Dzieje Klemensa (Km)

 

Dzieje Klemensa

(określana też jako „Rozpoznanie Klemensa„)

 

Rozdział 1 (Km 1)

(1) Ja Klemens, urodziłem się w Rzymie, od najmłodszych lat byłem miłośnikiem czystości; podczas gdy zgięcie mojego umysłu trzymało mnie jak łańcuchy niepokoju i smutku.

(2) Ponieważ myśl, która była we mnie – skąd się wziąłem, nie mogę powiedzieć – nieustannie prowadziła mnie do zastanowienia się nad moim stanem śmiertelności i do przedyskutowania takich pytań, jak: czy będzie dla mnie jakieś życie po śmierci, czy też mam zostać całkowicie unicestwiony: czy nie istniałem przed moim narodzeniem i czy nie będzie wspomnienia o tym życiu po śmierci, a zatem bezgraniczność czasu zaprowadzi wszystkie rzeczy do zapomnienia i milczenia; abyśmy nie tylko przestali istnieć, ale nie będzie wspomnienia, jakim kiedykolwiek byliśmy.

(3) To także krążyło w moich myślach: kiedy świat został stworzony, co było przed jego stworzeniem, czy też istniał odwiecznie. Wydawało się bowiem pewne, że gdyby zostało dokonane, musi być skazane na rozwiązanie; a jeśli zostanie rozwiązany, co będzie potem? – chyba, że być może wszystkie rzeczy zostaną pochowane w zapomnieniu i milczeniu, albo coś będzie, czego umysł ludzki nie może teraz pojąć.

(4) Podczas gdy ciągle krążyłem w głowie te i podobne pytania, zasugerowałem, że nie wiem jak, cudownie wypierałem się z nadmiaru żalu; i, co gorsza, jeśli kiedykolwiek pomyślałem o odłożeniu na bok takich trosk, ponieważ niewiele się przydały, fale niepokoju narastały we mnie coraz wyżej.

(5) Miałem bowiem w sobie tego najwspanialszego towarzysza, który nie cierpiałby mnie odpocząć – pragnienie nieśmiertelności: ponieważ, jak pokazała kolejna kwestia i łaska Wszechmogącego Boga, ta skłonność umysłu doprowadziła mnie do poszukiwanie prawdy i uznanie prawdziwego światła; i tak się stało, że przez długi czas litowałem się nad tymi, którzy wcześniej w mojej ignorancji uważali się za szczęśliwych.

(6) Mając zatem takie rozmyślanie od najmłodszych lat, chęć uczenia się czegoś doprowadziła mnie do uczęszczania do szkół filozofów. Tam zobaczyłem, że nic innego nie zostało zrobione, poza tym, że doktryny były utrzymywane i kontrowersyjne bez końca, toczyły się konkursy, dyskutowano o sztuce sylogizmu i subtelności wniosków.

(7) Jeśli kiedykolwiek doktryna o nieśmiertelności duszy zwyciężyła, byłbym wdzięczny; jeśli kiedykolwiek było to podważane, odeszłam smutna. Jednak żadna doktryna nie miała mocy prawdy nad moim sercem.

(8) Tylko to zrozumiałem, że opinie i definicje rzeczy zostały uznane za prawdziwe lub fałszywe, nie zgodnie z ich naturą i prawdziwością argumentów, ale proporcjonalnie do talentów tych, którzy je poparli.

(9) I tym bardziej byłem torturowany w głębi mego serca, ponieważ nie byłem w stanie uchwycić żadnej z tych rzeczy, które zostały wypowiedziane jako ugruntowane, ani też nie byłem w stanie odłożyć na bok pragnienia dociekania; ale im bardziej starał się zaniedbania i gardzić nimi, tym bardziej ochoczo, jak już mówiłem, nie pragnienie tego rodzaju, pnący się po mnie jak po kryjomu z pewnego rodzaju przyjemności, zawładnąć moim sercu i umyśle.

(10) jest zatem ścisnęło w odkrywaniu rzeczy, powiedziałem sobie: Dlaczego praca na marne, ponieważ koniec rzeczy jest oczywisty?

(12) Jeśli bowiem po śmierci już mnie nie będzie, moje obecne tortury są bezużyteczne; ale jeśli ma być dla mnie życie po śmierci, zachowajmy dla tego życia podniecenia, które do niego należą, aby być może nie spotkały mnie jakieś smutniejsze rzeczy niż te, które teraz cierpię, chyba że będę żył pobożnie i trzeźwo; i, zgodnie z opiniami niektórych filozofów, jestem oddany do strumienia mrocznego Flegethona , lub do Tartaru , jak Syzyf i Tityus , i do wiecznej kary w piekielnych regionach, takich jak Ixion i Tantal.

(12) I znowu odpowiadam sobie: ale te rzeczy są bajkami; a jeśli tak, skoro sprawa jest wątpliwa, lepiej żyć pobożnie.

(13) Ale znowu zastanawiałem się nad sobą: Jak mam się powstrzymać od żądzy grzechu, nie mając pewności co do nagrody za sprawiedliwość? – i tym bardziej, gdy nie mam pewności, czym jest sprawiedliwość lub co podoba się Bogu; a kiedy nie mogę ustalić, czy dusza jest nieśmiertelna i czy może być czymś, na co ma nadzieję; nie wiem też, jaka na pewno będzie przyszłość. Jednak wciąż nie mogę odpocząć od tego rodzaju myśli.

(14) Co zatem mam zrobić? To powinienem zrobić. Pójdę do Egiptu i tam będę pielęgnować przyjaźń hierofantów lub proroków, którzy przewodzą w świątyniach.

(15) Wówczas zdobędę magika pieniędzmi i będę go błagał, jak to nazywają sztuką nekromancji, by przyprowadził mi duszę z piekielnych regionów, jakbym chciał skonsultować się z nią w sprawie jakiegoś interesu.

(16) Ale to będą moje konsultacje, czy dusza będzie nieśmiertelna. Otóż dowód na to, że dusza jest nieśmiertelna, zostanie poddany w wątpliwość nie na podstawie tego, co mówi, ani tego, co słyszę, ale na podstawie tego, co widzę: widząc ją na własne oczy, zawsze będę miał najpewniejsze przekonanie o jej nieśmiertelność; i żaden błąd w mowie lub niepewność słuchu nigdy nie będzie w stanie zakłócić perswazji wywołanej przez wzrok.

(17) Jednak powiązałem ten projekt z pewnym filozofem, z którym byłem blisko, który odradził mi, abym się na nim nie zapuszczał; „ Bo ” – powiedział – „ jeśli dusza nie będzie posłuszna wezwaniu magika, odtąd będziesz żył bardziej beznadziejnie, myśląc, że po śmierci nic nie ma, a także jako próbując rzeczy niezgodnych z prawem.

(18) Jeśli jednak wydaje ci się, że coś widzisz, jaką religię lub jaką pobożność może ci przynieść z rzeczy niezgodnych z prawem i bezbożnych? Mówią bowiem, że tego rodzaju transakcje są nienawistne dla Boskości i że Bóg stawia się w opozycji do tych, którzy kłopotają dusze po ich uwolnieniu z ciała. ”

(19) Kiedy to usłyszałem, rzeczywiście zachwiałem się moim celem; mimo to nie mogłem w żaden sposób odłożyć na bok mojej tęsknoty ani odrzucić niepokojącej myśli.

(20) Nie mówiąc już o tym, gdy rzuciłem się na te kłębowiska mojej myśli , stopniowo dotarł do nas pewien raport, który powstał w regionach Wschodu za panowania Tyberiusza Cezara ; i zdobywając siłę, gdy przechodziła przez każde miejsce, jak jakieś dobre przesłanie od Boga, wypełniała cały świat i nie cierpiała boskiej woli, by ukryć się w ciszy.

(21) Wszak rozproszyło się ono po wszystkich miejscach, ogłaszając, że w Judei była pewna osoba , która od wiosny głosiła Żydom królestwo Boże i mówiła, że ci, którzy je otrzymają, powinni przestrzegać obrzędów Jego przykazań i Jego doktryny.

(22) Aby wierzyć, że Jego mowa zasługuje na uznanie i jest pełna Boskości, powiedziano mu, że wykonuje wiele potężnych dzieł, cudowne znaki i cuda na podstawie Swojego słowa; tak, że jako osoba posiadająca moc od Boga.

(23) Uczynił niesłyszących do słuchania, niewidomych do patrzenia i kulawych do wyprostowania się, i wypędził z ludzi wszelką niemoc i wszystkie demony; tak, że On nawet wychowywał zmarłych, których do Niego przyprowadzono; że leczył także trędowatych, patrząc na nich z daleka; i że nie było absolutnie nic, co wydawałoby mu się niemożliwe.

(24) Te i podobne rzeczy zostały z czasem potwierdzone, nie teraz przez częste pogłoski , ale przez proste wypowiedzi osób pochodzących z tych kwater; i z dnia na dzień prawda w tej sprawie była dalej ujawniana.

(25) W końcu zaczęły się odbywać spotkania w różnych miejscach w mieście, a temat ten miał być omawiany w rozmowie i zastanawiać się, kto to mógł być, kto się pojawił i jakie przesłanie przyniósł od Boga mężczyźni; aż mniej więcej w tym samym roku pewien mężczyzna, stojący w najbardziej zatłoczonym miejscu w mieście, ogłosił ludowi, mówiąc: „ Słuchajcie mnie, obywatele Rzymu. Syn Boży przebywa teraz w regionach Judei , obiecując życie wieczne każdemu, kto Go usłyszy, ale pod warunkiem, że będzie on kierował swoim postępowaniem zgodnie z wolą Tego, przez którego został posłany, nawet od Boga Ojca.

(26) Dlatego obróćcie od złych rzeczy do dobrych, od rzeczy doczesnych do rzeczy wiecznych. Uznajcie, że jest jeden Bóg, władca nieba i ziemi, w którego prawych oczach niesprawiedliwi zamieszkują Jego świat. Ale jeśli się nawrócicie i będziecie postępować zgodnie z Jego wolą, to przychodząc do świata, który ma nadejść i będąc nieśmiertelnym, będziecie cieszyć się Jego niewymownymi błogosławieństwami i nagrodami. ”

(27) Otóż człowiek, który mówił te rzeczy ludowi, pochodził z regionów Wschodu, z narodu hebrajskiego, imieniem Barnaba, który powiedział, że on sam jest jednym z Jego uczniów i że został wysłany w tym celu , aby oznajmił te rzeczy tym, którzy je usłyszą. Kiedy to usłyszałem, wraz z resztą tłumu zacząłem iść za nim i usłyszeć, co miał do powiedzenia.

(28) Doprawdy, zrozumiałem, że w tym człowieku nie ma nic ze sztuczek dialektycznych, ale że wyjaśniał on z prostotą i bez żadnej mowy, takich rzeczy, jakie słyszał od Syna Bożego lub widział. Nie potwierdził bowiem swych twierdzeń siłą argumentów, lecz stworzył z ludzi, którzy wokół niego stali, wielu świadków powiedzeń i cudów, które opowiadał.

(29) O ile ludzie zaczęli chętnie zgadzać się z rzeczami, które zostały szczerze wypowiedziane, i przyjąć jego prostą mowę, ci, którzy uważali się za uczonych lub filozofów, zaczęli śmiać się z tego człowieka, wyśmiewać go i rzucać wyciągnąć za niego haczyki sylogizmów, jak silne ramiona.

(30) Ale on, niepotwierdzony , uważając ich subtelności za zwykłe szaleństwo, nawet nie osądził ich jako wartych odpowiedzi, ale śmiało podążał za tematem, który mu postawił. W końcu ktoś zasugerował mu to pytanie, gdy mówił: dlaczego komar został tak uformowany, że chociaż jest małym stworzeniem i ma sześć stóp, a mimo to ma skrzydła; mając na uwadze, że słoń, choć jest ogromnym zwierzęciem i nie ma skrzydeł, ma jednak tylko cztery stopy; on, nie zwracając uwagi na pytanie, udał się ze swoim dyskursie, który został przerwany przez niewczesny wyzwanie, dodając tylko tę przestrogę na każdej przerwie: „Mamy za zadanie głosić wam słowa i cudowne dzieła Tego, który nas posłał, i potwierdzić prawdziwość tego, co mówimy, nie za pomocą sprytnie wymyślonych argumentów, ale przez świadków pochodzących z was.

(31) Rozpoznaję wielu stojących pośród was, o których pamiętam, że słyszeliście wraz z nami to, co słyszeliśmy i widzieli to, co widzieliśmy. Ale bądź w twojej opcji, aby otrzymać lub odrzucić wieści, które ci przynosimy. Nie możemy bowiem powstrzymać tego, co wiemy, dla twojej korzyści, ponieważ jeśli milczymy, biada nam; ale tobie, jeśli nie otrzymasz tego, co mówimy, zniszczenia. Mógłbym naprawdę bardzo łatwo odpowiedzieć na wasze głupie wyzwania, gdybyście prosili o poznanie prawdy: – Mam na myśli różnicę komara i słonia; ale teraz absurdem było mówić wam o tych stworzeniach, gdy sam Stwórca i Ramownik wszystkich rzeczy jest wam nieznany. ”

(32) Gdy to powiedział, wszyscy, jak za jednym przyzwoleniem, niegrzecznym głosem wyszeptali z szyderstwa, aby go zawstydzić i uciszyć, wołając, że jest barbarzyńcą i szaleńcem. Kiedy zobaczyłem, że sprawy dzieją się w ten sposób, będąc napełnione, nie wiem skąd, z pewną gorliwością i rozpalony entuzjazmem religijnym, nie mogłem milczeć, ale krzyknąłem z całą śmiałością: „ Bóg najmocniej Bóg Wszechmocny ukrywa Swoje wolę od ciebie, który, jak przewidywał, nie był godny poznania samego siebie, jak to jest widoczne dla tych, którzy są naprawdę mądrzy, z tego, co teraz robisz.

(33) Gdyż widzicie, że wśród was przyszli głosiciele woli Bożej, ponieważ ich mowa nie pokazuje znajomości sztuki gramatycznej, lecz w prostym i nieoszlifowanym języku przedstawiają wam boskie przykazania, aby wszyscy, którzy słysząc, być może potraficie podążać i rozumieć to, co się mówi, wyśmiewacie szafarzy i posłańców waszego zbawienia, nie wiedząc, że jest to potępienie was, którzy uważacie się za zręcznych i wymownych, że wieśniacy i barbarzyńcy znają prawda; mając na uwadze, że kiedy do was doszło, nie jest nawet przyjmowany jako gość, a jeśli wasza nieugiętość i żądza nie były przeciwne, to powinien być obywatelem i tubylcem.

(34) Zatem jesteście przekonani, że nie jesteście przyjaciółmi prawdy i filozofów, ale wyznawcami szczycących się i próżnych mówców. Myślicie, że prawda tkwi nie w prostych, lecz w pomysłowych i subtelnych słowach i daje niezliczone tysiące słów, których nie należy oceniać na wartość jednego słowa. Jak myślisz, co się z tobą stanie, wszyscy tłumy Greków, jeśli ma, jak mówi, sąd Boży?

(35) Ale teraz wyśmiewajcie się z tego człowieka, by zniszczyć siebie, i niech każdy z was, który zechce, odpowiedzieć mi; bo bowiem szczekając, drażnicie uszy nawet tych, którzy pragną zbawienia, a przez swój zgiełk odwracacie się ku upadkowi niewierności umysły przygotowane na wiarę.

(36) Jakie może być przebaczenie dla was, którzy drwicie i wyrządzacie krzywdę posłańcowi prawdy, gdy oferuje wam wiedzę o Bogu? podczas gdy nawet jeśli nie przyniósł wam nic prawdy, to nawet z powodu życzliwości jego zamiarów wobec was, powinniście przyjąć z wdzięcznością i zadowoleniem. ”

(37) Podczas gdy ja apelowałem o te i podobne argumenty, wzbudziło to wielkie podniecenie wśród osób postronnych, z których niektórzy byli poruszani litością wobec nieznajomego i zatwierdzali moją mowę zgodnie z tym uczuciem; inni, rozdrażnieni i opanowani, budzą gniew ich niezdyscyplinowanych umysłów zarówno przeciwko mnie, jak i Barnabie. Lecz gdy dzień zapadał do wieczora, złapałem Barnabę za prawą rękę i odprowadziłem go, choć niechętnie, do mojego domu; i tam kazałem mu pozostać, aby przypadkiem żaden z niegrzecznych motłochów nie położył na niego rąk.

(38) Podczas gdy byliśmy w kontakcie przez kilka dni, z radością usłyszałem, jak wypowiada słowo prawdy; a jednak przyspieszył swój odejście, mówiąc, że z całą pewnością musi świętować w Judzie dzień świętej religii, który się zbliża, i że tam powinien pozostać w przyszłości ze swoimi rodakami i braćmi, ewidentnie wskazując, że był przerażony złem to mu zrobiono.

(39) W końcu powiedziałem mu: „ Wyjaśnij mi tylko doktrynę tego człowieka, o którym mówisz, że się objawił, a ja uporządkuję twoje słowa w moim języku i będę głosił królestwo i prawość Wszechmocnego Boga; a potem, jeśli chcesz, popłynę nawet z tobą, bo bardzo pragnę ujrzeć Judaę , a być może pozostanę zawsze z tobą. ” Aby to on odpowiedział: „ Jeśli rzeczywiście chcesz zobaczyć nasz kraj, i nauczyć się tych rzeczy, które pragną, ustawić żagiel ze mną nawet teraz; albo, jeśli coś cię teraz zatrzyma, odejdę z tobą do mojego mieszkania, abyś, kiedy przyjdziesz, mógł mnie łatwo znaleźć; bo jutro wyruszę w podróż. ”

(40) Kiedy zobaczyłem, jak jest zdeterminowany, poszedłem z nim do portu i ostrożnie wziąłem od niego wskazówki, które mi dał, aby znaleźć mieszkanie. Powiedziałem mu to, ale ze względu na konieczność uzyskania pieniędzy, które należało się ode mnie, nie powinienem wcale zwlekać, ale że powinienem szybko za nim podążać. Powiedziawszy to, poleciłem mu dobroć tych, którzy dowodzili statkiem, i powróciło smutne; ponieważ byłem opętany pamięcią stosunku, który miałem z doskonałym gościem i przyjacielem.

(41) Po tym, jak zatrzymałem się na kilka dni i po pewnym czasie skończyłem biznes polegający na zbieraniu tego, co do mnie należne (ponieważ zaniedbałem wiele rzeczy z powodu mojego pragnienia pośpiechu, aby nie przeszkodzić mi w realizacji mojego celu), popłynął bezpośrednio do Judei , a po piętnastu dniach wylądował w Cezarei Stratonis , największym mieście w Palestynie. Kiedy wylądowałem i szukałem gospody, dowiedziałem się z rozmowy ludu, że jeden Piotr, najbardziej uznany uczeń tego, który pojawił się w Judei i wykazał wiele znaków i cudów, które bosko dokonali wśród ludzi, zamierzał poprowadź dyskusję słów i pytań następnego dnia z jednym Szymonem, Samarytaninem.

(42) Po wysłuchaniu tego poprosiłem o pokazanie jego zakwaterowania; a znalazłszy, i stojąc przed drzwiami, poinformowałem odźwiernego, kim jestem i skąd przybyłem; a oto Barnaba wychodzi, gdy tylko ujrzał, jak rzucam się w ramiona, płacząc z radości i chwytając mnie za rękę, zaprowadził mnie do Piotra. Wskazawszy mi go z daleka: „ To ”, powiedział, „ jest Piotrem, o którym mówiłem, do ciebie jako największego w mądrości Bożej i do którego i ja ciągle mówiłem o tobie.

(43) Wpisz zatem jako dobrze mu znany. Albowiem on dobrze zna wszystkie dobro, które jest w tobie, i starannie uświadomił sobie twój cel religijny, dlatego też bardzo pragnie cię zobaczyć. Dlatego dziś przedstawiam mu go jako wielki dar. ” W tym samym czasie, przedstawiając mnie, powiedział: „ Ten, O Peter jest Clement. ”

(44) Ale Piotr najmilszy, gdy usłyszał moje imię, natychmiast podbiegł do mnie i pocałował mnie. Potem, każąc mi usiąść, powiedział: „ Dobrze zrobiłeś, przyjmując za gościa Barnabę, głosiciela prawdy, nic nie obawiając się wściekłości szalonego ludu. Będziesz błogosławiony. Albowiem jak uznaliście za ambasadora prawdy godnej wszelkiej czci , tak sama prawda przyjmie was wędrowcem i nieznajomym, i wcieli w życie obywatela swego miasta; a wtedy będzie wam wielka radość, ponieważ udzielając małej łaski , zostaniecie spisani na spadkobiercę wiecznych błogosławieństw.

(45) A zatem nie zadawajcie sobie trudu, aby wyjaśnić mi swój umysł; ponieważ Barnaba w wiernej mowie poinformował mnie o wszystkim o tobie i twoich skłonnościach prawie codziennie i bez przerwy, przypominając sobie pamięć o twoich dobrych cechach. I krótko wskazując wam, jak przyjacielowi, który już z nami myśli, jaki jest wasz najlepszy kurs; jeśli nie ma wam nic, co mogłoby wam przeszkadzać, chodźcie z nami i słuchajcie słowa prawdy, które będziemy mówić w każdym miejscu, aż dotrzemy nawet do Rzymu; a teraz, jeśli czegoś chcesz, mów. ”

(46) Po szczegółowym opisaniu mu, jaki cel od początku sobie wymyśliłem, i jak rozproszyło mnie próżne dochodzenie, i wszystkie te rzeczy, które z początku dałem ci do zrozumienia, mój panie Jakubie, żebym nie musiał powtarzać tego samego rzeczy, chętnie zgodziłem się z nim podróżować; „ Za to ” – powiedziałem – „ właśnie tego najbardziej pragnąłem. Ale najpierw chciałbym, aby objaśniono mi schemat prawdy, abym wiedział, czy dusza jest śmiertelna, czy nieśmiertelna; a jeśli jest nieśmiertelny, czy zostanie osądzony za to, co tutaj czyni.

(47) Ponadto pragnę wiedzieć, czym jest ta sprawiedliwość, która podoba się Bogu; następnie, czy świat został stworzony i dlaczego został stworzony i czy ma zostać rozwiązany, czy ma zostać odnowiony i ulepszony, czy też po tym świecie nie będzie w ogóle; i nie wspominając już o wszystkim, chciałbym powiedzieć, co się dzieje w odniesieniu do tych i podobnych rzeczy. ” Aby to Piotr odpowiedział: „ Będę krótko udzielam wam wiedzę o tych rzeczach, o Clement: zatem słuchać. ”

(48) „ Wola i rada Boża z wielu powodów została ukryta przed ludźmi; po pierwsze, rzeczywiście poprzez złe instrukcje, niegodziwe skojarzenia, złe nawyki, nierentowną rozmowę i niesprawiedliwe domniemania. Z powodu tych wszystkich, mówię, pierwszy błąd, potem pogarda, potem niewierność i złośliwość, także chciwość, próżne chwalenie się i inne podobne zło, wypełniły cały dom tego świata, jak jakiś ogromny dym, i zapobiegając tym którzy w nim mieszkają, widząc jego Założyciela i widząc, co Mu się podoba.

(49) Co zatem jest odpowiednie dla tych, którzy są w środku, z wyjątkiem krzyku wydanego z głębi ich serca, aby wzywać Jego pomocy, który sam nie jest zamknięty w wypełnionym dymem domu, aby zbliżył się i otworzył drzwi domu, aby dym mógł się rozproszyć w środku, a światło słońca, które świeci na zewnątrz, może zostać wpuszczone. ”

(50) „ Zatem tym, którego pomoc jest potrzebna dla domu wypełnionego ciemnością ignorancji i dymem wad, jest On, powiadamy, nazywany prawdziwym Prorokiem, który jako jedyny może oświecić dusze ludzkie, więc aby naocznie widzieli drogę bezpieczeństwa. W przeciwnym razie niemożliwe jest zdobycie wiedzy o boskich i wiecznych rzeczach, chyba że ktoś pozna tego prawdziwego Proroka; ponieważ, jak sam powiedziałeś przed chwilą, wiara w rzeczy i opinie o przyczynach są szacowane proporcjonalnie do talentów ich zwolenników: stąd też jedna i ta sama przyczyna jest teraz uważana za słuszną, teraz niesprawiedliwą; a co teraz wydawało się prawdą, anon staje się fałszywy na podstawie twierdzenia innego.

(51) Z tego powodu uznanie religii i pobożności wymagało obecności prawdziwego Proroka, aby sam mógł nam powiedzieć o każdym szczególe, o tym, jak stoi prawda, i nauczył nas, jak mamy wierzyć w każdy z nich. Dlatego przede wszystkim należy dokładnie sprawdzić poświadczenia samego proroka; a kiedy po raz stwierdzić, że jest prorokiem, to wypada Ci odtąd mu wierzyć we wszystko, i nie dalej, aby omówić szczegóły, które uczy, ale trzymać to, co on mówi tak pewne i święte; które rzeczy, chociaż wydają się przyjmowane przez wiarę, są jednak uważane na podstawie wcześniej ustanowionego okresu próbnego.

(52) Gdy bowiem na początku ustalana jest prawda proroka podczas badania, resztę należy wysłuchać i oprzeć na wierze, dzięki której już ustalono, że jest on nauczycielem prawdy. I ponieważ jest pewne, że wszystkie rzeczy dotyczące boskiej wiedzy powinny być trzymane zgodnie z regułą prawdy, nie ulega więc wątpliwości, że tylko nikt sam nie może poznać prawdy. ”

(53) Powiedziawszy to, tak otwarcie i tak jasno przedstawił, kim był ten Prorok i jak mógł zostać znaleziony, że wydawało mi się, że mam przed oczyma, i posługuję się dowodami, które przedstawił dotyczące proroczej prawdy; i uderzyło mnie wielkie zdumienie, jak nikt nie widzi, choć postawił przed jego oczami, rzeczy, których wszyscy szukają.

(54) Skąd, na jego rozkaz, redukując w porządku to, co do mnie powiedział, skompilowałem książkę dotyczącą prawdziwego Proroka i wysłałem ci ją z Cezarei na jego rozkaz. Powiedział bowiem, że otrzymał od ciebie polecenie, aby co roku przesyłać ci opis jego wypowiedzi i czynów.

(55) W międzyczasie, na początku swojej rozprawy, którą mi wygłosił pierwszego dnia, kiedy bardzo pouczał mnie o prawdziwym Proroku i wielu innych rzeczach, dodał także: „ Patrz ”, powiedział: „ Na przyszłość i bądź obecny na dyskusjach, które za każdym razem, gdy pojawi się taka konieczność, będę się trzymał z tymi, którzy zaprzeczają; przeciwko którym, gdy będę się spierać, nawet jeśli będę się wydawał, że jestem czesakiem, nie będę się bać, że doprowadzicie was do zwątpienia w te rzeczy, które wam powiedziałem; ponieważ nawet gdybym wydawał się być pobity, to jednak nie wydaje się niepewne, co prawdziwy Prorok nam przekazał.

(56) Mam jednak nadzieję, że nie zostaniemy pokonani w sporach, jeśli tylko nasi słuchacze będą rozsądni, i przyjaciele prawdy, którzy będą w stanie rozpoznać siłę i znaczenie słów oraz rozpoznają, jaki dyskurs wywodzi się ze sztuki sofistycznej, nie zawierającej prawda, ale obraz prawdy; a to, co jest wypowiadane prosto i bez rzemiosła, zależy od całej jego mocy nie od przedstawienia i ozdoby, ale od prawdy i rozumu. ”

(57) Odpowiedziałem na to: „ Dziękuję Bogu Wszechmogącemu, ponieważ zostałem pouczony, jak chciałem i pragnąłem. W każdym razie, możesz do tej pory polegać na mnie, abym nigdy nie wątpił w te rzeczy, których się o tobie nauczyłem; tak abyście, nawet jeśli chcecie w dowolnym momencie przenieść moją wiarę od prawdziwego Proroka, nie powinniście być w stanie, ponieważ z całego serca upiłem się tym, co mówiliście. I abyście nie myśleli, że obiecuję wam wielką rzecz, gdy mówię, że nie mogę się oderwać od tej wiary, to ze mną jest pewność, że ktokolwiek otrzymał tę relację o prawdziwym Proroku, nigdy nie może już tyle jako wątpliwości co do jego prawdy.

(58) I dlatego jestem przekonany co do tej doktryny nauczanej w niebie, w której cała sztuka złości jest przesycona. Bo w przeciwieństwie do tego proroctwa żadna sztuka nie może się oprzeć, ani subtelności sofizmatów i sylogizmu; ale każdy, kto słyszy o prawdziwym Proroku, musi koniecznie od razu tęsknić za samą prawdą, a potem, pod pretekstem poszukiwania prawdy, nie poniesie różnych błędów.

(59) Dlatego, panie mój, Piotrze, nie troszcz się o mnie, jakbym był tym, który nie wie, co otrzymał, i jak wielki dar został mu dany. Bądź pewien, że udzieliłeś łaski temu, kto zna i rozumie jego wartość: nie mogę też łatwo dać się oszukać z tego powodu, ponieważ wydaje mi się, że szybko dostałem to, czego od dawna pragnąłem; bo może się zdarzyć, że ten, kto pragnie, szybko się osiąga, podczas gdy inny nawet nie osiąga powoli tego, czego pragnie. ”

(60) Wtedy Piotr, słysząc, jak to mówię, powiedział: „ Dziękuję Bogu memu, zarówno za zbawienie, jak i za pokój; ponieważ bardzo się cieszę, widząc, że zrozumieliście, jaka jest wielkość cnoty prorockiej, i ponieważ, jak mówicie, nawet ja sam, gdybym tego chciał (czego Bóg zabronił!), powinien móc cię obrócić z dala od innej wiary. Teraz odtąd zacznijcie być z nami, a jutro być obecni w naszych dyskusjach, bo mam walczyć z magikiem Szymonem. ”

(61) Gdy to powiedział, przeszedł na emeryturę, aby wziąć jedzenie wraz ze swoimi przyjaciółmi; ale kazał mi jeść sam; a po posiłku, gdy śpiewał chwałę Bogu i dziękował, przekazał mi relację z tego postępowania i dodał: „ Niech Pan obdarzy cię upodobnieniem do nas we wszystkim, że przyjmując chrzest , możesz być w stanie spotkać się z nami przy tym samym stole. ” Po tych słowach, kazał mi iść do reszty, do tego czasu zarówno na zmęczenie i porze dnia zwanego spać.

(62) Wczesnym rankiem Zacheusz przyszedł do nas i po pozdrowieniu powiedział do Piotra: „ Szymon odkłada dyskusję do jedenastego dnia bieżącego miesiąca, czyli siedmiu dni później, bo mówi, że wtedy będzie miał więcej czas wolny na zawody. Wydaje mi się jednak, że odkładanie go jest również korzystne dla nas, aby zgromadzić więcej, którzy mogą być zarówno słuchaczami, jak i sędziami naszej dyskusji.

(63) Jeśli jednak wydaje ci się to właściwe, zajmijmy się przerwą w przedyskutowaniu między sobą rzeczy, które, jak przypuszczamy, mogą stać się przedmiotem kontrowersji; aby każdy z nas, wiedząc, jakie rzeczy mają zostać zaproponowane i jakie odpowiedzi mają zostać udzielone, mógł zastanowić się ze sobą, czy wszystko w porządku, lub czy przeciwnik będzie w stanie znaleźć coś, aby się sprzeciwić lub odłożyć na bok rzeczy, które wnosimy przeciwko niemu. Ale jeśli rzeczy, które mamy wypowiedzieć, są oczywiście nie do zdobycia z każdej strony, będziemy mieć zaufanie do przystąpienia do egzaminu.

(64) I rzeczywiście, moim zdaniem, należy przede wszystkim zapytać, jakie jest pochodzenie wszystkich rzeczy lub jaka jest bezpośrednia rzecz, którą można nazwać przyczyną wszystkich rzeczy, które są: z szacunkiem do wszystkich rzeczy, które istnieją, niezależnie od tego, czy zostały dokonane i przez kogo, przez kogo i dla kogo; czy otrzymali swoje utrzymanie od jednego, od dwóch, czy od wielu; i czy zostały wzięte i ukształtowane z niczego, co wcześniej nie istniało, lub z niektórych: czy zatem istnieje cnota w rzeczach najwyższych, czy niższych; czy istnieje coś, co jest lepsze od wszystkich, lub cokolwiek gorszego dla wszystkich; czy są jakieś ruchy, czy nie; czy rzeczy, które są widziane, były zawsze i zawsze będą; czy powstały bez stwórcy i przeminą bez niszczyciela. Jeśli mówię, że dyskusja zaczyna się od tych rzeczy, myślę, że rzeczy, które będą przedmiotem dochodzenia, omówione z wnikliwym badaniem, będą łatwe do ustalenia. A kiedy zostaną one ustalone, wiedza tych, którzy będą następować, będzie łatwo dostępna. Wyraziłem swoją opinię; z przyjemnością przedstawię, co myślisz o tej sprawie.”

(65) Na to Piotr odpowiedział: „ W międzyczasie powiedz Szymonowi, aby zrobił, co mu się podoba, i uspokój się, że dzięki Boskiej Opatrzności zawsze znajdzie nas gotowych. ” Wtedy Zacheusz wyszedł kameralny Szymonowi, co mu powiedziano. Ale Piotr, patrząc na nas i widząc, że zasmuciło mnie odwołanie konkursu, powiedział: „ Ten, kto wierzy, że światem zarządza opatrzność Najwyższego Boga, nie powinien, O, Klemensu, mój przyjacielu, zabrać to za złe, w jakikolwiek sposób dzieje się coś szczególnego, mając pewność, że sprawiedliwość Boża prowadzi do łaski odpowiednie dopasowanie nawet tych rzeczy, które wydają się zbędne lub sprzeczne w jakimkolwiek interesie, a zwłaszcza wobec tych, którzy oddają Mu cześć bardziej; i dlatego ten, który jest pewny tych rzeczy, jak powiedziałem, jeśli coś stanie się wbrew jego oczekiwaniom, wie, jak odstraszyć żal z tego powodu, nie poddając go w wątpliwość, według własnego osądu, że rząd dobrego Boga, nawet to, co wydaje się sprzeczne, może zostać obrócone w dobro.

(66) Dlatego, O, Klemensie, nie pozwól, aby to opóźnienie magika Szymona cię zasmuciło; bo wierzę, że dokonało się to dzięki opatrzności Bożej dla twojej korzyści; że w ciągu siedmiu dni będę w stanie objaśnić wam metodę naszej wiary bez jakiegokolwiek rozproszenia i porządku w sposób ciągły, zgodnie z tradycją prawdziwego Proroka, który jako jedyny zna przeszłość, obecna, jaka jest, i taka, jaka będzie w przyszłości: które rzeczy rzeczywiście były przez Niego wyraźnie wypowiedziane, ale nie zostały wyraźnie zapisane; tak bardzo, że kiedy się je czyta, nie można ich zrozumieć bez wyjaśnienia, z powodu grzechu, który wyrósł na ludziach, jak powiedziałem wcześniej. Dlatego wytłumaczę wam wszystko, abyście w tych rzeczach, które zostały zapisane, mogli wyraźnie zrozumieć, co jest umysłem Prawodawcy. ”

(67) Powiedziawszy to, zaczął mi wyjaśniać punkt po punkcie te rozdziały prawa, które wydawały się być kwestionowane, od początku stworzenia aż do momentu, w którym przyszedłem do niego w Cezarea , mówiąc mi, że opóźnienie Simona przyczyniło się do mojej nauki wszystkich rzeczy w porządku. „ W innym czasie ”, powiedział, „ będziemy pełniej dyskutować na temat poszczególnych punktów, o których mówiliśmy teraz krótko, zgodnie z okazją naszej rozmowy, która przyniesie je przed nami; abyście, zgodnie z moją obietnicą, uzyskali pełną i doskonałą znajomość wszystkiego.

(68) Ponieważ zatem z powodu tego opóźnienia mamy dziś do dyspozycji, pragnę powtórzyć wam to, co zostało powiedziane, aby mogło być lepiej przywołane w waszej pamięci. ” Potem zaczął się w ten sposób, aby odświeżyć pamięć o tym, co powiedział: „ Pamiętasz, O przyjacielu Clement, konto dałem wam wiecznego życia, które nie zna końca? ” I rzekłem: „ Nigdy, O Peter, będę zachować cokolwiek, jeśli mogę stracić lub zapomnieć. ”

(69) Następnie Piotr, wysłuchawszy mojej odpowiedzi z przyjemnością, powiedział: „ Gratuluję wam, ponieważ tak odpowiedzieliście, nie dlatego, że mówicie o tych sprawach z łatwością, ale dlatego, że wyznajecie, że je pamiętasz; albowiem najbardziej wysublimowane prawdy najlepiej czci się w milczeniu. Jednak na uznanie rzeczy, które pamiętasz, o rzeczach, o których nie mówisz, powiedz mi, co zatrzymałeś na temat tych rzeczy, o których mówiliśmy na drugim miejscu, które można łatwo wypowiedzieć, że dostrzegając twoją wytrwałość pamięci, Bardziej chętnie mogę wam wskazać i swobodnie otworzyć rzeczy, o których chcę mówić. ”

(70) Następnie, gdy zobaczyłem, że cieszył się dobrą pamięcią swoich słuchaczy, powiedziałem: „ Nie tylko pamiętam o twojej definicji, ale także o tej przedmowie, która była poprzedzona definicją; i prawie wszystkich rzeczy, które wyłożyłeś, zachowuję poczucie kompletności, choć nie wszystkie słowa; ponieważ to, co mówiłeś, stało się jakby rodzime dla mojej duszy i wrodzone. Gdyż mi podesłałeś najsłodszy kielich w moim nadmiernym pragnieniu.

(71) I abyście nie przypuszczali, że zajmuję was słowami, nie zwracając uwagi na rzeczy, teraz przypomnę sobie te słowa, w których porządek waszej dyskusji bardzo mi pomaga; ponieważ sposób, w jaki mówiłeś, a następnie konsekwencje na sobie nawzajem i zostały ułożone w zrównoważony sposób, sprawia, że łatwo je przywołać do pamięci według ich kolejności.

(72) Gdyż kolejność powiedzeń jest przydatna do zapamiętywania ich: ponieważ kiedy zacznie się za nimi podążać punkt po punkcie, gdy coś chce, natychmiast sens tego szuka; a kiedy go znajdzie, zachowa lub, w każdym razie, jeśli nie będzie w stanie go odkryć, nie będzie niechęci, by prosić go o mistrza. Ale aby nie opóźniać w spełnieniu tego, czego ode mnie oczekujesz, wkrótce powtórzę to, co mi przekazałeś, dotyczące definicji prawdy. ”

(73) „ Zawsze istniało, jest teraz i zawsze będzie, na czym polega pierwsza Wola zrodzona z wieczności; a od pierwszej woli przechodzi druga wola. Potem przyszedł świat; a ze świata przyszedł czas: z tego mnóstwo ludzi; od tłumu wybrańców umiłowanych, z których jedności umysłu zbudowane jest pokojowe królestwo Boże. Ale reszta, która powinna podążać za nimi, obiecałaś mi powiedzieć innym razem.

(74) Następnie, kiedy wyjaśniłeś o stworzeniu świata, przywołałeś dekret Boży, który „ z własnej przyjemności ogłosił w obecności wszystkich pierwszych aniołów ”, i który ustanowił jako wieczne prawo dla wszystkich; i jak ustanowił dwa królestwa, – mam na myśli teraźniejszość i przyszłość, -i każdemu wyznaczył czasy, i postanowił, że należy się spodziewać dnia sądu, który On postanowił, w którym nastąpi odprawa rzeczy i dusz: tak aby niegodziwcy zostali skazani na wieczny ogień za swoje grzechy; lecz ci, którzy żyli zgodnie z wolą Boga Stwórcy, otrzymawszy błogosławieństwo za swoje dobre uczynki, lśniące najjaśniejszym światłem, wprowadzeni do wiecznej siedziby i trwający w nieskazitelności, otrzymają wieczne dary niewypowiedzianych błogosławieństw. ”

(75) W tym czasie Piotr zachwycony radością i niespokojny o mnie, jakbym był jego synem, bym nie mógł nie wspomnieć o reszcie i zawstydzić się z powodu tych, którzy byli obecny powiedział: „ Wystarczy, o Klemensu; albowiem wyście to stwierdzili jaśniej niż ja je wyjaśniłem. ” I rzekłem: „ Liberalizm nauka przyznał nade mną władzę uporządkowany narracji, i te rzeczy, stwierdzając wyraźnie, dla których nie jest okazja.

(76) A jeśli wykorzystujemy naukę do stwierdzania błędów starożytności, rujnujemy się dzięki wdzięku i płynności wypowiedzi; ale jeśli zastosujemy naukę i łaskę mowy do twierdzenia o prawdzie, myślę, że dzięki temu nie zyska się ani trochę. Tak czy inaczej, mój panie Piotrze, możesz sobie tylko wyobrazić, z jaką wdzięcznością jestem przenoszony za całą resztę twoich instrukcji, ale szczególnie za stwierdzenie tej doktryny, którą przekazałeś: Jest jeden Bóg, którego dzieło świat jest i który, ponieważ pod każdym względem jest sprawiedliwy, każdemu oddaje według swoich uczynków.

(77) A potem dodaliście: Dla potwierdzenia tego dogmatu wysuną się niezliczone tysiące słów; ale u tych, którym udzielono wiedzy o prawdziwym Proroku, cały ten las słów jest wycięty. I z tego powodu, skoro wygłosiliście do mnie mowę dotyczącą prawdziwego Proroka, umocniliście mnie z całą pewnością swoich twierdzeń. ”

(78) A potem, widząc, że na tym polega suma całej religii i pobożności, natychmiast odpowiedziałem: „ Postępowałeś doskonale, Piotrze: dlatego w przyszłości wyjaśniaj bez wahania, temu, kto już wie, co to jest fundamenty wiary i pobożności, tradycje prawdziwego Proroka, który jako jedyny, jak zostało to wyraźnie wykazane, należy wierzyć.

(79) Ale ta wykładnia, która wymaga stwierdzeń i argumentów, pozostawia rezerwę dla niewierzących, którym jeszcze nie uznaliście za słuszne powierzyć niewątpliwą wiarę prorockiej łaski. ” Kiedy to powiedział, dodałem: „ Obiecałeś, że dałbyś we właściwym czasie dwie rzeczy: po pierwsze to ekspozycja, jednocześnie proste i całkowicie wolne od błędów; a następnie objaśnienie każdego poszczególnego punktu, który może ewoluować w trakcie różnych pytań, które zostaną podniesione. A potem wyjaśniłeś sekwencję rzeczy w porządku od początku świata, aż do chwili obecnej; a jeśli chcesz, mogę powtórzyć całość z pamięci. ”

(80) Na to Piotr odpowiedział: „ Jestem niezmiernie zachwycony, Klemensu, że moje słowa zawdzięczam tak bezpiecznemu sercu; ponieważ uważność na to, co się mówi, jest oznaką gotowości wiary w uczynki. Ale ten, przed którym niegodziwy demon kradnie słowa zbawienia i porywa je ze swojej pamięci, nie może być zbawiony, nawet jeśli sobie tego życzy; bo gubi drogę życia.

(81) Dlatego raczej powtarzajmy to, co zostało powiedziane, i potwierdzajmy to w waszych sercach, czyli w jaki sposób lub przez kogo świat został stworzony, abyśmy mogli przystąpić do przyjaźni Stwórcy. Ale Jego przyjaźń jest zapewniona przez dobre życie i posłuszeństwo Jego woli; która będzie prawem wszystkich żyjących. W związku z tym przedstawimy wam te rzeczy na krótko, aby można je było lepiej zapamiętać.

(82) „Na początku, kiedy Bóg stworzył niebo i ziemię, jako jeden dom, cień rzucony przez przyziemne ciała zaangażowane w ciemność w rzeczy, które były w nim zamknięte. Ale kiedy wola Boża wprowadziła światło, ciemność wywołana cieniami ciał została natychmiast rozproszona: wtedy na koniec wyznaczono światło na dzień, ciemność na noc. A teraz woda, która była w świecie, w środkowej przestrzeni tego pierwszego nieba i ziemi, zastygła jak mróz i stała jak kryształ, jest rozdęta, a środkowe przestrzenie nieba i ziemi są oddzielone firmamentem tego rodzaju; i ten firmament, który Stwórca nazwał niebem, tak zwanym wcześniej stworzonym; i tak podzielił on na dwie części tego materiału wszechświata, chociaż był to tylko jeden dom.

(83) Przyczyną podziału było to, że górna część mogła stać się miejscem zamieszkania dla aniołów, a niższa dla ludzi. Następnie miejsce morza i chaos, który został wywołany, przyjęły tę część wody, która pozostała poniżej, na polecenie wiecznej Woli; a ci spływając do zatopionych i pustych miejsc, pojawił się suchy ląd; a zgromadzenia wód stały się morzami.

(84) A potem ziemia, która się pojawiła, wydała różne gatunki ziół i krzewów. Dał też fontanny i rzeki, nie tylko na równinach, ale i na górach. I tak wszystko zostało przygotowane, aby ludzie, którzy mieli w nim mieszkać, mieli moc, aby używać tych wszystkich rzeczy zgodnie z ich wolą, to znaczy dla dobra lub zła. ”

(85) „ Potem ozdabia to widzialne niebo gwiazdami. On umieszcza w nim także słońce i księżyc, aby dzień mógł cieszyć się światłem jednego, a noc drugiego; i że jednocześnie mogą być wskazówką na temat przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Zostały bowiem stworzone dla znaków pór roku i dni, które chociaż wszyscy widzą, są rozumiane tylko przez uczonych i inteligentnych.

(86) A kiedy potem rozkazał, aby z ziemi i wód powstały żywe stworzenia, stworzył Raj, który także nazwał miejscem rozkoszy. Ale po tych wszystkich rzeczach stworzył człowieka, na którego konto przygotował wszystko, którego gatunek wewnętrzny jest starszy i dla którego wszystkie rzeczy zostały stworzone, oddane jego służbie i przeznaczone na użytek jego mieszkania. ”

(87) „ Wszystko zatem się dopełniło, co jest w niebie, na ziemi i na wodach, a rasa ludzka także się rozmnażyła w ósmym pokoleniu prawych ludzi, którzy żyli życiem aniołów, nęci ich piękno kobiet znalazło się w rozwiązłym i nielegalnym związku z nimi; i odtąd działając we wszystkich rzeczach bez dyskrecji i bezładnie, zmienili stan ludzkich spraw i ustanowiony przez Boga porządek życia, tak że przekonaniem lub siłą zmusili wszystkich ludzi do grzechu przeciwko Bogu, ich Stwórcy.

(88) W dziewiątym pokoleniu rodzą się olbrzymy, tzw. Stare, nie o smoczych nogach, jak mówią bajki Greków, ale o ludziach o ogromnych ciałach, których kości ogromnej wielkości wciąż są pokazywane w niektórych miejscach dla potwierdzenia. Lecz przeciwko nim sprawiedliwa opatrzność Boża sprowadziła na świat powódź, aby ziemia została oczyszczona z ich zanieczyszczenia, a każde miejsce może zostać zamienione w morze przez zniszczenie niegodziwców. A jednak został znaleziony jeden prawy człowiek imieniem Noe, który wydany w arce wraz z trzema synami i ich żonami stał się kolonizatorem świata po opadnięciu wód, z tymi zwierzętami i nasionami, które zamknął z nim. ”

(89) „ W dwunastym pokoleniu, kiedy Bóg pobłogosławił ludzi i zaczęli się rozmnażać, otrzymali przykazanie, aby nie smakować krwi, ponieważ z tego powodu również potop został wysłany. W trzynastym pokoleniu, po drugie Noego ‚ s trzech synów uczynił uraz do ojca i został przeklęty przez niego zaprowadził stan niewolnictwa na jego potomstwo. W międzyczasie jego starszy brat uzyskał miejsce zamieszkania w środkowej części świata, w której mieszka Judaa ; młodszy uzyskał dzielnicę wschodnią, a on zachodni.

(90) W czternastym pokoleniu jedno z przeklętych potomków najpierw wzniosło ołtarz demonów na potrzeby sztuki magicznej i złożyło tam krwawe ofiary. W piętnastym pokoleniu ludzie po raz pierwszy ustanowili bożka i czcili go. Do tego czasu język hebrajski, który Bóg dał ludziom, był jedynym władcą.

(91) W szesnastym pokoleniu synowie ludzi wyemigrowali ze wschodu i przybywszy na ziemie przydzielone ich ojcom, każdy z nich zaznaczył miejsce swego przydziału własnym imieniem. W siedemnastym pokoleniu w Babilonii panował Nimrod I. i zbudował miasto, stamtąd wyemigrował do Persów i nauczył ich oddawać cześć ogniu. ”

(92) „ W osiemnastym pokoleniu budowano miasta otoczone murami, armie i armie, sankcjonowano sędziów i prawa, budowano świątynie, a książęta narodów wielbili się jak bogowie. W dziewiętnastym pokoleniu potomkowie tego, który został przeklęty po potopie, przekraczając swoje właściwe granice, które zdobyli losowo w regionach zachodnich, wjechali na ziemie wschodnie tych, którzy uzyskali środkową część świata i ścigali aż do Persji, podczas gdy oni sami brutalnie zawładnęli krajem, z którego zostali wydaleni. W dwudziestym pokoleniu po raz pierwszy syn zmarł przed ojcem z powodu kazirodczej zbrodni. ”

(93) „ W dwudziestym pierwszym pokoleniu był pewien mądry człowiek, z rodu tych, którzy zostali usunięci, z rodziny Noego ” najstarszego syna s, przez imię Abrahama, od którego nasz naród hebrajski wywodzi. Kiedy cały świat znów był przepełniony błędami, i kiedy na ohydę swoich zbrodni czekała go destrukcja, tym razem nie przez wodę, ale ogień, a kiedy już plaga wisiała nad całą ziemią, poczynając od Sodomy, to człowiek dzięki przyjaźni z Bogiem, który był z niego bardzo zadowolony, uzyskał od Boga, że cały świat nie powinien jednakowo zginąć.

(94) Od samego początku ten sam człowiek, będąc astrologiem, był w stanie rozpoznać Stwórcę na podstawie relacji i porządku gwiazd , podczas gdy wszyscy inni byli w błędzie, i zrozumiał, że wszystko jest regulowane przez Jego opatrzność.

(95) Stąd także anioł, stojący przy nim w wizji, pouczył go pełniej o tych rzeczach, które zaczynał dostrzegać. Pokazał mu także, co należało do jego rasy i potomności, i obiecał mu, że te dzielnice powinny zostać przywrócone, a nie im przekazane.

(96) „ Dlatego Abraham, gdy chciał poznać przyczyny rzeczy i intensywnie zastanawiał się nad tym, co zostało mu powiedziane, ukazał mu się prawdziwy Prorok, który tylko zna serca i cel ludzi, i objawił mu się wszystkie rzeczy, których pragnął. Nauczył go wiedzy o Boskości; wskazywał na pochodzenie świata i jego koniec; pokazał mu nieśmiertelność duszy i sposób życia, który podobał się Bogu; zadeklarował również zmartwychwstanie, przyszły wyrok, nagroda dobre, kara zła -wszystko po to, by podlegać prawemu osądowi, a przekazawszy mu wszystkie te informacje w sposób jasny i wystarczający, odszedł ponownie do niewidzialnych siedzib. Ale kiedy Abraham wciąż był w niewiedzy, jak powiedzieliśmy wam wcześniej, urodzili mu się dwaj synowie, z których jeden nazywał się Ismael, a drugi Heliesdros .

(97) Z jednego pochodzą potomkowie barbarzyńskich narodów, z drugiej lud Persów, z których niektórzy przyjęli sposób życia i instytucje swoich sąsiadów , Brachmanów . Inni osiedlili się w Arabii, której potomstwo rozprzestrzeniło się także w Egipcie. Od nich niektórzy Hindusi i Egipcjanie nauczyli się obrzezania i zachowywania się bardziej niż inni, choć z czasem większość z nich zwróciła się ku bezbożności, co było dowodem i znakiem czystości. ”

(98) „ Ponieważ jednak miał tych dwóch synów w czasie, gdy żył w nieświadomości rzeczy, otrzymawszy wiedzę o Bogu, poprosił Sprawiedliwego, aby zasługiwał na potomstwo Sary, która była jego prawowita żona, chociaż była jałowa. Ona pozyskała syna którego nazwał Izaak, od którego przybył Jakub, a od niego dwunastu patriarchów, a od tych dwunastu siedemdziesięciu dwóch.

(99) Gdy głód przyszedł do Egiptu z całą rodziną; w ciągu czterystu lat, pomnożeni przez błogosławieństwo i obietnicę Boga, zostali dotknięci Egipcjanami. A gdy zostali dotknięci, prawdziwy Mojżesz ukazał się Mojżeszowi i uderzył Egipcjan dziesięcioma plagami, gdy nie chcieli pozwolić, aby lud hebrajski odszedł od nich i powrócił do swojej ojczyzny; i wyprowadził lud Boży z Egiptu.

(100) Ale Egipcjanie, którzy przeżyli zarazę, zarażeni wrogością swego króla, ścigali Hebrajczyków. A gdy ich wyprzedzili nad brzegiem morza i postanowili ich wszystkich zniszczyć i eksterminować, Mojżesz, wylewając modlitwę do Boga, podzielił morze na dwie części, tak aby woda była utrzymywana po prawej i po lewej stronie jakby został zamrożony, a lud Boży przeszedł suchą drogą; ale Egipcjanie, którzy ich ścigali, wchodząc pochopnie, zostali utonięci. Gdy bowiem wyszli ostatni Hebrajczycy, ostatni Egipcjanie zeszli do morza; i zaraz wody morza, które z jego rozkazu były związane jak mróz, zostały uwolnione przez jego rozkaz, który je związał i odzyskując ich naturalną wolność, ukarał niegodziwy naród.

(101) „ Potem Mojżesz, na rozkaz Boga, którego opatrzność jest ponad wszystkim, wyprowadził lud Hebrajczyków na pustynię; i opuszczając najkrótszą drogę, która prowadzi z Egiptu do Judei , poprowadził lud przez długie wiatry pustyni, aby dyscypliną czterdzieści lat nowość zmienionego sposobu życia mogła wykorzenić zło, które przylgnęło do przez wieloletnią znajomość zwyczajów Egipcjan.

(102) W międzyczasie przybyli na górę Synaj i odtąd dano im prawo głosami i widokami z nieba, zapisanymi w dziesięciu przykazaniach, z których pierwszym i największym było to, aby czcili samego Boga, a nie sami sobie każdy wygląd lub forma kultu.

(103) Ale kiedy Mojżesz poszedł na górę i tam przebywał czterdzieści dni, ludzie, chociaż widzieli Egipt dotknięty dziesięcioma plagami, a morze rozstąpiło się i minęło ich pieszo, manna również dała z nieba dla chleba i napoju dostarczanego im ze skały, która za nimi podążała, który rodzaj pokarmu zamienił się w dowolny smak, jaki zechciał; i chociaż, będąc umieszczeni pod gorącym rejonem nieba, zostali zaćmieni przez chmurę w ciągu dnia, aby nie zostali spaleni przez upał, a nocą zostali oświeceni przez słup ognia, aby nie groza ciemności należy dodać do wasteness puszczy; –

(104) Te same osoby, mówię, gdy Mojżesz przebywał na górze, wykonany i czcili złotego cielca ‚ głowę s, po modzie Apis , którego widzieli czczony w Egipcie; a po tak wielu i tak wielkich cudach, które widzieli, nie byli w stanie oczyścić i zmyć z siebie skalań starego nawyku. Z tego powodu, opuszczając krótką drogę, która prowadzi z Egiptu do Judei , Mojżesz poprowadził ich ogromnym obiegiem pustyni, jeśli szczęśliwie uda mu się, jak wspomnieliśmy wcześniej, otrząsnąć się ze zła starego nawyku poprzez zmianę nowa edukacja. ”

(105) „ W międzyczasie Mojżesz, ten wierny i mądry zarządca, zauważył, że wada ofiarowania się bożkom została głęboko zakorzeniona w ludziach z ich związku z Egipcjanami i że nie można od nich wyciągnąć korzenia tego zła, pozwolił im rzeczywiście poświęcić się, ale pozwolił, aby uczyniono to tylko Bogu, aby w jakikolwiek sposób mógł odciąć połowę głęboko zakorzenionego zła, pozostawiając drugą połowę do naprawienia przez inną i w przyszłości; przez Niego, a mianowicie, o którym powiedział: „ Proroka Pan, wasz Bóg, wzbudzi wam, którego usłyszycie jak ja, według wszystkich rzeczy, które On wam powie. Każdy, kto nie usłyszy tego proroka, jego dusza zostanie odcięta od swego ludu.

(106) „ Gdy tymczasem Mojżesz, ten wierny i mądry zarządca, zauważył, że wada ofiarowania się bożkom została głęboko zakorzeniona w ludziach z ich związku z Egipcjanami i że nie można od nich wyciągnąć korzenia tego zła, pozwolił im rzeczywiście poświęcić się, ale pozwolił, aby uczyniono to tylko Bogu, aby w jakikolwiek sposób mógł odciąć połowę głęboko zakorzenionego zła, pozostawiając drugą połowę do naprawienia przez inną i w przyszłości; przez Niego, a mianowicie, o którym powiedział: „ Proroka Pan, wasz Bóg, wzbudzi wam, którego usłyszycie jak ja, według wszystkich rzeczy, które On wam powie. Każdy, kto nie usłyszy tego proroka, jego dusza zostanie odcięta od swego ludu.

(107) „ Oprócz tych rzeczy wyznaczył także miejsce, w którym jako jedyne wolno im składać ofiary Bogu. A wszystko to było ułożone z tym poglądem, że kiedy nadejdzie odpowiedni czas i że dzięki Prorokowi nauczą się, że Bóg pragnie miłosierdzia, a nie ofiary, mogą ujrzeć Tego, który nauczy ich, że miejsce wybrane przez Boga, w odpowiednie było ofiarowanie Bogu ofiar, to Jego Mądrość; z drugiej zaś strony mogą usłyszeć, że to miejsce, które wydawało się wybierane na jakiś czas, często nękane przez wrogie najazdy i grabieże , w końcu zostało całkowicie zniszczone.

(108) I aby wywrzeć na nich to wrażenie, jeszcze przed nadejściem prawdziwego Proroka, który miał natychmiast odrzucić ofiary i miejsce, często plądrowali ich wrogowie i płonęli ogniem, a lud wzięty do niewoli między obcymi narodami, a następnie sprowadzeni, gdy przystąpili do miłosierdzia Bożego; że przez te rzeczy można ich nauczyć, że ludzie, którzy składają ofiary, zostają wypędzeni i wydani w ręce wroga, ale ci, którzy czynią miłosierdzie i prawość, bez ofiar są uwolnieni z niewoli i przywróceni do ojczyzny. Ale wypadło, że bardzo niewielu to zrozumiało; dla większej liczby, chociaż mogli oni dostrzec i obserwować te rzeczy, byli jednak utrzymywani przez irracjonalną opinię wulgarnych; bo właściwa opinia z wolnością jest przywilejem niewielu. ”

(109) „ Tedy Mojżesz załatwiwszy te sprawy, i osiadłszy lud jednego, który przywiódł ich do ziemi ich ojców, sam z rozkazu Boga żywego wstąpił na pewną górę i tam umarł. Jednak taki był sposób jego śmierci, że do dziś nikt nie znalazł miejsca pochówku.

(110) Kiedy więc ludzie osiągnęły ojców ‚ grunty, przez opatrzność Boga, w swoim pierwszym wystąpieniu mieszkańcy złych ras są kierowane, a oni wejść na ich ojcowskim dziedzictwie, które zostało podzielone między nimi w drodze losowania. Przez pewien czas rządzili nimi nie królowie, ale sędziowie i pozostawali w nieco spokojnym stanie.

(111) Gdy jednak szukali dla siebie tyranów, a nie królów, wówczas także z królewskimi ambicjami wznieśli świątynię w miejscu, które zostało im wyznaczone na modlitwę; i w ten sposób, przez szeregi niegodziwych królów, ludzie popadli w coraz większą bezbożność. ”

(112) „ Ale kiedy czas zaczął się zbliżać do tego, czego pragnęliśmy w instytucjach mozaikowych, jak powiedzieliśmy, i aby pojawił się Prorok, przed którym przepowiedział, że powinien ich ostrzec dzięki łasce Bóg przestanie składać ofiary; aby nie mogli przypuszczać, że po ustaniu ofiary nie było już odpuszczenia im grzechów, ustanowił między nimi chrzest przez wodę, w którym mogliby zostać uwolnieni od wszystkich grzechów przy wzywaniu Jego imienia i na przyszłość, idąc doskonałym życiem, mogą trwać w nieśmiertelności, będąc oczyszczeni nie krwią zwierząt, ale oczyszczeniem Mądrości Bożej.

(113) Następnie dostarczony jest również oczywisty dowód na tę wielką tajemnicę, że każdy, kto wierzy w tego proroka, który został przepowiedziany przez Mojżesza, jest ochrzczony w Jego imieniu, będzie powstrzymany od zniszczenia wojny, która nakłania naród niewierzący i samo miejsce; lecz ci, którzy nie wierzą, zostaną wygnani ze swego miejsca i królestwa, aby nawet wbrew ich woli mogli zrozumieć i być posłuszni woli Bożej. ”

(114) „ Dlatego te rzeczy zostały wcześniej ustalone, a ten, którego się spodziewano, przychodzi, przynosząc znaki i cuda jako swoje poświadczenia, dzięki którym powinien się objawić. Ale nawet w to nie wierzyli ludzie, chociaż byli szkoleni w tak wielu wiekach do wiary w te rzeczy. I nie tylko nie uwierzyli, ale dodali bluźnierstwa do niewiary, mówiąc, że był żarłocznym człowiekiem i niewolnikiem brzucha, i że został pobudzony przez demona, nawet Tego, który przybył po ich zbawienie.

(115) W takim stopniu niegodziwość dominuje za sprawą złych; tak że gdyby nie Mądrość Boża pomagająca tym, którzy kochają prawdę, prawie wszyscy byliby zaangażowani w bezbożne złudzenie.

(116) Dlatego wybrał nas dwunastu, pierwszych, którzy w Niego uwierzyli, których nazwał apostołami; a następnie innych siedemdziesięciu dwóch najbardziej uznanych uczniów, którzy, przynajmniej w ten sposób, uznając wzór Mojżesza, mogą uwierzyć, że to On zapowiedział Mojżesza, Proroka, który miał przyjść. ”

(117) „ Ale być może ktoś może powiedzieć, że jest to możliwe dla jednego naśladować numer; ale cóż powiedzieć o znakach i cudach, których dokonał?

(118) Mojżesz dokonał cudów i uzdrowień w Egipcie. On również, o którym przepowiedział, że powinien powstać prorokiem takim jak on sam, chociaż uleczył wszelkie choroby i niemocy wśród ludu, dokonał niezliczonych cudów i głosił życie wieczne, sprowadzeni przez niegodziwych ludzi na krzyż; który jednak uczynił dzięki Jego mocy, stał się dobry.

(119) Krótko mówiąc, kiedy cierpiał, cały świat cierpiał wraz z Nim; bo słońce zaćmiło się, góry zostały rozerwane, groby zostały otwarte, zasłona świątyni została rozdarta, jak w rozpaczy nad zniszczeniem zbliżającym się nad tym miejscem. A jednak, chociaż cały świat został poruszony, oni sami nawet teraz nie są zainteresowani rozważaniem tych tak wielkich rzeczy. ”

(120) „ Ale o ile było konieczne, aby narody zostały wezwane do pokoju tych, którzy pozostali niewierzący, aby liczba ta mogła zostać zapełniona, co zostało pokazane Abrahamowi, przesłanie błogosławionego królestwa Bożego jest wysłane na cały świat.

(121) Z tego powodu niepokojone są światowe duchy, które zawsze sprzeciwiają się tym, którzy dążą do wolności i wykorzystują silniki błędu, aby zniszczyć budynek Boga; podczas gdy ci, którzy dążą do chwały bezpieczeństwa i wolności, będąc odważniejszymi przez swój opór wobec tych duchów i trud wielkich walk przeciwko nim, osiągają koronę bezpieczeństwa nie bez dłoni zwycięstwa.

(122) W międzyczasie, kiedy cierpiał, a ciemność ogarnęła świat od szóstej aż do dziewiątej godziny, gdy tylko słońce znów zaświeciło i wszystko wróciło do normy, nawet niegodziwcy powrócili do siebie i ich poprzednie praktyki, ich strach osłabł. Niektórzy z nich, uważnie obserwując to miejsce, kiedy nie mogli powstrzymać Jego ponownego powstania, powiedzieli, że był magiem; inni udawali, że został skradziony. ”

(123) „ Wszak prawda wszędzie zwyciężyła; albowiem na dowód, że te rzeczy zostały dokonane przez boską moc, my, którzy byliśmy bardzo nieliczni, w ciągu kilku dni, dzięki pomocy Boga, byliśmy o wiele bardziej niż oni. Aby kapłani kiedyś obawiali się, niestety, przez opatrzność Boga, o zamieszanie, cały lud powinien przejść do naszej wiary. Dlatego często do nas wysyłali i prosili nas, abyśmy mówili im o Isusie, czy był to prorok, którego Mojżesz przepowiedział, który jest wiecznym Chrystusem.

(124) Bo tylko w tej kwestii wydaje się, że istnieje jakakolwiek różnica między nami, którzy wierzymy w Isusa, a niewierzącymi Żydami. Ale chociaż często zwracali się do nas z podobnymi prośbami, a my szukaliśmy odpowiedniej okazji, tydzień pasji upłynął pod znakiem pasji Pana, Kościół Pana, który został utworzony w Jerozolimie, był najpełniej pomnożony i rozrastał się, zarządzany z najbardziej sprawiedliwymi obrzędami przez Jakuba, który został w nim wyświęcony na biskupa przez Pana. ”

(125) „ Ale kiedy my dwunastu apostołów, w dniu Paschy, przybyliśmy razem z ogromną rzeszą i weszliśmy do kościoła braci, każdy z nas, na prośbę Jakuba, krótko stwierdził w wysłuchanie ludzi, co zrobiliśmy w każdym miejscu.

(126) W tym czasie najwyższy kapłan Kajfasz posłał do nas kapłanów i poprosił nas, abyśmy przyszli do niego, abyśmy mu dowiedli, że Isus jest Chrystusem wiecznym, albo że nam nie jest. i aby wszyscy ludzie zgodzili się co do jednej wiary lub drugiej; i to nam często namawiał. Ale często to odkładamy, zawsze szukając dogodniejszego czasu. ”

(127) Następnie ja, Klemens, odpowiedziałem na to: „ Myślę, że to właśnie pytanie, czy jest On Chrystusem, ma ogromne znaczenie dla ustanowienia wiary; w przeciwnym razie arcykapłan nie prosi tak często, aby mógł się uczyć lub nauczać o Chrystusie. ”

(128) Następnie Piotr: „ Odpowiedziałeś słusznie, Klemensie; bo jak nikt nie widzi bez oczu, nie słyszy bez uszu, nie ma zapachu bez nozdrzy, nie smakuje bez języka, ani nie radzi sobie z niczym bez rąk, tak więc bez prawdziwego Proroka nie można wiedzieć, co podoba się Bogu. ”

(129) Odpowiedziałem: „ Nauczyłem się już z waszych instrukcji, że tym prawdziwym prorokiem jest Chrystus; ale chciałbym dowiedzieć się, co oznacza Chrystus lub dlaczego jest tak nazywany, aby sprawa o tak wielkim znaczeniu nie była dla mnie niejasna i niepewna. ”

(130) Następnie Piotr zaczął pouczać mnie w ten sposób: „ Gdy Bóg stworzył świat jako Pan wszechświata, wyznaczył wodzów nad kilkoma stworzeniami, nawet nad drzewami, górami, fontannami i rzeki i wszystkie rzeczy, które On uczynił, jak wam powiedzieliśmy; bo było zbyt długo, by wspominać o nich jeden po drugim. Postawił więc anioła jako naczelnego nad aniołami, ducha nad duchami, gwiazdę nad gwiazdami, demona nad demonami, ptaka nad ptakami, bestii nad zwierzętami, węża nad wężami, ryby nad rybami, człowiek nad ludźmi, którym jest Isus Chrystus.

(131) Ale jest nazywany Chrystusem przez pewien doskonały obrzęd religii; albowiem tak jak są pewne imiona wspólne królom, niczym Arsaces wśród Persów, Cezar wśród Rzymian, faraon wśród Egipcjan, tak wśród Żydów król jest nazywany Chrystusem. A powodem tego przywołania jest: chociaż rzeczywiście był Synem Bożym, a na początku wszystkiego stał się człowiekiem; On pierwszy Bóg namaszczony olejem, który został zabrany z drzewa żywota: z tego namaszczenia jest więc nazywany Chrystusem.

(132) Stąd zresztą On sam również, zgodnie z powołaniem Ojca, namaszcza z podobnym oleju każdy z pobożnych kiedy przyjdą do Jego królestwa, dla ich odświeżenia po ich trudów , jako że odżałowaliśmy Trudności droga; aby ich światło świeciło i napełnione Duchem Świętym, mogli zostać obdarzeni nieśmiertelnością. Ale przychodzi mi do głowy, że wystarczająco wytłumaczyłem ci całą naturę tej gałęzi, z której maść ta jest pobierana. ”

(133) „ Ale teraz również, w bardzo krótkim przedstawieniu, przypomnę wam o wspomnieniu wszystkich tych rzeczy. W obecnym życiu Aaron, pierwszy arcykapłan, został namaszczony kompozycją chryzmu, stworzoną na wzór tej duchowej maści, o której mówiliśmy wcześniej. Był księciem ludu i jako król otrzymał pierwociny i hołd od ludu, człowiek po człowieku; podjąwszy urząd osądu, osądził rzeczy czyste i nieczyste.

(134) Ale jeśli ktoś został namaszczony tą samą maścią, jako czerpiąc z tego cnotę, stał się albo królem, albo prorokiem, albo kapłanem. Jeśli zatem ta doczesna łaska, połączona przez ludzi, miała taką skuteczność, zastanów się teraz, jak potężna była ta maść wydobyta przez Boga z gałęzi drzewa życia, kiedy to, co zostało stworzone przez ludzi, mogło nadać ludziom tak wspaniałe godności. Bo cóż w dzisiejszych czasach jest bardziej chwalebne niż prorok, ważniejsze niż kapłan, bardziej wywyższone niż król? ”

(135) Odpowiedziałem na to: „ Pamiętam, Piotrze, że powiedziałeś mi o pierwszym człowieku, że był on prorokiem; ale nie powiedzieliście, że był namaszczony. Jeśli więc nie byłoby proroka bez namaszczenia, to jak pierwszy człowiek mógł być prorokiem, skoro nie został namaszczony? ”

136 Następnie Piotr z uśmiechem powiedział: „ Jeśli pierwszy człowiek prorokował, pewne jest, że on również został namaszczony. Bo chociaż ten, który zapisał prawo na swoich stronach, milczy co do swego namaszczenia, ale najwyraźniej zostawił nas, aby zrozumieć te rzeczy. Gdyby bowiem powiedział, że jest namaszczony, nie byłoby wątpliwości, że był on także prorokiem, chociaż nie zostało to zapisane w prawie; skoro jest pewne, że był prorokiem, to jest pewne, że on również został namaszczony, ponieważ bez namaszczenia nie mógłby być prorokiem.

(137), ale należy raczej powiedzieć: Jeśli krzyżmo zostało spotęgowane przez Aarona przez perfumer „ sztuki S, jak mógłby być pierwszy człowiek namaszczony przed Aaron ” czas s, sztuka kompozycji, które jeszcze nie zostały odkryte? ” Wtedy odpowiedział „ Nie zrozum mnie źle, Peter; bo nie mówię o tej złożonej maści i olejku doczesnym, ale o tej prostej i wiecznej maści, o której, jak powiedziałeś, stworzył Bóg, na której podobieństwo mówisz, że ta inna została złożona przez ludzi. ”

(138) Wtedy Piotr z pozorem oburzenia odpowiedział: „ Co! czy uważasz, Klemensie, że każdy z nas może wiedzieć wszystko przed czasem? Ale aby nie zostać odsuniętym teraz od proponowanego przez nas dyskursu, w innym czasie, kiedy wasz postęp będzie bardziej oczywisty, wyjaśnimy te rzeczy w bardziej wyraźny sposób.

(139) „ Jednak kapłan lub prorok, namaszczony złożoną maścią, podpalający ołtarz Boży, był uznany na całym świecie. Ale po Aaronie, który był kapłanem, inny jest zabierany z wód. Nie mówię o Mojżeszu, ale o Tym, który w wodach chrztu został powołany przez Boga, Jego Syna.

(140) Bowiem to Isus zgasił dzięki łasce chrztu ogień, który kapłan rozpalił za grzechy; albowiem od chwili pojawienia się chrześcijaństwo przestało istnieć, przez co przyznano kapłaństwo, prorockie lub królewskie stanowisko. ”

(141) „ Dlatego Jego przyjście zostało przepowiedziane przez Mojżesza, który przekazał ludziom prawo Boże; ale przez drugiego także przed nim, jak już wam poinformowałem. Dlatego zasygnalizował, że powinien przyjść, pokorny w swoim pierwszym przyjściu, ale chwalebny w swoim drugim. I pierwszy rzeczywiście został już osiągnięty; odkąd przyszedł i nauczał, a On, Sędzia wszystkich, został osądzony i zabity.

(142) Ale przy Swym powtórnym przyjściu przyjdzie sądzić i rzeczywiście potępi niegodziwych, ale pobożnych weźmie udział w Jego królestwie i obcowanie z Nim. Teraz wiara w Jego drugie przyjście zależy od Jego pierwszego.

(143) Albowiem prorocy – zwłaszcza Jakub i Mojżesz – mówili o pierwszym, ale niektórzy także o drugim. Ale doskonałość proroctwa jest pokazana przede wszystkim w tym, że prorocy nie mówili o rzeczach przyszłych, zgodnie z kolejnością rzeczy; w przeciwnym razie mogliby wydawać się jedynie mądrymi ludźmi, którzy przypuszczali, co wskazuje sekwencja rzeczy. ”

(144) „ Ale to, co mówię, brzmi następująco: należało się spodziewać, że Żydzi przyjmą Chrystusa, do którego przyszedł i że uwierzą w Tego, który oczekiwał zbawienia ludu, zgodnie z tradycje ojców; lecz narody powinny być Mu przeciwne, ponieważ nie została im złożona ani obietnica, ani obwieszczenie o Nim, a nawet on nie został im ogłoszony, nawet z imienia. Jednak prorocy, wbrew porządkowi i kolejności rzeczy, mówili, że powinien być oczekiwaniem narodów, a nie Żydów.

(145) I tak się stało. Gdy bowiem przyszedł, wcale nie został uznany przez tych, którzy wydawali się Go oczekiwać, zgodnie z tradycją ich przodków; podczas gdy ci, którzy nic o Nim nie słyszeli, obaj wierzą, że On przyszedł, i mają nadzieję, że przyjdzie. I tak we wszystkich rzeczach proroctwo wydaje się wierne, które mówi, że był oczekiwaniem narodów.

(146) Dlatego Żydzi popełnili błąd, dotyczący pierwszego przyjścia Pana; i tylko w tym punkcie istnieje spór między nami a nimi. Oni sami wiedzą i oczekują, że Chrystus przyjdzie; ale że przyszedł już w pokorze – nawet ten, który nazywa się Isus – nie wiedzą. Jest to wielkie potwierdzenie Jego przyjścia, że wszyscy nie wierzą w Niego. ”

(147) „ Dlatego też Bóg ustanowił Boga na końcu świata; ponieważ niemożliwe było, aby zło ludzkie mogło być usunięte przez kogokolwiek innego, pod warunkiem, że natura rodzaju ludzkiego pozostanie cała, tj. zachowana zostanie wolność woli. Dlatego warunek ten, nienaruszony, przybył, aby zaprosić do swego królestwa wszystkich sprawiedliwych i tych, którzy chcieli Go zadowolić.

(148) Dla nich przygotował niewymowne dobre rzeczy, a niebiańskie miasto Jeruzalem, które będzie świeciło ponad blask słońca, na miejsce zamieszkania świętych. Ale niesprawiedliwi, niegodziwcy i ci, którzy gardzili Bogiem i poświęcili życie ofiarowane im różnorodnym niegodziwościom , i oddali się praktyce zła czas, który został im dany na dzieło prawości, który oddaje na przystosowanie i zemścić się. Ale reszta rzeczy, które następnie zostaną uczynione, nie jest ani w mocy aniołów, ani ludzi do opowiadania lub opisywania. Wystarczy nam tylko wiedzieć, że Bóg obdarzy dobrem wieczne posiadanie dobrych rzeczy. ”

(149) Kiedy to powiedział, odpowiedziałem: „ Jeśli ci będą się radować królestwem Chrystusa, którego Jego przyjście uzna za sprawiedliwych, to czy będą oni całkowicie pozbawieni królestwa, którzy umarli przed Jego przyjściem? ”

(150) Następnie Piotr mówi: „ Zmuszasz mnie, Klemensu, do dotykania rzeczy niewypowiedzianych. Ale o ile jest to dozwolone, nie będę się od tego powstrzymywać. Wiedzcie zatem, że Chrystus, który był od początku i zawsze był obecny z pobożnymi, choć potajemnie, przez wszystkie ich pokolenia: szczególnie z tymi, którzy czekali na Niego, do którego często się pojawiał.

(151) Ale jeszcze nie nadszedł czas, aby nastąpiło zmartwychwstanie ciał, które zostały rozpuszczone; ale wydawało się to raczej ich nagrodą od Boga, że ktokolwiek powinien być uznany za sprawiedliwego, powinien pozostać dłużej w ciele; lub przynajmniej, jak wyraźnie wynika z pism zakonu dotyczących pewnego sprawiedliwego człowieka, że Bóg go przetłumaczył.

(152) W podobny sposób postępowano z innymi, którzy cieszyli się Jego wolą, że po przetłumaczeniu do Raju powinni być zachowani dla królestwa. Ale jeśli chodzi o tych, którzy nie byli w stanie w pełni wypełnić zasady sprawiedliwości, ale mieli w ciele resztki zła, ich ciała są rzeczywiście rozpuszczone, ale ich dusze są utrzymywane w dobrych i błogosławionych siedzibach, że przy zmartwychwstaniu umarli, kiedy odzyskają własne ciała, oczyszczone nawet przez rozwiązanie, mogą otrzymać wieczne dziedzictwo proporcjonalne do swoich dobrych uczynków. I dlatego błogosławieni są wszyscy, którzy osiągną królestwo Chrystusa; albowiem oni nie tylko unikną bólu piekielnego, ale pozostaną nieskazitelni i będą pierwszymi, którzy zobaczą Boga Ojca, i uzyskają stopień honoruwśród pierwszych w obecności Boga. ”

(153) „ Dlatego nie ma najmniejszych wątpliwości co do Chrystusa; i wszyscy niewierzący Żydzi są wzbudzani bezgraniczną wściekłością na nas, obawiając się, że nieszczęściem tym, przeciwko któremu zgrzeszyli, powinien być On. A ich strach rośnie jeszcze bardziej, ponieważ wiedzą, że gdy tylko utwierdzili Go na krzyżu, cały świat okazał Mu współczucie; i że Jego ciała, chociaż strzegli go ze szczególną starannością, nigdzie nie można było znaleźć; i niezliczone rzesze przywiązują się do Jego wiary.

(154) Stąd oni, wraz z arcykapłanem Kajfaszem, zmuszeni byli do wysyłania do nas raz po raz, aby wszcząć dochodzenie w sprawie prawdziwości Jego imienia. A kiedy nieustannie błagali, aby albo uczyli się lub nauczali o Isusie, bez względu na to, czy był On Chrystusem, wydawało się nam dobrze, abyśmy poszli do świątyni i w obecności całego ludu dawać świadectwo o Nim w tym samym czasie, aby oskarżyć Żydów o wiele niemądrych czynów. Bo lud był teraz podzielony na wiele partii, od czasów Jana Chrzciciela. ”

(155) „ Gdy bowiem bliskie było powstanie Chrystusa z powodu zniesienia ofiar i nadania łaski chrztu, wróg, rozumiejąc z przepowiedni, że nadszedł czas, wywołał różne schizmy wśród ludu, że jeśli możliwe byłoby zniesienie pierwszego grzechu, druga wina może być niepoprawna. Dlatego pierwsza schizma dotyczyła tych, którzy zostali nazwani Saduceuszami, którzy powstali prawie za czasów Jana.

(156) Ci, którzy są bardziej sprawiedliwi niż inni, zaczęli się oddzielać od zgromadzenia ludu i zaprzeczać zmartwychwstaniu umarłych oraz twierdzić to argumentem niewierności, mówiąc, że niegodne jest, aby Bóg był czczony niejako pod obietnicą nagrody. Pierwszym autorem tej opinii był Dositeusz ; drugim był Simon. Inna schizma dotyczy Samarytan; zaprzeczają bowiem zmartwychwstaniu umarłych i twierdzą, że Boga nie należy czcić w Jeruzalem, ale na górze Gerizim.

(157) Rzeczywiście słusznie, z przewidywań Mojżesza, oczekują jednego prawdziwego Proroka; ale z powodu niegodziwości Dositeusza nie mogli uwierzyć, że Isus jest Tym, którego się spodziewali. Także uczeni w piśmie i faryzeusze są wprowadzani w inną schizmę; lecz ci, ochrzczeni przez Jana i trzymając słowo prawdy otrzymane z tradycji Mojżesza jako klucz królestwa niebieskiego, ukryli je przed słyszeniem ludu.

(158) Tak, niektórzy nawet z uczniów Jana, którzy wydawali się wielcy, oddzielili się od ludu i ogłosili swego mistrza Chrystusem. Ale wszystkie te schizmy zostały przygotowane, aby za ich pośrednictwem można było utrudnić wiarę Chrystusa i chrzest. ”

(159) „ Jednak, jak mawialiśmy, kiedy arcykapłan często wysyłał kapłanów, aby prosili nas, abyśmy mogli rozmawiać o Isusie; kiedy wydawało się to odpowiednią okazją i cieszyło cały Kościół, poszliśmy do świątyni i, stojąc na schodach wraz z naszymi wiernymi braćmi, lud zachował całkowitą ciszę; i najpierw najwyższy kapłan zaczął napominać lud, aby słuchali cierpliwie i cicho, a jednocześnie dawali świadectwo i osądzali te rzeczy, które miały być wypowiedziane.

(160) Następnie, wychwalając wielu, chwaląc obrzęd lub ofiarę, jakiej Bóg udzielił ludzkości dla odpuszczenia grzechów, znalazł winę w chrzcie naszego Isusa, który został niedawno wniesiony w opozycji do poświęceń.

(161) Ale Mateusz, wypełniając swoje twierdzenia, wyraźnie pokazał, że ktokolwiek nie przyjmie chrztu Isusa, nie tylko zostanie pozbawiony królestwa niebieskiego, ale nie będzie bez niebezpieczeństwa przy zmartwychwstaniu umarłych, chociaż on jest wzmocniony przywilejem dobrego życia i uczciwego usposobienia. Po tych i podobnych oświadczeniach Mateusz przestał. ”

(162) „ Ale grupa saduceuszy, którzy zaprzeczają zmartwychwstaniu umarłych, była wściekła, tak że jeden z nich krzyknął spośród ludu, mówiąc, że ci, którzy myślą, że umarli, zawsze się mylą. W odpowiedzi przeciw niemu Andrzej, mój brat, odpowiadając, oświadczył, że to nie błąd, ale najpewniejsza kwestia wiary, że umarli powstają zgodnie z nauką Tego, o którym Mojżesz przepowiedział, że powinien przyjść prawdziwym Prorokiem .

(163) Albo jeśli – jak mówi – nie sądzisz, że to jest ten, którego Mojżesz przepowiedział, niech to najpierw zostanie zbadane, aby kiedy to zostanie wyraźnie dowiedzione, że On jest, nie będzie już żadnych wątpliwości co do rzeczy którego nauczał. „ Te i wiele podobnych rzeczy Andrew głosił, a potem przestał. ”

(164) „ Ale pewien Samarytanin, przemawiający przeciwko ludowi i przeciw Bogu, i zapewniający, że ani umarli nie powstaną, ani nie należy oddawać czci Bogu, która ma miejsce w Jerozolimie, lecz że należy czcić Górę Gerizim, dodał również to w przeciwieństwie do nas, że nasz Isus nie był Tym, którego Mojżesz przepowiedział jako proroka, aby przyszedł na świat.

(165) Przeciw niemu i drugiemu, który poparł go w tym, co powiedział: Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, walczyli energicznie; i chociaż mieli rozkaz, aby nie wchodzić do swoich miast, ani nie przynosić im słowa głoszenia, jednak aby ich dyskurs, o ile nie był ograniczony, nie naruszyłby wiary innych, odpowiedzieli tak roztropnie i tak mocno, że poddają ich wieczystemu milczeniu.

(166) Jakub bowiem przemawiał o zmartwychwstaniu umarłych, za aprobatą całego ludu; podczas gdy Jan pokazał, że jeśli porzucą błąd na Górze Gerizim, powinni konsekwentnie uznać, że Isus rzeczywiście był Tym, który według proroctwa Mojżesza miał przyjść; skoro bowiem Mojżesz dokonał znaków i cudów, tak i Isus. I nie ma wątpliwości, że podobieństwo znaków dowodzi, że jest on tym prorokiem, o którym powiedział, że powinien przyjść „ jak on sam. „ Zadeklarowali te rzeczy i tym samym, przestali. ”

(167) „ A oto jeden z uczonych w Piśmie, krzyczący pośród ludu, mówi: „ Znaki i cuda, które uczynił wasz Isus, nie czynił jako prorok, ale jako mag. „ On Filip chętnie się spotyka, pokazując, że tym argumentem oskarżył Mojżesza. Gdy bowiem Mojżesz dokonywał znaków i cudów w Egipcie, podobnie jak Isus czynił to w Judei , nie ma wątpliwości, że to, co powiedziano o Isuse, równie dobrze można powiedzieć o Mojżeszu. Po tych i podobnych protestach Philip milczał. ”

(168) „ Toteż pewien faryzeusz, słysząc to, skarcił Filipa, ponieważ postawił Isusa na równi z Mojżeszem. Do kogo Bartłomiej, odpowiadając, śmiało oświadczył, że nie tylko mówimy, że Isus był równy Mojżeszowi, ale że był większy od niego, ponieważ Mojżesz był rzeczywiście prorokiem, tak jak Isus, ale że Mojżesz nie był Chrystusem, jak Isus był i dlatego bez wątpienia jest większy, zarówno prorok, jak i Chrystus, niż ten, który jest tylko prorokiem.

(169) Po przejściu tej argumentacji zatrzymał się. Po nim Jakub, syn Alfeusza , przemówił do ludu, aby pokazać, że nie mamy wierzyć w Isusa na ziemi, że prorocy przepowiadali o Nim, ale raczej, że mamy wierzyć prorokom, że byli prawdziwi prorocy, ponieważ Chrystus składa im świadectwo; albowiem obecność i przyjście Chrystusa pokazują, że są oni prawdziwie prorokami; albowiem świadectwo musi być złożone przez przełożonego nad jego podwładnymi, a nie przez podwładnych ich przełożonego.

(170) Po tych i wielu podobnych stwierdzeniach Jakub również milczał. Po nim Lebbeusz zaczął gwałtownie obrzucać ludem, że nie wierzą w Isusa, który uczynił im tyle dobra, ucząc ich rzeczy Bożych, pocieszając chorych, uzdrawiając chorych, uwalniając biednych; jednak dla wszystkich tych korzyści ich powrót był nienawiścią i śmiercią. Kiedy oświadczył ludziom te i wiele innych takich rzeczy, przestał. ”

(171) „ A oto jeden z uczniów Jana twierdził, że Jan był Chrystusem, a nie Isus, ponieważ sam Isus oświadczył, że Jan jest większy od wszystkich ludzi i wszystkich proroków. „ Jeśli więc – powiedział on – jest większy niż wszyscy, należy go uważać za większego od Mojżesza i od samego Isusa. Ale jeśli on jest największy ze wszystkich, to musi być Chrystusem.

(172) Odpowiadając na to Szymon Kananejczyk, stwierdził, że Jan był rzeczywiście większy od wszystkich proroków i wszystkich, którzy urodzili się z kobiet, a jednak nie jest większy od Syna Człowieczego. W związku z tym Isus jest także Chrystusem, podczas gdy Jan jest tylko prorokiem; między nim a Isusem jest tyle samo różnicy, co między poprzednikiem a Tym, którego jest on poprzednikiem; lub pomiędzy Tym, który daje prawo, a tym, który przestrzega prawa. Po tych i podobnych stwierdzeniach Kananejczyk również milczał.

(173) Po nim Barnaba, zwany także Maciejem, który został zastąpiony apostołem w miejsce Judasza, zaczął napominać ludzi, aby nie patrzyli na Isusa z nienawiścią ani nie mówili o Nim źle. Albowiem było o wiele bardziej właściwe, nawet dla tego, kto może być w ignorancji lub wątpliwości co do Isusa, kochać niż nienawidzić Go. Albowiem Bóg nałożył nagrodę na miłość, karę na nienawiść. „ Właśnie dlatego – powiedział – że przyjął ciało żydowskie i urodził się wśród Żydów, jak to nie skłoniło nas wszystkich do kochania Go? „ Kiedy to wypowiedział i jeszcze bardziej podobnie, przestał. ”

(174) „ Wtedy Kajfasz próbował zakwestionować doktrynę Isusa, mówiąc, że mówił na próżno, albowiem powiedział, że ubodzy są błogosławieni; i obiecał ziemskie nagrody; i umieścił główny dar w dziedzictwie ziemskim; i obiecał, że ci, którzy zachowują sprawiedliwość, będą zadowoleni z mięsa i napojów; i wiele tego rodzaju rzeczy On ma obowiązek nauczania.

(175) Tomasz w odpowiedzi dowodzi, że jego oskarżenie jest niepoważne; pokazując, że prorocy, w których wierzy Kajfasz, dużo więcej nauczali tych rzeczy i nie pokazali, w jaki sposób te rzeczy mają być ani jak należy je rozumieć; podczas gdy Isus wskazał, w jaki sposób należy je zabrać. A kiedy mówił te i inne podobne rzeczy, Tomasz również zachowywał spokój. ”

(176) „ Dlatego Kajfasz, znów patrząc na mnie, a czasem na ostrzeżenie, a czasem na oskarżenie, powiedział, że powinienem w przyszłości powstrzymać się od głoszenia Chrystusa Isusa, aby nie uczynić tego samemu zniszczeniu, aby nie dać się zwieść, nie oszukujmy innych. Potem ponadto oskarżył mnie o domniemanie, ponieważ chociaż byłem niewykształconym rybakiem i wieśniakiem, odważyłem się objąć stanowisko nauczyciela.

(177) Gdy to mówił i wiele innych podobnych osób, powiedziałem w odpowiedzi, że poniosłem mniejsze niebezpieczeństwo, jeśli, jak powiedział, ten Isus nie był Chrystusem, ponieważ przyjąłem Go jako nauczyciela prawa ; ale że był w strasznym niebezpieczeństwie, gdyby to był sam Chrystus, jak zapewne On jest; bo wierzę w Tego, który się ukazał; ale dla kogo innego, kto nigdy się nie pojawił, czy zachowuje swoją wiarę?

(178) Ale jeśli ja, człowiek niewykształcony i niewykształcony, jak to mówisz, rybak i wieśniak, mam więcej zrozumienia niż mądrzy starsi, to, powiedziałem, powinienem bardziej zadać ci strach.

(179) Gdybym bowiem spierał się o jakąkolwiek naukę i zwyciężył was mądrych i wykształconych ludzi, wydawałoby się, że nabyłem tę moc poprzez długie uczenie się, a nie dzięki łasce boskiej mocy; ale teraz, kiedy, jak już powiedziałem, my niewykwalifikowani przekonujemy was i pokonujemy was, mędrcy, kto ma jakikolwiek sens, nie dostrzega, że nie jest to dzieło ludzkiej subtelności, ale boskiej woli i daru? ”

(180) „ W ten sposób kłóciliśmy się i dawaliśmy świadectwo; a my, którzy byliśmy niewykształconymi ludźmi i rybakami, nauczaliśmy kapłanów o jedynym Bogu niebieskim; saduceusze, dotyczący zmartwychwstania; Samarytanie, dotyczący świętości Jerozolimy (nie żebyśmy wkroczyli do ich miast, ale publicznie się z nimi spierali); uczeni w piśmie i faryzeusze, dotyczący królestwa niebieskiego; uczniowie Jana, aby nie cierpieli Jana, aby był dla nich przeszkodą; i cały lud, że Isus jest wiecznym Chrystusem.

(181) W końcu jednak ostrzegłem ich, że zanim pójdziemy do narodów, aby głosić im wiedzę o Bogu Ojcu, sami powinni się pojednać z Bogiem, przyjmując Jego Syna; albowiem pokazałem im, że w żaden inny sposób nie mogą być zbawieni, chyba że dzięki łasce Ducha Świętego spieszą się, by obmyć je chrztem potrójnego wezwania, i przyjmą Eucharystię Chrystusa Pana, którego tylko oni powinni wierzyć w sprawie te rzeczy, których nauczał, aby zasługiwały na wieczne zbawienie; lecz w przeciwnym razie pojednanie ich z Bogiem byłoby całkowicie niemożliwe, nawet gdyby zapalili dla Niego tysiąc ołtarzy i tysiąc ołtarzy wysokich. ”

(182) „ My bowiem – powiedziałem – przekonaliśmy się ponad wszelką wątpliwość, że Bóg jest raczej niezadowolony z ofiar, które składacie, czas ofiar już minął; a ponieważ nie uznacie, że czas ofiarowania już minął, dlatego świątynia zostanie zniszczona, a obrzydliwość spustoszenia stanie na miejscu świętym; a potem Ewangelia będzie głoszona narodom jako świadectwo przeciwko wam, aby wiara wasza niewiara mogła zostać osądzona.

(183) Ponieważ cały świat w różnym czasie cierpi z powodu różnych chorób, albo rozprzestrzenia się ogólnie na wszystkie, albo szczególnie dotyka. Dlatego potrzebuje lekarza, aby odwiedzić go dla zbawienia. Dlatego dajemy wam świadectwo i oświadczamy wam, co zostało ukryte przed każdym z was. Zastanów się, co jest dla Ciebie korzystne. „”

(184) „ Gdy to powiedziałem, cały tłum kapłanów był wściekły, ponieważ przepowiedziałem im obalenie świątyni. I kiedy Gamaliel , przywódca ludu, zobaczył – który był potajemnie naszym bratem w wierze, ale zgodnie z naszą radą pozostał wśród nich – ponieważ byli bardzo rozwścieczeni i poruszali się przeciwko nam z wielką furią, wstał i powiedział : Cicho bądźcie cicho, mężowie Izraelscy, bo nie widzicie próby, która wisi nad wami. Dlatego powstrzymujcie się od tych ludzi; a jeśli to, w co oni są zaangażowani, będzie ludzkie, wkrótce się skończy; ale jeśli pochodzi od Boga, dlaczego grzeszysz bez przyczyny i nic nie zwyciężysz?

(185) Albowiem któż może obezwładnić wolę Bożą? A zatem, ponieważ dzień zbliża się do wieczora, ja sam będę jutro dyskutować z tymi ludźmi, w tym samym miejscu, podczas waszego przesłuchania, abym mógł otwarcie sprzeciwić się i wyraźnie zakwestionować każdy błąd. „ Dzięki tej mowie o jego furii do pewnego stopnia powstrzymano ich gniew, zwłaszcza w nadziei, że następnego dnia publicznie zostaniemy skazani za błąd; i odpuścił lud pokojowo. ”

(186) „ Teraz, gdy przyszliśmy do naszego Jakuba, gdy szczegółowo opisaliśmy mu wszystko, co zostało powiedziane i zrobione, zjedliśmy i pozostaliśmy z nim, spędzając całą noc w prośbie do Wszechmogącego Boga, że mowa o zbliżającym się spór może ukazać niekwestionowaną prawdę naszej wiary. Dlatego nazajutrz biskup Jakub poszedł do świątyni z nami i całym kościołem. Tam znaleźliśmy wielki tłum, który czekał na nas od środka nocy.

(187) Dlatego zajęliśmy nasze stanowisko w tym samym miejscu, co poprzednio, abyśmy, stojąc na wzniesieniu, mogli nas widzieć wszyscy ludzie. Potem, kiedy zapadła głęboka cisza, Gamaliel , który, jak powiedzieliśmy, był z naszej wiary, ale który przez dyspensę pozostał wśród nich, że jeśli w dowolnym momencie spróbują cokolwiek niesprawiedliwego lub niegodziwego przeciwko nam, może albo sprawdzić przez umiejętnie przyjętą radę lub mogą nas ostrzec, że możemy być na straży lub odsunąć ją na bok; – Dlatego też, jakby działając przeciwko nam, przede wszystkim patrząc na Jakuba biskup zwrócił się do niego w ten sposób: –

(188) „„ Jeśli ja, Gamaliel , uważam, że nie jest to żaden zarzut ani dla mojej nauki, ani dla mojej starości, aby uczyć się czegoś od niemowląt i dzieci niewykształconych, jeśli na szczęście istnieje coś, co można zyskać lub zapewnić bezpieczeństwo (bo kto żyje rozsądnie, wie, że nie ma nic cenniejszego niż dusza), czy nie powinien to być obiekt miłości i pragnienia wszystkich, aby uczyć się tego, czego nie wiedzą, i uczyć tego, czego się nauczyli? Jest bowiem pewne, że ani przyjaźń, ani pokrewieństwo, ani wzniosła moc nie powinny być cenniejsze dla ludzi niż prawda.

(189) Dlatego wy, bracia, jeśli wiecie coś więcej, nie unikajcie stawiania go przed ludem Bożym, który jest obecny, a także przed waszymi braćmi; podczas gdy cały lud chętnie i w zupełnej ciszy usłyszy to, co mówisz. Bo dlaczego ludzie nie mieliby tego robić, skoro widzą nawet mnie na równi z sobą gotowymi uczyć się od ciebie, skoro Bóg szczęśliwie objawił ci coś więcej? Ale jeśli w czymkolwiek są niewystarczające, być nie wy wstydzić w podobny sposób mają być prowadzone przez nas, że Bóg może napełnić cokolwiek chcąc po obu stronach.

(190) Ale jeśli jakikolwiek strach wzbudza cię teraz z powodu niektórych naszych ludzi, których umysły są wobec ciebie uprzedzone, i jeśli przez lęk przed ich przemocą nie ośmielasz się otwarcie mówić o swoich uczuciach, abym mógł uwolnić cię od tego strachu, Otwarcie przysięgam wam przez Wszechmocnego Boga, który żyje na wieki , że nikogo nie zniosę, aby na was wyciągnąć ręce.

(191) Ponieważ zatem wszyscy ludzie są świadkami mojej przysięgi i traktujecie przymierze naszego sakramentu jako stosowne zobowiązanie, niech każdy z was bez wahania będzie głosił to, czego się nauczył; i bracia, słuchajmy chętnie i w ciszy. „”

(192) „ Te wypowiedzi Gamaliela nie podobały się Kajfaszowi; i podejrzewając go, jak się zdawało, zaczął wnikliwie angażować się w dyskusje: bo uśmiechając się z tego, co powiedział Gamaliel , wódz kapłanów poprosił Jakuba, wodza biskupów, aby dyskurs na temat Chrystusa nie należy czerpać, ale z Pisma Świętego; „ abyśmy wiedzieli ” – powiedział – „ czy Isus będzie samym Chrystusem, czy nie.

(193) Następnie powiedział Jakub: „ Musimy najpierw zapytać, z jakich Pism św. Jesteśmy szczególnie, aby czerpać naszą dyskusję. „A potem z trudem, przezwyciężywszy rozum, odpowiedział, że musi pochodzić z prawa; a potem wspomniał także o prorokach. ”

(194) „ Jemu nasz Jakub zaczął pokazywać, że wszystko, co mówią prorocy, zabrali z Prawa, a to, co mówili, jest zgodne z Prawem. Wygłosił także pewne oświadczenia dotyczące ksiąg królów, w jaki sposób, kiedy, przez kogo zostały napisane i jak powinny być używane. A kiedy najdokładniej dyskutował na temat prawa i, w najbardziej przejrzysty sposób, ujawnił wszystko, co się w nim dzieje dotyczące Chrystusa, wykazał najobfitszymi dowodami, że Isus jest Chrystusem i że w Nim wszystko się wypełniło proroctwa odnoszące się do Jego pokornego przyjścia.

(195) Albowiem pokazał, że przepowiedziane są dwa Jego spadkobiercy: jeden w upokorzeniu, którego dokonał; drugi w chwale, która ma się spełnić, gdy przyjdzie, aby dać królestwo tym, którzy w Niego wierzą i którzy przestrzegają wszystkich rzeczy, które On nakazał. A kiedy wyraźnie nauczał ludzi o tych sprawach, dodał także: że jeśli człowiek nie zostanie ochrzczony w wodzie, w imię potrójnego błogosławieństwa, jak nauczał prawdziwy Prorok, nie może otrzymać odpuszczenia grzechów ani wejść w królestwo niebieskie; i oświadczył, że jest to recepta niezbawionego Boga.

(196) Do którego również to dodał: „ Nie myślcie, że mówimy o dwóch niezrozumiałych Bogach , że jeden jest podzielony na dwóch lub że to samo jest mężczyzną i kobietą. Ale mówimy o jednorodzonym Synu Bożym, który nie powstał z innego źródła, ale niewątpliwie zrodził się z niego; i podobnie mówimy o Pocieszycielu . Ale kiedy mówił kilka rzeczy również o chrzcie, przez siedem kolejnych dni namawiał wszystkich ludzi i arcykapłana, aby natychmiast przyspieszyli przyjęcie chrztu. ”

(197) „ A kiedy były sprawy, że powinni przyjść i zostać ochrzczeni, jeden z naszych wrogów, wchodząc do świątyni z kilkoma ludźmi, zaczął wołać i mówić: „ Co to znaczy, mężowie Izrael? Dlaczego tak łatwo się spieszysz? Dlaczego jesteście prowadzeni przez najbardziej nieszczęśliwych ludzi, którzy są oszukiwani przez Szymona, magika? „

(198) Podczas gdy on mówił w ten sposób i dodawał więcej do tego samego efektu, a gdy biskup Jakub obalał go, zaczął podniecać lud i wywoływać zgiełk, aby ludzie nie byli w stanie usłyszeć, co było powiedziany. Dlatego zaczął wpędzać wszystkich w zamieszanie krzykami, a także rozwiązywać to, co zostało ustalone z dużą ilością pracy , a jednocześnie wyrzucać kapłanom i rozwścieczać ich upokarzaniem i obelgami oraz, jak szaleniec, podniecać każdego jednego, który morduje, mówiąc: „ Co wy?

(199) Dlaczego się wahasz? Och, powolny i bezwładny, dlaczego nie kładziemy na nich rąk i nie rozbijamy tych wszystkich na strzępy? ” Kiedy to powiedział, po raz pierwszy, chwytając silną markę od ołtarza, ustaw przykład uderzenie. Potem inni również, widząc go, byli porywani z podobną gotowością.

(200) Potem nastąpił zgiełk po obu stronach, bicia i bicia. Wylewa się dużo krwi; jest zdezorientowany lot, w trakcie którego ten wróg zaatakował Jakuba i rzucił go na całą głowę ze szczytu schodów; zakładając, że jest martwy, nie chciał zadawać mu dalszych aktów przemocy. ”

(201) „ Ale nasi przyjaciele go podnieśli, bo byli liczniejsi i potężniejsi niż inni; ale ze strachu przed Bogiem raczej cierpieli, że zostali zabici przez gorszą siłę, niż zabiliby innych. Ale gdy nastał wieczór, kapłani zamknęli świątynię, wróciliśmy do domu Jakuba i spędziliśmy tam noc na modlitwie.

(202) Potem przed świtem zeszliśmy do Jerycha, do liczby pięciu tysięcy mężczyzn. Potem po trzech dniach przyszedł do nas jeden z braci z Gamaliela , o którym wspominaliśmy wcześniej, przynosząc nam tajne wieści, że ten wróg otrzymał rozkaz od arcykapłana Kajfasza, aby aresztował wszystkich wierzących w Isusa i powinien idźcie do Damaszku z jego listami i tam też, korzystając z pomocy niewierzących, powinien dokonać spustoszenia wśród wiernych; i że spieszył się do Damaszku głównie z tego powodu, ponieważ wierzył, że Piotr tam uciekł.

(203) A po około trzydziestu dniach zatrzymał się, idąc przez Jerycho do Damaszku. W tym czasie byliśmy nieobecni, wychodząc do grobów dwóch braci, którzy co roku byli od siebie wybielani, przez co powstrzymywano cud wielu przeciw nam, ponieważ widzieli, że nasi bracia byli wspominani przed Bogiem. ”

(204) „ Gdy więc mieszkaliśmy w Jerychu i oddaliśmy się modlitwie i postowi, biskup Jakub posłał po mnie i posłał mnie tutaj do Cezarei, mówiąc, że Zacheusz napisał do niego z Cezarei , że ten Szymon Samarytanin mag, było obalenie wielu naszych ludzi, twierdząc, że był on jednym stanów , – czyli, innymi słowy, Chrystus, i wielka siła Bogu najwyższemu, który jest lepszy od Stwórcy świata; w tym samym czasie, gdy pokazał wiele cudów i wątpił, a inni mu upadli.

(205) Poinformował mnie o wszystkim, co zostało ustalone w odniesieniu do tego człowieka, od tych, którzy wcześniej byli jego towarzyszami lub uczniami, a następnie zostali nawróceni na Zacheusza. „Wielu jest zatem, o Piotrze” – powiedział Jakub – „ze względu na bezpieczeństwo, od ciebie zależy, byś poszedł i obalił magika, i uczył słowa prawdy.

(206) Dlatego nie zwlekaj; ani nie pozwólcie sobie zasmucać, że wyruszyliście sami, wiedząc, że Bóg przez Isusa pójdzie z wami i pomoże wam, a wkrótce dzięki Jego łasce będziecie mieli wielu towarzyszy i sympatyków. Teraz upewnij się, że co roku wysyłasz mi na piśmie opis swoich wypowiedzi i czynów, a zwłaszcza co siedem lat. ” Z tych wyrażeń odrzucił mnie, w ciągu sześciu dni przyjechałem w Cezarei . ”

(207) „ Gdy wszedłem do miasta, spotkał mnie nasz najukochańszy brat Zacheusz ; i obejmując mnie, zaprowadził mnie do tej kwatery, w której sam przebywał, pytając o mnie w odniesieniu do każdego z braci, a zwłaszcza o naszych honorowych brat Jakub. A kiedy powiedziałem mu, że wciąż jest ułomny na jednej nodze, natychmiast pytając o przyczynę, opowiedziałem mu wszystko, co wam szczegółowo opisałem, jak zostaliśmy powołani przez kapłanów i Kajfasza, arcykapłana, aby świątynia i jak arcybiskup Jakub, stojący na szczycie schodów, przez siedem kolejnych dni pokazywał całemu ludowi z Pisma Świętego, że Isus jest Chrystusem; i jak wszyscy zgodzili się, że powinni być ochrzczeni w imię Isusa, wróg zrobił wszystkie te rzeczy, o których już wspomniałem i których nie muszę powtarzać. ”

(208) „ Gdy Zacheusz to usłyszał, powiedział mi w zamian za czyny Szymona; a tymczasem sam Szymon – jak usłyszał o moim przybyciu, nie wiem – wysłał do mnie wiadomość, mówiąc: „ Spierajmy się jutro przed ludem. Odpowiedziałem: „ Niech tak się stanie, jak ci się podoba . „

(209) I ta moja obietnica była znana w całym mieście, więc nawet ty, który przybyłeś tego samego dnia, dowiedziałeś się, że mam przeprowadzić dyskusję z Szymonem następnego dnia i dowiedziawszy się o mojej siedzibie, zgodnie z do wskazówek, które otrzymałeś od Barnaby, przyszedł do mnie.

(210) Ale tak się ucieszyłem z waszego przybycia, że mój umysł poruszył się, nie wiem, jak się pospieszyłem, aby wam wszystko szybko wyjaśnić, a zwłaszcza to, co jest głównym punktem naszej wiary, dotyczące prawdziwego Proroka, który sam, Wątpię, czy nie, jest wystarczającym fundamentem całej naszej doktryny.

(211) Następnie, poprzez kilka głów, ujawniłem wam bardziej tajne znaczenie prawa pisanego, które było okazją do ujawnienia; nie ukryłem też przed tobą dobrych rzeczy z tradycji. Ale to, co pozostaje, począwszy od jutra, będziesz słyszeć z dnia na dzień w połączeniu z pytań, które zostaną poruszone w dyskusji z Simonem, aż przez Boga ‚ s rzecz docieramy że miasto Rzym, do których jesteśmy przekonani, że nasza podróż jest być skierowanym. ”

(212) Następnie oświadczyłem, że jestem mu winien wszystko dzięki za to, co mi powiedział, i obiecałem, że najchętniej zrobię wszystko, co mu nakazał. Potem, wziąwszy jedzenie, kazał mi odpocząć, a także postanowił odpocząć. ”

 

Rozdział 2 (Km 2)

(1) Gdy zaświtał dzień, który został ustalony na dyskusję z Szymonem, Piotr, wstając przy pierwszym pianie koguta, również nas obudził: spaliśmy w tym samym mieszkaniu, w sumie trzynastu z nas; z których, obok Piotra, Zacheusz był pierwszy, potem Zofiusz, Józef i Michaas, Eliesdrus, Fineasz, Łazarz , Elizeusz : a po nich (Klemens) i Nikodem; następnie Niceta i Akwila, którzy wcześniej byli uczniami Szymona, i nawrócili się na wiarę Chrystusa pod nauczaniem Zacheusza . Z kobiet nie było nikogo.

(2) Ponieważ wieczorne światło wciąż trwało, wszyscy usiedliśmy; a Piotr widząc, że się obudziliśmy i zwracając na niego uwagę, pozdrawiając nas, natychmiast zaczął mówić, co następuje: „ Wyznam, bracia, że ​​zastanawiam się nad mocą ludzkiej natury, którą widzę być sprawnym i dopasowanym do każdego wezwania.

(3) To jednak przychodzi mi do głowy, by powiedzieć o tym, co odkryłem przez doświadczenie, że kiedy minie środek nocy, budzę się z własnej woli i sen nie przychodzi do mnie ponownie. Zdarza mi się to z tego powodu, że wyrobiłem sobie nawyk przypominania sobie słów mego Pana, które sam usłyszałem; i pragnę ich zmusić, aby zmusić mój umysł i moje myśli do rozbudzenia, aby budząc się do nich, przypominając sobie i układając je jeden po drugim, mógłbym zachować je w pamięci.

(4) Z tego powodu, chociaż pragnę pielęgnować słowa Pana z całą rozkoszą w moim sercu, przyszedł na mnie nawyk przebudzenia, nawet jeśli nie ma o czym myśleć. Tak więc, w jakiś nieobliczalny sposób, kiedy ustanawia się jakikolwiek zwyczaj, stary zwyczaj jest zmieniany, pod warunkiem, że rzeczywiście nie wymuszasz go ponad miarę, ale o ile pozwala na to miara natury. Nie można bowiem być całkowicie bez snu; inaczej noc nie byłaby przygotowana na odpoczynek. ”

(5) A gdy to usłyszałem, powiedziałem: „ Bardzo dobrze powiedziałeś, Piotrze; bo jeden zwyczaj zastępuje inny. Gdy byłem na morzu, z początku byłem w trudnej sytuacji, a cały mój system był nieuporządkowany, tak że czułem się, jakbym został pobity i nie mógł znieść szumu i zgiełku morza; ale po kilku dniach, kiedy się do tego przyzwyczaiłem, zacząłem je znosić tak, że z radością zjadłem jedzenie rano wraz z żeglarzami, podczas gdy wcześniej nie było moim zwyczajem jeść coś przed siódma godzina.

(6) A zatem, po prostu ze zwyczaju, który wtedy nabyłem, głód przypomina mi czas, w którym jadłem z żeglarzami; której jednak mam nadzieję się pozbyć, gdy raz powstanie inny zwyczaj.

(7) Uważam zatem, że nabrałeś zwyczaju czuwania, jak sam twierdzisz; i w odpowiednim czasie chcieliście nam to wyjaśnić, abyśmy również nie mieli pretensji, by zrzucić z siebie i zrezygnować z części naszego snu, abyśmy mogli przyjąć przykazania żywej doktryny. Gdy bowiem pokarm jest trawiony, a umysł jest pod wpływem ciszy nocy, trwają w nim te rzeczy, których uczy się sezonowo. ”

(8) Następnie Piotr, ciesząc się, że zrozumiałem sens swojej przedmowy, że podał ją dla naszej korzyści; i pochwalając mnie, niewątpliwie w celu zachęcenia mnie i pobudzenia, zacząłem wygłaszać następujący dyskurs: „ Wydaje mi się, że można go przyprawić i trzeba przeprowadzić dyskusję na temat tego, co jest blisko; to znaczy dotyczy Szymona. Chciałbym bowiem wiedzieć, jaki jest on charakter i jakie jest jego zachowanie.

(9) Dlatego jeśli ktokolwiek z was ma o nim wiedzę, niech mnie nie poinformuje; ponieważ ważne jest, aby wiedzieć te rzeczy wcześniej. Bo jeśli mamy za to odpowiedzialność, że wchodząc do miasta, powinniśmy najpierw dowiedzieć się, kto jest w nim godny, abyśmy mogli z nim jeść, o ileż bardziej właściwe jest ustalenie, kim on jest i jakim człowiekiem jest komu mają zostać powiedziane słowa nieśmiertelności! Powinniśmy bowiem uważać, bardzo ostrożnie, abyśmy nie rzucali naszych pereł przed świnie.

(10) „ Ale z innych powodów również ważne jest, abym miał wiedzę o tym człowieku. Na razie wiem, że te rzeczy, w związku z którymi nie może być wątpliwości, że są one dobre, że jest bez zarzutu i bez zarzutu, – to znaczy, czy jest trzeźwy, miłosierny, wyprostowany, łagodny i humanitarny, którego nikt nie wątpi, aby bądźcie dobrymi cechami – wówczas wydaje się właściwe, aby temu, który posiada te dobre cnoty, nadano to, czego brakuje wiary i wiedzy; dlatego jego życie, które pod innymi względami zasługuje na uznanie, powinno zostać zmienione w tych punktach, w których wydaje się niedoskonałe.

(11) Ale jeśli pozostanie otulony i zanieczyszczony grzechami, które są w oczywisty sposób takie, nie do mnie należy rozmawianie z nim na temat wszystkich tajemniczych i świętych rzeczy boskiej wiedzy, ale raczej protestowanie i konfrontowanie go, że powstrzymuje się od grzechu i oczyszcza swe czyny z występków.

(12) Ale jeśli insynuuje się i poprowadzi nas do mówienia tego, co on, gdy postępuje niewłaściwie, nie powinien słyszeć, naszym zadaniem będzie sparowanie go ostrożnie. Ponieważ nie odpowiadanie mu wcale nie wydaje się właściwe, ze względu na słuchaczy, aby nie mogli pomyśleć, że odrzucamy konkurs z powodu braku możliwości udzielenia mu odpowiedzi, a zatem ich wiara może zostać zraniona przez niezrozumienie naszego celu . ”

(13) Gdy Piotr tak do nas przemówił, Niceta prosi o pozwolenie, aby coś mu powiedzieć [6], a Piotr, który udzielił pozwolenia, mówi: „ Z twoim wybaczeniem błagam cię, mój panie Piotrze, abyś usłyszał mnie, który bardzo się o ciebie martwię i boję się, aby w walce, którą prowadzisz z Szymonem, powinieneś wydawać się zbyt wielki. Bardzo często zdarza się bowiem, że ten, kto broni prawdy, nie odnosi zwycięstwa, ponieważ słuchacze albo są uprzedzeni, albo nie interesują się lepszą przyczyną.

(14) Ale przede wszystkim sam Szymon jest najbardziej gwałtownym mówcą, wyszkolonym w sztuce dialektyki i w siatkach sylogizmów; a co gorsze niż on, jest on wielce wykwalifikowany w sztuce magicznej. Dlatego obawiam się, niestety, że jest on tak mocno ufortyfikowany z każdej strony, że będzie sądzony, że broni prawdy, podczas gdy twierdzi, że jest kłamstwem w obecności tych, którzy go nie znają.

(15) Gdyż my sami nie powinniśmy mogli uciec od Niego i nawrócić się do Pana, gdyby nie to, że będąc Jego asystentami i uczestnikami jego błędów, stwierdziliśmy, że On jest kłamca i magik. ”

(16) Kiedy Niceta tak powiedziała, również Akwila, prosząc o pozwolenie na zabranie głosu, postąpił w następujący sposób: „ Przyjmij, błagam cię, najdoskonalszy Piotrze, zapewnienie o mojej miłości do ciebie; albowiem naprawdę jestem bardzo niespokojny z powodu twojego powodu. I nie obwiniaj nas za to, abyśmy rzeczywiście martwili się o kogoś, kto przyjdzie z uczuciem; podczas gdy bycie obojętnym to nie mniej niż nienawiść. Ale wzywam Boga, aby świadczył, że współczuję tobie, a nie wiedząc, że jesteś słabszy w debacie – bo w rzeczywistości nigdy nie byłem obecny na żadnym sporze, w który się zaangażowałeś, -ale ponieważ dobrze znam bezbożności tego człowieka, myślę o twojej reputacji, a jednocześnie o duszach słuchaczy, a przede wszystkim o interesach samej prawdy.

(17) Albowiem ten mag jest gwałtowny wobec wszystkiego, czego pragnie, i niegodziwy ponad miarę. Wszakże znamy go dobrze, ponieważ od dzieciństwa byliśmy pomocnikami i sługami jego niegodziwości; i gdyby miłość Boga nie uratowała nas od Niego, powinniśmy nawet teraz angażować się z Nim w te same złe uczynki. Jednak pewna wrodzona miłość do Boga sprawiła, że ​​jego niegodziwość była dla nas nienawistna, a kult Boga był dla nas atrakcyjny. Skąd też uważam, że to dzieło Boskiej Opatrzności, że jako pierwsi uczyniliśmy jego towarzyszy, powinniśmy wiedzieć, w jaki sposób i jaką sztuką wywiera wpływ na cuda, które wydaje się działać. Bo któż tam nie byłby zdumiony cudownymi rzeczami, które czyni?

(18) Kto by nie pomyślał, że jest bogiem zstępującym z nieba dla zbawienia ludzi? Przyznaję, że gdybym nie znał go intymnie i brał udział w jego poczynaniach, łatwo dałoby się go ponieść. Stąd oddzielenie się od jego społeczeństwa nie było dla nas wielką rzeczą, wiedząc, że tak jak my to robimy, zależy on od magii i złych urządzeń. Ale jeśli ty także chcesz wiedzieć o nim wszystko – kim, czym i skąd on jest, i jak wymyśla to, co robi – słuchaj. ”

(19) „ To Simon ‚ ojciec był Antonius s, a jego matka Rachel. Według narodu jest Samarytaninem z wioski Gettones ; z zawodu magik, ale niezwykle dobrze wyszkolony w literaturze greckiej; pragnący chwały i szczycący się przede wszystkim ludzkością, aby pragnął, aby wierzono, że jest on wywyższoną mocą, która jest ponad Bogiem Stwórcą, i że ma być uważany za Chrystusa i nazywać się Stałym. I używa tego imienia, sugerując, że nigdy nie może się rozpuścić, twierdząc, że jego ciało jest tak zwarte dzięki mocy jego boskości, że może trwać do wieczności. Dlatego nazywany jest Stałym, tak jakby nie mógł upaść z powodu jakiegokolwiek zepsucia. ”

(20) „ Albowiem po tym, jak sam wiecie, zabito Jana Chrzciciela, gdy Dositheus poruszył swą herezję wraz z trzydziestoma innymi głównymi uczniami i jedną kobietą, która nazywała się Luna – skąd te trzydzieści wydaje się już mianowanych w odniesieniu do liczby dni, zgodnie z biegiem księżyca – ten Szymon ambitny o złej chwale, jak powiedzieliśmy, idzie do Dositheusi udając przyjaźń błaga go, aby jeśli któryś z tych trzydziestu umarł, od razu zastąpił go w pokoju umarłych: bo sprzeczne z ich regułą było albo przekraczanie ustalonej liczby, albo dopuszczanie kogoś, kto był nieznany lub jeszcze nie udowodniony; skąd i reszta, pragnąca stać się godną miejsca i liczby, pragnie pod każdym względem zadowolić, zgodnie z instytucjami swojej sekty, każdego z tych, którzy aspirują po przyjęciu do tej liczby, mając nadzieję, że można go uznać za godnego zostać umieszczonym na miejscu zmarłego, gdy, jak powiedzieliśmy, ktoś umiera. Dlatego Dositheus , będąc bardzo namawiany przez tego człowieka, przedstawił Szymona, gdy pojawiło się wolne miejsce wśród tej liczby. ”

(21) „ Ale niedługo potem zakochał się w tej kobiecie, którą nazywają Luną; i zwierzył się nam wszystkim jako swoim przyjaciołom: jak był magikiem i jak kocha Lunę, i że, pragnąc chwały, nie chciał cieszyć się z niej chwalebnie, ale czekał cierpliwie, aż będzie mógł się nią cieszyć honorowo ; jeśli tak, to również spiskowalibyśmy z Nim w celu spełnienia Jego pragnień. I obiecał, że w nagrodę za tę służbę sprawi, że będziemy obdarzani najwyższymi zaszczytami i ludzie powinni wierzyć, że jesteśmy bogami; „ Jednak tylko pod warunkiem ”, mówi on, „abyś obdarzył mnie naczelnym miejscem, Szymonem, który dzięki magicznej sztuce jestem w stanie pokazać wiele znaków i cudów, za pomocą których można ustanowić moją chwałę lub naszą sektę.

(22) Bo jestem w stanie uczynić siebie niewidzialnym dla tych, którzy chcą mnie złapać i znów być widoczni, gdy chcę być widziany. Jeśli chcę uciec, mogę kopać góry i przechodzić przez skały, jakby były gliną. Gdybym miał rzucić się na łeb na szyję z wyniosłej góry, zostałbym niesiony na ziemię, jakbym się trzymał; kiedy jestem związany, mogę się uwolnić i związać tych, którzy mnie związali; będąc zamkniętym w więzieniu, mogę otworzyć bariery z własnej woli; Mogę renderować animowane posągi, aby ci, którzy widzą, przypuszczali, że są mężczyznami. Mogę sprawić, że nagle pojawią się nowe drzewa i od razu zacznę produkować pędy.

(23) Mogę rzucić się w ogień i nie zostać spalonym; Mogę zmienić oblicze, aby nie zostać rozpoznanym ; ale mogę pokazać ludziom, że mam dwie twarze. Zamienię się w owcę lub kozę; Zrobię brodę, żeby wyrosnąć na małych chłopców; Unoszę się w locie w powietrze; Będę obfitował w złoto, i uczynię królów. Będę czczony jak Bóg; Będę publicznie obdarzał mnie boskimi zaszczytami , aby powstał mój obraz, a ja będę czczony i adorowany jak Bóg. A jaka potrzeba więcej słów?

(24) Cokolwiek zechcę, będę mógł zrobić. Bo już wiele rzeczy osiągnąłem eksperymentalnie. Krótko mówiąc – mówi – kiedyś, gdy moja matka Rachel kazała mi iść na pole, aby zebrać żniwo, i zobaczyłem leżącego sierpa, kazałem mu iść i zbierać; i zbierał dziesięć razy więcej niż inni. Ostatnio wyhodowałem wiele nowych kiełków z ziemi i sprawiłem, że przyniosły liście i za chwilę wydały owoce; i najbliższą górę, którą udało mi się znudzić. „”

(25) „ Ale gdy tak mówił o produkcji kiełków i perforacji góry, byłem zdezorientowany z tego powodu, ponieważ chciał oszukać nawet nas, którym zdawało się pokładać zaufanie; wiedzieliśmy bowiem, że te rzeczy pochodzą z czasów naszych ojców, które przedstawił jako dokonane ostatnio przez niego samego.

(26) My, chociaż słyszeliśmy od niego te okrucieństwa, i gorzej od nich, jednak kontynuowaliśmy jego zbrodnie i cierpieliśmy innych, którzy zostali oszukani przez niego, opowiadając także wiele kłamstw w jego imieniu; i to zanim uczynił którąkolwiek z rzeczy, które obiecał, tak że chociaż on jeszcze nic nie zrobił, to według niektórych był Bogiem. ”

(27) „ Tymczasem na początku, gdy tylko został zaliczony do trzydziestu uczniów Dositheusa , zaczął deprecjonować samego Dositheusa , mówiąc, że nie nauczał on czysto ani doskonale, i że nie był to wynik złej intencji , ale ignorancji. Ale Dositheus , kiedy zauważył, że Simon go deprecjonuje, obawiając się, że jego reputacja wśród ludzi może zostać zasłonięta (bo on sam miał być Stałym), poruszył się z wściekłości, gdy spotkali się jak zwykle w szkole, chwycił pręt i zaczął bić Szymona; ale nagle pręt przeszedł przez jego ciało, jakby był dymem.

(28) Zaskoczony Dozemos mówi do niego: „ Powiedz mi, jeśli jesteś Stałym, abym cię pokłonił. „ A gdy Szymon odpowiedział, że tak jest, wówczas Dozteusz , widząc, że on sam nie jest Stałym, upadł i oddał mu pokłon, i oddał swoje miejsce jako wodza Szymona, nakazując mu, by wszyscy byli mu w randze trzydziestu ludzi; sam zajmując gorsze miejsce, które wcześniej zajmował Simon. Niedługo potem zmarł. ”

(29) „ Dlatego po śmierci Dositheusa Szymon zabrał Lunę do siebie; a wraz z nią wciąż, jak widzicie, oszukuje tłumy i twierdzi, że on sam jest pewną mocą, która jest ponad Bogiem Stwórcą, podczas gdy Luna, która jest z nim, została sprowadzona z niebios, i że ona jest Mądrością, matką wszystkich rzeczy, dla których, jak powiadają, Grecy i barbarzyńcy walczyli, w pewnym stopniu mogli zobaczyć jej wizerunek; ale ona, jako ona, jako mieszkaniec pierwszego i jedynego Boga, byli całkowicie ignorantami.

(30) Głosząc te i inne tego samego rodzaju, wielu oszukał. Ale powinienem też to powiedzieć, co pamiętam, że sam widziałem. Kiedyś, gdy jego Luna był w pewnej wieży, zgromadził się wielki tłum, aby ją zobaczyć, i stali wokół wieży ze wszystkich stron; ale wszyscy widzieli, jak pochyla się do przodu i wygląda przez wszystkie okna tej wieży. Wiele innych cudownych rzeczy, które zrobił i robi; dlatego ludzie, zdumieni ich, myślą, że on sam jest wielkim Bogiem. ”

(31) „ Kiedy kiedyś z Nicetą poprosiliśmy go, aby wyjaśnił nam, w jaki sposób te rzeczy mogą być magiczne, i jaka była natura tej rzeczy, Simon zaczął wyjaśniać to nam, jako swoim towarzyszom. „ Ja ” – powiedział – „ zmusił duszę chłopca, nieskażonego i brutalnie zabitego, i wezwanego przez niewypowiedziane przerwanie, aby mi pomógł; i przez to wszystko się dzieje, co ja rozkazuję. „” Ale „ rzekłem, ” jest to możliwe dla duszy robić te rzeczy? „

(32) Odpowiedział: „ Chciałbym, abyście wiedzieli, że dusza ludzka zajmuje następne miejsce po Bogu, kiedy raz zostanie uwolniona z ciemności swego ciała. I natychmiast zyskuje proroctwo: dlatego wzywa się go do nekromancji. „ Wtedy odpowiedziałem: „ Dlaczego więc dusze zabitych nie mszczą się na swoich pogromcach? „ Czy nie pamiętasz – powiedział – że powiedziałem ci, że kiedy wychodzi z ciała, zdobywa wiedzę o przyszłości? „” Pamiętam, „ powiedział I. ” No cóż, „ rzekł, ”jak tylko wyjdzie z ciała, natychmiast wie, że nadchodzi sąd, i że każdy poniesie karę za zło, które uczynił; i dlatego nie chcą zemścić się na swoich pogromcach, ponieważ sami znoszą męki za swoje własne złe uczynki, które tutaj popełnili, i wiedzą, że surowsze kary czekają na nich w sądzie.

(33) Aniołowie, którzy im przewodzą, nie pozwalają im wychodzić ani nic robić. „” Potem „ Odpowiedziałem, ” jeśli anioły nie pozwalają im przyjść tu, albo robić to, co im się podoba, w jaki sposób dusze posłuszni maga, który je wywołuje? „ Nie jest tak, ” powiedział on, „ udzielają odpustu duszom, które chcą przyjść; ale kiedy aniołowie przewodniczący są zaczepieni przez jednego większego od siebie, mają usprawiedliwienie naszej przemocy, która ich uwięziła, aby pozwolić dusze, które wzywamy do wyjścia: bo nie grzeszą, którzy cierpią przemoc, ale my, którzy nakładamy na nich konieczność. „

(34) W związku z tym Niceta , nie mogąc już dłużej się powstrzymywać, szybko pośpieszyła, jak zresztą miałem to zrobić, tylko chciałem najpierw uzyskać od niego informacje na kilka tematów; ale, jak powiedziałem, Niceta , uprzedzając mnie, powiedziała: „ I czy nie boicie się dnia sądu, który wyrządza krzywdę aniołom, wzywając dusze i zwodząc ludzi, i targuje się o boską cześć wobec ludzi?

(35) A jak nas przekonacie, że nie będzie sądu, jak wyznaje niektórzy Żydzi, i że dusze nie są nieśmiertelne, jak wielu przypuszcza, choć widzicie je na własne oczy i uzyskujecie od nich pewność Boski sąd? „”

(36) „ Na te słowa jego Szymon zbladł; ale po chwili, wspominając siebie, odpowiedział w ten sposób: „ Nie myślcie, że jestem człowiekiem waszej rasy. Nie jestem ani magiem, ani kochankiem Luny, ani synem Antoniusza. Bo zanim moja matka Rachela i on przyszli razem, ona, wciąż dziewica, poczęła mnie, podczas gdy w mojej mocy było być albo małym, albo wielkim, i pojawić się jako mężczyzna wśród ludzi.

(37) Dlatego wybrałem was jako moich przyjaciół, aby was wypróbować, abym umieścił was na pierwszym miejscu w moich niebiańskich i niewymownych miejscach, gdybym was udowodnił. Dlatego udawałem, że jestem mężczyzną, abym mógł jaśniej ustalić, czy cenisz mi całą miłość. „

(38) Ale kiedy to usłyszałem, osądzając go rzeczywiście jako nieszczęśnika, zastanawiając się nad jego bezczelnością; i rumieniąc się za niego, a jednocześnie obawiając się, aby nie spróbował zła wymierzyć przeciwko nam, skinąłem na Nicetę, by udawał, że trochę ze mną, i powiedziałem mu: „ Nie gniewaj się na nas, skorumpowani ludzie, o ty. niezniszczalny Bóg, ale raczej zaakceptuj nasze przywiązanie i nasz umysł chętny do poznania, kim jest Bóg; bo nie wiedzieliśmy do tej pory, kim jesteś, ani nie dostrzegaliśmy, że jesteś tym, którego szukaliśmy. „”

(39) „ Gdy wypowiedzieliśmy te i podobne słowa o wyglądzie odpowiednim na tę okazję, ten najbardziej próżny człowiek wierzył, że zostaliśmy oszukani; i będąc tym bardziej podniecony, dodał również: „ Będę wam teraz łaskawym dla miłości, jaką okażacie wobec mnie jako Boga; bo mnie umiłowaliście, gdyście mnie nie znali, i szukali mnie w nieświadomości.

(40) Ale nie chciałbym, abyście wątpili, że to naprawdę być Bogiem, kiedy można stać się małym lub wielkim, jak mu się podoba; bo jestem w stanie ukazać się człowiekowi w dowolny sposób. Teraz zacznę przedstawiać wam, co jest prawdą. Dawno, dawno temu, swą mocą zamieniając powietrze w wodę, a wodę ponownie w krew i zestalając ją w ciało, stworzyłem nowe ludzkie stworzenie – chłopca – i wykonałem znacznie szlachetniejsze dzieło niż Bóg Stwórca.

(41) Albowiem stworzył człowieka z ziemi, a ja z powietrza – sprawa o wiele trudniejsza; i jeszcze raz go uzdrawiałem i przywróciłem mu powietrze, ale dopiero wtedy, gdy umieściłem jego zdjęcie i obraz w mojej komnacie, jako dowód i pamiątkę mojej pracy. ” Wtedy zrozumiał, że mówił dotyczące tego chłopca, którego dusza, po tym jak został zabity przez przemoc, on korzystał z tych usług, które wymagane. ”

(42) Ale Piotr, słysząc te rzeczy, powiedział ze łzami: „ Bardzo dziwię się nieskończonej cierpliwości Boga, a z drugiej strony śmiałości ludzkiej pochopności u niektórych. Z jakiego innego powodu można przekonać Szymona, że ​​Bóg osądza niesprawiedliwych, skoro sam siebie przekonuje, że wykorzystuje posłuszeństwo dusz w służbie zbrodni?

(43) Ale tak naprawdę zwodzą go demony. Aczkolwiek, chociaż na podstawie tych rzeczy jest pewien, że dusze są nieśmiertelne i są sądzone za uczynki, których dokonały, i chociaż sądzi, że naprawdę widzi rzeczy, w które wierzymy wiarą; chociaż, jak powiedziałem, łudzą go demony, ale myśli, że widzi istotę duszy. Jak to się stanie, jak mówię, do spowiedzi albo, że postępuje niegodziwie, gdy zajmuje tak złe stanowisko, albo że będzie sądzony za to, co uczynił, a kto znając sąd Boży, gardzi i ukazuje się wrogiem dla Boga, a czy odważy się popełnić takie okropne rzeczy?

(44) Dlatego jest pewne, moi bracia, że ​​niektórzy sprzeciwiają się prawdzie i religii Bożej, nie dlatego, że wydaje im się, iż rozum nie może w żaden sposób stać na wierze, ale dlatego, że albo są zaangażowani ponad niegodziwość, albo są przeciwni przez własne zło lub podniecone przez obrzęk ich serca, aby nawet nie wierzyli w te rzeczy, które myślą, że widzą na własne oczy. ”

(45) „ Ponieważ jednak wrodzona sympatia do Boga Stwórcy zdawała się wystarczać do zbawienia dla tych, którzy Go kochali, wróg uczy się, by wypaczać to uczucie u ludzi i uczynić ich wrogimi i niewdzięcznymi wobec Stwórcy. Gdyż wzywam niebo i ziemię, by świadczyły, że gdyby Bóg pozwolił wrogowi szaleć tak bardzo, jak tego pragnie, wszyscy ludzie powinni już dawno zginąć; ale za Jego miłosierdzie ‚ sake s Bóg nie objawiło mu cierpieć.

(46) Gdyby jednak ludzie zwrócili się ku Bogu, wszyscy bez wątpienia byliby zbawieni, nawet gdyby z powodu niektórych błędów mogliby się wydawać, że zostali skorygowani o sprawiedliwość. Ale teraz większość ludzi stała się wrogami Boga, do których serc wszedł niegodziwiec i odwróciła się w kierunku uczucia, które Bóg Stwórca w nich wszczepił, aby mogli mieć je wobec Niego.

(47) Lecz z reszty, która przez pewien czas wydawała się czujna, wróg, pojawiając się w fantazji chwały i blasku , obiecując im pewne wielkie i potężne rzeczy, spowodował, że ich umysł i serce odeszły od Boga; jednak z jakiegoś słusznego powodu wolno mu dokonywać tych rzeczy. ”

(48) „ Na to Aquila odpowiedział: „ Jakże więc ludzie są winni, jeśli niegodziwy, przemieniając się w blask światła, obiecuje ludziom większe rzeczy niż sam Stwórca? ” Następnie Piotr odpowiedział: „ Myślę ”, mówi, „ że nic nie jest bardziej niesprawiedliwe niż to; a teraz słuchajcie, a ja wam powiem, jak niesprawiedliwe.

(490 Jeśli twój syn, którego przeszkoliliśmy i karmi z całą starannością i przyprowadził do człowieka ” osiedla s, powinny być niewdzięczny do ciebie, i powinien zostawić i iść do innego, kogo być może on być postrzegany jako bogatszy i powinien okazać mu zaszczyt, który był wam winien, a także, mając nadzieję na większy zysk, powinien odmówić jego narodzin i odmówić waszych ojcowskich praw, czy wydaje się wam to słuszne, czy niegodziwe? ”. Wtedy Aquila odpowiedział: „ To oczywiste do wszystkiego, co byłoby niegodziwe. ”

(50) Następnie Piotr powiedział: „ Jeśli powiecie, że byłoby to niegodziwe wśród ludzi, o ileż bardziej w przypadku Boga, który ponad ludzi jest godny honoru od ludzi; których korzyściami cieszymy się nie tylko, ale za pomocą których środków i mocy zaczynamy być, kiedy nas nie było, i których, jeśli chcemy, otrzymamy od Niego na zawsze błogosławieństwo!

(51) Aby więc odróżnić niewiernych od wiernych, a pobożnych od bezbożnych, niegodziwemu pozwolono korzystać z tych sztuk, dzięki którym uczucia każdego względem prawdziwego Ojca mogą być udowodnione.

(52) Ale gdyby rzeczywiście istniał jakiś dziwny Bóg, czy słuszne byłoby pozostawienie naszego własnego Boga, który nas stworzył i który jest naszym Ojcem i naszym Stwórcą, i przejście do innego? „ Boże, broń! ” Powiedziała Aquila. Potem powiedział Piotr: „Jak więc powiemy, że niegodziwca jest przyczyną naszego grzechu, gdy dzieje się to za pozwoleniem Boga, aby można je było udowodnić i potępić w dniu sądu, który zwabiony większymi obietnicami porzucił swoje obowiązek wobec ich prawdziwego Ojca i Stwórcy; podczas gdy ci, którzy zachowali wiarę i miłość własnego Ojca, nawet ubóstwem, jeśli tak się stało, i ucisku, mogą cieszyć się niebiańskimi darami i nieśmiertelnymi godnościami w Jego królestwie. Ale wyjaśnimy te rzeczy dokładniej w innym czasie. Tymczasem chcę wiedzieć, co Simon zrobił po tym. ”

(53) A Niceta odpowiedziała: „ Gdy zobaczył, że go znaleźliśmy, rozmawiając ze sobą na temat jego zbrodni, zostawiliśmy go i przyszliśmy do Zacheusza , mówiąc mu te same rzeczy, o których ci mówiliśmy. Lecz On, przyjmując nas bardzo życzliwie i pouczając nas o wierze naszego Pana Isusa Chrystusa, zapisał nas do liczby wiernych. ” Kiedy Niceta zrobił mówiąc, Zacheusz , który wyszedł trochę zanim weszła, mówiąc: „ To jest czas, O Piotrze, że przejście do dysputy; bo czeka na was wielki tłum zgromadzony na dziedzińcu domu, pośród którego stoi Szymon, wspierany przez wielu służących.”

(54) Tedy Piotr, słysząc to, nakazując mi się wycofać ze względu na modlitwę (bo jeszcze nie zostałem zmyty z grzechów, które popełniłem w nieświadomości), powiedział do pozostałych: „ Bracia, módlmy się że Bóg, za Swoje niewymowne miłosierdzie przez Swego Chrystusa, pomoże mi wyjść w imieniu zbawienia ludzi, których On stworzył. ”

(55) Powiedziawszy to i modląc się, wyszedł na dwór domu, na którym zgromadzono wielką liczbę ludzi; a kiedy zobaczył, że wszyscy patrzą na niego uważnie w głębokiej ciszy, a magik Szymon stojący pośród nich jak niosący normę, zaczął naśladować.

(56) „ Pokój niech będzie wam wszystkim, którzy gotowi jesteście oddać prawe ręce prawdzie; albowiem każdy, kto jest mu posłuszny, rzeczywiście wydaje się, że udzielił Bogu łaski ; podczas gdy oni sami uzyskują od Niego dar Jego największej nagrody, idąc Jego ścieżkami prawości. Dlatego pierwszym obowiązkiem wszystkich jest dochodzenie sprawiedliwości Boga i Jego królestwa; Jego sprawiedliwość, abyśmy zostali nauczeni, aby postępować właściwie; Jego królestwo, abyśmy wiedzieli, jaka jest nagroda za pracę i cierpliwość; w którym królestwie rzeczywiście jest udzielanie dobra wiecznego dobru, ale tym, którzy postępowali wbrew woli Bożej, godne nałożenia kar proporcjonalnych do czynów każdego.

(57) Staje cię więc, podczas gdy jesteś tutaj, – to znaczy, podczas gdy jesteś w obecnym życiu, – ustalić wolę Boga, podczas gdy jest okazja również to zrobić. Bo jeśli ktokolwiek, zanim zmieni swoje czyny, chce zbadać sprawy, których nie może odkryć, takie dochodzenie będzie głupie i nieskuteczne. Bo czasu jest mało, a sąd Boży będzie zajęty czynami, a nie pytaniami. Dlatego przede wszystkim zbadajmy to, co lub w jaki sposób musimy działać, aby zasłużyć na życie wieczne.

(58) „ Jeśli bowiem zajmiemy krótki czas tego życia próżnymi i bezużytecznymi pytaniami, bez wątpienia wejdziemy w obecność Boga pustą i pozbawioną dobrych uczynków, kiedy, jak już powiedziałem, nasze uczynki zostaną wprowadzone w życie osąd. Bo wszystko ma swój czas i miejsce. To miejsce, czas prac; świat, który nadejdzie, świat rekompensat.

(59) Abyśmy nie zostali uwikłani, zmieniając porządek miejsc i czasów, pytajmy przede wszystkim, jaka jest sprawiedliwość Boża; abyśmy, podobnie jak osoby wyruszające w podróż, mogli być napełnieni dobrymi uczynkami, jak obfite zaopatrzenie, abyśmy mogli przybyć do królestwa Bożego, jak do bardzo wielkiego miasta. Dla tych, którzy myślą prawidłowo, Bóg objawia się nawet przez działania świata, które uczynił, wykorzystując dowody swego stworzenia; i dlatego, ponieważ nie powinno być wątpliwości co do Boga, musimy teraz pytać tylko o Jego sprawiedliwość i Jego królestwo.

(60) Lecz jeśli nasz umysł sugerują nam, aby jakiekolwiek pytania dotyczące tajemnicy i ukrytych rzeczy przed pytamy w dziełach sprawiedliwości, powinniśmy oddać siebie powód, bo jeżeli działa dobrze będziemy zasługują, aby uzyskać zbawienie:   wtedy, idąc do Boga czysto i czysto, będziemy napełnieni Duchem Świętym i poznamy wszystkie rzeczy tajne i ukryte, bez zadawania pytań; mając na uwadze, że teraz, nawet jeśli ktoś powinien spędzić całe swoje życie na badaniu tych rzeczy, nie tylko nie będzie w stanie ich znaleźć, ale również popełni większe błędy, ponieważ nie wszedł najpierw drogą prawości, i starajcie się dotrzeć do raju życia. ”

(61) „ I dlatego radzę, aby najpierw zbadać Jego sprawiedliwość, aby kontynuując naszą podróż i stawiając się na drodze prawdy, moglibyśmy znaleźć prawdziwego Proroka, nie biegnącego szybko, ale dzięki dobroci uczynków i ciesząc się Jego kierownictwem, możemy nie być narażeni na niebezpieczeństwo pomylenia drogi.

(62) Jeżeli bowiem pod Jego przewodnictwem zasługujemy na wejście do tego miasta, do którego pragniemy przybyć, wszystkie rzeczy, o które teraz pytamy, zobaczymy na własne oczy, będąc jakby spadkobiercami wszystkich rzeczy. Zrozumcie zatem, że droga jest tą drogą naszego życia; podróżni to ci, którzy robią dobre uczynki; brama jest prawdziwym Prorokiem, o którym mówimy; miasto jest królestwem, w którym mieszka Ojciec Wszechmogący, którego tylko ci mogą zobaczyć, którzy mają czyste serce.

(63) Nie zastanawiajmy się zatem ciężko nad pracą tej podróży, ponieważ na jej końcu będzie odpoczynek. Dla prawdziwego samego Proroka także od początku świata, z biegiem czasu, spieszy się odpocząć. Bo On jest obecny przy nas przez cały czas; a jeśli jest to kiedykolwiek konieczne, pojawia się i koryguje nas, aby doprowadzić do życia wiecznego tych, którzy są Mu posłuszni.

(64) Dlatego to jest mój osąd, tak jak i przyjemność prawdziwego Proroka, aby najpierw badać prawość, szczególnie przez tych, którzy wyznają, że znają Boga. Jeżeli więc ktoś ma coś do zaproponowania, co uważa za lepsze, pozwól mu mówić; a kiedy przemówił, niech słucha, ale z cierpliwością i ciszą: bo najpierw, w ramach pozdrowienia, modliłem się o pokój dla was wszystkich. ”

(65) Na to Szymon odpowiedział: „ Nie potrzebujemy twego pokoju; bo jeśli będzie pokój i zgoda, nie będziemy w stanie uczynić żadnego postępu w kierunku odkrycia prawdy. Bo złodzieje i rozpustnicy mają pokój między sobą, a każda niegodziwość się zgadza; a jeśli spotkamy się z tym poglądem, że ze względu na pokój powinniśmy wyrazić zgodę na wszystko, co zostało powiedziane, nie udzielimy żadnej korzyści słuchaczom; przeciwnie, narzucimy im i odejdziemy z przyjaciół. Dlatego nie wzywajcie pokoju, lecz raczej bitwy, która jest matką pokoju; a jeśli to możliwe, wyeliminuj błędy.

(66) I nie szukaj przyjaźni uzyskanej dzięki nieuczciwym przyjęciom; dlatego chciałbym, abyście wiedzieli przede wszystkim, że kiedy dwoje walczy ze sobą, wtedy nastanie pokój, gdy ktoś zostanie pokonany i upadnie. Dlatego walczcie najlepiej jak potraficie i nie oczekujcie pokoju bez wojny, co jest niemożliwe; lub jeśli można to osiągnąć, pokaż nam jak. ”

(67) Na to Piotr odpowiedział: „ Słuchajcie z całą uwagą, ludzie, co mówimy. Przypuśćmy, że ten świat jest wielką równiną i że z dwóch państw, których królowie stoją w sprzeczności, wysłano dwóch generałów do walki: i przypuśćmy, że generał dobrego króla udzielił rady, że obie armie powinny bez rozlew krwi poddaje się władzy lepszego króla, dzięki czemu wszyscy powinni być bezpieczni bez niebezpieczeństwa; ale przeciwny generał powinien powiedzieć: Nie, ale musimy walczyć; aby nie ten, który jest godzien, ale kto jest silniejszy, mógł królować wraz z tymi, którzy uciekną; -Który, proszę cię, wolałbyś wybrać? Nie wątpię, ale oddasz swoje ręce lepszemu królowi, z zachowaniem bezpieczeństwa wszystkich. I nie życzę teraz, jak Szymon mówi, że tak, ze względu na pokój należy wyrazić zgodę na te rzeczy, które są wypowiadane niepoprawnie, ale prawdy tej należy szukać w ciszy i porządku.

(68) „ Dla niektórych, w sporze o spory, gdy zauważą, że ich błąd jest pomieszany, natychmiast zacznij, aby naprawić swój odwrót, wywołać niepokój i wzbudzić strach , aby nie było manifestujcie wszystkim, że zostali pokonani; dlatego często błagam, aby dochodzenie w spornej sprawie było prowadzone z całą cierpliwością i ciszą, aby jeśli wydaje się, że cokolwiek wydaje się niewłaściwie wypowiedziane, można pozwolić na to, aby się do niej odwołać i wyjaśnić jaśniej.

(69) Czasami bowiem coś można wypowiadać w jeden sposób, a słyszeć w inny sposób, podczas gdy albo jest ono przesadzane zbyt niejasno, albo nie jest obsługiwane z należytą starannością; i z tego powodu pragnę, aby nasza rozmowa była prowadzona cierpliwie, aby ani jeden nie oderwał jej od drugiego, ani nieuzasadniona mowa jednej sprzecznej nie zakłócała ​​mowy drugiej; i że nie powinniśmy pielęgnować pragnienia znalezienia winy, ale powinniśmy pozwolić, jak już powiedziałem, na powtórzenie tego, co nie zostało wystarczająco wyraźnie powiedziane, aby dzięki uczciwemu badaniu poznanie prawdy stało się bardziej zrozumiałe.

(70) Powinniśmy bowiem wiedzieć, że jeśli ktoś zwycięży prawdę, to nie on zwycięży, ale ignorancja w nim, która jest najgorszym ze wszystkich demonów; aby ten, kto może go wypędzić, otrzymał palmę zbawienia. Ponieważ naszym celem jest przynieść korzyść słuchaczom, nie po to, abyśmy mogli zwyciężyć źle, ale abyśmy mogli zostać dobrze pokonani dla uznania prawdy.

(71) Jeżeli bowiem naszą mowę pobudzą pragnienia poszukiwania prawdy, nawet pomimo tego, że będziemy mówić coś niedoskonale przez ludzką słabość, Bóg w swojej niewypowiedzianej dobroci wypełni się potajemnie w zrozumieniu słuchaczy tego, czego brakuje.

(72) Albowiem On jest sprawiedliwy; i zgodnie z celem każdego, pozwala niektórym łatwo znaleźć to, czego szukają, zaś innym czyni to, co jest przed nimi nieokreślone. Skoro więc, droga Boga jest droga pokoju, niech nam spokoju szukać rzeczy, które Bóg ‚ s. Jeśli ktoś ma coś do zrobienia w odpowiedzi na to, pozwól mu to zrobić; ale jeśli nie będzie nikogo, kto chciałby odpowiedzieć, zacznę mówić, a ja sam przedstawię to, co może mi się sprzeciwić, i obalę to. ”

(73) Kiedy zatem Piotr zaczął kontynuować swą mowę, Szymon przerywając mowę powiedział: „ Dlaczego spieszysz się, aby mówić, co chcesz? Rozumiem twoje sztuczki. Pragniesz przedstawić te sprawy, których wyjaśnienia dobrze przestudiowałeś, abyś mógł wydawać się ignoranckim tłumom, że dobrze mówią; ale nie pozwolę ci na ten podstęp. A zatem, skoro obiecujesz, jako odważny człowiek, odpowiedzieć na wszystko, co ktoś wybierze, z przyjemnością przede wszystkim odpowiedz mi. ” Wtedy Piotr powiedział: „ Jestem gotowy, tylko pod warunkiem, że nasza dyskusja może być pokojem. ”

(74) Potem Szymon powiedział: „ Czy nie widzisz, o prostocie, że prosząc o pokój działasz w opozycji do swego Mistrza i że to, co proponujesz, nie jest odpowiednie dla tego, kto obiecuje, że obali ignorancję? Albo, jeśli masz rację prosząc o pokój od publiczności, to twój Mistrz niesłusznie powiedział: „ Nie przyszedłem, aby posłać pokój na ziemi, ale miecz. „

(75) Bo albo mówicie dobrze, a on źle; albo, jeśli wasz Mistrz powiedział dobrze, to wcale nie ma się dobrze: bo nie rozumiecie, że wasze stwierdzenie jest sprzeczne z Jego, którego uczniem się wyznajecie. ”

(76) Następnie Piotr: „ Ani ten, który mnie posłał, nie miał nic złego w zesłaniu miecza na ziemię, ani nie postępuję przeciw niemu, prosząc o pokój słuchaczy. Ale oboje nieumiejętnie i pochopnie znajdujecie winy w tym, czego nie rozumiecie: słyszeliście bowiem, że Mistrz przyszedł, aby nie posyłać pokoju na ziemię; ale powiedział także: „ Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi ” , nie słyszeliście.

(77) Dlatego moje uczucia nie różnią się od uczuć Mistrza, gdy polecam pokój, do stróżów, którym przypisał błogosławieństwo. ” Wówczas Szymon powiedział: „ W swoim pragnieniu odpowiedzieć za Mistrzem, O Peter, przyniosły wiele bardziej poważne oskarżenia, jeśli on sam nie przyszedł, aby zawrzeć pokój, ale nakazała na innych, aby go zachować. Gdzie zatem jest konsekwencja tego drugiego powiedzenia: „ wystarczy uczniowi, aby był jego panem? „”

(78) Piotr odpowiedział na to: „ Nasz Pan, który był prawdziwym Prorokiem i zawsze pamiętał o sobie, ani nie zaprzeczał, ani nie nakazywał nam niczego innego niż to, co sam praktykował . Albowiem powiedział: „ Nie przyszedłem, aby posłać pokój na ziemi, ale miecz; i odtąd ujrzycie ojca oddzielonego od syna, syna od ojca, męża od żony i żony od męża, matki od córki i córki od matki, brata od brata, teścia od synowej, przyjaciela od przyjaciela, „ wszystkie one zawierają doktrynę pokoju; i powiem ci jak.

(79) Na początku Jego głoszenia, chcąc zaprosić i doprowadzić wszystkich do zbawienia oraz nakłonić ich do cierpliwego znoszenia trudów i prób, pobłogosławił ubogich i obiecał, że uzyskają królestwo niebieskie za ich wytrwałość w biedzie , aby pod wpływem takiej nadziei mogli z równym ciężarem znosić ciężar ubóstwa, gardząc pożądliwością; albowiem chciwość jest jednym i największym z grzechów najbardziej zgubnych.

(80) Ale obiecał również, że głodni i spragnieni będą zadowoleni z wiecznego błogosławieństwa sprawiedliwości, aby cierpliwie znosili ubóstwo i nie byli przez nie zmuszani do podejmowania niesprawiedliwych prac. W podobny sposób powiedział również, że czyste serca są błogosławione i że w ten sposób powinni ujrzeć Boga, aby każdy, kto tak bardzo pragnie dobra, mógł powstrzymać się od złych i skażonych myśli. ”

(81) „ Dlatego więc nasz Pan, zapraszając swoich uczniów do cierpliwości, wywarł na nich wrażenie, że błogosławieństwo pokoju ma być zachowane również dzięki pracy cierpliwości. Ale z drugiej strony opłakiwał tych, którzy żyli w bogactwie i luksusie, którzy niczego nie rozdawali biednym; udowadniając, że muszą zdać relację, ponieważ nie litowali się nad swoimi sąsiadami , nawet gdy byli w biedzie, którą powinni kochać jak siebie samych.

(82) I przez takie powiedzenia, jak on, rzeczywiście doprowadził niektórych do posłuszeństwa Mu, ale innych uczynił wrogim. Dlatego wierzący i posłuszni, On dąży do pokoju między sobą. i mówi do nich: „ Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. „

(83) Ale tym, którzy nie tylko nie uwierzyli, ale stanęli w opozycji do Jego doktryny, ogłasza wojnę słowa i konfucji i mówi, że „ odtąd ujrzycie syna oddzielonego od ojca i męża od żony. i córkę z matką, a brat z bratem i córką-in-law od matki-in-law, a człowiek ‚ wrogów s uważa się je z własnego domu.

(84) Gdyż w każdym domu, gdy zaczyna być różnica między wierzącym a niewierzącym, koniecznie jest walka: niewierzący z jednej strony walczą przeciwko wierze; a wierzący z drugiej strony, pomyląc stary błąd i występki grzechów. ”

(85) „ W podobny sposób, także w ostatnim okresie swego nauczania, toczy wojnę z uczonymi w piśmie i faryzeuszami, oskarżając ich o złe czyny i niesłuszne doktryny oraz o ukrywanie klucza wiedzy, który im przekazali. od Mojżesza, przez który można otworzyć bramę królestwa niebieskiego. Ale kiedy nasz Pan wysłał nas, abyśmy głosili, przykazał nam, abyśmy do każdego miasta lub domu, do którego powinniśmy wejść, powinniśmy powiedzieć: „ Pokój temu domowi. „

(86) A jeśli, „ powiedział on, ” syn spokoju tam, wasz pokój przyjdzie na niego; ale jeśli nie będzie, wasz pokój powróci do was. „ Także, wychodząc z tego domu lub miasta, powinniśmy otrząsnąć się z nich samego pyłu, który przylgnął do naszych stóp. „ Ale ziemi Sodomy i Gomory będą bardziej tolerowane w dniu sądu, niż miastu lub domowi.

(87) To rzeczywiście rozkazał, aby uczynić to długo, jeśli najpierw słowo miasta zostanie głoszone w mieście lub domu, dzięki czemu ci, którzy przyjmą wiarę w prawdę, mogą stać się synami pokoju i synami Bożymi; a ci, którzy go nie przyjmą, mogą zostać skazani za wrogów pokoju i Boga. ”

(88) „ Zatem zatem, przestrzegając przykazań naszego Mistrza, najpierw ofiarujemy pokój naszym słuchaczom, aby droga zbawienia była znana bez zgiełku. Ale jeśli ktoś nie przyjmuje słów pokoju ani nie zgadza się z prawdą, wiemy, jak skierować przeciwko niemu wojnę słowa i zganić go ostro, powierzając mu swoją ignorancję i obciążając go domem za grzechy. Dlatego z konieczności ofiarujemy pokój, aby każdy, kto jest synem pokoju, mógł na niego przyjść; ale od tego, który czyni się wrogiem pokoju, nasz pokój powróci do nas samych.

(89) Dlatego też, jak pan mówi, nie proponujemy pokoju w drodze porozumienia z niegodziwcami, bo rzeczywiście powinniśmy od razu dać wam prawą rękę; ale tylko po to, aby poprzez naszą cichą i cierpliwą dyskusję łatwiej było ustalić słuchaczom, która jest prawdziwą mową. Ale jeśli się różnisz i nie zgadzasz z samym sobą, to jak masz się zachować? Musi z konieczności upaść, który jest podzielony w sobie; „ bo każde królestwo podzielone przeciwko sobie nie ostoi się. „ Jeśli masz coś do powiedzenia, powiedz dalej. ”

(90) Następnie powiedział Simon: „ Jestem zdumiony twoją głupotą. Gdyż tak głosicie słowa swego Mistrza, jak gdyby było pewne, że jest on prorokiem; podczas gdy bardzo łatwo mogę udowodnić, że często zaprzeczał sobie.

(91) W skrócie, obalę cię od tych słów, które sam przedstawiłeś. Mówicie bowiem, że powiedział, iż każde królestwo i każde miasto podzielone w sobie nie ostoi się; a gdzie indziej mówicie, że powiedział, że pośle miecz, aby oddzielił tych, którzy są w jednym domu, aby syn był oddzielony od ojca, córka od matki, brat od brata; tak że jeśli będzie pięciu w jednym domu, trzy zostaną podzielone na dwa, a dwa na trzy. Jeśli zatem wszystko, co podzielone, upadnie, ten, kto dokonuje podziałów, dostarczy przyczyny upadku; a jeśli taki jest, to na pewno niegodziwy. Odpowiedz, jeśli możesz. ”

(92) Następnie Piotr: „ Nie rób pochopnego wyjątku, o Szymonie, przeciwko temu, czego nie rozumiesz. Po pierwsze, odpowiem na twoje twierdzenie, że przedstawiam słowa mojego Mistrza i od nich rozwiązuję sprawy, co do których nadal istnieją wątpliwości. Nasz Pan, gdy posłał nam apostołów, aby głosili, nakazał nam nauczać wszystkie narody tego, co zostało nam powierzone. Nie możemy zatem mówić tych rzeczy, które wypowiedział sam. Bo naszym zadaniem nie jest mówienie, ale nauczanie tych rzeczy, a od nich pokazywanie, jak każdy z nich opiera się na prawdzie.

(93) Znowu nie wolno nam mówić o nas samych. Albowiem jesteśmy wysłani; i z konieczności ten, który jest posłany, przekazuje wiadomość tak, jak mu nakazano, i przedstawia wolę nadawcy. Bo gdybym miał mówić coś innego niż to, co polecił mi ten, który mnie posłał, powinienem być fałszywym apostołem, nie mówiąc tego, co mam nakazać, ale co wydaje mi się dobre. Ktokolwiek to robi, najwyraźniej chce się pokazać, że jest lepszy niż ten, do którego został wysłany i bez wątpienia jest zdrajcą.

(94) Jeśli wręcz przeciwnie, dotrzymuje tego, co mu przykazano, i przedstawia najostrzejsze ich twierdzenia, okaże się, że dokonuje dzieła apostoła; i to jest dążenie do spełnienia tego, że podobają ci. Nie obwiniajcie mnie zatem, ponieważ przekazuję słowa Tego, który Mnie posłał. Ale jeśli jest w nich coś, co nie jest uczciwie wypowiedziane, masz swobodę, by mnie sprzeciwić; ale nie można tego w żaden sposób zrobić, ponieważ jest on prorokiem i nie może być przeciwny samemu sobie. Ale jeśli nie uważasz, że jest on prorokiem, najpierw zapytaj o to. ”

(95) Następnie Simon powiedział: „ Nie muszę się tego od ciebie uczyć, ale jak te rzeczy się ze sobą zgadzają. Jeśli bowiem okaże się, że jest niespójny, zostanie mu udowodnione, że nie jest prorokiem. ” Następnie Piotr mówi: „ Ale jeśli najpierw pokażę Mu, że jest prorokiem, okaże się, że to, co wydaje się niespójne, nie jest takie. Nie można bowiem udowodnić, że nikt nie jest prorokiem jedynie poprzez konsekwencję, ponieważ wielu jest w stanie to osiągnąć; ale jeśli konsekwencja nie czyni proroka, znacznie większa niekonsekwencja nie.

(96) Ponieważ w związku z tym istnieje wiele rzeczy, które niektórym wydają się niespójne, a które nadal są w nich konsekwentne w przypadku głębszego dochodzenia; podobnie jak inne rzeczy, które wydają się mieć spójność, ale które, po dokładniejszym omówieniu, okazują się niespójne; z tego powodu nie sądzę, że istnieje lepszy sposób na osądzanie tych rzeczy, niż upewnienie się w pierwszej kolejności, czy jest on prorokiem, który wypowiedział te rzeczy, które wydają się niespójne.

(97) Jest bowiem oczywiste, że jeśli zostanie znaleziony prorokiem, rzeczy, które wydają się sprzeczne, muszą mieć spójność, ale są źle rozumiane. W związku z tym należy odpowiednio zażądać dowodów. Albowiem my, apostołowie, jesteśmy posłani, aby głosić te słowa i potwierdzać sądy Tego, który nas posłał; ale nie jesteśmy upoważnieni do powiedzenia nic własnego, ale do ujawnienia prawdy, jak powiedziałem, o Jego słowach. ”

(98) Następnie Szymon powiedział: „ Poinformuj nas zatem, w jaki sposób może być konsekwentne, że ten, kto powoduje podziały, które to podziały powodują upadek podzielonych, może albo wydawać się dobry, albo przybył po zbawienie ludzi . ” Wtedy Piotr powiedział: „ Powiem ci, jak nasz Pan powiedział, że każdy dom i każde królestwo wewnętrznie skłócone nie może się ostać; i chociaż On to uczynił, zobacz, jak to czyni zbawienie.

(99) Słowem prawdy z pewnością dzieli królestwo świata, które jest oparte na błędzie, i każdy dom w nim, ten błąd może upaść, a prawda może panować. Ale jeśli zdarzy się jakikolwiek dom, ten błąd, wprowadzony przez kogokolwiek, dzieli prawdę, wtedy, gdy błąd zyskał na znaczeniu, jest pewne, że prawda nie może znieść. ”

(100) Następnie Simon powiedział: „ Ale nie jest pewne, czy twój pan dzieli błąd czy prawdę. ” Następnie Piotr: „ To należy do innego pytania; ale jeśli zgodzicie się, że wszystko, co podzielone, upada, pozostaje, że pokażę, jeśli tylko usłyszycie w pokoju, że nasz Isus podzielił i rozwiał błąd poprzez nauczanie prawdy. ”

(101) Następnie Szymon powiedział: „ Nie powtarzajcie raz po raz waszej rozmowy o pokoju, lecz krótko wyjaśnijcie, co myślicie lub wierzycie. ” Piotr odpowiedział: „ Dlaczego boisz się często słyszeć o pokoju? bo nie wiecie, że pokój jest doskonałością prawa? Gdyż wojny i spory wynikają z grzechów; a tam, gdzie nie ma grzechu, jest pokój duszy; ale tam, gdzie panuje pokój, prawda znajduje się w sporach, a sprawiedliwość w uczynkach. ”

(102) Następnie Simon: „ Wydaje mi się, że nie jesteś w stanie wyznawać tego, co myślisz. ” Następnie Piotr: „ Będę mówić, ale według własnego osądu, nie pod wpływem twoich sztuczek. Pragnę bowiem, aby to, co jest pożyteczne i pożyteczne, zostało podane do wiadomości wszystkim i dlatego nie będę zwlekał z określeniem tego tak krótko, jak to możliwe.

(103) Jest jeden Bóg; i On jest stwórcą świata, sprawiedliwym sędzią, oddającym się każdemu w tym czy innym czasie zgodnie z jego uczynkami. Ale teraz, dla potwierdzenia tych rzeczy, wiem, że można przywołać niezliczone tysiące słów. ”

(104) Następnie Szymon powiedział: „ Podziwiam wprawdzie szybkość waszego dowcipu, ale nie popełniam błędu waszej wiary. Albowiem mądrze przewidziałeś, że możesz się temu sprzeciwić; a wy grzecznie wyznaliście, że dla potwierdzenia tych rzeczy przywołane zostaną niezliczone tysiące słów, bo nikt nie zgadza się z wyznaniem waszej wiary. Krótko mówiąc, jeśli istnieje jeden Bóg, a świat jest Jego dziełem, kto może przyjąć tę doktrynę?

(105) Ani, jak sądzę, żaden z Pogan, nawet jeśli był to człowiek niewykształcony, a już na pewno żaden z filozofów; ale nawet najgorsi i najnędzniejsi z Żydów, ani ja sam, który dobrze znam ich prawo. ” Wtedy Piotr powiedział: „ Odłóż na bok opinie tych, którzy nie są tu, i powiedz nam, twarzą w twarz, co jest własne. ”

(106) Następnie Simon powiedział: „ Mogę powiedzieć, co naprawdę myślę; ale ta uwaga sprawia, że ​​niechętnie to robię, że jeśli powiem to, co nie jest dla ciebie akceptowalne, ani nie wydaje się słuszne dla tej niewykwalifikowanej motłochu, naprawdę, jak zmieszany, natychmiast zamkniesz uszy, aby nie zostały zanieczyszczone bluźnierstwem, na pożegnanie i poleci na lot, ponieważ nie możesz znaleźć odpowiedzi; podczas gdy nierozsądna ludność zgodzi się z tobą i obejmie cię jako nauczyciela tych rzeczy, które są powszechnie przyjmowane wśród nich; i przeklnie mnie, jako wyznanie rzeczy nowych i niespotykanych, i zaszczepienie mojego błędu w umysłach innych. ”

(107) Zatem Piotr: „ Czy nie korzystacie z długich preambuł, jak nas zarzucili, ponieważ nie macie prawdy, którą możemy przedstawić? Bo jeśli tak, zacznij od obrzezania, jeśli masz tyle zaufania. A jeśli rzeczywiście to, co mówisz, będzie niezadowolone dla któregokolwiek ze słuchaczy, wycofa się; a ci, którzy pozostaną, będą zmuszeni przez twoje twierdzenie, aby zatwierdzić, co jest prawdą. Dlatego zacznijcie wyjaśniać to, co wydaje wam się słuszne. ”

(108) Następnie Szymon powiedział: „ Mówię, że jest wielu bogów; ale jest jeden niezrozumiały i nieznany wszystkim, i że On jest Bogiem wszystkich tych bogów. ” Wtedy Piotr odpowiedział: „ To Bóg kogo dochodzić być niezrozumiałe i nieznane dla wszystkich, można dowieść Jego istnienia z Pisma Żydów, które odbywają się od władzy, albo z kilku innych, z których wszyscy jesteśmy ignorantami, czy od autorów greckich, czy z własnych pism? Z pewnością masz swobodę wypowiadania się na podstawie dowolnych pism, które ci się podobają, ale po to, abyś najpierw wykazał, że są prorocze; albowiem ich władza odbędzie się bez pytania. ”

(109) Następnie Szymon powiedział: „ Wykorzystam tylko twierdzenia prawa żydowskiego. Dla wszystkich, którzy interesują się religią, jest oczywiste, że prawo to ma uniwersalny autorytet, a jednak każdy otrzymuje zrozumienie tego prawa według własnego osądu. Albowiem tak napisał Ten, który stworzył świat, że wiara rzeczy uzależniona jest od niego.

(110) Skąd więc, czy ktoś chce szerzyć prawdę, czy ktoś kłamać, bez tego prawa nie otrzyma się żadnych twierdzeń. Ponieważ zatem moja wiedza jest w pełni zgodna z prawem, słusznie oświadczyłem, że istnieje wielu bogów, z których jeden jest bardziej wybitny niż reszta i niezrozumiały, nawet Ten, który jest Bogiem bogów. Ale że istnieje wielu bogów, samo prawo informuje mnie.

(111) Po pierwsze, mówi to we fragmencie, w którym jeden z postaci węża mówi do Ewy, pierwszej kobiety: „ W dniu, w którym zjecie z drzewa poznania dobra i zła, wy będą jak bogowie, to znaczy ci, którzy stworzyli człowieka; a po posmakowaniu drzewa sam Bóg zaświadcza, mówiąc reszcie bogów: „ Oto Adam stał się jednym z nas; dlatego jest oczywiste, że w tworzenie człowieka było wielu bogów.

(112) Ponadto, podczas gdy na początku Bóg powiedział innym bogom: „ Uczyńmy człowieka na nasz obraz i podobieństwo; także Jego powiedzenie: „ Wypędźmy go; i znowu: „ Chodźmy, zejdźmy na dół i pomieszajmy ich język; wszystkie te rzeczy wskazują, że istnieje wielu bogów. Ale jest też napisane: „ Nie będziesz przeklinał bogów ani nie przeklinał wodza twego ludu; i znowu to pismo: „ Bóg sam ich poprowadził i nie było z nimi żadnego obcego boga, pokazuje, że jest wielu bogów.

(113) Istnieje również wiele innych świadectw, które można wywieść z prawa, nie tylko niejasne, ale jasne, przez które naucza się, że istnieje wielu bogów. Jeden z nich został wybrany losowo, aby mógł być bogiem Żydów. Ale nie o nim mówię, ale o tym Bogu, który jest również jego Bogiem, którego nawet sami Żydzi nie znali. Bo nie jest ich Bogiem, ale Bogiem tych, którzy go znają. ”

(114) Gdy Piotr to usłyszał, odpowiedział: „Nie bój się, Szymonie; bo oto nie zamknęliśmy uszu ani nie uciekliśmy; ale odpowiadamy słowami prawdy na te rzeczy, które fałszywie wypowiedzieliście, twierdząc najpierw, że istnieje jeden Bóg, nawet Bóg Żydów, który jest jedynym Bogiem, Stwórcą nieba i ziemi, który jest także Bóg wszystkich, których nazywacie bogami.

(115) Jeśli więc pokażę wam, że nikt nie jest nad nim wyższy, ale że On sam jest ponad wszystkim, wyznajecie, że wasz błąd jest ponad wszystkim. ” Wówczas Szymon powiedział: „ Dlaczego, rzeczywiście, choć powinna być nie chce go wyznać, nie słuchacze, którzy stoją za opłatą mnie z niechęcią do wyznawania rzeczy, które są prawdziwe? ”

(116) „ Słuchajcie więc ” – mówi Piotr – „ abyście mogli wiedzieć przede wszystkim, że nawet jeśli jest wielu bogów, jak to mówicie, podlegają Bogu Żydów, któremu nikt nie jest równy , od którego nikt nie może być większy; albowiem jest napisane, że prorok Mojżesz tak mówił do Żydów: „ Pan, Bóg wasz, jest bogiem bogów, a Pan panów, wielki Bóg. „

(117) Tak więc, chociaż wielu jest nazywanych bogami, to jednak ten, który jest Bogiem Żydów, sam jest nazywany Bogiem bogów. Bo nie każdy, kto jest nazywany Bogiem, koniecznie jest Bogiem. Rzeczywiście, nawet Mojżesz jest nazywany bogiem faraona i jest pewne, że był on człowiekiem; a sędziów nazwano bogami, i oczywiste jest, że byli śmiertelni.

(118) Idole także pogan nazywani są bogami i wszyscy wiemy, że nie są; ale zostało to nałożone na niegodziwych, że ponieważ nie uznają prawdziwego Boga, powinni uważać za Boga każdą formę lub obraz, jaki powinien im się przydarzyć.

(119) Ponieważ odmówili przyjęcia wiedzy Tego, który, jak powiedziałem, jest Bogiem wszystkich, dlatego wolno im mieć jako bogów tych, którzy nie mogą nic zrobić dla swoich czcicieli. Bo cóż albo martwe obrazy, albo żywe stworzenia mogą obdarzyć ludzi, skoro moc wszystkich rzeczy należy do Jednego?

(120) „ Dlatego imię Bóg stosuje się na trzy sposoby: albo dlatego, że temu, komu jest dane, jest naprawdę Bóg, albo dlatego, że jest sługą tego, który jest prawdziwie; a na cześć nadawcy, aby władza jego była pełna, ten, który jest posłany, nazywany jest imieniem tego, który posyła, jak to się często dzieje w odniesieniu do aniołów; bo gdy się ukazują mężczyźnie, jeśli on jest mądry i inteligentny człowiek prosi o imię tego, który mu się objawia, aby od razu uznał zaszczyt wysłanego i autorytet nadawcy.

(121) Każdy bowiem naród ma anioła, któremu Bóg powierzył władzę tego narodu; a kiedy jeden z nich się pojawi, chociaż jest myślony i nazywany Bogiem przez tych, którym przewodzi, to jednak, będąc zapytanym, nie daje sobie takiego świadectwa. Albowiem Najwyższy Bóg, który jako jedyny posiada moc wszystkich rzeczy, podzielił wszystkie narody ziemi na siedemdziesiąt dwie części i nad nimi ustanowił aniołów książętami.

(122) Ale jednemu z największych archaniołów powierzono rząd tych, którzy przede wszystkim otrzymali cześć i wiedzę Najwyższego Boga. Ale święci ludzie, jak już powiedzieliśmy, stają się bogami niegodziwych, ponieważ otrzymali nad nimi moc życia i śmierci, jak wspomniano powyżej w odniesieniu do Mojżesza i sędziów. Dlatego też jest o nich napisane: „ Nie będziesz przeklinał bogów i nie będziesz przeklinał księcia twego ludu. Tak więc książęta kilku narodów nazywani są bogami.

(123) Ale Chrystus jest Bogiem książąt, który jest Sędzią wszystkich. Dlatego ani aniołowie, ani ludzie, ani żadne stworzenia nie mogą być prawdziwie bogami, ponieważ są oni poddani władzy, będąc stworzeni i zmienni: aniołowie, bo nie byli i są; ludzie, bo są śmiertelni; i każde stworzenie, bo jest w stanie się rozpaść, jeśli tylko On je rozpuści, kto je stworzył. I dlatego tylko On jest prawdziwym Bogiem, który nie tylko sam żyje, ale także obdarza życiem innych, których może także zabrać, kiedy mu się podoba .

(124) „ Dlatego Pismo woła w imieniu Boga Żydów, mówiąc: „ Oto, widząc, że jestem Bogiem, a oprócz mnie nie ma nikogo innego, zabiję i ożyję; Uderzę i uzdrowię; i nie ma nikogo, kto mógłby wydostać się z moich rąk. Zobacz zatem, jak Pismo Święte, przeciwstawiając się przyszłym błędom tych, którzy powinni potwierdzić, że w niebie lub na ziemi istnieje jakikolwiek inny bóg oprócz Niego, który jest Bogiem Żydów, decyduje w ten sposób: „ Pan, wasz Bóg jest jednym Bogiem, w niebie na górze i na ziemi pod nią; a poza Nim nie ma nikogo innego.

(125) Jak więc odważyłeś się powiedzieć, że istnieje inny Bóg oprócz Tego, który jest Bogiem Żydów? I znowu Pismo mówi: „ Oto Panu, Bogu twemu, należy niebo i niebiosa niebios, ziemia i wszystko, co w nich jest; wybrałem jednak waszych ojców, aby ich kochać, a wy po nich. W ten sposób Pismo ze wszystkich stron popiera ten sąd, że ten, który stworzył świat, jest prawdziwym i jedynym Bogiem.

(126) „ Ale nawet jeśli, jak powiedzieliśmy, są jeszcze inni, którzy nazywani są bogami, są pod władzą Boga Żydów; albowiem tak mówi Pismo Żydom: „ Pan, nasz Bóg, On jest Bogiem bogów i Panem panów. Tylko jemu Pismo Święte nakazuje także wielbienie , mówiąc: „ Będziesz wielbił Pana, Boga twego, i będziesz mu służył; i „ Słuchaj, Izraelu: Pan, twój Bóg, jest jednym Bogiem. Tak też i święci, napełnieni Duchem Bożym i oblewani kroplami Jego miłosierdzia, wołali, mówiąc: „ Któż ci jest między bogami? O, Panie, któż jest podobny do Ciebie? „

(127) I znowu: „ Kim jest Bóg, ale Pan; a kim jest Bóg, ale nasz Pan? Dlatego Mojżesz, widząc, że lud się posuwa, stopniowo inicjował ich w rozumieniu monarchii i wiary jednego Boga, jak mówi następującymi słowami: Nie będziesz wspominał imion innych bogów; bez wątpienia pamiętając, z jaką karą odwiedzono węża, który najpierw nazwał bogów.

(128) Albowiem skazany jest na żerowanie na prochu i z tego powodu uważany jest za godnego takiego pożywienia, że ​​przede wszystkim wprowadził na świat imię bogów. Ale jeśli wy chcecie wprowadzić wielu bogów, widzę, że nie bierzemy wąż ” kara s.

(129) „ Bądźcie pewni, że nie będziecie nas uczestnikami tej próby; nie będziemy też sami siebie zwieść. Albowiem nie posłuży nam jako usprawiedliwienie w sądzie, jeśli powiemy, że nas oszukałeś; ponieważ nie mogło usprawiedliwić pierwszej kobiety, że nieszczęśliwie uwierzyła wężowi; ale została skazana na śmierć, ponieważ źle wierzyła. Dlatego też Mojżesz, polecając ludowi wiarę jednego Boga, mówi: „ Uważajcie na siebie, abyście nie zostali zwiedzeni przez Pana, Boga waszego.

(130) Zauważ, że posługuje się tym samym słowem, którego użyła także pierwsza kobieta, usprawiedliwiając się, mówiąc, że została uwiedziona; ale nic jej nie zyskało. Ale ponad wszystko, nawet jeśli powstanie jakiś prawdziwy prorok, który powinien czynić znaki i cuda, ale chce namówić nas do oddawania czci innym bogom oprócz Boga Żydów, nigdy nie powinniśmy być w stanie mu uwierzyć.

(131) Albowiem tak nauczyło nas prawo Boże, przekazując tajne nakazy czysto za pomocą tradycji, ponieważ tak mówi : „ Jeśli między wami powstanie prorok lub śniący sen, który da wam znaki lub cuda A te znaki i cuda się urzeczywistniają, a On wam mówi: Pójdźmy i oddajmy cześć obcym bogom, których nie znacie; nie usłyszycie słów tego proroka, ani snu tego marzyciela, ponieważ udowodnienie wam, że was udowodnił, pozwoli zobaczyć, czy miłujecie Pana, Boga waszego.

(132) „ Dlatego też nasz Pan, który dokonał znaków i cudów, głosił Boga Żydów; i dlatego mamy rację, wierząc w to, co głosił. Ale jeśli chodzi o ciebie, nawet jeśli naprawdę byłeś prorokiem i czyniłeś znaki i cuda, jak obiecujesz, jeśli miałbyś głosić innych bogów oprócz Tego, który jest prawdziwym Bogiem, byłoby oczywiste, że zostałeś wychowany jako próba dla ludu Bożego; i dlatego nie można w żaden sposób uwierzyć.

(133) Bo tylko On jest prawdziwym Bogiem, który jest Bogiem Żydów; iz tego powodu nasz Pan Isus Chrystus nie nauczył ich, aby musieli pytać o Boga, bo już Go dobrze znali, ale że powinni szukać Jego królestwa i prawości, którą otrzymali uczeni w piśmie i faryzeusze, otrzymawszy klucz wiedzy. nie zamknięty, ale zamknięty.

(134) Gdyby bowiem byli nieświadomi prawdziwego Boga, z pewnością nigdy nie porzuciłby wiedzy o tej rzeczy, która była naczelnym wszystkim, i obwiniałby ich za małe i małe rzeczy, jak za powiększanie ich frędzli i domaganie się najwyższe sale na ucztach i modlitwy stojące na autostradach i tym podobne; co z pewnością w porównaniu z tym wielkim zarzutem, nieznajomość Boga, wydają się sprawami drobnymi i nieistotnymi. ”

(135) Na to Szymon odpowiedział: „ Od słów waszego pana obalę was, bo nawet on przedstawia wszystkim ludziom pewnego Boga, który był znany. Bo chociaż zarówno Adam znał Boga, który był jego Stwórcą, jak i Stwórcą świata; i Enoch go znał, o ile go tłumaczył; i Noe, skoro rozkazał mu zbudować arkę; i chociaż Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz i wszyscy, nawet każdy lud i wszystkie narody, znają twórcę świata i wyznają go jako Boga, a jednak wasz Isus, który pojawił się długo po patriarchach, mówi : „ Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec; ani nie wie każdy Ojciec, ale Syn i ten, któremu Syn z radością objawił Go. Dlatego więc nawet wasz Isus wyznaje, że istnieje inny Bóg, niezrozumiały i nieznany wszystkim. ”

(136) Następnie Piotr mówi: „ Nie dostrzegasz, że wypowiadasz się przeciw sobie. Bowiem jeśli nasz Isus zna również Tego, którego nazywacie nieznanym Bogiem, to nie jest On znany tylko wam. Tak, jeśli nasz Isus Go zna, to i Mojżesz, który prorokował, że Isus ma przyjść, z pewnością nie może sam być Mu nieświadomy. Był bowiem prorokiem; a ten, który prorokował o Synu, niewątpliwie znał Ojca.

(137) Jeśli bowiem Syna ma prawo objawić Ojca, komu chce, to Syna, który był z Ojcem od początku i przez wszystkie pokolenia, tak jak objawił Ojca Mojżeszowi, więc także innym prorokom; ale jeśli tak, to oczywiste jest, że Ojciec nie był nieznany żadnemu z nich. Ale w jaki sposób Ojciec mógł się objawić wam, którzy nie wierzą w Syna, skoro Ojciec nie jest znany nikomu oprócz tego, komu Syn z radością Go objawia? Ale Syn objawia Ojca tym, którzy czczą Syna, tak jak czczą Ojca. ”

(138) Następnie Szymon powiedział: „ Pamiętajcie, że powiedzieliście, że Bóg ma syna, który źle Go czyni; bo jak może mieć syna, jeśli nie podlega namiętnościom, takim jak ludzie lub zwierzęta? Ale w tych kwestiach nie ma teraz czasu, aby pokazać swój głęboki szaleństwo, ponieważ spieszyłem się z oświadczeniem dotyczącym ogromu najwyższego światła; i teraz słuchajcie.

(139) Moim zdaniem, istnieje pewna moc ogromnego i niewysłowionego światła, którego wielkość można uznać za niezrozumiałą, której mocy nawet twórca świata jest nieświadomy, a Mojżesz prawodawca, a Isus wasz pan. ”

(140) Następnie Piotr: „ Czy nie wydaje ci się szaleństwem, że każdy powinien wziąć na siebie, by twierdzić, że istnieje inny Bóg niż Bóg wszystkich; i powinien powiedzieć, że podejrzewa, że ​​istnieje pewna moc, i powinien założyć, że potwierdzi to innym, zanim on sam będzie pewien tego, co mówi?

(141) Czy ktoś jest tak pochopny, że wierzy w twoje słowa, o których widzi, że sam jesteś wątpliwy, i przyznaje, że istnieje pewna moc nieznana Bogu Stwórcy, Mojżeszowi, prorokom i prawu, i nawet Isusowi, naszemu Panu, która moc jest tak dobra, że ​​nie ujawni się nikomu, tylko jednemu, i temu takiemu jak ty!

(142) Następnie, jeśli jest to nowa moc, to dlaczego nie daje nam ona jakiegoś nowego zmysłu, oprócz tych pięciu, które posiadamy, że dzięki temu nowemu zmysłowi, nadanemu nam przez niego, możemy być w stanie otrzymywać i rozumieć siebie, co jest nowe? A jeśli nie może dać nam takiego sensu, to jak ci to dał? A jeśli ci się ujawniło, dlaczego nie także nam?

(143) Ale jeśli wy sami rozumiecie rzeczy, których nawet prorocy nie byli w stanie dostrzec ani zrozumieć, przyjdźcie, powiedzcie nam, co każdy z nas myśli teraz; albowiem jeśli jest w was taki duch, że znacie te rzeczy, które są ponad niebiosami, które są dla wszystkich nieznane i niezrozumiałe dla wszystkich, o wiele łatwiej znacie myśli ludzi na ziemi. Ale jeśli nie możesz poznać myśli o nas, którzy tu stoimy, to jak możesz powiedzieć, że znasz te rzeczy, o których, jak twierdzisz, nic nie wiadomo? ”

(144) „ Ale wierzcie mi, że nigdy nie moglibyście wiedzieć, czym jest światło, jeśli nie otrzymaliście zarówno widzenia, jak i zrozumienia od samego światła; więc także w innych sprawach. Zatem, po otrzymaniu zrozumienia, wcielasz w wyobraźnię coś większego i wzniosłego, jakbyś śniła, ale czerpiesz wszystkie swoje wskazówki z tych pięciu zmysłów, wobec których Dawca jesteś niewdzięczny.

(145) Ale bądźcie pewni, że dopóki nie znajdziecie jakiegoś nowego sensu, który wykracza poza te pięć, którymi wszyscy się cieszymy, nie możecie twierdzić o istnieniu nowego Boga. ” A Szymon odpowiedział: „ Ponieważ wszystkie rzeczy, które istnieją są zgodne z tymi pięcioma zmysłami, że moc, która jest bardziej doskonały niż wszystko nie może dodać coś nowego. ”

(146) Następnie Piotr powiedział: „ To nieprawda; albowiem istnieje również szósty zmysł, a mianowicie wiedza o przyszłości, bo tych pięć zmysłów jest zdolnych do poznania, ale szósty to wiedza o przeszłości; i to prorocy posiadali. Jak zatem możesz poznać Boga, który nie jest znany wszystkim, który nie zna proroczego zmysłu, jakim jest proroctwo? ”

(147) Potem Szymon zaczął mówić: „ Ta moc, o której mówię, niezrozumiała i doskonała ponad wszystko, to nawet ten Bóg, który stworzył świat, ani żaden anioł nie znał, ani demonów, ani Żydzi, nie, ani żadne stworzenie, które istnieje za pośrednictwem Boga Stwórcy. Jak więc mogło, że twórca ‚ s prawo mnie nauczyć tego, co sam twórca nie wiem, ponieważ nie zrobił prawo sam to wiem, że może go nauczyć? ”

(148) Następnie Piotr powiedział: „ Zastanawiam się, w jaki sposób uczyliście się więcej z prawa, niż prawo było w stanie poznać lub nauczać; i jak mówicie, że przywołujecie dowody z prawa tych rzeczy, które z przyjemnością twierdzicie, kiedy oświadczacie, że ani prawo, ani Ten, który dał prawo – to znaczy Stwórca świata – nie zna tych rzeczy, o których ty mówisz!

(149) Ale zastanawiam się również nad tym, jak wy, którzy sami znacie te rzeczy, powinniście stać tutaj teraz z nami wszystkimi, ograniczonymi ograniczeniami tego małego dworu. ” Wówczas Szymon, widząc Piotr i wszyscy ludzie, śmiejąc się, powiedział: „ Czy można śmiać, Piotrze, a więc wielkie i wzniosłe sprawy są przedmiotem dyskusji? ”

(150) Następnie Piotr powiedział: „ Nie gniewaj się, Szymonie, bo nie dotrzymujemy obietnicy; bo nie zamykamy uszu, jak powiedziałeś, ani nie uciekamy, gdy tylko usłyszymy, jak głosisz wasze niewypowiedziane rzeczy; ale nawet nie mieszaliśmy się z tego miejsca. Rzeczywiście, nawet nie głosicie rzeczy, które mają jakiekolwiek podobieństwo do prawdy, które mogłyby do pewnego stopnia nas przerazić.

(151) Jednak we wszystkich przypadkach ujawnij nam znaczenie tego powiedzenia: jak z prawa dowiedziałeś się o Bogu, którego samo prawo nie zna, i o którym Ten, który dał prawo, jest nieświadomy. ” Następnie Simon powiedział: „ Jeśli śmiałeś się, udowodnię to jasnymi twierdzeniami. ” Wtedy Piotr rzekł: „ Zaprawdę dam się, że mogę uczyć się od was, jak się nauczyłeś z prawem, co ani prawo, ani Bóg sam zna prawa. ”

(152) Następnie mówi Szymon: „ Słuchajcie: wszystko jest oczywiste i ustalone w sposób, którego nie można wyjaśnić, że jest jeden Bóg, który jest lepszy od wszystkich, od którego wszystko, co ma początek; z tego też powodu wszystkie rzeczy, które są po nim, podlegają mu, jako naczelnemu i najdoskonalszemu ze wszystkich. Kiedy zatem upewniłem się, że Bóg, który stworzył świat, zgodnie z nauką prawa, jest pod wieloma względami słaby, podczas gdy słabość jest całkowicie niezgodna z doskonałym Bogiem, i zobaczyłem, że nie jest doskonały, koniecznie doszedłem do wniosku że jest inny Bóg, który jest doskonały.

(153) Albowiem, jak powiedziałem, ten Bóg, zgodnie z nauką pisma zakonu, wykazuje wiele słabości. Po pierwsze dlatego, że człowiek, który stworzył, nie był w stanie pozostać takim, jakim go zamierzał; i ponieważ nie może być dobrym, który dał prawo pierwszemu człowiekowi, aby jadł ze wszystkich drzew rajskich, ale aby nie dotykał drzewa wiedzy; a jeśli z tego jeść, powinien umrzeć. Bo dlaczego miałby mu zabronić jeść i wiedzieć, co jest dobre, a co złe, aby wiedząc, mógł unikać zła i wybierać dobro?

(154) Ale na to nie pozwolił; a ponieważ jadł z pogwałceniem przykazania, odkrył, co jest dobre, i dla honoru nauczył się zakrywać swoją nagość (bo uważał za niestosowne stać nago przed swoim Stwórcą), skazuje na śmierć tego, który nauczył się oddawać cześć Bogu i przeklina węża, który pokazał mu te rzeczy.

(155) Ale tak naprawdę, jeśli człowiek miałby zostać ranny w ten sposób, dlaczego w ogóle umieścił przyczynę szkody w raju? Ale jeśli to, co umieścił w raju, było dobre, nie jest częścią tego, kto jest dobry, powstrzymywać drugiego od dobra. ”

(156) „A zatem, skoro ten, który stworzył człowieka i świat, jest, zgodnie z tym, co odnosi się do prawa, niedoskonały, mamy bez wątpienia zrozumieć, że istnieje inny, który jest doskonały. Jest bowiem konieczne, aby istniał jeden najdoskonalszy ze wszystkich, na którego koncie także każde stworzenie zachowuje swoją rangę.

(157) Skąd i ja, wiedząc, że jest to konieczne, aby istniał ktoś łagodniejszy i potężniejszy niż ten niedoskonały Bóg, który dał prawo, rozumiejąc, co jest doskonałe z porównania niedoskonałości, rozumiejąc nawet z Pisma Świętego, że Bóg kto nie jest tam wymieniony.

(158) I w ten sposób mogłem, o Piotrze, nauczyć się z zakonu tego, czego zakon nie wiedział. Ale nawet jeśli prawo nie dawało wskazówek, z których można by zebrać, że Bóg, który stworzył świat, jest niedoskonały, nadal mogłem wywnioskować z tych zła, które dokonały się na tym świecie i nie zostały naprawione, że jego twórca jest bezsilny, jeśli nie może naprawić tego, co się dzieje źle; albo, jeśli nie chce usunąć zła, że ​​sam jest zły; ale jeśli nie może ani nie chce, to nie jest ani potężny, ani dobry. I z tego nie można nie wywnioskować, że istnieje inny Bóg, doskonalszy i potężniejszy niż wszyscy. Jeśli masz coś do powiedzenia, powiedz dalej. ”

(159) Piotr odpowiedział: „ O, Szymonie, nie zamierzają wymyślać takich absurdów przeciwko Bogu, którzy nie czytają prawa według instrukcji panów, ale uważają się za nauczycieli i myślą, że mogą zrozumieć prawo, chociaż nie wyjaśnił tym, którzy dowiedzieli się o Mistrzu.

(160) Niemniej jednak wydaje się, że i my możemy wydawać się postępować zgodnie z księgą prawa, zgodnie z jej rozumieniem; o ile mówisz, że stwórca świata jest zarówno bezsilny, jak i zły, to dlaczego nie widzisz, że ta twoja moc, którą, jak mówisz, jest wyższa od wszystkich, zawodzi i podlega tym samym zarzutom?

(161) Bo to samo można powiedzieć o tym, że jest ono albo bezsilne, ponieważ nie naprawia tych rzeczy, które są tutaj źle zrobione; lub jeśli może i nie chce, jest zły; lub jeśli nie może ani nie będzie, to jest jednocześnie bezsilny i niedoskonały.

(162) Skąd ta twoja nowa moc jest nie tylko podatna na podobny ładunek, ale nawet na gorszy, jeśli, oprócz wszystkich tych rzeczy, uważa się, że tak jest, kiedy tak nie jest. Dla Tego, który stworzył świat, Jego istnienie objawia się przez Jego działanie w tworzeniu świata, jak wy sami wyznajecie. Ale ta moc, o której mówicie, że sami ją znacie, nie daje żadnej wskazówki na jej temat, dzięki której moglibyśmy przynajmniej dostrzec, że jest i istnieje. ”

(163) „ Jakim więc zachowaniem byłoby porzucenie Boga, w którego świecie żyjemy i cieszymy się wszystkimi rzeczami niezbędnymi do życia, i nie podążam za nim nie wiem, od kogo nie tylko otrzymamy nic dobrego, ale nie możesz nawet wiedzieć, że on istnieje?

(164) On też tak naprawdę nie istnieje. Bo czy nazywacie go światłem i jaśniejszym niż światło, które widzimy, zapożyczacie to imię od Stwórcy świata; czy niezależnie od tego, czy mówisz, że jest on przede wszystkim substancją, czerpiesz od Niego ideę z rozszerzeniem mowy.

(165) Niezależnie od tego, czy wspominasz o umyśle, dobroci, życiu, czy czymkolwiek innym, pożyczasz od Niego słowa. Skoro zatem nie macie nic nowego na temat mocy, o której mówicie, nie tylko w odniesieniu do zrozumienia, ale nawet w odniesieniu do nazywania go, jak przedstawicie nowego Boga, dla którego nawet nie możecie znaleźć nowego imienia?

(166) Albowiem Stwórca świata nie tylko nazywany jest Mocą, ale także szafarzami Jego chwały i całego zastępu niebieskiego. Czy nie uważacie zatem, że powinniśmy podążać za naszym Stwórcą, Bogiem, jako Ojcem, który nas trenuje i wyposaża, tak jak On wie?

(167) Ale jeśli, jak mówicie, Bóg jest bardziej życzliwy niż wszyscy, pewne jest, że nie będzie na nas zły; a jeśli jest zły, jest zły. Bo jeśli nasz Bóg jest zły i karze, nie jest zły, ale sprawiedliwy, bo koryguje i naprawia swoich własnych synów.

(168) Ale kto by nas nie obchodził, jeśli nas ukarze, jakże powinien być dobry? Nakładając na nas kary, ponieważ próżna wyobraźnia nie pociąga nas za sobą i nie idzie za Nim, jak możecie twierdzić, że jest tak dobry, skoro nie można go uznać za sprawiedliwego? ”

(169) Następnie Szymon: „ Jak dotąd błądzisz, Piotrze, nie wiedząc, że nasze dusze zostały stworzone przez tego dobrego Boga, najwspanialszego ze wszystkich, ale zostali sprowadzeni jako jeńcy na ten świat? ” W tym Piotr odpowiedział: „ Wtedy nie jest znany przez wszystkich, jak powiedział jakiś czas temu; a jednak w jaki sposób dobry Bóg pozwolił, by jego dusze zostały wzięte do niewoli, skoro był mocą nad wszystkim? ”

(170) Następnie Szymon powiedział: „ Posłał Boga, stwórcę, aby stworzył świat; a on, gdy to zrobił, dał do zrozumienia, że ​​on sam jest Bogiem. ” Wtedy Piotr rzekł: „ Więc on nie jest, jak pan powiedział, nie wiadomo do Tego, który stworzył świat; ani dusze o nim nie wiedzą, jeśli rzeczywiście zostały mu skradzione. Do kogo zatem może być nieznany, jeśli obaj Stwórca świata go zna, ponieważ został przez niego posłany; a wszystkie dusze go znają, ponieważ zostały gwałtownie wycofane z niego?

(171) Następnie chciałbym, abyś powiedział nam, czy ten, który posłał Stwórcę świata, nie wiedział, że nie zachowa wiary?

(172) Gdyby tego nie wiedział, to nie był proroczy; podczas gdy on to wiedział i cierpiał, sam jest winny tego czynu, ponieważ mu nie zapobiegł; ale jeśli nie mógł, to nie jest wszechmocny. Ale jeśli, znając to jako dobre, nie zabronił tego, okaże się, że jest lepszy, kto domniemał się tego, co ten, który go posłał, nie wiedział, że jest dobry. ”

(173) Potem Szymon powiedział: „ Przyjmuje tych, którzy do niego przyjdą, i czyni ich dobrze. ” Piotr odpowiedział: „ Ale nie ma w tym nic nowego; albowiem ten, którego uznajecie za Stwórcę świata, również to czyni. ” Następnie Szymon: „ Ale dobry Bóg obdarza zbawieniem, jeśli tylko zostanie uznany; ale twórca świata wymaga również, aby prawo było spełnione. ”

(174) Następnie Piotr powiedział: „ Ratuje cudzołożników i zabójców ludzi, jeśli go znają; ale dobre, trzeźwe i miłosierne osoby, jeśli go nie znają, wskutek braku informacji o nim, nie zbawia!

(175) Naprawdę wielki i dobry jest ten, którego głosicie, który nie jest tak zbawicielem zła, jak ten, który nie okazuje miłosierdzia dobru. ” Następnie Simon: „ Naprawdę bardzo trudno jest go poznać człowiekowi, dopóki jest on w ciele; albowiem ciemniejsze niż wszelka ciemność i cięższe niż wszelka glina jest to ciało, które otacza dusza. ”

(176) Następnie Piotr mówi: „ Twój dobry Bóg żąda rzeczy trudnych; ale ten, który jest naprawdę Bogiem, szuka rzeczy łatwiejszych. Niech więc, skoro jest tak dobry, zostaw nas z naszym Ojcem i Stwórcą; a kiedy raz odejdziemy od ciała i opuścimy ciemność, o której mówicie, łatwiej Go poznamy; i wtedy dusza lepiej zrozumie, że Bóg jest jej Stwórcą i pozostanie z Nim, i nie będzie już nękany różnymi wyobrażeniami; nie będzie też chciał się poddać innej potędze, która znana jest tylko Szymonowi i która jest tak dobra, że ​​nikt nie może do niej dojść, chyba że będzie pierwszy winien bezbożności wobec własnego ojca! Nie wiem, jak tę moc można nazwać dobrą lub sprawiedliwą, której nikt nie może zadowolić, chyba że postępuje bezbożnie wobec niego, przez którego został stworzony!”

(177) Następnie Szymon: „ Nie jest bezbożne dla większego zysku i korzyści uciekać do tego, który ma większą chwałę. ” Wtedy Piotr: „ Jeśli, jak mówisz, to nie jest bezbożny uciekać do obcego, to w każdym razie znacznie bardziej pobożnych pozostać z własnym ojcem, nawet jeśli on być biedny.

(178) Ale jeśli nie uważasz, że bezbożnym jest zostawić naszego ojca i uciec do drugiego, bo jest lepszy od niego; i nie wierzysz, że nasz Stwórca nie spełni tego; o wiele więcej dobry Bóg nie będzie zły, ponieważ gdy byliśmy dla Niego obcy, nie uciekliśmy przed Nim, ale pozostaliśmy przy naszym Stwórcy.

(179) Tak, myślę, że tym bardziej pochwali nas za to, że zachowaliśmy wiarę w Boga, naszego Stwórcę; bo on rozważy, że gdybyśmy byli jego stworzeniami, nigdy nie powinniśmy dać się zwieść nęci innych, by go porzucić.

(180) Gdyby bowiem ktokolwiek, zwabiony bogatszymi obietnicami, opuści swego ojca i obdarzy się obcym, może się okazać, że porzuci go z kolei i pójdzie do innego, który obiecuje mu większe rzeczy, a to raczej dlatego, że nie jest jego synem, ponieważ mógł zostawić nawet tego, który z natury był jego ojcem. ” Wówczas Szymon powiedział: „ Ale co, jeśli dusze są z nim, a nie znam go, a on jest naprawdę ich ojciec? ”

(181) Następnie Piotr powiedział: „ Reprezentujesz go jako wystarczająco słabego. Bo jeśli, jak mówisz, jest potężniejszy niż wszyscy, nigdy nie można uwierzyć, że słabszy wyrwał łupy z silniejszych. Albo jeśli Bóg Stwórca był w stanie przez przemoc sprowadzić dusze na ten świat, to jak to możliwe, że kiedy zostaną oddzielone od ciała i uwolnione z więzów niewoli, dobry Bóg wezwie ich na karę, na tej podstawie, że albo przez jego niedbalstwo, albo przez słabość zostali wywleczeni do tego miejsca i byli zamieszani w ciało, jak w ciemnościach ignorancji?

(182) Wydaje mi się, że nie wiecie, kim jest ojciec i Bóg; ale mógłbym wam powiedzieć, skąd dusze są, kiedy i jak zostały stworzone; ale nie wolno mi teraz ujawniać tych rzeczy wam, którzy popełniacie taki błąd w odniesieniu do wiedzy o Bogu. ”

(183) Potem rzekł Szymon: „ Nadejdzie czas, gdy będziecie żałować, że nie zrozumieliście, że mówię o niewypowiedzianej mocy. ” I rzekł Piotr: „ Daj nam więc, jak już często mówi, jak bycie sobą nowy Bóg, lub jako mające sobie zejść z niego jakiś nowy sens, za pomocą którego możemy być pewni, że nowy Bóg z których mówisz ; albowiem tych pięć zmysłów, które dał nam Bóg, nasz Stwórca, zachowaj wiarę we własnym Stwórcy i nie dostrzegaj, że istnieje inny Bóg, ponieważ ich natura ich wymaga. ”

(184) Na to Szymon odpowiedział: „ Zastosuj swój umysł do rzeczy, które zamierzam powiedzieć, i spraw, aby krocząc spokojnymi ścieżkami osiągnął rzeczy, które pokażę. Posłuchaj więc teraz. Czy nigdy nie myśleliście, by dotrzeć do swoich umysłów w odległe regiony lub wyspy i pozostać w nich tak mocno osadzonymi, że nie mogliście nawet zobaczyć ludzi, którzy byli przed wami, ani wiedzieć, gdzie siedzicie, z powodu rozkoszy te rzeczy, na które patrzysz? ” A Piotr powiedział: „ To prawda, Szymonie, to często przyszło mi do głowy. ”

(185) Następnie Szymon powiedział: „ W ten sposób wyciągnijcie teraz swój zmysł do nieba, tak ponad niebo, a oto, musi być jakieś miejsce poza światem lub poza światem, w którym nie ma ani nieba, ani ziemi, i gdzie żaden cień tych rzeczy nie wytwarza ciemności; a zatem, skoro nie ma w nim ciał ani ciemności wywołanej przez ciała, z konieczności musi być ogromne światło; i zastanówcie się, jakie to światło musi być, a ciemności nigdy nie zastąpi.

(186) Jeśli bowiem światło tego słońca wypełnia cały świat, to jak wielkie sądzisz, że to bezcielesne i nieskończone światło? Tak wielkie, bez wątpienia, że ​​to światło słońca wydaje się w porównaniu z nim ciemnością, a nie światłem. ”

(187) Kiedy Szymon przemówił w ten sposób, Piotr odpowiedział: „ Słuchajcie teraz cierpliwie obu tych kwestii, to znaczy przykładu rozciągania zmysłów i ogromu światła. Wiem, że ja, o Szymonie, czasami myślałem, jak to mówisz, w regionach i wyspach położonych daleko, i widziałem je w moim umyśle nie mniej niż w moich oczach.

(188) Kiedy byłem w Kafarnaum, zajęty łowieniem ryb, i usiadłem na skale, trzymając w ręce haczyk przymocowany do liny i przystosowany do oszukiwania ryb, byłem tak pochłonięty, że nie czułem ryby przylgnęły do ​​niego, a mój umysł chętnie biegł przez moje ukochane Jeruzalem, do którego często chodziłem, budząc się ze względu na ofiary i modlitwy.

(189), ale był przyzwyczajony również podziwiać ten Cezarei , słuch o nim z innymi, a na długo, żeby go zobaczyć; i wydawało mi się, że to widzę, chociaż nigdy w nim nie byłem; i pomyślałem o tym, co należałoby pomyśleć o wielkim mieście, jego bramach, murach, łaźniach, ulicach, pasach, targach i tym podobnych, zgodnie z tym, co widziałem w innych miastach; i do tego stopnia byłem zachwycony intencją takiej inspekcji, że, jak powiedziałeś, nie widziałem nikogo, kto byłby przy mnie i stał, ani nie wiedziałem, gdzie siedzę. ” Wtedy powiedział Simon: „ Teraz mówisz dobrze. ”

(190) Następnie Piotr: „ Krótko mówiąc, kiedy przez zajęcie umysłu nie zauważyłem, że złowiłem bardzo dużą rybę, która była przymocowana do haka i że chociaż wyciągała linę haczyka z mojego ręka, mój brat Andrzej, który siedział obok mnie, widząc mnie w zadumie i prawie gotowy upaść, wbijając łokieć w moją stronę, jakby budził mnie ze snu, powiedział: „ Nie widzisz, Peter, co za duże ryby, które złowiłeś?

(191) Czy jesteś poza zmysłem, że jesteś w ten sposób ogłuszony? Powiedz mi, co się z tobą dzieje? „ Ale byłem na niego trochę zły, ponieważ wycofał mnie z radości z tych rzeczy, które rozważałem; wtedy odpowiedziałem, że nie cierpię na żadną chorobę, ale mentalnie wpatruję się w umiłowane Jeruzalem, a jednocześnie w Cezarei ; i że, chociaż rzeczywiście byłem z nim w ciele, w moim umyśle zostałem całkowicie tam porwany. Ale on, nie wiem skąd się wziął, wypowiedział ukryte i tajne słowo prawdy. ”

(192) „ Oddaj się ”, mówi: „ O Piotrze. Co ty robisz Ci, którzy zaczynają być opętani przez demona lub niepokojeni w swoich umysłach, zaczynają w ten sposób. Najpierw pociągają ich fantazje na rzecz przyjemnych i rozkosznych rzeczy, a następnie rozlewają próżne i miłe ruchy w kierunku rzeczy, które nie istnieją.

(193) Otóż dzieje się tak z powodu pewnej choroby umysłu, z powodu której nie widzą rzeczy, które są, ale długo chcą ukazać te, które nie są. Ale tak dzieje się również z tymi, którzy cierpią w szaleństwie i wydają się sami widzieć wiele obrazów, ponieważ ich dusza, rozdarta i wycofana ze swego miejsca przez nadmiar chłodu lub ciepła, cierpi z powodu swojej naturalnej służby.

(194) Ale ci, którzy cierpią pragnienie, kiedy zasypiają, zdają się widzieć rzeki i fontanny i pić; ale to ich przytrafia, gdy cierpią z powodu suchości nieuszkodzonego ciała. Dlatego pewne jest, że dzieje się to przez jakąś dolegliwość duszy lub ciała. „

(195) „ Krótko mówiąc, abyście otrzymali wiarę w sprawę; w sprawie Jerozolimy, którą często widywałem, powiedziałem mojemu bratu, jakie miejsca i jakie zgromadzenia ludzi zdawałem się widzieć. Ale także w odniesieniu do Cezarei , której nigdy nie widziałem, utrzymywałem jednak, że było to takie, jakie wymyśliłem w myślach i myślach. Ale kiedy przyszedłem tutaj i nie widziałem nic podobnego do tych rzeczy, które widziałem w fantazjach, obwiniłem siebie i wyraźnie zauważyłem, że przypisałem mu bramy, mury i budynki od innych, które widziałem, biorąc podobieństwo w rzeczywistości od innych.

(196) Nikt też nie może sobie wyobrazić niczego nowego, z czego żadna forma nigdy nie istniała. Bo nawet jeśli ktoś ma wykuwać z wyobraźni byki z pięcioma głowami, tworzy je tylko z pięcioma głowami spośród tych, które widział jedną głową. A zatem teraz, jeśli naprawdę wydaje ci się, że postrzegasz wszystko swoją myślą i spoglądasz ponad niebiosa, nie ma wątpliwości, że wyobrażasz je sobie z tych rzeczy, które widzisz, umieszczone na ziemi.

(197) Ale jeśli myślisz, że twój umysł jest łatwo dostępny ponad niebiosami i że jesteś w stanie wyobrazić sobie, co tam jest, i zdobyć wiedzę o tym ogromnym świetle, myślę, że dla tego, kto może je zrozumieć rzeczy, łatwiej było rzucić jego zmysł, który wie, jak się tam wspinać, do serca i piersi jakiegoś z nas stojących obok i powiedzieć, jakie myśli pielęgnuje w jego piersi. Jeśli zatem potraficie ogłosić myśli serca każdego z nas, który nie jest uprzednio zaangażowany w waszą łaskę , być może będziemy w stanie uwierzyć wam, że jesteście w stanie poznać te rzeczy, które są ponad niebiosami, chociaż te są znacznie wyższe. ”

(198) Na to Szymon odpowiedział: „ O, ty, który utkałeś sieć wielu frywolności, posłuchaj teraz. Jest to niemożliwe, że wszystko, co wchodzi w człowieka ” myśli s nie powinna również istnieć w prawdzie i rzeczywistości. Dla rzeczy, które nie istnieją, nie mają wyglądu; ale rzeczy, które nie mają wyglądu, nie mogą się przedstawić naszym myślom. ”

(199) Następnie Piotr powiedział: „ Jeśli wszystko, co może przyjść do naszych myśli, ma egzystencję, to jeśli chodzi o to miejsce bezmiaru, które, jak mówicie, znajduje się poza światem, jeśli ktoś myśli w swoim sercu, że jest światłem, a drugi że to jest ciemność, jak jedno i to samo miejsce może być zarówno światłem, jak i ciemnością, zgodnie z ich różnymi myślami na ten temat? ”

(200) Potem rzekł Szymon: „ Niech teraz przejdzie to, co powiedziałem; i powiedz nam, co rzekomo być ponad niebiosa. ”

(201) Następnie Piotr powiedział: „ Gdybyście wierzyli w prawdziwą fontannę światła, mógłbym pouczyć was, co i jakiego rodzaju jest to, co jest ogromne, i powinienem uczynić nie próżną fantazję, ale konsekwentną i konieczną relację o prawdy i powinniśmy korzystać nie z wyszukanych twierdzeń, ale ze świadectw prawa i natury, abyście wiedzieli, że prawo zawiera w szczególności to, w co powinniśmy wierzyć w odniesieniu do ogromu.

(202) Ale jeśli doktryna ogromu nie jest nieznana prawu, to zapewne nic innego nie może być jej nieznane; dlatego waszym fałszywym przypuszczeniem jest, że jest coś, czego prawo nie rozpoznaje . O wiele więcej nie będzie nieznane Temu, który dał prawo.

(203) Nie mogę wam jednak mówić o bezmiarze i tych rzeczach, które są nieograniczone, chyba że najpierw zaakceptujecie naszą relację o niebiosach, które są ograniczone przez pewien limit, albo też opowiedzecie o nich.

(204) Ale jeśli nie potrafisz zrozumieć tych, które są rozumiane w ustalonych granicach, o wiele więcej nie możesz ani wiedzieć, ani uczyć się czegokolwiek dotyczącego tych, które są nieograniczone. ”

(205) Na to Szymon odpowiedział: „ Wydaje mi się, że lepiej jest po prostu wierzyć, że Bóg jest, i że to niebo, które widzimy, jest jedynym niebem w całym wszechświecie. ” Ale Piotr powiedział: „ Nie tak; ale należy wyznać jednego Boga, który naprawdę jest; ale że są niebiosa, które On stworzył, jak mówi również prawo, z których jeden jest wyższy, w którym zawarty jest również firmament; i że to wyższe niebo jest wieczne i wieczne, wraz z tymi, którzy w nim mieszkają; ale to widzialne niebo ma się rozpaść i przeminąć na końcu świata, aby niebo starsze i wyższe pojawiło się po sądzie świętym i godnym. ”

(206) Na to Szymon odpowiedział: „ Żeby tak się stało, jak mówicie, tym, którzy w nie wierzą; ale dla tego, kto szuka przyczyn tych rzeczy, niemożliwe jest, aby można je było wytworzyć z prawa, a zwłaszcza w odniesieniu do ogromu światła. ”

(207) Następnie Piotr: „ Nie myślcie, że mówimy, iż te rzeczy mają być przyjmowane tylko przez wiarę, ale także, że należy je dowodzić rozumem. Rzeczywiście, nie można bezpiecznie powierzać tych rzeczy bez wiary, ponieważ z pewnością prawda nie może być bez przyczyny.

(208) A zatem ten, który otrzymał te rzeczy umocnione rozumem, nigdy nie może ich utracić; mając na uwadze, że ten, kto przyjmuje je bez dowodów, za zgodą ich prostego oświadczenia, nie może ich bezpiecznie przechowywać, ani nie jest pewien, czy są one prawdziwe; ponieważ ten, kto łatwo wierzy, łatwo poddaje się.

(209) Ale ten, kto szukał powodu dla tych rzeczy, w które wierzył i co otrzymał, jak gdyby sam był związany łańcuchami rozumu, nigdy nie może zostać oderwany ani oddzielony od rzeczy, w które wierzył. I dlatego, zgodnie z tym, jak ktokolwiek bardziej pragnie powodu, o tyle będzie mocniejszy w zachowaniu swojej wiary. ”

(210) Na to Szymon odpowiedział: „ Jest wielką rzeczą, którą obiecujesz, że wieczność nieograniczonego światła może być ukazana przez prawo. ” A kiedy Piotr powiedział: „ Pokażę to, kiedy tylko zechcesz ”, Simon odpowiedział: „ Ponieważ teraz jest późna godzina, będę stał przy tobie i przeciwstawił się ci jutro; a jeśli potraficie udowodnić, że ten świat został stworzony i że dusze są nieśmiertelne, poprosicie mnie o pomoc w głoszeniu. ”

(211) Gdy to powiedział, odszedł, a za nim poszła trzecia część wszystkich ludzi, którzy z nim przyszli, około tysiąca mężczyzn. Ale reszta z ugiętymi kolanami padła na twarz przed Piotrem; a on, wzywając ich imieniem Boga, uzdrowił niektórych, którzy mieli demony, uzdrowił tych, którzy byli chorzy, i tak odprawił ludzi radujących się, nakazując im przyjść wcześnie następnego dnia.

(212) Ale Piotr, gdy tłumy się wycofały, rozkazał, aby stół rozłożył się na ziemi, na wolnym powietrzu, na dziedzińcu, na którym toczyły się spory, i usiadł razem z tymi jedenastoma; ale jadłem posiłki z innymi, którzy również rozpoczęli słuchanie słowa Bożego i byli bardzo umiłowani.

(213) Ale Piotr, najbardziej życzliwie w stosunku do mnie, aby szczęście nie rozdzieliło mnie smutkiem, mówi do mnie: „ Nie z pychy, o Klemensie, że nie jem z tymi, którzy jeszcze nie zostali oczyszczeni; ale boję się, żebym nie mógł zrobić sobie krzywdy i nie zrobić im nic dobrego.

(214) Chciałbym, abyście wiedzieli na pewno, że każdy, kto kiedykolwiek wielbił bożków i wielbił tych, których poganie nazywają bogami lub zjadł ofiary, nie jest pozbawiony ducha nieczystego ; albowiem stał się gościem demonów i brał udział w tym demonie, którego ukształtował w umyśle poprzez strach lub miłość.

(215) I w ten sposób nie jest wolny od nieczystego ducha i dlatego potrzebuje oczyszczenia z chrztu, aby duch nieczysty mógł z niego wyjść, który zamieszkał w najgłębszych uczuciach jego duszy, i to, co jest gorzej, nie wskazuje na to, że czai się w środku, ze strachu należy go odsłonić i wydalić. ”

(216) „ Albowiem te duchy nieczyste uwielbiają mieszkać w ciałach ludzkich, aby poprzez swoją służbę mogły spełniać własne pragnienia i nakłaniając ich dusze do tego, czego sami pragną, mogą zmusić ich do posłuszeństwa swoim własne pożądania, aby mogły stać się całkowicie naczyniami demonów.

(217) Jednym z nich jest ten Szymon, który jest dotknięty taką chorobą i nie można go teraz wyleczyć, ponieważ jest chory z powodu swojej woli i celu. Demon nie mieszka w nim wbrew swojej woli; dlatego też, jeśli ktokolwiek wypędzi go z niego, ponieważ jest nierozerwalnie związany z sobą i, że tak powiem, stał się teraz jego duszą, powinien raczej go zabić i ponieść winę nieumyślnego spowodowania śmierci.

(218) Niech zatem nikt z was nie zasmuci się z powodu oddzielenia się od jedzenia z nami, ponieważ każdy powinien zauważyć, że trwa to tak długo, jak mu się podoba. Albowiem ten, kto chce wkrótce zostać ochrzczony, zostaje oddzielony na jakiś czas, ale na dłużej, który chce zostać ochrzczony później.

(219) Dlatego każdy ma własną moc domagania się krótszego lub dłuższego czasu na swoją pokutę; i dlatego do ciebie należy, kiedy chcesz, przyjść do naszego stołu; i nie z nami, którym nie wolno zabierać jedzenia nikomu, kto nie został ochrzczony.

(220) To raczej wy powstrzymujecie nas od jedzenia razem z wami, jeśli wtrącicie się w drogi waszego oczyszczenia i odkładając swój chrzest. ” Mówiąc w ten sposób, i że błogosławiony, wziął jedzenie. A potem, gdy dziękował Bogu, poszedł do domu i poszedł spać; i wszyscy tak postępowaliśmy, bowiem nastała noc.

 

Rozdział 3 (Km 3)

(1) W międzyczasie Piotr, wstając od piania koguta i chcąc nas obudzić, zastał nas obudzonych, wieczorne światło wciąż płonęło; a kiedy, zgodnie ze zwyczajem, zasalutował nam i wszyscy usiedliśmy, tak zaczął. „ Nic nie jest trudniejsze, moi bracia, niż rozumowanie dotyczące prawdy w obecności mieszanej rzeszy ludzi.

(2) Albowiem o tym, co nie może być powiedziane wszystkim takim, jakim jest, z powodu tych, którzy słuchają niegodziwie i zdradziecko; nie należy jednak oszukiwać ze względu na tych, którzy chcą szczerze usłyszeć prawdę. Co zatem powinien zrobić, kto musi się zwrócić do mieszanej rzeszy? Czy powinien ukrywać, co jest prawdą? Jak zatem pouczyć tych, którzy są godni?

(3) Ale jeśli przedstawi czystą prawdę tym, którzy nie chcą osiągnąć zbawienia, wyrządzi krzywdę Temu, przez którego został posłany, i od którego otrzymał przykazanie, aby nie rzucać pereł Jego słów przed świnie i psy, które walcząc z nimi argumentami i sofizmatami, rzucają je w błoto cielesnego zrozumienia, a ich szczekanie i podstawowe odpowiedzi łamią i znoszą głosicieli słowa Bożego.

(4) Dlatego też, w przeważającej części, stosując pewne obrzezanie, staram się unikać publikowania głównej wiedzy o Najwyższej Boskości niegodnym uszom. ” Następnie, począwszy od Ojca, i Syna, i Ducha Świętego, krótko i jasno wyłożył nam, tak że każdy z nas zastanawiał się, słysząc go, że ludzie opuścili prawdę i zwrócili się do próżności.

(5) Ale gdy nastał dzień, ktoś wszedł i powiedział: „ Na dworze czeka bardzo wielki tłum, a pośród nich stoi Szymon, usiłujący zająć uszy ludzi najbardziej złymi przekonaniami. . ” Wtedy Piotr natychmiast wychodzisz, stanął w miejscu, w którym miał spornego dzień wcześniej, a wszyscy ludzie zwracają się do niego z radością dał zważać na niego.

(6) Ale gdy Szymon zauważył, że lud cieszył się na widok Piotra i poruszył go, aby go kochać, powiedział z dezorientacją: „ Zastanawiam się nad szaleństwem ludzi, którzy nazywają mnie magiem i kochają Piotra; mając wiedzę o mnie od dawna, powinni raczej mnie kochać.

(7) A zatem z tego znaku ci, którzy mają rozsądek, mogą zrozumieć, że Piotr może raczej wydawać się magikiem, ponieważ nie odczuwa się uczucia do mnie, do którego należy się prawie od znajomości, lecz obficie jest na niego wydany nie wynika to z żadnej znajomości. ”

(8) Podczas gdy Szymon mówił w tym stylu, Piotr pozdrawiając lud w swój zwykły sposób, odpowiedział w ten sposób: „ O Szymonie, jego sumienie jest wystarczające, aby wszyscy mogli go sprzeciwić; ale jeśli zastanawiasz się nad tym, że ci, którzy cię znają, nie tylko cię nie kochają, ale nawet nienawidzą, ucz się ode mnie przyczyny. Ponieważ jesteś uwodzicielem, wyznajesz, że głosisz prawdę; i z tego powodu miałeś wielu przyjaciół, którzy chcieli poznać prawdę.

(9) Ale kiedy ujrzeli w tobie rzeczy sprzeczne z tym, co wyznałeś, byli oni, jak powiedziałem, miłośnikami prawdy, nie tylko nie kochając cię, ale nawet nienawidząc. Ale nie od razu cię opuścili, ponieważ wciąż obiecałeś, że możesz im pokazać, co jest prawdą. Tak długo, jak nikogo nie było, kto mógłby im to pokazać, nudzili się z tobą; ale skoro nadeszła na nich nadzieja lepszego pouczenia, gardzą tobą i starają się wiedzieć, co rozumieją jako lepsze.

(10) I rzeczywiście, działając według nikczemnych sztuk, najpierw pomyślałeś, że powinieneś uniknąć wykrycia. Ale jesteś wykryty. Jesteś wpędzony w kąt i, wbrew swoim oczekiwaniom, zyskujesz rozgłos, nie tylko jako nieświadomy prawdy, ale także jako niechęć do jej usłyszenia od tych, którzy ją znają. Gdybyście bowiem chcieli usłyszeć, to powiedzenie byłoby w was przykładem tego, który powiedział: „ nie ma nic ukrytego, co nie byłoby znane, ani zakryte, co by nie zostało ujawnione. „”

(11) Podczas gdy Piotr wypowiedział te i inne słowa w ten sam sposób, Szymon odpowiedział: „ Nie chcę, żebyś mnie zatrzymywał długimi przemówieniami, Piotrze; Odbieram od ciebie to, co obiecałeś wczoraj. Powiedzieliście wtedy, że moglibyście wykazać, że prawo naucza o bezmiarze wiecznego światła i że są tylko dwa niebiosa i te stworzone, i że wyższa jest siedziba tego światła, w której niewysłowiony Ojciec mieszka sam zawsze; ale że po stworzeniu wzoru tego nieba to widzialne niebo, które, jak twierdziliście, przeminie.

(12) Powiedzieliście zatem, że Ojciec wszystkiego jest jeden, ponieważ nie może być dwóch nieskończonych; inaczej żadne z nich nie byłoby nieskończone, ponieważ w tym, w którym jedno istnieje, stanowi granicę egzystencji drugiego. Od tego czasu nie tylko obiecałeś to, ale możesz pokazać to na podstawie prawa, odrzucić inne sprawy i zająć się tym. ”

(13) Następnie Piotr powiedział: „ Gdybym został poproszony o mówienie o tych sprawach tylko z twojego powodu, które przychodzą tylko w celu zaprzeczenia, nigdy nie powinieneś słyszeć ode mnie żadnej wypowiedzi; ale widząc, że konieczne jest, aby hodowca, który chce siać dobrą ziemię, powinien siać niektóre nasiona, albo w kamienistych miejscach, albo w miejscach, które mają być zdeptane przez ludzi, lub w miejscach wypełnionych jeżynami i brierami (jak również przedstawił nasz Mistrz , wskazując przez te różnorodność celów wielu dusz), nie będę zwlekał. ”

(14) Potem rzekł Szymon: „ Wydajesz mi się zły; ale jeśli tak, to nie trzeba wchodzić w konflikt. ” Następnie Piotr: „ Widzę, że postrzegasz, że musisz zostać skazany i grzecznie chcesz uciec od konkursu; albowiem to, co widziałeś, rozgniewało mnie na ciebie, człowieka pragnącego oszukać tak wielką rzeszę, a gdy nie masz nic do powiedzenia, udając umiar, który także nakazuje, z twego autorytetu, że spór będzie prowadzony jako proszę, a nie jak wymaga zamówienia? ”

(15) Następnie Szymon: „ Zmuszę się do cierpliwego znoszenia twojej nieumiejętności , abym pokazał, że rzeczywiście chcesz uwieść lud, ale że nauczam prawdy. Ale teraz powstrzymuję się od dyskusji na temat tego nieograniczonego światła. Odpowiedz mi zatem na to, o co cię proszę. Skoro Bóg, jak mówisz, stworzył wszystko, skąd pochodzi zło? ”

(16) Następnie Piotr powiedział: „ Zadawanie pytań w ten sposób nie należy do przeciwnika, ale do ucznia. Jeśli zatem chcesz się uczyć, wyznaj to; a ja najpierw nauczę was, jak powinniście się uczyć, a kiedy nauczycie się słuchać, od razu zacznę was uczyć. Ale jeśli nie chcecie się uczyć, jak gdybyście wiedzieli wszystko, najpierw przedstawię wiarę, którą głosię, a także przedstawicie to, co uważacie za prawdziwe; a kiedy zawód każdego z nas zostanie ujawniony, niech nasi słuchacze osądzają, czyj dyskurs popiera prawda. ” Na to Simon odpowiedział: „To dobry żart: oto ktoś, kto oferuje mnie uczyć! Niemniej jednak cierpię was i znoszę waszą ignorancję i waszą arogancję. Przyznaję, więc chcę się uczyć; zobaczmy, jak możesz mnie nauczyć. ”

(17) Następnie Piotr powiedział: „ Jeśli naprawdę chcesz się uczyć, najpierw naucz się tego, jak nieumiejętnie sformułowałeś swoje pytanie; albowiem mówicie: Skoro Bóg stworzył wszystko, skąd się bierze zło? Ale zanim to zadałeś, trzy rodzaje pytań powinny mieć pierwszeństwo: Po pierwsze, czy jest zło? Po drugie, czym jest zło? Po trzecie, komu to jest i skąd? ” W tym Szymon odpowiedział: „ Ach ty najbardziej niezręczne i niewykształcony, czy jest ktoś, kto nie wyznaje, że w tym życiu jest zło? Skąd i ja, myśląc, że macie zdrowy rozsądek wszystkich ludzi, zapytałem, skąd jest zło; nie tak, jak chcę się uczyć, ponieważ wiem wszystko, a zwłaszcza od was, którzy nic nie wiedzą, ale abym wam pokazał, że jesteście nieświadomi wszystkich rzeczy.

(18) I nie możecie przypuszczać, że to dlatego, że jestem zły, że mówię nieco surowo, wiedzcie, że wzruszam współczucie dla tych, którzy są obecni, których usiłujecie oszukać. ” Wtedy Piotr powiedział: „ Im bardziej źli jesteście, czy można zrobić tak źle, nie będąc zły; ale dym musi unosić się tam, gdzie jest ogień. Niemniej jednak powiem wam, aby nie wydawać się, że podejmę was słowami, aby nie odpowiadać na te rzeczy, które wypowiedzieliście nieporządnie. Mówicie, że wszyscy wyznają istnienie zła, które jest naprawdę fałszywe; bo przede wszystkim cały naród hebrajski zaprzecza jego istnieniu. ”

(19) Następnie Szymon, przerywając swój dyskurs, powiedział: „ Czynią to słusznie, mówiąc, że nie ma zła. ” Następnie Piotr odpowiedział: „ Nie proponujemy teraz mówić o tym, ale jedynie stwierdzić, że istnienie zła nie jest powszechnie akceptowane. Ale drugie pytanie, które powinieneś zadać, to: co jest złem? – substancja, wypadek lub czyn? I wiele innych rzeczy tego samego rodzaju.

(20) A potem, ku temu, co lub jak to jest, czy do kogo jest on zły, – czy do Boga lub aniołów, albo do ludzi, do sprawiedliwych i grzeszników, dla wszystkich lub niektórych, do jednego ‚ s własny lub do nikogo? A potem powinieneś zapytać: Skąd to jest? – czy od Boga, czy z niczego; czy zawsze był lub miał swój początek w czasie; czy jest to przydatne czy bezużyteczne? i wiele innych rzeczy, których wymaga tego rodzaju propozycja. ” W tym Szymon odpowiedział: „ Wybacz mi; Byłem w błędzie co do pierwszego pytania; przypuśćmy jednak, że najpierw pytam, czy zło jest, czy nie? ”

(21) Następnie Piotr powiedział: „ W jaki sposób zadajesz pytanie; jak chcesz się uczyć, uczyć lub w celu postawienia pytania? Jeśli rzeczywiście, chcąc się uczyć, najpierw muszę cię czegoś nauczyć, że dzięki konsekwencjom i prawidłowemu doktrynie możesz zrozumieć od siebie, czym jest zło. Ale jeśli zadacie to pytanie jako instruktor, nie muszę was uczyć, bo mam Mistrza, od którego nauczyłem się wszystkiego.

(22) Ale jeśli poprosicie tylko o to, by zadać pytanie i spierać się, niech każdy z nas najpierw przedstawi swoją opinię, a więc niech ta sprawa zostanie przedyskutowana. Gdyż nie jest rozsądne, abyście prosili, jako ten, kto chce się uczyć, i zaprzeczali, jak jedno nauczanie, aby po mojej odpowiedzi pozostawić w gestii państwa, czy mogę powiedzieć, czy mówiłem dobrze, czy źle. Dlatego nie możesz stanąć w miejscu wróżbity i być osądzającym, co mówimy. I dlatego, jak powiedziałem, jeśli ma się odbyć dyskusja, niech każdy z nas wyrazi swoje sentymenty; i podczas gdy jesteśmy w konflikcie, ci słuchacze religijni będą po prostu sędziami. ”

(23) Następnie Szymon powiedział: „ Czy nie wydaje ci się absurdalne, że niewykwalifikowany lud powinien osądzać nasze słowa? ” Następnie Piotr: „ Tak nie jest; bo to, co może być dla jednego mniej jasne, może być zbadane przez wielu, ponieważ często nawet popularna plotka ma aspekt proroctwa. Ale oprócz tego wszystkiego, wszyscy ci ludzie stoją tutaj ograniczeni miłością Boga i pragnieniem poznania prawdy, dlatego też należy je traktować jako jedno, ponieważ ich uczucie jest jedno i to samo prawda; z drugiej strony dwóch jest wielu i różnorodnych, jeśli się ze sobą nie zgadzają.

(24) Ale jeśli chcecie otrzymać wskazówkę, jak wszyscy ci ludzie, którzy stoją przed nami, są jak jeden człowiek, rozważcie z ich ciszy i spokoju, jak z całą cierpliwością, jak widzicie, oddają cześć prawdzie Bożej, nawet zanim się tego nauczą, bo jeszcze nie nauczyli się oni większego przestrzegania, które im zawdzięczają. Dlatego mam nadzieję, dzięki miłosierdziu Boga, że ​​przyjmie religijny cel ich umysłu wobec Niego i da palmę zwycięstwa temu, który głosi prawdę, aby objawił im zwiastuna prawdy. ”

(25) Następnie Simon: „ Na jaki temat chcesz, aby dyskusja się odbyła? Powiedz mi, że mogę również zdefiniować to, co myślę, i tak można rozpocząć dochodzenie. ” A Piotr odpowiedział: „ Jeśli rzeczywiście uczynicie to, co uważam za słuszne, uczyniłbym to zgodnie z przykazaniem mojego Mistrza, który przede wszystkim dowodził narodem hebrajskim, o którym wiedział, że ma wiedzę o Bogu, i że to On stworzył świat, nie dlatego, aby pytali o Tego, którego znali, ale że znając Go, powinni badać Jego wolę i Jego sprawiedliwość; ponieważ jest on umieszczony w mężczyzn ” moc y, że szuka się tych rzeczy, mogą one znaleźć i robić i obserwować te rzeczy, co do których mają być sądzeni.

(26) Dlatego rozkazał nam, abyśmy pytali, nie skąd przychodzi zło, tak jak prosiliście teraz, lecz szukali sprawiedliwości dobrego Boga i Jego królestwa; i wszystkie te rzeczy, mówi On, zostaną do was dodane. ” Wówczas Szymon powiedział: „ Ponieważ te rzeczy są nakazane do Hebrajczyków, jako posiadające odpowiedniej wiedzy Boga, i jest zdania, że każdy ma go w jego mocy, aby robić te rzeczy dotyczących który ma być sądzeni – ale moja opinia różni się od ich, – od czego chcesz, żebym zaczął? ”

(27) Następnie Piotr powiedział: „ Radzę, aby pierwszym pytaniem było, czy w naszej mocy będzie wiedzieć, skąd mamy być sądzeni. ” Ale Simon powiedział: „ Nie tak; ale o Bogu, o którym wszyscy obecni pragną usłyszeć. ” Następnie Piotr: „ Przyznajecie zatem, że coś jest w mocy woli: tylko wyznajcie to, jeśli tak jest, i zapytajmy, jak mówisz, o Bogu. ” W tym Szymon odpowiedział: „ W żadnym razie. ”

(28) Następnie Piotr powiedział: „ Jeśli więc nic nie jest w naszej mocy, nie ma sensu pytać o Boga, ponieważ nie jest w mocy tych, którzy szukają; dlatego powiedziałem dobrze, że powinno to być pierwsze pytanie, czy cokolwiek jest w mocy woli. ” Wtedy powiedział Simon: „ Nie możemy nawet zrozumieć tego, że można powiedzieć, czy jest coś w sile woli. ”

(29) Ale Piotr widząc, że zwrócił się do sporu i, obawiając się, że zostanie pokonany, wprawił wszystko w zakłopotanie, ponieważ jest ogólnie niepewny, odpowiedział: „ Skąd więc wiecie, że to nie jest w mocy człowieka, aby wiesz cokolwiek, skoro przynajmniej tak wiesz? ”

(30) Potem Szymon powiedział: „ Nie wiem, czy wiem nawet to; dla każdego , zgodnie z przeznaczeniem, przeznaczonym dla niego, albo rozumie, albo cierpi. ” Wtedy Piotr powiedział: „ Patrz, bracia moi, na co absurdów Simon spadła, który przed moim przyjściem nauczał, że ludzie mają to w ich mocy, aby być mądrym i robić to, co będzie, ale teraz, napędzany w kącie przez siłą moich argumentów zaprzecza, że ​​człowiek ma jakąkolwiek moc postrzegania lub działania; a jednak oświadcza się, że jest nauczycielem!

(31) Ale powiedzcie mi, jak Bóg osądza każdego według jego prawdy za swoje czyny, skoro ludzie nie mają nic do zrobienia? Jeśli taka opinia zostanie utrzymana, wszystkie rzeczy zostaną rozdarte przez korzenie; próżna będzie chęć naśladowania dobroci; tak, nawet na próżno, sędziowie świata zarządzają prawami i karzą tych, którzy postępują źle, bo nie mieli takiej mocy, aby nie grzeszyć; próżne będą także prawa narodów, które nakładają kary za złe czyny. Nędzni będą także ci, którzy pracowicie zachowują prawość; ale pobłogosławił tych, którzy żyjąc w przyjemności, praktykują tyranię, żyjąc w luksusie i niegodziwości.

(32) Zgodnie z tym zatem nie może być ani prawości, ani dobroci, ani cnoty, ani, jak byście tego chcieli, żadnego Boga. Ale, O Szymonie, wiem, dlaczego tak powiedziałeś: naprawdę, ponieważ chciałeś uniknąć dociekania, abyś nie był otwarcie zdezorientowany; dlatego mówicie, że człowiek nie jest w stanie niczego dostrzec ani rozpoznać.

(33) Ale gdyby to była naprawdę twoja opinia, na pewno przed moim przyjściem nie wyznałbyś się przed ludem jako nauczyciel. Mówię zatem, że człowiek jest pod własną kontrolą. ” Wtedy powiedział Simon: „ Jaki jest sens bycia pod własną kontrolą? Powiedz nam. ” Do tego Piotra: „ Jeśli nic nie można się nauczyć, dlaczego chcecie usłyszeć? ” A Simon powiedział: „ Nie masz na to odpowiedzi. ”

(34) Następnie Piotr powiedział: „ Będę mówić nie pod przymusem od was, ale na prośbę słuchaczy. Moc wyboru jest zmysłem duszy, posiadającym cechę, dzięki której może być skłonna do tego, co chce. ”

(35) Następnie Szymon, oklaskiwając Piotra za to, co powiedział, powiedział: „ Zaprawdę, wyjaśniłeś to wspaniale i nieporównywalnie, bo moim obowiązkiem jest składać świadectwo o dobrej mowie. Teraz, jeśli wyjaśnicie mi to, o co was teraz proszę, we wszystkich innych sprawach poddam się wam. To, czego chcę się nauczyć, to: jeśli Bóg chce być; a to, czym On nie chce być, nie jest.

(36) Odpowiedz mi na to. ” Wtedy Piotr: „ Jeśli nie wiesz, że prosicie absurdalną i niekompetentny pytanie, będę ci przebaczyć i wyjaśnić; ale jeśli zdajesz sobie sprawę, że pytasz niekonsekwentnie, nie masz się dobrze. ”

(37) Następnie Szymon powiedział: „ Przysięgam na Najwyższą Boskość, cokolwiek to może być, które osądza i karze grzeszników, że nie wiem, co bezsensownie powiedziałem, ani jaka absurdalność jest w moich słowach, to znaczy: w tych, które właśnie wypowiedziałem. ”

(38) Na to Piotr odpowiedział: „ Odtąd wyznajesz, że jesteś ignorantem, ucz się teraz. Twoje pytanie wymagało naszego wyzwolenia w dwóch sprzecznych ze sobą sprawach. Każdy ruch jest bowiem podzielony na dwie części, tak że pewna część jest poruszana koniecznością, a druga wolą; a rzeczy poruszane z konieczności są zawsze w ruchu, te, które poruszane są wolą, nie zawsze. Na przykład, słońce ‚ ruchu s wykonywana jest przez konieczność zakończenia wyznaczony tor, a każdy stan i serwis nieba zależy niezbędnymi wnioskami.

(39) Ale człowiek kieruje dobrowolnymi ruchami własnych działań. A zatem istnieją pewne rzeczy, które zostały stworzone w tym celu, że w ich służbie powinni podlegać potrzebie i nie mogą robić nic innego niż to, co zostało im powierzone; a kiedy wypełniają tę posługę, Stwórca wszystkich rzeczy, który w ten sposób ułożył je zgodnie z Jego wolą, zachowuje je.

(40) Są jednak inne rzeczy, w których istnieje siła woli i które mają swobodny wybór robienia tego, co chcą. Jak już powiedziałem, ci ci nie zawsze pozostają w tej kolejności, w jakiej zostali stworzeni; lecz zgodnie z ich wolą, która prowadzi ich, a osąd ich umysłu skłania ich, czynią dobro lub zło; dlatego zaproponował nagrody tym, którzy czynią dobrze, i kary tym, którzy czynią źle.

(41) Mówicie zatem, że jeśli Bóg chce, aby coś takiego było, tak jest; a jeśli On tego nie chce, to nie jest. Ale gdybym miał odpowiedzieć, że to, czego On pragnie, a czego nie chce, nie jest, powiedziałbyś, że wtedy pragnie złych rzeczy, które są czynione na świecie, ponieważ wszystko, czego On pragnie, jest wszystkim i wszystkim, czego On pragnie życzenie nie jest. Ale gdybym odpowiedział, że nie jest tak, że Bóg chce, a to, czego On nie chce, nie jest, to odpowiedzielibyście mi, że Bóg musi być bezsilny, jeśli nie może uczynić tego, co chce; i tym bardziej byłbyś rozdrażniony, myśląc, że odniosłeś zwycięstwo, chociaż nie powiedziałem nic do rzeczy.

(42) Dlatego jesteście ignorantami, o Szymonie, jesteście bardzo nieświadomi, jak działa wola Boża w każdym indywidualnym przypadku. Dla niektórych rzeczy, jak powiedzieliśmy, On tak postanowił, że nie mogą być inaczej, niż są przez Niego ustanowione; i tym nie przydzielił ani nagród, ani kar; lecz ci, którymi On chciał być, aby mieli moc robienia tego, co chcą, On im przydzielił zgodnie z ich uczynkami i wolą, aby zdobyć nagrody lub kary. Ponieważ zatem, jak wam poinformowałem, wszystkie poruszone rzeczy są podzielone na dwie części, zgodnie z rozróżnieniem, które poprzednio stwierdziłem, wszystko, co Bóg chce, a wszystko, czego On nie chce, nie jest.

(43) Na to Szymon odpowiedział: „ Czy nie był w stanie uczynić nas wszystkimi takimi, abyśmy byli dobrzy i abyśmy nie mieli tego w swojej mocy, aby być inaczej? ” Piotr odpowiedział: „ To także absurdalne pytanie. Gdyby bowiem uczynił nas niezmienną naturą i niezdolnością do odejścia od dobra, nie powinniśmy być naprawdę dobrzy, ponieważ nie moglibyśmy być inni; i nie byłoby naszym celem, abyśmy byli dobrzy; a to, co zrobiliśmy, nie byłoby nasze, ale z konieczności naszej natury.

(44) Ale jak można to nazwać dobrem, które nie jest celowe? I z tego powodu świat potrzebował długich okresów, dopóki liczba dusz, które zostały przeznaczone do jego wypełnienia, nie została uzupełniona, a następnie to widzialne niebo powinno zostać złożone jak zwój, a to, co wyższe, powinno się pojawić, a dusze błogosławieni, przywróceni do swoich ciał, powinni zostać wprowadzeni w światło; ale dusze niegodziwców, ponieważ ich nieczyste działania są otoczone ognistym duchem, powinny zostać zanurzone w otchłani nieugaszonego ognia, aby znosić kary przez wieczność.

(45) Teraz, gdy tak się dzieje, prawdziwy prorok. zeznał nam; odnośnie kogo, jeśli chcesz wiedzieć, że On jest prorokiem, pouczę cię niezliczonymi deklaracjami. Albowiem z tych rzeczy, które mówił, nawet teraz wszystko, co powiedział, wypełniło się; uważa się, że te rzeczy, które mówił w odniesieniu do przyszłości, wkrótce się spełnią, ponieważ wiara w przyszłość jest dana z tych rzeczy, które już się wydarzyły. ”

(46) Ale Szymon, widząc, że Piotr wyraźnie wytyczył powód z głowy proroctwa, z którego cała sprawa została rozstrzygnięta, odmówił, aby dyskurs przyszedł w tym kierunku; i w ten sposób odpowiedział: „ Daj mi odpowiedź na zadane przeze mnie pytania i powiedz mi, że jeśli to widzialne niebo ma, jak mówicie, zostać rozwiązane, dlaczego zostało stworzone na początku? ” Piotr odpowiedział: „ Zostało stworzone ze względu na obecne życie ludzi, aby mogło dojść do jakiegoś rodzaju wzajemnego położenia i separacji, aby nikt niegodny nie widział mieszkania niebiańskich i siedziby samego Boga, które są przygotowane aby być widzianym tylko przez tych, którzy mają czyste serce.

(47) Ale teraz, w czasie konfliktu, podobało mu się, że te rzeczy są niewidoczne, a ich przeznaczeniem jest nagroda dla zwycięzców . ” Następnie Szymon powiedział: „ Jeśli Stwórca jest dobry, a świat jest dobry, to jak ten, kto jest dobry, zniszczy to, co dobre? Ale jeśli zniszczy to, co dobre, to jak sam będzie uważany za dobry? Jeśli jednak rozpuści je i zniszczy jako zło, jakże nie ma się wydawać złym, kto stworzył to, co złe? ”

(48) Na to Piotr odpowiedział: „ Skoro obiecaliśmy, że nie uciekniemy od waszych bluźnierstw, znosimy ich cierpliwie, bo sami zdacie sprawę z tego, co mówicie. Posłuchaj więc teraz. Gdyby rzeczywiście to niebo, które jest widzialne i przemijające, zostało stworzone dla niego samego, istniałby jakiś powód w tym, co mówicie, że nie powinno ono zostać rozwiązane. Ale jeśli został stworzony nie dla samego siebie, ale ze względu na coś innego, to z konieczności musi zostać rozwiązany, aby mogło powstać to, co wydaje się być zrobione.

(49) Jak mogę powiedzieć, tytułem ilustracji, jakkolwiek rzetelnie i ostrożnie wydaje się, że skorupa jaja została uformowana, konieczne jest jednak jej rozbicie i otwarcie, aby pisklę z niej wyszło, i że może się pojawić, dla którego wydaje się, że forma całego jajka została uformowana . Dlatego też konieczne jest, aby warunek tego świata przeminął, aby ten wzniosły stan królestwa niebieskiego mógł zabłysnąć. ”

(50) Następnie Szymon: „ Nie wydaje mi się, że niebo, które stworzył Bóg, może zostać rozwiązane. Rzeczy bowiem stworzone przez Przedwiecznego są wieczne, a rzeczy zrujnowane są tymczasowe i niszczejące. ” Następnie Piotr: „ Tak nie jest. Rzeczywiście, wszelkie śmiertelne istoty ulegają zniszczeniu i są tymczasowe; ale Odwieczny nie zawsze sprawia, że ​​rzeczy są zepsute, ani też zawsze niezniszczalne; ale zgodnie z wolą Boga Stwórcy, tak będą rzeczy, które On stwarza.

(51) Albowiem moc Boża nie podlega prawu, lecz Jego wola jest prawem dla Jego stworzeń. ” A Szymon odpowiedział: „ Wzywam was z powrotem do pierwszego pytania. Powiedziałeś teraz, że Bóg nie jest widoczny dla nikogo; ale gdy to niebo się rozpuści i nadejdą świecące niebiańskie królestwa, wówczas ci, którzy mają czyste serce, ujrzą Boga; które oświadczenie jest sprzeczne z prawem, bo tam jest napisane, że Bóg powiedział: „ Nikt nie ujrzy mojej twarzy i nie przeżyje. „”

(52) Następnie Piotr odpowiedział: „ Tym, którzy nie czytają prawa zgodnie z tradycją Mojżesza, moja mowa wydaje się mu przeciwna; ale pokażę wam, jak to nie jest sprzeczne. Boga widzi umysł, a nie ciało; przez ducha, a nie przez ciało. Skąd też aniołowie, którzy są duchami, widzą Boga; i dlatego ludzie, dopóki są ludźmi, nie mogą Go zobaczyć. Ale po zmartwychwstaniu umarłych, gdy zostaną uczynieni jak aniołowie, będą mogli zobaczyć Boga. A zatem moje oświadczenie nie jest sprzeczne z prawem; nie jest też to, co powiedział nasz Mistrz: „ Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga ujrzą.

(53) Pokazał bowiem, że nadejdzie czas, w którym z ludzi staną się aniołowie, którzy w duchu ich umysłu ujrzą Boga. ” Po tych i wielu podobnych wypowiedzi, Simon zaczął dochodzić z wielu przysięgi, mówiąc: „ Jeśli chodzi o jedno tylko renderowanie mi powód, czy dusza jest nieśmiertelna, a ja złożyć do woli we wszystkim. Ale niech będzie jutro, bo dziś jest późno. ”

(54) Gdy więc Piotr zaczął mówić, Szymon wyszedł, a wraz z nim bardzo niewielu jego towarzyszy; i to ze wstydu. Ale cała reszta, zwracając się do Piotra, na ugiętych kolanach padła przed nim na twarz; a niektórzy z tych, którzy byli dotknięci różnorodnymi chorobami lub najechani przez demony, zostali uzdrowieni przez modlitwę Piotra i odeszli radując się, otrzymawszy od razu doktrynę prawdziwego Boga, a także Jego miłosierdzie. Kiedy więc tłumy się wycofały i tylko my, jego słudzy, pozostaliśmy z nim, usiedliśmy na kanapach ustawionych na ziemi, każdy rozpoznał swoje przyzwyczajenie, wziął jedzenie i podziękował Bogu, poszliśmy spać.

(55) Ale następnego dnia Piotr, jak zwykle, wstając przed świtem, zastał nas już obudzonych i gotowych do słuchania; i tak się zaczęło: „ Błagam was, moi bracia i koledzy, aby ktokolwiek z was nie mógł się obudzić, nie powinien dręczyć się z powodu mojej obecności, ponieważ nagła zmiana jest trudna; ale jeśli przez długi czas stopniowo się przyzwyczajamy, nie będzie to niepokojące, co przyda się. Gdyż nie wszyscy mieliśmy taki sam trening; chociaż z czasem będziemy mogli być uformowani w jeden nawyk, ponieważ mówią, że zwyczaj zajmuje miejsce drugiej natury.

(56) Ale wzywam Boga, aby świadczył, że nie jestem obrażony, jeśli nikt nie jest w stanie się obudzić; ale raczej przez to, że jeśli ktoś śpi przez całą noc, nie wypełnia w ciągu dnia tego, co pominął w nocy. Trzeba bowiem uważnie i nieustannie zwracać uwagę na studium doktryny, aby nasz umysł mógł być wypełniony tylko myślą Boga: ponieważ w umyśle, który jest wypełniony myślą Boga, nie będzie miejsca dla niegodziwy. ”

(57) Kiedy Piotr tak do nas przemówił, każdy z nas chętnie zapewnił go, że już się obudziliśmy, usatysfakcjonowani krótkim snem, ale że baliśmy się go wzbudzić, ponieważ uczniowie nie stali się uczniami mistrz; „ A jednak nawet o tym, o Piotrze, prawie odważyliśmy się wziąć na siebie, ponieważ nasze serca, pobudzone tęsknotą za twoimi słowami, całkowicie spały z naszych oczu. Ale znowu nasze uczucia do ciebie sprzeciwiły się temu i nie cierpiały nas gwałtownie, aby cię obudzić. ”

(58) Następnie Piotr powiedział: „ Ponieważ dlatego twierdzicie, że dobrowolnie budzicie się poprzez pragnienie wysłuchania, pragnę powtórzyć wam ostrożniej i wyjaśnić w kolejności, co mówiono wczoraj bez porozumienia. I to proponuję zrobić w trakcie tych codziennych sporów, że w nocy, kiedy zapewniona zostanie prywatność czasu i miejsca, rozwinę się we właściwej kolejności i zgodnie z prostym objaśnieniem, wszystko, co w sporze nie zostało przedstawione w wystarczającym stopniu pełnia . ”

(59) A potem zaczął wskazać nam jak wczoraj ‚ s dyskusja powinna zostały przeprowadzone, a jak to nie może być tak prowadzona na rachunek kłótliwość lub nieumiejętność jego przeciwnika; i dlatego w ten sposób korzystał tylko z twierdzeń i obalił tylko to, co powiedział jego przeciwnik, ale nie wyjaśnił swoich doktryn całkowicie ani wyraźnie. Następnie, powtarzając nam kilka spraw, omówił je w regularnej kolejności iz pełnym uzasadnieniem.

(60) Lecz gdy dzień zaczął się rozjaśniać, po modlitwie wyszedł do tłumu i stanął na swoim zwykłym miejscu, aby przedyskutować; widząc Szymona stojącego pośrodku tłumu, zasalutował ludziom w zwykły sposób i powiedział im: „ Wyznaję, że jestem zasmucony w związku z niektórymi ludźmi, którzy przychodzą do nas w ten sposób, aby mogli się czegoś nauczyć. , ale kiedy zaczynamy ich uczyć, wyznają, że sami są mistrzami i chociaż rzeczywiście zadają pytania jako osoby nieświadome, zaprzeczają jako osoby znające się na tym.

(61) Być może jednak ktoś powie, że ten, kto zadaje pytanie, stawia je rzeczywiście, aby mógł się uczyć, ale kiedy to, co słyszy, nie wydaje mu się słuszne, konieczne jest, aby odpowiedział: i wydaje się, że to sprzeczność, która nie jest sprzecznością, ale dalszym badaniem.

(62) „ Niech zatem ktoś taki usłyszy: nauczanie całej doktryny ma pewien porządek, a niektóre rzeczy muszą być dostarczone najpierw, inne na drugim miejscu, a inne na trzecim, a więc wszystko w ich zamówienie; a jeśli te rzeczy zostaną dostarczone w kolejności, staną się jasne; ale jeśli zostaną wyniesione z porządku, będą wydawać się wypowiadane wbrew rozumowi. Dlatego przede wszystkim należy przestrzegać porządku, jeśli szukamy tego, aby znaleźć to, czego szukamy.

(63) Albowiem ten, kto słusznie wchodzi na drogę, będzie obserwował drugie miejsce we właściwej kolejności, a od drugiego łatwiej będzie znaleźć trzecie; a im dalej idzie, tym bardziej otworzy się mu droga wiedzy, aż do przybycia do miasta prawdy, do którego jest związany i do którego chce dotrzeć.

(64) Ale ten, który jest nieumiejętny i nie zna sposobu prowadzenia dochodzenia, jako podróżnik w obcym kraju, nieświadomy i błąkający się, jeśli nie zatrudni tubylca jako przewodnika, – niewątpliwie, gdy odszedł od droga prawdy pozostanie poza bramami życia, i tak, zaangażowani w ciemność czarnej nocy, będą kroczyć ścieżkami zatracenia.

(65) W związku z tym, że ponieważ jeśli rzeczy, których należy szukać, są poszukiwane w uporządkowany sposób, można je najłatwiej znaleźć, ale człowiek nieumiejętny nie zna kolejności dochodzenia, to słuszne jest, że człowiek ignorant powinien ustąpić znającemu i najpierw poznać kolejność dociekań, aby w końcu mógł znaleźć metodę zadawania pytań i udzielania odpowiedzi. ”

(66) Na to Szymon odpowiedział: „ Zatem prawda nie jest własnością wszystkich, ale tylko tych, którzy znają sztukę dyskusji, która jest absurdalna; albowiem nie może być, skoro On jest w równym stopniu Bogiem wszystkich, aby wszyscy nie byli w stanie poznać Jego woli. ” Następnie Piotr: „ Wszyscy zostali przez Niego równi i wszystkim, których On dał, aby byli otwarci na prawdę. Ale że nikt z tych, którzy się rodzą, nie rodzi się z wykształceniem, ale wykształcenie następuje po urodzeniu, nikt nie może wątpić.

(67) Ponieważ zatem narodziny ludzi mają w tym względzie słuszność, że wszyscy są w równym stopniu zdolni do dyscypliny, różnica nie leży w naturze, ale w edukacji. Kto nie wie, że rzeczy, których ktoś się uczy, nie wiedział o nich, zanim się ich nauczył? ”

(68) Potem Simon powiedział: „ Mówisz naprawdę. ” Wtedy Piotr rzekł: „ Jeśli więc w tych sztukach, które są w powszechnym użyciu, jeden uczy się najpierw, a potem uczy, o ileż bardziej powinniśmy tych, którzy mienią się być wychowawcami dusz, pierwsze do nauki, a więc nauczyć, że mogą one nie narażać się na wyśmiewanie, jeśli obiecują, że dadzą wiedzę innym, kiedy sami są nieumiejętni ? ” Następnie Simon: „ Jest to prawdą w odniesieniu do tych sztuk, które są powszechnie używane; ale słowem wiedzy, jak tylko ktoś usłyszy, nauczył się. ”

(69) Następnie Piotr powiedział: „ Jeśli bowiem ktoś słyszy w uporządkowany i regularny sposób, może wiedzieć, co jest prawdą; ale ten, kto odmawia podporządkowania się zasadom zreformowanego życia i czystej rozmowy, która naprawdę jest właściwym wynikiem poznania prawdy, nie przyzna się, że wie, co wie. Jest to dokładnie to, co widzimy w przypadku niektórych, którzy porzucając zawody, których nauczyli się w młodości, przystępują do innych występów i usprawiedliwiając swoją lenistwo, zaczynają uznawać winę handlu za nierentowną. ”

(70) Następnie Szymon: „ Czy wszyscy, którzy słyszą, wierzą, że wszystko, co słyszą, jest prawdą? ” Wtedy Piotr: „ Ktokolwiek słyszy uporządkowanego stwierdzenie prawdy, nie może w dowolny sposób zaprzeczyć, ale wie, że to co mówi jest prawdą, pod warunkiem, że również dobrowolnie podporządkować się zasadom życia. Ale tym, którzy słysząc, niechętnie przystępują do dobrych uczynków, przeszkadza im pragnienie czynienia zła, godząc się na to, co uznają za słuszne.

(71) Dlatego oczywiste jest, że słuchacze mogą wybrać, który z nich preferują. Ale gdyby wszyscy, którzy słyszą, byli posłuszni, byłaby to raczej konieczność natury, prowadząca wszystko w jednym kierunku. Ponieważ nikt nie może być przekonany, aby stać się niższym lub wyższym, ponieważ siła natury na to nie pozwala; tak więc, jeśli albo wszyscy zostaną nawróceni na prawdę jednym słowem, albo wszyscy nie zostaną nawróceni, to siła natury zmusi wszystko w jednym przypadku, a w ogóle nie nawróci się. ”

(72) Następnie rzekł Szymon: „ Poinformuj nas zatem, kto chce poznać prawdę, musi się najpierw nauczyć. ” Następnie Piotr: „ Przed wszystkim należy zapytać, co można dowiedzieć się od człowieka. Z konieczności sąd Boży odwraca się od tego, jeśli człowiek jest w stanie czynić dobro, a nie czyni. Dlatego ludzie muszą zapytać, czy mają to w swojej mocy, szukając tego, co jest dobre, i czynić to, gdy je znajdą; bo to jest to, za co mają być sądzeni. Ale oprócz tego nie ma okazji, aby ktokolwiek inny niż prorok wiedział: bo po co ludzie wiedzą, jak powstał świat?

(73) Tak naprawdę należałoby się tego nauczyć, gdybyśmy musieli wprowadzić podobną konstrukcję. Ale teraz wystarczy nam, aby wielbić Boga, wiedzieć, że On stworzył świat; ale to, jak On to uczynił, nie jest dla nas przedmiotem badań, ponieważ, jak powiedziałem, nie jest obowiązkiem zdobycie wiedzy o tej sztuce, jakbyśmy mieli stworzyć coś podobnego. Ale nie możemy też być za to osądzani, dlaczego nie dowiedzieliśmy się, jak powstał świat, ale tylko po to, jeśli nie znamy jego Stwórcy.

(74) Albowiem poznamy, że Stwórca świata jest prawym i dobrym Bogiem, jeśli szukamy Go na ścieżkach sprawiedliwości. Bo jeśli wiemy tylko o Nim, że jest dobry, taka wiedza nie wystarczy do zbawienia. W obecnym życiu nie tylko godni, ale także niegodni cieszą się Jego dobrocią i dobrodziejstwami. Ale jeśli wierzymy, że jest On nie tylko dobry, ale także sprawiedliwy i jeśli, zgodnie z tym, co wierzymy w Boga, przestrzegamy sprawiedliwości przez cały okres naszego życia, będziemy cieszyć się Jego dobrocią na zawsze.

(75) Jednym słowem do Hebrajczyków, których opinia o Bogu była taka, że ​​jest On tylko dobry, nasz Nauczyciel powiedział, że powinni szukać także Jego sprawiedliwości; to znaczy, aby wiedzieli, że On jest naprawdę dobry w obecnym czasie, aby wszyscy mogli żyć w Jego dobroci, ale aby był sprawiedliwy w dniu sądu, aby dać wieczne nagrody godnym, z którego niegodni będą być wykluczonym.

(76) Następnie Simon: „ Jak jedna i ta sama istota może być zarówno dobra, jak i prawa? ” Piotr odpowiedział: „ Ponieważ bez sprawiedliwości dobroć byłaby niesprawiedliwością; albowiem częścią dobrego Boga jest obdarzyć swoim światłem słonecznym i deszczem równo sprawiedliwych i niesprawiedliwych; ale wydawałoby się to niesprawiedliwe, gdyby traktował dobro i zło zawsze z równą fortuną, a gdyby nie to, że czyni to ze względu na owoce, które wszyscy mogą cieszyć się w równym stopniu urodzonymi na tym świecie.

(77) Ale jak deszcz dany przez Boga w równym stopniu odżywia kukurydzę i kąkol, ale w czasie żniw plony są zbierane do stodoły, ale plewy lub kąkol są spalane w ogniu, tak w dzień sądu , gdy sprawiedliwi zostaną wprowadzeni do królestwa niebieskiego, a niesprawiedliwi zostaną wyrzuceni, wtedy również zostanie ukazana sprawiedliwość Boża. Gdyby bowiem pozostawał na zawsze podobny do zła i dobra, nie tylko byłoby to dobre, ale nawet niesprawiedliwe i niesprawiedliwe; aby sprawiedliwi i niesprawiedliwi byli przez Niego trzymani w jednym porządku pustyni. ”

(78) Następnie Simon powiedział: „ Jedynym punktem, w którym chciałbym być usatysfakcjonowany, jest to, czy dusza jest nieśmiertelna; bo nie mogę wziąć na siebie brzemienia prawości, jeśli nie wiem najpierw o nieśmiertelności duszy; bo jeśli nie jest to nieśmiertelne, profesja waszego głoszenia nie może znieść. ” I rzekł Piotr: „ Niech nam najpierw zapytać, czy Bóg jest sprawiedliwy; bo gdyby to zostało ustalone, idealny porządek religii zostałby ustanowiony od razu. ”

(79) Następnie Simon: „ Z całym swoim przechwalaniem się wiedzą na temat kolejności dyskusji wydaje mi się, że teraz odpowiedziałeś wbrew porządkowi; bo kiedy proszę was, abyście pokazali, czy dusza jest nieśmiertelna, mówicie, że musimy najpierw zapytać, czy Bóg jest sprawiedliwy. ” Wtedy Piotr powiedział: „ To jest absolutnie słuszne i prawidłowe. ” Simon: „ Powinienem chcieć nauczyć. ”

(80) „ Słuchajcie więc ” – powiedział Piotr: „ Niektórzy ludzie, którzy bluźnią przeciwko Bogu i spędzają całe życie na niesprawiedliwości i przyjemności, umierają we własnym łóżku i otrzymują honorowy pochówek; podczas gdy inni, którzy czczą Boga i zachowują swoje życie oszczędnie z całą uczciwością i trzeźwością, umierają w opuszczonych miejscach za przestrzeganie prawości, aby nawet nie byli uważani za godnych pochówku.

(81) Gdzie zatem jest sprawiedliwość Boga, jeśli nie będzie nieśmiertelnej duszy, która w przyszłości poniosłaby karę za bezbożne czyny lub cieszyła się nagrodą za pobożność i prawość? ” Wówczas Szymon powiedział: „ Jest to rzeczywiście sprawia, że mnie z niedowierzaniem, bo wiele dobrze czyniący zginąć marnie, i znowu wiele niesprawiedliwi zakończyć długie życie w szczęściu. ”

(82) Następnie Piotr powiedział: „ Ta właśnie rzecz, która wprawia cię w niedowierzanie, daje nam pewne przekonanie, że nastąpi sąd. Ponieważ bowiem jest pewne, że Bóg jest sprawiedliwy, konieczną konsekwencją jest istnienie innego świata, w którym każdy przyjmujący zgodnie ze swymi pustyniami udowodni sprawiedliwość Bożą.

(83) Ale gdyby wszyscy ludzie przyjmowali teraz zgodnie z ich pustyniami, powinniśmy naprawdę wydawać się oszustami, gdy mówimy, że nadchodzi sąd; i dlatego właśnie ten fakt, że w obecnym życiu nie dokonuje się powrotu każdemu zgodnie z jego uczynkami, zapewnia tym, którzy wiedzą, że Bóg jest sprawiedliwy, niezaprzeczalny dowód, że nastąpi sąd. ”

(84) Następnie rzekł Szymon: „ Dlaczego więc nie jestem o tym przekonany? ” Peter: „ Bo ty nie słyszałeś prawdziwego proroka, mówiąc: ” Szukajcie najpierw Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. „ Następnie rzekł Szymon: „ Wybacz mi, jeśli nie chcę szukać prawości, zanim dowiem się, czy dusza jest nieśmiertelna. ” Następnie Piotr: „ Wybaczcie mi również to jedno, ponieważ nie mogę zrobić inaczej, niż zalecił mi Prorok Prawdy. ”

(85) Następnie Simon powiedział: „ Pewne jest, że nie można twierdzić, że dusza jest nieśmiertelna, i dlatego uśmierzasz się, wiedząc, że jeśli okaże się, że jest śmiertelna, cały wyznanie tej religii, którą próbujesz propagować, będzie wyrwany przez korzenie. I dlatego rzeczywiście pochwalam twoją roztropność, podczas gdy nie aprobuję twojej perswazji; ponieważ wielu namawiasz do przyjęcia religii i poddania się ograniczeniu przyjemności w nadziei na dobre rzeczy w przyszłości; komu się zdarza, że ​​tracą radość z rzeczy obecnych i są oszukiwani z nadzieją na rzeczy przyszłości. Gdy tylko umrą, ich dusza zarazem zgaśnie. ”

(86) Ale Piotr, słysząc, jak to mówi, zgrzyta zębami, pociera dłonią czoło i wzdycha z głębokim smutkiem, powiedział: „ Uzbrojony w przebiegłość starego węża, stoisz, by oszukać dusze; i dlatego, ponieważ wąż jest bardziej subtelny niż jakakolwiek inna bestia, wyznajesz, że jesteś nauczycielem od samego początku.

(87) I znowu, podobnie jak wąż, chciałeś przedstawić wielu bogów; ale teraz, będąc w tym zamieszanym, twierdzicie, że w ogóle nie ma Boga. Gdyż nie wiem, jakiego nieznanego Boga, zaprzeczyłeś, że Stwórca świata jest Bogiem, ale twierdziłeś, że jest On albo istotą złą, albo że ma wielu równych, lub, jak powiedzieliśmy, że nie jest Bóg w ogóle. A kiedy zostaliście pokonani w tej pozycji, teraz twierdzicie, że dusza jest śmiertelna, aby ludzie nie mogli żyć sprawiedliwie i uczciwie w nadziei na przyszłe rzeczy.

(88) Bo skoro nie ma nadziei na przyszłość, to dlaczego nie mielibyśmy rezygnować z miłosierdzia, a ludzie oddają się luksusowi i przyjemnościom, z których wynika, że ​​rodzi się wszelka niesprawiedliwość? I chociaż wprowadzacie tak bezbożną doktrynę do nieszczęsnego życia ludzi, nazywacie siebie pobożnymi, a ja bezbożnymi, ponieważ w nadziei na przyszłe dobre rzeczy nie będę cierpieć ludzi, aby wzięli broń i walczyli przeciwko sobie, plądrowali i obalić wszystko, i próbować podyktować pożądanie.

(89) A jaki będzie warunek tego życia, które wprowadzilibyście, że ludzie będą atakować i atakowani, rozwścieczeni i zaniepokojeni, i będą żyli zawsze w strachu? Ci, którzy czynią zło innym, muszą się spodziewać jak zło dla siebie. Czy widzisz, że jesteś przywódcą niepokoju, a nie pokoju, niegodziwości i braku sprawiedliwości?

(90) Ale udawałem gniew, nie dlatego, że nie mogłem udowodnić, że dusza jest nieśmiertelna, ale dlatego, że współczuję duszom, które staracie się oszukać. Będę zatem mówił, ale nie tak, jak zmuszają was; bo wiem, jak mam mówić; a ty będziesz jedynym, który chce nie tyle perswazji, co napomnienia na ten temat. Ale tych, którzy są naprawdę nieświadomi tego, pouczę, co jest odpowiednie. ”

(91) Następnie mówi Szymon: „ Jeśli jesteś zły, nie zadam ci żadnych pytań ani nie chcę cię usłyszeć. ” Następnie Piotr: „ Jeśli teraz szukasz pretekstu do ucieczki, masz pełną swobodę i nie musisz używać żadnego specjalnego pretekstu. Wszyscy bowiem słyszeliście, jak mówicie źle, i widzieliście, że nic nie możecie udowodnić, ale zadawaliście pytania tylko ze względu na sprzeczność; co każdy może zrobić. Na jaką trudność jest odpowiadanie po przedstawieniu najostrzejszych dowodów: „ Nie powiedziałeś nic o celu? „

(92) Ale abyście wiedzieli, że jestem w stanie jednym tobą udowodnić, że dusza jest nieśmiertelna, zapytam was o sprawę, o której wszyscy wiedzą; odpowiedz mi, a jednym słowem udowodnię ci, że jest nieśmiertelny. ”

(93) Następnie Szymon, który myślał, że dostał od gniewu Piotra pretekstu do odejścia, zatrzymał się z powodu niezwykłej obietnicy, która została mu złożona, i powiedział: „ Zapytaj mnie, a ja odpowiem wy wszyscy wiecie, abym mógł usłyszeć w jednym zdaniu, jak obiecaliście, jak dusza jest nieśmiertelna. ”

(94) Następnie Piotr: „ Będę mówił, aby wam to udowodnić przed całą resztą. Odpowiedz mi więc, który z nich może lepiej przekonać niedowierzającego człowieka, który widzi lub słyszy? ” Wówczas Szymon powiedział: „ Widząc. ” Wtedy Piotr: „ Dlaczego więc chcesz dowiedzieć się ode mnie słowami, co zostało udowodnione Państwu samej rzeczy i widzeniem? ” Simon: „ Nie wiem, co masz na myśli. ”

(95) Następnie Piotr: „ Jeśli nie wiesz, idź teraz do swojego domu, a wchodząc do wewnętrznej sypialni, zobaczysz umieszczony obraz przedstawiający postać zamordowanego chłopca ubranego na fioletowo; zapytaj go, a on cię poinformuje, słysząc lub widząc.

(96) Cóż bowiem trzeba usłyszeć od niego, jeśli dusza jest nieśmiertelna, skoro widzisz ją stojącą przed tobą? Gdyby bowiem tak nie było, na pewno nie byłoby widać. Ale jeśli nie wiesz, o jakim obrazie mówię, od razu chodźmy do twojego domu wraz z dziesięcioma innymi mężczyznami tych, którzy są tutaj obecni. ”

(97) Ale Szymon, słysząc to i będąc dotkniętym sumieniem, zmienił kolor i stał się bezkrwawy; bo bał się, gdyby temu zaprzeczył, że jego dom zostanie przeszukany, albo że Piotr z oburzenia zdradzi go bardziej otwarcie, a więc wszyscy dowiedzą się, kim on jest. W ten sposób odpowiedział: „ Błagam cię, Piotrze, przez tego dobrego Boga, który jest w tobie, aby pokonać niegodziwość, która jest we mnie. Przyjmij mnie do pokuty, a będziesz mnie asystował w głoszeniu. Na razie nauczyłem się w istocie, że jesteś prorokiem prawdziwego Boga i dlatego tylko ty znasz tajemne i ukryte rzeczy ludzkie. ”

(98) Następnie Piotr powiedział: „ Widzicie, bracia, Szymon szukający pokuty; za chwilę zobaczysz, jak powraca do swojej niewierności. Ponieważ myśląc, że jestem prorokiem, ponieważ ujawniłem jego niegodziwość, którą miał być tajemnicą i ukryty, obiecał, że będzie żałował. Ale nie wolno mi kłamać, ani nie muszę oszukiwać, czy ten niewierny będzie zbawiony, czy nie zbawiony.

(99) Albowiem wzywam niebo i ziemię, aby świadczyły, że nie prorokowałem w duchu tego, co powiedziałem, i o czym mówiłem, o ile to możliwe, słuchającym; ale dowiedziałem się od niektórych, którzy kiedyś byli jego towarzyszami w jego dziełach, ale teraz nawrócili się na naszą wiarę, co robił potajemnie. Dlatego powiedziałem to, co wiedziałem, a nie to, co wiedziałem. ”

(100) Ale gdy Szymon to usłyszał, zaatakował Piotra przekleństwami i wyrzutami, mówiąc: „ Och, najgorsi i najbardziej podstępni z ludzi, którym los, a nie prawda, dał zwycięstwo. Ale szukałem skruchy nie z powodu defektu wiedzy, ale abyście, myśląc, że przez pokutę stanę się waszym uczniem, powierzcie mi wszystkie sekrety waszego zawodu, a więc, znając je wszystkie, mogę was zwieść .

(101) Ale jak sprytnie zrozumiałeś, z jakiego powodu udawałem pokutę i zgodziłeś się, jakbyś nie zrozumiał mojej strategii, że możesz najpierw odsłonić mnie w obecności ludzi jako nieumiejętnych, a następnie przewidując, że będąc w ten sposób wystawionym na kontakt z ludem, z konieczności muszę być oburzony i wyznać, że nie byłem naprawdę skruszony, przewidziałeś mnie, że możesz powiedzieć, że po mojej pokucie znów powrócę do mojej niewierności, wydaje się, że zwyciężyliście ze wszystkich stron, zarówno gdybym kontynuował pokutę, którą wyznawałem, jak i gdybym nie kontynuował; i dlatego powinieneś uważać się za mądrego, ponieważ przewidziałeś te rzeczy, podczas gdy ja powinienem wydawać się oszukany, ponieważ nie przewidziałem twojej sztuczki. Ale przewidujesz moje, wykorzystałeś subtelność i ominąłeś mnie. Ale, jak powiedziałem, wasze zwycięstwo jest wynikiem szczęścia, a nie prawdy: a jednak wiem, dlaczego tego nie przewidziałem; bo stałem przy tobie i rozmawiałem z tobą w mojej dobroci i nudziłem się z tobą. Ale teraz pokażę wam moc mojej boskości,”

(102) „ Jestem pierwszą siłą, która zawsze i bez początku. Ale wszedłszy do łona Rachel, urodziłem się z niej jako mężczyzna, abym mógł być widoczny dla ludzi. Leciałem w powietrzu; Mieszałem się z ogniem i stałem się z nim jednym ciałem; Zrobiłem posągi do ruchu; Animowałem rzeczy bez życia; Zrobiłem kamienie chleb; Latałem od góry do góry; Ja ruszyłem się z miejsca na miejsce, podtrzymane przez aniołów ” ręce, i oświetlona na ziemi.

(103) Nie tylko zrobiłem te rzeczy; ale nawet teraz jestem w stanie to zrobić, aby przez fakty udowodnić wszystkim, że jestem Synem Bożym, trwającym do wieczności i że mogę sprawić, aby ci, którzy wierzą we mnie, wytrwali w podobny sposób na wieki . Lecz wszystkie wasze słowa są daremne; nie możecie też wykonywać żadnych prawdziwych dzieł, o których już wspomniałem, ponieważ ten, który was posłał, jest magiem, który jeszcze nie mógł uwolnić się od cierpienia krzyża. ”

(104) Na mowę Szymona Piotr odpowiedział: „ Nie mieszaj się w to, co należy do innych; ponieważ jesteście magami, wyznaliście i zamanifestowaliście się przez te same uczynki, których dokonaliście; ale nasz Mistrz, który jest Synem Boga i człowieka, jest wyraźnie dobry; i że naprawdę jest Synem Bożym, powiedziano mu, i powiedziano tym, do których jest on odpowiedni.

(105) Ale jeśli nie wyznasz, że jesteś magikiem, chodźmy z całym tym tłumem do twojego domu, a wtedy stanie się jasne, kto jest magiem. ” Kiedy Piotr mówił w ten sposób, Simon zaczął atakować go bluźnierstwa i przekleństwa, że mógłby zrobić zamieszki i pobudzają wszystko tak, że nie może zostać obalone, a Piotr, wycofanie ze względu na jego bluźnierstwa, może wydawać się przezwyciężać. Ale on stał szybko i zaczął gwałtownie go atakować.

(106) Wtedy oburzony lud wyrzucił Szymona z podwórza i wypędził go z bramy domu; i tylko jedna osoba podążyła za nim, kiedy go wypędzono. Po zapadnięciu ciszy Piotr zaczął zwracać się do ludzi w ten sposób: „ Bracia, powinniście cierpliwie znosić niegodziwców; wiedząc, że chociaż Bóg mógł ich odciąć, cierpi ich, aby pozostali aż do wyznaczonego dnia, w którym sąd nadejdzie na wszystkich.

(107) Dlaczego więc nie mielibyśmy znosić tych, których Bóg cierpi? Dlaczego nie mielibyśmy znosić hartu za krzywdy, które nam wyrządzają, skoro Ten, który jest wszechmogący, nie mści się na nich, aby poznać zarówno Jego własną dobroć, jak i bezbożność niegodziwców?

(108) Gdyby jednak niegodziwy nie znalazł Szymona na swego ministra, bez wątpienia znalazłby innego: bo z tego życia przychodzą przewinienia, „ ale biada temu człowiekowi, przez którego przychodzą; „  i dlatego Szymona raczej należy opłakiwać, ponieważ stał się naczyniem wyboru niegodziwca, co niewątpliwie by się nie wydarzyło, gdyby nie otrzymał nad nim władzy za swoje poprzednie grzechy.

(109) Bo dlaczego miałbym dalej mówić, że kiedyś uwierzył w naszego Jezusa i został przekonany, że dusze są nieśmiertelne? Chociaż jest w tym złudzony przez demony, to jednak przekonał się, że ma duszę zamordowanego chłopca, służącego mu w czymkolwiek, co zechce, aby go zatrudnić; w którym prawdziwie, jak powiedziałem, łudzą go demony, i dlatego przemówiłem do niego zgodnie z jego własnymi ideami: bo nauczył się od Żydów, że sąd i zemsta mają być wydane przeciwko tym, którzy się przeciwstawiają prawdziwa wiara i nie żałujcie. Ale tutaj są ludzie, dla których jako doskonały w zbrodniach pojawia się niegodziwy, aby ich oszukać, aby nigdy nie zostali zwróceni na pokutę.

(110) „ Dlatego wy, którzy nawróciliście się do Pana przez pokutę, pochylcie się przed Nim na kolana. „ Gdy to powiedział, cały tłum pochylił się przed Bogiem; a Piotr, spoglądając w niebo, modlił się za nich ze łzami, aby Bóg, dla Jego dobroci, raczył przyjąć tych, którzy się Mu zawarli. A po modlitwie i poinstruowaniu ich, aby spotkali się następnego dnia, odprawił tłum. Następnie, zgodnie ze zwyczajem, po jedzeniu poszliśmy spać.

(111) Dlatego Piotr, wstając o zwykłej porze nocy, zastał nas obudzonych; a kiedy pozdrawiając nas w zwykły sposób, zajął swoje miejsce, przede wszystkim Niceta , powiedział: „ Jeśli pozwolisz mi, mój panie Piotrze, mam o ciebie coś prosić. ”

(112) Następnie Piotr powiedział: „ Pozwalam nie tylko wam, ale wszystkim, i nie tylko teraz, ale zawsze, aby każdy wyznał, co go porusza, i tę bolącą część jego umysłu, aby mógł uzyskać uzdrowienie . Bo rzeczy, które są pokryte ciszą i nie są nam znane, są leczone z trudem, jak choroby od dawna; dlatego też, skoro lekarstwa przyprawowego i koniecznego dyskursu nie mogą być łatwo zastosowane do tych, którzy milczą, każdy powinien oświadczyć, pod jakim względem jego umysł jest osłabiony przez ignorancję.

(113) Ale temu, kto zachowuje milczenie, należy tylko do Boga, aby dać lekarstwo. Rzeczywiście możemy to zrobić, ale z upływem czasu. Jest to bowiem konieczne niż dyskurs doktryny, postępując od początku w porządku i odpowiadając na każde pytanie, powinien objawić wszystkie rzeczy, rozwiązać wszystko i dotrzeć do nich, nawet do tego, czego każdy wymaga w swoim umyśle; ale, jak powiedziałem, można to zrobić tylko przez długi czas. Teraz zapytaj, co chcesz. ”

(114) Następnie Niceta powiedziała: „ Dziękuję wam obficie, łaskawo Piotrze; ale tego chcę się nauczyć, w jaki sposób Szymon, który jest wrogiem Boga, może robić takie i tak wielkie rzeczy? Rzeczywiście bowiem nie kłamał w swojej deklaracji o tym, co zrobił. ” W tym samym błogosławiony Piotr odpowiedział: „ Bóg, który jest jeden i prawdziwy, postanawia przygotować dobry i wierny przyjaciół na Jego pierwszy zrodzony; ale wiedząc, że nikt nie może być dobry, jeśli nie ma w sobie takiej percepcji, dzięki której mogą stać się dobrzy, że mogą być z własnej woli tym, czym chcą być – a poza tym nie byliby naprawdę dobrzy, gdyby byli przechowywane w dobroci nie według przeznaczenia, lecz z konieczności -dał każdemu moc z własnej woli, aby mógł być tym, kim chce być.

(115) I znowu, przewidując, że ta siła woli sprawi, że niektórzy wybiorą dobre, a inni złe, i tak, że rasa ludzka z konieczności zostanie podzielona na dwie klasy, pozwolił każdej klasie wybrać miejsce i króla, kogo by chcieli. Albowiem dobry król raduje się w dobru, a niegodziwiec w złym. I chociaż wyjaśniłem wam te rzeczy pełniej, O, Klemensie, w tym traktacie, w którym dyskutowałem o przeznaczeniu i końcu, to dobrze, że powinienem teraz wyjaśnić Nicecie również, gdy pyta mnie, co to jest rozum niż Szymon, którego myśli są przeciwko Bogu, jest w stanie dokonać tak wielkich cudów.

(116) „ Przede wszystkim zatem jest on zły w sądzie Bożym, który nie będzie pytał, co jest dla niego korzystne. Bo jak ktoś może kochać się nawzajem, skoro sam siebie nie kocha? Czy komu ten człowiek nie będzie wrogiem, który nie może być przyjacielem samego siebie?

(117) Aby zatem możliwe było rozróżnienie między tymi, którzy wybierają dobro, a tymi, którzy wybierają zło, Bóg ukrył to, co jest pożyteczne dla ludzi, tj. Posiadanie królestwa niebieskiego i ustanowił je i ukrył go jako tajny skarb, aby nikt nie mógł go łatwo osiągnąć dzięki własnej mocy lub wiedzy.

(118) Jednak przekazał raport o tym, pod różnymi nazwami i opiniami, przez kolejne pokolenia, do wysłuchania wszystkich: aby każdy, kto powinien być miłośnikiem dobra, słysząc go, mógł dowiedzieć się, co jest pożyteczne i zbawienne dla im; ale aby prosili o to, nie od siebie, ale od Tego, który to ukrył, i modlili się, aby dostęp i droga wiedzy mogły być im dane: która droga jest otwarta dla tych, którzy ją kochają, ponad wszystko, co dobre tego świata; i pod żadnym innym warunkiem nikt nawet nie może tego zrozumieć, jakkolwiek może się wydawać mądry; lecz ci, którzy zaniedbują dociekania, co jest dla siebie opłacalne i zbawienne, jako nienawidzący siebie i wrogowie, powinni być pozbawieni dobrych rzeczy, jako miłośnicy złych rzeczy.

(119) „ To wypada zatem dobrze jest kochać w ten sposób przede wszystkim, czyli powyżej bogactwa, sławy, odpoczynek, rodziców, krewnych, przyjaciół i wszystko na świecie. Ale ten, kto doskonale kocha posiadanie królestwa niebieskiego, bez wątpienia porzuci wszelkie praktyki złego nawyku, zaniedbania, lenistwa, złości, gniewu i tym podobnych. Bo jeśli wolicie któreś z nich, bo bardziej niż Boga kochając występki własnej żądzy, nie osiągniecie posiadania królestwa niebieskiego; bo głupotą jest kochać cokolwiek więcej niż Boga.

(120) Za to, czy są rodzicami, umierają; lub krewni, nie kontynuują; lub przyjaciele, zmieniają się. Ale sam Bóg jest wieczny i pozostaje niezmienny. Ten więc, kto nie będzie szukał tego, co samemu się opłaca, jest zły, do tego stopnia, że ​​jego niegodziwość przewyższa samego księcia bezbożności. Dla he nadużyć dobroci Boga dla celów własnej niegodziwości i podoba się; lecz drugi lekceważy dobre rzeczy własnego zbawienia, aby przez własne zniszczenie zadowolić złego. ”

(121) „ Dlatego wobec tych, którzy zaniedbując własne zbawienie, podobają się złemu, i tym, którzy studiując z własnej korzyści, starają się zadowolić dobrego, dziesięć rzeczy zostało przepisanych jako test na teraźniejszość wiek, zgodnie z liczbą dziesięciu plag, które zostały sprowadzone na Egipt. Gdy bowiem Mojżesz, zgodnie z przykazaniem Boga, zażądał od faraona, aby wypuścił lud, a na znak swego niebiańskiego polecenia pokazał znaki, jego laska rzucona na ziemię zamieniła się w węża.

(122) A kiedy faraon nie mógł zostać w ten sposób doprowadzony do zgody, ponieważ mając wolność woli, znów magowie wydawali się robić podobne znaki, za zgodą Boga, że ​​zamiar króla można udowodnić z wolności jego będzie wolał, czy wolałby wierzyć w znaki dokonane przez Mojżesza, posłanego przez Boga, czy te, które magowie raczej działali, niż faktycznie dokonali. Albowiem naprawdę powinien był po ich imieniu zrozumieć, że nie byli oni robotnikami prawdy, ponieważ nie byli nazywani posłańcami Boga, ale magami, jak głosi tradycja.

(123) Co więcej, zdawali się utrzymywać walkę do pewnego momentu, a potem wyznali siebie i poddali się przełożonemu. Dlatego zadana jest ostatnia plaga, zniszczenie pierworodnych, a następnie Mojżeszowi nakazuje się poświęcić lud przez pokropienie krwią; i tak, przy wręczaniu prezentów, proszony jest o odejście z ludem.

(124) „ W podobnej transakcji widzę, że nawet teraz jestem zaangażowany. Ponieważ bowiem wtedy, gdy Mojżesz napominał króla, aby uwierzył Bogu, magowie sprzeciwiali mu się przez udawaną wystawę podobnych znaków i dlatego powstrzymywali niewierzących przed zbawieniem; tak i teraz, kiedy wyszedłem, aby uczyć wszystkie narody wiary w prawdziwego Boga, Szymon magik opiera się mi, działając wbrew mnie, tak jak i wbrew Mojżeszowi; aby ktokolwiek pochodził z narodów, które nie stosują rozsądnego osądu, mogą zostać zamanifestowane; ale aby zostali zbawieni, którzy słusznie odróżniają znaki od znaków. ” Kiedy Piotr przemówił w ten sposób, Niceta odpowiedział: „ Proszę was, że można pozwolić mi stwierdzić, co następuje do mojego umysłu.” Wtedy Piotr, będąc zachwycony z zapałem swoich uczniów, powiedział: „ Mów, co chcesz. ”

(125) Następnie powiedziała Niceta : „ W jakim sensie Egipcjanie zgrzeszyli, nie wierząc Mojżeszowi, skoro magowie postępowali jak znaki, mimo że wyglądali raczej na pozór niż na prawdę?

(126) Gdybym więc tam był, czyż nie powinienem był myśleć, że magowie lubili te rzeczy, które robił Mojżesz, albo że Mojżesz był magikiem, albo że magowie wykreowali swoje znaki z boskiego polecenia?

(127) Nie powinienem był sądzić, że magowie mogliby dokonać takich samych rzeczy, nawet w wyglądzie, które spełnił ten, którego posłał Bóg. A teraz, w jakim sensie grzeszą, wierząc Szymonowi, skoro widzą, że czyni tak wielkie cuda?

(128) Czy też nie jest cudem latać w powietrzu, mieszać się z ogniem tak, by stać się z nim jednym ciałem, zmuszać posągi do chodzenia, bezczelne psy szczekać i inne podobne rzeczy, które z pewnością są dla nich wystarczająco cudowne kto nie wie jak odróżnić?

(129) Tak, widział też, jak robi chleb z kamieni. Ale jeśli grzeszy, kto wierzy tym, którzy czynią znaki, to jak to się stanie, że i on nie grzeszy, kto uwierzył naszemu Panu w Jego znaki i dzieła mocy? ”

(130) Następnie Piotr powiedział: „ Dobrze rozumiem, że doprowadzasz prawdę do władzy i nie cierpisz przeszkód wiary, aby czaiły się w twojej duszy. W ten sposób możesz łatwo uzyskać lekarstwo. Czy pamiętasz, jak powiedziałem, że najgorsze jest to, że ktoś zaniedbuje naukę, co jest dla jego dobra? ” Niceta odpowiedział: „ Pamiętam. ”

(131) Zatem Piotr: „ I znowu, że Bóg ukrył swoją prawdę, aby objawić ją tym, którzy wiernie za Nim podążają? ”« Nie, » powiedział Niceta , „ nie zapomniałem tego. ” I rzekł Piotr: „ Co cię wtedy myśleć?

(132) Czy Bóg pochował Swoją prawdę głęboko w ziemi i obsypał ją górami, aby mogli ją znaleźć tylko ci, którzy potrafią kopać w głębinach? To nie jest takie; ale gdy otoczył góry i ziemię przestrzenią niebios, tak ukrył prawdę zasłoną własnej miłości, aby tylko on mógł ją osiągnąć, który pierwszy zapukał do bramy boskiej miłości .

(133) „ Albowiem, jak zaczynałem mówić, Bóg wyznaczył dla tego świata pewne pary; a kto przychodzi pierwszy z par, jest złem, a kto przychodzi drugi, dobrem. I to daje każdemu człowiekowi okazję do właściwego osądu, bez względu na to, czy jest on prosty, czy rozważny.

(134) Jeśli bowiem jest prosty i wierzy temu, który jest pierwszy, chociaż jest do tego poruszony znakami i cudownościami, musi z konieczności z tego samego powodu uwierzyć temu, który jest drugi; albowiem przekonają go znaki i cuda, jak przedtem. Kiedy uwierzy w ten drugi, dowie się od niego, że nie powinien wierzyć pierwszemu, który przychodzi ze złego; tak więc błąd tego pierwszego koryguje się przez emendację drugiego.

(135) Ale jeśli nie otrzyma drugiego, ponieważ uwierzył pierwszemu, zasłużenie zostanie potępiony jako niesprawiedliwy; bo niesprawiedliwe jest, że gdy uwierzy pierwszemu ze względu na swoje znaki, nie uwierzy drugiemu, chociaż przyniesie te same, a nawet większe znaki. Ale jeśli nie uwierzył pierwszemu, oznacza to, że można go skłonić do uwierzenia drugiemu. Gdyż jego umysł nie stał się tak całkowicie nieaktywny, ale może go obudzić podwojone cuda. Ale jeśli jest roztropny, może rozróżniać znaki.

(136) I jeśli rzeczywiście uwierzył w pierwsze, wzrośnie do drugiego przez wzrost cudów, a dla porównania zrozumie, które są lepsze; chociaż wszyscy uczeni ludzie rozpoznają jasne testy cudów , co pokazaliśmy w regularnej kolejności naszej dyskusji.

(137) Ale jeśli ktoś, jako całość i nie wymagający lekarza, nie zostanie przeniesiony do pierwszego, zostanie przyciągnięty do drugiego przez samą kontynuację rzeczy i po tym rozróżni znaki i cuda moda; – kto jest ze złego, znaki, że on czyni, nikomu nie czynią dobrze; ale ci, co czyni dobry człowiek, są pożyteczni ludziom. ”

(138) „ Powiedz mi, proszę cię, jaki pożytek z pokazywania chodzących posągów, szczekania mosiężnych lub kamiennych psów, tańczących gór, latania w powietrzu i podobnych rzeczy, które, jak mówisz, zrobił Szymon? Lecz te znaki, które są dobre, skierowane są na korzyść ludzi, podobnie jak te, które uczynił nasz Pan, który dał wzrok niewidomym i słysząc głuchym, wzbudził słabych i chromych, odszedł choroby i demony, wskrzeszali umarłych i robili inne podobne rzeczy, jak widzicie, że ja też to robię.

(139) Zatem te znaki, które przynoszą pożytek ludziom i przynoszą im pewne dobro, niegodziwca nie może czynić, z wyjątkiem samego końca świata. Albowiem wtedy będzie mógł mieszać ze swoimi znakami kilka dobrych, jak wypędzanie demonów lub uzdrawianie chorób; w ten sposób, przekraczając swoje granice i będąc podzielonym przeciwko sobie, i walcząc przeciwko sobie, zostanie zniszczony.

(140) I dlatego Pan przepowiedział, że w czasach ostatecznych będzie taka pokusa, że ​​jeśli to będzie możliwe, oszuści zostaną wybrani; to znaczy, że przez pomieszanie znaków znaki należy zakłócać nawet tych, którzy wydają się być ekspertami w odkrywaniu duchów i rozróżnianiu cudów.

(141) „ Dziesięć par, o których mówiliśmy, zostało zatem przydzielonych temu światu od początku czasów. Kain i Abel stanowili jedną parę. Drugi to giganci i Noe; trzeci – faraon i Abraham; czwarty, Filistyni i Izaak; piąty, Ezaw i Jakub; po szóste, magowie i prawodawca Mojżesz; siódmy, kusiciel i Syn Człowieczy; ósmy, Szymon i ja, Piotr; po dziewiąte, wszystkie narody i ten, który zostanie posłany, aby siać słowo między narodami; dziesiąty, Antychryst i Chrystus. W odniesieniu do tych par przekażemy Ci pełniejsze informacje w innym czasie. ” Kiedy Piotr przemówił w ten sposób, Aquila powiedział: „ Naprawdę nie ma potrzeby ciągłego nauczania, że można dowiedzieć się, co jest prawdą o wszystkim. ”

(142) Lecz Piotr powiedział: „ Kim jest ten, kto jest gorliwy w nauce, i który z uwagą docenia każdy szczegół, z wyjątkiem tego, kto kocha swoją duszę do zbawienia i wyrzeka się wszystkich spraw tego świata, aby mógł mieć czas na słuchać tylko słowa Bożego?

(143) Taki jest ten, którego sam prawdziwy Prorok uważa za mądry, nawet ten, kto sprzedaje wszystko, co ma i kupuje jedyną prawdziwą perłę, który rozumie, jaka jest różnica między rzeczami doczesnymi a wiecznymi, małymi i wielkimi, ludźmi i Bogiem. Rozumie bowiem, czym jest wieczna nadzieja w obecności prawdziwego i dobrego Boga. Ale kim jest ten, kto miłuje Boga, oprócz tego, kto zna Jego mądrość? I jak może ktoś uzyskanie wiedzy Boga ” mądrości s, chyba że będzie stała w słysząc jego słowa?

(144) Skąd się bierze, że począł dla Niego miłość i czci Go z godną czcią , wylewając Mu hymny i modlitwy, i najmilej odpoczywając w nich, ponosi największą szkodę, jeśli w każdej chwili mówi lub czyni jeszcze przez chwilę czasu; ponieważ w rzeczywistości dusza przepełniona miłością Boga nie może patrzeć na nic poza tym, co dotyczy Boga, ani też z powodu miłości do Niego nie może zadowolić się medytacją nad rzeczami, które mu się podobają Mu.

(145) Ale ci, którzy nie poczuli do Niego uczuć, ani nie niosą Jego miłości rozświetlonej w ich umysłach, są jakby pogrążeni w ciemności i nie widzą światła; dlatego też, zanim jeszcze zaczną się czegoś uczyć od Boga, natychmiast zemdleją, jakby zmęczeni pracą ; i przepełnieni znużeniem, natychmiast przyśpieszają ich własne nawyki do tych słów, z których są zadowoleni. Takie słuchanie czegokolwiek o Bogu jest męczące i denerwujące; i to z tego powodu, o którym mówiłem, ponieważ ich umysł nie otrzymał słodyczy boskiej miłości. ”

(146) Gdy Piotr tak mówił, nastał dzień; a oto przyszedł jeden z uczniów Szymona, wołając: „ Błagam Cię, Piotrze, przyjmij mnie, nieszczęścia, oszukiwanego przez Szymona, maga, któremu zwróciłem uwagę na niebiańskiego Boga, przez powód tych cudów, które widziałem, jak on czynił. Ale kiedy usłyszałem wasze wypowiedzi, zacząłem uważać go za człowieka, a nawet za niegodziwca; niemniej jednak, kiedy wyszedł z tego, ja sam za nim podążyłem, bo jeszcze nie dostrzegłem wyraźnie jego bezbożności.

(147) Ale gdy zobaczył, że za nim podążam, wezwał mnie błogosławionego i zaprowadził mnie do swego domu; a mniej więcej w środku nocy powiedział do mnie: „ Uczynię cię lepszym od wszystkich ludzi, jeśli pozostaniesz ze mną aż do końca. „ Kiedy mu to obiecałem, zażądał ode mnie przysięgi wytrwałości; a wziąwszy to, położył mi na ramiona niektóre swoje zanieczyszczone i przeklęte tajemne rzeczy, abym mógł je nieść, i kazał mi iść za nim.

(148) Ale kiedy przyszliśmy nad morze, wszedł na pokład łodzi, która tam była, i wziął z mojej szyi to, co kazał mi nieść. A kiedy wyszedł nieco później, nie przynosząc nic ze sobą, musiał to wrzucić do morza. Potem poprosił mnie, abym poszedł z nim, mówiąc, że jedzie do Rzymu i że tak bardzo sprawi ludziom przyjemność, że należy go uważać za boga i publicznie obdarzony boskimi zaszczytami .

(149) Zatem – powiedział on – jeśli chcesz tu wrócić, odeślę cię, obciążonego wszelkimi bogactwami i podtrzymanego przez różne służby. „ Kiedy to usłyszałem i nie widziałem w nim nic zgodnego z tym zawodem, ale zobaczyłem, że jest magiem i kłamcą, odpowiedziałem: „ Wybacz mi, modlę się do ciebie; bo bolą mnie nogi i dlatego nie mogę opuścić Cezarei .

(150) Poza tym mam żonę i małe dzieci, których w żaden sposób nie mogę opuścić. Kiedy to usłyszał, oskarżył mnie o lenistwo i ruszył w stronę Dory, mówiąc: „ Będziesz żałował, gdy usłyszysz, jaką chwałę otrzymam w Rzymie. „ Potem wyruszył do Rzymu, jak powiedział; ale szybko tu wróciłem, błagając was, abyście przyjęli mnie do pokuty, ponieważ zostałem przez niego oszukany. ”

(151) Kiedy przemówił ten, który wrócił z Szymona, Piotr nakazał mu usiąść na dworze. I on sam wychodził i widząc ogromne tłumy, znacznie bardziej niż w poprzednich dniach, stał na swoim zwykłym miejscu; i wskazując na tego, który przyszedł, zaczął mówić w następujący sposób: „ Ten człowiek, którego wam wskazuję , bracia, właśnie do mnie przyszedł, opowiadając mi o niegodziwych praktykach Szymona i o tym, jak rzucił narzędzia swego niegodziwość w morzu, nie skłanianą do tego przez pokutę, ale bojąc się, aby nie zostać wykrytym, powinien podlegać prawu publicznemu.

(152) I prosił tego człowieka, jak mi mówi, aby pozostał z nim, obiecując mu ogromne dary; a gdy nie był w stanie go przekonać, zostawił go, ganiąc go za ospałość i wyruszył do Rzymu. ” Kiedy Piotr zrozumienia tego do tłumu, człowiek sam, który wrócił z Simon wstał i zaczął podać do wszystkich osób związanych z Simon ‚ zbrodni s. A kiedy byli zszokowani tym, co usłyszeli, że Szymon dokonał dzięki swoim magicznym czynom, Piotr powiedział:

(153) „Nie bądźcie, moi bracia, zaniepokojeni tym, co zostało zrobione, ale uważajcie na przyszłość: bo to, co przeminęło, się skończyło; ale rzeczy, które zagrażają, są niebezpieczne dla tych, którzy z nimi wpadną. Albowiem przestępstwa nigdy nie będą pożądane na tym świecie, dopóki wróg będzie mógł działać zgodnie z jego wolą; aby roztropni i ci, którzy rozumieli jego podstępy, mogli zwyciężyć w walkach przeciwko nim; lecz ci, którzy zaniedbują naukę rzeczy związanych ze zbawieniem ich dusz, mogą być przez niego zabrani z zasłużonym oszustwem. Ponieważ zatem, jak słyszeliście, Szymon wyruszył, aby zająć się uszami pogan, którzy są powołani do zbawienia, konieczne jest, abym poszedł jego śladem, aby wszelkie podnoszone przez niego spory mogły być przez nas naprawione.

(154) Ale o ile słuszne jest odczuwanie większego niepokoju o was, którzy już zostaliście przyjęci w murach życia, – bo jeśli to, co zostało rzeczywiście nabyte, ginie, dochodzi do pozytywnej straty; podczas gdy w odniesieniu do tego, co jeszcze nie zostało nabyte, jeśli można je uzyskać, jest tak wiele korzyści; ale jeśli nie, jedyną stratą jest to, że nie ma zysku; – abyście więc coraz bardziej utwierdzali się w prawdzie i aby narody powołane do zbawienia nie mogły być w żaden sposób powstrzymane przez niegodziwość Szymona, dobrze pomyślałem o święceniu Zacheuszajako pastor nad wami i pozostać sam z wami przez trzy miesiące; aby więc udać się do pogan, aby nie opóźniać dłużej, a zbrodnie Szymona szły we wszystkich kierunkach, powinny stać się nieuleczalne. ”

(155) Po tym ogłoszeniu wszyscy ludzie płakali, słysząc, że zamierza ich opuścić; i Piotr, współczując im, także wylał łzy; i spoglądając w niebo, powiedział: „ Tobie, Boże, który stworzył niebo i ziemię, i wszystko, co w nich jest, wylewamy modlitwę błagania, abyś pocieszał tych, którzy uciekają się do Ciebie w ich ucisk. Z powodu ich miłości do Ciebie kochają Mnie, który głosił im Twoją Prawdę. Przetoż strzeżcie ich prawą ręką współczucia waszego; bo ani Zacheusz, ani żaden inny człowiek nie może być dla nich wystarczającym strażnikiem. ”

(156) Powiedziawszy to i tym samym, położył ręce na Zacheusza i modlił się, aby nienagannie wywiązał się ze swego obowiązku biskupstwa. Potem wyświęcił dwunastu kapłanów i czterech diakonów i powiedział: „ Wyświęciłem was Zacheuszem na biskupa, wiedząc, że boi się Boga i jest ekspertem w Piśmie Świętym.

(157) Powinniście zatem czcić go jako mającego miejsce Chrystusa, być mu posłusznym dla swego zbawienia i wiedząc, że wszelka cześć i jakakolwiek krzywda wyrządzona mu, odbija się na Chrystusie, a od Chrystusa na Bogu.

(158) Słuchajcie go zatem z całą uwagą i otrzymujcie od niego naukę wiary; a od prezbiterów monity życia; a od diakonów porządek dyscypliny. Miejcie religijną opiekę nad wdowami; energicznie pomagać sierotom; zlitujcie się nad biednymi; naucz młodą skromność; – jednym słowem, podtrzymujcie się nawzajem, tak jak wymagają tego okoliczności; wielbić Boga, który stworzył niebo i ziemię; wierzyć w Chrystusa; kochać się nawzajem; bądźcie współczujący dla wszystkich; i wypełniajcie miłość nie tylko słowem, ale czynem i czynem. ”

(159) Gdy im dał te i tym podobne przykazania, obwieścił ludowi, mówiąc: „ Ponieważ postanowiłem pozostać z tobą przez trzy miesiące, jeśli ktoś tego chce, niech go ochrzci; że pozbawiony swego dawnego zła, może na przyszłość, w wyniku własnego postępowania, stać się spadkobiercą niebiańskich błogosławieństw, w nagrodę za swoje dobre uczynki.

(160) Kto więc przyjdzie, niech przyjdzie do Zacheusza i da mu swoje imię, i niech usłyszy od niego tajemnice królestwa niebieskiego. Pozwól mu uczestniczyć w częstych postach i aprobować się we wszystkim, aby pod koniec tych trzech miesięcy mógł zostać ochrzczony w dniu festiwalu. Lecz każdy z was będzie ochrzczony w zawsze płynących wodach, przywołane zostanie imię Błogosławionej Trójcy; najpierw zostaje namaszczony olejem uświęconym modlitwą, aby w końcu, będąc konsekrowanym przez te rzeczy, mógł osiągnąć postrzeganie rzeczy świętych. ”

(161) A kiedy długo mówił na temat chrztu, odprawił tłum i zamieszkał w swoim zwykłym miejscu zamieszkania; i tam, podczas gdy dwanaście stał się wokół niego (mianowicie Zacheusz i Sofoniasz, Józef i Micheusz , Eleazar i Fineasz, Łazarz i Elizeusz , I Klemens i Nikodem, Niceta i Akwila), zwrócił nam następujący efekt: „ Pozwól nam, moi bracia, rozważcie, co jest słuszne; albowiem naszym obowiązkiem jest nieść pomoc narodom powołanym do zbawienia. Słyszeliście, że Simon wyruszył, chcąc przewidzieć naszą podróż. Powinniśmy iść za nim krok po kroku, gdziekolwiek próbuje obalić każdego, możemy od razu go zakwestionować.

(162) Ponieważ jednak wydaje mi się niesprawiedliwe porzucenie tych, którzy już zostali nawróceni na Boga, i powierzenie naszej opieki tym, którzy są jeszcze daleko, uważam za słuszne, że powinienem pozostać z tymi trzema miesiącami miasto, które zwróciło się ku wierze i powinno je umocnić; a jednak, abyśmy nie zaniedbali tych, którzy są jeszcze daleko, nieszczęśliwie, jeśli długo zostaną zainfekowani mocą zgubnej doktryny, trudniej będzie je odzyskać.

(163) Dlatego życzę (tylko, jeśli uważacie to za słuszne), aby zastąpić Zacheusza , którego wyświęciliśmy na biskupa, Benjamina, syna Saby; a dla Klemensa (którego postanowiłem zawsze mieć przy sobie, ponieważ przybywając z pogan, bardzo pragnie usłyszeć słowo Boże), zastąpi go Ananiasz, syn Safry ; a dla Nicety i Akwili, którzy niedawno nawrócili się na wiarę Chrystusa, Rubelus, brat Zacheusza , i Zachariasz, budowniczy. Dlatego chcę uzupełnić liczbę dwunastu, zastępując te cztery pozostałymi czterema, aby Simon mógł poczuć, że ja w nich jestem zawsze z nim. ”

(164) Po rozdzieleniu mnie, Klemensa, Nicety i Akwili, rzekł do tych dwunastu: „ Życzę ci następnego dnia, abyś poszedł do pogan i podążał śladami Szymona, abyś mógł poinformować ja ze wszystkich jego postępowań. Będziecie też pilnie pytać o nastroje każdego i ogłaszacie im, że przyjdę do nich niezwłocznie; i krótko mówiąc, we wszystkich miejscach pouczajcie pogan, aby oczekiwali mego przybycia. ”

(165) Kiedy wypowiedział te i inne słowa z podobnym skutkiem, powiedział: „ Wy także, moi bracia, jeśli macie coś do powiedzenia na te tematy, powiedzcie dalej, aby nie było w porządku, co wydaje się dobre ja sam. ” Wtedy wszyscy, jednym głosem brawo go, powiedział: „ Prosimy was raczej zorganizować wszystko według własnego osądu i zamówić co wydaje się dobre dla siebie; dlatego uważamy, że jest to doskonałe dzieło pobożności, jeśli spełnimy to, co nakazujesz. ”

(166) Dlatego w wyznaczonym dniu, kiedy stanęli przed Piotrem, powiedzieli: „ Nie myśl, o Piotrze, że to dla nas mały smutek, że mamy być pozbawieni przywileju wysłuchania cię, ponieważ trzy miesiące; ale ponieważ dobrze jest nam robić to, co zamówisz, najchętniej będziemy posłuszni. Zawsze będziemy pamiętać w pamięci o waszej twarzy; i dlatego ruszamy aktywnie, tak jak nam rozkazałeś. ”

(167) Potem wylał za nich modlitwę do Pana, oddalił ich. A gdy tych dwunastu, którzy zostali wysłani naprzód, odeszło, Piotr wszedł, zgodnie ze zwyczajem, i stanął w miejscu sporu. I zgromadziło się mnóstwo ludzi, nawet większa niż zwykle; i wszyscy ze łzami patrzyli na niego z powodu tego, co usłyszeli od niego poprzedniego dnia, że ​​zamierza wyjść z powodu Szymona.

(168) Potem, widząc ich płaczących, on również był podobnie dotknięty, chociaż starał się ukryć i powstrzymać łzy. Ale drżenie jego głosu i przerwanie jego dyskursu zdradzały, że martwiły go podobne emocje.

(169) Jednakże, pocierając dłonią czoło, powiedział: „ Bądźcie mężni, bracia moi, i pocieszcie swoje bolesne serca za pomocą rady, kierując wszystko do Boga, którego jedyna wola ma się wypełnić i być preferowany we wszystkich rzeczach. Przypuśćmy na chwilę, że z powodu uczuć, jakie mamy wobec ciebie, powinniśmy działać wbrew Jego woli i pozostać przy tobie, czy On nie jest w stanie, wysyłając na mnie śmierci, wyznaczyć mi dłuższej separacji od Ciebie?

(170) Dlatego lepiej jest dla nas, abyśmy dokonali tego krótszego oddzielenia z Jego wolą, tak jak ci, którym nakazuje się słuchać Boga we wszystkim. Dlatego też powinniście być Mu posłuszni z podobnym poddaniem się, ponieważ kochacie mnie tylko z powodu swojej miłości do Niego. Dlatego, jako przyjaciele Boga, zgadzajcie się w Jego woli; ale także osądźcie, co jest słuszne.

(171) Czy nie wydawałoby się to niegodziwe, gdyby, gdy Szymon was oszukiwał, zostałem uwięziony przez braci w Jerozolimie i nie przyszedłem do was, i że chociaż macie między sobą Zacheusza , dobrego i wymownego człowieka?

(172) A teraz zastanówcie się, że byłoby niegodziwe, gdyby Szymon wyruszył, aby zaatakować narody, którzy są całkowicie bez obrońcy, zostałbym przez was zatrzymany i nie powinien podążać za nim. Dlatego dopilnujmy, abyśmy poprzez nieuzasadnione uczucie nie spełniali woli niegodziwca. ”

(173) „W międzyczasie pozostanę z tobą trzy miesiące, jak obiecałem. Bądźcie wytrwali w słuchaniu słowa; a pod koniec tego czasu, jeśli ktokolwiek będzie w stanie i zechce nas śledzić, mogą to zrobić, jeśli obowiązek na to pozwoli.

(174) A kiedy mówię, czy obowiązek się przyzna, mam na myśli, że nikt z jego odejścia nie może zasmucać nikogo, kto nie powinien być zasmucony, tak jak pozostawiając rodziców, którzy nie powinni zostać, ani wiernej żony, ani żadnej innej osobie któremu musi zapewnić pocieszenie ze względu na Boga ”. W międzyczasie, spierając się i nauczając z dnia na dzień, wypełnił wyznaczony czas pracą nauczania; a kiedy nadszedł dzień festiwalu, ochrzczono ponad dziesięć tysięcy osób.

(175) Ale w tamtych czasach otrzymano list od braci, którzy odeszli wcześniej, w którym wyszczególniono zbrodnie Szymona, o tym, jak idąc z miasta do miasta oszukiwał tłumy, i wszędzie oczerniał Piotra, aby, kiedy powinien przyjdź, nikt nie może pozwolić sobie na przesłuchanie. Zapewniał bowiem, że Piotr był magikiem, bezbożnym człowiekiem, krzywdzącym, przebiegłym, ignoranckim i wyznającym rzeczy niemożliwe. „ Albowiem ” – mówi – „ zapewnia, że ​​umarli powstaną ponownie, co jest niemożliwe.

(176) Ale jeśli ktoś próbuje go zakwestionować, zostaje odcięty przez tajne sidła, za pośrednictwem swoich sług. Dlatego też ja – mówi on – kiedy go pokonałem i zatryumfowałem nad nim, uciekłem ze strachu przed jego sidełami, aby nie zniszczyć mnie zaklęciami ani nie zniszczyć mej intrygi. „ Dali też do zrozumienia, że ​​przebywał głównie w Trypolisie .

(177) Dlatego Piotr polecił odczytać list ludziom; po przeczytaniu tego zwrócił się do nich i udzielił im pełnych instrukcji o wszystkim, ale przede wszystkim, aby byli posłuszni Zacheuszowi, którego nadał im biskupa. Polecił także kapłanów i diakonów ludowi, a nie tylko ludziom. A potem, oznajmiając, że powinien spędzić zimę w Trypolisie, powiedział: „Polecam was łasce Boga, która ma odejść jutro, z wolą Boga.

(178) Ale przez całe trzy miesiące, które spędził w Cezarei , w celu pouczenia, niezależnie od tego, o czym rozmawiał w obecności ludzi w ciągu dnia, tłumaczył pełniej i lepiej w nocy, prywatnie, aby nas, jako bardziej wiernych i całkowicie przez niego aprobowanych. W tym samym czasie rozkazał mi, ponieważ zrozumiał, że starannie zapamiętałem w pamięci to, co słyszałem, zobowiązałem się do napisania wszystkiego, co wydawało się godne odnotowania, i do wysłania wam, mój panie Jamesie, tak jak i ja, w posłuszeństwo jego rozkazowi. ”

(179) Pierwsza książka z tych, które wam uprzednio wysłałem, zawiera opis prawdziwego Proroka i specyfikę rozumienia prawa, zgodnie z tym, co naucza tradycja Mojżesza .

(180) Druga zawiera opis początku i tego, czy będzie jeden początek, czy wiele, i że prawo Hebrajczyków wie, czym jest ogrom.

(181) Trzecia, dotyczący Boga, i te rzeczy, które On zarządził.

(182) Czwarta, że chociaż jest wielu nazywanych bogami, istnieje tylko jeden prawdziwy Bóg, zgodnie ze świadectwem Pisma Świętego.

(183) Piąta, że istnieją dwa niebiosa, z których jednym jest widoczny firmament, który przeminie, ale drugi jest wieczny i niewidzialny.

(184) Szósta, dotyczący dobra i zła; i że wszystko jest podporządkowane dobru Ojca; i dlaczego, i jak i skąd zło jest, i że współpracuje z dobrem, ale nie z dobrym celem; i jakie są znaki dobra, a jakie zła; i jaka jest różnica między dualnością a koniunkcją.

(185) Siódma, o czym mówi dwunastu apostołów w obecności ludzi w świątyni.

(186) Ósma, dotycząca słów Pana, które wydają się być sprzeczne, ale nie są; i jakie jest ich wyjaśnienie.

(187) Dziewiąta, że prawo dane przez Boga jest prawe i doskonałe, i tylko ono może oczyścić.

(188) Dziesiąta, dotycząca cielesnych narodzin mężczyzn i pokolenia, które następuje przez chrzest; i jaka jest sukcesja cielesnego nasienia w człowieku; i jaka jest relacja jego duszy, i jak w niej jest wola woli, która, widząc ją, nie jest niezbadana , ale stworzona, nie może być niewzruszona od dobra.

(189) W związku z powyższym, niezależnie od tego, co Piotr powiedział w Cezarei , zgodnie z jego rozkazem, jak powiedziałem, wysłałem was w dziesięciu tomach.

(190) Ale następnego dnia, jak ustalono, wyruszyliśmy z Cezarei z kilkoma wiernymi ludźmi, którzy postanowili towarzyszyć Piotrowi.

 

Rozdział 4 (Km 4)

(1) Wyruszywszy z Cezarei w drodze do Trypolisu , po raz pierwszy zatrzymaliśmy się w małym miasteczku o nazwie Dora, ponieważ nie było daleko; i prawie wszyscy ci, którzy uwierzyli w głoszenie Piotra, nie mogli znieść zerwania z Nim, ale szli razem z nami, wciąż na nowo, wpatrując się w Niego, raz po raz obejmując Go, raz po raz rozmawiając z Nim, aż doszliśmy do gospody.

(2) Nazajutrz przybyliśmy do Ptolemais, gdzie spędziliśmy dziesięć dni; a kiedy znaczna liczba otrzymała słowo Boże, oznaczaliśmy niektórych z nich, którzy wydawali się szczególnie uważni, i chcieliśmy zatrzymać nas dłużej ze względu na instrukcje, aby mogli, jeśli tak postanowiliby, pójść za nami do Trypolisu . Tak samo postąpiliśmy w Tyrze , Sidonie i Berytusie i oznajmiliśmy tym, którzy chcieli usłyszeć dalsze dyskursy, że mamy spędzić zimę w Trypolisie .

(3) Dlatego, gdy wszyscy zaniepokojeni podążali za Piotrem z każdego miasta, byliśmy wielką rzeszą wybranych, gdy weszliśmy do Trypolisu . Po naszym przybyciu bracia, którzy zostali wcześniej wysłani, spotkali nas przed bramami miasta; i wziąwszy nas pod ich opiekę, zaprowadzili nas do różnych kwater, które przygotowali. Potem nastąpiło zamieszanie w mieście i wielkie zgromadzenie osób pragnących zobaczyć Piotra.

(4) A gdy przyszliśmy do domu Maro , w którym poczyniono przygotowania do Piotra, zwrócił się do tłumu i powiedział, że zwróci się do nich nazajutrz. Dlatego bracia, którzy zostali wysłani przed przydzieleniem kwatery wszystkim, którzy przyszli z nami.

(5) Gdy Piotr wszedł do domu Maro i został poproszony o jedzenie, odpowiedział, że nie zrobi tego, dopóki nie upewni się, czy wszyscy, którzy mu towarzyszyli, zostali zakwaterowani.

(6) Potem dowiedział się od braci, którzy zostali wcześniej wysłani, że obywatele przyjęli ich nie tylko gościnnie, ale z całą dobrocią, z powodu ich miłości do Piotra; tak bardzo, że wielu było rozczarowanych, ponieważ nie było dla nich gości; do tego wszystkiego poczyniono takie przygotowania, że ​​nawet gdyby przybyło ich znacznie więcej, nadal brakowało by gospodarzy, a nie gości.

(7) Wtedy Piotr był bardzo zachwycony, chwalił braci i błogosławił ich, i prosił, aby pozostali z nim. A gdy wykąpał się w morzu i wziął jedzenie, wieczorem poszedł spać; i wstając, jak zwykle, na koguta, gdy wieczorne światło wciąż płonęło, zastał nas wszystkich obudzonych. Teraz było nas wszystkich szesnaście, a mianowicie. Piotr i ja, Klemens, Niceta i Akwila oraz ci dwunastu, którzy nas poprzedzili.

(8) Pozdrawiając nas, zatem Piotr, tak jak to robił, powiedział: „Ponieważ dzisiaj nie jesteśmy pochłaniani przez innych, zostańmy pochłonięci sobą. Opowiem ci, co wydarzyło się w Cezarei po twoim odejściu, a ty opowiesz nam o działaniach Simona tutaj. ”A gdy rozmowa toczyła się na te tematy, o świcie niektórzy członkowie rodziny przyszli i powiedzieli Piotr, którego Szymon, gdy usłyszał o przybyciu Piotra, odszedł w nocy w drodze do Syrii.

(9) Stwierdzili także, że tłumy uważały, że dzień, o którym powiedział, że miał zainterweniować, był bardzo długi dla ich uczuć i że stali niecierpliwie przed bramą, rozmawiając między sobą o tych rzeczach, które chcieli usłyszeć i mieć nadzieję, że z całą pewnością powinni go zobaczyć przed wyznaczonym czasem; a gdy dzień się rozjaśnił, tłumy rosły i że ufali ufnie, bez względu na to, na co mogliby się spodziewać, że powinni usłyszeć od niego mowę.

(10) „A zatem ” – powiedzieli – „ poinstruuj nas, abyśmy powiedzieli im, co wydaje ci się dobre; absurdem jest, że tak wielka rzesza powinna się zebrać i odejść ze smutkiem, nie otrzymawszy żadnej odpowiedzi. Nie uznają bowiem, że to oni nie czekali na wyznaczony dzień, ale raczej pomyślą, że je lekceważysz. ”

11 Tedy Piotr pełen podziwu powiedział: „ Widzicie, bracia, jak każde słowo Pańskie wypowiedziane proroczo się spełnia. Pamiętam bowiem, że powiedział: „ Żniwo wprawdzie obfite, ale robotników mało; proście zatem Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo.

(12) Oto zatem, co przepowiedziane jest w tajemnicy, się wypełniło. Lecz mając również na uwadze, że: „ Wielu przyjdzie ze wschodu i zachodu, z północy i południa, i usiądzie na łonie Abrahama, Izaaka i Jakuba; to również, jak widać, w podobny sposób spełnione. Dlatego błagam was, moi współpracownicy i pomocnicy, abyście pilnie nauczyli się porządku głoszenia i dróg rozgrzeszenia, abyście mogli ocalić dusze ludzkie, które dzięki tajemnej mocy Boga uznają, kim są powinni kochać, nawet zanim zostaną nauczeni.

(13) Widzicie bowiem, że ci ludzie, jak dobrzy słudzy, tęsknią za tym, którego oczekują, że zwiastują im przyjście swego Pana, aby mogli wypełnić Jego wolę, kiedy się tego nauczą. Dlatego pragnienie słuchania słowa Bożego i dociekania Jego woli mają od Boga; i to jest początek daru Bożego, który jest dany poganom, aby przez to mogli otrzymać naukę prawdy.

(14) „ Albowiem tak też od samego początku ludowi Hebrajskiemu powierzono, aby miłowali Mojżesza i uwierzyli Jego słowu; stąd też jest napisane: „ Lud uwierzył Bogu i Mojżeszowi, jego słudze.

(15) Co zatem było szczególnym darem od Boga dla narodu Hebrajczyków, widzimy teraz, że otrzymamy je także od tych, którzy są powołani spośród pogan do wiary. Ale metoda działania jest poddana mocy i woli każdego, i to jest ich; ale aby przywiązać się do nauczyciela prawdy, jest to dar Ojca niebieskiego. Lecz zbawienie polega na tym, że wypełniacie Jego wolę, o której poczęliście miłość i przywiązanie poprzez dar Boży; aby to powiedzenie Jego nie było skierowane do was, co powiedział: „ Czemu nazywacie mnie Panem, a nie czynicie tego, co mówię? „

(16) Dlatego szczególnym darem udzielonym przez Boga Hebrajczykom jest to, że wierzą Mojżeszowi; a szczególnym darem nadanym poganom jest to, że kochają Jezusa. Dlatego też Mistrz powiedział, kiedy powiedział: „ Wyznaję się Tobie, Ojcze, Panie nieba i ziemi, ponieważ ukryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi i objawiłeś je niemowlętom.

(17) Przez co jest z pewnością ogłoszone, że lud Hebrajczyków, którzy zostali pouczeni przez zakon, nie znali Go; ale lud pogan uznał Jezusa i czcił Go; z tego powodu również będą zbawieni, nie tylko uznając Go, ale także wykonując Jego wolę. Ale ten, który jest z pogan i który ma od Boga wiarę w Mojżesza, powinien również mieć swój własny cel, aby kochać Jezusa również.

(18) I znowu, Hebrajczyk, który ma od Boga wiarę w Mojżesza, powinien mieć również swój własny cel, aby wierzyć w Jezusa; aby każdy z nich, mając w sobie coś z boskiego daru i coś z własnego wysiłku, mógł być doskonały przez oboje. Albowiem o takim człowieku nasz Pan mówił, jak o bogaczu: „ Który wydobywa ze swych skarbów rzeczy nowe i stare. „

(19) „ Ale powiedziano już o tych rzeczach wystarczająco dużo, aby poświęcić czas, a religijne oddanie ludzi zachęca nas do zajęcia się nimi. „ A kiedy to powiedział, zapytał, gdzie jest odpowiednie miejsce do dyskusji.

(20) A Maro powiedział: „ Mam bardzo przestronny hol, który może pomieścić ponad pięćset ludzi, a także ogród w domu; lub jeśli chciałbyś być w jakimś miejscu publicznym, wszyscy woleliby to, bo nie ma nikogo, kto nie chciałby przynajmniej zobaczyć twojej twarzy. ”

(21) Następnie Piotr powiedział: „ Pokaż mi korytarz lub ogród. „ A kiedy zobaczył salę, poszedł też zobaczyć ogród; i nagle cały tłum, jakby ktoś ich wezwał, wpadł do domu i stamtąd przedarł się do ogrodu, w którym już stał Piotr, wybierając odpowiednie miejsce do dyskusji.

(22) Ale gdy zobaczył, że tłumy, niczym wody wielkiej rzeki, przelały się nad wąskim przejściem, wspiął się na filar, który stał przy ścianie ogrodu, i najpierw pozdrowił lud sposób. Ale niektórzy z obecnych i od dawna cierpiących z powodu demonów, rzucili się na ziemię, podczas gdy duchy nieczyste błagały, aby im pozwolono, ale na jeden dzień pozostaną w ciałach, które wzięli w posiadanie z. Ale Piotr zgromił ich i rozkazał im odejść; i wyszli niezwłocznie.

(23) Potem inni, którzy byli dotknięci długotrwałymi chorobami, prosili Piotra, aby mogli otrzymać uzdrowienie; i obiecał, że będzie błagał Pana za nich, gdy tylko zakończy się jego wykład. Ale jak tylko obiecał, zostali uwolnieni od chorób; i rozkazał im usiąść osobno z tymi, którzy zostali uwolnieni od demonów, jak po zmęczeniu pracą .

(24) W międzyczasie, gdy to się działo, zgromadziła się ogromna rzesza ludzi, których pociągało nie tylko pragnienie wysłuchania Piotra, ale także relacja z dokonanych uzdrowień. Ale Piotr, kiwa ręką do ludzi, aby być nadal, a rozliczanie tłumy w spokoju , zaczęli je rozwiązywać w sposób następujący: –

(25) ” Wydaje mi się konieczne, na początku dyskursu dotyczącego prawdziwego wielbienia Boga, przede wszystkim pouczyć tych, którzy jeszcze nie zdobyli żadnej wiedzy na ten temat, że przez całą Boską opatrzność należy zachować bądźcie bez winy, którym świat rządzi i rządzi.

(26) Ponadto powód obecnego przedsięwzięcia oraz okazja, którą oferują ci, których uzdrowiła moc Boża, sugerują ten temat na początek, mianowicie. aby pokazać, że z dobrych powodów bardzo wiele osób jest opętanych przez demony, aby mogła pojawić się sprawiedliwość Boża. Gdyż ignorancja okaże się matką prawie wszystkich zła. Ale teraz przejdźmy do przyczyny.

(27) „ Gdy Bóg uczynił człowieka według własnego wizerunku i podobieństwa, wszczepił do swego dzieła pewien oddech i zapach Swej boskości, aby ludzie, będąc uczestnikami Jego Jednorodzonego, mogli również przez Niego być przyjaciółmi Bóg i synowie adopcji. Stąd On sam, jako prawdziwy Prorok, wiedząc, z jakich działań Ojciec jest zadowolony, pouczył ich, w jaki sposób mogą uzyskać ten przywilej.

(28) W tym czasie zatem wśród ludzi było tylko jedno uwielbienie Boga – czysty umysł i nieskalany duch. I z tego powodu każde stworzenie zachowało nienaruszalne przymierze z ludzkością. Ponieważ z powodu ich czci dla Stwórcy żadna choroba, nieład ciała ani korupcja żywności nie miały nad nimi władzy; skąd się wzięło, że tysiącletnie życie nie popadło w kruchość starości.

(29) „ Ale kiedy ludzie, prowadząc życie pozbawione cierpienia, zaczęli myśleć, że kontynuacja dobrych rzeczy została im dana nie przez boską nagrodę, ale przez szansę na rzeczy, i zaakceptować jako dług natury, a nie jako dar Boga ” dobroci, ich radości bez jakiegokolwiek wysiłku z rozkoszy boskiej grzeczność, – mężczyzn, prowadzeni przez te rzeczy do sprzecznych i bezbożnych myśli, przyszedł w końcu, za namową bezczynności, aby myśleć, że życie bogów było z natury ich, bez żadnych prac i zasług z ich strony.

(30) Stąd idą od złego do gorszego, wierząc, że światem nie rządzi opatrzność Boża, ani nie ma miejsca na cnoty, ponieważ wiedzieli, że sami posiadają pełnię łatwości i rozkoszy, bez przydziału jakichkolwiek dzieł wcześniej i bez żadnych wysiłków byli traktowani jak przyjaciele Boga.

(31) „ Zatem przez najbardziej sprawiedliwy sąd Boży, wysiłki i udręki są wyznaczane jako lekarstwo dla ludzi marnujących próżność takich myśli. A gdy nadeszły na nich ciężka praca i udręki, zostali wykluczeni z miejsca rozkoszy i wygody. Ziemia też zaczęła im nic produkować bez pracy ; a potem , gdy kierowane są w nich myśli ludzkie , ostrzegano ich, by szukali pomocy swego Stwórcy, a także poprzez modlitwy i ślubowania prosić o boską ochronę.

(32) I stało się, że uwielbienie Boże, które zaniedbali z powodu swego dobrobytu, wyzdrowiało przez swoje przeciwności; a ich myśli o Bogu, które zostały wypaczone, zostały naprawione. Dlatego też Boska opatrzność, widząc, że jest to bardziej pożyteczne dla człowieka, usunęła z nich drogi dobroci i obfitości, jako szkodliwe, i wprowadziła drogę udręki i ucisku.

(33) „ Ale aby pokazać, że te rzeczy zostały dokonane z powodu niewdzięczności, przetłumaczył na nieśmiertelność pewną pierwszą rasę ludzką, ponieważ zobaczył, że nie był nieuważny swojej łaski i dlatego, że miał nadzieję wzywać imienia Boga; podczas gdy inni, którzy byli tak niewdzięczni, że nie mogli być poprawieni i poprawieni nawet przez trudy i udręki, zostali skazani na straszliwą śmierć.

(34) Jednak pośród nich znalazł też pewnego, sprawiedliwego w swoim domu, którego zachował, nakazując mu zbudować arkę, w której on i ci, którym polecono iść z nim, mogą uciec, gdy wszystko powinien zostać zniszczony przez potop: aby niegodziwcy zostali odcięci przez przelew wód, świat mógł otrzymać oczyszczenie; a ten, który został zachowany dla zachowania rasy, oczyszczony przez wodę, może na nowo naprawić świat.

(35) „ Ale kiedy to wszystko się stało, ludzie znów zwrócili się ku bezbożności; z tego powodu Bóg dał prawo, by pouczało ich, jak żyć. Ale z czasem uwielbienie Boga i prawość zostały zepsute przez niewierzących i niegodziwych, co z czasem okażemy pełniej. Ponadto religie perwersyjne i głazy zostały wprowadzone, której większa część mężczyzn przyznaje się do góry, by z okazji świąt i uroczystości, wszczynających drinkings i bankietów, po rurach i flety i harfy, i różnych rodzajów instrumentów muzycznych, a oddając w wszelkiego rodzaju pijaństwie i luksusie.

(36) Stąd pojawił się każdy rodzaj błędu; stąd wymyślili gaje i ołtarze, filety i ofiary, a po pijaństwie byli poruszeni, jakby z szalonymi emocjami. W ten sposób demony otrzymały moc, aby mogły wejść w takie umysły, aby wydawały się prowadzić szalone tańce i zachwycać się jak Bachanali; stąd wymyślono zgrzytanie zębów i ryczenie z głębi ich wnętrzności; stąd straszne oblicze i ostry aspekt u ludzi, tak że ten, kogo pijaństwo zniszczyło i podżegał demon, wierzył, że oszukani i błądzący są napełnieni Bóstwem.

(37) „ Stąd, odkąd na świecie wprowadzono tak wiele fałszywych i błędnych religii [18], zostaliśmy posłani, jako dobrzy kupcy, przynosząc wam kult prawdziwego Boga, przekazany ojcom i zachowany ; jak nasiona, które rozrzucamy między wami te słowa, i decydujemy, czy wybrać to, co wydaje się wam właściwe.

(38) Jeśli bowiem otrzymacie te rzeczy, które wam przynosimy, nie tylko będziecie mogli uciec przed wtargnięciem demona, ale także odepchnąć je od innych; a jednocześnie otrzymacie nagrody za wieczne dobre rzeczy. Ale ci, którzy odmówią przyjęcia rzeczy, które są przez nas mówione, zostaną poddani w obecnym życiu różnorodnym demonom i zaburzeniom chorób, a ich dusze po odejściu z ciała będą dręczone na zawsze.

(39) Albowiem Bóg jest nie tylko dobry, ale także sprawiedliwy; albowiem gdyby był zawsze dobry i nigdy nie oddawał każdemu zgodnie ze swoimi uczynkami, dobro byłoby niesprawiedliwe. Bo niesprawiedliwością byłoby, gdyby bezbożni i pobożni byli przez Niego traktowani tak samo.

(40) ” Dlatego demony, jak właśnie powiedzieliśmy, kiedy raz były w stanie, za pomocą stworzonych im możliwości, przenosić się poprzez ciała i złe działania do ciał ludzkich, jeśli pozostaną w nich przez długi czas poprzez ich własne zaniedbanie, ponieważ nie szukają tego, co jest opłacalne dla ich dusz, koniecznie zmuszają ich do spełnienia w przyszłości pragnień demonów, które w nich mieszkają. Ale co najgorsze, na końcu świata, kiedy ten demon zostanie skazany na wieczny ogień, z konieczności dusza, która była mu posłuszna, będzie z nim torturowana w wiecznym ogniu, wraz z ciałem, które zanieczyściła .

(41) „ Teraz, gdy demony pragną zająć ciała ludzkie, jest to powód. Są duchami, których celem jest zło. Dlatego przez nieuzasadnione jedzenie i picie oraz pożądanie zachęcają ludzi do grzechu, ale tylko ci, którzy przyjmują cel grzechu, którzy, choć wydają się po prostu pragnąć zaspokojenia niezbędnych pragnień natury, dają demonom możliwość wejścia im, ponieważ przez nadmiar nie zachowują umiaru.

(42) Tak długo, jak zachowana jest miara natury i zachowana jest prawowita umiar, miłosierdzie Boże nie pozwala im wejść w ludzi. Ale kiedy albo umysł popada w bezbożność, albo ciało jest napełnione nieśmiertelnym mięsem lub napojem, wówczas, jakby zaproszeni przez wolę i cel tych, którzy w ten sposób się zaniedbują, otrzymują moc przeciw tym, którzy złamali prawo nałożone Bóg.

(43) „ Widzicie zatem, jak ważne jest uznanie Boga i przestrzeganie boskiej religii, która nie tylko chroni tych, którzy wierzą przed atakami demona, ale także daje im władzę nad tymi, którzy rządzą innymi . Dlatego tedy wy, którzy jesteście z pogan, musicie stawić się Bogu i powstrzymać się od wszelkiej nieczystości, aby demony mogły zostać wydalone i Bóg zamieszkał w was.

(44) Jednocześnie przez modlitwę oddajcie się Bogu i wzywajcie Jego pomocy przeciwko zuchwałości demonów; za ” cokolwiek prosicie, wierząc, będziecie otrzymywać. Ale nawet same demony, w proporcji, gdy widzą, jak wiara rośnie w człowieku, w tej proporcji odchodzą od niego, przebywając tylko w tej części, w której wciąż pozostaje coś niewierności; ale ci, którzy wierzą z pełną wiarą, odchodzą bez zwłoki. Gdy bowiem dusza doszła do wiary Boga, uzyskuje cnotę niebiańskiej wody, przez którą gasi demona jak iskra ognia.

(45) „ Jest zatem miara wiary, która, jeśli jest doskonała, doskonale wypędza demona z duszy; ale jeśli ma jakąkolwiek wadę, coś ze strony demona wciąż pozostaje w części niewierności; i największa trudność dla duszy to zrozumienie, kiedy lub jak, w pełni lub mniej, demon został z niej wydalony.

(46) W przypadku, gdy pozostaje on w każdym kwartale, kiedy dostaje szansę, sugeruje on myśli mężczyzn ” serc s; a oni, nie wiedząc, skąd przybywają, wierzą w sugestie demonów, tak jakby były postrzeganiem ich własnych dusz. Dlatego sugerują niektórym, by podążali za przyjemnością przy okazji cielesnej konieczności; usprawiedliwiają namiętność innych nadmiarem żółci; ich kolor na szaleństwo innych gwałtownością melancholii; a nawet łagodzą szaleństwo niektórych w wyniku obfitości flegmy.

(47) Ale nawet gdyby tak było, to żaden z nich nie mógłby być szkodliwy dla ciała, z wyjątkiem nadmiaru mięsa i napojów; ponieważ gdy są one przyjmowane w nadmiernych ilościach, ich obfitość, której naturalne ciepło nie jest wystarczające do strawienia, zsuwa się w rodzaj trucizny, a on, przepływając przez jelita i wszystkie żyły jak wspólny kanał ściekowy, oddaje ruchy ciało niezdrowe i podłe. Dlatego we wszystkim należy osiągnąć umiar, aby demony nie mogły być dane ani opętana przez nie dusza, która została wydana wraz z nimi na mękę w wiecznym ogniu.

(48) „ Jest jeszcze jeden błąd demonów, które sugerują ludzkim zmysłom, że powinni myśleć, że cierpią z powodu rzeczy, które nazywają się bogami, aby przez to składać ofiary i dary, jakby chcąc je przebłagać, mogą wzmocnić kult religii fałszywej i unikać nas, którzy są zainteresowani ich zbawieniem, aby mogli uwolnić się od błędów; ale robią to, jak powiedziałem, nie wiedząc, że demony sugerują im te rzeczy, w obawie, że należy je zbawić. Jest zatem w mocy każdego, ponieważ człowiek został opętany wolną wolą, niezależnie od tego, czy usłyszy nas do życia, czy demonów do zniszczenia.

(49) Również niektórym demony, pojawiające się wyraźnie pod różnymi postaciami, czasami wyrzucają groźby, czasami obiecują ulgę od cierpień, aby zaszczepić tym, których oszukują opinię ich bóstw, i że może to nie być znane że są demonami. Ale nie są ukryte przed nami, znającymi tajemnice stworzenia i z jakiego powodu demony mogą robić te rzeczy w obecnym świecie; w jaki sposób pozwala im się przekształcać w figury, które im się podobają, sugerować złe myśli i przekazywać się poprzez poświęcone im mięso i napoje w umysłach lub ciałach tych, którzy je spożywają, oraz wymyślić próżne marzenia, aby dalej czcić jakiegoś bożka.

(50) ” A jednak kogo można znaleźć tak bezsensownego, aby przekonać go do oddawania czci bożkowi, czy to ze złota, czy z innego metalu? Komu nie jest oczywiste, że metal jest właśnie tym, co podoba się twórcy? Jak zatem można sądzić, że boskość jest w tym, czego by nie było, gdyby twórca nie chciał? Albo jak mogą mieć nadzieję, że przyszłe rzeczy powinny być im zadeklarowane przez to, w którym nie ma postrzegania rzeczy obecnych?

(51) Bo chociaż powinni coś wróżbić, nie powinni od razu uważać się za bogów; wróżbiarstwo to jedno, boskość to drugie. Bo pytony też wydają się boskie, ale nie są bogami; krótko mówiąc, chrześcijanie wypędzają ich z ludzi. A jak to może być Bóg, który człowiek ucieka? Ale może powiesz: co z ich skutecznymi lekami i pokazaniem, jak można je wyleczyć? Na tej zasadzie lekarze powinni być również czczeni jak bogowie, ponieważ leczą wielu; i proporcjonalnie, jak każdy jest bardziej zręczny , tym bardziej będzie leczył.

(52) „ Skąd jest oczywiste, że skoro są demonicznymi duchami, wiedzą pewne rzeczy zarówno szybciej, jak i doskonale niż ludzie; albowiem nie są opóźnieni w nauce przez ciężar ciała. Dlatego też, jako duchy, wiedzą bezzwłocznie i bez trudności, co lekarze osiągają po długim czasie i dużym wysiłku . Nie jest zatem cudowne, jeśli wiedzą coś więcej niż ludzie; należy jednak zauważyć, że to, o czym wiedzą, że nie wykorzystują ich do zbawienia dusz, lecz do ich oszukiwania, aby za ich pomocą indoktrynować ich w kulcie religii fałszywej.

(53) Ale Bóg, aby błąd tak wielkiego oszustwa nie mógł zostać ukryty, i że On sam może nie wydawać się przyczyną błędu, pozwalając im na tak wielką licencję na zwodzenie ludzi przez wróżby, uzdrawianie i marzenia, ma Jego miłosierdzie dostarczyło ludziom lekarstwo i uczyniło rozróżnienie między kłamstwem i prawdą dla tych, którzy pragną poznać.

(54) To jest właśnie to rozróżnienie: to, co mówi prawdziwy Bóg, czy to przez proroków, czy przez różne wizje, zawsze jest prawdą; ale to, co przepowiadają demony, nie zawsze jest prawdą. Jest zatem oczywistym znakiem, że prawdziwy Bóg nie mówi o tych rzeczach, w których zawsze występuje kłamstwo; bo tak naprawdę nigdy nie ma fałszu. Ale w przypadku tych, którzy mówią kłamstwa, czasami może występować niewielka mieszanka prawdy, aby nadać niejako przyprawę do kłamstwa.

(55) „ Ale jeśli ktoś powie: jaki jest pożytek z tego, że należy im czasem pozwolić mówić prawdę, a tym samym tak wiele błędów popełniać wśród ludzi? niech weźmie to za odpowiedź: gdyby nigdy nie pozwolono im mówić żadnej prawdy, to w ogóle niczego nie przepowiedzieliby; podczas gdy gdyby nie przepowiedzieli, nie byliby znani jako demony.

(56) Gdyby jednak nie było wiadomo, że demony istnieją na tym świecie, przyczyna naszej walki i współzawodnictwa byłaby przed nami ukryta i powinniśmy otwarcie cierpieć za to, co zostało zrobione w tajemnicy, to znaczy, gdyby moc została im przyznana działając tylko przeciwko nam, a nie mówiąc. Ale teraz, ponieważ czasami mówią prawdę, a czasem kłamstwo, powinniśmy uznać, jak powiedziałem, że ich reakcje pochodzą od demonów, a nie od Boga, z którymi nigdy nie ma fałszu.

(57) ” Ale jeśli ktoś, postępując ciekawiej, zapyta: jaki więc był użytek, że Bóg stworzył te złe rzeczy, które powinny mieć tak wielką tendencję do podważania ludzkich umysłów? Na jednego, który proponuje takie pytanie, odpowiadamy, że musimy przede wszystkim zapytać, czy w istocie jest jakieś zło.

(58) I chociaż wystarczyłoby mu powiedzieć, że stworzenie nie osądza Stwórcy, ale że osądzanie dzieła innego należy do tego, który ma taką samą umiejętność lub taką samą moc; jednak, aby dojść do sedna, mówimy absolutnie, że nie ma zła w treści. Ale jeśli tak się stanie, to Stwórca substancji jest próżno obwiniany.

(59) „ Ale spotkacie mnie, mówiąc: Nawet jeśli do tego doszło dzięki wolności woli, to czy Stwórca nie wiedział, że ci, których stworzył, popadną w zło? Dlatego nie powinien był stwarzać tych, którzy, jak przewidywał, zboczyli ze ścieżki prawości. Mówimy teraz tym, którzy zadają takie pytania, że ​​celem tego rodzaju stwierdzeń, które stawiamy, jest pokazanie, dlaczego niegodziwość tych, którzy jeszcze nie byli, nie przeważyła nad dobrem Stwórcy.

(60) Gdyby bowiem, chcąc uzupełnić liczbę i miarę swego stworzenia, bał się niegodziwości tych, którzy mieli być, i jak ktoś, kto nie mógł znaleźć innego sposobu na uleczenie i uzdrowienie, z wyjątkiem tego, że: że powinien powstrzymać się od swego celu stworzenia, aby niegodziwości tych, którzy mieli być, nie przypisano Mu; co jeszcze ten koncert ale niegodny cierpienie i unseemly słabość ze strony Stwórcy, który należy więc obawiać się będzie actings tych, którzy jeszcze nie byli, że powstrzymał się od Jego przeznaczona stworzenia?

(61) ” Ale odkładając na bok te rzeczy, zastanówmy się nad tym szczerze, że Bóg, Stwórca wszechświata, przewidując przyszłe różnice w swoim stworzeniu, przewidział i zapewnił zróżnicowane szeregi i różne stanowiska każdemu ze swoich stworzeń, zgodnie z osobliwe ruchy, które powstały z wolności woli; tak, że chociaż wszyscy ludzie mają jedną substancję w odniesieniu do metody stworzenia, powinna istnieć różnorodność w szeregach i urzędach, zgodnie z osobliwymi ruchami umysłów, które będą wytwarzane z wolności woli. Dlatego przewidział, że w Jego stworzeniach będą błędy; a metoda Jego sprawiedliwości wymagała, aby kara postępowała zgodnie z błędami, w celu poprawek.

(62) behoved zatem, że nie powinno być szafarzami kary, a jednak, że wolność woli powinna opracować je w tej kolejności. Co więcej, ci też muszą mieć wrogów do podbicia, którzy podjęli walkę o niebiańskie nagrody. Dlatego też rzeczy te nie są pozbawione pożyteczności, które uważa się za złe, ponieważ pokonani niechętnie zdobywają wieczne nagrody dla tych, przez których zostali pokonani. Ale niech to wystarczy w tych punktach, ponieważ z czasem ujawnione zostaną jeszcze bardziej tajne rzeczy.

(63) „A zatem, skoro jeszcze nie rozumiecie, jak otacza was wielka ciemność ignorancji, tymczasem pragnę wyjaśnić wam, skąd kult bożków rozpoczął się na tym świecie. Przez idoli rozumiem te martwe obrazy, które wielbicie, czy to z drewna, z gliny, kamienia, mosiądzu, czy z innych metali: z tych początków był taki mądry.

(64) Niektórzy aniołowie, po odejściu z właściwego porządku, zaczęli faworyzować wady ludzkie i w pewnym stopniu udzielać niegodnej pomocy ich pożądliwościom, aby tym sposobem mogli jeszcze bardziej oddawać się własnym przyjemnościom; a potem, aby nie wydawali się skłonni z własnej woli do niegodnych usług, nauczali ludzi, że demony mogą, poprzez niektóre sztuki – to znaczy przez magiczne wezwania – być posłuszne ludziom; i tak, jak z pieca i warsztatu niegodziwości, napełniali cały świat dymem bezbożności, a światło pobożności zostało wycofane.

(65) „ Z tych i kilku innych przyczyn, jak już powiedzieliśmy, na świat przyszła powódź i powiemy ponownie; i wszyscy, którzy byli na ziemi, zostali zniszczeni, z wyjątkiem rodziny Noego, która przeżyła, wraz z trzema synami i ich żonami. Jeden z nich, z imienia Cham, nieszczęśliwie odkrył magiczny akt i przekazał jego instrukcje jednemu ze swoich synów, zwanym Mesraim , od którego wywodzi się rasa Egipcjan, Babilończyków i Persów.

(66) Należące do niego narody zwane Zoroaster, podziwiając go jako pierwszego autora sztuki magicznej; pod którego nazwiskiem istnieje także wiele książek na ten temat. Dlatego też, będąc bardzo i często skupionym na gwiazdach i pragnąc zostać uznanym za boga pośród nich, zaczął niejako wydzielać pewne iskry z gwiazd i pokazywać je ludziom, aby niegrzeczni i ignorant może być zaskoczony, jak cudem; pragnąc zwiększyć jego szacunek dla niego, próbował to robić od nowa, aż został podpalony i pochłonięty przez samego demona, którego zaczepiał zbyt wielką mocą.

(67) ” Ale głupi ludzie, którzy byli wtedy, podczas gdy powinni byli porzucić opinię, którą o nim pomyśleli, ponieważ widzieli, że jest ona zakłócona jego śmiertelną karą, bardziej go wychwalali. Aby podnieść grób na jego cześć , posunęli się tak bardzo, że wielbili go jako przyjaciela Boga i tego, który został zabrany do nieba w rydwanie błyskawicy, i czcił go, jakby był żywą gwiazdą.

(68) Dlatego też jego imię nazwano Zoroaster po jego śmierci – to znaczy żyjącej gwiazdy – przez tych, którzy po jednym pokoleniu nauczyli się mówić po grecku. W porządku, w tym przykładzie, nawet teraz wielu czci tych, którzy zostali porażeni błyskawicą, czcząc ich grobami i czcząc ich jako przyjaciół Boga. Ale ten człowiek urodził się w czternastym pokoleniu i zmarł w piętnastym, w którym zbudowano wieżę, a języki ludzkie zostały podzielone na wiele.

(69) „ Pierwszy z nich nazywa się niejakim królem Nebrodem, a magiczna sztuka została mu przekazana jak błyskawica, którą Grecy nazywali również Ninus i od której nazwa wzięła nazwa miasta Niniwy. Tak więc różnorodne i nieregularne przesądy zaczęły się od sztuki magicznej.

(70) Ponieważ trudno było odciągnąć ludzkość od miłości Boga i przywiązać ją do głuchych i pozbawionych życia obrazów, magicy podjęli większe wysiłki, aby ludzie mogli zwrócić się do nieregularnego wielbienia poprzez znaki pośród gwiazdy i ruchy sprowadzone jakby z nieba i z woli Bożej.

(71) A ci, którzy zostali po raz pierwszy oszukani, zbierając prochy Zoroastra – który, jak powiedzieliśmy, został spalony przez oburzenie demona, dla którego był zbyt kłopotliwy, – przynieśli je Persom, aby byli przez nich zachowywani przez wieczne czuwanie, jak boski ogień spadł z nieba, i mogli być czczeni jak niebiański Bóg.

(72) „ W podobny sposób inni ludzie w innych miejscach budowali świątynie, ustawiali posągi, ustanawiali tajemnice, ceremonie i ofiary, tym, których podziwiali za sztukę lub cnotę, a przynajmniej trzymali się bardzo wielkie uczucie; i radowali się, za pośrednictwem wszystkich rzeczy należących do bogów, aby przekazać swoją sławę potomstwu; a tym bardziej, ponieważ, jak już powiedzieliśmy, zdawało się, że są wspierane przez niektóre fantazje magicznej sztuki, tak że przywołanie demonów wydawało się, że coś zostało zrobione i popchnięte przez nich w kierunku zwiedzenia ludzi.

(73) Dodają do nich także pewne uroczystości i pijackie bankiety, na których ludzie mogą z całą wolą oddawać się; a demony, przeniesione do nich w rydwanie wypełnienia, mogą być zmieszane z ich wnętrznościami, a utrzymywanie tam miejsca może wiązać czyny i myśli ludzi z ich własną wolą.

(74) Takie błędy, wprowadzone od samego początku i wspomagane przez pożądanie i pijaństwo, w których cieleśni ludzie przede wszystkim się radują, religia Boża, polegająca na wstrzemięźliwości i trzeźwości, zaczęła być rzadka wśród ludzi, i być prawie zniesionym.

(75) „ Albowiem mając na uwadze, że na początku ludzie oddający cześć prawemu i wszechwidzącemu Bogu nie odważyli się na grzech ani nie skrzywdzili swoich sąsiadów , będąc przekonani, że Bóg widzi działania i ruchy każdego; gdy kult religijny skierowany był na martwe obrazy, co do których byli pewni, że nie są w stanie słyszeć, nie widzieć, ani poruszać się, zaczęli grzesznie grzeszyć i iść naprzód do każdej zbrodni, ponieważ nie bali się niczego ręce tych, których czcili jako bogów.

(76) Stąd wybuchło szaleństwo wojen; stąd grabieże , gwałty, niewola i wolność sprowadzone do niewoli; każdy, jak mógł, zaspokajał swoje pożądanie i chciwość, chociaż żadna moc nie jest w stanie zaspokoić chciwości. Gdyż jako ogień, im więcej paliwa się dostanie, tym bardziej roznieci się i wzmocni, dlatego też szaleństwo chciwości staje się większe i bardziej gwałtowne dzięki tym, co zdobywa.

(77) „ Dlatego zacznijcie teraz od lepszego zrozumienia, abyście stawiali opór tym, czego nie pragniecie słusznie; jeśli tak, abyście mogli w jakikolwiek sposób naprawić i przywrócić w sobie czystość religii i niewinność życia, które Bóg obdarzył człowieka na początku, aby w ten sposób przywrócono wam także nadzieję na nieśmiertelne błogosławieństwa.

(78) I dziękujcie obfitemu Ojcu wszystkich, temu, którego ustanowił Królem pokoju, i skarbowi niewymownych zaszczytów , aby nawet w chwili obecnej wasze grzechy zostały zmyte wodą fontanny, lub rzeka, a nawet morze: trzykrotnie nazywane jest błogosławieństwem nad wami, aby przez nie wypędzono nie tylko złe duchy, jeśli w was mieszkają, ale także, gdy porzuciliście swoje grzechy i z całą wiarą a cała czystość umysłu wierzy w Boga, możecie wypędzać niegodziwe duchy i demony także od innych, i możecie uwolnić innych od cierpień i chorób.

(79) Albowiem same demony znają i uznają tych, którzy oddali się Bogu, a czasami wypędza ich sama obecność, jak widzieliście przed chwilą, jak, kiedy skierowaliśmy do was tylko słowo pozdrowienia, od razu demony, z powodu szacunku dla naszej religii, zaczęły wołać i nawet przez chwilę nie mogły znieść naszej obecności.

(80) „ Czy to dlatego, że jesteśmy innej i wyższej natury i dlatego demony się nas boją? Nie, jesteśmy z tobą tej samej natury, ale różnimy się religią. Ale jeśli będziecie podobni do nas, nie będziemy tego żalić, ale raczej napominamy was i życzymy sobie zapewnienia, że ​​kiedy ta sama wiara, religia i niewinność życia będą w was, co w nas, to będziecie mieć równą i tę samą moc i cnotę przeciwko demonom, poprzez Boga nagradzającego waszą wiarę.

(81) Bo kto ma pod sobą żołnierzy, chociaż może on być gorszy, a one lepsze od niego siły, jeszcze ” mówi do tego, idź, a on idzie ; a drugiemu: Przyjdź, a on przychodzi; a drugiemu to uczyńcie, a on to uczyni; i jest w stanie to zrobić nie własną mocą, ale strachem przed cezarem ; więc każdy wierny dowodzi demonami, chociaż wydają się one znacznie silniejsze od ludzi, i to nie dzięki własnej mocy, ale dzięki mocy Boga, który poddał ich.

(82) Albowiem nawet to, o czym przed chwilą mówiliśmy, że cezar jest pełen podziwu dla wszystkich żołnierzy, w każdym obozie i w całym swoim królestwie, chociaż jest on tylko jednym człowiekiem i być może słabym pod względem siły fizycznej, nie dzieje się tak, ale dzięki mocy Boga, który wszystkich lęka inspiruje, aby podlegać jednemu.

(83) „ Chcielibyśmy, abyście wiedzieli na pewno, że demon nie ma władzy przeciwko człowiekowi, chyba że ktoś dobrowolnie podda się swoim pragnieniom. Stąd nawet ten, który jest księciem niegodziwości, zbliżył się do Tego, który, jak powiedzieliśmy, został mianowany Bogiem Królem Pokoju, kusząc Go, i zaczął obiecywać Mu całą chwałę świata; ponieważ wiedział, że kiedy ofiarował to innym, aby ich oszukać, oddali mu cześć.

(84) Dlatego też, choć był bezbożny i nie zważał na siebie, co jest rzeczywiście szczególną cechą niegodziwości, przypuszczał, że powinien Go czcić Ten, przez którego wiedział, że zostanie zgładzony. Dlatego nasz Pan, potwierdzając wielbienie jednego Boga, odpowiedział mu: „ Napisano: Będziesz wielbił Pana, Boga twego, i będziesz Mu służył.

(85) On zaś, przerażony tą odpowiedzią i obawiając się, że prawdziwa religia jedynego i prawdziwego Boga nie zostanie przywrócony, natychmiast przyspieszył wysłanie na ten świat fałszywych proroków, fałszywych apostołów i fałszywych nauczycieli, którzy powinni mówić naprawdę w imię Chrystusa, ale powinien wypełnić wolę demona.

(86) ” Przeto obserwować największą ostrożność, że nauczyciel nie wierzysz, chyba że przyniesie z Jerozolimy referencje James Pana ” brat s, lub kto może przyjść po niego. Nikt bowiem, chyba że tam poszedł i nie został uznany za zdolnego i wiernego nauczyciela do głoszenia słowa Chrystusa, – chyba że, jak mówię, przynosi świadectwo, w jakikolwiek sposób można otrzymać. Ale nie pozwól, aby ani prorok, ani apostoł byli w tym czasie szukani przez ciebie oprócz nas. Albowiem jest jeden prawdziwy Prorok, którego słowa głosimy, dwunastu apostołów; albowiem On jest przyjętym rokiem Bożym, mając nas apostołów jako Jego dwanaście miesięcy.

(87) Ale z jakiego powodu powstał sam świat lub jakie były w nim różnorodności, i dlaczego nasz Pan, przychodząc po jego odnowę, wybrał i posłał nam dwunastu apostołów, zostanie wyjaśniony bardziej szczegółowo w innym czasie. W międzyczasie nakazał nam iść do głoszenia kazań i zaprosić was na wieczerzę króla niebieskiego, który Ojciec przygotował na małżeństwo Swego Syna, i że powinniśmy dać wam szaty weselne, to znaczy łaskę chrzest; który każdy otrzyma jako nieskazitelną szatę, z którą ma wejść na Wieczerzę Króla, powinien wystrzegać się, aby nie był w żadnej części zabrudzony grzechem, a zatem powinien zostać odrzucony jako niegodny i odrzucony.

(88) „ Lecz sposób, w jaki można dostrzec tę szatę, jest następujący: jeśli ktoś wycofuje się od Boga Ojca i Stwórcy wszystkich, przyjmując innego nauczyciela oprócz Chrystusa, który jako jedyny jest wiernym i prawdziwym Prorokiem i który nas posłał dwunastu apostołów, aby głosić słowo; jeśli ktokolwiek myśli inaczej niż godnie o substancji Boga, która przewyższa wszystkie rzeczy; – są to rzeczy, które nawet śmiertelnie zanieczyszczają szatę chrztu.

(89) Ale rzeczy, które go zanieczyszczają w działaniach, to: morderstwa, cudzołóstwo, nienawiść, chciwość, złe ambicje. A rzeczy, które jednocześnie zanieczyszczają duszę i ciało, to: uczestnictwo w stole demonów, to znaczy smakowanie rzeczy poświęconych, krwi lub uduszonej tuszy i jeśli jest coś innego, co zostało ofiarowany demonom. Bądźcie zatem pierwszym krokiem do was trzech; który krok przynosi trzydzieści przykazań, a drugi sześćdziesiąt, a trzeci sto, gdy objaśnimy wam pełniej w innym czasie. ”

(90) Gdy tak przemówił i kazał im przybyć w to samo miejsce we właściwym czasie następnego dnia, odprawił tłumy; a kiedy nie chcieli odejść, Piotr powiedział do nich: „Zrób mi tę przysługę ze względu na zmęczenie wczorajszą podróżą; a teraz odejdź i jutro spotkaj się w odpowiednim czasie. ”

(91) I odeszli z radością. Lecz Piotr, nakazując mi, abym trochę się wycofał w celu modlitwy, nakazał rozłożenie kanap w części ogrodu, która była pokryta cieniem; i wszyscy, zgodnie ze zwyczajem, uznając miejsce swojej rangi, braliśmy jedzenie.

(92) Potem, gdy nie było jeszcze jakaś część dnia w lewo, on rozmawiał z nami o Panu ‚ cuda s; a gdy nastał wieczór, wszedł do swojej komnaty i poszedł spać.

 

Rozdział 5 (Km 5)

(1) Ale następnego dnia Piotr wstając nieco wcześniej niż zwykle, zasnął; a kiedy to zobaczył, wydał rozkaz, aby zachować dla niego ciszę, jak gdyby on sam chciał dłużej spać, abyśmy nie przeszkadzali w naszym odpoczynku. Ale kiedy wstaliśmy odświeżeni snem, znaleźliśmy go, który zakończył modlitwę i czekał na nas w swojej komnacie.

(2) A gdy już był świt, zwrócił się do nas krótko, pozdrawiając nas zgodnie ze swoim zwyczajem, i natychmiast udał się do zwykłego miejsca w celu nauczania; i kiedy zobaczył, że wiele tam zebrali, która odwołała spokoju na nich według pierwszej formy religijnej, zaczął mówić, co następuje: –

(3) „Bóg, Stwórca wszystkich, na początku stworzył człowieka na swój obraz i dał mu władzę nad ziemią, morzem i powietrzem; jak powiedział nam prawdziwy Prorok i jako podstawa rzeczy pouczają nas: bo tylko człowiek jest racjonalny i dobrze, że rozsądek powinien rządzić irracjonalnym, dlatego na początku, mimo iż był sprawiedliwy, przewyższał wszelkie nieporządki i wszelkie słabości, ale kiedy grzeszył, tak jak my nauczył cię wczoraj i stał się sługą grzechu, stał się jednocześnie podatny na słabość.

(4) Dlatego jest napisane, że ludzie mogą wiedzieć, że przez bezbożność zostali narażeni na cierpienie, więc dzięki pobożności mogą być uwolnieni od cierpienia; i nie tylko wolni od cierpienia, ale nawet przez niewielką wiarę w Boga, mogą uleczyć cierpienia innych.

(4) Tak więc prawdziwy prorok obiecał nam, mówiąc: „ Zaprawdę, powiadam wam, że jeśli macie wiarę jak ziarno gorczycy, powiedzcie tej górze: Usuńcie się stąd, a ona się usunie. „ O tym zbawieniu macie także dowody; bo wczoraj widzieliście, jak w naszej obecności demony zostały usunięte i zostały zabite, wraz z cierpieniami, które przyniosły ludziom.

(6) „Podczas gdy niektórzy ludzie cierpią, a inni leczą cierpiących, konieczne jest natychmiastowe poznanie przyczyny cierpienia i uzdrowienia; okazało się, że nie ma w tym nic więcej niż niewiara poszkodowanych, . i wiara ze strony tych, którzy je leczyć dla niedowiarstwa, a nie wierzę, że nie ma być wyrok Boga, otrzymuje licencję do grzechu, a grzech czyni ludzi podatnych na cierpienia, ale wiara, wierzyć, że nie jest być wyrok Boży, powstrzymuje ludzi od grzechu, a ci, którzy nie grzech, nie są wolne tylko od demonów i cierpienia, ale można również umieścić na locie demony i cierpienia innych.

(7) „Dlatego z wszystkich tych rzeczy wywnioskowano, że całe zło powstaje z niewiedzy; a sama ignorancja, matka wszelkiego zła, powstaje z niedbalstwa i lenistwa, jest odżywiana, powiększana i zakorzeniona w zmysłach mężczyzn przez zaniedbanie, a jeśli ktoś naucza, że ​​ma zostać zabity, jest z trudem i oburzona wyrwana, jak ze starożytnej i dziedzicznej siedziby.

(8) i dlatego musimy pracy za mało, że możemy wyszperać te domniemania ignorancji i odciąć ich za pomocą wiedzy, zwłaszcza w tych, którzy są zajęci niektórych błędnych poglądów, za pomocą którego ignorancja jest bardziej mocno w nich zakorzenione, jak pod pozorem pewnego rodzaju wiedzy; albowiem nie ma nic gorszego niż uwierzenie, że wie, o czym jest ignorantem, i utrzymanie tego jako prawdy, która jest fałszem.

(9) To tak, jakby pijany człowiek uważał się za trzeźwego i rzeczywiście zachowywał się pod każdym względem jak pijany człowiek, a jednak uważał się za trzeźwego i pragnąłby, aby inni go tak nazywali. Tak więc są także ci, którzy nie wiedzą, co jest prawdą, a jednak mają pewien pozór wiedzy i robią wiele złych rzeczy, jakby byli dobrzy, i przyspieszają zniszczenie, jakby to było do zbawienia.

(10) „Dlatego musimy przede wszystkim spieszyć się do poznania prawdy, abyśmy, tak jak światło rozpalone, mogli rozproszyć mrok błędów: albowiem ignorancja, jak powiedzieliśmy, jest wielkie zło, ale ponieważ nie ma ono żadnej substancji, łatwo mogą je rozwiać ci, którzy są poważni.

(11) Niewiedza jest niczym innym, jak niewiedzą, co jest dla nas dobre; kiedyś to wiem i ginie ignorancja. Dlatego należy niecierpliwie poszukiwać prawdy; i nikt nie może tego obdarzyć oprócz prawdziwego Proroka. Jest to bowiem brama życia dla tych, którzy wejdą, i droga dobrych uczynków dla tych, którzy idą do miasta zbawienia.

(12) „Czy ktoś, naprawdę słysząc słowo z prawdziwego proroka jest skłonny lub nie chcą odbierać go i objąć Jego ciężar, czyli wskazania życia, ma też w jego mocy, bo jesteśmy wolna wola.

(13) Gdyby bowiem tak było, gdyby ci, którzy słyszą, nie mieli nic innego do roboty, niż słyszeli, istniała jakaś moc natury, na mocy której nie mógł on przejść do innej opinii.

(14) Lub, jeśli nikt z słuchaczy w ogóle go nie otrzymał, była to także moc natury, która powinna zmusić do wykonania jednej rzeczy i nie powinna pozostawiać miejsca na inną drogę. Ale teraz, skoro umysł ma swobodę, aby skierować swój osąd na którą stronę się podoba i wybrać sposób, który akceptuje, wyraźnie widać, że u ludzi jest wolność wyboru.

(15) „Dlatego zanim ktokolwiek usłyszy, co jest dla niego dobre, pewne jest, że jest on ignorantem, a będąc ignorantem, chce i pragnie robić to, co nie jest dla niego dobre; dlatego nie jest za to sądzony. Ale kiedy raz usłyszy przyczyny swego błędu i otrzyma metodę prawdy, to jeśli pozostanie w tych błędach, którymi był już dawno zajęty, słusznie zostanie wezwany do sądu, aby ponieść karę, ponieważ on spędził w sporcie błędów tę część życia, która została mu dana na dobre życie.

(16) Ale ten, który słysząc te rzeczy, chętnie je przyjmuje i jest wdzięczny, że nauczanie o dobrych rzeczach zostało mu przyniesione, pyta chętniej i nie przestaje się uczyć, dopóki nie upewni się, czy naprawdę istnieje inny świat , w których nagrody są przygotowywane dla dobra. A kiedy jest tego pewien, dziękuje Bogu, ponieważ pokazał mu światło prawdy; a przyszłość kieruje swymi działaniami we wszystkich dobrych uczynkach, za co zapewnia się, że na przyszłym świecie czeka nagroda; podczas gdy on ciągle zastanawia się i dziwi się błędom innych ludzi, i że nikt nie widzi prawdy, która jest postawiona przed jego oczami. Jednak on sam, ciesząc się z bogactw mądrości, które znalazł, pragnie nienasycenie się nimi cieszyć i cieszy się praktyką dobrych uczynków; spieszyć się do osiągnięcia,

(17) „Ale jedyną przyczyną naszego pragnienia i bycia pozbawionym tych wszystkich rzeczy jest ignorancja. Gdyż ludzie nie wiedzą, ile dobrego jest wiedzy, nie cierpią zła ignorancji, które można im usunąć; nie wiedzą, jak wielka jest różnica w zmianie jednej z tych rzeczy na drugą.

(18) Dlatego radzę każdemu uczniowi, aby chętnie słuchał słowa Bożego i słuchał z miłością prawdy tego, co mówimy, aby jego umysł, otrzymując najlepsze nasienie, mógł przynosić radosne owoce przez dobre uczynki. Gdyż bowiem, gdy nauczam rzeczy związanych ze zbawieniem, ktokolwiek odmawia ich przyjęcia i usiłuje oprzeć się ich umysłem zajętym złymi opiniami, będzie przyczyną śmierci nie od nas, ale od samego siebie.

(19) Jego obowiązkiem jest bowiem sprawiedliwe zbadanie tego, co mówimy, i zrozumienie, że wypowiadamy słowa prawdy, że znając rzeczy i kierując życiem w dobrych uczynkach, można znaleźć uczestnik królestwa niebieskiego, poddając się pragnieniom ciała i stając się ich panem, aby i on sam w końcu mógł stać się przyjemną własnością Władcy wszystkich.

(20) „Albowiem kto trwa w złym i jest sługą złym, nie może stać się częścią dobra, dopóki trwa w złym, ponieważ od początku, jak powiedzieliśmy, Bóg ustanowił dwa królestwa i ustanowił dana każdemu człowiekowi moc stania się częścią tego królestwa, któremu się podporządkuje.

(21) A ponieważ jest ogłoszone przez Boga, że nie jeden człowiek może być sługą obu królestw, zatem dążyć z całą powagą, aby uciec się do siebie przymierza i prawa dobrego króla. Dlatego też prawdziwy Prorok, kiedy był z nami i widział, jak niektórzy bogaci zaniedbali kult Boga, ujawnił w ten sposób prawdę w tej sprawie: „ Nikt – powiedział On – nie może służyć dwóm panom; nie możecie służyć Bogu i mamonie; „ wzywając bogactwa, w języku Jego kraju, mamonie.

(22) „Jest więc prawdziwym Prorokiem, który ukazał się nam, jak słyszeliście, w Judei , który, stojąc w miejscach publicznych, zwykłym rozkazem sprawił, że niewidomi widzą, głuchy słyszy, wypędza demony, przywraca zdrowie chorym, a życie umarłym, a ponieważ dla Niego nie było rzeczy niemożliwych, dostrzegł nawet myśli ludzi, co jest możliwe tylko dla Boga.

(23) głosił królestwo Boże; i wierzyliśmy Mu jako prawdziwemu Prorokowi we wszystkim, co mówił, czerpiąc potwierdzenie naszej wiary nie tylko z Jego słów, ale także z Jego uczynków; a także dlatego, że powiedzenia Prawa, które wiele pokoleń przedtem zapowiadało Jego przyjście, wypełniły się w Nim; a postacie Mojżesza i patriarchy Jakuba przed nim nosili pod każdym względem rodzaj Go. Oczywiste jest również, że czas Jego nadejścia, to znaczy czas, w którym On przyszedł, zostały przez nich przepowiedziane; a nade wszystko było zawarte w świętych pismach, na które czekali Go poganie. I wszystkie te rzeczy zostały w Nim jednakowo spełnione.

(24) „Ale to, co przepowiedział prorok żydowski, że będą na niego czekać poganie, potwierdza ponad miarę wiarę w Niego. Gdyby bowiem powiedział, że Żydzi będą na niego czekać , nie wydawałby się prorokować niczego niezwykłego, że Ten, którego przyjście zostało obiecane dla zbawienia świata, powinien być przedmiotem nadziei dla ludzi z tego samego plemienia z Nim i dla własnego narodu: bo to by było mieć miejsce, wydaje się raczej kwestią naturalnego wnioskowania niż konieczności wielkości proroczej wypowiedzi.

(25) Ale teraz, podczas gdy prorocy mówią, że cała ta nadzieja, która jest stworzona w sprawie zbawienia świata, i nowości królestwa, które ma zostać ustanowione przez Chrystusa, i wszystko, co zostało zadeklarowane względem Niego, ma być przeniesiony do pogan; wielkość urzędu prorockiego jest potwierdzona nie według kolejności rzeczy, ale przez niewiarygodne wypełnienie się proroctwa.

(26) Żydzi bowiem od początku rozumieli według najbardziej pewnej tradycji, że ten człowiek powinien kiedyś przyjść, przez którego wszystko ma zostać przywrócone; i codziennie medytując i wypatrując Jego przyjścia, gdy Go zobaczyli, i dokonując znaków i cudów, jak o Nim napisano, będąc zaślepieni zazdrością, nie mogli Go rozpoznać , gdy byli obecni, w nadziei, kogo radował się, gdy był nieobecny; jednak niewielu z nas wybranych przez Niego to zrozumiało.

(27) „Ale stało się to dzięki opatrzności Boga, że ​​wiedza o tym dobrym powinna być przekazana poganom, a ci, którzy nigdy o Nim nie słyszeli ani nie nauczyli się od proroków, powinni Go uznać, podczas gdy ci którzy poznali Go w swoich codziennych medytacjach, nie powinni Go znać. Oto bowiem, wy, którzy jesteście teraz obecni, i pragniecie usłyszeć doktrynę Jego wiary i wiedzieć, co i jak i jakiego rodzaju Jego przyjście, prorocza prawda się spełniła.

(28) Albowiem prorocy przepowiadali, że będziecie Go szukać, którzy nigdy o Nim nie słyszeli. A zatem, widząc, że prorocze powiedzenia wypełniają się nawet w was samych, słusznie wierzycie w Niego samych, słusznie na Niego czekacie, słusznie pytacie o Niego, aby nie tylko na Niego czekać, ale także wierząc, możecie uzyskać dziedzictwo Jego królestwa; zgodnie z tym, co powiedział Sam, że każdy jest sługą tego, któremu podlega.

(29) „Dlatego przebudźcie się i weźcie na siebie naszego Pana i Boga, nawet tego Pana, który jest zarówno na niebie, jak i na ziemi, i dostosujcie się do Jego obrazu i podobieństwa, jak naucza sam prawdziwy Prorok, mówiąc: „ Bądźcie miłosierni , jak i wasz Ojciec niebieski jest miłosierny, który sprawia, że ​​Jego słońce wschodzi nad dobrem i złem i pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

(30) Naśladujcie Go zatem i bójcie się Go, jak przykazanie jest dane ludziom: „ Będziecie wielbić Pana, Boga waszego , i będziecie Mu służyć tylko, bo dla was pożytecznym jest służyć temu Panu samemu, że poprzez Ten, który zna jedynego Boga, możesz być uwolniony od wielu, których na próżno się obawiałeś.

(31) Albowiem ten, kto nie boi się Boga Stwórcy wszystkich, ale boi się tych, których sam uczynił własnymi rękami, co czyni, lecz poddaje się próżnemu i bezsensownemu lękowi, czyniąc siebie bardziej podłym i poniżonym niż te rzeczy, których strach zrodził w swoim umyśle?

(32) Ale raczej dzięki dobroci Tego, który was zaprasza , powróćcie do swojej dawnej szlachetności, a dobre uczynki pokazują, że nosicie obraz swego Stwórcy, że kontemplując Jego podobieństwo można wierzyć, że są nawet Jego synami .

(33) „Dlatego zacznijcie wyrzucać ze swoich umysłów próżne idee bożków oraz wasze bezużyteczne i puste lęki, aby jednocześnie uciec od stanu niesprawiedliwej niewoli. Ci bowiem stali się waszymi panami, którzy nie mogliby nawet być dla ciebie opłacalnymi sługami. Bo jak pozbawione życia obrazy powinny wydawać się odpowiednie, by ci służyć, skoro nie mogą ani słyszeć, ani widzieć, ani czuć?

(34) Tak, nawet materiał, z którego są wykonane, czy to złoto, srebro, czy nawet mosiądz, czy drewno, chociaż mógł przynieść ci zyski z niezbędnych zastosowań, uczyniłeś z niego całkowicie nieefektywnego i bezużytecznego, tworząc z niego bogów. . Dlatego ogłaszamy wam prawdziwe wielbienie Boga, a jednocześnie ostrzegam i napominam czcicieli, że dobrymi uczynkami naśladują Tego, którego wielbią, i spieszą się, aby powrócić do Jego obrazu i podobieństwa, jak powiedzieliśmy wcześniej.

(35) „Chciałbym jednak, aby ci, którzy czczą bożki, powiedzieliby mi, czy chcą stać się jak ci, których czczą? Czy ktoś z was chce widzieć w taki sposób, w jaki widzi? słyszeć? lub mieć takie zrozumienie, jakie mają? Niechaj nie będzie to żaden z moich słuchaczy! Gdyby to było raczej przekleństwem i wyrzutem dla człowieka, który nosi w sobie obraz Boga, chociaż utracił podobieństwo.

(36) Jakich więc bogów należy się liczyć, których naśladowanie byłoby godne potępienia dla ich czcicieli i których podobieństwo byłoby wyrzutem? Co wtedy? Roztop swoje bezużyteczne obrazy i stwórz przydatne naczynia. Rozpuść niezdatny do użytku i nieaktywny metal i spraw, aby narzędzia nadawały się do użytku przez mężczyzn. Ale, mówi jeden, prawa ludzkie nam na to nie pozwalają.

(37) Mówi dobrze; ponieważ to prawa ludzkie, a nie ich własna moc, temu zapobiegają. Jakimi bogami są więc ci, których bronią ludzkie prawa, a nie ich własne energie? I tak też są chronieni przed złodziejami przez psy stróżujące i ochronę śrub, przynajmniej jeśli są ze srebra, złota lub nawet z mosiądzu; bo ci, którzy są z kamienia i gliny, są chronieni przez swoją własną bezwartościowość, bo nikt nie ukradnie kamienia ani boga naczynia.

(38) Dlatego te wydają się być bardziej nieszczęśliwymi, których bardziej szlachetny metal wystawia ich na większe niebezpieczeństwo. Skoro zatem mogą zostać skradzieni, ponieważ muszą być strzeżeni przez ludzi, ponieważ można ich stopić, zważyć i wykuć młotami, czy ludzie powinni mieć zrozumienie, by trzymać ich jak bogów?

(39) „Och, w jaką nieszczęsną sytuację upadło zrozumienie ludzi! Jeśli bowiem uważa się, że największym szaleństwem jest bać się umarłych, to co sądzimy o tych, którzy boją się czegoś gorszego niż umarli?

(40) Albowiem obrazów tych nie należy nawet zaliczać do liczby umarłych, ponieważ nigdy nie żyli. Nawet grobowce umarłych są dla nich lepsze, ponieważ chociaż teraz są martwi, to kiedyś mieli życie; ale ci, których czcicie, nigdy nie mieli nawet tak podstawowego życia jak we wszystkich, życia żab i sów. Ale po co mówić o nich więcej, skoro wystarczy powiedzieć temu, który ich uwielbia: Czy nie widzisz, że ten, którego uwielbiasz, nie widzi, nie słyszy, że ten, którego uwielbiasz, nie słyszy, i rozumie, że nie rozumie? – bo on jest dziełem człowieka ”ręka i koniecznie jest pozbawiona zrozumienia. Dlatego wielbicie boga bez sensu, podczas gdy każdy, kto ma rozsądek, wierzy, że nawet tych rzeczy nie należy oddawać czci, które zostały stworzone przez Boga i mają sens, takich jak słońce, księżyc i gwiazdy oraz wszystkie rzeczy, które są w niebie i na ziemi.

(41) Uważają bowiem za rozsądne, że nie należy wielbić nie tych rzeczy, które zostały stworzone dla służby światu, ale Stwórcy tych rzeczy i całego świata. Bo nawet te rzeczy cieszą się, gdy jest wielbiony i wielbiony, i nie traktujcie dobrze, aby cześć Stwórcy została nadana stworzeniu. Albowiem cześć samego Boga jest do przyjęcia dla nich, którzy sami nie są stworzeni, a wszystko też jest Jego stworzeniem. Bo jak to należy do Tego, który jako jedyny nie jest Bogiem, tak więc wszystko, co zostało stworzone, nie jest naprawdę Bogiem.

(42) „Dlatego przede wszystkim powinniście zrozumieć oszustwo starego węża i jego przebiegłe sugestie, którzy oszukują was niejako przez roztropność, i przez pewien rodzaj rozumu wkradają się przez wasze zmysły; i zaczynając od głowy , prześlizguje się przez twój wewnętrzny szpik, uznając, że oszukiwanie cię wielkim zyskiem.

(43) Dlatego sugeruje on w waszych umysłach opinie bogów wszelkiego rodzaju, tylko po to, aby was wycofać z wiary jednego Boga, wiedząc, że wasz grzech jest jego pociechą. Albowiem on, za swoją niegodziwość, od początku był skazany na zjedzenie prochu, ponieważ spowodował, że ponownie został przekształcony w proch tego, który został zabrany z prochu, aż do czasu, gdy wasze dusze zostaną przywrócone, doprowadzone przez ogień; ponieważ w innym czasie udzielimy Ci pełniejszych instrukcji. Dlatego od Niego wyprowadzajcie wszystkie błędy i wątpliwości, którymi kierujecie się wiarą i wiarą jednego Boga.

(44) „, a przede wszystkim on sugeruje mężczyzn ” myśli nie jest usłyszeć słowa prawdy, dzięki którym mogą one wprowadzone do lotu ignorancję tych rzeczy, które są zło. I to robi, jak prezentacja innego wiedza, ukazująca opinię, którą wielu uważa, że ​​nie zostaną uznani za winnych, jeśli byli w niewiedzy i że nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za to, czego nie słyszeli; w ten sposób przekonuje ich odsuńcie się od słuchania słowa, ale powiadam wam, w przeciwieństwie do tego, że ignorancja sama w sobie jest najbardziej śmiercionośną trucizną, która wystarczy, by zrujnować duszę bez żadnej pomocy z zewnątrz.

(45) I dlatego nie ma nikogo, kto by nie był ignorantem, który uciekłby przez swoją ignorancję, ale pewne jest, że zginie. Albowiem moc grzechu w naturalny sposób niszczy grzesznika. Ale ponieważ sąd będzie zgodny z rozumem, należy zbadać przyczynę i źródło niewiedzy, a także każdego grzechu. Albowiem ten, kto nie chce wiedzieć, jak może osiągnąć życie, i woli być w nieświadomości, aby przez to nie zostać uznany za winnego, z tego właśnie faktu ocenia się, jak gdyby wiedział i miał wiedzę.

(46) Wiedział bowiem, czego nie chciał usłyszeć; a przebiegłość uzyskana dzięki sztucznemu wężowi nie przyniesie mu żadnej wymówki, ponieważ będzie miał do czynienia z Tym, któremu serce jest otwarte. Ale abyście wiedzieli, że niewiedza sama w sobie przynosi zniszczenie, zapewniam was, że kiedy dusza odejdzie od ciała, jeśli pozostawi ją w niewiedzy o tym, przez kogo został stworzony i od kogo na tym świecie uzyskała wszystko, co było konieczne do użycia, wypędzone ze światła Jego królestwa jako niewdzięczne i niewierne.

(47) „Ponownie niegodziwy wąż sugeruje ludziom inną opinię, którą wielu z was ma zwyczaj przedstawiać – że istnieje, jak mówimy, jeden Bóg, który jest Panem wszystkich; ale oni też powiedzmy, że są bogami, bo skoro jest jeden cezar , a on ma pod sobą wielu sędziów – na przykład prefektów, konsulów, trybunów i innych oficerów – w podobny sposób uważamy, że chociaż jest jeden Bóg większy niż wszyscy ale wciąż, że ci bogowie są wyświęceni na tym świecie, na podobieństwo tych oficerów, o których mówiliśmy, rzeczywiście podporządkowanych temu większemu Bogu, a jednak rządzącym nami i rzeczami na tym świecie.

(48) Odpowiadając na to, pokażę wam, jak w tych właśnie sprawach, które proponują się w celu oszustwa, panuje powód prawdy. Mówicie, że Bóg zajmuje miejsce cezara , a ci, którzy nazywani są bogami, reprezentują Jego sędziów i oficerów. Trzymajcie się zatem, tak jak to przedstawiliście, na przykładzie cezara ; i wiem, że jako jeden z Cezarem ” sędziów i administratorów s, jak prefektów, prokonsulowie, generałów, albo trybuny, może legalnie brał imienia Cezara , – albo zarówno on, kto powinien go przyjąć i tych, którzy powinni je przyznawać powinny zostać zniszczone razem -więc również w tym przypadku powinniście zauważyć, że jeśli ktokolwiek poda imię Boga komukolwiek innemu oprócz Siebie, a on je zaakceptuje, to oni poniosą jedno i to samo zniszczenie, o wiele straszniejszym losem niż słudzy cezara . Albowiem ten, kto obraża się przeciwko cezarowi , ulegnie zniszczeniu doczesnemu; lecz ten, kto obraża Tego, który jest jedynym i prawdziwym Bogiem, będzie cierpiał wieczną karę, a to zasłużenie, jako że zraniony przez niewłaściwy stan, imię to jest wyjątkowe.

(49) „Chociaż to słowo Bóg nie jest imieniem Boga, lecz tymczasem słowo to jest używane przez ludzi jako Jego imię; dlatego też, jak już powiedziałem, kiedy używa się wyrzutu, wyrzut ten odnosi się do zranienia prawdziwe nazwisko. W skrócie, starożytni Egipcjanie, którzy uważali, że odkrył teorię niebieskich obrotów i charakteru gwiazd, to jednak przez demon ‚ s blokując swoje zmysły, poddany nazwę incommunicable do wszelkiego rodzaju upokorzenia Niektórzy bowiem nauczali, że ich wół, zwany Apis , powinien być czczony, inni nauczali, że kozioł, inni, że koty, ibis, ryba także, wąż, cebula, dreny, crepitus ventrispowinny być uważane za bóstwa i niezliczone inne rzeczy, o których wstydzę się nawet wspomnieć ”.

(50) Gdy Piotr tak mówił, wszyscy, którzy go słyszeli, śmiali się. Następnie powiedział Piotr: „Śmiejecie się z absurdów innych, ponieważ przez długi zwyczaj nie widzicie swoich. W istocie nie bez powodu śmiejecie się z szaleństwa Egipcjan, którzy wielbią głupie zwierzęta, podczas gdy oni sami są racjonalne, ale powiem wam, jak i oni się z was śmieją, albowiem mówią: Wielbimy żywe zwierzęta, choć śmiertelne, ale wielbicie i wielbicie rzeczy, które nigdy nie były żywe.

(51) Dodają to również, że są postaciami i alegoriami pewnych mocy, za pomocą których kierowana jest rasa ludzka. Schowając się w tym ze wstydu, wymyślają te i podobne usprawiedliwienia, starając się więc ukryć swój błąd. Ale nie jest to czas, aby odpowiedzieć Egipcjanom i pozostawić opiekę tym, którzy są obecni, aby wyleczyć chorobę nieobecnych. Jest to bowiem pewna wskazówka, że ​​czujesz się wolny od tego rodzaju chorób, ponieważ nie smucisz się z tego powodu, ale śmiejesz się z tego jak u innych.

(52) „Wróćmy jednak do was, których zdaniem jest to, że Boga należy uważać za cezara , a bogów za ministrów i zastępców cezara . Pójdźcie za mną uważnie, a teraz pokażę wam miejsca, w których czai się wąż, który leży w krzywym sporze tej argumentacji: wszyscy powinni uważać za pewne i ponad wszelką wątpliwość, że żadne stworzenie nie może być na poziomie Boga, ponieważ On nie został stworzony przez nikogo, ale On sam stworzył wszystko; ani też nikt nie może być tak irracjonalny, aby przypuszczać, że stworzone dzieło można porównać z twórcą.

(53) Jeżeli zatem ludzki umysł, nie tylko rozum, ale nawet rodzaj instynktu naturalnego, słusznie utrzymuje tę opinię, to nazywa się go Bogiem, z którym nic nie można porównać ani zrównać , ale który przewyższa wszystko i przewyższa wszystko; jak można przypuszczać, że to imię, które uważa się ponad wszystko, słusznie zostało nadane tym, którzy według ciebie są zatrudnieni w służbie i wygodzie ludzkiego życia? Ale dodamy to również. Ten świat został bez wątpienia stworzony i jest skorumpowany, co będziemy pełniej okazywać z czasem; tymczasem przyznaje się zarówno, że zostało zrobione, jak i że jest zepsute.

(54) Jeżeli zatem świat nie może być nazwany Bogiem, i słusznie, ponieważ jest zepsuty, to jak niektóre części świata przyjmą imię Boga? Ponieważ ponieważ cały świat nie może być Bogiem, o wiele bardziej jego części nie mogą. Dlatego, jeśli wrócimy do przykładu Cezara , zobaczysz, jak daleko jesteś w błędzie.

(55) Nikt , choćby człowiek o tej samej naturze, nie może być porównywany z cezarem : czy sądzisz zatem, że nikogo nie należy porównywać z Bogiem, który przewyższa wszystko pod tym względem, że On nie został stworzony przez nikogo, ale On sam stworzył wszystko? Ale rzeczywiście, nie ważcie się nikomu podawać imienia Cezara , ponieważ natychmiast karze on tego, kto go obraża; ośmielacie się dawać to od Boga innym, ponieważ On opóźnia karanie przestępców przeciwko Niemu, aby mogli się nawrócić.

(56) „Również ustami innych ten wąż nie chce mówić w ten sposób: uwielbiamy widzialne obrazy ku czci niewidzialnego Boga. Teraz jest to z pewnością fałsz. Jeśli bowiem naprawdę chcecie czcić obraz Boga, uczynilibyście dobro człowiekowi i czcicie w nim prawdziwy obraz Boga w nim, albowiem obraz Boga jest w każdym człowieku, chociaż Jego podobieństwo nie jest we wszystkich, ale tam, gdzie dusza jest łagodna, a umysł czysty.

(57) Jeśli zatem naprawdę pragniecie oddać cześć obrazowi Boga, oświadczamy wam, co jest prawdą, że powinniście czynić dobro i oddawać cześć i cześć człowiekowi, który jest stworzony na obraz Boży; że służycie głodnym, pijcie spragnionym, odzież nagim, gościnność nieznajomemu i niezbędne rzeczy dla więźnia; i to będzie uważane za naprawdę nadane Bogu. I do tej pory zrobić te rzeczy przejść do czci Boga ” obrazu s, to jest ten, kto nie te rzeczy uznać za pohańbienie rzucania obrazu Bożego.

(58) Czym zatem jest ten zaszczyt Boga, który polega na bieganiu od jednej kamiennej lub drewnianej figury do drugiej, czczeniu pustych i martwych postaci jako bóstw oraz pogardzaniu ludźmi, w których obraz Boga jest prawdą? Tak, raczej bądźcie pewni, że ktokolwiek popełni morderstwo, cudzołóstwo lub cokolwiek, co powoduje cierpienie lub krzywdę ludzi, we wszystkich tych obrazach Boga jest naruszony.

(69) Albowiem zranienie ludzi jest wielką bezbożnością wobec Boga. Ilekroć zatem czynicie drugiemu to, czego nie mielibyście zrobić innym, kalekacie obraz Boga niezasłużonymi cierpieniami. Zrozumcie zatem, że jest to sugestia czającego się w was węża, która przekonuje was, że możecie wydawać się pobożni, gdy wielbicie rzeczy nieczułe, i nie może wydawać się bezbożny, gdy ranicie rozsądne i racjonalne istoty.

(70) „Lecz na te rzeczy wąż odpowiada nam innymi ustami i mówi: Jeśli Bóg nie chciał, aby tak było, to nie powinny. Nie mówię wam, jak wiele jest sprzecznych rzeczy. być w tym świecie po okresie próbnym na każdy ‚ umysłu s Ale to, co jest odpowiednie do powiedzenia w międzyczasie. Jeżeli według ciebie, wszystko, co miało być czczony nie powinno być, nie byłoby prawie nic na tym świecie.

(71) Bo cóż ci pozostało, nie wielbiąc go? Słońce, księżyc, gwiazdy, woda, ziemia, góry, drzewa, kamienie, ludzie; nie ma nikogo, kogo nie czcicie. Zatem, zgodnie z twoim powiedzeniem, żaden z nich nie powinien być stworzony przez Boga, abyś nie mógł mieć niczego, co mógłbyś czcić!

(72) Tak, nawet on nie powinien był sprawić, by ludzie stali się czcicielami! Ale tego właśnie pragnie ten wąż, który czai się w was, bo nikogo nie oszczędza; nie pozwoliłby nikomu uciec przed zniszczeniem. Ale tak nie będzie. Albowiem powiadam wam, że to nie to, co się czci, jest winne, ale ten, kto czci. Albowiem u Boga sprawiedliwy jest sąd; i w jeden sposób osądza cierpiącego, a w inny sposób sprawcę – zła.

(73) „Ale mówicie: Zatem ci, którzy uwielbiają to, czego nie powinno się czcić, powinni zostać natychmiast zniszczeni przez Boga, aby uniemożliwić innym postępowanie w podobny sposób. Ale czy jesteś mądrzejszy od Boga, abyś Mu doradził? On wie, co robić ze wszystkimi, którzy są w niewiedzy, okazuje cierpliwość, ponieważ jest miłosierny i łaskawy, i przewiduje, że wielu bezbożnych staje się pobożnych i że nawet niektórzy z tych, którzy czczą nieczyste posągi i zanieczyszczone obrazy, zostali nawróceni na Bóg, porzucając swoje grzechy i czyniąc dobre uczynki, osiąga zbawienie.

(74) Ale powiedziane jest: nigdy nie powinniśmy byli myśleć o robieniu takich rzeczy. Nie wiecie, czym jest wolność woli i zapominacie, że jest dobry, który jest taki z własnej woli; lecz tego, który z konieczności zachował dobroć, nie można nazwać dobrem, ponieważ tak nie jest z jego powodu. Ponieważ dlatego w każdej wolności wyboru jest dobro lub zło, albo zdobywa nagrody, albo sam siebie niszczy.

(75) Nie jest powiedziane, że Bóg przywołuje nam do głowy wszystko, co myślimy. Co oznaczacie wy, mężczyźni? O, bluźnijcie. Gdyż bowiem wprowadza wszystkie nasze myśli do naszych umysłów, wówczas to On sugeruje nam myśli o cudzołóstwie, pożądliwości, bluźnierstwie i wszelkiego rodzaju zniewieściałości. Przestańcie, błagam was o te bluźnierstwa i rozumiem, jaki jest zaszczyt godny Boga.

(76) I nie mów, jak niektórzy z was zwykle nie mówią, że Bóg nie potrzebuje honoru od ludzi. Rzeczywiście, On naprawdę niczego nie potrzebuje; ale powinieneś wiedzieć, że cześć, jaką obdarzasz Boga, jest dla ciebie pożyteczna. Bo co jest tak wykonalnego, jak to, że człowiek nie oddaje dzięki swemu Stwórcy?

(77) „Ale powiedziane jest: Lepiej nam idzie, dziękując zarówno sobie, jak i wszystkim z Nim. W tym nie rozumiecie, że jest ruiny waszego zbawienia. To tak, jakby chory człowiek wezwać do jego wyleczenia naraz lekarza i trucicieli, ponieważ mogłyby one rzeczywiście go zranić, ale nie go wyleczyć, a prawdziwy lekarz odmówi mieszać swoje środki z ich trucizn, bo albo człowiek ‚ s zniszczenie powinno być przypisane do dobre, czy jego wyzdrowienie, krzywdzącemu, ale mówicie: Czy Bóg jest zatem oburzony lub zazdrosny, jeśli, kiedy nam przynosi korzyść, dziękujemy innym?

(78) Nawet jeśli nie jest oburzony, to w każdym razie nie chce być autorem błędu, że dzięki Swojej pracy należy się uznanie próżnemu bożkowi. A co jest tak bezbożnego, tak niewdzięcznego, aby uzyskać korzyść od Boga i oddać dzięki blokom drewna i kamienia?

(79) Dlatego powstańcie i zrozumcie swoje zbawienie. Albowiem Bóg nikogo nie potrzebuje, niczego też nie potrzebuje, niczego też nie krzywdzi; ale albo otrzymujemy pomoc, albo ranę, ponieważ jesteśmy wdzięczni lub niewdzięczni. Bo cóż Bóg zyskuje na naszych uwielbieniach lub co traci na skutek naszych bluźnierstw? Tylko to musimy pamiętać, że Bóg zbliża do siebie i przyjaźni duszę, która składa dzięki Nim. Ale niegodziwy demon posiada niewdzięczną duszę.

(80) „Ale to też chciałbym, abyście wiedzieli, że na takich duszach Bóg nie mści się bezpośrednio, ale całe Jego stworzenie powstaje i wymierza kary bezbożnym; i chociaż w obecnym świecie dobroć Boga daje światło świata i służby ziemi zarówno pobożnym, jak i bezbożnym, ale nie bez żalu słońce daje swe światło, a inne żywioły pełnią swoją służbę wobec bezbożnych.

(81) Krótko mówiąc, czasami nawet w opozycji do dobroci Stwórcy, żywioły znoszą zbrodnie niegodziwców; i stąd jest to, że albo owoc ziemi jest zarażony, albo skład powietrza jest wadliwy, albo ciepło słońca wzrasta ponad miarę, albo występuje nadmierna ilość deszczu lub zimna.

(82) Stąd nadchodzi zaraza, głód i śmierć w różnych formach, aby stworzenie pospiesznie mściło się na niegodziwych; lecz dobroć Boża powstrzymuje je i znosi oburzenie przeciwko niegodziwcom i zmusza je do posłuszeństwa Jego miłosierdziu, a nie do rozpalenia grzechów i zbrodni ludzkich. Albowiem cierpliwość Boża czeka na nawrócenie ludzi, dopóki są w tym ciele.

(83) „Jeśli jednak ktoś pozostanie bezbożny do końca życia, to gdy tylko dusza, która jest nieśmiertelna, odejdzie, zapłaci karę za wytrwałość w bezbożności. Albowiem dusze bezbożnych są nieśmiertelne, choć być może sami chcieliby, aby zakończyli się ciałami. Ale tak nie jest, ponieważ znoszą bez końca udręki wiecznego ognia, a do ich zniszczenia nie mają cech śmiertelności. Ale może powiesz mi: Przerażasz nas, Piotrze, a jak mamy ci mówić o rzeczach, które są w rzeczywistości? Czy możemy ci powiedzieć prawdę, zachowując milczenie? Nie możemy stwierdzić rzeczy, które są, inaczej niż są.

(84) Gdybyśmy jednak milczeli, powinniśmy stać się przyczyną nieświadomości, która jest dla was rujnująca, i zadowolić węża czającego się w was i zasłonić zmysły, który podstępnie sugeruje wam te rzeczy, że on może sprawić, że zawsze będziecie wrogami Boga. Ale jesteśmy w tym celu posłani, abyśmy zdradzili wam jego przebrania; i roztapiając waszą wrogość, pojednajcie się z Bogiem, abyście się do Niego nawrócili i mogli zadowolić Go przez dobre uczynki.

(85) Człowiek bowiem wrogie jest Bogu i znajduje się w nieuzasadnionym i bezbożnym stanie umysłu oraz niegodziwym usposobieniu do Niego, zwłaszcza gdy myśli, że coś wie i jest w ignorancji. Ale gdy odkładać tych, a zaczynają być zadowoleni i niezadowoleni z tych samych rzeczy, które nie podobają się Bogu i proszę, i chcieć tego, co Bóg zechce wówczas będziecie rzeczywiście nazywa swoich przyjaciół.

(86) „Być może jednak niektórzy z was powiedzą: Bóg nie troszczy się o ludzkie rzeczy; a jeśli nawet nie możemy osiągnąć wiedzy o Nim, to jak powinniśmy osiągnąć Jego przyjaźń? Że Bóg troszczy się o sprawy ludzkie , Jego rząd świata daje świadectwo: bo słońce codziennie na nią czeka, prysznice mu służą; fontanny, rzeki, wiatry i wszystkie żywioły, uczestniczą w nim; a im bardziej ludzie stają się znani, tym bardziej oni wskazują Boga ” opiekę s nad mężczyznami.

(87) Gdyż mocą Najwyższego mocniejszy nigdy nie służyłby niższemu; i przez to Bóg okazuje, że nie tylko troszczy się o ludzi, ale też ma wielkie przywiązanie, skoro posłał im takie szlachetne elementy do ich służby. Ale aby ludzie mogli również osiągnąć przyjaźń z Bogiem, dowodzi tego przykład tych, do których modlitw był tak przychylny , że powstrzymał niebo przed deszczem, kiedy chcieli, i ponownie je otworzył, gdy się modlili .

(88) I wiele innych rzeczy, które On obdarzył tych, którzy wypełniają Jego wolę, których nie można było obdarzyć, ale Jego przyjaciółmi. Ale powiecie: Jaką szkodę wyrządza się Bogu, jeśli te rzeczy są przez nas czczone? Jeśli ktokolwiek z was zapłaci drugiemu zaszczyt należny swojemu ojcu, od którego otrzymał niezliczone korzyści, i okaże szacunek obcemu i obcokrajowcowi jak jego ojcu, to czy nie uważacie, że był niesłuszny wobec swego ojca, i najbardziej zasługujący na wydziedziczenie?

(89) „Inni mówią, on jest zły, jeśli nie czcimy tych bożków, które sprowadzają się do nas od naszych ojców, i udowodnić fałszywe religii pozostawił nam przez naszych przodków. Na tej zasadzie, jeśli ktoś ‚ s ojciec był zbrodniarzem lub kolega podstawa, nie powinno zmienić sposób życia przekazywaną mu przez swoich ojców, nie należy przypomnieć od ojca ” błędów s do lepszej drodze, a to jest liczony bezbożny jeśli nie grzech z rodzicami lub nie wytrwa w bezbożności wobec nich, inni mówią: Nie powinniśmy przysparzać kłopotów Bogu i zawsze obciążać Go skargami na nasze nieszczęścia lub wymogami naszych próśb. odpowiedź!

(90) Czy uważasz, że kłopotanie się Bogu, jeśli dziękujesz Mu za Jego dobrodziejstwa, a nie uważasz, że jest to kłopotliwe, jeśli dzięki Jego darom składasz dzięki zapasom i kamieniom? Jak to się dzieje, że kiedy deszcz powstrzymuje się podczas długiej suszy, wszyscy kierujemy oczy ku niebu i błagamy o dar deszczu od Boga Wszechmogącego, a my wszyscy z naszymi maluchami wylewamy modlitwy na Boga i błagamy o Jego współczucie ?

(91) Lecz prawdziwie niewdzięczne dusze, gdy otrzymają błogosławieństwo, szybko zapominają: bo jak tylko zgromadzą się na żniwie lub w swoim vintage, natychmiast ofiarowują pierwociny głuchym i głupim wizerunkom i składają śluby w świątyniach lub gaje dla rzeczy, które Bóg im obdarzył, a następnie składają ofiary demonom; i po otrzymaniu łaski , zaprzeczyć bestower na korzyść .

(92) „Ale niektórzy mówią: Te rzeczy zostały ustanowione ze względu na radość i dla odświeżenia naszych umysłów; i zostały one opracowane w tym celu, aby ludzki umysł mógł zrelaksować się na chwilę od trosk i smutków. Zobacz teraz cóż za wyrządzacie sobie to, co praktykujecie . Jeśli te rzeczy zostały wymyślone w celu rozjaśnienia smutku i czerpania radości, to jak to się dzieje, że inwokacje demonów są wykonywane w gajach i lasach?

(93) Jakie jest znaczenie szalonych wirów , cięcia kończyn i odcinania członków? Jak to się dzieje, że wywołuje w nich szalony gniew? Jak powstaje szaleństwo? Jak to jest, że kobiety są napędzane gwałtownie i szaleją z rozczochranymi włosami? Skąd wycie i zgrzytanie zębów? Skąd ryczy serce i wnętrzności, i wszystkie te rzeczy, które udają lub są wymyślone przez służbę demonów, są poddane przerażeniu głupców i ignorantów?

(94) Czy te rzeczy są robione w celu rozjaśnienia umysłu, czy raczej w celu ucisku? Czy jeszcze nie dostrzegacie ani nie rozumiecie, że są to rady czającego się w was węża, które odciągają was od pojmowania prawdy przez irracjonalne sugestie błędów, aby mógł was trzymać jako niewolników i sług pożądania i pożądania i każdego haniebna rzecz?

(95) „Lecz ja protestuję do was z wyraźnym głosem głoszenia, że ​​przeciwnie, religia Boga wzywa was do trzeźwości i skromności; nakazuje wam powstrzymać się od zniewieściałości i szaleństwa, a także przez cierpliwość i łagodność, aby zapobiec w obliczu gniewu; zadowalać się własnym dobytkiem i cnotą oszczędności; nawet gdy nędza popycha go do grabieży dóbr innych, ale we wszystkich rzeczach przestrzegać sprawiedliwości; wycofać się całkowicie z ofiar bożków: bo przez te rzeczy zapraszacie do was demony i z własnej woli dajcie im moc wchodzenia w was, a zatem przyznacie się do tego, co jest przyczyną szaleństwa lub bezprawnej miłości.

(96) „Stąd bierze się początek wszelkiej bezbożności; stąd morderstwa, cudzołóstwa, kradzieże; powstaje pokój dziecinny ze wszystkich złych i niegodziwości , podczas gdy ty oddajesz się bluźnierczym libacjom i zapachom i dajesz niegodziwym duchom szansę rządzenia i zdobywania jakąś władzę nad tobą. Bo kiedy atakują twoje zmysły, cóż innego niż robią to, co należy do pożądania, niesprawiedliwości i okrucieństwa, i zmuszają cię do posłuszeństwa wszystkim, co im się podoba?

(97) Bóg rzeczywiście pozwala wam cierpieć z ich powodu pewnym sprawiedliwym sądem, aby z samej hańby swoich czynów i uczuć mogliście zrozumieć, jak niegodne jest być poddanym demonom, a nie Bogu. Dlatego też przyjaźń demonów doprowadza ludzi do haniebnych i podstawowych czynów; stąd ludzie dochodzą nawet do zniszczenia życia, albo przez ogień pożądania, albo przez szaleństwo gniewu przez nadmiar żalu, tak że, jak wiadomo, niektórzy nawet nałożyli na siebie gwałtowne ręce. I to, jak powiedzieliśmy, sprawiedliwym wyrokiem Bożym nie powstrzymuje ich przed zrobieniem tego, aby oboje zrozumieli, komu ulegli i podporządkowali się.

(98) „Ale ktoś powie: te pasje czasami spotykają nawet tych, którzy czczą Boga. To nieprawda. Mówimy bowiem, że jest on czcicielem Boga, który wykonuje wolę Bożą i przestrzega przykazań Jego prawo. Albowiem w Boga ‚ szacowania s nie jest Żydem, który nazywany jest Żydem wśród mężczyzn (nie jest on poganinem, który nazywany jest Gentile), ale kto, wierząc w Boga, wypełnia jego prawo i pełni jego wolę, choć nie będzie obrzezany.

(99) Jest prawdziwym czcicielem Boga, który nie tylko sam jest wolny od namiętności, ale także uwalnia innych od nich; chociaż są tak ciężkie, że są jak góry, usuwa je poprzez wiarę, w którą wierzy w Boga. Tak, przez wiarę naprawdę usuwa góry wraz z drzewami, jeśli to konieczne. Ale ten, który wydaje się wielbić Boga, ale nie jest umocniony ani pełną wiarą, ani posłuszeństwem przykazaniom, ale jest grzesznikiem, z powodu grzechów ustąpił miejsca namiętnościom wyznaczonym przez Boga za karę tych, którzy grzeszą, aby mogli wymierzyć od nich pustynie swoich grzechów za pomocą nałożonych kar i doprowadzić ich do powszechnego osądu wszystkich, pod warunkiem, że ich wiara nie zawiedzie ich w karach.

(100) Albowiem karą niewiernych w obecnym życiu jest sąd, przez który zaczynają być oddzielani od przyszłych błogosławieństw; lecz kara tych, którzy oddają cześć Bogu, choć jest im ona zadawana za grzechy, na które wpadli, wymusza od nich należne im uczynki, aby zapobiegając sądowi, mogli spłacić dług za grzech w obecne życie i uwolnij się, przynajmniej w połowie, od kar wiecznych, które tam są przygotowane.

(101) „Ale nie uznaje tych rzeczy za prawdziwe, którzy nie wierzą w sąd Boży, a zatem będąc związani przyjemnościami obecnego życia, są odcięci od wiecznych dobrych rzeczy i dlatego nie zaniedbujemy ogłaszać wam tego, co wiemy, że jest konieczne dla waszego zbawienia, i pokazywać wam, jakie jest prawdziwe wielbienie Boga, aby wierząc w Boga, dzięki dobrym uczynkom, mogliście być spadkobiercami z nami przyszłego świata.

(102) Jeśli jednak nie jesteś jeszcze przekonany, że to, co mówimy, jest prawdą, tymczasem w pierwszej kolejności nie powinieneś tego traktować źle i być dla nas wrogo nastawionym, ponieważ ogłaszamy ci to, co uważamy za dobre. i ponieważ nie mamy pretensji, aby obdarzyć was również tym, w co wierzymy, przynosi nam zbawienie, pracując , jak powiedziałem, z wszelką gorliwością, abyśmy mogli was mieć jako współdziedziców błogosławieństw, które według nas mają się wydarzyć my sami.

(103) Ale niezależnie od tego, czy rzeczy, które wam oświadczamy, są z pewnością prawdziwe, nie będziecie mogli dowiedzieć się inaczej niż przez posłuszeństwo tym, co im przykazano, abyście mogli być nauczani przez kwestię rzeczy, i najbardziej pewni koniec błogosławieństwa.

(104) „I dlatego, chociaż czający się w was wąż okupuje zmysły tysiącem sztuk zepsucia i rzuca na Twój sposób tysiąc przeszkód, przez które może odwrócić cię od słuchania instrukcji zbawienia, tym bardziej czy powinniście mu się opierać i gardzić jego sugestiami, abyście częściej spotykali się, aby usłyszeć słowo i otrzymać instrukcje od nas, ponieważ nikt nie może się nauczyć niczego, czego się nie naucza ”.

(105) A gdy już przemówił, kazał przyprowadzić do niego tych, którzy byli uciskani przez choroby lub demony, i kładł na nich ręce z modlitwą; i tak odprawił tłumy, każąc im słuchać słowa tego w dniach, w których miał tam pozostać.

(106) Dlatego gdy tłumy odeszły, Piotr umył swe ciało w wodach, które biegły przez ogród, z tyloma innymi, ilu tylko zechce. a następnie rozkazał rozłożyć leżanki na ziemi pod bardzo zacienionym drzewem i kazał nam usiąść zgodnie z porządkiem ustalonym w Cezarei .

(107) I tak, wziąwszy jedzenie i dziękując Bogu zgodnie z zachowaniem Hebrajczyków, ponieważ pozostała jeszcze część dnia, kazał nam przesłuchiwać go w sprawach, które nam się podobają.

(108) I choć byliśmy razem z nim dwudziestu, wyjaśnił każdemu, czego chciał od niego prosić; szczegóły, które zapisałem w książkach i przesłałem wam jakiś czas temu. A gdy nastał wieczór, weszliśmy z nim do kwatery i poszliśmy spać, każdy na swoim miejscu

 

Rozdział 6 (Km 6)

(1) Ale gdy tylko dzień zaczął świtać w ciemnościach, Piotr poszedł do ogrodu, aby się modlić, i wracał stamtąd i przyszedł do nas, aby usprawiedliwić przebudzenie i przyjść do nas nieco później niż zwykle powiedział: „

(2) Teraz, gdy wiosna wydłużyła dzień, noc jest oczywiście krótsza; jeśli zatem ktoś chce spędzić część nocy na badaniu, nie może spędzać tych samych godzin na przebudzenie o każdej porze roku, ale powinien spędzać tyle samo czasu na spaniu, niezależnie od tego, czy noc jest dłuższa czy krótsza, i być niezwykle ostrożny, aby nie odciąć się od okresu, który nie powinien odbyć na naukę, a więc wydłuż swój sen i skróć czas jego czuwania.

(3) I należy to również zaobserwować, aby nie dopuścić do przerwania snu, gdy pokarm jest jeszcze niestrawiony, niestrawionej masy kieruje umysłem, a poprzez wydychanie prymitywnych duchów sprawi, że wewnętrzny zmysł zostanie zmieszany i zakłócony.

(4) Dlatego słuszne jest, aby tę część pielęgnować również z wystarczającym odpoczynkiem, aby po osiągnięciu należnych jej rzeczy ciało mogło być w stanie w innych sprawach należycie służyć umysłowi. ”

(5) Gdy to powiedział, ponieważ bardzo wielu zebrało się już w zwyczajowym miejscu ogrodu, aby go usłyszeć, Piotr wyszedł; a pozdrawiając tłumy w zwykły sposób, zaczął mówić w następujący sposób: „ Skoro bowiem ziemia zaniedbana przez kultywującego z konieczności wytwarza ciernie i osty, to przez długi czas zaniedbywanie waszych zmysłów spowodowało obfitość plonów szkodliwych opinii o rzeczy i dogmaty fałszywej nauki; trzeba teraz bardzo uważać, aby kultywować pole swojego umysłu, aby słowo prawdy, które jest prawdziwym i pilnym mężem serca, kultywowało je z ciągłymi instrukcjami.

(6) Twoim zadaniem jest zatem posłuszeństwo wobec niego i porzucenie zbędnych zajęć i niepokojów, aby szkodliwy wzrost nie zakrztusił się dobrym nasieniem słowa. Może się bowiem zdarzyć, że krótka i szczera staranność naprawi zaniedbanie na długi czas; bo czas życia każdego człowieka jest niepewny, dlatego musimy przyspieszyć zbawienie, aby nie dopuścić do nagłej śmierci tego, który się opóźnia.

(7) „ I tym bardziej z niecierpliwością musimy dążyć do tego, aby w miarę upływu czasu zebrane wady złego zwyczaju mogły zostać odcięte. I nie będziecie mogli zrobić inaczej, niż gniewając się na siebie z powodu waszych bezużytecznych i podłych uczynków.

(8) Jest to bowiem sprawiedliwy i konieczny gniew, przez który każdy jest oburzony na siebie i oskarża się o rzeczy, w których popełnił błąd i popełnił błąd; i przez to oburzenie roznieca się w nas ogień, który przyłożony jakby do jałowego pola, pochłania i pali korzenie podłej przyjemności, czyniąc glebę serca bardziej podatną na dobre nasienie słowa Bóg.

(9) I myślę, że masz wystarczająco godne przyczyny gniewu, z których rozpali się ten najbardziej sprawiedliwy ogień, jeśli weźmiesz pod uwagę, jakie błędy pociągnęło cię zło niewiedzy i jak sprawiło, że upadłeś i pędzisz na oślep w grzech, od tego, jakie dobre rzeczy cię wycofało, i w to, co zepchnęło cię, i, co jest ważniejsze niż cała reszta, w jaki sposób uczyniło cię podatnym na wieczne kary w przyszłym świecie.

(10) Czyż nie zapłonął w was ogień najbardziej sprawiedliwego oburzenia dla wszystkich tych rzeczy, skoro światło prawdy na was zaświeciło; i czyż płomień gniewu, który podoba się Bogu, nie wznosi się w was, aby każde kiełki mogły zostać spalone i zniszczone od korzenia, jeśli szczęśliwie rozkwitnie w was pęd złej pożądliwości?

(11) Dlatego też Ten, który nas posłał, kiedy przyszedł i zobaczył, że cały świat popadł w niegodziwość, nie dał pokoju temu, który jest w błędzie, aby nie utwierdził go w złym; lecz postawili wiedzę o prawdzie w opozycji do ruin niewiedzy o niej, że jeśli szczęśliwi ludzie będą żałować i spojrzeć na światło prawdy, mogą słusznie smucić się, że zostali oszukani i wciągnięci w otchłań błędu, i może rozpalić ogień zbawiennego gniewu przeciwko ignorancji, która ich oszukała. Z tego powodu powiedział: „ Przybyłem, aby wysłać ogień na ziemię; i jakże żałuję, że nie został rozpalony!

(12) Istnieje zatem pewna walka, z którą musimy walczyć w tym życiu; ponieważ słowo prawdy i wiedzy koniecznie oddziela ludzi od błędu i ignorancji, jak często widzieliśmy w ciele zepsute i martwe ciało oddzielone nożem tnącym od jego połączenia z żywymi członkami. Taki jest efekt wywołany znajomością prawdy.

(13) Jest bowiem konieczne, aby dla zbawienia syn, na przykład, który otrzymał słowo prawdy, był oddzielony od swoich niewierzących rodziców; lub ponownie, aby ojciec został oddzielony od syna lub córki od matki.

(14) W ten sposób powstaje bitwa wiedzy i ignorancji, prawdy i błędu między wierzącymi a niewierzącymi krewnymi i krewnymi. Dlatego też Ten, który nas posłał, powiedział ponownie: „ Nie przyszedłem, aby posłać pokój na ziemi, ale miecz. „

(15) „ Ale jeśli ktoś powie: jak to się wydaje, że mężczyźni są oddzieleni od rodziców? Powiem ci jak. Ponieważ jeśli pozostaną z nimi w błędzie, nie zrobią im nic dobrego, a sami zginą razem z nimi.

(16) Jest zatem słuszne i bardzo słuszne, aby ten, który zostanie zbawiony, został oddzielony od tego, który tego nie uczyni. Ale zauważcie to również, że ten rozdział nie pochodzi od tych, którzy rozumieją dobrze; albowiem oni chcą być ze swoimi krewnymi, czynić je dobrze i uczyć ich lepszych rzeczy.

(17) Ale wadą charakterystyczną dla niewiedzy jest to, że nie zniesie ona posiadania w pobliżu światła prawdy, które ją dezorientuje; i dlatego ta separacja się z nimi rodzi.

(18) Dla tych, którzy poznają prawdę, ponieważ jest ona pełna dobroci, pragnie, jeśli to możliwe, dzielić się nią ze wszystkimi, jak dane jest przez dobrego Boga; tak, nawet z tymi, którzy ich nienawidzą i prześladują; bo wiedzą, że ignorancja jest przyczyną ich grzechu.

(19) Krótko mówiąc, sam Mistrz, gdy prowadzeni byli na krzyż przez tych, którzy Go nie znali, modlił się do Ojca za Swoich morderców i powiedział: „ Ojcze, przebacz im ich grzechy, bo nie wiedzą, co oni zrobić! „

(20) Uczniowie, naśladując Mistrza, nawet gdy cierpieli, podobnie modlili się za swoich morderców.

(21) Ale jeśli nauczono nas modlić się nawet za naszych morderców i prześladowców, to dlaczego nie powinniśmy znosić prześladowań rodziców i związków oraz modlić się o ich nawrócenie?

(22) „ Zastanówmy się zatem, w następnym miejscu, jaki mamy powód do kochania naszych rodziców. Z tego powodu mówi się, że ich kochamy, ponieważ wydają się być autorami naszego życia.

(23) Ale nasi rodzice nie są autorami naszego życia, ale jego środkami. Gdyż nie dają życia, ale umożliwiają nam wejście w to życie; podczas gdy jedynym i jedynym autorem życia jest Bóg. Jeśli zatem chcielibyśmy kochać Autora naszego życia, daj nam znać, że to On ma być kochany.

(24) Ale powiedziano: Nie możemy Go poznać; ale my je znamy i czujemy. Niech tak będzie: nie możesz wiedzieć, kim jest Bóg, ale bardzo łatwo możesz wiedzieć, kim Bóg nie jest. Bo jak ktokolwiek może nie wiedzieć, że drewno, kamień, mosiądz lub inna tego rodzaju materia nie jest Bogiem?

(25) Ale jeśli nie pozwolicie sobie na zastanowienie się nad rzeczami, które moglibyście łatwo pojąć, pewne jest, że przeszkadza wam poznanie Boga, nie z powodu niemożności, ale z powodu lenistwa; bo gdybyś sobie tego życzył, nawet z tych bezużytecznych obrazów mógłbyś postawić na drodze zrozumienia.

(26) „ Jest bowiem pewne, że obrazy te są wykonane za pomocą żelaznych narzędzi; ale żelazo powstaje z ognia, który gasi woda. Ale duch porusza wodę; a duch ma swój początek od Boga.

(27) Albowiem tak mówi prorok Mojżesz: „ Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ale ziemia była niewidzialna i nieuporządkowana; i ciemność zapadła w głębinach, a Duch Boży był nad wodami.

(28) Duch, podobnie jak Twórca ” strony s, poleceniem Boga oddziela światło ciemność; a po tym niewidzialnym niebie powstało to widzialne, aby mógł uczynić wyższe miejsca zamieszkanymi dla aniołów, a niższymi dla ludzi.

(29) Dlatego, dla waszego polecenia, woda, która była na powierzchni ziemi, wycofała się, aby ziemia wydała wam owoce; a także na ziemię włożył żyły wilgoci, aby mogły z ciebie wypływać fontanny i rzeki. Ze względu na was rozkazano przynieść żywe stworzenia i wszystkie rzeczy, które mogłyby służyć waszemu użytkowi i przyjemności.

(30) Czy to nie dla was, że wieją wiatry, aby ziemia, poczęta przez nich, wydała owoce? Czy to nie dla ciebie spadają deszcze i zmieniają się pory roku? Czy to nie dla ciebie słońce wschodzi i zachodzi, a księżyc podlega jej zmianom?

(31) Morze bowiem służy wam, aby wszystko podlegało wam, niewdzięczni jak wy.

(32) Bo za to wszystko nie będzie sprawiedliwa kara zemsty, bo ponad wszystko jesteście nieświadomi obdarzającego wszystkich tych rzeczy, którego przede wszystkim powinniście uznać i czcić?

(33) „ Ale teraz prowadzę was do zrozumienia tymi samymi ścieżkami. Widzicie bowiem, że wszystkie rzeczy powstają z wód. Ale woda została początkowo stworzona przez Jednorodzonego; a Wszechmogący Bóg jest Głową Jednorodzonego, przez który przychodzimy do Ojca w takiej kolejności, jak powiedzieliśmy powyżej.

(34) Ale kiedy przyjdziecie do Ojca, nauczycie się, że taka jest Jego wola, abyście narodzili się na nowo za pomocą wód, które zostały najpierw stworzone.

(35) Albowiem ten, kto się odradza wodą, wypełniwszy miarę dobrych uczynków, staje się spadkobiercą tego, przez którego odrodził się w nieskazitelności.

(36) Dlatego, mając przygotowane umysły, podejdźcie jak synowie do ojca, aby wasze grzechy mogły zostać zmyte i można udowodnić przed Bogiem, że ich ignorancja była ich jedyną przyczyną. Jeśli bowiem, po poznaniu tych rzeczy, pozostaniecie w niewiary, przyczynę waszego zniszczenia zostanie przypisane sobie, a nie ignorancji.

(37) I czy uważasz, że możesz mieć nadzieję w stosunku do Boga, nawet jeśli kultywujesz wszelką pobożność i wszelką prawość, ale nie otrzymujesz chrztu. Tak, raczej będzie godny lub większa kara, kto źle czyni dobre uczynki; albowiem zasługi przypadają ludziom z dobrych uczynków, ale tylko wtedy, gdy są wykonywane tak, jak nakazuje Bóg.

(38) Teraz Bóg nakazał każdemu, kto Go czci, zapieczętować przez chrzest; ale jeśli odmówi, i słuchać własnej woli, a nie Bóg ‚ s, jesteś niewątpliwie sprzeczne i wrogie wobec Jego woli.

(39) „ Być może jednak powiecie: co chrzest wodny przyczynia się do wielbienia Boga?

(40) Po pierwsze, bo to, co podobało się Bogu, się wypełniło. Po drugie, ponieważ kiedy się odrodzicie i narodzicie na nowo z wody i Boga, kruchość waszych poprzednich narodzin, które macie przez ludzi, zostaje odcięta i tak długo będziecie w stanie osiągnąć zbawienie; ale poza tym jest to niemożliwe.

(41) Tak bowiem świadczył nam prawdziwy prorok przysięgą: „ Zaprawdę powiadam wam, że jeśli człowiek nie narodzi się ponownie z wody, nie wejdzie do królestwa niebieskiego.

(42) Dlatego pośpieszcie się; albowiem na tych wodach jest pewna moc miłosierdzia, która została na nich narzucona, i uznaje tych, którzy są ochrzczeni w imię potrójnego sakramentu, i ratuje ich przed przyszłymi karami, przedstawiając jako dar Bogu dusze, które są konsekrowani przez chrzest.

(43) Wejdźcie więc na te wody, bo tylko oni mogą ugasić gwałtowność przyszłego ognia; a kto opóźnia się do nich zbliżyć, jest oczywiste, że bałwan niewiary pozostaje w nim, a przez to powstrzymuje się od pośpiechu do wód, które nadają zbawienie.

(44) Bo bez względu na to, czy jesteście sprawiedliwi, czy niesprawiedliwi, chrzest jest wam potrzebny pod każdym względem: dla sprawiedliwych można osiągnąć w Nim doskonałość i narodzić się na nowo w Bogu; dla niesprawiedliwych odpuszczenie mu grzechów może za grzechy popełnione w nieświadomości.

(45) W związku z tym wszyscy powinni przyśpieszyć narodzić się na nowo do Boga, bez zwłoki, ponieważ koniec każdy ‚ życie s jest niepewna.

(46) „ Ale gdy jesteście zregenerowani przez wodę, pokażcie poprzez dobre uczynki podobieństwo w sobie tego Ojca, który was zrodził. Teraz znasz Boga, czcij Go jak ojca; a Jego czcią jest to, że żyjecie według Jego woli.

(47) A Jego wolą jest, abyś żył tak, aby nic nie wiedzieć o morderstwie lub cudzołóstwie, aby uciec od nienawiści i pożądliwości, aby odłożyć gniew, dumę i chełpienie się, obrzydzić zazdrości i policzyć wszystkie takie rzeczy całkowicie nieodpowiednie do Ciebie.

(48) Istnieje naprawdę szczególne zachowanie naszej religii, które nie jest tak bardzo narzucane ludziom, jak jest poszukiwane przez każdego czciciela Boga ze względu na jego czystość.

(49) Mówię, że z powodu czystości istnieje wiele rodzajów, ale przede wszystkim, aby każdy uważał, aby nie zbliżał się do miesiączki ; „ z tego powodu prawo Boże uważa za obrzydliwe.

(50) Ale choć prawo nie napominało tych rzeczy, czy powinniśmy, tak jak chrząszcze, zepsuć się w nieczystości?

(51) Powinniśmy bowiem mieć coś więcej niż zwierzęta, jako rozsądni ludzie i zdolni do niebiańskich zmysłów, których głównym zadaniem powinno być strzec sumienia przed wszelkim skalaniem serca.

(52) „ Co więcej, jest dobre i ma tendencję do czystości, także do mycia ciała wodą. Nazywam to dobrym, nie tak, jakby to było główne dobro oczyszczenia umysłu, ale dlatego, że obmycie ciała jest następstwem tego dobra.

(53) Ponieważ i nasz Pan zgromił niektórych faryzeuszy i uczonych w Piśmie, którzy wydawali się lepsi od innych, i oddzielił się od ludu, nazywając ich obłudnikami, ponieważ oczyścili tylko te rzeczy, które widzieli ludzie, ale zostali skalani i ohydne ich serca, które sam Bóg widzi.

(54) Dlatego niektórym z nich – nie wszystkim – powiedział: „ Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! bo czyścicie zewnętrzną stronę miseczki i talerza, ale wnętrze jest pełne zanieczyszczeń. O ślepi faryzeusze, najpierw oczyśćcie to, co jest w środku, a to, co jest na zewnątrz, również będzie czyste. „

(55) Jeśli bowiem umysł oczyści się światłem wiedzy, to gdy raz stanie się czysty i jasny, koniecznie zajmie się tym, co jest bez człowieka, to znaczy jego ciałem, aby również ono mogło zostać oczyszczone .

(56) Ale kiedy zaniedbuje się to, co jest na zewnątrz, oczyszczenie ciała, pewne jest, że nie dba się o czystość umysłu i czystość serca.

(57) Tak więc dochodzi do tego, że ten, kto jest czysty wewnątrz, bez wątpienia jest również oczyszczony na zewnątrz, ale nie zawsze ten, kto jest czysty na zewnątrz, jest również oczyszczony wewnątrz – to znaczy, kiedy robi to, aby podobać się ludziom .

(58) „ Ale należy również zaobserwować tego rodzaju czystość, że stosunek płciowy nie może odbywać się beztrosko i dla samej przyjemności, ale dla płodzenia dzieci.

(59) A ponieważ przestrzeganie to występuje nawet wśród niektórych niższych zwierząt, wstydem byłoby, gdyby ludzie nie przestrzegali go, byli rozsądni i wielbili Boga. Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego osoby przestrzegające prawdziwego wielbienia Boga powinny zachowywać czystość w tych formach, o których mówiliśmy, i inni tego rodzaju, że przestrzegane jest to ściśle nawet wśród tych, którzy nadal są trzymani przez diabła w błędzie, bo nawet wśród nich jest do pewnego stopnia przestrzeganie czystości.

(60) Co zatem? Czy po reformie nie będziecie obserwować tego, co zaobserwowaliście, kiedy popełniliście błąd?

(61) „ Być może jednak ktoś z was powie: Czy musimy zatem przestrzegać wszystkich rzeczy, które czyniliśmy, gdy wielbiliśmy bożków? Nie wszystko. Ale cokolwiek zostało dobrze zrobione, powinieneś je obserwować nawet teraz; ponieważ jeśli coś jest słusznie zrobione przez tych, którzy są w błędzie, jest pewne, że pochodzi to od prawdy; podczas gdy jeśli coś nie jest właściwie zrobione w prawdziwej religii, to niewątpliwie zapożyczone jest z błędu.

(62) Albowiem dobro jest dobre, choć czynią to pomyłki; a zło jest złem, choć mogą czynić to ci, którzy podążają za prawdą. Czy też powinniśmy być tak głupi, że jeśli zobaczymy, że czciciel bożków jest trzeźwy, odmówimy trzeźwości, abyśmy nie wydawali się robić tych samych rzeczy, co on, który czci bożków?

(63) Tak nie jest. Ale niech to będzie nasze studium, że jeśli ci, którzy popełniają błędy, nie popełniają morderstwa, nie powinniśmy nawet być źli; jeśli nie cudzołóż, nie powinniśmy nawet pożądaj innego ‚ s żonę; jeśli kochają swoich sąsiadów , powinniśmy kochać nawet naszych wrogów; jeśli pożyczają tym, którzy mają środki na spłatę, powinniśmy dawać tym, od których nie mamy nadziei niczego otrzymać.

(64) I we wszystkich rzeczach, którzy mamy nadzieję na dziedzictwo świata wiecznego, powinniśmy przewyższać tych, którzy znają tylko świat obecny; wiedząc, że jeśli ich uczynki, w porównaniu z naszymi uczynkami, okażą się takie same w dniu sądu, będą zamieszane, ponieważ w naszych uczynkach jesteśmy równi z tymi, którzy zostali skazani z powodu niewiedzy i mieli brak nadziei na przyszły świat.

(65) „ Naprawdę zamieszanie jest naszą godną częścią, jeśli nie uczyniliśmy nic więcej niż ci, którzy są niżsi pod względem wiedzy.

(66) Ale jeśli zamieszanie będzie dla nas równoznaczne z nimi w uczynkach, to co się z nami stanie, jeśli badanie, które ma się odbyć, uzna nas za gorszych i gorszych od nich?

(67) Posłuchajcie zatem, jak nasz prawdziwy Prorok nauczył nas tych rzeczy; bo w odniesieniu do tych, którzy nie słuchają słów mądrości, mówi on tak: „ Królowa południa powstanie na sądzie z tym pokoleniem i potępi je, ponieważ przybyła z krańców ziemi, aby usłyszeć mądrość Salomona; a oto tu jest więcej niż Salomon, a Go nie słyszą. „

(68) Jednak w odniesieniu do tych, którzy nie chcieli pokutować ze swoich złych czynów, mówił tak: ” Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie z tym rodzajem i potępią je; albowiem żałowali za głoszenie Jonaszowi; a jest oto wspanialsze niż Jonasz.

(69) Widzicie zatem, jak potępił tych, którzy zostali pouczeni przez zakon, przytaczając przykład tych, którzy przybyli z pogańskiej ignorancji i pokazując, że ci pierwsi nie byli równi tym, którzy zdawali się żyć w błędzie.

(70) Z tych wszystkich rzeczy dowodzi się zatem stwierdzenie, które On głosił, że czystość, do pewnego stopnia przestrzeganą nawet przez tych, którzy żyją w błędzie, powinna być utrzymywana o wiele bardziej czysto i surowo, we wszystkich jej formach, jak pokazaliśmy powyżej, przez nas, którzy podążamy za prawdą; a raczej dlatego, że u nas wieczne nagrody są przypisane jego przestrzeganiu. ”

(71) Gdy to i inne te słowa wypowiedzieli, zlekceważył tłumy; i zgodnie ze swoim zwyczajem zjadł z przyjaciółmi, poszedł spać.

(72) A gdy w ten sposób nauczał słowa Bożego przez trzy całe miesiące i nawracał tłumy na wiarę, w końcu nakazał mi pościć; a po poście udzielił mi chrztu wiecznie płynącej wody w fontannach przylegających do morza.

A kiedy na łaskę odrodzenia bosko mi udzieloną, radośnie spędziliśmy wakacje z naszymi braćmi, Piotr rozkazał tym, którzy zostali wyznaczeni, aby poszli przed nim, udali się do Antiochii i tam czekali jeszcze trzy miesiące.

(73) A gdy oni poszli, on sam zstąpił do fontann, które, jak powiedziałem, są blisko morza, tych, którzy w pełni przyjęli wiarę Pana i ochrzcili ich; odprawiając wraz z nimi Eucharystię, mianował ich biskupem Maro , który zabawiał go w jego domu i który był teraz doskonały we wszystkim; wraz z nim wyświęcił jednocześnie dwunastu kapłanów i diakonów.

(74) Ustanowił także porządek wdów i zorganizował wszystkie nabożeństwa Kościoła; i nakazał wszystkim, aby byli posłuszni Marowi, ich biskupowi, we wszystkim, co miał im nakazać. W ten sposób wszystkie rzeczy zostały odpowiednio ułożone, kiedy trzy miesiące się wypełniły, pożegnaliśmy tych, którzy byli w Trypolisie i wyruszyliśmy do Antiochii.

 

Rozdział 7 (Km 7)

(1) W końcu pozostawiając Trypolis , miasto Fenicji , zrobiliśmy nasz pierwszy postój w Ortosias , nie daleko od Trypolisu ; i tam też pozostaliśmy następnego dnia, ponieważ prawie wszyscy, którzy wierzyli w Pana, nie mogąc rozstać się z Piotrem, szli za nim do tej pory. Stamtąd przybyliśmy na Antaradus .

(2) Ale ponieważ w naszym towarzystwie było wielu, Piotr powiedział do Nicety i Akwili: „ Ponieważ są ogromne tłumy braci, którzy są z, i nie wywołujemy żadnej zazdrości, gdy wchodzimy do każdego miasta, wydaje mi się, że musimy podjąć środki, nie czyniąc tego tak nieprzyjemnym, aby zapobiec podążaniu za nami, aby zabezpieczyć niegodziwość przed nami z powodu jakiegokolwiek przejawu!

(3) Dlatego życzę wam, abyście, Niceta i Akwila, poszli przed nami wraz z nimi, abyście mogli poprowadzić tłum podzielony na dwie części, abyśmy mogli wejść do każdego miasta pogan podróżującego osobno, a nie w jednym zmontowanie.

(4) „ Ale wiem, że uważasz, że to smutne być oddzielonym ode mnie na co najmniej dwa dni. Uwierzcie mi, że w jakimkolwiek stopniu mnie kochacie, moje przywiązanie do was jest dziesięciokrotnie większe.

(5) Ale jeśli z powodu naszego wzajemnego uczucia nie będziemy robić rzeczy, które są słuszne i honorowe , taka miłość będzie się wydawać nierozsądna. A zatem, nie tracąc nic z naszej miłości, zajmujmy się rzeczami, które wydają się przydatne i konieczne; tym bardziej, że nie może upłynąć dzień, w którym możesz nie być obecny podczas moich dyskusji.

(6) Chcę bowiem, jak wiecie, przejeżdżać jeden po drugim przez najbardziej znane miasta prowincji i przebywać w każdym z nich po trzy miesiące ze względu na nauczanie. A zatem idźcie przede mną do Laodycei, która jest najbliższym miastem, a pójdę za wami po dwóch lub trzech dniach, o ile mi się podoba.

(7) Ale będziesz czekał na mnie w karczmie najbliżej bramy miasta; i odtąd, kiedy spędzimy tam kilka dni, pójdziecie przede mną do bardziej odległych miast.

(8) I tego życzę wam w każdym mieście, aby uniknąć zazdrości tak bardzo, jak w nas kłamstwa, a także, aby bracia, którzy są z nami, szukając kwater przygotowanych w kilku miastach przez wasze przewidywanie, wydają się być włóczęgami. ”

(9) Kiedy Piotr tak przemówił, oczywiście zgodzili się, mówiąc: „ Nie bardzo nas to zasmuca, ponieważ jesteśmy przez was rozkazani, którzy zostaliście wybrani przez dalekowzroczność Chrystusa, aby czynić i doradzać we wszystkim rzeczy; ale także dlatego, że chociaż ciężką stratą jest nie widzieć naszego pana Piotra przez jeden dzień, lub może to być dwa dni, nie jest to jednak nie do zniesienia.

(10) Myślimy o naszych dwunastu braciach, którzy idą przed nami i którzy są pozbawieni korzyści słuchania i spotykania się przez cały miesiąc z trzech, którzy przebywają w każdym mieście. Dlatego nie zwlekamy z robieniem tego, co zamawiasz, ponieważ wszystko porządkujesz poprawnie. ”

(11) I tak powiedziawszy, poszli naprzód, otrzymawszy instrukcje, aby rozmawiali z braćmi, którzy szli z nimi poza miasto, i prosili ich, aby nie wchodzili do miast w tłumie i zgiełku, lecz osobno i podzieleni.

(12) Ale kiedy odeszli, Ja Klemens bardzo się ucieszył, ponieważ zatrzymał mnie przy sobie i powiedziałem mu: „ Dziękuję Bogu, że nie posłałeś mnie naprzód wraz z innymi, bo powinienem był umrzeć smutek. ”

(13) Następnie Piotr powiedział: „ A co się stanie, jeśli konieczność będzie wymagać, abyś został wysłany gdziekolwiek w celu nauczania? Czy umarłbyś, gdybyś oddzielił się ode mnie w dobrym celu?

(14) Czy nie narzucilibyście sobie powściągliwości, aby cierpliwie znosić, jaka konieczność na was nałożyła?

(15) Czy też nie wiecie, że przyjaciele są zawsze razem i są połączeni w pamięci, chociaż są rozdzieleni cielesnie; z drugiej strony, ponieważ niektóre osoby są blisko siebie w ciele, ale są odrębne? ”

(16) Potem odpowiedziałem: „ Nie myśl, mój panie, że cierpię te rzeczy bezzasadnie; ale istnieje pewna przyczyna i powód mojego uczucia do was. Albowiem mam was samych jako przedmiot wszystkich moich uczuć, zamiast ojca i matki i braci; ale ponad wszystko to fakt, że tylko wy jesteście przyczyną mojego zbawienia i znajomości prawdy.

(17) I tego też nie liczę najmniejszej chwili, że mój wiek młodzieńczy podlega sidła pożądliwości; i boję się być bez ciebie, przez którego jedyną obecność zniewieściałość, jakkolwiek irracjonalna, jest zawstydzona; chociaż ufam, na łaskę Boga, że ​​nawet mój umysł, z tego, co wymyślił poprzez wasze instrukcje, nie będzie w stanie przyjąć niczego innego do swoich myśli.

(18) Poza tym pamiętam pańskie powiedzenie w Cezarei : „ Jeśli ktoś chce mi towarzyszyć, nie naruszając obowiązku, niech mi towarzyszy. „ I o to chodziło, że nie powinien zrobić ktoś smutny, któremu powinien On według Boga ” powołania ów rozszczepiania; na przykład, aby nie pozostawił wiernej żony, rodziców.

(19) Teraz jestem z nich całkowicie wolny i dlatego nadążam za tobą; i chciałbym, abyś mi udzielił, abym mógł ci pełnić służbę sługi. ”

(20) Wtedy Piotr, śmiejąc się, powiedział: „ A nie sądzisz, Klemensie, że ta konieczność musi uczynić cię moim sługą? Bo kto jeszcze może rozłożyć moje prześcieradła i ułożyć moje piękne narzuty?

(21) Kto będzie pod ręką, aby zatrzymać moje pierścienie i przygotować szaty, które muszę ciągle zmieniać?

(22) Kto będzie nadzorował moich kucharzy i zapewni różnorodne i wyborne mięso, które będzie przygotowywane przez większość zregenerowanych i różnych sztuk; i wszystkie te rzeczy, które są kupowane ogromnym kosztem i są gromadzone dla ludzi delikatnego wychowania, raczej dla ich apetytu, jak dla jakiejś ogromnej bestii?

(23) Być może jednak, chociaż mieszkasz ze mną, nie znasz mojego sposobu życia. Żyję samotnie z chlebem, z oliwkami, a rzadko nawet z ziołami; a moja suknia jest tym, co widzisz, tuniką z paliuszem ; a mając je, nie potrzebuję nic więcej. To mi wystarcza, ponieważ mój umysł nie traktuje rzeczy obecnych, ale rzeczy wieczne, a zatem żadna rzecz obecna i widzialna nie zachwyca mnie.

(24) Skąd obejmuję i podziwiam wasz dobry umysł wobec mnie; i pochwalam cię tym bardziej, ponieważ chociaż jesteś przyzwyczajony do tak wielkiej obfitości, tak szybko udało ci się ją porzucić i przystosować się do naszego życia, które wykorzystuje tylko niezbędne rzeczy.

(25) Ponieważ my – to znaczy ja i mój brat Andrzej – wychowaliśmy się z dzieciństwa nie tylko sierotami, ale także bardzo biednymi, i z konieczności przyzwyczailiśmy się do pracy , skąd i teraz łatwo znosimy zmęczenie naszych podróży . Ale raczej, jeśli wyrazisz zgodę i pozwolisz na to, ja, który jestem pracującym człowiekiem, mógłbym łatwiej wywiązać się z obowiązków sługi wobec ciebie. ”

(26) Ale drżałem, kiedy to usłyszałem, i natychmiast moje łzy popłynęły, ponieważ tak wielki człowiek, który jest wart więcej niż cały świat, skierował do mnie taką propozycję. Potem, gdy zobaczył, że płaczę, zapytał o powód; a ja mu odpowiedziałem: „ Jakże zgrzeszyłem przeciwko tobie, abyś mnie skrzywdził taką propozycją? ”

(27) Następnie Piotr: „ Jeśli to złe, że powiedziałem, żebym wam służył, to najpierw popełniliście błąd, mówiąc mi to samo. ” I rzekłem: „ Przypadki nie są do siebie podobne, bo to staje mi zrobić to do ciebie; ale szkoda, że ​​wy, którzy zostaliście posłani jako herold Najwyższego Boga, aby zbawić dusze ludzkie, powiedzcie mi to. ”

(28) Następnie Piotr powiedział: „ Powinienem się z tobą zgodzić, gdyby nie nasz Pan, który przyszedł po zbawienie całego świata i który był szlachetniejszy niż jakiekolwiek stworzenie, poddał się sługi, aby nas przekonał. nie wstydzić się pełnić służby sług naszym braciom. ”

(29) Potem powiedziałem: „ Głupotą było we mnie przypuszczać, że mogę zwyciężyć z tobą; niemniej jednak dziękuję opatrzności Boga, ponieważ zasłużyłem na to, aby mieć was zamiast rodziców. ”

(30) Następnie Piotr powiedział: „ Czy zatem nikt z twojej rodziny nie przeżył? ” Odpowiedziałem: „ Rzeczywiście jest wielu potężnych ludzi, pochodzących z rodu cezara ; albowiem sam cezar oddał żonę ojcu memu, będąc jego krewnym i kształcił się wraz z nim oraz z odpowiednio szlachetnej rodziny.

(31) Ojciec mój miał przy niej bliźniaków, urodzonych przede mną, niezbyt do siebie podobnych, jak mi powiedział ojciec; bo ich nigdy nie znałem. Ale tak naprawdę nie pamiętam nawet mojej matki; ale pielęgnuję wspomnienie jej twarzy, tak jakbym widział ją we śnie.

(32) Moja matka miała na imię Matthidia, Faustinianus mego ojca: moi bracia, Faustinus i Faustus. Teraz, kiedy miałem zaledwie pięć lat, moja matka zobaczyła wizję – dowiedziałem się od ojca – dzięki której została ostrzeżona, że jeśli nie opuści miasta z bliźniakami i nie będzie jej przez dziesięć lat, ona i jej dzieci powinny zginąć z nieszczęśliwego losu.

(33) „ Wtedy mój ojciec, który czule kochał swoich synów, umieścił ich na statku wraz z matką i wysłał ich do Aten na edukację wraz z niewolnikami i pokojówkami oraz wystarczającą ilością pieniędzy; zatrzymując mnie tylko po to, by być dla niego pocieszeniem, i wdzięczny za to, że wizja nie nakazała mi również iść z matką.

(34) I pod koniec roku mój ojciec wysłał mężczyzn do Aten z pieniędzmi dla nich, pragnąc również wiedzieć, jak oni to zrobili; ale ci, którzy zostali wysłani, nigdy nie wrócili.

(35) Ponownie, w trzecim roku mój bolesny ojciec wysłał innych mężczyzn z pieniędzmi, którzy wrócili w czwartym roku i powiedzieli, że nie widzieli ani mojej matki, ani moich braci, że nigdy nie dotarli do Aten i że nie ma śladu znaleziono jednego z tych, którzy byli z nimi.

(36) „ Mój ojciec, słysząc to i zdezorientowany nadmiernym smutkiem, nie wiedząc, dokąd i gdzie szukać, poszedł ze mną do portu i zaczął pytać marynarzy, czy któryś z nich widział lub słyszał o ciała matki i dwoje małych dzieci wyrzucono gdziekolwiek na brzeg, cztery lata temu; kiedy jedna opowiedziała jedną historię, a druga inną , ale nic konkretnego nie zostało nam ujawnione podczas poszukiwań w tym bezgranicznym morzu.

(37) Jednak mój ojciec, z powodu wielkiego uczucia, jakie okazywał swojej żonie i dzieciom, był karmiony próżnymi nadziejami, dopóki nie pomyślał o objęciu mnie opiekunami i pozostawieniu mnie w Rzymie, ponieważ miałem teraz dwanaście lat. i on sam je poszukuje.

(38) Poszedł więc do portu płacząc i wchodząc na statek, wyruszył; i od tego czasu do tej pory nie otrzymałem od niego żadnych listów, ani nie wiem, czy żyje, czy nie.

(39) Ale raczej podejrzewam, że on również zginął albo z powodu złamanego serca, albo z powodu katastrofy; od tego czasu minęło już dwadzieścia lat i nigdy nie dotarły do ​​mnie żadne wieści o nim. ”

(40) Piotr, słysząc to, wylał łzy współczucia i powiedział swoim obecnym przyjaciołom: „Jeśli ktokolwiek, kto jest czcicielem Boga, zniesie to, co przeżył jego ojciec, natychmiast ludzie wyznaczyłyby swoją religię jako przyczynę jego nieszczęść; ale kiedy te rzeczy zdarzają się nieszczęsnym poganom, obciążają swoje nieszczęścia losem.

(41) Nazywam ich nieszczęśliwymi, ponieważ oboje cierpią z powodu błędów i pozbawieni są nadziei na przyszłość; podczas gdy czciciele Boga cierpią te rzeczy, ich cierpliwa wytrzymałość przyczynia się do ich oczyszczenia z grzechu. ”

(42) Następnie jeden z obecnych zaczął prosić Piotra, aby wcześnie następnego dnia udaliśmy się na sąsiednią wyspę Aradus , która znajdowała się nie dalej niż sześć lat dalej, aby zobaczyć pewne wspaniałe dzieło, które tam było, a mianowicie . ogromne kolumny z drewna winorośli.

(43) Zgodził się na to Piotr, ponieważ był bardzo narzekający; ale zarzucił nam, że kiedy opuszczamy statek, nie powinniśmy spieszyć się wszyscy, aby go zobaczyć: „ bo ”, powiedział, „ nie chcę, aby tłum został zauważony. ”

(44) Kiedy zatem następnego dnia dotarliśmy na wyspę statkiem w ciągu godziny, natychmiast pospieszyliśmy do miejsca, w którym były cudowne kolumny. Umieszczono je w pewnej świątyni, w której znajdowały się bardzo wspaniałe dzieła Fidiasza, na które każdy z nas patrzył z powagą.

(45) Lecz gdy Piotr podziwiał tylko kolumny, nie będąc mądrym zachwyconym łaską obrazu, wyszedł i ujrzał przed bramami biedną kobietę, proszącą jałmużnę tych, którzy weszli; i wpatrując się w nią poważnie, powiedział: „ O kobieto, powiedz mi, czego pragnie członek twojego ciała, że ​​poddajesz się godności prosić jałmużnę i raczej nie zyskujesz chleba, pracując rękami, które Bóg ma dane tobie. ”

(46) Ale ona wzdychając powiedziała: „ Chciałbym mieć ręce, które można by poruszyć; ale teraz tylko wygląd dłoni został zachowany, ponieważ są one pozbawione życia i zostały osłabione i pozbawione poczucia przez moje poznanie ich. ”

(47) Następnie Piotr powiedział: „ Co spowodowało, że wyrządziłeś sobie tak wielką krzywdę? – „Brak odwagi ”, powiedziała, „ i nic więcej; bo gdybym miał odwagę, mógłbym albo rzucić się z przepaści, albo rzucić się w otchłań morza, i tak skończyłyby się moje żale . ”

(48) Następnie Piotr powiedział: „ Czy myślisz, o kobieto, że ci, którzy się niszczą, są uwolnieni od udręk, a nie raczej, że dusze tych, którzy narzucają sobie gwałtowne ręce, podlegają większej karze? ”

(49) Następnie powiedziała: „ Chciałabym być pewna, że ​​dusze żyją w piekielnych regionach, ponieważ chętnie obejmowałbym cierpienie kary samobójczej, tylko po to, by zobaczyć moje kochane dzieci, gdyby tylko przez godzinę . ”

(50) Następnie Piotr: „ Co to jest tak wspaniałego, że wywołuje w was tak wielki smutek? Chciałbym wiedzieć. Gdybyście bowiem poinformowali mnie o przyczynie, mógłbym obaj jasno pokazać wam, o kobieto, że dusze żyją w piekielnych regionach; i zamiast przepaści lub głębokiego morza, mogę dać ci lekarstwo, abyś mógł zakończyć swoje życie bez udręki. ”

(51) Wtedy kobieta, słysząc tę ​​obiecaną obietnicę, zaczęła mówić: „ Nie jest to łatwe do uwierzenia, ani też nie uważam za konieczne, aby powiedzieć, jakie jest moje pochodzenie lub jaki jest mój kraj. Wystarczy wyjaśnić przyczynę mojego smutku, dlaczego pozbawiłem rąk siły, obgryzając je. Urodziwszy się ze szlachetnych rodziców i będąc żoną odpowiednio silnego mężczyzny, miałem dwóch bliźniaczych synów, a po nich jednego drugiego.

(52) Ale brat mojego męża był gwałtownie rozpalony wobec mnie bezprawną miłością; a przede wszystkim ceniłem sobie czystość i nie chciałem zgodzić się na tak wielką niegodziwość, ani nie chciałem ujawniać mężowi podłości jego brata, zastanawiałem się, czy w jakikolwiek sposób mógłbym uciec nieskażony, a jednak nie postawić brata przeciwko bratu, i w ten sposób zhańbić całą rasę szlachetnej rodziny.

(53) Postanowiłem zatem opuścić mój kraj z moimi dwoma bliźniakami, dopóki kazirodcza miłość nie ustąpi, co mój widok podsycał i rozpalał; i pomyślałem, że nasz drugi syn powinien w pewnym stopniu pocieszyć swojego ojca.

(54) „ Teraz, aby zrealizować ten plan, udawałem, że miałem sen, w którym jakieś bóstwo stanęło obok mnie w wizji, i powiedziałem, że powinienem natychmiast opuścić miasto z bliźniakami i powinienem bądź nieobecny, dopóki nie każe mi wrócić; i że gdybym tego nie zrobił, powinienem zginąć ze wszystkimi moimi dziećmi.

(55) I tak się stało. Gdy tylko opowiedziałem sen mężowi, był przerażony; i posłał ze mną moich bliźniaczych synów, a także niewolników i służących, i dał mi mnóstwo pieniędzy, rozkazał mi popłynąć do Aten, gdzie mógłbym kształcić moich synów, i żebym tam został, dopóki nie poleci mi tego odejście powinno dać mi pozwolenie na powrót.

(56) Kiedy pływałem razem z moimi synami, w nocy rozbito mnie z powodu gwałtownych wiatrów i, jakże nieszczęsny, zostałem doprowadzony do tego miejsca; a kiedy wszystko zginęło, potężna fala złapała mnie i rzuciła na skałę.

(57) I chociaż siedziałem tam z jedyną nadzieją, że na szczęście uda mi się znaleźć moich synów, nie rzuciłem się w głąb, chociaż wtedy moja dusza, zaniepokojona i pijana ze smutku, miała zarówno odwagę, jak i moc, aby to zrobić.

(58) „ Ale kiedy nastał dzień, a ja z krzykami i wycie rozglądałem się, gdybym nawet widział zwłoki moich nieszczęśliwych synów gdziekolwiek wyrzuconych na brzeg, niektórzy z tych, którzy mnie widzieli, byli wzruszeni współczuciem i najpierw przeszukali nad morzem, a następnie wzdłuż wybrzeży, jeśli mogliby znaleźć którekolwiek z moich dzieci.

(59) Ale gdy nigdzie nie znaleziono żadnej z nich, kobiety tego miejsca, litując się nade mną, zaczęły mnie pocieszyć, każdy opowiadając swoje własne żale , abym mógł pocieszyć się z podobieństwa ich nieszczęść do moich. Ale to mnie jeszcze bardziej zasmuciło; bo moje usposobienie nie było takie, że mogłem uważać nieszczęścia innych za pocieszenie dla mnie.

(60) A kiedy wielu chciało mnie przyjąć gościnnie, pewna biedna kobieta, która tu mieszka, zmusiła mnie do wejścia do jej chaty, mówiąc, że miała męża, który był marynarzem, i że umarł na morzu, gdy młody mężczyzna i że chociaż wielu później poprosiło ją w małżeństwie, wolała wdowieństwo poprzez miłość do męża. „ Dlatego – powiedziała – będziemy dzielić się wszystkim, co możemy zyskać dzięki pracy naszych rąk. „

(61) „ I nie zatrzymując was długą i bezużyteczną historią, chętnie zamieszkałem z nią z powodu wiernego przywiązania, które okazywała mężowi. Ale niedługo potem moje ręce (nieszczęśliwa kobieta, którą byłem!), Długo rozdarte gryzieniem, stały się bezsilne, a ona, która mnie przyjęła, popadła w porażenie, a teraz leży w domu w swoim łóżku; uczucia tych kobiet, które wcześniej mnie litowały, stały się zimne.

(62) Oboje jesteśmy bezradni. Ja, jak widzicie, siedzę żebrząc; a kiedy coś dostanę, jeden posiłek podaje dwóch nieszczęśników. Oto teraz słyszeliście wystarczająco dużo o moich sprawach; dlaczego opóźniasz wypełnienie swojej obietnicy, aby dać mi lekarstwo, dzięki któremu oboje możemy zakończyć nasze nieszczęśliwe życie bez udręki? ”

(63) Podczas gdy ona mówiła, rozproszony z namysłem, stał jak uderzony piorunem; a ja, Klemens, zbliżając się, powiedziałem: „ Szukałem was wszędzie i co teraz mamy zrobić? „ Ale rozkazał mi iść przed nim na statek i tam na niego poczekać; a ponieważ nie wolno mu się sprzeciwić , uczyniłem tak, jak mi nakazał.

(64) Lecz on, jak mi potem powiedział, ogarnięty pewnego rodzaju podejrzeniem, zapytał o kobietę, jej rodzinę i jej kraj oraz o imiona jej synów; „ I od razu – powiedział – jeśli powiesz mi te rzeczy, dam ci lekarstwo. ”

(65) Ale ona, podobnie jak jedna cierpiąca z powodu przemocy, ponieważ nie przyznała się do tych rzeczy, a mimo to pragnęła lekarstwa, udawała jedną po drugiej, mówiąc, że jest Efezjanką, a jej mąż Sycylijczykiem, i podaje fałszywe imiona do jej synów.

(66) Następnie Piotr, zakładając, że naprawdę odpowiedziała, powiedział: „ Niestety! O kobieto, myślałam, że dzisiaj przyniesie nam się wielka radość; podejrzewałam bowiem, że jesteś pewną kobietą, o której ostatnio nauczyłem się pewnych podobnych rzeczy. ”

(67) Ale rzuciła na niego zaklęcie, mówiąc: „ Błagam cię, powiedz mi, czym one są, abym wiedział, że wśród kobiet jest jeszcze jeden nieszczęście niż ja sam. ”

(68) Potem Piotr, niezdolny do oszustwa i poruszony współczuciem, zaczął mówić: „ Wśród tych, którzy idą za mną ze względu na religię i sektę, jest pewien młody człowiek, obywatel rzymski, który powiedział mi, że ma ojciec i dwóch braci bliźniaków, z których żaden nie jest mu pozostawiony.

(69) Moja matka – powiedział – jak dowiedziałem się od ojca, zobaczyła wizję, że powinna na pewien czas odejść z rzymskiego miasta ze swoimi bliźniaczymi synami, inaczej zginą z powodu strasznej śmierci; a kiedy odeszła, nigdy więcej nie była widziana. „ A potem jego ojciec wyruszył na poszukiwanie żony i synów, a także zginął. ”

(70) Gdy Piotr tak powiedział, kobieta zdziwiona zemdlała. Wtedy Piotr zaczął ją podtrzymywać, pocieszać i pytać, o co chodzi i co cierpi.

(71) Ale w końcu z trudem odzyskując oddech, nerwując się do wielkości radości, na którą liczyła, i jednocześnie wycierając twarz, powiedziała: „ Czy on jest tutaj, młodość, której ty mówić? ”

(72) Ale Piotr, gdy zrozumiał tę sprawę, powiedział: „ Powiedz mi najpierw, bo inaczej go nie ujrzysz. ” Potem powiedział: „ Jestem matką młodzieży. ” Wtedy Piotr mówi: „ Jakie jest jego imię? ”

(73) A ona odpowiedziała: „Klemens”. Potem rzekł Piotr: „To on; i to on rozmawiał ze mną jakiś czas temu, i któremu kazałem iść przede mną na statek. ”Potem upadła do stóp Piotra i zaczęła go błagać, by pospieszył na statek.

(74) Następnie Piotr powiedział: „ Tak, jeśli obiecacie mi, że uczynicie to, co mówię. ” Potem powiedział: „ Zrobię wszystko; pokaż mi tylko mojego jedynego syna, bo myślę, że w nim ujrzę także moich bliźniaków. ” Wtedy Piotr rzekł: „ Gdy widziałem go, udawać przez jakiś czas, aż do opuszczenia wyspy. – Zrobię to – powiedziała.

(75) Tedy Piotr, trzymając ją za rękę, zaprowadził ją na statek. I kiedy zobaczyłem, jak podaje kobiecie rękę, zacząłem się śmiać; jednak, zbliżając się, aby oddać mu cześć , próbowałem zastąpić moją rękę jego i wspierać kobietę.

(76) Ale gdy tylko dotknąłem jej ręki, wydała głośny krzyk, rzuciła się w moje objęcia i zaczęła pochłaniać mnie pocałunkami matki. Ale ja, nieświadomy całej sprawy, odepchnąłem ją jak szaloną kobietę; i jednocześnie, choć z czcią, byłem trochę zły na Piotra.

(77) Lecz on powiedział: „ Przestań: co znaczy ty, o Klemensie, mój synu? Nie odpychaj swojej matki. ” Ale ja, jak tylko usłyszałam te słowa, natychmiast skąpane we łzach, padł na moją matkę, który spadł na ziemię i zaczął ją całować.

(79) Bo gdy tylko to usłyszałem, stopniowo przypomniałem sobie jej oblicze dla mej pamięci; a im dłużej patrzyłem, tym bardziej mi się to podobało. W międzyczasie zgromadził się wielki tłum, słysząc, że kobieta, która zwykła siedzieć i żebrać, została rozpoznana przez jej syna, który był dobrym mężczyzną.

(80) A kiedy chcieliśmy pospiesznie odpłynąć z wyspy, moja mama powiedziała do mnie: „ Mój drogi synu, słusznie muszę pożegnać się z kobietą, która mnie przyjęła; bo jest biedna, porażona i przykuta do łóżka. ”

(81) Gdy Piotr i wszyscy obecni to usłyszeli, podziwiali dobroć i roztropność kobiety; i natychmiast Piotr rozkazał niektórym pójść i przyprowadzić kobietę do łóżka, gdy leżała.

(82) A kiedy została przyprowadzona i umieszczona pośród tłumu, Piotr powiedział w obecności wszystkich: „ Jeśli jestem głosicielem prawdy, dla potwierdzenia wiary wszystkich, którzy stoją przy niej, że oni może wiedzieć i wierzyć, że jest jeden Bóg, który stworzył niebo i ziemię, w imię Isusa Chrystusa, Jego Syna, niech ta kobieta powstanie. ”

(83) A gdy to powiedział, wstała w całości i upadła u stóp Piotra; znaczenie tego wszystkiego miało powitanie przyjaciółki i znajomość pocałunków, o które ją prosiła. Ale wkrótce opowiedziała jej o całym procesie rozpoznania, tak że stojące wokół tłumy zastanawiały się.

(84) Następnie Piotr, o ile mógł i o ile pozwalał, zwracał się do tłumów o wierze Bożej i obrzędach religijnych; a następnie dodał, że jeśli ktoś chce dokładniej wiedzieć o tych rzeczach, powinien przybyć do Antiochii, „ gdzie ”, powiedział, „ postanowiliśmy zostać trzy miesiące i uczyć w pełni rzeczy, które dotyczą zbawienia.

(85) Gdyby bowiem – jak powiedział – mężczyźni opuszczają kraj i rodziców w celach handlowych lub wojskowych i nie boją się odbywać długich podróży, dlaczego należy uważać za uciążliwe lub trudne opuszczenie domu na trzy miesiące ze względu na niego życia wiecznego? ”

(86) Kiedy to powiedział, i bardziej w tym samym celu, przedstawiłem tysiąc drachm kobiecie, która bawiła moją matkę i która odzyskała zdrowie za pośrednictwem Piotra i w obecności wszystkich jej dopuściła na polecenie pewnego dobrego człowieka, naczelnego w tym mieście, który obiecał, że chętnie zrobi to, czego od niego żądamy.

(87) Rozdałem też trochę pieniędzy niektórym innym, a także tym kobietom, o których wcześniej mówiono, że pocieszyły moją matkę w nieszczęściach, którym również podziękowałem. A potem popłynęliśmy wraz z moją matką na Antaradus .

(88) A gdy przyszliśmy do kwatery, matka zaczęła mnie pytać, co się stało z moim ojcem; i powiedziałem jej, że poszedł jej szukać i nigdy nie wrócił. Ale ona, słysząc to, westchnęła tylko; bo jej wielka radość z mojego powodu rozjaśniła jej inne smutki.

(89) A następnego dnia podróżowała z nami, siedząc z żoną Piotra; i dotarliśmy do Balaneæ, gdzie mieszkaliśmy trzy dni, a następnie udaliśmy się do Pathos, a następnie do Gabali; i tak dotarliśmy do Laodycei, gdzie Niceta i Akwila spotkali się przed bramą i całując nas, zaprowadzili nas do kwatery.

(90) Ale Piotr widząc, że jest to duże i wspaniałe miasto, powiedział, że warto pozostać w nim dziesięć dni, a nawet dłużej. Potem Niceta i Akwila zapytały mnie, kim jest ta nieznana kobieta; i odpowiedziałem: „ To moja matka, którą Bóg mi oddał za pośrednictwem mojego pana Piotra. ”

(91) A kiedy to powiedziałem, Piotr zaczął opowiadać im całą sprawę w porządku i powiedział: „ Gdy przybyliśmy do Aradusa i kazałem wam iść przed nami, tego samego dnia po waszym odszedł, Klemens został poprowadzony w trakcie rozmowy, aby opowiedzieć mi o swoim pochodzeniu i swojej rodzinie oraz o tym, jak został pozbawiony rodziców i miał starszych od siebie braci bliźniaków, a także, jak powiedział mu jego ojciec, jego matka kiedyś zobaczyła wizję, w której kazano jej opuścić miasto Rzym z jej bliźniaczymi synami, inaczej ona i oni powinni nagle zginąć.

(92) A kiedy opowiedziała swojemu ojcu sen, czule kochając swoich synów i bojąc się wszelkiego zła, jakie ich spotka, umieścił swoją żonę i synów na statku ze wszystkimi niezbędnymi rzeczami i wysłał ich do Aten wykształcony. Potem posłał po raz kolejny osoby, by je zapytały, ale nigdzie ich nie znaleziono.

(93) W końcu sam ojciec poszedł na poszukiwania i do tej pory nigdzie go nie ma. Kiedy Klemens przekazał mi tę narrację, przyszedł do nas jeden z prośbą, abyśmy udali się na sąsiednią wyspę Aradus , aby zobaczyć wspaniałe drzewa z winorośli. Wyraziłem zgodę; a kiedy przybyliśmy na miejsce, cała reszta poszła do wnętrza świątyni; ale ja – z jakiego powodu nie wiem – nie miałem zamiaru iść dalej.

(94) „ Ale kiedy czekałem na nich na zewnątrz, zacząłem zauważać tę kobietę i zastanawiać się, w jakiej części jej ciała była niepełnosprawna, że ​​nie szukała życia dzięki pracy rąk, lecz poddała się wstyd żebraka. Dlatego zapytałem ją o przyczynę.

(95) Wyznała, że wywodzi się ze szlachetnej rasy i wyszła za mąż za nie mniej szlachetnego męża, „którego brat”, powiedziała, „rozpalona przez mnie bezprawną miłością do mnie, chcąc splamić łóżko swego brata.

(96) To brzydzę się, a jednak nie ośmielam się powiedzieć mężowi o tak wielkiej niegodziwości, aby nie rozpętać wojny między braćmi i przynieść hańbie rodzinie, uznałem, że lepiej jest opuścić mój kraj z moimi dwoma bliźniaczymi synami pozostawiając młodszego chłopca pociechą dla ojca.

(97) I aby można było to zrobić z zaszczytnym wyglądem, pomyślałem dobrze udając sen i mówiąc mojemu mężowi, że stał przy mnie pewien wizja pewnego bóstwa, które kazało mi natychmiast wyruszyć z miasta z moi dwaj bliźniacy i pozostańcie, dopóki nie poleci mi powrotu.

(98) Powiedziała mi, że jej mąż, gdy to usłyszał, uwierzył jej i wysłał ją do Aten wraz z bliźniaczymi dziećmi, aby tam się kształcić; ale że doprowadziła ich straszna burza na wyspie, gdzie, gdy statek rozpadł się na kawałki, została uniesiona przez falę na skale i opóźniła się, zabijając się tylko z tego powodu, „ aż ” powiedziała, „ ja mógł objąć przynajmniej martwe kończyny moich nieszczęsnych synów i zobowiązać ich do pochówku.

(99) Lecz gdy nastał dzień i zgromadziły się tłumy, ulitowali się nade mną i zarzucili na mnie szatę. Ale ja, nieszczęśliwy, błagałem ich wieloma łzami, aby szukać, czy mogłyby gdziekolwiek znaleźć ciała moich nieszczęsnych synów. A ja, łzawiąc całym ciałem zębami, z lamentami i wyciem ciągle krzyczałam, Nieszczęśliwą kobietą, którą jestem, gdzie jest mój Faustyn? gdzie mój Faustyn ? „”

(100) A kiedy Piotr to powiedział, Niceta i Akwila nagle zaczęły się i zdumiewając, zaczęły się bardzo poruszać, mówiąc: „ Panie, Ty, Władco, i Boże wszystkich, czy te rzeczy są prawdziwe, czy też jesteśmy we śnie ? ” Wtedy Piotr powiedział: „ Jeśli nie możemy być szalony, te rzeczy są prawdziwe. ”

(101) Ale oni, po krótkiej przerwie i wycierając twarze, powiedzieli: „Jesteśmy Faustynem i Faustynem: i nawet na początku, kiedy zacząłeś tę narrację, od razu zaczęliśmy podejrzewać, że sprawy, o których mówiłeś może odnosić się do nas; jeszcze raz, biorąc pod uwagę, że wiele podobnych rzeczy zdarza się w życiu ludzi, milczeliśmy, chociaż w naszych sercach pojawiła się jakaś nadzieja.

(102) Dlatego czekaliśmy na koniec waszej opowieści, że gdyby było całkowicie oczywiste, że ma ona związek z nami, moglibyśmy ją wyznać. ”A kiedy to powiedzieli, poszli płakać do naszej matki.

(103) A kiedy zastali ją śpiącą i chcieli ją objąć, Piotr im przeszkodził, mówiąc: „Pozwólcie mi najpierw przygotować umysł matki, aby nie uszczęśliwić jej nagła radość i nagła radość, a jej zrozumienie zostanie zakłócone , zwłaszcza, że jest teraz ogłuszona snem. ”

(104) Dlatego kiedy nasza matka wstała ze snu, Piotr zaczął do niej mówić, mówiąc: „ Pragnę, abyś wiedział, o kobieto, przestrzeganie naszej religii. Czcimy jednego Boga, który stworzył świat, i przestrzegamy Jego prawa, w którym On przede wszystkim nakazuje nam wielbić Go i czcić Jego imię, aby czcić naszych rodziców oraz zachować czystość i prawość.

(105) Ale to również obserwujemy, aby nie mieć wspólnego stołu z poganami, chyba że w to, w co wierzą, i po przyjęciu prawdy zostaną ochrzczeni i konsekrowani przez pewne potrójne przywołanie błogosławionego imienia; a potem jemy z nimi.

(106) W przeciwnym razie, nawet gdyby był to ojciec, matka, żona, synowie lub bracia, nie możemy mieć wspólnego stołu z nimi. Ponieważ dlatego robimy to dla szczególnej przyczyny religii, niech nie wydaje ci się trudne, że twój syn nie może jeść z tobą, dopóki nie będziesz miał takiego samego osądu wiary, jak on. ”

(107) Potem, gdy to usłyszała, powiedziała: „ A co przeszkadza mi dzisiaj w chrzcie? Bo nawet zanim cię zobaczyłem, byłem całkowicie wyobcowany od tych, których nazywają bogami, ponieważ nie byli w stanie nic dla mnie zrobić, chociaż często i prawie codziennie składałem im ofiary.

(108) A co do czystości, co mam powiedzieć, skoro ani w dawnych czasach nie zwiodły mnie przyjemności, ani potem bieda nie zmusiła mnie do grzechu? Ale myślę, że dobrze wiecie, jak wielka była moja miłość do czystości, kiedy udawałem ten sen, że mogę uciec od sideł nieświętej miłości i że mogę wyjechać za granicę z moimi dwoma bliźniakami, a kiedy zostawiłem to mojemu synowi Clementowi w spokoju być pocieszeniem dla jego ojca.

(109) Gdyby bowiem dwa były mi mało wystarczające, o ile bardziej zasmuciłoby ich ojca, gdyby w ogóle ich nie miał? Albowiem był nieszczęśliwy przez swe wielkie przywiązanie do naszych synów, tak że nawet autorytet snu nie mógł na nim zapanować, aby oddać mi Faustyna i Faustusa, braci tego Klemensa, i że sam powinien zadowolić się samym Klemensem. ”

(110) Podczas gdy ona jeszcze mówiła, moi bracia nie mogli się już powstrzymać, ale rzucili się w objęciach swojej matki z wieloma łzami i pocałowali ją. Ale ona powiedziała: „Co to ma znaczyć?”. Potem rzekł Piotr: „Nie niepokój się, niewiasto; bądź stanowczy.

(111) To są twoi synowie Faustyn i Faust, których miałeś umrzeć w głębinach; ale jak żyją i jak uciekli w tę okropną noc, i jak jedna z nich nazywa się Niceta i druga Akwila, sami będą w stanie ci wyjaśnić, a my również usłyszymy to razem z tobą. ”

(112) Gdy Piotr to powiedział, nasza matka zemdlała, ogarnięta nadmiarem radości; a po jakimś czasie, będąc przywróconym do siebie, powiedziała: „ Błagam was, kochani synowie, mówcie mi, co was spotkało od tamtej ponurej i okrutnej nocy. ”

(113) Następnie Niceta zaczęła mówić: „ Tej nocy, o matko, kiedy statek został rozbity, a my rzucano nas na morze, wspartych na fragmencie wraku, niektórzy ludzie, których zadaniem było okraść drogą morską odnaleźli nas i umieścili nas w swojej łodzi, a pokonując moc fal przez wiosłowanie, przez różne odcinki doprowadzili nas do Cezarei Stratonis .

(114) Tam głodzili nas, bili nas i przerażali, abyśmy nie ujawnili prawdy; po zmianie imion sprzedali nas pewnej wdowie, bardzo honorowej kobiecie imieniem Justa .

(115) Ona, kupiwszy nas, traktowała nas jak synów, tak że starannie uczyła nas literatury greckiej i sztuk wyzwolonych. Kiedy dorastaliśmy, uczęszczaliśmy również na studia filozoficzne, abyśmy mogli pogodzić się z poganami, wspierając doktryny religii boskiej poprzez spory filozoficzne.

(116) „Ale, dla dobra przyjaźni i chłopięcego towarzystwa, przylgnęliśmy do jednego Szymona, magika, który był razem z nami wykształcony, tak że prawie go oszukaliśmy. W naszej religii jest bowiem wzmianka o pewnym Proroku, na którego przyjście spodziewali się wszyscy, którzy przestrzegają tej religii, przez którą obiecane zostanie nieśmiertelne i szczęśliwe życie tym, którzy w Niego wierzą.

(117) Myśleliśmy teraz, że to on był Szymonem. Lecz te rzeczy zostaną wam wyjaśnione, o matko, w dogodniejszym okresie. W międzyczasie, kiedy prawie oszukali nas Szymon, pewien kolega mojego pana Piotra, Zacheusz z imienia, ostrzegł nas, że nie powinniśmy dać się zwieść magowi, ale przedstawił nas Piotrowi po jego przybyciu, abyśmy mogli go uczyć rzeczy, które były zdrowe i idealne.

(118) Mamy nadzieję, że to również stanie się z wami, tak jak Bóg nam to zapewnił, abyśmy mogli jeść i mieć wspólny stół z wami. Tak więc, o matko, uwierzyłaś, że utopiliśmy się w morzu, a piraci nas ukradli. ”

(119) Kiedy Niceta tak powiedziała, nasza matka upadła u stóp Piotra, błagając go i błagając, aby zarówno ona, jak i jej gospodyni mogły zostać bezzwłocznie ochrzczone; „To”, powiedziała, „może nawet przez jeden dzień nie cierpię utraty towarzystwa i społeczeństwa moich synów”. Podobnie my, jej synowie, błagaliśmy Piotra.

(120) Ale powiedział: „Co! Czy sądzisz, że sam jestem niewystarczający i nie życzę sobie, abyś cieszył się społeczeństwem swojej matki podczas posiłków? Ale musi pościć co najmniej pierwszego dnia, a więc zostać ochrzczona; a to dlatego, że usłyszałem od niej pewne oświadczenie, poprzez które jej wiara została mi objawiona i która dała dowód jej wiary; w przeciwnym razie musiała zostać pouczona i nauczana na wiele dni, zanim mogła zostać ochrzczona ”.

(121) Następnie powiedziałem: „ Modlę się do ciebie, mój panie Piotrze, opowiedz nam, jaką deklarację dostarczyłeś jako dowód jej wiary? ” Następnie Piotr: „ To ona prosi, aby jej gospodyni, której życzliwości pragnie odprawić, mogła wraz z nią zostać ochrzczona. Teraz nie prosi, aby ta łaska została udzielona jej, którą kocha, chyba że uwierzy, że w chrzcie jest jakiś wielki dar.

(122) Stąd też mam winy u bardzo wielu, którzy, gdy sami są ochrzczeni i wierzą, a jednak nie czynią niczego godnego wiary z tymi, których kochają, takimi jak żony, dzieci lub przyjaciele, których nie robią nawołujcie do tego, co sami osiągnęli, tak jak by to zrobili, gdyby rzeczywiście wierzyli, że życie wieczne zostanie w ten sposób obdarzone.

(123) Krótko mówiąc, jeśli widzą, że są chorzy lub narażeni na jakiekolwiek niebezpieczeństwo cielesne, rozpaczają i opłakują, ponieważ są pewni, że w tym zniszczeniu im grozi. Zatem jeśli byliby tego pewni, że kara wiecznego ognia czeka na tych, którzy nie oddają czci Bogu, kiedy przestaną ostrzec i napominać?

(124) A gdyby odmówili, jak by nie opłakiwali ich i nie lamentowali, mając pewność, że czekają ich wieczne męki?

(125) Teraz więc od razu posłamy po tę kobietę i zobaczymy, czy ona kocha wiarę naszej religii; i jak znajdziemy, będziemy działać. Ale skoro twoja matka tak wiernie osądziła chrzest, pozwól jej pościć tylko jeden dzień przed chrztem. ”

(126) Ale z przysięgą oświadczyła w obecności żony mego pana Piotra, że ​​od czasu, gdy poznała syna, nie była w stanie przyjmować jedzenia z nadmiaru radości, z wyjątkiem tego, że wczoraj wypiła filiżankę wody . Żona Piotra również dawała świadectwo, mówiąc, że tak było.

(127) Następnie Akwila powiedział: „Co zatem przeszkadza jej w chrzcie?” Następnie Piotr z uśmiechem powiedział: „Ale to nie jest post chrztu, ponieważ nie zostało to zrobione w celu chrztu”.

(128) Następnie Niceta powiedziała: „Być może jednak Bóg, pragnąc, aby nasza matka, po naszym uznaniu, nie została oddzielona choćby na jeden dzień od uczestnictwa w naszym stole, uprzedził ten post.

(129) Albowiem jak w swej niewiedzy zachowała swą czystość, aby mogła ją zyskać na łaskę chrztu; więc pościła, zanim poznała powód postu, aby przyniosło to jej korzyść w chrzcie i aby od samego początku naszej znajomości mogła cieszyć się komunią przy stole ”.

(130) Następnie Piotr powiedział: „Niech niegodziwy nie zwycięży nas, korzystając z miłości matki; ale pozwólcie tobie i mnie wraz z tobą pościć dziś wraz z nią, a jutro zostanie ochrzczona; bo nie jest słuszne, aby przykazania prawdy były rozluźnione i osłabione na korzyść jakiejkolwiek osoby lub przyjaźni.

(131) Nie wahajmy się zatem wraz z nią cierpieć, ponieważ grzech jest przekraczaniem jakiegokolwiek przykazania. Nauczmy jednak nasze zmysły cielesne, które są bez nas, poddawania się naszym zmysłom wewnętrznym; i nie zmuszajcie naszych zmysłów wewnętrznych, które rozkoszują się rzeczami Bożymi, do podążania za zmysłami zewnętrznymi, które rozkoszują się rzeczami cielesnymi.

(132) W tym celu przykazał również Pan, mówiąc: „ Każdy, kto będzie pożądał kobiety, popełnił z nią cudzołóstwo już w swoim sercu. „ I do tego dodał: „ Jeśli cię obraża twoje prawe oko, wyłup je i odrzuć od siebie; bo opłaca się tobie, że jeden z twoich członków zginie, a nie całe twoje ciało zostanie wrzucone do ognia piekielnego. „

(133) On nie mówi, obraził cię, że po grzechu powinieneś odrzucić przyczynę grzechu; ale jeśli cię to obraża, to znaczy, że zanim zgrzeszysz, powinieneś odciąć przyczynę grzechu, który cię prowokuje i irytuje. Ale niech nikt z was nie myśli, bracia, że ​​Pan pochwalił odcięcie członków. Ma na myśli, że cel należy odciąć, a nie członków, i przyczyny, które kuszą do grzechu, aby nasza myśl, oparta na rydwanie wzroku, kierowała się ku miłości Boga, wspieranej przez ciało rozum; i nie oddawajcie cielesnych oczu cielesnym, jak sprośnym koniom, pragnącym odwrócić bieg poza przykazania, ale mogą poddać wzrok cielesny osądowi umysłu i nie cierpieć tych naszych oczu, które Bóg chciał być widzami i świadkami swego dzieła, stać się pandersami złego pragnienia. Dlatego też zmysły cielesne, jak również myśl wewnętrzna, powinny podlegać prawu Bożemu i niech służą Jego woli, za której pracę uznają się.”

(134) Dlatego, zgodnie z żądaniem porządku i uzasadnienia tajemnicy, następnego dnia została ochrzczona w morzu, a powracając do zakwaterowania, została zainicjowana we wszystkich tajemnicach religii w ich porządku. I my, jej synowie, Niceta i Aquila, i ja Klemens, byliśmy obecni.

(135) A potem jedliśmy z Nią i wielbiliśmy z nią Boga, na szczęście uznając gorliwość i nauczanie Piotra, który pokazał nam na przykładzie naszej matki, że dobro czystości nie jest utracone z Bogiem; „ Jak z drugiej strony ” – powiedział – „ nieczystość nie wymyka się karze, choć może nie zostać ukarana natychmiast, ale powoli.

(136) Ale tak miło ”- powiedział – „ jest czystością Boga, że ​​udziela łaski w obecnym życiu nawet tym, którzy są w błędzie; albowiem przyszłe błogosławieństwo składane jest tylko tym, którzy zachowują czystość i prawość dzięki łasce chrztu. Krótko mówiąc, to, co spotkało waszą matkę, jest tego przykładem, bowiem całe to dobro zostało jej przywrócone w nagrodę za jej czystość, dla której strzeżenie i zachowanie samej wstrzemięźliwości nie wystarczy;

(137) Ale kiedy ktoś zauważy, że sidła i oszustwa są przygotowywane, musi natychmiast uciec przed przemocą ognia lub atakiem szalonego psa i nie ufać, że może łatwo udaremnić tego rodzaju sidła poprzez filozofowanie lub ich humouring ; ale, jak powiedziałem, musi on uciec i oddalić się na odległość, tak jak wasza matka również poprzez swoją prawdziwą i całkowitą miłość do czystości.

(138) I z tego powodu została zachowana dla ciebie, a ty dla niej; a ponadto została obdarzona wiedzą o życiu wiecznym. „ Kiedy to powiedział i jeszcze bardziej podobnie, po wieczorze poszliśmy spać.

 

Rozdział 8 (Km 8)

(1) Następnego ranka Piotr zabrał ze sobą moich braci i mnie, i poszliśmy do portu, aby wykąpać się w morzu, a potem udaliśmy się do jakiegoś tajemnego miejsca na modlitwę.

(2) Ale pewien biedny starzec, robotnik, gdy pojawił się przy szacie, zaczął nas obserwować z zapałem, nie widząc go, aby mógł zobaczyć, co robimy potajemnie.

(3) A kiedy zobaczył, jak się modlimy, czekał, aż wyjdziemy, a potem zasalutował i powiedział: „ Jeśli nie zrozumiecie tego źle i uważacie mnie za osobę dociekliwą i ważną, powinienem porozmawiać z ty; bo lituję się nad wami i nie chcę, abyście się mylili pod pozorem prawdy i bali się rzeczy, które nie istnieją; lub jeśli myślisz, że jest w nich jakaś prawda, to powiedz mi to.

(4) Jeśli zatem przyjmujesz to cierpliwie, mogę w kilku słowach pouczyć cię, co jest słuszne; ale jeśli będzie to dla was nieprzyjemne, pójdę dalej i będę robić swoje. ” Piotr mu odpowiedział: „ Mów, co uważasz za dobre, a my chętnie usłyszymy, czy to prawda, czy fałsz; albowiem macie być mile widziani, ponieważ jak ojciec niespokojny w imieniu swoich dzieci, chcecie nas objąć w posiadanie tym, co uważacie za dobre. ”

(5) Potem starzec zaczął mówić: „ Widziałem, jak kąpiesz się w morzu, a potem odpoczywasz w tajemnym miejscu; dlatego obserwując, nie zauważając mnie, co robicie, widziałem, jak się modlicie.

(6) Dlatego litując się nad waszym błędem, czekałem, aż wyjdziecie, abym mógł z wami porozmawiać i pouczyć was, abyście nie popełniali tego rodzaju zachowań; ponieważ nie ma ani Boga, ani żadnego kultu, nie ma też żadnej opatrzności na świecie, ale wszystko dzieje się przez przypadek i genezę, jak odkryłem dla siebie najdokładniej, osiągane poza dyscypliną uczenia się. Nie mylcie się zatem: bo czy się modlicie, czy nie modlicie się, cokolwiek zawiera wasza geneza, to was spotka. ”

(7) Wtedy dotknąłem I Klemensa, nie wiem, jak w moim sercu wspominam wiele rzeczy, które wydawały mi się znajome; albowiem niektórzy mówią dobrze, to, co wytrysnęło od kogokolwiek, chociaż może być długo nieobecne, ale iskra związku nigdy nie gaśnie.

(8) Dlatego zacząłem pytać go, kim i skąd on był, i jak zstąpił. Ale on, nie chcąc odpowiadać na te pytania, powiedział: „ Co to ma wspólnego z tym, co wam powiedziałem?

(9) Ale najpierw, jeśli chcesz, pozwól nam porozmawiać o tych sprawach, które przedstawiliśmy; a następnie, jeśli wymagają tego okoliczności, możemy ujawnić się nawzajem, jako przyjaciele znajomym, naszym imionom i rodzinom, a także krajowi i innym związanym z nimi rzeczom. „ Wszyscy jednak podziwialiśmy elokwencję tego człowieka, powagę jego manier i spokój jego mowy.

(10) Ale Piotr, spacerując spokojnie podczas rozmowy, szukał odpowiedniego miejsca na konferencję. A kiedy zobaczył cichą przerwę w pobliżu portu , kazał nam usiąść; i tak on sam zaczął.

(11) Ani też nie pogardzał starcem, ani nie patrzył na niego z góry, ponieważ jego ubiór był biedny i złośliwy. Powiedział zatem: „ Ponieważ wydaje mi się, że jesteś uczonym i współczującym, ponieważ przybyłeś do nas, i pragniesz, abyśmy byli nam znani, co uważasz za dobre, chcemy również wyjaśnić wy, jakie rzeczy uważamy za dobre i słuszne; a jeśli nie uważacie ich za prawdziwe, weźmiecie udział w naszych dobrych intencjach wobec was, tak jak my czynimy wasze wobec nas. ”

(12) Gdy Piotr tak mówił, zgromadził się wielki tłum. Potem starzec powiedział: „ Być może obecność tłumu cię niepokoi. ” Piotr odpowiedział: „ Wcale nie z wyjątkiem tego, że boję się, że nieszczęśliwie, kiedy prawda zostanie zamanifestowana w trakcie naszej dyskusji, wstydzicie się w obecności tłumu, aby ustąpić i zgodzić się na rzeczy które zrozumiałeś, że mówiono naprawdę. ” Aby to starzec odpowiedział: „ Nie jestem taki głupi na starość, że zrozumienie tego, co jest prawdą, muszę zaprzeczyć na rzecz tego motłochu. ”

(13) Potem Piotr zaczął mówić: „ Ci, którzy mówią słowo prawdy i oświecają dusze ludzkie, wydają mi się jak promienie słońca, które, gdy raz wyszły i ukazały się świata, nie można go dłużej ukrywać ani ukrywać, podczas gdy ludzie nie są tak bardzo widziani, jak dają wszystkim widok.

(14) Dlatego powiedziano zwiastunom prawdy: „ Wy jesteście światłością świata, a miasta położonego na wzgórzu nie można ukryć; ludzie też nie zapalają świecy i nie wkładają jej pod buszel, lecz na świecznik, aby oświecił wszystkich, którzy są w domu. ”

(15) Potem powiedział starzec: „ Dobrze powiedział, kimkolwiek jest. Ale pozwólcie jednemu z was stwierdzić, co według jego opinii powinno być przestrzegane, abyśmy mogli skierować naszą mowę do określonego celu.

(16) Aby bowiem znaleźć prawdę, nie wystarczy obalenie rzeczy, które są wypowiadane po drugiej stronie, ale także, aby samemu wysunąć to, co ten, kto jest po drugiej stronie, może się sprzeciwić.

(17) Dlatego też, aby obie strony mogły być na równi, wydaje mi się słuszne, aby każdy z nas najpierw wypowiedział swoją opinię. I jeśli chcesz, zacznę pierwszy. Mówię zatem, że świat nie jest rządzony zgodnie z Bożą opatrznością, ponieważ widzimy, że wiele rzeczy na nim dzieje się niesprawiedliwie i bezładnie; ale mówię, że to geneza rządzi i reguluje wszystkie rzeczy. ”

(18) Kiedy Piotr miał zamiar odpowiedzieć na to, Niceta , uprzedzając go, powiedział:„ Czy mój pan Piotr pozwoli mi na to odpowiedzieć; i niech nie przyjdzie do głowy, że ja, młody człowiek, powinienem spotkać starca, ale raczej pozwól mi rozmawiać jako syn z ojcem. ”

(19) Następnie starzec powiedział: „ Nie tylko chcę, mój synu, abyś przedstawił swoje opinie; ale także, jeśli ktokolwiek z waszych towarzyszy, nawet ktokolwiek z osób postronnych, myśli, że coś wie, niech bez wahania oświadczy: chętnie to usłyszymy; ponieważ dzięki wkładowi wielu rzeczy nieznane są łatwiejsze do znalezienia. ”

(20) Zatem Niceta odpowiedziała: „ Nie uważajcie mnie za pochopnego, ojcze mój, ponieważ przerwałam mowę mojego pana Piotra; ale raczej chciałem go uhonorować , robiąc to. Jest bowiem mężem Bożym, pełnym wszelkiej wiedzy, który nie jest obcy nawet greckiej nauce, ponieważ jest napełniony Duchem Bożym, dla którego nic nie jest nieznane.

(21) Ponieważ jednak jest mu właściwe mówić o rzeczach niebieskich, odpowiem na te rzeczy, które dotyczą bełkotu Greków. Ale po tym, jak spieraliśmy się po grecku i doszliśmy do punktu, w którym nie pojawia się żadna kwestia, wówczas on sam, pełen wiedzy o Bogu, otwarcie i jasno ujawni nam prawdę we wszystkich sprawach, aby nie tylko my, ale także wszyscy, którzy są wokół nas jako słuchacze, poznamy drogę prawdy. I dlatego teraz pozwólcie mu siedzieć jak sędzia; a gdy którykolwiek z nas ustąpi, pozwól mu, podejmując tę ​​sprawę, wydać niekwestionowany sąd. ”

(22) Kiedy Niceta tak powiedziała, zgromadzeni rozmawiali między sobą: „ Czy to ten Piotr, o którym słyszeliśmy, najbardziej uznany uczeń tego, który pojawił się w Judzie i dokonał wielu znaków i cudów? ” I stał patrząc na niego z wielką bojaźnią i czcią, jako przyznając Panu cześć swego dobrego sługi.

(23) Co, gdy Piotr zauważył, powiedział im: „ Słuchajmy z całą uwagą, bezstronnie osądzając, co każdy z nich powie; a po ich spotkaniu dodamy również to, co może wydawać się konieczne. ” A gdy Piotr to powiedział, tłumy radował.

(24) Następnie Niceta zaczęła mówić w następujący sposób: „ Ojcze mój, położyłeś, że światem nie rządzi opatrzność Boża, ale że wszystkie rzeczy podlegają genezie, niezależnie od tego, co dotyczy rozporządzeń, lub te, które odnoszą się do czynów każdego.

(25) Mogę odpowiedzieć natychmiast; ale ponieważ przestrzeganie porządku jest słuszne, również ustalamy, co posiadamy, zgodnie z własnymi prośbami. Mówię, że światem rządzi opatrzność Boga, przynajmniej w tych sprawach, które potrzebują Jego rządu.

(26) Albowiem tylko On trzyma wszystko w Swojej ręce, który stworzył świat; sprawiedliwy Bóg, który kiedyś uczyni każdemu według swoich uczynków. Teraz masz naszą pozycję; idźcie dalej, jak wam się podoba, albo obalając mój, albo zakładając własny, abym mógł spełnić wasze oświadczenia. Lub jeśli chcesz, żebym przemówił jako pierwszy, nie zawaham się. ”

(27) Potem starzec odpowiedział: „ To, czy wolisz mówić najpierw, mój synu, czy wolisz, żebym mówił, nie robi różnicy, szczególnie z tymi, którzy dyskutują w przyjaznym duchu.

(28) Mówcie jednak najpierw, a chętnie wysłucham; i życzę wam, abyście byli w stanie śledzić nawet te rzeczy, które mam wypowiedzieć, i sprzeciwić się im, które są im przeciwne, i porównując oba z nich, aby pokazać prawdę. ”

(29) Niceta odpowiedziała: „ Jeśli chcesz, mogę nawet podać twoją stronę argumentu, a następnie odpowiedzieć. ” Następnie starzec: „ Pokaż mi najpierw, jak możesz wiedzieć, o czym jeszcze nie mówiłem, a więc uwierzę, że możesz podążać za moją stroną sporu. ” Wtedy Niceta : „ Twoja sekta jest oczywiste, nawet tezy, które zostały przewidzianą dla tych, którzy są wykwalifikowani w doktrynach tego rodzaju; a jego konsekwencja jest pewna.

(30) A ponieważ nie jestem nieświadomy, jakie są zdania filozofów, wiem, co wynika z tych rzeczy, które głosiliście; tym bardziej, że uczęszczałem do szkół Epikuru, zamiast innych filozofów.

(31) Ale mój brat Akwila bardziej uczęszczał do pirjonistów, a nasz drugi brat do platonistów i arystotelistów; dlatego macie do czynienia z uczonymi słuchaczami. ”

(32) Następnie starzec powiedział: „ Dobrze i logicznie poinformowałeś nas, jak postrzegasz rzeczy wynikające z wypowiedzianych wypowiedzi. Ale wyznawałem coś więcej niż dogmat Epikuru; ponieważ przedstawiłem genezę i zapewniłem, że to jest przyczyną wszystkich czynów ludzkich. ”

(33) Kiedy starzec to powiedział, ja Klemens powiedział do niego: „ Słuchaj, mój ojcze: jeśli mój brat Niceta zachęci cię do uznania, że ​​świat nie jest rządzony bez opatrzności Bożej, będę mógł ci odpowiedzieć w tej części, która pozostaje związana z genezą; bo dobrze znam tę doktrynę. ”

(34) A kiedy to powiedziałem, mój brat Akwila powiedział: „Po co nam nazywać go ojcem, skoro nakazano nam, aby nikogo nie nazywać ojcem na ziemi? ”

(35) Następnie, patrząc na starca, powiedział: „ Nie przejmuj się, mój ojcze, że spotkałem się z winy mojego brata za to, że nazywam cię ojcem, bo mamy przykazanie, aby nikogo nie nazywać tak imieniem . ”

(36) Gdy to powiedział Akwila, wszyscy zgromadzeni widzowie, a także starzec i Piotr, roześmiali się. A kiedy Akwila zapytał, dlaczego wszyscy się śmieją, rzekłem do niego: „ Ponieważ sam czynisz to, co można znaleźć w innym; bo nazwałeś ojca starego. ”

(37) Ale zaprzeczył temu, mówiąc: „ Nie wiem, czy nazwałem go ojcem. „ Tymczasem Piotr był poruszony pewnymi podejrzeniami, jak powiedział nam później; i patrząc na Nicetę, powiedział: „ Kontynuuj to, co zaproponowałeś. ”

(38) Następnie Niceta zaczęła w następujący sposób: „ Wszystko, co jest, jest albo proste, albo złożone. To, co jest proste, jest bez liczby, podziału, koloru , różnicy, szorstkości, gładkości, wagi, lekkości, jakości, ilości, a zatem bez końca.

(39) Ale to, co jest złożone, składa się albo z dwóch, albo z trzech, a nawet z czterech elementów, lub w każdym przypadku z kilku; a rzeczy złożone są również z konieczności podzielone. ” Starzec, usłyszawszy to, rzekł: „ Mówisz najbardziej doskonale i uczenie, mojego syna. ”

(40) Następnie Niceta kontynuowała: „ Dlatego to, co jest proste i które nie ma żadnej z tych rzeczy, przez które to, co istnieje, może zostać rozwiązane, jest bez wątpienia niezrozumiałe i nieskończone, nie znając ani początku, ani końca, a zatem jest jedno i sam i utrzymujący się bez autora.

(41) Ale to, co jest złożone, podlega liczebności, różnorodności i podziałowi – jest koniecznie złożone przez jakiegoś autora i jest różnorodnością zebraną w jeden gatunek. To, co jest nieskończone, jest zatem, w odniesieniu do dobroci, Ojcem; w odniesieniu do mocy, Stwórcy.

(42) Ani moc tworzenia nie może ustać w Nieskończoności, ani dobroć nie może być spokojna; ale pobudza go dobroć do zmiany istniejących rzeczy oraz moc do ich uporządkowania i wzmocnienia. Dlatego niektóre rzeczy, jak powiedzieliśmy, zostały zmienione i składają się z dwóch lub trzech, niektóre z czterech, inne z większej liczby elementów.

(43) Ponieważ jednak nasze badanie dotyczy obecnie metody świata i jego istoty, która, jak się zgodziła, składa się z czterech elementów, do których należą te wszystkie dziesięć różnic, o których wspomnieliśmy powyżej, zacznijmy od tych zejdź niżej i zejdź wyżej.

(44) Albowiem zapewniono nam sposób na rzeczy intelektualne i niewidzialne od tych, które widzimy i którymi się posługujemy; jak zawarto w instrukcjach arytmetycznych, w których gdy dochodzi się do boskich rzeczy, wznosimy się z niższych do wyższych liczb; ale kiedy zostanie wyjaśniona metoda odnosząca się do rzeczy obecnych i widzialnych, kolejność jest kierowana od wyższych do niższych liczb. Czy to nie tak? ”

(45) Potem starzec powiedział: „Bardzo dobrze podążasz za tym. ” Następnie Niceta : „ Teraz więc musimy zapytać o metodę świata; z czego pierwsze zapytanie podzielone jest na dwie części. Bo pyta się, czy zostało zrobione czy nie? A jeśli nie został uczyniony, sam musi być tym Niezbadanym, z którego pochodzą wszystkie rzeczy.

(46) Jeśli jednak zostało to zrobione, w związku z tym ponownie pytanie jest podzielone na dwie części, niezależnie od tego, czy zostało wykonane samodzielnie, czy też przez inną. A jeśli rzeczywiście zostało to zrobione samo, to bez wątpienia opatrzność jest wykluczona.

(47) Jeśli opatrzność nie zostanie przyjęta, na próżno umysł będzie podżegany do cnót, na próżno utrzymana zostanie sprawiedliwość, jeśli nie będzie nikogo, kto by oddał sprawiedliwemu człowiekowi według jego zasług. Ale nawet sama dusza nie będzie wydawać się nieśmiertelna, jeśli nie będzie żadnej dyspensy opatrzności, by ją przyjąć po ucieczce z ciała.

(48) „ Otóż, jeśli naucza się, że istnieje opatrzność i że świat został przez nią stworzony, napotykają nas inne pytania, które należy omówić. Zostanie bowiem zapytane: W jaki sposób opatrzność działa, czy to ogólnie w stosunku do całości, czy też specjalnie do części, lub ogólnie także do części, lub zarówno ogólnie do całości, a szczególnie do części?

(49) Ale przez ogólną opatrzność rozumiemy to tak, jakby Bóg, początkowo czyniąc świat, wydał rozkaz i wyznaczył kierunek rzeczy i przestał się troszczyć o to, co się stało.

(50) Ale specjalna opatrzność wobec części jest tego rodzaju, że sprawuje opatrzność nad niektórymi ludźmi lub miejscami, ale nie nad innymi. Ale ogólnie rzecz biorąc, a zarazem wyjątkowy w stosunku do poszczególnych części, jest pod tym względem mądry: jeśli Bóg stworzył wszystko z początku i sprawuje opatrzność nad każdym człowiekiem aż do końca, i każdemu czyni zgodnie ze swoimi czynami.

(51) „ Dlatego pierwsza teza, która głosi, że Bóg stworzył wszystko na początku, a narzuciwszy im porządek i porządek, nie bierze ich dalej pod uwagę, potwierdza, że ​​wszystko dzieje się zgodnie z genezą. Dlatego na to odpowiemy najpierw; a szczególnie tym, którzy czczą bogów i bronią genezy.

(52) Z pewnością ci ludzie, kiedy składają ofiary bogom i modlą się do nich, mają nadzieję, że uzyskają coś przeciwne genezie, i dlatego unieważniają genezę.

(53) Ale kiedy śmieją się z tych, którzy podżegają do cnót i nawołują do wstrzemięźliwości, i mówią, że nikt nie może nic uczynić ani cierpieć, dopóki nie zostanie mu zadeklarowane przez los, zapewne odcięto od korzeni wszelkie uwielbienie Boskości.

(54) Bo dlaczego mielibyście czcić tych, od których nic nie możecie uzyskać, na co nie pozwala metoda nakazana? Tymczasem niech to wystarczy, w przeciwieństwie do tych ludzi. Ale mówię, że świat został stworzony przez Boga i że w pewnym momencie jest przez Niego zniszczony, że świat może się pojawić, który jest wieczny i który został stworzony w tym celu, aby zawsze był i że będzie niech przyjmą tych, którzy sądzili, że są tego godni.

(55) Ale że istnieje inny i niewidzialny świat, który zawiera w sobie ten widzialny świat – po zakończeniu naszej dyskusji na temat świata widzialnego do niego również dojdziemy.

(56) „ W międzyczasie, kiedy ten widzialny świat został stworzony, bardzo wielu mędrców pośród filozofów zeznaje. Ale abyśmy nie wydawali się wykorzystywać twierdzeń jako świadków, tak jakbyśmy ich potrzebowali, zapytajmy, jeśli chcesz, o jej zasady. To, że ten widoczny świat jest materialny, jest wystarczająco oczywiste z faktu, że jest widoczny.

(57) Ale każdy otrzymuje jedno z dwóch Differentiæ ; bo jest albo zwarty i solidny, albo podzielony i oddzielny. A jeśli ciało, z którego powstał świat, było zwarte i solidne, a ciało to zostało podzielone i podzielone na różne gatunki i części zgodnie z jego różnicami, koniecznie trzeba zrozumieć, że ktoś był w stanie oddzielić ciało, które było zwarte i solidne i narysować go na wiele części i różnorodnych form; lub jeśli cała ta masa świata została złożona i zwarta z różnorodnych i rozproszonych części ciał, wciąż należy zrozumieć, że ktoś był w stanie zebrać w jedną rozproszoną część i zainwestować te rzeczy w swoje różne gatunki.

(58) „ I rzeczywiście wiem, że kilku filozofów było raczej tego zdania, że ​​Bóg Stwórca dokonał podziałów i rozróżnień od jednego ciała, które nazywają Materią, która jednak składała się z czterech elementów, zmieszanych w jedno pewne uspokojenie Boskiej opatrzności.

(59) Uważam bowiem, że to, co niektórzy powiedzieli, jest daremne, że ciało świata jest proste, to znaczy bez żadnego połączenia; ponieważ jest oczywiste, że to, co proste, nie może być ciałem, ani nie może być mieszane, propagowane ani rozpuszczane; wszystko, co widzimy, dzieje się z ciałami świata. Bo jak można go rozwiązać, gdyby był prosty i nie miałby w sobie tego, z czego mógłby być rozwiązany i podzielony?

(60) Lecz jeśli organy wydają się składać z dwóch, lub trzech, a nawet czterech elementów, – kto to ma nawet niewielką część sensie nie dostrzec, że musi być ktoś , kto zbiera się kilka w jeden, i konserwowanie miara temperowania, wykonane solidne ciało z różnych części? To ktoś , dlatego wzywamy Boga, Stwórcy świata i uznać Go jako autor wszechświata.

(61) „ Albowiem filozofowie greccy, badając początki świata, odeszli, niektórzy w jeden sposób, a inni w inny. Krótko mówiąc, Pitagoras mówi, że liczby są elementami jego początków; Callistratus , te cechy; Alcmæon , te sprzeczności; Anaksymander, ten bezmiar; Anaksagoras, że równości części; Epikur, że atomy; Diodorus , czyli ἀ μερ ῆ , czyli rzeczy, w których nie ma części; Asklepios, to ὄ γκοι , które możemy nazwać guzamilub obrzęki; geometrycy, którzy się kończą; Demokryt, te idee; Tales, ta woda; Heraklit, ten ogień; Diogenes, to powietrze; Parmenides, ta ziemia; Zeno, Empedokles, Platon, ten ogień, woda, powietrze i ziemia. Arystoteles wprowadza również piąty element, który nazwał ἀ κα τον ό μα στον ; to jest to, czego nie można nazwać; bez wątpienia wskazując na Tego, który stworzył świat, łącząc cztery żywioły w jeden.

(62) Bez względu na to, czy istnieją dwa, trzy, cztery lub więcej, lub niezliczone elementy, z których składa się świat, w każdym przypuszczeniu jest pokazany Bóg, który zgromadził wielu w jedno i ponownie przyciągnął po zebraniu na różne gatunki; i przez to udowodniono, że maszyna świata nie mogłaby istnieć bez twórcy i dysponenta.

(63) „ Ale z tego faktu, że w połączeniu z żywiołami, jeśli jeden jest niedostateczny lub nadmierny, inne są rozluźnione i upadają, pokazano, że wzięli swój początek od zera.

(64) Gdyby na przykład wilgoć nie chciała w żadnym ciele, sucha też nie wytrzyma; ponieważ suchy jest zasilany przez wilgoć, a także zimny przez ciepło; w którym, jak powiedzieliśmy, jeśli ktoś jest wadliwy, całość zostaje rozwiązana. I w ten sposób wskazują na swoje pochodzenie, że zostali stworzeni z niczego.

(65) Jeśli zatem udowodniono, że materia została stworzona, to w jaki sposób można uznać, że jej części i gatunki, z których składa się świat, nie zostały stworzone? Ale o materii i jej zaletach nie czas na to, aby mówić: wystarczy, że nauczono tego, że Bóg jest Stwórcą wszystkich rzeczy, ponieważ żadne, jeśli ciało, z którego składa się świat, nie było solidne i zjednoczone, nie mogłoby tego uczynić być oddzielonym i wyróżnionym bez Stwórcy; ani, jeśli zostałby zebrany w jedną z różnych i oddzielnych części, nie mógłby być zebrany i zmieszany bez Stwórcy.

(66) Dlatego, jeśli tak jasno wykazano, że Bóg jest Stwórcą świata, to jakie miejsce ma Epikur na wprowadzenie atomów i stwierdzenie, że nie tylko rozsądne ciała, ale nawet intelektualne i racjonalne umysły są zbudowane z nieczułych ciałek ?

(67) „ Ale powiecie, zgodnie z opinią Epikura, że ​​szeregi atomów zbliżających się nieustannie, mieszających się ze sobą i gromadzących się w nieskończonych i nieskończonych okresach czasu, są ciałami stałymi. Nie traktuję tej opinii jako czystej fikcji, a także tej źle wymyślonej; ale przyjrzyjmy się temu, bez względu na jego charakter, i zobaczmy, czy to, co się powie, może wytrzymać.

(68) Mówią bowiem, że te ciałka, które nazywają atomami, mają różne cechy: niektóre są wilgotne, a zatem ciężkie i mają tendencję do opadania; inne są suche i ziemiste, a zatem wciąż ciężkie; ale inni płoną i dlatego zawsze pchają się w górę; inni są zimni i obojętni i zawsze pozostają w środku. Od tego czasu niektórzy, będąc ognistymi, zawsze zmierzają w górę, a inni, będąc wilgotni i suche, zawsze w dół, a inni zachowują środkowy i nierówny kurs, jak mogliby się spotkać i stworzyć jedno ciało?

(69) Jeśli bowiem ktoś zrzuci z wysokości np. Małe kawałki słomy i kawałki ołowiu tego samego rozmiaru, to czy lekkie słomki będą w stanie nadążyć za kawałkami ołowiu, chociaż będą miały jednakowy rozmiar ?

(70) Nie; im cięższe, tym szybciej docierają do dna. A więc również atomy, choć mają równą wielkość, a ponieważ są nierówne pod względem wagi, zapalniczka nigdy nie będzie w stanie dotrzymać kroku cięższemu; ale jeśli nie są w stanie dotrzymać tempa, z pewnością nie można ich mieszać ani tworzyć jednego ciała.

(71) „ Zatem, w następnej kolejności, jeśli nieustannie są one przenoszone i zawsze nadchodzą i są dodawane do rzeczy, których miara jest już ukończona, jak wszechświat może znieść, kiedy nowe ciężary są zawsze gromadzone na tak ogromnych ciężarach ?

(72) I to również pytam: jeśli ten obszar nieba, który widzimy, został zbudowany przez stopniowe zbieganie się atomów, to jak nie zapadł się podczas budowy, jeśli rzeczywiście ziewający szczyt konstrukcji nie był podparty i związany przez jakikolwiek pobyt?

(73) Ponieważ ci, którzy budują okrągłe kopuły, o ile nie związają zapięcia środkowego szczytu, całość upada jednocześnie; tak samo krąg świata, który, jak widzimy, jest zgromadzony w tak wdzięcznej formie, jeśli nie powstał od razu i pod wpływem pojedynczego wyprowadzenia boskiej energii dzięki mocy Stwórcy, ale przez atomy stopniowo zbiegające się i konstruujące je, nie tak, jak wymagał tego rozsądek, ale jako przypadek losowy, jak to się nie stało i nie rozpadło na kawałki, zanim można je było połączyć i zapiąć?

(74) I dalej pytam: na jakim chodniku układane są fundamenty tak ogromnej masy? I znowu, jak nazywacie chodnik, na czym on spoczywa? I znowu to drugie, co to obsługuje? I tak pytam, dopóki odpowiedź nie dojdzie do niczego i pustki!

(75) „ Ale jeśli ktoś powie, że atomy ognistej jakości, połączone ze sobą, tworzą ciało, a ponieważ jakość ognia nie jest skierowana w dół, lecz w górę, to natura ognia, zawsze popychająca w górę, wspiera masa świata na nim postawiona; na to odpowiadamy: w jaki sposób atomy o ognistej jakości, które zawsze zajmują najwyższe miejsce, schodzą na niższe i znajdują się w najniższym miejscu ze wszystkich, tworząc fundament dla wszystkich; mając na uwadze, że raczej cięższe cechy, tj. ziemiste lub wodniste, zawsze pojawiają się przed lżejszymi, jak powiedzieliśmy; stąd też twierdzą, że niebo, jako wyższa struktura, składa się z ognistych atomów, które są lżejsze i zawsze latają w górę?

(76) Dlatego świat nie może mieć podstaw ognia ani żadnych innych; nie może też istnieć żadne powiązanie ani zagęszczenie cięższych atomów z zapalniczką, to znaczy tych, które zawsze są przenoszone w dół, z tymi, które zawsze latają w górę.

(77) W ten sposób wystarczająco wykazano, że ciała świata są skonsolidowane przez połączenie atomów; i że nieczułe ciała, nawet jeśli w jakikolwiek sposób mogłyby się ze sobą zgodzić i zjednoczyć, nie mogłyby nadawać ciałom form i środków, formować kończyn, ani cechować efektów, ani wyrażać ilości; wszystko, co z tego powodu swoją dokładnością, poświadcza rękę Stwórcy i pokazuje działanie rozumu, który to powód nazywam Słowem i Bogiem.

(78) „ Ale ktoś powie, że te rzeczy są zrobione z natury. Teraz w tym sporze chodzi o imię. Ponieważ chociaż jest oczywiste, że jest to dzieło umysłu i rozumu, to, co nazywacie naturą, ja nazywam Bogiem Stwórcą. Oczywiste jest, że ani gatunek ciał, ułożonych z tak niezbędnymi rozróżnieniami, ani zdolności umysłu, nie mogą lub nie mogą być dokonane przez irracjonalną i bezsensowną pracę.

(79) Ale jeśli uważacie filozofów za odpowiednich świadków, Platon zeznaje o tych sprawach w Timæusie , gdzie w dyskusji o tworzeniu świata pyta, czy istniał on zawsze, czy miał początek, i decyduje że zostało zrobione. „ Bo ”, mówi, „ jest widoczne i wyczuwalne, i cielesne; ale oczywiste jest, że wszystkie rzeczy tego rodzaju zostały stworzone; ale to, co zostało stworzone, ma niewątpliwie autora, przez którego to zostało zrobione.

(80) Trudno jednak odkryć tego Stwórcę i Ojca wszystkich; a kiedy się go odkryje, niemożliwe jest ogłosić Go wulgarnym. „ Taka jest deklaracja Platona; ale chociaż on i inni greccy filozofowie postanowili milczeć na temat tworzenia świata, czy nie okaże się to wszystkim, którzy mają jakiekolwiek zrozumienie?

(81) Albowiem czym jest człowiek, mając choćby cząstkę rozsądku, który, gdy widzi dom posiadający wszystkie rzeczy niezbędne do pożytecznych celów, jego dach uformowany jest w kulę ziemską, pomalowaną różnorodnym blaskiem i różnorodnymi postaciami, ozdobioną z dużymi i wspaniałymi światłami; kto tam jest, powiadam, że widząc taką strukturę, nie od razu oświadczyłby, że została zbudowana przez najmądrzejszego i najsilniejszego twórcę?

(82) I tak można uznać go za głupca, który, gdy patrzy na tkaninę nieba, dostrzega blask słońca i księżyca, widzi bieg i piękno gwiazd oraz ich ścieżki wyznaczone im przez czy ustalone prawa i okresy nie będą wołać, że te rzeczy powstają nie tyle przez mądrego i racjonalnego twórcę, co przez samą mądrość i rozum?

(83) „ Ale jeśli wolisz opinie innych greckich filozofów – i są zaznajomieni z nauką mechanicznego, – jesteś oczywiście znanego z tego, co jest ich wybawienie dotyczące niebiosa.

(84) Przypuszczają bowiem, że kula jest jednakowo zaokrąglona we wszystkich kierunkach i patrzy obojętnie na wszystkie punkty, w równych odległościach we wszystkich kierunkach od środka ziemi i jest tak stabilna dzięki własnej symetrii, że jej idealna równość nie pozwól mu spaść na dowolną stronę; tak więc kula jest podtrzymywana, chociaż nie jest wspierana przez żadną rekwizyt.

(85) Jeśli tkanka świata rzeczywiście ma taką formę, Boska praca jest w niej widoczna. Ale jeśli, jak sądzą inni, kula zostaje umieszczona na wodach i jest przez nich podtrzymywana lub unosi się w nich, mimo to pokazano w nim pracę wielkiego twórcy.

(86) „Aby jednak twierdzenie to nie wydawało się wątpliwe w odniesieniu do rzeczy, które nie są widoczne dla wszystkich, przejdźmy do rzeczy, o których nikt nie jest nieświadomy. Kto dysponował biegami gwiazd z tak wielkim powodem, zarządził ich powstanie i otoczenie oraz wyznaczył każdemu, by osiągnął obwód niebios w pewnych i regularnych czasach?

(87) Kto przypisał niektórym, aby zawsze zbliżali się do otoczenia, a innym, aby powracali do powstania? Kto zmierzył bieg słońca, aby mógł to oznaczyć swymi różnorodnymi ruchami, godzinami, dniami i miesiącami oraz zmianami pór roku? – że mógłby odróżnić, poprzez pewną miarę swojego kursu, teraz zimę, potem wiosnę, lato, a potem jesień, i zawsze, przy tych samych zmianach roku, uzupełniać koło różnorodnością, bez zamieszania? Kto, jak mówię, nie oznajmi, że dyrektorem takiego porządku jest sama mądrość Boga? I te rzeczy, o których mówiliśmy, zgodnie ze stosunkami podanymi nam przez Greków w odniesieniu do nauki o ciałach niebieskich.

(88) „ Ale co z tych rzeczy, które widzimy na ziemi lub w morzu? Czy nie jesteśmy wyraźnie nauczeni, że w nich jest nie tylko dzieło, ale także opatrzność Boga? Ponieważ podczas gdy na ziemi znajdują się wysokie góry w niektórych miejscach, celem tego jest to, że powietrze, które jest przez nie ściskane i ograniczane przez powołanie Boga, może być wtłaczane i wyciskane na wiatr, przez który mogą kiełkować owoce, a letnie upały mogą być łagodzone, gdy Plejady świecą, płonąc blaskiem słońca.

(89) Ale wciąż mówicie: Dlaczego ten blask słońca, to moderowanie powinno być wymagane? Jak zatem dojrzewać owoce, które są niezbędne do wykorzystania przez ludzi? Ale zauważcie to również, że na osi południka, gdzie upał jest największy, nie ma wielkiego zbiegu chmur ani obfitego deszczu, aby nie wywołać choroby wśród mieszkańców; dla wodnistych chmur, jeśli działają na nie gwałtowne ciepło, uczyń powietrze nieczystym i zaraźliwym.

(90) Ziemia również, otrzymując ciepły deszcz, nie zapewnia pożywienia uprawom, lecz zniszczenie. Któż może wątpić w działanie Boskiej opatrzności?

(91) Krótko mówiąc, Egipt, który jest przypalony gorącem Etiopii , w jego sąsiedztwie , aby jego powietrze nie zostało nieuleczalnie dotknięte skutkami opadów, jego równiny nie otrzymają deszczu dostarczonego im z chmur, ale, ponieważ to był ziemski deszcz z przelewu Nilu.

(92) „ Co powiemy o fontannach i rzekach, które nieustannie płyną do morza? I dzięki Boskiej opatrzności ani ich obfite zaopatrzenie nie zawodzi, ani morze, chociaż otrzymuje tak duże ilości wody, nie doświadcza jakiegokolwiek wzrostu, ale oba te elementy, które się do niego przyczyniają, i te, które zostały w ten sposób wniesione, pozostają takie same proporcja.

(93) Ale powiesz mi: słona woda naturalnie zużywa świeżą wodę, która się do niej wlewa. Cóż, w tym przejawia się dzieło opatrzności, że uczynił ten pierwiastek solą, w którą zamienił bieg wszystkich wód, które przewidział dla ludzi.

(94) Aby przez tak wielkie przestrzenie czasu kanał morski nie został wypełniony i spowodował potop niszczący ziemię i ludzi. Nikt też nie będzie tak głupi, by sądzić, że ten tak wielki powód i tak wielka opatrzność została ustanowiona przez irracjonalną naturę.

(95) „ Ale co mam powiedzieć o roślinach, a co o zwierzętach? Czy to nie opatrzność zarządziła, że ​​rośliny, które rozkładają się ze starości, powinny być rozmnażane przez przyssawki lub nasiona, które sami wyprodukowali, i zwierzęta przez rozmnażanie?

(96) A dzięki pewnemu cudownemu zrządzeniu opatrzności mleko przygotowuje się w wymionach matek dla zwierząt przed ich narodzeniem; a gdy tylko się urodzą, nie mając nikogo, kto by ich prowadził, szukają zapasów żywności, które im zapewniono.

(97) Produkowane są nie tylko samce, ale także samice, które dzięki obu rasom mogą być utrwalane. Aby jednak nie wydawało się, jak niektórzy sądzą, że dokonuje się to zgodnie z określonym porządkiem natury, a nie przez powołanie Stwórcy, jako dowód i wskazówkę Swojej opatrzności wyświęcił kilka zwierząt, aby zachowały swoje stada Ziemia w wyjątkowy sposób: na przykład wrona rodzi się przez usta, a łasica wysuwa się przez ucho; a niektóre ptaki, takie jak kury, czasami wytwarzają jaja poczęte z wiatru lub pyłu; inne zwierzęta przekształcają samca w samicę i co roku zmieniają płeć jako zające i hieny , które nazywają potworami; inni wyskakują z ziemi i wydobywają z niej swoje ciała jak pieprzyki; inni z popiołów, jak żmije; inni ze zgniliznymięso, jak osy z mięsa końskiego, pszczoły z mięsa wołowego; inne z krowiego obornika, jak chrząszcze; inni z ziół, jak skorpion z bazylii; i znowu zioła ze zwierząt, jak pietruszka i szparagi z rogu jelenia lub kozy.

(98) „ I przy jakiej okazji wspomnieć o większej liczbie przypadków, w których Boska opatrzność zarządzała produkcję zwierząt, która ma być realizowana na różne sposoby, ten porządek jest zastępowany, co uważa się za przypisane przez naturę, z którego nie jest to irracjonalne rzeczy, ale jedna ułożona z jego własnego powodu, może zostać udowodniona?

  1. Czy w tym też nie wykazano pełnego dzieła opatrzności, gdy zasiane ziarna są przygotowywane za pomocą ziemi i wody na utrzymanie ludzi? Gdy bowiem nasiona te zostaną oddane ziemi, gleba wydobywa z nich nasiona, tak jak ze strzyków, wilgoć, którą otrzymała w sobie z woli Bożej.

(100) Albowiem w wodzie jest pewna moc ducha, podarowana przez Boga od samego początku, dzięki której działaniu struktura ciała, które ma powstać, zaczyna się formować w samym nasieniu i rozwijać się za pomocą ostrze i ucho; ziarno ziarna spęcznia wilgoć, ta moc ducha, który został zmuszony do przebywania w wodzie, działając jako substancja bezcielesna przez pewne wąskie przejścia żył, pobudza nasiona do wzrostu i tworzy gatunek rosnący rośliny

(101) Zatem dzięki wilgotnemu pierwiastkowi, w którym ten żywotny duch jest zawarty i wrodzony, powoduje się nie tylko jego ożywienie, ale także wygląd i formę pod każdym względem, podobnie jak zasiane nasiona jest reprodukowany. Kto ma choćby cząstkę zmysłu, pomyśli, że ta metoda zależy od irracjonalnej natury, a nie od boskiej mądrości?

(102) Wreszcie, także i te rzeczy są podobne do narodzin ludzi; ziemia bowiem wydaje się zastępować łono, w które wrzucane jest ziarno, zarówno formowane, jak i karmione przez moc wody i ducha, jak powiedzieliśmy powyżej.

(103) „ Ale w tym także należy podziwiać Boską opatrzność, która pozwala nam widzieć i poznawać rzeczy, które zostały stworzone, ale zachowała w tajemnicy i ukryciu sposób i sposób, w jaki są one dokonywane, aby mogli nie są kompetentni do poznania niegodnych, ale mogą być otwarci na godnych i wiernych, gdy na to zasłużyli.

(104) Ale aby udowodnić na podstawie faktów i przykładów, że nic nie jest dane nasionom substancji ziemi, ale że wszystko zależy od żywiołu wody i mocy ducha, który jest w nim, – przypuśćmy na przykład, że: że sto talentów ‚ masa ziemi są umieszczone w bardzo dużym koryta, i że nie są wysiewane w nim kilka rodzajów nasion, albo ziół lub krzewów, i że wystarczy woda jest dostarczana do ich pojenia i to, że opieka jest zbierane przez kilka lat i że zebrane nasiona są przechowywane, na przykład kukurydza lub jęczmień i inne rodzaje oddzielnie z roku na rok, aż nasiona każdego rodzaju osiągną sto talentów ”ciężar, a następnie pozwól, aby łodygi zostały wyciągnięte przez korzenie i zważone; a przecież te zostały podjęte z koryta, niech ziemia być ważone, to jeszcze oddać swoich sto talentów ” ciężar słabną.

(105) Skąd zatem mamy powiedzieć, że przybyła cała ta waga, cała ilość różnych nasion i łodyg? Czy nie wydaje się, że pochodzi z wody?

(106) Albowiem ziemia zachowuje całą swoją własność, ale nigdzie nie ma wody, która została przelana przez nią ze względu na potężną cnotę boskiego stanu, który przez jeden gatunek wody przygotowuje substancje tego wiele nasion i krzewów, formuje ich gatunek i zachowuje ten rodzaj, mnożąc wzrost.

(107) „ Wydaje mi się, że z tych wszystkich rzeczy wystarczająco i obficie wynika, że ​​wszystkie rzeczy powstają; a wszechświat składa się z sensu projektowania, a nie z irracjonalnego działania natury. Ale przyjdźmy teraz, jeśli chcesz, do naszej własnej substancji, to znaczy substancji człowieka, który jest małym światem, mikrokosmosem, w wielkim świecie; i zastanówmy się, z jakiego powodu jest on złożony: z tego szczególnie zrozumiesz mądrość Stwórcy.

(108) Ponieważ chociaż człowiek składa się z różnych substancji, jednej śmiertelnej, a drugiej nieśmiertelnej, to jednak dzięki umiejętnemu pomysłowi Stwórcy ich różnorodność nie przeszkadza w ich zjednoczeniu, i chociaż substancje te są różnorodne i obce jednej z drugiej . Jeden bowiem jest wzięty z ziemi i uformowany przez Stwórcę, a drugi pochodzi z nieśmiertelnych substancji; a jednak związek ten nie narusza honoru jego nieśmiertelności.

(109) Nie jest też, jak niektórzy sądzą, rozumem, pożądliwością i pasją, ale raczej takie emocje wydają się w nim zawarte, dzięki którym można je poruszać w każdym z tych kierunków. Ciało, które składa się z kości i mięsa, bierze początek od nasienia człowieka, które jest pobierane ze szpiku ciepłem i przenoszone do macicy jak do gleby, do której przylega i stopniowo zwilżane źródło krwi i tak jest zamienione w ciało i kości i uformowane na podobieństwo tego, który wstrzyknął nasienie.

(110) „ I zaznacz w tym dziele Projektanta, w jaki sposób włożył kości jak słupy, na których ciało może być podtrzymywane i noszone. Potem znowu, w jaki sposób zachowana jest równa miara po obu stronach, to znaczy po prawej i lewej stronie, tak aby stopa reagowała na stopę, rękę do ręki, a nawet palec do palca, tak aby każda z nich była idealnie równa z każdą; a także oko w oko i ucho w ucho, które nie tylko są odpowiednie i dopasowane do siebie, ale także są dostosowane do niezbędnych zastosowań.

(111) Na przykład ręce są wykonane w taki sposób, aby nadawały się do pracy; stopy do chodzenia; oczy, osłonięte wartownikami, służące celowi widzenia; uszy tak uformowane do słuchania, że ​​jak talerz, wibrują dźwięk padającego na nie słowa, wysyłają je do wewnątrz i przekazują je w rozumieniu serca; podczas gdy język, uderzając w zęby podczas mówienia, pełni rolę skrzypka.

(112) Zęby również są uformowane, niektóre do krojenia i dzielenia żywności oraz przekazywania jej wewnętrznym; a te z kolei siniaki i mielą je jak młyn, aby można je było łatwiej strawić, gdy zostanie przeniesione do żołądka; stąd też nazywane są młynekami.

(113) „ Nozdrza są również wykonane w celu gromadzenia, inspirowania i wydychania powietrza, aby poprzez odnowienie oddechu naturalne ciepło, które jest w sercu, mogło być, za pomocą płuc, ogrzane lub schłodzone , w zależności od okazji; podczas gdy płuca zmuszane są do przebywania w piersi, aby dzięki swojej miękkości mogły uspokoić i pielęgnować wigor serca, w którym wydaje się, że życie trwa; – życie, mówię, nie dusza.

(114) A co mam powiedzieć o substancji krwi, która płynie rzeką z fontanny i najpierw płynie jednym kanałem, a następnie rozprzestrzenia się przez niezliczone żyły, jak przez kanały, iryguje całe terytorium ciało ludzkie z niezbędnymi strumieniami, które są dostarczane za pośrednictwem wątroby, która jest umieszczona po prawej stronie, aby wpływać na trawienie żywności i zamieniać ją w krew? Ale po lewej stronie znajduje się śledziona, która przyciąga się i w pewien sposób oczyszcza zanieczyszczenia krwi.

(115) „ Jaki powód stosuje się również w jelitach, które są ułożone w długie okrągłe uzwojenia, aby mogły stopniowo usuwać resztki jedzenia, aby żadne z nich nie stało się nagle puste i aby nie przeszkadzały mu jedzenie, które jest później przyjmowane!

(116) Ale są one wykonane jak membrana, aby części znajdujące się na zewnątrz mogły stopniowo otrzymywać wilgoć, która gdyby została wylana nagle, opuściłaby części wewnętrzne; i nie przeszkadza mu gruba skóra, która sprawi, że na zewnątrz wyschnie i zakłóci ludzkie ciało z niepokojącym pragnieniem.

(117) „ Co więcej, forma żeńska i jama macicy najbardziej nadają się do przyjmowania, pielęgnowania i ożywiania zarodka, kto nie wierzy, że został stworzony tak, jak jest z powodu rozumu i przewidywania? – ponieważ w tej części ciała samica różni się od samca, w którym umieszczany jest płód , jest przechowywany i pielęgnowany.

(118) I znowu samiec różni się od samicy tylko tą częścią jego ciała, w której jest moc wstrzykiwania nasion i rozmnażania się ludzkości. I w tym jest wielki dowód opatrzności, z niezbędnej różnicy członków; ale bardziej w tym, gdzie podobieństwem formy jest różnorodność zastosowań i różnorodność biura.

(119) Bo mężczyźni i kobiety mają równie smoczki, ale tylko te samice są wypełnione mlekiem; aby po urodzeniu niemowlę mogło znaleźć dla siebie odpowiednie pożywienie. Ale jeśli widzimy członków w człowieku ułożonych za pomocą takiej metody, to w całej reszcie widać podobieństwo formy i różnicę tylko w tych, w których ich użycie wymaga różnicy, i nie widzimy niczego zbędnego ani niczego, co nie chce u mężczyzny, ani u kobiety, niczego niewystarczającego lub nadmiernego, kto z tych wszystkich rzeczy nie uzna działania rozumu i mądrości Stwórcy?

(120) „ Z tym zgadza się także rozsądna różnica między innymi zwierzętami, z których każde jest dostosowane do własnego użytku i obsługi. Świadczą o tym również różnorodność drzew i różnorodność ziół, różniących się zarówno formą, jak i sokami.

(121) Potwierdza to również zmiana pór roku, podzielonych na cztery okresy, oraz koło zamykające rok o określonych godzinach, dniach, miesiącach i nie odchodzące od wyznaczonego rozliczenia o jedną godzinę. Krótko mówiąc, wiek samego świata jest liczony na podstawie określonego i ustalonego rachunku oraz określonej liczby lat.

(122) „ Ale powiecie: Kiedy świat został stworzony? A dlaczego tak późno? Być może sprzeciwiłeś się temu, choć zostało to zrobione wcześniej. Bo możesz powiedzieć: dlaczego też nie przed tym? Wracając przez niezmierzone wieki, wciąż możesz zapytać: dlaczego nie wcześniej?

(123) Ale nie rozmawiamy teraz o tym, dlaczego nie powstał wcześniej; ale czy w ogóle zostało zrobione. Gdyż bowiem oczywiste jest, że zostało stworzone, to z konieczności jest to dzieło potężnego i najwyższego Artysty; a jeśli jest to oczywiste, należy pozostawić wybór i osąd mądrego Artysty, kiedy powinien tego dokonać; chyba że rzeczywiście uważasz, że cała ta mądrość, która zbudowała ogromną tkaninę świata i nadała wielu przedmiotom ich formy i rodzaje, przypisując im nawyk nie tylko zgodny z pięknem, ale także najwygodniejszy i niezbędny dla ich przyszłe zastosowania – chyba, że ​​mówię, że sądzisz, że to samo uciekło, że powinien wybrać dogodny okres na tak wspaniałe dzieło stworzenia.

(124) Ma niewątpliwie pewien powód i oczywiste przyczyny, dlaczego, kiedy i jak stworzył świat; ale nie było właściwe, aby były one ujawniane tym, którzy niechętnie badają i rozumieją rzeczy, które są postawione przed ich oczami i świadczą o Jego opatrzności. Albowiem te rzeczy, które są trzymane w tajemnicy i ukryte w zmysłach Mądrości, jak w królewskim skarbcu, są otwarte tylko dla tych, którzy się o Nim dowiedzieli, z którymi te rzeczy są zapieczętowane i złożone.

(125) Dlatego Bóg stworzył wszystko, a On sam nie został stworzony przez nic. Ale ci, którzy mówią o naturze zamiast o Bogu i deklarują, że wszystkie rzeczy zostały stworzone przez naturę, nie dostrzegają błędu w nazwie, której używają. Bo jeśli uważają, że natura jest irracjonalna, najgłupszym jest przypuszczać, że racjonalne stworzenie może pochodzić od irracjonalnego stwórcy.

(126) Ale jeśli jest to Przyczyna – to znaczy Logos – przez który wydaje się, że wszystkie rzeczy zostały stworzone, zmieniają nazwę bez celu, kiedy wypowiadają się o racji Stwórcy. Jeśli masz coś do powiedzenia na ten temat, mój ojcze, powiedz dalej. ”

(127) Kiedy Niceta tak powiedziała, starzec odpowiedział: „ Rzeczywiście, mój synu, prowadziłeś spór mądrze i energicznie; tak bardzo, że nie sądzę, aby temat opatrzności mógł być lepiej potraktowany. Ale ponieważ jest już późno, chciałbym powiedzieć kilka rzeczy jutro w odpowiedzi na to, co argumentowaliście; a jeśli na nich mnie usatysfakcjonujesz, przyznam się do dłużnika na twoją korzyść . ”

(128) A gdy powiedział to starzec, Piotr powstał. Następnie jeden z obecnych, naczelnik Laodycejczyków , poprosił Piotra i nas, aby dał starszemu inne ubranie zamiast podłych i podartych, które nosił.

(129) Ten człowiek, Piotr i my, objęliśmy; chwaląc go za jego honorową i doskonałą intencję, powiedział: „ Nie jesteśmy tak głupi i bezbożni, aby nie udzielać rzeczy niezbędnych do cielesnego korzystania z niego, któremu powierzyliśmy tak cenne słowa; i mamy nadzieję, że chętnie je przyjmie jako ojciec od swoich synów, a także ufamy, że podzieli się z nami naszym domem i naszym życiem. ”

(130) Gdy to powiedzieliśmy, a ówczesny naczelnik miasta starał się odwieść od nas starszego mężczyznę z największą pilnością i wieloma uprzejmościami, podczas gdy my chętniej staraliśmy się go zatrzymać przy sobie, wszyscy ludzie wołali że powinno się to raczej robić, jak sam starzec się podobał; a gdy zapadła cisza, starzec z przysięgą powiedział: „ Dzisiaj nie pozostanę z nikim i nie będę nikomu nic brać, aby wybór jednego nie okazał smutku drugiego; potem te rzeczy mogą być, jeśli tak, to wydaje się słuszne. ”

(131) A kiedy to powiedział starzec, Piotr powiedział do naczelnika miasta: „ Skoro okazałeś dobrą wolę w naszej obecności, nie jest słuszne, abyś odszedł smutny; ale przyjmiemy od ciebie przysługę za przysługę . Pokaż nam swój dom i przygotuj go, aby dyskusja, która ma być jutro, mogła się tam odbyć i aby każdy, kto chce być obecny, aby go usłyszeć, mógł zostać przyjęty. ”

(132) Gdy usłyszał to naczelnik miasta, bardzo się radował; i wszyscy też chętnie to słyszeli. A gdy tłumy się rozproszyły, wskazał na swój dom; i staruszek również przygotowywał się do odejścia.

(133) Ale rozkazałem jednemu z moich służących potajemnie podążać za starcem i dowiedzieć się, gdzie mieszka. A kiedy wróciliśmy do naszej kwatery, powiedzieliśmy naszym braciom o wszystkich naszych kontaktach ze starcem; i jak zwykle zjedliśmy i poszliśmy spać.

(134) Ale nazajutrz Piotr wstał wcześnie i wezwał nas i poszliśmy razem do tajemnego miejsca, w którym byliśmy poprzedniego dnia, w celu modlitwy. A kiedy po modlitwie przybywaliśmy stamtąd do wyznaczonego miejsca, nawoływał nas przy okazji, mówiąc: „ Słuchajcie mnie, najukochańsi współosługi: Dobrze, że każdy z was, zgodnie ze swoimi zdolnościami, przyczynia się do korzyść tych, którzy zbliżają się do wiary naszej religii; i dlatego nie wahajcie się pouczać ignorantów i nauczać zgodnie z mądrością, którą wam obdarzyli opatrzność Boża, a jednak przyłączajcie się do wymowy waszego dyskursu do rzeczy, które słyszeliście ode mnie, i które zostały ci powierzone.

(135) Ale nie mówcie nic, co jest wasze i nie zostało wam powierzone, choć może się to wydawać prawdą; ale trzymajcie się tych rzeczy, jak powiedziałem, które ja sam otrzymałem od prawdziwego Proroka i przekazałem wam, chociaż mogą wydawać się mniej pełne władzy. Dlatego często zdarza się, że ludzie odwracają się od prawdy, podczas gdy wierzą, że swoimi własnymi myślami odkryli formę prawdy bardziej prawdziwej i potężnej. ”

(136) Tym radom Piotra z własnej woli zgodziliśmy się, mówiąc mu, że nie powinniśmy robić nic, tylko to, co mu się podoba. Następnie powiedział: „ Abyś mógł być ćwiczony bez niebezpieczeństwa, każdy z was prowadzi dyskusję w mojej obecności, jeden po drugim i każdy wyjaśnia swoje własne pytania. Teraz więc, jak wczoraj dyskutowała Niceta , pozwól Akwili prowadzić dzisiejszą dyskusję; a po Akwili Klemens; i wtedy, jeśli będzie tego wymagało, dodam coś. ”

(137) W międzyczasie, kiedy rozmawialiśmy w ten sposób, przyszliśmy do domu; a pan domu przywitał nas i zaprowadził do pewnego mieszkania, urządzonego na wzór teatru i pięknie zbudowanego. Tam czekają na nas wielkie tłumy, które przybyły w nocy, a wśród nich starzec, który kłócił się z nami wczoraj.

(138) Dlatego weszliśmy, mając Piotra pośród nas, rozglądając się, czy gdziekolwiek możemy zobaczyć starca; a gdy Piotr zobaczył go ukrywającego się pośród tłumu, zawołał go do siebie, mówiąc: „ Skoro masz duszę bardziej oświeconą niż większość, dlaczego chowasz się i ukrywasz w skromności? Raczej przyjdźcie tutaj i głoscie swoje uczucia. ”

(139) Gdy Piotr to powiedział, tłum natychmiast zaczął robić miejsce starcowi.  A kiedy się pojawił, zaczął w ten sposób: „ Chociaż nie pamiętam słów dyskursu, który młody człowiek wygłosił wczoraj, to jednak pamiętam sens i kolejność tego; dlatego uważam, że dla tych, którzy nie byli wczoraj obecni, konieczne jest przywołanie tego, co zostało powiedziane, i powtórzenie wszystkiego wkrótce, aby chociaż coś mi umknęło, przypomniałby mi to ten, który wygłosił dyskurs, który jest teraz obecny.

(140) Jest to więc była Znaczenie wczorajszego ‚ s omówienie: To wszystko, co widać, ponieważ składają się one w pewnej proporcji, sztuki i formy i gatunku, należy wierzyć, że zostały wykonane przez inteligentny moc; ale jeśli to umysł i rozum je ukształtował, oznacza to, że światem rządzi opatrzność tego samego powodu, chociaż rzeczy, które się na nim dokonały, mogą wydawać się, że nie są całkiem słuszne.

(141) Wynika z tego jednak, że jeśli Bóg i umysł są stwórcami wszystkich rzeczy, musi być także sprawiedliwy; ale jeśli jest sprawiedliwy, koniecznie osądza. Jeśli On osądzi, konieczne jest, aby ludzie byli sądzeni za ich czyny; a jeśli każdy będzie sądzony za swoje czyny, w pewnym momencie nastąpi sprawiedliwy rozdział między prawymi ludźmi i grzesznikami. To, jak sądzę, stanowiło sedno całego dyskursu.

(142) „ Jeżeli zatem można wykazać, że umysł i rozum stworzyły wszystkie rzeczy, oznacza to, że tymi, które następują, zarządza także rozum i opatrzność. Ale jeśli nieinteligentna i ślepa natura wytwarza wszystkie rzeczy, powód osądu jest niewątpliwie obalony; i nie ma podstaw, by oczekiwać kary za grzech lub nagrody za dobre czyny tam, gdzie nie ma sędziego.

(143) Ponieważ zatem cała sprawa zależy od tego i wisi przy tej głowie, nie przejmuj się, jeśli chcę, aby to zostało omówione i potraktowane nieco pełniej. Bo w tym bowiem pierwsza brama jest jakby zamknięta na wszystkie rzeczy, które są głoszone, i dlatego przede wszystkim pragnę, aby mi ją otworzono. A teraz słuchajcie, jaka jest moja doktryna; a jeśli wam się spodoba, niech mi odpowie; bo nie wstydzę się uczyć, jeźli słyszę to, co jest prawdą, i przyznać się temu, który mówi dobrze.

(144) Zatem dyskurs, który wygłosiliście wczoraj, który twierdził, że wszystko składa się ze sztuki, miary i rozumu, nie przekonuje mnie w pełni, że to umysł i rozum stworzyły świat; albowiem mam wiele rzeczy, które mogę wykazać jako właściwe środki, formy i gatunki, a które nie zostały jeszcze stworzone przez umysł i rozum. Poza tym widzę, że wiele rzeczy dzieje się na świecie bez porozumienia, konsekwencji lub sprawiedliwości, i że nic nie można zrobić bez przebiegu Księgi Rodzaju. Będę to w dalszej części najdokładniej udowodnić na podstawie mojej własnej sprawy. ”

(145) Kiedy tak przemówił starzec, Akwila odpowiedział: „ Jak sam zaproponowałeś, aby każdy, kto chciał, miał okazję odpowiedzieć na to, co możesz powiedzieć, mój brat Niceta pozwala mi dziś prowadzić dyskusję. ” Potem starzec: „ Dalej, mój synu, jak chcesz. ”

(146) oraz Akwila odpowiedział: „ Obiecałeś, że można wykazać, że istnieje wiele rzeczy na świecie, które mają formy i gatunki zaaranżowane przez równym powodu, co jeszcze jest oczywiste, nie zostały dokonane przez Boga jako Stwórcy. Teraz, tak jak obiecałeś, wskaż te rzeczy. ”

(147) Następnie starzec powiedział: „ Oto widzimy, jak łuk w niebie przyjmuje okrągły kształt, ukończony we wszystkich proporcjach i ma wygląd rzeczywistości, którego być może żaden umysł nie byłby w stanie zbudować ani opisać rozumu; a jednak nie powstaje z tego żaden umysł. Oto wszystko podałem jednym słowem: teraz odpowiedz mi. ”

(148) Następnie powiedział Akwila: „ Jeśli cokolwiek jest wyrażone z rodzaju i formy, natychmiast rozumie się, że pochodzi ono z rozumu i że nie można tego zrobić bez umysłu; ponieważ sam typ, który wyraża liczby i formy, nie powstał bez umysłu.

(149) Na przykład, jeśli wosk nakładany jest na grawerowany pierścień, pobiera on pieczęć i figurę z pierścienia, co niewątpliwie nie ma sensu; ale potem pierścień, który wyraża figurę, został wygrawerowany ręką robotnika, a to umysł i rozum nadały temu pierścieniowi typ.

(150) Zatem łuk również wyraża się w powietrzu; Słońce, odsłaniając swoje promienie na chmurach w procesie rozrzedzania, i nakładając rodzaj swojej okrągłości na mętną wilgoć, jak gdyby to był miękki wosk, daje wygląd łuku; a to, jak już wspomniałem, jest dokonywane przez odbicie słońca ” jasności s po chmurach i reprodukcji jasności jego okręgu z nich. Teraz nie zawsze ma to miejsce, ale tylko wtedy, gdy pojawia się taka okazja przez rzadkie zawilgocenie chmur.

(151) I w konsekwencji, kiedy chmury ponownie się skondensują i zjednoczą, forma łuku rozpłynie się i zniknie. Wreszcie łuk nigdy nie jest widziany bez słońca i chmur, tak jak obraz nie jest wytwarzany, chyba że jest to typ, wosk lub inny materiał. Nie jest też cudowne, że Bóg Stwórca na początku tworzył typy, z których można teraz wyrazić formy i gatunki.

(152) Ale to jest podobne do tego, że na początku Bóg stworzył nieczułe elementy, których mógłby użyć do formowania i rozwijania wszystkich innych rzeczy. Ale nawet ci, którzy tworzą posągi, najpierw robią pleśń z gliny lub wosku, z której powstaje figura posągu.

(153) A potem z posągu powstaje cień, który zawsze ma formę i podobieństwo posągu. Co zatem powiemy? Że niewrażliwy posąg tworzy cień wykończony z taką samą starannością jak sam posąg? A może wykończenie cienia zostanie bez wahania przypisane temu, który również wykonał posąg?

(154) „ Jeśli więc wydaje ci się, że tak jest, a to, co zostało powiedziane na ten temat, wystarczy, przyjdźmy zbadać inne sprawy; lub jeśli uważasz, że coś wciąż chce, przejdźmy jeszcze raz. ” A starzec powiedział: „ Chciałbym przejść przez to jeszcze raz, ponieważ istnieje wiele innych rzeczy, które widzę mają być wykonane w podobny sposób: zarówno dla owoców drzew są produkowane w podobny sposób, pięknie ukształtowane i cudownie zaokrąglone ; a wygląd liści uformowany jest z ogromną gracją, a zielona błona jest utkana z przepiękną sztuką: a zatem, pchły, myszy, jaszczurki i tym podobne, czy możemy powiedzieć, że zostały stworzone przez Boga?

(155) Stąd z tych podłych obiektów wywodzi się przypuszczenie dotyczące przełożonego, że nie są one w żaden sposób ukształtowane przez sztukę umysłu. – Dobrze wnioskujesz – powiedziała Akwila – odnośnie do tekstury liści i małych zwierząt, że z tych przekonań wycofano się od wyższych stworzeń; ale nie dajcie się zwieść tym rzeczom, abyście myśleli, że Bóg, działając tylko dwiema rękami, nie może dopełnić wszystkich rzeczy, które zostały stworzone; ale pamiętajcie, jak wczoraj odpowiedziała wam moja brat Niceta i naprawdę ujawniła tę tajemnicę, jako syn rozmawiający z ojcem, i wyjaśniła, dlaczego i jak powstają rzeczy, które wydają się bezużyteczne. ”

(156) Zatem starzec: „ Chciałbym usłyszeć od ciebie, dlaczego te bezużyteczne rzeczy powstają z woli tego najwyższego umysłu? „ Jeśli ” – powiedział – „ jest wam w pełni oczywiste, że jest w nich dzieło umysłu i rozumu, nie wahajcie się powiedzieć, dlaczego zostały stworzone, i oświadczyć, że zostały słusznie wykonane. ”

(157) Na to starzec odpowiedział: „ Nie mogę, mój synu, powiedzieć, że te rzeczy, które wydają się być ukształtowane przez sztukę, powstają w umyśle z powodu innych rzeczy, które, jak widzimy, są niesprawiedliwie i nieuporządkowane w świat. „„ Jeśli ”, mówi Akwila, „ te rzeczy, które są czynione nieporządnie, nie pozwalają wam powiedzieć, że są one robione przez opatrzność Bożą, dlaczego te rzeczy, które są wykonywane w sposób uporządkowany, nie zmuszają was do powiedzenia, że ​​są one wykonane przez Boga, i że irracjonalna natura nie może stworzyć racjonalnej pracy?

(158) Jest bowiem pewne, ani wcale nie zaprzeczamy, że na tym świecie niektóre rzeczy są uporządkowane, a niektóre nieuporządkowane. Te rzeczy, które są racjonalnie wykonywane, wierzą, że dokonane są przez opatrzność; ale te, które są wykonywane irracjonalnie i nadmiernie, aby naturalnie spadły i przypadkowo.

(159) Zastanawiam się jednak, że ludzie nie dostrzegają, że tam, gdzie jest sens, można czynić rzeczy normalnie i nadmiernie, ale tam, gdzie nie ma sensu, nie można zrobić ani jednego, ani drugiego; ponieważ rozum czyni porządek, a bieg porządku musi koniecznie wytwarzać coś nadmiernego, jeśli coś przeciwnego zdarzy się zakłócać porządek. ” Następnie starzec: „ Właśnie tej rzeczy chcę, abyś mi pokazał. ”

(160) Mówi Akwila: „ Zrobię to niezwłocznie. Dwa widoczne znaki są pokazane w niebie – jeden słońca, drugi księżyca; a za nimi znajduje się pięć innych gwiazd, z których każda opisuje własną odrębną orbitę. Te zatem Bóg umieścił w niebie, dzięki czemu temperatura powietrza może być regulowana w zależności od pór roku i może być zachowany porządek perypetii i zmian.

(161) Ale za pomocą tych samych znaków, jeśli w jakimkolwiek czasie zarazy i zepsucia zostaną zesłane na ziemię za grzechy ludzi, powietrze zostanie zakłócone, zarazy na zwierzęta, zarazy na plony i niszczycielski rok w każdy sposób na ludzi; i dlatego jest tak, że jednym i tym samym sposobem porządek jest zachowany i zniszczony.

(162) Albowiem nawet niewierzącym i nieumiejętnym jest oczywiste , że bieg słońca, który jest użyteczny i konieczny dla świata i który jest wyznaczony przez opatrzność, jest zawsze uporządkowany; ale przebiegi księżyca, w porównaniu z biegiem słońca, wydają się nieumiejętnym być nadmiernym i niespokojnym w jej woskowinach i słabościach .

(163) Albowiem słońce porusza się w ustalonych i uporządkowanych okresach; bo od niego są godziny, od niego dzień, w którym wstaje, od niego także noc, gdy zachodzi; od niego są liczone miesiące i lata, od niego powstają różne pory roku; wznosząc się do wyższych regionów, hartuje wiosnę; ale kiedy osiągnie szczyt nieba, on rozpala Summer ‚ s biegi: znowu tonie, on wytwarza temperament jesienią; a gdy wraca do swojego najniższego kręgu, on bequeaths nam rygor zimą ” zimna s od wiązania z nieba lodowaty.

(164) „ Ale będziemy dyskutować bardziej szczegółowo na te tematy w innym czasie. Tymczasem zauważamy, że chociaż jest on dobrym sługą do regulowania zmian pór roku, a jednak, kiedy zgodnie z wolą Bożą nałożona jest kara na ludzi, jarzy się mocniej i płonie światem gwałtowniejszym ogniem .

(165) W podobny sposób również przebieg księżyca i ta zmiana, która wydaje się nieumiejętna jako nieuporządkowana, jest dostosowana do wzrostu upraw, bydła i wszystkich żywych stworzeń; albowiem dzięki jej woskowinom i słabościom , dzięki pewnemu cudownemu wysiłkowi opatrzności, wszystko, co się rodzi, jest odżywione i rośnie; o którym moglibyśmy bardziej szczegółowo mówić i szczegółowo rozwiązywać sprawę, ale że metoda zaproponowanego pytania nas przypomina.

(166) Jednak dzięki tym samym urządzeniom, z których są produkowane, wszystkie rzeczy są odżywione i powiększone; lecz kiedy z jakiejkolwiek słusznej przyczyny zmieni się porządek ustanowionego porządku, powstanie zepsucie i dystansujący, aby kara spadła na ludzi z woli Bożej, jak powiedzieliśmy powyżej.

(167) „ Być może jednak powiecie: Co z tego, że w tej powszechnej karze podobne rzeczy padają na pobożnych i bezbożnych? To prawda, a my to wyznajemy; lecz kara ta przynosi korzyść pobożnym, że dotknięci obecnym życiem mogą przyjść bardziej oczyszczeni do przyszłości, w której przygotowuje się dla nich wieczny odpoczynek, a jednocześnie nawet bezbożni mogą zyskać nieco z ich karania, bo inaczej sprawiedliwy wyrok przyszłego sądu może zostać na nich wydany; ponieważ w tych samych karach prawi dziękują Bogu, a niesprawiedliwi bluźnią.

(168) Dlatego, ponieważ opinia rzeczy jest podzielona na dwie części, że niektóre rzeczy są wykonywane przez porządek, a inne wbrew porządkowi, należy z tych rzeczy, które są wykonywane zgodnie z porządkiem, wierzyć, że istnieje opatrzność; ale w odniesieniu do tych rzeczy, które są czynione wbrew porządkowi, powinniśmy dowiedzieć się o ich przyczynach od tych, którzy nauczyli się ich przez prorocze nauczanie: ci, którzy poznali proroczy dyskurs, wiedzą, kiedy i z jakiego powodu zarazy, gradu i zarazy i tym podobne, miały miejsce w każdym pokoleniu, i za jakie grzechy zostały wysłane jako kara; skąd przyczyny smutku, lamentów i smutków spotkały ludzkość; skąd trzęsła się też choroba i że od początku była to kara ojcobójstwa.

(169) „ Albowiem na początku świata nie było żadnego zła, ale powstało z bezbożności ludzi; a zatem wraz ze stałym wzrostem niegodziwości wzrosła również liczba zła. Ale z tego powodu Boska opatrzność wydała wyrok w stosunku do wszystkich ludzi, ponieważ obecne życie nie było takie, aby każdy mógł być traktowany zgodnie z jego zasługami . Tych rzeczy, które od początku były dobrze i uporządkowane, kiedy nie istniały przyczyny zła, nie należy oceniać na podstawie zła, które spadło na świat z powodu grzechów ludzkich.

(170) Krótko mówiąc, jako znak rzeczy, które były od samego początku, znaleziono niektóre narody, które są obce tym złu. Albowiem Cudzoziemcy , ponieważ żyją cnotliwie, są wolni od nich wszystkich; albowiem z nimi nie wolno przychodzić do kobiety po jej poczęciu lub podczas jej oczyszczenia.

(171) Nikt tam nie je nieczystego mięsa, nikt nie zna się na ofiarach; wszyscy są sędziami według sprawiedliwości. Z tego powodu nie są oni karani tymi plagami, o których mówiliśmy; żyją do bardzo starości i umierają bez choroby. Ale my, nieszczęśliwi jak my, żyjący jak śmiertelne węże – mam na myśli niegodziwych ludzi – koniecznie cierpimy z nimi plagi cierpień na tym świecie, ale pielęgnujemy nadzieję z wygody dobrych rzeczy, które nadejdą. ”

(172) „ Jeśli ” – powiedział stary człowiek – „ nawet sprawiedliwi dręczeni są z powodu niegodziwości innych, Bóg powinien, przewidując to, nakazywać ludziom, aby nie robili tych rzeczy, z których należy koniecznie sprawiedliwi będą dotknięci niesprawiedliwymi; lub jeśli to zrobili, powinien był zastosować jakieś poprawki lub oczyszczenie dla świata. „ Bóg ” – powiedział Akwila – „ rozkazał i dał prorokom przykazania, jak ludzie powinni żyć; ale nawet te przykazania gardzili: tak, jeśli ktoś chciał je przestrzegać, oni cierpieli z powodu różnych obrażeń, dopóki nie wypędzili ich z celowego obchodzenia, i nie zmienili ich w motłoch niewierności i upodobnili do siebie.

(173) „ Krótko mówiąc, po pierwsze, gdy cała ziemia została splamiona grzechami, Bóg sprowadził na świat potop, który, jak mówicie, wydarzył się za Deucaliona; i w tym czasie uratował pewnego prawego człowieka, wraz ze swoimi synami, w arce, a wraz z nim rasę wszystkich roślin i zwierząt.

(174) A jednak nawet ci, którzy się z nich wywodzili, po raz kolejny czynili jak uczynki ich poprzedników; bo rzeczy, które je spotkały, zostały zapomniane, tak że ich potomkowie nawet nie wierzyli, że nastąpiła powódź.

(175) Dlatego też Bóg postanowił, że na obecnym świecie nie będzie kolejnej powodzi, w przeciwnym razie powinna nastąpić jedna w każdym pokoleniu, zgodnie z opisem ich grzechów z powodu ich niewiary; ale raczej przyznał, że niektórzy aniołowie, którzy lubią się w złu, powinni panować nad kilkoma narodami – i im dano władzę nad poszczególnymi ludźmi, ale tylko pod tym warunkiem, jeśli ktokolwiek pierwszy poddałby się im przez grzech – dopóki On powinien przyjść ten, kto rozkoszuje się dobrem, a przez Niego liczba sprawiedliwych powinna zostać uzupełniona, a poprzez wzrost liczby pobożnych ludzi na całym świecie bezbożność powinna być w pewnym stopniu stłumiona i powinna być znana wszystkim Bóg czyni to, co dobre.

(176) „ Ale przez wolność woli każdy człowiek, choć nie wierzy w przyszłe sprawy, przez złe czyny popada w zło. I są to rzeczy na świecie, które wydają się robić wbrew porządkowi, które zawdzięczają swoje istnienie niewiary. Dlatego nie można podziwiać Boskiej opatrzności, która na początku dawała tym ludziom, którzy chodzą po dobrym życiu, ciesząc się nieskazitelnymi dobrami; ale kiedy grzeszyli, rodzili zło przez grzech.

(177) I z każdą dobrem łączy się zło, jak pewne przymierze przymierza ze strony grzechu, ponieważ ziemia rzeczywiście została skażona ludzką krwią, a ołtarze zostały oświecone demonom, a one same zanieczyściły powietrze przez brudny dym poświęceń; i tak w końcu pierwiastki, po raz pierwszy skorumpowane, przekazały ludziom winę za zepsucie, gdy korzenie przekazują swoje cechy gałęziom i owocowi.

(178) „ Zwróćcie zatem uwagę na to, jak powiedziałem, jak sprawiedliwie Boska opatrzność przychodzi z pomocą rzeczom dotkniętym zepsuciem; że o ile zło, które wywodzi się z grzechu, było związane z dobrymi rzeczami Bożymi, powinien przydzielić dwóch wodzów do tych dwóch działów.

(179) I odpowiednio, temu, który się raduje z dobra, ustanowił porządek dobrych rzeczy, aby przyprowadził tych, którzy w Niego wierzą, w wiarę Jego opatrzności; lecz temu, który się raduje ze zła, wydał wszystko, co zostało uczynione bez porządku i bezużyteczne, od którego oczywiście podważa się wiara Jego opatrzności; i w ten sposób sprawiedliwy podział został dokonany przez sprawiedliwego Boga.

(180) Dlatego jest tak, że podczas gdy uporządkowany przebieg gwiazd rodzi wiarę, że świat został stworzony ręką projektanta, z drugiej strony, zakłócenie powietrza, zarazy, niekontrolowany ogień błyskawica, poddawaj w wątpliwość dzieło opatrzności.

(181) Ponieważ, jak powiedzieliśmy, każdej dobrej rzeczy łączy się z nią odpowiednia zła rzecz; ponieważ grad jest przeciwny do nawożących deszczy, zepsucie pleśni wiąże się z łagodną rosą, wichury burz łączą się z łagodnym wiatrem, bezowocne drzewa z owocnymi, szkodliwymi ziołami z przydatnymi, dzikimi i niszczycielskimi zwierzętami z łagodnymi. Ale wszystkie te rzeczy są umieszczone przez Boga, dlatego że wybór mężczyzn ” woli s odszedł od celów dobre, i oddalili się zła.

(182) „ Dlatego podział ten obejmuje wszystkie rzeczy świata; a ponieważ są pobożni ludzie, tak i bezbożni; jak są prorocy, tak i fałszywi prorocy; a wśród pogan są filozofowie i fałszywi filozofowie. Również narody arabskie i wiele innych naśladowały obrzezanie Żydów dla ich bezbożności. Tak więc kult demonów jest sprzeczny z kultem boskim, chrztem do chrztu, prawem do prawa, fałszywymi apostołami dla apostołów i fałszywymi nauczycielami dla nauczycieli.

(183) I stąd jest tak, że wśród filozofów niektórzy twierdzą, że opatrzność, inni zaprzeczają; niektórzy twierdzą, że jest jeden Bóg, inni, że jest ich więcej niż jeden: krótko mówiąc, doszło do tego, że chociaż demony są wypędzane przez słowo Boże, przez które oświadcza się, że istnieje opatrzność, magia sztuka, dla potwierdzenia niewierności, znalazła sposoby naśladowania tego przez przeciwieństwo.

(184) W ten sposób odkryto metodę przeciwdziałania truciźnie węży za pomocą zaklęć i działania lekarstw sprzecznych ze słowem i mocą Boga. Sztuka magiczna odkryła także posługi przeciwne aniołom Bożym, stawiając powołanie dusz i postacie demonów w opozycji do nich.

(185) I, aby nie przedłużyć dyskursu przez dalsze wyliczenie, nie ma nic, co przemawia za wiarą w opatrzność, która z drugiej strony nie przygotowuje się na niewiarę; dlatego też ci, którzy nie znają tego podziału rzeczy, myślą, że nie ma opatrzności z powodu tych rzeczy na świecie, które są od siebie niezgodne. Ale czy wy, mój ojcze, jako mądry człowiek, wybieracie z tego podziału tę, która zachowuje porządek i czyni wiarę w opatrzność, i nie podążacie tylko za tą częścią, która jest sprzeczna z porządkiem i neutralizuje wiarę w opatrzność. ”

(186) Na to starzec odpowiedział: „ Wskaż mi drogę, mój synu, dzięki której mogę ustanowić w umyśle jedno lub drugie z tych dwóch zakonów, z których jedno twierdzi, a drugie zaprzecza opatrzności. „„ Dla tego, kto ma właściwy osąd ”, mówi Akwila, „ decyzja jest łatwa. Za to, co mówisz, porządek i nieporządek mogą być wytwarzane przez przeciwnika, ale nie przez nieczułość.

(187) Przypuśćmy bowiem, dla ilustracji, że wielka masa została zerwana z wysokiej skały i zrzucona na łeb na szyję, a gdy zderzy się z ziemią, została rozbita na wiele kawałków, czy mogłoby się zdarzyć, że wśród tak wiele fragmentów, czy należy znaleźć choćby taki, który powinien mieć jakąkolwiek idealną figurę i kształt? ”

(188) Starzec odpowiedział: „ To niemożliwe. – Ale – rzekł Akwila – jeśli jest obecny posąg, może dzięki swojej zręcznej dłoni i rozsądnemu umysłowi uformować kamień wycięty z góry w dowolną postać, jaką mu się podoba. „ Stary człowiek powiedział: „ To prawda. „„ Dlatego ”- mówi Akwila – „kiedy nie ma racjonalnego umysłu, z masy nie można uformować żadnej postaci; ale kiedy istnieje umysł projektujący, może istnieć zarówno forma, jak i deformacja: na przykład, jeśli robotnik wycina z góry blok, któremu chce nadać formę, musi najpierw wyciąć go nieuformowanym i szorstkim; następnie, stopniami wbijając i wykuwając je pod rządami swojej sztuki, wyraża formę, którą wymyślił w swoim umyśle.

(189) Zatem w ten sposób, z informacji lub deformacji, uzyskuje się ręcznie formę robotnika i oba pochodzą od robotnika. W podobny sposób zatem rzeczy dokonane na świecie osiąga się dzięki opatrzności dostawcy, chociaż mogą się wydawać niezupełnie uporządkowane.

(190) I dlatego, że te dwie drogi zostały wam poznane i słyszeliście ich podziały, uciekajcie od drogi niewiary, aby nie zaprowadzić was do tego księcia, który rozkoszuje się złem; ale idźcie drogą wiary, abyście przyszli do tego Króla, który raduje się dobrymi ludźmi. ”

(191) Na to starzec odpowiedział: „ Ale dlaczego stworzył księcia, który zachwyca się złem? I z czego został wykonany? A może nie został stworzony? ” Akwila powiedział: „Leczenie tego podmiotu należy do innego czasu; ale abyście nie mogli całkowicie odejść bez odpowiedzi na to, dam również kilka wskazówek na ten temat. Bóg, przewidując wszystko przed stworzeniem świata, wiedząc, że niektórzy z nich rzeczywiście będą skłonni do dobra, a inni przeciwnie, wyznaczyli tych, którzy powinni dobro dobrać do własnego rządu i własnej opieki i nazwał je swoim szczególnym dziedzictwem; ale przekazał władzę tym, którzy powinni zwrócić się do zła, tym aniołom, którzy nie z powodu swojej istoty, ale z powodu sprzeciwu, nie chcieli pozostać z Bogiem, zepsuci zawiścią zawiści i dumy.

(192) Dlatego też uczynił z nich godnych książąt godnych poddanych; a tak wydał ich aniołom, że nie mają mocy czynienia tego, co chcą przeciwko nim, chyba że przekroczą granice wyznaczone im od samego początku. I to jest wyznaczone ograniczenie, że jeśli ktoś nie wykona najpierw woli demonów, demony nie będą miały nad nim żadnej władzy. ”

(193) Potem starzec powiedział: „ Doskonale to powiedziałeś, mój synu. Teraz pozostaje tylko tyle, że powiesz mi, skąd bierze się istota zła: bo jeśli został stworzony przez Boga, zły owoc pokazuje, że wina jest winna; albowiem wydaje się, że i ona ma naturę złą.

(194) Ale jeśli ta substancja była wieczna z Bogiem, to w jaki sposób to, co było równie nieprodukowane i wieczne, może podlegać drugiej? „ Nie zawsze tak było ”, powiedział Akwila; „ Ale niekoniecznie musi tak wynikać, jeśli Bóg go stworzył, że jego Stwórca powinien być uważany za taki, jaki stworzył On. Albowiem Bóg stworzył istotę wszystkich rzeczy; ale jeśli rozsądny umysł, stworzony przez Boga, nie zgadza się z prawami swojego Stwórcy i nie wykracza poza granice przepisanej mu wstrzemięźliwości, to jak to odbija się na Stwórcy?

(195) Lub jeśli istnieje jakikolwiek wyższy powód, nie wiemy tego; albowiem nie możemy nic doskonale wiedzieć, a zwłaszcza tych rzeczy z powodu naszej niewiedzy, o której nie będziemy sądzić.

(196) Jednak te rzeczy, na które mają być sądzeni są najbardziej łatwo zrozumiałe, i wysłał prawie w słowie. Prawie cała zasada naszych działań jest w tym podsumowana, że ​​tego, czego nie chcemy cierpieć, nie powinniśmy robić innym.

(197) Ponieważ nie zostałbyś zabity, musisz wystrzegać się zabijania drugiego; a jak nie masz własnego małżeństwa naruszone, nie wolno kalać innego ‚ s łóżko; nie zostaniesz skradziony, nie możesz też kraść; i każda sprawa mężczyzn ” działań S jest rozumiana w tej regule. ”

(198) Potem starzec: „ Nie przejmuj się, mój synu, co zamierzam powiedzieć. Choć twoje słowa są mocne, nie mogą mnie jednak przekonać, że cokolwiek można zrobić poza Genesis.

(199) Wiem bowiem, że wszystkie rzeczy przydarzyły mi się z powodu Księgi Rodzaju, i dlatego nie można mnie przekonać, że albo dobrze, albo źle, leży w naszej mocy; a jeśli nie mamy uczynków w naszej mocy, nie można uwierzyć, że nadejdzie sąd, w którym albo kara może zostać nałożona na zło, albo nagrody na dobro.

(200) Krótko mówiąc, ponieważ widzę, że jesteś inicjowany w tego rodzaju uczeniu, przedstawię ci kilka rzeczy z samej sztuki. „„ Jeśli ”- mówi Akwila – „ chcesz dodać coś z tej nauki, mój brat Clement odpowie ci z całą starannością, ponieważ w pełni zajął się nauką matematyki. Mogę bowiem twierdzić na inne sposoby, że nasze działania są w naszej mocy; ale nie powinienem zakładać na rzeczy, których się nie nauczyłem. ”

(201) Gdy Akwila tak przemówił, wtedy Ja Klemens powiedział: „ Jutro, mój ojcze, będziesz mówić tak, jak chcesz, a my chętnie cię wysłuchamy; albowiem przypuszczam, że zadowoli was również to, że macie do czynienia z tymi, którzy nie są nieświadomi nauki, którą wyznajecie. ”

(202) Kiedy zatem ustalono między mną a starym człowiekiem, że następnego dnia powinniśmy przeprowadzić dyskusję na temat Księgi Rodzaju – czy wszystko dzieje się pod jego wpływem, czy jest w nas coś, co nie dokonuje się w Księdze Rodzaju, ale w sądzie umysłu – Piotr wstał i zaczął mówić z następującym skutkiem:  „Jest dla mnie niezmiernie cudowne, że rzeczy, które łatwo można znaleźć, utrudniają ludziom ponowne myślenie i słowa; a szczególnie ci, którzy uważają się za mądrych i którzy, chcąc zrozumieć wolę Bożą, traktują Boga tak, jakby był człowiekiem, tak jakby był czymś mniej niż człowiekiem: nikt bowiem nie może poznać celu ani umysłu człowiek, chyba że sam ujawni swoje myśli; i nikt nie może uczyć się zawodu, jeśli nie będzie długo instruowany przez mistrza.

(203) O ileż bardziej musi być, że nikt nie może poznać umysłu ani dzieła niewidzialnego i niezrozumiałego Boga, chyba że sam wyśle ​​proroka, aby ogłosił swój cel i objaśnił drogę swego stworzenia, o ile ludzie mogą się tego nauczyć! Dlatego uważam, że to absurdalne, gdy ludzie oceniają moc Boga w naturalny sposób i myślę, że jest to możliwe i niemożliwe dla Niego, lub że jest to coś większego i mniejszego, podczas gdy są nieświadomi wszystkiego; którzy będąc niesprawiedliwymi ludźmi, sądzą sprawiedliwego Boga; niewykwalifikowani, oceniaj twórcę; zepsuć, osądzić nieprzekupne; stworzenia, osądźcie Stwórcę.

(204) Ale nie chciałbym, żebyś pomyślał, że mówiąc to, odbieram moc osądzania w sprawach; ale radzę, aby nikt nie przechodził przez przebiegłe miejsca i nie popędził mnie bez końca.

(205) I dlatego radzę nie tylko mędrcom, ale i wszystkim ludziom, którzy pragną wiedzieć, co jest dla nich korzystne, aby szukali prawdziwego Proroka; albowiem tylko On wie wszystko i wie, czego i jak szuka każdy człowiek.

(206) Ponieważ jest on w umyśle każdego z nas, ale u tych, którzy nie pragną poznania Boga i Jego sprawiedliwości, nie działa; ale On działa w tych, którzy szukają tego, co jest korzystne dla ich dusz, i rozpala w nich światło wiedzy.

(207) Dlatego szukaj Go przede wszystkim; a jeśli Go nie znajdziecie, nie oczekujcie, że nauczycie się czegoś od innych. Ale wkrótce zostaje odnaleziony przez tych, którzy pilnie Go szukają dzięki miłości do prawdy, i których dusze nie są opanowane przez niegodziwość.

(208) Jest bowiem obecny z tymi, którzy Go pragną w niewinności ich duchów, cierpliwie znoszą i wzdychają z głębi serca przez miłość do prawdy; ale opuścił wrogie umysły, ponieważ jako prorok zna myśli każdego.

(209) I dlatego niech nikt nie myśli, że może Go znaleźć dzięki własnej mądrości, chyba że, jak powiedzieliśmy, opuści umysł wszelkiej niegodziwości i nie poczuje czystego i wiernego pragnienia Go poznać. Gdy bowiem ktoś się tak przygotował, sam jako prorok, widząc przygotowany dla niego umysł, z własnej woli ofiarowuje się swojej wiedzy.

(210) „ Dlatego jeśli ktoś chce się wszystkiego nauczyć, nie może tego zrobić, omawiając je kolejno; albowiem będąc śmiertelnym, nie będzie w stanie prześledzić rady Bożej i samego skanować ogromu. Ale jeśli, jak powiedzieliśmy, pragnie się wszystkiego nauczyć, niech szuka prawdziwego Proroka; a gdy go znajdzie, niech nie traktuje z Nim pytań, sporów i kłótni; ale jeśli udzielił odpowiedzi lub wydał wyrok, nie ma wątpliwości, że jest to pewne.

(211) I dlatego przede wszystkim należy szukać prawdziwego Proroka i uchwycić Jego słowa. W związku z tym każdy powinien omówić to tylko, aby mógł się zadowolić, jeśli są to naprawdę Jego prorocze słowa; to znaczy, jeśli zawierają niewątpliwą wiarę w to, co ma nadejść, jeśli wyznaczają określone czasy, jeśli zachowują porządek rzeczy, jeśli nie odnoszą się do ostatnich rzeczy, które są pierwsze, ani jako rzeczy pierwszych, które zostały zrobione jako ostatnie , jeśli nie zawierają w sobie nic subtelnego, niczego, co magiczna sztuka może oszukać, lub jeśli nie przekazali sobie rzeczy, które zostały objawione innym, i pomieszali je z kłamstwami. A kiedy wszystkie te rzeczy zostały omówione na podstawie właściwego osądu, ustalono, że są one proroczymi słowami, dlatego należy od razu uwierzyć we wszystkie rzeczy, o których mówili i na co odpowiadali.

(212) „ Rozważmy uważnie dzieło Boskiej opatrzności. Ponieważ chociaż filozofowie wprowadzili pewne subtelne i trudne słowa, tak że nawet terminy, których używają w swoich dyskursach, nie mogą być znane i zrozumiane przez wszystkich, Bóg pokazał, że ci, którzy uważali się za twórców słów, są całkowicie nieumiejętni pod względem wiedzy prawdy.

(213) Albowiem znajomość rzeczy przekazywana przez prawdziwego Proroka jest prosta, jasna i krótka; o których ci ludzie idący przez przebiegłe miejsca i przez kamienne trudności słów, są całkowicie nieświadomi. Dlatego dla skromnych i prostych umysłów, gdy widzą, że dzieją się rzeczy, które zostały przepowiedziane, wystarczy, a nawet więcej, że mogą otrzymać najbardziej pewną wiedzę z najbardziej pewnej wiedzy; a reszta może być spokojna, otrzymawszy oczywistą wiedzę o prawdzie.

(214) Bo wszystkie inne rzeczy są traktowane przez opinię, w której nie może być nic stanowczego. Bo czyż jest mowa, której nie można zaprzeczyć? A jaki jest argument, którego nie może obalić inny argument?

(215) I dlatego jest tak, że przez tego rodzaju spory ludzie nigdy nie mogą dojść do końca wiedzy i nauki, ale znajdą kres swojego życia wcześniej niż koniec swoich pytań.

(216) „ A zatem, ponieważ wśród tych filozofów są rzeczy niepewne, musimy dojść do prawdziwego Proroka. On, Bóg Ojciec, pragnął być kochany przez wszystkich i dlatego z przyjemnością zgasił te opinie, które zrodziły się u ludzi i wobec których nie ma nic takiego jak pewność – że On, prawdziwy Prorok, może być bardziej poszukiwany i że Ten, którego zaciemnili, powinien pokazać ludziom drogę prawdy.

(217) Albowiem z tego powodu Bóg stworzył świat, a przez Niego świat jest pełen; skąd i On jest wszędzie blisko tych, którzy Go szukają, chociaż Go szukać w najodleglejszych krańcach ziemi. Ale jeśli ktoś nie szuka Go nie tylko, ani nie uświęconego, ani wiernie, to naprawdę jest w nim, ponieważ jest wszędzie i znajduje się w umysłach wszystkich ludzi; ale, jak powiedzieliśmy wcześniej,

(218) Jest uśpiony dla niewierzących i jest uważany za nieobecny u tych, przez których nie wierzy się Jego istnieniu. „ A gdy Piotr to powiedział, i jeszcze bardziej podobnie, w odniesieniu do prawdziwego Proroka, odprawił tłumy; a kiedy bardzo szczerze namawiał starca, by pozostał z nami, nie mógł zwyciężyć; ale on także odszedł, aby wrócić następnego dnia, zgodnie z ustaleniami. Po tym my również, wraz z Piotrem, poszliśmy do naszej kwatery i cieszyliśmy się naszym przyzwyczajonym jedzeniem i wypoczynkiem.

 

Rozdział 9 (Km 9)

(1) Następnego dnia Piotr wraz z nami wcześnie pospieszyli do miejsca, w którym odbyła się dyskusja dzień wcześniej; a gdy ujrzał, jak gromadzą się tam wielkie tłumy, i zobaczył starca z nimi, powiedział mu: „ Staruszku, wczoraj uzgodniono, że powinieneś dziś spotkać się z Klemensem; i że albo powinieneś pokazać, że nic nie dzieje się poza genezą, lub że Klemens powinien udowodnić, że nie ma czegoś takiego jak geneza, ale to, co robimy, leży w naszej mocy. ”

(2) Na to starzec odpowiedział: „ Oboje pamiętam, co zostało uzgodnione, i pamiętam słowa, które wypowiedziałeś po zawarciu porozumienia, w których nauczałeś, że człowiek nie może nic wiedzieć, chyba że uczy się od prawdziwego Proroka. ”

(3) Następnie Piotr powiedział: „ Nie wiecie, co miałem na myśli; ale teraz ci wyjaśnię. Mówiłem o woli i celu Boga, jaki miał przed światem, i w jakim celu stworzył świat, w wyznaczonych czasach, dał prawo, obiecał, że świat przyjdzie do sprawiedliwych za wynagrodzenie za ich dobre uczynki, i zarządził kary dla niesprawiedliwych zgodnie z wyrokiem sądowym.

(4) Powiedziałem, że ta rada i wola Boża nie mogą być odkryte przez ludzi, ponieważ nikt nie może oderwać myśli Bożych od domysłów i opinii, chyba że zesłany przez niego prorok je wypowie.

(5) Nie mówiłem zatem o żadnych doktrynach ani badaniach, że nie można ich znaleźć ani poznać bez proroka; bo wiem, że zarówno sztuka, jak i nauki mogą być znani i uprawiani przez ludzi, których nauczyli się nie od prawdziwego Proroka, ale od ludzkich instruktorów.

(6) „ Ponieważ zatem wyznajecie, że znacie położenie gwiazd i przebieg ciał niebieskich, i że z nich możecie przekonać Klemensa, że ​​wszystkie rzeczy podlegają Genesis lub że nauczy się od niego że wszystkim rządzi opatrzność i że mamy coś w naszej mocy, nadszedł czas, abyście obaj o tym zadbali. ”

(7) Na to starzec odpowiedział: „ Rzeczywiście nie było potrzeby stawiać tego rodzaju pytań, gdybyśmy mogli uczyć się od prawdziwego Proroka i słuchać w konkretnym zdaniu, że wszystko zależy od nas i na wolności naszej woli; do wczoraj ” dyskursu s dotknęło mnie wielce, w którym zakwestionowania dotycząca proroczą moc.

(8) Skąd również potwierdzam i potwierdzam twój osąd, że człowiek nie może poznać niczego z pewnością i bez wątpienia, widząc, że ma on tylko krótki okres życia oraz krótki i szczupły oddech, przez który wydaje się być w życiu. Ponieważ jednak zrozumiałem, że obiecałem Klemensowi, zanim usłyszałem cokolwiek o proroczej mocy, że powinienem wykazać, że wszystko podlega Genesis lub że powinienem się od niego dowiedzieć, że coś w nas jest, pozwólcie mu to zrobić mi tę przysługę, aby najpierw zaczął, głosząc i wyjaśniając, co może być przedmiotem sprzeciwu: bo ja, odkąd usłyszałem od was kilka słów dotyczących mocy proroctwa, spowiadam się, biorąc pod uwagę wielkość proroctwa; nie uważam też, że należy przyjąć wszystko, co zostało zebrane z domysłów i opinii. ”

(9) Kiedy stary człowiek to powiedział, ja Klemens zaczął mówić w następujący sposób: „ Bóg przez swego Syna stworzył świat jako podwójny dom, oddzielony wstawieniem tego firmamentu, zwanego niebem; i wyznaczył anielskie moce, aby zamieszkiwały w wyższych, oraz mnogość ludzi, którzy urodziliby się w tym widzialnym świecie, spośród których mógłby wybierać przyjaciół dla swego Syna, z którymi mógłby się radować, i którzy mogliby być przygotowani na Niego jako umiłowani panna młoda dla oblubieńca.

(10) Ale nawet do czasu ślubu, który jest przejawem przyszłego świata, On wyznaczył pewną moc, aby wybierać i czuwać nad dobrymi z tych, którzy rodzą się na tym świecie, i zachować dla Jego Syna, oddzielonych w pewnym miejscu na świecie, które jest bez grzechu; w których są już tacy, którzy są tam przygotowywani, jak powiedziałem, jako oblubienica ozdobiona przybyciem oblubieńca. Albowiem książę tego świata i obecnego wieku jest jak cudzołożnik, który psuje i narusza ludzkie umysły, a uwodząc ich z miłości prawdziwego oblubieńca, przyciąga ich do dziwnych kochanków.

(11) Ale ktoś powie: „Jakże więc konieczne było stworzenie księcia, który miał odwrócić umysły ludzkie od prawdziwego księcia? Ponieważ Bóg, który, jak powiedziałem, chciał przygotować przyjaciół dla swego Syna, nie chciał, aby byli takimi, jak z konieczności natury, nie może być inaczej, ale takich, którzy pragną z własnego wyboru i chcą być dobrzy ; ponieważ ani nie jest to godne pochwały, co nie jest pożądane, ani nie jest uważane za dobre, czego nie szuka się celowo. Nie ma bowiem żadnej zasługi w byciu tym, z czego konieczność waszej natury nie dopuszcza waszych przemian.

(12) Dlatego opatrzność Boża chciała, aby na tym świecie narodziło się wielu ludzi, aby ci, którzy wybiorą dobre życie, mogli być wybrani spośród wielu.

(13) A ponieważ przewidział, że obecny świat nie może polegać inaczej niż na różnorodności i nierówności, dał każdemu umysłowi swobodę ruchów, zgodnie z różnorodnością rzeczy obecnych, i mianował tego księcia, sugerując rzeczy, które biegną przeciwnie, wybór lepszych rzeczy może zależeć od wykonywania cnoty.

(14) „ Ale aby nasze znaczenie było prostsze, wyjaśnimy je szczegółami. Czy na przykład słuszne było, aby wszyscy ludzie na tym świecie byli królami, książętami, panami, nauczycielami, prawnikami, geometrami, złotnikami, piekarzami, kowalami, gramatykami, bogatymi ludźmi lub rolnikami , perfumiarzy, rybaków czy biednych ludzi? Pewne jest, że nie mogą to być wszystkie.

(15) Jednak wszystkie te zawody i wiele innych wymaga życia ludzi, a bez nich nie można przejść; dlatego nierówność jest konieczna na tym świecie.

(16) Albowiem nie może być króla, jeśli nie ma poddanych, nad którymi może panować i panować; nie może też być pan, jeśli nie ma takiego, nad którym mógłby znieść władzę; i podobnie jak reszta.

(17) „ Dlatego Stwórca, wiedząc, że nikt nie przyjdzie z własnej woli do walki, podczas gdy praca jest odrzucana – to znaczy do wykonywania zawodów, o których wspominaliśmy, za pomocą których albo sprawiedliwość, albo miłosierdzie każdego może się zamanifestować – uczynić dla ludzi ciało podatne na głód, pragnienie i zimno, aby ludzie zmuszeni do podtrzymywania swoich ciał mogli sprowadzić się do wszystkich zawodów, które mamy wspomniane przez konieczność utrzymania.

(18) Uczono nas bowiem, jak uprawiać każdą z tych sztuk dla pożywienia, picia i ubrań. Iw ten cel każdego z nich ‚ s umysłu jest pokazane, czy będzie on dostarczać wymaganiom głodu i zimna za pomocą kradzieży i morderstw i perjuries i innych tego rodzaju przestępstw; albo czy, zachowując sprawiedliwość, miłosierdzie i wstrzemięźliwość, spełni służbę najbliższej konieczności poprzez wykonywanie zawodu i pracę rąk.

(19) Jeśli bowiem zaspokoi swe pragnienia cielesne sprawiedliwością, pobożnością i miłosierdziem, wyjdzie jako zwycięzca w toczonej przed nim walce i zostanie wybrany na przyjaciela Syna Bożego. Ale jeśli służy cielesnym żądzom, oszustom, niegodziwościom i zbrodniom, staje się przyjacielem księcia tego świata i wszystkich demonów; przez kogo jest również nauczany, aby przypisywać biegom gwiazd błędy swoich własnych złych czynów, chociaż wybrał je celowo i chętnie.

(20) Gdyż , jak powiedzieliśmy, sztukę uczy się i uprawia pod przymusem pragnienia jedzenia i picia; które pragnienie, gdy ktoś pozna prawdę, staje się słabsze, a oszczędność zajmuje jego miejsce. Za jaki koszt mają ci, którzy używają wody i chleba i oczekują tego tylko od Boga?

(21) „ Zatem, jak powiedzieliśmy, istnieje pewna niezbędna nierówność w dyspensacji świata. Ponieważ bowiem wszyscy ludzie nie mogą wiedzieć wszystkich rzeczy i wykonywać wszystkich dzieł, wszyscy jednak potrzebują użycia i służby prawie wszystkim. I z tego powodu konieczne jest, aby jedno dzieło, a drugie zapłaciło mu za jego dzieło; aby jeden był sługą, a drugi panem; aby jeden był poddany, a drugi królem.

(22) Ale ta nierówność, która jest niezbędnym warunkiem życia ludzi, Boska opatrzność zamieniła się w okazję do sprawiedliwości, miłosierdzia i ludzkości: że chociaż rzeczy te są zawierane między człowiekiem a człowiekiem, każdy może mieć okazję postępować sprawiedliwie z tym, któremu musi płacić wynagrodzenie za swoją pracę; i okazywanie miłosierdzia temu, który być może przez chorobę lub biedę nie może spłacić długu; i działania w sposób humanitarny wobec tych, którzy przez swoje stworzenie wydają się mu podlegać; także utrzymywanie łagodności wobec poddanych i robienie wszystkiego zgodnie z prawem Bożym.

(23) Dał bowiem prawo, pomagając tym samym umysłom ludzkim, aby mogli łatwiej dostrzec, jak powinni postępować w odniesieniu do wszystkiego, w jaki sposób mogą uciec przed złem i w jaki sposób dążyć do przyszłych błogosławieństw ; i jak, regenerując się w wodzie, mogą przez dobre uczynki ugasić ogień ich dawnych narodzin.

(24) Gdyż nasze pierwsze narodziny zstępują przez ogień pożądania, a zatem przez Boskie powołanie, drugie narodziny są wprowadzane przez wodę, która może zgasić naturę ognia; i aby dusza, oświecona przez Ducha niebieskiego, porzuciła lęk przed pierwszymi narodzinami, pod warunkiem jednak, że żyje ona tak, aby nadejść czas, że w ogóle nie będzie szukała przyjemności tego świata, ale być niejako pielgrzymem i nieznajomym oraz obywatelem innego miasta.

(25) „ Być może jednak powiesz, że w tych rzeczach, w których konieczność natury wymaga posługiwania się sztuką i dziełami, każdy może mieć taką władzę, by zachować sprawiedliwość i ograniczyć wszelkie ograniczenia, które mu się podobają. jego pragnienia lub jego działania; ale co powiemy o chorobach i niedołężnościach, które spadają na ludzi, o niektórych nękanych demonami, gorączkami i zimnymi atakami, o niektórych atakowanych szaleństwem lub utratą rozumu, o wszystkich rzeczach, które przytłaczają rasę człowiek z niezliczonymi nieszczęściami?

(26) Mówimy do tego, że jeśli ktokolwiek weźmie pod uwagę przyczynę całej tajemnicy, ogłosi te rzeczy bardziej sprawiedliwymi niż te, które już wyjaśniliśmy. Albowiem Bóg dał ludziom naturę, dzięki której mogą być nauczani o tym, co jest dobre, i przeciwstawiać się złu; to znaczy, że mogą uczyć się sztuki, stawiać opór przyjemnościom i stawiać przed nimi prawo Boże we wszystkim.

(27) I w tym celu pozwolił niektórym przeciwnym mocom wędrować w górę i w dół po świecie i walczyć przeciwko nam   z powodów, które zostały już wcześniej wspomniane, że walcząc z nimi o rękę zwycięstwa i zasługi nagrody mogą przypadać sprawiedliwym.

(28) „ Dlatego z tego czasem zdarza się, że jeśli jakaś osoba działała nietrzymanie i nie była skłonna tak bardzo się oprzeć, jak ustąpić i dać schronienie tym demonom w sobie, poprzez swój trujący oddech, nieokreślony , źle uwarunkowane i chore potomstwo rodzi się.

(29) Gdyż pożądanie jest całkowicie zaspokojone, a kopulacja nie jest zadbana, niewątpliwie słabe pokolenie jest dotknięte wadami i słabościami demonów, których podżeganie to czyni. I dlatego rodzice są odpowiedzialni za swoje dzieci ” wad s tego rodzaju, ponieważ nie obserwowano prawo współżycia.

(30) Mimo, że istnieją również bardziej tajne przyczyny, przez które dusze podlegają tego zła, które nie jest to dla naszego obecnego celu do państwa, to jednak wypada każdy przyznać prawo Boże, że może uczyć się od niego przestrzeganie pokolenia i unikanie przyczyn nieczystości, aby to, co się zrodziło, mogło być czyste.

(31) Nie jest bowiem słuszne, podczas gdy przy sadzeniu krzewów i siewie plonów szuka się odpowiedniej pory roku, a ziemia jest oczyszczana i wszystkie rzeczy są odpowiednio przygotowane, aby nie doszło do zranienia zasianego ziarna. zgińcie, że tylko w przypadku człowieka, który jest ponad tymi wszystkimi rzeczami, nie powinno być uwagi ani ostrożności przy zasiewie jego potomstwa.

(32) „ Ale co powiedziano o tym, że niektórzy, którzy w dzieciństwie są wolni od wad fizycznych, ale z czasem wpadają w to zło, a niektórzy nawet gwałtownie spieszą się na śmierć?

(33) W odniesieniu do nich również ta relacja jest na wyciągnięcie ręki i jest prawie taka sama: ponieważ moce, które, jak powiedzieliśmy, są sprzeczne z rasą ludzką, są w pewien sposób zapraszane do serca każdego przez wiele różnorodnych pożądliwości, i znaleźć sposób na wejście; i mają w sobie taki wpływ i moc, które mogą tylko zachęcać i podżegać, ale nie mogą zmusić ani osiągnąć. Jeśli więc ktoś zgodzi się na nie, aby czynić to, czego niegodziwo pragnie, jego zgoda i czyn znajdą nagrodę za zniszczenie i najgorszą śmierć.

(34) Ale jeśli, myśląc o przyszłym sądzie, strach go powstrzyma i odzyska samego siebie, aby nie osiągnął w działaniu tego, co wymyślił w swojej złej myśli, nie tylko ucieknie od obecnego zniszczenia, ale także od przyszłości kary

(35) Każda bowiem przyczyna grzechu wydaje się przypominać smużkę zamazaną smołą, która natychmiast pęka w płomień, gdy tylko otrzyma ciepło ognia; a rozpalenie tego ognia jest rozumiane jako dzieło demonów.

(36) Jeśli zatem ktoś znajdzie się umazany grzechami i pożądliwościami jak smołą, ogień łatwo opanuje go. Ale jeśli nie zostanie zanurzona w smole grzechu, ale w wodzie oczyszczenia i odrodzenia, ogień demonów nie będzie mógł się w nim rozpalić.

(37) „ Ale ktoś powie: A co teraz uczynić, komu już się przyszło, że nasmarowano grzechami jak smołą? Odpowiadam: Nic; ale pospieszcie się umyć, aby paliwo ogniste mogło zostać z was oczyszczone przez inwokację świętego imienia i abyście w przyszłości mogli zaspokoić swoje żądze ze strachu przed nadchodzącym sądem i ze wszelką stałością odpędzić wrogie moce, kiedy zbliżają się do twoich zmysłów.

(38) Ale mówicie: Jeśli kto się zakochuje, jakże się może powstrzymać, choć ujrzy przed oczami nawet rzekę ognia, którą nazywają Pyriphlegethon? To jest wymówka tych, którzy nie nawrócą się do pokuty. Ale teraz nie chciałbym, żebyś mówił o Pyriphlegethonie. Umieść przed sobą ludzkie kary i zobacz, jaki wpływ ma strach.

(39) Czy kiedy ktoś zostanie skazany na karę za zbrodnię miłości i zostanie skazany na spalenie stosu, czy może w tym czasie wyobrazić sobie pragnienie ukochanej osoby lub postawić jej obraz przed oczami? W żadnym wypadku nie powiesz. Widzicie zatem, że obecny strach odcina niesprawiedliwe pragnienia.

(40) Ale jeśli ci, którzy wierzą w Boga i wyznają sąd, który ma nadejść, i karę wiecznego ognia, – jeśli nie powstrzymają się od grzechu, pewne jest, że nie wierzą z pełną wiarą: bo jeśli wiara jest pewien, strach także staje się pewny; ale jeśli ktoś wykryje wiarę, strach również zostanie osłabiony, a wtedy przeciwne moce znajdą okazję do wejścia.

(41) A kiedy zgodzą się na swoje przekonania, koniecznie poddają się również swojej mocy i przez ich podżeganie są doprowadzani do otchłani grzechu.

(42) „A zatem astrologowie, nie znając takich tajemnic, myślą, że takie rzeczy dzieją się na drodze ciał niebieskich: stąd też, w swoich odpowiedziach do tych, którzy przychodzą do nich, aby skonsultować się z nimi w sprawie przyszłych rzeczy, zostają oszukani w bardzo wielu przypadkach.

(43) Nie należy się też dziwić, bo nie są prorokami; ale dzięki długiej praktyce autorzy błędów znajdują schronienie w tych rzeczach, przez które zostali oszukani, i wprowadzają pewne Okresy Klimatyczne, aby mogli udawać, że znają niepewne rzeczy.

(44) Reprezentują oni te Klimatyka jako czasy niebezpieczeństwa, w których czasem się niszczy, a czasem nie niszczy, nie wiedząc, że to nie bieg gwiazd, ale działanie demonów, które regulują te rzeczy; a te demony, pragnąc potwierdzić błąd astrologii, oszukiwają ludzi do grzechu za pomocą obliczeń matematycznych, tak że gdy poniosą karę za grzech, czy to za zgodą Boga, czy za zgodą sądu, astrolog może wydawać się mówić prawdę .

(45) A jednak oszukują ich nawet w tym; bo jeśli ludzie szybko zwrócą się ku pokucie i będą pamiętać i bać się przyszłego sądu, kara śmierci zostanie przekazana tym, którzy nawrócili się do Boga dzięki łasce chrztu.

(46) „ Ale ktoś powie: Wielu popełniło nawet morderstwo, cudzołóstwo i inne zbrodnie, i nie poniosło zła. Rzeczywiście rzadko zdarza się to ludziom, ale tym, którzy nie znają Bożej rady, często się to zdarza. Ale Bóg, który wie wszystko, wie, jak i dlaczego ten, kto grzeszy, grzeszy, a jaka przyczyna prowadzi każdego do grzechu.

(47) Na ogół należy jednak zauważyć, że jeśli ktoś jest zły, nie tyle w umyśle, co w swoich uczynkach, i nie poniósł grzechu pod wpływem podżegania do celu, karę wymierza się im szybciej i więcej w obecnym życiu; albowiem wszędzie i zawsze Bóg każdemu oddaje według swoich uczynków, jak uważa za celowe.

(48) Ale ci, którzy praktykują niegodziwość celu, tak że czasami wściekają się nawet przeciwko tym, od których otrzymali świadczenia, i którzy nie myślą o pokucie – ich karę odkłada na przyszłość. Ci ludzie, tak jak ci, o których mówiliśmy wcześniej, nie zasługują na zakończenie kary za swoje zbrodnie w obecnym życiu; ale pozwala im zajmować się obecnym czasem tak, jak chcą, ponieważ ich poprawa nie jest taka, że ​​potrzebują doczesnych kar, ale domagają się kary wiecznego ognia w piekle; i tam ich dusze będą szukać pokuty, gdzie nie będą mogły jej znaleźć.

(49) „ Gdyby jednak w tym życiu postawili przed oczami kary, które następnie poniosą, z pewnością ugruntowaliby swe pożądliwości i teraz popadliby w grzech. Zrozumienie w duszy ma wiele mocy, by odciąć się od wszystkich pragnień, zwłaszcza gdy zdobyła wiedzę o rzeczach niebieskich, dzięki której, otrzymawszy światło prawdy, odwróci się od wszelkiej ciemności złych działań.

(50) Ponieważ gdy słońce zasłania i ukrywa wszystkie gwiazdy jasnością swego lśnienia, tak i umysł światłem wiedzy pozbywa się wszelkich pożądliwości duszy nieskutecznych i nieaktywnych, wysyłając na nich myśl o sąd nadejdzie jako jego promienie, aby nie mogły dłużej pojawiać się w duszy.

(51) „ Ale jako dowód, że bojaźń Boża ma wielką skuteczność w tłumieniu pożądania, weźmy przykład ludzkiego strachu. Kto tam jest wśród mężczyzn, który nie pożądaj jego sąsiada ” towary s?

(52) A jednak są powściągliwi i postępują uczciwie, obawiając się kary przewidzianej przez prawa. Przez strach narody podlegają swoim królom, a armie są posłuszne z rękami w rękach. Niewolnicy, chociaż są one silniejsze niż ich mistrzów, jeszcze przez strach przedłożenia ich panów ” reguły. Nawet dzikie zwierzęta są oswojone przez strach; najsilniejsze byki poddają szyję jarzmowi, a ogromne słonie pod wpływem strachu słuchają swoich panów.

(53) Ale dlaczego używamy ludzkich przykładów, skoro nawet boscy nie chcą? Czyż sama ziemia nie pozostaje pod lękiem przed przykazaniem, o czym świadczy swoim ruchem i drżeniem? Morze zachowuje określone granice; anioły zachowują pokój; gwiazdy zachowują porządek, a rzeki ich kanały: pewne jest również, że strach ucieka demonom.

(54) Nie przedłużając dyskursu o zbyt wiele szczegółów, zobacz, jak bojaźń Boża, powstrzymując wszystko, utrzymuje wszystkie rzeczy we właściwej harmonii i w ustalonym porządku. O ileż bardziej możecie być pewni, że żądze demonów, które powstają w waszych sercach, mogą zostać zgaszone i całkowicie zniesione przez napomnienie strachu przed Bogiem, gdy nawet pobudzacze pożądania zostaną unicestwieni pod wpływem strach? Wiesz, że takie są rzeczy; ale jeśli masz coś do odpowiedzi, kontynuuj. ”

(55) Następnie starzec powiedział: „Mój syn Klemens mądrze sformułował swoją argumentację, aby nie pozostawił nam nic do powiedzenia na te tematy; ale cały jego dyskurs, który wygłosił o naturze ludzkiej, ma takie znaczenie, że oprócz tego, że wolność człowieka jest w człowieku, istnieje także przyczyna zła bez niego, przez co ludzie są rzeczywiście podburzani przez różne pożądliwości, jednak nie są zmuszani do grzechu; i z tego powodu, powiedział, ponieważ strach jest o wiele potężniejszy od nich, a także przeciwstawia się i kontroluje przemoc pragnień, tak że chociaż mogą powstać naturalne emocje, ale grzech nie może zostać popełniony, demony zostaną uwolnione którzy pobudzają i rozpalają te emocje. Ale te rzeczy mnie nie przekonują; bo jestem świadomy pewnych rzeczy, z których dobrze wiem, że przez ułożenie ciał niebieskich ludzie stają się mordercami lub cudzołożnikami i popełniają inne zło;szanowane i skromne kobiety są zmuszone do dobrego działania.

(56) „ Krótko mówiąc, kiedy Mars, trzymając centrum w swoim domu, spogląda co kwartał na Saturna, z Merkurego w kierunku środka , księżyc w pełni nadciągający w codziennej Księdze Rodzaju, rodzi morderców i tych, którzy mają spaść miecz, krwawiący, pijani, lubieżni, diabelscy mężczyźni, badacze tajemnic, złoczyńców, świętokradzkich osób i tym podobnych; zwłaszcza, gdy nie patrzyła żadna z dobrych gwiazd.

(57) Ale znowu sam Mars, mający kwartalną pozycję względem Wenus, w kierunku centrum , podczas gdy nie patrzy na dobrą gwiazdę, rodzi cudzołożników i kazirodztwo. Wenus z Księżycem, w granicach i domach Saturna, jeśli była z Saturnem, a Mars patrzył, produkuje kobiety, które są viragos, gotowe do rolnictwa, budowania i każdej męskiej pracy, aby popełnić cudzołóstwo, z którym chcą, i nie być skazanym przez swoich mężów, nie używać delikatności, maści ani kobiecych szat i butów, ale żyć według mody męskiej. Ale nieproporcjonalna Wenus sprawia, że ​​mężczyźni są jak kobiety i nie zachowują się pod żadnym względem jak mężczyźni, jeśli jest z Marsem w Baranie; wręcz przeciwnie, produkuje kobiety, jeśli jest w Koziorożcu lub Wodniku. ”

(58) A kiedy starzec bardzo długo zajmował się tym tematem i wyliczył każdą postać matematyczną, a także pozycję ciał niebieskich, pragnąc tym samym wykazać, że strach nie wystarcza, by powstrzymać pożądanie, odpowiedziałem ponownie : „ Naprawdę, mój ojcze, spierałeś się z największą wiedzą i umiejętnością ; a sama rozum zachęca mnie, abym powiedział coś w odpowiedzi na twój dyskurs, ponieważ rzeczywiście znam matematykę i chętnie organizuję konferencję z tak wyuczonym mężczyzną.

(59) Słuchajcie zatem, a ja odpowiadam na to, co powiedzieliście, abyście wyraźnie dowiedzieli się, że Księga Rodzaju wcale nie pochodzi od gwiazd i że możliwe jest, aby przeciwstawili się atakowi demonów uciekających się do Boga; i, jak powiedziałem wcześniej, że nie tylko przez bojaźń Bożą można powstrzymać naturalne pożądliwości, ale nawet przez bojaźń ludzką, jak wam teraz nauczymy.

(60) „ W każdym kraju lub królestwie istnieją prawa narzucone przez ludzi, trwające albo przez pisanie, albo po prostu poprzez zwyczaj, którego nikt łatwo nie łamie. Krótko mówiąc, pierwsi seresowie , którzy mieszkają na początku świata, mają prawo nie znać morderstwa, cudzołóstwa ani dziwki, nie dopuszczać się kradzieży i nie wielbić bożków; a w całym tym kraju, który jest bardzo duży, nie ma ani świątyni, ani wizerunku, ani nierządnicy, ani cudzołożnicy, ani złodzieja nie postawiono przed sądem.

(61) Ale nikt też tam nie został zabity; i nikt nie ‚ s wolność woli jest zmuszony, w zależności od nauki przez ognistą gwiazdą Mars, aby użyć miecza za zamordowanie człowieka; ani Wenus w połączeniu z Marsem nie zmuszają do cudzołóstwa, chociaż oczywiście z nimi Mars zajmuje codziennie środkowy krąg nieba. Jednak wśród seresów strach przed prawami jest silniejszy niż konfiguracja Księgi Rodzaju.

(62) „ Podobnie wśród Baktryjczyków w krajach indyjskich jest ogromna rzesza Braminów, którzy również sami, zgodnie z tradycją swoich przodków oraz pokojowymi obyczajami i prawami, nie popełniają morderstwa ani cudzołóstwa, ani nie czczą bożków, ani też nie mają praktyka jedzenia pokarmu dla zwierząt, nigdy nie jest pijana, nigdy nie rób niczego złośliwie, ale zawsze boi się Boga.

(63) I rzeczywiście to robią, chociaż pozostali Hindusi popełniają zarówno morderstwa, jak i cudzołóstwa, czczą bożków i są pijani, i praktykują inne niegodziwości tego rodzaju.

(64) Tak, w zachodnich częściach Indii jest pewien kraj, w którym przybywający do niego nieznajomi są zabrani, zabijani i zjadani; ani dobre gwiazdy nie zapobiegły tym niegodziwościom i przeklętemu jedzeniu, ani złe gwiazdy nie zmusiły Braminów do czynienia zła. Znów wśród Persów jest zwyczaj poślubiania matek, sióstr i córek. W całym tym rejonie Persowie zawierają kazirodcze małżeństwa.

(65) „ I że ci, którzy studiują matematykę, mogą nie mieć możliwości wykorzystania tego podstępu, za pomocą którego twierdzą, że istnieją pewne dzielnice nieba, którym przyznano pewne rzeczy osobliwe, niektóre z tego narodu Persowie wyjechali do obcych krajów, zwanych Magusæi , z których niektórzy są do dziś w mediach, inni w Partii, niektórzy również w Egipcie, a znaczna liczba w Galacji i Frygii, z których wszyscy zachowują formę tego kazirodczego tradycję bez zmian i przekaż ją potomstwu, aby ją obserwować, mimo że zmienili swój okręg niebios; ani Wenus z Księżycem w granicach i domach Saturna, z Saturnem również i Marsem, nie zmusiły ich do posiadania Genesis wśród innych ludzi.

(66) „ Wśród Geli jest również zwyczaj, że kobiety uprawiają pola, budują i wykonują każdą męską pracę; i wolno im także odbywać stosunki, z którymi się podobają, i nie są obwiniani przez swoich mężów, czy też nazywani cudzołożnicami, albowiem mają wszędzie stosunki płciowe, a zwłaszcza z obcymi; nie używają maści; nie noszą barwionej odzieży ani butów.

(67) Z drugiej strony ludzie z Gelones są ozdobieni, czesani , ubrani w miękkie i różnokolorowe szaty, przyozdobieni złotem i oblepieni maściami, i to nie z powodu braku męskości, ponieważ są najbardziej wojowniczy, i najbardziej zapaleni myśliwi.

(68) Jednak całe kobiety z Gelones nie miały przy urodzeniu niekorzystnej Wenus w Koziorożcu lub Wodniku; podobnie jak wszyscy ich ludzie Wenus nie umieścili Marsa w Baranie, przez co nauka Chaldejska twierdzi, że ludzie rodzą się zniewieściałymi i rozpustnymi.

(69) „ Ale ponadto w Susæ kobiety używają maści, a nawet najlepszych, ozdobionych ornamentami i kamieniami szlachetnymi; także wyjeżdżają za granicę, wspierani przez swoje służące, z znacznie większą ambicją niż mężczyźni. Nie kultywują jednak skromności, lecz utrzymują obojętny stosunek z tym, kogo im się podoba, z niewolnikami i gośćmi, na co pozwalają im mężowie; i nie tylko nie są winni za to, ale także rządzą swoimi mężami.

(70) A jednak geneza wszystkich kobiet Susian nie ma Wenus, z Jowiszem i Marsem pośrodku nieba w domach Jowisza. W odległych częściach Wschodu, jeśli chłopiec zostanie potraktowany nienaturalnie, kiedy zostanie odkryty, zostanie zabity przez swoich braci, rodziców lub którykolwiek z jego krewnych i pozostanie nie pochowany. I znowu wśród Galów stare prawo zezwala chłopcom na publiczne traktowanie; i nie uważa się, aby hańba się do niego przywiązywała. I czy jest możliwe, że wszyscy ci, którzy są tak bazowo traktowani wśród Galów , mieli Lucyfera z Merkurego w domach Saturna i na Marsie?

(71) „ W regionach Wielkiej Brytanii kilku mężczyzn ma jedną żonę; w Partii wiele kobiet ma jednego męża; a każda część świata przestrzega własnych manier i instytucji. Żaden z Amazonek nie ma mężów, ale jak zwierzęta wychodzą raz na rok ze swoich terytoriów w sprawie równonocy wiosennej i żyją z ludźmi z sąsiedniego narodu, przestrzegając swego czasu uroczystości i kiedy poczęli przez nich wracają; a jeśli rodzą męskiego dziecka, odrzucają go i wychowują tylko kobiety.

(72) Teraz, skoro narodziny wszystkich są o jednej porze roku, absurdem jest przypuszczać, że w przypadku mężczyzn Mars jest wówczas w równych częściach z Saturnem, ale nigdy w Genezie kobiet; i że nie umieścili Merkurego z Wenus we własnych domach, aby produkować malarzy, rzeźbiarzy lub kantorów; lub w domach Wenus, aby produkować perfumiarzy, śpiewaków lub poetów.

(73) Wśród Saracenów, Górnych Libijczyków i Maurów oraz mieszkańców okolic ujścia oceanu, a także w odległych dzielnicach Niemiec, a także wśród Sarmatów i Scytów oraz wszystkich narodów zamieszkujących regiony na brzegu pontyjskim , a na wyspie Chrysea nigdy nie ma osoby , która wymieniła pieniądze, ani rzeźbiarza, ani malarza, ani architekta, ani geometra, ani tragika, ani poety. Dlatego wpływ Merkurego i Wenus musi być wśród nich pożądany.

(75) „ Sami Medowie na całym świecie, z największą starannością, rzucają ludzi wciąż oddychających, aby pochłonąć je psy; jednak nie mają Marsa z Księżycem umieszczonego w Raku przez całą codzienną Księgę Rodzaju. Hindusi palą swoich zmarłych, a żony zmarłych dobrowolnie ofiarowują się i zostają razem z nimi spalone. Ale wszystkie indyjskie kobiety, które zostały spalone żywcem, nie mają Słońca pod ziemią w nocnej Księdze Rodzaju, z Marsem w regionach Marsa. Bardzo wielu Niemców kończy życie kantarem; ale wszyscy nie mają Księżyca z Horą zrodzonego przez Saturna i Marsa.

(76) Z tego wszystkiego wynika, że ​​lęk przed prawami panuje w każdym kraju, a wolność woli zaszczepiona człowiekowi przez Ducha jest zgodna z prawami; a Księga Rodzaju nie może zmusić seresów do popełnienia morderstwa, ani braminów do jedzenia mięsa, ani Persów do unikania kazirodztwa, ani Indian do powstrzymania się od palenia, ani Medów od pożerania przez psy, ani Partów do posiadania wielu żon, ani kobiety z Mezopotamii przed zachowaniem czystości, ani Grecy z ćwiczeń sportowych, ani galijscy chłopcy przed molestowaniem; nie może też zmusić barbarzyńskich narodów do nauki Greków; ale, jak powiedzieliśmy, każdy naród przestrzega własnych praw zgodnie z wolną wolą i unieważnia dekrety z Księgi Rodzaju surową prawą.

(77) „ Ale ktoś wykwalifikowany w nauce matematyki powie, że Księga Rodzaju jest podzielona na siedem części, które nazywają klimatem, i że w każdym klimacie rządzi jedno z siedmiu ciał niebieskich; i że te różnorodne prawa, o których mówiliśmy, nie są dane przez ludzi, ale przez gwiazdy dominujące zgodnie z ich wolą, a to, co podoba się gwiazdom, jest przestrzegane przez ludzi jako prawo.

(78) Na to odpowiemy przede wszystkim, że świat nie jest podzielony na siedem części; a po drugie, że gdyby tak było, znajdziemy wiele różnych przepisów w jednej części i jednym kraju; i dlatego nie ma ani siedmiu praw zależnych od liczby ciał niebieskich, ani dwunastu według liczby znaków, ani trzydziestu sześciu według podziałów dziesięciu stopni; ale są niezliczone.

(79) „ Co więcej, powinniśmy pamiętać o rzeczach, o których wspomniano, że w jednym kraju Indii żyją zarówno osoby, które żywią się ludzkim ciałem, jak i osoby, które powstrzymują się nawet od mięsa owiec, ptaków i wszystkich innych. żywe stworzenia; i że Magusæi poślubiają swoje matki i córki nie tylko w Persji, ale że w każdym narodzie, w którym mieszkają, zachowują swoje kazirodcze zwyczaje.

(80) Następnie wspomnieliśmy także o niezliczonych narodach, które są całkowicie nieświadome studiowania literatury, a także niektórzy mędrcy zmienili same prawa w kilku miejscach; a niektóre prawa zostały dobrowolnie porzucone z powodu niemożności ich przestrzegania lub ze względu na ich podłość.

(81) Z pewnością możemy łatwo ustalić, ilu władców zmieniło prawa i zwyczaje narodów, które podbili, i podporządkowało ich własnym prawom. Dokonują tego w oczywisty sposób Rzymianie, którzy podporządkowali się prawu rzymskiemu i dekretom cywilnym niemal całego świata, a także wszystkim narodom, które wcześniej żyły według różnych własnych praw i zwyczajów. Wynika stąd, że gwiazdy narodów podbitych przez Rzymian straciły swój klimat i część.

(82) „ Dodam jeszcze jedną rzecz, która może zaspokoić nawet najbardziej niedowierzające. Wszyscy Żydzi, którzy żyją zgodnie z prawem Mojżesza, bezbłędnie obrzezają swoich synów ósmego dnia i przelewają krew czułego niemowlęcia. Ale nikt z pogan nigdy nie poddał się temu w ósmym dniu; z drugiej strony nikt z Żydów tego nigdy nie pominął. Jak w takim razie opowieść o Księdze Rodzaju ma się z tym, skoro Żydzi żyją we wszystkich częściach świata, zmieszani z poganami, a ósmego dnia cierpią zranienie członka?

(83) I nikt z pogan, ale tylko oni sami, jak już powiedziałem, nie róbcie tego, nakłaniani nie przez przymus jakiejkolwiek gwiazdy, ani przez perfuzję krwi, ale przez prawo ich religii; i w jakiejkolwiek części świata są, ten znak jest im znany. Ale także fakt, że jedno z nich jest wśród nich wszystkich, gdziekolwiek są, czy to również wynika z Księgi Rodzaju?

(84) A także, że żadne urodzone wśród nich dziecko nie jest narażone i że każdego siódmego dnia wszyscy odpoczywają, gdziekolwiek są, i nie wyruszają w podróż i nie używają ognia? Dlaczego zatem Genesis nie zmusza nikogo z Żydów do podróżowania, budowania, sprzedawania lub kupowania czegokolwiek w tym dniu?

(85) „ Ale dam jeszcze mocniejszy dowód na bieżące sprawy. Bo oto minęło zaledwie siedem lat od pojawienia się prawego i prawdziwego Proroka; a podczas nich ludzie wszystkich narodów przybywających do Judei i poruszeni zarówno znakami i cudami, jakie widzieli, jak i wielkością Jego doktryny, przyjęli Jego wiarę; a następnie wracając do swoich krajów, odrzucili bezprawne obrzędy pogan i ich kazirodcze małżeństwa.

(86) W skrócie, wśród Partów – jak Thomas, który jest głoszenie Ewangelii wśród nich napisał do nas – nie wiele teraz są uzależnieni od poligamii; ani wśród Medów wielu nie rzuca umarłych psom; ani Persowie nie są zadowoleni z kontaktów z matkami ani kazirodczych małżeństw z córkami; ani wykonaj Susian kobiety ćwiczyć się cudzołóstwa, które pozwoliło im; Genesis nie był też w stanie zmusić tych do popełniania przestępstw, które ograniczały nauczanie religii.

(87) „ Oto, z samej sprawy, w której jesteśmy teraz zaangażowani, wyciągnijcie wnioski, a z okoliczności, w których teraz jesteśmy postawieni, wyciągnijcie wniosek, jak poprzez pogłoskę docierającą do uszu ludzi, że pojawił się Prorok w Judei, aby uczyć ludzi ze znakami i cudami, jak wielbić jednego Boga, wszyscy spoglądali z przygotowanymi i chętnymi umysłami, jeszcze przed przyjściem mojego pana Piotra, że ktoś obwieści im to, czego nauczał, kto się pojawił. Ale abym nie wydawał się zbyt daleko posunąć, powiem wam, jakie wnioski należy wyciągnąć z całości.

(88) Skoro Bóg jest sprawiedliwy, a skoro On sam stworzył naturę ludzi, jak to możliwe, że umieściłby Księgę Rodzaju w opozycji do nas, co zmusiłoby nas do grzechu, a następnie ukarał nas, gdy grzeszymy ? Stąd pewne jest, że Bóg nie karze grzesznika ani w obecnym życiu, ani w przyszłym, chyba że wie, że mógł zwyciężyć, ale zaniedbał zwycięstwo.

(89) Bo nawet w obecnym świecie mści się na ludziach, tak jak na tych, którzy zginęli w potopie, a wszyscy zostali zniszczeni w ciągu jednego dnia, tak, w ciągu jednej godziny, chociaż pewne jest, że nie wszyscy się urodzili w ciągu godziny, zgodnie z porządkiem genezy. Ale najbardziej absurdalne jest stwierdzenie, że z natury spotyka nas cierpienie zła, jeśli grzechy nie minęły wcześniej.

(90) „ A zatem, jeśli pragniemy zbawienia, powinniśmy przede wszystkim poszukiwać wiedzy, mając pewność, że jeśli nasz umysł pozostanie w niewiedzy, przetrwamy nie tylko zło genezy, ale także wszelkie inne zło bez demonów może się podobać, chyba że strach przed prawami i nadchodzącym sądem oprze się wszystkim naszym pragnieniom i sprawdzi przemoc grzesznika. Bo nawet strach ludzki czyni wiele dobra, a także wiele zła, nieznanego Genesis, jak wykazaliśmy powyżej.

(91) Dlatego nasz umysł podlega potrójnym błędom: od rzeczy, które przychodzą do nas przez zły obyczaj; lub z tych pożądliwości, które ciało w naturalny sposób wzbudza w nas; lub od tych, do których zmuszają nas wrogie moce. Ale umysł ma w swojej naturze przeciwstawianie się im i walkę z nimi, gdy świeci na nich znajomość prawdy, przez co wiedza budzi lęk przed sądem, który jest sprawnym gubernatorem umysłu i który może przypominać z przepaści pożądania. To, że te rzeczy są w naszej mocy, zostało już wystarczająco powiedziane.

(92) „ Teraz, stary człowieku, jeśli masz coś do powiedzenia w odpowiedzi na te rzeczy, powiedz dalej. ” Potem rzekł starzec: „ You have najpełniej twierdził, mój synu; ale ja, jak powiedziałem na początku, moja własna świadomość nie pozwala mi zgodzić się z tym całym waszym nieporównywalnym stwierdzeniem. Gdyż znam zarówno moją własną Księgę Rodzaju, jak i moją żonę, i wiem, że zdarzyły się rzeczy, które nasza Księga Rodzaju zaleciła każdemu z nas; i nie mogę teraz oderwać się od słów od tych rzeczy, które stwierdziłem na podstawie faktów i czynów.

(93) Krótko mówiąc, ponieważ uważam, że masz doskonałe umiejętności w tego rodzaju nauce, usłysz horoskop mojej żony, a znajdziesz konfigurację, której problem się zdarzył. Gdyż miała Marsa z Wenus powyżej centrum i Księżyca w domach Marsa i na granicach Saturna.

(94) Teraz ta konfiguracja prowadzi kobiety do cudzołóstwa, do kochania własnych niewolników i do kończenia dni w zagranicznych podróżach i na wodach. I tak się stało. Ponieważ zakochała się w swoim niewolniku, obawiając się jednocześnie niebezpieczeństwa i wyrzutu, uciekła wraz z nim i udając się za granicę, gdzie zaspokoiła swoją miłość, zginęła w morzu. ”

(95) Potem odpowiedziałem: „ Skąd wiesz, że mieszkała za granicą ze swym niewolnikiem i umarła w jego społeczeństwie? ” Wtedy starzec powiedział: „ Wiem, że to z pewnością doskonały; nie za to, że była mężatką niewolnika, bo ja nawet nie odkryłem, że go kocha. Ale po jej odejściu mój brat opowiedział mi całą historię, mówiąc, że najpierw kochała siebie; ale on, będąc honorowym jako brata, by nie zanieczyścić jego brat ” łóżko sz plamę kazirodztwa.

(96) Ale ona, obawiając się mnie i niezdolna do zniesienia nieszczęśliwych wyrzutów (a jednak nie powinna być obwiniana za to, do czego zmusiła ją jej Księga Rodzaju), udawała sen i powiedziała do mnie: „ Ktoś stał obok mnie w wizji, która kazała mi niezwłocznie opuścić miasto z moimi dwoma bliźniakami. „ Kiedy to usłyszałem, w trosce o jej bezpieczeństwo i bezpieczeństwo moich synów, natychmiast odesłałem ją i dzieci, zatrzymując przy sobie tego, który był młodszy. Za to powiedziała, że ​​pozwolił, kto dał jej ostrzeżenie podczas snu. ”

(97) Wtedy ja Klemens, rozumiejąc, że być może był moim ojcem, pogrążyłem się we łzach, a moi bracia również byli gotowi pospieszyć naprzód i wyjaśnić sprawę; ale Piotr powstrzymał ich, mówiąc: „ Bądź cicho, dopóki nie pozwolę ci. ” Dlatego Piotr, odpowiadając, rzekł do starca: „ Jaka była nazwa młodszego syna? ” I powiedział: „ Klemens. ”

(98) Następnie Piotr: „ Jeśli dziś przywrócę wam waszą najczystszą żonę i waszych trzech synów, czy uwierzycie, że skromny umysł może pokonać nieuzasadnione impulsy i że wszystko, co zostało przez nas powiedziane, jest prawdą, i że Księga Rodzaju jest niczym? ” Potem rzekł starzec: „ Jak to jest niemożliwe, aby wykonać to, co obiecali, więc niemożliwe jest, że wszystko może odbywać się poza Genesis. ”

(99) Następnie Piotr mówi: „ Chciałbym, aby wszyscy obecni tu byli jako świadkowie, że tego dnia przekażę wam waszą żonę, która żyje najczystiej z waszymi trzema synami. A teraz weźcie z tego znak, że znam całą historię znacznie dokładniej niż wy; a wszystkie wydarzenia przedstawię w porządku, abyście je poznali, i aby obecni mogli się nauczyć. ”

(100) Powiedziawszy to, zwrócił się do tłumu i zaczął w ten sposób: „ Człowiek, którego widzicie, w tym ubogim stroju, jest obywatelem miasta Rzymu, potomkiem rodu samego cezara . Nazywa się Faustynian . Jako swoją żonę uzyskał kobietę najwyższej rangi, Matthidię z imienia. Przy niej miał trzech synów, z których dwóch było bliźniakami; a ten, który był młodszy, który nazywał się Klemens, to ten człowiek! ”

(101) Kiedy to powiedział, wskazał na mnie palcem. „ A jego bliźniaczymi synami są ci ludzie, Niceta i Akwila, z których jeden wcześniej nazywał się Faustynus, a drugi Faustus. ” Ale jak tylko Peter wymawiane nasze imiona, wszystkie starzec ‚ s kończyny zostały osłabione, a on spadł w omdleniu. Ale my, jego synowie, podbiegliśmy do niego, objęliśmy go i pocałowaliśmy, obawiając się, że nie będziemy w stanie przypomnieć sobie jego ducha. I podczas gdy to się działo, ludzie byli zaskoczeni zdziwieniem.

(102) Ale Piotr rozkazał nam wstać z objęcia naszego ojca, abyśmy go nie zabili; a on sam, chwytając go za rękę i podnosząc go z głębokiego snu, i stopniowo ożywiając go, zaczął przedstawiać mu wszystkie transakcje, tak jak się naprawdę wydarzyły: jak jego brat zakochał się w Matthidii , i jak ona, będąc bardzo skromna, nie chciała poinformować męża o swoim bracie ”bezprawna miłość, aby nie wzbudzić wrogości między braćmi i przynieść hańbę rodzinie; i jak mądrze udawała sen, przez który kazano jej opuścić miasto wraz z bliźniaczymi synami, pozostawiając młodszego z ojcem; i jak podczas podróży doznali katastrofy statku z powodu gwałtownej burzy; i jak, kiedy zostali rzuceni na wyspę zwaną Antaradus , Matthidia została zrzucona przez falę na skałę.

(103) Ale jej bliźniaczki zostały schwytane przez piratów i przewiezione do Cezarei i tam sprzedane pobożnej kobiecie, która traktowała ich jak synów, wychowywała ich i sprawiła, że ​​zostali wykształceni jak dżentelmeni; i jak piraci zmienili swoje imiona i nazwali tę jedną Nicetą i drugą Akwili; i jak potem, poprzez wspólne studia i znajomości, przylgnęli do Szymona; i jak odwrócili się od niego, gdy zobaczyli, że jest magikiem i zwodzicielem, i przybyli do Zacheusza ; i jak później zostali z nim związani;

(104) I w jaki sposób Klemens, wyruszając z miasta w celu poznania prawdy, przybył do Cezarei , dzięki znajomości z Barnabasem , i stał się mu znany, i przylgnął do niego, i jak to zrobił został przez niego nauczony wiary swojej religii; a także, jak odnalazł i rozpoznał swoją matkę błagającą na Antaradusie , i jak cała wyspa cieszyła się z jej uznania; a także odnośnie jej pobytu u jej najczystszej gospodyni i uzdrowienia, które na nią uczynił, oraz odnośnie wolności Klemensa wobec tych, którzy byli dobrzy dla jego matki; i jak potem, kiedy Niceta i Akwila zapytał, kim jest ta dziwna kobieta, i usłyszał całą historię od Klemensa, wołali, że są jej bliźniaczymi synami Faustynem i Faustusem; i jak odkryli całą historię tego, co ich spotkało; i jak potem, za namową samego Piotra, zostali ostrożnie przedstawieni matce, aby nie uciąła jej nagła radość.

(105) Ale kiedy Piotr szczegółowo opisywał te rzeczy w przesłuchaniu starego człowieka, w narracji, która była najbardziej przyjemna dla tłumu, tak że słuchacze płakali z podziwu nad wydarzeniami i ze współczucia dla cierpień związanych z ludzkością, mój matka, słysząc (nie wiem jak) o rozpoznaniu mego ojca, rzuciła się pośrodku nas w bez tchu pośpiesznie, wołając i mówiąc: „ Gdzie jest mój mąż, mój pan Faustynian , który tak długo cierpi, wędruje z miasta do miasta w poszukiwaniu mnie? ”

(106) Podczas gdy ona krzyczała w ten sposób jak oszalała i rozglądała się wokół, starzec, biegnąc, zaczął ją obejmować i ściskać wieloma łzami. I podczas gdy to się działo, Piotr poprosił tłumy, aby się rozproszyły, mówiąc, że niestosowne byłoby pozostać dłużej; ale trzeba im dać szansę, by widzieli się bardziej prywatnie. „ Ale jutro – powiedział – jeśli ktoś z was tego pragnie, niech zgromadzi się, by usłyszeć słowo. ”

(107) Gdy Piotr to powiedział, tłumy rozproszyły się; a kiedy my także mieliśmy zamiar iść do naszego domu, pan domu powiedział nam: „To podłe i niegodziwe, że tacy i tak wielcy ludzie powinni pozostać w hostelu, kiedy prawie cały mój dom jest pusty i bardzo rozłożyło się wiele łóżek i zapewniono wszystkie niezbędne rzeczy. ”Ale kiedy Piotr odmówił, żona gospodarza padła przed nim na twarz swoimi dziećmi i błagała go, mówiąc:„ Błagam cię, zostań z nami ”. Ale nawet tak nie było. Piotr się zgadza, aż córka tych ludzi, którzy go pytają, przez długi czas dręczona nieczystym duchem i związana łańcuchami, zamknięta w szafie, po tym, jak demon został wydalony z niej, i drzwi szafy otworzyły się, przyszły z łańcuchami i upadły u stóp Piotra, mówiąc: „To jest słuszne, mój panie, zachowaj dziś moją ucztę wyzwolenia i nie zasmucaj mnie ani moich rodziców”.

(108) Ale gdy Piotr zapytał, co znaczy jej łańcuchy i słowa, jej rodzice, uradowani ponad wszelką nadzieję po odzyskaniu córki, byli jakby piorunami zaskoczeni i nie mogli mówić; ale słudzy, którzy byli obecni, powiedzieli: „ Ta dziewczyna była opętana przez demona już od siódmego roku i zwykła ciąć, gryźć, a nawet rozrywać na kawałki, wszystkich, którzy próbowali się do niej zbliżyć, a tego nigdy nie miała przestał to robić przez dwadzieścia lat do chwili obecnej.

(109) Nikt też nie mógł jej wyleczyć ani nawet zbliżyć się do niej, ponieważ wielu uczyniła bezradnymi, a nawet niektórych zniszczyła; bo była silniejsza niż jakikolwiek mężczyzna, niewątpliwie wzmocniona mocą demona. Ale teraz, jak widzicie, demon uciekł z waszej obecności, a drzwi, które zostały zamknięte z największą siłą, zostały otwarte, a ona sama stoi przed tobą w swoim zdrowym umyśle, prosząc cię, abyś dzień jej wyzdrowiał radosny zarówno dla siebie, jak i dla rodziców i pozostania z nimi. ”

(110) Kiedy jedna ze sług wygłosiła to oświadczenie, a łańcuchy z jej własnej woli rozluźniły się z jej rąk i stóp, Piotr, mając pewność, że dzięki nim jego dziewczyna odzyskała zdrowie, zgodził się pozostać z im. I rozkazał przyjść tym, którzy pozostali w mieszkaniu, wraz z żoną; i każdy z nas, mając oddzielną komnatę, pozostaliśmy; wziąwszy jedzenie w zwykły sposób i wychwalając Boga, poszliśmy spać w kilku naszych mieszkaniach.

 

Rozdział 10 (Km 10)

(1) Ale rano, po wschodzie słońca, I Klemens, Niceta i Akwila, wraz z Piotrem, przyszli do mieszkania, w którym spali mój ojciec i matka; i znajdując ich jeszcze śpiących, usiedliśmy przed drzwiami, kiedy Piotr przemówił do nas w takich słowach: „ Posłuchajcie mnie, najukochańsi współpracownicy: Wiem, że macie wielką miłość do ojca; dlatego obawiam się, że zbyt wcześnie zachęcisz go, aby wziął na siebie jarzmo religii, podczas gdy on nie jest jeszcze na to przygotowany; i na to może być może wyrazi zgodę poprzez swoje przywiązanie do ciebie.

(2) Ale nie można na tym polegać; bo to, co czyni się dla ludzi, nie jest godne uznania i wkrótce rozpada się na kawałki.

(3) Dlatego wydaje mi się, że powinieneś pozwolić mu żyć przez rok według własnego osądu; i w tym czasie może podróżować z nami, a kiedy instruujemy innych, może słyszeć z prostotą; i kiedy słyszy, jeśli ma jakiś słuszny cel uznania prawdy, sam poprosi, aby mógł podjąć jarzmo religii; lub jeśli nie podoba mu się, może pozostać przyjacielem.

(4) Dla tych, którzy nie podejmują tego z sercem, kiedy zaczynają nie być w stanie tego znieść, nie tylko porzucają to, co podjęli, ale w ramach swego usprawiedliwienia ze względu na swoją słabość zacznijcie mówić źle o drodze religii i oczerniać tych, których nie byli w stanie naśladować ani naśladować. ”

(5) Na to Niceta odpowiedziała: „ Mój panie Piotrze, nic nie mówię przeciwko twoim prawom i dobrym radom; ale chcę powiedzieć jedną rzecz, że dzięki temu mogę się nauczyć czegoś, czego nie wiem.

(6) Co jeśli mój ojciec umrze w ciągu roku, w którym zalecasz odłożenie go na później? Zejdzie do piekła bezradny i tak będzie dręczony na wieki . ”

(7) Następnie Piotr powiedział: „ Przyjmuję twój życzliwy zamiar wobec twojego ojca i wybaczam ci w odniesieniu do rzeczy, o których jesteś ignorantem.

(8) Bo czy uważasz, że jeśli ktokolwiek uważa, że żył sprawiedliwie, natychmiast zostanie zbawiony? Czy nie sądzisz, że musi On zostać zbadany przez Tego, który zna tajemnice ludzi, co do tego, jak żył sprawiedliwie, czy przypadkiem zgodnie z rządami pogan, przestrzegając ich instytucji i praw; lub ze względu na przyjaźń ludzi; lub wyłącznie ze zwyczaju lub z jakiejkolwiek innej przyczyny; czy z konieczności, a nie ze względu na samą sprawiedliwość i ze względu na Boga?

(9) Dla tych, którzy żyli sprawiedliwie, dla samego Boga i Jego sprawiedliwości, przyjdą na wieczny odpoczynek i otrzymają wieczność królestwa niebieskiego. Albowiem zbawienie nie jest osiągane siłą, lecz wolnością; i nie przez łaskę ludzką, ale przez wiarę Boga.

(10) Poza tym powinieneś wziąć pod uwagę, że Bóg jest proroczy i wie, czy ten człowiek jest jednym z Jego. Ale jeśli On wie, że tak nie jest, co powinniśmy zrobić w odniesieniu do tych rzeczy, które zostały określone przez Niego od początku?

(11) Ale gdzie mogę, udzielam rady: kiedy on nie śpi, a my siadamy razem, to czy wy, jak gdybyście chcieli się czegoś nauczyć, zadajcie pytanie o te sprawy, których powinien się nauczyć; a kiedy rozmawiamy ze sobą, on nauczy się.

(12) Ale najpierw poczekaj, czy sam o coś zapyta; bo jeśli to uczyni, okazją do dyskursu będzie sprawca.

(13) Ale jeśli on nic nie pyta, zadawajmy sobie po kolei pytania, chcąc się czegoś nauczyć, jak już powiedziałem. Taki jest mój osąd, powiedz, co jest twoje. ”

(14) A kiedy pochwaliliśmy jego właściwą radę, ja Klemens powiedział: „ We wszystkim koniec w większości spogląda wstecz na początek, a kwestia rzeczy jest podobna do ich początku. Mam więc nadzieję, również w odniesieniu do naszego ojca, ponieważ Bóg waszymi środkami dał dobry początek, że obdarzy także końcem odpowiednim dla początku i godnym siebie.

(15) Sugeruję jednak, że jeśli, jak powiedziałeś, zaczniemy mówić w obecności mojego ojca, jakby w celu przedyskutowania jakiegoś tematu lub uczenia się od siebie nawzajem, mój panie Piotr, nie powinien zajmować miejsca tego, kto ma się czego nauczyć; bo jeśli to zobaczy, raczej się obrazi.

(16) Jest bowiem przekonany, że wszystko w pełni znacie, tak jak naprawdę. Jak to będzie, jeśli zobaczy, że udajesz ignorancję? To, jak powiedziałem, raczej go skrzywdzi, ponieważ nie zna twojego planu. Ale jeśli my, bracia, podczas gdy rozmawiamy między sobą, mamy wątpliwości, pozwólcie, abyście podali odpowiednie rozwiązanie naszego pytania. Bo jeśli zobaczy, że nawet ty się wahasz i wątpisz, to naprawdę pomyśli, że nikt nie zna prawdy. ”

(17) Na to Piotr odpowiedział: „ Nie przejmujmy się tym; a jeśli rzeczywiście jest właściwe, aby wszedł do bramy życia, Bóg stworzy odpowiednią okazję; i będzie początek od Boga, a nie od człowieka. Dlatego też, jak powiedziałem, niech podróżuje z nami i słucha naszych dyskusji; ale ponieważ widziałem was w pośpiechu, dlatego powiedziałem, że należy szukać okazji; a kiedy Bóg to da, czy przestrzegacie mojej rady w tym, co powiem. ”

(18) Gdy tak rozmawialiśmy, przyszedł chłopiec, aby powiedzieć nam, że nasz ojciec nie śpi; a kiedy zamierzaliśmy wejść do Niego, On sam przyszedł do nas i pozdrawiając nas pocałunkiem, po tym jak usiedliśmy ponownie, powiedział: „ Czy wolno zadawać pytanie, jeśli sobie tego życzy; czy wymuszana jest cisza na wzór pitagorejczyków? ”

(19) Następnie Piotr powiedział: „ Nie zmuszamy tych, którzy przychodzą do nas, aby zachowywać milczenie w sposób ciągły lub zadawać pytania; ale pozostawiamy im swobodę działania, ponieważ będą wiedzieli, że ten, kto niepokoi się o swoje zbawienie, jeśli odczuwa ból w jakiejkolwiek części swojej duszy, nie cierpi z powodu milczenia. Ale ten, kto zaniedbuje swoje zbawienie, nie otrzymuje żadnej korzyści, jeśli jest zmuszony prosić, z wyjątkiem tego tylko, aby mógł wydawać się poważny i sumienny. Dlatego jeśli chcesz uzyskać informacje, zapytaj. ”

(20) Następnie starzec powiedział: „ Wśród greckich filozofów istnieje takie powiedzenie, że w rzeczywistości w życiu człowieka nie ma ani dobra, ani zła; ale że ludzie nazywają rzeczy dobrymi lub złymi, jak się im wydają, uprzedzeni przez użycie i zwyczaj życia. Bo nawet morderstwo nie jest tak naprawdę złem, ponieważ uwalnia duszę od więzów ciała. Ponadto mówią, że nawet sprawiedliwi sędziowie zabijają tych, którzy popełniają przestępstwa; ale gdyby wiedzieli, że zabójstwo jest złem, tylko ludzie by tego nie zrobili. Nie mówią też, że cudzołóstwo jest złem; bo jeśli mąż nie wie lub nie dba o to, mówi się, że nie ma w tym zła.

(21) Ale nie mów, że kradzież jest złem; bo odbiera to, czego nie ma, od drugiego, kto go ma. I rzeczywiście, należy to brać swobodnie i otwarcie; ale w tym, że dzieje się to potajemnie, jest to raczej nagana dla jego nieludzkości, od której jest potajemnie odbierana. Wszyscy bowiem powinni mieć powszechne zastosowanie wszystkich rzeczy, które są na tym świecie; ale przez niesprawiedliwość mówi się, że to jest jego, a drugą, że jest jego, i dlatego podział na ludzi jest spowodowany. Krótko mówiąc, pewien człowiek, najmądrzejszy spośród Greków, wiedząc, że tak jest, mówi, że przyjaciele powinni mieć wszystko wspólne. Teraz we wszystkich rzeczach niewątpliwie uwzględniono żony.

(22) Mówi także, że skoro nie można podzielić powietrza i słońca, nie należy też dzielić innych rzeczy, które na tym świecie są dane wszystkim, aby je posiąść, ale powinny być tak opętane. Ale chciałem to powiedzieć, ponieważ pragnę zwrócić się ku dobru i nie mogę działać dobrze, dopóki nie nauczę się, co jest dobre; a jeśli to zrozumiem, dostrzegę w ten sposób, co jest złe, to znaczy przeciwne do dobra.

(23) „ Ale chciałbym, aby jeden z was, a nie Piotr, odpowiedział na to, co powiedziałem; albowiem nie jest właściwe przyjmowanie słów i pouczeń z jego ręki, z pytaniami; ale kiedy wygłosi wyzwolenie na jakikolwiek temat, powinno to odbyć się bez odpowiedzi. I dlatego trzymajmy go jako sędziego; aby w dowolnym momencie naszej dyskusji nie doszło do jakiegoś problemu, może on zadeklarować, co wydaje mu się dobre, i w ten sposób bez wątpienia zakończyć wątpliwości.

(24) A zatem mógłbym teraz uwierzyć, zadowolony z jego jedynej opinii, gdyby wyraził jakąkolwiek opinię; i to w końcu zrobię. Chciałbym jednak najpierw sprawdzić, czy dyskusja pozwala znaleźć to, czego się szuka. Dlatego życzę sobie, aby Klemens najpierw zaczął i pokazywał, czy w treści lub czynach jest coś dobrego lub złego. ”

(25) Odpowiedziałem na to: „ Ponieważ rzeczywiście chcesz się ode mnie uczyć, czy w przyrodzie lub w działaniu jest jakieś dobro lub zło, czy też raczej nie jest tak, że ludzie, uprzedzeni przez zwyczaj, myślą, że pewne rzeczy są dobre, inni zaś są źli, ponieważ dokonali podziału między sobą rzeczy powszechnych, które, jak mówicie, powinny być tak powszechne jak powietrze i słońce; Myślę, że nie powinienem przedstawiać wam żadnych oświadczeń z innych źródeł niż te z badań, w których jesteście dobrze zorientowani i które popieracie, aby to, co mówię, otrzymacie bez wahania.

(26) Wyznaczasz pewne granice wszystkich żywiołów i ciał niebieskich, które, jak mówisz, spotykają się w niektórych bez szkody, jak w małżeństwach; ale w innych są zranione, jak w cudzołóstwie. I mówicie, że niektóre rzeczy są ogólne dla wszystkich, ale inne rzeczy nie należą do wszystkich i nie są ogólne. Ale nie robiąc długiej dyskusji, krótko opowiem o tej sprawie.

(27) Ziemia, która jest sucha, potrzebuje dodatku i domieszki wody, aby mogła wydawać owoce, bez których człowiek nie mógłby żyć: jest to zatem uzasadnione połączenie. Przeciwnie, jeśli zimno szronu zostanie zmieszane z ziemią lub ciepło z wodą, połączenie tego rodzaju spowoduje zepsucie; a to jest w takich przypadkach cudzołóstwo. ”

(28) Wtedy mój ojciec odpowiedział: „ Ale ponieważ szkodliwość nieharmonijnego połączenia pierwiastków lub gwiazd natychmiast zostaje zdradzona, tak też cudzołóstwo powinno być natychmiast wykazane, że jest złem. ” Następnie ja: „ Najpierw powiedz mi to, czy, jak sam przyznałeś, zło powstaje z niestosownej i nieharmonijnej mieszaniny; a potem zajmiemy się drugą sprawą. ”

(29) Wtedy mój ojciec powiedział: „ Natura rzeczy jest taka, jak mówisz, mój synu. ” Odpowiedziałem wtedy: „ Skoro zatem chcecie dowiedzieć się o tych rzeczach, zobaczcie, ile jest rzeczy, których nikt nie wątpi w zło. Czy uważasz, że gorączka, pożar, bunt, upadek domu, morderstwo, trzymanie, stojaki, bóle, żałoby i tym podobne są złem? ” Wtedy ojciec powiedział: „ To prawda, mój synu, że te rzeczy są złe i bardzo złe; albo, w każdym razie, kto zaprzecza, że są źli, niech ich cierpi! ”

(30) Następnie odpowiedziałem: „ Ponieważ zatem mam do czynienia z tym, który jest specjalistą w dziedzinie astrologii, [3] zajmę się tą sprawą zgodnie z tą nauką, że biorąc moją metodę od rzeczy, z którymi jesteście zaznajomieni, możecie łatwiej zgodzić się. Posłuchaj więc teraz: wyznajesz, że te rzeczy, o których wspomnieliśmy, są złem, takie jak gorączka, pożary i tym podobne. Teraz, według was, mówi się, że są wytwarzane przez złośliwe gwiazdy, takie jak wilgotny Saturn i gorący Mars; ale rzeczy przeciwne są wytwarzane przez łagodne gwiazdy, takie jak umiarkowany Jowisz i wilgotna Wenus. Czy to nie tak? ”

(31) Mój ojciec odpowiedział: „ Tak jest, mój synu; i nie może być inaczej. ” I rzekłem: „ Skoro zatem powiedzieć, że dobre rzeczy są produkowane przez dobrych gwiazdek – przez Jowisza i Wenus, na przykład – zobaczmy co jest produktem w przypadku gdy jedno ze złych gwiazdek miesza się z dobrymi, i On zrozummy, że to zło. Gdyż ustaliście, że Wenus zawiera małżeństwa, a jeśli ma Jowisza w swojej konfiguracji, czyni małżeństwa czystymi; ale jeśli Jowisz się nie zastanawia, a Mars będzie obecny, to oświadczacie, że małżeństwa są zepsute przez cudzołóstwo. ”

(32) Potem powiedział mój ojciec: „ Tak jest. ” Następnie odpowiedziałem: „ Dlatego cudzołóstwo jest złem, widząc, że zostało popełnione przez domieszkę złych gwiazd; i, jednym słowem, wszystko, co mówisz, że dobre gwiazdy cierpią z powodu mieszanki złych gwiazd, niewątpliwie należy uznać za złe.

(33) Dlatego te gwiazdy, których domieszki stwierdziliśmy, że powstają gorączki, konfiguracje i inne podobne zło, – według ciebie, działają także morderstwa, cudzołóstwa, kradzieże, a także rodzą wyniosłych i twardych ludzi. ”

(34) Wtedy mój ojciec powiedział: „ Zaprawdę, pokazaliście pokrótce i nieporównywalnie, że w działaniu występują zło; ale nadal chciałbym się tego nauczyć, jak Bóg sprawiedliwie osądza tych, którzy grzeszą, jak powiadacie, jeśli Księga Rodzaju zmusza ich do grzechu? ” Wtedy odpowiedziałem: „ Boję się mówić do ciebie cokolwiek, mój ojcze, ponieważ to ja mam cię trzymać na cześć , inaczej mam odpowiedź, która mogłaby ci dać, gdyby to się stało. ”

(35) Potem mówi mój ojciec: „ Mów, co ci się przydarza, mój synu; bo to nie ty, ale metoda dociekania czyni krzywdę, jako skromna kobieta dla nietrzymającego moczu mężczyzny, jeśli jest oburzona swoim bezpieczeństwem i honorem . ” Wtedy odpowiedział: „ Jeżeli nie będziemy trzymać się zasadami, które zostały uznane i wyznał, ale jeśli te rzeczy, które zostały zdefiniowane są zawsze poluzować przez zapomnienie, będziemy wydają się być tkanie Penelopy ‚ wstęgi s, odkręcając co mamy gotowy.

(36) Dlatego też nie powinniśmy zbyt łatwo się zgadzać, zanim rzetelnie przestudiujemy głoszoną doktrynę; lub jeśli raz się zgodziliśmy, a propozycja została uzgodniona, wówczas powinniśmy przestrzegać tego, co kiedyś ustalono, abyśmy mogli kontynuować nasze zapytania dotyczące innych spraw. ”

(37) A mój ojciec powiedział: „ Dobrze mówisz, mój synu; i wiem, dlaczego to mówicie: to dlatego, że wczoraj w dyskusji na temat przyczyn naturalnych pokazaliście, że jakaś złośliwa moc, przenosząca się na porządek gwiazd, wzbudza pożądanie ludzi, prowokując je na różne sposoby do grzechu, a jednak nie zmuszać ani nie popełniać grzechów. ”

(38) Odpowiedziałem na to: „ Dobrze, że to pamiętasz; a jednak, chociaż to pamiętasz, popełniłeś błąd. ” Wtedy ojciec powiedział: „ Wybacz mi, mój syn; albowiem nie mam jeszcze wprawy w tych sprawach: bowiem wasze wczorajsze dyskursy, według ich prawdy, zamknijcie mnie, aby się z wami zgodzić; jednak w mojej świadomości są niejako pozostałości gorączki, które na chwilę powstrzymują mnie od wiary, jak od zdrowia. Bo jestem rozproszony, bo wiem, że wiele rzeczy, tak, prawie wszystko, spotkało mnie zgodnie z Księgą Rodzaju. ”

(39) Następnie odpowiedziałem: „Dlatego powiem wam, mój ojcze, jaka jest natura matematyki i czy postępujecie zgodnie z tym, co wam mówię. Idź do matematyka i powiedz mu najpierw, że takie i takie zło spotkały cię w takim czasie i że chcesz się od niego dowiedzieć, skąd, w jaki sposób lub przez jakie gwiazdy cię spotkały. Bez wątpienia odpowie ci, że złośliwy Mars lub Saturn rządził twoimi czasami lub że któryś z nich był okresowy; lub że ktoś traktował cię diametralnie, w połączeniu lub centralnie; albo poda jakąś taką odpowiedź, dodając, że we wszystkich tych ludzi ktoś nie był w harmonii ze złośliwym lub był niewidoczny, albo był na figurze, albo był poza podziałem, albo został przyćmiony, albo nie miał kontaktu, lub był wśród ciemnych gwiazd; i wiele innych podobnych rzeczy, na które odpowie, zgodnie z własnymi powodami,

(40) Po nim udaj się do innego matematyka i powiedz mu przeciwnie, że takie i takie dobro przydarzyło ci się w tym czasie, wspominając mu o tym samym czasie, i zapytaj go, z jakich części twojej Księgi Rodzaju przyszło ci to dobro i uważajcie, jak powiedziałem, że czasy są takie same z tymi, o które prosiliście w sprawie zła. A kiedy oszukasz go co do czasów, zobacz, jakie liczby on dla ciebie wymyśli, dzięki którym pokaże, że w tamtych czasach powinny cię spotkać dobre rzeczy.

(41) Nie jest bowiem możliwe, aby osoby zajmujące się Księgą Rodzaju nie znajdowały w każdym kwadracie, jak to nazywają, ciał niebieskich, w których niektóre gwiazdy byłyby uprzywilejowane , a niektóre niekorzystne ; ponieważ krąg jest równie pełny w każdej części, zgodnie z matematyką, dopuszczając różnorodne i różne przyczyny, z których mogą skorzystać, by powiedzieć coś, co im się podoba.

(42) „ Ponieważ, jak to zwykle bywa, gdy ludzie widzą niesprzyjające sny i nie mogą niczego z nich upewnić, kiedy zdarzy się jakieś wydarzenie, dostosowują to, co widzieli we śnie, do tego, co się wydarzyło; podobnie jest matematyka. Bo zanim cokolwiek się stanie, nic nie jest zadeklarowane z pewnością; ale kiedy coś się wydarzyło, zbierają przyczyny zdarzenia. I tak często, kiedy są winni, a coś wypadło inaczej, biorą na siebie winę, mówiąc, że była taka i taka gwiazda, która się sprzeciwiała i że jej nie widzieli; nie wiedząc, że ich błąd nie wynika z ich nieumiejętności w sztuce, ale z niekonsekwencji całego systemu.

(43) Nie wiedzą bowiem, czym są te rzeczy, których rzeczywiście pragniemy, ale w odniesieniu do których nie zaspokajamy naszych pragnień. Ale my, którzy poznaliśmy przyczynę tej tajemnicy, znamy przyczynę, ponieważ mając wolność woli, czasami przeciwstawiamy się naszym pragnieniom, a czasem im się poddajemy. Dlatego kwestia ludzkich czynów jest niepewna, ponieważ zależy od wolności woli.

(44) Matematyk może bowiem rzeczywiście wskazywać na pragnienie, jakie wywołuje złośliwa moc; ale czy spełnianie się lub kwestia tego pragnienia się spełni, czy nie, nikt nie może wiedzieć przed osiągnięciem rzeczy, ponieważ zależy to od wolności woli. I dlatego ignoranci astrologowie wymyślili dla siebie rozmowę o klimakteriach jako ich schronieniu w niepewności, jak pokazaliśmy w pełni wczoraj.

(45) „ Jeśli masz coś, co chcesz powiedzieć, powiedz dalej. ” Zatem mój ojciec: „ Nic nie może być bardziej prawdziwe, mój synu, niż to, co powiedziałeś. „ I kiedy tak rozmawialiśmy między sobą, ktoś poinformował nas, że na zewnątrz stoi mnóstwo ludzi, którzy zbierają się w celu wysłuchania. Potem Piotr kazał ich wpuścić, bo miejsce było duże i dogodne. A kiedy weszli, Piotr powiedział do nas: „ Jeśli ktoś z was zechce, niech przemówi do ludu i przemówi na temat bałwochwalstwa. ”

(46) Na co Klemens odpowiedział: „ Wasza wielka życzliwość, łagodność i cierpliwość wobec wszystkich zachęca nas, abyśmy odważyli się mówić w waszej obecności i pytać, co chcemy; dlatego też, jak powiedziałem, łagodność waszego usposobienia zachęca i zachęca wszystkich do przyjęcia zasad zbawczej doktryny. Tego nigdy wcześniej nie widziałem w nikim innym, tylko w tobie, u którego nie ma zazdrości ani oburzenia. Lub co myślisz?

(47) Następnie Piotr powiedział: „ Te rzeczy pochodzą nie tylko z zazdrości lub oburzenia; ale czasami niektóre osoby są nieśmiałe, aby nie były w stanie odpowiedzieć w pełni na pytania, które mogą zostać im zaproponowane, i dlatego unikają odkrycia braku umiejętności. Ale nikt nie powinien się tego wstydzić, ponieważ nie ma człowieka, który mógłby wyznać, że wie wszystko; albowiem tylko jeden wie wszystko, nawet ten, który wszystko stworzył.

(48) Gdyby bowiem nasz Mistrz oświadczył, że nie zna dnia i godziny, których znaki przepowiedział nawet, i przekazał całość Ojcu, to jak uznamy za hańbę wyznanie, że jesteśmy nieświadomi pewnych rzeczy, ponieważ w tym mamy przykład naszego Mistrza? Ale tylko my wyznajemy, że znamy te rzeczy, których nauczyliśmy się od prawdziwego Proroka; i że te rzeczy zostały nam dostarczone przez prawdziwego Proroka, który uznał za wystarczający dla ludzkiej wiedzy. ”

(49) Potem Klemens mówił dalej: „ W Trypolisie , gdy spieraliście się z poganami, mój panie Piotrze, bardzo się nad wami zastanawiałem, że chociaż wasz ojciec pouczył was zgodnie z modą Hebrajczyków i przestrzegając własnego prawa i nigdy nie ulegając skażeniu przez naukę greckiego uczenia się, argumentowaliście tak wspaniale i tak nieporównywalnie; i że nawet poruszyłeś niektóre rzeczy dotyczące historii bogów, które są zwykle głoszone w teatrach.

(50) Ale kiedy zrozumiałem, że ich bajki i bluźnierstwa nie są wam tak dobrze znane, będę je wypowiadał na waszym przesłuchaniu, powtarzając je od samego początku, jeśli wam się podoba. ” Wtedy Piotr mówi: „ Mów; czynicie dobrze, aby pomóc w moim nauczaniu. ” I rzekłem: „ Będę mówić, dlatego, ponieważ mnie zamówić, a nie na zasadzie uczy cię, ale dokonywania jakie głupie opinie publiczne poganie zabawić bogów. ”

(51) Ale kiedy miałam coś powiedzieć, zagryzając wargę, Niceta skinęła na mnie ciszą. A kiedy go zobaczył Piotr, powiedział: „ Dlaczego miałbyś tłumić jego liberalne usposobienie i szlachetną naturę, żebyś go milczał na moją cześć , co jest niczym? Czy nie wiecie, że gdyby wszystkie narody, po usłyszeniu ode mnie głoszenia prawdy i uwierzenia, przystąpiłyby do nauczania, zyskałyby dla mnie większą chwałę, jeśli rzeczywiście sądzicie, że pragnę chwały ?

(52) Cóż bowiem za tak chwalebnego, jak przygotować uczniów na Chrystusa, nie kto będzie cichy i sam będzie zbawiony, ale kto powie to, czego się nauczył, i uczyni dobro innym? Naprawdę życzę, abyście zarówno ty, Niceta , jak i ty, umiłowana Akwili, pomogliście mi głosić słowo Boże, a raczej dlatego, że te rzeczy, w których poganie się mylą, są wam dobrze znane; i nie tylko wam, ale wszystkim, którzy mnie słyszą, pragnę, jak już powiedziałem, aby usłyszeć i nauczyć się, aby byli w stanie także uczyć: bo świat potrzebuje wielu pomocników, przez których ludzie mogą zostać odwołani z błędu . ” Kiedy mówił w ten sposób, powiedział do mnie: „ Idź na potem, Klemens, co masz rozpoczęła. ”

(53) I od razu dołączyłem do siebie: „ Widząc, że kiedy spieraliście się w Trypolisie , jak powiedziałem, wiele mówiliście o bogach pogan w sposób pożyteczny i przekonujący, pragnę przedstawić w waszej obecności absurdalne legendy dotyczące ich pochodzenia, zarówno, abyście nie byli obeznani z kłamstwem tego próżnego przesądu, i aby obecni słuchacze znali haniebny charakter ich błędu.

(54) Zatem mędrcy, którzy są wśród pogan, mówią, że przede wszystkim chaos; że przez długi czas zestalając jego zewnętrzne części, związał się z sobą i swego rodzaju fundamentem, gromadząc się niejako w sposób i formę ogromnego jajka, w którym przez długi czas jak w skorupce jaja pielęgnowano i ożywiono pewne zwierzę; a potem, po rozbiciu się ogromnej kuli ziemskiej, wyłonił się pewien rodzaj mężczyzny podwójnego seksu, który nazywają męsko- żeńskim.

(55) Nazywali to Fanetas od pojawienia się, ponieważ, jak się ukazało, powiadają, wtedy też świeciło światło. I z tego mówią, że powstała materia, roztropność, ruch i koalicja, z których powstały niebiosa i ziemia. Z nieba mówią, że wyhodowano sześciu mężczyzn, których nazywają Tytanami; i podobnie, z ziemi sześć kobiet, które nazwali Titanides . A są to imiona mężczyzn, którzy wyskoczyli z nieba: OceanusCœus , Krios , HyperionJapet , Kronos , który wśród nas nazywa się Saturn. Podobnie imiona kobiet, które wyskoczyły z ziemi, to: Teia, Rea, Temida, Mnemosyne, Tethys, Hebe.

(56) „ Ze wszystkich tych pierworodni z nieba wzięli żonę pierworodnych z ziemi; drugi i podobnie cała reszta. Pierwszy mężczyzna, który ożenił się z pierwszą kobietą, był z tego powodu zaciągnięty w dół; ale druga kobieta podniosła się z powodu tego, z którym wyszła za mąż; i tak każdy z nich postępował zgodnie ze swoją kolejnością i pozostał w miejscach, które przypadły ich udziałowi weselnemu. Ze stosunku płciowego twierdzą, że niezliczeni inni wyskoczyli. Ale spośród tych sześciu mężczyzn, tego, który nazywa się Saturn, otrzymał w małżeństwie Rhea i został ostrzeżony przez pewną wyrocznię, że ten, kto powinien się z niej narodzić, powinien być potężniejszy od siebie i wypędzić go z królestwa, postanowił pożreć wszystkich synów, którzy mu się urodzą.

(57) Najpierw rodzi mu się syn Aides, który wśród nas nazywa się Orkus; i on, z powodu, o którym właśnie mówiliśmy, wziął i pochłonął. Po nim spłodził drugiego syna, Neptuna; i on pożarł w podobny sposób. Wreszcie spłodził tego, którego nazywają Jowiszem; ale on, jego matka, Rea, lituje się, według strategii wycofał się przed ojcem, gdy miał go pożreć. Po pierwsze, rzeczywiście, aby płacz dziecka mógł nie zostać zauważony, sprawiła, że Korybantes uderzył w talerze i bębny, aby przez ogłuszający dźwięk płacz niemowlęcia nie był słyszalny.

(58) „ Ale gdy po zmniejszeniu jej brzucha zrozumiał, że urodziło się jej dziecko, zażądał tego, aby je pożreć; potem Rea podała mu wielki kamień i powiedziała mu, że to właśnie przyniosła. I wziął ją i połknął; a kamień, który został pożarty, pchał i wypędzał tych synów, których wcześniej połknął.

(59) Dlatego Orkus, wychodząc pierwszy, zstąpił i zajmuje niższe, to znaczy piekielne regiony. Drugi, znajdujący się nad nim – ten, którego nazywają Neptunem – jest wyrzucany na wody. Trzeci, który przeżył dzięki sztuczce swojej matki Rei, włożyła kozę i zesłała do nieba.

(60) „ Ale dość starej żony ‚ bajek i genealogią pogan s; bo nie miałbym końca, gdybym przedstawił wszystkie pokolenia tych, których nazywają bogami, i ich niegodziwości. Ale na przykład, pomijając resztę, opiszę niegodziwe czyny tego, którego uważają za największego i naczelnego, i którego nazywają Jowiszem.

(61) Mówią bowiem, że posiada niebo, jako wyższe od reszty; a on, gdy tylko dorósł, poślubił własną siostrę, którą nazywają Juno, w której naprawdę staje się jak bestia. Juno nosi Vulcan; ale, jak mówią, Jowisz nie był jego ojcem. Jednak przez samego Jowisza została matką Medei; a Jowisz otrzymał odpowiedź, że ten, kto powinien się z niej narodzić, powinien być potężniejszy od siebie i wydalić go z królestwa, wziąć ją i pożreć. Znów Jowisz wydobył Minerwę z mózgu, a Bachusa z uda. Po tym, kiedy zakochał się w Thetis, mówią, że Prometeusz poinformował go, że jeśli z nią położy, ten, który powinien się z niej narodzić, powinien być potężniejszy niż jego ojciec; w obawie przed tym wydał ją za mąż za jednego Peleusa.

(62) Ale przywołując na myśl, mówi się, że być może jego własny ojciec Saturn spłodzi innego syna, który może być potężniejszy od niego, i może wydalić go z królestwa, poszedł na wojnę z ojcem wraz ze swoim bracia Tytani; a pobiwszy ich, w końcu wrzucił ojca do więzienia, odciął genitalia i wrzucił je do morza.

(63) Ale krew, która płynęła z rany, zmieszana z falami i zamieniana w pianę przez ciągłe ubijanie, zrodziła ją, którą nazywają Afrodytą, a którą z nami nazywają Wenus. Ze stosunku z nią, która była jego własną siostrą, mówią, że ten sam Jowisz spłodził Cyprisa , który, jak mówią, był matką Kupidyna.

(64) „ Tyle jego kazirodztw ; Będę teraz mówić o jego cudzołóstwach. Zanieczyścił Europę, żonę Oceanusa, z którego urodził się Dodonæus ; Helen, żona Pandiona , z której Musæus ; Eurynome , żona Asopos , o którym Ogygias ; Hermiona, żona Oceanusa, z której to Łaski, Thalia , Eufrosyna , Aglaia ; Themis, jego własna siostra, której Godziny, Eurynomia , DiceIreneThemisto , córka Inacha , z których Arcas ; Idæa, córka Minosa, którego Asterion ; Fennissa , córka Alphiona , której Endymion ; Io, córka inachos , o którym epafos ; Hippodamia i Isione , córki danaus , z których Hippodamia była żoną Olenus i Isione z Orchomenos lub Chryses ; Carme , córka Feniksa , z którego urodził się Britomartis , który był opiekunem Diany; Callisto, córka Likaona , którego Orka; Lybee , córka Munantiusa , którego Belus ; Latona , z których Apollo i Diana; Leandia , córka Eurymedon , której Coron ; Lysithea , córka Evenusa , którego Helenus ; Hippodamia , córka Bellerophona , której Sarpedon ; Megaclite , córka Makariusa , z których Thebe i Locrus ; Niobe , córkaPhoroneus , z których Argus i Pelasgus ; Olympias , córka Neoptolemusa , którego Aleksander; Pyrrha , córka Prometeusza, z którego Helmetheus ; Protogenia i Pandora, córki Deucaliona, których spłodził: Telius , Dorus , Melera i Pandorus ; Thaicrucia , córka Proteusza, z której urodził się Nympheus ; Salamis, córka Asopos , o którym Saracon ; Taygete , ElectraMaiaPlutide, Córki Atlasa, z których odpowiednio spłodził Lacedemonu , dardanus , Merkury i TantalusPhthia , córka Phoroneusa , którego spłodził Achæus ; Chonia , córka Aramnusa , którego spłodził Lacon ; Chalcea , nimfa, z której urodził się Olympus; Charidia , nimfa, z której Alcanus ; Chloris , żona Ampycusa , z którego urodził się Mopsus ; Cotonia , córka Lesbusa , którego PolymedesHippodamia , córka Anicetusa ; Chrysogenia , córka Peneusa , z którego urodził się Thissæus .

(65) „ Są też jego niezliczone cudzołóstwa, których rezultatem nie było żadne potomstwo, których wyliczenie było nużące. Ale wśród tych, o których wspominaliśmy, naruszył niektórych, którzy zostali przemienieni, jak magik. W skrócie, uwiódł Antiope , córkę nikteusz , gdy okazało się satyra, a od niej urodzili Amphion i Zethus ; Alcmene, kiedy zmieniono ją na jej męża Amphitryona , i urodził się Herkules; Egina , córka Asopos , kiedy zmienił się w orła, z których aeacus urodził.

(66) Także i on splugawił Ganimedesa, syna Dardana , zamieniając się w orła; Manthea , córka Fokusa , po przemianie w niedźwiedzia, z którego urodził się Arctos ; Danæ , córka Akrisiusa , zamieniana w złoto, której Perseusz; Europa, córka Feniksa , zmieniła się w byka, z którego urodzili się Minos, Rhadamanthus i Sarpedon ; Eurymedusa , córka Achelaosa , przemieniona w mrówkę, z której MyrmidonThalia , nimfa, zamieniana w sępa, z którego urodzili się Paliscina Sycylii; Imandra , córka Geneanusa na Rodos, zmieniająca się w prysznic; Kasjopeja, zmieniając się w swojego męża Feniksa , a z niej urodziła się Anchinos ; Leda, córka Testiusa , zamieniana w łabędź, z której urodziła się Helena; i znowu to samo, zmieniając się w gwiazdę, a z niej urodzili się Castor i Polluks ; Lamia, zmieniana w czajkę; Mnemosyne, przemienione w pasterza, z którego zrodziło się dziewięć muz; Nemezis, zmieniając się w gęś; Cadmian Semelezamienił się w ogień, a z niej urodził się Dionizy. Swoją własną córką Ceres spłodził Persefonę, którą również skalał, zmieniając się w smoka.

(67) „ Popełnił także cudzołóstwo z Europą, żoną własnego wuja Oceanusa oraz z jej siostrą Eurynome , i ukarał ich ojca; i popełnił cudzołóstwo z Pluterem , córką swego własnego syna Atlasa, i potępił Tantala, którego mu urodziła. Z Larisse , córki Orchomenos , spłodził Tityon , którą także on skazany na karę. Zabrał Dię , żonę swojego syna Ixiona , i poddał go wiecznej karze; i prawie wszyscy synowie, którzy wyszli z cudzołóstwa, skazali na śmierć; i rzeczywiście grobowce prawie wszystkie z nich są dobrze znane.

(68) Tak, sam grobowiec tego ojcobójcy, który zniszczył swoich wujów i splugawił ich żony, który popełnił dziwactwo wraz ze swoimi siostrami, magiem wielu przemian, jest pokazany wśród Kretynów, którzy, choć znają i uznają jego okropności i kazirodcze uczynki i powiedzcie je wszystkim, ale nie wstydzcie się wyznać mu, że jest bogiem.

(69) Skąd wydaje mi się cudowne, tak cudowne, że ten, kto przewyższa wszystkich ludzi w niegodziwości i zbrodni, otrzymał to święte i dobre imię, które jest ponad wszelkie imię, nazywane ojcem bogów i ludzi; chyba że ten, kto się raduje ze zła ludzkiego, namówił nieszczęśliwe dusze, aby obdarzyły go szacunkiem ponad wszystkich innych, których widział, aby przewyższali innych w zbrodniach, aby mógł zachęcić wszystkich do naśladowania swoich złych czynów.

(70) „ Ale i groby jego synów, którzy są uważani pośród tych pogan za bogów, są otwarcie wskazywani, jeden w jednym miejscu, a drugi w innym: Merkurego w Hermopolis ; że cypryjskiej Wenus na Cyprze; że Marsa w Tracji; Bachusa z Teb, gdzie mówi się, że został rozdarty na kawałki; Herkulesa w Tyrze , gdzie został spalony ogniem; że Æsculapius w Epidauros. I o tych wszystkich mówi się nie tylko jako o ludziach, którzy zmarli, ale jako o niegodziwcach, którzy zostali ukarani za swoje zbrodnie; a jednak oni są wielbieni jako bogowie przez głupców.

(71) „ Stąd też dodano, że poeci również ozdabiają kłamstwa błędu elegancją słów i słodyczą mowy przekonują, że śmiertelnicy stali się nieśmiertelni; tak, mówią, że ludzie zamieniają się w gwiazdy, drzewa, zwierzęta, kwiaty, ptaki, fontanny i rzeki. Ale aby wydawało się to marnotrawstwem słów, mógłbym nawet wymienić prawie wszystkie gwiazdy, drzewa, fontanny i rzeki, które, jak twierdzą, zostały stworzone z ludzi; ale na przykład wymienię co najmniej jedną z każdej klasy.

(72) Mówią, że Andromeda, córka Cefeusza , została zamieniona w gwiazdę; Dafne, córka rzeki Lado , w drzewo; Hyacinthus , ukochany Apollina, w kwiat; Callisto do konstelacji, którą nazywają Arctos ; Progne i Philomela, wraz z Tereusem , w ptaki; że Thysbe w Cylicji został rozpuszczony w fontannie; i Pyramus , w tym samym miejscu, do rzeki. Twierdzą, że prawie wszystkie gwiazdy, drzewa, fontanny i rzeki, kwiaty, zwierzęta i ptaki były kiedyś istotami ludzkimi. ”

(73) Lecz Piotr, gdy to usłyszał, powiedział: „ Według nich, zanim ludzie zamienili się w gwiazdy, a inne rzeczy, o których wspominasz, niebo było bez gwiazd, a ziemia bez drzew i zwierząt; i nie było ani fontann, ani rzek, ani ptaków. A bez nich, jak żyli sami ludzie, którzy później zostali w nich przemienieni, skoro oczywiste jest, że bez tych rzeczy ludzie nie mogliby żyć na ziemi? ”

(74) Następnie odpowiedziałem: „ Ale oni nawet nie są w stanie konsekwentnie obserwować kultu własnych bogów; każdy bowiem, kogo czczą, ma coś dedykowanego sobie, od czego jego wyznawcy powinni się powstrzymać: jak mówią, oliwka jest poświęcona Minerwie, kozioł Jowisza, nasiona Ceresowi, wino Bachusowi, woda Ozyrysa , baran do Hammon , jeleń do Diany, ryba i gołąb do demona Syryjczyków, ogień do Vulcan; a dla każdego, jak już powiedziałem, jest coś specjalnie konsekrowanego, przed którym czciciele są zobowiązani do powstrzymania się, na cześć tych, którym są konsekrowani.

(75) Lecz gdy jeden powstrzymywał się od jednego, a drugi od drugiego, oddając cześć jednemu z bogów, ponieśli gniew wszystkich pozostałych; dlatego też, jeśli pojednają ich wszystkich, muszą powstrzymać się od wszystkiego dla honoru wszystkich, aby skazani na sprawiedliwe wyroki przed dniem sądu, zginęli z powodu najgorszej śmierci głodowej.

(76) „ Wróćmy jednak do celu. Jaki jest powód, a raczej, jakie szaleństwo ma ludzkie umysły, które czczą i wielbią jako boga, człowieka, którego nie tylko wiedzą, że jest bezbożny, niegodziwy, bluźnierczy – mam na myśli Jowisza – kazirodczy, ojcobójczy, cudzołożnik, ale nawet ogłaszać go publicznie w swoich piosenkach w kinach? A jeśli dzięki tym czynom zasłużył sobie na boga, to również, gdy usłyszą o mordercach, cudzołożnikach, ojcobójcach, kazirodztwach, powinni czcić ich także jako bogów.

(77) Ale nie rozumiem, dlaczego czczą w nim to, co egzekucją w innych. ” Wtedy Piotr odpowiedział: „ Skoro mówisz, że nie można zrozumieć, nauczyć mnie dlaczego oni czczą w nim złość. Po pierwsze, gdy sami czynią podobnie jak uczynki, mogą wiedzieć, że będą dla niego akceptowalni, ponieważ naśladowali go w niegodziwości.

(78) Po drugie, ponieważ starożytni pozostawili te rzeczy umiejętnie ułożone w swoich pismach i elegancko zapisane w swoich wierszach. A teraz, dzięki młodzieńczemu wychowaniu, ponieważ wiedza o tych rzeczach przylega do ich czułych i prostych umysłów, nie można bez trudu ich oderwać i odrzucić. ”

(79) Gdy Piotr to powiedział, Niceta odpowiedziała: „ Nie przypuszczaj, mój panie Piotrze, ale że uczeni poganie mają pewne wiarygodne argumenty, za pomocą których popierają te rzeczy, które wydają się godne potępienia i haniebne. I stwierdzam to, nie chcąc potwierdzić ich błędu (na wszelki wypadek ode mnie, że coś takiego powinno kiedykolwiek przyszło mi do głowy); ale wiem, że wśród bardziej inteligentnych jest pewna obrona , dzięki której są oni przyzwyczajeni do wspierania i pokolorowania rzeczy, które wydają się absurdalne. A jeśli podoba ci się, żebym powiedział niektóre z nich – bo w pewnym stopniu jestem z nimi zaznajomiony – zrobię, jak mi rozkażesz. ”A kiedy Piotr go zostawił, Niceta postąpiła następująco.

(80) „ Cała literatura grecka na temat pochodzenia starożytności oparta jest na wielu autorytetach, a zwłaszcza na dwóch, Orfeuszu i Hezjodzie. Teraz ich pisma są podzielone na dwie części, w odniesieniu do ich znaczenia, – czyli dosłowne i alegorycznego; a wulgarny tłum gromadził się na dosłowności, ale cała elokwencja filozofów i uczonych ludzi została pochłonięta podziwem alegorii.

(81) To właśnie Orfeusz mówi, że na początku był chaos, wieczny, nieograniczony, nieprodukowany i że z tego wszystko powstało. Mówi, że ten chaos nie był ani ciemnością, ani światłem, ani wilgotny, ani suchy, ani gorący, ani zimny, ale że wszystko było zmieszane razem i zawsze była jedną nieformowaną masą; jednak w końcu, podobnie jak w przypadku ogromnego jajka, wydobyło ono i wytworzyło z siebie pewną podwójną formę, która została wytworzona przez ogromne okresy i którą nazywają męsko-żeńska, forma konkretna z przeciwnego domieszki takiej różnorodności; i że jest to zasada wszystkich rzeczy, które przyszły z czystej materii, i które, wychodząc, dokonały rozdzielenia czterech żywiołów i uczyniły niebo z dwóch pierwiastków, ognia i powietrza oraz ziemi innych , Ziemia i woda; a z nich mówi, że wszystkie rzeczy rodzą się teraz i powstają w wyniku ich wzajemnego uczestnictwa. Do tej pory Orfeusz.

(82) „ Ale do tego Hezjoda dodaje, że po chaosie niebiosa i ziemia powstały natychmiast, z których mówi, że tych jedenastu zostało stworzonych (a czasem także mówi o nich jako o dwunastu), z których tworzy sześciu mężczyzn i pięć kobiety. A to imiona, które sam nadał mężczyznom: OceanusCœus , Krius , HyperionJapet , Kronos , zwany także Saturnem. Imiona kobiet to także: Teia , Rea, Temida, Mnemosyne, Tethys.

(83) A zatem imiona te interpretują alegorycznie. Mówią, że liczba ta ma jedenaście lub dwanaście: pierwszą jest sama natura, którą również musieliby nazywać Rea od płynięcia; i mówią, że pozostałe dziesięć to jej wypadki, które również nazywają cechami; ale dodają dwunastą, a mianowicie Chronosa , który z nami nazywa się Saturn, a onowi poświęca czas. Dlatego twierdzą, że Saturn i Rea są czasem i materią; a gdy zmieszane są z wilgocią i suchością, ciepłem i zimnem, wytwarzają wszystko.

(84) „ Mówi się zatem, że ona (Rea, czyli natura) wytworzyła niejako pewną bańkę, która zbierała się przez długi czas; i stopniowo jest zbierany od ducha, który był w wodzie, pęcznieje i przez pewien czas jest wypychany po powierzchni materii, z której wyszedł jak z łona, i jest stwardniały przez rygor zimna i zawsze narastając przez dodawanie lodu, w końcu został odłamany i zatopiony w głębi, i wciągnięty własnym ciężarem, zszedł do piekielnych regionów; a ponieważ stał się niewidzialny, nazywał się Aides, a także nazywa się Orkus lub Pluto.

(85) A ponieważ został zatopiony od góry do dołu, umożliwił przepływowi wilgotnego elementu; a grubsza część, którą jest ziemia, została odsłonięta przez wycofanie się wód. Mówią zatem, że ta wolność wód, która była wcześniej ograniczana przez obecność bańki, została nazwana Neptune po tym, jak bańka osiągnęła najniższe miejsce. Po tym, gdy zimny element został zassany do dolnych obszarów przez konkrecję lodowej bańki, a suchy i wilgotny element zostały oddzielone, nie było już żadnych przeszkód, ciepły element pospieszył siłą i lekkością, aby górne regiony powietrza, ponoszone przez wiatr i burzę. Dlatego burza, która po grecku nazywa się κατα ιγ ί ς , nazywają się ægis– to znaczy koza; i ogień, który wzniósł się do górnych regionów, które nazwali Jowiszem; dlatego mówią, że wstąpił do Olimpu jadąc na kozicy.

(86) „ Teraz ten Jowisz, Grecy, będzie musiał zostać powołany ze swego życia lub dawania życia, ale nasz lud z jego dawania pomocy . Mówią zatem, że jest to żywa substancja, która umieszcza się w górnych obszarach i przyciąga wszystko do siebie pod wpływem ciepła, jak przez splot mózgu, i układa je poprzez moderację pewnego temperamentu , mówi się z jego głowy, że wytworzył mądrość, którą nazywają Minerwą, którą Grecy nazywali Ateną z powodu jej nieśmiertelności; który, ponieważ ojciec wszystkich stworzył wszystko przez swoją mądrość, mówi się również, że został zrodzony z jego głowy i z głównego miejsca wszystkich, i jest reprezentowany jako uformowany i ozdobiony cały świat przez regulowaną domieszkę elementy.

(86) Dlatego uważa się, że formy, które zostały wywierane na materię, aby świat mógł zostać stworzony, ponieważ są ograniczone siłą ciepła, są utrzymywane razem przez energię Jowisza. A ponieważ jest ich wystarczająco dużo i nie trzeba dodawać do nich niczego nowego, ale każda rzecz jest naprawiana przez plon własnego nasienia, mówi się, że ręce Saturna są związane Jowiszem; ponieważ, jak powiedziałem, czas nie wytwarza teraz z materii nic nowego: ale ciepło nasion przywraca wszystko według ich rodzajów; i żadne narodziny Rea – to znaczy brak wzrostu płynącej materii – nie wznosi się dalej. I dlatego nazywają ten pierwszy podział żywiołów okaleczeniem Saturna, ponieważ nie jest już w stanie wytworzyć świata.

(87) „ A Wenus podają alegorię na ten temat. Kiedy, powiedzmy, morze zostało zanurzone w powietrze, a kiedy jasność niebios świeciła przyjemniej, odbijając się od wód, piękno rzeczy, które wydawały się piękniejsze od wód, nazwano Wenus; a ona, będąc zjednoczona z powietrzem jak z nią, swoim własnym bratem, aby wytworzyć piękno, które może być przedmiotem pożądania, mówi się, że urodziła Kupidyna. W ten sposób, jak powiedzieliśmy, uczą, że Chronos , który jest Saturnem, jest alegorycznie czasem; Rea jest materią; Pomocnicy – to znaczy Orkus – to głębokość piekielnych regionów; Neptun to woda; Jowisz to powietrze -to znaczy element ciepła; Wenus jest cudownością rzeczy; Amorek jest pożądaniem, które jest we wszystkim i przez co propagowane jest potomstwo, a nawet przyczyna rzeczy, która rozkoszuje się, gdy mądrze się w nie spojrzy. Hera – czyli Juno – jest podobno tym środkowym powietrzem, które zstępuje z nieba na ziemię. Diana, którą nazywają Proserpiną, przekazują powietrze poniżej.

(88) Mówią, że Apollo jest samym Słońcem, które okrąża niebo; że Merkury jest mową, dzięki której wszystko jest uzasadnione; że Mars to niepohamowany ogień, który pochłania wszystkie rzeczy. Ale aby nie opóźniać was przez wyliczenie wszystkiego, ci, którzy mają bardziej zawziętą inteligencję dotyczącą takich rzeczy, myślą, że podają sprawiedliwe i słuszne powody, stosując taką alegorię do każdego ze swoich przedmiotów kultu. ”

(89) Kiedy Niceta tak powiedziała, Aquila odpowiedział: „ Kimkolwiek był, był autorem i wynalazcą tych rzeczy, wydaje mi się, że był bardzo bezbożny, ponieważ zakrył te rzeczy, które wydają się przyjemne i pozornie, i sprawił, że rytuał jego przesądów polegał na bazowych i haniebnych czynach, ponieważ te rzeczy, które są napisane zgodnie z literą, są w oczywisty sposób niestosowne i bazowe; a całe przestrzeganie ich religii polega na tym, że przez takie zbrodnie i bezbożności mogą uczyć ludzi naśladować swoich bogów, których czczą. Bo w tych alegoriach jaki zysk może im przynieść? Bo chociaż są tak ujęte, by były przyzwoite, to jednak nie czerpią z nich żadnego pożytku z uwielbienia ani z poprawek moralnych.

(90) „ Skąd to bardziej oczywiste, że roztropni ludzie, kiedy zobaczyli, że przesąd powszechny był tak haniebny, tak nieuczciwy, a jednak nie nauczyli się żadnej metody jego korygowania ani żadnej wiedzy, starali się z jakimi argumentami i interpretacjami mogli ukryć niestosowne rzeczy pod pozornie mową, a nie, jak mówią, ukryć pozorne powody pod niestosownymi bajkami. Gdyby tak było, z pewnością ich posągi i zdjęcia nigdy nie byłyby wykonane z reprezentacjami ich wad i przestępstw.

(91) Łabędź, który dopuścił się cudzołóstwa z Ledą, nie byłby reprezentowany ani byk, który popełnił cudzołóstwo z Europą; ani też nie zamieniłyby się w tysiąc potwornych kształtów, tego, którego myślą lepiej niż wszyscy. I z pewnością, gdyby wielcy i mądrzy ludzie, którzy są wśród nich, wiedzieli, że wszystko to jest fikcją, a nie prawdą, czy nie oskarżaliby o bezbożność i świętokradztwo tych, którzy powinni pokazywać obraz lub rzeźbić obraz tego rodzaju, na szkodę bogowie

(92) Krótko mówiąc, niech przedstawią króla swego czasu w postaci wołu, gęsi, mrówki lub sępa, i niech wypiszą na nim imię swego króla, i ustanowią takie posąg lub postać w miejscu publicznym, a wkrótce zostaną zmuszeni do poczucia złego czynu i wielkości jego kary.

(93) „ Ale skoro te rzeczy są raczej prawdą, o czym świadczy publiczna podstawa, a rozważni szukali i sfabrykowali roztropnych ludzi, aby usprawiedliwić je pozornymi przemówieniami, dlatego nie są one nie tylko zakazane, ale nawet w samych tajemnicach postaci są zrodzony z Saturna pożerającego jego synów i chłopca ukrytego przez talerze i bębny Korybantes ; a jeśli chodzi o okaleczenie Saturna, może istnieć lepszy dowód jego prawdy, niż to, że nawet jego czciciele są okaleczani podobnym nieszczęściem na cześć ich boga? Odtąd rzeczy te są wyraźnie widoczne, które można znaleźć w tak niewielkim sensie, o tak twardej postawie, że nie dostrzega, że te rzeczy są prawdziwe w odniesieniu do nieszczęsnych bogów, o czym świadczą ich bardziej nieszczęśni czciciele przez zranienie i okaleczenie ich ciała?

(94) „ Ale jeśli, jak to mówią, te rzeczy, tak wykonane w sposób wiarygodny i pobożny, są odprawiane przez tak zdyskredytowany i bezbożny rytuał, to na pewno jest świętokradztwo, ktokolwiek albo z początku je wydał, albo upiera się, aby je wypełnić. teraz, gdy zostali nieszczęśliwie wydani. A co powiedzieć o księgach poetów?

(95) Czyż nie powinni oni, jeśli poniżali zaszczytne i pobożne uczynki bogów podstawowymi bajkami, aby zostali natychmiast wyrzuceni i wrzuceni do ognia, aby nie mogli przekonać wciąż delikatnego wieku chłopców, że sam Jowisz, naczelnik bogów był ojcobójcą wobec rodziców, kazirodztwem wobec sióstr i córek, a nawet nieczystym wobec chłopców; że Wenus i Mars byli cudzołożnikami i wszystkie te rzeczy, o których mówiono powyżej? Co sądzisz o tej sprawie, mój panie Peter? ”

(96) Następnie odpowiedział: „ Bądź pewien, umiłowana Akwili, że wszystko dzieje się dzięki dobrej opatrzności Bożej, że przyczyna, która miała być sprzeczna z prawdą, powinna być nie tylko słaba i słaba, ale także podstawowa. Gdyby bowiem twierdzenie o błędzie było silniejsze i bardziej podobne do prawdy, nikt, kto zostałby przez to oszukany, nie wróciłby łatwo na ścieżkę prawdy. Jeśli nawet teraz, kiedy tak wiele niegodziwych i haniebnych rzeczy związanych jest z bogami pogan, mało kto rezygnuje z podstawowego błędu, o ile więcej, gdyby było w tym coś pozornie i prawdomównego?

(97) Umysł z trudem jest przenoszony z tych rzeczy, którymi był nasycony we wczesnej młodości; i z tego powodu, jak powiedziałem, boska opatrzność spowodowała, że istota błędu powinna być zarówno słaba, jak i podstawowa. Ale wszystkie inne rzeczy również Boska opatrzność wydaje się stosownie i korzystnie, chociaż metoda boskiej dyspensacji, tak dobra i jak najlepsza, nie jest dla nas jasna, kto nie zna przyczyn rzeczy. ”

(98) Kiedy Piotr tak powiedział, ja Klemens poprosił Nicetę , aby wyjaśnił nam, dla pouczenia, pewne rzeczy dotyczące alegorii pogan, które dokładnie przestudiował; „ Albowiem ” – powiedziałem – „ przydatne jest, że kiedy spieramy się z poganami, nie powinniśmy być obeznani z tymi rzeczami. ” Wtedy powiedział Niceta : „ Jeśli mój pan Peter pozwala mi, co mogę zrobić, jak mnie. ” Wtedy Piotr rzekł: „ Do dzisiaj dałem zostawić mówić w opozycji do pogan, jak wiesz. ”

(99) A Niceta powiedziała: „ Powiedz mi, Clement, o czym chciałbyś, abym mówił. ” I powiedziałem do niego: „ Poinformuj nas, jak poganie reprezentowania spraw dotyczących kolację bogów, których mieli w małżeństwie Peleusa i Tetydy. Co sądzą o pasterzu Paryżu, a co mniej o Juno, Minerwie i Wenus, między którymi działał jako sędzia? Co z rtęcią? a co z jabłkiem i innymi rzeczami, które następują po kolei? ”

(100) Następnie Niceta : „ Sprawa wieczerzy bogów stoi w tym sensie. Mówią, że uczta to świat, a porządek bogów siedzących przy stole jest pozycją ciał niebieskich. Ci, których Hezjod nazywa pierwszymi dziećmi nieba i ziemi, z których sześć to mężczyźni i sześć kobiet, odnoszą się do liczby dwunastu znaków, które krążą po całym świecie. Mówią, że potrawy na bankiecie są przyczynami i przyczynami rzeczy, słodkich i pożądanych, które w postaci wniosków z pozycji znaków i przebiegu gwiazd wyjaśniają, w jaki sposób świat jest rządzony i rządzony.

(101) Mówi się jednak, że te rzeczy istnieją po swobodnym przyjęciu, ponieważ umysł każdego ma możliwość wyboru, czy posmakuje tego rodzaju wiedzy, czy też powstrzyma się; i jak na bankiecie nikt nie jest zmuszany, ale każdy może jeść, więc także sposób filozofowania zależy od wyboru woli. Mówią, że niezgoda jest żądzą ciała, która powstaje przeciwko celowi umysłu i hamuje pragnienie filozofowania; dlatego mówią, że nadszedł czas, w którym małżeństwo zostało zawarte.

(102) W ten sposób sprawiają, że Peleus i nimfa Thetis są suchym i wilgotnym elementem, z domieszką substancji ciał. Utrzymują, że Merkury jest mową, dzięki której instrukcje przekazywane są umysłowi; że Juno to czystość, odwaga Minerwy, pożądanie Wenus, zrozumienie Paryża. Jeśli zatem, powiedzcie, zdarzy się, że w człowieku jest barbarzyńskie i nieuprawnione zrozumienie i nieświadomy właściwego osądu, pogardzi czystością i odwagą i da nagrodę, jaką jest jabłko, żądzy; a tym samym zniszczenie i zniszczenie przyjdzie nie tylko na niego, ale także na jego rodaków i całą rasę.

(103) Te rzeczy są zatem w ich mocy, by układać się z dowolnej materii, jaką im się podoba; ale można je dostosować do każdego człowieka; ponieważ jeśli ktoś ma duszpasterskie, rustykalne i nie kultywowane zrozumienie i nie chce być pouczany, kiedy ciepło jego ciała będzie sugerować przyjemność z pożądania, od razu gardzi cnotami studiów i błogosławieństwem wiedzy, oraz zwraca uwagę na przyjemności cielesne. I stąd powstają nieprzejednane wojny, miasta są niszczone, kraje upadają, nawet gdy Paryż uprowadzony przez Helenę uzbroił Greków i barbarzyńców do ich wzajemnego zniszczenia. ”

(104) Następnie Piotr, pochwalając swoje oświadczenie, powiedział: „ Genialni ludzie, jak postrzegam, czerpią wiele prawomyślności z tego, co czytają; dlatego należy zadbać o to, aby odczytane prawo Boże nie było czytane zgodnie z rozumem naszego umysłu. Albowiem w Piśmie Świętym jest wiele powiedzeń, które można odnieść do tego sensu, który każdy z góry przewidział dla siebie; i nie należy tego robić.

(105) Nie powinniście bowiem szukać obcego i obcego poczucia, które przynieśliście z zewnątrz, co możecie potwierdzić z autorytetu Pisma Świętego, lecz czerpać poczucie prawdy z samych Pism; a zatem wypada , aby poznać znaczenie Pisma od niego, który utrzymuje ją zgodnie z prawdą podał się do niego ze swymi przodkami, aby mógł autorytatywnie zadeklarować co słusznie otrzymał.

(106) Ale kiedy ktoś otrzyma całą i mocną zasadę prawdy z Pisma Świętego, nie będzie niewłaściwe, jeśli przyczyni się do ustanowienia prawdziwej doktryny ze wspólnej edukacji i studiów liberalnych, które, być może, ma związał się w dzieciństwie; jednak po poznaniu prawdy porzuca kłamstwo i pozory . ”

(107) A gdy to powiedział, spojrzał na ojca naszego, i powiedział: „ Ty więc, stary, jeśli rzeczywiście dbasz o swoją duszę ” bezpieczeństwa s, że jeśli pragną być oddzielona od ciała, to może , w wyniku tego krótkiego nawrócenia, znajdź wieczny odpoczynek, pytaj o cokolwiek chcesz i szukaj rady, abyś mógł odrzucić wszelkie wątpliwości, które w tobie pozostają. Bo nawet dla młodych mężczyzn czas życia jest niepewny; ale dla starych ludzi nie jest nawet niepewne, ponieważ nie ma wątpliwości, że pozostało im niewiele czasu.

(108) I dlatego zarówno młodzi, jak i starsi powinni bardzo poważnie podchodzić do nawrócenia i pokuty, a także zabrać się za ozdabianie ich dusz na przyszłość za pomocą najcenniejszych ozdób, takich jak doktryny prawdy, łaska czystości The splendor prawości, uczciwości pobożności i wszystkich innych rzeczy, którymi można się upodobnić do umysłu. Poza tym powinni oderwać się od niestosownych i niewierzących towarzyszy oraz dotrzymywać towarzystwa wiernym, a także często gromadzić się na zgromadzeniach, na których prowadzone są tematy związane z czystością, prawością i pobożnością; modlić się do Boga zawsze serdecznie i prosić Go o te rzeczy, o które należy prosić Boga; dziękować Mu; prawdziwie żałować za swoje poprzednie czyny; w pewnym stopniu także, o ile to możliwe, przez uczynki miłosierdzia wobec ubogich, aby pomóc ich pokucie: w ten sposób łatwiej będzie udzielić przebaczenia, a miłosierdzie okaże się wcześniej miłosierne.

(109) „ Ale jeśli ten, kto przychodzi do pokuty, jest w bardziej zaawansowanym wieku, powinien tym bardziej dziękować Bogu, ponieważ po poznaniu prawdy, po tym, jak cała przemoc cielesnego pożądania została złamana, czeka na nią nie ma walki, by stłumić przyjemności ciała wznoszącego się przeciwko umysłowi.

(110) Pozostaje zatem, aby ćwiczył się w poznawaniu prawdy i w dziełach miłosierdzia, aby przynosił owoce godne skruchy; i że nie przypuszcza on, że dowodem nawrócenia jest czas, lecz siła oddania i celu.

(111) Gdyż umysły objawiają się Bogu; i nie bierze pod uwagę czasów, ale serc. Albowiem pochwala, jeśli ktokolwiek, słysząc głoszenie prawdy, nie opóźnia ani nie spędza czasu na zaniedbaniu, ale natychmiast, a jeśli mogę tak powiedzieć, w tej samej chwili, wstręt do przeszłości, zaczyna pragnąć rzeczy, które nadejdą i płonie miłością do królestwa niebieskiego.

(112) „ Dlatego niech nikt z was nie będzie już rozczłonkowany ani spoglądał wstecz, lecz chętnie podejdzie do Ewangelii królestwa Bożego. Niech biedny człowiek nie mówi: Kiedy się wzbogacę, nawrócę się. Bóg nie prosi o pieniądze, ale o miłosierne serce i pobożny umysł. Nie pozwól też bogaczowi opóźnić nawrócenia ze względu na światową troskę, podczas gdy on myśli, jak może pozbyć się obfitości swoich owoców; ani nie mów w sobie: „ Co mam zrobić? gdzie mam obdarzyć moimi owocami? „

(113) Ani też nie mów do jego duszy: „ Wiele dóbr składano przez wiele lat; uczta i radość. „ Albowiem on rzekł do niego: ” Ty głupcze, ta noc dusza twoja jest podejmowana z tobą, i których powinny być te rzeczy, któreś warunkiem? „

(114) Dlatego niech każdy wiek, każda płeć, każdy warunek, pospiesz się do pokuty, aby mogli otrzymać życie wieczne. Niech młodzi będą wdzięczni, że poddają szyję jarzmowi dyscypliny w samej przemocy swoich pragnień. Sami też starzy są godni pochwały, ponieważ zmieniają się ze strachu przed Bogiem, od dawna w zwyczaju, w którym byli nieszczęśliwie zajęci.

(115) „ Niech więc nikt nie zwleka. Niech nikt nie zwleka. Na jaką okazję opóźnić się, by zrobić dobrze? A może boisz się, bo gdy dobrze sobie poradzisz, nie znajdziesz nagrody, jak się spodziewałeś? A jaką stratę poniesiesz, jeśli dobrze sobie poradzisz bez nagrody?

(116) Czy samo sumienie nie wystarczyłoby w tym? Ale jeśli znajdziecie, jak się spodziewacie, czy nie otrzymacie wielkich rzeczy za małe i wieczne za doczesne? Ale mówię to ze względu na niewierzących. Albowiem rzeczy, które głosimy, są takimi, jakimi my głosimy; ponieważ nie mogą być inaczej, ponieważ zostały obiecane przez prorocze słowo.

(117) „ Ale jeśli ktoś pragnie poznać dokładnie prawdę naszego nauczania, niech przyjdzie, aby usłyszeć, i niech się dowie, kim jest prawdziwy Prorok; i w końcu wszelkie wątpliwości ustaną, chyba że z upartym umysłem oprze się tym, co uważa za prawdę. Bo są tacy, których jedynym celem jest osiągnięcie zwycięstwa w jakikolwiek sposób, i którzy szukają pochwały raczej niż zbawienia. Nie powinno się do nich kierować ani jednego słowa, aby zarówno słowo szlachetne nie doznało obrażeń, jak i skazać na wieczną śmierć tego, który dopuścił się krzywdy.

(118) Bo cóż jest takiego, w stosunku do czego ktokolwiek powinien sprzeciwić się naszym kazaniom? lub w odniesieniu do którego słowo naszego głoszenia jest sprzeczne z wiarą w to, co jest prawdziwe i honorowe ? Mówi, że należy czcić Boga Ojca, Stwórcę wszystkich, podobnie jak Jego Syna, który tylko On zna Go i Jego wolę, i który należy wierzyć we wszystkie rzeczy, które On nakazał. Albowiem tylko On jest prawem i Prawodawcą, i sprawiedliwym Sędzią, którego prawo stanowi, że Bóg, Pan wszystkich, ma być czczony przez trzeźwe, czyste, sprawiedliwe i miłosierne życie oraz że należy pokładać wszelką nadzieję tylko w Nim.

(119) „ Ale ktoś powie, że tego rodzaju przykazania nadają także filozofowie [21]. Nic w tym rodzaju: bowiem rzeczywiście wydają przykazania dotyczące sprawiedliwości i trzeźwości, ale nie wiedzą, że Bóg jest rekompensatorem dobrych i złych uczynków; dlatego ich prawa i zasady unikają tylko publicznego oskarżyciela, ale nie mogą oczyścić sumienia. Bo dlaczego miałoby się bać potajemnie grzeszyć, kto nie wie, że jest świadek i sędzia tajemnych rzeczy?

(120) Poza tym filozofowie w swoich wskazaniach dodają, że nawet bogów, którzy są demonami, należy czcić ; i to samo, nawet jeśli pod innymi względami wydawały się godne aprobaty, jest wystarczające, aby przekonać ich o najokropniejszej bezbożności i potępić ich własnym wyrokiem, ponieważ rzeczywiście oświadczają, że istnieje jeden Bóg, ale nakazują wielbić wielu poprzez humouring ludzki błąd. Ale także filozofowie mówią, że Bóg nie jest zły, nie wiedząc, co mówią.

(121) Gdyż gniew jest zły, gdy przeszkadza umysłowi, tak że traci właściwą radę. Ale ten gniew, który karze niegodziwców, nie wywołuje niepokoju w umyśle; lecz jest to jedno i to samo uczucie, że tak powiem, które nagradza dobro, a karę zło; bo gdyby On obdarzył błogosławieństwem dobro i zło i przyznał równe nagrody pobożnym i bezbożnym, wydawałby się raczej niesprawiedliwy niż dobry.

(122) „Ale mówicie: Bóg nie powinien czynić zła. Mówisz naprawdę; On też nie. Ale ci, którzy zostali stworzeni przez Niego, choć nie wierzą, że zostaną osądzeni, oddając się przyjemnościom, odeszli od pobożności i prawości. Ale powiecie: Jeśli słuszne jest ukaranie niegodziwców, powinni oni zostać ukarani natychmiast, gdy postępują niegodziwie. Rzeczywiście czynicie dobrze, spiesząc się; lecz ten, który jest wieczny i przed którym nic nie jest tajemne, ponieważ jest bez końca, w tej samej proporcji jest przedłużony Jego cierpliwość i nie uważa on zemsty zemsty, ale przyczyny zbawienia. Gdyż nie jest tak zadowolony ze śmierci, jak z nawrócenia grzesznika. Krótko mówiąc, On obdarzył ludzi chrztem świętym, do którego, jeśli ktoś spieszy się, aby przyjść, a przyszłość pozostaje bez skazy,

(123) „ Bo co filozofowie przyczynili się do życia człowieka, mówiąc, że Bóg nie jest zły na ludzi? Tylko po to, aby nauczyć ich, aby nie bali się żadnej kary ani sądu, a tym samym pozbawić grzeszników wszelkiej powściągliwości. Albo co przyniosły korzyści ludzkości, która powiedziała, że nie ma Boga, ale wszystko dzieje się przez przypadek? Cóż, oprócz tego, że ludzie, słysząc to i myśląc, że nie ma sędziego, nie ma strażnika rzeczy, pchają się na oślep, bez lęku przed kimkolwiek, do każdego czynu, który może podyktować gniew, chciwość lub pożądanie.

(124) Naprawdę bowiem wiele skorzystali na życiu człowieka, który powiedział, że nic nie można zrobić poza Genesis; to znaczy, że każdy, przypisując przyczynę swego grzechu Genesis, może pośród swoich zbrodni ogłosić się niewinnym, podczas gdy nie wymazuje swojej winy przez pokutę, lecz podwaja ją poprzez zrzucenie winy na los. A cóż mam powiedzieć o tych filozofach, którzy utrzymywali, że bogów należy czcić, i takich bogów, o których mówiono wam jakiś czas temu?

(125) Co to jeszcze było, poza tym, że należy czcić występki, zbrodnie i podstawowe czyny? Wstydzę się was i współczuję wam, jeśli jeszcze nie odkryliście, że te rzeczy były niegodne wiary, bezbożne i zniesławiające, lub jeśli odkryliście i stwierdzili, że są źli, to jednak wielbiliście je, jakby były dobre, tak, nawet najlepsze.

(126) „ Poza tym, jakiego rodzaju niektórzy filozofowie mówili nawet o Bogu, chociaż są śmiertelni, i mogą mówić tylko w oparciu o niewidzialne rzeczy lub pochodzenie świata, ponieważ nie byli obecni, kiedy został stworzony, ani w związku z jego końcem, ani w sprawie traktowania i osądu dusz w piekielnych regionach, zapominając, że istotnie rozsądny człowiek powinien wiedzieć o rzeczach obecnych i widzialnych, ale że jest to część proroczego proroctwa, aby poznać rzeczy przeszłe, przyszłe i niewidoczne?

(127) Tych rzeczy nie należy zatem gromadzić z domysłów i opinii, w których ludzie są oszukiwani, ale z wiary w proroczą prawdę, jak ta nasza doktryna. Gdyż nie mówimy o sobie ani nie ogłaszamy rzeczy zgromadzonych ludzkim sądem; bo oszukały one naszych słuchaczy. Ale głosimy rzeczy, które zostały nam powierzone i objawione przez prawdziwego Proroka.

(128) A jeśli chodzi o Jego prorockie proroctwo i moc, jeśli ktoś, jak powiedziałem, chce otrzymać jasne dowody, niech przyjdzie natychmiast i będzie czujny, aby usłyszeć, a my damy oczywiste dowody, za pomocą których będzie on wydawał się nie tylko słuchajcie mocy proroczego proroctwa uszami, ale nawet widząc to oczami i posługując się nią ręką; a gdy okaże sobie pewną wiarę w Niego, bez trudu weźmie na siebie jarzmo sprawiedliwości i pobożności; i tak wielka słodycz będzie dostrzec w tym, że nie tylko nie znalazł usterkę z dowolnej pracy będąc w nim, ale nawet pragnąć czegoś dalej być dodawane i nałożonego na niego. ”

(129) A kiedy to powiedział i jeszcze bardziej w tym samym celu, i uleczył niektórych obecnych, chorych i opętanych przez demony, odprawił tłumy, podczas gdy oni dziękowali Bogu i chwalili go, każąc im przyjść to samo miejsce w kolejnych dniach również ze względu na przesłuchanie. A kiedy byliśmy razem w domu i przygotowywaliśmy się do jedzenia, jeden wchodzący powiedział nam, że Appion Pleistonices , wraz z Anubionem , niedawno przybyli z Antiochii i mieszkali u Szymona.

(130) Wtedy mój ojciec, usłyszawszy to, ucieszył się i powiedział do Piotra: „ Jeśli mi pozwolicie , chciałbym pozdrowić Appiona i Anubiona , bo są moimi wielkimi przyjaciółmi; i być może uda mi się przekonać Anubiona do sporu z Clementem na temat Księgi Rodzaju. ” Wtedy Piotr rzekł: „ Wyrażam zgodę; i pochwalam cię, bo szanujesz swoich przyjaciół.

(131), ale zastanowić się, jak wszystkie rzeczy do głowy, zgodnie z Państwa życzeniem przez Boga ” opatrzności s; albowiem oto nie tylko przywrócono wam przedmioty właściwego przywiązania przez powołanie Boga, ale także zapewniono wam obecność waszych przyjaciół. ” Wtedy ojciec powiedział: „ Naprawdę uważam, że to jest tak jak mówisz. ” A gdy to powiedział, odszedł do Anubion .

(132) Ale my, siedząc całą noc z Piotrem, zadając pytania i ucząc się go na wiele tematów, nie spaliśmy z radości z jego nauczania i słodyczy jego słów; a gdy nastał świt, Piotr, patrząc na mnie i moich braci, powiedział: „ Zastanawiam się, co spotkało twojego ojca. „ A kiedy on mówił, wszedł mój ojciec i zastał Piotra, który mówił nam o nim. A kiedy zasalutował, zaczął przepraszać i wyjaśniać powód, dla którego pozostał za granicą. Ale my, patrząc na niego, byliśmy przerażeni; albowiem widzieliśmy na nim oblicze Szymona, a słyszeliśmy głos ojca naszego.

(133) A kiedy odsunęliśmy się od niego i przeklęliśmy go, mój ojciec był zdumiony tym, że traktowaliśmy go tak surowo i barbarzyńsko. Jednak Piotr był jedynym, który widział jego naturalne oblicze; i powiedział do nas: „Dlaczego przeklinasz swojego ojca?” A my, wraz z naszą matką, odpowiedzieliśmy mu: „Wydaje się nam, że jest Szymonem, chociaż ma głos naszego ojca”.

(134) Następnie Piotr: „Rzeczywiście znasz tylko jego głos, który nie został zmieniony przez czary; ale dla mnie także jego twarz, która innym wydaje się zmieniona przez sztukę Szymona, znana jest z twarzy twojego ojca Faustyniana. ”I patrząc na mojego ojca, powiedział:„ Przyczyną przerażenia twojej żony i twoich synów jest to, że , – wygląd twojego oblicza nie wydaje się taki, jaki był, ale twarz obrzydliwego Szymona pojawia się w tobie. ”

(135) A gdy tak mówił, jeden z tych, którzy wrócili do Antiochii, powiedział do Piotra: „ Chciałbym, abyś wiedział, mój panie Piotrze, że Szymon z Antiochii, czyniąc wiele znaków i cudów publicznie, wpajał ludziom tylko to, co wywołuje nienawiść do ciebie, nazywając cię magiem, czarodziejem, mordercą; i do tego stopnia wzbudził w tobie nienawiść, której bardzo pragną, jeśli mogą cię znaleźć gdziekolwiek, nawet by pożreć twoje ciało. I dlatego my, którzy zostali wysłani wcześniej, widząc miasto bardzo poruszone przeciwko tobie, spotkaliśmy się w tajemnicy i zastanawialiśmy się, co należy zrobić.

(136) „ A kiedy nie widzieliśmy żadnego sposobu na wyjście z trudności, przybył setnik Korneliusz, wysłany przez cezara do prezydenta Cezarei w sprawach publicznych. Wysłaliśmy go po niego samemu i podaliśmy powód, dla którego jesteśmy smutni, i błagaliśmy go, aby jeśli mógł coś zrobić, powinien nam pomóc. Potem najłatwiej obiecał, że zaraz go wystawi, jeśli tylko pomożemy w jego planach. A kiedy obiecaliśmy, że będziemy czynni, robiąc wszystko, powiedział: „ Cezar nakazał poszukiwanie i niszczenie czarowników w mieście Rzym i przez prowincje, a wiele z nich zostało już zniszczonych.

(137) Dlatego przekażę za pośrednictwem moich przyjaciół, że przyszedłem po to, aby pojmać tego maga, i że w tym celu zostałem wysłany przez cezara , aby mógł zostać ukarany resztą swojej wspólnoty. Niech więc wasz lud, który jest z nim w przebraniu, intymnie z nim, tak jakby słyszeli to od jakiegoś miejsca, że jestem posłany, aby go pojmać; a kiedy to usłyszy, na pewno poleci do ucieczki.

(138) Lub jeśli myślisz o czymś lepszym, powiedz mi. Dlaczego muszę mówić więcej? „ Tak zrobili ci, którzy byli z nim, przebrani za niego, aby działać jak szpiedzy. A kiedy Szymon dowiedział się, że to przyszło na niego, otrzymał tę informację jako wielką łaskę udzieloną mu przez nich i uciekł. Dlatego odszedł z Antiochii i, jak słyszeliśmy, przybył tu z Atenodorem .

(139) „ Wszyscy więc, którzy szliśmy przed wami, uważaliśmy, że w międzyczasie nie powinniście chodzić do Antiochii, dopóki nie zobaczymy, czy nienawiść do was, którą zasiał wśród ludzi, zostanie w jakimkolwiek stopniu osłabiona przez jego odejście . ” Kiedy którzy pochodzą z Antiochii miał przekazał tę informację, Peter, patrząc na naszego ojca, powiedział: „ Faustinianus Twoje oblicze został zwerbowany przez Simon Magus, co jest oczywiste; albowiem on, myśląc, że cezar go szuka, uciekł z przerażenia, i postawił na tobie oblicze swoje, jeźlibyś go zamiast tego mógł zostać pojmany i skazany na śmierć, aby wywołać smutek do waszych synów. ”Ale mój ojciec, gdy to usłyszał, krzycząc, powiedział ze łzami: „ Słusznie osądziłeś , Piotrze: albowiem także Anubion , który jest bardzo przyjazny dla mnie, zaczął mi w tajemniczy sposób informować o swoich spiskach; ale nieszczęśliwie mu nie wierzyłem, bo nie wyrządziłem mu żadnej krzywdy. ”

(140) A kiedy wszyscy, wraz z moim ojcem, byli poruszeni smutkiem i płaczem, w międzyczasie przybył do nas Anubion , dając nam do zrozumienia, że Szymon uciekł w nocy, udając się do Judei . Ale widząc, jak nasz ojciec rozpacza i płacze, i mówiąc: „ Rozciągnij się, że jestem, nie wierz, kiedy usłyszę, że jest magikiem!

(141) Co mnie spotkało, nędznie mnie dotknęło, że pewnego dnia, będąc rozpoznanym przez moją żonę i moich synów, nie byłem w stanie się z nimi radować, ale zostałem przywrócony do dawnych nieszczęść, które przeżyłem podczas mojej wędrówki! ”- ale moja matka, rozrywając jej rozczochrane włosy, bewailed znacznie bardziej gorzko – my również, uwikłane w zmianie naszego Ojca ” oblicze s, były, jak to było, oszołomiony i obok siebie, i nie mógł zrozumieć, o co chodzi .

(142) Ale Anubion , widząc nas wszystkich tak dotkniętych, stał jak głupi. Wtedy Piotr, patrząc na nas, swoich synów, powiedział: „ Uwierz mi, że to jest twój ojciec; dlatego też oskarżam was, abyście szanowali go jak ojca. Albowiem Bóg da sposobność, aby mógł odrzucić oblicze Szymona i odzyskać jawną postać twojego ojca – to znaczy jego własną. ”

(143) Następnie, zwracając się do mego ojca, powiedział: „ Dałem ci pozwolenie, aby pozdrawiać Appiona i Anubiona , którzy, jak powiedziałeś, byli twoimi przyjaciółmi od dzieciństwa, ale nie po to, abyś rozmawiał z Szymonem. ” Wtedy ojciec powiedział: „ Wyznaję zgrzeszyłem. ” Wtedy powiedział Anubion : „ Ja też się z nim żebrać i prosić was o ułaskawienie starego człowieka – dobrego i szlachetnego człowieka jak on. Był nieszczęśliwie uwiedziony i narzucony przez tego maga; bo powiem wam, jak to się stało.

(144) Kiedy przyszedł nas pozdrowić, zdarzyło się, że właśnie wtedy staliśmy wokół niego, słysząc, jak mówił, że zamierza uciec tej nocy, ponieważ słyszał, że niektóre osoby przybyły nawet do tego miasta Laodycei, aby go pojmać na rozkaz cesarza, ale chciał odwrócić całą ich furię przeciwko temu Faustynianowi , który ostatnio tu przybył.

(145) I rzekł do nas: „ Tylko Ty uczynisz go suplemenem wraz z nami, a ja pomieszam pewną maść, którą, gdy się zje, namaszczę mu twarz i odtąd wszyscy zdają się miej moje oblicze. Ale najpierw namaszczacie swoje twarze sokiem pewnego zioła, abyście nie zostali zwiedzeni co do zmiany jego oblicza, aby wszystkim, z wyjątkiem was, wydawał się Szymon. „

(146) „ A gdy to powiedział, powiedziałem mu: „ A jaką korzyść zyskasz na tym uczynku? „ Wówczas Szymon powiedział: ” W pierwszej kolejności, że ci, którzy szukają mnie może uchwycić na niego, a więc dać nad poszukiwaniem mnie. Ale jeśli zostanie ukarany przez cezara , aby jego synowie odczuwali wiele smutku, który mnie opuścił i uciekł do Piotra, a teraz jest jego asystentem.

(147) Teraz wyznaję ci, Peter, co jest prawdą. Wtedy nie odważyłem się powiedzieć Faustynianowi ; ale nie udało nam Simon okazję rozmawiać z nim prywatnie, i podawania do niego w pełni Simon ‚ projekt s. Tymczasem około połowy nocy Simon uciekł, kierując się na Judaę . A Athenodorus i Appion poszli go konwojować; ale udałem cielesną niedyspozycję, abym mógł pozostać w domu i sprawić, by szybko do ciebie wrócił, jeśli na szczęście może on być w jakikolwiek sposób ukryty z tobą, aby nie zostać pochwyconym przez tych, którzy szukają Szymona, zostanie przyprowadzony przed Cezarze i zgiń bez przyczyny.

(148) A teraz z niepokojem o niego przyszedłem go zobaczyć i powrócić, zanim powrócą ci, którzy poszli na konwój, Szymona. ” I zwracając się do nas, Anubion powiedział: „ Ja, Anubion rzeczywiście zobaczyć prawdziwe oblicze swojego ojca, bo wcześniej namaszczony przez samego Szymona, jak już mówiłem, że prawdziwe oblicze Faustinianus może pojawić się na moich oczach; dlatego jestem zdumiony i zastanawiam się nad sztuką Simona Magusa, ponieważ stojąc tutaj, nie poznajecie swojego ojca. „ A gdy mój ojciec, matka i my wszyscy płakaliśmy nad tym, co się stało, Anubion , poruszony współczuciem, również płakał.

(149) Następnie Piotr, poruszony współczuciem, obiecał, że przywróci twarz naszego ojca, mówiąc mu: „ Słuchaj, Faustynianusie : jak tylko błąd waszego przemienionego oblicza przyniesie nam jakąś korzyść i będzie miał zachowałem plany, które mamy na myśli, przywrócę wam prawdziwą formę waszego oblicza; pod warunkiem jednak, że najpierw wyślesz to , co ci rozkażę . ”

(150) A kiedy mój ojciec obiecał, że z całych sił spełni wszystko, co mu powierzy, pod warunkiem, że odzyska swe oblicze, Piotr zaczął w ten sposób: „ Słyszeliście na własne uszy, że jedno z nich ci, którzy zostali wysłani wcześniej, powrócili z Antiochii i powiedzieli nam, jak Szymon, będąc tam, podburzył tłumy przeciwko mnie i rozpalił całe miasto w nienawiści do mnie, deklarując, że jestem magikiem i mordercą, i zwodziciela, aby byli gotowi, gdy mnie ujrzą, nawet zjeść moje ciało. Róbcie więc to, co wam mówię: zostawcie Klemensa ze mną i idźcie do nas do Antiochii, ze swoją żoną i waszymi synami Faustusem i Faustynem. I poślę też z tobą innych, których uważam za stosownych, którzy będą przestrzegać tego, co im rozkazuję .

(151) „ Gdy więc pójdziecie z nimi do Antiochii, jak będziecie uważani za Szymona, stańcie w miejscu publicznym i ogłaszajcie swoją pokutę i powiedzcie: „ Ja Szymon oświadczam wam i wyznaję wszystko, co powiedziałem ” w sprawie Piotra był fałszywy: bo nie jest on ani uwodzicielem, ani magiem, ani mordercą, ani żadną z rzeczy, które wypowiedziałem przeciwko niemu; ale powiedziałem wszystkie te rzeczy pod wpływem szaleństwa.

(152) Błagam was zatem, nawet mnie samego, który przedtem dał wam przyczyny nienawiści wobec niego, abyście nie myśleli o nim. Odłóżcie jednak na bok swoją nienawiść; przestańcie się oburzać; ponieważ jest naprawdę posłany przez Boga w celu zbawienia świata – ucznia i apostoła prawdziwego Proroka.

(153) Dlatego radzę wam, napominam i oskarżam, abyście go słyszeli, i wierzcie mu, gdy głosi wam prawdę, aby nie zginęło wasze miasto. Ale powiem wam, dlaczego składam wam to wyznanie. Tej nocy anioł Boży gromił mnie za moją niegodziwość i strasznie mnie biczował, ponieważ byłem wrogiem zwiastuna prawdy.

(154) Dlatego błagam was, aby nawet gdybym sam kiedykolwiek do was przyszedł i spróbował powiedzieć coś przeciwko Piotrowi, nie przyjmiecie ani nie uwierzycie mi. Gdyż wam wyznaję, byłem magiem, uwodzicielem, zwodzicielem; ale żałuję, ponieważ pokuta jest w stanie zatrzeć dawne złe uczynki. „”

(155) Kiedy Piotr powiedział to mojemu ojcu, odpowiedział: „ Wiem, czego chcesz; nie kłopoczcie się dalej, bo rozumiem i wiem, co mam podjąć, kiedy przyjdę na to miejsce. ” I Piotr udzielił mu dalszych instrukcji, mówiąc: „ Gdy więc przyjdziecie na to miejsce i ujrzycie ludzi odwróconych waszą mową, odkładających na bok ich nienawiść i wracających do ich tęsknoty za mną, poślijcie i powiedzcie mi, a ja przyjdź natychmiast; a kiedy przyjdę, niezwłocznie uwolnię was od tego dziwnego oblicza i przywrócę wam własne, znane wszystkim waszym przyjaciołom. ”

(156) Powiedziawszy to, rozkazał moim braciom pójść z nim, a jednocześnie naszą matkę Matthidię i niektórych naszych przyjaciół. Ale moja matka odmówiła pójścia z nim i powiedziała: „ Wydaje mi się, że powinienem być cudzołożnicą, gdybym miał obcować z obliczem Szymona; ale jeśli będę zmuszony iść z nim, to w każdym razie niemożliwe jest, abym mógł leżeć z nim w tym samym łóżku; ale nie wiem, czy mogę zgodzić się nawet pójść z nim. ”

(157) A kiedy zdecydowanie odmówiła, Anubion zaczął ją napominać, mówiąc: „ Wierzcie mi i Piotrowi. Ale czy nawet jego głos nie przekonuje cię, że jest twoim mężem Faustyną , którego naprawdę kocham nie mniej niż ciebie? Krótko mówiąc, ja również i ja pójdę z tobą. ” A kiedy Anubion to powiedział, mama obiecała, że pójdzie z nim.

(158) Następnie powiedziałem: „ Bóg porządkuje nasze sprawy według naszych upodobań; albowiem mamy z sobą Anubiona astrologa, z którym, jeśli przyjdziemy do Antiochii, będziemy z całą gorliwością spierać się na temat Księgi Rodzaju. „ A gdy nasz ojciec wyruszył po środku nocy z tymi, którym Piotr polecił mu towarzyszyć, i z Anubionem ; nad ranem, zanim Piotr poszedł na dyskusję, wrócili ci ludzie, którzy posadzili Szymona, a mianowicie Appion i Athenodorus , i przyszli do nas, pytając o mego ojca. Ale Piotr, gdy dowiedział się o ich przybyciu, kazał im wejść.

(159) A kiedy usiedli, zapytali: „ Gdzie jest Faustyna ? ” Piotr odpowiedział: „ Nie wiemy; bo od wieczora, kiedy do ciebie poszedł, nikt go nie widział. Ale wczoraj rano Simon przyszedł go zapytać; a ponieważ nie daliśmy mu odpowiedzi, nie wiem, co miał na myśli, ale powiedział, że był Faustyną . Ale kiedy nikt mu nie uwierzył, poszedł i rozpaczał, grożąc, że sam się zniszczy; a potem poszedł w kierunku morza. ”

(160) Kiedy Appion to usłyszał i ci, którzy byli z nim, wzbudzili wielkie wycie, mówiąc: „ Dlaczego to uczyniłeś? Dlaczego go nie przyjąłeś? ” A kiedy Athenodorus szło mi powiedzieć, że to był mój ojciec Faustinianus siebie Appion uniemożliwiła mu i powiedział: „ Nauczyliśmy się od kogoś, że on poszedł z Simonem, i że na prośby o Faustinianus sam, będąc nie chcą patrzcie na jego synów, bo oni są Żydami.

(161) Kiedy to usłyszeliśmy, przyszliśmy go tutaj zapytać; ale skoro go tu nie ma, wydaje się, że musiał naprawdę mówić, kto powiedział nam, że poszedł z Szymonem. Dlatego mówimy wam. ” Ale ja Clement, kiedy zrozumiał wzory Piotra, że chciałby, aby je założyć, że starzec byłyby wymagane w ich rękach, tak, że mogą się bać i uciekać dalej, zacząłem pomagać swój projekt i powiedział do Appion : „ Słuchaj, drogi Appion : to, co uważamy za dobre, chcemy również dostarczyć naszemu ojcu; ale jeśli go nie otrzyma, a raczej, jak to mówisz, ucieka od nas z odrazą – może to być trudne – można tak powiedzieć – nie dbamy o niego.„ A kiedy to powiedziałem, odeszli, przeklinając moje okrucieństwo, i poszli w ślady Szymona, jak dowiedzieliśmy się następnego dnia.

(162) W międzyczasie, podczas gdy Piotr codziennie, zgodnie ze swoim zwyczajem, nauczał lud i dokonywał wielu cudów i uzdrowień, po dziesięciu dniach przyszedł jeden z naszych ludzi z Antiochii, wysłany przez mojego ojca, informujący nas, jak mój ojciec stał się publicznie oskarżając Szymona, którego twarz rzeczywiście miał na sobie, i wychwalając Piotra bezgranicznym uwielbieniem, polecając go całemu ludowi i każąc im tęsknić za nim, aby wszyscy zmienili się w jego mowie i pragnęli go zobaczyć; i że wielu tak bardzo pokochało Piotra, że wściekli się na mego ojca w jego charakterze Szymona, i myśleli o nałożeniu na niego rąk, ponieważ wyrządził Piotrowi krzywdę!

(163) „ Dlatego ” – powiedział – „ pospiesz się, aby nie zginąć; albowiem posłał Mnie do was z wielką obawą, prosząc was, abyście przyszli bezzwłocznie, abyście znaleźli go żywego, a także, abyście pojawili się w sprzyjającej chwili, gdy miasto rośnie w stosunku do was. ”

(164) Powiedział nam również, jak tylko mój ojciec wszedł do Antiochii, cały lud został mu zgromadzony, przypuszczając, że jest Szymonem; i zaczął publicznie spowiadać się im wszystkim, zgodnie z żądaniem odnowy ludu: dla wszystkich, ilu przybyło, zarówno szlachetnych, jak i pospolitych, zarówno bogatych, jak i biednych, mając nadzieję, że niektóre cuda zostaną przez niego dokonane w jego zwykły sposób, zwrócił się w ten sposób: –

(165) „ Długo niesie ze mną boska cierpliwość, Szymon, najbardziej nieszczęśliwy z ludzi; albowiem cokolwiek we mnie zastanawiałeś, nie zostało dokonane prawdą, ale kłamstwami i sztuczkami demonów, abym mógł obalić twoją wiarę i potępić moją duszę. Przyznaję, że wszystko, co powiedziałem o Piotrze, było kłamstwem; albowiem nigdy nie był ani magiem, ani mordercą, lecz został wysłany przez Boga dla zbawienia was wszystkich; a jeśli od tej godziny myślisz, że należy go pogardzać, bądź pewien, że twoje miasto może nagle zostać zniszczone.

(166) Ale zapytacie, z jakiego powodu sam się wam spowiadam? Tej nocy gwałtownie zgromił mnie anioł Boży i najmocniej biczowałem, bo byłem jego wrogiem. Dlatego błagam was, aby jeśli od tej godziny nawet ja kiedykolwiek otworzę moje usta przeciwko niemu, wypędzicie mnie z oczu; albowiem ten plugawy demon, który jest wrogiem zbawienia ludzi, przemawia przeciwko niemu przez moje usta, abyście nie mogli osiągnąć jego życia. Cóż za cud, że magiczna sztuka mogłaby cię pokazać przeze mnie?

(167) Zrobiłem miedzianego psy kory i posągi poruszać, ludzie zmieniają swoje występy i nagle znikają od mężczyzn ” wzroku s; i za te rzeczy powinniście przekląć magiczną sztukę, która łączy wasze dusze diabelskimi kajdanami, abym wam pokazał próżny cud, abyście nie uwierzyli Piotrowi, który leczy chorych w imieniu Tego, którym jest wysłał i wyrzucił demony, dał wzrok niewidomym, przywrócił zdrowie sparaliżowanym i wskrzeszał umarłych. ”

(168) Gdy wypowiedział te i podobne oświadczenia, lud zaczął go przeklinać, płakać i lamentować, ponieważ zgrzeszyli przeciwko Piotrowi, wierząc, że jest magikiem lub niegodziwym człowiekiem. Ale tego samego dnia wieczorem Faustynianowi przywrócono mu twarz i opuścił go Szymon Mag.

(169) Otóż Szymon, słysząc, że jego twarz u Faustyna przyczyniła się do chwały Piotra, pospiesznie wyprzedził Piotra i zamierzał sprawić, że dzięki jego sztuce jego podobieństwo należy odebrać Faustynianowi , gdy Chrystus już tego dokonał. do słowa Jego apostoła. Ale Niceta i Akwila, widząc ich ojciec ‚ twarz s przywrócone po niezbędnej przepowiadania, dziękowali Bogu, a nie cierpią go do zajęcia się ludziom więcej.

(170) Ale Szymon zaczął, choć potajemnie, chodzić wśród swoich przyjaciół i znajomych i bardziej obrażać Piotra niż przedtem. Potem wszyscy splunęli mu w twarz i wypędzili go z miasta, mówiąc: „ Będziesz obciążony własną śmiercią, jeśli pomyślisz o ponownym przybyciu, przemawiając przeciwko Piotrowi. ”

(171) Te rzeczy, znane w Laodycei, Piotr rozkazał ludziom spotkać się następnego dnia; a wyświęciwszy jednego z tych, którzy szli za nim jako biskupa nad nimi, a innych jako prezbiterów, chrzcząc tłumy i przywracając zdrowie wszystkim, którzy cierpieli choroby lub demony, pozostał tam trzy dni dłużej; a wszystko właściwie ułożone, pożegnał ich i wyruszył z Laodycei, bardzo pożądany przez lud Antiochii.

(172) I całe miasto zaczęło słyszeć, za pośrednictwem Nicety i Akwili, że Piotr nadchodzi. Wtedy wszyscy mieszkańcy miasta Antiochii, słuchu Peter ‚ przyjazdu s, udał się z nim spotkać, a prawie wszyscy starcy i szlachta przyszedł z popiołem posypane na głowach, w ten sposób ich zeznania skruchę, bo wysłuchał magowi Szymonowi, w przeciwieństwie do jego kazań.

(173) Mówiąc o tych i podobnych rzeczach, przynoszą mu cierpiących na choroby i dręczonych demonami, paraliżami i cierpiącymi na różne niebezpieczeństwa; i zebrano nieskończoną liczbę chorych. A kiedy Piotr zobaczył, że żałowali nie tylko złych myśli, którymi się o nim bawili za pośrednictwem Szymona, ale także, że wykazali się tak wielką wiarą w Boga, że wierzyli, że wszyscy, którzy cierpieli z powodu jakiejkolwiek dolegliwości, mogą zostać uzdrowieni rozłożył ręce ku niebu, wylewając łzy modlitwy i dziękował Bogu, mówiąc: „ Błogosławię cię, Ojcze, godny wszelkiej chwały, który raczył wypełnić każde słowo i obietnicę Twojego Syna, aby każde stworzenie wiedziało, że tylko Ty jesteś Bogiem w niebie i na ziemi.”

(174) Tymi słowami wstąpił na wysokość i rozkazał wszystkim ludziom chorym stanąć przed nim i przemówił do nich wszystkimi tymi słowami: „ Gdy widzicie, że jestem człowiekiem podobnym do was samych, nie przypuszczajcie, że możecie odzyskać zdrowie ode Mnie, ale przez Tego, który zstępując z nieba, pokazał tym, którzy w Niego wierzą, doskonałe lekarstwo dla ciała i duszy. Dlatego niech cały ten lud będzie świadkiem waszej deklaracji, że całym swoim sercem wierzysz w Pana Isusa Chrystusa, aby wiedzieli, że i oni mogą być przez Niego zbawieni. ”

(175) A kiedy wszyscy tłumy chorych jednym głosem wołały, że jest prawdziwym Bogiem, którego naucza Piotr, nagle pośród ludu pojawiło się przytłaczające światło łaski Bożej; wyleczeni paralitycy zaczęli biec do stóp Piotra, ślepi krzyczeli o odzyskaniu wzroku, kulawy, aby dziękować za odzyskanie mocy chodzenia, chorzy radowali się przywróconym zdrowiem; niektórzy nawet ci, którzy ledwo żyli, będąc już bez świadomości lub siły mowy, zostali wzbudzeni; i wszyscy szaleńcy oraz opętani przez demony zostali uwolnieni.

(176) Duch Święty objawił tak wielką łaskę swojej mocy, że wszyscy, od najmniejszego do największego, jednym głosem wyznawali Pana; i aby nie opóźniać was wieloma słowami, w ciągu siedmiu dni ponad dziesięć tysięcy ludzi wierzących w Boga zostało ochrzczonych i konsekrowanych przez uświęcenie:

(177) Tak więc Teofil , który był bardziej wywyższony niż wszyscy ludzie władzy w tym mieście, z wielką żądzą pragnienia konsekrował wielki pałac swego domu pod nazwą kościoła, i postawiono w nim krzesło dla Apostoła Piotr przez cały lud; i cały tłum gromadzący się codziennie, aby usłyszeć słowo, wierzył w zdrową doktrynę, która była podniecona skutecznością lekarstw.

(178) Potem Ja Klemens, wraz z moimi braćmi i naszą matką, rozmawiałem z naszym ojcem, pytając go, czy pozostały w nim resztki niewiary. I powiedział: „ Przyjdź, a zobaczysz, w obecności Piotra, jak wzrośnie we mnie wzrost wiary. ”

(179) Następnie Faustynian zbliżył się i spadł na Piotra ” nogi s, mówiąc: „ Nasiona słowa twego, który otrzymał w polu mojego umysłu, są teraz wzeszło, a mają tak zaawansowanych do owocnej dojrzałości, że nic nie jest chcąc, ale oddzielisz mnie od plew przez ten swój duchowy haczyk do zbierania i umieścisz mnie w woźnicy Pana, czyniąc mnie uczestnikiem boskiego stołu. ”

(180) Następnie Piotr, z całą żarliwością chwytając go za rękę, przedstawił go Klemensowi i moim braciom, mówiąc: „ Jak Bóg przywrócił wam waszych synów, ich ojciec, tak i wasi synowie przywrócili ojca do Boga. ”

(181) I ogłosił post całemu ludowi, a następnego dnia Pańskiego chrzcił go; a pośród ludu, korzystając z okazji do nawrócenia, opowiedział wszystkie swoje fortuny, tak że całe miasto przyjęło go jak anioła i oddało mu nie mniejszy zaszczyt niż apostołowi.

(182) A wiedząc to, Piotr rozkazał ludowi spotkać się następnego dnia; po wyświęceniu jednego z jego wyznawców na biskupa, a innych na kapłanów, ochrzcił także wielką liczbę ludzi i przywrócił do zdrowia wszystkich, którzy cierpieli z powodu chorób.

 


 

Chapter 1 (Cm 1)

(1) I Clement, who was born in the city of Rome, was from my earliest age a lover of chastity; while the bent of my mind held me bound as with chains of anxiety and sorrow.

(2) For a thought that was in mewhence originating, I cannot tellconstantly led me to think of my condition of mortality, and to discuss such questions as these: Whether there be for me any life after death, or whether I am to be wholly annihilated: whether I did not exist before I was born, and whether there shall be no remembrance of this life after death, and so the boundlessness of time shall consign all things to oblivion and silence; so that not only we shall cease to be, but there shall be no remembrance that we have ever been.

(3) This also I revolved in my mind: when the world was made, or what was before it was made, or whether it has existed from eternity. For it seemed certain, that if it had been made, it must be doomed to dissolution; and if it be dissolved, what is to be afterwards?unless, perhaps, all things shall be buried in oblivion and silence, or something shall be, which the mind of man cannot now conceive.

(4) While I was continually revolving in my mind these and such like questions, suggested I know not how, I was pining away wonderfully through excess of grief; and, what was worse, if at any time I thought to cast aside such cares, as being of little use, the waves of anxiety rose all the higher upon me.

(5) For I had in me that most excellent companion, who would not suffer me to restthe desire of immortality: for, as the subsequent issue showed, and the grace of Almighty God directed, this bent of mind led me to the quest of truth, and the acknowledgment of the true light; and hence it came to pass, that ere long I pitied those whom formerly in my ignorance I believed to be happy.

(6) Having therefore such a bent of mind from my earliest years, the desire of learning something led me to frequent the schools of the philosophers. There I saw that nought else was done, save that doctrines were asserted and controverted without end, contests were waged, and the arts of syllogisms and the subtleties of conclusions were discussed.

(7) If at any time the doctrine of the immortality of the soul prevailed, I was thankful; if at any time it was impugned, I went away sorrowful. Still, neither doctrine had the power of truth over my heart.

(8) This only I understood, that opinions and definitions of things were accounted true or false, not in accordance with their nature and the truth of the arguments, but in proportion to the talents of those who supported them.

(9) And I was all the more tortured in the bottom of my heart, because I was neither able to lay hold of any of those things which were spoken as firmly established, nor was I able to lay aside the desire of inquiry; but the more I endeavoured to neglect and despise them, so much the more eagerly, as I have said, did a desire of this sort, creeping in upon me secretly as with a kind of pleasure, take possession of my heart and mind.

(10) Being therefore straitened in the discovery of things, I said to myself, Why do we labour in vain, since the end of things is manifest?

(12) For if after death I shall be no more, my present torture is useless; but if there is to be for me a life after death, let us keep for that life the excitements that belong to it, lest perhaps some sadder things befall me than those which I now suffer, unless I shall have lived piously and soberly; and, according to the opinions of some of the philosophers, I be consigned to the stream of dark-rolling Phlegethon, or to Tartarus, like Sisyphus and Tityus, and to eternal punishment in the infernal regions, like Ixion and Tantalus.

(12) And again I would answer to myself: But these things are fables; or if it be so, since the matter is in doubt, it is better to live piously.

(13) But again I would ponder with myself, How should I restrain myself from the lust of sin, while uncertain as to the reward of righteousness?and all the more when I have no certainty what righteousness is, or what is pleasing to God; and when I cannot ascertain whether the soul be immortal, and be such that it has anything to hope for; nor do I know what the future is certainly to be. Yet still I cannot rest from thoughts of this sort.

(14) What, then, shall I do? This shall I do. I shall proceed to Egypt, and there I shall cultivate the friendship of the hierophants or prophets, who preside at the shrines.

(15) Then I shall win over a magician by money, and entreat him, by what they call the necromantic art, to bring me a soul from the infernal regions, as if I were desirous of consulting it about some business.

(16) But this shall be my consultation, whether the soul be immortal. Now, the proof that the soul is immortal will be put past doubt, not from what it says, or from what I hear, but from what I see: for seeing it with my eyes, I shall ever after hold the surest conviction of its immortality; and no fallacy of words or uncertainty of hearing shall ever be able to disturb the persuasion produced by sight.

(17) However, I related this project to a certain philosopher with whom I was intimate, who counselled me not to venture upon it; for, said he, if the soul should not obey the call of the magician, you henceforth will live more hopelessly, as thinking that there is nothing after death, and also as having tried things unlawful.

(18) If, however, you seem to see anything, what religion or what piety can arise to you from things unlawful and impious? For they say that transactions of this sort are hateful to the Divinity, and that God sets Himself in opposition to those who trouble souls after their release from the body.

(19) When I heard this, I was indeed staggered in my purpose; yet I could not in any way either lay aside my longing, or cast off the distressing thought.

(20) Not to make a long story of it, whilst I was tossed upon these billows of my thought, a certain report, which took its rise in the regions of the East in the reign of Tiberius Cæsar, gradually reached us; and gaining strength as it passed through every place, like some good message sent from God, it was filling the whole world, and suffered not the divine will to be concealed in silence.

(21) For it was spread over all places, announcing that there was a certain person in Judæa, who, beginning in the springtime, was preaching the kingdom of God to the Jews, and saying that those should receive it who should observe the ordinances of His commandments and His doctrine.

(22) And that His speech might be believed to be worthy of credit, and full of the Divinity, He was said to perform many mighty works, and wonderful signs and prodigies by His mere word; so that, as one having power from God.

(23) He made the deaf to hear, and the blind to see, and the lame to stand erect, and expelled every infirmity and all demons from men; yea, that He even raised dead persons who were brought to Him; that He cured lepers also, looking at them from a distance; and that there was absolutely nothing which seemed impossible to Him.

(24) These and such like things were confirmed in process of time, not now by frequent rumours, but by the plain statements of persons coming from those quarters; and day by day the truth of the matter was further disclosed.

(25) At length meetings began to be held in various places in the city, and this subject to be discussed in conversation, and to be a matter of wonder who this might be who had appeared, and what message He had brought from God to men; until, about the same year, a certain man, standing in a most crowded place in the city, made proclamation to the people, saying: Hear me, O ye citizens of Rome. The Son of God is now in the regions of Judæa, promising eternal life to everyone who will hear Him, but upon condition that he shall regulate his actions according to the will of Him by whom He hath been sent, even of God the Father.

(26) Wherefore turn ye from evil things to good, from things temporal to things eternal. Acknowledge that there is one God, ruler of heaven and earth, in whose righteous sight ye unrighteous inhabit His world. But if ye be converted, and act according to His will, then, coming to the world to come, and being made immortal, ye shall enjoy His unspeakable blessings and rewards.

(27) Now, the man who spoke these things to the people was from the regions of the East, by nation a Hebrew, by name Barnabas, who said that he himself was one of His disciples, and that he was sent for this end, that he should declare these things to those who would hear them. When I heard these things, I began, with the rest of the multitude, to follow him, and to hear what he had to say.

(28) Truly I perceived that there was nothing of dialectic artifice in the man, but that he expounded with simplicity, and without any craft of speech, such things as he had heard from the Son of God, or had seen. For he did not confirm his assertions by the force of arguments, but produced, from the people who stood round about him, many witnesses of the sayings and marvels which he related.

(29) Now, inasmuch as the people began to assent willingly to the things which were sincerely spoken, and to embrace his simple discourse, those who thought themselves learned or philosophic began to laugh at the man, and to flout him, and to throw out for him the grappling-hooks of syllogisms, like strong arms.

(30) But he, unterrified, regarding their subtleties as mere ravings, did not even judge them worthy of an answer, but boldly pursued the subject which he had set before him. At length, some one having proposed this question to him as he was speaking, Why a gnat has been so formed, that though it is a small creature, and has six feet, yet it has got wings in addition; whereas an elephant, though it is an immense animal, and has no wings, yet has only four feet; he, paying no attention to the question, went on with his discourse, which had been interrupted by the unseasonable challenge, only adding this admonition at every interruption: We have it in charge to declare to you the words and the wondrous works of Him who hath sent us, and to confirm the truth of what we speak, not by artfully devised arguments, but by witnesses produced from amongst yourselves.

(31) For I recognise many standing in the midst of you whom I remember to have heard along with us the things which we have heard, and to have seen what we have seen. But be it in your option to receive or to spurn the tidings which we bring to you. For we cannot keep back what we know to be for your advantage, because, if we be silent, woe is to us; but to you, if you receive not what we speak, destruction. I could indeed very easily answer your foolish challenges, if you asked for the sake of learning truth,I mean as to the difference of a gnat and an elephant; but now it were absurd to speak to you of these creatures, when the very Creator and Framer of all things is unknown by you.

(32) When he had thus spoken, all, as with one consent, with rude voice raised a shout of derision, to put him to shame, and to silence him, crying out that he was a barbarian and a madman. When I saw matters going on in this way, being filled, I know not whence, with a certain zeal, and inflamed with religious enthusiasm, I could not keep silence, but cried out with all boldness, Most righteously does Almighty God hide His will from you, whom He foresaw to be unworthy of the knowledge of Himself, as is manifest to those who are really wise, from what you are now doing.

(33) For when you see that preachers of the will of God have come amongst you, because their speech makes no show of knowledge of the grammatical art, but in simple and unpolished language they set before you the divine commands, so that all who hear may be able to follow and to understand the things that are spoken, you deride the ministers and messengers of your salvation, not knowing that it is the condemnation of you who think yourselves skilful and eloquent, that rustic and barbarous men have the knowledge of the truth; whereas, when it has come to you, it is not even received as a guest, while, if your intemperance and lust did not oppose, it ought to have been a citizen and a native.

(34) Thus you are convicted of not being friends of truth and philosophers, but followers of boasting and vain speakers. Ye think that truth dwells not in simple, but in ingenious and subtle words, and produce countless thousands of words which are not to be rated at the worth of one word. What, then, do ye think will become of you, all ye crowd of Greeks, if there is to be, as he says, a judgment of God?

(35) But now give over laughing at this man to your own destruction, and let any one of you who pleases answer me; for, indeed, by your barking you annoy the ears even of those who desire to be saved, and by your clamour you turn aside to the fall of infidelity the minds that are prepared for faith.

(36) What pardon can there be for you who deride and do violence to the messenger of the truth when he offers to you the knowledge of God? whereas, even if he brought you nothing of truth, yet, even for the kindness of his intentions towards you, you ought to receive with gratitude and welcome.

(37) While I was urging these and similar arguments, a great excitement was stirred up amongst the bystanders, some being moved with pity as towards a stranger, and approving my speech as in accordance with that feeling; others, petulant and stolid, rousing the anger of their undisciplined minds as much against me as against Barnabas. But as the day was declining to evening, I laid hold of Barnabas by the right hand, and led him away, although reluctantly, to my house; and there I made him remain, lest perchance any one of the rude rabble should lay hands upon him.

(38) While we were thus placed in contact for a few days, I gladly heard him discoursing the word of truth; yet he hastened his departure, saying that he must by all means celebrate at Judæa a festal day of his religion which was approaching, and that there he should remain in future with his countrymen and his brethren, evidently indicating that he was horrified at the wrong that had been done to him.

(39) At length I said to him, Only expound to me the doctrine of that man who you say has appeared, and I will arrange your sayings in my language, and will preach the kingdom and righteousness of Almighty God; and after that, if you wish it, I shall even sail along with you, for I am extremely desirous to see Judæa, and perhaps I shall remain with you always. To this he answered, If indeed you wish to see our country, and to learn those things which you desire, set sail with me even now; or, if there be anything that detains you now, I shall leave with you directions to my dwelling, so that when you please to come you may easily find me; for tomorrow I shall set out on my journey.

(40) When I saw him determined, I went down with him to the harbour, and carefully took from him the directions which he gave me to find his dwelling. I told him that, but for the necessity of getting some money which was due to me, I should not at all delay, but that I should speedily follow him. Having told him this, I commended him to the kindness of those who had charge of the ship, and returned sad; for I was possessed of the memory of the intercourse which I had had with an excellent guest and a choice friend.

(41) Having then stopped for a few days, and having in some measure finished the business of collecting what was owing to me (for I neglected many things through my desire of hastening, that I might not be hindered from my purpose), I set sail direct for Judæa, and after fifteen days landed at Cæsarea Stratonis, which is the largest city in Palestine. When I had landed, and was seeking for an inn, I learned from the conversation of the people, that one Peter, a most approved disciple of Him who appeared in Judæa, and showed many signs and miracles divinely performed among men, was going to hold a discussion of words and questions the next day with one Simon, a Samaritan.

(42) Having heard this, I asked to be shown his lodging; and having found it, and standing before the door, I informed the doorkeeper who I was, and whence I came; and, behold, Barnabas coming out, as soon as he saw me rushed into my arms, weeping for joy, and, seizing me by the hand, led me in to Peter. Having pointed him out to me at a distance, This, said he, is Peter, of whom I spoke, to you as the greatest in the wisdom of God, and to whom also I have spoken constantly of you.

(43) Enter, therefore, as one well known to him. For he is well acquainted with all the good that is in thee, and has carefully made himself aware of your religious purpose, whence also he is greatly desirous to see you. Therefore I present you to him to-day as a great gift. At the same time, presenting me, he said, This, O Peter, is Clement.

(44) But Peter most kindly, when he heard my name, immediately ran to me and kissed me. Then, having made me sit down, he said, Thou didst well to receive as thy guest Barnabas, preacher of the truth, nothing fearing the rage of the insane people. Thou shalt be blessed. For as you have deemed an ambassador of the truth worthy of all honour, so the truth herself shall receive thee a wanderer and a stranger, and shall enroll thee a citizen of her own city; and then there shall be great joy to thee, because, imparting a small favour, thou shalt be written heir of eternal blessings.

(45) Now, therefore, do not trouble yourself to explain your mind to me; for Barnabas has with faithful speech informed me of all things about you and your dispositions, almost daily and without ceasing, recalling the memory of your good qualities. And to point out to you shortly, as to a friend already of one mind with us, what is your best course; if there is nothing to hinder you, come along with us, and hear the word of the truth, which we are going to speak in every place until we come even to the city of Rome; and now, if you wish anything, speak.

(46) Having detailed to him what purpose I had conceived from the beginning, and how I had been distracted with vain inquiries, and all those things which at first I intimated to thee, my lord James, so that I need not repeat the same things now, I willingly agreed to travel with him; for that, said I, is just what I was most eagerly desirous of. But first I should wish the scheme of truth to be expounded to me, that I may know whether the soul is mortal or immortal; and if immortal, whether it shall be brought into judgment for those things which it does here.

(47) Further, I desire to know what that righteousness is, which is pleasing to God; then, further, whether the world was created, and why it was created, and whether it is to be dissolved, and whether it is to be renovated and made better, or whether after this there shall be no world at all; and, not to mention everything, I should wish to be told what is the case with respect to these and such like things. To this Peter answered, I shall briefly impart to you the knowledge of these things, O Clement: therefore listen.

(48) The will and counsel of God has for many reasons been concealed from men; first, indeed, through bad instruction, wicked associations, evil habits, unprofitable conversation, and unrighteous presumptions. On account of all these, I say, first error, then contempt, then infidelity and malice, covetousness also, and vain boasting, and other such like evils, have filled the whole house of this world, like some enormous smoke, and preventing those who dwell in it from seeing its Founder aright, and from perceiving what things are pleasing to Him.

(49) What, then, is fitting for those who are within, excepting with a cry brought forth from their inmost hearts to invoke His aid, who alone is not shut up in the smoke-filled house, that He would approach and open the door of the house, so that the smoke may be dissipated which is within, and the light of the sun which shines without may be admitted.

(50) He, therefore, whose aid is needed for the house filled with the darkness of ignorance and the smoke of vices, is He, we say, who is called the true Prophet, who alone can enlighten the souls of men, so that with their eyes they may plainly see the way of safety. For otherwise it is impossible to get knowledge of divine and eternal things, unless one learns of that true Prophet; because, as you yourself stated a little ago, the belief of things, and the opinions of causes, are estimated in proportion to the talents of their advocates: hence, also, one and the same cause is now thought just, now unjust; and what now seemed true, anon becomes false on the assertion of another.

(51) For this reason, the credit of religion and piety demanded the presence of the true Prophet, that He Himself might tell us respecting each particular, how the truth stands, and might teach us how we are to believe concerning each. And therefore, before all else, the credentials of the prophet himself must be examined with all care; and when you have once ascertained that he is a prophet, it behoves you thenceforth to believe him in everything, and not further to discuss the particulars which he teaches, but to hold the things which he speaks as certain and sacred; which things, although they seem to be received by faith, yet are believed on the ground of the probation previously instituted.

(52) For when once at the outset the truth of the prophet is established on examination, the rest is to be heard and held on the ground of the faith by which it is already established that he is a teacher of truth. And as it is certain that all things which pertain to divine knowledge ought to be held according to the rule of truth, so it is beyond doubt that from none but Himself alone can it be known what is true.

(53) Having thus spoken, he set forth to me so openly and so clearly who that Prophet was, and how He might be found, that I seemed to have before my eyes, and to handle with my hand, the proofs which he produced concerning the prophetic truth; and I was struck with intense astonishment, how no one sees, though placed before his eyes, those things which all are seeking for.

(54) Whence, by his command, reducing into order what he had spoken to me, I compiled a book concerning the true Prophet, and sent it to you from Cæsarea by his command. For he said that he had received a command from you to send you every year an account of his sayings and doings.

(55) Meantime, at the beginning of his discourse which he delivered to me the first day, when he had instructed me very fully concerning the true Prophet, and very many things besides, he added also this: See, said he, for the future, and be present at the discussions which whenever any necessity arises, I shall hold with those who contradict; against whom, when I dispute, even if I shall seem to be worsted, I shall not be afraid of your being led to doubt of those things which I have stated to you; because, even if I shall seem to be beaten, yet those things shall not therefore seem to be uncertain which the true Prophet has delivered to us.

(56) Yet I hope that we shall not be overcome in disputations either, if only our hearers are reasonable, and friends of truth, who can discern the force and bearing of words, and recognise what discourse comes from the sophistical art, not containing truth, but an image of truth; and what that is, which, uttered simply and without craft, depends for all its power not on show and ornament, but on truth and reason.

(57) To this I answered: I give thanks to God Almighty, because I have been instructed as I wished and desired. At all events, you may depend upon me so far, that I can never come to doubt of those things which I have learned of you; so that even if you yourself should at any time wish to transfer my faith from the true Prophet, you should not be able, because I have drunk in with all my heart what you have spoken. And that you may not think that I am promising you a great thing when I say that I cannot be moved away from this faith, it is with me a certainty, that whoever has received this account of the true Prophet, can never afterwards so much as doubt of its truth.

(58) And therefore I am confident with respect to this heaven-taught doctrine, in which all the art of malice is overborne. For in opposition to this prophecy neither any art can stand, nor the subtleties of sophisms and syllogism; but every one who hears of the true Prophet must of necessity long immediately for the truth itself, nor will he afterwards, under pretext of seeking the truth, endure diverse errors.

(59) Wherefore, O my lord Peter, be not further anxious about me, as if I were one who does not know what he has received, and how great a gift has been conferred on him. Be assured that you have conferred a favour on one who knows and understands its value: nor can I be easily deceived on that account, because I seem to have gotten quickly what I long desired; for it may be that one who desires gets quickly, while another does not even slowly attain the things which he desires.

(60) Then Peter, when he heard me speak thus, said: I give thanks to my God, both for your salvation and for my own peace; for I am greatly delighted to see that you have understood what is the greatness of the prophetic virtue, and because, as you say, not even I myself, if I should wish it (which God forbid!), should be able to turn you away to another faith. Now henceforth begin to be with us, and to-morrow be present at our discussions, for I am to have a contest with Simon the magician.

(61) When he had thus spoken, he retired to take food along with his friends; but he ordered me to eat by myself; and after the meal, when he had sung praise to God and given thanks, he rendered to me an account of this proceeding, and added, May the Lord grant to thee to be made like to us in all things, that, receiving baptism, thou mayest be able to meet with us at the same table. Having thus spoken, he ordered me to go to rest, for by this time both fatigue and the time of the day called to sleep.

(62) Early next morning Zacchæus came in to us, and after salutation, said to Peter: Simon puts off the discussion till the eleventh day of the present month, which is seven days hence, for he says that then he will have more leisure for the contest. But to me it seems that his putting off is also advantageous to us, so that more may come together, who may be either hearers or judges of our disputation.

(63) However, if it seem proper to you, let us occupy the interval in discussing among ourselves the things which, we suppose, may come into the controversy; so that each of us, knowing what things are to be proposed, and what answers are to be given, may consider with himself if they are all right, or if an adversary shall be able to find anything to object, or to set aside the things which we bring against him. But if the things which are to be spoken by us are manifestly impregnable on every side, we shall have confidence in entering upon the examination.

(64) And indeed, this is my opinion, that first of all it ought to be inquired what is the origin of all things, or what is the immediate thing which may be called the cause of all things which are: then, with respect to all things that exist, whether they have been made, and by whom, through whom, and for whom; whether they have received their subsistence from one, or from two, or from many; and whether they have been taken and fashioned from none previously subsisting, or from some: then, whether there is any virtue in the highest things, or in the lower; whether there is anything which is better than all, or anything that is inferior to all; whether there are any motions, or none; whether those things which are seen were always, and shall be always; whether they have come into existence without a creator, and shall pass away without a destroyer. If, I say, the discussion begin with these things, I think that the things which shall be inquired into, being discussed with diligent examination, will be easily ascertained. And when these are ascertained, the knowledge of those that follow will be easily found. I have stated my opinion; be pleased to intimate what you think of the matter.

(65) To this Peter answered: Tell Simon in the meantime to do as he pleases, and to rest assured that, Divine Providence granting, he shall always find us ready. Then Zacchæus went out to intimate to Simon what he had been told. But Peter, looking at us, and perceiving that I was saddened by the putting off of the contest, said: He who believes that the world is administered by the providence of the Most High God, ought not, O Clement, my friend, to take it amiss, in whatever way particular things happen, being assured that the righteousness of God guides to a favourable and fitting issue even those things which seem superfluous or contrary in any business, and especially towards those who worship Him more intimately; and therefore he who is assured of these things, as I have said, if anything occur contrary to his expectation, he knows how to drive away grief from his mind on that account, holding it unquestionable in his better judgment, that, by the government of the good God, even what seems contrary may be turned to good.

(66) Wherefore, O Clement, even now let not this delay of the magician Simon sadden you: for I believe that it has been done by the providence of God, for your advantage; that I may be able, in this interval of seven days, to expound to you the method of our faith without any distraction, and the order continuously, according to the tradition of the true Prophet, who alone knows the past as it was, the present as it is, and the future as it shall be: which things were indeed plainly spoken by Him, but are not plainly written; so much so, that when they are read, they cannot be understood without an expounder, on account of the sin which has grown up with men, as I said before. Therefore I shall explain all things to you, that in those things which are written you may clearly perceive what is the mind of the Lawgiver.

(67) When he had said this, he began to expound to me point by point of those chapters of the law which seemed to be in question, from the beginning of the creation even to that point of time at which I came to him at Cæsarea, telling me that the delay of Simon had contributed to my learning all things in order. At other times, said he, we shall discourse more fully on individual points of which we have now spoken shortly, according as the occasion of our conversation shall bring them before us; so that, according to my promise, you may gain a full and perfect knowledge of all.

(68) Since, then, by this delay we have to-day on our hands, I wish to repeat to you again what has been spoken, that it may be the better recalled to your memory. Then he began in this way to refresh my recollection of what he had said: Do you remember, O friend Clement, the account I gave you of the eternal age, that knows no end? Then said I, Never, O Peter, shall I retain anything, if I can lose or forget that.

(69) Then Peter, having heard my answer with pleasure, said: I congratulate you because you have answered thus, not because you speak of these things easily, but because you profess that you remember them; for the most sublime truths are best honoured by means of silence. Yet, for the credit of those things which you remember concerning things not to be spoken, tell me what you retain of those things which we spoke of in the second place, which can easily be spoken out, that, perceiving your tenacity of memory, I may the more readily point out to you, and freely open, the things of which I wish to speak.

(70) Then I, when I perceived that he rejoiced in the good memory of his hearers, said: Not only am I mindful of your definition, but also of that preface which was prefixed to the definition; and of almost all things that you have expounded, I retain the sense complete, though not all the words; because the things that you have spoken have been made, as it were, native to my soul, and inborn. For you have held out a most sweet cup to me in my excessive thirst.

(71) And that you may not suppose that I am occupying you with words, being unmindful of things, I shall now call to mind the things which were spoken, in which the order of your discussion greatly helps me; for the way in which the things that you said followed by consequence upon one another, and were arranged in a balanced manner, makes them easily recalled to memory by the lines of their order.

(72) For the order of sayings is useful for remembering them: for when you begin to follow them point by point in succession, when anything is wanting, immediately the sense seeks for it; and when it has found it, retains it, or at all events, if it cannot discover it, there will be no reluctance to ask it of the master. But not to delay in granting what you demand of me, I shall shortly rehearse what you delivered to me concerning the definition of truth.

(73) There always was, there is now, and there ever shall be, that by which the first Will begotten from eternity consists; and from the first Will proceeds a second Will. After these came the world; and from the world came time: from this, the multitude of men; from the multitude the election of the beloved, from whose oneness of mind the peaceful kingdom of God is constructed. But the rest, which ought to follow these, you promised to tell me at another time.

(74) After this, when you had explained about the creation of the world, you intimated the decree of God, which He, of His own good pleasure, announced in the presence of all the first angels, and which He ordained as an eternal law to all; and how He established two kingdoms,I mean that of the present time and that of the future,and appointed times to each, and decreed that a day of judgment should be expected, which He determined, in which a severance is to be made of things and of souls: so that the wicked indeed shall be consigned to eternal fire for their sins; but those who have lived according to the will of God the Creator, having received a blessing for their good works, effulgent with brightest light, introduced into an eternal abode, and abiding in incorruption, shall receive eternal gifts of ineffable blessings.

(75) While I was going on thus, Peter, enraptured with joy, and anxious for me as if I had been his son, lest perhaps I should fail in recollection of the rest, and be put to shame on account of those who were present, said: It is enough, O Clement; for you have stated these things more clearly than I myself explained them. Then said I, Liberal learning has conferred upon me the power of orderly narration, and of stating those things clearly for which there is occasion.

(76) And if we use learning in asserting the errors of antiquity, we ruin ourselves by gracefulness and smoothness of speech; but if we apply learning and grace of speech to the assertion of the truth, I think that not a little advantage is thereby gained. Be that as it may, my lord Peter, you can but imagine with what thankfulness I am transported for all the rest of your instruction indeed, but especially for the statement of that doctrine which you gave: There is one God, whose work the world is, and who, because He is in all respects righteous, shall render to every one according to his deeds.

(77) And after that you added: For the assertion of this dogma countless thousands of words will be brought forward; but in those to whom is granted knowledge of the true Prophet, all this forest of words is cut down. And on this account, since you have delivered to me a discourse concerning the true Prophet, you have strengthened me with all confidence of your assertions.

(78) And then, having perceived that the sum of all religion and piety consists in this, I immediately replied: You have proceeded most excellently, O Peter: wherefore, in future, expound unhesitatingly, as to one who already knows what are the foundations of faith and piety, the traditions of the true Prophet, who alone, as has been clearly proved, is to be believed.

(79) But that exposition which requires assertions and arguments, reserve for the unbelievers, to whom you have not yet judged it proper to commit the indubitable faith of prophetic grace. When I had said this, I added: You promised that you would give at the proper time two things: first this exposition, at once simple and entirely free from error; and then an exposition of each individual point as it may be evolved in the course of the various questions which shall be raised. And after this you expounded the sequence of things in order from the beginning of the world, even to the present time; and if you please, I can repeat the whole from memory.

(80) To this Peter answered: I am exceedingly delighted, O Clement, that I commit my words to so safe a heart; for to be mindful of the things that are spoken is an indication of having in readiness the faith of works. But he from whom the wicked demon steals away the words of salvation, and snatches them away from his memory, cannot be saved, even though he wish it; for he loses the way by which life is reached.

(81) Wherefore let us the rather repeat what has been spoken, and confirm it in your heart, that is, in what manner or by whom the world was made, that we may proceed to the friendship of the Creator. But His friendship is secured by living well, and by obeying His will; which will is the law of all that live. We shall therefore unfold these things briefly to you, in order that they may be the more surely remembered.

(82) In the beginning, when God had made the heaven and the earth, as one house, the shadow which was cast by the mundane bodies involved in darkness those things which were enclosed in it. But when the will of God had introduced light, that darkness which had been caused by the shadows of bodies was straightway dispelled: then at length light is appointed for the day, darkness for the night. And now the water which was within the world, in the middle space of that first heaven and earth, congealed as if with frost, and solid as crystal, is distended, and the middle spaces of the heaven and earth are separated as by a firmament of this sort; and that firmament the Creator called heaven, so called by the name of that previously made: and so He divided into two portions that fabric of the universe, although it was but one house.

(83) The reason of the division was this, that the upper portion might afford a dwelling-place to angels, and the lower to men. After this, the place of the sea and the chaos which had been made received that portion of the water which remained below, by order of the eternal Will; and these flowing down to the sunk and hollow places, the dry land appeared; and the gatherings of the waters were made seas.

(84) And after this the earth, which had appeared, produced various species of herbs and shrubs. It gave forth fountains also, and rivers, not only in the plains, but on the mountains. And so all things were prepared, that men who were to dwell in it might have it in their power to use all these things according to their will, that is, either for good or evil.

(85) After this He adorns that visible heaven with stars. He places in it also the sun and the moon, that the day might enjoy the light of the one, the night that of the other; and that at the same time they might be for an indication of things past, present, and future. For they were made for signs of seasons and of days, which, although they are seen indeed by all, are understood only by the learned and intelligent.

(86) And when, after this, He had ordered living creatures to be produced from the earth and the waters, He made Paradise, which also He named a place of delights. But after all these things He made man, on whose account He had prepared all things, whose internal species is older, and for whose sake all things that are were made, given up to his service, and assigned to the uses of his habitation.

(87) All things therefore being completed which are in heaven, and in earth, and in the waters, and the human race also having multiplied, in the eighth generation, righteous men, who had lived the life of angels, being allured by the beauty of women, fell into promiscuous and illicit connections with these; and thenceforth acting in all things without discretion, and disorderly, they changed the state of human affairs and the divinely prescribed order of life, so that either by persuasion or force they compelled all men to sin against God their Creator.

(88) In the ninth generation are born the giants, so called from of old, not dragon-footed, as the fables of the Greeks relate, but men of immense bodies, whose bones, of enormous size, are still shown in some places for confirmation. But against these the righteous providence of God brought a flood upon the world, that the earth might be purified from their pollution, and every place might be turned into a sea by the destruction of the wicked. Yet there was then found one righteous man, by name Noah, who, being delivered in an ark with his three sons and their wives, became the colonizer of the world after the subsiding of the waters, with those animals and seeds which he had shut up with him.

(89) In the twelfth generation, when God had blessed men, and they had begun to multiply, they received a commandment that they should not taste blood, for on account of this also the deluge had been sent. In the thirteenth generation, when the second of Noahs three sons had done an injury to his father, and had been cursed by him, he brought the condition of slavery upon his posterity. His elder brother meantime obtained the lot of a dwelling-place in the middle region of the world, in which is the country of Judæa; the younger obtained the eastern quarter, and he the western.

(90) In the fourteenth generation one of the cursed progeny first erected an altar to demons, for the purpose of magical arts, and offered there bloody sacrifices. In the fifteenth generation, for the first time, men set up an idol and worshipped it. Until that time the Hebrew language, which had been given by God to men, bore sole sway.

(91) In the sixteenth generation the sons of men migrated from the east, and, coming to the lands that had been assigned to their fathers, each one marked the place of his own allotment by his own name. In the seventeenth generation Nimrod I. reigned in Babylonia, and built a city, and thence migrated to the Persians, and taught them to worship fire.

(92) In the eighteenth generation walled cities were built, armies were organized and armed, judges and laws were sanctioned, temples were built, and the princes of nations were adored as gods. In the nineteenth generation the descendants of him who had been cursed after the flood, going beyond their proper bounds which they had obtained by lot in the western regions, drove into the eastern lands those who had obtained the middle portion of the world, and pursued them as far as Persia, while themselves violently took possession of the country from which they expelled them. In the twentieth generation a son for the first time died before his father, on account of an incestuous crime.

(93) In the twenty-first generation there was a certain wise man, of the race of those who were expelled, of the family of Noahs eldest son, by name Abraham, from whom our Hebrew nation is derived. When the whole world was again overspread with errors, and when for the hideousness of its crimes destruction was ready for it, this time not by water, but fire, and when already the scourge was hanging over the whole earth, beginning with Sodom, this man, by reason of his friendship with God, who was well pleased with him, obtained from God that the whole world should not equally perish.

(94) From the first this same man, being an astrologer, was able, from the account and order of the stars, to recognise the Creator, while all others were in error, and understood that all things are regulated by His providence.

(95) Whence also an angel, standing by him in a vision, instructed him more fully concerning those things which he was beginning to perceive. He showed him also what belonged to his race and posterity, and promised him that those districts should be restored rather than given to them.

(96) Therefore Abraham, when he was desirous to learn the causes of things, and was intently pondering upon what had been told him, the true Prophet appeared to him, who alone knows the hearts and purpose of men, and disclosed to him all things which he desired. He taught him the knowledge of the Divinity; intimated the origin of the world, and likewise its end; showed him the immortality of the soul, and the manner of life which was pleasing to God; declared also the resurrection of the dead, the future judgment, the reward of the good, the punishment of the evil,all to be regulated by righteous judgment: and having given him all this information plainly and sufficiently, He departed again to the invisible abodes. But while Abraham was still in ignorance, as we said to you before, two sons were born to him, of whom the one was called Ismael, and the other Heliesdros.

(97) From the one are descended the barbarous nations, from the other the people of the Persians, some of whom have adopted the manner of living and the institutions of their neighbours, the Brachmans. Others settled in Arabia, of whose posterity some also have spread into Egypt. From them some of the Indians and of the Egyptians have learned to be circumcised, and to be of purer observance than others, although in process of time most of them have turned to impiety what was the proof and sign of purity.

(98) Nevertheless, as he had got these two sons during the time while he still lived in ignorance of things, having received the knowledge of God, he asked of the Righteous One that he might merit to have offspring by Sara, who was his lawful wife, though she was barren. She obtained a son. whom he named Isaac, from whom came Jacob, and from him the twelve patriarchs, and from these twelve seventy-two.

(99) These, when famine befell came into Egypt with all their family; and in the course of four hundred years, being multiplied by the blessing and promise of God, they were afflicted by the Egyptians. And when they were afflicted the true Prophet appeared to Moses, and struck the Egyptians with ten plagues, when they refused to let the Hebrew people depart from them, and return to their native land; and he brought the people of God out of Egypt.

(100) But those of the Egyptians who survived the plagues, being infected with the animosity of their king, pursued after the Hebrews. And when they had overtaken them at the sea-shore, and thought to destroy and exterminate them all, Moses, pouring out prayer to God, divided the sea into two parts, so that the water was held on the right hand and on the left as if it had been frozen, and the people of God passed as over a dry road; but the Egyptians who were pursuing them, rashly entering, were drowned. For when the last of the Hebrews came out, the last of the Egyptians went down into the sea; and straightway the waters of the sea, which by his command were held bound as with frost, were loosed by his command who had bound them, and recovering their natural freedom, inflicted punishment on the wicked nation.

(101) After this, Moses, by the command of God, whose providence is over all, led out the people of the Hebrews into the wilderness; and, leaving the shortest road which leads from Egypt to Judæa, he led the people through long windings of the wilderness, that, by the discipline of forty years, the novelty of a changed manner of life might root out the evils which had clung to them by a long-continued familiarity with the customs of the Egyptians.

(102) Meantime they came to Mount Sinai, and thence the law was given to them with voices and sights from heaven, written in ten precepts, of which the first and greatest was that they should worship God Himself alone, and not make to themselves any appearance or form to worship.

(103) But when Moses had gone up to the mount, and was staying there forty days, the people, although they had seen Egypt struck with the ten plagues, and the sea parted and passed over by them on foot, manna also given to them from heaven for bread, and drink supplied to them out of the rock that followed them, which kind of food was turned into whatever taste any one desired; and although, being placed under the torrid region of heaven, they were shaded by a cloud in the day-time, that they might not be scorched by the heat, and by night were enlightened by a pillar of fire, lest the horror of darkness should be added to the wasteness of the wilderness;

(104) Those very people, I say, when Moses stayed in the mount, made and worshipped a golden calfs head, after the fashion of Apis, whom they had seen worshipped in Egypt; and after so many and so great marvels which they had seen, were unable to cleanse and wash out from themselves the defilements of old habit. On this account, leaving the short road which leads from Egypt to Judæa, Moses conducted them by an immense circuit of the desert, if haply he might be able, as we mentioned before, to shake off the evils of old habit by the change of a new education.

(105) When meantime Moses, that faithful and wise steward, perceived that the vice of sacrificing to idols had been deeply ingrained into the people from their association with the Egyptians, and that the root of this evil could not be extracted from them, he allowed them indeed to sacrifice, but permitted it to be done only to God, that by any means he might cut off one half of the deeply ingrained evil, leaving the other half to be corrected by another, and at a future time; by Him, namely, concerning whom he said himself, A prophet shall the Lord your God raise unto you, whom ye shall hear even as myself, according to all things which He shall say to you. Whosoever shall not hear that prophet, his soul shall be cut off from his people.

(106) When meantime Moses, that faithful and wise steward, perceived that the vice of sacrificing to idols had been deeply ingrained into the people from their association with the Egyptians, and that the root of this evil could not be extracted from them, he allowed them indeed to sacrifice, but permitted it to be done only to God, that by any means he might cut off one half of the deeply ingrained evil, leaving the other half to be corrected by another, and at a future time; by Him, namely, concerning whom he said himself, A prophet shall the Lord your God raise unto you, whom ye shall hear even as myself, according to all things which He shall say to you. Whosoever shall not hear that prophet, his soul shall be cut off from his people.

(107) In addition to these things, he also appointed a place in which alone it should be lawful to them to sacrifice to God. And all this was arranged with this view, that when the fitting time should come, and they should learn by means of the Prophet that God desires mercy and not sacrifice, they might see Him who should teach them that the place chosen of God, in which it was suitable that victims should be offered to God, is his Wisdom; and that on the other hand they might hear that this place, which seemed chosen for a time, often harassed as it had been by hostile invasions and plunderings, was at last to be wholly destroyed.

(108) And in order to impress this upon them, even before the coming of the true Prophet, who was to reject at once the sacrifices and the place, it was often plundered by enemies and burnt with fire, and the people carried into captivity among foreign nations, and then brought back when they betook themselves to the mercy of God; that by these things they might be taught that a people who offer sacrifices are driven away and delivered up into the hands of the enemy, but they who do mercy and righteousness are without sacrifices freed from captivity, and restored to their native land. But it fell out that very few understood this; for the greater number, though they could perceive and observe these things, yet were held by the irrational opinion of the vulgar: for right opinion with liberty is the prerogative of a few.

(109) Moses, then, having arranged these things, and having set over the people one Auses to bring them to the land of their fathers, himself by the command of the living God went up to a certain mountain, and there died. Yet such was the manner of his death, that till this day no one has found his burial-place.

(110) When, therefore, the people reached their fathers land, by the providence of God, at their first onset the inhabitants of wicked races are routed, and they enter upon their paternal inheritance, which was distributed among them by lot. For some time thereafter they were ruled not by kings, but judges, and remained in a somewhat peaceful condition.

(111) But when they sought for themselves tyrants rather than kings, then also with regal ambition they erected a temple in the place which had been appointed to them for prayer; and thus, through a succession of wicked kings, the people fell away to greater and still greater impiety.

(112) But when the time began to draw near that what was wanting in the Mosaic institutions should be supplied, as we have said, and that the Prophet should appear, of whom he had foretold that He should warn them by the mercy of God to cease from sacrificing; lest haply they might suppose that on the cessation of sacrifice there was no remission of sins for them, He instituted baptism by water amongst them, in which they might be absolved from all their sins on the invocation of His name, and for the future, following a perfect life, might abide in immortality, being purified not by the blood of beasts, but by the purification of the Wisdom of God.

(113) Subsequently also an evident proof of this great mystery is supplied in the fact, that every one who, believing in this Prophet who had been foretold by Moses, is baptized in His name, shall be kept unhurt from the destruction of war which impends over the unbelieving nation, and the place itself; but that those who do not believe shall be made exiles from their place and kingdom, that even against their will they may understand and obey the will of God.

(114) These things therefore having been fore-arranged, He who was expected comes, bringing signs and miracles as His credentials by which He should be made manifest. But not even so did the people believe, though they had been trained during so many ages to the belief of these things. And not only did they not believe, but they added blasphemy to unbelief, saying that He was a gluttonous man and a belly-slave, and that He was actuated by a demon, even He who had come for their salvation.

(115) To such an extent does wickedness prevail by the agency of evil ones; so that, but for the Wisdom of God assisting those who love the truth, almost all would have been involved in impious delusion.

(116) Therefore He chose us twelve, the first who believed in Him, whom He named apostles; and afterwards other seventy-two most approved disciples, that, at least in this way recognising the pattern of Moses, the multitude might believe that this is He of whom Moses foretold, the Prophet that was to come.

(117) But some one perhaps may say that it is possible for any one to imitate a number; but what shall we say of the signs and miracles which He wrought?

(118) For Moses had wrought miracles and cures in Egypt. He also of whom he foretold that He should rise up a prophet like unto himself, though He cured every sickness and infirmity among the people, wrought innumerable miracles, and preached eternal life, was hurried by wicked men to the cross; which deed was, however, by His power turned to good.

(119) In short, while He was suffering, all the world suffered with Him; for the sun was darkened, the mountains were torn asunder, the graves were opened, the veil of the temple was rent, as in lamentation for the destruction impending over the place. And yet, though all the world was moved, they themselves are not even now moved to the consideration of these so great things.

(120) But inasmuch as it was necessary that the Gentiles should be called into the room of those who remained unbelieving, so that the number might be filled up which had been shown to Abraham, the preaching of the blessed kingdom of God is sent into all the world.

(121) On this account worldly spirits are disturbed, who always oppose those who are in quest of liberty, and who make use of the engines of error to destroy Gods building; while those who press on to the glory of safety and liberty, being rendered braver by their resistance to these spirits, and by the toil of great struggles against them, attain the crown of safety not without the palm of victory.

(122) Meantime, when He had suffered, and darkness had overwhelmed the world from the sixth even to the ninth hour, as soon as the sun shone out again, and things were returned to their usual course, even wicked men returned to themselves and their former practices, their fear having abated. For some of them, watching the place with all care, when they could not prevent His rising again, said that He was a magician; others pretended that he was stolen away.

(123) Nevertheless, the truth everywhere prevailed; for, in proof that these things were done by divine power, we who had been very few became in the course of a few days, by the help of God, far more than they. So that the priests at one time were afraid, lest haply, by the providence of God, to their confusion, the whole of the people should come over to our faith. Therefore they often sent to us, and asked us to discourse to them concerning Jesus, whether He were the Prophet whom Moses foretold, who is the eternal Christ.

(124) For on this point only does there seem to be any difference between us who believe in Jesus, and the unbelieving Jews. But while they often made such requests to us, and we sought for a fitting opportunity, a week of years was completed from the passion of the Lord, the Church of the Lord which was constituted in Jerusalem was most plentifully multiplied and grew, being governed with most righteous ordinances by James, who was ordained bishop in it by the Lord.

(125) But when we twelve apostles, on the day of the passover, had come together with an immense multitude, and entered into the church of the brethren, each one of us, at the request of James, stated briefly, in the hearing of the people, what we had done in every place.

(126) While this was going on, Caiaphas, the high priest, sent priests to us, and asked us to come to him, that either we should prove to him that Jesus is the eternal Christ, or he to us that He is not, and that so all the people should agree upon the one faith or the other; and this he frequently entreated us to do. But we often put it off, always seeking for a more convenient time.

(127) Then I, Clement, answered to this: I think that this very question, whether He is the Christ, is of great importance for the establishment of the faith; otherwise the high priest would not so frequently ask that he might either learn or teach concerning the Christ.

(128) Then Peter: You have answered rightly, O Clement; for as no one can see without eyes, nor hear without ears, nor smell without nostrils, nor taste without a tongue, nor handle anything without hands, so it is impossible, without the true Prophet, to know what is pleasing to God.

(129) And I answered: I have already learned from your instruction that this true prophet is the Christ; but I should wish to learn what the Christ means, or why He is so called, that a matter of so great importance may not be vague and uncertain to me.

(130) Then Peter began to instruct me in this manner: When God had made the world, as Lord of the universe, He appointed chiefs over the several creatures, over the trees even, and the mountains, and the fountains, and the rivers, and all things which He had made, as we have told you; for it were too long to mention them one by one. He set, therefore, an angel as chief over the angels, a spirit over the spirits, a star over the stars, a demon over the demons, a bird over the birds, a beast over the beasts, a serpent over the serpents, a fish over the fishes, a man over men, who is Christ Jesus.

(131) But He is called Christ by a certain excellent rite of religion; for as there are certain names common to kings, as Arsaces among the Persians, Cæsar among the Romans, Pharaoh among the Egyptians, so among the Jews a king is called Christ. And the reason of this appellation is this: Although indeed He was the Son of God, and the beginning of all things, He became man; Him first God anointed with oil which was taken from the wood of the tree of life: from that anointing therefore He is called Christ.

(132) Thence, moreover, He Himself also, according to the appointment of His Father, anoints with similar oil every one of the pious when they come to His kingdom, for their refreshment after their labours, as having got over the difficulties of the way; so that their light may shine, and being filled with the Holy Spirit, they may be endowed with immortality. But it occurs to me that I have sufficiently explained to you the whole nature of that branch from which that ointment is taken.

(133) But now also I shall, by a very short representation, recall you to the recollection of all these things. In the present life, Aaron, the first high priest, was anointed with a composition of chrism, which was made after the pattern of that spiritual ointment of which we have spoken before. He was prince of the people, and as a king received first-fruits and tribute from the people, man by man; and having undertaken the office of judging the people, he judged of things clean and things unclean.

(134) But if any one else was anointed with the same ointment, as deriving virtue from it, he became either king, or prophet, or priest. If, then, this temporal grace, compounded by men, had such efficacy, consider now how potent was that ointment extracted by God from a branch of the tree of life, when that which was made by men could confer so excellent dignities among men. For what in the present age is more glorious than a prophet, more illustrious than a priest, more exalted than a king?

(135) To this, I replied: I remember, Peter, that you told me of the first man that he was a prophet; but you did not say that he was anointed. If then there be no prophet without anointing, how could the first man be a prophet, since he was not anointed?

(136) Then Peter, smiling, said: If the first man prophesied, it is certain that he was also anointed. For although he who has recorded the law in his pages is silent as to his anointing, yet he has evidently left us to understand these things. For as, if he had said that he was anointed, it would not be doubted that he was also a prophet, although it were not written in the law; so, since it is certain that he was a prophet, it is in like manner certain that he was also anointed, because without anointing he could not be a prophet.

(137) But you should rather have said, If the chrism was compounded by Aaron, by the perfumers art, how could the first man be anointed before Aarons time, the arts of composition not yet having been discovered? Then I answered, Do not misunderstand me, Peter; for I do not speak of that compounded ointment and temporal oil, but of that simple and eternal ointment, which you told me was made by God, after whose likeness you say that that other was compounded by men.

(138) Then Peter answered, with an appearance of indignation: What! do you suppose, Clement, that all of us can know all things before the time? But not to be drawn aside now from our proposed discourse, we shall at another time, when your progress is more manifest, explain these things more distinctly.

(139) Then, however, a priest or a prophet, being anointed with the compounded ointment, putting fire to the altar of God, was held illustrious in all the world. But after Aaron, who was a priest, another is taken out of the waters. I do not speak of Moses, but of Him who, in the waters of baptism, was called by God His Son.

(140) For it is Jesus who has put out, by the grace of baptism, that fire which the priest kindled for sins; for, from the time when He appeared, the chrism has ceased, by which the priesthood or the prophetic or the kingly office was conferred.

(141) His coming, therefore, was predicted by Moses, who delivered the law of God to men; but by another also before him, as I have already informed you. He therefore intimated that He should come, humble indeed in His first coming, but glorious in His second. And the first, indeed, has been already accomplished; since He has come and taught, and He, the Judge of all, has been judged and slain.

(142) But at His second coming He shall come to judge, and shall indeed condemn the wicked, but shall take the pious into a share and association with Himself in His kingdom. Now the faith of His second coming depends upon His first.

(143) For the prophetsespecially Jacob and Mosesspoke of the first, but some also of the second. But the excellency of prophecy is chiefly shown in this, that the prophets spoke not of things to come, according to the sequence of things; otherwise they might seem merely as wise men to have conjectured what the sequence of things pointed out.

(144) But what I say is this: It was to be expected that Christ should be received by the Jews, to whom He came, and that they should believe on Him who was expected for the salvation of the people, according to the traditions of the fathers; but that the Gentiles should be averse to Him, since neither promise nor announcement concerning Him had been made to them, and indeed he had never been made known to them even by name. Yet the prophets, contrary to the order and sequence of things, said that He should be the expectation of the Gentiles, and not of the Jews.

(145) And so it happened. For when He came, he was not at all acknowledged by those who seemed to expect Him, in consequence of the tradition of their ancestors; whereas those who had heard nothing at all of Him, both believe that He has come, and hope that he is to come. And thus in all things prophecy appears faithful, which said that He was the expectation of the Gentiles.

(146) The Jews, therefore, have erred concerning the first coming of the Lord; and on this point only there is disagreement betwixt us and them. For they themselves know and expect that Christ shall come; but that he has come already in humilityeven he who is called Jesusthey do not know. And this is a great confirmation of His coming, that all do not believe on Him.

(147) Him, therefore, has God appointed in the end of the world; because it was impossible that the evils of men could be removed by any other, provided that the nature of the human race were to remain entire, i.e., the liberty of the will being preserved. This condition, therefore, being preserved inviolate, He came to invite to His kingdom all righteous ones, and those who have been desirous to please Him.

(148) For these He has prepared unspeakable good things, and the heavenly city Jerusalem, which shall shine above the brightness of the sun, for the habitation of the saints. But the unrighteous, and the wicked and those who have despised God, and have devoted the life given them to diverse wickednesses, and have given to the practice of evil the time which was given them for the work of righteousness He shall hand over to fitting and condign vengeance. But the rest of the things which shall then be done, it is neither in the power of angels nor of men to tell or to describe. This only it is enough for us to know, that God shall confer upon the good an eternal possession of good things.

(149) When he had thus spoken, I answered: If those shall enjoy the kingdom of Christ, whom His coming shall find righteous, shall then those be wholly deprived of the kingdom who have died before His coming?

(150) Then Peter says: You compel me, O Clement, to touch upon things that are unspeakable. But so far as it is allowed to declare them, I shall not shrink from doing so. Know then that Christ, who was from the beginning, and always, was ever present with the pious, though secretly, through all their generations: especially with those who waited for Him, to whom He frequently appeared.

(151) But the time was not yet that there should be a resurrection of the bodies that were dissolved; but this seemed rather to be their reward from God, that whoever should be found righteous, should remain longer in the body; or, at least, as is clearly related in the writings of the law concerning a certain righteous man, that God translated him.

(152) In like manner others were dealt with, who pleased His will, that, being translated to Paradise, they should be kept for the kingdom. But as to those who have not been able completely to fulfil the rule of righteousness, but have had some remnants of evil in their flesh, their bodies are indeed dissolved, but their souls are kept in good and blessed abodes, that at the resurrection of the dead, when they shall recover their own bodies, purified even by the dissolution, they may obtain an eternal inheritance in proportion to their good deeds. And therefore blessed are all those who shall attain to the kingdom of Christ; for not only shall they escape the pains of hell, but shall also remain incorruptible, and shall be the first to see God the Father, and shall obtain the rank of honour among the first in the presence of God.

(153) Wherefore there is not the least doubt concerning Christ; and all the unbelieving Jews are stirred up with boundless rage against us, fearing lest haply He against whom they have sinned should be He. And their fear grows all the greater, because they know that, as soon as they fixed Him on the cross, the whole world showed sympathy with Him; and that His body, although they guarded it with strict care, could nowhere be found; and that innumerable multitudes are attaching themselves to His faith.

(154) Whence they, together with the high priest Caiaphas, were compelled to send to us again and again, that an inquiry might be instituted concerning the truth of His name. And when they were constantly entreating that they might either learn or teach concerning Jesus, whether He were the Christ, it seemed good to us to go up into the temple, and in the presence of all the people to bear witness concerning Him, and at the same time to charge the Jews with many foolish things which they were doing. For the people was now divided into many parties, ever since the days of John the Baptist.

(155) For when the rising of Christ was at hand for the abolition of sacrifices, and for the bestowal of the grace of baptism, the enemy, understanding from the predictions that the time was at hand, wrought various schisms among the people, that, if haply it might be possible to abolish the former sin, the latter fault might be incorrigible. The first schism, therefore, was that of those who were called Sadducees, which took their rise almost in the time of John.

(156) These, as more righteous than others, began to separate themselves from the assembly of the people, and to deny the resurrection of the dead, and to assert that by an argument of infidelity, saying that it was unworthy that God should be worshipped, as it were, under the promise of a reward. The first author of this opinion was Dositheus; the second was Simon. Another schism is that of the Samaritans; for they deny the resurrection of the dead, and assert that God is not to be worshipped in Jerusalem, but on Mount Gerizim.

(157) They indeed rightly, from the predictions of Moses, expect the one true Prophet; but by the wickedness of Dositheus they were hindered from believing that Jesus is He whom they were expecting. The scribes also, and Pharisees, are led away into another schism; but these, being baptized by John, and holding the word of truth received from the tradition of Moses as the key of the kingdom of heaven, have hid it from the hearing of the people.

(158) Yea, some even of the disciples of John, who seemed to be great ones, have separated themselves from the people, and proclaimed their own master as the Christ. But all these schisms have been prepared, that by means of them the faith of Christ and baptism might be hindered.

(159) However, as we were proceeding to say, when the high priest had often sent priests to ask us that we might discourse with one another concerning Jesus; when it seemed a fit opportunity, and it pleased all the Church, we went up to the temple, and, standing on the steps together with our faithful brethren, the people kept perfect silence; and first the high priest began to exhort the people that they should hear patiently and quietly, and at the same time witness and judge of those things that were to be spoken.

(160) Then, in the next place, exalting with many praises the rite or sacrifice which had been bestowed by God upon the human race for the remission of sins, he found fault with the baptism of our Jesus, as having been recently brought in in opposition to the sacrifices.

(161) But Matthew, meeting his propositions, showed clearly, that whosoever shall not obtain the baptism of Jesus shall not only be deprived of the kingdom of heaven, but shall not be without peril at the resurrection of the dead, even though he be fortified by the prerogative of a good life and an upright disposition. Having made these and such like statements, Matthew stopped.

(162) But the party of the Sadducees, who deny the resurrection of the dead, were in a rage, so that one of them cried out from amongst the people, saying that those greatly err who think that the dead ever arise. In opposition to him, Andrew, my brother, answering, declared that it is not an error, but the surest matter of faith, that the dead rise, in accordance with the teaching of Him of whom Moses foretold that He should come the true Prophet.

(163) Or if, says he, you do not think that this is He whom Moses foretold, let this first be inquired into, so that when this is clearly proved to be He, there may be no further doubt concerning the things which He taught. These, and many such like things, Andrew proclaimed, and then stopped.

(164) But a certain Samaritan, speaking against the people and against God, and asserting that neither are the dead to rise, nor is that worship of God to be maintained which is in Jerusalem, but that Mount Gerizim is to be reverenced, added also this in opposition to us, that our Jesus was not He whom Moses foretold as a Prophet to come into the world.

(165) Against him, and another who supported him in what he said, James and John, the sons of Zebedee, strove vigorously; and although they had a command not to enter into their cities, nor to bring the word of preaching to them, yet, lest their discourse, unless it were confined, should hurt the faith of others, they replied so prudently and so powerfully, that they put them to perpetual silence.

(166) For James made an oration concerning the resurrection of the dead, with the approbation of all the people; while John showed that if they would abandon the error of Mount Gerizim, they should consequently acknowledge that Jesus was indeed He who, according to the prophecy of Moses, was expected to come; since, indeed, as Moses wrought signs and miracles, so also did Jesus. And there is no doubt but that the likeness of the signs proves Him to be that prophet of whom he said that He should come, like himself. Having declared these things, and more to the same effect, they ceased.

(167) And, behold, one of the scribes, shouting out from the midst of the people, says: The signs and miracles which your Jesus wrought, he wrought not as a prophet, but as a magician. Him Philip eagerly encounters, showing that by this argument he accused Moses also. For when Moses wrought signs and miracles in Egypt, in like manner as Jesus also did in Judæa, it cannot be doubted that what was said of Jesus might as well be said of Moses. Having made these and such like protestations, Philip was silent.

(168) Then a certain Pharisee, hearing this, chid Philip because he put Jesus on a level with Moses. To whom Bartholomew, answering, boldly declared that we do not only say that Jesus was equal to Moses, but that He was greater than he, because Moses was indeed a prophet, as Jesus was also, but that Moses was not the Christ, as Jesus was, and therefore He is doubtless greater who is both a prophet and the Christ, than he who is only a prophet.

(169) After following out this train of argument, he stopped. After him James the son of Alphæus gave an address to the people, with the view of showing that we are not to believe on Jesus on the ground that the prophets foretold concerning Him, but rather that we are to believe the prophets, that they were really prophets, because the Christ bears testimony to them; for it is the presence and coming of Christ that show that they are truly prophets: for testimony must be borne by the superior to his inferiors, not by the inferiors to their superior.

(170) After these and many similar statements, James also was silent. After him Lebbæus began vehemently to charge it upon the people that they did not believe in Jesus, who had done them so much good by teaching them the things that are of God, by comforting the afflicted, healing the sick, relieving the poor; yet for all these benefits their return had been hatred and death. When he had declared these and many more such things to the people, he ceased.

(171) And, behold, one of the disciples of John asserted that John was the Christ, and not Jesus, inasmuch as Jesus Himself declared that John was greater than all men and all prophets. If, then, said he, he be greater than all, he must be held to be greater than Moses, and than Jesus himself. But if he be the greatest of all, then must he be the Christ.

(172) To this Simon the Canaanite, answering, asserted that John was indeed greater than all the prophets, and all who are born of women, yet that he is not greater than the Son of man. Accordingly Jesus is also the Christ, whereas John is only a prophet: and there is as much difference between him and Jesus, as between the forerunner and Him whose forerunner he is; or as between Him who gives the law, and him who keeps the law. Having made these and similar statements, the Canaanite also was silent.

(173) After him Barnabas, who also is called Matthias, who was substituted as an apostle in the place of Judas, began to exhort the people that they should not regard Jesus with hatred, nor speak evil of Him. For it were far more proper, even for one who might be in ignorance or in doubt concerning Jesus, to love than to hate Him. For God has affixed a reward to love, a penalty to hatred. For the very fact, said he, that He assumed a Jewish body, and was born among the Jews, how has not this incited us all to love Him? When he had spoken this, and more to the same effect, he stopped.

(174) Then Caiaphas attempted to impugn the doctrine of Jesus, saying that He spoke vain things, for He said that the poor are blessed; and promised earthly rewards; and placed the chief gift in an earthly inheritance; and promised that those who maintain righteousness shall be satisfied with meat and drink; and many things of this sort He is charged with teaching.

(175) Thomas, in reply, proves that his accusation is frivolous; showing that the prophets, in whom Caiaphas believes, taught these things much more, and did not show in what manner these things are to be, or how they are to be understood; whereas Jesus pointed out how they are to be taken. And when he had spoken these things, and others of like kind, Thomas also held his peace.

(176) Therefore Caiaphas, again looking at me, and sometimes in the way of warning and sometimes in that of accusation, said that I ought for the future to refrain from preaching Christ Jesus, lest I should do it to my own destruction, and lest, being deceived myself, I should also deceive others. Then, moreover, he charged me with presumption, because, though I was unlearned, a fisherman, and a rustic, I dared to assume the office of a teacher.

(177) As he spoke these things, and many more of like kind, I said in reply, that I incurred less danger, if, as he said, this Jesus were not the Christ, because I received Him as a teacher of the law; but that he was in terrible danger if this be the very Christ, as assuredly He is: for I believe in Him who has appeared; but for whom else, who has never appeared, does he reserve his faith?

(178) But if I, an unlearned and uneducated man, as you say, a fisherman and a rustic, have more understanding than wise elders, this, said I, ought the more to strike terror into you.

(179) For if I disputed with any learning, and won over you wise and learned men, it would appear that I had acquired this power by long learning, and not by the grace of divine power; but now, when, as I have said, we unskilled men convince and overcome you wise men, who that has any sense does not perceive that this is not a work of human subtlety, but of divine will and gift?

(180) Thus we argued and bore witness; and we who were unlearned men and fishermen, taught the priests concerning the one only God of heaven; the Sadducees, concerning the resurrection of the dead; the Samaritans, concerning the sacredness of Jerusalem (not that we entered into their cities, but disputed with them in public); the scribes and Pharisees, concerning the kingdom of heaven; the disciples of John, that they should not suffer John to be a stumbling-block to them; and all the people, that Jesus is the eternal Christ.

(181) At last, however, I warned them, that before we should go forth to the Gentiles, to preach to them the knowledge of God the Father, they should themselves be reconciled to God, receiving His Son; for I showed them that in no way else could they be saved, unless through the grace of the Holy Spirit they hasted to be washed with the baptism of threefold invocation, and received the Eucharist of Christ the Lord, whom alone they ought to believe concerning those things which He taught, that so they might merit to attain eternal salvation; but that otherwise it was utterly impossible for them to be reconciled to God, even if they should kindle a thousand altars and a thousand high altars to Him.

(182) “‘For we, said I, have ascertained beyond doubt that God is much rather displeased with the sacrifices which you offer, the time of sacrifices having now passed away; and because ye will not acknowledge that the time for offering victims is now past, therefore the temple shall be destroyed, and the abomination of desolation shall stand in the holy place; and then the Gospel shall be preached to the Gentiles for a testimony against you, that your unbelief may be judged by their faith.

(183) For the whole world at different times suffers under divers maladies, either spreading generally over all, or affecting specially. Therefore it needs a physician to visit it for its salvation. We therefore bear witness to you, and declare to you what has been hidden from every one of you. It is for you to consider what is for your advantage.’”

(184) When I had thus spoken, the whole multitude of the priests were in a rage, because I had foretold to them the overthrow of the temple. Which when Gamaliel, a chief of the people, sawwho was secretly our brother in the faith, but by our advice remained among thembecause they were greatly enraged and moved with intense fury against us, he stood up, and said, Be quiet for a little, O men of Israel, for ye do not perceive the trial which hangs over you. Wherefore refrain from these men; and if what they are engaged in be of human counsel, it will soon come to an end; but if it be from God, why will you sin without cause, and prevail nothing?

(185) For who can overpower the will of God? Now therefore, since the day is declining towards evening, I shall myself dispute with these men to-morrow, in this same place, in your hearing, so that I may openly oppose and clearly confute every error. By this speech of his their fury was to some extent checked, especially in the hope that next day we should be publicly convicted of error; and so he dismissed the people peacefully.

(186) Now when we had come to our James, while we detailed to him all that had been said and done, we supped, and remained with him, spending the whole night in supplication to Almighty God, that the discourse of the approaching disputation might show the unquestionable truth of our faith. Therefore, on the following day, James the bishop went up to the temple with us, and with the whole church. There we found a great multitude, who had been waiting for us from the middle of the night.

(187) Therefore we took our stand in the same place as before, in order that, standing on an elevation, we might be seen by all the people. Then, when profound silence was obtained, Gamaliel, who, as we have said, was of our faith, but who by a dispensation remained amongst them, that if at any time they should attempt anything unjust or wicked against us, he might either check them by skillfully adopted counsel, or might warn us, that we might either be on our guard or might turn it aside;he therefore, as if acting against us, first of all looking to James the bishop, addressed him in this manner:

(188) “‘If I, Gamaliel, deem it no reproach either to my learning or to my old age to learn something from babes and unlearned ones, if haply there be anything which it is for profit or for safety to acquire (for he who lives reasonably knows that nothing is more precious than the soul), ought not this to be the object of love and desire to all, to learn what they do not know, and to teach what they have learned? For it is most certain that neither friendship, nor kindred, nor lofty power, ought to be more precious to men than truth.

(189) Therefore you, O brethren, if ye know anything more, shrink not from laying it before the people of God who are present, and also before your brethren; while the whole people shall willingly and in perfect quietness hear what you say. For why should not the people do this, when they see even me equally with themselves willing to learn from you, if haply God has revealed something further to you? But if you in anything are deficient, be not ye ashamed in like manner to be taught by us, that God may fill up whatever is wanting on either side.

(190) But if any fear now agitates you on account of some of our people whose minds are prejudiced against you, and if through fear of their violence you dare not openly speak your sentiments, in order that I may deliver you from this fear, I openly swear to you by Almighty God, who liveth for ever, that I will suffer no one to lay hands upon you.

(191) Since, then, you have all this people witnesses of this my oath, and you hold the covenant of our sacrament as a fitting pledge, let each one of you, without any hesitation, declare what he has learned; and let us, brethren, listen eagerly and in silence.’”

(192) These sayings of Gamaliel did not much please Caiaphas; and holding him in suspicion, as it seemed, he began to insinuate himself cunningly into the discussions: for, smiling at what Gamaliel had said, the chief of the priests asked of James, the chief of the bishops, that the discourse concerning Christ should not be drawn but from the Scriptures; that we may know, said he, whether Jesus be the very Christ or no.

(193) Then said James, We must first inquire from what Scriptures we are especially to derive our discussion. Then he, with difficulty, at length overcome by reason, answered, that it must be derived from the law; and afterwards he made mention also of the prophets.

(194) To him our James began to show, that whatsoever things the prophets say they have taken from the law, and what they have spoken is in accordance with the law. He also made some statements respecting the books of the Kings, in what way, and when, and by whom they were written, and how they ought to be used. And when he had discussed most fully concerning the law, and had, by a most clear exposition, brought into light whatever things are in it concerning Christ, he showed by most abundant proofs that Jesus is the Christ, and that in Him are fulfilled all the prophecies which related to His humble advent.

(195) For he showed that two advents of Him are foretold: one in humiliation, which He has accomplished; the other in glory, which is hoped for to be accomplished, when He shall come to give the kingdom to those who believe in Him, and who observe all things which He has commanded. And when he had plainly taught the people concerning these things, he added this also: That unless a man be baptized in water, in the name of the threefold blessedness, as the true Prophet taught, he can neither receive remission of sins nor enter into the kingdom of heaven; and he declared that this is the prescription of the unbegotten God.

(196) To which he added this also: Do not think that we speak of two unbegotten Gods, or that one is divided into two, or that the same is made male and female. But we speak of the only-begotten Son of God, not sprung from another source, but ineffably self-originated; and in like manner we speak of the Paraclete. But when he had spoken some things also concerning baptism, through seven successive days he persuaded all the people and the high priest that they should hasten straightway to receive baptism.

(197) And when matters were at that point that they should come and be baptized, some one of our enemies, entering the temple with a few men, began to cry out, and to say, What mean ye, O men of Israel? Why are you so easily hurried on? Why are ye led headlong by most miserable men, who are deceived by Simon, a magician?

(198) While he was thus speaking, and adding more to the same effect, and while James the bishop was refuting him, he began to excite the people and to raise a tumult, so that the people might not be able to hear what was said. Therefore he began to drive all into confusion with shouting, and to undo what had been arranged with much labour, and at the same time to reproach the priests, and to enrage them with revilings and abuse, and, like a madman, to excite every one to murder, saying, What do ye?

(199) Why do ye hesitate? Oh sluggish and inert, why do we not lay hands upon them, and pull all these fellows to pieces? When he had said this, he first, seizing a strong brand from the altar, set the example of smiting. Then others also, seeing him, were carried away with like readiness.

(200) Then ensued a tumult on either side, of the beating and the beaten. Much blood is shed; there is a confused flight, in the midst of which that enemy attacked James, and threw him headlong from the top of the steps; and supposing him to be dead, he cared not to inflict further violence upon him.

(201) But our friends lifted him up, for they were both more numerous and more powerful than the others; but, from their fear of God, they rather suffered themselves to be killed by an inferior force, than they would kill others. But when the evening came the priests shut up the temple, and we returned to the house of James, and spent the night there in prayer.

(202) Then before daylight we went down to Jericho, to the number of 5000 men. Then after three days one of the brethren came to us from Gamaliel, whom we mentioned before, bringing to us secret tidings that that enemy had received a commission from Caiaphas, the chief priest, that he should arrest all who believed in Jesus, and should go to Damascus with his letters, and that there also, employing the help of the unbelievers, he should make havoc among the faithful; and that he was hastening to Damascus chiefly on this account, because he believed that Peter had fled thither.

(203) And about thirty days thereafter he stopped on his way while passing through Jericho going to Damascus. At that time we were absent, having gone out to the sepulchres of two brethren which were whitened of themselves every year, by which miracle the fury of many against us was restrained, because they saw that our brethren were had in remembrance before God.

(204) While, therefore, we abode in Jericho, and gave ourselves to prayer and fasting, James the bishop sent for me, and sent me here to Cæsarea, saying that Zacchæus had written to him from Cæsarea, that one Simon, a Samaritan magician, was subverting many of our people, asserting that he was one Stansthat is, in other words, the Christ, and the great power of the high God, which is superior to the Creator of the world; at the same time that he showed many miracles, and made some doubt, and others fall away to him.

(205) He informed me of all things that had been ascertained respecting this man from those who had formerly been either his associates or his disciples, and had afterwards been converted to ZacchæusMany therefore there are, O Peter, said James, for whose safetys sake it behoves you to go and to refute the magician, and to teach the word of truth.

(206) Therefore make no delay; nor let it grieve you that you set out alone, knowing that God by Jesus will go with you, and will help you, and that soon, by His grace, you will have many associates and sympathizers. Now be sure that you send me in writing every year an account of your sayings and doings, and especially at the end of every seven years. With these expressions he dismissed me, and in six days I arrived at Cæsarea.

(207) When I entered the city, our most beloved brother Zacchæus met me; and embracing me, brought me to this lodging, in which he himself stayed, inquiring of me concerning each of the brethren, especially concerning our honourable brother James. And when I told him that he was still lame on one foot, on his immediately asking the cause of this, I related to him all that I have now detailed to you, how we had been called by the priests and Caiaphas the high priest to the temple, and how James the archbishop, standing on the top of the steps, had for seven successive days shown the whole people from the Scriptures of the Lord that Jesus is the Christ; and how, when all were acquiescing that they should be baptized by him in the name of Jesus, an enemy did all those things which I have already mentioned, and which I need not repeat.

(208) When Zacchæus had heard these things, he told me in return of the doings of Simon; and in the meantime Simon himselfhow he heard of my arrival I do not knowsent a message to me, saying, Let us dispute to-morrow in the hearing of the people. To which I answered, Be it so, as it pleaseth you.

(209) And this promise of mine was known over the whole city, so that even you, who arrived on that very day, learned that I was to hold a discussion with Simon on the following day, and having found out my abode, according to the directions which you had received from Barnabas, came to me.

(210) But I so rejoiced at your coming, that my mind, moved I know not how, hastened to expound all things quickly to you, yet especially that which is the main point in our faith, concerning the true Prophet, which alone, I doubt not, is a sufficient foundation for the whole of our doctrine.

(211) Then, in the next place, I unfolded to you the more secret meaning of the written law, through its several heads, which there was occasion to unfold; neither did I conceal from you the good things of the traditions. But what remains, beginning from tomorrow, you shall hear from day to day in connection with the questions which will be raised in the discussion with Simon, until by Godfavour we reach that city of Rome to which we believe that our journey is to be directed.

(212) I then declared that I owed him all thanks for what he had told me, and promised that I would most readily do all that he commanded. Then, having taken food, he ordered me to rest, and he also betook himself to rest.

Chapter 2

(1) When the day dawned which had been fixed for the discussion with Simon, Peter, rising at the first cock-crowing, aroused us also: for we were sleeping in the same apartment, thirteen of us in all; of whom, next to Peter, Zacchæus was first, then Sophonius, Joseph and Michæas, Eliesdrus, Phineas, Lazarus, and Elisæus: after these I (Clement) and Nicodemus; then Niceta and Aquila, who had formerly been disciples of Simon, and were converted to the faith of Christ under the teaching of Zacchæus. Of the women there was no one present.

(2) As the evening light was still lasting, we all sat down; and Peter, seeing that we were awake, and that we were giving attention to him, having saluted us, immediately began to speak, as follows:— “I confess, brethren, that I wonder at the power of human nature, which I see to be fit and suited to every call upon it.

(3) This, however, it occurs to me to say of what I have found by experience, that when the middle of the night is passed, I awake of my own accord, and sleep does not come to me again. This happens to me for this reason, that I have formed the habit of recalling to memory the words of my Lord, which I heard from Himself; and for the longing I have towards them, I constrain my mind and my thoughts to be roused, that, awaking to them, and recalling and arranging them one by one, I may retain them in my memory.

(4) From this, therefore, whilst I desire to cherish the sayings of the Lord with all delight in my heart, the habit of waking has come upon me, even if there be nothing that I wish to think of. Thus, in some unaccountable way, when any custom is established, the old custom is changed, provided indeed you do not force it above measure, but as far as the measure of nature admits. For it is not possible to be altogether without sleep; otherwise night would not have been made for rest.”

(5) Then I, when I heard this, said: “You have very well said, O Peter; for one custom is superseded by another. For when I was at sea, I was at first distressed, and all my system was disordered, so that I felt as if I had been beaten, and could not bear the tossing and tumult of the sea; but after a few days, when I had got accustomed to it, I began to bear it tolerably, so that I was glad to take food immediately in the morning along with the sailors, whereas before it was not my custom to eat anything before the seventh hour.

(6) Now, therefore, simply from the custom which I then acquired, hunger reminds me about that time at which I used to eat with the sailors; which, however, I hope to get rid of, when once another custom shall have been formed.

(7) I believe, therefore, that you also have acquired the habit of wakefulness, as you state; and you have wished at a fitting time to explain this to us, that we also may not grudge to throw off and dispense with some portion of our sleep, that we may be able to take in the precepts of the living doctrine. For when the food is digested, and the mind is under the influence of the silence of night, those things which are seasonably taught abide in it.”

(8) Then Peter, being pleased to hear that I understood the purport of his preface, that he had delivered it for our advantage; and commending me, doubtless for the purpose of encouraging, and stimulating me, began to deliver the following discourse: “It seems to me to be seasonable and necessary to have some discussion relating to those things that are near at hand; that is, concerning Simon. For I should wish to know of what character and of what conduct he is.

(9) Wherefore, if any one of you has any knowledge of him, let him not fail to inform me; for it is of consequence to know these things beforehand. For if we have it in charge, that when we enter into a city we should first learn who in it is worthy, that we may eat with him, how much more is it proper for us to ascertain who or what sort of man he is to whom the words of immortality are to be committed! For we ought to be careful, yea, extremely careful, that we cast not our pearls before swine.

(10) “But for other reasons also it is of importance that I should have some knowledge of this man. For if I know that in those things concerning which it cannot be doubted that they are good, he is faultless and irreproachable,—that is to say, if he is sober, merciful, upright, gentle, and humane, which no one doubts to be good qualities,—then it will seem to be fitting, that upon him who possesses these good virtues, that which is lacking of faith and knowledge should be conferred; and so his life, which is in other respects worthy of approbation, should be amended in those points in which it shall appear to be imperfect.

(11) But if he remains wrapped up and polluted in those sins which are manifestly such, it does not become me to speak to him at all of the more secret and sacred things of divine knowledge, but rather to protest and confront him, that he cease from sin, and cleanse his actions from vice.

(12) But if he insinuate himself, and lead us on to speak what he, while he acts improperly, ought not to hear, it will be our part to parry him cautiously. For not to answer him at all does not seem proper, for the sake of the hearers, lest haply they may think that we decline the contest through want of ability to answer him, and so their faith may be injured through their misunderstanding of our purpose.”

(13) When Peter had thus spoken to us, Niceta asks permission to say something to him;[6] and Peter having granted permission, he says: “With your pardon, I beseech you, my lord Peter, to hear me, who am very anxious for thee, and who am afraid lest, in the contest which you have in hand with Simon, you should seem to be overmatched. For it very frequently happens that he who defends the truth does not gain the victory, since the hearers are either prejudiced, or have no great interest in the better cause.

(14) But over and above all this, Simon himself is a most vehement orator, trained in the dialectic art, and in the meshes of syllogisms; and what is worse than all, he is greatly skilled in the magic art. And therefore I fear, lest haply, being so strongly fortified on every side, he shall be thought to be defending the truth, whilst he is alleging falsehoods, in the presence of those who do not know him.

(15) For neither should we ourselves have been able to escape from him, and to be converted to the Lord, had it not been that, while we were his assistants, and the sharers of his errors, we had ascertained that he was a deceiver and a magician.”

(16) When Niceta had thus spoken, Aquila also, asking that he might be permitted to speak, proceeded in manner following: “Receive, I entreat thee, most excellent Peter, the assurance of my love towards thee; for indeed I also am extremely anxious on thy account. And do not blame us in this, for indeed to be concerned for any one cometh of affection; whereas to be indifferent is no less than hatred. But I call God to witness that I feel for thee, not as knowing thee to be weaker in debate,—for indeed I was never present at any dispute in which thou wert engaged,—but because I well know the impieties of this man, I think of thy reputation, and at the same time the souls of the hearers, and above all, the interests of the truth itself.

(17) For this magician is vehement towards all things that he wishes, and wicked above measure. For in all things we know him well, since from boyhood we have been assistants and ministers of his wickedness; and had not the love of God rescued us from him, we should even now be engaged in the same evil deeds with him. But a certain inborn love towards God rendered his wickedness hateful to us, and the worship of God attractive to us. Whence I think also that it was the work of Divine Providence, that we, being first made his associates, should take knowledge in what manner or by what art he effects the prodigies which he seems to work. For who is there that would not be astonished at the wonderful things which he does?

(18) Who would not think that he was a god come down from heaven for the salvation of men? For myself, I confess, if I had not known him intimately, and had taken part in his doings, I would easily have been carried away with him. Whence it was no great thing for us to be separated from his society, knowing as we did that he depends upon magic arts and wicked devices. But if thou also thyself wish to know all about him—who, what, and whence he is, and how he contrives what he does—then listen.”

(19) “This Simon’s father was Antonius, and his mother Rachel. By nation he is a Samaritan, from a village of the Gettones; by profession a magician yet exceedingly well trained in the Greek literature; desirous of glory, and boasting above all the human race, so that he wishes himself to be believed to be an exalted power, which is above God the Creator, and to be thought to be the Christ, and to be called the Standing One. And he uses this name as implying that he can never be dissolved, asserting that his flesh is so compacted by the power of his divinity, that it can endure to eternity. Hence, therefore, he is called the Standing One, as though he cannot fall by any corruption.”

(20) “For after that John the Baptist was killed, as you yourself also know, when Dositheus had broached his heresy, with thirty other chief disciples, and one woman, who was called Luna—whence also these thirty appear to have been appointed with reference to the number of the days, according to the course of the moon—this Simon ambitious of evil glory, as we have said, goes to Dositheus, and pretending friendship, entreats him, that if any one of those thirty should die, he should straightway substitute him in room of the dead: for it was contrary to their rule either to exceed the fixed number, or to admit any one who was unknown, or not yet proved; whence also the rest, desiring to become worthy of the place and number, are eager in every way to please, according to the institutions of their sect each one of those who aspire after admittance into the number, hoping that he may be deemed worthy to be put into the place of the deceased, when, as we have said, any one dies. Therefore Dositheus, being greatly urged by this man, introduced Simon when a vacancy occurred among the number.”

(21) “But not long after he fell in love with that woman whom they call Luna; and he confided all things to us as his friends: how he was a magician, and how he loved Luna, and how, being desirous of glory, he was unwilling to enjoy her ingloriously, but that he was waiting patiently till he could enjoy her honourably; yet so if we also would conspire with him towards the accomplishment of his desires. And he promised that, as a reward of this service, he would cause us to be invested with the highest honours, and we should be believed by men to be gods; ‘Only, however, on condition,’ says he, ‘that you confer the chief place upon me, Simon, who by magic art am able to show many signs and prodigies, by means of which either my glory or our sect may be established.

(22) For I am able to render myself invisible to those who wish to lay hold of me, and again to be visible when I am willing to be seen. If I wish to flee, I can dig through the mountains, and pass through rocks as if they were clay. If I should throw myself headlong from a lofty mountain, I should be borne unhurt to the earth, as if I were held up; when bound, I can loose myself, and bind those who had bound me; being shut up in prison, I can make the barriers open of their own accord; I can render statues animated, so that those who see suppose that they are men. I can make new trees suddenly spring up, and produce sprouts at once.

(23) I can throw myself into the fire, and not be burnt; I can change my countenance, so that I cannot be recognised; but I can show people that I have two faces. I shall change myself into a sheep or a goat; I shall make a beard to grow upon little boys; I shall ascend by flight into the air; I shall exhibit abundance of gold, and shall make and unmake kings. I shall be worshipped as God; I shall have divine honours publicly assigned to me, so that an image of me shall be set up, and I shall be worshipped and adored as God. And what need of more words?

(24) Whatever I wish, that I shall be able to do. For already I have achieved many things by way of experiment. In short,’ says he, ‘once when my mother Rachel ordered me to go to the field to reap, and I saw a sickle lying, I ordered it to go and reap; and it reaped ten times more than the others. Lately, I produced many new sprouts from the earth, and made them bear leaves and produce fruit in a moment; and the nearest mountain I successfully bored through.’”

(25) “But when he spoke thus of the production of sprouts and the perforation of the mountain, I was confounded on this account, because he wished to deceive even us, in whom he seemed to place confidence; for we knew that those things had been from the days of our fathers, which he represented as having been done by himself lately.

(26) We then, although we heard these atrocities from him, and worse than these, yet we followed up his crimes, and suffered others to be deceived by him, telling also many lies on his behalf; and this before he did any of the things which he had promised, so that while as yet he had done nothing, he was by some thought to be God.”

(27) “Meantime, at the outset, as soon as he was reckoned among the thirty disciples of Dositheus, he began to depreciate Dositheus himself, saying that he did not teach purely or perfectly, and that this was the result not of ill intention, but of ignorance. But Dositheus, when he perceived that Simon was depreciating him, fearing lest his reputation among men might be obscured (for he himself was supposed to be the Standing One), moved with rage, when they met as usual at the school, seized a rod, and began to beat Simon; but suddenly the rod seemed to pass through his body, as if it had been smoke.

(28) On which Dositheus, being astonished, says to him, ‘Tell me if thou art the Standing One, that I may adore thee.’ And when Simon answered that he was, then Dositheus, perceiving that he himself was not the Standing One, fell down and worshipped him, and gave up his own place as chief to Simon, ordering all the rank of thirty men to obey him; himself taking the inferior place which Simon formerly occupied. Not long after this he died.”

(29) “Therefore, after the death of Dositheus Simon took Luna to himself; and with her he still goes about, as you see, deceiving multitudes, and asserting that he himself is a certain power which is above God the Creator, while Luna, who is with him, has been brought down from the higher heavens, and that she is Wisdom, the mother of all things, for whom, says he, the Greeks and barbarians contending, were able in some measure to see an image of her; but of herself, as she is, as the dweller with the first and only God, they were wholly ignorant.

(30) Propounding these and other things of the same sort, he has deceived many. But I ought also to state this, which I remember that I myself saw. Once, when this Luna of his was in a certain tower, a great multitude had assembled to see her, and were standing around the tower on all sides; but she was seen by all the people to lean forward, and to look out through all the windows of that tower. Many other wonderful things he did and does; so that men, being astonished at them, think that he himself is the great God.”

(31) “Now when Niceta and I once asked him to explain to us how these things could be effected by magic art, and what was the nature of that thing, Simon began thus to explain it to us as his associates. ‘I have,’ said he, ‘made the soul of a boy, unsullied and violently slain, and invoked by unutterable adjurations, to assist me; and by it all is done that I command.’ ‘But,’ said I, ‘is it possible for a soul to do these things?’

(32) He answered: ‘I would have you know this, that the soul of man holds the next place after God, when once it is set free from the darkness of his body. And immediately it acquires prescience: wherefore it is invoked for necromancy.’ Then I answered: ‘Why, then, do not the souls of persons who are slain take vengeance on their slayers?’ ‘Do you not remember,’ said he, ‘that I told you, that when it goes out of the body it acquires knowledge of the future?’ ‘I remember,’ said I. ‘Well, then,’ said he, ‘as soon as it goes out of the body, it immediately knows that there is a judgment to come, and that every one shall suffer punishment for those evils that he hath done; and therefore they are unwilling to take vengeance on their slayers, because they themselves are enduring torments for their own evil deeds which they had done here, and they know that severer punishments await them in the judgment.

(33) Moreover, they are not permitted by the angels who preside over them to go out, or to do anything.’ ‘Then,’ I replied, ‘if the angels do not permit them to come hither, or to do what they please, how can the souls obey the magician who invokes them?’ ‘It is not,’ said he, ‘that they grant indulgence to the souls that are willing to come: but when the presiding angels are adjured by one greater than themselves, they have the excuse of our violence who adjure them, to permit the souls which we invoke to go out: for they do not sin who suffer violence, but we who impose necessity upon them.’

(34) Thereupon Niceta, not able longer to refrain, hastily answered, as indeed I also was about to do, only I wished first to get information from him on several points; but, as I said, Niceta, anticipating me, said: ‘And do you not fear the day of judgment, who do violence to angels, and invoke souls, and deceive men, and bargain for divine honour to yourself from men?

(35) And how do you persuade us that there shall be no judgment, as some of the Jews confess, and that souls are not immortal, as many suppose, though you see them with your very eyes, and receive from them assurance of the divine judgment?’”

(36) “At those sayings of his Simon grew pale; but after a little, recollecting himself, he thus answered: ‘Do not think that I am a man of your race. I am neither magician, nor lover of Luna, nor son of Antonius. For before my mother Rachel and he came together, she, still a virgin, conceived me, while it was in my power to be either small or great, and to appear as a man among men.

(37) Therefore I have chosen you first as my friends, for the purpose of trying you, that I may place you first in my heavenly and unspeakable places when I shall have proved you. Therefore I have pretended to be a man, that I might more clearly ascertain if you cherish entire affection towards me.’

(38) But when I heard that, judging him indeed to be a wretch, yet wondering at his impudence; and blushing for him, and at the same time fearing lest he should attempt some evil against us, I beckoned to Niceta to feign for a little along with me, and said to him: ‘Be not angry with us, corruptible men, O thou incorruptible God, but rather accept our affection, and our mind willing to know who God is; for we did not till now know who thou art, nor did we perceive that thou art he whom we were seeking.’”

(39) “As we spoke these and such like words with looks suited to the occasion, this most vain fellow believed that we were deceived; and being thereby the more elated, he added also this: ‘I shall now be propitious to you, for the affection which you bear towards me as God; for you loved me while you did not know me, and were seeking me in ignorance.

(40) But I would not have you doubt that this is truly to be God, when one is able to become small or great as he pleases; for I am able to appear to man in whatever manner I please. Now, then, I shall begin to unfold to you what is true. Once on a time, I, by my power, turning air into water, and water again into blood, and solidifying it into flesh, formed a new human creature—a boy—and produced a much nobler work than God the Creator.

(41) For He created a man from the earth, but I from air—a far more difficult matter; and again I unmade him and restored him to air, but not until I had placed his picture and image in my bed-chamber, as a proof and memorial of my work.’ Then we understood that he spake concerning that boy, whose soul, after he had been slain by violence, he made use of for those services which he required.”

(42) But Peter, hearing these things, said with tears: “Greatly do I wonder at the infinite patience of God, and, on the other hand, at the audacity of human rashness in some. For what further reason can be found to persuade Simon that God judges the unrighteous, since he persuades himself that he employs the obedience of souls for the service of his crimes?

(43) But, in truth, he is deluded by demons. Yet, although he is sure by these very things that souls are immortal, and are judged for the deeds which they have done, and although he thinks that he really sees those things which we believe by faith; though, as I said, he is deluded by demons, yet he thinks that he sees the very substance of the soul. How shall such a man, I say, be brought to confess either that he acts wickedly while he occupies such an evil position, or that he is to be judged for those things which he hath done, who, knowing the judgment of God, despises it, and shows himself an enemy to God, and dares commit such horrid things?

(44) Wherefore it is certain, my brethren, that some oppose the truth and religion of God, not because it appears to them that reason can by no means stand with faith, but because they are either involved in excess of wickedness, or prevented by their own evils, or elated by the swelling of their heart, so that they do not even believe those things which they think that they see with their own eyes.”

(45) “But, inasmuch as inborn affection towards God the Creator seemed to suffice for salvation to those who loved Him, the enemy studies to pervert this affection in men, and to render them hostile and ungrateful to their Creator. For I call heaven and earth to witness, that if God permitted the enemy to rage as much as he desires, all men should have perished long ere now; but for His mercy’s sake God doth not suffer him.

(46) But if men would turn their affection towards God, all would doubtless be saved, even if for some faults they might seem to be corrected for righteousness. But now the most of men have been made enemies of God, whose hearts the wicked one has entered, and has turned aside towards himself the affection which God the Creator had implanted in them, that they might have it towards Him.

(47) But of the rest, who seemed for a time to be watchful, the enemy, appearing in a phantasy of glory and splendour, and promising them certain great and mighty things, has caused their mind and heart to wander away from God; yet it is for some just reason that he is permitted to accomplish these things.”

(48) “To this Aquila answered: “How, then, are men in fault, if the wicked one, transforming himself into the brightness of light, promises to men greater things than the Creator Himself does?” Then Peter answered: “I think,” says he “that nothing is more unjust than this; and now listen while I tell you how unjust it is.

(490 If your son, whom you have trained and nourished with all care, and brought to man’s estate, should be ungrateful to you, and should leave you and go to another, whom perhaps he may have seen to be richer, and should show to him the honour which he owed to you, and, through hope of greater profit, should deny his birth, and refuse you your paternal rights, would this seem to you right or wicked?” Then Aquila answered: “It is manifest to all that it would be wicked.”

(50) Then Peter said: “If you say that this would be wicked among men, how much more so is it in the case of God, who, above all men, is worthy of honour from men; whose benefits we not only enjoy, but by whose means and power it is that we began to be when we were not, and whom, if we please, we shall obtain from Him to be for ever in blessedness!

(51) In order, therefore, that the unfaithful may be distinguished from the faithful, and the pious from the impious, it has been permitted to the wicked one to use those arts by which the affections of every one towards the true Father may be proved.

(52) But if there were in truth some strange God, were it right to leave our own God, who created us, and who is our Father and our Maker, and to pass over to another?” “God forbid!” said Aquila. Then said Peter: “How, then, shall we say that the wicked one is the cause of our sin, when this is done by permission of God, that those may be proved and condemned in the day of judgment, who, allured by greater promises, have abandoned their duty towards their true Father and Creator; while those who have kept the faith and the love of their own Father, even with poverty, if so it has befallen, and with tribulation, may enjoy heavenly gifts and immortal dignities in His kingdom. But we shall expound these things more carefully at another time. Meantime I desire to know what Simon did after this.”

(53) And Niceta answered: “When he perceived that we had found him out, having spoken to one another concerning his crimes, we left him, and came to Zacchæus, telling him those same things which we have now told to you. But he, receiving us most kindly, and instructing us concerning the faith of our Lord Jesus Christ, enrolled us in the number of the faithful.” When Niceta had done speaking, Zacchæus, who had gone out a little before, entered, saying, “It is time, O Peter, that you proceed to the disputation; for a great crowd, collected in the court of the house, is awaiting you, in the midst of whom stands Simon, supported by many attendants.”

(54) Then Peter, when he heard this, ordering me to withdraw for the sake of prayer (for I had not yet been washed from the sins which I had committed in ignorance), said to the rest, “Brethren, let us pray that God, for His unspeakable mercy through His Christ, would help me going out on behalf of the salvation of men who have been created by Him.”

(55) Having said this, and having prayed, he went forth to the court of the house, in which a great multitude of people were assembled; and when he saw them all looking intently on him in profound silence, and Simon the magician standing in the midst of them like a standard-bearer, he began in manner following.

(56) “Peace be to all of you who are prepared to give your right hands to truth:for whosoever are obedient to it seem indeed themselves to confer some favour upon God; whereas they do themselves obtain from Him the gift of His greatest bounty, walking in His paths of righteousness. Wherefore the first duty of all is to inquire into the righteousness of God and His kingdom; His righteousness, that we may be taught to act rightly; His kingdom, that we may know what is the reward appointed for labour and patience; in which kingdom there is indeed a bestowal of eternal good things upon the good, but upon those who have acted contrary to the will of God, a worthy infliction of penalties in proportion to the doings of every one.

(57) It becomes you, therefore, whilst you are here,—that is, whilst you are in the present life,—to ascertain the will of God, while there is opportunity also of doing it. For if any one, before he amends his doings, wishes to investigate concerning things which he cannot discover, such investigation will be foolish and ineffectual. For the time is short, and the judgment of God shall be occupied with deeds, not questions. Therefore before all things let us inquire into this, what or in what manner we must act that we may merit to obtain eternal life.

(58) “For if we occupy the short time of this life with vain and useless questions, we shall without doubt go into the presence of God empty and void of good works, when, as I have said, our works shall be brought into judgment. For everything has its own time and place. This is the place, this the time of works; the world to come, that of recompenses.

(59) That we may not therefore be entangled, by changing the order of places and times, let us inquire, in the first place, what is the righteousness of God; so that, like persons going to set out on a journey, we may be filled with good works as with abundant provision, so that we may be able to come to the kingdom of God, as to a very great city. For to those who think aright, God is manifest even by the operations of the world which He hath made, using the evidence of His creation; and therefore, since there ought to be no doubt about God, we have now to inquire only about His righteousness and His kingdom.

(60) But if our mind suggest to us to make any inquiry concerning secret and hidden things before we inquire into the works of righteousness, we ought to render to ourselves a reason, because if acting well we shall merit to obtain salvation:  then, going to God chaste and clean, we shall be filled with the Holy Spirit, and shall know all things that are secret and hidden, without any cavilling of questions; whereas now, even if anyone should spend the whole of his life in inquiring into these things, he not only shall not be able to find them, but shall involve himself in greater errors, because he did not first enter through the way of righteousness, and strive to reach the haven of life.”

(61) “And therefore I advise that His righteousness be first inquired into, that, pursuing our journey through it, and placed in the way of truth, we may be able to find the true Prophet, running not with swiftness of foot, but with goodness of works, and that, enjoying His guidance, we may be under no danger of mistaking the way.

(62) For if under His guidance we shall merit to enter that city to which we desire to come, all things concerning which we now inquire we shall see with our eyes, being made, as it were, heirs of all things. Understand, therefore, that the way is this course of our life; the travellers are those who do good works; the gate is the true Prophet, of whom we speak; the city is the kingdom in which dwells the Almighty Father, whom only those can see who are of pure heart.

(63) Let us not then think the labour of this journey hard, because at the end of it there shall be rest. For the true Prophet Himself also from the beginning of the world, through the course of time, hastens to rest. For He is present with us at all times; and if at any time it is necessary, He appears and corrects us, that He may bring to eternal life those who obey Him.

(64) Therefore this is my judgment, as also it is the pleasure of the true Prophet, that inquiry should first be made concerning righteousness, by those especially who profess that they know God. If therefore any one has anything to propose which he thinks better, let him speak; and when he has spoken, let him hear, but with patience and quietness: for in order to this at the first, by way of salutation, I prayed for peace to you all.”

(65) To this Simon answered: “We have no need of your peace; for if there be peace and concord, we shall not be able to make any advance towards the discovery of truth. For robbers and debauchees have peace among themselves, and every wickedness agrees with itself; and if we have met with this view, that for the sake of peace we should give assent to all that is said, we shall confer no benefit upon the hearers; but, on the contrary, we shall impose upon them, and shall depart friends. Wherefore, do not invoke peace, but rather battle, which is the mother of peace; and if you can, exterminate errors.

(66) And do not seek for friendship obtained by unfair admissions; for this I would have you know, above all, that when two fight with each other, then there will be peace when one has been defeated and has fallen. And therefore fight as best you can, and do not expect peace without war, which is impossible; or if it can be attained, show us how.”

(67) To this Peter answered: “Hear with all attention, O men, what we say. Let us suppose that this world is a great plain, and that from two states, whose kings are at variance with each other, two generals were sent to fight: and suppose the general of the good king gave this counsel, that both armies should without bloodshed submit to the authority of the better king, whereby all should be safe without danger; but that the opposite general should say, No, but we must fight; that not he who is worthy, but who is stronger, may reign, with those who shall escape;—which, I ask you, would you rather choose? I doubt not but that you would give your hands to the better king, with the safety of all. And I do not now wish, as Simon says that I do, that assent should be given, for the sake of peace, to those things that are spoken amiss but that truth be sought for with quietness and order.

(68) “For some, in the contest of disputations, when they perceive that their error is confuted, immediately begin, for the sake of making good their retreat, to create a disturbance, and to stir up strifes, that it may not be manifest to all that they are defeated; and therefore I frequently entreat that the investigation of the matter in dispute may be conducted with all patience and quietness, so that if perchance anything seem to be not rightly spoken, it may be allowed to go back over it, and explain it more distinctly.

(69) For sometimes a thing may be spoken in one way and heard in another, while it is either advanced too obscurely, or not attended to with sufficient care; and on this account I desire that our conversation should be conducted patiently, so that neither should the one snatch it away from the other, nor should the unseasonable speech of one contradicting interrupt the speech of the other; and that we should not cherish the desire of finding fault, but that we should be allowed, as I have said, to go over again what has not been clearly enough spoken, that by fairest examination the knowledge of the truth may become clearer.

(70) For we ought to know, that if anyone is conquered by the truth, it is not he that is conquered, but the ignorance which is in him, which is the worst of all demons; so that he who can drive it out receives the palm of salvation. For it is our purpose to benefit the hearers, not that we may conquer badly, but that we may be well conquered for the acknowledgment of the truth.

(71) For if our speech be actuated by the desire of seeking the truth, even although we shall speak anything imperfectly through human frailty, God in His unspeakable goodness will fill up secretly in the understandings of the hearers those things that are lacking.

(72) For He is righteous; and according to the purpose of every one, He enables some to find easily what they seek, while to others He renders even that obscure which is before their eyes. Since, then, the way of God is the way of peace, let us with peace seek the things which are God’s. If anyone has anything to advance in answer to this, let him do so; but if there is no one who wishes to answer, I shall begin to speak, and I myself shall bring forward what another may object to me, and shall refute it.”

(73) When therefore Peter had begun to continue his discourse, Simon, interrupting his speech, said: “Why do you hasten to speak whatever you please? I understand your tricks. You wish to bring forward those matters whose explanation you have well studied, that you may appear to the ignorant crowd to be speaking well; but I shall not allow you this subterfuge. Now therefore, since you promise, as a brave man, to answer to all that any one chooses to bring forward, be pleased to answer me in the first place.” Then Peter said: “I am ready, only provided that our discussion may be with peace.”

(74) Then Simon said: “Do not you see, O simpleton, that in pleading for peace you act in opposition to your Master, and that what you propose is not suitable to him who promises that he will overthrow ignorance? Or, if you are right in asking peace from the audience, then your Master was wrong in saying, ‘I have not come to send peace on earth, but a sword.’

(75) For either you say well, and he not well; or else, if your Master said well, then you not at all well: for you do not understand that your statement is contrary to his, whose disciple you profess yourself to be.”

(76) Then Peter: “Neither He who sent me did amiss in sending a sword upon the earth, nor do I act contrary to Him in asking peace of the hearers. But you both unskilfully and rashly find fault with what you do not understand: for you have heard that the Master came not to send peace on earth; but that He also said, ‘Blessed are the peacemakers, for they shall be called the very sons of God,’ you have not heard.

(77) Wherefore my sentiments are not different from those of the Master when I recommend peace, to the keepers of which He assigned blessedness.” Then Simon said: “In your desire to answer for your Master, O Peter, you have brought a much more serious charge against him, if he himself came not to make peace, yet enjoined upon others to keep it. Where, then, is the consistency of that other saying of his, ‘it is enough for the disciple that he be as his master?’”

(78) To this Peter answered: “Our Master, who was the true Prophet, and ever mindful of Himself, neither contradicted Himself, nor enjoined upon us anything different from what Himself practised. For whereas He said, ‘I am not come to send peace on earth, but a sword; and henceforth you shall see father separated from son, son from father, husband from wife and wife from husband, mother from daughter and daughter from mother, brother from brother, father-in-law from daughter-in-law, friend from friend,’ all these contain the doctrine of peace; and I will tell you how.

(79) At the beginning of His preaching, as wishing to invite and lead all to salvation, and induce them to bear patiently labours and trials, He blessed the poor, and promised that they should obtain the kingdom of heaven for their endurance of poverty, in order that under the influence of such a hope they might bear with equanimity the weight of poverty, despising covetousness; for covetousness is one, and the greatest, of most pernicious sins.

(80) But He promised also that the hungry and the thirsty should be satisfied with the eternal blessings of righteousness, in order that they might bear poverty patiently, and not be led by it to undertake any unrighteous work. In like manner, also, He said that the pure in heart are blessed, and that thereby they should see God, in order that everyone desiring so great a good might keep himself from evil and polluted thoughts.”

(81) “Thus, therefore, our Master, inviting His disciples to patience, impressed upon them that the blessing of peace was also to be preserved with the labour of patience. But, on the other hand, He mourned over those who lived in riches and luxury, who bestowed nothing upon the poor; proving that they must render an account, because they did not pity their neighbours, even when they were in poverty, whom they ought to love as themselves.

(82) And by such sayings as these He brought some indeed to obey Him, but others He rendered hostile. The believers therefore, and the obedient, He charges to have peace among themselves. and says to them, ‘Blessed are the peacemakers, for they shall be called the very sons of God.’

(83) But to those who not only did not believe, but set themselves in opposition to His doctrine, He proclaims the war of the word and of confutation, and says that ‘henceforth ye shall see son separated from father, and husband from wife, and daughter from mother, and brother from brother, and daughter-in-law from mother-in-law, and a man’s foes shall be they of his own house.

(84) For in every house, when there begins to be a difference betwixt believer and unbeliever, there is necessarily a contest: the unbelievers, on the one hand, fighting against the faith; and the believers on the other, confuting the old error and the vices of sins in them.”

(85) “In like manner, also, during the last period of His teaching, He wages war against the scribes and Pharisees, charging them with evil deeds and unsound doctrine, and with hiding the key of knowledge which they had handed down to them from Moses, by which the gate of the heavenly kingdom might be opened. But when our Master sent us forth to preach, He commanded us, that into whatsoever city or house we should enter, we should say, ‘Peace be to this house.’

(86) And if,’ said He, ‘a son of peace be there, your peace shall come upon him; but if there be not, your peace shall return to you.’ Also that, going out from that house or city, we should shake off upon them the very dust which adhered to our feet. ‘But it shall be more tolerable for the land of Sodom and Gomorrah in the day of judgment than for that city or house.

(87) This indeed He commanded to be done at length, if first the word of truth be preached in the city or house, whereby they who receive the faith of the truth may become sons of peace and sons of God; and those who will not receive it may be convicted as enemies of peace and of God.”

(88) “Thus, therefore, we, observing the commands of our Master, first offer peace to our hearers, that the way of salvation may be known without any tumult. But if anyone do not receive the words of peace, nor acquiesce in the truth, we know how to direct against him the war of the word, and to rebuke him sharply by confuting his ignorance and charging home upon him his sins. Therefore of necessity we offer peace, that if anyone is a son of peace, our peace may come upon him; but from him who makes himself an enemy of peace, our peace shall return to ourselves.

(89) We do not therefore, as you say, propose peace by agreement with the wicked, for indeed we should straightway have given you the right hand; but only in order that, through our discussing quietly and patiently, it might be more easily ascertained by the hearers which is the true speech. But if you differ and disagree with yourself, how shall you stand? He must of necessity fall who is divided in himself; ‘for every kingdom divided against itself shall not stand.’ If you have aught to say to this, say on.”

(90) Then said Simon: “I am astonished at your folly. For you so propound the words of your Master, as if it were held to be certain concerning him that he is a prophet; while I can very easily prove that he often contradicted himself.

(91) In short, I shall refute you from those words which you have yourself brought forward. For you say, that he said that every kingdom or every city divided in itself shall not stand; and elsewhere you say, that he said that he would send a sword, that he might separate those who are in one house, so that son shall be divided from father, daughter from mother, brother from brother; so that if there be five in one house, three shall be divided against two, and two against three. If, then, everything that is divided falls, he who makes divisions furnishes causes of falling; and if he is such, assuredly he is wicked. Answer this if you can.”

(92) Then Peter: “Do not rashly take exception, O Simon, against the things which you do not understand. In the first place, I shall answer your assertion, that I set forth the words of my Master, and from them resolve matters about which there is still doubt. Our Lord, when He sent us apostles to preach, enjoined us to teach all nations the things which were committed to us. We cannot therefore speak those things as they were spoken by Himself. For our commission is not to speak, but to teach those things, and from them to show how every one of them rests upon truth.

(93) Nor, again, are we permitted to speak anything of our own. For we are sent; and of necessity he who is sent delivers the message as he has been ordered, and sets forth the will of the sender. For if I should speak anything different from what He who sent me enjoined me, I should be a false apostle, not saying what I am commanded to say, but what seems good to myself. Whoever does this, evidently wishes to show himself to be better than he is by whom he is sent, and without doubt is a traitor.

(94) If, on the contrary, he keeps by the things that he is commanded, and brings forward most clear assertions of them, it will appear that he is accomplishing the work of an apostle; and it is by striving to fulfil this that I displease you. Blame me not, therefore, because I bring forward the words of Him who sent me. But if there is aught in them that is not fairly spoken, you have liberty to confute me; but this can in no wise be done, for He is a prophet, and cannot be contrary to Himself. But if you do not think that He is a prophet, let this be first inquired into.”

(95) Then said Simon: “I have no need to learn this from you, but how these things agree with one another. For if he shall be shown to be inconsistent, he shall be proved at the same time not to be a prophet.” Then says Peter: “But if I first show Him to be a prophet, it will follow that what seems to be inconsistency is not such. For no one can be proved to be a prophet merely by consistency, because it is possible for many to attain this; but if consistency does not make a prophet, much more inconsistency does not.

(96) Because, therefore, there are many things which to some seem inconsistent, which yet have consistency in them on a more profound investigation; as also other things which seem to have consistency, but which, being more carefully discussed, are found to be inconsistent; for this reason I do not think there is any better way to judge of these things than to ascertain in the first instance whether He be a prophet who has spoken those things which appear to be inconsistent.

(97) For it is evident that, if He be found a prophet, those things which seem to be contradictory must have consistency, but are misunderstood. Concerning these things, therefore, proofs will be properly demanded. For we apostles are sent to expound the sayings and affirm the judgments of Him who has sent us; but we are not commissioned to say anything of our own, but to unfold the truth, as I have said, of His words.”

(98) Then Simon said: “Instruct us, therefore, how it can be consistent that he who causes divisions, which divisions cause those who are divided to fall, can either seem to be good, or to have come for the salvation of men.” Then Peter said: “I will tell you how our Master said that every kingdom and every house divided against itself cannot stand; and whereas He Himself did this, see how it makes for salvation.

(99) By the word of truth He certainly divides the kingdom of the world, which is founded in error, and every home in it, that error may fall, and truth may reign. But if it happen to any house, that error, being introduced by any one, divides the truth, then, where error has gained a footing, it is certain that truth cannot stand.”

(100) Then Simon said: “But it is uncertain whether your master divides error or truth.” Then Peter: “That belongs to another question; but if you are agreed that everything which is divided falls, it remains that I show, if only you will hear in peace, that our Jesus has divided and dispelled error by teaching truth.”

(101) Then said Simon: “Do not repeat again and again your talk of peace, but expound briefly what it is that you think or believe.” Peter answered: “Why are you afraid of hearing frequently of peace? for do you not know that peace is the perfection of law? For wars and disputes spring from sins; and where there is no sin, there is peace of soul; but where there is peace, truth is found in disputations, righteousness in works.”

(102) Then Simon: “You seem to me not to be able to profess what you think.” Then Peter: “I shall speak, but according to my own judgment, not under constraint of your tricks. For I desire that what is salutary and profitable be brought to the knowledge of all and therefore I shall not delay to state it as briefly as possible.

(103) There is one God; and He is the creator of the world, a righteous judge, rendering to every one at some time or other according to his deeds. But now for the assertion of these things I know that countless thousands of words can be called forth.”

(104) Then Simon said: “I admire, indeed, the quickness of your wit, yet I do not embrace the error of your faith. For you have wisely foreseen that you may be contradicted; and you have even politely confessed, that for the assertion of these things countless thousands of words will be called forth, for no one agrees with the profession of your faith. In short, as to there being one God, and the world being His work, who can receive this doctrine?

(105) Neither, I think, any one of the Pagans, even if he be an unlearned man, and certainly no one of the philosophers; but not even the rudest and most wretched of the Jews, nor I myself, who am well acquainted with their law.” Then Peter said: “Put aside the opinions of those who are not here, and tell us face to face what is your own.”

(106) Then Simon said: “I can state what I really think; but this consideration makes me reluctant to do so, that if I say what is neither acceptable to you, nor seems right to this unskilled rabble, you indeed, as confounded, will straightway shut your ears, that they may not be polluted with blasphemy, forsooth, and will take to flight because you cannot find an answer; while the unreasoning populace will assent to you, and embrace you as one teaching those things which are commonly received among them; and will curse me, as professing things new and unheard of, and instilling my error into the minds of others.”

(107) Then Peter: “Are not you making use of long preambles, as you accused us of doing, because you have no truth to bring forward? For if you have, begin without circumlocution, if you have so much confidence. And if, indeed, what you say be displeasing to any one of the hearers, he will withdraw; and those who remain shall be compelled by your assertion to approve what is true. Begin, therefore, to expound what seemeth to you to be right.”

(108) Then Simon said: “I say that there are many gods; but that there is one incomprehensible and unknown to all, and that He is the God of all these gods.” Then Peter answered: “This God whom you assert to be incomprehensible and unknown to all, can you prove His existence from the Scriptures of the Jews, which are held to be of authority, or from some others of which we are all ignorant, or from the Greek authors, or from your own writings? Certainly you are at liberty to speak from whatever writings you please, yet so that you first show that they are prophetic; for so their authority will be held without question.”

(109) Then Simon said: “I shall make use of assertions from the law of the Jews only. For it is manifest to all who take interest in religion, that this law is of universal authority, yet that every one receives the understanding of this law according to his own judgment. For it has so been written by Him who created the world, that the faith of things is made to depend upon it.

(110) Whence, whether any one wishes to bring forward truth, or any one to bring forward falsehood, no assertion will be received without this law. Inasmuch, therefore, as my knowledge is most fully in accordance with the law, I rightly declared that there are many gods, of whom one is more eminent than the rest, and incomprehensible, even He who is God of gods. But that there are many gods, the law itself informs me.

(111) For, in the first place, it says this in the passage where one in the figure of a serpent speaks to Eve, the first woman, ‘On the day ye eat of the tree of the knowledge of good and evil, ye shall be as gods, that is, as those who made man; and after they have tasted of the tree, God Himself testifies, saying to the rest of the gods, ‘Behold, Adam is become as one of us; thus, therefore, it is manifest that there were many gods engaged in the making of man.

(112) Also, whereas at the first God said to the other gods, ‘Let us make man after our image and likeness; also His saying, ‘Let us drive him out; and again, ‘Come, let us go down, and confound their language; all these things indicate that there are many gods. But this also is written, ‘Thou shalt not curse the gods, nor curse the chief of thy people; and again this writing, ‘God alone led them, and there was no strange god with them, shows that there are many gods.

(113) There are also many other testimonies which might be adduced from the law, not only obscure, but plain, by which it is taught that there are many gods. One of these was chosen by lot, that he might be the god of the Jews. But it is not of him that I speak, but of that God who is also his God, whom even the Jews themselves did not know. For he is not their God, but the God of those who know him.”

(114) When Peter had heard this, he answered: “Fear nothing, Simon: for, behold, we have neither shut our ears, nor fled; but we answer with words of truth to those things which you have spoken falsely, asserting this first, that there is one God, even the God of the Jews, who is the only God, the Creator of heaven and earth, who is also the God of all those whom you call gods.

(115) If, then, I shall show you that none is superior to Him, but that He Himself is above all, you will confess that your error is above all.” Then Simon said: “Why, indeed, though I should be unwilling to confess it, would not the hearers who stand by charge me with unwillingness to profess the things that are true?”

(116) “Listen, then,” says Peter, “that you may know, first of all, that even if there are many gods, as you say, they are subject to the God of the Jews, to whom no one is equal, than whom no one can be greater; for it is written that the prophet Moses thus spoke to the Jews: ‘The Lord your God is the God of gods, and the Lord of lords, the great God.’

(117) Thus, although there are many that are called gods, yet He who is the God of the Jews is alone called the God of gods. For not every one that is called God is necessarily God. Indeed, even Moses is called a god to Pharaoh, and it is certain that he was a man; and judges were called gods, and it is evident that they were mortal.

(118) The idols also of the Gentiles are called gods, and we all know that they are not; but this has been inflicted as a punishment on the wicked, that because they would not acknowledge the true God, they should regard as God whatever form or image should occur to them.

(119) Because they refused to receive the knowledge of the One who, as I said, is God of all, therefore it is permitted to them to have as gods those who can do nothing for their worshippers. For what can either dead images or living creatures confer upon men, since the power of all things is with One?

(120) “Therefore the name God is applied in three ways: either because he to whom it is given is truly God, or because he is the servant of him who is truly; and for the honour of the sender, that his authority may be full, he that is sent is called by the name of him who sends, as is often done in respect of angels: for when they appear to a man, if he is a wise and intelligent man, he asks the name of him who appears to him, that he may acknowledge at once the honour of the sent, and the authority of the sender.

(121) For every nation has an angel, to whom God has committed the government of that nation; and when one of these appears, although he be thought and called God by those over whom he presides, yet, being asked, he does not give such testimony to himself. For the Most High God, who alone holds the power of all things, has divided all the nations of the earth into seventy-two parts, and over these He hath appointed angels as princes.

(122) But to the one among the archangels who is greatest, was committed the government of those who, before all others, received the worship and knowledge of the Most High God. But holy men also, as we have said, are made gods to the wicked, as having received the power of life and death over them, as we mentioned above with respect to Moses and the judges. Wherefore it is also written concerning them, ‘Thou shalt not curse the gods, and thou shalt not curse the prince of thy people. Thus the princes of the several nations are called gods.

(123) But Christ is God of princes, who is Judge of all. Therefore neither angels, nor men, nor any creature, can be truly gods, forasmuch as they are placed under authority, being created and changeable: angels, for they were not, and are; men, for they are mortal; and every creature, for it is capable of dissolution, if only He dissolve it who made it. And therefore He alone is the true God, who not only Himself lives, but also bestows life upon others, which He can also take away when it pleaseth Him.

(124) “Wherefore the Scripture exclaims in name of the God of the Jews, saying, ‘Behold, behold, seeing that I am God, and there is none else besides me, I will kill, and I will make alive; I will smite, and I will heal; and there is none who can deliver out of my hands. See therefore how, by some ineffable virtue, the Scripture, opposing the future errors of those who should affirm that either in heaven or on earth there is any other god besides Him who is the God of the Jews, decides thus: ‘The Lord your God is one God, in heaven above, and in the earth beneath; and besides Him there is none else.

(125) How, then, hast thou dared to say that there is any other God besides Him who is the God of the Jews? And again the Scripture says, ‘Behold, to the Lord thy God belong the heaven, and the heaven of heavens, the earth, and all things that are in them: nevertheless I have chosen your fathers, that I might love them, and you after them. Thus that judgment is supported by the Scripture on every side, that He who created the world is the true and only God.

(126) “But even if there be others, as we have said, who are called gods, they are under the power of the God of the Jews; for thus saith the Scripture to the Jews, ‘The Lord our God, He is God of gods, and Lord of lords. Him alone the Scripture also commands to be worshipped, saying, ‘Thou shalt worship the Lord thy God, and Him only shalt thou serve; and, ‘Hear, O Israel: the Lord thy God is one God. Yea, also the saints, filled with the Spirit of God, and bedewed with the drops of His mercy, cried out, saying, ‘Who is like unto Thee among the gods? O Lord, who is like unto Thee?’

(127) And again, ‘Who is God, but the Lord; and who is God, but our Lord? Therefore Moses, when he saw that the people were advancing, by degrees initiated them in the understanding of the monarchy and the faith of one God, as he says in the following words: Thou shalt not make mention of the names of other gods; doubtless remembering with what penalty the serpent was visited, which had first named gods.

(128) For it is condemned to feed upon dust, and is judged worthy of such food, for this cause, that it first of all introduced the name of gods into the world. But if you also wish to introduce many gods, see that you partake not the serpent’s doom.

(129) “For be sure of this, that you shall not have us participators in this attempt; nor will we suffer ourselves to be deceived by you. For it will not serve us for an excuse in the judgment, if we say that you deceived us; because neither could it excuse the first woman, that she had unhappily believed the serpent; but she was condemned to death, because she believed badly. For this cause therefore, Moses, also commending the faith of one God to the people, says, ‘Take heed to thyself, that thou be not seduced from the Lord thy God.

(130) Observe that he makes use of the same word which the first woman also made use of in excusing herself, saying that she was seduced; but it profited her nothing. But over and above all this, even if some true prophet should arise, who should perform signs and miracles, but should wish to persuade us to worship other gods besides the God of the Jews, we should never be able to believe him.

(131) For so the divine law has taught us, handing down a secret injunction more purely by means of tradition, for thus it saith: ‘If there arise among you a prophet, or one dreaming a dream, and give you signs or wonders, and these signs or wonders come to pass, and he say to you, Let us go and worship strange gods, whom ye know not; ye shall not hear the words of that prophet, nor the dream of that dreamer, because proving he hath proved you, that he may see if ye love the Lord your God.

(132) “Wherefore also our Lord, who wrought signs and wonders, preached the God of the Jews; and therefore we are right in believing what He preached. But as for you, even if you were really a prophet, and performed signs and wonders, as you promise to do, if you were to announce other gods besides Him who is the true God, it would be manifest that you were raised up as a trial to the people of God; and therefore you can by no means be believed.

(133) For He alone is the true God, who is the God of the Jews; and for this reason our Lord Jesus Christ did not teach them that they must inquire after God, for Him they knew well already, but that they must seek His kingdom and righteousness, which the scribes and Pharisees, having received the key of knowledge, had not shut in, but shut out.

(134) For if they had been ignorant of the true God, surely He would never have left the knowledge of this thing, which was the chief of all, and blamed them for small and little things, as for enlarging their fringes, and claiming the uppermost rooms in feasts, and praying standing in the highways, and such like things; which assuredly, in comparison of this great charge, ignorance of God, seem to be small and insignificant matters.”

(135) To this Simon replied: “From the words of your master I shall refute you, because even he introduces to all men a certain God who was known. For although both Adam knew the God who was his creator, and the maker of the world; and Enoch knew him, inasmuch as he was translated by him; and Noah, since he was ordered by him to construct the ark; and although Abraham, and Isaac, and Jacob, and Moses, and all, even every people and all nations, know the maker of the world, and confess him to be a God, yet your Jesus, who appeared long after the patriarchs, says: ‘No one knows the Son, but the Father; neither knoweth any one the Father, but the Son, and he to whom the Son has been pleased to reveal Him. Thus, therefore, even your Jesus confesses that there is another God, incomprehensible and unknown to all.”

(136) Then Peter says: “You do not perceive that you are making statements in opposition to yourself. For if our Jesus also knows Him whom ye call the unknown God, then He is not known by you alone. Yea, if our Jesus knows Him, then Moses also, who prophesied that Jesus should come, assuredly could not himself be ignorant of Him. For he was a prophet; and he who prophesied of the Son doubtless knew the Father.

(137) For if it is in the option of the Son to reveal the Father to whom He will, then the Son, who has been with the Father from the beginning, and through all generations, as He revealed the Father to Moses, so also to the other prophets; but if this be so, it is evident that the Father has not been unknown to any of them. But how could the Father be revealed to you, who do not believe in the Son, since the Father is known to none except him to whom the Son is pleased to reveal Him? But the Son reveals the Father to those who honour the Son as they honour the Father.”

(138) Then Simon said: “Remember that you said that God has a son, which is doing Him wrong; for how can He have a son, unless He is subject to passions, like men or animals? But on these points there is not time now to show your profound folly, for I hasten to make a statement concerning the immensity of the supreme light; and so now listen.

(139) My opinion is, that there is a certain power of immense and ineffable light, whose greatness may be held to be incomprehensible, of which power even the maker of the world is ignorant, and Moses the lawgiver, and Jesus your master.”

(140) Then Peter: “Does it not seem to you to be madness, that any one should take upon himself to assert that there is another God than the God of all; and should say that he supposes there is a certain power, and should presume to affirm this to others, before he himself is sure of what he says?

(141) Is anyone so rash as to believe your words, of which he sees that you are yourself doubtful, and to admit that there is a certain power unknown to God the Creator, and to Moses, and the prophets, and the law, and even to Jesus our Master, which power is so good, that it will not make itself known to any but to one only, and that one such an one as thou!

(142) Then, further, if that is a new power, why does it not confer upon us some new sense, in addition to those five which we possess, that by that new sense, bestowed upon us by it, we may be able to receive and understand itself which is new? Or if it cannot bestow such a sense upon us, how has it bestowed it upon you? Or if it has revealed itself to you, why not also to us?

(143) But if you of yourself understand things which not even the prophets were able to perceive or understand, come, tell us what each one of us is thinking now; for if there is such a spirit in you that you know those things which are above the heavens, which are unknown to all, and incomprehensible by all, much more easily do you know the thoughts of men upon the earth. But if you cannot know the thoughts of us who are standing here, how can you say that you know those things which, you assert, are known to none?”

(144) “But believe me, that you could never know what light is unless you had received both vision and understanding from light itself; so also in other things. Hence, having received understanding, you are framing in imagination something greater and more sublime, as if dreaming, but deriving all your hints from those five senses, to whose Giver you are unthankful.

(145) But be sure of this, that until you find some new sense which is beyond those five which we all enjoy, you cannot assert the existence of a new God.” Then Simon answered: “Since all things that exist are in accordance with those five senses, that power which is more excellent than all cannot add anything new.”

(146) Then Peter said: “It is false; for there is also a sixth sense, namely that of foreknowledge: for those five senses are capable of knowledge, but the sixth is that of foreknowledge: and this the prophets possessed. How, then, can you know a God who is unknown to all, who do not know the prophetic sense, which is that of prescience?”

(147) Then Simon began to say: “This power of which I speak, incomprehensible and more excellent than all, ay, even than that God who made the world, neither any of the angels has known, nor of the demons, nor of the Jews, nay, nor any creature which subsists by means of God the creator. How, then, could that creator’s law teach me that which the creator himself did not know, since neither did the law itself know it, that it might teach it?”

(148) Then Peter said: “I wonder how you have been able to learn more from the law than the law was able to know or to teach; and how you say that you adduce proofs from the law of those things which you are pleased to assert, when you declare that neither the law, nor He who gave the law—that is, the Creator of the world—knows those things of which you speak!

(149) But this also I wonder at, how you, who alone know these things, should be standing here now with us all, circumscribed by the limits of this small court.” Then Simon, seeing Peter and all the people laughing, said: “Do you laugh, Peter, while so great and lofty matters are under discussion?”

(150) Then said Peter: “Be not enraged, Simon, for we are doing no more than keeping our promise: for we are neither shutting our ears, as you said, nor did we take to flight as soon as we heard you propound your unutterable things; but we have not even stirred from the place. For indeed you do not even propound things that have any resemblance to truth, which might to a certain extent frighten us.

(151) Yet, at all events, disclose to us the meaning of this saying, how from the law you have learned of a God whom the law itself does not know, and of whom He who gave the law is ignorant.” Then Simon said: “If you have done laughing, I shall prove it by clear assertions.” Then Peter said: “Assuredly I shall give over, that I may learn from you how you have learned from the law what neither the law nor the God of the law Himself knows.”

(152) Then says Simon: “Listen: it is manifest to all, and ascertained in a manner of which no account can be given, that there is one God, who is better than all, from whom all that is took its beginning; whence also of necessity, all things that are after him are subject to him, as the chief and most excellent of all. When, therefore, I had ascertained that the God who created the world, according to what the law teaches, is in many respects weak, whereas weakness is utterly incompatible with a perfect God, and I saw that he is not perfect, I necessarily concluded that there is another God who is perfect.

(153) For this God, as I have said, according to what the writing of the law teaches, is shown to be weak in many things. In the first place, because the man whom he formed was not able to remain such as he had intended him to be; and because he cannot be good who gave a law to the first man, that he should eat of all the trees of paradise, but that he should not touch the tree of knowledge; and if he should eat of it, he should die. For why should he forbid him to eat, and to know what is good and what evil, that, knowing, he might shun the evil and choose the good?

(154) But this he did not permit; and because he did eat in violation of the commandment, and discovered what is good, and learned for the sake of honour to cover his nakedness (for he perceived it to be unseemly to stand naked before his Creator), he condemns to death him who had learned to do honour to God, and curses the serpent who had shown him these things.

(155) But truly, if man was to be injured by this means, why did he place the cause of injury in paradise at all? But if that which he placed in paradise was good, it is not the part of one that is good to restrain another from good.”

(156) “Thus then, since he who made man and the world is, according to what the law relates, imperfect, we are given to understand, without doubt, that there is another who is perfect. For it is of necessity that there be one most excellent of all, on whose account also every creature keeps its rank.

(157) Whence also I, knowing that it is every way necessary that there be some one more benignant and more powerful than that imperfect God who gave the law, understanding what is perfect from comparison of the imperfect, understood even from the Scripture that God who is not mentioned there.

(158) And in this way I was able, O Peter, to learn from the law what the law did not know. But even if the law had not given indications from which it might be gathered that the God who made the world is imperfect, it was still possible for me to infer from those evils which are done in this world, and are not corrected, either that its creator is powerless, if he cannot correct what is done amiss; or else, if he does not wish to remove the evils, that he is himself evil; but if he neither can nor will, that he is neither powerful nor good. And from this it cannot but be concluded that there is another God more excellent and more powerful than all. If you have aught to say to this, say on.”

(159) Peter answered: “O Simon, they are wont to conceive such absurdities against God who do not read the law with the instruction of masters, but account themselves teachers, and think that they can understand the law, though he has not explained it to them who has learned of the Master.

(160) Nevertheless now, that we also may seem to follow the book of the law according to your apprehension of it; inasmuch as you say that the creator of the world is shown to be both impotent and evil, how is it that you do not see that that power of yours, which you say is superior to all, fails and lies under the very same charges?

(161) For the very same thing may be said of it, that it is either powerless, since it does not correct those things which here are done amiss; or if it can and will not, it is evil; or if it neither can nor will, then it is both impotent and imperfect.

(162) Whence that new power of yours is not only found liable to a similar charge, but even to a worse one, if, in addition to all these things, it is believed to be, when it is not. For He who created the world, His existence is manifest by His very operation in creating the world, as you yourself also confess. But this power which you say that you alone know, affords no indication of itself, by which we might perceive, at least, that it is, and subsists.”

(163) “What kind of conduct, then, would it be that we should forsake God, in whose world we live and enjoy all things necessary for life, and follow I know not whom, from whom we not only obtain no good, but cannot even know that he exists?

(164) Nor truly does he exist. For whether you call him light, and brighter than that light which we see, you borrow that very name from the Creator of the world; or whether you say that he is a substance above all, you derive from Him the idea with enlargement of speech.

(165) Whether you make mention of mind, or goodness, or life, or whatever else, you borrow the words from Him. Since, then, you have nothing new concerning that power you speak of, not only as regards understanding, but even in respect of naming him, how do you introduce a new God, for whom you cannot even find a new name?

(166) For not only is the Creator of the world called a Power, but even the ministers of His glory, and all the heavenly host. Do you not then think it better that we should follow our Creator God, as a Father who trains us and endows us as He knows how?

(167) But if, as you say, there be some God more benignant than all, it is certain that he will not be angry with us; or if he be angry, he is evil. For if our God is angry and punishes, He is not evil, but righteous, for He corrects and amends His own sons.

(168) But he who has no concern with us, if he shall punish us, how should he be good? Inflicting punishments upon us because we have not been drawn by vain imaginations to forsake our own Father and follow him, how can you assert that he is so good, when he cannot be regarded as even just?”

(169) Then Simon: “Do you so far err, Peter, as not to know that our souls were made by that good God, the most excellent of all, but they have been brought down as captives into this world?” To this Peter answered: “Then he is not unknown by all, as you said a little while ago; and yet how did the good God permit his souls to be taken captive, if he be a power over all?”

(170) Then Simon said: “He sent God the creator to make the world; and he, when he had made it, gave out that himself was God.” Then Peter said: “Then he is not, as you said, unknown to Him who made the world; nor are souls ignorant of him, if indeed they were stolen away from him. To whom, then, can he be unknown, if both the Creator of the world know him, as having been sent by him; and all souls know him, as having been violently withdrawn from him?

(171) Then, further, I wish you would tell us whether he who sent the creator of the world did not know that he would not keep faith?

(172) For if he did not know it, then he was not prescient; while if he foreknew it, and suffered it, he is himself guilty of this deed, since he did not prevent it; but if he could not, then he is not omnipotent. But if, knowing it as good, he did not prohibit it, he is found to be better, who presumed to do that which he who sent him did not know to be good.”

(173) Then Simon said: “He receives those who will come to him, and does them good.” Peter answered: “But there is nothing new in this; for He whom you acknowledge to be the Creator of the world also does so.” Then Simon: “But the good God bestows salvation if he is only acknowledged; but the creator of the world demands also that the law be fulfilled.”

(174) Then said Peter: “He saves adulterers and men-slayers, if they know him; but good, and sober, and merciful persons, if they do not know him, in consequence of their having no information concerning him, he does not save!

(175) Great and good truly is he whom you proclaim, who is not so much the saviour of the evil, as he is one who shows no mercy to the good.” Then Simon: “It is truly very difficult for man to know him, as long as he is in the flesh; for blacker than all darkness, and heavier than all clay, is this body with which the soul is surrounded.”

(176) Then says Peter: “That good God of yours demands things which are difficult; but He who is truly God seeks easier things. Let him then, since he is so good, leave us with our Father and Creator; and when once we depart from the body, and leave that darkness that you speak of, we shall more easily know Him; and then the soul shall better understand that God is its Creator, and shall remain with Him, and shall no more be harassed with diverse imaginations; nor shall wish to betake itself to another power, which is known to none but Simon only, and which is of such goodness that no one can come to it, unless he be first guilty of impiety towards his own father! I know not how this power can be called either good or just, which no one can please except by acting impiously towards him by whom he was made!”

(177) Then Simon: “It is not impious for the sake of greater profit and advantage to flee to him who is of richer glory.” Then Peter: “If, as you say, it is not impious to flee to a stranger, it is at all events much more pious to remain with our own father, even if he be poor.

(178) But if you do not think it impious to leave our father, and flee to another, as being better than he; and you do not believe that our Creator will take this amiss; much more the good God will not be angry, because, when we were strangers to him, we have not fled to him, but have remained with our own Creator.

(179) Yea, I think he will rather commend us the more for this, that we have kept faith with God our Creator; for he will consider that, if we had been his creatures, we should never have been seduced by the allurements of any other to forsake him.

(180) For if any one, allured by richer promises, shall leave his own father and betake himself to a stranger, it may be that he will leave him in his turn, and go to another who shall promise him greater things, and this the rather because he is not his son, since he could leave even him who by nature was his father.” Then Simon said: “But what if souls are from him, and do not know him, and he is truly their father?”

(181) Then Peter said: “You represent him as weak enough. For if, as you say, he is more powerful than all, it can never be believed the weaker wrenched the spoils from the stronger. Or if God the Creator was able by violence to bring down souls into this world, how can it be that, when they are separated from the body and freed from the bonds of captivity, the good God shall call them to the sufferance of punishment, on the ground that they, either through his remissness or weakness, were dragged away to this place, and were involved in the body, as in the darkness of ignorance?

(182) You seem to me not to know what a father and a God is: but I could tell you both whence souls are, and when and how they were made; but it is not permitted to me now to disclose these things to you, who are in such error in respect of the knowledge of God.”

(183) Then said Simon: “A time will come when you shall be sorry that you did not understand me speaking of the ineffable power.” Then said Peter: “Give us then, as I have often said, as being yourself a new God, or as having yourself come down from him, some new sense, by means of which we may know that new God of whom you speak; for those five senses, which God our Creator has given us, keep faith to their own Creator, and do not perceive that there is any other God, for so their nature necessitates them.”

(184) To this Simon answered: “Apply your mind to those things which I am going to say, and cause it, walking in peaceable paths, to attain to those things which I shall demonstrate. Listen now, therefore. Did you never in thought reach forth your mind into regions or islands situated far away, and remain so fixed in them, that you could not even see the people that were before you, or know where yourself were sitting, by reason of the delightfulness of those things on which you were gazing?” And Peter said: “It is true, Simon, this has often occurred to me.”

(185) Then Simon said: “In this way now reach forth your sense into heaven, yea above the heaven, and behold that there must be some place beyond the world, or outside the world, in which there is neither heaven nor earth, and where no shadow of these things produces darkness; and consequently, since there are neither bodies in it, nor darkness occasioned by bodies, there must of necessity be immense light; and consider of what sort that light must be, which is never succeeded by darkness.

(186) For if the light of this sun fills this whole world, how great do you suppose that bodiless and infinite light to be? So great, doubtless, that this light of the sun would seem to be darkness and not light, in comparison.”

(187) When Simon thus spoke, Peter answered: “Now listen patiently concerning both these matters, that is, concerning the example of stretching out the senses, and concerning the immensity of light. I know that I myself, O Simon, have sometimes in thought extended my sense, as you say, into regions and islands situated afar off, and have seen them with my mind not less than if it had been with my eyes.

(188) When I was at Capernaum, occupied in the taking of fishes, and sat upon a rock, holding in my hand a hook attached to a line, and fitted for deceiving the fishes, I was so absorbed that I did not feel a fish adhering to it while my mind eagerly ran through my beloved Jerusalem, to which I had frequently gone up, waking, for the sake of offerings and prayers.

(189) But I was accustomed also to admire this Cæsarea, hearing of it from others, and to long to see it; and I seemed to myself to see it, although I had never been in it; and I thought of it what was suitable to be thought of a great city, its gates, walls, baths, streets, lanes, markets, and the like, in accordance with what I had seen in other cities; and to such an extent was I delighted with the intentness of such inspection, that, as you said, I neither saw one who was present and standing by me, nor knew where myself was sitting.” Then said Simon: “Now you say well.”

(190) Then Peter: “In short, when I did not perceive, through the occupation of my mind, that I had caught a very large fish which was attached to the hook, and that although it was dragging the hook-line from my hand, my brother Andrew, who was sitting by me, seeing me in a reverie and almost ready to fall, thrusting his elbow into my side as if he would awaken me from sleep, said: ‘Do you not see, Peter, what a large fish you have caught?

(191) Are you out of your senses, that you are thus in a stupor of astonishment? Tell me, What is the matter with you?’ But I was angry with him for a little, because he had withdrawn me from the delight of those things which I was contemplating; then I answered that I was not suffering from any malady, but that I was mentally gazing on the beloved Jerusalem, and at the same time on Cæsarea; and that, while I was indeed with him in the body, in my mind I was wholly carried away thither. But he, I know not whence inspired, uttered a hidden and secret word of truth.”

(192) “‘Give over,’ says he, ‘O Peter. What is it that you are doing? For those who are beginning to be possessed with a demon, or to be disturbed in their minds, begin in this way. They are first carried away by fancies to some pleasant and delightful things, then they are poured out in vain and fond motions towards things which have no existence.

(193) Now this happens from a certain disease of mind, by reason of which they see not the things which are, but long to bring to their sight those which are not. But thus it happens also to those who are suffering phrenzy, and seem to themselves to see many images, because their soul, being torn and withdrawn from its place by excess of cold or of heat, suffers a failure of its natural service.

(194) But those also who are in distress through thirst, when they fall asleep, seem to themselves to see rivers and fountains, and to drink; but this befalls them through being distressed by the dryness of the unmoistened body. Wherefore it is certain that this occurs through some ailment either of the soul or body.’

(195) “In short, that you may receive the faith of the matter; concerning Jerusalem, which I had often seen, I told my brother what places and what gatherings of people I had seemed to myself to see. But also concerning Cæsarea, which I had never seen, I nevertheless contended that it was such as I had conceived it in my mind and thought. But when I came hither, and saw nothing at all like to those things which I had seen in phantasy, I blamed myself, and observed distinctly, that I had assigned to it gates, and walls, and buildings from others which I had seen, taking the likeness in reality from others.

(196) Nor indeed can anyone imagine anything new, and of which no form has ever existed. For even if anyone should fashion from his imagination bulls with five heads, he only forms them with five heads out of those which he has seen with one head. And you therefore, now, if truly you seem to yourself to perceive anything with your thought, and to look above the heavens, there is no doubt but that you imagine them from those things which you see, placed as you are upon the earth.

(197) But if you think that there is easy access for your mind above the heavens, and that you are able to conceive the things that are there, and to apprehend knowledge of that immense light, I think that for him who can comprehend these things, it were easier to throw his sense, which knows how to ascend thither, into the heart and breast of some one of us who stand by, and to tell what thoughts he is cherishing in his breast. If therefore you can declare the thoughts of the heart of any one of us, who is not pre-engaged in your favour, we shall perhaps be able to believe you, that you are able to know those things that are above the heavens, although these are much loftier.”

(198) To this Simon replied: “O thou who hast woven a web of many frivolities, listen now. It is impossible that anything which comes into a man’s thoughts should not also subsist in truth and reality. For things that do not subsist, have no appearances; but things that have no appearances, cannot present themselves to our thoughts.”

(199) Then said Peter: “If everything that can come into our thoughts has a subsistence, then, with respect to that place of immensity which you say is outside the world, if one thinks in his heart that it is light, and another that it is darkness, how can one and the same place be both light and darkness, according to their different thoughts concerning it?”

(200) Then said Simon: “Let pass for the present what I have said; and tell us what you suppose to be above the heavens.”

(201) Then said Peter: “If you believed concerning the true fountain of light, I could instruct you what and of what sort is that which is immense, and should render, not a vain fancy, but a consistent and necessary account of the truth, and should make use, not of sophistical assertions, but testimonies of the law and nature, that you might know that the law especially contains what we ought to believe in regard to immensity.

(202) But if the doctrine of immensity is not unknown to the law, then assuredly, nought else can be unknown to it; and therefore it is a false supposition of yours, that there is anything of which the law is not cognisant. Much more shall nothing be unknown to Him who gave the law.

(203) Yet I cannot speak anything to you of immensity and of those things which are without limit, unless first you either accept our account of those heavens which are bounded by a certain limit, or else propound your own account of them.

(204) But if you cannot understand concerning those which are comprehended within fixed boundaries, much more can you neither know nor learn anything concerning those which are without limit.”

(205) To this Simon answered: “It seems to me to be better to believe simply that God is, and that that heaven which we see is the only heaven in the whole universe.” But Peter said: “Not so; but it is proper to confess one God who truly is; but that there are heavens, which were made by Him, as also the law says, of which one is the higher, in which also is contained the visible firmament; and that that higher heaven is perpetual and eternal, with those who dwell in it; but that this visible heaven is to be dissolved and to pass away at the end of the world, in order that that heaven which is older and higher may appear after the judgment to the holy and the worthy.”

(206) To this Simon answered: “That these things are so, as you say, may appear to those who believe them; but to him who seeks for reasons of these things, it is impossible that they can be produced from the law, and especially concerning the immensity of light.”

(207) Then Peter: “Do not think that we say that these things are only to be received by faith, but also that they are to be asserted by reason. For indeed it is not safe to commit these things to bare faith without reason, since assuredly truth cannot be without reason.

(208) And therefore he who has received these things fortified by reason, can never lose them; whereas he who receives them without proofs, by an assent to a simple statement of them, can neither keep them safely, nor is certain if they are true; because he who easily believes, also easily yields.

(209) But he who has sought reason for those things which he has believed and received, as though bound by chains of reason itself, can never be torn away or separated from those things which he hath believed. And therefore, according as any one is more anxious in demanding a reason, by so much will he be the firmer in preserving his faith.”

(210) To this Simon replied: “It is a great thing which you promise, that the eternity of boundless light can be shown from the law.” And when Peter said, “I shall show it whenever you please,” Simon answered: “Since now it is a late hour, I shall stand by you and oppose you to-morrow; and if you can prove that this world was created, and that souls are immortal, you shall have me to assist you in your preaching.”

(211) When he had said thus, he departed, and was followed by a third part of all the people who had come with him, who were about one thousand men. But the rest with bended knees prostrated themselves before Peter; and he, invoking upon them the name of God, cured some who had demons, healed others who were sick, and so dismissed the people rejoicing, commanding them to come early the next day.

(212) But Peter, when the crowds had withdrawn, commanded the table to be spread on the ground, in the open air, in the court where the disputation had been held, and sat down together with those eleven; but I dined reclining with some others who also had made a beginning of hearing the word of God, and were greatly beloved.

(213) But Peter, most benignantly regarding me, lest haply that separation might cause me sorrow, says to me: “It is not from pride, O Clement, that I do not eat with those who have not yet been purified; but I fear lest perhaps I should injure myself, and do no good to them.

(214) For this I would have you know for certain, that every one who has at any time worshipped idols, and has adored those whom the pagans call gods, or has eaten of the things sacrificed to them, is not without an unclean spirit; for he has become a guest of demons, and has been partaker with that demon of which he has formed the image in his mind, either through fear or love.

(215) And by these means he is not free from an unclean spirit, and therefore needs the purification of baptism, that the unclean spirit may go out of him, which has made its abode in the inmost affections of his soul, and what is worse, gives no indication that it lurks within, for fear it should be exposed and expelled.”

(216) “For these unclean spirits love to dwell in the bodies of men, that they may fulfil their own desires by their service, and, inclining the motions of their souls to those things which they themselves desire, may compel them to obey their own lusts, that they may become wholly vessels of demons.

(217) One of whom is this Simon, who is seized with such disease, and cannot now be healed, because he is sick in his will and purpose. Nor does the demon dwell in him against his will; and therefore, if any one would drive it out of him, since it is inseparable from himself, and, so to speak, has now become his very soul, he should seem rather to kill him, and to incur the guilt of manslaughter.

(218) Let no one of you therefore be saddened at being separated from eating with us, for every one ought to observe that it is for just so long a time as he pleases. For he who wishes soon to be baptized is separated but for a little time, but he for a longer who wishes to be baptized later.

(219) Every one therefore has it in his own power to demand a shorter or a longer time for his repentance; and therefore it lies with you, when you wish it, to come to our table; and not with us, who are not permitted to take food with anyone who has not been baptized.

(220) It is rather you, therefore, who hinder us from eating with you, if you interpose delays in the way of your purification, and defer your baptism.” Having said thus, and having blessed, he took food. And afterwards, when he had given thanks to God, he went into the house and went to bed; and we all did the like, for it was now night.

 

Chapter 3

(1) Meantime Peter, rising at the crowing of the cock, and wishing to rouse us, found us awake, the evening light still burning; and when, according to custom, he had saluted us, and we had all sat down, he thus began. “Nothing is more difficult, my brethren, than to reason concerning the truth in the presence of a mixed multitude of people.

(2) For that which is may not be spoken to all as it is, on account of those who hear wickedly and treacherously; yet it is not proper to deceive, on account of those who desire to hear the truth sincerely. What, then, shall he do who has to address a mixed multitude? Shall he conceal what is true? How, then, shall he instruct those who are worthy?

(3) But if he set forth pure truth to those who do not desire to obtain salvation, he does injury to Him by whom he has been sent, and from whom he has received commandment not to throw the pearls of His words before swine and dogs, who, striving against them with arguments and sophisms, roll them in the mud of carnal understanding, and by their barkings and base answers break and weary the preachers of God’s word.

(4) Wherefore I also, for the most part, by using a certain circumlocution, endeavour to avoid publishing the chief knowledge concerning the Supreme Divinity to unworthy ears.” Then, beginning from the Father, and the Son, and the Holy Spirit, he briefly and plainly expounded to us, so that all of us hearing him wondered that men have forsaken the truth, and have turned themselves to vanity.

(5) But when the day had dawned, some one came in and said: “There is a very great multitude waiting in the court, and in the midst of them stands Simon, endeavouring to preoccupy the ears of the people with most wicked persuasions.” Then Peter, immediately going out, stood in the place where he had disputed the day before, and all the people turning to him with joy, gave heed to him.

(6) But when Simon perceived that the people rejoiced at the sight of Peter, and were moved to love him, he said in confusion: “I wonder at the folly of men, who call me a magician, and love Peter; whereas, having knowledge of me of old, they ought to love me rather.

(7) And therefore from this sign those who have sense may understand that Peter may rather seem to be the magician, since affection is not borne to me, to whom it is almost due from acquaintance, but is abundantly expended upon him, to whom it is not due by any familiarity.”

(8) While Simon was talking on in this style, Peter, having saluted the people in his usual way, thus answered: “O Simon, his own conscience is sufficient for everyone to confute him; but if you wonder at this, that those who are acquainted with you not only do not love you but even hate you, learn the reason from me. Since you are a seducer you profess to proclaim the truth; and on this account you had many friends who had a desire to learn the truth.

(9) But when they saw in you things contrary to what you professed, they being, as I said, lovers of truth, began not only not to love you, but even to hate you. But yet they did not immediately forsake you, because you still promised that you could show them what is true. As long, therefore, as no one was present who could show them, they bore with you; but since the hope of better instruction has dawned upon them, they despise you, and seek to know what they understand to be better.

(10) And you indeed, acting by nefarious arts, thought at first that you should escape detection. But you are detected. For you are driven into a corner, and, contrary to your expectation, you are made notorious, not only as being ignorant of the truth, but as being unwilling to hear it from those who know it. For if you had been willing to hear, that saying would have been exemplified in you, of Him who said that ‘there is nothing hidden which shall not be known, nor covered which shall not be disclosed.’”

(11) While Peter spoke these words, and others to the same effect, Simon answered: “I will not have you detain me with long speeches, Peter; I claim from you what you promised yesterday. You then said that you could show that the law teaches concerning the immensity of the eternal light, and that there are only two heavens, and these created, and that the higher is the abode of that light, in which the ineffable Father dwells alone for ever; but that after the pattern of that heaven is made this visible heaven, which you asserted is to pass away.

(12) You said, therefore, that the Father of all is one, because there cannot be two infinites; else neither of them would be infinite, because in that in which the one subsists, he makes a limit of the subsistence of the other. Since then you not only promised this, but are able to show it from the law, leave off other matters and set about this.”

(13) Then Peter said: “If I were asked to speak of these things only on your account, who come only for the purpose of contradicting, you should never hear a single discourse from me; but seeing it is necessary that the husbandman, wishing to sow good ground, should sow some seeds, either in stony places, or places that are to be trodden of men, or in places filled with brambles and briers (as our Master also set forth, indicating by these the diversities of the purposes of several souls), I shall not delay.”

(14) Then said Simon: “You seem to me to be angry; but if it be so, it is not necessary to enter into the conflict.” Then Peter: “I see that you perceive that you are to be convicted, and you wish politely to escape from the contest; for what have you seen to have made me angry against you, a man desiring to deceive so great a multitude, and when you have nothing to say, pretending moderation, who also command, forsooth, by your authority that the controversy shall be conducted as you please, and not as order demands?”

(15) Then Simon: “I shall enforce myself to bear patiently your unskilfulness, that I may show that you indeed wish to seduce the people, but that I teach the truth. But now I refrain from a discussion concerning that boundless light. Answer me, therefore, what I ask of you. Since God, as you say, made all things, whence comes evil?”

(16) Then said Peter: “To put questions in this way is not the part of an opponent, but of a learner. If therefore you wish to learn, confess it; and I shall first teach you how you ought to learn, and when you have learned to listen, then straightway I shall begin to teach you. But if you do not wish to learn, as though you knew all things, I shall first set forth the faith which I preach, and do you also set forth what you think to be true; and when the profession of each of us has been disclosed, let our hearers judge whose discourse is supported by truth.” To this Simon answered: “This is a good joke: behold a fellow who offers to teach me! Nevertheless I shall suffer you, and bear with your ignorance and your arrogance. I confess, then, I do wish to learn; let us see how you can teach me.”

(17) Then Peter said: “If you truly wish to learn, then first learn this, how unskilfully you have framed your question; for you say, Since God has created all things, whence is evil? But before you asked this, three sorts of questions should have had the precedence: First, Whether there be evil? Secondly, What evil is? Thirdly, To whom it is, and whence?” To this Simon answered: “Oh thou most unskilful and unlearned, is there any man who does not confess that there is evil in this life? Whence I also, thinking that you had even the common sense of all men, asked, whence evil is; not as wishing to learn, since I know all things, least of all from you, who know nothing, but that I might show you to be ignorant of all things.

(18) And that you may not suppose that it is because I am angry that I speak somewhat sternly, know that I am moved with compassion for those who are present, whom you are attempting to deceive.” Then Peter said: “The more wicked are you, if you can do such wrong, not being angry; but smoke must rise where there is fire. Nevertheless I shall tell you, lest I should seem to take you up with words, so as not to answer to those things which you have spoken disorderly. You say that all confess the existence of evil, which is verily false; for, first of all, the whole Hebrew nation deny its existence.”

(19) Then Simon, interrupting his discourse, said: “They do rightly who say that there is no evil.” Then Peter answered: “We do not propose to speak of this now, but only to state the fact that the existence of evil is not universally admitted. But the second question that you should have asked is, What is evil?—a substance, an accident, or an act? And many other things of the same sort.

(20) And after that, towards what, or how it is, or to whom it is evil,—whether to God, or to angels, or to men, to the righteous or the wicked, to all or to some, to one’s self or to no one? And then you should inquire, Whence it is?—whether from God, or from nothing; whether it has always been, or has had its beginning in time; whether it is useful or useless? and many other things which a proposition of this sort demands.” To this Simon answered: “Pardon me; I was in error concerning the first question; but suppose that I now ask first, whether evil is or not?”

(21) Then Peter said: “In what way do you put the question; as wishing to learn, or to teach or for the sake of raising the question? If indeed as wishing to learn, I have something to teach you first, that coming by consequence and the right order of doctrine, you may understand from yourself what evil is. But if you put the question as an instructor, I have no need to be taught by you, for I have a Master from whom I have learned all things.

(22) But if you ask merely for the sake of raising a question and disputing, let each of us first set forth his opinion, and so let the matter be debated. For it is not reasonable that you should ask as one wishing to learn, and contradict as one teaching, so that after my answer it should be in your discretion to say whether I have spoken well or ill. Wherefore you cannot stand in the place of a gainsayer and be judge of what we say. And therefore, as I said, if a discussion is to be held, let each of us state his sentiments; and while we are placed in conflict, these religious hearers will be just judges.”

(23) Then Simon said: “Does it not seem to you to be absurd that an unskilled people should sit in judgment upon our sayings?” Then Peter: “It is not so; for what perhaps is less clear to one, can be investigated by many, for oftentimes even a popular rumour has the aspect of a prophecy. But in addition to all this, all these people stand here constrained by the love of God, and by a desire to know the truth, and therefore all these are to be regarded as one, by reason of their affection being one and the same towards the truth; as, on the other hand, two are many and diverse, if they disagree with each other.

(24) But if you wish to receive an indication how all these people who stand before us are as one man, consider from their very silence and quietness how with all patience, as you see, they do honour to the truth of God, even before they learn it, for they have not yet learned the greater observance which they owe to it. Wherefore I hope, through the mercy of God, that He will accept the religious purpose of their mind towards Him, and will give the palm of victory to him who preaches the truth, that He may make manifest to them the herald of truth.”

(25) Then Simon: “On what subject do you wish the discussion to be held? Tell me, that I also may define what I think, and so the inquiry may begin.” And Peter answered: “If indeed, you will do as I think right, I would have it done according to the precept of my Master, who first of all commanded the Hebrew nation, whom He knew to have knowledge of God, and that it is He who made the world, not that they should inquire about Him whom they knew, but that, knowing Him, they should investigate His will and His righteousness; because it is placed in men’s power that, searching into these things, they may find, and do, and observe those things concerning which they are to be judged.

(26) Therefore He commanded us to inquire, not whence evil cometh, as you asked just now, but to seek the righteousness of the good God, and His kingdom; and all these things, says He, shall be added to you.” Then Simon said: “Since these things are commanded to Hebrews, as having a right knowledge of God, and being of opinion that every one has it in his power to do these things concerning which he is to be judged,—but my opinion differs from theirs,—where do you wish me to begin?”

(27) Then said Peter: “I advise that the first inquiry be, whether it be in our power to know whence we are to be judged.” But Simon said: “Not so; but concerning God, about whom all who are present are desirous to hear.” Then Peter: “You admit, then, that something is in the power of the will: only confess this, if it is so, and let us inquire, as you say, concerning God.” To this Simon answered: “By no means.”

(28) Then Peter said: “If, then, nothing is in our power, it is useless for us to inquire anything concerning God, since it is not in the power of those who seek to find; hence I said well, that this should be the first inquiry, whether anything is in the power of the will.” Then said Simon: “We cannot even understand this that you say, if there is anything in the power of the will.”

(29) But Peter, seeing that he was turning to contention, and, through fear of being overcome, was confounding all things as being in general uncertain, answered: “How then do you know that it is not in the power of man to know anything, since this very thing at least you know?”

(30) Then Simon said: “I know not whether I know even this; for every one, according as it is decreed to him by fate, either does, or understands, or suffers.” Then Peter said: “See, my brethren, into what absurdities Simon has fallen, who before my coming was teaching that men have it in their power to be wise and to do what they will, but now, driven into a corner by the force of my arguments, he denies that man has any power either of perceiving or of acting; and yet he presumes to profess himself to be a teacher!

(31) But tell me how then God judges according to truth every one for his doings, if men have it not in their own power to do anything? If this opinion be held, all things are torn up by the roots; vain will be the desire of following after goodness; yea, even in vain do the judges of the world administer laws and punish those who do amiss, for they had it not in their power not to sin; vain also will be the laws of nations which assign penalties to evil deeds. Miserable also will those be who laboriously keep righteousness; but blessed those who, living in pleasure, exercise tyranny, living in luxury and wickedness.

(32) According to this, therefore, there can be neither righteousness, nor goodness, nor any virtue, nor, as you would have it, any God. But, O Simon, I know why you have spoken thus: truly because you wished to avoid inquiry, lest you should be openly confuted; and therefore you say that it is not in the power of man to perceive or to discern anything.

(33) But if this had really been your opinion, you would not surely, before my coming, have professed yourself before the people to be a teacher. I say, therefore, that man is under his own control.” Then said Simon: “What is the meaning of being under his own control? Tell us.” To this Peter: “If nothing can be learned, why do you wish to hear?” And Simon said: “You have nothing to answer to this.”

(34) Then said Peter: “I shall speak, not as under compulsion from you, but at the request of the hearers. The power of choice is the sense of the soul, possessing a quality by which it can be inclined towards what acts it wills.”

(35) Then Simon, applauding Peter for what he had spoken, said: “Truly you have expounded it magnificently and incomparably, for it is my duty to bear testimony to your speaking well. Now if you will explain to me this which I now ask you, in all things else I shall submit to you. What I wish to learn, then, is this: if what God wishes to be, is; and what He does not wish to be, is not.

(36) Answer me this.” Then Peter: “If you do not know that you are asking an absurd and incompetent question, I shall pardon you and explain; but if you are aware that you are asking inconsequently, you do not well.”

(37) Then Simon said: “I swear by the Supreme Divinity, whatsoever that may be, which judges and punishes those who sin, that I know not what I have said inconsequently, or what absurdity there is in my words, that is, in those that I have just uttered.”

(38) To this Peter answered: “Since, then, you confess that you are ignorant, now learn. Your question demanded our deliverance on two matters that are contrary to one another. For every motion is divided into two parts, so that a certain part is moved by necessity, and another by will; and those things which are moved by necessity are always in motion, those which are moved by will, not always. For example, the sun’s motion is performed by necessity to complete its appointed circuit, and every state and service of heaven depends upon necessary motions.

(39) But man directs the voluntary motions of his own actions. And thus there are some things which have been created for this end, that in their services they should be subject to necessity, and should be unable to do aught else than what has been assigned to them; and when they have accomplished this service, the Creator of all things, who thus arranged them according to His will, preserves them.

(40) But there are other things, in which there is a power of will, and which have a free choice of doing what they will. These, as I have said, do not remain always in that order in which they were created: but according as their will leads them, and the judgment of their mind inclines them, they effect either good or evil; and therefore He hath proposed rewards to those who do well, and penalties to those who do evil.

(41) You say, therefore, if God wishes anything to be, it is; and if He do not wish it, it is not. But if I were to answer that what He wishes is, and what He wishes not is not, you would say that then He wishes the evil things to be which are done in the world, since everything that He wishes is, and everything that He wishes not is not. But if I had answered that it is not so that what God wishes is, and what He wishes not is not, then you would retort upon me that God must then be powerless, if He cannot do what He wills; and you would be all the more petulant, as thinking that you had got a victory, though had said nothing to the point.

(42) Therefore you are ignorant, O Simon, yea very ignorant, how the will of God acts in each individual case. For some things, as we have said, He has so willed to be, that they cannot be otherwise than as they are ordained by Him; and to these He has assigned neither rewards nor punishments; but those which He has willed to be so that they have it in their power to do what they will, He has assigned to them according to their actions and their wills, to earn either rewards or punishments. Since, therefore, as I have informed you, all things that are moved are divided into two parts, according to the distinction that I formerly stated, everything that God wills is, and everything that He wills not is not.

(43) To this Simon answered: “Was not He able to make us all such that we should be good, and that we should not have it in our power to be otherwise?” Peter answered: “This also is an absurd question. For if He had made us of an unchangeable nature and incapable of being moved away from good, we should not be really good, because we could not be aught else; and it would not be of our purpose that we were good; and what we did would not be ours, but of the necessity of our nature.

(44) But how can that be called good which is not done of purpose? And on this account the world required long periods, until the number of souls which were predestined to fill it should be completed, and then that visible heaven should be folded up like a scroll, and that which is higher should appear, and the souls of the blessed, being restored to their bodies, should be ushered into light; but the souls of the wicked, for their impure actions being surrounded with fiery spirit, should be plunged into the abyss of unquenchable fire, to endure punishments through eternity.

(45) Now that these things are so, the true Prophet. has testified to us; concerning whom, if you wish to know that He is a prophet, I shall instruct you by innumerable declarations. For of those things which were spoken by Him, even now everything that He said is being fulfilled; and those things which He spoke with respect to the future are believed to be about to be fulfilled, for faith is given to the future from those things which have already come to pass.”

(46) But Simon, perceiving that Peter was clearly assigning a reason from the head of prophecy, from which the whole question is settled, declined that the discourse should take this turn; and thus answered: “Give me an answer to the questions that I put, and tell me, if that visible heaven is, as you say, to be dissolved, why was it made at first?” Peter answered: “It was made for the sake of this present life of men, that there might be some sort of interposition and separation, lest any unworthy one might see the habitation of the celestials and the abode of God Himself, which are prepared in order to be seen by those only who are of pure heart.

(47) But now, that is in the time of the conflict, it has pleased Him that those things be invisible, which are destined as a reward to the conquerers.” Then Simon said: “If the Creator is good, and the world is good, how shall He who is good ever destroy that which is good? But if He shall destroy that which is good, how shall He Himself be thought to be good? But if He shall dissolve and destroy it as evil, how shall He not appear to be evil, who has made that which is evil?”

(48) To this Peter replied: “Since we have promised not to run away from your blasphemies, we endure them patiently, for you shall yourself render an account for the things that you speak. Listen now, therefore. If indeed that heaven which is visible and transient had been made for its own sake, there would have been some reason in what you say, that it ought not to be dissolved. But if it was made not for its own sake, but for the sake of something else, it must of necessity be dissolved, that that for which it seems to have been made may appear.

(49) As I might say, by way of illustration, however fairly and carefully the shell of the egg may seem to have been formed, it is yet necessary that it be broken and opened, that the chick may issue from it, and that may appear for which the form of the whole egg seems to have been moulded. So also, therefore, it is necessary that the condition of this world pass away, that that sublimer condition of the heavenly kingdom may shine forth.”

(50) Then Simon: “It does not seem to me that the heaven, which has been made by God, can be dissolved. For things made by the Eternal One are eternal, while things made by a corruptible one are temporary and decaying.” Then Peter: “It is not so. Indeed corruptible and temporary things of all sorts are made by mortal creatures; but the Eternal does not always make things corruptible, nor always incorruptible; but according to the will of God the Creator, so will be the things which He creates.

(51) For the power of God is not subject to law, but His will is law to His creatures.” Then Simon answered: “I call you back to the first question. You said now that God is visible to no one; but when that heaven shall be dissolved, and that superior condition of the heavenly kingdom shall shine forth, then those who are pure in heart shall see God; which statement is contrary to the law, for there it is written that God said, ‘None shall see my face and live.’”

(52) Then Peter answered: “To those who do not read the law according to the tradition of Moses, my speech appears to be contrary to it; but I will show you how it is not contradictory. God is seen by the mind, not by the body; by the spirit, not by the flesh. Whence also angels, who are spirits, see God; and therefore men, as long as they are men, cannot see Him. But after the resurrection of the dead, when they shall have been made like the angels, they shall be able to see God. And thus my statement is not contrary to the law; neither is that which our Master said, ‘Blessed are they of a pure heart, for they shall see God.

(53) For He showed that a time shall come in which of men shall be made angels, who in the spirit of their mind shall see God.” After these and many similar sayings, Simon began to assert with many oaths, saying: “Concerning one thing only render me a reason, whether the soul is immortal, and I shall submit to your will in all things. But let it be to-morrow, for to-day it is late.”

(54) When therefore Peter began to speak, Simon went out, and with him a very few of his associates; and that for shame. But all the rest, turning to Peter, on bended knees prostrated themselves before him; and some of those who were afflicted with diverse sicknesses, or invaded by demons, were healed by the prayer of Peter, and departed rejoicing, as having obtained at once the doctrine of the true God, and also His mercy. When therefore the crowds had withdrawn, and only we his attendants remained with him, we sat down on couches placed on the ground, each one recognising his accustomed place, and having taken food, and given thanks to God, we went to sleep.

(55) But on the following day, Peter, as usual, rising before dawn, found us already awake and ready to listen; and thus began: “I entreat you, my brethren and fellow-servants, that if any of you is not able to wake, he should not torment himself through respect to my presence, because sudden change is difficult; but if for a long time one gradually accustoms himself, that will not be distressing which comes of use. For we had not all the same training; although in course of time we shall be able to be moulded into one habit, for they say that custom holds the place of a second nature.

(56) But I call God to witness that I am not offended, if anyone is not able to wake; but rather by this, if, when any one sleeps all through the night, he does not in the course of the day fulfil that which he omitted in the night. For it is necessary to give heed intently and unceasingly, to the study of doctrine, that our mind may be filled with the thought of God only: because in the mind which is filled with the thought of God, no place will be given to the wicked one.”

(57) When Peter spoke thus to us, every one of us eagerly assured him, that ere now we were awake, being satisfied with short sleep, but that we were afraid to arouse him, because it did not become the disciples to command the master; “and yet even this, O Peter, we had almost ventured to take upon ourselves, because our hearts, agitated with longing for your words, drove sleep wholly from our eyes. But again our affection towards you opposed it, and did not suffer us violently to rouse you.”

(58) Then Peter said: “Since therefore you assert that you are willingly awake through desire of hearing, I wish to repeat to you more carefully, and to explain in their order, the things that were spoken yesterday without arrangement. And this I propose to do throughout these daily disputations, that by night, when privacy of time and place is afforded, I shall unfold in correct order, and by a straight line of explanation, anything that in the controversy has not been stated with sufficient fulness.”

(59) And then he began to point out to us how the yesterday’s discussion ought to have been conducted, and how it could not be so conducted on account of the contentiousness or the unskilfulness of his opponent; and how therefore he only made use of assertion, and only overthrew what was said by his adversary, but did not expound his own doctrines either completely or distinctly. Then repeating the several matters to us, he discussed them in regular order and with full reason.

(60) But when the day began to be light, after prayer he went out to the crowds and stood in his accustomed place, for the discussion; and seeing Simon standing in the middle of the crowd, he saluted the people in his usual way, and said to them: “I confess that I am grieved with respect to some men, who come to us in this way that they may learn something, but when we begin to teach them, they profess that they themselves are masters, and while indeed they ask questions as ignorant persons, they contradict as knowing ones.

(61) But perhaps some one will say, that he who puts a question, puts it indeed in order that he may learn, but when that which he hears does not seem to him to be right, it is necessary that he should answer, and that seems to be contradiction which is not contradiction, but further inquiry.

(62) “Let such a one then hear this: The teaching of all doctrine has a certain order, and there are some things which must be delivered first, others in the second place, and others in the third, and so all in their order; and if these things be delivered in their order, they become plain; but if they be brought forward out of order, they will seem to be spoken against reason. And therefore order is to be observed above all things, if we seek for the purpose of finding what we seek.

(63) For he who enters rightly upon the road, will observe the second place in due order, and from the second will more easily find the third; and the further he proceeds, so much the more will the way of knowledge become open to him, even until he arrive at the city of truth, whither he is bound, and which he desires to reach.

(64) But he who is unskilful, and knows not the way of inquiry, as a traveller in a foreign country, ignorant and wandering, if he will not employ a native of the country as a guide,—undoubtedly when he has strayed from the way of truth, shall remain outside the gates of life, and so, involved in the darkness of black night, shall walk through the paths of perdition.

(65) Inasmuch therefore, as, if those things which are to be sought, be sought in an orderly manner, they can most easily be found, but the unskilful man is ignorant of the order of inquiry, it is right that the ignorant man should yield to the knowing one, and first learn the order of inquiry, that so at length he may find the method of asking and answering.”

(66) To this Simon replied: “Then truth is not the property of all, but of those only who know the art of disputation, which is absurd; for it cannot be, since He is equally the God of all, that all should not be equally able to know His will.” Then Peter: “All were made equal by Him, and to all He has given equally to be receptive of truth. But that none of those who are born, are born with education, but education is subsequent to birth, no one can doubt.

(67) Since, therefore, the birth of men holds equity in this respect, that all are equally capable of receiving discipline, the difference is not in nature, but in education. Who does not know that the things which any one learns, he was ignorant of before he learned them?”

(68) Then Simon said “You say truly.” Then Peter said, “If then in those arts which are in common use, one first learns and then teaches, how much more ought those who profess to be the educators of souls, first to learn, and so to teach, that they may not expose themselves to ridicule, if they promise to afford knowledge to others, when they themselves are unskilful?” Then Simon: “This is true in respect of those arts which are in common use; but in the word of knowledge, as soon as any one has heard, he has learned.”

(69) Then said Peter: “If indeed one hear in an orderly and regular manner he is able to know what is true; but he who refuses to submit to the rule of a reformed life and a pure conversation, which truly is the proper result of knowledge of the truth, will not confess that he knows what he does know. For this is exactly what we see in the case of some who, abandoning the trades which they learned in their youth, betake themselves to other performances, and by way of excusing their own sloth, begin to find fault with the trade as unprofitable.”

(70) Then Simon: “Ought all who hear to believe that whatever they hear is true?” Then Peter: “Whoever hears an orderly statement of the truth, cannot by any means gainsay it, but knows that what is spoken is true, provided he also willingly submit to the rules of life. But those who, when they hear, are unwilling to betake themselves to good works, are prevented by the desire of doing evil from acquiescing in those things which they judge to be right.

(71) Hence it is manifest that it is in the power of the hearers to choose which of the two they prefer. But if all who hear were to obey, it would be rather a necessity of nature, leading all in one way. For as no one can be persuaded to become shorter or taller, because the force of nature does not permit it; so also, if either all were converted to the truth by a word, or all were not converted, it would be the force of nature which compelled all in the one case, and none at all in the other, to be converted.”

(72) Then said Simon: “Inform us, therefore, what he who desires to know the truth must first learn.” Then Peter: “Before all things it must be inquired what it is possible for man to find out. For of necessity the judgment of God turns upon this, if a man was able to do good and did it not. And therefore men must inquire whether they have it in their power by seeking to find what is good, and to do it when they have found it; for this is that for which they are to be judged. But more than this there is no occasion for any one but a prophet to know: for what is the need for men to know how the world was made?

(73) This, indeed, would be necessary to be learned if we had to enter upon a similar construction. But now it is sufficient for us, in order to the worship of God, to know that He made the world; but how He made it is no subject of inquiry for us, because, as I have said, it is not incumbent upon us to acquire the knowledge of that art, as though we were about to make something similar. But neither are we to be judged for this, why we have not learned how the world was made, but only for that, if we be without knowledge of its Creator.

(74) For we shall know that the Creator of the world is the righteous and good God, if we seek Him in the paths of righteousness. For if we only know regarding Him that He is good, such knowledge is not sufficient for salvation. For in the present life not only the worthy, but also the unworthy, enjoy His goodness and His benefits. But if we believe Him to be not only good, but also righteous, and if, according to what we believe concerning God, we observe righteousness in the whole course of our life, we shall enjoy His goodness for ever.

(75) In a word, to the Hebrews, whose opinion concerning God was that He is only good, our Master said that they should seek also His righteousness; that is, that they should know that He is good indeed in this present time, that all may live in His goodness, but that He shall be righteous at the day of judgment, to bestow eternal rewards upon the worthy, from which the unworthy shall be excluded.

(76) Then Simon: “How can one and the same being be both good and righteous?” Peter answered: “Because without righteousness, goodness would be unrighteousness; for it is the part of a good God to bestow His sunshine and rain equally on the just and the unjust; but this would seem to be unjust, if He treated the good and the bad always with equal fortune, and were it not that He does it for the sake of the fruits, which all may equally enjoy who are born in this world.

(77) But as the rain given by God equally nourishes the corn and the tares, but at the time of harvest the crops are gathered into the barn, but the chaff or the tares are burnt in the fire, so in the day of judgment, when the righteous shall be introduced into the kingdom of heaven, and the unrighteous shall be cast out, then also the justice of God shall be shown. For if He remained for ever alike to the evil and the good, this would not only not be good, but even unrighteous and unjust; that the righteous and the unrighteous should be held by Him in one order of desert.”

(78) Then said Simon: “The one point on which I should wish to be satisfied is, whether the soul is immortal; for I cannot take up the burden of righteousness unless I know first concerning the immortality of the soul; for indeed if it is not immortal, the profession of your preaching cannot stand.” Then said Peter: “Let us first inquire whether God is just; for if this were ascertained, the perfect order of religion would straight-way be established.”

(79) Then Simon: “With all your boasting of your knowledge of the order of discussion, you seem to me now to have answered contrary to order; for when I ask you to show whether the soul is immortal, you say that we must first inquire whether God is just.” Then said Peter: “That is perfectly right and regular.” Simon: “I should wish to learn how.”

(80) “Listen, then,” said Peter: “Some men who are blasphemers against God, and who spend their whole life in injustice and pleasure die in their own bed and obtain honourable burial; while others who worship God, and maintain their life frugally with all honesty and sobriety, die in deserted places for their observance of righteousness, so that they are not even thought worthy of burial.

(81) Where, then, is the justice of God, if there be no immortal soul to suffer punishment in the future for impious deeds, or enjoy rewards for piety and rectitude?” Then Simon said: “It is this indeed that makes me incredulous, because many well-doers perish miserably, and again many evil-doers finish long lives in happiness.”

(82) Then said Peter: “This very thing which draws you into incredulity, affords to us a certain conviction that there shall be a judgment. For since it is certain that God is just, it is a necessary consequence that there is another world, in which every one receiving according to his deserts, shall prove the justice of God.

(83) But if all men were now receiving according to their deserts, we should truly seem to be deceivers when we say that there is a judgment to come; and therefore this very fact, that in the present life a return is not made to every one according to his deeds, affords, to those who know that God is just, an indubitable proof that there shall be a judgment.”

(84) Then said Simon: “Why, then, am I not persuaded of it?” Peter: “Because you have not heard the true Prophet saying, ‘Seek first His righteousness, and all these things shall be added to you.’ “Then said Simon: “Pardon me if I am unwilling to seek righteousness, before I know if the soul is immortal.” Then Peter: “You also pardon me this one thing, because I cannot do otherwise than the Prophet of truth has instructed me.”

(85) Then said Simon: “It is certain that you cannot assert that the soul is immortal, and therefore you cavil, knowing that if it be proved to be mortal, the whole profession of that religion which you are attempting to propagate will be plucked up by the roots. And therefore, indeed, I commend your prudence, while I do not approve your persuasiveness; for you persuade many to embrace your religion, and to submit to the restraint of pleasure, in hope of future good things; to whom it happens that they lose the enjoyment of things present, and are deceived with hopes of things future. For as soon as they die, their soul shall at the same time be extinguished.”

(86) But Peter, when he heard him speak thus, grinding his teeth, and rubbing his forehead with his hand, and sighing with profound grief, said: “Armed with the cunning of the old serpent, you stand forth to deceive souls; and therefore, as the serpent is more subtile than any other beast, you profess that you are a teacher from the beginning.

(87) And again, like the serpent you wished to introduce many gods; but now, being confuted in that, you assert that there is no God at all. For by occasion of I know not what unknown God, you denied that the Creator of the world is God, but asserted that He is either an evil being, or that He has many equals, or, as we have said, that He is not God at all. And when you had been overcome in this position, you now assert that the soul is mortal, so that men may not live righteously and uprightly in hope of things to come.

(88) For if there be no hope for the future, why should not mercy be given up, and men indulge in luxury and pleasures, from which it is manifest that all unrighteousness springs? And while you introduce so impious a doctrine into the miserable life of men, you call yourself pious, and me impious, because, under the hope of future good things, I will not suffer men to take up arms and fight against one another, plunder and subvert everything, and attempt whatsoever lust may dictate.

(89) And what will be the condition of that life which you would introduce, that men will attack and be attacked, be enraged and disturbed, and live always in fear? For those who do evil to others must expect like evil to themselves. Do you see that you are a leader of disturbance and not of peace, of iniquity and not of equity?

(90) But I feigned anger, not because I could not prove that the soul is immortal, but because I pity the souls which you are endeavouring to deceive. I shall speak, therefore, but not as compelled by you; for I know how I should speak; and you will be the only one who wants not so much persuasion as admonition on this subject. But those who are really ignorant of this, I shall instruct as is suitable.”

(91) Then says Simon: “If you are angry, I shall neither ask you any questions, nor do I wish to hear you.” Then Peter: “If you are now seeking a pretext for escaping, you have full liberty, and need not use any special pretext. For all have heard you speaking all amiss, and have perceived that you can prove nothing, but that you only asked questions for the sake of contradiction; which any one can do. For what difficulty is there in replying, after the clearest proofs have been adduced, ‘You have said nothing to the purpose?’

(92) But that you may know that I am able to prove to you in a single sentence that the soul is immortal, I shall ask you with respect to a point which all know; answer me, and I shall prove to you in one sentence that it is immortal.”

(93) Then Simon, who had thought that he had got, from the anger of Peter, a pretext for departing, stopped on account of the remarkable promise that was made to him, and said: “Ask me then, and I shall answer you what all know, that I may hear in a single sentence, as you have promised, how the soul is immortal.”

(94) Then Peter: “I shall speak so that it may be proved to you before all the rest. Answer me, therefore, which of the two can better persuade an incredulous man, seeing or hearing?” Then Simon said: “Seeing.” Then Peter: “Why then do you wish to learn from me by words, what is proved to you by the thing itself and by sight?” Then Simon: “I know not what you mean.”

(95) Then Peter: “If you do not know, go now to your house, and entering the inner bed-chamber you will see an image placed, containing the figure of a murdered boy clothed in purple; ask him, and he will inform you either by hearing or seeing.

(96) For what need is there to hear from him if the soul is immortal, when you see it standing before you? For if it were not in being, it assuredly could not be seen. But if you know not what image I speak of, let us straightway go to your house, with ten other men, of those who are here present.”

(97) But Simon hearing this, and being smitten by his conscience, changed colour and became bloodless; for he was afraid, if he denied it, that his house would be searched, or that Peter in his indignation would betray him more openly, and so all would learn what he was. Thus he answered: “I beseech thee, Peter, by that good God who is in thee, to overcome the wickedness that is in me. Receive me to repentance, and you shall have me as an assistant in your preaching. For now I have learned in very deed that you are a prophet of the true God, and therefore you alone know the secret and hidden things of men.”

(98) Then said Peter: “You see, brethren, Simon seeking repentance; in a little while you shall see him returning again to his infidelity. For, thinking that I am a prophet, forasmuch as I have disclosed his wickedness, which he supposed to be secret and hidden, he has promised that he will repent. But it is not lawful for me to lie, nor must I deceive, whether this infidel be saved or not saved.

(99) For I call heaven and earth to witness, that I spoke not by a prophetic spirit what I said, and what I intimated, as far as was possible, to the listening crowds; but I learned from some who once were his associates in his works, but have now been converted to our faith, what things he did in secret. Therefore I spoke what I knew, not what I foreknew.”

(100) But when Simon heard this, he assailed Peter with curses and reproaches, saying: “Oh most wicked and most deceitful of men, to whom fortune, not truth, hath given the victory. But I sought repentance not for defect of knowledge, but in order that you, thinking that by repentance I should become your disciple, might entrust to me all the secrets of your profession, and so at length, knowing them all, I might confute you.

(101) But as you cunningly understood for what reason I had pretended penitence, and acquiesced as if you did not understand my stratagem, that you might first expose me in presence of the people as unskilful, then foreseeing that being thus exposed to the people, I must of necessity be indignant, and confess that I was not truly penitent, you anticipated me, that you might say, that I should, after my penitence, again return to my infidelity, that you might seem to have conquered on all sides, both if I continued in the penitence which I had professed, and if I did not continue; and so you should be believed to be wise, because you had foreseen these things, while I should seem to be deceived, because I did not foresee your trick. But you foreseeing mine, have used subtlety and circumvented me. But, as I said, your victory is the result of fortune, not of truth: yet I know why I did not foresee this; because I stood by you and spoke with you in my goodness, and bore patiently with you. But now I shall show you the power of my divinity, so that you shall quickly fall down and worship me.”

(102) “I am the first power, who am always, and without beginning. But having entered the womb of Rachel, I was born of her as a man, that I might be visible to men. I have flown through the air; I have been mixed with fire, and been made one body with it; I have made statues to move; I have animated lifeless things; I have made stones bread; I have flown from mountain to mountain; I have moved from place to place, upheld by angels’ hands, and have lighted on the earth.

(103) Not only have I done these things; but even now I am able to do them, that by facts I may prove to all, that I am the Son of God, enduring to eternity, and that I can make those who believe on me endure in like manner for ever. But your words are all vain; nor can you perform any real works such as I have now mentioned, as he also who sent you is a magician, who yet could not deliver himself from the suffering of the cross.”

(104) To this speech of Simon, Peter answered: “Do not meddle with the things that belong to others; for that you are a magician, you have confessed and made manifest by the very deeds that you have done; but our Master, who is the Son of God and of man, is manifestly good; and that he is truly the Son of God has been told, and shall be told to those to whom it is fitting.

(105) But if you will not confess that you are a magician, let us go, with all this multitude, to your house, and then it will be evident who is a magician.” While Peter was speaking thus, Simon began to assail him with blasphemies and curses, that he might make a riot, and excite all so that he could not be refuted, and that Peter, withdrawing on account of his blasphemy, might seem to be overcome. But he stood fast, and began to charge him more vehemently.

(106) Then the people in indignation cast Simon from the court, and drove him forth from the gate of the house; and only one person followed him when he was driven out. Then silence being obtained, Peter began to address the people in this manner: “You ought, brethren, to bear with wicked men patiently; knowing that although God could cut them off, yet He suffers them to remain even till the day appointed, in which judgment shall pass upon all.

(107) Why then should not we bear with those whom God suffers? Why should not we bear with fortitude the wrongs that they do to us, when He who is almighty does not take vengeance on them, that both His own goodness and the impiety of the wicked may be known?

(108) But if the wicked one had not found Simon to be his minister, he would doubtless have found another: for it is of necessity that in this life offences come, ‘but woe to that man by whom they come;’  and therefore Simon is rather to be mourned over, because he has become a choice vessel for the wicked one, which undoubtedly would not have happened had he not received power over him for his former sins.

(109) For why should I further say that he once believed in our Jesus, and was persuaded that souls are immortal? Although in this he is deluded by demons, yet he has persuaded himself that he has the soul of a murdered boy ministering to him in whatever he pleases to employ it in; in which truly, as I have said, he is deluded by demons, and therefore I spoke to him according to his own ideas: for he has learned from the Jews, that judgment and vengeance are to be brought forth against those who set themselves against the true faith, and do not repent. But here are men to whom, as being perfect in crimes, the wicked one appears, that he may deceive them, so that they may never be turned to repentance.

(110) “You therefore who are turned to the Lord by repentance, bend to Him your knees.” When he had said this, all the multitude bent their knees to God; and Peter, looking towards heaven, prayed for them with tears that God, for His goodness, would deign to receive those betaking themselves to Him. And after he had prayed and had instructed them to meet early the next day, he dismissed the multitude. Then according to custom, having taken food, we went to sleep.

(111) Peter, therefore, rising at the usual hour of the night, found us waking; and when, saluting us, in his usual manner, he had taken his seat, first of all Niceta, said: “If you will permit me, my lord Peter, I have something to ask of you.”

(112) Then Peter said: “I permit not only you, but all, and not only now, but always, that every one confess what moves him, and the part in his mind that is pained, in order that he may obtain healing. For things which are covered with silence, and are not made known to us, are cured with difficulty, like maladies of long standing; and therefore, since the medicine of seasonable and necessary discourse cannot easily be applied to those who keep silence, every one ought to declare in what respect his mind is feeble through ignorance.

(113) But to him who keeps silence, it belongs to God alone to give a remedy. We indeed also can do it, but by the lapse of a long time. For it is necessary than the discourse of doctrine, proceeding in order from the beginning, and meeting each single question, should disclose all things, and resolve and reach to all things, even to that which every one required in his mind; but that, as I have said, can only be done in the course of a long time. Now, then, ask what you please.”

(114) Then Niceta said: “I give you abundant thanks, O most clement Peter; but this is what I desire to learn, how Simon, who is the enemy of God, is able to do such and so great things? For indeed he told no lie in his declaration of what he has done.” To this the blessed Peter thus answered: “God, who is one and true, has resolved to prepare good and faithful friends for His first begotten; but knowing that none can be good, unless they have in their power that perception by which they may become good, that they may be of their own intent what they choose to be,—and otherwise they could not be truly good, if they were kept in goodness not by purpose, but by necessity,—has given to every one the power of his own will, that he may be what he wishes to be.

(115) And again, foreseeing that that power of will would make some choose good things and others evil, and so that the human race would necessarily be divided into two classes, He has permitted each class to choose both a place and a king, whom they would. For the good King rejoices in the good, and the wicked one in the evil. And although I have expounded those things more fully to you, O Clement, in that treatise in which I discoursed on predestination and the end, yet it is fitting that I should now make clear to Niceta also, as he asks me, what is the reason than Simon, whose thoughts are against God, is able to do so great marvels.

(116) “First of all, then, he is evil, in the judgment of God, who will not inquire what is advantageous to himself. For how can any one love another, if he does not love himself? Or to whom will that man not be an enemy, who cannot be a friend to himself?

(117) In order, therefore, that there might be a distinction between those who choose good and those who choose evil, God has concealed that which is profitable to men, i.e., the possession of the kingdom of heaven, and has laid it up and hidden it as a secret treasure, so that no one can easily attain it by his own power or knowledge.

(118) Yet He has brought the report of it, under various names and opinions, through successive generations, to the hearing of all: so that whosoever should be lovers of good, hearing it, might inquire and discover what is profitable and salutary to them; but that they should ask it, not from themselves, but from Him who has hidden it, and should pray that access and the way of knowledge might be given to them: which way is opened to those only who love it above all the good things of this world; and on no other condition can any one even understand it, however wise he may seem; but that those who neglect to inquire what is profitable and salutary to themselves, as self-haters and self-enemies, should be deprived of its good things, as lovers of evil things.

(119) “It behoves, therefore, the good to love that way above all things, that is, above riches, glory, rest, parents, relatives, friends, and everything in the world. But he who perfectly loves this possession of the kingdom of heaven, will undoubtedly cast away all practice of evil habit, negligence, sloth, malice, anger, and such like. For if you prefer any of these to it, as loving the vices of your own lust more than God, you shall not attain to the possession of the heavenly kingdom; for truly it is foolish to love anything more than God.

(120) For whether they be parents, they die; or relatives, they do not continue; or friends, they change. But God alone is eternal, and abideth unchangeable. He, therefore, who will not seek after that which is profitable to himself, is evil, to such an extent that his wickedness exceeds the very prince of impiety. For he abuses the goodness of God to the purpose of his own wickedness, and pleases himself; but the other neglects the good things of his own salvation, that by his own destruction he may please the evil one.”

(121) “On account of those, therefore, who by neglect of their own salvation please the evil one, and those who by study of their own profit seek to please the good One, ten things have been prescribed as a test to this present age, according to the number of the ten plagues which were brought upon Egypt. For when Moses, according to the commandment of God, demanded of Pharaoh that he should let the people go, and in token of his heavenly commission showed signs, his rod being thrown upon the ground was turned into a serpent.

(122) And when Pharaoh could not by these means be brought to consent, as having freedom of will, again the magicians seemed to do similar signs, by permission of God, that the purpose of the king might be proved from the freedom of his will, whether he would rather believe the signs wrought by Moses, who was sent by God, or those which the magicians rather seemed to work than actually wrought. For truly he ought to have understood from their very name that they were not workers of truth, because they were not called messengers of God, but magicians, as the tradition also intimates.

(123) Moreover, they seemed to maintain the contest up to a certain point, and afterwards they confessed of themselves, and yielded to their superior. Therefore the last plague is inflicted, the destruction of the first-born, and then Moses is commanded to consecrate the people by the sprinkling of blood; and so, gifts being presented, with much entreaty he is asked to depart with the people.

(124) “In a similar transaction I see that I am even now engaged. For as then, when Moses exhorted the king to believe God, the magicians opposed him by a pretended exhibition of similar signs, and so kept back the unbelievers from salvation; so also now, when I have come forth to teach all nations to believe in the true God, Simon the magician resists me, acting in opposition to me, as they also did in opposition to Moses; in order that whosoever they be from among the nations that do not use sound judgment, they may be made manifest; but that those may be saved who rightly distinguish signs from signs.” While Peter thus spoke, Niceta answered: “I beseech you that you would permit me to state whatever occurs to my mind.” Then Peter, being delighted with the eagerness of his disciples, said: “Speak what you will.”

(125) Then said Niceta: “In what respect did the Egyptians sin in not believing Moses, since the magicians wrought like signs, even although they were done rather in appearance than in truth?

(126) For if I had been there then, should I not have thought, from the fact that the magicians did like things to those which Moses did, either that Moses was a magician, or that the magicians wrought their signs by divine commission?

(127) For I should not have thought it likely that the same things could be effected by magicians, even in appearance, which he who was sent by God performed. And now, in what respect do they sin who believe Simon, since they see him do so great marvels?

(128) Or is it not marvellous to fly through the air, to be so mixed with fire as to become one body with it, to make statues walk, brazen dogs bark, and other such like things, which assuredly are sufficiently wonderful to those who know not how to distinguish?

(129) Yea, he has also been seen to make bread of stones. But if he sins who believes those who do signs, how shall it appear that he also does not sin who has believed our Lord for His signs and works of power?”

(130) Then said Peter: “I take it well that you bring the truth to the rule, and do not suffer hindrances of faith to lurk in your soul. For thus you can easily obtain the remedy. Do you remember that I said, that the worst of all things is when any one neglects to learn what is for his good?” Niceta answered: “I remember.”

(131) Then Peter: “And again, that God has veiled His truth, that He may disclose it to those who faithfully follow Him?” “Neither,” said Niceta, “have I forgotten this.” Then said Peter: “What think you then?

(132) That God has buried His truth deep in the earth, and has heaped mountains upon it, that it may be found by those only who are able to dig down into the depths? It is not so; but as He has surrounded the mountains and the earth with the expanse of heaven, so hath He veiled the truth with the curtain of His own love, that he alone may be able to reach it, who has first knocked at the gate of divine love.

(133) “For, as I was beginning to say, God has appointed for this world certain pairs; and he who comes first of the pairs is of evil, he who comes second, of good. And in this is given to every man an occasion of right judgment, whether he is simple or prudent.

(134) For if he is simple, and believes him who comes first, though moved thereto by signs and prodigies, he must of necessity, for the same reason, believe him who comes second; for he will be persuaded by signs and prodigies, as he was before. When he believes this second one, he will learn from him that he ought not to believe the first, who comes of evil; and so the error of the former is corrected by the emendation of the latter.

(135) But if he will not receive the second, because he has believed the first, he will deservedly be condemned as unjust; for unjust it is, that when he believed the first on account of his signs, he will not believe the second, though he bring the same, or even greater signs. But if he has not believed the first, it follows that he may be moved to believe the second. For his mind has not become so completely inactive but that it may be roused by the redoubling of marvels. But if he is prudent, he can make distinction of the signs.

(136) And if indeed he has believed in the first, he will be moved to the second by the increase in the miracles, and by comparison he will apprehend which are better; although clear tests of miracles are recognised by all learned men, as we have shown in the regular order of our discussion.

(137) But if any one, as being whole and not needing a physician, is not moved to the first, he will be drawn to the second by the very continuance of the thing, and will make a distinction of signs and marvels after this fashion;—he who is of the evil one, the signs that he works do good to no one; but those which the good man worketh are profitable to men.”

(138) “For tell me, I pray you, what is the use of showing statues walking, dogs of brass or stone barking, mountains dancing, of flying through the air, and such like things, which you say that Simon did? But those signs which are of the good One, are directed to the advantage of men, as are those which were done by our Lord, who gave sight to the blind and hearing to the deaf, raised up the feeble and the lame, drove away sicknesses and demons, raised the dead, and did other like things, as you see also that I do.

(139) Those signs, therefore, which make for the benefit of men, and confer some good upon them, the wicked one cannot do, excepting only at the end of the world. For then it shall be permitted him to mix up with his signs some good ones, as the expelling of demons or the healing of diseases; by this means going beyond his bounds, and being divided against himself, and fighting against himself, he shall be destroyed.

(140) And therefore the Lord has foretold, that in the last times there shall be such temptation, that, if it be possible, the very elect shall be deceived; that is to say, that by the marks of signs being confused, even those must be disturbed who seem to be expert in discovering spirits and distinguishing miracles.

(141) “The ten pairs of which we have spoken have therefore been assigned to this world from the beginning of time. Cain and Abel were one pair. The second was the giants and Noah; the third, Pharaoh and Abraham; the fourth, the Philistines and Isaac; the fifth, Esau and Jacob; the sixth, the magicians and Moses the lawgiver; the seventh, the tempter and the Son of man; the eighth, Simon and I, Peter; the ninth, all nations, and he who shall be sent to sow the word among the nations; the tenth, Antichrist and Christ. Concerning these pairs we shall give you fuller information at another time.” When Peter spoke thus, Aquila said: “Truly there is need of constant teaching, that one may learn what is true about everything.”

(142) But Peter said: “Who is he that is earnest toward instruction, and that studiously inquires into every particular, except him who loves his own soul to salvation, and renounces all the affairs of this world, that he may have leisure to attend to the word of God only?

(143) Such is he whom alone the true Prophet deems wise, even he who sells all that he has and buys the one true pearl, who understands what is the difference between temporal things and eternal, small and great, men and God. For he understands what is the eternal hope in presence of the true and good God. But who is he that loves God, save him who knows His wisdom? And how can any one obtain knowledge of God’s wisdom, unless he be constant in hearing His word?

(144) Whence it comes, that he conceives a love for Him, and venerates Him with worthy honour, pouring out hymns and prayers to Him, and most pleasantly resting in these, accounteth it his greatest damage if at any time he speak or do aught else even for a moment of time; because, in reality, the soul which is filled with the love of God can neither look upon anything except what pertains to God, nor, by reason of love of Him, can be satisfied with meditating upon those things which it knows to be pleasing to Him.

(145) But those who have not conceived affection for Him, nor bear His love lighted up in their mind, are as it were placed in darkness and cannot see light; and therefore, even before they begin to learn anything of God, they immediately faint as though worn out by labour; and filled with weariness, they are straightway hurried by their own peculiar habits to those words with which they are pleased. For it is wearisome and annoying to such persons to hear anything about God; and that for the reason I have stated, because their mind has received no sweetness of divine love.”

(146) While Peter was thus speaking, the day dawned; and, behold, one of the disciples of Simon came, crying out: “I beseech thee, O Peter, receive me, a wretch, who have been deceived by Simon the magician, to whom I gave heed as to a heavenly God, by reason of those miracles which I saw him perform. But when I heard your discourses, I began to think him a man, and indeed a wicked man; nevertheless, when he went out from this I alone followed him, for I had not yet clearly perceived his impieties.

(147) But when he saw me following him, he called me blessed, and led me to his house; and about the middle of the night he said to me, ‘I shall make you better than all men, if you will remain with me even till the end.’ When I had promised him this, he demanded of me an oath of perseverance; and having got this, he placed upon my shoulders some of his polluted and accursed secret things, that I might carry them, and ordered me to follow him.

(148) But when we came to the sea, he went aboard a boat which happened to be there, and took from my neck what he had ordered me to carry. And as he came out a little after, bringing nothing with him, he must have thrown it into the sea. Then he asked me to go with him, saying that he was going to Rome, and that there he would please the people so much, that he should be reckoned a god, and publicly gifted with divine honours.

(149) Then,’ said he, ‘if you wish to return hither, I shall send you back, loaded with all riches, and upheld by various services.’ When I heard this, and saw nothing in him in accordance with this profession, but perceived that he was a magician and a deceiver, I answered: ‘Pardon me, I pray you; for I have a pain in my feet, and therefore I am not able to leave Cæsarea.

(150) Besides, I have a wife and little children, whom I cannot leave by any means. When he heard this, he charged me with sloth, and set out towards Dora, saying, ‘You will be sorry, when you hear what glory I shall get in the city of Rome.’ And after this he set out for Rome, as he said; but I hastily returned hither, entreating you to receive me to penitence, because I have been deceived by him.”

(151) When he who had returned from Simon had thus spoken, Peter ordered him to sit down in the court. And he himself going forth, and seeing immense crowds, far more than on the previous days, stood in his usual place; and pointing out him who had come, began to discourse as follows: “This man whom I point out to you, brethren, has just come to me, telling me of the wicked practices of Simon, and how he has thrown the implements of his wickedness into the sea, not induced to do so by repentance, but being afraid lest, being detected, he should be subjected to the public laws.

(152) And he asked this man, as he tells me, to remain with him, promising him immense gifts; and when he could not persuade him to do so, he left him, reproaching him for sluggishness, and set out for Rome.” When Peter had intimated this to the crowd, the man himself who had returned from Simon stood up, and began to state to the people everything relating to Simon’s crimes. And when they were shocked by the things which they heard that Simon had done by his magical acts, Peter said:

(153) “Be not, my brethren, distressed by those things that have been done, but give heed to the future: for what is passed is ended; but the things which threaten are dangerous to those who shall fall in with them. For offences shall never be wanting in this world, so long as the enemy is permitted to act according to his will; in order that the prudent and those who understood his wiles may be conquerors in the contests which he raises against them; but that those who neglect to learn the things that pertain to the salvation of their souls, may be taken by him with merited deceptions. Since, therefore, as you have heard, Simon has gone forth to preoccupy the ears of the Gentiles who are called to salvation, it is necessary that I also follow upon his track, so that whatever disputations he raises may be corrected by us.

(154) But inasmuch as it is right that greater anxiety should be felt concerning you who are already received within the walls of life,—for if that which has been actually acquired perish, a positive loss is sustained; while with respect to that which has not yet been acquired, if it can be got, there is so much gain; but if not, the only loss is that there is no gain;—in order, therefore, that you may be more and more confirmed in the truth, and the nations who are called to salvation may in no way be prevented by the wickedness of Simon, I have thought good to ordain Zacchæus as pastor over you, and to remain with you myself for three months; and so to go to the Gentiles, lest through our delaying longer, and the crimes of Simon stalking in every direction, they should become incurable.”

(155) At this announcement all the people wept, hearing that he was going to leave them; and Peter, sympathizing with them, himself also shed tears; and looking up to heaven, he said: “To Thee, O God, who hast made heaven and earth, and all things that are in them, we pour out the prayer of supplication, that Thou wouldest comfort those who have recourse to Thee in their tribulation. For by reason of the affection that they have towards Thee, they do love me who have declared to them Thy truth. Wherefore guard them with the right hand of Thy compassion; for neither Zacchæus nor any other man can be a sufficient guardian to them.”

(156) When he had said this, and more to the same effect, he laid his hands upon Zacchæus, and prayed that he might blamelessly discharge the duty of his bishopric. Then he ordained twelve presbyters and four deacons, and said: “I have ordained you this Zacchæus as a bishop, knowing that he has the fear of God, and is expert in the Scriptures.

(157) You ought therefore to honour him as holding the place of Christ, obeying him for your salvation, and knowing that whatever honour and whatever injury is done to him, redounds to Christ, and from Christ to God.

(158) Hear him therefore with all attention, and receive from him the doctrine of the faith; and from the presbyters the monitions of life; and from the deacons the order of discipline. Have a religious care of widows; vigorously assist orphans; take pity on the poor; teach the young modesty;—and in a word, sustain one another as circumstances shall demand; worship God, who created heaven and earth; believe in Christ; love one another; be compassionate to all; and fulfil charity not only in word, but in act and deed.”

(159) When he had given them these and such like precepts, he made proclamation to the people, saying: “Since I have resolved to stay three months with you, if any one desires it, let him be baptized; that, stripped of his former evils, he may for the future, in consequence of his own conduct, become heir of heavenly blessings, as a reward for his good actions.

(160) Whosoever will, then, let him come to Zacchæus and give his name to him, and let him hear from him the mysteries of the kingdom of heaven. Let him attend to frequent fastings, and approve himself in all things, that at the end of these three months he may be baptized on the day of the festival. But every one of you shall be baptized in ever flowing waters, the name of the Trine Beatitude being invoked over him; he being first anointed with oil sanctified by prayer, that so at length, being consecrated by these things, he may attain a perception of holy things.”

(161) And when he had spoken at length on the subject of baptism, he dismissed the crowd, and betook himself to his usual place of abode; and there, while the twelve stood around him (viz. Zacchæus and Sophonias, Joseph and Michæus, Eleazar and Phineas, Lazarus and Eliseus, I Clement and Nicodemus, Niceta and Aquila), he addressed us to the following effect: “Let us, my brethren, consider what is right; for it is our duty to bring some help to the nations, which are called to salvation. You have yourselves heard that Simon has set out, wishing to anticipate our journey. Him we should have followed step by step, that wheresoever he tries to subvert any, we might immediately confute him.

(162) But since it appears to me to be unjust to forsake those who have been already converted to God, and to bestow our care upon those who are still afar off, I think it right that I should remain three months with those in this city who have been turned to the faith, and should strengthen them; and yet that we should not neglect those who are still far off, lest haply, if they be long infected with the power of pernicious doctrine, it be more difficult to recover them.

(163) Therefore I wish (only, however, if you also think it right), that for Zacchæus, whom we have now ordained bishop, Benjamin the son of Saba be substituted; and for Clement (whom I have resolved to have always by me, because, coming from the Gentiles, he has a great desire to hear the word of God) there be substituted Ananias the son of Safra; and for Niceta and Aquila, who have been but lately converted to the faith of Christ, Rubelus the brother of Zacchæus, and Zacharias the builder. I wish, therefore, to complete the number of twelve by substituting these four for the other four, that Simon may feel that I in them am always with him.”

(164) Having therefore separated me, Clement, and Niceta and Aquila, he said to those twelve: “I wish you the day after to-morrow to proceed to the Gentiles, and to follow in the footsteps of Simon, that you may inform me of all his proceedings. You will also inquire diligently the sentiments of every one, and announce to them that I shall come to them without delay; and, in short, in all places instruct the Gentiles to expect my coming.”

(165) When he had spoken these things, and others to the same effect, he said: “You also, my brethren, if you have anything to say to these things, say on, lest haply it be not right which seems good to me alone.” Then all, with one voice applauding him, said: “We ask you rather to arrange everything according to your own judgment, and to order what seems good to yourself; for this we think to be the perfect work of piety, if we fulfil what you command.”

(166) Therefore, on the day appointed, when they had ranged themselves before Peter, they said: “Do not think, O Peter, that it is a small grief to us that we are to be deprived of the privilege of hearing you for three months; but since it is good for us to do what you order, we shall most readily obey. We shall always retain in our hearts the remembrance of your face; and so we set out actively, as you have commanded us.”

(167) Then he, having poured out a prayer to the Lord for them, dismissed them. And when those twelve who had been sent forward had gone, Peter entered, according to custom, and stood in the place of disputation. And a multitude of people had come together, even a larger number than usual; and all with tears gazed upon him, by reason of what they had heard from him the day before, that he was about to go forth on account of Simon.

(168) Then, seeing them weeping, he himself also was similarly affected, although he endeavoured to conceal and to restrain his tears. But the trembling of his voice, and the interruption of his discourse, betrayed that he was distressed by similar emotion.

(169) However, rubbing his forehead with his hand, he said: “Be of good courage, my brethren, and comfort your sorrowful hearts by means of counsel, referring all things to God, whose will alone is to be fulfilled and to be preferred in all things. For let us suppose for a moment, that by reason of the affection that we have towards you, we should act against His will, and remain with you, is He not able, by sending death upon me, to appoint to me a longer separation from you?

(170) And therefore it is better for us to carry out this shorter separation with His will, as those to whom it is prescribed to obey God in all things. Hence you also ought to obey Him with like submission, inasmuch as you love me from no other reason than on account of your love of Him. As friends of God, therefore, acquiesce in His will; but also judge yourselves what is right.

(171) Would it not have seemed wicked, if, when Simon was deceiving you, I had been detained by the brethren in Jerusalem, and had not come to you, and that although you had Zacchæus among you, a good and eloquent man?

(172) So now also consider that it would be wicked, if, when Simon has gone forth to assail the Gentiles, who are wholly without a defender, I should be detained by you, and should not follow him. Wherefore let us see to it, that we do not, by an unreasonable affection, accomplish the will of the wicked one.”

(173) “Meantime I shall remain with you three months, as I promised. Be ye constant in hearing the word; and at the end of that time, if any are able and willing to follow us, they may do so, if duty will admit of it.

(174) And when I say if duty will admit I mean that no one by his departure must sadden any one who ought not to be saddened, as by leaving parents who ought not to be left, or a faithful wife, or any other person to whom he is bound to afford comfort for God’s sake.” Meantime, disputing and teaching day by day, he filled up the time appointed with the labour of teaching; and when the festival day arrived, upwards of ten thousand were baptized.

(175) But in those days a letter was received from the brethren who had gone before, in which were detailed the crimes of Simon, how going from city to city he was deceiving multitudes, and everywhere maligning Peter, so that, when he should come, no one might afford him a hearing. For he asserted that Peter was a magician, a godless man, injurious, cunning, ignorant, and professing impossible things. “For,” says he, “he asserts that the dead shall rise again, which is impossible.

(176) But if any one attempts to confute him, he is cut off by secret snares by him, through means of his attendants. Wherefore, I also,” says he, “when I had vanquished him and triumphed over him, fled for fear of his snares, lest he should destroy me by incantations, or compass my death by plots.” They intimated also that he mainly stayed at Tripolis.

(177) Peter therefore ordered the letter to be read to the people; and after the reading of it, he addressed them and gave them full instructions about everything, but especially that they should obey Zacchæus, whom he had ordained bishop over them. Also he commended the presbyters and the deacons to the people, and not less the people to them. And then, announcing that he should spend the winter at Tripolis, he said: “I commend you to the grace of God, being about to depart to-morrow, with God’s will.

(178) But during the whole three months which he spent at Cæsarea, for the sake of instruction, whatever he discoursed of in the presence of the people in the day-time, he explained more fully and perfectly in the night, in private to us, as more faithful and completely approved by him. And at the same time he commanded me, because he understood that I carefully stored in my memory what I heard, to commit to writing whatever seemed worthy of record, and to send it to you, my lord James, as also I did, in obedience to his command.”

(179) The first book, therefore, of those that I formerly sent to you, contains an account of the true Prophet, and of the peculiarity of the understanding of the law, according to what the tradition of Moses teacheth.

(180) The second contains an account of the beginning, and whether there be one beginning or many, and that the law of the Hebrews knows what immensity is.

(181) The third, concerning God, and those things that have been ordained by Him.

(182) The fourth, that though there are many that are called gods, there is but one true God, according to the testimonies of the Scriptures.

(183) The fifth, that there are two heavens, one of which is that visible firmament which shall pass away, but the other is eternal and invisible.

(184) The sixth, concerning good and evil; and that all things are subjected to good by the Father; and why, and how, and whence evil is, and that it co-operates with good, but not with a good purpose; and what are the signs of good, and what those of evil; and what is the difference between duality and conjunction.

(185) The seventh, what are the things which the twelve apostles treated of in the presence of the people in the temple.

(186) The eighth, concerning the words of the Lord which seem to be contradictory, but are not; and what is the explanation of them.

(187) The ninth, that the law which has been given by God is righteous and perfect, and that it alone can make pure.

(188) The tenth, concerning the carnal birth of men, and concerning the generation which is by baptism; and what is the succession of carnal seed in man; and what is the account of his soul, and how the freedom of the will is in it, which, seeing it is not unbegotten, but made, could not be immoveable from good.

(189) Concerning these several subjects, therefore, whatever Peter discoursed at Cæsarea, according to his command, as I have said, I have sent you written in ten volumes.

(190) But on the next day, as had been determined, we set out from Cæsarea with some faithful men, who had resolved to accompany Peter.

 

Chapter 4

(1) Having set out from Cæsarea on the way to Tripolis, we made our first stoppage at a small town called Dora, because it was not far distant; and almost all those who had believed through the preaching of Peter could scarcely bear to be separated from him, but walked along with us, again and again gazing upon him, again and again embracing him, again and again conversing with him, until we came to the inn.

(2) On the following day we came to Ptolemais, where we stayed ten days; and when a considerable number had received the word of God, we signified to some of them who seemed particularly attentive, and wished to detain us longer for the sake of instruction, that they might, if so disposed, follow us to Tripolis. We acted in the same way at Tyre, and Sidon, and Berytus, and announced to those who desired to hear further discourses, that we were to spend the winter at Tripolis.

(3) Therefore, as all those who were anxious followed Peter from each city, we were a great multitude of elect ones when we entered into Tripolis. On our arrival, the brethren who had been sent before met us before the gates of the city; and taking us under their charge, conducted us to the various lodgings which they had prepared. Then there arose a commotion in the city, and a great assemblage of persons desirous to see Peter.

(4) And when we had come to the house of Maro, in which preparation had been made for Peter, he turned to the crowd, and told them that he would address them the day after tomorrow. Therefore the brethren who had been sent before assigned lodgings to all who had come with us.

(5) Then, when Peter had entered into the house of Maro, and was asked to partake of food, he answered that he would by no means do so, until he had ascertained whether all those that had accompanied him were provided with lodgings.

(6) Then he learned from the brethren who had been sent before, that the citizens had received them not only hospitably, but with all kindness, by reason of their love towards Peter; so much so, that several were disappointed because there were no guests for them; for that all had made such preparations, that even if many more had come, there would still have been a deficiency of guests for the hosts, not of hosts for the guests.

(7) Thereupon Peter was greatly delighted, and praised the brethren, and blessed them, and requested them to remain with him. Then, when he had bathed in the sea, and had taken food, he went to sleep in the evening; and rising, as usual, at cock-crow, while the evening light was still burning, he found us all awake. Now there were in all sixteen of us, viz. Peter and I, Clement, Niceta and Aquila, and those twelve who had preceded us.

(8) Saluting us, then, as was his wont, Peter said: “Since we are not taken up with others to-day, let us be taken up with ourselves. I shall tell you what took place at Cæsarea after your departure, and you shall tell us of the doings of Simon here.” And while the conversation was going on on these subjects, at daybreak some of the members of the family came in and told Peter that Simon, when he heard of Peter’s arrival, departed in the night, on the way to Syria.

(9) They also stated that the crowds thought that the day which he had said was to intervene was a very long time for their affection, and that they were standing in impatience before the gate, conversing among themselves about those things which they wished to hear, and that they hoped that they should by all means see him before the time appointed; and that as the day became lighter the multitudes were increasing, and that they were trusting confidently, whatever they might be presuming upon, that they should hear a discourse from him.

(10) “Now then,” said they, “instruct us to tell them what seems good to you; for it is absurd that so great a multitude should have come together, and should depart with sadness, through no answer being returned to them. For they will not consider that it is they that have not waited for the appointed day but rather they will think that you are slighting them.”

(11) Then Peter, filled with admiration, said: “You see, brethren, how every word of the Lord spoken prophetically is fulfilled. For I remember that He said, ‘The harvest indeed is plenteous, but the labourers are few; ask therefore the Lord of the harvest, that He would send out labourers into His harvest.

(12) Behold, therefore, the things which are foretold in a mystery are fulfilled. But whereas He said also, ‘Many shall come from the east and the west, from the north and the south, and shall recline in the bosom of Abraham, and Isaac, and Jacob; this also is, as you see, in like manner fulfilled. Wherefore I entreat you, my fellow-servants and helpers, that you would learn diligently the order of preaching, and the ways of absolutions, that ye may be able to save the souls of men, which by the secret power of God acknowledge whom they ought to love, even before they are taught.

(13) For you see that these men, like good servants, long for him whom they expect to announce to them the coming of their Lord, that they may be able to fulfil His will when they have learned it. The desire, therefore, of hearing the word of God, and inquiring into His will, they have from God; and this is the beginning of the gift of God, which is given to the Gentiles, that by this they may be able to receive the doctrine of truth.

(14) ”For so also it was given to the people of the Hebrews from the beginning, that they should love Moses, and believe his word; whence also it is written: ‘The people believed God, and Moses His servant.

(15) What, therefore, was of peculiar gift from God toward the nation of the Hebrews, we see now to be given also to those who are called from among the Gentiles to the faith. But the method of works is put into the power and will of every one, and this is their own; but to have an affection towards a teacher of truth, this is a gift of the heavenly Father. But salvation is in this, that you do His will of whom you have conceived a love and affection through the gift of God; lest that saying of His be addressed to you which He spoke, ‘Why call ye me Lord, Lord, and do not what I say?’

(16) It is therefore the peculiar gift bestowed by God upon the Hebrews, that they believe Moses; and the peculiar gift bestowed upon the Gentiles is that they love Jesus. For this also the Master intimated, when He said, ‘I will confess to Thee, O Father, Lord of heaven and earth, because Thou hast concealed these things from the wise and prudent, and hast revealed them to babes.

(17) By which it is certainly declared, that the people of the Hebrews, who were instructed out of the law, did not know Him; but the people of the Gentiles have acknowledged Jesus, and venerate Him; on which account also they shall be saved, not only acknowledging Him, but also doing His will. But he who is of the Gentiles, and who has it of God to believe Moses, ought also to have it of his own purpose to love Jesus also.

(18) And again, the Hebrew, who has it of God to believe Moses, ought to have it also of his own purpose to believe in Jesus; so that each of them, having in himself something of the divine gift, and something of his own exertion, may be perfect by both. For concerning such an one our Lord spoke, as of a rich man, ‘Who brings forth from his treasures things new and old.’

(19) ”But enough has been said of these things for time presses,