Księga Wizji Ansgara (Ans)

 

 

 

 

Księga Wizji Ansgara

(określana też jako „Wizja Świętego Ansgara„)

 

Ta wizja jest częścią życia św. Ansgara , arcybiskupa Bremy i Hamburga (801-65), z których istnieją dwie wersje, obie po łacinie: jedna w prozie św. Rimberta (zm. 888), następca Ansgara; a drugi w wersie Gualdo (1065), następca Rimberta. Wersję wizji Rimberta pojawia się w rozdziale 3 z jego życia św. Ansgara, którego jest wiele wydań.
Rozdział 1 (Ans 1)

 

(1) Kiedy wiele wycierpiał i wydawało się, że doświadczył najciemniejszej ciemności, największej presji i zadławienia, pozbawiono go wszelkiej pamięci, a jego jedyną myślą było to, jak straszna może być kara.

(2) Kiedy był tu torturowany przez trzy dni, jak mu się wydawało, że czas wydawał mu się dłuższy niż tysiąc lat, z powodu wielkości cierpienia – wspomniani wcześniej ludzie powrócili i stali przy nim ze znacznie większą siłą radość niż wcześniej. Postępując z jeszcze bardziej rozkosznym postępem, poprowadzili go przez wielką i niewysłowioną jasność, postępując bez ruchu i bez ścieżki materialnej. Aby przyjąć własne słowa: ”

(3) Widziałem – powiedział – z daleka różne szeregi świętych, niektóre bliżej mnie i niektóre stojące daleko od wschodu, ale spoglądające ku niemu i razem wychwalające Tego, który pojawił się na wschodzie, podczas gdy niektórzy czcili zgięte głowy, opuszczone twarze i wyciągnięte ręce.

(4) Gdy dotarliśmy do miejsca, w którym wznosi się światło, ujrzeliśmy czterech i dwudziestu starszych, nawet jak napisano w Apokalipsie, którzy pojawili się na swoich miejscach, pozostawiając mnóstwo miejsca dla innych.

(5) Spoglądali też z czcią na obsadę i ofiarowali Bogu niewymowne pochwały. Pochwały tych, którzy śpiewali razem, przyniosły mi najbardziej rozkoszne orzeźwienie, ale po powrocie do ciała nie mogłem w żaden sposób zachować ich w pamięci. W obsadzie, gdzie wznosi się światło, znajdowała się cudowna jasność, niedostępne światło o nieograniczonym i nadmiernym blasku, w którym zawarty był każdy wspaniały kolor i wszystko, co zachwycało oko. Wszystkie szeregi świętych, którzy stali wokół, radując się, czerpali z nich swoje szczęście.

(7) Jasność była tak duża, że nie widziałem ani jej początku, ani końca.

(7) Kiedy mogłem rozejrzeć się zarówno daleko, jak i blisko pośród niekończącego się światła, nie widziałem tego, co było w środku, ale widziałem tylko zewnętrzną krawędź; niemniej jednak wierzyłem, że był tam, o którym Piotr powiedział: „na kogo aniołowie chcą patrzeć”.

(8) Z Niego pochodzi nieograniczona jasność, dzięki której święci daleko i blisko zostali oświeceni. On także był w pewnym sensie we wszystkich, a oni w Nim. Otoczył wszystko z zewnątrz; Kontrolował i zaspokajał potrzeby wszystkich; Chronił ich od góry i podtrzymywał od dołu.

(9) Słońce i księżyc nie dawały tam światła; ani ziemia, ani firmament nie były widoczne. Ale nawet ta jasność nie zakłócała wzroku tych, którzy patrzyli, ale jednocześnie była najbardziej przyjemna dla oczu i przyniosła umysłowi całkowitą satysfakcję.

(10) Kiedy mówiłem o starszych siedzących, miałem na myśli, że w pewnym sensie można powiedzieć, że usiedli. Ponieważ nie było tam nic materialnego, nic nie posiadało żadnego ciała , chociaż pojawił się wygląd ciała, którego nie potrafię opisać.

(11) Piękne światło wokół tych, którzy siedzieli, pochodziło od samego Boga i rozciągało się jak tęcza.

(12) Kiedy wtedy ludzie, o których wspomniałem, zostali doprowadzeni do obecności tego niekończącego się światła, gdzie majestat Boga Wszechmogącego został mi objawiony bez potrzeby wyjaśniania, a kiedy oni i ja zaoferowaliśmy nasze zjednoczone adoracja, najsłodszy głos, którego dźwięk był wyraźniejszy niż wszystkie inne dźwięki i który wydawał mi się wypełniać cały świat, wyszedł z tego samego boskiego majestatu, zwrócił się do mnie i powiedział: „Idź i wróć do mnie ukoronowany męczeństwem. ”

(13) Na dźwięk tego głosu cały chór świętych, którzy wielbili Boga, ucichł i uwielbiał przygnębione twarze. Nie widziałem żadnej formy, z której płynęły te słowa: Po usłyszeniu głosu zasmucam się, bo byłem zmuszony wrócić na ziemię; ale usatysfakcjonowany obietnicą, że wrócę, odwróciłem się, by odejść ze wspomnianymi wcześniej przywódcami.

(14) Gdy przyszli i wrócili ze mną, nie odezwali się ani słowem, ale patrzyli na mnie z pobożną miłością, jak matka patrzy na swego jedynego syna.

(15) Tak więc wróciłem do ciała. W drodze i powrocie nie doświadczyłem żadnych trudności ani opóźnień, ponieważ od razu dotarliśmy do miejsca, do którego pojechaliśmy.

(16) Chociaż wydaje mi się, że powiedziałem coś z największych rozkoszy, przyznaję, że pióro nie może w żaden sposób wyrażać wszystkiego, co umysł jest świadomy.

(17) Umysł nie jest też świadomy tego, co faktycznie istniało, gdyż objawiono mi to, którego oko nie widziało, ani samochód nie słyszał, ani też nie wszedł w ludzkie serce ”.

(18) W wyniku tej wizji, którą opisałem słowami, które sam podyktował, sługa Boży był zarówno przerażony, jak i pocieszony, a w strachu przed Panem zaczął żyć bardziej ostrożnie, aby przetrwać dzień za dnia do dobrych uczynków i do nadziei, że dzięki łasce Bożej, w dowolny sposób, jaki wybierze, będzie mógł zdobyć koronę męczeństwa.


 

 

THE VISION OF ST. ANSGAR

This vision is part of The Life of St. Ansgar, archbishop of Bremen and Hamburg (801–65), of which two versions, both in Latin, exist: one in prose by St. Rimbert (d. 888), Ansgar’s successor; and the other in verse by Gualdo (1065), Rimbert’s successor. Rimbert’s version of the vision appears in chapter 3 of his Life of St. Ansgar, of which there are many editions.When the Day of Pentecost came, the grace of the Holy Spirit, which was at this time poured forth upon the apostles, enlightened and refreshed his mind so we believe; and the same night he saw in a vision that he was about to encounter sudden death when, in the very act of dying, he summoned to his aid the holy apostle Peter and the blessed John the Baptist. When, as it seemed to him, his soul was in the act of leaving his body and was taking to itself another and very beautiful kind of body which was no longer subject to death, and from which all disquiet was absent, at the very moment of his death and of wondering surprise these two men appeared. The elder of the two he recognized at once, without being told, by his white head, his straight and thick locks, his ruddy face, his sad countenance, his white and colored dress, and his short stature, as St. Peter. The other was a youth taller of stature, with flowing beard, brown and curly hair, lean face, and cheerful countenance, and was dressed in a silken robe. Him he knew to be St. John. These, then, stood on either side of him, and as his soul left his body he seemed to be surrounded by an unending light which filled the whole world. By means of this light and without any effort on his part, the saints mentioned above led him in a strange and indescribable way till they came to a certain place which, without making any inquiry, he knew to be the fire of purgatory, and here they left him.

 

(1) When he had suffered much and seemed to have experienced the blackest darkness and the most enormous pressure and choking, he was deprived of all memory and his only thought was how could so terrible a punishment exist.

(2) When he had been tortured here for three days, as he thought though the time seemed to him to be more than a thousand years, because of the greatness of the suffering – the men before mentioned returned and stood by him with much greater joy than before. Advancing with a yet more delightful progress they led him through great and ineffable brightness, progressing without motion and by no material path. To adopt his own words: ”

(3) I saw,” he said, ” from afar, various ranks of saints, some nearer to me and some standing far from the east, but looking towards it, and together praising Him who appeared in the east, whilst some worshiped with bent heads, downcast faces and outstretched hands.

(4) When we had arrived at the place where the light rises, we beheld four and twenty elders, even as it is written in the Apocalypse, who appeared sitting in their seats whilst leaving abundant room for others to approach.

(5) They also looked with reverence towards the cast, and offered to God unspeakable praises. The praises of those who sang all together brought to me the most delightful refreshment, but after I returned to my body I could by no means retain them in my mind. In the cast, where the light rises, was a marvelous brightness, an unapproachable light of unlimited and excessive brilliance, in which was included every splendid color and everything delightful to the eye. All the ranks of the saints, who stood round rejoicing, derived their happiness therefrom.

(7) The brightness was of so great extent that I could see neither beginning nor end thereof.

(7) When I was able to look round both far and near amidst the unending light, I could not see what was within, but saw only, the outside edge; nevertheless, I believed that He was there concerning whom Peter said, ” on whom the angels desire to look.”

(8) From Him proceeded unlimited brightness whereby the saints far and near were illuminated. He too was, in a sense, in all of them, and they in Him. He surrounded everything from outside; He controlled and met the needs of all; He protected them from above and sustained them from beneath.

(9) The sun and the moon afforded no light there; neither was the earth nor the firmament visible. But even this brightness was not such as to interfere with the sight of those who gazed, but it was at once most pleasing to the eyes and brought complete satisfaction to the mind.

(10) When I spoke of the elders sitting I meant that in a certain sense they may be said to have sat. For there was nothing material there, nothing possessed any body, although there was an appearance as of a body which I cannot describe.

(11) The beautiful light round those who were sitting proceeded from God Himself and extended like a rainbow.

(12) When, then I had been brought by the men whom I mentioned into the presence of this unending light, where the majesty of Almighty God was revealed to me without need for anyone to explain, and when they and I had offered our united adoration, a most sweet voice, the sound of which was more distinct than all other sounds, and which seemed to me to fill the whole world, came forth from the same divine majesty, and addressed me and said, ” Go and return to Me crowned with martyrdom.”

(13) At the sound of this voice the whole choir of saints who were praising God became silent and adored with downcast faces. I saw throughout no form from which these words, proceeded, After hearing the voice I become sad, because I was compelled to return to the earth ; but, satisfied with the promise that I should return, I turned to depart with the before mentioned leaders.

(14) As they came and returned with me they spoke not a word, but they looked on me with pious affection even as a mother looks upon her only son.

(15) Thus it was that 1 returned to the body. In going and returning I experienced no difficulty or delay, because we arrived at once at the place to which we went.

(16) Though I seem to have told something of the greatest of all delights, I confess that the pen can in no way express all of which the mind is conscious.

(17) Nor is the mind conscious of what actually existed, for that was revealed to me which eye has not seen, nor car heard, nor has entered into the heart of man.”

(18) As a result of this vision, which I have described in the words which he had himself dictated, the servant of God was both terrified and comforted, and in the fear of the Lord he began to live more carefully, to cleave day by day to good deeds, and to hope that by the mercy of God, in whatever way He might choose, he might be able to obtain the crown of martyrdom.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.