Apokalipsa Szczepana (Sc)

 

Apokalipsa Szczepana

 

Źródło

63 APOKRYFY-Judasz sw.Akwila sw.Łukasz.pdf

 

 

Męczeństwo Szczepana

(1) Po upływie dwóch lat od przebywania naszego Pana Isusa Chrystusa w ciele, po cierpieniach krzyża, śmierci, zmartwychwstaniu i [Jego] wstąpieniu do Ojca, powstał gwałtowny spór między faryzeuszami a Żydami, a także hellenistami, w sprawie Isusa Chrystusa Nazarejczyka.

(2) Sprzeczano się o to, jak się narodził, wychował, jak został ukrzyżowany, jak umarł, i jak zmartwychwstał, jako pierworodny spośród umarłych. Jedni bowiem mówili, że [oto] pojawił się prorok, drudzy zaprzeczali, twierdząc, że był oszustem, a jeszcze inni utrzymywali, że był on Synem Boga. I powstało wśród ludu wielkie zamieszanie.

(3) Zgromadzili się bowiem razem uczeni i mędrcy z Etiopii, Tebaidy, Aleksandrii, Jerozolimy i Babilonu, i od godziny pierwszej aż do godziny czwartej zgiełk wzmagał się niczym gwałtowny wrzask.

(4) W tedy Szczepan, pierwszy męczennik, mąż uczony w Piśmie, mądry i szanowany przez cały lud, [pochodzący] z rodu Abrahama i pokolenia Beniamina, stanąwszy na wzniesieniu uczynił znak ręką i przemówił donośnym  głosem: „Ojcowie, bracia i dzieci, mężczyźni i kobiety, wysłuchajcie mowy obronnej, którą do was skieruję!

(5) Czemuż to mnożą się wasze głosy i burzy się cały Izrael? Błogosławiony człowiek, który nie zwątpił w Chrystusa, Syna Boga żywego i niewidzialnego.

(6) On bowiem z miłości do człowieka, z powodu naszych grzechów, zstąpił z nieba i wszedł do łona Dziewicy, czystej i wybranej od założenia świata, tak jak to zapowiedział Adam, ojciec świata, gdy mówił: «Ta będzie nazwana matką i życiem».

(7) Ona to teraz została nazwana Dziewicą i życiem zgodnie z Pismami. W niej narodził się Chrystus jako człowiek, na [nasze] podobieństwo z wyjątkiem grzechu.

(8) Kiedy więc narodził się jako człowiek, wszystko zostało [przez Niego] oświecone. Ale wróg oczekując, że [Chrystus] musi pojawić się w ciele jako dziecko, skłonił Heroda do wymordowania [nowo] narodzonych dzieci.

(9) W ten sposób [Herod] zabił ich jedenaście tysięcy. Stało się to jednak z miłości do człowieka, aby wstawiały się dla naszego zbawienia. Jak więc możecie nie wierzyć w naszego Pana Isusa Chrystusa?

(10) On przecież sprawił, że wasi niewidomi odzyskali wzrok, On wyleczył waszych trędowatych, On z was powyrzucał demony i, aby unicestwić pradawny błąd spowodowany przez drzewo, wybrał drogie i szlachetne drzewo i stał się «tym, który niesie krzyż», a zstąpiwszy do Hadesu starł tego, który miał władzę nad śmiercią; zmartwychwstając zaś trzeciego dnia, powrócił do życia.
Lecz biada niewierzącym!

(11) Kiedy bowiem po raz drugi przybędzie, aby sądzić świat, wtedy kroczyć będzie przed Nim ogień, który będzie palił wokół Jego wrogów.

(12) Wtedy przylecą rzesze aniołów, archaniołów i sześcioskrzydłych ustawionych w straszliwym szyku.

(13) Wówczas gwiazdy trwogą poruszone spadną niczym grad, a niebiosa zwiną
się niczym pergaminy.

(14) Księgi zostaną otwarte, a aniołowie staną przy każdej duszy wydobywając na jaw czyny ludzkie.

(15) Wówczas morze wzburzone aż do głębin odda Stwórcy tych, co w nim utonęli. Wysokie góry zostaną zrównane i wszelka skała na górskich szczytach starta, wszelka rozpadlina zostanie wypełniona, a oblicze ziemi będzie płonąć.

(16) Wtedy zostaną postawione trony, i zasiądzie Pan, Bóg Pantokrator i Jego chwalebny Syn Isus Chrystus, oraz Duch Przymierza.

(17) W tedy powie Wszechmocny do swojego Syna, którego w y powiesiliście na drzewie: «Siądź po prawicy Mojej, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy»”.

(18) Natenczas podniósł się straszny wrzask, jakby z nawałnicy, a cały tłum krzyczał: „Zgładzić z ziemi Szczepana, zgładzić go, bo mówi słowa bluźniercze!”.

(19) Pochwyciwszy więc Szczepana, zaprowadzili go przed Piłata krzycząc: „Zabij go, zabij”. Wtedy Piłat, stanąwszy na stopniach, zawołał: „Jeśli głosi on świętego i sprawiedliwego Syna Bożego, nie mogę wykazać temu człowiekowi żadnej winy.

(20) Obym nigdy, przymuszony przez was, nie podniósł moich grzesznych rąk na czyste, święte i nieskalane ciało.

(21) O nierozumni i zawistni Żydzi! Dlaczego szalejecie przeciw waszemu zbawieniu i [czemu] zgrzytacie zębami216? Odstąpcież od waszej głupoty!”

(22) Wtedy pochwyciwszy Szczepana sprzed trybunału Piłata, poprowadzili go na zewnątrz Świątyni i, postawiwszy go przed ludem, rozprawiali miedzy sobą: „Co zrobimy z tym człowiekiem?” Arcykapłani Annasz i Kajfasz, rozkazali ubiczować i wychłostać Szczepana, tak, aby jego krew nasyciła ziemię.

(23) Natomiast święty Szczepan wyciągnąwszy ręce ku niebu rzekł: „Panie, nie poczytaj im tego grzechu”.

(24) Następnie arcykapłani polecili trzymać Szczepana pod strażą. Nazajutrz Piłat wraz ze swoją żonę Proklą przyjęli chrzest, wychwalając Boga.

(25) Około trzech tysięcy mężów pełnych wszelkiej nauki ich Prawa zebrało się razem i przez trzy dni rozprawiało ze Szczepanem. I nie mogli sprostać jego rozumowi i mądrości, ponieważ Duch Boga był w nim.

(26) Przeto czwartego dnia, po odbyciu narady, posłali do Cezarei Palestyńskiej po niejakiego Szawła z Tarsu, aby ten niezwłocznie zjawił się w Jerozolimie.

(27) Otrzymał on bowiem władzę dostarczania w kajdanach wszystkich wyznawców Chrystusa przed arcykapłanów i uczonych w Piśmie wśród ludu. A Szaweł, otrzymawszy list od arcykapłanów, wyruszył z pośpiechem do Jerozolimy grożąc i zgrzytając zębami przeciw Szczepanowi.

(28) Następnego dnia, usiadłszy na schodach, rozkazał przyprowadzić miłośnika Chrystusa, po czym tak do niego przemówił: „Podziwiam twoje doświadczenie i biegłość w mówieniu, i to, w jaki sposób, [chociaż] zwiedziony na umyśle, głosisz ukrzyżowanego Boga.

(29) Co więcej, całe zgromadzenie odwiodłeś od zachowywania zwyczajów tej religii! Ja bowiem niczym nie niepokojony podróżowałem po okolicznych wioskach i miastach Judei i Galilei, a twoja mądrość wspierała moje słowo.

(30) I oto teraz widzę ze zdziwieniem jak ty, obrawszy taką właśnie drogę, przymusiłeś mnie, abym przybył do tego miasta. Przeto odwołuję się do resztki rozsądku twojej niewykształconej duszy:

(31) Szanuj zachowywanie naszych ojczystych tradycji! Zostaw lud w spokoju i nie chciej podburzać tego całego tłumu swoimi [złymi] radami! Jaką bowiem osiągniesz korzyść gdy uniesiony gniewem wniwecz obrócę twoją naukę i polecę przygotować księgi [oskarżeń] przeciw tobie, mężowi tak sławnemu i mojemu krewnemu według ciała?”

(32) Wtedy błogosławiony Szczepan wyciągnąwszy ręce przemówił do niego: „Przestań Szawle, prześladowco Kościoła Bożego! Przestań, szaleńcze i tyranie, i nie kalaj naszego rodu!

(33) Ty bowiem zaparłszy się Syna Bożego, nadziei zbawienia dla świata, wydajesz na ubiczowanie Jego sługi i niesprawiedliwie karzesz ich śmiercią.

(34) Wiedz, że obaj mamy to samo pochodzenie, od czcigodnego Abrahama,
[obaj jesteśmy] z rodu Jakuba, z pokolenia Beniamina. Szczycę się bowiem moim szlachetnym pochodzeniem. I to właśnie mówię ci dzisiaj, przewidując, że za niewiele dni sam będziesz pił z tego kielicha i służyć będziesz Isus Nazarejczykowi.

(35) Czyń więc bezzwłocznie to, co zamierzasz ze mną uczynić, albowiem jestem przygotowany na wszelki rodzaj śmierci i gorąco pragnę umrzeć dla Chrystusa”.

(36) W tedy rozwścieczony Szaweł rozdarł swoje szaty i własnoręcznie zaczął biczować Szczepana. [Wówczas] zerwał się pewien człowiek imieniem Gamaliel, nauczyciel prawa i wychowawca Szawła, i uderzył go w policzek mówiąc: „Takie to ode mnie wykształcenie otrzymałeś, że bijesz tych, którzy stali się naśladowcami Chrystusa?

(37) Czy nie wiesz, że także i my przejęliśmy od Niego ten sposób życia? Wiedz też, że słowa przez niego wypowiedziane miłe są Bogu i pożyteczne dla ludzi”.

(38) A Szaweł, jeszcze bardziej wściekły, z twarzą wykrzywioną ze złości, rzekł do Gamaliela: „Mam wzgląd na twój wiek i szanuję naukę, jaką mi przekazałeś. Jeśli jednak raz jeszcze zechcesz powtórzyć te słowa, otrzymasz zapłatę za twoje zuchwalstwo i twoje nauczanie”.

(39) Na to odezwał się Gamaliel: „Obym i ja był godny stać
się uczestnikiem cierpień dla mojego Chrystusa! Czyż istnieje
dla mnie większe szczęście niż taka właśnie nagroda?”

(40) Usłyszawszy to, arcykapłani rozdarli szaty na sobie
i rzucili pył w powietrze, mówiąc: „Niech bluźniercy zostaną
ukrzyżowani!”.

(41) Wtedy Szaweł kazał go wysmagać i zamknąć do następnego dnia w publicznym więzieniu. Następnego dnia, usiadłszy na stopniu, rozkazał przyprowadzić świętego Szczepana.

(42) A kiedy go przyprowadzili, Szaweł polecił otworzyć mu usta i nalać w nie roztopionego ołowiu, uszy zaś napełnić wrzącą smołą.

(43) Następnie naostrzywszy szpikulce przekuli nimi jego piersi i golenie. Błogosławiony Szczepan zaś, wyciągnąwszy ręce ku niebu, wołał: „Panie, odpuść im ten grzech”. Anioł zaś Pana zstąpił z nieba i, przywróciwszy mu zdrowie, nietkniętego oddalił od tortur.

(44) Wtedy wielki tłum uwierzył Bogu, a liczba [wierzących] powiększała się dzięki wierze Szczepana, ponieważ był on prorokiem i nauczycielem dla całego ludu

(45) Następnego dnia arcykapłani, po dokonaniu narady, wyprowadzili go poza miasto, aby go skazać na śmierć. Święty Szczepan zaś stanąwszy na kamieniu, podniósł głos i odezwał się do nich, mówiąc: „Na jak długo Szatan zaślepił oczy serc waszych?

(46) Nie rozpoznajecie światła i prawdy? Oto bowiem Prawo i Prorocy przepowiedzieli narodziny Chrystusa. Mówi przecież Powtórzone Prawo w drugiej księdze: «Kiedy nadejdzie czas mojego przymierza, poślę mojego umiłowanego Anioła i Ducha [Bożego] synostwa prostą drogą Dziewicy bez skazy. Zrodzi ona owoc sprawiedliwości, bez pługa i nasienia. A owoc wzrastać będzie w rozkosznej słodyczy na wieki, według słowa mojego przymierza».

(47) Izajasz bowiem mówi: «Dziecię nam się narodziło, syn został nam dany», a w innym miejscu: «Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwą Go imieniem Emmanuel, co znaczy: Bóg z nam i».

(48) I prorok Natan głosi: «Zobaczyłem niewiastę, która nie poznała męża z niemowlęciem na rękach i sfery podziemne wypełniły się światłem, a władca tego świata uciekł na krańce ziemi».

(49) Zaś prorok Baruch mówi: «Ukaże się skała z wieczystych gór i porazi ohydy spustoszenia”. A Dawid głosi: «Wyrusz, o Panie, na miejsce twego odpocznienia, ty i arka twojej Swiątyni».

(50) Nierozumni, nabierzcie rozumu! Głupcy, zrozumcie, że wszelki głos Proroków, wszelkie słowo sędziów i Psalmów głoszą narodziny Chrystusa w ciele.

(51) Ale wy, nierozumni, przywiódłszy Władcę tego świata i zbawiciela przed trybunał Piłata wołaliście: «Jego krew na nas i na dzieci nasze !». Lękam się, aby nie spadł na was i na dzieci wasze gniew Pana, tak jak sami to powiedzieliście. Nie zadowoliwszy się tym, zabiliście [Go], powiesiwszy na krzyżu.

(52) Ale On, zstąpiwszy do Hadesu, przywrócił światu życie, a wstąpiwszy do nieba, siedzi po prawicy Ojca i ponownie przyjdzie w czasach ostatecznych. Wtedy poznacie, kim jest Ten, który cierpiał i żyje na wieki – gdy odda każdemu według jego czynów”.

(53) Po czym, wzniósłszy oczy ku niebu, mówił: „Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Boga”.

(54) Wówczas oni, podniósłszy wielki krzyk, zbiegli się wszyscy razem i pochwycili go, wołając: „Oto głosi słowa błuźniercze!”

(55) W tedy odezwał się Gamaliel: „A więc poznaliście, synowie Izraela, jak Szczepan, człowiek sprawiedliwy i szlachetny, ujrzał niebo otwarte i Syna Człowieczego siedzącego po prawicy swojego Ojca”.

(56) W tedy powstało wielkie zamieszanie i porwali Szczepana do Kedaru zamykając go pod strażą u Aleksandra, uczonego w Piśmie. Tej samej nocy, około godziny czwartej, zajaśniała światłość wokół niego i odezwał się potężny głos, który mówił: „Odwagi, Szczepanie! Ty bowiem okazałeś się drogą sprawiedliwości na świadectwo dla Mnie.

(57) Ty będziesz pierwszym spośród tych wszystkich, którzy teraz przeze Mnie osiągać będą doskonałość. Nadto jutro o tej samej godzinie odejdziesz do Mnie, a Ja wyznaczę ci miejsce w księdze Życia. Przeto wesel się i raduj na mające nadejść przyszłe nieskończone wieki”.

(58) Kiedy nadszedł poranek, arcykapłani i faryzeusze, odbywszy naradę, postanowili ukamienować Szczepana i z wielkim krzykiem przyszli po niego. A w więzieniu obok Szczepana znajdowali się Abibos, Nikodem, Gamaliel, Piłat wraz ze swoją żoną i dziećmi oraz wielki tłum tych, którzy uwierzyli.

(59) W tedy Szaweł stanął wobec całego Sanhedrynu, dał znak ręką i przemówił donośnym głosem:
„Mężowie i wszyscy starsi ludu! Należało raczej uwolnić tego człowieka, nawet jeśli nieco oddalił się od naszej rełigii, bo być może dzięki swojej mądrości, opamiętawszy się, porzuciłby w końcu ową [błędną] drogę.

(60) Skoro jednak teraz przez swoją działalność sprawił, że wsławiony Bożą służbą lud nasz czci Ukrzyżowanego, osądziłem, że Szczepan winien być ukamienowany, aby całe rzesze ludu nie przechodziły na jego stronę.

(61) A wam, o święte zgromadzenie, jak się wydaje?” A cały lud odpowiedział: „Niech zostanie ukamienowany!”. Ale liktorzy, bacząc wzajemnie na siebie, nie mieli odwagi podnieść na niego ręki, jako że cieszył się on wielkim poszanowaniem wśród ludu.

(62) W tedy rozwścieczony Szaweł, zabrał szaty oprawców, złożył je na swoim krześle i, podniósłszy kamień, rzucił nim w świętego męczennika Szczepana.

(63) A wtedy najchwalebniejszy męczennik rzekł do niego: ,,Szawle, to, co dzisiaj mi uczyniłeś, jutro spotka cię od Żydów, abyś ty, cierpiąc, wspomniał o mnie”.

(64) Wówczas Szaweł, jeszcze bardziej wściekły, kazał go natychmiast ukamienować. Tłumy zaś, podniósłszy ręce, gęsto ciskały kamienie, tak że te przysłoniły blask słońca.

(65) Zaś święty Szczepan, upadłszy na kolana, modlił się tymi słowami: „Panie Isusie Chryste, nie poczytaj grzechu tym, co nas kamienują, ponieważ z tej to przyczyny żywimy nadzieję na otrzymanie Twojego królestwa”. Działo się to o godzinie dziesiątej.

(66) Natenczas pobożni ludzie, przypadłszy do ciała I świętego [Szczepana], wybuchnęli płaczem i podnieśli wielki lament. Ten zaś, zgodnie z poleceniem bezbożnych arcykapłanów, dzień i noc leżał niepogrzebany poza bramami miasta, jako żer dla dzikich zwierząt.

(67) W tedy ja, Gamaliel, mając wzgląd na cnotę tego męża, zbudowałem skrzynię z drzewa brzoskwiniowego, w której go złożyłem i którą opatrzyłem napisem hebrajskimi literami K hiliel z księgi syryjskiej.

(68) A przywoławszy kilku pobożnych ludzi, poleciłem im przynieść do mnie jego święte ciało i złożyć je na mojej ziemi zwanej od [mego] imienia, oraz, zgodnie z nakazem Prawa, wypełnić czterdziestodniową [żałobę].

(69) A to, co na niej można przeczytać, pochodzi z pieniędzy Gamaliela. I tak złożyli świętego pierwszego męczennika Szczepana w nowym grobowcu, który znajduje się około dwudziestu mil od miasta.

(70) W ten sposób chwalebnie ukończywszy zawody, po trzykroć błogosławiony pierwszy męczennik Szczepan, osiągnął doskonałość, wstawiając się za zbawienie wszystkich przed Panem i Bogiem naszym Isusem Chrystusem, któremu cześć i chwała teraz i zawsze i na wieki wieków. Niech tak się stanie.

 

Dzieje narodzenia i wychowania świętego Szczepana pierwszego męczennika (DzNarSz)232

WSTĘP
U twór tu przedstawiony jest napisany po łacinie
i pochodzi ze średniowiecza, rękopisy są z XIV/ XV w.
Pojawia się w nim znany z literatury hagiograicznej
motyw diabła-złodzieja dzieci; występuje on również
w ikonografii i wdawca podaje w swoim wydaniu liczne
przykłady.
Autor stara się wyjaśnić w dość oryginalny sposób tajemniczy
opis E wangelii św. Jana powołania Natanaela

NARODZINY SZCZEPANA

(1) Gdy Cezar August rządził światem i Ziemia Judzka była poddana władzy Rzymu, ale mimo to zachowywała Prawo Mojżeszowe, w Kanie Galilejskiej żył pewien człowiek imieniem Antioch – spełniający dobre uczynki i był bardzo bogaty – wraz ze swoją żoną imieniem Perpetua.

(2) Ci zaś żyli wiele lat, aż do dwudziestego czwartego albo dwudziestego, służąc Panu, a żyli w sposób wzorowy we wszystkich sprawach.

(3) Ponieważ jednak nie mieli dziedzica zanosili do Boga nieustanne prośby, aby raczył im dać syna, ponieważ obawiali się przekleństwa Prawa i lękali się składać ofiary w świątyni, aby ich współrodakom nie okazał się ich wstyd.

(4) Gdy więc oni tak się modlili. Duch Święty pozwolił, nie bez radości całej rodziny, że kobieta

(5) Kiedy cały dom rozradował się z powodu narodzonego dziecka, w nocy przybył Szatan pod postacią człowieka, i gdy inni spożywali posiłek, wszedł cicho do domu gdzie był Szczepan, gdzie on się znajdował, wszedł bezczelnie i wziął go na swoje ramiona, a na miejsce jego, aby zmartwić
rodzinę, położył bałwana.

(6) Wyszedłszy przeniósł go przez pełne morze do królestwa Trojan i położył pod drzwiami kapłana Juliana, i tam złożył go owiniętego w pieluszki, i odszedł.

(7) W tedy dziecko leżące na ziemi poczęło wydawać głos płaczliwy i łzawy. Gdy Julian usłyszał głos maleństwa, rzekł: „To jest płacz dziecka”.

(8) Ale słudzy jego mówili: „Nie, ojcze i panie, wprawdzie wydaje się, że jest to głos chłopca, bo jest noc, ale raczej jest to zjawa nieprzyjaciół”.

(9) Gdy czas mijał, a kapłan orzeźwiał się snem, oto Pan przygotował łanię dziwnej białości która, jak matka, karmiła przed drzwiami Juliana.

(10) Gdy jednak kapłan powstał ze snu, usłyszał hałas sprawiany przez łanię: zdumiał się w sobie, poszedł do drzwi, by zobaczyć co się dzieje.

(11) I gdy otworzył drzwi ujrzał łanię dziwnej białości, która strzegła płaczącego chłopca. W tedy ogarnął go lęk i strach i rzekł: „Boże wieczny, który znasz rzeczy ukryte a objawiasz Boskie tajemnice objawiasz i pokazujesz na ziemi, i przez anioła swego zechciałeś zwiastować Noemu, by zbudował ołtarz a na nim składał Tobie ofiary, okaż mi się teraz ze swoją przemożną mocą, a jeśli to co widzę i oglądam jest zjawą, niech on od razu zniknie i odejdzie!”

(12) Gdy on skończył swoją modlitwę, oto otworzył się język łani rzekła głosem ludzkim: „Przyjmij, Julianie, to maleństwo, które posłał Ci Pan, abyś je wykarmił kładąc je na to miejsce”.

(13) Na te słowa rozradował się święty kapłan, podniósł to dziecko z ziemi na swoje ramiona i rzekł: „Boże mój, dzięki tobie składam, bo dałeś mi syna bez grzechu”.

(14) W tedy znaleziono hebrajską mamkę248, której go oddano, aby z największą troską i staraniem wykarmiła je.

(15) I nadano mu imię Natanael. Gdy minął czas karmienia mlekiem, stanął wobec kapłana Juliana, który go umiłował jak ojciec, pouczył i wykształcił w Prawie Mojżeszowym. Chłopiec zaś szybko wzrastał w pełni czasu i zaczął poznawać hebrajskie litery.

(16) Bóg zaś otworzył mu serce na wszelkie przykazania Prawa i na kult Boga. Był on obdarzony cudowną wiedzą, roztropnością i zachowującym wszystkie prawa wobec wszystkich, i już w swojej młodości czynił cuda i znaki wobec ludzi.

(17) Pewnej zaś nocy, gdy on spał, objawił mu się anioł Pański i rzekł: „Powstań i udaj się do Judei, bo tam jest dom twojego ojca. I połóż w nim radość na miejscu wielkiego smutku, który tam zapanował. Tam bowiem znajduje się posąg szatana, który diabeł położył w twoim łóżku, gdy
cię stu stamtąd tu przyniósł”.

(18) Gdy tylko błogosławiony Szczepan, zwany Natanaelem, usłyszał te słowa, pospiesznie przybył do Juliana prosząc o jego błogosławieństwo.

(19) Gdy kapłan rzekł: „Gdzie się udajesz, synu: poczekaj wpierw, abyś poznał wolę Bożą”. Na to Szczepan zwany Natanealem opowiedział mu widzenie anielskie.

(20) W tedy Julian zasmucił się, ponieważ nie chciał, by on go opuścił i rzekł: „Ponieważ jest to wola Boża, synu, przystąp do mnie, abym, ci udzielił błogosławieństwa”. Gdy Szczepan zwany Natanaelem przystąpił do niego ze czcią, rzekł Julian z płaczem: „Boże, który wszystko wiesz, który dałeś błogosławieństwo Abrahamowi i rzekłeś: «Pomnożę twoje potomstwo jak gwiazdy na niebie», tak niech pomnoży się łaska i błogosławieństwo, mądrość i zrozumienie, aby również przed obliczem boskiego majestatu mogli zostać dopuszczeni”.

(21) Po tych wydarzeniach wstąpił Szczepan na statek i tak, za sprawą anioła, który go prowadził, przybył do Galilei a także do domku swego ojca. Gdy stanął u drzwi domuswego ojca, tak nadzwyczajny hałas wybuchnął z posągu, że na ten lament i płacz powstała cała rodzina.

(22) Wtedy błogosławiony Szczepan padłszy na ziemię całkowicie pogrążył się w modlitwie. Gdy ją skończył, rzekł ze łzami do ojca i matki swojej, podczas gdy oni nie wiedzieli, że to jest ich syn: „Skąd wam ten smutek, który widać pośród was?”

(23) Oni zaś, nie wiedząc kim on jest, powiedzieli z płaczem: „Prosiliśmy Pana Boga o potomstwo synów a zesłał nam ten smutek zamiast radości”.

(24) Błogosławiony Szczepan, czując działanie szatana rzekł: „Zaklinam cię przez Boga żywego, byś nam powiedział, kim jesteś”.

(25) Odpowiedział mu Szatan: „Nie naprzykrzaj mi się, a ja zabiję wszystkich twoich nieprzyjaciół”.

(26) Wtedy błogosławiony Szczepan kazał przynieść ogień, a gdy go przyniesiono, szatan zaczął
zgrzytać zębami i ryczeć jak byk i wydawać głosy wszystkich zwierząt.

(27) Wśród tego hałasu i ryku, rozwalił całkowicie posąg i już więcej się tam nie pojawił.

(28) W tedy Szczepan rzekł z ogromną radością do swoich rodziców: „Ja jestem waszym synem porwanym przez Szatana z waszego łóżka i sam się położył na moje miejsce”.

(29) Na te słowa rozradowała się cała rodzina patrząc na jego piękny wygląd i podziwiając słodkość jego mądrości.

(30) Gdy zaś nastał ranek następnego dnia, udał się on udał on się na miejsce, tam, gdzie gromadzili się znawcy Prawa.

(31) Spotkał tam nauczyciela Gamaliela ze swoimi uczniami i rozprawiał z nimi o zachowywaniu Praw Bożych. Szaweł był jednym z tych, którzy toczyli dyskusje o Prawie ze Szczepanem i bardzo mu zazdrościł, bo nie mógł go przewyższyć.

(32) Gdy tak oni szli dyskutując przez Galileę i Judeę, pewnego dnia odnalazł go Filip, który pochodził z Betsaidy i rzekł do niego: „Ja i moi towarzysze odnaleźliśmy Mesjasza, o którym Mojżesz napisał w Prawie i w Prorokach, Isusa, syna Józefa z Nazaretu”.

(33) Jemu to Szczepan, zwany Natanaelem odpowiedział: „Czy z Nazaretu może pochodzić coś dobrego?”

(34) Rzekł mu Filip: „Chodź i zobacz!” Gdy Jezus ujrzał Natanaela, który do niego przychodził, rzekł: „Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu?”

(35) Rzekł do niego Natanaeł: „Skąd mnie znasz?” Odpowiedział mu Isus mówiąc: „Widziałem cię, nim cię Filip przywołał, gdy byłeś pod figą”.

(36) Rzekł doń Natanaeł: „Isusie, mistrzu, Ty jesteś Synem Bożym, ty jesteś królem Izraela”.

(37) Odpowiedział mu Isus, mówiąc: „Ponieważ powiedziałem: «Ujrzałem cię pod figą, uwierzyłeś, ale ujrzysz rzeczy większe od ego»”.

(38) I znowu powiedział do niego: „niech tak się stanie, mówię wam: «Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego»”.

(39) Wtedy Szczepan, zwany Natanaelem, z wiedzy o Prawie, którą posiadał, tchnięty natchnieniem Bożym i po otrzymaniu pouczenia, przylgnął do Prawa Chrystusa i do Jego wiary i zaczął głosić Jego wiarę w Judei i w Galilei słowem i obyczajem. Stanął jednak przed nim we śnie anioł Pański i rzekł doń: „Idź, Szczepanie, głoś słowo Boże w Azji, i w Cylicji, i w Aleksandrii, i w Cyrenajce, bo tam będziesz nauczycielem”.

(40) A gdy on przyszedł do bramy miasta ogarnął go lęk. W tedy on płacząc rzekł w modlitwie: „Panie Boże wszechmogący, który raczyłeś sługom swoim udzielić ocalenia, racz i mnie także ocalić od wszelkiego niegodziwego wroga w tym mieście”.

(41) Gdy zaś on wszedł do miasta, ujrzał, jak niesiono człowieka umarłego na marach i tłum z miasta go opłakiwał.

(42) Rzekł więc do nich: „Zdejmijcie go”. A oni go złożyli. A on, wyciągnąwszy ręce do nieba, modlił się, mówiąc: „Panie Boże wszechmogący, na którego słowo wszyscy powstają, który wszystko stworzyłeś z niczego, spraw, niech dusza tego człowieka powróci do swego ciała, aby uwierzyli ci nie wierzący w Ciebie, Boże, bo Ty jesteś Bogiem moim, i nie ma poza Tobą innego Boga”.

(43) Gdy on to rzekł, ów człowiek powstał z martwych i rzekł do Szczepana: „O błogosławiony młodzieńcze, widziałem cię jako potężnego księcia przed Panem Bogiem Twoim i księciem jego wojska.

(44) Gdy tylko bowiem ty skończyłeś modlitwę, szybko przyszli aniołowie do mojego ciała i przynieśli duszę”.

(45) On zaś po tym cudzie zaczął wygłaszać nauki i toczyć dyskusje. Tak nawrócił on cztery miasta, i dwór, to jest Cyrenę, Aleksandrię, Cylicję i Azję, bo one widziały w nim roztropność i cuda, które on uczynił.

(46) Gdy on potem powrócił do Judei i gdy wobec Annasza i Kajfasza zaczął nauczać w Jerozolimie, nawrócił do Chrystusa dziewięćdziesięciu mężów, nie licząc dzieci i kobiet. On więc, dzięki świętości i roztropności po męce Chrystusa został przez Apostołów wyświęcony na diakona i tak za wiarę w Chrystusa został ukamienowany jako pierwszy z Żydów.

DODATEK
LUCJAN Z KAPHARGAMALA,
OBJAWIENIE ŚWIĘTEGO SZCZEPANA
(wersja a) 2ć0
WSTĘP
Odkrycie w 15 XII 415 roku relikwii św. Szczepana dokonane przez Lucjana (Loukianos), kapłana w Kafargamala w Palestynie, było jednym z ważnych faktów w historii Kościoła w V w. Lucjan zawiadomił swojego biskupa Jana Jerozolimskiego o trzykrotnych objawieniach Gamaliela, a ten nakazał mu kopać. Po odkryciu ciała Lucjan zawiadomił Jana, który się wtedy znajdował na Synodzie w Diospolis. Jan natychmiast przybył, kazał opieczętować grób a następnie 26 grudnia dokonał przeniesienia ciała do Jerozolim y (stąd data obchodzonego do dziś święta św.
Szczepana). Lucjan na polecenie przebywającego wtedy w Palestynie Awitusa, kapłana z Bragi (w Galicji, płn. Hiszpanii) spisał historię objawień i odnalezienia ciała. Tekst ten przełożył na łacinę i wraz z zabranymi (w sekrecie!) relikwiami św. Szczepana oraz listem do biskupa Bragi,
Balkoniusza oddał powracającemu do Hiszpanii Orozjuszowi. Relikwie te jednak nigdy do Bragi nie dotarły, prawdopodobnie z powodu niepokoju w Hiszpanii spowodowanego najazdem barbarzyńców, natomiast przyjęto je z entuzjazmu na Balearach, a ponad to dotarły do Afryki, gdzie św. Augustyn sławił pierwszego męczennika w kazaniach. Relikwie i relacja przyczyniły się do rozprzestrzenienia
się kultu św. Szczepana po Europie. Tekst grecki (posiadamy trzy wersje) przełożono na łacinę (dwie wersje), na syryjski, armeński, gruziński, etiopski. Relacja stanowi dobre dopełnienie tekstów apokryficznych o św. Szczepanie.

OBJAWIENIE ŚWIĘTEGO SZCZEPANA262
1

(1) Lucjan, godny litości i najpokorniejszy ze wszystkich ludzi, prezbiter Kościoła Pańskiego we wsi Kafargamala należącej do Jerozolimy, pozdrawia w Panu cały Kościół święty i wszystkich wierzących w Chrystusa na całym świecie.

(2) To, co po trzykroć Bóg objawił mnie niegodnemu w sprawie szczątków błogosławionego i pełnego chwały pierwszego męczennika i pierwszego diakona Chrystusowego – Szczepana, ora szczątków Nikodema, który był wymieniony w Ewangelii Gamaliela wymienionego
w Dziejach Apostolskich, uznałem za ważne dla was, miłujących Chrystusa, przedstawić jak najwierniej. Zrobiłem to na prośbę, a raczej na rozkaz prezbitera Awitusa, człowieka pobożnego i miłującego Boga, jak posłuszny syn odpowiada na pytania Ojca. To, co zobaczyłem, wszystko dokładnie opowiedziałem jak najprościej i zgodnie z prawdą.

(3) W dniu przygotowania na Święto Baranka (to jest w piątek), trzy dni przed nonami grudniowymi, za dziesiątego konsulatu Augusta Honoriusza i szóstego konsulatu Augusta Teodozjusza, kiedy po nadejściu nocy spałem w baptysterium w swoim łożu, gdzie zwykle sypiałem i strzegłem kościoła, co było moim obowiązkiem, o trzeciej godzinie nocy, w czasie pierwszej straży nocnej, miałem widzenie jakby w ekstazie na pół świadomy.

(4) Ujrzałem wysokiego starca o wyglądzie kapłana, z długą brodą, odzianego w biały płaszcz. Płaszcz wyszyty był klejnotami oprawionymi w złoto, na nich widniał znak krzyża świętego.

(5) Trzymając w ręce złotą laskę, podszedł do mnie i stanął po mojej prawej stronie. Uderzył mnie laską i trzykrotnie wezwał mnie po imieniu mówiąc: „Lucjanie, Lucjanie, Lucjanie!”

6. Powiedział do mnie po grecku: „Idź do miasta, które nazywa się Elia (to jest Jerozolima) i powiedz pobożnemu Janowi, biskupowi w tym mieście266: «Tak długo jesteśmy zamknięci, a ty nie otwierasz nam? A przecież właśnie w czasie twego kapłaństwa szczególnie trzeba, abyśmy zostali odnalezieni.

(7) Otwórz jak najszybciej nasz grobowiec, gdzie w zapomnieniu spoczywają nasze szczątki, aby przez nas Bóg, Chrystus i Duch Święty otworzyli bramę swej łaski na tym świecie.

(8) Wiek ten bowiem wystawiony jest na próbę przez wiele przypadków, jakie zdarzają się codziennie. I nie chodzi o mnie, lecz o tych, którzy zostali złożeni do grobowca wraz ze mną. Są to święci i godni wielu honorów»”.

(9) Zapytałem go tymi słowami: „Kim jesteś, panie, i kim są spoczywający wraz z tobą?” Odpowiedział: „Ja jestem Gamaliel, który Apostoła Pawła w Jerozolimie utrzymywałem i uczyłem Prawa.

(10) Ten natomiast, który spoczywa we wschodniej części grobowca, to sam pan mój Szczepan. Został on przez Żydów i ich kapłanów ukamienowany za wiarę w Chrystusa, w Jerozolimie, przed bramą od strony północnej, przez którą prowadzi droga do Kodar. Tam jego ciało leżało dzień i noc, jako że z rozkazu bezbożnych przywódców nie pogrzebano go, lecz zostawiono
na pożarcie dzikim zwierzętom. Z woli Boga nie tknęło go ani dzikie zwierzę, ani ptak, ani pies.

(11) Ja, Gamaliel, współczułem słudze Chrystusa i wraz ze świętym mężem pragnąłem posiąść cześć i zapłaty wiary. W nocy wysłałem wszystkich, których znałem, bogobojnych i wierzących w Isusa Chrystusa mieszkających wśród Żydów w Jerozolimie. Dostarczyłem wszystko, co konieczne i zachęciłem ich, by potajemnie poszli i przynieśli jego ciało do mojej posiadłości Kafargamala (ta nazwa: znaczy Wieś Gamaliela, wioska odległa od miasta o dwadzieścia kamieni milowych). Całą odpowiedzialność brałem na siebie. Na miejscu zarządziłem czterdziestodniową żałobę i złożyłem go do mojego grobowca, we wschodniej jego części. Poleciłem, by wszystko, co było potrzebne do uroczystości żałobnych, brano z mojego majątku.

(12) Także czcigodny Nikodem został pochowany w tym samym grobie, w innej jego części. Nikodem, który przybył pewnej nocy do Jezusa Zbawiciela tak został pouczony: «Jeśli ktoś nie odrodzi się z wody i z Ducha Świętego, nie może wejść do królestwa niebieskiego*. Przed śmiercią został ochrzczony
przez uczniów Chrystusa.

(13) Żydzi, dowiedziawszy się o tym, odsunęli go od udziału w ich władzy, wyklęli i wygnali z miasta. Ja, Gamaliel, przyjąłem go jako cierpiącego prześladowanie dla Chrystusa i w swojej posiadłości żywiłem go i ubierałem aż do śmierci. Pochowałem go z honorami obok czcigodnego Szczepana.

(14) Podobnie także mój ukochany syn Abibas, który wraz ze mną przyjął chrzest Chrystusa od Jego uczniów, zmarły przede mną w wieku dwudziestu lat, jest pochowany w trzeciej, najwyższej części tego grobowca. Tam też później złożono moje ciało.

(15) Moja zaś żona Etna i Selemiasz, mój syn pierworodny, ponieważ nie chcieli wyznawać wiary Chrystusa, zostali pochowani w posiadłości jej matki, to znaczy w Kafarsemenii”.

(16) Zapytałem więc ja, skromny prezbiter Lucjan: „Gdzie was trzeba szukać?” Odpowiedział mi: „Na moim przedmieściu (co można rozumieć, że chodzi o pierwszą posiadłość za miastem), które nosi nazwę Dełagabri, czyli (miejsce) mężów Boga”.

(17) Powróciłem do świadomości i modliłem się tymi słowami: „Panie Isusie Chrystusie, jeśli to widzenie pochodzi od Cebie i nie jest złudą, uczyń, by pojawiło się po raz drugi i trzeci, kiedy zechcesz i jak zechcesz”. Zacząłem post i jadłem bardzo mało, aż do owego dnia przygotowania do ofiary Baranka.

(18) I znów ten sam czcigodny Gamaliel pojawił się w ten sam sposób, jak w pierwszym widzeniu. Powiedział: „Dlaczego nie poszedłeś i nie powiedziałeś wielce czcigodnemu biskupowi Janowi?”

(19) Odpowiedziałem: „Obawiałem się, Panie ogłaszać to na podstawie pierwszego widzenia, by nie wydawało się, że jestem oszustem. Modliłem się, byś pojawił się jeszcze drugi i trzeci raz, jeśli jesteś wysłany od Pana”.

(20) Powiedział więc do mnie: „Bądź posłuszny, bądź posłuszny, bądź mi posłuszny”. Powtórnie rzekł mi: „Ponieważ pytałeś o relikwie wszystkich (tam pochowanych), w jaki sposób i gdzie są umieszczone,

(21) Wytęż wzrok i zwróć dokładnie uwagę na to, co tam będzie pokazane”. I powiedziałem: „Słucham, Panie”.

(22) Natychmiast pojawiły się cztery naczynia rzeźbione w kształcie koszy, trzy złote i jedno srebrne. Trzy z nich zawierały róże. Dwa białe, jedno czerwone jak krew. Czwarte naczynie srebrne, było pełne szafranów o miłym zapachu.

(23) Postawił je przede mną. Ja zapytałem: „Cóż to jest, panie?” On odpowiedział: „To są nasze czcigodne członki. Naczynie zaś z czerwonymi różami – to sam czcigodny Szczepan, który spoczywa po wschodniej stronie, patrząc od wejścia do grobowca. Drugie naczynie – to czcigodny Nikodem, naprzeciw wejścia pochowany.

(24) Jedyne srebrne naczynie – to mój syn Abibasdeuterotes tou n omu
(to znaczy biegły w Prawie), nie splamiony grzechem od wyjścia z łona swej matki. Znajduje się on na najwyższym miejscu razem z moim naczyniem. Tu zostaliśmy obydwaj pochowani jak bracia bliźniaki.

(25) Znowu wróciłem do świadomości i pościłem aż do następnego dnia przygotowania święta Baranka. I oto znów pojawił się w tej postaci i o tym samym głosie, wzburzony groźnie przemówił: „Dlaczego mnie zlekceważyłeś? Co masz na swoje usprawiedliwienie? Wyjaśnij mi, dlaczego nie idziesz i nie powiesz wielce czcigodnemu biskupowi Janowi, że widziałeś coś, o czym myślisz, że nie mogło się przydarzyć?”

(27-28).

(29) Ja drżąc odpowiedziałem: „Już, panie, idę”. W tym samym czasie miałem wizję podobną jak te, opisane wyżej, w której opowiadałem wszystko biskupowi.

(30) I słyszałem samego biskupa mówiącego do mnie (tak jak w owym trzecim widzeniu): „Jeśli to tak ujrzałeś, najmilszy, trzeba, bym stamtąd zabrał wołu roboczego, który ciągnie pług i wóz i pozostawił tobie pola z plonem”.

(31) Ja odpowiedziałem: „Cóż mi po polu, jeślibym nie miał wołu roboczego na nim?” Biskup odpowiedział: „Tak mi się podoba, że zabiorę stamtąd wołu roboczego, zdolnego do orania i ciągnięcia wozu”

(32) Natychmiast wróciłem do świadomości i ujrzałem wielce czcigodnego biskupa Jana i opowiedziałem wszystko jemu i całemu jego klerowi.

(33-34).

(35) On natomiast powiedział: „Idź i kop na wzniesieniu, które znajduje się na tym polu. Jeśli znajdziesz, zawiadom mnie”. Ja odpowiedziałem: „Chodziłem po tym polu i na środku znalazłem stos pokruszonych kamieni. Jak sądzę, tam są owe groby”. Biskup mi odpowiedział: „Idź i kop, jeśli znajdziesz, pilnuj miejsca i przez diakona poślij po mnie, abym tam przybył”. I tak mnie odprawił. Po przybyciu do wsi wysłałem heroldów, aby o świcie obudzili wszystkich mieszkańców, którzy mieli rozkopać stos.

(36) Tej samej nocy ukazał się sam czcigodny Gamaliel mnichowi o imieniu Migencjusz, który jest mężem prawym i pokornym. Ukazał się mu podobnie jak i mnie i powiedział do niego: „Idź i powiedz prezbiterowi Lucjanowi:

(37) Na próżno pracujesz przy tym kopcu. Nie ma nas tam. W tym miejscu byliśmy złożeni na czas opłakiwania według starożytnego zwyczaju. Ten kopiec został usypany na pamiątkę opłakiwania.

(38) Szukaj nas w innym miejscu, położonym na północ od tego kopca. Miejsce to w języku syryjskim nazywa się Dabatalis, co po grecku można przetłumaczyć Andragathon, w naszym języku znaczy Miejsce Dzielnych Mężów”.

(39) Rankiem, gdy wstałem do śpiewania hymnów, spotkałem owego mnicha opowiadającego to wszystkim braciom. Po odśpiewaniu hymnów zacząłem
mówić: „Idźmy do owego kopca i rozkopmy go”. W tedy powiedzieli do mnie: „Posłuchaj najpierw tego, co mówi mnich Migencjusz”.

(40) Zawoławszy mnicha Migencjusza, zapytałem kim jest i co takiego widział. On wymienił mi wszystkie znaki, które ja wcześniej widziałem u czcigodnego Gamaliela i opowiedział, jak zobaczył miejsce w grobowcu jakby zaniedbanym i zrujnowanym, leżące po przeciwnej stronie pola położonego na południu. W grobie znajdowały się trzy złote sofy. Jedna z nich była wyżej położona od innych, na której ujrzał dwóch leżących, jednego starca i jednego człowieka młodego. Na pozostałych sofach spoczywały pojedyncze osoby.

(41) Ten leżący na wyższej sofie powiedział: „Idź i powiedz prezbiterowi Lucjanowi, że my znajdujemy się w tym miejscu. Jeśli chcesz odnaleźć wielkiego sprawiedliwego, to został on złożony po prawej stronie”. Słysząc te słowa mnicha, chwaliłem Pana, że znalazł się inny świadek objawienia

(42) Poszliśmy do kopca, lecz mimo kopania nic nie znaleźliśmy. Skierowaliśmy się więc do owego grobowca, który ukazał się mnichowi. Rozkopawszy go znaleźliśmy trzy trumny takie, jakie widziałem we śnie, rzeźbione na wzór kosza na kwiaty.

(43) Znaleźliśmy też kamień zakopany z głęboko wyrytym i literami, zawierający te słowa: Celihel, co znaczy: „Szczepan Boży i Nasoan, to znaczy Nikodem i Gamaliel” (Tak wyjaśnił biskup Jan; słyszałem to od niego samego).

(44) Natychmiast zawiadomiłem biskupa przebywającego wtedy w Liddzie (to znaczy w Diospolis) na Synodzie. Zabrał ze sobą dwóch innych biskupów, Eutoniusza z Sebaste i Eleuteriusza z Jerycha, i przybyli na to miejsce.

(45) Po otwarciu trumny czcigodnego Szczepana wydobył się z niej tak mocny zapach, że napełnił całe to miejsce.

(46) Po wygłoszeniu mowy przez wszystkich biskupów i braci, którzy z nim byli, miały miejsce różne i liczne znaki uzdrowień.

(47) Po ucałowaniu relikwii na powrót zamknięto grobowiec.

(48) Po kilku dniach przeniesiono święte ciało Szczepana do miasta. Działo się to siedem dni przed kalendami styczniowymi.

(50) W tych dniach, po okresie wielkiej suszy, spadły obfite deszcze. Ziemia została hojnie zroszona, w wszyscy wówczas wychwalali Boga z powodu Jego
świętego – Szczepana i z powodu niebiańskiego skarbu litości i łaski, którego raczył udzielić Isus Chrystus błagającemu światu, który razem z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Niech tak się stanie.


 

Wprowadzenie

W Apokalipsie zwanej Szczepana „potępiono, podobnie jak u Tomasza, dekret Gelasiana. Sixtus Senensis, Bibliotheca Sancta (1593), str. 115, mówi: Apokalipsa Szczepana, pierwszego męczennika, który był jednym z siedmiu diakonów apostołów, był ceniony przez manichejskich heretyków jako świadków Serapionu. Serapion Thmuis’a gdzie indziej mówi (s. 299), napisał wielką i bardzo godną uwagi pracę przeciwko manichejczykom w języku greckim, które ostatnio czytałem „. Nasze teksty Serapiona nie zawierają żadnej wzmianki o Apokalipsie Szczepana. Ale żaden manichejczyk nie obchodziłby książki, o której będę mówić.

[Muszę tu zapisać jeden z bardzo rzadkich błędów Fabriciusa. On (Cod. Apocr. NT, i, str. 965) powołuje się na Sixtus Senensis, mówiąc, że (z upoważnienia do Serapionu), że manichejczycy tak cenili Objawienie Szczepana, że ​​nosili je na skórze swoich ud! To długo mnie zaskakiwało i nie mogłem go znaleźć w Sykstusie. Ale nareszcie zauważyłem, że na końcu artykułu tuż poprzedzającego Stephanusa, Victor Vitensis jest cytowany z tego powodu: Manichejczycy tak szanowali swego nauczyciela, że ​​mieli te słowa wpisane na skórę ich ud. , Manichaeus, uczeń Isusa Chrystusa „. Być może ktoś już wyjaśnił to w druku; jeśli tak, nie widziałem tego.]

Zwykle odgadywano, że opisane w ten sposób pismo było opisem znalezienia ciała św. Szczepana, którego miejsce pobytu odkrył Gamaliel w wizji do Luciana. U Stephena znaleziono ciała Gamaliela i jego syna Abibasa oraz Nikodema. Narracja Luciana była znana Augustynowi: przypuszcza się, że jest z roku 415, i niewiele jest w niej, w porównaniu z podobnymi wynalazkami reliktów, co usprawiedliwia jej uroczyste potępienie jako apokryficzne.

Tak mówi I. Franko, który w 1906 r. (Zeitschr f. Nt. Wiss.) Opublikował słowiański romans, który, jak mówi, jest prawdziwym początkiem narracji Luciana.


(1) Jego istotą jest to, że: Dwa lata po Wniebowstąpieniu odbył się gwałtowny spór o Isusie. Wielu uczonych zgromadziło się w Jerozolimie z Etiopii, Tebaidu, Aleksandrii, Jerozolimy, Azji, Mauretanii i Babilonu. Wśród nich był wielki zgiełk, jak grzmot, trwający do czwartej godziny.

(2) Szczepan, uczony z plemienia Beniamina, stanąwszy na wzniesieniu zwracając się do zgromadzenia.

Skąd ten tumult? On powiedział – On powiedział. Błogosławiony, który nie wątpił w Isusa. Urodzony w czystej dziewicy, wypełnił świat światłem.

Według wymysłów Szatana Herod zabił 14 000 (144 000) dzieci. Mówił o cudach Isusa. Biada niewiernym, gdy przyjdzie jako sędzia, z aniołami, ognisty rydwan, potężny wiatr: gwiazdy spadną, niebiosa się otworzą, księgi zostaną przeniesione. Dwunastu aniołów, ustawionych nad każdą duszą, objawi uczynki ludzi. Morze się poruszy i zrezygnuje z tego, co w nim jest. Góry spadają, cała powierzchnia ziemi staje się gładka. Ustawiono wielkie uskrzydlone trony. Pan, Chrystus i Duch Święty zajmują miejsca. Ojciec kazał Isusowi usiąść na prawicy.

W tym momencie tłum krzyknął: Bluźnierstwo! i wziął Stephena przed Piłatem.

Piłat stanął na schodach i wyrzekł ich: zmusiłeś mnie do ukrzyżowania Niewinnych; dlaczego wściekłość przeciw temu człowiekowi? Po co zgrzytać zębami? Czy jesteście jeszcze głupi?

Odsunęli Stephena. Kajfasz kazał mu bić, aż krew się rozpali. A on się modlił: nie wzywajcie tego grzechu pod ich opiekę. Widzieliśmy, jak Mu służono aniołowie.

Rano Piłat wezwał swoją żonę i dwoje dzieci: ochrzcili się i chwalili Boga.

Trzy tysiące ludzi zebrało się i dyskutowało ze Stephenem przez trzy dni i trzy noce. Czwartego dnia przyjęli radę i wysłali do Cezarei w Palestynie Saul z Tarsu, który miał komisję, która miała zająć się chrześcijanami. Zajął jego miejsce na miejscu sądu i powiedział: Ciekaw jestem, że ty, mądry człowiek i mój krewny, wierzysz w to wszystko. Żaden Sanhedryn nie porzucił Prawa. Przeszedłem przez wszystkie Judei, Galileę, Pereę, Damaszek i miasto Jesititów, aby szukać wierzących.

Szczepan podniósł ręce i rzekł: Cisza, prześladowco! Rozpoznajcie Syna Bożego. Sprawiasz, że wątpię w moje własne pochodzenie. Ale widzę, że długo pijesz z tego samego kielicha co ja. Co robisz, rób szybko. Saul wypożycza swoje ubrania i bije Stephena. Gamaliel, nauczyciel Saula, wyskoczył i dał Saulowi bufet, mówiąc: Czy uczyłem cię takiego postępowania? wiedzcie, że to, co mówi ten człowiek, jest do przyjęcia i dobre.

Saul był jeszcze bardziej rozwścieczony i spojrzał zaciekle na niego, mówiąc: Oszczędzam twą starość, ale zbierz za to należną nagrodę. Gamaliel odpowiedział: Nie proszę o nic lepszego niż cierpieć z Chrystusem. Starsi rozdarli ubrania, obsypali je prochami i zawołali: Ukrzyżuj bluźnierców.

Saul powiedział: Strzeż ich do jutra. Następnego dnia usiadł na miejscu sądu i kazał je postawić przed sobą, a oni zostali wyprowadzeni, aby zostać ukrzyżowanym. Przyszedł anioł i odrzucił krzyż, a rany Szczepana zostały uzdrowione. Siedmiu mężczyzn przyszło i wlało stopiony ołów do ust i wbiło mu się w uszy. Wbili gwoździe w jego pierś i stopy i modlił się o ich przebaczenie. I znowu anioł zstąpił i uzdrowił go, i wielka rzesza uwierzyła.

Następnego dnia wszyscy zebrali się i zabrali go z miasta, aby go osądzić. Wzniósł się na kamieniu i zwrócił się do nich: Jak długo będziecie zatwardzali wasze serca? Prawo i Prorocy mówią o Chrystusie. W pierwszym Zakonie i drugim, i w innych księgach, jest napisane: Gdy nadejdzie rok przymierza, poślę mojego umiłowanego anioła, dobrego ducha synostwa, od czystej dziewicy, owocu prawdy, bez lemiesza i bez nasienia i obrazu siewu (?), a owoc wyrośnie po. . . sadzić na wieki od słowa mego przymierza, a znaki staną się rzeczywistością. Izajasz mówi: Dla nas narodziło się dziecko. I znowu: Oto dziewica pocznie, i c. I rzekł prorok Natan: Widziałem jedną, dziewicę i bez dotykania człowieka, i dziecko człowiecze w jej ramionach, i to był Pan ziemi aż po krańce ziemi. I znowu prorok Baruch powiedział: Chrystus odwieczny wygląda jak kamień z góry i rozbija na kawałki świątynie bożków. . . Rzekł też Dawid: Wstań, o Panie, do miejsca spoczynku, i c. Zrozumcie więc, o głupi, co mówi prorok: W tym słowie będziesz sądził.

I spojrzał w niebo i rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga.

Potem położyli na nim ręce, mówiąc: Bluźni! Gamaliel powiedział: gdzie? Ten prawy człowiek ujrzał Syna, który mówił do Ojca: Oto Żydzi wściekają się przeciwko mnie i przestają źle traktować tych, którzy wyznają moje imię. A Ojciec rzekł: Usiądź po mojej prawej ręce, aż podniosę twoich nieprzyjaciół pod podnóżek.

Potem związali Szczepana i zabrali go do Aleksandra, czytelnika, który był naczelnikiem ludu i oddziału w Tyberiadzie.

W czwartej straży nocnej świeciło go światło błyskawicy, a głos powiedział: Bądź silny. Jesteś moim pierwszym męczennikiem, a twoja godzina jest bliska. Napiszę o tobie zapis w księdze życia wiecznego.

Żydzi przyjęli radę i zarządzili, że powinien zostać ukamienowany. Byli przy nim Abibas, Nikodem, Gamaliel, Piłat, jego żona i dwoje dzieci oraz rzesza wiernych. Saul wyprostował się i skinął na nie i rzekł: Byłoby lepiej, aby ten człowiek nie został zabity, z powodu jego wielkiej mądrości, ale dlatego, że jest odstępcą, potępiam Szczepana za ukamienowanie. Ludzie mówili: Zostanie ukamienowany, ale ci, którzy stali na froncie, szeregują pięściami, spoglądali na siebie i nie kładli na nim rąk, bo był sławny wśród ludu.

Saul rozgniewał się, i rozebrał tych sług swoich szat i położył je na stole; i kazał ludziom ukamienować Szczepana.

Szczepan obejrzał się i powiedział: Saulu, Saulu, tego, co mi dzisiaj robisz, tego też ci Żydzi zrobią jutro. A gdy będziecie mało, myślcie o mnie.

Ludzie rzucali na niego kamieniami tak gęsto, że światło słońca pociemniało. Nikodem i Gamaliel otoczyli go ramionami i osłonili go, i zostali zabici, i oddali swoje dusze Chrystusowi.

Szczepan modlił się, mówiąc: Przebacz im, którzy nas kamieniami, bo za ich pośrednictwem wierzymy, że możemy wejść do twojego królestwa. A o dziesiątej godzinie zrezygnował z ducha. Wtedy pojawili się piękni młodzieńcy, padli na ciała i zapłakali głośno, a ludzie ujrzeli dusze sprowadzone przez anioły do ​​nieba i ujrzeli niebiosa otwarte, a zastępy przybyły, by spotkać się z duszami. A ludzie opłakiwali trzy dni i trzy noce.

Piłat wziął ciała i umieścił je w srebrnej trumnie z jego imieniem, ale trumna Szczepana była złocona, a on położył je w swoim ukrytym grobie. Ale Stephen modlił się: niech moje ciało zostanie pochowane w mojej ziemi Serasima w Kapogemala (Caphargamala), aż do ujawnienia, kiedy męczennicy, którzy pójdą za mną, zostaną zebrani razem. I przyszedł anioł, i zabrał tam ciała.

Ale Piłat wstał wcześnie, aby kadzić przed ciałami, a nie znalazł; i rozdarłszy swoje szaty, mówiąc: Czyż nie byłem wtedy godzien bycia twym sługą? W następną noc pojawił się Stefan i rzekł do niego: Nie płacz. Modliłem się do Boga, aby ukrył nasze ciała. W czasie naszego objawienia jedno z twoich nasion nas znajdzie po wizji, a twoje pragnienie się wypełni. Ale zbuduj dom modlitwy i świętuj nasze święto w kwietniu. Po siedmiu miesiącach również odpoczniesz. Piłat to uczynił: umarł i został pochowany w Kapartasala, a jego żona również zginęła w pokoju. Ale święci męczennicy ukazali się trzykrotnie czcigodnym i wierzącym ludziom, przemawiając do nich i objawiając boskie słowa, gdyż po ich śmierci wielu uwierzyło.

Jeden z dwóch manuskryptów Franka pomija wszelkie wzmianki o Piłatu, który w rzeczy samej nie jest konieczny dla tej historii. Oświadczenia o nim są zupełnie nie do pogodzenia z innymi legendami, nawet z tymi z Kościoła Wschodniego, które go przyjmują.

Franko ma oczywiście rację, mówiąc, że ten romans sugeruje kontynuację i najprawdopodobniej słusznie w utrzymaniu, że narracja Luciana implikuje poprzednią historię. Ale ekstrawagancja słowiańskiego tekstu jest taka, że ​​nie można nie myśleć, że został on ulepszony przez tłumacza: a jeśli Piłat mógłby zostać bezinteresownie wszczepiony – tak myślę, że był – przez jednego redaktora, inni równie dobrze mogli być w pracy.

 

 

 

 

 

 

 

REVELATION OF STEPHEN


From „The Apocryphal New Testament”
M.R. James-Translation and Notes
Oxford: Clarendon Press, 1924


Introduction

The ‚Revelation called of Stephen’ is condemned, like that of Thomas, in the Gelasian Decree. Sixtus Senensis, Bibliotheca Sancta (1593), p. 115, says: ‚The Apocalypse of Stephen the first martyr who was one of the seven deacons of the apostles was prized by the Manichaean heretics as Serapion witnesses.’ Serapion of Thmuis he elsewhere says (p. 299),wrote a large and very notable work against the Manichaeans in Greek ‚which I have lately read’. Our texts of Serapion contain no mention of the Apocalypse of Stephen. But no Manichaean would have cared about the book which I am going to speak of.

[I must record one of the very rare errors of Fabricius here. He (Cod. Apocr. N.T.,i, p.965) cites Sixtus Senensis as saying (on the authority of Serapion) that the Manichaeans so prized the Revelation of Stephen as to carry it in the skin of their thighs! This long puzzled me, and I could not find it in Sixtus. But at last I noticed that at the end of the article just preceding Stephanus, Victor Vitensis is quoted to this effect: The Manichaeans so honoured their teacher that they used to have these words inscribed on the skin of their thighs. ‚Manichaeus, disciple of Christ Jesus’. Perhaps some one has already explained this in print; if so, I have not seen it.]

It has been usually guessed that the writing so described was the account of the finding of St. Stephen’s body, the whereabouts of which was revealed by Gamaliel in a vision to Lucian. With Stephen were found the bodies of Gamaliel and his son Abibas, and of Nicodemus. Lucian’s narrative was known to Augustine: it purports to be of the year 415, and there is little in it, as compared with similar ‚inventions’ of relics, which justifies its being solemnly condemned as apocryphal .

So says I. Franko, who in 1906 (Zeitschr. f. Ntl. Wiss.) published a Slavonic romance which, he says, is the real beginning of Lucian’s narrative.


The substance of it is this:

Two years after the Ascension there was a contest about Jesus. Many learned men had assembled at Jerusalem from Ethiopia, the Thebaid, Alexandria, Jerusalem, Asia, Mauretania and Babylon. There was a great clamour among them like thunder, lasting till the fourth hour.

Stephen, a learned man of the tribe of Benjamin, stood on a high place and addressed the assembly. Why this tumult? said he. Blessed is he who has not doubted concerning Jesus. Born of a pure virgin he filled the world with light. By Satan’s contrivances Herod slew 14,000 (144,000) children. He spoke of the miracles of Jesus. Woe to the unbelievers when he shall come as judge, with angels, a fiery chariot, a mighty wind: the stars shall fall, the heavens open, the books be brought forward. The twelve angels who are set over every soul shall unveil the deeds of men. The sea shall move and give up what is in it. The mountains fall, all the surface of the earth becomes smooth. Great winged thrones are set. The Lord, and Christ, and the Holy Spirit take their seats. The Father bids Jesus sit on his right hand.

At this point the crowd cried out: Blasphemy! and took Stephen before Pilate.

Pilate stood on the steps and reproached them: You compelled me to crucify the Innocent; why rage against this man? Why gnash your teeth? Are ye yet foolish?

They led Stephen away. Caiaphas ordered him to be beaten till the blood ran. And he prayed: Lay not this sin to their charge. We saw how angels ministered to him.

In the morning Pilate called his wife and two children: they baptized themselves and praised God.

Three thousand men now assembled and disputed with Stephen for three days and three nights. On the fourth day they took counsel and sent to Caesarea of Palestine for Saul of Tarsus, who had a commission to seize upon Christians. He took his place on the judgement seat and said: I wonder that thou, a wise man, and my kinsman, believest all this. None of the Sanhedrin have given up the Law. I have been through all Judaea, Galilee, Peraea, Damascus, and the city of the Jesitites to seek out believers.

Stephen lifted up his hands and said: Silence, persecutor! Recognize the Son of God. Thou makest me doubt of my own descent. But I see that thou shalt ere long drink of the same cup as I. What thou doest, do quickly. Saul rent his clothes and beat Stephen. Gamaliel, Saul’s teacher, sprang forth and gave Saul a buffet, saying: Did I teach thee such conduct? know that what this man saith is acceptable and good.

Saul was yet more enraged, and looked fiercely on him, saying: I spare thine old age, but thou shalt reap a due reward for this. Gamaliel answered: I ask nothing better than to suffer with Christ. The elders rent their clothes, cast dust on their heads, and cried: Crucify the blasphemers.

Saul said: Guard them until the morrow. Next day he sat on the judgement seat and had them brought before him, and they were led away to be crucified. An angel came and cast away the cross, and Stephen’s wounds were healed. Seven men came and poured molten lead into his mouth and pitch into his ears. They drove nails into his breast and feet, and he prayed for their forgiveness. Again an angel came down and healed him, and a great multitude believed.

Next day all assembled and took him out of the city to judge him. He mounted upon a stone and addressed them: How long will ye harden your hearts? The Law and the Prophets spake of Christ. In the first Law, and the second, and the other books it is written: When the year of the covenant cometh I will send my beloved angel, the good spirit of sonship, from a pure maiden, the fruit of truth, without ploughshare and without seed, and an image of sowing (?), and the fruit shall grow after the . . . of planting for ever from the word of my covenant, and signs shall come to pass. And Isaiah saith: Unto us a child is born, &c. And again: Behold, a virgin shall conceive, &c. And the prophet Nathan said: I saw one, a maiden and without touch of man, and a man child in her arms, and that was the Lord of the earth unto the end of the earth. And again the prophet Baruch saith: Christ the eternal appeareth as a stone from the mountain and breaketh in pieces the idol temples of the . . . David also said: Arise, O Lord, unto thy resting place, &c. Understand then, O foolish ones, what the prophet saith: In this word shalt thou judge.

And he looked up to heaven and said: I see the heaven opened and the Son of man standing at the right hand of God.

Then they laid hands on him, saying: He blasphemeth! Gamaliel said: Wherein? This righteous man hath seen the Son saying to the Father: Lo, the Jews rage against me and cease not to ill-treat them that confess my name. And the Father said: Sit thou on my right hand until I make thine enemies thy footstool.

Then they bound Stephen and took him away to Alexander, the reader, who was a chief of the people, and of the troop in Tiberias.

In the fourth watch of the night, a light as of lightning shone round about him, and a voice said: Be strong. Thou art my first martyr, and thine hour is nigh. I will write the record of thee in the book of everlasting life.

The Jews took counsel and decreed that he should be stoned. There were with him Abibas, Nicodemus, Gamaliel, Pilate, his wife and two children, and a multitude of believers. Saul stood forth and beckoned, and said: It would have been better that this man should not be slain, because of his great wisdom: but forasmuch as he is an apostate, I condemn Stephen to be stoned. The people said: He shall be stoned: but those who stood in the front rank with staves looked on each other and durst not lay hands on him: for he was renowned among the people.

Saul was wroth, and stripped those servants of their garments and laid them on the table; and commanded the men to stone Stephen.

Stephen looked round and said: Saul, Saul, that which thou doest unto me to-day, that same will the Jews do unto thee to-morrow. And when thou sufferest, thou shalt think on me.

The people cast stones upon him so thickly that the light of the sun was darkened. Nicodemus and Gamaliel put their arms about him and shielded him, and were slain, and gave up their souls to Christ.

Stephen prayed, saying: Forgive them that stone us, for by their means we trust to enter into thy kingdom. And at the tenth hour he gave up the ghost. Then beautiful youths appeared, and fell upon the bodies and wept aloud: and the people beheld the souls borne up by angels into heaven, and saw the heavens open and the hosts coming to meet the souls. And the people mourned for three days and three nights.

Pilate took the bodies and put each one into a silver coffin with his name upon it: but Stephen’s coffin was gilt: and he laid them in his secret sepulchre. But Stephen prayed: Let my body be buried in my land of Serasima in Kapogemala (Caphargamala) until the revealing, when the martyrs that follow me shall be gathered together. And an angel came and removed the bodies thither.

But Pilate rose early to burn incense before the bodies, and found them not; and rent his clothes, saying: Was I then not worthy to be thy servant? On the night following, Stephen appeared and said to him: Weep not. I prayed God to hide our bodies. In the time of our revealing one of thy seed shall find us after a vision, and thy desire shall be fulfilled. But build a house of prayer and celebrate our feast in the month of April. After seven months thou also shalt rest. And Pilate did so: and he died, and was buried at Kapartasala: and his wife also died in peace. But the holy martyrs appeared thrice to venerable and believing men, speaking to them, and revealing divine words: for after their death many believed.

One of Franko’s two manuscripts omits all mention of Pilate, who is indeed not necessary to the story. The statements about him are quite irreconcilable with other legends, even those of the Eastern Church which take the favourable view of him.

Franko is clearly right in saying that this romance implies a continuation, and most likely right in holding that the Lucian-narrative implies a previous story. But the extravagance of the Slavonic text is such that one cannot but think it has been improved by the translator: and if Pilate could be gratuitously inserted -as I think he has been- by one redactor, others may equally well have been at work.


Scanned and Edited by
Joshua Williams
Northwest Nazarene College, 1995

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.