Druga Nauka Wielkiego Seta (Se)

 

Druga Nauka Wielkiego Seta

(określana też jako „2 Księga Seta”)

(1) A doskonały majestat odpoczywa w niewysłowionym świetle, w prawdzie matki wszystkich tych i wszystkich, którzy osiągają mnie, dla mnie samego, który jestem doskonały, ze względu na Słowo. Albowiem ja istnieję z całą wielkością Ducha, który jest przyjacielem zarówno dla nas, jak i dla naszych pokrewnych, odkąd wygłosiłem słowo ku chwale naszego Ojca, przez jego dobroć, jak również niezniszczalną myśl; to znaczy, Słowo w nim – niewolnictwo, które umrzemy z Chrystusem – i niezniszczalna i nieskalana myśl, niezrozumiały cud, pismo niewysłowionej wody, które jest słowem od nas. To Ja jestem w was i jesteście we Mnie, tak jak Ojciec jest w was w niewinności.

(2) Zbierzmy zgromadzenie razem. Odwiedźmy to stworzenie jego. Prześlijmy w tym kogoś, tak jak odwiedził (Ennoia), regiony poniżej. I powiedziałem to wszystko do całego mnóstwa niezliczonego zgromadzenia radosnej wysokości. Cały dom Ojca Prawdy radował się, że Ja jestem tym, który jest od nich.

(3) Wydałem myśl o Ennoi, które wyszły z nieskalanego Ducha, o zejściu na wodę, czyli do regionów poniżej. I wszyscy mieli jeden umysł, ponieważ nie ma go ani jednego. Zaatakowali mnie, odkąd byłem gotów. Przyszedłem, aby objawić chwałę moim krewnym i współbliźnim.

(4) Ci, którzy byli na świecie, zostali przygotowani wolą naszej siostry, Zofii, która jest dziwką, z powodu niewinności, której nie powiedziano. I nie pytała niczego od Wszechrzeczy, ani od wielkości Zgromadzenia, ani od Pleroma. Odkąd przybyła, przybyła, by przygotować monady i miejsca dla Syna Światła i współpracowników, których pobrała z żywiołów, by budować z nich ciała cielesne.

(5) Lecz gdy powstały w pustej chwale, skończyły się zniszczeniem w mieszkaniach, w których się znajdowały, ponieważ zostały przygotowane przez Sofię. Gotowi są przyjąć życiodajne słowa niewypowiedzianej Monady i wielkości zgromadzenia wszystkich tych, którzy wytrwają i tych, którzy są we Mnie.

(6) Odwiedziłem cielesne mieszkanie. Wyrzuciłem tego, który był pierwszy, i wszedłem do środka. A cała masa archontów stała się zmartwiona. I cała materia archontów, a także wszystkie spłodzone moce ziemi, zostały wstrząśnięte, kiedy zobaczył podobieństwo Obrazu, ponieważ było ono zmieszane.

(7) Ja jestem tym, który w nim był, nie przypominający Tego, który był w nim pierwszy. Bo był ziemskim człowiekiem, ale ja jestem z nieba. Nie odmówiłem im nawet bycia Chrystusem, ale nie objawiłem się im w miłości, która pochodziła ode mnie. Ujawniłem, że jestem obcy dla regionów poniżej.

(8) Nastąpił wielki niepokój na całym ziemskim obszarze, zamieszanie i lot, a także (w) plan archontów. I niektórzy zostali przekonani, kiedy zobaczyli cuda, które zostały przeze mnie dokonane.

(9) A wszystko to, wraz z rasą, która zstąpiła, uciekajcie przed tym, który uciekł z tronu do Zofii nadziei, ponieważ wcześniej dała znak dotyczący nas i wszystkich, którzy byli ze mną – tych z rasy Adonajos.

(10) Inni także uciekli, jakby od Kosmokrytera i tych z nimi, ponieważ przynieśli na mnie każdą (rodzaj) karę. I był pewien ich umysł, co do tego, co będą mówić o mnie, myśląc, że ona (Zofia) jest całą wielkością i mówiąc fałszywym świadectwem, co więcej, przeciwko człowiekowi i całej wielkości zgromadzenia.

(11) Nie mogli oni wiedzieć, kto jest Ojcem Prawdy, Człowiekiem Wielkości. Ale ci, którzy otrzymali to imię z powodu kontaktu z ignorancją – która jest ogniwem i naczyniem – stworzyli ją, by zniszczyć Adama, którego stworzyli, aby zatuszować tych, którzy są ich w ten sam sposób.

(12) Ale oni, archonci, ci z miejsca Yaldabaotha, ukazują królestwo aniołów, których ludzkość szukała, aby nie mogli poznać Człowieka Prawdy. Dla Adama, którego uformowali, ukazał się im.

(13) I przez cały ich pobyt dochodziło straszliwe poruszenie, aby aniołowie wokół nich nie zbuntowali się. Bo bez tych, którzy składali chwałę, nie umarłem, bo ich archanioł stał się pusty.

(14) I wtedy głos – Kosmokryta – przyszedł do aniołów: „Jestem Bogiem i nie ma nikogo oprócz mnie”. Ale ja śmiałam się radośnie, gdy badałam jego pustą chwałę.

(15) Ale on kontynuował, mówiąc: „Kim jest człowiek?” A cała armia jego aniołów, którzy widzieli Adama i jego mieszkanie, śmiała się z jego małości.

(16) W ten sposób ich Ennoia zostały usunięte poza Majestat niebios, tj. Człowieka Prawdy, którego imię widzieli, odkąd przebywa w małym mieszkaniu, ponieważ są małymi (i) bezsensownymi w swoim pustym miejscu Ennoia, a mianowicie ich śmiech. To była zaraźliwa dla nich.

(17) Cała wielkość Ojcostwa Ducha spoczywała na jego miejscach. A ja jestem tym, który był z nim, odkąd posiadam Ennoię pojedynczej emanacji od odwiecznych i niepokalanych i niezmierzonych niezrozumiałości.

(18) Umieściłem małą Ennoię na świecie, zakłócając ich i wystraszoną całą rzeszę aniołów i ich władców.

(19) Odwiedzałem ich wszystkich ogniem i płomieniem z powodu mojej Ennoi. I wszystko, co ich dotyczyło, zostało dokonane przeze mnie.

(20) Nastąpił niepokój i walka wokół Serafinów i Cherubinów, odkąd ich blask zniknie, a zamieszanie wokół Adonajos po obu stronach i ich mieszkanie – dla Kosmokatedra i tego, który powiedział: „Zabierzmy go” ; jeszcze inni: „Plan na pewno się nie zmaterializuje”.

(21) Adonaios zna mnie z powodu nadziei. I byłem w ustach lwów. I plan, który wymyślili o mnie, by uwolnić swój błąd i ich bezsensowność – nie poddałem się im tak, jak zaplanowali. Ale wcale mnie to nie nękało.

(22) Ci, którzy tam byli, ukarali mnie. I nie umarłem w rzeczywistości, ale w wyglądzie, aby nie dać się im zawstydzić, ponieważ to są moi krewni.

(23) Usunąłem wstyd ode mnie i nie straciłem równowagi w obliczu tego, co stało się ze mną z ich rąk. Byłem bliski strachu i cierpiałem, zgodnie z ich wzrokiem i myślą, aby nigdy nie znaleźli żadnego słowa, aby o nich mówić. Za moją śmierć, która ich zdaniem wydarzyła się (zdarzyła się) im w ich błędzie i ślepocie, odkąd przybili swego człowieka na śmierć. Albowiem ich Ennoiowie mnie nie widzieli, bo byli głusi i ślepi. Ale robiąc te rzeczy, potępiają się.

(24) Tak, widzieli mnie; ukarali mnie. To był kolejny, ich ojciec, który pił oliwę i ocet; to nie ja. Uderzyli mnie trzciną; to był inny, Szymon, który nosił krzyż na ramieniu. Byłem drugim, któremu postawili koronę cierniową. Ale radowałem się na wysokości całego bogactwa archontów i potomstwa ich błędu, ich pustej chwały. I śmiałem się z ich ignorancji.

(25) I poddałem wszystkie ich moce. Gdyż, jak podszedłem, nikt mnie nie widział. Ponieważ zmieniałem swoje kształty, zmieniając formę z formy. I dlatego, kiedy byłem u ich bram, przyjąłem ich podobieństwo.

(26) Gdyż przeszedłem je po cichu, a ja oglądałem miejsca i nie bałam się, ani nie wstydzę, bo byłam nieskalana. I rozmawiałem z nimi, mieszając się z nimi przez tych, którzy są moi, i tratując tych, którzy są dla nich surowi, z zapałem i gasili płomień. I robiłem to wszystko z powodu mojego pragnienia osiągnięcia tego, czego pragnąłem wolą Ojca na górze.

(27) Syn zaś Majestatu, który był ukryty w regionach poniżej, przenieśliśmy się na wyżyny, gdzie byłem przez wszystkie te eony, których (wysokość) nikt nie widział ani nie znał, gdzie ślub szata weselna jest nowa, a nie stara, ani nie ginie.

(28) Albowiem to jest nowa i doskonała komnata weselna niebios, jak to ujawniłem (że) są trzy drogi: niepokalana tajemnica w duchu tego eonu, która nie ginie, ani nie jest fragmentaryczna, ani zdolna o którym się mówi; jest raczej niepodzielny, uniwersalny i trwały. Dla duszy, tej z wysokości, nie będzie mówił o błędzie, który tu jest, ani nie przenosi się z tych eonów, ponieważ zostanie przeniesiony, gdy stanie się wolny i kiedy zostanie obdarzony szlachetnością na świecie, stanąwszy przed Ojcem bez zmęczenia i strachu, zawsze zmieszany z Nousami mocy (i) formy. Będą widzieć mnie ze wszystkich stron bez nienawiści. Bo odkąd mnie widzą, są widziane (i) mieszają się z nimi. Ponieważ nie zawstydzili mnie, nie byli zawstydzeni. Ponieważ nie bali się przede mną,

(29) To był mój wzrost do objawionego wzrostu, którego świat nie zaakceptował, mój trzeci chrzest w objawionym obrazie. Kiedy uciekli przed ogniem siedmiu Władz i słońca mocy arcyksiężniczek, zapadła ciemność. A świat stał się biedny, gdy był skrępowany mnóstwem pęt. Przybili go do drzewa i unieruchomili czterema gwoździami z mosiądzu. Zasłona jego świątyni rozdarła mu dłonie.

(30) To było drżenie, które pochłonęło chaos ziemi, gdyż dusze, które były w śnie, zostały wypuszczone. I powstały. Odważnie postępowali, rzucając gorliwą służbę niewiedzy i nieuczciwości obok martwych grobowców, przywdziewając nowego człowieka, odkąd poznali tego doskonałego Błogosławionego z wiecznego i niezrozumiałego Ojca i nieskończonego światła, którym jestem ja, odkąd przyszedłem do siebie i zjednoczyłem ich ze sobą. Nie potrzeba wielu słów, bo nasza Ennoia była z ich Ennoią.

(31) Dlatego wiedzieli, o czym mówię, bo przyjęliśmy rady dotyczące zniszczenia archontów. I dlatego spełniłem wolę Ojca, którym jestem.

(32) Po tym, jak wyszliśmy z naszego domu i zstąpiliśmy na ten świat, i powstał w świecie w ciałach, byliśmy znienawidzeni i prześladowani, nie tylko przez tych, którzy są nieświadomi, ale także przez tych, którzy myślą, że oni posuwają się naprzód imię Chrystusa, ponieważ byli nieświadomie pustymi, nie wiedząc kim są, jak głupie zwierzęta.

(33) Oni prześladowali tych, którzy zostali przeze Mnie wyzwoleni, skoro ich nienawidzą – tych, którzy, gdyby zamknęli usta, płakaliby z bezowocnym jękiem, ponieważ nie w pełni mnie poznali.

(34) Zamiast tego służyli dwóm panom, a nawet rzeszom. Ale zwyciężysz we wszystkim, w wojnie i bitwach, zazdrosnym podziale i gniewie. Ale w uczciwości naszej miłości jesteśmy niewinni, czysti, (i) dobrzy, ponieważ mamy umysł Ojca w niewysłowionej tajemnicy.

(35) Było to absurdalne. To ja świadczę, że to było śmieszne, ponieważ archoniści nie wiedzą, że jest to niewysłowione połączenie nieskalanej prawdy, jaka istnieje między synami światłości, której dokonali naśladowania, głosząc doktrynę o zmarłym. i kłamie, aby przypominać wolność i czystość doskonałego zgromadzenia, (i) <łącząc się> ze swoją doktryną strachu i niewoli, światowymi troskami i porzuconymi kultami, będąc małymi (i) ignorantami, ponieważ nie zawierają one szlachetność prawdy, bo oni nienawidzą tego, w kim są, i kochają tego, w kim nie są.

(36) Albowiem nie znali Wiedzy o Wielkości, że ona jest z góry i źródła prawdy, i że nie pochodzi ona z niewoli i zazdrości, ze strachu i miłości do doczesnej materii. Za to, co nie jest ich i to, co jest ich, używają bez lęku i swobodnie. Nie pragną, ponieważ mają autorytet i prawo od siebie, czegokolwiek chcą.

(37) Lecz ci, którzy nie są biedni, to znaczy ci, którzy go nie posiadają. I pożądają Go i prowadzą na manowce tych, którzy przez nich stali się podobni do tych, którzy posiadają prawdę o swojej wolności, tak jak kupili nas za służbę i przymus troski i lęku. Ta osoba jest w niewoli. A ten, który przynosi przymus siły i groźby, jest strzeżony przez Boga.

(38) Ale cała szlachta Ojcostwa nie jest strzeżona, ponieważ strzeże tylko tego, który jest od Niego, bez słowa i przymusu, ponieważ jest On zjednoczony z Jego wolą, który należy wyłącznie do Ennoi Ojcostwa, aby uczynić To Doskonałe i niewysłowione przez żywą wodę, aby być z wami wzajemnie w mądrości, nie tylko w słowie, ale w czynie i spełnionym słowie. Bo ci, którzy są doskonali, zasługują na to, aby zostać ustanowionymi w ten sposób i być zjednoczonymi ze mną, aby nie mieli udziału w żadnej wrogości, w dobrej przyjaźni.

(39) Dokonuję wszystkiego przez Dobrego, ponieważ jest to połączenie prawdy, że nie powinni mieć przeciwnika. Ale każdy, kto przynosi podział – a on nie nauczy się żadnej mądrości, ponieważ przynosi podział i nie jest przyjacielem – jest wrogi im wszystkim. Ale ten, kto żyje w harmonii i przyjaźni braterskiej miłości, naturalnie, a nie sztucznie, całkowicie i częściowo, jest prawdziwym pragnieniem Ojca. On jest uniwersalny i ma doskonałą miłość.

(40) Dla Adama był pośmiewisko, ponieważ został uczyniony przez Hebdomada fałszywym typem człowieka, jak gdyby stał się silniejszy niż ja i moi bracia. Jesteśmy wobec niego niewinni, ponieważ nie zgrzeszyliśmy.

(41) A Abraham, Izaak i Jakub byli pośmiewiskiem, skoro oni, podrabiani ojcowie, otrzymali imię od Hebdomadu, tak jakby stał się silniejszy niż ja i moi bracia.

(42) Jesteśmy wobec niego niewinni, ponieważ nie zgrzeszyliśmy. Dawid był pośmiewiskiem, ponieważ jego syn został nazwany Synem Człowieczym, pod wpływem Hebdomadu, tak jakby stał się silniejszy niż ja i inni członkowie mojej rasy. Ale jesteśmy wobec niego niewinni; nie zgrzeszyliśmy. Salomon był pośmiewiskiem, ponieważ myślał, że jest Chrystusem, który stał się próżny przez Hebdomadę, jak gdyby stał się silniejszy niż ja i moi bracia. Ale jesteśmy wobec niego niewinni. Nie zgrzeszyłem.

(43) Prorocy Tvelve śmiali się, ponieważ wyszli jako imitacje prawdziwych proroków. Powstali jako fałszerze w Hebdomadzie, jakby stał się silniejszy niż ja i moi bracia. Ale jesteśmy wobec niego niewinni, ponieważ nie zgrzeszyliśmy. Mojżesz, wierny sługa, był pośmiewiskiem, nazwanym „Przyjacielem”, ponieważ oni przewrotnie składali świadectwo o tym, który nigdy mnie nie znał. Ani on, ani onci przed nim, od Adama do Mojżesza i Jana Chrzciciela, żaden z nich nie znał mnie ani moich braci.

(44) Ponieważ mieli oni doktrynę aniołów, aby przestrzegać praw dietetycznych i gorzkiego niewolnictwa, ponieważ nigdy nie znali prawdy, ani też nie będą jej znali. Jest bowiem wielkie oszustwo na ich duszy, uniemożliwiające im odnalezienie Nous wolności, aby go poznać, dopóki nie poznają Syna Człowieczego.

(45) Teraz, odnośnie mojego Ojca, jestem Tym, którego świat nie znał, i dlatego powstał (świat) przeciwko mnie i moim braciom. Ale jesteśmy wobec niego niewinni; nie zgrzeszyliśmy.

(46) Archon bowiem był pośmiewiskiem, ponieważ powiedział: „Ja jestem Bogiem i nie ma większego ode mnie. Tylko ja jestem Ojcem, Panem, a nie ma nikogo oprócz mnie. Jestem zazdrosnym Bogiem, który sprowadza grzechy ojców na dzieci przez trzy i cztery pokolenia. ”

(47) Jakby stał się silniejszy niż ja i moi bracia! Ale jesteśmy wobec niego niewinni, ponieważ nie zgrzeszyliśmy, ponieważ opanowaliśmy jego nauczanie. Tak więc był w pustej chwale. I nie zgadza się z naszym Ojcem.

(48) I tak przez naszą społeczność uchwyciliśmy jego naukę, ponieważ był próżny w pustej chwale. I nie zgadza się z naszym Ojcem, bo był pośmiewiskiem, sądem i fałszywym proroctwem.

(49) O tych, którzy nie widzą, nie widzicie swojej ślepoty, tj. Tego, co nie było znane, ani nie było nigdy znane, ani też nie było o nim wiadomo. Nie słuchali stanowczego posłuszeństwa.

(50) Dlatego wyruszyli w osądzie błędu, i podnieśli przeciwko niemu swe zhańbione i mordercze ręce, jakby biły w powietrzu. A osoby bezsensowne i ślepe są zawsze bezsensowne, zawsze są niewolnikami prawa i ziemskiego strachu.

(51) Jestem Chrystusem, Synem Człowieczym, tym z was, który jest pośród was. Jestem wzgardzony ze względu na was, abyście sami mogli zapomnieć o różnicy.

(52) I nie bądźcie kobietami, abyście nie rodzili zła i (jego) braci: zazdrości i podziałów, gniewu i gniewu, lęku i podzielonego serca oraz pustego, nieistniejącego pragnienia. Ale jestem dla ciebie tajemnicą niewysłowioną.

(53) Potem, przed założeniem świata, kiedy zebrało się całe mnóstwo zgromadzeń na miejscach Ogdoadu, kiedy przyjęli radę o duchowym ślubie, który jest w jedności, i w ten sposób został udoskonalony w niewysłowionych miejscach Żyjącym słowem, nieskalane wesele zostało skonsumowane przez Mesotes Isusa, który zamieszkuje je wszystkie i posiada je, które trwa w niepodzielnej miłości mocy.

(54) Otaczając go, wydaje mu się monadą, myślą i ojcem, odkąd jest jeden. I on stoi przy nich wszystkich, ponieważ jako całość wyszedł sam.

(55) A on jest życiem, skoro pochodził od Ojca niewysłowionej i doskonałej Prawdy (ojca) tych, którzy tam są, zjednoczenia pokoju i przyjaciela dobrych rzeczy, i życia wiecznej i nieskalanej radości, wielka harmonia życia i wiary, poprzez życie wieczne ojcostwa i macierzyństwa, i braterstwa oraz racjonalną mądrość.

(56) Zgodzili się z Nous, który wyciąga (i) rozciąga się w radosnym związku i jest godny zaufania i wiernie słucha kogoś. On jest ojcem i macierzyństwem, a także racjonalnym braterstwem i mądrością. A to jest ślub prawdy i odpoczynek nieskazitelności, w duchu prawdy, w każdym umyśle i doskonałym świetle w niezmiennej tajemnicy. Ale tak nie jest, ani nie stanie się pośród nas w żadnym regionie ani miejscu podziału i naruszenia pokoju, ale (w) połączeniu i mieszaninie miłości, z których wszystkie są udoskonalone w tym, który jest.

(57) Stało się to również w miejscach pod niebem dla ich pojednania. Ci, którzy znali mnie w zbawieniu i niepodzielności, i ci, którzy istnieli dla chwały Ojca i prawdy, po oddzieleniu, wtopili się w jednego przez żywe słowo.

(58) Jestem w duchu i prawdzie macierzyństwa, tak jak tam był; Byłem pośród tych, którzy są zjednoczeni w przyjaźni przyjaciół na zawsze, którzy ani nie znają wrogości, ani zła, ale są zjednoczeni przez moją Wiedzę w słowie i pokoju, który istnieje w doskonałości ze wszystkimi i we wszystkich.

(59) A ci, którzy przyjęli formę mojego rodzaju, przyjmą formę mojego słowa. Rzeczywiście, one pojawią się w świetle na zawsze i (w) przyjaźni ze sobą w duchu, ponieważ wiedzą pod każdym względem (i) nierozdzielnie, że to, co jest, jest Jednym.

(60) A wszystkie one są jednym. W ten sposób poznają Jednego jako Zgromadzenie i tych, którzy w nim zamieszkują. Albowiem ojciec wszystkich tych istnieje, będąc niezmierzonym (i) niezmiennym: Nous i Słowo, i Podział, i Zazdrość i Ogień. On jest całkowicie jednym, będąc Wszystkim z nimi wszystkimi w jednej doktrynie, ponieważ wszystko to pochodzi od jednego ducha. O niewidzące, dlaczego właściwie nie rozumieliście tajemnicy?

(61) Ale archonci wokół Yaldabaotha byłi nieposłuszni z powodu Ennoi, która doszła do niego od swojej siostry Zofii. Zrobili dla siebie jedność z tymi, którzy byli z nimi w mieszaninie ognistej chmury, która była ich zazdrością, i reszta, którzy zostali sprowadzeni przez ich stworzenia, tak jakby zranili szlachetną przyjemność Zgromadzenia. I dlatego ujawnili mieszankę ignorancji w podrabianiu ognia i ziemi oraz mordercy, ponieważ są mali i nieumiejętni, bez wiedzy, która ośmieliła się tych rzeczy i nie rozumiejąc, że światło ma społeczność ze światłem, a ciemność z ciemnością, i zepsucia z nietrwałymi i niezniszczalnymi z nieskazitelnymi.

(62) Te rzeczy, które wam przedstawiłem – jestem Isusem Chrystusem, Synem Człowieczym, który jest wywyższony ponad niebiosa – doskonały i niezniszczalny, z powodu nieprzekupnej i doskonałej tajemnicy oraz niewysłowionej.

(63) Lecz oni myślą, że wydaliśmy je przed założeniem świata, abyśmy, kiedy wynurzamy się z miejsc świata, moglibyśmy przedstawić symbole nieskazitelności z duchowego związku wiedzy.

(64) Nie wiecie tego, ponieważ cielesna chmura przyćmiewa was. Ale tylko ja jestem przyjacielem Sophii. Od początku byłem na łonie ojca, na miejscu synów prawdy i wielkości. Odpoczywajcie wtedy ze mną, moimi współtowarzyszami i braćmi, na wieki.

 

 

The Second Treatise of the Great Seth


 

Translated by Roger A. Bullard edited by Frederik Wisse


(1) And the perfect Majesty is at rest in the ineffable light, in the truth of the mother of all these, and all of you that attain to me, to me alone who am perfect, because of the Word. For I exist with all the greatness of the Spirit, which is a friend to us and our kindred alike, since I brought forth a word to the glory of our Father, through his goodness, as well as an imperishable thought; that is, the Word within him – it is slavery that we shall die with Christ – and an imperishable and undefiled thought, an incomprehensible marvel, the writing of the ineffable water which is the word from us. It is I who am in you, and you are in me, just as the Father is in you in innocence.

(2) Let us gather an assembly together. Let us visit that creation of his. Let us send someone forth in it, just as he visited (the) Ennoias, the regions below. And I said these things to the whole multitude of the multitudinous assembly of the rejoicing Majesty. The whole house of the Father of Truth rejoiced that I am the one who is from them.

(3) I produced thought about the Ennoias which came out of the undefiled Spirit, about the descent upon the water, that is, the regions below. And they all had a single mind, since it is out of one. They charged me since I was willing. I came forth to reveal the glory to my kindred and my fellow spirits.

(4) For those who were in the world had been prepared by the will of our sister Sophia – she who is a whore – because of the innocence which has not been uttered. And she did not ask anything from the All, nor from the greatness of the Assembly, nor from the Pleroma. Since she was first, she came forth to prepare monads and places for the Son of Light and the fellow workers which she took from the elements below to build bodily dwellings from them.

(5) But, having come into being in an empty glory, they ended in destruction in the dwellings in which they were, since they were prepared by Sophia. They stand ready to receive the life-giving word of the ineffable Monad and of the greatness of the assembly of all those who persevere and those who are in me.

(6) I visited a bodily dwelling. I cast out the one who was in it first, and I went in. And the whole multitude of the archons became troubled. And all the matter of the archons, as well as all the begotten powers of the earth, were shaken when it saw the likeness of the Image, since it was mixed.

(7) And I am the one who was in it, not resembling him who was in it first. For he was an earthly man, but I, I am from above the heavens. I did not refuse them even to become a Christ, but I did not reveal myself to them in the love which was coming forth from me. I revealed that I am a stranger to the regions below.

(8) There was a great disturbance in the whole earthly area, with confusion and flight, as well as (in) the plan of the archons. And some were persuaded, when they saw the wonders which were being accomplished by me.

(9) And all these, with the race, that came down, flee from him who had fled from the throne to the Sophia of hope, since she had earlier given the sign concerning us and all the ones with me – those of the race of Adonaios.

(10) Others also fled, as if from the Cosmocrator and those with them, since they have brought every (kind of) punishment upon me. And there was a flight of their mind about what they would counsel concerning me, thinking that she (Sophia) is the whole greatness, and speaking false witness, moreover, against the Man and the whole greatness of the assembly.

(11) It was not possible for them to know who the Father of Truth, the Man of the Greatness, is. But they who received the name because of contact with ignorance – which (is) a burning and a vessel – having created it to destroy Adam, whom they had made, in order to cover up those who are theirs in the same way.

(12) But they, the archons, those of the place of Yaldabaoth, reveal the realm of the angels, which humanity was seeking in order that they may not know the Man of Truth. For Adam, whom they had formed, appeared to them.

(13) And a fearful motion came about throughout their entire dwelling, lest the angels surrounding them rebel. For without those who were offering praise – I did not really die lest their archangel become empty.

(14) And then a voice – of the Cosmocrator – came to the angels: „I am God and there is no other beside me.” But I laughed joyfully when I examined his empty glory.

(15) But he went on to say, „Who is man?” And the entire host of his angels, who had seen Adam and his dwelling, were laughing at his smallness.

(16) And thus did their Ennoia come to be removed outside the Majesty of the heavens, i.e.,the Man of Truth, whose name they saw since he is in a small dwelling place, since they are small (and) senseless in their empty Ennoia, namely their laughter. It was contagion for them.

(17) The whole greatness of the Fatherhood of the Spirit was at rest in his places. And I am he who was with him, since I have an Ennoia of a single emanation from the eternal ones and the undefiled and immeasurable incomprehensibilities.

(18) I placed the small Ennoia in the world, having disturbed them and frightened the whole multitude of the angels and their ruler.

(19) And I was visiting them all with fire and flame because of my Ennoia. And everything pertaining to them was brought about because of me.

(20) And there came about a disturbance and a fight around the Seraphim and Cherubim, since their glory will fade, and the confusion around Adonaios on both sides and their dwelling – to the Cosmocrator and him who said, „Let us seize him”; others again, „The plan will certainly not materialize.”

(21) For Adonaios knows me because of hope. And I was in the mouths of lions. And the plan which they devised about me to release their Error and their senselessness – I did not succumb to them as they had planned. But I was not afflicted at all.

(22) Those who were there punished me. And I did not die in reality but in appearance, lest I be put to shame by them because these are my kinsfolk.

(23) I removed the shame from me and I did not become fainthearted in the face of what happened to me at their hands. I was about to succumb to fear, and I <suffered> according to their sight and thought, in order that they may never find any word to speak about them. For my death, which they think happened, (happened) to them in their error and blindness, since they nailed their man unto their death. For their Ennoias did not see me, for they were deaf and blind. But in doing these things, they condemn themselves.

(24) Yes, they saw me; they punished me. It was another, their father, who drank the gall and the vinegar; it was not I. They struck me with the reed; it was another, Simon, who bore the cross on his shoulder. I was another upon Whom they placed the crown of thorns. But I was rejoicing in the height over all the wealth of the archons and the offspring of their error, of their empty glory. And I was laughing at their ignorance.

(25) And I subjected all their powers. For as I came downward, no one saw me. For I was altering my shapes, changing from form to form. And therefore, when I was at their gates, I assumed their likeness.

(26) For I passed them by quietly, and I was viewing the places, and I was not afraid nor ashamed, for I was undefiled. And I was speaking with them, mingling with them through those who are mine, and trampling on those who are harsh to them with zeal, and quenching the flame. And I was doing all these things because of my desire to accomplish what I desired by the will of the Father above.

(27) And the Son of the Majesty, who was hidden in the regions below, we brought to the height where I <was> in all these aeons with them, which (height) no one has seen nor known, where the wedding of the wedding robe is, the new one and not the old, nor does it perish.

(28) For it is a new and perfect bridal chamber of the heavens, as I have revealed (that) there are three ways: an undefiled mystery in a spirit of this aeon, which does not perish, nor is it fragmentary, nor able to be spoken of; rather, it is undivided, universal, and permanent. For the soul, the one from the height, will not speak about the error which is here, nor transfer from these aeons, since it will be transferred when it becomes free and when it is endowed with nobility in the world, standing before the Father without weariness and fear, always mixed with the Nous of power (and) of form. They will see me from every side without hatred. For since they see me, they are being seen (and) are mixed with them. Since they did not put me to shame, they were not put to shame. Since they were not afraid before me, they will pass by every gate without fear and will be perfected in the third glory.

(29) It was my going to the revealed height which the world did not accept, my third baptism in a revealed image. When they had fled from the fire of the seven Authorities, and the sun of the powers of the archons set, darkness took them. And the world became poor when he was restrained with a multitude of fetters. They nailed him to the tree, and they fixed him with four nails of brass. The veil of his temple he tore with his hands.

(30) It was a trembling which seized the chaos of the earth, for the souls which were in the sleep below were released. And they arose. They went about boldly, having shed zealous service of ignorance and unlearnedness beside the dead tombs, having put on the new man, since they have come to know that perfect Blessed One of the eternal and incomprehensible Father and the infinite light, which is I, since I came to my own and united them with myself. There is no need for many words, for our Ennoia was with their Ennoia.

(31) Therefore they knew what I speak of, for we took counsel about the destruction of the archons. And therefore I did the will of the Father, who is I.

(32) After we went forth from our home, and came down to this world, and came into being in the world in bodies, we were hated and persecuted, not only by those who are ignorant, but also by those who think that they are advancing the name of Christ, since they were unknowingly empty, not knowing who they are, like dumb animals.

(33) They persecuted those who have been liberated by me, since they hate them – those who, should they shut their mouth, would weep with a profitless groaning because they did not fully know me.

(34) lnstead, they served two masters, even a multitude. But you will become victorious in everything, in war and battles, jealous division and wrath. But in the uprightness of our love we are innocent, pure, (and) good, since we have a mind of the Father in an ineffable mystery.

(35) For it was ludicrous. It is I who bear witness that it was ludicrous, since the archons do not know that it is an ineffable union of undefiled truth, as exists among the sons of light, of which they made an imitation, having proclaimed a doctrine of a dead man and lies so as to resemble the freedom and purity of the perfect assembly, (and) <joining> themselves with their doctrine to fear and slavery, worldly cares, and abandoned worship, being small (and) ignorant, since they do not contain the nobility of the truth, for they hate the one in whom they are, and love the one in whom they are not.

(36) For they did not know the Knowledge of the Greatness, that it is from above and (from) a fountain of truth, and that it is not from slavery and jealousy, fear and love of worldly matter. For that which is not theirs and that which is theirs they use fearlessly and freely. They do not desire, because they have authority, and a law from themselves over whatever they will wish.

(37) But those who have not are poor, that is, those who do not possess him. And they desire him and lead astray those, who through them have become like those who possess the truth of their freedom, just as they bought us for servitude and constraint of care and fear. This person is in slavery. And he who is brought by constraint of force and threat has been guarded by God.

(38) But the entire nobility of the Fatherhood is not guarded, since he guards only him who is from him, without word and constraint, since he is united with his will, he who belongs only to the Ennoia of the Fatherhood, to make it Perfect and ineffable through the living water, to be with you mutually in wisdom, not only in word of hearing but in deed and fulfilled word. For the perfect ones are worthy to be established in this way and to be united with me, in order that they may not share in any enmity, in a good friendship.

(39) I accomplish everything through the Good One, for this is the union of the truth, that they should have no adversary. But everyone who brings division – and he will learn no wisdom at all because he brings division and is not a friend – is hostile to them all. But he who lives in harmony and friendship of brotherly love, naturally and not artificially, completely and not partially, this person is truly the desire of the Father. He is the universal one and perfect love.

(40) For Adam was a laughingstock, since he was made a counterfeit type of man by the Hebdomad, as if he had become stronger than I and my brothers. We are innocent with respect to him, since we have not sinned.

(41) And Abraham and Isaac and Jacob were a laughingstock, since they, the counterfeit fathers, were given a name by the Hebdomad, as if he had become stronger than I and my brothers.

(42) We are innocent with respect to him, since we have not sinned. David was a laughingstock in that his son was named the Son of Man, having been influenced by the Hebdomad, as if he had become stronger than I and the fellow members of my race. But we are innocent with respect to him; we have not sinned. Solomon was a laughingstock, since he thought that he was Christ, having become vain through the Hebdomad, as if he had become stronger than I and my brothers. But we are innocent with respect to him. I have not sinned.

(43) The tvelve prophets were laughingstocks, since they have come forth as imitations of the true prophets. They came into being as counterfeits through the Hebdomad, as if he had become stronger than I and my brothers. But we are innocent with respect to him, since we have not sinned. Moses, a faithful servant, was a laughingstock, having been named „the Friend,” since they perversely bore witness concerning him who never knew me. Neither he nor those before him, from Adam to Moses and John the Baptist, none of them knew me nor my brothers.

(44) For they had a doctrine of angels to observe dietary laws and bitter slavery, since they never knew truth, nor will they know it. For there is a great deception upon their soul, making it impossible for them ever to find a Nous of freedom in order to know him, until they come to know the Son of Man.

(45) Now concerning my Father, I am he whom the world did not know, and because of this, it (the world) rose up against me and my brothers. But we are innocent with respect to him; we have not sinned.

(46) For the Archon was a laughingstock because he said, „I am God, and there is none greater than I. I alone am the Father, the Lord, and there is no other beside me. I am a jealous God, who brings the sins of the fathers upon the children for three and four generations.”

(47) As if he had become stronger than I and my brothers! But we are innocent with respect to him, in that we have not sinned, since we mastered his teaching. Thus he was in an empty glory. And he does not agree with our Father.

(48) And thus through our fellowship we grasped his teaching, since he was vain in an empty glory. And he does not agree with our Father, for he was a laughingstock and judgment and false prophecy.

(49) O those who do not see, you do not see your blindness, i.e., this which was not known, nor has it ever been known, nor has it been known about him. They did not listen to firm obedience.

(50) Therefore they proceeded in a judgment of error, and they raised their defiled and murderous hands against him, as if they were beating the air. And the senseless and blind ones are always senseless, always being slaves of law and earthly fear.

(51) I am Christ, the Son of Man, the one from you who is among you. I am despised for your sake, in order that you yourselves may forget the difference.

(52) And do not become female, lest you give birth to evil and (its) brothers: jealousy and division, anger and wrath, fear and a divided heart, and empty, non-existent desire. But I am an ineffable mystery to you.

(53) Then before the foundation of the world, when the whole multitude of the Assembly came together upon the places of the Ogdoad, when they had taken counsel about a spiritual wedding which is in union, and thus he was perfected in the ineffable places by a living word, the undefiled wedding was consummated through the Mesotes of Jesus, who inhabits them all and possesses them, who abides in an undivided love of power.

(54) And surrounding him, he appears to him as a Monad of all these, a thought and a father, since he is one. And he stands by them all, since he as a whole came forth alone.

(55) And he is life, since he came from the Father of ineffable and perfect Truth, (the father) of those who are there, the union of Peace and a friend of good things, and life eternal and undefiled joy, in a great harmony of life and faith, through eternal life of fatherhood and motherhood and sisterhood and rational wisdom.

(56) They had agreed with Nous, who stretches out (and) will stretch out in joyful union and is trustworthy and faithfully listens to someone. And he is in fatherhood and motherhood and rational brotherhood and wisdom. And this is a wedding of truth, and a repose of incorruption, in a spirit of truth, in every mind, and a perfect light in an unnameable mystery. But this is not, nor will it happen among us in any region or place in division and breach of peace, but (in) union and a mixture of love, all of which are perfected in the one who is.

(57) It also happened in the places under heaven for their reconciliation. Those who knew me in salvation and undividedness, and those who existed for the glory of the father and the truth, having been separated, blended into the one through the living word.

(58) And I am in the spirit and the truth of the motherhood, just as he has been there; I was among those who are united in the friendship of friends forever, who neither know hostility at all, nor evil, but who are united by my Knowledge in word and peace which exists in perfection with everyone and in them all.

(59) And those who assumed the form of my type will assume the form of my word. Indeed, these will come forth in light forever, and (in) friendship with each other in the spirit, since they have known in every respect (and) indivisibly that what is, is One.

(60) And all of these are one. And thus they will learn about the One, as (did) the Assembly and those dwelling in it. For the father of all these exists, being immeasurable (and) immutable: Nous and Word and Division and Envy and Fire. And he is entirely one, being the All with them all in a single doctrine, because all these are from a single spirit. O unseeing ones, why did you not know the mystery rightly?

(61) But the archons around Yaldabaoth were disobedient because of the Ennoia who went down to him from her sister Sophia. They made for themselves a union with those who were with them in a mixture of a fiery cloud, which was their Envy, and the rest who were brought forth by their creatures, as if they had bruised the noble pleasure of the Assembly. And therefore they revealed a mixture of ignorance in a counterfeit of fire and earth and a murderer, since they are small and untaught, without knowledge having dared these things, and not having understood that light has fellowship with light, and darkness with darkness, and the corruptible with the perishable, and the imperishable with the incorruptible.

(62) Now these things I have presented to you – I am Jesus Christ, the Son of Man, who is exalted above the heavens – O perfect and incorruptible ones, because of the incorruptible and perfect mystery and the ineffable one.

(63) But they think that we decreed them before the foundation of the world, in order that, when we emerge from the places of the world, we may present there the symbols of incorruption from the spiritual union unto knowledge.

(64) You do not know it, because the fleshly cloud overshadows you. But I alone am the friend of Sophia. I have been in the bosom of the father from the beginning, in the place of the sons of the truth, and the Greatness. Rest then with me, my fellow spirits and my brothers, forever. Second Treatise of the Great Seth

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.