Egzegeza O Duszy (Egz)

 

 

  • Komentarz: na podstawie tego tekstu planuje stworzyć obszerny artykuł związany ze zjednoczeniem Narodu Wybranego bo o tym jest także ten ”apokryf” 
  • Zdecydowanie jeden z najlepszych dzieł z Nag Hammadi
  • # Wytapianie Duszy
  • # Prostytucja Duszy
  • Budowa Duszy –
    Sprzedawanie Duszy –
    Wykucie Duszy –
    Zaślubiny Duszy
  • Na szczęście pojawia się imiennie tylko (chyba) jeden cytat z listu Pabla do Koryntian

 


 

WSTĘP, TŁUMACZENIE I KOMENTARZ:

NAG HAMMADI II, 6

Gnostycki utwór z koptyjskiej biblioteki z Nag Hammadi, Egzegeza o duszy (skrót: ExAn), w którym opowieść o losach duszy na świecie została zilustrowana przez cytaty biblijne Starego i Nowego Testamentu, ale także przez cytaty Odysei Homera, obejmuje tekst, który może zainteresować zarówno biblistów, jak i historyków literatury antycznej. Ze względu na cytaty zachowany w nagłówku i kolofonie tytuł mówi o wyjaśnianiu, egzegezie.

Utwór zachował się w jedynej wersji, w koptyjskim tłumaczeniu, w Nag Hammadi Codex II, 6, p. 127,18–137,27) [1].

1. Tekst, czas powstania i środowisko

Tytuł utworu, który po grecku mógł mieć postać h¸ e¹ch¿ghsij peri\ th=j yuxh=j, oraz cały szereg innych informacji potwierdzają, że oryginał był grecki. Tekst koptyjski zachował się bardzo dobrze, podobnie jak większość utworów z II kodeksu. Tytułowe określenie „egzegeza” być może wskazuje na wykorzystanie cytatów biblijnych, ale może także nawiązywać do formy „komentarza” losów duszy, „opowieści” na temat duszy [2]. Opowieść o duszy nawiązuje także do formy greckiego romansu, w którym częstym motywem były losy kobiety, jej zaślubiny, zagubienie i odnalezienie. Egzegeza o duszy jest jednak małym utworem, aby można było stwierdzić, że nawiązuje do wątków romansu greckiego. Jest raczej echem pewnego schematu opowieści. Nie jest to pełny wykład na temat duszy, jej istoty, pochodzenia i przeznaczenia. Autor przedstawił raczej tylko niektóre wątki, i to prawdopodobnie ze względu na pewne gnostyckie tematy, i ich biblijne uzasadnienie.

Autor utworu, podobnie jak większości utworów z Nag Hammadi, nie jest znany. Jeśli chodzi o czas i miejsce powstania utworu, można rozważać wstępnie zagadnienia literackiej integralności utworu, a więc kwestię ewentualnego powstawania tekstu w etapach redakcji, związków z tradycją gnostycką. Ze względu na biblijne cytaty, związki z tradycją starotestamentalną i chrześcijańską Nowego Testamentu, ewentualnie można rozpatrzyć kwestię środowiska religijnego w ogóle, które mogłoby wskazywać na czas i miejsce powstania utworu. Znając gnostyckie stanowisko wobec tradycji Starego Testamentu, należy zauważyć w utworze identyfikację Boga z niebieskim Ojcem, a więc myśl nie do pogodzenia z nauką gnostyków. Również cytaty biblijne ze Starego Testamentu wskazują, że chodziłoby raczej o wczesną fazę rozwoju gnostyckiej nauki, ściślejsze związki z wczesnym judaizmem. Jednocześnie wyraźne aluzje do Nowego Testamentu wskazują, że był cytowany jako tekst kanoniczny. Czas powstania oryginalnej, greckiej wersji utworu można zatem datować na koniec II lub początek III w. J. M. Sevrin wskazuje na II w. i środowisko aleksandryjskie [3]. M. Scopello datuje na koniec II w., początek III i wskazuje na Egipt, a uznaje Aleksandrię jako możliwe miejsce powstania utworu [4]. Badacze niemieccy przyjmują, że utwór nie mógł powstać przed końcem II w., ale wskazują na Aleksandrię jako duchowe środowisko [5]. Layton wypowiedział się również za wiekiem II, nie określając środowiska [6].

2. Nauka gnostycka

Ciekawym zagadnieniem są związki Egzegezy o duszy z myślą gnostycką. Opowieść o duszy przypomina wątek upadłej Mądrości w mitologii walentynian. Dusza, istota rodzaju żeńskiego, przedstawiona jest w utworze niemal jak Sophia, istota z Pełni Bożej, Pleroma. W micie duszy Egzegezy brak jednak wzmianki, z jakiego powodu androgynicznapierwotnie dusza, zjednoczona ze swoim partnerem, upadła, straciła łączność ze swoim prawowitym małżonkiem i tuła się w ciele i na tym świecie, a jej losem, niezawinionym raczej niż wybranym, jest prostytucja. Mit Sophii w nauce walentynian jest bardziej mitem kosmicznym. W wyniku upadku Mądrości powstaje świat. Mit upadłej duszy natomiast jest wątkiem antropologicznym. W Egzegezie o duszy świat już istnieje, a upadek dotyczy tylko duszy człowieka. Stąd niektórzy badacze, zwracając uwagę na podobieństwa do nauki walentynian, mówią o micie przedwalentyniańskim w tym utworze [7]. Bliższa nauce walentynian byłaby idea wybawienia. Dusza przedstawiona jest niemal jak „sophiasalvanda”. Podobnie jak Sophia, dusza zostaje wybawiona od związku ze światem przez małżeństwo ze swoim boskim oblubieńcem. Dusza przez zaślubiny z wysłanym przez Ojca małżonkiem-bratem zostaje zbawiona. Wątek zaślubin i komnaty małżeńskiej przypomina odpowiednie logia z walentyniańskiej Ewangelii Filipa. Motyw prostytucji duszy przypomina gnozę Szymona Maga. Szymon upadłą Helenę (jej duszę lub umysł?) wykupił z domu publicznego i tak ją wybawił. Mit o zagubionej w ciele, a więc wydanej na prostytucję duszy ze swojej istoty nie zawiera elementów chrześcijańskich. Różnica zaznacza się w ocenie pobytu w ciele i na świecie. Poglądy autora Egzegezy… mogą wskazywać na gnostycki antysomatyzm i odrzucenie kosmosu. Jeśli przyjąć za badaczami niemieckimi, że utwór pierwotnie niechrześcijański, być może nawet niegnostycki, dopiero wtórnie został przystosowany do mitu gnostyckiego, a jego autor dodał elementy chrześcijańskie, choćby w postaci cytatów z Nowego Testamentu, to taka teoria łączy się z założeniem powstawania utworu etapami [8]. Jednak można przyjąć razem ze Scopello, że utwór powstał jako taki w całości od samego początku [9]. Autor zatem dobrze znał Nowy Testament i cytował go dla ilustracji niechrześcijańskiej, a więc gnostyckiej myśli. Jednoznacznie gnostycko brzmią wypowiedzi o ciele. Ciało, w którym przebywa dusza jak w więzieniu, ma wyraźnie negatywne znaczenie. Ciało jest związane z prokreacją, która również – według gnostyków – ma znaczenie negatywne. Przez ciało dusza podlega zepsuciu i zmazie. Wielokrotne związki cielesne upadlają duszę. Jej kochankowie przypominają archontów, władców świata z Apokryfu Jana. Związkom cielesnym przeciwstawiony został jeden, legalny i należny duszy, związek z Bogiem. Dusza, mimo upadku w ciele, jest niewinna, jest ofiarą. Dla duszy w ujęciu tego utworu nie istnieje problem wyboru dobra czy zła. Jej los jest zdeterminowany. Jednak wyzwolenie z ciała musi się odbyć przez wzywanie pomocy. Czy ten wysiłek ma charakter moralny? Dość dziwne wydaje się powoływanie na Stary Testament. Gnostycy zdecydowanie odrzucali Boga Starego Testamentu. Czy w Egzegezie o duszy istnieje związek między przyjęciem idei Boga jako Ojca a pozytywnym ujęciem Starego Testamentu? Związki z myślą biblijną Starego Testamentu zaznaczone są nie tylko przez cytaty proroków i psalmów. W całym utworze najczęściej wspominana prostytucja duszy ze światem i jego władcami stanowi paralelę do starotestamentalnej idei nielegalnych związków Izraela (czyni do tego autor Egzegezy wyraźną aluzję) z innymi bogami, które również zostały nazwane prostytucją narodu wybranego. Bardzo ważnym pojęciem związanym z powrotem duszy do Boga jest meta/noia [10], „pokuta”, „nawrócenie”. Dokładnie obrazuje ją zwrot łona duszy (dokładnie jej mh/tra, czyli „macicy”, „łona, które rodzi”) z zewnątrz do wewnątrz [11]. Po nawróceniu rodzące łono jest organem wewnętrznym, w czasie „prostytucji” ze światem był to organ zewnętrzny. Z rozpustnych związków duszy rodziły się istoty poronione i nieudane. Po nawróceniu dusza może rodzić istoty doskonałe. Zwrot żeńskiego organu (mh/tra), który nazwany jest także chrztem, decyduje o nawróceniu duszy, jej powrocie do Boga. Zdaniem Scopello, odpowiada obrzezaniu, także duchowemu, który w judeochrześcijaństwie oznaczał chrzest [12]. Rzecz oczywista, że owa „cielesna i anatomiczna” spekulacja odnosi się do życia duchowego duszy. Stanowi przenośnię dla oznaczenia nawrócenia duszy. Autor Egzegezy mówi także o wypełnieniu woli Boga albo o zaślubinach ze zbawcą-bratem według woli Boga („Wola Ojca”) [13]. Czy te wyrażania odnoszą się do sfery moralnej, czy raczej, wzorem modelu przenośni, do jakiegoś procesu intelektualnego, oczyszczenia duszy, ale bez wysiłku moralnego? Autor Egzegezy wyraźnie krytykuje zaufanie w słowa pouczeń, technik ascetycznych. Mówi, że zbawienie jest czystym dziełem łaski Boga i darem dla człowieka [14]. Trudno w takim ujęciu wytyczyć granice między gnostyckim a chrześcijańskim znaczeniem. Autor przytacza odpowiednie cytaty biblijne o nawróceniu, konieczności modlitwy, fragmenty pokutne psalmów, przytacza błogosławieństwa dla cierpienia, co może być uznane za elementy chrześcijańskie w utworze, ale związek ich z całością idei upadku i zbawienia duszy ma wymiar gnostycki: wyzwolenie z ciała i świata. Wyraźnie gnostycka jest na pewno idea, która nie jest wyrażona wprost, ale jest zaznaczona. Dusza jest pochodzenia boskiego i zbawiona jest przez tę część boskiej istoty, która jest nazwana jej bratem. Mimo to trudno uznać utwór za typowo gnostycki. W jakim stopniu zachowuje elementy gnostyckie, jest jeszcze przedmiotem dyskusji [15].

3. Pareneza

Egzegeza o duszy zachęca do nawrócenia. Opis losów duszy, zwłaszcza jej nawrócenia, ma być przykładem postępowania. Fragmenty narracyjne związane są z częściami wyraźnie paranetycznymi. Nawrócenie duszy ma zachęcać do „jęków z powodu namiętności” [16], nawracania [17], wzywania pomocy [18]. Pomoc Ojca [19], który ma nawiedzić duszę[20], jest odpowiedzią na modlitwę duszy, prośby o ocalenie [21]. Ojciec okazuje jej miłosierdzie i litość. Aluzje parenetyczne znajdują się także w opisie zachowania duszy, która płacze, jęczy w okowach ciała, jest smutna, ale również, gdy przygotowuje się na spotkanie boskiego oblubieńca, cieszy się z tego spotkania. Forma parenetyczna wypowiedzi zawiera porównania i terminy wzięte ze słownictwa ogólnego, ale także szczególnego dla tego utworu (prostytucja, rozpusta, namiętności, zawstydzenie i znieważenia), nie ma jednak odniesienia do grzechu, winy. Zatem zachęta do nawrócenia, nawet bardzo zbliżona językowo do chrześcijańskich pouczeń, nawet odwołująca się do cytatów biblijnych, nie jest właściwie chrześcijańska. Parenezę, podobnie jak mit upadłej duszy, autor Egzegezy połączył z odpowiednimi cytatami biblijnymi. Aluzje do języka biblijnego znajdziemy także w samej narracji autora.

4. Cytaty i ich wykorzystanie

Cytaty w Egzegezie o duszy zostały dobrane tematycznie. Według Scopello, mogą wskazywać na istnienie zbioru typu Testimonia [22]. Istnienie takiego florilegium na potrzeby nauczania wydaje się być osobnym problemem. Cytatami biblijnymi z Septuaginty zajął się swego czasu Peter Nagel [23]. Biblijne cytaty mają ilustrować rozpustę i prostytucję duszy w świecie (Jr 3,1–4; Oz 2,4– 9; Ez 16,23–26; 1 Kor 5,9–10), grzech (Pseudo-Ezechiel, Iz 30,19–20), jej łzy (Mt 5,4; Łk 16,26; Iz 30,15.19–20; Ps 6,7–10), wzywanie pomocy (Jr 3,1–4; Pseudo-Ezechiel, Iz 30,19–20), jej powrót (Ps 44,11–12, Rdz 12,1), nawrócenie

(Jr 3,1–4; Oz 2,4–9; Pseudo-Ezechiel, Iz 30,15), wysłuchanie przez Boga (PseudoEzechiel, Is 30,19–20; Ps 6,7–10), miłosierdzie Boże (Mt 5,4; Ps 6,7–10), zbawienie (Ps 102,1–5; J 6,44), małżeństwo (Rdz 2,24; 3,16; Ps 44,11–12). Jednak cytaty koncentrują się głównie wokół trzech zagadnień: prostytucji duszy (opisanej czasem innymi pojęciami, na przykład jako grzech), nawrócenia i zbawczej łaski bożej [24]. Jeśli chodzi o sposób cytowania tekstu, to przyjmujemy obserwacje P. Nagla, który stwierdził, że jeśli chodzi o cytaty ze Starego Testamentu, to są to niezależne tłumaczenia Septuaginty w stosunku do koptyjskiego tekstu innych tłumaczeń [25]. Ciekawym tekstem ukazanym w Egzegezie jako biblijny jest fragment z Pseudo-Ezechiela [26]. Ten cytat znajduje się także w 1 Liście Klemensa (8, 3), a obejmuje także wiersz kanonicznego Ezechiela (18, 23). Znajduje się także u Klemensa Aleksandryjskiego (Pedagog I,91,2), gdzie jest wyraźnie przypisany Ezechielowi. Skąd zatem wziął ten fragment autor Egzegezy? Kwestią tą zajmował się A. Guillaumont [27]. Na ogół sądzi się dzisiaj, że autor Egzegezy miał do dyspozycji już gotowe wyciągi cytatów biblijnych. Potwierdzają to badania M. Scopello [28].

5. Podział treści utworu

  1. 1)          Wydaje się, że układ treści odzwierciedla wyraźnie myśl autora.
  2. 2)          Tytuł i wstęp: (p. 127,18–22).
  3. 3)          Dusza w stanie upadku (p. 127,22–128,26).
  4. 4)          Ojciec niebieski wobec duszy (p. 128,26–129,5).
  5. 5)          Wyjaśnienia tekstów biblijnych i ich uzasadnienie (p. 129,5–131,13).
  6. 6)          Dalsze losy duszy (p. 131,13–132,27).
  7. 7)          Zaślubiny duszy (p. 132,27–35).
  8. 8)          Wyjaśnienie tekstów biblijnych i ich uzasadnienie (p. 133,1–31).
  9. 9)          Powrót duszy (p. 133,31–134,6).
  10. 10)      Odnowa duszy: dłuższe wprowadzenie i cytat Ps 102,1–5 (p. 133,31–134,34).
  11. 11)      Powrót do Ojca i J 6,44 (p. 134,34–135,4).
  12. 12)      Konieczność nawrócenia: wprowadzenie i odpowiednie cytaty biblijne (p.135,4–136,16).
  13. 13)      Modlitwa do Boga i jego miłosierdzie (p. 136,16–27).
  14. 14)      Przykłady z Odysei i wnioski z cytatów (p. 136,27–137,11).
  15. 15)      Porównanie losów duszy z losami Izraela i Ps 6,7–10 (p. 137,11–22).
  16. 16)      Zakończenie i tytuł (p. 137,22–27).

Wprawdzie elementy parenetyczne pojawiają się w całym utworze, ale wyraźniej zaznaczają się w drugiej części utworu – od: 12) konieczność nawrócenia. Tłumaczenie tekstu, który przedstawiamy niżej, jest pierwszym polskim opracowaniem tego utworu. Tłumaczenie odwołuje się do najnowszego wydania tekstu koptyjskiego B. Laytona. Wykorzystujemy także niektóre propozycje rekonstrukcji lub rozumienie tekstu w niemieckim tłumaczeniu oraz opracowanie J. M. Sevrina i M. Scopello [29]. Utwór Egzegeza oduszy zasługuje na zainteresowanie nie tylko wśród badaczy gnostycyzmu, myśli religijnej epoki wczesnochrześcijańskiej, ale także biblistów.

 

(Tłumaczenie tekstu)

EGZEGEZA O DUSZY

(1) Egzegeza o duszy. Mędrcy, którzy żyli prze nami, nazywali duszę imieniem żeńskim, istotnie ze swej natury jest kobietą, gdyż ma także łono.

(Dusza w stanie upadku)

(2) Jak długo była u Ojca, była dziewicą, to jest, męsko-żeńską (istotą), jeśli chodzi o postać. Gdy zaś upadła do ciała i gdy weszła w to życie, wówczas wpadła w ręce wielu złoczyńców. I rozpustnicy rzucali ją sobie nawzajem i [bezcześcili] ją.

(3) Niektórzy używali ją sobie [przymuszając ją], inni zaś skłaniali ją sobie uwodzicielskim podarunkiem. Krótko mówiąc, została zbezczeszczona i [utraciła swoje] dziewictwo.

(4) I uprawia rozpustę w swoim ciele i oddawała się każdemu, myśląc, że ten, z którym się wiąże, jest jej mężem. A gdy oddawała się w ręce rozpustnych, bezwstydnych i niewiernych, aby ją mogli posiąść, wtedy jęczała bardzo i nawróciła się.

(5) Następnie, gdy odwróciła się od tych rozpustników, uciekła ku innym, a ci zmusili ją, aby pozostała z nimi i aby im służyła w swym łóżku tak, jakby byli (jej) panami.

(6) I z powodu wstydu nie ośmiela się już ich opuścić. Oni zaś łudzą ją przez dłuższy czas, że są prawdziwie mężami wiernymi, którzy ją bardzo szanują. I na koniec tego wszystkiego pozostawiają ją i odchodzą.

(7) Ona zaś staje się jak biedna wdowa, opuszczona, bez pomocy. I nie ma niczego, nawet miarki (pokarmu), aby wyjść ze swego smutku.

(8) Nie otrzymała bowiem od nich niczego poza znieważeniami, jakie jej wyrządzili, gdy się z nią łączyli. A ci, których zrodziła z owych rozpustników, są głusi i ślepi. Są chorzy i są o przytępionym umyśle.

(Ojciec niebieski wobec duszy)

(9) Gdy jednak Ojciec z wysoka ją nawiedza, gdy spogląda na nią i gdy widzi ją jęczącą z powodu swych namiętności i z powodu swego zawstydzenia, żałującą swej rozpusty, jaką popełniła, i gdy zacznie wzywać jego imienia, aby ją wspomógł, jęcząc z całego serca, mówiąc: „zbaw mnie, mój Ojcze, bo oto chcę zdać sprawą [tobie, gdyż opuściłam] mój dom i uciekłam z dziewiczej komnaty, ale znów wracam do ciebie”, gdy więc ją zobaczy, że jest w takim usposobieniu, wówczas postanowi uczynić ją godną udzielenia jej swego miłosierdzia. Bo liczne są jej cierpienia, które na nią spadły, gdy opuściła swój dom.

(Wyjaśnienia tekstów biblijnych i ich uzasadnienie)

(10) O rozpuście duszy prorokuje na wielu miejscach Duch święty. Mówi bowiem u Jeremiasza, proroka: „Jeśli mąż opuści swoją żonę i ta odejdzie i weźmie (sobie innego, to czy może ona jeszcze wrócić do niego?

(11) Czy taka kobieta nie splamiła się całkowicie? I ty czyniłaś rozpustę z wieloma pasterzami i wróciłaś do mnie? mówi Pan.

(12) Podnieś oczy na to, co jest wprost i oglądaj, gdzie czyniłaś rozpustę. Czy nie siedziałaś przy drogach i czy nie splamiłaś ziemi czynami rozpusty i zła, czy przyjęłaś wielu pasterzy tobie na zgubę?

(13) Stałaś się bezwstydna z każdym. Nie wzywałaś mnie jak domownika albo jak ojca, albo jak strażnika twego dziewictwa”.

(14) I znów zapisano u Ozeasza proroka: „Chodźcie, sądźcie waszą matkę, bo nie będzie dla mnie żoną, a ja nie będę dla niej mężem. Jej rozpustę odejmą od mego oblicza i odejmą cudzołóstwo od jej piersi.

(15) Zostawią ją nagą w dniu, gdy się urodziła, pozostawią ją (30) opuszczoną, jak ziemię bez wody i uczynię ją niepłodną przez [pragnienie]. Nie będę się litował nad jej dziećmi, bo są to dzieci rozpusty, bo ich matka oddawała się rozpuście i przyniosła wstyd [swoim dzieciom].

(16) Bo rzekła: oto oddam się rozpuście z moimi kochankami, bo to oni dali mi mój chleb i moją wodę i moje szaty, moje ubrania, moje wino i moja oliwę i  wszystko, czego mi trzeba”.

(17) Dlatego patrzcie, jak zagrodzę im, aby nie mogła biec za swymi uwodzicielami, żeby ich nie szukała, żeby ich nie znalazła, (ale) mogła powiedzieć: „wrócę do mojego pierwszego męża, bo korzystne były dla mnie tamte dni, bardziej od tych dzisiaj”.

(18) A u proroka Ezechiela znów mówi: „Stało się po wielu nieszczęściach – mówi Pan, że zbudowałaś sobie dom rozpusty i przygotowałaś sobie miejsce piękne przy ulicach i zbudowałaś sobie domy rozpusty na wszystkich drogach i zniszczyłaś swoją piękność, rozkładałaś nogi na wszystkich ulicach i pomnażałaś swoją rozpustę.

(19) Uprawiałaś nierząd z synami Egiptu tymi, którzy są sąsiadami twoimi, o wielu ciałach” . A kim są synowie Egiptu o wielu ciałach, jeśli nie cielesnymi, zmysłowymi i ziemskimi sprawami, którymi dusza się splamiła na tych miejscach, przyjmując chleb  od nich, biorąc wino, przyjmując oliwę, biorąc szaty, całą tę zewnętrzną głupotę, która dotyczy ciała, wszystko to, o czym myśli, że jest jej potrzebne.

(20) O rozpuście zaś apostołowie Zbawcy głosili:  „Strzeżcie się jej, oczyście się z niej” , a mówili nie tylko o rozpuście ciała, ale bardziej o rozpuście duszy. Dlatego apostołowie napisali do [kościołów] Bożych, aby [rzeczy] tego rodzaju nie działy się wśród [nas]. Lecz wielka [walka] nastała z powodu rozpusty duszy.

(21) Bo to z niej rozwija się także rozpusta ciała. Dlatego Paweł, pisząc do Koryntian, powiada: „Napisałem wam w liście, abyście nie przestawali z rozpustnikami, i to nie tyle chodzi o rozpustników tego świata, albo chciwców, albo złodziei, albo bałwochwalców, bo inaczej trzeba by wam wyjść z tego świata” .

(22) A oto, w jaki sposób mówi o znaczeniu duchowym: „nasza walka nie jest ani przeciw ciału czy krwi”, jak to powiedział, „ale przeciw władcom światowym tej ciemności i duchom zła”. (Dalsze losy duszy)

(23) Aż do dnia, gdy dusza biega na jedną czy drugą stroną, łączy się z tym, którego spotka i tak się splugawia, poddana cierpieniu rzeczy, które zasłużyła sobie znosić.

(24) Ale gdy pojmuje cierpienia, w jakich się znajduje, i płacze przed Ojcem, gdy się nawraca, wtedy Ojciec się zlituje nad nią i odwróci jej łono z zewnątrz i zwróci je ponownie w stronę wewnętrzną tak, że dusza otrzyma na powrót swą właściwość; nie jest ono bowiem (dotąd) takie jak u kobiet. Łono bowiem ciała znajduje się wewnątrz ciała, jak inne wnętrzności.

(25) Łono zaś duszy zwraca się na zewnątrz, tak jak męskie organy rodne są na zewnątrz. Jeśli więc łono duszy zwraca się według postanowienia Ojca ku wnętrzu, to zostaje ona ochrzczona i natychmiast zostaje oczyszczona z zewnętrznego zanieczyszczenia, jakie do niej przylgnęło.

(26) Tak jak szaty, gdy są zabrudzone, gdy się je czyści w wodzie, to się je wywraca, aż brud zostanie usunięty, i znów stają się czyste. Oczyszczenie duszy jest przyjęciem odnowienia, to jest jej wcześniejszej natury, gdy odwraca się jeszcze raz. I to jest jej chrzest.

(27) A więc, gdy się zacznie na siebie złościć, jak te, które rodzą, w chwili gdy wydają na świat dziecko, zwracają się z gniewem przeciw sobie samym. Ale ponieważ (dusza) jest kobietą, nie może rodzić dziecka sama.

(28) Ojciec wysłał jej z nieba jej męża, który jest jej pierworodnym bratem. Wówczas oblubieniec zstępuje (ku oblubienicy. Ona zaś pozostawiła swoją pierwotną rozpustę, oczyściła się z nieczystości kochanków, odnowiła się w stanie oblubienicy.

(29) Oczyściła się zaś w komnacie oblubieńczej. Wypełniła ją wonią perfum, siedziała w środku, wyczekując prawdziwego oblubieńca. Nie pobiegła już na rynek, aby łączyć się z kim by chciała, lecz pozostaje, czekając na niego (bo nie wie), w którym dniu nadejdzie, ale boi się oto, gdyż nie znała jego postaci ani nie pamiętała go od czasu, gdy upadła z domu swego Ojca. Jednak według woli Ojca marzyła o nim, jak kobiety, które kochają mężczyzn. Tak więc oblubieniec stosownie do woli Ojca zstąpił ku niej w przygotowanej (do tego) komnacie oblubieńczej. I przyozdobił salę zaślubin.

(Zaślubiny duszy)

(30) Małżeństwo to nie jest jednak małżeństwem cielesnym, bo ci, co zjednoczyli się w nim, to ci, którzy jednocząc się w nim, nawzajem się nasycili tym zjednoczeniem i porzucają jak ciężary przykrość pożądania i odwracają [swoje oblicza] od siebie wzajemnie. Ale nie [takim jest] to małżeństwo. Bo ci, jeśli je [osiągnęli], łączą się [wzajemnie] i zwykle prowadzą jedno życie.

(Egzegeza tekstów biblijnych)

(31) Dlatego prorok mówi o pierwszym mężczyźnie i pierwszej kobiecie: „Staną się jednym ciałem” Byli bowiem zjednoczeni wzajemnie na początku u Ojca, zanim kobieta opuściła mężczyznę, który jest jej bratem.

(32) To małżeństwo zjednoczyło się znów wzajemnie, a dusza połączyła się ze swoim prawdziwym umiłowanym, jej naturalnym panem, jak to napisano: „bo panem kobiety jest jej mąż” .

(33) Ona rozpoznała go stopniowo i ucieszyła się znowu, płacząc przed nim, gdy wspominała hańbę swego pierwotnego wdowieństwa. I stroiła się jeszcze bardziej, aby spodobało się jemu pozostać przy niej.

(34) Prorok zaś mówi w psalmach: „Posłuchaj, moja córko, popatrz i skłoń swoje ucho i zapomnij o twym ludzie, o domu twego ojca, bo król zapragnął twej piękności, bo on jest twoim panem”.

(35) On domaga się od niej, by odwróciła swoje oblicze od swego ludu i mnóstwa jej cudzołożników, pośród których najpierw przebywała, żeby trwała tylko przy swoim królu, jej naturalnym panu i żeby zapomniała o domu ojca ziemskiego, u którego wiodło się jej źle, żeby przypomniała sobie o swym ojcu, który jest w niebie. Tak samo powiedziano też do Abrahama: „wyjdź z twojej ziemi i twego pokrewieństwa, z domu twego ojca” .

(Powrót duszy)

(36) W ten sposób, gdy dusza ustroiła się w swej piękności, [znów] pozyskała swego umiłowanego i [on sam] umiłował ją także i gdy połączyła się z nim, przyjęła nasienie z niego, którym jest duch, który ożywia, aby z niego zrodzić dobre dzieci i je wykarmić. Takie bowiem jest wielkie, doskonałe i cudowne (5) zrodzenie. I tak dokonały się zaślubiny z woli Ojca.

(Odnowa duszy)

(37) Wypada więc, aby dusza sama się urodziła i zaistniała znów, tak jak była wcześniej. Dusza się sama niepokoi i przyjmuje (element) boski od Ojca, aby się odnowić, a tym samym, aby mogła być przyjęta na to miejsce, w którym była na początku.

(38) I to jest zmartwychwstanie spośród umarłych, to jest wyzwolenie z niewoli, to jest wstąpienie do nieba.

(39) To jest (droga dojścia do Ojca. Dlatego prorok mówi: „Duszo moja, błogosław Pana i wszystko co jest we mnie, jego święte imię, duszo moja błogosław Boga, który oddalił wszystkie twoje bezprawia, który uleczył wszystkie twoje choroby, który wybawił twoje życie od śmierci, który dał ci wieniec miłosierdzia, który nasyca twoje pragnienie dobrami.

(40) Młodość twoja odnowi się jak młodość orła” . Gdy się tak odnowi, wstąpi, błogosławiąc Ojca i swego brata, przez którego została zbawiona.

(41) W ten to sposób dusza zostanie zbawiona przez odrodzenie. To się jednak nie stanie przez słowa ascezy ani przez jakieś ćwiczenia, ani spisane pouczenia, ale to łaska [ducha], to dar [Boga litościwego]. To dzieło rzeczywiście z góry.

(Powrót do Ojca)

(42) Dlatego zbawiciel woła: „Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli nie pociągnie go mój Ojciec i doprowadzi do mnie, a ja wskrzeszę go w dniu ostatnim” .

(43) Trzeba więc, żebyśmy się modlili do Ojca i wołali go z całej naszej duszy, nie wargami na zewnątrz, ale w duchu, który jest wewnątrz, który wychodzi z głębi, gdy wzdychamy, okazujemy skruchę nad życiem, któreśmy prowadzili, wyznając nasze grzechy, uznając (nasz) próżny błąd, w który popadliśmy, i próżną gorliwość i płacząc, jakbyśmy byli w ciemności i na wzburzonej fali, smucąc się nad sobą, aby się zlitował nad nami, bo nienawidzimy siebie, jakimi teraz jesteśmy.

(44) Zbawca powiedział: „Błogosławieni, którzy się smucą, bo tym okaże się miłosierdzie, błogosławieni głodni, bo oni zostaną nasyceni” .

(45) I znów mówi: „Jeśli ktoś nie nienawidzi swojej duszy, nie będzie mógł pójść za mną” .

(46) Początkiem ratunku jest nawrócenie.

(47) Dlatego przed przybyciem Chrystusa przybył Jan Chrzciciel, głosząc chrzest pokuty (nawrócenia).

(48) Pokuta zaś dokonała się w smutku i cierpieniu serca. Ojciec miłuje człowieka i jest dobry i wysłuchuje duszy, która go wzywa, i wysyła jej światłość ocalenia.

(49) Dlatego powiedział przez Ducha proroka: „Powiedz dzieciom mojego ludu, jeśli wasze grzechy sięgną od ziemi aż do nieba i jeśli będą czerwone jak szkarłat i czarne bardziej niż włosienica, a zwrócicie się do mnie z całej waszej duszy i powiecie do mnie: „mój ojcze”, wysłucham was jak ludu świętego” .

(50) I znów na innym miejscu „Pan mówi w ten sposób, Święty Izraela, jeśli się nawrócisz i jeśli będziesz wzdychał, wtedy będziesz uratowany i poznasz, gdzie byłeś w dniu, gdy wierzyłeś w rzeczy próżne”.

(51) I znów rzekł na innym miejscu: „Jerozolima płakała mocno: zmiłuj się nade mną. I będzie miał litość nad jej płaczem, gdy zobaczył, usłyszał cię, a Pan da wam chleb utrapienia i wodę ucisku.

(52) I nie będą się zbliżać już teraz, żeby cię dręczyć zwodziciele. Twoje oczy będą widziały tych, którzy chcieli zwodzić ciebie” .

(Modlitwa do Boga)

(53) I to dlatego trzeba modlić się do Boga nocą i dniem, wyciągając ręce do niego, jak ci, którzy znajdują się na środku morza w czasie żeglugi, a modlą się do Boga z całego serca, bez obłudy, bo ci, którzy modlą się obłudnie, zwodzą siebie samych, gdyż Bóg przenika i doświadcza serca (jego) głębi, aby poznać tego, który jest godny zbawienia. Nikt nie jest bowiem godny zbawienia, jeśli kocha miejsce błędu.

(Przykłady z Odysei i wnioski)

(54) Dlatego napisane jest u poety: „Odyseusz siedział na wyspie, płacząc i smucąc się, a twarz jego odwrócona była od słów Kalypso, od jej podstępów, pragnął (jedynie) ujrzeć swoje miasto i (choćby) dym wstępujący z niego.

(55) I gdyby nie otrzymał pomocy z nieba, nie mógłby wrócić (35) do swego miasta” [50].

(56) I znów o H[elenie] mówi [się: „moje] serce odwróciło się ode mnie (137,1), chcę wejść do mojego domu”.

(57) Wzdychała bowiem i rzekła: „To Afrodyta mnie zwiodła. Zabrała mnie z mego miasta. Moją jedyną córkę opuściłam i mojego męża dobrego, mądrego i pięknego” [51].

(58) W istocie jeśli dusza opuściła swego męża doskonałego z powodu podstępów Afrodyty, tej, która jest przy płodzeniu na tym miejscu (to jest świecie), wtedy będzie doznawać szkody. Jeśli zaś będzie narzekać i żałować, powróci do swego domu.

(Porównanie losów duszy z losami Izraela)

(59) Izrael także nie doświadczyłby nawiedzenia wpierw, aby móc wyjść z ziemi Egipskiej, z domu niewoli, gdyby nie to, że wzdychał do Boga, płakał nad uciskiem swoich prac.

(60) I znów napisano w psalmach: „Umęczyłem się bardzo we wzdychaniu moim. Będę obmywał moje łóżko i moje posłanie co noc, moimi łzami. Zestarzałem się wśród wszystkich moich nieprzyjaciół.

(51) Odstąpcie ode mnie wy wszyscy, którzy czynicie nieprawość. Oto Pan wysłuchał moją modlitwę”.

(62) Jeśli będziemy rzeczywiście żałować, Bóg wysłucha nas, wielkoduszny i wielkiego miłosierdzia. Jego jest chwała na wieki wieków. Niech tak się stanie.

 


 

 

 

 

The Exegesis on the Soul


Translated by William C. Robinson Jr.


Wise men of old gave the soul a feminine name. Indeed she is female in her nature as well. She even has her womb.

As long as she was alone with the father, she was virgin and in form androgynous. But when she fell down into a body and came to this life, then she fell into the hands of many robbers. And the wanton creatures passed her from one to another and […] her. Some made use of her by force, while others did so by seducing her with a gift. In short, they defiled her, and she […] her virginity.

And in her body she prostituted herself and gave herself to one and all, considering each one she was about to embrace to be her husband. When she had given herself to wanton, unfaithful adulterers, so that they might make use of her, then she sighed deeply and repented. But even when she turns her face from those adulterers, she runs to others and they compel her to live with them and render service to them upon their bed, as if they were her masters. Out of shame she no longer dares to leave them, whereas they deceive her for a long time, pretending to be faithful, true husbands, as if they greatly respected her. And after all this they abandon her and go.

She then becomes a poor desolate widow, without help; not even a measure of food was left her from the time of her affliction. For from them she gained nothing except the defilements they gave her while they had sexual intercourse with her. And her offspring by the adulterers are dumb, blind and sickly. They are feebleminded.

But when the father who is above visits her and looks down upon her and sees her sighing – with her sufferings and disgrace – and repenting of the prostitution in which she engaged, and when she begins to call upon his name so that he might help her, […] all her heart, saying „Save me, my father, for behold I will render an account to thee, for I abandoned my house and fled from my maiden`s quarters. Restore me to thyself again.” When he sees her in such a state, then he will count her worthy of his mercy upon her, for many are the afflictions that have come upon her because she abandoned her house.

Now concerning the prostitution on the soul, the Holy Spirit prophesies in many places. For he said in the prophet Jeremiah (3:1-4),

If the husband divorces his wife and she goes and takes another man, can she return to him after that? Has not that woman utterly defiled herself? „And you prostituted yourself to many shepherds and you returned to me!” said the lord. „Take an honest look and see where you prostituted yourself. Were you not sitting in the streets defiling the land with your acts of prostitution and your vices? And you took many shepherds for a stumbling block for yourself. You became shameless with everyone. You did not call on me as kinsman or as father or author of your virginity”.

Again it is written in the prophet Hosea (2:2-7),

Come, go to law with your mother, for she is not to be a wife to me nor I a husband to her. I shall remove her prostitution from my presence, and I shall remove her adultery from between her breasts. I shall make her naked as on the day she was born, and I shall make her desolate like a land without water, and I shall make her longingly childless. I shall show her children no pity, for they are children of prostitution, since their mother prostituted herself and put her children to shame. For she said, „I shall prostitute myself to my lovers. It was they who gave me my bread and my water and my garments and my clothes and my wine and my oil and everything I needed.” Therefore behold I shall shut them up so that she shall not be able to run after her adulterers. And when she seeks them and does not find them, she will say, ‚I shall return to my former husband, in those days I was better off than now.”

Again he said in Ezekiel (16:23-26),

It came to pass after much depravity, said the lord, you built yourself a brothel and you made yourself a beautiful place in the streets. And you built yourself brothels on every lane, and you wasted your beauty, and you spread your legs in every alley, and you multiplied your acts of prostitution. You prostituted yourself to the sons of Egypt, those who are your neighbors, men great of flesh.

But what does „the sons of Egypt, men great of flesh” mean, if not the domain of the flesh and the perceptible realm and the affairs of the earth, by which the soul has become defiled here, receiving bread from them, as well as wine, oil, clothing, and the other external nonsense surrounding the body – the things she thinks she needs.

But as to this prostitution, the apostles of the savior commanded (Acts 15:20, 29; 21:25; 1Th 4:3; 1 Co 6:18; 2 Co 7:1): „Guard yourselves against it, purify yourselves from it,” speaking not just of the prostitution of the body but especially that of the soul. For this reason the apostles write to the churches of God, that such prostitution might not occur among us.

Yet the greatest struggle has to do with the prostitution of the soul. From it arises the prostitution of the body as well. Therefore Paul, writing to the Corinthians (1Co 5:9-10), said, „I wrote you in the letter, ‚Do not associate with prostitutes,’ not at all (meaning) the prostitutes of this world or the greedy or the thieves or the idolaters, since then you would have to go out from the world.” – here it is speaking spiritually – „For our struggle is not against flesh and blood – as he said (Ep 6:12) – but against the world rulers of this darkness and the spirits of wickedness.”

As long as the soul keeps running about everywhere copulating with whomever she meets and defiling herself, she exists suffering her just deserts. But when she perceives the straits she is in and weeps before the father and repents, then the father will have mercy on her and he will make her womb turn from the external domain and will turn it again inward, so that the soul will regain her proper character. For it is not so with a woman. For the womb of the body is inside the body like the other internal organs, but the womb of the soul is around the outside like the male genitalia which is external.

So when the womb of the soul, by the will of the father, turns itself inward, it is baptized and is immediately cleansed of the external pollution which was pressed upon it, just as garments, when dirty, are put into the water and turned about until their dirt is removed and they become clean. And so the cleansing of the soul is to regain the newness of her former nature and to turn herself back again. That is her baptism.

Then she will begin to rage at herself like a woman in labor, who writhes and rages in the hour of delivery. But since she is female, by herself she is powerless to beget a child. From heaven the father sent her her man, who is her brother, the firstborn. Then the bridegroom came down to the bride. She gave up her former prostitution and cleansed herself of the pollutions of the adulterers, and she was renewed so as to be a bride. She cleansed herself in the bridal chamber; she filled it with perfume; she sat in it waiting for the true bridegroom. No longer does she run about the market place, copulating with whomever she desires, but she continued to wait for him – (saying) „When will he come?” – and to fear him, for she did not know what he looked like: she no longer remembers since the time she fell from her father’s house. But by the will of the father <…> And she dreamed of him like a woman in love with a man.

But then the bridegroom, according to the father’s will, came down to her into the bridal chamber, which was prepared. And he decorated the bridal chamber.

For since that marriage is not like the carnal marriage, those who are to have intercourse with one another will be satisfied with that intercourse. And as if it were a burden, they leave behind them the annoyance of physical desire and they turn their faces from each other. But this marriage […]. But once they unite with one another, they become a single life. Wherefore the prophet said (Gn 2:24) concerning the first man and the first woman, „They will become a single flesh.” For they were originally joined one to another when they were with the father before the woman led astray the man, who is her brother. This marriage has brought them back together again and the soul has been joined to her true love, her real master, as it is written (cf. Gn 3:16; 1 Co 11;1; Ep 5:23), „For the master of the woman is her husband.”

Then gradually she recognized him, and she rejoiced once more, weeping before him as she remembered the disgrace of her former widowhood. And she adorned herself still more so that he might be pleased to stay with her.

And the prophet said in the Psalms (Ps 45:10-11): „Hear, my daughter, and see and incline your ear and forget your people and your father’s house, for the king has desired your beauty, for he is your lord.”

For he requires her to turn her face from her people and the multitude of her adulterers, in whose midst she once was, to devote herself only to her king, her real lord, and to forget the house of the earthly father, with whom things went badly for her, but to remember her father who is in heaven. Thus also it was said (Gn 12:1) to Abraham: „Come out from your country and your kinsfolk and from your father`s house”

Thus when the soul had adorned herself again in her beauty […] enjoyed her beloved, and he also loved her. And when she had intercourse with him, she got from him the seed that is the life-giving spirit, so that by him she bears good children and rears them. For this is the great, perfect marvel of birth. And so this marriage is made perfect by the will of the father.

Now it is fitting that the soul regenerates herself and become again as she formerly was. The soul then moves of her own accord. And she received the divine nature from the father for her rejuvenation, so that she might be restored to the place where originally she had been. This is the resurrection that is from the dead. This is the ransom from captivity. This is the upward journey of ascent to heaven. This is the way of ascent to the father. Therefore the prophet said (Ps 103:1-5):

„Praise the lord, O my soul, and, all that is within me, (praise) his holy name. My soul, praise God, who forgave all your sins, who healed all your sicknesses, who ransomed your life from death, who crowned you with mercy, who satisfies your longing with good things. Your youth will be renewed like an eagle’s.”

Then when she becomes young again, she will ascend, praising the father and her brother, by whom she was rescued. Thus it is by being born again that the soul will be saved. And this is due not to rote phrases or to professional skills or to book learning. Rather it is the grace of the […], it is the gift of the […]. For such is this heavenly thing. Therefore the savior cries out (Jn 6:44), „No one can come to me unless my Father draws him and brings him to me; and I myself will raise him up on the last day.”

It is therefore fitting to pray to the father and to call on him with all our soul – not externally with the lips, but with the spirit, which is inward, which came forth from the depth – sighing; repenting for the life we lived; confessing our sins; perceiving the empty deception we were in, and the empty zeal; weeping over how we were in darkness and in the wave; mourning for ourselves, that he might have pity on us; hating ourselves for how we are now.

Again the savior said (cf Mt 5:4, Lk 6:12): „Blessed are those who mourn, for it is they who will be pitied; blessed, those who are hungry, for it is they who will be filled.”

Again he said (cf. Lk 14:26), „If one does not hate his soul he cannot follow me.” For the beginning of salvation is repentance. Therefore (cf. Acts 13:24), „Before Christ`s appearance came John, preaching the baptism of repentance.”

And repentance takes place in distress and grief. But the father is good and loves humanity, and he hears the soul that calls upon him and sends it the light of salvation. Therefore he said through the spirit to the prophet (cf. 1 Cl 8:3), „Say to the children of my people, ‚If your sins extend from earth to heaven, and if they become red like scarlet and blacker than sackcloth, and if you return to me with all your soul and say to me ‚my Father!’, I will heed you as a holy people.'”

Again another place (Is 30:15), „Thus says the lord, the holy one of Israel: „If you return and sigh, then you will be saved and will know where you were when you trusted in what is empty.”

Again he said in another place (Is 30:19-20), „Jerusalem wept much, saying, ‚Have pity on me.’ He will have pity on the sound of your weeping. And when he saw, he heeded you. And the lord will give you bread of affliction and water of oppression. From now on, those who deceive will not approach you again. Your eyes will see those who are deceiving you.”

Therefore it is fitting to pray to God night and day, spreading out our hands towards him as do people sailing in the middle of the sea: they pray to God with all their heart without hypocrisy. For those who pray hypocritically deceive only themselves. Indeed, it is in order that he might know who is worthy of salvation that God examines the inward parts and searches the bottom of the heart. For no one is worthy of salvation who still loves the place of deception.

Therefore it is written in the poet (Homer, Odyssey 1.48-1.59), „Odysseus sat on the island weeping and grieving and turning his face from the words of Calypso and from her tricks, longing to see his village and smoke coming forth from it. And had he not received help from heaven, he would not have been able to return to his village.”

Again Helen <…> saying (Odyssey 4.260-261), „My heart turned itself from me. It is to my house that I want to return.”

For she sighed, saying (Odyssey 4.261-4.264), „It is Aphrodite who deceived me and brought me out of my village. My only daughter I left behind me, and my good, understanding, handsome husband.”

For when the soul leaves her perfect husband because of the treachery of Aphrodite, who exists here in the act of begetting, then she will suffer harm. But if she sighs and repents, she will be restored to her house.

Certainly Israel would not have been visited in the first place, to be brought out of the land of Egypt, out of the house of bondage, if it had not sighed to God and wept for the oppression of its labors.

Again it is written in the Psalms (6:6-9), „I was greatly troubled in my groaning. I will bathe my bed and my cover each night with my tears. I have become old in the midst of all my enemies. Depart from me, all you who work at lawlessness, for behold the lord has heard the cry of my weeping and the lord has heard my prayer.”

If we repent, truly God will heed us, he who is long suffering and abundantly merciful, to whom is the glory for ever and ever. Amen!

The Expository Treatise on the Soul

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.