Ewangelia Bartłomieja (Brt)

 

Ewangelia Bartłomieja 

(określana też jako „Zapytania Bartłomieja”)

 

Szczerze mówiąc wkurza mnie anglojęzyczna wersja przez co nie dałem razy czytać tego dzieła.


http://pwtw.pl/wp-content/uploads/wst/11/Witakowski.pdf

http://www.voxpatrum.pl/pdfy/Vox57/Wierna.pdf
Wprowadzenie

Hieronin, w prologu do jego Komentarza Mateusza, wymienia wiele apokryficznych ewangeliach ci według Egipcjan, Tomasz, Mateusz, Bartłomieja, Dwunastu, Bazylidesa i Apellesa: prawdopodobnie on zależy od Orygenesa, bo on nie lubi, a czego unikać apokryficzne książki, z kilkoma wyjątkami; Ewangelia według Hebrajczyków, na przykład, nie był uważany za apokryficzny. O tej Ewangelii Bartłomieja nie mamy żadnego opisu: uważamy ją za potępioną w Dekrecie Gelazjana, co może oznaczać, że kompilator Dekretu znał księgę o tym imieniu, lub że wziął ją na zaufanie od Jerome’a. W pseudo-dionizyjskich pismach cytowane są dwa zdania z „boskiego Bartłomieja”, a trzecia została właśnie wyprowadzona na światło z rodzinnej „księgi Hierotheusa”.

Mamy jednak zapis przypisywany Bartłomiejowi, który zyskał popularność; manuskrypty nie nazywają tego Ewangelią, lecz pytaniami Bartłomieja. Zawiera starożytne elementy i myślę, że MM. Wilmart i Tisserant wyrazili swoje przekonanie, że przynajmniej reprezentuje starą Ewangelię. Dlatego tłumaczę tutaj.

Występuje w trzech językach, a nie, jak widać, w bardzo oryginalnej formie w każdym z nich: grecki jest językiem oryginalnym, z którego mamy dwa rękopisy, w Wiedniu i Jerozolimie; Łacina 1, składająca się z dwóch liści ekstraktów z IX wieku; Latin 2, complete: patrz poniżej; Słowiański (I-IV 15). Tekst grecki może być tak stary jak V wiek; Latin 2 szóstego lub siódmego.

W „Revue Biblique” z 1913 r . MM opublikowało łacińskie fragmenty i świeży tekst grecki. Wilmart i Tisserant, z wariantami innych władz, aw latach 1921-2 jeszcze jeden tekst, kompletny łaciński , pojawił się w tym samym periodyku, redagowanym przez profesora Moriccę z rękopisu w kataanskiej bibliotece w Rzymie, w którym znajduje się tekst, w części, ogromnie rozbudowany. Ta kopia pochodzi z jedenastego wieku i pochodzi z klasztoru Monte Amiata. Łacina jest niezmiernie błędne, i istnieje wiele zepsucie i interpolacje które rozciągają się do całych stron ściśle tekstu drukowanego. Przytaczam to jako Lat. 2.

Biorę grecki i słowiański , tam gdzie istnieją, jako podstawę mojej wersji i dodam kilka ustępów z łaciny . Główne tematy, wspólne dla dwóch lub więcej tekstów, to:

ja. Zejście do piekła: liczba zbawionych i zagubionych dusz.

ii. Relacja Marii o Zwiastowaniu.

iii. Apostołowie widzą bezdenną otchłań.

iv. Diabeł zostaje wezwany i opisuje jego czyny.

v. Pytania o grzechy śmiertelne. Prowadźcie apostołów, aby głosili. Odejście Chrystusa. (To brzmi jak późny dodatek.)


EWANGELIA (PYTANIA) ST. BARTŁOMIEJ

(otwierają się 3 wersety z każdego z trzech tekstów)

W czasach przed męką Naszego Pana Jezusa wszyscy zgromadzeni byli wszyscy apostołowie. Następnie zapytali go, błagając, Panie, objawić nam tajemnice nieba. Lecz Jezus odpowiedział: „Zanim odłożę to ciało cielesne, nic wam nie powiem. Ale kiedy cierpiał i zmartwychwstał, wszyscy apostołowie, mając na względzie go, nie śmiali go pytać, ponieważ jego wygląd nie był taki, jak przedtem, ale objawił pełnię swego bóstwa.

 

Rozdział 1 (Brt 1)

(1) Po zmartwychwstaniu naszego Pana, Isusa Chrystusa, Bartłomiej przyszedł do Pana i zapytał go, mówiąc: Panie, objaw mi tajemnice niebios.

(2) Isus odpowiedział i rzekł mu: Jeśli odłożę ciało z ciała,

(3) Nie będę mógł ci powiedzieć.

(4) Dlatego Bartłomiej zbliżył się do Pana i powiedział: Mam słowo do ciebie, Panie.

(5) A Isus mu rzekł: Wiem, co masz powiedzieć; powiedz więc, co chcesz, a ja ci odpowiem.

(6) A Bartłomiej powiedział: Panie, gdy poszedłeś powieszony na krzyżu, poszedłem za tobą z daleka i zobaczyłem cię zawieszonego na krzyżu oraz anioły schodzące z nieba i wielbiące cię. A kiedy nastała ciemność,

(7) Ujrzałem i widziałem cię, że zniknąłeś z krzyża, i usłyszałem tylko głos w częściach ziemi, i nagle wielkie lamenty i zgrzytanie zębów. Powiedz mi, Panie, dokąd poszedłeś z krzyża?

(8) A Isus odpowiedział: Błogosławiony jesteś, Bartłomiej, umiłowany mój, bo widziałeś tę tajemnicę, a teraz powiem ci wszystko, o co mnie prosisz.

(9) Gdy bowiem zniknąłem z krzyża, zszedłem do Hadesu, abym mógł przyprowadzić Adama i wszystkich, którzy byli z nim, zgodnie z prośbą Michała Archanioła.

(10) Potem rzekł Bartłomiej: Panie, jaki był głos, który usłyszano?

(11) Rzekł mu Isus: Hades rzekł do Beliara: Jak widzę, nadchodzi Bóg. A anioły wołały do mocy, mówiąc: Usuńcie bramy, książęta, usuńcie drzwi wieczne, bo oto zstępuje Król chwały.

(12) Hades powiedział: Kim jest Król chwały, który zstępuje do nas z nieba?

(13) A gdy zszedłem pięćset kroków, Hades był zaniepokojony, mówiąc: Słyszę oddech Najwyższego i nie mogę tego znieść.

(14) Lecz diabeł odpowiedział i rzekł: Nie poddawaj się, o Hadesie, ale bądź silny; albowiem sam Bóg nie zstąpił na ziemię.

(15) Gdy jednak zszedłem jeszcze pięćset kroków, anioły i moc wołały: Chwyćcie, usuńcie drzwi, bo oto zstępuje Król chwały. I powiedział Hades: Biada mi, bo słyszę tchnienie Boże.

(16) I Beliar rzekł do Hadesu: Uważaj, kto to jest, bo to Eliasz, Henoch lub jeden z proroków, jak mi się wydaje, ten człowiek.

(17) Ale Hades odpowiedział na Śmierć i powiedział: Jeszcze sześć tysięcy lat się nie skończyło, i skąd się wzięło, O Beliar, bo suma ta jest w moich rękach.

(18): Nie troszczcie się, strzeżcie bram waszych i umocnijcie swe kraty: rozważcie, Bóg nie zstępuje na ziemię.

(19) Hades rzekł do niego: Nie są to dobre słowa, które słyszę od ciebie: mój brzuch jest rozdarty, a moje wewnętrzne części bolą; nie może być inaczej, jak tylko Bóg przychodzi. Niestety, dokąd mam uciec przed mocą wielkiego króla? Proś mnie, abym wszedł w siebie, bo zanim cię stworzyłem.

(20) Potem wszedłem i biczowałem go, i związałem go łańcuchami, których nie można uwolnić, i wyprowadziłem stamtąd wszystkich patriarchów, i przyszedłem ponownie na krzyż.

(21) Bartłomiej rzekł do niego: Widziałem cię znowu, wiszącego na krzyżu i wszystkich umarłych powstających i czczących cię, i wchodzących znowu do swoich grobów.] Powiedz mi, Panie, kim był ten, w którym aniołowie się pojawili ich ręce, nawet ten człowiek bardzo wielkiego wzrostu? , a co mu mówisz, że westchnął tak obolały?]

(22) Odpowiedział Isus i rzekł mu: To był Adam, pierwszy, z powodu którego zstąpiłem z nieba na ziemię. I powiedziałem mu: wisiałem na krzyżu dla ciebie i dla dzieci twoich. A on, gdy to usłyszał, jęknął i powiedział: „Tak, podobała ci się przyjemność, Panie.

(23) Ponownie Bartłomiej powiedział: Panie, widziałem anioły wstępujące przed Adama i śpiewające chwały.

(24) Ale jeden z aniołów, który był bardzo wielki, ponad resztę, nie wstąpił z nimi; i miał w ręku miecz ognia, a on patrzył nieugięcie tylko na ciebie.

(25) I wszyscy aniołowie prosili go, aby poszedł z nimi, ale nie chciał. Lecz kiedy rozkazałeś mu iść w górę, ujrzałem płomień ognia wydobywający się z jego rąk i idący nawet do miasta Jeruzalem.

(25) A Isus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Bartłomiej, umiłowany mój, bo widziałeś te tajemnice. Był to jeden z aniołów zemsty, który stoi przed tronem mego Ojca; i ten anioł posłał mnie.

(27) I z tego powodu nie wstąpił, ponieważ chciał zniszczyć wszystkie moce świata. Ale kiedy rozkazałem mu wstać, z jego ręki wyszedł płomień i rozerwał zasłonę świątyni, i podzieliłem go na dwie części na świadectwo Izraelitom za moją namiętność, ponieważ mnie ukrzyżowali. Ale płomień, który widziałeś, który wydobywał się z jego rąk, uderzył dom synagogi Żydów, na świadectwo o mnie, w którym mnie ukrzyżowali.

(28) A gdy to powiedział, rzekł do apostołów: Trwajcie za mnie na tym miejscu, bo dziś w raju ofiarowana jest ofiara.

(29) A Bartłomiej odpowiedział i rzekł do Isusa: Panie, cóż to za ofiara złożona w raju? Isus powiedział: Są dusze sprawiedliwych, które dziś wyszły z ciała i udały się do raju, i jeśli nie będę

(30) Ponownie Bartłomiej mówi: I jak trzej wchodzą tylko do raju? Isus mu powiedział: Pięćdziesięciu trzech wchodzi do raju lub zostaje złożonych na łonie Abrahama ; lecz inni idą na miejsce zmartwychwstania, bo ci troje nie są podobni do pięćdziesięciu.

(31) Bartłomiej rzekł do niego: Panie, ile dusz na świecie rodzi się każdego dnia? Isus mu powiedział: Jedna dusza rodzi się ponad liczbę tych, którzy odchodzą.

(32) A to powiedziawszy, dał im pokój i odszedł od nich.

(33) Apostołowie byli na miejscu z Marią.

(34) I przyszedł Bartłomiej i rzekł do Piotra, Andrzeja i Jana: Prośmy ją, która jest bardzo uprzywilejowana, jak poczęła to, co niezrozumiałe, lub jak urodziła go, którego nie można nieść, lub jak przyniosła tyle wielkości. Ale wątpili, by ją zapytać.

(35) Dlatego Bartłomiej rzekł do Piotra: Ty jesteś naczelnikiem i moim nauczycielem, zbliż się i zapytaj ją. Lecz Piotr rzekł do Jana: Jesteś dziewicą i jesteś nieskalany i musisz ją zapytać.

(36) A gdy wszyscy wątpili i spierali się, Bartłomiej zbliżył się do niej z wesołym obliczem i powiedział do niej: Ty, który jesteś bardzo uprzywilejowany, przybytek Najwyższego, nieskazitelny my, nawet wszyscy apostołowie, prosimy cię, abyś powiedział nam, jak wyobrażałeś sobie niezrozumiałe, albo jak nosiłeś go, który nie może być

(37) Lecz Maria powiedziała do nich: Nie pytajcie mnie o tę tajemnicę. Jeśli zacznę wam mówić, ogień wydostanie się z moich ust i pochłonie cały świat.

(38) Ale jeszcze bardziej ją pytali. A ona, bo nie mogła odmówić wysłuchania apostołów, powiedziała: Powstańmy na modlitwie.

 

Rozdział 2 (Brt 2)

(1) A apostołowie stali za Marią; ale ona rzekła do Piotra: Piotrze, wodzu, wielki słupie, stoisz za nami? Nie powiedział nasz Pan: głową człowieka jest Chrystus? teraz więc stańcie przede mną i módlcie się.

(2) Lecz powiedzieli jej: Tobie Pan ustawił swoje przybytek i było dla niego wielką przyjemnością, że powinieneś go powstrzymać i powinieneś być przywódcą modlitwy.

(3) Ale rzekła do nich: Wy jesteście gwiazdy świecące i jako prorok powiedział , że nie podniesie moje oczy do wzgórza, skąd przyjdzie kopalni pomocy ” ; wy zaś jesteście wzgórzami i wasze modlitwy należy do was.

(4) Apostołowie mówią jej: Powinieneś się modlić, jesteś matką króla niebieskiego.

(5) Maryja mówi do nich: Na wasze podobieństwo Bóg uformował wróble i posłał je w cztery strony świata.

(6) Ale mówią jej: Ten, którego jest mało, zawiera

(7) Potem Maria stanęła przed nimi i wyciągnęła ręce do nieba i zaczęła mówić w ten sposób: Elphue Zarethra Charboum Nemioth Melitho Thraboutha Mephnounos Chemiath ArouraMaridon ElisonMarmiadon Seption Hesaboutha Ennouna Saktinos Athoor Belelam Opheoth Abo Chrasar, który jest w języku greckim : O Boże, wielki i wszechmądry, i królu światów, tej sztuki, której nie można opisać, niewysłowionej, która ustanowiła wielkość niebios i wszystkich rzeczy słowem, które z ciemności stanowiły i złączyły się słupy nieba w harmonii, doprowadziły do zmieszania zamieszaną materię, doprowadziły do porządku rzeczy, które były bez porządku, rozdzieliły mglistą ciemność od światła, ustanowiły w jednym miejscu fundamenty wód, ty które drżą istoty powietrza,i bójcie się strachu przed tymi, którzy są na ziemi, którzy osiedlili ziemię i nie cierpieli jej, aby zginęli, i napełnili ją, która jest żywicielem wszystkich rzeczy, deszczami błogosławieństwa: Ojcem, którego ledwie siedem niebios zawstydzony, ale kto zechciałby być we mnie zamknięty bez bólu, ty sam jesteś pełnym słowem Ojca, w którym wszystko się stało: oddaj chwałę swojemu wielkiemu wielkiemu imieniu i każ mi mówić przed twoim świętymoddaj chwałę swojemu wielkiemu wielkiemu imieniu i każ mi mówić przed twoim świętymoddaj chwałę swojemu wielkiemu wielkiemu imieniu i każ mi mówić przed twoim świętym

(8) A kiedy zakończyła modlitwę, zaczęła im mówić: Usiądźmy na ziemi; i chodź, naczelniku Piotra, i usiądź na mojej prawej ręce, a lewą rękę włóż pod pachę moją; a ty, Andrzeju, czyń to na mojej lewej ręce; a ty, Jan, dziewica, trzymajcie moje łono; a ty, Bartłomieszu, przyłóż kolana moje do moich pleców i trzymaj mnie za ramiona, aby gdy zacznę mówić, moje kości nie będą rozłączone jedna od drugiej.

(9) A gdy to zrobili, zaczęła mówić: Kiedy przebywam w świątyni Bożej i otrzymałem pokarm od anioła, pewnego dnia ukazał mi się jeden na podobieństwo anioła, ale jego twarz była niezrozumiałe i nie miał w ręku chleba ani kielicha, tak jak anioł, który przyszedł do mnie przedtem.

(10) I zaraz szata świątyni została rozerwana i nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, a ja upadłem na ziemię, bo nie byłem w stanie znieść jego widoku.

(11) Ale włożył rękę pode mnie, i podniósł mnie, i spojrzałem w niebo, i przyszedł obłok rosy, i pokropił mnie od stóp do głów, i otarł mnie szatą.

(12) I rzekł do mnie: Bądź pozdrowiony, łasce wybranej, naczynie wybrane, łaska niewyczerpana. I uderzył swą szatę w prawą rękę, i przyszedł wielki chleb, położył go na ołtarzu świątyni i zjadł go najpierw sam, a także mi dał.

(13) I znów uderzył swą szatę w lewą rękę, i przyszedł bardzo wielki kielich pełen wina; i postawił go na ołtarzu świątyni, i sam go napił, i również mi dał. I ujrzałem i widziałem chleb i kielich w całości.

(14) I rzekł do mnie: Jeszcze trzy lata, a Ja poślę tobie moje słowo, a potem pocznę syna mego, i przez niego zbawione będzie całe stworzenie. Pokój niech będzie

(15) A gdy to powiedział, zniknął mi z oczu, a świątynia została odnowiona, jak przedtem.

(16) A gdy to mówiła, ogień wydostał się z jej ust; a świat był już bliski końca; ale Isus ukazał się szybko i rzekł do Maryi: Nie mów tej tajemnicy, bo tego dnia całe moje stworzenie dobiegnie końca. I apostołowie zostali zabrani ze strachem, aby na szczęście Pan nie rozgniewał się na nich.

(17) I poszedł z nimi na górę Maurię, i usiadł pośród nich.

(18) Wątpili jednak, by go przesłuchać, bojąc się.

(19) Odpowiedział Isus i rzekł do nich: Zapytajcie, czego chcecie, abym was nauczył, a wam to pokażę. Jeszcze przez siedem dni wstąpię do Ojca mego i nie będę już więcej widział was na tym podobieństwie.

(20) Lecz oni, choć wątpiąc, powiedzieli mu: Panie, pokaż nam głębokość zgodnie z obietnicą Twoją.

(21) A Isus rzekł do nich: Nie jest dobrze widzieć głębokość; niemniej, jeśli tego pragniecie, zgodnie z moją obietnicą, przyjdźcie, idźcie za Mną, a oto.

(21) I poprowadził ich do miejsca zwanego Chairoudee, czyli do miejsca prawdy.

(22) I przywołał anioły Zachodu, a ziemia zwinęła się jak księga, a głębokość została im objawiona.

(23) A widząc to apostołowie, upadli na twarze na ziemię.

(24) Lecz Isus podniósł je, mówiąc: Powiedziałem, że nie wam , to nie jest dobry, aby zobaczyć głęboko ” . I znowu skinął na anioły, a głębokość była zakryta.

(25) I wziąwszy je, przywiódł je znowu na górę oliwną.

(26) A Piotr rzekł do Marii: Ty, który jesteś bardzo łaskawy, błagaj Pana, aby objawił nam to, co jest w niebie.

(27) I Maria rzekła do Piotra: O kamieniu wykuty ze skały, czyż Pan nie zbudował na tobie swego kościoła? Idź więc pierwszy i zapytaj go.

(28) Piotr ponownie mówi: O tabernakulum, że sztuka rozprzestrzenia się za granicą.

(29) Maria mówi: Czy jesteś obrazem Adama: czy on nie został najpierw ukształtowany, a potem Ewa? Spójrz na słońce, które według podobieństwa Adama jest jasne. a na Księżycu, że z powodu przestępstwa Ewy jest on pełen gliny.

(30) Albowiem Bóg umieścił Adama na wschodzie i Ewę na zachodzie, i wyznaczył światła, aby słońce świeciło na ziemi Adamowi na wschodzie w jego ognistych rydwanach, a księżyc na zachodzie powinien dawać światło Ewie. z wizerunkiem podobnym do mleka.

(31) I zbezcześciła przykazanie Pańskie. Dlatego księżyc był poplamiony gliną, a jej światło nie jest jasne.

(32) Dlatego, skoro jesteś podobny do Adama, powinieneś go zapytać: ale we mnie był zawarty, abym mógł odzyskać siłę kobiety.

(33) A kiedy przyszli na szczyt góry, a Mistrz został od nich wycofany, Piotr mówi do Marii: Ty jesteś tą, która doprowadziła do zepsucia przestępstwa Ewy, zmieniając ją ze wstydu w radość. ; dlatego możesz o to zapytać.

Rozdział 3 (Brt 3)

(1) Gdy Isus pojawił się ponownie, Bartłomiej rzekł do niego: Panie, pokaż nam przeciwnika ludzi, abyśmy mogli go zobaczyć, jaki on jest, jaki jest jego dzieło i skąd przychodzi i jaką moc ma. że nawet ciebie nie oszczędził, ale spowodował, że powiesiłeś cię na drzewie.

(2) Ale Isus spojrzał na niego i powiedział: Ty śmiałym sercu! prosisz o to, na co nie jesteś w stanie spojrzeć.

(3) Ale Bartłomiej był zmartwiony i padł do nóg Isusowych i zaczął mówić tak: lampę O że nie można hartować, Chrystusie, ekspresja do wiecznego światła, którąś dał im, że miłuję łaskę, upiększył wszystkich i obdarzył nas wiecznym światłem przez przyjście na świat, który dokonał dzieła Ojca, zamienił wstydliwość Adama w radość, usunął smutek Ewy radosnym obliczem poprzez twoje narodzenie z dziewicy : nie zapominajcie o złym przeciwko mnie, ale dajcie mi moje słowo, o które proszę.

(4) A gdy tak mówił, Isus go wzbudził i rzekł mu: Bartłomieju, czy ujrzysz przeciwnika ludzkiego? Mówię ci, że gdy go ujrzysz, nie tylko ty, ale cała reszta

(5) Ale wszyscy mu powiedzieli: Panie, ujrzyjmy go.

(6) I wyprowadził ich z Góry Oliwnej, i spojrzał gniewnie na anioły, które strzegą piekła, i skinął na Michała, aby zabrzmiał trąba na wysokościach niebios. I Michael zabrzmiał, a ziemia zatrzęsła się i podszedł Beliar, trzymany przez 560 aniołów i związany ognistymi łańcuchami.

(7) A długość jego wynosiła 1600 łokci, a szerokość jego 40 łokci, a twarz jego była jak błyskawica ognia, a oczy pełne ciemności. I z jego nozdrzy wydobywał się śmierdzący dym; a usta jego były jak przepaść przepaści, a jedno z jego skrzydeł było czterocylindrowe.

(8) I zaraz, gdy go ujrzeli apostołowie, upadli na ziemię na twarze i umarli.

(9) Lecz Isus zbliżył się i wzbudził apostołów i dał im ducha mocy, i mówi do Bartłomieja: Zbliżcie się, Bartłomierzu, i depczcie nogi swoje na szyi, a powie wam o swoim dziele, co to jest i jak on zwodzi ludzi.

(10) A Isus stał z daleka od reszty apostołów.

11 I obawiał się Bartłomiej, i podniósł głos, i rzekł: Błogosławiona niech będzie nazwa nieśmiertelnego królestwa twego odtąd aż na wieki. A gdy przemówił, Isus pozwolił mu, mówiąc: Idź i stąpaj po szyi Beliara, a Bartłomiej biegł po nim i deptał mu po szyi, a Beliar drżał.

(12) A Bartłomiej się bał i uciekł, i rzekł do Isusa: Panie, daj mi rąbek szat twoich, abym miał odwagę zbliżyć się do niego.

(13) Lecz Isus mu rzekł: Nie możesz wziąć rąbka moich szat, bo to nie są moje szaty, które miałem na sobie, zanim zostałem ukrzyżowany.

(14) A Bartłomiej rzekł: Panie, boję się, bo jak nie oszczędził twych aniołów, i mnie pochłonie.

(15) Isus mu powiedział: Czyż wszystko nie zostało stworzone przez moje słowo i z woli Ojca mego duchy zostały poddane Salomonowi? dlatego rozkazując słowu memu, idźcie w imię moje, i pytajcie go, co chcecie.

(16) A Bartłomiej uczynił znak krzyża, modlił się do Isusa i poszedł za nim. A Isus rzekł do niego: Zbliżcie się. A gdy Bartłomiej się zbliżył, ogień rozpalił się z każdej strony, tak że jego szaty stały się ogniste. Isus powiedział do Bartłomieja: Jak ci powiedziałem, stąp na jego szyję i zapytaj, jaka jest jego moc. I poszedł Bartłomiej, stąpając po szyi, i wtulił twarz w ziemię aż do uszu.

(17) I rzekł mu Bartłomiej: Powiedz mi, kim jesteś i jak masz na imię. I rzekł do niego: Rozświetl mnie trochę, a powiem ci, kim jestem i jak tu przyszedłem, jaka jest moja praca i jaka jest moja moc.

(18) I oświetlił go, i rzekł mu: Mów wszystko, co uczyniłeś, i wszystko, co czynisz.

(19) A Beliar odpowiedział i rzekł: Jeśli poznasz moje imię, na początku zostałem nazwany Satanael, co jest interpretowane jako posłaniec Boży, ale kiedy odrzuciłem obraz Boga, moje imię nazywało się Satanas, to znaczy anioł, który strzeże hadesu.

(20) I znowu Bartłomiej rzekł do niego: Objaw mi wszystko, a przede mną nic nie kryj.

(21) I rzekł mu: Przysięgam na moc chwały Bożej, że nawet gdybym chciał ukryć coś, czego nie mogę, bo on jest blisko, by mnie przekonać. Gdybym tylko mógł, zniszczyłbym cię jak jeden z nich, który był przed tobą.

(22) Rzeczywiście bowiem zostałem pierwszym aniołem: gdy Bóg stworzył niebiosa, wziął garść ognia i uformował mnie pierwszy, Michał drugi, Gabriel trzeci, Uriel czwarty, Rafael piąty, Natanael szósty i inni aniołowie których nie mogę podać imion. Są bowiem nosicielami pręta Bożego, biją mnie laskami i ścigają mnie siedem razy w nocy i siedem razy w ciągu dnia, i nie zostawiajcie mnie wcale i nie rozbijajcie całej mojej mocy. Są to anioły zemsty, które stoją przed tronem Boga: są to aniołowie, którzy zostali najpierw uformowani.

(23) A po nich powstały wszystkie anioły. W pierwszym niebie jest sto miriad, w drugim sto miriad, w trzecim sto miriad, w czwartym sto miriad, aw piątym sto miriad, a w szóstym sto miriad, i w siódmym jest pierwszy firmament, w którym są moce działające na ludzi.

(24) Albowiem cztery wiatry ustawione są nad wiatrami. Pierwszy anioł jest nad północą i nazywa się Chairoum, i ma w ręku laskę ognia i powstrzymuje nadpłynność wilgoci, aby ziemia nie była zbyt mokra.

(25) A anioł, który jest na północy, nazywa się Oertha: ma pochodnię ognia i kładzie ją na bokach, a ogrzewa go wielki chłód, aby nie zamrażał świata.

(26) A anioł, który jest na południu, nazywa się Kerkoutha i łamią jego zaciekłość, aby nie wstrząsnął ziemią.

(27) A anioł, który jest na południowym zachodzie, nazywa się Naoutha, ma w ręku laskę śniegu i wkłada ją do ust i gasi ogień, który wychodzi z jego ust. A jeśli anioł nie zgasiłby go przy ustach, podpaliłby cały świat.

(28) A nad morzem jest inny anioł, który go wzburza falami jego.

(29) Ale reszcie wam nie powiem, bo kto stoi obok, nie cierpi mnie.

(30) Bartłomiej rzekł do niego: Płyń karą dusz ludzkich?

(31) Beliar rzekł do niego: Obyś oznajmił ci karę obłudników, przeciwników, błaznów, bałwochwalców, pożądliwych, cudzołożników, czarowników i wróżbitów i tych, którzy w nas wierzą, i wszystkich, na których patrzę?

(32) Bartłomiej mówi do niego: Chcę, abyś to oznajmił w kilku słowach.

(33) I zbił zęby, zgrzytając nimi, a z bezdennej studni wyszło koło z mieczem lśniącym ogniem, aw mieczu były rury.

(34) I zapytałem go, mówiąc: Co to za miecz?

(35) I rzekł: Miecz ten jest mieczem żarłoków; albowiem do tej fajki zsyłani są ci, którzy przez obżarstwo wymyślają wszelki grzech; do drugiej rury wysyłane są backbitery, które potajemnie gryzą swoich sąsiadów; w trzecią rurę wysyłani są obłudnicy i reszta, których obalam przez mój pomysł.

(35) A Bartłomiej rzekł: Czy czynisz te rzeczy samemu?

(36) A Szatan powiedział: Gdybym mógł sam wyjść, zniszczyłbym cały świat w ciągu trzech dni; ale ani ja, ani żaden z sześciuset ludzi nie wyszedłby. Ponieważ mamy innych szybkich usługujących, których dowodzimy, wyposażamy ich w haczyk z wieloma punktami i wysyłamy na polowania, a oni chwytają za nas dusze ludzkie, kusząc ich słodyczą różnych przynęt, to znaczy pijaństwem i śmiechem przez obgryzanie, hipokryzję, przyjemności, wszeteczeństwo i resztę

(37) I powiem ci także o pozostałych imionach aniołów. Anioł gradowy nazywa się Mermeoth, a on trzyma grad na swojej głowie, a moi pastorzy zaklinają go i wysyłają dokądkolwiek zechcą. A inne anioły są tam nad śniegiem, a inne nad grzmotem, a inne nad piorunem, a gdy jakikolwiek z nas duch pójdzie drogą lądową lub morską, aniołowie ci wysyłają ogniste kamienie i podpalają nasze kończyny.

(38) Bartłomiej mówi: Bądź nadal smokiem otchłani.

(39) A Beliar powiedział: Wiele rzeczy powiem tobie o aniołach. Ci, którzy biegną razem po miejscach niebieskich i ziemskich, to: MermeothOnomatathDouthMeliothCharouthGraphathasOethraNephonosChalkatoura. Razem z nimi latajcie w niebie, na ziemi i pod ziemią.

(40) Bartłomiej mówi do niego: Uspokój się i słabość, abym błagał mego Pana.

(41) A Bartłomiej upadł na twarz i rzucił na głowę ziemię i zaczął mówić: O Panie Isusie Chrystusie, wielkie i chwalebne imię. Wszystkie chóry aniołów wychwalają cię, o Nauczycielu, i ja, niegodni moimi ustami. . . wielbić cię, o Nauczycielu. Słuchajcie mnie, sługo wasz, a gdyście mnie wybrali ze zwyczaju, i nie cierpieliście, abym prowadził rozmowę do końca w moich poprzednich uczynkach, o Panie Isusie Chrystusie, wysłuchaj mnie i zmiłuj się nad grzesznikami.

(41) A gdy to powiedział, Pan rzekł do niego: Wstańcie, cierpcie tego, który jęczy, aby powstać; resztę wam oznajmię.

(42) I Bartłomiej wzbudził szatana i rzekł do niego: Idźcie na swoje miejsce z aniołami swoimi, ale Pan lituje się nad całym swoim światem.

(43) Lecz diabeł powiedział: „Cierpcie mnie, a powiem wam, jak zostałem zrzucony na to miejsce i jak Pan uczynił człowieka.

(44) Chodziłem tam i z powrotem po świecie, a Bóg powiedział do Michała: Przynieś mi grudkę z czterech krańców ziemi i wodę z czterech rzek rajskich. A kiedy Michał przyprowadził ich, Bóg uformował Adama w regionach wschodnich i ukształtował bryłę, która była bezkształtna, i rozciągnął na niej ścięgna i żyły, i ustanowił ją Stawami; i wielbił go, sam dla siebie, bo był obrazem Boga, dlatego go wielbił.

(45) A gdy przyszedłem z krańców ziemi, Michał powiedział: Oddaj cześć obrazowi Bożemu, który uczynił na swoje podobieństwo. Ale powiedziałem: Jestem ogniem ognia, byłem pierwszym aniołem uformowanym i będę czcił glinę i materię?

(46) I Michał powiedział do mnie: Czcijcie, aby Bóg nie gniewał się na was. Ale powiedziałem mu: Bóg nie będzie się na mnie gniewał; ale tron mój postawię na tronie jego, i będę taki, jaki jest. Potem rozgniewał się na mnie Bóg i zrzucił mnie, rozkazując otworzyć okna nieba.

(47) A gdy mnie zrzucono, zapytał także sześciuset, którzy byli pode mną, czy będą czcić; ale powiedzieli: tak jak widzieliśmy pierwszego anioła, nie będziemy czcić go mniejszego niż my sami . Tych sześciuset też zostało przez niego zrzuconych ze mną.

(48) A kiedy zostaliśmy zrzuceni na ziemię, przez czterdzieści lat byliśmy bezsensowni, a kiedy słońce świeciło siedem razy jaśniej niż ogień, nagle się obudziłem; rozejrzałem się i zobaczyłem sześciuset, którzy byli pode mną bezsensowni.

(49) I obudziłem mego syna Salpsana i zabrałem go, aby doradził, jak mogę oszukać człowieka, z powodu którego zostałem wyrzucony z niebios.

(50) I w ten sposób go wymyśliłem. Wziąłem fiolkę w dłoń i zeskrobałem pot z piersi i włosów pod moimi pachami i umyłem się w źródłach wód, skąd wypływają cztery rzeki, a Ewa napiła się z niej i pożądanie spłynęło na nią: gdyby nie wypiła tej wody, nie byłbym w stanie jej oszukać.

(51) Wtedy Bartłomiej kazał mu iść do piekła.

(52) i Bartłomiej przyszedł i padł do nóg Isusowych i mówi zalany łzami: Abba, Ojcze, że sztuka przeszłość znalezienia przez nas Słowo Ojca, którego siedem niebios ledwie zawartych, ale kim byłeś zadowolony być zawarte w ciele Dziewicy łatwo i bez bólu: którego Dziewica nie wiedziała, że ona urodziła: według myśli wszystko ustanowiłeś: dasz nam to, czego potrzebujemy, zanim się modlisz.

(53) Ty, który nosiłeś koronę cierniową, którą możesz dla nas przygotować, żałując cennej korony z nieba; który wisiał na drzewie, abyś mógł nam pić z wina współczucia, i przekłuł cię w bok włócznią, abyś mógł napełnić nas ciałem i krwią swoją.

(54) Ty, który nadałeś imiona czterem rzekom: pierwszemu Phisonowi, z powodu wiary, którą głosiłeś na świecie, aby głosić; drugiemu Geonowi, bo ten człowiek został stworzony z ziemi; do trzeciego Tygrysa, ponieważ przez ciebie została nam objawiona współistotna Trójca w niebiosach; czwartemu Eufratowi, ponieważ przez swoją obecność na świecie oszukałeś każdą duszę, aby radować się słowem nieśmiertelności.

(55) Mój Boże i Ojcze, największy, mój Królu: wybaw, Panie, grzeszników.

(56) Gdy tak się modlił, Isus rzekł do niego: Bartłomieju, mój Ojciec nazwał mnie Chrystusem, abym zstąpił na ziemię i namaścił każdego człowieka, który do mnie przychodzi z olejem życia: i nazwał mnie Isusem Mogę uzdrowić każdy grzech tych, którzy nie wiedzą. . . i daj ludziom prawdę Bożą.

(57) I znowu Bartłomiej mówi mu: Panie, czy wolno mi objawić te tajemnice każdemu człowiekowi? Isus mu powiedział: Bartłomiej, mój umiłowany, ilu jest wiernych i jest w stanie zatrzymać je dla siebie, abyście im to powierzyli.

(58) Niektórzy bowiem są godni ich godności, ale są też tacy, którym nie można powierzyć ich; są bowiem próżni, pijacy, dumni, niemiłosierni, uczestnicy bałwochwalstwa, autorzy rozpusty, oszczercy, nauczyciele głupoty i czynienie wszystkich uczynków diabła, dlatego też nie są godni, aby powierzano je im.

(59) A także są tajni, ponieważ nie mogą ich powstrzymać; albowiem tyle, ile może je pomieścić, będzie miało w nich udział.

(60) Dlatego też, umiłowani moi, mówiłem do ciebie, albowiem błogosławiony jesteś ty i wszyscy twoi krewni, którzy z ich wyboru powierzyli im to słowo; dla wszystkich, którzy sądzi o moim sądzie.

(61) Wtedy ja, Bartłomiej, który napisałem te rzeczy w sercu moim, wziąłem za rękę pana, kochanka ludzi, i zacząłem się radować i mówić w ten sposób: Chwała Tobie, Panie IsusieChrystusie, który dajesz wszelka łaska twoja, którą wszyscy widzieliśmy. Alleluja. Chwała Tobie, Panie, życie grzeszników. Chwała Tobie, o Panie, śmierć zawstydzi. Chwała Tobie, Panie, skarb prawości. Bo do Boga śpiewamy.

(62) A gdy Bartłomiej znów to powiedział, Isus zdjął płaszcz i wziął chustkę z szyi Bartłomieja, i zaczął się radować i mówić: Jestem dobry. Chwalcie Pana!. Jestem łagodny i delikatny. Chwalcie Pana!. Chwała tobie, Panie, bo daję dary wszystkim, którzy mnie pragną. Chwalcie Pana!. Chwała Tobie, Panie, świat bez końca. Niech tak się stanie. Chwalcie Pana!.

(63) A gdy przestał, apostołowie go pocałowali i dał im pokój miłości.

(64) Bartłomiej rzekł do niego: Obwieść nam, Panie, jaki grzech jest cięższy od wszystkich grzechów?

(65) Rzekł mu Isusa: Zaprawdę powiadam ci, że obłuda i obgadywanie jest cięższe od wszystkich grzechów, albowiem dla nich prorok mówi w psalmie, że , bezbożnych nie powinny rosnąć w wyroku, ani grzesznicy w sobór sprawiedliwych ” , ani bezbożnych w sądzie mego Ojca. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy grzech będzie odpuszczony każdemu człowiekowi, ale grzech przeciwko Duchowi Świętemu nie zostanie odpuszczony.

(66) I Bartłomiej rzekł do niego: Czym jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu?

(67) Isus rzekł do niego: Każdy, kto wyda wyrok przeciwko każdemu, kto służył memu Ojcu świętemu, bluźni przeciw Duchowi Świętemu: Każdy bowiem, kto czci Bogu czci, jest godzien Ducha Świętego, a kto mówi przeciwko niemu wszystko, co złe nie wybaczam.

(68) Biada temu, który przysięga na głowę Boga, biada temu, kto fałszywie przysięga na niego. Albowiem najwyższych jest dwanaście głów Bożych; bo on jest prawdą, a w nim nie ma kłamstwa, ani wyrzeczenia.

(69) Pójdźcie więc i głoście światu słowo prawdy, a wy, Bartłomiej, głosicie to słowo każdemu, kto tego pragnie; i tyle ile

(70) Bartłomiej mówi: Panie, a jeśli jest jakiś grzech grzechu ciała, jaka jest ich nagroda?

(71) A Isus powiedział: „Dobrze, jeśli ten, kto jest ochrzczony, będzie nienagannie chrzczony, ale przyjemność ciała stanie się kochankiem.

(72) Albowiem jedno małżeństwo należy do trzeźwości; zaprawdę powiadam ci, kto grzeszy po trzecim małżeństwie, nie jest godzien Boga.

(73) Ale wy nauczajcie każdemu człowiekowi, aby trzymali się od takich rzeczy; bo nie odstępuję od was i zaopatruję was Duchem Świętym.

(74) I Bartłomiej wielbił go wraz z apostołami i wielbił Boga gorliwie, mówiąc: Chwała Tobie, Ojcze Święty, Słońce nieugaszone, niezrozumiałe, pełne światła. Tobie niech będzie chwała, cześć i adoracja, świat bez końca. Niech tak się stanie.


 

 

 

The Gospel of Bartholomew

Jerome, in the prologue to his Commentary on Matthew, mentions a number of apocryphal Gospels – those according to the Egyptians, Thomas, Matthias, Bartholomew, the Twelve, Basilides, and Apelles: probably he depends upon Origen, for he himself disliked and avoided apocryphal books, with few exceptions; the Gospel according to the Hebrews, for instance, he hardly reckoned as apocryphal. Of this Gospel of Bartholomew we have no sort of description: we find it condemned in the Gelasian Decree, which may mean either that the compiler of the Decree knew a book of that name, or that he took it on trust from Jerome. In the pseudo-Dionysian writings two sentences are quoted from ‚the divine Bartholomew,’ and a third has just been brought to light from the kindred ‚book of Hierotheus’. But one cannot be sure that these writers are quoting real books.

We have, however, a writing attributed to Bartholomew which attained some popularity; the manuscripts do not call it a Gospel, but the Questions of Bartholomew. It contains ancient elements, and MM. Wilmart and Tisserant have made out their claim that it at least represents the old Gospel.

It exists in three languages, and not, apparently, in a very original form in any of them: Greek is the original language, of which we have two manuscripts, at Vienna and Jerusalem; Latin 1, consisting of two leaves of extracts, of the ninth century; Latin 2, complete; and Slavonic. The Greek text may be as old as the fifth century; the Latin 2 of the sixth or seventh.

We present here the Greek version with other versions used to fill in missing parts.

​GREEK VERSION

 

Chapter 1

 

(1) After the resurrection from the dead of our Lord Isus Christ, Bartholomew came unto the Lord and questioned him, saying: Lord, reveal unto me the mysteries of the heavens.

(2) Jesus answered and said unto him: If I put off the body of the flesh,

(3) I shall not be able to tell them unto thee.

(4) Bartholomew therefore drew near unto the Lord and said: I have a word to speak unto thee, Lord.

(5) And Jesus said to him: I know what thou art about to say; say then what thou wilt, and I will answer thee.

(6) And Bartholomew said: Lord, when thou wentest to be hanged upon the cross, I followed thee afar off and saw thee hung upon the cross, and the angels coming down from heaven and worshipping thee. And when there came darkness,

(7) I beheld, and I saw thee that thou wast vanished away from the cross and I heard only a voice in the parts under the earth, and great wailing and gnashing of teeth on a sudden. Tell me, Lord, whither wentest thou from the cross?

(8) And Jesus answered and said: Blessed art thou, Bartholomew, my beloved, because thou sawest this mystery, and now will I tell thee all things whatsoever thou askest me.

(9) For when I vanished away from the cross, then went I down into Hades that I might bring up Adam and all them that were with him, according to the supplication of Michael the archangel.

(10) Then said Bartholomew: Lord, what was the voice which was heard?

(11) Jesus said unto him: Hades said unto Beliar: As I perceive, a God cometh hither. And the angels cried unto the powers, saying: Remove your gates, ye princes, remove the everlasting doors, for behold the King of glory cometh down.

(12) Hades said: Who is the King of glory, that cometh down from heaven unto us?

(13) And when I had descended five hundred steps, Hades was troubled, saying: I hear the breathing of the Most High, and I cannot endure it.

(14) But the devil answered and said: Submit not thyself, O Hades, but be strong: for God himself hath not descended upon the earth.

(15) But when I had descended yet five hundred steps, the angels and the powers cried out: Take hold, remove the doors, for behold the King of glory cometh down. And Hades said: O, woe unto me, for I hear the breath of God.

(16) And Beliar said unto Hades: Look carefully who it is that , for it is Elias, or Enoch, or one of the prophets that this man seemeth to me to be.

(170 But Hades answered Death and said: Not yet are six thousand years accomplished. And whence are these, O Beliar; for the sum of the number is in mine hands.

(18) : Be not troubled, make safe thy gates and strengthen thy bars: consider, God cometh not down upon the earth.

(19) Hades saith unto him: These be no good words that I hear from thee: my belly is rent, and mine inward parts are pained: it cannot be but that God cometh hither. Alas, whither shall I flee before the face of the power of the great king? Suffer me to enter into myself: for before thee was I formed.

(20) Then did I enter in and scourged him and bound him with chains that cannot be loosed, and brought forth thence all the patriarchs and came again unto the cross.

(21) Bartholomew saith unto him: I saw thee again, hanging upon the cross, and all the dead arising and worshipping thee, and going up again into their sepulchres.] Tell me, Lord, who was he whom the angels bare up in their hands, even that man that was very great of stature? [Slav., Latin. 2, And what spakest thou unto him that he sighed so sore?]

(22) Jesus answered and said unto him: It was Adam the first-formed, for whose sake I came down from heaven upon earth. And I said unto him: I was hung upon the cross for thee and for thy children’s sake. And he, when he heard it, groaned and said: So was thy good pleasure, O Lord.

(23) Again Bartholomew said: Lord, I saw the angels ascending before Adam and singing praises.

(24) But one of the angels which was very great, above the rest, would not ascend up with them: and there was in his hand a sword of fire, and he was looking steadfastly upon thee only.

(25) And all the angels besought him that he would go up with them, but he would not. But when thou didst command him to go up, I beheld a flame of fire issuing out of his hands and going even unto the city of Jerusalem.

(25) And Jesus said unto him: Blessed art thou, Bartholomew my beloved because thou sawest these mysteries. This was one of the angels of vengeance which stand before my Father’s throne: and this angel sent he unto me.

(27) And for this cause he would not ascend up, because he desired to destroy all the powers of the world. But when I commanded him to ascend up, there went a flame out of his hand and rent asunder the veil of the temple, and parted it in two pieces for a witness unto the children of Israel for my passion because they crucified me. But the flame which thou sawest issuing out of his hands smote the house of the synagogue of the Jews, for a testimony of me wherein they crucified me.)].

(28) And when he had thus spoken, he said unto the apostles: Tarry for me in this place, for today a sacrifice is offered in paradise.

(29) And Bartholomew answered and said unto Jesus: Lord, what is the sacrifice which is offered in paradise? And Jesus said: There be souls of the righteous which to-day have departed out of the body and go unto paradise, and unless I be

(30) Again Bartholomew saith: And how do three only enter into paradise? Jesus saith unto him: The fifty three enter into paradise or are laid up in Abraham’s bosom: but the others go into the place of the resurrection, for the three are not like unto the fifty.

(31) Bartholomew saith unto him: Lord, how many souls above the number are born into the world daily? Jesus saith unto him: One soul only is born above the number of them that depart.

(32) And when he had said this he gave them the peace, and vanished away from them.

(33) Now the apostles were in the place with Mary.

(34) And Bartholomew came and said unto Peter and Andrew and John: Let us ask her that is highly favoured how she conceived the incomprehensible, or how she bare him that cannot be carried, or how she brought forth so much greatness. But they doubted to ask her.

(35) Bartholomew therefore said unto Peter: Thou that art the chief, and my teacher, draw near and ask her. But Peter said to John: Thou art a virgin and undefiled and thou must ask her.

(36) And as they all doubted and disputed, Bartholomew came near unto her with a cheerful countenance and said to her: Thou that art highly favoured, the tabernacle of the Most High, unblemished we, even all the apostles, ask thee to tell us how thou didst conceive the incomprehensible, or how thou didst bear him that cannot be

(37) But Mary said unto them: Ask me not concerning this mystery. If I should begin to tell you, fire will issue forth out of my mouth and consume all the world.

(38) But they continued yet the more to ask her. And she, for she could not refuse to hear the apostles, said: Let us stand up in prayer.

 

Chapter 2

(1) And the apostles stood behind Mary: but she said unto Peter: Peter, thou chief, thou great pillar, standest thou behind us? Said not our Lord: the head of the man is Christ ? now therefore stand ye before me and pray.

(2) But they said unto her: In thee did the Lord set his tabernacle, and it was his good pleasure that thou shouldest contain him, and thou oughtest to be the leader in the prayer.

(3) But she said unto them: Ye are shining stars, and as the prophet said, ‚I did lift up mine eyes unto the hills, from whence shall come mine help’; ye, therefore, are the hills, and it behoveth you to pray.

(4) The apostles say unto her: Thou oughtest to pray, thou art the mother of the heavenly king.

(5) Mary saith unto them: In your likeness did God form the sparrows, and sent them forth into the four corners of the world.

(6) But they say unto her: He that is scarce contained by the

(7) Then Mary stood up before them and spread out her hands toward the heaven and began to speak thus: Elphue Zarethra Charboum Nemioth Melitho Thraboutha MephnounosChemiath Aroura Maridon ElisonMarmiadon Seption Hesaboutha Ennouna Saktinos Athoor Belelam Opheoth Abo Chrasar, which is in the Greek tongue: O God the exceeding great and all-wise and king of the worlds, that art not to be described, the ineffable, that didst establish the greatness of the heavens and all things by a word, that out of darkness didst constitute and fasten together the poles of heaven in harmony, didst bring into shape the matter that was in confusion, didst bring into order the things that were without order, didst part the misty darkness from the light, didst establish in one place the foundations of the waters, thou that makest the beings of the air to tremble, and art the fear of them that are on the earth, that didst settle the earth and not suffer it to perish, and filledst it, which is the nourisher of all things, with showers of blessing: the Father, thou whom the seven heavens hardly contained, but who wast well-pleased to be contained without pain in me, thou that art thyself the full word of the Father in whom all things came to be: give glory to thine exceeding great name, and bid me to speak before thy holy

(8) And when she had ended the prayer she began to say unto them: Let us sit down upon the ground; and come thou, Peter the chief, and sit on my right hand and put thy left hand beneath mine armpit; and thou, Andrew, do so on my left hand; and thou, John, the virgin, hold together my bosom; and thou, Bartholomew, set thy knees against my back and hold my shoulders, lest when I begin to speak my bones be loosed one from another.

(9) And when they had so done she began to say: When I abode in the temple of God and received my food from an angel, on a certain day there appeared unto me one in the likeness of an angel, but his face was incomprehensible, and he had not in his hand bread or a cup, as did the angel which came to me aforetime.

(10) And straightway the robe of the temple was rent and there was a very great earthquake, and I fell upon the earth, for I was not able to endure the sight of him.

(11) But he put his hand beneath me and raised me up, and I looked up into heaven and there came a cloud of dew and sprinkled me from the head to the feet, and he wiped me with his robe.

(12) And said unto me: Hail, thou that art highly favoured, the chosen vessel, grace inexhaustible. And he smote his garment upon the right hand and there came a very great loaf, and he set it upon the altar of the temple and did eat of it first himself, and gave unto me also.

(13) And again he smote his garment upon the left hand and there came a very great cup full of wine: and he set it upon the altar of the temple and did drink of it first himself, and gave also unto me. And I beheld and saw the bread and the cup whole as they were.

(14) And he said unto me: Yet three years, and I will send my word unto thee and then shalt conceive my son, and through him shall the whole creation be saved. Peace be unto

(15) And when he had so said he vanished away from mine eyes, and the temple was restored as it had been before.

(16) And as she was saying this, fire issued out of her mouth; and the world was at the point to come to an end: but Jesus appeared quickly and said unto Mary: Utter not this mystery, or this day my whole creation will come to an end. And the apostles were taken with fear lest haply the Lord should be wroth with them.

(17) And he departed with them unto the mount Mauria and sat in the midst of them.

(18) But they doubted to question him, being afraid.

(19) And Jesus answered and said unto them: Ask me what ye will that I should teach you, and I will show it you. For yet seven days, and I ascend unto my Father, and I shall no more be seen of you in this likeness.

(20) But they, yet doubting, said unto him: Lord, show us the deep according unto thy promise.

(21) And Jesus said unto them: It is not good for you to see the deep: notwithstanding, if ye desire it, according to my promise, come, follow me and behold.

(21) And he led them away into a place that is called Chairoudee, that is the place of truth.

(22) And he beckoned unto the angels of the West and the earth was rolled up like a volume of a book and the deep was revealed unto them.

(23) And when the apostles saw it they fell on their faces upon the earth.

(24) But Jesus raised them up, saying: Said I not unto you, ‚It is not good for you to see the deep’. And again he beckoned unto the angels, and the deep was covered up.

(25) And he took them and brought them again unto the Mount of olives.

(26) And Peter said unto Mary: Thou that art highly favoured, entreat the Lord that he would reveal unto us the things that are in the heavens.

(27) And Mary said unto Peter: O stone hewn out of the rock, did not the Lord build his church upon thee? Go thou therefore first and ask him.

(28) Peter saith again: O tabernacle that art spread abroad .

(29) Mary saith: Thou art the image of Adam: was not he first formed and then Eve? Look upon the sun, that according to the likeness of Adam it is bright. and upon the moon, that because of the transgression of Eve it is full of clay.

(30) For God did place Adam in the east and Eve in the west, and appointed the lights that the sun should shine on the earth unto Adam in the east in his fiery chariots, and the moon in the west should give light unto Eve with a countenance like milk.

(31) And she defiled the commandment of the Lord. Therefore was the moon stained with clay and her light is not bright.

(32) Thou therefore, since thou art the likeness of Adam, oughtest to ask him: but in me was he contained that I might recover the strength of the female.

(33) Now when they came up to the top of the mount, and the Master was withdrawn from them a little space, Peter saith unto Mary: Thou art she that hast brought to nought the transgression of Eve, changing it from shame into joy; it is lawful, therefore, for thee to ask.

Chapter 3

(1) When Jesus appeared again, Bartholomew saith unto him: Lord, show us the adversary of men that we may behold him, of what fashion he is, and what is his work, and whence he cometh forth, and what power he hath that he spared not even thee, but caused thee to be hanged upon the tree.

(2) But Jesus looked upon him and said: Thou bold heart! thou askest for that which thou art not able to look upon.

(3) But Bartholomew was troubled and fell at Jesus’ feet and began to speak thus: O lamp that cannot be quenched, Lord Jesus Christ, maker of the eternal light that hast given unto them that love thee the grace that beautifieth all, and hast given us the eternal light by thy coming into the world, that hast accomplished the work of the Father, hast turned the shame-facedness of Adam into mirth, hast done away the sorrow of Eve with a cheerful countenance by thy birth from a virgin: remember not evil against me but grant me the word of mine asking.

(4) And as he thus spake, Jesus raised him up and said unto him: Bartholomew, wilt thou see the adversary of men? I tell thee that when thou beholdest him, not thou only but the rest of

(5) But they all said unto him: Lord, let us behold him.

(6) And he led them down from the Mount of Olives and looked wrathfully upon the angels that keep hell, and beckoned unto Michael to sound the trumpet in the height of the heavens. And Michael sounded, and the earth shook, and Beliar came up, being held by 560 angels and bound with fiery chains.

(7) And the length of him was 1,600 cubits and his breadth 40 cubits, and his face was like a lightning of fire and his eyes full of darkness. And out of his nostrils came a stinking smoke; and his mouth was as the gulf of a precipice, and the one of his wings was four-score cubits.

(8) And straightway when the apostles saw him, they fell to the earth on their faces and became as dead.

(9) But Jesus came near and raised the apostles and gave them a spirit of power, and he saith unto Bartholomew: Come near, Bartholomew, and trample with thy feet on his neck, and he will tell thee his work, what it is, and how he deceiveth men.

(10) And Jesus stood afar off with the rest of the apostles.

(11) And Barthololmew feared, and raised his voice and said: Blessed be the name of thine immortal kingdom from henceforth even for ever. And when he had spoken, Jesus permitted him, saying: Go and tread upon the neck of Beliar: and Bartholomew ran quickly upon him and trode upon his neck: and Beliar trembled.

(12) And Bartholomew was afraid, and fled, and said unto Jesus: Lord, give me an hem of thy garments that I may have courage to draw near unto him.

(13) But Jesus said unto him: Thou canst not take an hem of my garments, for these are not my garments which I wore before I was crucified.

(14) And Bartholomew said: Lord, I fear lest, like as he spared not thine angels, he swallow me up also.

(15) Jesus saith unto him: Were not all things made by my word, and by the will of my Father the spirits were made subject unto Solomon? thou, therefore, being commanded by my word, go in my name and ask him what thou wilt.

(16) And Bartholomew made the sign of the cross and prayed unto Jesus and went behind him. And Jesus said to him: Draw near. And as Bartholomew drew near, fire was kindled on every side, so that his garments appeared fiery. Jesus saith to Bartholomew: As I said unto thee, tread upon his neck and ask him what is his power. And Bartholomew went and trode upon his neck, and pressed down his face into the earth as far as his ears.

(17) And Bartholomew saith unto him: Tell me who thou art and what is thy name. And he said to him: Lighten me a little, and I will tell thee who I am and how I came hither, and what my work is and what my power is.

(18) And he lightened him and saith to him: Say all that thou hast done and all that thou doest.

(19) And Beliar answered and said: If thou wilt know my name, at the first I was called Satanael, which is interpreted a messenger of God, but when I rejected the image of God my name was called Satanas, that is, an angel that keepeth hell.

(20) And again Bartholomew saith unto him: Reveal unto me all things and hide nothing from me.

(21) And he said unto him: I swear unto thee by the power of the glory of God that even if I would hide aught I cannot, for he is near that would convict me. For if I were able I would have destroyed you like one of them that were before you.

(22) For, indeed, I was formed the first angel: for when God made the heavens, he took a handful of fire and formed me first, Michael second, Gabriel third, Uriel fourth, Raphael fifth, Nathanael sixth, and other angels of whom I cannot tell the names. For they are the rod-bearers of God, and they smite me with their rods and pursue me seven times in the night and seven times in the day, and leave me not at all and break in pieces all my power. These are the angels of vengeance which stand before the throne of God: these are the angels that were first formed.

(23) And after them were formed all the angels. In the first heaven are an hundred myriads, and in the second an hundred myriads, and in the third an hundred myriads, and in the fourth an hundred myriads, and in the fifth an hundred myriads, and in the sixth an hundred myriads, and in the seventh is the first firmament wherein are the powers which work upon men.

(24) For there are four other angels set over the winds. The first angel is over the north, and he is called Chairoum, and hath in his hand a rod of fire, and restraineth the super-fluity of moisture that the earth be not overmuch wet.

(25) And the angel that is over the north is called Oertha: he hath a torch of fire and putteth it to his sides, and they warm the great coldness of him that he freeze not the world.

(26) And the angel that is over the south is called Kerkoutha and they break his fierceness that he shake not the earth.

(27) And the angel that is over the south-west is called Naoutha, and he hath a rod of snow in his hand and putteth it into his mouth, and quencheth the fire that cometh out of his mouth. And if the angel quenched it not at his mouth it would set all the world on fire.

(28) And there is another angel over the sea which maketh it rough with the waves thereof.

(29) But the rest I will not tell thee, for he that standeth by suffereth me not.

(30) Bartholomew saith unto him: Flow chastisest thou the souls of men?

(31) Beliar saith unto him: Wilt thou that I declare unto thee the punishment of the hypocrites, of the back-biters, of the jesters, of the idolaters, and the covetous, and the adulterers, and the wizards, and the diviners, and of them that believe in us, and of all whom I look upon?

(32) Bartholomew saith unto him: I will that thou declare it in few words.

(33) And he smote his teeth together, gnashing them, and there came up out of the bottomless pit a wheel having a sword flashing with fire, and in the sword were pipes.

(34) And I asked him, saying: What is this sword?

(35) And he said: This sword is the sword of the gluttonous: for into this pipe are sent they that through their gluttony devise all manner of sin; into the second pipe are sent the backbiters which backbite their neighboursecretly; into the third pipe are sent the hypocrites and the rest whom I overthrow by my contrivance.

(35) And Bartholomew said: Dost thou then do these things by thyself alone?

(36) And Satan said: If I were able to go forth by myself, I would have destroyed the whole world in three days: but neither I nor any of the six hundred go forth. For we have other swift ministers whom we command, and we furnish them with an hook of many points and send them forth to hunt, and they catch for us souls of men, enticing them with sweetness of divers baits, that is by drunkenness and laughter, by backbiting, hypocrisy, pleasures, fornication, and the rest of the

(37) And I will tell thee also the rest of the names of the angels. The angel of the hail is called Mermeoth, and he holdeth the hail upon his head, and my ministers do adjure him and send him whither they will. And other angels are there over the snow, and other over the thunder, and other over the lightning, and when any spirit of us would go forth either by land or by sea, these angels send forth fiery stones and set our limbs on fire.

(38) Bartholomew saith: Be still thou dragon of the pit.

(39) And Beliar said: Many things will I tell thee of the angels. They that run together throughout the heavenly places and the earthly are these: Mermeoth, Onomatath, Douth, Melioth, Charouth, Graphathas, Oethra, Nephonos, Chalkatoura. With them do fly the things that are in heaven and on earth and under the earth.

(40) Bartholomew saith unto him: Be still and be faint, that I may entreat my Lord.

(41) And Bartholomew fell upon his face and cast earth upon his head and began to say: O Lord Jesu Christ, the great and glorious name. All the choirs of the angels praise thee, O Master, and I that am unworthy with my lips . . . do praise thee, O Master. Hearken unto me thy servant, and as thou didst choose me from the receipt of custom and didst not suffer me to have my conversation unto the end in my former deeds, O Lord JesuChrist, hearken unto me and have mercy upon the sinners.

(41) And when he had so said, the Lord saith unto him: Rise up, suffer him that groaneth to arise: I will declare the rest unto thee.

(42) And Bartholomew raised up Satan and said unto him: Go unto thy place, with thine angels, but the Lord hath mercy upon all his world.

(43) But the devil said: Suffer me, and I will tell thee how I was cast down into this place and how the Lord did make man.

(44) I was going to and fro in the world, and God said unto Michael: Bring me a clod from the four corners of the earth, and water out of the four rivers of paradise. And when Michael brought them God formed Adam in the regions of the east, and shaped the clod which was shapeless, and stretched sinews and veins upon it and established it with Joints; and he worshipped him, himself for his own sake first, because he was the image of God, therefore he worshipped him.

(45) And when I came from the ends of the earth Michael said: Worship thou the image of God, which he hath made according to his likeness. But I said: I am fire of fire, I was the first angel formed, and shall worship clay and matter?

(46) And Michael saith to me: Worship, lest God be wroth with thee. But I said to him: God will not be wroth with me; but I will set my throne over against his throne, and I will be as he is. Then was God wroth with me and cast me down, having commanded the windows of heaven to be opened.

(47) And when I was cast down, he asked also the six hundred that were under me, if they would worship: but they said: Like as we have seen the first angel do, neither will we worship him that is less than ourselves. Then were the six hundred also cast down by him with me.

(48) And when we were cast down upon the earth we were senseless for forty years, and when the sun shone forth seven times brighter than fire, suddenly I awaked; and I looked about and saw the six hundred that were under me senseless.

(49) And I awaked my son Salpsan and took him to counsel how I might deceive the man on whose account I was cast out of the heavens.

(50) And thus did I contrive it. I took a vial in mine hand and scraped the sweat from off my breast and the hair of mine armpits, and washed myself in the springs of the waters whence the four rivers flow out, and Eve drank of it and desire came upon her: for if she had not drunk of that water I should not have been able to deceive her.

(51) Then Bartholomew commanded him to go into hell.

(52) And Bartholomew came and fell at Jesus’ feet and began with tears to say thus: Abba, Father, that art past finding out by us, Word of the Father, whom the seven heavens hardly contained, but who wast pleased to be contained easily and without pain within the body of the Virgin: whom the Virgin knew not that she bare: thou by thy thought hast ordained all things to be: thou givest us that which we need before thou art entreated.

(53) Thou that didst wear a crown of thorns that thou mightest prepare for us that repent the precious crown from heaven; that didst hang upon the tree, that thou mightest give us to drink of the wine of compunction, and wast pierced in the side with a spear that thou mightest fill us with thy body and thy blood:

(54) Thou that gavest names unto the four rivers: to the first Phison, because of the faith which thou didst appear in the world to preach; to the second Geon, for that man was made of earth; to the third Tigris, because by thee was revealed unto us the consubstantial Trinity in the heavens; to the fourth Euphrates, because by thy presence in the world thou madest every soul to rejoice through the word of immortality.

(55) My God, and Father, the greatest, my King: save, Lord, the sinners.

(56) When he had thus prayed Jesus said unto him: Bartholomew, my Father did name me Christ, that I might come down upon earth and anoint every man that cometh unto me with the oil of life: and he did call me Jesus that I might heal every sin of them that know not . . . and give unto men the truth of God.

(57) And again Bartholomew saith unto him: Lord, is it lawful for me to reveal these mysteries unto every man? Jesus saith unto him: Bartholomew, my beloved, as many as are faithful and are able to keep them unto themselves, to them mayest thou entrust these things.

(58) For some there are that be worthy of them, but there are also other some unto whom it is not fit to entrust them: for they are vain, drunkards, proud, unmerciful, partakers in idolatry, authors of fornication, slanderers, teachers of foolishness, and doing all works that are of the devil, and therefore are they not worthy that these should be entrusted to them.

(59) And also they are secret, because of those that cannot contain them; for as many as can contain them shall have a part in them.

(60) Herein therefore, my beloved, have I spoken unto thee, for blessed art thou and all thy kindred which of their choice have this word entrusted unto them; for all they that of my judgement.

(61) Then I, Bartholomew, which wrote these things in mine heart, took hold on the hand of the lord the lover of men and began to rejoice and to speak thus: Glory be to thee, O Lord Jesus Christ, that givest unto all thy grace which all we have perceived. Alleluia. Glory be to thee, O Lord, the life of sinners. Glory be to thee, O Lord, death is put to shame. Glory be to thee, O Lord, the treasure of righteousness. For unto God do we sing.

(62) And as Bartholomew thus spake again, Jesus put off his mantle and took a kerchief from the neck of Bartholomew and began to rejoice and say: I am good. Alleluia. I am meek and gentle. Alleluia. Glory be to thee, O Lord: for I give gifts unto all them that desire me. Alleluia. Glory be to thee, O Lord, world without end. Amen. Alleluia.

(63) And when he had ceased, the apostles kissed him, and he gave them the peace of love.

(64) Bartholomew saith unto him: Declare unto us, Lord what sin is heavier than all sins?

(65) Jesus saith unto him: Verily I say unto thee that hypocrisy and backbiting is heavier than all sins: for because of them, the prophet said in the psalm, that ‚the ungodly shall not rise in the judgement, neither sinners in the council of the righteous’, neither the ungodly in the judgement of my Father. Verily, verily, I say unto you, that every sin shall be forgiven unto every man, but the sin against the Holy Ghost shall not be forgiven.

(66) And Bartholomew saith unto him: What is the sin against the Holy Ghost?

(67) Jesus saith unto him: Whosoever shall decree against any man that hath served my holy Father hath blasphemed against the Holy Ghost: For every man that serveth God worshipfully is worthy of the Holy Ghost, and he that speaketh anything evil against him shall not be forgiven.

(68) Woe unto him that sweareth by the head of God, yea woe to him that sweareth falsely by him truly. For there are twelve heads of God the most high: for he is the truth, and in him is no lie, neither forswearing.

(69) Ye, therefore, go ye and preach unto all the world the word of truth, and thou, Bartholomew, preach this word unto every one that desireth it; and as many as

(70) Bartholomew saith: O Lord, and if any sin with sin of the body, what is their reward?

(71) And Jesus said: It is good if he that is baptized present his baptism blameless: but the pleasure of the flesh will become a lover.

(72) For a single marriage belongeth to sobriety: for verily I say unto thee, he that sinneth after the third marriage is unworthy of God.

(73) But ye, preach ye unto every man that they keep themselves from such things: for I depart not from you and I do supply you with the Holy Ghost.

(74) And Bartholomew worshipped him with the apostles, and glorified God earnestly, saying: Glory be to thee, Holy Father, Sun unquenchable, incomprehensible, full of light. Unto thee be glory, unto thee honour and adoration, world without end. Amen.

 

 

 

 

Hiszpańska Ewangelia Bartłomieja 

 

EWANGELIA BARTOLOMEU


Kiedy nasz Pan Isus Chrystus powstał z martwych, przyszedł do niego i zwrócił się do niego w ten sposób:
„Odsłoń nas, Panie, tajemnice niebios.
Jezus mu odpowiedział:
„Jeśli nie uwolnię się od tego cielesnego ciała, nie będę mógł ich objawić”.
Dlatego Bartłomiej, przychodząc do Pana, rzekł do niego:
„Mam ci coś do powiedzenia, Panie.
Jezus odpowiedział:
„Wiem, co mi powiesz. Powiedz mi, czego chcesz. Zapytaj, a dam ci powód.
Bartłomiej następnie powiedział:
„Gdy wchodziliście w drogę krzyża, podążałem za wami z daleka. I widziałem ciebie, wiszącego na drewnie, i aniołów, które zstąpiły z nieba i oddawały ci pokłon. Kiedy ciemność przeżyła i kontemplowałem wszystko. Widziałem, jak zniknąłeś z krzyża i słyszałeś jedynie krzyki i zgrzytanie zębami, które nagle wydostały się z trzewi ziemi. Powiedz mi, Panie, dokąd poszedłeś za krzyżem.
Jezus odpowiedział:
„Szczęśliwi z was, Bartłomieju, mój umiłowany, ponieważ dane wam było kontemplować tę tajemnicę. Teraz możesz mnie zapytać o wszystko, co ci się przydarza, bo wszystko, co ci dam, dowiesz się. Kiedy zniknąłem z krzyża, zstąpiłem do piekła, aby wyjąć Adama i wszystkich, którzy byli z nim, ulegając prośbom archanioła Gabriela.
Potem powiedział Bartłomiej,
„A co ten głos słyszysz?”
Jezus mu odpowiedział:
„To był głos Tartaru, który powiedział do Beliala: Moim zdaniem Bóg był tutaj obecny . Kiedy zeszedłem z moimi aniołami do piekła, aby złamać zasuwy i bezczelne drzwi, powiedział do diabła: Wydaje mi się, jakby Bóg przyszedł na ziemię . I wołali aniołowie do władz, mówiąc: Podnieście, książęta, bramy, i zasłony biegnijcie na wieki; albowiem królestwo chwały spada na ziemię . I powiedziało piekło, kto jest tym Królem chwały, który przybył do nas z nieba? Ale kiedy zszedł już pięćset kroków, piekło wypełniło się zmieszaniem i powiedziało:wydaje mi się, że to Bóg zstąpił na ziemię, ponieważ słyszę głos Najwyższego i nie mogę tego znieść . A diabeł odpowiedział: Nie trać serca, piekło; odzyskaj siłę, że Bóg nie schodzi na ziemię . Kiedy wróciłem o kolejne pięćset kroków, zawołali aniołowie i moce: Podnieście drzwi do swego Królestwa i podnieście wieczne zasłony, gdyż Król Chwały wkrótce wejdzie . Powiedział piekło ponownie: niestety! Już czuję oddech Boga . A diabeł powiedział do Inferna: dlaczego mnie straszysz, do diabła? Jeśli tylko jest on prorokiem, który ma coś podobnego do Boga … Weź go i przyprowadź go do obecności tych, którzy wierzą, że wstąpił do nieba . Ale Piekło odpowiedziało:i kto jest wśród proroków? Powiadom mnie. Czy to przypadkiem Enoch, najbardziej prawdziwy pisarz? Ale Bóg nie pozwoli ci zejść na ziemię przed sześcioma tysiącami lat. Czy masz na myśli Eliasza, czyli mściciela? Ale to nie może spaść aż do końca świata. Co mam zrobić? Do naszego zatracenia przyszedł koniec wszystkiego, bo tutaj napisałem liczbę lat w mojej ręce . Belial powiedział do Tartaru: nie przejmujcie się. Upewnij się, że twoje moce są dobrze i dokręć śruby. Uwierz mi, Bóg nie zstąpił na ziemię. Odpowiedz the Inferno:Nie słyszę twoich pięknych słów. Czuję, że mój brzuch pęka, a moje wnętrze wypełnia smutek. Inna rzecz nie może być: Bóg przedstawił się tutaj. Biada mi! Gdzie ukrywam się przed twoją twarzą, przed twoją siłą wielkiego Króla? Pozwól mi ukryć się w twoich wnętrznościach, bo zostałem wzbudzony przed tobą. W tym momencie wszedłem. Przekręciłem go i uderzyłem w łańcuchy, które się nie złamały. Potem wysłałem wszystkich Patriarchów i znów wróciliśmy na krzyż.
„Powiedz mi, Panie,” powiedział Bartłomiej. „Kim był ten człowiek w wielkim szacie, którego aniołowie nosili w jego rękach?”
Jezus odpowiedział:
„To był Adam, pierwszy człowiek, który został stworzony, którego sprowadziłem z nieba na ziemię”. Powiedziałem jej, że zostałem przybity do ciebie na krzyżu dla ciebie i dla twoich potomków.. Kiedy to usłyszał, westchnął i powiedział : „Poddaję się tobie, Panie„.
Bartłomiej ponownie powiedział:
„Widziałem także anioły wznoszące się przed Adamem i śpiewające hymny, ale jeden z nich, najcieńszy z nich wszystkich, nie chciał iść w górę. Miał w ręku miecz ognia i uczynił znaki tylko tobie. Inni błagali go, aby poszedł do nieba, ale nie chciał. Ale gdy go posłałeś, ujrzałem płomień, który wyszedł z jego ręki i przybył do Jeruzalem.
Jezus powiedział:
„On był jednym z aniołów oskarżonych o pomszczenie tronu Bożego. I błagał mnie. Płomień, który zobaczyliście wychodząc z ich rąk, uderzył w budynek synagogi Żydów, aby dać świadectwo o mnie, ponieważ mnie złożyli w ofierze.
Kiedy to powiedział, powiedział do apostołów,
„Poczekajcie na mnie w tym miejscu, na dzień dzisiejszy ofiara złożona jest w raju i będę tam, aby was przyjąć”.
Bartłomieja powiedział:
– Jaka jest ofiara, która jest dzisiaj ofiarowana w raju?
Jezus odpowiedział:
„Dusze sprawiedliwych, którzy wyszli z ciała, wejdą dzisiaj do Edenu, a jeśli mnie tam nie będzie, nie mogą wejść.
Bartłomiej ciągnął dalej:
„Ile dusz wychodzi codziennie z tego świata?
Jezus rzekł do niego:
„Trzydzieści tysięcy” – rzekł
Bartłomiej –
„Panie, kiedy ty byłeś wśród nas, ucząc nas twojego słowa, czy otrzymałeś ofiary w raju?”
– Jezus odpowiedział mu,
– Zaprawdę, powiadam wam, mój umiłowany, że kiedy byłem wśród was, ucząc was tego słowa, siedziałem w tym samym czasie, co mój Ojciec,
Bartłomiej powiedział do niego:
„Ile dusz rodzi się codziennie na świecie?
Jezus mu odpowiedział:
„Jeszcze więcej niż te, które pochodzą ze świata”.
Powiedziawszy to, dał im pokój i zniknął między nimi.

II



  1. Apostołowie byli w miejscu zwanym Chiltura, z Maryją, Matką Jezusa Chrystusa.Bartłomieja, zbliżając się do Piotra, Andrzeja i Jana, powiedział im:
    – Dlaczego nie pytamy pełna łaski, aby powiedzieć nam, jak wpadł na Pana i jak to może nosić w swoim łonie i urodzić, co nie może być dojrzewała?
    Zawahali się, by go zapytać.
    Powiedział Bartłomiej do Piotra:
    „Ty, jako kolendra i nasz mistrz, jesteście, przyjdźcie i zapytajcie go”.
    Lecz Bartłomiej przyszedł do niej i powiedział:
    „Bądź pozdrowiony, Tabernakulum Najwyższego; Nadchodzą wszystkich apostołów, aby zapytać, jak concebeste co jest niezrozumiałe, a jak ty nosisz w swoim łonie, którzy nie mogli być dojrzewała, lub krótko, urodziła taką wielkość.
    Mary odpowiedziała:
    „Nie pytaj mnie o tę tajemnicę. Jeśli zacznę z tobą o nim mówić, ogień wyjdzie z moich ust i pochłonie całą ziemię.
    Nalegali, a Maria, nie chcąc ich słuchać, powiedziała:
    „Módlmy się”
    . Apostołowie stali za Maryją. Rzekła do Piotra:
    „A ty, Piotrze, który jesteś wodzem i wielkim filarem, stoisz za nami?” Czyż bowiem Pan nie powiedział, że głową tego człowieka jest Chrystus, a głowa człowieka to człowiek?
    Odpowiedzieli:
    „Pan zasadził w was swój namiot, aw waszej osobie dobrze było być powściągliwym”. Musisz być naszym przewodnikiem w modlitwie.
    Maryja rzekła do nich:
    „Jesteście jasnymi gwiazdami nieba. Wy jesteście tymi, którzy powinni się modlić.
    Powiedzieli:
    „Musisz się modlić, ponieważ jesteś Matką Niebiańskiego Króla.
    Maria stała przed nimi i podnosząc ręce do nieba zaczął mówić:
    – O Boże, Ty, że sztuka Potężny, Mądry, Królu wieków, niewytłumaczalnych, niepojęty, którzy słowem dał konsystencję gwiezdnych wielkości, które co w harmonii z głosem rozjaśniało sklepienie, które oddzielało ciemność od światła, które w jednym miejscu kładło fontanny wód; ty, że ten podstawowy grunt, wy, którzy nie mogą być zawarte w siedmiu niebios, raczył być zawarte we mnie bez bólu i Word Perfect Ojcze, przez którego wszystko się stało; chwały, Panie, do Twojego wspaniałego imienia, każ mi mówić w obecności Twoich świętych apostołów.
    Po modlitwie powiedział:
    „Usiądźmy na podłodze, a ty przyjedziesz, Pedro, jesteś szefem.” Usiądź po mojej prawej stronie i oprzyj się o lewe ramię. Ty, André robi to samo po lewej stronie. Ty, John, który jesteś dziewicą, trzymaj moją pierś. A ty, Bartłomiej, padnij na kolana za mną i oprzyj się o moje plecy, tak, że gdy zacznę mówić, moje kości się nie rozpadną.
    Kiedy to zrobili, zaczęła mówić:
    „Gdy byłem w świątyni Bożej, gdzie otrzymałem pokarm z rąk anioła, ukazała mi się postać, która jest anielska. Ale jego oblicze było nie do opisania i nie miał w rękach ani chleba, ani kielicha, jak anioł, który wcześniej do mnie przyszedł. Oto nagle zasłona świątyni została wynajęta i nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Rzuciłem się na ziemię, nie mogąc znieść twarzy anioła, ale wyciągnął rękę i podniósł mnie. Spojrzałam w niebo i zobaczyłam chmurę rosy, która skraplała mnie od stóp do głów. Potem wytarł mnie swoją szatą i powiedział do mnie: ” Bądź pozdrowiona, pełna łaski, kielich wybranych. Następnie uderzył prawą ręką i pojawił się bardzo duży bochenek, który umieścił na ołtarzu świątyni. Zjadł ją najpierw, a potem też dał mi. Uderzył ponownie lewą stroną swojej szaty i pojawił się bardzo duży kielich pełen wina. Wypił pierwszy, a następnie dał mi go. I moje oczy ujrzały przepełniony kielich i bochenek chleba. Potem powiedział do mnie: ” Pod koniec trzech lat znów będę mówić do was, a wy poczniecie syna, przez którego całe stworzenie będzie zbawione”. Jesteś kielichem świata. Pokój niech będzie z wami, mój umiłowany, a mój pokój zawsze wam towarzyszy. Potem zniknął z mojej obecności, pozostawiając świątynię taką, jaka była wcześniej.
    Kiedy skończył mówić, ogień zaczął wychodzić z jego ust. Kiedy świat miał zostać zniszczony, Pan pojawił się i powiedział do Maryi:
    „Nie ujawniaj tej tajemnicy, bo jeśli zrobisz to dzisiaj, całe stworzenie będzie cierpiało kataklizm.
    Przerażeni apostołowie obawiali się, że Pan może być na nich zły.

III



Pan poszedł z nimi na górę Moria i usiadł między nimi. Gdy się bali, zawahali się go zapytać. Jezus nalegał na nich:
„Zapytajcie mnie, jak chcecie, bo za siedem dni pójdę do mojego Ojca i nie będę już dla was widoczna w ten sposób.
Z wahaniem powiedzieli:
„Zobaczmy otchłań, tak jak obiecałeś nam”.
Jezus odpowiedział:
„Lepiej byś nie był zielony, otchłań; ale jeśli chcesz, idź za mną, a zobaczysz go.
Poprowadził ich do miejsca zwanego Cherudik, którego znaczenie jest miejscem prawdy, i uczynił znak dla aniołów Zachodu. Ziemia otworzyła się jak książka i pojawiła się otchłań. Gdy go ujrzeli, apostołowie padli na ziemię, lecz Pan podniósł ich, mówiąc:
„Czy nie powiedziałem ci ostatnio, że otchłań nie sprawi, że będziesz zielony?”
Jezus wziął je ponownie i wyruszył na Górę Oliwną. Piotr powiedział do Maryi:
„Och, pełen łaski, módl się do Pana, aby objawił nam niebiańskich archaniołów.
Mary odpowiedziała Piotrowi:
„Och, czy wybrany kamień przypadkiem nie obiecał, że założy nad sobą swój Kościół?
Piotr nalegał:
„To jest szeroki tabernakulum, abyś zapytał.
Mary powiedziała:
– Jesteś obrazem Adama, a on nie był uformowany w taki sam sposób jak Ewa. Obserwujcie słońce i zobaczcie, podobnie jak Adam, wyróżnia się jasnością innych gwiazd. zauważa również, księżyc i zobaczyć, jak to enodoada przez grzech Ewy. Dlaczego umieścić Adama i Ewę do Wschodu do Zachodu, nakazując zarówno na twarzy, oferując sobie nawzajem.
Kiedy dotarli na szczyt góry, Pan odwrócił się od nich trochę, a Piotr powiedział do Maryi:
„Ty jesteś tym, który złamał obrazę Ewy, zniechęcając ją do wstydu i radości”.
Gdy Jezus powrócił, powiedziała mu Bartholomew:
– Panie, pokaż nam wrogiem ludzi, że możemy zobaczyć, kto i jakie są Twoje dzieła, ponieważ nawet nie żal ci, dzięki czemu można przechylić szubienicę.
Jezus, wpatrując się w niego, powiedział do niego:
„Twoje serce jest trudne. Nie możesz zobaczyć, o co prosisz.
Więc Bartolomeu, wszystko miesza, padł u stóp Jezusa, mówiąc:
– Jezusa Chrystusa, nieugaszony płomień, twórca wiecznego światła, umrzesz uniwersalnej łaski wszystkim tym, którzy was miłują i będziesz podane przez NMP wieczny blask twojej obecności na tym świecie, obdarza nas naszym pragnieniem.
Kiedy Bartłomiej właśnie przemówił, Pan wstał i powiedział:
„Widzę, że pragniesz ujrzeć przeciwnika ludzi”. Ale pamiętajcie, że kiedy na to spojrzycie, nie tylko wy, ale także inni apostołowie i Maryja spadnie na ziemię, a wy będziecie martwi.
Ale oni wszyscy mu powiedzieli:
„Panie, widzimy”.
Potem sprowadził ich z Góry Oliwnej. I rzucając rozwścieczone spojrzenie na aniołów, którzy strzegli Tartaru, rozkazał Michałowi głośno zabrzmieć na trąbce. Kiedy to zrobił, Belial został uwięziony przez 6,064 aniołów i uwiązany ognistymi łańcuchami.
Smok miał wysokość tysiąca sześciuset łokci i szerokość czterdzieści łokci. Jego twarz była jak iskra, a jego oczy były ciemne. Z jej nosa wydobywał się śmierdzący dym, a jej usta przypominały oblicze przepaści.
Gdy go ujrzeli, apostołowie padli na twarz i umarli. Jezus podszedł do nich, podniósł je i podniósł.
Powiedział do Bartłomieja:
„Włóżcie sobie szyję we własny kark i zapytajcie, jakie były jego czyny i jak zwodzi ludzi.
Jezus stanął wraz z innymi apostołami. Bartłomiej, pełen lęku, podniósł głos i rzekł:
„Błogosławiony niech będzie od teraz i na wieki imię twojego nieśmiertelnego królestwa.
Kiedy skończył to mówić, Jezus napominał go ponownie:
„Idź, stąpaj po szyi Beliala”.
Bartłomiej podbiegł do Beliala i nadepnął mu na szyję, potrząsając nim.
Bartłomiej uciekł z trwogą, mówiąc:
„Pozwól mi wziąć krawędź twojej szaty, abym mógł odważyć się do niego zbliżyć”.
Jezus mu odpowiedział:
„Nie możesz dotknąć obrzeży moich szat, ponieważ nie są one takie same jak przedtem, zanim zostałem ukrzyżowany.
Bartłomiej powiedział do niego:
„Obawiam się, Panie, że tak jak on nie żałował aniołów, zmiażdży mnie w ten sam sposób.
Jezus odpowiedział:
„Czy wszystko nie stało się dzięki mojemu słowu i zrozumieniu mego Ojca?” Salomon poddał się duchom. Idźcie więc w moim imieniu i zapytajcie go, co chcecie.
Gdy Bartłomiej uczynił znak krzyża i modlił się do Jezusa, wybuchł pożar, a szaty apostoła zostały pochwycone przez płomienie.
Wtedy Jezus rzekł do niego:
„Czyńcie, jak powiedziałem, na waszej szyi, abyście mogli zapytać go, jaka jest jego moc”.
I wyszedł Bartłomiej, i włożyli mu naó szyję, i zakrył go uszy jego, mówiąc:
Powiedz mi, kimże jesteś ty, i jakie jest imię twoje?
Bartłomiej trochę rozluźnił bandaże i powiedział:
„Powiedz mi, co zrobiłeś”.
Belial odpowiedział:
„Na początku nazwał mnie Satanail, co oznacza posłańca Boga, ale ponieważ nie rozpoznałem obrazu Boga, moje imię zostało zmienione na Szatana, co oznacza anioła stróża Tatarów.
Bartolomeu odezwał się ponownie:
„Mówi wszystko, nie ukrywając niczego.
Odpowiedział:
„Przysięgam na chwałę Bożą, że nawet gdybym chciała ją ukryć, byłoby to niemożliwe. Ten, kto mnie oskarża, jest tutaj obecny. A jeśli byłoby to możliwe, sprawiłbym, że wszyscy zniknęlibyście w taki sam sposób, w jaki zrobiłem to z tym, który wam głosił. Byłem też nazwany pierwszy anioł, bo gdy Bóg stworzył niebo i ziemię, podniósł garść ognia i ukończył najpierw do mnie, a drugi był Michael, a trzeci Gabriel, Rafael i pokój, a piąty Uriel szósty Xathsnael a więc pozostałe sześć tysięcy aniołów, którego nazwa jest niemożliwe wymówić mnie, ponieważ są one liktorów Boga i plaga mi siedem razy każdego dnia, a siedem razy każdej nocy. Nie pozostawiają mi ani chwili i to one są odpowiedzialne za podkopywanie moich sił. Anioły zemsty są tymi, którzy stoją przed tronem Boga. Zostały one wyhodowane jako pierwsze. Po stworzeniu tych mnóstwa aniołów: w pierwszym niebie jest sto miriadów; w drugim, sto miriadów; w trzecim, sto miriadów; w pokoju sto miriad; w piątym, sto miriadów, w szóstym, sto miriadów; w siódmym, sto miriadów. Poza sferą siedmiu niebios znajduje się pierwsza firmament, gdzie znajdują się moce, które wykonują swoją działalność nad człowiekiem. Są jeszcze cztery inne anioły: Jeden to Boreas, który nazywa się Vroil Cherum, ma w ręku kij ognia i neutralizuje siłę, którą wilgoć wywiera na ziemię, aby nie wyschło. Inny anioł jest w Aquilon, a jego imię to Elvistha. Etalfatha musi być w posiadaniu Aquilona. A on i Mauch, którzy są w Boreas, trzymają płonące pochodnie i kije ognia w dłoniach, aby przeciwdziałać mroźnym, zimnym wiatrom, aby ziemia nie wyschła i świat nie zginął. Cedor zajmuje się Austro, aby słońce nie przeszkadzało w ziemi, bo Levenior gasi płomień, który wychodzi z jego ust, tak że ziemia nie jest przypalona. Jest inny anioł, który sprawuje władzę nad morzem i redukuje siłę fal. Im więcej nie ujawniam.
Nalegał Bartholomew:
– Daj mi powiedzieć, karne i kłamcą, złodziejem od urodzenia, pełne goryczy, zdrady, zawiści i przebiegły, stary gad, łotrzyka, drapieżnego wilka, jak arrumas można wywoływać ludzi do opuszczenia Boga żywego, do twórcy ze wszystkich rzeczy, który stworzył niebo i ziemię i wszystko, co w nim zawarte? Bo zawsze jesteś wrogiem rodzaju ludzkiego.
Antychryst powiedział:
„Powiem ci”. Oto koło, które wznosi się z otchłani i ma siedem noży ognia. Pierwszy ma dwanaście kanałów.
Bartłomiej spytał ją:
„Kto jest w nożach?”
Antychryst odpowiedział:
– W pierwszym nożem ognistym kanału są pochylone do zaklęcia, czary i zaklęcia sztuki i tych, którzy wierzą w nich i szukać, jak złośliwość sercem szukali fałszywego wróżby. W drugim kanale ognia idą bluźniercy, którzy przeklinają Boga, jego bliźniego i Pisma. Są też czarownicy i ci, którzy ich szukają i dają im kredyt. Są wśród nich także ci, którzy są samobójcami, którzy rzucają się do wody, zwisają lub są ranni mieczem. Wszystko to będzie ze mną. W trzecim kanale są mordercy, ci, którzy oddają się bałwochwalstwa i tych, którzy dali się zdominowane przez chciwość i zazdrość, że to właśnie wyrzucił mnie z nieba na ziemię. W pozostałych kanałów będzie krzywoprzysięzców dumni, złodziei, ci, którzy gardzą pielgrzymów, którzy nie dają jałmużnę, którzy nie pomagają więźniom, oszczerców, tych, którzy nie miłują bliźniego i innych grzeszników, którzy nie szukają Boga lub słabo mu służą. Wszystkim tym poddaję je mojej woli.
Wtedy Bartłomiej powiedział:
„Powiedz mi, kłamiącego diabła i nieszczere!” Czy robisz te rzeczy osobiście lub przez swoich rówieśników?
Antychryst odpowiedział mu:
– Och, gdybym mógł wyjść i zrobić to samemu dla siebie! Za trzy dni zniszczy cały świat. Niestety, ani ja, ani żaden z tych, którzy zostali rzuceni ze mną, nie może odejść. Mamy jednak innych, słabszych szafarzy, którzy z kolei przyciągają innych kolegów, którym pożyczamy nasze ubrania i wysyłamy zasiewy, które depczą dusze ludzi bardzo delikatnie, głaszcząc je, pozwalając się zdominować przez pijaństwo, chciwość , bluźnierstwo, morderstwo, rabunek, wszeteczeństwo, apostazja, bałwochwalstwo, porzucenie Kościoła, pogarda dla krzyża, fałszywe świadectwo, w skrócie, wszystko, czego Bóg nie znosi. Oto, co robimy. Niektórzy z nas podpalili je. Dla innych wyrzucamy ich z drzew, by utopili. Niektórzy z nas złamali nam ręce i nogi, a my oderwałem nasze oczy. Te i inne rzeczy są tym, co robimy. Oferujemy złoto i srebro oraz wszystko inne, co jest pożądane na świecie, i dla tych, którzy nie mogą sprawić, by się obudzili, sprawiamy, że grzeszą w stanie snu. Powiem też imiona aniołów Boga, którzy przeciwstawiają się nam. Jeden z nich nazywa się Mermeoth, który dominuje nad burzami. Moje satelity go wyczarowują, a on daje mu pozwolenie na zamieszkanie tam, gdzie chcą; ale kiedy wrócą, zapalają się. Istnieje pięćdziesiąt innych aniołów, którzy pod swoją mocą mają promień. Kiedy niektórzy z naszych duchów chcą opuścić morze lub ląd, anioły rzucają na nie kamień. W ten sposób podpalili i podzielili skały i drzewo. A kiedy mogą nas wyratować, prześladują nas, przestrzegając przykazania tego, któremu służą. Dzięki temu mandatowi możesz sprawować władzę nade mną, za co jestem zobowiązany, ku mojemu żalowi,
Bartolomeu kontynuował:
„Co zrobiłeś i co jeszcze robisz?” Odkryj mnie, szatanie!
Odpowiedział:
„Myślałem, że nie wyznaję wam wszystkich waszych tajemnic, ale nie mogę niczego ukryć przed wami, którzy przewodzą Wszechświatowi, którego krzyż wrzucił mnie do niewoli”.
Pan Jezus powiedział do Bartłomieja:
„Rozwiążcie bandaże i każ im wrócić na ich miejsce, aż do przyjścia Pana”. Co do reszty, zadbam o ujawnienie się. Dlaczego nie narodzi powtórnie, tak że ci, którzy przechodzili test może wejść do królestwa niebieskiego, z którego został wydalony tego wroga ich dumy, wraz z tymi, których rada pomogła siebie.
Następnie apostoł Bartłomiej powiedział Antychrystowi:
– skazany Volta i wrogiem ludzi, otchłań, aż do przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przyjdzie sądzić żywych i zmarłych i świata przez ogień i potępić siebie i cały swój kolegów . Nie próbuj robić tego, co musieliście ujawnić.
Szatan, rzucając głosy zmieszane z ryki i jęki, powiedział:
– Niestety, mam służył mi tak wiele kobiet oszukać i skończyło się oszukani przez dziewicy! Teraz widzę siebie samego związanego i ogarniętego łańcuchami ognia przez jego syna i palę w bardzo złym kierunku. Dziewictwo, zawsze jesteś przeciwko mnie! Jeszcze nie minęło siedem tysięcy lat. jak więc zostałem skazany na spowiedź rzeczy, które przed chwilą powiedziałem?
Bartłomieja Apostoła, podziwiając odwagę wroga i polegając na sile Zbawiciel powiedział do szatana:
– Powiedz mi, imundíssimo demona, dlaczego zostałeś wyrzucony z najwyższym niebie. Obiecałeś mi wszystko ujawnić.
Diabeł odpowiedział:
– Kiedy Bóg zaproponował tworzą Adam, z ojcem mężczyzn, na swój obraz, nakazał czterech aniołów, którzy przynoszą ziemię z czterech stron świata i wody z czterech rzek raju. Byłem wtedy w tym świecie i człowiek stał się żywym zwierzęciem w czterech krańcach krainy, w której się znajdowałem. Wtedy Bóg pobłogosławił go, ponieważ był to jego obraz. Potem przyszedł mu oddać honor Michaela, Gabriela i Uriela. Kiedy powróciłem na świat, archanioł Michał powiedział mi: uwielbia tę postać, którą Bóg uczynił zgodnie ze swoją wolą. Uświadomiłem sobie, że stworzenie zostało zrobione z gliny i powiedział: ” Zrobiłem ogień i wodę, i zanim powstało. Nie kocham ziemskiej gliny . Ponownie powiedział do mnie: „Miłujcie Go, zanim Pan was zdenerwuje „. Odpowiedziałem: Pan nie będzie na mnie zły. Zamierzam postawić mój tron ​​na jego tronie . Wówczas Bóg rozgniewał się na mnie, a on otworzył zasłony nieba i rzucił mnie na ziemię. Po tym, jak został wydalony, poprosił Pana, aby innych aniołów, którzy podlegali mnie jeśli miał się poddać przed pracą czynił z ich rąk i powiedzieli, tak jak widzieliśmy, że nasz szef nie podwoiła swój kark, tuż nie będziemy czcić istoty niższej od nas. W tej samej chwili zostali wypędzeni jak ja. Zasnęliśmy przez okres czterdziestu lat. Kiedy się obudziłem, zdałem sobie sprawę, że ludzie pode mną spali i obudziłem ich, podążając za moim kaprysem. Potem omówiłem z nimi sposób na osiągnięcie człowieka, dla którego zostałem wyrzucony z nieba. Po rezolucji odkryłem, jak mogłem go uwieść. Wziąłem w dłonie liście figowe, wytarłem pot z klatki piersiowej i pod pachami i wrzuciłem je do rzeki. Ewa, kiedy wypiła z tej wody, poznała cielesne pragnienie i ofiarowała ją swojemu mężowi. Oboje smakowali słodko i nie zdawali sobie sprawy z gorzkiego smaku. Gdyby nie pili tej wody, nigdy bym ich nie splątał, bo innymi sposobami nie mogłem ich pokonać, ale to.
Apostoł Bartłomiej zaczął się modlić, mówiąc:
– Och, Panie Jezu Chryste! Rozkaż mu wejść do piekła, ponieważ jest dla mnie bezczelny.
Jezus Chrystus powiedział do szatana:
„Idź, idź w otchłań i zostań tam, aż przyjdę”.
W tym momencie diabeł zniknął.
Bartłomiej, padając u stóp Naszego Pana Jezusa Chrystusa, zaczął mówić, skąpany we łzach:
– Abba! Ojcze! Wy, którzy nadal jesteście jedynym i chwalebnym Słowem Ojca, ponieważ wszystko zostało stworzone; ty, którego nie można było objąć siedmiu niebios i które musiałeś zamieszkać na łonie Dziewicy; któremu Dziewica spłodziła i rodziła bez bólu; Ty, Panie, wybrałeś tego, którego prawdziwie nazwałeś matką, królową i niewolnikiem. Matko, ponieważ ją pogardzasz i zabrałeś jej śmiertelne ciało. I królową, bo uczyniłaś ją królową dziewic. Wy, którzy nazywacie te cztery rzeki, a oni wykonują rozkazy i śpieszą się, aby wam służyć. Pierwsza, rzeka Filozofów, dla jedności Kościoła i Wiary, która została objawiona w świecie. Drugi, Geon, ponieważ powstał z ziemi, a także z dwóch testamentów. Trzeci, tygrys, ponieważ dla tych, którzy wierzą w Ojca, Syna i Ducha Świętego, jedynego Boga, przez którego wszystko zostało uczynione w niebie i na ziemi, wieczna Trójca, która jest w niebie, została nam objawiona. Pokój, Eufrat, bo raczył zadowolić każdą żywą duszę poprzez regenerację kąpieli, co stanowiło obraz z Ewangelii, które działają w całej orbicie Ziemi i raczył ogłosić swoje sługi, tak że przez wyznanie i wiara są zapisywane wszystkich, którzy wierzą w swojej wielkiej i strasznej nazwy i swoich świętych Ewangelii, tak aby mogły one osiągnąć życie, które nie mają jeszcze.
Bartłomiej kontynuował:
„Ujawnienie tych rzeczy wszystkim ludziom jest zgodne z prawem.
Jezus powiedział do niego:
„Możesz przekazać je wszystkim wierzącym i obserwować tę tajemnicę, którą właśnie odkryłem. Albowiem wśród pogan niektórzy są bałwochwalcami, pijakami, rozpustnikami, złymi, czarodziejami, niegodziwcami, którzy podążają za podstępami wroga i nienawidzą sąsiada. Wszyscy ci nie są godni usłyszeć tej tajemnicy. Ale wszyscy, którzy przestrzegają przykazań moich, są godni słuchania, ci, którzy otrzymują w sobie słowa życia wiecznego, które nie mają końca, i wszystko, co ma koniec, i wszystkich, którzy mają udział w niebie ze świętymi, sprawiedliwymi i wierzący w królestwo mojego Ojca, wszyscy, którzy zachowali się odporni na błąd nieprawości i podążali drogą zbawienia i sprawiedliwości, muszą słuchać tej tajemnicy. A ty, Bartłomieja, jesteś zadowolony ze swojego pokolenia.
Bartłomieja, pisząc to wszystko usłyszał od ustach Pana naszego Jezusa Chrystusa, pokazał całą swoją radość na jego twarzy i pobłogosławił Ojciec, Syn i Duch Święty, mówiąc:
– Chwała Tobie, Panie, Odkupicielu grzeszników, życie tylko, miłośnik czystości.
Pan powiedział wtedy bije się w pierś:
– Jestem dobry, delikatny i łagodny, miłosierny i łaskawy, silny i sprawiedliwy, odważny i święty, lekarz i adwokat dla sierot i wdów, sprawiedliwego wynagrodzenia i wiernych, sędzią żywych i martwe, światło światła i jasność światła, pocieszyciel uciśnionych i współpracujących z uczniami; Radujcie się ze mną, moi przyjaciele, i otrzymajcie mój dar. Dzisiaj dam ci niebiański dar. Do wszystkich, którzy we mnie zdeponowali swoje aspiracje i swoją wiarę, a także do was, daję życie wieczne.
Bartłomieja i inni apostołowie zaczęli wychwalać Pana Jezusa, mówiąc:
– Chwała Tobie, Ojcze z nieba, Król życia wiecznego, ostrość dającej się ugasić, jasne światło słońca i blasku wiecznego światła, królowie królów, Pan panów . Abyś otrzymał wspaniałość, chwałę, imperium, królestwo, honor i moc wraz z Ojcem i Duchem Świętym. Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo On nas nawiedził i odkupił Swojego ludu z rąk nieprzyjaciół, i sprawił nam miłosierdzie i sprawiedliwość. Chwalcie Pana naszego, Jezusa Chrystusa, wszystkie narody i wierzcie, że jest on sędzią żywych i umarłych i zbawicielem wiernych. Kto żyje i króluje z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków.
Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.