Zachodni Tekst Dziejów Apostolskich (Dz)

 

 

 

Zachodni Tekst Dziejów Apostolskich

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kodeks_Bezy

http://www.tertullian.org/fathers/acts_long_02_text.htm

 

Rozdział I.

W poprzednim traktacie, który napisałem, o Teofilu, odnośnie wszystkiego, co Jezus zaczął zarówno robić, jak i nauczać, aż do dnia, w którym został przyjęty, po tym, gdy wydał polecenie przez Ducha Świętego apostołom, których wybrał, i nakazał głosić ewangelię: któremu również ukazał się żywy po swej namiętności przez wiele dowodów, ukazując się im przez czterdzieści dni i mówiąc o sprawach dotyczących królestwa Bożego: i będąc zgromadzonym razem z nimi, zaatakował niech nie opuszczają Jerozolimy, lecz czekają na obietnicę Ojca, którą słyszeliście, mówi on, z moich ust, bo Jan rzeczywiście ochrzcił się wodą; ale wy zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym, a którego wkrótce otrzymacie po tych dniach, aż do Pięćdziesiątnicy.

Dlatego oni, gdy się spotkali, zapytali go, mówiąc: Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela? I rzekł do nich: Nie dla was jest znać czasy i pory roku, które Ojciec ustanowił w swoim własnym autorytecie. Ale otrzymacie moc, kiedy Duch Święty przyjdzie na was; i będziecie moimi świadkami zarówno w Jerozolimie, w całej Judei i Samarii, aż po krańce ziemi. A gdy to powiedział, [tak jak oni], obłoki przyjęły go i został zabrany z ich pola widzenia. A gdy oni chodzili pilnie do nieba, gdy szedł, oto dwaj mężczyźni stali przy nich w białych szatach; Którzy mówili: Mężowie z Galilei, czemu stoicie, patrząc w niebo? ten Jezus, który został przyjęty od ciebie [do nieba], przyjdzie tak samo, jak wy ujrzeliście Go idącego do nieba. | 40

Potem wrócili do Jerozolimy z góry zwanej Oliwną, która zbliża się do Jerozolimy, w drodze do szabatu.

Gdy weszli, weszli do wyższej izby, gdzie mieszkali; Piotra i Jana, i Jakuba i Andrzeja, Filipa i Tomasza, Bartłomieja i Mateusza, Jakuba z Alfeusza, [i] Szymona Zelota i Judasza z Jakuba.Wszyscy oni jednomyślnie trwali w modlitwie razem z kobietami i dziećmi, Maryją, matką Jezusa i braćmi.

A w owych dniach Piotr stanął w pośrodku uczniów i powiedział (bo było mnóstwo ludzi razem około stu dwudziestu), ludzie i bracia, było potrzebne, aby to Pismo zostało wypełnione, co Duch Święty wypowiedział wcześniej przez usta Dawida dotyczące Judasza, który był przewodnikiem tych, którzy przyjęli Jezusa.

Bo on był policzony wśród nas i otrzymał jego część w tej posłudze. Teraz ten człowiek otrzymał pole z nagrodą za swoją niegodziwość; i padając na oślep, rozprysnął się pośrodku, a wszystkie jego wnętrzności wypłynęły. I stało się znane wszystkim mieszkańcom Jeruzalem; na tyle, że w ich języku pole to nazywało się Akeldamach, czyli Pole krwi.

Napisano bowiem w księdze Psalmów:

Niech jego miejsce zamieszkania stanie się pustkowiem,
I niechaj nikt w nim nie zamieszka,
a jego przełożonemu niechaj inny bierze.

Spośród ludzi, którzy towarzyszyli nam przez cały czas, że Pan Jezus Chrystus wszedł i wyszedł między nas, począwszy od chrztu Jana, aż do dnia, w którym został przyjęty od nas, należy stać się świadkiem z nami Jego zmartwychwstania. I przedstawił dwa, Józef nazwał Barnaba, który był nazywany Justus i Matthias. I modlili się, i rzekli: Ty, Panie, który znasz serca wszystkich ludzi, oznajmiłeś tych dwojgiem, których wybrałeś, aby zajęli miejsce w tej posłudze i apostolstwie, z którego spadł Judasz, może pójść do swojego własnego miejsca. I dali im wiele; a los padł na Matthiasa; i był policzony z dwunastoma apostołami.

Rozdział II.

I stało się w one dni wypełnienia się dnia Pięćdziesiątnicy, gdy byli wszyscy razem na jednym miejscu, a oto nagle nadszedł z nieba odgłos jak gwałtowny, potężny wiatr i wypełnił się cały dom, w którym siedzieli. I ukazały się im języki rozstępujące się jak ogniem, i usiedli na każdym z nich. Wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak Duch dał im głos.

[Teraz] mieszkali w Jerozolimie Żydzi, pobożni ludzie, z każdego narodu pod niebem. A gdy ten dźwięk się wydarzył, tłum zebrał się i był zawstydzony; a każdy słyszał, jak mówią językami. I zdumiewali się i zadziwili się, mówiąc jeden do drugiego: Czyż nie wszyscy są tymi, którzy mówią Galilejczykami? I jak słyszymy, że każdy z nas jest naszym własnym językiem, w którym się urodziliśmy? Partowie, Medowie i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei i Kapadocji, w Pontu i Azji, w Frygii i Pamfilii, w Egipcie i części Libii o Cyrenie, a także mieszkańcy Rzymu, zarówno Żydzi, jak i prozelici, Kreteńczycy i Arabowie, my słuchajcie, jak mówią w naszych językach potężne dzieła Boże. I wszyscy byli zdumieni i byli zdumieni, jeden z drugim, o tym, co się wydarzyło, i mówiąc: Co to oznacza? ale inni kpiąco powiedzieli: są napełnieni nowym winem. | 42

Ale potem Piotr, stojąc z dziesięcioma apostołami, podniósł głos pierwszy i rzekł: Wy, mieszkańcy Judei, i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, bądźcie nam to znani i słuchajcie moich słów.Albowiem ci nie są pijani, jak sądzicie; widząc, że jest tylko trzecia godzina dnia: ale to jest to, co zostało powiedziane przez proroka [Joela]:

[I to będzie w ostatecznych dniach, mówi Pan,
wyleję Mojego Ducha na wszystkich ciało;
A synowie ich i córki ich prorokować będą,
a młodzieńcy ujrzą wizje,
a starcy będą śniły sny;
[tak] i na moje sługi, i na moje ręce dziewice,
wyleję z mego Ducha;
[I będą prorokować].
I będę czynił cuda na niebie w górze,
a znaki na ziemi pod powierzchnią
[krew i ogień, i dym dymny].
słońce zamieni się w ciemność,
a księżyc w krew,
zanim nadejdzie dzień Pański,
ten wielki [i znaczący dzień].
I stanie się, że każdy, kto wzywać będzie imienia
Pana, będzie zbawiony.

Wy, mieszkańcy Izraela, słuchajcie tych słów, Jezusie z Nazaretu, człowiekowi zaaprobowanemu przez Boga przez potężne uczynki, cuda i znaki, które Bóg uczynił przez niego pośród was, tak jak wy sami wiecie; On, podarowany przez ustaloną radę i poznanie Boga, wziąłeś, a ręka bezprawnych ludzi ukrzyżowała i zabiła;którego Bóg wzbudził, rozwiązawszy bóle Hadesu, ponieważ nie było możliwe, aby go pozbawiono. Bo Dawid mówi o nim: 43

Widziałem Pana mego przed obliczem mojem;
Bo on jest po mojej prawicy, abym się nie poruszał;
Dlatego moje serce było uradowane, a mój język się radował;
Ponadto moje ciało będzie mieszkać w nadziei:
ponieważ nie opuścisz mojej duszy w Hadesie,
Ani nie pozwól swojemu Świętemu zobaczyć zepsucia.
Wcześniej znałeś drogi życia;
Uszczęśliwisz mnie swoim obliczem.

Mężowie i bracia, mogę powiedzieć wam dobrowolnie o patriarchach Dawidzie, że on umarł i został pochowany, a jego grób jest z nami aż do dnia dzisiejszego. Będąc zatem prorokiem i wiedząc, że Bóg przysiągł mu przysięgę, że owocu jego serca według ciała wzbudzi on Chrystusa i postawi go na swoim tronie 1: [przewidział tę wypowiedź] z zmartwychwstanie Chrystusa, którego nie pozostawił ani w Hadesie, ani jego ciało nie widziało zepsucia. Ten Jezus więc wzbudził Boga, z którego wszyscy jesteśmy świadkami. Będąc więc przez prawicę Boga wywyższoną i otrzymawszy od Ojca obietnicę Ducha Świętego, wylał na was to, co wy i widziecie i słyszycie. Albowiem Dawid nie wstąpił do nieba; albowiem on sam

powiedział: Pan rzekł do mego Pana:
Usiądź po mojej prawicy,
Dopóki tworzę wrogów twoich,
Podnóżek stóp twoich.

Niech wiec cały dom Izraela wie, że Bóg uczynił [go] zarówno Panem, jak i Chrystusem, tym Jezusem, którego wy ukrzyżowaliście.

Tedy wszyscy, którzy się zeszli, gdy to usłyszeli, zostali ukamieni w sercu swoim, a niektórzy z nich rzekli Piotrowi i [pozostałym] apostołom, mężom i braciom, 44 cóż więc uczynić będziemy?Pokaż nam. I rzekł im Piotr: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Pana Jezusa Chrystusa, aby odpuszczali [wasze] grzechy; a otrzymacie dar Ducha Świętego. Albowiem dla nas jest obietnica i dla naszych dzieci, i dla wszystkich, którzy są daleko, tak wielu, jak Pan, Bóg nasz, zawoła do niego. I wieloma innymi słowami zeznawał, i napominał ich, mówiąc: Ratujcie się od tego pokrzywionego pokolenia. Oni wtedy uwierzyli, że jego słowo zostało ochrzczone; w tym dniu dołączyło się do nich około trzech tysięcy dusz. I nadal trwali w nauczaniu apostołów w Jerozolimie, i wspólnota, w łamaniu chleba i modlitwach 2. I strach przyszedł na każdą duszę, a wiele cudów i znaków zostało dokonanych przez Apostołów. A wszyscy, którzy uwierzyli, byli razem i mieli wszystkie rzeczy wspólne; i tyle, ile posiadali oni lub dóbr, sprzedawali je, i rozdzielał ich dzień po dniu wszystkim, którzy mieli potrzebę. I wszyscy trwali nieustępliwie [za jednym porozumieniem] w świątyni i we własnych domach razem łamiąc chleb, przyjmowali pokarm z radością i prostotą serca, chwaląc Boga i mając łaskę dla całego świata. I dodał Pan [do nich] tych, którzy byli zbawiani dzień po dniu razem w Kościele. i tyle, ile posiadali oni lub dóbr, sprzedawali je, i rozdzielał ich dzień po dniu wszystkim, którzy mieli potrzebę. I wszyscy trwali nieustępliwie [za jednym porozumieniem] w świątyni i we własnych domach razem łamiąc chleb, przyjmowali pokarm z radością i prostotą serca, chwaląc Boga i mając łaskę dla całego świata. I dodał Pan [do nich] tych, którzy byli zbawiani dzień po dniu razem w Kościele. i tyle, ile posiadali oni lub dóbr, sprzedawali je, i rozdzielał ich dzień po dniu wszystkim, którzy mieli potrzebę. I wszyscy trwali nieustępliwie [za jednym porozumieniem] w świątyni i we własnych domach razem łamiąc chleb, przyjmowali pokarm z radością i prostotą serca, chwaląc Boga i mając łaskę dla całego świata. I dodał Pan [do nich] tych, którzy byli zbawiani dzień po dniu razem w Kościele.

Rozdział III.

A w owych dniach Piotr i Jan wchodzili do świątyni wieczorem o godzinie dziewiątej, modlitwy. I oto, pewien człowiek, który był chromy z łona matki, był niósł, kogo codziennie kłaść pod drzwiami świątyni, która nazywa się Piękna, aby prosić o jałmużnę tych, którzy wstępowali do świątyni. Stał nieruchomo w jego oczach i widząc Piotra i Jana, jak chodzą do świątyni, poprosił ich o jałmużnę. A Piotr, patrząc na niego z Janem, rzekł: Spójrzcie stale na nas. I patrzył na nich nieruchomo, oczekując, że coś z nich otrzyma. Ale Piotr powiedział: Srebra i złota nie mam; ale co mam, to daję tobie. W imię Jezusa Chrystusa z Nazaretu chodź. I wziął go za prawą rękę, i podniósł go. I natychmiast wstał; a jego stopy i kostki zyskały siłę. I skacząc,Wstał i radując się, wszedł wraz z nimi do świątyni [chodząc, skacząc] i wielbiąc Boga. I cały lud zobaczył go idącego i chwalącego Boga. I poznali go, że to on zasiadł na jałmużnę przy Pięknej Bramie świątyni; i byli pełni zdumienia i zdumienia nad tym, co mu się przydarzyło.

A gdy wyszedł Piotr i Jan, wyszedł z nimi i trzymał ich; i [cały lud szedł razem do nich] i stali zdumieni na weriorze zwanym Salomonem, zastanawiając się wielce. Lecz Piotr odpowiadając, rzekł do nich: Wy, mieszkańcy Izraela, dlaczego się temu dziwicie? albo dlaczego przymocowujecie wasze oczy do nas, jakby przez naszą własną moc lub pobożność zrobiliśmy to, co powinien on chodzić? Bóg Abrahama i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba, Bóg naszych ojców, wysławia swego sługę, Jezusa Chrystusa, którego wydałeś na sąd, i zaparł się go przed oblicze Piłata, kiedy osądził i chciał uwolnić go. Ale uciskaliście Świętego i Sprawiedliwego i prosiliście, aby wam został dany morderca. I zabiliście księcia życia; którego Bóg wzbudził od umarłych; z czego jesteśmy świadkami. A przez wiarę w Jego imię ujrzycie tego człowieka i poznajecie, że Jego imię uczyniło go mocnym, a wiara, która jest przez Niego, dała mu tę doskonałą solidarność w obecności was wszystkich. A teraz, mężowie i bracia, wiemy, że wy czynicie zło w nieświadomości, podobnie jak i twoi władcy. Ale to, co Bóg przelał na usta wszystkich proroków, aby cierpiał Jego Chrystus, spełnił się. Upamiętajcie się i nawróćcie, aby wasze grzechy zostały zmyte, aby mogły przyjść lata odświeżenia z oblicza Pana; i aby posłał Chrystusa, który został wyznaczony za was, nawet Jezusa, którego niebo ma otrzymać, aż do czasu przywrócenia wszystkiego, o czym Bóg mówił przez usta swoich świętych proroków [które były od początku świata. ] Mojżesz rzeczywiście powiedział do naszych ojców, Prorok, Pan, Bóg wasz, wzbudzi was z naszych braci; do niego podobnego do mnie, we wszystkich rzeczach wysłuchasz, cokolwiek by ci powiedział. I stanie się, że każda dusza, która nie będzie słuchać tego proroka, zostanie całkowicie zniszczona spośród ludu. Tak, i wszyscy prorocy, od Samuela i tych, którzy po nim nastąpili, ilekroć o nich mówiono, również mówili o tych dniach. Wy jesteście synami proroków i przymierza, które Bóg uczynił z waszymi przodkami, mówiąc do Abrahama: W twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi. Do was, najpierw, Bóg wzbudził swego Sługę, wysłał go, aby was pobłogosławił, odwracając każdego z was od waszych grzechów. I stanie się, że każda dusza, która nie będzie słuchać tego proroka, zostanie całkowicie zniszczona spośród ludu. Tak, i wszyscy prorocy, od Samuela i tych, którzy po nim nastąpili, ilekroć o nich mówiono, również mówili o tych dniach. Wy jesteście synami proroków i przymierza, które Bóg uczynił z waszymi przodkami, mówiąc do Abrahama: W twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi. Do was, najpierw, Bóg wzbudził swego Sługę, wysłał go, aby was pobłogosławił, odwracając każdego z was od waszych grzechów. I stanie się, że każda dusza, która nie będzie słuchać tego proroka, zostanie całkowicie zniszczona spośród ludu. Tak, i wszyscy prorocy, od Samuela i tych, którzy po nim nastąpili, ilekroć o nich mówiono, także mówili o tych dniach. Wy jesteście synami proroków i przymierza, które Bóg uczynił z waszymi przodkami, mówiąc do Abrahama: W twoim potomstwie będą błogosławione wszystkie narody ziemi. Do was, najpierw, Bóg wzbudził swego Sługę, wysłał go, aby was pobłogosławił, odwracając każdego z was od waszych grzechów. i przymierza, które Bóg uczynił z waszymi przodkami, mówiąc do Abrahama: W twoim nasieniu błogosławią wszystkie narody ziemi. Do was, najpierw, Bóg wzbudził swego Sługę, wysłał go, aby was pobłogosławił, odwracając każdego z was od waszych grzechów. i przymierza, które Bóg uczynił z waszymi przodkami, mówiąc do Abrahama: W twoim nasieniu błogosławią wszystkie narody ziemi. Do was, najpierw, Bóg wzbudził swego Sługę, wysłał go, aby was pobłogosławił, odwracając każdego z was od waszych grzechów.

Rozdział IV.

A gdy oni przemawiali do ludu, kapłani i [wodza świątyni], i Saduceusze, przyszli do nich, bojąc się, iż nauczali lud, i głosili Jezusa w zmartwychwstaniu. I położywszy na nich ręce, postawili je na oddziale aż do jutra, bo był już wieczór. Ale wielu z tych, którzy słyszeli słowo, uwierzyło; a liczba tych mężczyzn wynosiła około pięciu tysięcy. 47

I stało się dnia jutrzejszego, że przełożeni, starsi i uczeni w Piśmie byli zgromadzeni w Jeruzalemie; i Annasza, arcykapłana, i Kajfasza, i Jonatasa, i Aleksandra, i wszystkich, którzy byli z rodu najwyższego kapłana. A kiedy oni postawili ich pośrodku, pytali: Jaką moc lub w jakim imieniu to uczyniłeś? Wtedy Piotr, napełniony Duchem Świętym, rzekł do nich: Wy, władcy ludu, i starsi Izraela, jeśli my dzisiaj jesteśmy przez was zbadani odnośnie dobrego uczynku uczynionego bezsilnemu człowiekowi, z jakiego powodu ten człowiek jest cały ; niech będą wam wszystkim znane, i wszystkiemu ludowi Izraelskiemu, aby w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, któregoście ukrzyżowali, którego Bóg wzbudził od umarłych, w nim ten człowiek stoi tutaj przed wami. On jest kamieniem, który został ustawiony na was, budowniczych, który był głową za rogiem. A w nikim innym nie ma [zbawienia], albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem podanego ludziom, w którym musimy być zbawieni.

Teraz, gdy ujrzeli śmiałość Piotra i Jana, i zauważyli, że byli oni nieuczonymi [i nieświadomymi] ludźmi, dziwili się; ale poznali ich, że byli z Jezusem. [I] widząc człowieka, który został uzdrowiony, stojąc z nimi, mogli zrobić lub nie powiedzieć nic przeciwko temu. [Ale] kiedy oni rozkazali, aby zostali wyprowadzeni z Rady, oni rozdali między sobą, mówiąc: Co mamy zrobić tym ludziom? bo to, co przez nich jest wytłumaczone, jest bardziej niż objawione wszystkim, którzy mieszkają w Jeruzalemie, i nie możemy temu zaprzeczyć. [Ale] że nie rozprzestrzenił się już pośród ludzi, grożąc im, że od tej chwili nie mówią do nikogo w tym imieniu. A kiedy oni zgodzili się na tę decyzję, wezwali ich i kazali im nie mówić w ogóle, ani nauczać w imieniu Jezusa. Ale Piotr i Jan odpowiedzieli i rzekli do nich: Czy to jest słuszne w oczach Boga, aby was wysłuchać, a nie Bogu, osądzajcie, bo nie możemy 3 [mówić] tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy. A oni, gdy jeszcze im grozili, puścili ich, nie znajdując nic, jak by ich ukarali, z powodu ludzi; bo wszyscy ludzie wielbili Boga za to, co zostało uczynione. Albowiem ten człowiek miał ponad czterdzieści lat, na którym dokonano tego znaku uzdrowienia.

A gdy ich wypuszczono, przyszli do swego własnego towarzystwa i opowiedzieli wszystko, co powiedzieli im przedniejsi kapłani i starsi. A oni, gdy to usłyszeli, i rozpoznali działanie Boga, podnieśli głos do Boga jednomyślnie i powiedzieli: „Panie, Ty, Bóg, który uczyniłeś niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w oni są: który przez Ducha Świętego, przez usta [ojca naszego] Dawida, sługi twego, rzekł:

Czemu pogańscy wściekłości,
A ludy wyobrażają sobie rzeczy próżne?
Królowie ziemi ustawili się w szeregu,
a władcy zgromadzili się razem,
przeciw Panu i przeciw Jego Namaszczeniu:

Z powodu prawdy w tym mieście, przeciwko twojemu świętemu słudze Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat zgromadzili się razem z poganami i narodami Izraela, aby uczynić wszystko, co twoja ręka i twoja rada postanowili spełnić. A teraz, Panie, spójrz na ich groźby i daj swoim sługom wypowiedzieć słowo twoje z całą odwagą, podczas gdy ty wyciągniesz rękę, aby uzdrawiać, a znaki i cuda mogą się dokonać poprzez imię świętego Twojego Sługi Jezusa. A gdy się modlili, wstrząsnęło nimi miejsce, w którym się zebrali, i wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i mówili słowo Boże z odwagą, każdemu człowiekowi, który chciał wierzyć. | 49

A tych, którzy uwierzyli, byli z jednego serca i duszy, i nie było między nimi żadnego rozróżnienia; ani jeden z nich nie powiedział, że wszystko, co posiadał, było jego własnością; ale mieli wszystkie rzeczy wspólne. I z wielką mocą dali apostołom świadectwo o zmartwychwstaniu Pana Jezusa Chrystusa; i wielka łaska spoczywała na nich wszystkich. Gdyż nie było wśród nich tych, którym brakowało; albowiem oni, którzy opowiadali o ziemiach i domach, sprzedawali je, i przynosili ceny rzeczy, które były sprzedane, i kładli je u stóp apostołów, i rozdzielano je każdemu według potrzeb.

I Józef, który przez apostołów był nazywany Barnaba, (co jest interpretowane jako Syn adhortacji), cypryjski Lewita z rodu, mając pole sprzedane, i przyniósł pieniądze, i położył je u stóp apostołów.

Rozdział V.

Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, wraz z żoną Safiry, sprzedał posiadłość i zatrzymał część ceny, a jego żona również była wtajemniczona i przyniosła pewną część, i położyła ją u stóp apostołów. Ale Piotr rzekł do Ananiasza: Czemu szatan napełnił twoje serce, aby okłamywać Ducha Świętego, aby zachować część ceny ziemi? Pozostało, czy to nie pozostało twoje? a po jego sprzedaży nie było to w twojej mocy? Jak to się stało, że począłeś w sercu swoim, aby zrobić tę niegodziwą rzecz? nie kłamałeś ludziom, ale Bogu. A kiedy usłyszał te słowa, Ananiasz natychmiast upadł i porzucił ducha, a wielki strach przyszedł na wszystkich, którzy go usłyszeli. Młodzieńcy wstali i owinęli go, a oni go wynieśli i pochowali.

I minęło trzy godziny po tym, jak jego żona, nie wiedząc, co się stało, weszła. A Piotr powiedział do niej, że dalej będę cię pytał, czy naprawdę sprzedałeś ziemię za tak wiele. Następnie powiedziała: Tak, za tak wiele. Ale Piotr rzekł do niej: Jakoż wyście się zgodzili, aby kusili Ducha Pańskiego? Oto nogi tych, którzy pochowali twego męża, są przy drzwiach, a ciebie wyniesie. A ona upadła natychmiast u jego stóp i porzuciła ducha.A młodzieńcy weszli i znaleźli ją martwą; owinęwszy ją, wynieśli ją i pochowali ją przez jej męża. I wielki strach padł na cały Kościół i na wszystkich, którzy to słyszeli.

I przez ręce Apostołów było wiele znaków i cudów dokonanych wśród ludzi; i wszyscy byli jednomyślni w świątyni na ganku Salomona. Ale z reszty 4 razy nikt się do nich nie przyłącza; ale ludzie je powiększyli. A im więcej do nich dodawali, wierząc w Pana, tłumy mężczyzn i kobiet: na tyle, że wynieśli chorych na ulice i położyli je na łóżkach i kanapach, tak jak Piotr przyszedł, przynajmniej jego cień może przyćmić jednego z nich. Zostali uwolnieni od każdej choroby, którą mieli każdy z nich. I weszli też do Jeruzalemu mnóstwo z miast dokoła, przynosząc chorych ludów, i tych, którzy byli rozdrażnieni duchami nieczystymi, i wszyscy zostali uzdrowieni 5.

Ale powstał najwyższy kapłan i wszyscy, którzy byli z nim, którzy są sektą saduceuszy, napełnili się zazdrością; i położył ręce na apostołach, i postawił je na sali publicznej, a każdy z nich poszedł do swego domu. A nocą anioł Pański otworzył drzwi więzienia i wyprowadził je, i rzekł: Idźcie i wstańcie i mówcie w świątyni ludowi wszystkie słowa tego Życia. A gdy to usłyszeli, weszli do świątyni w przerwie na dzień i nauczali. Ale przyszedł arcykapłan i ci, którzy byli z nim, pobudzeni wcześnie, i zwołali naradę razem, i cały senat synów Izraela, i posłano do więzienia, aby ich przywieźli. Ale oficerowie, którzy przyszli i otworzyli więzienie, znaleźli ich nie w środku; i wrócili, i powiedzieli, mówiąc:Więzienie, które znaleźliśmy, zamknięte w bezpiecznym miejscu, a strażnicy stoją przy drzwiach; ale kiedy otworzyliśmy, nie znaleźliśmy żadnego człowieka w sobie. Teraz, gdy dowódca świątyni i arcykapłani usłyszeli te słowa, byli bardzo zdezorientowani, jeśli chodzi o nich. I przyszedł jeden i powiedział im: Oto ludzie, których włożyliście do więzienia, są w świątyni, stojąc i ucząc lud. Potem udał się kapitan z oficerami i przyniósł ich z użyciem przemocy, bo bali się ludu, aby nie zostali ukamienowani. A kiedy ich przywieźli, ustawili ich przed Radą. A kapłan [wysoki] zapytał ich, mówiąc: Czyż nie surowo oskarżaliśmy was, abyście nie nauczali w tym imieniu? A oto napełniliście Jeruzalem waszą nauką i chcecie sprowadzić na nas krew tego człowieka. Ale Piotr [i apostołowie odpowiedzieli] i rzekł do nich: Musimy być posłuszni raczej Bogu niż ludziom. Bóg naszych ojców wzbudził Jezusa, którego zabiliście, powieszając go na drzewie. Bóg wywyższył jego chwałę 6 [prawą ręką], aby być księciem i Zbawicielem, aby dać pokutę Izraelowi i odpuszczenie grzechów w nim. Jesteśmy świadkami wszystkich tych rzeczy; tak samo jak Duch Święty, którego Bóg dał tym, którzy są Mu posłuszni. | 52

Lecz oni, gdy to usłyszeli, zostali pocięli do serca i chcieli ich zabić. Lecz powstała jedna z rada, faryzeusz imieniem Gamaliel, doktor prawa, na cześć wszystkich ludzi, i nakazał, aby posadzili apostołów na krótko. I rzekł do rządzących i do rodów, mężowie Izraela, uważajcie, jak dotykacie tych ludzi, co macie zrobić.Albowiem przed tymi dniami wyrósł Theudas, dając siebie za wielkiego; któremu wielu ludzi około czterystu przyłączyło się;który został zabity przez siebie i wszystkich, którzy byli Mu posłuszni, i doszli do niczego. Po tym, gdy ten człowiek wstał z Judy Galilejskiej, w dniach rekrutacji, i ściągnął za sobą wielu ludzi: zginął, a wszyscy, mimo że byli Mu posłuszni, zostali rozproszeni za granicą. A teraz, bracia; Mówię wam, Powstrzymaj się od tych ludzi i daj im spokój, nie kalaj swoich rąk; albowiem jeśli ta rada lub dzieło będą z ludzi, zostanie ona obalona; ale jeśli jest od Boga, nie będziecie mogli przeszkodzić im; ani ty, ani królowie, ani tyranowie, nie oddalajcie się od tych ludzi, abyście nie znaleźli walki przeciwko Bogu. I zgodzili się z nim, a gdy powołali Apostołów do nich, pobili ich i kazali im nie mówić w imieniu Jezusa i pozwolić im odejść. Dlatego apostołowie odeszli od obecności Soboru, ciesząc się, że zostali uznani za godnych cierpienia z powodu hańby dla Imienia. I każdego dnia, w świątyni iw domu, przestali nauczać i głosić Pana Jezusa jako Chrystusa. nie będziecie mogli przeszkodzić im; ani wy, ani królowie, ani tyranowie, nie oddalajcie się od tych ludzi, abyście nie znaleźli walki przeciwko Bogu. I zgodzili się z nim, a gdy powołali Apostołów do nich, pobili ich i kazali im nie mówić w imieniu Jezusa i pozwolić im odejść. Dlatego apostołowie odeszli od obecności Soboru, ciesząc się, że zostali uznani za godnych cierpienia z powodu hańby dla Imienia. I każdego dnia, w świątyni iw domu, przestali nauczać i głosić Pana Jezusa jako Chrystusa. nie będziecie mogli przeszkodzić im; ani wy, ani królowie, ani tyranowie, nie oddalajcie się od tych ludzi, abyście nie znaleźli walki przeciwko Bogu. I zgodzili się z nim, a gdy powołali Apostołów do nich, pobili ich i kazali im nie mówić w imieniu Jezusa i pozwolić im odejść. Dlatego apostołowie odeszli od obecności Soboru, ciesząc się, że zostali uznani za godnych cierpienia z powodu hańby dla Imienia. I każdego dnia, w świątyni iw domu, przestali nauczać i głosić Pana Jezusa jako Chrystusa. i pozwól im odejść. Dlatego apostołowie odeszli od obecności Soboru, ciesząc się, że zostali uznani za godnych cierpienia z powodu hańby dla Imienia. I każdego dnia, w świątyni iw domu, przestali nauczać i głosić Pana Jezusa jako Chrystusa. i pozwól im odejść. Dlatego apostołowie odeszli od obecności Soboru, ciesząc się, że zostali uznani za godnych cierpienia z powodu hańby dla Imienia. I każdego dnia, w świątyni iw domu, przestali nauczać i głosić Pana Jezusa jako Chrystusa.

Rozdział VI.

W tych dniach, kiedy liczba uczniów się rozmnażała, powstało szemranie hellenistów przeciw Hebrajczykom, ponieważ ich wdowy były zaniedbywane w codziennej służbie, w służbie Hebrajczyków. Dwunastu zwołał do nich tłum uczniów i powiedział: Nie podobają się nam, że powinniśmy opuścić słowo Boże i służyć stołom. Co to jest, bracia? Wynijdźcie stąd spośród was, siedmiu mężów dobrej myśli, pełnych Ducha i mądrości, których ustanowimy nad tym biznesem; ale będziemy trwać dalej w modlitwie i posłudze słowa. To powiedzenie cieszyło cały tłum uczniów; i wybrali Szczepana, człowieka pełnego wiary i Ducha Świętego, i Filipa, i Prochora, i Nicora, i Tymona, i Parmenasa, a Nicolas prozelitem Antiochii. Te zostały ustanowione przed apostołami; a gdy się modlili, położyli na nich ręce. I wzrosło słowo Pana; a liczba uczniów bardzo się pomnażała w Jeruzalem;a wielkie towarzystwo kapłanów było posłuszne wierze. A Szczepan, pełen łaski i mocy, dokonał wielkich cudów i znaków pośród ludu, przez imię Pana Jezusa Chrystusa. Pojawiły się jednak niektóre z nich, które pochodziły z Synagogi zwanej Synagogą Libertynów, Cyreńczyków i Aleksandryjczyków, a także z Cylicji [i Azji] spierających się ze Szczepanem. I nie byli w stanie oprzeć się mądrości, która była w nim, i Duchowi Świętemu, z którym mówił, ponieważ zostali przez Niego zakwestionowani z całą odwagą. Nie będąc w stanie stawić czoła prawdzie, podporządkowali się ludziom, którzy mówili: Słyszeliśmy, jak mówił bluźniercze słowa przeciw Mojżeszowi i przeciw Bogu. I pobudzili lud, starszych i uczonych w Piśmie, i przyszli do niego, i pojmali on i zaprowadził go do Rady; i ustanowili fałszywych świadków przeciwko niemu, którzy mówili: Ten człowiek przestaje mówić słowa przeciwko świętemu miejscu, i zakonowi, bo słyszeliśmy, jak mówił, że ten Jezus z Nazaretu zniszczy to miejsce, i 54 zmienią obyczaje który Mojżesz nam przekazał. A wszyscy, którzy siedzieli w radzie, wpatrując się w niego, ujrzeli jego twarz, tak jak była twarzą anioła stojącego pośród nich 7. a przyszedłszy na niego, pojmawszy go, przywiódł go do Soboru; i ustanowili fałszywych świadków przeciwko niemu, którzy mówili: Ten człowiek przestaje mówić słowa przeciwko świętemu miejscu, i zakonowi, bo słyszeliśmy, jak mówił, że ten Jezus z Nazaretu zniszczy to miejsce, i 54 zmienią obyczaje który Mojżesz nam przekazał. A wszyscy, którzy siedzieli w radzie, wpatrując się w niego, ujrzeli jego twarz, tak jak była twarzą anioła stojącego pośród nich 7. a przyszedłszy na niego, pojmawszy go, przywiódł go do Soboru; i ustanowili fałszywych świadków przeciwko niemu, którzy mówili: Ten człowiek przestaje mówić słowa przeciwko świętemu miejscu, i zakonowi, bo słyszeliśmy, jak mówił, że ten Jezus z Nazaretu zniszczy to miejsce, i 54 zmienią obyczaje który Mojżesz nam przekazał. A wszyscy, którzy siedzieli w radzie, wpatrując się w niego, ujrzeli jego twarz, tak jak była twarzą anioła stojącego pośród nich 7.

Rozdział VII.

A najwyższy kapłan powiedział do Stephena: Czy to jest coś takiego? I powiedział: Ludzie, bracia i ojcowie, słuchajcie. Bóg chwały ukazał się naszemu ojcu Abrahamowi, gdy był w Mezopotamii, zanim zamieszkał w Haranie, i rzekł do niego: Wynoś się z ziemi twojej i od twojej rodziny, a przyjdź do ziemi, którą ci objawię. Potem wyszedł Abraham z ziemi Chaldejskiej i mieszkał w Haranie; i był po śmierci swego ojca. I (Bóg) zabrał go do tej ziemi, w której teraz mieszkasz, i naszych ojców, którzy byli przed nami. I nie dał mu w nim dziedzictwa, nie, nie tak bardzo, aby postawić nogę; ale obiecał, że mu go odda, a nasienie jego po nim, gdy jeszcze nie miał potomstwa. I przemówił do niego Bóg, aby jego potomstwo zamieszkało w obcym kraju i aby ich zniewolili, i błagać ich złe, czterysta lat. A naród, któremu oni będą w niewoli, osądzę, rzekł Bóg, a potem wyjdą i służyć mi będą na tym miejscu. I dał mu przymierze obrzezania. I tak spłodził Izaaka, i obrzezał go ósmego dnia;Izaak spłodził Jakuba, a Jakub dwunastu patriarchów. I patriarchowie, poruszeni zazdrością przeciwko Józefowi, sprzedali go do Egiptu; a Bóg był z nim i wybawił go ze wszystkich udręk, i dał mu łaskę i mądrość przed faraonem, królem Egiptu; i uczynił go gubernatorem nad Egiptem i całym jego domem. Nadszedł głód nad całym Egiptem i Kanaanem, i wielkie utrapienie; a nasi ojcowie nie znaleźli pożywienia. Kiedy więc Jakub usłyszał, że w Egipcie jest zboże, po raz pierwszy wysłał naszych ojców. I po raz drugi Józef został powiadomiony o swoich braciach, a rasa Józefa objawiła się faraonowi. I posłał Józef, i zawołał go Jakóbowi, ojcu swemu, i wszystkiemu pokoleniu jego, trzem i piętnastu duszom.Jakub przybył do Egiptu; i umarł on sam i nasi ojcowie. I przeniesiono ich do Sychem, i złożono w grobowcu, który Abraham kupił za srebrową cenę od synów Emmora z Sychem.Gdy zbliżał się czas obietnicy, którą Bóg obiecał Abrahamowi, lud rósł i rozmnażał się w Egipcie, aż powstał inny król [nad Egiptem], który nie znał Józefa. To samo dotyczyło naszej rasy, a zło błagało ojców, aby wypędzali swoje dzieci do końca, aby mogli nie żyć. i zawołał do niego Jakuba, swego ojca i wszystkie jego rodziny, trzy partie i piętnaście dusz. Jakub przybył do Egiptu; i umarł on sam i nasi ojcowie. I przeniesiono ich do Sychem, i złożono w grobowcu, który Abraham kupił za srebrową cenę od synów Emmora z Sychem. Gdy zbliżał się czas obietnicy, którą Bóg obiecał Abrahamowi, lud rósł i rozmnażał się w Egipcie, aż powstał inny król [nad Egiptem], który nie znał Józefa. To samo dotyczyło naszej rasy, a zło błagało ojców, aby wypędzali swoje dzieci do końca, aby mogli nie żyć. i zawołał do niego Jakuba, swego ojca i wszystkie jego rodziny, trzy partie i piętnaście dusz.Jakub przybył do Egiptu; i umarł on sam i nasi ojcowie. I przeniesiono ich do Sychem, i złożono w grobowcu, który Abraham kupił za srebrową cenę od synów Emmora z Sychem.Gdy zbliżał się czas obietnicy, którą Bóg obiecał Abrahamowi, lud rósł i rozmnażał się w Egipcie, aż powstał inny król [nad Egiptem], który nie znał Józefa. To samo dotyczyło naszej rasy, a zło błagało ojców, aby wypędzali swoje dzieci do końca, aby mogli nie żyć. i złożono w grobie, który Abraham kupił za srebro w srebrze od synów Emmora z Sychem. Gdy zbliżał się czas obietnicy, którą Bóg obiecał Abrahamowi, lud rósł i rozmnażał się w Egipcie, aż powstał inny król [nad Egiptem], który nie znał Józefa. To samo dotyczyło naszej rasy, a zło błagało ojców, aby wypędzali swoje dzieci do końca, aby mogli nie żyć. i złożono w grobie, który Abraham kupił za srebro w srebrze od synów Emmora z Sychem. Gdy zbliżał się czas obietnicy, którą Bóg obiecał Abrahamowi, lud rósł i rozmnażał się w Egipcie, aż powstał inny król [nad Egiptem], który nie znał Józefa. To samo dotyczyło naszej rasy, a zło błagało ojców, aby wypędzali swoje dzieci do końca, aby mogli nie żyć.

W tym czasie urodził się Mojżesz i był prześliczny; i żywił się przez trzy miesiące w domu swego ojca. A kiedy został wyrzucony nad brzeg rzeki, córka faraona zabrała go i karmiła dla własnego syna. Mojżesz został pouczony w całej mądrości Egipcjan, a on był potężny w swoich słowach i uczynkach. Ale gdy miał czterdzieści lat, przyszedł do serca, aby odwiedzić swoich braci, dzieci Izraela. I widząc, że ktoś z jego rasy cierpi źle, bronił go i pomścił tego, który był uciskany, uderzając Egipcjanina, a on ukrył go w piasku; i przypuszczał, że bracia jego rozumieli, że Bóg z jego ręki daje im uwolnienie; ale oni nie rozumieli. A nazajutrz ukazał im się, gdy się usiłowali, i zobaczył, że postępują niesprawiedliwie, i postawiłby ich na nowo, mówiąc: Co robicie, ludzie i bracia? dlaczego my się źle mylimy? Lecz ten, który uczynił swego sąsiada, niesłusznie, odepchnął go, mówiąc: Kto uczynił cię władcą i sędzią nad nami? Czy chcesz mnie zabić, jak wczoraj zabiłeś Egipcjanina? Tak też Mojżesz uciekł przed tym powiedzeniem i stał się przybyszem w ziemi Madianitów, gdzie spłodził dwóch synów.

Po tych wydarzeniach, gdy wypełniło się czterdzieści lat, ukazał mu się anioł Pański na pustyni Synaj, w płomieniu ognia w krzaku. Gdy Mojżesz to zobaczył, zastanawiał się nad tym, a gdy zbliżył się do tego, oto Pan powiedział do niego: Ja jestem Bogiem twoich przodków, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakub. Mojżesz zadrżał i nie spoczął na dworze. I przyszedł do niego głos, Odrzuć buty od stóp, bo miejsce, w którym stoisz, jest ziemią świętą. Z pewnością widziałem udrękę mego ludu, który jest w Egipcie, i usłyszałem ich jęki, i zstąpiłem, aby ich wybawić, a teraz przyjdę, wyślę cię do Egiptu.

Tego Mojżesza, którego odmówili, mówiąc: Który cię uczynił panem i sędzią nad nami, ten Bóg posłał, aby był zarówno władcą, jak i odkupicielem, ręką anioła, który ukazał mu się w krzaku. Ten człowiek wyprowadził ich, dokonawszy cudów i znaków w Egipcie, w Morzu Czerwonym i na pustyni przez czterdzieści lat. Toć jest Mojżesz, który rzekł do synów Izraelskich: Proroka wam wzbudzi Bóg spośród braci waszych, jako mię wzbudził; słuchajcie go. To jest ten, który był w kościele na pustyni z aniołem, który przemawiał do niego na górze Synaj i naszych ojców; którzy otrzymali żywe wyroki, aby nam dać: ponieważ nasi ojcowie nie byliby posłuszni, lecz odepchnęli go od nich i odwrócili się w swoich sercach do Egiptu, mówiąc do Aarona: Uczyńmy nas bogami, którzy pójdą przed nami, bo jak na ten Mojżesz , który nas wyprowadził z ziemi egipskiej, nie wiemy, co się z nim stało. W owych dniach uczynili cielca i przynieśli ofiarę bożkowi, i radowali się z dzieł rąk swoich. Ale Bóg się odwrócił i wydał ich, aby służyć zastępowi nieba; jak napisano w księdze proroków: Czy ofiarowaliście mi zabite zwierzęta i ofiary, czterdzieści lat na pustyni, domu Izraela?Wzięliście też przybytek Molocha i gwiazdę boga Remphana, postacie, które uczyniłeś, aby je czcić; i wprowadzę was w części Babilonu. Przybytek świadectwa był z naszymi przodkami na pustyni, tak jak wyznaczył, który mówił do Mojżesza, że ​​powinien uczynić to według postaci, którąwidział. Z których także nasi ojcowie z kolei sprowadzeni z Jozuem, gdy weszli w posiadanie narodów, które Bóg wystawił przed oblicze naszych przodków, aż do dni Dawida; którzy znaleźli łaskę w oczach Boga i poprosili o znalezienie mieszkania dla domu Jakuba. Ale Salomon zbudował mu dom. Lecz Najwyższy nie mieszka w domach rękoma, jak mówi prorok: Niebo jest mym tronem, a ziemia podnóżkiem stóp moich. W jaki sposób dom mnie zbudujesz? mówi Pan: czy w jakim jest miejscu odpocznienia mego? Czy moja ręka nie zrobiła tych wszystkich rzeczy? Jesteś sztywny i nieobrzezany sercem i uszami, zawsze się opierasz Duchowi Świętemu, jak czynili to twoi ojcowie, i wy. Którego z proroków nie prześladowali? i zabili tych, którzy ukazali się przed przyjściem Sprawiedliwego; z których wy teraz staliście się zdrajcami i mordercami; Wy, którzy otrzymaliście Prawo tak, jak zostało ustanowione przez anioły, i nie zachowaliście go. | 58

A gdy to usłyszeli, przycięli się do serca i przygryzali go zębami.Lecz on będąc pełen Ducha Świętego, spojrzał niezachwianie w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa Pana, stojącego po prawicy Boga, i rzekł: Oto widzę niebiosa otwarte i Syna Człowiek stojący po prawicy Boga. Lecz oni zawołali donośnym głosem, zatkali uszy i rzucili się na niego jednomyślnie; Wyrzucili go z miasta i ukamienowali; a świadkowie złożyli swoje szaty u stóp pewnego młodego człowieka imieniem Saul. I kamienowali Szczepana, wzywając [Pana], mówiąc: Panie Jezu, przyjmij ducha mego. A on klęknął i zawołał donośnym głosem, mówiąc: Panie, nie kładź tego grzechu pod ich opieką; a kiedy to powiedział, zasnął.

Rozdział VIII.

Saul zgodził się na swoją śmierć.

I w owym dniu powstało wielkie prześladowanie i utrapienie przeciwko kościołowi, który był w Jerozolimie; Wszyscy oni zostali rozproszeni po całym regionie Judei i Samarii, z wyjątkiem apostołów, którzy pozostali w Jerozolimie. A pobożni ludzie pochowali Szczepana i wylały na niego wielki lament. Ale Saul porzucił kościół, wchodząc do każdego domu, i hołubiąc mężczyzn i kobiety, zobowiązał ich do więzienia.

Dlatego ci, którzy zostali rozproszeni za granicą, zaczęli głosić słowo. Filip przyszedł do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. A gdy usłyszały, wszystkie ludy usłuchały tego, co powiedział Filip jednomyślnie 8, gdy usłyszały i zobaczyły znaki, które czynił.Albowiem od wielu tych, którzy mieli nieczyste duchy, wyszli z płaczem donośnym głosem, a wielu, którzy zostali sparaliżowani [i byli] chromi, zostali uzdrowieni 9. I w tym mieście było dużo radości. Ale był pewien człowiek, Szymon po imieniu, który przedtem w mieście używał czarów i zadziwił lud Samarii, dając mu do zrozumienia, że ​​sam jest jakimś wielkim; do których wszyscy posłuchali od najmniejszego do największego, mówiąc: Ten człowiek jest mocą Boga, który nazywany jest Wielkim. I słuchali go, ponieważ od dawna zaskakiwał ich swoimi czarów. Ale kiedy uwierzyli, że Filip głosił dobrą nowinę o królestwie Bożym i imieniu Jezusa Chrystusa, zostali ochrzczeni, zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Sam też Szymon uwierzył, i został ochrzczony, i kontynuował z Filipem; a widząc znaki i wielkie cuda, które się stało, był zdumiony. Gdy apostołowie, którzy byli w Jerozolimie, usłyszeli, że Samaria przyjęła słowo Boże, posłali do nich Piotra i Jana; którzy, gdy zstąpili, modlili się za nich, aby przyjęli Ducha Świętego, bo jeszcze na nikogo nie spadł; tylko oni zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa Chrystusa. Potem położyli na nich swoje ręce i otrzymali Ducha Świętego. Teraz, gdy Szymon to zobaczył, przez nałożenie na siebie apostołów Wręczenie Ducha Świętego zostało dane, przyniósł im pieniądze, napominając je i mówiąc: Daj mi także tę moc, że na kogo również złożę moje ręce, może on otrzymać Ducha Świętego. Lecz Piotr rzekł do niego: Srebro twoje zginie z tobą, ponieważ myślałeś, aby otrzymać dar Boży za pieniądze. Nie masz ani części, ani losu w tej sprawie, ponieważ twoje serce nie jest w porządku przed Bogiem. Pokutujcie z tej niegodziwości swojej i módlcie się do Pana, jeśli być może rozmyśli się myśl o sercu twoim, bo widzę, że jesteś w goryczy i w więzieniu nieprawości. 60 A odpowiadając Szymon, rzekł im: Proszę, módlcie się za mną do Boga, abyście nie weszli na mnie żadne z tych złych rzeczy, któreście mówili. I przestał nie ronić wielu łez. że na kogo również złożę moje ręce, może otrzymać Ducha Świętego. Lecz Piotr rzekł do niego: Srebro twoje zginie z tobą, ponieważ myślałeś, aby otrzymać dar Boży za pieniądze. Nie masz ani części, ani losu w tej sprawie, ponieważ twoje serce nie jest w porządku przed Bogiem. Pokutujcie z tej niegodziwości swojej i módlcie się do Pana, jeśli być może rozmyśli się myśl o sercu twoim, bo widzę, że jesteś w goryczy i w więzieniu nieprawości. 60 A odpowiadając Szymon, rzekł im: Proszę, módlcie się za mną do Boga, abyście nie weszli na mnie żadne z tych złych rzeczy, któreście mówili. I przestał nie ronić wielu łez. że na kogo również złożę moje ręce, może otrzymać Ducha Świętego. Lecz Piotr rzekł do niego: Srebro twoje zginie z tobą, ponieważ myślałeś, aby otrzymać dar Boży za pieniądze.Nie masz ani części, ani losu w tej sprawie, ponieważ twoje serce nie jest w porządku przed Bogiem. Pokutujcie z tej niegodziwości swojej i módlcie się do Pana, jeśli być może rozmyśli się wam myśl o sercu twoim, bo widzę, że jesteś w goryczy i w więzieniu nieprawości. 60 A odpowiadając Szymon, rzekł im: Proszę, módlcie się za mną do Boga, abyście nie weszli na mnie żadne z tych złych rzeczy, któreście mówili. I przestał nie ronić wielu łez.Nie masz ani części, ani losu w tej sprawie, ponieważ twoje serce nie jest w porządku przed Bogiem. Pokutujcie z tej niegodziwości swojej i módlcie się do Pana, jeśli być może rozmyśli się wam myśl o sercu twoim, bo widzę, że jesteś w goryczy i w więzieniu nieprawości. 60 A odpowiadając Szymon, rzekł im: Proszę, módlcie się za mną do Boga, abyście nie weszli na mnie żadne z tych złych rzeczy, któreście mówili. I przestał nie ronić wielu łez.Nie masz ani części, ani losu w tej sprawie, ponieważ twoje serce nie jest w porządku przed Bogiem. Pokutujcie z tej niegodziwości swojej i módlcie się do Pana, jeśli być może rozmyśli się wam myśl o sercu twoim, bo widzę, że jesteś w goryczy i w więzieniu nieprawości. 60 A odpowiadając Szymon, rzekł im: Proszę, módlcie się za mną do Boga, abyście nie weszli na mnie żadne z tych złych rzeczy, któreście mówili. I przestał nie ronić wielu łez.

Dlatego też, gdy złożyli świadectwo i wypowiedzieli słowo Pana, powrócili do Jerozolimy i głosili ewangelię wielu wioskom Samarytan.

Lecz Anioł Pański rzekł do Filipa: Wstań, idź na południe drogą, która ciągnie z Jeruzalem do Gazy: to jest pustynia. I wstał i wyszedł; a oto człowiek z Etiopii, eunuch wielkiego autorytetu pod Candace, pewna królowa Etiopczyków, która była odpowiedzialna za cały jej skarb, który przybył do Jerozolimy, aby oddawać pokłon, i powracał i siedział na swoim powozie [i czytał proroka Izajasza. I Duch rzekł do Filipa …

Tutaj osiem liści Codexu jest chcianych, w tym od VIII. 29 do x.14 w języku greckim i viii. 20 do x. 4 po łacinie. Łaciński tekst, d, następuje od x. 4 do x. 14.

Rozdział X.

… wszystko, co jest pospolite lub nieczyste, i wezwane do niego po raz drugi: Co Bóg oczyścił, nie czyń pospólstwa. I to się stało trzykrotnie: i [prosto] statek został przyjęty ponownie do nieba.Gdy doszedł do siebie, Piotr wątpił, co ta wizja, którą zobaczył, powinna oznaczać: a oto ludzie, którzy zostali posłani od Korneliusza, po zasięgnięciu informacji o domu Szymona, stanęli przed bramą, i zawołali i zapytali, czy Szymon, który był mieszkał tam Peter Peter. A gdy Piotr myślał o tej wizji, Duch rzekł do niego: Oto szukają cię trzej mężczyźni. Ale powstańcie, a zostańcie, 61! I nie idźcie z nimi nic wątpiącego; albowiem ich posłałem. Wtedy Piotr zszedł do ludzi i rzekł: Oto Ja, którego szukacie. Czego sobie życzysz? albo co jest przyczyną, dla której przybyliście? I powiedzieli mu: Pewien Korneliusz, centurion, sprawiedliwy i który boi się Boga, i o którym wszyscy ludzie z całego narodu oznajmili, został ostrzeżony przez świętego anioła, aby posłał po tobie do swego domu i usłyszał słowa od ciebie.Wtedy Piotr wprowadził ich i złożył.

A nazajutrz wstał i wyszedł z nimi, a towarzyszyli mu niektórzy bracia z Joppy. A nazajutrz wszedł do Cezarei. Korneliusz ich oczekiwał, a po zwołaniu swoich krewnych i bliskich przyjaciół czekał na nich. Kiedy Piotr zbliżał się do Cezarei, jeden ze służących pobiegł naprzód i oznajmił, że przybył. Korneliusz wyskoczył i spotkał się z nim, upadł u jego stóp i oddał mu pokłon. Ale Piotr podniósł go mówiąc: „Co robisz? Ja też jestem człowiekiem, jak ty także jesteś sztuką. I [gdy rozmawiał z nim] wszedł i wiele znalazł się razem. I rzekł do nich: Sami sami dobrze wiecie, że to jest niezgodne z prawem, aby człowiek, który jest Żydem, przyłączył się do siebie lub przyszedł do kogoś innego narodu: i mi Bóg ukazał, że nie nazwałbym żadnego człowieka pospolitym lub nieczystym. Dlatego też przybyłem bez wahania, kiedy zostałem wysłany przez ciebie. Pytam więc, z jakim zamierzeniem mnie posłaliście. Kornelijusz powiedział: Od trzeciego dnia do tej godziny pościłem i zachowałem dziewiątą godzinę modlitwy w moim domu, a oto człowiek stanął przede mną w jasnych szatach i powiedział: Korneliusz, twoja modlitwa jest wysłuchana, a twoja jałmużna ma pamiątkę w oczach Boga.Poślijcie więc do Joppy i zawołajcie do Szymona, którego nazywa się Piotr; on mieszka w domu Szymona garbarza nad morzem.Gdy On przyjdzie, przemówi do ciebie. Przeto tedy posłałem do ciebie, abyś napominał cię, abyś przyszedł do nas; i dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś z prędkością.

A Piotr otworzył usta swoje i rzekł: O prawdzie widzę, że Bóg nie ma względu na osoby; ale w każdym narodzie, który się go boi, a czyni sprawiedliwość, jest mu przyjemnym. Za słowo, które posłał do synów Izraela, głosząc dobrą nowinę o pokoju przez Jezusa Chrystusa (on jest Panem wszystkich), wy wiecie, że [które] miało miejsce w całej Judei; albowiem począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan, Jezus z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Poszedł dobrze czynić i uzdrawiać wszystkich ciemiężonych przez diabła; bo Bóg był z nim. A my jesteśmy Jego świadkami wszystkiego, co czynił zarówno w kraju Żydów, jak iw Jerozolimie; kogo także zabili, powieszając go na drzewie. Bóg wzbudził go po trzecim dniu i dał mu się zamanifestować, nie wszystkim ludziom, ale świadkom, którzy zostali wybrani przed Bogiem, nawet nam, którzy jedliśmy i piliśmy z nim, i towarzyszyliśmy mu, gdy zmartwychwstał przez czterdzieści dni. I kazał nam głosić ludziom i świadczyć, że to jest wyświęcony od Boga, aby być sędzią szybkich i umarłych. Dla niego wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, otrzyma przebaczenie grzechów.

Gdy Piotr jeszcze wypowiedział te słowa, Duch Święty padł na wszystkich, którzy usłyszeli słowo. A ci, którzy uwierzyli obrzezaniu, byli zdumieni, ilu przyszło z Piotrem, bo i na poganach był wylany dar Ducha Świętego. Bo słyszeli, jak rozmawiali z niepewnymi 10 językami i wielbili Boga. I rzekł Piotr: Czyż kto nie może zabraniać wody, aby nie byli ochrzczeni, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my? Potem rozkazał im, aby byli ochrzczeni w imię Pana Jezusa Chrystusa.Potem prosili go, aby został z nimi w pewne dni.

Rozdział XI.

Teraz apostołowie i bracia, którzy byli w Judei, usłyszeli, że również poganie przyjęli słowo Boże. Piotr przez dłuższy czas chciał wyruszyć do Jerozolimy; i powołał do siebie braci, i utwierdził ich; wygłaszając długie przemówienie i nauczając ich po wioskach; poszedł także, aby się z nimi spotkać, a on zgłosił im łaskę Bożą. Lecz bracia, którzy byli z obrzezania, spierali się z nim, mówiąc: Wszedłeś do ludzi nieobrzezanych, i jadłeś z nimi.Ale Piotr zaczął i wyjaśnił im to, mówiąc: Byłem w mieście Joppy, modląc się; w transie ujrzałem widzenie, pewne naczynie zstępujące, tak jak było to wielkie prześcieradło opuszczone z nieba za pomocą czterech rogów, a ono przyszło nawet do mnie.Po czym, kiedy przymocowałem oczy, rozważałem: I zobaczył czworonogi zwierząt na ziemi, i dzikie zwierzęta, i płazów, i ptactwo niebieskie. I usłyszałem głos mówiący do mnie: Wstań, Piotrze, zabij i jedz. Ale powiedziałem: Nie tak, Panie; bo nic wspólnego ani nieczystego nigdy nie weszło w moje usta. Ale był głos do mnie [drugi raz] z nieba: Co Bóg oczyścił, nie czyń pospólstwa. I to się stało trzykrotnie; i wszyscy zostali ponownie wciągnięci do nieba. A oto zaraz stanęli trzej mężowie przed domem, w którym byliśmy, wysłani od Cezaryi do mnie. A Duch kazał mi iść z nimi [nie czyniąc różnicy]. Tych sześciu braci również mi towarzyszyło; i weszliśmy do domu tego człowieka; i powiedział nam, jak ujrzał anioła stojącego w jego domu, i mówiąc mu: Wyślij do Joppy i sprowadź Szymona, którego nazwisko to Peter, który przemówi do was, abyście byli zbawieni, ty i wszystek dom twój. Kiedy zacząłem z nimi rozmawiać, Duch Święty spadł na nich, tak jak na nas na początku. I przypomniałem sobie słowo Pana, jak to powiedział, Jan chrzcił wodą; ale będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. Jeśli więc [Bóg] dał im podobny dar, jak i nam, kiedy uwierzyliśmy w Pana Jezusa Chrystusa, kimże byłem, abym mógł przeciwstawić się Bogu? że nie powinienem dawać im Ducha Świętego, gdy uwierzyli w Niego. A kiedy to usłyszeli, zachowali spokój; i uwielbił Boga, mówiąc: A do pogan również Bóg dał upamiętanie w życiu. I przypomniałem sobie słowo Pana, jak to powiedział, Jan chrzcił wodą; ale będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. Jeśli więc [Bóg] dał im podobny dar, jak i nam, kiedy uwierzyliśmy w Pana Jezusa Chrystusa, kimże byłem, abym mógł przeciwstawić się Bogu? że nie powinienem dawać im Ducha Świętego, gdy uwierzyli w Niego. A kiedy to usłyszeli, zachowali spokój; i uwielbił Boga, mówiąc: A do pogan również Bóg dał upamiętanie w życiu. I przypomniałem sobie słowo Pana, jak to powiedział, Jan chrzcił wodą; ale będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. Jeśli więc [Bóg] dał im podobny dar, jak i nam, kiedy uwierzyliśmy w Pana Jezusa Chrystusa, kimże byłem, abym mógł przeciwstawić się Bogu? że nie powinienem dawać im Ducha Świętego, gdy uwierzyli w Niego. A kiedy to usłyszeli, zachowali spokój; i uwielbił Boga, mówiąc: I do pogan również Bóg dał upamiętanie w życiu. A kiedy to usłyszeli, zachowali spokój; i uwielbił Boga, mówiąc: I do pogan również Bóg dał upamiętanie w życiu. A kiedy to usłyszeli, zachowali spokój; i uwielbił Boga, mówiąc: I do pogan również Bóg dał upamiętanie w życiu.

Dlatego te, które zostały rozproszone po czasie ucisku, jaki wyszedł ze Szczepana, dotarły aż do Fenicji, Cypru i Antiochii, mówiąc słowo tylko Żydom. Ale niektórzy z nich, Cypryjczycy i Cyrenejczycy, którzy przybyli do Antiochii do Greków, również głosili Pana Jezusa Chrystusa. I ręka Pańska była z nimi; a wielka liczba, która uwierzyła, zwróciła się ku Panu. A raport o nich przyszedł do uszu Kościoła, który był w Jerozolimie: i posłali Barnabę, aby szedł aż do Antiochii; który także, gdy przyszedł i ujrzał łaskę Bożą, był zadowolony; i napominał wszystkich, aby z myślą o sercu przylgnęli do Pana; bo był dobrym człowiekiem, pełnym Ducha Świętego i wiary, i wiele osób zostało dodanych do Pana. | 65

Usłyszawszy, że Saul był w Tarsie, poszedł szukać go; a gdy go spotkał, napominał go, aby przyszedł do Antiochii.

A gdy oni przybyli, przez cały rok zgromadzili się (w kościele i nauczali) 11 osób, a uczniowie zostali nazwani chrześcijanami, a następnie pierwsi w Antiochii.

W tych dniach przyszli prorocy z Jerozolimy do Antiochii. I było wiele radości; a gdyśmy się zebrali, jeden z nich, imieniem Agabus, wstał i rzekł, oznajmując Duchem, że nastanie wielki głód na całym świecie; co miało miejsce w dniach Klaudiusza. A uczniowie, każdy według swej woli, postanowili posłać na służbę braciom, którzy mieszkali w Judei; co też czynili, wysyłając ją starszym z ręki Barnaby i Saula.

Rozdział XII.

Około tego czasu król Herod wyciągnął ręce, aby dotknąć niektórych członków Kościoła w Judei. I zabił Jakuba, brata Jana, mieczem. A kiedy zobaczył, że jego ręce złożone na wiernych zadowolą Żydów, przystąpił także do zajęcia Piotra. I to były dni przaśników. A gdy go wziął, wsadził go do więzienia i oddał do czterech kwater żołnierzy, aby go strzegli; zamierzali po Paschy sprowadzić go do ludu. Dlatego Piotr był przetrzymywany w więzieniu, ale wiele modlitw w jego sprawie zostało złożonych przez Kościół do Boga o nim. A kiedy Herod miał go wyprowadzić, tej samej nocy Piotr spał między dwoma żołnierzami, związanymi z dwoma łańcuchami, a strażnicy przed drzwiami trzymali więzienie. A oto anioł Pański stał przy Piotrze, i światło świeciło w celi; i trącił Piotra w bok, i obudził go, mówiąc: Wstań szybko. A jego łańcuchy spadły z jego rąk. A anioł rzekł do niego: Przepasz się i zwiąż swoje sandały. I zrobił to. I rzekł do niego: Odrzuć szatę swoję nad tobą i idź za mną. A on wyszedł i podążył za nim; i nie wiedział, że to prawda, co uczynił anioł; ponieważ myślał, że widział wizję. A gdy minęli pierwszy i drugi oddział, przyszli do żelaznej bramy, która prowadzi do miasta, które otworzyło się przed nimi z własnej woli, i oni wyszli, i zstąpili z siedmiu stopni, i przeszli przez jedną. ulica; i zaraz anioł odszedł od niego. A gdy Piotr przyszedł do siebie, rzekł: Teraz wiem o prawdzie, że Pan wypuścił swego anioła i wybawił mnie z ręki Heroda, i od wszystkich oczekiwań ludu żydowskiego. A kiedy to rozważył, przyszedł do domu Marii, matki Jana, który miał na imię Marek: wielu się zebrali i modlili się. A kiedy zapukał do drzwi bramy, podeszła do nich służąca, nazywając ją Rhoda. A gdy poznała głos Piotra, nie otworzyła bramy dla radości, i wbiegła i powiedziała, że ​​Piotr stał przed bramą. Odpowiedzieli jej: Szalejesz. Ale pewnie potwierdziła, że ​​tak jest. I powiedzieli Perchance, że to jego anioł. Ale Peter nadal pukał. A gdy się otworzyli i ujrzeli go, zdumieli się. Lecz on, kiwając do nich ręką, aby zachować pokój, przyszedł i oznajmił im, że Pan wyprowadził go z więzienia. A on rzekł: Powiedz to do Jakuba i do braci. I odszedł i poszedł do innego miejsca. Teraz, gdy tylko nastał dzień, wśród żołnierzy rozległo się poruszenie, co stało się z Piotrem. A gdy Herod szukał go, a nie znalazł go, obejrzał strażników i rozkazał, aby ich zabito. I zstąpił z Judei do Cezaryi, i tam się zatrzymał.

Gdyż był on bardzo niezadowolony z Tyru i Sydonu, lecz oni jednomyślnie z obu miast przybyli do króla i przekonawszy Blastusa, szambelana królewskiego, prosili o pokój, ponieważ ich kraj był karmiony z królestwa. A pewnego dnia zastawił Herod szatę królewską, i usiadł na tronie, i uczynił im orację, pojednawszy się z Tyriuszami. A lud krzyczał, mówiąc: Głos boga, a nie człowieka. I zaraz anioł Pański go pobił, bo nie dał Bogu chwały. I zstąpił z tronu, a gdy jeszcze żył, został zjedzony z robaków iw ten sposób porzucił ducha.

Ale słowo Boże rosło i rozmnażało się. Barnaba i Saul wrócili z Jerozolimy, gdy wypełnili swoją posługę, zabierając ze sobą Jana, którego nazwisko to Marek.

Rozdział XIII.

Teraz byli w Antiochii, w kościele, który tam był, prorokami i nauczycielami, wśród których byli Barnaba i Symeon, który był nazywany Niger, i Lucjusz z Cyreny, i Manaen, przybrany brat Heroda tetrarchy, i Saul. A kiedy służyli Panu i pościli, Duch Święty powiedział: Oddziel mnie, Barnabę i Saula, za pracę, do której ich powołałem. A gdy wszyscy pościli i modlili się, i położyli na nich ręce, [odesłali ich.] 12 | 68

Więc oni, wysłani przez Ducha Świętego, poszli do Seleucji; i stamtąd popłynęli na Cypr. Gdy byli w Salamis, głosili słowo Pana w synagogach żydowskich; i mieli również Johna jako swojego opiekuna. A gdy przeszli przez całą wyspę aż do Pafos, znaleźli pewnego czarownika, fałszywego proroka, Żyda, który nazywał się Barjesus, który był z prokonsulem Sergiuszem Paulusem, człowiekiem rozumu. To samo wezwało do niego Barnabasza i Saula i usiłowało usłyszeć słowo Boże. Ale Etimas, czarnoksiężnik (bo takie jest jego imię poprzez interpretację), wytrzymał ich, starając się odsunąć prokonsula od wiary, ponieważ słyszał je z największą przyjemnością. Ale Saul, który jest również nazywany Pawłem, napełniony Duchem Świętym, przymknął na niego oczy i powiedział: O, pełen wszelkiej przebiegłości i wszelkiej majętności, ty synu szatanów, wrogo nastawiony do wszelkiej sprawiedliwości, nie zaprzestań krępować dróg Pana, które mają rację. A teraz, ręka Pańska jest nad tobą, a będziesz ślepy, nie widząc słońca przez pewien czas. I natychmiast padł na niego mgła i ciemność, a on szukał niektórych, aby go poprowadzić za rękę. A potem prokonsula, kiedy zobaczył, co się zdumiewało, i uwierzył w Boga, będąc zdumionym nauczaniem Pana. i poszedł szukać kogoś, kto poprowadzi go za rękę. A potem prokonsula, kiedy zobaczył, co się zdumiewało, i uwierzył w Boga, będąc zdumionym nauczaniem Pana. i poszedł szukać kogoś, kto poprowadzi go za rękę. A potem prokonsula, kiedy zobaczył, co się zdumiewało, i uwierzył w Boga, będąc zdumionym nauczaniem Pana.

Teraz Paweł i jego kompania wypłynęli z Pafos i przybyli do Pergi z Pamfilii; ale Jan odszedł od nich i wrócił do Jerozolimy. Ale oni, przechodząc z Pergi, przybyli do Antiochii Pizydyjskiej; W szabat weszli do synagogi i usiedli. A po przeczytaniu Prawa i Proroków posłali do nich władcy synagogi, mówiąc: Mężowie i bracia, jeśli macie słowo mądrości nawoływania ludu, powiedzcie dalej. Paweł wstał i kiwając ręką, rzekł: Mężowie Izraela, a wy, którzy się Boga boicie, słuchajcie. 69 Bóg tego ludu izraelskiego wybrał naszych ojców i wywyższył lud 13, gdy oni przebywali w Egipcie, i wyciągnął je z nich wysoko, a przez około czterdzieści lat 14 doznał manier. w dziczy. A gdy pobił siedm narodów w ziemi Chananejskiej, dał im ziemię Filistyóską na dziedzictwo; a przez około czterysta pięćdziesiąt lat dawał im sędziów aż do proroka Samuela. A potem poprosili króla, a Bóg dał im Saula, syna Kisza, człowieka z pokolenia Beniamina, na czterdzieści lat. A gdy go zabrał, wzbudził Dawida, aby był królem jego; któremu też był świadkiem, i rzekł: Znalazłem Dawida, syna Jessego, człowieka mego serca, który wszystko uczyni. Z tego potomstwa tego człowieka Bóg ma według obietnicy wzbudzonej Izraelowi Zbawiciela, Jezusa; kiedy Jan najpierw głosił przed przyjściem chrzest pokuty dla całego ludu Izraela. A gdy Jan wypełniał swoje postępowanie, rzekł: Kogo myslę, że jestem? Nie jestem nim. Ale oto nadchodzi jeden za mną, but, którego stóp nie jestem godny, by się pozbyć. Ludzie i bracia, dzieci z zapasu Abrahama i ci spośród nas, którzy boją się Boga, są dla nas słowem tego zbawienia, które zostało wysłane. Albowiem ci, którzy mieszkają w Jerozolimie i ich władcy, [ponieważ Go nie znali,] ani nie rozumieją pism proroków, czytanych w każdy Sabat, spełniali je, potępiając go. I choć nie znaleźli w nim przyczyny śmierci, po osądzeniu go wydali go Piłatowi, aby go zabić. A gdy się wypełniło wszystko, co było napisane o nim, prosili Piłata, aby go ukrzyżował. A gdy oni to uzyskali, zabrali go z drzewa i położyli w grobie; którego Bóg wzbudził z martwych. Widziano go przez wiele dni tych, którzy przybyli z nim z Galilei do Jerozolimy,którzy do tej pory są jego świadkami dla ludzi. I przynoszę wam dobrą nowinę o obietnicy uczynionej ojcom, że Bóg spełnił to samo dla naszych dzieci, ponieważ wzbudził Pana Jezusa Chrystusa. Bo tak jest napisane w Psalmie pierwszym,

Ty jesteś moim Synem;
Dziś cię spłodzę.
Proś mnie, a oddam ci narody
za dziedzictwo twoje,
i za krańce ziemi
za posiadanie twoje.

A kiedy On wzbudził go z martwych, teraz już nie ma powrotu do zepsucia, powiedział na ten temat, dam wam święte i pewne błogosławieństwa Dawida. A gdzie indziej mówi: Nie dasz świętemu, aby widział zepsucie. Albowiem Dawid, gdy w swoim własnym pokoleniu służył radą Bożą, zasnął i został złożony ojcom swym, i ujrzał zepsucie; ale ten, którego Bóg wzbudził, nie widział zepsucia. Bądźcie więc wam znani, mężowie i bracia, że ​​przez tego człowieka ogłoszono wam odpuszczenie grzechów; i skrucha ze wszystkich rzeczy, których nie można usprawiedliwić zakonem Mojżesza. W Nim zatem każdy, kto wierzy, jest usprawiedliwiony przed Bogiem. Strzeżcie się więc, aby was nie spotkało, co się mówi w prorokach; Oto wy gardzicie i dziwujcie się, i zniknijcie; bo pracuję za twoimi dniami. [dzieło], którego nie uwierzycie, jeśli wam to oznajmi człowiek. I milczeli.

A gdy oni wychodzili, prosili, aby te słowa mogły być im powiedziane w następny Sabat. Teraz, gdy rozpadła się synagoga, wielu Żydów i pobożnych prozelitów poszło za Pawłem i Barnabą; którzy przemawiający do nich nawoływali ich, aby kontynuowali łaskę Bożą. I stało się, że słowo Boże przeszło przez całe miasto.

W następny szabat prawie całe miasto zostało zgromadzone, by usłyszeć Pawła mówiącego o Panu wieloma słowami. A gdy Żydzi ujrzeli tłumy, napełnili się zazdrością i zaprzeczyli słowom, które Paweł wypowiedział, sprzeczając się i balansując. Paweł i Barnaba sprzeciwiali się im odważnie i powiedzieli: „To było słuszne, aby najpierw do was przemówiono Słowo Boże, ale widząc, że je od siebie odsunęliście i osądzacie siebie jako niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do Goje. Albowiem tak Pan nakazał nam, mówiąc: Ustawiłem cię dla światła pogan, abyś był zbawieniem aż do krańca ziemi.

A gdy poganie to usłyszeli, radowali się i otrzymali słowo Boże, i uwierzyli wszyscy, którzy zostali wyświęceni na życie wieczne. A słowo Pana rozprzestrzeniło się za granicą w całym regionie. Ale Żydzi nalegali na pobożne niewiasty honorowe i na głównych mężczyzn w mieście, i wzbudzili wielkie cierpienia i prześladowania przeciwko Pawłowi i Barnabie i wyrzucili ich z ich granic. Ale otrząsnęli się z kurzu ich stóp i zeszli do Ikonium. A uczniowie byli napełnieni radością i Duchem Świętym.

Rozdział XIV.

I stało się w Ikonium, że w taki sam sposób wszedł do bóżnicy żydowskiej, i tak im oznajmił, że wierzył wielki tłum zarówno Żydów, jak i Greków. Ale władcy synagogi Żydów [którzy byli nieposłuszni] i główni synowie bóżnicy wzbudzili wśród nich prześladowanie przeciwko sprawiedliwym i sprawili, że dusze pogan zostały dotknięte przez braci. Ale Pan szybko obdarzył ich pokojem.

Dlatego długo tam przebywali, mówiąc odważnie w Panu, co świadczyło o słowie jego łaski, dając znaki i cuda, które mają wykonać ich ręce. Ale mnóstwo miasta było podzielone, a część trzymana z Żydami, a część z apostołami, przylgnęła do nich z powodu słowa Bożego. A gdy obudziły się poganie i Żydzi wraz ze swymi władcami, aby haniebnie ich błagali i ukamienowali ich 15, uświadomili sobie to, i uciekli do miast Likaona, do Lystry i Derbe, i całego region wokół około. I tam głosili ewangelię. A cały tłum był poruszony nauką.

Teraz Paweł i Barnaba spędzili trochę czasu w Lystrze. I tam siedział pewien człowiek bezsilny w nogach, [kałuża] z łona matki, który nigdy nie chodził. Ten sam usłyszał, jak Paweł mówi, będąc w strachu. A Paweł, wpatrując się w niego i widząc, że ma wiarę, aby być zbawionym, rzekł głosem wielkim, mówię do ciebie w imieniu Pana Jezusa Chrystusa. Stań pionowo na nogach i chodź. I nagle nagle podskoczył i podszedł. A gdy lud zobaczył, co Paweł uczynił, podnieśli głos, mówiąc w języku Likaona: Bogowie zstąpili do nas na podobieństwo ludzi. I zawołali Barnabę, Zeusa: i Pawła, Hermesa, ponieważ on był głównym mówcą. Kapłani Zeusa, których świątynia była przed miastem, przynieśli im woły i girlandy do bram, i złożyć ofiary z tłumami.Ale gdy [apostołowie], Barnaba i Paweł, słyszeli o tym, rozdarli szaty i wyskoczyli między tłumy, wołając i wykrzykując: Panie, dlaczego to robicie? My także jesteśmy z wami podobnymi do ludzkich namiętności i przynoszę wam dobre wieści Boże, abyście odwrócili się od tych próżnych rzeczy do żywego Boga, który stworzył niebo i ziemię i morze, i wszystko, co w nich jest ;którzy z pokolenia na pokolenie cierpieli [wszystkie] narody, aby kroczyć własnymi drogami. A jednak nie pozostawił samego siebie bez świadectwa, gdyż dobrze czynił i dał wam z nieba deszcz i owocne pory roku, napełniając wasze serca jedzeniem i radością. I tymi słowami skromni powstrzymywali tłumy od czynienia ofiary. [Kiedy] spędzili tam trochę czasu i nauczali, że przyszli niektórzy Żydzi z Ikonium i Antiochii; i przekonawszy tłumy, ukamienowali Pawła i wyciągnęli go z miasta, przypuszczając, że on nie żyje. Lecz gdy uczniowie stali wokół niego, wstał i wszedł do miasta Lystra, a nazajutrz wyruszył z Barnabą do Derbe. A gdy głosili ewangelię tym, którzy byli w mieście, i uczynili wielu uczniami, powrócili do Listry, do Ikonium i do Antiochii, potwierdzając dusze uczniów i nawołując ich, aby trwali w wierze, i że przez wiele udręki musimy wejść do królestwa Bożego. A gdy ustanowili dla nich starszych w każdym kościele i modlili się postami, polecili ich Panu, w którego uwierzyli. I przeszli przez Pizydię, i przybył do Pamfilii. A gdy oni powiedzieli słowo w Pergi, poszli do Attyli, głosząc im dobrą nowinę. I stąd popłynęli do Antiochii, skąd zostali oddani łasce Bożej za dzieło, które wypełnili. A gdy przyszli, i zbierali kościół, ćwiczyli wszystko, co Bóg uczynił dla nich duszami swymi, i że otworzył drzwi wiary dla pogan. I nie spieszyli się z uczniami. | 74 ćwiczyli wszystko, co Bóg uczynił dla nich swymi duszami, i otworzył drzwi wiary dla pogan. I nie spieszyli się z uczniami. | 74 ćwiczyli wszystko, co Bóg uczynił dla nich swymi duszami, i otworzył drzwi wiary dla pogan. I nie spieszyli się z uczniami. | 74

Rozdział XV.

I przyszli niektórzy ludzie z Judzkiej ziemi, i nauczali braci, mówiąc: Jeźlibyście nie byli obrzezani i chodzili według zwyczaju Mojżeszowego, nie moglibyście być zbawieni. A Paweł i Barnaba nie mieli drobnego sporu i kwestionowania z nimi, bo Paweł uważał mocno, że powinni pozostać tak, jak im uwierzyli; ale ci, którzy przybyli z Jerozolimy, powierzyli im, Pawłowi i Barnabie i niektórym innym, aby udali się do Jerozolimy do apostołów i starszych, aby mogli być sądzeni przed nimi w tej sprawie.Dlatego też, przywiezione przez Kościół, przeszły przez Fenicję i Samarię, ogłaszając nawrócenie pogan; i sprawili wielką radość wszystkim braciom. Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci w wielkim stylu przez Kościół, przez apostołów i starszych, i ćwiczyli wszystkie rzeczy, które Bóg uczynił z nimi. Ale ci, którzy kazali im iść do starszych, będąc pewni sekty faryzeuszów, którzy uwierzyli, powstali, mówiąc: trzeba ich obrzezać i oskarżyć o przestrzeganie prawa Mojżesza.

Apostołowie i starsi zgromadzili się, aby rozważyć tę sprawę. A gdy wiele było wątpliwości, Piotr wstał w Duchu i rzekł do nich: Mężowie i bracia, wiecie, jak dawno temu Bóg dokonał między nami wyboru, że przez moje usta poganie powinni usłyszeć słowo Ewangelii i uwierzyć. A Bóg, który zna serce, dał im świadectwo, dając im Ducha Świętego, tak jak nam uczynił; i nie czyni rozróżnienia między nami a nimi, oczyszczając ich serca przez wiarę. Dlaczego więc kusicie Boga, abyście ułożyli jarzmo na szyję uczniów, których ani nasi ojcowie, ani my nie mogliśmy znieść? Wierzymy jednak, że będziemy zbawieni dzięki łasce Pana Jezusa Chrystusa, podobnie jak oni.

Starsi zgodzili się na to, co zostało wypowiedziane przez Piotra, a cały tłum milczał; i słuchali Barnabasza i Pawła, próbując dowiedzieć się, jakie znaki i cuda uczynił przez nich Bóg spośród pogan. A gdy oni się uspokoili, wstał Jakub i rzekł: Mężowie i bracia, słuchajcie mnie. Symeon przećwicził, jak pierwszy Bóg nawiedził pogan, aby z nich wydobyć lud dla imienia jego. A do tego zgadzają się słowa proroków, jak jest napisane:

Po tych sprawach powrócę,
i zbuduję znowu przybytek Dawida, który upadł;
I odbuduję znowu jego ruiny,
I ustanowię to;
Że reszta ludzi może szukać Pana,
i wszystkich pogan, od których nazywane jest moje imię
Saith, Pan, który czyni te rzeczy.
Znane Panu od początku jest Jego dziełem.

Dlatego sądzę, że nie niepokoimy tych, którzy z pogan zwrócą się ku Bogu, ale nakazujemy im powstrzymać się od zanieczyszczeń bożków i nierządu, [z tego, co jest uduszone] i krwi. nie powinno się im tego czynić, a wy nie czynić innym. Albowiem Mojżesz z pokolenia onego starego w każdym mieście ci, którzy go głoszą, są czytani w synagogach w każdy sabat.

Wtedy apostołom i starszym, z całym Kościołem, dobrze się stało, że wybrali ludzi z ich kompanii i wysłali ich do Antiochii wraz z Pawłem i Barnabą, Judaszowie nazwali Barabasza i Silasa, naczelników wśród braci. | 76 A oni napisali list za ręce ich w następujący sposób. Apostołowie i starsi bracia do braci, którzy są z pogan w Antiochii, Syrii i Cylicji, pozdrawiają: Ponieważ słyszeliśmy, że niektórzy, którzy wyszli od nas, zatrwożyli was słowami, podkopując wasze dusze; któremu nie daliśmy żadnego przykazania; wydawało nam się, że jesteśmy dobrzy, przystępując do porozumienia, aby wybrać ludzi i wysłać je do was wraz z waszymi umiłowanymi Barnabami i Pawłowi, ludźmi, którzy ryzykowali swoje życie dla imienia naszego Pana Jezusa Chrystusa w każdej próbie. Wysłaliśmy więc Judasza i Sylasa,którzy sami również powiedzą to samo ustnie. Gdyż dla nas, Ducha Świętego i dla nas, wydawało się, że nie obciążamy cię większym ciężarem niż te niezbędne rzeczy; że wy powstrzymacie się od ofiar bałwochwalstwa, od krwi, od rzeczy uduszonych, od rozpusty i wszystkiego, czego wy sami byście nie robili, wy nie czynicie innym. Odtąd, jeśli się zachowacie, dobrze wykonacie, będąc podtrzymani przez Ducha Świętego. Fare ye dobrze. podtrzymywane przez Ducha Świętego. Fare ye dobrze.podtrzymywane przez Ducha Świętego. Fare ye dobrze.

Tak więc, gdy zostali zwolnieni, w ciągu kilku dni przybyli do Antiochii; i zgromadziwszy lud, wydali list. A kiedy to przeczytali, radowali się z pocieszenia. A Judasz i Sylas, będąc sami także prorokami, pełnymi Ducha Świętego, napominali braci przez [dużo] mowy i potwierdzali je. A gdy oni tam spędzili trochę czasu, zostali zwolnieni w pokoju od braci do tych, którzy ich wysłali. Ale Silasowi wydawało się dobrze, aby tam mieszkał, a Judasz podróżował sam. Ale Paweł i Barnabasz zatrzymali się w Antiochii, nauczając i głosząc słowo Pańskie, z wieloma innymi.

Po kilku dniach Paweł rzekł do Barnaby: Powróćmy teraz i odwiedzajmy braci w każdym mieście, w którym głosiliśmy słowo Pana, i zobaczmy, jak się mają. I Barnaba miał zamiar zabrać ze sobą Jana, również zwanego Markiem. Ale Paweł nie był chętny: mówiąc, że ten, który od nich odszedł od Pamfilii, a nie wyszedł z nimi do pracy, do której zostali posłani, nie powinien być z nimi. I pojawił się ostry spór, tak aby rozdzieliły się jeden od drugiego.Potem Barnaba wziął Marka i popłynął na Cypr; ale Paweł wybrał Sylasa i wyszedł, pochwalony przez braci w łasce Pana. I przeszedł przez Syryję i Cylicję, potwierdzając kościoły, dając im polecenia starszych.

Rozdział XVI.

Przeszedłszy przez te narody, przyszedł do Derby i Listry, a oto tam był pewien uczeń, imieniem Tymoteusz, syn Żydówki, która uwierzyła; ale jego ojciec był Grekiem. To samo zostało dobrze zrelacjonowane przez braci, którzy byli w Listrze i Ikonium. On musiałby iść z nim do Pawła; i wziął go i obrzezał z powodu Żydów, którzy byli w tych stronach; albowiem oni wszyscy wiedzieli, że jego ojciec był Grekiem. A gdy oni szli przez miasta, głosili je i wyzwalali z całą odwagą, Panem Jezusem Chrystusem, a równocześnie wydali dekrety [wyświęconych] apostołów i starszych, którzy byli w Jerozolimie. . Kościoły zostały wzmocnione [w wierze], a liczba ich wzrosła codziennie.

I przeszli przez region Frygii i Galacji, gdy zakazano Ducha Świętego, aby mówił słowo Boże każdemu w Azji. Gdy przyszli do Mysji, chcieli udać się do Bitynii, a Duch Jezusa ich nie poniósł.Przejeżdżając przez Mysię, przybyli do Troady. A w wizji 78 w nocy ukazał się Paweł, jak to był pewien Macedoński człowiek, który stanął przed jego obliczem, błagając go i mówiąc: Przyjdźcie do Macedonii i pomóżcie nam. Kiedy powstał, nawiązał do nas tę wizję i dostrzegliśmy, że Pan powołał nas, aby głosić Ewangelię tym, którzy byli w Macedonii.

A nazajutrz wypłynęliśmy z Troady i pojechaliśmy prostą drogą do Samotraka, a następnego dnia do Neapolis; i stamtąd do Filippi, które jest stolicą Macedonii, miastem, kolonią. I byliśmy w tym mieście, spędzając pewne dni. A w szabat wyszliśmy bez bramy nad brzegiem rzeki, gdzie wydawało się prawdopodobne, że będzie miejsce modlitwy; usiedliśmy i przemówiliśmy do kobiet, które przyszły razem. I usłyszała nas pewna kobieta imieniem Lydia, sprzedawca purpury z miasta Tiatyry, czcząca Boga;którego serce Pan otworzył, aby zwrócić uwagę na rzeczy, które zostały wypowiedziane przez Pawła. A gdy się ochrzciła, i wszyscy domownicy jej, błagała nas, mówiąc: Jeśli byście sądzili mię wiernego Bogu, wejdźcie do mego domu i tam pozostańcie. I nas ograniczyła.

I stało się, gdy szliśmy do miejsca modlitwy, że pewna pokojówka, mając ducha wróżbity, spotkała się z nami, co przyniosło jej panom wiele korzyści przez to, przez wróżby. To samo po tym, jak Paweł i nas zawołali, mówiąc: Ci ludzie są sługami Najwyższego Boga, którzy głosili wam dobrą nowinę o drodze zbawienia. I to ona robiła przez wiele dni. Ale Paweł, w Duchu, odwrócił się i bolesny zmartwychwstał, rzekł: Rozgrzewam cię w imię Jezusa Chrystusa, żeś z niej wyszedł. I zaraz wyszło.

Lecz gdy mistrzowie dziewicy ujrzeli, że zostali pozbawieni korzyści, którą mieli przez nią, zatrzymali Pawła i Sylasa i zaciągnęli ich na targ przed władcami; a gdy przywiedli ich do urzędników, powiedzieli: Ci ludzie, będąc Żydami, bardzo niepokoją nasze miasto i obwieszczają zwyczaje, których nie wolno nam przyjmować ani obserwować, będąc Rzymianami. I powstał wielki tłum przeciwko nim, krzycząc. Wtedy sędziowie rozdarli swoje szaty i kazali im bić rózgi. A kiedy nałożyli na nich wiele pasków, wrzucili ich do więzienia, oskarżając strażnika, aby ich bezpiecznie ochronił. A on, wziąwszy taki ładunek, wrzucił ich do więzienia wewnętrznego i szybko postawił stopy w zapasach.Około północy Paweł i Sylas modlili się i śpiewali hymny Bogu, a więźniowie ich słuchali; i nagle nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, tak że wstrząsnęły fundamenty więzienia; i natychmiast wszystkie drzwi zostały otwarte, a wszystkie zespoły zostały rozwiązane. A strażnik został zbudzony ze snu i ujrzawszy otwarte drzwi więzienia, dobył miecza i już miał się zabić, przypuszczając, że więźniowie uciekli. Lecz Paweł zawołał donośnym głosem, mówiąc: Nie czyń sobie krzywdy; ponieważ wszyscy jesteśmy tutaj. I wzywał światła, i skoczył, a drżąc ze strachu, upadł przed nogami Pawła i Sylasa, i wyprowadził ich po zabezpieczeniu reszty, i powiedział: „Panie, co mam zrobić, aby być zbawionym? I rzekli: Uwierzcie w Pana Jezusa Chrystusa, a będziesz zbawiony, ty i dom twój. I mówili do niego słowo Pańskie, ze wszystkimi, którzy byli w jego domu. I wziął ich o tej samej godzinie nocy, i obmył ich pasy, i został ochrzczony, on i wszyscy jego, natychmiast. Wprowadził ich do swego domu i postawił przed nimi mięso, i weselił się [całym] swoim domem, uwierzywszy w Boga. | 80

Ale gdy nadszedł dzień, sędziowie zgromadzili się razem na rynku i przypomniawszy trzęsienie ziemi, które się stało, bali się; i posłali Serjeants, mówiąc: Niech pójdą ci ludzie, których wczoraj otrzymałeś. I wszedł strażnik, i oznajmił Pawłowi słowa, że ​​Sędziowie posłali, aby was wypuścić: a teraz wynijdźcie i idźcie w swojąpodróż [w pokoju]. Lecz Paweł rzekł do nich: Bez winy rzekli, że mają pobili nas publicznie, bez żadnych zapowiedzi, ludzie, którzy są Rzymianami, i wrzucili nas do więzienia, i czy teraz wyrzucają nas na złą drogę? Nie, zaprawdę; ale niech przyjdą i nas wyprowadzą. I Serjeants donieśli sędziom, te same słowa, które zostały wypowiedziane dla sędziów; a gdy usłyszeli, że są Rzymianami, których się boją; i przyszli z wieloma przyjaciółmi do więzienia, i prosił ich, aby wyszli, mówiąc: Nie wiedzieliśmy o was, że jesteście sprawiedliwymi ludźmi. A gdy ich wyprowadzili, prosili ich, mówiąc: Wynijdźcie z tego miasta, aby się nie zbuntowali przeciwko nam, i nie wołają przeciwko wam.Wyszli z więzienia i udali się do Lydii; a gdy ujrzeli braci, opowiedzieli o wszystkich rzeczach, które im uczynił Pan, i pocieszali ich, i odeszli.

Rozdział XVII.

Gdy przeszli przez Amfipolis, zeszli do Apollonis, a stamtąd do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska. A Paweł, zgodnie ze swym zwyczajem, wszedł do nich, [i] przez trzy szabaty rozmawiali z nimi od Pisma, otwierając i twierdząc, że Chrystus musiał cierpieć i zmartwychwstać, i że to jest Chrystus, Jezus, który powiedział, że ja wam głosiłem. I niektórzy z nich zostali przekonani i skonsumowani z Pawłem i Sylasem w nauczaniu, a wielu z pobożnych, a także Greków wielkiej rzeszy, i kobiet, z pierwszej rangi, a nie kilku. Ale Żydzi, którzy nie uwierzyli, zgromadzili niektórych podłych mężów z ludu, zbierając tłum, i wzbudzili zgiełk miasta, i napadli na dom Jasona, próbowali ich sprowadzić do ludu. A kiedy ich nie znaleźli, zaciągnęli Jazona i niektórych braci przed władców miasta, wołając i mówiąc: Ci są, którzy wywrócili świat do góry nogami i przyszli tu również;którego otrzymał Jason; a te wszystkie działają wbrew postanowieniom Cezara, mówiąc, że jest inny król, Jezus. I niepokoili władców miasta i tłumów. Kiedy usłyszeli te rzeczy, a kiedy zabrali zabezpieczenia od Jasona i reszty, pozwolili im odejść. A bracia natychmiast odesłali Pawła i Sylasa w nocy do Beroei, którzy, gdy tam przybyli, weszli do synagogi żydowskiej.Teraz byli oni bardziej szlachetni niż w Tesalonice, ponieważ otrzymali słowo z całą gotowością umysłu, badając codziennie Pisma, czy tak było. Niektórzy z nich wierzyli, ale niektórzy nie wierzyli; a także Greków i ludzi honorowych, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, wielu uwierzyło. Ale gdy Żydzi z Tesaloniki wiedzieli, że słowo Boże zostało ogłoszone [od Pawła] w Berei, i że uwierzyli, również tam przybyli i nie przestali wzniecać i niepokoić tłumy. Dlatego [natychmiast] bracia wysłali Pawła, aby udał się [do morza], ale tam przebywali Silas i Tymoteusz. Ale ci, którzy prowadzili Pawła, doprowadzili go aż do Aten. Ale przeszedł przez 16 Tesalii, ponieważ zabroniono im głosić im słowo 82 i otrzymawszy przykazanie od Pawła do Silasa i Tymoteusza, aby przybyli do niego z całą prędkością, odeszli. Ale gdy Żydzi z Tesaloniki wiedzieli, że słowo Boże zostało ogłoszone [od Pawła] w Berei [także], i że uwierzyli, oni również tam przybyli i nie przestali wzniecać i niepokoić tłumy. Dlatego [natychmiast] bracia wysłali Pawła, aby udał się [do morza], ale tam przebywali Silas i Tymoteusz. Ale ci, którzy prowadzili Pawła, doprowadzili go aż do Aten. Ale przeszedł przez 16 Tesalii, ponieważ zabroniono im głosić im słowo 82 i otrzymawszy przykazanie od Pawła do Silasa i Tymoteusza, aby przybyli do niego z całą prędkością, odeszli.Ale gdy Żydzi z Tesaloniki wiedzieli, że słowo Boże zostało ogłoszone [od Pawła] w Berei, i że uwierzyli, również tam przybyli i nie przestali wzniecać i niepokoić tłumy. Dlatego [natychmiast] bracia wysłali Pawła, aby udał się [do morza], ale tam przebywali Silas i Tymoteusz. Ale ci, którzy prowadzili Pawła, doprowadzili go aż do Aten. Ale przeszedł przez 16 Tesalii, ponieważ zabroniono im głosić im słowo 82 i otrzymawszy przykazanie od Pawła do Silasa i Tymoteusza, aby przybyli do niego z całą prędkością, odeszli. ale Silas i Tymoteusz nadal tam mieszkali. Ale ci, którzy prowadzili Pawła, doprowadzili go aż do Aten. Ale przeszedł przez 16 Tesalii, ponieważ zabroniono im głosić im słowo 82 i otrzymawszy przykazanie od Pawła do Silasa i Tymoteusza, aby przybyli do niego z całą prędkością, odeszli. ale Silas i Tymoteusz nadal tam mieszkali. Ale ci, którzy prowadzili Pawła, doprowadzili go aż do Aten. Ale przeszedł przez 16 Tesalii, ponieważ zabroniono im głosić im słowo 82 i otrzymawszy przykazanie od Pawła do Silasa i Tymoteusza, aby przybyli do niego z całą prędkością, odeszli.

Gdy Paweł czekał na nich w Atenach, jego dusza została sprowokowana w nim, gdy ujrzał miasto pełne bożków. Tak więc rozmawiał w synagodze z Żydami i pobożnymi osobami, a także z tymi na rynku codziennie z tymi, którzy się z nim spotykali. I napotkali go niektórzy z epikurejskich i stoickich filozofów. A niektórzy mówili: Co by powiedział ten gaduła? inni, Wydaje się, że jest on stwórcą dziwnych bogów, [ponieważ głosił Jezusa i Zmartwychwstanie]. A po kilku dniach wzięli go w posiadanie i zaprowadzili na Areopag, pytając i mówiąc: Czy możemy wiedzieć, co to za nowa nauka, o której mówimy? Bo przynosisz do naszych uszu pewne dziwne rzeczy. Wiemy więc, co oznaczają te rzeczy. Teraz wszyscy Ateńczycy i przybywający wśród nich nieznajomi spędzali czas w niczym innym, ale albo powiedzieć, albo usłyszeć coś nowego. A Paweł stanął pośrodku Areopagu i rzekł:

W Atenach, we wszystkim, co widzę, jesteście bardziej niż bogobojni. Gdy przechodziłem obok i obserwowałem przedmioty waszego kultu, znalazłem także ołtarz z napisem Do nieznanego boga. Cóż tedy oddajecie czci w niewiedzy, to was wam wydało.Bóg, który stworzył świat i wszystko w nim, on, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach rękoma, nie jest też obsługiwany przez ludzkie ręce, jakby potrzebował [czegoś], gdyż sam dał wszystkim życie i oddech i wszystkie rzeczy. Z jednej krwi uczynił każdy naród ludzki, aby zamieszkał na całej powierzchni ziemi; po ustaleniu ich wyznaczonych pór roku, zgodnie z obowiązującym ich domem; że powinni oni poszukiwać większości tego, co boskie, jeśli mogliby czuć się po niej, lub ją znaleźć; choć nie jest daleko od każdego z nas; w Nim żyjemy i poruszamy się, a nasze bycie z dnia na dzień. Jak niektórzy z waszych [poetów] powiedzieli: Bo my też jesteśmy jego potomstwem. Będąc wtedy potomstwem Boga, nie powinniśmy myśleć, że Boskość jest jak złoto, srebro lub kamień, wyryte w sztuce i urządzeniu człowieka. W czasach tej niewiedzy Bóg przeoczył; ale teraz oznajmia ludziom, że wszyscy na całym świecie mają pokutować, ponieważ On wyznaczył dzień, aby sądzić świat w sprawiedliwości przez człowieka Jezusa, którego wyświęcił; dając pewność wszystkim ludziom, że go wskrzesił z martwych. nie powinniśmy myśleć, że Boskość jest podobna do złota, srebra lub kamienia, rytualna przez sztukę i urządzenie człowieka. W czasach tej niewiedzy Bóg przeoczył; ale teraz oznajmia ludziom, że wszyscy na całym świecie mają pokutować, ponieważ On wyznaczył dzień, aby sądzić świat w sprawiedliwości przez człowieka Jezusa, którego wyświęcił; dając pewność wszystkim ludziom, że go wskrzesił z martwych. nie powinniśmy myśleć, że Boskość jest podobna do złota, srebra lub kamienia, rytualna przez sztukę i urządzenie człowieka. W czasach tej niewiedzy Bóg przeoczył; ale teraz oznajmia ludziom, że wszyscy na całym świecie mają pokutować, ponieważ On wyznaczył dzień, aby sądzić świat w sprawiedliwości przez człowieka Jezusa, którego wyświęcił; dając pewność wszystkim ludziom, że go wskrzesił z martwych.

Teraz, gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, niektórzy szydzili; a inni mówili: Usłyszymy cię o tym jeszcze raz. W ten sposób Paweł wyszedł spośród nich. Lecz niektórzy mężczyźni przystąpili do niego i uwierzyli; wśród których był także pewien Dionizos Areopagita [i kobieta o imieniu Damaris 17] z zaszczytnego stanu, a inni z nimi.

Rozdział XVIII.

Po tych wydarzeniach opuścił Ateny i przybył do Koryntu. I znalazłszy pewnego Żyda, zwanego Akwila, człowiek z Pontu z rodu, pochodził ostatnio z Italii i jego żony Priscilli, ponieważ Klaudiusz nakazał wszystkim Żydom odejść z Rzymu; ci przybyli, by mieszkać w Grecji; Paweł przyszedł do niego, a ponieważ on był z tego samego handlu, mieszkał z nimi i dokonał; [z powodu swojego handlu byli namiotami]. Wszedłszy do synagogi, przemawiał w każdy sabat i wprowadził imię Pana Jezusa, i przekonał nie tylko Żydów, ale i Greków. | 84

Ale potem Sylas i Tymoteusz przybyli z Macedonii, Paweł był ograniczony tym słowem, świadcząc Żydom, że Pan Jezus był Chrystusem. A po wielkiej dyskursie i interpretacji pism świętych, kiedy sprzeciwiali się i bluźnili, Paweł strząsnął swe szaty i rzekł do nich: Twoja krew jest na twojej głowie; Jestem czysty od ciebie, [od teraz] teraz idę do pogan. I opuścił Akwilę, i wszedł do domu pewnego człowieka imieniem [Tytus] Justus, który czci Boga, którego dom połączył się mocno z synagogą. A Kryspus, władca synagogi, uwierzył Panu z całym swoim domem; wielu wierzących z Koryntian uwierzyło i zostali ochrzczeni, wierząc w Boga w imię naszego Pana Jezusa Chrystusa. I Pan powiedział do Pawła w nocy w wizji: Nie bój się, ale mów, nie utrzymujcie spokoju swego, bo Ja jestem z tobą, a nikt cię nie skrzywdzi, aby cię skrzywdzić, bo wiele mam w tym mieście. I mieszkał w Koryncie rok i sześć miesięcy, ucząc ich słowa Bożego.

A kiedy Gallio był prokonsulem Achai. Żydzi jednomyślnie powstali, rozmawiając między sobą przeciwko Pawłowi; I włożywszy naó ręce swoje, przywiedli go przed sąd powszechny, wołając, mówiąc: Ten człowiek namówił ludzi, aby uwielbili Boga, sprzecznego z Prawem. Lecz kiedy Paweł miał otworzyć usta, Gallio powiedział do Żydów: Gdyby to była zła lub zła społeczność, o wy, Żydzi, rozumem, że powinienem was znieść, ale jeśli macie pytanie o słowa i imiona i twoje własne prawo, spójrzcie na to sami. Nie mam nic do bycia sędzią w tych sprawach. I wypędził ich z miejsca sądu. I wszyscy Grecy zajęli Sostenesa, władcę synagogi, i pobili go przed sądem. | 85 Wtedy Gallio udał, że go nie widzi 18. [A Gallio nie dbał o żadną z tych rzeczy.]

A Paweł, pozostawiając po sobie jeszcze wiele dni, pożegnał się z braćmi i popłynął do Syrii, a wraz z nim do Pryscylli i Akwili, pogardzając głową w Kenchreae: ponieważ złożył przysięgę. I przyszedł do Efezu, aw następny sabat tam ich zostawił; wszakże wszedł do bóżnicy i rozmawiał z Żydami. A kiedy prosili go, by przebywał dłużej, nie zgodził się; ale odjąwszy się od nich i mówiąc: Muszę koniecznie zachować nadchodzące święto w Jerozolimie i wrócić do was, jeśli Bóg zechce, wyruszył z Efezu.Gdy wylądował w Cezarei, wstąpił i pozdrowił Kościół, i poszedł do Antiochii. Spędziwszy trochę czasu, odszedł i przeszedł przez region Galatia i Frygię, porządkując wszystkich uczniów. Teraz pewien Żyd imieniem Apollonius, z rasy Aleksandryjczyk, uczony, przyszedł do Efezu; i był potężny w pismach świętych. Został pouczony we własnym kraju w słowie Pańskim; a będąc zapalonym w duchu, mówił i nauczał dokładnie rzeczy dotyczących Jezusa, znając jedynie chrzest Jana. Zaczął mówić odważnie w synagodze. Lecz gdy go usłyszeli Akwilas i Pryscylla, zabrali go do siebie i dokładniej objaśniali Drogę Bożą.

Teraz niektórzy Koryntianie przebywali w Efezie, a usłyszawszy go, napominali go, aby poszedł z nimi do ich kraju; a kiedy zgodził się, aby List do Efezjan napisał do uczniów w Koryncie, że powinni przyjąć tego człowieka. A kiedy przebywał w Achai, bardzo pomagał im w kościołach, ponieważ mocno spierał się z Żydami, rozumując publicznie, i pokazując w pismach świętych, że Jezus był Chrystusem. 86

Rozdział XIX.

A kiedy Paweł, zgodnie ze swymi prywatnymi życzeniami, chciał udać się do Jerozolimy, Duch nakazał mu powrócić do Azji. A gdy Apollos był w Koryncie, przeszedł przez wyższe dzielnice i przybył do Efezu, i znalazł niektórych uczniów; i rzekł do nich: Czyście przyjęli Ducha Świętego, gdyście uwierzyli? Odpowiedzieli mu: Nie, nie słyszeliśmy nawet, aby ktokolwiek otrzymał Ducha Świętego. I rzekł: Do czego więc byliście ochrzczeni? I powiedzieli: Chrzest Jana. I Paweł powiedział: Jan ochrzcił chrzest pokuty, mówiąc do ludu, aby uwierzyli w Tego, który przyjdzie po Nim, czyli w Chrystusa. A gdy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa Chrystusa, na odpuszczenie grzechów. A kiedy Paweł położył na nich rękę, Duch Święty spadł na nich. i mówili językami i prorokowali. A było ich w sumie około dwunastu mężczyzn.

I Paweł wszedł do synagogi, i z wielką mocą mówił odważnie przez trzy miesiące, dyskursując i przekonywując [co do rzeczy] dotyczących królestwa Bożego. Niektórzy z nich byli zatwardziali i niewierzący, i mówili zło Drogi przed tłumem pogan. Wtedy Paweł odszedł od nich i rozdzielił uczniów, codziennie dyskutując w szkole jednego Tyranna od piątej do dziesiątej godziny. I to trwało przez [dwa lata]; tak, że wszyscy, którzy mieszkali w Azji, usłyszeli słowa Pana, [Żydów] i Greków. I Bóg dokonał specjalnych cudów przez ręce Pawła; tyle, że dla chorych był odciągnięty od ciała chusteczkami lub fartuchami, a choroby odeszły od nich, a złe duchy wyszły na zewnątrz. Ale niektórzy [także] z przechadzających się Żydów, egzorcyści, wziąłem na nich, aby nadali im imię złe duchy imieniem Pana Jezusa, mówiąc: Zaklinam cię przez Jezusa, którego Paweł naucza.Pośród nich także [siedmiu] synów jednego Scewa, [Żyda] kapłana [który] chciał zrobić to samo, będąc przyzwyczajonym do egzorcyzmowania takich ludzi. I przyszli do tego, który był opętany przez diabła, i zaczęli wzywać imienia, mówiąc: Rozkazujemy wam, w Jezusie, którego Paweł naucza, wyjść.Wtedy zły duch odpowiedział i rzekł do nich: Jezus, którego rozpoznaję, i Paweł, którego znam, ale kim jesteście? I człowiek, w którym rzucił się na nich zły duch, opanował ich oboje i zwyciężył ich, tak że uciekli z tego domu, nadzy i ranni. I stało się to wszystkim, Żydom i Grekom, którzy mieszkali w Efezie; i strach padł na nich wszystkich, a imię Pana Jezusa było powiększone. Wielu z tych, którzy wierzyli, spowiadało i deklarowało ich czyny. I niewielu spośród tych, którzy praktykowali sztuki zaciekawione, przynieśli również ich księgi i spalili je przed oczyma wszystkich; i policzyli ich ceny, i znaleźli pięćdziesiąt tysięcy srebrników 20. Tak potężnie to zapanowało; a wiara Boga wzrosła i pomnożyła się.

[Teraz, gdy te rzeczy zostały zakończone], wtedy Paweł postanowił w Duchu, aby przejść przez Macedonię i Achai, i poszedł do Jerozolimy, mówiąc: Po tym, jak tam będę, muszę również zobaczyć Rzym. I posłał do Macedonii dwóch z tych, którzy mu służyli, Tymoteusza i Erasta, sam zaś pozostał na krótko w Azji.

Mniej więcej w tym czasie nie powstało poruszenie Drogą. Bo był tam pewien człowiek imieniem Demetriusz, złotnik, który stworzył srebrne kaplice Diany, która nie przynosiła rzemieślnikom żadnego drobnego interesu. Zebrał rzemieślników takich rzeczy i rzekł do nich: Współpracownicy, wiecie, że z tego powodu mamy nasze bogactwo. I słyszycie i widzicie, że nie tylko w Efezie, ale prawie w całej Azji, ten Paweł, ktoś, przekonał i odwrócił wiele osób, mówiąc, że nie są oni bogami, które są rękoma, i nie tylko istnieje niebezpieczeństwo, że ten nasz handel ulega złudzeniu;ale także, że świątynia wielkiej bogini Diany nie została stworzona z żadnego powodu, ale wkrótce zostanie zdetronizowana [od jej wspaniałości, którą] cała Asia i cały świat czci. A kiedy to usłyszeli, byli napełnieni gniewem, Pobiegli na ulicę i zawołali: Wielka jest Diana z Efezjan. Całe miasto było pełne zamieszania i wpadli jednogłośnie do teatru, zdobywając Gajusa i Arystarcha, Macedończyków, towarzyszy Pawła w podróży. A gdy Paweł miał zamiar wejść do ludu, uczniowie go nie cierpieli. A niektórzy z oficerów z Asyi, jako przyjaciele jego, posłali do niego, i prosili go, aby nie wszedł do teatru. Niektórzy więc zawołali jedno i drugie; bo zgromadzenie było w zakłopotaniu; i tym bardziej nie wiedzieli, dlaczego się zebrali. I wyprowadzili Aleksandra z tłumu, a Żydzi wysunęli go naprzód. I Aleksander skinął ręką, i udzieliłby ludowi obrony. Ale kiedy spostrzegli, że jest Żydem, wszyscy jednym głosem o przestrzeni dwóch godzin wołali, Wielka jest Diana z Efezjan. Ale karczmarz skinął na tłum i rzekł: Wy, mężowie z Efezu, jaki jest człowiek, który nie wie, że nasze miasto jest strażnikiem świątyni wielkiej Diany, i wizerunkiem, który spadł z Jowisza? Widząc, że tych rzeczy nie można zaprzeczyć, powinniście być cicho i nie robić nic złego. Albowiemeście przywiedli tych mężów, którzy nie są złoczyńcami świątyń ani bluźniercami naszej bogini. powinniście być cicho i nie robić nic złego. Albowiemeście przywiedli tych mężów, którzy nie są złoczyńcami świątyń ani bluźniercami naszej bogini. powinniście być cicho i nie robić nic złego.Albowiemeście przywiedli tych mężów, którzy nie są złoczyńcami świątyń ani bluźniercami naszej bogini.

Jeśli więc ten Demetriusz i rzemieślnicy, którzy z nim są, mają jakąkolwiek sprawę przeciwko nim, sądy są otwarte i są prokonsulowie; niech oskarżają się nawzajem.

Ale jeśli szukacie czegokolwiek w innych sprawach, będzie to ustalone zgodnie z prawem zgromadzenia. Bo przecież dzisiaj jesteśmy w niebezpieczeństwie, by zostać oskarżonym o zamieszki, ponieważ nie ma powodu, dla którego będziemy mogli podać rachunek tej hali. A kiedy to powiedział, zwolnił zgromadzenie.

Rozdział XX.

A kiedy wrzask został przerwany, Paweł posłał po uczniów i napominał ich, odszedł od nich i wyruszył do Macedonii. A kiedy przeszedł przez te części i dał im wiele napomnień, przybył do Grecji. Kiedy spędził tam trzy miesiące, a Żydzi postanowili spisek przeciwko niemu, chciał płynąć do Syrii. Lecz Duch rzekł do niego, aby powrócił przez Macedonię, dlatego gdy miał wyruszyć aż do Azji, Sopater z Beroei, syna Pyrrusa; Tesaloniczan Arystarch i Secundus, Gajusz z Derbe i Tymoteusz, i Efezjan Eutychus i Trophimus. Te miały miejsce wcześniej i czekały na niego w Troas. Ale odpłynęliśmy od Filippi po dniach przaśników, a przyszedł do nich do Troady za pięć dni; gdzie spędziliśmy siedem dni. A pierwszego dnia tygodnia, kiedy zebraliśmy się razem, aby przełamać chleb, Paweł rozmawiał z nimi, zamierzając wyruszyć jutro i przedłużył swą mowę do północy. A w górnej komorze było wiele świateł, w których się zebraliśmy. I w oknie usiadł pewien młody człowiek o imieniu Eutychus, uśpiony głębokim snem; a gdy Paweł dyskutował jeszcze dłużej, będąc uśpionym przez sen, upadł z trzeciej kondygnacji i został zabity. I zstąpił Paweł, i padł na niego, a objąwszy go rzekł: Nie czyńcie nic, albowiem w nim jest życie jego. A gdy wstał, łamał chleb, jadł i rozmawiał z nimi przez długą chwilę, aż do przerwy dnia, więc odszedł. A gdy żegnali go pożegnali, przynieśli młodzieńca przy życiu i nie byli pocieszeni.

Przeszliśmy jednak 21 na statek i popłynęliśmy do Assos, zamierzając zająć Pawła. Ponieważ tak postanowił, zamierzając iść pieszo. A kiedy spotkał się z nami w Assos, zabraliśmy go i przyjechaliśmy do Mityleny. Żeglując stamtąd następnego dnia przybyliśmy przeciwko Chios; a następnego dnia dotknęliśmy Samosa i zamieszkaliśmy w Trogyllium, a nazajutrz przybyliśmy do Miletu. Paweł postanowił bowiem przepłynąć obok Efezu, aby w Asi nie było jakiegoś aresztu, albowiem pośpieszył [jeśli było to możliwe] w Jerozolimie w dniu Pięćdziesiątnicy.

A z Miletu posłał do Efezu i posłał po starszych do Kościoła. A gdy przyszli do niego i byli razem, rzekł do nich: Sami sami wiecie, bracia, od pierwszego dnia, kiedy postawiłem nogę w Azji, przez trzy lata, a nawet dłużej, po tym, jak byłem z wami wszystkimi czas, służąc Panu, z całą pokorą umysłu i ze łzami, i z próbami, które spadły na mnie przez spiski Żydów: jakże nie skurczyłam się od ogłaszania wam wszystkiego, co było opłacalne, i od nauczania od domu do domu i publicznie, składając świadectwo zarówno Żydom, jak i Grekom, nawróceniu się do Boga i wierze przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. A teraz oto idę przywiązany w duchu do Jerozolimy, nie wiedząc, co tam mnie spotka, oprócz tego, że Duch Święty świadczy o mnie w każdym mieście, mówiąc, że więzy i dolegliwości przebywają w Jerozolimie. Ale nie biorę pod uwagę żadnej z tych rzeczy ani nie utrzymuję mojego życia tak drogiego dla siebie, abym mógł wypełnić moje postępowanie i posługę słowa, które otrzymałem od Pana Jezusa, aby świadczyć Żydom i Grekom o ewangelii łaski Bóg. A teraz, oto wiem, że wy wszyscy, których chodziłem głosić królestwo Jezusowe, już więcej nie ujrzycie mego oblicza. Dlatego [świadczę wam o tym], aż dziś będę czysty z krwi wszystkich ludzi. Nie skurczyłem się bowiem od ogłoszenia wam całej rady Boga. Uważajcie na siebie i na całą trzodę, w której Duch Święty uczynił was biskupami, abyście żyli Kościołem Pana, który nabył dla siebie własną krwią. Wiem, że po moim odejściu ciężkie wilki wejdą między was, nie oszczędzając trzody; a spośród was samych powstaną ludzie, mówiący rzeczy przewrotne, aby odciągnąć uczniów za nimi. Dlatego uważajcie, pamiętając, że przez trzy lata przestałem nie napominać każdego dnia i nocy ze łzami. A teraz polecam was Bogu i słowu Jego łaski, które jest w stanie was zbudować i dać wam dziedzictwo wśród wszystkich, którzy są uświęceni. Żądałem od was srebra, złota i odzieży żadnego człowieka. Sami wiecie, że moje ręce służyły moim potrzebom i wszystkim, którzy byli ze mną. We wszystkim dałem wam przykład, że tak pracując, powinniście pomagać słabym, [i] pamiętać słowa Pana Jezusa, jak on sam powiedział: Bardziej błogosławione jest dawanie niż otrzymywanie.

A kiedy to powiedział, ukląkł i modlił się razem ze wszystkimi. I wszyscy płakali i padli na szyję Pawła, i pocałowali go; zasmucony najbardziej ze względu na słowo, które wypowiedział: Nie ujrzycie już mojej twarzy. I przyprowadzili go w drodze do statku. | 92

Rozdział XXI.

A gdy to nastąpiło, wyruszyliśmy w drogę i odłączyliśmy się od nich, przyszliśmy prostą drogą do Cos, a następnego dnia do Rodos, a stamtąd do Patary i Myry; i znalazłszy statek przekraczający Fenicję.

Brakuje jednego liścia zawierającego xx. 31 do XXI. 2 po łacinie i xxi. 2-10 po grecku.

… prorok o imieniu Agabus. A podchodząc do nas i biorąc pas Pawła, związał swoje nogi i ręce, i rzekł: Tak mówi Duch Święty, tak Żydzi w Jerozolimie związną człowieka, który posiada ten pas, i wydadzą go w ręce poganie. A gdy to usłyszeliśmy, my i oni z tego miejsca prosiliśmy Pawła, aby sam nie poszedł do Jerozolimy. Ale Paweł rzekł do nas: Cóż czynicie, płacząc i niepokojąc serce moje; albowiem nie chcę być związany, ale jestem gotów umrzeć także w Jeruzalemie dla imienia Pana Jezusa Chrystusa. A gdy nie był przekonany, przestaliśmy, mówiąc do siebie: Niech się stanie wola Boża.

Po kilku dniach 22 pożegnaliśmy ich, a my wyruszyliśmy do Jerozolimy z Cezarei; a wraz z nami ci, którzy prowadzili nas do niego, z którym powinniśmy zamieszkać. A kiedy przybyli do pewnej wioski, zostaliśmy razem z Nasonem 23, pewnym Cyprianem, starym uczniem; a idąc stamtąd, przybyliśmy do Jeruzalem. A bracia przyjęli nas z radością.

Następnego dnia poszedł Paweł z nami do Jakuba 24, a starsi zebrali się z nim. A kiedy je pozdrowił, ćwiczył po kolei rzeczy, które Bóg uczynił wśród pogan przez swoją posługę. A gdy to usłyszeli, wielbili Pana, mówiąc: Widzisz, bracie, ileż jest tysięcy miriad w Judzie, którzy uwierzyli i wszyscy są gorliwi dla zakonu;i zostaliście poinformowani o tobie, abyś nauczał [wszystkich] Żydów, którzy są wśród pogan, aby porzucili Mojżesza, mówiąc im, aby nie obrzezali swoich dzieci, ani nie chodzili po swoich obyczajach. Co to jest zatem? Tłum musi zbierać się razem, bo usłyszą, że przyszedłeś. Czyńcie więc to, co wam mówimy. Mamy czterech mężczyzn, którzy mają przysięgę na nich; biorą i oczyszczają się z nimi, i bądźcie pod ich opieką, aby mogli ogolić głowy; i wszyscy mogą wiedzieć, że nie ma prawdy w tym, o czym oni zostali poinformowani o tobie; ale ty także chodzisz porządnie, zachowując prawo. Ale jako dotknięcie pogańskich, którzy uwierzyli, nie mają nic do powiedzenia przeciwko tobie, bo posłaliśmy sąd, aby niczego nie obserwowali, z wyjątkiem tego, aby strzegli się od ofiar bałwochwalstwa i od krwi, [i od tego, co uduszone ], i od wszeteczeństwa. Potem Paweł wziął ludzi, a następnego dnia oczyszczając się z nimi, wszedł do świątyni, oświadczając wypełnienie dni oczyszczenia, aż złożono ofiarę za każdego z nich. ale ty także chodzisz porządnie, zachowując prawo. Ale jako dotknięcie pogańskich, którzy uwierzyli, nie mają nic do powiedzenia przeciwko tobie, bo posłaliśmy sąd, aby niczego nie obserwowali, z wyjątkiem tego, aby strzegli się od ofiar bałwochwalstwa i od krwi, [i od tego, co uduszone ], i od wszeteczeństwa. Potem Paweł wziął ludzi, a następnego dnia oczyszczając się z nimi, wszedł do świątyni, oświadczając wypełnienie dni oczyszczenia, aż złożono ofiarę za każdego z nich. ale ty także chodzisz porządnie, zachowując prawo. Ale jako dotknięcie pogańskich, którzy uwierzyli, nie mają nic do powiedzenia przeciwko tobie, ponieważ posłaliśmy sąd, aby niczego nie obserwowali, oprócz tego, aby strzegli się od ofiar bałwochwalstwa i od krwi, [i od tego, co uduszone ], i od wszeteczeństwa. Potem Paweł wziął ludzi, a następnego dnia oczyszczając się z nimi, wszedł do świątyni, oświadczając wypełnienie dni oczyszczenia, aż złożono ofiarę za każdego z nich. i od wszeteczeństwa. Potem Paweł wziął ludzi, a następnego dnia oczyszczając się z nimi, wszedł do świątyni, oświadczając wypełnienie dni oczyszczenia, aż złożono ofiarę za każdego z nich. i od wszeteczeństwa. Potem Paweł wziął ludzi, a następnego dnia oczyszczając się z nimi, wszedł do świątyni, oświadczając wypełnienie dni oczyszczenia, aż złożono ofiarę za każdego z nich.

A gdy te siedem dni zostały [prawie] ukończone, Żydzi, którzy przybyli z Azji, gdy ujrzeli go w świątyni, pobudzili wszystkie tłumy i położyli na nim ręce, krzycząc: Mężowie Izraela, pomóżcie: To jest człowiek, który wszędzie naucza wszystkich ludzi przeciwko ludziom, i zakonowi, i temu miejscu; a ponadto wprowadził Greków do świątyni i zaparł się tego świętego miejsca. Ponieważ wcześniej widzieli z nim w mieście Trofima, Efesa, którego przypuszczali, że Paweł wprowadził do świątyni.Całe miasto zostało poruszone, a ludzie biegli razem, a oni złapali Pawła i wyciągnęli go ze świątyni, a zaraz zamknęli drzwi. A gdy próbowali go zabić, do najwyższego kapitana zespołu dotarła wieść, że całe Jeruzalem jest w zakłopotaniu. Zaraz wziął więc żołnierzy i setników i pobiegł na nich, a oni, gdy ujrzeli głównego kapitana i żołnierzy, pobili Pawła. Wtedy naczelny wódz zbliżył się i chwycił go, i kazał go związać dwoma łańcuchami, i zapytał, kim jest i co zrobił. A niektórzy krzyczeli jedno, i jeszcze jedno, pośród tłumu; a gdy nie mógł poznać pewności tego zamieszania, rozkazał, aby go przyprowadzono do zamku. A gdy przyszedł na schody, tak też się stało, że został zrodzony z żołnierzy dla gwałtu ludu, bo tłum ludu […] szedł za nim, wołając, z dala od niego. i zapytał, kim jest i co zrobił. A niektórzy krzyczeli jedno, i jeszcze jedno, pośród tłumu; a gdy nie mógł poznać pewności tego zamieszania, rozkazał, aby go przyprowadzono do zamku. A gdy przyszedł na schody, tak też się stało, że został zrodzony z żołnierzy dla gwałtu ludu, bo tłum ludu […] szedł za nim, wołając, z dala od niego. i zapytał, kim jest i co zrobił. A niektórzy krzyczeli jedno, i jeszcze jedno, pośród tłumu; a gdy nie mógł poznać pewności tego zamieszania, rozkazał, aby go przyprowadzono do zamku. A gdy przyszedł na schody, tak też się stało, że został zrodzony z żołnierzy dla gwałtu ludu, bo tłum ludu […] szedł za nim, wołając, z dala od niego.

A gdy miał być wwieziony do zamku, odpowiedział i rzekł do naczelnego wodza: ​​Czyż ja mam mówić do ciebie? A on rzekł: Czy ty znasz grekę? Czyż ty nie jesteś Egipcjaninem, który przed tymi dniami wzbudził bunt i wyprowadził na pustynię cztery tysiące mężów z asasynów? Ale Paweł rzekł: Jestem Żydem, urodziłem się w Tarsie Cylicyjskim, [obywatelu nieistotnego miasta], i błagam, pozwól mi, abym przemówił do ludu. A gdy naczelny wódz dał mu odpocznienie, Paweł, stojąc na schodach, skinął ręką na lud, a gdy zapanowała wielka cisza, przemówił do nich w języku hebrajskim, mówiąc:

Rozdział XXII.

Ludzie, bracia i ojcowie, wysłuchajcie mojej obrony, którą teraz wam przekazuję. A gdy usłyszeli, że on mówił do nich w języku hebrajskim, byli spokojniejsi; i mówi: Jestem Żydem, urodziłem się w Tarsie w Cylicji, ale wychowałem się w tym mieście u stóp Gamaliela, pouczałem według surowego prawa naszych ojców, gorliwego dla Boga, tak jak wy wszyscy. dzień. I prześladowałem tę Drogę aż do śmierci, wiążąc i dostarczając do więzienia zarówno mężczyzn, jak i kobiety. Tak jak i arcykapłan będzie świadczył o mnie, i całym majątku starszych, od których otrzymałem listy od braci. Podróżowałem do Damaszku, aby przyprowadzić ich także do Jerozolimy, aby mogli zostać ukarani.I stało się to, gdy szedłem w drogę], gdy przybliżyłem się do Damaszku około południa, Nagle świeciło z nieba wielkie światło wokół mnie, a upadłem na ziemię i usłyszałem głos mówiący do mnie: Saulu, Saulu, dlaczego mnie prześladujesz? A ja odpowiedziałem: Kim jesteś, Panie? I rzekł mi: Jam jest Jezus z Nazaretu, którego ty prześladujesz. A ci, którzy byli ze mną, ujrzeli w istocie światło i wystraszyli się; ale nie słyszeli głosu tego, który mówił ze mną. I rzekłem: Cóż uczynię, Panie. I rzekł mi: Wstań, a idź do Damaszku, a tam będzie ci oznajmiono o wszystkich rzeczach, które masz czynić. Ale kiedy wstałem, nie widziałem dla chwały tego światła, a będąc prowadzonym przez rękę tych, którzy byli ze mną, przybyłem do Damaszku. I jeden Ananiasz, człowiek pobożny według Prawa, i przez świadectwo wszystkich Żydów, przyszedł do mnie i [stojąc przy mnie] rzekł do mnie: Saulu, bracie Saulu, przyjmij swój wzrok; iw tej samej godzinie otrzymałem wzrok. I rzekł mi: Bóg ojców naszych postanowił cię poznać wolę jego, i ujrzał sprawiedliwego, i usłyszał głos z ust swoich; albowiem będziesz mu świadkiem dla wszystkich ludzi tego, co widziałeś i słyszałeś. | 96 A teraz, dlaczego ich szukać? Powstańcie, bądźcie ochrzczeni i zmywajcie grzechy swoje, wzywajcie Jego imienia. Kiedy powróciłem do Jerozolimy i gdy modliłem się w świątyni, wpadłem w trans i zobaczyłem, jak mówi do mnie: Pośpiesz się i szybko wyjdź z Jerozolimy, ponieważ nie otrzymają mojego świadectwa [ od ciebie.] A ja powiedziałem: Panie, oni sami wiedzą, że uwięziłem i pobiłem w każdej synagodze tych, którzy uwierzyli w ciebie; a gdy krew Szczepana świadka została przelana, ja również stałem i wyrażając zgodę 26, i strzegł szat tych, którzy go zabijali. I rzekł mi: Odejdź, bo posyłam cię daleko stąd do pogan.

I dali mu słuchających do tego słowa; i podnieśli głos swój, i mówili: Precz z takim człowiekiem z ziemi, bo nie jest godzien, aby żyć. A gdy oni krzyczeli i zrzucali szaty, i rzucali kurz w powietrze, naczelny wódz kazał go przyprowadzić do zamku, żądając, aby go zbadano przez biczowanie, aby wiedział, z jakiego powodu tak krzyczeli przeciwko niemu. A gdy związali go rzemieniami, rzekł do centuriona, który stał obok, Czy wolno ci biczować człowieka, który jest Rzymianinem i nieumarły. A gdy setnik to usłyszał, że nazwał się Rzymianinem, udał się do naczelnego wodza i powiedział mu: Zobacz, co masz zamiar zrobić. Ten człowiek jest Rzymianinem. Wtedy naczelny kapitan podszedł i zapytał go: Powiedz mi, czy jesteś Rzymianinem? i powiedział: Jestem. A naczelny kapitan odpowiedział: Wiem, jak wielką sumę otrzymałem to obywatelstwo. A Paweł rzekł: Ale narodziłem się (Rzymianinem). Potem odeszli od niego …

 

Dzieje Apostolskie (Dz 29) | Apokryf 

(1) A Paweł, pełen błogosławieństw Chrystusowych i obfitujący w duchy, wyszedł z Rzymu, decydując się na wyjazd do Hiszpanii, gdyż długo miał zamiar podróżować po tamtej osadzie, a także miał zamiar pójść stamtąd do Brytania.

(2) Gdyż w Fenicji usłyszał, że niektórzy z synów Izraela, mniej więcej w czasach niewoli asyryjskiej, uciekli drogą morską do „Wysp z daleka”, jak mówi prorok Ezdrasz, i wezwani przez Rzymian – Brytanię.

(3) I Pan nakazał, aby ewangelia była głoszona daleko od pogan i zagubionych owiec z domu Izraela.

4- Nikt nie przeszkadzał Pawłowi; bo oświadczył odważnie Jezusa przed trybunami i między ludem; i wziął ze sobą około braci, którzy z nim mieszkali w Rzymie, i wzięli żeglugę w Ostrium, a wiatry były sprawiedliwe, zostali bezpiecznie sprowadzeni do przystani w Hiszpanii.

5- A zebrano wiele ludu z miast i wsi, i górskiego kraju; albowiem słyszeli o nawróceniu Apostołów i wielu cudach, które on uczynił.

6- A Paweł nauczał potężnie w Hiszpanii, a wielkie rzesze wierzyły i nawracały się, gdyŜ spostrzegły, Ŝe jest apostołem posłanym od Boga.

7- A oni wyjechali z Hiszpanii, a Paweł i jego kompania znaleźli statek w Armoryce, płynący do Wielkiej Brytanii, oni tam byli, a przechodząc wzdłuż południowego wybrzeża, dotarli do portu zwanego Raphinus.

8 – Teraz, gdy zostało wypowiedziane za granicą, że Apostoł wylądował na ich wybrzeżu, spotkało się z nim rzesze mieszkańców, a oni traktowali Pawła grzecznie, a on wszedł do wschodniej bramy ich miasta i zamieszkał w domu hebrajskiego i jeden z jego własnego narodu.

9 – A nazajutrz przyszedł i stanął na górze Lud, a lud zgromadził się przed bramą i zgromadził się na Broadwayu, i głosił im Chrystusa, a oni uwierzyli Słowu i świadectwu Jezusa.

10 – I nawet Duch Święty upadł na Pawła, i prorokował, mówiąc: Oto w dniach ostatecznych bóg pokoju zamieszka w miastach, a jego mieszkańcy będą policzeni, a w siódmej liczbie ludzi, oczy ich otworzą się, a chwała ich dziedzictwa zajaśnieje przed nimi. Narody przyjdą, aby czcić na górze świadectwo cierpliwości i długiego cierpienia sługi Pana.

11 – A w dniach ostatnich nowe wieści z Ewangelii wydadzą z Jerozolimy, a serca ludu będą się radować, a oto, fontanny zostaną otwarte i nie będzie już więcej plagi.

12 – W owe dni będą wojny i pogłoski o wojnie; i powstanie król, a jego miecz będzie dla uzdrowienia narodów, a pokój jego pozostanie, a chwała jego królestwa będzie cudem wśród książąt.

13 – I stało się, że niektórzy druidzi przybyli do Pawła na osobności, a przez ich rytuały i obrzędy wywodzili się od Żydów, którzy uciekli z niewoli w ziemi egipskiej, a apostoł wierzył w te rzeczy, a on dał to pocałunek pokoju.

14 – Paweł przebywał w swoich kwaterach przez trzy miesiące, potwierdzając wiarę i nieustannie głosząc Chrystusa.

15 – Po tych wydarzeniach Paweł i jego bracia odeszli od Rafina i popłynęli do Atium w Galii.

16- I Paweł głosił w rzymskim garnizonie i wśród ludu, nawołując wszystkich ludzi, aby pokutowali i wyznali swoje grzechy.

17 – I przyszli do niego niektórzy z Belga, aby zapytać go o nową doktrynę i człowieka Jezusa; Paweł otworzył im serce i powiedział im wszystko, co mu się przydarzyło, chociaż Chrystus Jezus przyszedł na świat, aby zbawić grzeszników; i odeszli rozważając między sobą, co usłyszeli.

18 – Po wielu kazaniach i trudach Paweł i jego towarzysze przeszli do Helvetii i przybyli na górę Poncjusz Piłat, gdzie ten, który potępił Pana Jezusa, rzucił się na oślep i tak nędznie zginął.

19 – Natychmiast z góry wyszedł potok i obmył jego ciało, rozbite na części, w jezioro.

20 – Paweł wyciągnął ręce na wodę i modlił się do Pana, mówiąc: O, Panie Boże, daj znak wszystkim narodom, że tu Poncjusz Piłat, który potępił twego jednorodzonego syna, pogrążony był głową w dół.

21 – A gdy Paweł jeszcze mówił, oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, a oblicze wód zostało zmienione, a kształt jeziora podobny do Syna Człowieczego, zwisającego w agonii na krzyżu.

22 – I głos wyszedł z nieba, mówiąc: Nawet Piłat uciekł z gniewu, aby przyjść, bo umył ręce przed tłumem w przelaniu krwi Pana Jezusa

23 – Kiedy więc Paweł i ci, którzy byli z nim, zobaczyli trzęsienie ziemi, i usłyszeli głos anioła, wielbili Boga, zostali potężnie wzmocnieni w duchu.

24 – Wyruszyli więc i przybyli na górę Juliusz, gdzie stali dwa słupy, jeden po prawej, a drugi po lewej stronie, wzniesiony przez Cezara Augusta.

25- A Paweł, napełniony Duchem Świętym, stanął między dwoma kolumnami, mówiąc: Mężowie i bracia te kamienie, które widzicie dzisiaj, będą świadczyć o mojej podróży; i zaprawdę powiadam: one pozostaną aż do wylania ducha na wszystkie narody, i droga nie będzie utrudniona przez wszystkie pokolenia.

(26) Potem wyruszyli i przybyli do Illyricum, zamierzając przejść do Macedonii przez Azję, a łaska została znaleziona we wszystkich wspólnotach mesjańskich, dobrze im się powodziło i mieli pokój. Niech tak się stanie!

 

 

Chapter I. 

 The former treatise I made, O Theophilus, concerning all that Jesus began both to do and to teach, until the day in which he was received up, after that he had given commandment through the Holy Spirit unto the apostles whom he had chosen, and ordered to proclaim the gospel: to whom he also shewed himself alive after his passion by many proofs, appearing unto them by the space of forty days, and speaking the things concerning the kingdom of God: and, being assembled together with them, he charged them not to depart from Jerusalem, but to wait for the promise of the Father, which ye heard, saith he, from my mouth: for John indeed baptized with water; but ye shall be baptized with the Holy Spirit, and which ye are about to receive after these not many days until the Pentecost.

   They therefore, when they were come together, asked him, saying, Lord, dost thou at this time restore the kingdom of Israel? And he said unto them, It is not for you to know times or seasons, which the Father hath set within his own authority. But ye shall receive power, when the Holy Spirit is come upon you; and ye shall be my witnesses both in Jerusalem, and in all Judaea and Samaria, and unto the uttermost part of the earth. And when he had said these things, [as they were looking], a cloud received him, and he was taken away out of their sight. And while they were looking stedfastly into heaven as he went, behold, two men stood by them in white apparel; which also said, Ye men of Galilee, why stand ye looking into heaven? this Jesus, which was received up from you [into heaven], shall so come in like manner as ye beheld him going into heaven. |40 

Then returned they unto Jerusalem from the mount called Olivet, which is nigh unto Jerusalem, a sabbath day’s journey off.

And when they were come in, they went up into the upper chamber, where they were abiding; both Peter and John, [and] James and Andrew, Philip and Thomas, Bartholomew and Matthew, James of Alphaeus, [and] Simon the Zealot, and Judas of James. These all with one accord continued stedfastly in prayer, with the women and children, and Mary the mother of Jesus, and [with] his brethren.

And in these days Peter stood up in the midst of the disciples, and said (for there was a multitude of persons together about a hundred and twenty), Men and brethren, it was needful that this scripture should be fulfilled, which the Holy Spirit spake before by the mouth of David concerning Judas, who was guide to them that took Jesus.

For he was numbered among us, and received his portion in this ministry. Now this man obtained a field with the reward of his iniquity; and falling headlong he burst asunder in the midst, and all his bowels gushed out. And it became known to all the dwellers at Jerusalem; insomuch that in their language that field was called Akeldamach, that is, The field of blood.

For it is written in the book of Psalms,

Let his habitation be made desolate, And let no man dwell therein: And his overseership let another take.

Of the men therefore which have companied with us all the time that the Lord Jesus Christ went in and went out among us, beginning from the baptism of John, unto the day that he was received up from us, of these must one become a witness with us of his resurrection. And he put forward two, Joseph called Barnabas, who was surnamed Justus, and Matthias. And they prayed, and said, Thou, |41 Lord, which knowest the hearts of all men, shew of these two the one whom thou hast chosen, to take the place in this ministry and apostleship, from which Judas fell away, that he might go to his own place. And they gave lots for them; and the lot fell upon Matthias; and he was numbered with the twelve apostles.

Chapter II. 

And it came to pass in those days of the fulfilment of the day of the Pentecost, when they were all [together] in one place, and, behold, suddenly there came from heaven a sound as of a rushing mighty wind, and it filled all the house where they were sitting. And there appeared unto them tongues parting asunder, like as of fire: and they sat upon each one of them. And they were all filled with the Holy Spirit, and began to speak with other tongues, as the Spirit gave them utterance.

[Now] there were dwelling in Jerusalem Jews, devout men, from every nation under heaven. And when this sound took place, the multitude came together, and were confounded; and each one heard them speaking in their own tongues. And they were [all] amazed and marvelled, saying to one another, Behold are not all these which speak Galilaeans? And how hear we each one our own language wherein we were born? Parthians and Medes and Elamites, and dwellers in Mesopotamia, Judaea and Cappadocia, in Pontus and Asia, in Phrygia and Pamphylia, in Egypt and the parts of Libya about Cyrene, and sojourners from Rome, both Jews and proselytes, Cretans and Arabians, we do hear them speaking in our tongues the mighty works of God. And they were all amazed, and were perplexed, one with another, about what had taken place, and saying What meaneth this? but others mocking said, They are filled with new wine. |42 

     But then Peter, standing up with the ten apostles, lifted up his voice first, and said, Ye men of Judaea, and all ye that dwell at Jerusalem, be this known unto us, [and] give ear unto my words. For these are not drunken, as ye suppose; seeing it is but the third hour of the day: but this is that which hath been spoken by the prophet [Joel]:

[And] it shall be in the last days, saith the Lord,
I will pour forth of my Spirit upon all flesh;
And
 their sons and their daughters shall prophesy,
And
 the young men shall see visions,
And
 the old men shall dream dreams;
[yea] and on my servants and on my hand maidens [in those days]
I will pour out of my Spirit;
[And they shall prophesy].
And I will shew wonders in the heaven above,
and signs on the earth beneath,
[blood, and fire, and vapour of smoke].
the sun shall be turned into darkness,
and the moon into blood,
before the day of the Lord come,
that great [and notable day].
And it shall be, that whosoever shall call on the name
of the Lord shall be saved.

     Ye men of Israel, hear these words, Jesus of Nazareth, a man approved of God unto us by mighty works and wonders and signs, which God did by him in the midst of you, even as ye yourselves know; him, being delivered up by the determinate counsel and fore-knowledge of God, ye took, and by the hand of lawless men did crucify and slay; whom God raised up, having loosed the pains of Hades, because it was not possible that he should be holden of it. For David saith concerning him, |43 

I beheld my Lord always before my face;
For he is on my right hand, that I should not be moved;
Therefore my heart was glad, and my tongue rejoiced;
Moreover my flesh also shall dwell in hope:
Because thou wilt not leave my soul in Hades,
Neither wilt thou give thy Holy One to see corruption.
Thou madest known unto me the ways of life;
Thou shalt make me full of gladness with thy countenance.

     Men and brethren, I may say unto you freely of the patriarch David, that he both died and was buried, and his tomb is with us unto this day. Being therefore a prophet, and knowing that God had sworn with an oath to him, that of the fruit of his heart according to the flesh he would raise up the Christ, and set him upon his throne 1: [he foreseeing this spake] of the resurrection of the Christ, that neither was he left in Hades, nor did his flesh see corruption. This Jesus therefore did God raise up, whereof we all are witnesses. Being therefore by the right hand of God exalted, and having received of the Father the promise of the Holy Spirit, he hath poured forth upon you this, which ye both see and hear. For David ascended not into the heavens; for he said himself 

The Lord said unto my Lord,
Sit thou on my right hand,
Till I make thine enemies
The footstool of thy feet.

Let all the house of Israel know assuredly that God hath made [him] both Lord and Christ, this Jesus whom ye crucified.

     Then all who had come together, when they heard this, were pricked in their heart, and some of them said to Peter and the [rest of the] apostles, Men and brethren, |44 what therefore shall we do? Shew us. And Peter saith unto them, Repent ye, and be baptized every one of you in the name of the Lord Jesus Christ unto the Remission of [your] sins; and ye shall receive the gift of the Holy Spirit. For to us is the promise, and to our children, and to all that are afar off, even as many as the Lord our God shall call unto him. And with many other words he testified, and exhorted them, saying, Save yourselves from this crooked generation. They then that believed his word were baptized; and there were added [unto them] in that day about three thousand souls. And they continued stedfastly in the apostles’ teaching in Jerusalem, and the fellowship, in the breaking of the bread, and the prayers 2. And fear came upon every soul: and many wonders and signs were done by the Apostles. And all that believed were together, and had all things common; and as many as had possessions or goods sold them, and parted them day by day to all those who had need. And all continued stedfastly [with one accord], in the temple, and in their homes together breaking bread they did take their food with gladness and singleness of heart, praising God, and having favour with all the world. And the Lord added [to them] those that were being saved day by day together in the Church.

Chapter III. 

Now in those days Peter and John were going up into the temple in the evening at the ninth hour, that of prayer. And, behold, a certain man, that was lame from his mother’s womb was being carried, whom they laid daily at the door of the temple which is called Beautiful, to ask alms of them that were entering into the temple. He fixing steadily his eyes, and seeing Peter and John about to |45  go into the temple, asked alms from them. And Peter, looking on him, with John, said, Look steadily on us. And he looked steadily on them, expecting to receive something from them. But Peter said, Silver and gold have I none; but what I have, that give I thee. In the name of Jesus Christ of Nazareth, walk. And he took him by the right hand, and raised him up. And immediately he stood; and his feet and ankle-bones received strength. And leaping up, he stood, and walked rejoicing, and entered with them into the temple [walking, and leaping, and] praising God: And all the people saw him walking and praising God. And they took knowledge of him, that it was he which sat for alms at the Beautiful Gate of the temple; and they were filled with wonder and amazement at that which had happened unto him.

     And as Peter and John went out, he went out with them, and held them: and [all the people ran together unto them and] were standing astonished in the porch that is called Solomon’s, greatly wondering. But Peter answering said unto them: Ye men of Israel, why marvel ye at this? or why fasten ye your eyes on us, as though by our own power or godliness we had done this thing that he should walk? The God of Abraham and the God of Isaac, and the God of Jacob, the God of our fathers hath glorified his servant Jesus Christ, whom ye delivered up to judgment, and denied him before the face of Pilate, when he had judged and wished to release him. But ye oppressed the Holy and Righteous One, and asked for a murderer to be granted unto you. And ye killed the Prince of life; whom God raised from the dead; whereof we are witnesses. And by faith in his name ye behold this man and know that his name made him strong, and the faith which is by him hath given him this perfect soundness in the presence of you all. And now, men and brethren, we know that ye |46 did a wicked thing in ignorance, as did also your rulers. But the things which God foreshewed by the mouth of all the prophets, that his Christ should suffer, he hath thus fulfilled. Repent ye therefore, and turn again, that your sins may be blotted out, that so there may come seasons of refreshing from the face of the Lord; and that he may send the Christ who hath been appointed for you, even Jesus, whom the heaven must receive until the times of restoration of all things, whereof God spake by the mouth of his holy prophets [which have been since the world began.] Moses indeed said unto our fathers, A prophet shall the Lord your God raise up unto you of our brethren ; to him like unto myself shall ye hearken in all things whatsoever he shall speak unto you. And it shall be, that every soul, which shall not hearken to that prophet, shall be utterly destroyed from among the people. Yea, and all the prophets, from Samuel and them that followed after, as many as have spoken, they also told of these days. Ye are the sons of the prophets, and of the covenant which God made with your fathers, saying unto Abraham, And in thy seed shall all the families of the earth be blessed. Unto you first, God having raised up his Servant, sent him to bless you, in turning away every one of you from your iniquities.

Chapter IV. 

And as they spake these words unto the people, the priests and [the captain of the temple] and the Sadducees came upon them, being sore troubled because they taught the people, and proclaimed Jesus in the resurrection of the dead. And they laid hands on them, and put them in ward unto the morrow: for it was now eventide. But many of them that heard the word believed; and the number also of the men came to be about five thousand. |47 

     And it came to pass on the day of the morrow, that the rulers and elders and Scribes were gathered together in Jerusalem; and Annas the high-priest, and Caiaphas, and Jonathas and Alexander, and as many as were of the kindred of the high-priest. And when they had set them in the midst, they inquired, By what power, or in what name, have ye done this? Then Peter, filled with the Holy Spirit, said unto them, Ye rulers of the people, and elders of Israel, if we this day are examined by you concerning a good deed done to an impotent man, by what means this man is made whole; be it known unto you all, and to all the people of Israel, that in the name of Jesus Christ of Nazareth, whom ye crucified, whom God raised from the dead, in him doth this man stand here before you whole. He is the stone which was set at nought of you the builders, which was made the head of the corner. And in none other is there [salvation], for there is none other name under heaven given to men, wherein we must be saved.

     Now when they beheld the boldness of Peter and John, and had perceived that they were unlearned [and ignorant] men, they marvelled; but they took knowledge of them, that they had been with Jesus. [And] seeing the man that was healed standing with them, they could do or say nothing against it. [But] when they had commanded that they should be led out of the Council, they conferred among themselves, saying, What shall we do to these men? for that indeed a notable sign hath been wrought through them is more than manifest to all that dwell in Jerusalem, and we cannot deny it. [But] that it spread no further among the people, let us threaten them, that they speak henceforth to no man in this name. And when they had agreed to this decision they called them, and charged them not to speak [at all] nor teach in the name of Jesus. But Peter and John answered and said unto them, Whether it |48 be right in the sight of God to hearken unto you rather than unto God, judge ye: for we cannot 3 [but] speak the things which we saw and heard. And they, when they had further threatened them, let them go, finding nothing how they might punish them, because of the people; for all men glorified God for that which was done. For the man was more than forty years old, on whom this sign of healing was wrought.

     And being let go, they came to their own company, and reported all that the chief priests and the elders had said unto them. And they, when they heard it, and recognised the working of God, lifted up their voice to God with one accord, and said, O Lord, thou the God that didst make the heaven and the earth and the sea, and all that in them is: who by the Holy Spirit, by the mouth of [our father] David thy servant didst say,

Why did the Gentiles rage,
And the peoples imagine vain things?
The kings of the earth set themselves in array,
And the rulers were gathered together,
Against the Lord, and against his Anointed:

For of a truth in this city, against thy holy Servant Jesus, whom thou didst anoint, both Herod and Pontius Pilate were gathered together with the Gentiles and the peoples of Israel, to do whatsoever thy hand and thy counsel foreordained to come to pass. And now, Lord, look upon their threatenings: and grant unto thy servants to speak thy word with all boldness, while thou stretchest forth thy hand to heal, and that signs and wonders may be done through the name of thy holy Servant Jesus. And when they had prayed, the place was shaken wherein they were gathered together: and they were all filled with the Holy Spirit, and they spake the word of God with boldness, to every man who wished to believe. |49 

     And the multitude of them that believed were of one heart and soul, and there was no distinction at all among them: and not one of them said that aught of the things which he possessed was his own; but they had all things common. And with great power gave the apostles their witness of the resurrection of the Lord Jesus Christ; and great grace was upon them all. For neither was there among them any that lacked; for as many as were possessed of lands or houses sold them, and brought the prices of the things that were sold, and laid them at the apostles’ feet : and distribution was made unto each one according as any one had need.

     And Joseph, who by the apostles was surnamed Barnabas, (which is, being interpreted, Son of Exhortation), a Cyprian Levite by race, having a field sold it, and brought the money, and laid it at the apostles’ feet.

Chapter V. 

But a certain man named Ananias, with Sapphira his wife, sold a possession and kept back part of the price, his wife also being privy to it, and brought a certain part, and laid it at the apostles’ feet. But Peter said to Ananias, Why hath Satan filled thy heart to lie to the Holy Spirit, to keep back part of the price of the land? Whiles it remained, did it not remain thine own? and after it was sold was it not in thy power? How is it that thou hast conceived in thy heart to do this wicked thing? thou hast not lied unto men but unto God. And when he heard these words Ananias immediately fell down and gave up the ghost, and great fear came upon all that heard it. And the young men arose and wrapped him round, and they carried him out and buried him.

     And it was about the space of three hours after when his wife, not knowing what was done, came in. And Peter |50 said to her I will further ask you if verily ye sold the land for so much. She then said, Yea, for so much. But Peter (said) unto her, How is it that ye have agreed together to tempt the Spirit of the Lord? Behold, the feet of them which have buried thy husband are at the door, and they shall carry thee out. And she fell down immediately at his feet, and gave up the ghost. And the young men came in, and found her dead; and having wrapped her round they carried her out, and buried her by her husband. And great fear fell upon the whole church, and upon all that heard these things.

     And by the hands of the apostles were many signs and wonders wrought among the people; and they were all with one accord in the temple in Solomon’s porch. But of the rest 4 durst no one join himself to them; howbeit the people magnified them. And were the more added to them, believing on the Lord, multitudes both of men and women: insomuch that they [even] carried out their sick into the streets, and laid them on beds and couches, that, as Peter came by, at the least his shadow might overshadow some one of them. For they were set free from every sickness which each one of them had. And there came [also] together into Jerusalem a multitude from the cities round about, bringing sick folk, and them that were vexed with unclean spirits: and all were cured 5.

     But the high priest rose up, and all they that were with him which is the sect of the Sadducees, and they were filled with jealousy; and laid hands on the apostles, and put them in public ward: and each one of them went to his own home. Then by night an angel of the Lord opened |51 the doors of the prison, and brought them out, and said, Go and stand and speak in the temple to the people all the words of this Life. And when they heard this, they entered into the temple about day break, and taught. But the high priest came, and they that were with him, having been roused early, and called the council together, and all the senate of the children of Israel, and sent to the prison to have them brought. But the officers having come and opened the prison found them not within; and they returned, and told, saying, The prison-house we found shut in all safety, and the keepers standing at the doors; but when we had opened we found no man within. Now when the captain of the temple and the chief priests heard these words, they were much perplexed concerning them whereunto this would grow. And there came one and told them, Behold the men whom ye put in the prison are in the temple, standing and teaching the people. Then went the captain with the officers, and brought them [not] with violence: for they feared the people, lest they should be stoned. And when they had brought them they set them before the Council. And the [high] priest asked them, saying, Did we not straitly charge you not to teach in this name? And, behold, ye have filled Jerusalem with your teaching, and wish to bring that man’s blood upon us. But Peter [and the apostles answered and] said to them, We must obey God rather than men. The God of our fathers raised up Jesus, whom ye slew, hanging him on a tree. Him did God exalt for his glory 6 [with his right hand], to be a Prince and a Saviour, to give repentance to Israel, and remission of sins in him. And we are witnesses of all these things; and so is the Holy Spirit, whom God hath given to them that obey him. |52 

     But they, when they heard this, were cut to the heart, and were minded to slay them. But there stood up one of the council, a Pharisee, named Gamaliel, a doctor of the law, had in honour of all the people, and commanded to put the apostles forth a little while. And he said to the rulers and those of the council, Ye men of Israel, take heed to yourselves as touching these men, what ye are about to do. For before these days rose up Theudas, giving himself out to be somebody great: to whom a number of men, about four hundred, joined themselves; who was slain by himself, and all as many as obeyed him, and came to nought. After this man rose up Judas of Galilee, in the days of the enrolment, and drew away much people after him: he also perished, and all, as many as obeyed him, were scattered abroad. And now, brethren; I say unto you, Refrain from these men, and let them alone, not defiling your hands; for if this counsel or this work be of men, it will be overthrown; but if it is of God, ye will not be able to hinder them: neither you nor kings nor tyrants: keep away therefore from these men, lest haply ye be found fighting against God. And to him they agreed: and when they had called the apostles unto them, they beat them, and charged them not to speak in the name of Jesus, and let them go. The apostles therefore departed from the presence of the Council, rejoicing that they were counted worthy to suffer dishonour for the Name. And every day, in the temple and at home they ceased not to teach and preach the Lord Jesus as the Christ.

Chapter VI. 

Now in these days, when the number of the disciples was multiplying, there arose a murmuring of the Hellenists against the Hebrews, because their widows were neglected in the daily ministration, in the ministration of the |53Hebrews. [And] the twelve called the multitude of the disciples unto them, and said, It is not pleasing to us that we should leave the word of God, and minister to tables. What is it then, brethren? Look ye out [therefore] from among you seven men of good report, full of the Spirit and of wisdom, whom we will appoint over this business: but we will continue stedfastly in prayer, and in the ministry of the word. And this saying pleased the whole multitude of the disciples; and they chose Stephen, a man full of faith and of the Holy Spirit, and Philip, and Prochorus, and Nicor, and Timon, and Parmenas, and Nicolas a proselyte of Antioch. These were set before the apostles; and when they had prayed, they laid their hands on them. And the word of the Lord increased; and the number of the disciples multiplied in Jerusalem exceedingly; and a great company of the priests were obedient to the faith. And Stephen, full of grace and power, wrought great wonders and signs among the people, through the name of the Lord Jesus Christ. But there arose certain of them that were of the Synagogue called the Synagogue of the Libertines, and of the Cyrenians, and of the Alexandrians, and of them of Cilicia [and Asia] disputing with Stephen. And they were not able to withstand the wisdom that was in him, and the Holy Spirit with which he spake, because they were confuted by him with all boldness. Being unable therefore to face the truth then they suborned men which said, We have heard him speak blasphemous words against Moses, and against God, And they stirred up the people, and the elders, and the scribes, and came upon him, and seized him, and brought him into the Council; and set up false witnesses against him, which said, This man ceaseth not to speak words against the holy place, and the law: for we have heard him say that this Jesus of Nazareth shall destroy this place, |54 and shall change the customs which Moses delivered unto us. And all that sat in the council, fastening their eyes on him, saw his face as it had been the face of an angel standing in the midst of them 7.

Chapter VII. 

And the high priest said to Stephen, Is this thing so? And he said Men, brethren and fathers, hearken. The God of glory appeared to our father Abraham, when he was in Mesopotamia, before he dwelt in Haran, and said unto him, Get thee out of thy land, and from thy kindred, and come into the land which I shall shew thee. Then came Abraham out of the land of the Chaldeans, and dwelt in Haran; and there he was after the death of his father. And (God) removed him into this land, wherein ye now dwell, and our fathers who were before us. And he gave him none inheritance in it, no, not so much as to set his foot on: but he promised that he would give it him in possession, and his seed after him, when as yet he had no child. And God spake on this wise to him, that his seed should sojourn in a strange land, and that they should bring them into bondage, and entreat them evil, four hundred years. And the nation to which they shall be in bondage will I judge, said God, and after that shall they come forth, and serve me in this place. And he gave him the covenant of circumcision. And so he begat Isaac, and circumcised him the eighth day; and Isaac begat Jacob, and Jacob the twelve patriarchs. And the patriarchs, moved with jealousy against Joseph, sold him into Egypt; and God was with him, and delivered him out of all his afflictions, and gave him favour and wisdom before Pharaoh, King of Egypt; and he made him governor over Egypt and |55 all his house. Now there came a famine over all Egypt and Canaan, and great affliction; and our fathers found no sustenance. When therefore Jacob heard that there was corn in Egypt, he sent forth our fathers the first time. And at the second time Joseph was made known to his brethren, and Joseph’s race became manifest unto Pharaoh. And Joseph sent, and called to him Jacob his father and all his kindred, three score and fifteen souls. And Jacob went down into Egypt; and he died, himself, and our fathers. And they were carried over unto Shechem, and laid in the tomb that Abraham bought for a price in silver of the sons of Emmor of Shechem. But as the time of the promise drew nigh, which God promised unto Abraham, the people grew and multiplied in Egypt, till there arose another king [over Egypt] which knew not Joseph. The same dealt subtilly with our race, and evil entreated the fathers, that they should cast out their babes to the end they might not live.

     At which season Moses was born, and was exceeding fair; and he was nourished three months in his father’s house. And when he was cast out by the riverside, Pharaoh’s daughter took him up and nourished him for her own son. And Moses was instructed in all the wisdom of the Egyptians, and he was mighty in his words and works. But when he was full forty years old it came into his heart to visit his brethren the children of Israel. And seeing one of his race suffering wrong, he defended him, and avenged him that was oppressed, smiting the Egyptian, and he hid him in the sand; and he supposed that his brethren understood how that God by his hand was giving them deliverance; but they understood not. And then on the day following he appeared unto them as they strove, and saw them doing injustice, and would have set them at one again, saying, What are ye doing, men and brethren? why do |56 ye wrong one to another? But he that did his neighbour wrong thrust him away saying, Who made thee a ruler and a judge over us? Wouldest thou kill me as thou killedst the Egyptian yesterday? Thus also Moses fled at this saying, and became a sojourner in the land of Midian, where he begat two sons.

And after these things, when forty years were fulfilled, an angel of the Lord appeared to him in the wilderness of Mount Sinai, in a flame of fire in a bush. And when Moses saw it, he wondered at the sight: and as he drew near to behold, the Lord spake to him saying, I am the God of thy fathers, the God of Abraham, and the God of Isaac, and the God of Jacob. And Moses trembled, and durst not behold. And a voice came to him, Loose the shoes from thy feet: for the place whereon thou standest is holy ground. I have surely seen the affliction of my people which is in Egypt, and have heard their groaning, and I am come down to deliver them: and now come, I will send thee into Egypt.

     This Moses whom they refused, saying, Who made thee a ruler and a judge over us, him hath God sent to be both a ruler and a redeemer with the hand of the angel which appeared to him in the bush. This man led them forth, having wrought wonders and signs in Egypt, and in the Red Sea, and in the wilderness forty years. This is [that] Moses, which said unto the children of Israel, A prophet shall God raise up unto you from among your brethren, as he raised up me: hear him. This is he that was in the church in the wilderness with the angel which spake to him in the mount Sinai, and of our fathers; who received living oracles to give unto us: because our fathers would not be obedient, but thrust him from them, and turned back in their hearts unto Egypt, saying unto Aaron, Make us gods which shall go before us: for as for this Moses, which led |57 us forth out of the land of Egypt, we wot not what is become of him. And they made a calf in those days, and brought a sacrifice unto the idol, and rejoiced in the works of their hands. But God turned, and gave them up to serve the host of heaven; as it is written in the book of the prophets, Did ye offer unto me slain beasts and sacrifices, forty years in the wilderness, O house of Israel? And ye took up the tabernacle of Moloch, and the star of the god Remphan, the figures which ye made to worship them; and I will carry you away into the parts of Babylon. The tabernacle of the testimony was with our fathers in the wilderness, even as he appointed who spake unto Moses that he should make it according to the figure that he had seen. Which also our fathers, in their turn, brought in with Joshua when they entered on the possession of the nations, which God thrust out before the face of our fathers, unto the days of David; who found favour in the sight of God, and asked to find a habitation for the house of Jacob. But Solomon built him a house. Howbeit the Most High dwelleth not in houses made with hands, as saith the prophet, The heaven is my throne, and the earth the footstool of my feet. What manner of house will ye build me? saith the Lord: or of what sort is the place of my rest ? Did not my hand make all these things? Ye stiffnecked and uncircumcised in heart and ears, ye do always resist the Holy Spirit: as your fathers did, so do ye. Which of the prophets did not they persecute? and they killed them which shewed before of the coming of the Righteous One; of whom ye have now become betrayers and murderers; ye who received the law as it was ordained by angels, and kept it not. |58 

     Now when they heard these things, they were cut to the heart, and they gnashed on him with their teeth. But he, being full of the Holy Spirit, looked up stedfastly into heaven, and saw the glory of God, and Jesus the Lord, standing on the right hand of God: and said, Behold I see the heavens opened, and the Son of Man standing on the right hand of God. But they cried out with a loud voice, and stopped their ears, and rushed upon him with one accord; and they cast him out of the city, and stoned him ; and the witnesses laid down their garments at the feet of a certain young man named Saul. And they stoned Stephen calling upon [the Lord] and saying, Lord Jesus, receive my spirit. And he kneeled down, and cried with a loud voice, saying, Lord, lay not this sin to their charge; and when he had said this, he fell asleep.

Chapter VIII. 

And Saul was consenting unto his death.

     And there arose on that day a great persecution and affliction against the church which was in Jerusalem; and they were all scattered abroad throughout the regions of Judaea and Samaria, except the apostles, who remained in Jerusalem. And devout men buried Stephen, and made great lamentation over him. But Saul laid waste the church, entering into every house, and haling men and women, committed them to prison.

     They therefore that were scattered abroad went about preaching the word. And Philip went down to the city of Samaria, and proclaimed unto them the Christ. And, when they heard, all the multitudes gave heed unto the things which were spoken by Philip with one accord 8, when they heard and saw the signs which he did. For from many of those which had unclean spirits they came out crying with |59 a loud voice, and many that were palsied [and that were] lame were healed 9. And there was much joy in that city. But there was a certain man, Simon by name, which beforetime in the city used sorcery, and amazed the people of Samaria, giving out that he himself was some great one ; to whom they all gave heed from the least to the greatest, saying, This man is the power of God which is called Great. And they gave heed to him, because that of long time he had amazed them with his sorceries. But when they believed Philip preaching good tidings concerning the kingdom of God and the name of Jesus Christ, they were baptized, both men and women. And Simon also himself believed, and was baptized, and he continued with Philip; and beholding signs and great miracles wrought, he was amazed. Now when the apostles which were at Jerusalem heard that Samaria had received the word of God, they sent unto them Peter and John; who when they were come down, prayed for them, that they might receive the Holy Spirit: for as yet he was fallen upon none of them: only they had been baptized into the name of the Lord Jesus Christ. Then laid they their hands upon them, and they received the Holy Spirit. Now when Simon saw that through the laying on of the apostles’ hands the Holy Spirit was given, he brought them money, exhorting them and saying, Give me also this power, that on whomsoever I also lay my hands, he may receive the Holy Spirit. But Peter said unto him, Thy silver perish with thee, because thou hast thought to obtain the gift of God with money. Thou hast neither part nor lot in this matter, for thy heart is not right before God. Repent therefore from this thy wickedness, and pray the Lord if perhaps the thought of thy heart shall be forgiven thee: for I see that thou art in the gall of bitterness and in the bond of iniquity. |60 And Simon answered and said to them I beseech you pray ye for me to God that none of these evils of which ye have spoken come upon me. And he ceased not to shed many tears.

     They therefore, when they had testified and spoken the word of the Lord, returned to Jerusalem, and preached the gospel to many villages of the Samaritans.

     But an angel of the Lord spake unto Philip saying, Arise, and go toward the south unto the way that goeth down from Jerusalem unto Gaza: the same is desert. And he arose and went: and, behold, a man of Ethiopia, an eunuch of great authority under Candace, a certain queen of the Ethiopians, who had the charge of all her treasure, who had come to Jerusalem for to worship: and he was returning and sitting in his chariot [and was] reading the prophet Isaiah. And the Spirit said unto Philip…

Here eight leaves of the Codex are wanting, including from viii. 29 to x. 14 in Greek, and viii. 20 to x. 4 in Latin. The Latin text, d, follows a from x. 4 to x. 14.

Chapter X. 

…anything that is common or unclean and called unto him again the second time, What God hath cleansed, make not thou common. And this was done thrice: and [straight way] the vessel was received up again into heaven. Now when he came to himself Peter doubted what this vision which he had seen should mean: and, behold the men that were sent from Cornelius, having made enquiry for Simon’s house, stood before the gate, and called and asked whether Simon, which was surnamed Peter, was lodging there. And while Peter thought on the vision, the Spirit said unto him, Behold [three] men seek thee. But arise, and get thee down, |61 and go with them nothing doubting; for I have sent them. Then Peter went down to the men and said, Behold I am he whom ye seek. What do you wish? or what is the cause wherefore ye are come? And they said to him, A certain Cornelius, a centurion, a righteous man, and one that feareth God, and well reported of by all the nation of the Jews, was warned by a holy angel to send for thee into his house, and to hear words from thee. Then Peter led them in and lodged them.

     And on the morrow he arose and went forth with them, and certain of the brethren from Joppa accompanied him. And on the morrow he entered into Caesarea. And Cornelius was expecting them, and having called together his kinsmen and his near friends he was waiting for them. And as Peter was drawing near to Caesarea one of the servants ran forward and announced that he was come. And Cornelius sprang up and met him, and fell down at his feet, and worshipped him. But Peter raised him up saying What art thou doing? I myself also am a man as thou also art. And [as he talked with him] he went in, and found many come together. And he said unto them, Ye yourselves know very well how that it is an unlawful thing for a man that is a Jew to join himself or come unto one that is of another nation: and unto me hath God shewed that I should not call any man common or unclean. Wherefore also I came without gainsaying when I was sent for by you. I ask therefore with what intent ye sent for me. And Cornelius said, From the third day until this hour I was fasting, and keeping the ninth hour of prayer in my house, and behold, a man stood before me in bright apparel, and saith, Cornelius, thy prayer is heard, and thine alms are had in remembrance in the sight of God. Send therefore to Joppa, and call unto thee Simon, who is surnamed Peter; he lodgeth in the house of Simon a tanner |62 by the seaside. He when he cometh shall speak unto thee. Forthwith therefore I sent to thee exhorting thee to come unto us; and thou hast well done that thou hast come with speed. Now therefore we all in thy sight are wishing to hear from thee that which has been commanded thee by God.

     And Peter opened his mouth and said, Of a truth I perceive that God is no respecter of persons; but in every nation he that feareth him, and worketh righteousness, is acceptable to him. For the word which he sent unto the children of Israel, preaching good tidings of peace by Jesus Christ, (he is Lord of all), ye know that [saying] which took place throughout all Judaea; for beginning from Galilee, after the baptism which John preached, even Jesus of Nazareth, whom God anointed with the Holy Spirit and with power. He went about doing good, and healing all that were oppressed of the devil; for God was with him. And we are his witnesses of [all] the things which he did both in the country of the Jews, and in Jerusalem; whom also they slew, hanging him on a tree. Him God raised up after the third day, and gave him to be made manifest, not to all the people, but unto witnesses that were chosen before of God, even to us, who did eat and drink with him, and companied with him, after he rose from the dead for forty days. And he charged us to preach unto the people, and to testify that this is he which is ordained of God to be the Judge of quick and dead. To him bear all the prophets witness, that through his name every one that believeth on him shall receive remission of sins.

     While Peter yet spake these words, the Holy Spirit fell on all them that heard the word. And they of the circumcision which believed were amazed, as many as came with Peter, because that on the Gentiles also was poured out the gift of the Holy Spirit. For they heard them speak with |63 uncertain 10 tongues and magnify God. And Peter said, Can any man forbid the water, that these should not be baptized, which have received the Holy Spirit as well as we? Then he commanded them to be baptized in the name of the Lord Jesus Christ. Then they besought him to remain with them certain days.

Chapter XI. 

Now it was heard by the apostles and the brethren that were in Judaea that the Gentiles also had received the word of God. Peter therefore for a considerable time wished to journey to Jerusalem; and he called to him the brethren, and stablished them; making a long speech, and teaching them throughout the villages: he also went to meet them, and he reported to them the grace of God. But the brethren that were of the circumcision contended with him, saying, Thou wentest in to men uncircumcised, and didst eat with them. But Peter began, and expounded the matter unto them in order, saying, I was in the city of Joppa praying; and in a trance I saw a vision, a certain vessel descending, as it were a great sheet let down from heaven by four corners, and it came even unto me. Upon the which when I had fastened mine eyes, I considered, and saw [the] fourfooted beasts of the earth, and the wild beasts, and creeping things, and fowls of the heaven. And I heard [also] a voice saying unto me, Rise, Peter, kill and eat. But I said, Not so, Lord; for nothing common or unclean hath ever entered into my mouth. But there was a voice to me [the second time] out of heaven, What God hath cleansed, make not thou common. And this was done thrice; and all were drawn up again into heaven. And behold, forthwith three men stood before the house in which we were, having been sent from |64 Caesarea unto me. And the Spirit bade me go with them [making no distinction]. And these six brethren also accompanied me; and we entered into the man’s house; and he told us how he had seen an angel standing in his house, and saying to him, Send to Joppa and fetch Simon, whose surname is Peter, who shall speak unto thee words whereby thou shalt be saved, thou and all thy house. And as I began to speak to them, the Holy Spirit fell on them, even as on us at the beginning. And I remembered the word of the Lord, how that he said, John indeed baptized with water; but ye shall be baptized with the Holy Spirit. If then [God] gave unto them the like gift as he did also unto us, when we believed on the Lord Jesus Christ, who was I that I could withstand God? that I should not give them the Holy Spirit when they believed on him. And when they heard these things, they held their peace; and glorified God, saying, Then to the Gentiles also hath God given repentance unto life.

     They therefore that were scattered abroad upon the tribulation that arose from Stephen travelled as far as Phoenicia and Cyprus and Antioch, speaking the word to none save only to Jews. But there were some of them, men of Cyprus and Cyrene, who, when they were come to Antioch spake unto the Greeks [also], preaching the Lord Jesus Christ. And the hand of the Lord was with them: and a great number that believed turned unto the Lord. And the report concerning them came to the ears of the Church which was in Jerusalem: and they sent forth Barnabas that he should go as far as Antioch; who also, when he had come, and had seen the grace of God, was glad; and exhorted them all, that with purpose of heart they would cleave unto the Lord; for he was a good man, and full of the Holy Spirit and of faith: and much people was added unto the Lord. |65 

     And having heard that Saul was at Tarsus, he went out to seek him; and when he met him he exhorted him to come to Antioch.

     And they, when they had come, for a whole year were gathered together (in the church, and taught) 11 much people, and the disciples were called Christians then first in Antioch.

     Now in these days there came down prophets from Jerusalem unto Antioch. And there was much rejoicing; and when we were gathered together one of them named Agabus stood up and spake, signifying by the Spirit that there should be a great famine over all the world; which came to pass in the days of Claudius. And the disciples, every man according to his ability, determined to send for ministry unto the brethren who dwelt in Judaea; which also they did, sending it to the elders by the hand of Barnabas and Saul.

Chapter XII. 

Now about that time Herod the king put forth his hands to afflict certain of the Church in Judaea. And he killed James the brother of John with the sword. And when he saw that his laying hands upon the faithful pleased the Jews, he proceeded to seize Peter also. And those were the days of unleavened bread. And when he had taken him, he put him in prison, and delivered him to four quaternions of soldiers to guard him; intending after the Passover to bring him forth to the people. Peter therefore was kept in the prison: but much prayer in earnestness about him was made by the church to God about him. And when Herod was about to bring him forth, the same night Peter was sleeping between two soldiers, bound with |66 two chains, and guards before the door were keeping the prison. And behold an angel of the Lord stood by Peter, and a light shined in the cell; and he nudged Peter on the side, and awoke him, saying, Rise up quickly. And his chains fell off from his hands. And the angel said unto him, Gird thyself, and bind on thy sandals. And he did so. And he saith unto him, Cast thy garment about thee and follow me. And he went out and followed; and he wist not that it was true which was done by the angel; for he thought he saw a vision. And when they were past the first and the second ward, they came unto the iron gate that leadeth into the city, which opened to them of its own accord, and they went out, and went down the seven steps, and passed on through one street; and straightway the angel departed from him. And when Peter was come to himself, he said, Now I know of a truth, that the Lord hath sent forth his angel and delivered me out of the hand of Herod, and from all the expectation of the people of the Jews. And when he had considered the thing, he came to the house of Mary the mother of John, whose surname was Mark: where many were gathered together and were praying. And when he knocked at the door of the gate, a maid came to answer, named Rhoda. And when she knew Peter’s voice, she opened not the gate for joy, and ran in and told that Peter stood before the gate. And they said unto her, Thou art mad. But she confidently affirmed that it was even so. And they said Perchance it is his angel. But Peter continued knocking. And when they had opened and saw him, they were astonished. But he, beckoning unto them with the hand to hold their peace, came in and declared unto them how that the Lord had brought him forth out of the prison. And he said, Tell these things unto James, and to the brethren. And he departed and went to another place. Now as soon as it was day, there was a |67 [no small] stir among the soldiers, what was become of Peter. And when Herod had sought for him, and found him not, he examined the guards, and commanded that they should be put to death. And he went down from Judaea to Caesarea, and tarried there.

     For he was highly displeased with them of Tyre and Sidon: but they with one accord from both the cities came to the king, and having persuaded Blastus the king’s chamberlain, they asked for peace, because their country was fed from the king’s country. And upon a set day Herod arrayed himself in royal apparel, and sat on the throne, and made an oration unto them, after being reconciled with the Tyrians. And the people shouted, saying, The voice of a god, and not of a man. And immediately an angel of the Lord smote him, because he gave not God the glory. And he came down from the throne, and while he was still living he was eaten of worms, and thus gave up the ghost.

     But the word of God grew and multiplied. And Barnabas and Saul returned from Jerusalem when they had fulfilled their ministration, taking with them John, whose surname was Mark.

Chapter XIII. 

Now there were at Antioch, in the church that was there, prophets and teachers, among whom were Barnabas, and Symeon that was called Niger, and Lucius of Cyrene, and Manaen, the foster-brother of Herod the tetrarch, and Saul. And as they ministered to the Lord, and fasted, the Holy Spirit said, Separate me Barnabas and Saul for the work whereunto I have called them. Then when they had all fasted and prayed, and had laid their hands on them, [they sent them away.] 12 |68 

     So they, being sent forth by the Holy Spirit, went down to Seleucia; and from thence they sailed to Cyprus. And when they were at Salamis, they proclaimed the word of the Lord in the Synagogues of the Jews; and they had also John as their attendant. And when they had gone through the whole island unto Paphos, they found a certain sorcerer, a false prophet, a Jew, whose name was Barjesus, which was with the proconsul, Sergius Paulus, a man of understanding. The same called unto him Barnabas and Saul, and sought to hear the word of God. But Etimas the sorcerer (for so is his name by interpretation) withstood them, seeking to turn aside the proconsul from the faith, since he was hearing them with the greatest pleasure. But Saul who is also called Paul, filled with the Holy Spirit, fastened his eyes on him, and said, O full of all guile and all villany, thou son of the devil, thou enemy of all righteousness, wilt thou not cease to pervert the ways of the Lord which are right. And now, behold, the hand of the Lord is upon thee, and thou shalt be blind, not seeing the sun for a season. And immediately there fell on him a mist and a darkness: and he went about seeking some to lead him by the hand. And [then] the proconsul, when he saw what was done marvelled, and believed in God, being astonished at the teaching of the Lord.

     Now Paul and his company set sail from Paphos, and came to Perga of Pamphylia; but John departed from them and returned to Jerusalem. But they, passing through from Perga, came to Antioch of Pisidia; and they went into the synagogue on the Sabbath day, and sat down. And after the reading of the law and the prophets the rulers of the synagogue sent unto them, saying, Men and brethren, if ye have any word of wisdom of exhortation for the people, say on. And Paul stood up and beckoning with the hand said, Men of Israel, and ye that fear God, hearken. |69 The God of this people Israel chose our fathers and exalted 13 the people when they sojourned in tne land of Egypt, and with a high arm led he them forth out of it, and for [about] forty years 14 suffered he their manners in the wilderness. And when he had destroyed seven nations in the land of Canaan, he gave them the land of the Philistines for an inheritance; and for about four hundred and fifty years he gave them judges until Samuel the prophet. And afterwards they asked for a king: and God gave unto them Saul, the son of Kish, a man of the tribe of Benjamin, for the space of forty years. And when he had removed him, he raised up David to be their king: to whom also he bare witness, and said, I have found David the son of Jesse, a man after my heart, who shall do all my will. Of this man’s seed therefore hath God according to promise raised up unto Israel a Saviour, Jesus; when John had first preached before his coming the baptism of repentance to all the people of Israel. And as John was fulfilling his course, he said, Whom suppose ye that I am? I am not he. But, behold, there cometh one after me, the shoes of whose feet I am not worthy to unloose. Men and brethren, children of the stock of Abraham, and those among us who fear God, to us is the word of this salvation sent forth. For they that dwell at Jerusalem, and their rulers, [because they knew him not,] nor understanding the writings of the prophets which are read every Sabbath, fulfilled them by condemning him. And though they found no cause of death in him, after judging him they delivered him to Pilate that he should be slain. And when they had fulfilled all things that were written of him they asked Pilate to crucify him. And when they had obtained this also, they took him down from the tree, and laid him in a tomb; whom God raised |70 from the dead. He was seen for many days of them that came up with him from Galilee to Jerusalem, who till now are his witnesses unto the people. And we bring you good tidings of the promise made unto the fathers, that God hath fulfilled the same unto our children, in that he raised up the Lord Jesus Christ. For thus it is written in the first Psalm,

Thou art my Son;
this day have I begotten thee
Ask of me and I will give thee the heathen
for thine inheritance,
and the ends of the earth
for thy possession.

And when he raised him up from the dead, now no more to return to corruption, he hath spoken on this wise, I will give you the holy and sure blessings of David. And elsewhere he saith, Thou wilt not give thy Holy One to see corruption. For David, after he had in his own generation served the counsel of God, fell on sleep, and was laid unto his fathers, and saw corruption; but he whom God raised up saw no corruption. Be it known unto you therefore, men and brethren, that through this man is proclaimed unto you remission of sins; and repentance from all things from which ye could not be justified by the law of Moses. In him therefore every one that believeth is justified before God. Beware therefore lest that come upon you which is spoken in the prophets; Behold ye despisers and wonder and vanish away; for I work a work in your days. [a work] which ye shall in no wise believe if a man declare it unto you. And they kept silence.

     And as they went out, they besought that these words might be spoken to them the next Sabbath. Now when the synagogue broke up, many of the Jews and of the devout proselytes followed Paul and Barnabas; who speaking to |71them urged them to continue in the grace of God. And it came to pass that the word of God went throughout the whole city.

     And the next Sabbath almost the whole city was gathered together to hear Paul telling about the Lord in many words. And when the Jews saw the multitudes, they were filled with jealousy, and contradicted the words which were spoken by Paul, contradicting and railing. And Paul and Barnabas spake out boldly unto them, and said, It was right that the word of God should first be spoken to you: but seeing ye thrust it from you, and judge yourselves unworthy of eternal life, lo, we turn to the Gentiles. For so hath the Lord commanded [us] saying, I have set thee for a light of the Gentiles, that thou shouldest be for salvation unto the uttermost part of the earth.

     And as the Gentiles heard this, they were glad, and they received the word of God: and as many as were ordained to eternal life believed. And the word of the Lord was spread abroad throughout all the region. But the Jews urged on the devout women of honourable estate, and the chief men of the city, and stirred up a great affliction and persecution against Paul and Barnabas, and cast them out of their borders. But they shook off the dust of their feet against them, and went down to Iconium. And the disciples were filled with joy and with the Holy Spirit.

Chapter XIV. 

And it came to pass in Iconium that in the same way he entered into the synagogue of the Jews, and so spake to them that a great multitude both of Jews and of Greeks believed. But the rulers of the synagogue of the Jews [that were disobedient] and the chief men of the synagogue raised up among them a persecution against the just, and made the souls of the Gentiles evil affected against the |72 brethren. But the Lord speedily gave them peace.

     Long time therefore they tarried there, speaking boldly in the Lord, which bare witness unto the word of his grace, granting signs and wonders to be done by their hands. But the multitude of the city was divided, and part held with the Jews, and part with the apostles, cleaving to them on account of the word of God. And when there was made an onset both of the Gentiles and of the Jews with their rulers to entreat them shamefully and to stone them 15, they became aware of it, and fled into the cities of Lycaonia, to Lystra and Derbe, and the whole region round about. And there they preached the gospel. And the whole multitude was moved at the teaching.

     Now Paul and Barnabas spent some time at Lystra. And there sat a certain man impotent in his feet, [a cripple] from his mother’s womb, who never had walked. The same heard Paul speaking, being in fear. And Paul, fastening his eyes upon him, and seeing that he had faith to be saved, said with a loud voice, I say to thee in the name of the Lord Jesus Christ, Stand upright on thy feet, and walk. And straightway suddenly he leaped up and walked. And when the multitudes saw what Paul had done, they lifted up their voice, saying in the speech of Lycaonia, The gods are come down to us in the likeness of men. And they called Barnabas, Zeus: and Paul, Hermes, because he was the chief speaker. And the priests of Zeus, whose temple was before the city, brought for them oxen and garlands unto the gates, and would have done sacrifice with the multitudes. But when [the apostles], Barnabas and Paul, heard of it, they rent their garments, and sprang forth among the multitude, crying out and exclaiming, Sirs, why do ye these things? We also are men of like |73 passions with you, and bring you good tidings of God, that ye should turn from these vain things unto the living God, who made the heaven and the earth and the sea, and all that in them is; who in the generations gone by suffered [all] the nations to walk in their own ways. And yet he left not himself without witness, in that he did good, and gave you from heaven rains and fruitful seasons, filling your hearts with food and gladness. And with those sayings scarce restrained they the multitudes from doing sacrifice unto them. [But] while they were spending some time there and teaching there came certain Jews from Iconium and Antioch: and having persuaded the multitudes, they stoned Paul, and dragged him out of the city, supposing that he was dead. But as the disciples stood round about him, he rose up, and entered into the city of Lystra, and on the morrow he went forth with Barnabas to Derbe. And when they had preached the gospel to those in the city, and had made many disciples, they returned to Lystra and to Iconium and to Antioch, confirming the souls of the disciples, and exhorting them to continue in the faith, and that through many tribulations we must enter into the kingdom of God. And when they had appointed for them elders in every church, and had prayed with fastings, they commended them to the Lord on whom they had believed. And they passed through Pisidia, and came to Pamphylia. And when they had spoken the word in Perga, they went down to Attalia, preaching to them the good tidings. And thence they sailed to Antioch, from whence they had been committed to the grace of God for the work which they had fulfilled. And when they were come, and had gathered the church together, they rehearsed all things that God had done for them with their souls, and that he had opened a door of faith unto the Gentiles. And they tarried no little time with the disciples. |74 

Chapter XV. 

And certain men came down from Judaea and were teaching the brethren, saying, Except ye be circumcised and walk after the custom of Moses, ye cannot be saved. And Paul and Barnabas had no small dissension and questioning with them, for Paul spake strongly maintaining that they should remain so as when they believed; but those who had come from Jerusalem, charged them, Paul and Barnabas and certain others [of them], to go up to Jerusalem unto the apostles and elders that they might be judged before them about this question. They therefore, being brought on their way by the Church, passed through both Phoenicia and Samaria, declaring the conversion of the Gentiles; and they caused great joy to all the brethren. And when they were come to Jerusalem, they were received in great fashion by the Church and the apostles and the elders, and they rehearsed all things that God had done with them. But those who had charged them to go up to the elders, being certain of the sect of the Pharisees who believed, rose up saying, It is needful to circumcise them, and to charge them to keep the law of Moses.

     And the apostles and elders were gathered together to consider of this matter. And when there had been much questioning, Peter rose up in the Spirit and said unto them, Men and brethren, ye know how that a good while ago God made choice among us that by my mouth the Gentiles should hear the word of the Gospel and believe. And God, which knoweth the heart, bare them witness, giving upon them the Holy Spirit, even as he did unto us; and he made no distinction between us and them, cleansing their hearts by faith. Now therefore why tempt ye God, that ye shall |75 put a yoke upon the neck of the disciples, which neither our fathers nor we were able to bear? But we believe that we shall be saved through the grace of the Lord Jesus Christ, in like manner as they.

     And the elders agreed to what had been spoken by Peter: and all the multitude kept silence; and they hearkened unto Barnabas and Paul rehearsing what signs and wonders God had wrought among the Gentiles by them. And after they had held their peace, James rose up and said, Men and brethren, hearken unto me: Symeon hath rehearsed how first God did visit the Gentiles, to take out of them a people for his name. And to this agree the words of the prophets, as it is written,

After these things I will return,
And I will build again the tabernacle of David which is fallen;
And I will build again the ruins thereof,
And I will set it up;
That the residue of men may seek after the Lord,
And all the Gentiles upon whom my name is called
Saith the Lord who doeth these things.
Known
 unto the Lord from the beginning is his work. 

Wherefore my judgment is that we trouble not them which from among the Gentiles turn to God: but that we enjoin on them to abstain from the pollutions of idols, and from fornication, [and from what is strangled] and from blood: and that whatsoever they would not should be done to them ye do not to others. For Moses from generations of old hath in every city them that preach him, being read in the synagogues every Sabbath.

     Then it seemed good to the apostles and elders, with the whole church, to choose men out of their company and send them to Antioch with Paul and Barnabas, Judas called Barabbas, and Silas, chief men among the brethren. |76And they wrote a letter by their hands containing as follows. The apostles and the elder brethren unto the brethren which are of the Gentiles in Antioch and Syria and Cilicia, greeting: Forasmuch as we have heard that certain which went out from us have troubled you with words, subverting your souls; to whom we gave no commandment; it seemed good unto us, having come to one accord, to choose out men, and send them to you with your beloved Barnabas and Paul, men that have hazarded their lives for the name of our Lord Jesus Christ in every trial. We have sent therefore Judas and Silas, who themselves also shall tell you the same things by word of mouth. For it seemed good to the Holy Spirit and to us, to lay upon you no greater burden than these necessary things; that ye abstain from idol sacrifices, and from blood, [and from things strangled], and from fornication and whatsoever ye would not should be done to yourselves, ye do not to another. From which if ye keep yourselves ye do well, being sustained by the Holy Spirit. Fare ye well.

     So they, when they were dismissed, in a few days came down to Antioch; and having gathered the multitude together, they delivered the epistle. And when they had read it they rejoiced for the consolation. And Judas and Silas, being themselves also prophets, full of the Holy Spirit exhorted the brethren by [much] speech, and confirmed them. And after they had spent some time there, they were dismissed in peace from the brethren unto those that had sent them forth. But it seemed good to Silas to abide there, and Judas journeyed alone. But Paul and Barnabas tarried in Antioch, teaching and preaching the word of the Lord, with many others also.

     And after some days Paul said to Barnabas, Let us return now and visit the brethren in every city wherein we proclaimed the word of the Lord, and see how they fare. And |77 Barnabas was minded to take with them John [also] who was called Mark. But Paul was not willing: saying that one who withdrew from them from Pamphylia, and went not with them to the work for which they were sent, should not be with them. And there arose a sharp contention, so that they parted asunder one from the other. Then Barnabas took Mark and sailed to Cyprus; but Paul chose Silas, and went forth, being commended by the brethren to the grace of the Lord. And he went through Syria and Cilicia confirming the churches, giving to them the commands of the elders.

Chapter XVI. 

And having passed through these nations he came down to Derbe and Lystra, and, behold, a certain disciple was there, named Timothy, the son of a Jewess which believed; but his father was a Greek. The same was well reported of by the brethren that were at Lystra and Iconium. Him would Paul have to go forth with him; and he took and circumcised him because of the Jews that were in those parts: for they all knew that his father was a Greek. And as they went through the cities they preached and delivered unto them, with all boldness, the Lord Jesus Christ, and at the same time also delivered [them] the decrees [which had been ordained] of the apostles and elders that were at Jerusalem. So the churches were strengthened [in the faith], and increased in number daily.

     And they went through the region of Phrygia and Galatia, having been forbidden of the Holy Spirit to speak the word of God to any one in Asia. And when they were come over against Mysia, they wished to go into Bithynia, and the Spirit of Jesus suffered them not. And passing through Mysia, they came down to Troas. And in a vision |78 by night there appeared to Paul, as it were a certain man of Macedonia, standing before his face, beseeching him, and saying, Come over into Macedonia, and help us. When therefore he had risen up, he related to us the vision, and we perceived that the Lord had called us to preach the Gospel to those who were in Macedonia.

     And on the morrow [therefore] we set sail from Troas, and came with a straight course to Samothrace, and the day following to Neapolis; and from thence to Philippi, which is the capital of Macedonia, a city, a colony. And we were in this city tarrying certain days. And on the Sabbath day we went forth without the gate by the riverside, where it seemed likely that there would be a place of prayer: and we sat down, and spake unto the women which were come together. And a certain woman named Lydia, a seller of purple of the city of Thyatira, one that worshipped God, heard us; whose heart the Lord opened to give heed unto the things which were spoken by Paul. And when she was baptized, and all her household, she besought us, saying, If ye have judged me to be faithful to God, come into my house, and abide there. And she constrained us.

     And it came to pass, as we were going to the place of prayer, that a certain maid, having a spirit of divination, met us, which brought her masters much gain through this, by soothsaying. The same following after Paul and us cried out saying, These men are servants of the Most High God, who proclaim unto you the good news of the way of salvation. And this she did for many days. But Paul, in the Spirit, turned, and being sore troubled he said, I charge thee in the name of Jesus Christ, that thou come out of her. And straightway it came out.

     But when the masters of the maiden saw that they were deprived of the gain which they had through |79 her, they laid hold on Paul and Silas, and dragged them into the market place before the rulers; and when they had brought them unto the magistrates, they said, These men, being Jews, do exceedingly trouble our city, and set forth customs which it is not lawful for us to receive or to observe, being Romans. And a great multitude rose up together against them, crying out. Then the magistrates rent their garments off them, and commanded to beat them with rods. And when they had laid many stripes upon them, they cast them into prison, charging the jailer to keep them safely. And he, having received such a charge, cast them into the inner prison, and made their feet fast in the stocks. But about midnight Paul and Silas were praying and singing hymns unto God, and the prisoners were listening to them; and suddenly there was a great earthquake, so that the foundations of the prison house were shaken; and immediately all the doors were opened, and every one’s bands were loosed. And the jailer being roused out of sleep, and seeing the prison doors open, drew his sword, and was about to kill himself, supposing that the prisoners had escaped. But Paul cried with a loud voice, saying, Do thyself no harm; for we are all here. And he called for lights, and sprang in, and trembling for fear, fell down before the feet of Paul and Silas, and led them out after securing the rest, and said, Sirs, what must I do to be saved? And they said, Believe on the Lord Jesus Christ, and thou shalt be saved, thou and thy house. And they spake to him the word of the Lord, with all that were in his house. And he took them the same hour of the night, and washed their stripes, and was baptized, he and all his, immediately. And he brought them into his house, and set meat before them, and rejoiced [greatly] with [all] his house, having believed in God. |80 

     But when it was day the magistrates assembled together into the market place, and recollecting the earthquake that had happened they were afraid; and they sent the Serjeants, saying, Let those men go whom yesterday thou didst receive. And the jailer came in, and reported the words to Paul, that, The magistrates have sent to let you go: now therefore come forth, and go on your journey [in peace.] But Paul said unto them, Without fault alleged they have beaten us publicly, uncondemned, men that are Romans, and have cast us into prison: and do they now cast us out privily? Nay, verily; but let them come themselves and bring us out. And the Serjeants reported to the magistrates themselves these words which were spoken for the magistrates; and when they heard that they were Romans they feared; and they came with many friends into the prison, and besought them to go forth, saying, We did not know about you that ye are just men. And when they had brought them forth, they besought them, saying, Go forth out of this city, lest they again assemble against us, crying against you. And they went out of the prison, and went to Lydia; and when they had seen the brethren, they reported all the things which the Lord had done for them, and comforted them and departed.

Chapter XVII. 

Now when they had passed through Amphipolis they went down to Apollonis, and thence to Thessalonica, where was a synagogue of the Jews: and Paul, as his custom was, went in unto them, [and] for three sabbath days discoursed with them from the Scriptures, opening and alleging that it behoved [the] Christ to suffer, and to rise again from the dead, and that this is Christ, Jesus whom, said he, I |81 proclaim unto you. And some of them were persuaded, and consorted with Paul and Silas, in the teaching: and many of the devout, and of Greeks a great multitude, and women, of the first rank, not a few. But the Jews who disbelieved assembled certain vile men of the rabble, [gathering a crowd], and set the city on an uproar, and assaulting the house of Jason, they sought to bring them forth to the people. And when they found them not, they dragged Jason and certain brethren before the rulers of the city, crying out and saying, These are they that have turned the world upside down, and have come hither [also]; whom Jason hath received; and these all act contrary to the decrees of Caesar, saying that there is another king, Jesus. And they troubled the rulers of the city and the multitude. When they had heard these things, and when they had taken security from Jason and the rest, they let them go. And the brethren immediately sent away Paul and Silas by night unto Beroea, who when they were come thither went into the synagogue of the Jews. Now these were more noble than those in Thessalonica, in that they received the word with all readiness of mind, examining the Scriptures daily, whether these things were so. Some therefore of them believed, but some did not believe; and of the Greeks and of those of honourable estate, both men and women, many believed. But when the Jews from Thessalonica had knowledge that the word of God was proclaimed [of Paul] at Beroea [also], and that they believed, they came also thither, and there did not cease to stir up and trouble the multitudes. Therefore [immediately] the brethren sent forth Paul to go [as far as] to the sea: but Silas and Timothy abode there still. But they that conducted Paul brought him as far as Athens. But he passed by 16 Thessaly for he was forbidden to proclaim the |82 word to them, and receiving a commandment from Paul to Silas and Timothy that they should come to him with all speed, they departed.

     Now while Paul waited for them at Athens, his spirit was provoked within him, as he beheld the city full of idols. So he discoursed in the synagogue with the Jews and the devout persons, and with those in the market place every day with them that met with him. And certain also of the Epicurean and Stoic philosophers encountered him. And some said, What would this babbler say? other some, He seemeth to be a setter forth of strange gods, [because he preached Jesus and the Resurrection]. And after some days they took hold of him, and brought him unto the Areopagus, inquiring and saying May we know what this new teaching is which is spoken by thee? For thou bringest certain strange things to our ears. We would know therefore what these things mean. Now all the Athenians and the strangers sojourning among them, spent their time in nothing else, but either to tell or to hear some new thing. And Paul stood in the midst of the Areopagus, and said,

     Ye men of Athens, in all things I perceive that ye are more than others god-fearing. For as I passed along, and observed the objects of your worship, I found also an altar with the inscription, To an unknown god. What therefore ye worship in ignorance, this set I forth unto you. The God that made the world and all things therein, he, being Lord of heaven and earth, dwelleth not in temples made with hands, neither is he served by men’s hands, as though he needed [anything], seeing he himself gave to all life and breath and all things. He made of one blood every nation of man for to dwell on all the face of the earth; having determined their appointed seasons, according to the bound of their habitation; that they should seek most of all that which is divine, if haply they might feel after |83 it, or find it; though it is not far from each one of us; for in him we live and move, and have our being day by day. As certain even of your own [poets] have said, For we are also his offspring. Being then the offspring of God, we ought not to think that the Divine is like unto gold or silver or stone, graven by art and device of man. The times of this ignorance therefore God overlooked; but now he declareth to men that they should all everywhere repent, inasmuch as he hath appointed a day to judge the world in righteousness by the man Jesus whom he hath ordained; giving assurance unto all men, in that he hath raised him from the dead.

     Now when they heard of the resurrection of the dead, some mocked; and others said, We will hear thee concerning this yet again. Thus Paul went out from among them. But certain men clave unto him and believed; among whom also was a certain Dionysius an Areopagite, [and a woman named Damaris 17] of honourable estate, and others with them.

Chapter XVIII. 

And [after these things] he departed from Athens and came to Corinth. And having found a certain Jew named Aquila, a man of Pontus by race, lately come from Italy, and his wife Priscilla, because Claudius had commanded all Jews to depart from Rome: these had come to dwell in Greece; Paul came unto him, and, because he was of the same trade, abode with them and wrought; [for by their trade they were tentmakers]. And entering into the synagogue he discoursed every sabbath, and introduced the name of the Lord Jesus, and persuaded not only Jews but also Greeks. |84 

     But then Silas and Timothy came from Macedonia, Paul was constrained by the word, testifying to the Jews that the Lord Jesus was the Christ. And after there had been much discourse, and the scriptures had been interpreted, when they opposed themselves and blasphemed, Paul shook out his raiment, and said unto them, Your blood be upon your own head; I am clean from you, [from henceforth] now I go to the Gentiles. And he left Aquila, and entered into the house of a certain man named [Titus] Justus, one that worshipped God, whose house joined hard to the synagogue. And Crispus, the ruler of the synagogue, believed on the Lord with all his house; and many of the Corinthians hearing believed, and were baptized believing in God through the name of our Lord Jesus Christ. And the Lord said unto Paul by night in a vision, Be not afraid, but speak, and hold not thy peace: for I am with thee, and no man shall set on thee to harm thee, for I have much people in this city. And he dwelt in Corinth a year and six months, teaching them the word of God.

     And when Gallio was proconsul of Achaia. the Jews with one accord rose up, having talked together amongst themselves against Paul; and they laid their hands upon him, and brought him before the judgment seat, crying out, and saying, This man persuadeth men to worship God contrary to the law. But when Paul was about to open his mouth, Gallio said to the Jews, If it were a matter of wrong or of wicked villany, O ye Jews, reason would that I should bear with you: but if ye are having an enquiry about words and names and your own law, look to it yourselves. I am not minded to be a judge of these matters. And he drove them from the judgment seat. And all the Greeks took hold of Sosthenes, the ruler of the synagogue, and beat him before the judgment seat. |85 Then Gallio pretended not to see him 18. [And Gallio cared for none of these things.]

     And Paul, having tarried after this yet many days took his leave of the brethren, and sailed for Syria, and with him Priscilla and Aquila, having shorn his head in Cenchreae: for he had a vow. And he came to Ephesus, and on the next sabbath he left them there: but he himself entered into the synagogue, and discoursed with the Jews. And when they asked him to abide a longer time, he consented not; but taking his leave of them, and saying, I must by all means keep the coming feast day at Jerusalem, and return unto you if God will, he set sail from Ephesus. And when he had landed at Caesarea, he went up and saluted the Church, and went down to Antioch. And having spent some time there he departed, and went through the region of Galatia and Phrygia in order, stablishing all the disciples. Now a certain Jew named Apollonius, an Alexandrian by race, a learned man, came to Ephesus; and he was mighty in the scriptures. He had been instructed in his own country in the word of the Lord; and being fervent in spirit, he spake and taught carefully the things concerning Jesus, knowing only the baptism of John. He began to speak boldly in the synagogue. But when Aquila and Priscilla heard him, they took him unto them, and expounded the Way [of God] unto him more carefully.

     Now certain Corinthians were sojourning in Ephesus, and having heard him, they exhorted him to cross with them into their own country; and when he consented the Ephesians wrote to the disciples in Corinth that they should receive the man. And when he sojourned in Achaia he helped them much in the churches, for he powerfully confuted the Jews, reasoning publicly, and shewing by the scriptures that Jesus was Christ. |86 

Chapter XIX. 

And when Paul, according to his private wish, desired to go to Jerusalem, the Spirit told him to return into Asia. And [while Apollos was at Corinth] he passed through the upper districts and comes to Ephesus, and found certain disciples; and he said unto them, Did ye receive the Holy Spirit when ye believed? And they said unto him, Nay, we have not even heard (that) any receive the 19 Holy Spirit. And he said, Into what then were ye baptized? And they said, Into John’s baptism. And Paul said, John baptized with the baptism of repentance, saying unto the people that they should believe on him which should come after him, that is, on Christ. And when they heard this they were baptized into the name of the Lord Jesus Christ, unto the remission of sins. And when Paul had laid his hand on them straightway the Holy Spirit fell upon them: and they spake with tongues, and prophesied. And they were in all about twelve men.

     And Paul entered into the synagogue, and with great power spake boldly for the space of three months, discoursing and persuading [as to the things] concerning the kingdom of God. Some therefore of them were hardened and unbelieving, and spake evil of the Way before the multitude of the Gentiles. Then Paul departed from them, and separated the disciples, discoursing daily in the school of one Tyrannus from the fifth till the tenth hour. And this continued for [the space of] two years; so that all they that dwelt in Asia heard the words of the Lord, [both] Jews and Greeks. And God wrought special miracles by the hands of Paul; insomuch even that unto the sick were carried away from his body handkerchiefs or aprons, and the diseases departed from them, and the evil spirits went  |87 out. But certain [also] of the strolling Jews, exorcists, took upon them to name over them which had the evil spirits the name of the Lord Jesus, saying, I adjure you by Jesus whom Paul preacheth. Among whom also [were] the [seven] sons of one Sceva, [a Jew] a [chief] priest, [who] wished to do the same thing, being accustomed to exorcise such people. And they came in unto one who was possessed with a devil, and began to call upon the Name saying, We command you, in Jesus whom Paul preacheth, to come out. Then the evil spirit answered and said unto them, Jesus I recognise, and Paul I know: but who are ye? And the man in whom the evil spirit was leaped on them, and mastered both of them, and prevailed against them, so that they fled out of that house naked and wounded. And this became known to all, [both] Jews and Greeks, that dwelt at Ephesus; and fear fell upon them all, and the name of the Lord Jesus was magnified. Many also of them that were believing, came confessing and declaring their deeds. And not a few of them that practised curious arts brought also their books together, and burned them in the sight of all: and they counted the prices of them, and found it fifty thousand pieces of silver 20. So mightily did it prevail; and the faith of God increased and multiplied.

     [Now after these things were ended] then Paul purposed in the Spirit to pass through Macedonia and Achaia, and go to Jerusalem, saying, After I have been there I must also see Rome. And having sent into Macedonia two of them that ministered unto him, Timothy and Erastus, he himself stayed for a little while in Asia.

     And about that time there arose no small stir about the Way. For there was a certain man [named] Demetrius, a silversmith, which made silver shrines of Diana, who |88 brought no little business unto the craftsmen. He gathered together the craftsmen of such things, and said unto them, Fellow craftsmen, ye know that out of this business we have our wealth. And ye hear and see that not alone at Ephesus, but almost throughout all Asia, this Paul, a somebody, hath persuaded and turned away much people, saying that they be no gods which are made with hands: and not only is there danger that this our trade come into disrepute; but also that the temple of the great goddess Diana be made of no account, but is about to be deposed [from her magnificence, whom] all Asia and the world worshippeth. And when they heard this, they were filled with wrath, and they ran into the street, and cried out saying, Great is Diana of the Ephesians. And the whole city was filled with confusion, and they rushed with one accord into the theatre, having seized Gaius and Aristarchus, men of Macedonia, Paul’s companions in travel. And when Paul was minded to enter in unto the people, the disciples suffered him not. And certain also of the chief officers of Asia, being his friends, sent unto him, and besought him not to adventure himself into the theatre. Some therefore cried one thing and some another; for the assembly was in confusion; and the more part knew not wherefore they were come together. And they brought Alexander out of the crowd, the Jews putting him forward. And Alexander beckoned with the hand, and would have made a defence unto the people. But when they perceived that he was a Jew, all with one voice about the space of two hours cried out, Great is Diana of the Ephesians. But the townclerk beckoned to the crowd and saith, Ye men of Ephesus, what man is there who knoweth not how that our city is temple-keeper of the great Diana, and of the image which fell down from Jupiter? Seeing then that these things cannot be gainsaid, ye ought to be quiet, and to do nothing |89 rash. For ye have brought hither these men, which are neither robbers of temples nor blasphemers of our goddess.

     If therefore this Demetrius, and the craftsmen that are with him, have any matter against them, the courts are open, and there are proconsuls; let them accuse one another.

     But if ye seek anything about other matters, it shall be settled according to the law of the assembly. For indeed we are in danger this day to be accused of riot, there being no cause for which we shall be able to give an account of this concourse. And when he had thus spoken he dismissed the assembly.

Chapter XX. 

And after the uproar was ceased, Paul having sent for the disciples, and given them much exhortation, took leave of them and departed [for to go] into Macedonia. And when he had gone through those parts, and had given them much exhortation, he came into Greece. And when he had spent three months there, and a plot was laid against him by the Jews he wished to sail for Syria. But the Spirit said to him to return through Macedonia, therefore when he was about to go out as far as Asia, Sopater of Beroea, the son of Pyrrhus; and of the Thessalonians Aristarchus and Secundus, and Gaius of Derbe, and Timothy: and of Ephesians Eutychus and Trophimus. These had gone before and were waiting for him at Troas. But we sailed away from Philippi after the days of unleavened bread, and came unto them to Troas in five days; where we tarried seven days. And upon the first day of the week, when we were gathered together to break bread, Paul discoursed with them intending to depart on the morrow, and prolonged his speech until midnight. And there were many lights in the upper chamber, where we were gathered together. And there sat in the window a certain young |90 man named Eutychus, borne down with deep sleep; and as Paul discoursed yet longer, being borne down by his sleep, he fell down from the third storey and was taken up dead. And Paul went down, and fell on him, and embracing him said, Make ye no ado, for his life is in him. And when he was gone up, and had broken the bread, and had eaten, and had talked with them a long while, even till break of day, so he departed. And as they were bidding him farewell they brought the young man alive, and were not a little comforted.

     But we went 21 down to the ship, and set sail for Assos, there intending to take in Paul. For so had he appointed, as intending himself to go on foot. And, when he met us at Assos, we took him in, and came to Mitylene. And sailing from thence we came the following day over against Chios; and the next day we touched at Samos, and tarried at Trogyllium: and the day after we came to Miletus. For Paul had determined to sail past Ephesus: lest some detention for him might occur in Asia, for he was hastening [if it were possible for him] to be in Jerusalem on the day of Pentecost.

     And from Miletus he sent to Ephesus, and sent for the elders of the Church. And when they were come to him, and were together, he said unto them, Ye yourselves know, brethren, from the first day that I set foot in Asia, for three years and even more, after what manner I was with you all the time, serving the Lord, with all lowliness of mind, and with tears, and with trials which befell me by the plots of the Jews: how that I shrank not from declaring unto you all that was profitable, and from teaching from house to house and publicly, testifying both to Jews and to Greeks repentance toward God, and faith through our Lord Jesus Christ. And now, behold, I go bound in the spirit unto Jerusalem, not knowing the things which shall befall me there, save that the Holy Spirit testifieth |91 unto me in every city saying that bonds and afflictions abide me in Jerusalem. But I take account of none of these things, nor hold my life as dear unto myself, that I may accomplish my course and the ministry of the word which I received from the Lord Jesus to testify to Jews and Greeks the gospel of the grace of God. And now, behold, I know, that ye all among whom I went about preaching the kingdom of Jesus shall see my face no more. Therefore [I testify unto you that] until this day I am pure from the blood of all men. For I shrank not from declaring unto you the whole counsel of God. Take heed unto yourselves and to all the flock, in the which the Holy Spirit hath made you bishops, to feed the Church of the Lord which he purchased for himself with his own blood. I know that after my departing grievous wolves shall enter in among you, not sparing the flock; and from among your own selves shall men arise, speaking perverse things, to draw away the disciples after them. Wherefore watch ye, remembering that by the space of three years I ceased not to admonish every one night and day with tears. And now I commend you to God, and to the word of his grace, which is able to build you up, and to give you inheritance among [all] them that are sanctified. I coveted of you all no man’s silver, or gold, or apparel. Ye yourselves know that my hands ministered unto my necessities, and to [all] them that were with me. In all things I gave you an example, that so labouring ye ought to help the weak, [and] to remember the words of the Lord Jesus how that he himself said, It is more blessed to give than to receive.

     And when he had thus spoken, he kneeled down, and prayed with them all. And they all wept sore, and fell on Paul’s neck, and kissed him; sorrowing most of all for the word which he spake, Ye shall see my face no more. And they brought him on his way unto the ship. |92 

Chapter XXI. 

And when [it came to pass that] we had set sail and were parted from them, we came with a straight course unto Cos, and the next day unto Rhodes, and from thence unto Patara and Myra; and having found a ship crossing unto Phoenice.

One leaf is missing here, containing xx. 31 to xxi. 2 in Latin, and xxi. 2-10 in Greek.

…prophet named Agabus. And coming up to us, and taking Paul’s girdle, he bound his own feet and hands, and said, Thus saith the Holy Spirit, so shall the Jews at Jerusalem bind the man that owneth this girdle, and shall deliver him into the hands of the Gentiles. And when we heard these things, both we and they of that place besought Paul not himself to go up to Jerusalem. But Paul said to us, What do ye, weeping and disturbing my heart; for I desire not to be bound only but am ready also to die at Jerusalem for the name of the Lord Jesus Christ. And when he would not be persuaded, we ceased, saying to one another, The will of God be done.

     And after certain days 22 we bade them farewell, and we go up to Jerusalem from Caesarea; and with us those who led us to him with whom we should lodge. And when they came to a certain village, we stayed with Nason 23, a certain Cyprian, an old disciple; and going forth thence we came to Jerusalem. And the brethren received us gladly.

     And the day following Paul went in with us unto James, 24 and the elders were assembled with him. And when he |93 had saluted them he rehearsed one by one the things which God had wrought among the Gentiles by his ministry. And when they heard it they glorified the Lord, saying, Thou seest, brother, how many myriads there are in Judaea of them which have believed, and they are all zealous for the law; and they have been informed concerning thee, that thou teachest [all] the Jews which are among the Gentiles to forsake Moses, telling them not to circumcise their children, neither to walk after their customs. What is it therefore? The multitude must needs come together, for they will hear that thou art come. Do therefore this that we say to thee. We have four men which have a vow on them; these take, and purify thyself with them, and be at charges for them, that they may shave their heads; and all may know that there is no truth in the things whereof they have been informed concerning thee; but that thou thyself also walkest orderly, keeping the law. But as touching the Gentiles which have believed, they have nothing to say against thee, for we sent giving judgment, that they should observe nothing of that sort, except to guard themselves from idol sacrifices, and from blood, [and from what is strangled], and from fornication. Then Paul took the men, and the next day purifying himself with them he went into the temple, declaring the fulfilment of the days of purification until the offering was made for every one of them.

     And when the seven days were [almost] completed, the Jews who had come from Asia, when they saw him in the temple, stirred up all the multitudes, and laid hands upon him, crying out, Men of Israel, help: This is the man that teacheth all men everywhere against the people, and the law, and this place; and moreover he brought Greeks into the temple, and hath denied this holy place. For they had before seen with him in the city Trophimus the |94 Ephesian, whom they supposed that Paul had brought into the temple. And all the city was moved, and the people ran together: and they laid hold on Paul, and dragged him out of the temple: and straightway, the doors were shut. And as they were seeking to kill him, tidings came up to the chief captain of the band, that all Jerusalem was in confusion. And forthwith he took soldiers and centurions and ran down upon them: and they, when they saw the chief captain and the soldiers, left beating of Paul. Then the chief captain came near, and laid hold on him, and commanded him to be bound with two chains, and enquired who he was and what he had done. And some shouted one thing, and some another, among the crowd; and when he could not know the certainty for the uproar, he commanded him to be brought into the castle. And when he came upon the stairs, so it was, that he was borne of the soldiers for the violence of the people: for the multitude [of the people] followed after, crying out, Away with him.

     And as he was about to be brought into the castle, he answered and said to the chief captain, May I speak unto thee? And he said, Dost thou know Greek? Art thou not [then] the Egyptian, which before these days stirred up to sedition, and led out into the wilderness, the four thousand men of the Assassins? But Paul said, I am a Jew, born in Tarsus of Cilicia, [a citizen of no mean city], and I beseech thce give me leave to speak unto the people. And when the chief Captain had given him leave, Paul, standing on the stairs, beckoned with the hand unto the people: and when there was made a great silence, he spake unto them in the Hebrew language, saying:

Chapter XXII.

Men, Brethren and fathers, hear ye my defence which I make now unto you. And when they heard that he spake |95 [unto them] in the Hebrew language, they were the more quiet; and he saith, I am a Jew, born in Tarsus of Cilicia, but brought up in this city at the feet of Gamaliel, instructed according to the strict manner of the law of our fathers, zealous for God, even as ye all are this day. And I persecuted this Way unto death, binding and delivering into prison both men and women. As also the high priest will bear witness to me, and all the estate of the elders, from whom I received letters from the brethren. I was journeying to Damascus, to bring them also that were there unto Jerusalem in bonds, that they might be punished. And [it came to pass that as I made my journey], as I drew nigh unto Damascus, about noon, suddenly there shone from heaven a great light round about me, and I fell unto the ground, and heard a voice saying unto me, Saul, Saul, why persecutest thou me? And I answered, Who art thou, Lord? And he said unto me, I am Jesus of Nazareth whom thou persecutest. And they that were with me saw indeed the light, and were frightened; but they heard not the voice of him that spake with me. And I said, What shall I do, Lord. And he said unto me, Arise, and go into Damascus, and there it shall be told thee of all things 25 which thou oughtest to do. But when I rose up I did not see for the glory of that light, and being led by the hand of them that were with me I came into Damascus. And one Ananias, a devout man according to the law, and by the witness of all the Jews, came unto me and [standing by me] said unto me, Saul, Brother Saul, receive thy sight; and in that very hour I received sight. And he said unto me, The God of our fathers hath appointed thee to know his will, and to see the Righteous one, and to hear a voice from his mouth; for thou shalt be a witness for him unto all men of what thou hast seen and heard. |96 And now, why tarriest them? Arise, be baptized, and wash away thy sins, calling on his name. And it came to pass that when I had returned to Jerusalem and while I prayed in the temple, I fell into a trance, and saw him saying unto me, Make haste and get thee quickly out of Jerusalem because they will not receive my testimony [from thee.] And I said, Lord, they themselves know that I imprisoned and beat in every synagogue them that believed on thee: and when the blood of Stephen the witness was shed, I [also] was standing by, and consenting 26, and keeping the garments of them that slew him. And he said unto me, Depart, for I send thee forth far hence unto the Gentiles. 

     And they gave him audience unto this word: and they lifted up their voice and said, Away with such a fellow from the earth, for it is not fit that he should live. And as they cried out, and threw off their garments, and cast dust into the air, the chief captain commanded him to be brought into the castle, bidding that he should be examined by scourging, that he might know for what cause they so shouted against him. And when they had tied him up with the thongs, he said unto the centurion that stood by, Is it lawful for you to scourge a man that is a Roman and uncondemned. And when the centurion heard this, that he called himself a Roman he went to the chief captain and told him, See what thou art about to do. This man is a Roman. Then the chief captain came and asked him, Tell me, art thou a Roman? and he said, I am. And the chief captain answered, I know with how great a sum I obtained this citizenship. And Paul said, But I am [a Roman] born. Then they departed from him…

All the rest of the Codex Bezae is wanting.

 

Chapter XXIX.

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.