6 Księga Ezdrasza (6 Ezd)

 

 

 

 

Tłumaczenie nie moje

Cudze Tłumaczenie wzięte z pewnej książeczki katolickiej – 65 APOKRYFY-Apokalipsy gnostyckie i Starego Testamentu.

Ogólnie jest dzieło typowo katolickie – piekło, czyściec, wędrówka dusz.

Cały problem Inferna leży w błędnym tłumaczeniu idiomu – ogień Gehenny, a mianowicie uznano symboliczną karą Gehenny czyli śmierć wieczną bez nadziei na powrót do żywych za rzeczywisty ogień na wieki wieków. Doszła to tego doktrynologia KRK wywołująca owszem masową chęć służenia Bogu…. ze strachu przed ognistym piekłem.

 

 


6 Księga Ezdrasza 

(określana też jako „Apokalipsa Ezdrasza”)

 

 

Rozdział 1 (6 Ezd 1)

(1) Księga i apokalipsa świętego proroka Ezdrasza, umiłowanego Boga. Pobłogosław, panie!

(2) W roku trzydziestym, w dniu dwudziestym drugim miesiąca znajdowałem się w moim domu i zawołałem do Najwyższego: „Panie, daj mi chwałę, abym ujrzał Twoje tajemnice!”

(3) A gdy noc zapadła, przeszedł Michał archanioł, i rzekł do mnie: „Ezdraszu, teraz zamilknij przez siedemdziesiąt tygodni”. I pościłem, jak on mi powiedział.

(4) I przybył Rafał, naczelny dowódca wojska niebieskiego, i dał mi gałąź steraksu.

(5) I pościłem dwa razy sześćdziesiąt tygodni. I ujrzałem tajemnicę Boga j jego aniołów.

(6) I rzekłem do nich: „Chcę wejść w spór z Bogiem z powodu pokolenia chrześcijan. Lepiej bowiem byłoby, gdyby człowiek się nie narodził albo też nie przyszedł na świat”.

(7) Zostałem uniesiony do nieba i ujrzałem w pierwszym niebie liczne zastępy anielskie i zostałem zaprowadzony na sąd.

(8) I usłyszałem głos mówiący do mnie: „Zmiłuj się nad nami Ezdraszu wybrany przez Boga!”

(9) Wtedy zaczą­łem mówić: „Biada grzesznikom, skoro widzą sprawiedliwego wyniesionego ponad aniołów, podczas gdy oni sami znajdują się w Gehennie ognia”.

(10) I rzekł Ezdrasz: „Zmiłuj się nad dziełami twych rąk Ty, który jesteś miłosierny i pełen litości.

(11) Zasądź mnie zamiast dusze grzeszników. Lepiej bowiem, aby została ukarana jedna dusza, niżby cały świat miał pójść na zgubę”.

(12) I rzekł Bóg: „Ja sprawię, że sprawiedliwi spoczną w raju, bo chętnie udzielam zmiłowania”.

(13) I rzekł Ezdrasz: „Panie, dlaczego sprawiedliwych obdarzasz laską? Jak bowiem najemnik otrzymawszy zapłatę za czas przepracowany, mo­że sobie pójść albo służyć jako niewolnik swojemu panu, tak i sprawiedliwy otrzymał już swoją zapłatę w niebiosach.

(15) Ale zmiłuj się nad grzesznikami – wiemy bowiem, że jesteś miłosierny”.

(16) I odpowiedział Bóg: „Nie mam powodu, by się nad nimi litować”.

(17) I rzekł Ezdrasz: „Oni jednak nie zniosą Twego gniewu”.

(18) I rzekł Bóg: „Tacy [jak oni] otrzymają takie kary”.

(19) I rzekł Bóg: „Chcę, abyś był jak Paweł i Jan,

(20) Ponieważ ty oddajesz mi bez skazy skarb nieskalany i klejnot dziewictwa i mur obronny dla ludzi”318.

(21) I rzekł Ezdrasz: „Lepiej byłoby człowiekowi się nie narodzić, lepiej byłoby nie otrzymać życia.

(22) Bowiem bezrozumne zwierząt doznają lepszego losu niż człowiek, bo nie doznają kary.

(23) Nas zaś ukształtowałeś, aby nas wydać na sąd.

(24) Biada grzesznikom w wieku, który nadchodzi, bo sąd nad nimi będzie bez końca, a płomień nie zgaśnie”.

 

Rozdział 2 (6 Ezd 2)

(1) Gdy on wypowiedział te słowa przybyli Michał i Gabriel i wszyscy aniołowie, i powiedzieli:

(2) „Witaj, wierny mężu Boży!”

(3) [I rzekł Ezdrasz]: „Stań znowu ze mną na sąd, Panie”.

(4) I rzekł Bóg: „Oto dałem tobie moje przymierze między Mną a tobą, aby ono dało ci poznanie”.

(5) I rzekł Ezdrasz: „Pragnę dopominać się sprawiedliwości u twoich uszu”.

(6) I rzekł do mnie Bóg: „Zapytaj Abrahama, waszego ojca, jaki syn dopomina się o sprawiedliwość względem ojca i znowu wchodzi z nami w sąd?”

(7) I rzekł Ezdrasz: „Na życie Pana, nie przestanę dopominać się u Ciebie o sprawiedliwość dla plemienia chrześcijan.

(8) Gdzie jest Twoje dawne zmiłowanie, Panie, gdzie jest Twoja wielkoduszność?”

(9) I rzekł Bóg: „Jak uczyniłem noc i dzień, tak uczyniłem grzesznika i sprawiedliwego – i muszę postępować jak postępuje sprawiedliwy”.

(10) I rzekł prorok: „Kto uczynił naszego praojca, Adama?”

(11) I rzekł Bóg: „Uczyniły go moje nieskalane ręce. Potem umieściłem go w raju, aby strzegł prawa drzewa życia.

(12) Ale on popełnił nieposłuszeństwo i popadł w przestępstwo”.

(13) I rzekł prorok: „Czyż go nie strzegł anioł?

(14) Czyż życie nie było strzeżone, bez końca na wieki, przez Cherubinów?

(15) Jak więc został zwiedziony ten, który był strzeżony przez aniołów. To wszystko Ty nakazałeś. Słuchaj więc uważnie tego, co Ci powiem:

(16) Jeślibyś go nie dał Ewie, nie zwiódłby jej wąż.

(17) Ty jednak zbawiasz, kogo chcesz i gubisz, kogo chcesz”.

(18) I rzekł prorok: „Po raz drugi, Panie, wejdźmy w spór”.

(19) I rzekł Pan: „Spuściłem ogień na Sodomę i Gomorę”.

(20) I rzekł prorok: „Panie, czy postępujesz z nami sprawiedliwie?”

(21) I rzekł Bóg: „Wasze grzechy przechodzą moją łaskawość”.

(22) I rzekł prorok: „Wspomnij na pisma, Ojcze, Ty który wymierzyłeś Jerozolimę i ludzi w niej się znajdujących.

(23) Zmiłuj się Panie nad grzesznikami, zmiłuj się nad twoim stworzeniem, miej zmiłowanie nad swoim dziełem”.

(24) Wtedy Pan przypomniał sobie o swoim stworzeniu i rzekł do proroka: „Jak ja mam się nad nimi zlitować?

(25) Dali mi ocet i żółć jako napój, i nawet nie nawrócili się”.

(26) I rzekł prorok: „Odsłoń się Cherubinom i razem wejdziemy w sąd:

(27) Pokaż mi dzień sądu, jakim on jest”.

(28) I rzekł Bóg: „Zbłądziłeś, Ezdraszu.

(29) Taki będzie dzień sądu, kiedy nie spadnie już deszcz na ziemię. Tego bowiem wieczora będzie sąd miłosierny”.

 

Rozdział 3 (6 Ezd 3)

(1) I rzekł prorok: „Nie przestanę przemawiać przeciw Tobie, jeśli nie ujrzę dnia wypełnienia”. [I rzekł Bóg]: „Policz gwiazdy i piasek morski: jeśli zdołasz je policzyć, będziesz mógł przemawiać przeciw Mnie”. I rzekł prorok: „Wiesz, Panie, że noszę ciało ludzkie.

(2) Jakżesz mogę policzyć gwiazdy na niebie i piasek morski?”

(3) I rzekł Bóg: „Proroku mój wybrany: żaden człowiek nie pozna nigdy owego wielkiego i chwalebnego dnia, w którym nastanie sąd nad światem.

(4) Ze względu jednak na ciebie, mój proroku, opowiem tobie o owym dniu, ale nie powiem tobie jego godziny”.

(5) I rzekł prorok: „Panie, powiedz mi rok”.

(6) [I rzeki Bóg]: „Jeśli zobaczę, że wzrasta sprawiedliwość na świecie, będę dla nich łaskawy. Jeśli zaś nie, wyciągnę moją rękę, porwę ziemię zamieszkałą z czterech krańców, zgromadzę wszystkich w Dolinie Jozafata, wytracę cały ród ludzki i nie będzie go już na świecie”.

(7) I rzekł prorok: „Ale jak wtedy będzie chwalona twoja prawica?”

(8) I rzekł Bóg: „Będę sławiony przez moich aniołów”.

(9) I rzekł prorok: „Panie, jeśli Ty tak myślałeś, czemu uczyniłeś człowieka?

(10) To Ty powiedziałeś do naszego ojca, Abrahama: «Z pewnością, rozmnożę nasienie twoje jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morskim.» Gdzie jest więc twoja obietnica?”

(11) I rzekł Bóg: „Najpierw spowoduję wstrząs, który sprawi upadek zwierząt czworonożnych i łudzi.

(12) Wy zaś, skoro ujrzycie, że brat brata wydaje na śmierć, że dzieci powstają przeciw rodzicom, że żona opuszcza swojego męża,

(13) I że jeden naród wywołuje wojnę przeciw drugiemu narodowi, wtedy poznacie, że bliski jest koniec.

(14) Wtedy nie zmiłuje się brat nad bratem, mąż nad żoną, dzieci nad rodzicami, przyjaciele nad przyjaciółmi, niewolnik nad panem.

(15) Ten, który grozi ludziom, powstanie z Tartaru i ukaże ludziom liczne rzeczy.

(16) Cóż więc mogę dla ciebie, Ezdraszu, i dlaczego wchodzisz w spór ze Mną?”

 

Rozdział 4 (6 Ezd 4)

(1) I rzekł prorok: „Panie, nie przestanę wchodzić w spór z Tobą”.

(2) I rzekł Bóg: „Policz kwiaty na ziemi.

(3) Jeśli możesz je policzyć, możesz spierać się ze Mną?”

(4) I rzekł prorok: „Panie, ja nie mogę policzyć, noszę bowiem ciało ludzkie, ale nie przestanę Ciebie oskar­żać.

(5) Chcę bowiem zobaczyć najgłębszą część Tartaru”.

(6) I rzekł Bóg: „Zejdź i zobacz”.

(7) I wziął mnie Michał i Gabriel wraz z innymi trzydziestoma czterema aniołami,

(8) I zeszliśmy osiemdziesiąt pięć stopni, i sprowadzili mnie na dół pięćset stopni.

(9) I ujrzałem tron ognisty i siedzą­cego na nim starca, a sąd nad nim był bez litości.

(10) I rzekłem do aniołów: „Kim jest on i jaki jest jego grzech?”

(11) I rzekł do mnie: „To jest Herod, który w swoim czasie był królem i który nakazał zabić dzieci od dwóch lat w gó­rę”.

(12) I rzekłem: „Biada jego duszy”.

(13) I znowu sprowadził mnie trzydzieści stopni w dół, i ujrzałem ognisko ognia, a w nim tłum grzeszników.

(14) I słyszałem ich glos, ale nie widziałem ich kształtów.

(15) I sprowadził mnie wiele stopni niżej i nie zdołałem ich nawet zliczyć.

(16) I ujrzałem tam starców, a osie ogniste kręciły się w ich uszach.

(17) I rzekłem: „Kim są oni i jakie są ich grzechy?”

(18) I rzekł do mnie: „To są ci, co podsłuchują”.

(19) I sprowadził mnie znowu pięćset stopni.

(20) I ujrzałem tam robaka, który nie śpi oraz ogień palący grzeszników.

(21) Później sprowadzili mnie na dno zguby i ujrzałem tam dwanaście ran otchłani.

(22 I prowadzili mnie na południe, i ujrzałem tam człowieka powieszonego za źrenice, a anio­łowie go smagali.

(23) I zapytałem: „Kim on jest i jaki jest jego grzech?”

(24) I rzekł do mnie Michał, naczelny dowódca hufców anielskich: „On spał ze swoją matką. Wypełnił niskie pożądanie i dlatego ma tam wisieć”.

(25) I zaprowadzono mnie na północ, i ujrzałem tam człowieka, którego trzymały żelazne kajdany.

(26) I zapytałem: „Kim on jest” I powiedziano mi:

(27) „On jest tym, który mówił: «Ja jestem Synem Bożym i sprawię, że kamienie staną się chlebem a woda – winem»”.

(28) I rzekł prorok: „Panie, objaw mi, jaki jest jego wygląd, a ja z kolei to objawię rodzajowi ludzkiemu, aby mu nie uwierzyli”.

(29) I rzekł do mnie: „Wygląd jego twarzy jest jak dzikiego zwierza. Prawe jego oko jest jak gwiazda powstająca o świcie, drugie jednak trwa nieporuszone. Usta jego na łokieć, a zęby jego długie jak na piędź.

(31) Palce jego jak kosa, a ślady stóp jego na dwie piędzi, na czole zaś napis: «Antychryst».

(32) Wznosi się on do nieba i zstępuje do Hadesu.

(33) Raz ukazuje się jako dziecko, innym razem jako starzec”.

(34) I rzekł prorok: „Panie, jak możesz pozwolić, by rodzaj ludzki był zwodzony?”

(35) Rzekł Bóg: „Słuchaj, mój proroku, raz pojawia się jako dziecko, innym razem jako starzec, ale nikt mu nie wierzy, że jest on moim synem umiłowanym.

(36) Potem zaś zatrąbi trąba, groby się otworzą i umarli zmartwychwstaną w nieskazitelności.

(37) Wtedy Przeciwnik usłyszy ten straszny dźwięk i ukryje się w ciemności najgłębsze.

(38) Wtedy zginą niebo i ziemia i morze.

(39) Wtedy spalę niebo na osiemdziesiąt łokci a ziemię na osiemset łokci”.

(40) I rzekł prorok: „A niebo w czym zgrzeszyło?”

(41) I rzekł Bóg: „Ponieważ […] było zło”.

(42) I rzekł prorok: „Panie, a ziemia w czym zgrzeszyła?”

(43) I rzekł Bóg: „Skoro przeciwnik usłyszał moje straszliwe groźby, ukrył się. Dlatego stopię ziemię a razem z nią grzeszny rodzaj ludzki”.

 

Rozdział 5 (6 Ezd 5)

(1) I rzekł prorok: „Zmiłuj się, Panie nad pokoleniem chrześcijan”.

(2) I ujrzałem wiszącą kobietę, a cztery dzikie zwierzęta ssały jej piersi.

(3) I rzekli do mnie aniołowie: „Ona odmawiała karmić mlekiem, ale wrzucała dzieci do rzeki”.

(4) I ujrzałem straszne ciemności, i nie było tam ani gwiazd, ani księżyca,

(5) I nie było tam ani młodych ani starych, ani brata ze swoim bratem, ani matki ze swoim dzieckiem, ani żony z mężem.

(6) I zapłakałem i rzekłem: „O Panie, zmiłuj się nad grzesznikami”.

(7) A gdy to powiedziałem, przyszła chmura i porwała mnie i zaniosła znowu do nieba.

(8) I ujrzałem tam liczne są­dy, i zapłakałem gorzko, i rzekłem: „Lepiej byłoby człowiekowi nie wyjść z łona swojej matki”.

(10) Ci zaś, co byli w mękach zawołali mówiąc: „Odkąd tu przyszedłeś, święty Boga, znaleźliśmy nieco odpoczynku”.

(11) I rzekł prorok: „Błogosławieni, którzy opłakują swoje grzechy”.

(12) I rzekł Bóg: „Słuchaj, Ezdraszu umiłowany, jak rolnik zasiewa ziarno zboża w ziemię, tak i człowiek rzuca swoje ziarno w łono kobiety.

(13) W pierwszym [miesiącu] wszystko pozostaje tak, jak jest; w drugim – łono się zaokrągla, w trzecim – wyrastają włosy, w czwartym – powstają paznokcie, w pią­tym zamienia się w mleko, w szóstym – staje gotowy i otrzymuje duszę, w siódmym – przygotowuje się, w ósmym – otwierają się zamki bramy kobiety i rodzi się zdrowe na ziemi”.

(14) Rzekł doń prorok: „Panie, lepiej, aby człowiek się nie rodził.

(15) Biada rodzajowi ludzkiemu, kiedy Ty przyjdziesz na sąd”.

(16) I rzekłem do Pana: „Panie, dlaczego ukształtowałeś człowieka i wydałeś go na sąd?”

(17) I rzekł Pan głośno oznajmiając: „Z pewnością Ja nie zmiłuje się nad tymi, którzy przestępują moje przymierze”.

(18) I rzekł prorok: „Panie, gdzie jest Twoja dobroć?”

(19) I rzekł Bóg: „Ja wszystko stworzyłem dla człowieka, a człowiek nie przestrzega moich przykazań”.

(20) I rzekł prorok: „Panie, pokaż mi sądy [Twoje] i raj”.

(21) I zaprowadzili mnie aniołowie na Wschód i ujrzałem drzewo życia.

(22) I ujrzałem Henocha i Eliasza, i Mojżesza, i Pawła, i Łukasza, i Macieja, i wszystkich sprawiedliwych i patriarchów.

(23) I ujrzałem tam karę powietrza, i dech wiatrów, i składy kryształów, i sądy wieczne.

(24) i ujrzałem tam człowieka powieszonego na czaszce i rzekłem: „Kto to jest?”

(25) I rzekł do mnie: „To jest ten, który zmieniał granice”.

(26) I ujrzałem tam wielkie sądy i rzekłem do Pana: „O Panie i Władco, który człowiek zrodzony nie grzeszy?”

(27) I sprowadzili mnie na dno Tartaru i ujrzałem, że tam wszyscy grzesznicy płakali i zawodzili w gorzkim żalu.

(28) I zapłakałem i ja widząc, jak jest ukarany rodzaj ludzki.

 

 

Rozdział 6 (6 Ezd 6)

(1) Wtedy mówi do mnie Bóg: „Pamiętaj, Ezdraszu imiona aniołów, którym polecono dopełnienie:

(2) Michał, Gabriel, Uriel, Rafał, Gabutelon, Aker, Arfugitonos, Bebulos, Zebulon

(3) Wtedy doszedł do mnie głos skierowany do mnie: „Teraz masz umrzeć, Ezdraszu umiłowany. Oddaj to, co ci zostało powierzone!”.

(4) I rzekł prorok: „Jak chcecie wziąć ode mnie duszę?”

(5) I rzekli do mnie aniołowie: „Zabierzemy ją przez usta”.

(6) I rzekł prorok: „Usta w usta mówiłem z Panem, nie wyjdzie ona tędy”.

(7) I rzekli anio­łowie: „Zabierzemy ją przez twoje nozdrza”.

(8) I rzekł prorok: „Nozdrza moje wchłaniały chwałę Panu”.

(9) I rzekli do mnie aniołowie: „Zabierzemy ją przez twoje oczy”.

(10) I rzekł prorok: „Oczy moje oglądały Pana od tyłu”.

(11) I rzekli do mnie aniołowie: „Zabierzemy ją przez czubek głowy”.

(12) I rzekł prorok: „Z Mojżeszem chodzi­łem po górze, ona tamtędy nie wyjdzie”.

(13) I rzekli do mnie aniołowie: „Weźmiemy ją przez końce paznokci”.

(14) I rzekł prorok: „Moje stopy chodziły koło ołtarza”.

(15) I odeszli aniołowie bezsilni, mówiąc: „Panie, nie mogli­śmy wziąć jego duszy”.

(16) Wtedy rzekł do swego Syna Jednorodzonego: „Zejdź Synu mój umiłowany wraz z ca­łym wojskiem anielskim, aby wziąć duszę mojego umiłowanego Ezdrasza”.

(17) Wziął więc Pan całe wojsko anielskie i mówi do proroka: „Daj mi to, co ci zostało dane w depozyt, a co włożyłem w ciebie. Wieniec jest już dla ciebie przygotowany”.

(18) I rzekł prorok: „Panie, jeśli zabierzesz duszę moją ode mnie, któż zostanie, aby toczyć spór o rodzaj ludzki?”

(19) I rzekł Bóg: „Jesteś śmiertelny i z ziemi wzięty, nie możesz więc ze Mną prowadzić sporu”.

(20) Rzekł prorok: „Nie przestanę z Tobą prowadzić sporu”.

(21) I rzekł Bóg: „Daj mi duszę tobie powierzoną – wieniec jest już dla ciebie przygotowany.

(22) Umrzesz teraz, aby go otrzymać”.

(23) Wtedy prorok zaczął mówić po­ śród łez: „O Panie, jeśli teraz upadnę na ziemię, na co mi przydało się to, że spór z Tobą wiodłem?

(24) Biada mi, biada, bo teraz zginę od robaków.

(25) Opłakujcie mnie, święci i sprawiedliwi,

(26) Opłakujcie mnie wszyscy święci i sprawiedliwi, bo wchodzą po kopułę Hadesu”.

 

Rozdział 7 (6 Ezd 7)

(1) I rzekł do niego Bóg: „Słuchaj, Ezdraszu mój umiłowany. Ja będąc nieśmiertelny wziąłem krzyż, skosztowałem octu i żółci, złożono Mnie w grobie.

(2) Wskrzesiłem jednak moich wybranych, wywołałem Adama z Hadesu, aby rodzaj ludzki nie lękał się śmierci.

(3) To, co pochodzi ode Mnie, czyli dusza, jest zaniesiona do nieba, to zaś, co jest z ziemi wzięte, czyli ciało, idzie do ziemi, z której zostało wzięte”.

(4) I rzekł prorok: „Bida mi, biada, co mam uczynić, jak postępować – nie wiem”.

(5) W tedy błogosławiony Ezdrasz zaczął mówić: „Wieczny Boże, Stwórco całego stworzenia, który niebo zmierzyłeś piędzią a ziemię masz w dłoni, woźnico Cherubinów,

(6) Który na wozie ognistym wziąłeś do nieba Eliasza,

(7) Który dajesz pożywienie wszelkiemu ciału,

(8) Przed którym wszystko drży i którego się lęka, wysłuchaj mnie, który wobec Ciebie bardzo wiele oskarżałem,

(9) I daj każdemu, który tę książkę przepisze i który będzie ją przechowywał, który będzie wspominał moje imię i bę­dzie obchodził moje wspomnienie – daj mu błogosławieństwo z niebios

(10) I błogosław mu we wszystkim, jak pobłogosławiłeś ostatnie dni Józefa345,

(11) I nie poczytaj jego dawnych niegodziwości w dniu jego sądu.

(12) A ci, którzy nie uwierzą tej księdze, niech zostaną spaleni jak Sodoma i Gomora”.

(13) I doszedł do niego glos mówią­cy: „Ezdraszu umiłowany, wszystko, o co prosiłeś dam każdemu z nich”.

(14) I natychmiast oddał swoją duszę czcigodną osiemnastego miesiąca października348.

(15) I złożyli go do grobu wśród kadzenia wonnościami i śpiewu Psalmów. Zaś jego cenne i święte ciało umacnia dusze i ciała tych, którzy przychodzą do niego pragnąc jego pomocy.

(16) Jemu chwała, cześć, błogosławieństwo i pokłon: Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu teraz i zawsze i na wieki wieków. Niech tak się stanie.

 

 

 


Revelation Of Esdras

 

(1) Word and Revelation of Esdras, the Holy Prophet and Beloved of God.

(2) It came to pass in the thirtieth year, on the twenty-second of the month, I was in my house.

(3) And I cried out and said to the Most High: Lord, give the glory, in order that I may see Thy mysteries.

(4) And when it was night, there came an angel, Michael the archangel, and says to me:

(5) O Prophet Esdras, refrain from bread for seventy weeks.

(6) And I fasted as he told me.

And there came Raphael the commander of the host, and gave me a storax rod.

And I fasted twice sixty weeks.

And I saw the mysteries of God and His angels.

And I said to them:

 – I wish to plead before God about the race of the Christians.

It is good for a man not to be born rather than to come into the world.

I was therefore taken up into heaven, and I saw in the first heaven a great army of angels; and they took me to the judgments.

And I heard a voice saying to me:

 – Have mercy on us, O thou chosen of God, Esdras.

Then began I to say:

 – Woe to sinners when they see one who is just more than the angels, and they themselves are in the Gehenna of fire!

And Esdras said:

 – Have mercy on the works of Thine hands, Thou who art compassionate, and of great mercy.

Judge me rather than the souls of the sinners; for it is better that one soul should be punished, and that the whole world should not come to destruction.

And God said:

 – I will give rest in paradise to the righteous, and I have become merciful.

And Esdras said:

 – Lord, why dost Thou confer benefits on the righteous? for just as one who has been hired out, and has served out his time, goes and again works as a slave when he come to his masters, so also the righteous has received his reward in the heavens.

But have mercy on the sinners, for we know that Thou art merciful.

And God said:

 – I do not see how I can have mercy upon them.

And Esdras said:

 – They cannot endure Thy wrath.

And God said:

 – This is the fate of such.

And God said:

 – I wish to have thee like Paul and John, as thou hast given me uncorrupted the treasure that cannot be stolen, the treasure of virginity, the bulwark of men.

And Esdras said:

 – It is good for a man not to be born.

It is good not to be in life.

The irrational creatures are better than man, because they have no punishment; but Thou hast taken us, and given us up to judgment.

Woe to the sinners in the world to come! because their judgment is endless, and the flame unquenchable.

And while I was thus speaking to him, there came Michael and Gabriel, and all the apostles; and they said:

 – Rejoice, O faithful man of God!

And Esdras said:

 – Arise, and come hither with me, O Lord, to judgment.

And the Lord said:

 – Behold, I give thee my covenant between me and thee, that you may receive it.

And Esdras said:

 – Let us plead in Thy hearing.

And God said:

 – Ask Abraham your father how a son pleads with his father,2496 and come plead with us.

And Esdras said:

 – As the Lord liveth, I will not cease pleading with Thee in behalf of the race of the Christians. Where are Thine ancient compassions, O Lord? Where is Thy long-suffering?

And God said:

 – As I have made night and day, I have made the righteous and the sinner; and he should have lived like the righteous.

And the prophet said:

 – Who made Adam the first-formed?

And God said:

 – My undefiled hands. And I put him in paradise to guard the food of the tree of life; and thereafter he became disobedient, and did this in transgression.

And the prophet said:

 – Was he not protected by an angel? and was not his life guarded by the cherubim to endless ages? and how was he deceived who was guarded by angels? for Thou didst command all to be present, and to attend to what was said by Thee.

But if Thou hadst not given him Eve, the serpent would not have deceived her;2498 but whom Thou wilt Thou savest, and whom Thou wilt Thou destroyest.

And the prophet said:

 – Let us come, my Lord, to a second judgment.

And God said:

 – I cast fire upon Sodom and Gomorrah.

And the prophet said:

 – Lord, Thou dealest with us according to our deserts.

And God said:

 – Your sins transcend my clemency.

And the prophet said:

 – Call to mind the Scriptures, my Father, who hast measured out Jerusalem, and set her up again. Have mercy, O Lord, upon sinners; have mercy upon Thine own creatures;2500 have pity upon Thy works.

Then God remembered those whom He had made, and said to the prophet:

 – How can I have mercy upon them? Vinegar and gall did they give me to drink, and not even then did they repent.

And the prophet said:

 – Reveal Thy cherubim, and let us go together to judgment; and show me the day of judgment, what like it is.

And God said:

 – Thou hast been deceived, Esdras; for such is the day of judgment as that in which there is no rain upon the earth; for it is a merciful tribunal as compared with that day.

And the prophet said:

 – I will not cease to plead with Thee, unless I see the day of the consummation.

And God said:

 – Number the stars and the sand of the sea; and if thou shalt be able to number this, thou art also able to plead with me.

And the prophet said:

 – Lord, Thou knowest that I wear human flesh; and how can I count the stars of the heaven, and the sand of the sea?

And God said:

 – My chosen prophet, no man will know that great day and the appearing2503 that comes to judge the world.

For thy sake, my prophet, I have told thee the day; but the hour have I not told thee.

And the prophet said:

 – Lord, tell me also the years.

And God said:

 – If I see the righteousness of the world, that it has abounded, I will have patience with them; but if not, I will stretch forth my hand, and lay hold of the world by the four quarters, and bring them all together into the valley of Jehoshaphat,2504 and I will wipe out the race of men, so that the world shall be no more.

And the prophet said:

 – And how can Thy right hand be glorified?

And God said:

 – I shall be glorified by my angels.

And the prophet said:

 – Lord, if Thou hast resolved to do this, why didst Thou make man?

Thou didst say to our father Abraham, Multiplying I will multiply thy seed as the stars of the heaven, and as the sand that is by the sea-shore;2506 and where is Thy promise?

And God said:

 – First will I make an earthquake for the fall of four-footed beasts and of men; and when you see that brother gives up brother to death, and that children shall rise up against their parents, and that a woman forsakes her own husband, and when nation shall rise up against nation in war, then will you know that the end is near.

For then neither brother pities brother, nor man wife, nor children parents, nor friends friends, nor a slave his master; for he who is the adversary of men shall come up from Tartarus, and shall show men many things.

What shall I make of thee, Esdras? and wilt thou yet plead with me?

And the prophet said:

 – Lord, I shall not cease to plead with Thee.

And God said:

 – Number the flowers of the earth.

If thou shalt be able to number them, thou art able also to plead with me.

And the prophet said:

 – Lord, I cannot number them.

I wear human flesh; but I shall not cease to plead with Thee.

I wish, Lord, to see also the under parts of Tartarus.

And God said:

 – Come down and see.

And He gave me Michael, and Gabriel, and other thirty-four angels; and I went down eighty-five steps, and they brought me down five hundred steps, and I saw a fiery throne, and an old man sitting upon it; and his judgment was merciless.

And I said to the angels:

 – Who is this? and what is his sin?

And they said to me:

 – This is Herod, who for a time was a king, and ordered to put to death the children from two years old and under.

And I said:

 – Woe to his soul!

And again they took me down thirty steps, and I there saw boilings up of fire, and in them there was a multitude of sinners; and I heard their voice, but saw not their forms.

And they took me down lower many steps, which I could not measure.

And I there saw old men, and fiery pivots turning in their ears.

And I said:

 – Who are these? and what is their sin?

And they said to me:

 – These are they who would not listen.2509

And they took me down again other five hundred steps, and I there saw the worm that sleeps not, and fire burning up the sinners.

And they took me down to the lowest part of destruction, and I saw there the twelve plagues of the abyss.

And they took me away to the south, and I saw there a man hanging by the eyelids; and the angels kept scourging him.

And I asked:

 – Who is this? and what is his sin?

And Michael the commander said to me:

 – This is one who lay with his mother; for having put into practice a small wish, he has been ordered to be hanged.

And they took me away to the north, and I saw there a man bound with iron chains.

And I asked:

 – Who is this?

And he said to me:

 – This is he who 573 said, I am the Son of God, that made stones bread, and water wine.

And the prophet said:

 – My lord, let me know what is his form, and I shall tell the race of men, that they may not believe in him.

And he said to me:

 – The form of his countenance is like that of a wild beast; his right eye like the star that rises in the morning, and the other without motion; his mouth one cubit; his teeth span long; his fingers like scythes; the track of his feet of two spans; and in his face an inscription, Antichrist.

He has been exalted to heaven; he shall go down to Hades.2510

At one time he shall become a child; at another, an old man.

And the prophet said:

 – Lord, and how dost Thou permit him, and he deceives the race of men?

And God said:

 – Listen, my prophet.

He becomes both child and old man, and no one believes him that he is my beloved Son.

And after this a trumpet, and the tombs shall be opened, and the dead shall be raised incorruptible.2511

Then the adversary, hearing the dreadful threatening, shall be hidden in outer darkness.

Then the heaven, and the earth, and the sea shall be destroyed.

Then shall I burn the heaven eighty cubits, and the earth eight hundred cubits.

And the prophet said:

 – And how has the heaven sinned?

And God said:

 – Since2512…there is evil.

And the prophet said:

 – Lord, and the earth, how has it sinned?

And God said:

 – Since the adversary, having heard the dreadful threatening, shall be hidden, even on account of this will I melt the earth, and with it the opponent of the race of men.

And the prophet said:

 – Have mercy, Lord, upon the race of the Christians.

And I saw a woman hanging, and four wild beasts sucking her breasts.

And the angels said to me:

 – She grudged to give her milk, but even threw her infants into the rivers.

And I saw a dreadful darkness, and a night that had no stars nor moon; nor is there there young or old, nor brother with brother, nor mother with child, nor wife with husband.

And I wept, and said:

 – O Lord God, have mercy upon the sinners.

And as I said this, there came a cloud and snatched me up, and carried me away again into the heavens.

And I saw there many judgments; and I wept bitterly, and said:

 – It is good for a man not to have come out of his mother’s womb.

And those who were in torment cried out, saying:

 – Since thou hast come hither, O holy one of God, we have found a little remission.

And the prophet said:

 – Blessed are they that weep for their sins.

And God said:

 – Hear, O beloved Esdras. As a husbandman casts the seed of the corn into the ground, so also the man casts his seed into the parts of the woman.

The first month it is all together; the second it increases in size; the third it gets hair; the fourth it gets nails; the fifth it is turned into milk;2513 and the sixth it is made ready, and receives life;2514 the seventh it is completely furnished; the ninth the barriers of the gate of the woman are opened; and it is born safe and sound into the earth.

And the prophet said:

 – Lord, it is good for man not to have been born. Woe to the human race then, when Thou shalt come to judgment!

And I said to the Lord:

 – Lord, why hast Thou created man, and delivered him up to judgment?

And God said, with a lofty proclamation:

 – I will not by any means have mercy on those who transgress my covenant.

And the prophet said:

 – Lord, where is Thy goodness?

And God said:

 – I have prepared all things for man’s sake, and man does not keep my commandments.

And the prophet said:

 – Lord, reveal to me the judgments and paradise.

And the angels took me away towards the east, and I saw the tree of life.

And I saw there Enoch, and Elias, and Moses, and Peter, and Paul, and Luke, and Matthias, and all the righteous, and the patriarchs.

And I saw there the keeping of the air within bounds, and the blowing of the winds, and the storehouses of the ice, and the eternal judgments.

And I saw there a man hanging by the skull.

And they said to me:

 – This man removed landmarks.

And I saw there great judgments. And I said to the Lord:

 – O Lord God, and what man, then, who has been born has not sinned?

And they took me lower down into Tartarus, and I saw all the sinners lamenting and weeping and mourning bitterly.

And I also wept, seeing the race of men thus tormented.

Then God says to me:

 – Knowest thou, Esdras, the names of the angels at the end of the world?

Michael, Gabriel, Uriel, Raphael, Gabuthelon, Aker, Arphugitonos, Beburos, Zebuleon.

Then there came a voice to me:

 – Come hither and die, Esdras, my beloved; give that which hath been entrusted to thee.2516

And the prophet said:

 – And whence can you bring forth my soul?

And the angels said:

 – We can put it forth through the mouth.

And the prophet said:

 – Mouth to mouth have I spoken with God,2517 and it comes not forth thence.

And the angels said:

 – Let us bring it out through thy nostrils.

And the prophet said:

 – My nostrils have smelled the sweet savour of the glory of God.

And the angels said:

 – We can bring it out through thine eyes.

And the prophet said:

 – Mine eyes have seen the back parts of God.2518

And the angels said:

 – We can bring it out through the crown of thy head.

And the prophet said:

 – I walked about with Moses also on the mountain, and it comes not forth thence.

And the angels said:

 – We can put it forth through the points of thy nails.

And the prophet said:

 – My feet also have walked about on the altar.

And the angels went away without having done anything, saying:

 – Lord, we cannot get his soul.

Then He says to His only begotten Son:

 – Go down, my beloved Son, with a great host of angels, and take the soul of my beloved Esdras. For the Lord, having taken a great host of angels, says to the prophet:

 – Give me the trust which I entrusted to thee; the crown has been prepared for thee.2519

And the prophet said:

 – Lord, if Thou take my soul from me, who will be left to plead with Thee for the race of men?

And God said:

 – As thou art mortal, and of the earth, do not plead with me.

And the prophet said:

 – I will not cease to plead.

And God said:

 – Give up just now the trust; the crown has been prepared for thee.

Come and die, that thou mayst obtain it.

Then the prophet began to say with tears:

 – O Lord, what good have I done pleading with Thee, and I am going to fall down into the earth?

Woe’s me, woe’s me, that I am going to be eaten up by worms!

Weep, all ye saints and ye righteous, for me, who have pleaded much, and who am delivered up to death.

Weep for me, all ye saints and ye righteous, because I have gone to the pit of Hades.

And God said to him:

 – Hear, Esdras, my beloved. I, who am immortal, endured a cross; I tasted vinegar and gall; I was laid in a tomb, and I raised up my chosen ones; I called Adam up out of Hades, that I might save the race of men.

Do not therefore be afraid of death:

for that which is from me—that is to say, the soul—goes to heaven; and that which is from the earth—that is to say, the body—goes to the earth, from which it was taken.

And the prophet said:

 – Woe’s me! woe’s me! what shall I set about? what shall I do? I know not.

And then the blessed Esdras began to say:

 – O eternal God, the Maker of the whole creation, who hast measured the heaven with a span, and who holdest the earth as a handful,2522 who ridest upon the cherubim, who didst take the prophet Elias to the heavens in a chariot of fire,2523 who givest food to all flesh, whom all things dread and tremble at from the face of Thy power,—listen to me, who have pleaded much, and give to all who transcribe this book, and have it, and remember my name, and honour my memory, give them a blessing from heaven; and bless him 2524 in all things, as Thou didst bless Joseph at last, and remember not his former wickedness in the day of his judgment.

And as many as have not believed this book shall be burnt up like Sodom and Gomorrah.

And there came to him a voice, saying:

 – Esdras, my beloved, all things whatever thou hast asked will I give to each one.

And immediately he gave up his precious soul with much honour, in the month of October, on the twenty-eighth.

And they prepared him for burial with incense and psalms; and his precious and sacred body dispenses strength of soul and body perpetually to those who have recourse to him from a longing desire.

To whom is due glory, strength, honour, and adoration,—to the Father, and to the Son, and to the Holy Spirit, now and ever, and to ages of ages. So Be It .

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.