Ewangelia Dzieciństwa Łacińska (2 Dzi)

 

 

 

Ewangelia nowości z
łacińskiego tekstu Tomasza

Z „The Apocryphal New Testament”
MR James-Tłumaczenie i uwagi
Oxford: Clarendon Press, 1924


Tutaj zaczyna się traktat o dzieciństwie Isusa według Tomasza.

(1) Gdy nastąpił zgiełk, ponieważ Herod szukał naszego Pana Isusa Chrystusa, aby go zabić, a następnie rzekł do Józefa anioł: Weźcie Maryję i jej dziecko i uciekajcie do Egiptu przed obliczem tych, którzy starają się zabij go. Teraz Isus miał dwa lata, kiedy wszedł do Egiptu.

(2) A gdy szedł przez zasiane pole, wyciągnął rękę, wziął uszy i położył je na ogniu, zmielił je i zaczął jeść. [I udzielił takiej łaski temu polu rok po roku, gdy został zasiany, oddał panu jego tyle miar pszenicy, ile ziaren, które z niego wziął.]

(3) Teraz, kiedy weszli do Egiptu, zamieszkali w domu pewnej wdowy i zamieszkali w tym samym miejscu przez rok. Isus miał trzy lata. I widząc chłopców grających, zaczął się z nimi bawić.

(4) I wziął suszoną rybę, włożył ją do basenu i rozkazał jej się poruszać tam iz powrotem, i zaczął się poruszać.

(5) I znowu rzekł do ryby: Wyrzuć sól, która jest w tobie, i idź do wody. I stało się. Ale gdy sąsiedzi zobaczyli, co się stało, powiedzieli o tym wdowie, w której domu mieszkała jego matka Maria. A gdy to usłyszała, pospieszyła i wyrzuciła ich ze swego domu.

(6) A gdy Isus szedł z Marią, swoją matką przez rynek miasta, rozejrzał się i zobaczył mistrza nauczającego swoich uczniów.

(7) A oto dwanaście wróbli, które kłóciły się ze sobą, spadło ze ściany na kolana mistrza, który uczył chłopców. A widząc to Isus, śmiał się i stał nieruchomo. A gdy nauczyciel zobaczył go śmiejącego się, powiedział do swoich uczniów z wielkim gniewem: Idź, przyprowadź go tu do mnie.

(8) A gdy go przywiedli, mistrz chwycił go za ucho i powiedział: Co widziałeś, że się śmiałeś?

(9) I rzekł do niego: Nauczycielu, oto moja ręka jest pełna kukurydzy, i pokazałem im ją, i rozproszyłem kukurydzę, którą niosą w niebezpieczeństwie; z tego powodu walczyli ze sobą, że walczyli może wziąć kukurydzę.

(10) Isus nie opuścił tego miejsca, dopóki się nie dokonało. Z tego powodu mistrz pracował razem z matką, by go wyrzucić z miasta.

(11) A oto anioł Pański spotkał się z Marią i rzekł do niej: Weź dziecko i wróć do ziemi żydowskiej, bo umarli, którzy szukali Jego życia. Maria wstała więc z Isusem i poszli do miasta Nazaretu, które jest w spadku jego (jej?) Ojca.

(12) Gdy jednak Józef wyszedł z Egiptu po śmierci Heroda, zabrał Isusa na pustynię, aż w Jerozolimie zapanowała cisza, która szukała życia dziecka. I dziękował Bogu za to, że dał mu zrozumienie, i ponieważ znalazł łaskę przed Panem Bogiem. Niech będzie.

(13) Albowiem Maria wstała z Isusem i poszli do miasta Kafarnaum, które jest z Tyberiady , do dziedzictwa jej ojca. Ale gdy Józef usłyszał, że Isus wyszedł z Egiptu po śmierci Heroda, zabrał go,

(14) Po tych wydarzeniach anioł Pański przyszedł do Józefa i do Marii, matki Isusa, i rzekł do nich: On bierze dziecko, wróć do ziemi Izraela, bo umarli, którzy szukali życia dziecka.

(15) Wstali i poszli do Nazaretu, gdzie Józef posiadał dobra swego ojca.

(16) A gdy Isus miał siedem lat, w królestwie Heroda panowała cisza od wszystkich, którzy szukali życia dziecka. I wrócili do Betlejem, i tam mieszkali.

(17) To chwalebne dzieło dla Tomasza Izraela (Ismaelity), apostoła Pana, opowiadającego o dziełach Isusa po tym, jak wyszedł z Egiptu do Nazaretu. Słuchajcie więc (rozumiejcie) wszyscy, umiłowani bracia, znaki, które Pan Isus uczynił, gdy był w mieście Nazaret: jak powiedziano w pierwszym rozdziale.

(18) Gdy Isus miał pięć lat, na ziemi spadł wielki deszcz, a Isus chodził po nim. A deszcz był straszny, i zebrał wodę do sadzawki, i rozkazał słowem, aby się oczyściła; i zaraz to uczynił.

(19) Znowu wziął glinę, która wyszła z tej sadzawki i wykonał ją do liczby dwunastu wróbli. A był to dzień szabatu, gdy Isus uczynił to wśród dzieci Hebrajczyków; a dzieci Hebrajczyków poszły i rzekły do Józefa, jego ojca: Oto twój syn bawił się z nami i wziął glinę i zrobił wróble, których to nie było prawo czynić w szabat, a on go złamał.

(20) I poszedł Józef do Dzieciątka Isus, i rzekł mu: Czyś to uczynił, co w sabat nie było dobrze? Lecz Isus rozłożył (otworzył) ręce i rozkazał wróblom, mówiąc: Wyjdźcie na wysokość i lećcie: nie spotka was śmierć z rąk nikogo. I odlecieli i zaczęli wołać i wychwalać wszechmogącego Boga. Ale kiedy Żydzi zobaczyli, co się stało, dziwili się i odeszli, głosząc znaki, które uczynił Isus.

(21) Ale faryzeusz, który był z Isusem, wziął gałąź drzewa oliwnego i zaczął opróżniać sadzawkę, którą uczynił Isus. A widząc to Isus, był zdenerwowany i rzekł do niego: O, z Sodomy, bezbożny i nieświadomy, cóż ci zaszkodziło źródło wody, które uczyniłem?

(23) Oto staniesz się jak suche drzewo, które nie ma ani korzeni, ani liści, ani owoców. I zaraz wyschł, upadł na ziemię i umarł; ale jego rodzice zabrali go martwego i znieważyli Józefa, mówiąc: Oto, co uczynił twój syn: naucz go modlić się, a nie bluźnić.

(23) A po kilku dniach, gdy Isus szedł z Józefem przez miasto, wybiegło jedno z dzieci i uderzyło Isusa w ramiona; ale Isus rzekł do niego: Więc idź swoją drogą.

(24) I zaraz upadł na ziemię i umarł. Lecz oni, widząc ten cud, zawołali, mówiąc: Skąd pochodzi to dziecko? I powiedzieli Józefowi: To nieprawda, że takie dziecko powinno być wśród nas. I odszedł, i zabrał go ze sobą.

(25) I rzekli mu: Wyjdź z tego miejsca; a jeśli musisz być z nami, naucz go modlić się, a nie bluźnić: albowiem nasi synowie są przez niego skazani na śmierć (stracić zmysły).

(26) I Józef zawołał Isusa i zaczął go upominać, mówiąc: Czemu bluźnisz ? Mieszkający w tym miejscu nienawidzą nas. Lecz Isus powiedział: Wiem, że te słowa nie są moje, lecz twoje ; ale dla ciebie zachowam pokój mój; ale niech ujrzą (znoszą) swoją głupotę.

(27) I zaraz ci, którzy mówili przeciwko Isusowi, zostali oślepieni, a gdy chodzili tam i z powrotem, mówili: „Każde słowo, które wychodzi z jego ust, się spełnia.

(28) A gdy Józef zobaczył, co Isus uczynił, chwycił go za ucho w gniewie; ale Isus był rozdrażniony i rzekł do Józefa: Wystarczy, że mnie zobaczysz i nie dotkniesz mnie. Albowiem nie wiesz, kim jestem, a gdybyś się zgniótł , nie smuciłbyś się . I chociaż jestem teraz z tobą, a jednak zostałem stworzony przed tobą.

(29) Nie było zatem niejaki Zacheusz kto słyszał wszystko, co Isus powiedział do Józefa, a on dziwili w siebie i powiedział: Nigdy nie widzieli takiego dziecka, który przemawiał tak.

(30) I zbliżył się do Józefa i rzekł do niego: Masz mądre dziecko: daj mi je, aby uczył się liter, a gdy nauczy się go studiować litery, nauczę go z szacunkiem, że nie stanie się głupcem .

(31) Józef odpowiedział i rzekł do niego: Nikt nie może go nauczyć, tylko sam Bóg. Myślisz, że to małe dziecko będzie dla nas okazją małej udręki, mój bracie? [W tym zdaniu powinna być wzmianka o krzyżu. Syryjczyk ma: Czy myślisz, że godzien jest otrzymać mały krzyż?

(32) Lecz gdy Isus usłyszał, jak Józef mówił te rzeczy, powiedział do Zacheusza : Zaprawdę, o panie, wszystko, co wychodzi z mych ust, jest prawdą. A ja jestem przed wszystkimi ludźmi i jestem Panem, ale wy jesteście dziećmi obcych; albowiem mi dana jest chwała ich (lub światów), ale wam nic nie jest dane, bo ja jestem przed wszystkimi światami.

(33) I wiem, ile lat waszego życia, a kiedy podniesiecie ten standard (tj. Krzyż), o którym mówił mój ojciec , to zrozumiecie, że wszystko, co wychodzi z moich ust, jest prawdą.

(34) Lecz Żydzi który stał i usłyszał słowa, które Isus mówił , dziwili , mówiąc: Teraz widzieliśmy takie cuda i usłyszał takie słowa od tego dziecka, nigdy nie słyszał ani się usłyszeć od każdego innego człowieka, ani od arcykapłani, lekarze i faryzeusze.

(35) Odpowiedział Isus i rzekł do nich: Czemu się dziwicie? Czy uważasz, że to nieprawdopodobne, że powiedziałem ci prawdę? Wiem, kiedy się urodziliście, i wasi ojcowie; a gdybym wam więcej mówił, wiem, kiedy świat został stworzony i kto mnie posłał.

(36) Gdy Żydzi usłyszeli słowa, które dziecko mówił, byli rozgniewał, bo nie byli w stanie mu odpowiedzieć. A dziecko odwrócił się i radował się i powiedział: ja mówił wam przysłowie; ale wiem, że jesteście słabi i nic nie wiecie.

(37) A ten pan rzekł do Józefa: Przyprowadź go do mnie, a nauczę go liter. I Józef wziął dziecko Isusa i zaprowadził go do domu [pewnego mistrza], gdzie nauczano także inne dzieci.

(38) Ale mistrz zaczął uczyć go liter słodką mową i napisał dla niego pierwszą linię, która przechodzi od A do T, i zaczął schlebiać mu i uczyć go (i nakazał mu wymawiać litery 🙂 ale dziecko zachowało spokój.

(39) A ten nauczyciel uderzył dziecko w głowę, a gdy ono otrzymało cios, powiedział mu: Powinienem cię uczyć, a nie mnie. Znam litery, które ty chciałeś mnie uczyć, a ja wiem, żeście mię jak statki z których przychodzi zero , ale dźwięk, ani mądrości, ani zbawienie duszy.

(40) I zaczynając linię on przemawiał wszystkie litery z aż T pełni z wielką szybkością, a on spojrzał na pana i powiedział: Ale ty wiesz, nie jak interpretować A i B: jak chciałeś ty uczyć innych?

(41) Obłudniku, jeśli znasz i umiesz mi powiedzieć o A, to powiem ci o B. Ale kiedy nauczyciel zaczął wyjaśniać pierwszy list, nie był w stanie udzielić żadnej odpowiedzi.

(42) Potem rzekł Isus do Zacheusza : Słuchajcie mnie, o mistrzu i zrozum pierwszy list. Dajcie mi ucho, jakże to ma dwie linie (następuje osiem niezrozumiałych fraz opisowych).

(43) Teraz, gdy Zacheusz zobaczył, że tak podzielił pierwszą literę, był zdezorientowany takimi nazwiskami i swoim nauczaniem, i krzyknął i powiedział: Biada mi, bo jestem zdezorientowany: zawstydziłem siebie za pomocą to dziecko. I rzekł do Józefa: Błagam cię, bracie mój, zabierz go ode mnie, bo nie mogę patrzeć na jego twarz ani słyszeć jego potężnych słów.

(44) Albowiem to dziecko jest w stanie ujarzmić ogień i powstrzymać morze, bo urodziło się przed światami. Nie wiem, jakie macicy go niosą, ani jaka matka go wychowała. O, moi przyjaciele, jestem zbłąkany w rozumie, wyśmiewany, nieszczęsny człowiek, którym jestem.

(45) Powiedziałem, że mam ucznia, ale okazuje się, że jest moim panem. Nie mogę przezwyciężyć wstydu, bo jestem stary i nie mogę znaleźć środków, by mu odpowiedzieć, tak więc lubię zapaść w ciężką chorobę i odejść ze świata lub odejść z tego miasta, bo wszyscy ludzie widzieli mój wstyd , że dziecko mnie usidliło.

(46) Cóż mogę odpowiedzieć każdemu człowiekowi lub jakie słowa mogę wypowiedzieć, bo on zwyciężył mnie od pierwszego listu! Jestem zmieszany, o wy, moi przyjaciele i znajomi, i nie mogę znaleźć ani pierwszego, ani ostatniego, aby mu odpowiedzieć.

(47) A teraz błagam cię, bracie Józefie, zabierz go ode mnie i zabierz do domu twego, bo albo jest czarodziejem, albo bogiem (Panem), albo aniołem, a co powiedzieć, nie wiem.

(48) Isus zwrócił się do Żydów, którzy byli z Zacheuszem, i rzekł do nich: A teraz wszyscy, którzy widzą, nie widzą i niech rozumieją, którzy nie rozumieją, i niech głusi słuchają, i niech powstają umarli przeze mnie oznacza i pozwólcie mi wezwać tych, którzy są wysoko, do tego, co wyższe, tak jak ten, który Mnie posłał do was, rozkazał mi. A kiedy Isus przestał mówić, wszyscy udręczeni zostali uzdrowieni, tak wielu jak dotknęło Jego słowo. I nie przemawiają do niego.

(49) Pewnego dnia, gdy Isus wspiął się na dom z dziećmi, zaczął się z nimi bawić; ale jeden z chłopców upadł przez drzwi z górnej komnaty i od razu umarł. A gdy to ujrzały dzieci, uciekły wszystkie, ale Isus pozostał sam w domu.

(50) A gdy przyszli rodzice umarłego dziecka, mówili przeciwko Isusowi, mówiąc: Prawda, że go oszalałeś .

(51) Ale Isus powiedział: Nigdy nie sprawiłem, że upadł, a jednak wciąż go oskarżali. Dlatego Isus zszedł z domu i stanął nad martwym dzieckiem i zawołał donośnym głosem, wołając go po imieniu: Zenonie, Zenonie, powstań i powiedz, żebym cię upadł. I nagle wstał i powiedział: Nie, Panie. A gdy jego rodzice zobaczyli ten wielki cud, którego dokonał Isus, uwielbili Boga i wielbili Isusa.

(52) A po kilku dniach pewien chłopiec z tej wioski rąbał drewno i bił stopą. A gdy wiele osób przyszło do niego, Isus przyszedł z nimi. I dotknął stopy, która była zraniona, i zaraz stała się zdrowa.

(53) I rzekł mu Isus: Wstań, rozłup las i pamiętaj o mnie. Lecz gdy tłumy, które były z nim, ujrzały znaki, które zostały uczynione, czciły Isusa i powiedziały: o prawdzie wierzymy z pewnością, że jesteś Bogiem.

(54) A gdy Isus miał sześć lat, jego matka posłała go, by czerpał wodę. A gdy Isus przyszedł do studni, było tam wielu ludzi, którzy zahamowali jego dzban.

(55) Ale wziął płaszcz, który miał na sobie, napełnił go wodą i przyniósł Maryi, swojej matce. A gdy jego matka ujrzała cud, który Isus uczynił, pocałowała go i powiedziała: Panie, wysłuchaj mnie i wybaw mojego syna.

(56) Teraz, gdy był czas nasienia, Józef wyszedł, aby siać kukurydzę, a Isus poszedł za nim. A gdy Józef zaczął siać, Isus wyciągnął rękę i wziął kukurydzę tak mocno, jak tylko mógł trzymać w dłoni, i rozproszył ją.

(57) Dlatego Józef przyszedł w czasie żniwa, aby zebrać żniwo. I Isus przyszedł i zebrał uszy, które zasiał, i uczynili sto miar dobrej kukurydzy; i wezwał ubogich i wdowy i bez ojca, i dał im kukurydzę, którą zdobył, z wyjątkiem tego, że Józef ją wziął do jego domu za błogosławieństwo [Isusa].

(58) Isus miał osiem lat. Teraz Józef był budowniczym i kowal woły i pługi dla wołów. Pewnego dnia pewien bogacz powiedział do Józefa: Panie, uczyń mnie lożem użytecznym i uroczym.

(59) Józef był jednak zaniepokojony, ponieważ wiązka, którą przygotował do pracy, była krótka. Rzekł mu Isus: Nie martw się, ale weź ten promień za jeden koniec, a ja za drugi, i wyciągnijmy go.

(60) I stało się, i zaraz Józef uznał, że jest on użyteczny do tego, czego pragnął. I rzekł do Józefa: Oto moda, którą chcesz. Lecz Józef, gdy zobaczył, co się stało, objął go i powiedział: Błogosławiony jestem, bo Bóg dał mi takiego syna.

(61) A gdy Józef zobaczył, że ma tak wielką łaskę i że dorasta, pomyślał o oddaniu go, by uczył się liter. I dostarczył go innemu lekarzowi, aby go uczył. Potem rzekł do doktora Józefowi: Jakiego rodzaju listów nauczyłbyś to dziecko?

(62) Józef odpowiedział i powiedział: Naucz go najpierw listów pogan, a następnie hebrajskiego. Teraz lekarz wiedział, że rozumie go doskonale, i przyjął go z radością.

(63) A kiedy napisał dla niego pierwszą linijkę, to znaczy A i B, nauczył go przez kilka godzin; ale Isus milczał i nic nie odpowiedział. W końcu Isus powiedział do mistrza: Jeśli jesteś prawdziwym mistrzem i rzeczywiście znasz litery, powiedz mi moc A, a powiem ci moc B. Wtedy mistrz był pełen oburzenia i uderzył go w głowę .

(64) Ale Isus rozgniewał się i przeklął go, i nagle upadł i umarł. Ale Isus wrócił do swego domu. I Józef polecił Marii, swojej matce, aby nie pozwoliła mu wyjść z dworu domu.

(65) Po wielu dniach przyszedł inny lekarz, przyjaciel Józefa, i rzekł mu: Oddaj mi go, a nauczę go listów z wielką łagodnością. I rzekł mu Józef: Jeźli potrafisz, weź go i naucz go, a radość się stanie. A kiedy doktor przyjął Isusa, poszedł ze strachem i wielką śmiałością i przyjął go radując się.

(66) A gdy przyszedł do domu doktora, znalazł w tym miejscu książkę, wziął ją i otworzył, i nie czytał tych, co tam napisano, lecz otworzył usta i przemówił przez Ducha Świętego i nauczał prawa; a wszyscy, którzy byli przy nim, słuchali uważnie, a nauczyciel siedział przy nim, słuchając go z radością i błagając, aby kontynuował nauczanie.

(67) I wiele osób zebrało się razem i słyszało całą świętą doktrynę, której nauczał, i ukochane słowa, które wyszły z jego ust, dziwiąc się , że jako małe dziecko mówił takie rzeczy.

(67) Lecz gdy Józef to usłyszał, bał się i pobiegł do miejsca, gdzie był Isus; a mistrz rzekł do Józefa: poznaj brata mego, że przyjąłem twoje dziecko, aby go uczyć i pouczać, ale on jest pełen wielkiej łaski i mądrości.

(68) A oto teraz weźcie go do domu twego z radością, albowiem łaska, którą mu dał, od Pana.

(69) A gdy Isus usłyszał, jak mistrz mówi, radował się i rzekł: Oto teraz dobrze powiedziałeś: Nauczycielu, bo zmartwychwstanie twój. I Józef zabrał go do swego domu.

(70) Teraz Józef posłał Jakuba, aby zebrał słomę, a Isus poszedł za nim. A gdy Jakub zebrał słomę, ugryzła go żmija i upadł na ziemię jako martwy przez jad. Ale kiedy Isus to zobaczył, tchnął ranę i natychmiast Jakub został uzdrowiony, a żmija umarła.

(71) Po kilku dniach zmarło dziecko, które było jego bliźnim , a jego matka opłakiwała go; a gdy Isus to usłyszał, poszedł i stanął nad dzieckiem, uderzył go w pierś i powiedział: Dziecko, mówię ci, nie umieraj, ale żyj.

(72) I zaraz powstało dziecię; i Isus rzekł do matki dziecka: Weź syna twego i daj mu ssać, i pamiętajcie o mnie.

(73) Ale tłumy, widząc ten cud, powiedziały: Prawdę mówiąc, to dziecko jest z nieba, bo teraz uwolnił wiele dusz od śmierci i uratował wszystkich, którzy w nim pokładali nadzieję.

(74) Uczeni w Piśmie i faryzeusze powiedzieli Marii: Czy jesteś matką tego dziecka? a Maria powiedziała: Jestem prawdą.

(75) I rzekli jej: Błogosławiona jesteś między niewiastami, bo Bóg pobłogosławił owoc twojego łona, że dał ci dziecko tak chwalebne; bo tak wielkich darów mądrości nigdy nie widzieliśmy ani nie słyszeliśmy.

(76) Isus powstał i poszedł za matką. Lecz Maria zachowała w swym sercu wszystkie wielkie znaki, które Isus uczynił wśród ludzi, uzdrawiając wielu chorych.

(77) Isus wyrósł na wzrost i mądrość, a wszyscy, którzy go widzieli, wychwalali Boga Ojca Wszechmogącego: który jest błogosławiony na wieki wieków. Niech będzie.

(78) Wszystkie te rzeczy mam, Tomasz, Izraelita (Ismaelita), spisałem i spisałem dla pogan i dla naszych braci, a także wiele innych rzeczy, które uczynił Isus, urodzony w ziemi Judy . Oto dom Izraela widział to wszystko od pierwszego do ostatniego, jak wielkie znaki i cuda czynił między nimi Isus, które były niezmiernie dobre.

(79) I to on będzie sądził świat zgodnie z wolą swego Ojca, nieśmiertelną i niewidzialną, jak głosi Pismo Święte i jak prorocy świadczą o jego dziełach wśród wszystkich ludów Izraela: bo on jest Synem Boga na całym świecie.

(80) A do Niego należy wszelka chwała i cześć na wieki, który żyje i króluje Boga, świat bez końca. Niech będzie.

 


The Infancy Gospel of Thomas
Latin Text

From „The Apocryphal New Testament”
M.R. James-Translation and Notes
Oxford: Clarendon Press, 1924


Here beginneth a treatise of the Boyhood of Jesus according to Thomas.

(1) When there was a tumult because search was made by Herod for our Lord Jesus Christ, that he might slay him, then said an angel unto Joseph: Take Mary and her child and flee into Egypt from the face of them that seek to slay him. Now Jesus was two years old when he entered into Egypt.

(2) And as he walked through a sown field he put forth his hand and took of the ears and put them upon the fire and ground them and began to eat. [And he gave such favour unto that field that year by year when it was sown it yielded unto the lord of it so many measures of wheat as the number of the grains which he had taken from it.]

(3) Now when they had entered into Egypt they took lodging in the house of a certain widow, and abode in the same place one year. And Jesus became three years old. And seeing boys playing he began to play with them.

(4) And he took a dried fish and put it into a basin and commanded it to move to and fro, and it began to move.

(5) And again he said to the fish: Cast out thy salt that is in thee and go into the water. And it came to pass. But when the neighbours saw what was done they told it to the widow woman in whose house his mother Mary dwelt. And she when she heard it hasted and cast them out of her house.

(6) And as Jesus walked with Mary his mother through the midst of the marketplace of the city, he looked about and saw a master teaching his pupils.

(7) And behold twelve sparrows which were quarrelling one with another fell from the wall into the lap of the master who taught the boys. And when Jesus saw it he laughed and stood still. Now when that teacher saw him laughing, he said to his pupils in great anger: Go, bring him hither unto me.

(8) And when they had brought him, the master took hold on his ear and said: What sawest thou that thou didst laugh?

(9) And he said unto him: Master, see, my hand is full of corn, and I shewed it unto them, and scattered the corn, which they are carrying away in danger: for this cause they fought with one another that they might partake of the corn.

(10) And Jesus left not the place until it was accomplished. And for this cause the master laboured to cast him out of the city together with his mother.

(11) And behold, an angel of the Lord met with Mary and said unto her: Take the child and return into the land of the Jews: for they are dead which sought his life. So Mary arose with Jesus, and they went into the city Nazareth, which is in the inheritance of his (her?) father.

(12) But when Joseph departed out of Egypt after the death of Herod, he took Jesus into the wilderness until there was quiet in Jerusalem from them that sought the life of the child. And he gave thanks to God for that he had given him understanding, and because he had found grace before the Lord God. Let it be.

(13) For, And Mary arose with Jesus, and they went unto the city of Capernaum which is of Tiberias, unto the inheritance of her father. But when Joseph heard that Jesus was come out of Egypt after the death of Herod, he took him,

(14) After these things an angel of the Lord came unto Joseph and unto Mary the mother of Jesus and said unto them: Taketh he child, return into the land of Israel, for they are dead that sought the life of the child.

(15) And they arose and went to Nazareth where Joseph possessed the goods of his father.

(16) And when Jesus was seven years old, there was quiet in the realm of Herod from all them that sought the life of the child. And they returned unto Bethlehem and abode there.

(17) It is a glorious work for Thomas the Israelite (Ismaelite) the apostle of the Lord to tell of the works of Jesus after he came out of Egypt unto Nazareth. Hear (understand) therefore all of you beloved brethren, the signs which the Lord Jesus did when he was in the city of Nazareth: as it is said in the first chapter.

(18) Now when Jesus was five years old there was a great rain upon the earth, and the child Jesus walked about therein. And the rain was very terrible: and he gathered the water together into a pool and commanded with a word that it should become clear: and forthwith it did so.

(19) Again, he took of the clay which came of that pool and made thereof to the number of twelve sparrows. Now it was the Sabbath day when Jesus did this among the children of the Hebrews: and the children of the Hebrews went and said unto Joseph his father: Lo, thy son was playing with us and he took clay and made sparrows which it was not right to do upon the Sabbath, and he hath broken it.

(20) And Joseph went to the child Jesus, and said unto him: Wherefore hast thou done this which it was not right to do on the Sabbath? But Jesus spread forth (opened) his hands and commanded the sparrows, saying: Go forth into the height and fly: ye shall not meet death at any man’s hands. And they flew and began to cry out and praise almighty God. But when the Jews saw what was done they marvelled and departed, proclaiming the signs which Jesus did.

(21) But a Pharisee which was with Jesus took a branch of an olive tree and began to empty the pool which Jesus had made. And when Jesus saw it he was vexed and said to him: O thou of Sodom, ungodly and ignorant, what hurt did the fountain of water do thee, which I made?

(23) Lo, thou shalt become like a dry tree which hath neither roots nor leaf nor fruit. And straightway he was dried up and fell to the earth and died: but his parents carried him away dead and reviled Joseph, saying: Behold what thy son hath done: teach thou him to pray and not to blaspheme.

(23) And after some days as Jesus walked with Joseph through the city, there ran one of the children and smote Jesus on the arms: but Jesus said unto him: So finish thou thy course.

(24) And immediately he fell to the earth and died. But they when they saw this wonder, cried out saying: From whence cometh this child? And they said unto Joseph: It is not right that such a child should be among us. And he departed and took him with him.

(25) And they said to him: Depart out of this place; and if thou must be with us, teach him to pray and not to blaspheme: for our sons are put to death by him (lit. lose their senses).

(26) And Joseph called Jesus and began to admonish him, saying: Wherefore blasphemest thou? They that dwell in this place conceive hatred against us. But Jesus said: I know that these words are not mine but thine: yet for thy sake I will hold my peace: But let them see (? bear) their own foolishness.

(27) And straightway they that spake against Jesus were made blind, and as they walked to and fro they said: Every word that cometh out of his mouth hath fulfillment.

(28) And when Joseph saw what Jesus had done he took hold on him by his ear in anger: but Jesus was vexed and said unto Joseph: It sufficeth thee to see me and not to touch me. For thou knowest not who I am, which if thou knewest, thou wouldest not grieve me. And albeit I am with thee now, yet was I made before thee.

(29) There was therefore a man named Zacheus who heard all that Jesus said unto Joseph, and he marvelled in himself and said: I have never beheld such a child that spake so.

(30) And he came near unto Joseph and said to him: Thou hast a wise child: deliver him to me to learn letters, and when he is learned in the study of the letters, I will teach him reverently that he become not foolish.

(31) Joseph answered and said unto him: No man is able to teach him but God only. Think you that this young child will be the occasion unto us of little torment, my brother? [There should be mention of a cross in this sentence. Syriac has, Thinkest thou that he is worthy to receive a little cross?

(32) But when Jesus heard Joseph saying these things, he said unto Zacheus: Verily, O master, all things that proceed out of my mouth are true. And I am before all men, and I am Lord, but ye are the children of strangers: for unto me is given the glory of them (or of the worlds) but unto you nothing is given: for I am before all worlds.

(33) And I know how many are the years of thy life, and when thou shalt raise that standard (i. e. the cross) whereof my father spake, then shalt thou understand that all things that proceed out of my mouth are true.

(34) But the Jews which stood by and heard the words which Jesus spake, marvelled and said: Now have we seen such wonders and heard such words from this child, as we have never heard neither shall hear from any other man, neither from the chief priests nor the doctors nor the Pharisees.

(35) Jesus answered and said unto them: Wherefore marvel ye? Do ye think it a thing incredible that I have told you the truth? I know when ye were born, and your fathers: and if I should say more unto you, I know when the world was created, and who sent me unto you.

(36) When the Jews heard the word which the child spake, they were wroth because they were not able to answer him. And the child turned himself about and rejoiced and said: I spake unto you a proverb; but I know that ye are weak and know not anything.

(37) Now that master said unto Joseph: Bring him unto me and I will teach him letters. And Joseph took the child Jesus and brought him to the house [of a certain master] where other children also were taught.

(38) But the master began to teach him the letters with sweet speech, and wrote for him the first line which goeth from A unto T, and began to flatter him and to teach him (and commanded him to say the letters:) but the child held his peace.

(39) Then that teacher smote the child on the head and when the child received the blow, he said unto him: I ought to teach thee and not thou to teach me. I know the letters which thou wouldest teach me, and I know that ye are unto me as vessels out of which cometh nought but sound, and neither wisdom nor salvation of the soul.

(40) And beginning the line he spake all the letters from A even unto T fully with much quickness: and he looked upon the master and said: But thou knowest not how to interpret A and B: how wouldest thou teach others?

(41) Thou hypocrite, if thou knowest and canst tell me concerning A, then will I tell thee concerning B. But when the teacher began to expound concerning the first letter, he was not able to give any answer.

(42) Then said Jesus unto Zacheus: Hearken unto me, O master and understand the first letter. Give ear unto me, how that it hath two lines (eight quite unintelligible descriptive phrases follow).

(43) Now when Zacheus saw that he so divided the first letter he was confounded at such names, and at his teaching, and cried out and said: Woe is me, for I am confounded: I have hired shame unto myself by means of this child. And he said unto Joseph: I beseech thee earnestly, my brother, take him away from me: for I cannot look upon his face nor hear his mighty words.

(44) For this child is able to subdue the fire and to restrain the sea, for he was born before the worlds. What womb bare him or what manner of mother brought him up I know not. O my friends, I am astray in my wits, I am mocked, wretched man that I am.

(45) I said that I had a disciple, but he is found to be my master. I cannot overcome my shame, for I am old, and I cannot find wherewithal to answer him, so that I am like to fall into heavy sickness and depart out of the world or go away from this city, for all men have seen my shame, that a child hath ensnared me.

(46) What can I answer any man, or what words can I speak, for he hath overcome me at the first letter! I am confounded, O ye my friends and acquaintances, and I can find neither first nor last to answer him.

(47) And now I beseech thee brother Joseph, remove him from me and take him unto thine house, for either he is a sorcerer or a god (Lord) or an angel, and what to say I know not.

(48) And Jesus turned himself unto the Jews that were with Zacheus and said unto them: Now let all them that see not see and let them understand which understand not, and let the deaf hear, and let them arise which have died by my means, and let me call them that are high unto that which is higher, even as he that sent me unto you hath commanded me. And when the child Jesus ceased speaking, all the afflicted were made whole, as many as had been afflicted at his word. And they durst not speak unto him.

(49) Now on a day, when Jesus climbed up upon an house with the children, he began to play with them: but one of the boys fell down through the door out of the upper chamber and died straightway. And when the children saw it they fled all of them, but Jesus remained alone in the house.

(50) And when the parents of the child which had died came they spake against Jesus saying: Of a truth thou madest him fall.

(51) But Jesus said: I never made him fall: nevertheless they accused him still. Jesus therefore came down from the house and stood over the dead child and cried with a loud voice, calling him by his name: Zeno, Zeno, arise and say if I made thee fall. And on a sudden he arose and said: Nay, Lord. And when his parents saw this great miracle which Jesus did, they glorified God, and worshipped Jesus.

(52) And after a few days a certain boy of that village was cleaving wood, and smote his foot. And when much people came unto him, Jesus also came with them. And he touched the foot which was hurt, and forthwith it was made whole.

(53) And Jesus said unto him: Arise and cleave the wood and remember me. But when the multitude that were with him saw the signs which were done they worshipped Jesus and said: of a truth we believe surely that thou art God.

(54) And when Jesus was six years old, his mother sent him to draw water. And when Jesus was come unto the well there was much people there and they brake his pitcher.

(55) But he took the cloak which he had upon him and filled it with water and brought it to Mary his mother. And when his mother saw the miracle that Jesus did she kissed him and said: Lord, hearken unto me and save my son.

(56) Now when it was seed time, Joseph went forth to sow corn, and Jesus followed after him. And when Joseph began to sow, Jesus put forth his hand and took of the corn so much as he could hold in his hand, and scattered it.

(57) Joseph therefore came at the time of harvest to reap his harvest. And Jesus also came and gathered the ears which he had sown, and they made an hundred measures of good corn: and he called the poor and the widows and fatherless and gave them the corn which he had gained, save that Joseph took a little thereof unto his house for a blessing [of Jesus].

(58) And Jesus came to be eight years old. Now Joseph was a builder and wrought ploughs and yokes for oxen. And on a day a certain rich man said unto Joseph: Sir, make me a bed serviceable and comely.

(59) But Joseph was troubled because the beam which he had made ready for the work was short. Jesus said unto him: Be not troubled, but take thou hold of this beam by the one end and I by the other, and let us draw it out.

(60) And so it came to pass, and forthwith Joseph found it serviceable for that which he desired. And he said unto Joseph: Behold, fashion that thou wilt. But Joseph when he saw what was done embraced him and said: Blessed am I for that God hath given me such a son.

(61) And when Joseph saw that he had so great grace and that he increased in stature, he thought to deliver him over to learn letters. And he delivered him to another doctor that he should teach him. Then said that doctor unto Joseph: What manner of letters wouldest thou teach this child?

(62) Joseph answered and said: Teach him first the letters of the Gentiles and after that the Hebrew. Now the doctor knew that he was of an excellent understanding, and received him gladly.

(63) And when he had written for him the first line, that is to say A and B, he taught him for the space of some hours: but Jesus held his peace and answered nothing. At the last Jesus said unto the master: If thou be verily a master and indeed knowest the letters, tell me the power of A and I will tell thee the power of B. Then was the master filled with indignation and smote him on the head.

(64) But Jesus was wroth and cursed him, and on a sudden he fell down and died. But Jesus returned unto his own home. And Joseph enjoined Mary his mother that she should not let him go out of the court of the house.

(65) After many days there came another doctor which was a friend of Joseph and said unto him: Deliver him to me and I will teach him letters with much gentleness. And Joseph said unto him: If thou art able, take him and teach him, and it shall be done gladly. And when the doctor received Jesus, he went with fear and great boldness and took him rejoicing.

(66) And when he was come unto the house of the doctor, he found a book lying in that place and took it and opened it, and read not those things which were written therein, but opened his mouth and spake by the Holy Ghost and taught the law: and all that stood by hearkened attentively, and the teacher sat by him and heard him gladly and entreated him to continue teaching.

(67) And much people gathered together and heard all the holy doctrine which he taught and the beloved words which proceeded out of his mouth marvelling that he being a little child spake such things.

(67) But when Joseph heard, he was afraid and ran unto the place where Jesus was; and the master said unto Joseph: Know my brother, that I received thy child to teach him and instruct him, but he is filled with great grace and wisdom.

(68) Therefore behold now, take him unto thy house with joy, because the grace which he hath is given him of the Lord.

(69) And when Jesus heard the master speak thus he was joyful and said: Lo, now thou hast well said, O master: for thy sake shall he rise again who was dead. And Joseph took him unto his own home.

(70) Now Joseph sent James to gather straw, and Jesus followed after him. And as James gathered straw, a viper bit him and he fell to the earth as dead by means of the venom. But when Jesus saw that, he breathed upon his wound and forthwith James was made whole, and the viper died.

(71) After a few days a child that was his neighbour died, and his mother mourned for him sore; and when Jesus heard, he went and stood over the child, and smote him on the breast and said: Child, I say unto thee, die not, but live.

(72) And immediately the child arose: and Jesus said unto the mother of the child: Take up thy son and give him suck, and remember me.

(73) But the multitudes when they saw that miracle said: Of a truth this child is from heaven, for now hath he set free many souls from death and hath saved all them that hoped in him.

(74) The Scribes and Pharisees said unto Mary: Art thou the mother of this child? and Mary said: Of a truth I am.

(75) And they said unto her: Blessed art thou among women, because God hath blessed the fruit of thy womb in that he hath given thee a child so glorious: for so great gifts of wisdom we have never seen nor heard in any.

(76) And Jesus arose and followed his mother. But Mary kept in her heart all the great signs which Jesus wrought among the people, in healing many that were sick.

(77) And Jesus increased in stature and wisdom, and all that saw him glorified God the Father Almighty: Who is blessed for ever and ever. Let it be.

(78) All these things have I, Thomas the Israelite (Ismaelite), written and recorded for the Gentiles and for our brethren, and likewise many other things which Jesus did, which was born in the land of Juda. Behold, the house of Israel hath seen all these from the first even unto the last, even how great signs and wonders Jesus did among them, which were good exceedingly.

(79) And this is he which shall judge the world according to the will of his Father, immortal and invisible, as the holy Scripture declareth and as the prophets have testified of his works among all the peoples of Israel: for he is the Son of God throughout all the World.

(80) And unto him belongeth all glory and honour everlastingly, who liveth and reigneth God, world without end. Let it be.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.