Ewangelia Życia Doskonałego (Ży)

 

 

Ewangelia Życia Doskonałego

(określana też jako „5 Ewangelia„)

http://docplayer.pl/16502002-Ewangelia-zycia-doskonalego-to-v-ewangelia-bedaca-pratekstem.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewangelia_%C5%9Awi%C4%99tych_Dwunastu

Trudno o linki bezpośrednie….

W IMIĘ NAJŚWIĘTSZEGO, AMEN.

 

Tu zaczyna się Ewangelia Życia Doskonałego Jezusa-Marii, Chrystusa, potomka Dawida przez Józefa i Marię według ciała, i Syna Bożego przez Boską Miłość i Mądrość według Ducha.

Poprzez wszystkie czasy istnieje wieczna myśl, a ta myśl jest Słowem, a Słowo jest czynem, a te trzy są jedno w wiecznym Prawie. A to Prawo jest u Boga, a Bogiem jest to Prawo. Wszystkie rzeczy stworzone

zostały przez Prawo, a bez niego nic się nie stało, co się stało, w Słowie jest życie i materia, ogień i światłość. Miłość i mądrość są jedno ku zbawieniu wszystkich. A światłość świeci w ciemności, a ciemność jej nie skryła. Słowo jest życiodajnym ogniem, a przez swoje świecenie staje się ogniem i światłością w każdej duszy, przychodzącej na świat. Jestem na świecie, a świat jest we mnie i świat o tym nie wie. Przychodzę do swego własnego domu, a przyjaciele moi nie przyjmują mnie. Ale wszystkim, którzy przyjmują i słuchają, dana jest moc, stać się Dziećmi Bożymi, i tak samo tym którzy w święte imię wierzą, którzy nie z woli ciała i krwi, ale z Boga się narodzili. A Słowo ciałem się stało i mieszka między nami, a myśmy widzieli świętość jego pełną łaski. Oglądajcie Dobroć i Prawdę i Piękność Boga!

 

Rozdział I Pochodzenie i poczęcie Jana Chrzciciela

1 Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta.

2 Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i ustaw Pańskich. Lecz nie mieli potomstwa, ponieważ Elżbieta była niepłodna, a oboje byli już w podeszłym wieku.

3 I stało się, gdy sprawował służbę kapłańską przed Bogiem w kolejności przypadającej nań zmiany, że według zwyczaju urzędu kapłańskiego na niego padł los, by wejść do świątyni Pańskiej – Jovas i złożyć ofiarę z kadzidła. Cała zaś rzesza ludu modliła się na dworze w godzinie ofiary.

4 Wtem ukazał się mu Anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzidlanego. I zatrwożył się Zachariasz na jego widok, i lęk go ogarnął. Anioł zaś rzekł do niego: „Nie bój się, Zachariaszu, bo wysłuchana została modlitwa twoja, i żona twoja, Elżbieta urodzi ci syna, i nadasz mu imię Jan.

5 I będziesz miał radość i wesele, i wielu z jego narodzenia radować się będzie. Będzie bowiem wielki przed Panem i nie będzie jeść mięsa ani pić napoju mocnego, a będzie napełniony Duchem świętym już w łonie matki swojej.

6 I on nawróci wielu synów izraelskich do Pana, Boga ich. On to pójdzie przed nimi w duchu i mocy Eliaszowej, aby nawrócić serca ojców ku dzieciom, a niewierzących ku mądrości sprawiedliwych, przygotowując Panu lud prawy”.

7 Wtedy rzekł Zachariasz do anioła: „Po czym to poznam? Jestem bowiem stary, a żona moja w podeszłym wieku”. A odpowiadając, anioł rzekł do niego: „Jam jest Gabriel, stojący przed Bogiem, i zostałem wysłany, by do ciebie przemówić, i zwiastować ci tę dobrą nowinę.

8 Otóż zaniemówisz, i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, kiedy się to stanie; wtedy język twój będzie rozwiązany, bo nie uwierzyłeś słowom moim, które się wypełnią w swoim czasie”.

9 A lud oczekiwał Zachariasza, i dziwili się, że tak długo przebywa w świątyni. A gdy wyszedł, nie mógł z nimi mówić, i oni poznali, że miał widzenie w świątyni; dawał im też znaki, i pozostał niemym.

10 A gdy minęły dni jego służby, odszedł do domu swego. I po tych dniach była Elżbieta, żona jego, poczęła, i ukrywała się przez pięć miesięcy, mówiąc: „Tak mi uczynił Pan w dniach, kiedy wejrzał na mnie, by zdjąć ze mnie hańbę moją wśród ludzi”.

 

Rozdział II Niepokalane poczęcie Jezusa Chrystusa

1 A w szóstym miesiącu Bóg posłał Anioła Gabriela do miasta galilejskiego zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.

2 A Józef był sprawiedliwym i rozumnym duchem, mężem, zdolnym w różnych pracach w drewnie i pracach kamieniarskich. Maria zaś była delikatną i światłą duszą i tkała zasłony dla świątyni. Oboje oni byli czyści przed Bogiem. Z nich obojga był Jezus-Maria, zwany Chrystusem.

3 Anioł zaś przyszedłszy do niej, rzekł: „Bądź pozdrowiona, Mario, znalazłaś łaskę; boskie bowiem macierzyństwo jest z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc twego ciała”.

4 A gdy go ujrzała, zatrwożyła się przy jego słowach i rozważała w swojej myśli, co by mogło znaczyć to pozdrowienie. I rzekł do niej anioł: „Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. I oto poczniesz w łonie i urodzisz Syna, który będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego.

5 I Pan Bóg da Mu tron Jego ojca Dawida, i będzie wiecznie królował nad domem Jakuba, a królestwu Jego nie będzie końca”.

6 Wtedy Maria rzekła do anioła: „Jak się to stanie, skoro nie znam męża?” I odpowiadając, anioł rzekł Jej: „Duch święty zstąpi na Józefa, twego zaufanego, i moc Najwyższego zacieni cię, o Mario; dlatego też To, co się z ciebie narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym, a imię Jego na Ziemi będzie Jezus Maria; On bowiem wybawi ludzi od grzechów ich, jeśli zawsze okazywać będą skruchę i posłuszni będą prawu.

7 Przeto nie jedz także mięsa i nie pij mocnych napojów[i]; albowiem Dziecko to będzie poświęcone Bogu, już z łona matki swojej, i ani mięsa, ani silnych napojów nie przyjmie, i nikt nie przyłoży nożyc do Jego głowy.*

8 A oto, Elżbieta, ciotka twoja, mimo swego wieku także jest brzemienną i już jest w szóstym miesiącu, ona, którą zwano niepłodną, porodzi syna”. A Maria rzekła: „Otom ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. I odszedł od niej anioł.

9 Tegoż dnia ukazał się Anioł Gabriel Józefowi we śnie i rzekł do niego: „Bądź pozdrowiony, Józefie, tyś jest wybrany; albowiem ojcostwo Boga jest z tobą. Błogosławionyś ty między mężczyznami i błogosławiony jest owoc bioder twoich”.

10 A gdy Józef zastanawiał się nad tymi słowami, był zmieszany; lecz Anioł Pański rzekł do niego: „Nie bój się, Józefie, synu Dawida; albowiem łaskę znalazłeś u Boga, a oto spłodzisz Syna i nadasz Mu imię Jezus-Maria; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego”.

11 A to się stało, aby się wypełniło, co Pan powiedział przez proroka mówiącego: „Oto panna pocznie i porodzi Syna i nada Mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg w nas”.

12 A gdy Józef zbudził się ze snu, uczynił, jak mu rozkazał anioł i poszedł do Marii, zaślubionej sobie żony, i poczęła w łonie swoim Pana[ii].

13 A Maria wybrała się w ornych dniach w drogę, i udała się śpiesznie do górskiej krainy, do miasta judzkiego i weszła do domu Zachariasza, i pozdrowiła Elżbietę.

14 A gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Marii, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, i Elżbieta napełniona została Duchem Świętym, i zawołała donośnym głosem: „Błogosławionaś ty mię­dzy niewiastami i błogosławiony owoc ciała twego.

I5 A skądże mi to, że matka Pana mego przychodzi do mnie? Oto, gdym usłyszała głos pozdrowienia twego, podskoczyło z radości dzieciątko w łonie moim. I błogosławionaś ty, żeś uwierzyła. Albowiem wypełni się to, co ci Pan wypowiedział”.

16 I rzekła Maria: „Wielbi dusza moja Wiekuistego, i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim, bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej; oto bowiem odtąd uwielbiać mię będą wszystkie pokolenia.

17 Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i święte jest imię Jego. A miłosierdzie Jego z pokolenia w pokolenie nad tymi, którzy się Go boją.

18 Dokazał mocy ramieniem swoim, i rozproszył pysznych w zamysłach ich serc.

19 Strącił władców z tronów, a wywyższył poniżonych, łaknących nasycił dobrami, a bogaczów odprawił z niczym.

20 On pomaga w miłosierdziu słudze swemu Izraelowi, jak powiedział do ojców naszych, Abrahama i potomstwa jego na wieki”.

21 Pozostała tedy Maria u niej trzy miesiące; po czym powróciła do domu swego.

22 A te są słowa, które Józef powiedział i rzekł: „Błogosławionyś Ty, Boże naszych ojców i naszych matek w Izraelu; albowiem we właściwym czasie wysłuchałeś mnie, a w dniu zbawienia dopomogłeś mi.

23 Albowiem Tyś powiedział: Strzec cię będę i uczynię cię zbawcą ludu, aby odnowić oblicze świata i opuszczone miejsca z rąk szkodników uwolnić.

24 Abyś mógł mówić do pojmanych: Idźcie stąd i bądźcie wolni, a do tych, którzy kroczą w ciemności: Ukażcie się w światłości. I paść się będą na ścieżkach radości, i nie będą nigdy polować ani zabijać stworzenia, które Ja stworzyłem, by radowało się przede Mną.

25 Ci nie będą cierpiały głodu ani pragnienia, ani gorąco nie będzie im szkodzić, ani zimno ich nie zniszczy. I uczynię drogę dla pielgrzymów na wszystkich moich górach, a wyżyny moje będą wspaniałe.

26 Śpiewajcie, niebiosa, i raduj się, ziemio, a wy pustynie, rozbrzmiewajcie śpiewem! Albowiem Ty, o Boże, jesteś zbawcą ludu swego i pocieszasz tych, którzy cierpieli nieprawość”.

 

Rozdział III Narodziny Jana Chrzciciela i nadanie mu imienia. Hymn Zachariasza

1 A gdy dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania, urodziła syna. I usłyszeli sąsiedzi i krewni jej, że Pan okazał jej wielkie miłosierdzie, i cieszyli się razem z nią.

2 A dnia ósmego zeszli się, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu nadać imię ojca jego Zachariasz. Na to odezwała się matka jego i rzekła: „Nie tak, lecz nazwany będzie Jan”. I rzekli do niej: „Nie ma nikogo w rodzinie twojej, który by miał to imię”.

3 Więc skinęli na ojca jego, jak je chce nazwać. A on poprosił o tabliczkę i napisał: Jan jest imię jego. I zdziwili się wszyscy; zaraz też otworzyły się usta jego i język jego, i począł mówić, chwaląc Boga.

4 I padł wielki lęk na wszystkich ich sąsiadów, a po całej górskiej krainie judzkiej opowiadano o wszystkich tych wydarzeniach. Wszyscy zaś, którzy o tym słyszeli, wzięli to do serca swego i mówili: „Czymże będzie to dziecię? Ręka Pańska (Jovas) bowiem była z nim” .

5 A Zachariasza, ojca jego, napełnił Duch Święty, więc prorokował tymi słowy: „Błogosławiony Pan, Bóg Izraela; że nawiedził lud swój, i dokonał zbawienia jego. I wzniósł nam próg zbawienia w domu Dawida, sługi swego, Jak od wieków zapowiedział przez usta świętych proroków swoich.

6 Abyśmy wybawieni zostali od wrogów naszych i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą. Okazał miłosierdzie ojcom naszym, pomny na przymierze swoje święte.

7 I na przysięgę, która złożył Abrahamowi, ojcu naszemu, ze pozwoli nam, wybawionym z ręki wrogów, bez bojaźni służyć Mu w swiętobliwości i sprawiedliwości po wszystkie dni życia naszego.

8 A ty, dziecię, prorokiem Najwyższego nazwane będziesz; bo pójdziesz przed Panem, aby przygotować drogę Jego i dać ludowi Jego poznanie zbawienia przez odpuszczenie grzechów ich.

9 Przez wielkie zmiłowanie Boga naszego, dzięki któremu nawiedzi nas światłość z wysokości, by objawić się tym, którzy są w ciemności i siedzą w mrokach śmierci, aby skierować nogi nasze na drogę pokoju”.

10 A dziecię rosło i wzmacniało się na duchu, a posłannictwo jego było zakryte, aż do dnia wystąpienia jego przed ludem izraelskim.

 

Rozdział IV Narodzenie Jezusa Chrystusa

1 A narodzenie Jezusa Chrystusa takie było: I stało się w owym czasie, ze wyszedł dekret cesarza Augusta, aby spisano cały świat. A każdy mieszkaniec Syrii szedł, aby dać się zapisać w miejscu swego pochodzenia; było to w połowie zimy.

2 Poszedł tez i Józef z Galilei, z miasta Nazaretu, do Judei, do miasta Dawidowego, które zowią Betlejem, (dlatego ze był z domu i z rodu Dawida), aby dać się zapisać wraz z Maria, poślubiona sobie małżonka, która była brzemienna.

3 I gdy tam byli, nadszedł czas, aby porodziła. I porodziła swego pierwszego Syna w grocie i owinęła Go w pieluszki i położyła Go w żłobie; gdyż nie było miejsca. w gospodzie. A oto grota napełniona została światłością, święcącą jak słońce w swojej wspaniałości.

4 A były w pieczarze wól, koń, osioł i owca., a pod żłobem leżała kotka ze swymi małymi; i były tam również gołębie, a każde ze zwierząt miało swego towarzysza, męskiego albo żeńskiego.

5 A stało się tak, ze narodził się On wśród zwierząt, które przez uwolnienie ludzi z niewiedzy i samolubstwa przyszedł uwolnić od cierpień ich przez objawienie Synów i Córek Bożych.

6 A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający straże nocne nad stadem swoim. A oto Anioł Pański stanął przy nich, a Chwała Najwyższego oświeciła ich, i ogarnęła ich bojaźń wielka.

7 I rzekł do nich anioł: „Nie bójcie się, bo oto zwiastuje wam radość wielka, która będzie udziałem wszystkiego ludu: albowiem dziś się wam narodził Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym. A to będzie dla was znakiem: Znajdziecie Dzieciątko owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”.

8 I zaraz z aniołami przybyło mnóstwo wojsk niebieskich, chwalących Boga i mówiących: „Chwała na wysokościach Bogu i pokój na Ziemi wszystkim, którzy są dobrej woli”.

9 A gdy odeszli aniołowie od nich do nieba, rzekli pasterze jedni do drugich: „Pójdźmy wiec do Betlejem i zobaczmy, co się tam stało, i co nam Pan oznajmił”.

10 I śpiesząc się, przybyli i znaleźli oboje, Marie i Józefa w grocie oraz Dzieciątko leżące w żłobie. A ujrzawszy to, rozgłosili to, co im powiedziano o Tym Dzieciątku.

11 I wszyscy, którzy słyszeli, dziwili się temu, co pasterze im opowiedzieli. Maria zaś zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim. I wrócili pasterze, wielbiąc i chwaląc Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli.

12 A gdy minęło osiem dni, aby obrzezano Dziecię, tedy nadano Mu imię Jezus-Maria, jak Je nazwał anioł zanim się w żywocie matki poczęło. A gdy minęły dni oczyszczenia jej według Zakonu

Mojżeszowego, przynieśli Dzieciątko do Jerozolimy, aby Je stawić Panu. (Jak napisano w Zakonie Pańskim, iż każdy pierworodny syn będzie poświęcony Panu).

13 A był wtedy w Jerozolimie człowiek imieniem Symeon, był on sprawiedliwy i bogobojny i oczekiwał pociechy Izraela, a Duch święty był w nim. Temu Duch święty objawił, iż nie ujrzy śmierci, zanimby nie oglądał Chrystusa Pana.

14 Ten przyszedł z natchnienia Ducha do świątyni. A gdy rodzice Dzieciątka wnosili Jezusa, by wypełnić przepisy Zakonu co do Niego, a gdy ujrzał Dzieciątko, jak gdyby to był słup światła, wtedy wziął Je na ręce swoje, chwalił Boga, mówiąc:

15 „Teraz puszczasz sługę swego, Panie, w pokoju, jak powiedziałeś, według słowa Twego. Gdyż oczy moje widziały Zbawiciela Twego, któremu przed wszystkimi ludami dałeś światło, ku oświeceniu pogan i ku chwale ludu Twego izraelskiego”. A rodzice Jezusa dziwili się temu, co mówiono o Nim.

I6 I błogosławił Im Symeon i rzekł do Marii, matki Jego: „Oto, Ten położony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, przeciw któremu mówić będą (i zaprawdę miecz przeniknie dusze twoja), aby myśli wielu serc objawione były”.

17 I była Anna, prorokini, córka Fanuela, z pokolenia Aser, która była w bardzo podeszłym wieku i nie opuszczała świątyni, ale służyła Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą.

18 Ta też nadszedłszy tejże godziny, uwielbiała Pana, i o Nim mówiła wszystkim, którzy oczekiwali wybawienia w Jerozolimie. A gdy wykonali wszystko według Zakonu Pańskiego, wrócili do Galilei do miasta swego, Nazaretu.

 

Rozdział V Hołd Mędrców ze Wschodu

1 Gdy się Jezus narodził w Betlejem judzkim za czasów króla Heroda, oto przybyli do Jerozolimy Mędrcy Wschodu, którzy oczyścili się i nie jedli mięsa ani nie pili mocnych napojów, aby znaleźć Chrystusa, którego szukali. I pytali się: „Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Widzieliśmy bowiem na Wschodzie gwiazdę Jego i przybyliśmy oddać Mu pokłon”.

2 A gdy to usłyszał król Herod, zatrwożył się, a z nim cala Jerozolima. I kazał zgromadzić wszystkich kapłanów i uczonych w Piśmie i wypytywał ich, gdzie się miał Chrystus narodzić.

3 A oni mu rzekli: „W Betlejem judzkim, bo tak napisali prorocy: „A ty Betlejem, ziemio judzka, wcale nie jesteś najmniejszym miedzy książęcymi miastami judzkimi; z ciebie bowiem wyjdzie wódz, który rządzić będzie ludem moim izraelskim”.

4 Wówczas Herod wezwał potajemnie Mędrców i dowiedział się od nich dokładnie, kiedy się gwiazda pojawiła. A posławszy ich do Betlejem, rzekł: „Idźcie i dokładnie się dowiedzcie o Dzieciątku, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja poszedł też oddać Mu pokłon”.

5 Oni tedy wysłuchawszy króla, odeszli: A oto gwiazda, która ujrzeli na Wschodzie oraz anioł tej gwiazdy – wskazywali im drogę, aż przyszła i stanęła nad miejscem, gdzie było Dzieciątko, a gwiazda rozbłysła, jak gdyby to było sześć promieni.

6 I kiedy oni tak szli swoja droga ze swoimi wielbłądami i osłami, które były obładowane ich darami, a gwiazda na niebie towarzyszyła im w poszukiwaniu Dziecięcia, zapomnieli na chwile o swoich zmęczonych zwierzętach jucznych, które w spiekocie dnia niosły skarby i cierpiały z pragnienia i upadały ze zmęczenia. A gwiazda znikła przed ich wzrokiem.

7 Nadaremnie stali i spoglądali ku niebu i patrzyli jeden na drugiego z niepokojem. Wtedy przypomnieli sobie o swoich wielbłądach i osłach i pospieszyli, aby ich od ciężaru uwolnić, i znaleźć postój i odpoczynek.

8 A było w pobliżu Betlejem źródło. A gdy się nachylili, aby zaczerpnąć wody dla swoich zwierząt, oto ukazał się im w ciszy wodnej obraz gwiazdy, która stracili.

9 A gdy obraz ten ujrzeli, niezmiernie się uradowali.

10 I chwalili Boga, który im okazał miłosierdzie, podobnie jak oni miłosierdzie okazali spragnionym swoim zwierzętom.

11 I wszedłszy do domu, znaleźli Dzieciątko z Maria, matka Jego, i upadłszy, oddali Mu

pokłon, potem otworzyli swoje skarby i ofiarowali Mu złoto, kadzidło i mirrę.

12 A Bóg rozkazał im we śnie, aby nie wracali do Heroda, i wrócili inna droga do krainy

swojej. I zapalili według zwyczaju swego ogień i uwielbiali Boga w płomieniu.

13 A gdy odeszli, oto Anioł Pański ukazał się we śnie Józefowi i rzekł: „Wstań i weź

Dzieciątko i matkę Jego do siebie i uchodź do Egiptu, a bądź tam, aż ci dalej oznajmię;

albowiem Herod będzie szukał Dzieciątka, aby Je zgładzić.

14 On tedy wstawszy, wziął Dzieciątko i matkę Jego w nocy i uszedł do Egiptu i był tam

około siedmiu lat aż do śmierci Heroda, aby się wypełniło, co powiedział Pan przez

proroka, mówiącego: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”.

15 Również i Elżbieta, usłyszawszy to, wzięła swego synka i poszła z nim w góry i ukryła

go tam. Herod posłał do świątyni do Zachariasza swoich ludzi, którzy zapytali go: „Gdzie

jest twoje dziecko?” On tedy odpowiedział: „Ja jestem sługą Bożym i przebywam ciągle w

świątyni. I nie wiem, gdzie się ono znajduje”.

16 Posłał wiec znowu do niego ludzi i rzekł: „Powiedz mi sprawiedliwie, gdzie jest twój

syn, czy nie wiesz o tym, ze życie twoje jest w ręku moim”. Zachariasz odpowiedział:

„Bóg jest świadkiem, jeśli przelejesz moja krew, Bóg przyjmie mego ducha; przelejesz

bowiem krew niewinnego”.

17 I zabili Zachariasza w świątyni miedzy miejscem najświętszym a ołtarzem; a lud

otrzymał wiadomość o tym przez glos, który wołał: „Zachariasz został zabity, a krew jego

nie może być wcześniej obmyta, zanim mściciel się nie zjawi”. A po pewnej chwili rzucili

kapłani los, i padł los na Symeona, który zajął jego miejsce.

18 Kiedy Herod przekonał się, – że go Mędrcy zawiedli, rozgniewał się bardzo i posłał swoich ludzi i kazał pozabijać wszystkie dzieci w Betlejem i w okolicy, od dwóch lat i młodsze według czasu, o którym się dokładnie dowiedział od Mędrców.

19 Wówczas wypełniło się, co powiedziano przez proroka Jeremiasza: „Słychać glos w Ramie, wiele skarg, płacz i narzekania oraz wielki smutek. Rachel opłakuje swoje dzieci i nie daje się pocieszyć, bo ich nie ma”.

20 A gdy Herod umarł, oto Anioł Pański ukazał się we śnie Józefowi w Egipcie, mówiąc: „Wstań, weź Dzieciątko oraz matkę Jego i idź do ziemi izraelskiej: Zmarli bowiem ci, którzy nastawali na życie Dziecięcia.

21 A on wstał, wziął Dzieciątko i matkę Jego i poszedł do ziemi izraelskiej. I mieszkali w mieście, które się nazywa Nazaret.

 

Rozdział VI Dzieciństwo i młodość Jezusa

1 A rodzice Jego chodzili każdego roku do Jerozolimy na Wielkanoc (Pascha), a oni święcili to święto na sposób ich braci, którzy unikali rozlewu krwi zwierząt i powstrzymywali się od mięsa i mocnych napojów. A gdy Jezus miał dwanaście lat, poszli do Jerozolimy na to święto, jak to było w zwyczaju.

2 A gdy skończyły się owe dni i wracali do domu, Dziecię Jezus zostało w Jerozolimie, o czym nie wiedzieli Jego rodzice. Mniemali oni bowiem, ze jest On miedzy krewnymi i towarzyszami, uszli dzień drogi i szukali Go miedzy przyjaciółmi i znajomymi. I gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go.

3 A po trzech dniach znaleźli Go w świątyni, siedzącego wpośród uczonych w Piśmie, słuchającego i żądającego im pytania. A wszyscy, którzy Go słuchali, zdumiewali się nad Jego rozumem i nad odpowiedziami Jego.

4 I ujrzawszy Go, dziwili się. I rzekła do Niego matka Jego: „Synu mój, cóżeś nam uczynił? Oto ojciec Twój i ja bolejąc, szukaliśmy Cię”. I rzekł do nich: „Czemuście Mnie szukali? Czyż nie wiecie, ze w tym domu, który jest Ojca mego, Ja być musze?” Lecz oni nie zrozumieli tego słowa, które im mówił. Ale matka Jego zachowywała wszystkie te słowa w sercu swoim.

5 A jakiś prorok, który Go ujrzał, powiedział Doń: „Oto Miłość i Mądrość Boża są Jednym w Tobie, dlatego w przyszłości winieneś nosić imię Jezus-Maria, albowiem przez Chrystusa Bóg zbawi ludzkość, która dzisiaj zaprawdę jest gorzkim jeziorem; ale ta gorzkość zamieni się w słodkość; ale temu rodzajowi nie ukaże się oblubienica, ale dopiero w przyszłym wieku”.

6 I poszedł z nimi i przyszedł do Nazaretu i był im posłuszny. I robił On z wielka zręcznością koła i jarzma a także stoły. A Jezus pomnażał się we wzroście i w łasce u Boga i ludzi.

7 A dnia jednego poszedł Chłopiec Jezus na pewne miejsce, gdzie były zastawione sidła, by łapać ptaki, a stało tam wielu chłopców. Wtedy Jezus rzekł do nich: „Kto zastawił te sidła na niewinne stworzenia Boże? Oto w jednym sidle winni być schwyta- ni ci, jak tamte tam”. I ujrzał On dwanaście wróbli, które były martwe.

8 I wyciągnął On ręce swoje nad nimi i powiedział im: „Odlećcie, a jak długo żyć będziecie, pamiętajcie o Mnie”. A one się podniosły i pofrunęły z głośnym krzykiem. A żydzi, widząc to, zdumiewali się bardzo i opowiedzieli o tym kaplanom.3

9 I inne cuda czyniło Dziecko, i widziano, jak kwiaty pod Jego stopami wyrastały, tam gdzie dotychczas była ziemia nieurodzajna. A Jego towarzysze stawali przed Nim w zdziwieniu.

10 A gdy Jezus miał lat osiemnaście, ożenił się z Miriam, panna z pokolenia Judy, i żył z nią siedem lat, aż ona umarła; albowiem Bóg zabrał ja do Siebie, aby Jezus stal się wolny ku wyższym celom, które miał wypełnić i cierpieć za wszystkich synów i córki ludzkie.4

11 A Jezus, ukończywszy naukę Zakonu, poszedł znowu do Egiptu, aby nauczyć się wiedzy Egipcjan, podobnie jak to uczynił Mojżesz. I poszedł na pustynie, gdzie się modlił i pościł, i otrzymał Moc boskiego imienia, przez które zdziałał wiele cudów.

12 I przez siedem lat rozmawiał On z Bogiem twarzą w twarz, i poznał mowę zwierząt i ptaków i moc lecznicza drzew, krzewów i kwiatów i ukryte siły szlachetnych kamieni i poznał ruchy Słońca i Księżyca i gwiazd i moc znaków pisma, misterium koła i miary kata i przemianę rzeczy i form, liczb i znaków. Stad wrócił On do Nazaretu, gdzie odwiedzał swoich rodziców, i nauczał tam i w Jerozolimie jako uznany rabbi, a nawet w świątyni, a nikt nie przeszkadzał Mu w tym.

13 . A po pewnym czasie udał się do Asyrii i Indii 5 i do Persji oraz do krainy Chaldejczyków. I odwiedzał ich świątynie i rozmawiał z kapłanami i z mędrcami przez wiele lat, i dokonywał wielu cudownych dziel i uzdrawiał chorych, podczas swojej wędrówki przez krainy.6

14 I zwierzęta polne miały Dlań głęboki szacunek, a ptaki wcale się Go nie bały; albowiem On ich nie straszył, a nawet dzikie zwierzęta pustyni odczuwały w Nim Moc Bożą i służyły Mu dobrowolnie, nosiły Go z miejsca, na miejsce.

15 Albowiem duch bogopodobnej ludzkości napełniał Go i napełniał tak wszystkie rzeczy dookoła Niego i czynił wszystko Mu poddane, a tak wypełniły się słowa proroka: „Lew będzie leżał obok cielęcia, a lampart obok koźlęcia i wilk obok baranka, i niedźwiedź obok osła i sowa obok gołębia.

16 I nikt nie będzie ranić ani zabijać na górze mojej świętej; albowiem świat będzie napełniony znajomością Jedynego świętego, podobnie jak wody okrywają łożysko morza. I w tych dniach pragnę jeszcze zawrzeć przymierze ze zwierzętami ziemi i z ptakami powietrza, z rybami morza i ze wszystkimi stworzeniami Ziemi. A łuk połamie i także miecz i wszystkie narzędzia wojenne zniszczę na Ziemi, i będą one precz odłożone w miejsca bezpieczne, aby wszyscy bez bojaźni żyli .

17 ‘ I zaślubię ciebie sobie na zawsze w prawości i w .pokoju i w dobrotliwości serca, i poznasz Boga swego, a świat wyda zboże i wino i olej, a ja powiem im, którzy nie są ludem moim, a oni będą mówić do mnie: Ty jesteś Bogiem naszym”.

18 A dnia pewnego szedł On górzysta ścieżką niedaleko pus­tyni, i tam spotkał lwa, którego tłum ludzi pędził i obrzucał kamieniami i oszczepami, aby go zabić.

19 . Lecz Jezus zabronił im słowami: „Dlaczego prześladujecie stworzenia Boże, które są szlachetniejsze niż wy? Przez okrucieństwo ludzi wielu pokoleń uczyniono zwierzęta wrogami człowieka, tego człowieka, który winien być ich przyjacielem.

20 Tak jak Moc Boża w nim się okazywała, także Jego długa cierpliwość i Jego litość. Zaprzestańcie prześladowania tego stwo­rzenia, które nie chce wam wyrządzić żadnego cierpienia. Czyż nie widzicie, jak ono przed wami ucieka i przed wasza wściekłością i jest przestraszone?”

21 I lew przyszedł i położył się u nóg Jezusa i zaświadczył Mu o swojej sympatii. A lud pełen zdumienia mówił: „Oto ten Człowiek kocha wszystkie stworzenia i ma moc nawet nad zwierzętami pustyni, i one słuchały Go”.

 

Rozdział VII Kazanie pokutne Jana

1 W piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza, gdy namiestnikiem Judei był Poncjusz Piłat, a Herod tetrarcha galilejskim, Kajfasz zaś najwyższym kapłanem, a przewodniczącym Sanhedrynu Annasz – wyszedł rozkaz Boży do Jana, syna Zachariasza na puszczy.

2 A Jan obchodził wszystkie okolice nad Jordanem, głosząc chrzest opamiętania na odpuszczenie grzechów. Jak było napisane w Księdze Mów proroka Izajasza, który powiada: „Oto Ja posyłam przed Tobą anioła mego, który przygotuje drogę Twoją przed Tobą. To jest glos kaznodziei na puszczy: Gotujcie drogę Pańską, prostujcie ścieżki Pomazańca.

3 Każdy padół niech będzie wypełniony, a każda góra i pagó­rek zniesione, drogi krzywe wyprostowane, a nierówne wygładzone. I wszelkie ciało ujrzy zbawienie Boże”.

4 A Jan miał odzienie z sierści wielbłądziej i pas podobny około bioder, a pokarmem jego były owoce drzewa grochowego’ i miód leśny. I szedł on do Jerozolimy, przez całą krainę judzką aż do krainy około Jordanu, a wszyscy byli chrzczeni przezeń w Jordanie, wyznając grzechy swoje.8

5 Wtedy powiedział do ludu, który przyszedł, aby być przez niego ochrzczony: „O rodzaju nieposłusznych, któż wam wskazał, abyście uciekali przed przyszłym gniewem? Patrzcie, abyście czynili prawe owoce opamiętania i nie mówcie: Ojca, mamy Abrahama.

C Albowiem powiadam wam: Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi. A już i siekiera do korzeni drzew jest przyłożona, a drzewo, które nie przynosi dobrych owoców, będzie wycięte i w ogień wrzucone”.

7 I bogaci pytali go, mówiąc: „Cóż mamy tedy czynić?” On odpowiadając, rzekł im: „Kto ma dwie suknie, niechaj da temu, który nie ma, a kto ma pokarm, niech czyni podobnie”.

8 Przychodzili tez i celnicy, by dać się ochrzcić, i mówili do niego: „Mistrzu, co mamy czynić?” A on rzekł do nich: „Nie zadajcie więcej ponad to, co dla was postanowiono, i bądźcie wyrozumiali według waszych sil”.

9 Pytali go tez i żołnierze, mówiąc: „A my co mamy czynić?” I rzekł im: „Nikomu gwałtu ani nieprawości nie czyńcie, lecz przestawajcie na swoim żołdzie”.

10 I mówił on do wszystkich i rzekł im: „Powstrzymujcie się od krwi i wszystkich uduszonych stworzeń i ciał zabitych ptaków i zwierząt i strzeżcie się wszelkiego okrucieństwa i wszelkiej nieprawości. Czyż mniemacie, ze krew ptaków i zwierząt może zmyć wasze grzechy? Powiadam wam: Nie. Mówcie prawdę! Bądźcie prawi, bądźcie miłosierni względem waszych bliźnich i względem wszelkiego stworzenia, które tam żyją, i chodźcie pokornie przed waszym Bogiem”.

11 A gdy lud trwał w oczekiwaniu i wszyscy w sercach swych rozważali czy tez Jan nie jest Chrystusem, Jan odpowiedział wszystkim, mówiąc: „Ja chrzczę was woda, lecz przychodzi moc­niejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Jego.

12 Ten was chrzcić będzie woda i ogniem. W ręku Jego jest wiejadlo, by oczyścić klepisko swoje i żebrać pszenice do spich­lerza, lecz plewy spali w ogniu nieugaszonym”. Wiele tez innych dał napomnień ludowi w kazaniu swoim.

 

Rozdział VIII Chrzest Jezusa-Marii, Chrystusa

1 Było to w dziesiątym miesiącu, w połowie lata. Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan, do Jana, aby się dać ochrzcić przez niego. Ale Jan odmawiał Mu, mówiąc: „Ja potrzebuje chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?” A Jezus, odpowiadając, rzekł do niego: „Ustąp teraz; albowiem godzi się nam wypełnić wszelką sprawiedliwość”. Tedy Mu ustąpił.

2 A gdy Jezus został ochrzczony, zaraz wystąpił z wody, i oto otworzyły się nad Nim niebiosa, i stanął nad Nim jaśniejący obłok, z którego przenikało dwanaście promieni, i Duch święty jako gołębica zstąpił na Niego i jaśniał nad Nim. I oto rozległ się głos z nieba: „Ten jest Syn mój umiłowany, którego Sobie upodobałem. Jam Go dziś splodzil”.9

3 A Jan świadczył o Nim, mówiąc: „Ten to był, o którym powiedziałem: Ten, który za mną idzie, był przede mną; bo pierwej był niż ja. A z Jego pełności myśmy wszyscy wzięli, łaskę za łaskę. Zakon bowiem został nadany przez Mojżesza. po części, łaska zaś i prawda stała się w pełni przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. W jednorodzonym Synu, który z łona Wiekuistego (Boga) Pochodzi Bóg się objawił.

4 A takie jest świadectwo Jana, gdy żydzi z Jerozolimy wysłali kapłanów i lewitów, aby go zapytali: „Ty kim jesteś?” I nie zaprzeczył, ale wyznał: ;,Ja nie jestem Chrystusem”.

5 I zapytali go. „Kim wiec? Eliasz jesteś?” A on mówi: „Nie jestem”. „Prorokiem jesteś, o którym mówił Mojżesz?”

I odpowiedział: „Nie jestem”. Rzekli mu: „Wiec kim jesteś? Musimy dąć odpowiedz tym, którzy nas posłali. Cóż powiadasz o sobie?” Rzekł: „Jam jest glos kaznodziei na pustyni. Prostujcie drogę Pana, jak powiedział Izajasz prorok”.

6 A wysłańcy byli z faryzeuszów. I pytając go, rzekli mu: „Czemu wiec chrzcisz, jeżeli nie jesteś Chrystusem ani Eliaszem, ani prorokiem, o którym mówił Mojżesz?”

7 Odpowiedział im Jan, mówiąc: „Ja chrzczę wodą; ale pośród was stoi, którego wy nie znacie. On będzie chrzcił wodą i ogniem. To Ten, który przyjdzie po mnie, a jednak był przede mną, któremu nie jestem godzien, rozwiązać rzemyka sandałów Jego”.

8 To się stało w Beta barze, za Jordanem, gdzie Jan chrzcił. A Jezus miał w tym czasie trzydzieści lat, według ciała syn Józefa i Marii, ale w duchu Chrystus, Syn Boga, Wiekuistego Ojca i Wiekuistej Matki, jak Duch świętobliwości z mocą oznajmił.

9 A Józef był synem Jakuba i Eliszeby, a Maria była córka Eliego (zwanego Joachimem) i Anny, którzy byli dziećmi Dawida i Batszeby, z Judy i Szeli, z Jakuba i Lei, z Izaaka i Rebeki, z Abrahama i Sary, z Seta i Maaty, a Adama i Ewy, którzy byli Dziećmi Boga.

 

Rozdział IX Cztery kuszenia

1 Wtedy Duch zaprowadził Jezusa na pustynie, aby Go kusił diabeł. A dzikie zwierzęta pustynne były około Niego i służyły Mu. A gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, wówczas łaknął.

2 I przystąpił do Niego kusiciel i rzekł Mu: „ Jeżeli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem; albowiem stoi napisane: Dam wam najlepszej pszenicy i miodu, a wodę ze skały”.

3 A On odpowiadając, rzekł mu: „Napisano: Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które wychodzi z ust Bożych” .

4 Potem diabeł pokazał Mu niewiastę największej piękności i powabu i delikatnego ducha i przy tym wielkiego rozumu i rzekł Mu: „Weź ją, jeśli chcesz, gdyż ona pragnie Ciebie, i Ty masz zakosztować miłości i szczęścia przez cały ciąg Twego życia i oglądać dzieci swoich dzieci. Czyż bowiem nie napisano: „Nie­dobrze być człowiekowi samemu?”

5 A Jezus-Maria rzekł: „Idź precz! Albowiem napisano: Nie daj się uwieść pięknością niewiasty; gdyż wszelkie ciało jest jak trawa i jak kwiaty polne; trawa usycha, a kwiaty więdną, ale Słowo Boga trwa na wieki. Dziełem moim jest pouczyć dzieci ludzkie i zbawić je, a ten, kto z Boga jest narodzony, zatrzymuje nasienie Jego w sobie”.

Wtedy zaprowadził Go diabeł do miasta świętego i postawił Go na szczycie świątyni i rzekł Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się na dół, albowiem napisano: Aniołom swoim przykazał, aby Cię strzegli i na rękach swoich nosili, abyś nie obraził o kamień nogi swojej”.

7 Jezus rzekł mu: „Powiedziano: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego”.

8 Znowu zaprowadził Go diabeł na bardzo wysoka górę wśród wielkiej równiny, na której leżało dwanaście miast ze swoimi mieszkańcami, i stamtąd pokazał Mu w jednym oka mgnieniu wszystkie bogactwa świata. I rzekł do Niego: „Te wszelka moc i wspaniałość dam Ci; jest mi bowiem ona poddana. A mogę dać ja, komu zechce; albowiem napisano: panować będziesz od morza do morza, rządzić będziesz ludem twoim w prawości i ubogimi z miłosierdziem i położysz koniec wszelkiemu uciskowi. To wszystko wiec Twoje będzie, jeśli oddasz mi pokłon”.

9 Wtedy rzekł mu Jezus-Maria: „Idź precz, szatanie; al­bowiem napisano: Będziesz uwielbiał Pana Boga swego i tylko Jemu służyć będziesz. Bez Mocy Bożej nie przybliży się koniec zła”.

10 A gdy dokończył diabeł wszystkich pokus, odszedł od Niego na pewien czas. A oto aniołowie Boży przystąpili i służyli Mu.

 

Rozdział X Józef i Maria przygotowują Jezusowi ucztę Andrzej i Piotr znajdują Jezusa

1 Gdy Jezus powrócił z pustyni, przygotowali Mu rodzice Jego, ucztę, i wręczyli Mu dary, które Mędrcy ze Wschodu w czasie Jego dzieciństwa Mu przynieśli. A Maria rzekła: „Te dary przechowywaliśmy aż do dnia dzisiejszego dla Ciebie”. Oni bowiem dali Mu złoto, kadzidło i mirrę. A On wziął nieco z kadzidła, zlotem obdarował swoich rodziców i ubogich, a mirrę dal Marii, zwanej Magdalena.

2 Ta Maria zaś była z miasta galilejskiego, Mag dali. Była ona wielka grzesznica, a pięknością swoja i wdziękiem uwiodła wielu. Ta wiec Maria przyszła w nocy do Jezusa i wyznała Mu swoje grzechy. Jezus zaś wyciągnął rękę swoja i uzdrowił ją, wypędziwszy z niej siedem demonów, i rzekł jej: „Idź w pokoju; albowiem grzechy twoje są ci odpuszczone!” A ona wstawszy z podłogi, opuściła wszystko dobro swoje i poszła za Nim, i dopóki Jezus przebywał w Izraelu, służyła Mu mieniem swoim.

3 Następnego dnia ujrzał Jan Jezusa przychodzącego do niego i rzekł: „Oto Baranek Boży, który prawością swoją gładzi grzechy świata. To Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który był przede mną; albowiem był On pierwej niż ja. A ja nie znalem Go, lecz On został objawiony w Izraelu, dlatego przyszedłem, aby chrzcić wodą”.

4 A Jan świadczył, mówiąc: ;,Widziałem Ducha zstępującego z nieba, zstąpił jako gołąb i spoczął na Nim. A jam Go nie znal; lecz Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, rzekł do mnie: Gdy ujrzysz, na którego Duch zstępuje i na Nim spocznie, Ten chrzcić będzie woda i ogniem oraz Duchem świętym. A ja widziałem to i świadczę, że Ten jest Synem Bożym”.

5 Nazajutrz znowu stal Jan z dwoma swoimi uczniami nad Jordanem. Jan, ujrzawszy Jezusa przechodzącego, rzekł: „Oto Chrystus, Baranek Boży!” A owi dwaj uczniowie, usłyszawszy słowa jego, poszli za Jezusem.

6 A gdy Jezus się odwrócił i ujrzał, że idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie? A oni odpowiedzieli Mu: „Rabbi (to znaczy: Mistrzu), gdzie mieszkasz?” Rzekł im: „Pójdźcie, a zobaczcie!” Przyszli wiec i zobaczyli, gdzie mieszkał, i pozostali u Niego w tym dniu; a było to około dziesiątej godziny.

7 Jednym z tych, którzy słyszeli słowa Jana i poszli za Jezusem, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał Szymona, swego brata, i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza (co znaczy: Chrystusa)”. I przyprowadził go do Jezusa. A gdy go ujrzał Jezus, rzekł: „Tyś jest Szymon syn Jonasza, ty będziesz nazwany Kefas (co znaczy: skala)”.

8 Następnego dnia chciał udać się Jezus znowu do Galilei i spotkał Filipa i rzekł do niego: „Pójdź za mną!” A Filip był z Betsaidy, miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela, zwanego Bar Tholmai, i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał w Zakonie Mojżesz i prorocy: Jezusa Syna Józefa i Marii z Nazaretu. Wtedy Natanael rzekł do niego: „Czy z Nazaretu może być coś dobrego?” Filip na to: „Pójdź i zobacz!”

9 A gdy Jezus ujrzał Natanaela, idącego do Niego, rzekł o nim: „Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu!” Rzecze Mu Natanael: „Skąd mię znasz?” Odpowiedział mu Jezus i rzekł: „Zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym, widziałem cię”. Odpowiedział Mu Natanael: „Rabbi! Tyś jest Syn Boży, Tyś jest Król Izraela. Tak, pod drzewem figowym znalazłem Cię”.

10 Jezus odpowiedział i rzekł do niego: „Natanaelu Bar Thol­mai, czy wierzysz dlatego, ze ci powiedziałem, iż cię widziałem pod drzewem figowym; ujrzysz większe rzeczy niż te”. Powiedział też do niego: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, odtąd ujrzycie niebo otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego”.

 

Rozdział XI Namaszczenie Jezusa przez Marie Magdalenę

1 I zaprosił Go pewien faryzeusz, aby z nim jadł. I wszedłszy do domu tego faryzeusza, zasiadł za stołem.

2 A oto niewiasta pewna z tego miasta, grzesznica, dowiedzia­wszy się, że Jezus siedział przy stole w domu faryzeusza, przyniosła słoik alabastrowy olejku i przybliżyła się do Niego, zapłakała, i zaczęła łzami zlewać nogi Jego i wycierać je włosami głowy swojej, a całując stopy Jego namaszczała je olejkiem.

3 Ujrzawszy to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam w sobie: „Gdyby Ten był prorokiem, wiedziałby, kim i jaka jest ta niewiasta, która Go dotyka; boć to grzesznica”.

4 Na to Jezus rzekł do niego: „Szymonie, mam ci cos do powiedzenia”. A ten mówi: „Powiedz, Mistrzu”.

5 „Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden był dłużny pięćset groszy, a drugi pięćdziesiąt. A gdy oni nie mieli z czego oddać, obydwom darował ich dług. Powiedz mi wiec, który z nich będzie go bardziej miłował?”

6 A Szymon odpowiadając, rzekł: „Sadze, ze ten, któremu więcej darował”. A On mu rzekł: „Słusznie osądziłeś”.

7 I powiedział Szymonowi: „Widzisz te niewiastę? Wszedłem do twojego domu, a nie dałeś wody na nogi moje; ona zaś łzami skropiła nogi moje i włosami głowy swojej wytarła. Nie pocałowałeś Mnie; a ona odkąd wszedłem, nie przestała całować nóg moich. Głowy mojej nie namaściłeś; ona zaś olejkiem namaściła nogi moje.

8 Dlatego powiadam ci: Odpuszczono jej liczne grzechy, bo wiele miłowała, nie tylko ludzi, ale także zwierzęta i ptaki w powietrzu, tak, nawet ryby morza. Komu zaś mało się odpuszcza, ten mało miłuje”.

9 I rzekł do niej: „Odpuszczone są grzechy twoje”. I zaczęli współbiesiadnicy rozważać w sobie: „Któż to jest Ten, który nawet grzechy odpuszcza?”

10 Lecz On nie powiedział: „Ja odpuszczam tobie, ale, odpusz­czone są grzechy twoje; albowiem znalazł On pełną wiarę i rzeczy­wistą skruchę w jej sercu”. A Jezus od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.

 

Rozdział XII Wesele w Kanie

1 A dnia następnego było wesele w Kanie Galilejskiej, i była tam matka Jezusa. I byli również tam oboje, Jezus i Maria Magdalena, i uczniowie Jego przybyli także na to wesele.

2 A gdy zabrakło wina,l0 rzekła matka Jezusa do Niego: „Wina nie maja”. I rzekł do niej Jezus: „Czego chcesz ode Mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja”. Rzekła matka Jego do sług: „Co wam powie, czyńcie”.

3 A było tam sześć stągwi kamiennych, ustawionych według żydowskiego zwyczaju oczyszczenia, mieszczących w sobie po dwa lub trzy wiadra. Rzecze im Jezus: „Napełnijcie stągwie woda”. I napełnili je aż po brzegi. Potem rzekł do nich: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście gospodarzowi wesela”. I zanieśli.

4 A gdy gospodarz wesela skosztował wina, które było wodą, a nie wiedział, skąd ono jest, przywołał oblubieńca i rzekł mu: „Każdy człowiek podaje na początku dobre wino, a gdy goście sobie dobrze podpiją, wtedy gorsze. A tyś dobre wino zachował aż do końca”.

5 To był pierwszy znak, który Jezus uczynił w Kanie Galilejs­kiej, i objawił chwale swoja. I wielu spośród uczniów Jego uwierzyło Wen.

6 Potem udał się do Kafarnaum wraz z matka swa i Maria Magdalena, z braćmi i uczniami swymi, i pozostali kilka dni.

7 Wtedy doszło do sporu miedzy uczniami Jana i żydami 0 oczyszczenie. Przyszli wiec do Jana i rzekli mu: „Mistrzu! Ten, który był z tobą za Jordanem, o którym ty wydałeś świadectwo, oto On chrzci i wszyscy idą do Niego”.

8 Jan odpowiadając, rzekł: „Nie może człowiek niczego wziąć, jeśli mu nie jest dane z nieba: Wy sami możecie mi zaświadczyć, że powiedziałem: Ja nie jestem Chrystusem, lecz zostałem posłany przed Nim.

9 . Kto ma oblubienice, ten jest oblubieńcem. Lecz przyjaciel oblubieńca stoi przy nim i słucha i raduje się niezmiernie, słysząc głos oblubieńca i mówi: Tej właśnie radości doznaje w całej pełni. On musi róść, ja zaś stawać się mniejszym. Kto z Ziemi pochodzi należy do Ziemi i mówi rzeczy ziemskie. Kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi”.

10 A niektórzy z faryzeuszów przyszli i pytali Jezusa, mówiąc: „Jak Ty powiedziałeś, ze Bóg zniszczy świat?” A Jezus odpowiadając, rzekł: „Albowiem tak Bóg miłował świat, że Syna Swego jednorodzonego dał i posłał na świat, aby wszyscy, którzy w Niego wierzą, nie zginęli, ale mieli żywot wieczny. Bo nie posłał Bug Syna Swego na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był zbawiony przez Niego.

11 Kto wierzy w Niego, nie będzie sadzony. Kto zaś nie wierzy, już jest osadzony; ze nie wierzy w imię jednorodzonego- Syna Bożego. Na tym polega sad, ze światłość przyszła na świat, lecz ludzie miłowali bardziej ciemność niż światłość; bo ich uczynki były złe.

12 Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie zostały ukarane uczynki jego. Lecz kto postępuje zgodnie z prawda, dąży do światłości, aby wyszło na jaw,. ze uczynki jego dokonane są w Bogu”.

13 A był w Kafarnaum pewien dworzanin, którego syn chorował. Gdy ten usłyszał, że Jezus poszedł do Galilei, udał się do Niego i prosił, aby wstąpił i uzdrowił jego syna, gdyż był bliski śmierci.

14 Wtedy Jezus rzekł do niego: „Jeśli nie ujrzycie znaków i cudów, nie uwierzycie”. Rzecze do Niego dworzanin: „Panie, wstąp, zanim umrze dziecię moje”.

15 Rzecze mu Jezus: „Idź, syn twój żyje”. I uwierzył ten człowiek słowu, które mu rzekł Jezus, i odszedł. A gdy jeszcze był w drodze, wyszli naprzeciw niego słudzy jego i oznajmili: „Syn twój żyje”.

16 Zapytał się ich wiec o godzinę, w której mu się polepszyło. Rzekli mu: „Wczoraj o godzinie siódmej opuściła go gorączka”. Poznał wtedy ojciec, iż była to ta godzina, w której Jezus powiedział do niego: „Syn twój żyje”. I uwierzył sam i cały dom jego.

 

Rozdział XIII Pierwsze kazanie w synagodze

1 I przyszedł Jezus do Nazaretu, gdzie się wychował, i wszedł według zwyczaju swego w dzień sabatu do synagogi, i powstał, aby czytać. I podano Mu Księgę Proroka Izajasza.

2 A otworzywszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański jest przy mnie; ponieważ namaścił mnie, posłał mnie, abym zwiastował Ewangelie ubogim, abym uleczył skruszo­nych na sercu, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przej­rzenie – i wszystkich uwięzionych uwolnić, i abym zwiastował miłościwy rok Pana”.

3 I zamknąwszy księgę, oddał ją słudze i usiadł. A oczy wszystkich w synagodze były w Niego wpatrzone. Zaczął tedy mówić do nich: „Dziś wypełniło się to Pismo w uszach waszych”. I wszyscy poświadczali Mu i dziwili się słowom laski, które wychodziły z ust Jego, i mówili: „Czyż Ten nie jest Synem Józefa?”

4 A niektórzy, aby wypróbować Jego Moc, przyprowadzili do Niego ślepego człowieka i rzekli: „Mistrzu, tu jest syn Ab­rahamowy, ślepy od urodzenia: Uzdrów go, jakoś uzdrowił pogan w Egipcie”. A On spojrzawszy na ślepego, zauważył niewiarę jego i tych, którzy go przyprowadzili oraz ich pragnienie zastawienia

sidła na Niego. I nie mógł dokonać nad nim żadnego wielkiego dzieła z powodu ich niewiary.

5 I rzekli do Niego: „Dokonaj także tutaj, w ojczyźnie swojej tych rzeczy, o których słyszeliśmy”. A On rzekł: „Zaprawdę powiadam wam, iż żaden prorok nie jest uznawany w ojczyźnie swojej, także lekarz nie może leczyć swoich przyjaciół.

6 Ale opowiem wam prawdziwa historie: Wiele było wdów w Izraelu w czasach Eliasza, kiedy niebo było zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak iż był wielki głód na całej ziemi.

7 A do żadnej z nich nie został posłany Eliasz, tylko do niewiasty, wdowy w Sarepcie Sydonskiej. I było wielu trędowatych w Izraelu za Eliasza proroka, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Naaman Syryjczyk”.

8 I wszyscy w synagodze, słysząc to, zawrzeli gniewem. I powstawszy, wypchnęli Go z miasta i wywiedli Go aż na szczyt góry, na której miasto ich było zbudowane, aby Go w dół strącić. Lecz On przeszedł przez środek ich, i oddalił się.

 

Rozdział XIV Powołanie Andrzeja i Piotra

1 A tetrarcha Herod, strofowany przez Jana Chrzciciela z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, przyznał się do wszystkich innych występków i tego, ze wtrącił Jana do wiezienia.

2 A Jezus rozpoczął każąc i mówił: „Opamiętajcie się, al­bowiem przybliżyło się Królestwo niebieskie”. A przechodząc nad Morzem Galilejskim, ujrzał Szymona, zwanego Piotrem, i An­drzej a, brata jego, którzy zarzucali sieci w morze. Byli bowiem obaj rybakami. I rzekł do nich Jezus: „Pójdźcie za Mną, a sprawie, ze staniecie się rybakami ludzi”. I zaraz porzucili sieci swoje i poszli za Nim.

3 A gdy postąpił nieco dalej, spotkał dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata jego, a w lodzi ojca, ich, Zebedeusza, naprawiających sieci. I zaraz powołał ich. A oni, pozostawiwszy swoje sieci, łódź i ojca swego, poszli za Nim.

4 I obchodził Jezus cala Galileje i nauczał w synagogach i kazał Ewangelie o Królestwie i uzdrawiał wszelka zarazę i chorobę miedzy ludem. A sława Jego cudownych czynów rozchodziła się po całej Syrii, i przynoszono wielu chorych do Niego, obciążonych chorobami i ułomnościami i różnego rodzaju cierpieniami. A byli lunatycy i paralitycy, a On wszystkich uzdrawiał.

5 . I szły za Nim liczne rzesze z całej Galilei, z Dziesieciogrodu i z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania.

6 A gdy Jezus szedł z pewnymi uczniami, spotkał człowieka, który tresował psy, by polować na inne zwierzęta. I rzekł do tego człowieka: „Dlaczego to czynisz?” A człowiek ów odpowiedział: „Ponieważ z tego żyje. Jaki pożytek przynoszą te zwierzęta? Zwierzęta te są słabe, a psy moje są silne”. A Jezus rzekł mu: „Ty nie znasz ani mądrości, ani miłości. Oto każde stworzenie, które Bóg stworzył, posiada swój sens i cel. I któż może powiedzieć, jakie dobro jest w nim i na jaki pożytek dla ciebie albo dla innych ludzi?

7 Spójrz na pola, jak one rosną i się rozwijają, i na drzewa, jak przynoszą owoc, i na zioła! Czy pragniesz więcej jeszcze niż to, co ci przynosi uczciwa praca, twoich rak? Biada mocarzom, którzy źle używają swej siły! Biada mądremu, który rani stworzenia Boże! Biada łowcom! Albowiem oni sami złowieni zostaną”.

8 I dziwił się ten człowiek bardzo i zaprzestał zaprawiać swoje psy do łowów, a uczył je jak ratować życie, a nie jak je zatracać. I przyjął naukę Jezusa i stal się uczniem Jego.

9 A oto wtedy przyszło do Jezusa dwóch bogaczy, i jeden rzekł do Niego: „Mistrzu Dobry!” Lecz On mu rzekł: „Nie nazywaj Mnie dobrym, albowiem Jeden jest tylko Dobry, to jest Bóg”.

10 – A drugi rzekł do niego: „Mistrzu, jakie dobre uczynki mam spełniać, abym żył?” Wtedy Jezus rzekł: „Słuchaj Zakonu i proro­ków”. Ten zaś odpowiedział: „Słuchałem ich”. A odpowiadając, Jezus rzekł: „Idź i sprzedaj wszystko, co masz, rozdaj ubogim i naśladuj Mnie”. Lecz słowa te nie podobały się mu.

11 Wtedy Pan rzekł mu: ,;Dlaczegoś powiedział, ze słuchałeś Zakonu i proroków? Oto wielu twoich współbraci jest odzianych w brudne łachmany, umierających z głodu, a dom twój jest pełen dóbr i skarbów, a tamci niczego z nich nie otrzymuja”.11

12 ‘ I rzekł do Szymona: „Trudno jest bogaczom wejść do Królestwa niebieskiego; albowiem bogaci troszczą się o siebie i pogardzają tymi, którzy niczego nie posiadają”.

 

Rozdział XV Uzdrowienie trędowatego i sparaliżowanego

1 I stało się, gdy Jezus zatrzymał się w jednym mieście, ze oto trędowaty, przyszedłszy, złożył Mu pokłon, mówiąc: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić!” A Jezus, wyciągnąwszy rękę swą, dotknął się go, mówiąc: „Błogosławiony jesteś, ze wierzysz, chce, bądź oczyszczony”. I zaraz trąd ustąpił z niego.

2 I rzekł mu Jezus: „Bacz, abyś nikomu nie mówił, lecz idź, ukaż się kapłanowi i ofiaruj nakazany przez Mojżesza dar na świadectwo dla nich”. I rozchodziła się wieść o Nim i schodziły się tłumy wielkie, aby Go słuchać i dać się uzdrowić z chorób swoich.

3 i stało się pewnego dnia, ze nauczał; a siedzieli tam faryzeusze i nauczyciele Zakonu, którzy przybyli ze wszystkich wiosek galilejskich i judzkich i z Jerozolimy, a w Nim była Moc Pana obecna i uzdrawiał ich.

4 A oto, kilku mężów niosło na łożu człowieka sparaliżowanego, i usiłowali wnieść go i położyć przed Nim. A nie znalazłszy drogi, którędy by mogli wnieść z powodu tłumu, weszli na dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem do środka przed samego Jezusa. I ujrzawszy wiarę ich, rzekł: „Człowieku, odpuszczone są ci grzechy twoje” .

5 Wtedy uczeni w Piśmie i faryzeusze zaczęli zastanawiać się i mówić: „Któż to jest, który wypowiada bluźnierstwa przeciwko Bogu? Któż może grzechy odpuszczać, jeśli nie Bóg jedynie?” A Jezus poznał myśli ich, i odpowiadając, rzekł do nich: „Cóż to rozważacie w sercach swoich? Czy może sam Bóg kiedykolwiek grzechy odpuścić, jeśli wy nie będziecie z powodu ich skruszeni? Kto mówi: Ja odpuszczam ci twoje grzechy? Czy nie mówiłem raczej: Odpuszczone są ci grzechy twoje?

6 Co jest łatwiej rzec: Odpuszczone są ci grzechy twoje, czy rzec: Wstań i chodź? Lecz abyście wiedzieli, ze Syn Człowieczy ma Moc na Ziemi sądzić i odpuszczać grzechy” – rzekł do sparaliżowanego: „Powiadam ci: wstań, weź loże swoje i idź do domu swego”.

7 I zaraz w ich oczach wstał, podniósł łoże, na którym leżał, i odszedł do domu swego, chwaląc Boga. I zdumienie ogarnęło wszystkich, i chwalili Boga, i byli pełni lęku, mówiąc: „Niezwykle rzeczy oglądaliśmy dzisiaj”.

8 A gdy Jezus przyszedł do innego miasta, spotkał człowieka, który był głuchy od urodzenia. Ten nie wierzył w szmer wiatru, i w grzmot pioruna ani w krzyk zwierząt i w śpiew ptaków, które skarżyły się na głód albo kiedy były zranione i ze inni to słyszą.

9 A Jezus dmuchnął w jego uszy, a one otworzyły się i słyszał. I wydal on z nieskończoną radością głos, którego przedtem zaprzeczał. I rzekł: „Słyszę wiec wszystkie rzeczy!”

10 Lecz Jezus rzekł do niego: „Dlaczego mówisz, ze słyszysz wszystkie rzeczy? Czy możesz słyszeć wzdychania uwięzionych albo mowę ptaków lub zwierząt, kiedy ze sobą rozmawiają albo tez glosy aniołów i duchów? Pomyśl o tym, jak wiele ty nie możesz słyszeć, i bądź pokorny z powodu swego braku wiedzy”.

 

Rozdział XVI Powołanie Mateusza Młode wino w starych naczyniach

1 A potem wyszedł i ujrzał celnika, imieniem Lewi, siedzącego przy cle. I rzekł do niego: „Pójdź za mną!” I pozostawiwszy wszystko, wstał i poszedł za Nim.

2 A Lewi sprawił wielkie przyjęcie dla Niego w domu swoim, i było wielu celników oraz innych, którzy zasiedli wraz z Nim do stołu. I szemrali uczeni w Piśmie i faryzeusze, mówiąc do uczniów: „Dlaczego z celnikami i grzesznikami jecie i pijecie?”

3 A Jezus, odpowiadając, rzekł im: „Nie potrzebują zdrowi lekarza, lecz chorzy. Nie przyszedłem wżywać do opamiętania sprawiedliwych, lecz grzesznych”.

4 Oni zaś rzekli do Niego: „Dlaczego często poszczą uczniowie Jana i odprawiają modły, podobnie i uczniowie faryzeuszów? A Twoi uczniowie jedzą i pija!”

5 A Jezus rzekł do nich: „Do kogóż przyrównam to pokolenie? Czy nie są podobni do dzieci, które bawią się na placu i wołają jedne do drugich i mówią: Grałyśmy wam na flecie, a nie tańczyłyście, śpiewałyśmy wam żałobne pieśni, a nie płakałyście?

6 Albowiem Jan Chrzciciel nie jadł i nie pil, a mówicie: On jest przez diabla opętany! Przyszedł Syn Człowieczy, jadł i pił z owoców ziemi, i pil mleko trzody i owoc winnej latorośli, a mówicie: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników!

7 Czy możecie sprawić, by goście weselni pościli, dopóki oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, ze oblubieniec będzie im zabrany. Wówczas pościć będą”.

8 Powiedział im także podobieństwo: „Nikt nie odrywa kawałka z nowej szaty, aby połatać szatę starą. Bo łata z nowego nie nadaje się do starego, a przy tym nowa szata stanie się gorsza.

9 I nikt nie wlewa młodego wina do starych naczyń; bo młode wino rozsadzi stare naczynia i wyleje się, i naczynia zniszczeją. Lecz młode wino należy lać do nowych naczyń, a wtedy oba zostaną zachowane.

10 I nikt napiwszy się starego, nie życzy sobie młodego. Mówi bowiem, ze stare jest lepsze. Lecz przyjdą dni, że młode wino stanie się starym, i wówczas żądać będą młodego wina. Gdyż jak stare szaty zamieniacie na nowe, podobnie tez zmarłe ciało zamienione będzie na żywe ciało, a co przeszło, zamienione będzie na to, co nadejdzie”.

 

Rozdział XVII Jezus rozsyła swoich dwunastu apostołów

1 W owym czasie stało się, że Jezus poszedł na górę, aby się modlić. A potem wezwał do Siebie dwunastu swoich apostołów, dał im Moc do wypędzania nieczystych duchów i uzdrawiania wszelkiej zarazy i chorób. A imiona dwunastu apostołów, którzy przedstawiali dwanaście pokoleń izraelskich, były:

2 Piotr, zwany Kefas, dla pokolenia Ruben; Jakub, dla pokole­nia Neftali; Tomasz, zwany Dydymus, dla pokolenia Zebulon; Mateusz, zwany Lewi, dla pokolenia Gad; Jan, dla pokolenia Efraim; Szymon, dla pokolenia Issachar.

3 Andrzej, dla pokolenia Józef; Natanael, dla pokolenia Syme­on; Tadeusz, dla pokolenia Zebulon (?); Jakobus, dla pokolenia Benjamin; Judas, dla pokolenia Dan; Filip, dla pokolenia Aszer. I Judasz Iskariota, Lewita, który Go zdradził, był także wśród nich (ale do nich nie należał), i Mateusz i Barsabas należeli także do nich.

4 I powołał dalszych dwunastu w ten sam sposób jako proroków, mężów światłości, którzy szli z apostołami, On zaś odsłaniał im zakryte rzeczy o Bogu. A imiona ich były: Hermes, Arystobulos, Selenus, Nereus, Apollos i Barsabas; Andronikus, Lucius, Apelles, Zacheusz, Urban i Klemens. A potem wybrał On dalej dwunastu mężów jako ewangelistów oraz dwunastu jako kapłanów. I cztery razy po dwanaście wysłał On do dwunastu pokoleń izraelskich po cztery do każdego.

5 I stali przy Mistrzu, ubrani w białe płócienne szaty, ku temu powołani, by tworzyć świętą rzesze kapłanów Boga w służbie dla dwunastu pokoleń, ku którym zostali posłani.

6 Te cztery razy dwanaście wysłał Jezus i polecił ich i rzekł do nich: „Chcę, abyście byli moimi dwunastu apostołami z waszymi towarzyszami, na świadectwo dla Izraela. Idźcie do miast izraels­kich i do zgubionych owiec w Izraelu. A gdy tam pójdziecie, każcie i mówcie: Królestwo Niebios jest blisko. Jakem Ja was chrzcił wodą, tak też chrzcijcie wszystkich tych, którzy tam uwierzą.

7 Chorych namaszczajcie, i uzdrawiajcie, trędowatych oczyszczajcie, umarłych wskrzeszajcie, diabłów wypędzajcie. Darmoście wzięli, darmo dawajcie. Nie bierzcie też złota ani srebra, ani miedzi w trzosy swoje, ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski. Albowiem godzien jest robotnik wyżywienia swego. Spożywajcie to, co wam podadzą: lecz nie dotykajcie niczego, co uzyskano przez ofiarę żywego; gdyż to sprzeciwia się Zakonowi.

8 A jeśli do któregokolwiek miasta albo na rynek wejdziecie, wywiadujcie się, kto by w nim był godzien. I tam pozostańcie aż do swego odejścia. A wchodząc w dom, pozdrówcie go. A jeśliby te domy były godne, niechaj zstąpi na nie pokój wasz; a jeśliby nie były godne, niech pokój wasz wróci do was.

9 Bądźcie roztropni jak węże i bez fałszu jak gołębie. Bądźcie niewinni i czyści. Syn Człowieczy nie przyszedł, aby zatracać, ale zbawić; nie przyszedł, aby zabierać życie, ale aby życie dawać, ciału jak i duszy.

10 I nie bójcie się tych, którzy ciało zabijają, ale duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej tego, który może ciało i dusze zniszczyć w piekle.

11 Czyż nie sprzedają za grosz dwu wróbli? A jednak ani jeden z nich nie spadnie na ziemie bez woli Ojca waszego niebieskiego. Nawet wasze włosy na głowie są policzone. Nie bójcie się tedy. Jeśli Bóg troszczy się o wróbelki, czyż nie troszczy się On także o was? ~‘12 Wystarczy uczniowi, aby był jak jego mistrz, i słudze, aby był jak jego pan. Jeśli gospodarza Belzebubem nazwali, o ileż więcej

domowników jego! Przeto nie bójcie się ich. Nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajnego, o czym by się dowiedzieć nie miano.

13 Co mówię wam w ciemności, opowiadajcie na świetle, gdy czas nadejdzie. A co słyszycie na ucho, głoście na dachach. Kto wiec prawdę zawsze wyzna przed ludźmi, tego i Ja wyznam przed Ojcem moim, który jest w niebiesiech. A kto by zaparł się prawdy przed ludźmi, tego i Ja się zaprę przed moim Ojcem Matka, który jest w niebiesiech.

14 Zaprawdę przyszedłem, aby pokój przynieść na Ziemie. Lecz oto, kiedy Ja mówię, kroczy za Mną miecz. Przyszedłem, aby zjednoczyć, lecz oto syn powstanie przeciwko ojcu swemu, a córka przeciwko teściowej swojej . I będą człowiekowi wrogami właśni domownicy jego. Albowiem niesprawiedliwi nie mogą być razem ze sprawiedliwymi.

15 ‘ I kto nie bierze krzyża swego i nie idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto znajdzie życie swoje, ten je straci; a kto straci życie swoje dla Mnie, ten znajdzie je”.

 

Rozdział XVIII Rozesłanie siedemdziesięciu dwóch uczniów

1 A potem znowu przywołał siedemdziesięciu dwóch uczniów do Siebie i rozesłał ich po dwóch przed Sobą do każdego miasta i miejscowości tych pokoleń, do których sam zamierzał się udać.

2 I powiedział im: „żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście wiec Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje.

3 Idźcie! Oto posyłam was jako owce miedzy wilki. Nie noście z sobą sakiewki ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.

4 A gdy do jakiegoś domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój domowi temu! A jeśli tam będzie Duch pokoju, spocznie na nim pokój wasz; a jeśli nie, pokój wasz wróci do was.

5 A jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, spożywajcie tylko to, co wam podadzą jednak bez ofiary życia. I uzdrawiajcie tam chorych, i mówcie do nich: Przybliżyło się Królestwo Boże.

6 I w domu tym pozostańcie, jedząc i pijąc to, co wam podadzą jednak bez przelewu krwi; godzien bowiem robotnik zapłaty swojej . Nie przenoście się z domu do domu.

7 ‘ Jeśli zaś w jakimś mieście nie przyjmą was, wyjdźcie na ulice i mówcie: Nawet proch z miasta waszego, który przylgnął do nas, strząsamy na was; lecz wiedzcie, iż przybliżyło się Królestwo Boże.

8 Biada tobie, Chorazynie! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się takie ogromne cuda, które u was się stały, dawno by w worze i popiele siedząc, pokutowały. Ale powiadam wam, znośniej będzie Tyrowi i Sydonowi w dzień sadu, aniżeli wam.

9 A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba wywyższone będziesz? Aż do piekła zostaniesz stracone. A kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi i gardzi Tym, który Mię posłał. Dozwólcie jednak, aby każdy w swoim własnym Duchu doszedł do zrozumienia”.

10 I znowu rzekł do nich Jezus: „Bądźcie miłosierni, a będziecie zbierać miłosierdzie. Odpuszczajcie innym, a będzie wam odpuszczone. A jaka miara mierzycie, taka wam odmierza.

11 A jak wy czynicie, tak i wam czynić będą. I jak dajecie, tak i wam oddadzą. I jakim sadem sadzicie, takim was osadza. A jak innym służycie, tak również i wam służyć będą.

12 Albowiem Bóg jest sprawiedliwy i daje zapłatę każdemu według uczynków jego. Co siejecie, to żąć będziecie”.

 

Rozdział XIX Jezus uczy modlić się

1 A gdy Jezus modlił się w górach, przyszli do Niego niektórzy z uczniów Jego, a jeden z nich zapytał Go: „Panie, powiedz nam, jak mamy się modlić?” I rzekł doń Jezus: „Gdy modlisz się, wejdź do cichej komory i zamknij drzwi. I jeżeli je zamknąłeś, módl się do Abba-Amma, który tu jest nad tobą i w tobie i który jest dla ciebie Ojcem Matka. On widzi wszystko i to, co jest skryte, On ci odpowie jawnie.13

2 Jednak kiedy wspólnie zgromadzacie się i razem się modlicie, nie używajcie próżnych powtórzeń; albowiem wasz niebieski Ojciec-Matka wie, czego potrzebujecie, pierwej niż byście Go prosili. Wy tedy tak się módlcie:

3 Ojcze-Matko nasz, który jesteś nad nami i w nas, święć się Imię Twoje w podwójnej Trójcy. Przyjdź Królestwo Twoje do nas w mądrości, miłości i zgodzie. Bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na Ziemi. Daj nam codziennie Twój święty chleb i owoc żywej latorośli winnej. A jak Ty nam odpuszczasz nasze winy, tak abyśmy i my mogli odpuścić wszystkim, którzy przeciw nam zawinia. Zlej swoja dobroć na nas, abyśmy tez podobnie czynili. W godzinie pokuszenia zbaw nas ode złego.

4 Albowiem Twoje jest Królestwo, Moc i Chwała: na wieki wieków. Teraz i po wszystkie wieki. Amen.

5 A gdzie siedmiu zgromadzi się w Moje imię, tam będę w pośrodku nich; a Ja sam jestem tam, gdzie będą trzej albo tylko dwaj zgromadzeni. A gdy jeden tylko się modli, sam będę z nim”.14

6 Podnieście kamień, a Mnie tam znajdziecie. Rozłupcie drzewo, a jestem tam. Albowiem jak w ogniu i w wodzie, tak w każdym żywym stworzeniu jest Bóg objawiony jako życie i jego istota”.15

7 A Pan powiedział: ,;Jeśliby brat twój zgrzeszył w słowach siedem razy na dzień i siedem razy na dzień żałowałby, podnieś go”. Szymon zapytał: „Czy siedem razy jednego dnia?”

8 Pan zaś odpowiadając mu, rzekł: „A ja powiadam ci, ze siedem razy siedem; bowiem nawet prorocy pomazani Duchem świętym grzeszyli16

9 Bądźcie tedy mądrzy, miłosierni i dobrzy nie tylko wobec podobnych sobie, ale także wobec wszelkich stworzeń będących w waszej opiece; albowiem dla nich wy jesteście podobni bogom, ku którym oni spoglądają w swej niedoli. Bądźcie cierpliwi i nie gniewajcie się; albowiem wielu grzeszy w gniewie i żałują, gdy gniew ich przeminął”.

10 I był tam człowiek z uschłą ręką, który przyszedł do Jezusa i rzekł: „Panie, byłem murarzem i zarabiałem na swoje utrzymanie rękami swoimi. Poprzysięgam Cię, przywróć mi moje zdrowie, abym nie był zmuszony żebrać ku hańbie mojej”. A Jezus uzdrowił go i. rzekł: „Jest dom nie rękami zbudowany, bacz, abyś w nim zamieszkal”.17

 

Rozdział XX Powrót Siedemdziesięciu Dwóch

1 Powróciło tedy po pewnym czasie Siedemdziesięciu Dwóch z radością, mówiąc: „Panie, i demony są nam podległe w imieniu Twoim” .

2 Rzekł wiec do nich: „Widziałem, jak szatan niby błyskawica, spadł z nieba.

3 Oto dałem wam władzę, abyście deptali po wężach i skor­pionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nie zaszkodzi. Wszakże nie z tego się radujcie, iż duchy są wam podległe. Radujcie się raczej z tego, iż imiona wasze w niebie są zapisane”.

4 W onej godzinie rozradował się Jezus w Duchu i rzekł: „Wysławiam Cię, Ojcze-Matko nieba i Ziemi, ze zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlętom. Tak, Wszechświęty upodobało to się Tobie.

5 Wszystko jest im przekazane przez Ojca-Matkę mojego. I nikt nie zna Syna, który jest i Córka, jak tylko Ojciec-Matka; a kto jest Ojciec Matka; jak tylko Syn i Córka, i ten, komu Syn i Córka zechce objawić”.

6 I zwróciwszy się na osobności do uczniów swoich, rzekł: „Błogosławione oczy, które widza, co wy widzicie. Powiadam wam bowiem: wielu proroków i królów chciało widzieć co wy widzicie, a nie ujrzeli i słyszeć co wy słyszycie, a nie słyszeli.

7 Błogosławieni jesteście w wewnętrznym zakresie, którzy słuchacie słowa mojego, i ci którym skryte rzeczy zostaną ob­jawione, którzy nie tylko żadnemu niewinnemu stworzeniu nie zadali cierpienia niewolnictwa ani śmierci, ale szukają dobra we wszystkim; albowiem do nich należy żywot wieczny.

8 Błogosławieni są wszyscy, którzy od tych wszystkich rzeczy odstępują, którzy zostali dosięgnięci przez wylew krwi i morder­stwo, a którzy okazują prawo i sprawiedliwość. Błogosławieni jesteście, albowiem osiągniecie zbawienie”.

 

Rozdział XXI Jezus gani okrucieństwo względem konia

1 I stało się, że Pan wyszedł z miasta i szedł z uczniami swymi przez góry. I przyszli do jednej góry, której ścieżki były bardzo strome, i znaleźli człowieka z jucznym zwierzęciem.

2 Lecz koń upadł na ziemie; ciężar bowiem był dla niego za wielki, a człowiek ów bil go, ze krew płynęła z ciała zwierzęcia. A Jezus, przystąpiwszy do niego, rzekł: „Ty okrutny człowieku, dlaczego bijesz swoje zwierze? Czyż nie widzisz, ze ono jest za słabe dla takiego ciężaru, i czy nie wiesz, ze ono ból cierpi?”

3 Człowiek zaś odpowiedział i rzekł: „Co z nim chcesz uczynić? Ja mogę bić zwierze, ile mi się podoba; ono należy do mnie, kupiłem je bowiem za piękną sumę pieniędzy. Zapytaj tych oto tam, którzy mię znają”.

4 A odpowiadając jeden z uczniów, rzekł: „Tak, Panie, tak jest zaiste, jak on mówi, myśmy byli przy tym gdy on kupował konia”. Pan zaś odrzekł: „Czyż nie widzicie, jak on krwawi, i czyż nie słyszycie, jak on jęczy i narzeka?” Oni zaś odpowiedzieli: „Nie, Panie, my nie słyszymy, ze on jęczy i narzeka!”

5 Wtedy Jezus zasmucił się i rzekł: „Biada wam, kamiennego serca, ze nic nie słyszycie; jak on skarży się o współczucie i wola do swego niebieskiego Stwórcy i po trzykroć biada temu, przeciwko któremu on wola i jęczy w swoim cierpieniu”.18

6 I postąpiwszy dalej, dotknął konia, a zwierze to podniosło się, a rany jego zostały uzdrowione. Do człowieka zaś tego powiedział: „Idź swoją drogą i w przyszłości nie bij go więcej, a i ty znajdziesz współczucie”.

7 A ujrzawszy lud przychodzący, rzekł Jezus do uczniów swoich: „Ze względu na chorych jestem chory, ze względu na głodnych doznaje głodu, ze względu na spragnionych cierpię pragnienie” .

8 Powiedział też: „Przyszedłem, aby znieść ofiary i krwawe uczty. A jeśli nie przestaniecie ofiarować mięsa i krwi zwierząt i spożywać ich, nie ustanie gniew Boży, nękać was będzie, jak nękał przodków waszych na puszczy, którzy rozkoszowali się spożywaniem mięsa, a zgnilizna zostali napełnieni i zaraza wyniszczeni.19

9 A ja wam powiadam, choćbyście zgromadzali się na moim łonie, a nie przestrzegali moich przykazań, wtedy was odepchnę. Jeśli bowiem nie chcecie zachować małych misteriów, jakże mam wam powierzyć większe?

10 Kto wierny jest w malej sprawie, wierny będzie w większej sprawie; a kto niesprawiedliwy jest w malej sprawie, niesprawiedliwy też będzie w wielkiej.

11 A jeśli w niesprawiedliwej mamonie nie byliście wierni, któż wam powierzy prawdziwą wartość? A jeśli nie byliście wierni w sprawie cudzej, któż wam poruczy rzecz własna?

12 Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzieć będzie, a drugiego miłować; albo jednego trzymać się będzie, a drugiego lekceważyć. Nie możecie jednocześnie Bogu służyć i mamonie” . I słyszeli to wszystko także faryzeusze, którzy byli chciwi, i naśmiewali się z Niego.

13 I powiedział im: „Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić wobec innych za sprawiedliwych. Lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem.

14 ‘ Do czasów Jana był Zakon i prorocy. A od tego czasu jest zwiastowane Królestwo Boże, i każdy się do niego gwałtem wdziera. Lecz łatwiej jest niebu i Ziemi przeminąć niż przepaść jednej kresce z Zakonu”.

15 I przychodziło wiele niewiast do Niego, i przynosiło dzieci swoje, które miały przy piersi, aby je błogosławił. Lecz niektórzy mówili: „Czemu trudzicie Mistrza?”

16 Lecz Jezus ostrzegł ich i rzekł: „Spośrodka tych niektórzy przyjdą i Mnie wobec ludzi zwiastować będą”. I brał maleństwa w ramiona swoje i błogosławił je.

 

Rozdział XXII Wskrzeszenie córki Jaira

1 A oto, przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. A ujrzawszy Go, przypadł Mu do nóg i błagał Go usilnie, mówiąc: „Córeczka moja kona. Błagam Cię, włóż na nią Twoją rękę, żeby odzyskała zdrowie i żyła”. I Jezus poszedł z nim, i szedł za Nim wielki lud, i napierali na Niego.

2 A była tam niewiasta, która od dwunastu lat miała krwotok i dużo cierpiała od wielu lekarzy i wydala na to wszystko co miała; i nic jej nie pomogło, bo raczej jej się pogorszyło.

3 Gdy usłyszała wieści o Jezusie, podeszła w tłumie z tylu i dotknęła szaty Jego. Bo mówiła: „Jeśli się dotknę choćby Jego szaty, będę uzdrowiona”. I zaraz wyschło źródło jej krwotoku. I poczuła na ciele swoim, że jest wyleczona z tej dolegliwości.

4 A Jezus poznawszy zaraz, ze z Niego Moc uszła, zwrócił się do ludu, który napierał na Niego, i rzekł: „Kto się dotknął szat moich?” Na to rzekli Mu uczniowie Jego: „Widzisz, ze lud napiera na Ciebie, a pytasz: Kto się Mnie dotknął?”

5 I spojrzał wokoło, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy owa niewiasta z bojaźnią i drżeniem (bo wiedziała bowiem, co się jej stało), przystąpiła, upadla przed Nim i wyznała Mu cala prawdę. A On jej rzekł: „Córko moja, wiara twoja uzdrowiła cię. Idź w pokoju i bądź uleczona z dolegliwości swojej”.

6 A gdy jeszcze mówił, nadeszli domownicy przełożonego synagogi i donieśli: „Córka twoja umarła. Czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?”

7 Ale Jezus usłyszawszy to, co mówili, rzekł do przełożonego synagogi: „Nie bój się, tylko wierz!” I nie pozwolił nikomu iść z Sobą, z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakuba.

8 I przyszedł do domu przełożonego synagogi, gdzie ujrzał zamieszanie i śpiewaków świątyni, i wszystkich plączących i zawodzących.

9 A wszedłszy, rzekł im: „Czemu płaczecie i krzyczycie? Dziecię nie umarło, ale śpi”. I wyśmiewali Go szyderczo; wierzyli bowiem, ze ona umarła, i nie wierzyli Mu. Ale On usunąwszy wszystkich, wziął z Sobą dwóch uczniów swoich i wszedł tam, gdzie leżało dziecię.

10 I ująwszy dzieweczkę za rękę, rzekł jej: „Talita kumi!” Co znaczy: „Dzieweczko, mówię ci, wstań!”

11 I zaraz dzieweczka wstała i chodziła. Miała dwanaście lat. I zdumiewali się niezmiernie.

12 ‘ I przykazał im usilnie, aby się o tym nikt nie dowiedział, i rozkazał, aby jej dano jeść.

 

Rozdział XXIII Jezus i Samarytanka

1 Jezus przybył do miasta samarytańskiego, zwanego Sychar, blisko pola, które Jakub dal swemu synowi Józefowi.

2 A była tam studnia Jakuba. Jezus wiec, zmęczony podróżą, usiadł na brzegu studni. Było to około szóstej godziny.

3 Wtem przyszła niewiasta samarytańska, aby nabrać wody. Jezus rzekł do niej: „Daj mi pić!” (Uczniowie Jego bowiem poszli do miasta, by nakupić żywności).

4 Wtedy niewiasta samarytańska rzekła do Niego: „Jakże Ty, będąc żydem, prosisz mnie, Samarytankę, o wodę?” (żydzi bowiem nie obcują z Samarytanami).

5 Jezus, odpowiadając, rzekł: „Gdybyś znała dar Boży i Tego, który mówi do ciebie „daj mi pić”, wtedy sama prosiłabyś Boga, a On dalby Ci wody żywej”. .

6 Mówi do Niego niewiasta: ;,Panie, nie masz nawet czerpaka, a studnia jest głęboka; skądże wiec masz te żywą wodę? Czy może Ty jesteś większy od ojca, naszego, Jakuba, który dal nam te studnie i sam z niej pil, i synowie jego, i wielbłądy i woły i owce jego?”

7 Odpowiedział jej Jezus, mówiąc: „Każdy, kto pije te wodę, znowu pragnąc będzie. Ale kto napije się wody, która Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, która Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu”.

8          Rzecze do Niego niewiasta: „Panie, daj mi tej wody, abym nie pragnęła i to nie musiała przychodzić, by czerpać wodę”. Mówi jej Jezus: „Idź, zawołaj męża swego, i wróć tutaj”. Odpowiedziała niewiasta: „Nie mam męża”.

9 Jezus, spoglądając, rzekł do niej: „Dobrześ powiedziała: nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem. Toś prawdę powiedziała”.

10 Rzecze Mu niewiasta: „Panie, widzę, żeś prorok. Ojcowie nasi na tej górze się modlili, wy zaś mówicie, ze w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy się modlić” .

­11 Rzekł jej Jezus: „Niewiasto, wierz mi, nadchodzi czas, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie uwielbiać Boga. Wy czcicie to, czego nie znacie; my czcimy to, co znamy. Bo  zbawienie pochodzi od Izraela.

12 Lecz nadchodzi czas i teraz już jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Wszechojcu Matce cześć w duchu i w prawdzie. Albowiem takich czcicieli chce mieć Wszechświęty. Bóg jest Duchem, a ci, którzy Mu cześć oddają, winni mu ja oddawać w duchu i w prawdzie”.

13 Rzekła Mu niewiasta: „Wiem, ze przyjdzie Mesjasz, to znaczy Chrystus. Gdy On przyjdzie, wszystko nam oznajmi”. Rzekł jej Jezus: „Ja, który mówię z tobą, jestem Nim”.

14 W tej właśnie chwili przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z niewiasta. Nikt jednak nie rzekł: „O co pytasz?” Albo: „Dlaczego z nią rozmawiasz?”

15 Niewiasta tymczasem pozostawiła swój dzban, pobiegła do miasta i powiedziała ludziom: „Chodźcie, zobaczcie Człowieka, który powiedział mi wszystko, com niegdyś uczyniła. Czy to nie jest Chrystus?”

16 Wyszli wiec z miasta i przyszli do Niego i wielu Samarytan uwierzyło Wen i prosili Go, aby u nich pozostał. I pozostał tam dwa dni.

 

Rozdział XXIV Jezus karci okrucieństwo Uzdrawia chorych i wypędza diabłów

1 Gdy Jezus przechodził przez miasto, ujrzał grupę łobuzów gorszego pokroju, którzy w okrutny sposób dręczyli i maltretowali złapanego kota. Jezus rozkazał im zaprzestać tego czynu i począł ich karcić, ale oni nie zważali na Jego słowa i lżyli Go.

2 Wtedy uczynił On ze sznurków bicz z supłami,‘ przepędził ich, mówiąc: „Ziemie te stworzył mój Ojciec i Matka dla radości i rozkoszy, a wy swoimi gwałtownymi czynami i okrucieństwem zamieniliście ją w piekło”. I uciekli od oblicza Jego.

3 Ale jeden podlejszy jeszcze od innych, wrócił się i groził Mu. A Jezus wyciągnął rękę swoją, a oto ramie tego młodego człowieka uschło. I padł wielki strach na wszystkich. A jeden rzekł: „On jest czarownikiem”.

4 A następnego dnia przyszła do Jezusa matka tego młodego człowieka i prosiła Go, aby uzdrowił ramie jego. Jezus zaś mówił im o Zakonie miłości i jedności wszelkiego życia w jedynej Rodzinie Bożej. A potem rzekł: „Jak czynicie w tym życiu współstworzeniom waszym, tak dziać się wam będzie w przyszłym życiu” .

5 A młody ów człowiek uwierzył i wyznał grzechy swoje. Jezus zaś wyciągnął rękę swą, a uschła ręka stała się zdrowa jak druga. A lud chwalił Boga, ze taka Moc dal Człowiekowi.

6 A gdy Jezus odchodził stamtąd, oto szli za Nim dwaj ślepi, wołając i mówiąc: „Ach, Panie, zmiłuj się nad nami, Synu Dawida!” A gdy wszedł do domu, przyszli do Niego owi ślepi, i rzekł im Jezus: „Czy wierzycie, ze mogę uczynić was widzącymi?”

7 Rzekli Mu: „Tak Panie”. Wtedy Jezus dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niechaj się wam stanie”. I oczy ich stały się znowu widzące. A Jezus przykazał im, mówiąc: „Baczcie, aby nikt o tym nie wiedział”. Lecz oni rozsławili Go po całej okolicy.

8 A gdy oni wyszli, oto przyprowadzili do Niego człowieka niemego i opętanego. A gdy demon został wypędzony, niemy przemówił. I zdumiał się lud i mówił: „Nigdy coś podobnego nie pokazało się w Izraelu”. Faryzeusze zaś mówili: „Mocą przełożonego diabłów wypędza diabłów”.

9 I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczał w synagogach ich, zwiastował Ewangelie o Królestwie i uzdrawiał wszelką chorobę i wszelka niemoc.

10 A widząc lud, użalił się nad nim; gdyż był opuszczony i rozproszony jak owce, które nie maja pasterza.

11 Wtedy rzekł uczniom swoim: „żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście wiec Pana, aby wyprawił robotników na żniwo swoje”.

12 A uczniowie Jego przynieśli Mu dwa małe kosze pełne chleba i owoców i dzban pełen wody. A Jezus położył chleb i owoce przed nimi i postawił pełen dzban wody. I oni jedli i pili wszyscy i byli

nasyceni. 13 I dziwili się, że każdy z nich miał dosyć i pozostało jeszcze

coś, a było ich przecież cztery tysiące. I szli stamtąd i chwalili Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli.

 

Rozdział XXV Kazanie na Górze (I cześć)

1 Tedy Jezus, widząc lud, wstąpił na gorę: A gdy usiadł, przystąpiło do Niego dwunastu apostołów, a skierowawszy oczy swoje ku uczniom swoim, rzekł:

2 „Błogosławieni w duchu są ubodzy, albowiem ich jest Królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy cierpią, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni odziedzicza ziemie. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni nasyceni będą.

3 Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni Synami Bożymi będą nazwani. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, albowiem ich jest Królestwo Niebios.

4 Błogosławieni jesteście, gdy was ludzie nienawidzić i opuszczać będą i wszystko zło na was mówić i imię wasze znieważać będą     z powodu Syna Człowieczego. Radujcie się i weselcie się, owszem

skaczcie z radości, bo oto wielka będzie zaplata wasza w niebiesiech. Albowiem tak prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

5 Biada bogaczom! Albowiem w tym życiu otrzymaliście pociechę. Biada wam, którzyście teraz nasyceni, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada tym, którzy dziś śmieją się, albowiem oni będą płakać i smucić się. Biada wam, gdy wszyscy ludzie dobrze o was mówić będą, tak samo czynili bowiem ojcowie ich fałszywym prorokom.

b Wy jesteście solą ziemi, gdyż każda ofiara musi być solą osolona, jeśli jednak sól zwietrzeje, czymże ją nasolą? Na nic więcej już się nie przyda, tylko aby była precz wyrzucona i rozdeptana.

7 Wy jesteście światłością świata. Nie może się ukryć miasto na górze zbudowane. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili waszego Ojca Matkę, który jest w niebiesiech.

8 Nie mniemajcie, żem przyszedł zburzyć Zakon albo proro­ków: nie przyszedłem zburzyć, ale wypełnić. Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminą niebiosa i Ziemia ani najmniejsza litera, ani jedna kreska nie przeminą z Zakonu, aż wszystko to się stanie. Ale oto to większy jest niż Mojżesz, i Ten da wam wyższy Zakon, to znaczy doskonały Zakon i tego Zakonu słuchać będziecie.

9 Ktokolwiek by tedy rozwiązał jedno z tych przykazań, które On da, i nauczał tak ludzi, najmniejszym nazwany będzie w Królestwie Niebios.

10 Zaprawdę, którzy wierzą i słuchają, uratują swoje dusze, ale którzy nie słuchają, utracą dusze swoje. Albowiem powiadam wam: Jeśli sprawiedliwość wasza nie będzie obfitsza niż sprawiedliwość uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

11 Dlatego, jeślibyś składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma cos przeciwko tobie, zostaw tam dar swój

przed ołtarzem, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój.

12 Pogódź się z przeciwnikiem swoim póki jesteś z nim w drodze, aby cię snadź przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia słudze i zostałbyś wtrącony do wiezienia. Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż oddasz ostatni pieniążek.

13 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował bliźniego swego, a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela swego. A ja wam powiadam, którzy słuchacie: Miłujcie nieprzyjacioły wasze, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą.

14 Błogosławcie tych, którzy was przeklinają, a módlcie się za tych, którzy was znieważają i prześladują. Abyście byli dziećmi waszego Ojca Matki w niebiesiech, bo słońce Jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawie­dliwych.

15 Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę. Bo grzesznicy też miłują tych, którzy ich miłują. A jeślibyście czynili dobrze tym, którzy wam dobrze czynią, jakąż mieć będziecie zapłatę? Gdyż grzesznicy też tak czynią. A jeślibyście pozdrawiali braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i celnicy tego nie czynią?

16 A jeśli czegoś pożądasz tak, jak twoje życie, ale odwodzi cię to od prawdy, odrzuć twoje pożądanie, gdyż lepiej jest żyć w prawdzie, niż ja utracić i być wtrącony do ciemności zewnętrznych.

17 A jeślibyś czegoś pożądał, co sprawiłoby innym mękę i troskę, wyrwij to z serca twego. Tylko tak dojdziesz do pokoju. Gdyż lepiej jest cierpieć troskę niż zgotować jakąś troskę dla tych, którzy słabsi są niż wy.

18 ‘ Bądźcie wy tedy doskonali, jak wasz Ojciec Matka w niebie­siech doskonały jest”.

 

Rozdział XXVI Kazanie na Górze (II część)

1 „Baczcie tez na wasza jałmużnę, abyście jej nie dawali w oczach ludzi, aby was widziano. Inaczej nie będziecie mieli zapłaty u waszego Ojca-Matki w niebiesiech. Gdy wiec dajesz jałmużnę, nie trąb, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją.

2 Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja, aby jałmużna twoja była ukryta, a Ten, który w skrytości widzi, odpłaci tobie jawnie.

3 A gdy się modlisz, nie bądź jak obłudnicy, którzy lubią stać i modlić się w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali zapłatę swoja.

4 Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, módl się do twego niebieskiego Ojca Matki, który jest w skrytości; a Skryty, który w skrytości widzi, odpłaci tobie jawnie.

5 A gdy się wspólnie modlicie, nie czyńcie żadnych próżnych wołań jak poganie, albowiem oni mniemają, że dla swojej wielomówności będą wysłuchani. Nie bądźcie tedy do nich podobni; gdyż wie wasz Ojciec Matka w niebiesiech, czego potrzebujecie, pierwej niżbyście o to prosili. Dlatego, gdy się zgromadzicie, tak się módlcie:

6 Ojcze-Matko nasz, któryś jest w niebiesiech, święć się Imię Twoje. Przyjdź Królestwo Twoje. Bądź wola Twoja na Ziemi jak w niebie. Chleba naszego powszedniego daj nam na każdy dzień i żywego owocu winnej latorośli. A jak Ty odpuszczasz nam nasze winy, abyśmy i my tez odpuszczali wszystkim, którzy przeciw nam zawinili. I nie wódz nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Albowiem Twoje jest Królestwo i Moc i Chwała po wszystkie wieki. Amen.

7 Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam wasz niebieski Ojciec-Matka. Ale jeśli nie odpuścicie ludziom ich przewinień, i Ojciec-Matka w niebiesiech nie odpuści wam przewinień waszych.

8 . A gdy pościcie, nie bądźcie smętni jak obłudnicy. Szpecą bowiem twarze swoje, aby ludziom pokazać, ze poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: Odbierają zapłatę swoja.

9 A powiadam wam: Jeśli nie będziecie się strzegli świata i jego zgubnych sposobów, nigdy nie znajdziecie Królestwa niebieskiego. I jeśli nie będziecie przestrzegać sabatu i nie poskromicie swej manii do zbierania bogactw, nigdy nie będziecie oglądać Oj­ca-Matki w niebiesiech. A ty, gdy pościsz, namaść głowę swoja i umyj twarz swoja, aby ludzie nie widzieli twego postu. A święty, który widzi w skrytości, odpłaci ci jawnie.

10 Podobnie czyńcie, gdy żalicie się z powodu umarłych i opłakujecie ich, albowiem wasza strata jest ich zyskiem. Nie czyńcie jako ci, którzy opłakują wobec ludzi i głośno żalą się i rozdzierają szaty swoje, aby inni widzieli ich żałość. Albowiem wszystkie dusze znajdują się w ręku Bożym, a wszyscy ci, którzy dobrze czynili, odpoczywają z przodkami swoimi na łonie Wiekuistego.

11 Módlcie się raczej za ich spokój i ich wzlot i pamiętajcie, że oni znajdują się w kraju spokoju, który Wiekuisty dla nich przygotował, i sprawiedliwa zapłatę za uczynki swoje otrzymują, i nie szemrajcie jako ci, którzy nadziei nie maja.

12 Nie gromadźcie też sobie skarbów na Ziemi, gdzie je mole i rdza, niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną. Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mole, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. Albowiem gdzie jest skarb ‘wasz – tam będzie też i serce wasze.

13 świecą ciała jest oko twoje. Jeśli tedy oko twoje jest zdrowe, cale ciało twoje jasne będzie. A jeśliby oko twoje było chore albo ciemne, cale ciało twoje ciemne będzie. Jeśli tedy światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jak wielka będzie!

14 Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzieć będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.

15 Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli i pili; ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż odzienie? Cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a życie swoje stracił?

16 Spójrzcie na ptaki niebieskie, ze nie sieja ani żniwują, ani nie zbierają do stodół; a Ojciec-Matka wasz niebieski przecież żywi je. Czyż wy nie jesteście daleko lepiej strzeżeni niż one? A któż z was może dodać do wzrostu swego łokieć jeden, choćby pragnął tego? A czemuż troszczycie się tak bardzo o odzienie? Przypatrzcie się liliom polnym jak rosną, nie pracują ani przędą. A powiadam wam, ze nawet Salomon w całej chwale i wspaniałości swojej nie był tak przywdziany jako one.

17 Jeśli więc Bóg tak przyodziewa trawę polną, którą dziś stoi, a jutro będzie w piec wrzucona, czyż niewiele więcej was, o małowierni?

18 Nie troszczcie się wiec i nie mówcie: Co będziemy jeść? Co będziemy pić? Czym się będziemy przyodziewać? (Jak to czynią poganie). Albowiem Ojciec-Matka wasz wie, ze tego wszystkiego potrzebujecie. Szukajcie najpierw Królestwa Bożego, i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane. Nie troszczcie się wiec o dzień jutrzejszy. Dosyć ma dzień swego własnego utrapienia”.

Rozdział XXVII

Kazanie na Górze (III część)

1 „Nie sądźcie, abyście nie byli sadzeni. Albowiem jakim sadem sadzicie, takim was osadza; i jaka miara mierzycie taka i wam odmierza. I co czynicie innym, to i wam czynić będą.

2 A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak śmiesz mówić do brata swego: Pozwól, ze wyjmę źdźbło z oka twego? A oto belka jest w oku twoim. Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.

3 Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciw­szy się, nie rozszarpały was.

4 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.

Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą.

5 Czy jest miedzy wami taki człowiek, który gdy go syn będzie prosił o chleb, a da mu kamień? Albo gdy go będzie prosił o rybę, da mu węża? Jeśli tedy wy, będąc złymi, potraficie dawać dobre dary dzieciom swoim, to ileż więcej wasz Ojciec Matka w niebie­siech Bożych da tym, którzy Go proszą.

6 A wiec wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie, a czego byście nie chcieli, aby wam czynili i wy im nie czyńcie; taki bowiem jest Zakon i prorocy.2o

7 ‘ Wchodźcie przez ciasna bramę. Albowiem wąska jest droga i ciasna brama, która prowadzi do żywota, i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. A szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na. zatracenie, a wielu jest takich, którzy po niej krocza.

8 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi. Po ich owocach poznacie ich. Czyż można zbierać winogrona z cierni albo z ostu figi?

9 A przeto każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo rodzi złe owoce. Każde drzewo, które nie przynosi dobrych owoców, wycina się i wrzuca się w ogień. Dlatego po owocach ich rozpoznacie dobre od złego.

10 Nie wszyscy, którzy do Mnie mówią: Panie! Panie! wejdą do Królestwa Niebios, tylko ci, którzy pełnią wolę mego Ojca Matki w niebiesiech. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu Twoim i w imieniu Twoim nie wypędzaliśmy demonów i w imieniu Twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znalem; idźcie precz ode Mnie wy, którzy czyniliście bezprawie.

11 Każdy wiec, kto słucha tych słów moich i je wykonuje, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce. I spadł deszcz ulewny i wezbrały rzeki i powiały wiatry i uderzyły na ów dom, ale nie upadł, gdyż był założony na opoce.

12 A każdy, który słucha tych słów moich i nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował dom swój na piasku. I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i upadł, a był wielki upadek jego. Lecz miasto otoczone góra, albo zbudowane na wierzchołku góry i na opoce założone nie może nigdy upaść albo być zasypane”.

13 A gdy Jezus dokończył tych słów, zdumiewały się tłumy nad nauką Jego. Albowiem przemawiał On do rozumu i serca, a nie jak uczeni w Piśmie, którzy nauczali według swego mniemania.

Rozdział XXVIII

Jezus uwalnia króliki i gołębie

1 A gdy w pewnej miejscowości w pobliżu Tyberiady, gdzie znajduje się siedem źródeł, Jezus dokończył swoich słów, pewien młodzieniec przyniósł Mu żywe króliki i gołębie, aby je spożył z uczniami swymi.

2 A Jezus spojrzawszy mile na młodzieńca., rzekł do niego: „Ty masz dobre serce, Bóg cię oświeci, czy jednak nie wiesz, ze na początku Bóg dal człowiekowi owoce ziemi ku pożywieniu i uczynił go nie mniejszym od małpy, albo wołu, albo konia, albo owcy, aby ten zabijał swoje współstworzenia, a ich mięso i krew spożywał?

3 Wiecie, ze Mojżesz rzeczywiście rozkazał takie stworzenia składać na ofiarę i spożywać, i tak tez czynicie w świątyni; lecz oto to większy jest niż Mojżesz i przychodzi, aby znieść ofiary Zakonu i biesiady i znowu postanowić czysty dar i bezkrwawa ofiarę, jak to było na początku, mianowicie ziarna i owoce ziemi.

4 Z tego, co w czystości składacie Bogu na ofiarę, jedzcie, ale czego nie ofiarujecie, tego nie jedzcie, albowiem przyjdzie godzina, kiedy wasze ofiary i święta ustana, a wy chwalić Boga będziecie w świętości i z czysta ofiara.

5 Pozostawcie stworzenia wolnymi, aby i one radowały się w Bogu i nie oskarżały o winę człowieka”. Wtedy młodzieniec wypuścił je na wolność, a Jezus połamał ich klatki i zerwał ich więzy.

6 I oto, chociaż znajdowały się w niebezpieczeństwie, że mogą być znowu złapane, nie odfrunęły. A On mówił do nich, nakłaniając je do odejścia, i przysłuchiwały się słowom Jego, a potem pełne radości odleciały.

7 W owym czasie, kiedy oni siedzieli po sześciu przy źródle, wstał Jezus i wołał: „Jeśli kto pragnie, niech do Mnie przyjdzie i pije; a Ja mu dam wodę żywota.

8 Z serc tych, którzy we Mnie wierzą, popłyną strumienie, i o tym co im zostało dane, mówić będą z mocą, a nauka ich będzie jako żywa woda.

9 (To mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w Niego uwierzyli; albowiem pełnią Ducha nie była jeszcze wylana, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony).

10 A kto napije się wody, która Ja mu dam, nie będzie nigdy pragnął; woda bowiem, która od Boga pochodzi, stanie się w nich źródłem wytryskującym ku żywotowi wiecznemu”.

11 W tym czasie posłał Jan dwóch uczniów i kazał Mu powiedzieć: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy mamy oczekiwać innego?” W tym to czasie uzdrawiał wielu z ich chorób i zarazy i wypędzał demony i wielu ślepym przywracał wzrok.

12 Jezus im odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi, coście widzieli i słyszeli: ślepi widzą i chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni i głusi słyszą, i umarli są wskrzeszani, a ubogim Ewangelia jest zwiastowana. A błogosławiony jest ten, który się Mną nie zgorszy”.

13 A gdy posłowie Jana odeszli, zaczął Jezus mówić do ludu o Janie: „Coście wyszli oglądać na pustynie? Czy trzcinę chwiejącą się od wiatru, czy człowieka w miękkich szatach? Oto ci, którzy bogato są odziani i są zniewieściali, na dworach królewskich mieszkają.

14 Wiec po co wyszliście? Ujrzeć proroka. Owszem, powiadam wam, największego z proroków.

15 To jest ten, o którym napisano: Oto Ja posyłam posłańca mego, który przygotuje drogę Twoja przed Tobą. Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy z niewiast się rodzą, większy od Jana Chrzciciela”.

16 A wszystek lud słysząc to, i celnicy chwalili Boga i dawali się chrzcić przez Jana. Ale faryzeusze i uczeni w Zakonie odrzucili przykazanie Boże i nie dali się chrzcić przez niego.

Rozdział XXIX

Nakarmienie pięciu tysięcy, sześciu chlebami i siedmiu gronami winnymi. Uzdrawianie chorych

1 A gdy przybliżyło się święto Paschy, zeszli się apostołowie i ich uczniowie u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co uczynili i czego nauczali. I rzekł im: „Przyjdźcie i pójdźmy na miejsce ustronne, i odpocznijcie nieco”. Albowiem tych, co przychodzili i odchodzili, było wielu, tak iż nie mieli nawet czasu, żeby się posilić.

2 I odjechali wiec w lodzi na ustronne miejsce, na osobność. I lud widział ich odjeżdżających, i poznało ich wielu, i pieszo ze wszystkich miast tam się zbiegli, i wyprzedzili ich.

3 A wyszedłszy, ujrzał Jezus mnóstwo ludu i ulitował się nad nimi, ze byli jako owce, nie mające pasterza.

4 A gdy dzień już prawie przeminął, przystąpili do Niego uczniowie Jego i rzekli: „Miejsce jest to puste, dzień już przeminął. Odpraw ich, aby poszli do okolicznych wiosek i osad i kupili sobie chleba; albowiem nie maja nic do jedzenia”.

5 A Jezus odpowiadając, rzekł do nich: „Dajcie wy im jeść!” I powiedzieli Mu: „Czyż mamy pójść i kupić za dwieście groszy i dać im jeść?”

6 A On rzekł do nich: „Ile macie chlebów? Idźcie i zobaczcie”. A oni dowiedziawszy się, powiedzieli: „Sześć chlebów i siedem gron winnych”. I nakazał im posadzić wszystkich grupami po pięćdziesięciu. Usiedli wiec w grupach po stu i po pięćdziesięciu.

7 A On wziął owe sześć chlebów i siedem gron winnych, spojrzał w niebo i podziękował, pobłogosławił, łamał chleby podobnie i winogrona i dawał uczniom, aby kładli przed ludźmi, i oni dzielili wszystko miedzy ludem.

8 I jedli wszyscy i nasycili się. I zebrali pełnych dwanaście koszów pozostałych odrobin. A było tych, którzy jedli chleby i owoce – piec tysięcy mężczyzn, niewiast i dzieci, a On nauczał ich wielu rzeczy.

9 A ludzie widząc i słysząc to, napełnieni zostali radością i mówili: „Zaprawdę, to jest prorok, który miał przyjść na świat”. A On zauważywszy, że chcieli przemocą uczynić go królem, przynaglił uczniów swoich, ze wsiedli do lodzi i popłynęli przed Nim na drugi brzeg koło Betsaidy, aż rozpuści lud.

10 A kiedy zupełnie rozpuścił lud, wstąpił na górę, pomodlić się. A gdy nastał wieczór, był tam sam, a łódź na środku morza była miotana przez fale; wiatr bowiem był przeciwny.

11 A o trzeciej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. Uczniowie zaś, widząc Go idącego po morzu, zatrwożyli się i mówili, ze to duch, i ze strachu krzyknęli.

Ale Jezus zaraz do nich powiedział: „Ufajcie. Jam jest, nie bójcie się!”

12 A Piotr odpowiadając Mu, rzekł: „Panie, jeśli to Ty jesteś, kaź mi przyjść do Siebie po wodzie”. A On rzekł: „Przyjdź!” I Piotr wyszedłszy z lodzi, szedł po wodzie do Jezusa. Ale gdy wiatr szalał, zląkł się i gdy zaczął tonąć, zawołał: „Panie! Ratuj mnie!”

13 . A Jezus zaraz wyciągnął rękę swą, uchwycił go i rzekł mu: „O, małowierny, czemużeś wątpił? Czyż nie zawołałem ciebie?” 14 I wszedł do nich do lodzi, a wiatr ustal natychmiast. A oni

dziwili się i zdumiewali się ponad wszelką miarę. Ale oni nie stali się rozumniejsi przez cud z chlebami i owocami; serce ich bowiem było zakamieniałe.

15 A gdy wstąpili w łódź, zapanowała wielka cisza. Wtedy przyszli, złożyli Mu hołd i mówili: „Prawdziwie, Tyś jest Syn Boży”.

16 A gdy przeprawili się, przybyli do ziemi Genezaret. I gdy wysiedli z lodzi, zaraz Go poznali. I roznieśli wieść po całej owej okolicznej krainie, i przynoszono chorych na łożach, gdzie tylko słyszeli, że On jest.

17 I zawsze, gdy wszedł do miasteczek i wiosek, kładli na ulicach chorych i prosili Go, by tylko mogli dotknąć skraju szaty Jego, i którykolwiek dotknęli, zostali uzdrowieni.

18 Potem poszedł Jezus z uczniami swoimi do Judei, i tam pozostawał i chrzcił wielu tych, którzy do Niego przychodzili i przyjmowali naukę Jego.

Rozdział XX

Chleb żywota i żywe wino

1 Następnego dnia zobaczył lud, który stal po tej stronie jeziora, ze innej lodzi tam nie było, a tylko ta jedna, do której wsiedli Jego uczniowie i ze Jezus nie wszedł do lodzi i odpłynęli tylko sami uczniowie Jego. Gdy wiec lud zauważył, że tam nie ma Jezusa ani uczniów Jego, wzięli również łódź i przeprawili się do Kafarnaum, szukając Jezusa.

2 . A znalazłszy Go za morzem, rzekli do Niego: „Mistrzu, kiedy tu przybyłeś?”

Odpowiedział im Jezus i rzekł: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, szukacie Mnie nie dlatego, ze widzieliście cuda, ale dlatego, żeście jedli chleb i owoce i nasyciliście się. Zabiegajcie nie o pokarm, który ginie, ale o pokarm, który trwa, o pokarm żywota wiecznego, który wam da Syn Człowieczy, który jest także Synem Boga; na Nim bowiem Bóg, Wszechojciec-Matka, położył pieczęć swoja.

3 Rzekli wiec do Niego: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?” Odpowiedział Jezus i rzekł im: „To jest dzieło Boże, abyście wierzyli prawdzie we Mnie, który jestem i który wam daje Prawdę i żywot”.

4 Rzekli tedy do Niego: „Jaki wiec znak czynisz, abyśmy Ciebie widzieli i uwierzyli Tobie?

Czego dokonujesz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Chleb z nieba dal im ku jedzeniu”.

5 Wtedy rzekł im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie Mojżesz dal wam chleb z nieba, ale Ojciec-Matka mój daje wam prawdziwy chleb z nieba i owoc żywego krzewu winnego. Albowiem pokarm Boży to ten, który z nieba zstępuje i daje żywot światu”.

6 ‘ Wtedy rzekli do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze tego chleba i owoców”. Odpowiedział im Jezus: „Jam jest chleb prawdziwy i wino żywe i kto do Mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we Mnie, nigdy pragnąć nie będzie. I zaprawdę powiadam wam: Jeśli nie będziecie jedli Ciała Bożego i pili Krwi Bożej, nie będziecie mieli żywota. Nie wierzycie, chociaż widzieliście Mnie.

7 Wszystko co Mi daje mój Ojciec-Matka, przychodzi do Mnie, a tego, który do Mnie przychodzi, nie wyrzucę precz. Zstąpiłem bowiem z niebios, nie aby wypełniać wole swoją, lecz wole Boga, który Mię posłał. A to jest wola Boga, który Mię posłał, abym z tego wszystkiego co Mi dal, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w Dniu Ostatecznym”:

8 Tedy szemrali żydzi przeciwko Niemu, iż powiedział: „Jam jest chleb, który zstąpił z nieba”. I mówili: „Czy to nie jest Jezus, Syn Józefa i Marii, którego ojca            i Matkę znamy? Jakże wiec może On mówić: Z nieba zstąpiłem?”

9 Wtedy Jezus odpowiedział i rzekł im: „Nie szemrajcie miedzy sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie święta miłość i prawda. I ci zmartwychwstaną w Dniu Ostatecznym. Napisano bowiem u proroków: I będą wszyscy pouczeni przez Boga. Każdy kto słyszał i nauczył się prawdy, przychodzi do Mnie.

10 Nie jakoby ktoś widział Najświętszego, tylko ci, którzy są od Najświętszego: ci jedynie widzieli Najświętszego. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy w Prawdę, ma żywot Wieczny”.

Rozdział XXXI

Chleb żywota i żywe wino Jezus gani bezmyślnego poganiacza

1 I znowu rzekł Jezus: „Jam jest chleb prawdziwy i żywe wino. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i poumierali. To natomiast jest chleb, który zstąpił z nieba, aby nie umarł ten, kto go spożywa.

Jam jest chleb żywy, który z nieba zstąpił. Jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki. A chleb, który Ja dam, to Prawda, a wino, które Ja daje – to żywot mój”.

2 Wtedy sprzeczali się żydzi miedzy sobą, mówiąc: „Jakże Ten może dać nam Siebie do jedzenia?” Na to rzekł im Jezus: „Czyż mniemacie, ze Ja mówię o spożywaniu mięsa, jak wy nieświadomie to czynicie w świątyni?

3 Zaprawdę, Ciało moje jest z istoty Bożej i jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest żywotem Bożym i jest prawdziwym napojem. Nie jak wasi praojcowie, którzy prosili o mięso, a Bóg w gniewie swoim dal im mięso, a oni je jedli z zepsucia, aż w nosie im śmierdziało, a ciała ich padały na puszczy, tysiącami przez zarazę.

4 ‘ Albowiem o nich napisano: Mają wędrować na puszczy czterdzieści dziewięć lat, aż oczyszczą się ze swojej pożądliwości, zanim wejdą do ziemi pokoju, tak, siedem razy siedem lat mają wędrować, albowiem nie poznali oni moich dróg ani nie prze­strzegali przykazań moich.

5 Ale kto spożywa to Ciało i pije te Krew, ten mieszka we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żywy Ojciec-Matka, ze względu na którego żyje, tak też, kto Mnie spożywa, Prawdę i żywot, ten żyć będzie ze względu na Mnie.

6 Taki jest żywy chleb, który z nieba zstąpił i daje żywot światu. Nie jako praojcowie wasi; którzy jedli mannę i pomarli. Kto spożywa ten chleb i te owoce, żyć będzie na wieki”. To mówił, gdy nauczał w synagodze w Kafarnaum. Wielu tedy spośród uczniów Jego, usłyszawszy to, mówiło: „Twarda to mowa; kto jej słuchać może?”

7 A Jezus świadom, że z tego powodu szemrzą uczniowie Jego, rzekł im: „To was gorszy? Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej? Duch to jest, który ożywia, ciało i krew nic nie pomaga. Słowa, które mówię do was, są Duchem i żywotem.

8  Lecz są pośród was tacy, którzy nie wierzą”. Jezus bowiem od początku wiedział, którzy są niewierzący, i kto Go wyda. Dlatego rzekł do nich: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli mu to nie jest dane z góry”.

9 Od tej chwili wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim więcej nie chodziło. Wtedy Jezus rzekł do Dwunastu: „Czy i wy chcecie odejść?”

10 Odpowiedział Mu Szymon Piotr: „Panie, do kogo pójdziemy? Ty masz Słowa żywota Wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, żeś Ty jest Chrystus, Syn Boga żywego”.

11 Jezus odpowiedział im: „Czyż nie dwunastu was wybrałem Ale jeden z was jest zdrajca.” I mówił o Judaszu Iskariocie, synu Szymona lewity; bo ten był, który Go potem zdradził.

12 I Jezus szedł do Jerozolimy i spotkał ciężko objuczonego drewnem wielbłąda. Wielbłąd nie mógł iść stromo pod górę, a poganiacz popędzał go, bil i znęcał się nad nim, a zwierze nie mogli ruszyć się z miejsca.

13 Widząc to, Jezus rzekł do niego: „Czemu bijesz brata swego?” A człowiek ten odpowiedział: „Nie wiedziałem, ze on jest bratem moim. Azali nie jest to zwierze do dźwigania ciężarów i ku temu przeznaczone, aby mi służyć?”

14 I rzekł mu Jezus: „Czyż nie ten sam Bóg stworzył z tej samej materii to zwierze i dzieci, które tobie służą, i czyż nie otrzymały one od Boga tego samego tchnienia?”

15 A człowiek ów zdumiał się bardzo tymi słowami. Przestał bić wielbłąda i uwolnił go z części ciężaru. I szedł wielbłąd pod górę: a Jezus przed nim, i nie stawał więcej aż dopiero na końcu swojej podróży.

16 I wielbłąd poznał Jezusa; odczul bowiem w Nim Miłość Bożą, Człowiek zaś ów zapragnął jeszcze więcej z tej nauki się dowiedzieć, i Jezus przyjaźnie go nauczał, i stal się on uczniem Jego.

Rozdział :XXII

Bóg pokarmem i napojem wszystkich

1 I stało się, że podczas wieczerzy siedział z uczniami swymi, ze jeden z nich rzekł do Niego: „Mistrzu, czemu mówiłeś, ze dasz nam ciało swoje do spożywania i krew swoja do picia? Jest to bowiem twarda mowa dla wielu” .

2 A Jezus odpowiadając, rzekł: „Słowa, które powiedziałem do was, są Duchem i żywotem.

Dla nieświadomych zaś i łakomych mięsa dźwięczą one przelewem krwi i śmiercią, ale błogosławieni są, którzy rozumieją.

3 Spójrzcie na zboże, które rośnie, dojrzewa, bywa zżęte, zmielone i na ogniu upieczone. Z tego chleba uczynione jest moje ciało, które widzicie. I spójrzcie na grona winne, które na winnej latorośli rosną ku dojrzewaniu, zostają zebrane i włożone do prasy -i są owocem winnej latorośli. Z owocu winnej latorośli i wody jest moja krew uczyniona.

4 Albowiem korzystam jedynie z owoców drzew i zboża roślin, a te wstają przez Ducha przemieniane w ciało moje i krew moja. Z tego tedy i jedynie z podobnego macie jeść wy, którzy we Mnie wierzycie i uczniami moimi jesteście, z tego bowiem, w Duchu, spływa dla ludzi życie i zdrowie i wyleczenie.

5 Zaprawdę moja obecność będzie z wami w Istocie i życiu Bożym, w tym Ciele i w tej Krwi objawiona; a z tych pijecie wy wszyscy, którzy we Mnie wierzycie.

6 Albowiem wszędzie będę zmartwychpowstawał do życia w świecie, jak piszą prorocy. Od wschodu słońca aż do jego zachodu wszędzie w moim imieniu będzie składana wonna ofiara.

7 Jak jest w cielesnych sprawach, tak i w duchowych. Moja Nauka i moje życie powinny być dla was pożywieniem i napojem jako chleb żywota i wino zbawienia.

8 ~ Podobnie jak zboże i grona winne przemieniają się w ciało i krew, tak samo tez wasze ziemskie myśli mają przemieniać się w duchowe. Szukajcie przemiany cielesnego w duchowe!

9 Zaprawdę, powiadam wam, iż na początku wszystkie stworzenia znajdowały swoje utrzymanie w roślinach i owocach ziemi, aż niewiedza i egoizm ludzi wielu z tym zwyczajem danym przez Boga zerwały, sprzeciwiając się pierwotnemu postanowieniu. A przeto wszyscy winni powrócić do naturalnego pokarmu, jak piszą prorocy. Albowiem nie należy powątpiewać w ich słowa.

10 Zaprawdę, Bóg daje wiecznie z wiecznego życia i materii, aby bezustannie odnawiać formy całego Wszechświata. Dlatego wiec i wy wszyscy macie udział w Ciele i Krwi i w materii i w życiu Wiekuistego, a Słowa moje są Duchem i żywotem.

11 I jeśli wy zachowywać będziecie moje przykazania i wieść życie sprawiedliwości, i tak będziecie szczęśliwi w tym i w przyszłym życiu. Nie dziwcie się temu, com wam powiedział. Jeśli nie będziecie spożywać Ciała i pić Krwi Boga, nie będziecie mieli żywota w sobie”.

12 A uczniowie odpowiedzieli: „Panie, daj nam zawsze spożywać z tego chleba i pić z tego kielicha; albowiem Słowa Twoje zaprawdę są pokarmem i napojem. Przez Twoje życie i przez Twoje Ciało będziemy zawsze żyli”.

Rozdział XXIII

Grzechy nie będą odpuszczone przez krew innych

1 Jezus nauczał uczniów swoich na zewnętrznym dziedzińcu świątyni. Wtedy jeden z uczniów rzekł do Niego: „Mistrzu, kapłani mówią, że bez przelewu krwi nie ma uwolnienia od grzechów. Czy mogą ofiary Zakonu gładzić grzechy?”

2 A Jezus odpowiedział: „żadna ofiara krwi zwierząt ani ptaków, ani człowieka nie może gładzić grzechów. Czy i jak może być zmazana wina przez wylanie krwi niewinnej? Przeciwnie, wina jeszcze się powiększy.

3 Kapłani wprawdzie otrzymują od wiernych takie ofiary dla pojednania za wykroczenia przeciwko Zakonowi Mojżesza, ale za grzechy przeciwko Prawu Bożemu nie ma odpuszczenia, chyba jedynie przez żal i opamiętanie się.

4 Czyż nie napisano u proroków: Odstawcie wasze ofiary krwawe jako wasze ofiary całopalne i skasujcie je i zaprzestańcie spożywać mięso; nie mówiłem bowiem do ojców waszych ani im takich rzeczy nie nakazywałem, gdym wyprowadzał ich z Egiptu. Ale to im rozkazałem:

5 Słuchajcie głosu mego i chodźcie drogami, które wam poleciłem, a będziecie ludem moim i dobrze wam się dziać będzie. Ale oni nie słuchali ani nie nakłonili uszu swoich.22

6 A co przykazuje wam Wiekuisty, w sprawiedliwości bowiem i w miłosierdziu ćwiczyć się macie i pokornie kroczyć w Panu. Czyż nie jest napisane, iż Bóg na początku przeznaczył ku pożywieniu dla wszelkiego ciała – owoce drzew i nasiona i zioła?

7 Ale oni dom modlitwy uczynili domem złodziei, a na. miejsce czystej, wonnej ofiary krwią splamili moje ołtarze i spożywali mięso zabitych zwierząt.

8 Ale Ja powiadam wam: Nie rozlewajcie krwi niewinnych ani nie spożywajcie mięsa. Chodźcie prosto; miłujcie miłosierdzie i czyńcie sprawiedliwość, a dni wasze długo trwać będą.

9 Czy ziarno wyrastające z ziemi z innym, nie będzie przemienione przez Ducha w ciało moje? Czy jagody z winnicy i inne owoce, nie będą przemienione przez Ducha w krew moja? Dozwól­cie, by to co dzieje się z ciałem waszym i z wasza dusza, było przypomnieniem Wiekuistego.

10 W tym jawna jest obecność Boga jako materiał i żywot świata. Z tego wszyscy jedzcie i pijcie na odpuszczenie grzechów, i wszyscy osiągniecie żywot wieczny, o ile posłuszni będziecie słowom moim”.

11 A jest w Jerozolimie przy Owczym Rynku sadzawka, zwana Betesda, mająca, pięć sal. W nich leżało mnóstwo chorych, ślepych, chromych, wycieńczonych, którzy czekali na poruszenie wody.

12 Albowiem o pewnej porze roku zstępował anioł do sadzawki i poruszał wodę. Kto wiec po poruszeniu wody pierwszy do niej

wstąpił, odzyskał zdrowie, jakakolwiek choroba był dotknięty. A był tam pewien człowiek, który od urodzenia był chromy.

13 I Jezus rzekł do niego: „Czy wody nie przynoszą ci uzdrowienia?” A on rzekł: „Tak, Panie, lecz nie mam nikogo, kto by mnie zaniósł do sadzawki, gdy woda się poruszy. Zanim zaś ja sam dojdę, inny przede mną wchodzi”. Rzecze mu Jezus: „Wstań, weź łoże swoje i chodź”. I zaraz ten człowiek odzyskał zdrowie. Wstał i odszedł. A właśnie był sabat tego dnia.

14 A żydzi rzekli do uzdrowionego: „Dziś sabat, to jest przeciwko Zakonowi, ze niesiesz łoże swoje”. A uzdrowiony nie wiedział, ze to był Jezus. Albowiem Jezus oddalił się, bo ujrzał wiele ludu na tym miejscu.

Rozdział XXIV

Miłość Jezusa do wszystkich stworzeń

1 A gdy Jezus się dowiedział, że faryzeusze szemrali i ubolewali nad tym, ze zdobywał On więcej uczniów i chrzcił niż Jan, opuścił Judeę i poszedł do Galilei.

2 I przyszedł Jezus do jednego drzewa, pod którym spędził kilka dni. Wtedy przyszły tam Maria Magdalena i inne niewiasty, przyniosły one Mu dary, a On nauczał każdego dnia wszystkich, którzy do Niego przychodzili.

3 A ptaki gromadziły się wokoło Niego i pozdrawiały Go swoim śpiewem, i inne zwierzęta przybliżały się do Jego stóp i jadły z Jego ręki.

4 A gdy odchodził, błogosławił niewiasty, które okazywały Mu swoją miłość, a wtedy zwrócił się do drzewa figowego i błogosławił je także. Rzekł: „Ty udzieliłeś Mi schronienia i cienia przed palącym upałem, a do tego wszystkiego dawałeś Mi także pożywienie.

5 Bądź błogosławione, rośnij i bądź urodzajne i dozwól wszystkim, którzy do Mnie przychodzą, by znaleźli spokój, cień i pożywienie i dozwól ptakom powietrznym, by znalazły w twoich gałęziach radość swoja”.

6 I oto drzewo to rosło i rozwijało się niezwykle, a gałęzie jego rozrastały się zawsze więcej ku górze i ku dołowi, tak ze podobnego drzewa o takiej piękności i wielkości nie można było znaleźć, by rodziło tak wiele smacznych owoców, jak owe drzewo.

7 A Jezus przyszedłszy do wsi, zobaczył tam małego, bezpańskiego kota, który był głodny i miauczał żałośnie. I wziął go w swoje ręce i przytulił go swoja szata i pozwolił mu spocząć na swojej piersi.

8 A kiedy wszedł dalej do wsi, dał kotu pożywienie i picie, a on jadł i pil i okazywał Mu wdzięczność. Potem oddal go swojej uczennicy, pewnej wdowie imieniem Lorenca, która go dalej pielęgnowała.

9 A niektórzy z ludu mówili: „Człowiek ten troszczy się o wszystkie zwierzęta. Czy one są braćmi i siostrami Jego, ze tak je kocha?” A On rzekł do nich: „Zaprawdę, to są wasi bracia i siostry z wielkiego gospodarstwa Bożego, wasi bracia i siostry, posiadający od Wiekuistego ten sam dech żywota.

10 I kto troszczy się zawsze o tych najmniejszych Jego i daje pożywienie i napój, którego one potrzebują, ten czyni to dla Mnie, a kto toleruje, ze one cierpią głód i nie chroni ich, gdy są maltretowane, i może patrzeć na to zło -to jakby Mnie to wszystko wyrządził. Albowiem cokolwiek uczyniliście w tym życiu, podob­nie odpłacone wam będzie w przyszłym żywocie”.

Rozdział XXXV Prawdziwy Zakon Maria i Marta

1 A oto pewien uczony w Piśmie wystąpił, by wystawić Go na próbę, rzekł: „Mistrzu, cóż mam czynić, abym odziedziczył żywot wieczny?” Lecz On rzekł mu: „Co napisano w Zakonie? Jak czytasz?”

2 A ten, odpowiadając, rzekł: „Nie czyń drugiemu tego, czego nie chcesz, aby ci on uczynił.

I będziesz miłował Pana, Boga twego z całego serca i z całej duszy i ze wszystkich sil swoich i z całej myśli swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego”.

3 Rzekł mu tedy: „Dobrześ odpowiedział. Czyń to, a będziesz żył. Na tych trzech przykazaniach opiera się cały Zakon i prorocy, kto bowiem Boga miłuje, ten miłuje tez bliźniego swego”.

4 On zaś chcąc się usprawiedliwić, rzekł do Jezusa. „A któż jest bliźnim moim?” A Jezus, nawiązując do tego, rzekł: „Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go obrabowali, poranili i odeszli, zostawiając go na pól umarłego.

5 Przypadkiem szedł to droga jakiś kapłan i zobaczywszy go, poszedł mimo. Podobnie i lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, przeszedł mimo.

6 Pewien Samarytanin zaś, podróżując tedy, podjechał do niego i ujrzawszy go, ulitował się nad nim. I podszedłszy do niego, opatrzył rany jego, zalewając je oliwą i winem, po czym wsadził go na swoje bydle, zawiózł go do gospody i opiekował się nim.

7 A nazajutrz, ponieważ udawał się w dalsza drogę, dobył dwa grosze, dal je gospodarzowi i rzekł: „Opiekuj się nim, a co więcej wydasz, ja w drodze powrotnej oddam ci.”

8 Któryż z tych trzech, zdaniem twoim, był bliźnim temu, który wpadł miedzy zbójców?” A on rzekł: „Ten, który ulitował się nad nim”. Rzekł mu Jezus: „Idź, i ty czyn podobnie”.

9 A gdy szli, wstąpił do pewnej wioski, a pewna niewiasta imieniem Marta, przyjęła Go do domu. A ta miała siostrę, na imię jej było Maria, która usiadłszy u nóg Jezusa, słuchała Jego słowa.

10 Marta zaś krzątała się Koło różnej posługi. A przystąpiwszy, rzekła: „Panie, czy nie dbasz o to, ze siostra moja pozostawiła mnie sama, abym pełniła posługi”?

11 A odpowiadając, rzekł do niej Jezus: „Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy, a tylko jednego potrzeba. Maria bowiem dobra cząstkę wybrała, która nie będzie jej odjęta”.

12 I znowu, gdy w pewnym mieście siedział Jezus z uczniami swymi przy wieczerzy, rzekł do nich: „Jak stół na dwunastu filarach, tak samo Ja jestem pośrodku was.

13 Zaprawdę, powiadam, ze mądrość buduje swój dom, i budu­je swoje dwanaście filarów. Przygotowuje ona swój chleb i swoja oliwę i miesza swe wino. Zastawia swój stół.

14 Staje ona na wyniosłych placach miejskich i zaprasza synów i córki człowiecze. I każdego, kto pragnie, zaprasza i pozwala jeść chleb mój, brać oliwę moja i pić wino moje.

15 Strzeż się głupców, żyj i chodź droga rozumu. Uwielbianie Boga jest początkiem mądrości, a poznanie świętego Jedynego jest rozumem. Przeze Mnie pomnożą się wasze dni, a lata waszego żywota będą rosły”.

Rozdział XXXVI

Cudzołożnica

1 I znowu rano zjawił się Jezus w świątyni, a wszystek lud przyszedł do Niego; i usiadłszy, uczył ich.

2 Potem uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili niewiastę, przyłapaną na cudzołóstwie, postawili ją pośrodku i rzekli do Niego: „Mistrzu, te oto niewiastę przyłapano na jawnym cudzołóstwie. A Mojżesz w Zakonie kazał nam takie kamieniować. Ty zaś co mówisz?”

3 A to mówili, kusząc Go, by mieć powód do oskarżenia Go. A Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi, jakoby niczego nie słyszał.

4 A gdy Go nie przestawali pytać, podniósł się i rzekł do nich: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamie­niem” .

5 I znowu schyliwszy się, pisał po ziemi. A gdy oni to usłyszeli (poruszeni własnym sumieniem), wychodzili jeden za drugim, poczynając od najstarszych aż do najmniejszych; i pozostał Jezus sam i owa niewiasta w pośrodku.

6 A Jezus podniósłszy się i nie widząc nikogo, tylko niewiastę, rzekł jej: „Niewiasto, gdzie są twoi oskarżyciele? Nikt cię nie potępił?” A ona odpowiedziała: „Nikt, o Panie”. Wtedy rzekł Jezus: „I Ja cię nie potępiam. Idź w pokoju i nie grzesz więcej”.

7 I powiedział do tych, którzy pokładali ufność w sobie samych, ze są sprawiedliwi, a innych lekceważyli, to podobieństwo: „Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby się modlić, jeden bogaty faryzeusz, a drugi celnik, który był grzesznikiem.

8 Faryzeusz stanął i tak się w duchu modlił: „Boże, dziękuje Ci, że nie jestem jak inni ludzie, lichwiarze, niesprawiedliwi, cudzołożnicy albo tez jak ten celnik. Poszczę dwa razy w tydzień, daje dziesięcinę z całego mego dorobku”.

9 A celnik stanął z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść, lecz bił się w pierś swoja, mówiąc: „Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu!”

10 Powiadam wam: Ten poszedł usprawiedliwiony do domu swego, tamten zaś nie. Bo każdy, kto siebie wywyższa, będzie poniżony; a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Rozdział XXXVII

Odnowienie duszy

1 Jezus siedział w przedsionku świątyni, i przyszło wielu ludzi, by słuchać Jego nauki. A jeden rzekł do Niego: „Panie, czego nauczasz o życiu?”

2 A On mu rzekł: „Błogosławieni, którzy poczynili wiele doświadczeń, przez cierpienia bowiem staną się doskonałymi. Będą oni jak aniołowie w niebie, i nie będą nigdy umierać ani na nowo się rodzic; śmierć i narodziny nie będą więcej mieć mocy nad nimi.

3 Ci, którzy cierpieli i zwyciężyli, będą filarami w świątyni Boga mego, i nigdy jej nie opuszcza. Zaprawdę, powiadam wam, jeśli się nie narodzicie znowu przez wodę i ogień, nie ujrzycie Królestwa niebieskiego.

4 A pewien nauczyciel (Nikodem) przyszedł do Niego w nocy z bojaźni przed żydami i rzekł: „Jak może człowiek się znowu narodzić, jeśli jest stary? Czy może powtórnie wejść w żywot matki swojej i na nowo się narodzić?”

5 Jezus odpowiedział: „Zaprawdę, powiadam ci, ze nikt nie może wejść do Królestwa Bożego, kto nie odrodzi się z ciała i z ducha. Wiatr wieje, dokąd chce i chociaż słyszysz szum jego, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd idzie.

6 światłość świeci od wschodu do zachodu. Słonce wychodzi z mroków nocy i w mrokach nocy znowu się pogrąża. Tak samo jest z człowiekiem przez wieczność całą.

7 Jeżeli słońce z mroków nocy wyszło, to znaczy, ze było ono i przedtem, a jeżeli zanurza się znowu w mrokach nocy, to na krótko tylko wypoczywa, aby znowu ożyć.

8 Tak i wy musicie przechodzić przez wiele przemian, aż będziecie doskonali, jak napisano w Księdze Hioba: Jestem wędrowcem i ustawicznie zmieniam miejsce pobytu, ustawicznie zmieniam dom, w którym żyje, aż dojdę do miasta i domu, które są wieczne”

9 Nikodem zaś zapytał: „Jak to się stać może?” Odpowiedział Jezus i rzekł mu: „Jesteś nauczycielem w Izraelu, a tego nie wiesz? Zaprawdę, co wiemy, to mówimy, i co widzieliśmy, o tym świadczymy, ale świadectwa naszego nie przyjmujecie.

10 Jeśli nie wierzycie, gdy wam mówiłem o ziemskich sprawach, to jakże uwierzycie, gdy wam będę mówił o niebieskich sprawach? A nikt nie wstąpił do nieba, tylko ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy, który jest w niebie”.

Rozdział XXXVIII

Jezus potępia znęcanie się nad zwierzętami

1 I zebrało się wielu Jego uczniów i rzekli do Niego: Oto pewien Egipcjanin, syn Beliala, uczył, iż nie ma prawa zabraniającego znęcać się nad zwierzętami, jeżeli tylko ich cierpienia dają korzyść człowiekowi.

2 I rzekł im Jezus: „Zaprawdę, powiadam wam, iż nie są uczciwymi ci, którzy korzystają z nieprawości i krzywdzą stworzenia Boże. Wszyscy, których ręce są krwią splamione, których usta zanieczyściło mięso stworzeń, nie śmie dotykać rzeczy świętych ani uczyć o tajemnicach niebios.

3 Na pożywienie daje Bóg zboże i płody ziemi; a dla sprawie­dliwego nie masz innego odpowiedniego dla jego ciała pożywienia.   4 Rozbójnik, który włamuje się do cudzego domu, jest pełen winy; ci zaś, którzy włamują się do domu przez Boga zbudowane­go, są większymi grzesznikami. Dlatego mówię do wszystkich, którzy pragną być moimi uczniami: trzymajcie ręce wasze z dala od krwi przelewu, a wargi wasze niech nie dotkną mięsa. Bóg bowiem jest dobry i sprawiedliwy i na pożywienie -dał człowiekowi zboże i płody ziemi .

5 Jeśli zaś zwierze zło cierpi, to życie jego jest cierpieniem, albo jeśli ono jest niebezpieczne, wówczas uwolnijcie je od jego życia szybko i z najmniejszym bólem, jak tylko możecie. Zgładźcie je z miłością i współczuciem i nie meczcie go. Bóg, wasz Ojciec i Matka, okaże wam współczucie, tak jak wy okazaliście współczucie tym, które są oddane w wasze ręce.

6 I cokolwiek uczynicie jednemu z najmniejszych dzieci moich, Mnie to uczynicie. Ja bowiem jestem w nich, a one są we Mnie. Tak, jestem we wszystkim stworzeniu i wszystkie stworzenia są we Mnie. Moimi są ich radości i moim jest ich cierpienie. Dlatego mówię wam. Bądźcie dobrzy dla wszystkich, dla wszystkich stworzeń Bożych”.

7 I następnego dnia udał się do miasta, zwanego Nain. I szło z Nim wielu uczniów Jego i mnóstwo ludu.

8 A gdy się przybliżył do bramy miasta, oto wynoszono zmarłego, jedynego syna matki, która była wdowa: A wielu ludzi z tego miasta było z nią.

9 A gdy ja Pan zobaczył, użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz! Syn twój śpi tylko!” I podszedłszy dotknął się trumny, a niosący stanęli cicho. I rzekł: „Młodzieńcze, tobie mówię: Wstań!”

10 A ten, którego miano za zmarłego, podniósł się i zaczął mówić. I oddal go matce jego.

Wtedy lek ogarnął wszystkich, i wielbili Boga, mówiąc: „Prorok wielki powstał wśród nas, i Bóg przyszedł do ludu swego”.

Rozdział XXXIX

Siedem podobieństw o Królestwie Bożym

1 I gdy Jezus znowu siedział pod drzewem figowym, a uczniowie Jego zgromadzili się około Niego, przybyło też wiele ludu, aby Go słuchać. I rzekł do nich: „Do czegoż przyrównamy Królestwo Boże?”

2 I powiedział to podobieństwo: „Podobne jest Królestwo Boże do ziarnka gorczycznego, które wziąwszy człowiek, zasiał na roli swojej. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion. Ale kiedy urośnie, staje się drzewem, rozpościerającym gałęzie swoje, zginające się ku ziemi, zapuszczają one korzenie i rosną wzwyż, tak że ziemia pokryta jest drzewem i przylatują ptaki powietrzne i gnieżdżą się w gałęziach jego, a zwierzęta ziemi w cieniu jego znajdują schronienie” .

3 Inne podobieństwo powiedział im: „Podobne jest Królestwo Boże do skarbu ukrytego w roli, który człowiek znalazł, ukrył go i uradowany odchodzi i sprzedaje wszystko co ma, i kupuje te role; wie bowiem, jak wielkie będzie teraz jego bogactwo.

4 I podobne jest Królestwo Boże do perły olbrzymiej wartości, która znalazł kupiec, szukający pięknych pereł. A znalazłszy ją, sprzedał wszystko co posiadał, i kupił ją; wiedział bowiem, że przedstawiała ona daleko większą wartość niż to, co on na nią wydał”.

5 I znowu powiedział: „Podobne jest Królestwo Boże do zakwasu, który wzięła niewiasta i rozczyniła w trzech miarach maki, aż się wszystko zakwasiło, a potem upieczone w piecu na ogniu stało się bochenkiem. Albo znowu podobne jest do człowieka, który bierze miarę czystego wina i wlewa je do dwóch albo czterech miar wody, aż wszystko zmieszane będzie z owocem wina.

6 I podobne jest Królestwo Boże do miasta, które regularnie było budowane na wierzchołku góry i spoczywa na skale, otoczone potężnym murem, zaopatrzone jest w wieże i bramy, które tam stoją na północy i południu, na wschodzie i zachodzie. Takie miasto nie upadnie ani nie można go ukryć, a bramy jego stoją otwarte dla wszystkich, i wszyscy, którzy maja klucze, będą mogli wejść” .

7 I powiedział im jeszcze inne podobieństwo, mówiąc: „Podo­bne jest Królestwo Boże dobremu nasieniu, które człowiek posiał na swojej roli. A kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel i nasiał kąkolu miedzy pszenice i odszedł. A gdy zboże urosło i wydało owoc, wtedy się pokazał i kąkol.

8 Przyszli wiec słudzy gospodarza i powiedzieli mu: Panie, czyżeś nie posiał dobrego nasienia na swojej roli? Skąd wiec ma kąkol? A on im rzekł: To nieprzyjaciel uczynił.

9 A słudzy rzekli: Czy chcesz, abyśmy poszli i wybrali go? A on odpowiedział: Nie, abyście czasem wybierając kąkol, nie powyrywali wraz z nim i pszenicy.

10 , Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa. A w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw kąkol i powiążcie go w snopki na spalenie; a pszenice zwieźcie do stodoły mojej”.

11 I ponownie rzekł: „Podobne jest Królestwo Boże do ziarna. Oto pewien siewca wyszedł, aby siać. A gdy siał, padły niektóre ziarna na drogę. I przyleciało ptactwo i zjadło je.

12 Inne zaś padły na grunt skalisty, gdzie nie miały wiele ziemi, i szybko powschodziły, gdyż gleba nie była głęboka. A gdy wzeszło słońce, zostały spieczone, a ze nie miały korzenia, uschły.

13 A inne padły miedzy ciernie, a ciernie wyrosły i zadusiły je. A jeszcze inne padły na dobra ziemie, i wydały owoc, jedne stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niech słucha!”

Rozdział XL

Jezus odsłania Dwunastu swoja wewnętrzną naukę

1 I przystąpiwszy uczniowie, rzekli Mu: „Dlaczego mówisz do tłumów w podobieństwach?” A On odpowiadając, rzekł im: „Wam dane jest znać tajemnice Królestwa Bożego, ale tamtym nie jest dane.

2 Albowiem kto ma, temu będzie dane i obfitować będzie; a kto nie ma, i to, co mu się zdaje, że ma, będzie mu odjęte.

3 Dlatego w podobieństwach do nich mówię, bo oni nie widza i nie słyszą i nie rozumieją.

4 I spełnią się na nich proroctwo Eliasza, które powiada: „Będziecie słuchać, a nie będziecie rozumieli, będziecie patrzeć, a nie ujrzycie;

Albowiem otępiało serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli aż do dnia tego, kiedy widzieć będą oczyma swymi, i słyszeć będą uszyma swymi, i sercem rozumieć będą i nawrócą się, Ja ich nawrócę.

5 Ale błogosławione oczy wasze, ze widza, i uszy wasze, ze słyszą, i serca wasze, ze rozumieją.

Bo zaprawdę powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i słyszeć o tych sprawach, co wy słyszycie, a nie słyszeli”.

6 A potem Jezus rozpuścił lud, a oto przystąpili do Niego uczniowie Jego, mówiąc: „Wyłóż nam podobieństwo o roli”. A On odpowiadając, rzekł: „Ten, który sieje, to Syn Człowieczy, rola zaś to świat, dobre nasienie to dzieci Królestwa Niebios, kąkol zaś to dzieci Złego. Nieprzyjaciel, który nasiał kąkolu, to diabeł. żniwo – to koniec świata, żeńcy zaś, to aniołowie.

7 Jak tedy zbiera się kąkol i pali w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Pośle Syn Człowieczy swoich aniołów, i zbiorą z Królestwa Jego wszystkich nieprzyjaciół i wszystkich, którzy popełniają nieprawość i wrzuca do pieca ognistego, a ci, którzy nie zostali oczyszczeni, zostaną doszczętnie zniszczeni.

Wtedy dobro zajaśnieje jak słońce w Królestwie Niebios.

8 Wy słuchajcie wiec podobieństwa o siewcy. Do każdego, który słucha słowa o Królestwie i nie rozumie, podobne jest nasienie, które padło na. drogę. Wtedy przychodzi zły nieprzyjaciel i porywa z ich serc to, co zostało tam zasiane. Ci to są, którzy nasienie znaleźli na drodze.

9 Ci zaś, którzy przyjęli nasienie na skalistym gruncie, są to ci, którzy słuchają słowa, ale przyjęli je bez radości. Ci nie maja korzenia i rosną tylko krótki czas, gdy bowiem przychodzą uciski i .prześladowanie dla słowa, wnet odpadają.

10 A których nasienie padło miedzy ciernie, są ci, którzy słuchają słowa, ale troski tego świata i ułuda bogactwa zaduszają słowo i plonu nie wydają.

11 A ci, którzy nasienie otrzymali na dobrej ziemi, są ci, którzy słuchają słowa i je też rozumieją, wydadzą owoc jedni trzydziesto- krotny, drudzy sześćdziesięciokrotny, a inni stokrotny.

12 Te sprawy wyjaśniam wam, którzy należycie do wewnętrznego koła. A tym z zewnętrznego – opowiadam w podobieństwach. Pozwólcie wiec słuchać wszystkim, którzy maja uszy”.

Rozdział XLI

Jezus uwalnia ptaszki z klatek

1 A gdy Jezus szedł do Jerycha, spotkał człowieka niosącego klatkę pełną ptaszków, które złapał, i młodego gołębia. I spojrzał na nich z boleścią, że utraciły swoja wolność, a prócz tego cierpiały głód i pragnienie.

2 I rzekł do tego człowieka: „Cóż ty z tym zrobisz?” „Pragnę zdobyć dla siebie utrzymanie, sprzedaje bowiem te ptaszki, które schwytałem”.

3 Jezus zaś rzekł mu: „Jak sadzisz, gdyby silniejszy albo mądrzejszy niż ty jesteś, wziąłby cię do niewoli i związałby cię, a może też i żonę twoją, a może nawet i dzieci twoje i wtrąciłby cię do wiezienia, aby potem sprzedać cię dla zysku, by zapewnić sobie utrzymanie?

4 Czy te ptaszki nie są współbraćmi twoimi, tylko słabszymi od ciebie? I czy nie troszczy się tenże sam Bóg, Ojciec i Matka, o nich, tak jak o ciebie? Wypuść wiec tych małych braci i siostry na wolność, i nie czyn tego więcej, kiedy uczciwie starasz się o swoje utrzymanie”.

5 I człowiek ten zdumiał się bardzo tymi słowami i ich mocą i wypuścił ptaki na wolność. Gdy ptaszki odzyskały znowu wolność, pofrunęły do Jezusa, usiadły na Jego ramionach i zaczęły śpiewać.

6 A człowiek ów przysłuchiwał się dalej Jego nauce, i poszedł swoja droga, potem nauczył się pleść kosze. Praca swoja zdobywał dla siebie chleb, a połamawszy swoje klatki i pułapki, stal się uczniem Jezusa.

7 Jezus ujrzał człowieka, pracującego w sabat, i rzekł do niego: „Człowieku, jeśli wiesz, co czynisz, to jesteś błogosławiony, nie łamiesz bowiem Zakonu w duchu. Ale jeśli tego nie wiesz, to jesteś przeklęty i przestępcą Zakonu”.24

8 I znowu rzekł Jezus do uczniów swoich: „Co stanie się ze sługami, którzy znają wolę pana swego, a mimo to nie przygotowują się na jego przyjście ani nie postępują według woli jego?

9 Zaprawdę, powiadam wam, ze ci, którzy znają wolę Mistrza, ale jej nie wypełniają, powinni być smagani wielu ciosami. Ci zaś, którzy nie znają woli Mistrza i dlatego jej nie wypełniają, winni mniej ciosów otrzymać. Komu więcej dano, od tego więcej żądać się będzie. A komu mniej dano, od tego mniej się wymagać będzie”.

10 A był pewien człowiek ślepy od urodzenia. I przeczył, jakoby istniały takie rzeczy, jak Słońce i Księżyc i gwiazdy, albo ze są kolory. A ludzie nadaremnie starali się go przekonać, że sami widza wszystko. I przyprowadzili go do Jezusa, a Jezus namaścił oczy jego i ów przejrzał.

11 Pełen obawy i zdumienia zapewniał wtedy, ze był dotąd ślepcem, i rzekł: „Widzę wszystko, wiem wszystko, jestem Bo­giem”.

12 I rzekł mu Jezus: „Jak możesz wiedzieć wszystko? Nie możesz widzieć poprzez ściany domu twego ani czytać myśli bliźnich, ani rozumieć mowy ptaków lub dzikich zwierząt. Nie znasz nawet zdarzeń ze swego poprzedniego życia i nie możesz przywołać na pamięć swego poczęcia i swoich narodzin.

13 Przyznaj w pokorze, jak wiele nie wiesz i nie widzisz. Jeśli to uczynisz, wówczas będziesz widzieć jaśniej.

Rozdział XLII

Jezus uczy o małżeństwie

I I stało się, gdy Jezus dokończył tych mów, odszedł z Galilei i przyszedł na .pogranicze Judei po drugiej stronie Jordanu. A wielki tłum ludu szedł za Nim, a On uzdrowił tam wielu.

2 Również faryzeusze przychodzili do Niego, aby Go kusić, i mówili do Niego: „Czy to jest tez prawe według Zakonu, że mąż rozwodzi się z żoną swoja dla jakiejkolwiek przyczyny?”

3 A On odpowiadając, rzekł im: „U pewnych narodów jeden mąż miał wiele żon i rozwiódł się z jedną z powodu jakiejś przyczyny. I u innych narodów pewna żona miała wielu mężów i rozwiodła się z jednym z nich dla jakiejś przyczyny. I u niektórych narodów znowu mąż jest związany z jedna jedyna żoną w miłości małżeńskiej – i to jest pierwsza i najlepsza droga.

4 Czy nie czytaliście, ze Bóg na. początku tak stworzył człowieka – mężczyznę i niewiastę, i rzekł: Dlatego mężczyzna albo niewiasta opuści ojca i matkę i połączy się z żoną swoją albo z mężem i będą ci dwoje jednym ciąłem.

5 A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza”.

6 Mówią Mu: „Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić?” Rzecze im: „Z powodu zakamieniałości serc waszych cierpiał Mojżesz, że rozłączacie się z żonami swymi, podobnie też jak pozwolił jeść mięso w wielu wypadkach; ale od początku nie tak było.

7 A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoja, z wyjątkiem sprawiedliwej przyczyny, i poślubił inną na jej miejsce, lamie małżeństwo. Rzekli Mu uczniowie: „Jeśli tak się przedstawia sprawa męża i żony, tedy nie warto się żenić”.

8 A On im powiedział: „Nie wszyscy pojmują to słowo, tylko ci, którym jest dane. Albowiem są trzebieńcy, którzy się tak z żywota matki urodzili, są też trzebieńcy, którzy zostali wy­trzebieni przez ludzi, są również trzebieńcy, którzy wytrzebili się sami dla Królestwa Bożego. Kto może pojąc, niech pojmuje!”

9 I przychodziły do Niego dzieci, aby się ich dotknął i błogosławił. Ale uczniowie zabraniali im.

10 Ale Jezus rzekł: „Dopuśćcie dziatkom przychodzić do Mnie i nie zabraniajcie im, albowiem ich jest Królestwo niebieskie”. I kładł na nich ręce swoje i błogosławił je.

11 A gdy szedł do jednego miasta, wyszło naprzeciw Niemu dziesięciu trędowatych, którzy stanęli z daleka. I podnieśli glos swój, mówiąc: „Jezusie, Mistrzu, zmiłuj się nad nami!”

12 A gdy ich ujrzał, rzekł do nich: „Idźcie i ukażcie się kapłanom”. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

13 A Jezus rzekł: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? A gdzie jest dziewięciu? Ci nie wrócili się i nie chwalili Boga, jak ten cudzoziemiec.” I rzekł mu: „Wstań i idź swoja droga. Wiara twoja uzdrowiła cię” .

Rozdział XLIII

Jezus mówi o bogaczach tego świata

i o umywaniu rak i o nieczystych pokarmach

1 A oto, przyszedł ktoś do Niego i rzekł: „Nauczycielu dobry, co mam dobrego czynić, abym odziedziczył żywot wieczny?” A On mu rzekł: „Czemu Mię nazywasz dobrym? Nikt nie jest Dobry, tylko Jeden, Bóg. A jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań”. Mówi Mu: „Których?”

2 Jezus odpowiedział: „Czego naucza Mojżesz? nie zabijaj; nie cudzołóż; nie kradnij; nie mów fałszywego świadectwa; czcij ojca i matkę; kochaj bliźniego swego, jak siebie ‘samego”. Wtedy odpowiedział Mu młodzieniec: „Tego wszystkiego przestrzegałem od młodości mojej. Czego mi nie dostaje jeszcze?”

3 Rzekł mu Jezus: „Jeśli chcesz być doskonałym, idź, sprzedaj co posiadasz w nadmiarze, rozdaj tym, którzy niczego nie maja, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i naśladuj Mnie”.

4 A gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony od Niego; miał bowiem wiele majętności, więcej niż potrzebował.

5 Jezus zaś rzekł do uczniów swoich: „Zaprawdę, powiadam wam, ze bogacz z trudnością wejdzie do Królestwa Niebios. A nadto powiadam wam: Łatwiej wielbłądowi przejść przez bramę ucha igielnego25 niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego”.

6  A gdy to usłyszeli uczniowie Jego, zaniepokoili się bardzo i mówili: „Któż tedy może być zbawiony?” A Jezus spojrzał na nich i rzekł im: „Dla cielesnego rozumu jest to niemożliwe, ale dla duchowego rozumu wszystkie rzeczy są możliwe.

7 A ja wam powiadam, nie czyńcie się przyjaciółmi mamony niesprawiedliwości, aby gdy upadniecie, nie wciągnęła was do swoich ziemskich przybytków. Ale raczej czyńcie się przyjaciółmi prawdziwego bogactwa, którym jest Mądrość Bożą, abyście przyjęci zostali do domów, wiecznie trwających”.

8 Wtedy odpowiadając Piotr, rzekł Mu: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. A Jezus rzekł im: „Zaprawdę, powiadam wam, ze wy, którzy poszliście za Mną, w odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na, tronie chwały swojej, zasiądziecie i wy na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń izraelskich. Ale dać wam rzeczy tego świata, nie moja jest sprawa.

9 I każdy, kto by opuścił bogactwa, domy i przyjaciół dla Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, stokroć tyle otrzyma w przyszłym życiu i odziedziczy żywot wieczny. A wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi”.

10 Wtedy przystąpili do Jezusa uczeni w Piśmie i faryzeusze, którzy widzieli jednego z uczniów Jego, jedzącego rękami nie umytymi.

11 I zgorszyli się; żydzi bowiem nie jędzą, zanim nie umyją swoich rak, i przestrzegają mnóstwo innych przepisów przy myciu naczyń i stołu.

12 I mówili: „Dlaczego wszyscy uczniowie Twoi nie postępują według nauki starszych? Widzieliśmy, jak jedli nie umytymi rękami”.

13 A Jezus rzekł: „Zaiste Mojżesz nakazał wam oczyszczać się i w czystości utrzymywać wasze ciała i wasze naczynia, ale wy dodaliście sobie rzeczy, które częstokroć nie przez wszystkich i nie we wszystkich czasach i nie na wszystkich miejscach zachowywane być mogły.

14 Słuchajcie mnie! Nie tylko nieczyste pokarmy, które wchodzą do ciała, kalają człowieka, ale jeszcze bardziej złe i nieczyste myśli, które z waszego serca wychodzą, zanieczyszczają wewnętrznego człowieka i innych. Dlatego mówię: opanujcie myśli swoje i oczyśćcie serca swoje – i niech pożywienie wasze będzie czyste.

15 Te rzeczy należało czynić, a tamtych nie zaniedbywać. Ci, którzy z przymusu przestępują Zakon czystości, są wolni od nagany, czynią to bowiem nie dobrowolnie, ani nie lekceważą Zakonu, który jest dobry i sprawiedliwy. Albowiem czystość we wszystkich sprawach jest wielkim zyskiem.

16 Nie bądźcie naśladowcami złych zwyczajów w świecie, nawet dla pozoru. Albowiem wielu będzie zwiedzionych do złego przez zewnętrzny pozór i podobieństwo zła.”

Rozdział XLIV

Wyznanie Dwunastu

1 I znowu siedział Jezus niedaleko morza w kręgu dwunastu drzew palmowych, gdzie częściej zwykł był odpoczywać, a Dwu­nastu i ich uczniowie przyszli do Niego, i siedzieli w cieniu drzew, a jedyny Duch święty nauczał ich w pośrodku nich.

2 A Jezus rzekł do nich: „Słyszeliście, co mówią ludzie o Mnie, a wy za kogo Mnie uważacie, kim Ja jestem?” Powstał Piotr z Andrzejem, bratem swoim, i rzekł: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego, który z niebios zstąpił i mieszkasz w sercach tych, którzy wierzą i Jemu są posłuszni dla sprawiedliwości”. A pozostali

uczniowie powstali i mówili podobnie: „To prawdziwe słowa, tak i my wierzymy”.

3 A Jezus, odpowiadając, rzekł im: „Błogosławieni jesteście wy, moi Dwanaście, którzy wierzycie; albowiem ciało i krew nie objawiły wam tego, tylko Duch Boży, który w was mieszka. Zaprawdę, Jam jest Droga, Prawda i żywot. A Prawda rozumie wszystkie sprawy.

4 Wszelka Prawda jest w Bogu i Ja świadczę o Prawdzie. Jam jest skala prawdziwa, a na tej opoce zbuduje Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go, i z tej opoki popłyną rzeki wody żywej, aby nieść żywot narodom tej Ziemi.

5 Wy jesteście moją wybraną Dwunastką. Na Mnie, głowie i kamieniu węgielnym jest zbudowanych dwanaście głównych filarów domu mego na skale, a na was we Mnie ma być zbudowany Kościół mój, i w prawdzie i w sprawiedliwości ma być założony.

6 I będziecie siedzieć na dwunastu tronach i będziecie rozsyłać światłość i prawdę do wszystkich dwunastu pokoleń Izraela według Ducha. A oto Jam jest z wami aż do skończenia świata.

7 Lecz po was przyjdą ludzie, którzy będą innej myśli i przez niewiedzę albo przez przemoc tłumić będą wiele spraw, o których wam mówiłem, i będą przypisywać Mi słowa, których nigdy nie wypowiedziałem. I siać będą kąkol miedzy dobrą pszenice, która dałem wam, abyście siali na świecie.

8 Wtedy grzesznicy sprzeciwiać się będą prawdzie Bożej; tak bowiem było, i tak tez będzie. Lecz nadejdzie czas, ze sprawy, które oni ukrywali, będą wyjawione i znane, a prawda uwolni tych, którzy byli związani.

9 Jeden jest Mistrz wasz, a wy jesteście braćmi, i nikt nie jest większy od drugiego na tym miejscu, które Ja wam wyznaczyłem; macie bowiem jednego Mistrza, Chrystusa, który jest ponad wami i z wami i w was, i nie będzie żadnej nierówności miedzy moimi Dwunastoma albo ich uczniami.

10 Wszyscy są Mi jednakowo bliscy. Nie starajcie się wiec o pierwsze miejsce, wszyscy bowiem jesteście na przedzie, albo­wiem wy jesteście kamieniami węgielnymi i filarami Kościoła, który zbudowany jest na prawdzie i który jest we Mnie i w was. A Prawda i Zakon są wam dane, abyście je nieśli do wszystkich.

11 Zaprawdę, jeśli wy i wasi bracia zgodzilibyście się coś zacząć w moim imieniu, będę w pośrodku was i z wami.

12 Biada czasom, kiedy duch światowy wejdzie do Kościoła, a moje nauki i wskazówki zaprzeczone będą przez zepsucie mężczyzn i niewiast. Biada światu, kiedy światłość będzie zakryta! Biada światu, gdy te rzeczy dziać się będą!”

13 W tej chwili podniósł Jezus głos swój i rzekł: „Dziękuje Ci, o Sprawiedliwy Ojcze-Matko, Stwórco nieba i Ziemi, ze chociaż te rzeczy zakryte są przed roztropnymi i mądrymi, niemniej jednak objawiłeś je Dzieciom.

14  Nikt nie zna Ciebie oprócz Twego Syna, który jest Córką Człowieczą. Nikt nie zna Córki albo Syna prócz tych, którym objawi Chrystus, który jest jednym w obu.

15 Pójdźcie do Mnie, którzy spracowani i obciążeni jesteście, a Ja wam sprawię odpoczniecie. Weźcie na siebie jarzmo moje i uczcie się od Mnie, żem cichy i pokornego serca, a znajdziecie odpocznienie w duszach waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a brzemię moje lekkie i nie uciska nierównomiernie”.

Rozdział XLV

Szukanie znaków Nieczysty duch

1 Wtedy odpowiedziało Mu wielu uczonych w Piśmie i faryzeuszów: „Nauczycielu, chcemy widzieć od Ciebie znak”. A On odpowiadając, rzekł im: „Ród zły i cudzołożny znaku żąda, ale nie otrzyma innego znaku jak tylko znak proroka Jonasza.

2          Albowiem jak Jonasz był w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w sercu ziemi, a potem zmartwychwstanie.

3 Mężowie z Niniwy powstaną i sądzić będą ten rodzaj i spowodują jego potępienie; gdyż na skutek zwiastowania Jonasza pokutowali, a oto tutaj jest większy niż Jonasz.

4 Królowa z Południa powstanie, by sądzić ten rodzaj i potępi go; bo przybyła z krańców Ziemi słuchać mądrości Salomonowej, a oto tutaj jest większy niż Salomon”.

5 A On rzekł dalej: „Gdy duch nieczysty wyjdzie z człowieka, wędruje po miejscach pustych, szukając odpocznienia, a ponieważ go nie znajduje, mówi: „Wrócę do domu swego, skąd wyszedłem”. I przyszedłszy, zastaje go opróżnionym, wymiecionym i przyozdo­bionym, albowiem nie prosili dobrego ducha, by tam zamieszkał i był ich wiecznym gościem.

6 Wówczas idzie i zabiera z sobą siedem duchów innych gorszych niż on, i wszedłszy, mieszkają tam, i bywa końcowy stan człowieka tego gorszy niż pierwotny. Tak będzie też i z tym złym rodzajem, który wzbrania wejścia Duchowi Bożemu.

7 Albowiem powiadam wam, temu, kto bluźni przeciwko Synowi Człowieczemu, będzie odpuszczone. Ale kto bluźni prze­ciwko Duchowi świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym życiu, ani w następnym życiu; gdyż on sprzeciwia się światłości Bożej z powodu fałszywych nauk ludzkich”.

8 A gdy On jeszcze mówił do ludu, oto rodzice Jego i bracia Jego i siostry stali na dworze, chcąc z Nim mówić. I rzekł Mu ktoś: „Oto ojciec Twój i matka Twoja i bracia Twoi i siostry stoją na dworze i chcą z Tobą mówić”.

9 A On, odpowiadając, rzekł im: „Któż jest ojcem moim, i kto jest matka moja? I kto są bracia moi i siostry?”

10 I wyciągnąwszy rękę swą ku uczniom swoim, rzekł: „Oto ojciec mój i matka moja, bracia moi i siostry moje! Kto czyni wole mojego Ojca Matki, który jest w niebiesiech, ten jest moim ojcem i moja matka, moim bratem i moja siostra, moim synem i moja córka”.

11 A było tam wielu faryzeuszów, pyszniących się swoim bogactwem, a On rzekł im: „Strzeżcie się pychy i dumy; albowiem życie ludzkie nie polega na obfitości tych rzeczy, które człowiek posiada”.

12 I powiedział im podobieństwo: „Pewnemu człowiekowi pole obfity plon przyniosło, i rozważał to w sobie i rzekł: Co mam czynić? skoro nie mam już miejsca., gdzie bym mógł przechować plony moje.

13 I rzekł: Uczynię tak: Zburzę moje stodoły a większe zbuduje. I tam zgromadzę wszystko zboże swoje i dobra swoje.

14 I powiem do duszy swojej: Duszo, masz wiele dóbr złożonych na wiele lat, odpocznij, jedz, pij i wesel się.

15 Ale rzekł mu Bóg: Głupcze, tej nocy zażądają duszy twojej. A te rzeczy, któreś nagromadził, czyje będą?

16 Tak będzie z każdym, który gromadzi skarby dla siebie, a nie jest bogaty w dobre uczynki względem tych, którzy cierpią nędzę i niedostatek”.

Rozdział XLVI

Przemienienie Jezusa Dwanaście przykazań

1 A po sześciu dniach, gdy było blisko święto Namiotów, wziął Jezus Dwunastu do siebie na osobność i wprowadził ich na gorę wysoka. A gdy tam się modlił, przemieniła się postać Jego i został przeobrażony i zajaśniało oblicze Jego jak słońce, a szaty Jego stały się białe jak światło .

2 I oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z nimi i mówili o Zakonie i o Jego śmierci, która ma nastąpić w Jerozolimie.

3 I rzekł Mojżesz: „Ten to jest, o którym wam przepowiadałem: Proroka spośrodka braci twoich, podobnego do mnie, poślę wam Wiekuisty, a cokolwiek powie Mu Wiekuisty, to On wam opowie, i Jego słuchać winniście, a kto Go słuchać nie będzie, ten przeżyje swój upadek”.

4 I odezwał się Piotr do Jezusa: „Panie, dobrze nam tu być i jeśli chcesz, rozbijemy tu trzy namioty; dla Ciebie jeden, dla Mojżesza jeden i dla Eliasza jeden”.

5 A gdy on jeszcze mówił, oto obłok jasny okrył ich i dwanaście promieni przedarło się poprzez obłok, i rozległ się głos z obłoku:

„Ten jest Syn mój umiłowany, którego Sobie upodobałem. Tego słuchajcie”.

6 A gdy to usłyszeli uczniowie, upadli na twarz swoja i zatrwożyli się bardzo. I przystąpił Jezus, dotknął ich i rzekł: „Wstańcie i nie lękajcie się!” A podniósłszy oczy swe, nikogo nie widzieli, tylko Jezusa samego. I sześć Glorii było widocznych na Nim.

7 A Jezus rzekł im: „Oto, daje wam nowy Zakon, który wprawdzie nie jest nowy, ale stary. Podobnie jak Mojżesz dał Izraelitom dziesięć przykazań o mięsie, tak i Ja daje wam dwanaście przykazań dla Królestwa Izraela według Ducha świętego.

8 Kto jest Izraelem Bożym? Wszyscy ci z każdego narodu i pokolenia, którzy ćwiczą się w sprawiedliwości, miłości i w miłosierdziu i przykazania moje wypełniają, ci są prawdziwym Izra­elem Bożym”. A powstawszy, Jezus rzekł:

9 „Słuchaj, o Izraelu, J o v a, twój Bóg jeden jest; wielu jest moich widzących i proroków. We Mnie żyją i poruszają się wszyscy i mają swój żywot.

10 Nie odbierajcie życia żadnemu stworzeniu dla przyjemności ani nie dręczcie go.

11 Nie kradnijcie dobra innemu ani nie gromadźcie ziemi            i bogactw dla siebie ponad wasze potrzeby i ponad wasz użytek.           12 Nie jedzcie mięsa ani nie pijcie krwi zabitego stworzenia, ani

niczego, co przynosi szkodę waszemu zdrowiu albo waszym myślom.

13 Nie zawierajcie nieczystych małżeństw, gdzie nie panują miłość i zdrowie ani nie zatracajcie siebie samych, ani żadnego stworzenia, które przez świętego zostało stworzone jako czyste.

14 Nie mówcie fałszywego świadectwa przeciw bliźnim waszym ani dobrowolnie nie zwódźcie nikogo przez kłamstwo, by mu szkodzić.

15 Nie czyńcie nikomu tego, czego byście nie chcieli, aby wam czyniono.

16 Uwielbiajcie Wiekuistego, Ojca i Matkę w niebiesiech, od którego wszystkie rzeczy pochodzą, i czcijcie jego święte Imię. 17 Czcijcie swego ojca i matkę, którzy troszczą się o was,

podobnie wszystkich nauczycieli sprawiedliwości.

18 Kochajcie i ochraniajcie słabych i uciśnionych i wszystkich cierpiących nieprawość.

19 Wyrabiajcie swoimi rękami rzeczy, które są dobre i stosow­ne. Jedzcie płody ziemi, abyście długo żyli.

20 Oczyszczajcie się każdego dnia, a dnia siódmego odpoczy­wajcie od prac swoich, święćcie sabat i święta waszego Boga.

21 Czyńcie innym to, co byście chcieli, aby wam czyniono” . 22 A gdy uczniowie słyszeli te słowa, bili się w piersi i rzekli: „Odpuść nam, o Boże, jeśliśmy zbłądzili, a Twoja mądrość, Twoja miłość i prawda w nas niech skłonią nasze serca, byśmy Twoje święte przykazania miłowali i je wypełniali”.

23 A Jezus rzekł im: „Jarzmo moje jest miłe, a brzemię jest słodkie, a jeśli je nieść będziecie, będzie ono wam lekkie. Nie kładźcie żadnego innego brzemienia na tych, którzy krocza ku Królestwu Bożemu, albowiem te rzeczy są konieczne.

24  To są nowe przykazania dla Izraela Bożego, a w nich jest Zakon; albowiem to jest Zakon miłości, a nie nowy Zakon, ale stary. Zważajcie dobrze, abyście do tego Zakonu nic nowego nie dołączali ani od niego nie odejmowali. Zaprawdę powiadam wam, wszyscy, którzy wierzą i są temu Zakonowi posłuszni, zbawieni będą, a którzy tego Zakonu nie znają i go nie słuchają, zostaną zatraceni.

25 Jednakże tak samo jak wszyscy w Adamie umierają, tak wszyscy w Chrystusie ożywieni będą. A nieposłuszni będą przez wiele płomieni uszlachetnieni, a opierający się zstąpią do głębi i zostaną zatraceni na wieki.”.

2b A gdy zstępowali z góry, przykazał im Jezus, mówiąc: „Nikomu nie mówcie o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zostanie wskrzeszony martwych” .

27 I pytali Go uczniowie, mówiąc: „Czemu wiec uczeni w Piśmie powiadają, że wpierw ma przyjść Eliasz?” Wtedy Jezus, odpowiadając, rzekł: „Eliasz ma wprawdzie wpierw przyjść rzeczywiście i wszystko odnowić.

28 Lecz powiadam wam: „Eliasz już przyszedł i nie poznali go, ale zrobili z nim, co chcieli. Tak i Syn Człowieczy ucierpi od nich”. Wtedy zrozumieli uczniowie, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

Rozdział XLVII

Duch obdarza żywotem Podobieństwo o bogaczu i żebraku

1 A gdy zstępowali z góry, spytał Go jeden z uczniów Jego: „Mistrzu, jeśli człowiek nie przestrzega wszystkich przykazań, czy wejdzie do żywota?” A On rzekł: „Zakon jest dobry według litery, ale jest jeszcze lepszy według Ducha. Albowiem litera bez Ducha jest martwa, a Duch ożywia ją.

2 Uważajcie, abyście w sercu i w duchu miłości słuchali wszystkich przykazań, które Ja wam dałem.

3 Napisano: Nie zabijaj, ale Ja wam powiadam, którzy nienawidzą i chcą zabijać, są winni, tak, jeśli gotują cierpienie i męczarnie niewinnym stworzeniom, są winni. Ale jeśli zabijają, tylko ze względu na cierpienia, które nie mogą być uleczone, by uczynić im koniec, wtedy nie są winni, jeśli czynią to szybko i w miłości.

4 Powiedziano: Nie kradnij, Ja natomiast mówię wam: wszyscy niezadowoleni z tego co posiadają i pałają pożądliwością tego, co jest własnością innych, lub zatrzymują zapłatę należną robotnikom, ukradli w sercu, a wina ich jest większa niż tych, którzy w biedzie ukradli kromkę chleba dla zaspokojenia głodu.

5 I powiedziałem wam: Nie rozbijajcie małżeństw. Ale powiadam wam: jeżeli jaki mężczyzna lub niewiasta wiąże się małżeństwem, a ciała ich są chore i płodzą potomstwo, są winni nawet wówczas, gdy nie uwiedli żony bliźniego swego, ale pożądliwości były w ich sercu, w duchu wiec rozbili małżeństwo.

6 I ponownie mówię wam: Zanieczyszcza się każdy kto bierze ciało jakiegoś stworzenia na pożywienie, dla wygody lub na własność.

7 I jeśli człowiek mówi prawdę bliźniemu, aby mu szkodzić, nawet wówczas gdy jest to prawda, ponosi winę.

8 Kroczcie w Duchu, a wypełnicie Zakon i staniecie się dojrzałymi dla Królestwa Bożego. Niechaj Zakon będzie raczej

w waszych sercach niż na tablicach pamięci, które to sprawy mimo to powinniście czynić, a nie pozostawiać innych nie uczynionymi. Albowiem Zakon, który wam dałem, jest święty, sprawiedliwy i dobry, i błogosławieni są wszyscy, którzy go słuchają i w nim chodzą.

9 Bóg jest Duchem, a ci, którzy Mu cześć oddają, winni Mu ja oddawać w duchu i w prawdzie po wszystkie czasy i na wszystkich miejscach”.

10 I powiedział bogatym to podobieństwo: „Był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w purpurę i w kosztowne tkaniny i codziennie żył wspaniale i w radościach.

11 Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały. I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A tymczasem psy przychodziły i lizały rany jego.

12  I stało się, ze umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono Abrahamowe. Umarł też bogacz i został pochowany z wielkim przepychem. A gdy w krainie umarłych (Hades) wśród cierpień podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na łonie jego.

13 Tedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca. swego w wodzie i ochłodził język mój; bo męki cierpię na tym miejscu.

14 Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że swoje dobro otrzymałeś za swego życia, podobnie Łazarz zło: Teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A wiec zmienne są przypadki życia dla uszlachetnienia duszy. I poza tym miedzy nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stad do was przejść, nie mogli ani też stamtąd do nas nie mogli się przedostać, aż czas ich się wypełni.

15 Wtedy rzekł: Proszę cię tedy, ojcze, abyś go posłał do domu ojca mego; mam bowiem pięciu braci, niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i oni nie przyszli na to miejsce męki.

16 Rzekł mu Abraham: Mają Mojżesza i proroków. Niechże ich słuchają. A on rzekł: Nie, ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, opamiętają się.

17 Abraham rzekł mu: Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to, choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą”.

Rozdział XLVIII

Jezus karmi tysiąc ludzi pięcioma melonami. Uzdrawia człowieka z uschłą ręką, w dzień sabatu

1 I stało się, gdy Jezus nauczał ludzi, którzy byli głodni i znosili upal dnia, ze pewna niewiasta przyszła z wielbłądem, objuczonym melonami i innymi płodami ziemi.

2 A Jezus podniósł głos swój i zawołał: „Ach, wy którzy pragniecie, szukajcie wody, która z nieba pochodzi; ta bowiem jest woda życia, a kto ja pije, nigdy pragnąc nie będzie”.

3 I wziął z płodów ziemi piec melonów i rozdzielił miedzy ludem, a oni jedli, a pragnienie ich zostało ugaszone. I rzekł im: ,;Jeśli Bóg pozwala święcić słońcu, a wodom napełniać te płody ziemi, czy tedy Tenże sam nie jest słońcem waszych dusz i czy nie napełnia On was wodą życia?

4 Szukajcie prawdy i niechaj dusze wasze napełnione będą zadowoleniem. Prawda Boża jest woda, która z nieba pochodzi, bez pieniędzy i bez ceny, a którzy ja pija, będą zaspokojeni”. A tych, których nakarmił, było tysiąc ludzi – mężczyzn, niewiast i dzieci – i nikt nie poszedł głodny albo spragniony do domu. A wielu mających gorączkę, zostało uzdrowionych.

5 I stało się, że Jezus szedł w sabat przez zboża, a uczniowie Jego, którzy byli głodni, zaczęli rwać kłosy i jeść.

6 Wtedy faryzeusze, widząc to, rzekli do Niego: „Patrz, czemu uczniowie Twoi czynią to w sabat, czego według Zakonu czynić nie wolno?”

7 A Jezus, odpowiadając, rzekł im: „Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i ci, którzy z nim byli? Jak

wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie wolno było spożywać ani jemu, ani tym, którzy z nim byli, tylko samym kapłanom.

8 Albo czy nie czytaliście w Zakonie, że kapłani w świątyni w sabat wykonują prace, a jednak są bez winy? Ale mówię wam, ze tutaj większy jest niż świątynia.

9 I gdybyście zrozumieli, co to znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary, nie potępialibyście niewinnych. Syn Człowieczy jest Panem i sabatu.

10 I odszedł stamtąd do synagogi. I był tam człowiek, który miał rękę uschłą. I pytali Go uczeni w Piśmie i faryzeusze: „Czy wolno według Zakonu w sabat uzdrawiać?” Chcieli go na czymś usidlić.

11 A On im rzekł: „Któż z was mając jedną owce, i gdyby mu ta do dołu wpadła, to czy jej nie wyciągnie? I jeśli wy pomagacie owcy, dlaczegóż nie macie pomóc człowiekowi, który jest w potrzebie?

12 Dlatego dobrze czynić -zgodne jest z Zakonem”. Wtedy rzekł temu człowiekowi: „Wyciągnij rękę swą!” A on wyciągnął, i stała się zdrowa jako i druga.

13 A faryzeusze wyszedłszy, naradzali się co do Niego, jakby Go zgładzić. A gdy się o tym dowiedział Jezus, odszedł stamtąd z uczniami swymi; i szło za Nim wiele ludu, a On uzdrawiał ich chorych i słabych, i przykazał im, aby Go nie ujawniali.

14 , I wypełniło się słowo proroka Izajasza: „Oto sługa mój, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moja dusza ma upodobanie. Wyleje na Niego Ducha mego, a On przyniesie sprawiedliwość niewiernym.

15 Nie będzie wołał, ani nic nie będzie krzyczał i nikt na ulicach nie usłyszy głosu Jego. Trzciny nadłamanej nie dołamie, a lnu palącego się nie zagasi, dopóki nie rozszerzy sprawiedliwości i zwycięstwa. I w imieniu Jego poganie pokładać będą nadzieje”.

Rozdział XLIX

Prawdziwa świątynia Boża

1 A blisko było święto Paschy. I stało się, że niektórzy uczniowie, którzy byli murarzami, poprawiali zabudowania świątyni. A Jezus przechodził obok, a oni rzekli do Niego: „Mistrzu, patrz na te wielkie budowle i jakie tu są kamienie i jakie to cudowne dzieło naszych przodków!”

2 A Jezus rzekł: „Tak, to jest cudownie piękne i dobrze wbudowane są kamienie, ale nadejdzie czas, że kamień na kamieniu nie pozostanie; albowiem wróg zniszczy miasto i świątynie.

3 Prawdziwa zaś świątynia jest ciało człowieka, w którym Bóg mieszka przez Ducha, a jeśli ta świątynia zburzona będzie, Bóg wystawi w trzech dniach jeszcze piękniejszą świątynie, której nie może oglądać oko naturalnego człowieka.

4 Czyż tedy nie wiecie, ze jesteście świątynią Ducha świętego     i że, kto jedną z tych świątyń zniszczy, ten będzie sam zniszczony?”      5 A wielu uczonych w Piśmie, słysząc to, chcieli Go usidlić

w Jego własnych słowach i rzekli: „Jeśli Ty odrzucasz ofiarowanie owiec i wołów i ptaków, to w jakim celu została wybudowana ta świątynia Salomona ku chwale Bożej, która wiec czterdzieści sześć lat jest poprawiana?”

6 A Jezus, odpowiadając, rzekł: „Napisano u proroków: Dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów ku wdzięczności i ku chwale Bożej. Ale wy z niego uczyniliście jaskinie morderców i napełniliście ją podłością.

7 I stoi dalej napisane: Od wschodu słońca aż do jego zachodu ma być wielkie imię moje miedzy narodami, a wonność z czystą ofiarą będą Mi przynosić. Ale wy uczyniliście z tego jaskinie zbójców swoimi ofiarami, a słodką wonność zamieniliście w zapach krwi. Przyszedłem Zakon wypełnić, a nie rozwiązać.

8 Czy nie wiecie, co stoi napisane? Posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara, a słuchać lepiej jest niż tłustość baranów. Ja, Pan, jestem

zmęczony waszymi całopalnymi ofiarami i waszymi bezużytecznymi darami ofiarnymi, ręce wasze bowiem są pełne krwi.

9 I czy nie stoi napisane: Co jest prawdziwa ofiara? Omyjcie się i oczyśćcie się i oddalcie zło od oczu moich; przestańcie czynić zło, a uczcie się czynić dobro. Czyńcie sprawiedliwość sierotom i wdowom i wszystkim uciśnionym. I w ten sposób wypełnicie Zakon.

10 Oto przyjdzie dzień, kiedy z przedsionka zniknie zapach krwi ofiarnej, a Wiecznemu składane będą ofiary w czystości i w praw­dzie” .

11 A oni rzekli: „Kimże Ty jesteś, że znosisz ofiary i gardzisz nasieniem Abrahama? Czyżeś od Greków i Egipcjan nauczył się tego bluźnierstwa przeciwko Bogu?”

12 Odpowiedział Jezus: „Pierwej niż Abraham był, Jam był”. Oni zaś nie chcieli Go więcej słyszeć, a niektórzy rzekli: „On jest obłąkany”. A poszedłszy swoją drogą, opowiedzieli wszystko kapłanom i starszym. A ci wpadli w wściekłość i rzekli: „On bluźnił Bogu”.

Rozdział L

Chrystus, światłość świata

1 A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: „Jam jest światłość świata: Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota”.

2 Rzekli wtedy do Niego faryzeusze; „Ty sam o Sobie świadczysz; świadectwo Twoje nie jest prawdziwe”.

3 Odpowiedział Jezus i rzekł im: „Chociaż Ja sam świadczę o Sobie, świadectwo moje jednak jest prawdziwe. wiem bowiem, skąd przybyłem i dokąd idę; lecz wy nie wiecie, skąd przychodzę i dokąd idę.

4 Wy sądzicie według ciała, Ja nikogo nie sadze. A jeśli już sądzę, to sąd mój jest prawdziwy: Nie jestem bowiem sam, lecz przychodzę od Ojca i Matki posłany.

  1. Także w Zakonie waszym jest napisane, ze świadectwo dwóch ludzi jest wiarygodne. Ja świadczę o Sobie, Jan świadczył o Mnie, a on jest prorok, a Duch Prawdy, który Mię posłał, świadczy o Mnie”.

6 Wtedy Mu rzekli: „Gdzie jest Ojciec Twój i Matka Twoja?” Jezus odpowiedział: „Nie znacie ani Mnie, ani mojego Ojca-Matki: Gdybyście Mnie znali, znalibyście Ojca, mego i Matkę moją”.

7 A jeden rzekł: „Pokaż nam Ojca Twego, pokaż nam Matkę Twoją, a uwierzymy Ci”. Odpowiedział mu i rzekł: „Jeżeli widziałeś brata twego i odczułeś jego miłość, toś widział Ojca., i jeżeli widziałeś siostrę twoją i odczułeś jej miłość, toś widział Matkę.

8 Z bliska i z daleka zna Najświętszy swoją swoistość, tak, w każdym z was można ujrzeć Ojcostwo i Macierzyństwo; bo Ojciec i Matka stanowią jedno w Bogu”.

9 Te słowa wypowiedział Jezus przy skarbcu świątyni, gdy nauczał w świątyni. A nikt nie tknął Go, bo jeszcze nie nadeszła godzina Jego. I rzekł Jezus znowu do nich: „Ja odchodzę, a wy szukać Mnie będziecie i w grzechu swoim pomrzecie. Dokąd Ja odchodzę wy pójść nie możecie”.

10 . Rzekli tedy żydzi: „Czyżby chciał Sobie życie odebrać, że mówi: Dokąd Ja odchodzę, wy pójść nie możecie?” I rzekł do nich: „Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata; a Ja nie jestem z tego świata.

11 Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich; jeśli bowiem nie wierzycie, że Ja jestem Boży, pomrzecie w grzechach swoich” .

12 Wtedy pytali Go: „Kimże Ty jesteś?” Jezus odpowiedział im: „Ten sam, jak na początku powiedziałem.

13 Wiele mam do was mówić, co by was osądzało: Ale Jedyny, który Mię posłał, jest wiarogodny, Ja zaś to, co usłyszałem od Niego, mówię do świata”.

14 Na to Jezus rzekł: „Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Bóg Mnie posłał i że nic nie czynię sam od Siebie, lecz tak mówię, jak Mnie Najświętszy nauczył. A ten, który Mię posłał, jest ze Mną: Najświętszy nie zostawił Mnie samego. Bo Ja zawsze czynie to, co się Wiecznemu podoba”.

15 Gdy tak mówił, wielu uwierzyło w Niego, i rzekło: „On jest prorokiem, którego Bóg posłał. Słuchajmy Go”.

Rozdział LI

Prawda czyni wolnym

1 Mówił tedy Jezus do tych żydów, którzy uwierzyli w Niego: „Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie, i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi”.

2 Wtedy odpowiedzieli Mu: „Jesteśmy potomstwem Abrahama, i nigdy nie byliśmy u nikogo w niewoli. Jak możesz mówić: Wyswobodzeni będziecie?” Odpowiedział im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na wieki: Syn i córka pozostają na wieki.

3 Jeśli tedy Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama według ciała; lecz chcecie Mnie zabić, bo słowo moje nie ma do was przystępu.

4 Mówię to, co widziałem u mego Ojca-Matki; a wy także czynicie, co widzieliście u rodziców waszych”. Odpowiadając, rzekli Mu: „Ojcem naszym jest Abraham”. Jezus im rzecze: „Jeżeli jesteście dziećmi Abrahama, spełniajcie uczynki Abrahama.

5 ~ Lecz teraz chcecie Mnie zabić, Człowieka, który wam mówił prawdę, którą usłyszałem od Boga. Tego Abraham nie czynił. Nie spełniacie uczynków ojca swego”. Na to Mu rzekli: „My nie jesteśmy zrodzeni z nieprawego łoża, mamy jednego Ojca, Boga”.

6 Rzekł im Jezus: „Gdyby Bóg był waszym Ojcem-Matka, miłowalibyście Mnie: Ja bowiem wyszedłem i przychodzę od Boga. Nie sam od Siebie przyszedłem lecz On Mnie posłał. Dlaczego mowy mojej nie przyjmujecie? Dlatego, ze nie potraficie słuchać słowa mojego.

7 Ojcem waszym jest diabeł, i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego: On był mordercą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy.

8 Gdy mówi kłamstwo, mówi ze swego własnego: Bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. Ponieważ Ja mówię prawdę, nie wierzycie Mi.

9 I jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto żyje i wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

10 Któż z was może Mnie obwinić o grzech? Jeśli mówię wam prawdę, dlaczego nie wierzycie mi? Kto z Boga jest, Słów Bożych słucha, dlatego wy nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście”.

11 Odpowiadając, żydzi rzekli Mu: „Czyż nie mówimy słusznie, ze jesteś Samarytanin i masz diabla?” Odpowiedział Jezus: „Ja nie mam diabla, ale czcze Najświętszego, a wy Mnie znieważacie. Ja zaś nie szukam własnej chwały, ale chwały Boga. Lecz jest Jedyny, kto sadzi”.

12 A niektórzy starsi i uczeni w Piśmie, ze świątyni przyszli do Niego i rzekli: „Czemu uczniowie Twoi nauczają ludzi, ze Zakonowi się sprzeciwia spożywanie mięsa zwierząt, a przecież według rozkazu Mojżesza przynoszą je na ofiarę?

13 Albowiem napisano: Rzekł Bóg do Noego: Wasza bojaźń i wasz strach padnie na każde zwierze polne i na każdego ptaka i na każdą rybę w wodzie, bo w rękę waszą podane są”.

14 . A Jezus rzekł im: „Obłudnicy, dobrze prorokował o was i waszych ojcach Izajasz w słowach: Lud ten bliski mi jest ustami i czci mię wargami swoimi, ale serce ich daleko jest ode mnie, bo daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc boskie nauki i nakazy ludzkie w moim imieniu; ale oni folgują tylko swoim pożądliwością .

15 I podobnie świadczy Jeremiasz, gdy w sprawie krwawych ofiar mówi, ze Ja, wasz Bóg, w owych dniach żadnej z tych rzeczy nie nakazywałem, gdyście przyszli z Egiptu, alem wam tylko rozkazał prawość, zachowywanie świąt przy starych zwyczajach, czynienie sprawiedliwości, pielęgnowanie miłosierdzia i pokorne chodzenie przed Bogiem.26

16 Ale wy nie słuchaliście Mnie, który od początku dałem wam wszystkie gatunki zbóż i owoce drzew i nasiona na pożywienie i uzdrowienie człowieka i zwierzęcia”.

17 I znowu mówił o Mojżeszu: „Zaprawdę, nic nie mówię przeciw Zakonowi, ale przeciwko tym, którzy Zakon jego niweczą, że on z powodu zakamieniałości waszych serc zezwalał.

18 Ale oto tu większy jest niż Mojżesz!” A oni wpadli w gniew i porwali kamienie, aby rzucić nimi na Niego. Lecz Jezus przeszedł w pośrodku nich i ukrył się przed ich wściekłością.

Rozdział LII

Jezus objawia swoja praegzystencje

1 A Jezus rzekł: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa słowo moje, śmierci nie ujrzy na wieki”. Rzekli Mu żydzi: „Teraz wiemy, ze masz diabla.

2 Abraham umarł i prorocy, a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa słowo moje, śmierci nie zazna na wieki. Czyś Ty większy od ojca naszego, Abrahama, który umarł? Nawet prorocy umarli. Za kogo się uważasz?”

3 Odrzekł Jezus: „Jeżeli Ja Siebie chwalę, chwała moja niczym jest. Mnie uwielbia Ojciec mój, o którym mówicie, ze jest Bogiem waszym. I nie poznaliście Go; ale Ja Go znam. I gdybym powiedział: Nie znam Go, byłbym podobnym do was kłamcą. Ale Ja znam Najświętszego, i Ten Wieczny uznaje Mnie.

4 Abraham, ojciec wasz, cieszył się, że miał oglądać dzień mój. I oglądał i radował się”. Wtedy żydzi rzekli do Niego: „Czterdzies­tu pięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?”

5 Odpowiedział im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Pierwej niż Abraham był, Jam jest”.

6 I mówił do nich: „Najświętszy posłał wam wielu proroków, ale wy powstaliście przeciwko nim, ponieważ oni zabraniali wam waszych pożądliwości, a wy niektórych zelżyliście, a innych zabiliście”.

7 Wtedy porwali kamienie, aby rzucić na Niego: Lecz Jezus skrył się przed ich wzrokiem i wszedł do świątyni wpośród nich, i oddalił się znowu, nie będąc przez nich widziany.

8 A kiedy uczniowie Jego znaleźli się z Nim na osobności, jeden z nich zapytał, kiedy przyjdzie Królestwo Boże, i rzekł do nich Jezus:

9 „Jak na górze, tak i na dole. Jak jest wewnątrz, tak i zewnątrz. Jak po prawej, tak tez i po lewej. Jak jest z przodu, tak i z tylu. Jak z wielkim, tak i z małym. Jak z mężem, tak i z niewiasta. Jeżeli te rzeczy widzieć będziecie, wtedy ujrzycie Królestwo Boze.27

10 Albowiem nie jestem ani mężem, ani niewiasta, lecz w doskonałym dwoje są jednością. Nic nie znaczy niewiasta- bez męża ani mąż bez niewiasty.28

11 Mądrość rodzi się z miłości. Mądrość natomiast zbędna jest dla miłości. Nie ma głowy, gdzie nie ma serca ani nie ma serca bez głowy, w Chrystusie, który wszystkie rzeczy pojednał. Albowiem Bóg stworzył wszystkie rzeczy wedle liczby i wagi i miary, godząc wszystko ze sobą.

12 Te rzeczy są dla tych, którzy je rozumieją, aby Wierzyć. Jeżeli ich nie rozumieją, aby wierzyć, to nie są one dla nich. Albowiem Wierzyć znaczy rozumieć, a nie wierzyć zaś znaczy nie rozumieć”.

Rozdział LIII

Jezus uzdrawia w sabat ślepego

1 Pewnego dnia Jezus, przechodząc, ujrzał człowieka, który był ślepy. I zapytali Go uczniowie Jego, mówiąc: „Mistrzu, kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, że się ślepym urodził?”

2 Odpowiedział Jezus: „Co to szkodzi, czy on zgrzeszył, czy rodzice jego, jeśli tylko na nim objawią się dzieła Boże? Muszę wykonywać dzieła mojego Ojca-Matki, który Mnie posłał, póki jest dzień; nadejdzie noc, gdy nikt nie będzie mógł działać. Pókim jest na świecie, jestem światłością świata”.

3 Po tych słowach plunął na ziemię śliną i pomazał oczy ślepego błotem. I rzekł do niego: „Idź i obmyj się w sadzawce Siloe {to znaczy: Posłany). Odszedł tedy i obmył się i wrócił z odzyskanym wzrokiem.

4 A sąsiedzi i ci, którzy go przedtem widywali jako żebraka, mówili: „Czy to nie jest ten, który tam siadywał i żebrał?” Jedni mówili: „To jest on”, a inni mówili: „Nie, ale jest do niego podobny”. On zaś sam rzekł: „To ja jestem”.

5 Mówili tedy do niego: „Jak wiec otworzyły się oczy twoje?” A on odpowiadając, rzekł: „Człowiek, którego zowią Jezusem, uczynił błoto i pomazał oczy moje, i rzekł: Idź i obmyj się w sadzawce Siloe. Poszedłem przeto, a obmywszy się, przejrzałem” .

6 Rzekli wtedy do niego: „Gdzież On jest?” Odpowiedział: „Nie wiem, gdzie jest Ten, który mnie uzdrowił”.

7 Wtedy przystąpili do Jezusa saduceusze, którzy utrzymują, że nie ma zmartwychwstania, i zapytali Go: „Mistrzu, Mojżesz napisał nam, jeśliby ktoś umarł bezdzietnie, poślubi brat jego wdowę po nim i wzbudzi potomstwo bratu swemu.

8 Było tedy sześciu braci, i pierwszy pojąwszy żonę, umarł, nie pozostawiając potomstwa: I drugi wziął ją za żonę i też umarł bezdzietnie. I trzeci aż do szóstego brali ją, pozostawiając bez dzieci. A w końcu zmarła także i ta niewiasta.

9 Przy zmartwychwstaniu tedy któregóż z nich żoną będzie? Wszak ci sześciu mieli ją za żonę”.

10 A Jezus odpowiadając, rzekł im: „Czy żona z sześciu mężami, czy też mąż z sześcioma żonami – to samo znaczy. Albowiem dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą.

11 Ale ci, którzy godni będą mieć udział w zmartwychwstaniu od umarłych, nie będą się żenić ani za mąż wychodzić, ani nie będą mogli kiedykolwiek umierać, ale będą jak aniołowie, będą Dziećmi Bożymi i Dziećmi Zmartwychwstania.

I2 że zaś umarli zmartwychwstaną, świadczył sam Mojżesz przy krzaku, gdy wzywał Boga, a Bóg do niego rzekł: Jam jest Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba. Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych. Albowiem wszyscy żyją Przez Niego”.

Rozdział LIV

Badanie ślepo narodzonego

1 Poprowadzili wówczas tego, który przedtem był ślepy do faryzeuszów. A był właśnie sabat, kiedy Jezus uczynił błoto i otworzył oczy jego.

2 Pytali go znowu faryzeusze, w jaki sposób przejrzał. A on im rzekł: „Nałożył błota na oczy moje, i obmyłem się, i widzę”.

3 Na to niektórzy faryzeusze rzekli: „Człowiek ten nie jest z Boga, bo nie przestrzega sabatu”. Inni natomiast mówili: „Jakże może człowiek grzeszny dokonywać takich cudów?” I nastąpił rozłam wśród nich.

4 Rzekli tedy znów do ślepego: „Co ty mówisz o Nim, skoro otworzył oczy twoje?” A on odpowiedział: „To prorok”.

5 żydzi jednak nie chcieli wierzyć, że on był ślepy i przejrzał, dopóki nie przywołali rodziców tego, który przejrzał.

6 I zapytali ich, mówiąc: „Czy to jest syn wasz, o którym mówicie, ze się ślepym narodził? Jakże wiec teraz widzi?” A odpowiadając, rodzice jego rzekli: „Wiemy, że to jest syn nasz i że się ślepym urodził; lecz jakim sposobem teraz widzi, nie wiemy; i kto otworzył oczy jego, także nie wiemy. Jest dorosły, pytajcie go, niech sam o sobie powie”.

7 Tak mówili rodzice jego, bo się Bali żydów; albowiem żydzi już postanowili miedzy sobą wyłączyć z synagogi każdego, kto wyzna, ze On jest Chrystusem. Dlatego rodzice jego mówili: „Jest dorosły, jego zapytajcie”.

8 Przywołali wiec ponownie człowieka, który był ślepy i rzekli do niego: „Oddaj chwale Bogu: My wiemy, że Człowiek Ten jest grzeszny”. A on odpowiedział: „Czy jest grzeszny czy nie, tego nie wiem; to jedno dobrze wiem, ze byłem ślepy, a teraz widzę”.

9 Rzekli wiec do niego: „Cóż ci uczynił? Jakże otworzył oczy twoje?” Odpowiedział im: „Jużem wam powiedział, a nie słuchaliście. Co jeszcze chcecie słyszeć? Czy i wy chcecie zostać uczniami Jego?”

10 Złorzeczyli mu tedy, mówiąc: „Ty jesteś uczniem Jego; ale my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, ze Bóg mówił do Mojżesza. Lecz skąd Ten pochodzi, nie wiemy”.

11 Odpowiadając, ów człowiek rzekł do nich: „To rzecz dziwna, że nie wiecie, skąd On jest, a przecież On otworzył oczy moje. Wiemy, że Bóg grzeszników nie wysłuchuje.

12 Ale tego, kto jest bogobojny i pełni wolę Jego, wysłuchuje. Od początku świata nie słyszano, żeby ktoś otworzył oczy ślepo narodzonego. Gdyby Ten nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić” .

13 Odpowiadając, rzekli do niego: „Tyś się cały w grzechach urodził, i ty chcesz nas uczyć?” I wyrzucili go.

14 A gdy usłyszał Jezus, że go wyrzucili, i gdy spotkał, rzekł: „Czy wierzysz w Syna Bożego?” A on odpowiadając, rzekł: „Panie, któż to jest, bym mógł w Niego uwierzyć?”

15 A Jezus rzekł do niego: „Widziałeś Go już, a jest Nim właśnie Ten, co rozmawia z tobą”. Ów rzekł: „Wierze, Panie”. I złożył Mu pokłon.

16 I rzekł Jezus: „Przyszedłem na ten świat na sąd, aby ci, którzy nie widzą, widzieli, a ci, którzy widzą, stali się ślepymi”. A gdy to usłyszeli faryzeusze, którzy z Nim byli, rzekli Mu: „Czy i my ślepi jesteśmy?”

17 I Jezus poszedł na to miejsce, gdzie rosło siedem drzew palmowych, tam zgromadził uczniów swoich wokół Siebie, i każdemu dał liczbę i imię, które znał tylko ten, który je otrzymał. I rzekł do nich: „Stójcie jak filary w domu Boga i wypełniajcie rozkazy stosownie do cyfr, które otrzymaliście”.

18 A oni stali dookoła Niego, tworząc czworokąt i licząc cyfry; ale nie umieli. I rzekli: „Panie, nie umiemy”. A Jezus rzekł: „Ten, który jest największy miedzy wami, niech będzie równy z najmniejszym, i znak pierwszego niech będzie podobny do znaku ostatniego” .

19 I tak uczynili, a oto na wszelki sposób była równość, a. przecież każdy miał inną Liczbę, a jedna strona była jak druga, i górna była jak dolna, i wewnętrzna była jak zewnętrzna. A zatem jest dom mądrego budowniczego. Jest czworokątny i doskonały. Miejsc jest wiele, lecz jest tylko jeden dom.29

20 „Obserwujcie znowu ciało człowieka, które jest świątynią Ducha. Albowiem ciało jest jedno z głową i stanowi jeden tułów. I ma wiele członków, jednak wszystkie one razem są tułowiem, i Duch panuje i rządzi wszystkim. Tak jest i w Królestwie Bożym.

21 I głowa nie powie do piersi, nie potrzebuje was ani prawa ręka nie powie do lewej, nie potrzebuje ciebie, ani lewa noga do prawej nogi, nie potrzebuje cię: ani nie powiedzą oczy do uszu, nie potrzebujemy was, ani usta do nosa, nie potrzebuje cię. Albowiem Bóg dal każdemu członkowi miejsce, gdzie się on najlepiej nadaje.

22 Jeśliby głowa była całością, gdzież byłyby piersi? Jeśliby najważniejsze były wnętrzności, gdzie byłyby nogi? Tak, te członki, które niektórzy maja za mniej godne pochwały, Bóg opatrzył największą chwałą.

23 ~ A owe części, które jedni maja za niedobre, tym dano właśnie więcej dobrego, aby troszczyły się one – jedne o drugich; tak cierpią wszystkie członki, jeśli jeden z nich cierpi, a jeśli jeden członek doznaje czci, to cieszą się z tego wszystkie inne członki.

24 Wy tedy jesteście moim ciałem (tułowiem) i każdy z was jest szczególnym członkiem moim, i każdemu z was daje jego własne miejsce, głowę nad wszystkimi i serce jako punkt środkowy wszystkiego, aby nigdzie nie było luki (wyłomu, wyrwy), aby tak samo jak tułów, wasz dusze i wasz duch także i wy chwalcie Wszechojca-Matkę przez Ducha świętego, który działa we wszystkich i przez wszystkich”.

Rozdział LV

Chrystus, Dobry Pasterz Jedno z Ojcem-Matka

1 W owym czasie przechodził pasterz, pędzący swoją trzodę do owczarni. A Jezus wziął młode jagnię na swoje ramiona i pełen miłości mówił do niego i przyciskał je do swej piersi. I rzekł do uczniów swoich:

2 „Jam jest Dobry Pasterz i znam swoje owce, i one Mnie znają. Jak Mnie zna Ojciec-Matka wszystkich, podobnie Ja znam swoje owce i życie swoje kładę za owce. Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te musze przyprowadzić, i głosu mego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz.

3 Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. Nikt Mi go nie odbiera, ale Ja kładę je sam. Mam moc dać ciało moje, i mam moc znowu wziąć je.

4 Jam jest Dobry Pasterz; Dobry Pasterz pasie trzodę swoją, bierze jagnięta na ramiona swoje i nosi je przy piersi swojej i prowadzi łagodnie te, które są kotne, tak, Dobry Pasterz życie swoje kładzie za owce.

5 Najemnik, który nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc wilka nadchodzącego, porzuca owce i ucieka, a wilk porywa owce i rozprasza.. Najemnik zaś ucieka; bo jest najem­nikiem i nie zważa na owce.

6 Jam jest Drzwiami, jeśli kto przeze Mnie wejdzie, bezpieczny będzie, i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie. Zły przychodzi tylko po to, aby kraść, zarzynać i wytrącać. Jam przyszedł, aby miały życie i obfitowały.

7 Kto zaś wchodzi drzwiami, jest pasterzem owiec. Temu odźwierny otwiera i owce słuchają głosu jego, i po imieniu woła owce swoje i wyprowadza je, i zna ich liczbę.

8 Gdy owce swoje wypuści, idzie przed nimi, owce zaś idą za nim, gdyż znają głos jego. Za obcym natomiast nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie znają głosu obcych”.

9 Tę przypowieść powiedział im Jezus; lecz oni nie zrozumieli tego, co im mówił. Tedy Jezus znowu powiedział: „Owce moje głosu mego słuchają, i Ja znam je i idą za Mną, i Ja daję im żywot wieczny, i nie zginą na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej.

10 Mój Ojciec-Matka, który mi je . dal, jest większy nad wszystkich; i nikt nie może wydrzeć ich z ręki mego Ojca-Matki. Ja i mój Ojciec-Matka jedno jesteśmy”.

11 żydzi znowu porwali kamienie, aby Go ukamieniować. Odrzekł im Jezus: „Ukazałem wam wiele dobrych uczynków z mocy mego Ojca-Matki, za który z tych uczynków kamieniujecie Mię?”

12 Odpowiedzieli Mu żydzi, mówiąc: „Nie kamieniujemy Cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc Człowiekiem, czynisz Siebie równym Bogu”. Odpowiedział im Jezus: „Czy Ja powiedziałem, ze jestem równy Bogu? Nie, ale Ja jestem jedno z Bogiem. Czyż nie napisano w Piśmie: Jam rzekł: Bogami jesteście?

13 Jeśli nazwał bogami tych, których doszło Słowo boże, (a Pismo nie może być naruszone), do Mnie, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, wy mówicie: „Bluźnisz Bogu”, za to, ze powiedziałem: Jestem Synem Bożym i dlatego jestem jedno z Oj­cem Matka?

14 Jeśli nie wykonuje dzieła mojego Ojca.-Matki, nie wierzycie Mi; jeśli zaś wykonuje, to choćbyście Mi nie wierzyli, wierzcie uczynkom, abyście poznali i wierzyli, ze we Mnie jest Duch Wielkiego Ojca-Matki, a Ja jestem w Nim”.

15 . Tedy znowu starali się Go pojmać; lecz On uszedł ręki ich i znowu odszedł za Jordan, na miejsce, gdzie dawniej Jan chrzcił, i tam pozostał.

16 A wielu do Niego przychodziło i mówiło: „Jan wprawdzie żadnego cudu nie uczynił; ale wszystko, cokolwiek Jan o tym Mężu powiedział, jest prawda. On jest tym prorokiem, który miał przyjść”. I wielu tam w Niego uwierzyło.

Rozdział LVI

Zmartwychwstanie Łazarza

1 A zachorował niejaki Łazarz z Betanii, miasteczka Marii i Marty, jej siostry. (A była to ta Maria, która namaściła Pana maścią i otarła nogi Jego włosami swymi; i jej brat chorował).

2 Posłały wiec siostry do Niego, mówiąc: „Panie, oto choruje ten, którego miłujesz”. A usłyszawszy to Jezus, rzekł: „Ta choroba nie jest na śmierć, lecz aby Bóg był przez nią uwielbiony.” A Jezus miłował Marie i jej siostrę, i Łazarza.

3 A gdy usłyszał, że choruje, został jeszcze dwa dni na miejscu, gdzie przebywał. Potem rzekł do uczniów swoich: „Pójdźmy znowu do ziemi judzkiej”.

4 Rzekli do Niego uczniowie: „Mistrzu, dopiero co chcieli Cię żydzi ukamieniować, i znowu chcesz tam iść?” Odpowiedział Jezus: „Czy dzień nie ma dwunastu godzin? Jeśli kto chodzi we dnie, nie potknie się; bo widzi światło tego świata.

5 Jeśli zaś kto w nocy chodzi, potknie się, bo nie ma w sobie światła”. To powiedział, a potem rzekł do nich: „Łazarz, nasz przyjaciel zasnął; ale idę zbudzić go ze snu”.

6 Wtedy rzekli uczniowie Jego: „Panie, jeśli zasnął, będzie mu lepiej”. I przyszedł posłaniec do Niego i rzekł: „Łazarz umarł”.

7 Przyszedł tedy Jezus i znalazł go już od czterech dni w grobie {Betania bowiem była blisko Jerozolimy, około piętnastu stadiów drogi). A przyszło wielu żydów do Marty i Marii, aby je pocieszyć po stracie brata.

8 Gdy wiec Marta usłyszała, że Jezus idzie, wybiegła na Jego spotkanie, ale Maria siedziała w domu. Rzekła wiec Marta do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, nie byłby umarł brat mój. Ale wiem tez; ze o cokolwiek byś prosił Boga, da Ci to Bóg”.

9 Rzekł jej Jezus: „Brat twój śpi, ale zmartwychwstanie”. Odpowiedziała Mu Marta: „Wiem, ze zmartwychwstanie przy zmartwychwstaniu w Dniu Ostatecznym”.

10 Rzekł jej Jezus: „Jam jest Zmartwychwstanie i żywot. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Jam jest Droga, Prawda i żywot, a kto żyje i wierzy we Mnie, nigdy nie umrze”.

11 Rzecze Mu: „Tak, Panie! wierze, żeś Ty jest Chrystus, Syn Boży, który miał przyjść na świat”. A gdy to powiedziała, odeszła i zawołała Marie, siostrę swoją i rzekła w tajemnicy: „Mistrz tu jest i woła cię”. A ta skoro to usłyszała, wstała śpiesznie i poszła do Niego.

12 A Jezus jeszcze nie przyszedł do miasteczka, ale był na tym miejscu, gdzie Go spotkała Marta. żydzi wiec, którzy byli z nią w domu i pocieszali ja, ujrzawszy, ze Maria szybko wstała i wyszła, poszli za nią i mówili: „Ona poszła do grobu, aby tam płakać”.

13 Lecz gdy Maria przyszła, tam gdzie był Jezus, i ujrzała Go, padła Mu do nóg, mówiąc do Niego: „Panie, gdybyś tu był, nie byłby umarł brat mój”. Jezus tedy, widząc ją płaczącą i plączących żydów, którzy z nią przyszli, rozrzewnił się w Duchu i wzruszył się. I rzekł: „Gdzieście go położyli?” Rzekli do Niego: „Panie, pójdź i zobacz!” I zapłakał Jezus.

14 Rzekli tedy żydzi: „Patrz, jak go miłował!” A niektórzy z nich mówili: „Nie mógł że Ten, który ślepemu otworzył oczy, uczynić, aby i ten nie umarł?” Jezus tedy rozrzewniwszy się w Sobie (ponieważ bał się, że on już umarł) poszedł do grobu. Była tam pieczara, u wejścia której leżał kamień.

15 Rzekł Jezus: „Usuńcie ten kamień!” Rzekła Mu Marta, siostra zmarłego: „Panie, już cuchnie; bo już czwarty dzień jak

umarł”. Rzekł jej Jezus: „Czyżem ci nie powiedział, ze jeśli uwierzysz, oglądać będziesz chwałę Bożą?” Usunęli więc kamień, gdzie leżał umarły.

16 A Jezus, wzniósłszy oczy w górę, zawołał Wielkiego Imienia i rzekł: „Mój Ojcze-Matko, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał. A Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz, ale powiedziałem to ze względu na lud stojący wkoło, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał”. A gdy to rzekł, zawołał donośnym głosem: „Łazarzu, wyjdź!”

17 I wyszedł umarły, mając ręce i nogi. związane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą.

18 Rzekł do nich Jezus: „Rozwiążcie go i pozwólcie mu odejść. Gdy nic życia jest przerwana, wtedy ono nie wraca; ale jeśli jest jeszcze nienaruszona, wtedy jest jeszcze nadzieja”. Wielu tedy z żydów, którzy przyszli do Marii i ujrzeli to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.

Rozdział LVII

O małych dzieciach. Odpuszczenie grzechów. Podobieństwo o rybach.

1 Wtedy przyszli do Jezusa uczniowie i pytali Go, kto jest największy w Królestwie Bożym. A Jezus przywoławszy dziecię, postawił je w pośrodku nich i rzekł: „Zaprawdę, powiadam wam, jeśli się nie przemienicie i nie staniecie się tak niewinni i tak posłuszni jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.

2 Kto się więc ukorzy jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Bożym. A kto przyjmie jedno takie dziecię w imię moje, Mnie przyjmuje.

3 Biada światu z powodu zgorszeń! Niemożliwe jest, by zgorszenia nie przyszły, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi! Jeżeli wiec twoje brzemię albo twoje upodobanie sprawia innym zgorszenie, odrzuć je od siebie; lepiej tedy jest dla ciebie wejść do żywota, niż z nimi być wrzuconym do ognia wiecznego.

4 Baczcie, abyście nie gardzili żadnym z tych małych; bo powiadam wam, że aniołowie ich ustawicznie patrzą na oblicze Boga w niebiesiech. Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby zbawić to, co zginęło.

5 Jak się wam wydaje? Gdyby jakiś człowiek miał sto owiec i jedna z nich zabłąkałaby się, czyż nie zostawi w górach dziewięćdziesięciu dziewięciu i nie pójdzie szukać zbłąkanej? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam, że się z niej bardziej raduje, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu, które się nie zabłąkały.

6 Tak tez jest wola waszego Ojca.-Matki w niebiesiech, aby żaden z tych małych nie zginął”.

7 Wtedy przyszli niektórzy z niewierzących do Jezusa i rzekli: „Tyś nam powiedział, że nasze życie jest od Boga, lecz myśmy nigdy Boga nie widzieli ani nie znamy Boga”.

8 Odpowiadając, Jezus rzekł im: „Słuchajcie tej przypowieści o rybach. W pewnej rzece ryby rozmawiały ze sobą i rzekły: Twierdzą, że nasze życie pochodzi z wody, lecz myśmy nigdy wody nie widziały i nie wiemy, czym ona jest. Wtedy niektóre z nich mądrzejsze rzekły: Słyszałyśmy, że w morzu żyje pewna mądra i uczona ryba, która rozumie wszystkie rzeczy. Pójdźmy do niej i poprośmy ją, aby nam pokazała wodę.

9 Wybrały się przeto niektóre z nich, by szukać wielkiej i mądrej ryby, a w końcu przybyły do morza, gdzie owa ryba żyła i pytały ją

10 A gdy ona wysłuchała ich, rzekła do nich: Ach, wy głupie ryby! Mądre jesteście wy, nieliczne, które poszukujecie. W wodzie żyjecie i poruszacie się i macie swój byt; z wody powstałyście, w wodę się znowu obracacie. żyjecie w wodzie, ale nie wiecie o tym.

Tak i wy żyjecie w Bogu, a jednak prosicie Mnie: ukaz nam Boga. Bóg jest we wszystkich rzeczach, a wszystkie rzeczy są w Bogu”.

11 I znowu rzekł Jezus do nich: „Jeśliby zgrzeszył przeciwko tobie brat twój albo siostra twoja, idź sam i upomnij brata twego albo siostrę twoją; jeśliby cię usłuchali, pozyskałeś ich. Jeśliby zaś nie usłuchali, weź z sobą dwu albo więcej, aby na oświadczeniu dwu albo trzech świadków była oparta każda sprawa.

12 A jeśliby ich nie usłuchali, powiedz zborowi, a jeśliby zboru nie usłuchali, niech będą dla ciebie jak ci, którzy znajdują się poza zborem. Zaprawdę, powiadam wam, cokolwiek byście zawsze słusznie związali na Ziemi, będzie związane i w niebie, i cokolwiek byście zawsze słusznie rozwiązali na Ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.

13 Nadto powiadam wam: Jeśliby siedmiu albo też tylko trzech z was uzgodniło swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od mojego Ojca.-Matki, który jest w niebiesiech. Albowiem gdzie są trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich, a gdzie tylko jeden jest, jestem w sercu tego jednego”.

14 Wtedy przystąpił Piotr do Niego i rzekł: „Panie, ile razy brat może zgrzeszyć przeciwko mnie, abym mógł mu odpuścić? Czy siedem razy?” Jezus odrzekł mu: „Mowie ci: nie do siedmiu razy, lecz do siedemdziesięciu siedmiu razy. Albowiem i u proroków była niesprawiedliwość, mimo że byli namaszczeni Duchem świętym” .

15 I powiedział to podobieństwo: „Był pewien król, który chciał zrobić obrachunek ze sługami swymi, a gdy zaczął robić ob­rachunek, przyprowadzono mu jednego dłużnika, który był mu winien tysiąc talentów. A ponieważ nie miał z czego zapłacić, kazał go pan jego sprzedać wraz z żoną i dziećmi i wszystkim co miał, aby dług został spłacony.

16 Tedy sługa padł do nóg swego pana, prosił go i rzekł: Panie, okaż mi cierpliwość a zapłacę ci wszystko! Wtedy pan ulitował się, uwolnił go i dług mu darował.

17 A gdy ów sługa wyszedł, spotkał jednego ze swych współsług, który był mu winien sto groszy, i pochwycił go za gardło, wołając: Zapłać, coś winien!

18 Wtedy współsługa jego, padłszy na kolana, prosił go, mówiąc: Okaż mi cierpliwość, a oddam ci wszystko! On jednak nie chciał, lecz odszedł i wtrącił go do wiezienia, ażby dług zapłacił.

19 A współsłudzy jego widząc to co zaszło, zasmucili się bardzo, i poszedłszy, opowiedzieli panu swemu wszystko, co się stało. 20 Wtedy przywołał go pan i rzekł mu: Ach, sługo zły, wszystek

twój dług darowałem ci, boś mnie prosił; czy i ty nie powinieneś był zlitować się nad współsługą swoim, jak i ja zlitowałem się nad tobą? I rozgniewał się i wydał go katom, ażeby mu oddał wszystek dług.

21 Tak i mój Ojciec-Matka w niebie uczyni wam, jeśli nie odpuścicie z serca swego każdy bratu swemu albo siostrze swojej. Niemniej niechajże każdy patrzy, aby zapłacił, co winien; al­bowiem Bóg lubi sprawiedliwość”.

Rozdział LVIII

Boża miłość ku skruchą przejętym

1 Jezus mówił do swoich uczniów i ludu stojącego dookoła Niego: „Kto jest Syn Boży, kto jest Córka Boża? Społeczność tych, którzy odwracają się od wszelkiego zła i czynią prawo, kochają miłosierdzie i pełni szacunku krocza ze swoim Bogiem. Ci są synami i córkami człowieczymi, którzy przyszli z Egiptu i którym jest dane, że Synami i Córkami Bożymi nazwani będą.

2 I będą zgromadzeni ze wszystkich pokoleń i narodów i języków, i przyjdą ze wschodu i z zachodu i z północy i z południa, i mieszkać będą na górze Syjon, i jeść będą chleb i pić będą z owocu winnego za stołem Bożym, i oglądać będą Boga twarzą w twarz”.

3 A przybliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Faryzeusze zaś i uczeni w Piśmie szemrali i mówili:

„Ten Człowiek przyjmuje grzeszników i jada z nimi”.

4 Powiedział im wiec takie podobieństwo: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedna z nich, nie pozostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustkowiu i nie idzie za zgubiona, aż ją odnajdzie? A odnalazłszy, kładzie ją na ramiona swoje i raduje się.

5 I przyszedłszy do domu, zwołuje swoich sąsiadów i przyjaciół, mówiąc do nich: „Weselcie się ze mną, gdyż odnalazłem moją zgubioną owcę! „Powiadam wam, że większa będzie radość w niebie z jednego przejętego skrucha grzesznika, niż dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują opamiętania.

C Albo, która niewiasta, mając dziesięć srebrnych sztuk, gdy zgubi jedna z nich, nie zapala świecy i nie szuka gorliwie, aż ją znajdzie? A znalazłszy, zwołuje swoje przyjaciółki i sąsiadki, i mówi: „Weselcie się ze mną, gdyż znalazłam srebrną drachmę, którą zgubiłam!” Taka, mówię wam, będzie radość wśród aniołów nad jednym przejętym skruchą grzesznikiem”.

7 I powiedział jeszcze takie podobieństwo: „Pewien człowiek miał dwóch synów, i rzekł młodszy z nich rodzicom swoim: „Dajcie mi część majętności, która na mnie przypada!” Wtedy rozdzielili z nim majętność swoja. A po niewielu dniach młodszy syn zabrał wszystko swoje mienie i odjechał do pięknego kraju i tam roztrwonił swój majątek, prowadząc rozwiązłe życie.

8 A gdy przetrwonił wszystko, nastał głód wielki w owym kraju, i on popadł w niedostatek. Poszedł tedy do jednego z obywateli Onego kraju, a ten wysłał go do swej posiadłości wiejskiej, aby pasł świnie. I pragnął uciszyć swój głód omłotem, którym karmiły się świnie, lecz nikt mu nie dawał.

9 A gdy przyszedł do domu, rzekł: Iluż to najemników ojca mojego ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu umieram! Wstanę i pójdę do ojca mojego i matki mojej i powiem im: Ojcze mój i matko moja, zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko wam i już nie jestem godzien nazywać się synem waszym. Weźcie mnie jako jednego z najemników swoich!

10 Wstał i poszedł do rodziców swoich. A gdy był jeszcze daleko, ujrzeli go rodzice jego, i użaliwszy się nad nim, podbiegli naprzeciw i uściskali go. Syn zaś rzekł do nich: Ojcze mój i matko

moja, zgrzeszyłem przeciwko niebu i w oczach waszych, i nie jestem więcej godny zwać się synem waszym.

11 . Ojciec zaś rzekł do sług swoich: Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go i dajcie pierścień na palec jego i sandały na nogi jego i najpiękniejsze owoce i chleb i olej i wino, a jedzmy i weselmy się. Dlatego, że syn ten mój był umarły, a ożył; zaginął był, a odnalazł się. I zaczęli się wszyscy weselić i radować.

12~ Starszy zaś syn jego był w polu, a gdy powracał i przybliżył się do domu, usłyszał muzykę i taniec. I pytał się jednego ze sług, co to ma znaczyć? Ten zaś rzekł do niego: Brat twój, który był zginął, powrócił, i ojciec twój i matka twoja postawili mu chleb i olej i wino i najpiękniejsze owoce, ze go zdrowym i radosnym odzyskali.

13 I rozgniewał się i nie chciał wejść do domu. Tedy ojciec jego wyszedł i prosił go. Ten zaś odrzekł ojcu swemu: Oto tyle lat służę ci i nigdy nie przestąpiłem rozkazu twego, a mnie nigdy nie wyprawiłeś takiej uczty, bym się mógł zabawić z przyjaciółmi mymi.

14 Gdy zaś ten syn twój, który roztrwonił swoją majętność z nierządnicami, powrócił, wyprawiłeś mu ucztę ze wszystkiego najlepszego, co masz.

15 Wtedy ojciec jego rzekł do niego: Synu mój, ty zawsze jesteś ze mną, i wszystko, co posiadam, twoim jest. Należało zaś weselić się i radować, że brat twój umarł był, a ożył, zaginął był, a odnalazł się” .

Rozdział LIX

Jezus naucza uczniów swoich. Powołuje Zacheusza.

1 A Jezus wstąpił na górę i usiadł tam z uczniami swymi i nauczał ich, mówiąc: „Nie bój się, maleńka trzódko, albowiem upodobało się waszemu Ojcu-Matce, dać wam Królestwo.

2 Sprzedajcie wszystko, co macie i czyńcie dobrze tym, którzy nic nie maja. Zróbcie sobie sakiewki, które nie starzeją się i skarb w niebie, którego nigdy nie ubywa, gdzie żaden złodziej nie podkopuje i żadne mole nie gryzą. Albowiem gdzie jest skarb wasz, tam tez będzie i serce wasze.

3 Niechaj biodra wasze będą przepasane i świece zapalone. Wy zaś bądźcie podobni do ludzi oczekujących pana swego, aby mu zaraz otworzyć, kiedy powróci z wesela, przyjdzie i zapuka.

4 Błogosławieni owi słudzy, których pan, gdy przyjdzie, zastanie czuwających. Zaprawdę, powiadam wam, że się przypasze i posadzi ich u stołu, i przystąpiwszy, będzie im posługiwał.

5 Czy przyjdzie o drugiej, czy trzeciej straży, a zastanie ich tak: błogosławieni owi słudzy.

6 To wiedzcie, że gdyby wiedział dozorca. domu, o której godzinie złodziej przyjdzie, nie dopuściłby do tego, by włamano się do domu jego. I wy bądźcie gotowi, albowiem Syn Człowieczy przyjdzie o takiej godzinie, której się nie spodziewacie”.

7 A Piotr rzekł: „Panie, czy do nas mówisz w tym podobieństwie, czy też do wszystkich innych?” A Pan rzekł: „Jak wielką to jest rzeczą, jeśli chodzi o wiernego i mądrego szafarza, którego pan ustanowił nad czeladzią swoją, aby im dawał należność w czasie właściwym!

8 Błogosławiony ów sługa, którego pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. Zaprawdę powiadam wam, że postawi go nad całym mieniem swoim.

9 Jeśliby zaś ów sługa rzekł w sercu swoim: Pan mój zwleka z przyjściem i zacząłby bić inne sługi i służebnice, jeść i upijać się, przyjdzie pan sługi owego w dniu, w którym tego nie oczekuje i o godzinie, której nie zna, i wyznaczy mu los z niewiernymi.

10 Ten zaś sługa, który znał wolę pana swego, a nic nie przygotował i nie postąpił według woli jego, odbierze wiele razów. Lecz ten, który nie znal, choć popełnił cos karygodnego, odbierze razów niewiele. Albowiem komu wiele dano, od tego wiele będzie się żądać; a komu mało dano, od tego tylko mało się wymagać będzie.

11 Dlatego ci, którzy boskość znają i drogę żywota i tajemnice życia, a mimo to popadli w grzechy, ciężej będą ukarani niźli ci, którzy nie poznali drogi życia.

12 Albowiem powrócą oni, kiedy kres się zakończy, a im będzie dany czas ku rozwadze, ku polepszeniu życia i poznaniu tajemnic, aby mogli wejść do Królestwa światłości”.

13 A przechodząc, wszedł do Jerycha. A oto był tam mąż, imieniem Zacheusz, przełożony nad celnikami, człowiek bardzo bogaty.

14 Pragnął widzieć Jezusa, kto to jest, lecz nie mógł z powodu tłumu, gdyż był małego wzrostu. Pobiegł wiec naprzód i wszedł na drzewo leśnej figi, aby Go ujrzeć. Bo tamtędy miał przechodzić.

15 A gdy Jezus przybył na to miejsce, spojrzał w górę, a ujrzaw­szy go, rzekł mu: „Zacheuszu, zejdź spiesznie, gdyż dziś musze się zatrzymać w domu twoim”. I zszedł spiesznie i przyjął Go z radością.

16 A widząc to wszyscy szemrali, ze do człowieka grzesznego przybył w gościnę.

17 Zacheusz zaś stanął i rzekł do Pana: „Panie, oto połowę majątku mojego daje ubogim; a jeślim kogokolwiek oszukał, oddam mu w czwórnasób”.

18 A Jezus rzekł do niego: „Dziś zbawienie stało się udziałem domu tego; bo jeśli jesteś człowiekiem sprawiedliwym, to jesteś także synem Abrahama. Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby szukać i zbawić to, co zginęło”.

Rozdział LX

Jezus gani obłudników

1 Wtedy Jezus przemówił do ludu i do uczniów swoich: „Na mównicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.

Wszystko wiec, cokolwiek by wam powiedzieli, to czyńcie i za­chowujcie. Ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią. Bo wiążą niezmiernie ciężkie i nieznośne brzemiona i kładą na barki ludzkie; ale sami nawet palcem swoim nie chcą ich ruszyć.

2 A wszystkie uczynki swoje pełnią, bo chcą., aby ludzie ich widzieli. Poszerzają bowiem swoje rzemyki modlitewne i wydłużają frędzle szat swoich. Lubią też pierwsze miejsca na ucztach i w świątyni i pozdrowienia na rynkach i tytułowanie przez ludzi: rabbi .

3 Ale wy nie pozwalajcie się nazywać rabbi. Bo jeden tylko jest Nauczyciel wasz, Chrystus. A wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo tez na Ziemi nie nazywajcie ojcem, albowiem jeden jest wasz Ojciec-Matka w niebiesiech, który posiada Ducha Prawdy, które­go świat przyjąć nie może.

4 Ani nie pozwalajcie nazywać się mistrzami, gdyż jeden jest Mistrz wasz, Chrystus. Kto zaś jest największy pośród was, niech będzie sługa waszym. A kto się będzie wywyższał, będzie poniżony. A kto się będzie poniżał, będzie wywyższony.

5 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! ze zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi! Albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy wejść pragną.

6 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że pożeracie domy wdów i to pod pokrywka długich modlitw! Dlatego otrzymacie surowszy wyrok.

7 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że obchodzicie ląd i morze, aby pozyskać jednego współwyznawcę, a gdy nim zostanie, czynicie go synem piekła dwakroć gorszym niż wy sami jesteście!

8 Biada wam, ślepi przewodnicy, którzy powiadacie: „Kto by przysiągł na świątynie, to nic nie jest; ale kto by przysiągł na złoto w świątyni, ten jest związany przysięgą”. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest większe? Złoto czy świątynia, która uświęca złoto!

9 Oraz: „Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie jest. Ale kto by przysiągł na dar, który jest na nim, ten jest związany przysięgą”.

Głupi i ślepi, cóż bowiem jest większe? Dar czy ołtarz, który uświęca dar?

10 Kto wiec przysięga na ołtarz, przysięga nań i na wszystko co jest na nim. I kto przysięga na świątynie, przysięga na nią i na Tego, który w niej mieszka. I kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada.

11 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że dajecie dziesięcinę z mięty, z kopru i z kminku, a zaniedbaliście tego, co ważniejsze w Zakonie, sprawiedliwości, miłosierdzia i wierności. Te rzeczy należało czynić, a tamtych nie zaniedbywać. ślepi przewodnicy! przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!

12 Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że oczyszczacie z zewnątrz kielich i misę, wewnątrz zaś są one pełne łupiestwa i żarłoczności! ślepy faryzeuszu, oczyść wpierw wnętrze kielicha i misy aby i to, co jest zewnątrz, stało się czyste!

13  Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które na zewnątrz wyglądają pięknie, ale wewnątrz są pełne trupów kości i wszelakich nieczystości. Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawied­liwi, wewnątrz zaś jesteście pełni obłudy i bezprawia.

14 Biada wam, faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy budujecie grobowce prorokom i zdobicie nagrobki sprawiedliwych, i mówi­cie: „Gdybyśmy żyli za dni ojców naszych, nie bylibyśmy ich wspólnikami w przelaniu krwi proroków”.

15 A tak wystawiacie sami świadectwo, że jesteście synami tych, którzy mordowali proroków. Wy tez dopełnicie miary ojców waszych!

16 Oto dlatego święta wiedzą mówi, Ja posyłam do was proroków i mędrców i uczonych w Piśmie; a z nich niektórych będziecie zabijać, krzyżować, innych znowu będziecie biczować w waszych synagogach i będziecie przepędzać ich z miasta do miasta. Aby obciążyła was wszystka przelana na Ziemi krew sprawiedliwa, od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Za­chariasza, syna Barachiaszowego, któregoście zabili miedzy świątynią a ołtarzem. Zaprawdę powiadam wam, spadnie to wszystko na ten ród.

17 Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków i kamieniu- jesz tych, którzy do ciebie byli posłani! Ileż to razy chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście!

18 Oto wam dom wasz pusty zostanie! Albowiem powiadam wam: Nie ujrzycie Mnie odtąd aż powiecie: święty, święty, święty! Błogosławieni są, którzy przychodzą w imieniu Jedynego Sprawiedliwego!”

Rozdział LXI

Jezus prorokuje o końcu wieków

1 A gdy Jezus siedział na Górze Oliwnej, przystąpili do Niego uczniowie na osobności i rzekli: „Powiedz nam, kiedy się to stanie? I jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?” A Jezus, odpowiadając rzekł im: „Baczcie, żeby was ktoś nie zwiódł. Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą.

2 Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne; baczcie, abyście się nie trwożyli. Bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec. Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi, i królestwo przeciwko królestwu i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi. Ale to wszystko dopiero początek boleści.

3 A w owym czasie wielcy będą zgromadzać kraje i bogactwa ziemi dla swojej własnej pożądliwości i będą ujarzmiać innych, cierpiących biedę i trzymać ich będą w więzach i wykorzystywać ich będą dla powiększenia swoich bogactw i będą ujarzmiać nawet zwierzęta polne i siać będą grozę. Lecz Bóg wyśle im swoich posłańców, a ci będą ogłaszać swoje prawa, które będą zaprzeczeniem ludzkich tradycji, a ktokolwiek przestąpi ogłoszone prawo,

umrze.

4 Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą. I wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego. I wówczas wielu się zgorszy, i nawzajem wydawać się będą i wzajemnie nienawidzieć. I powstanie wielu fałszywych proroków i zwiodą wielu.

5 A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie. Ale kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. I będzie głoszona ta Ewangelia o Królestwie Bożym po całym świecie na świadectwo wszystkim narodom, i wtedy nadejdzie koniec.

b Gdy wiec ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, która przepowiedział prorok Daniel (kto czyta, niech uważa), wtedy ci, co są w Judei, nich uciekają w góry. Kto jest na dachu, niech nie schodzi, aby co wziąć z domu swego; a kto jest na roli, niech nie wraca, by zabrać swój płaszcz.

7 Biada tez kobietom brzemiennym i karmiącym w owym czasie! Módlcie się tylko, aby ucieczka wasza nie wypadła zimą albo w sabat. Wtedy bowiem nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd, i nie będzie. A gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałby żaden człowiek. Ale ze względu na wybranych będą skrócone owe dni.

8 Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus, albo tam, nie spieszcie, aby w to uwierzyć. Powstaną bowiem fałszywi pomazańcy i fałszywi prorocy, i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby {o ile można) zwieść i wybranych do błędu. Otom przepowiedział wam!

9 Gdyby wiec wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie. Gdyż jak światło pojawia się od wschodu i jaśnieje aż do zachodu, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Bo gdzie jest padlina, tam zlatują się sępy.

10 A zaraz po udręce owych dni Słońce się zaćmi i Księżyc nie zajaśnieje swoim blaskiem, i gwiazdy spadać będą z nieba i moce niebieskie będą poruszone.

11 I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego; i wtedy biadać będą wszystkie plemiona Ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego

przychodzącego na obłokach nieba z wielka mocą i chwałą. I pośle aniołów swoich z głośną trąbą, i zgromadzą wybranych Jego z czterech stron świata z jednego krańca nieba aż po drugi.

12 A od figowego drzewa uczcie się podobieństwa: Gdy gałęzie jego już miękną i wypuszczają liście, poznajecie, ze blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, ze blisko jest tuz u drzwi. Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i Ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.

13 A o tym dniu i godzinie nikt nie wie ani aniołowie w niebie, tylko sam Wszechojciec-Matka. Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego.

14 Bo jak było przed potopem: Jedli, pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki. I nie spostrzegli się, aż nastał potop i zmiótł wszystkich; tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego.

15 Wtedy dwóch będzie na roli; jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie mleć będą w żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. Czuwajcież więc, bo nie wiecie, której godziny Pan wasz przyjdzie.

16 A to zważcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej przyjdzie, czuwałby i nie pozwoliłby podkopać domu swego. Dlatego i wy bądźcie gotowi, gdyż Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie domyślacie.

17 Któż tedy jest tym sługą wiernym i mądrym, którego pan postawił nad czeladzią swoją, aby im dawał pokarm o właściwej porze? Szczęśliwy ów sługa, którego pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. Zaprawdę powiadam wam: Postawi go nad całym mieniem swoim.

18 Jeśliby zaś ów zły sługa rzekł w sercu swoim: Pan mój zwleka z przyjściem, i zacząłby bić współsługi, jeść i pić z pijakami.

19 Przyjdzie pan sługi owego w dniu, w którym, jedząc i pijąc, tego nie oczekuje, i o godzinie, której nie zna. I wyznaczy mu los z obłudnikami w ciemności, z okrutnikami i z tymi, którzy nie znają miłości i nie mają współczucia: Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” .

Rozdział LXII

Podobieństwo o dziesięciu pannach

1 Wtedy podobne będzie Królestwo Niebios do dziesięciu panien, które, wziąwszy lampy swoje, wyszły na spotkanie oblubieńca. A pięć z nich było mądrych, pięć głupich.

2 ~ Głupie bowiem zabrały lampy, ale nie zabrały z sobą oliwy. Mądre zaś zabrały oliwę w naczyniach wraz z lampami swymi .

3 ‘ A gdy oblubieniec długo nie nadchodził, zdrzemnęły się wszystkie i zasnęły. Wtem o północy powstał krzyk: „Oto oblubieniec nadchodzi! Wyjdźcie na spotkanie!” Wówczas ocknęły się wszystkie te panny i sporządziły lampy swoje.

4 Głupie zaś rzekły do mądrych: „Użyczcie nam trochę waszej oliwy, gdyż lampy nasze gasną”. Na to odpowiedziały mądre: „O nie! Gdyż mogłoby nie starczyć i nam i wam; idźcie raczej do sprzedawców i kupcie sobie”.

5 A gdy one odeszły kupować, nadszedł oblubieniec; i te, które były gotowe, weszły z nim na wesele. I zamknięto drzwi.

6 A później nadeszły i pozostałe panny, mówiąc: „Panie! Panie! Otwórz nam”. On zaś, odpowiadając, rzekł: „Zaprawdę powiadam wam. Nie znam was”.

7 Czuwajcie wiec, bo nie znacie dnia ani godziny, o której Syn Człowieczy przyjdzie. Miejcie lampy zapalone.

Rozdział LXIII

Podobieństwo o talentach

1 A On rzekł tak: Podobne jest Królestwo Boże człowiekowi, który odjeżdżając, przywołał swoje sługi i przekazał im swój

majątek. i dal jednemu piec talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności i odjechał.

2 A ten, który wziął pięć talentów, handlował nimi i zyskał dalsze piec. Podobnie i ten, który wziął dwa, zyskał dalsze dwa. A ten, który wziął jeden, odszedł, wykopał dół w ziemi i ukrył pieniądze pana swego.

3 A po długim czasie powraca pan owych sług i rozlicza się z nimi. I przystąpiwszy, ten który wziął piec talentów, przyniósł dalsze pięć talentów i rzekł: „Panie! Pięć talentów mi powierzyłeś, oto dalsze pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan jego: „Dobrze, sługo dobry i wierny, nad małym byłeś wierny, wiele ci powierzę. Wejdź do radości pana swego”.

4 Potem przystąpił ten, który wziął dwa talenty i rzekł: „Panie! Dwa talenty mi powierzyłeś, oto dalsze dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan jego: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Nad małym byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego!”

5 Wreszcie przystąpił i ten, który wziął jeden talent i rzekł: „Panie! Wiedziałem, żeś człowiek twardy; że żniesz, gdzieś nie siał i zbierasz, gdzieś nie rozsypywał. Bojąc się tedy, odszedłem i ukryłem talent twój w ziemi; oto masz, co twoje”.

6 A odpowiadając, rzekł mu pan jego: „Sługo zły i leniwy! Wiedziałeś, że żnę, gdziem nie siał, i zbieram, gdziem nie rozsypywał. Powinieneś był więc dać pieniądze moje bankierom dla oprocentowania, a ja po powrocie, odebrałbym, co moje z zys­kiem.

7 Weźcie przeto od niego ten talent, i dajcie temu, który ma dwa talenty. Każdemu bowiem, kto zyskał, będzie dodane i obfitować będzie, a temu, kto nie zyskał, zostanie zabrane i to, co ma. A nieużytecznego sługę wrzućcie w ciemności zewnętrzne: taka bowiem jest część, jaka on obrał sobie”.

8 Rzekł też Jezus do uczniów swoich: „Bądźcie prawdziwymi wymieniaczami pieniędzy Królestwa Bożego, odrzucajcie zło i fałsz, a zatrzymajcie to, co dobre i szlachetne”.

9 A usiadłszy Jezus naprzeciwko skarbnicy, przypatrywał się, jak ludzie rzucali pieniądze do Bożej skarbnicy.

10 Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwie drobne monety.

11 I przywoławszy uczniów swoich, rzekł im: „Zaprawdę powiadam wam, ze ta uboga wdowa wrzuciła więcej do Bożej skarbnicy niż wszyscy inni.

12 Bo wszyscy wrzucali z tego, co im zbywało, ale ta ze swego ubóstwa wrzuciła wszystko co miała, całe swoje utrzymanie.

Rozdział LXIV

Jezus naucza w ogrodzie palmowym

1 Jezus przyszedł do studni blisko Betanii, gdzie stało dwanaście drzew palmowych i dokąd często udawał się z uczniami swoimi, aby ich pouczać o tajemnicach Królestwa Bożego. Tam w cieniu drzew usiadł z uczniami swymi.

2 Jeden spośród uczniów zapytał: „Panie, już przedtem napisano, że Bogowie (Elohim) stworzyli człowieka na swój własny obraz, a stworzyli mężczyznę i niewiastę! Ty zaś mówiłeś, ze Bóg jest jeden?” Jezus odpowiedział im: „Zaprawdę powiadam wam: W Bogu nie ma ani mężczyzny, ani kobiety, jednakże oboje są jednym, Bóg jest obojgiem w jednym. On jest nimi, a oni są Nim. Elohim – nasz Bóg – jest doskonały, nieskończony i jeden.

3 A wiec w mężczyźnie jest ucieleśniony Ojciec i ukryta Matka; w kobiecie jest ucieleśnioną Matka i ukryty Ojciec. Dlatego imię Ojca i Matki winny być jednakowo czczone; są one bowiem wielkimi siłami Boga i jedno nie może istnieć bez drugiego w Jedynym Bogu.

4 Uwielbiajcie Boga, który jest nad wami, pod wami, po prawej i po lewej ręce, przed wami, za wami, w was i około was. Zaprawdę jest tylko jeden Bóg, On jest Wszystkim we wszystkim,

w Nim istnieją wszystkie rzeczy, źródło wszelkiego życia, bez początku i bez końca.

5 Rzeczy widzialne i przemijające są ucieleśnieniem Niewi­dzialnego, który jest wieczny, abyście wy doszli od widzialnych rzeczy przyrody do niewidzialnych rzeczy boskich. I abyście poprzez rzeczy naturalne doszli do ponadnaturalnego.

6 Zaprawdę Bogowie (Elohim) Stworzyli człowieka na podobieństwo Boże. Mąż i niewiasta i cala natura są obrazem Boga. Dlatego Bóg stanowi dwoje – męża i niewiastę, nie podzielonych, lecz dwoje w Jednym niepodzielnym i wieczystym, w którym są wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne.

7 Wyszły one z wieczności i do wieczności wrócą. Duch do ducha, dusza do duszy, rozum do rozumu, uczucie do uczucia, życie do życia, kształt do kształtu, proch do prochu.

8 Na początku zapragnął Bóg, i oto w jednakowy sposób z jedynego boskiego źródła przybyli: Syn Jego, Boża Miłość i umiłowana Córka, święta Mądrość; i z tego źródła przyszły rodzaje duchów Bożych, Synów i Córek Wiekuistego.

9 I ci zstępują na Ziemię i żyją z ludźmi, nauczając ich drogi Bożej i umiłowania prawa Bożego i posłuszeństwa dla nich, aby w nich znaleźć zbawienie.

10 Wiele narodów oglądało ich dni. Pod różnymi imionami byli oni im pokazywani, a narody cieszyły się w ich światłości; i dzisiaj przychodzą oni do nich, ale Izrael nie chce ich przyjąć.

11 Zaprawdę, powiadam wam, moim Dwunastu, których wybrałem: wszystko, cokolwiek przedtem o nich zostało powiedziane, jest prawdziwe – tylko zniekształcone przez fałszywe wyobrażenia ludzkie”.

12 I pewnego razu rzekł Jezus do Marii Magdaleny: „Napisano w Zakonie, kto Ojca i Matkę opuści, ten umrze. Zakon jednak mówi nie o ojcu i matce w tym życiu, lecz o mieszkańcach światłości, która jest w nas do dnia dzisiejszego.

13 Kto wiec opuści Chrystusa, Zbawcę, święty Zakon i społeczność wybranych, ten umrze. Tak, zginie w najgłębszych ciemnościach; albowiem sam tego chciał, i nikt nie może temu się sprzeciwić”.

Rozdział LXV

Maria Magdalena namaszcza Jezusa

1 A w wieczór sabatni przed Pascha, gdy Jezus był w Betanii, wszedł do domu Szymona Trędowatego, gdzie Mu przygotowali wieczerze. A Marta posługiwała, a Łazarz zaś był jednym z tych, którzy z Nim siedzieli przy stole.

2 I przyszła Maria, zwana Magdaleną, która miała alabastrowy słoik bardzo drogocennego, wybornego olejku, a otworzywszy słoik, wylała olejek na głowę Jezusa i namaściła nogi jego i otarła je włosami głowy swojej.

3 A Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, który miał Go zdradzić, rzekł: „Na cóż to marnować? Ten olejek można było drogo sprzedać, a pieniądze rozdać ubogim”. A to rzekł nie dlatego, iż się troszczył o ubogich, lecz dlatego, ze był bardzo zazdrosny i chciwy, a mając sakiewkę, nosił to, co mu kto dal. I szemrali przeciwko Magdalenie.

4 Tedy rzekł Jezus: „Zostawcie ja w pokoju! Dlaczego troszczycie się o nią? Ona dobry uczynek spełniła względem Mnie. Ubogich zawsze u siebie mieć będziecie. Ona namaściła ciało moje ku pogrzebowi.

5 Zaprawdę powiadam wam, gdziekolwiek na całym świecie będzie zwiastowana ta Ewangelia, będą opowiadać na jej pamiątkę o tym, co ona teraz uczyniła”.

b Do serca zaś Judasza Iskarioty wstąpił szatan; i poszedł on swoją drogą do arcykapłanów i umówił się z nimi, jakby mógł Go wydać. I ucieszyli się, i ułożyli się z nim na trzydzieści srebrników, za cenę niewolnika, i on zgodził się i szukał sposobu, jakby Go wydać.

7 I Onego czasu przemówił Jezus do swoich uczniów: „Zwiastujcie wszystkim na świecie i mówcie: Usiłujcie, abyście przeniknęli tajemnicę światłości i weszli do Królestwa światłości, albowiem przybliżył się czas wyznaczony i nadszedł dzień zbawienia.

8 Nie zwlekajcie z dnia na dzień, z jednego okresu na drugi, z eonu do eonu w mniemaniu, ze jeśli powrócicie na ten świat, poznacie tajemnice i wejdziecie do Królestwa światłości.

9 Nie wiecie bowiem, kiedy dopełni się czas doskonałych; później bowiem zawrą się wrota Królestwa światłości, i odtąd nikt nie wejdzie do Królestwa światłości, i odtąd nikt nie wejdzie ani nie zejdzie stamtąd.

10 Usiłujcie wiec, abyście weszli, dopóki rozbrzmiewa we­zwanie, i zanim liczba doskonałych nie zostanie zapieczętowana i nie stanie się zupełna i zanim brama nie zostanie zamknięta”.

Rozdział LXVI

Jezus naucza uczniów swoich

1 I znowu nauczał ich Jezus i rzekł: „Bóg powołał świadków, aby głosili prawdę wśród wszystkich narodów i we wszystkich czasach, aby wszyscy słyszeli i wypełniali wole Wiekuistego jako władcy i współpracownicy Pana.

2 Bóg jest Mocą, Miłością i Wiedza. To troje SA Jednia. Bóg jest Prawda, Dobrem i Pięknem. To troje są Jednia.

3 Bóg jest Sprawiedliwością, Wiedza i Czystością. To troje są Jednia. Bóg jest Wspaniałością, Współczuciem i świętością – i to troje są Jednia.

4 I te cztery Trójjednosci są znowu Jednością w skrytej Boskości, w Doskonałym, Wiekuistym, Jedynym.

5 Tak samo w każdym mężu, który osiągnął doskonałość, są trzy osoby: syn, małżonek i ojciec, a tych troje są jednością.

6 Tak samo w każdej niewieście, która zdobyła doskonałość, są trzy osoby: córka, żona i matka – podobnie jak Bóg są jednością.

7 Tak jest tez z Bogiem, Ojcem-Matka, w którym ani mąż, ani niewiasta, a w którym jest dwoje, a każde z Nich jest troiste, a wszyscy są Jednia w skrytej Jedności.

8 Nie dziwcie się temu, albowiem jak jest na górze, tak i na dole, a jak na dole, tak i na górze, a to co jest na Ziemi, tak jest i w niebie.

9 I znowu mówię wam: Ja i moja oblubienica jesteśmy Jedno, podobnie jak Maria Magdalena, która wybrałem i poświęciłem Sobie jako wzór, Jednym jest ze Mną. Ja i moja Społeczność to Jednia. Wybrani z ludzkości stanowią Społeczność dla zbawienia wszystkich.

10 Społeczność Pierworodnego to Maria Boga. Tak mówi Wieczny. On jest moja Matka, i Ona poczęła Mnie na początku. I rodziła Mnie jako Swego Syna w każdej epoce i we wszystkich światach niebiańskich. Ona jest Oblubienica moja, wiecznie Jedyna w Świętym zjednoczeniu ze Mną – Jej Oblubieńcem. Ona jest moja Córka, albowiem powstała w wieczności i ze Mnie wyszła, Jej Ojca, i we Mnie się raduje.

11 I to dwie Trój jednie są Jednością w Wiekuistym i objawiają się w każdym mężu i w każdej niewieście, którzy osiągnęli doskonałość i którzy wiecznie z Boga zrodzeni będą i w światłości znajdą radość, i na zawsze zachowani będą i Jedno będą z Bogiem, i oni ciągle Boga przyjmują i dają dla zbawienia wielu.

12 ‘ To jest tajemnica Trójcy w człowieku. W każdym człowieku musi się wypełnić Tajemnica Boska, dla widzenia światłości, dla ulgi w cierpieniu, dla prawdy, dla wniebowstąpienia i dla zesłania Ducha Prawdy. To jest ścieżka zbawienia; albowiem Królestwo Boże w was jest”.

13 Wtedy rzekł jeden do Niego: „Panie, kiedy przyjdzie Króles­two Boże?” Odpowiadając mu, rzekł: „Wówczas kiedy to, co jest zewnątrz, będzie takie, jak to co jest wewnątrz, a to co jest we wnętrzu, będzie takie, jak to co jest na zewnątrz, męskie zaś i żeńskie nie będzie ani męskim, ani żeńskim, lecz jednym się stanie. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”.

Rozdział LXVII

Wjazd do Jerozolimy

1 A pierwszego dnia tygodnia, gdy przyszli blisko Jerozolimy, do Betfage i Betanii, na Górę Oliwną, posłał dwóch uczniów swoich, mówiąc im: „Idźcie do miasteczka, które leży przed wami; a gdy wejdziecie, zaraz znajdziecie osła, uwiązanego, na którym jeszcze żaden człowiek nie siedział; odwiążcie go i przywiedźcie Mi go.

2 A jeśliby wam kto rzekł: Dlaczego to czynicie? powiedzcie, ze Pan go potrzebuje. A on zaraz puści go wam”.

3 Poszli wiec uczniowie i znaleźli osła przywiązanego na placu, gdzie dwie drogi się krzyżują, i odwiązali go. A niektórzy, co tam stali, rzekli do nich: „Cóż to czynicie, iż odwiązujecie źrebię?” A oni rzekli im, jak im Jezus rozkazał, wtedy tamci nie przeszkadzali im.

4 I oni przywiedli osła do Jezusa i włożyli na zwierze szaty swoje, a Jezus usiadł na tym. Wielu zaś rozpościerało szaty swoje na drodze, inni zaś obcinali młode gałązki z drzew i słali na drodze.

5 A ci, którzy Go poprzedzali i ci, którzy za Nim podążali, wołali, mówiąc: „Hosanna, błogosławiony, który przychodzi w imieniu J o v a s – Błogosławione królestwo Ojca naszego Dawida i błogosławiony, który przychodzi w imieniu Najwyższego! Hosanna na wysokościach!”

6 A gdy Jezus wjechał do Jerozolimy, (wszedł) do świątyni,         a obejrzawszy wszystko, powiedział im to podobieństwo i rzekł:       7 „A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w {glorii) chwale swojej

i wszyscy święci aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed Nim wszystkie narody, i odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza swoje (kozły) od owiec. I ustawi owce po swojej prawicy, kozły zaś po swojej lewicy.

8 Wtedy powie Król tym po swojej prawicy: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata. Albowiem łaknąłem, a daliście Mi jeść. Pragnąłem, a daliście Mi pić. Byłem przychodniem, a przyjęliście

Mnie. Byłem nagi, a przyodzialiście Mnie. Byłem chory, a odwiedzaliście Mię. Byłem w wiezieniu, a przychodziliście do Mnie.

9 Wtedy odpowiedzą Mu sprawiedliwi tymi słowy: Panie, kiedy widzieliśmy Cię łaknącym, a nakarmiliśmy Cię? Albo pragnącym, a daliśmy Ci pić? A kiedy widzieliśmy Cię przychodniem i przyjęliśmy Cię? Albo nagim i przyodzialiśmy Cię? I kiedy widzieliśmy Cię chorym albo w wiezieniu, i przychodziliśmy do Ciebie?

10 A Król, odpowiadając, powie im: Oto, Ja ukazuje wam Siebie we wszystkich kształtach stworzenia, i zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, Mnie uczyniliście.

11 Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany wam, aż siedemkroć oczysz­czeni będziecie i od grzechów waszych uwolnieni zostaniecie.

12 Albowiem łaknąłem, a nie daliście Mi jeść. Pragnąłem, a nie daliście Mi pić. Byłem przychodniem, a nie przyjęliście Mnie. Byłem nagim, a nie przyodzialiście Mnie. Byłem chorym i w wiezieniu, a nie odwiedziliście Mnie.

13 Wtedy i oni Mu odpowiedzą, mówiąc: Panie, kiedy widzieliśmy Cię łaknącym albo pragnącym, albo przychodniem, albo nagim, albo chorym, i nie służyliśmy Ci?

14 Wtedy im odpowie tymi słowy: Oto, Ja ukazuje wam Siebie we wszystkich kształtach stworzenia, i zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych braci moich, Mnie nie uczyniliście.

15 A okrutni i niemiłosierni odejdą na kaźń wieczną, i jeśli nie będą żałowali, zostaną zupełnie zniszczeni. Sprawiedliwi zaś i miłosierni wejdą do żywota wiecznego i wiekuistego pokoju”.

Rozdział LXVIII

Gospodarz i winiarze

1 I powiedział Jezus inne podobieństwo: „Był pewien go­spodarz, który zasądził winnice, ogrodził ją płotem, wkopał w nią prasę i zbudował więżę i wydzierżawił ją winiarzom i odjechał w daleki kraj.

2 A gdy nastał czas winobrania, posłał sługi swoje do winiarzy, aby odebrali od winiarzy owoce. Ale winiarze pojmali sługi; jednego zbili, a drugiego kamieniowali, a innego (tez) zabili.

3 Znowu posłał inne sługi, którzy byli czcigodniejsi niż pierwsi, ale im uczynili to samo. A w końcu posłał do nich syna swego, mówiąc: Okażą szacunek synowi memu.

4 Ale gdy winiarze ujrzeli syna, mówili miedzy sobą: To jest dziedzic, pójdźcie, zabijmy go, a posiądziemy dziedzictwo jego. I pochwycili go, wyrzucili poza winnice i zabili.

5 Gdy wiec przyjdzie pan winnicy, co uczyni owym winia­rzom?” Mówią Mu: „Wytrąci sromotnie tych złoczyńców, a winnice wydzierżawi innym winiarzom, którzy mu we właściwym czasie będą oddawać owoce”.

6 Rzecze im Jezus: „Czy nie czytaliście nigdy w Piśmie: Kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się kamieniem węgielnym piramidy? Pan to sprawił i to jest cudowne w oczach naszych!

7 Dlatego powiadam wam: ze Królestwo Boże zabrane wam, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce. I kto by upadł na ten kamień, roztrzaska się, a na kogo by on upadł, zmiażdży go na proch” .

8 A gdy arcykapłani i faryzeusze wysłuchali tych podobieństw, zrozumieli, że o nich mówił. I usiłowali Go pojmać, ale bali się ludu, który miał Go za proroka.

9 I pytali Go uczniowie o znaczenie tego podobieństwa, a On rzekł im: „Winnica to świat, winiarze zaś to kapłani, a słudzy, to słudzy dobrego Zakonu i prorocy.

10 Gdy od kapłanów zadano owocu tej pracy, nie dali żadnego owocu, ale oni od początku maltretowali wysłańców, którzy nauczali Prawdy Bożej.

11 A gdy przyjdzie Syn Człowieczy, który jest Chrystus Boży, zgromadzą się przeciwko Niemu, zabija Go i wyrzuca z winnicy; albowiem nie wykonywali oni dziel Ducha, tylko swoje własne przyjemności i (szukali) swego własnego zysku, odrzucając święty Zakon.

12 Gdyby zaś przyjęli Pomazańca, który jest kamieniem węgielnym i wierzchołkiem, byłoby to dla nich dobre, a budowa stałaby się świątynią Bożą, w której by Duch mieszkał.

13 Ale nadejdzie dzień, kiedy ten odrzucony Zakon stanie się kamieniem węgielnym, który ujrzą wszyscy, a którzy potkną się o niego, zostaną połamani, a którzy w nieposłuszeństwie trwać będą, ci na kawałki rozbici będą.

14 Albowiem Bóg dal niektórym aniołom panowanie nad rozwojem świata, polecając im sprawować rządy wiedzy, sprawiedliwości i w miłości. Ale oni lekceważyli przykazania Wszechmogącego i działali przeciwko dobrym rozkazom Boga. Przyszły przeto na świat okrucieństwa, cierpienia i troski, aż znowu przyjdzie Mistrz i weźmie w posiadanie wszystkie sprawy, a sługi swoje wezwie do obrachunku”.

15 I powiedział im inne podobieństwo: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Przystępując do pierwszego, rzekł: Synu mój, idź i pracuj dziś w winnicy mojej. A on odpowiadając, rzekł: Nie chce. Ale potem się opamiętał i poszedł. I przystępując do drugiego, powiedział podobnie. A on odpowiadając, rzekł: Idę, ojcze. Ale nie poszedł. Któryż z tych dwu wypełnił wole swego ojca?”

16 Mówią Mu: „Ten pierwszy”. Rzecze im Jezus: „Zaprawdę powiadam wam, ze celnicy i wszetecznice wyprzedzają was do Królestwa Bożego. Albowiem przyszedł do was Jan ze zwias­towaniem sprawiedliwości, a nie uwierzyliście mu; natomiast

celnicy i wszetecznice uwierzyli mu, a wy, chociaż to widzieliście, nie opamiętaliście się po tym, aby mu uwierzyć”.

17 A Jezus zgromadził wszystkich swoich uczniów wokół Siebie na pewnym miejscu i rzekł im: „Czy możecie dać doskonałość temu, kto jest niedoskonały? Czy możecie z nieporządku uczynić porządek?” A oni odpowiedzieli: „Nie, Panie”.

18 Potem zaś ustawił ich, każdego według jego liczby w czworo- bok, na każdej stronie o jednego mniej niż dwanaście, a uczynił tak, bo wiedział, kto Go zdradzi (a tego ludzie widzieliby jako jednego z nich, ale nie oni).

19 Pierwszego w siódmym rzędzie od góry w środku, i ostatniego w siódmym rzędzie od dołu, a tego, który nie był ani pierwszym, ani ostatnim, uczynił punktem środkowym, a pozostałych ustawił według boskiego porządku, a każdy znalazł swoje miejsce, tak ze górni stali podobnie jak dolni i dolni podobnie jak górni, i strona lewa była podobna do prawej i prawa strona była podobna do lewej według sumy ich liczb.30

20 I rzekł: „Patrzcie, jak stoicie! Powiadam wam, właśnie w takim sposobie jest porządek w Królestwie Bożym, i to jedno, co kieruje wszystkimi, jest w waszym środku, i to jest punkt środkowy i z nim są owe Sto Dwadzieścia, wybranych z Izraela, i do niego przychodzą sto czterdzieści cztery tysiące, wybranych pogan, którzy są waszymi braćmi”.

Rozdział LXIX

Wewnętrzny Chrystus, zmartwychwstanie i życie

1 ‘ Gdy Jezus siedział z uczniami swoimi po zachodniej stronie świątyni, wtedy ludzie nieśli na marach zmarłego, aby go pogrzebać, i rzekł jeden (z uczniów) do Jezusa: „Mistrzu, czy człowiek, który umarł; znowu żyć będzie?”

2 A on odpowiadając, rzekł: „Jam jest Zmartwychwstanie i żywot, Jam jest Dobro, Piękno i Prawda, a kto we Mnie wierzy, nigdy nie umrze, lecz będzie żył wiecznie. Jak w Adamie wszyscy umierają, tak w Chrystusie wszyscy znowu zmartwychwstaną. Błogosławieni, którzy we Mnie umierają i staja się doskonałymi na moje podobieństwa; albowiem odpoczywają od prac swoich, uczynki ich idą za nimi. Oni bowiem przezwyciężyli zło i stali się kolumnami świątyni Bożej i nie będą więcej wychodzić; będą bowiem odpoczywać w wiecznosci.31

3 Ale dla tych, którzy zło czynili, nie ma pokoju; będą oni bowiem wchodzili i wychodzili i przez wiele wieków będą musieli znosić cierpienia dla polepszenia siebie, aż staną się doskonałymi. Ci zaś, którzy czynili dobro i zdobyli doskonałość, znajda wieczny pokój i wejdą do żywota. Odpoczywać oni będą w Wiekuistym.

4 Nad nimi ani śmierć, ani narodziny w swoim powtarzaniu się już żadnej mocy nie maja; wyszli oni bowiem z kołowrotu wieczności i zdobyli punkt środkowy, gdzie panuje wieczny pokój, a środkiem wszystkich rzeczy jest Bóg”.

5 I zapytał Go jeden z uczniów Jego: „Jakim sposobem można wejść do Królestwa Bożego?” A on odpowiadając, rzekł: „Jeżeli nie uczynicie, tego co jest na dole, tym co jest na górze, a tego co jest na lewo, tym co jest na prawo, a tego co jest z tylu, tym co jest z przodu, dopóki nie wejdziecie do środka i do Ducha, nie wejdziecie do Królestwa Bożego”.

6 I dalej mówił: „Nie sądźcie, że którykolwiek człowiek był bez błędów, nawet wśród proroków i wtajemniczonych w dzieło chrześcijaństwa znaleziono słowa błędu. Jednak miłość pokrywa wiele błędów”.

7 A gdy nastał wieczór, poszedł On z Dwunastoma do Betanii; mieszkali tam bowiem Łazarz oraz Maria i Marta, których miłował.

8 I przyszła do Niego Salomea i zapytała: „Jak długo będziemy w mocy śmierci?” Odpowiadając jej, rzekł: „Tak długo, dopóki mężowie wasi będą obciążeni winami i dopóki wy, niewiasty, rodzic będziecie. Po to przyszedłem, aby (wasze) nierozważne dzieła naprawić”.

9 Wtedy Salomea rzekła: „Uczyniłam wiec dobrze, nie rodząc”. Ten zaś, odpowiadając, rzekł: „Jedz z każdej dobrej roli, ale z tej , która daje gorycz śmierci, nie spożywaj”.

10 I zapytała Salome: Kiedy te rzeczy, o które Cię pytam, będą zrozumiale? I rzekł jej Pan: „Wtedy kiedy suknie waszej wstydliwości zostaną przez was znoszone, gdy okiełznacie swoją pożądliwość; kiedy dwoje jednym się staną, a męskie i żeńskie razem z żeńskim i męskim stanie się ani męskie, ani żeńskie”.

11 I pytali Go inni uczniowie: „Kiedy temu prawu wszyscy będą posłuszni?” „Wtedy gdy Duch Boży przeniknie i napełni całą Ziemię oraz serce każdego męża i każdej niewiasty”.

12 Jan rozrzucił prawo po wszystkiej Ziemi, a ono zapuściwszy korzenie, wzeszło i wydało we właściwym czasie dwanaście owoców na pokarm dla wszystkich. I wrzuciłem prawo do wód i zostały one oczyszczone od wszelkiego zła. I wrzuciłem prawo w ogień, a złoto zostało oczyszczone od wszelkiej skazy. I rzuciłem prawo w powietrze, a oto prawo wcieliło się w życie przez Ducha Jedynego, który wszystkie rzeczy przenika, wypełnią i mieszka w sercu każdego” .

13 I wiele innych podobieństw powiedział do tych, którzy uszy mieli ku słyszeniu, aby zrozumieć. Ale dla wielu nie było to zrozumiale.

Rozdział LX.X

Jezus gani popędliwość Piotra

1 A rano tego dnia, gdy wyszli z Betanii, Piotr poczuł głód, a ujrzawszy z daleka drzewo figowe, pokryte liśćmi, podszedł, szukając na nim owoców. A gdy się przybliżył, nie znalazł na nim nic oprócz liści, nie była to bowiem pora na figi.

2 I Piotr, rozgniewawszy się, rzekł: „Przeklęte drzewo figowe, niechaj nikt nie spożywa z ciebie owocu na wieki!” – a niektórzy z uczniów to słyszeli.

3 A następnego dnia, gdy Jezus i uczniowie Jego przechodzili tamtędy, rzekł Piotr do Jezusa: „Mistrzu, spójrz na to drzewo figowe, które przekląłem, dlaczego słowo moje się nie wypełniło?”

4 Wtedy Jezus rzekł do Piotra: „Nie wiesz, jakiego ducha jesteś. Dlaczego przekląłeś to, czego Bóg nie przeklął?” I rzekł Piotr: „Oto, Panie, odczuwałem głód, a gdy znalazłem liście i żadnych owoców, byłem rozgniewany i przekląłem to drzewo”.

5 Wtedy Jezus rzekł: „Synu Jonasza, czyś nie wiedział, ze nie nadeszła jeszcze pora na figi? Spójrz, jak zboże na polu rośnie na swój sposób – najpierw zielone źdźbła, potem latorośle, a wreszcie kłosy – czy również gniewałbyś się, gdybyś przyszedł w czasie delikatnych latorośli albo w porze ździebeł i gdybyś nie znalazł zboża w kłosach? I czy przekląłbyś także to drzewo wówczas, gdyby ono pokryte było wielu paczkami i kwiatami, a nie dojrzałymi owocami?

6 Zaprawdę, Piotrze, powiadam ci, ze jeden z moich Dwunastu w swojej trwodze i bojaźni trzy razy się Mnie zaprze z zaklinaniem i przysięgać będzie, że Mnie nie zna, a reszta opuści Mnie na długi czas.

7 Ale będziecie tego żałować i gorzko opłakiwać; albowiem miłujecie Mnie w swoich sercach, a wy macie być ołtarzem z dwunastu ociosanych kamieni i będziecie świadectwem imienia mego, i będziecie sługami sług, a Ja dam wam klucze Społeczności, i paść będziecie owce moje i baranki moje, i będziecie moimi zastępcami na Ziemi.

8 Ale powstaną wśród was ludzie, którzy będą was naśladować, spośród nich niektórzy rzeczywiście miłować Mnie będą, podobnie jak wy, natomiast gorącogłowi i niemądrzy i niecierpliwi będą przeklinać tych, których Bóg nie przeklął, a w swojej niewiedzy prześladować będą, bo nie mogli znaleźć w nich owoców, których oni szukają.

9 A inni, którzy samych siebie miłują, łączyć się będą z królami i panującymi świata i szukać będą ziemskiej mocy, bogactw

i przewagi, i będą niszczyć ogniem i mieczem tych, którzy szukają prawdy i dlatego ci są moimi prawdziwymi uczniami.

10 I w tych dniach Ja, Jezus, będę wkrótce ukrzyżowany i jawnie wyszydzony; twierdzić bowiem będą, że to wszystko czynią w moim imieniu”. A Piotr rzekł: „To wszystko niech będzie dalekie od Ciebie, Panie”.

11 A Jezus odpowiedział: „Tak samo jak Ja przybity będę do krzyża, tak też stanie się w owych dniach ze zborem moim, który jest moją oblubienicą i jest Jedno ze Mną. AIe nastanie dzień, kiedy ciemności ustąpią, a prawdziwe światło świecić będzie.

12 A jeden usiądzie na moim tronie, a będzie on mężem Prawdy i Dobra i Mocy, i napełniony będzie miłością i wiedzą więcej niż wszyscy inni, i on panować będzie w zborze moim, przez cztero- krotną Dwunastkę i przez Siedemdziesięciu Dwóch, którzy nau­czać będą wyłącznie prawdy.

13 I zbór mój będzie napełniony światłem i będzie rozsyłać światło wszystkim narodom, i będzie arcykapłan siedzieć na tronie jako król i kapłan.

14 A Duch mój będzie w nim, a tron jego będzie trwać i nie będzie wzruszony; ugruntowany bowiem będzie na miłości, prawdzie i sprawiedliwości, i przyjdzie światło ku niemu i z niego promieniować będzie do wszystkich narodów Ziemi, prawda zaś uczyni wszystkich wolnymi”.

Rozdział LXXI

Oczyszczenie świątyni

1 A gdy się zbliżała Wielkanoc żydowska, udał się Jezus znowu z Betanii do Jerozolimy. I zastał w świątyni sprzedających woły, owce i gołębie, i wekslarzy siedzących.

2 I skręciwszy bicz z siedmiu powrozków, wypędził ich wszyst­kich ze świątyni, a owce i woły i gołębie wypuścił na wolność; wekslarzom pieniądze rozsypał i stoły poprzewracał.

3 I rzekł do nich: „Zabierzcie te rzeczy stąd, i nie czyńcie z domu mego Ojca.-Matki targowiska. Czyż nie napisano: Dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów. A wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców i wypełniliście go wszelkimi okropnościami”.

4 I nie pozwolił, żeby ktoś miskę z krwią przeniósł przez świątynię albo żeby zwierzęta były zabijane.32 Wtedy uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: „Żarliwość o dom Twój zżarła Mnie”.

5 ~ Wtedy odezwali się Żydzi, mówiąc do Niego: „Jaki znak pokażesz nam, że Ci to wolno czynić?” Jezus, odpowiadając, rzekł im: „Znowu powiadam wam: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję”.

6 Na to rzekli Żydzi: „Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować?” Ale On mówił o świątyni Ciała swego.

7 Gdy więc zmartwychwstał przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to mówił im.

8 Lecz uczeni w Piśmie i faryzeusze widzieli i słyszeli to i zdumiewali się i szukali, jakby Go mogli zgładzić; albowiem bali się Go, widzieli bowiem, że lud słuchał Jego nauki.

9 A gdy nastał wieczór, wyszedł z miasta. Albowiem w dzień nauczał w świątyni, a na noc szedł na Górę Oliwną, a lud przychodził wcześnie rano, aby słuchać Go na dziedzińcu świątyni.

10 A gdy był w Jerozolimie na Wielkanoc, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc cuda, których dokonywał.

11 Ale Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał ich wszystkich. I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.

12 Ponieważ zbliżało się święto Ofiary, posłał On dwóch uczniów swoich, aby przygotowali górną salę, gdzie chciał ze swoimi Dwunastoma jeść, i wszystko zakupić, co było potrzebne na to święto, które chciał obchodzić z nimi.

Rozdział LXXII

Wiele mieszkań w jednym domu

1 A Jezus siedział ze swymi uczniami w ogrodzie Getsemani i rzekł do nich: „Niechaj się nie smucą serca wasze: Wierzcie w Boga i we Mnie także wierzcie. W domu mego Ojca-Matki wiele jest mieszkań: Gdyby było inaczej, tobym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do Siebie, abyście gdziem Ja jest, i wy byli. I dokąd Ja idę, wiecie, i drogę znacie.

2 Rzekł do Niego Tomasz:, „Nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę?” A Jezus im odpowiedział: „Jam jest Droga, Prawda i Żywot. Nikt nie przychodzi do Wszechojca-Matki, tylko przeze Mnie. Gdybyście byli Mnie poznali, i mego Ojca-Matkę byście znali. Odtąd Go znacie i widzieliście mego Ojca-Matkę”.

3 Rzekł Mu Filip: „Panie, pokaż nam Wszechojca-Matkę, a wystarczy nam”. Odpowiedział mu Jezus: „Tak dawno jestem z wami i nie poznałeś Mnie, Filipie? Kto Mnie widział, widział Wszechojca-Matkę, i jakże możesz mówić: Pokaż nam Oj­ca-Matkę? Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu-Matce, a Oj­ciec-Matka we Mnie? Słowa, które do was mówię, nie od Siebie mówię. Ale Ojciec-Matka, który jest we Mnie, wykonuje wszystkie dzieła.

4 Wierzcie Mi, żem Ja w Ojcu-Matce, a Ojciec-Matka we Mnie; albo wierzcie Mi przynajmniej dla samych uczynków.

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto wierzy we Mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię; i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do mego Ojca-Matki.

5 I o cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, to uczynię, aby Wszechojciec-Matka był uwielbiony w Synu Człowieczym. O cokolwiek prosić będziecie w imieniu moim, spełnię to.

6 Jeśli Mnie miłujecie, przestrzegajcie przykazań moich. I Ja prosić będę Ojca-Matkę i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki. Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, którego nie widzi i nie zna; lecz wy Go znacie, bo przebywa w was i w was będzie.

7 Nie pozostawię was bez pociechy. Przyjdę do was. Jeszcze tylko krótki czas i świat Mnie oglądać nie będzie; lecz wy oglądać Mnie będziecie, bo Ja żyję i wy żyć będziecie. Onego dnia poznacie, że jestem w moim Ojcu-Matce, i wy we Mnie, a Ja w was.

8 Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten Mnie miłuje; a kto Mnie miłuje, tego też będzie miłował mój Ojciec-Matka, i Ja miłować go będę, i objawię mu samego Siebie”.

9 Rzekł Mu Judasz: „Panie, cóż się stało, że masz się nam objawić a nie światu?” Odpowiedział Jezus i rzekł mu: „Jeśli kto Mnie miłuje; słowa mojego przestrzegać będzie: I Święta Jedność umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego pozostaniemy.

10 Kto Mnie nie miłuje, ten słów moich nie przestrzega, a słowa, które słyszycie, nie są moimi słowami, lecz Wszechojca-Matki, który Mię posłał. To wam powiedziałem, z wami przebywając. Lecz Pocieszyciel, którym jest moja Matka, Święta Mądrość, którą Ojciec pośle w imieniu moim, Ten was nauczy wszystkiego i przy­pomni wam wszystko, com wam powiedział.

11 ~ Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam: Nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka. Słyszeliście, że powiedziałem wam: Odchodzę i przyjdę do was znowu. Gdybyście Mnie miłowali, tobyście się radowali, że wam powiedziałem: Idę do Wszechojca-Matki, bo Ojciec większy jest niż Ja.

12 ~ Teraz powiedziałem wam, zanim się to stanie, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. Już wiele nie będę mówił z wami, nadchodzi bowiem Władca tego świata i nie ma On nic do Mnie.

13 Aby świat poznał, że Ja miłuję Wszechojca-Matkę i że tak czynię, jak On mi polecił. Aż do końca”.

Rozdział L XX1II

Krzew winny i latorośle

1 I na to rzekł Jezus do nich: „Jam jest krzew winny prawdziwy a mój Ojciec-Matka jest winogrodnikiem. Każdą latorośl, która we Mnie nie wydaje owocu, odcina; a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc.

2 Trwajcie we Mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we Mnie trwać nie będziecie. Jam jest krzew winny, wyście latoroślami: Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze Mnie nic uczynić nie możecie.

3 Kto nie trwa we Mnie, ten zostanie wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną. Jeśli we Mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście, a cokolwiek byście chcieli, a stanie się wam.

4 Zaprawdę, Jam jest chleb prawdziwy, który zstępuje z nieba, substancja Boga, która jest jednym z życiem Boga. A jak wiele jest ziaren w waszym chlebie, tak i wy, którzy wierzycie i pełnicie wolę mego Ojca-Matki w niebiesiech, jesteście jednym ze Mną. Ojcowie wasi jedli mannę i poumierali; ale kto ten chleb spożywa, żyć będzie wiecznie.

5 A jak pszenicę odłącza się od plew, tak i wy musicie się oddzielić od błędów tego świata; w tym celu nie musicie uciekać od świata, powinniście jednak wyodrębnić się od świata dla życia świata.

6 Zaprawdę, zaprawdę, jak pszenica zostaje wysuszona og­niem, tak i wy, uczniowie moi, musicie przejść przez utrapienia. Radujcie się jednak: Albowiem jeśli ze Mną w jednym ciele cierpieć będziecie, tak i ze Mną w jednym ciele panować będziecie i świat życiem zasilać.

7 W tym będzie uwielbiony Ojciec-Matka, jeśli wiele owocu przyniesiecie; i staniecie się moimi uczniami. Jak Mnie umiłował Ojciec-Matka, tak i Ja was umiłowałem: Trwajcie w miłości mojej. Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań mego Ojca-Matki, i trwajcie w duchu miłości.

8 To wam powiedziałem, aby radość moja była w was, i aby radość wasza była zupełna. Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich. Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję.

9 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego: Lecz nazwałem was przyjaciółmi, bo wszystko, com słyszał od mojego Ojca-Matki, oznajmiłem wam. Nie wyście Mnie wybrali, alem Ja was wybrał, i przeznaczyłem was, abyście szli i owoc wydawali, i aby owoc wasz był trwały, by to, o cokolwiek byście prosili Wszechojca-Matkę w imieniu moim, dał wam.

10 To przykazuję wam, abyście się wzajemnie miłowali i wszyst­kim stworzeniom Bożym miłość okazywali. Jeśli świat was niena­widzi, wiedzcie, że Mnie wpierw niż was znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, alem Ja was wybrał ze świata, dlatego was świat nienawidzi.

11 Wspomnijcie na słowo, które do was powiedziałem. Nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli Mnie prześladowali, i was prześladować będą: jeśli słowo moje zachowali, i wasze zachowy­wać będą. A to wszystko uczynią wam dla imienia Mego, bo nie znają Tego, który Mnie posłał.

12 Gdybym nie był przyszedł i do nich nie mówił, nie mieliby grzechu. Lecz teraz nie mają wymówki z powodu grzechu swego. Kto mnie nienawidzi, ten i mego Ojca-Matki nienawidzi. Gdybym wśród nich nie pełnił uczynków, których nikt inny nie czynił, nie mieliby grzechu; lecz teraz widzieli je i zarówno Mnie jak i mego Ojca.-Matkę. Jednakże słowo, które jest w Zakonie ich napisane, wypełni się: Bez przyczyny Mnie znienawidzili.

13 Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Wszechojca-Matki, Duch Prawd, który od Ojca i Matki wy­chodzi, ten złoży świadectwo o Mnie; ale i wy będziecie składali świadectwo, bo ze Mną od początku jesteście”.

Rozdział LXXIV

Jezus przepowiada swoje prześladowania

1 „To wam powiedziałem, aby was ostrzec. Wyłączać was będą z synagog, więcej, nadchodzi czas, gdy każdy, który was zabija, będzie mniemał, że czyni to ku chwale Boga. A to będą czynić, że nie poznali Wszechojca-Matki ani Mnie.

2 Lecz to wam powiedziałem, abyście, gdy przyjdzie ten czas, wspomnieli na to, żem Ja wam powiedział. A tego wam na początku nie mówiłem, bom był z wami. A teraz odchodzę do mego Ojca.-Matki, który Mię posłał; i nikt z was nie pyta Mnie: Dokąd idziesz? Ale żem wam to powiedział, zasmuciliście się.

3 Lecz Ja wam mówię prawdę: Konieczne jest dla was, żebym Ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę poślę mego Ducha do was. A Duch, gdy przyjdzie, karać będzie świat za jego grzechy oraz dla sprawiedliwości i dla

sądu.

4 Za ich grzech, sprawiedliwości, gdyż

gdyż nie uwierzyli we Mnie; z powodu odchodzę do Ojca-Matki i już Mnie nie

ujrzycie; z sądu, gdyż książę tego świata został osądzony.

5 Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Lecz gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę: A ten oznajmi wam, co ma stać się w przyszłości i uwielbi Mnie, gdyż z mego weźmie i wam oznajmi.

6 Wszystko, co ma mój Ojciec-Matka, moje jest. Dlatego rzekł, że Pocieszyciel z mego weźmie i wam oznajmi. Jeszcze tylko krótki czas, a nie ujrzycie Mnie, i znowu krótki czas, a ujrzycie Mnie, bo Ja idę do Wszechojca-Matki”. Mówili tedy niektórzy z uczniów Jego między sobą: „Cóż to znaczy, co mówi do nas: Jeszcze krótki czas, a nie ujrzycie Mnie, znowu krótki czas, a ujrzycie Mnie, i to: Bo Ja idę do Wszechojca-Matki?”

7 Poznał tedy Jezus, że Go chcieli zapytać i rzekł im: „Pytacie się nawzajem o to, co powiedziałem: Jeszcze tylko krótki czas, a nie ujrzycie Mnie, i znowu krótki czas, a ujrzycie mnie? Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Wy płakać i narzekać będziecie, a świat się będzie weselił; wy smutni będziecie, ale smutek wasz w radość się zamieni.

8 Niewiasta, gdy rodzi, smuci się, bo nadeszła jej godzina; lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta o udręce dla radości, że się człowiek na świat urodził. I wy teraz się smucicie, lecz znowu ujrzę was; i będzie się radowało serce wasze, a nikt nie odbierze wam

radości waszej.

9 A w owym dniu o nic Mnie pytać nie będziecie. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek byście prosili mego Ojca-Matkę w imieniu moim, otrzymacie to. Dotąd o nic nie prosiliście w imieniu moim. Proście, a weźmiecie, aby radość wasza była zupełna. To powiedziałem wam w przypowieściach; nad­chodzi godzina, gdy już nie w przypowieściach będę do was mówił, lecz wyraźnie o moim Wszechojcu-Matce oznajmię wam.

10 Onego dnia w imieniu moim prosić będziecie, a nie mówię wam, że Ja prosić będę mego Wszechojca-Matkę za was; albowiem sam Ojciec-Matka miłuje was, dlatego że wyście Mnie umiłowali

i uwierzyli, że Ja od Boga wyszedłem. Wyszedłem od Boga i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Boga”.

11 Rzekli uczniowie Jego: „Oto teraz wyraźnie mówisz i żadnej przypowieści nie powiadasz. Teraz wiemy, że Ty wszystko wiesz i nie potrzebujesz, aby Cię ktoś pytał; dlatego wierzymy, żeś od Boga wyszedł”.

12 Odpowiedział im Jezus: „Teraz wierzycie? Oto godzina, owszem już nadeszła, że się rozproszycie, każdy do swoich, a Mnie samego zostawicie: lecz nie jestem sam, bo Ojciec-Matka jest ze Mną.

13 To powiedziałem wam, abyście we Mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Jam zwyciężył świat. Pójdźmy stąd”.

Rozdział LXXV

Ostatni wielkanocny posiłek

1 A wieczorem przyszedł Jezus do domu, gdzie byli zgroma­dzeni Dwunastu i ich towarzysze; Piotr i Jakub, Tomasz i Jan, Szymon i Mateusz, Andrzej i Natanael, Jakub i Tadeusz i Judasz i Filip – ich towarzysze (i był tam Judasz Iskariota, którego ludzie zaliczali do Dwunastu, aż do czasu, gdy został ujawniony).

2 I wszyscy byli przyodziani w szaty z czystego białego płótna; albowiem płótno jest sprawiedliwością świętych. Każdy niósł barwę swego pokolenia. Mistrz zaś był odziany swoją czystą białą szatą nie obrębioną i bez łaty.

3 I powstał spór między nimi o to, kto z nich ma uchodzić za największego, dlatego On rzekł do nich: „Ten jest największy z was, kto najlepiej służy”.

4 I rzekł Jezus: „Gorąco pragnąłem spożyć z wami ten wielkanocny posiłek, zanim cierpieć będę i aby na pamiątkę mojej

Ofiary w służbie i aby dać wam wszystkim zbawienie. Albowiem przychodzi godzina, gdy Syn Człowieczy wydany będzie w ręce grzeszników”.

5 A jeden z Dwunastu rzekł do Niego: „Panie, czy to ja?” A On odpowiedział: „Ten jest, któremu dam kęs”.

6 I Judasz Iskariota rzekł do Niego: „Oto przaśny chleb, zmieszane wino, oliwa i zioła, a gdzie jest baranek, którego przykazał Mojżesz?” (Judasz bowiem kupił baranka, ale Jezus zabronił go zabijać).33

7 I Jan rzekł w duchu: „Oto Baranek Boży, Dobry Pasterz, który życie swoje daje za owce swoje”. A Judasz poczuł się dotknięty tymi słowami, wiedział bowiem, że on Go zdradzi. Lecz Judasz znowu powiedział: „Czyż nie stoi napisane w Zakonie, że baranek musi być zabity na Święto Wielkanocne wewnątrz bram?”

8 Wtedy Jezus odpowiedział: „Gdy Ja na krzyż będę pod­niesiony, wtedy Baranek prawdziwie będzie zabity. Ale biada onemu człowiekowi, przez którego On będzie wydany w ręce rzeźników. Lepiej by mu było, gdyby się nie urodził.

9 Zaprawdę powiadam wam, że po to przyszedłem na świat, aby położyć kres wszelkim ofiarom krwawym i spożywaniu mięsa zwierząt i ptaków.

10 Na początku Bóg dał wszystkim owoce drzew i zboże i zioła ku pożywieniu; jednakże ci, którzy bardziej kochali siebie niż Boga albo ich towarzysze, zniszczyli swoje obyczaje i wywołali choroby swych ciał i napełnili Ziemię pożądliwościami i gwałtownościami.

11 Nie przez przelewanie niewinnej krwi, ale przez pobożne życie znajdziecie pokój Boży. Wy nazywacie Mię Chrystusem, i dobrze mówicie; albowiem Jam jest Droga, Prawda i Żywot.

12 Idźcie tą Drogą, a znajdziecie Boga. Szukajcie prawdy, a prawda was wyswobodzi. Żyjcie w Życiu, a nie będziecie oglądali śmierci. Wszystkie rzeczy żyją w Bogu, a Duch Boży napełnia wszystkie rzeczy.

13 Przestrzegajcie przykazań. Kochaj swego Boga z całego serca swego, a bliźniego swego jak siebie samego. Na tym opiera się cały Zakon i prorocy. A sumą Zakonu jest to: Nie czyńcie nikomu

tego, czego byście nie chcieli, aby wam czyniono: Czyńcie to, co byście chcieli, aby wam inni czynili.

14 Błogosławieni są, którzy wypełniają to przykazanie; Bóg bowiem we wszystkich stworzeniach się objawia. Wszystkie stwo­rzenia żyją w Bogu, a Bóg jest skryty w nich”.

15 I Jezus umoczywszy kęs, dał Judaszowi Iskariocie i rzekł: „Co masz czynić, czyń zaraz!” On tedy, otrzymawszy kęs, zaraz wyszedł w nocy.

l6 A gdy Judasz Iskariota wyszedł, rzekł Jezus: „Teraz został uwielbiony Syn Człowieczy w swoich Dwunastu i Bóg został uwielbiony w Nim. I zaprawdę powiadam wam, którzy was przyjmują, Mnie przyjmują, a którzy Mnie przyjmują, przyjmują Ojca-Matkę, który Mnie posłał. Wam zaś, którzyście poszli za Mną w odrodzeniu wybranych, dam Królestwo, jak wam oznaj­miłem, a wy, którzy pozostaliście wierni prawdzie, zasiądziecie na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela”.

17 Jeden zaś rzekł do Niego: „Panie, czy chcesz odbudować znowu królestwo Izraela?” Wtedy Jezus odpowiedział: „Królestwo moje nie jest z tego świata ani nie są Izraelem ci, którzy się nazywają Izraelem.

18 Ale wszystkie narody, które nie splamiły się okrucieństwem, ale ćwiczą się w sprawiedliwości, miłują miłosierdzie i czczą dzieła Boże, udzielają pomocy słabym i uciśnionym – te są Izraelem Boga,

Rozdział LXXVI

Umycie nóg Nowe przykazanie. Eucharystyczna Ofiara.

1 Po skończonej wieczerzy zapalono światła, bo już był wieczór. Jezus stanął przed stołem i złożył na nim swą wierzchnią suknię, wziął fartuch i przepasał się nim. Potem nalał wody do

naczynia i czyterykroć obmył nogi wszystkim Dwunastu i osuszył je fartuchem, którym był przepasany.

2 I rzekł jeden z nich: „Panie, Ty nie możesz umywać nóg moich”. Jezus odpowiedział: „Jeżeli nie umyję nóg twoich, nie będziesz miał działu w tym, co jest moje”. I odrzekł Mu: „Panie, nie tylko nogi, ale ręce i głowę zechciej mi umyć”.

3 Na to odrzekł mu Jezus: „Kto wychodzi z kąpieli, jest czysty, tylko nogi musi obmyć, bo czysty jest cały”.

4 Następnie Jezus wdział suknię wierzchnią nie zszywaną i nie obrzeżoną z najczystszego lnu bielonego, usiadł i rzekł do ze­branych: „Czy wiecie, com wam uczynił? Wy nazywacie mnie Panem i Mistrzem, Pan więc i Mistrz umył wam nogi. Powinniście zatem i wy wzajemnie sobie umywać nogi. Albowiem dałem wam przykład, byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem.

5 Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowa­li, abyście też wszystkie stworzenia boskie miłowali. Miłość jest wypełnieniem Zakonu. Miłość jest od Boga i Bóg jest Miłością. Kto nie miłuje, ten nie zna Boga.

6 ~ Teraz jesteście czyści przez Słowo, które do was mówiłem. Po tym poznają was wszyscy, żeście uczniami moimi, jeśli się wzajemnie miłować będziecie i okazywać będziecie miłosierdzie i miłość wszystkim stworzeniom Boga, a szczególnie tym, które są słabe i uciśnione i niesprawiedliwie prześladowane. Cała bowiem Ziemia na wszystkich miejscach jest przepełniona okrucieństwem męki i strachu, samolubstwem i niewiedzą ludzi.

7 Powiadam wam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, błogosław­cie tych, którzy was przeklinają i wnoście światło do ich ciemności, i niechaj Duch Miłości mieszka w sercach waszych i obficie użyczajcie go wszystkim. I znowu mówię wam: Miłujcie się wzajemnie i miłujcie wszystkie stworzenia Boże”. A kiedy skoń­czył, wszyscy rzekli: „Chwała Bogu”.

8 Potem podniósł głos swój, a oni przybliżyli się do Niego i mówili: „Jako jeleń wód płynących, tak dusza moja pragnie Ciebie, o Boże!” A kiedy skończyli, przyniósł Mu jeden kadzielnicę z żarzącymi węglami i począł kadzić tym samym kadzidłem, które

dała Mu Jego Matka w Dniu Objawienia, a słodycz miłego zapachu napełniła salę.

9 Potem postawił Jezus miskę przed sobą a za nią kielich, dziękował Bogu za Jego dobroć dla wszystkich stworzeń i wziął przaśny chleb w ręce swoje i błogosławił go. Potem zmieszał wino z wodą i błogosławił obydwa, wzywał siedmiokrotnie Imienia Świętego, troistą jedność Ojca-Matki w niebiesiech, aby zesłał Ducha Świętego i aby chleb w Ciało Jego, Ciało Chrystusa, a wino w Krew Jego, Krew Chrystusa przeobrazić na odpuszczenie grze­chów i życie wieczne dla wszystkich, którzy są posłuszni Ewangelii.

10 I podniósł dar ofiarny ku niebu i rzekł: „Syn Człowieczy, który jest także Córką Człowieczą, odejdzie z Ziemi, i Ja wezmę wszystkich ludzi ze Sobą. Wówczas wszyscy poznają, żem od Boga został posłany”.

11 A gdy to wszystko uczynił, wypowiedział Jezus te słowa, wznosząc oczy swoje ku niebu: „Abba-Amma, nadeszła godzina, uwielbij Syna swego, aby przez to Syn Twój uwielbiony był w Tobie.

12 Tak, Tyś Mnie uwielbił, Tyś napełnił serce moje ogniem, Tyś postawił światła po mojej prawicy i po mojej lewicy, aby żaden skrawek mój nie był bez światła. Twoja Miłość świeci po mojej prawej ręce i Twoja Mądrość po mojej lewej. Twoja Miłość, Twoja Mądrość i Twoja Moc objawiły się we Mnie.

13 Uwielbiłem Ciebie na Ziemi, dokonałem dzieła, któreś Mi zlecił, abym je wykonał. Święta Jedności, zachowaj przez imię Twoje tych Dwunastu i ich towarzyszy, których mi dałeś, aby jedno byli, jako my jedno jesteśmy. Dopóki byłem z nimi na świecie zachowywałem ich w imieniu Twoim, i żaden z nich nie zginął; ten zaś, ‘który od nas odszedł, nie był nasz, ale Ja proszę za nim, aby został uratowany. Ojcze-Matko, odpuść mu, albowiem on nie wie, co czyni.

14 Ale teraz do Ciebie idę, i mówię to do świata, aby radość moja okazała się w uczniach moich w pełni. Ja dałem im słowo Twoje, a świat ich znienawidził; ponieważ nie są ze świata, jak Ja nie jestem ze świata.

15 Nie proszę, abyś ich wziął ze świata, lecz abyś ich zachował od złego, dopóki są na świecie. Poświęć ich w prawdzie Twojej. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Mnie posłałeś na świat, tak i Ja posłałem ich na świat. I za nich poświęcam Siebie samego, aby i oni byli poświęceni w prawdzie.

16 A nie tylko za nimi proszę, ale i za wszystkimi, którzy przyjdą, i za Siedemdziesięciu Dwoma, których także wysłałem, i za wszystkimi, którzy uwierzą w prawdę przez Słowo Twoje, aby i oni byli Jedno, jak Ty, Najświętszy, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni Jedno byli w Tobie i aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał.

17 Ojcze-Matko Święty, chcę także, aby ci wszyscy, których Mi dałeś, tak wszyscy, którzy żyją, byli ze Mną gdzie Ja jestem, aby mieli udział w chwale, którą Mi dałeś, gdyż miłujesz Mnie we wszystkich i wszystkich we Mnie, zanim świat stworzony został.

18 Świat Cię nie poznał w Twojej Sprawiedliwości, lecz Ja Cię znam, a ci wiedzą, żeś Ty Mnie podał.

19 I objawiłem im imię Twoje, aby Miłość, którą Mnie umiło­wałeś, w nich była i aby popłynęła na wszystkie Twoje stworzenia”. I gdy powiedzial te słowa, wszyscy podnieśli głosy swoje i razem z Nim modlili się, jak On ich nauczył:

20 „Ojcze-Matko nasz, któryś jest nad nami i w nas, święć się imię Twoje w podwójnej Trójcy.

Przyjdź Królestwo Twoje do wszystkich w prawdzie, miłości i sprawiedliwości.

Bądź święta wola Twoja zawsze na Ziemi jako w niebie.

Daj nam codziennie z Twojego świętego chleba i Twojego ożywiającego wina.

I jak pragniemy innych udoskonalić, tak uczyń nas doskonałymi w Twoim Pomazańcu.

Udziel nam Twojej dobroci, abyśmy innym podobnie czynili. W godzinie pokuszenia uwolnij nas od złego.

21 Albowiem Twoje jest Królestwo, Moc i Chwała: Na początku, teraz i po wszystkie wieki. Amen’

22 Potem wziął nasz Mistrz święty chleb i łamał, i podobnie owoc winnego krzewu i zmieszał z wodą i błogosławił obydwa, i wrzucił kawałeczek chleba do kielicha i błogosławił to święte połączenie. ~

23 A potem dał chleb, który pobłogosławił, uczniom i rzekł: „Jedzcie, albowiem to jest Ciało moje, Ciało Chrystusa, które za was się daje na zbawienie ciała i duszy”.

24 W podobny sposób dał im do picia wino, które pobłogo­sławił, i rzekł do nich: „Pijcie, albowiem to Krew moja, Krew Chrystusa, za was i za wielu przelana na zbawienie duszy i ciała”.

25 – A gdy wszyscy spożyli i wypili, rzekł do nich: „Ilekroć zbierzecie się w moim imieniu, czyńcie tę Ofiarę na moją pamiątkę, przygotujcie chleb wiecznego życia i wino wiecznego zbawienia i jedzcie i pijcie czystym sercem, a otrzymacie Ciało i Życie Boskie, które jest we Mnie”.

26 A gdy zaśpiewali hymn, stanął Jezus w pośrodku swoich apostołów, a oni kroczyli dookoła Niego jako ich punktu środ­kowego, jak gdyby w uroczystym tańcu i pozdrowili Go. A potem wyszedł On na Górę Oliwną, a uczniowie Jego poszli za Nim.

27 Natomiast Judasz Iskariota poszedł do domu Kajfasza i powiedział mu: „Oto On święcił wieczerzę wielkanocną na miejsce baranka z macą. Kupiłem baranka, ale On zakazał go zabijać. Oto człowiek, od którego kupiłem, jest świadkiem”.

28 A Kajfasz rozdarł swoje szaty i zawołał: „Zaprawdę, to nie jest Święto Wielkanocne według Zakonu Mojżesza. Jego czyn godzien jest śmierci; jest to bowiem ciężkie przestąpienie Zakonu. Po cóż potrzebujemy jeszcze świadka? Tak, dopiero co dwaj zbrodniarze włamali się do świątyni i ukradli Księgę Zakonu, to jest skutek Jego nauki. Powiedzmy ludowi, który idzie za Nim, co On uczynił; ponieważ lud boi się Zakonu”.

29 A jeden, który stał tam, gdy Judasz wychodził, spytał go: „Czy myślisz, że oni Go zabiją?”

30 Judasz odpowiedział: „Nie, On bowiem uczyni cud, by się z ich rąk uwolnić. Kiedy przeciwko Niemu powstali w Kafarnaum, by ze szczytu góry na dół Go strącić, azali nie przeszedł On przez środek ich nietknięty? Na pewno więc znowu ujdzie i ujawni się i ustanowi Królestwo, o którym opowiadał”.

Rozdział LXXVII

Cierpienia w Getsemani

1 A gdy wstępowali na Górę Oliwną, rzekł Jezus do nich: „Wy wszyscy zgorszycie się ze Mnie tej nocy; napisano bowiem: „Uderzę pasterza i będą rozproszone owce trzody”. „Ale po moim zmartwychwstaniu wyprzedzę was do Galilei”.

2 A odpowiadając Szymon Piotr, rzekł do niego: „Choćby się wszyscy zgorszyli z Ciebie, ja się nigdy nie zgorszę”. Rzekł mu Jezus: „Szymonie, Szymonie, szatan chciał cię posiąść, żeby cię przesiać jak pszenicę. Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja. A ty, gdy kiedyś nawrócisz się, utwierdzaj współbraci swoich” .

3 Piotr rzekł do Niego: „Panie, z Tobą gotów jestem iść i do więzienia i na śmierć”. A Jezus rzekł: ,,Zaprawdę powiadam ci, Piotrze, zanim kur zapieje tej nocy, trzykroć się Mnie zaprzesz”.

4 Wtedy poszedł Jezus z nimi, przekroczywszy potok Cedron, do ogrodu zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów swoich: „Siądźcie tu, a Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił”. {Judasz, który Go zdradził, znał też to miejsce; Jezus bowiem przebywał tam często z uczniami swymi.)

5 Wtedy rzekł do nich: „Smętna jest dusza moja aż do śmierci; pozostańcie tu i czuwajcie ze Mną”.

6 Potem postąpił nieco dalej, upadł na oblicze swoje i modlił się i mówił: „O Ojcze-Matko mój, jeśli można, niech Mnie ten kielich minie; wszakże nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie!”

7 A ukazał Mu się anioł z nieba, wzmacniający Go. I wrócił do uczniów, i zastał ich śpiących, rzekł do Piotra: „Nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną?”

8 Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie: Duch jest ochotny, ale ciało mdłe”.

9 Znowu po raz drugi odszedł i modlił się: „O Ojcze-Matko mój, jeśli nie może Mnie ten kielich minąć, tylko żebym go pił, niech się stanie wola Twoja”.

10 I w głębokiej męce jeszcze gorliwiej się modlił. A pot Jego spływał jako krople krwi na ziemię.

11 I przyszedł do uczniów i zastał ich znowu śpiącymi; al- bowiem oczy ich były obciążone.

12 I zostawił ich, znowu odszedł i modlił się po raz trzeci i rzekł: „O, Ojcze-Matko mój, nie moja wola, ale Twoja niech się stanie, jak w niebie tak i na Ziemi”.

13 I przyszedł do uczniów swoich i mówił do nich: „Śpijcie i odpoczywajcie, oto nadeszła godzina; i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, pójdźmy: oto się przybliża ten, który Mię zdradzi”.

Rozdział LXXVIII

Zdrada Judasza

1 I gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł tłum, a Judasz, zwany Iskariotą kroczył przed nimi. Judasz bowiem, który od najwyż­szych kapłanów i faryzeuszów otrzymał uzbrojone sługi i oddział i przyszedł z latarniami, z pochodniami i orężem.

2 Jezus zaś, wiedząc wszystko, co Nań przyjść miało, wyszedł i zapytał ich: „Kogo szukacie?” Odpowiedzieli Mu: ,;Jezusa z Nazaretu”. Rzekł do nich: „Jam jest”.

3 Gdy więc Jezus rzekł: Jam jest, cofnęli się i padli na ziemię. A gdy powstali, znowu ich zapytał: „Kogo szukacie?” A oni odpowiedzieli: „Jezusa z Nazaretu”. Jezus odpowiedział: „Jam jest”. A gdy to znowu usłyszeli, cofnęli się znowu i padli na ziemię. A gdy znowu powstali, zapytał ich znowu: „Kogo szukacie?” A oni odpowiedzieli: „Jezusa z Nazaretu”. A Jezus odpowiedżiał: „Po­wiedziałem wam, żem Ja jest. Jeśli więc Mnie szukacie, pozwólcie tym odejść” .

4 Dał więc im zdrajca znak, mówiąc: „Którego pocałuję, Ten jest, bierzcie Go”.

5 I zaraz przystąpił do Jezusa i rzekł: „Bądź pozdrowiony, Mistrzu”, i pocałował Go. A Jezus rzekł do niego: „Przyjacielu mój, po coś przyszedł? Pocałunkiem zdradzasz Syna Człowiecze- go.

6 Wtedy rzekł Jezus do arcykapłanów i dowódców straży świątynnej i starszych, którzy podeszli do Niego: „Jak na zbójcę wyszliście z mieczami i kijami. Gdym codziennie bywał z wami i nauczałem w świątyni, nie podnieśliście na Mnie ręki. Lecz to jest wasza pora i moc ciemności”.

7 Wtedy przybliżyli się i pojmali Go. A Szymon Piotr wyciąg­      nął rękę, dobył miecza i uderzył sługę arcykapłana i uciął mu ucho.             8 Wtedy rzekł mu Jezus: „Włóż miecz swój do pochwy; którzy

miecza dobywają, od miecza, giną”. I dotknąwszy jego ucha, uzdrowił go.

9 ~ A On rzekł do Piotra: „Czy myślisz, że nie mógłbym prosić mego Ojca-Matki, a On wystawiłby mi więcej niż dwanaście legionów aniołów? Ale jakby wtedy wypełniły się Pisma, że tak się stać musi?”

10 Wtedy wszyscy uczniowie Go opuścili i uciekli. A ci, którzy pojmali Jezusa, przywiedli Go do Kajfasza, arcykapłana. Ale najpierw zaprowadzili go do Annasza, który był teściem Kajfasza, a ten był w tym roku arcykapłanem.

11 A Kajfasz był właśnie tym, który doradził Źydom, że jest lepiej, aby jeden człowiek umarł za grzechy ludu.

12 A uczeni w Piśmie i starsi zgromadzili się, lecz Piotr i Jan i Szymon i Judasz szli z daleka aż do pałacu arcykapłana, i weszli i usiedli ze sługami, aby zobaczyć, jak to się skończy.

13 A gdy rozpalili ognisko na środku podwórza i gdy usiedli, usiadł i Piotr wśród nich, również usiadł obok niego Szymon. 14 Gdy zaś pewna służąca zobaczyła go siedzącego przy ogniu,

przyjrzawszy mu się, rzekła: „Ten człowiek też był z Nim”. On zaś zaparł się, mówiąc: „Niewiasto, nie znam Go”.

15 A po malej chwili ktoś inny, zobaczywszy go, rzekł: „I ty jesteś z nich”. A Szymon Piotr rzekł: „Człowieku, nie jestem”.

16 A po upływie jednej godziny, ktoś inny zapewniał, mówiąc: „Doprawdy i ten był z Jezusem z Nazaretu. Jego mowa zdradza go”,

17 A Szymon wypierał się po raz trzeci z przysięgą i rzekł: „Nie znam tego Człowieka”. I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, zapiał kur.

18 A Pan, obróciwszy się, spojrzał na Piotra. Wtedy przypom­niał sobie Piotr słowa Jezusa, jak do niego rzekł: „Zanim kur zapieje, trzykroć się Mnie zaprzesz”. I Szymon wyszedłszy na zewnątrz gorzko zapłakał.

Rozdział LXXIX

Hebrajskie przesłuchanie przed arcykapłanem Kajfaszem

1 Tedy arcykapłan zapytał Jezusa o Jego uczniów i o Jego Naukę i rzekł: „Ile masz lat? Czy Ty jesteś Tym, który powiedział, że znał ojca naszego Abrahama?”

2 A Jezus, odpowiadając, rzekł: „Zaprawdę pierwej niż Ab­raham był, Jam jest”. Arcykapłan zaś rzekł: „Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, dlaczego powiadasz, żeś Abrahama widział? Kimże Ty jesteś? Kogo czynisz z Siebie? Czego nauczasz?”

3 Jezus zaś odpowiedział mu: „Jam jawnie mówił światu; Jam zawsze uczył w synagodze i w świątyni, gdzie się wszyscy Żydzi schodzą, a potajemnie nic nie mówiłem. Dlaczego Mnie pytasz? Pytaj tych, którzy słuchali, co im mówiłem; oto oni wiedzą, com Ja mówił” .

4 A gdy On to powiedział, jeden ze sług, którzy tam stali, wymierzył Jezusowi policzek, mówiąc: „Tak odpowiadasz arcy- kapłanowi?” Odrzekł mu Jezus: „Jeżeli źle powiedziałem, udowod­nij, że źle, a jeśli dobrze, czemu Mnie bijesz?”

5 Lecz arcykapłani, starsi i cała Rada szukali fałszywego świadectwa przeciwko Jezusowi, aby Go skazać na śmierć i nie znaleźli. I przychodziło wielu fałszywych świadków, ale świade­ctwa ich nie były zgodne.

6 Na koniec zaś przyszli dwaj fałszywi świadkowie i jeden z nich rzekł: „Ten Człowiek powiedział: Mogę zburzyć świątynię Bożą i w trzy dni ją odbudować”. A inny zeznał: „Ten Człowiek powiedział: Mogę zburzyć tę świątynię i nową wybudować”.

7 Wówczas powstali arcykapłani i rzekli do Niego: „Nic nie odpowiadasz? Cóż to jest, co ci świadkowie mówią przeciwko Tobie?” Ale Jezus milczał. Lecz było przeciw Zakonowi sądzić w nocy człowieka.

8 I rzekli do Niego: „Powiedz nam, czy Ty jesteś Chrystus”. On zaś rzekł do nich: „Choćbym wam powiedział, nie uwierzycie. A choćbym was pytał, nie odpowiecie Mi; a więc pozwólcie Mi odejść” .

9 I pytali Go dalej i mówili: „Czy Ty zapierasz się ustaw i zakazujesz jeść mięso, jak Mojżesz przykazał”? On – zaś od­powiedział: „Oto większy tu stoi niż Mojżesz”.

10 A wtedy arcykapłan, odpowiadając, rzekł do Niego: „Po­przysięgam Cię na Boga żywego, abyś nam powiedział, czy Ty jesteś Chrystus, Syn Boga”. Rzecze mu Jezus: „Tyś powiedział, nadto powiadam wam: Wkrótce ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego na prawicy Mocy i przychodzącego na obłokach nieba”.

11 Wtedy arcykapłan rozdarł swe szaty i zawołał: „Bluźnił Bogu! Czyż potrzeba nam jeszcze świadków? Otoście słyszeli bluźnierstwo Jego. Co sądzicie? A oni, odpowiadając, rzekli: „Winien jest śmierci”.

12 Wtedy pluli na jego oblicze i bili Go pięściami, mówiąc: „Prorokuj nam, Chrystusie, kto jest ten, co Cię uderzył”.

13 Rano zaś wszyscy arcykapłani i starsi ludu i cała Rada powzięli uchwałę przeciwko Jezusowi, że trzeba Go zabić.

14 I wydali wyrok, że jest winien śmierci, związali Go więc, odprowadzili i przekazali Piłatowi.

Rozdział LXXX

Żal Judasza

1 Wtedy Judasz, który Go zdradził, widząc, że Jezus został na śmierć skazany, żałował tego, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom oraz starszym i rzekł: „Popełniłem zło, gdyż wyda­łem krew niewinną”.

2 A oni rzekli: „Cóż nam do tego? Ty patrz swego!” Wtedy rzucił srebrniki do świątyni, oddalił się i powiesił się.

3 A arcykapłani wzięli srebrniki i rzekli: „To nie zda się na nic,   abyśmy włożyli je do skarbca Bożego; gdyż jest to zapłata za krew”.       4 Po naradzie więc kupili za nie pole garncarza na cmentarz dla

pielgrzymów. Dlatego owo pole nazywa się do dnia dzisiejszego Hakeldama, to jest polem krwi.

5 Wtedy się wypełniło, co było powiedziane przez Zachariasza proroka w słowach: „Odważyli trzydzieści srebrników, jako cenę za Mnie. I wzięli trzydzieści srebrników zapłatę, aby był zapłacony sprzedany, którego oni kupili od dzieci Izraela i dali za rolę garncarza i rzucili garncarzowi w domu Pańskim”.

6 I rzekł Jezus do uczniów swoich: „Biada temu, kto otrzymuje wtajemniczenie, a potem popadnie w grzech.

7 Albowiem dla nich nie ma miejsca na skruchę w tej epoce, oni bowiem krzyżują ustawicznie Syna Niebios, zesłanego od Boga i Człowieka oraz hańbią Chrystusa w sercach swoich.

8 I gorsi są tacy od zwierząt, które niszczą w głupi sposób. Napisano bowiem w waszym Piśmie: Jednaki koniec zwierzęcia i człowieka.

9 Zarówno człowiek jak zwierzę jednakie mają tchnienie, jedno tak ginie jak i drugie, żaden człowiek nie ma pierwszeństwa przed zwierzęciem; wszyscy bowiem idą na to samo miejsce – wszyscy z prochu powstali i w proch się obrócą”.

10 Mówił to Jezus do tych, którzy dotąd nie narodzili się ponownie, którzy nie są napełnieni Duchem Bożym, Duchem Boskiej Miłości, którzy mimo oświecenia, na nowo krzyżują Syna Bożego i hańbią Go w sercach swoich.

Rozdział LXXXI

Rzymskie przesłuchanie przed Piłatem

1 Prowadzili więc Jezusa od Kajfasza na ratuszu do Poncjusza Piłata, namiestnika; a było rano; ale sami nie weszli na ratusz, aby się nie skalać, by móc obchodzić święto.

2 Tedy wyszedł do nich Piłat i rzekł: „Jaką skargę wnosicie przeciwko temu Człowiekowi?” Odpowiedzieli, mówiąc: „Gdyby Ten nie był złoczyńcą, nie wydalibyśmy Go tobie. My mamy Zakon, a według naszego Zakonu winien umrzeć; znosi on bowiem zwyczaje i ustawy, które Mojżesz nam nakazał, i samego Siebie czyni Synem Bożym”.

3 Tedy im rzekł Piłat: „Weźcie Go i wy Go osądźcie według Zakonu waszego.” Wiedział bowiem, że wydali Go z zawiści.

4 Wtedy rzekli mu Żydzi: „Nam nie wolno według Zakonu nikogo zabijać”. Tak wypełniło się słowo Jezusa, które przedtem wypowiedział; zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

5 Oni oskarżali Go w dalszym ciągu i mówili: „Widzieliśmy tego Człowieka, jak podburzał lud i wstrzymywał go od płacenia podatku cesarzowi, i powiada, że On sam jest Chrystusem, królem.

6 Tedy znowu wszedł Piłat na ratusz i zawołał Jezusa, mówiąc do Niego: „Czy Ty jesteś król żydowski?” Odpowiedział mu Jezus: „Czy sam od siebie to mówisz, czy inni powiedzieli ci o Mnie?”

7 Odpowiedział Piłat: „Czy ja jestem Żydem? Twój własny naród i arcykapłani wydali mi Ciebie; cóżeś uczynił?” Odpowie- dział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd”.

8 Rzekł Mu tedy Pilat: „A więc jesteś Królem?” Odpowiedział mu Jezus: „Sarn mówisz, że jestem Królem, tak, Ja jestem Królem. Jam się na to narodził i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy kto z prawdy jest słucha głosu mego”.

9 Rzekł do Niego Piłat: „Cóż jest prawda?” Jezus rzekł: „Prawda przychodzi z nieba”. Piłat rzekł: „A więc prawdy nie ma

na Ziemi”. Jezus rzekł: „Wierz mi, że prawda jest na Ziemi wśród tych, którzy ją otrzymali i są jej posłuszni. Ci mają prawdę, którzy sprawiedliwie sądzą”.

10 A wysłuchawszy tego wyszedł znowu do Żydów i powiedział do nich: „Ja w Nim żadnej winy nie znajduję”. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiedział.

11 Wtedy rzekł Mu Piłat: „Czy nie słyszysz, jak gwałtownie Cię oskarżaj ą”?

12 Lecz On nie odpowiedział mu ani na jedno słowo, tak iż namiestnik bardzo się dziwił. I rzekł do nich ponownie: „Żadnej winy w tym Człowieku nie znajduję”.

13 Wtedy wpadli w większy jeszcze gniew i mówili: „On podburza lud, nauczając po całym kraju, począwszy od Galilei aż dotąd”. Piłat zaś usłyszawszy to, pytał, czy Człowiek Ten jest Galilejczykiem.

14 ‘ A dowiedziawszy się, że jest poddanym władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach był właśnie w Jerozoli- mie.

15 Herod tedy ujrzawszy Jezusa, ucieszył się bardzo, gdyż od dłuższego już czasu pragnął Go zobaczyć, ponieważ wiele słyszał o Nim i spodziewał się ujrzeć cud przez Niego dokonany.

16 Wypytywał Go więc wieloma słowy, łecz Jezus nic mu nie odpowiadał. A byli przy tym obecni arcykapłani i uczeni w Piśmie, gwałtownie Go oskarżając, a tłum fałszywych świadków powstał przeciwko Niemu i oskarżał Go o wiele rzeczy, których On nie znał.

17 Tedy Herod z żołnierstwem swoim sponiewierał Go i wy­drwił, kazał Go przybrać we wspaniałą szatę, i odesłał z powrotem do Piłata. I stali się Herod i Piłat tego dnia przyjaciółmi; poprzednio bowiem byli sobie wrogami.

18 I wszedł Piłat znowu na ratusz i rzekł do Jezusa: „Skąd jesteś?” Ale Jezus mu odpowiedzi nie dał. Rzekł więc do Niego Piłat: „Ze Mną nie chcesz rozmawiać? Czy nie wiesz, że mam władzę wypuścić Cię?”

19 Odpowiedział Jezus: „Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci nie była dana z góry; dlatego większy grzech ma ten, który Mię tobie wydał”.

20 Odtąd Piłat starał się wypuścić Go; ale Żydzi krzyczeli, mówiąc: „Jeśli Tego wypuścisz, nie jesteś przyjacielem cesarza; każdy bowiem, który się królem czyni, sprzeciwia się cesarzowi”.

21 Wtedy Piłat zwołał arcykapłanów i starszych ludu. A gdy on siedział na krześle sędziowskim, posłała do niego żona jego i kazała mu powiedzieć: „Nie wdawaj się z tym Sprawiedliwym, bom dzisiaj we śnie przez Niego wiele wycierpiała”. ‘

  1. I rzekł do nich Piłat: „Przyprowadziliście do mnie tego Człowieka jako podżegacza ludu, a tymczasem ja, przesłuchawszy go wobec was, nie znalazłem w tym Człowieku żadnej z tych win, które Mu przypisujecie. A Herod także, bom Go odesłał do niego, nie dopatrzył się w Nim niczego, czym by na śmierć zasłużył.

23 Wy macie zwyczaj, że na Wielkanoc wypuszczam wam jednego na wolność. Czy chcecie więc, aby wam wypuścił Króla żydowskiego?”

24 Zakrzyknęli tedy wszyscy razem tymi słowy: „Nie Tego, ale Barabasza!” Barabasz zaś był rozbójnikiem, a został wtrącony do więzienia z powodu wywołanego w mieście rozruchu i zabójstwa.

25 Piłat zaś chciał Jezusa uwolnić, i rzekł znowu do nich: „Jak chcecie, którego z tych dwóch mam wam wypuścić? Barabasza czy Jezusa, którego zowią Chrystusem?” A oni zawołali: „Barabasza!”

26 Rzecze im Piłat: „Cóż więc mam uczynić z Jezusem, o którym mówią, że jest Chrystusem?” Na to wszyscy: „Niech będzie ukrzyżowany!”

27 Namiestnik zaś rzekł: „Cóż więc złego uczynił?” Ale oni jeszcze głośniej wołali: „Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj Go!”

28 Wtedy namiestnik wystąpił i rzekł do nich: „Oto wy­prowadzam Go do was i powiadam wam, że żadnej winy w Nim nie znajduję!” Ale oni znowu krzyczeli: „Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj Go!”

29 Wtedy Piłat po raz trzeci odezwał się do nich: „Dlaczego? Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim żadnej winy, którą by na śmierć zasłużył. Każę Go wychłostać i wypuścić”.

30 Oni zaś nalegali głosem wielkim, domagając się Jego ukrzy­żowania. A krzyki ich i arcykapłanów wzmagały się.

31 Wtedy Piłat, widząc że niczego nie dokona, że zgiełk się wzmaga, wziął wodę i umył ręce przed ludem i rzekł: „Nie jestem winien krwi tego Sprawiedliwego, wasza to rzecz!”

32 A wszystek lud, odpowiadając, rzekł: „Krew Jego na nas i na dzieci nasze!” Wtedy Piłat wydał rozkaz, aby tak się stało, jak oni tego żądali. I zdał Jezusa na ich wolę:

Rozdział LXXXII

Ukrzyżowanie Jezusa

1 Wtedy wypuścił im Barabasza, a Jezusa po ubiczowaniu wydał na ukrzyżowanie. Wówczas żołnierze namiestnika zabrali Jezusa do siebie na ratusz i sprowadzili na Niego cały oddział.

Z I zdjęli z Niego szaty i przyodziali Go w płaszcz purpurowy. I upletli z ciernia koronę i włożyli na głowę Jego, a trzcinę dali w prawą rękę Tego, i upadając przed Nim na kolana, wyśmiewali się z Niego i mówili: „Bądź pozdrowiony, Królu Żydowski!”

3 A Jezus wyszedł z koroną cierniową i w płaszczu pur­purowym. Piłat zaś rzekł: „Oto Człowiek!”

4 A gdy ujrzeli Go arcykapłani i słudzy, krzyczeli, mówiąc: „Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj Go!” Piłat zaś rzekł: „Weźcie Go wy i ukrzyżujcie, ja bowiem w Nim nie znajduję żadnej winy”.

5 I plując Nań, wzięli trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyśmiali, zdjęli z Niego płaszcz i oblekli Go w szaty Jego i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.

6 A wychodząc, spotkali człowieka, Cyrenejczyka, imieniem Szymon, który szedł z pola; tego przymusili, aby niósł krzyż za Jezusem. A szła za Nim wielka rzesza ludu i niewiast, które biadały i płakały nad Nim.

7 ~ Jezus zaś, zwróciwszy się do nich, rzekł: „Córki jeruzalemskie, nie płaczcie nade Mną, lecz płaczcie nad sobą i nad dziećmi swoimi. Bo oto idą dni, kiedy mówić będą: Błogosławione niepłodne i łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły.

8 Wtedy zaczną mówić do gór: Przykryjcie nas! Jeśli się to na zielonym drzewie dzieje, co będzie na suchym?”

9 A prowadzono także dwóch innych złoczyńców, by ich razem z Nim zgładzić. A gdy przybyli na miejsce, zwane Kalwarią i Golgotą, Miejscem Trupiej Czaszki, ukrzyżowali Go tam, także i złoczyńców, jednego po prawicy, a drugiego po lewicy.

10 A była trzecia godzina rano, kiedy Go ukrzyżowali. Dali Mu do picia ocet, zmieszany z żółcią. A gdy skosztował, nie chciał pić. A Jezus rzekł: „Abba-Amma, odpuść im, bo nie wiedzą, co czyni ą!”

11 ~ A gdy żołnierze ukrzyżowali Jezusa, wzięli szaty Jego i podzielili na cztery części, każdemu żołnierzowi część, i zwierzch­nią suknię. A ta suknia nie była szyta, ale od góry cała tkana. Tedy rzekli jedni do drugich: „Nie krajmy jej, ale rzućmy losy o nią, czyją ma być.”

12 Aby się wypełniło Pismo, które mówi: „Rozdzielili między siebie odzienie moje. A o suknię moją los rzucali”. To właśnie uczynili żołnierze. Po czym usiedli i pilnowali Go tam.

13 I umieścili nad Nim napis greckimi i łacińskimi i hebrajskimi literami: „Król Żydowski”.

14 A napis ten czytało wielu Żydów; bo blisko było to miejsce, gdzie Jezus został ukrzyżowany, a było napisane po hebrajsku, grecku i po łacinie. Mówili tedy arcykapłani żydowscy Piłatowi: „Nie pisz, Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim”. Odpowiedział Piłat: „Com napisał, tom napisał”.

15 Tedy jeden z zawieszonych złoczyńców urągał Mu, mówiąc: „Czy Ty jesteś Chrystusem? Ratuj Siebie i nas!” Drugi natomiast, odezwawszy się, zgromił go tymi słowy: „Czy ty się Boga nie boisz, choć taki sam wyrok ciąży na tobie? Na nas co prawda sprawie­dliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, cośmy uczynili; Ten zaś nic złego nie uczynił”.

16 I rzekł do Jezusa: „Panie, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego”. I rzekł mu Jezus: „Zaprawdę powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w Raju”.

17 A ci, którzy przechodzili mimo, bluźnili Mu, kiwali głowami i mówili: „Ty, który rozwalasz świątynię i w trzy dni ją od­budowujesz. Ratuj Siebie samego! Jeśli jesteś Synem Bożym, zstąp z krzyża!”

18 Podobnie i arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie i starszymi wyśmiewali się z Niego i mówili: „On dopomógł jednemu baran­kowi, ale Sobie samemu dopomóc nie może. Jeśli jest Królem Izraelskim, niech teraz zstąpi z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał w Bogu, niech On teraz Go wybawi, jeśli Go pragnie. Wszak powiedział: Jestem Synem Bożym”.

19 Lichwiarze i handlarze bydła mówili podobnie: „Tyś wypę­dził ze świątyni handlarzy z wołami, owcami i gołębiami, a sam jesteś tylko barankiem złożonym na ofiarę”.

20 A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię. Niektórzy zaś, którzy dookoła stali, zapalili swoje pochodnie, gdyż ciemność była bardzo wielka. A około szóstej godziny zawołał Jezus donośnym głosem: „Eli, Eli, lama sabach­tani?” Co znaczy: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”

21 Niektórzy zaś z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: „Ten Eliasza woła”, inni zaś mówili: „On woła Słońce”. A inni zaś rzekli: „Zobaczymy, czy Eliasz przyjdzie, aby Go ratować”.

22 A stały pod krzyżem Jezusa matka Jego i siostra matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

23 ~ A gdy Jezus ujrzał matkę swą i ucznia, którego miłował, stojącego przy niej, rzekł do matki: „Niewiasto, oto syn twój!” Potem rzekł do ucznia: „Oto, matka twoja!” I od onej godny wziął ją ów uczeń do siebie do domu swego.

24 Potem Jezus, wiedząc, że się już wszystko wykonało, aby się wypełniło Pismo, powiedział: „Pragnę”. A stało tam naczynie pełne octu, włożywszy więc na pręt hyzopu gąbkę nasiąkniętą octem, podali Mu do ust.

25 A Jezus zawołał wielkim głosem: „Abba-Amma, w ręce Twoje polecam Ducha mego!”

26 A gdy Jezus przyjął ocet, zawołał głośno: „Wykonało się!” i skłoniwszy głowę, oddał Ducha. A była godzina dziewiąta.

27 A oto ziemia zatrzęsła się wśród błyskawic i grzmotów, skały pękały, a ściana świątyni, przed którą wisiała zasłona, runęła i rozpadła się na dwie części ~

28 A setnik i ci, którzy z nim byli i strzegli Jezusa, ujrzawszy trzęsienie ziemi i to co się działo, przerazili się bardzo i rzekli: „Zaprawdę, Ten był Synem Bożym”.

29 A było tam wiele niewiast, które przyszły z Galilei i po­sługiwały Mu. Wśród nich była Maria Magdalena i Maria, matka Jakuba i Jozesa, i matka synów Zebedeuszowych, które płakały i narzekały i mówiły: „Światło świata skryło się przed naszymi oczami, Pan naszej miłości został ukrzyżowany!”

30 Żydzi tedy, ponieważ był to dzień przed sabatem, prosili Piłata, aby im połamano golenie i zdjęto z krzyża, aby ciała nie pozostały przez sabat na krzyżu (gdyż był to sabat wielkanocny}.

31 Przyszli więc żołnierze i połamali golenie obu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. A gdy podeszli od Jezusa i ujrzeli, że już umarł, nie połamali goleni Jego, lecz jeden z żołnierzy przebił swoją włócznią serce, i zaraz wypłynęła krew i woda.

32 A ten, który to widział, dał o tym świadectwo, a jego świadectwo jest prawdziwe; i on wie, że mówi prawdę, abyście i wy uwierzyli. To bowiem stało się, aby się wypełniło Pismo: Kość Jego nie będzie złamana, i znowu: W środku tygodnia odjęty będzie Mesjasz.

Rozdział LXXXIII

Pogrzeb Jezusa

1 A gdy nastał wieczór, przyszedł Józef z Arymatei, znakomity członek Rady, który też oczekiwał Królestwa Bożego, ten poszedł

śmiele do Piłata i prosił o ciało Jezusa. (Był dobrym i sprawied­liwym mężem i nie zezwolił na uchwałę Rady).

2 A Piłat zdziwił się, że już umarł i przywołał setnika, i zapytał go, czy dawno zmarł. A dowiedziawszy się od setnika, darował ciało Józefowi. Wtedy przyszedł i zdjął ciało Jezusa.

3 Przyszedł też Nikodem, ten który poprzednio przybył w nocy do Jezusa, niosąc około stu funtów mieszaniny mirry i aloesu. Wzięli tedy Ciało Jezusowe i zawinęli Je w lniane prześcieradła z wonnościami, jak Żydzi mają zwyczaj chować umarłych.

4 A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grobowiec, w którym jeszcze nikt nie był położony. Tam więc położyli Jezusa, a było około drugiej godziny, gdy Go pochowali, z powodu żydowskiego Dnia Przygotowania, że blisko był grób.

5 A była tam Maria Magdalena i druga Maria, matka Jozesa, przyglądały się, gdzie Go złożono. A oni trzymali straż przy grobie trzy dni i trzy noce.

b I niewiasty, które przybyły z Nim z Galilei, również przyby­ły, niosąc w rękach lampy, oglądały grób i jak było ciało położone i zaczęły płakać i narzekać.

7 I wróciły się i pozostały następny dzień, który był wielkim dniem świątecznym, a następnego dnia nakupiły i przygotowały wonności i maści i czekały na koniec sabatu.

8 Nazajutrz zaś przyszli arcykapłani i faryzeusze do Piłata, mówiąc: „Panie, przypomnieliśmy, że Ten zwodziciel jeszcze za życia powiedział: „Po trzech dniach zmartwychwstanę”.

9 Rozkaż więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby czasem uczniowie jego nie przyszli, nie ukradli Go i nie powiedzieli ludowi: „Powstał z martwych”. I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze”.

10 Rzekł im Piłat: „Macie straż, idźcie, zabezpieczcie jak umiecie”. Poszli więc i zabezpieczyli grób, pieczętując kamień i zaciągając straż aż do dnia trzeciego.

Rozdział LXXXIV

Zmartwychwstanie Jezusa

1 A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena do grobu, niosąc wonności, które przygotowa- ła, a były z nią i niektóre niewiasty.

2 A gdy szły razem, mówiły jedne do drugich: „Któż nam odwali kamień od drzwi grobowych? Albowiem był bardzo wielki. A gdy przyszły na miejsce i spojrzały, zauważyły, że kamień był odwalony.

3 Bo oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem Anioł Paki zstąpił z nieba i odwalił kamień i usiadł na nim. Postać jego była jak błyskawica, a szata jego biała jak śnieg. A strażnicy przelękli się bardzo, że upadli na ziemię jak nieżywi.

4 Wtedy anioł odezwał się do niewiast: „Nie bójcie się! Wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, albowiem wstał z martwych, jak powiedział.

5 Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał Pan! Idźcie śpiesznie i powiedzcie uczniom Jego, że zmartwychwstał. I oto poprzedza was do Galilei, tam Go ujrzycie; otom wam powiedział”.

6 I weszły do grobu, ale nie znalazły ciała Jezusa. Potem wybiegły i przyszły do Piotra i do innego ucznia, którego. miłował Jezus, i rzekły do nich: „Zabrali Pana z grobu, i nie wiemy, gdzie Go położyli”.

7 A oni pobiegli i weszli do grobowca, spojrzawszy, ujrzeli leżące lniane prześcieradła oraz chustkę, która była na głowie Jezusa, nie leżącą. z prześcieradłami, ale zwiniętą osobno na jednym miejscu.

8 I zdziwili się bardzo; bo oto dwaj aniołowie stanęli obok nich w lśniących białych szatach i rzekli do nich: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tu, zmartwychwstał, a oto, wyprzedza was do Galilei, tam Go ujrzycie.

9 Czy nie przypominacie sobie, jak mówił wam, będąc jeszcze w Galilei, że On, Syn Boży, będzie ukrzyżowany, a dnia trzeciego zmartwychwstanie?” I przypomnieli sobie te słowa. I zawróciwszy od grobowca, drżeli z bojaźni i radości.

10 A podczas trzęsienia ziemi groby się otwierały, i wielu świętych, którzy zostali pogrzebani, wyszło ze swoich grobów po ich zmartwychwstaniu i poszło i ukazało się wielu w mieście.

11 Maria zaś stała zewnątrz grobu i płakała. A płacząc, spojrzała znowu do grobu i ujrzała dwóch aniołów w białych szatach, jednego u głowy a drugiego u nóg, gdzie uprzednio leżało ciało Jezusa. A ci rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?”

12 Rzecze im: „Wzięli Pana mego, a nie wiem, gdzie Go położyli”. A gdy to powiedziała, obróciła się za siebie i ujrzała Jezusa stojącego, a nie wiedziała, że to Jezus.

13 Rzekł jej Jezus: „Niewiasto! Czemu płaczesz? Kogo szu- kasz?” Ona mniemając, że to ogrodnik, rzekła mu: „Panie! Jeśliś ty Go wziął, powiedz mi, gdzieś Go położył, a ja Go wezmę”. Rzekł jej Jezus: „Mario!” Ona obróciwszy się, rzekła Mu: „Rabboni”, co znaczy: Mistrzu.

14 Rzekł jej Jezus: „Nie dotykaj Mnie, bom jeszcze nie wstąpił do Ojca mego i Matki mojej. Ale idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do mego Ojca-Matki i do waszego Ojca-Matki, do Boga mego i Boga waszego”.

15 I przyszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom, że widzia- ła Pana, i że jej to powiedział i polecił, aby obwieszczano Jego Zmartwychwstanie.

Rozdział LXXXV

Zmartwychwstały Jezus ukazuje się dwom uczniom w Emaus

1 I oto tego samego dnia dwaj z nich szli do wioski, zwanej Emaus, położonej niedaleko Jerozolimy. I rozmawiali z sobą o tych wszystkich wydarzeniach.

2 ~ I zdarzyło się, że gdy tak rozmawiali ze sobą, że sam Jezus przybliżył się do nich i szedł z nimi. Lecz oczy ich były ślepe i nie poznali Go.

3 I rzekł do nich: „O czym rozmawiacie, że jesteście tacy smutni?”

4 A odpowiadając jeden, który miał na imię Kleofas, rzekł do Niego: „Czy jesteś obcy w Jerozolimie, że nie wiesz, co się w tych dniach tu wydarzyło?” A On odpowiedział im: „Co się zdarzyło?”

5 I mówili Mu o Jezusie z Nazaretu, który był prorokiem, mocarnym w czynach i słowach przed Bogiem i całym ludem, i jak arcykapłani i panujący wydali Go, aby został skazany na śmierć i jak Go do krzyża przybili. „Jednakże wiemy, że On jest Tym., który wyswobodziłby Izrael. W ciągu ostatnich trzech dni wszyst­kie te rzeczy tu się wydarzyły.

6 Liczne niewiasty również i nasze, które rankiem były przy Jego grobie, wprawiły nas w zdumienie; bo nie znalazły ciała Jego, przyszły do nas i opowiedziały nam, że miały widzenie aniołów, którzy oznajmili im, że On nie umarł, lecz żyje.

7 Toteż niektórzy z tych, którzy byli z nami, poszli do grobu i zastali wszystko tak, jak mówiły niewiasty. Lecz Jego nie widzieli”.

8 ‘ Na to powiedział do nich: „O, głupcy i małoduszni, którzy nie wierzycie temu, co powiedzieli prorocy! Czyż nie musiał Chrystus wszystkiego wycierpieć, aby móc wejść do wspaniałości?”

9 I począwszy od Mojżesza i poprzez wszystkich proroków, pouczał ich o pismach, które Go dotyczyły.

10 I zbliżyli się do miasta, do którego zdążali, a On okazywał, jakoby miał zamiar iść dalej. Jednakże oni, nalegali na Niego i mówili: „Zostań z nami, gdyż zbliża się wieczór i dzień ma się ku końcowi”. I poszedł z nimi do miasta i pozostał z nimi.

11 A gdy siedział u nich przy stole, wziął chleb i winogrona, podziękował, pobłogosławił wszystko, łamał chleb i dał wszyst­kim. I wtedy przejrzeli i poznali Go. Ale On znikł sprzed oczu ich.

12 I rzekli do siebie: „Czyż serca nasze nie pałały, gdy mówił do nas w drodze i Pismo nam objaśniał?” I wstawszy tejże godziny,

powrócili do Jerozolimy, a tam znaleźli Dwunastu zgromadzo­nych. A oni mówili: „Pan wstał prawdziwie i ukazał się Szymono­wi”.

13 A oni opowiedzieli,, co wydarzyło się w drodze i jak Go poznali po łamaniu chleba.

14 Podczas gdy poszli do Emaus, przyszła warta do miasta i zameldowała Kajfaszowi, co się wydarzyło.

15 Wtedy zebrali się ze starszymi i zastanawiali się, mówiąc: „Patrzcie, gdy żołnierze spali, przyszło kilku uczniów Jego i zabrali Jego zwłoki. I czy Józef z Arymatei nie jest jednym z Jego uczniów?

16 Dlatego prosił Piłata o Jego ciało, aby mógł je w swym ogrodzie we własnym swoim grobie pochować. Dajmy żołnierzom pieniądze, aby mówili, że uczniowie Jego przyszli w nocy i wynieśli zwłoki, gdy oni spali. A gdy ta wieść dojdzie do namiestnika, wytłumaczymy ich i będziemy ich chronili”.

Rozdział LXXXVI

Jezus ukazuje się w świątyni, i ustały krwawe ofiary

1 Tego samego dnia w czasie Ofiary w świątyni pomiędzy handlarzami zwierząt pojawił się Jeden w białych szatach, które jaśniały jak światło, a w ręku miał bicz z siedmioma węzłami.

2 I na Jego widok uciekli handlarze i kupujący pełni strachu, a niektórzy padli martwi na ziemię; gdyż przypomnieli sobie, jak przed swą śmiercią Jezus przepędził ich z wnętrza świątyni w podobny sposób.

3 A niektórzy mówili, że widzieli widmo. A inni znowu, że Tego który został ukrzyżowany, widzieli i że zmartwychwstał.

4 I ofiary ustały tego dnia, gdyż wszyscy bali się sprzedawać i kupować i wypuścili swych więźniów na wolność.

5 A kapłani i starszyzna kazali rozpuścić plotkę, że ci, którzy to opowiadali, byli pijani i nic nie widzieli. Jednak wielu powtórnie

powiedziało, że Go widziało na własne oczy, a Jego bicz odczuło na swych plecach; jednakże nie byli w stanie się bronić, gdyż gdy ktoś odważny między nimi wyciągnął rękę, nie mógł uchwycić tej postaci, którą widzieli ani pochwycić bicza, który ich karcił.

6 I od tego czasu wierzyli w Jezusa, że był On posłany przez Boga, aby uwolnić uciśnionych i wyswobodzić tych, którzy byli związani. I wejrzeli w siebie i nie grzeszyli więcej.

7 I ukazał się On również innym w miłości i miłosierdziu i uzdrawiał ich przez dotknięcie i wyzwalał ich z rąk ich ciemięż­ców. I wiele podobnych rzeczy opowiadano o Nim, a wielu mówiło: „Zaprawdę, przyszło Królestwo Boże”.

8 I wielu z tych, którzy umarli i zmartwychwstali, gdy Jezus zmartwychwstał, pojawiło się i byli widziani w Świętym Mieście przez wielu, a źli odczuwali wielką bojaźń, podczas gdy światłość i radość wypełniały serca sprawiedliwych.

Rozdział LXXXVII

Jezus ukazuje się swym uczniom

1 Wieczorem tego samego pierwszego dnia tygodnia, gdy uczniowie zebrali się, a drzwi były zamknięte w obawie przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął wśród nich i rzekł: „Pokój wam!” Ale oni przestraszyli się i sądzili, że widzieli jakiegoś ducha.

2 I przemówił do nich: „Patrzcie, to sam jestem, jakiego Mnie widzieliście przedtem. Duch może naprawdę zjawiać się w ciele i krwi, jak to widzicie, że Ja je mam. Obejrzyjcie moje ręce i nogi, dotknijcie ich i przyglądajcie się”.

3 I gdy tak przemówił, pokazał im swoje ręce i swoje serce. Uradowali się tedy uczniowie, ujrzawszy Pana.

4 Tomasz jednak, nazwany Didymus (Bliźniakiem), jeden spośród uczniów Jego, mówił do nich: „Jeśli nie ujrzę na rękach

Jego, znaku od gwoździ i nie włożę ręki mojej w bok Jego, nie uwierzę”. Wtedy Pan rzekł do niego: „Obejrzyj moje ręce, moje serce i moje nogi; podaj mi ręce swoje i nie bądź niewierny, ale wierzący”.

  1. A Tomasz odpowiedział, mówiąc: „Pan mój i Bóg mój!” A Jezus mówi do niego: „Tomaszu, żeś Mnie ujrzał, uwierzyłeś: Błogosławieni, którzy nie widzieli, a wierzą”.

b I znowu rzekł Jezus do nich: „Pokój wam! Tak jak Mnie Abba-Amma posłał, tak Ja was posyłam”. A gdy to powiedział, tchnął na nich i rzekł: „Przyjmijcie Ducha Świętego; głoście Ewangelię i ogłaszajcie wszytkim narodom Zmartwychwstanie Syna Bożego.

7 Uczcie ich świętego Prawa Miłości, które przekazałem wam. Ci, którzy wyrzekną się swych grzechów, tym będą one odpusz­czone, a ci, którzy trwać będą w nich, tym będą zatrzymane.36

8 Chrzcijcie tych, którzy wierzą i żałują, błogosławcie i na­maśćcie ich i składajcie czystą ofiarę owoców ziemi, którą Ja ustanowiłem na pamiątkę moją.

9 Oto, ciało swe i krew swoją ofiarowałem na krzyżu za zbawienie świata od grzechów przeciwko Miłości i od krwawych ofiar i świąt przeszłości.

10 I wy powinniście Chleb Życia i Wino Zbawienia ofiarować w czystym darze z kadzidłem, jak napisano o Mnie, i wy winniście jeść i pić na pamiątkę, że Ja wszystkich, którzy we Mnie wierzą, uwolniłem od starego niewolnictwa waszych przodków.

11 Gdyż ci uczynili Boga ze swego brzucha i ofiarowali swemu Bogu niewinne stworzenia Ziemi zamiast swojej własnej cielesnej natury.

12 I jedli oni mięso i pili krew na własną zgubę, niszczyli swoje ciała i skracali swoje życie, tak samo jak poganie, którzy nie znali prawdy, lub ją znali i uczynili z niej kłamstwo.

13 Tak jak Ja was posyłam, macie i wy innych posyłać, aby te rzeczy czynili w moim imieniu”, i położył na nich swe ręce.

14 I w ten sposób jak apostołów, postanowił proroków i ewan­gelistów i pasterzy, święte kapłaństwo, i położył ręce swe na wszystkich, których wybrali na diakonów, na każdego poszczegól- nego z czterokrotnych Dwunastek.

15 I ci są dla prowadzenia i kierowania tego wielkiego zboru, aby wszyscy stali się doskonali na swoim miejscu w Jedności Ciała Chrystusa.

Rozdział LXXXVIII

Ósmy dzień po Zmartwychwstaniu

1 A po siedmiu dniach, gdy uczniowie Jego siedzieli w górnym pomieszczeniu, zjawił się Jezus przy drzwiach zamkniętych, mię­dzy nimi i powiedział: „Pokój wam!” I został On przez nich rozpoznany w świętej pamięci.

2 I rzekł do nich: „Miłujcie sig wzajemnie i miłujcie wszystkie stworzenia Boże! Ale powiadam wam: Nie wszyscy są ludźmi, chociaż mają postać ludzką. Czyż ci mężowie i niewiasty, którzy czynią gwałt i niesprawiedliwość i uciemiężają innych i prędzej powiedzą kłamstwo niż prawdę, stworzeni są na podobieństwo Boże?

3 Nie! – powiadam wam, jeśli się nie odrodzą i nie przyjmą Ducha Miłości i Mądrości do serc swoich. Tylko wtedy są synami i córkami Izraela, i jeśli z Izraela, są Dziećmi Bożymi. I dlatego przyszedłem na świat, i dlatego cierpiałem z rąk grzeszników.

4 To są słowa, które mówiłem do was, gdy byłem między wami, aby wszystko się spełniło, co napisane jest o Mnie w Zakonie Mojżesza i u proroków i w Psalmach”.

5 I rzekł Jezus: „Stałem pośród świata i byłem widziany i słyszany w postaci cielesnej i zastałem całą ludzkość nasyconą żądzami i pijaną głupotą, a nie znalazłem nikogo, kto czułby głód i pragnąłby Mądrości Bożej. Dusza moja smuci się z doli synów i córek człowieczych; są oni bowiem ślepi w sercach swoich i głusi w duszach swoich i głosu mego nie słyszą”.

6 I rozjaśnił im umysły, aby mogli zrozumieć Pismo, i mówił im: „Tak jest napisane i tak upodobało się Chrystusowi cierpieć i zmartwychwstać dnia trzeciego. I aby głoszona była pokuta i odpuszczenie grzechów w moim imieniu między wszystkimi narodami, zaczynając w Jerozolimie. A wy jesteście świadkami tych rzeczy.

7 I patrzcie, oto przesyłam wam przyrzeczenie mego Oj­ca-Matki, mego Ojca jako Jedno z Matką moją, których nie znaliście na Ziemi. Ale zaprawdę powiadam wam, podobnie jak cały świat jest zniszczony przez grzech i próżność niewiasty, tak zostanie uratowany przez prostoduszność i prawdę niewiasty, i przez was świat powinien być uratowany.

8 Radujcie się i triumfujcie, gdyż bardziej niż wszyscy inni na Ziemi błogosławieni jesteście; wy bowiem, moje Dwanaście Tysię- cy, jesteście tymi, którzy cały świat zbawią.

9 I znowu powiadam wam, że gdy wielki tyran i wszyscy tyrani w liczbie siedmiu na próżno rozpoczęli walkę przeciwko światłości, nie wiedzieli z kim i przeciw komu walczą.

10 Gdyż nie widzieli nic poza oślepiającym światłem, i gdy walczyli, jeden przeciwko drugiemu, siły ich się wyczerpywały, i tak wszystko nadaremnie.

11 I dlatego odjąłem im ćwierć siły, aby nie mieli takiej mocy i nie trwali w swych złych uczynkach.

12 Gdyż przez splątanie i rozwój dopełni się odkupienie świata przez wstąpienie Ducha w materię i wzniesienie się materii do wyżyn Ducha przez wszystkie czasy”.

Rozdział LXXXIX

Jezus ukazuje się nad jeziorem Genezaret

1 Potem ukazał się Jezus znowu uczniom nad Morzem Tybe­riadzkim, a ukazał się tak; byli razem: Szymon Piotr i Tomasz

zwany Bliźniakiem i Natanael z Kany Galilejskiej i Jakub i Jan i dwaj inni z uczniów Jego.

2 Powiedział do nich Piotr: „Idę łowić ryby”. Oni rzekli mu: „Pójdziemy i my z tobą”. Wyszli więc i natychmiast wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A kiedy nadszedł ranek, stanął Jezus na brzegu, ale uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

3 Rzekł im tedy Jezus: „Dzieci, czy macie co do zjedzenia?” Odpowiedzieli Mu: „Nie, Panie, nie dosyć dla wszystkich. Tylko mamy bochenek chleba, trochę oliwy i parę suszonych owoców”. Odpowiedział im: „To dosyć. Chodźcie i jedzcie!”

4 I pobłogosławił ich i jedli i nasyceni byli. A był tam dzban wody, i pobłogosławił go podobnie, a oto stał się owocem winorośli.

5 I dziwili się i rzekli: „To jest Pan”. A żaden z uczniów nie         odważył się zapytać: „Kim jesteś?” Gdyż wiedzieli, że był to Pan.          6 Był to więc szósty raz, że Jezus ukazał się swym uczniom, po

swoim zmartwychwstaniu. Gdy Go więc ujrzeli, rzekł Jezus do Szymona Piotra, syna Donasza: „Miłujesz Mię więcej niżeli ci?” Rzekł Mu: „Tak, Panie! Ty wiesz, że Cię miłuję”. Rzecze mu: „Paś baranki moje!” Rzecze mu znowu po raz drugi: „Szymonie Piotrze, synu Jonasza, miłujesz Mię?” Rzecze Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię miłuję”. Rzekł mu: „Paś owce moje!”

7 Rzecze mu po raz trzeci: „Szymonie Piotrze, synu Donasza, miłujesz Mię?” Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: Miłujesz Mię? I odpowiedział Mu: „Panie! ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię miłuję”.

8 Rzecze mu: „Paś trzodę moją. Zaprawdę, zaprawdę powia­dam ci: Ty jesteś skałą pochodzącą z dużej skały i na tej skale zbuduję Kościół mój, a ciebie chcę wywyższyć spośród tej Dwunas­tki na mego namiestnika na Ziemi, do centrum jedności Dwunastki, a inny zostanie powołany i wybrany, aby wypełnić twoje miejsce w Dwunastce, a ty masz być sługą sług i paść moje barany, moje baranki i moje owce.

9 I powstanie jeszcze jeden i będzie uczył wielu rzeczy, których już was uczyłem i rozpowszechni Ewangelię między poganami z wielką gorliwością. Ale klucze Królestwa niebieskiego dam tym,

którzy pójdą za tobą w moim Duchu i moim prawom będą posłuszni.

10 I znowu mówię ci: Gdyś był młody, sam się przepasywałeś i chodziłeś, dokąd chciałeś, lecz gdy się zestarzejesz, wyciągniesz rękę swoją, a kto inny cię przepasze i poprowadzi cię, dokąd nie chcesz”. A to powiedział, aby wytłumaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga.

11 A to powiedziawszy, rzekł do niego: „Pójdź za mną!” A Piotr, obróciwszy się, ujrzał ucznia, którego miłował Jezus. Gdy Piotr go zobaczył, rzekł do Jezusa: „Panie, a co ten ma robić?” Jezus mu odpowiedział: „Tak chcę, aby ten pozostał, aż przyjdę, co ci do tego? Ty chodź za Mną!”

12 Więc rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Wszakże Jezus nie powiedział do niego: że nie umrze, lecz: „Tak chcę, aby ten pozostał, aż przyjdę, co ci do tego?”

Rozdział XC

Cóż jest prawda?

1 I znowu Dwunastka zebrana była w cieniu palm, a jeden z nich, Tomasz, powiedział do pozostałych: „Cóż jest prawda? Gdyż te same rzeczy ukazują się różnym umysłom, a nawet temu samemu umysłowi o różnych porach jako różne. Cóż więc jest prawda?”

2 I gdy tak mówili, ukazał się Jezus pośród nich i rzekł:    „Jedyna i wieczna prawda jest tylko w Bogu; albowiem nikt nie wie           tego, co Bóg wie, który jest Wszystkim we wszystkim. Ludziom prawda może być odsłonięta stosownie do ich zdolności, aby ją   ,. ,

zrozumieć i pojąc.

3 Jedna prawda ma wiele stron i każdy widzi jedną stronę, każdy inną, a niektórzy widzą więcej niż jedną, tak jak jest im dane.

4 Patrzcie na ten kryształ: Tak jak światło ujawnia się w dwu­nastu płaszczyznach, a nawet czterokroć dwanaście, a każda powierzchnia odbija jeden promień światła i ogląda się jedną powierzchnię, a kto inny inną – jednakże jest to jeden kryształ i jedno światło, które odbija się we wszystkich.

5 ~ I patrzcie, gdy wspina się ktoś na górę i osiągnął wierzchołek, wtedy mówi: To jest wierzchołek góry, wspinajmy się na niego, a gdy oni osiągną tę wysokość, patrzcie, widzą inną ponad tą, aż dojdą do takiej wysokości, z której nie można innej zobaczyć, jeśli ją mogą osiągnąć.

I tak jest z prawdą. Jam jest Prawda, Droga i Życie i dałem wam prawdę, którą otrzymałem z góry. I co widziane i przyjęte jest przez jednego, nie jest widziane ani przyjęte przez drugiego. Co wydaje się prawdą jednemu, nie wydaje się prawdą innym. Ci, którzy są w dole w dolinie, nie widzą tego, co widzą ci, którzy stoją na górze.

7 Jednakże dla wszystkich prawdą jest to, co jednostka rozu­mem objąć może, i tak długo, aż objawi się jej wyższa prawda; duszy zaś, która może przyjąć więcej światła, dane będzie więcej światła. Dlatego nie potępiajcie innych, abyście sami nie zostali potępieni.

8 Jeśli przestrzegać będziecie świętego Prawa Miłości, które wam dałem, coraz więcej prawdy zostanie wam odsłonięte, a Duch Prawdy, który przychodzi z góry, będzie was prowadził, i jeśli nawet po licznych błądzeniach, do całej prawdy, tak jak ognista chmura prowadziła dzieci Izraela przez pustynię.

9 ~ Bądźcie wierni światłu, które macie, aż wyższe światło będzie wam dane. Szukajcie więcej światła, a będziecie żyli w światłości. Nie spocznijcie, aż znajdziecie.

10 Bóg daje wam wszystkim prawdę, podobną do drabiny z licznymi szczeblami, do wyzwolenia i udoskonalenia duszy, a prawdę dzisiejszą opuścicie dla wyższej prawdy jutra. Starajcie się o doskonałość.

11 Ci, którzy przestrzegają Świętego Prawa, które dałem, uratują swoje dusze, niezależnie od tego, jak różnie widzą prawdę, którą im dałem.

12 Wielu będzie do Mnie mówić: Panie, Panie, byliśmy pilni w Twojej prawdzie. Ja jednak odpowiem im: Nie, tylko aby inni ją widzieli, tak jak wy ją widzicie i żadną inną prawdę. Wiara bez miłosierdzia jest martwa. Miłość jest spełnieniem prawa.

13 Jak ma wiara, którą otrzymali, przynieść korzyści tym, którzy wykonują ją w niesprawiedliwości? Ci, którzy mają miłość, mają wszystko, a bez miłości nie ma nic, co miałoby wartość. Każcie trzymać wszystkim, co jako prawdę w miłości uznają, wiedząc, że tam, gdzie nie ma miłości, prawda jest martwą literą bez wartości.

14 Pozostaje Dobroć, Prawda i Piękno; ale największą z nich jest dobroć. Jeśli ktoś nienawidził brata swego i miał twarde serce wobec stworzeń ręki Boga, jak mogą ci, których oczy są ślepe a serca zakamieniałe dla stworzenia Bożego, widzieć prawdę dla swego dobra?

15 Tak jak otrzymałem prawdę, dałem ją wam. Niech każdy ją odbiera według swego światła i swej zdolności zrozumienia jej, nie prześladujcie tych, którzy otrzymała ją według innego tłumaczenia.

16 Albowiem prawda jest Mocą Boga i ona w końcu zapanuje nad wszystkimi błędami. Jednakże Święte Prawo, które dałem, jest dla wszystkich jednakowe i sprawiedliwe i dobre. Przestrzegajcie go wszyscy dla zbawienia swych dusz”.

Rozdział XCI

Porządek Królestwa Bożego (Część I)

1 Po zmartwychwstaniu Jezus przebywał dziewięćdziesiąt dni z Marią, matką swoją, i Marią Magdaleną, która namaściła ciało Jego, i Marią Kleofasową i z Dwunastką i ich uczniami i nauczał ich i odpowiadał na ich pytania o Królestwie Bożym.

2 I gdy siedzieli przy wieczerzy, był już bowiem wieczór, zapytała Go Maria Magdalena i rzekła: : „Mistrzu, czy zechcesz nam teraz wyjaśnić porządek w Królestwie Bożym?”

3 Odpowiadając, Jezus rzekł: „Zaprawdę mówię ci, Mario, i każdemu swemu uczniowi, że Królestwo Boże jest wewnątrz was. Lecz przyjdzie czas, że to, co jest wewnątrz, będzie objawione dla zbawienia świata.

4 Porządek jest dobry i pożyteczny; nad wszystkimi rzeczami jest miłość. Miłujcie się wzajemnie i wszystkie stworzenia i po tym wszyscy ludzie poznają, że jesteście moimi uczniami”.

5 I zapytał Go jeden, mówiąc: „Mistrzu, czy chcesz, aby dzieci zostały przyjęte do społeczności w ten sam sposób przez obrze­zanie, jak nakazał Mojżesz?” I Jezus odpowiedział: „Dla tych, którzy są w Chrystusie, nie ma żadnego obrzezania ani przelewu krwi.

6 Przynieście dziecko po ośmiu dniach przed Ojca-Matkę, który jest w niebie, z dziękczynieniem i modlitwą i nadajcie mu imię przez rodziców i niech duchowni poleją czystą wodą głowę, tak jak napisano u proroków, i niech rodzice przestrzegają, aby było wychowane w prawości i nie jadło ani mięsa i nie piło mocnych napojów, ani raniło żadnego stworzenia, które Bóg oddał człowieko­wi pod opiekę”.

7 A inny rzekł do Niego: „Mistrzu, co chcesz, aby one robiły, gdy dorosną?” I Jezus rzekł: „Po siedmiu latach lub gdy zaczną odróżniać dobre od złego i uczyć się szukać dobrego, dopuśćcie im przychodzić do Mnie i otrzymać błogosławieństwo z ręki duchow­nego albo anioła zboru, z dziękczynieniem i modlitwą, i upomnijcie je, aby powstrzymywały się od mięsa i mocnych napojów i od polowania na niewinne stworzenia Boże; czyż one mniej znaczą niż konie albo owce, albowiem to jest przeciwne naturze?”

8 I znowu przemówił jeden: „Jeśli przyjdzie do nas ktoś, kto spożywa mięso i pije mocne napoje, czy mamy go przyjąć?” I rzekł mu Jezus: „Każcie tym pozostać na podwórzu, aż się oczyszczą od dużego zła; ale dopóki tego nie zrozumieją i nie okażą żalu, nie są zdolni wejść w większe misteria.

9 A inni zapytali Go, mówiąc: „Kiedy chcesz, aby przyjęli chrzest?” A Jezus odpowiedział: „Po następnych siedniu latach lub jeśli znają naukę i nauczyli się czynić dobro, i własnymi rękami pracować i uzyskali siłę, przez którą mogą żyć, i potrafią na prostej drodze iść mocnym krokiem. Wtedy powinni prosić o poświęcenie i dajcie ich badać przez anioła lub prezbitera zboru i zobaczą, czy są oni godni i niechaj dziękują i modlą się i zanurzą ich w oczyszczającej wodzie, aby wznieśli się do nowego życia i wyznawali Boga jako swego Ojca-Matkę i chwalą, aby prze­strzegali Święte Prawo, i stali z dala od złego tego świata”.

10 I znowu inny zapytał Go: „Mistrzu, a o jakim czasie mają otrzymać namaszczenie?” A Jezus odpowiedział: „Jeśli osiągną wiek dojrzałości i odkryli w sobie siedem różnych darów Ducha, wtedy anioł powinien za nich się modlić i dziękować i opieczętować pieczęcią umocnienia. Dobrze będzie, jeśli w każdym stopniu siedem lat próbie poddani będą. Jednakże każdy powinien otrzymać je według swego wzrostu w miłości i w mądrości Bożej”.

Rozdział XCII

Porządek Królestwa Bożego (Część II)

1 A inny zapytał Go, mówiąc: „Mistrzu, czy chcesz, aby między nami zawierane były małżeństwa jak między narodami Ziemi?” A Jezus odpowiadając, rzekł: „U niektórych jest zwyczaj, że jedna niewiasta pobiera się z kilku mężczyznami, którzy do niej mówią: Bądź naszą żoną i zabierz naszą skazę. Między innymi jest znowu zwyczaj, że jeden mężczyzna żeni się z kilku niewiastami, które doń mówią: Bądź naszym mężem i usuń naszą skazę; gdyż te, które kochają, czują, że jest skazą nie być kochanymi:

2 Wam jednakowoż; moi uczniowie, pragnę wskazać zasadę doskonalszą; a tą jest, że małżeństwo między mężczyzną i niewiastą winno być złączeniem w prawdziwej miłości i przychylności i pełnej wolności i to tak długo, jak długo trwa miłość i życie. Patrzcie, aby oboje byli w pełni zdrowia, miłując się prawdziwie, żyjąc w czysto- ści, nie zaś dla światowych korzyści, i potem powinni wobec świadków przysiąc sobie wierność.

3 Potem, gdy nadejdzie czas, każcie aniołowi albo prez- biterowi modlić się i dziękować i związać szkarłatnoczerwonym sznurem, jeśli chcecie, i koronować ich i oprowadzać trzykrotnie wokół ołtarza. i każcie im jeść z jednego chleba i pić z jednego kubka. Potem gdy trzyma ich ręce, powinien tak mówić: Bądźcie dwoje w jednym, niech błogosławione będzie to święte połączenie. Co Bóg złączył, nikt nie powinien rozłączać tak długo, jak życie i miłość trwają.

4 Jeżeli zrodzą dzieci, niech chowają je z rozwagą i rozsąd- kiem, zgodnie z przeznaczeniem. Tym zaś, którzy pragną doskona- łości i ta jest im dana, powiadam: niechaj będą jako aniołowie Boży w niebiesiech, którzy ani się nie pobierają, ani się żenią, ani nie mają dzieci, ani nie troszczą się o dzień jutrzejszy, lecz są wolni od wszelkich więzów, tak jak Ja, i utrzymują Moc Bożą w sobie i pomnażają ją dla swego urzędu i dla sztuki leczenia, tak jak Ja to uczyniłem. Jednak większość nie zrozumie tych słów, tylko ci, którym jest dane.

5 I zapytał Go jeden, mówiąc: „Mistrzu, w jaki sposób mamy składać Świętą Ofiarę?” A Jezus odpowiadając, rzekł: „Ofiarą, którą Bóg potajemnie kocha, jest czyste serce. Jednak na pamiątkę i dla nabożeństwa ofiarujcie niekwaszony chleb, wino zmieszane z wodą, olej i kadzidło. Jeśli zbierzecie się w jednym miejscu, aby złożyć Świętą Ofiarę, i palić lampy, uważajcie, aby ten który składa Ofiarę, anioł zboru czy prezbiter, miał czyste ręce i serce i niech weźmie z ofiarowanych darów – niekwaszony chleb, rozwodnione wino i kadzidło.

6 I niech dziękuje za wszystko i błogosławi i wzywa Oj­ca-Matkę w niebiesiech, aby zesłał swego Ducha Świętego, aby zszedł na nie i uczynił z nich Ciało i Krew Wieczystego, które ciągle są łamane i przelewane za wszystkich.

7 I niech podniesie je ku niebu i modli się za wszystkich, za tych, którzy wyprzedzili, za tych, którzy żyją i za tych, którzy przyjdą. Tak jak uczyłem was, módlcie się i wy i niech przełamie chleb i kawałek niech włoży do kubka i potem niech błogosławi święty związek, a potem niech rozdzieli je wiernym i przy tym niech w ten sposób mówi: To jest Ciało Chrystusa, Substancja Boga. To jest Krew Chrystusa, Życie Boga (ciągle łamane i przelewane za was i za wszystkich) do żywota wiecznego. I tak jak widzieliście, jak Ja robiłem, czyńcie również w duchu miłości; albowiem Słowa te, które do was mówię, są Duchem i Żywotem”.

Rozdział XCIII

Porządek Królestwa Bożego (Część III)

1 A inny przemówił: „Mistrzu, jeśli ktoś popełnił grzech, czy może człowiek odpuścić jego grzech, czy nie?” A Jezus powiedział: „Bóg odpuszcza wszystkie grzechy tym, którzy żałują za nie: jednakże to, co zasieliście, będziecie zbierać. Ani Bóg, ani człowiek nie może, tym którzy nie żałują i nie porzuca ją swych grzechów, odpuścić grzechów, tak samo jak nie może powstrzymać grzechów, tych którzy je porzucają. Jednakże jeśli ktoś jest w Duchu i jasno widzi, że ktoś żałuje swoich grzechów i je porzuca, ten może zaprawdę żałującemu grzesznikowi rzec: Odpuszczone są ci grzechy twoje; albowiem wszystkie grzechy będą odpuszczone przez skru­chę i pokutę, a ci, którzy się ich wyrzekaj ą, będą od nich uwolnieni, ci zaś, którzy pozostawać będą w grzechach, pozostaną z nimi związani.

2 Jednakże owoce grzechu muszą przez jakiś czas trwać, jak bowiem posieliście, tak będziecie żgli. Bóg nie da się z Siebie

naśmiewać, a kto sieje w ciele, zbierać będzie zniszczenie, ale ci, którzy sieją w duchu, żąć będą żywot wieczny. Jeśli zaś ktoś porzuci grzechy swe i wyzna je, winien prezbiter mu w ten sposób powiedzieć: Niech Bóg ci przebaczy twoje grzechy i niech cię prowadzi do żywota wiecznego. Wszystkie grzechy przeciw Bogu odpuszcza Bóg, a wszystkie grzechy przeciwko ludziom odpuszczą ludzie”.

3 A inny zapytał Go, mówiąc: „Jeśli ktoś z nas będzie chory, czy będziemy mieli siłę, aby go uzdrowić?” A Jezus odpowiedział: „Siła ta pochodzi z doskonałej czystości i z wiary. Kto z Boga się narodził, zatrzymuje swe nasienie w sobie.

4 Jeśli jednak kilku z was zachoruje, poślijcie po prezbitera, aby ich namaścił oliwą w imieniu Pana, a modlitwa wiary, wypływ mocy podniesie ich głosem dziękczynienia, jeśli nie uciska ich grzech z tego życia lub minionego”.

5 A inny zapytał Go, mówiąc: „Mistrzu, jak ma być uporząd­kowany święty zbór i kto ma w nim panować?” Odpowiedział Jezus: „Gdy uczniowie moi zbiorą się w moim imieniu, niech wybiorą spośród siebie wiernych i wierzących mężów i niewiast, którzy czasowo będą przewodnikami i doradcami, którzy trosz­czyć się będą o potrzeby biednych i o tych, którzy nie mogą pracować i niech ci dbają o porządek dóbr Kościoła i pomagają przy ofiarach i niech oni wraz z pomocnikami będą waszymi diakonami.

6 A jeśli dali dowody swej służby, należy wybierać spośród nich takich, którzy posiadają duchowe zdolności kierowania bądź przepowiadania czy wygłaszania kazań, nauczania czy też leczenia, na nich należy budować trzodę, wnosić ofiary i świętować misteria boskie i niech ci będą waszymi prezbiterami i ich pomocnikami.

7 A z tych, którzy na swym stanowisku dobrze służyli, ma być wybrany jeden, który wydaje sig najbardziej godny i niech stoi nad wszystkimi i on ma być waszym aniołem. Anioł zaś powinien wyznaczyć diakonów i poświęcić prezbiterów i namaścić oraz ręce na nich położyć i dmuchnąć, aby Duch Święty na nich spłynął dla służby, do której są powołani. Anioła zaś powinien namaścić i poświęcić ktoś z wyższego kierownictwa, jeden z najwyższej Rady.

8 Tak jak posłałem apostołów i proroków, posyłam również ewangelistów i pasterzy – czterdzieści osiem kolumn tabernakulum – abym przez kierownictwo czterech zbudował i udoskonalił swój zbór, a ci powinni zasiadać w świętym zgromadzeniu w Jerozoli­mie, każdy ze swym pomocnikiem i diakonem, a im wszystkie rozproszone zgromadzenia powinny składać sprawozdania o wszystkich sprawach dla utrzymania zboru. I tak jak przychodzi światło, powinni oni panować w moim świętym zborze i prowadzić i wznosić i nauczać. Powinni otrzymywać światło od wszystkich i wszystkim winni dawać więcej światła.

9 I nie zapomnijcie w waszych modlitwach i wezwaniach, prośbach i dziękczynieniach ofiarować kadzidło, tak jak jest napisane u ostatniego proroka: Od wschodu słońca aż do jego zachodu ma być w moim imieniu na wszystkich miejscach jako czysta ofiara palone kadzidło; albowiem imię moje ma być wielkie między poganami.

10 Zaprawdę powiadam wam, kadzidło jest przypomnieniem przyczynnej modlitwy świętych w ukryciu, które nie mogą być wypowiadane”.

Rozdział XCIV

Porządek w Królestwie Bożym (Część IV)

1 I inny pytając, rzekł: „Mistrzu, jak życzysz Sobie, abyśmy grzebali naszych zmarłych?” Jezus odpowiedział: „Szukajcie rady diakonów w tej sprawie; bo to dotyczy wyłącznie ciała. Zaprawdę powiadam wami nie ma śmierci dla tych, którzy wierzą w żywot przyszły. To co uważacie za śmierć, jest bramą do żywota, a grób

jest furtką do zmartwychwstania dla tych, którzy wierzą i słuchają. Nie smućcie się i nie płaczcie po tych, którzy was opuścili, lecz radujcie się raczej ich wejściem do żywota.

2 Tak jak wszystkie stworzenia przychodzą z niewidzialnego na ten świat, tak potem wracają do niewidzialnego i będą tak wracali aż staną się całkowicie oczyszczeni. Oddajcie ciała tych, którzy odeszli, elementom, a Ojciec-Matka, który odnawia wszyst­ko, poleci aniołom zająć się nimi i niech prezbiterzy modlą się, aby ich ciała mogły w spokoju spoczywać, a ich dusze obudziły się do radosnego zmartwychwstania.

3 Jest bowiem zmartwychwstanie z ciała i zmartwychwstanie w ciele. Jak życie wychodzi z ciała, tak samo to życie wstępuje w ciało. Módlcie się za tych, którzy już odeszli i za tych, którzy jeszcze żyją i za tych, którzy przyjdą; wszyscy bowiem tworzą rodzinę w Bogu. W Bogu żyją, poruszają się i mają swoje istnienie.

4 Ciało, które złożycie do grobu lub które ogień spala, nie jest ciałem, które kiedyś będzie; ci bowiem, którzy przyjdą, inne otrzymają ciała, może nawet własne, a co w swoim życiu posiali, to w następnym żąć będą. Błogosławieni, którzy znosili niesprawied­liwość w tym ~ życiu; albowiem oni zaznają większej radości w przyszłym. Błogosławieni, którzy czynili sprawiedliwość w tym życiu; albowiem oni otrzymają koronę żywota”.

5 I znowu zapytał Go inny, mówiąc: „Mistrzu, według prawa Mojżesz ubierał kapłanów w piękne szaty dla ich służby w świąty­ni. Czy mamy tych, którym powierzamy święte czynności, jakich nas nauczyłeś, również tak ubierać?” A Jezus odpowiedział: „Białe płótno lniane jest prawością świętych; zaprawdę jednak przyjdzie czas, gdy Syjon będzie opuszczony; a gdy minie czas żałoby, zmartwychwstanie i włoży swe piękne szaty, tak jak jest napisane.

6 Szukajcie najpierw dróg prawości; a wszystkie te rzeczy będą wam dodane. Szukajcie we wszystkich sprawach prostoty i nie dawajcie sposobności do próżnej sławy. Starajcie się najpierw przyodziać w miłosierdzie i w szatę zbawienia i w płaszcz prawości.

7 Jaka byłaby korzyść, jeśli ich nie macie? Będziecie jak dźwięk kruszcu i dźwięk cymbałów, jeśli nie macie miłości. Szukajcie prawości, miłości i pokoju, a wszystkie rzeczy piękna będą wam dodane”.

8 A jeszcze inny zapytał Go i powiedział: „Mistrzu, ilu bogatych i potężnych wejdzie do żywota i połączy się z nami, którzy jesteśmy biedni i pogardzani? Jak mamy prowadzić dzieło Boże przez odrodzenie ludzkości?” I rzekł Jezus: „To jest również sprawa diakonów zboru łącznie ze starszymi.

9 Jednak jeśli moi uczniowie zbiorą się w wieczór sabatu lub rankiem pierwszego dnia tygodnia, niech każdy ofiaruje po groszu, i niech będzie to tylko cząstką ich majątku, jaki Bóg im dał, i połóżcie je w skrzyni dla utrzymania zboru i służby i ich pracy. Albowiem powiadam wam: Bardziej błogosławioną rzeczą jest dawać aniżeli brać.

10 Tak mają być dokonane wszystkie sprawy odpowiednio według porządku. A resztę uporządkuje Duch, który wychodzi od Ojca-Matki w niebiesiech. Pouczyłem was o pierwszych regułach i patrzcie, jestem z wami zawsze aż do końca wieków”.

Rozdział XCV

Wniebowstąpienie

1 I potem, gdy Chrystus ukazał się swym uczniom żywy i spędził dziewięćdziesiąt dni z nimi i pouczał ich i mówił z nimi o Królestwie Bożym i o rzeczach, które dotyczyły Królestwa Bożego i wykonał też rzeczy, które miał zrobić, poprowadził Dwunastkę z Marią Magdaleną i Józefem, swym ojcem, i Marią, matką swoją i inne święte niewiasty do Betanii na górę, która nazywa się Oliwną, którą im wskazał.

2 I gdy Go tak widzieli, jak stał wśród nich, czcili Go; jednak niektórzy wątpili. A Jezus rzekł do nich: „Oto wybrałem was spośród ludzi i dałem wam Prawo i Słowo Prawdy.

3 Ustanowiłem was światłem świata i jako miasto, które nie może być ukryte. Jednakże przyjdzie czas, gdy ciemność okryje

Ziemię, a wielka ciemność opanuje naród, i wrogowie prawdy i prawości będą panować w moim imieniu i urządzą królestwo tego świata i ujarzmią narody i skuszą wroga do bluźnierstwa, stawiając w miejsce moich nauk poglądy ludzi i w moim imieniu będą uczyć, czego nie uczyłem i przez swe tradycje zaciemnią to, czego nau­czałem.

4 Jednakże bądźcie dobrej myśli; przyjdzie bowiem czas, gdy prawda, którą oni ukryli objawi się i zaświeci światło i zniknie ciemność i prawdziwe Królestwo zostanie ustanowione, które będzie na świecie, ale nie z tego świata, a słowo prawości i miłości będzie się rozchodzić z ośrodka świętego miasta na górze Syjon, a góra która znajduje się w Egipcie, będzie uznana jako ołtarz na świadectwo Pana.

5 A teraz idę do mego i waszego Ojca-Matki, do mego i waszego Boga. Jednakże wy pozostańcie w Jerozolimie i trwajcie w modlitwie i po siedmiu dniach otrzymacie moc z wysokości i spełni się obietnica Ducha Świętego, a wy wyjdziecie z Jerozolimy do wszystkich plemion Izraela i do najdalszych części Ziemi”.

6 I gdy to powiedział, podniósł swe czyste i święte ręce i błogosławił ich. I gdy ich błogosławił, został od nich oddzielony i obłok, który jaśniał jak słońce, zabrał Go sprzed ich oczu. I podczas gdy wznosił się, niektórzy trzymali Go za nogi, inni modlili się do Niego i padli twarzą do ziemi.

7 I gdy patrzyli za Nim w niebo, zjawiło się przed nimi dwóch mężów ubranych w białe szaty, którzy rzekli: „Mężowie izraelscy, czemu stoicie, patrząc w niebo? Ten Jezus, który przed wami wstąpił do nieba, powróci na Ziemię z obłoku, tak jak widzieliście Go wstępującego do nieba.”

8 Potem wrócili się do Jerozolimy od Góry Oliwnej, która jest w pobliżu Jerozolimy w odległości drogi sabatniej. I gdy wrócili, stwierdzili nieobecność Marii Magdaleny, a szukając, nie znaleźli jej. A niektórzy z uczniów mówili: „Mistrz zabrał ją ze Sobą”. I byli wszyscy z tego powodu zdziwieni i zamyśleni w sobie.

9 A był to środek lata, gdy Jezus odszedł do nieba i nie osiągnął jeszcze pięćdziesięciu lat; konieczne bowiem było, aby siedem razy siedem lat dokonało się w Jego życiu.

10 Aby stał się doskonały przez wycierpienie wszelkich do­świadczeń i stał się przykładem dla wszystkich, dla dzieci jak i rodziców, dla żonatych i wolnych, młodych i starych, dla wszystkich czasów i we wszystkich sytuacjach ziemskiego życia.

Rozdział XCVI

Wylanie Ducha Świętego

1 I gdy uczniowie po zejściu z góry zebrali się w górnym pomieszczeniu, wszyscy zjednoczyli się dla wspólnej modlitwy i ofiary błagalnej, a liczba ich wynosiła około sto dwadzieścia.

2 I wstał tego dnia Jakub i rzekł: „Mężowie i bracia, wiecie o tym, jak Pan, zanim nas opuścił, wybrał Piotra, aby przewodził nam i czuwał w Jego imieniu; a jeśli zajdzie potrzeba, jeden spośród tych, którzy razem z nami byli i świadkami Jego zmartwych­wstania, wybrany został i zajął jego miejsce.

3 I wybrali oni dwóch: Barabasza i Mateusza., i modlili się i mówili: „O Boże, który znasz serca wszystkich ludzi, wskaż nam, którego z tych dwóch wybrałeś, aby brał udział w apostolstwie, z którego wywyższyłeś Swego sługę, Piotra, aby był naszym przewodnikiem” .

4 I oddali swoje głosy i padł los na Mateusza, i Dwunastu przyjęło go, i stał się apostołem.

5 Potem Jan i Jakub zwolnili Piotra ze swego grona przez położenie rąk, aby stał się ich przewodnikiem w imieniu Pana, i rzekli: „Bracie, bądź jak obrobiony kamień o sześciu powierzch­niach, ty; Piotrze, jesteś Petra, która nosi świadectwo prawdy na każdej stronie”.

6 I apostołowie otrzymali laski, aby kierować ich krokami na drodze prawdy, i korony sławy jednocześnie, a prorocy płonące lampy, aby rzucać światło na drogę, i naczynia kadzidlane;

a ewangeliści – księgę i święte prawa, aby przypominać ludowi pierwsze podstawowe tezy, a pasterze otrzymali kielich i talerz, aby karmić i odżywiać trzodę.

7 Jednakże nikt nie otrzymał czegoś, czego nie otrzymaliby i inni; gdyż wszyscy stanowili stan duchowny pod przewodem Chrystusa jako swego Mistrza i najwyższego kapłana w świątyni Bożej; a diakoni otrzymali kosze, aby mogli tam włożyć wszystkie przedmioty potrzebne dla Świętej Ofiary. A liczba ich wynosiła 120, i przewodził im Piotr.

8 I kiedy wypełnił się trzeci dzień, wszyscy byli jednomyślnie w tym samym miejscu, i gdy modlili się, dał się słyszeć dźwięk z nieba jakby szum potężnego wiatru i pomieszczenie, w którym byli zgromadzeni, zostało wstrząśnięte i wypełnił cały dom.

9 I ukazały się im rozdzielone języki jak ogniste płomienie i unosiły się nad głową każdego z nich. I wszyscy byli napełnieni Duchem Świętym i poczęli mówić różnymi językami, tak jak Duch im dawał wymawiać. Wtedy wstał Piotr i począł głosić Prawo Chrystusa tłumom ludu ze wszystkich krajów i języków, które zgromadziły się według podań o tym, co słyszano i widziano, i każdy słyszał słowo w swym własnym języku, z którym się narodził.

10 A spośród tych, którzy się przysłuchiwali, było zgromadzo­nych w tym dniu trzy tysiące dusz w zborze i otrzymali oni Święte Prawo, żałowali swych grzechów i zostali ochrzczeni i wiedli swe życie w apostolskim braterstwie, w ofierze i w modlitwach ustawicznych.

11 A ci, którzy wierzyli, opuścili cały swój majątek i mieli wszystko wspólne i żyli razem w tymże miejscu i okazywali miłość i dobroć Bożą swym braciom i siostrom i wszystkim stworzeniom i pracowali własnymi rękami dla wspólnego dobra.

12 I z tych powołano dwunastu, aby byli prorokami i dwunastu ewangelistów i dwunastu pasterzy i ich pomocników i diakonów tej wspólnoty i było ich razem stu dwudziestu. I tak powstało tabernakulum Dawida wypełnione żywymi ludźmi pełnymi do­broci, jak wskazał im ich Mistrz.

13 A zborowi w Jerozolimie jako przewodnik i anioł dany był Jakub,37 brat Pana, i do tego dwudziestu czterech duchownych w poczwórnym urzędzie i także diakoni i ich pomocnicy.

A po sześciu dniach zeszło się wiele osób, i przyszło sześć tysięcy mężów i niewiast, którzy otrzymali Święte Prawo Miłości i przyjęli oni Słowo z radością.

14 I gdy w Dniu Pana, po tym gdy minął sabat, zebrali się i składali Świętą Ofiarę, zabrakło Marii i Józefa, rodziców Jezusa. Szukali ich, ale ich nie znaleźli.

15 I niektórzy spośród nich mówili: „Z pewnością zabrał ich Pan, tak jak Magdalenę”. I przepełniła ich bojaźń i śpiewali chwałę Bogu.

16 I zszedł Duch Boży na apostołów i proroków między nimi, a przypominając sobie, czego ich Pan uczył, wyznawali i chwalili Boga jednogłośnie i mówili:

17 „Wierzymy w Jednego Boga: Wiecznego, Tajne Źródło, Wieczystego Ojca-Matkę, od którego wszystko pochodzi, widzial­ne i niewidzialne. Wszystko we wszystkim przez wszystko i wokół wszystkiego. święta Dwójca, w której wszystko istnieje, co było, jest i będzie.

18 Wierzymy w Jednego Pana, naszą Panią, doskonałego święte­go Chrystusa: Bóg z Boga, Światło ze Światła zrodzone. Nasz Pan, Ojciec, Oblubieniec i Syn. Nasza Pani, Matka, Oblubienica i Córka. Podwójna Trójjedność. Trzy postacie w jednym, niepo­dzielnym istnieniu. że Bóg objawia się jako Ojciec, Oblubieniec i Syn i że każda dusza stanie się doskonała jako Matka, Oblu­bienica. i Córka Boga.

19 A to przez wstąpienie duszy w Ducha i zejście Ducha w duszę. Duch przychodzi z nieba i staje się ciałem przez wieczną, błogosławioną Pannę, w Jezusie-Marii i każdym Chrystusie Boga, i narodził się, nauczał drogi żywota, i cierpiał pod panami świata i został ukrzyżowany i pogrzebiony i zstąpił do piekieł. I zmart­wychwstanie i wstąpi do wspaniałości, skąd wszystkim dawać będzie Światło i Życie.

20 Wierzymy w siedmiokrotnego Ducha Boga, Dawcę Życia, który pochodzi ze Świętej Dwójcy, który przechodzi przez Jezusa-Marię i wszystkich, którzy są wierni wewnętrznemu świa­tłu; który mieszka w zborze, w Izraelu, wybrany przez Boga; który ustawicznie przychodzi na świat i oświetla każdą duszę, która szuka; który daje Prawo, które sądzi żywych i umarłych; który przemawia przez proroków wszystkich czasów i krajów.

21 Wierzymy w świętą, powszechną i zwiastowaną Społeczność: Świadka wszelkiej prawdy, Dawczynię i Utrzymującą prawdę. Zrodzoną z Ducha i Ognia Boga; żywioną wodami, nasionami i owocami ziemi. Przez Ducha Życia, ich dwanaście ksiąg i sa­kramenty, ich święte Słowa i czyny wybrańców złączona – i mis­tyczne połączenie i godzi ludzkość z Bogiem, co nas uczyni udziałowcami Boskiego Życia i Istoty, świadcząc o tym świętymi symbolami.

22 I oczekujemy powrotu wszystkoobejmującego Chrystusa i Królestwa Bożego, w którym mieszka Sprawiedliwość. I Święte Miasto, które ma dwanaście bram. W nim znajduje się świątynia i ołtarz Boga. Skąd trzy Zakony w poczwórnym urzędzie wy­chodzą, aby nauczać całej prawdy i składać codzienną Ofiarę Dziękczynienia.

23 I tak wewnątrz jak i na zewnątrz. W wielkim i małym. W górze i na dole, jak w niebie tak i na Ziemi. Wierzymy w oczyszczenie duszy przez wiele narodzin i doświadczeń, w zmar­twychwstanie umarłych, w życie wieczne wszystkich sprawiedliwych, w wieczność i spokój w Bogu na zawsze. – Amen”.

24 I gdy wznosiły się dymy kadzidła, dało się słyszeć dzwonienie wielu dzwonów i mnóstwo zastępów niebieskich wysławiało Boga i mówiło:

25 „Sława, chwała i dziękczynienie niech będzie Bogu, Ojcu, Oblubieńcowi i Synowi w jedności z Matką, Oblubienicą i Córką, z którego wychodzi Duch Wieczny, przez którego wszystkie istoty zostały stworzone. Od wieczności, teraz i do wieczności. Amen – Alleluja, Alleluja, Alleluja.

2b I jeśli ktokolwiek ujmie coś ze słów tej Ewangelii albo doda, albo jak pod korcem ukryje ich światło, światło, które nas, dwunastu świadków wybranych przez Boga dla oświecenia świata, do jego zbawienia, przez Ducha Świętego nam dane: Niech będzie Anathema Maranatha, aż do pojawienia się Chrystusa Jezu­sa-Marii, naszego Zbawiciela ze wszystkimi Świętymi. Amen”.

[i] Przypis nr 1

 

[ii] przypis nr 2

 

 

 


Gospel of the Holy Twelve

Translated from the original Aramaic by Rev. G.J.R. Ouseley

 

 

 

 

The Gospel of the Holy Twelve

Translated from the original Aramaic by Rev. G.J.R. Ouseley

IN THE NAME OF

THE ALL HOLY. AMUN.

Here beginneth the Gospel of the Perfect Life of Jesu-Maria, the Christ, the offspring of David through Joseph and Mary after the flesh, and the Son of God, through Divine Love and Wisdom, after the Spirit.

PROLOGUE

From the Ages of Ages is the Eternal Thought, and the Thought is the Word, and the Word is the Act, and these Three are one in the Eternal Law, and the Law is with God and the Law proceeds from God. All things are created by Law and without it is not anything created that existeth. In the Word is Life and Substance, the Fire and the Light. The Love and the Wisdom, are One for the Salvation of all. And the Light shineth in darkness and the darkness concealeth it not. The Word is the one Life-giving Fire, which shining into the world becometh the fire and light of every soul that entereth into the world. I am in the world, and the world is in Me, and the world knoweth it not. I come to my own House, and my friends receive Me not. But as many as receive and obey, to them is given the power to become the Sons and Daughters of God, even to them who believe in the Holy Name, who are born–not of the will of the blood and flesh, but of God. And the Word is incarnate and dwelleth among us, whose Glory we beheld, full of Grace. Behold the Goodness, and the Truth and the Beauty of God!

 

 

The Gospel of the Holy Twelve

Translated from the original Aramaic by Rev. G.J.R. Ouseley

IN THE NAME OF

THE ALL HOLY. AMUN.

Here beginneth the Gospel of the Perfect Life of Iesu-Maria, the Christ, the offspring of

David through Ioseph and Mary after the flesh, and the Son of God, through Divine Love and Wisdom, after the Spirit.

Lection 1

The Parentage And Conception

Of Iohn The Baptist  

  1. THERE was in the days of Herod, the King of Judea, a certain priest named Zacharias, of the course of Abia; and his wife was of the daughters of Aaron, and her name was Elisabeth.
  2. And they were both righteous before God, walking in all the commandments and ordinances of the Lord blameless. And they had no child, because that Elisabeth was barren, and they both were now well stricken in years.
  3. And it came to pass, that while he executed the priest’s office before God in the order of his course, according to the custom of the priest’s office, his lot was to burn incense when he went into the temple IOVA. And the whole multitude of the people were praying without at the time of the offering of incense.
  4. And there appeared unto him an angel of the Lord standing over the altar of incense. And when Zacharias saw, he was troubled, and fear fell upon him. But the angel said unto him, Fear not, Zacharias, for thy prayer is heard; and thy wife Elisabeth, shall bear thee a son, and thou shalt call his name Iohn.
  5. And thou shalt have joy and gladness; and many shall rejoice at his birth; for he shall be great in the sight of the Lord, and shall neither eat flesh meats, nor drink strong drink; and he shall be filled with the Holy Spirit, even from his mother’s womb.
  6. And many of the children of Israel shall he turn to the Lord their God; And he shall go before him in the spirit and power of Elias, to turn the hearts of the fathers to the children, and the disobedient to the wisdom of the just; to make ready a people prepared for the Lord. 7. And Zacharias said unto the angel, Whereby shall I know this? for I am an old man, and my wife is well stricken in years. And the angel answering said unto him, I am Gabriel, that stand in the presence of God; and am sent to speak unto thee, and to announce unto thee these glad tidings.
  7. And, behold, thou art dumb, and not able to speak, until the day that these things shall be performed, then shall thy tongue be loosed that thou mayest believe my words which shall be fulfilled in their season.
  8. And the people waited for Zacharias, and marvelled that he tarried so long in the temple.
  9. And when he came out, he could not speak unto them; and they perceived that he had seen a vision in the temple; for he made signs unto them, and remained speechless.
  1. And it came to pass, that, as soon as the days of his ministration were accomplished, he departed to his own house. And after those days, his wife Elisabeth, conceived, and hid herself five months saying, Thus hath the Lord dealt with me in the days wherein he looked on me, to take away my reproach among men.

Lection 1.1 The opening paragraph of this Gospel was evidently before the eyes, or in the mind of St. Paul when he wrote Romans 1-4. (See Luke 1:5) This is only one of several instances where this Gospel, or the words of Iesus recorded in it, are used subsequently, without specially indicating the fact (as shewn further on), being well-known to his hearers at that time.

Lection 2

The Immaculate Conception

Of Iesus The Christ 

  1. AND in the sixth month the angel Gabriel was sent from God, unto a city of Galilee, named Nazareth, to a virgin espoused to a man whose name was Ioseph, of the house of David; and the virgin’s name was Mary.
  2. Now Ioseph was a just and rational Mind, and he was skilled in all manner of work in wood and in stone. And Mary was a tender and discerning Soul, and she wrought veils for the temple. And they were both pure before God; and of them both was Iesu-Maria who is called the Christ.
  3. And the angel came in unto her and said, Hail, Mary, thou that art highly favoured, for the Mother of God is with thee: blessed art thou among women and blessed be the fruit of thy womb.
  4. And when she saw him, she was troubled at his saying, and cast in her mind what manner of salutation this should be. And the angel said unto her, Fear not, Mary, for thou hast found favour with God and, behold, thou shalt conceive in thy womb and bring forth a child, and He shall be great and shalt be called a Son of the Highest.
  5. And the Lord God shall give unto him the throne of his father David: and he shall reign over the house of Jacob forever; and of his kingdom there shall be no end.
  6. Then said Mary unto the angel, How shall this be, seeing I know not a man? And the angel answered and said unto her The Holy Spirit shall come upon Ioseph thy Spouse, and the power of the Highest shall overshadow thee, O Mary, therefore also that holy thing which shall be born of thee shall be called the Christ, the Child of God, and his Name on earth shalt be called Iesu-Maria, for he shall save the people from their sins, whosoever shall repent and obey his Law.
  7. Therefore ye shall eat no flesh, nor drink strong drink, for the child shall be consecrated unto God from its mother’s womb, and neither flesh nor strong drink shall he take, nor shall razor touch his head.
  8. And, behold, thy cousin Elisabeth, she hath also conceived a son in her old age: and this is the sixth month with her, who was called barren. For with God no thing shall be impossible. And Mary said, Behold the handmaid of the Lord; be it unto me according to thy word. And the angel departed from her.
  9. And in the same day the angel Gabriel appeared unto Ioseph in a dream and said unto him, Hail, Ioseph, thou that art highly favoured, for the Fatherhood of God is with thee.

Blessed art thou among men and blessed be the fruit of thy loins.

  1. And as Ioseph thought upon these words he was troubled, and the angel of the Lord said unto him, Fear not, Ioseph, thou Son of David, for thou hast found favour with God, and behold thou shalt beget a child, and thou shalt call his name Iesu-Maria for he shall save his people from their sins.
  2. Now all this was done that it might be fulfilled which was written in the prophets saying, Behold a Maiden shall conceive and be with child and shall bring forth a son, and shall call his name Emmanuel, which being interpreted is, God Within Us.
  3. Then Ioseph being raised from sleep did as the angel had bidden him, and went in unto Mary, his espoused bride, and she conceived in her womb the Holy One.
  4. AND Mary arose in those days and went into the hill country with haste, into a city of Judea and entered into the house of Zacharias, and saluted Elisabeth.
  5. And it came to pass, that, when Elisabeth heard the salutation of Mary, the babe leaped in her womb; and Elisabeth was filled with the power of the Spirit and spake, with a clear voice and said, Blessed art thou among women and blessed is the fruit of thy womb.
  6. Whence is this to me, that the mother of my Lord should come to me? For, lo, as soon as the voice of thy salutation sounded in my ears, the babe leaped for joy. And blessed is she that believed: for there shall. be a performance of those things which were told her from the Holy One.
  7. And Mary said: My soul doth magnify Thee, the Eternal, and my spirit doth rejoice in God my Saviour. For thou hast regarded the low estate of thy handmaiden; for, behold, from henceforth all generations shall call me blessed.
  8. For Thou that art mighty hast done to me great things; and holy is Thy Name. And Thy mercy is on them that fear Thee from generation to generation.
  9. Thou hast shewed strength with Thy arm; thou hast scattered the proud in the imagination of their hearts.
  10. Thou hast put down the mighty from their seats and exalted the humble and the meek. Thou hast fill the hungry with good things and the rich Thou dost send empty away.
  11. Thou dost help thy servant Israel, in remembrance of thy mercy: as Thou spakest to our ancestors to Abraham and to his seed for ever. And Mary abode with her about three months and returned to her own house.
  12. And these are the words that Ioseph spake,, saying: Blessed be the God of our fathers and our mothers in Israel: for in an acceptable time Thou hast heard me, and in the day of salvation hast Thou helped me.
  13. For Thou saids’t I will preserve and make thee a covenant of the people to renew the face of the earth: and to cause the desolate places to be redeemed from the hands of the spoiler.
  14. That thou mayest say to the captives, Go ye forth and be free; and to them that are in darkness, Show yourselves in the light. And they shall feed in the ways of pleasantness; and they shall no more hunt nor worry the creatures which I have made to rejoice before me.
  15. They shall not hunger nor thirst any more neither shall the heat smite them nor the cold destroy them. And I will make on all My mountains a way for travellers; and My high places shall be exalted.
  16. Sing ye heavens and rejoice thou earth; O ye deserts break forth with song: for Thou O God dost comfort Thy people; and console them that have suffered wrong.

Lection 2. 10.- „Ioseph begat (of Mary the Virgin, his wife) Iesus, who is called the Christ.”-Curetonian and Lewis’s Syriac, MS. ; and several of the oldest Latin MSS., in Matt. I.16, A.V.

Lection 2. 21-25.-The canticle of Ioseph here given is very similar to a certain portion of the book of Isaiah; indeed, appears to be taken from it, as Iohn borrowed from the Old Testament prophets. It has been omitted in all other Gospels extant. It is of singular beauty, and appropriate for use at Matins, as Magnificat is for Vesper, the Song of Zacharias finding an equally appropriate place at Nocturns.

Lection 3

The Nativity Of Iohn The Baptist

  1. NOW Elisabeth’s full time came that she should be delivered; and she brought forth a son. And her neighbours and her cousins heard how the Lord had shewed great mercy upon her; and they rejoiced with her.
  2. And it came to pass, that on the eighth day they came to circumcise the child; and they called him Zacharias, after the name of his father. And his mother answered and said, Not so; but he shall be called Iohn. And they said unto her, There is none of thy kindred that is called by thy name.
  3. And they made signs to his father, how he would have him called. And he asked for a writing table, and wrote, saying, his name is Iohn. And they all marvelled, for his mouth was opened immediately, and his tongue loosed, and he spake, and praised God.
  4. And great awe came on all that dwelt round about them; and all these came on all that dwelt round about them; and all these sayings were made known abroad throughout all the hilly country of Judea. And all they that heard them laid them up in their hearts, saying, What manner of child shall this be! And the hand of Jova was with him.
  5. And his father Zacharias was filled with the holy Spirit, and prophesied, saying, Blessed be thou, O God of Israel; for thou hast visited and redeemed thy people. And hast raised up an horn of salvation for us in the house of thy servant David. As thou spakest by the mouth of thy holy prophets, which have been since the world began.
  6. That we should be saved from our enemies, and from the hand of all that hate us. To perform the mercy promised to our ancestors, and to remember thy holy covenant.
  7. The oath which thou did’st sware to our father Abraham, that thou wouldest grant unto us, that we being delivered out of the hand of our enemies might serve thee without fear, in holiness and righteousness before thee all the days of our life.
  8. And this child shalt be called the Prophet of the Highest: for he shalt go before Thy face, O God, to prepare Thy ways; to give knowledge of salvation unto Thy people by the remission of their sins.
  9. Through the tender mercy of our God, whereby the dayspring from on high hath visited us; to give light to them that sit in darkness and in the shadow of death, to guide our feet into the way of peace.
  10. And the child grew, and waxed strong in spirit, and his mission was hidden till the day of his shewing forth unto Israel.

Lection 4

Nativity of Iesus the Christ  

  1. NOW the birth of Iesu-Maria the Christ was on this wise. It came to pass in those days, that there went out a decree from Caesar Augustus, that all the world should be taxed. And all the people of Syria went to be taxed, every one into his own city, and it was midwinter. 2. And Ioseph with Mary also went up from Galilee, out of the city of Nazareth into Judea, unto the city of David, which is called Bethlehem (because they were of the house and lineage of David), to be taxed with Mary his espoused wife, who was great with child.
  2. And so it was, that, while they were there, the days were accomplished that she should be delivered. And she brought forth her firstborn child in a Cave, and wrapped him in swaddling clothes, and laid him in a manger, which was in the cave; because there was no room for them in the inn. And behold it was filled with many lights, on either side Twelve, bright as the Sun in his glory.
  3. And there were in the same cave an ox, and a horse, and an ass, and a sheep, and beneath the manger was a cat with her little ones, and there were doves also, overhead, and each had its mate after its kind, the male with the female.
  4. Thus it came to pass that he was born in the midst of the animals which, through the redemption of man from ignorance and selfishness, he came to redeem from their sufferings, by the manifestation or the sons and the daughters of God.
  5. And there were in the same country, shepherds abiding in the field, keeping watch over their flock by night. And when they came, lo, the angel of God came upon them, and the glory of the Highest shone round about them; and they were sore afraid.
  6. And the angel said unto them, Fear not: for, behold, I bring you good tidings of great joy, which shall be to all people, for unto you is born this day in the city of David a saviour, which is Christ, the Holy One of God. And this shall be a sign unto you; Ye shall find the babe wrapped in swaddling clothes lying in a manger.
  7. And suddenly there was with the angel a multitude of the heavenly host praising God and saying, Glory to God in the highest, and on earth peace toward men of goodwill.
  8. And it came to pass, as the angels were gone away from them into heaven, the shepherds said to one another, Let us now go even unto Bethlehem, and see this thing which is come to pass, which our God hath made known unto us.
  9. And they came with haste, and found Mary and Ioseph in the cave, and the Babe lying in a manger. And when they had seen these things, they made known abroad the saying which was told them concerning the child.
  10. And all they that heard it, wondered at those things told them by the shepherds; but Mary kept all these things, and pondered them in her heart. And the shepherds returned, glorifying and praising God for all the things that they had heard and seen.
  11. AND when eight days were accomplished for the circumcising of the child, his name was called Iesu-Maria, as was spoken by the angel before he was conceived in the womb. And when the days of her purification according to the law of Moses were accomplished, they brought the child to Jerusalem, to present it unto God (as it is written in the law of Moses, every male that openeth the womb shall be called holy to the Lord).
  12. And, behold, there was a man in Jerusalem, whose name was Simeon; and the same man was just and devout, waiting for the consolation of Israel; and the Holy Spirit was upon him. And it was revealed unto him that he should not see death, before he had seen the Christ of God.
  13. And he came by the Spirit into the temple; and when the parents brought in the child Iesus, to do for him after the custom of the law, he perceived the child as it were a Pillar of light. Then took he him “up in his arms, and blessed God, and said:
  14. Now lettest thou thy servant depart in peace, according to thy word. For mine eyes have seen thy salvation, which thou has prepared before the face of all people; to be a light to lighten the Gentiles, and to be the glory of thy people Israel. And his parents marvelled at those things which were spoken of him.
  15. And Simeon blessed them, and said unto Mary his mother, Behold, this child is set for the falling and rising again of many in Israel; and for a Sign which shall be spoken against (yea, a sword shall pierce through thy own soul also), that the thoughts of many hearts may be revealed.
  16. And there was one Anna, a prophetess, the daughter of Phanuel of the tribe of Aser, of

 

night and day.

  1. And she coming in that instant gave thanks likewise unto God, and spake of him to all them that looked for redemption in Jerusalem. And when they had performed all things according to the law they returned into Galilee, to their own city Nazareth.

Lection 4. 1 -The accepted date of the birth of Christ as corrected in the A. V. is A.M. 4000, or A.D. 1. This being so, his second visit to the Temple A.M. 4012, and after that his travels about A.M. 4018-4030; his Baptism A.M. 4031 ; His Transfiguration on the Mount, 4042 ; and his Crucifixion A.M. 4049, leaving eighteen years for his public ministry ; and his numerous teachings, which S. Iohn declares would fill a vast number of books, more than could be contained (comprehended by the world).

Lection 4. 4 – The animals here mentioned are sacred to the Deity in various countries and religions, the Cat and the Dove being specially honored and protected in Egypt (the most ancient centre of civilization, religion, philosophy and true science), as the symbols of Isis, the foreshadower of the „Divine Mother” of Christianity. Egypt (with her Trinity of Father, Mother, Child) gave refuge and sanctuary to the Infant Christ, Who came forth from thence to redeem humanity. The cat is not wilfully a „cruel animal,” as falsely alleged by the ignorant, no more than the babe which torments it in ignorance of the pain it gives. Far more cruel are human beings, who torture and destroy millions of innocent creatures to gratify a depraved appetite or to minister to their vanity, or their lust for cruel experiment. The cat truly, as alleged by occultists, both ancient and modern, „the most human of all animals,” and it is probable it was for this reason that it appears as the favourite animal of Iesus who was ever the friend of the despised, maligned and neglected although the most loving, gentle and graceful of all animals, rather than the more self assertive dog, especilly as taught by man to hunt and to worry.

LECTION 4. 12.-Iesu Maria is the complete name. Iesus, he shall save, Maria, his people. Iesus is only the first part of the Holy Name, He saves His people, not at once, the entire human race, but those of goodwil1- homines bonce voluntatis – men and women of peace, and obedient to the divine law; and by these, their brethren through the ages, who will to be saved. The first part of the sacred Name seems to be generally used in the Gospel, as indicating that only the first part of his mission is now. When all men and women are gathered in, then will Christ be manifest as the complete Saviour, Iesu-Maria.

Lection 5

The Manifestation of Iesus to the Magi

  1. Now when Iesus was born in Bethlehem of Judea, in the days of Herod the king, behold, there came certain Magi men from the east to Jerusalem, who had purified themselves and tasted not of flesh nor of strong drink, that they might find the Christ whom they sought. And they said, Where is he that is born King of the Jews? for we in the East have seen his Star, and are come to worship him.
  2. When Herod the king had heard these things he was troubled, and all Jerusalem with him. And when he had gathered all the chief priests and scribes of the people together, he demanded of them where the Christ should be born.
  3. And they said unto him, Bethlehem of Judea; for thus it is written by the prophet, and thou Bethlehem, in the land of Judea, art not the least among the princes of Judah; for out of thee shall come forth a Governor, that shall rule my people Israel.
  4. Then Herod, when he had privily called the Magi, enquired of them diligently what time the Star appeared. And he sent them to Bethlehem, and said, Go and search diligently for the young child; and when ye have found him, bring me word again, that I may come and worship him also.
  5. When they had heard the king, they departed; and, lo, the Star which the Magi of the East saw, and the angel of the Star went before them, till it came and stood over the place where the young child was, and the Star had the appearance of six rays.
  6. And as they went on their way with their camels and asses laden with gifts, and were intent on the heavens seeking the child by the Star, they forgot for a little, their weary beasts who had borne thee burden and heat of the day, and were thirsty and fainting, and the Star was hidden from their sight.
  7. In vain they stood and gazed, and looked one upon the other in their trouble. Then they bethought them of their camels and asses, and hastened to undo their burdens that they might have rest.
  8. Now there was near Bethlehem a well by the way, And as they stooped down to draw water for their beasts, lo, the Star which they had lost appeared to them, being reflected in the stillness of the water.
  9. And when they saw it they rejoiced with exceeding great joy.
  10. And they praised God who had shewn his mercy unto them even as they shewed mercy unto their thirsty beasts.
  11. And when they were come into the house, they saw the young child with Mary his mother, and fell down, and worshipped him: and when they had opened their treasures, they presented unto him gifts; gold, and frankincense, and myrrh.
  12. And being warned of God in a dream that they should not return to Herod, they departed into their own country another way. And they kindled a fire according to their custom and worshipped God in the Flame.
  13. And when they were departed, behold the angel of God appeared to Ioseph in a dream, saying, Arise, and take the young child and his mother, and flee into Egypt, and there remain until I bring thee word, for Herod will seek to destroy him.
  14. AND when he arose, he took the young child and his mother by night, and departed into Egypt, and was there for about seven years until the death of Herod, that it might be fulfilled which was spoken of God by the prophet, saying, Out of Egypt have I called my son.
  15. Elizabeth too when she heard it, took her infant son and went up into a mountain and hid him. And Herod sent his officers to Zacharias in the temple and said to him, Where is thy child? And he answered I am a minister of God and am continually in the temple. I know not where he is.
  16. And he sent again, saying, Tell me truly where is thy son, Dost thou not know thy life is in my hand? And Zacharias answered, The Lord is witness if thou shed my blood, my spirit will God receive, for thou sheddest the blood of the innocent.
  17. And they slew Zacharias in the Temple between the holy place and the altar; and the people knew it, for a voice was heard, Zacharias is slain, and his blood shall not be washed out until the avenger shall come. And after a time the priests cast lots, and the lot fell upon Simeon, and he filled his place.
  18. Then Herod, when he saw that he was mocked of the wise men, was exceedingly wroth, and sent forth, and slew all the children that were in Bethlehem, and in all the coasts thereof, from two years old and under, according to the time which he had diligently enquired of the wise men.
  19. Then was fulfilled that which was spoken by Jeremy the prophet, saying, In Rama was there a voice heard, lamentation, and weeping, and great mourning, Rachel weeping for her children, and would not be comforted, because they are not.
  20. BUT when Herod was dead, behold, an angel of God appeared in a dream to Ioseph in Egypt. Saying, Arise, and take the young child and his mother, and return into the land of Israel: for they are dead which sought the young child’s life.
  21. And he arose, and took the young child and his mother and came into the land of Israel. And they came and dwelt in a city called Nazareth; and he was called the Nazarene.

LECTION 5. 9. -Note the beautiful lesson taught by these words. They look in vain for the signs of God who forget the needs of the poorer brethren and their beasts under their care. To look upon the needs of these who cannot speak (in human tongue) is to find the bright light they lose who only look upwards.

LECTION 5. 16. -Alluding to 2 Chron. xxiv. 20, in the Ierusalem Talmud, and also in the Babylonish, is an account of a priest named Zacharias, who was slain in the court of the priests near the altar, and whose blood never ceased to bubble from the earth, till a great number of priests and rabbins were slaughtered (Talmud Hierosal, fol. 69).

In the Protevangelium attributed to Iames, the first Bishop or Angel of the Church in Ierusalem is introduced the present story of Zacharias, and that Herod who slew the infants in Bethlehem slew also Zacharias the priest in the Temple when he said that he knew not where his infant son Iohn was hidden. It is this story, and not the incident in Chronicles, that most probably is referred to in a latter part of the Gospel by Iesus, being fresh in the memories of that generation, and so more likely to fasten attention.

Lection 6

The Childhood And Youth Of Iesus the Christ. 

He Delivereth A Lion From The Hunters 

  1. NOW, Ioseph and Mary, his parents, went up to Jerusalem every year at the Feast of the Passover and they observed the feast after the manner of their brethren, who abstained from bloodshed and the eating of flesh and from strong drink. And when he was twelve years old, he went to Jerusalem with them after the custom of the feast.
  2. And when they had fulfilled the days, as they returned, the child Iesus tarried behind in

Jerusalem; and his parents knew not of it. But they, supposing him to have been in the company, went a day’s Journey and they sought him among their kinsfolk and acquaintance. And when they found him not, turned back to Jerusalem, seeking him.

  1. And it came to pass, that after three days they found him in the temple, sitting in the midst of the doctors, both hearing them, and asking them questions. And all that heard him were astonished at his understanding and answers.
  2. And when they saw him, they were amazed; and his mother said unto him, Son, why hast thou thus dealt with us? Behold, thy father and I have sought thee sorrowing. And he said unto them, How is it that ye sought me? Wist ye not that I must be in my Parents’ House. And they understood not the saying which he spake unto them. But his mother kept all these sayings in her heart.
  3. And a certain prophet seeing him, said unto him, Behold the Love and the Wisdom of

God are one in thee, therefore in the age to come shalt thou be called Iesu-Maria, for by the Christ shall God save mankind, which now is verily as the bitterness of the sea, but it shall yet be turned into sweetness, but to this generation the Bride shall not be manifest, nor yet to the age to come.

  1. And he went down with them, and came to Nazareth, and was subject unto them. And he made wheels, and yokes, and tables also, with great skill. And Iesus increased in stature, and in favour with God and man.
  2. AND on a certain day the child Iesus came to a place where a snare was set for birds, and there were some boys there. And Iesus said to them, who hath set this snare for the innocent creatures of God? Behold in a snare shall they in like manner be caught. And he beheld twelve sparrows as it were dead.
  3. And he moved his hands over them, and said to them, Go, fly away, and while ye live remember me. And they arose and fled away making a noise. And the Jews, seeing this, were astonished and told it unto the priests.
  4. And other wonders did the child, and flowers were seen to spring up beneath his feet, where there had been naught but barren ground before. And his companions stood in awe of him.
  5. AND in the eighteenth year of his age, Iesus was espoused unto Miriam, a virgin of the tribe of Judah with whom he lived seven years, and she died, for God took her, that he might go on to the higher things which he had to do, and to suffer for the sons and daughters of men.
  6. And Iesus, after that he had finished his study of the law, went down again into Egypt that he might learn of the wisdom of the Egyptians, even as Moses did. And going into the desert, he meditated and fasted and prayed, and obtained the power of the Holy Name, by which he wrought many miracles.
  7. And for seven years he conversed with God face to face, and he learned the language of birds and of beasts, and the healing powers of trees, and of herbs, and of flowers, and the hidden secrets of precious stones, and he learned the motions of the Sun and the Moon and the stars, and the powers of the letters, and mysteries of the Square and the Circle and the Transmutation of things, and of forms, and of numbers, and of signs. From thence he returned to Nazareth to visit his parents, and he taught there and in Jerusalem as an accepted Rabbi, even in the temple, none hindering him.
  8. AND after a time he went into Assyria and India and into Persia and into the land of the

Chaldeans. And he visited their temples and conversed with their priests, and their wise men for many years, doing many wonderful works, healing the sick as he passed through their countries.

  1. And the beasts of the field had respect unto him and the birds of the air were in no fear of him, for he made them not afraid, yea even the wild beasts of the desert perceived the power of God in him, and did him service bearing him from place to place.
  2. For the Spirit of Divine Humanity filling him, filled all things around him, and made all things subject unto him, and thus shall yet be fulfilled the words of the prophets, The lion shall lie down with the calf, and the leopard with the kid, and the wolf with the lamb, and the bear with the ass, and the with the dove. And a child shall lead them.
  3. And none shall hurt or destroy in my holy mountain, for the earth shall be full of the knowledge of the Holy One even as the waters cover the bed of the sea. And in that day I will make again a covenant with the beasts of the earth and the fowls of the air, and the fishes of the sea and with all created things. And will break the bow and the sword and all the instruments of warfare will I banish from the earth, and will make them to lie down in safety, and to live without fear.
  4. And I will betroth thee unto me for ever in righteousness and in peace and in loving kindness, and thou shalt know thy God, and the earth shalt bring forth the corn the wine and the oil, and I will say unto them which were not my people, Thou art my people; and they shall say unto me, Thou art our God.
  5. And on a certain day as he was passing by a mountain side nigh unto the desert, there met him a lion and many men were pursuing him with stones and javelins to slay him.
  6. But Iesus rebuked them, saying, Why hunt ye these creatures of God, which are more noble than you? By the cruelties of many generations they were made the enemies of man who should have been his friends.
  7. If the power of God is shown in them, so also is shown his long suffering and compassion. Cease ye to persecute this creature who desireth not to harm you, see ye not how he fleeth from you, and is terrified by your violence?
  8. And the lion came and lay at the feet of Iesus, and shewed love to him; and the people were astonish , and said, Lo, this man loveth all creatures and hath power to command even these beasts from the desert, and they obey him.

LECTION 6. 5. -In what way this prediction is to be fulfilled is not as yet made manifest – whether Iesus shall yet be manifest and received by his people as the Two-in-One, the All-gentle as well as the All-powerful, or whether He shall assume the feminine form, or whether He shall be manifest with His counterpart. Many false Christs shall come with signs and lying wonders.

LECTION 6. 10. -Iosephus mentions a section of the Essenes, or Iessenes, who, unlike the great majority of them, lived in „honourable marriage,” observing their rules and customs in all other matters, such as abstinence from blood sacrifices, flesh eating, etc. Some consider it most probable, therefore, that at this period Iesus married, according to the usual custom of the Iews, and in his case especially, that he might have full experience of human life, and thus be a perfect Example for all, knowing the joys and sorrows of all,-and that it was just before his further travels preparatory to his entrance into the Ministry that he lost by death the wedded partner of his youth. He was ” in all things like as we are, yet without sin”

Lection 7

The Preaching Of Iohn The Baptist

  1. NOW in the fifteenth year of the reign of Tiberius Caesar, Pontius Pilate being governor of Judea, and Herod being tetrarch of Galilee (Caiaphas being the high priest, and Annas chief of the Sanhedrim) the word of God came unto Iohn the son of Zacharias, in the wilderness.
  2. And he came into all the country about Jordan, preaching the baptism of repentance for the remission of sins. As it is written in the prophets, Behold I send my messenger before thy face, who shall prepare thy way before thee; the voice of one crying in the wilderness, Prepare ye the way of the Holy One, make straight the paths of the Anointed.
  3. Every valley shall be filled, and every mountain and hill shall be brought low; and the crooked shall be made straight, and the rough ways shall be made smooth. And all flesh shall see the salvation of God.
  4. And the same Iohn had his raiment of camel’s hair, and a girdle of the same about his loins, and his meat was the fruit of the locust tree and wild honey. Then went out to him Jerusalem, and all Judea, and all the region round about Jordan, and were baptized of him in the Jordan confessing their sins.
  5. And he said to the multitude that came forth to be baptized of him, O generation of disobedient ones, who hath warned you to flee from the wrath to come? Bring forth therefore fruits worthy of repentance and begin not to say within yourselves, We have Abraham to our father.
  6. For I say unto you, that God is able of these stones to raise up children unto Abraham. And now also the axe is laid unto the root of the trees: every tree therefore which bringeth not forth good fruit is hewn down, and cast into the fire.
  7. And the wealthier people asked him, saying, What shall we do then? He answereth and saith unto them, He that hath two coats, let him impart to him that hath none; and he that hath food let him do likewise.
  8. Then came also certain taxgatherers to be baptised and said unto him, Master, what shall we do? And he said unto them, Exact no more than that which is appointed you, and be merciful after your power.
  9. And the soldiers likewise demanded of him, saying, And what shall we do? And he said unto them, Do violence to no man, neither accuse any falsely; and be content with sufficient wages.
  10. And to all he spake, saying, Keep yourselves from blood and things strangled and from dead bodies of birds and beasts, and from all deeds of cruelty, and from all that is gotten of wrong; Think ye the blood of beasts and birds will wash away sin! I tell you Nay, Speak the Truth. Be just, Be merciful to one another and to all creatures that live, and walk humbly with your God.
  11. And as the people were in expectation, and all men mused in their hearts of Iohn, whether he were the Christ or not, Iohn answered; saying unto them all, I indeed baptize you with water; but One mightier than I cometh, the latchet of whose shoes I am not worthy to unloose.
  12. He shall also baptize you with water and with fire. Whose fan is in his hand, and he will thoroughly purge his floor, and will gather the wheat into his garner; but the chaff he will burn with fire unquenchable. And many other things in his exortation preached he unto the people.

LECTION 7. 4.-The fruit of the Carob tree („S. Iohn’s Bread”) ; not the insect of that name, as is supposed by the people in general.

LECTION 7. 10,-As noticed before, the Essenes did not frequent the blood sacrifices of the Temple. Iohn and Iesus acted accordingly.

Lection 8

The Baptism of Iesu Maria The Christ

  1. AND it was in the midst of the summer, the tenth month. Then cometh Iesus from Galilee to Jordan unto Iohn, to be baptized of him. But Iohn forbade him, saying, I have need to be baptized of thee, and comest thou to me? And Iesus answering said unto him, Suffer it to be so now, for thus it becometh us to fulfil all righteousness. Then he suffered him.
  2. And Iesus, when he was baptized, went up straightway out of the water; and, lo, the heavens were opened unto him, and a bright cloud stood over him, and from behind the cloud Twelve Rays of light, and thence in the form of a Dove, the Spirit of God descending and lighting upon him. And, lo, a voice from heaven saying, This is my beloved Son, in whom I am well pleased; this day have I begotten thee.
  3. And Iohn bare witness of him ,saying, This was he of whom I spake, He that cometh after me is preferred before me, for he was before me. And of his fulness have all we received, and grace for grace. For the law was in part given by Moses, but grace and truth cometh in fulness by Iesus Christ.
  4. No man hath seen God at any time. The only begotten which cometh from the bosom of the Eternal in the same is God revealed. And this is the record of Iohn, when the Jews sent priests and Levites from Jerusalem to ask him, Who art I thou ? And he deified not, but confessed I am not the Christ.
  5. And they asked him, What then? Art thou Elias? And he saith, I am not, Art thou that prophet of whom Moses spake? And he answered, No. Then said they unto him, Who art thou ? that we may give an answer to them that sent us. What sayest thou of thyself? And he said, I am the voice of one crying in the wilderness, Make straight the way of the Holy One, as said the Prophet Esaias.
  6. And they which were sent were of the Pharisees, and they asked him and said unto him, Why baptizest thou then, if thou be not that Christ, nor Elias, neither that prophet of whom Moses spake?
  7. Iohn answered them, saying, I baptize with water; but there standeth One among you, whom ye know not, He shall baptize with water and with fire. He it is who coming after me is preferred before me, whose shoe’s latchet I am not worthy to unloose.
  8. These things were done in Bethabara, beyond Jordan, where Iohn was baptizing. And

Iesus began at this time to be thirty years of age, being after the flesh indeed the Son of Ioseph and Mary; but after the Spirit. the Christ, the Son of God, the Father and Mother Eternal, as was declared by the Spirit of holiness with power.

  1. AND Ioseph was the son of Jacob and Elisheba, and Mary was the daughter of Eli

(called Joachim) and Anna, who were the children of David and Bathsheba, of Judah and Shela, of Jacob and Leah, of Isaac and Rebecca, of Abraham and Sarah, of Seth and Maat, of Adam and Eve, who were the children of God.

LECTION 8. 2. -This „bright light” at his baptism is mentioned in the „Gospel of the Hebrews,” which is undoubtedly the original Gospel of S. Matthew, and the one used in the primitive Church of Ierusalem, and identical with this.

Iustin Martyn quotes this Gospel as the original Gospel of Matthew, and endeavours to explain away the supposed „heresy” in the words, „This day have I begotten thee,” which shows that the present Gospel of Matthew could not have been extant in his time, else he would have quoted it with gladness as omitting these words.

  1. 7.-The earthly ministry of Iesus, beginning at thirty years of age, complete and continuing till his death at the age of forty-nine, must therefore have lasted much longer than is generally supposed, even eighteen years.

During the latter part of it, the Iews who knew him attested that he was then ” not fifty years old.”

Lection 9

The Four Temptations 

  1. THEN was Iesus led up of the spirit into the wilderness to be tempted of the Devil. And the wild beasts of the desert were around him, and became subject unto him. And when he had fasted forty days and forty nights he was afterwards an hungered.
  2. And when the tempter came to him, he said, If thou be the Son of God, command that these stones be made bread, for it is written, I will feed thee with the finest of wheat and with honey, out of the rock will I satisfy thee.
  3. But he answered and said, It is written, Man shall not live by bread alone, but by every word that proceeded out of the mouth of God.
  4. Then the Devil placeth before him a woman, of exceeding beauty and comeliness and of subtle wit, and a ready understanding withal, and he said unto him. Take her as thou wilt, for her desire is unto thee, and thou shalt have love and happiness and comfort all thy life, and see thy children’s children, yea is it not written, It is not good for man that he should be alone?
  5. And Iesu-Maria said, Get thee behind me, for it is written, Be not led away by the beauty of woman, yea, all flesh is as grass and the flower of the field; the grass withereth and the flower fadeth away, but the Word of the Eternal endureth for ever. My work is to teach and to heal the children of men, and he that is born of God keepeth his seed within him. 6. And the Devil taketh him up into the holy city, and setteth him on a pinnacle of the

Temple. And saith unto him, If thou be the Son of God, cast thyself down; for it is written, He shall give his angels charge concerning thee; and in their hands they shall bear thee up lest at any time thou dash thy foot against a stone.

  1. And Iesus said unto him, It is written again, Thou shalt not tempt the Lord thy God.
  2. Then the Devil took him up into an exceeding high mountain in the midst of a great plain and, round about, twelve cities and their peoples, and shown from thence he shown unto him all the kingdoms of the world in a moment of time. And the Devil said unto him, All this power will I give thee, and the glory of them: for that is delivered unto me; and to whomsoever I will, I give it: for it is written, thou shalt have dominion from sea to sea, so thou shalt judge thy people with righteousness and thy poor with mercy, and. make a full end of oppression. If thou therefore wilt worship me, all shall be thine.
  3. And Iesu-Maria answered and said unto him, get thee behind me, Satan; for it is written, Thou shalt worship thy God, and Him only shalt thou serve. Without the power of God, the end of evil cannot come.
  4. Then the Devil having ended all the temptations leaveth him and departed for a season.

And behold, angels of God came and ministered unto him.

LECTION 9. 1 -The Essenes or Nazarenes, somewhat like the Indian Yogi, sought to attain divine union by solitary meditation in unfrequented places. In the monastery of our Lord on the summit of Quarantania, a cell is shown with rude frescoes of the event. This mountain is about 18,000 feet high, in a barren and desolate region east of Ierusalem, north of the road to Iericho, overlooking the valley of the Iordan.

  1. 2-9 -Observe, the temptations are addressed to the fourfold nature of man, as recognised by the ancient Egyptians. 1st.-To the outer body, with its physical needs. 2nd. -To the inner body, the seat of the senses and desires. 3rd.-To the soul, the seat of the intellect.

LECTION 9. 3 -In all the ancient initiations woman was one of the temptations placed in the way of the aspirant. That this was not omitted in the trial of the „Perfect Man” we may be certain, and we are expressly told in the Epistle to the Hebrews that „he was in all points tempted even as we are.” Why the writers of the Canonical Gospels omitted this trial, or whether it was dropped out of the original by accident we cannot say, but here we have it restored in its place. It is evidently inculcated by Iesus in this second temptation (what has always been known to the wise) that adepts should store up their physical strength for work on a higher plane, and this Iesus did for the work of the ministry as an example for all who would follow him and heal the bodies and souls of others.

Here we have one of the many passages which show that the words attributed to the writers of the Epistles are quotations from this Gospel, and that such portions at least were extant in their time.-e.g., I. Iohn iii. 9. (A. V.).

Lection 10

Ioseph And Mary Make A Feast Unto Iesus.

Andrew And Peter Find Iesus.

  1. AND when he had returned from the wilderness, the same day, his parents made him a feast, and they gave unto him the gifts which the Magi had presented to him in his infancy. And Mary said, These things have we kept for thee even to this day, and she gave unto him the gold and the frankincense and the myrrh. And he took of the frankincense, but of the gold he gave unto his parents for the poor, and of the myrrh he gave unto Mary who is called Magdalene.
  2. Now this Mary was of the city of Magdala in Galilee. And she was a great sinner, and had seduced many by her beauty and comeliness. And the same came unto Iesus by night and confessed her sins, and he put forth his hand and healed her, and cast out of her seven demons, and he said unto her, Go in peace, thy sins are forgiven thee. And she arose and left all and followed him, and ministered unto him of her substance, during the days of his ministry in Israel.
  3. THE next day Iohn saw Iesus coming unto him, and said, Behold the Lamb of God, which by righteousness taketh away the sin of the world. This is he of whom I said, He was before me; and I knew him not; but that he should be made manifest to Israel; therefore am I come baptizing with water.
  4. And Iohn bare record, saying, I saw the Spirit descending from heaven like a Dove, and it abode upon him. And I knew him not, but he that sent me to baptize with water, the same said unto me, Upon whom thou shalt see the Spirit descending, and remaining on him, the same is he which baptized with water and with fire, even the Spirit. And I saw, and bare record that this was the Son of God.
  5. THE day after, Iohn stood by the Jordan and two of his disciples. And looking upon Iesus as he walked, he saith, Behold the Christ, the Lamb of God! And the two disciples heard him speak, and they followed Iesus.
  6. Then Iesus turned and saw them following and saith unto them, What seek ye? They said unto him, Rabbi (which is, being interpreted, Master), where dwellest thou? He saith unto them, Come and see. They came and saw where he dwelt, and abode with him that day: for it was about the tenth hour.
  7. One of the two which heard Iohn speak and followed him was Andrew, Simon Peter’s brother. He first findeth his own brother Simon and said unto him, We have found the Messias, which is, being interpreted the Christ. And he brought him to Iesus And when Iesus beheld him, he said, Thou art Simon Bar Jona: thou shalt be called Kephas (which is, by interpretation, a rock).
  8. THE day following, Iesus goeth forth into Galilee, and findeth Philip, and saith unto him, Follow me. Now Philip was of Bethsaida, the city of Andrew and Peter. Philip findeth Nathanael, who is called Bar Tholmai, and saith unto him, We have found him, Of whom

Moses in the law and the Prophets did write, Iesus of Nazareth, the son of Ioseph and Mary, And Nathanael said unto him, Can there any good thing come out of Nazareth ? Philip said unto him, Come and see.

  1. Iesus saw Nathanael coming to him and saith of him, Behold an Israelite indeed, in whom is no guile! Nathanael saith unto him, Whence knowest thou me? Iesus answered and said unto him, Before that Philip called thee, when thou wast under the Fig tree, I saw thee. Nathanael answered and saith unto him, Rabbi, thou art the Son of God. thou art the King of Israel. Yea, under the Fig tree did I find thee.
  2. Iesus answered and said unto him, Nathanael Bar Tholmai, because I said unto thee, I saw thee under the Fig tree, believest thou ? thou shalt see greater things than these. And he saith unto him, Verily, verily, I say unto you, hereafter ye shall see heaven open, and the angels of God ascending and descending upon the Son of man. ø

Lection 11

The Anointing By Mary Magdalene 

  1. AND one of the Pharisees desired him that he would eat with him. And he went into the Pharisee’s house and sat down to eat.
  2. And behold a certain woman of Magdala, who was reputed to be a sinner, was in the city, and when she knew that Iesus sat at meat in the Pharisee’s house, she brought an Alabaster box of ointment, and stood at his feet behind him, weeping, and washed His feet with tears, and did wipe them with the hairs of her head and kissed his feet, and anointed them with ointment.
  3. Now when the Pharisee which had bidden him saw it, he thought within himself, saying, This man, if he were a prophet, would have known who and what manner of woman this is that toucheth him: for she is a sinner.
  4. And Iesus answering said unto him, Simon, I have somewhat to say unto thee. And he saith, Master, say on.
  5. There was a certain creditor which had two debtors: the one owed five hundred pence and the other fifty. And when they had nothing to pay, he frankly forgave them both. Tell me, therefore, which of them will love him most.
  6. Simon answered and said, I suppose that he to whom he forgave most. And he said unto him, Thou hast rightly judged.
  7. And he said unto Simon, Seest thou this woman? I entered into thine house, thou gavest me no water for my feet; but she hath washed my feet with tears and wiped them with the hairs of her head. Thou gavest me no kiss: but this woman since the time I came in hath not ceased to kiss my feet. My head with oil thou didst not anoint: but this woman hath anointed my feet with ointment.
  8. Wherefore I say unto thee, man but also beast and birds of the air, yea, even the fishes of the sea; but to whom little is forgiven, the same loveth little. Her sins, which are many, are forgiven, for she loved much, not only man but also beast and birds of the air, yea, even the fishes of the sea; but to whom little is forgiven, the same loveth little.
  9. And he said unto her, Thy sins are forgiven, and they who sat at the table began to say within themselves, who is this that forgiveth sins also?
  10. Though he had said not, I forgive thee, but Thy sins are forgiven thee, for he discerned true faith and penitence in her heart. And Iesus needed not that any should testify of any man, for he himself knew what was in man.

LECTION 11. 1-2.-There are two anointings by Mary Magdalene recorded. The first was to his prophetical ministry, the last preparatory to his self-oblation unto death on the cross in the upper room, and his subsequent murder by the Roman authorities and the Iewish priests.

Lection 12

The Marriage In Cana 

The Healing of the Nobleman’s Son 

  1. AND the next day there was a marriage in Cana of Galilee; and the mother of Iesus was there: And both Iesus and Mary Magdalene were there, and his disciples came to the marriage.
  2. And when they wanted wine the mother of Iesus saith unto him, They have no wine. Iesus saith unto her, Woman, what is that to thee and to me ? mine hour is not yet come. His mother saith unto the servants, Whatsoever he saith unto you, do it.
  3. And there were set there six waterpots of stone, after the manner of the purifying of the Jews, containing two or three firkins apiece. And Iesus saith unto them, Fill the waterpots with water. And they filled them up to the brim. And he said unto them, Draw out now, and bear unto the governor of the feast. And they bare it.
  4. When the ruler of the feast had tasted the water that was made wine to them, and knew not whence it was; the governor of the feast called the bridegroom, and saith unto him. Every man at the beginning doth set forth good wine and when men have well drunk, then that which is worse; but thou hast kept the good wine until now.
  5. This beginning of miracles did Iesus in Cana of Galilee, and manifested forth his glory; and many disciples believed on him.
  6. After this he went down to Capernaum, he, and his mother, with Mary Magdalene, and his brethren, and his disciples: and they continued there for many.
  7. And there arose a question between some of John’s disciples and the Jews about purifying. And they came unto John, and said unto him, Rabbi, he that was with thee beyond Jordan, to whom thou bearest wittness, behold, the same baptizeth, and all do come to him.
  8. John answered and said, A man can receive nothing, except it be given him from heaven. Ye yourselves bear me witness, that I said, I am not the Christ, but that I am sent before him.
  9. He that hath the bride is the bridegroom; but the friend of the bridegroom, which standeth and heareth him, rejoiceth greatly because of the bridegroom’s voice; this my joy therefore is fulfilled. He must increase; but I must decrease. He that is of the earth is earthly, and speaketh of the earth: he that cometh from heaven is above all.
  10. AND certain of the Pharisees came and questioned Iesus, and said unto him, how sayest thou that God will condemn the world ? And Iesus answered, saying, God so loveth the world, that the only begotten Son is given, and cometh into the world, that whosoever believeth in him may not perish, but have everlasting life. God sendeth not the Son into the world to condemn the world; but that the world through him may be saved.
  11. They who believe on him are not condemned: but they that believe not are condemned already, because they have not believed in the name of the only begotten of God. And this is the condemnation, that the light is come into the world, and men love darkness rather than light, because their deeds are evil .
  12. For all they that do evil hate the light, neither come they to the light, lest their deeds may be condemned. But they that do righteousness come to the light, that their deeds may be made manifest, that they are wrought in God.
  13. AND there was a certain nobleman, whose son was sick at Capernaum. When he heard that Iesus was come into Galilee, he went unto him, and besought him that he would come down, and heal his son; for he was at the point of death.
  14. Then said Iesus unto him, Except ye see signs and wonders, ye will not believe. The nobleman saith unto him, Sir, come down ere my child die.
  15. Iesus saith unto him, Go thy way; thy son liveth. And the man believed the word that Iesus had spoken unto him, and he went his way. And as, he was now going down, his servants met him, and told him, saying, Thy son liveth.
  16. Then enquired he of them the hour when he began to amend. And they said unto him, Yesterday of the seventh hour the fever left him. So the father knew that it was at the same hour, in the which Iesus said unto him, Thy son liveth. And himself believed, and his whole house. LECTION 12. 3-4.-Iesus being a Yessene (Essene) could not drink intoxicating wine, and it is to be remarked here, that he did not provide it. He poured water into jars, and they tasted it as wine unfermented, or, if fermented, with four times or least twice its volume of water, which makes what is termed all through the Gospel the „fruit of the vine.” It is impossible that Iesus could sanction drunkenness, though his enemies slandered him as a „wine-bibber.”
  17. 16.-Two modes of reckoning time were in use. The Roman, from 12 midnight to 12 midnight. The Iewish from 6 a.m. (mean time is here spoken of) in the even to 6 p.m. of next even. The Iewish hours, adopted from the Temple in the Christian Church in her devotions, were as follows:

6 p.m. 1st watch, Vespers. Ferial.

9 p.m. 2nd watch. Nightfall („Compline” Lat. use).  12 midnight 3rd watch. Nocturms.

3 a.m. 4th watch. Daybreak. (Lauds).

5-6 p.m. Seventh or last hour of the night.

6 a.m. Matins (or „Prime” Lat. use). First hour.

9 a.m. Terce. Third hour.

12 midday. Sext. Sixth hour.

3 p.m. Nones. Ninth hour.

5-6 p.m. Eleventh or last hour of the day. Vespers. Festal. Really „Compline” in its true sense.

The „seventh hour,” in this place is therefore 1 p.m. of our reckoning; whether by Iewish or Roman time-13th hour in some countries.

Lection 13 

The First Sermon In The Synagogue Of Nazareth 

  1. AND Iesus came to Nazareth, where he had been brought up: and, as his custom was, he went into the synagogue on the sabbath day, and stood up for to read. And there was delivered unto him the roll of the prophet Esaias.
  2. And when he had opened the roll, he found the place where it was written. The Spirit of the Lord Is upon me, because he hath anointed me to preach the gospel to the poor; he hath sent me to heal the brokenhearted, to preach deliverance to the captives and recovering of sight to the blind, to set at liberty them that are bound. To preach the acceptable year of the Lord.
  3. And he closed the roll, and gave it again to the minister, and sat down, And the eyes of all them that were in the synagogue were fastened on him. And he began saying unto them. This day is this scripture fulfilled in your ears. And all bare him witness, and wondered at the gracious words which proceeded out of his mouth. And they said, Is not this Ioseph’s son?
  4. And some brought unto him a blind man to test his power, and said, Rabbi, here is a son of Abraham blind from birth. Heal him as thou hast healed Gentiles in Egypt. And he, looking upon him, perceived his unbelief and the unbelief of those that brought him, and their desire to ensnare him. And he could do no mighty work in that place because of their unbelief.
  5. And they said unto him, Whatsoever we have heard done in Egypt, do also here in thy own country. And he said, Verily I say unto you, No prophet is accepted in his own home or in his own country, neither doth a physician work cures upon them that know him. And I tell you of a truth, many widows were in Israel in the days of Elias, when the heaven was shut up three years and six months, when great famine was throughout all the land. But unto none of them was Elias sent, save unto Sarepta, a city of Sidon, unto a woman that was a widow.
  6. And many lepers were in Israel in the time of Eliseus the prophet; and none of them was cleansed, saving Naaman the Syrian.
  7. And all they in the synagogue, when they heard these things, were filled with wrath. And rose up, and thrust him out of the city, and led him unto the brow of the hill whereon their city was built, that they might cast him down headlong. But he, passing through the midst of them, went his way and escaped them.

LECTION 13. 5. -The effects of his education in Egypt and his travels in other countries and knowledge of their religion and mysteries are here clearly seen in the largeness of the heart of Iesus, and his sympathy with all men. He is the true Catholic, who excludes none from his love whose hearts are unto righteousness, while he pities those that are not, knowing the terrible fate that awaits them.

Lection 14

The Calling Of Andrew And Peter 

The Teaching of Cruelty in Animals 

The Two Rich Men 

  1. NOW Herod the tetrarch, being reproved by John the Baptist for Herodias his brother Philip’s wife, and for all the evils which he had done, added yet this above all, that he shut up John in prison.
  2. And Iesus began to preach, and to say, Repent; for the kingdom of heaven is at hand. And as he was walking by the sea of Galilee, he saw Simon called Peter, and Andrew his brother, casting a net in the sea; for they were fishers. And he saith unto them, Follow me, and I will make you fishers of men. And they straightway forsook their nets, and followed him.
  3. And going on from thence, he saw other two brethren, James the son of Zebedee, and John his brother, in a ship with Zebedee their father, mending their nets; and he called them. And they immediately left their nets, and the ship, and their father, and followed him. And Iesus went about all Galilee, teaching in, their synagogues, and preaching the gospel of the kingdom, and healing all manner of sickness and all manner of disease among the people. And the fame of his miracles went throughout all Syria, and they brought unto him many sick people that were taken with divers diseases and torments, and those which were lunatick, and those that had the palsy, and he healed them.
  4. And there followed him great multitudes of people from Galilee, and from Decapolis, and from Jerusalem, and from Judea, and from beyond Jordan.
  5. AND as Iesus was going with some of his disciples he met with a certain man who trained dogs to hunt other creatures. And he said to the man, Why doest thou thus? and the man said, By this I live and what profit is there to any in these creatures? these creatures are weak, but the dogs they are strong. And Iesus said, Thou lackest wisdom and love. Lo, every creature which God hath made hath its end, and purpose, and who can say what good is there in it? or what profit to thyself, or mankind?
  6. And, for thy living, behold the fields yielding their increase, and the fruit-bearing trees and the herbs; what needest thou more than these which honest work of thy hands will not give to thee? Woe to the strong who misuse their strength, Woe to the hunters for they shall be hunted.
  7. And the man marvelled, and left off training the dogs to hunt, and taught them to save life rather than destroy, And he learned of the doctrines of Iesus and became his disciple. 9* AND behold there came to him two rich men, and one said, Good Master. But he said, Call me not good, for One alone is the All good, and that is God.
  8. And the other said to him, Master, what good thing shall I do and live? Iesus said,

Perform the Law and the prophets. He answered, I have performed them. Iesus answered, Go, sell all thou hast and divide with the poor, and follow me. But this saying pleased him not.

  1. And the Lord said unto him, How sayest thou that thou hast performed the Law and the prophets? Behold many of thy brethren are clad with filthy rags, dying from hunger and thy house is full of much goods, and there goeth from it nought unto them.
  2. And he said unto Simon, It is hard for the rich to enter the kingdom of heaven, for the rich care for themselves, and despise them that have not.

LECTION 14. 4. -Miracles are not violations of the laws of nature, but rather suspensions of lower by higher laws- wonders wrought by using wisely the subtle forces of nature, (whether by seen or unseen agencies) unknown to the science of the day, and in advance of the knowledge of the people. Many are the spiritual agencies, the knowledge of which we are now recovering, but which have existed and acted all through the ages. Occult phenomena also appear to have been used by religious teachers in all ages in the East, to attract the attention of the listless and thoughtless, and having roused and secured their interest, to teach them spiritual truths or give them higher revelations; just as in the West. in modern times, they Bound a bell, or sing an ” invitatory” or a hymn to „call the people.”

Lection 15 

Healing Of The Leper And The Man With Palsy  The Deaf Man who Denied that Others could Hear 

  1. AND it came to pass, when he was in a certain city, behold a man full of leprosy, who, seeing Iesus, fell toward the earth, and besought him, saying, Lord if thou wilt, thou canst make me clean. And he put forth his hand, and touched him, saying, Blessed be thou who believest; I will, be thou clean. And immediately the leprosy departed from him.
  2. And he charged him saying, Tell no man: but go, and shew thyself to the priest, and offer for thy cleansing, according as Moses commanded, for a testimony unto them. But so much the more went there a fame abroad of him; and great multitudes came together to hear, and to be healed by him of their infirmities. And he withdrew himself into the wilderness, and prayed.
  3. AND it came to pass on a certain day, as he was teaching, that there were Pharisees and doctors of the law sitting by, to see them which were come out of every town, of Galilee, and Judea, and Jerusalem, and the power of God was present to heal them.
  4. AND, behold, they brought in a bed a man who was taken with a palsy: and they sought means to bring him in, and to lay him before him. And when they could not find by what way they might bring him in because of the multitude, they went upon the housetop, and let him down through the tiling with his couch into the midst before Iesus. And when he saw their faith, he said unto him, Man, thy sins are forgiven thee.
  5. And the scribes and the pharisees began to reason, saying, Who is this which speaketh blasphemies? Who can forgive sins, but God alone? But when Iesus perceived their thoughts, he answering said unto them, What reason ye in your hearts? Can even God forgive sins, if man repent not? Who said, I forgive thee thy sins? Said I not rather, Thy sins are forgiven thee?
  6. Whether is easier to say. Thy sins be forgiven thee; or to say, Rise up and walk? But that ye may know that the Son of Man hath power upon earth to discern, and declare the forgiveness of sins (he said unto the sick of the palsy), I say unto thee, Arise, and take up thy couch, and go to thine house.
  7. And immediately he arose up before them, and took up that whereon he lay, and departed to his own house, glorifying God. And they were all amazed, and they glorified God, and were filled with the Spirit of reverence, saying, We have seen strange things to day.
  8. AND as Iesus was going into a certain village there met him a man who was deaf from his birth. And he believed not in the sound of the rushing wind, or the thunder, or the cries of the beasts, or the birds which complained of their hunger or their hurt, nor that others heard them.
  9. And Iesus breathed into his ears, and they were opened, and he heard. And he rejoiced with exceeding joy in the sounds he before denied. And he said, Now hear all things.
  10. But Iesus said unto him. How sayest thou, I hear all things? Canst thou hear the sighing of the prisoner, or the language of the birds or the beasts when they commune with each other, or the voice of angels and spirits? Think how much thou canst not hear, and be humble in thy lack of knowledge.

LECTION 15. 4. -The houses in Palestine were constructed with flat roofs, and entrance was easily made into the court below without entering by the door below.

Lection 16 

Calling of Matthew 

Parable of the New Wine in the Old Bottles 

  1. AND after these things he went forth, and saw a tax gatherer, named Levi, sitting at the receipt of custom: and he said unto him, Follow me. And he left all, rose up, and followed him.
  2. And Levi made him a great feast in his own house: and there was a great company of taxgatherers and of others that sat down with them. But the Scribes and Pharisees murmured against his disciples, saying, Why do ye eat and drink with publicans and sinners ?
  3. And Iesus answering said unto them, They that are whole need not a physician; but they that are sick. I came not to call the righteous, but sinners to repentance.
  4. And they said unto him, Why do the disciples of John fast often, and make prayers, and likewise the disciples of the Pharisees; but thine do eat and drink ?
  5. And he said unto them, Wherewith shall I liken the men of this generation, and to what are they like? They are like unto children, sitting in the market place and calling one to another and saying, We have piped unto you, and ye have not danced, we have mourned to you and ye have not lamented.
  6. For John the Baptist came neither eating nor drinking, and ye say, He hath a devil, The Son of Man cometh eating and drinking the fruits of the earth, and the milk of the flock, and the fruit of the vine, and ye say, Behold a glutton and wine bibber, a friend of publicans and sinners.
  7. Can ye make the children of the bridechamber fast, while the bridegroom is with them? But the days will come, when the bridegroom shall be taken away from them, and then shall they fast in those days.
  8. AND he spake also this parable unto them, saying, No man putteth a piece of new cloth upon an old garment; for then the new agreeth not with the old, and the garment is made worse.
  9. And no one putteth new wine into old bottles; else the new wine will burst the bottles, and be spilled, and the bottles shall perish. But new wine must be put into new bottles, and both are preserved.
  10. None also having drunk old wine, straightway desire new: for they say, The old is better. But the time cometh when the new shall wax old, and then the new shall be desired by them. For as one changeth old garments for new ones, so do they also change the body of death for the body of life, and that which is past for that which is coming.

LECTION 16. 1. -„Levi” is by tradition identified with Matthew, the writer of the second of the four Gospels (as received by the Church), Mark being the first of the four Evangelists, though placed second in the A. V.

  1. 9. -It was the custom in Palestine to use the skins of animals to hold wine as we do glass bottles, and such leathern bottles when filled with new wine were liable to burst by reason of the fermentation of the wine within them.

Lection 17 

Iesus Sendeth Forth The Twelve and their Fellows 

  1. AND Iesus went up into a mountain to pray. And when he had called unto him his twelve disciples, he gave them power against unclean spirits to cast them out and to heal all manner of sickness and all manner of disease. Now the names of the twelve apostles are these who stood for the twelve tribes of Israel:
  2. Peter, called Cephas, for the tribe of Reuben James, for the tribe of Naphtali; Thomas, called Dydimus, for the tribe of Zabulon; Matthew, called Levi for the tribe of Gad; John, for the tribe of Ephraim Simon, for the tribe of Issachar.
  3. Andrew, for the tribe of Ioseph; Nathanael, for the tribe of Simeon; Thaddeus, for the tribe of Zabulon; Jacob, for the tribe of Benjamin; Jude, for the tribe of Dan; Philip, for the tribe of Asher. And Judas Iscariot, a Levite, who betrayed him, was also among them (but he was not of them). And Matthia and Barsabbas were also present with them. Then he called in like manner twelve others to be Prophets, men of light to be with the

Apostle and shew unto them the hidden things of God. And their names were Hermes,

Aristobulus, Selenius, Nereus, Apollos, and Barsabbas; Andronicus, Lucius, Apelles, Zachaeus, Urbanus, and Clementos. And then he called twelve who should be Evangelists, and twelve who should be Pastors. A fourfold twelve did he call that he might send them forth to the twelve tribes of Israel, unto each, four.

  1. And they stood around the Master, clad in white linen raiment, called to be a holy priesthood unto God for the service of the twelve tribes whereunto they should be sent. 6. These fourfold Twelve Iesus sent forth and charged them, saying, I will that ye be my

Twelve Apostle with your companions, for a testimony into Israel. Go ye into the cities of Israel and to the lost sheep of the House of Israel. And as ye go, preach, saying, The kingdom of heaven is at hand. As I have baptized you in wader, so baptize ye them who believe.

  1. Anoint and heal the sick, cleanse the lepers, raise the dead, cast out devils, freely ye have received, freely give. Provide neither gold, nor silver, nor brass in your purses. Nor scrip for your journey, neither two coats, neither shoes, nor yet staves; for the workman is worthy of his food; and eat that which is set before you, but of that which is gotten by taking of life, touch not, for it is not lawful to you.
  2. And into whatsoever city or town ye shall enter, enquire who in it is worthy; and there abide till ye go thence. And when ye come into an house, salute it. And if the house be worthy, let your peace come upon it: but if it be not worthy, let your peace return to you. Be ye wise as serpents and harmless as doves. Be ye innocent and undefiled. The Son of Man is: not come to destroy but to save, neither to take life, but to give life, to body and soul.
  3. And fear not them which kill the body but are not able to kill the soul; but rather fear him who is able to destroy both soul and body in Gehenna.
  4. Are not two sparrows sold for a farthing? and one of them shall not fall on the ground without permission of the All Holy. Yea, the very hairs of your head are all numbered. Fear yet not therefore, if God careth for the sparrow, shall he not care for you!
  5. It is enough for disciples that they be as their master, and the servants as their lord. If they have called the master of the house Beelzebub, how much more shall they call them of his household? Fear them not therefore, for there is nothing covered, that shall not be revealed; or hid, that shall not be known.
  6. What I tell you in darkness, that speak ye in light when the time cometh: and what ye hear in the ear, that preach ye upon the housetops. Whosoever therefore shall confess the truth before men, them will I confess also before my Parent Who is in heaven. But whosoever shall deny the truth before men, them will I also deny before my Parent Who is in heaven.
  7. Verily I am come to send peace upon earth, but when I speak, behold a sword followeth. I am come to unite, but, behold, a man shall be at variance with his father, and the daughter with her mother, and the daughter-in-law with her mother-in-law. And a man’s foes shall be they of his own household. For the unjust cannot mate with them that are just.
  8. They who take not their cross and follow after me are not worthy of me. He that findeth his life shall lose it; and he that loseth his life for my sake, shall find it.

LECTION 17. 3. -Iudas Iscariot is here called a Levite. It may be symbolical of the fact, that the older priesthood was the bitter enemy of Iesus, the Prophets and the Priest of the newer Christian Dispensation.

  1. 2-5. -Here we have a flood of light thrown on an obscure passage in Ephesians iv. 11, referring to an event of which there is no record whatever in the A. V. or in any other version of the Gospels which has come down to us. Plain enough is the passage in Ephesians as it stands, but obscure in its reference; and the only body of Christians who have in later times restored this ancient fourfold ministry is the „Catholic Apostolic Church,” but with this difference, that what Iesus intended to be a permanent order, they have made only a lifetime institution, dying with the men that fill the office, at present the one left being removed by death. Under Iesus, the High Priest, or chief Shepherd and Bishop of the Universal Church, while the two and seventy afterward sent forth were the deacons in the higher ministry, altogether making the full number a hundred and twenty.
  2. 6-9. -These words leave no doubt that the organization which Iesus first established was based on the older organization of the Yessenes (similar to that of the Buddhists), and from which have come the monasteries, friaries, and sisterhoods of the Christian Church, which have always been popular with the poor, and befriended them in times of trouble, and set them an example of Godly living; the corruptions and abuses, which set in now and then, being no argument against the use. They were a continual protest against the ways of the world, its vices and luxury and evil pursuits. „Leave all and follow me,” was the continual call of the master, to those who could receive it.

Lection 18 

The Sendeth Forth Of The Two and Seventy 

  1. AFTER these things the Lord appointed two and seventy also, and sent them two and two before his face into every city and place of the tribes whither he himself would come. 2. Therefore said he unto them, The harvest truly is great, but the labourers are few, pray ye therefore the Lord of the harvest that he would send forth labourers into the harvest.
  2. Go your ways, behold I send you forth as lambs among wolves. Carry neither purse, nor scrip, nor shoes, and salute no man by the way.
  3. And into whatsoever house ye enter, first say, Peace be to this house. And if the spirit of peace be there your peace shall rest upon it, if not it shall turn to you again.
  4. And into whatsoever city ye enter, and they receive you, eat such things as are set before you without taking of life. And heal the sick that are therein, and say unto them, The kingdom of God is come nigh unto you.
  5. And in the same house remain, eating and drinking such things as they give without shedding of blood, for the labourer is worthy of his hire. Go not from house to house.
  6. But into whatsoever city ye enter and they receive you not, go your ways out into the streets of the same and say, Even the very dust of your city, which cleaveth on us, we do wipe off against you, notwithstanding be ye sure of this, that the kingdom of God is come nigh unto you.
  7. Woe unto thee, Chorazin! woe unto thee, Bethsaida! for if the mighty works had been done in Tyre and Sidon, which have been done in you, they had a great while ago repented, sitting in sackcloth and ashes. But it shall be more tolerable for them in the judgement than for you.
  8. And thou, Capernaum, which art exalted to heaven shalt be thrust down to hades. They that hear you, hear also me; and they that despise you, despise also me; and they that despise me, despise Him that sent me. But let all be persuaded in their own minds.
  9. AND again Iesus said unto them: Be merciful, so shall ye obtain mercy. Forgive others, so shall ye be forgiven. With what measure ye mete, with the same shall it be meted unto you again.
  10. As ye do unto others, so shall it be done you. As ye give, so shall it be given unto you. As ye judge others, so shall ye be judged. As ye serve others, so. shall ye be served.
  11. For God is just, and rewardeth every one according to their works. That which they sow they shall also reap.

LECTION 18. 1 -This number (seventy-two), symbolizring amongst the Jews the Nations of the Earth, and late-denoting the Diaconate of the Church Universal (in priestly orders), was afterwards selected by the Christian Church as the complete number of its cardinals, as it had been before the number of members of the Jewish Sanhedrim.

Lection 19 

Iesus Teacheth how to Pray 

Error even in Prophets 

  1. As Iesus was praying in a certain place on a mountain, some of his disciples came unto him, and one of then said, Lord teach us how to pray. And Iesus said unto them, When thou prayest enter into thy secret chamber, and when thou hast closed the door, pray to Abba Amma Who is above and within thee, and thy Father-Mother Who seest all that is secret shall answer thee openly.
  2. But when ye are gathered together, and pray in common, use not vain repetitions, for your heavenly Parent knoweth what things ye have need of before ye ask them. After this manner therefore pray ye:—
  3. Our Father-Mother Who art above and within: Hallowed be Thy Name in twofold

Trinity. In Wisdom, Love and Equity Thy Kingdom come to all. Thy will be done, As in Heaven so in Earth. Give us day by day to partake of Thy holy Bread, and the fruit of the living Vine. As Thou dost forgive us our trespasses, so may we forgive others who trespass against us. Shew upon us Thy goodness, that to others we may shew the same. In the hour of temptation, deliver us from evil.

  1. Shew upon us Thy goodness, that to others we may shew the same. In the hour of temptation, deliver us from evil.
  2. And wheresoever there are seven gathered together in My Name there am I in the midst

Ũ             d   d      $          $ Ũ Ũly there be three or two; and where there is but one who

I am with that one.

  1. Raise the Stone, and there thou shall find me. Cleave the wood, and there am I. For in the fire and in the water even as in every living form, God is manifest as it’s Life and it’s Substance.
  2. AND the Lord said, If thy brother hath sinned in word seven times a day, and seven times a day hath made amendment, receive him. Simon said to him, Seven times a day ?
  3. The Lord answered and said to him, I tell thee also unto seventy times seven, for even in the Prophets, after they were anointed by the Spirits utterance of sin was found.
  4. Be ye therefore considerate, be tender, be ye pitiful, be ye kind, not to your own kind alone, but to every creature which is within your care, for ye are to them as gods, to whom they look in their need. Be ye slow to anger for many sin in anger which they repented of, when their anger was past.
  5. AND there was a man whose hand was withered and he came to Iesus and said, Lord, I was a mason seeking sustenance by my hands, I beseech thee restore to me my health that I may not beg for food with shame. And Iesus healed him, saying There is a house made without hands, seek that thou mayest dwell therein.

LECTION 19. 2 -There are two versions given of the Lord’s Prayer, this one, the fullest, being given to the Twelve and their companions, and a shorter form afterwards to the people in his Sermon on the Mount.

  1. 5, 6 -An ancient saying, long lost to the Church. The all-pervading nature of Deity seems plainly taught, which, in a recently recovered fragment, is obscure.

Lection 20 

The Return of the Two and Seventy 

  1. AND after a season the two and seventy returned again with joy, saying, Lord, even the demons are subject unto us through thy name.
  2. And he said unto them, I beheld Satan as lightning fall from heaven.
  3. Behold I give unto you power to tread on serpents and scorpions, and over all the power of the enemy; and nothing shall by any means hurt you. Notwithstanding in this, rejoice not, that the spirits are subject unto you; but rather rejoice, because your names are written in Heaven.
  4. In that hour Iesus rejoiced in spirit, and said I thank thee, Holy Parent of heaven and earth, that thou hast hid these things from the wise and prudent, and hast revealed them unto babes: even so, All Holy, for so it seemed good in thy sight.
  5. All things are delivered to me of the All-Parent: and no man knoweth the Son who is the Daughter, but the All Parent; nor who the All-Parent is, but the Son even the Daughter, and they to whom the Son and the Daughter will reveal it.
  6. And he turned him unto his disciples, and said privately, Blessed are the eyes which see the things that ye see. For I tell you, that many prophets and kings have desired to see those things which ye see, and have not seen them; and to hear those things which ye hear, and have not heard them.
  7. Blessed are ye of the inner circle who hear my word and to whom mysteries are revealed, who give to no innocent creature the pain of prison or of death, but seek the good of all, for to such is everlasting life.
  8. Blessed are ye who abstain from all things gotten by bloodshed and death, and fulfill all righteousness: Blessed are ye, for ye shall attain to

LECTION 20. 9 -There is no trace of the events between Lections 18 and 20 other than this giving of the form of Prayer as a model for all time.  ø

Lection 21 

Iesus Rebuketh Cruelty to a Horse. 

Condemneth the Service of Mammon. 

  1. AND it came to pass that the Lord departed from the City and went over the mountains with this disciples. And they came to a mountain whose ways were steep and there they found a man with a beast of burden.
  2. But the horse had fallen down, for it was over laden, and he struck it till the blood flowed. And Jesus went to him and said: „Son of cruelty, why strikest thou thy beast? Seest thou not that it is too weak for its burden, and knowest thou not that it suffereth?”
  3. But the man answered and said: „What hast thou to do therewith? I may strike it as much as it pleaseth me, for it is mine own, and I bought it with a goodly sum of money. Ask them who are with thee, for they are of mine acquaintance and know thereof.”
  4. And some of the disciples answered and said: Yea, Lord, it is as he saith, We have seen when he bought it. And the Lord said again „See ye not then how it bleedeth, and hear ye not also how it waileth and lamenteth ?” But they answered and said: „Nay, Lord, we hear not that it waileth and lamenteth? „
  5. And the Lord was sorrowful, and said: „Woe unto you because of the dullness of your hearts, ye hear not how it lamenteth and crieth unto the heavenly Creator for mercy, but thrice woe unto him against whom it crieth and waileth in its pain.”
  6. And he went forward and touched it, and the horse stood up, and its wounds were healed.

But to the man he said: „Go now thy way and strike it henceforth no more, if thou also desireth to find mercy.”

  1. AND seeing the people come unto him, Jesus, said unto his disciples, Because of the sick I am sick; because of the hungry I am hungry; because of the thirsty I am athirst.
  2. He also said, I am come to end the sacrifices and feasts of blood, and if ye cease not offering and eating of flesh and blood, the wrath of God shall not cease from you, even as it came to your fathers in the wilderness, who lusted for flesh, and they eat to their content, and were filled with rottenness, and the plague consumed them.
  3. And I say unto you, Though ye be gathered together in my bosom, if ye keep not my commandments I will cast you forth. For if ye keep not the lesser mysteries, who shall give you the greater.
  4. He that is faithful in that which is least is faithful also in much: and he that is unjust in the least is unjust also in much.
  5. If therefore ye have not been faithful in the mammon of unrighteousness, who will commit to your trust the true riches? And if ye have not been faithful in that which is another man’s, who shall give you that which is your own ?
  6. No servant can serve two masters: for either he will hate the one, and love the other; or else he will hold to the one and despise the other. Ye cannot serve God and mammon.

And the Pharisees also, who were covetous, heard all these things, and they derided him.  13. And he said unto them, Ye are they which justify yourselves before men; but God knoweth your hearts: for that which is highly esteemed among men is abomination in the sight of God.

  1. The law and the prophets were until John; since that time the kingdom of God is preached, and every man presseth into it. But it is easier for heaven and earth to pass away, than one title of the law to fail.
  2. Then there came some women to him and brought their infants unto him, to whom they yet gave suck at their breasts, that he should bless them; and some said, Why trouble ye the master?
  3. But Iesus rebuked them, and said, Of such will come forth those who shall yet confess me before men. And he took them up in his arms and blessed them.

LECTION 21. 2-6. -This touching incident is to be found also in a very ancient Coptic fragment of the Life of Iesus- others of a like nature also recorded in their places in this Gospel, show how he, the Divine Saviour of the world, regarded the ill-treatment of the „lower” animals as a grievous sin.

  1. 12. -The divine love of Iesus for all God’s creatures is everywhere evidenced by this Gospel, and his belief that all life is one, is abundantly justified by the teaching of true modern science, physical and occult.

Lection 22 

The Restoration Of Iairus’ Daughter 

  1. AND behold there cometh one of the rulers of the synagogue, Iairus by name; and when he saw him, he fell at his feet, and he besought him greatly, saying, My little daughter lieth at the point of death; I pray thee, come and lay thy hands on her, that she may be healed, and she shall live. And Jesus went with him, and much people followed him and thronged him.
  2. AND a certain woman, which had an issue of blood twelve years, and had suffered many things of many physicians, and had spent all that she had, and was nothing bettered, but rather grew worse.
  3. When she had heard of Iesus, she came in the press behind and touched his garments For she said, If I may touch but his garment, I shall be whole. find straightway the fountain of her blood was dried up; and she felt in her body that she was healed of that plague.
  4. And Iesus, immediately knowing in himself that virtue had gone out of him, turned him about in the press and said, Who touched my vesture? And his disciples said unto him, Thou seest the multitude thronging thee and sayeth thou, Who touched me?
  5. And he looked round about to see her that had done this thing. But the woman, fearing and trembling, knowing what was done in her, came and fell down before him and told him all the truth. And he said unto her, Daughter, thy faith hath made thee whole; go in peace and be whole of thy plague.
  6. WHILE he yet spake, there came from the ruler of the synagogue’s house certain which said, Thy daughter is dead: why troublest thou the Master any further ?
  7. As soon as Iesus heard the word that was spoken, he saith unto the ruler of the synagogue, Be not afraid, only believe. And he suffered no man to follow him save Peter and James and John the brother of James.
  8. And he cometh to the house of the ruler of the synagogue, and seeth the tumult and the minstrels, and them that lamented and wailed greatly.
  9. And when he was come in he said unto him, Why make ye this ado and weep? The damsel is not dead but sleepeth. And they laughed him to scorn, for they thought she was dead, and believed him not. But when he had put them all out, he taketh two of his disciples with him, and entered in where the damsel was lying.
  10. And he took the damsel by the hand and said unto her, Talitha cumi; which is, being interpreted, Damsel, I say unto thee arise.
  11. And straightway the damsel arose and walked. And she was of the age of twelve years. And they were astonished with a great astonishment.
  12. And he charged them straightly that no man should make it known, and commanded that something should be given to her to eat.

LECTION 22 -The daily increasing discoveries in modern times of cases of trance or of suspended animation, in which those carried to burial certified as dead by medical men have revived, suggest the thought how much more numerous must have been such cases in days when medical science knew little or nothing of the symptoms of real death. When it is now ascertained that five per thousand on an average are restored to life who have been certified dead or carried to burial, how many more such cases must have occurred in those times when true physicians and magnetic healers were looked upon almost as gods?

Lection 23 

Iesus And The Samaritan Woman 

  1. THEN cometh Iesus to a city of Samaria, which is called Sychar, near to the parcel of ground that Jacob gave to his son Joseph.
  2. Now Jacob’s well was there. Iesus therefore, being wearied with his journey, sat alone on the edge of the well, and it was about the sixth hour.
  3. And there cometh a woman of Samaria to draw water; Iesus saith unto her, Give me to drink. (For his disciples were gone away unto the city to buy food).
  4. Then saith the woman of Samaria unto him, How is it that thou being a Jew, asketh drink of me, who am a woman of Samaria? (for the Jews have no dealings with the Samaritans.) Iesus answered and said unto her, If thou knewest the gift of God and who it is that saith to thee, Give me drink, thou wouldest have asked of God, who would have given thee living water.
  5. The woman saith unto him, Sir, thou hast nothing to draw with, and the well is deep, from whence hast thou that living water. Art thou greater than our father Jacob, who gave us the well and drank thereof, himself and his children and his camels and oxen and sheep. 7. Iesus answered and said unto her, Whosoever drinketh of this water shall thirst again, but whosoever drinketh of the water that I shall give him shall never thirst; but the water that I shall give him shall be in him a well of water springing up into everlasting life.
  6. The woman saith unto him, Sir, give me this water, that I thirst not, neither come hither to draw. Iesus saith unto her, Go, call thy husband and come hither. The woman answered and said, I have no husband.
  7. Iesus looking upon her, answered and said unto her, Thou hast well said, I have no husband. For thou hast had five husbands and he whom thou now hast is not called thy husband, in that saidst thou truly.
  8. The woman saith unto him, Sir, I perceive that thou art a prophet. Our fathers worshipped in this mountain and ye say that in Jerusalem is the place where men ought to worship.
  9. Iesus saith unto her, Woman, believe me, the hour cometh, when ye shall neither in this mountain nor yet at Jerusalem worship God. Ye worship ye know not what; we know what we worship; for salvation is of Israel.
  10. But the hour cometh and now is, when the true worshippers shall worship the All-Parent in spirit and in truth; for such worshippers the All-Holy seeketh. God is a Spirit and they that worship, must worship in spirit and in truth.
  11. The woman saith unto him, I know that Messiah cometh who is called the Christ: when he is come he will tell us all things. Jesus saith unto her, I am he Who speaketh unto thee. And upon this came his disciples and marveled that he talked with the woman, yet no man said, What seekest thou ? or, Why talkest thou with her?
  12. The woman then left her waterpot, and went her way into the city and saith unto the men, Come, see a man which told me all things that ever I did: is not this the Christ?
  13. Then they went out of the city and came unto him, and many of the Samaritans believed on him, and they besought him that he would tarry with them; and he abode there two days. LECTION 23. 1-13. -A similar event is recorded in the life of Buddha, where he asks water of a woman, and receives it from a woman of lower caste, who asks how he, of a higher caste, a Brahmin, comes to ask water of one so much lower. It should cast no doubt on this passage.

Lection 24 

Iesus Denounces Cruelty 

He Healeth the Sick

  1. As Iesus passed through a certain village he saw a crowd of idlers of the baser sort, and they were tormenting a cat which they had found and shamefully treating it. And Iesus commanded them to desist and began to reason with them, but they would have none of his words, and reviled him.
  2. Then he made a whip of knotted cords and drove them away, saying, This earth which my Father-Mother made for joy and gladness, ye have made into the lowest hell with your deeds of violence and cruelty; And they fled before his face.
  3. But one more vile than the rest returned and defied him. And Iesus put forth his hand, and the young man’s arm weathered, and great fear came upon all; and one said, He is a sorcerer.
  4. And the next day the mother of the young man came unto Iesus, praying that he would restore the withered arm. And Iesus spake unto them of the law of love and the unity of all life in the one family of God. And he also said, As ye do in this life to your fellow creatures, so shall it be done to you in the life to come.
  5. And the young man believed and confessed his sins, and Iesus stretched forth his hand, and his withered arm became whole even as the other, And the people glorified God who had given such power unto man.
  6. AND when Iesus departed thence, two blind men followed him, crying and saying, Thou son of David, have mercy on us. And when he was come into the house the blind men came to him, and Iesus saith unto them, Believe ye that I am able to do this?
  7. They said unto him, Yea, Lord. Then touched he their eyes, saying, According to your faith be it unto you. And their eyes were opened, and Iesus straitly charged them, saying, See that ye tell no man, But they, when they were departed, spread abroad his fame in all that country.
  8. As they went forth, behold, they brought to him a dumb man possessed with a demon. And when the demon was cast out the dumb spake, and the multitude marvelled, saying, It was never so seen in Israel. But the Pharisees said, He casteth out demons through the prince of the demons.
  9. AND Iesus went about all the cities and villages, teaching in their synagogues and preaching the gospel of the kingdom and healing every sickness and every disease among the people.
  10. But when he saw the multitudes he was moved with compassion on them, because they fainted and were scattered abroad, as sheep having no shepherd.
  11. Then said he unto his disciples, The harvest truly is plentiful, but the labourers are few; pray ye therefore the Lord of the harvest, that he will send forth labourers into his harvest. AND his disciples brought him two small baskets with bread and fruit, and a pitcher of water. And Iesus set the bread and the fruit before them and also the water. And they did eat and drink and were filled.
  12. And they marvelled, for each had enough and to spare, and there were four thousand. And they departed blessing God for what they had heard and seen.

LECTION 24. 1-5. -The cat was an ancient symbol of Deity, on account of its seeing in the dark and otter attributes. More than one instance is given of Iesus’ protection of these beautiful animals which in Iudea were, as they are even now in some places, unjustly despised and regarded with disfavour. He, the Friend of all things that suffered, cast his protection round these innocent creatures, teaching men and women to do likewise, and to feel for all the weak and oppressed. This beautiful and much maligned animal was a native of Egypt. But there is no difficulty here, for Egyptian families visited Palestine, and would naturally bring their venerated animals with them, not leave them to neglect or worse, as some „Christians” who ought to know better.

Lection 25 

The Sermon On The Mount (Part I) 

  1. Iesus seeing the multitudes, went up into a mountain: and when he was seated, the twelve came unto him, and he lifted up his eyes on his disciples and said:
  2. Blessed in spirit are the poor, for theirs is the kingdom of heaven. Blessed are they that mourn: for they shall be comforted. Blessed are the meek; for they shall inherit the earth. Blessed are they who do hunger and thirst after righteousness: for they shall be filled.
  3. Blessed are the merciful: for they shall obtain mercy. Blessed are the pure in heart: for they shall see God. Blessed are the peacemakers: for they shall be called the children of God. Blessed are they which are persecuted for righteousness sake: for theirs is the kingdom of God.
  4. Yea, blessed are ye, when men shall hate you’ and when they shall separate you from their company, and shall reproach you, and cast out your name as evil, for the Son of man’s sake. Rejoice ye in that day, and leap for joy: for, behold, your reward is great in heaven; for in the like manner did their fathers unto the prophets.
  5. Woe unto you that are rich! for ye have received in this life your consolation. Woe unto you that are full! for ye shall hunger. Woe unto you that laugh now! for ye shall mourn and weep. Woe unto you when all men shall speak well of you’ for so did their fathers to the false prophets.
  6. Ye are the salt of the earth, for every sacrifice must be salted with salt, but if the salt have lost its savour, wherewith shall it be salted? it is thenceforth good for nothing, but to be cast out, and to be trodden under foot.
  7. Ye are the light of the world. A city that is built on a hill cannot be hid. Neither do men light a candle, and put it under a bushel, but on a candlestick; and it giveth light unto all that are in the house. Let your light so shine before men, that they may see your good works, and glorify your Parent who is in heaven.
  8. Think not that I am come to destroy the law, or the prophets: I am not come to destroy, but to fulfill. For verily I say unto you, Till heaven and earth pass, one jot or one tittle shall in no way pass from the law or the prophets till all be fulfilled. But behold One greater than Moses is here. and he will give you the higher law, even the perfect Law, and this Law shall ye obey.
  9. Whosoever therefore shall break one of these commandments which he shall give, and shall teach men so, they shall be called the least in the kingdom; but whosoever shall do, and teach them, the same shall be called great in the kingdom of Heaven.
  10. Verily they who believe and obey shall save their souls, and they who obey not shall lose them. For I say unto you, That except your righteousness shall, exceed the righteousness of the scribes and Pharisees ye shall not enter the kingdom of Heaven.
  11. Therefore if thou bring thy gift to the altar and there rememberest that thy brother hath aught against thee, leave there thy gift before the altar, and go thy way; first be reconciled to thy brother, and then come and offer thy gift.
  12. Agree with thine adversary quickly, while thou art in the way with him; lest at any time thy adversary deliver thee to the Judge, and the judge deliver thee to the officer, and thou be cast into prison. Verily I say unto thee. Thou shalt by no means come out thence till thou hast paid the uttermost farthing.
  13. Ye have heard that it hath been said, Thou shalt love thy neighbour and hate thine enemy. But I say unto you which hear, Love your enemies, do good to them which hate you.
  14. Bless them that curse you, and pray for them which despitefully use you. That ye may be the children of your Parent Who maketh the sun to rise on the evil and the good, and sendeth rain on the Just and on the unjust.
  15. For if ye love them which love you what thank have ye? for sinners also love those that love them. And if ye do good to them which do good to you, what thank have ye? for sinners even do the same. And if ye salute your brethren only, what do ye more than others? do not even so the taxgatherers?
  16. And if a desire be unto thee as thy life, and it turn thee from the truth, cast it out from thee, for it is better to enter life possessing truth, than losing it, to be cast into outer darkness.
  17. And if that seem desirable to thee which costs another pain or sorrow, cast it out of thine heart; so shalt thou attain to peace. Better it is to endure sorrow, than to inflict it, on those who are weaker.
  18. Be ye therefore perfect, even as your Parent Who is in heaven is perfect.

LECTION 25. 2. -It is remarkable how persistent has been the false rendering of these words in the received

Gospels. It is too evident to need any comment. It is not poverty of spirit that Christ commended, but the spiritual effects of literal poverty (not pauperism), which are more frequent than those of abundant riches.  v. 6-7. -Suggestive is this passage of the custom of the Christian Church in building their monasteries and convents generally on high places, the bands of holy men and women therein being truly, in the Dark Ages, the salt of the earth, the light on a hill, without which society would have rotted to the core, and been universally corrupt. The occasional abuses argue nothing against their more blessed influences. Without them our Scriptures would not have been preserved, even in their present condition, and civilization would have been extinct. To the monks of S. Basil and S. Benedict are due the remains of Christianity that have been handed down to us, and by such institutions rationally conducted will Christianity be revived in a higher and purer form, and the Scriptures restored to their original purity, as well as the ancient worship of God. The laxity of some modern monasteries is to be regretted in the matter of flesh-eating, under the plea of health, there being really no such necessity with the abundance of food from the vegetable world as well as animal products. The Carthusian and other monasteries stand as a noble testimony to the healthfulness of the rule when observed in strictness and unabated rigour.

Lection 26 

The Sermon On The Mount (Part II) 

  1. TAKE heed that ye do not your alms before men, to be seen of them: otherwise ye have no reward of your Parent who is in heaven. Therefore when thou doest thine alms, do not sound a trumpet before thee, as the hypocrites do in the synagogues and in the streets, that they may have glory of men. Verily I say unto you, they have their reward.
  2. But when thou givest alms, let not thy left hand know what thy right hand doeth, and take heed that thine alms may be in secret; and the Secret One which seest in secret shall approve then openly.
  3. And when thou prayest, thou shalt not be as the hypocrites are: for they love to pray standing in the synagogues and on the corners of the streets that they may be seen of men.

Verily I say unto you, They have their reward.

  1. But thou, when thou prayest enter into thy chamber and when thou hast shut thy door pray to thy Father-Mother who is in secret; and the secret One that seeth in secret shall approve thee openly.
  2. And when ye pray in common, use not vain petitions, as the heathen do: for they think that they shall be heard for their much speaking. Be not ye therefore like unto them: for your heavenly Parent knoweth what things ye have need of, before ye ask After this manner therefore pray ye, when ye are gathered together:
  3. Our Parent Who art in heaven: Hallowed be Thy Name. Thy kingdom come. Thy will be done; in earth as it is in heaven. Give us day by day our daily bread, and the fruit of the living Vine. As Thou forgivest us our trespasses, so may we forgive the trespasses of others. Leave us not in temptation. Deliver us from evil. Amun.
  4. For if ye forgive men their trespasses, your heavenly Parent will also forgive you: but if ye forgive not men their trespasses, neither will your Parent in heaven forgive you your trespasses.
  5. Moreover when ye fast, be not, as the hypocrites, of a sad countenance; for they disfigure their faces, that they may appear unto men to fast. Verily I say unto you, they have their reward.
  6. And I say unto you, Except ye fast from the world and its evil ways, ye shall in no wise find the Kingdom; and except ye keep the Sabbath and cease your haste to gather riches, ye shall not see the Father-Mother in heaven. But thou, when thou fastest, anoint thine head and wash thy face, that thou appear not unto men to fast, and the Holy One who seeth in secret will approve thee openly.
  7. Likewise also do ye, when ye mourn for the dead and are sad, for your loss in their gain. Be not as those who mourn before men and make loud lamentation and rend their garments, that they may be seen of men to mourn. For all souls are in the hands of God, and they who have done good, do rest with your ancestors in the bosom of the Eternal.
  8. Pray ye rather for their rest and advancement, and consider that they are in the land of rest, which the Eternal hath prepared for them, and have the just reward of their deeds, and murmur not as those without hope.
  9. Lay not up for yourselves treasures upon earth, where moth and rust doth corrupt, and where thieves break through and steal; but lay up for yourselves treasures in heaven, where neither moth not rust doth corrupt and where thieves do not break through nor steal. For where your treasure is, there will your heart be also.
  10. The lamps of the body are the eyes: if therefore thy sight be clear, thy whole body shall be full of light. But if thine eyes be dim or lacking, thy whole body shall be full of darkness. If therefore the light that is in thee be darkness, how great is that darkness!
  11. No man can serve two masters; for either he will hate the one and love the other; or else he will hold to the one and despise the other. Ye cannot serve God and mammon.
  12. Therefore I say unto you, Be not over anxious for your life what ye shall eat, or what ye shall drink; nor yet for your body, what ye shall put on. Is not the life more than meat and the body than raiment? And what shall it profit a man if he gain the whole world and lose his life ?
  13. Behold the fowls of the air; for they sow not, neither do they reap, nor gather into barns; yet your heavenly Parent feedeth them. Are ye not much better cared for than they? Which of you by taking thought can add one cubit unto his stature? And why spend all your thought for raiment ? Consider the lilies of the field, how they grow; they toil not, neither do they spin. And yet I say unto you, Solomon in all his glory was not arrayed like one of these.
  14. Wherefore shall not God who clothes the grass of the field, which to day is, and tomorrow is cast into the oven, much more clothe you, O ye of little faith?
  15. Therefore be not over anxious, saying, What shall we eat? or, What shall we drink? or, Wherewithal shall we be clothed? (all Which things do the Gentiles seek). For your heavenly Parent knoweth that ye have need of all these things. But seek ye first the kingdom of God and its righteousness and all these things shall be added unto you. Meet not in advance the evils of the morrow; sufficient unto the day is the evil thereof.

LECTION 26. 9. -Meaning; that if the vision be set on one single object and no other, great is the clearness of vision; while, if the eyes be set on number of other objects, the clearness will be diminished with regard to that one.

Lection 27 

The Sermon On The Mount (Part III) 

  1. JUDGE not, that ye be not judged. For with what judgment ye judge, ye shall be judged: and with what measure ye mete, it shall be measured to you again; and as ye do unto others, so shall it be done unto you.
  2. And why beholdest thou the mote that is in thy brother’s eye, but considerest not the beam that is in thine own eye? Or how wilt thou say to thy brother, Let me pull the mote out of thine eye; and behold a beam is in thine own eye? Thou hypocrite, first cast the beam out of thine own eye; and then shall thou see clearly to cast the mote out of thy brother’s eye. Give not that which is holy unto the dogs’ neither cast ye your pearls before swine; lest they trample them under their feet and turn again and rend you.
  3. Ask and it shall be given you; seek, and ye shall find; knock, and it shall be opened unto you: for everyone that asketh receiveth, and he that seeketh findeth, and to them that knock it shall be opened.
  4. What man is there of you who, if his child ask bread, will give it a stone? Or, if it ask a fish, will give it a serpent? If ye then, being evil, know how to give good gifts unto your children, how much more shall your Parent Who is in heaven give good things to them that ask?
  5. Therefore all things whatsoever ye would that men should do to you, do ye even so to them. And what ye would not that men should do unto you, do ye not so unto them; for this is the Law and the prophets.
  6. Enter ye in at the strait gate, for strait is the way and narrow the gate that leadeth unto life, and few there be that find it. But wide is the gate and broad is the way that leadeth to destruction, and many there be who go in thereat.
  7. Beware of false prophets, which come to you in sheep’s clothing, but inwardly are ravening wolves. Ye shall know them by their fruits. Do men gather grapes of thorns, or figs of thistles?
  8. Even so, every good tree bringeth forth good fruit, but a corrupt tree bringeth forth evil fruit. Every tree that bringeth not forth good fruit is only fit to be hewn down and cast into the fire. Wherefore by their fruits ye shall know the good from the evil.
  9. Not every one that saith unto me, Lord, Lord, shall enter into the kingdom of heaven; but he that doeth the will of my Father-Mother Who is in heaven. Many will say to me in that day, Lord, Lord, have we not prophesied in thy Name? and in thy Name have cast out devils? and in thy Name done many wonderful works? And then will I say unto them, I never knew you: depart from me, ye that work iniquity.
  10. Therefore whosoever heareth these sayings of mine, and doeth them, I will liken him unto a wise man who built his house foursquare upon a rock. And the rain descended, and the floods came, and the winds blew upon that house; and it fell not, for it was founded upon a rock.
  11. And everyone that heareth these sayings of mine, and doeth them not, shall be likened unto a foolish man, who built his house upon the sand, and the rain descended, and the floods came and the winds blew and beat upon that house, and it fell, and great was the fall of it. But a city which is built foursquare, enclosed in a circle or on the top of a hill, and established on a rock, can neither fall nor be hidden.
  12. And it came to pass, when Iesus had ended these sayings, the people were astonished at his doctrine. For he taught them as one appealing to the reason and the heart, and not as the scribes who taught rather by authority.

LECTION 27. 2. -The sin of hypocrisy is most loathsome, and the most difficult for those to see who are vitiated by it. To condemn in others the sins we practice ourselves is a common sin of society, which Christ ever reprobates.

LECTION 27. 12. -Note the importance which these symbols (including the equilateral triangle) possessed in the eyes of Iesus as illustrations of Eternal truths. The slight mention of these shows the Gospel was written, or addressed to people well acquainted with the mysteries they represent.

Lection 28 

Iesus Releases The Rabbits And Pigeons 

  1. IT came to pass one day as Iesus had finished his discourse, in a place near Tiberias where there are seven wells, a certain young man brought live rabbits and pigeons, that he might have to eat with his disciples.
  2. And Iesus looked on the young man with love and said to him, Thou hast a good heart and God shall give thee light, but knowest thou not that God in the beginning gave to man the fruits of the earth for food, and did not make him lower than the ox, or the horse, or the sheep, that he should kill and eat the flesh and blood of his fellow creatures.
  3. Ye believe that Moses indeed commanded such creatures to be slain and offered in sacrifice and eaten, and so do ye in the Temple, but behold a greater than Moses is herein and he cometh to put away the bloody sacrifices of the law, and the feasts on them, and to restore to you the pure oblation and unbloody sacrifice as in the beginning, even the grains and fruits of the earth.
  4. Of that which ye offer undo God in purity shall ye eat, but of that kind which ye offer not in purity shall ye not eat, for the hour cometh when your sacrifices and feasts of blood shall cease, and ye shall worship God with a holy worship and a pure Oblation.
  5. Let these creatures therefore go free, that they may rejoice in God and bring no guilt to man. And the young man set them free, and Iesus break their cages and their bonds.
  6. But lo, they feared lest they should again be taken captive, and they went not away from him, but he spake unto them and dismissed them, and they obeyed his word, and departed in gladness.
  7. AT that time as they sat by the well, which was in the midst of the six Iesus stood up and cried out, If any are thirsty, let them come unto me and drink, for I will give to them of the waters of life.
  8. They who believe in me, out of their hearts shall flow rivers of water, and that which is given unto them shall they speak with power, and their doctrine shall be as living water. (This he spake of the Spirit, which they that believed on him should receive, for the fullness of the Spirit was not yet given because that Iesus was not yet glorified).
  9. Whosoever drinketh of the water that I shall give shall never thirst, but the water which cometh from God shall be in them a well of water, springing up unto everlasting life.
  10. AND at that time John sent two of his disciples, saying, Art thou he that should come, or look we for another? and in that same hour he cured many of their infirmities and plagues, and of evil spirits, and unto many blind, he gave sight.
  11. Then Iesus answering said unto them, Go your way, and tell John what things ye have seen and heard; how that the blind see, the lame walk, the lepers are cleansed, the deaf hear, the dead are raised, to the poor the gospel is preached. And blessed is he, whosoever shall not be offended in me.
  12. And when the messengers of John were departed, he began to speak unto the people concerning John, What went ye out into the wilderness for to see? A reed shaken with the wind, or a man clothed in soft raiment? Behold, they which are georgeously apparelled, and live delicately, are in kings’ courts.
  13. But what went ye out for to see? A prophet Yea, I say unto you, and the greatest of prophets.
  14. This is he, of whom it is written, Behold, I send my messenger before thy face, which shall prepare thy way before thee. For I say unto you, Among those that are born of women, there is not a greater prophet than John the Baptist.
  15. And all the people that heard him, and the taxgatherers, justified God, being baptized with the baptism of John. But the Pharisees and lawyers rejected the counsel of God against themselves, being not baptized of him.

LECTION 28. 1-5. -It is easy to see how this would have horrified the mind of Iesus had he lived in these semi- heathen times.

LECTION 28. 16. -To exalt unduly the Christian Sacrament of Baptism, certain words have been interpolated in the A.V. The context shows that such was not the intended meaning, for immediately after, they „justified God by being baptized with Iohn’s Baptism.”

Lection 29 

The feeding of the Five Thousand With Six Loaves and Seven Clusters Of Grapes. 

Healing Of The Sick 

  1. AND the Feast of the Passover drew nigh, and the Apostles and their fellows gathered themselves together unto Iesus and told him all things, both what they had done and what they had taught. And he said unto them, Come ye yourselves apart into a desert place and rest a while: for there were many coming and going, and they had no leisure so much as to eat.
  2. And they departed into a desert place by ship privately. And the people saw them departing, and many knew him, and ran afoot thither out of all cities, and outwent them, and came together unto him.
  3. And Iesus, when he came forth, saw much people and was moved with compassion towards them, because they were as sheep having not a shepherd.
  4. And the day was far spent, and his disciples came unto him and said, This is a desert place, and now the time is far passed. Send them away, that they may go into the country round about into the villages, and buy themselves bread, for they have nothing to eat.
  5. He answered and said unto them, Give ye them to eat. And they say unto him, Shall we go and buy two hundred pennyworth of bread, and give them to eat ?
  6. He saith unto them, How many loaves have ye? go and see. And when they knew, they said, Six loaves and seven clusters of grapes. And he commanded them to make all sit down by companies of fifty upon the grass. And they sat down in ranks by hundreds and by fifties.
  7. And when he had taken the six loaves and the seven clusters of grapes, he looked up to heaven, and blessed and brake the loaves, and the grapes also and gave them to his disciples to set before them and they divided them among them all.
  8. And they did all eat and were filled. And they took up twelve baskets full of the fragments that were left. And they that did eat of the loaves and of the fruit were about five thousand men, women and children, and he taught them many things.
  9. And when the people had seen and heard, they were filled with gladness and said, Truly this is that Prophet that should come into the world. And when he perceived that they would take him by force to make him a king, he straightway constrained his disciples to get into the ship, and to go to the other side before him unto Bethsaida, while he sent away the people.
  10. And when he had sent them away he departed into a mountain to pray. And when even was come, he was there alone, but the ship was now in the midst of the sea, tossed with waves, for the wind was contrary.
  11. The third watch of the night Iesus went unto them, walking on the sea. And when the disciples saw him walking on the sea, they were troubled, saying, It is a spirit; and they cried out for fear. But straightway Iesus spake unto them, saying. Be of good cheer; it is I; be not afraid.
  12. And Peter answered him and said, Lord, if it be thou, bid me come unto thee on the water. And he said, Come. And when Peter was come down out of the ship, he walked on the water, to go to Iesus. But when he saw the wind boisterous, he was afraid, and beginning to sink, he cried, saying, Lord, save me.
  13. And immediately Iesus stretched forth his hand, and caught him, and said unto him, O thou of little faith, wherefore didst thou doubt? For did I not call thee ?
  14. And he went up unto them into the ship, and the wind ceased, and they were sore amazed in themselves beyond measure and wondered. For they considered not the miracle of the loaves and the fruit, for their heart was hardened.
  15. And when they were come into the ship there was a great calm. Then they that were in the ship came and worshipped him, saying, Of a truth thou art a Son of God.
  16. And when they had passed over, they came unto the land of Gennesaret and drew to the shore And when they were come out of the ship straightway they knew him. And ran through that whole region round about, and began to carry about in beds, those that were sick, where they heard he was.
  17. And withersoever he entered, into villages, or cities, or country, they laid the sick in the streets, and besought him that they might touch if it were but the border of his garment, and as many as touched him were made whole.
  18. After these things Iesus came with his disciples into Judea, and there he tarried and baptized many who came unto him and received his doctrine.

LECTION 29. -The feeding of five thousand with five loaves and seven clusters of grapes has a deep mystical significance, which space forbids to enter on here, but the wise will understand. The two numbers, e.g, symbolize Matter and Spirit, Bread and Wine, Substance and Life.

Lection 30 

The Bread Of Life And The Living Vine 

  1. THE day following, the people which stood on the other side of the sea, saw that there had been no other boat there, save the one whereinto his disciples had entered and that Iesus went not with his disciples into the boat, but that his disciples were gone alone. And when the people therefore saw that Iesus was not there, neither his disciples, they also took ship and came to Capernaum, seeking for Iesus.
  2. And when they had found him on the other side of the sea, they said unto him, Rabbi, how camest thou hither? Yeshua answered them and said, Verily, verily, I say unto you, ye seek me, not because ye saw the miracles, but because ye did eat of the loaves and the fruit, and were filled. Labour not for the meat which perisheth, but for that meat which endureth unto everlasting life, which the Son of Man, Who is also the Child of God, shall give unto you, for him hath God the All Parent sealed.
  3. Then said they unto him, What shall we do that we may work the works of God? Iesus answered and said unto them, This is the work of God, that ye believe the truth, in me who am, and who giveth unto you, the Truth and the Life.
  4. They said therefore unto him, What sign shewest thou then that we may see and believe thee? What dost thou work? Our fathers did eat manna in the desert; as it is written, He gave them bread from heaven to eat.
  5. Then Iesus said unto them, Verily, verily, I say unto you, Moses gave you not the true bread from heaven, but my Parent giveth you the true bread from heaven and the fruit of the living vine. For the food of God is that which cometh down from heaven, and giveth life unto the world.
  6. Then said they unto him, Lord, evermore give us this bread, and this fruit. And Iesus said unto them, I am the true Bread, I am the living Vine, they that come to me shall never hunger; and they that believe on me shall never thirst. And verily I say unto you, Except ye eat the flesh and drink the blood of God, ye have no life in you. But ye have seen me and believe not.
  7. All that my Parent hath given to me shall come to me and they that come to me I will in no wise cast out. For I came down from heaven, not to do mine own will, but the will of God who sent me. And this is the will of God who hath sent me, that of all which are given unto me I should lose none, but should raise them up again at the last day.
  8. The Jews then murmured at him, because he said I am the bread which cometh down from heaven. And they said, Is not this Iesus, the son of Joseph and Mary whose parentage we know? how is it then that he saith, I came down from heaven?
  9. Iesus therefore answered and said unto them, Murmur ye not among yourselves. None can come to me except holy Love and Wisdom draw them, and these shall rise at the last day. It is written in the prophets, They shall be all taught of God. Every man therefore that hath heard and hath learned of the Truth, cometh unto me.
  10. Not that anyone hath seen the Holiest at any time, save they which are of the Holiest, they alone, see the Holiest. Verily, verily, I say unto you, They who believe the Truth, have everlasting life.

LECTION 30. 8. -The original Gospels know nothing of the modern doctrine of the Anglican Church. Iesus was „the son of Mary and Joseph, whose parentage we know.” This does not contradict, but rather suggests (to reconcile with Church doctrine), the Immaculate Conception of both parents to which the Church is now tending.  ø

Lection 31 

The Bread of Life And The Living Vine.

Iesus Rebuketh The Thoughtless Driver. 

  1. AGAIN Iesus said, I am the true Bread and the living Vine. Your fathers did eat manna in the wilderness and are dead. This is the food of God which cometh down from heaven, that whosoever eat thereof shall not die. I am the living food which came down from heaven, if any eat of this food they shall live for ever; and the bread that I will give is My truth and the wine which I will give is my life.
  2. And the Jews strove amongst themselves, saying, How can this man give us himself for food? Then Iesus said, Think ye that I speak of the eating of flesh, which ye ignorantly do in the Temple of God?
  3. Verily my body is the substance of God, and this is meat indeed, and my blood is the life of God and this is drink indeed. Not as your ancestors, who craved for flesh, and God gave them flesh in his wrath, and they ate of corruption till it stank in their nostrils, and their carcases fell by the thousand in the wilderness by reason of the plague.
  4. Of such it is written, They shall wander nine and forty years in the wilderness till they are purified from their lusts, ere they enter into the land of rest, yea, seven times seven years shall they wander because they have not known My ways, neither obeyed My laws.
  5. But They who eat this flesh and drink this blood dwell in me and I in them. As the Father- Mother of life hath sent me, and by Whom I live, so they that eat of me who am the truth and the life, even they shall live by me.
  6. This is that living bread which coming down from heaven giveth life to the world. Not as your ancestors did eat manna and are dead. They that eat of this bread and this fruit, shall live for ever. These things said he in the synagogue, as he taught in Capernaum. Many therefore of his disciples, when they heard this, said, This is an hard saying, who can receive it?
  7. When Iesus knew in himself that his disciples murmured at it, he said unto them, Doth this offend you? What and if ye shall see the Son and Daughter of man ascend to where they were before? It is the spirit that quickeneth, the flesh and blood profiteth nothing. The words that I speak unto you, they are spirit and they are life.
  8. But there are some of you that believe not, For Iesus knew from the beginning who they were who should believe not, and who should betray him. Therefore said he unto them. No one can come unto me, except it were given from above.
  9. From that time many of his disciples went back and walked no more with him. Then said Iesus unto the twelve, Will ye also go away ?
  10. Then Simon Peter answered him, Lord to whom shall we go? thou hast the words of eternal life. And we believe and we are sure that thou art that Christ, a Son of the living God.
  11. Jesus answered them, Have not I chosen you Twelve, and one also who is a traitor ? He spake of Judas Iscariot son of Simon the Levite, for he it was that should betray him.
  12. AND Iesus was travelling to Jerusalem, and there came a camel heavy laden with wood. and the camel could not drag it up the hill whither he went for the weight thereof, and the driver beat him and cruelly ill-treated him, but he could make him go no further.
  13. And Iesus seeing this, said unto him, Wherefore beatest thou thy brother? And the man answered, I wot not that he is my brother, is he not a beast of burden and made to serve me?
  14. And Iesus said, Hath not the same God made of the same substance the camel and thy children who serve thee, and have ye not one breath of life which ye have both received from God ?
  15. And the man marvelled much at this saying, and he ceased from beating the camel, and took off some of the burden and the camel walked up the hill as Iesus went before him, and stopped no more till he ended his journey.
  16. And the camel knew Iesus, having felt of the love of God in him. And the man inquired further of the doctrine, and Jesus taught him gladly and he became his disciple.

LECTION 31. 4. -Iesus quoted from a more ancient version than we now possess.

Lection 32 

God the Food and Drink of All. 

  1. AND it came to pass as he sat at supper with his disciples one of them said unto him: Master, how sayest thou that thou wilt give thy flesh to eat and thy blood to drink, for it is a hard saying unto many?
  2. And Jesus answered and said: The words which I spake unto you are Spirit and they are Life. To the ignorant and the carnally minded they savour of bloodshed and death, but blessed are they who understand.
  3. Behold the corn which groweth up into ripeness and is cut down, and ground in the mill, and baked with fire into bread! of this bread is my body made, which ye see: and lo the grapes which grow on the vine unto ripeness, and are plucked and crushed in the winepress and yield the fruit of the vine! of this fruit of the vine and of water is made my blood.
  4. For of the fruits of the trees and the seeds of the herbs alone do I partake, and these are changed by the Spirit into my flesh and my blood. Of these alone and their like shall ye eat who believe in me, and are my disciples, for of these, in the Spirit come life and health and healing unto man. Verily shall my Presence be with you in the Substance and Life of God, manifested in this body, and this blood; and of these shall ye all eat and drink who believe in me.
  5. For in all places I shall be lifted up for the life of the world, as it is written in the prophets; From the rising up of the sun unto the going down of the same, in every place a pure Oblation with incense shall be offered unto my Name.
  6. As in the natural so in the spiritual. My doctrine and my life shall be meat and drink unto you, —the Bread of Life and the Wine of Salvation.
  7. As the corn and the grapes are transmuted into flesh and blood, so must your natural minds be changed into spiritual. Seek ye the Transmutation of the natural into the Spiritual.
  8. Verily I say unto you, in the beginning, all creatures of God did find their sustenance in the herbs and the fruits of the earth alone, till the ignorance and the selfishness of man turned many of them from the use which God had given them to that which was contrary to their original use, but even these shall yet return to their natural food, as it is written in the prophets, and their words shall not fail.
  9. Verily God ever giveth of the Eternal Life and Substance to renew the forms of the universe. It is therefore of the flesh and blood, even the Substance and Life of the Eternal, that ye are partakers unto life, and my words are spirit and they are life.
  10. And if ye keep My commandments and live the life of the righteous, happy shall ye be in this life, and in that which is to come. Marvel not therefore that I said unto you, Except ye eat of the flesh and drink the blood of God, ye have no life in you.
  11. And the disciples answered saying: Lord, evermore give us to eat of this bread, and to drink of this cup, for thy words are meat and drink indeed;. By thy Life and by thy Substance may we live forever.

LECTION 32. 4,5, 8. -The true significance of the bread and the wine in the Holy Eucharist is here taught by anticipation -the substance and life of the Eternal One given and shed for the sustenance of the universe, and this does not exclude, but contains, all other mystical significations which piety suggests, as good, beautiful, and true -each in its place.

Lection 33 

By The Shedding Of Blood Of Others Is No Remission Of

Sins.

  1. IESUS was teaching his disciples in the outer court of the Temple and one of them said unto him: Master, it is said by the priests that without shedding of blood there is no remission. Can then the blood offering of the law take away sin?
  2. And Iesus answered: No blood offering, of beast or bird, or man, can take away sin, for how can the conscience be purged from sin by the shedding of innocent blood? Nay, it will increase the condemnation.
  3. The priests indeed receive such offering as a reconciliation of the worshippers for the trespasses against the law of Moses, but for sins against the Law of God there can be no remission, save by repentance and amendment.
  4. Is it not written in the prophets, Put your blood sacrifices to your burnt offerings, and away with them, and cease ye from the eating of flesh, for I spake not to your fathers nor commanded them, when I brought them out of Egypt, concerning these things? But this thing I commanded saying: 5, Obey my voice and walk in the ways that I have commanded you, and ye shall be my people, and it shall be well with you. But they hearkened not, nor inclined their ear.
  5. And what doth the Eternal command you but to do justice, love mercy and walk humbly with your God? Is it not written that in the beginning God ordained the fruits of the trees and the seeds and the herbs to be food for all flesh?
  6. But they have made the House of Prayer a den of thieves, and for the pure Oblation with Incense, they have polluted my altars with blood, and eaten of the flesh of the slain.
  7. But I say unto you: Shed no innocent blood nor eat ye flesh. Walk uprightly, love mercy, and do justly, and your days shall be long in the land.
  8. The corn that groweth from the earth with the other grain, is it not transmuted by the Spirit into my flesh? The grapes of the vineyard, with the other fruits are they not transmuted by the Spirit into my blood? Let these, with your bodies and souls be your Memorial to the Eternal.
  9. In these is the presence of God manifest as the Substance and as the Life of the world. Of these shall ye eat and drink for the remission of sins, and for eternal life, to all who obey my words.
  10. Now there is at Jerusalem by the sheep market, a pool which is called Bethesda, having five porches. In these lay a great multitude of impotent folk, of blind, halt, withered, waiting for the moving of the waters.
  11. For at a certain season, an angel went down into the pool and troubled the waters; whosoever went first into the waters was made whole of whatever disease he had. And a man impotent from his birth was there.
  12. And Iesus said unto him. Bring not the waters healing? He said unto him. Yea, Lord, but I have no man when the water is troubled to put me in, and while I am trying to come another steppeth down before me. And Jesus said to him, Arise, take up thy bed and walk. And immediately he rose and walked. And on the same day was the Sabbath.
  13. The Jews therefore said to him, It is the Sabbath it is not lawful for thee to carry thy bed. And he that was healed wist not that it was Iesus. And Iesus had conveyed himself away, a multitude being in that place.

LECTION 33. 4. -Here is given the true significance of Ier. vii. 22, or as it should be rendered in that place, ” Ye add burnt sacrifice to burnt offering and ye eat flesh. But I spake not to your fathers nor commanded them concerning these things,” etc. Else, as translated in the A. V. it is inimical to the sense, see Numbers xi.

Lection 34 

Love of Iesus for All Creatures.

  1. WHEN Jesus knew how the Pharisees had murmured and complained because he made and baptized more disciples than John, he left Judea, and departed unto Galilee.
  2. AND Jesus came to a certain Tree and abode beneath it many days. And there came Mary Magdalene and other women and ministered unto him of their substance, and he taught daily all that came unto him.
  3. And the birds gathered around him, and welcomed him with their song, and other living creatures came unto his feet, and he fed them, and they ate out of his hands.
  4. And when he departed he blessed the women who shewed love unto him, and turning to the fig tree, he blessed it also, saying. Thou hast given me shelter and shade from the burning heat, and withal thou hast given me food also.
  5. Blessed be thou, increase and be fruitful, and let all who come to thee, find rest and shade and food, and let the birds of the air rejoice in thy branches.
  6. And behold the tree grew and flourished exceedingly, and its branches took root downward, and sent shoots upward, and it spread mightily, so that no tree was like unto it for its size and beauty, and the abundance and goodness of its fruit.
  7. AND as Jesus entered into a certain village he saw a young cat which had none to care for her, and she was hungry and cried unto him, and he took her up, and put her inside his garment, and she lay in his bosom.
  8. And when he came into the village he set food and drink before the cat, and she ate and drank, and shewed thanks unto him. And he gave her unto one of his disciples, who was a widow, whose name was Lorenza, and she took care of her.
  9. And some of the people said, This man careth for all creatures, are they his brothers and sisters that he should love them ? And he said unto them, Verily these are your fellow creatures of the great Household of God, yea, they are your brethren and sisters, having the same breath of life in the Eternal.
  10. And whosoever careth for one of the least of these, and giveth it to eat and drink in its need, the same doeth it unto me, and whoso willingly suffereth one of these to be in want, and defendeth it not when evilly entreated, suffereth the evil as done unto me; for as ye have done in this life, so shall it be done unto you in the life to come.

LECTION 34. 2. -This beautiful incident does not stand alone in history, a similar story is related of Buddha, the Enlightener of India, the „Light of the East”; nor is it by any means irreverent to suppose that similar things should happen to persons of similar minds.

Lection 35 

The Good Law. -Mary And Martha. 

  1. AND behold a certain lawyer stood up and tempted him, saying, Master, what shall I do to gain eternal life? He said unto him, What is written in the law ? how readest thou ?
  2. And he answering, said, Thou shalt not do unto others, as thou wouldst not that they should do unto thee. Thou shalt love thy God with all thy heart and all thy soul and all thy mind. Thou shalt do unto others, as thou wouldst not that they should do unto thee.
  3. And he said unto him, Thou hast answered right, this do and thou shalt live; on these three commandments hang all the law and the prophets, for who loveth God, loveth his Neighbour also. 4. But he, willing to justify himself, said unto Jesus, And who is my neighbour? And Jesus answering said, A certain man went down from Jesusalem to Jericho, and fell among, thieves, which stripped him of his raiment and wounded him and departed leaving him half dead.
  4. And by chance there came down a certain priest that way, and when he saw him he passed by on the one side. And likewise a Levite also came and looked on him, and passed by on the other side. 6. But a certain Samaritan, as he journeyed, came where he was, and when he saw him he had compassion on him. And went to him and bound up his wounds, pouring in oil and wine, and set him on his own beast, and brought him to an inn and took care of him.
  5. And on the morrow when he departed he took out two pence, and gave them to the host, and said, Take care of him and whatsoever thou spendest more, when I come again, I will repay thee.
  6. Which now of these three, thinkest thou, was neighbour unto him that fell among thieves? And he said. He that shewed mercy on him. Then said Iesus unto him, Go, and do thou likewise. 9. Now it came to pass, as they went, that he entered into a certain village, and a woman named

Martha received him into her house. And she had a sister called Mary, who also sat at Iesus, feet, and heard his word.

  1. But Martha was cumbered about much serving and came to him saying, Lord, dost thou not care that my sister hath left me to serve alone? bid her therefore that she may help me.
  2. And Iesus answered and said unto her, Martha, Martha, thou art careful and troubled about many things, but one thing is needful, and Mary hath chosen that good part, which shall not be taken away from her.
  3. AGAIN, as Iesus sat at supper with his disciples in a certain city, he said unto them, As a Table

 

  1. Verily I say unto you, Wisdom buildeth her house and heweth out her twelve pillars. She doth prepare her bread and her oil, and mingle her wine. She doth furnish her table.
  2. And she standeth upon the high places of the city, and crieth to the sons and the daughters of men! Whosoever will, let them turn in hither, let them eat of my bread and take of my oil, and drink of my wine.
  3. Forsake the foolish and live, and go in the way of understanding. The veneration of God is the beginning of wisdom, and the knowledge of the holy One is understanding. By me shall your days be multiplied, and the years of your life shall he increased.

LECTION 35. 2. -Although these words do not occur as they stand verbatim in any version of the Law of Moses as commonly received, the spirit of them certainly is there to be found, and in the original copy of the law (the best portion of which has been recovered by spiritual revelation) the very words also. And this original version was doubtless known to this young lawyer, as it evidently was to Iesus, when afterwards he gave the new law to his disciples on the holy Mount when he was transfigured before them in the company of Moses and Elias, the representatives of the old law, which was itself transfigured into the New.

  1. 9. -” But one thing is needful ” has been interpreted by some, not without reason or probability, as meaning that there were flesh and non-flesh food at the feast, and so he said to Martha, ” but one thing (dishes or food) is needful, and Mary hath chosen the better portion.” Meaning also, in the spiritual plane, the pure food of heavenly wisdom for the soul. It may have been spoken against luxurious multiplicity of dishes in general. (See Dr. A. Clarke i,1, loco.)

Lection 36 

The Woman Taken In Adultery. 

  1. ON a certain day, early in the morning, Iesus came again into the temple, and all the people came unto him, and he sat down and taught them.
  2. And the scribes and Pharisees brought unto him a woman taken in adultery, and when they had set her in the midst, they said unto him, Master, this woman was taken in adultery, in the very acts. Now Moses in the law commanded us that such should be stoned, but what sayest thou?
  3. This they said, tempting him, that they might have to accuse him. But Iesus stooped down, and with his finger wrote on the ground, as though he heard them not.
  4. So when they continued asking him, he lifted up himself, and said unto them, He that is without sin among you, let him cast the first stone at her.
  5. And again he stooped down and wrote on the ground. And they which heard it, being convicted by their own conscience, went out one by one, beginning at the eldest, even unto the last; and Iesus was left alone, and the woman standing in the midst.
  6. When Iesus had lifted up himself, and saw none but the woman, he said unto her, Woman, where are those thine accusers? hath no man condemned thee? She said unto him, No man, Lord. And Iesus said unto her, Neither do I condemn thee. From henceforth sin no more; go in peace.
  7. AND he spake this parable unto certain which trusted in themselves that they were righteous, and despised others: Two men went up into the Temple to pray; the one a rich Pharisee, learned in the law, and the other a taxgatherer, who was a sinner.
  8. The Pharisee stood and prayed thus with himself; God, I thank thee, that I am not as other men are, extortioners, unjust, adulterers, or even as this taxgatherer. I fast twice in the week, 1 give tithes of all that I possess,
  9. And the taxgatherer, standing afar off, would not lift up so much as his eyes unto heaven, but smote upon his breath, saying, God be merciful to me a sinner.
  10. I tell you, this man went down to his house justified rather than the other; for every one that exalteth himself shall be abased; and he that humbleth himself shall be exalted.

LECTION 36. 2-6. -This beautiful story, so characteristic of Iesus, has been most unjustifiably pronounced by modern revisers as an interpolation. It is a parable of human life, ever true, never old. „Let him who is without sin amongst you cast the first stone.”

Lection 37 

The Re-generation Of The Soul. 

  1. IESUS sat in the porch of the Temple, and some came to learn his doctrine, and one said unto him, Master, what teachest thou concerning life?
  2. And he said unto them, Blessed are they who suffer many experiences, for they shall be made perfect through suffering: they shall be as the angels of God in Heaven and shall die no more, neither shall they be born any more, for death and birth have no more dominion over them.
  3. They who have suffered and overcome shall be made Pillars in the Temple of my God, and they shall go out no more. Verily I say unto you, except ye be born again of water and of fire, ye cannot see the kingdom of God.
  4. And a certain Rabbi (Nicodemus) came unto him by night for fear of the Jews, and said unto him. How can a man be born again when he is old? can he enter a second time into his mother’s womb and be born again ?
  5. Iesus answered, Verily I say unto you except a man be born again of flesh and of spirit, he cannot enter into the kingdom of God. The wind bloweth where it listeth, and ye hear the sound thereof, but cannot tell whence it cometh or whither it goeth.
  6. The light shineth from the East even unto the West; out of the darkness, the Sun ariseth and goeth down into darkness again; so is it with man, from the ages unto the ages.
  7. When it cometh from the darkness, it is that he hath lived before, and when it goeth down again into darkness, it is that he may rest for a little, and thereafter again exist.
  8. So through many changes must ye be made perfect, as it is written in the book of Job, I am a wanderer, changing place after place and house after house, until I come unto the City and Mansion which is eternal.
  9. And Nicodemus said unto him, How can these things be? And Iesus answered and said unto him, Art thou a teacher in Israel, and understandeth not these things? Verily we speak that which we do know, and bear witness to that which we have seen, and ye receive not our witness. 10. If I have told you of earthly things and ye believe not, how shall ye believe if I tell you of Heavenly things? No man hath ascended into Heaven, but he that descended out of Heaven, even the Son-Daughter of man which is in Heaven.

LECTION 37. 8. -That our Lord spoke here primarily of a physical rebirth as the great aid of the spiritual re-birth, there can be no doubt, for he distinctly declares he had been telling Nicodemus of „earthly things” in the preceding words, albeit as the analogies and correspondences of spiritual things, as his usual method was. To interpret this dialogue, even as in the A. V., exclusively of the spiritual re-birth, is contrary to the plain meaning of the words.

Lection 38 

Iesus Condemneth the Ill-Treatment Of Animals. 

  1. AND some of his disciples came and told him of a certain Egyptian, a son of Belial, who taught that it was lawful to torment animals, if their sufferings brought any profit to men.
  2. And Iesus said unto them, Verily I say unto you, they who partake of benefits which are gotten by wronging one of God’s creatures, cannot be righteous: nor can they touch holy things, or teach the mysteries of the kingdom, whose hands are stained With blood, or whose mouths are defiled with flesh.
  3. God giveth the grains and the fruits of the earth for food: and for righteous man truly there is no other lawful sustenance for the body.
  4. The robber who breaketh into the house made by man is guilty, but they who break into the house made by God, even of the least of these are the greater sinners. Wherefore I say unto all who desire to be my disciples, keep your hands from bloodshed and let no flesh meat enter your mouths, for God is just and bountiful, who ordaineth that man shall live by the fruits and seeds of the earth alone.
  5. But if any animal suffer greatly, and if its life be a misery unto it. or if it be dangerous to you, release it from its life quickly, and with as little pain as you can, Send it forth in love and mercy, but torment it not, and God the Father-Mother will shew mercy unto you, as ye have shown mercy unto those given into your hands.
  6. And whatsoever ye do unto the Cast of these my children, ye do it unto me. For I am in them and they are in me, Yea, I am in all creatures and all creatures are in me. In all their joys I rejoice, in all their afflictions I am afflicted. Wherefore I say unto you: Be ye kind one to another, and to all the creatures of God.
  7. AND it came to pass the day after, that he came into a city called Nain; and many of his disciples went with him, and much people.
  8. Now when he came nigh to the gate of the city, behold there was a dead man carried out the only son of his mother, and she was a widow: and much people of the city was with her.
  9. And when the Lord saw her, he had compassion on her, and said unto her, Weep not, thy son sleepeth. And he came and touched the bier: and they that bare him stood still. And he said, Young man, I say unto thee, Arise.
  10. And he that was esteemed dead sat up, and began to speak. And he delivered him to his mother. And there came an awe upon all: and they glorified God, saying, A great prophet is risen up among us; and God hath visited his people.

LECTION 38. -„Death” here, as in other cases, is a state of trance or suspended animation, not easily distinguishable from death even by the physician. A circumstance often leading to the revolting fact of burial alive -a fate, however, not so utterly hopeless in the East, where the dead are buried earth to earth in their shrouds, as in the countries of the West, with the modern and barbarous custom of closed coffins, with covers fastened down, and seven feet of earth over them. It is now ascertained by the more advanced and enlightened medical men, and others, and their official reports, that five per 1,000 must, in these English countries, come to this terrible fate, as there are yet no efforts made to prevent it, as in France, Holland, and other countries, where more rational and civilized practices prevail, and where it is found that five per 1,000 come to life, before actual interment, or show signs of premature burial after, when exhumed.

Lection 39 

Seven Parables of the The Kingdom of Heaven. 

  1. AGAIN Iesus was sitting under the Fig tree, and his disciples gathered round him, and, round them came a multitude of people to hear him, and said unto them, Whereunto shall I liken the Kingdom of Heaven ?
  2. AND he spake this parable, saying. The kingdom of Heaven is like to a certain seed, small among seeds, which a man taketh and soweth in his field, but when it is grown it becometh a great tree which sendeth forth its branches all around, which again, shooting downward into the earth take root and grow upward, till the field is covered by the tree, so that the birds of the air come and lodge in the branches thereof and the creatures of the earth find shelter beneath it.
  3. ANOTHER parable put he forth unto them, saying, The kingdom of Heaven is like unto a great treasure hid in a field, the which when a man findeth he hideth it, and for joy thereof goeth and selleth all that he hath and buyeth that field, knowing how great will be the wealth therefrom, 4. AGAIN is the kingdom of Heaven like to one pearl of great price, which is found by a merchant seeking goodly pearls, and the merchant finding it, selleth all that he hath and buyeth it knowing how many more times it is worth than that which he gave for it.
  4. AGAIN, the Kingdom of Heaven is like unto a woman who taketh of the incorruptible leaven and hideth it in three measures of meal, till the whole is leavened, and being baked by fire, becometh one loaf. Or, again, to one who taketh a measure of pure wine, and poureth it into two or four measures of water, till the whole being mingled becometh the fruit of the vine.
  5. AGAIN, the Kingdom of Heaven is like unto a City built foursquare on the top of a high hill, and established on a rock, and strong in its surrounding wall, and its towers and its gates, which lie to the north, and to the south, and to the east, and to the west. Such a city falleth not, neither can it be hidden, and its gates are open unto all, who, having the keys, will enter therein.
  6. AND he spake another parable, saying: The Kingdom of Heaven is like unto good seed that man sowed in his field, but in the night, while men slept, his enemy came and sowed tares also among the wheat, and went his way. But when the blade sprung up and brought forth fruit in the ear, there appeared the tares also.
  7. And the servants of the householder came unto him and said, Sir, didst thou not sow good seed in thy field, whence then hath it tares? And he said unto them, An enemy hath done this.
  8. And the servants said unto him, Wilt thou then that we go and gather them up ? But he said, Nay, lest haply while ye gather up the tares, ye root up the good wheat with them.
  9. Let both grow together until the harvest, and in the time of the harvest I will say to the reapers, Gather up first the tares and bind them in bundles to burn them and enrich the soil, but gather the wheat into my barn.
  10. AND again he spake, saying, The kingdom of Heaven is like unto the sowing of seed. Behold a sower went forth to sow, and as he sowed, some seeds fell by the wayside, and the fowls of the air came and devoured them.
  11. And others fell upon rocky places without much earth, and straightway they sprang up because they had no deepness of earth, and when the sun was risen they were scorched, and because they had no root they whithered away.
  12. And others fell among thorns, and the thorns grew up and choked them. And others fell upon good ground, ready prepared, and yielded fruit, some a hundredfold, some sixty, some thirty. They who have ears to hear let them hear.

Lection 40 

Iesus Expounds His Inner Teaching To The Twelve. 

  1. AND the disciples came and said unto him, Why speakest thou unto the multitude in parables? He answered and said unto them, Because it is given unto you to know the mysteries of the kingdom of Heaven, but to them it is not given.
  2. For whosoever hath to him shall be given and he shall have more abundance; but whosoever hath not, from him shall be taken away even that which he seemeth to have.
  3. Therefore speak I to them in parables because they seeing see not, and hearing they hear not, neither do they understand.
  4. For in them is fulfilled the prophecy of Esaias. which saith, Hearing ye shall hear and shall not understand and seeing ye shall see and shall not perceive; for this people’s heart is waxed gross, and their ears are dull of hearing and their eyes they have closed, lest at any time they should see with their eyes, and hear with their ears, and should understand with their heart, and should be converted and I should heal them.
  5. But blessed are your eyes for they see, and your ears for they hear, and your hearts for they understand. For verily I say unto you, That many prophets and righteous men have desired to see those things which ye See, and have not seen them, and hear those things which ye hear, and have not heard them.
  6. THEN Iesus sent the multitude away and his disciples came unto him, saying, Declare unto us the parable of the field; and he answered and said unto them, He that soweth the good seed Is the Son of man; the field is the world, the good seed are the children of the kingdom, but the tares are the children of the wicked one. The enemy that sowed them is the devil, the harvest is the end of the world, and the reapers are the angels.
  7. As therefore the tares are gathered and burned in the fire so shall it be in the end of this world. The Son of man shall send forth his angels, and they shall gather out of his kingdom all things that offend, and them which do iniquity, and shall cast them into a furnace of fire, and they who will not be purified shall be utterly consumed. Then shall the righteous shine forth as the Sun in the kingdom of Heaven.
  8. HEAR ye also the parable of the sower. The seed that fell by the wayside is like as when any hear the word of the kingdom, and understand it not, then cometh the wicked one and catcheth away that which was sown in their heart. These are they which received seed by the wayside.
  9. And they that received the seed into stony places, the same are they that hear the Word and anon with joy receive it. Yet have they not root in themselves but endure only a while, for when tribulation or persecution ariseth because of the Word, by and by they are offended.
  10. They also that received seed among the thorns are they that hear the Word, and the cares of this world and the deceitfulness of riches choke the Word, and they become unfruitful.
  11. But they that receive the seed into the good ground, are they that hear the Word and understand it, who also bear fruit and bring forth, some thirty, some sixty, some a hundred fold.
  12. These things I declare unto you of the inner circle; but to those of the outer in parables. Let them hear who have ears to hear.

ø

Lection 41 

Iesus setteth free the Caged Birds.

The Blind Man who denied that others saw. 

  1. AND as Iesus was going to Iericho there met him a man with a cage full of birds which he had caught and some young doves. And he saw how they were in misery having lost their liberty, and moreover being tormented with hunger and thirst.
  2. And he said unto the man, What doest thou with these? And the man answered, I go to make my living by selling these birds which I have taken.
  3. And Iesus said, What thinkest thou, if another, stronger than thou or with greater craft, were to catch thee and bind thee, or thy wife, or thy children, and cast thee into a prison, in order to sell thee into captivity for his own profit, and to make a living?
  4. Are not these thy fellow creatures, only weaker than thou? And doth not the same God our Father-Mother care for them as for thee? Let these thy little brethren and sisters go forth into freedom and see that thou do this thing no more, but provide honestly for thy living.
  5. And the man marvelled at these words and at his authority, and he let the birds go free. So when the birds came forth they flew unto Jesus and stood on his shoulder and sang unto him.
  6. And the man inquired further of his doctrine, and he went his way, and learnt the craft of making baskets, and by this craft he earned his bread, and afterwards he brake his cages and his traps, and became a disciple of Jesus.
  7. AND Iesus beheld a man working on the Sabbath, and he said unto him, Man, if thou knowest not the law in the spirit; but if thou knowest not, thou art accursed and a transgresor of the law.
  8. And again Iesus said unto his disciples, what shall be done unto these servants who, knowing their Lord’s will, prepare not themselves for his coming, neither do according to his will?
  9. Verily I say unto you, They that know their Master’s will, and do it not, shall be beaten with many stripes. But they who not knowing their Master’s will, do it not, shall be beaten with but few stripes. To whomsoever much is given, of them is much required. And to whom little is given from them is required but little.
  10. AND there was a certain man who was blind from his birth. And he denied that there were such things as Sun, Moon, and Stars, or that colour existed. And they tried in vain to persuade him that other people saw them; and they led him to Iesus, and he anointed his eyes and made him to see.
  11. And he greatly rejoiced with wonder and fear, and confessed that before he was blind. And now after this, he said, I see all, I know everything, I am god.
  12. And Iesus again said unto him, How canst thou know all? Thou canst not see through the walls of thine house, nor read the thoughts of thy fellow men, nor understand the language of birds, or of beasts. Thou canst not even recall the events of thy former life, conception, or birth.
  13. Remember with humility how much remains unknown to thee, yea, unseen, and doing so, thou mayest see more clearly.

LECTION 41. 11-13. -Very applicable to the present age also.

Lection 42 

Iesus Teacheth Concerning Marriage

The Blessing of Children

  1. AND it came to pass that when Jesus had finished these sayings, he departed from Galilee and came into the coasts of Judea beyond Jordan; and great multitudes followed him and he healed them there.
  2. The Pharisees also came unto him, tempting him and saying unto him, Is it lawful for a man to put away a wife for every cause?
  3. And he answered and said unto them, In some nations, one man hath many wives, and putteth away whom he will for a just cause; and in some, a woman hath many husbands, and putteth away whom she will for a just cause; and in others, one man is joined to one woman, in mutual love, and this is the first and the better way.
  4. For have ye not read that God who made them at the beginning, made them male and female, and said, For this cause shall a man or a woman leave father and mother, and shall cleave to his wife or her husband, and they twain shall be one flesh.
  5. Wherefore they are no more twain, but one flesh. What therefore God have joined together, let not man put asunder.
  6. They said unto him, Why did Moses then command to give a writing of divorcement? He saith unto them, Moses because of the hardness of your hearts suffered you to put away your wives. even as he permitted you to eat flesh, for many causes, but from the beginning it was not so.
  7. And I say unto you, Whosoever shall put away a wife, except it be for a just cause, and shall marry another in her place, committeth adultery. His disciples say unto him, If the case of the man be so with his wife it is not good to marry.
  8. But he said unto them All cannot receive this saying, save they to whom it is given. For there are some, celibates who were so born from their mother’s womb, and there are some, which were made celibates of men, and there be some, who have made themselves celibates for the kingdom of Heaven’s sake. He that is able to receive it, let him receive it. 9. THEN there came unto him little children that he should put his hands on them and bless them, and the disciples rebuked them.
  9. But Jesus said, Suffer little children to come unto me and forbid them not, for of such is the kingdom of Heaven. And he laid his hands on them and blessed them.
  10. AND as he entered into a certain village, there met him ten men that were lepers, which stood afar off. And they lifted up their voices, and said, Jesus Master, have mercy on us.
  11. And when he saw them, he said unto them Go, shew yourselves unto the priests. And it came to pass, that, as they went, they were cleansed. And one of them, when he saw that he was healed, turned back, and with a loud voice glorified God and fell down on his face at his feet, giving him thanks: and he was a Samaritan.
  12. And Jesus answering said, Were there not ten cleansed? but where are the nine? There are not found that returned to give glory to God, save this stranger. And he said unto him, Arise, go thy way: thy faith hath made thee whole.

Lection 43 

Iesus Teacheth Concerning the Riches of this World and the Washing of Hands and Eating Of Unclean Meats 

  1. AND, behold, one came and said unto him. Good Master, what good thing shall I do, that I may have eternal life? And he said unto him, Why callest thou me good? there is none good but one, that is, God; but if thou wilt enter into life, keep the commandments. He saith unto him, which be they?
  2. Iesus said, What teacheth Moses? Thou shalt not kill, thou shalt not commit adultery, thou shalt not steal, thou shalt not bear false witness, honor thy father and thy mother and thou shalt love thy neighbour as thyself. The young man saith unto him, All these things have I kept from my youth up; what lack I yet?
  3. Iesus said unto him, If thou wilt be perfect go and sell that thou hast in abundance, and give to those who have not, and thou shalt have treasure in heaven; and come and follow me.
  4. But when the young man heard that saying, he went away sorrowful, for he had great possessions, yea, more than satisfied his needs.
  5. Then said Iesus unto his disciple, Verily I say unto you, that the rich man shall hardly enter into the kingdom of Heaven. And again I say unto you, It is easier for a camel to go through the ‘gate of the needle’s eye” than for a rich person to enter into the kingdom of God.
  6. When his disciples heard it, they were exceedingly amazed, saying, Who then can be saved? But Iesus beheld them, and said unto them, For the carnal mind this is impossible, but with the spiritual mind all things are possible.
  7. And I say. unto you, Make not to yourselves friends of the Mammon of unrighteousness that when ye fail they may receive you into their earthly habitations; but rather of the true riches, even the Wisdom of God, that so ye may be received into everlasting mansions which fade not away.
  8. Then Peter, said unto him, Behold we have forsaken all and followed thee. And Jesus said unto them, Verily I say unto you, that ye which have followed me, in the regeneration, when the Son of man shall sit in the throne of his glory, ye also shall sit upon twelve thrones, judging the twelve tribes of Israel, but the things of this world it is not mine to give.
  9. And everyone that hath forsaken riches, houses, friends, for the kingdom of Heaven’s sake and its righteousness, shall receive a hundred fold in the age to come and shall inherit everlasting life. But many that are first shall be last, and many that are last shall be first.
  10. AND there came unto him certain of the Scribes and Pharisees who had seen one of his disciples eat with unwashed hands.
  11. And they found fault, for the Jews eat not except they have first washen their hands and

many other things observe they, in the washing of Cups and of vessels and of tables.

  1. And they said, Why, walk not all thy disciples after the tradition of the elders, for we saw one who did eat with unwashed hands?
  2. And Iesus said, Well hath Moses commanded you to be clean, and to keep your bodies clean, and your vessels clean, but ye have added things which ofttimes cannot be observed by every one at all times and in all places.
  3. Hearken unto me therefore, not only unclean things entering into the body of man defile the man, but much more do evil thoughts and unclean, which pour from the heart of man, defile the inner man and defile others also. Therefore take heed to your thoughts and cleanse your hearts and let your food be pure.
  4. These things ought ye to do, and not to leave the others undone. Whoso breaketh the law of purification of necessity, are blameless, for they do it not of their own will, neither despising the law which is just and good. For cleanliness in all things is great gain.
  5. Be ye not followers of evil fashions of the world even in appearance; for many are led into evil by the outward seeming, and the likeness of evil.

Lection 44 

The Confession of the Twelve.  

  1. AGAIN Iesus sat near the sea, in a circle of twelve palm trees, where he oft resorted, and the Twelve and their fellows came unto him, and they sat under the shade of the trees, and the holy One’ taught them sitting in their midst.
  2. And Iesus said unto them, Ye have heard what men in the world say concerning me, but whom do ye say that I am? Peter rose up with Andrew his brother and said, Thou art the Christ, the Son of the living God, who descendeth from heaven and dwelleth in the hearts of them who believe and obey unto righteousness. And the rest rose up and said, each after his own manner, These words are true, so we believe.
  3. And Iesus answered them saying, Blessed are ye my twelve who believe, for flesh and blood hath not revealed this unto you, but the spirit of God which dwelleth in you. I indeed am the way, the Truth and the Life; and the Truth understandeth all things.
  4. All truth is in God, and I bear witness unto the truth. I am the true Rock, and on this Rock do I build my Church, and the gates of Hades shall not prevail against it, and out of this Rock shall flow rivers of living water to give life to the peoples of the earth.
  5. Ye are my chosen twelve. In me, the Head and Corner stone, are the twelve foundations of my house builded on the rock, and on you in me shall my Church be built, and in truth and righteousness shall my Church be established.
  6. And ye shall sit on twelve thrones and send forth light and truth to all the twelve tribes of Israel after the Spirit, and I will be with you, even unto the end of the world.
  7. But there shall arise after you, men of perverse minds who shall through ignorance or through craft, suppress many things which I have spoken unto you, and lay to me things which I never taught, sowing tares among the good wheat which I have given you to sow in the world.
  8. Then shall the truth of God endure the contradiction of sinners, for thus it hath been, and thus it will be. But the time cometh when the things which they have hidden shall be revealed and made known, and the truth shall make free those which were bound.
  9. One is your Master, all ye are brethren, and one is not greater than another in the place which I have given unto you, for ye have one Master, even Christ, who is over you and with you and in you, and there is no inequality among my twelve, or their fellows.
  10. All are equally near unto me. Strive ye not therefore for the first place, for ye are all first, because ye are the foundation stones and pillars of the Church, built on the truth which is in me and in you, and the truth and the law shall ye establish for all, as shall be given unto you.
  11. Verily when ye and your fellows agree together touching anything in my Name, I am in the midst of you and with you.
  12. Woe is the time when the spirit of the world entereth into the Church, and my doctrines and precepts are made void through the corruption of men and of women. Woe is the world when the Light is hidden. Woe is the world when these things shall be.
  13. AT that time Iesus lifted his voice and said, I thank thee, O most righteous Parent, Creator of Heaven and Earth, that though these things are hidden from the wise and the prudent, they are nevertheless revealed unto babes.
  14. No one knoweth thee, save the Son, who is the Daughter of man. None do know the Daughter or the Son save they to whom the Christ is revealed, who is the Two in One.
  15. Come unto me all ye that labour and are heavy laden, and I will give you rest. Take my yoke upon you and learn of me, for I am meek and lowly in heart, and ye shall find rest unto your souls. For my yoke is equal and it is easy, my burden is light and presseth not unequally.

LECTION 44. 4. -In the Syrian Paschito, accepted by all Christians, in the Aramaic, the very language spoken by the Lord while on earth, the passage reads thus -„Thou art Kepha (rock), and on this rock I will build my Church, and the gates of Sheol shall not prevail against her.” In the Aramaic original there is but one word for rock or stone, not two petros and petra, as in the Greek -on which anti-Catholic controversialists found their views. Rather do these words, „petros” and „petra,” being simply the masculine and feminine forms, denote a duality, viz. Intuition and Intellects conjoined in the one human Individual; or in philosophy, the inductive and the deductive methods, the one of Plato, the other of Aristotle.

Lection 45 

Seeking For SignsThe Unclean Spirit. 

  1. THEN certain of the Scribes and of the Pharisees answered saying, Master we would see a sign from thee. But he answered and said unto them, An evil and adulterous generation seeketh after a sign and there shall no sign be given to it, but the sign of the prophet Jonas. 2. Yea, as Jonas was three days and three nights in the whale’s belly, so shall the Son of Man be three days and three nights in the heart of the earth, and after he shall rise again. 3. The men of Nineveh shall rise in judgment with this generation and shall condemn it, because they repented at the preaching of Jonas, and behold a greater than Jonas is here. 4. The Queen of the South shall rise up in the judgment with this generation, and shall condemn it; for she came from the uttermost parts of the earth to hear the wisdom of Solomon, and behold, a greater than Solomon is here.
  2. AGAIN he said: When the unclean spirit is gone out of any, he walketh through dry places seeking rest, and finding none it saith, I will return into my house from whence I came out. And when he is come he findeth it empty, swept and garnished, for they asked not the Good Spirit to dwell within them, and be their eternal Guest.
  3. Then he goeth and taketh with him seven other spirits more wicked than himself, and they enter in and dwell there, and the last state of all such is worse than the first. Even so shall it be also unto this wicked generation, which refuseth entrance to the Spirit of God.
  4. For I say unto you, whosoever blasphemeth the Son of Man, it shall be forgiven them; but whoso blasphemeth the Holy Spirit it shall not be forgiven them either in this age, or in the next, for they resist the Light of God, by the false traditions of men.
  5. WHILE, he yet talked to the people, behold his parents and his brethren and his sisters stood without, desiring to speak with him. Then one said unto him, Behold thy father and thy mother, and thy brethren and thy sisters stand without, desiring to speak with thee. 9. But he answered and said unto him that told him; Who is my father and who is my mother? and who are my brethren and my sisters?
  6. And he stretched forth his hand towards his disciples and said, Behold my father and my mother, my brethren and sisters, and my children! For whosoever shall do the will Of my Parent Who is in Heaven the same is my father and my mother, my brother and my sister, my son and my daughter.
  7. AND there were some Pharisees, who were covetous and proud of their riches, and he said unto them, Take heed unto yourselves, and beware of covetousness, for a man’s life consisteth not in the abundance of things which he possesseth.
  8. And he spake a parable unto them, saying, The ground of a certain rich man brought forth plentifully; and he thought within himself, saying, What shall I do, because I have no room where to bestow my fruits?
  9. And he said, This will I do; I will pull down my barns, and build greater; and there will I bestow all my fruits and my goods.
  10. And I will say to my soul, thou hast much goods laid up for many years, take thine ease, drink and be merry.
  11. But God said unto him, Thou fool, this night thy life shall be required of thee; then whose shall those things be, which thou hast provided?
  12. So are they that lay up treasures for themselves, and are not rich in good works to them that need, and are in want.

LECTION 45. 7. -The word „Blasphemy” is derived from the Greek , „blapto” to hinder, retard, obstruct (progress) and „pheme” to speak, thus signifying what is usually known as that conservatism which injures progress and obstructs it. Such a mind is held in bonds by too great deference to authority, or customs, or fashions, or traditions, and closes itself against fresh truths, or the restatement or development of old truths, and thus resists the light which may come through a divine messenger, and commits the „sin against the Holy Spirit” by closing eyes and ears against the higher teaching of God’s truth. Such cannot be forgiven i.e. obtain release in this age (incarnation} or the succeeding. For the effects of persistent resistance are age enduring, like a prison house of the mind, and it cannot break the strong walls of prejudice and come forth, being fast bound, and needing, it may be ages, for its emancipation from error long cherished.

LECTION 45. 1O. -Without slighting any believer’s love to the B.V.M., these words clearly shew how Iesus regarded Righteousness as relating all true believers to him more than any blood relationship could possibly do.

Lection 46 

The Transfiguration on the Mount.

The Giving of the Law. 

  1. AFTER six days, when the Feast of Tabernacles was nigh at hand, Iesus taketh the twelve and bringeth them up into a high mountain apart, and as he was praying the fashion of his countenance was changed, and he was transfigured before them, and his face did shine as the sun, and his raiment was white as the light.
  2. And, behold, there appeared unto them Moses and Elias talking with him and spake of the Law, and of his decease which he should accomplish at Jerusalem.

3.. And Moses spake, saying, This is he of whom I foretold, saying, A prophet from the midst of thy brethren, like unto me shall the Eternal send unto you, and that which the Eternal speaketh unto him, shall he speak unto you, and unto him shall ye hearken, and whoso will not obey shall bring upon themselves their own destruction.

  1. Then Peter said unto Iesus, Lord, it is good for us to be here; if thou wilt let us make here three tabernacles; one for thee, and one for Moses, and one for Elias.
  2. While he yet spake, behold a bright cloud overshadowed them, and twelve rays as of the sun issued from behind the cloud, and a voice came out of the cloud, which said, This is my beloved Son, in whom I am well pleased; hear ye him.
  3. And when the disciples heard it, they fell on their faces and were sore amazed, and Jesus came and touched them and said, Arise and be not afraid. And when they had lifted up their eyes, they saw no man, save Jesus only. And the six glories were seen upon him. 7. AND Iesus said unto them, Behold a new law I give unto you, which is not new but old. Even as Moses gave the Ten Commandments to Israel after the flesh, so also I give unto you the Twelve for the Kingdom of Israel after the Spirit.
  4. For who are the Israel of God ? Even they of every nation and tribe who work righteousness, love mercy and keep my commandments, these are the true Israel of God.

And standing upon his feet, Jesus spake, saying:

  1. Hear O Israel, JOVA, thy God is One; many are My seers, and My prophets. In Me all live and move, and have subsistence.
  2. Ye shall not take away the life of any creature for your pleasure, nor for your profit. nor yet torment it.
  3. Ye shall not steal the goods of any, nor gather lands and riches to yourselves, beyond your need or use.
  4. Ye shall not eat the flesh, nor drink the blood of any slaughtered creature, nor yet any thing which bringeth disorder to your health or senses.
  5. Ye shall not make impure marriages, where love and health are not, nor yet corrupt yourselves, or any creature made pure by the Holy.
  6. Ye shall not bear false witness against any, nor wilfully deceive any by a lie to hurt them.
  7. Ye shall not do unto others, as ye would not that others should do unto you.
  8. Ye shall worship One Eternal, the Father-Mother in Heaven, of Whom are all things, and reverence the holy Name.
  9. Ye shall revere your fathers and your mothers on earth, whose care is for you, and all the Teachers of Righteousness.
  10. Ye shall cherish and protect the weak, and those who are oppressed, and all creatures that suffer wrong.
  11. Ye shall work with your hands the things that are good and seemly; so shalt ye eat the fruits Of the earth, and live long in the land.
  12. Ye shall purify yourselves daily and rest the Seventh Day from labour, keeping holy the Sabbaths and the Festival of your God.
  13. Ye shall do unto others as ye would that others should do unto you.
  14. And when the disciples heard these words, they smote upon their breasts, saying: Wherein we have offended. O God forgive us: and may thy wisdom, love and truth within us incline our hearts to love and keen this Holy Law.
  15. And Jesus said unto them, My yoke is equal and my burden light, if ye will to bear it, to you it will be easy. Lay no other burden on those that enter into the kingdom, but only these necessary things.
  16. This is the new Law unto the Israel of God, and the Law is within, for it is the Law of Love, and it is not new but old. Take heed that ye add nothing to this law, neither take anything from it. Verily I say unto you, they who believe and obey this law shall be saved, and they who know and obey it not, shall be lost.
  17. But as in Adam all die so in Christ shall all be made alive. And the disobedient shall be purged through many fires; and they who persist shall descend and shall perish eternally.
  18. And as they came down from the mountain, Jesus charged them, saying, Tell the vision to no man, until the Son of man be risen again from the dead.
  19. His disciples asked him, saying, Why then say the scribes that Elias must first come?

And Jesus answered and said unto them, Elias truly shall first come and restore all things. 28. But I say unto you, that Elias is come already, and they knew him not, but have done unto him whatsoever they listed. Likewise shall also the Son of man suffer of them. Then the disciples understood that he spake unto them of John the Baptist.

LECTION 46. 2-7. -The appearance of Moses, to hand over, as it were, the Law and the Dispensation to Iesus, throws a light on the reason of the Transfiguration, which is lost in the accepted version. Elias also appears, so as to make, with Moses, the „two witnesses” required by the law. They recognize Iesus, and witness to him as the great Prophet whom God should raise to succeed and take the place of Moses as the Legislator of the New Dispensation.

The „six glories” may have reference to the six precepts In each table of the law as now given, or more probably to the six attributes of each of the two aspects of the Christ, six feminine and six masculine, as inherent in the Two in One -the ” Father-Mother of the age to come.” They are referred to in one of the most ancient gospels.

LECTION 46. 10-12 -Compare this with the Law as given by Moses in the „Book of the Going Forth of

Israel,” p. 35, all chiefly negative precepts. In the law given by Christ there are six negative and six positive. The negative is the external Way, in which certain actions are forbidden. The positive the interior way, in which certain duties are enjoined. As the prohibitions are summed up in the negative form of the Golden Rule, so the commands are summed up in the positive form. Had this law been faithfully observed by all

Christians, there would have been no divisions or war as now, and this earth would have been a paradise for all. The allegations brought against Christianity and Christ as the cause of strife and bloodshed, are therefore baseless. It is the spirit of selfishness, of perversity, in direct opposition to the Law of Christ, which has been the root of all the evils laid to the charge of Christianity, as he said, „Behold I come to bring peace upon earth, but what if a sword cometh?” Besides the loss of life by wars and intemperance of all kinds, the amount of material wealth wasted yearly in Christian countries, is not only needless, but injurious things, forbidden by the Laws of Christ, is simply appalling. More

  1. 12. -” Slaughtered ” is the truer rendering which has in former editions been wrongly translated „living.”

LECTION 46. 24..-The law as given through Moses „by the ministry of angels,” and as the Church of Israel (the typical nation) received it through their Interpreters and Scribes, had no precept forbidding cruelty, oppression, flesh eating, drunkenness, the worship of mammon, impure marriages for money or position, and other vices and crimes which are the cause of nearly all the misery which now afflicts men and women ” called to be happy sons and daughters of God Almighty , and which are visited by the holy Law on the children to the third and fourth generation of them that despise it, shewing mercy to all who love it.” Nor yet did it include that mutual consideration for each other (positively and negatively) which is summed up in the one commandment of Christ ” Love ye one another,” not excluding therefrom the creatures which God hath given to be our earth mates and companions. More

Lection 47 

The Spirit Giveth Life.

The Rich Man and the Beggar. 

  1. AND when they were come down from the Mount one of his disciples asked him, Master, if a man keep not all these commandments shall he enter into Life? And he said, the Law is good in the letter without the spirit is dead, but the spirit maketh the letter alive. 2. Take ye heed that ye obey from the heart, and in the spirit of love, all the Commandments which I have given unto you.
  2. It hath been written, Thou shalt not kill, but I say unto you, if any hate and desire to slay, they are guilty of the law, yea, if they cause hurt or torture to any Innocent Creature they are guilty, But if they kill to put an end to suffering which cannot be healed, they are not guilty, if they do it quickly and in love.
  3. It hath been said, Thou shalt not steal, but I say unto you, if any, not content with that which they have, desire and seek after that which is another’s or if they withhold that which is just from the worker, they have stolen in their heart already, and their guilt is greater than that of one who stealeth a loaf in necessity, to satisfy his hunger.
  4. Again ye have been told, Thou shalt not commit adultery, but I say unto you, if man or woman join together in marriage with unhealthy bodies, and beget unhealthy offspring, they are guilty, even though they have not taken their neighbour’s spouse: and if any have not taken a woman who belongeth to another, but desire in their heart and seek after her, they have committed adultery already in spirit.
  5. And again I say unto you, if any desire and seek to possess the body of any creature for food, or for pleasure, or for profit, they defile themselves thereby.
  6. Yea, and if a man telleth the truth to his neighbour in such wise as to lead him into evil, even thought it be true in the letter, he is guilty.
  7. Walk ye in the spirit, and thus shall ye fulfill the law and be meet for the kingdom. Let the Law be within your own hearts rather than on tables of memorial; which things nevertheless ye ought to do and not to leave the other undone for the Law which I have given unto you is holy, just and good, and blessed are all they who obey and walk therein. 9. God is Spirit, and they who worship God must worship in spirit and in truth, at all times, and in all places.
  8. AND he spake this parable unto them who were rich, saying, There was a certain rich man, which was clothed in purple, and fine linen, and fared sumptuously every day. 11. And there was a certain beggar named Lazarus, which was laid at his gate, full of sores. And desiring to be fed with the crumbs which fell from the rich man’s table; moreover the dogs came and licked his sores.
  9. And it came to pass, that the beggar died, and was carried by the angels into Abraham’s bosom; the rich man also died, and was buried with great pomp. And in Hades he lift up his eyes, being in torments, and seeth Abraham afar off, and Lazarus in his bosom.
  10. And he cried and said, Father Abraham, have mercy on me, and send Lazarus, that he may dip the tip of his finger in water, and cool my tongue, for I am tormented in this place. 14. But Abraham said, Son, remember that thou in thy lifetime receivedst thy good things, and likewise Lazarus evil things: but now he is comforted, and thou art tormented. And thus are the changes of life for the perfecting of souls. And beside all this, between us and you there is a great gulf fixed, so that they which would pass from hence to you cannot; neither can they pass to us, that would come from thence, till their time be accomplished.
  11. Then he said, I pray thee therefore, father, that thou wouldest send him to my Father’s house; for I have five brethren, that he may testify unto them, lest they also came into this place of torment.
  12. Abraham saith unto him, They have Moses and the prophets; let them hear them. And he said, Nay, father Abraham; but if one went unto them from the dead, they will repent.
  13. And Abraham said unto him, if they hear not Moses and the prophets, neither will they be persuaded, though one rose from the dead.

LECTION 47. 2-7. -There is hardly a law that has been given by man or by God, but has been abused and turned into an instrument of oppression by the perversity of man, evading the spirit and insisting on the letter alone. vv. 10-16. -This parable of Dives and Lazarus is pregnant with deepest teaching, utterly setting aside the narrow dogmas of the sects which have been founded on the traditional interpretation of it in the A. V.

Lection 48 

Iesus Feedeth One Thousand with Five Melons.

Heals the Withered Hand On The Sabbath Day. 

  1. AND it came to pass as Iesus had been teaching the multitudes, and they were hungry and faint by reason of the heat of the day, that there passed by that way a woman on a camel laden with melons and other fruits.
  2. And Iesus lifted up his voice and cried, O ye that thirst, seek ye the living water which cometh from Heaven, for this is the water of life, which whoso drinketh thirsteth not again. And he took of the fruit, five melons and divided them among the people, and they eat, and their thirst was quenched, and he said unto them, If God maketh the sun to shine, and the water to fill out these fruits of the earth, shall not the Same be the Sun of your souls, and fill you with the water of life?
  3. Seek ye the truth and let your souls be satisfied. The truth of God is that water which cometh from heaven, without money and without price, and they who drink shall be satisfied. And those whom he fed were one thousand men, women and children—and none of them went home a hungered or athirst; and many that had fever were healed.
  4. At that time Iesus went on the Sabbath day through the cornfields, and his disciples were an hungered, and began to pluck the ears of corn, and to eat.
  5. But when the Pharisees saw it, they said unto him, Behold, thy disciples do that which is not lawful to do upon the Sabbath day.
  6. And he said unto them, Have ye not read what David did, when he was an hungered and they that were with him; how he entered into the house of God and did eat the shewbread, which was not lawful for him to eat, neither for them which were with him, but only for the priests?
  7. Or have yet not read in the law, how that on the Sabbath days the priests in the Temple do work on the Sabbath and are blameless? But I say unto you, That in this place is One greater than the Temple.
  8. But if ye had known what this meaneth, I will have mercy and not sacrifice, ye would not have condemned the guiltless. For the Son of man is Lord even of the Sabbath.
  9. AND when he was departed thence, he went into their synagogue. And, behold, there was a man which had his hand withered. And they asked him, saying, is it lawful to heal on the Sabbath days? that they might accuse him.
  10. And he said unto them, What man shall there be among you that shall have but one sheep, and if it fall into a pit on the Sabbath day will he not lay hold on it and lift it out? And if ye give help to a sheep, shall ye not also to a man that needeth?
  11. Wherefore it is lawful to do well on the Sabbath day. Then saith he to the man, Stretch forth thine hand. And he stretched it forth, and it was restored whole, like as the other.
  12. Then the Pharisees went out and held a council against him, how they might destroy him. But when Iesus knew it, he withdrew himself from thence; and great multitudes followed him, and he healed their sick and infirm, and charged them that they should not make it known.
  13. So it was fulfilled, which was spoken by Esaias the prophet, saying, Behold my servant, whom I have chosen; my beloved, in whom my soul is well pleased; I will put my spirit upon him and he shall shew judgment to the Gentiles.
  14. He shall not strive nor cry, neither shall any man hear his voice in the streets. A bruised reed shall he not break, and smoking flax shall he not quench till he send forth judgment unto victory. And in his Name shall the Gentiles trust.

LECTION 48. l-3. -The feeding of one thousand with five melons is another instance of the love of Iesus to the hungry and thirsty thousand who came to his ministry. He first feeds the body, then instructs the soul. Too often it is the reverse of this among his followers. Hence, „The lack of love causeth many to wax cold.”

Lection 49 

The True Temple of God 

  1. AND the Feast of the Passover was at hand. And it came to pass that some of the disciples being masons, were set to repair one of the chambers Of the Temple. And Iesus was passing by, and they said unto him, Master, Sees’t thou these great buildings and what manner of stones are here, and how beautiful is the work of our ancestors?
  2. And Iesus said, Yea, it is beautiful and well wrought are the stones, but the time cometh when not one stone shall be left on another, for the enemy shall overthrow both the city and the Temple.
  3. But the true Temple is the body of man in which God dwelleth by the Spirit, and when this Temple is destroyed, in three days, God raiseth up a more glorious temple, which the eye of the natural man perceiveth not.
  4. Know ye not that ye are the temples of the holy spirit? and whoso destroyeth one of these temples the same shall be himself destroyed.
  5. AND some or the scribes, hearing him, sought to entangle him in his talk and said, If thou wouldst put away the sacrifices of sheep and oxen and birds, to what purpose was this Temple built for God by Solomon, which has been now forty and six years in restoring? 6. And Iesus answered and said, It is written in the prophets, My house shall be called a house of prayer for all nations, for the sacrifice of praise and thanksgiving. But ye have made it a house of slaughter and filled it with abominations.
  6. Again it is written, From the rising of the sun unto the setting of the same, my Name shall be great among the Gentiles, and incense with a pure Offering shall be offered unto me. But ye have made it a desolation with your offerings of blood and used the sweet incense only to cover the ill savor thereof. I am come not to destroy the law but to fulfill it.
  7. Know ye not what is written? Obedience is better than sacrifice and to hearken than the fat of rams. I, the Lord, am weary of your burnt offerings, and vain oblations, your hands are full of blood.
  8. And is it not written, what is the true sacrifice? Wash you and make you clean and put away the evil from before mine eyes, cease to do evil, learn to do well. Do justice for the fatherless and the widow and all that are oppressed. So doing ye shall fulfill the law.
  9. The day cometh when all that which is in the outer court, which pertaineth to blood offerings, shall be taken away and pure worshippers shall worship the Eternal in purity and in truth.
  10. And they said, Who art thou that seekest to do away with the sacrifices, and despiseth the seed of Abraham? From the Greeks and the Egyptians hast thou learnt this blasphemy? 12. And Iesus said, Before Abraham was, I Am. And they refused to listen and some said, he is inspired by a demon, and others said, he is mad; and they went their way and told these things to the priests and elders. And they were wrath, saying, He hath spoken blasphemy.

LECTION 49. 7. -Iesus here disclaims the sacrifices of bleeding victims as being by part of true religion, but rather contrary thereto, adding to the guilt of the offerers. How often religion, so called, is put before morality, and dogma before loving-kindness and mercy.

Lection 50 

Christ the Light of the World. 

  1. THEN spake Iesus again unto them, saying, I am the Light of the world: he that followeth me shall not walk in darkness, but shall have the light of life.
  2. The Pharisees therefore said unto him, Thou bearest record of thyself thy record is not true.
  3. Iesus answered and said unto them, Though I bear record of myself, yet my record is true: for I know whence I came, and whither I go: but ye cannot tell whence I come, and whither I go.
  4. Ye judge after the flesh; I judge no man. And yet if I judge, my judgment is true: for I am not alone, but I come from the Father-Mother who sent me.
  5. It is also written in your law, that the testimony of two men is true. I am one that bear witness of myself, Iohn bore witness of me, and he is a prophet, and the Spirit of truth that sent me bareth witness of me.
  6. Then said they unto him, Where is thy Father and thy Mother? Iesus answered, Ye neither know me, nor my Parent: if ye had known me, ye should have known my Father and my Mother also.
  7. And one said, shew us the Father, shew us the Mother, and we will believe thee. And he answered saying, if thou hast seen thy brother and felt his love, thou hast seen the Father, if thou hast seen thy sister and felt her love thou hast seen the Mother.
  8. Far and near, the All Holy knoweth Their own, yea, in each of you, the Fatherhood and the Motherhood may be seen, for the Father and the Mother are One in God.
  9. These words spake Iesus in the treasury, as he taught in the temple. And no man laid hands on him; for his hour was not yet come. Then said Iesus again unto them, I go my way, and ye shall seek me, and shall die in your sins; whither I go, ye cannot come.
  10. Then said the Jews, Will he kill himself? because he said, Whither I go, ye cannot come. And he said unto them, Ye are from beneath; I am from above; ye are of this world; I am not of this world.
  11. I said therefore unto you, that ye shall die in your sins; for if ye believe not that I Am of God, ye shall die in your sins.
  12. Then said they unto him, Who art thou? And Jesus said unto them, Even the Same that I said unto you from the beginning.
  13. I have many things to say which shall judge you: but the Holy One that sent me is true; and I speak to the world those things which I have heard from above.
  14. Then said Iesus unto them, When ye have lifted up the Son of man, then shall ye know that I am sent of God, and that I do nothing of myself; but as the All Holy hath taught me, I speak these things. Who sent me is with me: the All Holy hath not left me alone; for I do always those things that please the Eternal.
  15. As he spake these words, many believed on him, for they said, He is a Prophet sent from God. Him let us hear. ø

Lection 51 

The Truth Maketh Free 

  1. THEN said Jesus to those Jews which believed on him, If ye continue in my word, then are ye my disciples indeed; And ye shall know the truth, and the truth shall make you free. 2. They answered him, We be Abraham’s seed, and were never in bondage to any man: how sayest thou, Ye shall be made free? Iesus answered them Verily, verily, I say unto you, Whosoever committeth sin is the servant of sin. And the servant abideth not in the house for ever: but the Son even the Daughter abideth ever.
  2. If the Son therefore shall make you free, ye shall be free indeed. I know that ye are Abraham’s seed after the flesh; but ye seek to kill me, because my word hath no place in you.
  3. I speak that which I have seen with my Parent and ye do that which ye have seen with your parent. They answered and said unto him, Abraham is our father. Iesus said unto them, If ye were Abraham’s children, ye would do the works of Abraham.
  4. But now ye seek to kill me, a man that hath told you the truth, which I have heard of God: this did not Abraham. YE do the deeds of your father. Then said they to him, We be not born of fornication; we have one Father, even God.
  5. Iesus said unto them, If God were your Parent, ye would love me: for I proceeded forth and came from God; neither came I of myself, but the All Holy sent me. Why do ye not understand my speech? even because ye cannot hear my word.
  6. Ye are of your father the devil, and the lusts of your father ye will do. He was a murderer from the beginning, and abode not in the truth, because there is no truth in him.
  7. When he speaketh a lie, he speaketh of his own; for he is a liar, and the father of it. And because I tell you the truth, ye believe me not.
  8. As Moses lifted up the Serpent in the wilderness, so must the Son and Daughter of man be lifted up, that whosoever gazeth, believing should not perish, but have everlasting life. 10. Which of you convicteth me of sin ? And if I say, the truth, why do ye not believe me? He that is of God heareth God’s words: ye therefore hear them not, because ye are not of God.
  9. Then answered the Jews, and said unto him, Say we not well that thou art a Samaritan, and hath a demon ? Iesus answered, I have not a demon; but I honour the All Holy, and ye do dishonour me. And I seek not mine own glory, but the glory of God. But there is One who judgeth.
  10. And certain of the Elders and Scribes from the Temple came unto him saying, Why do thy disciples teach men that it is unlawful to eat the flesh of beasts though they be offered in sacrifice as by Moses ordained.
  11. For it is written, God said to Noah, The fear and the dread of you shall be upon every beast of the field, and every bird of the air, and every fish of the sea, into your hand they are delivered.
  12. And Jesus said unto them, Ye hypocrites, well did Esaias speak of you, and your forefathers, sayings This people draweth nigh unto Me, with their mouths, and honour me with their lips, but their heart is far from me, for in vain do they worship Me teaching and believing, and teaching for divine doctrines, the commandments of men in my name but to satisfy their own lusts.
  13. As also Jeremiah bear witness when he saith, concerning blood offerings and sacrifices I the Lord God commanded none of these things in the day that ye came out of Egypt, but only this I commanded you to do, righteousness, walk in the ancient paths, do justice, love mercy, and walk humbly with thy God.
  14. But ye did not hearken to Me, Who in the beginning gave you all manner of seed, and fruit of the trees and seed having been for the food and healing of man and beast. And they said, Thou speakest against the law.
  15. And he said against Moses indeed I do not speak nor against the law, but against them who corrupted his law, which he permitted for the hardness of your hearts.
  16. But, behold, a greater than Moses is here! and they were wrath and took up stones to cast at him. And Jesus passed through their midst and was hidden from their violence. LECTION 51. 2. -Many people think that perfect freedom is the power to do wrong as well as right. Such is not Christ’s teaching. Freedom is the power to do moral good, nothing else : the other is not freedom, but slavery to the evil nature. This is the teaching of Rosmini and of the Franciscans, and is evidently the teaching of Christ. Other animals than man have the freedom essential to their nature, which, if they are allowed to follow, is a kind of moral good. In a true state of nature, the other animals are found innocent, till corrupted by the cruelty of man.

Lection 52 

He Declareth His Pre-Existence. 

  1. ANOTHER time Iesus said, Verily, verily, I say unto you, If a man keep my saying, he shall never see death. Then said the Jews unto him, Now we know that thou hast a demon. 2. Abraham is dead, and the prophets; and thou sayest, If a man keep my saying, he shall never taste of death. Art thou greater than our father Abraham, which is dead ? and the Prophets are dead: whom makest thou thyself ?
  2. Iesus answered, If I honour myself, my honour is nothing: it is my Father that honoureth me; of whom ye say, that he is your God: Yet ye have not known him; but I now him: and

ð      d   d      $      $                Ā                $      $

known of the Eternal.

  1. Your father Abraham rejoiced to see my day; and he saw it, and was glad. Then said the Jews unto him, Thou art not yet forty five years old, and hast thou seen Abraham?
  2. Iesus said unto them, Verily, verily, I say unto you, Before Abraham was, I AM.
  3. And he said unto them, The All Holy hath sent you many prophets, but ye rose against them that were contrary to your lusts, reviling some and slaying others.
  4. Then took they up stones to cast at him: but Iesus was hidden, and went out of the temple, through the midst of them, and so again passed unseen by them.
  5. Again when his disciples were with him in a place apart, one of them asked him concerning the kingdom, and he said unto them:
  6. As it is above, so it is below. As it is within, so it is without. As on the right hand, so on the left. As it is before, so it is behind. As with the great so with the small. As with the male, so with the female. When these things shall be seen, then ye shall see the kingdom of God. 10. For in me there is neither Male nor Female, but both are One in the All perfect. The woman is not without the man, nor is the man without the woman.
  7. Wisdom is not without love, nor is love without wisdom. The head is not without the heart, nor is the heart without the head, in the Christ who atoneth all things. For God hath made all things by number, by weight, and by measure, corresponding, the one with the other.
  8. These things are for them that understand, to believe. If they understand not, they are not for them. For to believe is to understand, and to believe not, is not to understand.

LECTION 52. 4. -The testimony of those who saw and knew Jesus as to his age, has been strangely ignored by writers of Biblical history and by the Church in general. This matter is briefly discussed elsewhere in these

Notes, and deserves the attention of every student and thoughtful person. (See Notes liv.14-16; xcv.9.)

Lection 53 

Iesus Healeth The Blind On The Sabbath. 

  1. AND at another time as Iesus passed by, he saw a man which was blind from his birth. And his disciples asked him saying, Master, who did sin, this man, or his parents, that he was born blind?
  2. Iesus answered, To what purport is it, whether this man sinned, or his parents, so that the works of God are made manifest in him? I must work the works of my Parent who sent me, while it is day; the night cometh, when no man can work. As long as I am in the world, I am the Light of the world.
  3. When he had thus spoken, he spat on the ground, and mingled clay with the spittle, and he anointed the eyes of the blind man with the clay And said unto him, Go, wash in the pool of Siloam (this meaneth by interpretation, Sent.) He went his way therefore, and washed, and came seeing.
  4. The neighbours therefore, and they which before had seen him that he was blind, said, Is not this he that sat and begged? Some said, This is he: others said, He is like him: but he said, I am he.
  5. Therefore said they unto him, How were thine eyes opened? He answered and said, A man that is called Jesus made clay, and anointed mine eyes, and said unto me, Go to the pool of Siloam, and wash: and I went and washed, and I received sight.
  6. Then said they unto him, Where is he? He said, I know not where he is, that made me whole.
  7. Then came to Him certain of the Sadducces, who deny that there is a resurrection, and they asked him saying, Master, Moses wrote unto us, if any man’s brother die having a wife and leaving no children, that his brother should take his wife and raise up seed to his brother.
  8. Now there were six brethren, and the first took a wife and he died childless: And the second took her to wife and he died childless: And the third, even unto the sixth, and they died also leaving no children Last of all the woman died also.
  9. Now in the resurrection, whose of them is she, for the six had her to wife.

10 And Iesus answered them saying, whether a woman with six husbands, or a man with six wives, the case is the same. For the children of this world marry and are given in marriage.

  1. But they, which being worthy, attain to the resurrection from the dead, neither marry, nor are given in marriage, neither can they die any more, for they are equal to the angels and are the children of God, being the children of the resurrection.
  2. Now that the dead are raised even Moses shewed at the bush, when he called the Lord, the God Abraham, Isaac and Jacob, for he is not the God of the dead, but of the living, for all live unto Him.

LECTION 53. 3. -The healing of the blind by means of clay mingled with saliva is mentioned by ancient physicians. Vespasian is said to have cured by this means. This shows that Jesus did not hesitate to employ natural remedies, when they were likely to effect their purpose.

Lection 54 

The Examination of Him Who was Born Blind. 

  1. THEN they brought to the Pharisees him that aforetime was blind. And it was the Sabbath day when Iesus made the clay, and opened his eyes.
  2. Then again the Pharisees also asked him how he had received his sight. He said unto them, He put clay upon mine eyes, and I washed, and do see.
  3. Therefore said some of the Pharisees, This man is not of God, because he keepeth not the Sabbath day. Others said, how can a man that is a sinner do such miracles? And there was a division among them.
  4. They say unto the blind man again, What sayest thou of him, that he hath opened thine eyes? He said, He is a prophet.
  5. But the Jews did not believe concerning him, that he had been blind, and received his sight, until they called the parents of him that had received his sight.
  6. And they asked them, saying, Is this your son, who ye say was born blind? how then doth he now see? His parents answered them and said, We know that this is our son, and that he was born blind; but by what means he now seeth we know not; nor who hath opened his eyes; he is of age; ask him, he shall speak for himself.
  7. These words spake his parents, because they feared the Jews; for the Jews had agreed already, that if any man did confess that he was the Christ he should be put out of the synagogue. Therefore said his parents, He is of age? ask him.
  8. Then again called they the man that was blind, and said unto him, Give God the praise: we know that this man is a sinner. He answered and said, Whether he be a sinner or no, I know not; one thing I know, that, whereas I was blind, now I see.
  9. Then said they to him again, What did he to thee? how opened he thine eyes? He answered them, I have told you already, and ye did not hear: wherefore would ye hear it again? will ye also be his disciples?
  10. Then they reviled him, and said, Thou art his disciple; but we are Moses’ disciples. We know that God spake unto Moses: as for this fellow, we know not from whence he is.
  11. The man answered and said unto them, Why herein is a marvellous thing, that ye know not from whence he is, and yet he hath opened mine eyes. Now we know that God heareth not sinners;
  12. But if any man be a worshipper of God, and doeth his will, him he heareth. Since the world began was it not heard that any man opened the eyes of one that was born blind. If this man were not of God, he could do nothing.
  13. They answered and said unto him, Thou wast altogether born in sins, and dost thou teach us? And they cast him out.
  14. Iesus heard that they had cast him out; and when he had found him, he said unto him, Dost thou believe on the Son of God ? He answered and said, Who is he, Lord, that I might believe on him.
  15. And Iesus said unto him, Thou hast both seen him, and it is he that talketh with thee. And he said, Lord, I believe. And he worshipped him.
  16. And Iesus said, For judgment I am come into this world, that they which see not might see; and that they which see might be made blind. And some of the Pharisees which were with him heard these words, and said unto him, Are we blind also?
  17. AND Iesus, when he came to a certain place where seven palm trees grew, gathered his disciples around him, and to each he gave a number and a name which he only knew who received it. And he said unto them, Stand ye as pillars in the House of God, and shew forth the order according to your numbers which ye have received.
  18. And they stood around him, and they made a body four square, and they counted the number, and could not. And they said unto him, Lord we cannot. And Jesus said, Let him who is greatest among you be even as the least, and the symbol of that which is first be as the symbol of that which is last.
  19. And they did so, and in every way was there equality, and yet each bore a different number and the one side was as the other and the upper was as the lower, and the inner as the outer. And the Lord said, It is enough. Such is the House of the wise Master Builder.

Foursquare it is, and perfect. Many are the Chambers, but the House is One.

  1. Again consider the Body of man, which is a Temple of the Spirit. For the body is one, united to its head, which with it is one body. And it has many members, yet, all are one body and the one Spirit ruleth and worketh in all; so also in the kingdom.
  2. And the head doth not say to the bosom, I have no need of thee, nor the right hand to the left, I have no need of thee, nor the left foot to the right, I have no need of thee; neither the eyes to the ears, we have no need of you, nor the mouth to the nose, I have no need for thee. For God hath set in the one body every member as is fitting.
  3. If the whole were the head, where were the breasts? If the whole were the belly, where were the feet? yea, those members which some affirm are less honourable, upon them hath God bestowed the more honour.
  4. And those parts which some call uncomely, upon them hath been bestowed more abundant comeliness, that they may care one for the other; so, if one member suffers, all members suffer with it, and if one member is honoured all members rejoice.
  5. Now ye are my Body; and each one of you is a member in particular, and to each one of you do I give the fitting place, and one Head over all, and one Heart the centre of all, that there be no lack nor schism, that so with your bodies, your souls and your spirits ye may glorify the All Parent through the Divine Spirit which worketh in all and through all.

LECTION 54. 1-13. -The wrangling of the Pharisees over this case of healing has its para1lels in our times in the Churches which assign to the devil all that they cannot comprehend, and cut out the Healer as a sinner and a heretic, denying the power of God in Man.

LECTlON 54. 14. -This is one of those „parables and dark sayings” of him who spake as never man spake. The words taken literally suggest to the mind a perfect crystal sphere, and by correspondence, a perfect man or woman- in modern phrase „an all rounder,” one who views things not from one side only, but from every side. There are many who keep the law in one or more points, but neglect all the rest; or keep it in all points but the one which is against their own particular failing -who „compound for sins they are inclined to, by damming those they have no mind to.” Cont.

LECTlON 54. 17-20. -The meaning of these words and this action is very obscure, but if we describe the magic square of 7, it seems to make it intelligible as the mystic symbol of him who regarded everything by number and by measure, and which seems to have reference to the period of his mortal life, 49 years, as well as the number of the Council, Cardinals and Priests of the Church universal, 48, presided over by its Head, 49, which the action of Iesus seemed to symbolize, and in a way, foreshadow. See square

LECTlON 54. 21-24. -Here we have the original words of Christ, from which Paul adopted his simile in Rom. xii., and In 1 Cor. xii.

Lection 55 

Christ The Good Shepherd. One With the Father. 

  1. AT that time there passed by the way a shepherd leading his flock to the fold; and Iesus took up one of the young lambs in his arms and talked to it lovingly and pressed it to his bosom. And he spake to his disciples saying:
  2. I am the good shepherd and know my sheep and am known of mine. As the Parent of all knoweth me, even so know I my sheep, and lay down my life for the sheep. And other sheep I have, which are not of this fold; them also must I bring, and they shall hear my voice, and there shall be one flock and one shepherd.
  3. I lay down my life, that I may take it again. No man taketh it from me, but I lay it down of myself. I have power to lay my body down and I have power to take it up again.
  4. I am the good shepherd; the good shepherd feedeth his flock, he gathereth his lambs in his arms and carrieth them in his bosom and gently leadeth those that are with young, yea the good shepherd giveth his life for the sheep.
  5. But he that is an hireling, and not the shepherd, whose own the sheep are not, seeth the wolf coming and leaveth the sheep and fleeth, and the wolf catcheth them and scattereth the sheep. The hireling fleeth because he is an hireling and careth not for the sheep.
  6. I am the door: by me all who enter shall be safe, and shall go in and out and find pasture. The evil one cometh not but for to steal and to kill and destroy; I am come that they might have life, and that they might have it more abundantly.
  7. He that entereth in by the door, is the shepherd of the sheep, to whom the porter openeth, and the sheep hear his voice, and he calleth his sheep by name, and leadeth them out, and he knoweth the number.
  8. And when he putteth forth his sheep he goeth before them and the sheep follow him for they know his voice. And a stranger will they not follow, but will flee from him, for they know not the voice of strangers.
  9. This parable spake Iesus unto them, but they understood not what things they were which he spake unto them. Then said Iesus unto them again, My sheep hear my voice, and I know them, and they follow me and I give unto them eternal life and they shall never perish, neither shall any man pluck them out of my hand.
  10. My Parent who gave them me, is greater than all and no man is able to pluck them out of my Parent’s hand. I and my Parent are One.
  11. Then the Jews took up stones again to stone him. Jesus answered them, Many good works have I shewed you from my Parent, for which of those works do ye stone me?
  12. The Jews answered him, saying, For a good work we stone thee not, but for blasphemy, because that thou being a man maketh thyself equal with God. Jesus answered them, Said I that I was equal to God? nay, but I am one with God. Is it not written in the Scripture, I said, Ye are gods?
  13. If he called them gods, unto whom the word of God came, and the Scripture cannot be broken, say ye of him, whom the Parent of all hath sanctified and sent into the world. Thou blasphemest; because I said I am the Son of God, and therefore One with the All Parent?
  14. If I do not the works of my Parent believe me not, but if I do, though ye believe not me, believe the works, that ye may know and believe that the Spirit of the great Parent is in me, and I in my Parent.
  15. Therefore they sought again to take him, but he escaped out of their hands and went away again beyond Jordan, into the place where John at first baptized and there he abode.
  16. And many resorted unto him, and said, John, indeed did not miracle, He is the Prophet that should come. And many believed on him.

LECTlON 55. 1. -This beautiful parable bas been sadly mangled in the A.V., and shorn of the opening incident which led to the discourse.

Lection 56 

The Raising of Lazarus. 

  1. Now a certain man was sick, named Lazarus of Bethany, the town of Mary and her sister Martha. (It was that Mary who anointed the Lord with ointment and wiped his feet with her hair, whose brother Lazarus was sick).
  2. Therefore his sisters sent unto him saying, Lord, behold he whom thou lovest is sick. When Iesus heard that, he said, This sickness is not unto death, but that the glory of God might be manifest in him. Now Jesus loved Mary and her sister and Lazarus.
  3. When he heard that he was sick, he abode two days still in the same place where he was. Then after that, saith he to his disciples, Let us go into Judea again.
  4. His disciples said unto him, Master, the Jews of late sought to stone thee and goest thou thither again? Iesus answered, Are there not twelve hours in the day? If any man walketh in the day he stumbleth not, because he seeth the light of this world.
  5. But if a man walk in the night, he stumbleth, because there is no light in him. These things said he, and after that he saith unto them, Our friend Lazarus sleepeth, but I go that I may awake him out of sleep.
  6. Then said his disciples, Lord if he sleep, he shall do well. And a messenger came unto him saying, Lazarus is dead.
  7. Now when Iesus came, he found that he had lain in the grave four days already (Bethany was nigh unto Jerusalem, about fifteen furlongs off). And many of the Jews came to Martha and Mary to comfort them concerning their brother.
  8. Then Martha, as soon as she heard that Iesus was coming, went and met him, but Mary sat still in the house. Then said Martha unto Iesus, Lord if thou hadst been here my brother had not died. But I know that even now, whatsoever thou wilt ask of God, God will give it thee.
  9. Iesus saith unto her, Thy brother sleepeth, and he shall rise again. Martha said unto him, I know that he shall rise again, at the resurrection at the last day.
  10. Iesus said unto her, I am the resurrection and the life, he that believeth in me, though he were dead yet shall he live. I am the Way, the Truth and the Life, and whosoever liveth and believeth in me shall never die.
  11. She saith unto him, Yea, Lord : I believe that thou art the Christ, the Son of God, which should come into the world. And when she had so said she went her way and called Mary her sister secretly saying, The Master is come and calleth for thee. As soon as she heard that she arose quickly and came unto him.
  12. Now Iesus was not yet come into the town, but was in that place where Martha met him. The Jews then which were with her in the house and comforted her, when they saw Mary that she arose up hastily and went out, followed her saying, She goeth unto the grave to weep there.
  13. Then when Mary was come to where Iesus was, and saw him she fell down at his feet, saying unto him, Lord if thou hadst been here my brother had not died. When Jesus therefore saw her weeping and the Jews also weeping that came with her, he groaned in the spirit and was troubled. And said, Where have ye laid him? They said unto him, Lord, come and see, and Jesus wept.
  14. Then said the Jews, Behold, how he loved him! And some of them said, Could not this man which opened the eyes of the blind, have caused that even this man should not have died? Iesus therefore groaning again in himself (for he feared that he might be already dead) cometh to the grave. It was a cave and a stone lay upon it.
  15. Iesus said, Take ye away the stone. Martha, the sister of him supposed to be dead, saith unto him, Lord by this time he stinketh, for he hath been dead four days. Iesus saith unto her, Said I not unto thee, that if thou wouldest believe thou shouldst see the glory of God?

Then they took away the stone from the place where Lazarus was laid.

  1. And Iesus lifted up his eyes and chanting, invoked the great Name, and said, My Parent, I thank Thee that thou has heard me. And I know that Thou hearest me always, but because of the people which stand by I call upon Thee that they may believe that Thou hast sent me. And when he had thus spoken he cried with a loud voice, Lazarus come forth.
  2. And he that was as dead came forth bound hand and foot with graveclothes, and his face was: bound about with a napkin.
  3. Iesus said unto them, Loose him and let him go. When the thread of life is cut indeed, it cometh not again, but when it is whole there is hope. Then many of the Jews which came to Mary and had seen the things which Iesus did, believed on him.

LECTlON 56. -This touching account of the raising of Lazarus is here given as it took place. The verses 13-16 in the Authorized Version are an evident interpolation to magnify the occasion, for, being omitted, the narrative is unbroken and complete without them. As with the daughter of Lazarus, so with Lazarus, he was carried to his burial in a state of trance, indistinguishable from death, and by his friends believed to be dead. At the present time in countries where there are mortuaries or waiting rooms for the dead, it is found that five per thousand recover on their way to burial who otherwise would have been buried alive.

Lection 57 

Concerning little Children. 

The Forgiveness of Those Who Trespass.  Parable of the Fishes. 

  1. AT the same time came the disciples unto Iesus, saying, who is the greatest in the kingdom of Heaven? And Iesus called a little child unto him and set him in the midst of them and said, Verily I say unto you, except ye be converted and become innocent and teachable as little children, ye shall not enter into the kingdom of Heaven.
  2. Whosoever therefore shall humble himself as this little child, the same is the greatest in the kingdom of Heaven. And whoso shall receive one such little child in my name receiveth me.
  3. Woe unto the world because of offenses! for it must needs be that offences come, but woe to that man by whom the offence cometh. Wherefore if thy lust, or thy pleasure do offend others, cut them off and cast them from thee, it is better for thee to enter into life without, rather than having that which will be cast into everlasting fire.
  4. Take heed that ye neglect not one of these little ones, for I say unto you, That in heaven their angels do always behold the Face of God. For the Son of man is come to save that which was lost.
  5. How think ye? if a man have a hundred sheep, and one of them be gone astray, doth he not leave the ninety and nine and go into the mountains and seek that which is gone astray? And if so be that he find it, verily I say unto you, he rejoiceth more over that sheep than over the ninety and nine which went not astray.
  6. Even so it is not the will of your Parent, Who is in heaven, that one of these little one should perish.
  7. AND there were certain men of doubtful mind, came unto Iesus, and said unto him: Thou tellest us that our life and being is from God, but we have never seen God, nor do we know of any God. Canst thou shew us Whom thou callest the Father-Mother, one God? We know not if there be a God.
  8. Iesus answered them, saying, Hear ye this parable of the fishes. The fishes of a certain river communed with one another, saying, They tell us that our life and being is from water, but we have never seen water, we know not what water is. Then some among them, wiser than the rest, said: We have heard there dwelleth in the sea a wise and learned Fish, who knoweth all things. Let us journey to him, and ask him to shew us what water is.
  9. So several of them set out to find this great and wise Fish and they came at last to the sea wherein the wise Fish dwelt, and they asked of him.
  10. And when he heard them he said unto them, O ye foolish fish that consider not! Wise are ye, the few, who seek. In the water ye live, and move, and have your being; from the water ye came, to the water ye return. Ye live in the water, yet ye know it not. In like manner, ye live in God, and yet ye ask of me, “Shew us God.” God is in all things, and all things are in God.
  11. AGAIN Iesus said unto them, If thy brother or sister shall trespass against thee, go and declare the fault between thee and thy brother or sister alone; if they shall hear thee, thou hast gained them. But if they will not hear thee, then take with thee one or two more, that in the mouth of two or three witnesses every word may be established.
  12. And if they shall neglect to hear them, tell it unto the church, but if they neglect to hear them, tell it unto the church, but if they neglect to hear the church, let them be unto thee as those that are outside the church. Verily I say unto you, Whatsoever ye shall justly bind on earth, shall be bound in heaven, and whatsoever ye shall justly loose in earth, shall be loosed in heaven.
  13. Again I say unto you, That if seven, or even if three of you shall agree on earth as touching anything that they ask, it shall be done for them of my Father-Mother Who is in heaven. For where even three are gathered together in my name there I am in the midst of them, and if there be but one, I am in the heart of that one.
  14. THEN came Peter to him and said, Lord, how oft shalt my brother sin against me and I forgive him? till seven times? Iesus saith unto him, I say not unto thee, Until seven times, but until seventy times seven. For in the Prophets likewise unrighteousness was found, even after they were anointed by the Holy Spirit.
  15. And he spake this parable, saying, There was a certain king who would take account of his servants, and when he had begun to reckon, one was brought unto him which owed him ten thousand talents. But forasmuch as he had not to pay, his lord commanded him to be sold, and his wife and children and all that he had, and payment to be made.
  16. The servant therefore, fell down and worshipped him, saying, Lord, have patience with me and I will pay thee all. Then the lord of that servant was moved with compassion and loosed him, and forgave him his debt.
  17. But the same servant went out and found one of his fellow-servants which owed him a hundred pence, and he laid hands on him and took him by the throat, saying, Pay me that thou owest.
  18. And his fellow-servant fell down at his feet and besought him, saying, Have patience with me and I will pay thee all. And he would not, but went and cast him into prison till he should pay the debt.
  19. So when his fellow-servants saw what he had done they were very sorry, and came and told unto their lord all that was done.
  20. Then his lord, after he had called him, said unto him, O thou wicked servant, I forgave thee all that debt because thou desiredst me; shouldst not thou also have had compassion on thy fellow-servant, even as I had pity on thee. And his lord was wroth, and delivered him to the tormentors, till he should pay all that was due unto him.
  21. So likewise shall the heavenly Parent judge you, if ye from your hearts forgive not every one, his brother or sister, their trespasses. Nevertheless, let every man see that he pay that which he oweth, for God loveth the just.

LECTlON 57. 4. -The doctrine of guardian angels receives full support from these words. But the Churches of the so-called Reformation have flung away this consoling and helpful belief, with other doctrines of the Christian Church in all ages, the truth of which science and occultism are now showing.

Lection 58 

Divine Love To The Repentant. 

  1. Iesus said unto the disciples and to the multitude around them, Who is the son of God? Who is the daughter of God? Even the company of them who turn from all evil and do righteousness, love mercy and walk reverently with their God. These are the sons and the daughters of man who come up out of Egypt, to whom it is given that they should be called the sons and the daughters of God.
  2. And they are gathered from all tribes and nations and peoples and tongues, and they come from the East and the West and the North and the South, and they dwell on Mount Zion, and they eat bread and they drink of the fruit of the vine at the table of God, and they see God face to face.
  3. Then drew near unto him all the taxgatherers and sinners for to hear him. And the Pharisees and Scribes murmured, saying, This man receiveth sinners and eateth with them. 4. AND he spake this parable unto them, saying, What man of you having an hundred sheep, if he lose one of them doth not leave the ninety and nine in the wilderness, and go after that which is lost, until he find it? And when he hath found it he layeth it on his shoulders, rejoicing.
  4. And when he cometh home, he calleth together his friends and neighbours, saying unto them, Rejoice with me, for I have found my sheep which was lost. I say unto you, that likewise joy shall be in heaven over one sinner that repenteth, more than over ninety and nine just persons which need no repentance.
  5. Either what woman having ten pieces of silver, if she lose one piece doth not light a candle and seek diligently till she find it? And when she hath found it she calleth her friends and her neighbours together, saying, Rejoice with me, for I have found the piece of silver which I had lost. Likewise, I say unto you, there is joy in the presence of the angels of God over one sinner that repenteth.
  6. AND he also spake this parable, A certain man had two sons, and the younger of them said to his parents, Give me the portion of goods that falleth to me. And they divided unto him their living. And not many days after the younger son gathered all together and took his journey into a fair country, and there wasted his substance with riotous living.
  7. And when he had spent all, there arose a mighty famine in that land, and he began to be in want. And he went and joined himself to a citizen of that country, and he sent him into his fields to feed swine. And he would fain have filled his body with the husks that the swine did eat, and no man gave unto him.
  8. And when he came to himself he said, How many hired servants of my father’s have bread enough and to spare, and I perish with hunger! I will arise and go to my father and mother, and will say unto them. My father and my mother, I have sinned against Heaven and before you, and am no more worthy to be called your son, make me as one of your hired servants.
  9. And he arose and came to his parents. But when he was a great way off, his mother and his father saw him and had compassion, and ran and fell on his neck and kissed him. And the son said unto them, My father and my mother, I have sinned against Heaven and in your sight, and am no more worthy to be called your son.

脈 伀J儀J脈 桰 Ī                                                             桰 脈 伀J

ring on his hand and shoes on his feet, and bring hither the best ripe fruits, and the bread and the oil and the wine, and let us eat and be merry; for this my son was dead and is alive again, he was lost and is found. And they began to be merry.

  1. Now his elder son was in the field, and as he came and drew nigh to the house he heard music and dancing. And he called one of the servants and asked what these things meant. And he said unto him, Thy brother who was lost is come back, and thy father and thy mother have prepared the bread and the oil and the wine and the best ripe fruits, because they have received him safe and sound.
  2. And he was angry and would not go in, therefore came his father out and entreated him. And he answering, said to his father, Lo, these many years have I served thee, neither transgressed I at any time thy commandments, and yet thou never gavest me such goodly feast that I may make merry with my friends.
  3. But as soon as this thy son is come, which hath devoured thy living with harlots, thou preparest for him a feast of the best that thou hast.
  4. And his father said unto him, Son, thou art ever with me, and all that I have is thine. It was meet, therefore, that we should be merry and be glad, for this thy brother was dead and is alive again, and was lost and is found.

LECTlON 58. 2. -The charity and comprehensiveness of the true doctrine of Jesus here manifests themselves. It is not a mere narrow creed or belief, but true repentance which merits the forgiveness of God.

Lection 59 

Iesus Forewarneth His Disciples. 

He Findeth Zaccheus. 

  1. AND Iesus went up into a mountain and there he sat with his disciples and taught them, and he said unto them, Fear not, little flock, for it is your Father’s good pleasure to give you the kingdom.
  2. Sell that ye have and do that which is good, for them which have not; provide yourselves bags which wax not old, a treasure in the heavens that faileth not, where no thief approacheth, neither moth corrupteth. For where your treasure is, there will your heart be also.
  3. Let your loins be girded about, and your lights burning, and ye yourselves like unto men that wait for their lord, when he will return from the wedding that when he cometh and knocketh they may open unto him immediately.
  4. Blessed are those servants whom the lord, when he cometh, shall find watching; verily I say unto you that he shall gird himself and make them to sit down at his table, and will come forth and serve them.
  5. And if he shall come in the second watch, or come in the third watch and find them so, blessed rare those servants.
  6. And this know, that the guardian of the house not knowing what hour the thief would come, would have watched and not have suffered his house to have been broken through. Be ye therefore ready also, for the Son of man cometh at an hour when ye think not.
  7. Then Peter said unto him, Lord, speakest thou this parable unto us, or even to all? And the Lord said, Who then is that faithful and wise steward, whom his lord shall make ruler over his household, to give them who serve their portion in due season?
  8. Blessed is that servant whom his lord when he cometh shall find so doing. Of a truth I say unto you, that he will make him ruler over all that he hath.
  9. But and if that servant say in his heart, My lord delayeth his coming and shall begin to beat the menservants and maidservants and to eat and drink and to be drunken, the lord of that servant will come in a day when he looketh not for him, and at an hour when he is not aware and will appoint him his portion with the unfaithful.
  10. And that servant which knew his lord’s will and prepared not himself, neither did according to his will, shall be beaten with many stripes. But he that knew not, and did commit things worthy of stripes, shall be beaten with few stripes. For unto whomsoever much is given, of him shall they much require the less.
  11. For they who know the Godhead, and have found in the way of Life the mysteries of light and then have fallen into sin, shall be punished with greater chastisements than they who have not known the way of Life.
  12. Such shall return when their cycle is completed and to them will be given space to consider, and amend their lives, and learning the mysteries, enter into the kingdom of light. 13. AND Iesus entered and passed through Jericho. And, behold, there was a man named Zaccheus, which was the chief among the collectors of tribute, and he was rich.
  13. And he sought to see Iesus who he was; and could not for the press, because he was little of stature. And he ran before, and climbed up into a sycamore tree to see him: for he was to pass that way.
  14. And when Iesus came to the place, he looked up, and saw him, and said unto him, Zacheus, make haste, and come down; for to day I must abide at thy house. And he made haste and came down, and received him joyfully.
  15. And when they saw it, they all murmured, saying, That he was gone to be guest with a man that is a sinner.
  16. And Zachaeus stood, and said unto the Lord, Behold, Lord, the half of my goods I give to the poor; and if I have taken anything from any man by false accusation, I restore him fourfold.
  17. And Iesus said unto him, This day is salvation come to thine house, forsomuch as thou art a just man, thou also art a son of Abraham. For the Son of man is come to seek and to save that which ye deem to be lost.

LECTlON 59. 1l-12. -The teaching of our Lord as to cycles, and the unity of life, in many existences, has been suppressed for long ages, but now sees the light, at the end of the cycle.

Lection 60 

Iesus Rebuketh Hypocrisy. 

  1. THEN spake Iesus to the multitude, and to his disciples, saying. The scribes and the Pharisees sit in Moses’s seat. All therefore whatsoever they bid you observe, that observe and do; but do not ye after their works: for they say and do not. For they bind heavy burdens and grievous to be borne, and lay them on men’s shoulders; but they themselves will not move them with one of their fingers.
  2. But all their works they do for to be seen of men; they make broad their phylacteries, and enlarge the borders of their garments, and love the uppermost rooms at feasts, and the chief seats in the synagogues, and greetings in the markets, and to be called of men, Rabbi, Rabbi.
  3. But desire not ye to be called Rabbi: for one is your Rabbi, even Christ; and all ye are brethren. And call not any one father on earth, for on earth are fathers in the flesh only; but in Heaven there is One Who is your Father and your Mother, Who hath the Spirit of truth, Whom the world cannot receive.
  4. Neither desire ye to be called masters, for one is your Master, even Christ. But they that are greatest among you shall be your servants. And whosoever shall exalt themselves shall be abased; and they that are humble in themselves shall be exalted.
  5. Woe unto you, scribes and Pharisees, hypocrites! for ye shut up the kingdom of Heaven against men: for ye neither go in yourselves neither suffer ye them that are entering, to go in,
  6. Woe unto you, scribes and Pharisees, hypocrites” for ye devour widows’ houses, and for a pretence make long prayer; therefore ye shall receive the greater damnation.
  7. Woe unto you, scribes and Pharisees, hypocrites! for ye compass sea and land to make one proselyte; and when he is made, ye make him twofold more the child of hell than yourselves.
  8. Woe unto you, ye blind guides, who say, Whosoever shall swear by the Temple, it is nothing, but whosoever shall swear by the gold of the Temple, he is a debtor! Ye fools and blind; for whether is greater, the gold, or the Temple that sanctifieth the gold?
  9. And, Whosoever shall swear by the altar, it is nothing; but whosoever sweareth by the gift that is upon it, he is guilty. Ye fools and blind: for whether is greater, the gift, or the altar, that sanctifieth the gift?
  10. Whoso therefore shall swear by the altar, sweareth by it, and by all things thereon. And whoso shall swear by the Temple, sweareth by it, and by him that dwelleth therein. And he that shall swear by Heaven sweareth by the throne of God, and by the Holy One that sitteth thereon.
  11. Woe unto you, scribes and Pharisees, hypocrites! for ye pay tithe of mint and anise and cummin, and have omitted the weightier matters of the law, judgment, mercy, and faith: these ought ye to have done, and not to leave the other undone. Ye blind guides! for ye strain out a gnat, and swallow a camel.
  12. Woe unto you, scribes and Pharisees, hypocrites! for ye make clean the outside of the cup and of the platter, but within they are full of extortion and excess. Thou blind Pharisee, cleanse first that which is within the cup and platter, then the outside of them that they may be clean also.
  13. Woe unto you, scribes and Pharisees, hypocrites! for ye are like unto whited sepulchres, which indeed appear beautiful outward, but are within full of the bones of the dead and of all uncleanness. Even so ye also outwardly appear righteous unto men, but within ye are full of hypocrisy and make believe.
  14. Woe unto you, scribes and Pharisees, hypocrites! because ye build the tombs of the prophets, and garnish the sepulchres of the righteous, and say, If we had been in the days of our fathers, we would not have been partakers with them in the blood of the prophets.
  15. Wherefore ye be witness unto yourselves, that ye do as the children of them which killed the prophets. Fill ye up then the measure of your fathers.
  16. Wherefore saith holy Wisdom, behold I send unto you prophets, and wise men, and scribes: and some of them ye shall kill and crucify; and some of them shall ye scourge in your synagogues, and persecute them from city to city. And upon you shall come all the righteous blood shed upon the earth, from the blood of righteous Abel unto the blood of Zacharias son of Barachias, who was slain between the temple and the altar. Verily I say unto you, All these things shall come upon this generation.
  17. O Jerusalem, Jerusalem, thou that killest the prophets, and stonest them which are sent unto thee, how often would I have gathered thy children together, even as a hen gathereth her chickens under her wings, and ye would not!
  18. Behold, now your house is left unto you desolate. For I say unto you, Ye shall not see me henceforth, till ye shall say, Holy, Holy, Holy, Blessed are they who come in the Name of the Just One.

LECTlON 60. 16. -The same Zaccharias who is mentioned in the beginning as the father of John the Baptist (see Note 111-2), also the Proto Evangelism attributed to James, the Bishop of Jerusalem.

ø

Lection 61 

Jesus Foretells The End Of The Cycle. 

  1. AND as Jesus sat upon the Mount of Olives, the disciples came unto him privately, saying, Tell us, when shall these things be? and what shall be the sign of thy coming, and of the end of the world? And Jesus answered and said unto them, Take heed that no man deceive you. For many shall come in my Name, saying, I am Christ; and shall deceive many.
  2. And ye shall hear of wars and rumours of wars; see that ye be not troubled; for all these things must come to pass, but the end is not yet. For nation shall rise against nation, and kingdom against kingdom; and there shall be famines, and pestilences, and earthquakes, in divers places. All these are the beginning of sorrows.
  3. And in those days those that have power shall gather to themselves the lands and riches of the earth for their own lusts, and shall oppress the many who lack and hold them in bondage, and use them to increase their riches, and they shall oppress even the beasts of the field, setting up the abominable thing. But God shall send them his messenger and they shall proclaim his laws, which men have hidden by their traditions, and those that transgress shall die.
  4. Then shall they deliver you up to be afflicted, and shall kill you; and ye shall be hated of all nations for my Name’s sake. And then shall many be offended, and shall betray one another, and shall hate one another. And many false prophets shall rise, and shall deceive many.
  5. And because iniquity shall abound, the love of many shall wax cold. But he that shall endure unto the end, the same shall be saved. And this gospel of the kingdom shall be preached in all the world for a witness unto all nations; and then shall the end come.
  6. When ye therefore shall see the abomination of desolation, spoken of by Daniel the prophet, stand in the holy place, (whoso readeth, let him understand) then let them which be in Judea flee to the mountains. Let them which are on the housetop not come down to take anything out of the house; neither let them who are in the field return back to take their clothes.
  7. And woe unto them that are with child, and to them that give suck in those days! But pray ye that your fight be not in the winter, neither on the Sabbath day; for there shall be great tribulation, such as was not since the beginning of the world to this time, no, nor ever shall be. And except those days be shortened, there should no flesh be saved; but for the elect’s sake those days shall be shortened.
  8. Then if any man shall say unto you, Lo, here is Christ, or there; haste not to believe. For there shall arise false Christs, and false prophets, who shall shew great signs and wonders; insomuch that, if it were possible, they shall deceive the very elect. Behold, I have told you before.
  9. Wherefore if they shall say unto you, Behold, he is in the desert; go not forth: behold, he is in the secret chambers; haste not to believe. For as the lightening cometh out of the east, and shineth even unto the west; so shall also the coming of the Son of man be. For wheresoever the carcass is, there will the eagles be gathered together.
  10. Immediately after the tribulation of those days shall the sun be darkened, and the moon shall not give her light, and the stars shall fall from Heaven, and the powers of the Heavens shall be shaken.
  11. And then shall appear the sign of the Son of man in Heaven; and then shall all the tribes of the earth mourn, and they shall see the Son of man coming in the clouds of Heaven with power and great glory. And he shall send his angels with a great sound as of a trumpet, and they shall gather together his elect from the four winds, from one end of Heaven to the other.
  12. Now learn a parable of the fig tree; When its branch is yet tender, and putteth forth leaves, ye know that summer is nigh. So likewise ye, when ye shall see all these things, know that it is near, even at the doors. Verily I say unto you, this generation shall not pass till all these things be fulfilled. Heaven and earth shall pass away, but my words shall not pass away.
  13. But of that day and hour knoweth no man, no, not the angels of Heaven, but the All Parent only. For as the days of Noe were, so shall also the coming of the Son of man be.
  14. For as in the days that were before the flood, they were eating and drinking, marrying and giving in marriage, until the day that Noe entered into the ark and knew not until the flood came, and took them all away; so shall also the coming of the Son of man be.
  15. Then shall two be in the field; the one shall be taken, and the other left. Two women shall be grinding at the mill; the one shall be taken, and the other left. Watch therefore: for ye know not what hour your Lord doth come.
  16. But know this, that if the guardian of the house had known in what watch the thief would come, he would have watched, and would not have suffered his house to be broken up. Therefore be ye also ready: for in such an hour as ye think not, the Son of man cometh.
  17. Who then is a faithful and wise servant, whom his lord hath made ruler over his household, to give them meat in due season?
  18. Blessed be that servant, whom his lord when he cometh shall find so doing. Verily I say unto you, That he shall make him ruler over all his goods.
  19. But and if that evil servant shall say in his heart, My lord delayeth his coming, and shall begin to smite his fellow servants, and to eat with the glutton, and drink with the drunken.
  20. The lord of that servant shall come in a day when he looketh not for him, and in an hour that he is not aware of. And shall appoint him his portion with the hypocrites in the outer darkness with the cruel, and them that have no love, no pity: there shall be weeping and gnashing of teeth.

LECTION 61. -All through this chapter the language is highly symbolical, but will present little difficulty to the initiated. v. 12. (See Note in the original „Genesis” Edited by same Editor).

Lection 62 

The Parable Of The Ten Virgins. 

  1. THEN shall the kingdom of Heaven be like unto ten virgins, which took their lamps, and went forth to meet the bridegroom. And five of them were wise, and five were foolish.
  2. They that were foolish took their lamps, and took no oil with them: But the wise took oil in their vessels with their lamps.
  3. While the bridegroom tarried, they all slumbered and slept. And at midnight there was a great cry made, Behold, the bridegroom cometh; go ye out to meet him. Then all those virgins arose, and trimmed their lamps.
  4. And the foolish said unto the wise, Give us of your oil; for our lamps are gone out. But the wise answered, saying, Not so, lest there be not enough for us and you: but go ye rather to them that sell, and buy for yourselves.
  5. And while they went to buy, the bridegroom came; and they that were ready went in with him to the marriage: and the door was shut.
  6. Afterwards came also the other virgins, saying Lord, Lord, open to us. But he answered and said, Verily I say unto you. I know you not.
  7. Watch therefore, for ye know neither the day nor the hour wherein the Son of man cometh. Keep your lamps burning. LECTION 1. -This parable of the ten virgins most accurately indicates the oblivion and indifference which shall come on Christians in the last days of the Christian Church -the days of Laodicean indifference, the Seventh or last age.

Lection 63 

Parable Of The Talents 

  1. He also said: The kingdom of Heaven is as a man traveling into a far country, who called his own servants, and delivered unto them his goods. And unto one he gave five talents, to another two, and to another one; to every man according to his several ability; and straightway took his journey.
  2. Then he that had received the five talents went and traded with the same, and made them other five talents. And likewise he that had received two, he also gained other two. But he that had received one went and digged in the earth, and hid his lord’s money.
  3. After a long time, the lord of those servants cometh, and reckoneth with them. And so he that had received five talents came and brought other five talents, saying, Lord, thou deliveredst unto me five talents; behold, I have gained beside them five talents more. His lord said unto him, Well done, thou good and faithful servant: thou hast been faithful over a few things, I will make thee ruler over many things; enter thou into the joy of thy lord.
  4. He also that had received two talents came and said, Lord, thou deliveredst unto me two talents; behold, I have gained two other talents beside them. His lord said unto him, Well done, good and faithful servant; thou hast been faithful over a few things, will make thee ruler over many things; enter thou into the joy of thy lord.
  5. Then he which had received the one talent came and said, Lord, I knew thee that thou art an hard man, reaping where thou hast not sown, and gathering where thou hast not strawed. And I was afraid, and went and hid thy talent in the earth; lo, there thou hast that is thine.
  6. His lord answered and said unto him, Thou wicked and slothful servant, dost thou tell me that I reap where I sowed not, and gather where I have not strawed? Thou oughtest therefore to have put thy talents to use, with profit, and then at my coming I should have received mine own with usury. 7. Take therefore the talent from him, and give it unto him who hath two talents. For unto every one that hath improved shall be given, and he shall have abundance, but from him that hath not improved, shall be taken away, even that which he hath. And cast yet out the unprofitable servant into outer darkness, for that is the portion he hath chosen.
  7. Jesus also said unto his disciples, Be ye approved money-changers of the kingdom, rejecting the bad and the false, and retaining the good and the true.
  8. AND Jesus sat over against the Treasury and beheld how the people cast money into the Treasury.
  9. And there came a certain poor widow and she threw in two mites, which make a farthing.
  10. And He called His disciples unto him and said, Verily I say unto you, that this poor widow hath cast more in than all they which have cast into the Treasure.
  11. For all they did cast in of their abundance, but she of her poverty did cast in all that she had, even all her living.

LECTION 63. 8. -These words are one of the „last sayings” of Jesus and vividly describe the duty of a Christian Council, so oft neglected.

Widow’s Mites

unsaved:///Widow’s Mites.gifFPRIVATE „TYPE=PICT;ALT=Widow’s Mites” unsaved:///Widow’s Mites.gif

Widow’s Mites; tiny copper coins circulated in Judaea during the time of Christ.

Lection 64 

Jesus Teacheth In The Palm Circle. 

  1. JESUS came to a certain fountain near Bethany, around which grew twelve palm trees, where he often went with his disciples to teach them of the mysteries of the kingdom, and there he sat beneath the shade of the trees and his disciples with him.
  2. And one of them said, Master, it is written of old, The Alohim made man in Their own image, male and female created They them. How sayest thou then that God is one? And Iesus said unto them, Verily, I said unto you, In God there is neither male nor female and yet both are one, and God is the Two in One. He is She and She is He. The Alohim—our God—is perfect, Infinite, and One.
  3. As in the man, the Father is manifest, and the Mother hidden; so in the woman, the Mother is manifest, and the Father hidden. Therefore shall the name of the Father and the Mother be equally hallowed, for They are the great Powers of God, and the one is not without the other, in the One God.
  4. Adore ye God, above you, beneath you, on the right hand, on the left hand before you, behind you, within you, around you. Verily, there is but One God, Who is All in All, and in Whom all things do consist, the Fount of all Life and all Substance, without beginning and without end.
  5. The things which are seen and pass away are The manifestations of the unseen which are eternal, that from the visible things of Nature ye may reach to the invisible things of the Godhead; and by that which is natural, attain to that which is spiritual.
  6. Verily, the Alohim created man in the divine image male and female, and all nature is in the Image of God, therefore is God both male and female, not divided, but the Two in One, Undivided and Eternal, by Whom and in Whom are all things, visible and invisible.
  7. From the Eternal they flow, to the Eternal they return. The spirit to Spirit, soul to Soul, mind to Mind, sense to Sense, life to Life, form to Form, dust to Dust.
  8. In the beginning God willed and there came forth the beloved Son, the divine Love, and the beloved Daughter, the holy Wisdom, equally proceeding from the One Eternal Fount; and of these are the generations of the Spirits of God, the Sons and Daughters of the Eternal.
  9. And These descend to earth, and dwell with men and teach them the ways of God, to love the laws of the Eternal, and obey them, that in them they may find salvation.
  10. Many nations have seen their day. Under divers names have they been revealed to them, and they have rejoiced in their light; and even now they come again unto you, but Israel receiveth them not.
  11. Verily I say unto you, my twelve whom I have chosen, that which hath been taught by them of old time is true—though corrupted by the foolish imaginations of men.
  12. Again, Jesus spake unto Mary Magdalene saying, It is written in the law, Whoso leaveth father or mother, let him die the death. Now the law speaketh not of the parents in this life, but of the Indweller of light which is in us unto this day.
  13. Whoso therefore forsaketh Christ the Saviour, the Holy law, and the body of the Elect, let them die the death. Yea, let them be lost in the outer darkness, for so they willed and none can hinder. LECTION -The occult teaching, in this discourse, of Jesus to his twelve has been handed down in spirit through the ages, but the world is blind and perceives not. See the same teaching in „New Light on Old Truths,” founded on this Scripture.

LECTION 64. 8. -Beneath this profound saying of the Ghost Physician, the student cannot fail to notice the intimate and correct knowledge of the human frame, underlying the spiritual truth, which he enunciated. This knowledge has been claimed by science only some centuries later. The inner self- „alternate sex,” in every man and woman, which occasionally manifests itself in the dream state, seems to be no mystery to him. (See G. Leland on ” The Alternative Sex”; Welby, London).

Lection 65 

The Last Anointing by Mary Magdalene. 

  1. NOW, on the evening of the Sabbath before the Passover, as Iesus was in Bethany he went to the house of Simon the leper, and there they made him a supper, and Martha served while Lazarus was one of them that sat at table with him.
  2. And there came Mary called Magdalene, having an alabaster box of ointment of spikenard, very precious and costly, and she opened the box and poured the ointment on the head of Jesus, and anointed his feet, and wiped them with the hair of her head
  3. Then said one among his disciples, Judas Iscariot, who was to betray him, Why is this waste of ointment which might have been sold for three hundred pence and given to the poor? And this he said not that he cared for the poor but because he was filled with jealousy and greed, and had the bag, and bare what was put therein. And they murmured against her.
  4. And Jesus said, Let her alone, why trouble ye her? for she hath done all she could; yea, she hath wrought a good work on me. For ye have the poor always with you, but me ye have not always.

She hath anointed my body for the day of my burial.

  1. And verily, I say unto you, wheresoever this Gospel shall be preached in the whole world there shall also be told this that she hath done for a memorial of her.
  2. Then entered Satan into the heart of Judas Iscariot and he went his way and communed with the chief priests and captains how he might betray him. And they were glad and covenanted with him for thirty pieces of silver, the price of a slave, and he promised them, and after that sought opportunity to betray him.
  3. And at that time Iesus said to his disciples Preach ye unto all the world, saying, Strive to receive the mysteries of Light, and enter into the Kingdom of Light, for now is the accepted time and now is the day of Salvation.
  4. Put ye not off from day to day, and from cycle to cycle and eon to eon, in the belief, that when ye return to this world ye will succeed in gaining the mysteries, and entering into the Kingdom of Light.
  5. For ye know not when the number of perfected souls shall be filled up, and then will be shut the gates of the Kingdom of Light, and from hence none will be able to come in thereby, nor will any go forth.
  6. Strive ye that ye may enter while the calls is made, until the number of perfected souls shall be sealed and complete, and the door is shut.

LECTION 65. 2. -It has been supposed by some, and not without some reason from the words of the Gospel, that envy and jealousy, and not greed of money, were the cause of Iudas’ treachery, because he desired Mary Magdalene, and she had given all her love and devotion to her Master. This inner feeling seems to be concealed beneath the cloak of zeal for the poor. „From that hour he sought to betray him.” It is as probable that all three motives urged him, as they do the multitudes nowadays, who grudge magnificence of architecture, music, etc., under the cloak of „unity.” „These things ought ye to have done and not left the other undone.” But such show their hypocrisy by their reckless contributions to war, and to all manner of pleasures and amusements and luxuries which minister to self. By the spirit of Iudas Iscariot are all such led and dominated.

Lection 66 

Jesus Again Teacheth His Disciples 

  1. AGAIN Jesus taught them saying, God hath raised up witnesses to the truth in every nation and every age, that all might know the will of the Eternal and do it, and after that, enter into the kingdom, to be rulers and workers with the Eternal,
  2. God is Power, Love and Wisdom, and these three are One. God is Truth, Goodness and Beauty, and these three are One.
  3. God is Justice, Knowledge and Purity, and these three are One. God is Splendour, Compassion and Holiness, and these three are One.
  4. And these four Trinities are One in the hidden Deity, the Perfect, the Infinite, the Onely.
  5. Likewise in every man who is perfected, there are three persons, that of the son, that of the spouse. and that of the father, and these three are one.
  6. So in every woman who is Perfected are there three persons, that of the daughter, that of the bride, and that of the mother and these three are one; and the man and the woman are one, even as God is One
  7. Thus it is with God the Father-Mother, in Whom is neither male nor female and in Whom is both, and each is threefold, and all are One in the hidden Unity.
  8. Marvel not at this, for as it is above so it is below, and as it is below so it is above, and that which is on earth is so, because it is so in Heaven.
  9. Again I say unto you, I and My Bride are one, even as Maria Magdalena, whom I have chosen and sanctified unto Myself as a type, is one with Me; I and My Church are One. And the Church is the elect of humanity for the salvation of all.
  10. The Church of the first born is the Maria of God. Thus saith the Eternal, She is My Mother and she hath ever conceived Me, and brought Me forth as Her Son in every age and clime. She is My Bride, ever one in Holy Union with Me her Spouse. She is My Daughter, for she hath ever issued and proceeded from Me her Father, rejoicing in Me.
  11. And these two Trinities are One in the Eternal, and are strewn forth in each man and woman who are made perfect, ever being born of God, and rejoicing in light, ever being lifted up and made one with God, ever conceiving and bringing forth God for the salvation of the many.
  12. This is the Mystery of the Trinity in Humanity, and moreover in every individual child of man must be accomplished the mystery of God, ever witnessing to the light, suffering for the truth, ascending into Heaven, and sending forth the Spirit of Truth And this is the path of salvation, for the kingdom of God is within.
  13. And one said unto him, Master, when shall the kingdom come? And he answered and said, When that which is without shall be as that which is within, and that which is within shall be as that which is without, and, the male with the female, neither male nor female, but the two in One. They who have ears to hear, let them hear.

Lection 67 

Entry Into Jerusalem 

  1. NOW on the first day of the week when they came nigh to Jerusalem, unto Bethage and Bethany, at the Mount of Olives, he sendeth forth two of his disciples, and saith unto them, Go your way into the village over against you, and as soon as you be entered into it, ye shalt find an ass tied, whereon never man sat, loose him and bring him.
  2. And if any say unto you, Why do ye this? say ye that the Lord hath need of him, and straightway they will send him hither.
  3. And they went their way and found the ass tied without in a place where two ways met, and they loosed him. And certain of them that stood there said unto them, What do ye, loosing the colt? And they said unto them, even as Iesus had commanded. And they let them go.
  4. And they brought the ass to Iesus, and cast their garments upon him, and he sat upon the ass. And many spread their garments in the way, and others cut down branches off the trees and strewed them in the way.
  5. And they that went before, and they that followed cried, saying, Hosanna, Blessed art thou who comest in the name of Jova: Blessed be the Kingdom of our ancestor David, and blessed be thou that comest in the name of the Highest: Hosanna in the highest.
  6. AND Iesus entered into Jerusalem and into the Temple, and when he had looked round about upon all things, he spake this parable unto them, saying—
  7. When the Son of man shall come in his glory and all the holy angels with him, then shall he sit upon the throne of his glory. And before him shall be gathered all nations, and he shall separate them one from another, as a shepherd divideth his sheep from the goats. And he shall set the sheep on his right hand, but the goats on the left.
  8. Then shall the King say unto them on his right hand, Come ye blessed of my Parent, inherit the kingdom prepared for you from the foundation of the world. For I was an hungered and ye gave me food. was thirsty and ye gave me drink. I was a stranger anal ye took me in. Naked and ye clothed me. I was sick and ye visited me. I was in prison and ye came unto me.
  9. Then shall the righteous answer him, saying, Lord, when saw we thee an hungered and fed thee? Or thirsty and gave thee drink? when saw we thee a stranger and took thee in? or naked and clothed thee? Or when saw we thee sick, or in prison and came unto thee ?
  10. And the King shall answer and say unto them, Behold, I manifest myself unto you, in all created forms; and verily I say unto you, Inasmuch as ye have done it unto the least of these my brethren, ye have done it unto me.
  11. Then shall he say also unto them on his left hand, Depart from me ye evil souls into the eternal fires which ye have prepared for yourselves, till ye are purified seven times and cleansed from your sins.
  12. For I was an hungered and ye gave me no food, I was thirsty and ye gave me no drink. I was a stranger and ye took me not in, naked and ye clothed me not, sick and in prison and ye visited me not.
  13. Then shall they also answer him, saying, Lord, when saw we thee an hungered, or athirst, or a stranger, or naked, or in prison, and did not minister unto thee ?
  14. Then shall he answer them, saying, Behold I manifest myself unto you, in all created forms, and Verily I say unto you, Inasmuch as ye did it not to the least of these, my brethren, ye did it not unto me.
  15. And the cruel and the loveless shall go away into chastisement for ages, and if they repent not, be utterly destroyed; but the righteous and the merciful, shall go into life and peace everlasting.

Lection 68 

The Householder And The Husbandmen.

Order Out Of Disorder. 

  1. AND Jesus said, Hear another parable: There was a certain householder, who planted a vineyard, and hedged it round about and digged a winepress in it, and built a tower, and let it out to husbandmen and went into a far country.
  2. And when the time of the ripe fruits drew near, he sent his servants to the husbandmen that they might receive the fruits of it. And the husbandmen took his servants and beat one, and stoned another, and killed another.
  3. Again he sent other servants, more honourable than the first, and they did unto them likewise. But last of all he sent unto them his son, saying, They will reverence my son.
  4. But when the husbandmen saw the son, they said among themselves. This is the heir, come let us kill him, and let us seize on his inheritance. And they caught him and cast him out of the vineyard and slew him.
  5. When the lord of the vineyard cometh what will he do unto those husbandmen? They say unto him, He will miserably destroy those wicked men and will let out his vineyard to other husbandmen, which shall render him the fruits in their seasons.
  6. Jesus saith unto them, Did ye never read in the scriptures, The Stone which the builders rejected, the same is become the head of the Pyramid? this is the Lord’s doing and it is marvellous in our eyes?
  7. Therefore say I unto you, The kingdom of God shall be taken from you and given to a nation bringing forth the fruits thereof. And whosoever shall fall on this Stone shall be broken, but on whomsoever it shall fall, it will grind them to powder.
  8. And when the chief priests and Pharisees had heard his parables, they perceived that he spake of them. But when they sought to lay hands on him they feared the multitude, because they took him for a prophet.
  9. And the disciples asked him afterwards the meaning of this parable, and he said unto them, The vineyard is the world, the husbandmen are your priests, and the messengers are the servants of the good Law, and the Prophets.
  10. When the fruits of their labour are demanded of the priests, none are given, but they evilly treat the messengers who teach the truth of God, even as they have done from the beginning. 11. And when the Son of Man cometh, even the Christ of God, they gather together against the Holy One, and slay him, and cast him out of the vineyard, for they have not wrought the things of the Spirit, but sought their own pleasure and gain, rejecting the holy Law.
  11. Had they accepted the Anointed One, who is the corner stone and the head, it would have been well with them, and the Building would have stood, even as the Temple of God inhabited by the Spirit.
  12. But the day will come when the Law which they reject shall become the head stone, seen of all, and they who stumble on it shall be broken, but they who persist in disobedience shall he ground to pieces.
  13. For to some of the angels God gave dominion over the course of this world, charging them to rule in wisdom. in justice and in love. But they have neglected the commands of the Most High, and rebelled against the good order of God. Thus cruelty and suffering and sorrow have entered the world, till the time the Master returns, and taketh possession of all things, and calleth his servants to account.
  14. AND he spake another parable, saying: A certain man had two sons, and he came to the first and said, Son, go work today in my vineyard, and he answered and said, I will not, but afterwards he repented and went. And he came to the second and said likewise, and he answered and said, I go, sir, and went not. Whether of them twain did the will of his father?
  15. They say unto him, The first, and Iesus saith unto them, Verily I say unto you, That the publicans and harlots go into the kingdom of God before you. For John came unto you in the way of righteousness and ye believed him not, but the taxgatherers and the harlots believed him, and ye, when ye had seen it, repented not afterwards, that ye might believe him.
  16. AND the Lord gathered together all his disciples in a certain place. And he said unto them, Can ye make perfection to appear out of that which is imperfect? Can ye bring order out of disorder?

And they said, Lord, we cannot.

  1. And he placed them according to the number of each in a four-square order, each side lacking one of twelve ( and this he did, knowing who should betray him, who should be counted one of them by man, but was not of them)
  2. The first in the seventh rank from above in the middle, and the last in the seventh from below, and him that was neither first nor last did he make the Centre of all, and the rest according to a Divine order did he place them, each finding his own place, so those which were above, were even as those which were below, and the left side was equal to the right side, and the right side to the left, according to the sum of their numbers.
  3. An he said, See you how ye stand? I say unto you, In like manner is the order of the kingdom, and the One who ruleth all is in your midst, and he is the centre, and with him are the hundred and twenty, the elect of Israel, and after them cometh the hundred and forty and four thousand, the elect of the Gentiles, who are their brethren.

LECTION 68. -Again, studying these „dark sayings” so difficult to understand, recourse has been had to certain figures known to the early Gnostics. (See the „Squares and Circles” by the Editor of this Gospel.) The Magic Square of 11 has been found wonderfully to explicate, symbolically at least, to the mystical, the meaning of the passage. The form exactly illustrates what the Lord in symbol taught to his disciples of the bringing forth of order out of disorder, perfection out of imperfection, and out of deficiency fulness. Compare the Magic Square given below with the natural square which anyone can form by writing the numbers in consecutive order; the result is at once seen, and may help to arrive at the meaning of this very mystical passage:- See Square

Lection 69 

The Christ Within, The Resurrection And The Life. 

  1. As Iesus sat by the west of the Temple with his disciples, behold there passed some carrying one that was dead to burial, and a certain one said unto him, Master, if a man die, shall he live again?
  2. And he answered and said, I am the resurrection and the life, I am the Good, the Beautiful, the True, if a man believe in me he shall not die, but live eternally. As in Adam all die, so in the Christ shall all be made alive. Blessed are the dead who die in me, and are made perfect in my image and likeness, for they rest from their labours and their works do follow them. They have overcome evil, and are made Pillars in the Temple of my God, and they go out no more, for they rest in the Eternal. 3. For them that have done evil there is no rest, but they go out and in, and suffer correction for ages, till they are made perfect. But for them that have done good and attained unto perfection, there is endless rest and they go into life everlasting. They rest in the Eternal.
  3. Over them the repeated death and birth have no power, for them the wheel of the Eternal revolves no more, for they have attained unto the Centre, where is eternal rest, and the centre of all things is God.
  4. AND one of the disciples asked him, How shall a man enter into the Kingdom? And he answered and said, If ye make not the below as the above, and the left as the right, and the behind as the before, entering into the Centre and passing into the Spirit, ye shall not enter into the Kingdom of God.
  5. And he also said, Believe ye not that any man is wholly without error for even among the prophets. and those who have keen initiated into the Christhood, the word of error has been found.

But there are a multitude of error which are covered by love.

  1. AND now when the eventide was come, he went out unto Bethany with the twelve. For there abode Lazarus and Mary and Martha whom he loved.
  2. And Salome came unto him, and asked him, saying, Lord, how long shall death hold sway? And he answered, So long as ye men inflict burdens and ye woman bring forth, and for this purpose I am come, to end the works of the heedless..
  3. And Salome saith unto him, Then I have done well in not bringing forth. And the Lord answered and said Eat of every pasture which is good, but of that which hath the bitterness of death, eat not. 10. And when Salome asked when those things of which she enquired should be known, the Lord said, When ye shall tread upon the vesture of shame and rise above desire; when the two shall be one, and the male with the female shall be neither male nor female.
  4. And again, to another disciple who asked, When shall all obey the law? Iesus said, When the Spirit of God shall fill the whole earth and every heart of man and of woman.
  5. I cast the law into the earth and it took root and bore in due time twelve fruits for the nourishment of all. I cast the law into the water and it was cleansed from all defilements of evil. I cast the law into the fire, and the gold was purged from all dross. I cast the law into the air, and it was made alive by the Spirit of the Living One that filleth all things and dwelleth in every heart.
  6. And many other like sakings he spake unto them who had ears to hear, and an understanding mind. But to the multitude they were dark sayings.

LECTION 69. 8, 9. -This saying of Jesus is very difficult to the popular mind, as apparently reversing the original injunction in Gen.1-3, „Be ye fruitful and multiply.” To understand this, it must be borne in mind that the promise of a Messiah to redeem the world, has, from the earliest times, begotten in the woman of the Hebrew nation, to whom it was specially given, that insatiable desire for offspring, each woman thinking of herself as the possible mother of Him who was to come and save. Iesus, the true Prophet, seeing the tendency to the propagation of the unfit (as we now see) to bring want, misery, squalor, vice and crime, through the inability of most parents to bring them up as they should be, owing to the curse of competition and greed, here proclaimed to Salome, in answer to her query, that he would reverse all this tendency among his followers, and through them, extend this reversal to mankind at large, for He, the desire and hope of nations, having come, there was no longer any supposed necessity or reason for such increase, of which He, the Prophet of God, fully foresaw the evil, in the ages to come, as we now fully experience it.

Lection 70 

Jesus Rebukes Peter For His Haste. 

  1. NOW on the morrow as they were coming from Bethany, Peter was hungry, and perceiving a fig tree afar off having leaves thereon, he came if happily he might find fruit thereon, and when he came he found nothing but leaves, for the time of figs was not yet.
  2. And Peter was angry and said unto it, Accursed tree, no man eat fruit of thee hereafter for ever. And some of the disciples heard of it.
  3. And the next day as Jesus and his disciples passed by, Peter said unto Jesus, Master, behold, the fig tree which I cursed is green and flourishing, wherefore did not my word prevail?
  4. Iesus said unto Peter, Thou knowest not what spirit thou art of. Wherefore didst thou curse that which God hath not cursed? And Peter said, Behold Lord I was a hungered, and finding leaves and no fruit, I was angry, and I cursed the tree.
  5. And Jesus said, Son of Jonas knewest thou not that the time of figs was not yet? Behold the corn which is in the field which groweth according to its nature first the green shoot, then the stalk, then the ear—would thou be angry if thou camest at the time of the tender shoot or the stalk, and didst not find the corn in the ear? And wouldst thou curse the tree which, full of buds and blossoms, had not yet ripe fruit?
  6. Verily Peter I say unto thee, one of my twelve will deny me thrice in his fear and anger with curses, and swear that he knows me not, and the rest will forsake me for a season.
  7. But ye shall repent and grieve bitterly, because in your heart ye love me, and ye shall be as an Altar of twelve hewn stones, and a witness to my Name, and ye shall be as the Servants of servants, and the keys of the Church will I give unto you, and ye shall feed my sheep and my lambs and ye shall be my vice-gerents upon earth.
  8. But there shall arise men amongst them that succeed you, of whom some shall indeed love me even as thou, who being hotheaded and unwise, and void of patience, shall curse those whom God hath not cursed, and persecute them in their ignorance, because they cannot yet find in them the fruits they seek.
  9. And others being lovers of themselves shall make alliance with the kings and rulers of the world, and seek earthly power, and riches, and domination, and put to death by fire and sword those who seek the truth, and therefore are truly my disciples.
  10. And in their days I Iesus shall be crucified afresh and put to open shame, for they will profess to do these things in my Name. And Peter said, Be it far from thee Lord.
  11. And Iesus answered, As I shall be nailed to the cross, so also shall my Church in those days, for she is my Bride and one with me. But the day shall come when this darkness shall pass away, and true Light shall shine.
  12. And one shall sit on my throne, who shall be a Man of Truth and Goodness and Power, and he shall be filled with love and wisdom beyond all others, and shall rule my Church by a fourfold twelve and by two and seventy as of old, and that only which is true shall he teach.
  13. And my Church shall be filled with Light, and give Light unto all nations of the earth, and there shall be one Pontiff sitting on his throne as a King and a Priest.
  14. And my Spirit shall be upon him and his throne shall endure and not be shaken, for it shall be founded on love and truth and equity, and light shall come to it, and go forth from it, to all the nations of the earth, and the Truth shall make them free.

LECTION 70. 1-5. -Long has Jesus suffered reproach, for those words so falsely attributed to him, in place of the impulsive Peter, who spoke them, and with whose character they were in full harmony.

ø

Lection 71 

The Cleansing Of The Temple 

  1. AND the Jews’ Passover was at hand, and Jesus went up again from Bethany into Jerusalem.

And he found in the temple those that sold oxen and sheep and doves, and the changers of money sitting.

  1. And when he had made a scourge of seven cords, he drove them all out of the temple and loosed the sheep and the oxen, and the doves, and poured out the changers’ money, and overthrew the tables;
  2. And said unto them, Take these things hence; make not my Father’s House an House of merchandise. Is it not written, My House is a House of prayer, for all nations? but ye have made it a den of thieves, and filled it with all manner of abominations.
  3. And he would not suffer that any man should carry any vessel of blood through the temple, or that any animals should be slain. And the disciples remembered that it was written, Zeal for thine house hath eaten me up.
  4. Then answered the Jews, and said unto him, What sign shewest thou unto us, seeing that thou doest these things? Iesus answered and said unto them, Again I say unto you, Destroy this temple, and in three days I will raise it up.
  5. Then said the Jews, Forty and six years was this temple in building and wilt thou rear it up in three days? But he spake of the temple of his Body.
  6. When therefore he was risen from the dead, his disciples remembered that he had said this unto them; and believed the scripture and the word which Iesus had said.
  7. But the scribes and the priests saw and heard, and were astonished and sought how they might destroy him, for they feared him, seeing that all the people were attentive to his doctrines.
  8. And when even was come he went out of the city. For by day he taught in the Temple and at night he went out and abode on the Mount of Olives, and the people came early in the morning to hear him in the Temple courts.
  9. Now when he was in Jerusalem at the passover, many believed in his Name, when they saw the miracles which he did.
  10. But Iesus did not commit himself unto them, because he knew all men. And needed not that any should testify of man; for he knew what was in man.
  11. And Iesus seeing the passover night was at hand, sent two of his disciples, that they should prepare the upper room where he desired to eat with his twelve, and buy such things as were needful for the feast which he purposed thereafter.

LECTION 71. 3. – Often translated as slaughterhouse in text having the characteristics of language past and not surviving chiefly on behalf of the revisionists alone.

LECTION 71. 1-4. -Twice the Lord is said to have performed this symbolic act. Surely, at his return, it will be his first work! For since the first ages till now the spirit of the world ruleth, and mammon is dominant, and every kind of wickedness in the name of religion, zeal for purity, etc.

Lection 72 

The Many Mansions In The One House 

  1. AND as Iesus sat with his disciples in the Garden of Gethsemane he said unto them: Let not your heart be troubled; ye believe in God, believe also in me. In my parent’s house are many mansions: if it were not so, I would have told you. I go to prepare a place for you. And if I go and prepare a place for you, I will come again, and receive you unto myself; that where I am, there ye may be also. And whither I go ye know, and the way ye know.
  2. Thomas said unto him, Lord, we know not whither thou goest; and how can we know the way? Iesus saith unto him, I am the Way, the Truth, and the Life: no man cometh unto the All Parent but by me, If ye had known me, ye should have known my Parent also: and from henceforth ye know and have seen my Parent.
  3. Philip saith unto him, Lord, shew US the All-Parent and it sufficeth us. Iesus saith unto him, Have I been so long time with you, and yet hast thou not known me, Philip? he that hath seen me hath seen the All-Parent; and how sayest thou then, Shew us the All-Parent? Believest thou not that I am in the All-Parent, and the All-Parent in me? the words that I speak unto you I speak not of myself: but the All-Parent who dwelleth in me doeth the works.
  4. Believe me, that I am in the All-Parent and the All-Parent in me: or else, believe me for the very works’ sake. Verily, verily, I say unto you, They who believe on me, the works that I do shall they do also; and greater works than these shall they do; because I go unto my Parent.
  5. And whatsoever ye shall ask in my Name, that will I do, that the All-Parent may be glorified in the Son and Daughter of Man. If ye shall ask anything in my Name, I will do it.
  6. If ye love me, keep my commandments. And I will pray the All-Parent, Who shall give you another Comforter, to abide with you for ever; even the Spirit of truth. whom the world cannot receive, because it seeth not, neither knoweth, but ye know; for the Spirit dwelleth with you, and shall be in you.
  7. They who have my commandments, and keep them, these are they who love me; and they that love me shall be loved of my Parent, and I will love them and will manifest myself to them.
  8. Judas saith unto him, Lord, how is it that thou wilt manifest thyself unto us, and not unto the world? Iesus answered and said unto him, If any love me, they will keep my words: and the Holy One will love them and we will come unto them, and make our abode with them.
  9. They that love me not keep not my sayings: and the word which ye hear is not mine, but the All-Parent’s who sent me. These things have I spoken unto you, being yet present with you. But the Comforter, who is my Mother, Holy Wisdom, whom the Father will send in my name, she shall teach you all things, and bring all things to your remembrance, whatsoever I have said unto you.
  10. Peace I leave with you, my peace I give unto you: not as the world giveth, give I unto you. Let not your heart be troubled, neither let it be afraid. Ye have heard how I said unto you, I go away, and come again unto you. If ye loved me ye would rejoice, because I said, I go unto the All-Parent: for the All-Parent is greater than I.
  11. And now I have told you before it come to pass, that, when it is come to pass, ye may believe. Hereafter I will not talk much with you; for the prince of this world cometh, and hath nothing in me.
  12. But that the world may know that I love the All-Parent; as the All-Parent gave me commandment, even so I do. Even unto the end.

LECTION 72. 1. -In the language of the Churches of this day, there is but one mansion in the Father’s house, and that is claimed by each of over 300 different sects as its own, and all outside are damned, not for their evil deeds, but because they cannot see as their rulers profess to see.

Lection 73 

The True Vine 

  1. AFTER these things Iesus spake saying unto them: I am the true vine, and my Parent is the vinedresser. Every branch in me that beareth not fruit is taken away: and every branch that beareth fruit, is purged that it may bring forth more fruit.
  2. Abide in me, and I in you. As the branch cannot bear fruit of itself, except it abide in the vine; no more can ye, except ye abide in me. I am the tree, ye are the branches: Whoso abide in me and I in them, the same bring forth much fruit; for without me ye do nothing.
  3. If any abide not in me, they are cast forth as useless branches, and they wither away; and men gather them, and cast them into the fire, and they are burned. If ye abide in me, and my words abide in you, ye shall ask what ye will, and it will be done unto you.
  4. Verily, I am the true Bread which cometh down out of Heaven, even the Substance of God which is one with the Life of God. And, as many grains are in one bread, so are ye, who believe, and do the will of my Parent, one in me. Not as your ancestors did eat manna and are dead; but they who eat this Bread shall live for ever.
  5. As the wheat is separated from the chaff, so must ye be separated from the falsities of the world; yet must ye not go out of the world, but live separate in the world, for the life of the world. 6. Verily, verily, the wheat is parched by fire, so must ye my disciples pass through tribulations. But rejoice ye: for having suffered with me as one body ye shall reign with me in one body, and give life to the world.
  6. Herein is my Parent glorified, that ye bear much fruit; so shall ye be my disciples. As the All-Parent hath loved me, so have I loved you: continue ye in my love. If ye keep my commandments, ye shall abide in my love; even as I have kept my Parent’s commandments, and abide in the spirit of love.
  7. These things have I spoken unto you, that my joy might remain in you, and that your joy might be full. This is my commandment, That ye love one another, as I have loved you. Greater love hath no man than this, that a man lay down his life for his friend Ye are my friends, if ye do whatsoever I command you.
  8. Henceforth I call you not servants; for the servant knoweth not what his lord doeth: but I have called you friends; for all things that I have heard of my Parent I have made known unto you. Ye have not chosen me, but I have chosen you, and ordained you, that ye should remain: that whatsoever ye shall ask of the All-Parent in my Name, ye may receive.
  9. These things I command you, that ye love one another and all the creatures of God. If the world hate you, ye know that it hated me before it hated you. If ye were of the world, the world would love its own: but because ye are not of the world, but I have chosen you out of the world’ therefore the world hateth you.
  10. Remember the word that I said unto you, The servant is not greater than his lord. If they have persecuted me, they will also persecute you; if they have kept my saying, they will keep yours also. But all these things will they do unto you for my Name’s sake, because they know not him that sent me.
  11. If I had not come and spoken unto them, they had not had sin: but now they have no cloke for their sin. He that hateth me hateth my Parent also. If I had not done among them the works which none other man did, they had not had sin: but now have they, have seen and hated both me and my Parent. But this cometh to pass, that the word might be fulfilled that is written in their law, They hated me without a cause.
  12. But when the Comforter is come, Whom I will send unto you from the All Parent, even the

Spirit of truth, which proceedeth from the Father and the Mother the same shall testify of me: And ye also shall bear witness, because ye have been with me from the beginning.

LECTION 73. 1-6. -„I am the true Vine, ye are the branches” -in unity with the stem by the continual possession of the One Life, not by mere external unity, valuable as this is, and certainly not by a dead uniformity of opinion in all things. „Tot homines tut sententice.”

Lection 74 

Iesus Foretelleth Persecutions 

  1. THESE things have I spoken unto you that ye should be forewarned, They shall put you out of the synagogues; yea, the time cometh, that whosoever killeth you will think that they do God’s service. And these things will they do unto you, because they have not known the All Parent, nor me.
  2. But these things have I told you, that when the time shall come, ye may remember that I told you of them. And these things I said not unto you at the beginning, because I was with you. But now I go my way to my Parent that sent me; and none of you asketh me, Whither goest thou? But because I have said these thing unto you, sorrow hath filled your heart.
  3. Nevertheless I tell you the truth; It is expedient for you that I go away; for if I go not away, the Comforter will not come unto you; but if I depart, I will send my Spirit unto you. And when the Spirit is come, the world shall be reproved of sin and of righteousness, and of judgement.
  4. Of sin, because they believe not on me; of righteousness, because I go to my Father, and ye see me no more; of judgement, because the prince of this world is judged.
  5. I have yet many things to say unto you, but ye cannot bear them now. Howbeit when the Spirit of Truth is come, she will guide you into all truth: and the same will shew you things to come and shall glorify me: for the same shall receive of mine, and shall shew it unto you.
  6. All things that my Parent hath are mine: therefore said I, that the Comforter shall take of mine and shall shew it unto you. A little while, and ye shall not see me: and again, a little while, and ye shall see me, because I go to the All-Parent. Then said some of his disciples among themselves, What is that he saith unto us, A little while, and ye shall not see me: and again, a little while, and ye shall see me; and, Because I go to the All-Parent?
  7. Now Iesus knew that they were desirous to ask him, and said unto them, Do ye enquire among yourselves of that I Said, A little while, and ye shall see me? Verily, verily, I say unto you, That ye shall weep and lament, but the world shall rejoice: and ye shall be sorrowful, but your sorrow shall be turned into joy.
  8. A woman when she is in travail hath sorrow, because her hour is come: but as soon as she is delivered of the child, she remembereth no more the anguish, for joy that a man is born into the world. And ye now therefore have sorrow; but I will see you again, and your heart shall rejoice, and your joy no man taketh from you.
  9. And in that day ye shall ask me nothing. Verily, verily, I say unto you, Whatsoever ye shall ask my Parent in my name, ye will receive. Hitherto have ye asked nothing in my name: ask and ye shall receiveth that your joy may be full. These things have I spoken unto you in proverbs; but the time cometh, when I shall no more speak unto you in a mystery, but I shall shew you plainly of the All-Parent.
  10. At that day ye shall ask in my name: and I say not unto you, that I will pray my Parent for you; For the All-Parent in truth loveth you, because ye have loved me, and have believed that I came out from God. I came forth from God, and am come into the world; again, I leave the world, and go unto my God.
  11. His disciples said unto him, Lo, now speakest thou plainly, and speakest no mystery. Now are we sure that thou knowest all things, and needest not that any man should ask thee: by this we believe that thou comest forth from God.
  12. Iesus answered them, Do ye now believe? Be hold, the hour cometh, yea, is now come, that ye shall be scattered, every man to his own home, and shall leave me alone: and yet I am not alone, because the Father is with me.
  13. These things I have spoken unto you, that in me ye might have peace. In the world ye shall have tribulation: but be of good cheer; I have overcome the world. Arise, let us go hence.

Lection 75 

The Last Paschal Supper 

  1. AND at evening the Master cometh into the house, and there are gathered with him the Twelve and their fellows; Peter and Jacob and Thomas and John and Simon and Matthew and Andrew and Nathanael and James and Thaddeus and Jude and Philip and their companions ( and there was also Judas Iscariote, who by men was numbered with the twelve, till the time when he should be manifested).
  2. And they were all clad in garments of white linen, pure and clear, for linen is the righteousness of the saints; and each had the colour of his tribe. But the Master was clad in his pure white robe, over all, without seam or spot.
  3. And there arose contention among them as to which of them should be esteemed the greatest, wherefore he said unto them, He that is greatest among you let him be as he that doth serve.
  4. And Iesus said, With desire have I desired to eat this Passover with you before I suffer. and to institute the Memorial of my Oblation for the service and salvation of all. For behold the hour cometh when the Son of man shall be betrayed into the hands of sinners.
  5. And one of the twelve said unto him, Lord, is it I ? And he answered, He to whom I give the sop the same is he.
  6. And Iscariot said unto him, Master, behold the unleaven bread, the mingled wine and the oil and the herbs, but where is the lamb that Moses commanded? (for Judas had bought the lamb, but Iesus had forbidden that it should be killed).
  7. And John spake in the Spirit, saying, Behold the Lamb of God, the good Shepherd which giveth his life for the sheep. And Judas was troubled at these words, for he knew that he should betray him. But again Judas said, Master, is it not written in the law that a lamb must be slain for the passover within the gates?
  8. And Iesus answered, If I am lifted up on the cross then indeed shall the lamb be slain; but woe unto him by whom it is delivered into the hands of the slayers; it were better of him had he not been born.
  9. Verily I say unto you, for this end have I come into the world, that I may put away all blood offerings and the eating of the flesh of the beasts and the birds that are slain by men.
  10. In the beginning, God gave to all, the fruits of the trees, and the seeds, and the herbs, for food; but those who loved themselves more than God, or their fellows, corrupted their ways, and brought diseases into their bodies, and filled the earth with lust and violence.
  11. Not by shedding innocent blood, therefore, but by living a righteous life, shall ye find the peace of God. Ye call me the Christ of God and ye say well, for I am the Way, the Truth and the Life.
  12. Walk ye in the Way, and ye shall find God. Seek ye the Truth, and the Truth shall make you free. Live in the Life, and ye shall see no death. All things are alive in God, and the Spirit of God filleth all things.
  13. Keep ye the commandments. Love thy God with all thy heart, and love thy neighbour as thyself. On these hang all the law and the prophets. And the sum of the law is this—Do not ye unto others as ye would not that others should do unto you. Do ye unto others, as ye would that others should do unto you.
  14. Blessed are they who keep this law, for God is manifested in all creatures. All creatures live in God, and God is hid in them.
  15. After these things, Iesus dipped the sop and gave it to Judas Iscariot, saying, What thou doest, do quickly. He then, having received the sop, went out immediately, and it was light.
  16. And when Judas Iscariot had gone out, Iesus said, Now is the Son of man glorified among his twelve, and God is glorified in him. And verily I say unto you, they who receive you receive me, and they who receive me receive the Father-Mother Who sent me, and ye who have been faithful unto the truth shall sit upon twelve thrones, judging the twelve tribes of Israel.
  17. And one said unto him, Lord, wilt thou at this time restore the kingdom unto Israel? And Iesus said, My kingdom is not of this world, neither are all Israel which are called Israel.
  18. They in every nation who defile not themselves with cruelty, who do righteousness, love mercy, and reverence all the works of God, who give succour to all that are weak and oppressed—the same are the Israel of God.

LECTION 75. 1. -Jacob is the same as James -called „the great.” Nathanael is Bartholomew. There is no proof that Jude was the same with Thaddeus, as is alleged by some. The number at first seems to have been twelve exclusive, or thirteen (to the world’s eye) including Iudas Iscariot, till he should manifest his falsity by his treachery, when he went out directly before the holy supper, leaving Iesus with the twelve -the complete number of Apostleship, which, being even, admitted of no one among them being „Master,” save Iesus, who was over them.

  1. 2. -Whether the appearance of the Master and his disciples in symbolic festal garb may not have been seen only by the spiritual eye of some of the disciples or not, the lesson is the same. Reverence and love of beauty and order are to be seen in God’s House -symbols of the glorious garments of that Being Who is the Eternal Mystery and Beauty manifest in all things. vv. 15, 16. -That Twelve is the complete number of the Apostleship and that Iesus sat down „with his twelve” at the holy supper before his crucifixion, seems evident from the received gospels, and still more so, from the fragments lately brought to light. Iudas Iscariot appears then to have been among the twelve but not of them, therefore before the Eucharistic rite is celebrated „he goes out.” If there were any ill omen at all about the number thirteen it would therefore be thirteen as the number of Apostles present, exclusive of the Master and Head. But to thirteen, inclusive of the presiding host, no ill omen could attach, but the reverse.

Lection 76 

The Washing Of Feet.

New Commandment.

The Eucharistic Oblation. 

  1. AND the Paschal Supper being ended, the lights were kindled, for it was even. And Iesus arose from the table and laid aside his garment, and girded himself with a towel, and pouring water into a basin, washed the feet of each of the fourfold Twelve, and wiped them with the towel with which he was girded.
  2. And one of them said, Lord, thou shalt not wash my feet. And Iesus said, If I wash thee not thou hast no part with me. And he answered, Lord, wash not my feet only, but my head and my hands.
  3. And he said unto him, They who have come out of the bath, need not but to wash their feet, and they are clean every whit.
  4. AND then putting on the overgarment of pure white linen without spot or seam, he sat at the table and said unto them, Know ye what I have done unto you? Ye call me Lord and Master, and if then your Lord and Master have washed your feet, ye ought also to wash one another’s feet. For I have given this example, that as I have done unto you, so also should ye do unto others. 5. A new commandment I give unto you, that ye love one another and all the creatures of God. Love is the fulfilling of the law. Love is of God, and God is love. Whoso loveth not, knoweth not God.
  5. Now ye are clean through the word which I have spoken unto you. By this shall all men know that ye are my disciples if ye have love one to another and shew mercy and love to all creatures of God, especially to those that are weak and oppressed and suffer wrong. For the whole earth is filled with dark places of cruelty, and with pain and sorrow, by the selfishness and ignorance of man. 7. I say unto you, Love your enemies, bless them that curse you, and give them light for their darkness and let the spirit of love dwell within your hearts, and abound unto all. And again I say unto you, Love one another, and all the creation of God And when he had finished, they said, Blessed be God.
  6. Then he lifted up his voice, and they joined him, saying, As the hart panteth after the water brooks, so panteth my soul after thee, O God. And when they had ended, one brought unto him a censer full of live coals, and he cast frankincense thereon even the frankincense which his mother had given him in the day of his manifestation, and the sweetness of the odour filled the room.
  7. Then Jesus, placing before him the platter, and behind it the chalice, and lifting up his eyes to heaven, gave thanks for the goodness of God in all things and unto all, and after that he took in his hands the unleavened bread, and blessed it; the wine likewise mingled with water and blessed it; chanting the Invocation of the Holy Name the Sevenfold, calling upon the thrice Holy

Father-Mother in Heaven to send down the Holy Spirit and make the bread to be his body, even the Body of the Christ, and the fruit of the vine to be his Blood, even the Blood of the Christ, for the remission of sins and everlasting life, to all who obey the gospel.

  1. Then lifting up the Oblation towards heaven, he said, The Son who is also the Daughter of man is lifted up from the earth, and I shall draw all men unto me; then it shall be known of the people that I am sent from God.
  2. These things being done, Iesus spake these words, lifting his eyes to heaven. Abba Amma, the hour is come, Glorify thy Son that Thy Son may be glorified in thee.
  3. Yea, Thou hast glorified me, Thou hast filled my heart with fire, Thou hast set lamps on my right hand and on my left, so that no part of my being should be without light. Thy Love shineth on my right hand and on my left, so that no part of my being should be without light. Thy Love shineth on my right hand, and Thy Wisdom on my left. Thy Love, Thy Wisdom, Thy Power are manifest in me.
  4. I have glorified Thee on earth, I have finished the work Thou gavest me to do. Holy One, keep through Thy Name the Twelve and their fellows whom Thou hast given me, that they may be One even as we are One. Whilst I was with them in the world I kept them in Thy Name, and none of them is lost, for he who went out from us, was not of us, nevertheless, I pray for him that he may be restored. Father-Mother, forgive him, for he knoweth not what he doeth.
  5. And now come I to Thee, and these things I speak in the world that they may have my joy fulfilled in themselves. I give them Thy word, and the world hath them, because they are not of the world, even as I am not of the world.
  6. I pray not that Thou shouldst take them out of the world, but that Thou shouldst keep them from evil, whilst yet in the world, Sanctify them through Thy truth. Thy word is Truth. As thou sendest me into the world, so also I send them into the world, and for their sakes I sanctify myself, that they also may be sanctified through the Truth.
  7. Neither pray I for these alone, but for all that shall be added to their number, and for the Two and Seventy also whom I sent forth, yea, and for all that shall believe in the Truth through Thy word, that they also may be one as Thou Most Holy art in me and I in Thee, that they may also be one in Thee, that the world may know that Thou hast sent me.
  8. Holy Parent, I will also, that they whom Thou hast given me, yea all who live, be with me where I am, that they may partake of my glory which thou givest me, for Thou lovest me in all, and all in me, from before the foundations of the world.
  9. The world hath not known Thee in Thy righteousness, but I know Thee, and these know that Thou hast sent me.
  10. And I have declared unto them Thy Name that the love wherewith Thou hast loved me may be in them, and that from them it may abound, even unto all Thy creatures, yea, even unto all These words being ended, they all lifted up their voices with him, and prayed as he taught them, saying: 20. Our Father-Mother: Who art above and within. Hallowed be Thy sacred Name, in Biune Trinity. In Wisdom, Love and Equity Thy Kingdom come to all. Thy holy Will be done always, as in Heaven, so on Earth. Give us day by day to partake of Thy holy Bread, and the fruit of Thy living Vine. As we seek to perfect others, so perfect us in Thy Christ. Shew upon us Thy goodness, that to others we many shew the same. In the hour of trial, deliver us from evil.
  11. For Thine are the Kingdom, the Power and the Glory: From the Ages of ages, Now, and to the Ages of ages. Amun.
  12. THEN our Master taketh the holy Bread and breaketh it, and the Fruit of the Vine also, and mingleth it, and having blessed and hallowed both, and casting a fragment of the Bread into the Cup, he blessed the holy Union.
  13. Then he giveth the bread which he had hallowed to his disciples saying, Eat ye, for this is my Body, even the Body of the Christ, which is given for the Salvation of the body and the soul.
  14. Likewise he giveth unto them the fruit of the Vine which he had blessed saying unto them, Drink ye, for this is my Blood, even the Blood of the Christ which is shed for you and for many, for the Salvation of the Soul and the Body.
  15. And when all had partaken, he said unto them, As oft as ye assemble together in my Name, make this Oblation for a Memorial of me, even the Bread of everlasting life and the Wine of eternal salvation’ and eat and drink thereof with pure heart, and ye shall receive of the Substance and the Life of God, which dwelleth in me.
  16. And when they had sung a hymn, Iesus stood up in the midst of his apostles, and going to him who was their Centre, as in a solemn dance, they rejoiced in him. And then he went out to the Mount of Olives, and his disciples followed him.
  17. Now Judas Iscariot had gone to the house of Caiaphas and said unto him, Behold he has celebrated the Passover, within the gates, with the Mazza in place of the lamb. I indeed bought a lamb, but he forbade that it should be killed, and lo, the man of whom I bought it is witness.
  18. And Caiaphas rent his clothes and said, Truly this is a Passover of the law of Moses. He hath done the deed which is worthy of death, for it is a weighty transgression of the law. What need of further witness? Yea, even now two robbers have broken into the Temple and stolen the book of the law, and this is the end of his teaching. Let us tell these things to the people who follow him, for they will fear the authority of the law.
  19. And one that was standing by as Judas came out, said unto him, Thinkest thou that they will put him to death?
  20. And Judas said, Nay, for he will do some mighty work to deliver himself out of their hands, even as when they of the synagogue in Capernaum rose up against him, and brought him to the brow of the hill that they might throw him down headlong, and did he not pass safely through their midst? He will surely escape them now also, and proclaim himself openly and set up the Kingdom whereof he spake.

LECTION 76. 4. -There are two other alternative versions of these circumstances of the last supper in the A. V .-First, that of St. John who, in the received version, expressly affirms that Iesus was crucified on the very day of the Passover and consequently the Eucharist was instituted the day before and not on the feast day Itself’ and the Passover was on the morrow after the trial on the day of the crucifixion. Secondly, that of the three other gospels, which all affirm that the Eucharist was Instituted on the Passover the pascal lamb was slain. If the latter, it must be remembered that the Essenes (of whom Iesus was apparently one), were by Jewish regulation allowed a separate table at which no lamb or other flesh-meat was eaten, as they were vowed abstainers from blood sacrifices and the eating of flesh. If the former it was not the Passover at all, and Iesus was not bound as a Jew to eat of a lamb. In neither of these cases, therefore, was Jesus under the alleged necessity of killing a lamb and eating of flesh-meat in order to fulfill the law. In any case the causing of an innocent lamb to be killed and the eating of such is contrary to all that is known of the character of Iesus the Christ, whose tender love extends to all creatures. If Iesus was not an Essene, then nothing can be said against the accuracy of this version of the holy supper, and the charges brought against him in the account of the trial as now given by the Spirit.

  1. v. 9. -„Bread,” e. unleavened cakes of pure meal such as in use at the Passover. „Wine,” here and through the Gospels, as used by Jesus and His disciples, means „the fruit of the Vine.” which is pure wine mingled with four or two parts of pure water, the latter mystically representing the humanity, and the former the Divine Spirit. The strong fermented wine of modem use was never used on such festive occasions, nor even generally, except thus mingled with water. It is to be noted that the Saviour consecrated the Eucharist by Invocation of the Holy Spirit, and this has been faithfully followed by all Churches of the East, the words of institution being merely recited before, as a historical preamble, giving the authority for the action, and in no case as the words of consecration, according to the corrupt use of the West.
  2. 13. -In the received Gospel Iudas is consigned to eternal perdition, but it appears rather that he who was all compassion and prayed for his murderers, prayed also for the man who was overmastered by his passions, blinded by envy, jealousy, greed of money, or, as some say, by desire to push matters to their conclusion, and procure some decisive miracle that would establish the claim of his Master to set up a temporal kingdom.
  3. 26. -It is not stated whether there was any musical accompaniment, as is usual in the religious dances and processions of the East, but if so it was probably of the simplest, such as the Pipe, used on such occasions.
  4. 27. -The Mazza, or unleavened cake, to which may the word „Mass” be traced as applied to the Eucharist, or „Breaking of Bread” -but preferable perhaps is the interpretation of „ite missa est ” -the oblation ( = prayer) is gone,

„sent up.”

  1. v. 30. -Here was perhaps more probably the sole motive actuating Judas -his ambition- the desire to see a miracle, and the early sovereignty set up before the time.

Lection 77 

The Agony In The Garden 

  1. AND as they went to the Mount of Olives, Iesus said unto them, All ye shall be offended because of me this night; for it is written, I will smite the shepherd, and the sheep of the flock shall be scattered abroad. But after I am risen again, I will go before you into Galilee.
  2. Simon answered and said unto him, Though all men shall be offended because of thee, yet will I never be offended. And the Lord said, Simon, Simon, behold Satan hath desired to have you, that he may sift you as wheat. But I have prayed for thee that thy faith fail not; and when thou art converted, strengthen thy brethren.
  3. And he said unto him, Lord, I am ready to go with thee, both unto prison and unto death. And Iesus said, I tell thee, Simon, the cock shall not crow this night, before that thou shalt thrice deny that thou knowest me.
  4. Then cometh Iesus with them, having crossed the brook Kedron, unto the garden called Gethsemane, and saith unto the disciples, Sit ye here while I go and pray yonder. (Judas also, which betrayed him, knew the place, for Iesus ofttimes resorted thither with his disciples.) 5. Then saith he unto them, My soul is exceeding sorrowful, even unto death; tarry ye here, and watch with me.
  5. And he went little farther and fell on his face and prayed, saying, O my Father-Mother, if it be possible, let this cup pass from me; nevertheless not as I will, but as Thou wilt.
  6. And there appeared an angel unto him, from heaven strengthening him. And he cometh unto the disciples and finding them asleep, saith unto Peter, What, could ye not watch with me one hour? 8. Watch and pray that ye enter not into temptation: the spirit indeed is willing, but the flesh is weak.
  7. He went away again a second time and prayed, saying, O my Father-Mother, if this cup may not pass away from me, except I drink it, Thy will be done.
  8. And being in an agony he prayed more earnestly: and his sweat was as it were great drops of blood falling to the ground.
  9. And he came and found them asleep again, for their eyes were heavy.
  10. And he left them and went away again and prayed a third time, saying, O my Father-Mother, not my will but Thine be done, in earth as it is in heaven.
  11. Then cometh he unto his disciples and saith unto them, Sleep on now, and take your rest; behold, the hour is at hand, and the Son of man is betrayed into the hands of sinners. Rise, let us be going: behold, he is at hand that doth betray me.

LECTION 77. 2. – Here the Lord addresses Simon, not Peter. In the A. V. confusion has arisen owing to the same name being given to two Apostles, and Peter is made to reply. It does not seem likely that one who thrice betrayed the Lord should by him have been placed in the highest authority, as it subsequently appears that Peter was.

Lection 78 

The Betrayal by Judas Iscariot 

  1. AND it came to pass while Iesus yet spake, behold there came a multitude, and Judas that was called Iscariot went before them. For Judas, having received a band of men and officers from the chief priests and Pharisees, came thither with lanterns and torches and weapons.
  2. Iesus therefore, knowing all things that should a come upon him, went forth and said unto them, Whom seek ye? They answered him, Iesus of Nazareth. Iesus saith unto them, I am he.
  3. As soon then as he had said unto them, I am he, they went backward and fell to the ground. And when they arose, then asked he them again, Whom seek ye? And they said, Iesus of Nazareth. And Iesus answered, I have told you, I am he; if therefore ye seek me let these go their way.
  4. Now he that betrayeth him gave them a sign, saying, Whomsoever I shall kiss, that same is he:

hold him fast.

  1. And forthwith he came to Iesus and said, Hail, Master; and kissed him. And Iesus said unto him. Friend, wherefore art thou come? Is it with a kiss that thou betrayest the Son of man?
  2. Then Iesus said unto the chief priests and captains of the temple and the elders, which were come to him, Why ye come out as against a thief, with swords and staves? When I was daily with you in the temple, ye stretched forth no hands against me; but this is your hour, and the power of darkness.
  3. Then came they and laid hands on Iesus. And Simon Peter stretched forth his hand, and drew his sword and struck a servant of the high priest’s and smote off his ear.
  4. Then said Iesus unto him, Put up again thy sword into its place; all they that take the sword shall perish by the sword. And Iesus touched his ear and healed him.
  5. And he said unto Peter, Thinkest thou that I cannot now pray to my Parent, and He shall presently give me more than twelve legions of angels? But how then shall the scriptures be fulfilled, that thus it must be?
  6. Then all the disciples forsook him and fled. And they that had laid hands on Iesus led him away to Caiaphas, the high priest. But they brought him to Annas first because he was father-in-law to Caiaphas, who was the high priest for that same year.
  7. Now Caiaphas was he who gave council to the Jews that it was expedient that one man should die for the sins of the people.
  8. And the scribes and the elders were assembled together, but Peter and John and Simon and Jude followed far off unto the high priest’s palace, and they went in and sat with the servants to see the end.
  9. And they had kindled a fire in the midst of the hall, and when they were set down together, Peter sat down among them and warmed himself, and Simon also sat by him.
  10. But a certain maid beheld him as he sat by the fire, and earnestly looked upon him and said, This man was also with him. And he denied him, saying, Woman, I know him not.
  11. And after a little while, another saw him and said, Thou art also of them. And Simon said, Man, I am not.
  12. And about the space of one hour another confidently affirmed, saying, Of a truth this fellow was with Iesus of Nazareth for his speech betrayeth him.
  13. And Simon denied the third time with an oath, saying, I know not the man. And immediately, while he yet spake, the cock crew.
  14. And the Lord turned and looked upon Simon. And Simon remembered the word of the Lord, how he had said unto him, Before the cock crow this day thou shalt deny me thrice. And Simon went out and wept bitterly.

LECTION 78. 12-18. -The belief that Peter denied his Master is probably owing to two of the Apostles bearing the same name, Simon Peter and Simon the Canaanite. Here we are given the right version. The error is one that might have been easily made. It is worthy of notice, that this ancient Gospel attributes to Simon (not to Simon Peter) the thrice denial of Iesus, and his fully exonerates Peter from the baseness generally attributed to him, and to which there is no allusion in his writings, but rather the reverse in the accepted gospel, where he was first to draw the sword in defense of his Master.

Lection 79 

The Hebrew Trial Before Caiaphas. 

  1. THE high priest then asked Iesus of his disciples and of his doctrine, saying, How old art thou? Art thou he that said that our father Abraham saw thy day?
  2. And Jesus answered, Verily before Abraham was I am. And the high priest said, Thou are not yet fifty years old. How sayest thou that thou hast seen Abraham? Who art thou? Whom makest thou thyself to be? What dost thou teach?
  3. And Iesus answered him, I spake openly to the world; I even taught in the synagogue and in the temple, whither the Jews always resort; and in secret have I said nothing. Why asketh thou me?

Ask them which heard me, what I have said unto them; behold, they know what I said.

  1. And when he had thus spoken, one of the officers which stood by, struck Jesus with the palm of his hand, saying. Answerest thou the high priest so? Iesus answered him, If I have spoken evil, bear witness of the evil, but if well why smitest thou me?
  2. Now the chief priests and elders, and all the council sought false witnesses against Iesus to put him to death; but found none; yea, many false witnesses came, yet they agreed not together.
  3. At the last came two false witnesses. And one of them said, This fellow said, I am able to destroy the temple of God and to build it in three days. And the other said, This man said I will destroy this temple and build up another.
  4. And the high priests arose and said unto him, Answerest thou nothing? What is it which these witnesses speak against thee? But Iesus held his peace. Now it was unlawful among the Hebrews to try a man by night.
  5. And they said unto him, Art thou the Christ? tell us. And he said unto them, If I tell you, ye will not believe; and if I also ask you, ye will not answer me, nor let me go.
  6. And they asked him further saying, Dost thou abolish the sacrifices of the law, and the eating of flesh as Moses commanded? And he answered, Behold, a greater than Moses is here.
  7. And the high priest answered and said unto him, I adjure thee by the living God, that thou tell us whether thou be the Christ, the Son of God. Jesus saith unto him, thou hast said; and I say unto you, Hereafter shall ye see the Son of man sitting on the right hand of power and coming in the clouds of Heaven.
  8. Then the high priest rent his clothes, saying, He hath spoken blasphemy; what further need have we of witnesses? Behold, now ye have heard his blasphemy. What think ye? They answered and said, He is worthy of death.
  9. Then did they spit in his face and buffeted him; and others smote him with the palms of their hands, saying, Prophesy unto us, thou Christ, Who is he that smote thee?
  10. Now when morning was come all the chief priests and the elders of the people, even the whole council held a consultation, and took council against Iesus to put him to death.
  11. And they gave forth their sentence against Iesus, that he was worthy of death, and that he should be bound and carried away, and delivered unto Pilate.

LECTION 79. 2. -In a preceding Lection (LII.) the Jews at that time adjudged him then to be forty-five, and here Caiaphas, who must certainly have known his age, declared him to be „not yet 50,” ie. about 49. This is borne out by the A. V. and by the testimony of S. Irenaeus, A.D. 120-22, and the testimony of S. Iohn the Apostle and his immediate disciples.

Lection 80 

The Penance Of Judas. 

  1. NOW Judas, who had betrayed him, when he saw that he was condemned, repented himself, and brought again the thirty pieces of silver to the chief priests and elders, saying, I have sinned in that I have betrayed the innocent blood.
  2. And they said, What is that to us? See thou to that. And he cast down the pieces of silver in the temple and departed and went out and hanged himself.
  3. And the chief priests took the pieces of silver and said, It is not lawful for to put them into the treasury, because it is the price of blood.
  4. And they took council and bought with them the potter’s field, to bury strangers in. Wherefore that field was called Aceldama, that is, the field of blood, unto this day.
  5. Then was fulfilled that which was spoken by Zachariah, the prophet, saying, They weighed for my price thirty pieces of silver. And they took the thirty pieces of silver, the price of him that was valued, whom they of the children of Israel did value, and gave them for the potteries field, and cast them to the potter in the House of the Lord.
  6. Now, Iesus had said to his disciples, Woe unto the man who receiveth the mysteries, and falleth into sin thereafter.
  7. For such there is no place of repentance in this cycle, seeing they have crucified afresh the Divine Offspring of God and man, and put the Christ within them to an open shame.
  8. Such are worse than the beasts, whom ye ignorantly affirm to perish, for in your Scriptures it is written, That which befalleth the beast befalleth the sons of men.
  9. All live by one breath, as the one dieth so dieth the other, so that a man hath no preeminence over a beast, for all go to the same place—all come from the dust and return to the dust together. 10. These things spake Iesus concerning them which were not regenerate, not having received the Spirit of Divine Love, who, once having received the Light, crucified the Son of God afresh, putting him to an open shame.

LECTION 80. 1. -The heading of this Lection in the A. V. is most misleading. „Penance,” implying reparation of some kind (even though not of the right kind), is the more correct description of the act.

ø

Lection 81 

The Roman Trial Before Pilate 

  1. THEN led they Jesus from Caiaphas unto the hall of judgment, to Pontius Pilate, the Governor, and it was early, and they themselves went not into the judgment hall, lest they should be defiled; but that they might keep the feast.
  2. Pilate therefore went out unto them and said, What accusation bring ye against this man? They answered and said unto him, If he were not a malefactor, we would not have delivered him up unto thee. We have a law and by our law he ought to die, because he would change the customs and rites which Moses delivered unto us, yea, he made himself the Son of God.
  3. Then said Pilate unto them, Take ye him, and Judge him according to your law. For he knew that for envy they had delivered him.
  4. The Jews therefore said unto him, It is not lawful for us to put any man to death. So the saying of Iesus was fulfilled, which he spake, signifying what death he should die.
  5. And they further accused him saying, We found this fellow perverting the nation, and forbidding to give tribute to Caesar, saying that he himself is Christ a King.
  6. Then Pilate entered into the judgment hall again and called Iesus and said unto him, Art thou the King of the Jews? Iesus answered him, Sayest thou this thing of thyself, or did others tell it thee of me?
  7. Pilate answered, Am I a Jew ? Thine own nation and the chief priests have delivered thee unto me; what hast thou done? Iesus answered, My kingdom is not of this world, if my kingdom were of this world, then would my servants fight, that I should not be delivered to the Jews; but now is my kingdom not from hence.
  8. Pilate therefore said unto him, Art thou a King then? Iesus answered, Thou sayest that I am, yea, a King I am. To this end was I born and for this cause came I unto the world, that I should bear witness unto the truth. Every one that is of the truth heareth my voice.
  9. Pilate said unto him, What is truth? Jesus said, Truth is from heaven. Pilate said, Then truth is not on earth. Jesus said unto Pilate, Believe thou, that truth is on earth amongst those who receive and obey it. They are of the truth who judge righteously.
  10. And when he had heard this, he went out again unto the Jews and saith unto them, I find in him no fault at all. And when he was accused of the chief priests and elders he answered them nothing. 11. Then said Pilate unto him, Hearest thou not, how many things they witness against thee?
  11. And he answered him never a word, insomuch that the governor marveled greatly, and again he said unto them, I find no fault in this man.
  12. And they waxed the more fierce saying, He stirreth up the people, teaching throughout all Jewry, beginning from Galilee to this place. When Pilate heard of Galilee he asked, whether the man were a Galilean.
  13. AND as soon as he knew that he belonged unto Herod’s jurisdiction, he sent him to Herod, who himself also, was at Jerusalem at the time.
  14. And when Herod saw Iesus he was exceedingly glad, for he was desirous to see him of a long season, because he had heard many things of him, and he hoped to have seen some miracle done by him.
  15. Then he questioned with him in many words, but he answered him nothing. And the chief priests and scribes stood and vehemently accused him, and many false witnesses rose up against him, and laid to his charge things that he knew not.
  16. And Herod with his men of war set him at nought, and mocked him, and arrayed him in a gorgeous robe and sent him again to Pilate. And the same day Pilate and Herod were made friends together, for before they were at enmity between themselves.
  17. And Pilate went again into the Judgment Hall and saith unto Jesus, Whence art thou? But Iesus gave him no answer. Then saith Pilate unto him, Speakest thou not unto me? knowest thou not that I have power to crucify thee, and have power to release thee?
  18. Iesus answered, Thou couldest have no power at all against me, except it were given thee from above, therefore he that delivered me unto thee hath the greater sin.
  19. And from thenceforth Pilate sought to release him; but the Jews cried out, saying, If thou let this man go thou art no Caesar’s friend, whosoever maketh himself a king speaketh against Caesar. 21. And Pilate called together the chief priests and rulers of the people. When he was set down on the judgement seat his wife sent unto him, saying. Have thou nothing to do with that just man, for I have suffered many things this day in a dream, because of him.
  20. And Pilate said unto them, Ye have brought this man unto me, as one that perverteth the people, and behold I have examined him before you, and have found no fault in this man touching those things: whereof ye accuse him. No, nor yet Herod, for I sent you to him, and lo nothing worthy of death was found in him.
  21. But ye have a custom that I should release unto you one at the Passover, will ye therefore that I release unto you the King of the Jews?
  22. Then cried they all again, saying, Not this man, but Barabbas. Now Barabbas was a robber. And, for sedition made in the city, and for murder, was cast into prison.
  23. Pilate therefore, willing to release Iesus, spake again to them. Whether of the twain will ye that

I release unto you; Iesus Barabbas, or Iesus which is called the Christ? They said, Barabbas

  1. Pilate said unto them, What then shall I do with Iesus which is called the Christ? They all say unto him, Let him be crucified.
  2. And the Governor said, Why what evil hath he done? But they cried out all the more saying, Crucify him, crucify him.
  3. Pilate therefore went forth again and said unto him, Behold, again, I bring him forth to you, that ye may know that I find no fault in him, and again they cried out, Crucify him, crucify him.
  4. And Pilate said unto them, the third time, Why, what evil hath he done? I have found no cause of death in him: I will therefore chastise him, and let him go.
  5. And they were instant with loud voices, requiring that he might be crucified. And the voices of them and of the chief priests prevailed.
  6. When Pilate saw that he could prevail nothing, but that rather a tumult was made, he took water, and washed his hands before the multitude, saying, I am innocent of the blood of this just person: see ye to it.
  7. Then answered all the people, and said, His blood be on us and on our children. And Pilate gave sentence that it should be as they required. And he delivered Iesus to their will.

LECTION 81. 2. -This verse, suppressed by corruption of the Gospel, doubtless refers to the keeping the Passover within the gates without the slaying of So lamb, a capital offence by the law (See ” New Aspects of Religion,” by Dr. H. Pratt), or it might refer to keeping Passover the day before. There is much uncertainty on this point, the Gospels in the A. V. setting forth two different views, mutually contradicting each other, but neither of them implying necessarily the eating of a lamb by Jesus and his Apostles.

LECTION 81. 9. -These words, or the substance of them, are also to be found in one of the gnostic Gospels, which record many genuine sayings of the Master.

Lection 82 

The Crucifixion 

  1. THEN released he Barabbas unto them, and when he had scourged Iesus he delivered him to be crucified. Then the soldiers of the governor took Iesus to the common hall and gathered unto him the whole band of soldiers.
  2. And they stripped him and put on him a purple robe. And when they had plaited a crown of thorns they put it upon his head and a reed in his right hand, and they bowed the knee before him and mocked him, saying, Hail, King of the Jews!
  3. Then came Iesus forth, wearing the crown of thorns, and the purple robe. And Pilate saith unto them, Behold the man!
  4. When the chief priests therefore and officers saw him, they cried out, saying, Crucify him, crucify him. And Pilate saith unto them, Take ye him and crucify him, for I find no fault in him.
  5. And they spit upon him, and took the reed and smote him on the head. And after that they had mocked him they took the robe off from him, and put his own raiment on him, and led him away to crucify him.
  6. And as they led him away, they laid hold upon one Simon, a Cyrenian, coming out of the county, and on him they laid the cross that he might bear it after Iesus. And there followed him a great company of people and of women, which also bewailed and lamented him.
  7. But Jesus, turning unto them, said, Daughters of Jerusalem, weep not for me, but weep for yourselves and for your children. For behold the days are coming in which they shall say, Blessed are the barren, and the wombs that never bare, and the paps which never gave suck.
  8. Then shall they begin to say to the mountains, Fall on us; and to the hills, Cover us. For it they do these things in a green tree, what shall be done in the dry.
  9. And there were also two other malefactors led with him to be put to death. And when they were come unto a place called Calvary, and Golgotha, that is to say a place of a skull, there they crucified him; and the malefactors, one on the right hand, and other on the left.
  10. And it was the third hour when they crucified him, and they gave him vinegar to drink mingled with gall, and when he had tasted thereof, he would not drink. And Jesus said, Abba Amma, forgive them, for they know not what they do.
  11. Then the soldiers, when they had crucified Jesus, took his raiment and made four parts, to every soldier a part; and also his vesture. Now the vesture was without seam, woven from the top throughout. They said therefore among themselves, Let us not rend it, but cast lots for it, whose it shall be.
  12. That the scripture might be fulfilled, which saith, They parted my raiment among them, and for my vesture they did cast lots. These things therefore the soldiers did. And sitting down they watched him there.
  13. And a superscription was also written over him in letters of Greek, and Latin, and Hebrew, This is the King of the Jews.
  14. This title then read many of the Jews, for the place where Iesus was crucified was nigh to the city, and it was written in Hebrew and Greek and Latin. then said the chief priests of the Jews to Pilate, Write not, The King of the Jews, but that, he said, I am the King of the Jews. Pilate answered, What I have written, I have written.
  15. And one of the malefactors which were hanged railed on him, saying, If thou be the Christ, save thy self and us. But the other answering rebuked him, saying, Dost not thou fear God, seeing thou art in the same condemnation? And we indeed justly, for we receive the due reward of our deeds, but this man hath done nothing amiss.
  16. And he said unto Iesus, Lord remember me when thou comest into thy kingdom. And Iesus said unto him, Verily I say unto thee, to day shalt thou be with me in Paradise.
  17. And they that passed by reviled him, wagging heir heads and saying, Thou that wouldst destroy the temple, and build it in three days, save thyself. If thou be the Son of God, come down from the Cross.
  18. Likewise also the chief priests mocking him, while the scribes and elders said, He saved a lamb, himself he cannot save. If he be the King of Israel, let him now come down from the cross and we will believe him. He trusted in God, let Him deliver him now, if He will have him, for he said, I am the Son of God.
  19. The usurers and the dealers in beasts and birds also cast the like things into his teeth, saying, Thou who drivest from the temple the traders in oxen and sheep and doves, art thyself but a sheep that is sacrificed.
  20. Now from the Sixth hour there was darkness over all the land unto the Ninth hour, and some standing around, lighted their torches, for the darkness was very great. And about the Sixth hour Jesus cried with a loud voice, Eli, Eli, lame sabachthani? that, is to say, My God, My God, why hast Thou forsaken me ?
  21. Some of them that stood there, when they heard that, said, This man calleth for Elias; others said, He calleth on the Sun. The rest said, Let be, let us see whether Elias will come to save him.
  22. Now there stood by the cross of Iesus his mother and his mother’s sister, Mary, the wife of Cleophas, and Mary Magdalene.
  23. When Iesus therefore saw his mother, and the disciple standing by whom he loved, he saith unto his mother, Woman, behold thy son! And he said to the disciple, Behold thy mother! And from that hour that disciple took her into his own home.
  24. After this, Iesus knowing that all things were now accomplished, that the scripture might be fulfilled, saith, I am athirst. And from a vessel they filled a sponge with vinegar and put it upon hyssop and put it to his mouth.
  25. And Iesus cried with a loud voice, saying, Abba Amma, into Thy hand I commend my spirit.
  26. When Iesus had therefore received the vinegar, he cried aloud, It is finished; and he bowed his head and gave up the ghost. And it was the ninth hour.
  27. And behold there was great thunder and lightning, and the partition wall of the Holy place, from which hung the veil, fell down, and was rent in twain, and the earth did quake, and the rocks also were rent.
  28. Now when the centurion and they that were with him watching Iesus, saw the earthquake and those things that were done, they feared greatly, saying, Truly this was a Son of God.
  29. And many women were there, which followed from Galilee, ministering unto them, and among them were Mary the mother of James and Joses, and the mother of Zebedee’s children and they lamented, saying, The light of the world is hid from our eyes, the Lord our Love is crucified.
  30. Then the Jews, because it was the preparation, that the bodies should not remain upon the cross on the Sabbath, for that was a Paschal Sabbath, besought Pilate that their legs might be broken, and that they might be taken away.
  31. Then came the soldiers, and brake the legs of the two who were crucified with him. But when they came to Jesus, and saw that he was dead already, they brake not his legs, but one of the soldiers with a spear pierced his heart and forthwith came there out blood and water.
  32. And he that saw it bare record and his record is true, and he knoweth that he saith true, that ye might believe. For these things were done that the Scriptures might be fulfilled—A bone of him shall not be broken, and again—In the midst of the week the Messiah shall be cut off.

LECTION 82. 10-12. -Eli Reclus, a French writer, has some interesting remarks on the rite of human sacrifice as practised among the Khonds from time immemorial. The coincidences in the details are very striking, shewing the similarity of superstitious ideas in all countries and tribes of the primitive world-ideas which survive even in our own times ” civilized ., as we boast them to be, but in reality savages when the skin deep „civilization” and culture are suddenly brushed away by some violent popular outburst, as in England, against the peaceful peoples of the Transvaal by which she brought herself to the lowest depths of infamy, and unwittingly clothed herself in the colour symbolic of dirt and mire.

  1. 20. -In the Gospel attributed to Peter there is mention of the same circumstance. And to bring to mind, by symbolical art, this awful scene, among other reasons, the dark unbleached candles are lighted on the Altar on the day and at the hour when the Church commemorates the crucifixion of the Redeemer by an ingrate priesthood and people, when the light of the sun is shut out or obscured, and the chancels are draped in black.
  2. 30. -It should be observed that in this Gospel, the mystically central organ of the Sacred Body, the „Heart” is emphasized rather than „his side,” as in the A. V. on which last reading the strange custom of having a side entrance or porch to Churches is alleged to have been founded. The traditonal but corrupt reading of Gen. vi.16 has doubtless originated the error. (See „Original Genesis.”)
  3. 31. -They pierced his Sacred Heart with a spear, and this is symbolised in Christian Churches (which are generally cruciform either externally or internally where they are not circular), where the choir (Cor.) is in the intersection of nave and transept, and the altar of incense is (ought to be) in the midst under the great dome, symbolizing that the Sacred Heart of the Crucified is venerated from the centre to the extreme limits of Christendom-the Heart of God which embraces all creatures in its boundless love.

Lection 83 

The Burial Of Jesus 

  1. NOW, when the even was come, Joseph of Arimathea, an honourable councillor, who also waited for the Kingdom of God, came and went in boldly unto Pilate and craved the body of Iesus. (He was a good man and just, and had not consented to the council and deed of them).
  2. And Pilate marvelled if he were already dead, and calling unto him the centurion, he asked him whether he had been any while dead. And when he knew it of the centurion, he gave the body to Joseph. He came therefore, and took the body of Jesus.
  3. And there came also Nicodemus, who at the first came to Iesus by night, and brought a mixture of myrrh and aloes, about an hundred weight. Then took they the body of Iesus and wound it in linen clothes with the spices, as the manner of the Jews is to bury.
  4. Now in the place where he was crucified there was a garden, and in the garden a new sepulchre, wherein was never man yet laid. There laid they Iesus therefore, and it was about the beginning of the second watch when they buried him, because of the Jews’ preparation day, for the sepulchre was nigh at hand.
  5. And Mary Magdalene and the other Mary, and Mary the mother of Joses beheld where he was laid. There at the tomb they kept watch for three days and three nights.
  6. And the women also, who came with him from Galilee, followed after, bearing lamps in their hands and beheld the sepulchre and how his body was laid, and they made lamentation over him. 7. And they returned and rested the next clay, being a high day, and on the day following they bought and prepared spices and ointments and waited for the end of the Sabbath.
  7. Now the next day that followed, the chief priests and Pharisees came together unto Pilate, saying, Sir we remember that deceiver said, while he was yet alive, After three days I will rise again.
  8. Command therefore that the sepulchre be made sure until the third day be past, lest his disciples come by night and steal him away, and say unto the people, He is risen from the dead, so the last error shall be worse than the first.
  9. Pilate said unto them, Ye have a watch, go your way, make it as sure as you can. So they went and made the sepulchre sure, sealing the stone and setting a watch till the third day should be past. LECTION 83. 5. -It has been maintained by some with no small degree of reason and probability, that the day of Crucifixion was not Friday, the day now observed by Christendom, but Wednesday (mid-week), by which date alone would be truly fulfilled the prophecy of Daniel, and the only sign of the truth of His mission which he would give to his generation. There shall no sign be given it, but the sign of the prophet Ionas, for as Ionas was three days and three nights in the whale’s belly, so shall the Son of man be three days and three nights In the heart of the earth.” Against this plain testimony there is of course the canonical record as we now have it including the frequent explanatory notes which may have been incorporated in very early times from the margin into the text, or interpolated in ignorance of the original script, which no man living has ever Been from this to the 10th century when all manuscripts were in the hands of the religious orders of the Church, and from them proceeded. If these words of Jesus be a genuine portion of the Gospel, as all admit they are, those notes of time, in the present accepted Gospels must be spurious, or the work of scribes who sought with honest and pious intent to harmonise the words of Scripture with the existent beliefs and observances of their age. In the gospel as now given there is absolutely nothing to militate against either of these views except the words of Jesus above cited, which cast the weight in favour of this chronological arrangement which interferes with nothing of Christian doctrine. Sunday, as now the day of his public entry into Ierusalem, preceded by the last anointing by Mary Magdalene on the eve before it. Monday, the day of evil counsel. Tuesday, the day of the Pascal feast of Christ. Wednesday, the day of the crucifixion, if not of the actual Jewish Passover. Thursday, Friday,

Sabbath days of watch, of mourning and vigil. Sunday the day of the Resurrection, midnight or 8 a.m., early dawn ”

(after three days and three nights were fulfilled) and of the rising of many who slept and of their appearance in the holy

City.”

Lection 84 

The Resurrection Of Jesus 

  1. NOW after the Sabbath was ended and it began to dawn, on the first day of the week, came Mary Magdalene to the sepulchre, bearing the spices which she had prepared, and there were others with her.
  2. And as they were going, they said among themselves, who shall roll away the stone from the door of the sepulchre? For it was great. And when they came to the place and looked, they saw that the stone was rolled away.
  3. For behold there was a great earthquake; and the angel of the Lord descended from heaven, and rolled back the stone from the door, and sat upon it. His countenance was like lighting and his raiment white as snow: And for fear of him the keepers did shake and became as dead men.
  4. And the angel answered and said unto the women, Fear not ye, for I know that ye seek Iesus, which was crucified. He is not here: for he is risen, as he said.
  5. Come, see the place where the Lord lay. And go quickly and tell his disciples that he is risen from the dead; and, behold he goeth before you into Galilee; there shall ye see him; lo, I have told you.
  6. And they entered in and found not the body of Jesus. Then she ran and came to Simon Peter and the other disciple whom Jesus loved, and said unto them, They have taken away the Lord out of the sepulchre, and we know not where they have laid him.
  7. And they ran and came to the scpulchre, and looking in, they saw the linen clothes lying, and the napkin that had been about his head not lying with the linen clothes, but wrapped up in a place by itself.
  8. And it came to pass as they were much perplexed, behold, two angels stood by them in glistening garments of white, and said unto them, Why seek ye the living among the dead? He is not here, he is risen, and, behold, he goeth before you into Galilee, there shall we see him.
  9. Remember ye not how he spake unto you, when he was yet in Galilee, that the Son of Man should be crucified and that he would rise again after the third day? And they remembered his words. And they went out quickly and fled from the sepulchre, for they trembled with amazement, and they were afraid.
  10. NOW at the time of the earthquake, the graves were opened; and many of the saints which slept arose, and came out of the graves after his resurrection, and went into the city and appeared unto many.
  11. But Mary stood without at the sepulchre weeping, and as she wept she again stooped down, and looked into the sepulchre and saw two angels in white garments, the one at the head, and the other at the feet, where the body of Iesus had lain. And they said unto her, Woman, why weepest thou?
  12. She saith unto them, Because they have taken away my Lord, and I know not where they have laid him. And when she had thus said, she turned herself back, and saw Iesus standing, and knew not that it was Iesus.
  13. Iesus saith unto her, Woman, why weepest thou? Whom seekest thou? She, supposing him to be the gardener, saith unto him, Sir, if thou have borne him hence, tell me where thou hast laid him, and I will take him away. Iesus said unto her, Mary, She turned herself and saith unto him, Rabboni; which is to say, Master.
  14. Iesus saith unto her, Touch me not, for I am not yet ascended to my Father One with my Mother, but go to my brethren, and say unto them, I ascend unto my Parent and your Parent; to my God and your God.
  15. And Mary Magdalene came and told the disciples that she had seen the Lord, and that he had spoken these things unto her, and commanded her to announce his resurrection from the dead. LECTION 84. 6. – 0n this passage the celebrated writer M. Renan, bases his assertion that „but for Mary Magdalene Christianity would never have existed.” It was she who first proclaimed the central fact -the Resurrection of the Lord.

There is a true and a false side to his words.

Lection 85 

Jesus Risen Again Appears To Two At Emmaus 

  1. AND behold, two of them went that same day to a village called Emmaus, which was from Jerusalem about threescore furlongs. And they talked together of all these things which had happened.
  2. And it came to pass, that, while they communed together and reasoned, Iesus himself drew near, and went with them. But their eyes were holden that they should not know him.
  3. And he said unto them, What manner of communications are these that ye have one with another, as ye walk and are sad?
  4. And the one of them, whose name was Cleophas, answering, said unto him, Art thou only a stranger in Jerusalem and hast not known the things which are come to pass there in these days?

And he said unto them, What things?

  1. And they said unto him, Concerning Iesus of Nazareth who was a Prophet mighty in deed and word before God and all the people; and how the chief priests and our rulers delivered him to be condemned to death, and have crucified him. But we trusted that it had been he which should have redeemed Israel; and beside all this three days have passed since these things were done.
  2. Yea, and certain women also of our company made us astonished, which were early at the sepulchre; and when they found not his body, they came saying, that they had also seen a vision of angels, who said that he was alive.
  3. And certain of them who were with us went to the sepulchre, and found it even so as the women had said; but him they saw not.
  4. Then he said unto them, O fools and slow of heart to believe all that the prophets have spoken; Ought not Christ to have suffered these things, and then to enter into his glory?
  5. And beginning at Moses and all the prophets, he expounded unto them in all the scriptures, the things concerning himself.
  6. And they drew nigh unto the village whither they went; and he made as though he would have gone further. But they constrained him, saying, Abide, with us, for it is toward evening, and the day is far spent. And he went in to tarry with them.
  7. And it came to pass as he sat at table with them, he took bread and the fruit of the vine, and gave thanks, blessed, and brake, and gave to them. And their eyes were opened, and they knew him; and he vanished out of their sight.
  8. And they said one to another, Did not our hearts burn within us while he talked with us by the way, and while he opened to us the scriptures? And they rose up the same hour and returned to Jerusalem, and found the twelve gathered together, and them that were with them, saying, The Lord is risen indeed, and hath appeared to Simon.
  9. And they told what things were done in the way and how he was known of them in breaking of bread.
  10. Now while they had been going to Emmaus, some of the watch came into the city, and showed unto Caiaphas what things had been done.
  11. And they assembled with the elders and took council and said, Behold, while the soldiers slept, some of his disciples came and took his body away; and is not Joseph of Arimathea one if his disciples?
  12. For this cause then did he beg the body from Pilate that he might bury it in his garden in his own tomb. Let us therefore give money to the soldiers, saying, say ye, His disciples came by night and stole him away while we slept. And if this come to the ears of the governor we will persuade him, and secure you. LECTION 85. 15. -These words though not fully given in the A. V. have been made the basis of an attempted explanation by M. Renan, who could not receive the alternative view that the body of Jesus was dematerialized, rose, and then appeared in spiritual form, which view is held by believers of modern manifestations

Lection 86 

Iesus Appears In The Temple and

Blood Sacrifices Cease 

  1. THE same day, at the time of sacrifice in the Temple there appeared among the dealers in beasts and in birds, One clothed in white raiment, bright as light, and in his hand a whip of seven cords.
  2. And at the sight of him, those who sold and bought fled in terror, and some of them fell as dead men, for they remembered how before his death Iesus had driven them away from the Temple enclosure, in like manner.
  3. And some declared that they had seen a spirit. And others that they had seen him who was crucified and that he had risen from the dead.
  4. And the sacrifices ceased that day in the Temple, for all were in fear, and none could be had to sell or to buy, but, rather, they let their captives go free.
  5. And the priests and elders caused a report to be spread, That they who had seen it were drunken, and had seen nothing. But many affirmed that they had seen him with their own eyes, and felt on their backs the scourge, but were powerless to resist, for when some of the bolder among them put forth their hands, they could not seize the form which they beheld, nor grasp the whip which chastised them.
  6. And from that time, these believed in Iesus, that he was sent from God, to deliver the oppressed, and free those that were bound. And they turned from their ways and sinned no longer.
  7. To others he also appeared in love and mercy and healed them by his touch, and delivered them from the hands of the persecutor. And many like things were reported of him, and many said, Of a truth the Kingdom is come.
  8. And some of those who had slept and risen, when Iesus rose from the dead appeared, and were seen by many in the holy City, and great fear fell upon the wicked, but light and gladness came to the righteous in heart.

LECTION 86. 4. -„The sacrifices ceased that day” -here is not meant for any permanence (as generally believed) for they went on, we are told, for forty years, till the destruction of the Temple by the Romans.

Lection 87 

Jesus Appeareth To His Disciples. 

  1. THEN the same day at evening, being the first day of the week, when the doors were shut where the disciples were assembled for fear of the Jews, came Jesus and stood in the midst, and saith unto them, Peace be unto you. But they were affrighted and supposed that they had seen a spirit.
  2. And he said unto them, Behold, it is I myself, like as ye have seen me aforetime. A spirit can in deed appear in flesh and bones as ye see me have. Behold my hands and my feet, handle and see.
  3. And when he had so said, he shewed unto them his hands and his Heart. Then were the disciples glad, when they saw the Lord.
  4. For Thomas, called Didymus, one of the disciples, had said unto them, Except I shall see in his hands the print of the nails, and thrust my hand into his heart, I will not believe. Then saith he to Thomas, Behold my hands, my heart, and my feet; reach hither thy hands, and be not faithless but believing.
  5. And Thomas answered and said unto him, My Lord and my God! And Iesus saith unto him, Thomas, because thou hast seen me, thou hast believed; blessed are they that have not seen and yet have believed.
  6. Then saith Iesus unto them again, Peace be unto you, as Abba Amma hath sent me, even so send I you. And when he had said this he breathed on them and said unto them, Receive ye the Holy Ghost; preach the Gospel, and anounce ye unto all nations; the resurrection of the Son of Man.
  7. Teach ye the holy law of love which I have delivered unto you. And whosoever forsake their sins, they are remitted unto them, and whosoever continue in their sins they are retained unto them. Baptise them who believe and repent, bless and anoint them, and offer ye the pure Oblation of the fruits of the earth, which I have appointed unto you for a Memorial of me.
  8. Lo, I have given my body and my blood to be offered on the Cross, for the redemption of the world from the sin against love, and from the bloody sacrifices and feasts of the past.
  9. And ye shall offer the Bread of life, and the Wine of salvation, for a pure Oblation with incense, as it is written of me, and ye shall eat and drink thereof for a memorial, that I have delivered all who believe in me from the ancient bondage of your ancestors.
  10. For they, making a god of their belly, sacrificed unto their god the innocent creatures of the earth, in place of the carnal nature within themselves.
  11. And eating of their flesh and drinking of their blood to their own destruction, corrupted their bodies and shortened their days, even as the Gentiles who knew not the truth, or who knowing it, have changed it into a lie.
  12. As I send you, so send ye others also, to do these things in my Name, and he laid his hands upon them.
  13. In the like manner as the Apostles, so also be ordained Prophets and Evangelists and Pastors, a Holy Priesthood, and afterwards he laid his hand upon those whom they chose for Deacons, one for each of the fourfold twelve.
  14. And these are for the rule and guidance of the Church Universal, that all may be perfected in their places in the Unity of the Body of the Christ.

LECTION 87. 1. -The power to come in, or to go out through closed doors, has been shown in modern times to be no impossibility, but a proven fact in psychological phenomena. The words here do not necessarily imply that such manifestation took place. It is not said, „they were locked,” but the power of the Spirit to materialize, and dematerialize, Bond appear in human form (under certain conditions) is too well known to be denied.” Report of Dialectical Society on Spiritual Phenomena,” etc.

LECTION 87. 2. -The contradiction in the A.V. is here no longer seen. That a spirit can appear in flesh and bones has been testified over by thousands of competent witnesses in this as well as other ages. There is no death, and the returning spirit can appear in any form. Of these things we are witnesses.

  1. 8.-A similar passage to this occurs in the „Pistis Sophia,” an ancient gnostic Gospel.

Lection 88 

The Eighth Day After The Resurrection 

  1. AND after seven days again, his disciples were within the Upper Room; then came Iesus, the doors being shut, and stood in their midst and said, Peace be unto you, and he was known unto them in the holy Memorial.
  2. And he said unto them. Love ye one another and all the creatures of God. Yet I say unto you, not all are men, who are in the form of man. Are they men or women in the image of God whose ways are ways of violence, of oppression and wrong, who choose a lie rather than the truth?
  3. Nay, verily, till they are born again, and receive the Spirit of Love and Wisdom within their hearts. Then only are they sons and daughters of Israel, and being of Israel they are children of God, And for this cause came I into the world, and for this I have suffered at the hands of sinners.
  4. These are the words which I spake unto you, while I was yet with you, that all things must be fulfilled which were written in the law of Moses and in the prophets, and in the psalms, concerning me.
  5. And Jesus said, I stood in the midst of the world, and in the flesh was I seen and heard, and I found all men glutted with their own pleasures, and drunk with their own follies, and none found I hungry or athirst for the wisdom which is of God. My soul grieveth over the sons and daughters of men because they are blind in their heart, and in their soul are they deaf and hear not my voice.
  6. Then opened he their understanding, that they might understand the scriptures. And said unto them, Thus it is written, and thus it behooved the Christ to suffer, and to rise from the dead after the third day. And that repentance and remission of sins should be preached in my name among all nations, beginning at Jerusalem. And ye are witnesses of these things.
  7. And, behold, I send the promice of my Parent upon you, even of my Father One with my Mother, Whom ye have not seen on the earth. For I say unto you of a truth, as the whole world have been ruined by the sin and vanity of woman, so by the simplicity and truth of woman shall it be saved, even by you shall it be saved.
  8. Rejoice therefore and be ye glad, for ye are more blessed than all who are on earth, for it is ye, my twelve thousand who shall save the whole world.
  9. Again I say unto you when the great tyrant and all the seven tyrants began to fight in vain against the Light, they knew not with Whom or What they fought.
  10. For they saw nothing beyond a dazzling Light, and when they fought they expended their strength one against another, and so it is.
  11. For this cause I took a fourth part of their strength, so that they might not have such power, and prevail in their evil deeds.
  12. For by involution and evolution shall the salvation of all the world be accomplished: by the Descent of Spirit into matter, and the Ascent of matter into Spirit, through the ages.

LECTION 88. 5. -Most affecting is this, the experience of all who in this world of madness and unreason attempt to declare the whole counsel of God. It broke the heart of Jesus, it crushes the heart of every prophet or apostle worker for good, filled with his spirit- ” Jerusalem, Jerusalem I would – but ye would not.”

Lection 89 

Jesus Appeareth At The Sea Of Tiberias 

  1. AFTER these things Jesus shewed himself again to the disciples at the sea of Tiberias, and on this wise shewed he himself. There were together Simon, Peter, and Thomas, called Didymus, and Nathanael of Cana in Galilee, and James and John and two other of his disciples.
  2. And Peter saith unto them, I go a fishing. They say unto him, We also go with thee. They went forth and entered into a ship immediately, and that night they caught nothing. And when the morning was now come, Jesus stood on the shore, but the disciples knew not that it was Jesus.
  3. Then Jesus said unto them, Children, have ye any meat? They answered him, Nay, Lord, not enough for all; there is naught but a small loaf, a little oil, and a few dried fruits. And he said unto them, Let these suffice; come and dine.
  4. And he blessed them, and they ate and were filled, and there was a pitcher of water also, and he blessed it likewise, and lo, it was the fruit of the vine.
  5. And they marvelled, and said. It is the Lord. And none of the disciples dost ask him. Who art thou? knowing it was the Lord.
  6. This is now the sixth time that Iesus shewed himself to his disciples, after that he was risen from the dead. So when they had dined, Iesus saith to Peter, son of Jonas, lovest thou me more than these? He saith unto him, Yea, Lord, thou knowest that I love thee. He saith unto him, Feed my lambs. He saith unto him again the second time, Peter, son of Jonas, lovest thou me? He saith unto him, Yea, Lord thou knowest that I love thee. He said unto him. Feed my sheep.
  7. He saith unto him the third time, Peter, son of Jonas, lovest thou me? Peter was grieved because he said unto him the third time, Lovest thou me ? And he said unto him, Lord, thou knowest all things; thou knowest that I love thee.
  8. Iesus saith unto him, Feed my Flock. Verily verily, I say unto thee, thou art a rock from the Rock, and on this rock will I build my Church, and I will raise thee above my twelve to be my vicegerent upon earth for a centre of Unity to the twelve, and another shall be called and chosen to fill thy place among the twelve, and thou shalt be the Servant of servants and shalt feed my rams, my sheep and my lambs.
  9. And yet another shall arise and he shall teach many things which I have taught you already, and he shall spread the Gospel among the Gentiles with great zeal. But the keys of the Kingdom will I give to those who succeed thee in my Spirit and obeying my law.
  10. And again I say unto thee. When thou wast young thou girdedst thyself and walketh whither thou wouldst, but when thou shalt be old, thou shalt stretch forth thy hands and another shall gird thee and carry thee whither thou wouldst not. This spake he, signifying by what death he should glorify God.
  11. And when he had spoken this he saith unto him, Follow me. Then Peter, turning about, seeth the disciple whom Iesus loved following. Peter seeing him, saith to Iesus, Lord and what shall this man do? Iesus saith unto him, If I will that he tarry till I come, what is that to thee? follow thou me. 12. Then went this saying abroad among the brethren that disciple should not die: yet Iesus said not unto him, He shall not die, but, if I will that he tarry till I come, what is that to thee.

LECTION 89. 2. -„That night they caught nothing” -henceforth their labours were to be in the Spiritual Kingdom to save souls -not destroy them- by bringing them within the Church of Christianity, from barbarism and darkness to reason and light and love.

ø

Lection 90 

What Is Truth?

  1. AGAIN the twelve were gathered together in the Circle of palm trees, and one of them even Thomas said to the other, What is Truth? for the same things appear different to different minds, and even to the same mind at different times. What, then, is Truth?
  2. And as they were speaking Iesus appeared in their midst and said, Truth, one and absolute, is in God alone, for no man, neither any body of men, knoweth that which God alone knoweth, who is the All in All.. To men is Truth revealed, according to their capacity to understand and receive.
  3. The One Truth hath many sides, and one seeth one side only, another seeth another, and some see more than others, according as it is given to them.
  4. Behold this crystal: how the one light its manifest in twelve faces, yea four times twelve, and each face reflecteth one ray of light, and one regardeth one face, and another another, but it is the one crystal and the one light that shineth in all.
  5. Behold again, When one climbeth a mountain and attaining one height, he saith, This is the top of the mountain, let us reach it, and when they have reached that height, lo, they see another beyond it until they come to that height from which no other height is to be seen, if so be they can attain it.
  6. So it is with Truth. I am the Truth and the Way and the Life, and have given to you the Truth I have received from above. And that which is seen and received by one, is not seen and received by another. That which appeareth true to some, seemeth not true to others. They who are in the valley see not as they who are on the hill top.
  7. But to each, it is the Truth as the one mind seeth it, and for that time, till a higher Truth shall be revealed unto the same: and to the soul which receiveth higher light, shall be given more light.

Wherefore condemn not others, that ye be not condemned.

  1. As ye keep the holy Law of Love, which I have given unto you, so shall the Truth be revealed more and more unto you, and the Spirit of Truth which cometh from above shall guide you, albeit through many wanderings, into all Truth, even as the fiery cloud guided the children of Israel through the wilderness.
  2. Be faithful to the light ye have, till a higher light is given to you. Seek more light, and ye shall have abundantly; rest not, till ye find.
  3. God giveth you all Truth, as a ladder with many steps, for the salvation and perfection of the soul, and the truth which seemeth to day, ye will abandon for the higher truth of the morrow. Press ye unto Perfection.
  4. Whoso keepeth the holy Law which I have given, the same shall save their souls, however differently they may see the truths which I have given.
  5. Many shall say unto me, Lord, Lord, we have been zealous for thy Truth. But I shall say unto them, Nay, but, that others may see as ye see, and none other truth beside. Faith without charity is dead. Love is the fulfilling of the Law.
  6. How shall faith in what they receive profit them that hold it in unrighteousness? They who have love have all things, and without love there is nothing worth. Let each hold what they see to be the truth in love, knowing that where love is not, truth is a dead letter and profiteth nothing.
  7. There abide Goodness, and Truth, and Beauty, but the greatest of these is Goodness. If any have hatred to their fellows, and harden their hearts to the creatures of God’s hands, how can they see Truth unto salvation, seeing their eyes are blinded and their hearts are hardened to God’s creation?
  8. As I have reveived the Truth, so have I given it to you. Let each receive it according to their light and ability to understand, and persecute not those who receive it after a different interpretation.
  9. For Truth is the Might of God, and it shall prevail in the end over all errors. But the holy Law which I have given is plain for all, and just and good. Let all observe it for the salvation of their souls. LECTION 90. 4. -The art of cutting and polishing glass and stone was well known in Phoenicia and Egypt, before the

Christian era, and in Pompeii numbers of such crystals were found in great variety. It is a beautiful symbol appealing to the mind.  LECTION 90. 12. -Our Lord never damned or blamed those who could not see the divine truths, which he taught, and receive them. He had patience with them, as being without the fold, without light, and not admissible to the Kingdom, so long as they remained in their darkness and impenitence and self-doomed to eternal death if they persisted.

Lection 91 

The Order of the Kingdom. (Part I.) 

  1. In that time after Iesus had risen from the dead he tarried ninety days with Mary his mother and Mary Magdalene, who anointed his body, and Mary Cleophas and the twelve, and their fellows, instructing them and answering questions concerning the kingdom of God.
  2. And as they sat at supper—when it was even— Mary Magdalene asked him, saying, Master, wilt thou now declare unto us the Order of the Kingdom?
  3. And Iesus answered and said, Verily I say unto thee, O Mary, and to each of any disciples, The kingdom of Heaven is within you. But the time cometh when that which is within shall be made manifest in the without, for the sake of the world.
  4. Order indeed is good, and needful, but before all things is love. Love ye one another and all the creatures of God, and by this shall all men know that ye are my disciples.
  5. AND one asked him saying, Master, wilt thou that infants be received into the congregation in like manner as Moses commanded by circumcision? And Jesus answered, For those who are in Christ there is no cutting of the flesh, nor shedding of blood.
  6. Let the infant of eight clays be Presented unto the Father-Mother, who is in Heaven, with prayer and thanksgiving, and let a name be given to it by its parents, and let the presbyter sprinkle pure water upon it, according to that which is written in the prophets, and let its parents see to it that it is brought up in the ways of righteousness, neither eating flesh, nor drinking strong drink, nor hurting the creatures which God hath given into the hands of man to protect .
  7. AGAIN one said unto him, Master, how wilt thou when they grow up? And Jesus said, After seven years, or when they begin to know the evil from the good, and learn to choose the good, let them come unto me and receive the blessing at the hands of the presbyter or the angel of the church with prayer and thanksgiving, and let them be admonished to keep from flesh eating and strong drink, and from hunting the innocent creatures of God, for shall they be lower than the horse or the sheep to whom these things are against nature?
  8. And again he said, If there come to us any that eat flesh and drink strong drink, shall we receive them? And Iesus said unto him, Let such abide in the outer court till they cleanse themselves from these grosser evils; for till they perceive, and repent of these, they are not fit to receive the higher mysteries.
  9. AND another asked him saying, When wilt thou that they receive Baptism? And Iesus answered, After another seven years, or when they know the doctrine, and do that which is good, and learn to work with their own hands, and choose a craft whereby they may live, and are stedfastly set on the right way. Then let them ask for initiation, and let the angel or presbyter of the church examine them and see if they are worthy, and let him offer thanksgiving and prayer, and bury them in the waters of separation, that they may rise to newness of life, confessing God as their Father and Mother, vowing to obey the Holy Law, and keep themselves separate from the evil in the world.
  10. AND another asked him, Master, at what time shall they receive the Anointing? And Iesus answered, When they have reached the age of maturity, and manifested in themselves the sevenfold gifts of the Spirit, then let the angel offer prayer and thanksgiving and seal them with the seal of the Chrism. It is good that all be tried in each degree seven years. Nevertheless let it be unto each according to their growth in the love, and the wisdom of God.

LECTION 91. 5. -The idea of baptizing unconscious infants seems never to have entered the mind of Jesus. He blessed them, but he also blessed other animals, and things that had no sentient life. Baptism implies belief and confession of faith and repentance from evil works and ways.

LECTION 91. 6. -0ver 2,000 years before Christ there existed on the shores of Lake Meeris, in Egypt, a labyrinth of seven circular wall-enclosed winding paths, represented by Boticelli in one of his engravings, which we here reproduce adapted for Christian rites. This was used by the Egyptians in their initiations as a symbol of life, and the wanderings of the soul in the flesh, till „seven times seven” times purified and meet to appear before God. Cont  LECTION 91. 7-8. -In the Editor’s former work „Palingenesia, or Earth’s New Birth,” 1884, incorporating some Ideas from this Gospel (part of which he had then received) these two rites referred to, by some oversight were transposed. Here, as in” Church of the Future” 1896, by the same Editor, the correct order is given. It is at present out of print.

Lection 92 

The Order of the Kingdom. (Part II.) 

  1. AND another asked him saying, Master, wilt thou that there be marriages among us as it is among the nations of earth? And Iesus answered, saying, Among some it is the custom that one woman may marry several men, who shall say unto her, Be thou our wife and take away our reproach. Among others it is the custom, that one man may marry several women, and who shall say unto him, Be thou our husband and take away our reproach, for they who love feel it is a reproach to be unloved.
  2. But unto you my disciples, I shew a better and more perfect way, even this, that marriage should be between one man and one woman, who by perfect love and sympathy are united, and that while love and life do last, howbeit in perfect freedom. But let them see to it that they have perfect health, and that they truly love each other in all purity, and not for worldly advantage only, and then let them plight their troth one to another before witnesses.
  3. Then, when the time is come, let the angel or presbyter offer prayer and thanksgiving and bind them with the scarlet cord, if ye will, and crown them, and lead them thrice around the altar and let them eat of one bread and drink of one cup. Then holding their hands together, let him say to them in this wise, Be ye two in one, blessed be the holy union, you whom God doth join together let no man put asunder, so long as life and love do last.
  4. And if they bear children, let them do so with discretion and prudence according to their ability to maintain them. Nevertheless to those who would be perfect and to whom it is given, I say, let them be as the angels of God in Heaven, who neither marry nor are given in marriage, nor have children, nor care for the morrow, but are free from bonds, even as I am, and keep and store up the power of God within, for their ministry, and for works of healing, even as I have done. But the many cannot receive this saying, only they to whom it is given.
  5. AND another asked him saying, Master, in what manner shall we offer the Holy Oblation? And Iesus answered, saying, The oblation which God loveth in secret is a pure heart. But for a Memorial of worship offer ye unleavened bread, mingled wine, oil and incense. When ye come together in one place to offer the Holy Oblation, the lamps being lighted, let him who presideth, even the angel of the church, or the presbyter, having clean hands and a pure heart, take from the things offered, unleavened bread and mingled wine with incense.
  6. And let him give thanks over them and bless them, calling upon the Father-Mother in Heaven to send their Holy Spirit that it may come upon and make them to be the Body and Blood, even the Substance and Life of the Eternal, which is ever being broken and shed for all.
  7. And let him lift it up toward Heaven and pray for all, even for those who are gone before, for those who are yet alive, and for those who are yet to come As I have taught you, so pray ye, and after this let him break the bread and put a fragment in the cup, and then bless the holy union, and then let him give unto the faithful, saying after this manner, This is the body of the Christ even the substance of God (ever being broken and shed, for you and for all), unto eternal life. As ye have seen me do, so do ye also, in the spirit of love, for the words I speak unto you, they are spirit and they are life. LECTION 92. 4. -Here we have further proof, if any were needed, that Jesus was brought up in the tenets and customs of the Essenes. See „Christianity and Buddhism” (a remarkable book by Arthur Lillie) for the full discussion of the subject.
  8. 6. -Similar were the rites of Mithra. From the days of Noah and Melchizedek these pure mysteries were celebrated -though not in the fulness of the light of Christ.

Lection 93 

The Order of the Kingdom. (Part III.) 

  1. AND another spake, saying, Master, if one have committed a sin, can a man remit or retain his sin? And Iesus said, God forgiveth all sin to those who repent, but as ye sow, so also must ye reap; Neither God nor man can remit the sins of those who repent nor nor forsake their sins; nor yet retain the sins of those who forsake them. But if one being in the spirit seeth clearly that any repent and forsake their sins, such may truly say unto the penitent, Thy sins are forgiven thee, for All sin is remitted by repentance and amendment and they are loosed from it, who forsake it and bound to it, who continue it.

Ĥ搒ð       d    d       $       $     Ŧ 愀Ĥruits of the sin must continue for a season, for as we sew

God is not mocked, and they who sow to the flesh shall reap corruption, they who sow to the spirit shall reap life, everlasting. Wherefore if any forsake their sins and confess them, let the presbyter say unto such in this wise, May God forgive thee thy sins, and bring thee to everlasting life. All sin against God is forgiven by God, and sin against man by man.

  1. AND another asked him, saying, If any be sick among us, shall we have power to heal even as thou dost? And Jesus answered, This power cometh of perfect chastity and of faith. They who are born of God keep their seed within them.
  2. Nevertheless if any be sick among you, let them send for the presbyters of the church that they may anoint them with oil of olive in the Name of de Lord, and the prayer of faith, and the going out of power, with the voice of thanksgiving, shall raise them up, if they are not detained by sin, of this, or a former life.
  3. AND another asked him saying, Master, how shall the holy assembly be ordered and who shall minister therein? And Jesus answered. When my disciples are gathered in my name let them choose from among themselves true and faithful men and women, who shall be ministers and counsellors in temporal things and provide for the necessities of the poor, and those who cannot work, and let these look to the ordering of the goods of the church, and assist at the Oblation, and let these be your deacons, with their helps.
  4. And when these have given proof, of their ministry, let them choose from them, those who have spiritual gifts, whether of guidance, or of prophecy, or of preaching and of teaching and healing, that they may edify the flock, offer the holy Oblation and minister the mysteries of God and let these be your presbyter, and their helps.
  5. And from these who have served well in their degree let one be chosen who is counted most worthy, and let him preside over all and he shall be your Angel. And let the Angel ordain the deacons and consecrate the presbyters—anoint them and laying their hands upon them and breathing upon them that they may receive the Holy Spirit for the office to which they are called. And as for the Angel let one of the higher ministry anoint and consecrate him, even one of the Supreme Council.
  6. For as I send Apostles and Prophets so also I send Evangelists And Pastors—the eight and forty pillars of the tabernacle—that by the ministry of the four I may build up and perfect my Church. and they shall sit in Jerusalem a holy congregation, each with his helper and deacon, and to them shall the scattered congregations refer in all matters pertaining to the Church. And as light cometh so shall they rule and guide and edify and teach my holy Church. They shall receive light from all, and to all shall they give more light.
  7. And forget not with your prayers and supplications intercessions and giving of thanks, to offer the incense, as it is written in the last of your prophets, saying, From the rising of the sun unto the setting of the same incense shall be offered unto My Name in all places with a pure oblation, for My Name shall be great among the Gentiles.
  8. For verily I say unto you, incense is the memorial of the intercession of the saints within the veil, with words that cannot be uttered.

Lection 94 

The Order of the Kingdom. (Part IV.) 

  1. AND another asked him, saying, Master, how wilt thou that we bury our dead? And Iesus answered, Seek ye council of the deacons in this matter, for it concerneth the body only. Verily, I say, unto you there is no death to those who believe in the life to come. Death, as ye deemed it, is the door to life, and the grave is the gate to resurrection, for those who believe and obey. Mourn ye not, nor weep for them that have left you, but rather rejoice for their entrance into life.
  2. As all creatures come forth from the unseen into this world, so they return to the unseen, and so will they come again till they be purified. Let the bodies of them that depart be committed to the elements, and the Father-Mother, who reneweth all things, shall give the angels charge over them, and let the presbyter pray that their bodies may rest in peace, and their souls awake to a joyful resurrection.
  3. There is a resurrection from the body, and there is a resurrection in the body. There is a raising out of the life of the flesh, and there is a falling into the life of the flesh. Let prayer be made For those who are gone before, and For those that are alive, and For those that are yet to come, for all are One family in God. In God they live and move and have their being.
  4. The body that ye lay in the grave, or that is consumed by fire, is not the body that shall be, but they who come shall receive other bodies, yet their own, and as they have sown in one life, so shall they reap in another. Blessed are they who have worked righteousness in this life, for they shall receive the crown of life.
  5. AND another asked him, saying, Master, under the law Moses clad the priests with garments of beauty for their ministration in the Temple. Shall we also clothe them to whom we commit the ministry of sacred things as thou hast taught us? And Iesus answered, White linen is the righteousness of the Saints, but the time truly cometh when Zion shall be desolate, and after the time of her affliction is past, she shall arise and put on her beautiful garments as it is written.
  6. But seek ye first the kingdom of righteousness, and all these things shall be added unto you. In all things seek simplicity, and give not occasion to vain glory. Seek ye first to be clothed with charity, and the garment of salvation and the robe of righteousness.
  7. For what doth it profit if ye have not these? As the sound of brass and tinkling of cymbal are ye, if ye have not love. Seek ye righteousness and love and peace, and all things of beauty shall be added to you.
  8. AND yet another asked him, saving, Master, how many of the rich and mighty will enter into life and join us who are poor and despised. How, then, shall we carry on the work of God in the regeneration of mankind? And Iesus said, This also is a matter for the deacons of the church in council with the elders.
  9. But when my disciples are come together on the Sabbath, at even, or in the morning of the first day of the week, let them each bring an offering of a tithe, or the tithe of a tithe of their increase, as God doth prosper them, and put it in the treasury, for the maintenance of the church and the ministry, and the works thereof. For I say unto you, it is more blessed to give than to receive. So shall all things be done, decently and in order, And the rest will the Spirit set in order who proceedeth from the Father-Mother in heaven. I have instructed you now in first principles, and, lo, I am with you always, even unto the end of the Age.

LECTION 94. 7. -From this, as from other words of the Master on previous occasions, it is evident that his servant Paul borrowed from him many of the ideas, and similes and wise sayings scattered through his Epistles, and not Paul only, but also the other Apostles. (See also verse 9).

  1. 10. -It has been alleged that the laying down of rites and ordinances for Christianity has been the cause of division and strife in all countries. Nay, rather have not these divisions and dissensions been caused by the omission of the directions given by the One Head acknowledged by all during the period between his resurrection and ascension and the generation immediately after, and the handling of them down by that tradition so liable to corruption in place of the written record. But much more were these divisions and dissensions caused by the interpolation of dogmas not making for goodness and unity, by the suppression from the records of the vital essence in the holy law given by Iesus on the Mount, which, had it been preached and known and obeyed by all, would have made the earth a paradise in place of a hen for the weak and the helpless.

Lection 95 

The Ascension. 

  1. AND Iesus after he had shewed himself alive to his disciples after his resurrection, and sojourned with them for ninety days, teaching and speaking of the Kingdom, and the things pertaining to the Kingdom of God, and had finished all things that he had to do, led forth the twelve with Mary Magdalene, and Joseph his father and Mary his mother, and the other holy women as far as Bethany to a mountain called Olivet, where he had appointed them.
  2. And when they saw him as he stood in the midst of them, they worshipped him, but some doubted. And Iesus spake unto them, saying, Behold, I have chosen you from among men, and have given you the Law, and the Word of truth.
  3. I have set you as the light of the world, and as a city that cannot be hid. But the time cometh when darkness shall cover the earth, and gross darkness the people, and the enemies of truth and righteousness shall rule in my Name, and set up a kingdom of this world, and oppress the peoples, and cause the enemy to blaspheme, putting for my doctrines the opinions of men, and teaching in my Name that which I have not taught, and darkening much that I have taught by their traditions.
  4. But be of good cheer, for the time will also come when the truth they have hidden shall be manifested, and the light shall shine, and the darkness shall pass away, and the true kingdom shall be established which shall be in the world, but not of it, and the Word of righteousness and love shall go forth from the Centre, even the holy city of Mount Zion, and the Mount which is in the land of Egypt shall be known as an altar of witness unto the Lord.
  5. And now I go to my Parent and your Parent, my God and your God. But ye, tarry in Jerusalem, and abide in prayer, and after seven days ye shall receive power from on high, and the promise of the Holy Spirit shall be fulfilled unto you, and ye shall go forth from Jerusalem unto all the tribes of Israel, and to the uttermost parts of the earth.
  6. And having said these things, he lifted up his pure and holy hands and blessed them. And it came to pass that while he blessed them, he was parted from them, and a cloud, as the sun in brightness, received him out of their sight, and as he went up some held him by the feet and others worshipped him, falling to the earth on their faces.
  7. And while they gazed steadfastly into heaven, behold two stood by them in white apparel, and said, Ye men of Israel, why stand ye gazing into thee, heaven; this same Jesus who is taken from you in a cloud, and as ye have seen him go into heaven, so shall he come again to the earth.
  8. Then returned they unto Jerusalem from the Mount of Olives, which is from the city a Sabbath day’s journey. And as they returned they missed Mary Magdalene, and they looked for her, but found her not. And some of the disciples said, The Master hath taken her, and they marvelled and were in great awe.
  9. Now it was midsummer when Jesus ascended into heaven, and he had not yet attained his fiftieth year, for it was needful that seven times seven years should be fulfilled in his life.
  10. Yea, that he might be perfected by the suffering of all experiences, and be an example unto all, to children and parents, to the married and the celibates, to youth and those of full age, yea, and unto all ages and conditions of mortal life.

LECTION 95. 5. -There is no doubt that the „power” here referred to means the spiritual power which we read of as exercised by the followers of Jesus and other great prophets in all ages more or less. Taking the various accounts in the Gospel and ecclesiastical history as correct, miracles (i.e., wondrous works wrought by the exercise of faith and will power and often by the uses of subtle forces of nature, quite natural, but seemingly supernatural to those in ignorance of these forces) were of frequent occurrences in those days, even as they are in these days, but better understood, false miracles being no proof of the non-existence of true ones. Often they would be the effect exercised on the minds and imaginations of vast numbers of the poor and afl1icted, the diseased and suffering of humanity by faith in some great champions of the oppressed, themselves destroyed by the oppressor, yet realised by faith, if not by actual knowledge as still living and acting, with hands outstretched to heal and bless those who invoked their aid.

  1. 9. -From the testimony of the Jews, John viii. 57, A. V., it appears that Jesus at that time was not far from fifty years of age, and this is supported by S. lrenmus, 120-200 A.D., who appeals to the gospel as received by those of his day and to all the elders as testifying the same,” those who were conversant in Asia with John, the disciple of the Lord, affirming that John conveyed to them this tradition.” „Some of them,” he says again, „not only saw John but the other Apostles also, and heard the very same tradition from them. Bond bear testimony to the truth of the statement.”

The Editor of this Gospel has been credibly informed by an esteemed friend of his, „a Syrian Bishop,” and a relative of the late learned Pope Pius IX., that he frequently (in private) assured him that he firmly held this (as a private opinion), the present time (1870) not being yet ripe for a public declaration on this and similar subjects, now introduced into the notes to this and other publications of the O.A.

LECTION 95. 8. -Mary Magdalene was chosen by our Lord as a type of the Church, in her fallen condition, redeemed by His love, and would be fitly one of the first fruits taken to be with her Lord, as Ioseph and Mary were after. She was the constant companion of Iesus’ Ministry, to him she ministered of her substance, she anointed him for his Ministry, and for his Burial. She was the last at the Cross, and the first at the Tomb, and to her aJone He gave the commission, ” Go tell Peter,” and wheresoever the Gospel was to be preached, her love and devotion to her Master were to be declared.

Lection 96 

The Pouring Out Of The Spirit. 

  1. AND as the disciples were gathered together in the upper room when they returned from the Mount, they all continued with one accord in prayer and supplication, and their number was about one hundred and twenty.
  2. And in that day James stood up and said; Men and brethren, it is known unto you how the Lord, before he left us, chose Peter to preside over us and watch over us in his Name; and how it must needs be that one of those who have been with us and a witness to his resurrection be chosen and appointed to take his place.
  3. And they chose two called Barsabas and Matthias, and they prayed and said, Thou lord, who knowest the hearts of all men, shew which of these two thou hast chosen to take part in this Apostleship from which thou dost raise thy servant Peter to preside over us.
  4. And they gave forth their lots, and the lot fell upon Matthias, and the Twelve received him, and he was numbered among the Apostles.
  5. Then John and James separated Peter from their number by laying on of hands, that he might preside over them in the Name of the Lord, saying, Brother be thou as a hewn stone, sixsquared.

Even thou, Petros, which art Petra, bearing witness to the Truth on every side.

  1. And to the Apostles were given staves to guide their steps in the ways of truth, and crowns of glory withal; and to the Prophets burning lamps to shew light on the path and censers with fire; and to the Evangelists the book of the holy law to recall the people to the first principles; and to the Pastors were given the cup and platter to feed and nourish the flock.
  2. But to none was given aught that was not given to all, for all were one priesthood under the Christ as their Master Great High Priest in the Temple of God; and to the Deacons were given baskets that they might carry therein the things needful for the holy worship. And the number was about one hundred and twenty, Peter presiding over them.
  3. AND when the third day had fully come they were all with one accord in the one place, and as they prayed there came a sound from heaven as of a rushing mighty wind, and the room in which they were assembled was shaken, and it filled the place.
  4. And there appeared cloven tongues of flame like fire, and sat upon the head of each of them. And they were all filled with the Holy Spirit and began to speak with tongues as the Spirit gave them utterance. And Peter stood up and preached the Law of Christ unto the multitude of all nations and tongues who were gathered together by the report of what had been seen and heard, each man hearing in his own tongue wherein he was born.
  5. And of them that listened there were gathered unto the Church that day, three thousand souls, and they received the Holy Law, repented of their sins, and were baptized and continued stedfastly in the Apostles’ fellowship and worship, and the Oblation and prayers.
  6. And they who believed gave up their possessions, and had all things in common and abode together in one place, shewing the love and the goodness of God to their brothers and sisters and to all creatures, and working with their hands for the common weal.
  7. And from these there were called twelve to be Prophets with the Apostles, and twelve to be

Evangelists and twelve to be Pastors, and their Helps were added unto them, and Deacons of the Church Universal, and they numbered one hundred and twenty. And thus was the Tabernacle of David set up, with living men filled with goodness, even as the Master had shewn unto them. 13. And to the Church in Jerusalem was given James the Lord’s brother for its president and Angel, and under him four and twenty priests in a fourfold ministry, and helpers and deacons also. And after six days many came together, and there were added six thousand men and women who received the holy Law of Love, and they received the word with gladness.

  1. AND as they gathered together on the Lord’s Day after the Sabbath was past, and were offering the holy Oblation, they missed Mary and Joseph, the parents of Jesus. And they made search but found them not.
  2. And some of them said, Surely the Lord hath taken them away, as he did Magdalene. And they were filled with awe, and sung praises to God.
  3. And the Spirit of God came upon the Apostles and the Prophets with them and, remembering what the Lord had taught them, with one voice they confessed and praised God, saying.
  4. We believe in One God: the Infinite, the Secret Fount, the Eternal Parent: Of Whom are all things invisible and visible. The ALL in all, through all around all. The holy Twain, in whom all things consist; Who hath been, Who is, Who shall be.
  5. We believe in one Lord our Lady, the perfect holy Christ: God of God, Light of light begotten. Our Lord, the Father, Spouse and Son. Our Lady, the Mother, Bride and Daughter. Three Modes in one Essence undivided: One Biune Trinity. That God may be manifest as the Father, Spouse and Son of every soul: and that every soul may be perfected as the Mother, Bride and Daughter of God 19. And this by ascent of the soul into the spirit and the descent of the spirit into the soul. Who cometh from heaven, and is incarnate of the Virgin ever blessed, in Jesu-Maria and every Christ of God: and is born and teacheth the way of life and suffereth under the world rulers, and is crucified, and is buried and descendeth into Hell. Who riseth again and ascendeth into glory; from thence giving light and life to all.
  6. We believe in the Sevenfold Spirit of God, the Life-Giver: Who proceedeth from the holy Twain. Who cometh upon Jesu-Maria and all that are faithful to the light within: Who dwelleth in the Church, the Israel elect of God. Who cometh ever into the world and lighteth every soul that seeks. Who giveth the Law which judgeth the living and the dead, Who speaketh by the Prophets of every age and clime.
  7. We believe in One Holy Universal and Apostolic Church: the Witness to all truth, the Receiver and Giver of the same. Begotten of the Spirit and Fire of God: Nourished by the waters, seeds and fruits of earth. Who by the Spirit of Life, her twelve Books and Sacraments, her holy words and works: knitteth together the elect in one mystical communion and atoneth humanity with God. Making us partakers of the Divine Life and Substance: betokening the same in holy Symbols.
  8. And we look for the coming of the Universal Christ: and the Kingdom of Heaven wherein dwelleth righteousness. And the holy City whose gates are Twelve: wherein are the Temple and Altar of God. Whence proceed three Orders in fourfold ministry: to teach all truth and offer the daily sacrifice of praise.
  9. As in the inner so in the outer: as in the great so in the small. As above, so below: as in heaven so in earth. We believe in the Purification of the soul: through many births and experiences. The Resurrection from the dead: and the Life everlasting of the just. The Ages of Ages: and Rest in God for ever.—Amun.
  10. And as the smoke of the incense arose, there was heard the sound as of many bells, and a multitude of the heavenly host praising God and saying:
  11. Glory, honour, praise and worship be to God; the Father,, Spouse, and Son: One with the Mother, Bride and Maid: From Whom proceedeth the Eternal Spirit: By whom are all created things. From the Ages of Ages. Now: and to the Ages of Ages—Amun—Alleluia, Alleluia, Alleluia.
  12. And if any man take from, or add, to the words of this Gospel, or hide, as under a bushel, the light thereof, which is given by the Spirit through us, the twelve witnesses chosen of God, for the enlightenment of the world unto salvation: Let him be Anathema Maranatha, until the coming of Christ Jesu-Maria, our Saviour, with all the Holy Saints.
  13. For them that believe, these things are true. For them that believe not, they are as an idle tale. But to those with perceiving minds and hearts, regarding the spirit rather than the letter which killeth, they are spiritual verities.
  14. For the things that are written are true, not because they are written, but rather they are written because they are true, and these are written that ye may believe with your hearts, and proclaim with your mouths to the salvation of many.

Here endeth the Holy Gospel of the Perfect Life of Jesu-Maria, the Christ, the Son of David after the Flesh, the Son of God after the Spirit. Glory be to God by Whose power and help it has been written.

LECTION 96. 1. -This number, 120, has many mystic significances, and was foreshadowed by the number of souls saved in the Ark at the Flood („The Original Genesis”), which included 48 (i.e., double 7 + 34) + 72, a number of deep mystic significance.

  1. 2. -The manifestations described here have been repeated in modern times. What God does in one age, whether by angels, spirits, or adepts in the flesh, the same unchanging God repeats in another. Whether the miracle respecting the preaching of Peter took place in the persons of the Apostles, or in their hearers, we have no means of ascertaining, but the fact remains. Most probably in the hearing of the hearers, so that each was enabled spiritually to understand. or else all were moved to speak and to hear in a tongue common to all. Cont

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.