1 Księga Adama (1 Adm)

1 Księga Adama I Ewy 

 

 

Rozdział 1 (1 Adm 1)

(1) Trzeciego dnia Bóg zasadził ogród na wschodzie ziemi, na granicy świata na wschód, za którą, w kierunku wschodzącego słońca, znajduje się tylko woda, która obejmuje cały świat i sięga do granic nieba.

(2) A na północ od ogrodu znajduje się morze wody, czyste i czyste do smaku, w przeciwieństwie do wszystkiego innego; tak aby przez jego czystość można było spojrzeć w głąb ziemi.

(3) A kiedy człowiek się w nim myje, oczyszcza się z jego czystości i bieli z jego bieli – nawet jeśli był ciemny.

(4) Bóg stworzył morze z własnej przyjemności, bo wiedział, co przyjdzie z człowieka, którego stworzy; aby po wyjściu z ogrodu z powodu swego przestępstwa ludzie urodzili się na ziemi.

(5) Są wśród nich sprawiedliwi, którzy umrą, których dusze Bóg wzbudzi w dniu ostatecznym; kiedy wszyscy powrócą do ciała, kąpcie się w wodzie tego morza i żałujcie za grzechy.

(6) Ale kiedy Bóg zmusił Adama do wyjścia z ogrodu, nie postawił go na granicy tego ogrodu na północ. Było tak, aby on i Ewa nie mogli zbliżyć się do morza wody, gdzie mogliby się w nim umyć, oczyścić z grzechów, wymazać popełnione przez siebie przestępstwa i nie przypominać o tym w myśli ich kary.

(7) Co do południowej strony ogrodu, Bóg również nie chciał, aby Adam tam mieszkał; bo gdy wiał wiatr z północy, przyniósłby mu po południowej stronie cudowny zapach drzew w ogrodzie.

(8) Dlatego Bóg nie umieścił tam Adama. Było tak, że nie byłby w stanie poczuć słodkiego zapachu tych drzew, zapomnieć o swoim przestępstwie i znaleźć pociechę za to, co zrobił, ciesząc się zapachem drzew, a jednak nie zostać oczyszczonym z jego przestępstwa.

(9) Ponownie, również dlatego, że Bóg jest miłosierny i wielka litość, i rządzi wszystkim w sposób, który On sam zna – Sprawił, że nasz ojciec Adam mieszkał na zachodniej granicy ogrodu, ponieważ po tej stronie ziemia jest bardzo szeroki.

(10) I Bóg nakazał mu mieszkać w jaskini w skale – Jaskini Skarbu pod ogrodem.

(11) Ale kiedy nasz ojciec Adam i Ewa wyszli z ogrodu, szli po ziemi na nogach, nie wiedząc, że idą.

(12) A gdy przyszli do otworu bramy ogrodu, i ujrzeli przed sobą szeroką ziemię, pokrytą kamieniami dużymi i małymi oraz piaskiem, bali się, drżeli i upadli na twarze z strach, który ich ogarnął; i byli jak martwi.

(13) Ponieważ – chociaż do tego czasu przebywali w ogrodzie, pięknie obsadzonym wszelkiego rodzaju drzewami – teraz widzieli siebie w dziwnej krainie, której nie znali i nigdy nie widzieli.

(14) A ponieważ gdy byli w ogrodzie, zostali napełnieni łaską jasnej natury i nie mieli serc zwróconych w kierunku rzeczy ziemskich.

(15) Dlatego Bóg litował się nad nimi; a gdy ujrzał ich upadłych przed bramą ogrodu, posłał Swoje Słowo do naszego ojca, Adama i Ewy, i wzbudził ich z upadłego stanu.

(16) Bóg powiedział do Adama: „Święciłem na tej ziemi dni i lata, a wy i wasi potomkowie będziecie żyć i chodzić w nich, aż dni i lata się spełnią; kiedy poślę Słowo, które was stworzyło, i przeciwko któremu się naruszyliście, Słowo, które sprawiło, że wyszliście z ogrodu i które wzbudziło was, gdy upadliście.

(17) Tak, Słowo, które ponownie cię zbawi, gdy pięć i pół dnia się wypełni. ”

(18) Ale kiedy Adam usłyszał te słowa od Boga, a także z wielkich pięciu i pół dnia, nie zrozumiał ich znaczenia. 4 Albowiem Adam myślał, że do końca świata pozostanie mu tylko pięć i pół dnia.

(19) Adam zaś płakał i modlił się do Boga, aby mu to wytłumaczył. Wtedy Bóg w swoim miłosierdziu dla Adama, który został stworzony na Jego obraz i podobieństwo, wyjaśnił mu, że było to 5000 i 500 lat; i jak Jeden miał przyjść i uratować go i jego potomków.

(20) Ale wcześniej Bóg zawarł to przymierze z naszym ojcem, Adamem, w ten sam sposób, zanim wyszedł z ogrodu, gdy był przy drzewie, gdzie Ewa wzięła owoc i dała mu jeść .

(21) Ponieważ kiedy nasz ojciec Adam wyszedł z ogrodu, minął to drzewo i zobaczył, jak Bóg zmienił jego wygląd na inną formę i jak się pomarli.

(22) A gdy Adam doszedł do niego, bał się, drżał i upadał; ale Bóg w swoim miłosierdziu podniósł go i zawarł z nim to przymierze.

(23) I znowu, gdy Adam był przy bramie ogrodu i zobaczył cheruba z mieczem płonącego ognia w ręku, a cherubin rozgniewał się i zmarszczył na niego brwi, zarówno Adam, jak i Ewa przestraszyli się go, i myślał, że zamierza ich zabić. Upadli więc na twarze, drżąc ze strachu.

(24) Ale litował się nad nimi i okazał im litość; a odwracając się od nich, wstąpili do nieba i modlili się do Pana, mówiąc: –

(25) „Panie, wysłałeś mnie, abym patrzył na bramę ogrodu mieczem ognistym.

(26) Ale gdy ujrzeli mnie Twoi słudzy, Adam i Ewa, upadli na twarze i byli jak umarli. O mój Panie, co mamy czynić twoim sługom? ”

(27) Bóg zlitował się nad nimi i okazał im litość, i posłał Swego Anioła, aby strzegł ogrodu.

(28) I Słowo Pańskie przyszło do Adama i Ewy i wzbudziło ich.

(29) I Pan powiedział do Adama: „Powiedziałem wam, że pod koniec pięciu i pół dnia poślę moje Słowo i wybawię was.

(30) Wzmocnij zatem swoje serce i pozostań w Jaskini Skarbu, o której wcześniej ci mówiłem ”.

(31) A kiedy Adam usłyszał to Słowo od Boga, pocieszało go to, co Bóg mu powiedział. Albowiem powiedział mu, jak go uratuje.

(32) Ale Adam i Ewa płakali, że wyszli z ogrodu, ich pierwszego domu.

(33) I rzeczywiście, kiedy Adam spojrzał na swoje ciało, które się zmieniło, zawołał gorzko, on i Ewa, nad tym, co uczynili. I szli i łagodnie zeszli do Jaskini Skarbów.

(34) A gdy do nich przyszli, Adam płakał nad sobą i powiedział do Ewy: „Spójrz na tę jaskinię, która ma być naszym więzieniem na tym świecie i miejscem kary!

(35) Co to jest w porównaniu z ogrodem? Jaka jest jego wąskość w porównaniu z przestrzenią drugiego?

(36) Czym jest ta skała, obok tych gajów? Jaki jest mrok tej jaskini w porównaniu ze światłem ogrodu?

(37) Czym jest ta wystająca półka skalna, która nas osłania, w porównaniu z miłosierdziem Pana, który nas przyćmił?

(38) Jaka jest gleba tej jaskini w porównaniu z ziemią ogrodową? Ziemia usiana kamieniami; i że zasadzone pysznymi drzewami owocowymi? ”

(39) I Adam powiedział do Ewy: „Spójrz na swoje oczy i na moje, które przedtem ujrzały anioły chwalące w niebie, i one również bez przerwy.

(40) Ale teraz nie widzimy tak, jak my; nasze oczy stały się cielesne; nie widzą tak, jak kiedyś. ”

(41) Adam ponownie powiedział do Ewy: „Jakie jest nasze ciało dzisiaj, w porównaniu z tym, co było w dawnych czasach, kiedy mieszkaliśmy w ogrodzie?”

(42) Po tym Adam nie chciał wejść do jaskini pod zwisającą skałą; nigdy też nie chciałby do niego wejść.

(43) Ale pokłonił się Bożym rozkazom; i powiedział sobie: „Dopóki nie wejdę do jaskini, znowu będę przestępcą”.

(44) Potem Adam i Ewa weszli do jaskini i stali, modląc się we własnym języku, nieznanym nam, ale dobrze znanym.

(45) A gdy się modlili, Adam podniósł oczy i ujrzał skałę i dach jaskini, która go okryła. To uniemożliwiło mu zobaczenie nieba lub stworzeń Bożych. Więc płakał i mocno bił się w klatkę piersiową, aż upadł i był tak martwy.

(46) I Ewa siedziała płacząc; bo wierzyła, że ​​on nie żyje. Potem wstała, rozłożyła ręce ku Bogu, prosząc Go o litość i litość, i powiedziała: „Boże, przebacz mi mój grzech, grzech, który popełniłam, i nie pamiętaj go przeciwko mnie.

(47) Sam bowiem sprawiłem, że Twój sługa spadł z ogrodu na ziemię skazaną; od światła do tej ciemności; i z domu radości do tego więzienia.

(48) O Boże, spójrz na tego, który upadł w ten sposób Twój sługa i przywróć go do życia, aby mógł płakać i żałować za swoje przestępstwo, które popełnił przeze mnie.

(49) Nie zabierajcie teraz jego duszy; ale niech żyje, aby stanął na wysokości skruchy i czynił wolę Twoją, jak przed śmiercią.

(50) Ale jeśli go nie przywrócicie do życia, to, o Boże, zabierz moją duszę, abym był taki jak on, i nie zostawiaj mnie w tym lochu, jeden i sam; bo nie mogłem stać sam na tym świecie, ale tylko z nim.

(51) Albowiem Ty, o Boże, spowodowałeś, że zasnął, wziął kość z jego boku i przywrócił ciało na jej miejscu, dzięki Twojej boskiej mocy.

(52) I wziąłeś mnie, kość, i uczyniłeś mnie kobietą, taką jak on, z sercem, rozumem i mową; i w ciele, jak jego; i uczyniłeś mnie podobnym do jego wyglądu, przez swoje miłosierdzie i moc.

(53) O Panie, ja i on jesteśmy jednym, a Ty, Boże, jesteś naszym Stwórcą, Ty jesteś tym, który nas stworzył w jeden dzień.

(54) Przeto, Boże, daj mu życie, aby był ze mną w tym obcym kraju, podczas gdy my mieszkamy w nim z powodu naszego przestępstwa.

(55) Ale jeśli nie dacie mu życia, weźcie mnie, nawet mnie, jak on; abyśmy oboje mogli umrzeć tego samego dnia. ”A Ewa gorzko płakała i padła na naszego ojca Adama, z jej wielkiego smutku.

(56) Ale Bóg na nich spojrzał; albowiem zabili samych siebie przez wielki smutek. Ale postanowił je wychować i pocieszyć.

(57) Dlatego też posłał im Swoje Słowo; że powinni wstać i natychmiast powstać. I Pan powiedział do Adama i Ewy: „Przestąpiliście z własnej woli, dopóki nie wyszliście z ogrodu, w którym was umieściłem.

(58) Z własnej woli przekroczyliście swoje pragnienie boskości, wielkości i wzniosłego stanu, takiego jak ja; tak, że pozbawiłem was jasnej natury, w której byliście, i sprawiłem, że wyszliście z ogrodu do tej ziemi, szorstkiej i pełnej kłopotów.

(59) Gdybyście tylko nie złamali Mojego przykazania i przestrzegali Mojego Prawa, a nie jedli owocu drzewa, o którym wam powiedziałem, abyście nie zbliżali się! A w ogrodzie były drzewa owocowe lepsze niż to.

(60) Ale niegodziwy Szatan nie zachował wiary i nie miał dobrych zamiarów wobec Mnie, że chociaż go stworzyłem, uważał Mnie za bezużytecznego i szukał Boga dla siebie; za to zrzuciłem go z nieba, aby nie mógł pozostać w swojej pierwszej posiadłości – to on sprawił, że drzewo wydawało się przyjemne w twoich oczach, dopóki go nie zjesz, wierząc jego słowom.

(61) W ten sposób przekroczyliście Moje przykazanie i dlatego przyniosłem wam wszystkie te smutki.

(62) Jestem bowiem Bogiem Stwórcą, który, gdy stworzyłem Moje stworzenia, nie zamierzał ich zniszczyć. Lecz po tym, jak bardzo wzbudzili Mój gniew, ukarałem ich dotkliwymi plagami, dopóki nie pokutowali.

(63) Ale jeśli przeciwnie, nadal będą zatwardzeni w swoim przestępstwie, będą na zawsze przeklęci ”.

(64) Kiedy Adam i Ewa usłyszeli te słowa od Boga, płakali i szlochali jeszcze bardziej; ale umocnili swoje serca w Bogu, ponieważ teraz czuli, że Pan był dla nich jak ojciec i matka; z tego właśnie powodu płakali przed Nim i szukali od Niego litości.

(65) Wtedy Bóg zlitował się nad nimi i powiedział: „Adamie, zawarłem z tobą Moje przymierze i nie odwrócę się od niego; nie pozwolę ci też wrócić do ogrodu, aż do Mojego przymierza wielkiej piątki i pół dnia się wypełniło ”.

(66) Potem Adam powiedział do Boga: „Panie, stworzyłeś nas i uzdrowiłeś, abyśmy byli w ogrodzie; a zanim się zboczyłem, sprawiłeś, że wszystkie zwierzęta przyszły do ​​mnie, abym je nazwał.

(67) Twoja łaska spoczywała na mnie; i nazwałem każdego według Twego umysłu; i podporządkowaliście mi je wszystkie.

(68) Lecz teraz, Panie Boże, że przekroczyłem Twoje przykazanie, wszystkie zwierzęta powstaną przeciwko mnie i pożrą mnie, i Ewa, twoja służebnica; i odetnie nasze życie od oblicza ziemi.

(69) Dlatego błagam Cię, Boże, że skoro wyprowadziłeś nas z ogrodu i sprawiłeś, że znaleźliśmy się w obcym kraju, nie pozwolisz, aby bestie nas skrzywdziły ”.

(70) Gdy Pan usłyszał te słowa od Adama, zlitował się nad nim i poczuł, że naprawdę powiedział, że zwierzęta polne powstaną i pożrą go i Ewę, ponieważ Pan, rozgniewał się na tych dwoje z nich z powodu ich przestępstw.

(71) Potem Bóg rozkazał zwierzętom, ptakom i wszystkim, którzy poruszają się po ziemi, aby przyszły do ​​Adama i zaznajomiły się z nim, a nie sprawiały kłopot jego i Ewie; ani jeszcze żaden z dobrych i sprawiedliwych wśród ich potomstwa.

(72) Następnie wszystkie zwierzęta złożyły hołd Adamowi, zgodnie z przykazaniem Bożym; oprócz węża, na który Bóg był zły. Nie przyszedł do Adama z bestiami.

(73) Potem Adam zawołał i powiedział: „O Boże, kiedy mieszkaliśmy w ogrodzie, a nasze serca zostały podniesione, ujrzeliśmy anioły, które śpiewają chwały w niebie, ale teraz nie widzimy tak, jak kiedyś; nie kiedy weszliśmy do jaskini, całe stworzenie ukryło się przed nami ”.

(74) Wtedy Bóg Pan powiedział do Adama: „Kiedy podlegaliście Mi, mieliście w sobie jasną naturę iz tego powodu mogliście widzieć rzeczy daleko.

(75) Ale po twoim przestępstwie twoja jasna natura została od ciebie wycofana; i nie pozostawiono wam widzenia rzeczy daleko, ale tylko pod ręką; po zdolności ciała; bo to jest brutalne ”.

(76) Gdy Adam i Ewa usłyszeli te słowa od Boga, poszli swoją drogą; wielbiąc Go i czcząc Go ze smutnym sercem. 4 I Bóg przestał z nimi obcować.

(77) Potem Adam i Ewa wyszli z Jaskini Skarbu i podeszli do bramy ogrodu, i tam stali, by na nią popatrzeć i wołali, że od niej odeszli.

78 A Adam i Ewa poszli przed bramą ogrodu na jego południową stronę i znaleźli tam wodę, która podlewała ogród, od korzenia Drzewa Życia, i która stamtąd się podzieliła na cztery rzeki nad ziemią.

(79) Potem przyszli, zbliżyli się do tej wody i spojrzeli na nią; i zobaczył, że to woda wypłynęła spod korzenia Drzewa Życia w ogrodzie.

(80) Adam zaś płakał, zawodził i bił się w pierś, bo został odcięty od ogrodu; i powiedział do Ewy:

(81) „Dlaczego sprowadziłeś na mnie, na siebie i na naszych potomków tak wiele tych plag i kar?”

(82) A Ewa powiedziała mu: „Co widziałeś, co sprawiło, że płakałeś i mówiłeś do mnie w ten sposób?”

(83) I rzekł do Ewy: „Czy nie widzisz tej wody, która była z nami w ogrodzie, która podlewała drzewa ogrodu i płynęła stamtąd?

(84) A my, gdy byliśmy w ogrodzie, nie przejmowaliśmy się tym; ale odkąd przybyliśmy do tej dziwnej krainy, uwielbiamy ją i oddajemy ją dla naszego ciała ”.

(85) Ale kiedy Ewa usłyszała od niego te słowa, płakała; a z bólu ich płaczu wpadli do tej wody; i położyliby temu kres, aby nigdy więcej nie powrócić i nie oglądać stworzenia; bo kiedy spojrzeli na dzieło stworzenia, poczuli, że muszą położyć kres sobie.

(86) Potem Bóg, miłosierny i łaskawy, spojrzał na nich, leżąc w wodzie i bliski śmierci, i posłał anioła, który wyprowadził ich z wody, i położył na brzegu morza jak umarłych.

(87) Wtedy anioł podszedł do Boga, został przyjęty i powiedział: „Boże, twoje stworzenia tchnęły swe ostatnie”.

(88) Następnie Bóg posłał Swoje Słowo do Adama i Ewy, którzy wskrzesili ich z ich śmierci.

(89) I Adam powiedział, po tym, jak został wzbudzony: „Boże, gdy byliśmy w ogrodzie, nie potrzebowaliśmy ani nie dbaliśmy o tę wodę; ale skoro przybyliśmy do tej ziemi, nie możemy się bez niej obejść”.

(90) Wtedy Bóg powiedział do Adama: „Gdy byliście pod moim rozkazem i byliście jasnymi aniołami, nie znaliście tej wody.

(91) Ale teraz, gdy przekroczyliście Moje przykazanie, nie możecie obyć się bez wody, w której umyć ciało i sprawić, by rosło; bo jest teraz podobny do zwierząt i nie ma wody ”.

(92) Kiedy Adam i Ewa usłyszeli te słowa od Boga, zawołali gorzki płacz; i Adam błagał Boga, aby pozwolił mu wrócić do ogrodu i spojrzeć na niego po raz drugi.

(93) Lecz Bóg powiedział do Adama: „Dałem wam obietnicę; kiedy ta obietnica się wypełni, przyprowadzę was z powrotem do ogrodu, wy i wasi prawi potomkowie”. I Bóg przestał obcować z Adamem.

(94) Wtedy Adam i Ewa poczuli, że płoną z pragnienia, żaru i żalu.

(95) I Adam powiedział do Ewy: „Nie będziemy pić tej wody, nawet gdybyśmy mieli umrzeć. O, Edzie, kiedy woda ta wejdzie w nasze wewnętrzne części, zwiększy nasze kary i karę naszych potomków”.

(96) Zarówno Adam, jak i Ewa odeszli następnie od wody i w ogóle jej nie wypili; ale przyszedł i wszedł do jaskini skarbów.

(97) Ale kiedy w nim Adam nie widział Ewy; słyszał tylko hałas, który wydała. Nie widziała też Adama, ale słyszała hałas, jaki wydał.

(98) Potem Adam zapłakał w głębokim cierpieniu i bił się w pierś; i wstał i powiedział do Ewy: „Gdzie jesteś?”

(99) I rzekła do niego: „Oto stoję w tej ciemności”. Potem powiedział do niej: „Pamiętajcie o jasnej naturze, w której żyliśmy, kiedy mieszkaliśmy w ogrodzie! O Ewe! Pamiętaj o chwale, która spoczywała na nas w ogrodzie.

(100) O Eve! Pamiętajcie o drzewach, które przyćmiły nas w ogrodzie, gdy się między nimi poruszaliśmy. O Eve! Pamiętaj, że gdy byliśmy w ogrodzie, nie znaliśmy ani nocy, ani dnia. Pomyślcie o Drzewie Życia, spod którego płynęła woda, i który rozlał na nas blask ! Pamiętajcie, o Ewie, kraina ogrodowa i jej blask!

(101) Pomyśl, och, pomyśl o tym ogrodzie, w którym nie było ciemności, gdy my w nim mieszkaliśmy.

(102) Nie wcześniej niż weszliśmy do tej jaskini skarbów, a wokół nas otoczyła ciemność; dopóki nie będziemy się więcej widzieć; i cała przyjemność tego życia dobiegła końca ”.

(103) Potem Adam bił się w pierś, on i Ewa, i opłakiwali całą noc aż do świtu, i wzdychali przez całą noc w Miyazi .

(104) I Adam pobił się i rzucił na ziemię w jaskini, z gorzkiego żalu i z powodu ciemności, i leżał tam jak martwy.

(105) Ale Ewa usłyszała hałas, jaki wydawał, spadając na ziemię. I zaopiekowała się nim rękami i znalazła go jak trupa. Potem się bała, zaniemówiła i pozostała przy nim.

(106) Ale miłosierny Pan patrzył na śmierć Adama i na ciszę Ewy ze strachu przed ciemnością. I Słowo Boże przyszło do Adama i wzbudziło go z jego śmierci, i otworzyło usta Ewy, aby mogła mówić.

(107) Potem Adam wstał w jaskini i powiedział: „Boże, dlaczego światło odeszło od nas, a ciemność nas przykryła? Dlaczego nas opuściłeś w tej długiej ciemności?

(108) A ta ciemność, o Panie, gdzie była, zanim nas okryła? Z tego powodu nie możemy się zobaczyć.

(109) Tak długo, jak byliśmy w ogrodzie, nie widzieliśmy ani nawet nie wiedzieliśmy, czym jest ciemność. Nie byłam ukryta przed Ewą, ona też nie była przede mną ukryta, dopóki mnie nie widzi; i żadna ciemność nie nadeszła, by nas od siebie oddzielić.

(110) Ale ona i ja oboje byliśmy w jednym jasnym świetle. Widziałem ją, a ona mnie. Jednak teraz, odkąd weszliśmy do tej jaskini, ciemność nas przykryła i oddzieliła od siebie, abym jej nie widziała, a ona mnie nie widzi. O Panie, czy będziesz wtedy plagą w tej ciemności? ”

(111) Gdy Bóg, miłosierny i pełen litości, usłyszał głos Adama, rzekł do niego:

(112) „O Adamie, dopóki dobry anioł był Mi posłuszny, jasne światło padało na niego i na jego zastępy.

(113) Gdy jednak naruszył Moje przykazanie, pozbawiłem go tej jasnej natury i stał się ciemny. A kiedy był w niebie, w królestwie światła, nie wiedział nic o ciemności.

(114) Ale on przekroczył, a ja sprawiłem, że spadł z nieba na ziemię; i właśnie ogarnęła go ciemność. I na tobie, Adamie, będąc w Moim ogrodzie i będąc Mi posłusznym, spoczywa również to jasne światło.

(115) Ale kiedy usłyszałem o waszym przestępstwie, pozbawiłem was tego jasnego światła. Jednak z Mojego miłosierdzia nie zamieniłem cię w ciemność, ale uczyniłem cię ciałem z ciała, na które rozłożyłem tę skórę, aby mogła znosić zimno i ciepło.

(116) Gdybym pozwolił, aby mój gniew spadł na was ciężko, powinienem był was zniszczyć; i gdybym obrócił cię w ciemność, to tak, jakbym cię zabił.

(117) Ale w Miłosierdziu moim uczyniłem cię takim, jakim jesteś; gdy przekroczyliście moje przykazanie, Adamie, wypędziłem cię z ogrodu i kazałem ci wyjść na ziemię; i rozkazał wam żyć w tej jaskini; i ciemność okryła cię, tak jak i tego, który przekroczył moje przykazanie.

(118) Otóż, Adam, oszukał cię tej nocy. Nie ma trwać wiecznie; ale trwa tylko dwanaście godzin; kiedy się skończy, światło dzienne powróci.

(119) Dlatego też nie wzdychajcie; i nie mówcie w swoim sercu, że ta ciemność jest długa i ciągnie się ze znużeniem; i nie mówcie w swoim sercu, że was nią nękam.

(120) Wzmocnij swoje serce i nie bój się. Ta ciemność nie jest karą. Ale, Adamie, stworzyłem dzień i umieściłem w nim słońce, aby świeciło; abyście ty i twoje dzieci wykonali swoją pracę.

(121) Wiedziałem bowiem, że zgrzeszysz i przekroczycie, i wyjdziecie na tę ziemię. Ale nie zmusiłbym cię, nie usłyszę nad tobą ani nie zamknę się; ani skazać was na upadek; ani przez wyjście z światła do ciemności; ani jeszcze przez wasze przybycie z ogrodu do tej ziemi.

(122) Albowiem cię uczyniłem ze światła; i chciałem wydobyć z was dzieci światła i wam lubić.

(123) Lecz pewnego dnia nie przestrzegaliście Mojego przykazania; dopóki nie skończyłem stworzenia i nie pobłogosławiłem wszystkiego w nim.

(124) W związku z tym nakazałem wam, abyście go nie jedli. Wiedziałem jednak, że Szatan, który sam siebie oszukał, również was oszuka.

(125) Tak więc oznajmiłem wam za pośrednictwem drzewa, abyście nie zbliżali się do niego. I powiedziałem wam, abyście nie jedli z jego owoców, nie próbowali go posmakować, ani nie usiedli pod nim ani się nie poddali.

(126) Gdybym nie był i nie mówił wam, Adamie, o drzewie, gdybym zostawił was bez przykazania, a zgrzeszyliście – byłoby to obrazą z Mojej strony, ponieważ nie dałbym wam żadnego zamówienie; odwrócilibyście się i obwinili Mnie za to.

(127) Ale ja wam rozkazałem i ostrzegałem, a upadliście. Aby Moje stworzenia nie mogły Mnie obwiniać; ale wina spoczywa na nich samych. 20 I, Adamie, uczyniłem ten dzień, abyście wy i jego potomkowie mogli w nim pracować i pracować.

(128) I postanowiłem im odpocząć w nocy od pracy; i by zwierzęta polne wychodzili nocą i szukali pożywienia. 21 Ale teraz niewiele pozostaje ciemności, o Adamie, a wkrótce pojawi się światło dzienne. ”

(129) Następnie Adam powiedział do Boga: „Panie, zabierze moją duszę, i nie pozwól mi zobaczyć ten mrok bardziej lub usunąć mnie w pewnym miejscu, gdzie nie ma ciemności.”

(130) Ale Bóg Pan powiedział do Adama: „Zaprawdę, powiadam wam, ta ciemność przeminie od was, każdego dnia postanowiłem dla was, aż do wypełnienia się Mojego przymierza; kiedy was zbawię i przyprowadzę was z powrotem do ogrodu, do domu światła, za którym tęsknisz, w którym nie ma ciemności *. Doprowadzę cię do niego – w królestwie niebieskim ”.

(131) Ponownie powiedział Bóg do Adama: „Cała ta nędza, którą zostaliście zmuszeni wziąć na siebie z powodu waszego przestępstwa, nie uwolni was od ręki szatana i nie uratuje was.

(132) Ale ja to zrobię. Kiedy zstąpię z nieba i stanę się ciałem waszych potomków, i wezmę na siebie niemoc, na którą cierpicie, wówczas ciemność, która okryła was w tej jaskini, zakryje Mnie w grobie, gdy będę w ciele twoi potomkowie.

(133) A ja, który nie mam lat, będę musiał liczyć lata, czasy, miesiące i dni, i będę uważany za jednego z synów ludzkich, aby was zbawić ”. I Bóg przestał obcować z Adamem.

(134) Potem Adam i Ewa płakali i zasmucili się z powodu Bożego słowa do nich, aby nie powrócili do ogrodu, dopóki nie wypełni się zadeklarowany dzień; ale głównie dlatego, że Bóg powiedział im, że powinien cierpieć za ich zbawienie.

(135) Następnie Adam i Ewa stali w jaskini, modląc się i płacząc, aż do świtu.

(136) A gdy ujrzeli, jak światło wraca do nich, powstrzymali się od strachu i wzmocnili serca.

(137) Potem Adam zaczął wychodzić z jaskini. A gdy doszedł do ujścia, wstał i odwrócił twarz ku wschodowi, ujrzał wschód słońca w świecących promieniach i poczuł jego ciepło na ciele, bał się go i w sercu pomyślał, że to płomień wyszedł na niego, aby go dotknąć.

(138) Potem płakał i bił się w pierś, a potem upadł na twarz na twarz i złożył prośbę, mówiąc:

(139) „Panie, nie dręcz mnie, nie pochłaniaj mnie, nie odbieraj mi życia z ziemi”.

(14) Gdyż myślał, że słońce jest Bogiem. Ponieważ gdy był w ogrodzie i słyszał głos Boga i dźwięk, który wydał w ogrodzie, i bał się Go, Adam nigdy nie widział jaskrawego światła słońca, ani jego płomienne ciepło nie dotknęło jego ciała.

(141) Dlatego bał się słońca, gdy dosięgło go płonące promienie. Myślał, że Bóg zamierza go zaraść przez wszystkie dni, które dla niego wydał.

(142) Gdyż Adam powiedział również w swoich myślach, że Bóg nie nękał nas ciemnością, oto sprawił, że słońce wzeszło i nęka nas płonącym gorącem.

(143) Ale kiedy tak myślał w swoim sercu, Słowo Boże przyszło do niego i powiedział:

(144) „O, Adamie, wstań na nogi. To słońce nie jest Bogiem, ale zostało stworzone, by dawać światło za dnia, o czym mówiłem wam w jaskini, mówiąc:„ że nadejdzie świt i tam będzie światło za dnia.

(145) Ale ja jestem Bogiem, który cię pocieszył w nocy ”.

(156) I Bóg przestał obcować z Adamem.

(157) Adam i Ewa wyszli u wylotu jaskini i poszli do ogrodu.

(158) Gdy jednak zbliżyli się do niej, przed bramą zachodnią, z której przybył Szatan, gdy oszukał Adama i Ewę, znaleźli węża, który stał się Szatanem, zbliżającym się do bramy, z bólem lizającym kurz i poruszającym się na piersi ziemia z powodu przekleństwa, które spadło na nią od Boga.

(159) I chociaż wcześniej wąż był najbardziej wzniosłą ze wszystkich bestii, teraz został zmieniony i stał się śliski, i najbrzydszy ze wszystkich, wkradł się na piersi i upadł na brzuch.

(160) I chociaż był to najpiękniejszy ze wszystkich zwierząt, został zmieniony i stał się najbrzydszym ze wszystkich. Zamiast karmić się najlepszym jedzeniem, teraz zaczął jeść kurz. Zamiast żyć, jak poprzednio, w najlepszych miejscach, teraz żył w pyle.

(161) I chociaż była najpiękniejsza ze wszystkich bestii, z których wszystkie były głupie ze względu na swoje piękno, teraz była ich wstręt.

(162) I znowu, podczas gdy mieszkał w jednym pięknym domu, do którego wszystkie inne zwierzęta przybyły skądinąd; a tam, gdzie pili, pili również z tego samego; teraz, gdy stało się jadowite, z powodu Bożego przekleństwa, wszystkie bestie uciekły ze swego domu i nie piły wody, którą wypiły; ale uciekłem od tego.

(163) Kiedy przeklęty wąż ujrzał Adama i Ewę, nabrzmiał głową, stanął na ogonie, a oczami krwistymi zachowywał się, jakby ich zabił.

(164) Poszła prosto do Ewy i pobiegła za nią; gdy Adam stał obok, płakał, ponieważ nie miał w ręku kija, by uderzyć węża, i nie wiedział, jak go zabić.

(165) Ale z sercem płonącym dla Ewy Adam zbliżył się do węża i przytrzymał go za ogon; kiedy zwrócił się do niego i powiedział mu:

(166) „O Adamie, dzięki tobie i Ewie, jestem śliski i idę na brzuch”. Potem swą wielką siłą zrzucił Adama i Ewę, ścisnął ich i próbował ich zabić.

(167) Ale Bóg posłał anioła, który odrzucił od nich węża i wzbudził ich.

(168) Potem Słowo Boże przyszło do węża i rzekło do niego: „Za pierwszym razem sprawiłem, że się ześlizgnąłeś i kazałem ci iść na brzuch, ale nie pozbawiłem cię mowy.

(169) Tym razem jednak będziecie niemi, a wy i wasza rasa nie będziecie więcej mówić; ponieważ za pierwszym razem Moje stworzenia zostały zrujnowane przez ciebie i tym razem próbowaliście je zabić. ”

(170) Potem wąż został wyciszony i nie mógł już mówić. A wiatr wiał z nieba na rozkaz Boga i porwał węża od Adama i Ewy i rzucił go na wybrzeże, gdzie wylądował w Indiach.

(171) Ale Adam i Ewa płakali przed Bogiem. I Adam mu powiedział:

(172) „Panie, gdy byłem w jaskini, powiedziałem ci to, mój Panie, zwierzęta polne powstaną i pożrą mnie, i odetną moje życie od ziemi”.

(173) Potem Adam z powodu tego, co mu się przydarzyło, bił się w pierś i padł na ziemię jak trup. Potem przyszło Słowo Boże, które go wzbudziło, i rzekło do niego:

(174) „O Adamie, żadna z tych bestii nie będzie mogła cię skrzywdzić; ponieważ sprawiłem, że bestie i inne poruszające się rzeczy przyszły do ​​ciebie w jaskini. Nie pozwoliłem, aby wąż przybył z nimi, ponieważ mógł powstać przeciw tobie i sprawiłeś, że drżysz, a lęk przed nim powinien wpaść w twoje serca.

(175) Wiedziałem bowiem, że przeklęty jest niegodziwy; dlatego nie pozwolę zbliżyć się do was wraz z innymi zwierzętami.

(176) Ale teraz wzmocnij swoje serce i nie bój się. Jestem z tobą do końca dni, które postanowiłem o tobie ”.

(177) Potem Adam zawołał i powiedział: „O Boże, zabierz nas do innego miejsca, gdzie wąż nie może zbliżyć się do nas ponownie i powstać przeciwko nam. W obawie, że może znaleźć Twoją służącą Ewę i zabić ją; bo jego oczy są ohydne i złe ”.

(178) Ale Bóg powiedział do Adama i Ewy: „Odtąd nie lękajcie się, nie pozwolę, aby zbliżyli się do was; odepchnąłem was od tej góry; nie opuszczę też umiejętność zranienia cię ”.

(179) Potem Adam i Ewa wielbili Boga i dziękowali Mu, i chwalili Go za wybawienie ich od śmierci.

 

Rozdział 2 (1 Adm 2)

(1) Potem Adam i Ewa poszli szukać ogrodu. A upał bije jak płomień na twarzach; i pocili się od gorąca, i płakali przed Panem.

(2) Ale miejsce, w którym płakali, znajdowało się blisko wysokiej góry, naprzeciw zachodniej bramy ogrodu.

(3) Potem Adam zrzucił się ze szczytu tej góry; twarz miał rozdartą, a ciało rozerwane; stracił dużo krwi i był bliski śmierci.

(4) Tymczasem Ewa stała na górze i płakała nad nim, kłamiąc w ten sposób. A ona powiedziała: „Nie chcę po nim żyć; wszystko, co sam sobie zrobił, przeze mnie”.

(5) Potem rzuciła się za nim; i został rozdarty i porwany przez kamienie; i pozostał leżący jak martwy.

(6) Ale miłosierny Bóg, który spogląda na swoje stworzenia, spojrzał na Adama i Ewę, gdy leżeli martwi, i posłał im swoje Słowo i je wzbudził.

(7) I rzekł do Adama: „O Adamie, cała ta nędza, którą na siebie sprowadziłeś, nie będzie miała wpływu na Moje rządy, ani nie zmieni przymierza 5 500 lat”.

(8) Następnie Adam powiedział do Boga: „Wysycham w upale, zemdlałem z chodzenia i nie chcę być na tym świecie. I nie wiem, kiedy zabierzesz mnie z tego, aby reszta.”

(9) Wtedy Pan Bóg rzekł do niego: „O Adamie, nie może być teraz, dopóki nie skończysz swoich dni. Wtedy wyprowadzę cię z tej nędznej ziemi”.

(10) I Adam powiedział do Boga: „Gdy byłem w ogrodzie, nie znałem ani upału, ani ospałości, ani poruszania się, ani drżenia, ani strachu; ale teraz, odkąd przybyłem do tej ziemi, całe to cierpienie ogarnęło mnie .

(11) Potem Bóg powiedział do Adama: „Dopóki przestrzegaliście Mojego przykazania, Moje światło i Moja łaska spoczywały na was. Ale kiedy przekroczyliście Moje przykazanie, smutek i nędza przyszły do ​​was w tej ziemi”.

(12) I Adam zawołał i rzekł: „Panie, nie odcinaj mnie za to, nie karaj mnie ciężkimi plagami, ani nie odpłacaj mi za grzech mój; bo my z własnej woli naruszamy Twoje przykazanie i zignorowaliście wasze prawo i próbowali zostać bogami takimi jak wy, gdy wróg Szatan nas oszukał ”.

(13) Następnie Bóg powiedział do Adama: „Ponieważ znosiliście strach i drżenie na tej ziemi, znużenie i cierpienie, krocząc i chodząc, idąc na tę górę i umierając z niej, wezmę to wszystko na siebie, aby aby cię uratować ”.

(14) Potem Adam jeszcze bardziej zapłakał i powiedział: „Boże, zmiłuj się nade mną, aby wziąć na siebie to, co uczynię”.

(15) Ale Bóg wycofał swoje Słowo od Adama i Ewy. Potem Adam i Ewa stanęli na nogi; i Adam powiedział do Ewy: „Wzmocnij się, a ja też się wzmocnię”. I umocniła się, jak powiedział jej Adam.

(16) Następnie Adam i Ewa wzięli kamienie i umieścili je w kształcie ołtarza; i brali liście z drzew na zewnątrz ogrodu, którymi wycierali z powierzchni skały krew, którą przelali.

(17) Ale to, co spadło na piasek, wzięli razem z pyłem, z którym się zmieszali, i ofiarowali je na ołtarzu jako ofiarę dla Boga.

(18) Wtedy Adam i Ewa stali pod ołtarzem i wołali w ten sposób, modląc się do Boga: „Przebacz nam nasze przewinienie * i nasz grzech, i patrz na nas okiem miłosierdzia. Gdy byliśmy w ogrodzie, chwaliliśmy i nasze hymny ciągnęły się przed tobą nieustannie.

(19) Ale kiedy przybyliśmy do tej dziwnej krainy, czysta chwała nie była już naszą, ani prawą modlitwą, ani zrozumieniem serc, ani słodkich myśli, ani tylko radami, ani długim rozeznaniem, ani prawymi uczuciami, ani nasza jasna natura nie opuściła nas . Ale nasze ciało jest zmienione w stosunku do tego, w jakim było na początku, kiedy zostaliśmy stworzeni.

(20) A teraz spójrzcie teraz na naszą krew ofiarowaną na tych kamieniach i przyjmijmy ją z naszych rąk, jak pochwała, którą śpiewaliśmy wam na początku, gdy w ogrodzie ”.

(21) I Adam zaczął więcej prosić Boga. ORYGINALNA MODLITWA PANA MÓWIŁA, BY BYŁA WYKORZYSTANA PONAD 150 LAT PRZED NASIM PANEM: Ojcze nasz, który jesteś w Niebie, okazuj nam łaskę, o Panie, Boże nasz, niech się święci Twoje Imię, a pamięć o Tobie niech będzie uwielbiona w Niebie na ziemi tutaj poniżej. Niech Twoje królestwo panuje nad nami teraz i na wieki. Dawni Święci Mężowie powiedzieli: odpuszczajcie i wybaczajcie wszystkim ludziom, cokolwiek mi uczynili. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem Twoje jest królestwo i będziesz królował w chwale na wieki wieków, AMEN.

(22) A miłosierny Bóg, dobry i kochanek ludzi, spojrzał na Adama i Ewę oraz na ich krew, którą złożyli Mu za ofiarę; bez Jego polecenia. Ale zastanawiał się nad nimi; i zaakceptowali ich oferty.

(23) I Bóg zesłał ze Swojej obecności ogień jasny, który strawił ich ofiarę. Poczuł słodki smak ich ofiary i okazał im litość.

(24) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i rzekło do niego: „O, Adamie, jak przelałeś swoją krew, tak i ja przelać moją krew, gdy stanę się ciałem twoich potomków; i jak umarłeś, Adam. , więc też umrę.

(25) A gdy zbudowałeś ołtarz, tak i ja uczynię dla ciebie ołtarz ziemi; i jak ofiarowałeś na nim swoją krew, tak i Ja ofiaruję Moją krew na ołtarzu na ziemi.

(26) I tak jak prosiliście o przebaczenie przez tę krew, tak i Ja uczynię przebaczenie Mojej Krwi za grzechy i usunę w niej występki.

(27) A teraz przyjmuję twoją ofiarę, Adamie, ale dni przymierza, w których cię związałem, nie są spełnione. Kiedy się spełnią, zabiorę cię z powrotem do ogrodu.

(28) A zatem wzmocnijcie swe serce; a gdy nadejdzie smutek, złóżcie Mi ofiarę, a Ja będę wam łaskawym ”.

(29) Ale Bóg wiedział, że Adam wierzył, że często powinien się zabić i złożyć Mu ofiarę ze swojej krwi.

(30) Dlatego powiedział do niego: „O Adamie, nigdy więcej nie zabijaj się w ten sposób, zrzucając się z tej góry”.

(31) Ale Adam powiedział do Boga: „Chciałem od razu położyć kres samemu sobie, że naruszyłem Twoje przykazania i że wyszedłem z pięknego ogrodu; i dla jasnego światła, którego mnie pozbawiłeś. i za uwielbienie, które nieustannie wylewały się z mych ust, i za światło, które mnie okryło.

(32) A jednak z dobroci Twojej, Boże, nie pozbywaj się mnie całkowicie; ale bądźcie dla mnie przychylni za każdym razem, gdy umrę, i ożyw mnie.

(33) I tym samym stanie się wiadome, że jesteś miłosiernym Bogiem, który nie chce, aby ktokolwiek zginął; kto nie kocha tego, aby upaść; i kto nie potępia nikogo okrutnie, źle i przez całe zniszczenie ”.

(34) Potem Adam milczał. I przyszło do Niego Słowo Boże, pobłogosławiło go, pocieszało i zawarło z nim przymierze, że zbawi go pod koniec dni wyznaczonych dla niego.

(35) Była to zatem pierwsza ofiara, którą Adam złożył Bogu; i stało się to jego zwyczajem.

(36) Potem Adam zabrał Ewę i zaczęli wracać do Jaskini Skarbu, w której mieszkali. Kiedy jednak zbliżyli się do niego i zobaczyli go z daleka, na niego spojrzeli Adam i Ewa.

(37) Następnie Adam powiedział do Ewy: „Gdy byliśmy na górze, pocieszyło nas Słowo Boże, które z nami rozmawiało, i światło, które nadeszło ze wschodu, ukazało się nad nami.

(38) Ale teraz Słowo Boże jest przed nami ukryte; a światło, które się nad nami ukazało, jest tak zmienione, że zanika, i pozwala, aby ciemność i smutek ogarnęły nas.

(39) I jesteśmy zmuszeni wejść do jaskini, która jest jak więzienie, w którym ciemność nas obejmuje, abyśmy byli oddzieleni od siebie; i nie możecie mnie zobaczyć, ja też nie mogę was zobaczyć ”.

(40) Gdy Adam wypowiedział te słowa, płakali i rozkładali ręce przed Bogiem; bo byli pełni smutku.

(41) I modlili się do Boga, aby przyniósł im słońce, aby świeciło na nich, aby ciemność nie powróciła do nich i aby nie musieli wchodzić pod to pokrycie skalne. I woleli raczej umrzeć niż zobaczyć ciemność.

(42) Następnie Bóg spojrzał na Adama i Ewę oraz na ich wielki smutek i wszystko, co zrobili z gorącym sercem, z powodu wszystkich kłopotów, jakie mieli, zamiast ich dawnego dobrobytu i z powodu wszystkich nędza, która ogarnęła ich w obcym kraju.

(43) Dlatego Bóg nie był na nich zły; ani niecierpliwie z nimi; ale był cierpliwy i wytrwały wobec nich, jak wobec dzieci, które stworzył.

(44) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i rzekło do niego: „Adamie, jak za słońce, gdybym je wziął i przyniósł wam, dni, godziny, lata i miesiące ustałyby, a przymierze, które zawarłem z wami, nigdy się nie spełni.

(45) Ale wtedy byłbyś opuszczony i utknął w wiecznej pladze i nigdy nie byłbyś zbawiony.

(46) Tak, raczej znoście długo i uspokójcie swoją duszę, żyjąc dniem i nocą; aż wypełnią się dni i nadejdzie czas Mojego przymierza.

(47) Potem przyjdę i wybawię cię, Adamie, bo nie chcę, abyś był udręczony.

(48) A gdy popatrzę na wszystkie dobre rzeczy, w których żyłeś, i dlaczego z nich wyszedłeś, chętnie okażę ci litość.

(49) Ale nie mogę zmienić przymierza, które wyszło z Moich ust; inaczej zabrałbym cię z powrotem do ogrodu.

(50) Gdy jednak przymierze się wypełni, to pokażę wam i waszym potomkom miłosierdzie i wprowadzę was do krainy radości, w której nie ma ani smutku, ani cierpienia; lecz trwała radość i wesele, i światło, które nigdy nie zawodzi, i chwali, które nigdy nie ustają; i piękny ogród, który nigdy nie przeminie ”.

(51) I Bóg powiedział do Adama: „Bądź cierpliwy i wejdź do jaskini, bo ciemność, której się obawiałaś, będzie trwała tylko dwanaście godzin; a gdy się skończy, światło wyjdzie”.

(52) Gdy Adam usłyszał te słowa od Boga, on i Ewa wielbili Go, a ich serca pocieszały się. Wrócili do jaskini zgodnie ze swoim zwyczajem, podczas gdy łzy płynęły z ich oczu, smutek i lament płynęły z ich serc i żałowali, że ich dusza nie opuści ich ciała.

53 I Adam i Ewa stali i modlili się, aż zapadła ciemność nocy, i Adam został ukryty przed Ewą, a ona przed nim. I pozostali na modlitwie.

(54) Kiedy Szatan, nienawidzący wszelkiego dobra, zobaczył, jak kontynuują modlitwę, jak Bóg komunikował się z nimi i pocieszał ich oraz jak przyjął ich ofiarę – szatan pojawił się.

(55) Zaczął od przemiany gospodarzy; w jego rękach migał ogień, a oni byli w wielkim świetle.

(56) Następnie umieścił swój tron ​​w pobliżu wylotu jaskini, ponieważ nie mógł wejść do niej z powodu ich modlitw. I rzucił światło do jaskini, aż jaskinia lśniła nad Adamem i Ewą; podczas gdy jego gospodarze zaczęli śpiewać pochwały.

(57) I uczynił to Szatan, aby kiedy Adam ujrzał światło, pomyślał w sobie, że to światło niebieskie i że zastępami szatana są aniołowie; i że Bóg posłał ich, aby strzegli jaskini i dawali mu światło w ciemności.

(58) Aby Adam wyszedł z jaskini i ujrzał ich, a Adam i Ewa pokłonili się szatanowi, wówczas zwyciężył Adama i po raz drugi ukorzył go przed Bogiem.

(59) Kiedy więc Adam i Ewa ujrzeli światło, sądząc, że to rzeczywistość, umocnili swoje serca; jednak drżąc, Adam powiedział do Ewy:

(60) „Spójrz na to wielkie światło, na te wiele pieśni uwielbienia i na tego gospodarza stojącego na zewnątrz, który nie wejdzie do naszej jaskini. Dlaczego nie powiedzą nam, czego chcą, skąd pochodzą, z czego znaczenie tego światła brzmi, czym są te pochwały, dlaczego zostali wysłani do tego miejsca i dlaczego nie przyjdą?

(61) Gdyby byli od Boga, przyszliby z nami do jaskini i powiedzieliby nam, dlaczego zostali wysłani ”.

(62) Potem Adam wstał i modlił się do Boga płonącym sercem i powiedział: „O Panie, jest na świecie inny bóg oprócz Ciebie, który stworzył anioły i napełnił ich światłem, i posłał, aby nas strzegli kto by z nimi poszedł?

(63) Ale spójrzmy, widzimy tych gospodarzy, którzy stoją u wylotu jaskini; są w wielkim świetle; śpiewają głośno chwały. Jeśli są innego boga niż Ty, powiedz mi; a jeśli zostaną wysłane przez ciebie, poinformuj mnie o przyczynie, dla której je wysłałeś ”.

(64) Gdy Adam to powiedział, anioł Boży pojawił się mu w jaskini, który powiedział mu: „O Adamie, nie bój się. To jest Szatan i jego zastępy; on chce cię oszukać, tak jak on cię oszukał. po raz pierwszy był ukryty w wężu, ale tym razem przyszedł do was na podobieństwo anioła światłości; abyście, gdy go czcicie, mógł zniewolić was w obecności Boga.”

(65) Potem anioł odszedł od Adama i schwycił szatana przy otwarciu jaskini, obdzierając go z udawanych przez siebie pretensji, i przyprowadził go w swojej ohydnej postaci do Adama i Ewy; którzy się go bali, kiedy go widzieli.

(66) I anioł rzekł do Adama: „Ta ohydna postać była jego, odkąd Bóg sprawił, że spadł z nieba. Nie mógł zbliżyć się do ciebie, dlatego przemienił się w anioła światłości”.

(67) Wtedy anioł przepędził Szatana i jego zastępy od Adama i Ewy i powiedział im: „Nie bójcie się; Bóg, który was stworzył, umocni was”.

(68) I opuścił ich anioł. Ale Adam i Ewa pozostali w jaskini; nie przyszła im pociecha; podzielili się swoimi myślami.

(69) A gdy był ranek, modlili się; a potem poszedł szukać ogrodu. Ponieważ ich serca były w tym kierunku i nie mogli pocieszyć się, że go opuścili.

(70) Lecz gdy sprytny Szatan ich zobaczył, że idą do ogrodu, zgromadził swoją armię i pojawił się na obłoku, chcąc ich oszukać.

(71) Ale kiedy Adam i Ewa ujrzeli go w takiej wizji, pomyśleli, że są aniołami Bożymi, którzy przyszli, aby ich pocieszyć, że opuścili ogród, lub aby wrócili do niego z powrotem.

(72) I Adam rozłożył ręce przed Bogiem, prosząc Go, aby zrozumiał, czym oni byli.

(73) Potem Szatan, nienawidzący wszelkiego dobra, rzekł do Adama: „O Adamie, jestem aniołem wielkiego Boga; a oto wojska, które mnie otaczają.

(74) Bóg posłał nas, abyśmy zabrali cię i zaprowadzili do granicy ogrodu na północ; na brzeg czystego morza, kąpcie w nim was i Ewę, i podnieście do swego dawnego zadowolenia, że ​​ponownie wrócicie do ogrodu ”.

(75) Te słowa zapadły w serce Adama i Ewy. A jednak Bóg ukrył swoje Słowo przed Adamem i nie dał mu natychmiast zrozumienia, ale czekał, aby zobaczyć swoją siłę; czy zostanie pokonany, jak Ewa była w ogrodzie, czy też zwycięży.

(76) Potem szatan zawołał do Adama i Ewy i powiedział: „Idziemy nad morze wody” i zaczęli iść.

(77) A Adam i Ewa poszli za nimi w niewielkiej odległości. Ale kiedy dotarli do góry na północ od ogrodu, bardzo wysokiej góry, bez żadnych kroków na jej szczyt, Diabeł zbliżył się do Adama i Ewy i zmusił ich, by w rzeczywistości wspięli się na szczyt, a nie w wizji; pragnąc, tak jak to uczynił, zrzucić ich i zabić, a także zetrzeć ich imię z ziemi; aby ta ziemia pozostała tylko jemu i jego zastępom.

(78) Ale kiedy miłosierny Bóg zobaczył, że Szatan chce zabić Adama swoimi licznymi sztuczkami, i zobaczył, że Adam był cichy i bez podstępu, Bóg przemówił do Szatana donośnym głosem i przeklął go.

(79) Potem on i jego zastępy uciekli, a Adam i Ewa pozostali na szczycie góry, a stamtąd ujrzeli pod sobą szeroki świat, wysoko ponad nimi. Ale nie widzieli nikogo z gospodarzy, który raz za nimi był.

(80) Płakali zarówno przed Adamem, jak i Ewą przed Bogiem i błagali o przebaczenie. Potem przyszło Słowo od Boga do Adama i rzekło do niego: „Poznajcie i zrozumcie, co do tego szatana, że ​​stara się oszukać was i waszych potomków po was”.

(81) I Adam zawołał przed Panem Bogiem, błagał Go i modlił się, aby dał mu coś z ogrodu, jako znak dla niego, aby go pocieszyć.

(82) I Bóg rozważył myśl Adama i posłał anioła Michała aż do morza, które dociera do Indii, aby zabrać stamtąd złote pręty i przynieść je Adamowi.

(83) Czynił to Bóg w swojej mądrości, aby te złote pręty, przebywające z Adamem w jaskini, świeciły światłem w nocy wokół niego i położyły kres jego lękowi przed ciemnością.

(84) Wtedy anioł Michał zstąpił na rozkaz Boga, wziął złote pręty, jak mu Bóg nakazał, i przyniósł je do Boga.

(85) Po tych rzeczach Bóg rozkazał aniołowi Gabrielowi zejść do ogrodu i powiedzieć cherubinowi, który go strzegł: „Oto Bóg nakazał mi, abym wszedł do ogrodu i wziął z niego kadzidło o słodkim zapachu: i daj to Adamowi ”.

(86) Potem anioł Gabriel zszedł na rozkaz Boga do ogrodu i powiedział cherubinowi, jak mu rozkazał Bóg.

(87) Następnie aniołeczek powiedział: „Cóż”. Gabriel wszedł i wziął kadzidło. Potem Bóg rozkazał swemu aniołowi Rafałowi zejść do ogrodu i porozmawiać z cherubinem o mirrze, aby dać Adamowi.

(88) A anioł Rafael zszedł na dół i powiedział cherubinowi, jak mu Bóg nakazał, a cherubin powiedział: „No cóż”. Potem Raphael wszedł i wziął mirrę.

(89) Złote pręty pochodziły z morza indyjskiego, gdzie znajdują się kamienie szlachetne. Kadzidło pochodziło ze wschodniej granicy ogrodu; i mirra od zachodniej granicy, skąd Adam przeszedł gorycz.

(90) I anioły przyniosły te rzeczy do Boga, przez Drzewo Życia, w ogrodzie.

(91) Wtedy Bóg powiedział do aniołów: „Zanurz ich w źródle wody; następnie weź ich i pokrop ich wodą nad Adama i Ewę, aby byli trochę pocieszeni w smutku i oddaj ich Adamowi i Ewie.

(92) A aniołowie uczynili tak, jak im Bóg nakazał, i wszystko to dali Adamowi i Ewie na szczycie góry, na której umieścił je Szatan, gdy starał się je zakończyć. 10 A gdy Adam ujrzał złote pręty, kadzidło i mirrę, radował się i płakał, ponieważ myślał, że złoto jest symbolem królestwa, z którego przybył, że kadzidło jest symbolem jasnego światła, które miało zostało mu zabrane, a mirra była oznaką smutku, w którym się znajdował.

(93) Po tych rzeczach Bóg powiedział do Adama: „Prosiliście Mnie o coś z ogrodu, abyście się z nim pocieszali, a ja wam dałem wam te trzy znaki na pocieszenie, abyście ufali Mnie i Mojemu przymierzu z ty.

(94) Albowiem przyjdę i wybawię cię; a królowie przywiodą mnie, gdy będą w ciele, złocie, kadzidle i mirrze; złoto jako znak Mojego królestwa; kadzidło jako znak Mojej boskości; i mirra jako znak Mojego cierpienia i Mojej śmierci.

(95) Ale, Adamie, włóż je do jaskini; złoto, aby w nocy mogło rzucić na ciebie światło; kadzidło, które pachnie jego słodkim smakiem; i mirrę, aby was pocieszyć w smutku ”.

(96) Gdy Adam usłyszał te słowa od Boga, wielbił Go. On i Ewa wielbili Go i dziękowali Mu, ponieważ miłosiernie postępował z nimi.

(97) Potem Bóg rozkazał trzem aniołom, Michałowi, Gabrielowi i Rafałowi, każdy przynieść to, co przyniósł, i przekazać je Adamowi. I zrobili to jeden po drugim.

(98) I Bóg rozkazał Suriyelowi i Salatielowi, aby ponieśli Adama i Ewę i sprowadzili ich ze szczytu wysokiej góry i zabrali ich do Jaskini Skarbu.

(99) Tam położyli złoto po południowej stronie jaskini, kadzidło po wschodniej stronie i mirrę po zachodniej stronie. Ujście jaskini było po północnej stronie.

(100) Aniołowie pocieszali Adama i Ewę i odeszli. Złoto miało siedemdziesiąt prętów; kadzidło, dwanaście funtów; i mirra trzy funty.

(101) Zostały one przez Adama w Jaskini Skarbu. Bóg dał te trzy rzeczy Adamowi trzeciego dnia po tym, jak wyszedł z ogrodu, na trzy dni, gdy Pan powinien pozostać w sercu ziemi.

(102) I te trzy rzeczy, gdy kontynuowali z Adamem w jaskini, dały mu światło w nocy; i za dnia dali mu ulgę od smutku. Pręt jest jednostką miary liniowej odpowiadającej 5,5 jarda, a także jednostką miary powierzchni równoważną 30,25 jarda kwadratowego. W tym przypadku słowo pręt oznacza po prostu rodzaj długiego, cienkiego kawałka złota o nieokreślonym rozmiarze i wadze. ** Jest to oryginalny tekst, który wydaje się zawierać osadzone treści redakcyjne: „Zostały one przez Adama w Domu Skarbu; dlatego nazywa się je„ ukrywaniem ”. Ale inni tłumacze twierdzą, że nazywało się to „Jaskinią Skarbów”, ponieważ znajdowały się w niej ciała prawych ludzi.

(103) I Adam i Ewa pozostali w Jaskini Skarbu aż do siódmego dnia; nie jedli owoców ziemi, ani nie pili wody.

(104) A gdy nastał ósmy dzień, Adam powiedział do Ewy: „O Ewie, modliliśmy się, aby Bóg dał nam coś z ogrodu, i posłał swoich aniołów, którzy przynieśli nam to, czego chcieliśmy.

(105) Ale teraz wstańmy, chodźmy nad morze wody, którą widzieliśmy na początku, i stańmy w nim, modląc się, aby Bóg znów był dla nas łaskawy i zabrał nas z powrotem do ogrodu; lub daj nam coś; lub że On zapewni nam pocieszenie w jakimś innym kraju niż ten, w którym jesteśmy. ”

(106) Potem Adam i Ewa wyszli z jaskini, poszli i stanęli na brzegu morza, w którym się rzucili, i Adam powiedział do Ewy:

(107) Przyjdźcie, zejdźcie na to miejsce i nie wychodźcie z niego aż do końca trzydziestu dni, kiedy przyjdę do was. I módlcie się do Boga z płonącym sercem i słodkim głosem, aby nam wybaczyć.

(108) I pójdę w inne miejsce, i zejdę na dół, i czynię tak, jak wy. ”Potem Ewa poszła do wody, tak jak jej rozkazał Adam. Adam również zszedł do wody i stali, modląc się; i prosili Pana, aby wybaczył im ich obrazę i przywrócił ich do ich poprzedniego stanu. I tak stali, modląc się, aż do końca trzydziestu pięciu dni.

(109) Ale szatan, nienawidzący wszelkiego dobra, szukał ich w jaskini, ale ich nie znalazł, chociaż pilnie ich szukał.

(110) Ale zastał ich stojących w wodzie, modlących się i pomyślał w sobie: „Adam i Ewa stoją tak w tej wodzie, modląc się do Boga, aby wybaczył im ich przestępstwo i przywrócił ich do poprzedniego stanu, i zabrał ich spod mojej ręki.

(111) Ale ich zwiodę, aby wyszli z wody i nie spełnili ślubowania ”.

(112) Potem nienawidzący wszelkiego dobra, nie poszedł do Adama, ale poszedł do Ewy, przybrał postać anioła Bożego, wychwalając i radując się, i rzekł do niej:

(113) „Pokój wam! Radujcie się i radujcie! Bóg jest wam łaskawy i posłał mnie do Adama. Przyniosłem mu radosne wieści o zbawieniu i napełnieniu go jasnym światłem, tak jak był na początku .

(114) Adam zaś, radując się ze swego przywrócenia, posłał mnie do was, abyście przyszli do mnie, abym ukoronował was światłem takim jak on.

(115) I rzekł do mnie: Mów do Ewy; jeśli nie pójdzie z tobą, powiedz jej o znaku, kiedy byliśmy na szczycie góry; jak Bóg posłał swoich aniołów, którzy nas zabrali i przyprowadzili do Jaskini Skarbu; i położył złoto po stronie południowej; kadzidło po wschodniej stronie; i mirra po zachodniej stronie. A teraz chodź do niego. ”

(116) Kiedy Ewa usłyszała od niego te słowa, bardzo się ucieszyła. I myśląc, że pojawienie się Szatana było prawdziwe, wyszła z morza.

(117) On poszedł wcześniej, a ona szła za nim, dopóki nie przyszli do Adama. Potem Szatan ukrył się przed nią i już go nie widziała.

(118) Potem przyszła i stanęła przed Adamem, który stał nad wodą i radował się z Bożego przebaczenia.

(119) A gdy do niego zawołała, odwrócił się, znalazł ją tam i zawołał, gdy ją zobaczył, i bił się w pierś; a z goryczy żalu zatonął w wodzie.

(120) Ale Bóg spojrzał na niego i na jego nieszczęście, i na jego oddech. A Słowo Boże przyszło z nieba, podniosło go z wody i rzekło do niego: „Idź na wysoki brzeg do Ewy”. A kiedy podszedł do Ewy, powiedział do niej: „Kto ci kazał tu przyjść?”

(121) Potem powiedziała mu mowę anioła, który się jej ukazał i dał jej znak.

(122) Ale Adam zasmucił się i dał jej poznać, że to szatan. Następnie zabrał ją i oboje wrócili do jaskini.

(123) Te rzeczy spotkały ich po raz drugi, gdy zeszli do wody, siedem dni po wyjściu z ogrodu. Pościły w wodzie przez trzydzieści pięć dni; w sumie czterdzieści dwa dni, odkąd opuścili ogród.

(124) A rano czterdziestego trzeciego dnia wyszli z jaskini, smutni i płaczący. Ich ciała były szczupłe i sparaliżowane z głodu i pragnienia, z postu i modlitwy oraz z ciężkiego smutku z powodu ich przestępstwa.

(125) A gdy wyszli z jaskini, weszli na górę na zachód od ogrodu.

(126) Tam stali, modlili się i prosili Boga o przebaczenie grzechów.

(127) A po modlitwie Adam zaczął błagać Boga, mówiąc: „O mój Panie, mój Boże i mój Stwórco, rozkazałeś zgromadzeniu czterech żywiołów *, które zgromadziły się na Twoje polecenie.

(128) Potem wyciągnąłeś rękę i stworzyłeś mnie z jednego żywiołu, z pyłu ziemi; i przyprowadziłeś mnie do ogrodu o trzeciej godzinie, w piątek, i poinformowałeś mnie o tym w jaskini.

(129) Potem z początku nie znałem nocy ani dnia, bo miałem jasną naturę; światło, w którym żyłem, nigdy nie pozostawiło mnie w nocy ani w dzień.

(130) Następnie, o Panie, w tej trzeciej godzinie, w której mnie stworzyłeś, przyniosłeś mi wszystkie zwierzęta i lwy, strusie i ptactwo powietrzne oraz wszystkie rzeczy, które poruszają się po ziemi, które Ty stworzyłem w pierwszą godzinę przede mną w piątek.

(131) A waszą wolą było, abym nazwał je wszystkie, jeden po drugim, odpowiednim imieniem. Ale dałeś mi zrozumienie i wiedzę, a także czyste serce i prawy umysł od ciebie, abym nazwał je według twego własnego umysłu odnośnie do nazywania ich.

(132) O Boże, uczyniłeś ich posłusznymi wobec mnie i rozkazałeś, aby żaden z nich nie oderwał się ode mnie, zgodnie z Twoim przykazaniem i władzą, którą mi nadałeś. Ale teraz wszyscy są ode mnie obcy.

(133) Potem było w trzeciej godzinie piątku, w której mnie stworzyłeś i rozkazałeś mi o drzewie, do którego nie miałem się zbliżyć ani go zjeść; albowiem powiedziałeś mi w ogrodzie: Gdy jesz, śmierci umrzesz.

(134) A gdybyś mnie ukarał, jak powiedziałeś, śmiercią, powinienem był umrzeć właśnie w tej chwili.

(135) Co więcej, kiedy rozkazałeś mi odnośnie drzewa, nie miałem się do niego zbliżać ani jeść, nie było ze mną Ewy; Jeszcze jej nie stworzyłeś, nie wyciągnąłeś jej jeszcze z mojej strony; nie słyszała jeszcze od ciebie tego rozkazu.

(136) Potem, pod koniec trzeciej godziny tego piątku, Panie, spowodowałeś u mnie sen i sen, a ja zasnąłem i ogarnął mnie sen.

(137) Potem wyciągnąłeś żebro z mojej strony i stworzyłeś je na moje własne podobieństwo i obraz. Potem się obudziłem; a gdy ją ujrzałem i wiedziałem, kim ona jest, powiedziałem: „To kość z moich kości i ciało z mego ciała; odtąd będzie się nazywała kobietą.

(138) To z Twojej dobrej woli, o Boże, spałeś nade mną we śnie, i że natychmiast wyprowadziłeś Ewę ze mnie, dopóki nie wyszła, abym nie widział, jak została stworzona ; nie mogę też świadczyć, o mój Panie, jak okropne i wielkie jest Twoje dobroć i chwała.

(139) I z dobrej woli, Panie, uczyniłeś nas obojgiem ciał o jasnej naturze i uczyniłeś nas dwoma, jednym; i obdarzyłeś nas łaską, i napełniłeś nas uwielbieniem Ducha Świętego; abyśmy nie byli ani głodni, ani spragnieni, ani wiedzieli, czym jest smutek, ani jeszcze słabości serca; ani cierpienia, postu ani znużenia.

(140) Ale teraz, Boże, skoro przekroczyliśmy Twoje przykazanie i złamaliśmy Twoje prawo, wyprowadziłeś nas do obcego kraju i spowodowałeś cierpienie, omdlenie, głód i pragnienie.

(141) A zatem, o Boże, modlimy się do was, dajcie nam coś do jedzenia z ogrodu, aby zaspokoić głód; i coś, co zaspokoi nasze pragnienie.

(142) Bo oto, przez wiele dni, o Boże, niczego nie próbowaliśmy i nic nie upiliśmy, a nasze ciało wyschło, a nasza siła zmarnowana, a sen stracony z oczu słabych i płaczących.

(143) Zatem, o Boże, nie śmiemy niczego zbierać z owoców drzew, ze strachu przed tobą. Gdyż na początku przekraczamy granice, oszczędziłeś nas i nie zmusiłeś nas do śmierci.

(144) Ale teraz myśleliśmy w naszych sercach, że jeśli zjemy owoce drzew, bez Boskiego porządku, On nas zniszczy tym razem i zetrze nas z powierzchni ziemi.

(145) A jeśli pijemy z tej wody, bez rozkazu Bożego, On nas położy kres i natychmiast nas wykorzeni.

(146) A zatem, Boże, że przyszedłem do tego miejsca z Ewą, błagamy Cię, abyś dał nam owoc z ogrodu, abyśmy byli z niego zadowoleni.

(147) Albowiem pragniemy owocu na ziemi i wszystkiego, czego mu brakuje. ”

(148) Potem Bóg spojrzał ponownie na Adama i jego płacz i jęk, a Słowo Boże przyszło do niego i rzekło do niego:

(149) „O Adamie, kiedy byłeś w Moim ogrodzie, nie wiedziałeś, że nie jesz ani nie pijesz, ani nie omdlewasz, ani nie cierpisz; ani nie masz skłonności do ciała, ani się nie zmieniasz; ani sen nie odszedł od twoich oczu. w tej dziwnej krainie wszystkie te próby przeszły nad tobą ”.

(150) Potem Bóg rozkazał cherubinowi, który trzymał bramę ogrodu z mieczem ognia w ręku, aby wziął trochę owoców drzewa figowego i podał je Adamowi.

(151) Cherubin wykonał polecenie Pana Boga i poszedł do ogrodu i przyniósł dwie figi na dwóch gałązkach, każda figa zwisała na liściu; pochodzili z dwóch drzew, wśród których Adam i Ewa ukryli się, gdy Bóg poszedł na spacer po ogrodzie, a Słowo Boże przyszło do Adama i Ewy i rzekło do nich: „Adamie, Adamie, gdzie jesteś?”

(152) I Adam odpowiedział: „O Boże, oto jestem. Kiedy usłyszałem dźwięk Ciebie i Twojego głosu, ukryłem się, bo jestem nagi”.

(153) Potem cherubin wziął dwie figi i przyniósł je Adamowi i Ewie. Ale rzucił im je z daleka; bo nie mogliby zbliżyć się do cherubina z powodu swego ciała, którzy nie mogliby zbliżyć się do ognia.

(154) Początkowo aniołowie drżeli na widok Adama i bali się go. Ale teraz Adam drżał przed aniołami i bał się ich.

(155) Potem Adam podszedł bliżej i wziął jedną figę, a Ewa również przyszła i wzięła drugą.

(156) A gdy wzięli je w ręce, spojrzeli na nie i wiedzieli, że pochodzą z drzew, wśród których się schowali.

(157)   Następnie Adam powiedział do Ewy: „Czy nie widzisz tych fig i ich liści, którymi się przykryliśmy, kiedy zostaliśmy pozbawieni naszej jasnej natury? Ale teraz nie wiemy, z czego nędza i cierpienie mogą nas spotkać jemy.

(158) A zatem, Ewy, powstrzymajmy się i nie spożywajmy ich, ty i ja; i prośmy Boga, aby dał nam owoc Drzewa Życia ”.

(159) W ten sposób Adam i Ewa powstrzymali się i nie jedli z tych fig.

(160) Ale Adam zaczął modlić się do Boga i błagać Go, aby dał mu owoc Drzewa Życia, mówiąc w ten sposób: „O Boże, kiedy przekroczyliśmy Twoje przykazanie w szóstej godzinie piątku, zostaliśmy pozbawieni jasna natura mieliśmy i nie kontynuowaliśmy w ogrodzie po naszym przekroczeniu ponad trzy godziny.

(161) Ale wieczorem sprawiłeś, że z niego wyszliśmy. O Boże, przez godzinę przestępowaliśmy przeciwko Tobie i wszystkie te próby i smutki przeszły nad nami aż do dnia dzisiejszego.

(162) I te dni, wraz z tym czterdziestym trzecim dniem, nie odkupiajcie tej godziny, w której przekroczyliśmy grzech!

(163) O Boże, spójrz na nas okiem litości i nie mścij nas według naszego przekroczenia Twojego przykazania w Twojej obecności. O Boże, daj nam owoc Drzewa Życia, abyśmy mogli z niego jeść i żyć, i aby nie odwracać się od cierpień i innych kłopotów na tej ziemi; bo jesteś Bogiem.

(164) Kiedy przekroczyliśmy Twoje przykazanie, kazałeś nam wyjść z ogrodu i wysłałeś cherubina, aby strzegł Drzewa Życia, abyśmy nie mogli go zjeść i żyć; i nie wiemy nic o omdleniu po naszym przekroczeniu.

(165) Ale teraz, Panie, oto przetrwaliśmy wszystkie dni i znosiliśmy cierpienia. Uczyń te czterdzieści trzy dni ekwiwalentem jednej godziny, w której popełniliśmy przestępstwo ”.

(166) Po tych wydarzeniach Słowo Boże przyszło do Adama i rzekło do niego: „O Adamie, co do owocu na Drzewie Życia, o który prosiłeś, nie dam ci go teraz, ale tylko po upływie 5500 lat. W tym czasie dam wam owoc z Drzewa Życia, a będziecie jeść i żyć będziecie na wieki, wy, Ewa i wasi prawi potomkowie.

(167) Ale te czterdzieści trzy dni nie mogą naprawić tej godziny, w której naruszyłeś Moje przykazanie.

(168) O Adamie, dałem ci owoc drzewa figowego do jedzenia, w którym się ukryłeś. Idź i zjedz to, ty i Ewa.

(169) Nie odrzucę waszej prośby, ani nie zawiodę waszej nadziei; przeto trwajcie aż do wypełnienia się przymierza, które zawarłem z wami. ”6 I Bóg wycofał swoje Słowo od Adama.

(170) Potem Adam wrócił do Ewy i powiedział do niej: „Wstań i weź figę dla siebie, a ja wezmę inną; idźmy do naszej jaskini”.

(171) Potem Adam i Ewa wzięli po sobie figę i poszli do jaskini; czas był o zachodzie słońca; a ich myśli skłoniły ich do jedzenia owoców.

(172) Ale Adam powiedział do Ewy: „Boję się zjeść tę figę. Nie wiem, co może z tego wyniknąć”. Adam więc płakał i stał, modląc się przed Bogiem, mówiąc: „Zaspokój mój głód, nie musząc jeść tej figi; bo po zjedzeniu tego, co mi to przyniesie?

(173) A czego mam prosić i prosić o ciebie, Boże, gdy zniknie? ”

(174) I powtórzył: „Boję się tego; bo nie wiem, co mnie przez to spotka”.

(175) Potem Słowo Boże przyszło do Adama i rzekło do niego: „O Adamie, dlaczego nie odczuwałeś tego strachu, postu lub troski przedtem? I dlaczego nie odczuwałeś tego strachu przedtem przekroczyłeś?

(176) Ale kiedy przybyliście do życia w tej dziwnej krainie, wasze zwierzęce ciało nie mogło przetrwać na ziemi bez ziemskiego pożywienia, aby je wzmocnić i przywrócić swoje moce. ”I Bóg wycofał swoje Słowo dla Adama.

 

Rozdział 3 (1 Adm 3)

(1) Potem Adam wziął figę i położył ją na złotych prętach. Ewa również wzięła swoją figę i położyła ją na kadzidle.

(2) A każda figa miała wagę arbuza; bo owoc ogrodu był znacznie większy niż owoc tej ziemi *.

(3) Ale Adam i Ewa pozostali i pościli całą noc, aż do świtu.

(4) Gdy wstało słońce, nadal się modlili, ale po zakończeniu modlitwy Adam powiedział do Ewy:

(5) „Ewy, chodź, chodźmy do granicy ogrodu, patrząc na południe; do miejsca, z którego płynie rzeka i jest podzielona na cztery głowy. Tam będziemy się modlić do Boga i prosić Go, aby nam dał trochę wody życia do picia.

(6) Bóg bowiem nie nakarmił nas Drzewem Życia, abyśmy nie mogli żyć. Dlatego poprosimy go, aby dał nam trochę Wody Życia i zaspokoił jej pragnienie, zamiast napić się wody z tej ziemi ”.

(7) Kiedy Ewa usłyszała te słowa od Adama, zgodziła się; i oboje wstali i dotarli do południowej granicy ogrodu, na brzegu rzeki wody w niewielkiej odległości od ogrodu.

(8) A oni stali i modlili się przed Panem, i prosili Go, aby raz na nich spojrzał, wybaczył im i spełnił ich prośbę. Po tej modlitwie od nich obu Adam zaczął modlić się głosem przed Bogiem i powiedział; –

(9) „Panie, gdy byłem w ogrodzie i ujrzałem wodę, która płynęła spod Drzewa Życia, moje serce nie pragnęło, moje ciało też nie potrzebowało go pić; nie znałem też pragnienia, bo ja żył i ponad tym, czym teraz jestem.

(10) Aby żyć, nie potrzebowałem pokarmu życia, nie piłem też wody życia.

(11) Ale teraz, Boże, umarłem; moje ciało jest wysuszone z pragnienia. Daj mi Wodę Życia, abym mógł się z niej napić i żyć.

(12) O miłosierdzie Twoje, Boże, wybaw mnie od tych plag i prób i sprowadź mnie do innej ziemi niż ta, jeśli nie pozwolisz mi żyć w swoim ogrodzie. ”

(13) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i rzekło do niego: „O Adamie, co powiedziałeś:„ Zaprowadź mnie do ziemi, w której jest odpoczynek ”, to nie jest inna kraina niż ta, ale to królestwo niebieskie, gdzie tylko odpoczywa.

(14) Ale nie możesz obecnie wejść do niego; ale dopiero po tym, jak twój sąd minie i wypełni się.

(15) Potem sprawię, że pójdziecie do królestwa niebieskiego, wy i wasi prawi potomkowie; i dam wam i im resztę, o którą teraz prosicie.

(16) A jeśli powiecie: „Dajcie mi Wody Życia, abym mógł pić i żyć” – to nie może być ten dzień, ale w dniu, w którym zstąpię do piekła i zburzę bramy z mosiądzu, i siniaki na kawałki królestw żelaza.

(17) W takim razie miłosiernie zbawię twoją duszę i dusze sprawiedliwych, aby dać im spokój w Moim ogrodzie. I tak będzie, gdy nadejdzie koniec świata.

(18) I znowu, jeśli chodzi o wodę Życia, której szukacie, nie zostanie wam ona udzielona tego dnia; ale w dniu, w którym przeleję mą krew na twoją głowę * w ziemi Golgota **.

(19) Albowiem moja Krew będzie w tym czasie Wodą Życia dla was, nie tylko dla was samych, ale dla wszystkich waszych potomków, którzy uwierzą we Mnie ***; niech spoczywa na nich na zawsze ”.

(20) Pan powiedział do Adama: „O, Adamie, kiedy byłeś w ogrodzie, te próby nie przyszły do ​​ciebie.

(21) Ale odkąd naruszyliście Moje przykazanie, wszystkie te cierpienia ogarnęły was. Teraz także wasze ciało wymaga jedzenia i picia; pijcie zatem tę wodę, która płynie po was na powierzchni ziemi.

(22) Następnie Bóg wycofał swoje Słowo od Adama. Adam i Ewa czcili Pana i wrócili z rzeki wody do jaskini. Był południe; a gdy zbliżyli się do jaskini, ujrzeli przy niej wielki ogień.

(23) Wtedy Adam i Ewa bali się i stali bez ruchu. I Adam powiedział do Ewy: „Czym jest ten ogień przy naszej jaskini? Nie zrobiliśmy w niej nic, co mogłoby spowodować ten ogień.

(24) Nie mamy ani chleba do pieczenia, ani rosołu do gotowania. Jeśli chodzi o ten ogień, nigdy nie znaliśmy czegoś takiego, ani nie wiemy, jak go nazwać.

(25) Ale odkąd Bóg posłał cheruba mieczem ognia, który błysnął i rozjaśnił w jego dłoni, ze strachu, przed którym upadliśmy i byli jak trupy, nie widzieliśmy tego podobnego.

(26) Ale oto, Ewy, oto jest ten sam ogień, który był w ręce cheruba, który Bóg zesłał, aby strzegł jaskini, w której żyjemy.

(27) O Ewa, dzieje się tak dlatego, że Bóg jest na nas zły i wypędzi nas z tego. O Eve, ponownie przekroczyliśmy Jego przykazanie w tej jaskini, tak że On posłał ten ogień, aby go spalić i uniemożliwić nam wejście do niego.

(28) Jeśli tak naprawdę jest, O Ewy, gdzie będziemy mieszkać? I gdzie będziemy uciekać przed obliczem Pana? Ponieważ w odniesieniu do ogrodu nie pozwoli nam żyć w nim i pozbawił nas dobrych rzeczy; ale On umieścił nas w tej jaskini, w której ponieśliśmy ciemność, próby i trudności, aż w końcu znaleźliśmy w niej pociechę.

(29) Ale teraz, gdy wyprowadził nas do innego kraju, kto wie, co może się w nim wydarzyć? A kto wie, że ciemność tej ziemi może być znacznie większa niż ciemność tej ziemi?

(30) Kto wie, co może się wydarzyć na tej ziemi w dzień lub w nocy? A kto wie, czy będzie daleko, czy blisko, O Eve? Gdzie nas zadowoli Bóg, aby nas położyć, może być daleko od ogrodu, Ewe? Czy też gdzie Bóg nie pozwoli nam ujrzeć Go, ponieważ przekroczyliśmy Jego przykazanie i dlatego, że nieustannie Go prosiliśmy?

(31) O Ewa, jeśli Bóg wprowadzi nas do innej dziwnej krainy, w której znajdujemy pociechę, to musimy uśmiercić nasze dusze i wymazać nasze imię z powierzchni ziemi.

(32) O, Ewy, jeśli będziemy bardziej wyobcowani z ogrodu i Boga, gdzie Go znajdziemy i poprosimy, by dał nam złoto, kadzidło, mirrę i jakieś owoce drzewa figowego?

(33) Gdzie Go znajdziemy, aby nas pocieszyć po raz drugi? Gdzie Go znajdziemy, aby mógł o nas myśleć w odniesieniu do przymierza, które zawarł w naszym imieniu? ”

(34) Potem Adam już nie powiedział. I patrzyli, On i Ewa, w stronę jaskini i ognia, który wokół niej rozpalił się.

(35) Ale ten ogień był od szatana. Albowiem zebrał drzewa i suche trawy, niósł je i przyniósł do jaskini, i podpalił je, aby pochłonąć jaskinię i to, co w niej było.

(36) Aby Adam i Ewa zostali w smutku, a on odciął ich zaufanie do Boga i zmusił ich do zaparcia się Go.

(37) Ale dzięki łasce Bożej nie mógł spalić jaskini, bo Bóg posłał Swego anioła wokół jaskini, aby strzegł jej przed takim ogniem, dopóki nie zgaśnie.

(38) I ten ogień trwał od południa do świtu. To był czterdziesty piąty dzień.

(39) Jednak Adam i Ewa stali i patrzyli na ogień i nie mogli zbliżyć się do jaskini ze strachu przed ogniem.

(40) I szatan ciągle przynosił drzewa i wrzucał je do ognia, dopóki płomienie ognia nie wzniosły się wysoko i nie zakryły całej jaskini, myśląc, jak to uczynił, o pożarciu jaskini dużą ilością ognia . Ale anioł Pański go strzegł.

(41) A jednak nie mógł przekląć szatana ani zranić go słowem, ponieważ nie miał nad nim żadnej władzy, nie przyjął też słów ze swoich ust.

(42) Dlatego anioł tolerował go, nie wypowiadając ani jednego złego słowa, dopóki nie przyszło Słowo Boże, które rzekło do szatana: „Odejdźcie stąd; raz, zanim oszukaliście Moich sług, a tym razem staracie się ich zniszczyć.

(43) Gdyby nie moje miłosierdzie, zniszczyłbym was i waszych zastępów z ziemi. Ale miałem do ciebie cierpliwość aż do końca świata ”.

(44) Potem szatan uciekł przed Panem. Ale ogień płonął wokół jaskini jak węgiel przez cały dzień; który był czterdziestego szóstego dnia, jaki Adam i Ewa spędzili odkąd wyszli z ogrodu.

(45) A kiedy Adam i Ewa zobaczyli, że ciepło ognia nieco ostygło, zaczęli iść w kierunku jaskini, aby się do niej dostać, jak zwykle; ale nie mogli, z powodu gorąca ognia.

(46) Potem oboje zaczęli płakać z powodu ognia, który oddzielił ich od jaskini i zbliżył się do nich, płonąc. I bali się.

(47) Następnie Adam powiedział do Ewy: „Zobaczcie ten ogień, którego część mamy w sobie; który dawniej nam się poddał, ale już tego nie czyni, teraz, gdy przekroczyliśmy granicę stworzenia i zmieniliśmy nasz stan, i nasza natura jest zmieniona.

(48) Ale ogień nie zmienia swojej natury ani nie zmienia się od jego stworzenia. Dlatego teraz ma nad nami władzę; a kiedy się do niego zbliżamy, pali nasze ciało ”.

(49) Potem Adam wstał i modlił się do Boga, mówiąc: „Widzicie, ogień ten oddzielił nas od jaskini, w której rozkazaliście nam żyć; ale teraz nie możemy do niej wejść”.

(50) Wtedy Bóg usłyszał Adama i posłał mu Swoje Słowo, które mówi: „O Adamie, zobacz ten ogień! Jakże różny jest jego płomień i żar od ogrodu rozkoszy i dobrych rzeczy w nim!

(51) Gdy byliście pod Moją kontrolą, wszystkie stworzenia uległy wam; ale gdy przekroczycie Moje przykazanie, wszyscy powstają nad wami ”.

(52) Bóg powiedział mu jeszcze raz: „O, Adamie, jak szatan cię wywyższył! Pozbawił cię boskości i wzniosłego stanu, takiego jak ja, i nie dotrzymał ci słowa, ale potem wszyscy, stańcie się waszym wrogiem. On jest tym, który rozpalił ogień, w którym chciał spalić was i Ewę.

(53) O, Adamie, czyż nie dotrzymał z tobą ani jednego dnia; ale pozbawił cię chwały, która była na tobie – kiedy poddałeś się jego rozkazowi?

(54) Czy myślisz, Adamie, że cię kochał, kiedy zawarł z tobą umowę? A może cię kochał i chciał cię wychować na wyżyny?

(55) Ale nie, Adam, nie zrobił tego wszystkiego z miłości do ciebie; ale on chciał, abyś wyszedł z światła w ciemność; i od stanu wzniosłego do degradacji; od chwały do ​​poniżenia; od radości do smutku; i od odpoczynku po post i omdlenie ”.

(56) Bóg powiedział również do Adama: „Zobacz ogień rozpalony przez szatana wokół twojej jaskini; zobacz ten cud, który cię otacza; i wiedz, że obejmie on zarówno ciebie, jak i twoich potomków, kiedy będziesz go słuchał; że będzie plagą was ogniem i że pójdziecie do piekła po śmierci.

(57) Wtedy ujrzysz płomień jego ognia, który będzie płonął wokół ciebie i podobnie jak twoi potomkowie. Nie będziecie z niego uwolnieni, dopóki Moje przyjście; tak jak nie możesz teraz wejść do swojej jaskini z powodu wielkiego ognia wokół niej; nie dopóki Moje Słowo nie przyjdzie i nie otworzy wam drogi w dniu, w którym Moje przymierze się wypełni.

(58) Obecnie nie ma możliwości, abyście wyszli z tego życia, aby odpocząć, dopóki nie przyjdzie Moje Słowo, które jest Moim Słowem. Wtedy On otworzy dla ciebie drogę, a ty odpoczniesz ”.

(59) Następnie Bóg powołał Swoim Słowem do ognia, który płonął wokół jaskini, że rozpadł się na pół, aż Adam przez nią przeszedł. Potem ogień rozdzielił się na rozkaz Boga i została stworzona droga dla Adama *. I Bóg wycofał swoje Słowo od Adama.

(60) Potem Adam i Ewa zaczęli ponownie wchodzić do jaskini. A gdy doszli do drogi między ogniem, Szatan dmuchnął w ogień jak trąba powietrzna i spowodował, że płonący węgiel ogarnął Adama i Ewę; tak, że ich ciała zostały wypalone; a węgiel spalił je *.

(61) A po spaleniu ognia Adam i Ewa krzyknęli i powiedzieli: „Panie, wybaw nas! Nie pozwól nam pochłonąć i nękać się tym płonącym ogniem; ani nie wymagaj od nas, abyśmy przekraczali Twoje przykazanie”.

(62) Potem Bóg spojrzał na ich ciała, na których Szatan spłonął ogniem, i Bóg posłał Swego anioła, który zatrzymał płonący ogień. Ale rany pozostały na ich ciałach.

(63) I Bóg powiedział do Adama: „Zobacz miłość Szatana do ciebie, który udawał, że daje ci Boga i wielkość; a oto, on pali cię ogniem i usiłuje cię zniszczyć z ziemi.

(64) Zatem spójrz na Mnie, Adamie; Stworzyłem cię i ile razy wydostałem cię z jego ręki? Jeśli nie, czy nie zniszczyłby cię?

(65) Bóg ponownie powiedział do Ewy: „Co on wam obiecał w ogrodzie, mówiąc:„ Gdy tylko zjecie z drzewa, wasze oczy zostaną otwarte i staniecie się jak bogowie, znając dobro i zło.

(66) Ale patrz! On spalił wasze ciała ogniem i sprawił, że zasmakowaliście smaku ognia dla smaku ogrodu; i sprawili, że ujrzeliście ogień płonący, jego zło i moc, jaką on ma nad wami.

(67) Twoje oczy ujrzały dobro, które od ciebie odebrał, i prawdę otworzył ci oczy; i widzieliście ogród, w którym byliście ze Mną, a także widzieliście zło, które przyszło na was od szatana.

(68) Ale co do Boga, nie może ci tego dać, ani wypełnić swojej mowy do ciebie. Nie, był gorzki wobec siebie i swoich potomków, które przyjdą po ciebie.”I Bóg wycofał Jego Słowo tworzą je.

(69) Potem Adam i Ewa weszli do jaskini, trzęsąc się jednak od ognia, który spalił ich ciała. Tak więc Adam powiedział do Ewy: „Oto ogień spalił nasze ciało na tym świecie; ale jak to będzie, kiedy umrzemy, a szatan ukarze nasze dusze? i w miłosierdziu dla nas wypełnić Jego obietnicę? ”

(70) Potem Adam i Ewa weszli do jaskini, pobłogosławiwszy się, że ponownie weszli do niej.

(71) Gdyż w ich myślach nie mogli wejść do niego, gdy zobaczyli ogień wokół niego.

(72) Ale gdy słońce zachodziło, ogień wciąż płonął i zbliżał się do Adama i Ewy w jaskini, aby nie mogli w niej spać. Po zachodzie słońca wyszli z niego. Był czterdziesty siódmy dzień po tym, jak wyszli z ogrodu.

(73) Adam i Ewa weszli następnie pod szczyt wzgórza przy ogrodzie, aby spać, jak byli przyzwyczajeni. 6 I stanęli i modlili się, aby Bóg odpuścił im ich grzechy, a potem zasnęli pod szczytem góry.

(74) Ale Szatan, nienawidzący wszelkiego dobra, pomyślał w sobie: „Podczas gdy Bóg obiecał Adamowi zbawienie przez przymierze i że uwolni go od wszystkich trudności, które go spotkały – ale nie obiecał mi przez przymierze i nie uwolni mnie od trudów moich, nie, skoro obiecał mu, że on i jego potomkowie będą żyć w królestwie, w którym kiedyś byłem – zabiję Adama.

(75) Ziemia się go pozbędzie; i pozostaną mi w spokoju; aby po śmierci nie miał już potomków, którzy odziedziczą królestwo, które pozostanie moim królestwem; Bóg będzie mnie pragnął i przywróci to mnie i moim gospodarzom ”.

(76) Po tym Szatan wezwał swoich zastępów, a wszyscy oni przyszli do niego i rzekli do niego: „O, panie nasz, co uczynisz?”

(77) Następnie rzekł do nich: „Wiecie, że ten Adam, którego Bóg stworzył z prochu, jest tym, który wziął nasze królestwo, przyjdźmy, zbierzmy się razem i zabijmy go; lub rzuć w niego kamieniem i u Ewy i zmiażdży ich pod nią ”.

(78) Kiedy zastępy szatana usłyszały te słowa, dotarły do ​​tej części góry, na której spali Adam i Ewa.

(79) Potem Szatan i jego armia wzięli wielką skałę, szeroką, równą i bez skazy, myśląc w sobie: „Gdyby w skale była dziura, gdy na nią spadłaby, dziura w skale mogłaby nadejść im, więc uciekną i nie umrą ”.

(80) Następnie powiedział swoim gospodarzom: „Weź ten kamień i rzuć nim płasko, aby nie stoczył się gdzie indziej. A kiedy go rzucisz, uciekaj stamtąd szybko”.

(81) I uczynili tak, jak im powiedział. Ale gdy skała spadła z góry w kierunku Adama i Ewy, Bóg rozkazał jej, by stała się kopułą nad nimi *, nie wyrządzając im żadnej krzywdy. I tak było na rozkaz Boga.

(82) Ale kiedy skała spadła, cała ziemia trzęsła się z nią ** i została wstrząśnięta z rozmiaru skały.

(83) A kiedy trzęsły się i trzęsły, Adam i Ewa obudzili się ze snu i znaleźli się pod kamienną kopułą. Ale nie wiedzieli, co się stało; bo gdy zasnęli, byli pod niebem, a nie pod kopułą; a kiedy to zobaczyli, bali się.

(84) Potem Adam powiedział do Ewy: „Dlaczego góra pochyliła się, a ziemia trzęsła się i drżała z naszego powodu? I dlaczego ta skała rozprzestrzeniła się nad nami jak namiot?

(85) Czy Bóg zamierza nas nękać i zamknąć w tym więzieniu? Czy też zamknie ziemię nad nami?

(86) Jest zły na nas, że wyszliśmy z jaskini bez Jego rozkazu; i że zrobiliśmy to z własnej woli, bez konsultacji z Nim, kiedy opuściliśmy jaskinię i przybyliśmy do tego miejsca ”.

(87) Wtedy Ewa powiedziała: „Jeśli rzeczywiście ziemia zatrzęsła się dla nas, a ta skała tworzy namioty z powodu naszego przestępstwa, to będzie nam przykro, Adamie, ponieważ nasza kara będzie długa.

(88) Ale wstańcie i módlcie się do Boga, aby nas o tym dowiedział, i czym jest ta skała, która rozciąga się na nas jak namiot ”.

(89) Potem Adam wstał i modlił się przed Panem, aby dać mu znać, co spowodowało ten trudny czas. I Adam tak modlił się do rana.

(90) Potem przyszło Słowo Boże i powiedział: „O, Adamie, który poradziłeś ci, kiedy wyszedłeś z jaskini, abyś przyszedł do tego miejsca?”

(91) I Adam powiedział do Boga: „O Panie, przybyliśmy do tego miejsca z powodu gorąca ognia, który ogarnął nas w jaskini”.

(92) Wtedy Pan Bóg powiedział do Adama: „O, Adamie, boisz się żaru ognia przez jedną noc, ale jak to będzie, gdy będziesz żył w piekle?

(93) A jednak, Adamie, nie bój się i nie wierz, że postawiłem nad tobą tę kamienną kopułę, aby cię nią dotknąć.

(94) Przyszedł od Szatana, który obiecał wam Boskość i majestat. To on zrzucił tę skałę, aby zabić cię pod nią, i Ewę z tobą, a tym samym uniemożliwić ci życie na ziemi.

(95) Ale w litości dla ciebie, tak jak ta skała spadała na ciebie, rozkazałem jej, aby uformowała nad tobą kopułę; a skała pod tobą, aby się obniżyć.

(96) A ten znak, o Adamie, stanie się ze mną przy Moim przyjściu na ziemię: Szatan wzbudzi lud żydowski, aby Mnie zabić; i położą Mnie na skale, i zapieczętują wielki kamień nade mną, a ja pozostanę w tej skale trzy dni i trzy noce.

(97) Lecz trzeciego dnia powstanę ponownie i zbawieniem będzie dla was, Adamie i dla waszych potomków, abyście uwierzyli we Mnie. Ale, Adamie, nie wyprowadzę cię spod tej skały, dopóki nie miną trzy dni i trzy noce. ”10 I Bóg wycofał swoje Słowo od Adama.

(98) Ale Adam i Ewa żyli pod skałą trzy dni i trzy noce, jak im powiedział Bóg.

(98) I uczynił im to Bóg, ponieważ opuścili jaskinię i przybyli do tego samego miejsca bez rozkazu Bożego.

(99) Ale po trzech dniach i trzech nocach Bóg stworzył otwór w kopule skały i pozwolił im wydostać się spod niego. Ich ciało wyschło, a ich oczy i serca były zaniepokojone płaczem i smutkiem.

(100) Potem Adam i Ewa wyszli i weszli do jaskini skarbów, i modlili się w niej przez cały dzień, aż do wieczora. Stało się to pod koniec pięćdziesięciu dni po wyjściu z ogrodu.

(101) Ale Adam i Ewa zmartwychwstali i modlili się do Boga w jaskini przez całą noc i błagali Go o litość.

(102) A gdy nastał dzień, Adam powiedział do Ewy: „Chodź! Pójdźmy i popracujcie nad ciałem”.

(103) Wyszli więc z jaskini i dotarli do północnej granicy ogrodu, szukając czegoś, co mogłoby przykryć ich ciała. Ale nic nie znaleźli i nie wiedzieli, jak wykonać pracę. A jednak ich ciała były poplamione i zaniemówili z zimna i gorąca.

(104) Potem Adam wstał i poprosił Boga, aby pokazał mu coś, co mogłoby przykryć ich ciała.

(105) Potem przyszło Słowo Boże i rzekło do niego: „O Adamie, weź Ewę i przybądź do brzegu, na którym wcześniej pościłeś. Tam znajdziesz skórki owiec, które pozostały po tym, jak lwy zjadły zwłoki. Weź je i zrób szaty dla siebie i przyodziejcie się w nie.

(106) Gdy Adam usłyszał te słowa od Boga, wziął Ewę i poszedł z północnego krańca ogrodu na południe od niego, nad rzeką wody, gdzie kiedyś pościł.

(107) Ale gdy szli swoją drogą i zanim tam dotarli, szatan, niegodziwy, usłyszał Słowo Boże komunikujące się z Adamem odnośnie jego okrycia.

(108) To go zasmuciło i pospieszył do miejsca, gdzie były owcze skóry, z zamiarem zabrania ich i wyrzucenia do morza lub spalenia ich ogniem, aby Adam i Ewa ich nie znaleźli.

(109) Ale gdy miał je zabrać, Słowo Boże przyszło z nieba i związało go u boku tych skór, aż Adam i Ewa zbliżyli się do niego. Ale kiedy się do niego zbliżyli, bali się go i jego ohydnego wyglądu.

(110) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i Ewy i rzekło do nich: „To jest ten, który był ukryty w wężu, i oszukał cię, i ogołocił cię z szaty światła i chwały, w której byłeś.

(111) To ten, który obiecał wam majestat i boskość. Gdzie zatem jest piękno, które było na nim? Gdzie jest jego boskość? Gdzie jest jego światło? Gdzie jest jego chwała?

(112) Teraz jego postać jest ohydna; stał się obrzydliwy wśród aniołów; i przyszedł nazywać go Szatanem. O Adamie, chciał wziąć od ciebie tę ziemską szatę z owczych skór i zniszczyć ją, abyś nie mógł się nią przykryć.

(113) Jakie zatem jest jego piękno, że powinieneś za nim podążać? A co zyskałeś, słuchając go? Zobaczcie jego złe uczynki, a potem patrzcie na Mnie; we Mnie, waszym Stwórcy, i przy dobrych uczynkach Ja wam czynię. Widzę, związałem go, dopóki nie przyszedłeś i nie zobaczyłeś go, i zobaczyłeś jego słabość, że nie pozostała mu żadna moc. ”I Bóg uwolnił go z więzów.

(114) Po tym Adam i Ewa nie mówili nic więcej, ale płakali przed Bogiem z powodu ich stworzenia i ciał, które wymagały ziemskiego okrycia.

(115) Następnie Adam powiedział do Ewy: „O Ewie, to jest skóra zwierząt, którą będziemy przykryci, ale kiedy ją włożymy, oto będziemy nosić na naszych ciałach znak śmierci. właściciele tych skór umarli i zmarnowali się, więc i my umrzemy i umrzemy ”.

(116) Potem Adam i Ewa wzięli skórki i wrócili do Jaskini Skarbu; a gdy w nim byli, stali i modlili się, jak byli przyzwyczajeni.

(117) I zastanawiali się, jak stworzyć szaty z tych skór; bo nie mieli do tego umiejętności.

(118) Następnie Bóg zesłał im Swego anioła, aby pokazał im, jak to rozwiązać. I anioł rzekł do Adama: „Idź i przynieś trochę kolców palmowych”. Potem Adam wyszedł i przyniósł trochę, jak mu rozkazał anioł.

(119) Wtedy anioł zaczął przed nimi wyrabiać skórki na wzór tego, kto przygotowuje koszulę. I wziął ciernie i wbił je w skórki na ich oczach.

(120) Potem anioł ponownie wstał i modlił się do Boga, aby kolce w tych skórach były ukryte, aby były jakby zszyte jedną nicią.

(121) I tak było na rozkaz Boga; stały się szatą dla Adama i Ewy, a On je przyoblecził.

(122) Od tego czasu nagość ich ciał była zasłonięta przed oczami. Stało się to pod koniec pięćdziesiątego pierwszego dnia.

(123) Gdy ciała Adama i Ewy zostały przykryte, stali i modlili się, szukając miłosierdzia Pana i przebaczenia, i dziękowali Mu za to, że zlitował się nad nimi i okrył ich nagość. I nie przestawali modlić się przez całą noc.

(124) A gdy świtał ranek o wschodzie słońca, odmawiali modlitwy zgodnie ze swoim zwyczajem; a potem wyszedł z jaskini.

(125) I Adam powiedział do Ewy: „Ponieważ nie wiemy, co jest na zachód od tej jaskini, wyjdźmy i zobaczmy to dzisiaj”. Potem wyszli i poszli w kierunku zachodniej granicy.

(126) Nie byli bardzo daleko od jaskini, kiedy szatan podszedł do nich i ukrył się między nimi a jaskinią pod postacią dwóch wygłodniałych lwów trzy dni bez jedzenia, które przyszły do ​​Adama i Ewy, jakby chciały się złamać je na kawałki i pożerajcie.

(127) Potem Adam i Ewa płakali i modlili się do Boga, aby wybawił ich z łap. Potem przyszło do nich Słowo Boże i wypędziło z nich lwy.

(128) I Bóg powiedział do Adama: „O Adamie, co szukacie na zachodniej granicy? I dlaczego odszedłeś z twojej własnej woli granicy wschodniej, w której było miejsce dla życia?

(129) A teraz wróćcie do swojej jaskini i pozostańcie w niej, aby szatan was nie oszukał ani nie zrealizował swego celu nad wami.

(130) Albowiem na tej zachodniej granicy, o Adamie, odejdzie od ciebie potomek, który go uzupełni; a to splami się swoimi grzechami i poddaniem się przykazaniom Szatana i podążaniem za jego uczynkami.

(131) Przetoż przywiodę na nich wody potopu i ogarnę ich wszystkich. Ale wybawię to, co pozostało z prawych pośród nich; i przywiodę ich do odległej krainy, a ziemia, w której teraz żyjecie, pozostanie opuszczona i nie będzie w niej ani jednego mieszkańca.

(132) Po tym, jak Bóg do nich przemówił, wrócili do Jaskini Skarbu. Lecz ich ciało wyschło, a oni byli słabi od postu i modlitwy, i ze smutku, jaki odczuwali, gdy wkroczyli do Boga.

(133) Potem Adam i Ewa wstali w jaskini i modlili się przez całą noc aż do świtu. A gdy wstało słońce, obaj wyszli z jaskini; ich głowy wędrowały od ciężaru smutku i nie wiedzieli, dokąd zmierzają.

(134) I poszli w takim stanie do południowej granicy ogrodu. I zaczęli przekraczać tę granicę, aż dotarli do wschodniej granicy, za którą nie było już ziemi.

(135) A cherubin, który strzegł ogrodu, stał przy zachodniej bramie i strzegł go przed Adamem i Ewą, aby nie mieli nagle wejść do ogrodu. A cherubin zawrócił, jakby chciał ich zabić; zgodnie z przykazaniem, które dał mu Bóg.

(136) Kiedy Adam i Ewa dotarli do wschodniej granicy ogrodu – myśląc w sercu, że cherubin nie obserwuje – gdy stali przy bramie, jakby chcieli wejść, nagle cherubin błysnął z błyskiem miecz ognia w ręku; a gdy ich ujrzał, poszedł ich zabić. Bał się, że Bóg go zniszczy, jeśli pójdą do ogrodu bez Jego rozkazu.

(137) A miecz cherubina zdawał się strzelać do płomieni w pewnej odległości od niego. Ale kiedy podniósł go nad Adama i Ewę, płomień miecza nie błysnął.

(138) Dlatego cherubin pomyślał, że Bóg jest dla nich łaskawy i sprowadza ich z powrotem do ogrodu. A aniołeczek stał zastanawiający się.

(139) Nie mógł pójść do Nieba, aby ustalić Boży porządek dotyczący wejścia do ogrodu; dlatego nadal stał przy nich, nie mogąc się od nich rozstać; bo bał się, że jeśli wejdą do ogrodu bez pozwolenia, Bóg go zniszczy.

(140) Gdy Adam i Ewa zobaczyli cheruba zbliżającego się do nich z płonącym mieczem ognia w ręku, upadli na twarze ze strachu i byli jak martwi.

(141) W tym czasie niebo i ziemia zatrzęsły się; a inni cherubini zstąpili z nieba do cheruba, który strzegł ogrodu, i ujrzeli go zdumionego i milczącego.

(142) Potem znowu aniołowie zeszli blisko miejsca, w którym byli Adam i Ewa. Byli podzieleni między radość i smutek.

(143) Cieszyli się, ponieważ sądzili, że Bóg sprzyja Adamowi i życzył mu powrotu do ogrodu; i chciał przywrócić mu radość, którą kiedyś cieszył się.

(144) Ale zasmucili Adama, bo upadł jak martwy człowiek, on i Ewa; i powiedzieli w swoich myślach: „Adam nie umarł w tym miejscu; ale Bóg go zabił, ponieważ przybył do tego miejsca i chciał wejść do ogrodu bez Jego pozwolenia”.

(145) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i Ewy i wzbudziło ich z martwego stanu, mówiąc im: „Dlaczego tu przybyliście? Czy macie zamiar iść do ogrodu, z którego was wyprowadziłem? Nie może być dzisiaj, ale tylko wtedy, gdy przymierze, które zawarłem z tobą, się wypełni ”.

(147) Potem Adam, gdy usłyszał Słowo Boże i trzepot aniołów, których nie widział, a tylko usłyszał ich uszy, płakał i Ewa, i powiedział do aniołów:

(148) „O, Duchy, które czekają na Boga, patrzcie na mnie i na to, że nie jestem w stanie was zobaczyć! Gdy bowiem byłem w mojej dawnej jasnej naturze, wtedy mogłem was zobaczyć. Śpiewałem tak, jak wy; serce było daleko nad tobą.

(149) Ale teraz, gdy popełniłem przestępstwo, ta jasna natura odeszła ode mnie i doszedłem do tego nędznego stanu. A teraz doszedłem do tego, że nie mogę was zobaczyć, a wy nie służycie mi tak, jak kiedyś. Bo stałem się zwierzęcym ciałem.

(150) A teraz, aniołowie Boży, proście Boga ze mną, aby przywrócił mnie do tego, w którym byłem poprzednio; aby mnie uratować od tej nędzy i usunąć ze mnie wyrok śmierci, za który mnie oskarżył za to, że dopuścił się Go. ”

(151) A gdy aniołowie usłyszeli te słowa, wszyscy zasmucili się nad nim; i przeklął szatana, który wprowadził Adama w błąd, dopóki nie przyszedł z ogrodu do nędzy; od życia do śmierci; od pokoju do kłopotów; i od radości do obcego kraju.

(152) Aniołowie rzekli do Adama: „Posłuchaliście szatana i zignorowaliście Słowo Boże, które was stworzyło, i wierzyliście, że Szatan spełni wszystko, co wam obiecał.

(153) Ale teraz, Adamie, oznajmimy ci, co przez nas przeszło przez niego, zanim upadł z nieba.

(154) Zebrał swoich zastępów i oszukał ich, obiecując, że da im wielkie królestwo, boską naturę; i inne obietnice, które je złożył.

(155) Jego zastępy wierzyły, że jego słowo jest prawdziwe, więc mu się poddali i wyrzekli się chwały Bożej.

(156) Następnie posłał po nas – zgodnie z rozkazami, w których byliśmy – abyśmy pod jego dowództwem przyjęli jego obietnicę żył. Ale nie zrobilibyśmy tego i nie posłuchaliśmy jego rady.

(157) Po tym, jak walczył z Bogiem i postępował z Nim naprzód, zgromadził swe zastępy i rozpoczął z nami wojnę. A gdyby nie siła Boża, która była z nami, nie moglibyśmy zwyciężyć przeciwko niemu, aby zrzucić go z nieba.

(158) Ale gdy spadł z nas, radość w niebie była wielka z powodu zejścia z nas. Gdyby bowiem pozostał w niebie, nic, ani jeden anioł nie pozostałby w nim.

(159) Ale Bóg w swoim miłosierdziu sprowadził go z nas na tę ciemną ziemię; bo on sam stał się ciemnością i sprawcą niesprawiedliwości.

(160) I kontynuował, o Adamie, aby toczyć z tobą wojnę, aż cię oszukał i kazał ci wyjść z ogrodu, do tej obcej ziemi, gdzie wszystkie te próby do ciebie przyszły. I śmierć, którą Bóg mu przyniósł, przyniósł także tobie, Adamie, ponieważ byłeś mu posłuszny i naruszyłeś Boga ”.

(161) Wtedy wszyscy aniołowie radowali się i wychwalali Boga, i prosili Go, aby tym razem nie zniszczył Adama, ponieważ chciał wejść do ogrodu; ale znosić go aż do spełnienia obietnicy; i pomagać mu na tym świecie, dopóki nie uwolni się od szatana.

(162) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i rzekło do niego: „O, Adamie, spójrz na ogród radości i na tę ziemię trudu, a oto ogród jest pełen aniołów, ale spójrz na siebie samego na tej ziemi z szatanem, którego byliście posłuszni.

(163) Gdybyście jednak poddali się Mi i byli posłuszni, i przestrzegali Mojego Słowa, bylibyście z Moimi aniołami w Moim ogrodzie.

(164) Gdy jednak naruszyłeś szatana i byłeś mu posłuszny, stałeś się jego gośćmi wśród jego aniołów, pełnych niegodziwości; i przyszliście na tę ziemię, która przynosi wam ciernie i osty.

(165) O Adamie, poproś tego, który cię oszukał, aby dał ci boską naturę, którą ci obiecał, lub aby uczynił cię ogrodem, który dla ciebie stworzyłem; lub napełnić was tą samą jasną naturą, którą was napełniłem.

(166) Poproś go, aby uczynił cię ciałem podobnym do tego, które ci stworzyłem, lub by dał ci dzień odpoczynku, jak ci dałem; albo aby stworzyć w sobie rozsądną duszę, tak jak Ja dla was stworzyłem; lub zabrać cię stąd na jakąś inną ziemię niż ta, którą ci dałem. Ale, Adamie, nie spełni nawet jednej z rzeczy, które ci powiedział.

(167) Uznajcie zatem moją łaskę wobec was i miłosierdzie moje nad wami, moje stworzenie; że nie pomściłem was za wasze przewinienie przeciwko Mnie, ale litując się nad wami obiecałem wam, że pod koniec wielkich pięciu i pół dnia przyjdę i was zbawię ”.

(168) Następnie Bóg powiedział do Adama i Ewy: „Wstańcie, zejdźcie stąd, zanim cherubin z mieczem ognia w ręku was zniszczy”.

(169) Ale serce Adama było pocieszone Bożymi słowami do niego i wielbił Go. I Bóg rozkazał Swoim aniołom eskortować Adama i Ewę do jaskini z radością, zamiast strachu, który ich ogarnął.

(170) Wtedy aniołowie wzięli Adama i Ewę i sprowadzili ich z góry ogrodem, śpiewając pieśni i psalmy, aż przybyli do jaskini. Tam aniołowie zaczęli pocieszać i wzmacniać ich, a następnie odeszli od nich do nieba, do swego Stwórcy, który ich posłał.

(171) Ale kiedy aniołowie odeszli od Adama i Ewy, Szatan przybył z zawstydzeniem i stanął przy wejściu do jaskini, w której byli Adam i Ewa. Następnie wezwał Adama i powiedział: „O Adamie, chodź, pozwól mi mówić do ciebie”.

(172) Potem Adam wyszedł z jaskini, myśląc, że jest jednym z aniołów Bożych, który przyszedł mu udzielić dobrej rady.

(173) Ale kiedy Adam wyszedł i ujrzał swoją ohydną postać, bał się go i powiedział mu: „Kim jesteś?”

(174) Wtedy Szatan odpowiedział i rzekł do niego: „To ja ukryłem się w wężu i przemówiłem do Ewy, i kusiłem ją, dopóki nie posłuchała mego polecenia. Jestem tym, który ją posłał, używając mojej zwodniczej mowy , aby was oszukać, dopóki nie zjadacie owocu drzewa i nie porzucicie przykazania Bożego ”.

(175) Ale kiedy Adam usłyszał od niego te słowa, rzekł do niego: „Czy możesz uczynić mnie ogrodem, jaki stworzył dla mnie Bóg? Czy też możesz ubrać mnie w tę samą jasną naturę, w której Bóg mnie ubrał?

(176) Gdzie jest boska natura, którą mi obiecałeś? Gdzie jest ta twoja zręczna mowa, którą miałeś z nami na początku, kiedy byliśmy w ogrodzie?

(177) Następnie Szatan powiedział do Adama: „Czy myślisz, że kiedy obiecałem coś, to rzeczywiście mu go dostarczę lub spełnię moje słowo? Oczywiście, że nie. Bo sam nawet nie pomyślałem o uzyskaniu tego, co obiecałem.

(178) Dlatego upadłem i sprawiłem, że upadłeś na to, na co sam upadłem; a wraz z tobą, kto przyjmuje moją radę, upada przez to.

(179) Ale teraz, Adamie, ponieważ upadłeś, jesteś pod moim panowaniem, a ja jestem królem nad tobą; ponieważ byliście mi posłuszni i naruszyliście Boga waszego. Nie będzie też wyzwolenia z moich rąk, dopóki dzień nie zostanie wam obiecany przez waszego Boga ”.

(180) Ponownie powiedział: „Ponieważ nie znamy dnia ustalonego z tobą przez twojego Boga, ani godziny, w której zostaniesz wyzwolony, z tego powodu pomnożymy wojnę i mord na tobie i twoich potomkach po tobie.

(181) To jest nasza wola i nasza przyjemność, abyśmy nie pozostawili jednego z synów ludzkich, aby odziedziczyli nasze zakony w niebie.

(182) Bo co do naszego domu, o Adamie, płonie ogień; i nie przestaniemy czynić zła, nie, ani jednego dnia, ani godziny. A ja, o Adamie, podpalę cię, gdy wejdziesz do jaskini, aby tam mieszkać. ”

(183) Gdy Adam usłyszał te słowa, płakał i opłakiwał, i powiedział do Ewy: „Słuchaj, co powiedział; że nie spełni niczego, co ci powiedział w ogrodzie. Czy naprawdę został królem nad nami? poprosimy Boga, który nas stworzył, aby wybawił nas z Jego rąk ”.

(184) Następnie Adam i Ewa rozkładają ręce przed Bogiem, modląc się i błagając Go, aby odciągnął od nich Szatana, aby nie mógł ich skrzywdzić ani zmusić do wyparcia się Boga.

(185) Potem Bóg natychmiast im posłał, Swego anioła, który wypędził z nich Szatana. Stało się to o zachodzie słońca pięćdziesiątego trzeciego dnia po wyjściu z ogrodu.

(186) Potem Adam i Ewa poszli do jaskini, wstali i odwrócili twarze do ziemi, aby modlić się do Boga.

(187) Ale zanim się modlili, Adam powiedział do Ewy: „Widziałeś, jakie pokusy nas spotkały na tej ziemi. Przyjdźmy, wstańmy i prośmy Boga, aby wybaczył nam grzechy, które popełniliśmy; i nie będziemy wyjdźcie do końca dnia czterdziestego. A jeśli tu umrzemy, On nas uratuje ”.

(188) Potem Adam i Ewa wstali i połączyli się, prosząc Boga. Tak dalej modlili się w jaskini; nie wyszli z niego ani w nocy, ani w dzień, dopóki ich modlitwy nie wyszły z ich ust jak płomień ognia.

(189) Ale Szatan, nienawidzący wszelkiego dobra, nie pozwolił im zakończyć modlitw. Wołał bowiem do swoich gospodarzy, a oni przyszli wszyscy.

(190) Potem rzekł do nich: „Ponieważ Adam i Ewa, których zwiedzieliśmy, uzgodnili, że będą modlić się do Boga w dzień i w nocy i błagać Go, aby ich uwolnił, a ponieważ nie wyjdą z jaskini, dopóki koniec czterdziestego dnia.

(191) A ponieważ będą kontynuować modlitwy, tak jak obaj zgodzili się uczynić, że On wydostanie ich z naszych rąk i przywróci do ich poprzedniego stanu, zobaczcie, co im zrobimy. ” on: „Moc twoja jest , o Panie nasz, abyś czynił to, co wymieniasz”.

(192) Potem Szatan, wielki w niegodziwości, wziął swe zastępy i wszedł do jaskini trzydziestej nocy czterdziestu jeden dni; i bił Adama i Ewę, dopóki ich nie zostawił.

(193) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i Ewy, którzy wzbudzili ich z ich cierpień, i Bóg powiedział do Adama: „Bądź silny i nie bój się tego, który właśnie przyszedł do ciebie”.

(194) Ale Adam zapłakał i powiedział: „Gdzie byłeś, o mój Boże, aby ukarali mnie takimi ciosami i aby to cierpienie nas ogarnęło; nade mną i nad Ewą, Waszą służebnicą?”.

(195) Wtedy Bóg powiedział do niego: „O, Adamie, oto on jest panem i panem wszystkiego, co masz, ten, który powiedział, że da ci boskość. Gdzie jest ta miłość do ciebie? I gdzie jest dar, który obiecał?

(196) Czy to mu zadowoliło tylko raz, Adamie, aby przyszedł do ciebie, pocieszał cię, umacniał, radował się z tobą lub wysyłał swoich gospodarzy, aby cię chronili; ponieważ jesteście mu posłuszni i ulegliście jego radom; i przestrzegaliście Jego przykazania i przekroczyli Moje? ”

(197) Potem Adam zawołał przed Panem i rzekł: „Panie, ponieważ trochę popełniłem wykroczenie, surowo mnie za to ukarałeś, proszę Cię, wybaw mnie z jego rąk, albo lituj się nade mną, i zabierzcie teraz moją duszę z ciała w tym dziwnym kraju ”.

(198) Wtedy Bóg powiedział do Adama: „Gdyby tylko było to westchnienie i modlitwa przedtem, zanim popełnilibyście przestępstwo!

(199) Lecz Bóg miał cierpliwość do Adama i niech on i Ewa pozostali w jaskini, dopóki nie wypełnią czterdziestu dni.

(200) Ale co do Adama i Ewy, ich siła i ciało uschły z postu i modlitwy, z głodu i pragnienia; bo nie próbowali ani jedzenia ani picia, odkąd opuścili ogród; funkcje ich ciał nie były jeszcze ustalone; i nie mieli już siły, aby kontynuować modlitwę z głodu, aż do końca następnego dnia do czterdziestego. Upadli w jaskini; jednak to, co przemknęło z ich ust, było tylko pochwałami.

(201) Następnie osiemdziesiątego dziewiątego dnia szatan przybył do jaskini, ubrany w szatę świetlną i opasany jasnym pasem.

(202) W jego rękach był laska światła i wyglądał okropnie; ale jego twarz była przyjemna, a jego mowa słodka.

(203) W ten sposób przemienił się, aby oszukać Adama i Ewę i sprawić, by wyszli z jaskini, zanim upłynie czterdzieści dni.

(204) Gdyż powiedział w sobie: „Teraz, gdy wypełnili czterdzieści dni postu i modlitwy, Bóg przywróciłby ich do ich poprzedniego stanu; ale gdyby tego nie zrobił, nadal byłby dla nich łaskawy; i nawet gdyby nie zlitował się nad nimi, czy dałby im jeszcze coś z ogrodu, aby ich pocieszyć; jak już dwa razy wcześniej ”.

(205) Potem Szatan zbliżył się do jaskini w tym pięknym wyglądzie i powiedział: „O Adamie, wstań, powstań, ty i Ewa, i chodźcie ze mną do dobrej ziemi; i nie lękajcie się. Jestem ciałem i kośćmi jak ty i początkowo byłem stworzeniem stworzonym przez Boga.

(206) I stało się tak, że gdy mnie stworzył, umieścił mnie w ogrodzie na północy, na granicy świata.

(207) I rzekł do mnie: Zostań tu! I pozostałem tam zgodnie z Jego Słowem, nie przekroczyłem Jego przykazania.

(208) Potem zasnął, aby nade mną przyjść i wyprowadził cię, Adamie, z mojej strony, ale nie kazał ci zostać ze mną.

(209) Ale Bóg wziął cię w swoją boską rękę i umieścił w ogrodzie na wschód.

(210) Martwiłem się o ciebie, bo chociaż Bóg zabrał cię z mojej strony, nie pozwolił ci zostać ze mną.

(211) Ale Bóg powiedział do mnie: „Nie martw się o Adama, którego wyprowadziłem z twej strony; nie wyrządzi mu żadnej krzywdy.

(212) Na razie wyprowadziłem z jego boku spotkanie pomocnicze * dla niego; a tym samym sprawiłem mu radość. „

(213) Potem Szatan powiedział: „Nie wiedziałem, jak to jest, że jesteście w tej jaskini, ani nic o tej próbie, która was przeszła – dopóki Bóg nie powiedział do mnie:„ Oto Adam przekroczył, tego, którego ja wyszli z waszej strony, a także Ewa, którą wyjąłem z jego boku, i wypędziłem ich z ogrodu; sprawiłem, że żyli w krainie smutku i nędzy, bo wykroczili przeciwko Mnie i mieli posłuszni szatanowi i patrzcie, cierpią aż do dnia osiemdziesiątego.

(214) Wtedy Bóg rzekł do mnie: „Wstań, idź do nich i spraw, aby przyszli na twoje miejsce, a nie cierpcie, aby szatan zbliżył się do nich i dotknął ich. Albowiem są teraz w wielkiej nędzy; i leżą bezradni z głodu.

(215) Następnie powiedział do mnie: „Gdy je weźmiecie do siebie, dajcie im jeść z Drzewa Życia i dajcie im pić z wody pokoju; i przyodziejcie je w szatę światłości, i przywróćcie im ich dawny stan łaski, i nie pozostawiajcie ich w nędzy, bo przyszli od was. Ale nie smućcie się nad nimi ani nie żałujcie tego, co nad nimi przeszło.

(216) Ale kiedy to usłyszałem, było mi przykro; a moje serce nie mogło cierpliwie znieść dla ciebie, o moje dziecko.

(217) Ale, Adamie, kiedy usłyszałem imię Szatana, bałem się i powiedziałem w sobie, że nie wyjdę, bo może mnie uwięzić, tak jak moje dzieci, Adama i Ewę.

(218) I powiedziałem: „O Boże, kiedy pójdę do moich dzieci, Szatan spotka mnie na drodze i będzie walczył przeciwko mnie, tak jak to zrobił przeciwko nim”.

(219) Wtedy Bóg powiedział do mnie: „Nie bój się; gdy go znajdziecie, uderzcie go laską, która jest w waszej ręce, i nie lękajcie się go, bo stoicie od dawna, a on nie zwycięży was ”.

(220) Potem powiedziałem: „O mój Panie, jestem stary i nie mogę odejść. Ześlij swoich aniołów, aby je przywieźli.

(221) Ale Bóg powiedział do mnie: „Aniołowie, naprawdę, nie są tacy jak oni; i nie wyrażą zgody na przybycie z nimi. Ale ja was wybrałem, ponieważ są waszym potomstwem i są tacy jak wy, i będą słuchać waszych słów.

(222) Bóg powiedział do mnie dalej: „Jeśli nie masz dość siły, by chodzić, poślę chmurę, aby cię niesiono i położę u wejścia do ich jaskini; wtedy chmura powróci i cię tam opuści.

(223) A jeśli pójdą z wami, poślę obłok, aby was ponieść. Potem rozkazał obłoku, który mnie unosi i przyprowadził do was; a potem wrócił.

(224) A teraz, moje dzieci, Adam i Ewa, spójrzcie na moje stare siwe włosy i na mój słaby stan oraz na moje przyjście z tego odległego miejsca. Chodź, chodź ze mną, do miejsca odpoczynku ”.

(225) Potem zaczął płakać i szlochać przed Adamem i Ewą, a jego łzy spływały po ziemi jak woda.

(226) A kiedy Adam i Ewa podnieśli oczy i ujrzeli jego brodę, i usłyszeli jego słodką mowę, ich serca złagodniały ku niemu; byli mu posłuszni, bo wierzyli, że to prawda.

(227) I wydawało im się, że tak naprawdę byli jego potomstwem, gdy zobaczyli, że jego twarz jest jak ich własna; i zaufali mu.

 

Rozdział 4 (1 Adm 4)

(1) Potem wziął Adama i Ewę za rękę i zaczął wyprowadzać ich z jaskini.

(2) Ale gdy tylko zeszli z niej, Bóg wiedział, że Szatan ich pokonał i wyprowadził ich przed upływem czterdziestu dni, aby zabrać ich w jakieś odległe miejsce i zniszczyć.

(3) Potem znowu przyszło Słowo Pana Boga, przeklęło szatana i odrzuciło go od nich.

(4) I Bóg zaczął mówić do Adama i Ewy, mówiąc im: „Co sprawiło, że wyszedłeś z jaskini do tego miejsca?”.

(5) Potem Adam powiedział do Boga: „Czy stworzyłeś człowieka przed nami? Gdy bowiem byliśmy w jaskini, nagle przyszedł do nas przyjacielski starzec, który powiedział do nas:„ Jestem posłańcem od Boga do ciebie, aby zabrać cię z powrotem do miejsca odpoczynku.

(6) I uwierzyliśmy, o Boże, że był posłańcem od ciebie; i wyszliśmy z nim; i nie wiedziałem, gdzie powinniśmy z nim iść ”.

(7) Następnie Bóg powiedział do Adama: „Oto ojciec złych sztuk, który wyprowadził was i Ewę z Ogrodu Rozkoszy. A teraz, gdy zobaczył, że oboje razem połączyliście post i modląc się i abyście nie wyszli z jaskini przed końcem czterdziestu dni, on chciał ożywić wasz cel, zerwać waszą wzajemną więź, odciąć od was wszelką nadzieję i zaprowadzić was do miejsca, w którym może cię zniszczyć.

(8) Ponieważ nie mógł ci nic zrobić, chyba że pokazałby się na twoje podobieństwo.

(9) Dlatego przyszedł do ciebie z twarzą podobną do twojej i zaczął dawać ci tokeny, jakby wszystkie były prawdziwe.

(10) Ale ponieważ jestem miłosierny i łaskawy dla was, nie pozwoliłem mu was zniszczyć; zamiast tego odepchnąłem go od ciebie.

(11) Otóż teraz, Adamie, weź Ewę i wróć do jaskini, i pozostań w niej aż do rana po czterdziestym dniu. A kiedy wyjdziesz, idź w kierunku wschodniej bramy ogrodu. ”

(12) Następnie Adam i Ewa wielbili Boga, chwalili Go i błogosławili za wyzwolenie, które do nich przyszło od Niego. I wrócili do jaskini. Stało się to wieczorem trzydziestego dziewiątego dnia.

(13) Wtedy Adam i Ewa wstali iz gorącą pasją modlili się do Boga, aby dać im siłę; albowiem stali się słabi z powodu głodu, pragnienia i modlitwy. Ale obserwowali całą noc modlącą się, aż do rana.

(14) Potem Adam powiedział do Ewy: „Wstań, chodźmy do wschodniej bramy ogrodu, jak nam Bóg powiedział”.

(15) I odmawiali modlitwy, tak jak byli przyzwyczajeni każdego dnia; i opuścili jaskinię, aby zbliżyć się do wschodniej bramy ogrodu.

(16) Wtedy Adam i Ewa wstali, modlili się i prosili Boga, aby ich umocnił i posłał im coś, co zaspokoi ich głód.

(18) Ale po zakończeniu modlitwy byli zbyt słabi, by się poruszyć. Potem znowu przyszło Słowo Boże i rzekło do nich: „O, Adamie, wstań, idź i przyprowadź tu dwie figi”.

(19) Potem Adam i Ewa wstali i poszli, aż zbliżyli się do jaskini.

(20) Lecz szatan niegodziwy był zazdrosny z powodu pociechy, jaką Bóg im dał. Zapobiegł im i wszedł do jaskini, wziął dwie figi i pochował je poza jaskinią, aby Adam i Ewa ich nie znaleźli. Miał też w swoich myślach je zniszczyć.

(21) Ale dzięki Bożemu miłosierdziu, gdy tylko te dwie figi znalazły się w ziemi, Bóg pokonał rady Szatana dotyczące ich; i zrobili z nich dwa drzewa owocowe, które przyćmiły jaskinię. Gdyż szatan pochował ich po wschodniej stronie.

(22) Potem, gdy oba drzewa wyrosły i były pokryte owocami, Szatan zasmucał się i opłakiwał, mówiąc: „Lepiej byłoby zostawić te figi tam, gdzie były; oto teraz stały się dwoma owocami drzewa, z których Adam będzie jadł przez wszystkie dni swego życia, a gdy je pochowałem, miałem na myśli ich całkowite zniszczenie i ukrywanie ich na zawsze.

(23) Ale Bóg obalił moją radę; i nie chciałby, aby ten święty owoc zginął; i wyraził jasno moją intencję i pokonał radę, którą sformułowałem przeciwko Jego sługom ”.

(24) Potem szatan odszedł zawstydzony, ponieważ przez cały czas nie myślał o swoich planach.

(25) Ale Adam i Ewa, zbliżając się do jaskini, ujrzeli dwa drzewa figowe, pokryte owocami i zasłaniające jaskinię.

(26) Następnie Adam powiedział do Ewy: „Wydaje mi się, że poszliśmy niewłaściwą drogą. Kiedy te dwa drzewa tu rosły? Wydaje mi się, że wróg chce nas poprowadzić w niewłaściwy sposób. czy jest inna jaskinia na ziemi?

(27) Ale, Ewy, chodźmy do jaskini i znajdź w niej dwie figi; bo to jest nasza jaskinia, w której byliśmy. Ale jeśli nie powinniśmy znaleźć w niej dwóch fig, to nie może to być nasza jaskinia. ”

(28) Poszli więc do jaskini i spojrzeli na cztery jej rogi, ale nie znaleźli dwóch fig. I Adam zawołał i powiedział do Ewy: „Czy poszliśmy więc do niewłaściwej jaskini, O Ewe? Wydaje mi się, że te dwa drzewa figowe to dwie figi, które były w jaskini”. A Ewa powiedziała: „Ja ze swojej strony nie wiem”.

(29) Potem Adam wstał, modlił się i powiedział: „Boże, rozkazałeś nam wrócić do jaskini, zabrać dwie figi, a potem wrócić do ciebie.

(30) Ale teraz ich nie znaleźliśmy. O Boże, wziąłeś je i zasiałeś te dwa drzewa, albo zbłądziliśmy na ziemi; czy wróg nas oszukał? Jeśli to prawda, to, Boże, ujawnij nam tajemnicę tych dwóch drzew i dwóch fig. ”

(31) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i rzekło do niego: „O Adamie, gdy posłałem cię po figi, szatan poszedł przed tobą do jaskini, wziął figi i pochował je na zewnątrz, na wschód od jaskinia, chcąc ich zniszczyć, i nie siać ich w dobrych intencjach.

(32) Zatem nie dla jego samego drzewa te od razu wyrosły; ale zlitowałem się nad wami i rozkazałem im wzrastać. I stały się dwoma dużymi drzewami, abyście byli w cieniu ich gałęzi i znaleźli spokój; i że sprawiłem, że ujrzycie Moją moc i Moje cudowne dzieła.

(33) A także, aby pokazać wam podłość Szatana i jego złe uczynki, bo odkąd wyszedłeś z ogrodu, nie przestał wyrządzać ci krzywdy. Ale nie dałem mu władzy nad tobą ”.

(34) I Bóg powiedział: „Odtąd, Adamie, raduj się z drzew, ciebie i Ewy; i spoczywaj pod nimi, gdy się zmęczysz. Ale nie jedz żadnego z ich owoców ani nie zbliżaj się do nich”.

(35) Potem Adam zawołał i rzekł: „O Boże, znów nas zabijesz, czy też odepchniesz nas przed obliczem Twoim i odetniesz nasze życie od oblicza ziemi?

(36) Boże, błagam cię, jeśli wiesz, że na tych drzewach jest śmierć lub inne zło, tak jak za pierwszym razem, wykorzenić je z pobliskiej naszej jaskini, a wraz z nimi; i pozwól nam umrzeć z powodu gorąca, głodu i pragnienia.

(37) Znamy bowiem Twoje cuda, Boże, że są wielkie i że dzięki Twojej mocy możesz wydobyć jedną rzecz z drugiej, bez własnego życzenia. Twoja moc może sprawić, że skały zamieniają się w drzewa, a drzewa w skały ”.

(38) Potem Bóg spojrzał na Adama i na jego siłę umysłu, na jego wytrwałość głodu, pragnienia i upału. I zmienił dwa drzewa figowe na dwa figi, tak jak były na początku, a następnie powiedział Adamowi i Ewie: „Każdy z was może wziąć jedną figę”. I wzięli ich, jak im rozkazał Pan.

(39) I rzekł do nich: „Teraz musisz iść do jaskini i zjeść figi, zaspokoić głód, bo inaczej umrzesz”.

(40) Tak więc, jak im Bóg nakazał, weszli do jaskini o zachodzie słońca. Adam i Ewa wstali i modlili się podczas zachodzącego słońca.

(41) Potem usiedli, aby zjeść figi; ale nie wiedzieli, jak je jeść; bo nie byli przyzwyczajeni do jedzenia ziemskiego jedzenia. Bali się, że jeśli zjedzą, ich żołądek będzie obciążony, a ich ciało zgęstnieje, a ich serca polubią ziemskie jedzenie.

(42) Ale gdy tak siedzieli, Bóg z litości nad nimi posłał im swego Anioła, aby nie zginęli z głodu i pragnienia.

(43) I anioł powiedział do Adama i Ewy: „Bóg mówi wam, że nie macie siły, która byłaby wymagana do pości aż do śmierci; jedzcie zatem i wzmacniajcie ciała; bo jesteście teraz zwierzęcym ciałem i nie możecie przetrwać bez jedzenia i picia ”.

(44) Potem Adam i Ewa wzięli figi i zaczęli je jeść. Ale Bóg włożył do nich mieszankę pikantnego chleba i krwi.

(45) Potem anioł odszedł od Adama i Ewy, którzy jedli figi, aż zaspokojili głód. Potem odłożyli na bok to, co zostało; ale dzięki mocy Boga figi znów stały się zdrowe, ponieważ Bóg ich pobłogosławił.

(46) Po tym Adam i Ewa wstali i modlili się z radosnym sercem i odnowioną siłą oraz chwalili i radowali się przez całą noc. I to był koniec osiemdziesiątego trzeciego dnia.

(47) A gdy był dzień, wstali i pomodlili się, zgodnie ze swoim zwyczajem, a potem wyszli z jaskini.

(48) Lecz zachorowali na jedzenie, które zjedli, ponieważ nie byli do tego przyzwyczajeni, więc poszli do jaskini, mówiąc sobie:

(49) „Co sprawiło, że nasze jedzenie przydarzyło się nam, że odczuwamy taki ból? Jesteśmy w nędzy, umrzemy! Lepiej byłoby, gdybyśmy umarli, utrzymując nasze ciała w czystości niż jeść i jeść skazili je jedzeniem. ”

(50) Potem Adam powiedział do Ewy: „Ten ból nie przyszedł do nas w ogrodzie, ani nie jedliśmy tam tak złego jedzenia. Czy myślisz, o Ewie, że Bóg zaraśnie nas przez pokarm, który jest w nas, czy że nasze wnętrzności wyjdą, albo że Bóg chce nas zabić tym bólem, zanim wypełni naszą obietnicę? ”

(51) Potem Adam prosił Pana i powiedział: „Panie, nie zginiemy przez pokarm, który zjedliśmy. O Panie, nie karz nas, lecz postępuj z nami według Twego wielkiego miłosierdzia i nie opuszczaj nas aż do dzień obietnicy, którą nam uczyniłeś ”.

(52) Potem Bóg spojrzał na nich, a potem przygotował ich do natychmiastowego jedzenia; co do dnia dzisiejszego; aby nie zginęli.

(53) Potem Adam i Ewa wrócili do jaskini, smutni i płacząc z powodu zmiany ich ciał. I odtąd obaj wiedzieli, że są zmienionymi istotami, że wszelka nadzieja na powrót do ogrodu została utracona; i że nie mogli do niego wejść.

(54) Teraz bowiem ich ciała miały dziwne funkcje; a wszelkie mięso, które wymaga istnienia pożywienia i picia, nie może znajdować się w ogrodzie.

(55) Następnie Adam powiedział do Ewy: „Oto nasza nadzieja przepadła; podobnie jak nasze zaufanie do wejścia do ogrodu. Nie należymy już do mieszkańców ogrodu, ale odtąd jesteśmy ziemscy i prochowi i mieszkańców ziemi. Nie wrócimy do ogrodu, aż do dnia, w którym Bóg obiecał nas zbawić i wprowadzić nas ponownie do ogrodu, tak jak nam obiecał ”.

(56) Potem modlili się do Boga, aby zlitował się nad nimi; po czym ich umysł ucichł, ich serca zostały złamane, a ich pragnienie ostygło; i byli jak obcy na ziemi. Tej nocy Adam i Ewa spędzili w jaskini, gdzie spali ciężko z powodu jedzenia, które zjedli.

(57) Gdy był ranek, dzień po tym, jak zjedli jedzenie, Adam i Ewa modlili się w jaskini, a Adam powiedział do Ewy: „Poprosiliśmy o jedzenie Boga, a On je dał. Ale teraz też poproś Go, aby podał nam wodę ”.

(58) Potem wstali i podeszli do brzegu strumienia wody, który był na południowej granicy ogrodu, w którym przedtem się rzucili. I stanęli na brzegu i modlili się do Boga, aby nakazał im pić wodę.

(59) Potem Słowo Boże przyszło do Adama i rzekło do niego: „O Adamie, twoje ciało stało się brutalne i wymaga wody do picia. Weź trochę i wypij je, ty i Ewa, a następnie podziękujcie i wychwalajcie”.

(60) Adam i Ewa zeszli następnie do strumienia i pili z niego, dopóki ich ciała nie poczuły się odświeżone. Po wypiciu czcili Boga, a następnie wrócili do swojej jaskini, zgodnie ze swoim dawnym zwyczajem. Stało się to pod koniec osiemdziesięciu trzech dni.

(61) Następnie, osiemdziesiątego czwartego dnia, wzięli dwie figi i zawiesili je w jaskini wraz z liśćmi, aby były dla nich znakiem i błogosławieństwem od Boga. I umieścili ich tam, aby gdyby przybyli ich potomkowie, zobaczyli cudowne rzeczy, które Bóg dla nich uczynił.

(62) Potem Adam i Ewa ponownie stanęli przed jaskinią i poprosili Boga, aby pokazał im jedzenie, za pomocą którego mogliby odżywiać swoje ciała.

(63) Potem przyszło Słowo Boże i rzekło do niego: „O, Adamie, idź na zachód od jaskini, aż dojdziesz do krainy ciemnej ziemi i tam znajdziesz pożywienie”.

(64) I Adam był posłuszny Słowu Bożemu, wziął Ewę i zszedł do krainy ciemnej ziemi i zastał tam pszenicę * rosnącą w uchu i dojrzałą oraz figi do jedzenia; i Adam się z tego cieszył.

(65) Potem Słowo Boże ponownie przyszło do Adama i rzekło do niego: „Weź trochę pszenicy i przygotuj sobie z nią chleb, aby odżywić swoje ciało”. Bóg dał mądrość sercu Adama, aby pracował nad kukurydzą, aż stanie się chlebem.

(66) Adam dokonał tego wszystkiego, aż stał się bardzo słaby i zmęczony. Następnie wrócił do jaskini; radując się z tego, czego się dowiedział o tym, co zrobiono z pszenicą, dopóki nie zrobi się z niej chleba. *

(67) Gdy Adam i Ewa zeszli do krainy czarnego mułu i zbliżyli się do pszenicy, którą Bóg im pokazał, i zobaczyli, że jest dojrzała i gotowa do zbioru, nie mieli sierpa, aby nią zebrać. Przygotowali się więc i zaczęli ręcznie zbierać pszenicę, aż wszystko się skończyło.

(68) Potem ułożyli go w stos; i zemdlali z gorąca i pragnienia, poszli pod zacienionym drzewem, gdzie wiatr wachlował ich do snu.

(69) Ale szatan widział, co uczynili Adam i Ewa. I wezwał swoich gospodarzy i powiedział do nich: „Ponieważ Bóg pokazał Adamowi i Ewie wszystko o tej pszenicy, aby wzmocnić ich ciała – i oto przybyli i ułożyli z niej duży stos, i zemdlał z trud teraz śpi – chodźmy, podpalmy tę kupę kukurydzy i spalmy ją, i weźmy butelkę wody, która jest przy nich, i opróżnijmy ją, aby nie znaleźli nic do picia, i zabijamy ich głodem i pragnieniem.

(70) A gdy się obudzą ze snu i będą chcieli wrócić do jaskini, my do nich dojdziemy i sprowadzimy ich na manowce; aby umierali z głodu i pragnienia; kiedy mogą być może zaprzeć się Boga, a On ich zniszczy. Więc powinniśmy się ich pozbyć ”.

(71) Potem Szatan i jego zastępy podpalili pszenicę i spalili ją. 6 Ale z gorąca ognia Adam i Ewa obudzili się ze snu i ujrzeli, jak płonąca pszenica i wiadro z wodą wylewają się.

(72) Potem płakali i wrócili do jaskini. Ale gdy szli z góry, gdzie byli, Szatan i jego zastępy spotkali ich w postaci aniołów, wielbiąc Boga.

(73) Wtedy Szatan powiedział do Adama: „O Adamie, dlaczego tak bardzo cierpisz głód i pragnienie? Wydaje mi się, że Szatan spalił pszenicę”. I Adam mu powiedział: „Tak”.

(74) Ponownie szatan powiedział do Adama: „Wracajcie z nami; jesteśmy aniołami Bożymi. Bóg posłał nas do was, aby pokazać wam inne pole kukurydzy, lepsze niż to; a za nim jest fontanna dobrej wody, i wiele drzew, w których będziecie mieszkać blisko niego i pracować na polu kukurydzy dla lepszego celu niż to, które pochłonął Szatan ”.

(75) Adam myślał, że to prawda i że byli aniołami, którzy z nim rozmawiali; i wrócił z nimi.

(76) Potem Szatan zaczął wprowadzać w błąd Adama i Ewę przez osiem dni, aż obaj upadli jak umarli z głodu, pragnienia i omdlenia. Potem uciekł ze swymi gospodarzami i zostawił ich.

(77) Potem Bóg spojrzał na Adama i Ewę oraz na to, co ich spotkało od szatana i jak sprawił, że zginęli. Dlatego Bóg posłał Swoje Słowo i wzbudził Adama i Ewę z ich stanu śmierci.

(78) Następnie Adam, gdy powstał z martwych, powiedział: „O Boże, spaliłeś i wziąłeś od nas zboże, które nam dałeś, i opróżniłeś wiadro z wodą. I posłałeś swoich aniołów, którzy sprawili, że straciliśmy drogę z pola kukurydzy. Czy zginiesz od nas? Jeśli to od ciebie, Boże, zabierz nasze dusze, ale nie karaj nas ”.

(79) Potem Bóg powiedział do Adama: „Nie spaliłem pszenicy i nie wylałem wody z wiadra, i nie posłałem Moich aniołów, aby was wprowadzili w błąd.

(80) Ale to szatan, wasz mistrz, zrobił to; ten, któremu się poddałeś; moje przykazanie zostało w międzyczasie uchylone. On jest, który spalił kukurydzę i wylał wodę, i który wprowadził was w błąd; a wszystkie obietnice, które złożył, były tylko podstępem, oszustwem i kłamstwem.

(81) Ale teraz, Adamie, uznajesz Moje dobre uczynki uczynione tobie. ”I Bóg powiedział Swoim aniołom, aby wzięli Adama i Ewę i przenieśli ich na pole pszenicy, które znaleźli jak przedtem, wraz z wiadro pełne wody.

(82) Tam zobaczyli drzewo i znaleźli na nim solidną mannę; i zastanawiałem się nad mocą Boga. A anioły rozkazały im jeść mannę, gdy byli głodni.

(83) I Bóg napominał szatana przekleństwem, aby nie przyszedł ponownie i nie zniszczył pola kukurydzy. Potem Adam i Ewa wzięli kukurydzę i złożyli z niej ofiarę, i wzięli ją i ofiarowali na górze, miejscu, w którym złożyli pierwszą ofiarę z krwi.

(84) I ofiarowali tę ofiarę ponownie na ołtarzu, który zbudowali na początku. Wstali i modlili się, i prosili Pana, mówiąc: „Tak więc, Boże, kiedy byliśmy w ogrodzie, nasze pochwały podeszły do ​​ciebie jak ta ofiara, a nasza niewinność poszła do ciebie jak kadzidło. Ale teraz O Boże, przyjmij od nas tę ofiarę i nie odwracaj się od nas, pozbawiony Twego miłosierdzia ”.

(85) Wtedy Bóg powiedział do Adama i Ewy: „Skoro złożyliście tę ofiarę i złożyliście Mi ją, uczynię ją Moim ciałem, gdy zejdę na ziemię, aby was zbawić; i sprawię, że będzie ofiarowana nieustannie na ołtarzu, dla przebaczenia i miłosierdzia, dla tych, którzy należycie go uczestniczą ”.

(86) I Bóg zesłał jasny ogień nad ofiarą Adama i Ewy, i napełnił go blaskiem, łaską i światłem; i Duch Święty zstąpił na tę ofiarę.

(87) Potem Bóg rozkazał aniołowi, aby wziął szczypce do ognia, jak łyżkę, a wraz z nim wziął ofiarę i przyniósł ją Adamowi i Ewie. I uczynił to anioł, jak mu rozkazał Bóg, i ofiarował je im.

(88) I dusze Adama i Ewy rozjaśniły się, a ich serca były pełne radości i radości oraz chwały Bożej.

(89) I Bóg powiedział do Adama: „To będzie dla was zwyczaj, abyście tak postępowali, gdy nadejdzie ucisk i smutek. Lecz wasze wyzwolenie i wejście do ogrodu nie nastąpi, dopóki dni się nie spełnią; zgodzili się między wami a mną; gdyby tak nie było, chciałbym, aby moje miłosierdzie i litość dla was sprowadziło was z powrotem do Mojego ogrodu i na Moją łaskę ze względu na ofiarę, którą właśnie złożyliście na Moje imię ”.

(90) Adam cieszył się z tych słów, które usłyszał od Boga; i on i Ewa czcili przed ołtarzem, do którego pokłonili się, a następnie wrócili do Jaskini Skarbu.

(91) I stało się to pod koniec dwunastego dnia po osiemdziesiątym dniu, odkąd Adam i Ewa wyszli z ogrodu. I wstali całą noc, modląc się do rana; a potem wyszedł z jaskini.

(92) Potem Adam powiedział do Ewy z radością serca, z powodu ofiary, którą złożyli Bogu i którą przyjęli od Niego: „Róbmy to trzy razy w tygodniu, w środę czwartego dnia, w środę dzień przygotowania piątek i niedziela szabatowa, wszystkie dni naszego życia ”.

(93) A kiedy zgodzili się na te słowa między sobą, Bóg był zadowolony z ich myśli i z postanowienia, które podjęli ze sobą.

(94) Potem przyszło Słowo Boże do Adama i rzekło: „O Adamie, wcześniej określiłeś dni, w których przyjdą na Mnie cierpienia, gdy Ja się stałem ciałem, bo są czwartą środą i dzień przygotowania piątek.

(95) Ale pierwszego dnia stworzyłem w nim wszystko i wzniosłem niebiosa. I znowu, przez Moje zmartwychwstanie w tym dniu, stworzę radość i wzbudzę ich wysoko, którzy we Mnie wierzą; O Adamie, ofiaruj tę ofiarę przez wszystkie dni twojego życia. ”

(96) Następnie Bóg wycofał swoje Słowo od Adama. Ale Adam nadal składał tę ofiarę trzy razy w tygodniu, aż do końca siedmiu tygodni.

(97) A pierwszego dnia, który jest pięćdziesiąty, Adam złożył ofiarę, tak jak był przyzwyczajony, a on i Ewa wzięli ją i przyszli do ołtarza przed Bogiem, tak jak ich uczył.

(98) Potem Szatan, nienawidzący wszelkiego dobra, zazdrosny o Adama i jego ofiarę, dzięki której znalazł łaskę u Boga, pospieszył i wziął ostry kamień spośród ostrych żelaznych kamieni; ukazał się pod postacią człowieka i poszedł i stanął przy Adamie i Ewie.

(99) Adam ofiarował wtedy na ołtarzu i zaczął się modlić, z rękami wyciągniętymi przed Bogiem. Potem szatan pospieszył ostrym żelaznym kamieniem, który miał przy sobie, i nim przebił Adama po prawej stronie, z którego wypłynęła krew i woda, a potem Adam upadł na ołtarz jak trup. I szatan uciekł.

(100) Potem przyszła Ewa, wzięła Adama i umieściła go pod ołtarzem. I tam została, płacząc nad nim; podczas gdy strumień krwi płynął ze strony Adama nad jego ofiarą.

(101) Ale Bóg spojrzał na śmierć Adama. Potem posłał Swoje Słowo, wskrzesił go i powiedział mu: „Spełnij swoją ofiarę, bo rzeczywiście, Adamie, to jest wiele warte i nie ma w tym żadnej wady”. Bóg powiedział dalej do Adama: „Tak też stanie się ze Mną na ziemi, kiedy zostanę przebity, a krew i woda będą płynąć z Mojej strony i spływać po Moim ciele, które jest prawdziwą ofiarą; i które będzie ofiarowane na ołtarzu jako doskonała ofiara ”.

(102) Potem Bóg rozkazał Adamowi dokończyć swoją ofiarę, a gdy ją zakończył, wielbił Boga i wychwalał Go za znaki, które mu pokazał. I Bóg uzdrowił Adama w jeden dzień, który jest końcem siedmiu tygodni; i to jest pięćdziesiąty dzień.

(103) Potem Adam i Ewa wrócili z góry i weszli do jaskini skarbów, jak to robili. Ukończyło się to dla Adama i Ewy, sto czterdzieści dni od ich wyjścia z ogrodu.

(104) Potem oboje wstali tej nocy i modlili się do Boga. A gdy był poranek, wyszli i zeszli na zachód od jaskini, do miejsca, gdzie była ich kukurydza, i spoczęli pod cieniem drzewa, jak byli przyzwyczajeni.

(105) Ale kiedy wokół nich przybyło mnóstwo zwierząt. Robił to Szatan w swojej niegodziwości; aby prowadzić wojnę z Adamem poprzez małżeństwo.

(106) Po tym szatanie, który nienawidzi wszelkiego dobra, przybrał postać anioła, a wraz z nim dwóch innych, tak że wyglądali jak trzej aniołowie, którzy przynieśli Adamowi złoto, kadzidło i mirrę.

(107) Minęli Adama i Ewę, gdy byli pod drzewem, i powitali Adama i Ewę jasnymi, pełnymi kłamstwa słowami.

(108) Ale kiedy Adam i Ewa ujrzeli ich miłe wypowiedzi i usłyszeli ich słodką mowę, Adam powstał, przywitał ich i przyprowadził do Ewy, i pozostali wszyscy razem; Serce Adama tymczasem cieszyło się, ponieważ myślał o nich, że byli tymi samymi aniołami, którzy przynieśli mu złoto, kadzidło i mirrę.

(109) Ponieważ gdy przyszli do Adama po raz pierwszy, nadszedł od nich pokój i radość, przynosząc mu dobre znaki; więc Adam pomyślał, że przyszli drugi raz, aby dać mu inne znaki, aby mógł się z tego cieszyć. Nie wiedział bowiem, że to był Szatan; dlatego przyjął ich z radością i umiłował z nimi.

(110) Wtedy Szatan, najwyższy z nich, powiedział: „Raduj się, Adamie i ciesz się. Spójrz, Bóg posłał nas do ciebie, aby ci coś powiedzieć”.

(111) I Adam powiedział: „Co to jest?” Następnie Szatan odpowiedział: „To prosta rzecz, ale to jest Słowo Boże, czy przyjmiecie je od nas i czynicie? Ale jeśli nie zaakceptujecie tego, wrócimy do Boga i powiedzmy Mu, że nie przyjąć Jego Słowo ”.

(112) I szatan powiedział do Adama: „Nie bój się i nie drż; nie znasz nas?” 8 Ale Adam powiedział: „Nie znam cię”.

(113) Wtedy Szatan powiedział mu: „Jestem aniołem, który przyniósł ci złoto i wziął je do jaskini; ten drugi anioł jest tym, który przyniósł ci kadzidło; a ten trzeci anioł, ten, który przyniósł ci mirrę, kiedy byłeś na szczycie góry i który zaniósł cię do jaskini.

(114) Ale co do innych aniołów, naszych braci, którzy wydali cię do jaskini, Bóg nie posłał ich tym razem z nami; bo powiedział do nas: „Wystarczy”. „

(115) Kiedy Adam usłyszał te słowa, uwierzył im i rzekł do tych aniołów: „Mów Słowo Boże, abym je otrzymał”. I szatan powiedział mu: „Przysięgnij i obiecaj mi, że je otrzymasz”.

(116) Następnie Adam powiedział: „Nie wiem, jak przeklinać i obiecać”. I szatan powiedział mu: „Wyciągnij rękę i włóż ją do mojej ręki”.

(117) Potem Adam wyciągnął rękę i włożył ją do ręki szatana; kiedy szatan powiedział mu: „Powiedz teraz – tak prawdziwy jest Bóg, jak żywy, rozumny i mówiący, który wzniósł gwiazdy w niebie i ustanowił suchą ziemię na wodach, i stworzył mnie z czterech żywiołów * i z prochu ziemi – nie złamię obietnicy ani wyrzeknę się mego słowa ”.

(118) I tak przysięgał Adam. Potem Szatan rzekł do niego: „Spójrzcie, minęło już trochę czasu, odkąd wyszliście z ogrodu i nie znacie niegodziwości ani zła. Ale teraz Bóg mówi wam, aby zabrać Ewę, która wyszła z waszej strony, i poślubić Ją, aby urodziła wam dzieci, aby was pocieszyła i odeszła od waszych kłopotów i smutków; teraz to nie jest trudne, nie ma w tobie skandalu.

(119) Ale kiedy Adam usłyszał te słowa od szatana, bardzo zasmucił się z powodu swojej przysięgi i obietnicy i powiedział: „Czyż cudzołożę ciałem moim i kościami, i zgrzeszyłem przeciwko sobie, aby Bóg zniszczyć mnie i wymazać z powierzchni ziemi?

(120) Ponieważ kiedy zjadłem drzewo, wypędził mnie z ogrodu do tej dziwnej krainy, pozbawił mnie jasnej natury i sprowadził na mnie śmierć. Jeśli więc powinienem to zrobić, odetnie moje życie od ziemi i wrzuci mnie do piekła i będzie mnie tam długo plagował.

(121) Ale Bóg nigdy nie wypowiedział słów, które wypowiedziałeś; a wy nie jesteście aniołami Bożymi i nie zostaliście wysłani od Niego. Ale wy jesteście diabłami, którzy przyszli do mnie pod fałszywym wyglądem aniołów. Z dala ode mnie; przekląłeś Boga! ”

(122) Potem diabły uciekły przed Adamem. I on i Ewa wstali, wrócili do jaskini skarbów i weszli do niej.

(123) Następnie Adam powiedział do Ewy: „Jeśli widziałeś, co uczyniłem, nie mów nikomu; bo zgrzeszyłem przeciwko Bogu, przeklinając Jego wielkie imię, i położyłem rękę w ręce Szatana”. Ewa zachowała więc spokój, jak powiedział jej Adam.

(124) Potem Adam wstał i rozłożył ręce przed Bogiem, błagając Go i błagając go łzami, aby wybaczyć mu to, co zrobił. I tak Adam stał i modlił się czterdzieści dni i czterdzieści nocy. Nie jadł ani nie pił, dopóki nie upadł na ziemię z głodu i pragnienia.

(125) Potem Bóg posłał Swoje Słowo do Adama, który go wzbudził z miejsca, gdzie leżał, i powiedział mu: „O Adamie, dlaczego przysiągłeś na Moje imię i dlaczego zgodziłeś się z Szatanem innym razem?”

(126) Ale Adam zawołał i powiedział: „Boże, przebacz mi, bo uczyniłem to nieświadomie; wierząc, że byli aniołami Bożymi”. I Bóg wybaczył Adamowi, mówiąc mu: „Strzeż się szatana”. I wycofał swoje Słowo od Adama.

(127) Wtedy serce Adama pocieszało; i wziął Ewę, i wyszli z jaskini, aby przygotować jedzenie dla ciała.

(128) Ale od tamtego dnia Adam walczył w myślach o ślubie z Ewą; bojąc się, że gdyby to zrobił, Bóg byłby na niego zły.

(129) Potem Adam i Ewa poszli do rzeki wody i usiedli na brzegu, jak to robią ludzie, kiedy się bawią. Ale Szatan był o nich zazdrosny; i planowałem je zniszczyć.

(130) Potem Szatan i dziesięciu z jego zastępów przemieniło się w dziewice, w przeciwieństwie do innych na całym świecie dla łaski.

(131) Wyszli z rzeki w obecności Adama i Ewy i powiedzieli między sobą: „Przyjdźcie, popatrzymy na twarze Adama i Ewy, którzy należą do ludzi na ziemi. Jak piękni są, i jak odmienny jest ich wygląd od naszych własnych twarzy. ” Potem przyszli do Adama i Ewy i powitali ich; i stał, zastanawiając się nad nimi.

(132) Adam i Ewa również na nich spojrzeli, zastanawiając się nad ich pięknem i mówiąc: „Czy zatem istnieje pod nami inny świat z tak pięknymi stworzeniami jak te?”.

(133) A te dziewice rzekły do ​​Adama i Ewy: „Tak, naprawdę jesteśmy obfitym stworzeniem”. 5 Potem Adam powiedział do nich: „Ale jak się rozmnażacie?”

(134) Odpowiedzieli mu: „Mamy mężów, którzy się z nami ożenili, i rodzimy im dzieci, które dorastają, i które z kolei wychodzą za mąż i są małżeństwem, a także rodzą dzieci; w ten sposób wzrastamy. bądź, Adamie, nie uwierzysz nam, pokażemy ci naszych mężów i nasze dzieci ”.

(135) Potem krzyczeli nad rzeką, jakby wzywali swoich mężów i dzieci, które wyszły z rzeki, mężczyzn i dzieci; i każdy mężczyzna przyszedł do swojej żony, a jego dzieci były z nim. 8 Ale ujrzawszy ich Adam i Ewa, stali głupi i dziwili się im.

(136) Następnie powiedzieli Adamowi i Ewie: „Widzisz wszystkich naszych mężów i nasze dzieci? Powinieneś poślubić Ewę, tak jak my poślubiliśmy naszych mężów, abyś miał dzieci tak, jak my”. To było narzędzie szatana, by oszukać Adama.

(137) Szatan również pomyślał w sobie: „Bóg najpierw rozkazał Adamowi odnośnie owocu drzewa, mówiąc mu: Nie jedz go, bo inaczej umrzesz”. Ale Adam zjadł to, a jednak Bóg go nie zabił; wydał tylko na niego śmierć, plagi i próby, aż do dnia, w którym wyjdzie ze swego ciała.

(138) Otóż, jeśli oszukam go, aby zrobił to i poślubił Ewę bez Boskiego pozwolenia, Bóg go zabije ”.

(139) Dlatego Szatan dokonał tego objawienia przed Adamem i Ewą; ponieważ starał się go zabić i sprawić, by zniknął z powierzchni ziemi.

(140) Tymczasem ogień grzechu ogarnął Adama i pomyślał o popełnieniu grzechu. Ale powstrzymał się, obawiając się, że jeśli zastosuje się do rady Szatana, Bóg go zabije.

(141) Potem Adam i Ewa wstali i modlili się do Boga, podczas gdy Szatan i jego zastępy schodzili do rzeki, w obecności Adama i Ewy; aby zobaczyli, że wracają do własnego świata. Potem Adam i Ewa wrócili do Jaskini Skarbu, jak zwykle; o czasie wieczornym.

(142) Obaj wstali i modlili się do Boga tej nocy. Adam pozostał w modlitwie, nie wiedząc jednak, jak się modlić, z powodu myśli w sercu dotyczących jego małżeństwa z Ewą; i kontynuował to do rana.

(143) A kiedy światło padło, Adam powiedział do Ewy: „Wstańmy, chodźmy poniżej góry, gdzie przynieśli nam złoto, i pytajmy Pana w tej sprawie”. Wtedy Ewa powiedziała: „O co chodzi, Adamie?”

(144) I odpowiedział jej: „abym mógł prosić Pana, aby poinformował mnie o tym, żebym się z tobą ożenił; bo nie uczynię tego bez Jego zgody, bo inaczej sprawi, że zginiemy, ty i ja. w ogniu, z myślami o tym, co nam pokazali, w swoich grzesznych objawieniach.

(145) Wtedy Ewa powiedziała do Adama: „Dlaczego potrzebujemy zejść pod górę? Raczej wstańmy i módlmy się w naszej jaskini do Boga, abyśmy wiedzieli, czy ta rada jest dobra, czy nie”.

(146) Potem Adam wstał w modlitwie i powiedział: „O Boże, wiesz, że występowaliśmy przeciwko tobie, i od chwili, gdy popełniliśmy przestępstwo, zostaliśmy pozbawieni naszej jasnej natury, a nasze ciało stało się brutalne, wymagając jedzenia i picia; i z pragnieniami zwierząt.

(147) Rozkaż nam, Boże, abyśmy nie ustępowali im bez Twojego pozwolenia, w obawie, że nas nie uczynisz. Ponieważ jeśli nie dacie nam pozwolenia, zostaniemy obezwładnieni i będziemy postępować zgodnie z radą Szatana; i znów sprawisz, że zginiemy.

(148) Jeśli nie, zabierz od nas nasze dusze; pozbądźmy się tego zwierzęcego pożądania. A jeśli nie wydasz nam rozkazu odnośnie tego, odetnij Ewę ode mnie, a mnie od niej; i umieść nas daleko od siebie.

(149) Z drugiej strony, Boże, jeśli oddzielisz nas od siebie, diabły oszukają nas swoim wyglądem, który nas przypomina, zniszczy nasze serca i splugawią nasze myśli względem siebie. Jednak jeśli nie jest to każdy z nas w stosunku do drugiego, to w każdym razie stanie się tak, gdy diabły przyjdą do nas na nasze podobieństwo. ”Tutaj Adam zakończył swoją modlitwę.

(150) Następnie Bóg rozważył słowa Adama, że ​​są one prawdziwe i że długo może oczekiwać Swego polecenia, szanując rady Szatana.

(151) I Bóg pochwalił Adama tym, co o tym myślał, i modlitwą, którą ofiarował w Jego obecności; a Słowo Boże przyszło do Adama i powiedziało do niego: „O Adamie, gdybyś na początku miał tę ostrożność, zanim wyszedłeś z ogrodu do tej ziemi!”

(152) Potem Bóg posłał Swego anioła, który przyniósł złoto, i anioła, który przyniósł kadzidło, i anioła, który przyniósł mirrę do Adama, aby poinformowali go o jego małżeństwie z Ewą.

(153) Wtedy aniołowie ci rzekli do Adama: „Weź złoto i daj je Ewie jako prezent ślubny i obiecaj, że ją poślubisz; następnie daj jej kadzidło i mirrę w prezencie; i bądź sobą, jednym i jednym ciało.”

(154) Adam był posłuszny aniołom, wziął złoto i włożył je na łono Ewy w szacie; i obiecał, że wyjdzie za nią za rękę.

(155) Aniołowie rozkazali Adamowi i Ewie wstać i modlić się czterdzieści dni i czterdzieści nocy; kiedy to się stało, Adam miał odbyć stosunek seksualny z żoną; bo wtedy byłby to akt czysty i nieskalany; aby miał dzieci, które się rozmnażały i uzupełniały oblicze ziemi.

(156) Wtedy zarówno Adam, jak i Ewa otrzymali słowa aniołów; i aniołowie odeszli od nich. Potem Adam i Ewa zaczęli pościć i modlić się, aż do końca czterdziestu dni; a potem odbyli stosunek seksualny, jak im powiedziały anioły.

(157) A od czasu, gdy Adam opuścił ogród, aż poślubił Ewę, upłynęło dwieście dwadzieścia trzy dni, czyli siedem miesięcy i trzynaście dni. W ten sposób wojna Szatana z Adamem została pokonana.

(158) I żyli na ziemi, pracując nad utrzymaniem ciała w dobrym zdrowiu; i tak trwało, aż do końca dziewięciu miesięcy ciąży Ewy, i zbliżał się czas, kiedy musi porodzić.

(159) Następnie powiedziała do Adama: „Znaki umieszczone w tej jaskini, odkąd opuściliśmy ogród, wskazują, że jest to czyste miejsce i będziemy się w nim znowu modlić. Nie jest zatem właściwe, żebym urodził zamiast tego przejdźmy do skalnej jaskini, która została utworzona na polecenie Boga, kiedy Szatan rzucił na nas wielką skałę, próbując nas nią zabić.

(160) Następnie Adam zabrał Ewę do tej jaskini. Kiedy nadszedł czas, by porodziła, bardzo się napięła. Adam współczuł i bardzo się o nią martwił, ponieważ była bliska śmierci, a słowa Boga do niej się wypełniły: „Cierpiąc, rodzisz dziecko, a w smutku rodzisz dziecko”.

(161) Ale kiedy Adam ujrzał nieszczęście, w jakim była Ewa, wstał i modlił się do Boga, i powiedział: „Panie, spójrz na mnie okiem miłosierdzia Twego i wyprowadź ją z udręki”.

(162) I Bóg spojrzał na swoją służącą Ewę i wydał ją na świat, a ona urodziła swego pierworodnego syna, a wraz z nim córkę. 6 Adam cieszył się z wyzwolenia Ewy, a także z powodu dzieci, które go urodziła. I Adam służył Ewie w jaskini, aż do końca ośmiu dni; kiedy nazwali syna Kaina i córkę Luluwa.

(163) Znaczenie Kaina oznacza „nienawidzący”, ponieważ nienawidził swojej siostry w łonie ich matki; zanim z tego wyszli. Dlatego Adam nazwał go Kainem.

(164) Ale Luluwa znaczy „piękna”, ponieważ była piękniejsza niż jej matka. Potem Adam i Ewa czekali, aż Kain i jego siostra mieli czterdzieści dni, kiedy Adam powiedział do Ewy: „Złożymy ofiarę i złożymy ją za dzieci”.

(165) A Ewa powiedziała: „Złożymy jedną ofiarę za pierworodnego syna, a potem złożymy jedną za córkę”.

(166) Potem Adam przygotował ofiarę, a on i Ewa ofiarowali ją swoim dzieciom i przynieśli na ołtarz, który zbudowali na początku.

(167) I Adam złożył ofiarę i poprosił Boga, aby przyjął jej ofiarę. Następnie Bóg przyjął ofiarę Adama i zesłał światło z nieba, które ukazało się na ofierze. Adam i jego syn zbliżyli się do ofiary, ale Ewa i córka nie zbliżyły się do niej.

(168) Adam i jego syn radowali się, gdy schodzili z ołtarza. Adam i Ewa czekali, aż córka skończy osiemdziesiąt dni, po czym Adam przygotował ofiarę i przyniósł ją Ewie i dzieciom. Poszli do ołtarza, gdzie Adam złożył je, jak był przyzwyczajony, prosząc Pana o przyjęcie jego ofiary.

(169) I Pan przyjął ofiarę Adama i Ewy. Potem Adam, Ewa i dzieci zbliżyli się do siebie i zstąpili z radości.

(170) Ale nie wrócili do jaskini, w której się urodzili; ale przyszli do Jaskini Skarbu, aby dzieci mogły w niej chodzić i pobłogosławione żetonami przyniesionymi z ogrodu.

(171) Ale gdy zostali pobłogosławieni tymi żetonami, wrócili do jaskini, w której się urodzili.

(172) Jednak zanim Ewa złożyła ofiarę, Adam zabrał ją i poszedł z nią do rzeki wody, w której się najpierw rzucili; i tam się umyli. Adam umył swoje ciało, a jej Ewa także oczyściła się po cierpieniach i nieszczęściu, które ich ogarnęły.

(173) Ale Adam i Ewa, po umyciu się w rzece z wodą, co noc wracali do Jaskini Skarbu, gdzie modlili się i zostali pobłogosławieni; a następnie wrócił do jaskini, w której urodziły się ich dzieci.

(174) Adam i Ewa robili to, dopóki dzieci nie zostały odstawione od piersi. Po odstawieniu od piersi Adam złożył ofiarę za dusze swoich dzieci oraz trzy razy w tygodniu składał za nich ofiary.

(175) Kiedy dzieci zostały odstawione od piersi, Ewa poczęła ponownie, a gdy ciąża się skończyła, urodziła kolejnego syna i córkę. Nazwali syna Abla i córkę Aklię.

(176) Następnie pod koniec czterdziestu dni Adam złożył ofiarę za syna, a pod koniec osiemdziesięciu dni złożył kolejną ofiarę za córkę i potraktował ich, tak jak wcześniej traktował Kaina i jego siostrę Luluwa.

(177) Zaniósł ich do Jaskini Skarbu, gdzie otrzymali błogosławieństwo, a następnie wrócił do jaskini, w której się urodzili. Po narodzinach tych dzieci Ewa przestała mieć dzieci.

(178) I dzieci zaczęły rosnąć w siłę; ale Kain był nieczuły i rządził swoim młodszym bratem.

(179) Często, gdy jego ojciec składał ofiarę, Kain pozostawał w tyle i nie szedł z nimi, aby złożyć ofiarę.

(180) Ale co do Abla miał łagodne serce i był posłuszny swemu ojcu i matce. Często ich zmuszał, by składali ofiary, ponieważ je uwielbiał. Dużo się modlił i pościł.

(181) Potem ten znak przyszedł do Abla. Gdy wchodził do Jaskini Skarbu i zobaczył złote pręty, kadzidło i mirrę, poprosił swoich rodziców, Adama i Ewę, aby opowiedzieli mu o nich i zapytali: „Skąd je wziąłeś?”.

(182) Potem Adam powiedział mu wszystko, co ich spotkało. I Abel głęboko odczuwał to, co powiedział mu jego ojciec.

(183) Ponadto jego ojciec, Adam, powiedział mu o dziełach Boga i o ogrodzie. Usłyszawszy to, Abel pozostał po tym, jak jego ojciec odszedł i całą noc spędził w Jaskini Skarbu.

(184) I tej nocy, kiedy się modlił, szatan ukazał mu się pod postacią człowieka, który powiedział mu: „Często zmuszałeś swego ojca do składania ofiar, postu i modlitwy, dlatego cię zabiję, i sprawi, że zginiesz z tego świata ”.

(185) Ale Abel modlił się do Boga i wypędził z niego szatana; i nie uwierzyli słowom diabła. A kiedy był dzień, ukazał mu się anioł Boży, który powiedział mu: „Nie przerywajcie postu, modlitwy ani składania ofiary waszemu Bogu.

(186) Bo oto Pan przyjął twoją modlitwę. Nie lękajcie się postaci, która ukazała się wam w nocy i która przeklęła was na śmierć. ”I anioł odszedł od niego.

(187) Potem, gdy był dzień, Abel przyszedł do Adama i Ewy i powiedział im o wizji, którą zobaczył. Kiedy to usłyszeli, bardzo się z tego powodu rozpaczali, ale nic mu nie powiedzieli; tylko go pocieszyli.

(188) Ale co do nieczułego Kaina, szatan przyszedł do niego nocą, pokazał się i powiedział mu: „Ponieważ Adam i Ewa kochają waszego brata Abla bardziej niż was kochają, chcą dołączyć do niego w małżeństwie do twojej pięknej siostry, ponieważ go kochają. Jednak chcą dołączyć do ciebie w małżeństwie z jego brzydką siostrą, ponieważ cię nienawidzą.

(189) Zanim to zrobią, mówię wam, że powinniście zabić swojego brata. W ten sposób twoja siostra zostanie dla ciebie, a jego siostra zostanie odrzucona ”.

(190) I szatan odszedł od niego. Ale diabeł pozostawał w sercu Kaina i często dążył do zabicia swojego brata.

(191) Ale kiedy Adam zobaczył, że starszy brat nienawidził młodszego, starał się zmiękczyć ich serca i powiedział do Kaina: „O mój synu, weź owoce swojego siewu i złóż ofiarę Bogu, aby mógł wybaczam wam za waszą niegodziwość i grzech ”.

(192) Powiedział też do Abla: „Weź część swojego siewu i złóż ofiarę i przynieś ją Bogu, aby przebaczył ci twoje niegodziwości i grzech”.

(193) Potem Abel posłuchał głosu swego ojca, wziął część siewu i złożył dobrą ofiarę, i powiedział do ojca: Adama: „Chodź ze mną i pokaż mi, jak to ofiarować”.

(194) I poszli, Adam i Ewa z nim, i pokazali mu, jak ofiarować swój dar na ołtarzu. Potem wstali i modlili się, aby Bóg przyjął ofiarę Abla.

(195) Potem Bóg spojrzał na Abla i przyjął jego ofiarę. I Bóg był bardziej zadowolony z Abla niż ze swojej ofiary, ze względu na swoje dobre serce i czyste ciało. Nie było w nim śladu podstępu.

(196) Potem zeszli z ołtarza i poszli do jaskini, w której mieszkali. Ale Abel, z powodu swojej radości z złożenia ofiary, powtarzał ją trzy razy w tygodniu, na wzór swego ojca Adama.

(197) Ale co do Kaina, nie chciał złożyć ofiary, ale po tym, jak jego ojciec bardzo się rozgniewał, raz ofiarował prezent. Wziął najmniejszą ze swoich owiec na ofiarę, a kiedy ją złożył, jego oczy były zwrócone na baranka.

(198) Dlatego Bóg nie przyjął swojej ofiary, ponieważ jego serce było pełne morderczych myśli. I tak wszyscy mieszkali razem w jaskini, w której Ewa wyprowadziła, aż Kain miał piętnaście lat, a Abel dwanaście lat.

(199) Następnie Adam powiedział do Ewy: „Oto, jak dzieci są dorosłe; musimy pomyśleć o znalezieniu dla nich żon”.

(200) Następnie Ewa odpowiedziała: „Jak możemy to zrobić?” Potem Adam rzekł do niej: „Przyłączymy się do siostry Abla w małżeństwie z Kainem i siostrą Kaina z Ablem. Powiedziała Ewa do Adama:„ Nie lubię Kaina, ponieważ jest twardy. ale niech pozostaną z nami, dopóki nie złożymy ofiary dla Pana w ich imieniu ”.

(201) I Adam nic więcej nie powiedział. Tymczasem szatan przybył do Kaina w postaci mężczyzny z pola i powiedział mu: „Oto Adam i Ewa wspólnie doradzili w sprawie małżeństwa waszej dwójki; i zgodzili się ożenić z siostrą Abla i waszą siostrą. do niego.

(202) Ale gdyby nie to, że cię kocham, nie powiedziałbym ci tego. Jeśli jednak posłuchacie mojej rady i będziecie mi posłuszni, przyniosę wam w dniu ślubu piękne szaty, obficie złote i srebrne, a moje relacje będą wam towarzyszyć. ”

(203) Następnie Kain powiedział z radością: „Gdzie są twoje relacje?” A Szatan odpowiedział: „Moje stosunki są w ogrodzie na północy, gdzie kiedyś chciałem przyprowadzić waszego ojca Adama, ale on nie przyjąłby mojej oferty.

(204) Ale wy, jeśli otrzymacie moje słowa i jeśli przyjdziecie do mnie po ślubie, odpoczniecie od nędzy, w której jesteście; a ty odpoczniesz i będziesz miał się lepiej niż twój ojciec Adam ”.

(205) Na te słowa szatana Kain otworzył uszy i pochylił się nad swą mową. I nie pozostał na polu, ale poszedł do Ewy, swojej matki, bił ją, przeklął ją i powiedział: „Dlaczego planujesz zabrać moją siostrę, aby poślubiła ją mojemu bratu? ?

(206) Jego matka go jednak uspokoiła i wysłała na pole, na którym był. Kiedy Adam przyszedł, opowiedziała mu o tym, co zrobił Kain.

(207) Adam jednak zasmucił się i zachował spokój, nie odzywając się ani słowem. Następnego ranka Adam powiedział do Kaina, swego syna: „Weź swoje owce, młode i dobre, i ofiaruj je swojemu Bogu; a ja przemówię do twojego brata, aby złożyć Bogu ofiarę z kukurydzy”.

(208) Oboje byli posłuszni swemu ojcu Adamowi, wzięli ofiary i złożyli je na górze przy ołtarzu.

(209) Ale Kain zachował się wyniosle wobec swego brata i odepchnął go od ołtarza, nie pozwalając mu ofiarować swego daru na ołtarzu; ale ofiarował się na to z dumnym sercem, pełnym podstępu i oszustwa.

(210) Ale co do Abla, postawił kamienie, które były pod ręką, i na tej podstawie ofiarował swój dar z sercem pokornym i wolnym od podstępu.

(211) Kain stał wtedy przy ołtarzu, na którym ofiarował swój dar; i wołał do Boga, aby przyjąć jego ofiarę; ale Bóg nie przyjął tego od niego; Boski ogień nie zstąpił też, aby strawić jego ofiarę.

(212) Ale on stał naprzeciw ołtarza, z humoru i podłości, spoglądając w stronę swego brata Abla, aby zobaczyć, czy Bóg przyjmie jego ofiarę, czy nie.

(213) I Abel modlił się do Boga, aby przyjął jego ofiarę. Potem boski ogień padł i strawił jego ofiarę. I Bóg poczuł słodki smak swojej ofiary; ponieważ Abel Go umiłował i raduje się w Nim.

(214) A ponieważ Bóg był z niego zadowolony, posłał mu anioła światłości w postaci człowieka, który wziął udział w jego ofierze, ponieważ poczuł słodki smak jego ofiary, a oni pocieszali Abla i wzmacniali jego serce.

(215) Ale Kain patrzył na wszystko, co miało miejsce na ofiarę brata, i był z tego powodu zły. Potem otworzył usta i bluźnił na Boga, ponieważ nie przyjął swojej ofiary.

(216) Lecz Bóg powiedział, aby się wycofać: „Dlaczego wyglądasz na smutnego? Bądź sprawiedliwy, abym mógł przyjąć twoją ofiarę. Nie przeciwko Mnie szemrałeś, ale przeciwko sobie.

(217) I Bóg powiedział to Kainowi w nagany, i dlatego, że odraził go i jego ofiarę. I Kain zszedł z ołtarza, zmieniając kolor i smutną twarz, i przyszedł do ojca i matki i powiedział im wszystko, co go spotkało. Adam bardzo się smucił, ponieważ Bóg nie przyjął ofiary Kaina.

(218) Lecz Abel zstąpił radośnie iz radosnym sercem i powiedział swemu ojcu i matce, jak Bóg przyjął jego ofiarę. I radowali się z tego, i całowali jego twarz.

(219) I Abel powiedział do ojca: „Ponieważ Kain odepchnął mnie z ołtarza i nie pozwolił mi ofiarować na nim mego daru, zrobiłem sobie ołtarz i ofiarowałem na nim mój dar”.

(220) Ale kiedy Adam to usłyszał, było mu bardzo przykro, ponieważ był to ołtarz, który zbudował na początku i na którym ofiarował własne dary. Co do Kaina, był tak oburzony i tak zły, że poszedł na pole, gdzie szatan przybył do niego i powiedział mu: „Odkąd twój brat Abel schronił się z twoim ojcem Adamem, ponieważ odepchnąłeś go od ołtarza, oni pocałowali go w twarz i radują się z niego bardziej niż z ciebie ”.

(221) Gdy Kain usłyszał te słowa szatana, był pełen wściekłości; i nikomu nie powiedział. Ale czekał, aby zabić swojego brata, dopóki nie przyprowadził go do jaskini, a następnie powiedział do niego: „O bracie, kraj jest taki piękny, i są w nim takie piękne i przyjemne drzewa, i urocze Spójrz na! Ale bracie, nigdy nie byłeś w terenie, aby czerpać przyjemność z tego miejsca.

(222) Dzisiaj, O, mój bracie, bardzo chciałbym, abyś poszedł ze mną na pole, aby się dobrze bawić i pobłogosławić nasze pola i nasze trzody, bo jesteście prawi i bardzo was kocham, o mój bracie! Ale oddzieliłeś się ode mnie ”.

(223) Potem Abel zgodził się iść ze swoim bratem Kainem na pole. Ale zanim wyszedł, Kain powiedział do Abla: „Poczekaj na mnie, aż zdobędę laskę z powodu dzikich zwierząt”.

(224) Potem Abel stał i czekał w swojej niewinności. Ale Kain, napastnik, wziął laskę i wyszedł. 39 I zaczęli, Kain i jego brat Abel, iść drogą; Kain mówi do niego i pociesza go, aby zapomniał o wszystkim.

(225) I tak szli, aż dotarli do samotnego miejsca, gdzie nie było owiec; Abel rzekł do Kaina: „Oto mój bracie, jesteśmy zmęczeni chodzeniem, bo nie widzimy drzew ani owoców, ani kwitnących zielonych roślin, ani owiec, ani żadnej rzeczy z które mi powiedziałeś. Gdzie są te twoje owce, które kazałeś mi błogosławić? „

(226) Wtedy Kain rzekł do niego: „Chodź, a wkrótce zobaczysz wiele pięknych rzeczy, ale idź przede mną, aż cię dopadnę”.

(227) Potem Abel poszedł naprzód, ale Kain pozostał za nim. I Abel chodził w swojej niewinności, bez podstępu; nie wierząc, że jego brat go zabije.

(228) Potem Kain, gdy do niego podszedł, pocieszał go swoją mową, idąc trochę za nim; potem podbiegł do niego i bił go laską, uderzając za ciosem, aż był ogłuszony.

(229) Ale kiedy Abel upadł na ziemię, widząc, że jego brat zamierza go zabić, powiedział do Kaina: „O, mój bracie, ulituj się nade mną.

(230) Na piersi, które ssaliśmy, nie bij mnie! W łonie, która nas nudziła i która sprowadziła nas na świat, nie bij mnie na śmierć tym laską! Jeśli mnie zabijesz, weź jeden z tych dużych kamieni i zabij mnie od razu. „

(231) Potem Kain, twardy i okrutny morderca, wziął wielki kamień i uderzył nim w głowę swego brata, aż wylały mu się mózgi, i zatonął we krwi przed sobą. I Kain nie żałował tego, co zrobił.

(232) Lecz ziemia, gdy spadła na nią krew prawego Abla, drżała, gdy pił jej krew i przez to zniszczyłby Kaina. A krew Abla wołała tajemniczo do Boga, aby pomścić go za mordercę.

(233) Wtedy Kain natychmiast zaczął kopać ziemię, na której leżał jego brat; bo drżał ze strachu, który go ogarnął, gdy zobaczył, że ziemia drży z jego powodu. Potem wrzucił brata do wykopanego przez siebie dołu i przykrył go kurzem. Ale ziemia go nie przyjmie; ale natychmiast go wyrzuciło.

(234) Ponownie Kain wykopał ziemię i ukrył w niej swojego brata; ale znowu ziemia rzuciła go na siebie; aż ziemia trzykrotnie rzuciła na siebie ciało Abla. Błotnista ziemia wyrzuciła go po raz pierwszy, ponieważ nie był pierwszym stworzeniem; i wyrzucił go po raz drugi i nie chciał go przyjąć, ponieważ był sprawiedliwy i dobry i został zabity bez przyczyny; a ziemia wyrzuciła go po raz trzeci i nie przyjęła go, aby przed bratem pozostał świadek przeciwko niemu.

(235) I tak ziemia drwiła z Kaina, dopóki Słowo Boże nie przyszło do niego w sprawie jego brata. Wtedy Bóg był zły i bardzo niezadowolony śmiercią Abla; i grzmiał z nieba, a błyskawice szły przed Nim, a Słowo Pana Boga przyszło z nieba do Kaina i rzekło do niego: „Gdzie jest Abel, twój brat?”

(236) Wtedy Kain odpowiedział dumnym sercem i szorstkim głosem: „Boże, czyż jestem stróżem brata mego?”.

(237) Wtedy Bóg powiedział do Kaina: „Przeklęta niech będzie ziemia, która upiła krew Abla, brata twego; a wy zawsze będziecie drżeć i drżeć; a to będzie na was ślad, aby każdy, kto was znajdzie, , zabiję cię.”

(238) Ale Kain płakał, ponieważ Bóg powiedział mu te słowa; i Kain powiedział do niego: „Boże, kto mnie znajdzie, zabije mnie, a ja zostanę wymazany z powierzchni ziemi”. Potem Bóg powiedział do Kaina: „Kto cię znajdzie, nie zabije cię”; ponieważ wcześniej Bóg powiedział do Kaina: „Ustanowię siedem kar na każdego, kto zabije Kaina”.

(239) Bo co do słowa Bożego skierowanego do Kaina: „Gdzie jest twój brat?” Bóg powiedział mu to w miłosierdziu, aby zmusić go do pokuty.

(240) Gdyby bowiem Kain żałował w tym czasie i powiedział: „Boże, przebacz mi mój grzech i zabójstwo mojego brata”, Bóg wybaczyłby mu zatem jego grzech. A co do Boga mówiącego do Kaina: „Przeklęta ziemia, która upiła krew twojego brata”. To także było miłosierdzie Boże dla Kaina. Albowiem go nie przeklął Bóg, ale przeklął ziemię; chociaż to nie ziemia zabiła Abla i popełniła nikczemny grzech.

(241) Gdyż słuszne było, aby klątwa spadła na mordercę; jednak w miłosierdziu Bóg tak kierował Swymi myślami, że nikt nie powinien o tym wiedzieć i odwrócił się od Kaina.

(242) I rzekł mu: Gdzie jest twój brat? Na co odpowiedział i powiedział: „Nie wiem”. Potem Stwórca powiedział do niego: „Drżcie i drżcie”.

(243) Potem Kain zadrżał i przeraził się; i przez ten znak Bóg dał mu przykład przed całym stworzeniem, jako zabójca swego brata.

(244) Bóg sprowadził także na niego drżenie i przerażenie, aby mógł ujrzeć pokój, w którym początkowo był, i ujrzeć w końcu drżenie i przerażenie; aby upokorzył się przed Bogiem i żałował za swój grzech i szukał pokoju, który z początku cieszył się.

(245) I w słowie Bożym, które mówi: „Ustanowię siedem kar na każdego, kto zabije Kaina”, Bóg nie chciał zabić Kaina mieczem, ale starał się, aby umarł z postu, modlitwy i płaczu twardą zasadą, aż do czasu, gdy został uwolniony od grzechu.

(246) A siedem kar to siedem pokoleń, podczas których Bóg oczekiwał Kaina na zabójstwo swego brata. Ale co do Kaina, odkąd zabił swojego brata, nie mógł znaleźć odpoczynku w żadnym miejscu; ale wrócił do Adama i Ewy, drżąc, przerażony i skalany krwią. . . .

 

 


 

Chapter 1

(1) On the third day, God planted the garden in the east of the earth, on the border of the world eastward, beyond which, towards the sun-rising, one finds nothing but water, that encompasses the whole world, and reaches to the borders of heaven.

(2) And to the north of the garden there is a sea of water, clear and pure to the taste, unlike anything else; so that, through the clearness thereof, one may look into the depths of the earth.

(3) And when a man washes himself in it, he becomes clean of the cleanness thereof, and white of its whiteness — even if he were dark.

(4) And God created that sea of his own good pleasure, for He knew what would come of the man He would make; so that after he had left the garden, on account of his transgression, men should be born in the earth.

(5) Among them are righteous ones who will die, whose souls God would raise at the last day; when all of them will return to their flesh, bathe in the water of that sea, and repent of their sins.

(6) But when God made Adam go out of the garden, He did not place him on the border of it northward. This was so that he and Eve would not be able to go near to the sea of water where they could wash themselves in it, be cleansed from their sins, erase the transgression they had committed, and be no longer reminded of it in the thought of their punishment.

(7) As to the southern side of the garden, God did not want Adam to live there either; because, when the wind blew from the north, it would bring him, on that southern side, the delicious smell of the trees of the garden.

(8) Wherefore God did not put Adam there. This was so that he would not be able to smell the sweet smell of those trees, forget his transgression, and find consolation for what he had done by taking delight in the smell of the trees and yet not be cleansed from his transgression.

(9) Again, also, because God is merciful and of great pity, and governs all things in a way that He alone knows — He made our father Adam live in the western border of the garden, because on that side the earth is very broad.

(10) And God commanded him to live there in a cave in a rock — the Cave of Treasures below the garden.

(11) But when our father Adam, and Eve, went out of the garden, they walked the ground on their feet, not knowing they were walking.

(12) And when they came to the opening of the gate of the garden, and saw the broad earth spread before them, covered with stones large and small, and with sand, they feared and trembled, and fell on their faces, from the fear that came over them; and they were as dead.

(13) Because — whereas until this time they had been in the garden land, beautifully planted with all manner of trees — they now saw themselves, in a strange land, which they knew not, and had never seen.

(14) And because, when they were in the garden they were filled with the grace of a bright nature, and they had not hearts turned toward earthly things.

(15) Therefore God had pity on them; and when He saw them fallen before the gate of the garden, He sent His Word to our father, Adam and Eve, and raised them from their fallen state.

(16) God said to Adam, „I have ordained on this earth days and years, and you and your descendants shall live and walk in them, until the days and years are fulfilled; when I shall send the Word that created you, and against which you have transgressed, the Word that made you come out of the garden, and that raised you when you were fallen.

(17) Yes, the Word that will again save you when the five and a half days are fulfilled.”

(18) But when Adam heard these words from God, and of the great five and a half days, he did not understand the meaning of them. 4 For Adam was thinking there would be only five and a half days for him until the end of the world.

(19) And Adam cried, and prayed to God to explain it to him. Then God in his mercy for Adam who was made after His own image and likeness, explained to him, that these were 5,000 and 500 years; and how One would then come and save him and his descendants.

(20) But before that, God had made this covenant with our father, Adam, in the same terms, before he came out of the garden, when he was by the tree where Eve took of the fruit and gave it to him to eat.

(21) Because, when our father Adam came out of the garden, he passed by that tree, and saw how God had changed the appearance of it into another form, and how it shriveled.

(22) And as Adam went to it he feared, trembled and fell down; but God in His mercy lifted him up, and then made this covenant with him.

(23) And again, when Adam was by the gate of the garden, and saw the cherub with a sword of flashing fire in his hand, and the cherub grew angry and frowned at him, both Adam and Eve became afraid of him, and thought he meant to put them to death. So they fell on their faces, trembled with fear.

(24) But he had pity on them, and showed them mercy; and turning from them went up to heaven, and prayed to the Lord, and said; —

(25) „Lord, You sent me to watch at the gate of the garden, with a sword of fire.

(26) But when Your servants, Adam and Eve, saw me, they fell on their faces, and were as dead. O my Lord, what shall we do to Your servants?”

(27) Then God had pity on them, and showed them mercy, and sent His Angel to keep the garden.

(28) And the Word of the Lord came to Adam and Eve, and raised them up.

(29) And the Lord said to Adam, „I told you that at the end of the five and a half days, I will send my Word and save you.

(30) Strengthen your heart, therefore, and stay in the Cave of Treasures, of which I have before spoken to you.”

(31) And when Adam heard this Word from God, he was comforted with that which God had told him. For He had told him how He would save him.

(32) But Adam and Eve cried for having come out of the garden, their first home.

(33) And indeed, when Adam looked at his flesh, that was altered, he cried bitterly, he and Eve, over what they had done. And they walked and went gently down into the Cave of Treasures.

(34) And as they came to it, Adam cried over himself and said to Eve, „Look at this cave that is to be our prison in this world, and a place of punishment!

(35) What is it compared with the garden? What is its narrowness compared with the space of the other?

(36) What is this rock, by the side of those groves? What is the gloom of this cavern, compared with the light of the garden?

(37) What is this overhanging ledge of rock to shelter us, compared with the mercy of the Lord that overshadowed us?

(38) What is the soil of this cave compared with the garden land? This earth, strewed with stones; and that, planted with delicious fruit trees?”

(39) And Adam said to Eve, „Look at your eyes, and at mine, which before beheld angels praising in heaven; and they too, without ceasing.

(40) But now we do not see as we did; our eyes have become of flesh; they cannot see like they used to see before.”

(41) Adam said again to Eve, „What is our body today, compared to what it was in former days, when we lived in the garden?”

(42) After this, Adam did not want to enter the cave, under the overhanging rock; nor would he ever want to enter it.

(43) But he bowed to God’s orders; and said to himself, „Unless I enter the cave, I shall again be a transgressor.”

(44) Then Adam and Eve entered the cave, and stood praying, in their own tongue, unknown to us, but which they knew well.

(45) And as they prayed, Adam raised his eyes and saw the rock and the roof of the cave that covered him overhead. This prevented him from seeing either heaven or God’s creatures. So he cried and beat his chest hard, until he dropped, and was as dead.

(46) And Eve sat crying; for she believed he was dead. Then she got up, spread her hands toward God, appealing to Him for mercy and pity, and said, „O God, forgive me my sin, the sin which I committed, and don’t remember it against me.

(47) For I alone caused Your servant to fall from the garden into this condemned land; from light into this darkness; and from the house of joy into this prison.

(48) O God, look at this Your servant fallen in this manner, and bring him back to life, that he may cry and repent of his transgression which he committed through me.

(49) Don’t take away his soul right now; but let him live that he may stand after the measure of his repentance, and do Your will, as before his death.

(50) But if You do not bring him back to life, then, O God, take away my own soul, that I be like him, and leave me not in this dungeon, one and alone; for I could not stand alone in this world, but with him only.

(51) For You, O God, caused him to fall asleep, and took a bone from his side, and restored the flesh in the place of it, by Your divine power.

(52) And You took me, the bone, and make me a woman, bright like him, with heart, reason, and speech; and in flesh, like to his own; and You made me after the likeness of his looks, by Your mercy and power.

(53) O Lord, I and he are one, and You, O God, are our Creator, You are He who made us both in one day.

(54) Therefore, O God, give him life, that he may be with me in this strange land, while we live in it on account of our transgression.

(55) But if You will not give him life, then take me, even me, like him; that we both may die the same day.” And Eve cried bitterly, and fell on our father Adam; from her great sorrow.

(56) But God looked at them; for they had killed themselves through great grief. But He decided to raise them and comfort them.

(57) He, therefore, sent His Word to them; that they should stand and be raised immediately. And the Lord said to Adam and Eve, „You transgressed of your own free will, until you came out of the garden in which I had placed you.

(58) Of your own free will have you transgressed through your desire for divinity, greatness, and an exalted state, such as I have; so that I deprived you of the bright nature in which you then were, and I made you come out of the garden to this land, rough and full of trouble.

(59) If only you had not transgressed My commandment and had kept My law, and had not eaten of the fruit of the tree which I told you not to come near! And there were fruit trees in the garden better than that one.

(60) But the wicked Satan did not keep his faith and had no good intent towards Me, that although I had created him, he considered Me to be useless, and sought the Godhead for himself; for this I hurled him down from heaven so that he could not remain in his first estate — it was he who made the tree appear pleasant in your eyes, until you ate of it, by believing his words.

(61) Thus have you transgressed My commandment, and therefore I have brought on you all these sorrows.

(62) For I am God the Creator, who, when I created My creatures, did not intend to destroy them. But after they had sorely roused My anger, I punished them with grievous plagues, until they repent.

(63) But, if on the contrary, they still continue hardened in their transgression, they shall be under a curse forever.”

(64) When Adam and Eve heard these words from God, they cried and sobbed yet more; but they strengthened their hearts in God, because they now felt that the Lord was to them like a father and a mother; and for this very reason, they cried before Him, and sought mercy from Him.

(65) Then God had pity on them, and said: „O Adam, I have made My covenant with you, and I will not turn from it; neither will I let you return to the garden, until My covenant of the great five and a half days is fulfilled.”

(66) Then Adam said to God, „O Lord, You created us, and made us fit to be in the garden; and before I transgressed, You made all beasts come to me, that I should name them.

(67) Your grace was then on me; and I named every one according to Your mind; and you made them all subject to me.

(68) But now, O Lord God, that I have transgressed Your commandment, all beasts will rise against me and will devour me, and Eve Your handmaid; and will cut off our life from the face of the earth.

(69) I therefore beg you, O God, that since You have made us come out of the garden, and have made us be in a strange land, You will not let the beasts hurt us.”

(70) When the Lord heard these words from Adam, He had pity on him, and felt that he had truly said that the beasts of the field would rise and devour him and Eve, because He, the Lord, was angry with the two of them on account of their transgressions.

(71) Then God commanded the beasts, and the birds, and all that moves on the earth, to come to Adam and to be familiar with him, and not to trouble him and Eve; nor yet any of the good and righteous among their offspring.

(72) Then all the beasts paid homage to Adam, according to the commandment of God; except the serpent, against which God was angry. It did not come to Adam, with the beasts.

(73) Then Adam cried and said, „O God, when we lived in the garden, and our hearts were lifted up, we saw the angels that sang praises in heaven, but now we can’t see like we used to; no, when we entered the cave, all creation became hidden from us.”

(74) Then God the Lord said to Adam, „When you were under subjection to Me, you had a bright nature within you, and for that reason could you see things far away.

(75) But after your transgression your bright nature was withdrawn from you; and it was not left to you to see things far away, but only near at hand; after the ability of the flesh; for it is brutish.”

(76) When Adam and Eve had heard these words from God, they went their way; praising and worshipping Him with a sorrowful heart. 4 And God ceased to commune with them.

(77) Then Adam and Eve came out of the Cave of Treasures, and went near to the garden gate, and there they stood to look at it, and cried for having come away from it.

(78) And Adam and Eve went from before the gate of the garden to the southern side of it, and found there the water that watered the garden, from the root of the Tree of Life, and that split itself from there into four rivers over the earth.

(79) Then they came and went near to that water, and looked at it; and saw that it was the water that came forth from under the root of the Tree of Life in the garden.

(80) And Adam cried and wailed, and beat his chest, for being severed from the garden; and said to Eve: —

(81) „Why have you brought on me, on yourself, and on our descendants, so many of these plagues and punishments?”

(82) And Eve said to him, „What is it you have seen that has caused you to cry and to speak to me in this manner?”

(83) And he said to Eve, „Do you not see this water that was with us in the garden, that watered the trees of the garden, and flowed out from there?

(84) And we, when we were in the garden, did not care about it; but since we came to this strange land, we love it, and turn it to use for our body.”

(85) But when Eve heard these words from him, she cried; and from the soreness of their crying, they fell into that water; and would have put an end to themselves in it, so as never again to return and behold the creation; for when they looked at the work of creation, they felt they must put an end to themselves.

(86) Then God, merciful and gracious, looked at them thus lying in the water, and close to death, and sent an angel, who brought them out of the water, and laid them on the seashore as dead.

(87) Then the angel went up to God, was welcome, and said, „O God, Your creatures have breathed their last.”

(88) Then God sent His Word to Adam and Eve, who raised them from their death.

(89) And Adam said, after he was raised, „O God, while we were in the garden we did not require, or care for this water; but since we came to this land we cannot do without it.”

(90) Then God said to Adam, „While you were under My command and were a bright angel, you knew not this water.

(91) But now that you have transgressed My commandment, you can not do without water, wherein to wash your body and make it grow; for it is now like that of beasts, and is in want of water.”

(92) When Adam and Eve heard these words from God, they cried a bitter cry; and Adam entreated God to let him return into the garden, and look at it a second time.

(93) But God said to Adam, „I have made you a promise; when that promise is fulfilled, I will bring you back into the garden, you and your righteous descendants.” And God ceased to commune with Adam.

(94) Then Adam and Eve felt themselves burning with thirst, and heat, and sorrow.

(95) And Adam said to Eve, „We shall not drink of this water, even if we were to die. O Eve, when this water comes into our inner parts, it will increase our punishments and that of our descendants.”

(96) Both Adam and Eve then went away from the water, and drank none of it at all; but came and entered the Cave of Treasures.

(97) But when in it Adam could not see Eve; he only heard the noise she made. Neither could she see Adam, but heard the noise he made.

(98) Then Adam cried, in deep affliction, and beat his chest; and he got up and said to Eve, „Where are you?”

(99) And she said to him, „Look, I am standing in this darkness.” He then said to her, „Remember the bright nature in which we lived, when we lived in the garden! O Eve! Remember the glory that rested on us in the garden.

(100) O Eve! Remember the trees that overshadowed us in the garden while we moved among them. O Eve! Remember that while we were in the garden, we knew neither night nor day. Think of the Tree of Life, from below which flowed the water, and that shed lustre over us! Remember, O Eve, the garden land, and the brightness thereof!

(101) Think, oh think of that garden in which was no darkness, while we lived in it.

(102) Whereas no sooner did we come into this Cave of Treasures than darkness surrounded us all around; until we can no longer see each other; and all the pleasure of this life has come to an end.”

(103) Then Adam beat his chest, he and Eve, and they mourned the whole night until the crack of dawn, and they sighed over the length of the night in Miyazia.

(104) And Adam beat himself, and threw himself on the ground in the cave, from bitter grief, and because of the darkness, and lay there as dead.

(105) But Eve heard the noise he made in falling on the ground. And she felt about for him with her hands, and found him like a corpse. Then she was afraid, speechless, and remained by him.

(106) But the merciful Lord looked on the death of Adam, and on Eve’s silence from fear of the darkness. And the Word of God came to Adam and raised him from his death, and opened Eve’s mouth that she might speak.

(107) Then Adam stood up in the cave and said, „O God, why has light departed from us, and darkness covered us? Why did you leave us in this long darkness? Why do you plague us like this?

(108) And this darkness, O Lord, where was it before it covered us? It is because of this that we cannot see each other.

(109) For so long as we were in the garden, we neither saw nor even knew what darkness is. I was not hidden from Eve, neither was she hidden from me, until now that she cannot see me; and no darkness came over us to separate us from each other.

(110) But she and I were both in one bright light. I saw her and she saw me. Yet now since we came into this cave, darkness has covered us, and separated us from each other, so that I do not see her, and she does not see me. O Lord, will You then plague us with this darkness?”

(111) Then when God, who is merciful and full of pity, heard Adam’s voice, He said to him: —

(112) „O Adam, so long as the good angel was obedient to Me, a bright light rested on him and on his hosts.

(113) But when he transgressed My commandment, I deprived him of that bright nature, and he became dark. And when he was in the heavens, in the realms of light, he knew nothing of darkness.

(114) But he transgressed, and I made him fall from the heaven onto the earth; and it was this darkness that came over him. And on you, O Adam, while in My garden and obedient to Me, did that bright light rest also.

(115) But when I heard of your transgression, I deprived you of that bright light. Yet, of My mercy, I did not turn you into darkness, but I made you your body of flesh, over which I spread this skin, in order that it may bear cold and heat.

(116) If I had let My wrath fall heavily on you, I should have destroyed you; and had I turned you into darkness, it would have been as if I had killed you.

(117) But in My mercy, I have made you as you are; when you transgressed My commandment, O Adam, I drove you from the garden, and made you come forth into this land; and commanded you to live in this cave; and darkness covered you, as it did over him who transgressed My commandment.

(118) Thus, O Adam, has this night deceived you. It is not to last forever; but is only of twelve hours; when it is over, daylight will return.

(119) Sigh not, therefore, neither be moved; and say not in your heart that this darkness is long and drags on wearily; and say not in your heart that I plague you with it.

(120) Strengthen your heart, and be not afraid. This darkness is not a punishment. But, O Adam, I have made the day, and have placed the sun in it to give light; in order that you and your children should do your work.

(121) For I knew you would sin and transgress, and come out into this land. Yet I wouldn’t force you, nor be heard over you, nor shut up; nor doom you through your fall; nor through your coming out from light into darkness; nor yet through your coming from the garden into this land.

(122) For I made you of the light; and I willed to bring out children of light from you and like to you.

(123) But you did not keep My commandment one day; until I had finished the creation and blessed everything in it.

(124) Then, concerning the tree, I commanded you not to eat of it. Yet I knew that Satan, who deceived himself, would also deceive you.

(125) So I made known to you by means of the tree, not to come near him. And I told you not to eat of the fruit thereof, nor to taste of it, nor yet to sit under it, nor to yield to it.

(126) Had I not been and spoken to you, O Adam, concerning the tree, and had I left you without a commandment, and you had sinned — it would have been an offence on My part, for not having given you any order; you would turn around and blame Me for it.

(127) But I commanded you, and warned you, and you fell. So that My creatures cannot blame Me; but the blame rests on them alone. 20 And, O Adam, I have made the day so that you and your descendants can work and toil in it.

(128) And I have made the night for them to rest in it from their work; and for the beasts of the field to go forth by night and look for their food. 21 But little of darkness now remains, O Adam, and daylight will soon appear.”

(129) Then Adam said to God: „O Lord, take You my soul, and let me not see this gloom any more; or remove me to some place where there is no darkness.”

(130) But God the Lord said to Adam, „Indeed I say to you, this darkness will pass from you, every day I have determined for you, until the fulfillment of My covenant; when I will save you and bring you back again into the garden, into the house of light you long for, in which there is no darkness*. I will bring you to it — in the kingdom of heaven.”

(131) Again said God to Adam, „All this misery that you have been made to take on yourself because of your transgression, will not free you from the hand of Satan, and will not save you.

(132) But I will. When I shall come down from heaven, and shall become flesh of your descendants, and take on Myself the infirmity from which you suffer, then the darkness that covered you in this cave shall cover Me in the grave, when I am in the flesh of your descendants.

(133) And I, who am without years, shall be subject to the reckoning of years, of times, of months, and of days, and I shall be reckoned as one of the sons of men, in order to save you.” And God ceased to commune with Adam.

(134) Then Adam and Eve cried and sorrowed by reason of God’s word to them, that they should not return to the garden until the fulfillment of the days decreed on them; but mostly because God had told them that He should suffer for their salvation.

(135) After this, Adam and Eve continued to stand in the cave, praying and crying, until the morning dawned on them.

(136) And when they saw the light returned to them, they retrained from fear, and strengthened their hearts.

(137) Then Adam began to come out of the cave. And when he came to the mouth of it, and stood and turned his face towards the east, and saw the sunrise in glowing rays, and felt the heat thereof on his body, he was afraid of it, and thought in his heart that this flame came forth to plague him.

(138) He then cried and beat his chest, then he fell on the ground on his face and made his request, saying: —

(139) „O Lord, plague me not, neither consume me, nor yet take away my life from the earth.”

(14) For he thought the sun was God. Because while he was in the garden and heard the voice of God and the sound He made in the garden, and feared Him, Adam never saw the brilliant light of the sun, neither did its flaming heat touch his body.

(141) Therefore he was afraid of the sun when flaming rays of it reached him. He thought God meant to plague him therewith all the days He had decreed for him.

(142) For Adam also said in his thoughts, as God did not plague us with darkness, behold, He has caused this sun to rise and to plague us with burning heat.

(143) But while he was thinking like this in his heart, the Word of God came to him and said: —

(144) „O Adam, get up on your feet. This sun is not God; but it has been created to give light by day, of which I spoke to you in the cave saying, ‚that the dawn would come, and there would be light by day.’

(145) But I am God who comforted you in the night.”

(156) And God ceased to commune with Adam.

(157) The Adam and Eve came out at the mouth of the cave, and went towards the garden.

(158) But as they went near it, before the western gate, from which Satan came when he deceived Adam and Eve, they found the serpent that became Satan coming at the gate, and sorrowfully licking the dust, and wiggling on its breast on the ground, by reason of the curse that fell on it from God.

(159) And whereas before the serpent was the most exalted of all beasts, now it was changed and become slippery, and the meanest of them all, and it crept on its breast and went on its belly.

(160) And whereas it was the fairest of all beasts, it had been changed, and was become the ugliest of them all. Instead of feeding on the best food, now it turned to eat the dust. Instead of living, as before, in the best places, now it lived in the dust.

(161) And, whereas it had been the most beautiful of all beasts, all of which stood dumb at its beauty, it was now abhorred of them.

(162) And, again, whereas it lived in one beautiful home, to which all other animals came from elsewhere; and where it drank, they drank also of the same; now, after it had become venomous, by reason of God’s curse, all beasts fled from its home, and would not drink of the water it drank; but fled from it.

(163) When the accursed serpent saw Adam and Eve, it swelled its head, stood on its tail, and with eyes blood- red, acted like it would kill them.

(164) It made straight for Eve, and ran after her; while Adam standing by, cried because he had no stick in his hand with which to hit the serpent, and did not know how to put it to death.

(165) But with a heart burning for Eve, Adam approached the serpent, and held it by the tail; when it turned towards him and said to him: —

(166) „O Adam, because of you and of Eve, I am slippery, and go on my belly.” Then with its great strength, it threw down Adam and Eve and squeezed them, and tried to kill them.

(167) But God sent an angel who threw the serpent away from them, and raised them up.

(168) Then the Word of God came to the serpent, and said to it, „The first time I made you slick, and made you to go on your belly; but I did not deprive you of speech.

(169) This time, however, you will be mute, and you and your race will speak no more; because, the first time My creatures were ruined because of you, and this time you tried to kill them.”

(170) Then the serpent was struck mute, and was no longer able to speak. And a wind blew down from heaven by the command of God and carried away the serpent from Adam and Eve, and threw it on the seashore where it landed in India.

(171) But Adam and Eve cried before God. And Adam said to Him: —

(172) „O Lord, when I was in the cave, I said this to you, my Lord, the beasts of the field would rise and devour me, and cut off my life from the earth.”

(173) Then Adam, because of what had happened to him, beat his chest and fell on the ground like a corpse. Then the Word of God came to him, who raised him, and said to him,

(174) „O Adam, not one of these beasts will be able to hurt you; because I have made the beasts and other moving things come to you in the cave. I did not let the serpent come with them because it might have risen against you and made you tremble; and the fear of it should fall into your hearts.

(175) For I knew that the accursed one is wicked; therefore I would not let it come near you with the other beasts.

(176) But now strengthen your heart and fear not. I am with you to the end of the days I have determined on you.”

(177) Then Adam cried and said, „O God, take us away to some other place, where the serpent can not come near us again, and rise against us. For fear that it might find Your handmaid Eve alone and kill her; for its eyes are hideous and evil.”

(178) But God said to Adam and Eve, „From now on, don’t be afraid, I will not let it come near you; I have driven it away from you, from this mountain; neither will I leave in it the ability to hurt you.”

(179) Then Adam and Eve worshipped before God and gave Him thanks, and praised Him for having delivered them from death.

 

 

Chapter 2

(1) Then Adam and Eve went in search of the garden. And the heat beat like a flame on their faces; and they sweated from the heat, and cried before the Lord.

(2) But the place where they cried was close to a high mountain, facing the western gate of the garden.

(3) Then Adam threw himself down from the top of that mountain; his face was torn and his flesh was ripped; he lost a lot of blood and was close to death.

(4) Meanwhile Eve remained standing on the mountain crying over him, thus lying. And she said, „I don’t wish to live after him; for all that he did to himself was through me.”

(5) Then she threw herself after him; and was torn and ripped by stones; and remained lying as dead.

(6) But the merciful God, who looks over His creatures, looked at Adam and Eve as they lay dead, and He sent His Word to them, and raised them.

(7) And said to Adam, „O Adam, all this misery which you have brought on yourself, will have no affect against My rule, neither will it alter the covenant of the 5, 500 years.”

(8) Then Adam said to God, „I dry up in the heat, I am faint from walking, and I don’t want to be in this world. And I don’t know when You will take me out of it to rest.”

(9) Then the Lord God said to him, „O Adam, it cannot be now, not until you have ended your days. Then shall I bring you out of this miserable land.”

(10) And Adam said to God, „While I was in the garden I knew neither heat, nor languor, neither moving about, nor trembling, nor fear; but now since I came to this land, all this affliction has come over me.

(11) Then God said to Adam, „So long as you were keeping My commandment, My light and My grace rested on you. But when you transgressed My commandment, sorrow and misery came to you in this land.”

(12) And Adam cried and said, „O Lord, do not cut me off for this, neither punish me with heavy plagues, nor yet repay me according to my sin; for we, of our own will, transgressed Your commandment, and ignored Your law, and tried to become gods like you, when Satan the enemy deceived us.”

(13) Then God said again to Adam, „Because you have endured fear and trembling in this land, languor and suffering, treading and walking about, going on this mountain, and dying from it, I will take all this on Myself in order to save you.”

(14) Then Adam cried more and said, „O God, have mercy on me, so far as to take on yourself, that which I will do.”

(15) But God withdrew His Word from Adam and Eve. Then Adam and Eve stood on their feet; and Adam said to Eve, „Strengthen yourself, and I also will strengthen myself.” And she strengthened herself, as Adam told her.

(16) Then Adam and Eve took stones and placed them in the shape of an altar; and they took leaves from the trees outside the garden, with which they wiped, from the face of the rock, the blood they had spilled.

(17) But that which had dropped on the sand, they took together with the dust with which it was mingled and offered it on the altar as an offering to God.

(18) Then Adam and Eve stood under the Altar and cried, thus praying to God, „Forgive us our trespass* and our sin, and look at us with Thine eye of mercy. For when we were in the garden our praises and our hymns went up before you without ceasing.

(19) But when we came into this strange land, pure praise was not longer ours, nor righteous prayer, nor understanding hearts, nor sweet thoughts, nor just counsels, nor long discernment, nor upright feelings, neither is our bright nature left us. But our body is changed from the likeness in which it was at first, when we were created.

(20) Yet now look at our blood which is offered on these stones, and accept it at our hands, like the praise we used to sing to you at first, when in the garden.”

(21) And Adam began to make more requests of God. ORIGINAL OF THE LORD’S PRAYER SAID TO BE USED ABOUT 150 YEARS BEFORE OUR LORD: Our Father, Who art in Heaven, be gracious unto us, O Lord our God, hallowed be Your Name, and let the remembrance of Thee be glorified Heaven above and upon earth here below. Let Your kingdom reign over us now and forever. The Holy Men of old said remit and forgive unto all men whatsoever they have done unto me. And lead us not into temptation, but deliver us from the evil thing; for Thine is the kingdom and Thou shalt reign in glory forever and forevermore, AMEN.

(22) Then the merciful God, good and lover of men, looked at Adam and Eve, and at their blood, which they had held up as an offering to Him; without an order from Him for so doing. But He wondered at them; and accepted their offerings.

(23) And God sent from His presence a bright fire, that consumed their offering. He smelled the sweet savor of their offering, and showed them mercy.

(24) Then came the Word of God to Adam, and said to him, „O Adam, as you have shed your blood, so will I shed My own blood when I become flesh of your descendants; and as you died, O Adam, so also will I die.

(25) And as you built an altar, so also will I make for you an altar of the earth; and as you offered your blood on it, so also will I offer My blood on an altar on the earth.

(26) And as you sued for forgiveness through that blood, so also will I make My blood forgiveness of sins, and erase transgressions in it.

(27) And now, behold, I have accepted your offering, O Adam, but the days of the covenant in which I have bound you are not fulfilled. When they are fulfilled, then will I bring you back into the garden.

(28) Now, therefore, strengthen your heart; and when sorrow comes over you, make Me an offering, and I will be favorable to you.”

(29) But God knew that Adam believed he should frequently kill himself and make an offering to Him of his blood.

(30) Therefore He said to him, „O Adam, don’t ever kill yourself like this again, by throwing yourself down from that mountain.”

(31) But Adam said to God, „I was thinking to put an end to myself at once, for having transgressed Your commandments, and for my having come out of the beautiful garden; and for the bright light of which You have deprived me; and for the praises which poured forth from my mouth without ceasing, and for the light that covered me.

(32) Yet of Your goodness, O God, do not get rid of me altogether; but be favorable to me every time I die, and bring me to life.

(33) And thereby it will be made known that You are a merciful God, who does not want anyone to perish; who loves not that one should fall; and who does not condemn any one cruelly, badly, and by whole destruction.”

(34) Then Adam remained silent. And the Word of God came to him, and blessed him, and comforted him, and covenanted with him, that He would save him at the end of the days determined for him.

(35) This, then, was the first offering Adam made to God; and so it became his custom to do.

(36) Then Adam took Eve, and they began to return to the Cave of Treasures where they lived. But when they got closer to it and saw it from a distance, heavy sorrow fell on Adam and Eve when they looked at it.

(37) Then Adam said to Eve, „When we were on the mountain we were comforted by the Word of God that conversed with us; and the light that came from the east shown over us.

(38) But now the Word of God is hidden from us; and the light that shown over us is so changed as to disappear, and let darkness and sorrow come over us.

(39) And we are forced to enter this cave which is like a prison, in which darkness covers us, so that we are separated from each other; and you can not see me, neither can I see you.”

(40) When Adam had said these words, they cried and spread their hands before God; for they were full of sorrow.

(41) And they prayed to God to bring the sun to them, to shine on them, so that darkness would not return to them, and that they wouldn’t have to go under this covering of rock. And they wished to die rather than see the darkness.

(42) Then God looked at Adam and Eve and at their great sorrow, and at all they had done with a fervent heart, on account of all the trouble they were in, instead of their former well-being, and on account of all the misery that came over them in a strange land.

(43) Therefore God was not angry with them; nor impatient with them; but he was patient and forbearing towards them, as towards the children He had created.

(44) Then came the Word of God to Adam, and said to him, „Adam, as for the sun, if I were to take it and bring it to you, days, hours, years and months would all stop, and the covenant I have made with you, would never be fulfilled.

(45) But then you would be deserted and stuck in a perpetual plague, and you would never be saved.

(46) Yes, rather, bear long and calm your soul while you live night and day; until the fulfillment of the days, and the time of My covenant is come.

(47) Then shall I come and save you, O Adam, for I do not wish that you be afflicted.

(48) And when I look at all the good things in which you lived, and why you came out of them, then would I willingly show you mercy.

(49) But I cannot alter the covenant that has gone out of My mouth; otherwise I would have brought you back into the garden.

(50) When, however, the covenant is fulfilled, then shall I show you and your descendants mercy, and bring you into a land of gladness, where there is neither sorrow nor suffering; but abiding joy and gladness, and light that never fails, and praises that never cease; and a beautiful garden that shall never pass away.”

(51) And God said again to Adam, „Be patient and enter the cave, for the darkness, of which you were afraid, shall only be twelve hours long; and when ended, light shall come up.”

(52) Then when Adam heard these words from God, he and Eve worshipped before Him, and their hearts were comforted. They returned into the cave after their custom, while tears flowed from their eyes, sorrow and wailing came from their hearts, and they wished their soul would leave their body.

(53) And Adam and Eve stood praying until the darkness of night came over them, and Adam was hid from Eve, and she from him. And they remained standing in prayer.

(54) When Satan, the hater of all good, saw how they continued in prayer, and how God communed with them, and comforted them, and how He had accepted their offering — satan made an apparition.

(55) He began with transforming his hosts; in his hands was a flashing fire, and they were in a great light.

(56) He then placed his throne near the mouth of the cave because he could not enter into it by reason of their prayers. And he shed light into the cave, until the cave glistened over Adam and Eve; while his hosts began to sing praises.

(57) And Satan did this, in order that when Adam saw the light, he should think within himself that it was a heavenly light, and that Satan’s hosts were angels; and that God had sent them to watch at the cave, and to give him light in the darkness.

(58) So that when Adam came out of the cave and saw them, and Adam and Eve bowed to Satan, then he would overcome Adam thereby, and a second time humble him before God.

(59) When, therefore, Adam and Eve saw the light, fancying it was real, they strengthened their hearts; yet, as they were trembling, Adam said to Eve: —

(60) „Look at that great light, and at those many songs of praise, and at that host standing outside who won’t come into our cave. Why don’t they tell us what they want, where they are from, what the meaning of this light is, what those praises are, why they have been sent to this place, and why they won’t come in?

(61) If they were from God, they would come into the cave with us, and would tell us why they were sent.”

(62) Then Adam stood up and prayed to God with a burning heart, and said: — „O Lord, is there in the world another god besides You, who created angels and filled them with light, and sent them to keep us, who would come with them?

(63) But, look, we see these hosts that stand at the mouth of the cave; they are in a great light; they sing loud praises. If they are of some other god than You, tell me; and if they are sent by you, inform me of the reason for which You have sent them.”

(64) No sooner had Adam said this, than an angel from God appeared to him in the cave, who said to him, „O Adam, fear not. This is Satan and his hosts; he wishes to deceive you as he deceived you at first. For the first time, he was hidden in the serpent; but this time he is come to you in the likeness of an angel of light; in order that, when you worshipped him, he might enslave you, in the very presence of God.”

(65) Then the angel went from Adam and seized Satan at the opening of the cave, and stripped him of the pretense he had assumed, and brought him in his own hideous form to Adam and Eve; who were afraid of him when they saw him.

(66) And the angel said to Adam, „This hideous form has been his ever since God made him fall from heaven. He could not have come near you in it; he therefore transformed himself into an angel of light.”

(67) Then the angel drove away Satan and his hosts from Adam and Eve, and said to them, „Fear not; God who created you, will strengthen you.”

(68) And the angel left them. But Adam and Eve remained standing in the cave; no consolation came to them; they divided in their thoughts.

(69) And when it was morning they prayed; and then went out to seek the garden. For their hearts were towards it, and they could get no consolation for having left it.

(70) But when the crafty Satan saw them, that they were going to the garden, he gathered together his host, and came in appearance on a cloud, intent on deceiving them.

(71) But when Adam and Eve saw him thus in a vision, they thought they were angels of God come to comfort them about having left the garden, or to bring them back again into it.

(72) And Adam spread his hands before God, beseeching Him to make him understand what they were.

(73) Then Satan, the hater of all good, said to Adam, „O Adam, I am an angel of the great God; and, behold the hosts that surround me.

(74) God has sent us to take you and bring you to the border of the garden northwards; to the shore of the clear sea, and bathe you and Eve in it, and raise you to your former gladness, that you return again to the garden.”

(75) These words sank into the heart of Adam and Eve. Yet God withheld His Word from Adam, and did not make him understand at once, but waited to see his strength; whether he would be overcome as Eve was when in the garden, or whether he would prevail.

(76) Then Satan called to Adam and Eve, and said, „Behold, we go to the sea of water,” and they began to go.

(77) And Adam and Eve followed them at some little distance. But when they came to the mountain to the north of the garden, a very high mountain, without any steps to the top of it, the Devil drew near to Adam and Eve, and made them go up to the top in reality, and not in a vision; wishing, as he did, to throw them down and kill them, and to wipe off their name from the earth; so that this earth should remain to him and his hosts alone.

(78) But when the merciful God saw that Satan wished to kill Adam with his many tricks, and saw that Adam was meek and without guile, God spoke to Satan in a loud voice, and cursed him.

(79) Then he and his hosts fled, and Adam and Eve remained standing on the top of the mountain, from there they saw below them the wide world, high above which they were. But they saw none of the host which time after time were by them.

(80) They cried, both Adam and Eve, before God, and begged for forgiveness of Him. Then came the Word from God to Adam, and said to him, „Know you and understand concerning this Satan, that he seeks to deceive you and your descendants after you.”

(81) And Adam cried before the Lord God, and begged and prayed to Him to give him something from the garden, as a token to him, wherein to be comforted.

(82) And God considered Adam’s thought, and sent the angel Michael as far as the sea that reaches India, to take from there golden rods and bring them to Adam.

(83) This did God in His wisdom in order that these golden rods, being with Adam in the cave, should shine forth with light in the night around him, and put an end to his fear of the darkness.

(84) Then the angel Michael went down by God’s order, took golden rods, as God had commanded him, and brought them to God.

(85) After these things, God commanded the angel Gabriel to go down to the garden, and say to the cherub who kept it, „Behold, God has commanded me to come into the garden, and to take from it sweet smelling incense, and give it to Adam.”

(86) Then the angel Gabriel went down by God’s order to the garden, and told the cherub as God had commanded him.

(87) The cherub then said, „Well.” And Gabriel went in and took the incense. Then God commanded his angel Raphael to go down to the garden, and speak to the cherub about some myrrh, to give to Adam.

(88) And the angel Raphael went down and told the cherub as God had commanded him, and the cherub said, „Well.” Then Raphael went in and took the myrrh.

(89) The golden rods were from the Indian sea, where there are precious stones. The incense was from the eastern border of the garden; and the myrrh from the western border, from where bitterness came over Adam.

(90) And the angels brought these things to God, by the Tree of Life, in the garden.

(91) Then God said to the angels, „Dip them in the spring of water; then take them and sprinkle their water over Adam and Eve, that they be a little comforted in their sorrow, and give them to Adam and Eve.

(92) And the angels did as God had commanded them, and they gave all those things to Adam and Eve on the top of the mountain on which Satan had placed them, when he sought to make an end of them. 10 And when Adam saw the golden rods, the incense and the myrrh, he was rejoiced and cried because he thought that the gold was a token of the kingdom from where he had come, that the incense was a token of the bright light which had been taken from him, and that the myrrh was a token of the sorrow in which he was.

(93) After these things God said to Adam, „You asked Me for something from the garden, to be comforted therewith, and I have given you these three tokens as a consolation to you; that you trust in Me and in My covenant with you.

(94) For I will come and save you; and kings shall bring me when in the flesh, gold, incense and myrrh; gold as a token of My kingdom; incense as a token of My divinity; and myrrh as a token of My suffering and of My death.

(95) But, O Adam, put these by you in the cave; the gold that it may shed light over you by night; the incense, that you smell its sweet savor; and the myrrh, to comfort you in your sorrow.”

(96) When Adam heard these words from God, he worshipped before Him. He and Eve worshipped Him and gave Him thanks, because He had dealt mercifully with them.

(97) Then God commanded the three angels, Michael, Gabriel and Raphael, each to bring what he had brought, and give it to Adam. And they did so, one by one.

(98) And God commanded Suriyel and Salathiel to bear up Adam and Eve, and bring them down from the top of the high mountain, and to take them to the Cave of Treasures.

(99) There they laid the gold on the south side of the cave, the incense on the eastern side, and the myrrh on the western side. For the mouth of the cave was on the north side.

(100)The angels then comforted Adam and Eve, and departed. The gold was seventy rods; the incense, twelve pounds; and the myrrh, three pounds.

(101) These remained by Adam in the Cave of Treasures. God gave these three things to Adam on the third day after he had come out of the garden, in token of the three days the Lord should remain in the heart of the earth.

(102) And these three things, as they continued with Adam in the cave, gave him light by night; and by day they gave him a little relief from his sorrow. A rod is a unit of linear measure equivalent to 5.5 yards and also a unit of area measure equivalent to 30.25 square yards. In this case, the word rod simply means a kind of long, thin piece of gold of unspecified size and weight. ** This is the original text which appears to contain embedded editorial content: „These remained by Adam in the House of Treasures; therefore was it called ‚of concealment.’ But other interpreters say it was called the ‚Cave of Treasures,’ by reason of the bodies of righteous men that were in it.

(103) And Adam and Eve remained in the Cave of Treasures until the seventh day; they neither ate of the fruit the earth, nor drank water.

(104) And when it dawned on the eighth day, Adam said to Eve, „O Eve, we prayed God to give us something from the garden, and He sent his angels who brought us what we had desired.

(105) But now, get up, let us go to the sea of water we saw at first, and let us stand in it, praying that God will again be favorable to us and take us back to the garden; or give us something; or that He will give us comfort in some other land than this in which we are.”

(106) Then Adam and Eve came out of the cave, went and stood on the border of the sea in which they had before thrown themselves, and Adam said to Eve:–

(107) Come, go down into this place, and come not out of it until the end of thirty days, when I shall come to you. And pray to God with burning heart and a sweet voice, to forgive us.

(108) And I will go to another place, and go down into it, and do like you.” Then Eve went down into the water, as Adam had commanded her. Adam also went down into the water; and they stood praying; and besought the Lord to forgive them their offense, and to restore them to their former state. And they stood like that praying, until the end of the thirty-five days.

(109) But satan, the hater of all good, sought them in the cave, but found them not, although he searched diligently for them.

(110) But he found them standing in the water praying and thought within himself, „Adam and Eve are standing like that in that water praying to God to forgive them their transgression, and to restore them to their former state, and to take them from under my hand.

(111) But I will deceive them so that they shall come out of the water, and not fulfil their vow.”

(112) Then the hater of all good, went not to Adam, but he went to Eve, and took the form of an angel of God, praising and rejoicing, and said to her:–

(113) „Peace be to you! Be glad and rejoice! God is favorable to you, and He sent me to Adam. I have brought him the glad tidings of salvation, and of his being filled with bright light as he was at first.

(114) And Adam, in his joy for his restoration, has sent me to you, that you come to me, in order that I crown you with light like him.

(115) And he said to me, ‚Speak to Eve; if she does not come with you, tell her of the sign when we were on the top of the mountain; how God sent his angels who took us and brought us to the Cave of Treasures; and laid the gold on the southern side; incense, on the eastern side; and myrrh on the western side.’ Now come to him.”

(116) When Eve hear these words from him, she rejoiced greatly. And thinking Satan’s appearance was real, she came out of the sea.

(117) He went before, and she followed him until they came to Adam. Then Satan hid himself from her, and she saw him no more.

(118) She then came and stood before Adam, who was standing by the water and rejoicing in God’s forgiveness.

(119) And as she called to him, he turned around, found her there and cried when he saw her, and beat his chest; and from the bitterness of his grief, he sank into the water.

(120) But God looked at him and at his misery, and at his being about to breathe his last. And the Word of God came from heaven, raised him out of the water, and said to him, „Go up the high bank to Eve.” And when he came up to Eve he said to her, „Who told you to come here?”

(121) Then she told him the discourse of the angel who had appeared to her and had given her a sign.

(122) But Adam grieved, and gave her to know it was Satan. He then took her and they both returned to the cave.

(123) These things happened to them the second time they went down to the water, seven days after their coming out of the garden. They fasted in the water thirty-five days; altogether forty-two days since they had left the garden.

(124) And on the morning of the forty-third day, they came out of the cave, sorrowful and crying. Their bodies were lean, and they were parched from hunger and thirst, from fasting and praying, and from their heavy sorrow on account of their transgression.

(125) And when they had come out of the cave they went up the mountain to the west of the garden.

(126) There they stood and prayed and besought God to grant them forgiveness of their sins.

(127) And after their prayers Adam began to beg God, saying, „O my Lord, my God, and my Creator, You commanded the four elements* to be gathered together, and they were gathered together by Thine order.

(128) Then You spread Your hand and created me out of one element, that of dust of the earth; and You brought me into the garden at the third hour, on a Friday, and informed me of it in the cave.

(129) Then, at first, I knew neither night nor day, for I had a bright nature; neither did the light in which I lived ever leave me to know night or day.

(130) Then, again, O Lord, in that third hour in which You created me, You brought to me all beasts, and lions, and ostriches, and fowls of the air, and all things that move in the earth, which You had created at the first hour before me of the Friday.

(131) And Your will was that I should name them all, one by one, with a suitable name. But You gave me understanding and knowledge, and a pure heart and a right mind from you, that I should name them after Thine own mind regarding the naming of them.

(132) O God, You made them obedient to me, and ordered that not one of them break from my sway, according to Your commandment, and to the dominion which You had given me over them. But now they are all estranged from me.

(133) Then it was in that third hour of Friday, in which You created me, and commanded me concerning the tree, to which I was neither to go near, nor to eat thereof; for You said to me in the garden, ‚When you eat of it, of death you shall die.’

(134) And if You had punished me as You said, with death, I should have died that very moment.

(135) Moreover, when You commanded me regarding the tree, I was neither to approach nor to eat thereof, Eve was not with me; You had not yet created her, neither had You yet taken her out of my side; nor had she yet heard this order from you.

(136) Then, at the end of the third hour of that Friday, O Lord, You caused a slumber and a sleep to come over me, and I slept, and was overwhelmed in sleep.

(137) Then You drew a rib out of my side, and created it after my own likeness and image. Then I awoke; and when I saw her and knew who she was, I said, ‚This is bone of my bones, and flesh of my flesh; from now on she shall be called woman.’

(138) It was of Your good will, O God, that You brought a slumber in a sleep over me, and that You immediately brought Eve out of my side, until she was out, so that I did not see how she was made; neither could I witness, O my Lord, how awful and great are Your goodness and glory.

(139) And of Your goodwill, O Lord, You made us both with bodies of a bright nature, and You made us two, one; and You gave us Your grace, and filled us with praises of the Holy Spirit; that we should be neither hungry nor thirsty, nor know what sorrow is, nor yet faintness of heart; neither suffering, fasting nor weariness.

(140) But now, O God, since we transgressed Your commandment and broke Your law, You have brought us out into a strange land, and have caused suffering, and faintness, hunger and thirst to come over us.

(141) Now, therefore, O God, we pray you, give us something to eat from the garden, to satisfy our hunger with it; and something wherewith to quench our thirst.

(142) For, behold, many days, O God, we have tasted nothing and drunk nothing, and our flesh is dried up, and our strength is wasted, and sleep is gone from our eyes from faintness and crying.

(143) Then, O God, we dare not gather anything from the fruit of trees, from fear of you. For when we transgress at first You spared us and did not make us die.

(144) But now, we thought in our hearts, if we eat of the fruit of the trees, without God’s order, He will destroy us this time, and will wipe us off from the face of the earth.

(145) And if we drink of this water, without God’s order, He will make an end of us and root us up at once.

(146) Now, therefore, O God, that I am come to this place with Eve, we beg You to give us some fruit from the garden, that we may be satisfied with it.

(147) For we desire the fruit that is on the earth, and all else that we lack in it.”

(148) Then God looked again at Adam and his crying and groaning, and the Word of God came to him, and said to him: —

(149) „O Adam, when you were in My garden, you knew neither eating nor drinking; neither faintness nor suffering; neither leanness of flesh, nor change; neither did sleep depart from thine eyes. But since you transgressed, and came into this strange land, all these trials are come over you.”

(150) Then God commanded the cherub, who kept the gate of the garden with a sword of fire in his hand, to take some of the fruit of the fig-tree, and to give it to Adam.

(151) The cherub obeyed the command of the Lord God, and went into the garden and brought two figs on two twigs, each fig hanging to its leaf; they were from two of the trees among which Adam and Eve hid themselves when God went to walk in the garden, and the Word of God came to Adam and Eve and said to them, „Adam, Adam, where are you?”

(152) And Adam answered, „O God, here I am. When I heard the sound of You and Your voice, I hid myself, because I am naked.”

(153) Then the cherub took two figs and brought them to Adam and Eve. But he threw them to them from a distance; for they might not come near the cherub by reason of their flesh, that could not come near the fire.

(154) At first, angels trembled at the presence of Adam and were afraid of him. But now Adam trembled before the angels and was afraid of them.

(155) Then Adam came closer and took one fig, and Eve also came in turn and took the other.

(156) And as they took them up in their hands, they looked at them, and knew they were from the trees among which they had hidden themselves.

(157)  Then Adam said to Eve, „Do you not see these figs and their leaves, with which we covered ourselves when we were stripped of our bright nature? But now, we do not know what misery and suffering may come over us from eating them.

(158) Now, therefore, O Eve, let us restrain ourselves and not eat of them, you and I; and let us ask God to give us of the fruit of the Tree of Life.”

(159) Thus did Adam and Eve restrain themselves, and did not eat of these figs.

(160) But Adam began to pray to God and to beseech Him to give him of the fruit of the Tree of Life, saying thus: „O God, when we transgressed Your commandment at the sixth hour of Friday, we were stripped of the bright nature we had, and did not continue in the garden after our transgression, more than three hours.

(161) But in the evening You made us come out of it. O God, we transgressed against You one hour, and all these trials and sorrows have come over us until this day.

(162) And those days together with this the forty-third day, do not redeem that one hour in which we transgressed!

(163) O God, look at us with an eye of pity, and do not avenge us according to our transgression of Your commandment, in Your presence. O God, give us of the fruit of the Tree of Life, that we may eat of it, and live, and turn not to see sufferings and other trouble, in this earth; for You are God.

(164) When we transgressed Your commandment, You made us come out of the garden, and sent a cherub to keep the Tree of Life, lest we should eat thereof, and live; and know nothing of faintness after we transgressed.

(165) But now, O Lord, behold, we have endured all these days, and have borne sufferings. Make these forty-three days an equivalent for the one hour in which we transgressed.”

(166) After these things the Word of God came to Adam, and said to him: — „O Adam, as to the fruit on the Tree of Life that you have asked for, I will not give it to you now, but only when the 5500 years are fulfilled. At that time I will give you fruit from the Tree of Life, and you will eat, and live forever, you, and Eve, and your righteous descendants.

(167) But these forty-three days cannot make amends for the hour in which you transgressed My commandment.

(168) O Adam, I gave you the fruit of the fig-tree to eat in which you hid yourself. Go and eat of it, you and Eve.

(169) I will not deny your request, neither will I disappoint your hope; therefore, endure until the fulfillment of the covenant I made with you.” 6 And God withdrew His Word from Adam.

(170) Then Adam returned to Eve, and said to her, „Get up, and take a fig for yourself, and I will take another; and let us go to our cave.”

(171) Then Adam and Eve took each a fig and went towards the cave; the time was about the setting of the sun; and their thoughts made them long to eat of the fruit.

(172) But Adam said to Eve, „I am afraid to eat of this fig. I know not what may come over me from it.” So Adam cried, and stood praying before God, saying, „Satisfy my hunger, without my having to eat this fig; for after I have eaten it, what will it profit me?

(173) And what shall I desire and ask of you, O God, when it is gone?”

(174) And he said again, „I am afraid to eat of it; for I know not what will befall me through it.”

(175) Then the Word of God came to Adam, and said to him, „O Adam, why didn’t you have this dread, or this fasting, or this care before now? And why didn’t you have this fear before you transgressed?

(176) But when you came to live in this strange land, your animal body could not survive on earth without earthly food, to strengthen it and to restore its powers.” And God withdrew His Word for Adam.

 

Chapter 3

(1) Then Adam took the fig, and laid it on the golden rods. Eve also took her fig, and put it on the incense.

(2) And the weight of each fig was that of a watermelon; for the fruit of the garden was much larger than the fruit of this land*.

(3) But Adam and Eve remained standing and fasting the whole of that night, until the morning dawned.

(4) When the sun rose they were still praying, but after they had finished praying, Adam said to Eve: —

(5) „O Eve, come, let us go to the border of the garden looking south; to the place from where the river flows, and is parted into four heads. There we will pray to God, and ask Him to give us some of the Water of Life to drink .

(6) For God has not fed us with the Tree of Life, in order that we may not live. Therefore, we will ask him to give us some of the Water of Life, and to quench our thirst with it, rather than with a drink of water of this land.”

(7) When Eve heard these words from Adam, she agreed; and they both got up and came to the southern border of the garden, at the edge of the river of water a short distance from the garden.

(8) And they stood and prayed before the Lord, and asked Him to look at them this once, to forgive them, and to grant them their request. After this prayer from both of them, Adam began to pray with his voice before God, and said; —

(9) „O Lord, when I was in the garden and saw the water that flowed from under the Tree of Life, my heart did not desire, neither did my body require to drink of it; neither did I know thirst, for I was living; and above that which I am now.

(10) So that in order to live I did not require any Food of Life, neither did I drink of the Water of Life.

(11) But now, O God, I am dead; my flesh is parched with thirst. Give me of the Water of Life that I may drink of it and live.

(12) Of Your mercy, O God, save me from these plagues and trials, and bring me into another land different from this, if You will not let me live in Your garden.”

(13) Then came the Word of God to Adam, and said to him:– „O Adam, as to what you said, ‚Bring me into a land where there is rest,’ it is not another land than this, but it is the kingdom of heaven where alone there is rest.

(14) But you can not make your entrance into it at present; but only after your judgment is past and fulfilled.

(15) Then will I make you go up into the kingdom of heaven, you and your righteous descendants; and I will give you and them the rest you ask for at present.

(16) And if you said, ‚Give me of the Water of Life that I may drink and live’ — it cannot be this day, but on the day that I shall descend into hell, and break the gates of brass, and bruise in pieces the kingdoms of iron.

(17) Then will I in mercy save your soul and the souls of the righteous, to give them rest in My garden. And that shall be when the end of the world is come.

(18) And, again, in regards to the Water of Life you seek, it will not be granted you this day; but on the day that I shall shed My blood on your head* in the land of Golgotha**.

(19) For My blood shall be the Water of Life to you at that time, and not to just you alone, but to all your descendants who shall believe in Me***; that it be to them for rest forever.”

(20) The Lord said again to Adam, „O Adam, when you were in the garden, these trials did not come to you.

(21) But since you transgressed My commandment, all these sufferings have come over you. Now, also, does your flesh require food and drink; drink then of that water that flows by you on the face of the earth.

(22) Then God withdrew His Word from Adam. And Adam and Eve worshipped the Lord, and returned from the river of water to the cave. It was noon-day; and when they drew near to the cave, they saw a large fire by it.

(23) Then Adam and Eve were afraid, and stood still. And Adam said to Eve, „What is that fire by our cave? We have done nothing in it to cause this fire.

(24) We neither have bread to bake therein, nor broth to cook there. As to this fire, we have never known anything like it, neither do we know what to call it.

(25) But ever since God sent the cherub with a sword of fire that flashed and lightened in his hand, from fear of which we fell down and were like corpses, have we not seen the like.

(26) But now, O Eve, behold, this is the same fire that was in the cherub’s hand, which God has sent to keep the cave in which we live.

(27) O Eve, it is because God is angry with us, and will drive us from it. O Eve, we have again transgressed His commandment in that cave, so that He had sent this fire to burn around it, and to prevent us from going into it.

(28) If this be really so, O Eve, where shall we live? And where shall we flee from before the face of the Lord? Since, in regards to the garden, He will not let us live in it, and He has deprived us of the good things thereof; but He has placed us in this cave, in which we have borne darkness, trials and hardships, until at last we have found comfort therein.

(29) But now that He has brought us out into another land, who knows what may happen in it? And who knows but that the darkness of that land may be far greater than the darkness of this land?

(30) Who knows what may happen in that land by day or by night? And who knows whether it will be far or near, O Eve? Where it will please God to put us, may be far from the garden, O Eve? Or where God will prevent us from beholding Him, because we have transgressed His commandment, and because we have made requests of Him at all times?

(31) O Eve, if God will bring us into a strange land other than this, in which we find consolation, it must be to put our souls to death, and blot out our name from the face of the earth.

(32) O Eve, if we are further alienated from the garden and from God, where shall we find Him again, and ask Him to give us gold, incense, myrrh, and some fruit of the fig-tree?

(33) Where shall we find Him, to comfort us a second time? Where shall we find Him, that He may think of us, as regards the covenant He has made on our behalf?”

(34) Then Adam said no more. And they kept looking, He and Eve, towards the cave, and at the fire that flared up around it.

(35) But that fire was from Satan. For he had gathered trees and dry grasses, and had carried and brought them to the cave, and had set fire to them, in order to consume the cave and what was in it.

(36) So that Adam and Eve should be left in sorrow, and he should cut off their trust in God, and make them deny Him.

(37) But by the mercy of God he could not burn the cave, for God sent His angel around the cave to guard it from such a fire, until it went out.

(38) And this fire lasted from noon-day until the break of day. That was the forty-fifth day.

(39) Yet Adam and Eve were standing and looking at the fire, and unable to come near the cave from their dread of the fire.

(40) And Satan kept on bringing trees and throwing them into the fire, until the flames of the fire rose up on high, and covered the whole cave, thinking, as he did in his own mind, to consume the cave with much fire. But the angel of the Lord was guarding it.

(41) And yet he could not curse Satan, nor injure him by word, because he had no authority over him, neither did he take to doing so with words from his mouth.

(42) Therefore the angel tolerated him, without saying one bad word, until the Word of God came who said to Satan, „Go away from here; once before you deceived My servants, and this time you seek to destroy them.

(43) Were it not for My mercy I would have destroyed you and your hosts from off the earth. But I have had patience with you, until the end of the world.”

(44) Then Satan fled from before the Lord. But the fire went on burning around the cave like a coal-fire the whole day; which was the forty-sixth day Adam and Eve had spent since they came out of the garden.

(45) And when Adam and Eve saw that the heat of the fire had somewhat cooled down, they began to walk towards the cave to get into it as they usually did; but they could not, by reason of the heat of the fire.

(46) Then they both began crying because of the fire that separated them from the cave, and that came towards them, burning. And they were afraid.

(47) Then Adam said to Eve, „See this fire of which we have a portion in us: which formerly yielded to us, but no longer does so, now that we have transgressed the limit of creation, and changed our condition, and our nature is altered.

(48) But the fire is not changed in its nature, nor altered from its creation. Therefore it now has power over us; and when we come near it, it scorches our flesh.”

(49) Then Adam rose and prayed to God, saying, „See, this fire has separated us from the cave in which You have commanded us to live; but now, behold, we cannot go into it.”

(50) Then God heard Adam, and sent him His Word, that said: — „O Adam, see this fire! How different the flame and heat thereof are from the garden of delights and the good things in it!

(51) When you were under My control, all creatures yielded to you; but after you have transgressed My commandment, they all rise over you.”

(52) God said again to him, „See, O Adam, how Satan has exalted you! He has deprived you of the Godhead, and of an exalted state like Me, and has not kept his word to you; but has, after all, become your enemy. He is the one who made this fire in which he meant to burn you and Eve.

(53) Why, O Adam, has he not kept his agreement with you, not even one day; but has deprived you of the glory that was on you — when you yielded to his command?

(54) Do you think, Adam, that he loved you when he made this agreement with you? Or that he loved you and wished to raise you on high?

(55) But no, Adam, he did not do all that out of love to you; but he wished to make you come out of light into darkness; and from an exalted state to degradation; from glory to abasement; from joy to sorrow; and from rest to fasting and fainting.”

(56) God also said to Adam, „See this fire kindled by Satan around your cave; see this wonder that surrounds you; and know that it will encompass about both you and your descendants, when you obey his command; that he will plague you with fire; and that you will go down into hell after you are dead.

(57) Then you will see the burning of his fire, that will be burning around you and likewise your descendants. You will not be delivered from it until My coming; just like you cannot go into your cave right now because of the great fire around it; not until My Word comes and makes a way for you on the day My covenant is fulfilled.

(58) There is no way for you at present to come from this life to rest, not until My Word comes, who is My Word. Then He will make a way for you, and you shall have rest.”

(59) Then God called with His Word to the fire that burned around the cave, that it split itself in half, until Adam had gone through it. Then the fire parted itself by God’s order, and a way was made for Adam*. And God withdrew His Word from Adam.

(60) Then Adam and Eve began again to come into the cave. And when they came to the way between the fire, Satan blew into the fire like a whirlwind, and caused the burning coal-fire to cover Adam and Eve; so that their bodies were singed; and the coal-fire scorched them*.

(61) And from the burning of the fire Adam and Eve screamed, and said, „O Lord, save us! Leave us not to be consumed and plagued by this burning fire; neither require us for having transgressed Your commandment.”

(62) Then God looked at their bodies, on which Satan had caused fire to burn, and God sent His angel that stayed the burning fire. But the wounds remained on their bodies.

(63) And God said to Adam, „See Satan’s love for you, who pretended to give you the Godhead and greatness; and, behold, he burns you with fire, and seeks to destroy you from off the earth.

(64) Then look at Me, O Adam; I created you, and how many times have I delivered you out of his hand? If not, wouldn’t he have destroyed you?”

(65) God said again to Eve, „What is that he promised you in the garden, saying, ‚As soon as you eat from the tree, your eyes will be opened, and you shall become like gods, knowing good and evil.

(66) But look! He has burnt your bodies with fire, and has made you taste the taste of fire, for the taste of the garden; and has made you see the burning of fire, and the evil of it, and the power it has over you.

(67) Your eyes have seen the good he has taken from you, and in truth he has opened your eyes; and you have seen the garden in which you were with Me, and you have also seen the evil that has come over you from Satan.

(68) But as to the Godhead he cannot give it to you, neither fulfil his speech to you. No, he was bitter against you and your descendants, that will come after you.” And God withdrew His Word form them.

(69) Then Adam and Eve came into the cave, yet trembling at the fire that had scorched their bodies. So Adam said to Eve:– „Look, the fire has burnt our flesh in this world; but how will it be when we are dead, and Satan shall punish our souls? Is not our deliverance long and far off, unless God come, and in mercy to us fulfil His promise?”

(70) Then Adam and Eve passed into the cave, blessing themselves for coming into it once more.

(71) For it was in their thoughts, that they never should enter it, when they saw the fire around it.

(72) But as the sun was setting the fire was still burning and nearing Adam and Eve in the cave, so that they could not sleep in it. After the sun had set, they went out of it. This was the forty-seventh day after they came out of the garden.

(73) Adam and Eve then came under the top of hill by the garden to sleep, as they were accustomed. 6 And they stood and prayed God to forgive them their sins, and then fell asleep under the summit of the mountain.

(74) But Satan, the hater of all good, thought within himself: „Whereas God has promised salvation to Adam by covenant, and that He would deliver him out of all the hardships that have befallen him — but has not promised me by covenant, and will not deliver me out of my hardships; no, since He has promised him that He should make him and his descendants live in the kingdom in which I once was — I will kill Adam.

(75) The earth shall be rid of him; and shall be left to me alone; so that when he is dead he may not have any descendants left to inherit the kingdom that shall remain my own realm; God will then be wanting me, and He will restore it to me and my hosts.”

(76) After this Satan called to his hosts, all of which came to him, and said to him: — „O, our lord, what will you do?”

(77) He then said to them, „You know that this Adam, whom God created out of the dust, is the one who has taken our kingdom, come, let us gather together and kill him; or hurl a rock at him and at Eve, and crush them under it.”

(78) When Satan’s hosts heard these words, they came to the part of the mountain where Adam and Eve were asleep.

(79) Then Satan and his host took a huge rock, broad and even, and without blemish, thinking within himself, „If there should be a hole in the rock, when it fell on them, the hole in the rock might come over them, and so they would escape and not die.”

(80) He then said to his hosts, „Take up this stone, and throw it flat on them, so that it doesn’t roll off them to somewhere else. And when you have hurled it, get away from there quickly.”

(81) And they did as he told them. But as the rock fell down from the mountain toward Adam and Eve, God commanded the rock to become a dome over them*, that did them no harm. And so it was by God’s order.

(82) But when the rock fell, the whole earth quaked with it**, and was shaken from the size of the rock.

(83) And as it quaked and shook, Adam and Eve awoke from sleep, and found themselves under a dome of rock. But they didn’t know what had happened; because when the fell asleep they were under the sky, and not under a dome; and when they saw it, they were afraid.

(84) Then Adam said to Eve, „Wherefore has the mountain bent itself, and the earth quaked and shaken on our account? And why has this rock spread itself over us like a tent?

(85) Does God intend to plague us and to shut us up in this prison? Or will He close the earth over us?

(86) He is angry with us for our having come out of the cave, without His order; and for our having done so of our own accord, without consulting Him, when we left the cave and came to this place.”

(87) Then Eve said, „If, indeed, the earth quaked for our sake, and this rock forms a tent over us because of our transgression, then we will be sorry, O Adam, because our punishment will be long.

(88) But get up and pray to God to let us know concerning this, and what this rock is that is spread over us like a tent.”

(89) Then Adam stood up and prayed before the Lord, to let him know what had brought about this difficult time. And Adam stood praying like that until the morning.

(90) Then the Word of God came and said: — „O Adam, who counselled you, when you came out of the cave, to come to this place?”

(91) And Adam said to God, „O Lord, we came to this place because of the heat of the fire, that came over us inside the cave.”

(92) Then the Lord God said to Adam, „O Adam, you dread the heat of fire for one night, but how will it be when you live in hell?

(93) Yet, O Adam, don’t be afraid, and don’t believe that I have placed this dome of rock over you to plague you with it.

(94) It came from Satan, who had promised you the Godhead and majesty. It is he who threw down this rock to kill you under it, and Eve with you, and thus to prevent you from living on the earth.

(95) But, in mercy for you, just as that rock was falling down on you, I commanded it to form an dome over you; and the rock under you to lower itself.

(96) And this sign, O Adam, will happen to Me at My coming on earth: Satan will raise the people of the Jews to put Me to death; and they will lay Me in a rock, and seal a large stone over Me, and I shall remain within that rock three days and three nights.

(97) But on the third day I shall rise again, and it shall be salvation to you, O Adam, and to your descendants, to believe in Me. But, O Adam, I will not bring you from under this rock until three days and three nights have passed.” 10 And God withdrew His Word from Adam.

(98) But Adam and Eve lived under the rock three days and three nights, as God had told them.

(98) And God did so to them because they had left their cave and had come to this same place without God’s order.

(99) But, after three days and three nights, God created an opening in the dome of rock and allowed them to get out from under it. Their flesh was dried up, and their eyes and hearts were troubled from crying and sorrow.

(100) Then Adam and Eve went forth and came into the Cave of Treasures, and they stood praying in it the whole of that day, until the evening. And this took place at the end of the fifty days after they had left the garden.

(101) But Adam and Eve rose again and prayed to God in the cave the whole of that night, and begged for mercy from Him.

(102) And when the day dawned, Adam said to Eve, „Come! Let us go and do some work for our bodies.”

(103) So they went out of the cave, and came to the northern border of the garden, and they looked for something to cover their bodies with. But they found nothing, and knew not how to do the work. Yet their bodies were stained, and they were speechless from cold and heat.

(104) Then Adam stood and asked God to show him something with which to cover their bodies.

(105) Then came the Word of God and said to him, „O Adam, take Eve and come to the seashore where you fasted before. There you will find skins of sheep that were left after lions ate the carcasses. Take them and make garments for yourselves, and clothe yourselves with them.

(106) When Adam heard these words from God, he took Eve and went from the northern end of the garden to the south of it, by the river of water where they once fasted.

(107) But as they were going on their way, and before they got there, Satan, the wicked one, had heard the Word of God communing with Adam respecting his covering.

(108) It grieved him, and he hastened to the place where the sheep-skins were, with the intention of taking them and throwing them into the sea, or of burning them with fire, so that Adam and Eve would not find them.

(109) But as he was about to take them, the Word of God came from heaven, and bound him by the side of those skins until Adam and Eve came near him. But as they got closer to him they were afraid of him, and of his hideous look.

(110) Then came the Word of God to Adam and Eve, and said to them, „This is he who was hidden in the serpent, and who deceived you, and stripped you of the garment of light and glory in which you were.

(111) This is he who promised you majesty and divinity. Where, then, is the beauty that was on him? Where is his divinity? Where is his light? Where is the glory that rested on him?

(112) Now his figure is hideous; he is become abominable among angels; and he has come to be called Satan. O Adam, he wished to take from you this earthly garment of sheep-skins, and to destroy it, and not let you be covered with it.

(113) What, then, is his beauty that you should have followed him? And what have you gained by obeying him? See his evil works and then look at Me; at Me, your Creator, and at the good deeds I do you. See, I bound him until you came and saw him and beheld his weakness, that no power is left with him.” And God released him from his bonds.

(114) After this Adam and Eve said no more, but cried before God on account of their creation, and of their bodies that required an earthly covering.

(115) Then Adam said to Eve, „O Eve, this is the skin of beasts with which we shall be covered, but when we put it on, behold, we shall be wearing a token of death on our bodies. Just as the owners of these skins have died and have wasted away, so also shall we die and pass away.”

(116) Then Adam and Eve took the skins, and went back to the Cave of Treasures; and when in it, they stood and prayed as they were accustomed.

(117) And they thought how they could make garments of those skins; for they had no skill for it.

(118) Then God sent to them His angel to show them how to work it out. And the angel said to Adam, „Go forth, and bring some palm-thorns.” Then Adam went out, and brought some, as the angel had commanded him.

(119) Then the angel began before them to work out the skins, after the manner of one who prepares a shirt. And he took the thorns and stuck them into the skins, before their eyes.

(120) Then the angel again stood up and prayed God that the thorns in those skins should be hidden, so as to be, as it were, sewn with one thread.

(121) And so it was, by God’s order; they became garments for Adam and Eve, and He clothed them therewith.

(122) From that time the nakedness of their bodies was covered from the sight of each other’s eyes. And this happened at the end of the fifty-first day.

(123) Then when Adam’s and Eve’s bodies were covered, they stood and prayed, and sought mercy of the Lord, and forgiveness, and gave Him thanks for that He had had mercy on them, and had covered their nakedness. And they ceased not from prayer the whole of that night.

(124) Then when the morning dawned at the rising of the sun, they said their prayers after their custom; and then went out of the cave.

(125) And Adam said to Eve, „Since we don’t know what there is to the west of this cave, let us go out and see it today.” Then they came forth and went toward the western border.

(126) They were not very far from the cave, when Satan came towards them, and hid himself between them and the cave, under the form of two ravenous lions three days without food, that came towards Adam and Eve, as if to break them in pieces and devour them.

(127) Then Adam and Eve cried, and prayed God to deliver them from their paws. Then the Word of God came to them, and drove away the lions from them.

(128) And God said to Adam, „O Adam, what do you seek on the western border? And why have you left of thine own accord the eastern border, in which was your living place?

(129) Now then, turn back to your cave, and remain in it, so that Satan won’t deceive you or work his purpose over you.

(130) For in this western border, O Adam, there will go from you a descendant, that shall replenish it; and that will defile themselves with their sins, and with their yielding to the commands of Satan, and by following his works.

(131) Therefore will I bring over them the waters of a flood, and overwhelm them all. But I will deliver what is left of the righteous among them; and I will bring them to a distant land, and the land in which you live now shall remain desolate and without one inhabitant in it.

(132) After God had thus spoken to them, they went back to the Cave of Treasures. But their flesh was dried up, and they were weak from fasting and praying, and from the sorrow they felt at having trespassed against God.

(133) Then Adam and Eve stood up in the cave and prayed the whole of that night until the morning dawned. And when the sun was risen they both went out of the cave; their heads were wandering from heaviness of sorrow and they didn’t know where they were going.

(134) And they walked in that condition to the southern border of the garden. And they began to go up that border until they came to the eastern border beyond which there was no more land.

(135) And the cherub who guarded the garden was standing at the western gate, and guarding it against Adam and Eve, lest they should suddenly come into the garden. And the cherub turned around, as if to put them to death; according to the commandment God had given him.

(136) When Adam and Eve came to the eastern border of the garden — thinking in their hearts that the cherub was not watching — as they were standing by the gate as if wishing to go in, suddenly came the cherub with a flashing sword of fire in his hand; and when he saw them, he went forth to kill them. For he was afraid that God would destroy him if they went into the garden without His order.

(137) And the sword of the cherub seemed to shoot flames a distance away from it. But when he raised it over Adam and Eve, the flame of the sword did not flash forth.

(138) Therefore the cherub thought that God was favorable to them, and was bringing them back into the garden. And the cherub stood wondering.

(139) He could not go up to Heaven to determine God’s order regarding their getting into the garden; he therefore continued to stand by them, unable as he was to part from them; for he was afraid that if they should enter the garden without permission, God would destroy him.

(140) When Adam and Eve saw the cherub coming towards them with a flaming sword of fire in his hand, they fell on their faces from fear, and were as dead.

(141) At that time the heavens and the earth shook; and another cherubim came down from heaven to the cherub who guarded the garden, and saw him amazed and silent.

(142) Then, again, other angels came down close to the place where Adam and Eve were. They were divided between joy and sorrow.

(143) They were glad, because they thought that God was favorable to Adam, and wished him to return to the garden; and wished to restore him to the gladness he once enjoyed.

(144) But they sorrowed over Adam, because he was fallen like a dead man, he and Eve; and they said in their thoughts, „Adam has not died in this place; but God has put him to death, for his having come to this place, and wishing to get into the garden without His permission.”

(145) Then came the Word of God to Adam and Eve, and raised them from their dead state, saying to them, „Why did you come up here? Do you intend to go into the garden, from which I brought you out? It cannot be today; but only when the covenant I have made with you is fulfilled.”

(147) Then Adam, when he heard the Word of God, and the fluttering of the angels whom he did not see, but only heard the sound of them with his ears, he and Eve cried, and said to the angels: —

(148) „O Spirits, who wait on God, look at me, and at my being unable to see you! For when I was in my former bright nature, then I could see you. I sang praises as you do; and my heart was far above you.

(149) But now, that I have transgressed, that bright nature is gone from me, and I am come to this miserable state. And now I have come to this, that I cannot see you, and you do not serve me like you used to do. For I have become animal flesh.

(150) Yet now, O angels of God, ask God with me, to restore me to that wherein I was formerly; to rescue me from this misery, and to remove from me the sentence of death He passed on me, for having trespassed against Him.”

(151) Then, when the angels heard these words, they all grieved over him; and cursed Satan who had misled Adam, until he came from the garden to misery; from life to death; from peace to trouble; and from gladness to a strange land.

(152) Then the angels said to Adam, „You obeyed Satan, and ignored the Word of God who created you; and you believed that Satan would fulfil all he had promised you.

(153) But now, O Adam, we will make known to you, what came over us though him, before his fall from heaven.

(154) He gathered together his hosts, and deceived them, promising to give them a great kingdom, a divine nature; and other promises he made them.

(155) His hosts believed that his word was true, so they yielded to him, and renounced the glory of God.

(156) He then sent for us — according to the orders in which we were — to come under his command, and to accept his vein promise. But we would not, and we did not take his advice.

(157) Then after he had fought with God, and had dealt forwardly with Him, he gathered together his hosts, and made war with us. And if it had not been for God’s strength that was with us, we could not have prevailed against him to hurl him from heaven.

(158) But when he fell from among us, there was great joy in heaven, because of his going down from us. For if he had remained in heaven, nothing, not even one angel would have remained in it.

(159) But God in His mercy, drove him from among us to this dark earth; for he had become darkness itself and a worker of unrighteousness.

(160) And he has continued, O Adam, to make war against you, until he tricked you and made you come out of the garden, to this strange land, where all these trials have come to you. And death, which God brought to him, he has also brought to you, O Adam, because you obeyed him, and trespassed against God.”

(161) Then all the angels rejoiced and praised God, and asked Him not to destroy Adam this time, for his having sought to enter the garden; but to bear with him until the fulfillment of the promise; and to help him in this world until he was free from Satan’s hand.

(162) Then came the Word of God to Adam, and said to him: — „O Adam, look at that garden of joy and at this earth of toil, and behold the garden is full of angels, but look at yourself alone on this earth with Satan whom you obeyed.

(163) Yet, if you had submitted, and been obedient to Me, and had kept My Word, you would be with My angels in My garden.

(164) But when you transgressed and obeyed Satan, you became his guests among his angels, that are full of wickedness; and you came to this earth, that brings forth to you thorns and thistles.

(165) O Adam, ask him who deceived you, to give you the divine nature he promised you, or to make you a garden as I had made for you; or to fill you with that same bright nature with which I had filled you.

(166) Ask him to make you a body like the one I made you, or to give you a day of rest as I gave you; or to create within you a reasonable soul, as I created for you; or to take you from here to some other earth than this one which I gave you. But, O Adam, he will not fulfil even one of the things he told you.

(167) Acknowledge, then, My favor towards you, and My mercy on you, My creature; that I have not avenged you for your transgression against Me, but in My pity for you I have promised you that at the end of the great five and a half days I will come and save you.”

(168) Then God said again to Adam and Eve, „Get up, go down from here, before the cherub with a sword of fire in his hand destroys you.”

(169) But Adam’s heart was comforted by God’s words to him, and he worshipped before Him. And God commanded His angels to escort Adam and Eve to the cave with joy, instead of the fear that had come over them.

(170) Then the angels took up Adam and Eve, and brought them down from the mountain by the garden, with songs and psalms, until they arrived at the cave. There the angels began to comfort and to strengthen them, and then departed from them towards heaven, to their Creator, who had sent them.

(171) But after the angels had departed from Adam and Eve, Satan came with shamefacedness, and stood at the entrance of the cave in which were Adam and Eve. He then called to Adam, and said, „O Adam, come, let me speak to you.”

(172) Then Adam came out of the cave, thinking he was one of God’s angels that was come to give him some good counsel.

(173) But when Adam came out and saw his hideous figure, he was afraid of him, and said to him, „Who are you?”

(174) Then Satan answered and said to him, „It is I, who hid myself within the serpent, and who spoke to Eve, and who enticed her until she obeyed my command. I am he who sent her, using my deceitful speech, to deceive you, until you both ate of the fruit of the tree and abandoned the command of God.”

(175) But when Adam heard these words from him, he said to him, „Can you make me a garden as God made for me? Or can you clothe me in the same bright nature in which God had clothed me?

(176) Where is the divine nature you promised to give me? Where is that slick speech of yours that you had with us at first, when we were in the garden?”

(177) Then Satan said to Adam, „Do you think that when I have promised one something that I would actually deliver it to him or fulfil my word? Of course not. For I myself have never even thought of obtaining what I promised.

(178) Therefore I fell, and I made you fall by that for which I myself fell; and with you also, whosoever accepts my counsel, falls thereby.

(179) But now, O Adam, because you fell you are under my rule, and I am king over you; because you have obeyed me and have transgressed against your God. Neither will there be any deliverance from my hands until the day promised you by your God.”

(180) Again he said, „Because we do not know the day agreed on with you by your God, nor the hour in which you shall be delivered, for that reason we will multiply war and murder on you and your descendants after you.

(181) This is our will and our good pleasure, that we may not leave one of the sons of men to inherit our orders in heaven.

(182) For as to our home, O Adam, it is in burning fire; and we will not stop our evil doing, no, not one day nor one hour. And I, O Adam, shall set you on fire when you come into the cave to live there.”

(183) When Adam heard these words he cried and mourned, and said to Eve, „Hear what he said; that he won’t fulfil any of what he told you in the garden. Did he really then become king over us? But we will ask God, who created us, to deliver us out of his hands.”

(184) Then Adam and Eve spread their hands before God, praying and begging Him to drive Satan away from them so that he can’t harm them or force them to deny God.

(185) Then God sent to them at once, His angel, who drove away Satan from them. This happened about sunset, on the fifty-third day after they had come out of the garden.

(186) Then Adam and Eve went into the cave, and stood up and turned their faces to the ground, to pray to God.

(187) But before they prayed Adam said to Eve, „Look, you have seen what temptations have befallen us in this land. Come, let us get up, and ask God to forgive us the sins we have committed; and we will not come out until the end of the day next to the fortieth. And if we die in here, He will save us.”

(188) Then Adam and Eve got up, and joined together in entreating God. They continued praying like this in the cave; neither did they come out of it, by night or by day, until their prayers went up out of their mouths, like a flame of fire.

(189) But Satan, the hater of all good, did not allow them to finish their prayers. For he called to his hosts, and they came, all of them.

(190) Then he said to them, „Since Adam and Eve, whom we deceived, have agreed together to pray to God night and day, and to beg Him to deliver them, and since they will not come out of the cave until the end of the fortieth day.

(191) And since they will continue their prayers as they have both agreed to do, that He will deliver them out of our hands, and restore them to their former state, see what we shall do to them.” And his hosts said to him, „Power is thine, O our lord, to do what you list.”

(192) Then Satan, great in wickedness, took his hosts and came into the cave, in the thirtieth night of the forty days and one; and he beat Adam and Eve, until he left them dead.

(193) Then came the Word of God to Adam and Eve, who raised them from their suffering, and God said to Adam, „Be strong, and be not afraid of him who has just come to you.”

(194) But Adam cried and said, „Where were you, O my God, that they should punish me with such blows, and that this suffering should come over us; over me and over Eve, Your handmaiden?”

(195) Then God said to him, „O Adam, see, he is lord and master of all you have, he who said, he would give you divinity. Where is this love for you? And where is the gift he promised?

(196) Did it please him just once, O Adam, to come to you, comfort you, strengthen you, rejoice with you, or send his hosts to protect you; because you have obeyed him, and have yielded to his counsel; and have followed his commandment and transgressed Mine?”

(197) Then Adam cried before the Lord, and said, „O Lord because I transgressed a little, You have severely punished me in return for it, I ask You to deliver me out of his hands; or else have pity on me, and take my soul out of my body now in this strange land.”

(198) Then God said to Adam, „If only there had been this sighing and praying before, before you transgressed! Then would you have rest from the trouble in which you are now.”

(199) But God had patience with Adam, and let him and Eve remain in the cave until they had fulfilled the forty days.

(200) But as to Adam and Eve, their strength and flesh withered from fasting and praying, from hunger and thirst; for they had not tasted either food or drink since they left the garden; nor were the functions of their bodies yet settled; and they had no strength left to continue in prayer from hunger, until the end of the next day to the fortieth. They were fallen down in the cave; yet what speech escaped from their mouths, was only in praises.

(201) Then on the eighty-ninth day, Satan came to the cave, clad in a garment of light, and girt about with a bright girdle.

(202) In his hands was a staff of light, and he looked most awful; but his face was pleasant and his speech was sweet.

(203) He thus transformed himself in order to deceive Adam and Eve, and to make them come out of the cave, before they had fulfilled the forty days.

(204) For he said within himself, „Now that when they had fulfilled the forty days’ fasting and praying, God would restore them to their former state; but if He did not do so, He would still be favorable to them; and even if He had not mercy on them, would He yet give them something from the garden to comfort them; as already twice before.”

(205) Then Satan drew near the cave in this fair appearance, and said: — „O Adam, get up, stand up, you and Eve, and come along with me, to a good land; and don’t be afraid. I am flesh and bones like you; and at first I was a creature that God created.

(206) And it was so, that when He had created me, He placed me in a garden in the north, on the border of the world.

(207) And He said to me, ‚Stay here!’ And I remained there according to His Word, neither did I transgress His commandment.

(208) Then He made a slumber to come over me, and He brought you, O Adam, out of my side, but did not make you stay with me.

(209) But God took you in His divine hand, and placed you in a garden to the eastward.

(210) Then I worried about you, for that while God had taken you out of my side, He had not let you stay with me.

(211) But God said to me: ‚Do not worry about Adam, whom I brought out of your side; no harm will come to him.

(212) For now I have brought out of his side a help-meet* for him; and I have given him joy by so doing.’ ”

(213) Then Satan said again, „I did not know how it is you are in this cave, nor anything about this trial that has come over you — until God said to me, ‚Behold, Adam has transgressed, he whom I had taken out of your side, and Eve also, whom I took out of his side; and I have driven them out of the garden; I have made them live in a land of sorrow and misery, because they transgressed against Me, and have obeyed Satan. And look, they are in suffering until this day, the eightieth.’

(214) Then God said to me, ‚Get up, go to them, and make them come to your place, and suffer not that Satan come near them, and afflict them. For they are now in great misery; and lie helpless from hunger.’

(215) He further said to me, ‚When you have taken them to yourself, give them to eat of the fruit of the Tree of Life, and give them to drink of the water of peace; and clothe them in a garment of light, and restore them to their former state of grace, and leave them not in misery, for they came from you. But grieve not over them, nor repent of that which has come over them.

(216) But when I heard this, I was sorry; and my heart could not patiently bear it for your sake, O my child.

(217) But, O Adam, when I heard the name of Satan, I was afraid, and I said within myself, I will not come out because he might trap me as he did my children, Adam and Eve.

(218) And I said, ‚O God, when I go to my children, Satan will meet me in the way, and war against me, as he did against them.’

(219) Then God said to me, ‚Fear not; when you find him, hit him with the staff that is in thine hand, and don’t be afraid of him, for you are of old standing, and he shall not prevail against you.’

(220) Then I said, ‚O my Lord, I am old, and cannot go. Send Your angels to bring them.’

(221) But God said to me, ‚Angels, verily, are not like them; and they will not consent to come with them. But I have chosen you, because they are your offspring and are like you, and they will listen to what you say.

(222) God said further to me, ‚If you don’t have enough strength to walk, I will send a cloud to carry you and set you down at the entrance of their cave; then the cloud will return and leave you there.

(223) And if they will come with you, I will send a cloud to carry you and them. Then He commanded a cloud, and it bear me up and brought me to you; and then went back.

(224) And now, O my children, Adam and Eve, look at my old gray hair and at my feeble state, and at my coming from that distant place. Come, come with me, to a place of rest.”

(225) Then he began to cry and to sob before Adam and Eve, and his tears poured on the ground like water.

(226) And when Adam and Eve raised their eyes and saw his beard, and heard his sweet talk, their hearts softened towards him; they obeyed him, for they believed he was true.

(227) And it seemed to them that they were really his offspring, when they saw that his face was like their own; and they trusted him.

 

Chapter 4

(1) Then he took Adam and Eve by the hand, and began to bring them out of the cave.

(2) But when they had come a little ways out of it, God knew that Satan had overcome them, and had brought them out before the forty days were ended, to take them to some distant place, and to destroy them.

(3) Then the Word of the Lord God again came and cursed Satan, and drove him away from them.

(4) And God began to speak to Adam and Eve, saying to them, „What made you come out of the cave, to this place?”

(5) Then Adam said to God, „Did you create a man before us? For when we were in the cave there suddenly came to us a friendly old man who said to us, ‚I am a messenger from God to you, to bring you back to some place of rest.’

(6) And we believed, O God, that he was a messenger from you; and we came out with him; and knew not where we should go with him.”

(7) Then God said to Adam, „See, that is the father of evil arts, who brought you and Eve out of the Garden of Delights. And now, indeed, when he saw that you and Eve both joined together in fasting and praying, and that you came not out of the cave before the end of the forty days, he wished to make your purpose vein, to break your mutual bond; to cut off all hope from you, and to drive you to some place where he might destroy you.

(8) Because he couldn’t do anything to you unless he showed himself in the likeness of you.

(9) Therefore he came to you with a face like your own, and began to give you tokens as if they were all true.

(10) But because I am merciful and am favorable to you, I did not allow him to destroy you; instead I drove him away from you.

(11) Now, therefore, O Adam, take Eve, and return to your cave, and remain in it until the morning after the fortieth day. And when you come out, go towards the eastern gate of the garden.”

(12) Then Adam and Eve worshipped God, and praised and blessed Him for the deliverance that had come to them from Him. And they returned towards the cave. This happened in the evening of the thirty-ninth day.

(13) Then Adam and Eve stood up and with a fiery passion, prayed to God, to give them strength; for they had become weak because of hunger and thirst and prayer. But they watched the whole of that night praying, until morning.

(14) Then Adam said to Eve, „Get up, let us go towards the eastern gate of the garden as God told us.”

(15) And they said their prayers as they were accustomed to do every day; and they left the cave to go near to the eastern gate of the garden.

(16) Then Adam and Eve stood up and prayed, and appealed to God to strengthen them, and to send them something to satisfy their hunger.

(18) But after they finished their prayers, they were too weak to move. Then came the Word of God again, and said to them, „O Adam, get up, go and bring the two figs here.”

(19) Then Adam and Eve got up, and went until they came near to the cave.

(20) But satan the wicked was envious, because of the consolation God had given them. So he prevented them, and went into the cave and took the two figs, and buried them outside the cave, so that Adam and Eve should not find them. He also had in his thoughts to destroy them.

(21) But by God’s mercy, as soon as those two figs were in the ground, God defeated Satan’s counsel regarding them; and made them into two fruit trees, that overshadowed the cave. For Satan had buried them on the eastern side of it.

(22) Then when the two trees were grown, and were covered with fruit, Satan grieved and mourned, and said, „It would have been better to have left those figs where they were; for now, behold, they have become two fruit trees, whereof Adam will eat all the days of his life. Whereas I had in mind, when I buried them, to destroy them entirely, and to hide them forever.

(23) But God has overturned my counsel; and would not that this sacred fruit should perish; and He has made plain my intention, and has defeated the counsel I had formed against His servants.”

(24) Then satan went away ashamed because he hadn’t thought his plans all the way through.

(25) But Adam and Eve, as they got closer to the cave, saw two fig trees, covered with fruit, and overshadowing the cave.

(26) Then Adam said to Eve, „It seems to me that we have gone the wrong way. When did these two trees grow here? It seems to me that the enemy wishes to lead us the wrong way. Do you suppose that there is another cave besides this one in the earth?

(27) Yet, O Eve, let us go into the cave, and find in it the two figs; for this is our cave, in which we were. But if we should not find the two figs in it, then it cannot be our cave.”

(28) They went then into the cave, and looked into the four corners of it, but found not the two figs. And Adam cried and said to Eve, „Did we go to the wrong cave, then, O Eve? It seems to me these two fig trees are the two figs that were in the cave.” And Eve said, „I, for my part, do not know.”

(29) Then Adam stood up and prayed and said, „O God, You commanded us to come back to the cave, to take the two figs, and then to return to you.

(30) But now, we have not found them. O God, have you taken them, and sown these two trees, or have we gone astray in the earth; or has the enemy deceived us? If it be real, then, O God, reveal to us the secret of these two trees and of the two figs.”

(31) Then came the Word of God to Adam, and said to him, „O Adam, when I sent you to fetch the figs, Satan went before you to the cave, took the figs, and buried them outside, eastward of the cave, thinking to destroy them; and not sowing them with good intent.

(32) Not for his mere sake, then, have these trees grown up at once; but I had mercy on you and I commanded them to grow. And they grew to be two large trees, that you be overshadowed by their branches, and find rest; and that I made you see My power and My marvelous works.

(33) And, also, to show you Satan’s meanness, and his evil works, for ever since you came out of the garden, he has not ceased, no, not one day, from doing you some harm. But I have not given him power over you.”

(34) And God said, „From now on, O Adam, rejoice on account of the trees, you and Eve; and rest under them when you feel weary. But do not eat any of their fruit or come near them.”

(35) Then Adam cried, and said, „O God, will You again kill us, or will You drive us away from before Your face, and cut our life from off the face of the earth?

(36) O God, I beg you, if You know that there be in these trees either death or some other evil, as at the first time, root them up from near our cave, and with them; and leave us to die of the heat, of hunger and of thirst.

(37) For we know Your marvelous works, O God, that they are great, and that by Your power You can bring one thing out of another, without one’s wish. For Your power can make rocks to become trees, and trees to become rocks.”

(38) Then God looked at Adam and at his strength of mind, at his endurance of hunger and thirst, and of the heat. And He changed the two fig trees into two figs, as they were at first, and then said to Adam and to Eve, „Each of you may take one fig.” And they took them, as the Lord commanded them.

(39) And He said to them, „You must now go into the cave and eat the figs, and satisfy your hunger, or else you will die.”

(40) So, as God commanded them, they went into the cave about sunset. And Adam and Eve stood up and prayed during the setting sun.

(41) Then they sat down to eat the figs; but they knew not how to eat them; for they were not accustomed to eat earthly food. They were afraid that if they ate, their stomach would be burdened and their flesh thickened, and their hearts would take to liking earthly food.

(42) But while they were thus seated, God, out of pity for them, sent them His angel, so they wouldn’t perish of hunger and thirst.

(43) And the angel said to Adam and Eve, „God says to you that you do not have the strength that would be required to fast until death; eat, therefore, and strengthen your bodies; for you are now animal flesh and cannot subsist without food and drink.”

(44) Then Adam and Eve took the figs and began to eat of them. But God had put into them a mixture as of savory bread and blood.

(45) Then the angel went from Adam and Eve, who ate of the figs until they had satisfied their hunger. Then they put aside what was left; but by the power of God, the figs became whole again, because God blessed them.

(46) After this Adam and Eve got up, and prayed with a joyful heart and renewed strength, and praised and rejoiced abundantly the whole of that night. And this was the end of the eighty-third day.

(47) And when it was day, they got up and prayed, after their custom, and then went out of the cave.

(48) But they became sick from the food they had eaten because they were not used to it, so they went about in the cave saying to each other: —

(49) „What has our eating caused to happen to us, that we should be in such pain? We are in misery, we shall die! It would have been better for us to have died keeping our bodies pure than to have eaten and defiled them with food.”

(50) Then Adam said to Eve, „This pain did not come to us in the garden, neither did we eat such bad food there. Do you think, O Eve, that God will plague us through the food that is in us, or that our innards will come out; or that God means to kill us with this pain before He has fulfilled His promise to us?”

(51) Then Adam besought the Lord and said, „O Lord, let us not perish through the food we have eaten. O Lord, don’t punish us; but deal with us according to Your great mercy, and forsake us not until the day of the promise You have made us.”

(52) Then God looked at them, and then fitted them for eating food at once; as to this day; so that they should not perish.

(53) Then Adam and Eve came back into the cave sorrowful and crying because of the alteration of their bodies. And they both knew from that hour that they were altered beings, that all hope of returning to the garden was now lost; and that they could not enter it.

(54) For that now their bodies had strange functions; and all flesh that requires food and drink for its existence, cannot be in the garden.

(55) Then Adam said to Eve, „Behold, our hope is now lost; and so is our trust to enter the garden. We no longer belong to the inhabitants of the garden; but from now on we are earthy and of the dust, and of the inhabitants of the earth. We shall not return to the garden, until the day in which God has promised to save us, and to bring us again into the garden, as He promised us.”

(56) Then they prayed to God that He would have mercy on them; after which, their mind was quieted, their hearts were broken, and their longing was cooled down; and they were like strangers on earth. That night Adam and Eve spent in the cave, where they slept heavily by reason of the food they had eaten.

(57) When it was morning, the day after they had eaten food, Adam and Eve prayed in the cave, and Adam said to Eve, „Look, we asked for food of God, and He gave it. But now let us also ask Him to give us a drink of water.”

(58) Then they got up, and went to the bank of the stream of water, that was on the south border of the garden, in which they had before thrown themselves. And they stood on the bank, and prayed to God that He would command them to drink of the water.

(59) Then the Word of God came to Adam, and said to him, „O Adam, your body has become brutish, and requires water to drink. Take some and drink it, you and Eve, then give thanks and praise.”

(60) Adam and Eve then went down to the stream and drank from it, until their bodies felt refreshed. After having drunk, they praised God, and then returned to their cave, after their former custom. This happened at the end of eighty-three days.

(61) Then on the eighty-fourth day, they took the two figs and hung them in the cave, together with the leaves thereof, to be to them a sign and a blessing from God. And they placed them there so that if their descendants came there, they would see the wonderful things God had done for them.

(62) Then Adam and Eve again stood outside the cave, and asked God to show them some food with which they could nourish their bodies.

(63) Then the Word of God came and said to him, „O Adam, go down to the westward of the cave until you come to a land of dark soil, and there you shall find food.”

(64) And Adam obeyed the Word of God, took Eve, and went down to a land of dark soil, and found there wheat* growing in the ear and ripe, and figs to eat; and Adam rejoiced over it.

(65) Then the Word of God came again to Adam, and said to him, „Take some of this wheat and make yourselves some bread with it, to nourish your body therewith.” And God gave Adam’s heart wisdom, to work out the corn until it became bread.

(66) Adam accomplished all that, until he grew very faint and weary. He then returned to the cave; rejoicing at what he had learned of what is done with wheat, until it is made into bread for one’s use. *

(67) When Adam and Eve went down to the land of black mud and came near to the wheat God had showed them and saw that it was ripe and ready for reaping, they did not have a sickle to reap it with. So they readied themselves, and began to pull up the wheat by hand, until it was all done.

(68) Then they heaped it into a pile; and, faint from heat and from thirst, they went under a shady tree, where the breeze fanned them to sleep.

(69) But satan saw what Adam and Eve had done. And he called his hosts, and said to them, „Since God has shown to Adam and Eve all about this wheat, wherewith to strengthen their bodies — and, look, they have come and made a big pile of it, and faint from the toil are now asleep — come, let us set fire to this heap of corn, and burn it, and let us take that bottle of water that is by them, and empty it out, so that they may find nothing to drink, and we kill them with hunger and thirst.

(70) Then, when they wake up from their sleep, and seek to return to the cave, we will come to them in the way, and will lead them astray; so that they die of hunger and thirst; when they may, perhaps, deny God, and He destroy them. So shall we be rid of them.”

(71) Then Satan and his hosts set the wheat on fire and burned it up. 6 But from the heat of the flame Adam and Eve awoke from their sleep, and saw the wheat burning, and the bucket of water by them, poured out.

(72) Then they cried and went back to the cave. But as they were going up from below the mountain where they were, Satan and his hosts met them in the form of angels, praising God.

(73) Then Satan said to Adam, „O Adam, why are you so pained with hunger and thirst? It seems to me that Satan has burnt up the wheat.” And Adam said to him, „Yes.”

(74) Again satan said to Adam, „Come back with us; we are angels of God. God sent us to you, to show you another field of corn, better than that; and beyond it is a fountain of good water, and many trees, where you shall live near it, and work the corn field to better purpose than that which Satan has consumed.”

(75) Adam thought that he was true, and that they were angels who talked with him; and he went back with them.

(76) Then Satan began to lead astray Adam and Eve eight days, until they both fell down as if dead, from hunger, thirst, and faintness. Then he fled with his hosts, and left them.

(77) Then God looked at Adam and Eve, and at what had come over them from Satan, and how he had made them perish. God, therefore, sent His Word, and raised up Adam and Eve from their state of death.

(78) Then, Adam, when he was raised, said, „O God, You have burnt and taken from us the corn You have given us, and You have emptied out the bucket of water. And You have sent Your angels, who have caused us to lose our way from the corn field. Will You make us perish? If this be from you, O God, then take away our souls; but punish us not.”

(79) Then God said to Adam, „I did not burn down the wheat, and I did not pour the water out of the bucket, and I did not send My angels to lead you astray.

(80) But it is Satan, your master who did it; he to whom you have subjected yourself; my commandment being meanwhile set aside. He it is, who burnt down the corn, and poured out the water, and who has led you astray; and all the promises he has made you were just a trick, a deception, and a lie.

(81) But now, O Adam, you shall acknowledge My good deeds done to you.” And God told His angels to take Adam and Eve, and to bear them up to the field of wheat, which they found as before, with the bucket full of water.

(82) There they saw a tree, and found on it solid manna; and wondered at God’s power. And the angels commanded them to eat of the manna when they were hungry.

(83) And God admonished Satan with a curse, not to come again, and destroy the field of corn. Then Adam and Eve took of the corn, and made of it an offering, and took it and offered it up on the mountain, the place where they had offered up their first offering of blood.

(84) And they offered this offering again on the altar they had built at first. And they stood up and prayed, and besought the Lord saying, „Thus, O God, when we were in the garden, our praises went up to you, like this offering; and our innocence went up to you like incense. But now, O God, accept this offering from us, and don’t turn us away, deprived of Your mercy.”

(85) Then God said to Adam and Eve, „Since you have made this offering and have offered it to Me, I shall make it My flesh, when I come down on earth to save you; and I shall cause it to be offered continually on an altar, for forgiveness and for mercy, for those who partake of it duly.”

(86) And God sent a bright fire over the offering of Adam and Eve, and filled it with brightness, grace, and light; and the Holy Ghost came down on that offering.

(87) Then God commanded an angel to take fire tongs, like a spoon, and with it to take an offering and bring it to Adam and Eve. And the angel did so, as God had commanded him, and offered it to them.

(88) And the souls of Adam and Eve were brightened, and their hearts were filled with joy and gladness and with the praises of God.

(89) And God said to Adam, „This shall be to you a custom, to do so, when affliction and sorrow come over you. But your deliverance and your entrance in to the garden, shall not be until the days are fulfilled as agreed between you and Me; were it not so, I would, of My mercy and pity for you, bring you back to My garden and to My favor for the sake of the offering you have just made to My name.”

(90) Adam rejoiced at these words which he heard from God; and he and Eve worshipped before the altar, to which they bowed, and then went back to the Cave of Treasures.

(91) And this took place at the end of the twelfth day after the eightieth day, from the time Adam and Eve came out of the garden. And they stood up the whole night praying until morning; and then went out of the cave.

(92) Then Adam said to Eve, with joy of heart, because of the offering they had made to God, and that had been accepted of Him, „Let us do this three times every week, on the fourth day Wednesday, on the preparation day Friday, and on the Sabbath Sunday, all the days of our life.”

(93) And as they agreed to these words between themselves, God was pleased with their thoughts, and with the resolution they had each taken with the other.

(94) After this, came the Word of God to Adam, and said, „O Adam, you have determined beforehand the days in which sufferings shall come over Me, when I am made flesh; for they are the fourth Wednesday, and the preparation day Friday.

(95) But as to the first day, I created in it all things, and I raised the heavens. And, again, through My rising again on this day, will I create joy, and raise them on high, who believe in Me; O Adam, offer this offering, all the days of your life.”

(96) Then God withdrew His Word from Adam. But Adam continued to offer this offering thus, every week three times, until the end of seven weeks.

(97) And on the first day, which is the fiftieth, Adam made an offering as he was accustomed, and he and Eve took it and came to the altar before God, as He had taught them.

(98) Then Satan, the hater of all good, envious of Adam and of his offering through which he found favor with God, hastened and took a sharp stone from among the sharp iron stones; appeared in the form of a man, and went and stood by Adam and Eve.

(99) Adam was then offering on the altar, and had begun to pray, with his hands spread before God. Then Satan hastened with the sharp iron stone he had with him, and with it pierced Adam on the right side, from which flowed blood and water, then Adam fell on the altar like a corpse. And Satan fled.

(100) Then Eve came, and took Adam and placed him below the altar. And there she stayed, crying over him; while a stream of blood flowed from Adam’s side over his offering.

(101) But God looked at the death of Adam. He then sent His Word, and raised him up and said to him, „Fulfil your offering, for indeed, Adam, it is worth much, and there is no shortcoming in it.” God said further to Adam, „Thus will it also happen to Me, on the earth, when I shall be pierced and blood and water shall flow from My side and run over My body, which is the true offering; and which shall be offered on the altar as a perfect offering.”

(102) Then God commanded Adam to finish his offering, and when he had ended it he worshipped before God, and praised Him for the signs He had showed him. And God healed Adam in one day, which is the end of the seven weeks; and that is the fiftieth day.

(103) Then Adam and Eve returned from the mountain, and went into the Cave of Treasures, as they were used to do. This completed for Adam and Eve, one hundred and forty days since their coming out of the garden.

(104) Then they both stood up that night and prayed to God. And when it was morning, they went out, and went down westward of the cave, to the place where their corn was, and there rested under the shadow of a tree, as they were accustomed.

(105) But when there a multitude of beasts came all around them. It was Satan’s doing, in his wickedness; in order to wage war against Adam through marriage.

(106) After this Satan, the hater of all good, took the form of an angel, and with him two others, so that they looked like the three angels who had brought to Adam gold, incense, and myrrh.

(107) They passed before Adam and Eve while they were under the tree, and greeted Adam and Eve with fair words that were full of deceit.

(108) But when Adam and Eve saw their pleasant expression, and heard their sweet speech, Adam rose, welcomed them, and brought them to Eve, and they remained all together; Adam’s heart the while, being glad because he thought concerning them, that they were the same angels, who had brought him gold, incense, and myrrh.

(109) Because, when they came to Adam the first time, there came over him from them, peace and joy, through their bringing him good tokens; so Adam thought that they had come a second time to give him other tokens for him to rejoice therewith. For he did not know it was Satan; therefore he received them with joy and consorted with them.

(110) Then Satan, the tallest of them, said, „Rejoice, O Adam, and be glad. Look, God has sent us to you to tell you something.”

(111) And Adam said, „What is it?” Then Satan answered, „It is a simple thing, yet it is the Word of God, will you accept it from us and do it? But if you will not accept it, we will return to God, and tell Him that you would not receive His Word.”

(112) And Satan said again to Adam, „Don’t be afraid and don’t tremble; don’t you know us?” 8 But Adam said, „I do not know you.”

(113) Then Satan said to him, „I am the angel that brought you gold, and took it to the cave; this other angel is the one that brought you incense; and that third angel, is the one who brought you myrrh when you were on top of the mountain, and who carried you to the cave.

(114) But as to the other angels our fellows, who bare you to the cave, God has not sent them with us this time; for He said to us, ‚You will be enough’. ”

(115) So when Adam heard these words he believed them, and said to these angels, „Speak the Word of God, that I may receive it.” And Satan said to him, „Swear, and promise me that you will receive it.”

(116) Then Adam said, „I do not know how to swear and promise.” And Satan said to him, „Hold out your hand, and put it inside my hand.”

(117) Then Adam held out his hand, and put it into Satan’s hand; when Satan said to him, „Say, now — So true as God is living, rational, and speaking, who raised the stars in heaven, and established the dry ground on the waters, and has created me out of the four elements*, and out of the dust of the earth — I will not break my promise, nor renounce my word.”

(118) And Adam swore thus. Then Satan said to him, „Look, it is now some time since you came out of the garden, and you know neither wickedness nor evil. But now God says to you, to take Eve who came out of your side, and to marry her so that she will bear you children, to comfort you, and to drive from you trouble and sorrow; now this thing is not difficult, neither is there any scandal in it to you.

(119) But when Adam heard these words from Satan, he sorrowed much, because of his oath and of his promise, and said, „Shall I commit adultery with my flesh and my bones, and shall I sin against myself, for God to destroy me, and to blot me out from off the face of the earth?

(120) Since, when at first, I ate of the tree, He drove me out of the garden into this strange land, and deprived me of my bright nature, and brought death over me. If, then, I should do this, He will cut off my life from the earth, and He will cast me into hell, and will plague me there a long time.

(121) But God never spoke the words that you have said; and you are not God’s angels, and you weren’t sent from Him. But you are devils that have come to me under the false appearance of angels. Away from me; you cursed of God!”

(122) Then those devils fled from before Adam. And he and Eve got up, and returned to the Cave of Treasures, and went into it.

(123) Then Adam said to Eve, „If you saw what I did, don’t tell anyone; for I sinned against God in swearing by His great name, and I have placed my hand another time into that of Satan.” Eve, then, held her peace, as Adam told her.

(124) Then Adam got up, and spread his hands before God, beseeching and entreating Him with tears, to forgive him what he had done. And Adam remained thus standing and praying forty days and forty nights. He neither ate nor drank until he dropped down on the ground from hunger and thirst.

(125) Then God sent His Word to Adam, who raised him up from where he lay, and said to him, „O Adam, why have you sworn by My name, and why have you made agreement with Satan another time?”

(126) But Adam cried, and said, „O God, forgive me, for I did this unwittingly; believing they were God’s angels.” And God forgave Adam, saying to him, „Beware of Satan.” And He withdrew His Word from Adam.

(127) Then Adam’s heart was comforted; and he took Eve, and they went out of the cave, to prepare some food for their bodies.

(128) But from that day Adam struggled in his mind about his marrying Eve; afraid that if he was to do it, God would be angry with him.

(129) Then Adam and Eve went to the river of water, and sat on the bank, as people do when they enjoy themselves. But Satan was jealous of them; and planned to destroy them.

(130) Then Satan, and ten from his hosts, transformed themselves into maidens, unlike any others in the whole world for grace.

(131) They came up out of the river in presence of Adam and Eve, and they said among themselves, „Come, we will look at the faces of Adam and Eve, who are of the men on earth. How beautiful they are, and how different is their look from our own faces.” Then they came to Adam and Eve, and greeted them; and stood wondering at them.

(132) Adam and Eve looked at them also, and wondered at their beauty, and said, „Is there, then, under us, another world, with such beautiful creatures as these in it?”

(133) And those maidens said to Adam and Eve, „Yes, indeed, we are an abundant creation.” 5 Then Adam said to them, „But how do you multiply?”

(134) And they answered him, „We have husbands who have married us, and we bear them children, who grow up, and who in their turn marry and are married, and also bear children; and thus we increase. And if so be, O Adam, you will not believe us, we will show you our husbands and our children.”

(135) Then they shouted over the river as if to call their husbands and their children, who came up from the river, men and children; and every man came to his wife, his children being with him. 8 But when Adam and Eve saw them, they stood dumb, and wondered at them.

(136) Then they said to Adam and Eve, „See all our husbands and our children? You should marry Eve, as we have married our husbands, so that you will have children as we have.” This was a device of Satan to deceive Adam.

(137) Satan also thought within himself, „God at first commanded Adam concerning the fruit of the tree, saying to him, ‚Eat not of it; else of death you shall die.’ But Adam ate of it, and yet God did not kill him; He only decreed on him death, and plagues and trials, until the day he shall come out of his body.

(138) Now, then, if I deceive him to do this thing, and to marry Eve without God’s permission, God will kill him then.”

(139) Therefore Satan worked this apparition before Adam and Eve; because he sought to kill him, and to make him disappear from off the face of the earth.

(140) Meanwhile the fire of sin came over Adam, and he thought of committing sin. But he restrained himself, fearing that if he followed this advice of Satan, God would put him to death.

(141) Then Adam and Eve got up, and prayed to God, while Satan and his hosts went down into the river, in presence of Adam and Eve; to let them see that they were going back to their own world. Then Adam and Eve went back to the Cave of Treasures, as they usually did; about evening time.

(142) And they both got up and prayed to God that night. Adam remained standing in prayer, yet not knowing how to pray, by reason of the thoughts in his heart regarding his marrying Eve; and he continued so until morning.

(143) And when light came up, Adam said to Eve, „Get up, let us go below the mountain, where they brought us gold, and let us ask the Lord concerning this matter.” Then Eve said, „What is that matter, O Adam?”

(144) And he answered her, „That I may request the Lord to inform me about marrying you; for I will not do it without His permission or else He will make us perish, you and me. For those devils have set my heart on fire, with thoughts of what they showed us, in their sinful apparitions.

(145) Then Eve said to Adam, „Why need we go below the mountain? Let us rather stand up and pray in our cave to God, to let us know whether this counsel is good or not.”

(146) Then Adam rose up in prayer and said, „O God, you know that we transgressed against you, and from the moment we transgressed, we were stripped of our bright nature; and our body became brutish, requiring food and drink; and with animal desires.

(147) Command us, O God, not to give way to them without Your permission, for fear that You will turn us into nothing. Because if you do not give us permission, we shall be overpowered, and follow that advice of Satan; and You will again make us perish.

(148) If not, then take our souls from us; let us be rid of this animal lust. And if You give us no order respecting this thing, then sever Eve from me, and me from her; and place us each far away from the other.

(149) Then again, O God, if You separate us from each other, the devils will deceive us with their apparitions that resemble us, and destroy our hearts, and defile our thoughts towards each other. Yet if it is not each of us towards the other, it will, at all events, be through their appearance when the devils come to us in our likeness.” Here Adam ended his prayer.

(150) Then God considered the words of Adam that they were true, and that he could long await His order, respecting the counsel of Satan.

(151) And God approved Adam in what he had thought concerning this, and in the prayer he had offered in His presence; and the Word of God came to Adam and said to him, „O Adam, if only you had had this caution at first, before you came out of the garden into this land!”

(152) After that, God sent His angel who had brought gold, and the angel who had brought incense, and the angel who had brought myrrh to Adam, that they should inform him respecting his marriage to Eve.

(153) Then those angels said to Adam, „Take the gold and give it to Eve as a wedding gift, and promise to marry her; then give her some incense and myrrh as a present; and be you, you and she, one flesh.”

(154) Adam obeyed the angels, and took the gold and put it into Eve’s bosom in her garment; and promised to marry her with his hand.

(155) Then the angels commanded Adam and Eve to get up and pray forty days and forty nights; when that was done, then Adam was to have sexual intercourse with his wife; for then this would be an act pure and undefiled; so that he would have children who would multiply, and replenish the face of the earth.

(156) Then both Adam and Eve received the words of the angels; and the angels departed from them. Then Adam and Eve began to fast and pray, until the end of the forty days; and then they had sexual intercourse, as the angels had told them.

(157) And from the time Adam left the garden until he wedded Eve, were two hundred and twenty-three days, that is seven months and thirteen days. Thus was Satan’s war with Adam defeated.

(158) And they lived on the earth working in order to keep their bodies in good health; and they continued so until the nine months of Eve’s pregnancy were over, and the time drew near when she must give birth.

(159) Then she said to Adam, „The signs placed in this cave since we left the garden indicate that this is a pure place and we will be praying in it again some time. It is not appropriate then, that I should give birth in it. Let us instead go to the sheltering rock cave that was formed by the command of God when Satan threw a big rock down on us in an attempt to kill us with it.

(160) Adam then took Eve to that cave. When the time came for her to give birth, she strained a lot. Adam felt sorry, and he was very worried about her because she was close to death and the words of God to her were being fulfilled: „In suffering shall you bear a child, and in sorrow shall you bring forth a child.”

(161) But when Adam saw the distress in which Eve was, he got up and prayed to God, and said, „O Lord, look at me with the eye of Your mercy, and bring her out of her distress.”

(162) And God looked at His maid-servant Eve, and delivered her, and she gave birth to her first-born son, and with him a daughter. 6 The Adam rejoiced at Eve’s deliverance, and also over the children she had borne him. And Adam ministered to Eve in the cave, until the end of eight days; when they named the son Cain, and the daughter Luluwa.

(163) The meaning of Cain is „hater,” because he hated his sister in their mother’s womb; before they came out of it. Therefore Adam named him Cain.

(164) But Luluwa means „beautiful,” because she was more beautiful than her mother. Then Adam and Eve waited until Cain and his sister were forty days old, when Adam said to Eve, „We will make an offering and offer it up in behalf of the children.”

(165) And Eve said, „We will make one offering for the first-born son and then later we shall make one for the daughter.”

(166) Then Adam prepared an offering, and he and Eve offered it up for their children, and brought it to the altar they had built at first.

(167) And Adam offered up the offering, and asked God to accept his offering. Then God accepted Adam’s offering, and sent a light from heaven that shown on the offering. Adam and his son drew near to the offering, but Eve and the daughter did not approach it.

(168) Adam and his son were joyful as they came down from on the altar. Adam and Eve waited until the daughter was eighty days old, then Adam prepared an offering and took it to Eve and to the children. They went to the altar, where Adam offered it up, as he was accustomed, asking the Lord to accept his offering.

(169) And the Lord accepted the offering of Adam and Eve. Then Adam, Eve, and the children, drew near together, and came down from the mountain, rejoicing.

(170) But they returned not to the cave in which they were born; but came to the Cave of Treasures, in order that the children should go around in it, and be blessed with the tokens brought from the garden.

(171) But after they had been blessed with these tokens, they went back to the cave in which they were born.

(172) However, before Eve had offered up the offering, Adam had taken her, and had gone with her to the river of water, in which they threw themselves at first; and there they washed themselves. Adam washed his body and Eve hers also clean, after the suffering and distress that had come over them.

(173) But Adam and Eve, after washing themselves in the river of water, returned every night to the Cave of Treasures, where they prayed and were blessed; and then went back to their cave, where their children were born.

(174) Adam and Eve did this until the children had been weaned. After they were weaned, Adam made an offering for the souls of his children in addition to the three times every week he made an offering for them.

(175) When the children were weaned, Eve again conceived, and when her pregnancy came to term, she gave birth to another son and daughter. They named the son Abel and the daughter Aklia.

(176) Then at the end of forty days, Adam made an offering for the son, and at the end of eighty days he made another offering for the daughter, and treated them, as he had previously treated Cain and his sister Luluwa.

(177) He brought them to the Cave of Treasures, where they received a blessing, and then returned to the cave where they were born. After these children were born, Eve stopped having children.

(178) And the children began to grow stronger and taller; but Cain was hard-hearted, and ruled over his younger brother.

(179) Often when his father made an offering, Cain would remain behind and not go with them, to offer up.

(180) But, as to Abel, he had a meek heart, and was obedient to his father and mother. He frequently moved them to make an offering, because he loved it. He prayed and fasted a lot.

(181) Then came this sign to Abel. As he was coming into the Cave of Treasures, and saw the golden rods, the incense and the myrrh, he asked his parents, Adam and Eve, to tell him about them and asked, „Where did you get these from?”

(182) Then Adam told him all that had befallen them. And Abel felt deeply about what his father told him.

(183) Furthermore his father, Adam, told him of the works of God, and of the garden. After hearing that, Abel remained behind after his father left and stayed the whole of that night in the Cave of Treasures.

(184) And that night, while he was praying, Satan appeared to him under the figure of a man, who said to him, „You have frequently moved your father into making offerings, fasting and praying, therefore I will kill you, and make you perish from this world.”

(185) But as for Abel, he prayed to God, and drove away Satan from him; and did not believe the words of the devil. Then when it was day, an angel of God appeared to him, who said to him, „Do not cut short either fasting, prayer, or offering up an offering to your God.

(186) For, look, the Lord had accepted your prayer. Be not afraid of the figure which appeared to you in the night, and who cursed you to death.” And the angel departed from him.

(187) Then when it was day, Abel came to Adam and Eve, and told them of the vision he had seen. When they heard it, they grieved much over it, but said nothing to him about it; they only comforted him.

(188) But as to the hard-hearted Cain, Satan came to him by night, showed himself and said to him, „Since Adam and Eve love your brother Abel so much more than they love you, they wish to join him in marriage to your beautiful sister because they love him. However, they wish to join you in marriage to his ugly sister, because they hate you.

(189)Now before they do that, I am telling you that you should kill your brother. That way your sister will be left for you, and his sister will be cast away.”

(190) And Satan departed from him. But the devil remained behind in Cain’s heart, and frequently aspired to kill his brother.

(191) But when Adam saw that the older brother hated the younger, he endeavored to soften their hearts, and said to Cain, „O my son, take of the fruits of your sowing and make an offering to God, so that He might forgive you for your wickedness and sin.”

(192) He said also to Abel, „Take some of your sowing and make an offering and bring it to God, so that He might forgive you for your wickedness and sin.”

(193) Then Abel obeyed his father’s voice, took some of his sowing, and made a good offering, and said to his father, Adam, „Come with me and show me how to offer it up.”

(194) And they went, Adam and Eve with him, and they showed him how to offer up his gift on the altar. Then after that, they stood up and prayed that God would accept Abel’s offering.

(195) Then God looked at Abel and accepted his offering. And God was more pleased with Abel than with his offering, because of his good heart and pure body. There was no trace of guile in him.

(196) Then they came down from the altar, and went to the cave in which they lived. But Abel, by reason of his joy at having made his offering, repeated it three times a week, after the example of his father Adam.

(197) But as to Cain, he did not want to make an offering, but after his father became very angry, he offered up a gift once. He took the smallest of his sheep for an offering and when he offered it up, his eyes were on the lamb.

(198) Therefore God did not accept his offering, because his heart was full of murderous thoughts. And they all thus lived together in the cave in which Eve had brought forth, until Cain was fifteen years old, and Abel twelve years old.

(199) Then Adam said to Eve, „Behold the children are grown up; we must think of finding wives for them.”

(200) Then Eve answered, „How can we do it?” Then Adam said to her, „We will join Abel’s sister in marriage to Cain, and Cain’s sister to Abel. The said Eve to Adam, „I do not like Cain because he is hard-hearted; but let them stay with us until we offer up to the Lord in their behalf.”

(201) And Adam said no more. Meanwhile satan came to Cain in the figure of a man of the field, and said to him, „Behold Adam and Eve have taken counsel together about the marriage of you two; and they have agreed to marry Abel’s sister to you, and your sister to him.

(202) But if it was not that I love you, I would not have told you this thing. Yet if you will take my advice, and obey me, I will bring to you on your wedding day beautiful robes, gold and silver in plenty, and my relations will attend you.”

(203) Then Cain said with joy, „Where are your relations?” And Satan answered, „My relations are in a garden in the north, where I once meant to bring your father Adam; but he would not accept my offer.

(204) But you, if you will receive my words and if you will come to me after your wedding, you shall rest from the misery in which you are; and you shall rest and be better off than your father Adam.”

(205) At these words of Satan Cain opened his ears, and leaned towards his speech. And he did not remain in the field, but he went to Eve, his mother, and beat her, and cursed her, and said to her, „Why are you planning to take my sister to wed her to my brother? Am I dead?”

(206) His mother, however, quieted him, and sent him to the field where he had been. Then when Adam came, she told him of what Cain had done.

(207) But Adam grieved and held his peace, and said not a word. Then on the next morning Adam said to Cain his son, „Take of your sheep, young and good, and offer them up to your God; and I will speak to your brother, to make to his God an offering of corn.”

(208) They both obeyed their father Adam, and they took their offerings, and offered them up on the mountain by the altar.

(209) But Cain behaved haughtily towards his brother, and shoved him from the altar, and would not let him offer up his gift on the altar; but he offered his own on it, with a proud heart, full of guile, and fraud.

(210) But as for Abel, he set up stones that were near at hand, and on that, he offered up his gift with a heart humble and free from guile.

(211) Cain was then standing by the altar on which he had offered up his gift; and he cried to God to accept his offering; but God did not accept it from him; neither did a divine fire come down to consume his offering.

(212) But he remained standing over against the altar, out of humor and meanness, looking towards his brother Abel, to see if God would accept his offering or not.

(213) And Abel prayed to God to accept his offering. Then a divine fire came down and consumed his offering. And God smelled the sweet savor of his offering; because Abel loved Him and rejoice in Him.

(214) And because God was well pleased with him, He sent him an angel of light in the figure of a man who had partaken of his offering, because He had smelled the sweet savor of his offering, and they comforted Abel and strengthened his heart.

(215) But Cain was looking on all that took place at his brother’s offering, and was angry because of it. Then he opened his mouth and blasphemed God, because He had not accepted his offering.

(216) But God said to cain, „Why do you look sad? Be righteous, that I may accept your offering. Not against Me have you murmured, but against yourself.

(217) And God said this to Cain in rebuke, and because He abhorred him and his offering. And Cain came down from the altar, his color changed and with a sad face, and came to his father and mother and told them all that had befallen him. And Adam grieved much because God had not accepted Cain’s offering.

(218) But Abel came down rejoicing, and with a gladsome heart, and told his father and mother how God had accepted his offering. And they rejoiced at it and kissed his face.

(219) And Abel said to his father, „Because Cain shoved me from the altar, and would not allow me to offer my gift on it, I made an altar for myself and offered my gift on it.”

(220) But when Adam heard this he was very sorry, because it was the altar he had built at first, and on which he had offered his own gifts. As to Cain, he was so resentful and so angry that he went into the field, where Satan came to him and said to him, „Since your brother Abel has taken refuge with your father Adam, because you shoved him from the altar, they have kissed his face, and they rejoice over him, far more than over you.”

(221) When Cain heard these words of Satan, he was filled with rage; and he let no one know. But he was laying wait to kill his brother, until he brought him into the cave, and then said to him: — „O brother, the country is so beautiful, and there are such beautiful and pleasurable trees in it, and charming to look at! But brother, you have never been one day in the field to take your pleasure in that place.

(222) Today, O, my brother, I very much wish you would come with me into the field, to enjoy yourself and to bless our fields and our flocks, for you are righteous, and I love you much, O my brother! But you have alienated yourself from me.”

(223) Then Abel consented to go with his brother Cain into the field. But before going out, Cain said to Abel, „Wait for me, until I fetch a staff, because of wild beasts.”

(224) Then Abel stood waiting in his innocence. But Cain, the forward, fetched a staff and went out. 39 And they began, Cain and his brother Abel, to walk in the way; Cain talking to him, and comforting him, to make him forget everything.

(225) And so they went on, until they came to a lonely place, where there were no sheep; then Abel said to Cain, „Behold, my brother, we are tired from walking; for we see none of the trees, nor of the fruits, nor of the flourishing green plants, nor of the sheep, nor any one of the things of which you told me. Where are those sheep of thine you told me to bless?”

(226) Then Cain said to him, „Come on, and you shall see many beautiful things very soon, but go before me, until I catch up to you.”

(227) Then went Abel forward, but Cain remained behind him. And Abel was walking in his innocence, without guile; not believing his brother would kill him.

(228) Then Cain, when he came up to him, comforted him with his talk, walking a little behind him; then he ran up to him and beat him with the staff, blow after blow, until he was stunned.

(229) But when Abel fell down on the ground, seeing that his brother meant to kill him, he said to Cain, „O, my brother, have pity on me.

(230) By the breasts we have sucked, don’t hit me! By the womb that bore us and that brought us into the world, don’t beat me to death with that staff! If you will kill me, take one of these large stones and kill me outright.”

(231) Then Cain, the hard-hearted, and cruel murderer, took a large stone, and beat his brother’s head with it, until his brains oozed out, and he wallowed in his blood, before him. And Cain repented not of what he had done.

(232) But the earth, when the blood of righteous Abel fell on it, trembled, as it drank his blood, and would have destroyed Cain because of it. And the blood of Abel cried mysteriously to God, to avenge him of his murderer.

(233) Then Cain began at once to dig the ground wherein to lay his brother; for he was trembling from the fear that came over him, when he saw the earth tremble on his account. He then cast his brother into the pit he made, and covered him with dust. But the ground would not receive him; but it threw him up at once.

(234) Again Cain dug the ground and hid his brother in it; but again the ground threw him up on itself; until three times the ground thus threw up on itself the body of Abel. The muddy ground threw him up the first time, because he was not the first creation; and it threw him up the second time and would not receive him, because he was righteous and good, and was killed without a cause; and the ground threw him up the third time and would not receive him, that there might remain before his brother a witness against him.

(235) And so the earth mocked Cain, until the Word of God, came to him concerning his brother. Then was God angry, and much displeased at Abel’s death; and He thundered from heaven, and lightnings went before Him, and the Word of the Lord God came from heaven to Cain, and said to him, „Where is Abel your brother?”

(236) Then Cain answered with a proud heart and a gruff voice, „How, O God? Am I my brother’s keeper?”

(237) Then God said to Cain, „Cursed be the earth that has drunk the blood of Abel your brother; and as for you, you will always be trembling and shaking; and this will be a mark on you so that whoever finds you, will kill you.”

(238) But Cain cried because God had said those words to him; and Cain said to Him, „O God, whosoever finds me shall kill me, and I shall be blotted out from the face of the earth.” Then God said to Cain, „Whoever finds you will not kill you;” because before this, God had been saying to Cain, „I shall put seven punishments on anyone that kills Cain.”

(239) For as to the word of God to Cain, „Where is your brother?” God said it in mercy for him, to try and make him repent.

(240) For if Cain had repented at that time, and had said, „O God, forgive me my sin, and the murder of my brother,” God would then have forgiven him his sin. And as to God saying to Cain, „Cursed be the ground that has drunk the blood of your brother” That also, was God’s mercy on Cain. For God did not curse him, but He cursed the ground; although it was not the ground that had killed Abel, and committed a wicked sin.

(241) For it was fitting that the curse should fall on the murderer; yet in mercy did God so manage His thoughts as that no one should know it, and turn away from Cain.

(242) And He said to him, „Where is your brother?” To which he answered and said, „I know not.” Then the Creator said to him, „Be trembling and quaking.”

(243) Then Cain trembled and became terrified; and through this sign did God make him an example before all the creation, as the murderer of his brother.

(244) Also did God bring trembling and terror over him, that he might see the peace in which he was at first, and see also the trembling and terror he endured at the last; so that he might humble himself before God, and repent of his sin, and seek the peace that he enjoyed at first.

(245) And in the word of God that said, „I will put seven punishments on anyone who kills Cain,” God was not seeking to kill Cain with the sword, but He sought to make him die of fasting, and praying and crying by hard rule, until the time that he was delivered from his sin.

(246) And the seven punishments are the seven generations during which God awaited Cain for the murder of his brother. But as to Cain, ever since he had killed his brother, he could find no rest in any place; but went back to Adam and Eve, trembling, terrified, and defiled with blood. . . .

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.