2 Księga Ezdrasza (2 Ezd)

Jest to bardzo stary polski przekład, niestety dokonany przez jezuitę Jakuba Wujka. Wydanie z lat 1839-1840.Z owego źródła wzięte.

Co mówi wikipedia (uprzedzam że nie traktuje wiki jako natchnionej, lecz pokazuje że oprócz promowania syjonizmu itd. podaje mnóstwo linków do ciekawych witryn)

4 Księga Ezdrasza znana także pod jako Proroctwo Ezdrasza oraz Apokalipsa Ezdrasza – księga ta należy do apokaliptyki judaizmu i chrześcijaństwa: jako apokryf tak Biblii hebrajskiej, jak i Starego Testamentu. Za deuterokanoniczną uznawana jest w rosyjskim prawosławiu i w Kościele koptyjskim (jako 3 Księga Ezdrasza)[1]. Pod nazwą 4 Księgi Ezdrasza weszła do Wulgaty, gdzie dołączono jako jej część 5 Księgę Ezdrasza i 6 Księgę Ezdrasza, późniejsze dopiski chrześcijańskie nieznane na Wschodzie[2]. Wulgata klementyńska, oficjalny tekst Biblii opracowany po Soborze trydenckim (XVI w.), umieściła ją razem z 3 Księgą Ezdrasza oraz Modlitwą Manassesa w appendiksie jako apokryfy[3]. Utwór powstał prawdopodobnie na przełomie I i II wieku, w języku aramejskim bądź hebrajskim, następnie przetłumaczono go najęzyk grecki. Jest to utwór judaistyczny, prawdopodobnie powstały w kręgu palestyńskich faryzeuszy.Księga ma charakter apokalipsy, zawiera siedem wizji otrzymanych przez Salatiela zwanego Ezdraszem. Opisuje bieżące i przyszłe dzieje Izraela, los zmarłych i nadejście Mesjasza, który ma ukarać Cesarstwo rzymskie. Jego panowanie ma trwać 400 lat. Księga mówi też o powstaniu 94 świętych ksiąg, z których 24 weszły w skład kanonu Biblii hebrajskiej, pozostałe 70 są znane tylko wtajemniczonym[4][5][6].Księgę tę, w łacińskim przekładzie, zawiera Kodeks Kompluteński I.

Istnieją cztery różne księgi Ezdasza, uznawane w całości lub częściowo za kanoniczne przez różne kościoły chrześcijańskie.W polskiej terminologii (katolickiej i protestanckiej) pierwsze dwie księgi Ezdrasza noszą nazwy Księga Ezdrasza oraz Księga Nehemiasza i są zaliczane do kanonu. Dwie pozostałe księgi: 3 Księga Ezdrasza oraz 4 Księga Ezdrasza uznawane są za apokryfy, uznaje je natomiast kanon prawosławny. 5 Księga Ezdrasza i 6 Księga Ezdrasza znane były tylko w Kościele Zachodnim.

* Kermania wspomniana w IV Księdze Ezdrasza
https://en.wikipedia.org/wiki/Kerman

Istnieje kilka wersji numeracji ksiąg Ezdrasza. Polskie publikacje przyjęły wersję Wulgaty.

Numeracja ksiąg Ezdrasza
Nazwy polskie Wulgata Septuaginta Biblie starosłowiańskie (prawosławne) Nazwy angielskie[2]
Księga Ezdrasza 1 Księga Ezdrasza Pierwsza część 2 Księgi Ezdrasza 1 Księga Ezdrasza Ezra
Księga Nehemiasza 2 Księga Ezdrasza lub Księga Nehemiasza Druga część 2 Księgi Ezdrasza Księga Nehemiasza Nehemiah
3 Księga Ezdrasza 3 Księga Ezdrasza 1 Księga Ezdrasza 2 Księga Ezdrasza 1 Esdras
4 Księga Ezdrasza 4 Księga Ezdrasza (brak) 3 Księga Ezdrasza 2 Esdras
5 Księga Ezdrasza część 4 Księgi Ezdrasza (brak) (brak) (brak)
6 Księga Ezdrasza część 4 Księgi Ezdrasza (brak) (brak) (brak)

 

Prościej mówiąc w Septuagincie księga Ezdrasza i Nehemiasza były pierwotnie połączone jako 2 Księga Ezdrasza zaś 3 Księga Ezdrasza była tą pierwsza. Obecnie przyjęliśmy styl Rzymskiej Wulgaty, która jest przekładem przekładu (po części greckim a po części Hieronim który za namową faryzeuszy przekręcił niektóre wersety które albo czyniły z Isusa Boga Ojca albo usuwały wzmianki że był Mesjaszem) Iz 9:5-6, Iz 7:14 na wzór Mt 1:21

Jak widzimy każde z wyznań ma inaczej ustalony kanon i kolejność Ksiąg Ezdraszowych. W Septuagincie (czyli greckim tłumaczeniu Biblii używanym przez apostołów oraz przez Kościół Wschodni) nie znajdowała się owa księga, dlaczego?.

Możliwe że powstała znacznie później lub została ukryta i częściowo wyedytowana przez faryzeuszy i rzymian.

 

Moim zdaniem istniał potężny spór o kwestię składu kanonu po zmartwychwstaniu Isusa. Oczywiście kanon ST został już ustalony w czasach Hellenistycznych, lecz wtedy Judy nie opanowali potomkowie Ezawa. Oni czyli głównie Faryzeusze itp. przerobili Biblię na dialekt języka Aramejskiego. 1 Księga Henocha jest przykładem pochopnego czy raczej celowego działania fałszowania Biblii. Możliwe że ta księga została także usunięta bez wyraźnego powodu.

 

Imiona Habakuk i Aggeusz przybliżyłem do greckiej wersji Septuaginty na Ambakum (Ambacum) i Angajosz (Angaios).

Większość nieporozumień i błędów wynika z tego, iź sa to wypowiedzi Salatiela zwanego Ezdraszem. Człowiek może się mylić ale nie Bóg.

Rozdział 11 i 12 wzięte z forum autora strony www.zbawienie.com. http://zbawienie.forumotion.com/t54p25-ksiegi-pozabiblijne#10575

Korzystałem również z przekładu RSV (Revised Standard Version) oraz tłumaczenia na język Węgierski, którego nie znam….

Kolejne informacje dotyczące tej księgi wzięte z ruskiej wikipedii:

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A2%D1%80%D0%B5%D1%82%D1%8C%D1%8F_%D0%BA%D0%BD%D0%B8%D0%B3%D0%B0_%D0%95%D0%B7%D0%B4%D1%80%D1%8B

Ponieważ produkt w swej treści jest bardzo podobny do Apokalipsa Barucha , niektórzy badacze uznać zarówno prace jednego autora Apokalipsy, w każdym przypadku, są one zarówno napisana w tym samym czasie. Od orła w piątym widzenia, według autorów EEBEsymbolizuje imperium rzymskiego i pod głowy orła oznaczało tromya cesarzy Wespazjana , Tytusa i Domicjana , książka, sugerują, że jest napisane w ostatniej ćwierci wieku 1. [5]

Hipotezy o pochodzeniu przedchrześcijańskim 

Badanie tekstu głównej części książki pozwala nam stwierdzić, że religijny światopogląd autora ukazuje typowe znaki judaizmu czasu po niewoli babilońskiej . Według autora:

  • w Izraelu (ישראל – dosłownie: Bogoborets [7] ) koncentruje się cały sens historii światowej;
  • dla dobra Izraela świat jest stworzony, jego własność wyłączna będzie korzystna dla przyszłego wieku ( 6:55 , 7:11 );

Za całą nikczemność jego poglądu na grzeszność natury ludzkiej, autor:

Autor rozważa tylko zadanie Mesjasza :

  • wyzwolenie narodu wybranego z obcego jarzma,
  • eksterminacja wrogów narodu izraelskiego,
  • ustanowienie czterystuletniego królestwa w Jerozolimie, gdzie sprawiedliwi będą cieszyć się nie tylko duchowymi, ale także zmysłowymi korzyściami.

Mesjasz podlega prawu śmiertelności , jak każda istota ludzka, a jego śmierć nie ma żadnego znaczenia dla ludzkości ( 7:29 ). Ostatni sąd jest dziełem jednego Stwórcy wszechświata ( -6: 6 V: 56-VI: 6).

W świetle tego wszystkiego można z całą pewnością wierzyć, że główna część książki została napisana w czasach przedchrześcijańskich.

Obecnie nie ma on ani żydowskiego, ani pełnego tekstu greckiego. Odnosi się do żydowskiej literatury apokaliptycznej . Napisany w języku starogreckim [4] lub hebrajskim [5] . Uważa się, że główna część książki została napisana w czasach przedchrześcijańskich, a cztery rozdziały w pierwszym wieku naszej ery. Obecnie jest znany tylko z tłumaczeń na język łaciński (główne źródło), syryjski, etiopski, arabski i ormiański [6] . Języki grecki i koptyjski zachowały tylko fragmenty tekstu. W języku słowiańskim i rosyjskim przetłumaczone z łaciny [4] .

Parafrazowany cytat z tej księgi3E-1:  30 ) znajdujemy w słowach Chrystusa w Ewangelii Łukasza i Mateusza ( Łuk.  13:34 , Ew. Mateusza  23:37 ); lub, odwrotnie, trzecia Księga Ezdrasza jest apokryfem i powtarza zdanie z Ewangelii.”

 

Mateusza 23:  (37) Jeruzalem, Jeruzalem, które zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie byli posłani, ileż to razy chciałem zgromadzić dzieci twoje, jak kokosz zgromadza pisklęta swoje pod skrzydła, a nie chcieliście!

2 Ezd 1: (30) Zebrałem was ja kokosz kurczątka swe pod skrzydła swoje. A teraz cóż z wami powinienem uczynić? Odrzucę was od oblicza mego. (31) Gdy mi ofiarę przyniesiecie, odwrócę od was oblicze moje. Bo wasze święta wasze, nowie księżyca i obrzezania odrzuciłem. (32) Ja posyłałem do was sług moich, proroków, których pojmawszy pozabijaliście i ciała ich rozszarpaliście: ich krwi szukać będę u was, mówi Pan.

Przypadek ? 

 

 

 

Małe ciekawostki Biblia Króla Jakuba

2 Ezdrasza 6: 49 oraz 51 wspomina o Henochu natomiast RSV o Behemocie, który przekład mówi prawdę? Nowszy czy Starszy ?

Tak samo RSV usuwa wzmiankę o Amorytach (1:22)

Kraina zwana Arsaret (Arsareth):

Tłumaczenie Na Podstawie Powyższych Źródeł.

 

Biblia Słowiańska/Mesjańska/Lechicka (Korekta Własna na podstawie: http://zbawienie.forumotion.com/t91p25-biblia-mesjanska

Imiona przybliżyłem według transliteracji na język grecki bądź łacinę.

2/4 Księga Ezdrasza 

 


 

Rozdział 1 (2 Ezd 1)

(1) Druga księga Ezdrasza proroka, syna Sarajasza, syna Azariasza, syna Helkiasza, syna Sadaniasza, syna Sadoka, syna Achitoba,

(2) Syna Achiasza, syna Fineesa, syna Heliego, syna Amariasza, syna Asiela, syna Marimota, syna Arna, syna Ozjasza, syna Borita, syna Abiseia, syna Fineesa, syna Eleazara,

(3) Syna Aarona z plemienia Lewiego, który był w niewoli w Ziemi Medyjskiej, za panowania Artakserksesa króla Perskiego.

(4) I dotarło słowo Pańskie do mnie, mówiąc:

(5) „Idź, i ujawnij ludowi memu ich złe czyny: a synom ich, nieprawości których się przeciwko mnie dopuszczali, aby opowiadali synom swych synów:

(6) Że grzechy rodziców ich rozmnożyły się w nich. Bo zapomniawszy o mnie, ofiarowali cudzym bogom.

(7) Czyż to nie ja wywiodłem ich z ziemi egipskiej, z domu niewoli? A oni gniewali mnie, pogardzali moimi radami

(8) Otrząśnij włosy twojej głowy i wrzuć na nie wszytko złe: bo nie byli posłuszni memu prawu. Ten lud jest buntowniczy.

(9) Jak długo będę musiał znosić tych, którym obdarzyłem tak wielkimi dobrodziejstwami?

(10) Ze względu na nich obaliłem wielu królów: uderzyłem faraona z jego sługami i całą jego armią.

(11) Wszystkie narody wygubiłem przed nimi, a na wschód słońca rozproszyłem dwie krainy – Tyru i Sydonu; pozabijałem wszystkich ich nieprzyjaciół.

(12) „A ty mów do nich, mówiąc: To mówi Pan:

(13) Oto ja was przeprawiłem przez morze, a i uczyniłem drogi bezpieczne dla was gdzie dróg nie było; dałem wam Mojżesza jako przywódcę i Aarona jako kapłana;

(14) Dawałem wam światłość w słupie ognistym, i czyniłem wielkie cuda pomiędzy wami: a wyście o mnie zapomnieli, mówi Pan.

(15) „To mówi Pan Wszechmogący: Przepiórki wam były znakiem, dałem wam obóz na obronę, a tam szemraliście.

(16) Nie triumfowaliście w imieniu moim w zniszczeniu waszych nieprzyjaciół, ale do dzisiejszego dnia nadal narzekacie.

(17) Gdzież są dobrodziejstwa które wam uczyniłem? Gdy byliście głodni i spragnieni na pustyni, nie czy wołaliście do mnie,

(18) Mówiąc: ‚Dlaczego nas wywiodłeś na tę pustynię, aby nas pozabijać? Byłoby lepiej dla nas służyć Egipcjanom, niż umrzeć na tej pustyni.

(19) Ja użaliłem się nad wzdychaniem waszym, i dałem wam mannę na pokarm; jedliście chleb anielski.

(20) Kiedy pragnęliście, czyż nie rozszczepiłem skały, i nie płynęły wody w obfitości? Z powodu upału okrywałem was liśćmi drzew.

(21) Podzieliłem między was ziemie płodne; Ja wypędziłem z nich Kananejczyków, Peryzejczyków, Filistynów przed wami. Cóż jeszcze mógłbym dla was uczynić?

(22) Tak mówi Pan Wszechmogący: Kiedy byliście spragnieni na pustyni u gorzkiego strumienia Amorytów spragnieni, bluźniliście imieniu mojemu,

(23) Nie puściłem na was ognia za bluźnierstwa: ale wrzuciwszy drzewo w wodę, uczyniłem strumień słodki.

(24) „Cóż mam uczynić tobie, Jakubie? Nie chciałaś mnie słuchać Judo. Przeniosę się do innych narodów, i dam im imię moje, aby strzegli praw moich.

(25) Ponieważ mnie opuściliście, Ja także was opuszczę. Gdy będziecie mnie prosić o miłosierdzie, nie zmiłuję się.

(26) Gdy będziecie mnie wzywać, nie wysłucham was; ponieważ splugawiliście ręce wasze krwią, a nogi wasze były szybkie do mordu.

(27) Nie mnie opuściliście, ale opuściliście sami siebie, mówi Pan.

(28) „To mówi Pan Wszechmocny: czyż nie prosiłem jako ojciec synów, jako matka córek, jak niańka dziatek swoich,

(29) Abyście byli ludem moim, a ja Bogiem waszym: wy bylibyście moimi synami, a ja wam byłbym waszym ojcem?

(30) Zebrałem was ja kokosz kurczątka swe pod skrzydła swoje. A teraz cóż z wami powinienem uczynić? Odrzucę was od oblicza mego.

(31) Gdy mi ofiarę przyniesiecie, odwrócę od was oblicze moje. Bo wasze święta wasze, nowie księżyca, i obrzezania odrzuciłem.

(32) Ja posyłałem do was sług moich, proroków, których pojmawszy pozabijaliście, i ciała ich rozszarpaliście: ich krwi szukać będę u was, mówi Pan.

(33) To mówi Pan Wszechmocny: Dom wasz jest opuszczony: rozproszę was jak wiatr plewy,

(34) A synowie wasi potomstwa mieć nie będą, bo zaniedbali Przykazania moje, i czynili zło przed moimi oczami.

(35) Oddam domy wasze ludowi przychodzącemu, którzy mnie nie usłyszawszy uwierzą; którym cudów nie pokazałem, uczynią co przykazałem.

(36) Oni proroków nie widzieli, ale będą wspominać nieprawości swoje.

(37) Oświadczam ludowi przychodzącemu łaskę, których dzieci weselą się radością, choć mnie oczami cielesnymi nie widzą, ale duchem wierzą w to, co powiedziałem.

(38) A teraz ojcze patrz z dumą i oglądaj lud przychodzący od wschodu słońca,

(39) Któremu dam księstwo Abrahama, Izaaka, Jakuba, Ozeasza, Amosa, Micheasza, Joela, Obdiasza, Jonasza,

(40) Nahuma, Ambakuma, Sofoniasza, Angajosa, Zachariasza, Malachiasza, którego i posłańcem (aniołem) Pańskim nazywano.

Rozdział 2 (2 Ezd 2)

(1) To mówi Pan: Ja wyprowadziłem lud ten z niewoli, i Ja podałem im przykazania przez sług moich i proroków, ale oni ich słuchać nie chcieli, i uczynili rady moje nieważnymi.

(2) Matka która ich porodziła, mówi im: ‚Idźcie moje dzieci, bo jestem jest wdową i opuszczoną.

(3) Wychowałam was z weselem, a utraciłam was z płaczem i z żałością: ponieważ zgrzeszyliście przed Panem, Bogiem waszym, i czyniliście to, co złe w moich oczach.

(4) A teraz cóż mogę dla was uczynić? Bo jestem wdową i opuszczona: idźcież synowie, a proście Pana o miłosierdzie.

(5) A ja wołam ciebie, ojciec, jako świadek i dodatek do matki synów, ponieważ oni nie chcieli trzymać się mego przymierza,

(6) Abyś mógł wprowadzić ich w błąd a matkę doprowadził do ruiny, żeby nie mieli potomstwa.

(7) Niech będą rozproszeni pomiędzy narodami, niech będą wygładzeni z ziemi: gdyż wzgardzili moim przymierzem.

(8) Biada tobie Asyrio, która kryjesz niesprawiedliwość u siebie. O narodzie zły, wspomnij co uczyniłem Sodomie i Gomorze,

(9) Których ziemia leży w smolnych bryłach, w kupach popiołu. Tak samo uczynię tym, którzy mnie nie słuchali, mówi Pan Wszechmocny.

(10) Tak mówi Pan do Ezdrasza: „Powiedz ludowi memu, iż im dam im królestwo Jerozolimy, które miałem dać Izraelowi.

(11) Także wezmę sobie chwalę ich, a dam innym wieczne przybytki, które były przygotowane dla Izraela.

(12) Drzewo żywota da im wonność perfum, a oni nie będą się trudzić, ani się nie zmęczą.

(13) Proście, a weźmiecie, módlcie się aby dni było niewiele, i aby były skrócone. Królestwo jest już przygotowane dla was, czuwajcie!

(14) Wołaj i powołaj niebo i ziemię na świadków, ponieważ to ja usunąłem zło i stworzyłem dobro, bo ja istnieję, mówi Pan.

(15) Matko, obejmij synów swych, wychowaj ich radością jak robi to gołębica: utwierdzaj ich nogi,  ponieważ ja cię wybrałem, mówi Pan.

(16) I wzbudzę umarłych z miejsc swoich, a wyprowadzę ich z grobów, ponieważ rozpoznałem w nich imię swoje.

(17) Nie bój się matko synów: bo ciebie wybrałem, mówi Pan.

(18) Wyślę ci pomoc, słudzy moi, Izajasz i Jeremiasz, za których radą poświeciłem i przygotowałem tobie dwanaście drzew obciążonych rozmaitymi owocami,

(19) Ta sama ilość źródeł płynących mlekiem i miodem, i siedem potężnych gór, na których róże i lilie rosną, przez nie napełnię weselem dzieci twoje.

(20) Strzeż praw wdowy, zapewnij sprawiedliwość sierocie, daj potrzebującemu, broń sierotę, przyodziej nagiego,

(21) Opiekuj się kaleką i słabym, nie naśmiewaj się z chromego, broń kaleki, i pozwól ślepemu mieć wizję mojej chwały.

(22) Chroń starego i młodego pomiędzy twymi murami.

(23) Gdzie znajdziesz umarłego, naznaczywszy pochowaj go w grobie: a dam tobie pierwsze miejsce w zmartwychwstaniu moim.

(24) Wstrzymaj się i bądź cichy, mój ludu, ponieważ twój odpoczynek nadejdzie.

(25) Dobra niańko nakarm synów twoich i wzmocnij ich nogi.

(26) Nikt ze sług, których ci dałem, żaden z nich nie zginie: bo się będę o nich dowiadywał z liczby twojej.

(27) Nie trwóż się, bo gdy przyjdzie dzień ucisku i utrapienia, inni będą płakać i smucić się, a ty będziesz cieszyć się i mieć obfitość.

(28) Narody będą ci zazdrościć, a nic nie będą mogli niczego zdziałać przeciw tobie, mówi Pan.

(29) Moje ręce cię przykryją, aby synowie twoi Gehenny nie ujrzeli.

(30) Wesel się matko z twoimi synami, bo cię oswobodzę, mówi Pan.

(31) Pamiętaj synów którzy śpią, ponieważ  ja ich wywiodę z ukrytych miejsc ziemi, i ukażę im miłosierdzie; jako, że ja jestem miłosierny, mówi Pan Wszechmocny.

(32) Obejmij synów swych aż przyjdę, ogłaszaj im miłosierdzie: bo obfitują źródła moje, a łaska moja nie ustanie.

(33) Ja Ezdrasz otrzymałem rozkaz od Pana na Górze Horeb, aby pójść do Izraela. Kiedy do nich poszedłem, odrzucili mnie i pogardzili Pana poleceniem.

(34) Dlatego mówię do was, o narodach, które słyszą i rozumieją: „Oczekujcie pasterza waszego, On da wam odpoczynek wieczny, ponieważ On  jest tym, który przyjdzie na zakończenie wieku, który jest już w zasięgu ręki.

(35) Bądźcie gotowi ku zapłacie królestwa: bo wieczne światło będzie świeciło na was przez wieczność.

(36) Uciekajcie przed cieniem tego wieku: odbierzcie radość swej chwały, oświadczam publicznie mego Zbawiciela jako świadka.

(37) Otrzymajcie dar, który Pan wam powierzył i weselcie się dziękując temu który was powołał do królestwa niebiańskiego.

(38) Powstańcie i stójcie, i zobaczcie ucztę Pana, liczbę tych, którzy zostali zapieczętowani

(39) Tych, którzy odeszli od cienia tego wieku, i otrzymali chwalebne szaty od Pana.

(40) Weź ponownie swoją pełną liczbę, o Syjonie i zamknij listę twych ludzi w białe szaty ubranych, którzy wypełnili Prawo Pana.

(41) Zupełna jest liczba dzieci twoich, których pożądałeś. Błagaj moc Pana, aby lud twój, który został wezwany na początku, mógł być uczyniony świętym.

(42) Ja Ezdrasz widziałem na Górze Syjon rzeszą wielką, której nie mogłem zliczyć, a oni wszyscy chwalili Pana pieśniami.

(43) A pomiędzy nimi był młodzieniec wielkiej postawy, wyższy ponad wszystkich,  i kładł na głowie każdego z nich koronę, a on był bardziej wywyższony niż oni.  A ja byłem oczarowany.

(44) Wtedy zapytałem anioła: kim oni są mój panie?

(45) On odpowiadając rzekł mi: „Oni są tymi, którzy szatę śmiertelną zdjęli, a nałożyli nieśmiertelną, a wyznali imię Pańskie: Teraz są koronowani i otrzymują palmy.”

(46) I rzekłem aniołowi: Któż to ten młody człowiek, który wkłada korony na nich, i palmy daje w ich ręce?

(47) A on odpowiedział i rzekł mi: „To jest syn Boży, którego oni na świecie wyznali. Więc ja rozpocząłem chwalić tych, którzy stali mężnie dla imienia Pańskiego.

(48) Wtedy anioł do mnie powiedział: „Idź i powiedz ludowi memu, jak wiele i  jak wielkie cuda Pana Boga widziałeś”.

 

Rozdział 3 (2 Ezd 3)

(1) W trzydziestym roku po zniszczeniu naszego miasta, ja Salatiel, którego także nazywają Ezdraszem, byłem w Babilonie. Byłem zaniepokojony leżąc na moim łóżku i moje myśli przepełniały moje serce.

(2) Ponieważ widziałem zniszczenie Syjonu, oraz bogactwo tych, którzy mieszkali w Babilonie.

(3) Mój duch był bardzo zaniepokojony i począłem mówić do niepokojące mnie słowa do Najwyższego, i powiedziałem,

(4) „O suwerenny Panie, czyś nie powiedział od początku, gdyś formował ziemię – i to sam bez niczyjej pomocy – rozkazałeś prochowi

(5) I on dał ci Adama, martwe ciało? Był on dziełem rąk twoich i ty tchnąłeś w niego dech życia i stał się żywym przed tobą.

(6) I wprowadziłeś go do ogrodu, którego zasadziła prawica twoja, zanim pojawiła się ziemia.

(7) I dałeś mu jedno przykazanie twoje, ale on je przekroczył i natychmiast wyznaczyłeś śmierć jemu oraz jego potomkom. Z niego rozwinęły się narody i plemiona, ludzie i grupy niezliczone.

(8) I każdy naród chodził z własnej woli i czynił niegodne rzeczy  przed Tobą, gardzili Tobą ale Ty im nie przeszkadzałeś.

(9) Ale potem, we właściwym czasie przywiodłeś potop na mieszkańców świata i ich zgładziłeś.

(10) I ten sam los spotkał każdego z nich, jak śmierć na Adama, tak potop na nich.

(11) Aleś zostawiłeś jednego z nich, Noego z jego domownikami, a z niego wyszli wszyscy sprawiedliwi.

(12) Wtedy ci poczęli się rozmnażać, którzy mieszkali na ziemi, namnożyli dzieci i ludów, wiele narodów i zaczęli być bardziej bezbożni niż ich przodkowie.

(13) I kiedy popełniali nieprawość przed tobą, obrałeś sobie z nich jednego męża któremu imię było Abraham.

(14) I umiłowałeś go i tylko jemu oznajmiłeś czasy końca,  tajemniczo w nocy

(15) I ustanowiłeś z nim przymierze wieczne, i obiecałeś mu, żeś nigdy nie opuścisz jego potomków i dałeś mu Izaaka, a Izaakowi dałeś Jakuba i Ezawa.

(16) I odłączyłeś Jakuba dla siebie ale Ezawa nie odrzuciłeś. I stał się Jakub wielką rzeszą.

(17) I kiedy wywodziłeś potomstwo jego z Egiptu, przywiodłeś ich na górę Synaj.

(18) Wygiąłeś niebiosa i wstrząsnąłeś ziemią, ruszyłeś świat, poruszyłeś głębię i zatrwożyłeś świat,

(19) I przeszła chwała twoja przez cztery bramy ognia, trzęsienie ziemi i wiatru i lodu, aby dać Prawo nasieniu Jakuba, i twe Przykazania potomkom Izraela.

(20) I nie odjąłeś od nich serca złego, aby twe Prawo mogło uczynić z nich pożytek.

(21) Dlatego pierwszy Adam, obciążony złym sercem zgrzeszył i został pokonany, jak wszyscy którzy się z niego zrodzili.

(22) Wtedy choroba okazała się stałą: zakon był w sercach ludzkich razem ze złym korzeniem, ale to co dobre odeszło, a złe pozostaje.

(23) Czasy przeminęły, skończyły się lata, i wzbudziłeś sobie sługę o imieniu Dawid,

(24) I poleciłeś mu, aby budował miasto dla imienia twego, aby tobie w nim ofiarowano kadzidła i ofiary z tego, co twoje.

(25) To działo się to przez wiele lat,  ale mieszkańcy w mieście grzeszyli,

(26) czyniąc we wszystkim jak czynił Adam i całe potomstwo jego tak robiło, bo oni także używali złego serca.

(27) I poddałeś miasto w ręce swych nieprzyjaciół.

(28) I wtedy rozważyłem w swym sercu, czyż ci którzy mieszkają w Babilonie lepiej czynią? Czy dlatego zaczęli panować nad Syjonem?

(29) Stało się gdy przyszedłem, i widziałem bezbożne dzieła bez liku, i moja dusza widziała wielu grzeszników podczas tych trzydziestu lat. I moje serce mnie zawiodło.

(30) Ponieważ widziałem, jak znosisz tych, którzy grzeszą, jak oszczędzasz czyniącym zło: a zatraciłeś lud twój  zachowując nieprzyjaciół twoich.

(31) I nie pokazałeś nikomu, jak można zrozumieć drogę twoją, Czy czyny Babilonu są lepsze niż Syjonu?

(32) Albo czy który inny naród poznał Ciebie oprócz Izraela? Które narody uwierzyły przymierzu twojemu jak owe plemiona Jakuba?

(33) Nadal ich nagroda się nie pojawiła i ich praca nie przyniosła owocu.  Ponieważ widziałem podróżując  obfitujące, ale nie pamiętające twoich przykazań.

(34) Teraz zważ na wadze nieprawości nasze i tych, którzy zamieszkują świat; niech się ujawni w którą stronę szala się pochyli.

(35) Kiedyż mieszkańcy ziemi nie grzeszyli przed twoim obliczem. Albo który naród tak strzegł przykazań twoich?

(36) Może znajdziesz rzeczywiście pojedynczych ludzi, którzy zachowywali przykazania Twoje: ale narodów takich nie znajdziesz.

Rozdział 4 (2 Ezd 4)

(1) Wtedy anioł, który był do mnie posłany, któremu imię było Uriel, odpowiedział

(2) I rzekł mi: „Twe zrozumienie kompletnie zawiodło odnośnie tego świata, a ty myślisz, że jesteś w stanie pojąć drogę Najwyższego?

(3) Odpowiedziałem: „Tak Panie mój.”  Odpowiedział mi: „Zostałem posłany aby ci ukazać trzy drogi, ukazać przed tobą trzy problemy:

(4) Jeżeli jeden z nich rozwiążesz,  ja także pokażę ci drogę, którą pragniesz widzieć, i wyjaśnię tobie, dlaczego serce jest złe.”

(5) Odrzekłem: „Mów Panie mój.” A on rzekł do mnie: „Idź, zważ mi wagę ognia, albo zmierz mi siłę wiatru, albo przywołaj dzień który przeminął.”

(6) I odpowiedziałem: „Któż z urodzonych może to uczynić, że pytasz mnie o takie rzeczy?”

(7) A on rzekł do mnie: „Gdybym cię pytał mówiąc: ile jest mieszkań w sercu morza, albo ile strumieni jest w źródle głębi, albo ile strumieni jest ponad firmamentem, lub które są wyjściem z Hadesu a które są wejściem do Raju?”

(8) Rzekłbyś mnie być może: „Nie zstępowałem do głębiny, także nie do Hadesu i także do Nieba nie wstępowałem.

(9) A teraz pytałem cię jedynie o ogniu, o wietrze i o dniu, przez któreś przeszedł a bez których istnieć nie możesz, a nie odpowiedziałeś mi o nich.”

(10) I rzekł mi: „Ty nie jesteś w stanie zrozumieć rzeczy, wśród których się urodziłeś;

(11) Jakże więc twój rozum może pojąć drogę Najwyższego? I jak może ktoś już zmęczony korupcją świata zrozumieć brak korupcji? ” Kiedy to usłyszałem, upadłem na twarz.

(12) i rzekłem mu: „Byłoby lepiej dla nas aby tutaj nie istnieć, niż przybyć tutaj i żyć w bezbożności i cierpieć, nie rozumiejąc przyczyn.”

(13) I odpowiedział mi mówiąc: „Dotarłem do lasu drzew polnych, a one uczyniły plan,

(14) I powiedziały „Zbierzmy się i wyruszmy na wojnę przeciwko morzu, aby przed nami ustąpiło, a wtedy uczynimy dla siebie więcej lasów.

(15) W podobny sposób fale morskie także uczyniły plan i rzekły: ‚Idźmy i poddajmy sobie lasy polne, aby nam ustąpiły tak, że uzyskamy więcej miejsca dla siebie.

(16) Ale plan lasu był daremny, ponieważ przyszedł ogień, i go pochłonął.

(17) Podobnie było z planem fal morskich: bo piasek stał solidnie i je powstrzymał.

(18) A gdybyś ty był ich sędzią, kogo byś usprawiedliwił a kogo potępił?”

(19) I odpowiedziałem i rzekłem: „Każdy z nich miał niemądry plan, ponieważ ziemia jest przeznaczona na las a morze jest przeznaczone dla noszenia fal.”

(20) I odpowiedział mi i rzekł: „Dobrze to rozsądziłeś, ale dlaczego nie osądziłeś tak samo w twym przypadku?

(21) Bo jak ziemia lasom jest przeznaczona, a morze swoim falom, tak ci, którzy mieszkają na ziemi mogą zrozumieć tylko rzeczy na ziemi: a Ten którzy jest ponad niebiosami może rozumieć wszystko, co jest powyżej niebios.”

(22) I odpowiedziałem i rzekłem: „Błagam cię mój panie, dlaczego zostałem obdarzony mocą zrozumienia?

(23) Przecież nie chciałem się dowiadywać o rzeczach wyższych, ale o tych, których codziennie doświadczamy: dlaczego Izrael został poddany narodom na pohańbienie, lud któryś umiłował dany jest plemionom bezbożnym, a zakon ojców naszych nas nie obowiązuje, i spisane przymierze już nie istnieje.

(24) I zeszliśmy z świata jako szarańcza, a życie nasze jak mgła, i nie jesteśmy warci otrzymania miłosierdzia.

(25) Ale cóż On uczyni dla imienia swego, którym jesteśmy nazwani? Chodzi mnie o te rzeczy, o które pytałem”

(26) Odpowiedział mi mówiąc: „Jeżeli żyjesz, wtedy zobaczysz, jeżeli będziesz żył długo, będziesz się dziwił, ponieważ wiek spieszy się ku końcowi.

(27) Ponieważ nie będzie w stanie przynieść rzeczy obiecanych sprawiedliwym w ich wyznaczonym czasie, bo ten wiek jest pełen smutku i słabości.

(28) Bo zło, o które mnie pytasz zostało zasiane, ale żniwo jeszcze nie nadeszło.

(29) Jeżeli to, co zasiane nie zostanie zżęte, i jeżeli miejsce gdzie zło zostało posiane nie przeminie, pole na którym dobro zostało zasiane nie nadejdzie.

(30) Bo ziarno złego nasienia wsadzono w serce Adama od początku, i jak wiele zła poczęło aż dotąd, i będzie się rodzić aż przyjdzie młocka.

(31) Rozważ to sobie, ile owocu nieprawości ziarno posiane zła narodziło.

(32) Kiedy niezliczone główki ziarna są siane, jaką wielką powierzchnię klepiska one zajmą”

(33) Odpowiedziałem mu i rzekłem: „Jak długo i kiedy te rzeczy się będą trwać? Dlaczego naszych lat jest niewiele i są złe?”

(34) Odpowiedział mi mówiąc: „Nie możesz tego bardziej przyspieszyć niż Najwyższy. Ty spieszysz się dla siebie, a Najwyższy spieszy się za wielu.

(35) Czyż dusze sprawiedliwych w ich przybytkach nie pytały o te rzeczy, mówiąc:” Jak długo mamy tutaj pozostawać? Kiedy przyjdzie żniwo naszej nagrody?”

(36) I Jeremiel archanioł odpowiedział im mówiąc: „Gdy się wypełni liczba takich jakich jak wy, bo odważył na wadze wiek

(37) i miarą rozmierzył czasy, liczbą policzył czasy, a nie poruszył, ani wzbudził ich, aż się wypełni miara.”

(38) I odpowiedziałem, i rzekłem: „O panujący Panie, ale i my wszyscy jesteśmy pełni bezbożności.

(39) I być może z naszego powodu opóźnia się żniwo dla sprawiedliwych, z powodu  grzechów mieszkańców ziemi.

(40) I odpowiedział mi i rzekł: „Idź i zapytaj kobiety brzemiennej, jeśli wypełni dziewięć miesięcy swoich, czy jej łono będzie mogło zatrzymać płód w sobie dłużej?”

(41) Odrzekłem: „Nie panie, nie może.” I rzekł do mnie: „W Hadesie przybytki dusz są podobne do łona.

(42) Bo jak kobieta w bólach spieszy się aby uciec od kłopotu rodzenia, także te miejsca spieszą się, aby oddały to co im zlecono.

(43) Od początku pokażą tobie to, co pragniesz widzieć.”

(44) I odpowiedziałem i rzekłem: „Jeżeli znalazłem łaskę w twych oczach, i jeżeli jest to możliwe i a jeśli jestem godnym,

(45) pokaż mi także, czy nadejdzie więcej czasu niż minęło, czy też więcej czasu już przeminęło.

(46) Bo wiem, co przeminęło, ale nie wiem co ma jeszcze nadejść.”

(47) I rzekł do mnie: „Stań po mojej prawej stronie, a ukażę ci interpretację tego podobieństwa.”

(48) I stanąłem i ujrzałem, oto piec płonący przeszedł przede mną i kiedy minął płomień, kiedy spojrzałem, a oto dym pozostał.

(49) Potem przeszedł przede mną obłok pełen wody i spuścił ciężki i gwałtowny deszcz.  A gdy deszcz przeminął, pozostały krople w chmurze.

(50) I rzekł do mnie: „Pomyśl sobie, że jak deszcz jest obfitszy niż krople, a ogień jest większy niż dym: tak jest większa miara która przeminęła. A zostały krople i dym.”

(51) I modliłem się i rzekłem: „Czy myślisz, że będę żył aż do tych dni? Albo kto będzie żywy w tych dniach?”

(52) Odpowiedział mi i rzekł: „Odnośnie znaków, o które pytałeś, mogę ci w części powiedzieć, ale nie zostałem posłany, aby ci powiedzieć o twoim życiu, ponieważ tego nie wiem.”

 

Rozdział 5 (2 Ezd 5)

(1) Odnośnie znaków: oto nadchodzą dni, w których mieszkańcy ziemi będą w szponach wielkiego terroru, a droga prawdy będzie ukryta a kraina będzie niepłodna w wierze.

(2) Rozmnoży się bezprawie bardziej, niż to kiedykolwiek widziałeś, czy słyszałeś.

(3) A kraina którą teraz widzisz że króluje, będzie zniszczona i nieprzejezdna, a ludzie będą ją widzieć opuszczoną.

(4) A jeśli Najwyższy da ci żyć, ujrzysz, że zostanie ona wrzucona w nieporządek po trzecim okresie, a słońce nagle rozjaśni się w nocy, a księżyc w ciągu dnia.

(5) A krew będzie kapać z drzewa i kamień wyda głos swój; narody będą zaniepokojone a gwiazdy zaczną spadać.

(6) I będzie rządził ten, którego mieszkańcy ziemi się nie spodziewają się, a ptaki będą odlatywać razem;

(7) I morze Sodomy będzie wyrzucać ryby; i wyda ktoś w nocy głos nieznany, a wszyscy usłyszą głos jego.

(8) I nastanie także chaos w wielu miejscach i ogień często będzie wybuchał a dzikie bestie będą szarżować i straszyć,  a niewiasty w ciąży będą rodzić potwory:

(9) Wody słone będą znajdowane w wodach słodkich, i przyjaciele będą się nawzajem zwyciężać, wtedy wszelkie przyczyny się poukrywają a mądrość wycofa się do zamknięcia swego,

(10) a wielu będzie jej szukać, ale jej nie znajdą, ale niesprawiedliwość i brak umiarkowania zwiększy się na ziemi.

(11) I jedna kraina zapyta sąsiednią: ‚Czy prawość, czy ktokolwiek, kto dobrze czyni przeszedł przez ciebie?’ Odpowiedzią będzie: ‚Nie’.

(12) I w tym czasie ludzie będą się spodziewać, a nie otrzymają: będą pracować, ale nie będzie się im powodziło.

(13) Te znaki pozwolono mnie tobie oznajmić: a jeśli się powtórnie modlić i płakać będziesz tak, jak teraz czynisz, a będziesz pościć przez siedem dni, usłyszysz większe rzeczy niż te.”

(14) I obudziłem się, a ciało me bardzo drżało, i dusza moja  była tak zatrwożona, że zemdlałem.

(15) A anioł, który przybył do mnie i rozmawiał ze mną, przytrzymał mnie, wzmocnił i postawił mnie na nogi.

(16) I drugiej nocy przyszedł do mnie Salatiel, hetman ludu, i powiedział: „Gdzie byłeś? Dlaczego twa twarz jest smutna?

(17) Czy nie wiesz, że tobie powierzony jest Izrael, w krainie ich wygnania?

(18) Zatem wstań i zjedz nieco chleba, abyś nas nie opuścił, jak pasterz który opuszcza trzodę swą w mocy okrutnych wilków.”

(19) Wtedy rzekłem mu: „Odejdź ode mnie, a nie przychodź do mnie przez siedem dni. Ale potem możesz przyjść do mnie” I posłuchał co powiedziałem i pozostawił mnie.

(20) Pościłem więc, płakałem i smuciłem się tak, jak Uriel anioł mnie polecił.

(21) A po siedmiu dniach znowu myśli serca mego były bardzo przykre.

(22) I wtedy dusza moja odzyskała ducha rozumienia i począłem ponownie mówić słowa przed Najwyższym,

(23) I rzekłem: „O suwerenny Panie, ze wszystkich lasów ziemi, i ze wszystkich drzew Ty wybrałeś jedną winnicę,

(24) I ze wszystkich ziem świata obrałeś sobie jeden region, a ze wszystkich kwiatów świata obrałeś dla siebie jedną lilię,

(25) I ze wszystkich głębin morskich napełniłeś sobie jeden strumień i ze wszystkich miast, które wybudowano poświęciłeś dla siebie  Syjon,

(26) A ze wszystkich ptaków stworzonych przez ciebie nazwałeś jednego gołębia, a ze wszystkich trzód które uczyniłeś upatrzyłeś sobie jedną owieczkę.

(27) A z całego mnóstwa ludzi obrałeś sobie jeden lud i temu ludowi, który pokochałeś darowałeś Prawo które wszyscy zaaprobowali.

(28) Ale teraz Panie, dlaczego dałeś tego jednego dla wielu i poniżyłeś ten korzeń przed innymi i rozproszyłeś jedynaka swego między wielu?

(29) I podeptali go ci którzy się sprzeciwiali obietnicom twoim, wyrżnęli tych, którzy wierzyli twoim  przymierzom.

(30) Jeżeli rzeczywiście nienawidzisz lud twój, twymi rękoma powinien być ukarany.

(31) Kiedy wymówiłem te słowa, anioł który przedtem przyszedł do mnie w poprzednią noc, został do mnie posłany.

(32) I powiedział mi: „Posłuchaj mnie, a pouczę cię, uważnie słuchaj a powiem ci więcej.”

(33) I rzekłem: „Mów do mnie Panie.” I powiedział do mnie: „Jesteś bardzo zaniepokojony Izraelem? Czyś ty go bardziej umiłował niż Ten który go stworzył?”

(34) I rzekłem do niego: „Nie panie, ale z żalu mówiłem, bo w każdą godzinę cierpię agonie serca, podczas, gdy staram pojąć ścieżkę Najwyższego, aby zrozumieć część sądu Jego.”

(35) I rzekł do mnie: „Nie możesz.” I rzekłem: „Dlaczego Panie? Po co się narodziłem? Albo dlaczego łono matki nie stało się dla mnie grobem, abym nie mógł  widział utrapienia Jakuba i zmęczenia ludzi Izraela?”

(36) I rzekł do mnie: ” Policz dla mnie tych, których jeszcze nie było,  a zbierz mi krople rozprzestrzenione, i uczyń mi zwiędłe kwiaty kwitnące ponownie,

(37) Otwórz mi zamknięte komory, i uwolnij wiatry w nich zamknięte, albo pokaż mi obraz głosu: a wtedy ukażę ci przyczynę utrapienia, które chcesz zrozumieć.”

(38) I rzekłem: „O wszechmocny Panie, któż może te rzeczy wiedzieć, za wyjątkiem tych, którzy z ludźmi nie mieszkają?

(39) Odnośnie mnie, nie mam mądrości i jakże będę mógł mówić o rzeczach, o które mnie zapytałeś?”

(40) I powiedział do mnie: „Ponieważ nie możesz uczynić jednej rzeczy z tych, które były tobie wspomniane, tak nie możesz odkryć sądu mojego, ani celu miłości, którą obiecałem memu ludowi.”

(41) I rzekłem: „Ale oto mój Panie, ty jesteś bliski tym którzy na końcu będą: a co uczynią ci. którzy byli  przed nami, albo ci, którzy przyszli po nas?”

(42) I rzekł do mnie: „Do okręgu przyrównam mój sąd, ponieważ ci ostatni nie są powolni, ani pierwsi nie są szybkimi”.

(43) Wtedy odpowiedziałem i rzekłem: „Czy nie mógłbyś stworzyć w tym samym czasie tych którzy byli,  którzy są oraz będą, abyś mógł ujawnić swój sąd szybciej”

(44) I odpowiedział mnie i rzekł: „Stworzenie nie może wyprzedzić Stworzyciela, także świat może posiadać w jednym czasie tylko tych, którzy na nim już zostali stworzeni.”

(45) I rzekłem: „Czyż sam nie powiedziałeś słudze swemu, że ożywisz w tym samym czasie całe stworzenie, które stworzyłeś? Skoro wszelkie istoty będą żyły w tym samym czasie i stworzenie ich utrzyma, to może nawet teraz ich wszystkich utrzymać w tym samym czasie.”

(46) I powiedział do mnie: „Zapytaj łona kobiecego; jeżeli rodzisz dziesięcioro dzieci, dlaczego jedno po drugim? Proś je, aby dziesięciu dało ci w tym samym czasie!”

(47) I rzekłem: „Oczywiście, że nie będzie mogła, ale każde dziecko w swoim czasie”

(48) I rzekł do mnie: ” Tak więc dałem łono ziemi tym, którzy są od czasu do czasu na niej są posiani,

(49) Ponieważ jak niemowlę nie rodzi, oraz kobieta w podeszłym wieku nie rodzi już więcej, w ten sposób także zorganizowałem świat który stworzyłem.”

(50) I spytałem mówiąc: „Skoro już dałeś mnie okazję, pozwól mnie przed tobą mówić. Czy matka nasza o której mi powiedziałeś, jest jeszcze młoda? Czy też bliska jest do starości?”

(51) I odpowiedział mnie, i rzekł: ‚Pytaj się tej która rodzi: a powie tobie.’

(52) Zapytaj ją: ‚Czemu ci, które porodziłaś teraz, nie są podobni tym, których urodziłaś wcześniej, ale są mniejszego wzrostu?’

(53) A ona sama ci odpowie: ci są urodzeni w mocy młodości i są inni od tych urodzonych w wieku starszym, ponieważ łono zamiera.’

(54) Dlatego powinieneś to rozważyć, że ty i tobie współcześni jesteście mniejszego wzrostu, a niż ci, którzy byli przed wami,

(55) A ci, którzy po was przyjdą będą jeszcze mniejsi niż ty, jako urodzeni ze stworzenia, które już się starzeje i przemija siła młodości.”

(56) I powiedziałem: „O Panie, błagam cię, jeżeli znalazłem łaskę w twych oczach, pokaż swemu słudze przez kogo dokonujesz wizyt swego stworzenia?”

 

Rozdział 6 (2 Ezd 6)

(1) I rzekł do mnie: „Na początku okręgu ziemi, zanim portale świata znalazły swoje miejsce, zanim poczęły wiać wiatry zgrupowane,

(2) Zanim zagrzmiał głos pioruna, zanim zabłysły jasnością błyskawice, zanim fundamenty raju zostały położone

(3) Zanim piękne kwiaty były widziane, zanim moce ruchu zostały ustanowione, przed niezliczonymi zastępami aniołów zgromadzonych razem,

(4) Zanim wysokości powietrza podniosły się, zanim miary firmamentu zostały nazwane, zanim podnóżek Syjonu został ustanowiony

(5) Zanim obecne lata zostały policzone, zanim wyobraźnie tych, którzy grzeszą byli odseparowani i zanim ci, którzy zgromadzili skarby wiary  zostali zapieczętowani,

(6) Wtedy planowałem te rzeczy i zostały uczynione prze ze mnie a nie przez kogoś innego, dokładnie jak nadejdzie koniec przeze mnie a nie przez kogoś innego.

(7) I odpowiedziałem i rzekłem: „Kiedy nastąpi podział czasów? Albo, kiedy nastąpi koniec pierwszego wieku i kiedy  nastąpi następny wiek?”

(8) I rzekł do mnie: „Od Abrahama aż do Izaaka, gdyż są zrodzeni od niego Jakub i Ezaw, ponieważ ręka Jakuba trzymała na początku piętę Ezawa.

(9) Bo Ezaw jest końcem wieku tego, a Jakub początkiem przyszłego wieku.

(10) Ponieważ początkiem człowieka jest ręka, a końcem człowieka jest jego pięta. Pomiędzy piętą a dłonią nie szukaj więcej, Ezdraszu.”

(11) I odpowiedziałem i rzekłem: „O suwerenny Panie, jeżeli nalazłem łaskę przed twymi oczyma,

(12) Pokaż swemu słudze koniec znaków twoich, których część pokazałeś mi poprzedniej nocy.

(13) I odpowiedział, i rzekł do mnie: „Podnieś się na nogi i usłyszysz pełny, brzmiący głos,

(14) I jeżeli miejsce, na którym stoisz  będzie wielce wstrząśnięte

(15) Podczas mówiącego głosu, nie bój się, ponieważ słowo odnośnie końca oraz fundamentu ziemi będzie zrozumiane

(16) Ponieważ mowa dotyczy ich. Będą drżeć i będą wstrząśnięci, bo wiedzą, że ich koniec musi się zmienić ”

(17) Kiedy to usłyszałem, powstałem na swoje nogi i słuchałem, a oto głos mówił i brzmiał jak dźwięk wielu wód.

(18) I rzekł: „Oto dni nadchodzą, i stanie  gdy się zbliżę do odwiedzenia mieszkańców ziemi.

(19) A gdy będę wymagał  od czyniących nieprawość kary za ich nieprawość, kiedy się dopełni poniżenie Syjonu,

(20) I kiedy pieczęć zostanie umieszczona  na wieku, który ma właśnie przemijać, wtedy pokażę te owe znaki: księgi będą otworzone przed firmamentem, i wszyscy będą je widzieć:

(21) Niemowlęta jednoroczne mówić będą swymi głosami, a kobiety z dziećmi urodzą  przedwczesne dzieci w trzecim i czwartym miesiącu a ci będą żyli i będą tańczyli.

(22) Zasiane miejsca nagle ukażą się nie zasiane, a nagromadzone magazyny staną się nagle puste;

(23) I trąba głośno zatrąbi i gdy wszyscy ją słyszą, oni będą nagle przerażeni.

(24) W tym czasie przyjaciele będą prowadzić wojnę przeciwko przyjaciołom jak przeciwko wrogom a ziemia i ją zamieszkujący będą przerażeni, a źródła fontann staną, i nie popłyną przez trzy godziny:

(25) „I będzie tak, że każdy który pozostanie po tym wszystkim co tobie przepowiedziałem, ten będzie zachowany i będzie oglądał zbawienie moje koniec mojego świata.

(26) I oni zobaczą ludzi którzy będą wzięci do góry, którzy nie skosztowali śmierci od narodzenia swego, i odmieni się serce mieszkańców ziemi i będzie przemienione w innego ducha.

(27) Bo zło będzie usunięte, a oszustwo będzie wygaszone.

(28) A wierność będzie owocowała, korupcja będzie zwyciężona,  a prawda, która przez tak wiele dni nie owocowała będzie ujawniona.”

(29) I kiedy on mówił do mnie, a oto pomalutku miejsce, w którym stałem zaczęło się kołysać tam i z powrotem

(30) I rzekł do mnie: „Przyszedłem aby ci pokazać te rzeczy tej nocy.

(31) I jeżeli znowu będziesz się modlić, i znowu pościć przez siedem dni, jeszcze większe rzeczy ci oznajmię niż te które usłyszałeś.

(32) Ponieważ twój głos był słyszany przez Najwyższego; i Wszechmocny widział twą sprawiedliwość i widział czystość którą utrzymywałeś od młodości twojej.

(33) I dlatego posłał mnie, abym ci to wszytko ukazał powiedział:  ‚Ufaj, i nie lękaj się!’

(34) Nie bądź szybki do próżnych myśli o dawnych czasach, ale bądź szybki odnośnie ostatnich czasów.”

(35) I po tym płakałem znowu, i pościłem się także przez siedem dni jak poprzednio, abym skończył trzy tygodnie, taj jak mi powiedziano.

(36) I w ósmą noc serce moje znowu się trwożyło we mnie, począłem mówić w obecności Najwyższego.

(37) Bo mój duch był wielce podniecony, a dusza moja była udręczona,

(38) I powiedziałem: „O Panie, rzekłeś na początku stworzenia dnia pierwszego mówiąc: ‚Niech się stanie niebo i ziemia’ a słowo twoje dokonało tej pracy.

(39) I wtedy Duch krążył, a ciemności i milczenie otaczały wszystko: dźwięku głosu człowieczego jeszcze nie było.

(40) Wtedy poleciłeś, aby promień światła  się ukazał z twego skarbca, aby się ukazało dzieło twoje.

(41) ” A dnia drugiego stworzyłeś ducha firmamentu, i rozkazałeś mu, aby rozdzielił, i podzielił wody, tak aby jedna część przeniosła się na górę, a druga część pozostawała na dole.

(42) A trzeciego dnia rozkazałeś się zebrać wodzie na siódmej część ziemi: sześć części osuszyłeś i zachowałeś, aby części z nich były zasiane i będące na służbie przed Tobą.

(43) Bo wyszło słowo twoje, a dzieło twoje się dokonało.

(44) I natychmiast owoce się pojawiły w nieskończonej ilości, różnego wyglądu i smaku; i  kwiaty niepowtarzalnego koloru; I zapachy niewymiennego zapachu: a to się stało dnia trzeciego.

(45) A czwartego dnia rozkazałeś, aby się stała jasność słońca, światłość księżyca, oraz zaistniał porządek gwiazd:

(46) I rozkazałeś im aby służyły człowiekowi, który miał być stworzony.

(47) A dnia piątego rozkazałeś siódmej części, gdzie była woda zgromadzona, aby pojawiły się żywe stworzenia, ptaki i ryby: i tak się stało.

(48) Woda niema i bezduszna wydawała żyjące stworzenia: jak jej polecono, aby o tym narody podziwiały cudowne twe dzieła.

(49) Wtedy zachowałeś dwie istoty żywe, z których jedną nazwałeś Behemot a drugą nazwałeś Lewiatanem,

(50) I oddzieliłeś jedną od drugiej. Bo siódma część, gdzie się były wody zebrały, nie mogła ich pomieścić.

(51) I dałeś dla Behemota jedną część, która była osuszona dnia trzeciego, aby na niej mieszkał, gdzie jest tysiąc gór.

(52) A Lewiatanowi dałeś siódmą część mokrą, i zachowałeś ją aby była na pokarm komu chcesz, i kiedy chcesz.

(53) A dnia szóstego rozkazałeś ziemi aby przed tobą wydała bydło, i zwierzęta, i stworzenia pełzające:

(54) A po tym umieściłeś Adama, jako przełożonego nad wszystkimi dziełami, których  dokonałeś: i z niego wychodzimy my wszyscy, i lud który sobie wybrałeś.

(55) A to wszytko rzekłem przed tobą Panie, ponieważ powiedziałeś, że to dla nas świat stworzyłeś:

(56) A inne narody, które wyszły z Adama, powiedziałeś że są niczym, że są jak wypluta ślina, a ich ilość porównałeś z kroplą z wiadra.

(57) A teraz Panie oto narody, które za nic uznawane, dominują nad nami, i nas pożerają:

(58) Ale dlaczego my, lud twój, któryś nazwał pierworodnym, jednorodnym, gorliwym twoim, najbardziej drogim, został wydany w ich ręce?

(59) Jeżeli świat jest rzeczywiście dla nas stworzony, dlaczego nie posiadamy naszego świata jako dziedzictwo. Jakże długo to tak będzie?

 

Rozdział 7 (2 Ezd 7)

(1) Kiedy skończyłem mówić te słowa, anioł który został wysłany do mnie w poprzednich nocach został przysłany ponownie,

(2) I rzekł do mnie: „Powstań Ezdraszu, i słuchaj słów, które mam tobie do powiedzenia.”

(3 ) I rzekłem: „Mów mój panie.” I powiedział do mnie: „Na szerokim obszarze rozciąga się morze tak szerokie i rozległe,

(4) Ale posiada wejście umieszczone w wąskim miejscu, i dlatego wygląda jak rzeka.

(5) Jeżeli ktoś, kto będzie chciał dotrzeć do morza, oglądać je lub na nim żeglować, jak może dotrzeć do szerokiej części jeżeli nie przejdzie przez część wąską?

(6) Inny przykład: na równinie jest zbudowane miasto, pełne dobrych rzeczy,

(7) Ale wejście do niego jest wąskie  i ustawione na urwistym miejscu w taki sposób, że po prawej stronie jest ogień, a głębina jest po lewej stronie

(8) I jest tylko jedna ścieżka pomiędzy nimi, to jest pomiędzy ogniem a wodą, tak że na ścieżce może się zmieścić tylko jeden człowiek.

(9) Jeśli to miasto będzie dane człowiekowi jako dziedzictwo, jak otrzyma swoje dziedzictwo dziedzic jeżeli nie przejdzie przez niebezpieczeństwo stojące przed nim?”

(10) I rzekłem: „Tak panie.” I rzekł do mnie: „Tak wygląda pozycja Izraela.

(11) Albowiem uczyniłem świat ze względu na nich; a gdy Adam przestąpił moje prawa, co się wydarzyło, zostało osądzone.

(12) Wejścia do tego świata są uczynione ciasne, bolesne i pracowite; jest ich kilka pełnych zła i niebezpieczeństw i zawierających wielu wyrzeczeń.

(13) Bowiem wejścia do większego świata są szerokie i bezpieczne i naprawdę wydają owoc nieśmiertelności.

(14) Jeżeli żyjący przechodzą przez trudności i bezowocne doświadczenia, oni nigdy nie otrzymają tych rzeczy, które są przygotowane dla nich.

(15) Więc dlaczego jesteś zaniepokojony widząc, że musisz zginąć?  Dlaczego jesteś poruszony widząc, że jesteś śmiertelnym?

(16) I dlaczego nie rozważasz w swym umyśle tego, co ma nadejść, ale raczej to, co teraz się dzieje?

(17) Odpowiedziałem i rzekłem: „Suwerenny Panie, oto postanowiłeś w swym zakonie, że sprawiedliwi odziedziczą te rzeczy a bezbożni zginą.

(18) A sprawiedliwi mogą znosić trudne warunki, mając nadzieję na łatwiejsze, ale czyniący zło będą cierpieli trudne warunki i dobrych i łatwych nie będą widzieli.”

(19) I rzekł do mnie: „Nie jesteś lepszym sędzią niż Bóg, ani mądrzejszym ponad Najwyższego!

(20) Niech wielu zginie dzisiaj żyjących, aniżeli Prawo Boże dane nim byłoby wzgardzone.

(21) Ponieważ Bóg ściśle rozkazał tym, którzy przyszli na świat, kiedy oni się pojawili, co muszą czynić aby żyć, i czemu powinni być posłuszni, aby uniknąć kary.

(22) Niestety nie byli oni posłuszni i mówili przeciwko Niemu; wymyślili dla siebie rzeczy próżne.

(23) I zaproponowali dla siebie złe oszustwa, i nawet zadeklarowali, że Najwyższego go nie ma, i zignorowali Jego drogi!

(24) I prawem Jego wzgardzili, i odrzucili Jego przymierza; byli niewierni Jego zakonowi i nie czynili Jego dzieł.

(25) Tak więc Ezdraszu rzeczy próżne dla próżnych, a obfite rzeczy dla obfitych.

(26) Oto czas nadejdzie, kiedy znaki, które ci przepowiedziałem się wydarzą i miasto, które teraz nie jest widoczne ukaże się i ziemia która teraz jest ukryta będzie ujawniona.

(27)  I każdy, kto jest uwolniony od zła jak tobie przepowiedziałem, ten będzie oglądał moje cuda.

(28) Ponieważ syn mój Mesjasz będzie ujawniony z tymi, którzy są z nim, a ci, którzy pozostaną będą się weselić przez czterysta lat.

(29) I po tych latach, umrze syn mój Chrystus (Mesjasz), oraz wszyscy ludzie którzy odbierają oddech ludzki:

(30) I  świat powróci w pierwotną ciszę na siedem dni, jak było na początku; tak że żaden nie zostanie pozostawiony.

(31) A po siedmiu dniach świat, który jeszcze nie jest przebudzony, powstanie i to, co skażone zginie.

(32) I ziemia zwróci tych, którzy w niej śpią, i proch tych którzy w milczeniu mieszkają, a komory zwrócą dusze które im są powierzone.

(33) I  Najwyższy pojawi się na tronie sędziowskim, współczucie przeminie, a cierpliwość się skończy.

(34) A tylko sąd pozostanie, prawda stać będzie, i wierność będzie rosła mocna.

(35) I odpłata nastąpi, i nagroda będzie ukazana, dobre czyny się obudzą, a niesprawiedliwe czyny nie będą spały.

(36) I przepaść udręki się pojawi, a przeciwność do niej będzie miejscem odpoczynku, i piec Hadesu zostanie ukazany i odwrotność w raju przyjemności.

(37) Wtedy Najwyższy powie narodom które powstały z martwych: ‚Spójrzcie teraz i zrozumcie, kogo zaprzeczaliście, czyje przykazania mieliście w pogardzie.

(38) Spójrzcie na tę stronę oraz na tamtą; tutaj jest radość i odpoczynek, a tam jest ogień i kaźń.” Tak On będzie mówił do nich w dzień sądu –

(39) Dzień nie mający słońca lub księżyca lub gwiazd,

(40) Czy chmur czy pioruna czy wiatru czy wody czy powietrza, czy ciemności czy wieczoru czy poranka.

(41) Czy lata czy wiosny czy ciepła czy zimy i mrozu czy zimna czy gradu czy deszczu czy rosy.

(42) Czy północy czy nocy, czy poranka czy blasku czy jasności czy światła, ale tylko splendor chwały Najwyższego, przez którą wszyscy zobaczą, co zostało im przeznaczone.

(43) Ponieważ będzie to trwało około tygodnia lat.

(44) Oto mój sąd i jego określony porządek; i tylko tobie pokazałem te rzeczy.”

(45) I odpowiedziałem i rzekłem: ” O Suwerenny Panie, i rzekłem wtedy i powiem teraz: błogosławieni ci, którzy żyją i trzymają się twych przykazań.

(46) Ale co z tymi, o których się modliłem? Ponieważ któż spomiędzy żyjących teraz nigdy nie zgrzeszył, albo kto jest pomiędzy ludźmi, kto nie złamał twego przymierza?

(47) I teraz widzę, że przyszły świat przyniesie radość dla niewielu, ale cierpienie dla wielu.

(48) Dlatego, że złe serce dorosło w nas, które nas odsunęło od Boga i przyniosło nam skażenie oraz drogi śmierci i pokazało nam ścieżki zatracenia i usunęło nas z dala od życia – nie tylko niewielu ale prawie wszystkich którzy zostali stworzeni.”

(49) On odpowiedział mnie i rzekł: „Posłuchaj mnie Ezdraszu, a cię pouczę, i cię skarcę ponownie.

(50) Z tego powodu Najwyższy uczynił nie jeden świat a dwa.

(51) Ponieważ jak powiedziałeś, że sprawiedliwych nie ma wielu ale niewielu, podczas gdy bezbożnych jest mnóstwo, posłuchaj  wyjaśnienia tych rzeczy.

(52) Jeżeli posiadasz kilka drogich kamieni, dodałbyś do nich ołów i glinę?”

(53) Powiedziałem: „Panie, jak to możliwe?”

(54) I on powiedział do mnie: „Nie tylko to, ale zapytaj ziemi a ona ci powie; zwróć się do niej a ona ci to oznajmi.

(55) Powiedz jej, ‚Ty produkujesz złoto i srebro i miedź, a także żelazo i ołów i glinę;

(56) Ale srebra jest więcej niż złota, miedzi więcej niż srebra, żelaza więcej niż miedzi, i ołowiu więcej niż żelaza i gliny więcej niż ołowiu.’

(57) Oceń teraz, które rzeczy są bardziej cenne i pożądane, te których jest wiele czy te, które są rzadkie?”

(58) I rzekłem: „O suwerenny Panie, czego jest wiele jest mniej cenne a co jest bardziej rzadkie jest bardziej cenne.”

(59) On odpowiedział mnie i rzekł: „Zważ sam w sobie co pomyślałeś, ponieważ ten co ma to, co trudne jest do zdobycia, cieszy się bardziej niż ten, który ma to, co obfituje.

(60) Tak więc taki będzie sąd, który obiecałem; ponieważ będę się radował z kilku, którzy będą zbawieni, ponieważ to są oni, którzy przysporzyli mnie chwały, która zwycięża teraz i poprzez nich moje imię jest obdarzone szacunkiem.

(61) Nie będę się smucił z powodu rzeczy tych, którzy zginą; ponieważ oni są teraz jako mgła, i są podobni do płomienia i dymu – oni są przeznaczeni na ogień i gorące spalenie, i są wygaszeni.”

(62) I odpowiedziałem i rzekłem: „O ziemio, cóżeś nam przyniosła, jeżeli umysł jest uczyniony z prochu jak inne stworzone rzeczy!

(63) Tak więc byłoby lepiej, gdyby kurz się nie narodził, tak że umysł nie byłby uczyniony z niego.

(64) Ale teraz umysł wzrasta w nas, i dlatego jesteśmy zadręczani, ponieważ giniemy i wiemy o tym.

(65) Niech ludzka rasa lamentuje, ale pozwólmy bestiom polnym być radosnymi; niech wszyscy narodzeni lamentują, ale pozwólmy czteronożnym bestiom i trzodzie się cieszyć!

(66) Ponieważ jest im dużo lepiej niż nam; ponieważ nie wyglądają sądu a także nie wiedzą o żadnym udręczeniu czy zbawieniu obiecanym im po śmierci.

(67) Bo jaka jest z tego korzyść dla nas bo będziemy zachowani przy życiu ale okrutnie męczeni?

(68) Ponieważ wszyscy, którzy się narodzili są uwikłani w grzeszność i są pełni grzechów i obciążeni nieprawością.

(69) I gdybyśmy nie przyszli na sąd po śmierci, być może byłoby to lepiej dla nas.”

(70) Odpowiedział mnie i rzekł: „Kiedy Najwyższy uczynił świat i Adama oraz wszystkich którzy wyszli z niego, on najpierw przygotował sąd oraz rzeczy związane z sądem.

(71) A teraz zrozum z własnych słów, które powiedziałeś, że umysł wzrasta wraz z nami.

(72) Z tego powodu także ci, którzy mieszkają na ziemi będą dręczeni ponieważ oni mieli zrozumienie, że popełniali nieprawość i chociaż oni otrzymali przykazania, nie zachowali ich, i chociaż otrzymali prawo, postępowali bez wiary w to, co otrzymali.

(73) Co więc będą mieli do powiedzenia w dniu sądu, lub jak odpowiedzą w ostatnich czasach?

(74) Jak wiele czasu upłynęło, a Najwyższy był cierpliwy z tymi, którzy zamieszkują świat, i nie z ich powodu ale w czasach które przeznaczył.”

(75) I odpowiedziałem i rzekłem: „Jeżeli znalazłem łaskę w twoich oczach, o Panie pokaż także swemu słudze: czy po śmierci, gdy każdy z nas odda swą duszę, będziemy trzymani w odpoczynku zanim czasy nie nadejdą i wznowisz stwarzanie, czy też będą męczone od razu?”

(76) Odpowiedział mnie i rzekł: „Pokażę tobie także, ale nie wiąż się z tymi, którzy wykazali się pogardą, ani też nie wliczaj siebie wśród tych, którzy są dręczeni.

(77) Ponieważ masz skarb uczynków złożony u Najwyższego; ale nie będzie ci on pokazany aż do czasów końca.

(78) Teraz odnośnie śmierci nauka jest taka: Kiedy Najwyższy Pan wyda decydujący rozkaz, że człowiek umrze, kiedy duch opuszcza ciało, aby wrócić do tego, kto go najpierw dał, przede wszystkim uwielbi on chwałę Najwyższego.

(79) I jeżeli jeden z tych którzy ukazali pogardę i nie trzymali się drogi Najwyższego i pogardzali Jego prawem, oraz ci, którzy nienawidzili tych, którzy się boją Boga,

(80) Takie dusze nie wejdą do mieszkania ale będą natychmiast rozmyślać o udręce, zawsze żałując i się smucąc na siedem sposobów.

(81) Pierwsza droga, ponieważ pogardzili Prawem Najwyższego.

(82) Druga droga, ponieważ nie mogą niczego uczynić, aby się poprawić aby żyć.

(83) Trzecia droga, będą widzieć nagrodę położoną przed tymi, którzy zaufali przymierzom Najwyższego.

(84) Czwarta droga, będą rozważać cierpienie przygotowane dla nich na dni końca.

(85) Piąta droga, oni zobaczą zamieszkanie innych, chronione przez aniołów w głębokim pokoju.

(86) Szósta droga, oni ujrzą jak niektórzy z nich pójdą na tortury.

(87) Siódma droga, która jest gorsza niż wszystkie wymienione, ponieważ oni się dosłownie zmarnują w zamieszaniu będąc pochłoniętymi przez wstyd, i będą marnieć ze strachu widząc chwałę Najwyższego przed którym oni grzeszyli podczas swego życia i będą przed Nim sądzeni w czasie końca.

(88) Teraz jest porządek tych, którzy trzymali się drogi Najwyższego, kiedy zostali odseparowani od śmiertelnego ciała.

(89) Podczas czasu swego życia, oni pracowicie służyli Najwyższemu, i wytrwali niebezpieczeństwo w każdej godzinie, aby móc trzymać się doskonale prawa Dającego Prawo.

(90) Tak więc tutaj jest nauka odnośnie ich:

(91) Przede wszystkim oni będą widzieć z wielką radością chwałę tego, który ich przyjmuje, ponieważ otrzymali odpoczynek w siedmiu porządkach.

(92) Pierwszy porządek, ponieważ byli drążeni z wielką siłą aby przemóc złe myśli, które się w nich formowały, aby nie prowadziły ich do zatracenia życia ku śmierci.

(93) Drugi porządek, ponieważ widzieli rozterki w których dusze bezbożnych błądziły oraz karę, która na nich czeka.

(94) Trzeci porządek, oni widzą świadectwo Tego, który ich stworzył i niesie ze sobą, że podczas ich życia oni zachowali prawo, które było im dane w zaufaniu.

(95) Czwarty porządek, oni rozumieją resztę, która teraz ich raduje, będąc zgromadzeni w swych komorach i strzeżeni w głębokiej ciszy i chwale, która ich oczekuje w ostatnich dniach.

(96) Piąty porządek, oni się cieszą że uciekli od tego, co jest skorumpowane i odziedziczą to, co nadejdzie, po za tym widzą kłopoty i trudy, z których zostali uwolnieni oraz przestrzenną wolność, którą otrzymają i będą się nią radować w nieśmiertelność.

(97) Szósty porządek, kiedy jest im ukazane jak ich twarze jaśnieją jak słońce i jak są uczynieni jako światło gwiazd, będąc od tego momentu nie skażonymi.

(98) Siódmy porządek, który jest większy niż wszystkie pozostałe wymienione, ponieważ będą się radować z odwagą i będą pewni bez wątpliwości, i będą weseli bez strachu ponieważ oni pospieszyli ku Temu, któremu służyli w życiu i od którego oni otrzymają nagrodę, kiedy będą chwalebni.

(99) Oto porządek dusz sprawiedliwych, i odtąd jest ogłoszone i poprzednio wymienione drogi kaźni tych, którzy nie zwracali uwagi i będą cierpieli w późniejszym czasie.”

(100) I odpowiedziałem mu i rzekłem: „Czy w takim przypadku będzie dany czas duszom, kiedy zostały odseparowane od ciał, aby zobaczyć to, co mnie teraz opowiedziałeś?”

(101) Odpowiedział mnie, „Oni będą mieli siedem dni, i podczas owych siedmiu dni oni będą mogli widzieć rzeczy o których ci opowiedziałem. i potem będą oni zgromadzani w swych miejscach zamieszkania.”

(102) I odpowiedziałem i rzekłem: „Jeżeli znalazłem łaskę w twych oczach, pokaż dalej swemu słudze, czy w dniu sądu sprawiedliwi będą mogli wstawiać się za bezbożnymi i błagać Najwyższego o nich,

(103) Ojców o synów lub synów o rodziców, braci za braci, krewnych za swych pobratymców lub przyjaciele za tych najdroższych.”

(104) On odpowiedział mnie i rzekł: „”Kiedy znalazłeś łaskę w moich oczach, ukażę ci to także. Dzień sądu jest decydujący i ukazuje wszystkim pieczęć prawdy. Tak, jak teraz ojciec nie wysyła swego syna, ani syn ojca, lub mistrz swego sługi, lub przyjaciel najbliższego przyjaciela aby był chory, albo spał, albo jadł, albo był wyleczony zamiast siebie.

(105) Tak więc nikt nie będzie się nigdy modlił za drugiego w tym dniu, także nikt nie będzie nikogo obarczał brzemieniem, ponieważ każdy będzie dźwigał swoją sprawiedliwość lub niesprawiedliwość.

(106) I odpowiedziałem i rzekłem: „Jakże to przyjmiemy, że pierwszy Abraham modlił się za za ludzi Sodomy, a Mojżesz za naszych ojców, którzy grzeszyli na pustyni,

(107) I Jozue po nim za Izraela w dniach Achana,

(108) I Samuel w dniach Saula, i Dawid z powodu plagi i Salomon za tych w sanktuarium,

(109) I Eliasz za tych, którzy otrzymali deszcz i za jednego, który był martwy aby mógł żyć,

(110) I Ezekiasz za lud w dniach Senacheryba i wielu innych modliło się za wielu?

(111) Jeśli wtedy sprawiedliwi modlili się za bezbożnych, teraz, kiedy korupcja się zwiększyła i niesprawiedliwość się zwielokrotniła, dlaczego nie będzie tego potem?”

(112) I odpowiedział mnie, i rzekł: „Obecny wiek, się nie skończy:  pełna chwała nie trzyma się w nim: dlatego ci, którzy byli mocni, modlili się za słabych.

(113) Albowiem dzień sądny będzie zakończeniem wieku tego, oraz początkiem wieku nieśmiertelnego, w którym korupcja  przeminęła:

(114) Grzeszna słabość się zakończyła, bark wiary został usunięty, a sprawiedliwość się powiększyła i pojawiła się prawda.

(115) Dlatego nikt nie będzie miał możliwości miłosierdzia nad takim, kto został potępiony na sądzie, lub skrzywdzić tego, kto zwyciężył!”

(116) I odpowiedziałem, i rzekłem: „To jest moje pierwsze i ostatnie słowo, że lepiej byłoby aby ziemia nie wydała Adama: albo, kiedy już go wydała, aby powstrzymała go aby nie grzeszył.

(117) Bo cóż dobrego jest w tym wszystkim, że żyją w smutku teraz, a i obawiają się potępienia po śmierci?

(118) O Adamie, coś ty uczynił? Ponieważ to ty zgrzeszyłeś, ale upadek nie był tylko twój, ale i nasz także, ponieważ jesteśmy twymi potomkami.

(119) Bowiem cóż to za pożytek dla nas, skoro nam obiecano wiek nieśmiertelny: a myśmy czynili uczynki niosące śmierć?

(120) Bowiem cóż to za pożytek dla nas że nadzieja wieczności jest nam obiecana, a my w mizerny sposób upadliśmy?

(121) I że nam wyznaczono zdrowe i bezpieczne mieszkania: a myśmy żyli grzesznie?

(122) I że chwała Najwyższego wygra tych, którzy prowadzili czyste życie, ale my chodziliśmy najbardziej złymi drogami?

(123) I że raj będzie ujawniony, którego owoce pozostają nieskażone i w których jest obfitość i uzdrawianie, ale my tam nie wejdziemy,

(124) Ponieważ mieszkaliśmy w miejscach gorszących?

(125) Albo że oblicza tych, którzy stosowali powściągliwość będą jaśnieć bardziej niż gwiazdy, ale nasze twarze będą czarniejsze niż ciemność?

(126) Przez chwilę żyliśmy popełniając nieprawość, nie rozważaliśmy, że po śmierci moglibyśmy cierpieć.”

(127) O odpowiedział, i rzekł: „Takie jest znaczenie walki, którą toczyć będzie każdy człowiek, który się na ziemi urodzi.

(128) Że jeśli zostanie pokonany, będzie cierpiał to, co powiedziałeś: lecz jeśli zwycięży, otrzyma to co ja powiedziałem.

(129) Bo to jest droga o której Mojżesz, kiedy za życia oznajmiał ludowi mówiąc: ‚Wybierz sobie życie, abyś mógł żyć.’

(130) Ale mu nie wierzyli, także prorokom po nim, ani mnie samemu kiedy mówiłem do nich.

(131) Także nie bądź tak dalece smutny z ich zatracenia, ale raczej ciesz się z tych, dla których zbawienie jest zapewnione.”

(132) I odpowiedziałem, i rzekłem: „Wiem panie, że Najwyższy nazywany jest teraz miłosiernym, ponieważ ma litość nad tymi, którzy jeszcze na świat nie przyszli,

(133) I jest łaskawy bo jest łaskawy nad tymi, którzy zwracają się w skrusze ku jego prawu,

(134) I jest cierpliwy, ponieważ on okazuje cierpliwość tym, którzy grzeszyli, ponieważ oni są dziełem Jego;

(135) I jest szczodry, ponieważ On dałby raczej aniżeli odebrał;

(136) I obfity w miłosierdziu, ponieważ rozmnaża swe miłosierdzie bardziej nad tymi którzy teraz żyją i dla tych którzy przeminęli i którzy nadejdą,

(137) Bo jeśliby nie uczynił ich obfitującymi, świat z tymi którzy go zamieszkują nie miałby życia na nim;

(138) I jest On nazwany Dawcą, ponieważ gdyby nie okazywał swej dobroci, ci, którzy popełniali nieprawości mogliby być z nich być uwolnieni,  nikt z dziesięciotysięcznej część ludzkości nie miałby życia;

(139) I sędzią jeśliby nie odpuścił tym, którzy byli stworzeni słowem Jego, i wybaczył im mnóstwa ich grzechów,

(140) Prawdopodobnie pozostałoby tylko niewielu z niezliczonej liczby.”

 

 

Rozdział 2 (2 Ezd 8)

(1) Odpowiedział mnie i rzekł: „Najwyższy uczynił ten świat dla wielu, ale świat powstał dla dobra niewielu.

(2) Opowiem ci przypowieść Ezdraszu, tak jak kiedy pytałeś ziemię, ona powie ci, że daje nam wiele gliny z której jest wykonane garncarstwo, ale mało pyłu z którego złoto pochodzi; taki jest kierunek dzisiejszego świata.

(3) Wielu jest stworzonych, ale mało będzie zbawionych.”

(4) I odpowiedziałem, i rzekłem: „Więc pij napój i napełnij nim zrozumienie, o duszo moja, i pij mądrość o serce moje!

(5) Bo nie z własnej woli przyszedłeś na świat i przeciwko swej woli odejdziesz z niego. ponieważ dano ci jedynie krótki czas abyś żył.

(6) O Panie ponad nami, pozwól swoim sługom, abyśmy się modlili przed tobą, i daj nam nasienia dla naszego serca, oraz uprawę i zrozumienie, tak iż owoc który wyprodukuje, przez który każdy śmiertelnik wyglądający na istotę ludzką będzie w stanie żyć.

(7) Bo ty sam istniejesz, a my jesteśmy dziełem rąk twoich, jak nam to zadeklarowałeś.

(8) Ponieważ ty dajesz życie ciału, które jest umieszczone w łonie, wyposażonym w swoich członków, i co stworzyłeś w łonie jest zachowane przez dziewięć miesięcy, i w łonie przetrwa dzieło twoje które zostało w nim stworzone.

(9) Ale to, co trzyma i to, co jest trzymane będzie zachowywane przez twoją opiekę. I wtedy łono odda ponownie to, co zostało w nim stworzone.

(10) Bowiem dałeś rozkaz, że z samych członków to jest z piersi mleko powinno być dawane, co jest owocem piersi.

(11) Tak, że to, co zostało stworzone, może być odżywione przez pewien czas;  a potem ty będziesz kierował nim w swym miłosierdziu.

(12) Wychowałeś go w sprawiedliwości twojej, pouczyłeś go o zakonie twoim, i zganiłeś go w mądrości twej.

(13) I odbierzesz mu jego życie, bo jest twym stworzeniem; i ożywisz go jako dzieło swoje.

(14) I wtedy nagle i szybko zgubisz tego, który z tak wielką pracą  był ukształtowany twym poleceniem; to w jakim celu on został uczyniony?

(15) A teraz Panie będę mówił: o całej ludzkości ty wiesz najlepiej: ale ja mówię o twoim ludzie za którego się martwię,

(16) I o dziedzictwie twoim dla którego lamentuję, i o Izraelu dla którego się smucę, i o Jakubie za którego jestem niespokojny.

(17) Dlatego pocznę się modlić przed tobą za siebie i za nich, bo widzę upadek nas mieszkających na ziemi.

(18) I słyszałem o prędkości sądu który ma przybyć.

(19) Dlatego wysłuchaj głosu mego i zrozum me słowa, a będę mówił przed tobą.  „Początek słów Ezdrasza, zanim był wzięty”

(20) „O Panie który mieszkasz wiecznie, którego oczy są na wysokości, i którego wyższe komnaty są w powietrzu

(21) Którego tron jest niezmierzalny i którego chwała jest niepojęta, przed którym stoją anielskie oddziały ze drżeniem.

(22) Na jego polecenie zostają zamienieni w wiatr i ogień, którego słowa są pewne i którego wypowiedzi są ścisłe, którego rozporządzenia są mocne a rozkaz straszliwy.

(23) którego wzrok wysusza głębiny, a którego gniew roztapia góry, a którego prawda  jest ustanowiona na zawsze –

(24) Wysłuchaj o Panie modlitwę sługi twego, i nadstaw ucha ku prośbie stworzenia twego: zważ słowa moje.

(25) Bo jak długo będę żywy, mówić będę, a dopóki rozumiem, odpowiadać będę.

(26) Nie patrz na grzechy ludu twego, ale patrz na tych, którzy tobie w prawdzie służą.

(27) Nie zwracaj uwagi działania tych którzy czynią źle, ale tych, którzy staraniami zachowali twoje przymierze pośród smutków.

(28) Nie myśl o tych którzy żyli źle przed obliczem twoim; ale pamiętaj o tych, którzy z własnej woli poznali bojaźń przed tobą.

(29) Niech twą wolą nie będzie zniszczenie tych, którzy posiedli bydlęce obyczaje ale patrz na tych którzy zakonu twego nobliwie nauczali.

(30) Nie bądź gniewny na  tych, którzy są gorsi niż bydło, ale miłuj tych którzy zawsze ufają chwale twojej.

(31) Bo my i nasi ojcowie przeszliśmy nasze życie w sposób przynoszący śmierć, lecz ty, z powodu nas grzeszników, nazywany jesteś miłosiernym.

(32) Bowiem jeśli będziesz chciał  mieć współczucie nad nam, którzy nie mamy dzieł sprawiedliwości, wtedy będziemy cię nazywać miłosiernym.

(33) Albowiem sprawiedliwi, którzy mają wiele dobrych uczynków zachowanych u ciebie, za swe własne uczynki wezmą nagrodę.

(34) Ale czym jest człowiek, żebyś się nań miał gniewać; albo czym jest naród skażony, żebyś miał być tak gorzki przeciwko niemu?

(35) Albowiem zaprawdę nie ma nikogo z urodzonych którzy by źle nie czynili,  a pomiędzy tymi, którzy istnieli nie ma takiego, który by nie zgrzeszył.

(36) Bowiem w tym, o Panie, twoja sprawiedliwość i dobroć będzie opowiadana, gdy okażesz miłosierdzie nad tymi, którzy nie mają uczynków dobrych.

(37) I odpowiedział mnie rzekł: „Pewne rzeczy mówiłeś właściwe: i według twych słów tak się stanie.

(38 Że zaprawdę nie będę baczył na dzieło tych, którzy grzeszyli przed śmiercią, przed sądem, przed ich zniszczeniem,

(39) Lecz będę się cieszył ponad dziełami sprawiedliwych, ich pielgrzymką także, ich zbawieniem, oraz ich otrzymujących ich nagrodę.

(40) Tak jak powiedziałem, tak też się stanie.

(41) Bo jak oracz sieje wiele nasienia w ziemię, i sadzi mnóstwo sadzonek, ale nie wszytko co jest zasiane wzrośnie we właściwym czasie i nie wszytko co wszczepiono się zakorzeni: także nie wszyscy będą zbawieni z tych, którzy na świecie są posiani.”

(42) I odpowiedziałem, i rzekłem: „Jeżeli znalazłem łaskę u ciebie, pozwól mnie mówić.

(43) Jeżeli ziarno oracza nie wzejdzie, bo nie otrzymało deszczu swego na czas, albo będzie wielkością deszczu zniszczone i tak zginie.

(44) Ale człowiek który jest stworzony rękoma twoimi, i jest nazwany twym obrazem, ponieważ jesteś mu podobny, dla któregoś wszytko uczyniłeś, – czyż nie stworzyłeś go jako nasienia oracza?

(45) Nie Panie który jesteś ponad nami. Oszczędź swój lud i miej miłosierdzie nad swym dziedzictwem, a tyś litościwy nad swym stworzeniem.”

(46) I odpowiedział mi, i rzekł: „Rzeczy teraźniejsze są dla tych, którzy teraz żyją, a rzeczy przyszłe dla tych, którzy będą żyli później.”

(47) Brakuje ci wiele, abyś mógł miłować stworzenie moje bardziej niż ja je miłuję. Ale ty często porównujesz się do niesprawiedliwych. Nigdy tego nie rób.

(48) Ale nawet i w tym będziesz wartościowy przed Najwyższym.

(49) Ponieważ się uniżyłeś, tak jak się należy, i nie postawiłeś siebie w chwale między sprawiedliwymi, aby otrzymać większą chwałę.

(50) Dlatego wielkie problemy dotkną tych, którzy będą mieszkać na świecie w czasach ostatecznych: ponieważ oni w wielkiej pysze chodzili.

(51) Ale ty myśl za samego siebie i dla podobnych tobie szukaj chwały,

(52) ponieważ raj jest otworzony, drzewo żywota zasadzone, przyszły czas jest przygotowany, przygotowana obfitość, zbudowane jest miasto, odpoczynek wyznaczony, dokonana jest dobroć, i  uprzednio doskonała mądrość.

(53) Korzeń zła jest zapieczętowany przed wami, choroba jest ukryta przed wami, śmierć jest schowana; Hades uciekł a skażenie zostało zapomniane.

(54) Smutki przeminęły, a na końcu ukazał się skarb nieśmiertelności.

(55) Tak więc nie zadawaj więcej pytań o wielu tych, którzy giną.

(56) Ponieważ oni także wziąwszy wolność wzgardzili Najwyższym i pogardzili jego prawem i porzucili jego drogi.

(57) Co więcej, oni nawet deptali po jego sprawiedliwych,

(58) I powiedzieli w swych sercach, że nie ma Boga – pomimo tego dobrze wiedzą, że muszą umrzeć.

(59) Bo jak rzeczy, które ci zapowiedziałem oczekują ciebie, tak też pragnienie i udręka dla nich jest zgotowana. Najwyższy nie planował aby ludzkość zginęła;

(60) Ale oni, którzy są stworzeni, splugawili imię tego, który ich stworzył, i byli niewdzięczni temu który życie im przygotował.

(61) Dlatego mój sąd teraz się przybliża;

(62) I nie pokazałem tego wszystkim ludziom ale tylko tobie i kilku tobie podobnym.” Wtedy odpowiedziałem i rzekłem:

(63) „Oto teraz Panie okazałeś mi wiele znaków, które będziesz czynić w czasach ostatecznych: ale nie pokazałeś mnie, kiedy to będziesz czynił.”

 

Rozdział 9 (2 Ezd 9)

(1) I Odpowiedział i rzekł: „Zmierz dokładnie w swym umyśle: i kiedy zobaczysz pewną część przepowiedzianych znaków, które przeminęły,

(2) Wtedy będziesz wiedział, że w tym czasie, kiedy Najwyższy ma właśnie odwiedzić świat, który stworzył.

(3) A kiedy pojawią się na świecie trzęsienia ziemi, wzburzenie ludzi, knowania narodów, wahania liderów, zamieszanie książąt,

(4) Wtedy zrozumiesz, że to są te dni o których Najwyższy mówił od dni które były stare, od samego początku.

(5) Bo jak ze wszystkim co się wydarzyło na świecie,  początek jest oczywisty i zakończenie się staje jawne;

(6) Tak jest także z czasami Najwyższego: początki manifestują się w cudach i w mocnych dziełach, a koniec w karze i znakach.

(7) I stanie się, że każdy który będzie zbawiony i będzie mógł zbiec ze względu na swe uczynki, lub ze względu na wiarę, przez którą on uwierzył,

(8) I przeżyje zapowiedziane niebezpieczeństwa, i będzie oglądał moje zbawienie w mojej ziemi w zasięgu moich granic, które poświęciłem dla siebie od początku.

(9) Wtedy ci, którzy naruszyli moje drogi będą zdumieni, i ci, którzy odrzucili je z pogardą będą mieszkać w cierpieniach.

(10) Ponieważ jak wielu nie uznało mnie w podczas ich życia, ale korzystali z moich darów,

(11) I jak wielu  którzy pogardzili moim prawem kiedy jeszcze mieli wolność, i nie rozumieli ale pogardzali nim podczas okazji na skruchę i poprawę, kiedy stała przed nimi otworem,

(12) Oni muszą w mękach poznać to po śmierci.

(13) Dlatego nie bądź zbyt ciekawy, jak bezbożni będą ukarani, ale niech cię interesuje, jak sprawiedliwi będą zbawieni, ci, do których ten wiek należy i dla których został on uczyniony.”

(14) I odpowiedziałem, i rzekłem:

(15) „Powiedziałem przedtem, powiem i teraz i powiem to ponownie: więcej jest tych którzy giną, niż tych co będą zbawieni,

(16) Tak, jak większe są fale niż kropla wody.”

(17) I odpowiedział mnie i rzekł:  „Jaka jest rola, takie jest nasienie: a jakie są kwiaty, takie są i barwy: jaka jest praca, takie są dzieła, jaki jest rolnik, takie jest klepisko.

(18) Ponieważ był czas w tym wieku, kiedy przygotowałem dla nich na zamieszkanie, tym, którzy teraz istnieją, zanim został świat został stworzony, i nikt się nie sprzeciwiał mnie, ponieważ nikt nie istniał;

(19) Lecz teraz ci, którzy zostali stworzeni w tym świecie, z zawsze pełnym stołem i w niewyczerpanych pastwiskach, świat został zepsuty w swych drogach.

(20) I rozważyłem mój świat, a oto był zgubiony i moja ziemia, oto była w niebezpieczeństwie, z powodu narzędzi tych, którzy się pojawili.

(21) I widziałem i odpuściłem niektórym z wielkim trudem, i oszczędziłem dla siebie jeden owoc z grona i jedną roślinę z wielkiego lasu.

(22) Niechże zginie mnóstwo tych, którzy się na próżno narodzili, ale niech zostanie mój szczep winny, bo wielką pracą doprowadziłem ich do doskonałości.

(23) A ty jeżeli jeszcze weźmiesz następne siedem dni – ale nie będziesz w nie pościć,

(24) Pójdziesz na pole kwiatów, gdzie dom nie został jeszcze zbudowany, i będziesz jadł tylko kwiaty polne, a nie skosztujesz mięsa, ani nie będziesz pił wina, ale tylko kwiaty będziesz jadł,

(25) Módl się do Najwyższego bez przestanku, a ja wtedy przyjdę i będę rozmawiał z tobą.”

(26) Więc poszedłem, jak mnie powiedział, na pole, które nazywają Ardath, i siedziałem tam między kwiatami, i jadłem rośliny polne, a były pokarmem do sytości.

(27) I po siedmiu dniach, kiedy leżałem na trawie, a trwożyło się serce moje jak poprzednio.

(28) I otworzyły się usta moje, i zacząłem mówić przed Najwyższym i rzekłem:

(29) „O Panie, który się ukazałeś nam i ojcom naszym na pustyni, kiedy wyszli z Egiptu i kiedy przeszli przez nie wydeptaną i bezowocną pustynię: powiedziałeś:

(30) I powiedziałeś: ‚Słuchaj mnie Izraelu, zwróć uwagę na me słowa, o potomkowie Jakuba.

(31) Oto ja sieję me prawo w was, i ono przyniesie owoc swój w was i będziecie wysławiani przez całe wieki

(32) Ale ojcowie wasi otrzymali zakon ale go nie zachowali, praw moich nie strzegli: ale owoc zakonu nie zaginął – bo nie mógł, bo był twój.

(33) Ci, którzy go przyjęli, poginęli że nie strzegli tego co w nich było zasiane.

(34) A oto jest zasada, że gdy ziemia przyjmie nasienie, albo morze okręt, albo naczynie jakie pokarm albo napój:  i wtedy dzieje się, co było wsiane, albo w co włożono, że to zostało zniszczone,

(35) One zostały zniszczone, ale to co je trzymało pozostało; ale z nami tak nie jest,

(36) Bo my, którzy otrzymaliśmy zakon i grzeszyliśmy, zginiemy razem z naszymi sercami, które je otrzymały;

(37) Zakon jednak nie zginął, ale zostaje w swej chwale.”

(38) A gdy to mówiłem w sercu swym, podniosłem me oczy, ujrzałem kobietę po mojej prawej stronie, a oto ona miała żałobę i płakała głosem wielkim, i była bardzo smutna na umyśle, rozdarte jej szaty, i był także popiół na jej głowie.

(39) I pozostawiłem swe myśli, którymi byłem zajęty i zwróciłem się do niej

(40) I zapytałem: „Dlaczego płaczesz, a czemu smucisz się w sercu swoim?’

(41) Odpowiedziała mnie: ‚Zostaw mnie samą mój panie, abym się wypłakała, i pogrążyła w żałobie: bo mam wielką gorycz w duchu i jestem bardzo dotknięta.’

(42) I rzekłem do niej: ‚Coś ci się przytrafiło? Powiedz mnie.’’

(43) I odpowiedziała:  ‚Twoja służebnica była niepłodna i nie miała dziecka, a żyłam z mężem przez trzydzieści lat.

(44) I w każdej godzinie i każdego dnia podczas tych trzydziestu lat błagałam Najwyższego w nocy i za dnia.

(45) I stało się po trzydziestu latach Bóg wysłuchał służebnicę twoją, zobaczył poniżenie moje, i miał wzgląd na utrapienie moje, i dał mi syna. I ucieszyłam się z niego bardzo, i ja i mąż mój, i wszyscy sąsiedzi moi, i oddaliśmy wielką chwałę Mocnemu.

(46) I wychowałam go z wielką opieką.

(47) I kiedy dorósł,  poszłam, aby wziąć żonę dla niego, i ustaliłam dzień na jego ucztę weselną.”

 

 

Rozdział 10 (2 Ezd 10)

(1) „Ale stało się, gdy syn mój wszedł do weselnego pokoju, upadł i umarł:

(2) Wtedy zapaliliśmy wszyscy lampy, i wszyscy sąsiedzi moi  próbowali mnie pocieszyć, i byłam spokojna aż do wieczora drugiego dnia.

(3) Ale kiedy oni wszyscy przestali mnie pocieszać, żebym się uspokoiła,  wstałam w nocy i uciekłam i przyszłam jak widzisz na to pole:

(4) I nie mam zamiaru wracać do miasta, ale tu chcę mieszkać: nie będę jeść ani pić, ale płakać bez przestanku i pościć, aż umrę.”

(5) Przerwałem jej opowiadanie, które wysłuchiwałem i odpowiedziałem jej z gniewem i powiedziałem:

(6) ” O głupia ponad wszystkie niewiasty, czyż nie widzisz innej żałości, co się z nami stało?

(7) Gdy Syjon, matka nas wszystkich, jest w głębokim smutku i wielkim utrapieniu.

(8) Jest najbardziej właściwe aby się smucić teraz, gdy wszyscy żałujemy, i smętni jesteśmy, bo my wszyscy zasmuceni jesteśmy, ty się płaczesz o jednego syna, ale my, cały świat smucimy się za naszą matkę.

(9) Teraz zapytaj ziemi, a ona ci powie że to ona jest tą, która powinna żałować upadku tak wielu, którzy narodzili się na niej.

(10) I na początku wszyscy zostali narodzeni na niej i inni nadejdą: a oto niemal wszyscy idą na zatracenie, a mnóstwo ich jest przeznaczonych na zgubę.

(11) Któż więc powinien bardziej płakać; ta, która tak wielkie mnóstwo straciła, czy ty która żałujesz jednego?

(12) Ale jeżeli mnie powiesz; ‚Moje lamentacje nie są jak tej ziemi, bo ja straciłam owoc mego łona, który wydałam na świat w bólu i urodziłam w smutku:

(13) Ale ziemia według zwyczaju ziemi – tłumy są teraz na niej i idą tak, jak przyszły.’

(14) Wtedy tobie powiem, ‚Tak jak ty urodziłaś w smutku, także i ziemia także daje swój owoc, czyli człowieka, dla Tego, który ją stworzył.

(15) Dlatego powstrzymaj swoje smutki dla siebie, i znoś odważnie smutki, które na ciebie nadeszły.

(16) Bo jeśli uznasz, że dekret Boży jako sprawiedliwy, otrzymasz swego syna z powrotem w odpowiednim czasie i będziesz błogosławioną pomiędzy kobietami.

(17) Idź więc do miasta do męża twego.”

(18) I rzekła do mnie: „Nie zrobię tego; ani nie pójdę pójdę do miasta, ale umrę tutaj.”

(19) I powiedziałem ponownie do niej, i rzekłem:

(20) „Nie mów tak, ale pozwól się przekonać z powodów kłopotów Syjonu, i bądź  pocieszona bólem Jeruzalemu.

(21) Bo widzisz, że miejsce nasze święte jest spustoszone, ołtarz nasz rozwalony, a nasza świątynia zburzona;

(22) Nasze harfy odłożone, nasze pieśni zostały uciszone i nasza radość się zakończyła; lampy na naszym świeczniku pogasły:  skrzynia przymierza została splądrowana, nasze rzeczy poświęcone zostały splugawione, a imię, które jest wzywane nad nami zostało sprofanowane: nasi wolni mężowie cierpią prześladowania, nasi kapłani zostali spaleni na śmierć, nasi Lewici poszli do niewoli, a dziewice nasze są plugawione, i żony nasze zgwałcone; sprawiedliwi nasi zostali zabrani, nasze niemowlęta stracone, nasi młodzieńcy zostali zniewoleni, a nasi mocarze stracili swoją moc.

(23) I najważniejsze ponad to wszystko, pieczęć Syjonu – ponieważ ona utraciła pieczęć swej chwały i została oddana w ręce tych, którzy nas nienawidzą.

(24) Dlatego otrząśnij się ze swego wielkiego smutku, a odsuń od siebie wiele boleści, aby Mocny był miłosierny dla ciebie, a Najwyższy dał tobie odpoczynek od twych kłopotów.”

(25) I kiedy rozmawiałem z nią, nagle rozjaśniała nadmiernie jej twarz a jej oblicze zajaśniało jak błyskawica tak, że bardzo się wystraszyłem aby się do niej zbliżyć i moje serce było pełne strachu. Zastanawiałem się co to mogło być.

(26) A oto wydała ona wielki głos strachu pełny, tak, że ziemia zatrzęsła się od dźwięku.

(27) Spojrzałem a oto nie było już więcej widać niewiasty, ale miasto budowane, i miejsce fundamentów wielkich się pokazało. Wystraszyłem się, i zawołałem wielkim głosem, i rzekłem:

(28) „Gdzie jest anioł Uriel, który przyszedł pierwszy do mnie?” Bo to on wprowadził mnie w przepełniające oszołomienie; mój koniec stał się skorumpowany, a moja modlitwa pohańbieniem.

(29) Kiedy wypowiadałem te słowa, oto anioł przyszedł do mnie za pierwszym razem; przyszedł do mnie, i spojrzał na mnie;

(30) A oto leżałem jak umarły, i pozbawiony byłem mego zrozumienia. Wtedy ujął mię za prawą rękę i wzmocnił mnie, postawił mnie na nogach i rzekł do mnie:

(31) „Co się z tobą dzieje? Dlaczego jesteś strwożony? Dlaczego zrozumienie i twe myśli są zakłopotane?

(32) I odrzekłem: „Ponieważ mnie opuściłeś, a ja uczyniłem jak  mnie wskazałeś i wyszedłem na pole, i oto i nadal widzę to, czego nie mogę wyjaśnić.”

(33) I powiedział do mnie: „Stój jak mężczyzna, a cię pouczę.”

(34) Odrzekłem:  „Mów mój Panie, tylko mnie nie opuszczaj, bo umrę przed moim czasem.

(35) Bo widziałem coś, czego nie znałem i słyszałem coś, czego nie rozumiałem.

(36) Czyżby mnie rozum zwiódł, i moja dusza śniła?

(37) Teraz wiec proszę ciebie abyś wyjaśnił swemu słudze ową przedziwną wizję.”

(38) I odpowiedział mnie, i rzekł: „Słuchaj mnie a pouczę ciebie oraz powiem ci o rzeczach, których się boisz, bo tobie Najwyższy objawił wiele tajemnic.

(39) Ponieważ On widział twoje sprawiedliwe postępowanie, że się nieustannie niepokoiłeś o lud swój, a opłakiwałeś bardzo Syjon.

(40) Takie jest więc znaczenie tej wizji.

(41) Kobieta, którą widziałeś płaczącą niedawno, którą widziałeś zrozpaczoną i zacząłeś ją pocieszać –

(42) Ale już jej nie widzisz w formie kobiety, ale widziałeś zbudowane miasto –

(43) Odnośnie tego, co ona ci powiedziała o nieszczęściu syna swego, taka jest tego interpretacja.

(44) Ta kobieta, którą widziałeś, którą teraz zobaczyłeś jako zbudowane miasto, to jest Syjon.

(45) A że powiedziała ci, że była niepłodna przez 30 lat,  ponieważ było trzy tysiące lat na świecie zanim ofiary były składane.

(46) A po trzech tysiącach lat Salomon miasto wybudował, i ofiary składał: to było jak kobieta, kiedy niepłodna, syna porodziła.

(47) A że tobie powiedziała, że go wychowała z wielką troską, to był okres mieszkania w Jeruzalem.

(48) I kiedy mówiła tobie: ‚Kiedy mój syn wszedł do pokoju weselnego i umarł,  to było zniszczenie upadłego Jeruzalemu.

(49)  A oto widziałeś podobieństwo, jak za syna płakała, począłeś ją pocieszać o tym, co się stało.

(50) Teraz Najwyższy widzi, że się z całego serca zasmuciłeś i cierpisz za nią, pokazał więc ci jasność jej chwały, i wspaniałość jej piękności.

(51) Dlatego powiedziałem tobie, abyś pozostał na polu gdzie dom nie został jeszcze zbudowany.

(52) Bo wiedziałem że Najwyższy ujawni te rzeczy tobie.

(53) I dlatego ci powiedziałem, abyś wyszedł na pole, gdzie nie było fundamentów żadnego budownictwa.

(54) ponieważ nie mogła żadna ludzka praca budowlana stać na miejscu, gdzie miasto Najwyższego miało być ujawnione.

(55) Dlatego nie bój się, a niech się nie lęka serce twoje: ale idź i zobacz splendor i wielkość budowania, tak daleko, jak twe oczy zobaczą je,

(56) A potem usłyszysz tak dużo, na ile twe uszy mogą słyszeć.

(57) Bo Jesteś błogosławiony bardziej niż inni, i jesteś powołany przed Najwyższym, jako mało kto.

(58) Ale jutrzejszą noc także tutaj spędzisz,

(59) A Najwyższy ukaże ci senne widzenia tego, co uczyni Najwyższy tym, którzy mieszkają na ziemi w czasach ostatecznych.” I spałem przez tę noc, i przez drugą, tak, jak mnie rozkazał.

 

Rozdział 11 (2 Ezd 11)

Orzeł Ezdraszowi w widzeniu pokazany, który sobie przywłaszczył państwo wszego świata.

(1) Podczas drugiej nocy miałem sen, a oto przyszedł z morza orzeł, który miał dwanaście pierzastych skrzydeł i trzy głowy.

(2) Patrzyłem, a oto on rozłożył swe skrzydła nad całą ziemią, i wszystkie wiatry nieba dmuchały na niego, i chmury były zebrane wokół niego.

(3) Spojrzałem, a z jego skrzydeł wyrosły przeciwległe skrzydła; ale one stały się małymi, drobnymi skrzydełkami.

(4) Ale jego głowy były w stanie spoczynku; środkowa głowa była większa niż pozostałe głowy, ale również była w stanie spoczynku z pozostałymi.

(5) I kiedy spojrzałem, a oto orzeł przeleciał ze swymi skrzydłami, by panować nad ziemią i nad tymi, którzy mieszkają na niej.

(6) I widziałem, jak wszystkie rzeczy pod niebem były mu poddane i nikt nie wypowiedział się przeciwko jemu i, nawet jakiekolwiek stworzenie istniejące na ziemi.

(7) I widziałem, a oto orzeł powstał na swych szponach, i wydał okrzyk do swych skrzydeł mówiąc,

(8) „Nie czuwajcie nad wszystkim w tym samym czasie; niech każdy czuwa na swoim własnym miejscu, a następnie czuwać w swojej kolejności;

(9) Ale niech głowy będą zarezerwowane na koniec „.

(10) I spojrzałem, a oto głos nie pochodził z głowy, ale ze środka jego ciała.

(11) I policzyłem jego przeciwległe skrzydła i oto było ich osiem.

(12) I widziałem, a oto po prawej stronie jedno skrzydło powstało i panowało nad całą ziemią.

(13) A gdy rządził doszedł do swego końca i zniknął, tak że miejsce to nie było widziane. Wtedy powstało następne skrzydło powstało i panowało, i kontynuowało rządzenie przez długi czas.

(14) I, podczas swego panowania nadszedł jego koniec, tak więc zniknęło jak pierwsze.

(15) A oto głos brzmiał, mówiąc do niego.

(16) „Słuchajcie mnie wy, którzy rządziliście ziemią przez cały ten czas; Ogłaszam wam to przed wami zanim znikniecie.

(17) Po was nikt nie będzie panował tak długo, jak wy, a nawet połowy (czasu) tego ”

(18) Wtedy trzecie skrzydło powstało, i utrzymywało swe rządy jak te poprzednie, i także zniknęło.

(19) I tak się stało ze wszystkimi skrzydłami; one sprawowały władzę jeden po drugim, a potem już ich nigdy nie widziano.

(20) I widziałem, a oto w odpowiednim czasie powstawały także następne skrzydła po prawej stronie, aby rządzić. Niektóre z nich także rządziły, ale nagle zniknęły;

(21) I inne z nich powstały, ale nie posiadały władzy.

(22) A po tym widziałem, a oto dwanaście skrzydeł i dwa małe skrzydła zniknęły;

(23) I nic nie pozostało na ciele orła z wyjątkiem trzech głów, które były w stanie spoczynku i sześć małych skrzydeł.

(24) I widziałem, a oto dwa małe skrzydła oddzieliły się od sześciu i pozostawały pod głową, która była po prawej stronie; ale cztery pozostawały na swoim miejscu.

(25) I widziałem, a oto, te małe skrzydełka planowały zjednać się razem i utrzymać władzę.

(26) I widziałem, a oto jedno zostało utworzone, ale nagle zniknęło;

(27) Drugie również i to zniknęło szybciej niż pierwsze.

(28) I widziałem, a oto dwa pozostałe planowały między sobą aby rządzić razem;

(29) A gdy one planowały, oto jedna z głów, które były w stanie spoczynku (ta, która była po środku) obudziła się; bo była większa niż pozostałe dwie głowy.

(30) I widziałem jak były sprzymierzone dwie głowy ze sobą,

(31) A oto głowa zwróciła się z tymi, którzy byli z nią, i pożarła dwa małe skrzydła, które planowały panowanie.

(32) Co więcej, ta głowa przejęła kontrolę nad całą ziemią, i w wielkim ucisku zdominowała jej mieszkańców; i miała większą władzę nad światem niż wszystkie skrzydła które zniknęły przedtem.

(33) A po tym widziałem, a oto, środkowa głowa także nagle zniknęła, tak jak zniknęły skrzydła.

(34) Ale dwie głowy pozostały, które również panowały nad ziemią i jej mieszkańcami.

(35) I widziałem, a oto głowa po prawej stronie pożarła tę po lewej stronie.

(36) Wtedy usłyszałem głos mówiący do mnie: „Spójrz przed siebie i zastanowić się, co widzisz.”

(37) I widziałem, a oto stworzenie jak lew podniosło się z lasu rycząc; i słyszałem, jak wypowiedział ludzki głos do orła, i mówił:

(38) „Słuchaj a będę mówić do ciebie. Najwyższy mówi do ciebie,

(39) Czyż nie jesteś jedynym, który pozostał z czterech bestii, które uczyniłem panującymi w moim świecie, tak że koniec moich czasów mógł przyjść za ich pośrednictwem?

(40) Ty, czwarty, który przyszedłeś, zwyciężyłeś wszystkie zwierzęta, które przeminęły wcześniej; i ty panowałeś nad całym światem z wielkim terrorem, i nad całą ziemią, z bolesnym uciskiem tak długo mieszkałeś na ziemi z oszustwem.

(41) A ty osądzałeś ziemię, ale nie z prawdą;

(42) Miałaś szkodziłeś cichych i raniłeś spokojnych; nienawidziłeś tych, którzy mówią prawdą i kochałeś kłamców; zniszczyłeś mieszkania tych, którzy przynosili owoc, i kładłeś niskie mury tym, którzy nie zrobili ci nic złego.

(43) I twoja bezczelność doszła przed Najwyższego i twa duma do Mocnego.

(44) I Najwyższy wejrzał na jego czasy, a oto one zakończyły się, a jego wiek został zakończony!

(45) Tak więc na pewno znikniesz, orle, i twoje przerażające skrzydła, a najbardziej złe małe skrzydełka, i wasze złośliwe głowy i twoje najbardziej złe szpony, a całe twoje bezwartościowe ciało,

(46) Tak, że cała ziemia, uwolniona od twej przemocy, może być odświeżona i uwolniona, a może mieć nadzieję na sąd i miłosierdzie Tego, który ją uczynił „.

Rozdział 12 (2 Ezd 12)

(1) Podczas gdy lew mówił te słowa do orła, spojrzałem,

(2) A oto głowa która pozostała zniknęła. I dwa skrzydła, które zniknęły z tego powodu, powstały i przygotowały się do rządów, ale ich rządy były krótkie i pełne zamieszania.

(3) I spojrzałem, a oto one także zniknęły, i całe ciało orła było spalone, a ziemia była bardzo przerażona. Wtedy obudziłem się w wielkim niepokoju umysłu i wielkim strachu, i powiedziałem duchowi memu:

(4) „Otóż ty sprowadziłeś to na mnie, ponieważ ty poszukujesz dróg Najwyższego.

(5) Oto nadal jestem zmęczony na umyśle i bardzo słaby w duchu, nie pozostała mnie nawet niewielka siła, ponieważ wielki strach, który mnie przeraził tej nocy.

(6) Dlatego teraz będę błagał Najwyższego, aby mnie umocnił aż do końca.”

(7) I rzekłem: ” O suwerenny Panie, jeżeli znalazłem łaskę w oczach twoich, i jeżeli zostałem uznany za sprawiedliwszego przed tobą ponad wielu innych, i jeżeli moja modlitwa rzeczywiście dotarła przed twoje oblicze,

(8) wzmocnij mnie i pokaż swemu słudze wykład i znaczenie tej przerażającej wizji, abyś mógł pocieszyć moją duszę.

(9) Gdyż osądziłeś mnie godnym, aby mnie ukazano koniec czasów oraz ostatniw wydarzenia czasów.”

(10) On powiedział do mnie: „Oto wyjaśnienie wizji, którą widziałeś:

(11) Orzeł którego widziałeś wychodzącego z morza, to jest królestwo, które zostało ukazane w wizji Danielowi bratu twemu.

(12) Ale mu nie było wyjaśnione, tak, jak ja wyjaśniam lub wyjaśniłem to tobie.

(13) Oto idą dni, kiedy powstanie królestwo na ziemi, i będzie bardziej przerażające niż wszystkie królestwa, które istniały wcześniej.

(14) I dwunastu króli będzie rządzić w nim, jeden po drugim.

(15) Ale drugi, który ma rządzić będzie się trzymał przez dłuższy czas niż inni z tych dwunastu.

(16) To jest wyjaśnienie dwunastu skrzydeł które widziałeś.

(17) Odnośnie głosu, który słyszałeś, nie z głów jego, ale z pośrodku ciała jego, oto jego wyjaśnienie:

(18) W środku czasu tego królestwa rozpoczną się wielkie zmagania i będzie mu grozić upadek; jednakże nie upadnie i odzyska poprzednią moc.

(19) A że widziałeś osiem małych skrzydełek przylegających do jego skrzydeł, takie jest wyjaśnienie:

(20) Ośmiu króli powstanie w nim, których czasy będą krótkie i ich lata szybkie;

(21) I dwóch spośród nich zginie, kiedy środek czasów się przybliży; a czterech będzie zachowanych na czas, kiedy koniec zacznie się przybliżać,  ale dwóch będzie zachowanych aż do końca.

(22) A że widziałeś trzy głowy w spoczynku, oto wyjaśnienie:

(23) W ostatnich dniach Najwyższy wzbudzi trzech króli,  oni odnowią wiele rzeczy, i będą rządzili nad ziemią

(24) i jej mieszkańcami bardziej opresyjnie niż wszyscy, którzy byli przed nimi; dlatego oni są nazywani głowami orła.

(25) Ponieważ to oni zgromadzą jego wszelką nikczemność, i dokonają jego ostatnich dzieł.

(26) Kiedy widziałeś większą głowę że zniknie, jeden z króli umrze w swym łóżku, ale w agoniach.

(27) Co do dwóch pozostałych, miecz pochłonie ich obu.

(28) Bo miecz jednego pochłonie, tego który jest z nim, ale on także padnie pod mieczem w ostatnich dniach.

(29) A to, że widziałeś dwa małe skrzydła przechodzące ku głowie, która była po prawej stronie,

(30) taka jest interpretacja: to są ci, których zachował Najwyższy na koniec orła; to był rząd krótki i pełen zamieszania, tak, jak to widziałeś.

(31) Odnośnie lwa, którego widziałeś powstającego z lasu ryczącego i mówiącego do orła, strofującegoGO za jego niesprawiedliwości i jak słyszałeś wszystkie jego słowa.

(32) Ten jest Mesjaszem, którego Najwyższy zachował ku dniom ostatnim, który powstanie z potomstwa Dawida, przyjdzie i będzie do nich przemawiał; on ich potępi za ich bezbożność oraz za ich nikczemność, i rzuci przed nimi ich pogardliwe interesy.

(33) Najpierw postawi ich na żywo przed jego sędziowskim tronem: kiedy ich zgani, wtedy ich zniszczy.

(34) Ale on wyzwoli w miłosierdziu resztę ludu mego, tych, którzy zostali zbawieni poprzez moje granice, i uczyni ich radosnymi, zanim koniec nadejdzie, dzień sądu, o którym tobie na początku mówiłem.

(35) To jest sen, któryś widziałeś a to jest jego wyjaśnienie.

(36) Jedynie ty jesteś warty tego, aby  poznać ową tajemnicę Najwyższego.

(37) Dlatego zapisz te wszystkie rzeczy, które widziałeś, w księdze, a złóż ją w ukrytym miejscu;

(38) i będziesz nauczał mądrych ludzi spośród ludu twego,  których serca znasz, że mogą zrozumieć i zachować owe tajemnice.

(39) Ale czekaj tutaj następne siedem dni tak, że będziesz miał ukazane  cokolwiek Najwyższemu się upodoba aby tobie ukazać.” Wtedy mnie opuścił.

(40) Gdy cały lud usłyszał, że minęło siedem dni, a ja nie powróciłem do miasta; zeszli się wszyscy od najmniejszego aż do największego, a przyszedłszy mówili do mnie, mówiąc:

(41) „W jaki sposób cię obraziliśmy, jaką krzywdę tobie uczyniliśmy, że zapomniałeś o nas i siedzisz w tym miejscu?

(42) Ze wszystkich proroków tylko ty nam pozostałeś, jako grono z winnicy starej, i jak lampa w ciemnym miejscu, i jak przystań okrętu uratowanego od nawałnicy.

(43) Czyż zło, które nas dopadło nie jest wystarczające?

(44) A tak, jeśli ty nas opuścisz, jak dużo lepiej byłoby, abyśmy zginęli w palącym się Syjonie.

(45) Bo nie jesteśmy lepsi, niż ci, którzy tutaj pomarli.” I płakali wielkim głosem. Wtedy odpowiedziałem im, i rzekłem:

(46) „Bądź odważny Izraelu, a nie bądź smutny, domu Jakuba.

(47) Bo Najwyższy ma was w swej pamięci i Wszechmocny nie zapomniał o waszych zmaganiach.

(48) Jeśli chodzi o mnie,  nie porzuciłem was ani się nie wycofałem od was, ale przyszedłem na to miejsce aby się modlić z powodu zniszczenia Syjonu, i aby szukać miłosierdzia z powodu poniżenia naszego świętego miejsca.

(49) A teraz idźcie każdy z was do swego domu, a ja do was przyjdę po owych dniach.”

(50) I tak powrócił lud do miasta, jak mu to przykazałem.

(51) A ja siedziałem w polu przez siedem dni, jak anioł mnie polecił; i jadłem tylko kwiaty polne, i moim pokarmem były rośliny przez owe dni.

 

Rozdział 13 (2 Ezd 13)

(1) Po siedmiu dniach śniłem sen podczas nocy;

(2) A oto wiatr powstał z morza i poruszył wszystkie jego fale.

(3) I spojrzałem, a oto ten wiatr uczynił coś, jak figurę człowieka wychodzącego z serca morza. I patrzyłem a oto  człowiek ten pofrunął z chmurami do nieba; i gdziekolwiek zwrócił swą twarz aby spojrzeć, wszystko pod jego spojrzeniem się trzęsło.

(4) I kiedy jego głos wychodził z jego ust,  wszyscy słyszący jego głos topili się jak wosk się topi, kiedy czuje ogień.

(5) Potem spojrzałem, a oto niezliczona ilość ludzi była zebrana razem z czterech wichrów nieba aby zacząć wojnę przeciwko człowiekowi, który wyszedł z morza.

(6) I spojrzałem, a oto on wyciął dla siebie wielką górę i poleciał na nią.

(7) I ja chciałem zobaczyć region lub miejsce, z którego góra była wycięta, ale nie mogłem zobaczyć.

(8) A potem spojrzałem, a oto ci, którzy zebrali się aby razem walczyć przeciwko niemu, aby stoczyć wojnę z nim, bardzo się go obawiali, ale ośmielili się walczyć

(9) I oto, kiedy on widział ruch zbliżającego się mnóstwa, on nie podniósł swej ręki i nie dzierżył włóczni ani żadnej broni wojennej.

(10) Ale ja widziałem tylko, jak on wysłał do przodu ze swych ust jakby to był strumień ognia i z jego warg płonący oddech, a z jego języka on strzelał do przodu sztormem iskier.

(11) Wszystko to razem było połączone, strumień ognia i płonący oddech oraz wielki sztorm, i spadł on na zbliżającą się niezliczoną rzeszę, która była przygotowana do walki, i spalił ich wszystkich, tak że nagle nic nie było widać z niezliczonej rzeszy, ale tylko kurz popiołu oraz zapach dymu. Kiedy to widziałem byłem osłupiały.

(12)  Po tym wszystkim widziałem tego samego człowieka schodzącego w dół z góry, który wołał ku sobie inną rzeszę, która była pokojowa.

(13)  I wtedy przychodzili ludzie do niego niektórzy byli radośni, i niektórzy byli smutni, niektórzy byli związani a inni przynosili innych jako ofiary. Wtedy w wielkim strachu się obudziłem i błagałem Najwyższego, i powiedziałem,

(14) „Od początku pokazałeś słudze twemu te dziwy i miałeś mnie za godnego, abyś przyjął modlitwę moją.

(15) A teraz pokaż mnie także wykład tego snu.

(16) Bo rozważam w umyśle moim, biada tym, którzy na ten czas pozostaną! I jeszcze większe biada tym, którzy nie pozostali.

(17) Bo ci, którzy nie odeszli będą smutni,

(18) Ponieważ oni rozumieją co jest zarezerwowane na dni ostatnie, ale nie mogą tego osiągnąć.

(19) Ale biada tym, którzy pozostali z tego samego powodu. Bo oni będą widzieć wielkie niebezpieczeństwa i dużo cierpień, jak te sny to pokazują.

(20) Tak więc jest lepiej, aby przyjść do tych rzeczy, aczkolwiek przynosi to niebezpieczeństwo, niż przejść ze świata jak chmura i nie widzieć co się wydarzy w dniach ostatnich.” I odpowiedział mnie, i rzekł:

(21) „Opowiem ci wyjaśnienie tej wizji i także wyjaśnię ci rzeczy, o których wspomniałeś.

(22) Co mówiłeś o tych którzy pozostali, taka jest tego interpretacja;

(23) Ten, który przynosi niebezpieczeństwo w tym czasie, ten będzie strzegł tych, którzy w niebezpieczeństwo wpadli, którzy mają uczynki i wiarę we Wszechmocnego.

(24) Zrozum więc, że ci, którzy pozostali są bardziej błogosławieni niż ci, którzy pomarli.

(25) To jest wykład widzenia: jako że widziałeś męża wychodzącego z serca morza,

(26) To jest ten, którego Najwyższy zachowuje od wielu wieków, który sam wybawi stworzenie jego; i on będzie kierował tymi, którzy pozostaną.

(27) A że widziałeś wiatr i ogień oraz sztorm wychodzące z jego ust.

(28) I że nie posiadał włóczni oraz broni wojennej,  ale niszczący mnóstwo tych, którzy przybyli aby go zwyciężyć, takie jest tego wyjaśnienie:

(29) Oto dni nadchodzą, gdy Najwyższy wybawi tych, którzy są na ziemi.

(30) I zamieszanie umysłów przyjdzie na tych, którzy mieszkają na ziemi.

(31) I będą  planowali aby czynić wojnę przeciwko sobie, miasto przeciwko miastu, miejsce przeciwko miejscu, naród przeciwko narodowi, i królestwo przeciwko królestwu.

(32) A gdy się to stanie, i znaki się wydarzą, które ci ukazałem przedtem, wtedy mój Syn będzie ujawniony, któregoś widziałeś jako męża wychodzącego z morza.

(33) I kiedy wszystkie narody usłyszą jego głos, każdy człowiek pozostawi własną ziemię i walkę wojenną, którą toczyli jeden przeciwko drugiemu; a będą dążyć aby przyjść i zwyciężyć go.

(35) Ale on będzie stał szczycie góry Syjon.

(36) A Syjon wystąpi i ukaże się wszystkim ludziom, przygotowany i zbudowany, tak, jak widziałeś górę wyciętą bez rąk.

(37) I on Syn mój będzie potępiał narody za ich bezbożność, (to było symbolizowane przez sztorm)

(38) I im wypomni wprost w twarze ich złe myśli i tortury, którymi będą męczeni (co symbolizowały płomienie) i zniszczy ich bez wysiłku przez prawo (które symbolizował ogień).

(39) A to, że widziałeś jego zbierającego dla siebie inną liczną rzeszę, która była pokojowa,

(40) Ci, to jest dziesięć plemion, które były uprowadzone z własnej ziemi w niewolę za czasów króla Ozeasza, którego Salmanasar król Asyryjczyków  wziął w niewolę: przeniósł ich za rzekę, i oni byli wzięci do innej ziemi.

(41) A oni opracowali dla siebie plan, aby opuścić mnóstwo narodów i pójść w dalszą krainę gdzie ludzkość nigdy nie mieszkała,

(42) Aby tam w końcu mogli się trzymać swych praw, których nie przestrzegali w swej własnej ziemi.

(43) I oni przeszli przez ciasne przejście rzeki Eufrat.

(44) Ponieważ w tym czasie Najwyższy uczynił cuda dla nich i powstrzymał kanały rzeki, zanim nie przeszli.

(45) Poprzez tę krainę była bardzo długa droga, podróż roku i pół; i ta kraina jest nazwana Arsareth.

(46) Wtedy mieszkali tam aż do ostatecznego czasu, a teraz gdy zaczną wracać ponownie,

(47) Najwyższy zatrzyma ponownie kanały rzeki, tak, że będą mogli nad nią przejść. Dlatego widziałeś tłumy zgromadzone w pokoju.

(48) Ci, którzy zostali z ludu twego, którzy znajdują się w moich świętych granicach, będą zbawieni.

(49) I stanie się wtedy, gdy zniszczy mnóstwo narodów które się zebrały: on obroni tych z ludzi, którzy pozostali,

(50) I wtedy ukaże im bardzo wiele cudów.”

(51) I rzekłem: „Suwerenny Panie, wyjaśnij to mnie: dlaczego widziałem człowieka wychodzącego z serca morza”

(52) I odpowiedział mnie, „Tak jak nikt nie może zbadać lub wiedzieć co jest w głębinach morza, tak nikt na ziemi nie może widzieć mego Syna ani tych, którzy są z nim, za wyjątkiem czasu jego dnia.

(53) Taka jest interpretacja snu, który widziałeś. I tylko ty sam zostałeś oświecony w tym.

(54) Ponieważ porzuciłeś własne drogi a dostosowałeś moje dla swoich dróg, i przeszukiwałeś moje prawo;

(55) Ponieważ przeznaczyłeś swoje życie dla mądrości i nazwałeś zrozumienie swoją matką.

(56) I dlatego ukazałem tobie nagrodę z Najwyższym. A po kolejnych trzech dniach opowiem ci inne rzeczy, i wyjaśnię ci ważne i cudowne sprawy.”

(57) I wtedy powstałem i odszedłem w pole oddając wielką chwałę wielbiąc bardzo Najwyższego, z powodu jego cudów które czynił od czasu do czasu,

(58) I dlatego on rządzi czasami i cokolwiek się wydarza w ich sezonach. I przebywałem tam trzy dni.

 

Rozdział 14 (2 Ezd 14)

(1) W trzecim dniu, kiedy siedziałem pod dębem, a oto usłyszałem głos z krzaka na przeciw mnie i rzekł: „Ezdraszu, Ezdraszu.”

(2) I rzekłem: „Tutaj jestem Panie.” I powstałem na nogi swoje.

(3) Wtedy powiedział do mnie: „Ujawniłem się w krzaku i rozmawiałem z Mojżeszem, kiedy moi ludzie byli w niewoli w Egipcie;

(4) I posłałem go i wyprowadziłem lud mój z Egiptu; i prowadziłem go na Górę Synaj, gdzie trzymałem go obok siebie przez wiele dni.

(5) I opowiedziałem mu wiele cudownych rzeczy, i pokazałem mu tajemnice czasów oraz oświadczyłem mu czas końca. Wtedy nakazałem mu, mówiąc,

(6) ‚Te słowa jawnie opiszesz, ale te będziesz trzymał w tajemnicy.’

(7) A teraz mówię tobie;

(8) Zachowaj w sercu swoim znaki, które ci ukazałem, sny które widziałeś, oraz wyjaśnienia które słyszałeś;

(9) Ponieważ ty będziesz wzięty do góry spomiędzy ludzi, i odtąd będziesz żył z moim Synem i z takimi jak i ty, aż się czasy  skończą.

(10) Ponieważ wiek stracił swą młodość a czasy chylą się ku starości.

(11) Wiek jest podzielony na dwanaście części a dziewięć już przeminęło

(12) Wraz z połową dziesiątej części; tak dwie części pozostają, poza połową dziesiątej części.

(13) Dlatego teraz zrób porządek w swym domu, napomnij swoich ludzi, pociesz utrapionych pomiędzy nimi, poucz mądrych pomiędzy nimi, a teraz wyrzeknij się życia podlegającego skażeniu,

(14) I odłóż myśli śmiertelne, a odrzuć od siebie ciężary ludzkie, i pozbądź się teraz swojej słabej natury,

(15) Odłóż na bok myśli które są dla ciebie najbardziej bolesne i pospiesz się, aby uciec od tych czasów.

(16) Ponieważ zło gorsze niż to, które widziałeś że się dzieje, będzie się działo także potem.

(17) Dlatego, że im świat staje się słabszy ze względu na starszy wiek, tym więcej zła będzie się rozmnażało pomiędzy jego mieszkańcami.

(18) Bo prawda odejdzie znacznie dalej, a fałsz przybędzie bliżej. Tak jak orzeł którego widziałeś w wizji już pospiesznie przychodzi.”

(19) Wtedy odpowiedziałem i rzekłem: „Pozwól mnie mówić w swej obecności Panie.”

(20) Oto ja już odejdę jak mnie poleciłeś a obecny lud ganić będę, tych, którzy teraz żyją; ale kto będzie ostrzegał tych, którzy narodzą się później? Ponieważ świat jest w ciemności i jego mieszkańcy są bez światła.

(21) Ponieważ twoje Prawo jest spalone, i nikt nie zna dzieł, które uczyniłeś lub będą dokonane przez ciebie.

(22) Jeżeli nalazłem łaskę przed twym obliczem, poślij Ducha świętego we mnie, a ja napiszę wszytko, co się działo na świecie od początku, rzeczy, które były w zakonie twoim napisane: żeby ludzie mogli znaleźć drogę, aby ci, którzy żyć chcą w czasach ostatecznych, mogli żyć.”

(23) I odpowiedział mnie, i rzekł: „Idź i zgromadź ludzi, i powiedz im, aby cię nie szukali przez czterdzieści dni.

(24) A ty sobie przygotuj wiele tabliczek do pisania, i weź z sobą Sareasza, Dabriasza, Salemiasza, Etana (Ethanusa), i Asiela – tych pięciu, którzy byli uczeni szybkiego pisania.

(25) I przyjdziesz tutaj, a ja zapalę w sercu twoim lampę rozumienia, która nie będzie zgaszona, zanim wszytko nie zostanie spisane.

(26) A kiedy tego dokonasz, pewne rzeczy jawnie opowiesz, inne mądrym potajemnie przekażesz; jutro o tej godzinie rozpoczniesz pisanie.”

(27) Wtedy poszedłem, jak mnie polecił, i zgromadziłem wszystkich ludzi, i powiedziałem:

(28) „Słuchacie tych słów, o Izraelu.

(29) Na początku ojcowie nasi mieszkali jak obcy w Egipcie, a oni byli stamtąd wybawieni.

(30) I otrzymali prawo żywota, którego nie zachowali, które i wy także łamaliście po nich.

(31) I kiedy była wam dana w posiadanie ziemia Syjonu; ale wy i ojcowie wasi popełnialiście niesprawiedliwość  i nie trzymaliście się dróg, które Najwyższy wam rozkazał.

(32) Ponieważ on jest sędzią sprawiedliwym, we właściwym czasie odebrał wam to, co wam darował.

(33) A teraz jesteście tutaj, i bracia wasi są pomiędzy wami.

(34) I jeżeli wy będziecie panować nad waszymi umysłami i będziecie ćwiczyć wasze serca, zachowacie swoje życie, a po śmierci miłosierdzia dostąpicie.

(35) Bo po śmierci nadejdzie sąd, gdy znowu będziemy żyli: i wtedy imiona sprawiedliwych staną się jawne, a czyny bezbożnych będą ujawnione.

(36) Lecz teraz niech nikt nie przychodzi do mnie, ani mnie nie szuka przez czterdzieści dni.”

(37) I wziąłem pięciu mężczyzn, tak, jak mnie on rozkazał, i udaliśmy się na pole, i pozostawaliśmy na nim.

(38) A następnego dnia oto głos zawołał mnie, mówiąc: „Ezdraszu, otwórz usta twoje, i pij to, co tobie daję do picia.”

(39) Wtedy otworzyłem usta swe, a oto mi podano kubek pełny; czegoś jak woda, ale barwa tego była jak barwa ognia.

(40) I wziąłem to i wypiłem; a kiedy to piłem, serce moje napełniło się rozumem, a mądrość rozrosła się w mych piersiach, a mój duch utrzymywał swoją pamięć,

(41) I moje usta były otwarte, i nie były już więcej zamknięte.

(42) I Najwyższy dał zrozumienie pięciu mężom, a oni z kolei napisali to, co im dyktowano, literami, których nie znali. Oni siedzieli czterdzieści dni i pisali podczas dnia, a jedli swój chleb w nocy.

(43) A ja mówiłem podczas dnia, i nie milczałem w nocy.

(44) Podczas czterdziestu dni dziewięćdziesiąt cztery księgi zostały napisane.

(45) I wtedy czterdzieści się skończyło, Najwyższy powiedział do mnie mówiąc: „Uczyń dwadzieścia cztery księgi jawne, które napisałeś wcześniej i niech godni lub niegodni je czytają.

(46) Lecz trzymaj siedemdziesiąt, które były spisane ostatnie, aby je dać mądrym pomiędzy twoimi ludźmi.

(47) Ponieważ w nich jest źródło zrozumienia, zdrój mądrości, i rzeka wiedzy.”

(48) I tak uczyniłem.

 

Rozdział 15 (2 Ezd 15)

(1) Oto Mów do uszu ludu mego mowy proroctwa które podam do ust twoich, mówi Pan:

(2) I postaraj się aby zostały w księdze napisane bo są wierne, i prawdziwe.

(3) Nie bój się myśli przeciwko tobie ani cię niech nie frasują niedowiarstwa mówiących.

(4) Bo każdy niewierny umrze w niewierności swojej.

(5) Oto ja przywiodę, mówi Pan, na okrąg ziemi plagi, miecz, głód, śmierć, i zniszczenie:

(6) Bowiem nieprawość splugawiła całą ziemię, i dopełniły się czyny ich szkodliwe.

(7) Przeto powiedział Pan:

(8) Już nie będę milczał na niegodziwości ich, które bluźnierczo czynią, ani ścierpię tego co bezbożnie czynią. Oto krew niewinna i sprawiedliwa woła do mnie, a dusze sprawiedliwych wołają ustawicznie.

(9) I dlatego tak powiedział Pan, z pewnością pomszczę ich, a wszystkich krew ich niewinną przyjmę na siebie.

(10) Oto lud mój wiodą na rzeź jako stado: już mu nie dopuszczę mieszkać w ziemi Egipskiej.

(11) Ale ich wywiodę ręką mocną, i ramieniem wyciągniętym uprzedniom: i skarzę plagą jako                                         : i skarzę plagą jak uprzednio, wszystkie ziemię jego skażę.

(12) Będzie płakał Egipt, i grunty jego plagą zostaną zarażone, i karą które dla niego Bóg przepuści.

(13) Będą płakać oracze sprawujący ziemie, gdyż poginą ich nasiona a drzewa zostaną zniszczone przez zarazę, od gradu, i od nawałnicy srogiej.

(14) Biada światu, i którzy mieszkają na nim.

(15) Bo się przybliżył miecz, i zniszczenie ich: i powstanie naród przeciw narodowi ku bitwie, a miecze w ich rękach.

(16) Gdyż będzie niepokój między ludźmi, wzmacniając się przeciwko sobie tak że, nie będą dbać na względy króla swego, ani książąt, oraz przebiegu działań w ich potędze.

(17) Będzie chciał człowiek iść do miasta, a nie będzie mógł.

(18) Bo dla pychy ich miasta będą strwożone, domy zniszczone, ludzie się zlękną.

(19) Nie będzie miał litości człowiek nad bliźnim swoim, aby nie miał wyniszczyć domów ich mieczem, i rozszarpać namiętności ich, dla głodu chleba, i wielkiego ucisku.

(20) Oto ja zwołuję, mówi Pan, wszystkich królów ziemi, aby się mnie bali, którzy są od wschodu słońca, od południa, i od zachodu, i od Libanu, aby ku sobie przyszli, i wrócili co im dano.

(21) Jako czynią aż po dziś dzień wybranym moim, tak uczynię i oddam w zanadrze ich. To mówi Pan Bóg.

(22) Prawica moja nie przepuści grzesznikom, ani ustanie miecz nad tymi którzy przelewają krew niewinną na ziemi.

(23) Wyszedł ogień od gniewu jego, i pożarł grunty ziemi, a grzeszników jako słomę zapaloną.

(24) Biada tym którzy grzeszą, i nie zachowują przykazania mego, tak mówi Pan.

(25) Nie przepuszczę im. Odstąpcie wy, wiarołomne dzieci! Nie plugawcie świątyni mojej.

(26) Gdyż Pan zna wszystkich którzy występują przeciw Jemu: dlatego podał ich na śmierć i na zniszczenie.

(27) Bowiem już przyszły na okrąg ziemi plagi i pozostaniecie w nich, bo was nie wybawi Bóg, ponieważ grzeszyliście przeciw jemu.

(28) Oto widzenie straszliwe, i oblicze jego od wschodu słońca.

(29) Gdzie narody smoków Arabskich z wieloma rydwanami, i jak wiatr ich liczba rozprzestrzeniła się po ziemi, aż się ich wszyscy zaczną bać, i przed nimi drżeć będą, którzy usłyszą o nich.

(30) Karmonczycy szalejący w gniewie, i wyjdą niczym dziki z lasu, i wraz z wielką mocą przyjdą by stoczyć z nimi bitwę a także spustoszą część ziemi Asyryjskiej wraz z zębami.

(31) A potem przemogą smoki pamiętając na swe narodzenie, i obrócą się spiknąwszy się mocą wielką, na pogonią ich.

(32) Ci zatrwożeni będą i umilkną dla siły ich, i obrócą nogi swe do ucieczki,

(33) I z krainy Asyryjskiej wróg oblęże je, i zatraci kilku z nich, a w armii ich będzie strach i lęk, oraz niezgoda między ich władcami.

(34) Oto chmury od wschodu słońca, i od północy, aż na południe, a widzenie ich bardzo straszne, pełne gniewu i sztormu.

(35) I zetrą się między sobą, i wiele gwiazd strącą na ziemię, i nawet gwiazdę własną ich, a będzie krew od miecza aż do brzucha.

(36) A gnój człowieczy, aż do podesłania wielbłąda, i będzie strach i lęki wielkie na ziemi,

(37) I którzy ujrzą on gniew, będą się wzdrygać, i drżenie je zdejmie.

(38) Następnie się wzruszą sztormy obfite, od południa, i od północy, a druga część od zachodu:

(39) I powstaną silne wiatry od wschodu słońca, i rozpędzą ją, i obłok który wzbudził w gniewie, i gwiazda na uczynienie przestrachu ku wschodniemu wiatrowi, i ku zachodowi będzie zgwałcona:

(40) I podniosą się wielkie a gwałtowne obłoki, pełne gniewu, i gwiazdy aby przestraszyły całą ziemię, i mieszkające na niej, i wyleją na każde miejsce wyniosłe i wysoką gwiazdę straszną,

(41) Ogień, grad, miecze latające, i wody wielkie, tak iż się napełnią wszystkie pola, i wszelkie strumienie pełnością wód mnogich:

(42) I zniszczą miasta, i mury, i góry, i pagórki, i drzewa leśne, i siano na łąkach, i zboża ich.

(43) Przejdą stanowczo aż do Babilonu, i przestraszą ją.

(44) Przyjdą do niej i oblegać ją będą, wyleją nawałnicę, oraz cały swój gniew na nią, i wtedy kurz i dym, pójdzie w górę aż do nieba, a wszyscy okoliczni będą ją opłakiwać,

(45) A którzy pod nią zostaną, będą służyć tym którzy ją zburzyli:

(46) I ty Azjo która uczestniczyłaś w nadziei Babilonu, i chwałą osoby jej,

(47) Biada tobie nędznico, ponieważ ją naśladowałaś, i ubierałaś córki swoje w wszeteczeństwie, aby się podobały i chlubiły u kochanków twoich, którzy zawsze pożądali cudzołożyć z tobą.

(48) Naśladowałaś nienawistną nierządnicę we wszystkich jej uczynkach, i w jej wynalazkach: dlatego mówi Bóg:

(49) Wyślę plagi na ciebie, wdówstwo, ubóstwo, głód, miecz, i zarazę, na spustoszenie domów twoich od gwałtu, i śmierci,

(50) I chluba mocy twojej, uschnie jak kwiat, gdy powstanie ciepło, które jest na ciebie wysłane.

(51) Będziesz osłabiona niczym nędzna kobieta, która jest pobita i ranna, aby ciebie nie mogli przyjąć mocarze i kochankowie.

(52) Czy mógłbym z zazdrości wystąpić przeciwko tobie tak gwałtownie, tak mówi Pan,

(53) Jeślibyś nie mordowała wybranych moich na każdy czas, wynosząc się zbiciem rąk, i mówiąc nad śmiercią ich, gdyś się opijała:

(54) Przedstaw piękność twojego oblicza.

(55) Nagroda wszeteczeństwa twego w piersiach twoich, dlatego otrzymasz swoją zapłatę.

(56) Jako uczynisz wybranym moim, mówi Pan, tak tobie Bóg uczyni, a poda ciebie na złe.

(57) I dzieci twoje poumierają od głodu, a ty przez miecz upadniesz, i miasta twoje będą zburzone, i wszyscy twoi na polu od miecza poginą.

(58) A którzy są na górach, głodem wyzdychają: ciała swe jeść będą, i krew pić, od głodu i od pragnienia, dla łaknienia chleba i pragnienia wody.

(59) Nieszczęśliwie po morzu popłyniesz, a znowu plagi otrzymasz.

(60) I w przejściu ruszą na bezczynne miasto, i zburzą niektórą część ziemi twojej, i zgładzą część chwały twojej, wróciwszy się zaś do Babilonu który został zniszczony.

(61) I zburzona, będziesz przez nich niczym plewa, a oni tobie ogniem będą.

(62) I pożrą cię, oraz miasta twoje, i ziemię twoją, i góry twoje, wszystkie lasy twoje, i drzewa rodzajne ogniem spalą.

(63) Twoje dzieci zabiorą w niewolę, a twoje bogactwo splądrują i unieważnią chwałę twojego oblicza.

Rozdział 16 (2 Ezd 16)

(1) Biada tobie Babilonie i Azjo, biada tobie Egipcie i Syrio.

(2) Przepaszcie się worami i włosiennicami i opłakujcie dzieci wasze, lamentujcie nad nimi, ponieważ wasze zniszczenie jest w zasięgu ręki

(3) Wypuszczony jest na was miecz, a nie ma nikogo, kto mógłby go odwrócić.

(4) Wypuszczony jest na was ogień,  a czy jest ktoś, kto by go wygasił?

(5) Nieszczęścia są na was wysłane a czy jest ktoś, kto je odwróci?

(6) Czy może ktoś odpędzić lwa głodnego w lesie, albo wygasić ogień w stajni, kiedy już się zacznie palić?

(7) Czy może ktoś odwrócić strzałę wystrzeloną przez mocnego strzelca?

(8) Pan Bóg zsyła nieszczęścia, a któż im może zapobiec?

(9) Wyszedł ogień z gniewu jego, ale czy jest ktoś, kto go wygasi?

(10) On wypuści błyskawicę, a któż się nie będzie tego bał? On zagrzmi, a któż się nie przerazi?

(11) Pan będzie groził, a któż nie będzie dosłownie wstrząśnięty jego obecnością?

(12) Ziemia i jej fundamenty się trzęsą, a morze jest wzburzone w głębi i jego fale i ryby także będą zaniepokojone w obecności Pana przed majestatem Jego mocy.

(13) Bo mocna jest prawica jego, która łuk zagina a jego strzały, którymi strzela są ostre nie ustaną i nie pominą, gdy będą wypuszczane ku krańcom tego świata.

(14) Oto nieszczęścia wysłane na przód a nie powrócą, zanim nie przejdą całej ziemi.

(15) Ogień już płonie i nie zagaśnie, zanim nie pochłonie fundamentów ziemi.

(16) Jak nie wraca strzała wypuszczona przez mocnego strzelca, tak i nieszczęścia wysłanie na ziemię nie powrócą.

(17) Biada mnie! Biada mnie! Któż mnie uratuje w tych dniach?

(18) Początek boleści oraz wielu narzekań; początek głodu, kiedy wielu zginie;  początek wojen , kiedy moce będą przerażone, początek nieszczęść, kiedy wszyscy będą drżeli. Cóż oni będą czynić w tych warunkach, kiedy nieszczęście przyjdzie?

(19) Oto głód i plaga, ucisk i udręczenie wysłane jako baty dla skorygowania ludzi.

(20) Jednak pomimo tego wszystkiego oni nie odwrócą się od swych nieczystości, ani nie będą zawsze świadomi tych batów.

(21) Oto zaopatrzenie będzie takie tanie na ziemi, że ludzie będą myśleć, że pokój jest dla nich pewny i wtedy nieszczęścia powstaną na ziemi.

(22) Bo wielu z mieszkających na ziemi zginie z głodu; a ci, którzy przeżyją głód poginą od miecza.

(23) I umarli będą porzuceni jak gnój,  i nie będzie nikogo, aby ich pocieszyć, bo ziemia będzie spustoszona i miasta będą zniszczone.

(24) Nikt nie pozostanie aby uprawiać ziemię lub ją obsiać.

(25) Drzewa wydadzą owoce, ale któż je będzie zbierał?

(26) Winogrona dojrzeją ale kto je będzie je tłoczył?

(27) Jeden człowiek będzie tęsknił, aby zobaczyć drugiego lub nawet słyszeć jego głos.

(28) Odnośnie miasta, dziesięciu pozostanie; odnośnie pola, dwóch ukryje się w gęstym gaju i rozpadlinach skalnych.

(29) Jak na drzewie oliwnym w ogrodzie, trzy lub cztery oliwki być może pozostaną na każdym drzewie.

(30) Gdy zbierane są owoce w winnicy, pewne kiście być może pozostaną przez tych, którzy szukają ostrożnie przez winnicę.

(31) W tych dniach trzej lub czterech pozostanie po tych, którzy przeszukują swoje domy z mieczem.

(32) A ziemia będzie pozostawiona bezludną, a jej pola zarosną i jej drogi będą rodziły ciernie, ponieważ nawet owca nie przejdzie przez nie.

(33) Dziewice będą płakać z braku oblubieńców, kobiety będą płakać z powodu braku mężów, ich córki będą płakać ponieważ nikt im nie pomaga.

(34) Ich oblubieńcy poginą w wojnie, ich mężowie zginą z głodu,

(35) Słuchajcie teraz tych rzeczy i zrozumcie, o słudzy Pana.

(36) Oto słowo Pana, przyjmijcie je, nie wątpcie w to, co mówi Pan.

(37) Oto nieszczęścia się przybliżają i się nie spóźniają.

(38) Jak brzemienna z dzieckiem dziewiątego miesiąca, kiedy nadchodzi czas jej porodu, najpierw ma ona wielkie bóle jej żywota przez dwie lub trzy godziny, a gdy dziecko wychodzi z żywota, nie będzie już opóźnienia.

(39) Tak i nieszczęścia nie będą się opóźniać w przyjściu na ziemię a świat będzie jęczał a bóle go ogarną na każdym miejscu.

(40) „Słuchajcie mych słów, ludu mój, przygotujcie się ku bitwie, i pomiędzy nieszczęściami bądźcie jako obcy na ziemi.

(41) Niech sprzedający będzie jak ten, który ucieka; niech kupujący będzie jak ten, który traci.

(42) Niech ten, który handluje będzie jak ten, kto nie ma zysku, a kto buduje dom, jak ten, który nie będzie w nim mieszkał.

(43) Niech ten, kto sieje będzie jak ten, który nie będzie zbierał, ten który obcina winnicę jak ten, który nie będzie zbierał jej winogron.

(44) Ci, którzy się żenią jak ci, którzy nie będą mieli dzieci, a ci, którzy się nie żenią będą jak wdowcy.

(45) Ponieważ ci, którzy pracują, pracują na próżno;

(46) Gdyż obcy będą zbierać ich owoce i ograbią ich dobra, posiądą ich domy, wezmą ich dzieci w niewolę; dla niewoli i głodu będą rodzić swe dzieci.

(47) Ci, którzy prowadzą biznes, robią to po to, aby być ograbionymi, im bardziej zdobią swe miasta, domy i majętności i swe osoby,

(48) Tym bardziej będę zagniewany na nich z powodu ich grzechów ” mówi Pan.

(49) Tak, jak szanowana i cnotliwa kobieta brzydzi się nierządnicą,

(50) Tak sprawiedliwość będzie się brzydzić nieprawością, kiedy się przygotuje i oskarży ją prosto w twarz, kiedy przyjdzie ten, który szuka każdego grzechu na ziemi.

(51) Dlatego nie bądź tak jak ona i jej czyny.

(52) A oto jeszcze niewielka chwila, a nieprawość będzie usunięta z ziemi i sprawiedliwość będzie rządzić nad nami.

(53) Niechże nie mówi grzesznik, że nie grzeszył: bo Bóg węgle ogniste będzie palił na głowie tego, który mówi: „Nie zgrzeszyłem przed Bogiem i przed majestatem jego.

(54) Oto Pan zna wszystkie czyny ludzi, ich wyobraźnię, ich myśli oraz ich serca.

(55) On powiedział, „Niech się ziemia stanie” i została uczyniona; „Niech staną się niebiosa.” I zostały uczynione.

(56) Jego słowem gwiazdy zostały umieszczone a on zna liczbę gwiazd.

(57) On, który przeszukuje głębię i jej skarby, który mierzy morze i jego zawartość;

(58) Który ogrodził morze w środku wód, a słowem swym zawiesił  ziemię ponad wodą.

(59) Który rozciągnął niebo jak łuk i umieścił je na wodach,

(60) Który umieścił źródła wody na pustyni i jeziora na szczytach gór, aby posłać rzeki z wysokości żeby nawodnić ziemię,

(61) Który uformował człowieka i umieścił serce w środku jego ciała, i dał mu oddech, życie i zrozumienie,

(62) I duch Wszechmocnego Boga, który uczynił wszystko i przeszukuje ukryte rzeczy w ukrytych miejscach.

(63) Oczywiście on zna twoją wyobraźnię i wie, co myślisz w sercu swoim. Biada tym, którzy grzeszą i chcą ukrywać swe grzechy.

(64) Ponieważ Pan dokładnie przejrzy ich wszystkie dzieła i uczyni publiczny pokaz was wszystkich,

(65) I kiedy twoje grzechy ukażą się przed ludźmi, będziesz się musiał wstydzić, i twoje nieprawości powstaną jako twoi oskarżyciele w tym dniu.

(66) Cóż więc uczynisz? W jaki sposób ukryjesz swoje grzechy przed Bogiem o jego aniołami?

(67) Oto Bóg jest sędzią, bój się go. Zaprzestań swych grzechów i zapomnij o swych nieprawościach, nigdy ich ponownie nie popełniaj; a Bóg będzie cię prowadził naprzód i ochroni cię od wszelkich ucisków.

(68) Oto płonący gniew wielkiej rzeszy rozpali się nad tobą, zabiorą część z was i będą was karmić tym, co było poświęcone bałwanom.

(69) A ci, którzy zgodzą się aby jeść, będą trzymani w kpinie i pogardzie i będą zdeptani pod stopą.

(70) Ponieważ w wielu miejscach i najbliższych miastach będzie wielkie powstanie przeciwko tym, którzy boją się Pana.

(71) Będą jak szaleńcy, nie oszczędzający nikogo, ale będą plądrować i niszczyć tych, którzy będą kontynuować bojaźń Pana.

(72) Będą niszczyć i grabić ich dobra, wypędzać ich z domów.

(73) Wtedy sprawdzona jakość moich wybranych będzie ukazana jak złoto sprawdzone przez ogień.

(74) „Słuchajcie moi wybrani,” mówi Pan. „Oto dni ucisku z zasięgu ręki, a ja was uwolnię od nich.

(75) Nie bójcie się i nie wątpijcie, ponieważ Bóg jest waszym przewodnikiem.

(76) Wy, którzy strzeżecie moich Przykazań i przepisów” mówi Pan Bóg, ” nie pozwólcie, aby wasze grzechy was pogrążały, lub wasze nieprawości przeważały nad wami.”

(77) Biada tym, którzy są zadławieni i przytłoczeni swoimi nieprawościami, tak jak pole jest zadławione krzakami i ścieżka przytłoczona cierniami i nikt nie może tam przejść.

(78) Taki jest wyłączony i oddany na pochłonięcie ogniem.

 

 

 

 


4 Księga Ezdrasza (Łacińska Wulgata) Dla Znających Łacinę: http://patrologia-lib.ru/biblia/vulgata/es2.htm


4 Księga Ezdrasza (Przekład Na Język Węgierski)

Bible, Revised Standard Version / Biblia, Felújított általános változat

Weboldal: www.churchofgod.hu

4Ezra.1 / IV Ezsdrás 1.

 

http://churchofgod.hu/content.php?act=ezsdras4

 

 

 


Biblia Jakuba Wujka z 1599 roku (reedycja 1839-1840)

https://pl.wikisource.org/wiki/Biblia_Wujka_(wyd._1839-40)/Ksi%C4%99gi_Czwarte_Esdraszowe/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87

KSIĘGI CZWARTE

 

 

 

 


King James Version

                     Chapter 1 (4 Esd)

1 The second book of the prophet Esdras, the son of Saraias, the son of Azarias, the son of Helchias, the son of Sadamias, the son of Sadoc, the son of Achitob,

2 The son of Achias, the son of Phinees, the son of Heli, the son of Amarias, the son of Aziei, the son of Marimoth, the son of And he spake unto the of Borith, the son of Abisei, the son of Phinees, the son of Eleazar,

3 The son of Aaron, of the tribe of Levi; which was captive in the land of the Medes, in the reign of Artexerxes king of the Persians.

4 And the word of the Lord came unto me, saying,

5 Go thy way, and shew my people their sinful deeds, and their children their wickedness which they have done against me; that they may tell their children’s children:

6 Because the sins of their fathers are increased in them: for they have forgotten me, and have offered unto strange gods.

7 Am not I even he that brought them out of the land of Egypt, from the house of bondage? but they have provoked me unto wrath, and despised my counsels.

8 Pull thou off then the hair of thy head, and cast all evil upon them, for they have not been obedient unto my law, but it is a rebellious people.

9 How long shall I forbear them, into whom I have done so much good?

10 Many kings have I destroyed for their sakes; Pharaoh with his servants and all his power have I smitten down.

11 All the nations have I destroyed before them, and in the east I have scattered the people of two provinces, even of Tyrus and Sidon, and have slain all their enemies.

12 Speak thou therefore unto them, saying, Thus saith the Lord,

13 I led you through the sea and in the beginning gave you a large and safe passage; I gave you Moses for a leader, and Aaron for a priest.

14 I gave you light in a pillar of fire, and great wonders have I done among you; yet have ye forgotten me, saith the Lord.

15 Thus saith the Almighty Lord, The quails were as a token to you; I gave you tents for your safeguard: nevertheless ye murmured there,

16 And triumphed not in my name for the destruction of your enemies, but ever to this day do ye yet murmur.

17 Where are the benefits that I have done for you? when ye were hungry and thirsty in the wilderness, did ye not cry unto me,

18 Saying, Why hast thou brought us into this wilderness to kill us? it had been better for us to have served the Egyptians, than to die in this wilderness.

19 Then had I pity upon your mournings, and gave you manna to eat; so ye did eat angels’ bread.

20 When ye were thirsty, did I not cleave the rock, and waters flowed out to your fill? for the heat I covered you with the leaves of the trees.

21 I divided among you a fruitful land, I cast out the Canaanites, the Pherezites, and the Philistines, before you: what shall I yet do more for you? saith the Lord.

22 Thus saith the Almighty Lord, When ye were in the wilderness, in the river of the Amorites, being athirst, and blaspheming my name,

23 I gave you not fire for your blasphemies, but cast a tree in the water, and made the river sweet.

24 What shall I do unto thee, O Jacob? thou, Juda, wouldest not obey me: I will turn me to other nations, and unto those will I give my name, that they may keep my statutes.

25 Seeing ye have forsaken me, I will forsake you also; when ye desire me to be gracious unto you, I shall have no mercy upon you.

26 Whensoever ye shall call upon me, I will not hear you: for ye have defiled your hands with blood, and your feet are swift to commit manslaughter.

27 Ye have not as it were forsaken me, but your own selves, saith the Lord.

28 Thus saith the Almighty Lord, Have I not prayed you as a father his sons, as a mother her daughters, and a nurse her young babes,

29 That ye would be my people, and I should be your God; that ye would be my children, and I should be your father?

30 I gathered you together, as a hen gathereth her chickens under her wings: but now, what shall I do unto you? I will cast you out from my face.

31 When ye offer unto me, I will turn my face from you: for your solemn feastdays, your new moons, and your circumcisions, have I forsaken.

32 I sent unto you my servants the prophets, whom ye have taken and slain, and torn their bodies in pieces, whose blood I will require of your hands, saith the Lord.

33 Thus saith the Almighty Lord, Your house is desolate, I will cast you out as the wind doth stubble.

34 And your children shall not be fruitful; for they have despised my commandment, and done the thing that is an evil before me.

35 Your houses will I give to a people that shall come; which not having heard of me yet shall believe me; to whom I have shewed no signs, yet they shall do that I have commanded them.

36 They have seen no prophets, yet they shall call their sins to remembrance, and acknowledge them.

37 I take to witness the grace of the people to come, whose little ones rejoice in gladness: and though they have not seen me with bodily eyes, yet in spirit they believe the thing that I say.

38 And now, brother, behold what glory; and see the people that come from the east:

39 Unto whom I will give for leaders, Abraham, Isaac, and Jacob, Oseas, Amos, and Micheas, Joel, Abdias, and Jonas,

40 Nahum, and Abacuc, Sophonias, Aggeus, Zacharias, and Malachoas, which is called also an angel of the Lord.

Chapter 2

1 Thus saith the Lord, I brought this people out of bondage, and I gave them my commandments by menservants the prophets; whom they would not hear, but despised my counsels.

2 The mother that bare them saith unto them, Go your way, ye children; for I am a widow and forsaken.

3 I brought you up with gladness; but with sorrow and heaviness have I lost you: for ye have sinned before the Lord your God, and done that thing that is evil before him.

4 But what shall I now do unto you? I am a widow and forsaken: go your way, O my children, and ask mercy of the Lord.

5 As for me, O father, I call upon thee for a witness over the mother of these children, which would not keep my covenant,

6 That thou bring them to confusion, and their mother to a spoil, that there may be no offspring of them.

7 Let them be scattered abroad among the heathen, let their names be put out of the earth: for they have despised my covenant.

8 Woe be unto thee, Assur, thou that hidest the unrighteous in thee! O thou wicked people, remember what I did unto Sodom and Gomorrha;

9 Whose land lieth in clods of pitch and heaps of ashes: even so also will I do unto them that hear me not, saith the Almighty Lord.

10 Thus saith the Lord unto Esdras, Tell my people that I will give them the kingdom of Jerusalem, which I would have given unto Israel.

11 Their glory also will I take unto me, and give these the everlasting tabernacles, which I had prepared for them.

12 They shall have the tree of life for an ointment of sweet savour; they shall neither labour, nor be weary.

13 Go, and ye shall receive: pray for few days unto you, that they may be shortened: the kingdom is already prepared for you: watch.

14 Take heaven and earth to witness; for I have broken the evil in pieces, and created the good: for I live, saith the Lord.

15 Mother, embrace thy children, and bring them up with gladness, make their feet as fast as a pillar: for I have chosen thee, saith the Lord.

16 And those that be dead will I raise up again from their places, and bring them out of the graves: for I have known my name in Israel.

17 Fear not, thou mother of the children: for I have chosen thee, saith the Lord.

18 For thy help will I send my servants Esau and Jeremy, after whose counsel I have sanctified and prepared for thee twelve trees laden with divers fruits,

19 And as many fountains flowing with milk and honey, and seven mighty mountains, whereupon there grow roses and lilies, whereby I will fill thy children with joy.

20 Do right to the widow, judge for the fatherless, give to the poor, defend the orphan, clothe the naked,

21 Heal the broken and the weak, laugh not a lame man to scorn, defend the maimed, and let the blind man come into the sight of my clearness.

22 Keep the old and young within thy walls.

23 Wheresoever thou findest the dead, take them and bury them, and I will give thee the first place in my resurrection.

24 Abide still, O my people, and take thy rest, for thy quietness still come.

25 Nourish thy children, O thou good nurse; stablish their feet.

26 As for the servants whom I have given thee, there shall not one of them perish; for I will require them from among thy number.

27 Be not weary: for when the day of trouble and heaviness cometh, others shall weep and be sorrowful, but thou shalt be merry and have abundance.

28 The heathen shall envy thee, but they shall be able to do nothing against thee, saith the Lord.

29 My hands shall cover thee, so that thy children shall not see hell.

30 Be joyful, O thou mother, with thy children; for I will deliver thee, saith the Lord.

31 Remember thy children that sleep, for I shall bring them out of the sides of the earth, and shew mercy unto them: for I am merciful, saith the Lord Almighty.

32 Embrace thy children until I come and shew mercy unto them: for my wells run over, and my grace shall not fail.

33 I Esdras received a charge of the Lord upon the mount Oreb, that I should go unto Israel; but when I came unto them, they set me at nought, and despised the commandment of the Lord.

34 And therefore I say unto you, O ye heathen, that hear and understand, look for your Shepherd, he shall give you everlasting rest; for he is nigh at hand, that shall come in the end of the world.

35 Be ready to the reward of the kingdom, for the everlasting light shall shine upon you for evermore.

36 Flee the shadow of this world, receive the joyfulness of your glory: I testify my Saviour openly.

37 O receive the gift that is given you, and be glad, giving thanks unto him that hath led you to the heavenly kingdom.

38 Arise up and stand, behold the number of those that be sealed in the feast of the Lord;

39 Which are departed from the shadow of the world, and have received glorious garments of the Lord.

40 Take thy number, O Sion, and shut up those of thine that are clothed in white, which have fulfilled the law of the Lord.

41 The number of thy children, whom thou longedst for, is fulfilled: beseech the power of the Lord, that thy people, which have been called from the beginning, may be hallowed.

42 I Esdras saw upon the mount Sion a great people, whom I could not number, and they all praised the Lord with songs.

43 And in the midst of them there was a young man of a high stature, taller than all the rest, and upon every one of their heads he set crowns, and was more exalted; which I marvelled at greatly.

44 So I asked the angel, and said, Sir, what are these?

45 He answered and said unto me, These be they that have put off the mortal clothing, and put on the immortal, and have confessed the name of God: now are they crowned, and receive palms.

46 Then said I unto the angel, What young person is it that crowneth them, and giveth them palms in their hands?

47 So he answered and said unto me, It is the Son of God, whom they have confessed in the world. Then began I greatly to commend them that stood so stiffly for the name of the Lord.

48 Then the angel said unto me, Go thy way, and tell my people what manner of things, and how great wonders of the Lord thy God, thou hast seen

Chapter 3

1 In the thirtieth year after the ruin of the city I was in Babylon, and lay troubled upon my bed, and my thoughts came up over my heart:

2 For I saw the desolation of Sion, and the wealth of them that dwelt at Babylon.

3 And my spirit was sore moved, so that I began to speak words full of fear to the most High, and said,

4 O Lord, who bearest rule, thou spakest at the beginning, when thou didst plant the earth, and that thyself alone, and commandedst the people,

5 And gavest a body unto Adam without soul, which was the workmanship of thine hands, and didst breathe into him the breath of life, and he was made living before thee.

6 And thou leadest him into paradise, which thy right hand had planted, before ever the earth came forward.

7 And unto him thou gavest commandment to love thy way: which he transgressed, and immediately thou appointedst death in him and in his generations, of whom came nations, tribes, people, and kindreds, out of number.

8 And every people walked after their own will, and did wonderful things before thee, and despised thy commandments.

9 And again in process of time thou broughtest the flood upon those that dwelt in the world, and destroyedst them.

10 And it came to pass in every of them, that as death was to Adam, so was the flood to these.

11 Nevertheless one of them thou leftest, namely, Noah with his household, of whom came all righteous men.

12 And it happened, that when they that dwelt upon the earth began to multiply, and had gotten them many children, and were a great people, they began again to be more ungodly than the first.

13 Now when they lived so wickedly before thee, thou didst choose thee a man from among them, whose name was Abraham.

14 Him thou lovedst, and unto him only thou shewedst thy will:

15 And madest an everlasting covenant with him, promising him that thou wouldest never forsake his seed.

16 And unto him thou gavest Isaac, and unto Isaac also thou gavest Jacob and Esau. As for Jacob, thou didst choose him to thee, and put by Esau: and so Jacob became a great multitude.

17 And it came to pass, that when thou leadest his seed out of Egypt, thou broughtest them up to the mount Sinai.

18 And bowing the heavens, thou didst set fast the earth, movedst the whole world, and madest the depths to tremble, and troubledst the men of that age.

19 And thy glory went through four gates, of fire, and of earthquake, and of wind, and of cold; that thou mightest give the law unto the seed of Jacob, and diligence unto the generation of Israel.

20 And yet tookest thou not away from them a wicked heart, that thy law might bring forth fruit in them.

21 For the first Adam bearing a wicked heart transgressed, and was overcome; and so be all they that are born of him.

22 Thus infirmity was made permanent; and the law (also) in the heart of the people with the malignity of the root; so that the good departed away, and the evil abode still.

23 So the times passed away, and the years were brought to an end: then didst thou raise thee up a servant, called David:

24 Whom thou commandedst to build a city unto thy name, and to offer incense and oblations unto thee therein.

25 When this was done many years, then they that inhabited the city forsook thee,

26 And in all things did even as Adam and all his generations had done: for they also had a wicked heart:

27 And so thou gavest thy city over into the hands of thine enemies.

28 Are their deeds then any better that inhabit Babylon, that they should therefore have the dominion over Sion?

29 For when I came thither, and had seen impieties without number, then my soul saw many evildoers in this thirtieth year, so that my heart failed me.

30 For I have seen how thou sufferest them sinning, and hast spared wicked doers: and hast destroyed thy people, and hast preserved thine enemies, and hast not signified it.

31 I do not remember how this way may be left: Are they then of Babylon better than they of Sion?

32 Or is there any other people that knoweth thee beside Israel? or what generation hath so believed thy covenants as Jacob?

33 And yet their reward appeareth not, and their labour hath no fruit: for I have gone here and there through the heathen, and I see that they flow in wealth, and think not upon thy commandments.

34 Weigh thou therefore our wickedness now in the balance, and their’s also that dwell the world; and so shall thy name no where be found but in Israel.

35 Or when was it that they which dwell upon the earth have not sinned in thy sight? or what people have so kept thy commandments?

36 Thou shalt find that Israel by name hath kept thy precepts; but not the heathen.

Chapter 4

1 And the angel that was sent unto me, whose name was Uriel, gave me an answer,

2 And said, Thy heart hath gone to far in this world, and thinkest thou to comprehend the way of the most High?

3 Then said I, Yea, my lord. And he answered me, and said, I am sent to shew thee three ways, and to set forth three similitudes before thee:

4 Whereof if thou canst declare me one, I will shew thee also the way that thou desirest to see, and I shall shew thee from whence the wicked heart cometh.

5 And I said, Tell on, my lord. Then said he unto me, Go thy way, weigh me the weight of the fire, or measure me the blast of the wind, or call me again the day that is past.

6 Then answered I and said, What man is able to do that, that thou shouldest ask such things of me?

7 And he said unto me, If I should ask thee how great dwellings are in the midst of the sea, or how many springs are in the beginning of the deep, or how many springs are above the firmament, or which are the outgoings of paradise:

8 Peradventure thou wouldest say unto me, I never went down into the deep, nor as yet into hell, neither did I ever climb up into heaven.

9 Nevertheless now have I asked thee but only of the fire and wind, and of the day wherethrough thou hast passed, and of things from which thou canst not be separated, and yet canst thou give me no answer of them.

10 He said moreover unto me, Thine own things, and such as are grown up with thee, canst thou not know;

11 How should thy vessel then be able to comprehend the way of the Highest, and, the world being now outwardly corrupted to understand the corruption that is evident in my sight?

12 Then said I unto him, It were better that we were not at all, than that we should live still in wickedness, and to suffer, and not to know wherefore.

13 He answered me, and said, I went into a forest into a plain, and the trees took counsel,

14 And said, Come, let us go and make war against the sea that it may depart away before us, and that we may make us more woods.

15 The floods of the sea also in like manner took counsel, and said, Come, let us go up and subdue the woods of the plain, that there also we may make us another country.

16 The thought of the wood was in vain, for the fire came and consumed it.

17 The thought of the floods of the sea came likewise to nought, for the sand stood up and stopped them.

18 If thou wert judge now betwixt these two, whom wouldest thou begin to justify? or whom wouldest thou condemn?

19 I answered and said, Verily it is a foolish thought that they both have devised, for the ground is given unto the wood, and the sea also hath his place to bear his floods.

20 Then answered he me, and said, Thou hast given a right judgment, but why judgest thou not thyself also?

21 For like as the ground is given unto the wood, and the sea to his floods: even so they that dwell upon the earth may understand nothing but that which is upon the earth: and he that dwelleth above the heavens may only understand the things that are above the height of the heavens.

22 Then answered I and said, I beseech thee, O Lord, let me have understanding:

23 For it was not my mind to be curious of the high things, but of such as pass by us daily, namely, wherefore Israel is given up as a reproach to the heathen, and for what cause the people whom thou hast loved is given over unto ungodly nations, and why the law of our forefathers is brought to nought, and the written covenants come to none effect,

24 And we pass away out of the world as grasshoppers, and our life is astonishment and fear, and we are not worthy to obtain mercy.

25 What will he then do unto his name whereby we are called? of these things have I asked.

26 Then answered he me, and said, The more thou searchest, the more thou shalt marvel; for the world hasteth fast to pass away, 27 And cannot comprehend the things that are promised to the righteous in time to come: for this world is full of unrighteousness and infirmities. 28 But as concerning the things whereof thou askest me, I will tell thee; for the evil is sown, but the destruction thereof is not yet come. 29 If therefore that which is sown be not turned upside down, and if the place where the evil is sown pass not away, then cannot it come that is sown with good.

30 For the grain of evil seed hath been sown in the heart of Adam from the beginning, and how much ungodliness hath it brought up unto this time? and how much shall it yet bring forth until the time of threshing come?

31 Ponder now by thyself, how great fruit of wickedness the grain of evil seed hath brought forth.

32 And when the ears shall be cut down, which are without number, how great a floor shall they fill?

33 Then I answered and said, How, and when shall these things come to pass? wherefore are our years few and evil?

34 And he answered me, saying, Do not thou hasten above the most Highest: for thy haste is in vain to be above him, for thou hast much exceeded.

35 Did not the souls also of the righteous ask question of these things in their chambers, saying, How long shall I hope on this fashion? when cometh the fruit of the floor of our reward?

36 And unto these things Uriel the archangel gave them answer, and said, Even when the number of seeds is filled in you: for he hath weighed the world in the balance.

37 By measure hath he measured the times; and by number hath he numbered the times; and he doth not move nor stir them, until the said measure be fulfilled.

38 Then answered I and said, O Lord that bearest rule, even we all are full of impiety.

39 And for our sakes peradventure it is that the floors of the righteous are not filled, because of the sins of them that dwell upon the earth.

40 So he answered me, and said, Go thy way to a woman with child, and ask of her when she hath fulfilled her nine months, if her womb may keep the birth any longer within her.

41 Then said I, No, Lord, that can she not. And he said unto me, In the grave the chambers of souls are like the womb of a woman:

42 For like as a woman that travaileth maketh haste to escape the necessity of the travail: even so do these places haste to deliver those things that are committed unto them.

43 From the beginning, look, what thou desirest to see, it shall be shewed thee.

44 Then answered I and said, If I have found favour in thy sight, and if it be possible, and if I be meet therefore,

45 Shew me then whether there be more to come than is past, or more past than is to come.

46 What is past I know, but what is for to come I know not.

47 And he said unto me, Stand up upon the right side, and I shall expound the similitude unto thee.

48 So I stood, and saw, and, behold, an hot burning oven passed by before me: and it happened that when the flame was gone by I looked, and, behold, the smoke remained still.

49 After this there passed by before me a watery cloud, and sent down much rain with a storm; and when the stormy rain was past, the drops remained still.

50 Then said he unto me, Consider with thyself; as the rain is more than the drops, and as the fire is greater than the smoke; but the drops and the smoke remain behind: so the quantity which is past did more exceed.

51 Then I prayed, and said, May I live, thinkest thou, until that time? or what shall happen in those days?

52 He answered me, and said, As for the tokens whereof thou askest me, I may tell thee of them in part: but as touching thy life, I am not sent to shew thee; for I do not know it.

Chapter 5

1 Nevertheless as coming the tokens, behold, the days shall come, that they which dwell upon earth shall be taken in a great number, and the way of truth shall be hidden, and the land shall be barren of faith.

2 But iniquity shall be increased above that which now thou seest, or that thou hast heard long ago.

3 And the land, that thou seest now to have root, shalt thou see wasted suddenly.

4 But if the most High grant thee to live, thou shalt see after the third trumpet that the sun shall suddenly shine again in the night, and the moon thrice in the day:

5 And blood shall drop out of wood, and the stone shall give his voice, and the people shall be troubled:

6 And even he shall rule, whom they look not for that dwell upon the earth, and the fowls shall take their flight away together:

7 And the Sodomitish sea shall cast out fish, and make a noise in the night, which many have not known: but they shall all hear the voice thereof.

8 There shall be a confusion also in many places, and the fire shall be oft sent out again, and the wild beasts shall change their places, and menstruous women shall bring forth monsters:

9 And salt waters shall be found in the sweet, and all friends shall destroy one another; then shall wit hide itself, and understanding withdraw itself into his secret chamber,

10 And shall be sought of many, and yet not be found: then shall unrighteousness and incontinency be multiplied upon earth.

11 One land also shall ask another, and say, Is righteousness that maketh a man righteous gone through thee? And it shall say, No.

12 At the same time shall men hope, but nothing obtain: they shall labour, but their ways shall not prosper.

13 To shew thee such tokens I have leave; and if thou wilt pray again, and weep as now, and fast even days, thou shalt hear yet greater things.

14 Then I awaked, and an extreme fearfulness went through all my body, and my mind was troubled, so that it fainted. 15 So the angel that was come to talk with me held me, comforted me, and set me up upon my feet. 16 And in the second night it came to pass, that Salathiel the captain of the people came unto me, saying, Where hast thou been? and why is thy countenance so heavy? 17 Knowest thou not that Israel is committed unto thee in the land of their captivity? 18 Up then, and eat bread, and forsake us not, as the shepherd that leaveth his flock in the hands of cruel wolves.

19 Then said I unto him, Go thy ways from me, and come not nigh me. And he heard what I said, and went from me.

20 And so I fasted seven days, mourning and weeping, like as Uriel the angel commanded me. 21 And after seven days so it was, that the thoughts of my heart were very grievous unto me again, 22 And my soul recovered the spirit of understanding, and I began to talk with the most High again, 23 And said, O Lord that bearest rule, of every wood of the earth, and of all the trees thereof, thou hast chosen thee one only vine: 24 And of all lands of the whole world thou hast chosen thee one pit: and of all the flowers thereof one lily: 25 And of all the depths of the sea thou hast filled thee one river: and of all builded cities thou hast hallowed Sion unto thyself: 26 And of all the fowls that are created thou hast named thee one dove: and of all the cattle that are made thou hast provided thee one sheep: 27 And among all the multitudes of people thou hast gotten thee one people: and unto this people, whom thou lovedst, thou gavest a law that is approved of all. 28 And now, O Lord, why hast thou given this one people over unto many? and upon the one root hast thou prepared others, and why hast thou scattered thy only one people among many? 29 And they which did gainsay thy promises, and believed not thy covenants, have trodden them down. 30 If thou didst so much hate thy people, yet shouldest thou punish them with thine own hands. 31 Now when I had spoken these words, the angel that came to me the night afore was sent unto me, 32 And said unto me, Hear me, and I will instruct thee; hearken to the thing that I say, and I shall tell thee more. 33 And I said, Speak on, my Lord. Then said he unto me, Thou art sore troubled in mind for Israel’s sake: lovest thou that people better than he that made them? 34 And I said, No, Lord: but of very grief have I spoken: for my reins pain me every hour, while I labour to comprehend the way of the most High, and to seek out part of his judgment. 35 And he said unto me, Thou canst not. And I said, Wherefore, Lord? whereunto was I born then? or why was not my mother’s womb then my grave, that I might not have seen the travail of Jacob, and the wearisome toil of the stock of Israel? 36 And he said unto me, Number me the things that are not yet come, gather me together the dross that are scattered abroad, make me the flowers green again that are withered, 37 Open me the places that are closed, and bring me forth the winds that in them are shut up, shew me the image of a voice: and then I will declare to thee the thing that thou labourest to know.

38 And I said, O Lord that bearest rule, who may know these things, but he that hath not his dwelling with men?

39 As for me, I am unwise: how may I then speak of these things whereof thou askest me?

40 Then said he unto me, Like as thou canst do none of these things that I have spoken of, even so canst thou not find out my judgment, or in the end the love that I have promised unto my people.

41 And I said, Behold, O Lord, yet art thou nigh unto them that be reserved till the end: and what shall they do that have been before me, or we that be now, or they that shall come after us?

42 And he said unto me, I will liken my judgment unto a ring: like as there is no slackness of the last, even so there is no swiftness of the first.

43 So I answered and said, Couldest thou not make those that have been made, and be now, and that are for to come, at once; that thou mightest shew thy judgment the sooner?

44 Then answered he me, and said, The creature may not haste above the maker; neither may the world hold them at once that shall be created therein.

45 And I said, As thou hast said unto thy servant, that thou, which givest life to all, hast given life at once to the creature that thou hast created, and the creature bare it: even so it might now also bear them that now be present at once.

46 And he said unto me, Ask the womb of a woman, and say unto her, If thou bringest forth children, why dost thou it not together, but one after another? pray her therefore to bring forth ten children at once.

47 And I said, She cannot: but must do it by distance of time.

48 Then said he unto me, Even so have I given the womb of the earth to those that be sown in it in their times.

49 For like as a young child may not bring forth the things that belong to the aged, even so have I disposed the world which I created.

50 And I asked, and said, Seeing thou hast now given me the way, I will proceed to speak before thee: for our mother, of whom thou hast told me that she is young, draweth now nigh unto age.

51 He answered me, and said, Ask a woman that beareth children, and she shall tell thee.

52 Say unto her, Wherefore are unto they whom thou hast now brought forth like those that were before, but less of stature?

53 And she shall answer thee, They that be born in the the strength of youth are of one fashion, and they that are born in the time of age, when the womb faileth, are otherwise.

54 Consider thou therefore also, how that ye are less of stature than those that were before you.

55 And so are they that come after you less than ye, as the creatures which now begin to be old, and have passed over the strength of youth.

56 Then said I, Lord, I beseech thee, if I have found favour in thy sight, shew thy servant by whom thou visitest thy creature.

Chapter 6

1 And he said unto me, In the beginning, when the earth was made, before the borders of the world stood, or ever the winds blew,

2 Before it thundered and lightened, or ever the foundations of paradise were laid,

3 Before the fair flowers were seen, or ever the moveable powers were established, before the innumerable multitude of angels were gathered together,

4 Or ever the heights of the air were lifted up, before the measures of the firmament were named, or ever the chimneys in Sion were hot,

5 And ere the present years were sought out, and or ever the inventions of them that now sin were turned, before they were sealed that have gathered faith for a treasure:

6 Then did I consider these things, and they all were made through me alone, and through none other: by me also they shall be ended, and by none other.

7 Then answered I and said, What shall be the parting asunder of the times? or when shall be the end of the first, and the beginning of it that followeth?

8 And he said unto me, From Abraham unto Isaac, when Jacob and Esau were born of him, Jacob’s hand held first the heel of Esau.

9 For Esau is the end of the world, and Jacob is the beginning of it that followeth. 10 The hand of man is betwixt the heel and the hand: other question, Esdras, ask thou not. 11 I answered then and said, O Lord that bearest rule, if I have found favour in thy sight, 12 I beseech thee, shew thy servant the end of thy tokens, whereof thou shewedst me part the last night. 13 So he answered and said unto me, Stand up upon thy feet, and hear a mighty sounding voice. 14 And it shall be as it were a great motion; but the place where thou standest shall not be moved.

15 And therefore when it speaketh be not afraid: for the word is of the end, and the foundation of the earth is understood. 16 And why? because the speech of these things trembleth and is moved: for it knoweth that the end of these things must be changed. 17 And it happened, that when I had heard it I stood up upon my feet, and hearkened, and, behold, there was a voice that spake, and the sound of it was like the sound of many waters. 18 And it said, Behold, the days come, that I will begin to draw nigh, and to visit them that dwell upon the earth, 19 And will begin to make inquisition of them, what they be that have hurt unjustly with their unrighteousness, and when the affliction of Sion shall be fulfilled; 20 And when the world, that shall begin to vanish away, shall be finished, then will I shew these tokens: the books shall be opened before the firmament, and they shall see all together: 21 And the children of a year old shall speak with their voices, the women with child shall bring forth untimely children of three or four months old, and they shall live, and be raised up. 22 And suddenly shall the sown places appear unsown, the full storehouses shall suddenly be found empty: 23 And tha trumpet shall give a sound, which when every man heareth, they shall be suddenly afraid. 24 At that time shall friends fight one against another like enemies, and the earth shall stand in fear with those that dwell therein, the springs of the fountains shall stand still, and in three hours they shall not run. 25 Whosoever remaineth from all these that I have told thee shall escape, and see my salvation, and the end of your world. 26 And the men that are received shall see it, who have not tasted death from their birth: and the heart of the inhabitants shall be changed, and turned into another meaning. 27 For evil shall be put out, and deceit shall be quenched.

28 As for faith, it shall flourish, corruption shall be overcome, and the truth, which hath been so long without fruit, shall be declared.

29 And when he talked with me, behold, I looked by little and little upon him before whom I stood.

30 And these words said he unto me; I am come to shew thee the time of the night to come.

31 If thou wilt pray yet more, and fast seven days again, I shall tell thee greater things by day than I have heard.

32 For thy voice is heard before the most High: for the Mighty hath seen thy righteous dealing, he hath seen also thy chastity, which thou hast had ever since thy youth.

33 And therefore hath he sent me to shew thee all these things, and to say unto thee, Be of good comfort and fear not

34 And hasten not with the times that are past, to think vain things, that thou mayest not hasten from the latter times.

35 And it came to pass after this, that I wept again, and fasted seven days in like manner, that I might fulfil the three weeks which he told me.

36 And in the eighth night was my heart vexed within me again, and I began to speak before the most High. 37 For my spirit was greatly set on fire, and my soul was in distress. 38 And I said, O Lord, thou spakest from the beginning of the creation, even the first day, and saidst thus; Let heaven and earth be made; and thy word was a perfect work. 39 And then was the spirit, and darkness and silence were on every side; the sound of man’s voice was not yet formed. 40 Then commandedst thou a fair light to come forth of thy treasures, that thy work might appear. 41 Upon the second day thou madest the spirit of the firmament, and commandedst it to part asunder, and to make a division betwixt the waters, that the one part might go up, and the other remain beneath. 42Upon the third day thou didst command that the waters should be gathered in the seventh part of the earth: six pats hast thou dried up, and kept them, to the intent that of these some being planted of God and tilled might serve thee. 43 For as soon as thy word went forth the work was made. 44 For immediately there was great and innumerable fruit, and many and divers pleasures for the taste, and flowers of unchangeable colour, and odours of wonderful smell: and this was done the third day.

45 Upon the fourth day thou commandedst that the sun should shine, and the moon give her light, and the stars should be in order:

46 And gavest them a charge to do service unto man, that was to be made.

47 Upon the fifth day thou saidst unto the seventh part, where the waters were gathered that it should bring forth living creatures, fowls and fishes: and so it came to pass. 48 For the dumb water and without life brought forth living things at the commandment of God, that all people might praise thy wondrous works. 49Then didst thou ordain two living creatures, the one thou calledst Enoch, and the other Leviathan; 50 And didst separate the one from the other: for the seventh part, namely, where the water was gathered together, might not hold them both. 51 Unto Enoch thou gavest one part, which was dried up the third day, that he should dwell in the same part, wherein are a thousand hills: 52 But unto Leviathan thou gavest the seventh part, namely, the moist; and hast kept him to be devoured of whom thou wilt, and when. 53 Upon the sixth day thou gavest commandment unto the earth, that before thee it should bring forth beasts, cattle, and creeping things: 54 And after these, Adam also, whom thou madest lord of all thy creatures: of him come we all, and the people also whom thou hast chosen. 55 All this have I spoken before thee, O Lord, because thou madest the world for our sakes 56 As for the other people, which also come of Adam, thou hast said that they are nothing, but be like unto spittle: and hast likened the abundance of them unto a drop that falleth from a vessel. 57 And now, O Lord, behold, these heathen, which have ever been reputed as nothing, have begun to be lords over us, and to devour us. 58 But we thy people, whom thou hast called thy firstborn, thy only begotten, and thy fervent lover, are given into their hands. 59 If the world now be made for our sakes, why do we not possess an inheritance with the world? how long shall this endure?

Chapter 7

1 And when I had made an end of speaking these words, there was sent unto me the angel which had been sent unto me the nights afore: 2 And he said unto me, Up, Esdras, and hear the words that I am come to tell thee. 3 And I said, Speak on, my God. Then said he unto me, The sea is set in a wide place, that it might be deep and great. 4 But put the case the entrance were narrow, and like a river; 5Who then could go into the sea to look upon it, and to rule it? if he went not through the narrow, how could he come into the broad? 6 There is also another thing; A city is builded, and set upon a broad field, and is full of all good things: 7 The entrance thereof is narrow, and is set in a dangerous place to fall, like as if there were a fire on the right hand, and on the left a deep water: 8 And one only path between them both, even between the fire and the water, so small that there could but one man go there at once. 9 If this city now were given unto a man for an inheritance, if he never shall pass the danger set before it, how shall he receive this inheritance? 10 And I said, It is so, Lord. Then said he unto me, Even so also is Israel’s portion. 11 Because for their sakes I made the world: and when Adam transgressed my statutes, then was decreed that now is done. 12 Then were the entrances of this world made narrow, full of sorrow and travail: they are but few and evil, full of perils,: and very painful. 13 For the entrances of the elder world were wide and sure, and brought immortal fruit. 14 If then they that live labour not to enter these strait and vain things, they can never receive those that are laid up for them. 15Now therefore why disquietest thou thyself, seeing thou art but a corruptible man? and why art thou moved, whereas thou art but mortal? 16 Why hast thou not considered in thy mind this thing that is to come, rather than that which is present? 17 Then answered I and said, O Lord that bearest rule, thou hast ordained in thy law, that the righteous should inherit these things, but that the ungodly should perish. 18 Nevertheless the righteous shall suffer strait things, and hope for wide: for they that have done wickedly have suffered the strait things, and yet shall not see the wide. 19 And he said unto me. There is no judge above God, and none that hath understanding above the Highest. 20 For there be many that perish in this life, because they despise the law of God that is set before them. 21 For God hath given strait commandment to such as came, what they should do to live, even as they came, and what they should observe to avoid punishment. 22 Nevertheless they were not obedient unto him; but spake against him, and imagined vain things; 23 And deceived themselves by their wicked deeds; and said of the most High, that he is not; and knew not his ways: 24 But his law have they despised, and denied his covenants; in his statutes have they not been faithful, and have not performed his works. 25 And therefore, Esdras, for the empty are empty things, and for the full are the full things. 26 Behold, the time shall come, that these tokens which I have told thee shall come to pass, and the bride shall appear, and she coming forth shall be seen, that now is withdrawn from the earth. 27 And whosoever is delivered from the foresaid evils shall see my wonders. 28 For my son Jesus shall be revealed with those that be with him, and they that remain shall rejoice within four hundred years. 29 After these years shall my son Christ die, and all men that have life. 30 And the world shall be turned into the old silence seven days, like as in the former judgments: so that no man shall remain. 31 And after seven days the world, that yet awaketh not, shall be raised up, and that shall die that is corrupt 32 And the earth shall restore those that are asleep in her, and so shall the dust those that dwell in silence, and the secret places shall deliver those souls that were committed unto them. 33 And the most High shall appear upon the seat of judgment, and misery shall pass away, and the long suffering shall have an end: 34 But judgment only shall remain, truth shall stand, and faith shall wax strong: 35 And the work shall follow, and the reward shall be shewed, and the good deeds shall be of force, and wicked deeds shall bear no rule. 36 Then said I, Abraham prayed first for the Sodomites, and Moses for the fathers that sinned in the wilderness: 37 And Jesus after him for Israel in the time of Achan: 38 And Samuel and David for the destruction: and Solomon for them that should come to the sanctuary: 39 And Helias for those that received rain; and for the dead, that he might live: 40 And Ezechias for the people in the time of Sennacherib: and many for many. 41 Even so now, seeing corruption is grown up, and wickedness increased, and the righteous have prayed for the ungodly: wherefore shall it not be so now also? 42 He answered me, and said, This present life is not the end where much glory doth abide; therefore have they prayed for the weak. 43 But the day of doom shall be the end of this time, and the beginning of the immortality for to come, wherein corruption is past, 44 Intemperance is at an end, infidelity is cut off, righteousness is grown, and truth is sprung up. 45 Then shall no man be able to save him that is destroyed, nor to oppress him that hath gotten the victory. 46 I answered then and said, This is my first and last saying, that it had been better not to have given the earth unto Adam: or else, when it was given him, to have restrained him from sinning. 47 For what profit is it for men now in this present time to live in heaviness, and after death to look for punishment? 48 O thou Adam, what hast thou done? for though it was thou that sinned, thou art not fallen alone, but we all that come of thee. 49 For what profit is it unto us, if there be promised us an immortal time, whereas we have done the works that bring death? 50 And that there is promised us an everlasting hope, whereas ourselves being most wicked are made vain? 51 And that there are laid up for us dwellings of health and safety, whereas we have lived wickedly? 52 And that the glory of the most High is kept to defend them which have led a wary life, whereas we have walked in the most wicked ways of all? 53 And that there should be shewed a paradise, whose fruit endureth for ever, wherein is security and medicine, since we shall not enter into it? 54 (For we have walked in unpleasant places.) 55 And that the faces of them which have used abstinence shall shine above the stars, whereas our faces shall be blacker than darkness? 56 For while we lived and committed iniquity, we considered not that we should begin to suffer for it after death. 57Then answered he me, and said, This is the condition of the battle, which man that is born upon the earth shall fight; 58 That, if he be overcome, he shall suffer as thou hast said: but if he get the victory, he shall receive the thing that I say. 59 For this is the life whereof Moses spake unto the people while he lived, saying, Choose thee life, that thou mayest live. 60 Nevertheless they believed not him, nor yet the prophets after him, no nor me which have spoken unto them, 61 That there should not be such heaviness in their destruction, as shall be joy over them that are persuaded to salvation. 62 I answered then, and said, I know, Lord, that the most High is called merciful, in that he hath mercy upon them which are not yet come into the world, 63 And upon those also that turn to his law; 64 And that he is patient, and long suffereth those that have sinned, as his creatures; 65 And that he is bountiful, for he is ready to give where it needeth; 66 And that he is of great mercy, for he multiplieth more and more mercies to them that are present, and that are past, and also to them which are to come. 67 For if he shall not multiply his mercies, the world would not continue with them that inherit therein. 68 And he pardoneth; for if he did not so of his goodness, that they which have committed iniquities might be eased of them, the ten thousandth part of men should not remain living. 69 And being judge, if he should not forgive them that are cured with his word, and put out the multitude of contentions, 70 There should be very few left peradventure in an innumerable multitude.

Chapter 8

1 And he answered me, saying, The most High hath made this world for many, but the world to come for few. 2 I will tell thee a similitude, Esdras; As when thou askest the earth, it shall say unto thee, that it giveth much mould whereof earthen vessels are made, but little dust that gold cometh of: even so is the course of this present world. 3 There be many created, but few shall be saved. 4 So answered I and said, Swallow then down, O my soul, understanding, and devour wisdom. 5 For thou hast agreed to give ear, and art willing to prophesy: for thou hast no longer space than only to live. 6 O Lord, if thou suffer not thy servant, that we may pray before thee, and thou give us seed unto our heart, and culture to our understanding, that there may come fruit of it; how shall each man live that is corrupt, who beareth the place of a man? 7 For thou art alone, and we all one workmanship of thine hands, like as thou hast said. 8 For when the body is fashioned now in the mother’s womb, and thou givest it members, thy creature is preserved in fire and water, and nine months doth thy workmanship endure thy creature which is created in her. 9 But that which keepeth and is kept shall both be preserved: and when the time cometh, the womb preserved delivereth up the things that grew in it. 10 For thou hast commanded out of the parts of the body, that is to say, out of the breasts, milk to be given, which is the fruit of the breasts, 11 That the thing which is fashioned may be nourished for a time, till thou disposest it to thy mercy. 12 Thou broughtest it up with thy righteousness, and nurturedst it in thy law, and reformedst it with thy judgment. 13 And thou shalt mortify it as thy creature, and quicken it as thy work. 14 If therefore thou shalt destroy him which with so great labour was fashioned, it is an easy thing to be ordained by thy commandment, that the thing which was made might be preserved. 15 Now therefore, Lord, I will speak; touching man in general, thou knowest best; but touching thy people, for whose sake I am sorry; 16 And for thine inheritance, for whose cause I mourn; and for Israel, for whom I am heavy; and for Jacob, for whose sake I am troubled; 17 Therefore will I begin to pray before thee for myself and for them: for I see the falls of us that dwell in the land. 18 But I have heard the swiftness of the judge which is to come. 19 Therefore hear my voice, and understand my words, and I shall speak before thee. This is the beginning of the words of Esdras, before he was taken up: and I said, 20 O Lord, thou that dwellest in everlastingness which beholdest from above things in the heaven and in the air;21 Whose throne is inestimable; whose glory may not be comprehended; before whom the hosts of angels stand with trembling, 22 Whose service is conversant in wind and fire; whose word is true, and sayings constant; whose commandment is strong, and ordinance fearful; 23 Whose look drieth up the depths, and indignation maketh the mountains to melt away; which the truth witnesseth: 24 O hear the prayer of thy servant, and give ear to the petition of thy creature. 25 For while I live I will speak, and so long as I have understanding I will answer. 26 O look not upon the sins of thy people; but on them which serve thee in truth. 27 Regard not the wicked inventions of the heathen, but the desire of those that keep thy testimonies in afflictions. 28 Think not upon those that have walked feignedly before thee: but remember them, which according to thy will have known thy fear. 29 Let it not be thy will to destroy them which have lived like beasts; but to look upon them that have clearly taught thy law. 30 Take thou no indignation at them which are deemed worse than beasts; but love them that always put their trust in thy righteousness and glory. 31 For we and our fathers do languish of such diseases: but because of us sinners thou shalt be called merciful. 32 For if thou hast a desire to have mercy upon us, thou shalt be called merciful, to us namely, that have no works of righteousness. 33 For the just, which have many good works laid up with thee, shall out of their own deeds receive reward. 34 For what is man, that thou shouldest take displeasure at him? or what is a corruptible generation, that thou shouldest be so bitter toward it? 35 For in truth them is no man among them that be born, but he hath dealt wickedly; and among the faithful there is none which hath not done amiss. 36 For in this, O Lord, thy righteousness and thy goodness shall be declared, if thou be merciful unto them which have not the confidence of good works. 37 Then answered he me, and said, Some things hast thou spoken aright, and according unto thy words it shall be. 38 For indeed I will not think on the disposition of them which have sinned before death, before judgment, before destruction: 39 But I will rejoice over the disposition of the righteous, and I will remember also their pilgrimage, and the salvation, and the reward, that they shall have. 40 Like as I have spoken now, so shall it come to pass. 41 For as the husbandman soweth much seed upon the ground, and planteth many trees, and yet the thing that is sown good in his season cometh not up, neither doth all that is planted take root: even so is it of them that are sown in the world; they shall not all be saved. 42 I answered then and said, If I have found grace, let me speak. 43 Like as the husbandman’s seed perisheth, if it come not up, and receive not thy rain in due season; or if there come too much rain, and corrupt it: 44 Even so perisheth man also, which is formed with thy hands, and is called thine own image, because thou art like unto him, for whose sake thou hast made all things, and likened him unto the husbandman’s seed. 45 Be not wroth with us but spare thy people, and have mercy upon thine own inheritance: for thou art merciful unto thy creature. 46 Then answered he me, and said, Things present are for the present, and things to cometh for such as be to come. 47 For thou comest far short that thou shouldest be able to love my creature more than I: but I have ofttimes drawn nigh unto thee, and unto it, but never to the unrighteous. 48 In this also thou art marvellous before the most High: 49 In that thou hast humbled thyself, as it becometh thee, and hast not judged thyself worthy to be much glorified among the righteous. 50 For many great miseries shall be done to them that in the latter time shall dwell in the world, because they have walked in great pride. 51 But understand thou for thyself, and seek out the glory for such as be like thee. 52 For unto you is paradise opened, the tree of life is planted, the time to come is prepared, plenteousness is made ready, a city is builded, and rest is allowed, yea, perfect goodness and wisdom. 53 The root of evil is sealed up from you, weakness and the moth is hid from you, and corruption is fled into hell to be forgotten: 54 Sorrows are passed, and in the end is shewed the treasure of immortality. 55 And therefore ask thou no more questions concerning the multitude of them that perish. 56 For when they had taken liberty, they despised the most High, thought scorn of his law, and forsook his ways. 57 Moreover they have trodden down his righteous, 58 And said in their heart, that there is no God; yea, and that knowing they must die. 59 For as the things aforesaid shalt receive you, so thirst and pain are prepared for them: for it was not his will that men should come to nought: 60 But they which be created have defiled the name of him that made them, and were unthankful unto him which prepared life for them. 61 And therefore is my judgment now at hand. 62 These things have I not shewed unto all men, but unto thee, and a few like thee. Then answered I and said, 63 Behold, O Lord, now hast thou shewed me the multitude of the wonders, which thou wilt begin to do in the last times: but at what time, thou hast not shewed me.

Chapter 9

1 He answered me then, and said, Measure thou the time diligently in itself: and when thou seest part of the signs past, which I have told thee before, 2 Then shalt thou understand, that it is the very same time, wherein the Highest will begin to visit the world which he made. 3 Therefore when there shall be seen earthquakes and uproars of the people in the world: 4 Then shalt thou well understand, that the most High spake of those things from the days that were before thee, even from the beginning. 5 For like as all that is made in the world hath a beginning and an end, and the end is manifest: 6 Even so the times also of the Highest have plain beginnings in wonder and powerful works, and endings in effects and signs. 7 And every one that shall be saved, and shall be able to escape by his works, and by faith, whereby ye have believed, 8 Shall be preserved from the said perils, and shall see my salvation in my land, and within my borders: for I have sanctified them for me from the beginning. 9 Then shall they be in pitiful case, which now have abused my ways: and they that have cast them away despitefully shall dwell in torments. 10 For such as in their life have received benefits, and have not known me; 11 And they that have loathed my law, while they had yet liberty, and, when as yet place of repentance was open unto them, understood not, but despised it; 12 The same must know it after death by pain. 13 And therefore be thou not curious how the ungodly shall be punished, and when: but enquire how the righteous shall be saved, whose the world is, and for whom the world is created. 14 Then answered I and said, 15 I have said before, and now do speak, and will speak it also hereafter, that there be many more of them which perish, than of them which shall be saved: 16 Like as a wave is greater than a drop. 17And he answered me, saying, Like as the field is, so is also the seed; as the flowers be, such are the colours also; such as the workman is, such also is the work; and as the husbandman ls himself, so is his husbandry also: for it was the time of the world. 18 And now when I prepared the world, which was not yet made, even for them to dwell in that now live, no man spake against me. 19 For then every one obeyed: but now the manners of them which are created in this world that is made are corrupted by a perpetual seed, and by a law which is unsearchable rid themselves. 20 So I considered the world, and, behold, there was peril because of the devices that were come into it. 21 And I saw, and spared it greatly, and have kept me a grape of the cluster, and a plant of a great people. 22 Let the multitude perish then, which was born in vain; and let my grape be kept, and my plant; for with great labour have I made it perfect. 23 Nevertheless, if thou wilt cease yet seven days more, (but thou shalt not fast in them, 24But go into a field of flowers, where no house is builded, and eat only the flowers of the field; taste no flesh, drink no wine, but eat flowers only;) 25 And pray unto the Highest continually, then will I come and talk with thee. 26 So I went my way into the field which is called Ardath, like as he commanded me; and there I sat among the flowers, and did eat of the herbs of the field, and the meat of the same satisfied me. 27 After seven days I sat upon the grass, and my heart was vexed within me, like as before: 28 And I opened my mouth, and began to talk before the most High, and said, 29 O Lord, thou that shewest thyself unto us, thou wast shewed unto our fathers in the wilderness, in a place where no man treadeth, in a barren place, when they came out of Egypt. 30 And thou spakest saying, Hear me, O Israel; and mark my words, thou seed of Jacob. 31 For, behold, I sow my law in you, and it shall bring fruit in you, and ye shall be honoured in it for ever. 32 But our fathers, which received the law, kept it not, and observed not thy ordinances: and though the fruit of thy law did not perish, neither could it, for it was thine; 33 Yet they that received it perished, because they kept not the thing that was sown in them. 34 And, lo, it ls a custom, when the ground hath received seed, or the sea a ship, or any vessel meat or drink, that, that being perished wherein it was sown or cast into, 35 That thing also which was sown, or cast therein, or received, doth perish, and remaineth not with us: but with us it hath not happened so. 36 For we that have received the law perish by sin, and our heart also which received it 37Notwithstanding the law perisheth not, but remaineth in his force. 38 And when I spake these things in my heart, I looked back with mine eyes, and upon the right side I saw a woman, and, behold, she mourned and wept with a loud voice, and was much grieved in heart, and her clothes were rent, and she had ashes upon her head. 39 Then let I my thoughts go that I was in, and turned me unto her, 40And said unto her, Wherefore weepest thou? why art thou so grieved in thy mind? 41 And she said unto me, Sir, let me alone, that I may bewail myself, and add unto my sorrow, for I am sore vexed in my mind, and brought very low. 42 And I said unto her, What aileth thee? tell me. 43 She said unto me, I thy servant have been barren, and had no child, though I had an husband thirty years, 44 And those thirty years I did nothing else day and night, and every hour, but make my, prayer to the Highest. 45 After thirty years God heard me thine handmaid, looked upon my misery, considered my trouble, and gave me a son: and I was very glad of him, so was my husband also, and all my neighbours: and we gave great honour unto the Almighty. 46 And I nourished him with great travail. 47 So when he grew up, and came to the time that he should have a wife, I made a feast.

Chapter 10

1 And it so came to pass, that when my son was entered into his wedding chamber, he fell down, and died. 2 Then we all overthrew the lights, and all my neighbours rose up to comfort me: so I took my rest unto the second day at night. 3 And it came to pass, when they had all left off to comfort me, to the end I might be quiet; then rose I up by night and fled, and came hither into this field, as thou seest. 4 And I do now purpose not to return into the city, but here to stay, and neither to eat nor drink, but continually to mourn and to fast until I die. 5 Then left I the meditations wherein I was, and spake to her in anger, saying, 6 Thou foolish woman above all other, seest thou not our mourning, and what happeneth unto us? 7 How that Sion our mother is full of all heaviness, and much humbled, mourning very sore? 8 And now, seeing we all mourn and are sad, for we are all in heaviness, art thou grieved for one son? 9 For ask the earth, and she shall tell thee, that it is she which ought to mourn for the fall of so many that grow upon her. 10 For out of her came all at the first, and out of her shall all others come, and, behold, they walk almost all into destruction, and a multitude of them is utterly rooted out. 11 Who then should make more mourning than she, that hath lost so great a multitude; and not thou, which art sorry but for one? 12 But if thou sayest unto me, My lamentation is not like the earth’s, because I have lost the fruit of my womb, which I brought forth with pains, and bare with sorrows; 13 But the earth not so: for the multitude present in it according to the course of the earth is gone, as it came: 14 Then say I unto thee, Like as thou hast brought forth with labour; even so the earth also hath given her fruit, namely, man, ever since the beginning unto him that made her. 15 Now therefore keep thy sorrow to thyself, and bear with a good courage that which hath befallen thee. 16 For if thou shalt acknowledge the determination of God to be just, thou shalt both receive thy son in time, and shalt be commended among women. 17Go thy way then into the city to thine husband. 18 And she said unto me, That will I not do: I will not go into the city, but here will I die. 19 So I proceeded to speak further unto her, and said, 20 Do not so, but be counselled. by me: for how many are the adversities of Sion? be comforted in regard of the sorrow of Jerusalem. 21 For thou seest that our sanctuary is laid waste, our altar broken down, our temple destroyed; 22 Our psaltery is laid on the ground, our song is put to silence, our rejoicing is at an end, the light of our candlestick is put out, the ark of our covenant is spoiled, our holy things are defiled, and the name that is called upon us is almost profaned: our children are put to shame, our priests are burnt, our Levites are gone into captivity, our virgins are defiled, and our wives ravished; our righteous men carried away, our little ones destroyed, our young men are brought in bondage, and our strong men are become weak; 23 And, which is the greatest of all, the seal of Sion hath now lost her honour; for she is delivered into the hands of them that hate us. 24 And therefore shake off thy great heaviness, and put away the multitude of sorrows, that the Mighty may be merciful unto thee again, and the Highest shall give thee rest and ease from thy labour. 25 And it came to pass while I was talking with her, behold, her face upon a sudden shined exceedingly, and her countenance glistered, so that I was afraid of her, and mused what it might be. 26 And, behold, suddenly she made a great cry very fearful: so that the earth shook at the noise of the woman. 27 And I looked, and, behold, the woman appeared unto me no more, but there was a city builded, and a large place shewed itself from the foundations: then was I afraid, and cried with a loud voice, and said, 28 Where is Uriel the angel, who came unto me at the first? for he hath caused me to fall into many trances, and mine end is turned into corruption, and my prayer to rebuke. 29 And as I was speaking these words behold, he came unto me, and looked upon me. 30And, lo, I lay as one that had been dead, and mine understanding was taken from me: and he took me by the right hand, and comforted me, and set me upon my feet, and said unto me, 31 What aileth thee? and why art thou so disquieted? and why is thine understanding troubled, and the thoughts of thine heart? 32 And I said, Because thou hast forsaken me, and yet I did according to thy words, and I went into the field, and, lo, I have seen, and yet see, that I am not able to express. 33 And he said unto me, Stand up manfully, and I will advise thee. 34 Then said I, Speak on, my lord, in me; only forsake me not, lest I die frustrate of my hope. 35 For I have seen that I knew not, and hear that I do not know. 36 Or is my sense deceived, or my soul in a dream? 37 Now therefore I beseech thee that thou wilt shew thy servant of this vision. 38 He answered me then, and said, Hear me, and I shall inform thee, and tell thee wherefore thou art afraid: for the Highest will reveal many secret things unto thee. 39 He hath seen that thy way is right: for that thou sorrowest continually for thy people, and makest great lamentation for Sion. 40 This therefore is the meaning of the vision which thou lately sawest: 41 Thou sawest a woman mourning, and thou begannest to comfort her: 42 But now seest thou the likeness of the woman no more, but there appeared unto thee a city builded. 43 And whereas she told thee of the death of her son, this is the solution: 44 This woman, whom thou sawest is Sion: and whereas she said unto thee, even she whom thou seest as a city builded, 45 Whereas, I say, she said unto thee, that she hath been thirty years barren: those are the thirty years wherein there was no offering made in her. 46 But after thirty years Solomon builded the city and offered offerings: and then bare the barren a son.47 And whereas she told thee that she nourished him with labour: that was the dwelling in Jerusalem. 48 But whereas she said unto thee, That my son coming into his marriage chamber happened to have a fail, and died: this was the destruction that came to Jerusalem. 49 And, behold, thou sawest her likeness, and because she mourned for her son, thou begannest to comfort her: and of these things which have chanced, these are to be opened unto thee. 50 For now the most High seeth that thou art grieved unfeignedly, and sufferest from thy whole heart for her, so hath he shewed thee the brightness of her glory, and the comeliness of her beauty: 51 And therefore I bade thee remain in the field where no house was builded: 52 For I knew that the Highest would shew this unto thee. 53 Therefore I commanded thee to go into the field, where no foundation of any building was. 54 For in the place wherein the Highest beginneth to shew his city, there can no man’s building be able to stand. 55 And therefore fear not, let not thine heart be affrighted, but go thy way in, and see the beauty and greatness of the building, as much as thine eyes be able to see: 56 And then shalt thou hear as much as thine ears may comprehend. 57 For thou art blessed above many other, and art called with the Highest; and so are but few. 58 But to morrow at night thou shalt remain here; 59 And so shall the Highest shew thee visions of the high things, which the most High will do unto them that dwell upon the earth in the last days. So I slept that night and another, like as he commanded me.

Chapter 11

1 Then saw I a dream, and, behold, there came up from the sea an eagle, which had twelve feathered wings, and three heads.

2 And I saw, and, behold, she spread her wings over all the earth, and all the winds of the air blew on her, and were gathered together.

3 And I beheld, and out of her feathers there grew other contrary feathers; and they became little feathers and small.

4 But her heads were at rest: the head in the midst was greater than the other, yet rested it with the residue. 5 Moreover I beheld, and, lo, the eagle flew with her feathers, and reigned upon earth, and over them that dwelt therein. 6 And I saw that all things under heaven were subject unto her, and no man spake against her, no, not one creature upon earth. 7 And I beheld, and, lo, the eagle rose upon her talons, and spake to her feathers, saying, 8 Watch not all at once: sleep every one in his own place, and watch by course: 9 But let the heads be preserved for the last. 10 And I beheld, and, lo, the voice went not out of her heads, but from the midst of her body. 11 And I numbered her contrary feathers, and, behold, there were eight of them. 12 And I looked, and, behold, on the right side there arose one feather, and reigned over all the earth;13 And so it was, that when it reigned, the end of it came, and the place thereof appeared no more: so the next following stood up. and reigned, and had a great time; 14 And it happened, that when it reigned, the end of it came also, like as the first, so that it appeared no more. 15 Then came there a voice unto it, and said, 16 Hear thou that hast borne rule over the earth so long: this I say unto thee, before thou beginnest to appear no more, 17 There shall none after thee attain unto thy time, neither unto the half thereof. 18 Then arose the third, and reigned as the other before, and appeared no more also. 19 So went it with all the residue one after another, as that every one reigned, and then appeared no more. 20 Then I beheld, and, lo, in process of time the feathers that followed stood up upon the right side, that they might rule also; and some of them ruled, but within a while they appeared no more: 21 For some of them were set up, but ruled not. 22 After this I looked, and, behold, the twelve feathers appeared no more, nor the two little feathers: 23 And there was no more upon the eagle’s body, but three heads that rested, and six little wings. 24 Then saw I also that two little feathers divided themselves from the six, and remained under the head that was upon the right side: for the four continued in their place. 25 And I beheld, and, lo, the feathers that were under the wing thought to set up themselves and to have the rule. 26 And I beheld, and, lo, there was one set up, but shortly it appeared no more. 27 And the second was sooner away than the first. 28 And I beheld, and, lo, the two that remained thought also in themselves to reign: 29 And when they so thought, behold, there awaked one of the heads that were at rest, namely, it that was in the midst; for that was greater than the two other heads.

30 And then I saw that the two other heads were joined with it.

31 And, behold, the head was turned with them that were with it, and did eat up the two feathers under the wing that would have reigned.

32 But this head put the whole earth in fear, and bare rule in it over all those that dwelt upon the earth with much oppression; and it had the governance of the world more than all the wings that had been.

33 And after this I beheld, and, lo, the head that was in the midst suddenly appeared no more, like as the wings.

34 But there remained the two heads, which also in like sort ruled upon the earth, and over those that dwelt therein.

35 And I beheld, and, lo, the head upon the right side devoured it that was upon the left side.

36 Then I head a voice, which said unto me, Look before thee, and consider the thing that thou seest.

37 And I beheld, and lo, as it were a roaring lion chased out of the wood: and I saw that he sent out a man’s voice unto the eagle, and said,

38 Hear thou, I will talk with thee, and the Highest shall say unto thee,

39 Art not thou it that remainest of the four beasts, whom I made to reign in my world, that the end of their times might come through them?

40 And the fourth came, and overcame all the beasts that were past, and had power over the world with great fearfulness, and over the whole compass of the earth with much wicked oppression; and so long time dwelt he upon the earth with deceit.

41 For the earth hast thou not judged with truth.

42 For thou hast afflicted the meek, thou hast hurt the peaceable, thou hast loved liars, and destroyed the dwellings of them that brought forth fruit, and hast cast down the walls of such as did thee no harm.

43 Therefore is thy wrongful dealing come up unto the Highest, and thy pride unto the Mighty. 44 The Highest also hath looked upon the proud times, and, behold, they are ended, and his abominations are fulfilled. 45 And therefore appear no more, thou eagle, nor thy horrible wings, nor thy wicked feathers nor thy malicious heads, nor thy hurtful claws, nor all thy vain body: 46 That all the earth may be refreshed, and may return, being delivered from thy violence, and that she may hope for the judgment and mercy of him that made her.

Chapter 12 (4 Esd 12)

1 And it came to pass, whiles the lion spake these words unto the eagle, I saw,

2 And, behold, the head that remained and the four wings appeared no more, and the two went unto it and set themselves up to reign, and their kingdom was small, and fill of uproar.

3 And I saw, and, behold, they appeared no more, and the whole body of the eagle was burnt so that the earth was in great fear: then awaked I out of the trouble and trance of my mind, and from great fear, and said unto my spirit,

4 Lo, this hast thou done unto me, in that thou searchest out the ways of the Highest.

5 Lo, yet am I weary in my mind, and very weak in my spirit; and little strength is there in me, for the great fear wherewith I was afflicted this night.

6 Therefore will I now beseech the Highest, that he will comfort me unto the end. 7 And I said, Lord that bearest rule, if I have found grace before thy sight, and if I am justified with thee before many others, and if my prayer indeed be come up before thy face; 8 Comfort me then, and shew me thy servant the interpretation and plain difference of this fearful vision, that thou mayest perfectly comfort my soul. 9 For thou hast judged me worthy to shew me the last times. 10 And he said unto me, This is the interpretation of the vision: 11 The eagle, whom thou sawest come up from the sea, is the kingdom which was seen in the vision of thy brother Daniel. 12 But it was not expounded unto him, therefore now I declare it unto thee. 13 Behold, the days will come, that there shall rise up a kingdom upon earth, and it shall be feared above all the kingdoms that were before it. 14 In the same shall twelve kings reign, one after another: 15 Whereof the second shall begin to reign, and shall have more time than any of the twelve. 16 And this do the twelve wings signify, which thou sawest. 17 As for the voice which thou heardest speak, and that thou sawest not to go out from the heads but from the midst of the body thereof, this is the interpretation: 18 That after the time of that kingdom there shall arise great strivings, and it shall stand in peril of failing: nevertheless it shall not then fall, but shall be restored again to his beginning. 19 And whereas thou sawest the eight small under feathers sticking to her wings, this is the interpretation: 20 That in him there shall arise eight kings, whose times shall be but small, and their years swift. 21 And two of them shall perish, the middle time approaching: four shall be kept until their end begin to approach: but two shall be kept unto the end. 22 And whereas thou sawest three heads resting, this is the interpretation: 23 In his last days shall the most High raise up three kingdoms, and renew many things therein, and they shall have the dominion of the earth, 24 And of those that dwell therein, with much oppression, above all those that were before them: therefore are they called the heads of the eagle. 25 For these are they that shall accomplish his wickedness, and that shall finish his last end. 26 And whereas thou sawest that the great head appeared no more, it signifieth that one of them shall die upon his bed, and yet with pain. 27 For the two that remain shall be slain with the sword. 28 For the sword of the one shall devour the other: but at the last shall he fall through the sword himself. 29 And whereas thou sawest two feathers under the wings passing over the head that is on the right side; 30 It signifieth that these are they, whom the Highest hath kept unto their end: this is the small kingdom and full of trouble, as thou sawest. 31 And the lion, whom thou sawest rising up out of the wood, and roaring, and speaking to the eagle, and rebuking her for her unrighteousness with all the words which thou hast heard; 32 This is the anointed, which the Highest hath kept for them and for their wickedness unto the end: he shall reprove them, and shall upbraid them with their cruelty. 33 For he shall set them before him alive in judgment, and shall rebuke them, and correct them. 34 For the rest of my people shall he deliver with mercy, those that have been pressed upon my borders, and he shall make them joyful until the coming of the day of judgment, whereof I have spoken unto thee from the the beginning. 35 This is the dream that thou sawest, and these are the interpretations. 36 Thou only hast been meet to know this secret of the Highest. 37 Therefore write all these things that thou hast seen in a book, and hide them: 38 And teach them to the wise of the people, whose hearts thou knowest may comprehend and keep these secrets. 39 But wait thou here thyself yet seven days more, that it may be shewed thee, whatsoever it pleaseth the Highest to declare unto thee. And with that he went his way. 40 And it came to pass, when all the people saw that the seven days were past, and I not come again into the city, they gathered them all together, from the least unto the greatest, and came unto me, and said, 41 What have we offended thee? and what evil have we done against thee, that thou forsakest us, and sittest here in this place? 42 For of all the prophets thou only art left us, as a cluster of the vintage, and as a candle in a dark place, and as a haven or ship preserved from the tempest. 43 Are not the evils which are come to us sufficient? 44 If thou shalt forsake us, how much better had it been for us, if we also had been burned in the midst of Sion? 45 For we are not better than they that died there. And they wept with a loud voice. Then answered I them, and said, 46 Be of good comfort, O Israel; and be not heavy, thou house of Jacob: 47 For the Highest hath you in remembrance, and the Mighty hath not forgotten you in temptation. 48 As for me, I have not forsaken you, neither am I departed from you: but am come into this place, to pray for the desolation of Sion, and that I might seek mercy for the low estate of your sanctuary. 49 And now go your way home every man, and after these days will I come unto you. 50 So the people went their way into the city, like as I commanded them: 51 But I remained still in the field seven days, as the angel commanded me; and did eat only in those days of the flowers of the field, and had my meat of the herbs

Chapter 13

1 And it came to pass after seven days, I dreamed a dream by night: 2 And, lo, there arose a wind from the sea, that it moved all the waves thereof. 3 And I beheld, and, lo, that man waxed strong with the thousands of heaven: and when he turned his countenance to look, all the things trembled that were seen under him. 4 And whensoever the voice went out of his mouth, all they burned that heard his voice, like as the earth faileth when it feeleth the fire. 5 And after this I beheld, and, lo, there was gathered together a multitude of men, out of number, from the four winds of the heaven, to subdue the man that came out of the sea 6 But I beheld, and, lo, he had graved himself a great mountain, and flew up upon it. 7 But I would have seen the region or place whereout the hill was graven, and I could not. 8 And after this I beheld, and, lo, all they which were gathered together to subdue him were sore afraid, and yet durst fight. 9 And, lo, as he saw the violence of the multitude that came, he neither lifted up his hand, nor held sword, nor any instrument of war: 10 But only I saw that he sent out of his mouth as it had been a blast of fire, and out of his lips a flaming breath, and out of his tongue he cast out sparks and tempests. 11 And they were all mixed together; the blast of fire, the flaming breath, and the great tempest; and fell with violence upon the multitude which was prepared to fight, and burned them up every one, so that upon a sudden of an innumerable multitude nothing was to be perceived, but only dust and smell of smoke: when I saw this I was afraid. 12 Afterward saw I the same man come down from the mountain, and call unto him another peaceable Multitude. 13 And there came much people unto him, whereof some were glad, some were sorry, and some of them were bound, and other some brought of them that were offered: then was I sick through great fear, and I awaked, and said, 14 Thou hast shewed thy servant these wonders from the beginning, and hast counted me worthy that thou shouldest receive my prayer:

15 Shew me now yet the interpretation of this dream. 16 For as I conceive in mine understanding, woe unto them that shall be left in those days and much more woe unto them that are not left behind! 17 For they that were not left were in heaviness. 18 Now understand I the things that are laid up in the latter days, which shall happen unto them, and to those that are left behind. 19Therefore are they come into great perils and many necessities, like as these dreams declare. 20 Yet is it easier for him that is in danger to come into these things, than to pass away as a cloud out of the world, and not to see the things that happen in the last days. And he answered unto me, and said, 21 The interpretation of the vision shall I shew thee, and I will open unto thee the thing that thou hast required. 22 Whereas thou hast spoken of them that are left behind, this is the interpretation: 23 He that shall endure the peril in that time hath kept himself: they that be fallen into danger are such as have works, and faith toward the Almighty. 24 Know this therefore, that they which be left behind are more blessed than they that be dead. 25 This is the meaning of the vision: Whereas thou sawest a man coming up from the midst of the sea: 26 The same is he whom God the Highest hath kept a great season, which by his own self shall deliver his creature: and he shall order them that are left behind.

27 And whereas thou sawest, that out of his mouth there came as a blast of wind, and fire, and storm; 28 And that he held neither sword, nor any instrument of war, but that the rushing in of him destroyed the whole multitude that came to subdue him; this is the interpretation: 29 Behold, the days come, when the most High will begin to deliver them that are upon the earth. 30 And he shall come to the astonishment of them that dwell on the earth. 31 And one shall undertake to fight against another, one city against another, one place against another, one people against another, and one realm against another. 32 And the time shall be when these things shall come to pass, and the signs shall happen which I shewed thee before, and then shall my Son be declared, whom thou sawest as a man ascending.33 And when all the people hear his voice, every man shall in their own land leave the battle they have one against another. 34 And an innumerable multitude shall be gathered together, as thou sawest them, willing to come, and to overcome him by fighting. 35 But he shall stand upon the top of the mount Sion. 36 And Sion shall come, and shall be shewed to all men, being prepared and builded, like as thou sawest the hill graven without hands. 37 And this my Son shall rebuke the wicked inventions of those nations, which for their wicked life are fallen into the tempest; 38 And shall lay before them their evil thoughts, and the torments wherewith they shall begin to be tormented, which are like unto a flame: and he shall destroy them without labour by the law which is like unto me. 39 And whereas thou sawest that he gathered another peaceable multitude unto him; 40 Those are the ten tribes, which were carried away prisoners out of their own land in the time of Osea the king, whom Salmanasar the king of Assyria led away captive, and he carried them over the waters, and so came they into another land. 41 But they took this counsel among themselves, that they would leave the multitude of the heathen, and go forth into a further country, where never mankind dwelt, 42 That they might there keep their statutes, which they never kept in their own land. 43 And they entered into Euphrates by the narrow places of the river. 44 For the most High then shewed signs for them, and held still the flood, till they were passed over. 45 For through that country there was a great way to go, namely, of a year and a half: and the same region is called Arsareth. 46 Then dwelt they there until the latter time; and now when they shall begin to come, 47 The Highest shall stay the springs of the stream again, that they may go through: therefore sawest thou the multitude with peace. 48 But those that be left behind of thy people are they that are found within my borders. 49 Now when he destroyeth the multitude of the nations that are gathered together, he shall defend his people that remain. 50 And then shall he shew them great wonders. 51 Then said I, O Lord that bearest rule, shew me this: Wherefore have I seen the man coming up from the midst of the sea? 52 And he said unto me, Like as thou canst neither seek out nor know the things that are in the deep of the sea: even so can no man upon earth see my Son, or those that be with him, but in the day time. 53 This is the interpretation of the dream which thou sawest, and whereby thou only art here lightened. 54 For thou hast forsaken thine own way, and applied thy diligence unto my law, and sought it. 55 Thy life hast thou ordered in wisdom, and hast called understanding thy mother. 56 And therefore have I shewed thee the treasures of the Highest: after other three days I will speak other things unto thee, and declare unto thee mighty and wondrous things. 57 Then went I forth into the field, giving praise and thanks greatly unto the most High because of his wonders which he did in time; 58 And because he governeth the same, and such things as fall in their seasons: and there I sat three days.

Chapter 14

1 And it came to pass upon the third day, I sat under an oak, and, behold, there came a voice out of a bush over against me, and said, Esdras, Esdras. 2 And I said, Here am I, Lord And I stood up upon my feet. 3 Then said he unto me, In the bush I did manifestly reveal myself unto Moses, and talked with him, when my people served in Egypt: 4 And I sent him and led my people out of Egypt, and brought him up to the mount of where I held him by me a long season, 5 And told him many wondrous things, and shewed him the secrets of the times, and the end; and commanded him, saying, 6 These words shalt thou declare, and these shalt thou hide. 7 And now I say unto thee, 8 That thou lay up in thy heart the signs that I have shewed, and the dreams that thou hast seen, and the interpretations which thou hast heard: 9 For thou shalt be taken away from all, and from henceforth thou shalt remain with my Son, and with such as be like thee, until the times be ended. 10 For the world hath lost his youth, and the times begin to wax old. 11 For the world is divided into twelve parts, and the ten parts of it are gone already, and half of a tenth part: 12 And there remaineth that which is after the half of the tenth part. 13Now therefore set thine house in order, and reprove thy people, comfort such of them as be in trouble, and now renounce corruption, 14 Let go from thee mortal thoughts, cast away the burdens of man, put off now the weak nature, 15 And set aside the thoughts that are most heavy unto thee, and haste thee to flee from these times. 16 For yet greater evils than those which thou hast seen happen shall be done hereafter. 17 For look how much the world shall be weaker through age, so much the more shall evils increase upon them that dwell therein. 18 For the time is fled far away, and leasing is hard at hand: for now hasteth the vision to come, which thou hast seen. 19 Then answered I before thee, and said, 20 Behold, Lord, I will go, as thou hast commanded me, and reprove the people which are present: but they that shall be born afterward, who shall admonish them? thus the world is set in darkness, and they that dwell therein are without light. 21 For thy law is burnt, therefore no man knoweth the things that are done of thee, or the work that shall begin. 22 But if I have found grace before thee, send the Holy Ghost into me, and I shall write all that hath been done in the world since the beginning, which were written in thy law, that men may find thy path, and that they which will live in the latter days may live. 23 And he answered me, saying, Go thy way, gather the people together, and say unto them, that they seek thee not for forty days. 24 But look thou prepare thee many box trees, and take with thee Sarea, Dabria, Selemia, Ecanus, and Asiel, these five which are ready to write swiftly; 25 And come hither, and I shall light a candle of understanding in thine heart, which shall not be put out, till the things be performed which thou shalt begin to write. 26 And when thou hast done, some things shalt thou publish, and some things shalt thou shew secretly to the wise: to morrow this hour shalt thou begin to write. 27 Then went I forth, as he commanded, and gathered all the people together, and said, 28Hear these words, O Israel. 29 Our fathers at the beginning were strangers in Egypt, from whence they were delivered: 30 And received the law of life, which they kept not, which ye also have transgressed after them. 31 Then was the land, even the land of Sion, parted among you by lot: but your fathers, and ye yourselves, have done unrighteousness, and have not kept the ways which the Highest commanded you. 32 And forasmuch as he is a righteous judge, he took from you in time the thing that he had given you. 33 And now are ye here, and your brethren among you. 34 Therefore if so be that ye will subdue your own understanding, and reform your hearts, ye shall be kept alive and after death ye shall obtain mercy. 35 For after death shall the judgment come, when we shall live again: and then shall the names of the righteous be manifest, and the works of the ungodly shall be declared. 36 Let no man therefore come unto me now, nor seek after me these forty days. 37 So I took the five men, as he commanded me, and we went into the field, and remained there. 38 And the next day, behold, a voice called me, saying, Esdras, open thy mouth, and drink that I give thee to drink. 39 Then opened I my mouth, and, behold, he reached me a full cup, which was full as it were with water, but the colour of it was like fire. 40 And I took it, and drank: and when I had drunk of it, my heart uttered understanding, and wisdom grew in my breast, for my spirit strengthened my memory: 41 And my mouth was opened, and shut no more. 42 The Highest gave understanding unto the five men, and they wrote the wonderful visions of the night that were told, which they knew not: and they sat forty days, and they wrote in the day, and at night they ate bread. 43 As for me. I spake in the day, and I held not my tongue by night. 44In forty days they wrote two hundred and four books. 45 And it came to pass, when the forty days were filled, that the Highest spake, saying, The first that thou hast written publish openly, that the worthy and unworthy may read it: 46 But keep the seventy last, that thou mayest deliver them only to such as be wise among the people: 47 For in them is the spring of understanding, the fountain of wisdom, and the stream of knowledge. 48 And I did so.

Chapter 15

1 Behold, speak thou in the ears of my people the words of prophecy, which I will put in thy mouth, saith the Lord:

2 And cause them to be written in paper: for they are faithful and true.

3 Fear not the imaginations against thee, let not the incredulity of them trouble thee, that speak against thee.

4 For all the unfaithful shall die in their unfaithfulness.

5 Behold, saith the Lord, I will bring plagues upon the world; the sword, famine, death, and destruction.

6 For wickedness hath exceedingly polluted the whole earth, and their hurtful works are fulfilled.

7 Therefore saith the Lord,

8 I will hold my tongue no more as touching their wickedness, which they profanely commit, neither will I suffer them in those things, in which they wickedly exercise themselves: behold, the innocent and righteous blood crieth unto me, and the souls of the just complain continually.

9 And therefore, saith the Lord, I will surely avenge them, and receive unto me all the innocent blood from among them.

10 Behold, my people is led as a flock to the slaughter: I will not suffer them now to dwell in the land of Egypt:

11 But I will bring them with a mighty hand and a stretched out arm, and smite Egypt with plagues, as before, and will destroy all the land thereof.

12 Egypt shall mourn, and the foundation of it shall be smitten with the plague and punishment that God shall bring upon it.

13 They that till the ground shall mourn: for their seeds shall fail through the blasting and hail, and with a fearful constellation.

14 Woe to the world and them that dwell therein!

15 For the sword and their destruction draweth nigh, and one people shall stand up and fight against another, and swords in their hands.

16 For there shall be sedition among men, and invading one another; they shall not regard their kings nor princes, and the course of their actions shall stand in their power.

17 A man shall desire to go into a city, and shall not be able.

18 For because of their pride the cities shall be troubled, the houses shall be destroyed, and men shall be afraid.

19 A man shall have no pity upon his neighbour, but shall destroy their houses with the sword, and spoil their goods, because of the lack of bread, and for great tribulation.

20 Behold, saith God, I will call together all the kings of the earth to reverence me, which are from the rising of the sun, from the south, from the east, and Libanus; to turn themselves one against another, and repay the things that they have done to them.

21 Like as they do yet this day unto my chosen, so will I do also, and recompense in their bosom. Thus saith the Lord God;

22 My right hand shall not spare the sinners, and my sword shall not cease over them that shed innocent blood upon the earth.

23 The fire is gone forth from his wrath, and hath consumed the foundations of the earth, and the sinners, like the straw that is kindled.

24 Woe to them that sin, and keep not my commandments! saith the Lord.

25 I will not spare them: go your way, ye children, from the power, defile not my sanctuary.

26 For the Lord knoweth all them that sin against him, and therefore delivereth he them unto death and destruction.

27 For now are the plagues come upon the whole earth and ye shall remain in them: for God shall not deliver you, because ye have sinned against him.

28 Behold an horrible vision, and the appearance thereof from the east:

29 Where the nations of the dragons of Arabia shall come out with many chariots, and the multitude of them shall be carried as the wind upon earth, that all they which hear them may fear and tremble.

30 Also the Carmanians raging in wrath shall go forth as the wild boars of the wood, and with great power shall they come, and join battle with them, and shall waste a portion of the land of the Assyrians.

31 And then shall the dragons have the upper hand, remembering their nature; and if they shall turn themselves, conspiring together in great power to persecute them,

32 Then these shall be troubled bled, and keep silence through their power, and shall flee.

33 And from the land of the Assyrians shall the enemy besiege them, and consume some of them, and in their host shall be fear and dread, and strife among their kings.

34 Behold clouds from the east and from the north unto the south, and they are very horrible to look upon, full of wrath and storm.

35 They shall smite one upon another, and they shall smite down a great multitude of stars upon the earth, even their own star; and blood shall be from the sword unto the belly,

36 And dung of men unto the camel’s hough.

37 And there shall be great fearfulness and trembling upon earth: and they that see the wrath shall be afraid, and trembling shall come upon them.

38 And then shall there come great storms from the south, and from the north, and another part from the west.

39 And strong winds shall arise from the east, and shall open it; and the cloud which he raised up in wrath, and the star stirred to cause fear toward the east and west wind, shall be destroyed.

40 The great and mighty clouds shall be puffed up full of wrath, and the star, that they may make all the earth afraid, and them that dwell therein; and they shall pour out over every high and eminent place an horrible star,

41 Fire, and hail, and flying swords, and many waters, that all fields may be full, and all rivers, with the abundance of great waters.

42 And they shall break down the cities and walls, mountains and hills, trees of the wood, and grass of the meadows, and their corn.

43 And they shall go stedfastly unto Babylon, and make her afraid.

44 They shall come to her, and besiege her, the star and all wrath shall they pour out upon her: then shall the dust and smoke go up unto the heaven, and all they that be about her shall bewail her.

45 And they that remain under her shall do service unto them that have put her in fear.

46 And thou, Asia, that art partaker of the hope of Babylon, and art the glory of her person:

47 Woe be unto thee, thou wretch, because thou hast made thyself like unto her; and hast decked thy daughters in whoredom, that they might please and glory in thy lovers, which have always desired to commit whoredom with thee.

48 Thou hast followed her that is hated in all her works and inventions: therefore saith God,

49 I will send plagues upon thee; widowhood, poverty, famine, sword, and pestilence, to waste thy houses with destruction and death.

50 And the glory of thy Power shall be dried up as a flower, the heat shall arise that is sent over thee.

51 Thou shalt be weakened as a poor woman with stripes, and as one chastised with wounds, so that the mighty and lovers shall not be able to receive thee.

52 Would I with jealousy have so proceeded against thee, saith the Lord,

53 If thou hadst not always slain my chosen, exalting the stroke of thine hands, and saying over their dead, when thou wast drunken,

54 Set forth the beauty of thy countenance?

55 The reward of thy whoredom shall be in thy bosom, therefore shalt thou receive recompence.

56 Like as thou hast done unto my chosen, saith the Lord, even so shall God do unto thee, and shall deliver thee into mischief

57 Thy children shall die of hunger, and thou shalt fall through the sword: thy cities shall be broken down, and all thine shall perish with the sword in the field.

58 They that be in the mountains shall die of hunger, and eat their own flesh, and drink their own blood, for very hunger of bread, and thirst of water.

59 Thou as unhappy shalt come through the sea, and receive plagues again.

60 And in the passage they shall rush on the idle city, and shall destroy some portion of thy land, and consume part of thy glory, and shall return to Babylon that was destroyed.

61 And thou shalt be cast down by them as stubble, and they shall be unto thee as fire;

62 And shall consume thee, and thy cities, thy land, and thy mountains; all thy woods and thy fruitful trees shall they burn up with fire.

63 Thy children shall they carry away captive, and, look, what thou hast, they shall spoil it, and mar the beauty of thy face.

Chapter 16

1 Woe be unto thee, Babylon, and Asia! woe be unto thee, Egypt and Syria!

2 Gird up yourselves with cloths of sack and hair, bewail your children, and be sorry; for your destruction is at hand.

3 A sword is sent upon you, and who may turn it back?

4 A fire is sent among you, and who may quench it?

5 Plagues are sent unto you, and what is he that may drive them away?

6 May any man drive away an hungry lion in the wood? or may any one quench the fire in stubble, when it hath begun to burn?

7 May one turn again the arrow that is shot of a strong archer?

8 The mighty Lord sendeth the plagues and who is he that can drive them away?

9 A fire shall go forth from his wrath, and who is he that may quench it?

10 He shall cast lightnings, and who shall not fear? he shall thunder, and who shall not be afraid?

11 The Lord shall threaten, and who shall not be utterly beaten to powder at his presence?

12 The earth quaketh, and the foundations thereof; the sea ariseth up with waves from the deep, and the waves of it are troubled, and the fishes thereof also, before the Lord, and before the glory of his power: 13 For strong is his right hand that bendeth the bow, his arrows that he shooteth are sharp, and shall not miss, when they begin to be shot into the ends of the world. 14 Behold, the plagues are sent, and shall not return again, until they come upon the earth.

15 The fire is kindled, and shall not be put out, till it consume the foundation of the earth. 16 Like as an arrow which is shot of a mighty archer returneth not backward: even so the plagues that shall be sent upon earth shall not return again.

17 Woe is me! woe is me! who will deliver me in those days? 18 The beginning of sorrows and great mournings; the beginning of famine and great death; the beginning of wars, and the powers shall stand in fear; the beginning of evils! what shall I do when these evils shall come? 19 Behold, famine and plague, tribulation and anguish, are sent as scourges for amendment. 20 But for all these things they shall not turn from their wickedness, nor be always mindful of the scourges. 21 Behold, victuals shall be so good cheap upon earth, that they shall think themselves to be in good case, and even then shall evils grow upon earth, sword, famine, and great confusion. 22 For many of them that dwell upon earth shall perish of famine; and the other, that escape the hunger, shall the sword destroy. 23 And the dead shall be cast out as dung, and there shall be no man to comfort them: for the earth shall be wasted, and the cities shall be cast down. 24 There shall be no man left to till the earth, and to sow it 25 The trees shall give fruit, and who shall gather them? 26 The grapes shall ripen, and who shall tread them? for all places shall be desolate of men:

27 So that one man shall desire to see another, and to hear his voice.

28 For of a city there shall be ten left, and two of the field, which shall hide themselves in the thick groves, and in the clefts of the rocks.

29 As in an orchard of Olives upon every tree there are left three or four olives;

30 Or as when a vineyard is gathered, there are left some clusters of them that diligently seek through the vineyard:

31 Even so in those days there shall be three or four left by them that search their houses with the sword.

32 And the earth shall be laid waste, and the fields thereof shall wax old, and her ways and all her paths shall grow full of thorns, because no man shall travel therethrough.

33 The virgins shall mourn, having no bridegrooms; the women shall mourn, having no husbands; their daughters shall mourn, having no helpers.

34 In the wars shall their bridegrooms be destroyed, and their husbands shall perish of famine.

35 Hear now these things and understand them, ye servants of the Lord.

36 Behold, the word of the Lord, receive it: believe not the gods of whom the Lord spake.

37 Behold, the plagues draw nigh, and are not slack.

38 As when a woman with child in the ninth month bringeth forth her son, with two or three hours of her birth great pains compass her womb, which pains, when the child cometh forth, they slack not a moment:

39 Even so shall not the plagues be slack to come upon the earth, and the world shall mourn, and sorrows shall come upon it on every side.

40 O my people, hear my word: make you ready to thy battle, and in those evils be even as pilgrims upon the earth.

41 He that selleth, let him be as he that fleeth away: and he that buyeth, as one that will lose:

42 He that occupieth merchandise, as he that hath no profit by it: and he that buildeth, as he that shall not dwell therein:

43 He that soweth, as if he should not reap: so also he that planteth the vineyard, as he that shall not gather the grapes:

44 They that marry, as they that shall get no children; and they that marry not, as the widowers.

45 And therefore they that labour labour in vain:

46 For strangers shall reap their fruits, and spoil their goods, overthrow their houses, and take their children captives, for in captivity and famine shall they get children.

47 And they that occupy their merchandise with robbery, the more they deck their cities, their houses, their possessions, and their own persons:

48 The more will I be angry with them for their sin, saith the Lord.

49 Like as a whore envieth a right honest and virtuous woman:

50 So shall righteousness hate iniquity, when she decketh herself, and shall accuse her to her face, when he cometh that shall defend him that diligently searcheth out every sin upon earth.

51 And therefore be ye not like thereunto, nor to the works thereof.

52 For yet a little, and iniquity shall be taken away out of the earth, and righteousness shall reign among you.

53 Let not the sinner say that he hath not sinned: for God shall burn coals of fire upon his head, which saith before the Lord God and his glory, I have not sinned.

54 Behold, the Lord knoweth all the works of men, their imaginations, their thoughts, and their hearts:

55 Which spake but the word, Let the earth be made; and it was made: Let the heaven be made; and it was created.

56 In his word were the stars made, and he knoweth the number of them.

57 He searcheth the deep, and the treasures thereof; he hath measured the sea, and what it containeth.

58 He hath shut the sea in the midst of the waters, and with his word hath he hanged the earth upon the waters.

59 He spreadeth out the heavens like a vault; upon the waters hath he founded it.

60 In the desert hath he made springs of water, and pools upon the tops of the mountains, that the floods might pour down from the high rocks to water the earth.

61 He made man, and put his heart in the midst of the body, and gave him breath, life, and understanding.

62 Yea and the Spirit of Almighty God, which made all things, and searcheth out all hidden things in the secrets of the earth,

63 Surely he knoweth your inventions, and what ye think in your hearts, even them that sin, and would hide their sin.

64 Therefore hath the Lord exactly searched out all your works, and he will put you all to shame.

65 And when your sins are brought forth, ye shall be ashamed before men, and your own sins shall be your accusers in that day.

66 What will ye do? or how will ye hide your sins before God and his angels?

67 Behold, God himself is the judge, fear him: leave off from your sins, and forget your iniquities, to meddle no more with them for ever: so shall God lead you forth, and deliver you from all trouble.

68 For, behold, the burning wrath of a great multitude is kindled over you, and they shall take away certain of you, and feed you, being idle, with things offered unto idols.

69 And they that consent unto them shall be had in derision and in reproach, and trodden under foot.

70 For there shall be in every place, and in the next cities, a great insurrection upon those that fear the Lord.

71 They shall be like mad men, sparing none, but still spoiling and destroying those that fear the Lord.

72 For they shall waste and take away their goods, and cast them out of their houses.

73 Then shall they be known, who are my chosen; and they shall be tried as the gold in the fire.

74 Hear, O ye my beloved, saith the Lord: behold, the days of trouble are at hand, but I will deliver you from the same.

75 Be ye not afraid neither doubt; for God is your guide,

76 And the guide of them who keep my commandments and precepts, saith the Lord God: let not your sins weigh you down, and let not your iniquities lift up themselves.

77 Woe be unto them that are bound with their sins, and covered with their iniquities like as a field is covered over with bushes, and the path thereof covered with thorns, that no man may travel through!

78 It is left undressed, and is cast into the fire to be consumed therewith.

 

Biblia Revised Standard Version

 

4Ezra.1

[1] The second book of the prophet Ezra the son of Seraiah, son of Azariah, son of Hilkiah, son of Shallum, son of Zadok, son of Ahitub,
[2] son of Ahijah, son of Phinehas, son of Eli, son of Amariah, son of Azariah, son of Meraioth, son of Arna, son of Uzzi, son of Borith, son of Abishua, son of Phinehas, son of Eleazar,
[3] son of Aaron, of the tribe of Levi, who was a captive in the country of the Medes in the reign of Artaxerxes, king of the Persians.
[4]

The word of the Lord came to me, saying,
[5] „Go and declare to my people their evil deeds, and to their children the iniquities which they have committed against me, so that they may tell their children’s children
[6] that the sins of their parents have increased in them, for they have forgotten me and have offered sacrifices to strange gods.
[7] Was it not I who brought them out of the land of Egypt, out of the house of bondage? But they have angered me and despised my counsels.
[8] Pull out the hair of your head and hurl all evils upon them, for they have not obeyed my law — they are a rebellious people.
[9] How long shall I endure them, on whom I have bestowed such great benefits?
[10] For their sake I have overthrown many kings: I struck down Pharaoh with his servants, and all his army.
[11] I have destroyed all nations before them, and scattered in the east the people of two provinces, Tyre and Sidon; I have slain all their enemies.
[12]

„But speak to them and say, Thus says the Lord:
[13] Surely it was I who brought you through the sea, and made safe highways for you where there was no road; I gave you Moses as leader and Aaron as priest;
[14] I provided light for you from a pillar of fire, and did great wonders among you. Yet you have forgotten me, says the Lord.
[15]

„Thus says the Lord Almighty: The quails were a sign to you; I gave you camps for your protection, and in them you complained.
[16] You have not exulted in my name at the destruction of your enemies, but to this day you still complain.
[17] Where are the benefits which I bestowed on you? When you were hungry and thirsty in the wilderness, did you not cry out to me,
[18] saying, `Why hast thou led us into this wilderness to kill us? It would have been better for us to serve the Egyptians than to die in this wilderness.’
[19] I pitied your groanings and gave you manna for food; you ate the bread of angels.
[20] When you were thirsty, did I not cleave the rock so that waters flowed in abundance? Because of the heat I covered you with the leaves of trees.
[21] I divided fertile lands among you; I drove out the Canaanites, the Perizzites, and the Philistines before you. What more can I do for you? says the Lord.
[22] Thus says the Lord Almighty: When you were in the wilderness, at the bitter stream, thirsty and blaspheming my name,
[23] I did not send fire upon you for your blasphemies, but threw a tree into the water and made the stream sweet.
[24]

„What shall I do to you, O Jacob? You would not obey me, O Judah. I will turn to other nations and will give them my name, that they may keep my statutes.
[25] Because you have forsaken me, I also will forsake you. When you beg mercy of me, I will show you no mercy.
[26] When you call upon me, I will not listen to you; for you have defiled your hands with blood, and your feet are swift to commit murder.
[27] It is not as though you had forsaken me; you have forsaken yourselves, says the Lord.
[28]

„Thus says the Lord Almighty: Have I not entreated you as a father entreats his sons or a mother her daughters or a nurse her children,
[29] that you should be my people and I should be your God, and that you should be my sons and I should be your father?
[30] I gathered you as a hen gathers her brood under her wings. But now, what shall I do to you? I will cast you out from my presence.
[31] When you offer oblations to me, I will turn my face from you; for I have rejected your feast days, and new moons, and circumcisions of the flesh.
[32] I sent to you my servants the prophets, but you have taken and slain them and torn their bodies in pieces; their blood I will require of you, says the Lord.
[33]

„Thus says the Lord Almighty: Your house is desolate; I will drive you out as the wind drives straw;
[34] and your sons will have no children, because with you they have neglected my commandment and have done what is evil in my sight.
[35] I will give your houses to a people that will come, who without having heard me will believe. Those to whom I have shown no signs will do what I have commanded.
[36] They have seen no prophets, yet will recall their former state.
[37] I call to witness the gratitude of the people that is to come, whose children rejoice with gladness; though they do not see me with bodily eyes, yet with the spirit they will believe the things I have said.
[38]

„And now, father, look with pride and see the people coming from the east;
[39] to them I will give as leaders Abraham, Isaac, and Jacob and Hosea and Amos and Micah and Joel and Obadiah and Jonah
[40] and Nahum and Habakkuk, Zephaniah, Haggai, Zechariah and Malachi, who is also called the messenger of the Lord.

4Ezra.2

[1]

„Thus says the Lord: I brought this people out of bondage, and I gave them commandments through my servants the prophets; but they would not listen to them, and made my counsels void.
[2] The mother who bore them says to them, `Go, my children, because I am a widow and forsaken.
[3] I brought you up with gladness; but with mourning and sorrow I have lost you, because you have sinned before the Lord God and have done what is evil in my sight.
[4] But now what can I do for you? For I am a widow and forsaken. Go, my children, and ask for mercy from the Lord.’
[5] I call upon you, father, as a witness in addition to the mother of the children, because they would not keep my covenant,
[6] that you may bring confusion upon them and bring their mother to ruin, so that they may have no offspring.
[7] Let them be scattered among the nations, let their names be blotted out from the earth, because they have despised my covenant.
[8]

„Woe to you, Assyria, who conceal the unrighteous in your midst! O wicked nation, remember what I did to Sodom and Gomorrah,
[9] whose land lies in lumps of pitch and heaps of ashes. So will I do to those who have not listened to me, says the Lord Almighty.”
[10]

Thus says the Lord to Ezra: „Tell my people that I will give them the kingdom of Jerusalem, which I was going to give to Israel.
[11] Moreover, I will take back to myself their glory, and will give to these others the everlasting habitations, which I had prepared for Israel.
[12] The tree of life shall give them fragrant perfume, and they shall neither toil nor become weary.
[13] Ask and you will receive; pray that your days may be few, that they may be shortened. The kingdom is already prepared for you; watch!
[14] Call, O call heaven and earth to witness, for I left out evil and created good, because I live, says the Lord.
[15]

„Mother, embrace your sons; bring them up with gladness, as does the dove; establish their feet, because I have chosen you, says the Lord.
[16] And I will raise up the dead from their places, and will bring them out from their tombs, because I recognize my name in them.
[17] Do not fear, mother of sons, for I have chosen you, says the Lord.
[18] I will send you help, my servants Isaiah and Jeremiah. According to their counsel I have consecrated and prepared for you twelve trees loaded with various fruits,
[19] and the same number of springs flowing with milk and honey, and seven mighty mountains on which roses and lilies grow; by these I will fill your children with joy.
[20] Guard the rights of the widow, secure justice for the fatherless, give to the needy, defend the orphan, clothe the naked,
[21] care for the injured and the weak, do not ridicule a lame man, protect the maimed, and let the blind man have a vision of my splendor.
[22] Protect the old and the young within your walls;
[23] When you find any who are dead, commit them to the grave and mark it, and I will give you the first place in my resurrection.
[24] Pause and be quiet, my people, because your rest will come.
[25] Good nurse, nourish your sons, and strengthen their feet.
[26] Not one of the servants whom I have given you will perish, for I will require them from among your number.
[27] Do not be anxious, for when the day of tribulation and anguish comes, others shall weep and be sorrowful, but you shall rejoice and have abundance.
[28] The nations shall envy you but they shall not be able to do anything against you, says the Lord.
[29] My hands will cover you, that your sons may not see Gehenna.
[30] Rejoice, O mother, with your sons, because I will deliver you, says the Lord.
[31] Remember your sons that sleep, because I will bring them out of the hiding places of the earth, and will show mercy to them; for I am merciful, says the Lord Almighty.
[32] Embrace your children until I come, and proclaim mercy to them; because my springs run over, and my grace will not fail.”
[33]

I, Ezra, received a command from the Lord on Mount Horeb to go to Israel. When I came to them they rejected me and refused the Lord’s commandment.
[34] Therefore I say to you, O nations that hear and understand, „Await your shepherd; he will give you everlasting rest, because he who will come at the end of the age is close at hand.
[35] Be ready for the rewards of the kingdom, because the eternal light will shine upon you for evermore.
[36] Flee from the shadow of this age, receive the joy of your glory; I publicly call on my Savior to witness.
[37] Receive what the Lord has entrusted to you and be joyful, giving thanks to him who has called you to heavenly kingdoms.
[38] Rise and stand, and see at the feast of the Lord the number of those who have been sealed.
[39] Those who have departed from the shadow of this age have received glorious garments from the Lord.
[40] Take again your full number, O Zion, and conclude the list of your people who are clothed in white, who have fulfilled the law of the Lord.
[41] The number of your children, whom you desired, is full; beseech the Lord’s power that your people, who have been called from the beginning, may be made holy.”
[42]

I, Ezra, saw on Mount Zion a great multitude, which I could not number, and they all were praising the Lord with songs.
[43] In their midst was a young man of great stature, taller than any of the others, and on the head of each of them he placed a crown, but he was more exalted than they. And I was held spellbound.
[44] Then I asked an angel, „Who are these, my lord?”
[45] He answered and said to me, „These are they who have put off mortal clothing and have put on the immortal, and they have confessed the name of God; now they are being crowned, and receive palms.”
[46] Then I said to the angel, „Who is that young man who places crowns on them and puts palms in their hands?”
[47] He answered and said to me, „He is the Son of God, whom they confessed in the world.” So I began to praise those who had stood valiantly for the name of the Lord.
[48] Then the angel said to me, „Go, tell my people how great and many are the wonders of the Lord God which you have seen.”

4Ezra.3

[1]

In the thirtieth year after the destruction of our city, I Salathiel, who am also called Ezra, was in Babylon. I was troubled as I lay on my bed, and my thoughts welled up in my heart,
[2] because I saw the desolation of Zion and the wealth of those who lived in Babylon.
[3] My spirit was greatly agitated, and I began to speak anxious words to the Most High, and said,
[4] „O sovereign Lord, didst thou not speak at the beginning when thou didst form the earth — and that without help — and didst command the dust
[5] and it gave thee Adam, a lifeless body? Yet he was the workmanship of thy hands, and thou didst breathe into him the breath of life, and he was made alive in thy presence.
[6] And thou didst lead him into the garden which thy right hand had planted before the earth appeared.
[7] And thou didst lay upon him one commandment of thine; but he transgressed it, and immediately thou didst appoint death for him and for his descendants. From him there sprang nations and tribes, peoples and clans without number.
[8] And every nation walked after its own will and did ungodly things before thee and scorned thee, and thou didst not hinder them.
[9] But again, in its time thou didst bring the flood upon the inhabitants of the world and destroy them.
[10] And the same fate befell them: as death came upon Adam, so the flood upon them.
[11] But thou didst leave one of them, Noah with his household, and all the righteous who have descended from him.
[12]

„When those who dwelt on earth began to multiply, they produced children and peoples and many nations, and again they began to be more ungodly than were their ancestors.
[13] And when they were committing iniquity before thee, thou didst choose for thyself one of them, whose name was Abraham;
[14] and thou didst love him, and to him only didst thou reveal the end of the times, secretly by night.
[15] Thou didst make with him an everlasting covenant, and promise him that thou wouldst never forsake his descendants; and thou gavest to him Isaac, and to Isaac thou gavest Jacob and Esau.
[16] And thou didst set apart Jacob for thyself, but Esau thou didst reject; and Jacob became a great multitude.
[17] And when thou didst lead his descendants out of Egypt, thou didst bring them to Mount Sinai.
[18] Thou didst bend down the heavens and shake the earth, and move the world, and make the depths to tremble, and trouble the times.
[19] And thy glory passed through the four gates of fire and earthquake and wind and ice, to give the law to the descendants of Jacob, and thy commandment to the posterity of Israel.
[20]

„Yet thou didst not take away from them their evil heart, so that thy law might bring forth fruit in them.
[21] For the first Adam, burdened with an evil heart, transgressed and was overcome, as were also all who were descended from him.
[22] Thus the disease became permanent; the law was in the people’s heart along with the evil root, but what was good departed, and the evil remained.
[23] So the times passed and the years were completed, and thou didst raise up for thyself a servant, named David.
[24] And thou didst command him to build a city for thy name, and in it to offer thee oblations from what is thine.
[25] This was done for many years; but the inhabitants of the city transgressed,
[26] in everything doing as Adam and all his descendants had done, for they also had the evil heart.
[27] So thou didst deliver the city into the hands of thy enemies.
[28]

„Then I said in my heart, Are the deeds of those who inhabit Babylon any better? Is that why she has gained dominion over Zion?
[29] For when I came here I saw ungodly deeds without number, and my soul has seen many sinners during these thirty years. And my heart failed me,
[30] for I have seen how thou dost endure those who sin, and hast spared those who act wickedly, and hast destroyed thy people, and hast preserved thy enemies,
[31] and hast not shown to any one how thy way may be comprehended. Are the deeds of Babylon better than those of Zion?
[32] Or has another nation known thee besides Israel? Or what tribes have so believed thy covenants as these tribes of Jacob?
[33] Yet their reward has not appeared and their labor has borne no fruit. For I have traveled widely among the nations and have seen that they abound in wealth, though they are unmindful of thy commandments.
[34] Now therefore weigh in a balance our iniquities and those of the inhabitants of the world; and so it will be found which way the turn of the scale will incline.
[35] When have the inhabitants of the earth not sinned in thy sight? Or what nation has kept thy commandments so well?
[36] Thou mayest indeed find individual men who have kept thy commandments, but nations thou wilt not find.”

4Ezra.4

[1]

Then the angel that had been sent to me, whose name was Uriel, answered
[2] and said to me, „Your understanding has utterly failed regarding this world, and do you think you can comprehend the way of the Most High?”
[3] Then I said, „Yes, my lord.” And he replied to me, „I have been sent to show you three ways, and to put before you three problems.
[4] If you can solve one of them for me, I also will show you the way you desire to see, and will teach you why the heart is evil.”
[5]

I said, „Speak on, my lord.”

And he said to me, „Go, weigh for me the weight of fire, or measure for me a measure of wind, or call back for me the day that is past.”
[6]

I answered and said, „Who of those that have been born can do this, that you ask me concerning these things?”
[7]

And he said to me, „If I had asked you, `How many dwellings are in the heart of the sea, or how many streams are at the source of the deep, or how many streams are above the firmament, or which are the exits of hell, or which are the entrances of paradise?’
[8] Perhaps you would have said to me, `I never went down into the deep, nor as yet into hell, neither did I ever ascend into heaven.’
[9] But now I have asked you only about fire and wind and the day, things through which you have passed and without which you cannot exist, and you have given me no answer about them!”
[10] And he said to me, „You cannot understand the things with which you have grown up;
[11] how then can your mind comprehend the way of the Most High? And how can one who is already worn out by the corrupt world understand incorruption?” When I heard this, I fell on my face
[12] and said to him, „It would be better for us not to be here than to come here and live in ungodliness, and to suffer and not understand why.”
[13]

He answered me and said, „I went into a forest of trees of the plain, and they made a plan
[14] and said, `Come, let us go and make war against the sea, that it may recede before us, and that we may make for ourselves more forests.’
[15] And in like manner the waves of the sea also made a plan and said, `Come, let us go up and subdue the forest of the plain so that there also we may gain more territory for ourselves.’
[16] But the plan of the forest was in vain, for the fire came and consumed it;
[17] likewise also the plan of the waves of the sea, for the sand stood firm and stopped them.
[18] If now you were a judge between them, which would you undertake to justify, and which to condemn?”
[19]

I answered and said, „Each has made a foolish plan, for the land is assigned to the forest, and to the sea is assigned a place to carry its waves.”
[20]

He answered me and said, „You have judged rightly, but why have you not judged so in your own case?
[21] For as the land is assigned to the forest and the sea to its waves, so also those who dwell upon earth can understand only what is on the earth, and he who is above the heavens can understand what is above the height of the heavens.”
[22]

Then I answered and said, „I beseech you, my lord, why have I been endowed with the power of understanding?
[23] For I did not wish to inquire about the ways above, but about those things which we daily experience: why Israel has been given over to the Gentiles as a reproach; why the people whom you loved has been given over to godless tribes, and the law of our fathers has been made of no effect and the written covenants no longer exist;
[24] and why we pass from the world like locusts, and our life is like a mist, and we are not worthy to obtain mercy.
[25] But what will he do for his name, by which we are called? It is about these things that I have asked.”
[26]

He answered me and said, „If you are alive, you will see, and if you live long, you will often marvel, because the age is hastening swiftly to its end.
[27] For it will not be able to bring the things that have been promised to the righteous in their appointed times, because this age is full of sadness and infirmities.
[28] For the evil about which you ask me has been sown, but the harvest of it has not yet come.
[29] If therefore that which has been sown is not reaped, and if the place where the evil has been sown does not pass away, the field where the good has been sown will not come.
[30] For a grain of evil seed was sown in Adam’s heart from the beginning, and how much ungodliness it has produced until now, and will produce until the time of threshing comes!
[31] Consider now for yourself how much fruit of ungodliness a grain of evil seed has produced.
[32] When heads of grain without number are sown, how great a threshing floor they will fill!”
[33]

Then I answered and said, „How long and when will these things be? Why are our years few and evil?”
[34] He answered me and said, „You do not hasten faster than the Most High, for your haste is for yourself, but the Highest hastens on behalf of many.
[35] Did not the souls of the righteous in their chambers ask about these matters, saying, `How long are we to remain here? And when will come the harvest of our reward?
[36] And Jeremiel the archangel answered them and said, `When the number of those like yourselves is completed; for he has weighed the age in the balance,
[37] and measured the times by measure, and numbered the times by number; and he will not move or arouse them until that measure is fulfilled.'”
[38]

Then I answered and said, „O sovereign Lord, but all of us also are full of ungodliness.
[39] And it is perhaps on account of us that the time of threshing is delayed for the righteous — on account of the sins of those who dwell on earth.”
[40]

He answered me and said, „Go and ask a woman who is with child if, when her nine months have been completed, her womb can keep the child within her any longer.”
[41]

And I said, „No, lord, it cannot.”

And he said to me, „In Hades the chambers of the souls are like the womb.
[42] For just as a woman who is in travail makes haste to escape the pangs of birth, so also do these places hasten to give back those things that were committed to them from the beginning.
[43] Then the things that you desire to see will be disclosed to you.”
[44]

I answered and said, „If I have found favor in your sight, and if it is possible, and if I am worthy,
[45] show me this also: whether more time is to come than has passed, or whether for us the greater part has gone by.
[46] For I know what has gone by, but I do not know what is to come.”
[47]

And he said to me, „Stand at my right side, and I will show you the interpretation of a parable.”
[48]

So I stood and looked, and behold, a flaming furnace passed by before me, and when the flame had gone by I looked, and behold, the smoke remained.
[49] And after this a cloud full of water passed before me and poured down a heavy and violent rain, and when the rainstorm had passed, drops remained in the cloud.
[50]

And he said to me, „Consider it for yourself; for as the rain is more than the drops, and the fire is greater than the smoke, so the quantity that passed was far greater; but drops and smoke remained.”
[51]

Then I prayed and said, „Do you think that I shall live until those days? Or who will be alive in those days?”
[52]

He answered me and said, „Concerning the signs about which you ask me, I can tell you in part; but I was not sent to tell you concerning your life, for I do not know.

 

4Ezra.5

[1]

„Now concerning the signs: behold, the days are coming when those who dwell on earth shall be seized with great terror, and the way of truth shall be hidden, and the land shall be barren of faith.
[2] And unrighteousness shall be increased beyond what you yourself see, and beyond what you heard of formerly.
[3] And the land which you now see ruling shall be waste and untrodden, and men shall see it desolate.
[4] But if the Most High grants that you live, you shall see it thrown into confusion after the third period; and the sun shall suddenly shine forth at night,
and the moon during the day.
[5] Blood shall drip from wood,
and the stone shall utter its voice;
the peoples shall be troubled,
and the stars shall fall.
[6] And one shall reign whom those who dwell on earth do not expect, and the birds shall fly away together;
[7] and the sea of Sodom shall cast up fish; and one whom the many do not know shall make his voice heard by night, and all shall hear his voice.
[8] There shall be chaos also in many places, and fire shall often break out, and the wild beasts shall roam beyond their haunts, and menstruous women shall bring forth monsters.
[9] And salt waters shall be found in the sweet, and all friends shall conquer one another; then shall reason hide itself, and wisdom shall withdraw into its chamber,
[10] and it shall be sought by many but shall not be found, and unrighteousness and unrestraint shall increase on earth.
[11] And one country shall ask its neighbor, `Has righteousness, or any one who does right, passed through you?’ And it will answer, `No.’
[12] And at that time men shall hope but not obtain; they shall labor but their ways shall not prosper.
[13] These are the signs which I am permitted to tell you, and if you pray again, and weep as you do now, and fast for seven days, you shall hear yet greater things than these.”
[14]

Then I awoke, and my body shuddered violently, and my soul was so troubled that it fainted.
[15] But the angel who had come and talked with me held me and strengthened me and set me on my feet.
[16]

Now on the second night Phaltiel, a chief of the people, came to me and said, „Where have you been? And why is your face sad?
[17] Or do you not know that Israel has been entrusted to you in the land of their exile?
[18] Rise therefore and eat some bread, so that you may not forsake us, like a shepherd who leaves his flock in the power of cruel wolves.”
[19]

Then I said to him, „Depart from me and do not come near me for seven days, and then you may come to me.”

He heard what I said and left me.
[20] So I fasted seven days, mourning and weeping, as Uriel the angel had commanded me.
[21]

And after seven days the thoughts of my heart were very grievous to me again.
[22] Then my soul recovered the spirit of understanding, and I began once more to speak words in the presence of the Most High.
[23] And I said, „O sovereign Lord, from every forest of the earth and from all its trees thou hast chosen one vine,
[24] and from all the lands of the world thou hast chosen for thyself one region, and from all the flowers of the world thou hast chosen for thyself one lily,
[25] and from all the depths of the sea thou hast filled for thyself one river, and from all the cities that have been built thou hast consecrated Zion for thyself,
[26] and from all the birds that have been created thou hast named for thyself one dove, and from all the flocks that have been made thou hast provided for thyself one sheep,
[27] and from all the multitude of peoples thou hast gotten for thyself one people; and to this people, whom thou hast loved, thou hast given the law which is approved by all.
[28] And now, O Lord, why hast thou given over the one to the many, and dishonored the one root beyond the others, and scattered thine only one among the many?
[29] And those who opposed thy promises have trodden down those who believed thy covenants.
[30] If thou dost really hate thy people, they should be punished at thy own hands.”
[31]

When I had spoken these words, the angel who had come to me on a previous night was sent to me,
[32] and he said to me, „Listen to me, and I will instruct you; pay attention to me, and I will tell you more.”
[33]

And I said, „Speak, my lord.” And he said to me, „Are you greatly disturbed in mind over Israel? Or do you love him more than his Maker does?”
[34]

And I said, „No, my lord, but because of my grief I have spoken; for every hour I suffer agonies of heart, while I strive to understand the way of the Most High and to search out part of his judgment.”
[35]

And he said to me, „You cannot.” And I said, „Why not, my lord? Why then was I born? Or why did not my mother’s womb become my grave, that I might not see the travail of Jacob and the exhaustion of the people of Israel?”
[36]

He said to me, „Count up for me those who have not yet come, and gather for me the scattered raindrops, and make the withered flowers bloom again for me;
[37] open for me the closed chambers, and bring forth for me the winds shut up in them, or show me the picture of a voice; and then I will explain to you the travail that you ask to understand.”
[38]

And I said, „O sovereign Lord, who is able to know these things except he whose dwelling is not with men?
[39] As for me, I am without wisdom, and how can I speak concerning the things which thou hast asked me?”
[40] He said to me, „Just as you cannot do one of the things that were mentioned, so you cannot discover my judgment, or the goal of the love that I have promised my people.”

[41] And I said, „Yet behold, O Lord, thou dost have charge of those who are alive at the end, but what will those do who were before us, or we, or those who come after us?”

[42] He said to me, „I shall liken my judgment to a circle; just as for those who are last there is no slowness, so for those who are first there is no haste.”
[43]

Then I answered and said, „Couldst thou not have created at one time those who have been and those who are and those who will be, that thou mightest show thy judgment the sooner?”
[44]

He replied to me and said, „The creation cannot make more haste than the Creator, neither can the world hold at one time those who have been created in it.”
[45]

And I said, „How hast thou said to thy servant that thou wilt certainly give life at one time to thy creation? If therefore all creatures will live at one time and the creation will sustain them, it might even now be able to support all of them present at one time.”
[46]

He said to me, „Ask a woman’s womb, and say to it, `If you bear ten children, why one after another?’ Request it therefore to produce ten at one time.”
[47]

I said, „Of course it cannot, but only each in its own time.”
[48]

He said to me, „Even so have I given the womb of the earth to those who from time to time are sown in it.
[49] For as an infant does not bring forth, and a woman who has become old does not bring forth any longer, so have I organized the world which I created.”
[50]

Then I inquired and said, „Since thou hast now given me the opportunity, let me speak before thee. Is our mother, of whom thou hast told me, still young? Or is she now approaching old age?”
[51]

He replied to me, „Ask a woman who bears children, and she will tell you.
[52] Say to her, „Why are those whom you have borne recently not like those whom you bore before, but smaller in stature?’
[53] And she herself will answer you, `Those born in the strength of youth are different from those born during the time of old age, when the womb is failing.’
[54] Therefore you also should consider that you and your contemporaries are smaller in stature than those who were before you,
[55] and those who come after you will be smaller than you, as born of a creation which already is aging and passing the strength of youth.”
[56]

And I said, „O Lord, I beseech thee, if I have found favor in thy sight, show thy servant through whom thou dost visit thy creation.”

 

4Ezra.6

[1]

And he said to me, „At the beginning of the circle of the earth, before the portals of the world were in place, and before the assembled winds blew,
[2] and before the rumblings of thunder sounded, and before the flashes of lightning shone, and before the foundations of paradise were laid,
[3] and before the beautiful flowers were seen, and before the powers of movement were established, and before the innumerable hosts of angels were gathered together,
[4] and before the heights of the air were lifted up, and before the measures of the firmaments were named, and before the footstool of Zion was established,
[5] and before the present years were reckoned; and before the imaginations of those who now sin were estranged, and before those who stored up treasures of faith were sealed —
[6] then I planned these things, and they were made through me and not through another, just as the end shall come through me and not through another.”
[7]

And I answered and said, „What will be the dividing of the times? Or when will be the end of the first age and the beginning of the age that follows?”
[8]

He said to me, „From Abraham to Isaac, because from him were born Jacob and Esau, for Jacob’s hand held Esau’s heel from the beginning.
[9] For Esau is the end of this age, and Jacob is the beginning of the age that follows.
[10] For the beginning of a man is his hand, and the end of a man is his heel; between the heel and the hand seek for nothing else, Ezra!”
[11]

I answered and said, „O sovereign Lord, if I have found favor in thy sight,
[12] show thy servant the end of thy signs which thou didst show me in part on a previous night.”
[13]

He answered and said to me, „Rise to your feet and you will hear a full, resounding voice.
[14] And if the place where you are standing is greatly shaken
[15] while the voice is speaking, do not be terrified; because the word concerns the end, and the foundations of the earth will understand
[16] that the speech concerns them. They will tremble and be shaken, for they know that their end must be changed.”
[17]

When I heard this, I rose to my feet and listened, and behold, a voice was speaking, and its sound was like the sound of many waters.
[18] And it said, „Behold, the days are coming, and it shall be that when I draw near to visit the inhabitants of the earth,
[19] and when I require from the doers of iniquity the penalty of their iniquity, and when the humiliation of Zion is complete,
[20] and when the seal is placed upon the age which is about to pass away, then I will show these signs: the books shall be opened before the firmament, and all shall see it together.
[21] Infants a year old shall speak with their voices, and women with child shall give birth to premature children at three and four months, and these shall live and dance.
[22] Sown places shall suddenly appear unsown, and full storehouses shall suddenly be found to be empty;
[23] and the trumpet shall sound aloud, and when all hear it, they shall suddenly be terrified.
[24] At that time friends shall make war on friends like enemies, and the earth and those who inhabit it shall be terrified, and the springs of the fountains shall stand still, so that for three hours they shall not flow.
[25]

„And it shall be that whoever remains after all that I have foretold to you shall himself be saved and shall see my salvation and the end of my world.
[26] And they shall see the men who were taken up, who from their birth have not tasted death; and the heart of the earth’s inhabitants shall be changed and converted to a different spirit.
[27] For evil shall be blotted out, and deceit shall be quenched;
[28] faithfulness shall flourish, and corruption shall be overcome, and the truth, which has been so long without fruit, shall be revealed.”
[29]

While he spoke to me, behold, little by little the place where I was standing began to rock to and fro.
[30] And he said to me, „I have come to show you these things this night.
[31] If therefore you will pray again and fast again for seven days, I will again declare to you greater things than these,
[32] because your voice has surely been heard before the Most High; for the Mighty One has seen your uprightness and has also observed the purity which you have maintained from your youth.
[33] Therefore he sent me to show you all these things, and to say to you: `Believe and do not be afraid!
[34] Do not be quick to think vain thoughts concerning the former times, lest you be hasty concerning the last times.'”
[35]

Now after this I wept again and fasted seven days as before, in order to complete the three weeks as I had been told.
[36] And on the eighth night my heart was troubled within me again, and I began to speak in the presence of the Most High.
[37] For my spirit was greatly aroused, and my soul was in distress.
[38]

I said, „O Lord, thou didst speak at the beginning of creation, and didst say on the first day, `Let heaven and earth be made,’ and thy word accomplished the work.
[39] And then the Spirit was hovering, and darkness and silence embraced everything; the sound of man’s voice was not yet there.
[40] Then thou didst command that a ray of light be brought forth from thy treasuries, so that thy works might then appear.
[41]

„Again, on the second day, thou didst create the spirit of the firmament, and didst command him to divide and separate the waters, that one part might move upward and the other part remain beneath.
[42]

„On the third day thou didst command the waters to be gathered together in the seventh part of the earth; six parts thou didst dry up and keep so that some of them might be planted and cultivated and be of service before thee.
[43] For thy word went forth, and at once the work was done.
[44] For immediately fruit came forth in endless abundance and of varied appeal to the taste; and flowers of inimitable color; and odors of inexpressible fragrance. These were made on the third day.
[45]

„On the fourth day thou didst command the brightness of the sun, the light of the moon, and the arrangement of the stars to come into being;
[46] and thou didst command them to serve man, who was about to be formed.
[47]

„On the fifth day thou didst command the seventh part, where the water had been gathered together, to bring forth living creatures, birds, and fishes; and so it was done.
[48] The dumb and lifeless water produced living creatures, as it was commanded, that therefore the nations might declare thy wondrous works.
[49]

„Then thou didst keep in existence two living creatures; the name of one thou didst call Behemoth and the name of the other Leviathan.
[50] And thou didst separate one from the other, for the seventh part where the water had been gathered together could not hold them both.
[51] And thou didst give Behemoth one of the parts which had been dried up on the third day, to live in it, where there are a thousand mountains;
[52] but to Leviathan thou didst give the seventh part, the watery part; and thou hast kept them to be eaten by whom thou wilt, and when thou wilt.
[53]

„On the sixth day thou didst command the earth to bring forth before thee cattle, beasts, and creeping things;
[54] and over these thou didst place Adam, as ruler over all the works which thou hadst made; and from him we have all come, the people whom thou hast chosen.
[55]

„All this I have spoken before thee, O Lord, because thou hast said that it was for us that thou didst create this world.
[56] As for the other nations which have descended from Adam, thou hast said that they are nothing, and that they are like spittle, and thou hast compared their abundance to a drop from a bucket.
[57] And now, O Lord, behold, these nations, which are reputed as nothing, domineer over us and devour us.
[58] But we thy people, whom thou hast called thy first-born, only begotten, zealous for thee, and most dear, have been given into their hands.
[59] If the world has indeed been created for us, why do we not possess our world as an inheritance? How long will this be so?”

4Ezra.7

[1]

When I had finished speaking these words, the angel who had been sent to me on the former nights was sent to me again,
[2] and he said to me, „Rise, Ezra, and listen to the words that I have come to speak to you.”
[3]

I said, „Speak, my lord.” And he said to me, „There is a sea set in a wide expanse so that it is broad and vast,
[4] but it has an entrance set in a narrow place, so that it is like a river.
[5] If any one, then, wishes to reach the sea, to look at it or to navigate it, how can he come to the broad part unless he passes through the narrow part?
[6] Another example: There is a city built and set on a plain, and it is full of all good things;
[7] but the entrance to it is narrow and set in a precipitous place, so that there is fire on the right hand and deep water on the left;
[8] and there is only one path lying between them, that is, between the fire and the water, so that only one man can walk upon that path.
[9] If now that city is given to a man for an inheritance, how will the heir receive his inheritance unless he passes through the danger set before him?”
[10]

I said, „He cannot, lord.” And he said to me, „So also is Israel’s portion.
[11] For I made the world for their sake, and when Adam transgressed my statutes, what had been made was judged.
[12] And so the entrances of this world were made narrow and sorrowful and toilsome; they are few and evil, full of dangers and involved in great hardships.
[13] But the entrances of the greater world are broad and safe, and really yield the fruit of immortality.
[14] Therefore unless the living pass through the difficult and vain experiences, they can never receive those things that have been reserved for them.
[15] But now why are you disturbed, seeing that you are to perish? And why are you moved, seeing that you are mortal?
[16] And why have you not considered in your mind what is to come, rather than what is now present?”
[17]

Then I answered and said, „O sovereign Lord, behold, thou hast ordained in thy law that the righteous shall inherit these things, but that the ungodly shall perish.
[18] The righteous therefore can endure difficult circumstances while hoping for easier ones; but those who have done wickedly have suffered the difficult circumstances and will not see the easier ones.”
[19 And he said to me, „You are not a better judge than God, or wiser than the Most High!
[20] Let many perish who are now living, rather than that the law of God which is set before them be disregarded!
[21] For God strictly commanded those who came into the world, when they came, what they should do to live, and what they should observe to avoid punishment.
[22] Nevertheless they were not obedient, and spoke against him; they devised for themselves vain thoughts,
[23] and proposed to themselves wicked frauds; they even declared that the Most High does not exist, and they ignored his ways!
[24] They scorned his law, and denied his covenants; they have been unfaithful to his statutes, and have not performed his works.
[25] „Therefore, Ezra, empty things are for the empty, and full things are for the full.
[26] For behold, the time will come, when the signs which I have foretold to you will come to pass, that the city which now is not seen shall appear, and the land which now is hidden shall be disclosed.
[27] And every one who has been delivered from the evils that I have foretold shall see my wonders.
[28] For my son the Messiah shall be revealed with those who are with him, and those who remain shall rejoice four hundred years.
[29] And after these years my son the Messiah shall die, and all who draw human breath.
[30] And the world shall be turned back to primeval silence for seven days, as it was at the first beginnings; so that no one shall be left.
[31] And after seven days the world, which is not yet awake, shall be roused, and that which is corruptible shall perish.
[32] And the earth shall give up those who are asleep in it, and the dust those who dwell silently in it; and the chambers shall give up the souls which have been committed to them.
[33] And the Most High shall be revealed upon the seat of judgment, and compassion shall pass away, and patience shall be withdrawn;
[34] but only judgment shall remain, truth shall stand, and faithfulness shall grow strong.
[35] And recompense shall follow, and the reward shall be manifested; righteous deeds shall awake, and unrighteous deeds shall not sleep.
[36] Then the pit of torment shall appear, and opposite it shall be the place of rest; and the furnace of hell shall be disclosed, and opposite it the paradise of delight.
[37] Then the Most High will say to the nations that have been raised from the dead, `Look now, and understand whom you have denied, whom you have not served, whose commandments you have despised!
[38] Look on this side and on that; here are delight and rest, and there are fire and torments!’ Thus he will speak to them on the day of judgment —
[39] a day that has no sun or moon or stars,
[40] or cloud or thunder or lightning or wind or water or air, or darkness or evening or morning,
[41] or summer or spring or heat or winter or frost or cold or hail or rain or dew,
[42] or noon or night, or dawn or shining or brightness or light, but only the splendor of the glory of the Most High, by which all shall see what has been determined for them.
[43] For it will last for about a week of years.
[44] This is my judgment and its prescribed order; and to you alone have I shown these things.”
[45]

I answered and said, „O sovereign Lord, I said then and I say now: Blessed are those who are alive and keep thy commandments!
[46] But what of those for whom I prayed? For who among the living is there that has not sinned, or who among men that has not transgressed thy covenant?
[47] And now I see that the world to come will bring delight to few, but torments to many.
[48] For an evil heart has grown up in us, which has alienated us from God, and has brought us into corruption and the ways of death, and has shown us the paths of perdition and removed us far from life — and that not just a few of us but almost all who have been created!”
[49]

He answered me and said, „Listen to me, Ezra, and I will instruct you, and will admonish you yet again.
[50] For this reason the Most High has made not one world but two.
[51] For whereas you have said that the righteous are not many but few, while the ungodly abound, hear the explanation for this.
[52]

„If you have just a few precious stones, will you add to them lead and clay?”
[53]

I said, „Lord, how could that be?”
[54]

And he said to me, „Not only that, but ask the earth and she will tell you; defer to her, and she will declare it to you.
[55] Say to her, `You produce gold and silver and brass, and also iron and lead and clay;
[56] but silver is more abundant than gold, and brass than silver, and iron than brass, and lead than iron, and clay than lead.’
[57] Judge therefore which things are precious and desirable, those that are abundant or those that are rare?”
[58]

I said, „O sovereign Lord, what is plentiful is of less worth, for what is more rare is more precious.”
[59]

He answered me and said, „Weigh within yourself what you have thought, for he who has what is hard to get rejoices more than he who has what is plentiful.
[60] So also will be the judgment which I have promised; for I will rejoice over the few who shall be saved, because it is they who have made my glory to prevail now, and through them my name has now been honored.
[61] And I will not grieve over the multitude of those who perish; for it is they who are now like a mist, and are similar to a flame and smoke — they are set on fire and burn hotly, and are extinguished.”
[62]

I replied and said, „O earth, what have you brought forth, if the mind is made out of the dust like the other created things!
[63] For it would have been better if the dust itself had not been born, so that the mind might not have been made from it.
[64] But now the mind grows with us, and therefore we are tormented, because we perish and know it.
[65] Let the human race lament, but let the beasts of the field be glad; let all who have been born lament, but let the four-footed beasts and the flocks rejoice!
[66] For it is much better with them than with us; for they do not look for a judgment, nor do they know of any torment or salvation promised to them after death.
[67] For what does it profit us that we shall be preserved alive but cruelly tormented?
[68] For all who have been born are involved in iniquities, and are full of sins and burdened with transgressions.
[69] And if we were not to come into judgment after death, perhaps it would have been better for us.”
[70]

He answered me and said, „When the Most High made the world and Adam and all who have come from him, he first prepared the judgment and the things that pertain to the judgment.
[71] And now understand from your own words, for you have said that the mind grows with us.
[72] For this reason, therefore, those who dwell on earth shall be tormented, because though they had understanding they committed iniquity, and though they received the commandments they did not keep them, and though they obtained the law they dealt unfaithfully with what they received.
[73] What, then, will they have to say in the judgment, or how will they answer in the last times?
[74] For how long the time is that the Most High has been patient with those who inhabit the world, and not for their sake, but because of the times which he has foreordained!”
[75]

I answered and said, „If I have found favor in thy sight, O Lord, show this also to thy servant: whether after death, as soon as every one of us yields up his soul, we shall be kept in rest until those times come when thou wilt renew the creation, or whether we shall be tormented at once?”
[76]

He answered me and said, „I will show you that also, but do not be associated with those who have shown scorn, nor number yourself among those who are tormented.
[77] For you have a treasure of works laid up with the Most High; but it will not be shown to you until the last times.
[78] Now, concerning death, the teaching is: When the decisive decree has gone forth from the Most High that a man shall die, as the spirit leaves the body to return again to him who gave it, first of all it adores the glory of the Most High.
[79] And if it is one of those who have shown scorn and have not kept the way of the Most High, and who have despised his law, and who have hated those who fear God —
[80] such spirits shall not enter into habitations, but shall immediately wander about in torments, ever grieving and sad, in seven ways.
[81] The first way, because they have scorned the law of the Most High.
[82] The second way, because they cannot now make a good repentance that they may live.
[83] The third way, they shall see the reward laid up for those who have trusted the covenants of the Most High.
[84] The fourth way, they shall consider the torment laid up for themselves in the last days.
[85] The fifth way, they shall see how the habitations of the others are guarded by angels in profound quiet.
[86] The sixth way, they shall see how some of them will pass over into torments.
[87] The seventh way, which is worse than all the ways that have been mentioned, because they shall utterly waste away in confusion and be consumed with shame, and shall wither with fear at seeing the glory of the Most High before whom they sinned while they were alive, and before whom they are to be judged in the last times.
[88]

„Now this is the order of those who have kept the ways of the Most High, when they shall be separated from their mortal body.
[89] During the time that they lived in it, they laboriously served the Most High, and withstood danger every hour, that they might keep the law of the Lawgiver perfectly.
[90] Therefore this is the teaching concerning them:
[91] First of all, they shall see with great joy the glory of him who receives them, for they shall have rest in seven orders.
[92] The first order, because they have striven with great effort to overcome the evil thought which was formed with them, that it might not lead them astray from life into death.
[93] The second order, because they see the perplexity in which the souls of the ungodly wander, and the punishment that awaits them.
[94] The third order, they see the witness which he who formed them bears concerning them, that while they were alive they kept the law which was given them in trust.
[95] The fourth order, they understand the rest which they now enjoy, being gathered into their chambers and guarded by angels in profound quiet, and the glory which awaits them in the last days.
[96] The fifth order, they rejoice that they have now escaped what is corruptible, and shall inherit what is to come; and besides they see the straits and toil from which they have been delivered, and the spacious liberty which they are to receive and enjoy in immortality.
[97] The sixth order, when it is shown to them how their face is to shine like the sun, and how they are to be made like the light of the stars, being incorruptible from then on.
[98] The seventh order, which is greater than all that have been mentioned, because they shall rejoice with boldness, and shall be confident without confusion, and shall be glad without fear, for they hasten to behold the face of him whom they served in life and from whom they are to receive their reward when glorified.
[99] This is the order of the souls of the righteous, as henceforth is announced; and the aforesaid are the ways of torment which those who would not give heed shall suffer hereafter.”
[100]

I answered and said, „Will time therefore be given to the souls, after they have been separated from the bodies, to see what you have described to me?”
[101]

He said to me, „They shall have freedom for seven days, so that during these seven days they may see the things of which you have been told, and afterwards they shall be gathered in their habitations.”
[102]

I answered and said, „If I have found favor in thy sight, show further to me, thy servant, whether on the day of judgment the righteous will be able to intercede for the ungodly or to entreat the Most High for them,
[103] fathers for sons or sons for parents, brothers for brothers, relatives for their kinsmen, or friends for those who are most dear.”
[104]

He answered me and said, „Since you have found favor in my sight, I will show you this also. The day of judgment is decisive and displays to all the seal of truth. Just as now a father does not send his son, or a son his father, or a master his servant, or a friend his dearest friend, to be ill or sleep or eat or be healed in his stead,
[105] so no one shall ever pray for another on that day, neither shall any one lay a burden on another; for then every one shall bear his own righteousness and unrighteousness.”
[36(106)]

I answered and said, „How then do we find that first Abraham prayed for the people of Sodom, and Moses for our fathers who sinned in the desert,
[37(107)] and Joshua after him for Israel in the days of Achan,
[38(108)] and Samuel in the days of Saul, and David for the plague, and Solomon for those in the sanctuary,
[39(109)] and Elijah for those who received the rain, and for the one who was dead, that he might live,
[40(110)] and Hezekiah for the people in the days of Sennacherib, and many others prayed for many?
[41(111)] If therefore the righteous have prayed for the ungodly now, when corruption has increased and unrighteousness has multiplied, why will it not be so then as well?”
[42(112)]

He answered me and said, „This present world is not the end; the full glory does not abide in it; therefore those who were strong prayed for the weak.
[43(113)] But the day of judgment will be the end of this age and the beginning of the immortal age to come, in which corruption has passed away,
[44(114)] sinful indulgence has come to an end, unbelief has been cut off, and righteousness has increased and truth has appeared.
[45(115)] Therefore no one will then be able to have mercy on him who has been condemned in the judgment, or to harm him who is victorious.”
[46(116)]

I answered and said, „This is my first and last word, that it would have been better if the earth had not produced Adam, or else, when it had produced him, had restrained him from sinning.
[47(117)] For what good is it to all that they live in sorrow now and expect punishment after death?
[48(118)] O Adam, what have you done? For though it was you who sinned, the fall was not yours alone, but ours also who are your descendants.
[49(119)] For what good is it to us, if an eternal age has been promised to us, but we have done deeds that bring death?
[50(120)] And what good is it that an everlasting hope has been promised to us, but we have miserably failed?
[51(121)] Or that safe and healthful habitations have been reserved for us, but we have lived wickedly?
[52(122)] Or that the glory of the Most High will defend those who have led a pure life, but we have walked in the most wicked ways?
[53(123)] Or that a paradise shall be revealed, whose fruit remains unspoiled and in which are abundance and healing, but we shall not enter it,
[54(124)] because we have lived in unseemly places?
[55(125)] Or that the faces of those who practiced self-control shall shine more than the stars, but our faces shall be blacker than darkness?
[56(126)] For while we lived and committed iniquity we did not consider what we should suffer after death.”
[57(127)]

He answered and said, „This is the meaning of the contest which every man who is born on earth shall wage,
[58(128)] that if he is defeated he shall suffer what you have said, but if he is victorious he shall receive what I have said.
[59(129)] For this is the way of which Moses, while he was alive, spoke to the people, saying, `Choose for yourself life, that you may live!’
[60(130)] But they did not believe him, or the prophets after him, or even myself who have spoken to them.
[61(131)] Therefore there shall not be grief at their destruction, so much as joy over those to whom salvation is assured.”
[62(132)]

I answered and said, „I know, O Lord, that the Most High is now called merciful, because he has mercy on those who have not yet come into the world;
[63(133)] and gracious, because he is gracious to those who turn in repentance to his law;
[64(134)] and patient, because he shows patience toward those who have sinned, since they are his own works;
[65(135)] and bountiful, because he would rather give than take away;
[66(136)] and abundant in compassion, because he makes his compassions abound more and more to those now living and to those who are gone and to those yet to come,
[67(137)] for if he did not make them abound, the world with those who inhabit it would not have life;
[68(138)] and he is called giver, because if he did not give out of his goodness so that those who have committed iniquities might be relieved of them, not one ten-thousandth of mankind could have life;
[69(139)] and judge, because if he did not pardon those who were created by his word and blot out the multitude of their sins,
[70(140)] there would probably be left only very few of the innumerable multitude.”

4Ezra.8

[1]

He answered me and said, „The Most High made this world for the sake of many, but the world to come for the sake of few.
[2] But I tell you a parable, Ezra. Just as, when you ask the earth, it will tell you that it provides very much clay from which earthenware is made, but only a little dust from which gold comes; so is the course of the present world.
[3] Many have been created, but few shall be saved.”
[4]

I answered and said, „Then drink your fill of understanding, O my soul, and drink wisdom, O my heart!
[5] For not of your own will did you come into the world, and against your will you depart, for you have been given only a short time to live.
[6] O Lord who are over us, grant to thy servant that we may pray before thee, and give us seed for our heart and cultivation of our understanding so that fruit may be produced, by which every mortal who bears the likeness of a human being may be able to live.
[7] For thou alone dost exist, and we are a work of thy hands, as thou hast declared.
[8] And because thou dost give life to the body which is now fashioned in the womb, and dost furnish it with members, what thou hast created is preserved in fire and water, and for nine months the womb which thou has formed endures thy creation which has been created in it.
[9] But that which keeps and that which is kept shall both be kept by thy keeping. And when the womb gives up again what has been created in it,
[10] thou hast commanded that from the members themselves (that is, from the breasts) milk should be supplied which is the fruit of the breasts,
[11] so that what has been fashioned may be nourished for a time; and afterwards thou wilt guide him in thy mercy.
[12] Thou hast brought him up in thy righteousness, and instructed him in thy law, and reproved him in thy wisdom.
[13] Thou wilt take away his life, for he is thy creation; and thou wilt make him live, for he is thy work.
[14] If then thou wilt suddenly and quickly destroy him who with so great labor was fashioned by thy command, to what purpose was he made?
[15] And now I will speak out: About all mankind thou knowest best; but I will speak about thy people, for whom I am grieved,
[16] and about thy inheritance, for whom I lament, and about Israel, for whom I am sad, and about the seed of Jacob, for whom I am troubled.
[17] Therefore I will pray before thee for myself and for them, for I see the failings of us who dwell in the land,
[18] and I have heard of the swiftness of the judgment that is to come.
[19] Therefore hear my voice, and understand my words, and I will speak before thee.”

The beginning of the words of Ezra’s prayer, before he was taken up. He said:
[20] „O Lord who inhabitest eternity, whose eyes are exalted and whose upper chambers are in the air,
[21] whose throne is beyond measure and whose glory is beyond comprehension, before whom the hosts of angels stand trembling
[22] and at whose command they are changed to wind and fire, whose word is sure and whose utterances are certain, whose ordinance is strong and whose command is terrible,
[23] whose look dries up the depths and whose indignation makes the mountains melt away, and whose truth is established for ever —
[24] hear, O Lord, the prayer of thy servant, and give ear to the petition of thy creature; attend to my words.
[25] For as long as I live I will speak, and as long as I have understanding I will answer.
[26] O look not upon the sins of thy people, but at those who have served thee in truth.
[27] Regard not the endeavors of those who act wickedly, but the endeavors of those who have kept thy covenants amid afflictions.
[28] Think not on those who have lived wickedly in thy sight; but remember those who have willingly acknowledged that thou art to be feared.
[29] Let it not be thy will to destroy those who have had the ways of cattle; but regard those who have gloriously taught thy law.
[30] Be not angry with those who are deemed worse than beasts; but love those who have always put their trust in thy glory.
[31] For we and our fathers have passed our lives in ways that bring death, but thou, because of us sinners, are called merciful.
[32] For if thou hast desired to have pity on us, who have no works of righteousness, then thou wilt be called merciful.
[33] For the righteous, who have many works laid up with thee, shall receive their reward in consequence of their own deeds.
[34] But what is man, that thou art angry with him; or what is a corruptible race, that thou art so bitter against it?
[35] For in truth there is no one among those who have been born who has not acted wickedly, and among those who have existed there is no one who has not transgressed.
[36] For in this, O Lord, thy righteousness and goodness will be declared, when thou art merciful to those who have no store of good works.”
[37]

He answered me and said, „Some things you have spoken rightly, and it will come to pass according to your words.
[38] For indeed I will not concern myself about the fashioning of those who have sinned, or about their death, their judgment, or their destruction;
[39] but I will rejoice over the creation of the righteous, over their pilgrimage also, and their salvation, and their receiving their reward.
[40] As I have spoken, therefore, so it shall be.
[41]

„For just as the farmer sows many seeds upon the ground and plants a multitude of seedlings, and yet not all that have been sown will come up in due season, and not all that were planted will take root; so also those who have been sown in the world will not all be saved.”
[42]

I answered and said, „If I have found favor before thee, let me speak.
[43] For if the farmer’s seed does not come up, because it has not received thy rain in due season, or if it has been ruined by too much rain, it perishes.
[44] But man, who has been formed by thy hands and is called thy own image because he is made like thee, and for whose sake thou hast formed all things — hast thou also made him like the farmer’s seed?
[45] No, O Lord who art over us! But spare thy people and have mercy on thy inheritance, for thou hast mercy on thy own creation.”
[46]

He answered me and said, „Things that are present are for those who live now, and things that are future are for those who will live hereafter.
[47] For you come far short of being able to love my creation more than I love it. But you have often compared yourself to the unrighteous. Never do so!
[48] But even in this respect you will be praiseworthy before the Most High,
[49] because you have humbled yourself, as is becoming for you, and have not deemed yourself to be among the righteous in order to receive the greatest glory.
[50] For many miseries will affect those who inhabit the world in the last times, because they have walked in great pride.
[51] But think of your own case, and inquire concerning the glory of those who are like yourself,
[52] because it is for you that paradise is opened, the tree of life is planted, the age to come is prepared, plenty is provided, a city is built, rest is appointed, goodness is established and wisdom perfected beforehand.
[53] The root of evil is sealed up from you, illness is banished from you, and death is hidden; hell has fled and corruption has been forgotten;
[54] sorrows have passed away, and in the end the treasure of immortality is made manifest.
[55] Therefore do not ask any more questions about the multitude of those who perish.
[56] For they also received freedom , but they despised the Most High, and were contemptuous of his law, and forsook his ways.
[57] Moreover they have even trampled upon his righteous ones,
[58] and said in their hearts that there is not God — though knowing full well that they must die.
[59] For just as the things which I have predicted await you, so the thirst and torment which are prepared await them. For the Most High did not intend that men should be destroyed;
[60] but they themselves who were created have defiled the name of him who made them, and have been ungrateful to him who prepared life for them.
[61] Therefore my judgment is now drawing near;
[62] I have not shown this to all men, but only to you and a few like you.”

Then I answered and said,
[63] „Behold, O Lord, thou hast now shown me a multitude of the signs which thou wilt do in the last times, but thou hast not shown me when thou wilt do them.”

4Ezra.9

[1]

He answered me and said, „Measure carefully in your mind, and when you see that a certain part of the predicted signs are past,
[2] then you will know that it is the very time when the Most High is about to visit the world which he has made.
[3] So when there shall appear in the world earthquakes, tumult of peoples, intrigues of nations, wavering of leaders, confusion of princes,
[4] then you will know that it was of these that the Most High spoke from the days that were of old, from the beginning.
[5] For just as with everything that has occurred in the world, the beginning is evident, and the end manifest;
[6] so also are the times of the Most High: the beginnings are manifest in wonders and mighty works, and the end in requital and in signs.
[7] And it shall be that every one who will be saved and will be able to escape on account of his works, or on account of the faith by which he has believed,
[8] will survive the dangers that have been predicted, and will see my salvation in my land and within my borders, which I have sanctified for myself from the beginning.
[9] Then those who have now abused my ways shall be amazed, and those who have rejected them with contempt shall dwell in torments.
[10] For as many as did not acknowledge me in their lifetime, although they received my benefits,
[11] and as many as scorned my law while they still had freedom, and did not understand but despised it while an opportunity of repentance was still open to them,
[12] these must in torment acknowledge it after death.
[13] Therefore, do not continue to be curious as to how the ungodly will be punished; but inquire how the righteous will be saved, those to whom the age belongs and for whose sake the age was made.”
[14]

I answered and said,
[15] „I said before, and I say now, and will say it again: there are more who perish than those who will be saved,
[16] as a wave is greater than a drop of water.”
[17]

He answered me and said, „As is the field, so is the seed; and as are the flowers, so are the colors; and as is the work, so is the product; and as is the farmer, so is the threshing floor.
[18] For there was a time in this age when I was preparing for those who now exist, before the world was made for them to dwell in, and no one opposed me then, for no one existed;
[19] but now those who have been created in this world which is supplied both with an unfailing table and an inexhaustible pasture, have become corrupt in their ways.
[20] So I considered my world, and behold, it was lost, and my earth, and behold, it was in peril because of the devices of those who had come into it.
[21] And I saw and spared some with great difficulty, and saved for myself one grape out of a cluster, and one plant out of a great forest.
[22] So let the multitude perish which has been born in vain, but let my grape and my plant be saved, because with much labor I have perfected them.
[23] But if you will let seven days more pass — do not fast during them, however;
[24] but go into a field of flowers where no house has been built, and eat only of the flowers of the field, and taste no meat and drink no wine, but eat only flowers,
[25] and pray to the Most High continually — then I will come and talk with you.”
[26]

So I went, as he directed me, into the field which is called Ardat; and there I sat among the flowers and ate of the plants of the field, and the nourishment they afforded satisfied me.
[27] And after seven days, as I lay on the grass, my heart was troubled again as it was before.
[28] And my mouth was opened, and I began to speak before the Most High, and said,
[29] „O Lord, thou didst show thyself among us, to our fathers in the wilderness when they came out from Egypt and when they came into the untrodden and unfruitful wilderness;
[30] and thou didst say, `Hear me, O Israel, and give heed to my words, O descendants of Jacob.
[31] For behold, I sow my law in you, and it shall bring forth fruit in you and you shall be glorified through it for ever.’
[32] But though our fathers received the law, they did not keep it, and did not observe the statutes; yet the fruit of the law did not perish — for it could not, because it was thine.
[33] Yet those who received it perished, because they did not keep what had been sown in them.
[34] And behold, it is the rule that, when the ground has received seed, or the sea a ship, or any dish food or drink, and when it happens that what was sown or what was launched or what was put in is destroyed,
[35] they are destroyed, but the things that held them remain; yet with us it has not been so.
[36] For we who have received the law and sinned will perish, as well as our heart which received it;
[37] the law, however, does not perish but remains in its glory.”
[38]

When I said these things in my heart, I lifted up my eyes and saw a woman on my right, and behold, she was mourning and weeping with a loud voice, and was deeply grieved at heart, and her clothes were rent, and there were ashes on her head.
[39] Then I dismissed the thoughts with which I had been engaged, and turned to her
[40] and said to her, „Why are you weeping, and why are you grieved at heart?”
[41]

And she said to me, „Let me alone, my lord, that I may weep for myself and continue to mourn, for I am greatly embittered in spirit and deeply afflicted.”
[42]

And I said to her, „What has happened to you? Tell me.”
[43]

And she said to me, „Your servant was barren and had no child, though I lived with my husband thirty years.
[44] And every hour and every day during those thirty years I besought the Most High, night and day.
[45] And after thirty years God heard your handmaid, and looked upon my low estate, and considered my distress, and gave me a son. And I rejoiced greatly over him, I and my husband and all my neighbors; and we gave great glory to the Mighty One.
[46] And I brought him up with much care.
[47] So when he grew up and I came to take a wife for him, I set a day for the marriage feast.

4Ezra.10

[1]

„But it happened that when my son entered his wedding chamber, he fell down and died.
[2] Then we all put out the lamps, and all my neighbors attempted to console me; and I remained quiet until evening of the second day.
[3] But when they all had stopped consoling me, that I might be quiet, I got up in the night and fled, and came to this field, as you see.
[4] And now I intend not to return to the city, but to stay here, and I will neither eat nor drink, but without ceasing mourn and fast until I die.”
[5]

Then I broke off the reflections with which I was still engaged, and answered her in anger and said,
[6] „You most foolish of women, do you not see our mourning, and what has happened to us?
[7] For Zion, the mother of us all, is in deep grief and great affliction.
[8] It is most appropriate to mourn now, because we are all mourning, and to be sorrowful, because we are all sorrowing; you are sorrowing for one son, but we, the whole world, for our mother.
[9] Now ask the earth, and she will tell you that it is she who ought to mourn over so many who have come into being upon her.
[10] And from the beginning all have been born of her, and others will come; and behold, almost all go to perdition, and a multitude of them are destined for destruction.
[11] Who then ought to mourn the more, she who lost so great a multitude, or you who are grieving for one?
[12] But if you say to me, `My lamentation is not like the earth’s, for I have lost the fruit of my womb, which I brought forth in pain and bore in sorrow;
[13] but it is with the earth according to the way of the earth — the multitude that is now in it goes as it came’;
[14] then I say to you, `As you brought forth in sorrow, so the earth also has from the beginning given her fruit, that is, man, to him who made her.’
[15] Now, therefore, keep your sorrow to yourself, and bear bravely the troubles that have come upon you.
[16] For if you acknowledge the decree of God to be just, you will receive your son back in due time, and will be praised among women.
[17] Therefore go into the city to your husband.”
[18]

She said to me, „I will not do so; I will not go into the city, but I will die here.”
[19]

So I spoke again to her, and said,
[20] „Do not say that, but let yourself be persuaded because of the troubles of Zion, and be consoled because of the sorrow of Jerusalem.
[21] For you see that our sanctuary has been laid waste, our altar thrown down, our temple destroyed;
[22] our harp has been laid low, our song has been silenced, and our rejoicing has been ended; the light of our lampstand has been put out, the ark of our covenant has been plundered, our holy things have been polluted, and the name by which we are called has been profaned; our free men have suffered abuse, our priests have been burned to death, our Levites have gone into captivity, our virgins have been defiled, and our wives have been ravished; our righteous men have been carried off, our little ones have been cast out, our young men have been enslaved and our strong men made powerless.
[23] And, what is more than all, the seal of Zion — for she has now lost the seal of her glory, and has been given over into the hands of those that hate us.
[24] Therefore shake off your great sadness and lay aside your many sorrows, so that the Mighty One may be merciful to you again, and the Most High may give you rest, a relief from your troubles.”
[25]

While I was talking to her, behold, her face suddenly shone exceedingly, and her countenance flashed like lightning, so that I was too frightened to approach her, and my heart was terrified. While I was wondering what this meant,
[26] behold, she suddenly uttered a loud and fearful cry, so that the earth shook at the sound.
[27] And I looked, and behold, the woman was no longer visible to me, but there was an established city, and a place of huge foundations showed itself. Then I was afraid, and cried with a loud voice and said,
[28] „Where is the angel Uriel, who came to me at first? For it was he who brought me into this overpowering bewilderment; my end has become corruption, and my prayer a reproach.”
[29]

As I was speaking these words, behold, the angel who had come to me at first came to me, and he looked upon me;
[30] and behold, I lay there like a corpse and I was deprived of my understanding. Then he grasped my right hand and strengthened me and set me on my feet, and said to me,
[31] „What is the matter with you? And why are you troubled? And why are your understanding and the thoughts of your mind troubled?”
[32]

I said, „Because you have forsaken me! I did as you directed, and went out into the field, and behold, I saw, and still see, what I am unable to explain.”
[33]

He said to me, „Stand up like a man, and I will instruct you.”
[34]

I said, „Speak, my lord; only do not forsake me, lest I die before my time.
[35] For I have seen what I did not know, and I have heard what I do not understand.
[36] Or is my mind deceived, and my soul dreaming?
[37] Now therefore I entreat you to give your servant an explanation of this bewildering vision.”
[38]

He answered me and said, „Listen to me and I will inform you, and tell you about the things which you fear, for the Most High has revealed many secrets to you.
[39] For he has seen your righteous conduct, that you have sorrowed continually for your people, and mourned greatly over Zion.
[40] This therefore is the meaning of the vision.
[41] The woman who appeared to you a little while ago, whom you saw mourning and began to console —
[42] but you do not now see the form of a woman, but an established city has appeared to you —
[43] and as for her telling you about the misfortune of her son, this is the interpretation:
[44] This woman whom you saw, whom you now behold as an established city, is Zion.
[45] And as for her telling you that she was barren for thirty years, it is because there were three thousand years in the world before any offering was offered in it.
[46] And after three thousand years Solomon built the city, and offered offerings; then it was that the barren woman bore a son.
[47] And as for her telling you that she brought him up with much care, that was the period of residence in Jerusalem.
[48] And as for her saying to you , `When my son entered his wedding chamber he died,’ and that misfortune had overtaken her, that was the destruction which befell Jerusalem.
[49] And behold, you saw her likeness, how she mourned for her son, and you began to console her for what had happened.
[50] For now the Most High, seeing that you are sincerely grieved and profoundly distressed for her, has shown you the brilliance of her glory, and the loveliness of her beauty.
[51] Therefore I told you to remain in the field where no house had been built,
[52] for I knew that the Most High would reveal these things to you.
[53] Therefore I told you to go into the field where there was no foundation of any building,
[54] for no work of man’s building could endure in a place where the city of the Most High was to be revealed.
[55]

„Therefore do not be afraid, and do not let your heart be terrified; but go in and see the splendor and vastness of the building, as far as it is possible for your eyes to see it,
[56] and afterward you will hear as much as your ears can hear.
[57] For you are more blessed than many, and you have been called before the Most High, as but few have been.
[58] But tomorrow night you shall remain here,
[59] and the Most High will show you in those dream visions what the Most High will do to those who dwell on earth in the last days.”

So I slept that night and the following one, as he had commanded me.

 

4Ezra.11

[1]

On the second night I had a dream, and behold, there came up from the sea an eagle that had twelve feathered wings and three heads.
[2] And I looked, and behold, he spread his wings over all the earth, and all the winds of heaven blew upon him, and the clouds were gathered about him.
[3] And I looked, and out of his wings there grew opposing wings; but they became little, puny wings.
[4] But his heads were at rest; the middle head was larger than the other heads, but it also was at rest with them.
[5] And I looked, and behold, the eagle flew with his wings, to reign over the earth and over those who dwell in it.
[6] And I saw how all things under heaven were subjected to him, and no one spoke against him, not even one creature that was on the earth.
[7] And I looked, and behold, the eagle rose upon his talons, and uttered a cry to his wings, saying,
[8] „Do not all watch at the same time; let each sleep in his own place, and watch in his turn;
[9] but let the heads be reserved for the last.”
[10]

And I looked, and behold, the voice did not come from his heads, but from the midst of his body.
[11] And I counted his opposing wings, and behold, there were eight of them.
[12] And I looked, and behold, on the right side one wing arose, and it reigned over all the earth.
[13] And while it was reigning it came to its end and disappeared, so that its place was not seen. Then the next wing arose and reigned, and it continued to reign a long time.
[14] And while it was reigning its end came also, so that it disappeared like the first.
[15] And behold, a voice sounded, saying to it.
[16] „Hear me, you who have ruled the earth all this time; I announce this to you before you disappear.
[17] After you no one shall rule as long as you, or even half as long.”
[18]

Then the third wing raised itself up, and held the rule like the former ones, and it also disappeared.
[19] And so it went with all the wings; they wielded power one after another and then were never seen again.
[20] And I looked, and behold, in due course the wings that followed also rose up on the right side, in order to rule. There were some of them that ruled, yet disappeared suddenly;
[21] and others of them rose up, but did not hold the rule.
[22]

And after this I looked, and behold, the twelve wings and the two little wings disappeared;
[23] and nothing remained on the eagle’s body except the three heads that were at rest and six little wings.
[24] And I looked, and behold, two little wings separated from the six and remained under the head that was on the right side; but four remained in their place.
[25] And I looked, and behold, these little wings planned to set themselves up and hold the rule.
[26] And I looked, and behold, one was set up, but suddenly disappeared;
[27] a second also, and this disappeared more quickly than the first.
[28] And I looked, and behold, the two that remained were planning between themselves to reign together;
[29] and while they were planning, behold, one of the heads that were at rest (the one which was in the middle) awoke; for it was greater than the other two heads.
[30] And I saw how it allied the two heads with itself,
[31] and behold, the head turned with those that were with it, and it devoured the two little wings which were planning to reign.
[32] Moreover this head gained control of the whole earth, and with much oppression dominated its inhabitants; and it had greater power over the world than all the wings that had gone before.
[33]

And after this I looked, and behold, the middle head also suddenly disappeared, just as the wings had done.
[34] But the two heads remained, which also ruled over the earth and its inhabitants.
[35] And I looked, and behold, the head on the right side devoured the one on the left.
[36]

Then I heard a voice saying to me, „Look before you and consider what you see.”
[37] And I looked, and behold, a creature like a lion was aroused out of the forest, roaring; and I heard how he uttered a man’s voice to the eagle, and spoke, saying,
[38] „Listen and I will speak to you. The Most High says to you,
[39] `Are you not the one that remains of the four beasts which I had made to reign in my world, so that the end of my times might come through them?
[40] You, the fourth that has come, have conquered all the beasts that have gone before; and you have held sway over the world with much terror, and over all the earth with grievous oppression; and for so long you have dwelt on the earth with deceit.
[41] And you have judged the earth, but not with truth;
[42] for you have afflicted the meek and injured the peaceable; you have hated those who tell the truth, and have loved liars; you have destroyed the dwellings of those who brought forth fruit, and have laid low the walls of those who did you no harm.
[43] And so your insolence has come up before the Most High, and your pride to the Mighty One.
[44] And the Most High has looked upon his times, and behold, they are ended, and his ages are completed!
[45] Therefore you will surely disappear, you eagle, and your terrifying wings, and your most evil little wings, and your malicious heads, and your most evil talons, and your whole worthless body,
[46] so that the whole earth, freed from your violence, may be refreshed and relieved, and may hope for the judgment and mercy of him who made it.'”

4Ezra.12

[1]

While the lion was saying these words to the eagle, I looked,
[2] and behold, the remaining head disappeared. And the two wings that had gone over to it arose and set themselves up to reign, and their reign was brief and full of tumult.
[3] And I looked, and behold, they also disappeared, and the whole body of the eagle was burned, and the earth was exceedingly terrified.

Then I awoke in great perplexity of mind and great fear, and I said to my spirit,
[4] „Behold, you have brought this upon me, because you search out the ways of the Most High.
[5] Behold, I am still weary in mind and very weak in my spirit, and not even a little strength is left in me, because of the great fear with which I have been terrified this night.
[6] Therefore I will now beseech the Most High that he may strengthen me to the end.”
[7]

And I said, „O sovereign Lord, if I have found favor in thy sight, and if I have been accounted righteous before thee beyond many others, and if my prayer has indeed come up before thy face,
[8] strengthen me and show me, thy servant, the interpretation and meaning of this terrifying vision, that thou mayest fully comfort my soul.
[9] For thou hast judged me worthy to be shown the end of the times and the last events of the times.”
[10]

He said to me, „This is the interpretation of this vision which you have seen:
[11] The eagle which you saw coming up from the sea is the fourth kingdom which appeared in a vision to your brother Daniel.
[12] But it was not explained to him as I now explain or have explained it to you.
[13] Behold, the days are coming when a kingdom shall arise on earth, and it shall be more terrifying than all the kingdoms that have been before it.
[14] And twelve kings shall reign in it, one after another.
[15] But the second that is to reign shall hold sway for a longer time than any other of the twelve.
[16] This is the interpretation of the twelve wings which you saw.
[17] As for your hearing a voice that spoke, coming not from the eagle’s heads but from the midst of his body, this is the interpretation:
[18] In the midst of the time of that kingdom great struggles shall arise, and it shall be in danger of falling; nevertheless it shall not fall then, but shall regain its former power.
[19] As for your seeing eight little wings clinging to his wings, this is the interpretation:
[20] Eight kings shall arise in it, whose times shall be short and their years swift;
[21] and two of them shall perish when the middle of its time draws near; and four shall be kept for the time when its end approaches; but two shall be kept until the end.
[22] As for your seeing three heads at rest, this is the interpretation:
[23] In its last days the Most High will raise up three kings, and they shall renew many things in it, and shall rule the earth
[24] and its inhabitants more oppressively than all who were before them; therefore they are called the heads of the eagle.
[25] For it is they who shall sum up his wickedness and perform his last actions.
[26] As for your seeing that the large head disappeared, one of the kings shall die in his bed, but in agonies.
[27] But as for the two who remained, the sword shall devour them.
[28] For the sword of one shall devour him who was with him; but he also shall fall by the sword in the last days.
[29] As for your seeing two little wings passing over to the head which was on the right side,
[30] this is the interpretation: It is these whom the Most High has kept for the eagle’s end; this was the reign which was brief and full of tumult, as you have seen.
[31]

„And as for the lion whom you saw rousing up out of the forest and roaring and speaking to the eagle and reproving him for his unrighteousness, and as for all his words that you have heard,
[32] this is the Messiah whom the Most High has kept until the end of days, who will arise from the posterity of David, and will come and speak to them; he will denounce them for their ungodliness and for their wickedness, and will cast up before them their contemptuous dealings.
[33] For first he will set them living before his judgment seat, and when he has reproved them, then he will destroy them.
[34] But he will deliver in mercy the remnant of my people, those who have been saved throughout my borders, and he will make them joyful until the end comes, the day of judgment, of which I spoke to you at the beginning.
[35] This is the dream that you saw, and this is its interpretation.
[36] And you alone were worthy to learn this secret of the Most High.
[37] Therefore write all these things that you have seen in a book, and put it in a hidden place;
[38] and you shall teach them to the wise among your people, whose hearts you know are able to comprehend and keep these secrets.
[39] But wait here seven days more, so that you may be shown whatever it pleases the Most High to show you.” Then he left me.
[40]

When all the people heard that the seven days were past and I had not returned to the city, they all gathered together, from the least to the greatest, and came to me and spoke to me, saying,
[41] „How have we offended you, and what harm have we done you, that you have forsaken us and sit in this place?
[42] For of all the prophets you alone are left to us, like a cluster of grapes from the vintage, and like a lamp in a dark place, and like a haven for a ship saved from a storm.
[43] Are not the evils which have befallen us sufficient?
[44] Therefore if you forsake us, how much better it would have been for us if we also had been consumed in the burning of Zion!
[45] For we are no better than those who died there.” And they wept with a loud voice.

Then I answered them and said,
[46] „Take courage, O Israel; and do not be sorrowful, O house of Jacob;
[47] for the Most High has you in remembrance, and the Mighty One has not forgotten you in your struggle.
[48] As for me, I have neither forsaken you nor withdrawn from you; but I have come to this place to pray on account of the desolation of Zion, and to seek mercy on account of the humiliation of our sanctuary.
[49] Now go, every one of you to his house, and after these days I will come to you.”
[50] So the people went into the city, as I told them to do.
[51] But I sat in the field seven days, as the angel had commanded me; and I ate only of the flowers of the field, and my food was of plants during those days.

4Ezra.13

[1]

After seven days I dreamed a dream in the night;
[2] and behold, a wind arose from the sea and stirred up all its waves.
[3] And I looked, and behold, this wind made something like the figure of a man come up out of the heart of the sea. And I looked, and behold, that man flew with the clouds of heaven; and wherever he turned his face to look, everything under his gaze trembled,
[4] and whenever his voice issued from his mouth, all who heard his voice melted as wax melts when it feels the fire.
[5]

After this I looked, and behold, an innumerable multitude of men were gathered together from the four winds of heaven to make war against the man who came up out of the sea.
[6] And I looked, and behold, he carved out for himself a great mountain, and flew up upon it.
[7] And I tried to see the region or place from which the mountain was carved, but I could not.
[8]

After this I looked, and behold, all who had gathered together against him, to wage war with him, were much afraid, yet dared to fight.
[9] And behold, when he saw the onrush of the approaching multitude, he neither lifted his hand nor held a spear or any weapon of war;
[10] but I saw only how he sent forth from his mouth as it were a stream of fire, and from his lips a flaming breath, and from his tongue he shot forth a storm of sparks.
[11] All these were mingled together, the stream of fire and the flaming breath and the great storm, and fell on the onrushing multitude which was prepared to fight, and burned them all up, so that suddenly nothing was seen of the innumerable multitude but only the dust of ashes and the smell of smoke. When I saw it, I was amazed.
[12]

After this I saw the same man come down from the mountain and call to him another multitude which was peaceable.
[13] Then many people came to him, some of whom were joyful and some sorrowful; some of them were bound, and some were bringing others as offerings.

Then in great fear I awoke; and I besought the Most High, and said,
[14] „From the beginning thou hast shown thy servant these wonders, and hast deemed me worthy to have my prayer heard by thee;
[15] now show me also the interpretation of this dream.
[16] For as I consider it in my mind, alas for those who will be left in those days! And still more, alas for those who are not left!
[17] For those who are not left will be sad,
[18] because they understand what is reserved for the last days, but cannot attain it.
[19] But alas for those also who are left, and for that very reason! For they shall see great dangers and much distress, as these dreams show.
[20] Yet it is better to come into these things, though incurring peril, than to pass from the world like a cloud, and not to see what shall happen in the last days.”

He answered me and said,
[21] „I will tell you the interpretation of the vision, and I will also explain to you the things which you have mentioned.
[22] As for what you said about those who are left, this is the interpretation:
[23] He who brings the peril at that time will himself protect those who fall into peril, who have works and have faith in the Almighty.
[24] Understand therefore that those who are left are more blessed than those who have died.
[25] This is the interpretation of the vision: As for your seeing a man come up from the heart of the sea,
[26] this is he whom the Most High has been keeping for many ages, who will himself deliver his creation; and he will direct those who are left.
[27] And as for your seeing wind and fire and a storm coming out of his mouth,
[28] and as for his not holding a spear or weapon of war, yet destroying the onrushing multitude which came to conquer him, this is the interpretation:
[29] Behold, the days are coming when the Most High will deliver those who are on the earth.
[30] And bewilderment of mind shall come over those who dwell on the earth.
[31] And they shall plan to make war against one another, city against city, place against place, people against people, and kingdom against kingdom.
[32] And when these things come to pass and the signs occur which I showed you before, then my Son will be revealed, whom you saw as a man coming up from the sea.
[33] And when all the nations hear his voice, every man shall leave his own land and the warfare that they have against one another;
[34] and an innumerable multitude shall be gathered together, as you saw, desiring to come and conquer him.
[35] But he shall stand on the top of Mount Zion.
[36] And Zion will come and be made manifest to all people, prepared and built, as you saw the mountain carved out without hands.
[37] And he, my Son, will reprove the assembled nations for their ungodliness (this was symbolized by the storm),
[38] and will reproach them to their face with their evil thoughts and the torments with which they are to be tortured (which were symbolized by the flames), and will destroy them without effort by the law (which was symbolized by the fire).
[39] And as for your seeing him gather to himself another multitude that was peaceable,
[40] these are the ten tribes which were led away from their own land into captivity in the days of King Hoshea, whom Shalmaneser the king of the Assyrians led captive; he took them across the river, and they were taken into another land.
[41] But they formed this plan for themselves, that they would leave the multitude of the nations and go to a more distant region, where mankind had never lived,
[42] that there at least they might keep their statutes which they had not kept in their own land.
[43] And they went in by the narrow passages of the Euphrates river.
[44] For at that time the Most High performed signs for them, and stopped the channels of the river until they had passed over.
[45] Through that region there was a long way to go, a journey of a year and a half; and that country is called Arzareth.
[46]

„Then they dwelt there until the last times; and now, when they are about to come again,
[47] the Most High will stop the channels of the river again, so that they may be able to pass over. Therefore you saw the multitude gathered together in peace.
[48] But those who are left of your people, who are found within my holy borders, shall be saved.
[49] Therefore when he destroys the multitude of the nations that are gathered together, he will defend the people who remain.
[50] And then he will show them very many wonders.”
[51]

I said, „O sovereign Lord, explain this to me: Why did I see the man coming up from the heart of the sea?”
[52]

He said to me, „Just as no one can explore or know what is in the depths of the sea, so no one on earth can see my Son or those who are with him, except in the time of his day.
[53] This is the interpretation of the dream which you saw. And you alone have been enlightened about this,
[54] because you have forsaken your own ways and have applied yourself to mine, and have searched out my law;
[55] for you have devoted your life to wisdom, and called understanding your mother.
[56] Therefore I have shown you this, for there is a reward laid up with the Most High. And after three more days I will tell you other things, and explain weighty and wondrous matters to you.”
[57]

Then I arose and walked in the field, giving great glory and praise to the Most High because of his wonders, which he did from time to time,
[58] and because he governs the times and whatever things come to pass in their seasons. And I stayed there three days.

4Ezra.14

[1]

On the third day, while I was sitting under an oak, behold, a voice came out of a bush opposite me and said, „Ezra, Ezra.”
[2] And I said, „Here I am, Lord,” and I rose to my feet.
[3] Then he said to me, „I revealed myself in a bush and spoke to Moses, when my people were in bondage in Egypt;
[4] and I sent him and led my people out of Egypt; and I led him up on Mount Sinai, where I kept him with me many days;
[5] and I told him many wondrous things, and showed him the secrets of the times and declared to him the end of the times. Then I commanded him, saying,
[6] `These words you shall publish openly, and these you shall keep secret.’
[7] And now I say to you;
[8] Lay up in your heart the signs that I have shown you, the dreams that you have seen, and the interpretations that you have heard;
[9] for you shall be taken up from among men, and henceforth you shall live with my Son and with those who are like you, until the times are ended.
[10] For the age has lost its youth, and the times begin to grow old.
[11] For the age is divided into twelve parts, and nine of its parts have already passed,
[12] as well as half of the tenth part; so two of its parts remain, besides half of the tenth part.
[13] Now therefore, set your house in order, and reprove your people; comfort the lowly among them, and instruct those that are wise. And now renounce the life that is corruptible,
[14] and put away from you mortal thoughts; cast away from you the burdens of man, and divest yourself now of your weak nature,
[15] and lay to one side the thoughts that are most grievous to you, and hasten to escape from these times.
[16] For evils worse than those which you have now seen happen shall be done hereafter.
[17] For the weaker the world becomes through old age, the more shall evils be multiplied among its inhabitants.
[18] For truth shall go farther away, and falsehood shall come near. For the eagle which you saw in the vision is already hastening to come.”
[19]

Then I answered and said, „Let me speak in thy presence, Lord.
[20] For behold, I will go, as thou hast commanded me, and I will reprove the people who are now living; but who will warn those who will be born hereafter? For the world lies in darkness, and its inhabitants are without light.
[21] For thy law has been burned, and so no one knows the things which have been done or will be done by thee.
[22] If then I have found favor before thee, send the Holy Spirit into me, and I will write everything that has happened in the world from the beginning, the things which were written in thy law, that men may be able to find the path, and that those who wish to live in the last days may live.”
[23]

He answered me and said, „Go and gather the people, and tell them not to seek you for forty days.
[24] But prepare for yourself many writing tablets, and take with you Sarea, Dabria, Selemia, Ethanus, and Asiel — these five, because they are trained to write rapidly;
[25] and you shall come here, and I will light in your heart the lamp of understanding, which shall not be put out until what you are about to write is finished.
[26] And when you have finished, some things you shall make public, and some you shall deliver in secret to the wise; tomorrow at this hour you shall begin to write.”
[27]

Then I went as he commanded me, and I gathered all the people together, and said,
[28] „Hear these words, O Israel
[29] At first our fathers dwelt as aliens in Egypt, and they were delivered from there,
[30] and received the law of life, which they did not keep, which you also have transgressed after them.
[31] Then land was given to you for a possession in the land of Zion; but you and your fathers committed iniquity and did not keep the ways which the Most High commanded you.
[32] And because he is a righteous judge, in due time he took from you what he had given.
[33] And now you are here, and your brethren are farther in the interior.
[34] If you, then, will rule over your minds and discipline your hearts, you shall be kept alive, and after death you shall obtain mercy.
[35] For after death the judgment will come, when we shall live again; and then the names of the righteous will become manifest, and the deeds of the ungodly will be disclosed.
[36] But let no one come to me now, and let no one seek me for forty days.”
[37]

So I took the five men, as he commanded me, and we proceeded to the field, and remained there.
[38] And on the next day, behold, a voice called me, saying, „Ezra, open your mouth and drink what I give you to drink.”
[39] Then I opened my mouth, and behold, a full cup was offered to me; it was full of something like water, but its color was like fire.
[40] And I took it and drank; and when I had drunk it, my heart poured forth understanding, and wisdom increased in my breast, for my spirit retained its memory;
[41] and my mouth was opened, and was no longer closed.
[42] And the Most High gave understanding to the five men, and by turns they wrote what was dictated, in characters which they did not know. They sat forty days, and wrote during the daytime, and ate their bread at night.
[43] As for me, I spoke in the daytime and was not silent at night.
[44] So during the forty days ninety-four books were written.
[45] And when the forty days were ended, the Most High spoke to me, saying, „Make public the twenty-four books that you wrote first and let the worthy and the unworthy read them;
[46] but keep the seventy that were written last, in order to give them to the wise among your people.
[47] For in them is the spring of understanding, the fountain of wisdom, and the river of knowledge.”
[48] And I did so.

4Ezra.15

[1]

The Lord says, „Behold, speak in the ears of my people the words of the prophecy which I will put in your mouth,
[2] and cause them to be written on paper; for they are trustworthy and true.
[3] Do not fear the plots against you, and do not be troubled by the unbelief of those who oppose you.
[4] For every unbeliever shall die in his unbelief.”
[5] „Behold,” says the Lord, „I bring evils upon the world, the sword and famine and death and destruction.

[6] For iniquity has spread throughout every land, and their harmful deeds have reached their limit.
[7] Therefore,” says the Lord,
[8] „I will be silent no longer concerning their ungodly deeds which they impiously commit, neither will I tolerate their wicked practices. Behold, innocent and righteous blood cries out to me, and the souls of the righteous cry out continually.
[9] I will surely avenge them,” says the Lord, „and will receive to myself all the innocent blood from among them.
[10] Behold, my people is led like a flock to the slaughter; I will not allow them to live any longer in the land of Egypt,
[11] but I will bring them out with a mighty hand and with an uplifted arm, and will smite Egypt with plagues, as before, and will destroy all its land.”
[12] Let Egypt mourn, and its foundations, for the plague of chastisement and punishment that the Lord will bring upon it.

[13] Let the farmers that till the ground mourn, because their seed shall fail and their trees shall be ruined by blight and hail and by a terrible tempest.
[14] Alas for the world and for those who live in it!
[15] For the sword and misery draw near them, and nation shall rise up to fight against nation, with swords in their hands.
[16] For there shall be unrest among men; growing strong against one another, they shall in their might have no respect for their king or the chief of their leaders.
[17] For a man will desire to go into a city, and shall not be able.
[18] For because of their pride the cities shall be in confusion, the houses shall be destroyed, and people shall be afraid.
[19] A man shall have no pity upon his neighbors, but shall make an assault upon their houses with the sword, and plunder their goods, because of hunger for bread and because of great tribulation.
[20]

„Behold,” says God, „I call together all the kings of the earth to fear me, from the rising sun and from the south, from the east and from Lebanon; to turn and repay what they have given them.
[21] Just as they have done to my elect until this day, so I will do, and will repay into their bosom.” Thus says the Lord God:
[22] „My right hand will not spare the sinners, and my sword will not cease from those who shed innocent blood on earth.”
[23] And a fire will go forth from his wrath, and will consume the foundations of the earth, and the sinners, like straw that is kindled.
[24] „Woe to those who sin and do not observe my commandments,” says the Lord;
[25] „I will not spare them. Depart, you faithless children! Do not pollute my sanctuary.”
[26] For the Lord knows all who transgress against him; therefore he will hand them over to death and slaughter.
[27] For now calamities have come upon the whole earth, and you shall remain in them; for God will not deliver you, because you have sinned against him.
[28]

Behold, a terrifying sight, appearing from the east!

[29] The nations of the dragons of Arabia shall come out with many chariots, and from the day that they set out, their hissing shall spread over the earth, so that all who hear them fear and tremble.
[30] Also the Carmonians, raging in wrath, shall go forth like wild boars of the forest, and with great power they shall come, and engage them in battle, and shall devastate a portion of the land of the Assyrians with their teeth.
[31] And then the dragons, remembering their origin, shall become still stronger; and if they combine in great power and turn to pursue them,
[32] then these shall be disorganized and silenced by their power, and shall turn and flee.
[33] And from the land of the Assyrians an enemy in ambush shall beset them and destroy one of them, and fear and trembling shall come upon their army, and indecision upon their kings.
[34] Behold, clouds from the east, and from the north to the south; and their appearance is very threatening, full of wrath and storm.

[35] They shall dash against one another and shall pour out a heavy tempest upon the earth, and their own tempest; and there shall be blood from the sword as high as a horse’s belly

[36] and a man’s thigh and a camel’s hock.
[37] And there shall be fear and great trembling upon the earth; and those who see that wrath shall be horror-stricken, and they shall be seized with trembling.
[38] And, after that, heavy storm clouds shall be stirred up from the south, and from the north, and another part from the west.
[39] And the winds from the east shall prevail over the cloud that was raised in wrath, and shall dispel it; and the tempest that was to cause destruction by the east wind shall be driven violently toward the south and west.
[40] And great and mighty clouds, full of wrath and tempest, shall rise, to destroy all the earth and its inhabitants, and shall pour out upon every high and lofty place a terrible tempest,
[41] fire and hail and flying swords and floods of water, that all the fields and all the streams may be filled with the abundance of those waters.
[42] And they shall destroy cities and walls, mountains and hills, trees of the forests, and grass of the meadows, and their grain.
[43] And they shall go on steadily to Babylon, and shall destroy her.
[44] They shall come to her and surround her; they shall pour out the tempest and all its wrath upon her; then the dust and smoke shall go up to heaven, and all who are about her shall wail over her.
[45] And those who survive shall serve those who have destroyed her.
[46] And you, Asia, who share in the glamour of Babylon and the glory of her person —

[47] woe to you, miserable wretch! For you have made yourself like her; you have decked out your daughters in harlotry to please and glory in your lovers, who have always lusted after you.
[48] You have imitated that hateful harlot in all her deeds and devices; therefore God says,
[49] „I will send evils upon you, widowhood, poverty, famine, sword, and pestilence, to lay waste your houses and bring you to destruction and death.
[50] And the glory of your power shall wither like a flower, when the heat rises that is sent upon you.
[51] You shall be weakened like a wretched woman who is beaten and wounded, so that you cannot receive your mighty lovers.
[52] Would I have dealt with you so violently,” says the Lord,
[53] „If you had not always killed my chosen people, exulting and clapping your hands and talking about their death when you were drunk?
[54] Trick out the beauty of your face!
[55] The reward of a harlot is in your bosom, therefore you shall receive your recompense.
[56] As you will do to my chosen people,” says the Lord, „so God will do to you, and will hand you over to adversities.
[57] Your children shall die of hunger, and you shall fall by the sword, and your cities shall be wiped out, and all your people who are in the open country shall fall by the sword.
[58] And those who are in the mountains and highlands shall perish of hunger, and they shall eat their own flesh in hunger for bread and drink their own blood in thirst for water.
[59] Unhappy above all others, you shall come and suffer fresh afflictions.
[60] And as they pass they shall wreck the hateful city, and shall destroy a part of your land and abolish a portion of your glory, as they return from devastated Babylon.
[61] And you shall be broken down by them like stubble, and they shall be like fire to you.
[62] And they shall devour you and your cities, your land and your mountains; they shall burn with fire all your forests and your fruitful trees.
[63] They shall carry your children away captive, and shall plunder your wealth, and abolish the glory of your countenance.”

4Ezra.16

[1] Woe to you, Babylon and Asia! Woe to you, Egypt and Syria!

[2] Gird yourselves with sackcloth and haircloth, and wail for your children, and lament for them; for your destruction is at hand.
[3] The sword has been sent upon you, and who is there to turn it back?
[4] A fire has been sent upon you, and who is there to quench it?
[5] Calamities have been sent upon you, and who is there to drive them away?
[6] Can one drive off a hungry lion in the forest, or quench a fire in the stubble, when once it has begun to burn?
[7] Can one turn back an arrow shot by a strong archer?
[8] The Lord God sends calamities, and who will drive them away?
[9] Fire will go forth from his wrath, and who is there to quench it?
[10] He will flash lightning, and who will not be afraid? He will thunder, and who will not be terrified?
[11] The Lord will threaten, and who will not be utterly shattered at his presence?
[12] The earth and its foundations quake, the sea is churned up from the depths, and its waves and the fish also shall be troubled at the presence of the Lord and before the glory of his power.
[13] For his right hand that bends the bow is strong, and his arrows that he shoots are sharp and will not miss when they begin to be shot to the ends of the world.
[14] Behold, calamities are sent forth and shall not return until they come over the earth.
[15] The fire is kindled, and shall not be put out until it consumes the foundations of the earth.
[16] Just as an arrow shot by a mighty archer does not return, so the calamities that are sent upon the earth shall not return.
[17] Alas for me! Alas for me! Who will deliver me in those days?
[18] The beginning of sorrows, when there shall be much lamentation; the beginning of famine, when many shall perish; the beginning of wars, when the powers shall be terrified; the beginning of calamities, when all shall tremble. What shall they do in these circumstances, when the calamities come?

[19] Behold, famine and plague, tribulation and anguish are sent as scourges for the correction of men.
[20] Yet for all this they will not turn from their iniquities, nor be always mindful of the scourges.
[21] Behold, provision will be so cheap upon earth that men will imagine that peace is assured for them, and then the calamities shall spring up on the earth — the sword, famine, and great confusion.
[22] For many of those who live on the earth shall perish by famine; and those who survive the famine shall die by the sword.
[23] And the dead shall be cast out like dung, and there shall be no one to console them; for the earth shall be left desolate, and its cities shall be demolished.
[24] No one shall be left to cultivate the earth or to sow it.
[25] The trees shall bear fruit, and who will gather it?
[26] The grapes shall ripen, and who will tread them? For in all places there shall be great solitude;
[27] one man will long to see another, or even to hear his voice.
[28] For out of a city, ten shall be left; and out of the field, two who have hidden themselves in thick groves and clefts in the rocks.
[29] As in an olive orchard three or four olives may be left on every tree,
[30] or as when a vineyard is gathered some clusters may be left by those who search carefully through the vineyard,
[31] so in those days three or four shall be left by those who search their houses with the sword.
[32] And the earth shall be left desolate, and its fields shall be for briers, and its roads and all its paths shall bring forth thorns, because no sheep will go along them.
[33] Virgins shall mourn because they have no bridegrooms; women shall mourn because they have no husbands; their daughters shall mourn, because they have no helpers.
[34] Their bridegrooms shall be killed in war, and their husbands shall perish of famine.
[35] Listen now to these things, and understand them, O servants of the Lord.

[36] Behold the word of the Lord, receive it; do not disbelieve what the Lord says.
[37] Behold, the calamities draw near, and are not delayed.
[38] Just as a woman with child, in the ninth month, when the time of her delivery draws near, has great pains about her womb for two or three hours beforehand, and when the child comes forth from the womb, there will not be a moment’s delay,
[39] so the calamities will not delay in coming forth upon the earth, and the world will groan, and pains will seize it on every side.
[40] „Hear my words, O my people; prepare for battle, and in the midst of the calamities be like strangers on the earth.

[41] Let him that sells be like one who will flee; let him that buys be like one who will lose;
[42] let him that does business be like one who will not make a profit; and let him that builds a house be like one who will not live in it;
[43] let him that sows be like one who will not reap; so also him that prunes the vines, like one who will not gather the grapes;
[44] them that marry, like those who will have no children; and them that do not marry, like those who are widowed.
[45] Because those who labor, labor in vain;
[46] for strangers shall gather their fruits, and plunder their goods, and overthrow their houses, and take their children captive; for in captivity and famine they will beget their children.
[47] Those who conduct business, do it only to be plundered; the more they adorn their cities, their houses and possessions, and their persons,
[48] the more angry I will be with them for their sins,” says the Lord.
[49] Just as a respectable and virtuous woman abhors a harlot,
[50] so righteousness shall abhor iniquity, when she decks herself out, and shall accuse her to her face, when he comes who will defend him who searches out every sin on earth.
[51] Therefore do not be like her or her works.

[52] For behold, just a little while, and iniquity will be removed from the earth, and righteousness will reign over us.
[53] Let no sinner say that he has not sinned; for God will burn coals of fire on the head of him who says, „I have not sinned before God and his glory.”
[54] Behold, the Lord knows all the works of men, their imaginations and their thoughts and their hearts.
[55] He said, „Let the earth be made,” and it was made; „Let the heaven be made,” and it was made.
[56] At his word the stars were fixed, and he knows the number of the stars.
[57] It is he who searches the deep and its treasures, who has measured the sea and its contents;
[58] who has enclosed the sea in the midst of the waters, and by his word has suspended the earth over the water;
[59] who has spread out the heaven like an arch, and founded it upon the waters;
[60] who has put springs of water in the desert, and pools on the tops of the mountains, to send rivers from the heights to water the earth;
[61] who formed man, and put a heart in the midst of his body, and gave him breath and life and understanding
[62] and the spirit of Almighty God; who made all things and searches out hidden things in hidden places.
[63] Surely he knows your imaginations and what you think in your hearts! Woe to those who sin and want to hide their sins!
[64] Because the Lord will strictly examine all their works, and will make a public spectacle of all of you.
[65] And when your sins come out before men, you shall be put to shame; and your own iniquities shall stand as your accusers in that day.
[66] What will you do? Or how will you hide your sins before God and his angels?
[67] Behold, God is the judge, fear him! Cease from your sins, and forget your iniquities, never to commit them again; so God will lead you forth and deliver you from all tribulation.
[68] For behold, the burning wrath of a great multitude is kindled over you, and they shall carry off some of you and shall feed you what was sacrificed to idols.

[69] And those who consent to eat shall be held in derision and contempt, and be trodden under foot.
[70] For in many places and in neighboring cities there shall be a great insurrection against those who fear the Lord.
[71] They shall be like mad men, sparing no one, but plundering and destroying those who continue to fear the Lord.
[72] For they shall destroy and plunder their goods, and drive them out of their houses.
[73] Then the tested quality of my elect shall be manifest, as gold that is tested by fire.
[74] „Hear, my elect,” says the Lord. „Behold, the days of tribulation are at hand, and I will deliver you from them.

[75] Do not fear or doubt, for God is your guide.
[76] You who keep my commandments and precepts,” says the Lord God, „do not let your sins pull you down, or your iniquities prevail over you.”
[77] Woe to those who are choked by their sins and overwhelmed by their iniquities, as a field is choked with underbrush and its path overwhelmed with thorns, so that no one can pass through!
[78] It is shut off and given up to be consumed by fire.

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.