1 Księga Ezdrasza (1 Ezd)

 


1 Księga Ezdrasza

 

 

Rozdział 1 (1 Ezd 1)

1 A Jozjasz obchodził święto Paschy w Jerozolimie do swego Pana i ofiarował Paschę czternastego dnia pierwszego miesiąca,

2 Po ustawieniu kapłanów według ich codziennych zajęć, w szaty długie, w świątyni Pana.

3 I rzekł do Lewitów, świętych sług Izraelskich, aby się poświęcili Panu, aby postawił świętą skrzynię Pańską w domu, który zbudował król Salomon, syn Dawida.

4 I rzekli: nie dźwigajcie już Arki na swoich barkach, teraz więc służcie Panu, Bogu waszemu, i służycie Jego ludowi, Izraelowi, i przygotujecie was po waszych rodzinach i rodzinach,

5 Jak nakazał Dawid, król Izraela, i według wspaniałości Salomona jego syn: stojąc w świątyni według kilku godności rodzin, których jesteście lewitami, którzy służą w obecności waszych braci, synów Izraela,

6 Ofiarujcie paschę i przygotujcie ofiary dla waszych braci, i obchodźcie paschę według przykazania Pańskiego, które zostało dane Mojżeszowi.

7 A ludowi, który tam był znaleziony, Jozeasz dał trzydzieści tysięcy baranków i dzieci, i trzy tysiące cieląt; te rzeczy dano z królewskiego dodatku, zgodnie z obietnicą, ludowi, kapłanom i Lewitom.

8 A Chelkiasz, Zachariasz i Syelus, namiestnicy świątyni, dali kapłanom na Paschę dwa tysiące sześćset owiec i trzysta cieląt.

9 A Jekoni, i Saljaje, i Natanael, brat jego, i Assajasz, i Ochiel, i Joram, dowódcy nad tysiącami, dali przed Lewitami na Paschę pięć tysięcy owiec i siedemset cieląt.

10 A gdy się to stało, kapłani i Lewitowie, mając przaśniki, stali w bardzo ładnym porządku według rodów,

11 I według kilku godności ojców, przed ludem, ofiarować Panu, jest napisane w Księdze Mojżesza: tak oni robili rano.

12 I upiekli oni paschę ogniem, jak przystało, tak jak w przypadku ofiar, sypali je w brązowe naczynia i patelnie z dobrym smakiem,

13 I postawili je przed całym ludem, a potem przygotowali dla siebie i dla kapłanów ich bracia, synowie Aarona.

14 Albowiem kapłani ofiarowali tłustość aż do nocy; lewici zaś przygotowali dla siebie i dla kapłanów braci swoich, synów Aarona.

15 Święci śpiewacy także, synowie Asafa, byli w swoim porządku, zgodnie z powołaniem Dawida, na cześć Asafa, Zachariasza i Jeduthuna, który był z orszaku króla.

16 Ponadto tragarze byli przy każdej bramie; nikomu nie wolno było wyjść z jego zwyczajnej służby: dla ich braci przygotowali się dla nich lewici.

17 Tak też dokonali tego, co należało do ofiar Pańskich w on dzień, aby obchodzili Paschę.

18 I składajcie ofiary na ołtarzu Pańskim, według rozkazu króla Jozjasza.

19 A tak synowie Izraelscy, którzy byli obecni, obchodzili Paschę w tym czasie, a święto chleba słodkiego przez siedem dni.

20 A Pacha nie była świętowana w Izraelu od czasu proroka Samuela.

21 Tak, wszyscy królowie Izraela nie obchodzili tak wielkiej Paschy jak Jozjasz, kapłani, lewici i Żydzi, którzy byli w posiadaniu całego Izraela, którego znaleziono w Jerozolimie. 22 W osiemnastym roku panowania Josiasów była ta pascha.

23 A uczynki, czyli Jozjasy, były uczciwe przed Panem z sercem pełnym pobożności.

24 Co się tyczy rzeczy, które się stały w jego czasach, to były napisane w dawnych czasach, dotyczące tych, którzy grzeszyli i niegodziwie przeciw Panu, nad wszystkimi ludźmi i królestwami, i jak bardzo go zasmucili, aby słowa Pan powstał przeciwko Izraelowi.

25 A po tych wszystkich czynach Jozeasowych, gdy przybył faraon, król Egipski, aby podnieść wojnę w Karchamis nad Eufratem, a Jozjasz wyszedł przeciwko niemu.

26 Ale posłał król Egipski do niego, mówiąc: Cóż ja mam z tobą, królu judzki?

27 Nie jestem wysłany od Pana Boga przeciwko tobie; bo moja wojna jest nad Eufratem, a teraz Pan jest ze mną, tak, Pan jest ze mną, przyspieszając mnie do przodu: odejdź ode mnie i nie bądź przeciw Panu.

28 Lecz Jozjas nie odwrócił od niego wozu swego, ale podjął się walki z nim, nie mówiąc o słowach proroka Jeremiego wypowiedzianych przez usta Pańskie:

29 Lecz przystąpił do bitwy z nim na równinie Mageddo i książęta wystąpił przeciw królowi Jozjaszowi.

30 Tedy rzekł król do swoich sług : Wynieście mnie z bitwy; albowiem jestem bardzo słaby. I natychmiast jego słudzy zabrali go z bitwy.

31 Potem wstąpił na swój drugi rydwan; a przywieziony z powrotem do Jerozolimy umarł i został pochowany w grobie swego ojca.

32 I we wszystkich żydostwach opłakiwali Joześa, tak Jeremy proroka rozpaczał nad Josiasem, a główni mężczyźni z niewiastami rozpalali dla niego lament aż po dzień dzisiejszy, i to zostało wydane na nakaz, który miał być wykonywany nieustannie w całym kraju. Izraela.

33 Te rzeczy są zapisane w księdze opowieści królów judzkich i wszystkich czynów, które dokonał Jozjasz, i chwały jego, i jego zrozumienia w prawie Pańskim, i rzeczy, które on uczynił wcześniej, a teraz recytowane, są opisane w Księdze Królów Izraela i Judei.

34 A lud wziął Joachaza, syna Jozyasowego, i uczynił go królem, a nie Jozjasza, ojca jego, gdy miał dwadzieścia i trzy lata. 35 I królował w Jeruzalemie przez trzy miesiące w Jeruzalemie, a król Egipski obalił go od panowania w Jeruzalemie.

36 I postawił podatek na krainę stu talentów srebra i jeden talent złota.

37 Król Egiptu również uczynił królem Joacim, bratem jego, królem Judei i Jeruzalem. 38 I związał Joakim i szlachcicami, ale zatrzymał brata swego, pojmawszy go, i wyprowadził go z Egiptu. 39 Pięć i dwadzieścia lat był Joakim, gdy został królem w ziemi Judzkiej i Jerozolimie; i czynił złe przed Panem.

40 Przetoż przeciw niemu wszedł Nabuchodonozor, król Babiloński, i związał go łańcuchem miedzianym, i zaniósł go do Babilonu.

41 Nabuchodonosor też wziął święte naczynia Pana, i zabrał je, i postawił je we własnej świątyni w Babilonie.

42 Ale te rzeczy, które są zapisane od niego, i jego nieczystości i bezbożności, są zapisane w kronikach królów.

43 I królował Joacim, syn jego, miasto jego: stał się królem mając osiemnaście lat; 44 I królował, ale trzy miesiące i dziesięć dni w Jeruzalemie; i czynił złe przed Panem.

45 A po roku Nabuchodonosor posłał i przywiódł go do Babilonu ze świętymi naczyniami Pańskimi; 46 I uczynił Sedekiasz królem Judzkiej i Jeruzalemskiej, gdy miał dwadzieścia jeden lat; i panował jedenaście lat;

47 I czynił złe przed oczyma Pańskiemi, i nie obchodziło go nic, co mu powiedziano przez proroka Jeremego z ust Pańskich. 48 A gdy król Nabuchodonosor nakłonił go, aby przysięgał na imię Pańskie, porzucił siebie i zbuntował się; i zatwardził swą szyję, swoje serce, przekroczył prawa Pana, Boga Izraela. 49 Także i namiestnicy, i ludu, i kapłanów wiele czynili przeciwko ustawom, i zaniechali wszystkie zanieczyszczenia wszystkich narodów, i splugawili świątynię Pańską, która była uświęcona w Jeruzalemie.

50 Lecz Bóg ojców ich posłał od swego posłańca, aby ich oddzwonił, bo i on ich i przybytek ich oszczędził.

51 Ale mieli drwin swoich posłańców; I spójrzcie, gdy im Pan rzekł, oni uczynili sport jego proroków: 52 Aż do tego stopnia, że ​​rozgniewał się z ludem swym za ich wielką bezbożność, rozkazał królom Chaldejskim stanąć przeciwko nim;

53 Który zabił ich młodzieńców mieczem, a nawet w kompasie świętej świątyni ich, i nie oszczędził ani młodzieńca, ani służebnicy, starca ani dziecka; bo wydał wszystko w swoje ręce.

54 I wzięli wszystkie święte naczynia Pańskie, wielkie i małe, naczyniami Arki Bożej i skarbami króla, i zaniosły je do Babilonu.

55 Co do domu Pańskiego, spalili go, i zburzyli mury Jeruzalemskie,

 

Rozdział 2 (1 Ezd 2)

2: 1 W pierwszym roku Cyrusa, króla Persów, aby się spełniło słowo Pańskie, które obiecał ustami Jeremiego;

2 Pan wzbudził ducha Cyrusa, króla Persów, i głosił przez całe swoje królestwo, a także przez pisanie:

3 Mówiąc: Tak mówi Cyrus, król Persów; Pan Izraela, najwyższy Pan, uczynił mnie królem całego świata,

4 I rozkazał mi, abym zbudował mu dom w Jerozolimie w żydostwie.

5 Jeźli kto z ludu swego jest, niech Pan, i Pan jego, niech będzie z nim, a niech jedzie do Jeruzalemu, które jest w Judzkiej ziemi, i buduje dom Pana Izraelskiego; jest Pan, który mieszka w Jerozolimie. 6 Każdy, kto mieszka w tych okolicach, niech mu pomaga, ci, mówię, sąsiedzi jego, ze złotem i srebrem, 7 z darami, z końmi iz bydłem, i innymi rzeczami, które zostały ustanowione przez ślubowanie świątyni Pana w Jerozolimie.

8 Tedy wstał naczelnik rodów Judzkich i pokolenia Beniamina; także kapłani i Lewici, i wszyscy, których umysł Pan posunął, aby wstąpili, i zbudowali dom dla Pana w Jerozolimie

9, i ci, którzy mieszkali wokół nich, i pomagali im we wszystkim ze srebrem i złoto, z końmi i bydłem, z bardzo wieloma darami ogromnej liczby, których umysły były poruszone.

10 Król Cyrus także wydał święte naczynia, które Nabuchodonosor zabrał z Jerozolimy, i postawił w swojej świątyni bożków.

11 A gdy Cyrus, król Persów, wyprowadził ich, dał je Mitrydatesowi, jego skarbnikowi:

12 I przez niego zostali porwani do Sanabassara, gubernatora Judei.

13 I to była ich liczba; Tysiąc złotych pucharów i tysiąc srebra, kadzielnice ze srebra dwadzieścia dziewięć, trzydzieści fiolek ze srebra, dwa tysiące czterysta dziesięć i tysiąc innych naczyń. 14 A tak wszystkie naczynia złote i srebrne, które były porwane, były pięć tysięcy czterysta sześćdziesiąt i dziewięć. 15 Zostali oni sprowadzeni przez Sanabassara wraz z nimi z niewoli z Babilonu do Jerozolimy.

16 Ale w czasach Artakserksesa, króla Persów, Belemusa, i Mitrydatesa, i Tabeliusza, i Rathumusa, i Beeltethusa, i Semeliusa, sekretarza, z innymi, którzy im towarzyszyli, mieszkających w Samarii i w innych miejscach, napisali do niego przeciwko ci, którzy mieszkali w Judei i Jerozolimie te listy następujące; 17 Do króla Artakserksesa naszego pana, Twych sług, Rathumusa, scenarzystę, i Semeliusa, pisarza, i resztę ich rady, i sędziów, którzy są w Celosyria i Fenice. 18 Przetoż teraz już wiadomo królowi panu, że ci Żydzi, którzy są od ciebie, do Jerozolimy, do zbuntowanego i niegodziwego miasta, budujcie targowiska, naprawiajcie ściany i budujcie fundamenty świątynia. 19 Teraz, jeśli to miasto i jego mury zostaną stworzone ponownie, nie tylko odmówią składania hołdu,

20 A skoro rzeczy, które należą do świątyni, są teraz w ręku, myślimy, że nie spotykają się z zaniedbywaniem takiej rzeczy, 21 Ale aby mówić do naszego pana, króla, do intencji, która, jeśli będzie to twoja przyjemność, może być poszukiwana w księgach ojców twoich: 22 I znajdziesz w kronikach to, co jest napisane o tych rzeczach, i zrozumiesz, że to miasto było zbuntowane, niepokojące zarówno królów, jak i miasta. 23 I że Żydzi byli zbuntowani i zawsze wychowali wojny w nim; z tego powodu nawet to miasto zostało spustoszone. 24 Przetoż teraz powiadamy tobie, Panie, królu, że jeźliby to miasto było zbudowane, a mury jego zbudowane byłyby od nowa, odtąd nie będziesz już miał drogi do Celosyriai i Fenicji.

25 Potem król odesłał ponownie do Rathumusa scenarzystę, Beeltethusowi, Semeliusowi pisarzowi, i pozostałym, którzy byli na komisjach, i mieszkańcom Samarii, Syrii i Fenice, po tym sposobie; 26 Przeczytałem list, któryście do mnie posłali; przetoż nakazałem wykonać staranne poszukiwanie, i okazało się, że to miasto było od początku praktykowane przeciwko królom; 27 I dano im ludzi do buntu i wojny, a owi potężni królowie i wojownicy byli w Jerozolimie, który panował i egzekwował daninę w Celosrii i Fenice. 28 Przetoż teraz rozkazałem, aby przeszkodzić tym ludziom w budowaniu miasta, i uważać, aby nie było w nim więcej; 29 I że ci niegodziwi robotnicy nie idą dalej ku irytacji królów,

30 Wtedy król Artaxerx, czytając swoje listy, Rathumus i Semelius, uczony w Piśmie, i inni, którzy byli z nimi w komisjach, ściągając w pośpiechu do Jerozolimy z oddziałem jeźdźców i mnóstwem ludzi w szyku bojowym, zaczęli przeszkadzać budowniczym. ; a budowla świątyni w Jerozolimie przestała istnieć aż do drugiego roku panowania Dariusza, króla Persów.

Rozdział 3

3: 1 Teraz, gdy królował Dariusz, uczynił wielką ucztę wszystkim poddanym i wszystkim domownikom, i wszystkim książętom Mediów i Persji. 2 I wszystkim namiestnikom, kapitanom i porucznikom, którzy byli pod nim, od Indie do Etiopii ze stu dwudziestu siedmiu prowincji. 3 A gdy jedli i pijali, a nasyceni byli, gdy już byli w domu, król Darius wszedł do swojej sypialni i zasnął, a wkrótce po przebudzeniu.

4 A trzej młodzieńcy, którzy byli od straży, która strzegła ciała królewskiego, mówili jeden do drugiego; 5 Niech każdy z nas wypowie zdanie: ten, który zwycięży, a którego zdanie wyda się mądrzejsze od innych, dla niego król Dariusz da wielkie dary, a wielkie rzeczy na znak zwycięstwa: 6 Jak się ubrać purpurowy, pić złotem, spać złotem, rydwan z uzdy złotem, i czołg z bisioru, i łańcuszek na szyi: 7 I usiądzie obok Dariusza z powodu swojej mądrości i nazywać się kuzynem Dariusza.

8 A potem każdy napisał zdanie, zapieczętował je i położył pod swym królem Dariuszowi swoją poduszkę; 9 I mówił, że gdy król się zmartwychwstaje, niektórzy wydadzą mu pisma; i po której stronie król i trzej książęta Persji będą sądzili, że jego wyrok jest najmądrzejszy, dla niego zwycięstwo będzie dane, jak zostało ustanowione. 10 Pierwszy napisał: wino jest najsilniejsze. 11 Drugi napisał: Król jest najsilniejszy. 12 Trzeci napisał: Kobiety są najsilniejsze, ale przede wszystkim Prawda zwycięża zwycięstwo.

13 A gdy wstał król, wzięli pisma ich i wydali je mu, i tak je czytał. 14 I posłał po nim wszystkich książąt Persji i Mediów, i namiestników, i dowódców, i porucznicy i wyżsi oficerowie; 15 I zasiadł do królewskiej siedziby sądu; a pisma zostały odczytane przed nimi. 16 A on rzekł: Zwołajcie młodzieńców, a oni ogłoszą własne wyroki. Zostali wezwani i weszli. 17 A on im rzekł: Oznajmijcie nam, co myślicie o pismach.

Wtedy zaczął pierwszy, który mówił o sile wina; 18 I tak rzekł: O wy, jakże mocne jest wino! to powoduje, że wszyscy ludzie błądzą, pijąc to: 19 Sprawia, że ​​umysł króla i sieroty jest jedyny; sługi i wolnomyśliciela, ubogiego i bogatego: 20 Obraca też każdą myśl w wesołość i wesołość, aby człowiek nie pamiętał ani smutku, ani długu. 21 I czyni każde serce bogatym, aby człowiek był nie wspominajcie ani króla, ani namiestnika; i sprawia, że ​​mówi się wszystko przez talenty: 22 A gdy są w swoich miseczkach, zapominają o swojej miłości zarówno do przyjaciół, jak i do braci, i trochę po wyciągnięciu mieczy: 23 Ale gdy są z wina, nie pamiętają, co oni zrobili. 24 O wy, czyż wino nie jest najsilniejsze, co się do tego zmusza? A kiedy tak mówił,

Rozdział 4

4: 1 Tedy drugi, który mówił o sile króla, począł mówić: 2 Ożeście mężowie, czyż nie przewyższają mężami mocą, która panuje nad morzem, nad ziemią i we wszystkich rzeczach? 3 A jednak król jest potężniejszy, bo jest panem wszystkich tych rzeczy i panuje nad nimi; a cokolwiek im rozkaże, oni czynią. 4 Jeźliby im rozkazał, aby walczyli przeciw jedności drugiemu, czynili to; jeźliby ich wywiódł przeciw nieprzyjaciołom, idą, i rozbijają mury i wieże. 5 Zabijają i są zabijani, a nie naruszają przykazania królestw; jeźliby zwyciężyli, przyprowadzają wszystko do króla, jak i do łupów, jak i wszystkich innych rzeczy.

6 Podobnie do tych, którzy nie są żołnierzami i nie mają nic do czynienia z wojnami, ale korzystają z hodowli, kiedy znowu zbierali to, co zasiali, przynoszą je królowi i zmuszają się nawzajem, aby oddać hołd królowi. 7 A jednak jest tylko jeden człowiek; jeśli rozkazuje zabić, zabijają; jeśli rozkazuje oszczędzić, oszczędzają; 8 Jeśli on rozkazuje uderzyć, oni uderzają; jeśli rozkazuje spustoszyć, spustoszają; jeśli nakazuje budować, budują; 9 Jeźliby rozkazał, aby go ścięli, ucinają; jeśli nakazuje sadzić, sadzi. 10 Bo cały jego lud i jego armie są mu posłuszne: on także kładzie się, je i pije, i odpoczywa. 11 A ci się strzegą wokół niego, i nikt nie może odejść, i czynić spraw własnych, ani nieposłuszni mu. W czymkolwiek. 12 O wy, jakżeby król nie był najpotężniejszy? kiedy jest w takim rodzaju, że jest mu posłuszny? I trzymał język za zębami.

13 Trzeci, który mówił o kobietach, i o prawdzie (to był Zorobabel), zaczął mówić. 14 O wy, nie jesteście wielkim królem, ani mnóstwem ludzi, ani wino, które się wyróżnia; Kimże jest więc ten, kto rządzi nimi, czy ma nad nimi panowanie? czy to nie kobiety? 15 Kobiety urodziły króla i cały naród, który rządzą drogą morską i lądową16. I przyszli oni z nich; i karmili ich, którzy zasadzili winnice, skąd pochodzi wino. 17 Ci też ubierają się za ludzi; te przynoszą chwałę ludziom; i bez kobiet nie mogą być mężczyźni. 18 A jeśliby ludzie zebrali złoto i srebro, czy jakakolwiek inną dobrą rzecz, to czyż nie kochają kobiety, która jest urodziwa w łasce i pięknie? 19 I puszczając to wszystko, nie gapią się, a nawet z otwartymi ustami przymierzają się do niej;

20 Człowiek opuścił własnego ojca, który go wychował, i swój kraj, i przylgnął do swojej żony. 21 On nie chce spędzić życia z żoną. i pamiętajcie, ani ojca, ani matki, ani kraju. 22 Przez to także wy musicie wiedzieć, że kobiety panują nad wami: czy nie trudzicie się i nie trudzicie, a dajecie i przynosicie wszystko do kobiety? 23 Tak, mąż wziąwszy miecz, idzie na swoją drogę, aby okraść i ukraść, aby płynąć po morzu i po rzekach; 24 I patrzy na lwa, a idzie w ciemności; a gdy się skradzi, popsuje i okrada, przynosi to ku swej miłości. 25 Dlatego człowiek kocha swoją żonę lepiej niż ojciec lub matka. 26 Owszem, wielu jest, którzy skończą z rozumami dla niewiast, i stali się sługami dla nich. 27 Wielu też zginęło, błądziło i grzeszyło dla kobiet.

28 A teraz mi nie wierzycie? czyż król nie jest wielki w swojej mocy? czy nie wszystkie regiony boją się go dotknąć? 29 A jednak ujrzałem go i objąłem nałożnicę króla, córkę godnego podziwu Bartacusa, siedzącego po prawicy króla, 30 A wziąwszy koronę z głowy królewskiej, i kładąc ją na własnej głowie; uderzyła też króla lewą ręką. 31 A jednak za to wszystko król rozglądał się i patrzył na nią z otwartymi ustami: jeśli śmiała się z niego, on też się śmiał, ale jeśli wzięła na niego niezadowolenie, król był skrywany aby bardziej pochlebić, aby znów mogła się z nim pogodzić. 32 O wy, jak to możliwe, ale kobiety powinny być silne, skoro tak postępują?

33 Król i książęta spoglądali jedni na drugich, więc zaczął mówić prawdę. 34 O, mężczyźni, czy kobiety nie są silne? Wielka jest ziemia, wysoko jest niebo, prędkie jest słońce w jego biegu, ponieważ on okrąża niebiosa wokół i przywraca jego bieg do swego miejsca w ciągu jednego dnia. 35 Czyż nie jest wielki, który to czyni? dlatego wielka jest prawda i silniejsza niż wszystkie rzeczy. 36 Cała ziemia woła o prawdę, a niebo błogosławi ją: wszystkie uczynki drżą i drżą w niej, a wraz z nią nie ma nic złego. 37 Wina jest niegodziwca, król jest zły, kobiety są złe, wszystkie dzieci mężczyzn są nikczemni, a takie są wszystkie ich niegodziwe uczynki; i nie ma w nich prawdy; w ich niesprawiedliwości również zginą.

38 Co do prawdy, to trwa i zawsze jest mocne; żyje i podbija na wieki. 39 Nie ma przy niej przyjęcia osób ani nagród; ale ona czyni rzeczy sprawiedliwe i powstrzymuje się od wszystkich niesprawiedliwych i nikczemnych rzeczy; a wszyscy mężczyźni lubią jej prace. 40 Ani w jej sądzie nie ma niesprawiedliwości; a ona jest siłą, królestwem, mocą i majestatem wszystkich czasów. Błogosławiony niech będzie Bóg prawdy.

41 A on utrzymał pokój. Wtedy cały lud krzyknął i powiedział: Wielka jest Prawdą i potężna ponad wszystko. 42 Tedy rzekł król do niego: Proście, co masz więcej, niż jest napisane na piśmie, a my ci go damy, boeś mądry był; a ty będziesz siedział obok mnie i zostanie nazwany moim kuzynem. 43 I rzekł do króla: Pamiętajcie o ślubie swoim, któryś przysiągł zbudować Jeruzalem, w dniu, w którym przybyłeś do królestwa twego, 44 ​​I odesłałeś wszystkie naczynia, które zostały zabrane z Jeruzalem, które rozdzielił Cyrus. , gdy przysiągł zniszczyć Babilon i wysłać go tam ponownie. 45 Ty też obiecałeś zbudować świątynię, którą Edomici spalili, gdy Judea została spustoszona przez Chaldejczyków. 46 A teraz, o Panie, królu, to jest to, czego potrzebuję i czego pragnę od ciebie,

47 Wtedy król Dariusz wstał i pocałował go, i pisał listy do wszystkich skarbników i poruczników oraz do dowódców i zarządców, aby bezpiecznie obwieźli drogą swoją i wszystkich, którzy idą z nim, aby zbudować Jeruzalem. . 48 Listów też pisał do poruczników, którzy byli w Celosyriai i Fenicach, i do nich w Libanie, aby przynieśli drewno cedrowe z Libanu do Jeruzalem, i aby zbudowali miasto z nim.

49 Napisał też dla wszystkich Żydów, którzy wyszli ze swego królestwa, do żydostwa, co do ich wolności, że żaden oficer, żaden władca, żaden porucznik ani skarbnik nie powinni siłą wejść do ich drzwi; 50 I cały kraj, który posiadają, powinien być wolny bez daniny; i że Edomici powinni oddać wioski Żydom, które wtedy posiadali: 51 Tak, aby dwadzieścia talentów było corocznie wydawanych na budowę świątyni, aż do czasu, kiedy ją zbudowano; 52 I inne dziesięć talentów co roku, aby każdego dnia składać całopalenia na ołtarzu, tak jak mieli przykazanie, aby ofiarować siedemnaście: 53 A ci wszyscy, którzy wyruszyli z Babilonu, aby budować miasto, powinni mieć wolność, tak samo jak oni potomstwo i wszystkich księży, którzy odeszli. 54 Napisał także o tym. zarzuty, i szaty kapłańskie, w których służą; 55 I na podobieństwo Lewitów, aby im dano aż do dnia, w którym dom się skończył, a Jeruzalem odbudowało się. 56 I rozkazał dać wszystkim, którzy zachowali w mieście renty i płace. 57 I odesłał też wszystkie bomby z Babilonu, które rozdzielił Cyrus; i wszystko, co Cyrus wydał na przykazanie, tego samego uczynił, aby był uczyniony, i posłał do Jerozolimy.

58 A gdy ten młodzieniec wyszedł, podniósł swą twarz ku niebu w kierunku Jerozolimy i chwalił Króla niebios, 59 I rzekł: Od ciebie przychodzi zwycięstwo, od ciebie przychodzi mądrość, a twoja jest chwała, a ja jestem twój sługa. 60 Błogosławionaś, któraś mi dał mądrość; albowiem do ciebie wdzięczny jestem, Panie naszych ojców. 61 Wziął więc listy i wyszedłszy przybył do Babilonu i opowiedział o nim wszystkim swoim braciom. 62 I chwalili Boga ojców swoich, że dał im wolność i wolność 63 Iż wstąpili, i zbudowali Jeruzalem, i świątynię, którą nazwano imieniem jego; i ucztowali przy pomocy narzędzi muzycznych i wesela przez siedem dni.

Rozdział 5

5: 1 Potem byli główni mężowie z rodów wybranych według szczepów swoich, aby chodzili ze swymi żonami, z synami i córkami, ze swymi sługami i służebnikami iz bydłem ich. 2 I Dariusz posłał z nimi tysiąc jeźdźców, aż bezpiecznie zabrali ich do Jerozolimy, a także z instrumentami muzycznymi   i fletami. 3 Wszyscy ich bracia bawili się, a on zmusił ich, aby szli razem z nimi.

4 A te są imiona mężów, którzy szli, według ich rodów między plemionami, po kilku głowach ich. 5 Kapłani, synowie Fineesa, syna Aarona: Jezus, syn Josedeka, syna Sarajskiego, i Joacim, syn Sorebabela, syna Salatielego, z domu Dawida, z pokolenia Faresów, plemię Judy; 6 Kto wypowiadał mądre wyroki przed królem perskim Dariusza, w drugim roku jego panowania, w miesiącu Nisan, który jest pierwszym miesiącem. 7 To oni byli z Żydów, którzy wyszli z niewoli, gdzie mieszkali jako obcy, których Nabuchodonosor, król babiloński, zabrał do Babilonu. 8 I wrócili się do Jeruzalemu i do innych części żydostwa, każdy do swego miasta, który przybył z Zorobabelem, z Jezusem, Nehemias i Zachariaszem, i Reesaias, Enenius, Mardocheusz,

9 Liczba ich narodu i ich namiestników, synów Phorosa, dwa tysiące sto siedemdziesiąt dwa; synów Saphata, czterysta siedemdziesiąt i dwóch:

10 Synów Aresa siedmset pięćdziesiąt i sześć:

11 Synowie Faszata Moaba dwa tysiące osiemset i dwanaście:

12 Synów Elamowych: tysiąc dwieście pięćdziesiąt i cztery; synowie Zathui, dziewięćset czterdzieści i pięć; synowie Corbego, siedmiuset i pięciu: synowie Bani sześćset czterdzieści i ośm:

13 Synowie Bebaja: sześćset dwadzieścia i trzech; synowie Sadasa: trzy tysiące dwieście dwadzieścia i dwa;

14 Synowie Adonikama sześćset sześćdziesiąt i siedmioro: synowie Bagoi dwa tysiące sześćdziesiąt i sześć synów Adina czterysta pięćdziesiąt i cztery;

15 Synów Aterezichowych dziewięćdziesiąt i dwaj: synowie Ceilana i Azeta, sześćdziesiąt i siedm, synowie Azurańscy czterysta trzydzieści i dwaj.

16 A synowie Ananijaszowi: sto i jedendy; synowie Aromowi: trzydzieści dwa; a synowie Basi trzysta dwadzieścia i trzy; synowie Azefurytowi sto i dwaj;

17 Synowie Meteru: trzy tysiące i pięć; synowie Betleomonowi sto i trzydzieści;

18 A z Netofy pięćdziesiąt i pięć; oni z Anatotu sto i pięćdziesiąt i ośm; oni z Betamos czterdzieści i dwa;

19 A z Kiriatiariusza, dwudziestu i pięciu: oni z Kafiry i Berotu siedmset czterdzieści i trzech; oni z Pira, siedm set;

20 A z Chadias i Ammidoi czterysta dwadzieścia i dwa; oni z Ciramy i Gabdes, sześć set dwadzieścia i jeden;

21 A z Makalonosa sto dwadzieścia i dwa; oni z Betolego, pięćdziesiąt i dwóch; synowie Neficjów sto i pięćdziesiąt i sześć;

22 Synowie Kalamolala i Onusa, siedm set dwadzieścia i pięć: synowie Jerechusowi dwieście czterdzieści i pięć;

23 A synowie Annaszowi trzy tysiące trzysta i trzydzieści.

24 Kapłani: synowie Jeddu, syn Jezusa pośród synów Sanasibu, dziewięćset siedemdziesiąt dwa: synowie Merutha, tysiąc pięćdziesiąt i dwa:

25 Synów Fassaronowych: tysiąc czterdzieści i siedm, synowie Karme, tysiąc siedemnaście.

26 Lewici: synowie Jessue, Cadmiel, Banuas i Sudias, siedemdziesiąt i czworo.

27 Święci śpiewacy: synowie Asafa, sto dwadzieścia osiem.

28 Tragarze: synowie Salumowi, synowie Jatalowi, synowie Talmonowi, synowie Dakobiego, synowie Tety, synowie Samuela, we wszystkich stu trzydziestu dziewięciu.

29 Słudzy świątyni: synowie Ezawa, synowie Asiphy, synowie Tabaotha, synowie Cerasa, synowie Suda, synowie Phaleasa, synowie Labany, synowie Graby,

30 Synowie Acuego: synowie Uty, synowie Cetaba, synowie Agaby, synowie Subai, synowie Anana, synowie Cathua, synowie Geddura,

31 Synowie Powietrza, synowie Daisana, synowie Noeby, synowie Chaseby, synowie Gazery, synowie Azii, synowie Fineistów, synowie Azary, synowie Bastaja, synowie Asany synowie Meani, synowie Naphisi, synowie Acuba, synowie Acipha, synowie Assura, synowie Faraacy, synowie Basalotha,

32 Synowie Meeda: synowie Coutha, synowie Charei, synowie Charcy, synowie Aserer, synowie Thomoi, synowie Nasith, synowie Atipha.

33 Synowie sług Salomona: synowie Azafiona, synowie Fararze, synowie Jeeli, synowie Lozona, synowie Izraela, synowie Saphetha,

34 Synowie Hagii, synowie Faracaretha, synowie Sabiego, synowie Sarothie, synowie Masiasa, synowie Gar, synowie Addusa, synowie Suba, synowie Apherry, synowie Barodisa Synowie Sabata, synowie Allom.

35 Wszyscy tedy ministrowie świątyni i synowie sług Salomona mieli trzysta siedemdziesiąt i dwa.

36 Wyszli z Thermeleth i Thelersas, prowadząc ich Charaathalar i Aalar; 37 Nie mogli też ukazać rodzinom ani zapasom, jakimi byli z Izraela: synowie Ladana, syna Bana, synowie Necodana, sześćset pięćdziesiąt i dwóch.

38 A z kapłanów, którzy przywłaszczyli sobie kapłaństwo i których nie znaleźli: synowie Obedii, synowie z Aksu, synowie Addusa, który poślubił Augię, jedną z córek Barzelusów, i nazwano jego imieniem.

39 A gdy opis pokrewnych tych ludzi był poszukiwany w spisie i nie został znaleziony, zostali oni usunięci z wykonywania urzędu kapłańskiego: 40 Albowiem do nich rzekli Nehemias i Atharias, aby nie byli uczestnikami święte rzeczy, aż powstał arcykapłan ubrany w doktrynę i prawdę.

41 A tak uczynili Izraelici od dwunastu lat i wyżej, że wszyscy byli w liczbie czterdzieści tysięcy, oprócz niewolników i niewolnic dwa tysiące trzysta i sześćdziesiąt. 42 Ich służebnice i służebnice miały siedem tysięcy trzystu czterdziestu siedmiu: śpiewacy i śpiewaczki, dwieście czterdzieści i pięć: 43 Czterysta trzydzieści i pięć wielbłądów, siedem tysięcy trzydzieści i sześć koni, dwieście czterdzieści i pięć mułów, pięć tysięcy pięćset dwadzieścia i pięć bestii przyzwyczaiło się do jarzma.

44 A niektórzy z naczelników ich rodzin, gdy przyszli do świątyni Bożej, która jest w Jerozolimie, przyrzekli, że ustawią dom na swoim miejscu, zgodnie z ich umiejętnościami, 45 I oddadzą do świętego skarbca dzieł. tysiąc funtów złota, pięć tysięcy srebra i sto szat kapłańskich. 46 I tak mieszkali kapłani, Lewici i lud w Jerozolimie, a także w kraju śpiewacy i tragarze; i cały Izrael w ich wioskach.

47 Lecz gdy był już miesiąc siódmy, a gdy synowie Izraelscy byli każdy na swym miejscu, wszyscy jednomyślnie przybyli na otwarte miejsce pierwszej bramy, która jest na wschód. 48 Wówczas powstał Jezus, syn Josedeka, a jego bracia kapłani i Zorobabel, syn Salathiela, i jego bracia, i przygotowali ołtarz Boga Izraela 49, aby ofiarować na nim całopalenia, tak jak to jest wyraźnie. nakazał w księdze Mojżesza, męża Bożego.

50 I przyłączyli się do nich z innych narodów ziemi, i postawili ołtarz na jego miejscu, bo wszystkie narody ziemi były w nieprzyjaźni z nimi i uciskali je; i składali ofiary według czasu i całopalenia Bogu zarówno rano, jak i wieczorem. 51 Także obchodzili święto szałasów, jak nakazuje zakon, i składali ofiary codziennie, tak jak się spotykali: 52 A potem stały oblacje i ofiara sabatów, i nowych księżyców, i wszystkie święta.

53 Wszyscy ci, którzy złożyli jakąś przysięgę Bogu, zaczęli składać ofiary Bogu od pierwszego dnia siódmego miesiąca, chociaż świątynia Pana jeszcze nie została zbudowana.

54 I dali murarzom i stolarzom pieniądze, mięso i picie z radością. 55 A także i Sydonu, i Tyru, dawali trzody, aby przynieśli cedry z Libanu, które mieli przynieść pływacy do przystani Joppy, tak jak im rozkazał im Cyrus, król Persów.

56 A w drugim roku i drugim miesiącu po przybyciu do świątyni Bożej w Jerozolimie zaczął się Zorobabel, syn Salatiel, i Jezus, syn Josedeka, i ich bracia, i kapłani, i Lewici, i ci wszyscy, którzy byli przyjdźcie do Jerozolimy z niewoli: 57 I położyli fundamenty domu Bożego pierwszego dnia drugiego miesiąca, w drugim roku po przybyciu do żydostwa i do Jerozolimy. 58 I ustanowili Lewitów od dwudziestu lat nad dziełami Pana. Wówczas powstał Jezus, jego synowie i bracia, i Cadmiel, jego brat, i synowie Madiabunu, wraz z synami Jody, syna Eliaduna, z ich synami i braćmi, wszystkimi lewitami, jednomyślnie nastawieni do interesów, pracując nad rozwojem dzieł w domu Bożym. Tak więc robotnicy zbudowali świątynię Pana.

59 A kapłani stali odziani w szaty swoje przy pomocy instrumentów muzycznych i trąb; a Lewitowie synowie Asafa mieli cymbały, 60 Śpiewających pieśni dziękczynnych i chwalących Pana, jak ustanowił Dawid, król Izraela.

61 A oni śpiewali pieśniami wielkimi do uwielbienia Pańskiego, bo miłosierdzie jego i chwała na wieki trwały w całym Izraelu. 62 A cały lud zabrzmiał trąbami i krzyknął donośnym głosem, śpiewając pieśni dziękczynienia Panu za chwałę domu Pańskiego.

63 Także kapłani i lewici, i wodzowie ich rodzin, starożytni, którzy widzieli poprzedni dom, przyszli do tego budynku z płaczem i wielkim płaczem. 64 Lecz wielu z trąby i radości wołało donośnym głosem, 65 O tyle, że trąby nie będą słyszane z powodu płaczu ludu, a jednak lud rozbrzmiewał cudownie, tak że słyszano go z daleka.

66 Dlatego gdy usłyszeli go wrogowie pokolenia Judy i Beniamina, dowiedzieli się, co oznacza ten odgłos trąb. 67 I spostrzegli, że ci, którzy byli z niewoli, budowali świątynię dla Pana, Boga Izraela. 68 Poszli więc do Zorobabela i Jezusa, i do naczelników rodów, i rzekli do nich: Zbudujemy razem z wami. 69 My również, jak wy, słuchajcie swego Pana i składajcie Mu ofiarę od czasów Azbazaretha, króla Asyryjczyków, który nas tu przywiódł.

70 Potem rzekł do nich Zorobabel, Jezus i naczelnik rodów izraelskich: Nie wolno nam i nam budować domu dla Pana, Boga naszego. 71 My sami sami zbudujemy dla Pana Izraela, tak jak rozkazał nam Cyrus, król Persów. 72 Lecz poganie z kraju leżącego ciężko na mieszkańcach Judei i trzymając ich w cieśninie, przeszkadzali w ich budowie; 73 Przez tajne spiski i popularne perswazje i zamieszania przeszkadzały w ukończeniu budowli przez cały czas, w którym żył król Cyrus, więc przeszkadzano im w budowaniu na przestrzeni dwóch lat, aż do panowania Dariusza.

Rozdział 6

6: 1 A w drugim roku panowania Dariusza Aggeusza i Zachariasza, syna Addo, proroków, prorokowali Żydom w żydostwie iw Jeruzalemie w imię Pana Boga Izraela, który był nad nimi.

2 Wówczas stanął Zorobabel, syn Salatiela, i Jezus, syn Josedeka, i zaczął budować dom Pana w Jerozolimie, proroków Pana z nimi i pomagać im. 3 W tym samym czasie przyszli do nich Sisinnes, gubernator Syrii i Fenice, wraz z Sathrabuzanes i jego towarzyszami, i rzekli do nich: 4 Przez którego powołanie zbudowaliście ten dom i ten dach i wykonali wszystkie inne rzeczy? i kim są robotnicy, którzy wykonują te rzeczy?

5 Ale starsi żydowscy zyskali łaskę, bo Pan nawiedził niewolę; 6 I nie przeszkadzano im w budowaniu, aż do czasu, gdy zostanie im dane znaczenie dla Dariusza i otrzymana odpowiedź.

7 Kopie listów, które Sisinnes, namiestnik Syrii i Fenice, i Sathrabuzanes, wraz z ich towarzyszami, władcami w Syrii i Fenice, napisali i wysłali do Dariusza; Do króla Dariusza, pozdrowienia: 8 Niech się wszystko pozna naszemu panu, królowi, który przybył do kraju Judei, i wszedł do Jerozolimy, znaleźliśmy w mieście Jerozolimie starożytnych Żydów, którzy byli z niewola 9 Budowanie domu dla Pana, wielkiego i nowego, z ciosanych i drogich kamieni, i drewna już ułożonego na ścianach. 10 A te uczynki robione są z wielką szybkością, a dzieło się dobrze dzieje w ich rękach, i z całą chwałą i pracowitością powstaje.

11 I pytali my, starsi, mówiąc: Przez którego przykazanie zbudujcie ten dom, i połóżcie fundamenty tych dzieł? 12 Dlatego z zamiarem, abyśmy mogli przekazać ci wiedzę pisząc, domagaliśmy się od nich tych, którzy byli głównymi sprawcami, i wymagaliśmy od nich imion na piśmie ich głównych ludzi. 13 Odpowiedzieli nam: Jesteśmy sługami Pana, który stworzył niebo i ziemię. 14 A co do tego domu, zbudowano go wiele lat temu przez króla Izraela, wielkiego i mocnego, i ukończył. 15 A gdy ojcowie nasi sprowokowali Boga do gniewu, a zgrzeszyli przeciw Panu Izraelskiemu, który jest w niebie, dał je do władzy Nabuchodonosa, króla Babilonu, Chaldejczyków; 16 Który ściągnął dom, i spalił go, i wziął niewolników do Babilonu.

17 Ale w pierwszym roku, w którym król Cyrus panował nad krajem Babilonu Cyrus, król napisał, aby zbudować ten dom. 18 I święte naczynia ze złota i srebra, które Nabuchodonosor wyniósł z domu w Jerozolimie, i postawił je we własnej świątyni, Cyrusa, króla, który wyprowadził znowu ze świątyni w Babilonie, i zostały one dostarczone do Zorobabel i do Sanabasarusa, władcy, 19 Z przykazaniem, aby nosił te same naczynia, i włożył je do świątyni w Jeruzalemie; i że na jego miejscu powinna być zbudowana świątynia Pana. 20 Tedy ten sam Sanabasarus, przybywszy tu, położył fundamenty domu Pańskiego w Jeruzalemie; a od tego czasu budynek wciąż jest budynkiem, nie jest jeszcze w pełni zakończony.

21 Przetoż teraz, jeźli się zda dobremu królowi, szukajcie pośród księgi króla Cyrusa: 22 A jeźliż się okaże, że budowanie domu Pańskiego w Jeruzalem dokonało się za zgodą króla Cyrusa, a jeżeli nasz pan, król, będzie tak nastawiony, niech nam to oświadczy.

23 Potem rozkazał królowi Dariusowi szukać wśród zapisów w Babilonie: i tak w Ekbatanie, pałacu, który jest w kraju Mediów, znaleziono zwój, w którym zapisano te rzeczy. 24 W pierwszym roku panowania Cyrusa król Cyrus nakazał, aby ponownie zbudować dom Pana w Jerozolimie, gdzie składają ofiarę z nieustannym ogniem: 25 Który ma sześćdziesiąt łokci i szerokość sześćdziesiąt łokci, z trzema rzędami ociosanych kamieni i jeden rząd nowego drewna tego kraju; i wydatki, które zostaną wydane z domu króla Cyrusa: 26 A święte naczynia domu Pańskiego, złote i złote, które Nabuchodonosor wyjął z domu w Jerozolimie i przyniósł do Babilonu, być przywróconym do domu w Jerozolimie i postawieni w miejscu, w którym byli przedtem.

27 I rozkazał też, aby Sisinnes, gubernator Syrii i Fenice, i Sathrabuzanes, i ich towarzysze, i ci, którzy zostali mianowani władcami w Syrii i Fenicji, powinni uważać, aby nie mieszać się do tego miejsca, ale cierpieć Zorobabela, sługę Panie, i namiestniku Judei, i starszych Żydów, aby zbudowali dom Pana w tym miejscu. 28 I rozkazałem, aby go znowu zbudowali; i że pilnie spoglądają, aby pomóc tym, którzy są z niewoli żydowskiej, aż do skończenia domu Pańskiego. 29 A z hołdu Celosyriai i Fenicji część uważnie oddać tych ludzi na ofiary Pana to znaczy do Zorobabela, namiestnika, do cielców, baranów i jagniąt; 30 A także zboże, sól, wino i oliwę, i to nieustannie co roku bez dalszego pytania, zgodnie z tym, jak kapłani, którzy będą w Jerozolimie, oznaczać będą codzienne wydatki. 31 Ofiary te mogą być złożone najwyższemu Bogu dla króla i dla jego dzieci i aby modlili się o swoje życie. 32 I rozkazał, aby każdy, kto się sprzeciwił, czynił i oświetlił wszystko, co zostało powiedziane lub napisane, z własnego domu, gdy drzewo zostanie wzięte, a on zostanie powieszony, a cały jego majątek pojmany dla króla.

33 Dlatego Pan, którego imię jest wezwane, całkowicie niszczy każdego króla i cały naród, który wyciąga rękę, aby przeszkodzić lub zniszczyć dom Pański w Jerozolimie. 34 Dariusz, król, postanowił, że zgodnie z tymi rzeczami należy to robić z należytą starannością.

Rozdział 7

7: 1 Następnie Sisinnes, gubernator Celosyriai i Fenice, i Sathrabuzanes, wraz z towarzyszami ich przestrzegającymi przykazań króla Dariusza, 2 Bardzo uważnie nadzorowali święte dzieła, pomagając starożytnym Żydom i namiestnikom świątyni. 3 Tak więc święte uczynki rozkwitły, gdy prorocy Aggeus i Zachariasz prorokowali.

4 I ukończyli to wszystko przez przykazanie Pana, Boga Izraelskiego, i za zgodą Cyrusa, Dariusza i Artakserksesa, królów Persji. 5 I tak skończył się dom święty w trzy i dwudziestym dniu miesiąca Adar, w szóstym roku Dariusza, króla Persów.

6 A tak uczynili synowie Izraelscy, kapłani i Lewitowie, i inni, którzy byli z niewoli, według rzeczy spisanych w księgach Mojżeszowych. 7 A do poświęcenia świątyni Pańskiej ofiarowali sto cielców dwieście baranów, czterysta jagniąt; 8 I dwanaście kozłów za grzech całego Izraela, według liczby przedniejszych z pokolenia Izraelskiego. 9 Także i kapłani i Lewitowie stali w szatach swoich według rodów swoich, w służbie Panu, Boga Izraelskiego, według księgi Mojżeszowej, i przy wszystkich bramach tragarzy.

10 A synowie Izraela, którzy byli z niewoli, obchodzili Paschę czternastego dnia pierwszego miesiąca, po tym święci kapłani i Lewici byli uświęceni. 11 Ci wszyscy, którzy byli z niewoli, nie byli wszyscy uświęceni, ale wszyscy Lewici zostali razem uświęceni.

12 Przetoż ofiarowali Paschę za wszystkich z niewoli, i za braci swoich, kapłanów, i za samych siebie. 13 A synowie Izraelscy, którzy wyszli z niewoli, jedli, wszyscy ci, co oddzielili się od obrzydliwości ludu tego kraju, i szukali Pana. 14 Przez siedem dni obchodzili święto Przaśników, czyniąc radość przed Panem. 15 On bowiem skierował do nich radę króla asyryjskiego, aby wzmocnić ich ręce w dziełach Pana, Boga Izraela.

Rozdział 8

8: 1 A po tych wydarzeniach, gdy królował Artakserkses król Persów, przybył Ezdrasz, syn Saraj, syn Eserjesza, syn Helchiasza, syn Saluma, 2 syn Sadducka, syn Achitoba, syn Amaryasa, syna Ezecha, syna Meremota, syna Zarajasa, syna Saviasa, syna Boccasa, syna Abisuma, syna Fineesa, syna Eleazara, syna Aarona, naczelnika kapłan. 3 Ezdrasz wyszedł z Babilonu jako pisarz, będąc bardzo gotowym w prawie Mojżesza, nadanym przez Boga Izraela. 4 I uwielbił go król; albowiem znalazł łaskę przed oczyma we wszystkich żądaniach swoich.

5 Wyruszyli też z nim niektórzy z synów Izraela, z kapłana Lewitów, z świętych śpiewaków, tragarzy i szafarzy świątynnych, do Jeruzalem6. W siódmym roku panowania Artakserksesa piąty miesiąc, był to siódmy rok króla; bo wyruszyli z Babilonu pierwszego dnia pierwszego miesiąca i przybyli do Jerozolimy, według dobrze prosperującej podróży, którą im dał Pan. 7 Albowiem Ezdrasz miał bardzo wielkie umiejętności, tak że nie zaniedbał niczego z zakonu i przykazań Pana, ale nauczał całego Izraela obrzędów i sądów.

8 A oto kopia księgi spisanej od króla Artakserksesa, która przyszła do Księgi Ezdrasza, kapłana i czytelnika Prawa Pańskiego, jest tym, co naśladuje;

9 Król Artaxerxes do Księgi Ezdrasza, kapłana i czytelnika Prawa Pańskiego, składa pozdrowienie: 10 Postanowiwszy, że będę postępował łaskawie, wydałem rozkaz, aby tacy naród żydowski oraz kapłani i lewici byli w naszym królestwie, tak jak chętni i pragnący powinni pójść z tobą do Jerozolimy. 11 A tak wielu, którzy mają umysł, niech odejdą z tobą, jako i dla mnie, i siedmiu przyjaciół moich wydawało się dobrych; 12 Aby spoglądali na sprawy Judei i Jerozolimy, zgodnie z tym, co jest w prawie Pańskim; 13 I przynieście dary Panu Izraelskiemu do Jeruzalemu, którem ja i moi przyjaciele ślubowaliśmy, i wszystkim złotem i srebrem, które można znaleźć w kraju Babilońskim, do Pana w Jeruzalemie. 14 Tedy to dano ludowi do świątyni Pana, Boga swego, do Jeruzalemu; a srebra i złota można zebrać na cielce, barany i baranki, i rzeczy, które się tam znajdują; 15 Do końca będą składali ofiary Panu na ołtarzu Pana, Boga swego, który jest w Jeruzalem.

16 A cokolwiek ty i bracia twoi uczynisz ze srebrem i złotem, to czynić będzie według woli Boga twego. 17 A święte naczynia Pańskie, które są wam dane do użytku świątyni Boga twego, która jest w Jeruzalemie, postawisz przed Bogiem twoim w Jeruzalemie. 18 I cokolwiek innego będziesz pamiętał na użytek świątyni Boga twego, wydasz ją ze skarbca królewskiego.

19 I podałem też król Arakserkses strażnikom skarbów w Syrii i Fenicji, że wszystko, o co poprosi kapłan Ezdrasza, i czytelnik prawa najwyższego Boga, powinni mu go dać z szybkością 20. setek talentów srebra, także pszenicy, nawet do stu cors, i sto kawałków wina i innych rzeczy w obfitości. 21 Niech się wszystko stanie według prawa Bożego pilnie aż do Boga najwyższego, a gniew ten nie nad królestwem króla i jego synów. 22 Rozkazuję też wam, abyście nie żądali żadnego podatku, ani żadnego innego nałożenia od żadnego kapłana, ani od Lewitów, ani od świętych śpiewaków, ani odźwiernych, ani od ministrów świątyni, ani od tego, co czynią w tej świątyni; że żaden człowiek nie ma prawa narzucać im żadnej rzeczy.

23 I ty, Ezdrasza, zgodnie z mądrością Bożą, wyświęćcie sędziów i sędziów, aby sądzili we wszystkich Syriach i Fenice wszystkich, którzy znają prawo Boga twego; a ci, którzy o tym wiedzą, nie nauczajcie. 24 Każdy, kto przekroczy prawo Boga twego i króla, będzie karany pilnie, czy to przez śmierć, czy za inną karę, przez karę pieniężną lub przez więzienie.

25 Wtedy rzekł Esdras pisarzu: Błogosławiony niech będzie jedyny Pan, Bóg mych przodków, który złożył te rzeczy w sercu króla, aby wysławiać swój dom w Jerozolimie. 26 I uhonorował mnie przed obliczem króla, i jego doradców, a także wszystkich jego przyjaciół i szlachciców. 27 Zachęciłem tedy z pomocą Pana, Boga mego, i zgromadziłem mężów Izraelskich, aby zeszli ze mną.

28 A to są naczelnicy według ich rodzin i kilku godności, które weszły ze mną z Babilonu za panowania króla Artakserksesa: 29 Z synów Fineosów, Gerson: z synów Itamara, Gamael: z synów Dawida , Lettus, syn Secheniasa: 30 Z synów Phareza: Zachariasz; a wraz z nim policzono stu pięćdziesięciu mężów: 31 Z synów Pahata Moaba, Eliaoniasa, syna Zaraiasa, az nim dwieście mężów: 32 Z synów Zathoe, Sechenias, syn Jezelosa, a wraz z nim trzech stu mężów: z synów Adina, Obety, syna Jonatana, az nim dwieście i pięćdziesiąt mężów: 33 Z synów Elamowych Joześas, syn Gogolasu, a z nim siedmdziesiąt mężów: 34 Z synów Selafii, Zarajów. syna Michała, az nim sześćdziesięciu mężów: 35 Z synów Joabowych Abadias, syn Jezelów,

40 Z synów Bago: Uthi, syn Istalcurusa, a wraz z nim siedmdziesiąt mężów.

41 I zgromadziłem się razem nad rzeką, zwaną Therą, gdzie rozbiliśmy namioty na trzy dni, a potem oglądałem je. 42 Lecz gdy tam nie znalazłem żadnego kapłana i Lewitów,

43 Potem wysłałem ja do Eleazara, Iduela i Masmana,

44 A Alnatan, i Mamajasz, i Joribas, i Natan, Eunatan, Zacharyas i Mosollamon, główni ludzie, i uczeni.

45 I poleciłem im, aby udali się do Saddeusa, kapitana, który był na miejscu skarbu.

46 I rozkazał im, aby mówili do Daddeusa i do jego braci, i do skarbników na tym miejscu, aby wysłali nam takich ludzi, którzy mogliby wykonywać urząd kapłański w domu Pańskim.

47 A przez mocną rękę naszego Pana przynieśli nam zręcznych ludzi z synów Moliego, syna Lewiego, syna Izraela, Asebebii i jego synów, i jego braci, którzy mieli osiemnaście lat. 48 A i Asebia, i Annuos, i Osajas, brat jego, z synów Channuneusowych, i synowie ich, dwadzieścia mężów. 49 A z sług świątynnych, które był postanowił Dawid, i ze zwierzchników mężów ku służbie Lewitów, dwustu dwudziestu sług świątynnych, których spis był spisany.

50 I przysiągłem post młodzieńcom przed naszym Panem, pragnąc dla niego pomyślnej podróży, zarówno dla nas, jak i dla tych, którzy byli z nami, dla naszych dzieci i dla bydła: 51. Nie wstydziłem się prosić o śmierć króla i jeźdźcy, i postępowanie dla obrony przed naszymi przeciwnikami. 52 Albowiem mówiliśmy królowi, aby moc Pana, Boga naszego, była z tymi, którzy go szukają, aby ich wsparli na wszystkie sposoby. 53 I zasię prosiliśmy Pana naszego, jak dotykał tych rzeczy, i znalazł go nam przychylnego.

54 I rozdzieliłem dwunastu z przedniejszych kapłanów, Esebriasów i Assanija, i dziesięciu mężów ich braci razem z nimi: 55 I wręczyłem im złoto i srebro, i naczynia święte domu naszego Pana, król, jego rada, książęta i cały Izrael dali. 56 A gdy je zważyłem, oddałem im sześćset i pięćdziesiąt talentów srebra i srebrnych naczyń o sto talentów, i sto talentów złota, 57 i dwadzieścia złotych naczyń i dwanaście naczyń z mosiądzu, nawet drobnego mosiądz, lśniący jak złoto.

58 I rzekłem do nich: Oboje macie święte dla Pana, a naczynia są święte, a złoto i srebro są ślubem dla Pana, Pana naszych ojców. 59 Czuwajcie i zachowujcie, póki nie wykażecie ich przed naczelnikiem kapłanów i lewitów oraz przed głównymi z rodów izraelskich, w Jerozolimie, w komnaty domu Boga naszego. 60 Kapłani i lewici, którzy otrzymali srebro, złoto i naczynia, zaprowadzili ich do Jerozolimy, do świątyni Pańskiej.

61 A od rzeki Theras odeszliśmy dwunasty dzień pierwszego miesiąca i przyszliśmy do Jerozolimy dzięki potężnej ręce naszego Pana, która była z nami. Od początku naszej podróży Pan uwolnił nas od każdego wroga, i tak przybyliśmy do Jerozolimy. 62 A gdyśmy byli tam przez trzy dni, złota i srebra, które się ważyło, było wydane w domu Pana naszego czwartego dnia do Marmotha, kapłana, syna Iri. 63 A z nim był Eleazar, syn Seministów, az nimi był Jozabad, syn Jesu, i Moet, syn Sabbana, Lewity; wszyscy byli wydani ich według liczby i wagi. 64 I całą wagę ich zapisano o tej samej godzinie.

65 A ci, którzy wyszli z niewoli, złożyli ofiarę Panu, Bogowi Izraelskiemu, dwanaście wołów za całego Izraela, osiemdziesiąt i szesnaście baranów, 66 baranów i dwanaście jagniąt, kozłów na ofiarę pokojową, dwanaście; wszystko to ofiara dla Pana. 67 I wydali przykazania królewskie szafarzom królewskim „i namiestnikom Celosryi i Fenicji; i szanowali ludzi i świątynię Boga.

68 A gdy się to już stało, przyszli do mnie władcy i rzekli: 69 Naród izraelski, książęta, kapłani i lewici, nie odstąpili od nich dziwnych ludzi z ziemi, ani też z pogańskich pogan. na cześć Kananejczyków, Hetytów, Feleresów, Jebusytów i Moabitów, Egipcjan i Edomitów. 70 Albowiem oboje z synami ich poślubili z córkami, a święte nasienie miesza się z obcymi ludem ziemi; i od początku tej sprawy władcy i wielcy ludzie byli uczestnikami tej nieprawości.

71 A gdy tylko usłyszałem te rzeczy, rozdarłem szaty moje i szatę świętą, i ściągnąłem włosy z głowy i brody, i usiadłem smutno i bardzo ciężko. 72 Więc wszyscy ci, którzy byli potem poruszeni słowem Pana Boga Izraela, zebrali się do mnie, podczas gdy ja opłakałem się z powodu nieprawości, ale ja siedziałem wciąż pełen ciężkości aż do wieczornej ofiary.

73 A gdy wstałem z postu, szaty moje i szata święta, pochyliłem się, i wyciągnąwszy ręce moje do Pana, 74 rzekłem: Panie, zawstydziłem się i zawstydziłem przed tobą. 75 Bo nasze grzechy rozmnożyły się nad naszymi głowami, a nasza niewiedza sięgnęła nieba. 76 Odtąd bowiem od czasów naszych ojców byliśmy i jesteśmy w wielkim grzechu aż do dnia dzisiejszego. 77 Za grzechy nasze i za ojców naszych „my, bracia i królowie, i kapłani, otrzymaliśmy od królów ziemi, od miecza, od niewoli i od zdobyczy ze wstydu po dzień dzisiejszy.

78 A teraz w pewnym stopniu objawiło się nam miłosierdzie od ciebie, Panie, aby zostawić nam korzeń i imię na miejscu twego przybytku; 79 I odkryć nam światło w domu Pana, Boga naszego, i dać nam pokarm w czasie naszej niewoli. 80 Gdy byliśmy w niewoli, nie byliśmy opuszczeni od naszego Pana; ale uczynił nas łaskawymi przed królami Perskimi, aby nam dawali pokarm; 81 Tak, i uhonorował świątynię Pana naszego, i wzbudził opuszczone Syjon, aby dali nam pewną pieczę w Żydach iw Jeruzalemie.

82 A teraz, o Panie, cóż mamy powiedzieć, mając te rzeczy? bo przekroczyliśmy twoje przykazania, które dałeś z ręki twoich sług, proroków, mówiąc: 83 Ziemia, którą wchodzicie, by posiąść jako dziedzictwo, jest ziemią zanieczyszczoną przez zanieczyszczenia przybyszów z kraju, i napełnili ją swoją nieczystością. 84 Przeto teraz nie przyłączajcie się do swoich córek do swoich synów, nie weźmiecie swoich córek swoim synom. 85 Ponadto nie zabiegajcie o pokój z nimi, abyście byli mocni i jedli dobre rzeczy z tej ziemi, i abyście na wieki pozostawili dziedzictwo ziemi waszym dzieciom.

86 I stało się nam wszystko za nasze niegodziwości i wielkie grzechy; bo Ty, Panie, uczyniłeś nasze grzechy światłymi, 87 I dałeś nam taki korzeń, ale zawróciliśmy znowu, aby przekroczyć twoje prawo i połączyć się z nieczystością narodów tej ziemi. 88 Czyż nie narzekasz na nas, że nas zgładzimy, dopóki nie zostawiłeś nam ani korzenia, nasienia, ani imienia?

89 O, Panie Izraela! Ty jesteś prawdziwy, ponieważ zostaliśmy korzeniami tego dnia. 90 Oto teraz jesteśmy przed tobą w naszych niegodziwościach, albowiem nie możemy dłużej stać z powodu tych rzeczy przed tobą. 91 A gdy Esdras w modlitwie spowiedział, płakał i leżał płasko na ziemi przed świątynią, zebrało się z Jerozolimy bardzo wielu mężczyzn, kobiet i dzieci, bo wśród tłumów rozlegał się wielki płacz.

92 Wówczas Jechonias, syn Jeelusa, jednego z synów Izraela, zawołał i rzekł: O, Esdras, zgrzeszyliśmy przeciwko Panu Bogu, poślubiliśmy obce kobiety z narodów tej ziemi, a teraz jest cały Izrael. . 93 Złóżmy przysięgę dla Pana, że ​​odłożymy wszystkie nasze żony, które wzięliśmy pogan, wraz z ich dziećmi, 94 Tak jak postanowiłeś, a ty, którzy jesteście posłuszni prawu Pana. 95 Powstańcie i postawcie na egzekucji, bo dla ciebie ta sprawa się zdarzy, a my będziemy z tobą: mężnie. 96 I powstał Ezdrasz, i złożyli przysięgę przedniejsi kapłanów i Lewitów ze wszystkiego Izraela, aby czynili po tych rzeczach; i dlatego oni sware.

Rozdział 9

9: 1 Wtedy Ezdrasz wyrastający z dziedzińca świątyni podszedł do komory Joanana, syna Eliasiba, 2 I pozostał tam, i nie jadł mięsa ani nie pił wody, opłakując wielkie niegodziwości tłumu. 3 I było we wszystkich Żydach i w Jeruzalemie wszystkim tym, którzy byli z niewoli, że mieli być zgromadzeni w Jeruzalemie; 4 A tego, który nie spotkał się tam w ciągu dwóch lub trzech dni, tak jak starsi, którzy go ustanowili, ich bydło powinno zostać przejęte na korzystanie ze świątyni, a sam wyrzucony z tych, którzy byli z niewoli.

5 A po trzech dniach wszyscy byli z pokolenia Judy i Beniamina, zebrawszy się w Jerozolimie dwudziestego dnia dziewiątego miesiąca. 6 I cały tłum siedział drżąc na rozległym dziedzińcu świątyni z powodu obecnej złej pogody.

7 Powstał więc Ezdrasz i rzekł do nich: Wykroczyliście z prawa, żeniąc się z dziwnymi żonami, aby wzmóc grzechy Izraela. 8 A teraz wyznając chwałę Panu, Bogu ojców naszych, 9 I uczyń wolę jego, a odłącz się od pogan kraju, od dziwnych niewiast.

10 I zawołał cały tłum, i rzekł donośnym głosem: Tak jak mówisz, tak samo zrobimy. 11 Ale jako ludu jest wielu, i to jest zła pogoda, abyśmy nie mogli stać bez tego, a to nie dzieło jednego lub dwóch dni, widząc, że nasz grzech w tych rzeczach jest szeroko rozprzestrzeniony. 12 Niech więc władcy tłum pozostanie, a wszyscy mieszkańcy naszych habitów, którzy mają dziwne żony, przyjdą w wyznaczonym czasie, 13 A wraz z nimi władcy i sędziowie każdego miejsca, póki nie odwrócimy od nas gniewu Pana w tej sprawie.

14 Wtedy Jonatan, syn Azaela i Ezechiasza, syna Tancanusowego, wziął na nich tę sprawę, a pomogli im Mosollam, Levis i Sabbatheus. 15 A ci, którzy byli z niewoli, czynili według tych wszystkich rzeczy. 16 I przyjął Ezdrasz, kapłan, przedniejszych z rodów ich po imieniu, aw pierwszym dniu dziesiątego miesiąca usiedli, aby zbadać sprawę. 17 W ten sposób ich sprawa, która sprawowała dziwne żony, zakończyła się pierwszego dnia pierwszego miesiąca.

18 A spośród kapłanów, którzy się spotykali i mieli dziwne żony, znaleziono: 19 Z synów Jezusa, syna Josedeka, i braci jego; Matthelas i Eleazar oraz Joribus i Joadanus. 20 I oddali swe ręce, aby odstawili swoje żony i ofiarowali barany, aby pojednali się za swoje błędy.

21 A z synów Emmerowych; Ananiasz, Zabdeus, Eanes, Sozyusz, Hiereel i Azariasz. 22 A z synów Phaisur; Elionas, Massias Israel i Nathanael oraz Ocidelus i Talsas.

23 A z Lewitów; Jozabad, Semis i Colius, którzy nazywali się Calitas, Patheus, Judasz i Jonas. 24 Ze świętych śpiewaków; Eleazurus, Bacchurus. 25 Z tragarzy; Sallumus i Tolbanes.

26 A z nich z Izraela z synów Porfo; Hiermas, Eddias, Melchias, Maelus, Eleazar, Asibias i Baanias. 27 Z synów Elii; Matthanias, Zachariasz, Hierielus, Hieremoth i Aedias. 28 A z synów Zamota; Eliadas, Elisimus, Othonias, Jarimoth, Sabatus i Sardeus. 29 Z synów Babai; Johannes, Ananias i Josabad oraz Amatheis. 30 Z synów Maniowych; Olamus, Mamuchus, Jedeus, Jasubus, Jasael i Hieremoth. 31 A z synów Addja; Naathus, Moosias, Lacunus, Naidos, Mathanias, Sesthel, Balnuus i Manasseas. 32 A z synów Annaszowych; Elionas i Aseas, Melchias, Sabbeus i Simon Chosameus. 33 A z synów Asoma; Altaneus, Matthias, Baanaia, Eliphalet, Manasses i Semei. 34 A z synów Maani; Jeremias, Momdis, Omaerus, Juel, Mabdai, i Pelias, i Anos, Carabasion i Enasibus, i Mamnitanaimus, Eliasis, Bannus, Eliali, Samis, Selemias, Nathanias: i z synów Ozory; Sesis, Esril, Azaelus, Samatus, Zambis, Josephus. 35 A z synów Etmy; Maziki, Zabadaias, Edes, Juel, Banaias.

36 Ci wszyscy wzięli dziwne żony i odłożyli je ze swoimi dziećmi.

37 A kapłani i Lewici, i ci, którzy byli z Izraela, mieszkali w Jeruzalemie, iw kraju, w pierwszym dniu siódmego miesiąca, tak, że Izraelici mieszkali w swoich domach.

38 I zgromadził się cały lud jednomyślnie na szerokie miejsce świętego ganku na wschód: 39 I rzekli do Ezdrasza kapłan i czytelnik, aby przyniósł prawo Mojżeszowe, które było dane od Pana Boga Izrael. 40 Tedy książę Ezdrasz, najwyższy kapłan, rozkazał wszystkiemu ludowi zakonowi od mężczyzny do kobiety, i wszystkim kapłanom, aby słuchali Prawa pierwszego dnia siódmego miesiąca. 41 I czytał na dziedzińcu przed gmachem świętym od rana aż do południa, przed mężami i niewiastami; a tłum ludu przestrzegał prawa.

42 A Ezdrasz, kapłan i czytelnik Prawa, stanął na ambonie z drewna, która została stworzona w tym celu. 43 I stanęli przed nim Matatiasz, Sammus, Ananiasz, Azaryjasz, Uryjas, Ezechiasz, Balasamus, po prawej ręce: 44 A na lewej ręce stanął Faldajusz, Misael, Melchias, Lothasubus i Nabarias.

45 I wziął Księgę Ezdrasza za księgę zakonu przed tłumem; albowiem na pierwszym miejscu usiadł na oczach ich wszystkich. 46 A gdy otworzył Prawo, stanęli prosto. Tak więc, Ezdrasz pobłogosławił Pana Boga Najwyższego, Boga Zastępów, Wszechmogącego. 47 A cały lud odpowiedział: Amen; i podnosząc ręce, padli na ziemię i wielbili Pana.

48 Także Jezus, Anus, Sarabias, Adinus, Jacubus, Sabateas, Auteas, Maianeas i Calitas, Azarias i Joazabdus, i Ananias, Biatowie, lewici, nauczali prawa Pana, czyniąc je gotowymi do zrozumienia.

49 Tedy rzekł Atatar do najwyższego kapłana Ezdrasza. i czytelnika, i Lewitom, którzy nauczali tłumy, wszystkim, mówiąc: 50 Ten dzień jest święty dla Pana; (bo wszyscy oni płakali, gdy usłyszeli Prawo) 51 Idźcie więc, jedzcie tłuszcz i pijcie słodycze, i wyślijcie część tym, którzy nic nie mają; 52 Bo ten dzień jest święty Panu i nie smućcie się; bo Pan przyniesie cię na cześć.

53 Tak więc Lewici opublikowali wszystko ludziom, mówiąc: Ten dzień jest święty dla Pana; nie bój się. 54 I poszli po swojemu, aby każdy jedli, pili, i weselowali, i dawali udział tym, którzy nie mieli nic, i aby radowali się; 55 Ponieważ zrozumieli słowa, w które zostali pouczeni, i po to, co zebrali.

 


 

 

I Esdras

Chapter 1

1:1 And Josias held the feast of the passover in Jerusalem unto his Lord, and offered the passover the fourteenth day of the first month;

2 Having set the priests according to their daily courses, being arrayed in long garments, in the temple of the Lord.

3 And he spake unto the Levites, the holy ministers of Israel, that they should hallow themselves unto the Lord, to set the holy ark of the Lord in the house that king Solomon the son of David had built:

4 And said, Ye shall no more bear the ark upon your shoulders: now therefore serve the Lord your God, and minister unto his people Israel, and prepare you after your families and kindreds,

5 According as David the king of Israel prescribed, and according to the magnificence of Solomon his son: and standing in the temple according to the several dignity of the families of you the Levites, who minister in the presence of your brethren the children of Israel,

6 Offer the passover in order, and make ready the sacrifices for your brethren, and keep the passover according to the commandment of the Lord, which was given unto Moses.

7 And unto the people that was found there Josias gave thirty thousand lambs and kids, and three thousand calves: these things were given of the king’s allowance, according as he promised, to the people, to the priests, and to the Levites. 8 And Helkias, Zacharias, and Syelus, the governors of the temple, gave to the priests for the passover two thousand and six hundred sheep, and three hundred calves. 9 And Jeconias, and Samaias, and Nathanael his brother, and Assabias, and Ochiel, and Joram, captains over thousands, gave to the Levites for the passover five thousand sheep, and seven hundred calves.

10 And when these things were done, the priests and Levites, having the unleavened bread, stood in very comely order according to the kindreds, 11 And according to the several dignities of the fathers, before the people, to offer to the Lord, as it is written in the book of Moses: and thus did they in the morning. 12 And they roasted the passover with fire, as appertaineth: as for the sacrifices, they sod them in brass pots and pans with a good savour, 13 And set them before all the people: and afterward they prepared for themselves, and for the priests their brethren, the sons of Aaron. 14 For the priests offered the fat until night: and the Levites prepared for themselves, and the priests their brethren, the sons of Aaron. 15 The holy singers also, the sons of Asaph, were in their order, according to the appointment of David, to wit, Asaph, Zacharias, and Jeduthun, who was of the king’s retinue. 16 Moreover the porters were at every gate; it was not lawful for any to go from his ordinary service: for their brethren the Levites prepared for them. 17 Thus were the things that belonged to the sacrifices of the Lord accomplished in that day, that they might hold the passover, 18 And offer sacrifices upon the altar of the Lord, according to the commandment of king Josias.

19 So the children of Israel which were present held the passover at that time, and the feast of sweet bread seven days. 20 And such a passover was not kept in Israel since the time of the prophet Samuel. 21 Yea, all the kings of Israel held not such a passover as Josias, and the priests, and the Levites, and the Jews, held with all Israel that were found dwelling at Jerusalem. 22 In the eighteenth year of the reign of Josias was this passover kept.

23 And the works or Josias were upright before his Lord with an heart full of godliness. 24 As for the things that came to pass in his time, they were written in former times, concerning those that sinned, and did wickedly against the Lord above all people and kingdoms, and how they grieved him exceedingly, so that the words of the Lord rose up against Israel.

25 Now after all these acts of Josias it came to pass, that Pharaoh the king of Egypt came to raise war at Carchamis upon Euphrates: and Josias went out against him. 26 But the king of Egypt sent to him, saying, What have I to do with thee, O king of Judea? 27 I am not sent out from the Lord God against thee; for my war is upon Euphrates: and now the Lord is with me, yea, the Lord is with me hasting me forward: depart from me, and be not against the Lord.

28 Howbeit Josias did not turn back his chariot from him, but undertook to fight with him, not regarding the words of the prophet Jeremy spoken by the mouth of the Lord: 29 But joined battle with him in the plain of Magiddo, and the princes came against king Josias. 30 Then said the king unto his servants, Carry me away out of the battle; for I am very weak. And immediately his servants took him away out of the battle. 31 Then gat he up upon his second chariot; and being brought back to Jerusalem died, and was buried in his father’s sepulchre. 32 And in all Jewry they mourned for Josias, yea, Jeremy the prophet lamented for Josias, and the chief men with the women made lamentation for him unto this day: and this was given out for an ordinance to be done continually in all the nation of Israel.

33 These things are written in the book of the stories of the kings of Judah, and every one of the acts that Josias did, and his glory, and his understanding in the law of the Lord, and the things that he had done before, and the things now recited, are reported in the book of the kings of Israel and Judea.

34 And the people took Joachaz the son of Josias, and made him king instead of Josias his father, when he was twenty and three years old. 35 And he reigned in Judea and in Jerusalem three months: and then the king of Egypt deposed him from reigning in Jerusalem. 36 And he set a tax upon the land of an hundred talents of silver and one talent of gold.

37 The king of Egypt also made king Joacim his brother king of Judea and Jerusalem. 38 And he bound Joacim and the nobles: but Zaraces his brother he apprehended, and brought him out of Egypt. 39 Five and twenty years old was Joacim when he was made king in the land of Judea and Jerusalem; and he did evil before the Lord. 40 Wherefore against him Nabuchodonosor the king of Babylon came up, and bound him with a chain of brass, and carried him into Babylon. 41 Nabuchodonosor also took of the holy vessels of the Lord, and carried them away, and set them in his own temple at Babylon. 42 But those things that are recorded of him, and of his uncleanness and impiety, are written in the chronicles of the kings.

43 And Joacim his son reigned in his stead: he was made king being eighteen years old; 44 And reigned but three months and ten days in Jerusalem; and did evil before the Lord.

45 So after a year Nabuchodonosor sent and caused him to be brought into Babylon with the holy vessels of the Lord; 46 And made Zedechias king of Judea and Jerusalem, when he was one and twenty years old; and he reigned eleven years: 47 And he did evil also in the sight of the Lord, and cared not for the words that were spoken unto him by the prophet Jeremy from the mouth of the Lord. 48 And after that king Nabuchodonosor had made him to swear by the name of the Lord, he forswore himself, and rebelled; and hardening his neck, his heart, he transgressed the laws of the Lord God of Israel. 49 The governors also of the people and of the priests did many things against the laws, and passed all the pollutions of all nations, and defiled the temple of the Lord, which was sanctified in Jerusalem.

50 Nevertheless the God of their fathers sent by his messenger to call them back, because he spared them and his tabernacle also. 51 But they had his messengers in derision; and, look, when the Lord spake unto them, they made a sport of his prophets: 52 So far forth, that he, being wroth with his people for their great ungodliness, commanded the kings of the Chaldees to come up against them; 53 Who slew their young men with the sword, yea, even within the compass of their holy temple, and spared neither young man nor maid, old man nor child, among them; for he delivered all into their hands. 54 And they took all the holy vessels of the Lord, both great and small, with the vessels of the ark of God, and the king’s treasures, and carried them away into Babylon. 55 As for the house of the Lord, they burnt it, and brake down the walls of Jerusalem, and set fire upon her towers: 56 And as for her glorious things, they never ceased till they had consumed and brought them all to nought: and the people that were not slain with the sword he carried unto Babylon: 57 Who became servants to him and his children, till the Persians reigned, to fulfil the word of the Lord spoken by the mouth of Jeremy: 58 Until the land had enjoyed her sabbaths, the whole time of her desolation shall she rest, until the full term of seventy years.

Chapter 2

2:1 In the first year of Cyrus king of the Persians, that the word of the Lord might be accomplished, that he had promised by the mouth of Jeremy; 2 The Lord raised up the spirit of Cyrus the king of the Persians, and he made proclamation through all his kingdom, and also by writing, 3 Saying, Thus saith Cyrus king of the Persians; The Lord of Israel, the most high Lord, hath made me king of the whole world, 4 And commanded me to build him an house at Jerusalem in Jewry.

5 If therefore there be any of you that are of his people, let the Lord, even his Lord, be with him, and let him go up to Jerusalem that is in Judea, and build the house of the Lord of Israel: for he is the Lord that dwelleth in Jerusalem. 6 Whosoever then dwell in the places about, let them help him, those, I say, that are his neighbours, with gold, and with silver, 7 With gifts, with horses, and with cattle, and other things, which have been set forth by vow, for the temple of the Lord at Jerusalem.

8 Then the chief of the families of Judea and of the tribe of Benjamin stood up; the priests also, and the Levites, and all they whose mind the Lord had moved to go up, and to build an house for the Lord at Jerusalem, 9 And they that dwelt round about them, and helped them in all things with silver and gold, with horses and cattle, and with very many free gifts of a great number whose minds were stirred up thereto. 10 King Cyrus also brought forth the holy vessels, which Nabuchodonosor had carried away from Jerusalem, and had set up in his temple of idols.

11 Now when Cyrus king of the Persians had brought them forth, he delivered them to Mithridates his treasurer: 12 And by him they were delivered to Sanabassar the governor of Judea. 13 And this was the number of them; A thousand golden cups, and a thousand of silver, censers of silver twenty nine, vials of gold thirty, and of silver two thousand four hundred and ten, and a thousand other vessels. 14 So all the vessels of gold and of silver, which were carried away, were five thousand four hundred threescore and nine. 15 These were brought back by Sanabassar, together with them of the captivity, from Babylon to Jerusalem.

16 But in the time of Artaxerxes king of the Persians Belemus, and Mithridates, and Tabellius, and Rathumus, and Beeltethmus, and Semellius the secretary, with others that were in commission with them, dwelling in Samaria and other places, wrote unto him against them that dwelt in Judea and Jerusalem these letters following; 17 To king Artaxerxes our lord, Thy servants, Rathumus the storywriter, and Semellius the scribe, and the rest of their council, and the judges that are in Celosyria and Phenice. 18 Be it now known to the lord king, that the Jews that are up from you to us, being come into Jerusalem, that rebellious and wicked city, do build the marketplaces, and repair the walls of it and do lay the foundation of the temple. 19 Now if this city and the walls thereof be made up again, they will not only refuse to give tribute, but also rebel against kings.

20 And forasmuch as the things pertaining to the temple are now in hand, we think it meet not to neglect such a matter, 21 But to speak unto our lord the king, to the intent that, if it be thy pleasure it may be sought out in the books of thy fathers: 22 And thou shalt find in the chronicles what is written concerning these things, and shalt understand that that city was rebellious, troubling both kings and cities: 23 And that the Jews were rebellious, and raised always wars therein; for the which cause even this city was made desolate. 24 Wherefore now we do declare unto thee, O lord the king, that if this city be built again, and the walls thereof set up anew, thou shalt from henceforth have no passage into Celosyria and Phenice.

25 Then the king wrote back again to Rathumus the storywriter, to Beeltethmus, to Semellius the scribe, and to the rest that were in commission, and dwellers in Samaria and Syria and Phenice, after this manner; 26 I have read the epistle which ye have sent unto me: therefore I commanded to make diligent search, and it hath been found that that city was from the beginning practising against kings; 27 And the men therein were given to rebellion and war: and that mighty kings and fierce were in Jerusalem, who reigned and exacted tributes in Celosyria and Phenice. 28 Now therefore I have commanded to hinder those men from building the city, and heed to be taken that there be no more done in it; 29 And that those wicked workers proceed no further to the annoyance of kings,

30 Then king Artaxerxes his letters being read, Rathumus, and Semellius the scribe, and the rest that were in commission with them, removing in haste toward Jerusalem with a troop of horsemen and a multitude of people in battle array, began to hinder the builders; and the building of the temple in Jerusalem ceased until the second year of the reign of Darius king of the Persians.

Chapter 3

3:1 Now when Darius reigned, he made a great feast unto all his subjects, and unto all his household, and unto all the princes of Media and Persia, 2 And to all the governors and captains and lieutenants that were under him, from India unto Ethiopia, of an hundred twenty and seven provinces. 3 And when they had eaten and drunken, and being satisfied were gone home, then Darius the king went into his bedchamber, and slept, and soon after awaked.

4 Then three young men, that were of the guard that kept the king’s body, spake one to another; 5 Let every one of us speak a sentence: he that shall overcome, and whose sentence shall seem wiser than the others, unto him shall the king Darius give great gifts, and great things in token of victory: 6 As, to be clothed in purple, to drink in gold, and to sleep upon gold, and a chariot with bridles of gold, and an headtire of fine linen, and a chain about his neck: 7 And he shall sit next to Darius because of his wisdom, and shall be called Darius his cousin.

8 And then every one wrote his sentence, sealed it, and laid it under king Darius his pillow; 9 And said that, when the king is risen, some will give him the writings; and of whose side the king and the three princes of Persia shall judge that his sentence is the wisest, to him shall the victory be given, as was appointed. 10 The first wrote, Wine is the strongest. 11 The second wrote, The king is strongest. 12 The third wrote, Women are strongest: but above all things Truth beareth away the victory.

13 Now when the king was risen up, they took their writings, and delivered them unto him, and so he read them: 14 And sending forth he called all the princes of Persia and Media, and the governors, and the captains, and the lieutenants, and the chief officers; 15 And sat him down in the royal seat of judgment; and the writings were read before them. 16 And he said, Call the young men, and they shall declare their own sentences. So they were called, and came in. 17 And he said unto them, Declare unto us your mind concerning the writings.

Then began the first, who had spoken of the strength of wine; 18 And he said thus, O ye men, how exceeding strong is wine! it causeth all men to err that drink it: 19 It maketh the mind of the king and of the fatherless child to be all one; of the bondman and of the freeman, of the poor man and of the rich: 20 It turneth also every thought into jollity and mirth, so that a man remembereth neither sorrow nor debt: 21 And it maketh every heart rich, so that a man remembereth neither king nor governor; and it maketh to speak all things by talents: 22 And when they are in their cups, they forget their love both to friends and brethren, and a little after draw out swords: 23 But when they are from the wine, they remember not what they have done. 24 O ye men, is not wine the strongest, that enforceth to do thus? And when he had so spoken, he held his peace.

Chapter 4

4:1 Then the second, that had spoken of the strength of the king, began to say, 2 O ye men, do not men excel in strength that bear rule over sea and land and all things in them? 3 But yet the king is more mighty: for he is lord of all these things, and hath dominion over them; and whatsoever he commandeth them they do. 4 If he bid them make war the one against the other, they do it: if he send them out against the enemies, they go, and break down mountains walls and towers. 5 They slay and are slain, and transgress not the king’s commandment: if they get the victory, they bring all to the king, as well the spoil, as all things else.

6 Likewise for those that are no soldiers, and have not to do with wars, but use husbandry, when they have reaped again that which they had sown, they bring it to the king, and compel one another to pay tribute unto the king. 7 And yet he is but one man: if he command to kill, they kill; if he command to spare, they spare; 8 If he command to smite, they smite; if he command to make desolate, they make desolate; if he command to build, they build; 9 If he command to cut down, they cut down; if he command to plant, they plant. 10 So all his people and his armies obey him: furthermore he lieth down, he eateth and drinketh, and taketh his rest: 11 And these keep watch round about him, neither may any one depart, and do his own business, neither disobey they him in any thing. 12 O ye men, how should not the king be mightiest, when in such sort he is obeyed? And he held his tongue.

13 Then the third, who had spoken of women, and of the truth, (this was Zorobabel) began to speak. 14 O ye men, it is not the great king, nor the multitude of men, neither is it wine, that excelleth; who is it then that ruleth them, or hath the lordship over them? are they not women? 15 Women have borne the king and all the people that bear rule by sea and land. 16 Even of them came they: and they nourished them up that planted the vineyards, from whence the wine cometh. 17 These also make garments for men; these bring glory unto men; and without women cannot men be. 18 Yea, and if men have gathered together gold and silver, or any other goodly thing, do they not love a woman which is comely in favour and beauty? 19 And letting all those things go, do they not gape, and even with open mouth fix their eyes fast on her; and have not all men more desire unto her than unto silver or gold, or any goodly thing whatsoever?

20 A man leaveth his own father that brought him up, and his own country, and cleaveth unto his wife. 21 He sticketh not to spend his life with his wife. and remembereth neither father, nor mother, nor country. 22 By this also ye must know that women have dominion over you: do ye not labour and toil, and give and bring all to the woman? 23 Yea, a man taketh his sword, and goeth his way to rob and to steal, to sail upon the sea and upon rivers; 24 And looketh upon a lion, and goeth in the darkness; and when he hath stolen, spoiled, and robbed, he bringeth it to his love. 25 Wherefore a man loveth his wife better than father or mother. 26 Yea, many there be that have run out of their wits for women, and become servants for their sakes. 27 Many also have perished, have erred, and sinned, for women.

28 And now do ye not believe me? is not the king great in his power? do not all regions fear to touch him? 29 Yet did I see him and Apame the king’s concubine, the daughter of the admirable Bartacus, sitting at the right hand of the king, 30 And taking the crown from the king’s head, and setting it upon her own head; she also struck the king with her left hand. 31 And yet for all this the king gaped and gazed upon her with open mouth: if she laughed upon him, he laughed also: but if she took any displeasure at him, the king was fain to flatter, that she might be reconciled to him again. 32 O ye men, how can it be but women should be strong, seeing they do thus?

33 Then the king and the princes looked one upon another: so he began to speak of the truth. 34 O ye men, are not women strong? great is the earth, high is the heaven, swift is the sun in his course, for he compasseth the heavens round about, and fetcheth his course again to his own place in one day. 35 Is he not great that maketh these things? therefore great is the truth, and stronger than all things. 36 All the earth crieth upon the truth, and the heaven blesseth it: all works shake and tremble at it, and with it is no unrighteous thing. 37 Wine is wicked, the king is wicked, women are wicked, all the children of men are wicked, and such are all their wicked works; and there is no truth in them; in their unrighteousness also they shall perish.

38 As for the truth, it endureth, and is Always strong; it liveth and conquereth for evermore. 39 With her there is no accepting of persons or rewards; but she doeth the things that are just, and refraineth from all unjust and wicked things; and all men do well like of her works. 40 Neither in her judgment is any unrighteousness; and she is the strength, kingdom, power, and majesty, of all ages. Blessed be the God of truth.

41 And with that he held his peace. And all the people then shouted, and said, Great is Truth, and mighty above all things. 42 Then said the king unto him, Ask what thou wilt more than is appointed in the writing, and we will give it thee, because thou art found wisest; and thou shalt sit next me, and shalt be called my cousin. 43 Then said he unto the king, Remember thy vow, which thou hast vowed to build Jerusalem, in the day when thou camest to thy kingdom, 44 And to send away all the vessels that were taken away out of Jerusalem, which Cyrus set apart, when he vowed to destroy Babylon, and to send them again thither. 45 Thou also hast vowed to build up the temple, which the Edomites burned when Judea was made desolate by the Chaldees. 46 And now, O lord the king, this is that which I require, and which I desire of thee, and this is the princely liberality proceeding from thyself: I desire therefore that thou make good the vow, the performance whereof with thine own mouth thou hast vowed to the King of heaven.

47 Then Darius the king stood up, and kissed him, and wrote letters for him unto all the treasurers and lieutenants and captains and governors, that they should safely convey on their way both him, and all those that go up with him to build Jerusalem. 48 He wrote letters also unto the lieutenants that were in Celosyria and Phenice, and unto them in Libanus, that they should bring cedar wood from Libanus unto Jerusalem, and that they should build the city with him.

49 Moreover he wrote for all the Jews that went out of his realm up into Jewry, concerning their freedom, that no officer, no ruler, no lieutenant, nor treasurer, should forcibly enter into their doors; 50 And that all the country which they hold should be free without tribute; and that the Edomites should give over the villages of the Jews which then they held: 51 Yea, that there should be yearly given twenty talents to the building of the temple, until the time that it were built; 52 And other ten talents yearly, to maintain the burnt offerings upon the altar every day, as they had a commandment to offer seventeen: 53 And that all they that went from Babylon to build the city should have free liberty, as well they as their posterity, and all the priests that went away. 54 He wrote also concerning. the charges, and the priests’ vestments wherein they minister; 55 And likewise for the charges of the Levites, to be given them until the day that the house were finished, and Jerusalem builded up. 56 And he commanded to give to all that kept the city pensions and wages. 57 He sent away also all the vessels from Babylon, that Cyrus had set apart; and all that Cyrus had given in commandment, the same charged he also to be done, and sent unto Jerusalem.

58 Now when this young man was gone forth, he lifted up his face to heaven toward Jerusalem, and praised the King of heaven, 59 And said, From thee cometh victory, from thee cometh wisdom, and thine is the glory, and I am thy servant. 60 Blessed art thou, who hast given me wisdom: for to thee I give thanks, O Lord of our fathers. 61 And so he took the letters, and went out, and came unto Babylon, and told it all his brethren. 62 And they praised the God of their fathers, because he had given them freedom and liberty 63 To go up, and to build Jerusalem, and the temple which is called by his name: and they feasted with instruments of musick and gladness seven days.

Chapter 5

5:1 After this were the principal men of the families chosen according to their tribes, to go up with their wives and sons and daughters, with their menservants and maidservants, and their cattle. 2 And Darius sent with them a thousand horsemen, till they had brought them back to Jerusalem safely, and with musical instruments tabrets and flutes. 3 And all their brethren played, and he made them go up together with them.

4 And these are the names of the men which went up, according to their families among their tribes, after their several heads. 5 The priests, the sons of Phinees the son of Aaron: Jesus the son of Josedec, the son of Saraias, and Joacim the son of Zorobabel, the son of Salathiel, of the house of David, out of the kindred of Phares, of the tribe of Judah; 6 Who spake wise sentences before Darius the king of Persia in the second year of his reign, in the month Nisan, which is the first month. 7 And these are they of Jewry that came up from the captivity, where they dwelt as strangers, whom Nabuchodonosor the king of Babylon had carried away unto Babylon. 8 And they returned unto Jerusalem, and to the other parts of Jewry, every man to his own city, who came with Zorobabel, with Jesus, Nehemias, and Zacharias, and Reesaias, Enenius, Mardocheus, Beelsarus, Aspharasus, Reelius, Roimus, and Baana, their guides.

9 The number of them of the nation, and their governors, sons of Phoros, two thousand an hundred seventy and two; the sons of Saphat, four hundred seventy and two:

10 The sons of Ares, seven hundred fifty and six:

11 The sons of Phaath Moab, two thousand eight hundred and twelve:

12 The sons of Elam, a thousand two hundred fifty and four: the sons of Zathui, nine hundred forty and five: the sons of Corbe, seven hundred and five: the sons of Bani, six hundred forty and eight:

13 The sons of Bebai, six hundred twenty and three: the sons of Sadas, three thousand two hundred twenty and two:

14 The sons of Adonikam, six hundred sixty and seven: the sons of Bagoi, two thousand sixty and six: the sons of Adin, four hundred fifty and four:

15 The sons of Aterezias, ninety and two: the sons of Ceilan and Azetas threescore and seven: the sons of Azuran, four hundred thirty and two:

16 The sons of Ananias, an hundred and one: the sons of Arom, thirty two: and the sons of Bassa, three hundred twenty and three: the sons of Azephurith, an hundred and two:

17 The sons of Meterus, three thousand and five: the sons of Bethlomon, an hundred twenty and three:

18 They of Netophah, fifty and five: they of Anathoth, an hundred fifty and eight: they of Bethsamos, forty and two:

19 They of Kiriathiarius, twenty and five: they of Caphira and Beroth, seven hundred forty and three: they of Pira, seven hundred:

20 They of Chadias and Ammidoi, four hundred twenty and two: they of Cirama and Gabdes, six hundred twenty and one:

21 They of Macalon, an hundred twenty and two: they of Betolius, fifty and two: the sons of Nephis, an hundred fifty and six:

22 The sons of Calamolalus and Onus, seven hundred twenty and five: the sons of Jerechus, two hundred forty and five:

23 The sons of Annas, three thousand three hundred and thirty.

24 The priests: the sons of Jeddu, the son of Jesus among the sons of Sanasib, nine hundred seventy and two: the sons of Meruth, a thousand fifty and two:

25 The sons of Phassaron, a thousand forty and seven: the sons of Carme, a thousand and seventeen.

26 The Levites: the sons of Jessue, and Cadmiel, and Banuas, and Sudias, seventy and four.

27 The holy singers: the sons of Asaph, an hundred twenty and eight.

28 The porters: the sons of Salum, the sons of Jatal, the sons of Talmon, the sons of Dacobi, the sons of Teta, the sons of Sami, in all an hundred thirty and nine.

29 The servants of the temple: the sons of Esau, the sons of Asipha, the sons of Tabaoth, the sons of Ceras, the sons of Sud, the sons of Phaleas, the sons of Labana, the sons of Graba,

30 The sons of Acua, the sons of Uta, the sons of Cetab, the sons of Agaba, the sons of Subai, the sons of Anan, the sons of Cathua, the sons of Geddur,

31 The sons of Airus, the sons of Daisan, the sons of Noeba, the sons of Chaseba, the sons of Gazera, the sons of Azia, the sons of Phinees, the sons of Azara, the sons of Bastai, the sons of Asana, the sons of Meani, the sons of Naphisi, the sons of Acub, the sons of Acipha, the sons of Assur, the sons of Pharacim, the sons of Basaloth,

32 The sons of Meeda, the sons of Coutha, the sons of Charea, the sons of Charcus, the sons of Aserer, the sons of Thomoi, the sons of Nasith, the sons of Atipha.

33 The sons of the servants of Solomon: the sons of Azaphion, the sons of Pharira, the sons of Jeeli, the sons of Lozon, the sons of Israel, the sons of Sapheth,

34 The sons of Hagia, the sons of Pharacareth, the sons of Sabi, the sons of Sarothie, the sons of Masias, the sons of Gar, the sons of Addus, the sons of Suba, the sons of Apherra, the sons of Barodis, the sons of Sabat, the sons of Allom.

35 All the ministers of the temple, and the sons of the servants of Solomon, were three hundred seventy and two.

36 These came up from Thermeleth and Thelersas, Charaathalar leading them, and Aalar; 37 Neither could they shew their families, nor their stock, how they were of Israel: the sons of Ladan, the son of Ban, the sons of Necodan, six hundred fifty and two.

38 And of the priests that usurped the office of the priesthood, and were not found: the sons of Obdia, the sons of Accoz, the sons of Addus, who married Augia one of the daughters of Barzelus, and was named after his name.

39 And when the description of the kindred of these men was sought in the register, and was not found, they were removed from executing the office of the priesthood: 40 For unto them said Nehemias and Atharias, that they should not be partakers of the holy things, till there arose up an high priest clothed with doctrine and truth.

41 So of Israel, from them of twelve years old and upward, they were all in number forty thousand, beside menservants and womenservants two thousand three hundred and sixty. 42 Their menservants and handmaids were seven thousand three hundred forty and seven: the singing men and singing women, two hundred forty and five: 43 Four hundred thirty and five camels, seven thousand thirty and six horses, two hundred forty and five mules, five thousand five hundred twenty and five beasts used to the yoke.

44 And certain of the chief of their families, when they came to the temple of God that is in Jerusalem, vowed to set up the house again in his own place according to their ability, 45 And to give into the holy treasury of the works a thousand pounds of gold, five thousand of silver, and an hundred priestly vestments. 46 And so dwelt the priests and the Levites and the people in Jerusalem, and in the country, the singers also and the porters; and all Israel in their villages.

47 But when the seventh month was at hand, and when the children of Israel were every man in his own place, they came all together with one consent into the open place of the first gate which is toward the east. 48 Then stood up Jesus the son of Josedec, and his brethren the priests and Zorobabel the son of Salathiel, and his brethren, and made ready the altar of the God of Israel, 49 To offer burnt sacrifices upon it, according as it is expressly commanded in the book of Moses the man of God.

50 And there were gathered unto them out of the other nations of the land, and they erected the altar upon his own place, because all the nations of the land were at enmity with them, and oppressed them; and they offered sacrifices according to the time, and burnt offerings to the Lord both morning and evening. 51 Also they held the feast of tabernacles, as it is commanded in the law, and offered sacrifices daily, as was meet: 52 And after that, the continual oblations, and the sacrifice of the sabbaths, and of the new moons, and of all holy feasts.

53 And all they that had made any vow to God began to offer sacrifices to God from the first day of the seventh month, although the temple of the Lord was not yet built.

54 And they gave unto the masons and carpenters money, meat, and drink, with cheerfulness. 55 Unto them of Zidon also and Tyre they gave carrs, that they should bring cedar trees from Libanus, which should be brought by floats to the haven of Joppa, according as it was commanded them by Cyrus king of the Persians.

56 And in the second year and second month after his coming to the temple of God at Jerusalem began Zorobabel the son of Salathiel, and Jesus the son of Josedec, and their brethren, and the priests, and the Levites, and all they that were come unto Jerusalem out of the captivity: 57 And they laid the foundation of the house of God in the first day of the second month, in the second year after they were come to Jewry and Jerusalem. 58 And they appointed the Levites from twenty years old over the works of the Lord. Then stood up Jesus, and his sons and brethren, and Cadmiel his brother, and the sons of Madiabun, with the sons of Joda the son of Eliadun, with their sons and brethren, all Levites, with one accord setters forward of the business, labouring to advance the works in the house of God. So the workmen built the temple of the Lord.

59 And the priests stood arrayed in their vestments with musical instruments and trumpets; and the Levites the sons of Asaph had cymbals, 60 Singing songs of thanksgiving, and praising the Lord, according as David the king of Israel had ordained.

61 And they sung with loud voices songs to the praise of the Lord, because his mercy and glory is for ever in all Israel. 62 And all the people sounded trumpets, and shouted with a loud voice, singing songs of thanksgiving unto the Lord for the rearing up of the house of the Lord.

63 Also of the priests and Levites, and of the chief of their families, the ancients who had seen the former house came to the building of this with weeping and great crying. 64 But many with trumpets and joy shouted with loud voice, 65 Insomuch that the trumpets might not be heard for the weeping of the people: yet the multitude sounded marvellously, so that it was heard afar off.

66 Wherefore when the enemies of the tribe of Judah and Benjamin heard it, they came to know what that noise of trumpets should mean. 67 And they perceived that they that were of the captivity did build the temple unto the Lord God of Israel. 68 So they went to Zorobabel and Jesus, and to the chief of the families, and said unto them, We will build together with you. 69 For we likewise, as ye, do obey your Lord, and do sacrifice unto him from the days of Azbazareth the king of the Assyrians, who brought us hither.

70 Then Zorobabel and Jesus and the chief of the families of Israel said unto them, It is not for us and you to build together an house unto the Lord our God. 71 We ourselves alone will build unto the Lord of Israel, according as Cyrus the king of the Persians hath commanded us. 72 But the heathen of the land lying heavy upon the inhabitants of Judea, and holding them strait, hindered their building; 73 And by their secret plots, and popular persuasions and commotions, they hindered the finishing of the building all the time that king Cyrus lived: so they were hindered from building for the space of two years, until the reign of Darius.

Chapter 6

6:1 Now in the second year of the reign of Darius Aggeus and Zacharias the son of Addo, the prophets, prophesied unto the Jews in Jewry and Jerusalem in the name of the Lord God of Israel, which was upon them.

2 Then stood up Zorobabel the son of Salatiel, and Jesus the son of Josedec, and began to build the house of the Lord at Jerusalem, the prophets of the Lord being with them, and helping them. 3 At the same time came unto them Sisinnes the governor of Syria and Phenice, with Sathrabuzanes and his companions, and said unto them, 4 By whose appointment do ye build this house and this roof, and perform all the other things? and who are the workmen that perform these things?

5 Nevertheless the elders of the Jews obtained favour, because the Lord had visited the captivity; 6 And they were not hindered from building, until such time as signification was given unto Darius concerning them, and an answer received.

7 The copy of the letters which Sisinnes, governor of Syria and Phenice, and Sathrabuzanes, with their companions, rulers in Syria and Phenice, wrote and sent unto Darius; To king Darius, greeting: 8 Let all things be known unto our lord the king, that being come into the country of Judea, and entered into the city of Jerusalem we found in the city of Jerusalem the ancients of the Jews that were of the captivity 9 Building an house unto the Lord, great and new, of hewn and costly stones, and the timber already laid upon the walls. 10 And those works are done with great speed, and the work goeth on prosperously in their hands, and with all glory and diligence is it made.

11 Then asked we these elders, saying, By whose commandment build ye this house, and lay the foundations of these works? 12 Therefore to the intent that we might give knowledge unto thee by writing, we demanded of them who were the chief doers, and we required of them the names in writing of their principal men. 13 So they gave us this answer, We are the servants of the Lord which made heaven and earth. 14 And as for this house, it was builded many years ago by a king of Israel great and strong, and was finished. 15 But when our fathers provoked God unto wrath, and sinned against the Lord of Israel which is in heaven, he gave them over into the power of Nabuchodonosor king of Babylon, of the Chaldees; 16 Who pulled down the house, and burned it, and carried away the people captives unto Babylon.

17 But in the first year that king Cyrus reigned over the country of Babylon Cyrus the king wrote to build up this house. 18 And the holy vessels of gold and of silver, that Nabuchodonosor had carried away out of the house at Jerusalem, and had set them in his own temple those Cyrus the king brought forth again out of the temple at Babylon, and they were delivered to Zorobabel and to Sanabassarus the ruler, 19 With commandment that he should carry away the same vessels, and put them in the temple at Jerusalem; and that the temple of the Lord should be built in his place. 20 Then the same Sanabassarus, being come hither, laid the foundations of the house of the Lord at Jerusalem; and from that time to this being still a building, it is not yet fully ended.

21 Now therefore, if it seem good unto the king, let search be made among the records of king Cyrus: 22 And if it be found that the building of the house of the Lord at Jerusalem hath been done with the consent of king Cyrus, and if our lord the king be so minded, let him signify unto us thereof.

23 Then commanded king Darius to seek among the records at Babylon: and so at Ecbatana the palace, which is in the country of Media, there was found a roll wherein these things were recorded. 24 In the first year of the reign of Cyrus king Cyrus commanded that the house of the Lord at Jerusalem should be built again, where they do sacrifice with continual fire: 25 Whose height shall be sixty cubits and the breadth sixty cubits, with three rows of hewn stones, and one row of new wood of that country; and the expenses thereof to be given out of the house of king Cyrus: 26 And that the holy vessels of the house of the Lord, both of gold and silver, that Nabuchodonosor took out of the house at Jerusalem, and brought to Babylon, should be restored to the house at Jerusalem, and be set in the place where they were before.

27 And also he commanded that Sisinnes the governor of Syria and Phenice, and Sathrabuzanes, and their companions, and those which were appointed rulers in Syria and Phenice, should be careful not to meddle with the place, but suffer Zorobabel, the servant of the Lord, and governor of Judea, and the elders of the Jews, to build the house of the Lord in that place. 28 I have commanded also to have it built up whole again; and that they look diligently to help those that be of the captivity of the Jews, till the house of the Lord be finished: 29 And out of the tribute of Celosyria and Phenice a portion carefully to be given these men for the sacrifices of the Lord, that is, to Zorobabel the governor, for bullocks, and rams, and lambs; 30 And also corn, salt, wine, and oil, and that continually every year without further question, according as the priests that be in Jerusalem shall signify to be daily spent: 31 That offerings may be made to the most high God for the king and for his children, and that they may pray for their lives. 32 And he commanded that whosoever should transgress, yea, or make light of any thing afore spoken or written, out of his own house should a tree be taken, and he thereon be hanged, and all his goods seized for the king.

33 The Lord therefore, whose name is there called upon, utterly destroy every king and nation, that stretcheth out his hand to hinder or endamage that house of the Lord in Jerusalem. 34 I Darius the king have ordained that according unto these things it be done with diligence.

Chapter 7

7:1 Then Sisinnes the governor of Celosyria and Phenice, and Sathrabuzanes, with their companions following the commandments of king Darius, 2 Did very carefully oversee the holy works, assisting the ancients of the Jews and governors of the temple. 3 And so the holy works prospered, when Aggeus and Zacharias the prophets prophesied.

4 And they finished these things by the commandment of the Lord God of Israel, and with the consent of Cyrus, Darius, and Artaxerxes, kings of Persia. 5 And thus was the holy house finished in the three and twentieth day of the month Adar, in the sixth year of Darius king of the Persians

6 And the children of Israel, the priests, and the Levites, and others that were of the captivity, that were added unto them, did according to the things written in the book of Moses. 7 And to the dedication of the temple of the Lord they offered an hundred bullocks two hundred rams, four hundred lambs; 8 And twelve goats for the sin of all Israel, according to the number of the chief of the tribes of Israel. 9 The priests also and the Levites stood arrayed in their vestments, according to their kindreds, in the service of the Lord God of Israel, according to the book of Moses: and the porters at every gate.

10 And the children of Israel that were of the captivity held the passover the fourteenth day of the first month, after that the priests and the Levites were sanctified. 11 They that were of the captivity were not all sanctified together: but the Levites were all sanctified together.

12 And so they offered the passover for all them of the captivity, and for their brethren the priests, and for themselves. 13 And the children of Israel that came out of the captivity did eat, even all they that had separated themselves from the abominations of the people of the land, and sought the Lord. 14 And they kept the feast of unleavened bread seven days, making merry before the Lord, 15 For that he had turned the counsel of the king of Assyria toward them, to strengthen their hands in the works of the Lord God of Israel.

Chapter 8

8:1 And after these things, when Artaxerxes the king of the Persians reigned came Esdras the son of Saraias, the son of Ezerias, the son of Helchiah, the son of Salum, 2 The son of Sadduc, the son of Achitob, the son of Amarias, the son of Ezias, the son of Meremoth, the son of Zaraias, the son of Savias, the son of Boccas, the son of Abisum, the son of Phinees, the son of Eleazar, the son of Aaron the chief priest. 3 This Esdras went up from Babylon, as a scribe, being very ready in the law of Moses, that was given by the God of Israel. 4 And the king did him honour: for he found grace in his sight in all his requests.

5 There went up with him also certain of the children of Israel, of the priest of the Levites, of the holy singers, porters, and ministers of the temple, unto Jerusalem, 6 In the seventh year of the reign of Artaxerxes, in the fifth month, this was the king’s seventh year; for they went from Babylon in the first day of the first month, and came to Jerusalem, according to the prosperous journey which the Lord gave them. 7 For Esdras had very great skill, so that he omitted nothing of the law and commandments of the Lord, but taught all Israel the ordinances and judgments.

8 Now the copy of the commission, which was written from Artaxerxes the king, and came to Esdras the priest and reader of the law of the Lord, is this that followeth;

9 King Artaxerxes unto Esdras the priest and reader of the law of the Lord sendeth greeting: 10 Having determined to deal graciously, I have given order, that such of the nation of the Jews, and of the priests and Levites being within our realm, as are willing and desirous should go with thee unto Jerusalem. 11 As many therefore as have a mind thereunto, let them depart with thee, as it hath seemed good both to me and my seven friends the counsellors; 12 That they may look unto the affairs of Judea and Jerusalem, agreeably to that which is in the law of the Lord; 13 And carry the gifts unto the Lord of Israel to Jerusalem, which I and my friends have vowed, and all the gold and silver that in the country of Babylon can be found, to the Lord in Jerusalem, 14 With that also which is given of the people for the temple of the Lord their God at Jerusalem: and that silver and gold may be collected for bullocks, rams, and lambs, and things thereunto appertaining; 15 To the end that they may offer sacrifices unto the Lord upon the altar of the Lord their God, which is in Jerusalem.

16 And whatsoever thou and thy brethren will do with the silver and gold, that do, according to the will of thy God. 17 And the holy vessels of the Lord, which are given thee for the use of the temple of thy God, which is in Jerusalem, thou shalt set before thy God in Jerusalem. 18 And whatsoever thing else thou shalt remember for the use of the temple of thy God, thou shalt give it out of the king’s treasury.

19 And I king Artaxerxes have also commanded the keepers of the treasures in Syria and Phenice, that whatsoever Esdras the priest and the reader of the law of the most high God shall send for, they should give it him with speed, 20 To the sum of an hundred talents of silver, likewise also of wheat even to an hundred cors, and an hundred pieces of wine, and other things in abundance. 21 Let all things be performed after the law of God diligently unto the most high God, that wrath come not upon the kingdom of the king and his sons. 22 I command you also, that ye require no tax, nor any other imposition, of any of the priests, or Levites, or holy singers, or porters, or ministers of the temple, or of any that have doings in this temple, and that no man have authority to impose any thing upon them.

23 And thou, Esdras, according to the wisdom of God ordain judges and justices, that they may judge in all Syria and Phenice all those that know the law of thy God; and those that know it not thou shalt teach. 24 And whosoever shall transgress the law of thy God, and of the king, shall be punished diligently, whether it be by death, or other punishment, by penalty of money, or by imprisonment.

25 Then said Esdras the scribe, Blessed be the only Lord God of my fathers, who hath put these things into the heart of the king, to glorify his house that is in Jerusalem: 26 And hath honoured me in the sight of the king, and his counsellors, and all his friends and nobles. 27 Therefore was I encouraged by the help of the Lord my God, and gathered together men of Israel to go up with me.

28 And these are the chief according to their families and several dignities, that went up with me from Babylon in the reign of king Artaxerxes: 29 Of the sons of Phinees, Gerson: of the sons of Ithamar, Gamael: of the sons of David, Lettus the son of Sechenias: 30 Of the sons of Pharez, Zacharias; and with him were counted an hundred and fifty men: 31 Of the sons of Pahath Moab, Eliaonias, the son of Zaraias, and with him two hundred men: 32 Of the sons of Zathoe, Sechenias the son of Jezelus, and with him three hundred men: of the sons of Adin, Obeth the son of Jonathan, and with him two hundred and fifty men: 33 Of the sons of Elam, Josias son of Gotholias, and with him seventy men: 34 Of the sons of Saphatias, Zaraias son of Michael, and with him threescore and ten men: 35 Of the sons of Joab, Abadias son of Jezelus, and with him two hundred and twelve men: 36 Of the sons of Banid, Assalimoth son of Josaphias, and with him an hundred and threescore men: 37 Of the sons of Babi, Zacharias son of Bebai, and with him twenty and eight men: 38 Of the sons of Astath, Johannes son of Acatan, and with him an hundred and ten men: 39 Of the sons of Adonikam the last, and these are the names of them, Eliphalet, Jewel, and Samaias, and with them seventy men: 40 Of the sons of Bago, Uthi the son of Istalcurus, and with him seventy men.

41 And these I gathered together to the river called Theras, where we pitched our tents three days: and then I surveyed them. 42 But when I had found there none of the priests and Levites, 43 Then sent I unto Eleazar, and Iduel, and Masman, 44 And Alnathan, and Mamaias, and Joribas, and Nathan, Eunatan, Zacharias, and Mosollamon, principal men and learned. 45 And I bade them that they should go unto Saddeus the captain, who was in the place of the treasury: 46 And commanded them that they should speak unto Daddeus, and to his brethren, and to the treasurers in that place, to send us such men as might execute the priests’ office in the house of the Lord.

47 And by the mighty hand of our Lord they brought unto us skilful men of the sons of Moli the son of Levi, the son of Israel, Asebebia, and his sons, and his brethren, who were eighteen. 48 And Asebia, and Annuus, and Osaias his brother, of the sons of Channuneus, and their sons, were twenty men. 49 And of the servants of the temple whom David had ordained, and the principal men for the service of the Levites to wit, the servants of the temple two hundred and twenty, the catalogue of whose names were shewed.

50 And there I vowed a fast unto the young men before our Lord, to desire of him a prosperous journey both for us and them that were with us, for our children, and for the cattle: 51 For I was ashamed to ask the king footmen, and horsemen, and conduct for safeguard against our adversaries. 52 For we had said unto the king, that the power of the Lord our God should be with them that seek him, to support them in all ways. 53 And again we besought our Lord as touching these things, and found him favourable unto us.

54 Then I separated twelve of the chief of the priests, Esebrias, and Assanias, and ten men of their brethren with them: 55 And I weighed them the gold, and the silver, and the holy vessels of the house of our Lord, which the king, and his council, and the princes, and all Israel, had given. 56 And when I had weighed it, I delivered unto them six hundred and fifty talents of silver, and silver vessels of an hundred talents, and an hundred talents of gold, 57 And twenty golden vessels, and twelve vessels of brass, even of fine brass, glittering like gold.

58 And I said unto them, Both ye are holy unto the Lord, and the vessels are holy, and the gold and the silver is a vow unto the Lord, the Lord of our fathers. 59 Watch ye, and keep them till ye deliver them to the chief of the priests and Levites, and to the principal men of the families of Israel, in Jerusalem, into the chambers of the house of our God. 60 So the priests and the Levites, who had received the silver and the gold and the vessels, brought them unto Jerusalem, into the temple of the Lord.

61 And from the river Theras we departed the twelfth day of the first month, and came to Jerusalem by the mighty hand of our Lord, which was with us: and from the beginning of our journey the Lord delivered us from every enemy, and so we came to Jerusalem. 62 And when we had been there three days, the gold and silver that was weighed was delivered in the house of our Lord on the fourth day unto Marmoth the priest the son of Iri. 63 And with him was Eleazar the son of Phinees, and with them were Josabad the son of Jesu and Moeth the son of Sabban, Levites: all was delivered them by number and weight. 64 And all the weight of them was written up the same hour.

65 Moreover they that were come out of the captivity offered sacrifice unto the Lord God of Israel, even twelve bullocks for all Israel, fourscore and sixteen rams, 66 Threescore and twelve lambs, goats for a peace offering, twelve; all of them a sacrifice to the Lord. 67 And they delivered the king’s commandments unto the king’s stewards’ and to the governors of Celosyria and Phenice; and they honoured the people and the temple of God.

68 Now when these things were done, the rulers came unto me, and said, 69 The nation of Israel, the princes, the priests and Levites, have not put away from them the strange people of the land, nor the pollutions of the Gentiles to wit, of the Canaanites, Hittites, Pheresites, Jebusites, and the Moabites, Egyptians, and Edomites. 70 For both they and their sons have married with their daughters, and the holy seed is mixed with the strange people of the land; and from the beginning of this matter the rulers and the great men have been partakers of this iniquity.

71 And as soon as I had heard these things, I rent my clothes, and the holy garment, and pulled off the hair from off my head and beard, and sat me down sad and very heavy. 72 So all they that were then moved at the word of the Lord God of Israel assembled unto me, whilst I mourned for the iniquity: but I sat still full of heaviness until the evening sacrifice.

73 Then rising up from the fast with my clothes and the holy garment rent, and bowing my knees, and stretching forth my hands unto the Lord, 74 I said, O Lord, I am confounded and ashamed before thy face; 75 For our sins are multiplied above our heads, and our ignorances have reached up unto heaven. 76 For ever since the time of our fathers we have been and are in great sin, even unto this day. 77 And for our sins and our fathers’ we with our brethren and our kings and our priests were given up unto the kings of the earth, to the sword, and to captivity, and for a prey with shame, unto this day.

78 And now in some measure hath mercy been shewed unto us from thee, O Lord, that there should be left us a root and a name in the place of thy sanctuary; 79 And to discover unto us a light in the house of the Lord our God, and to give us food in the time of our servitude. 80 Yea, when we were in bondage, we were not forsaken of our Lord; but he made us gracious before the kings of Persia, so that they gave us food; 81 Yea, and honoured the temple of our Lord, and raised up the desolate Sion, that they have given us a sure abiding in Jewry and Jerusalem.

82 And now, O Lord, what shall we say, having these things? for we have transgressed thy commandments, which thou gavest by the hand of thy servants the prophets, saying, 83 That the land, which ye enter into to possess as an heritage, is a land polluted with the pollutions of the strangers of the land, and they have filled it with their uncleanness. 84 Therefore now shall ye not join your daughters unto their sons, neither shall ye take their daughters unto your sons. 85 Moreover ye shall never seek to have peace with them, that ye may be strong, and eat the good things of the land, and that ye may leave the inheritance of the land unto your children for evermore.

86 And all that is befallen is done unto us for our wicked works and great sins; for thou, O Lord, didst make our sins light, 87 And didst give unto us such a root: but we have turned back again to transgress thy law, and to mingle ourselves with the uncleanness of the nations of the land. 88 Mightest not thou be angry with us to destroy us, till thou hadst left us neither root, seed, nor name?

89 O Lord of Israel, thou art true: for we are left a root this day. 90 Behold, now are we before thee in our iniquities, for we cannot stand any longer by reason of these things before thee. 91 And as Esdras in his prayer made his confession, weeping, and lying flat upon the ground before the temple, there gathered unto him from Jerusalem a very great multitude of men and women and children: for there was great weeping among the multitude.

92 Then Jechonias the son of Jeelus, one of the sons of Israel, called out, and said, O Esdras, we have sinned against the Lord God, we have married strange women of the nations of the land, and now is all Israel aloft. 93 Let us make an oath to the Lord, that we will put away all our wives, which we have taken of the heathen, with their children, 94 Like as thou hast decreed, and as many as do obey the law of the Lord. 95 Arise and put in execution: for to thee doth this matter appertain, and we will be with thee: do valiantly. 96 So Esdras arose, and took an oath of the chief of the priests and Levites of all Israel to do after these things; and so they sware.

Chapter 9

9:1 Then Esdras rising from the court of the temple went to the chamber of Joanan the son of Eliasib, 2 And remained there, and did eat no meat nor drink water, mourning for the great iniquities of the multitude. 3 And there was a proclamation in all Jewry and Jerusalem to all them that were of the captivity, that they should be gathered together at Jerusalem: 4 And that whosoever met not there within two or three days according as the elders that bare rule appointed, their cattle should be seized to the use of the temple, and himself cast out from them that were of the captivity.

5 And in three days were all they of the tribe of Judah and Benjamin gathered together at Jerusalem the twentieth day of the ninth month. 6 And all the multitude sat trembling in the broad court of the temple because of the present foul weather.

7 So Esdras arose up, and said unto them, Ye have transgressed the law in marrying strange wives, thereby to increase the sins of Israel. 8 And now by confessing give glory unto the Lord God of our fathers, 9 And do his will, and separate yourselves from the heathen of the land, and from the strange women.

10 Then cried the whole multitude, and said with a loud voice, Like as thou hast spoken, so will we do. 11 But forasmuch as the people are many, and it is foul weather, so that we cannot stand without, and this is not a work of a day or two, seeing our sin in these things is spread far: 12 Therefore let the rulers of the multitude stay, and let all them of our habitations that have strange wives come at the time appointed, 13 And with them the rulers and judges of every place, till we turn away the wrath of the Lord from us for this matter.

14 Then Jonathan the son of Azael and Ezechias the son of Theocanus accordingly took this matter upon them: and Mosollam and Levis and Sabbatheus helped them. 15 And they that were of the captivity did according to all these things. 16 And Esdras the priest chose unto him the principal men of their families, all by name: and in the first day of the tenth month they sat together to examine the matter. 17 So their cause that held strange wives was brought to an end in the first day of the first month.

18 And of the priests that were come together, and had strange wives, there were found: 19 Of the sons of Jesus the son of Josedec, and his brethren; Matthelas and Eleazar, and Joribus and Joadanus. 20 And they gave their hands to put away their wives and to offer rams to make reconcilement for their errors.

21 And of the sons of Emmer; Ananias, and Zabdeus, and Eanes, and Sameius, and Hiereel, and Azarias. 22 And of the sons of Phaisur; Elionas, Massias Israel, and Nathanael, and Ocidelus and Talsas.

23 And of the Levites; Jozabad, and Semis, and Colius, who was called Calitas, and Patheus, and Judas, and Jonas. 24 Of the holy singers; Eleazurus, Bacchurus. 25 Of the porters; Sallumus, and Tolbanes.

26 Of them of Israel, of the sons of Phoros; Hiermas, and Eddias, and Melchias, and Maelus, and Eleazar, and Asibias, and Baanias. 27 Of the sons of Ela; Matthanias, Zacharias, and Hierielus, and Hieremoth, and Aedias. 28 And of the sons of Zamoth; Eliadas, Elisimus, Othonias, Jarimoth, and Sabatus, and Sardeus. 29 Of the sons of Babai; Johannes, and Ananias and Josabad, and Amatheis. 30 Of the sons of Mani; Olamus, Mamuchus, Jedeus, Jasubus, Jasael, and Hieremoth. 31 And of the sons of Addi; Naathus, and Moosias, Lacunus, and Naidus, and Mathanias, and Sesthel, Balnuus, and Manasseas. 32 And of the sons of Annas; Elionas and Aseas, and Melchias, and Sabbeus, and Simon Chosameus. 33 And of the sons of Asom; Altaneus, and Matthias, and Baanaia, Eliphalet, and Manasses, and Semei. 34 And of the sons of Maani; Jeremias, Momdis, Omaerus, Juel, Mabdai, and Pelias, and Anos, Carabasion, and Enasibus, and Mamnitanaimus, Eliasis, Bannus, Eliali, Samis, Selemias, Nathanias: and of the sons of Ozora; Sesis, Esril, Azaelus, Samatus, Zambis, Josephus. 35 And of the sons of Ethma; Mazitias, Zabadaias, Edes, Juel, Banaias.

36 All these had taken strange wives, and they put them away with their children.

37 And the priests and Levites, and they that were of Israel, dwelt in Jerusalem, and in the country, in the first day of the seventh month: so the children of Israel were in their habitations.

38 And the whole multitude came together with one accord into the broad place of the holy porch toward the east: 39 And they spake unto Esdras the priest and reader, that he would bring the law of Moses, that was given of the Lord God of Israel. 40 So Esdras the chief priest brought the law unto the whole multitude from man to woman, and to all the priests, to hear law in the first day of the seventh month. 41 And he read in the broad court before the holy porch from morning unto midday, before both men and women; and the multitude gave heed unto the law.

42 And Esdras the priest and reader of the law stood up upon a pulpit of wood, which was made for that purpose. 43 And there stood up by him Mattathias, Sammus, Ananias, Azarias, Urias, Ezecias, Balasamus, upon the right hand: 44 And upon his left hand stood Phaldaius, Misael, Melchias, Lothasubus, and Nabarias.

45 Then took Esdras the book of the law before the multitude: for he sat honourably in the first place in the sight of them all. 46 And when he opened the law, they stood all straight up. So Esdras blessed the Lord God most High, the God of hosts, Almighty. 47 And all the people answered, Amen; and lifting up their hands they fell to the ground, and worshipped the Lord.

48 Also Jesus, Anus, Sarabias, Adinus, Jacubus, Sabateas, Auteas, Maianeas, and Calitas, Azarias, and Joazabdus, and Ananias, Biatas, the Levites, taught the law of the Lord, making them withal to understand it.

49 Then spake Attharates unto Esdras the chief priest. and reader, and to the Levites that taught the multitude, even to all, saying, 50 This day is holy unto the Lord; (for they all wept when they heard the law:) 51 Go then, and eat the fat, and drink the sweet, and send part to them that have nothing; 52 For this day is holy unto the Lord: and be not sorrowful; for the Lord will bring you to honour.

53 So the Levites published all things to the people, saying, This day is holy to the Lord; be not sorrowful. 54 Then went they their way, every one to eat and drink, and make merry, and to give part to them that had nothing, and to make great cheer; 55 Because they understood the words wherein they were instructed, and for the which they had been assembled.

 

 

Septuaginta Remigiusz Popowski Septuaginta Sir Charles  Brenton

 

Rozdział 1 (3 Ezd 1)

(1) Jozjasz zarządził obchodzenie w Jerozolimie Paschy na cześć swego Pana. Nakazał zabijać baranki Paschy czternastego dni pierwszego miesiąca

(2) Postawił kapłanów w liturgicznych szatach na terenie świątyni Pana według kolejności zmian dziennych

(3) Lewitom, świątynnym sługom Izraela, powiedział, by oczyścili siebie dla Pana celem umieszczenia świętej arki w domu zbudowanym przez króla Salomona, syna Dawida. ‘’Nie będziecie już musieli nosić jej na barkach.

(4) Teraz służcie Panu, waszemu Bogu, i obsługujcie Jego lud, Izraela. Wyznaczcie sobie dyżury według waszych rodów i klanów, tak jak przepisał Dawid, król Izraela, i zgodnie z wolą majestatu Salomona, jego syna

(5) Stańcie w świątyni według grup waszego rodu Lewitów, którzy zgodnie z porządkiem występują przed swoimi braćmi, synami Izraela.

(6) Zabijajcie baranki Paschy, przygotujcie ofiary pokarmowe braciom waszym i urządźcie Paschę zgodnie z nakazem Pana, danym Mojżeszowi

(7) Jozjasz podarował znajdującemu się tam ludowi trzydzieści tysięcy jagniąt i koźląt i trzy tysiące cieląt. Zgodnie z obietnicą to wszystko dał z dóbr królewskich ludowi, kapłanom i Lewitom

(8) Chelkiasz natomiast Zachariasz i Esyelos, opiekunowie świątyni, dali kapłanom na Paschę dwa tysiące sześćset owiec i trzysta cieląt

(9) Jechoniasz, Samajasz, Nathanael, jego brat Asabiasz, Ochelos i Joram, tysiącznicy, dali Lewitom na Paschę pięć tysięcy owiec i siedemset cieląt

(10) Kiedy to wszystko było już przygotowane, stanęli godnie kapłani i Lewici

(11) Mający przy sobie przaśniki, zajęli miejsca według poszczególnych plemion

(12) I według rodowych grup przed ludem, aby składać Panu ofiarę zgodnie z tym, co jest napisane w księdze Mojżesza. Trwało to do rana

(13) Piekli na ogniu, jak jest nakazane, baranki Paschy i gotowali ofiary pokarmowe w miedzianych kotłach i saganach. Gdy już miało przyjemny zapach, nieśli wszystkim z ludu.

(14) Później przygotowali dla siebie i dla kapłanów, swoich braci, synów Aarona, kapłani bowiem składali ofiary z tłuszczu aż do zmroku. Lewici zatem przygotowali strawę dla siebie i dla kapłanów, swoich braci, synów Aarona

(15) Śpiewacy świątynni, synowie Asafa, byli w wyznaczonym im miejscu. Tak jak było zalecone przez Dawida, podobnie na swoim miejscu pozostawali Asaf, Zachariasz i Eddinus, przyboczni króla, oraz strażnicy bram przy każdym wejściu. Nikt nie musiał naruszać kolejki dziennych zmian, bo ich bracia, Lewici, zadbali o każdego

(16) I dopełniono w owym dniu wszystkiego, co wiąże się z ofiarą pokarmową dla Pana, aby zgodnie z nakazem króla Jozjasza mogła być obchodzona Pascha i by mogły być złożone ofiary na ołtarzu. Pana

(17) Tak zatem obecni tam wtedy synowie Izraela obchodzili Pas* i Święto Przaśników przez siedem dni.

(18) W tak uroczysty sposób nie była obchodzona Pascha w Izraelu od czasów proroka Samuela.

(19) Żaden król Izraela nie Świętował Paschy tak uroczyście, jak wtedy świetował Josjasz. kapłani, Lewici, Judejczycy i cały Izrael: wszyscy, którzy wtedy znaleźli się w swoich kwaterach w Jerozolimie.

(20) Obchodzono te Paschę w osiemnastym roku królowania Josjasza.

(21)Wszystkie czyny Jozjasza byty szczere wobec Pana dzięki jego sercu przepełnionemu bogobojnością .

(22) Wszystko, co jego dotyczy, już w dawniejszych czasach zostało opisane: ci, którzy błądzili i popełniali względem Pana bezbożne czyny bardziej niż cały naród i całe królestwo, i to, co zauważone przez niego, raniło go. Ale słowa Pana przywrócone zostały Izraelowi.

(23) Po dokonaniu tego wszystkiego przez Jozjasza zdarzyło to się, ze faraon, król Egiptu’, szedł stoczyć bitwę pod Charkamysem nad Eufratem. Wtedy Jozjasz wyruszył, aby zastąpię mu drogę

(24) Na to król Egiptu wystał do niego posłów ze słowami: „Czy mamy coś przeciw sobie, królu Judei?

(25) Nie przeciwko tobie wystał mnie Pan, Bóg. Moja wojna będzie nad Eufratem. Jest teraz ze mną Pan. A ten Pan będący ze mną bardzo się śpieszy. Odstąp i nie przeszkadzaj Panu.

(26) Jozjasz jednak nie wycofał się na swoim rydwanie, ale postanowił stoczyć z nim bitwę. Zlekceważył nawet słowa proroka Jeremiasza, pochodzące z ust Pana

(27) Stanął do bitwy z nim na równinie Mageddausu. Za królem Jozjaszem poszli tam także wodzowie.

(28) Król rzekł swoim sługom: Zabierzcie mnie z pola bitwy, bo zupełnie opuściły mnie siły. Prędko go zatem zabrali z szeregów

(29) Wsiadł na drugi swój rydwan i gdy dotarł do Jerozolimy, odszedł z tego świata. Pogrzebany został w grobowcu ojca

(30) W całej Judei płakano po Jozjaszu. Prorok Jeremiasz ułożył lamentację nad Jozjaszem. I wykonywali po nim mistrzowie razem z kobietami. I tak jest do dzisiaj. Zrobił się z tego stały zwyczaj w całym plemieniu Izraela

(31) Te wydarzenia są opisane w Księdze Opowieści o Królach Judei, a szczegółowe dane o działalności Jozjasza, o jego szlachetności i o jego rozumie zawarte są w Prawie Pana, wreszcie to, czego wcześniej i obecnie dokonał zostało przedstawione w Księdze Królów Izraela i Judy.

(32) Członkowie tego plemienia wzięli Jechonoiasza, syna Jozjasza, i ogłosili królem po Jozjaszu, jego ojcu. Miał on wtedy dwadzieścia trzy lata.

(33) Królewskie rządy sprawował w Judzie i Jerozolimie przez trzy miesiące. Od tego panowania w Jerozolimie odsunął go król Egiptu.

(34) I równocześnie ukarał naród kontrybucją stu talentów srebra i jednego talentu złota

(35) Królem ogłosił król Egiptu Joakima, jego brata – oczywiście królem Judei i Jerozolimy

(36) Joakim uwięził wysokich dostojników, a Zariona swojego brata, pojmaniego sprowadził z Egiptu

(37) Dwadzieścia pięć lat miał Joakim, gdy został królem Judei I Jerozolimy. Czynił to co złe w oczach Pana

(38) Przeciwko niemu wyruszył Nabuchodonozor, król Babilonu. Nałożywszy mu miedziane kajdany, uprowadził go do Babilonu.

(39 Wtedy również część świętego sprzętu należącego do Pana, Nabuchodonosor zabrał, wywiózł stamtąd i umieścił w swojej świątyni w Babilonie

(40) Podania o nim, o jego zepsuciu i bezbożności, są spisane w Księdze o Czasach Królów

(41) Królem zamiast niego został Joakim, jego syn. Kiedy go ogłoszono królem, miał osiemnaście lat.

(42) Panował w Jerozolimie trzy miesiące i dziesięć dni. Czynił to, co złe w oczach Pana.

(43) Po roku Nabuchodonozor, wysławszy ludzi, uprowadził go do Babilonu razem ze świętym sprzętem, należącym do Pana

(44) Królem natomiast w Judei i Jerozolimie ogłosił Sedekiasza. Sedekiasz miał wtedy dwadzieścia jeden lat. Królował jedenaście lat

(45) Czynił on to, co złe w oczach Pana. Nie zważał na słowa wygłaszane przez proroka Jeremiasza, a pochodzące z ust Pana

(46) Choć wcześniej związał się z królem Nabuchodonozorem przysięgą na imię Pana, potem złamał ten ślub i zerwał z nim. Równocześnie tak zhardział mu kark i serce, że deptał prawa Pana, Boga Izraela

(47) Podobnie ci, co przewodzili ludowi i kapłanom, popełniali wiele bezbożnych czynów i sprzeniewierzali się Prawu w stopniu o wiele bardziej przewyższającym zepsucie wszystkich plemion. Kalali świątynię Pana, tak bardzo czczoną w Jerozolimie

(48) I posłał swojego wysłannika Bóg ich ojców, żeby ich przywołać do siebie. bo chciał oszczędzić ich i swój namiot

(49) Oni jednak naśmiewali się z Jego wysłanników i w tym samym czasie. kiedy Pan przemawiał, kpili sobie z Jego proroków. Aż wzmógł się w Nim gniew na Jego lud za ich bezbożne czyny do tego stopnia, że nakazał królom Chaldejczyków, aby ich wzięli pod swoje jarzmo

(50) I rzeczywiście wybili mieczem ich młodzieńców wokół ich świętego przybytku. Nie oszczędzili żadnego młodzieńca ani dziewicy, ani starego, ani młodego. Pan wszystkich wydal w ich ręce

(51) Cały święty sprzęt należący do Pana: duży i maty, skrzynie Pana, królewskie dobra zabrali ze składnic i wywieźli do Babilonu

(52) Dom Pana spalili, rozwalili obronne mury Jerozolimy jej baszty zniszczyli ogniem

(53) W pył zamienili całą jej świetność. Resztę ludzi mieczem pognali do Babilonu

(54) Tam byli niewolnikami króla i jego synów aż do nastania królestwa Persów, tak że sprawdziło się słowo Pana. wypowiedziane przez usta Jeremiasza

(55) Dopóki ten kraj nie uzna za właściwe świętować swoje szabaty szabatować będzie przez cały czas swojego opustoszenia, aż się dopełni lat siedemdziesiąt.

 

Rozdział 2 (3 Ezd 2)

(1) W pierwszym roku panowania Cyrusa, króla Persów pobudził Pan ducha Cyrusa, króla Persów, do wykonania słowa Pana wypowiedzianego przez usta Jeremiasza. I obwieścił on w całym swoim królestwie, sporządzając równocześnie pismo w tej sprawie, następujący dekret’

(2) To mówi Cyrus, król Persów. Pan Izraela, Pan najwyższy, ogłosił mnie królem całej zamieszkanej ziemi. I mnie wyznaczył do odbudowania Mu domu w Jerozolimie, leżącym w Judei

(3) Jeżeli zatem ktoś z was należy do Jego ludu, niech jego Pan będzie z nim. Niech uda się do Jeruzalem, lezącego w Judei, i niech odbudowuje dom Pana Izraela. Jest to ten Pan, który już miał swój namiot w Jeruzalem

(4) Niech ludność prowincji, mieszkająca w danej miejscowości, udzieli takiemu pomocy w złocie. srebrze, w darowiźnie koni i bydła razem z innymi, wynikającymi z jakichś ślubów dobrami, przekazując to na rzecz owego domu Pana w Jerozolimie

(5) I zebrali się naczelnicy rodów plemienia Judy i Beniamina’, a takie kapłani i Lewici i wszyscy inni, których ducha pobudził Pan do tego, aby iść i odbudować w Jeruzalem dom dla Pana

(6) Ich sąsiedzi udzielili im wsparcia w postaci srebra, złota, koni, bydląt i bardzo licznych wot od tych, których taka myśl natchnęła

(7) Król Cyrus wydobył święte sprzęty należące do Pana, które Nabuchodonozor wywiózł z Jeruzalem i złożył w swojej świątyni z idolami

(8) Po ich wydobyciu Cyrus, król Persów, powierzył je Mithridatesowi, swojemu ministrowi skarbu, ten natomiast przekazał je Sanabassarosowi, namiestnikowi Judei

(9) A oto ich liczba: złotych pucharów do ofiar płynnych – tysiąc, srebrnych pucharów – tysiąc, srebrnych kadzielnic – dwadzieścia dziewięć

(10) Złotych mis – trzydzieści, srebrnych – dwa tysiące czterysta dziesięć, innych naczyń – tysiąc

(11) Wszystkich przewiezionych sprzętów, złotych i srebrnych, było pięć tysięcy czterysta sześćdziesiąt dziewięć sztuk. Przetransportował je Sanabassaros z Babilonu do Jerozolimy razem z uprowadzonymi do niewoli

(12) Za czasów Artakserksesa, króla Persów, Beslemos, Mithradates, Tabellios, Raumos, Beelteemos, pisarz Samsajos i inni będący razem z nimi urzędnikami sprawującymi władzę w Samarii i w innych miejscowościach napisali do niego list oskarżający mieszkańców Judei i Jeruzalem następującej treści’

(13) Do króla Artakserksesa, pana, twoi słudzy: Raumos, kronikarz spraw bieżących. pisarz Samsajos i pozostali sędziowie ich rady, rezydujący w Dolinnej Syrii’ i Fenicji

(14) Otóż niech pan, król, zechce przyjąć do wiadomości, że ci Judejczycy, którzy odeszli od was i przybyli do nas. do Jeruzalem, odbudowują to buntownicze i niebezpieczne miasto. Zajęli się jego placami targowymi i obronnymi murami, a pod świątynię kładą już fundamenty

(15) Jeżeli to miasto zostanie odbudowane i mury obronne będą w palni wykończone, to oni nie tylko przestaną wywiązywać się z danin, ale wprost wystąpią przeciw królom

(16) A skoro podjęto działania w sprawie świątyni, uznaliśmy, że dobrze będzie nie lekceważyć tego, ale zaproponować panu, królowi, aby, jeśli wyda ci się to właściwe, przeglądnięto księgi po twoich przodkach

(17) Odkryjesz z pewnością w kronikach zapiski na ten temat dowiesz się z nich, że to miasto zawsze buntowało się, że sprawiało kłopoty królom i różnym krajom, że Judejczycy od dawna byli rebeliantami i że potrafili w nim z uporem znosić oblężenie. I dlatego to miasto zostało zamienione W pustkowie

(18) My zatem ostrzegamy ciebie, panie, królu, ze jeśli to miasto zostanie odbudowane i jego mury obronne postawione na nowo, nie będziesz miał dojścia do Dolinnej Syrii i do Fenicji

(19) Król odpisał Raumosowi, kronikarzowi spraw bieżących, Beelteemosowi, pisarzowi Samsajosowi i innym sprawującym urząd i rezydującym w Samarii, Syrii i Fenicji list, takie umieszczając w nim słowa

(20) Przeczytałem list, który mi przysłaliście

(21) Wydałem nakaz, aby przeglądnięto. I rzeczywiście znaleziono tam. że to miasto od dawna występuje przeciw królom, że jego ludność ciągle wznieca bunty i wojny

(22) Że ongiś potężni i nieugięci królowie panowali w Jeruzalem, że ściągali oni podatki z Dolinnej Syrii i Fenicji

(23) A zatem teraz wydaję nakaz powstrzymania owych ludzi od odbudowy miasta

(24) I zadbanie o to, aby nie się nie działo wbrew tentu nakazowi. Niech nie postępują dalej prace związane z tym nieszczęściem na szkodę królów

(25) Kiedy odczytane zostało to, co napisał król Artakserkses, natychmiast Raumos, pisarz Samsajos i inni będący razem z nimi na urzędzie wyruszyli do Jeruzalem z konnymi i dużym szykiem zbrojnych i zaczęli powstrzymywać zajętych pracami budowlanymi.

(26) Wtedy zaniechano odbudowy świątyni w Jerozolimie aż do drugiego roku panowania Dariusza, króla Persów.

 

Rozdział 3 (3 Ezd 3)

(1) Król Dariusz wydał wielkie przyjęcie dla wszystkich podwładnych: dla wszystkich członków swojego dworu, dla wszystkich dostojników Medii i Persji

(2) Dla wszystkich satrapów, dowódców, administratorów okręgów, podległych mu od Indii do Etiopii w stu dwudziestu siedmiu satrapiach

(3) Jedli, pili, a kiedy mieli dość, poszli na spoczynek. Król Dariusz poszedł odpocząć w sypialni. Usnął, ale zaraz się przebudził

(4) Wtedy właśnie trzech młodych członków straży przybocznej, strzegących osoby króla, tak z sobą rozmawiało:

(5) Niech każdy z nas ułoży jakąś sentencję dla rywalizacji. Temu, którego wypowiedź będzie mądrzejsza niż innych, król Dariusz Da zapewne wspaniałe podarunki i wielkie nagrody zwycięstwa.

(6) Sprawi, że odziewał się będzie purpurą, że będzie pił ze złotych pucharów, na złocie spał będzie, przyzna mu zaprzęg ze złotą uprzężą, lniana tiarę i złoty łańcuch na szyję

(7) Ponadto będzie zasiadał z powodu swojej bystrości jako drugi przy Dariuszu i będzie nosił tytuł ‘’krewny’ Dariusza’’

(8) Każdy więc napisał swoją sentencję. Opatrzyli to pieczęcią, włożyli pod podgłówek Dariusza i rzekli:

(9) Kiedy król się obudzi, dadzą mu to pismo. Temu, którego sentencję król i trzech dostojników Persji oceni jako najmądrzejszą, przypadnie taka nagroda zwycięstwa, jak powiedzieliśmy

(10) Jeden napisał ‘’Najmocniejsze jest wino’’

(11) Drugi napisał ‘’Najmocniejszy jest król’’

(12) Trzeci napisał ‘’Najmocniejsze są kobiety, ale wszystko zwycięża Prawda’’

(13) Kiedy król wstał, wyjęto to pismo i dno mu, a on je przeczytał

(14) I zaraz wysłał zaproszenie do wszystkich dostojników Persji i Medii, do satrapów, dostojników, administratorów okręgów i najwyższych urzędników. Zasiadł w Sali obrad i tam przy nich ten tekst został odczytany

(15) Potem rzekł: Przywołajcie owych młodzieńców. Oni wyjaśnią swoje sentencje. Przywołani weszli

(16) Powiedziano im: Wyjaśnijcie nam to, co napisaliście

(17) Jako pierwszy zaczął ten, który napisał o mocy wina. Powiedział tak

(18) Mężowie! W jaki sposób góruje swoją mocą wino? – Ono wypaczając myślenie, sprowadza na manowce wszystkich ludzi

(19) Zrównuje rozum króla i sieroty, niewolnika i wolnego obywatela, nędzarza i bogacza.

(20) Każdą myśl napełnia hulaszczym humorem i błogostanem, daje zapomnienie o wszelkiej trosce i długu

(21) Wszystkich potrafi napełnić przeświadczeniem o swojej zamożności, usuwa z pamięci króla i satrapę, każdego nauczy wygłaszania słów o wadze wielu talentów

(22) Kiedy piją, odbiera pamięć o życzliwości dla przyjaciół i braci, więc porywczo dobywają miecza

(23) A gdy otrzeźwieją z wina, nie pamiętają, co robili.

(24) Czy zatem wino, mężowie, które potrafili do takich rzeczy doprowadzić, nie jest mocniejsze niż wszystko inne’’ Tak powiedział i zamilkł.

 

Rozdział 4 (3 Ezd 4)

(1) Odezwał się drugi. Tak mówił o wyższości mocy króla

(2) „Mężowie! Czyż ludzie nie okazują wielkości swej mocy przez to, ze potrafią ujarzmić ląd, morze i wszystko, co w nich istnieje?

(3) A król przewyższa ich potęgą, bo panuje nad nimi i okazuje im swoją władzę. Cokolwiek im rozkaże, z poddaniem wykonują

(4) Jeśli im rozkaże walczyć jedni przeciw drugim, walczą; jeśli ich pośle na wrogów, idą, rozwalając góry, mury i baszty

(5) Zabijają i sarni są zabijani, ale rozkazu króla nie złamią. Jeśli odniosą zwycięstwo, wszystko przekazują królowi, nawet to, co zagrabili i wszystko inne

(6) A ci, którzy nie biorą udziału w wyprawach wojennych ani nie staczają bitew, ale uprawiają ziemię, też niosą plon królowi po zżęciu tego, co zasiali. Co więcej, jeden drugiego pilnuje, by oddawał powinności królowi

(7) On jeden gdy każe zabić, zabijają; powie: `Puścić wolno’, puszczają

(8) Powie ‚Ugodzić mieczem’, uderzają; powie. ‚Zamienić w pustynię’, zamieniają; powie: ‚Odbudować’, odbudowują

(9) Powie ‚Wyciąć do korzeni’, wycinają; powie: ‚Zasadzić’, sadzą

(10) Cały jego lud i siły zbrojne słuchają go

(11) A nadto, kiedy on spoczywa, je, pije czy śpi, oni wokół czuwają nad nim i żaden nie może odejść, by zająć się swoimi sprawami, ani go nie usłuchać

(12) Czy zatem, mężowie, król, skoro taki ma po-duch, nie ma władzy najwyższej?” Tu zamilkł

(13) Trzeci, czyli ten, który napisał o kobietach i Prawdzie – był to Zorobabel’ – tak zaczął mówić

(14) Mężowie! Nie wielki król ani nie wielu ludzi, ani nie wino ma największą siłę! Bo kto ma władzę nad nimi? Kto nad nimi panuje? – Czyż nie kobiety!

(15) To kobiety urodziły króla i wszystkich ludzi, którzy są panami morza i lądu.

(16) Z nich urodzili się i przez nie zostali wychowani ci, którzy uprawia-ją winnice, a z nich przecież jest wino

(17) One sporządzają ludziom szaty. One są ozdobą mężczyzn. W ogóle bez kobiet nie mogliby mężczyźni się obyć

(18) Gdyby mężczyźni zebrali całe złoto i srebro, a także wszelkie klejnoty, a zobaczyliby jedną piękną kobietę o wspaniałej figurze i urodzie

(19) To odwróciliby się od tych rzeczy, a patrzyliby na mą z otwartymi ustami, wpatrywaliby się w nią wszyscy woleliby raczej ją niż to złoto i srebro, i całą biżuterię.

(20) Mężczyzna opuści swojego ojca, który go wychował, i swoją krainę i będzie lgnął do swojej zony.

(21) Przy żonie zapomni o sobie i nie będzie wspominał o swoim ojcu, matce ani krainie

(22) I dlatego powinniście uznać, że kobiety panują nad wami. Czyi nie dla nich pracujecie i mozolicie się? Czyi kobietom nie oddajecie i nie przynosicie wszystkiego

(23) Przecież kiedy mężczyzna bierze swój miecz i wyrusza, aby odbyć podróż, aby dokonać napaści, aby rabować, aby płynąć po morzu i rzekach

(24) U gdy lwa napotyka i w ciemnościach chodzi, gdy coś ukradnie i zrabuje, gdy kogoś ograbi – wszystko niesie swojej ukochanej

(25) Mężczyzna bardzo miłuje swą żonę, bardziej niż ojca i matkę

(26) Wielu przez kobiety całkiem straciło rozum, wie-lu trafiło do niewoli

(27) Wielu zginęło i zamordowano z powodu kobiety, wielu całkiem się zabłąkało. u Czy dalej nie będziecie mi wierzyć? Czy król nie jest wielki przez swoją władzę

(28) Czyż wszystkie krainy nie uważają, żeby go czymś nie urazić?

(29) A ja widziałem, jak Apame, córka Bartakosa Wspaniałego, konkubina króla, siedząc po prawej stronie króla

(30) Zdjęła diadem z głowy króla i nałożyła na swoją, i jak uderzyła króla lewą ręką

(31) Król natomiast z otwartymi ustami wpatrywał się w nią. Kiedy śmiała się do niego, on też się śmiał; kiedy się na niego dąsała, on przymilał się do niej, żeby Ją udobruchać

(32) Czy zatem, o mężowie, kobiety nie są potężne, skoro tak mogą się zachowywać?

(33) Wtedy król i wielcy dostojnicy popatrzyli wzajemnie na siebie.

(34) Potem zaczął mówić o Prawdzie. „Mężowie! Czyi zatem kobiety nie są wszechpotężne?… Rozległa jest ziemia, wysokie niebo, a słońce prędkie w swym biegu, toczy się bowiem po kopule nieba i przybiega do swojego miejsca w ciągu jednego dnia

(35) A w takim razie czy nie musi być wielki Ten który to stworzył? Dlatego Prawda jest potężniejsza niż wszystko inne

(36) Cała ziemia przyzywa Prawdę, wysławia Ją niebo, wszystkie dzieła drżą przed Nią. W Niej nie ma niczego nieprawego

(37) Nieprawe bywa wino, nieprawy król, nieprawe kobiety, nieprawi wszyscy synowie ludzcy, nieprawe są również wszystkie ich czyny i wszystkie tego rodzaju rzeczy. Dlatego nie ma w nich Prawdy i giną z powodu swojej nieprawości

(38) Prawda natomiast istnieje zawsze i zawsze pozostaje potężna, i żyje, i dzierży władzę przez wszystkie wieki

(39) Ona nie ma zwyczaju liczenia się z tym, co jest maską, ani z tym, co chce zwrócić na siebie uwagę, ale wymierza sprawiedliwość wszystkim nieprawym i zepsutym. Wszyscy Ją wysławiają za Jej dzieła. Nie ma niczego niesprawiedliwego w Jej wyroku

(40) Do Niej należy moc, królowanie, władza, chwała wszystkich wieków. Błogosławiony niech będzie Bóg-Prawda.

(41) Po tych słowach zamilkł. Wtedy wszyscy zebrani podnieśli głos i wołali: „Prawda jest wielka i dzierży najwyższą moc

(42) Król powiedział mu: „Proś, o co chcesz, nawet o więcej niż to, o czym wcześniej mówiliście. Damy ci według wielkiej twojej mądrości. Będziesz obok mnie siadał na tronie, będą cię nazywali moim krewnym.

(43) Na to rzeki królowi: „Przypomnij sobie o ślubie złożonym przez ciebie w dniu objęcia królowania, że odbudowane zostanie Jeruzalem ”

(44) I że odesłany zostanie cały sprzęt zabrany kiedyś z Jerozolimy. Wydobył te rzeczy Cyrus, kiedy zamierzał zniszczyć Babilon, i chciał te przed-mioty zwrócić.

(45) Ty ślubowałeś odbudować świątynię, którą spalili Idumejczycy, kiedy Chaldejczycy pustoszyli Judeę

(46) W tym, o co cię teraz poproszę, panie i królu, co chciałbym otrzymać od ciebie, objawi się twoja wielkość. Proszę cię zatem, abyś spełnił ten ślub, którego wykonanie przyrzekłeś Królowi nieba własnymi ustami”.

(47) Wtedy król Dariusz wstał, ucałował go i napisał mu listy do wszystkich zarządców, administratorów okręgów, dowódców i satrapów, aby zapewnili bezpieczną drogę jemu i wszystkim razem z nim wyruszającym, by odbudować Jeruzalem

(48) A do wszystkich administratorów okręgów w Dolinnej Syrii, w Fenicji i na Libanie napisał listy, aby przetransportowali drewno cedrowe z Libanu do Jeruzalem i aby razem z nim odbudowali to miasto

(49) Wszystkim natomiast Judejczykom, odchodzącym z jego królestwa dla odzyskania wolności w Judei, napisał że żaden możny ani satrapa. ani administrator okręgu, ani zarządca nie zbliży się do ich drzwi

(50) Że cała kraina, przez nich zajęta. będzie wolna od podatków; że Idumejczycy (Edomici) muszą zwrócić zagrabione przez siebie wsie Judejczyków

(51) Że na odbudowę świątyni dawać się będzie corocznie, aż do ukończenia prac, dwadzieścia talentów

(52) Że codziennie składać się będzie na ołtarzu siedemnaście ofiar całopalnych, tak mają nakazane. na co przekaże się co roku dodatkowe dziesięć talentów

(53) ” Że wszystkim udającym się z Babilonii. aby odbudować to miasto, przyznaje się wolność: tak im, jak i ich dzieciom, a także udającym się tam kapłanom

(54) Zapewnił w piśmie także pokrywanie wydatków publicznych i zaopatrzenie w kapłańskie szaty, w których wykonują swoje posługi liturgiczne

(55) Także Lewitom napisał. że będzie pokrywał koszty aż do ukończenia odbudowy domu i Jerozolimy

(56) Wszystkim strażnikom miasta przyrzekł w piśmie, że dostaną działy ziemi i żołd

(57) I odesłał wszystkie sprzęty, które Cyrus wydobył z Babilonu. Wszystko, co Cyrus obiecał uczynić, i on nakazał zrobić i przekazać te rzeczy do Jerozolimy

(58) A kiedy ów młodzieniec wyszedł, skierował swoją twarz ku niebu i w stronę Jeruzalem i taki-mi słowami błogosławił Króla nieba

(59) Od Ciebie przychodzi zwycięstwo i od Ciebie przychodzi mądrość. Twoja jest chwała, a ja jestem Twoim sługą

(60) Błogosławiony jesteś Ty, który dałeś mi mądrość. Tobie składam dzięki, Panie praojców

(61) Wziął owe listy, poszedł do Babilonu i ogłosił je wszystkim swoim braciom

(62) A oni zaczęli błogosławić Boga swoich praojców za to, że dal im to wyzwolenie i zgodę, ”

(63) By mogli wrócić do Jeruzalem i odbudować to miasto i świątynię, do której dało się przywołać Jego imię. I ucztowali hucznie przy winie i z radosną wrzawą przy muzyce.

 

Rozdział 5 (3 Ezd 5)

(1) Potem wyłonieni zostali naczelnicy rodzin i rodów według ich plemion, a także ich żony. synowie, córki, ich sługi i służące oraz ich żywy dobytek

(2) Dariusz wysłał z nimi tysiąc konnych, aby ich bezpiecznie doprowadzili do Jeruzalem przy muzyce tympanonów i aulosów

(3) Wszystkim ich braciom grającym na jakimś instrumencie również pozwolił na odejście razem z nimi

(4) A takie były imiona tych mężów, którzy szli według swoich rodów w poszczególnych plemionach przy kierownikach swoich grup

(5) Kapłani, potomkowie Fineesa, syna Aarona: Jozue, syn Jose-deka, syna Sarajasza, oraz Joakim, syn Zorobabela, syna Salathiela, z domu Dawida, z rodu Faresa, z plemienia Judy

(6) Wygłosił on pełne mądrości słowa w drugim roku panowania Dariusza, króla Persów, w miesiącu Nisan, który był pierwszym miesiącem.

(7) A oto ci, pochodzący z Judei, wrócili z przymusowego przesiedlenia do Babilonu, dokonanego przez Nabuchodonozora, króla Babilonu

(8) Przybyli oni do Jeruzalem i innych regionów Judei, każdy do swojego miasta. Przybyli z Zorobabelem i Jozuem pod przewodnictwem Nehemiasza, Zarajasza, Resajasza, Eneniosa, Mardocheusza, Beelsarosa, Asfarasosa, Boroliasza, Roimosa i Baany

(9) Liczby mężczyzn z tego ludu z ich przewodnikami są następtkiące: Synowie2 Forosa – dwa tysiące stu siedemdziesięciu dwóch

(10) Synowie Safata – czterystu siedemdziesięciu dwóch. Synowie Areego – sied-miuset pięćdziesięciu sześciu

(11) Synowie Faathmoaba wśrod synów Jozuego i Joaba – dwa tysiące ośmiuset dwunastu

(12) Synowie Olamosa – tysiąc dwustu pięćdziesięciu czterech. Synowie Zatona – dziewięciuset czterdziestu pięciu. Synowie Chorbego – siedmiuset pięciu. Synowie Baniego – sześciuset czterdziestu ośmiu

(13) Synowie Bebaja – sześciuset dwudziestu trzech. Synowie Asgada – ty-siąc trzystu dwudziestu dwóch

(14) Synowie Adonikama – sześciuset sześćdziesięciu siedmiu. Synowie Bagoja – dwa tysiące sześćdziesięciu sześciu. Synowie Adinosa – czterystu pięćdziesięciu czterech.

(15) Synowie Atera, syna Ezekiasza – dziewięćdziesieciu dwóch. Synowie Kilana i Azetasa – sześć-dziesięciu siedmiu. Synowie Azuru – czterystu trzydziestu dwóch.

(16) Synowie Anniasza – stu jeden. Synowie Aroma i synowie Bassaja – trzystu dwudziestu trzech. Synowie Arifosa – stu dwunastu.

(17) Synowie Bajterusa – trzy tysiące pięciu. Synowie z Bajthlomonu – stu dwudziestu trzech.

(18) Pochodzący z Netebasu – pięćdziesięciu pięciu. Pochodzący z Enatosu – stu pięćdziesięciu ośmiu.

(19) Po chodzący z Bajtasmonu – czterdziestu dwóch. w Pochodzący Kariathiariosu – dwudziestu pięciu.

(20) Pochodzący z Kapirasu i Berotu siedmiuset czterdziestu trzech. Chadiasowie i Ammidiosowie – czterystu dwudziestu dwóch

(21) Pochodzący z Kiramasu i Gabbe – sześciuset dwudziestu jeden. Pochodzący z Makalonu – stu dwudziestu dwóch. Pochodzący z Bajtolio – pięćdziesięciu dwóch. Synowie Nifisu – stu pięćdziesięciu sześciu

(22) Synowie innego Kalamo i Ono – siedmiuset dwudziestu pięciu. Synowie Jerechonu – trzystu czterdziestu pięciu

(23) Synowie Sanai – trzy tysiące trzystu trzydziestu

(24) Kapłani: Synowie Jeddosa, syna Jozuego, wśród synów Anasiba – dziewięciuset siedemdziesięciu dwóch. Synowie Emmerosa – tysiąc pięćdziesięciu dwóch

(25) Synowie Fassurosa – tysiąc dwustu czterdziestu siedmiu. Synowie Charmego – tysiąc siedemnastu

(26) Lewici: Synowie Jozuego, Kadmielosa, Bannasa i Sudiasza – siedemdziesięciu czterech

(27) Śpiewacy- świątynni: Synowie Asfa – stu dwudziestu ośmiu.

(28) Strażnicy bram: Synowie Sapana, synowie Atera, synowie Tolmana, synowie Akuba, synowie Atety, synowie Sobaja – razem stu trzy-dziestu dziewięci

(29) Słudzy świątyni: Synowie Ezawa, synowie Asify, synowie Tabaotha, synowie Kerasa, syno-wie Suy, synowie Fadajasza, synowie Labany, synowie Aggaby,

(30) Synowie Akuda, synowie Uty, synowie Ketaba, synowie Agaby, synowie Sybaiego, synowie Anana, synowie Kathui, synowie Geddura,

(31) Synowie Jairu. synowie Dajsana, synowie Noeby, synowie Chaseby, synowie Gazery, synowie Ozja-sza, synowie Finoego, synowie Asary, synowie Basthaja, synowie Asany, synowie Maaniego, synowie Nafisjego, synowie Akufa, synowie Achiby, synowie Asura, synowie Farakima, synowie Basalotha, (

32) Synowie Meeddy, synowie Kuthy, synowie Charei, synowie Barchusa, synowie Serara, synowie Thomoja, synowie Nasjego, synowie Atify.

(33) Synowie sług Salomona: synowie Assafiotha, synowie Faridy, synowie Jeeliego, synowie Lozona, synowie Isdaela, synowie Safythiego,

(34) synowie Agii, synowie Fakareth-Sabiego, synowie Sarothiego, synowie Masjasza, synowie Gasa, synowie Addusa, synowie Subasa, synowie Aferry, synowie Barodisa, synowie Safata, synowie Amona

(35) Wszyscy słudzy świą-tyni i synowie sług Salomona — trzystu siedemdziesięciu dwóch

(36) A oto ci, którzy wyszli z Thermelethu i Thelersasu pod przewodnictwem Charaatha, Adana i Amara

(37) Ale poza tym, że są z Izraela, nie potrafili wskazać miejsca swojego pochodzenia ani rodu: Synowie Dalana, syna Tubana, i synowie Nekodana — sześciuset pięćdziesięciu dwóch.

(38) A oto ci z kapłanów, którzy rościli sobie prawo do kapłaństwa, ale nie znaleziono na to dowodu: Synowie Obbii, synowie Akkosa, synowie Joddusa, który wziął sobie za żonę Augię, jedną z córek Farzellajosa i był nazywany jego imieniem

(39) Szukano w katalogach jakiegoś dokumentu rodowego, ale nie znaleziono, dlatego odsunięci zostali od sprawowania urzędu kapłańskiego

(40) Nehemiasz i Atthariasz powiedzieli im, że nie mogą mieć udziału w świętych ofiarach, dopóki nie wystąpi arcykapłan, mający na sobie Objawienie i Prawdę’

(41) Łączna liczba wszystkich: wszyscy z Izraela od dwunastego roku życia, ale bez sług i służących — czterdzieści dwa tysiące trzysta sześćdziesiąt osób; ich słudzy i służące — siedem tysięcy trzysta trzydzieści siedem osób; harfiarze i śpiewacy — dwieście czterdzieści pięć osób

(42) Wielbłądy — czterysta trzydzieści pięć; konie — siedem tysięcy trzydzieści sześć; muły — dwieście czterdzieści pięć; osły — pięć tysięcy pięćset dwadzieścia pięć

(43) Po przybyciu do świątyni Boga w Jeruzalem część naczelników gmin ślubowała wnieść ten dom według swoich możliwości na jego dawnym miejscu

(44) I dać na roboty do świątynnego skarbca tysiąc min w złocie, pięć tysięcy min w srebrze i sto szat liturgicznych

(45) Kapłani, Lewici i część ludu osiedlili się w Jeruzalem i w najbliższej okolicy, śpiewacy świątynni natomiast, strażnicy bram i cala reszta Izraela—w swoich miejscowościach

(46) Gdy nastał siódmy miesiąc i synowie Izraela byli już każdy na swoim miejscu, zebrali się wszyscy na otwartej przestrzeni przy pierwszej bramie, czyli tej wychodzącej na wschód

(47) I wystąpił Jozue, syn Josedeka, oraz jego bracia kapłani, a takie Zorobabel, syn Salathiela, i jego bracia, i przygotowali ołtarz Boga Izraela

(48) Aby na nim złożyć ofiary całopalne zgodnie z nakazami, podany-mi w księdze Mojżesza, męża Bożego

(49) Razem z nimi zebrali się też ludzie innych plemion tej krainy. Ten ołtarz postawili dokładnie na jego miejscu, bo tamci żywili do nich nienawiść, a wszystkie plemiona tej krainy były mocniejsze od nich. I składali potem o odpowiedniej porze ofiary pokarmowe oraz całopalenia dla Pana o porannej i wieczornej porze.

(50) Obchodzili tez, zgodnie z nakazem Prawa, Święto Stawiania Namiotów’, składając codziennie, jak należy, ofiary pokarmowe.

(51) Poza tym składali dary ustawiczne i ofiary z okazji szabatu, nowiu księżyca i wszystkich świętych uroczystości.

(52) A ci, którzy coś Bogu ślubowali, zaczęli od nowiu siódmego miesiąca składać Bogu ofiary Jednak przybytek Boga nie był jeszcze odbudowany.

(53) Dali wreszcie srebro kamieniarzom i cieślom, dostarczyli Sydończykom i Tyryjczykom żywność, napoje i oliwę, ażeby ściągnęli cedrowe drewno z. Libanu i przewieźli na tratwach do portu Jafy zgodnie z pisemnym nakazem, danym im przez Cyrusa, króla Persów

(54) W drugim roku’ przybył do świątyni Boga w Jeruzalem i drugiego miesiąca zaczął roboty Zorobabel, syn Salathiela, Jozue. syn Josedeka, ich bracia: zarówno kapłani, jak i Lewici, i wszyscy inni, którzy wrócili z niewoli do Jerozolimy

(55) Fundamenty pod przybytek Boga położyli w dniu nowiu drugiego miesiąca drugiego roku od powrotu do Judei i Jeruzalem

(56) Nad pracami dla Pana postawili Lewitów mających przynajmniej dwadzieścia lat. I stanął Jonie z synami i braćmi, Kadmiel, brat, synowie Jozuego Emadabuna, synowie Jody. syna Iliaduna, razem z synami i braćmi. Wszyscy Lewici zajęci byli jako dozorcy prac przy domu Boga

(57) Kiedy budowniczowie zaczęli właściwą budowę przybytku Pana. stanęli kapłani w swoich liturgicznych szatach razem ze śpiewakami i trębaczami oraz Lewici. synowie Asafa. trzymający kymbalony’. Śpiewali na cześć Pana i wysławiali Go, opierając się na Dawidzie’. królu Izraela

(58) Podnieśli w pieśniach głos, wychwalając Pana za to, że Jego dobroć i chwała okazują się przez wieki całemu Izraelowi

(59) Cała ta gromada grała na trąbach albo głośno śpiewała. wysławiając Pana za to wznoszenie domu Pana

(60) Wtedy do tej budowy przyszli też z okrzykami i wielkim płaczem najstarsi spośród kapłanów, Lewitów i kierowników gmin, którzy widzieli poprzedni dom

(61) Wielu przyszło z powodu owych trąb i z powodu wielkiej wrzawy radości.

(62) Przez głośny płacz tłumu ludzie nawet nie słyszeli trąb. Lud wznosił tak gromkie okrzyki, że z daleka można było ich usłyszeć

(63) Kiedy dotychczasowi nieprzyjaciele plemienia Judy i Beniamina usłyszeli to, przyszli sprawdzić, co to za granie trąb

(64) Kiedy się dowiedzieli, że ci, którzy wrócili z niewoli, odbudowują przybytek dla Pana. Boga Izraela,

(65) Podeszli do Zorobabela, do Jozuego i do naczelników gmin i rzekli im: „Chcemy budować razem z wami.

(66) Podobnie bowiem jak wy słuchany waszego Pana i od czasów Asbasaretha, króla Asyryjczyków który nas tutaj sprowadził’, Jemu składamy ofiary”

(67) Zorobabel, Jozue i naczelnicy gmin Izraela odpowiedzieli im: „Nie możemy wspólnie: wy i my, odbudowywać tego domu dla Pana. naszego Boga.

(68) Zgodnie z tym, co nakazał nam Cyrus, król Persów, my sami mamy wykonać tę budowę dla Pana Izraela”.

(69) Dlatego plemiona tej krainy występowały przeciw mieszkańcom Judei i ciągle ich śledząc, przeszkadzały w odbudowie.

(70) Organizując różne zasadzki, podżegając ludność, pobudzając do buntów, stworzyli tyle przeszkód, że jak długo żył król Cyrus’ budowa nie została ukończona

(71) Przez dwa lata prace przy budowie były zupełnie wstrzymane aż do czasów króla Dariusza.

 

Rozdział 6 (3 Ezd 6)

(1) W drugim roku królowania Dariusza zaczęli w imieniu Pana, Boga Izraela, wygłaszać proroctwa do Judejczyków w Judei i w Jeruzalem Aggeusz i Zachariasz, syn Eddiego. prorocy

(2) Wystąpili wtedy Zorobabel, syn Salathiela, i Jozue, syn Josedeka, i ponownie zaczęli w Jerozolimie odbudowę domu Pana w obecności i z pomocą proroków Pana.

(3) W tym czasie przybył do nich Sisinnes, gubernator Syrii’ i Fenicji, Sathrabuzanes i współtowarzysze i zapytali ich:

(4) Z czyjego rozkazu budujecie ten dom i urządzacie ten schron i wszystko inne? Kto jest budowniczym i kto to opłaca?

(5) W czasie tej kontroli, przeprowadzonej u tych, którzy przybyli z niewoli, starszyzna Judejczyków doznała łaski od Pana.

(6) Powstrzymali się bowiem tamci od zakazu budowy, zanim Dariusz nie da znać i nie wypowie się w tej sprawie.

(7) Oto odpis listu napisanego i wysłanego do Dariusza przez Sisinnesa, gubernatora Syrii i Fenicji, przez Sathrabuzanesa i przez współtowarzyszy, którzy byli rządcami w Syrii i Fenicji:

(8) „Królowi Dariuszowi pozdrowienie. Niech panu naszemu, królowi, będzie rzeczą w pełni wiadomą, że kiedy przybyliśmy do krainy Judea i weszliśmy do miasta Jeruzalem, przyłapaliśmy starszyznę Judejczyków, którzy byli wygnańcami, na odbudowywaniu w mieście Jeruzalem domu dla Pana domu wielkiego, nowego, z kamieni gładzonych, kosztownych, obkładanych na ścianach drewnem.

(9) Te prace idą szybko, dzieło w ich rękach postępuje pomyślnie, wykańczane jest z przepychem i wielką starannością.

(10) I Zapytaliśmy ich wtedy tak: Na czyj rozkaz budujecie ten dom i na czym opieracie te prace? ”

(11) Przepytaliśmy ich po to, aby ciebie powiadomić i na piśmie wymienić ci ich zwierzchników. Zażądaliśmy od nich pisemnej listy osób kierujących tym dziełem.

(12) Oni tak nam odpowiedzieli: My jesteśmy sługami tego Pana, który stworzył niebo i ziemię.

(13) Ten dom był już przed wieloma laty postawiony i do końca wyposażony przez wielkiego i potężnego króla Izraela’.

(14) Kiedy jednak nasi przodkowie, buntując się, zawinili grzechami wobec Pana Izraela, Tego na niebiosach, wydal ich w ręce Nabuchodonosora, króla Babilonu, króla Chaldejczyków.

(15) Oni ten dom rozebrali i spalili, a ludność uprowadzili do Babilonu.

(16) W pierwszym roku panowania Cyrusa nad krainą Babilonia król Cyrus wydał nakaz pisemny, aby odbudować ten dom.

(17) Święte sprzęty ze złota i srebra, wywiezione z owego domu w Jeruzalem przez Nabuchodonosora i złożone przez niego w jego przybytku, król Cyrus kazał wynieść z tego przybytku w Babilonie i przekazać Zorobabelowi i gubernatorowi Sanabassorosowi.

(18) Jemu nakazał, aby wszystkie te sprzęty przewiózł i złożył w owym przybytku w Jeruzalem i żeby ten przybytek Pana został odbudowany na swoim miejscu.

(19) Ów Sanabassaros przybył wtedy i położył fundamenty pod dom Pana w Jeruzalem, ale aż do dzisiaj oparta na nich budowa nie została ukończona

(20) A zatem, bólu, jeśli takie będzie twoje postanowienie, niech przejrzą w Babilonie królewskie archiwa pana, króla

(21) Jeżeli znajdą dowód na to, że z postanowienia króla Cyrusa zaczęła się ta budowa domu Pana w Jeruzalem, i jeżeli pan, nasz król, podtrzyma tę decyzję, niech zostanie wysłana do nas wiadomość o tym”.

(22) Król Dariusz nakazał przebadać królewskie archiwa, znajdujące się na terenie Babilonu. I rzeczywiście znaleziono w wielkiej baszcie w Ekbatanie na obszarze Medii jeden zwój, na którym utrwalono taką wiadomość

(23) W pierwszym roku królowania Cyrusa. Król Cyrus nakazał odbudować dom Pana w Jerozolimie. gdzie na wieczystym ogniu mają składać ofiary

(24) Jego wysokość ma mieć sześćdziesiąt łokci, szerokość — też sześćdziesiąt. W ścianie trzy pionowe warstwy kamieni gładzonych i jedna warstwa nowego drewna, wziętego z tamtego regionu. Koszty mają być pokrywane przez pałac króla Cyrusa

(25) Święte sprzęty domu Pana: złote i srebrne, zabrane przez Nabuchodonosora z tego domu w Jeruzalem i przewiezione do Babilonu, mają być zwrócone temu domowi w Jeruzalem, gdzie się znajdowały, 1 tam znowu złożone

(26) Nakazał zatem król Sisinnesowi, gubernatorowi Syrii i Fenicji, oraz Sathrabuzanesowi, współtowarzyszom i wyznaczonym dla Syrii i Fenicji dowódcom, by jak najdalej trzymali się od tego miejsca i pozwolili słudze Pana, Zorobabelowi, gubernatorowi Judei, i starszyźnie Judejczyków budować ten dom Pana na jego miejscu

(27) Ja nakazuję, żeby całko-wicie ukończono budowę; żeby pilnie dbano o współpracę z tymi mieszkańcami Judei, którzy wrócili z wygnania, dopóki nie stanie w całości dom Pana

(28) Żeby z podatków pobieranych z Dolinnej Syrii i Fenicji regularnie dawano tym ludziom określoną kwotę na ofiary dla Pana, to jest Zorobabelowi: na byki, barany i jagnięta

(29) Tak samo żeby bez żadnych przerw, corocznie, bez sprzeciwów, na każdy dzień łożono na pszenicę, na sól, na wino i na oliwę w wysokościach określonych przez kapłanów w Jerozolimie,

(30) Aby oni mogli składać najwyższemu Bogu płynne ofiary’ za króla i dzieci i aby modlili się o ich życie”

(31) Ponadto rozkazał, że jeśli ktokolwiek wykroczy przeciw temu, co zostało powiedziane i napisane, lub jeśli unia to za nieobowiązujące, ma byt wzięta jakaś belka z jego obejścia i on ma zostać na niej powieszony, a jego majątek ma stać się własnością królewską.

(32) „Dlatego niech ten Pan, którego imię dało się tam przywołać, zechce zgładzić każdego króla i plemię, które by wyciągnęło swą rękę dla stwarzania przeszkód i działania na szkodę owego domu w Jerozolimie .

(33) Ja, król Dariusz, wydaję ten dekret, aby wszystko zgodnie z tym zostało starannie wykonane”

 

Rozdział 7 (3 Ezd 7)

(1) Wtedy Sininnes, gubernator Dolinnej Syrii i Fenicji oraz Sathrabuzanes i współtowarzysze, podporządkowując się rozkazom króla Dariusza

(2) Doglądali z wielką starannością tych świętych robót i zgodnie współdziałali ze starszyzną Judejczyków i z świątynnymi władzami

(3) Święte prace przebiegały pomyślnie, gdy równocześnie prorokowali prorocy: Aggeusz i Zachariasz

(4) I ukończyli je za zrządzeniem Pana, Boga Izraela

(5) Po decyzjach Cyrusa, Dariusza i Artakserksesa, króla Persów, budowanie świętego domu szczęśliwie zakończono przed dwudziestym trzecim dniem miesiąca Adar, w szóstym roku panowania króla Dariusza.

(6) Synowie Izraela, kapłani, Lewici i inni z uprowadzonych do niewoli, którzy się do nich przyłączyli, postąpili potem zgodnie z tym, co jest napisane w księdze Mojżesza

(7) Przy poświęceniu świątyni Pana złożyli na ofiarę sto byków, dwieście baranów, czterysta jagniąt

(8) Dwanaście kozłów za grzech całego Izraela zgodnie z liczbą dwunastu przywódców Izraela

(9) Kapłani i Lewici, odziani w swoje szaty, stanęli odpowiednio do plemion do służby przy Panu, Bogu Izraela, zgodnie z księgą Mojżesza, a strażnicy bram przy każdej bramie.

(10) Po powrocie z niewoli, czternastego dnia pierwszego miesiąca, gdy kapłani i równocześnie Lewici rytualnie się oczyścili, synowie Izraela obchodzili Paschę.

(11) Ale nie wszyscy synowie wygnania oczyścili się, gdyż wszyscy Lewici poddali się temu oczyszczeniu w tym samym czasie

(12) Zabili baranka Paschy dla wszystkich synów wygnania, dla swoich braci kapłanów i dla siebie

(13) Spożyli go po powrocie z niewoli synowie Izraela: wszyscy, którzy trzymali się z daleka od obrzydliwości plemion tej krainy i szukali Pana

(14) Potem obchodzili przez siedem dni Święto Przaśników, weseląc się przed Panem z tego

(15) Że zmienił wolę króla Asyryjczyków, skierowaną przeciw nim, i że dał siłę ich rękom do prac dla Pana, Boga Izraela.

 

Rozdział 8 (3 Ezd 8)

(1) Kiedy panował Artakserkses, król Persów, urodzony już po tych wydarzeniach przybył Ezdrasz, syn Sarajasza, syna Ezeriasza, syna Chelkiasza, syna Salemosa

(2) Syna Saddukosa, syna Achitoba, syna Amariasza, syna Ozjasza, syna Bokki, syna Abisuego, syna Fineesa, syna Eleazar, syna Aarona, pierwszego kapłana.

(3) Ów Ezdrasz przybył z Babilonu jako pisarz wybitny znawca Prawa Mojżesza, które nadane zostało przez Boga Izraela

(4) Król przyczynił się do jego wielkiej chwały, gdyż zdobył on jego przychylność dla wszystkich swoich próśb

(5) Razem z nim wróciła do Jerozolimy cała grupa synów Izraela, kapłanów, Lewitów, śpiewacy świątynni, strażnicy bram i słudzy świątyni. Było to w siódmym roku panowania Artakserksesa, w miesiącu piątym’ I był to dla króla rok siódmy)

(6) Wyruszyli z Babilonu o nowiu pierwszego miesiąca, a już o nowiu piątego miesiąca przybyli do Jerozolimy, ponieważ Pan ze względu na niego zapewnił im szczęśliwą drogę.

(7) Ezdrasz botem posiadł tak wielką wiedzę po to, aby niczego nie pominąć z Prawa Pana ani z przykazań i żeby móc uczyć całego Izraela wszystkich praw i wyroków

(8) Do Ezdrasza, kapłana i znawcy Prawa Pana, skierowany został przez króla Artakserksesa pisemny dekret, który w odpisie tak brzmi

(9) „Król Artakserkses Ezdraszowi, kapłanowi i znawcy Prawa Pana, śle pozdrowienie.

(10) Kierując się swoją życzliwością do ludzi, postanawiam, że ktokolwiek z plemienia Judejczyków: czy to z kapłanów, czy z Lewitów, czy w ogóle z mieszkańców naszego królestwa będzie chciał i sam się zdecyduje, może udać się razem z tobą do Jeruzalem

(11) Którzy zatem myślą o tym, niech całą gromadą wyruszają zgodnie z postanowieniem moim i moich siedmiu przyjaciół i doradców

(12) I niech sprawdzą, czy w Judei i Jeruzalem wszystko układa się zgodnie z tym, co jest zawarte w Prawie Pana

(13) Niech zaniosą do Jeruzalem dary dla Pana Izraela. które ślubowałem ja i ci przyjaciele, a także całe złoto i srebro, które uda się zdobyć na obszarze Babilonii dla Pana w Jerozolimie razem z tym, co ofiarowało to plemię na świątynię ich Pana w Jerozolimie

(14) Niech zebrane zostanie złoto i srebro na byki, barany, jagnięta i na to, co z nimi przy ofierze się łączy .

(15) Tak by mogły być, składane dary na ołtarza ich Pana, stojącym w Jeruzalem

(16) Cokolwiek ze swoimi braćmi postanowisz zrobić ze złota lub srebra, wykonaj to zgodnie z wolą twojego Boga

(17) Dotyczy to także świętych sprzętów, które daje się tobie na użytek świąt) niż twojego Boga w Jerozolimie

(18) Jeśli zauważysz potrzebę nabycia jakichś innych rzeczy na użytek świątyni twojego Boga, dasz na nie ze skarbca królewskiego

(19) Ja. Artakserkses, król, wydałem polecenie skarbnikom Syrii i Fenicji, aby z jakimikolwiek potrzebami zwróci się do nich Ezdrasz, kapłan i znawca Prawa Najwyższego Boga, pilnie je zaspokoili do wysokości stu talentów- srebra

(20) I podobnie do wysokości stu karów’ pszenicy stu miar’ wina, a soli pod dostatkiem

(21) Niech wszystko będzie starannie wykonane według Prawa Bożego na cześć Najwyższego Boga, aby przypadkiem nie wywołać Jego gniewu na królestwo króla synów

(22) Oświadcza się wam, że żadna danina ani jakieś inne ciężary nie mogą zostać nałożone na kapłanów ani na Lewitów, ani na śpiewak« świątynnych, ani na strażników bram, ani na świątynne sługi ani na opiekunów owej świątyni oraz że nie macie władzy narzucenia im czegokolwiek.

(23) Ty, Ezdraszu, wyznacz, zgodnie z mądrością Boga. sędziów i rozjemców, aby w całej Syrii i Fenicji rozstrzygali sprawy tych, którzy uznają Prawo twojego Boga, a jeśli już nie uznają, ty masz ich pouczyć

(24) Wszyscy, którzy dopuszczają się łamania Prawa twojego Boga albo królewskiego prawa, mają zostać surowo ukarani czy to karą śmierci. czy torturą, czy grzywną pieniężną, czy wygnaniem

(25) Błogosławiony niech będzie jedyny Pan, który natchnął serce króla myślą, aby otoczyć chwalą Jego dom w Jerozolimie

(26) Również mnie’ uczcił wobec króla, jego doradców, wszystkich przyjaciół i dostojników

(27) Dzięki tej podporze Pana. mojego Boga, nabiałem odwagi i zebrałem z Izraela mężów gotowych pójść ze inną

(28) Następujący przewodnicy poszczególnych ich rodów i gmin wyruszyli ze mną z Babilonu za panowania króla Artakserksesa

(29) Z potomków Fineesa – Garsomos; z potomków Jetamarosa – Gamelos; z potomków Dawida – Attus, syn Secheniasza

(30) Z potomków Forosa – Zachariasz, a z nim według pisemnego spisu stu pięćdziesięciu mężów;

(31) Z potomków Faathmoaba – Eliaoniasz, syn Za-rajasza. a z nim dwustu mężów;

(32) z potomków Zathoesa – Secheniasz, syn Jezelosa, a z nim trzystu mężów: z potomków Minosa Ben-Jonathos, a z nim dwustu pięćdziesięciu mężów

(33) Z potomków Elama – Jesjasz. syn Gotholiasza, a z nim siedemdziesięciu mężów

(34) potomków Safatiasza – Za-rajasz, syn Michała. a z nim siedemdziesięciu mężów

(35) Z potomków Joaba – Abadiasz, syn Jezelosa, a z nim dwustu dwunastu mężów

(36) z potomków Baniego – Assalimoth, syn Josaflasza, a z nim stu sześćdziesięciu mężów

(37) Z potomków Babiego Zachariasz, syn Bebaja, a z nim dwudziestu ośmiu mężów

(38) Z potomków Asgatha – Jan, syn Akatana, a z nim stu dziesięciu mężów;

(39) Z potomków Adonikama ostatni, ich imiona sa następujące Elifalatos, Jeuel, Samajasz, a z nimi siedemdziesięciu mężów:

(40) Z potomków Bago – lithi, syn Istalkurosa, a z nim siedemdziesięciu mężów.

(41) Zgromadziłem ich nad rzeką o nazwie Theras Obozowaliśmy tam przez trzy dni. Dokonałem przeglądu wszystkich.

(42) Ponieważ nie znalazłem wśród nich nikogo z synów kapłanów ani Lewitów,

(43) Posłałem po Eleazara, Iduelosa, Maasmana, Elnatana, Samajasza, Joribosa, Nathana, Ennatana, Zachariasza i Mesolarnona, którzy byli przywódcami i mężami doświadczonymi

(44) I powiedziałem im, aby poszli do Addajosa, który był naczelnikiem w miejscowości, gdzie znajdował się skarbiec

(45) I poleciłem, aby porozmawiali z Addajosem, z jego braćmi i ze strażnikami skarbu, by przysłali nam takich, którzy by mogli spełniać kapłańskie czynności w domu naszego Pana.

(46) I dzięki mocy ramienia naszego Pana przyprowadzili nam mężów biegłych spośród synów Mooliego, syna Lewiego, syna Izraela, to jest Asebebiasza oraz jego synów i braci: razem osiemnastu

(47) Dalej Asebiasza, Annunosa jego brata Osajasza spośród synów Chanunajosa razem z ich synami: razem mężów dwudziestu

(48) Ze sług świątynnych, których Dawid i przełożeni wyznaczyli ongiś do pomocy Lewitom, przybyło dwustu dwudziestu. Ich imiona zostały podane w spisach

(49) Ogłosiłem tam wtedy wobec naszego Pana post dla młodych w tej intencji

(50 Aby uzyskać u Niego szczęśliwą drogę dla nas, dla idących z nami naszych dzieci i dla bydląt

(51) Zrezygnowałem z prośby do króla o piesze i konne wojsko, czyli o jakąś eskortę zapewniającą nam bezpieczną osłonę przed naszymi nieprzyjaciółmi

(52) Bo wcześniej oświadczyłem królowi: „Moc naszego Pana będzie z szukającymi Go na każdej prostej drodze

(53) Dlatego znowu zwróciliśmy się w tej sprawie z prośbą do naszego Pana i okazał się dla nas bardzo litościwy

(54) Wybrałem dwunastu mężów z naczelników kapłańskich oddziałów, to jest Serebiasza Asabiasza i z nimi dziesięciu mężów spośród ich braci

(55) I powierzyłem im srebro, złoto i święte sprzęty przeznaczone dla domu naszego Pana, które jako dar złożył sam król, jego doradcy, dostojnicy i cały Izrael

(56) I tak po dokładnym odważeniu dałem im sześćset pięćdziesiąt talentów srebra, srebrnego sprzętu sto talentów, sto talentów złota, dwadzieścia złotych naczyń, różne spiżowe sprzęty z cennego spiżu, błyszczące, podobne do złota: razem dwanaście sprzętów

(57) I tak im powiedziałem: „Wy jesteście poświęceni Panu i poświęcone są te sprzęty: to srebro i złoto są wotum dla Pana, Pana naszych przodków.

(58) Bądźcie czujni dniem i nocą, pilnujcie tego, aż przekażecie wszystko naczelnikom grup kapłanów i Lewitów oraz przewodnikom gmin Izraela w Jeruzalem do pomieszczeń domu naszego Pana

(59) Dzięki temu kapłani i Lewici przejęli w Jeruzalem srebro, złoto i cały sprzęt i wnieśli na teren świątyni Pana.

(60) Znad rzeki Theras wyruszyliśmy dwunastego dnia pierwszego miesiąca’. Dzięki towarzyszącej nam mocy ramienia naszego Pana dotarliśmy do Jerozolimy. Osłaniała nas bowiem w czasie drogi przed wszelkim wrogiem, tak że wkroczyliśmy do Jerozolimy

(61) Po upływie trzech dni, już tam na miejscu, dokładnie odważone srebro i złoto przekazane zostało do domu naszego Pana, na ręce kapłana Marmothiego, syna Urii

(62) Razem z nim był Eleazar, syn Fineesa, a przy nich Josabdos, syn Jozuego, i Moeth, syn Sabannosa, Lewici. Wszystko zgadzało się co do liczby i wagi. Palna waga tych rzeczy została od razu zapisana.

(63) Ci, którzy wrócili z niewoli, złożyli ofiary Panu, Bogu Izraela dwanaście byków za całego Izraela, dziewięćdziesiąt sześć baranów, siedemdziesiąt dwa jagnięta, dwanaście kozłów na ofiarę związaną z ocaleniem – wszystko jako ofiarę dla Pana.

(64) Potem przekazali królewskim zarządcom i gubernatorom Dolinnej Syrii i Fenicji nakazy króla, że mają szanować ten lud i świątynię Pana.

(65) Kiedy to wszystko zostało już załatwione, przyszli do mnie przywódcy i rzekli: ”

(66) Lud Izraela ani jego przywódcy, ani kapłani, ani Lewici nie odsunęli od siebie innych plemion tej krainy ani ich nieczystości, to jest nieczystości Chananejczyków, Chettajczyków, Ferezajczyków, Jebusajczyków. Moabitów, Egipcjan i Idumejczyków

(67) Zawierają małżeństwa z ich córkami’: oni i ich synowie, tak że święte nasienie dostało się już do innych plemion tej krainy W tym naruszaniu Prawa’ od samego początku uczestniczą także przewodnicy narodu i jego dostojnicy

(68) Kiedy to usłyszałem, rozdarłem swe odzienie i święty strój, szarpałem włosy swej głowy i brody i siedziałem ponury i smutny

(69) Kiedy ja cierpiałem z powodu tego niezachowania Prawa, zebrali się przy mnie ci, którzy wtedy troszczyli się jeszcze o słowo Pana Izraela. I siedziałem tak, przejęty bólem, aż do wieczornej ofiary.

(70) Po tym poście wstałem i zachowując na sobie rozdarte odzienie i święty strój, uklęknąłem i wyciągnąwszy ramiona ku Panu. wołałem:

(71) O Panie, wstyd mi przed Tobą, czuję się upokorzony,

(72) bo nasze grzechy urosły aż nad nasze głowy, a nasze zawinione zaniedbania wzniosły się aż do nieba. ”

(73) Od dni naszych przodków do dzisiaj tkwimy w wielkim grzechu.

(74) Przez grzechy nasze i naszych ojców wydaliśmy się sarni razem z naszymi braćmi, z naszymi królami i z naszymi kapłanami królom tej ziemi na rzeź, na wygnanie, na grabież i hańbę. I tak jest do dzisiaj.

(75) I teraz jakże wielkiego doświadczyliśmy od ciebie, Panie, miłosierdzia przez to, że zostawiony nam został szczep odrodzenia i imię w tym miejscu. gdzie jest Twoja świątynia,

(76) że w tym domu naszego Pana odsłonięte zostało nasze światło i że dany nam został pokarm w czasie naszej niewoli.

(77) Choć bowiem byliśmy w niewoli, Pan nas nie opuścił, lecz sprawił, ze łaskę nam okazywali królowie Persów,

(78) Przyznając nam żywność, pozwalając na otoczenie chwałą świątyni naszego Pana i odbudowę ogołoconego Syjonu oraz dając nam ostoję w Judei i Jeruzalem.

(79) I co teraz, Panie, w takich okolicznościach możemy powiedzieć? Złamaliśmy bowiem Twoje nakazy, dane nam za pośrednictwem Twoich sług, proroków. Powiedziałeś:

(80) Kraina, do której wkraczacie, aby ją objąć w dziedziczne posiadanie, jest krainą skalaną pi zez jej różne plemiona. Napełniły one swoją nieczystością.

(81) Dlatego nie wydawajcie swoich córek za ich synów ani ich córek nie bierzcie za żony dla waszych synów.

(82) Abyście, nabrawszy sił, mogli spożywać dobra tej ziemi i abyście przez wieki mogli przekazywać jej dziedziczenie swoim synom, Me dążcie nigdy w żadnej sprawie do zachowania z nimi pokoju.

(83) I potem to wszystko nas spotkało z powodu naszego złego postępowania i z powodu naszych wielkich grzechów.

(84) A kiedy Ty, usuwając ciężar naszych grzechów, dałeś nam ten szczep odrodzenia, to my znowu wracamy do łamania Twojego Prawa, aby się skazić nieczystością plemion tej krainy.

(85) Czy zatem rozgniewasz się na nas i nas tak wygubisz, że już po nas nie zostanie żaden szczep ani nasienie, ani nawet imię?

(86) Panie Izraela, Ty jesteś prawdomówny. Dziś my rzeczywiście zostaliśmy jako szczep.

(87) Oto teraz jesteśmy przed Tobą, otoczeni naszymi nieprawościami, a przecież z nimi nie można stać przed Tobą”

(88) Kiedy Ezdrasz w modlitwie czynił’ to wyznanie i płakał, leżąc przed świątynią na ziemi, zebrał się przy nim bardzo wielki tłum z Jeruzalem: mężczyźni, kobiety i młodzież. I ten tłum też płakał donośnym szlochem. ”

(89) Wtedy wystąpił Jechoniasz, syn Jeelosa, pochodzącego z synów Izraela, i rzeki do Ezdrasza: „Rzeczywiście zgrzeszyliśmy przeciw Panu, weszliśmy w związki małżeńskie z kobietami obcych plemion, wziętymi z ludności tej krainy. Ale jest jeszcze jakaś nadzieja dla Izraela. „Jeśli uznasz za właściwe, złożymy przysięgę przed Panem, przyrzekając, że wszystkie nasze kobiety, pochodzące z obcych plemion, oddalimy razem z ich dziećmi.

(90) Uczynią to ci, którzy chcą być posłuszni Prawu Pana

(91) Wstań zatem i spełnij to. To jest twoje zadanie. My jesteśmy przy tobie, aby być twoją siłą

(92) Podniósł się zatem Ezdrasz i pod przysięgą zobowiązał przewodników kapłanów i Lewitów, i całego Izraela, żeby tak właśnie uczynili. I zobowiązali się przysięgą.

 

Rozdział 9 (3 Ezd 9)

(1) Ezdrasz odszedł z dziedzińca świątyni i udał się do pomieszczenia Joanana, syna Eliasibosa.

(2) Tam spędził noc, nie spożywając chleba ani nie pijąc wody, ponieważ bolał nad wielkimi nieprawościami ludu

(3) Potem w całej Judei i Jerozolimie ogłoszono wszystkim, którzy wrócili z niewoli, żeby zebrali się w Jerozolimie

(4) Ci, którzy zgodnie z postanowieniem kierownictwa starszyzny w ciągu dwóch, najpóźniej trzech dni nie przyjdą na spotkanie, utracą dobytek, bo zostanie objęty klątwą, a oni sami zostaną za obcych społeczności tych, którzy wrócili z wygnania

(5) I trzeciego dnia zebrali już byli w Jerozolimie ci, którzy należeli do plemienia Judy i Beniamina (był to dwudziesty dzień dziewiątego miesiąca)

(6) Cały ten tłum rozłożył się na otwartym placu przy świątyni. Wszyscy drżeli, bo zrobiło się zimno

(7) Ezdrasz stanął i przemówił do nich: ‘’Naruszyliście Prawo. Żyjąc w związku małżeńskim z kobietami obcych plemion, powiększyliście bardzo grzech Izraela.

(8) Teraz zatem zgodnie oddajcie chwałę Panu, Bogu naszych przodków

(9) Wypełniajcie Jego wolę, odłączcie się od plemion tej krainy i od żon, spośród nich wziętych

(10) Na to zakrzyknął cały tłum i donośnym głosem zapewniał: Zrobimy, jak rzekłeś

(11) Ale ta gromada jest ogromna, a pora roku zimowa

(12) Niech najpierw przewodnicy całej społeczności i wszystkich naszych osad ustalą, ilu ma żony z obcych plemion, i dopiero po określonym czasie niech oni tu przybędą

(13) Niech z każdej miejscowości stawi się starszyzna i sędziowie, aby do końca usunąć tę rzecz jako powód gniewu Pana na nas

(14) Zgodzili się na to Jonathas, syn Azaelosa, oraz Jezjasz, syn Thokanosa, a Mosollamos oraz Leuis i Sabbatajos poparli ich.

(15) I ci z wygnania uczynili wszystko zgodnie z tym planem

(16) Kapłan Ezdrasz dobrał sobie mężów stojących na czele rodowych gmin: wszystkich imiennie, i w dniu nowiu dziesiątego miesiąca zasiedli razem, aby tę sprawę zbadać

(17) Zbadanie sprawy mężczyzn, którzy wzięli sobie żony z obcych plemion, zostało doprowadzone do końca przed dniem nowiu pierwszego miesiąca

(18) Ustalono, że z kapłanów następujący mężowie wzięli sobie żony z obcych plemion:

(19) Z Potomków Jozuego, syna Josedeka, to jest z braci Maseas, Eleazar, Joribos i Jodanos.

(20 Gestem rąk zobowiązali się oni, oddalą swoje żony i że dla przebłagania za swój błąd ofiarują barany

(21) Z Potomków Emmera – Ananiasz, Zabdajos, Manes, Samajos, Ilel i Azariasz

(22) Z Potomków Fajsura – Elionajs, Massjasz, Ismaelos, Nathanaelos, Okideos i Salthas

(23) Z Lewitów: Jozabdos, Semeis, Kalios (inaczej Kalitas), Pathajos, Oudas i Joanas.

(24) Ze śpiewaków świątynnych: Eliasibos i Bakchuros

(25) Ze strażników bram: Sallumos i Tolbanes

(26) Z Izraela: z potomków Forosa – Jermas, Jezjasz, Melchasz, Miaminos, Eleazar, Asibiasz i Bannajasz

(27) Z potomków Elama – Mataniasz, Zachariasz, Jezrielos, Obadios, Jeremoth i Eliasz:

(28) Z potomków Zamotha – Eliadas, Eliasimos, Othonias, Jearimoth, Sabathos i Zedajasz,

(29) Z potomków Bedaja – Jan, Ananiasz, Zabdaos i Emathis

(30) Z potomków Maniego – Olamos, Mamuchos, Jedajos, Jasubos, Asaelos, Jeremoth

(31) Z potomków Addiego – Naathos, Moossjasz, Lakkunos, Naidos, Beskarpasmys, Sesthel, Balnuos i Manasseas

(32) Z potomków Annana – Elionas, Asajasz, Melchiasz, Sabbatajasz, Szymon i Chosamajos

(33) Z potomków Asoma – Maltannajos, Mattathias, Sabannajus, Elifalat, Manasses i Semei

(34) Z potomków Baaniego – Jeremiasz, Momdios, Maeros, Juel, Mamdaj, Pediasz, Anos, Karabasjon, Eliasibos, Mamnitanajmos, Eliasib, Bannus, Elialis, Someis, Selemiasz, i Nathaniasz; z potomków Ezory – Sessis, Ezril, Azaelos, Samatos, Zambris i Josepos

(35) Z potomków Noony – Mazitias, Zabadajasz, Edajs, Juel i Banajasz

(36) Ci wszyscy ożenili się z kobietami obcych plemion. Odesłali je zatem razem z dziećmi (9:37) Kapłani, Lewici i ludność Izraela zamieszkali w Jerozolimie i w przyległej krainie. W dniu nowiu siódmego miesiąca – synowie Izraela byli już wtedy w swoich miejscach zamieszkania

(38) Zebrała się cała społeczność na otwartej przestrzeni rozciągającej się na wschód od bramy świątynnej

(39) I zwrócili się z prośbą do arcykapłana Ezdrasza, biegłego w czytaniu, aby przyniesiono Prawo Mojżesza, nadane przez Pana, Boga Izraela.

(40) Ezdrasz zatem przyniósł Prawo przed cały ten tłum mężczyzn i kobiet i przed wszystkich kapłanów, aby w tym dniu nowiu siódmego miesiąca mogli słuchać Prawa.

(41) I czytał głośno na placu przed świątynną bramą od rana do południa przed mężczyznami i kobietami. A uwaga wszystkich skierowana była na to Prawo.

(42) Kaplan Ezdrasz, biegły w czytaniu Prawa, stał na specjalnie przygotowanym drewnianym podwyższeniu.

(43) Obok niego stali: po prawej stronie – Mattathiasz, Sammus, Ananiasz, Azariasz, Uriasz, Ezekiasz i Baalsamos,

(44) A po lewej stronie – Fadajos, Misael, Melchiasz, Lothasubos, Nabariasz i Zachariasz

(45) Kiedy Ezdrasz podniósł na oczach tłumu Księgę Prawa – znajdował się on bowiem na dobrze widocznym miejscu przed wszystkimi –

(46) I otwarł to Prawo, wszyscy stanęli wyprostowani. A Kiedy Ezdrasz wygłosił uwielbienie Pana, najwyższego Boga, Boga Zastępów, Wszechwładcy.

(47) Wszyscy głośno dopowiedzieli ‘’niech tak się stanie”. A potem wyciągnęli swoje ramiona i padając na ziemię składali pokłony przed Panem.

(48) Jozue, Anniuth, Sarabiasz, Jadinos, Jakubos, Sabbatajos, Autajasz, Majannas, Kalitas, Azariasz, Jozabdos, Ananiasz, Faliasz, to są Lewici, wyjaśnili Prawo Pana i przekazywali tłumowi to odczytywane Prawo Pana powtarzając głośno tekst

(49) Attarates odezwał się do arcykapłana Ezdrasza, biegłego w czytaniu, do Lewitów, przekazujący tłumowi, i do wszystkich

(50) Ten dzień jest poświęcony Panu – a wszyscy przy słuchaniu Prawa płakali

(51) Idźcie teraz i zjedzcie sute posiłki. Napijcie się słodkich napojów. Poślijcie też gościńce tym, którzy nie mają

(52) Ten dzień bowiem jest poświęcony naszemu Panu. Nie smućcie się, bo Pan was wywyższy w chwale

(53) Również Lewici powtarzali to wezwanie całemu ludowi, mówiąc: ‘’Ten dzień jest święty. Nie smućcie się’’

(54) Odeszli więc wszyscy, żeby się najeść, napić, i rozweselić i żeby dać gościcie tym, którzy nie mają. I Nastała wielka radość

(55) Bo pozostawali pod natchnieniem słów, które im w nauce przekazano. Potem znowu się zebrali.


 

Trzecia Księga Ezdraszowa – Biblia J. Wujka (1599) Data wydania 1839-1840

ROZDZIAŁ I.Wspaniale Phase od Josiasza króla ofiarowano: po nim w królestwie Judzkim naśladowali Jechoniasz, Joacym, Joachin, y Sedeciasz, których y ludu ich poimanie, a spustoszenie miasta opisane bywa.

Y Sprawił Josiasz Paschę w Jeruzalem Panu, y ofiarował Phase czternastego dnia kśiężyca, miesiąca pierwszego.

Postanowiwszy kapłany według porządku dni, obleczone w szaty w kośćiele Pańskim.

Y mówił Lewitom poświęconym sługom w Izraelu, aby się poświęćili Pana, ku postawieniu skrzynie świętéy Pańskiéy w domu który król Salomon syn Dawidów zbudował.

Nie będziecie iéy nosić na ramionach. A teraz służcie Panu waszemu, a mieyćie staranie o lud iego Izraelski po częśći, według oyczyzn y pokoleni waszych.

Według opisania Dawida króla Izraelskiego, y według wielmożnośći Salomona syna iego, wszyscy w kośćiele, y podług waszéy oyczystéy cząstki kśięztwa, tych którzy stoią przed braćią swą synmi Izraelskimi.

Ofiaruyćie Paschę, a gotuyćie ofiary braćiéy waszéy, a czyńcie według roskazania Pańskiego, które dane iest Moyżeszowi.

Y darował Josiasz ludowi który się naydował, owiec, iagniąt, y koźląt y kóz trzydzieśći tyśięcy, ćielców trzy tyśiące.

To z królewczyzny dano według obietnice ludowi: a kapłanóm na Paschę owiec liczbą dwa tyśiąca, a ćielców sto.

A Jechonias, y Semeiasz, y Nathanael braćia, y Hasabiasz, y Ozyel, y Koraba na Phase owiec pięć tyśięcy, ćielców pięćset.

10 A gdy się to dźiało ochędożnie, stanęli kapłani y Lewitowie maiąc przasne chleby według pokoleńi,

11 Y według rozdźiałów kśięztwa oycowskiego przed ludem ofiarowali Panu, według tego co napisano iest w księgach Moyżeszowych.

12 Y upiekli Phase ogniem iako było trzeba, y ofiary powarzyli w kotlech, y w garncach z dobrą wolą:

13 Y przynieśli wszytkim którzy byli z pospolitego ludu: a potym nagotownli sobie y kapłanóm.

14 Bo kapłani ofiarowali tłustośći, aż się godzina skończyła: a Lewitowie gotowali sobie, y braćiéy swéy, synom Aaronowym.

15 A kośćielni śpiewacy synowie Asaph byli w porządku, według roskazania Dawidowego, y Asaph, y Zacharias, y Jeddimus, który był od króla.

16 Y odźwierny u każdych drzwi, tak iż żaden nie odstąpił od swego: bo braćia ich gotowali im.

17 Y odprawiło się co należało ku ofierze Pańskiéy.

18 Onego dnia sprawowali Phase, y ofiarowali obiaty na ofiarę Pańską, według roskazania króla Josiasza.

19 Y obchodzili synowie Izraelowi, którzy się na on czas naydowali, Phase y dźień święty Przasników przez śiedm dni.

20 Y nie było obchodzone takowe Phase w Izraelu od czasów Samuela proroka:

21 Y wszyscy królowie Izrael nie sprawowali takiéy Paschi, iaką sprawił Josiasz, y Kapłani, y Lewitowie, y Żydźi, y wszytek Izrael, y którzy się naydowali mieszkający w Jeruzalem.

22 Ośmnastcgo roku za królowania Josiaszowego było obchodzone Phase.

23 Y sczęśćiły się sprawy Josiasza boiącego się sercem zupełnym, przed oczyma Pana iego.

24 Lecz co o nim pisano dawnych czasów, dla tych którzy grzeszyli, y którzy nie uczćiwiéy się stawili przećiw Panu, niźli wszyscy narodowie, y którzy nie szukali słów Pańskich nad Izraelem.

25 A pó tych wszytkich sprawach Josiaszowych, ruszył się Pharao król Egyptski ćiągnąc przećiw Charkamis z drogi nad Euphratesem: y wyiechał przećiw iemu Josiasz.

26 Y posłał król Egyptski do Josiasza, mówiąc: Co mnie y tobie iest królu Judzki?

27 Nie iestem posłan od Pana, abych walczył przećiw tobie: bo woyna moia lest nad Euphratesem: kwapiąc się odiedź.

28 Y nie wróćił się Josiasz na woźie, ale go chćiał zwalczyć niebacząc na słowa prorockie z ust Pańskich:

29 Ale zwiódł z nim bitwę na polu Mageddon. Y zbieżały się kśiążęta do króla Josiasza.

30 Y rzékł król sługom swoim: Wywiedźćie mię z bitwy, bom zachorzał barzo. Y wnet go słudzy iego wywiedli z woyska.

31 A wśiadł na drugi swóy wóz, y przyiechawszy do Jeruzalem, umarł, y pogrzébion iest w oycowskim grobie.

32 Y żałowali Josiasza po wszytkiéy Żydowskiéy źiemi: a którzy byli przełożeni, z żonami lamentowali nad nim, aż do dnia tego. Y postanowiono, aby to zawsze czyniono po wszytkim narodzie Izraelowym.

33 Ale te rzeczy są opisane w kśięgach historiiéy królów Judzkich, y wszytkie dźieie spraw Josiaszowych, y sława iego, y biegłość iego w zakonie Pańskim: y co on czynił, y czego nie napisano w kśięgach królów Izraelskich y Judzkich.

34 Y wźiąwszy którzy byli z narodu Jechoniasza syna Josiaszowego, postanowili królem na mieyscu Josiasza oyca iego, gdy mu było trzydzieśći y trzy lata.

35 Y królował nad Izraelem trzy miesiące. Y złożył ji król Egyptski, aby nie królował w Jeruzalem.

36 Y założył na lud winę sto talentów śrébra, y talent złota ieden.

37 Y postanowił król Egyptski Joacyma brata iego królem Juda y Jeruzalem.

38 Y związał Joacym urząd, y Zaracela brata swego, y poimawszy zawiódł do Egyptu.

39 Pięć y dwadźieścia lat było Joacimowi, gdy królować począł w źiemi Judzkiéy y w Jeruzalem: a czynił złe przed oczyma Pańskimi.

40 A potym przyćiągnął Nabuchodonozor król Babliloński, a związawszy go łańcuchem żelaznym, zawiódł do Babilonu.

41 A święte naczynia Pańskie zabrał Nabuchodonozor, y zaniósł y poświęćił we zborze swym w Babilonie.

42 Bo o nieczystośći iego y o niepobożnośći napisano iest w kśięgach czasów królewskich.

43 Y królował Joachin syn iego miasto niego. A gdy postanowion był królem, było mu ośmnaśćie lat.

44 A królował trzy mieśiące y dźieśięć dni w Jeruzalem, y czynił złe przed oczyma Pańskimi.

45 A po roku posławszy Nabuchodonozor, przeniósł go do Babilonu, pospołu z świętym naczyniem Pańskim.

46 Y postanowił Sedeciasza królem Juda y Jeruzalem, gdy mu hyło dwadzieścia y ieden rok: a królował lat jedenaśćie.

47 Y czynił złe przed oblicznośćią Pańską, a nie bał się słów które powiadał Jeremiasz prorok z ust Pańskich.

48 Y poprzyśiężony będąc od Nabuchodonozora króla, złamawszy przyśięgę odstał od niego: y zatwardźiwszy szyię swą y serce swoic, zgwałćił ustawy Pana Boga Izraelskiego.

49 Y kśiążęta ludu Pańskiego wiele się złego dopusczali: y przechodzili złośćią wszytkie obrzydłośći poganów, y splugawili kośćiół Pański który był święty w Jeruzalem.

50 Y posłał Bóg oyców ich przez anioła swego, aby ie nawróćił: przeto że im folgował, y przybytkowi swemu.

51 Ale się oni naśmiewali z aniołów iego: a którego dnia Pan mówił, szydzili z proroków iego.

52 Który aż do zapalczywośći wzruszony iest przeciwko ludowi swemu dla niezbożnośći iego, y roskazał królóm Chaldeyskim powstać.

53 Ci pomordowali młodźieńce ich mieczem około świętego kośćioła ich: a nie przepuśćili młodemu, y staremu, y pannie, y młodźieńcowi:

54 Ale wszyscy podani są w ręce ich, y wszytkie naczynia święte Pańskie: a zabrawszy skarby królewskie, zanieśli ie do Babilonu.

55 Y dóm Pański spalili, y mury Jerozolimskie rozwalili: y wieże iego ogniem popalili:

56 Y znisczyli, y wniwecz obrócili wszytkie poczciwośći iego, a pozostałe od miecza, zawiedli do Babilonu.

57 Y byli niewolnikami iego, aż Persowie królestwo otrzymali: aby się ziśćiło słowo Pańskie przez usta Jeremiaszowe:

58 Aż mile odprawiła źiemia szabbaty swoie: odpoczywała przez wszytek czas spustoszenia swego, aż się wypełniło śiedmdźieśiąt lat y śiedm.

Cyrus król Perski Żydy z niewoléy puscza: ale Artaxerxes budowania miasta im zakazuie

ROZDZIAŁ II.

A Gdy królował Cyrus król Perski, aby się wykonało słowo Pańskie z ust Jeremiaszowych.

Wzbudził Pan ducha Cyrusa króla Perskiego, y obwołał po wszytkim królestwie swoim zaraz przez pismo,

Mówiąc: To mówi Cyrus król Perski: Mnie postanowił królem okręgu żiemie Pan Izraelski, Pan wysoki,

Y dał mi znać abych mu obudował dóm w Jeruzalem, który iest w Żydowskiéy źiemi.

Jeśli kto iest z narodu waszego, Pan iego niechay z nim wstąpi do Jeruzalem.

Co ich kolwiek tedy przy mieyscach mieszkają, niech wspomagają tych, którzy są na onym micyscu złotem, y śrébrem,

Darami, końmi y bydłem, y inszemi rzeczami, które wedle ślubu oddawane bywają do domu Pańskiego, który iest w Jeruzalem.

Y stanąwszy kśiążęta pokoleni, oyczyzn, y Żydowskiey źiemie, z pokolenia Beniamin, y Kapłani, y Lewitowie, które wzbudźił Pan aby szli y budowali dóm Pański, który iest w Jeruzalem: a ći którzy mieszkali około nich

Wspomagali wszelakim złotem y śrébrem swoim, y bydłem: y wielą ślubów mnodzy, których umysł był wzbudzony.

10 A Cyrus król wyniósł nazynia święte Pańskie, których był Nabuchodonozor król Babiloński przeniósł z Jeruzalem, y poświęcił ie był bałwanowi swemu.

11 A wyniózszy ie Cyrus król Perski, oddał Mithrydatowi który był nad skarbami iego.

12 A przez tego są oddane Salmatiasarowi staroście Żydowskiéy źiemie.

13 A tych ta liczba: kubków śrébrnych dwa tyśiąca czterysta, miednic śrébrnych trzydźieśći, czasz złotych trzydźieści: a śrébrnych dwa tyśiąca czterysta: y innego naczynia tyśiąc.

14 A wszego naczynia złotego y śrébrnego, pięć tyśięcy ośmset y sześćdźiesiąt.

15 Y odliczono ie Salmanasarowi, społu z tymi którzy z niewoléy Babilońskiéy wracali się do Jeruzalem.

16 Ale za czasu Artaxerxa króla Perskiego, pisali mu o tych którzy mieszkali w Judzkiéy źiemi y w Jeruzalem, Balsam, Mitrydatus, y Sabellius, y Rathimus, Balthemus, Samelius pisarz, y inni mieszkający w Samariiéy, y na innych mieyscach, list poniż położony królowi Artaxerxowi.

17 PANIE, słudzy twoi Rathimus od przypadków, y Sabellius pisarz, y inni dworu twego sędziowie w Celesyriiéy y w Pheniciiéy.

18 A teraz niech będzie wiadomo Panu królowi, iż Żydowie którzy od was przyjechali do nas, przyszedszy do Jeruzalem miasta odpornego y złośćiwego, buduią ogniska iego, y stanowią mury, y kośćiół naprawuią.

19 Lecz ieśli to miasto y mury będą dokonane, nietylko nie będą chćieć dawać poboru, ale się téż królóm sprzećiwią.

20 A iż się to dźieie około kośćioła, zdało się nam dobrze nie zaniedbawać tego:

21 Ale oznajmić Panu królowi, aby, ieślić się królu będzie zdało, poszukano w kśięgach oyców twoich.

22 A najdziesz w historiach o tym napisano, y poznasz że to miasto było odporne, y króle y miasta burzące:

23 Y Żydowie odporni wsczynaiący w nim walki od wieku: dla któréy przyczyny to miasto iest spustoszone.

24 A przetóż teraz oznaymuiemyć, Panie królu, że ieśli to miasto będźie zbudowane: a mury iego wystawione, nie będźiesz miał przystępu do Celesiriiéy, y do Pheniciiéy.

25 Tedy pisał król Rathymowi który pisał przypadki, y Balthemowi, y Sabelliowi pisarzowi, y innym przełożonym y mieszkaiącym w Syriiéy y w Pheniciiéy, to co poniż idzie.

26 Czytałem list któryśćie mi posłali. Przetóż roskazałem szukać, y naleźiono że tam to miasto iest od wieku królom sprzećiwne.

27 Y ludzie odporni, y walki wsczynaiący w nim: y królowie barzo mocni panowali w Jeruzalem, y dań wyćiągali z Celesiriiéy, y z Pheniciiéy.

28 A takem teraz roskazał, zakazać tam tym ludźióm budować miasta: y zakazać, aby nad to nic więcéy nie czynili.

29 Ale niech dalćy nie postępują złośći, od tąd iako są, tak iżeby królóm trudność urosła.

30 Tedy przeczytawszy to co od króla Artaxerxa było napisano, Rathymus, y Sabellius pisarz, y którzy z nimi stanowieni byli, zaprzągszy przyjechali prędko do Jeruzalem z jezdnymi, y z gromadą, y z orszakiem:

31 Y poczęli buduiącym zakazować: y nie budowano kośćioła w Jeruzalem, aż do wtórego roku królestwa Dariusza króla Perskiego.

ROZDZIAŁ III.Gdy król Dariusz zasnął, powstała między komornikami iego gadka: co iest mocnieyszeyo, ieśli wino, czy król, niewiasta, czy prawda, a naprzód o winie.

KRól Dariusz sprawił ucztę wielką na wszytkie domowniki swe, y na wszytkie przełożone Mediiéy y Persyiéy,

Y na wszytkie pany, starosty, y radę, y urzędniki, ód Indiiéy aż do Ethyopiiéy, nad stem dwiemadźiesty y śiedmią krain.

Y gdy się naiedli, y napili, y nasyćiwszy się: gdy się wracali, tedy y Dariusz król szedł do pokoiu swego, y zasnął, y ocućił się.

Tedy oni trzéy młodzieńcy stróżowie ćiała, którzy strzegli ćiała królewskiego, rzekli ieden drugiemu:

Powiedzmy każdy z nas mowę która by lepsza była, a czyiakolwiek mowa pokaże się mędrsza nad inne, da mu król Dariusz wielkie upominki,

W szarłacie chodzić, ze złota pić, y na złoćie legać, y wóz ze złotym rzędem, y czapkę z biśioru, y łańcuch na szyiéy:

A będźie siadał na pierwszym mieyscu po Dariuszu dla mądrośći swoiéy: y będźie zwan powinowatym Dariuszowym.

Tedy każdy napisawszy słowo swoie, zapieczętowali, y podłożyli pod wezgłowie Dariusza króla,

Y rzekli: Gdy wstanie król, damy mu pisania nasze: a cokolwiek ze trzech król osądźi, y urząd Perski, że iest mędrsze słowo iego, ten otrzyma zwycięstwo iako iest napisano.

10 Ieden napisał: Mocne iest wino.

11 Drugi napisał: Mocnieyszy iest król.

12 Trzeći napisał: Mocnieysze są niewiasty: ale nadewszytko Prawda zwycięża.

13 A gdy król wstał, wzięli pisania swoie, y przeczytał.

14 A posławszy wezwał wszytkich urzędów Perskich y Medów, y panów, starostów, y urzędników:

15 Y zaśiedli w radzie: y czytano pisania przed nimi.

16 Y rzékł: Zawołayćie młodźieńców, a sami wyłożą słowa swoie. Y zawołano ich, y weszli.

17 Y rzekł im: Wyłóżcie nam to co iest napisano. Y począł pierwszy, który mówił o mocy wina,

18 Y rzekł: Mężowie, iako przemaga wino wszytkie ludźie którzy ie piią? rozum odeymuie,

19 Także myśl króla y sieroty czyni marną, y niewolnika iako y wolnego, ubogiego y bogatego:

20 y wszytkie myśli obraca w bezpieczeństwo y w wesele, y nie pamięta żadnego frasunku y długu:

21 Y serca wszylkich czyni bogate, y nie pamięta na króla, ani na urząd, a czyni że wszytko talentami mierzą.

22 Y nie pamiętaią gdy sobie podpili na przyiaźń, ani na braterstwo: ale nie długo potym mieczów dobywaią.

23 A gdy się z wina wynurzą y wstaną niepamiętaią co czynili.

24 O mężowie, a więc nie przechodźi wino? któż tak przymusza czynić? A to powiedziawszy, umilknął.

ROZDZIAŁ IV.Będźie dowodzona królewska moc, moc białgyłowy, y prawdy, atoli przodek trzyma prawda. Dariusz król Zorobabelowi dozwala budować Jeruzalem.

1 I Począł drugi mówić, który mówił o mocy królewskiej.

2 O mężowie, a za nie mocnieyszy są ludzie, którzy morzem y ziemią władną, y wszytkim co na nich iest?

3 A król wszytko przewyższa, y panuio nad nimi, y wszytko cokolwiek im roskaże czyni.

4 Y ieśli ie pośle na żołnierską, idą, y góry, y mury, y wieże rozwalaią,

5 Morduią y mordowani bywaią, a słowa królewskiego nie przestępuią. Bo ieśli zwyćiężą wszytkie łupy których dostali, królowi odnoszą.

6 Także y inni wszyscy, y cokolwiek ich nie walczy a nie woiuie, ale rolą orzą, zaś gdy pożną, przynoszą dań królowi.

7 A on sam ieden ieśli rzecze, Zabiyćie, zabiiaią: rzecze, wypuśćcie, wypusczaią:

8 Rzeczeli, ubiyćie, ubiią: rzeczeli wykorzeńćie, wykorzenią: rzeczeli buduyćie, buduią:

9 Rzeczeli wytnićie, wyćinaią: rzeczeli sczepćie, sczépią.

10 Y wszytek lud y woyska słuchaią go: a na to sam śiedźi, y piie, y spi.

11 A ći go strzegą wokoło, a nie może żaden z nich odéyśdź, y czynić sprawy swoie, ale na słowo go słuchaią.

12 O mężowie, iakóż król nie przewyższa namocnicyszy, który ma takie zalecenie? Y umilkł.

13 Trzeći, który o niewiastach a o prawdźie powiadał, ten iest Zorobabel, począł mówić:

14 Mężowie, nie wielki król, y śiła ludzi, ani wino przewyższa. Któż tedy iest co panuie nad nimi?

15 Aza nie niewiasty urodźiły króla, y wszytek lud który panuie nad morzem y nad źiemią?

16 Y z nich się narodźili, y one wychowały te którzy sadźili winnice, z których bywa wino?

17 Y one wszytkim ludźióm szaty czynią, y one czynią chwałę ludźióm, a nie mogą bydź ludźie odłączeni od niewiast.

18 Ieśli zbierą złoto y śrébro, y wszelką rzecz piękną, a uyźrzą iednę białągłowę podobną y gładką,

19 Wszytko to opuśćiwszy na nię pilnie patrzą, a otworzywszy gębę przypatrują się iéy, y wabią ią więcéy niźli złoto y śrébro, y wszelką rzecz drogą.

20 Opuscza człowiek oyca swego który go wychował, y krainę swoię, a przyłącza się do niewiasty.

21 Y z niewiastą cieszy duszę, y ani na oyca pamięta, ani na matkę, ani na oyczyznę.

22 A z tąd wiedźiéć maćie że niewiasty panuią nad wami. Izali nie żałuiećie?

23 Y bierze człowiek miecz swóy, y idźie na drogę żeby czynił kradźiesz y mężobóystwa, y pływał po morzu y po rzekach.

24 Y widźi lwa, y w ćiemnośći chodzi: a naczyniwszy kradzieży, y zdrady, y łupieży, miłéj swéy przynosi.

25 Ktemu miłuie człowiek żonę swą więcéy niźli oyca abo matkę.

26 Y wiele ich poszalało dla żon swoich, y stali się niewolniki dla nich:

27 Y wicie ich poginęło, y pobito, y zgrzészyło dla niewiast.

28 A teraz wierzcie mi, iż wielki iest król w mocy swéy, bo się go wszytkie źiemie obawiaią dotknąć,

29 Przećiem widział Apamenę córkę Bezaka zacnego nałożnicę królewską, gdy śiedziała podle króla po prawéy stronie,

30 Y źięła koronę z głowy iego, y włożyła na się, a dłonią króla biła od lew.

31 A nad to otworzywszy usta patrzył na nię: a ieśli się nań uśmiechnie, śmieie się: bo iesli się nań rozgniewa, pobłaża iéy, aż go zaśię w łaskę prziymie.

32 O mężowie dla czegóż niewiasty nie są mocnieysze? wielka iest źiemia, y wysokie iest niebo, któż to czyni?

33 Tedy król y panowie poglądali ieden na drugiego: y począł o prawdźie mówić

34 O mężowie, aza nie mocne są niewiasty? Wielkać iest źiemia, y wysokie niebo: y prędki bieg słońca obraca w koło niebo na swe mieysce za ieden dźień.

35 A więc nie wielmożny iest ten który to czyni? Y prawda iest wielka y mocnicysza nad wszytko.

36 Wszytka źiemia prawdy wzywa, niebo téż ią błogosławi, y wszytkie dźieła poruszają się y drżą przed nią, a niemasz u niéy nic nieprawego.

37 Wino nieprawe, nieprawy król, nieprawe niewiasty, nieprawi wszyscy synowie człowieczy, y nieprawe ich wszytkie sprawy, y niemasz w nich prawdy, y poginą w nieprawości swoiéy:

38 A prawda trwa, y wzmaga się na wieki, y żywie, y zwyćięża przez wieki wieków.

39 Y niémasz u niéy brakowania osób, ani różności: ale czyni sprawiedliwość wszytkim niesprawiedliwym y złośćiwym, wszyscy się cieszą z uczynków iéy.

40 Y niémasz w sądzie iéy niesprawiedliwośći, ale moc y królestwo, y możność, y maiestat wszytkich wieków. Błogosławiony Bóg prawdy.

41 Y przestał mówić, y wszyscy ludźie zawołali, y rzekli: Wielka iest prawda, y przewyższa.

42 Tedy król rzékł iemu. Proś ieśli czego chcesz, więcéy niż co na piśmie podano, a dam ći: ponieważeś naleźion mędrszym nad towarzysze, będéiesz siadał tusz podle mnie, a będziesz zwan powinowatym moim.

43 Tedy rzekł królowi: Wspomni na ślub twóy, któryś ślubił zbudować Jeruzalem, onego dnia któregoś dostał królestwa:

44 Y wszytkie naczynia które zabrano z Jeruzalem odesłać: które odłożył Cyrus gdy Babilon pobił, a chćiał ie tam odesłać.

45 A tyś ślubił zbudować kośćiół, który spalili Idumeyczycy, gdy ziemia Żydowska od Chaldcyczyków była spustoszona.

46 A toć iest Panie, czego teraz żądam, y czego proszę, to iest: Maiestaćie, czego od ćiebie żądał abyś wypełnił ślub któryś ślubił królowi niebieskiemu usty twemi.

47 Tedy Dariusz król powstawszy pocałował go, y napisał listy do wszytkich szafarzów, do starost, y panów, aby go prowadźili, y te którzy z nim byli, ćiągnące, aby budowali Jeruzalem.

48 A wszytkim starostom, którzy byli w Syryiéy, y w Phenicyiéy, y na Libanie, pisał listy, aby nawozili drzewa Cedrowego z Libanu do Jeruzalem, aby z nimi miasto budowali.

49 Y napisał list wolnośći wszytkim Żydom, którzy ćiągnęli z królestwa do Żydowskiéy źiemie, aby żaden Pan, ani urzędnik, ani starosta nieśmiał najeżdżać bram ich:

50 Ale iżby wszytka ich źiemia którą otrzymali, wolna im była: a iżby Idumeyczycy puśćili miasteczka Żydowskie które dzierżą.

51 Y na budowanie kośćioła, aby dawano na każdy rok dwadźieśćia talentów, ażby się budowanie dokończyło:

52 A na palenie całopalenia na ołtarzu na każdy dzień, tak iako maią roskazanie, aby dawano drugie dźieśięć talentów na każdy rok.

53 Y wszytkim którzy wyszli z Babilonu budować miasto żeby była wolność, tak samym iako y synom ich, wszytkim kapłanom którzy idą naprzód.

54 Opisał téż y summę, y świętą szatę kazał dać, w któréyby służyli:

55 A Lewitom napisał żeby dano co nakazano, aż do dnia którego będzie dokonany dóm, y Jeruzalem zbudowane:

50 A wszytkim strzegącym miasta, napisał aby część y myto dawano.

57 Y odesłał wszytkie naczynia, którekolwiek był oddzielił Cyrus z Babiloniiéy, y wszytko cokolwiek był Cyrus rzékł: y on roskazał aby uczyniono y odesłano do Jeruzalem.

58 A gdy wyszedł on młodźieniec, podniózszy twarz ku Jeruzalem: błogosławił króla niebieskiego,

59 Y rzékł: Od ćiebieć iest zwycięstwo, y od ćiebie iest mądrość y oświecenie. A iam iest sługa twóy.

60 Błogosławionym iest któryś mi dał mądrość, y tobie wyznawać będę Panie Boże oyców naszych.

61 Y wźiął listy, y iechał do Babilonu, y przyiechał y oznaymił wszytkiéy brsćiéy swéy którzy byli w Babilonie;

62 Y błogosławili Boga oyców swoich, iż im dał folgowanie y ochłodę,

63 Aby szli y budowali Jeruzalem, y kośćiół w którym iest mianowano imię iego, y weselili się z muzyką y z radośćią przez śiedm dni.

 

I Book Of Esdras (Septuaginta LXX Brenton)

 

Chapter 1

1 And Josias held the feast of the passover in Jerusalem unto his Lord, and offered the passover the fourteenth day of the first month; 2 Having set the priests according to their daily courses, being arrayed in long garments, in the temple of the Lord. 3 And he spake unto the Levites, the holy ministers of Israel, that they should hallow themselves unto the Lord, to set the holy ark of the Lord in the house that king Solomon the son of David had built: 4 And said, Ye shall no more bear the ark upon your shoulders: now therefore serve the Lord your God, and minister unto his people Israel, and prepare you after your families and kindreds, 5 According as David the king of Israel prescribed, and according to the magnificence of Solomon his son: and standing in the temple according to the several dignity of the families of you the Levites, who minister in the presence of your brethren the children of Israel, 6 Offer the passover in order, and make ready the sacrifices for your brethren, and keep the passover according to the commandment of the Lord, which was given unto Moses. 7 And unto the people that was found there Josias gave thirty thousand lambs and kids, and three thousand calves: these things were given of the king’s allowance, according as he promised, to the people, to the priests, and to the Levites. 8 And Helkias, Zacharias, and Syelus, the governors of the temple, gave to the priests for the passover two thousand and six hundred sheep, and three hundred calves. 9And Jeconias, and Samaias, and Nathanael his brother, and Assabias, and Ochiel, and Joram, captains over thousands, gave to the Levites for the passover five thousand sheep, and seven hundred calves. 10 And when these things were done, the priests and Levites, having the unleavened bread, stood in very comely order according to the kindreds, 11 And according to the several dignities of the fathers, before the people, to offer to the Lord, as it is written in the book of Moses: and thus did they in the morning. 12 And they roasted the passover with fire, as appertaineth: as for the sacrifices, they sod them in brass pots and pans with a good savour, 13 And set them before all the people: and afterward they prepared for themselves, and for the priests their brethren, the sons of Aaron. 14 For the priests offered the fat until night: and the Levites prepared for themselves, and the priests their brethren, the sons of Aaron. 15 The holy singers also, the sons of Asaph, were in their order, according to the appointment of David, to wit, Asaph, Zacharias, and Jeduthun, who was of the king’s retinue. 16 Moreover the porters were at every gate; it was not lawful for any to go from his ordinary service: for their brethren the Levites prepared for them. 17 Thus were the things that belonged to the sacrifices of the Lord accomplished in that day, that they might hold the passover, 18 And offer sacrifices upon the altar of the Lord, according to the commandment of king Josias. 19 So the children of Israel which were present held the passover at that time, and the feast of sweet bread seven days. 20 And such a passover was not kept in Israel since the time of the prophet Samuel. 21 Yea, all the kings of Israel held not such a passover as Josias, and the priests, and the Levites, and the Jews, held with all Israel that were found dwelling at Jerusalem. 22 In the eighteenth year of the reign of Josias was this passover kept. 23 And the works or Josias were upright before his Lord with an heart full of godliness. 24As for the things that came to pass in his time, they were written in former times, concerning those that sinned, and did wickedly against the Lord above all people and kingdoms, and how they grieved him exceedingly, so that the words of the Lord rose up against Israel. 25 Now after all these acts of Josias it came to pass, that Pharaoh the king of Egypt came to raise war at Carchamis upon Euphrates: and Josias went out against him. 26 But the king of Egypt sent to him, saying, What have I to do with thee, O king of Judea? 27 I am not sent out from the Lord God against thee; for my war is upon Euphrates: and now the Lord is with me, yea, the Lord is with me hasting me forward: depart from me, and be not against the Lord. 28 Howbeit Josias did not turn back his chariot from him, but undertook to fight with him, not regarding the words of the prophet Jeremy spoken by the mouth of the Lord: 29 But joined battle with him in the plain of Magiddo, and the princes came against king Josias. 30 Then said the king unto his servants, Carry me away out of the battle; for I am very weak. And immediately his servants took him away out of the battle. 31 Then gat he up upon his second chariot; and being brought back to Jerusalem died, and was buried in his father’s sepulchre. 32 And in all Jewry they mourned for Josias, yea, Jeremy the prophet lamented for Josias, and the chief men with the women made lamentation for him unto this day: and this was given out for an ordinance to be done continually in all the nation of Israel. 33 These things are written in the book of the stories of the kings of Judah, and every one of the acts that Josias did, and his glory, and his understanding in the law of the Lord, and the things that he had done before, and the things now recited, are reported in the book of the kings of Israel and Judea.34 And the people took Joachaz the son of Josias, and made him king instead of Josias his father, when he was twenty and three years old. 35 And he reigned in Judea and in Jerusalem three months: and then the king of Egypt deposed him from reigning in Jerusalem. 36 And he set a tax upon the land of an hundred talents of silver and one talent of gold. 37 The king of Egypt also made king Joacim his brother king of Judea and Jerusalem. 38 And he bound Joacim and the nobles: but Zaraces his brother he apprehended, and brought him out of Egypt. 39 Five and twenty years old was Joacim when he was made king in the land of Judea and Jerusalem; and he did evil before the Lord. 40 Wherefore against him Nabuchodonosor the king of Babylon came up, and bound him with a chain of brass, and carried him into Babylon. 41 Nabuchodonosor also took of the holy vessels of the Lord, and carried them away, and set them in his own temple at Babylon. 42 But those things that are recorded of him, and of his uncleaness and impiety, are written in the chronicles of the kings. 43 And Joacim his son reigned in his stead: he was made king being eighteen years old; 44 And reigned but three months and ten days in Jerusalem; and did evil before the Lord. 45 So after a year Nabuchodonosor sent and caused him to be brought into Babylon with the holy vessels of the Lord; 46 And made Zedechias king of Judea and Jerusalem, when he was one and twenty years old; and he reigned eleven years: 47 And he did evil also in the sight of the Lord, and cared not for the words that were spoken unto him by the prophet Jeremy from the mouth of the Lord. 48 And after that king Nabuchodonosor had made him to swear by the name of the Lord, he forswore himself, and rebelled; and hardening his neck, his heart, he transgressed the laws of the Lord God of Israel. 49 The governors also of the people and of the priests did many things against the laws, and passed all the pollutions of all nations, and defiled the temple of the Lord, which was sanctified in Jerusalem. 50 Nevertheless the God of their fathers sent by his messenger to call them back, because he spared them and his tabernacle also. 51 But they had his messengers in derision; and, look, when the Lord spake unto them, they made a sport of his prophets: 52 So far forth, that he, being wroth with his people for their great ungodliness, commanded the kings of the Chaldees to come up against them; 53 Who slew their young men with the sword, yea, even within the compass of their holy temple, and spared neither young man nor maid, old man nor child, among them; for he delivered all into their hands. 54 And they took all the holy vessels of the Lord, both great and small, with the vessels of the ark of God, and the king’s treasures, and carried them away into Babylon. 55 As for the house of the Lord, they burnt it, and brake down the walls of Jerusalem, and set fire upon her towers: 56 And as for her glorious things, they never ceased till they had consumed and brought them all to nought: and the people that were not slain with the sword he carried unto Babylon: 57 Who became servants to him and his children, till the Persians reigned, to fulfil the word of the Lord spoken by the mouth of Jeremy: 58 Until the land had enjoyed her sabbaths, the whole time of her desolation shall she rest, until the full term of seventy years.

Chapter 2

1 In the first year of Cyrus king of the Persians, that the word of the Lord might be accomplished, that he had promised by the mouth of Jeremy; 2 The Lord raised up the spirit of Cyrus the king of the Persians, and he made proclamation through all his kingdom, and also by writing, 3 Saying, Thus saith Cyrus king of the Persians; The Lord of Israel, the most high Lord, hath made me king of the whole world, 4 And commanded me to build him an house at Jerusalem in Jewry. 5 If therefore there be any of you that are of his people, let the Lord, even his Lord, be with him, and let him go up to Jerusalem that is in Judea, and build the house of the Lord of Israel: for he is the Lord that dwelleth in Jerusalem. 6 Whosoever then dwell in the places about, let them help him, those, I say, that are his neighbours, with gold, and with silver, 7 With gifts, with horses, and with cattle, and other things, which have been set forth by vow, for the temple of the Lord at Jerusalem. 8 Then the chief of the families of Judea and of the tribe of Benjamin stood up; the priests also, and the Levites, and all they whose mind the Lord had moved to go up, and to build an house for the Lord at Jerusalem, 9 And they that dwelt round about them, and helped them in all things with silver and gold, with horses and cattle, and with very many free gifts of a great number whose minds were stirred up thereto. 10 King Cyrus also brought forth the holy vessels, which Nabuchodonosor had carried away from Jerusalem, and had set up in his temple of idols. 11 Now when Cyrus king of the Persians had brought them forth, he delivered them to Mithridates his treasurer: 12 And by him they were delivered to Sanabassar the governor of Judea. 13 And this was the number of them; A thousand golden cups, and a thousand of silver, censers of silver twenty nine, vials of gold thirty, and of silver two thousand four hundred and ten, and a thousand other vessels. 14 So all the vessels of gold and of silver, which were carried away, were five thousand four hundred threescore and nine. 15 These were brought back by Sanabassar, together with them of the captivity, from Babylon to Jerusalem. 16 But in the time of Artexerxes king of the Persians Belemus, and Mithridates, and Tabellius, and Rathumus, and Beeltethmus, and Semellius the secretary, with others that were in commission with them, dwelling in Samaria and other places, wrote unto him against them that dwelt in Judea and Jerusalem these letters following; 17 To king Artexerxes our lord, Thy servants, Rathumus the storywriter, and Semellius the scribe, and the rest of their council, and the judges that are in Celosyria and Phenice. 18 Be it now known to the lord king, that the Jews that are up from you to us, being come into Jerusalem, that rebellious and wicked city, do build the marketplaces, and repair the walls of it and do lay the foundation of the temple. 19 Now if this city and the walls thereof be made up again, they will not only refuse to give tribute, but also rebel against kings. 20 And forasmuch as the things pertaining to the temple are now in hand, we think it meet not to neglect such a matter, 21 But to speak unto our lord the king, to the intent that, if it be thy pleasure it may be sought out in the books of thy fathers: 22 And thou shalt find in the chronicles what is written concerning these things, and shalt understand that that city was rebellious, troubling both kings and cities: 23 And that the Jews were rebellious, and raised always wars therein; for the which cause even this city was made desolate. 24 Wherefore now we do declare unto thee, O lord the king, that if this city be built again, and the walls thereof set up anew, thou shalt from henceforth have no passage into Celosyria and Phenice. 25 Then the king wrote back again to Rathumus the storywriter, to Beeltethmus, to Semellius the scribe, and to the rest that were in commission, and dwellers in Samaria and Syria and Phenice, after this manner; 26 I have read the epistle which ye have sent unto me: therefore I commanded to make diligent search, and it hath been found that that city was from the beginning practising against kings; 27 And the men therein were given to rebellion and war: and that mighty kings and fierce were in Jerusalem, who reigned and exacted tributes in Celosyria and Phenice. 28 Now therefore I have commanded to hinder those men from building the city, and heed to be taken that there be no more done in it; 29 And that those wicked workers proceed no further to the annoyance of kings, 30 Then king Artexerxes his letters being read, Rathumus, and Semellius the scribe, and the rest that were in commission with them, removing in haste toward Jerusalem with a troop of horsemen and a multitude of people in battle array, began to hinder the builders; and the building of the temple in Jerusalem ceased until the second year of the reign of Darius king of the Persians.

Chapter 3

1 Now when Darius reigned, he made a great feast unto all his subjects, and unto all his household, and unto all the princes of Media and Persia, 2 And to all the governors and captains and lieutenants that were under him, from India unto Ethiopia, of an hundred twenty and seven provinces. 3 And when they had eaten and drunken, and being satisfied were gone home, then Darius the king went into his bedchamber, and slept, and soon after awaked. 4 Then three young men, that were of the guard that kept the king’s body, spake one to another; 5 Let every one of us speak a sentence: he that shall overcome, and whose sentence shall seem wiser than the others, unto him shall the king Darius give great gifts, and great things in token of victory: 6 As, to be clothed in purple, to drink in gold, and to sleep upon gold, and a chariot with bridles of gold, and an headtire of fine linen, and a chain about his neck: 7 And he shall sit next to Darius because of his wisdom, and shall be called Darius his cousin. 8 And then every one wrote his sentence, sealed it, and laid it under king Darius his pillow; 9 And said that, when the king is risen, some will give him the writings; and of whose side the king and the three princes of Persia shall judge that his sentence is the wisest, to him shall the victory be given, as was appointed. 10 The first wrote, Wine is the strongest. 11 The second wrote, The king is strongest. 12 The third wrote, Women are strongest: but above all things Truth beareth away the victory. 13 Now when the king was risen up, they took their writings, and delivered them unto him, and so he read them: 14 And sending forth he called all the princes of Persia and Media, and the governors, and the captains, and the lieutenants, and the chief officers; 15 And sat him down in the royal seat of judgment; and the writings were read before them. 16 And he said, Call the young men, and they shall declare their own sentences. So they were called, and came in. 17 And he said unto them, Declare unto us your mind concerning the writings. Then began the first, who had spoken of the strength of wine; 18 And he said thus, O ye men, how exceeding strong is wine! it causeth all men to err that drink it: 19 It maketh the mind of the king and of the fatherless child to be all one; of the bondman and of the freeman, of the poor man and of the rich: 20 It turneth also every thought into jollity and mirth, so that a man remembereth neither sorrow nor debt: 21 And it maketh every heart rich, so that a man remembereth neither king nor governor; and it maketh to speak all things by talents: 22 And when they are in their cups, they forget their love both to friends and brethren, and a little after draw out swords: 23 But when they are from the wine, they remember not what they have done. 24 O ye men, is not wine the strongest, that enforceth to do thus? And when he had so spoken, he held his peace.

Chapter 4

1 Then the second, that had spoken of the strength of the king, began to say, 2 O ye men, do not men excel in strength that bear rule over sea and land and all things in them? 3 But yet the king is more mighty: for he is lord of all these things, and hath dominion over them; and whatsoever he commandeth them they do. 4 If he bid them make war the one against the other, they do it: if he send them out against the enemies, they go, and break down mountains walls and towers. 5 They slay and are slain, and transgress not the king’s commandment: if they get the victory, they bring all to the king, as well the spoil, as all things else. 6 Likewise for those that are no soldiers, and have not to do with wars, but use husbundry, when they have reaped again that which they had sown, they bring it to the king, and compel one another to pay tribute unto the king. 7 And yet he is but one man: if he command to kill, they kill; if he command to spare, they spare; 8 If he command to smite, they smite; if he command to make desolate, they make desolate; if he command to build, they build; 9 If he command to cut down, they cut down; if he command to plant, they plant. 10 So all his people and his armies obey him: furthermore he lieth down, he eateth and drinketh, and taketh his rest: 11 And these keep watch round about him, neither may any one depart, and do his own business, neither disobey they him in any thing.12 O ye men, how should not the king be mightiest, when in such sort he is obeyed? And he held his tongue. 13 Then the third, who had spoken of women, and of the truth, (this was Zorobabel) began to speak. 14 O ye men, it is not the great king, nor the multitude of men, neither is it wine, that excelleth; who is it then that ruleth them, or hath the lordship over them? are they not women? 15 Women have borne the king and all the people that bear rule by sea and land. 16 Even of them came they: and they nourished them up that planted the vineyards, from whence the wine cometh. 17 These also make garments for men; these bring glory unto men; and without women cannot men be. 18 Yea, and if men have gathered together gold and silver, or any other goodly thing, do they not love a woman which is comely in favour and beauty? 19 And letting all those things go, do they not gape, and even with open mouth fix their eyes fast on her; and have not all men more desire unto her than unto silver or gold, or any goodly thing whatsoever? 20 A man leaveth his own father that brought him up, and his own country, and cleaveth unto his wife. 21 He sticketh not to spend his life with his wife. and remembereth neither father, nor mother, nor country. 22 By this also ye must know that women have dominion over you: do ye not labour and toil, and give and bring all to the woman? 23 Yea, a man taketh his sword, and goeth his way to rob and to steal, to sail upon the sea and upon rivers; 24 And looketh upon a lion, and goeth in the darkness; and when he hath stolen, spoiled, and robbed, he bringeth it to his love. 25Wherefore a man loveth his wife better than father or mother. 26 Yea, many there be that have run out of their wits for women, and become servants for their sakes. 27 Many also have perished, have erred, and sinned, for women. 28 And now do ye not believe me? is not the king great in his power? do not all regions fear to touch him? 29 Yet did I see him and Apame the king’s concubine, the daughter of the admirable Bartacus, sitting at the right hand of the king, 30 And taking the crown from the king’s head, and setting it upon her own head; she also struck the king with her left hand. 31 And yet for all this the king gaped and gazed upon her with open mouth: if she laughed upon him, he laughed also: but if she took any displeasure at him, the king was fain to flatter, that she might be reconciled to him again. 32O ye men, how can it be but women should be strong, seeing they do thus? 33 Then the king and the princes looked one upon another: so he began to speak of the truth. 34 O ye men, are not women strong? great is the earth, high is the heaven, swift is the sun in his course, for he compasseth the heavens round about, and fetcheth his course again to his own place in one day. 35 Is he not great that maketh these things? therefore great is the truth, and stronger than all things. 36 All the earth crieth upon the truth, and the heaven blesseth it: all works shake and tremble at it, and with it is no unrighteous thing. 37 Wine is wicked, the king is wicked, women are wicked, all the children of men are wicked, and such are all their wicked works; and there is no truth in them; in their unrighteousness also they shall perish. 38 As for the truth, it endureth, and is alwaYs strong; it liveth and conquereth for evermore. 39 With her there is no accepting of persons or rewards; but she doeth the things that are just, and refraineth from all unjust and wicked things; and all men do well like of her works. 40 Neither in her judgment is any unrighteousness; and she is the strength, kingdom, power, and majesty, of all ages. Blessed be the God of truth. 41 And with that he held his peace. And all the people then shouted, and said, Great is Truth, and mighty above all things. 42 Then said the king unto him, Ask what thou wilt more than is appointed in the writing, and we will give it thee, because thou art found wisest; and thou shalt sit next me, and shalt be called my cousin. 43 Then said he unto the king, Remember thy vow, which thou hast vowed to build Jerusalem, in the day when thou camest to thy kingdom, 44 And to send away all the vessels that were taken away out of Jerusalem, which Cyrus set apart, when he vowed to destroy Babylon, and to send them again thither. 45 Thou also hast vowed to build up the temple, which the Edomites burned when Judea was made desolate by the Chaldees. 46 And now, O lord the king, this is that which I require, and which I desire of thee, and this is the princely liberality proceeding from thyself: I desire therefore that thou make good the vow, the performance whereof with thine own mouth thou hast vowed to the King of heaven. 47 Then Darius the king stood up, and kissed him, and wrote letters for him unto all the treasurers and lieutenants and captains and governors, that they should safely convey on their way both him, and all those that go up with him to build Jerusalem. 48 He wrote letters also unto the lieutenants that were in Celosyria and Phenice, and unto them in Libanus, that they should bring cedar wood from Libanus unto Jerusalem, and that they should build the city with him. 49 Moreover he wrote for all the Jews that went out of his realm up into Jewry, concerning their freedom, that no officer, no ruler, no lieutenant, nor treasurer, should forcibly enter into their doors; 50 And that all the country which they hold should be free without tribute; and that the Edomites should give over the villages of the Jews which then they held: 51 Yea, that there should be yearly given twenty talents to the building of the temple, until the time that it were built; 52 And other ten talents yearly, to maintain the burnt offerings upon the altar every day, as they had a commandment to offer seventeen: 53 And that all they that went from Babylon to build the city should have free liberty, as well they as their posterity, and all the priests that went away. 54 He wrote also concerning. the charges, and the priests’ vestments wherein they minister; 55 And likewise for the charges of the Levites, to be given them until the day that the house were finished, and Jerusalem builded up. 56 And he commanded to give to all that kept the city pensions and wages. 57 He sent away also all the vessels from Babylon, that Cyrus had set apart; and all that Cyrus had given in commandment, the same charged he also to be done, and sent unto Jerusalem. 58 Now when this young man was gone forth, he lifted up his face to heaven toward Jerusalem, and praised the King of heaven, 59 And said, From thee cometh victory, from thee cometh wisdom, and thine is the glory, and I am thy servant. 60 Blessed art thou, who hast given me wisdom: for to thee I give thanks, O Lord of our fathers. 61 And so he took the letters, and went out, and came unto Babylon, and told it all his brethren. 62 And they praised the God of their fathers, because he had given them freedom and liberty 63 To go up, and to build Jerusalem, and the temple which is called by his name: and they feasted with instruments of musick and gladness seven days.

Chapter 5

1 After this were the principal men of the families chosen according to their tribes, to go up with their wives and sons and daughters, with their menservants and maidservants, and their cattle. 2 And Darius sent with them a thousand horsemen, till they had brought them back to Jerusalem safely, and with musical [instruments tabrets and flutes. 3 And all their brethren played, and he made them go up together with them. 4 And these are the names of the men which went up, according to their families among their tribes, after their several heads. 5 The priests, the sons of Phinees the son of Aaron: Jesus the son of Josedec, the son of Saraias, and Joacim the son of Zorobabel, the son of Salathiel, of the house of David, out of the kindred of Phares, of the tribe of Judah; 6 Who spake wise sentences before Darius the king of Persia in the second year of his reign, in the month Nisan, which is the first month. 7 And these are they of Jewry that came up from the captivity, where they dwelt as strangers, whom Nabuchodonosor the king of Babylon had carried away unto Babylon. 8 And they returned unto Jerusalem, and to the other parts of Jewry, every man to his own city, who came with Zorobabel, with Jesus, Nehemias, and Zacharias, and Reesaias, Enenius, Mardocheus. Beelsarus, Aspharasus, Reelius, Roimus, and Baana, their guides. 9 The number of them of the nation, and their governors, sons of Phoros, two thousand an hundred seventy and two; the sons of Saphat, four hundred seventy and two: 10 The sons of Ares, seven hundred fifty and six: 11 The sons of Phaath Moab, two thousand eight hundred and twelve: 12 The sons of Elam, a thousand two hundred fifty and four: the sons of Zathul, nine hundred forty and five: the sons of Corbe, seven hundred and five: the sons of Bani, six hundred forty and eight: 13 The sons of Bebai, six hundred twenty and three: the sons of Sadas, three thousand two hundred twenty and two: 14 The sons of Adonikam, six hundred sixty and seven: the sons of Bagoi, two thousand sixty and six: the sons of Adin, four hundred fifty and four: 15 The sons of Aterezias, ninety and two: the sons of Ceilan and Azetas threescore and seven: the sons of Azuran, four hundred thirty and two: 16 The sons of Ananias, an hundred and one: the sons of Arom, thirty two: and the sons of Bassa, three hundred twenty and three: the sons of Azephurith, an hundred and two: 17 The sons of Meterus, three thousand and five: the sons of Bethlomon, an hundred twenty and three: 18 They of Netophah, fifty and five: they of Anathoth, an hundred fifty and eight: they of Bethsamos, forty and two: 19 They of Kiriathiarius, twenty and five: they of Caphira and Beroth, seven hundred forty and three: they of Pira, seven hundred: 20 They of Chadias and Ammidoi, four hundred twenty and two: they of Cirama and Gabdes, six hundred twenty and one: 21 They of Macalon, an hundred twenty and two: they of Betolius, fifty and two: the sons of Nephis, an hundred fifty and six: 22 The sons of Calamolalus and Onus, seven hundred twenty and five: the sons of Jerechus, two hundred forty and five: 23 The sons of Annas, three thousand three hundred and thirty. 24 The priests: the sons of Jeddu, the son of Jesus among the sons of Sanasib, nine hundred seventy and two: the sons of Meruth, a thousand fifty and two: 25 The sons of Phassaron, a thousand forty and seven: the sons of Carme, a thousand and seventeen. 26The Levites: the sons of Jessue, and Cadmiel, and Banuas, and Sudias, seventy and four. 27 The holy singers: the sons of Asaph, an hundred twenty and eight. 28 The porters: the sons of Salum, the sons of Jatal, the sons of Talmon, the sons of Dacobi, the sons of Teta, the sons of Sami, in all an hundred thirty and nine. 29 The servants of the temple: the sons of Esau, the sons of Asipha, the sons of Tabaoth, the sons of Ceras, the sons of Sud, the sons of Phaleas, the sons of Labana, the sons of Graba, 30 The sons of Acua, the sons of Uta, the sons of Cetab, the sons of Agaba, the sons of Subai, the sons of Anan, the sons of Cathua, the sons of Geddur, 31 The sons of Airus, the sons of Daisan, the sons of Noeba, the sons of Chaseba, the sons of Gazera, the sons of Azia, the sons of Phinees, the sons of Azare, the sons of Bastai, the sons of Asana, the sons of Meani, the sons of Naphisi, the sons of Acub, the sons of Acipha, the sons of Assur, the sons of Pharacim, the sons of Basaloth, 32 The sons of Meeda, the sons of Coutha, the sons of Charea, the sons of Charcus, the sons of Aserer, the sons of Thomoi, the sons of Nasith, the sons of Atipha. 33 The sons of the servants of Solomon: the sons of Azaphion, the sons of Pharira, the sons of Jeeli, the sons of Lozon, the sons of Israel, the sons of Sapheth, 34 The sons of Hagia, the sons of Pharacareth, the sons of Sabi, the sons of Sarothie, the sons of Masias, the sons of Gar, the sons of Addus, the sons of Suba, the sons of Apherra, the sons of Barodis, the sons of Sabat, the sons of Allom. 35 All the ministers of the temple, and the sons of the servants of Solomon, were three hundred seventy and two. 36 These came up from Thermeleth and Thelersas, Charaathalar leading them, and Aalar; 37 Neither could they shew their families, nor their stock, how they were of Israel: the sons of Ladan, the son of Ban, the sons of Necodan, six hundred fifty and two. 38 And of the priests that usurped the office of the priesthood, and were not found: the sons of Obdia, the sons of Accoz, the sons of Addus, who married Augia one of the daughters of Barzelus, and was named after his name. 39 And when the description of the kindred of these men was sought in the register, and was not found, they were removed from executing the office of the priesthood: 40 For unto them said Nehemias and Atharias, that they should not be partakers of the holy things, till there arose up an high priest clothed with doctrine and truth. 41 So of Israel, from them of twelve years old and upward, they were all in number forty thousand, beside menservants and womenservants two thousand three hundred and sixty. 42 Their menservants and handmaids were seven thousand three hundred forty and seven: the singing men and singing women, two hundred forty and five: 43 Four hundred thirty and five camels, seven thousand thirty and six horses, two hundred forty and five mules, five thousand five hundred twenty and five beasts used to the yoke. 44 And certain of the chief of their families, when they came to the temple of God that is in Jerusalem, vowed to set up the house again in his own place according to their ability, 45 And to give into the holy treasury of the works a thousand pounds of gold, five thousand of silver, and an hundred priestly vestments. 46 And so dwelt the priests and the Levites and the people in Jerusalem, and in the country, the singers also and the porters; and all Israel in their villages. 47 But when the seventh month was at hand, and when the children of Israel were every man in his own place, they came all together with one consent into the open place of the first gate which is toward the east. 48 Then stood up Jesus the son of Josedec, and his brethren the priests and Zorobabel the son of Salathiel, and his brethren, and made ready the altar of the God of Israel, 49 To offer burnt sacrifices upon it, according as it is expressly commanded in the book of Moses the man of God. 50 And there were gathered unto them out of the other nations of the land, and they erected the altar upon his own place, because all the nations of the land were at enmity with them, and oppressed them; and they offered sacrifices according to the time, and burnt offerings to the Lord both morning and evening.51 Also they held the feast of tabernacles, as it is commanded in the law, and offered sacrifices daily, as was meet: 52 And after that, the continual oblations, and the sacrifice of the sabbaths, and of the new moons, and of all holy feasts. 53 And all they that had made any vow to God began to offer sacrifices to God from the first day of the seventh month, although the temple of the Lord was not yet built.54 And they gave unto the masons and carpenters money, meat, and drink, with cheerfulness. 55 Unto them of Zidon also and Tyre they gave carrs, that they should bring cedar trees from Libanus, which should be brought by floats to the haven of Joppa, according as it was commanded them by Cyrus king of the Persians. 56 And in the second year and second month after his coming to the temple of God at Jerusalem began Zorobabel the son of Salathiel, and Jesus the son of Josedec, and their brethren, and the priests, and the Levites, and all they that were come unto Jerusalem out of the captivity: 57 And they laid the foundation of the house of God in the first day of the second month, in the second year after they were come to Jewry and Jerusalem. 58 And they appointed the Levites from twenty years old over the works of the Lord. Then stood up Jesus, and his sons and brethren, and Cadmiel his brother, and the sons of Madiabun, with the sons of Joda the son of Eliadun, with their sons and brethren, all Levites, with one accord setters forward of the business, labouring to advance the works in the house of God. So the workmen built the temple of the Lord. 59 And the priests stood arrayed in their vestments with musical instruments and trumpets; and the Levites the sons of Asaph had cymbals, 60 Singing songs of thanksgiving, and praising the Lord, according as David the king of Israel had ordained. 61 And they sung with loud voices songs to the praise of the Lord, because his mercy and glory is for ever in all Israel. 62 And all the people sounded trumpets, and shouted with a loud voice, singing songs of thanksgiving unto the Lord for the rearing up of the house of the Lord. 63 Also of the priests and Levites, and of the chief of their families, the ancients who had seen the former house came to the building of this with weeping and great crying. 64 But many with trumpets and joy shouted with loud voice, 65 Insomuch that the trumpets might not be heard for the weeping of the people: yet the multitude sounded marvellously, so that it was heard afar off. 66 Wherefore when the enemies of the tribe of Judah and Benjamin heard it, they came to know what that noise of trumpets should mean. 67 And they perceived that they that were of the captivity did build the temple unto the Lord God of Israel. 68 So they went to Zorobabel and Jesus, and to the chief of the families, and said unto them, We will build together with you. 69 For we likewise, as ye, do obey your Lord, and do sacrifice unto him from the days of Azbazareth the king of the Assyrians, who brought us hither. 70 Then Zorobabel and Jesus and the chief of the families of Israel said unto them, It is not for us and you to build together an house unto the Lord our God. 71 We ourselves alone will build unto the Lord of Israel, according as Cyrus the king of the Persians hath commanded us. 72 But the heathen of the land lying heavy upon the inhabitants of Judea, and holding them strait, hindered their building; 73 And by their secret plots, and popular persuasions and commotions, they hindered the finishing of the building all the time that king Cyrus lived: so they were hindered from building for the space of two years, until the reign of Darius.

Chapter 6

1 Now in the second year of the reign of Darius Aggeus and Zacharias the son of Addo, the prophets, prophesied unto the Jews in Jewry and Jerusalem in the name of the Lord God of Israel, which was upon them. 2 Then stood up Zorobabel the son of Salatiel, and Jesus the son of Josedec, and began to build the house of the Lord at Jerusalem, the prophets of the Lord being with them, and helping them. 3 At the same time came unto them Sisinnes the governor of Syria and Phenice, with Sathrabuzanes and his companions, and said unto them, 4 By whose appointment do ye build this house and this roof, and perform all the other things? and who are the workmen that perform these things? 5 Nevertheless the elders of the Jews obtained favour, because the Lord had visited the captivity; 6 And they were not hindered from building, until such time as signification was given unto Darius concerning them, and an answer received. 7 The copy of the letters which Sisinnes, governor of Syria and Phenice, and Sathrabuzanes, with their companions, rulers in Syria and Phenice, wrote and sent unto Darius; To king Darius, greeting: 8 Let all things be known unto our lord the king, that being come into the country of Judea, and entered into the city of Jerusalem we found in the city of Jerusalem the ancients of the Jews that were of the captivity 9 Building an house unto the Lord, great and new, of hewn and costly stones, and the timber already laid upon the walls. 10 And those works are done with great speed, and the work goeth on prosperously in their hands, and with all glory and diligence is it made. 11 Then asked we these elders, saying, By whose commandment build ye this house, and lay the foundations of these works? 12 Therefore to the intent that we might give knowledge unto thee by writing, we demanded of them who were the chief doers, and we required of them the names in writing of their principal men. 13 So they gave us this answer, We are the servants of the Lord which made heaven and earth. 14 And as for this house, it was builded many years ago by a king of Israel great and strong, and was finished. 15 But when our fathers provoked God unto wrath, and sinned against the Lord of Israel which is in heaven, he gave them over into the power of Nabuchodonosor king of Babylon, of the Chaldees; 16 Who pulled down the house, and burned it, and carried away the people captives unto Babylon.17 But in the first year that king Cyrus reigned over the country of Babylon Cyrus the king wrote to build up this house. 18 And the holy vessels of gold and of silver, that Nabuchodonosor had carried away out of the house at Jerusalem, and had set them in his own temple those Cyrus the king brought forth again out of the temple at Babylon, and they were delivered to Zorobabel and to Sanabassarus the ruler, 19With commandment that he should carry away the same vessels, and put them in the temple at Jerusalem; and that the temple of the Lord should be built in his place. 20 Then the same Sanabassarus, being come hither, laid the foundations of the house of the Lord at Jerusalem; and from that time to this being still a building, it is not yet fully ended. 21 Now therefore, if it seem good unto the king, let search be made among the records of king Cyrus: 22 And if it be found that the building of the house of the Lord at Jerusalem hath been done with the consent of king Cyrus, and if our lord the king be so minded, let him signify unto us thereof. 23 Then commanded king Darius to seek among the records at Babylon: and so at Ecbatane the palace, which is in the country of Media, there was found a roll wherein these things were recorded. 24 In the first year of the reign of Cyrus king Cyrus commanded that the house of the Lord at Jerusalem should be built again, where they do sacrifice with continual fire:25 Whose height shall be sixty cubits and the breadth sixty cubits, with three rows of hewn stones, and one row of new wood of that country; and the expences thereof to be given out of the house of king Cyrus: 26 And that the holy vessels of the house of the Lord, both of gold and silver, that Nabuchodonosor took out of the house at Jerusalem, and brought to Babylon, should be restored to the house at Jerusalem, and be set in the place where they were before. 27 And also he commanded that Sisinnes the governor of Syria and Phenice, and Sathrabuzanes, and their companions, and those which were appointed rulers in Syria and Phenice, should be careful not to meddle with the place, but suffer Zorobabel, the servant of the Lord, and governor of Judea, and the elders of the Jews, to build the house of the Lord in that place. 28 I have commanded also to have it built up whole again; and that they look diligently to help those that be of the captivity of the Jews, till the house of the Lord be finished: 29 And out of the tribute of Celosyria and Phenice a portion carefully to be given these men for the sacrifices of the Lord, that is, to Zorobabel the governor, for bullocks, and rams, and lambs; 30 And also corn, salt, wine, and oil, and that continually every year without further question, according as the priests that be in Jerusalem shall signify to be daily spent: 31 That offerings may be made to the most high God for the king and for his children, and that they may pray for their lives. 32 And he commanded that whosoever should transgress, yea, or make light of any thing afore spoken or written, out of his own house should a tree be taken, and he thereon be hanged, and all his goods seized for the king. 33 The Lord therefore, whose name is there called upon, utterly destroy every king and nation, that stretcheth out his hand to hinder or endamage that house of the Lord in Jerusalem. 34 I Darius the king have ordained that according unto these things it be done with diligence.

Chapter 7

1 Then Sisinnes the governor of Celosyria and Phenice, and Sathrabuzanes, with their companions following the commandments of king Darius, 2 Did very carefully oversee the holy works, assisting the ancients of the Jews and governors of the temple. 3 And so the holy works prospered, when Aggeus and Zacharias the prophets prophesied. 4 And they finished these things by the commandment of the Lord God of Israel, and with the consent of Cyrus, Darius, and Artexerxes, kings of Persia. 5 And thus was the holy house finished in the three and twentieth day of the month Adar, in the sixth year of Darius king of the Persians 6 And the children of Israel, the priests, and the Levites, and others that were of the captivity, that were added unto them, did according to the things written in the book of Moses. 7 And to the dedication of the temple of the Lord they offered an hundred bullocks two hundred rams, four hundred lambs; 8 And twelve goats for the sin of all Israel, according to the number of the chief of the tribes of Israel. 9 The priests also and the Levites stood arrayed in their vestments, according to their kindreds, in the service of the Lord God of Israel, according to the book of Moses: and the porters at every gate. 10 And the children of Israel that were of the captivity held the passover the fourteenth day of the first month, after that the priests and the Levites were sanctified. 11 They that were of the captivity were not all sanctified together: but the Levites were all sanctified together. 12 And so they offered the passover for all them of the captivity, and for their brethren the priests, and for themselves. 13And the children of Israel that came out of the captivity did eat, even all they that had separated themselves from the abominations of the people of the land, and sought the Lord. 14 And they kept the feast of unleavened bread seven days, making merry before the Lord, 15 For that he had turned the counsel of the king of Assyria toward them, to strengthen their hands in the works of the Lord God of Israel.

Chapter 8

1 And after these things, when Artexerxes the king of the Persians reigned came Esdras the son of Saraias, the son of Ezerias, the son of Helchiah, the son of Salum, 2 The son of Sadduc, the son of Achitob, the son of Amarias, the son of Ezias, the son of Meremoth, the son of Zaraias, the son of Savias, the son of Boccas, the son of Abisum, the son of Phinees, the son of Eleazar, the son of Aaron the chief priest. 3 This Esdras went up from Babylon, as a scribe, being very ready in the law of Moses, that was given by the God of Israel. 4 And the king did him honour: for he found grace in his sight in all his requests. 5 There went up with him also certain of the children of Israel, of the priest of the Levites, of the holy singers, porters, and ministers of the temple, unto Jerusalem, 6 In the seventh year of the reign of Artexerxes, in the fifth month, this was the king’s seventh year; for they went from Babylon in the first day of the first month, and came to Jerusalem, according to the prosperous journey which the Lord gave them. 7 For Esdras had very great skill, so that he omitted nothing of the law and commandments of the Lord, but taught all Israel the ordinances and judgments. 8 Now the copy of the commission, which was written from Artexerxes the king, and came to Esdras the priest and reader of the law of the Lord, is this that followeth; 9 King Artexerxes unto Esdras the priest and reader of the law of the Lord sendeth greeting: 10 Having determined to deal graciously, I have given order, that such of the nation of the Jews, and of the priests and Levites being within our realm, as are willing and desirous should go with thee unto Jerusalem. 11 As many therefore as have a mind thereunto, let them depart with thee, as it hath seemed good both to me and my seven friends the counsellors; 12 That they may look unto the affairs of Judea and Jerusalem, agreeably to that which is in the law of the Lord; 13 And carry the gifts unto the Lord of Israel to Jerusalem, which I and my friends have vowed, and all the gold and silver that in the country of Babylon can be found, to the Lord in Jerusalem, 14 With that also which is given of the people for the temple of the Lord their God at Jerusalem: and that silver and gold may be collected for bullocks, rams, and lambs, and things thereunto appertaining; 15 To the end that they may offer sacrifices unto the Lord upon the altar of the Lord their God, which is in Jerusalem. 16 And whatsoever thou and thy brethren will do with the silver and gold, that do, according to the will of thy God. 17 And the holy vessels of the Lord, which are given thee for the use of the temple of thy God, which is in Jerusalem, thou shalt set before thy God in Jerusalem. 18 And whatsoever thing else thou shalt remember for the use of the temple of thy God, thou shalt give it out of the king’s treasury. 19 And I king Artexerxes have also commanded the keepers of the treasures in Syria and Phenice, that whatsoever Esdras the priest and the reader of the law of the most high God shall send for, they should give it him with speed, 20 To the sum of an hundred talents of silver, likewise also of wheat even to an hundred cors, and an hundred pieces of wine, and other things in abundance. 21 Let all things be performed after the law of God diligently unto the most high God, that wrath come not upon the kingdom of the king and his sons. 22 I command you also, that ye require no tax, nor any other imposition, of any of the priests, or Levites, or holy singers, or porters, or ministers of the temple, or of any that have doings in this temple, and that no man have authority to impose any thing upon them. 23 And thou, Esdras, according to the wisdom of God ordain judges and justices, that they may judge in all Syria and Phenice all those that know the law of thy God; and those that know it not thou shalt teach. 24 And whosoever shall transgress the law of thy God, and of the king, shall be punished diligently, whether it be by death, or other punishment, by penalty of money, or by imprisonment. 25 Then said Esdras the scribe, Blessed be the only Lord God of my fathers, who hath put these things into the heart of the king, to glorify his house that is in Jerusalem: 26 And hath honoured me in the sight of the king, and his counsellors, and all his friends and nobles. 27 Therefore was I encouraged by the help of the Lord my God, and gathered together men of Israel to go up with me. 28 And these are the chief according to their families and several dignities, that went up with me from Babylon in the reign of king Artexerxes: 29 Of the sons of Phinees, Gerson: of the sons of Ithamar, Gamael: of the sons of David, Lettus the son of Sechenias: 30 Of the sons of Pharez, Zacharias; and with him were counted an hundred and fifty men: 31 Of the sons of Pahath Moab, Eliaonias, the son of Zaraias, and with him two hundred men: 32 Of the sons of Zathoe, Sechenias the son of Jezelus, and with him three hundred men: of the sons of Adin, Obeth the son of Jonathan, and with him two hundred and fifty men: 33 Of the sons of Elam, Josias son of Gotholias, and with him seventy men: 34 Of the sons of Saphatias, Zaraias son of Michael, and with him threescore and ten men: 35 Of the sons of Joab, Abadias son of Jezelus, and with him two hundred and twelve men: 36 Of the sons of Banid, Assalimoth son of Josaphias, and with him an hundred and threescore men: 37 Of the sons of Babi, Zacharias son of Bebai, and with him twenty and eight men: 38 Of the sons of Astath, Johannes son of Acatan, and with him an hundred and ten men: 39 Of the sons of Adonikam the last, and these are the names of them, Eliphalet, Jewel, and Samaias, and with them seventy men: 40 Of the sons of Bago, Uthi the son of Istalcurus, and with him seventy men. 41 And these I gathered together to the river called Theras, where we pitched our tents three days: and then I surveyed them. 42 But when I had found there none of the priests and Levites, 43 Then sent I unto Eleazar, and Iduel, and Masman, 44 And Alnathan, and Mamaias, and Joribas, and Nathan, Eunatan, Zacharias, and Mosollamon, principal men and learned. 45 And I bade them that they should go unto Saddeus the captain, who was in the place of the treasury: 46 And commanded them that they should speak unto Daddeus, and to his brethren, and to the treasurers in that place, to send us such men as might execute the priests’ office in the house of the Lord. 47 And by the mighty hand of our Lord they brought unto us skilful men of the sons of Moli the son of Levi, the son of Israel, Asebebia, and his sons, and his brethren, who were eighteen. 48 And Asebia, and Annus, and Osaias his brother, of the sons of Channuneus, and their sons, were twenty men. 49 And of the servants of the temple whom David had ordained, and the principal men for the service of the Levites to wit, the servants of the temple two hundred and twenty, the catalogue of whose names were shewed. 50 And there I vowed a fast unto the young men before our Lord, to desire of him a prosperous journey both for us and them that were with us, for our children, and for the cattle: 51 For I was ashamed to ask the king footmen, and horsemen, and conduct for safeguard against our adversaries. 52 For we had said unto the king, that the power of the Lord our God should be with them that seek him, to support them in all ways. 53 And again we besought our Lord as touching these things, and found him favourable unto us. 54 Then I separated twelve of the chief of the priests, Esebrias, and Assanias, and ten men of their brethren with them: 55 And I weighed them the gold, and the silver, and the holy vessels of the house of our Lord, which the king, and his council, and the princes, and all Israel, had given. 56 And when I had weighed it, I delivered unto them six hundred and fifty talents of silver, and silver vessels of an hundred talents, and an hundred talents of gold, 57 And twenty golden vessels, and twelve vessels of brass, even of fine brass, glittering like gold. 58 And I said unto them, Both ye are holy unto the Lord, and the vessels are holy, and the gold and the silver is a vow unto the Lord, the Lord of our fathers. 59 Watch ye, and keep them till ye deliver them to the chief of the priests and Levites, and to the principal men of the families of Israel, in Jerusalem, into the chambers of the house of our God. 60 So the priests and the Levites, who had received the silver and the gold and the vessels, brought them unto Jerusalem, into the temple of the Lord. 61 And from the river Theras we departed the twelfth day of the first month, and came to Jerusalem by the mighty hand of our Lord, which was with us: and from the beginning of our journey the Lord delivered us from every enemy, and so we came to Jerusalem. 62 And when we had been there three days, the gold and silver that was weighed was delivered in the house of our Lord on the fourth day unto Marmoth the priest the son of Iri. 63 And with him was Eleazar the son of Phinees, and with them were Josabad the son of Jesu and Moeth the son of Sabban, Levites: all was delivered them by number and weight. 64 And all the weight of them was written up the same hour. 65 Moreover they that were come out of the captivity offered sacrifice unto the Lord God of Israel, even twelve bullocks for all Israel, fourscore and sixteen rams, 66 Threescore and twelve lambs, goats for a peace offering, twelve; all of them a sacrifice to the Lord. 67 And they delivered the king’s commandments unto the king’s stewards’ and to the governors of Celosyria and Phenice; and they honoured the people and the temple of God. 68 Now when these things were done, the rulers came unto me, and said, 69 The nation of Israel, the princes, the priests and Levites, have not put away from them the strange people of the land, nor the pollutions of the Gentiles to wit, of the Canaanites, Hittites, Pheresites, Jebusites, and the Moabites, Egyptians, and Edomites. 70 For both they and their sons have married with their daughters, and the holy seed is mixed with the strange people of the land; and from the beginning of this matter the rulers and the great men have been partakers of this iniquity. 71 And as soon as I had heard these things, I rent my clothes, and the holy garment, and pulled off the hair from off my head and beard, and sat me down sad and very heavy. 72 So all they that were then moved at the word of the Lord God of Israel assembled unto me, whilst I mourned for the iniquity: but I sat still full of heaviness until the evening sacrifice. 73 Then rising up from the fast with my clothes and the holy garment rent, and bowing my knees, and stretching forth my hands unto the Lord, 74 I said, O Lord, I am confounded and ashamed before thy face; 75 For our sins are multiplied above our heads, and our ignorances have reached up unto heaven. 76 For ever since the time of our fathers we have been and are in great sin, even unto this day. 77 And for our sins and our fathers’ we with our brethren and our kings and our priests were given up unto the kings of the earth, to the sword, and to captivity, and for a prey with shame, unto this day. 78 And now in some measure hath mercy been shewed unto us from thee, O Lord, that there should be left us a root and a name in the place of thy sanctuary; 79 And to discover unto us a light in the house of the Lord our God, and to give us food in the time of our servitude. 80 Yea, when we were in bondage, we were not forsaken of our Lord; but he made us gracious before the kings of Persia, so that they gave us food; 81 Yea, and honoured the temple of our Lord, and raised up the desolate Sion, that they have given us a sure abiding in Jewry and Jerusalem. 82 And now, O Lord, what shall we say, having these things? for we have transgressed thy commandments, which thou gavest by the hand of thy servants the prophets, saying, 83 That the land, which ye enter into to possess as an heritage, is a land polluted with the pollutions of the strangers of the land, and they have filled it with their uncleanness. 84 Therefore now shall ye not join your daughters unto their sons, neither shall ye take their daughters unto your sons. 85 Moreover ye shall never seek to have peace with them, that ye may be strong, and eat the good things of the land, and that ye may leave the inheritance of the land unto your children for evermore. 86 And all that is befallen is done unto us for our wicked works and great sins; for thou, O Lord, didst make our sins light, 87 And didst give unto us such a root: but we have turned back again to transgress thy law, and to mingle ourselves with the uncleanness of the nations of the land. 88 Mightest not thou be angry with us to destroy us, till thou hadst left us neither root, seed, nor name? 89 O Lord of Israel, thou art true: for we are left a root this day. 90 Behold, now are we before thee in our iniquities, for we cannot stand any longer by reason of these things before thee. 91 And as Esdras in his prayer made his confession, weeping, and lying flat upon the ground before the temple, there gathered unto him from Jerusalem a very great multitude of men and women and children: for there was great weeping among the multitude. 92 Then Jechonias the son of Jeelus, one of the sons of Israel, called out, and said, O Esdras, we have sinned against the Lord God, we have married strange women of the nations of the land, and now is all Israel aloft. 93 Let us make an oath to the Lord, that we will put away all our wives, which we have taken of the heathen, with their children, 94 Like as thou hast decreed, and as many as do obey the law of the Lord. 95 Arise and put in execution: for to thee doth this matter appertain, and we will be with thee: do valiantly. 96 So Esdras arose, and took an oath of the chief of the priests and Levites of all Israel to do after these things; and so they sware.

Chapter 9

1 Then Esdras rising from the court of the temple went to the chamber of Joanan the son of Eliasib, 2 And remained there, and did eat no meat nor drink water, mourning for the great iniquities of the multitude. 3 And there was a proclamation in all Jewry and Jerusalem to all them that were of the captivity, that they should be gathered together at Jerusalem: 4 And that whosoever met not there within two or three days according as the elders that bare rule appointed, their cattle should be seized to the use of the temple, and himself cast out from them that were of the captivity. 5 And in three days were all they of the tribe of Judah and Benjamin gathered together at Jerusalem the twentieth day of the ninth month. 6 And all the multitude sat trembling in the broad court of the temple because of the present foul weather. 7 So Esdras arose up, and said unto them, Ye have transgressed the law in marrying strange wives, thereby to increase the sins of Israel. 8 And now by confessing give glory unto the Lord God of our fathers, 9 And do his will, and separate yourselves from the heathen of the land, and from the strange women. 10 Then cried the whole multitude, and said with a loud voice, Like as thou hast spoken, so will we do. 11 But forasmuch as the people are many, and it is foul weather, so that we cannot stand without, and this is not a work of a day or two, seeing our sin in these things is spread far: 12Therefore let the rulers of the multitude stay, and let all them of our habitations that have strange wives come at the time appointed, 13 And with them the rulers and judges of every place, till we turn away the wrath of the Lord from us for this matter. 14 Then Jonathan the son of Azael and Ezechias the son of Theocanus accordingly took this matter upon them: and Mosollam and Levis and Sabbatheus helped them. 15 And they that were of the captivity did according to all these things. 16 And Esdras the priest chose unto him the principal men of their families, all by name: and in the first day of the tenth month they sat together to examine the matter. 17 So their cause that held strange wives was brought to an end in the first day of the first month. 18 And of the priests that were come together, and had strange wives, there were found: 19 Of the sons of Jesus the son of Josedec, and his brethren; Matthelas and Eleazar, and Joribus and Joadanus. 20 And they gave their hands to put away their wives and to offer rams to make reconcilement for their errors. 21 And of the sons of Emmer; Ananias, and Zabdeus, and Eanes, and Sameius, and Hiereel, and Azarias. 22 And of the sons of Phaisur; Elionas, Massias Israel, and Nathanael, and Ocidelus and Talsas. 23 And of the Levites; Jozabad, and Semis, and Colius, who was called Calitas, and Patheus, and Judas, and Jonas. 24 Of the holy singers; Eleazurus, Bacchurus.25 Of the porters; Sallumus, and Tolbanes. 26 Of them of Israel, of the sons of Phoros; Hiermas, and Eddias, and Melchias, and Maelus, and Eleazar, and Asibias, and Baanias. 27 Of the sons of Ela; Matthanias, Zacharias, and Hierielus, and Hieremoth, and Aedias. 28 And of the sons of Zamoth; Eliadas, Elisimus, Othonias, Jarimoth, and Sabatus, and Sardeus. 29 Of the sons of Babai; Johannes, and Ananias and Josabad, and Amatheis. 30 Of the sons of Mani; Olamus, Mamuchus, Jedeus, Jasubus, Jasael, and Hieremoth. 31 And of the sons of Addi; Naathus, and Moosias, Lacunus, and Naidus, and Mathanias, and Sesthel, Balnuus, and Manasseas. 32 And of the sons of Annas; Elionas and Aseas, and Melchias, and Sabbeus, and Simon Chosameus. 33 And of the sons of Asom; Altaneus, and Matthias, and Baanaia, Eliphalet, and Manasses, and Semei. 34 And of the sons of Maani; Jeremias, Momdis, Omaerus, Juel, Mabdai, and Pelias, and Anos, Carabasion, and Enasibus, and Mamnitanaimus, Eliasis, Bannus, Eliali, Samis, Selemias, Nathanias: and of the sons of Ozora; Sesis, Esril, Azaelus, Samatus, Zambis, Josephus. 35 And of the sons of Ethma; Mazitias, Zabadaias, Edes, Juel, Banaias. 36 All these had taken strange wives, and they put them away with their children. 37 And the priests and Levites, and they that were of Israel, dwelt in Jerusalem, and in the country, in the first day of the seventh month: so the children of Israel were in their habitations. 38 And the whole multitude came together with one accord into the broad place of the holy porch toward the east: 39 And they spake unto Esdras the priest and reader, that he would bring the law of Moses, that was given of the Lord God of Israel. 40 So Esdras the chief priest brought the law unto the whole multitude from man to woman, and to all the priests, to hear law in the first day of the seventh month. 41 And he read in the broad court before the holy porch from morning unto midday, before both men and women; and the multitude gave heed unto the law. 42 And Esdras the priest and reader of the law stood up upon a pulpit of wood, which was made for that purpose. 43 And there stood up by him Mattathias, Sammus, Ananias, Azarias, Urias, Ezecias, Balasamus, upon the right hand: 44 And upon his left hand stood Phaldaius, Misael, Melchias, Lothasubus, and Nabarias. 45 Then took Esdras the book of the law before the multitude: for he sat honourably in the first place in the sight of them all. 46 And when he opened the law, they stood all straight up. So Esdras blessed the Lord God most High, the God of hosts, Almighty. 47 And all the people answered, Amen; and lifting up their hands they fell to the ground, and worshipped the Lord. 48 Also Jesus, Anus, Sarabias, Adinus, Jacubus, Sabateas, Auteas, Maianeas, and Calitas, Asrias, and Joazabdus, and Ananias, Biatas, the Levites, taught the law of the Lord, making them withal to understand it. 49 Then spake Attharates unto Esdras the chief priest. and reader, and to the Levites that taught the multitude, even to all, saying, 50 This day is holy unto the Lord; (for they all wept when they heard the law:) 51 Go then, and eat the fat, and drink the sweet, and send part to them that have nothing; 52 For this day is holy unto the Lord: and be not sorrowful; for the Lord will bring you to honour. 53 So the Levites published all things to the people, saying, This day is holy to the Lord; be not sorrowful. 54 Then went they their way, every one to eat and drink, and make merry, and to give part to them that had nothing, and to make great cheer; 55 Because they understood the words wherein they were instructed, and for the which they had been assembled.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.