2 List Klemensa Rzymskiego Do Koryntian (2 Kl)

2 List Klemensa Rzymskiego Do Koryntian (2 Kl)

 


 

(1) Bracia, musimy patrzeć na Isusa jak na Boga, jak na Tego, który będzie sądził żywych i umarłych, i nie powinniśmy zbyt nisko cenić sobie naszego zbawienia. Jeśli bowiem nisko je cenimy, nisko też sięga i nasza nadzieja.

(2) A ci, co słuchają, jakby to chodziło o rzeczy niewielkie, grzeszą, i my również grzeszymy, jeśli nie wiemy, skąd zostaliśmy powołani, przez kogo i do jakiego przeznaczenia, jeśli nie pamiętamy o wszystkich cierpieniach, które Isus Chrystus zniósł dla nas.

(3) W jaki sposób Mu za to zapłacimy albo jaki owoc ofiarujemy Mu godny tego, co On sam nam daje? Jakże wielki i święty jest nasz dług wobec Niego!

(4) Łaskawie obdarzył nas światłem, niby ojciec nazwał nas synami swoimi, zbawił nas, gdyśmy już ginęli.

(5) Jakże więc zdołamy Mu podziękować, jak zapłacić za wszystko, cośmy otrzymali?

(6) Umysł nasz był tak słaby, że oddawaliśmy cześć przedmiotom z kamienia, drewna, złota, srebra i brązu, dziełom rąk ludzkich, i całe nasze życie było tylko śmiercią. Pogrążeni w ciemności, z oczami zasłoniętymi mgłą gęstą, otośmy nagle przejrzeli, rozproszywszy, gdy On zechciał, tę chmurę, która nas otaczała.

(7) Ulitował się bowiem nad nami i zbawił w swoim miłosierdziu, gdy ujrzał, jak bardzo jesteśmy zabłąkani i zagubieni i że poza Nim nie ma dla nas żadnej nadziei zbawienia.

(8) Wezwał nas, którzyśmy nie istnieli, i wyprowadzając nas z tego, co nie jest, sprawił, że oto jesteśmy.

(9) „Śpiewaj z radości, niepłodna, któraś nie rodziła, wybuchnij weselem i wykrzykuj, któraś bólów rodzenia nie doznała! Bo liczniejsze są dzieci porzuconej niż dzieci mającej męża” Słowa te: „Śpiewaj z radości, niepłodna, któraś nie rodziła” odnoszą się do nas, niepłodny był bowiem nasz zbór, zanim dano mu dzieci.

(10) A słowa: „wykrzykuj, któraś bólów rodzenia nie doznała” znaczą, że mamy w szczerości serca ofiarować nasze modlitwy Bogu i nie słabnąć, jak może słabnąć niewiasta rodząca.

(11) Słowa zaś: „bo liczniejsze są dzieci porzuconej niż dzieci mającej męża” przypominają, że choć lud nasz zdawał się porzucony przez Boga, teraz my, którzyśmy uwierzyli, staliśmy się liczniejsi od tych, którzy zdają się posiadać Boga.

(12) A gdzie indziej w Piśmie czytamy: „Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

(13) Znaczy to, że trzeba zbawiać tych, co giną.

(14) Rzeczą bowiem wielką i godną podziwu jest umacniać nie to, co stoi, lecz to, co pada.

(15) Tak i Chrystus chciał zbawić to, co ginie i zbawił wielu, bo przyszedł i powołał nas, kiedyśmy już ginęli

(16) Okazał nam więc tak wielkie miłosierdzie, że po pierwsze my żywi nie składamy już ofiar bogom martwym ani ich więcej nie czcimy, lecz poznaliśmy przez Niego Ojca prawdy. Jakież może być poznanie wobec Niego inne niż to, byśmy nie zaparli się Tego, przez którego Go poznaliśmy?

(17) Sam przecież mówi: „Do każdego, kto przyzna się do mnie przed ludźmi, przyznam się i ja przed Ojcem moim”.

(18) Taka jest zatem zapłata nasza, jeśli przyznamy się do Tego, przez którego zostaliśmy zbawieni.

(19) W jaki sposób mamy się do Niego przyznać? Czyniąc to, co mówi, nie lekceważąc Jego przykazań i czcząc Go nie tylko wargami, lecz całym sercem i całym umysłem.

(20) Czytamy także u Izajasza: „Lud ten sławi mnie tylko wargami, a serce jego jest z dala ode mnie”

(21) Nie poprzestajmy na tym, że nazywamy Go Panem, bo to nas nie zbawi.

(22) Powiada bowiem: „Nie każdy zostanie zbawiony, kto mi mówi «Panie, Panie», lecz ten, kto czyni sprawiedliwość”.

(23) Tak więc, bracia, wyznawajmy Go czynami naszymi: miłujmy się wzajemnie, strońmy od rozpusty, nie obmawiajmy się, nie zazdrośćmy sobie, lecz bądźmy opanowani, miłosierni, dobrzy. Powinniśmy też współczuć sobie wzajemnie i nie żyć w pogoni za pieniądzem. Takimi to uczynkami wyznajemy Go, a nie uczynkami wręcz przeciwnymi.

(24) I trzeba, żebyście bali się więcej Boga niż ludzi.

(25) Dlatego też, gdybyście tak postępowali, powie Pan: „Choćbyście byli ze mną razem, objęci moimi ramionami, a nie pełnili moich przykazań, odrzucę was i rzeknę wam: Idźcie ode mnie, nie znam was, nie wiem, skąd jesteście, wy, co czynicie nieprawość!” Świat doczesny i świat przyszły

(26) A zatem, bracia, wypełniając wolę Tego, który nas powołał, porzućmy nasze doczesne mieszkanie i nie lękajmy się wyjść z tego świata.

(27) Mówi bowiem Pan: „Będziecie niby jagnięta wśród wilków”.

(28) A Piotr Mu na to: „Jeśli więc wilki rozszarpią jagnięta…?”

(29) Rzekł Isus Piotrowi: „jagnięta po swej śmierci nie potrzebują bać się wilków. I wy nie bójcie się tych, którzy was zabijają i nic wam więcej uczynić nie mogą, lecz bójcie się Tego, który po waszej śmierci ma władzę nad waszą duszą i ciałem i może wrzucić je w gehennę ognistą.

(30) I wiedzcie, bracia, że nasz pobyt w ciele na tym świecie to rzecz mała i trwa krótko, a obietnica Chrystusa jest wielka i przedziwna, zapowiedź odpoczynku w przyszłym królestwie i życiu wiecznym.

(31) A chcąc to osiągnąć, cóż mamy czynić innego niźli żyć święcie i sprawiedliwie, a rzeczy tego świata nie uważać za własne ani ich nie pożądać?

(32) Jeżeli bowiem pragniemy je zdobyć, schodzimy z drogi sprawiedliwości.

(33) Pan zaś mówi: „Żaden sługa nie może dwom panom służyć”. Jeśli my chcemy służyć i Bogu, i mamonie, nie znajdziemy w tym korzyści.

(34) Cóż bowiem za korzyść, jeśli cały świat zyskasz, a na duszy szkodę poniesiesz?  

(35) Tak już jest, że świat doczesny i świat przyszły to dwaj nieprzyjaciele.

(36) Tamten głosi rozpustę, zepsucie, pogoń za pieniądzem i oszustwo, ten zaś temu wszystkiemu się przeciwstawia.

(37) Nie możemy więc być przyjaciółmi obu: musimy jednego się wyrzec, aby żyć z drugim.

(38) Sądzimy, że lepiej jest nienawidzić rzeczy doczesne, bo małe są, krótkotrwałe i zniszczalne, kochać natomiast tamte, dobre i niezniszczalne.

(39) Pełniąc wolę Chrystusa znajdziemy odpoczynek. Gdybyśmy postępowali inaczej, nic nas nie wybawi od wiecznej kary, gdy zlekceważymy Jego przykazania.

(40) Czytamy zaś także w Piśmie u Ezechiela, że choćby powstali Noe, Hiob i Daniel, nie ocalą dzieci Izraela z niewoli.

(41) Jeśli więc tacy sprawiedliwi nie mogli swoją sprawiedliwością ocalić dzieci Izraela, skąd my znajdziemy śmiałość, by wejść w pałace Boże, jeśli nie zachowamy czystej i nieskalanej pieczęci chrztu naszego?

(42) Alboż któż będzie orędownikiem naszym, jeśli okaże się, że nie przynieśliśmy ze sobą uczynków zbożnych i sprawiedliwych?

(43) Dzielnie walczmy i wiernie służmy Panu. Tak więc, bracia moi, stańmy do zawodów, wiedząc, że igrzyska blisko i że na igrzyska doczesne wielu ludzi się zjeżdża, ale nie wszyscy zdobywają wieniec, jedynie ci, co wiele się natrudzili i walczyli pięknie.

(44) My zatem tak walczmy, abyśmy wszyscy wieniec zdobyli.

(45) Biegnijmy drogą prostą w igrzyskach nieśmiertelnych, licznie na nie zjeżdżajmy i walczmy tak, abyśmy też wieniec zdobyli, a jeśli nie wszyscy możemy go zdobyć, to chociaż starajmy się jak najbardziej zbliżyć do niego.

(46) Musimy zaś pamiętać, że jeśli w igrzyskach doczesnych jakiś zawodnik okaże się nieuczciwym, zostaje wychłostany, zabrany i wyrzucony ze stadionu.

(47) Jak myślicie? Co spotka tego, który zawiedzie w igrzyskach o nieśmiertelność?

(48) O tych, co nie ustrzegli pieczęci [chrztu], mówi [Pismo]: „Robak ich nie umrze i ogień ich nie zgaśnie i będą widowiskiem dla wszelkiej istoty żyjącej”.

(49) Nawróćmy się zatem, póki jeszcze żyjemy na ziemi.

(50) Jesteśmy bowiem gliną w ręku garncarza. Otóż jeśli garncarz robi naczynie, a ono mu w rękach zgniecie się lub zepsuje, może je na nowo ukształtować. Jeżeli jednak zdąży wrzucić je do ognistego pieca, nic już takiemu naczyniu nie pomoże. Podobnie i my, jak długo jesteśmy na tym świecie, żałujmy z całego serca za czyny złe, których dokonaliśmy w ciele. A może zostaniemy zbawieni przez Pana, dopóki jeszcze mamy czas na pokutę.

(51) Kiedy bowiem zejdziemy z tego świata, nie będziemy już mogli tam wyznawać swej wiary ani pokutować.

(52) Tak więc, bracia, czyńmy wolę Ojca, zachowujmy ciało w czystości, przestrzegajmy przykazań Pana, a otrzymamy życie wieczne.

(53) Mówi przecież Pan w Ewangelii: „Jeśli małej rzeczy nie zachowaliście, któż wam da wielką? Powiadam wam, że ten, kto jest wierny w czymś bardzo małym, także i w wielkim będzie wiernym”.

(54) Znaczy to zatem właśnie: Zachowujmy ciało w czystości i pieczęć [chrztu] nieskalaną, abyśmy mogli otrzymać życie wieczne.

(55) A niechaj nikt z was nie mówi, że to ciało nie jest sądzone i że nie zmartwychwstaje.

(56) Zrozumcie: Kiedy to dostąpiliście zbawienia, kiedy to ujrzeliście światło, jeśli nie właśnie żyjąc w tym ciele?

(57) Trzeba więc, byśmy strzegli ciała jak świątyni Boga,

(58) Gdyż jak zostaliście powołani w ciele, tak i w ciele przyjdziecie.

(59) Jeśli Chrystus, Pan i nasz Zbawiciel, który był najpierw duchem, stał się ciałem  i tak nas powołał, podobnie i my w tymże ciele otrzymamy nagrodę.

(60) Miłujmy się więc nawzajem, abyśmy wszyscy weszli do Królestwa Bożego.

(61) Dopóki mamy sposobność uleczenia, powierzmy się Bogu, który nas leczy, dając Mu w zamian zapłatę.

(62) Jaką zapłatę? Nasze nawrócenie z serca szczerego.

(63) Wie On bowiem o wszystkim z góry i zna tajemnicę naszego serca.

(64) Oddajmy Mu więc chwałę nie ustami tylko, ale i sercem, aby nas przyjął jako synów.

(65) Powiedział Pan przecież: „Braćmi moimi są ci, co czynią wolę Ojca mego”.

(66) Tak więc, bracia moi, czyńmy wolę Ojca, który nas powołał do życia i pójdźmy raczej za cnotą, porzućmy zaś niegodziwość prowadzącą nas do grzechów i uciekajmy przed bezbożnością, aby nas zło nie dosięgło.

(67) Jeśli bowiem będziemy gorliwie starali się czynić dobrze, pokój pójdzie naszym śladem.

(68) Z tego właśnie powodu człowiek nie może go znaleźć. Ci, co żywią ludzkie obawy, wybierają raczej teraźniejszą przyjemność niż obietnicę przyszłości.

(69) Nie wiedzą bowiem, jak wielką udrękę kryje w sobie przyjemność teraźniejsza ani jak wielka będzie radość obiecanej przyszłości.

(70) A gdyby sami tylko tak postępowali, można by to było jeszcze znosić; oni jednak uparcie nauczają zła niewinne dusze, nie wiedząc, że zasługują sobie na wyrok podwójny, zarówno oni sami, jak i ich słuchacze

(71) My zatem służmy Bogu czystym sercem, a będziemy sprawiedliwi. Jeżeli nie służymy, bo nie wierzymy obietnicy Bożej, będziemy nieszczęśliwi.

(72) Powiada także i prorocze słowo: „Nieszczęśliwi ci, co się wahają, i wątpiąc w sercu mówią: Dawno to słyszeliśmy i za czasów ojców naszych, my zaś z dnia na dzień wyczekiwaliśmy i nic z tego nie widzimy.

(73) Głupcy, porównajcie się do drzewa! Weźcie [na przykład] winorośl: najpierw traci liście, potem rodzą się pączki, później zielone jagody, wreszcie pełne grona.

(74) Tak i lud mój doznawał niepokojów i udręk, w końcu zaś otrzyma rzeczy dobre”.

(75) Tak więc, bracia, nie wahajmy się, lecz pełni nadziei trwajmy cierpliwie, abyśmy również i nagrodę dostali.

(76) Wierny jest bowiem Ten, który obiecał oddać każdemu zapłatą za czyny jego.

(77) Jeśli więc będziemy czynić sprawiedliwość wobec Boga, wejdziemy do Jego Królestwa i otrzymamy to, co nam obiecano, a czego „ani ucho nie słyszało, ani oko nie widziało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć”.

(78) W miłości i sprawiedliwości oczekujmy zatem z godziny na godzinę Królestwa Bożego, ponieważ nie znamy dnia objawienia się Boga.

(79) Sam bowiem Pan zapytany przez kogoś, kiedy przyjdzie Jego Królestwo, powiedział: „Kiedy dwa będą jednym, i to, co zewnątrz, będzie jak wewnątrz, a męskie z żeńskim ani męskie, ani żeńskie”.

(80) Dwa są jednym, kiedy mówimy sobie wzajemnie prawdę i w dwóch ciałach jest bez żadnej obłudy jedna dusza.

(81) A to, co zewnątrz, jak to, co wewnątrz, znaczy: dusza jest tym, co wewnątrz, ciało tym, co zewnątrz. Jak więc twoje ciało jest widzialne, podobnie i dusza twoja niech się ujawnia w dobrych uczynkach.

(82) Męskie zaś z żeńskim, ani męskie, ani żeńskie, znaczy to: kiedy brat widząc siostrę nie myśli o niej jako o kobiecie, ani ona o nim jako o mężczyźnie.

(83) Jeśli tak będziecie postępować, mówi Pan, przyjdzie Królestwo Ojca mego.

(84) Wezwanie do nawrócenia. Bracia, nawróćmy się już wreszcie, bądźmy trzeźwi, by uczynić dobrze, bo jesteśmy pełni rozmaitej głupoty i niegodziwości. Zetrzyjmy z siebie dawne grzechy, a nawróciwszy się z głębi serca znajdziemy zbawienie. Nie zabiegajmy o życzliwość ludzką i nie starajmy się przez naszą sprawiedliwość podobać tylko sobie samym, lecz i tym, którzy są z zewnątrz, aby z naszego powodu nie znieważano Imienia Bożego.

(85) Mówi bowiem Pan: „Stale, wśród wszystkich narodów znieważają Imię moje”, a także: „Biada temu, z czyjego powodu znieważane jest Imię moje”. Przez co jest znieważane? Przez to, że nie czynicie tego, czego chce od was.

(86) Poganie słysząc z ust naszych słowa Boże, podziwiają ich piękno i wspaniałość. Później przekonują się jednak, że nasze czyny nie odpowiadają temu, co głosimy i dlatego też zaczynają bluźnić wołając, że wszystko to tylko baśnie i oszustwa.

(87) Kiedy bowiem słyszą od nas, że Bóg mówi: „Nie ma dla was wdzięczności, jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, lecz wdzięczność znajdziecie, jeśli miłujecie nieprzyjaciół i tych, którzy was nienawidzą”, kiedy to słyszą, są pełni podziwu dla tej nadzwyczajnej dobroci. Gdy zaś zobaczą, że nie kochamy nie tylko tych, co nas nienawidzą, lecz i tych nawet, co kochają, wtedy wyśmiewają się z nas i znieważają Imię Boże.

(88) Tak więc, bracia, wypełniajmy wolę Ojca, naszego Boga, a będziemy należeć do Kościoła pierwszego, Kościoła duchowego, który został stworzony przed słońcem i księżycem. Jeśli natomiast nie pełnimy woli Pana, do nas właśnie odniosą się te słowa Pisma: „Dom mój stał się jaskinią zbójców”. Lepiej zatem dla nas, bracia, należeć do Kościoła życia, abyśmy zostali zbawieni.

(89) Nie sądzę zaś, abyście nie wiedzieli, że Kościół żywy jest ciałem Chrystusa. Mówi bowiem Pismo: „Stworzył Bóg człowieka, mężczyznę i niewiastę”. Mężczyzną jest Chrystus, niewiastą Kościół. A także księgi [proroków] i Apostołów głoszą, że Kościół nie jest od dzisiaj, lecz od wieków. Był on duchowy podobnie jak nasz Isus i objawił się w dniach ostatecznych, aby nas zbawić.

(90) Ten Kościół duchowy stał się widzialny w ciele Chrystusa, żeby nam pokazać, iż jeśli zachowamy go nienaruszony w naszym ciele, otrzymamy go w Duchu Świętym, gdyż ciało to jest wizerunkiem ducha. Nikt, kto zniszczy wizerunek, nie dostąpi udziału w [odzwierciedlonej w nim] rzeczywistości. A wszystko to, bracia, znaczy tyle: zachowajcie nienaruszone ciało, aby mieć uczestnictwo w duchu.

(91) Jeśli zaś mówimy, że ciało to Kościół, a duch to Chrystus, zatem ten, kto znieważa ciało, znieważa zarazem i Kościół. Taki człowiek nie będzie miał uczestnictwa w duchu, którym jest Chrystus.

(92) Tak wielkiego daru życia i nieśmiertelności może dostąpić to ciało w zjednoczeniu z Duchem Świętym i nikt nie zdoła ani wyrazić, ani opowiedzieć, co przygotował Pan dla swoich wybranych.

(93) Udzieliłem, jak sądzę, ważnej rady co do powściągliwości, a ten kto się do niej zastosuje, zbawi i siebie samego i mnie, swego doradcę. Niemała to bowiem nagroda zwrócić na drogę zbawienia duszę, która błądzi i ginie

(94) Taka jest oto zapłata, jaką możemy oddać Bogu, naszemu Stwórcy, jeśli ten, kto mówi i słucha, mówi i słucha z wiarą i miłością.

(95) Wytrwajmy więc tak, jak uwierzyliśmy, w sprawiedliwości i świętości, byśmy z ufnością mogli prosić Boga, który przyrzekł: „Jeszcze nie skończysz mówić, kiedy powiem: oto jestem”.

(96) Powiedzenie to jest znakiem doniosłej obietnicy, gdyż Pan oświadcza, że jest bardziej skory dawać niż my prosić.

(97) Spotykając się zatem z taką łaskawością nie zwlekajmy w sięganiu po te ogromne dobra. Jak wielka bowiem radość kryje się w tych słowach dla tych, którzy je wypełnią, tak wielkie potępienie dla tych, którzy je odrzucą.

(98) Wiedzcie zaś, że nadchodzi już Dzień Sądu jak piec palący i stopi się część niebios i cała ziemia stopi się jak ołów w ogniu. Wtedy to ukażą się [wszystkim] ukryte i jawne ludzkie czyny.

(99) Dobra jest zatem jałmużna jako pokuta za grzechy. Post jest lepszy od modlitwy, a jałmużna od jednego i drugiego. Miłość zakrywa wiele grzechów, modlitwa zaś płynąca z czystego sumienia wybawia od śmierci. Błogosławiony każdy człowiek, którego życie okaże się nim wypełnione, gdyż jałmużna umniejsza ciężar grzechu.

(100) Nawróćmy się więc z całego serca, aby nikt z nas nie zginął. Jeśli bowiem polecono nam pracować także nad tym, aby ludzi odciągać od bożków i uczyć ich prawdy, tym bardziej jeszcze nie wolno pozwalać na zatratę duszy, która już Boga poznała.

(101) Pomagajmy zatem sobie wzajemnie, nawet i słabych pociągając ku dobremu, abyśmy wszyscy zostali zbawieni. Nawracajmy i napominajmy jedni drugich.

(102) A nie zadawalajmy się tylko tym, że wydajemy się wierni i uważni, dopóki słuchamy napomnień kapłanów, lecz także gdy powrócimy już do domu, pamiętajmy o naukach Pańskich. Nie dajmy się na nowo pociągać światowym pragnieniom, ale przez ustawiczną modlitwę starajmy się postępować naprzód w przykazaniach Pana, abyśmy, mając wszyscy te same dążenia, zjednoczeni weszli w życie.

(103) Pan bowiem powiedział: „Przyjdę zgromadzić wszystkie ludy, plemiona i języki”. A mówi to o dniu swego objawienia, kiedy przyjdzie, by nas odkupić, każdego według jego czynów.

(104) Ujrzą wówczas Jego chwałę i potęgę ci, którzy nie uwierzyli, zadziwią się poznając Isusa Króla wszechświata i zawołają: Biada nam, bo Ty to byłeś, a myśmy nie wiedzieli, nie wierzyli i nie słuchali kapłanów, gdy głosili nam nasze zbawienie. „I robak ich nie zginie i nie zgaśnie ich ogień i będą oni odrazą dla wszelkiej istoty żyjącej”.

(105) Mowa tu o owym dniu sądu, kiedy to poznamy tych, co pośród nas żyli bezbożnie, błędnie oceniając przykazania Isusa Chrystusa.

(106) A sprawiedliwi, którzy czynili dobrze, znosili udręki i mieli w nienawiści wszelkie dogadzanie sobie, zobaczą jak straszną karę ponoszą cierpiąc w ogniu nieugaszonym ci wszyscy, którzy zdradzili i słowem lub czynem wyparli się Isusa. Wtedy sprawiedliwi oddadzą chwałę swojemu Bogu wyznając, że prawdziwa jest nadzieja dla tego, kto służy Mu szczerym sercem.

(107) Obyśmy i my także znaleźli się wśród składających dziękczynienie Bogu wiernych sług Jego, a nie wśród sądzonych bezbożników.

(108) Ja również cały będąc w grzechu i nie wolny jeszcze od pokus, uwikłany ciągle w sidła diabelskie staram się dążyć do sprawiedliwości w nadziei, że choć trochę do niej się zbliżę, gdyż drżę przed nadchodzącym sądem.

(109) Tak więc, bracia i siostry, po [słowach] Bożej prawdy, czytam wam to napomnienie, abyście poświęcili jak najwięcej uwagi Pismu, a wówczas i samych siebie zbawicie i tego, kto je będzie pośród was czytał. Jako zapłaty domagam się waszego nawrócenia z całego serca, bo przez nie zdobędziecie sobie zbawienie i życie. A postępując tak wskażemy cel wszystkim młodym, którzy chcą służyć z zapałem sprawie pobożności i dobroci naszego Boga.

(110) Nie przyjmujmy niechętnie i nie oburzajmy się, my, niemądrzy, jeżeli ktoś nas napomina i próbuje odwrócić od grzechu ku sprawiedliwości. Niekiedy bowiem postępujemy źle nic o tym nie wiedząc, ponieważ jesteśmy chwiejnego serca i małej wiary, a umysł zaciemniają nam próżne namiętności.

(111) Czyńmy zatem sprawiedliwość, abyśmy zostali w końcu zbawieni. Szczęśliwi ci, co są posłuszni tym poleceniom! Chociaż znoszą srogie cierpienia przez krótki czas na tym świecie, nieśmiertelne będą zbierać owoce zmartwychwstania.

(112) Niechaj się więc nie smuci człowiek pobożny, jeśli spotykają go dzisiaj liczne utrapienia.

(113) Niechaj jednak to także nie niepokoi naszego serca, że widzimy, jak bogacą się niesprawiedliwi, a słudzy Boga cierpią nędzę.

(114) Ufajmy, bracia i siostry: ta walka, którą toczymy, jest próbą zesłaną nam przez Boga żywego, zmagamy się w życiu doczesnym po to, aby zdobyć wieniec w życiu przyszłym.

(115) Żaden ze sprawiedliwych nie zbiera swoich owoców szybko, lecz musi na nie czekać.

(116) Gdyby bowiem Bóg dawał od razu nagrodę sprawiedliwym, wnet zamiast pobożności zaczęlibyśmy uprawiać kupiectwo.

(117) Bylibyśmy nadal z pozoru sprawiedliwi, szukalibyśmy jednak nie czci Bożej, lecz własnej korzyści. Dlatego też sąd Boży dosięga ducha, który nie jest sprawiedliwy, i obarcza go okowami.

(118) Bogu Jedynemu i Niewidzialnemu, Ojcu Prawdy, który zesłał nam Zbawiciela i Dawcę nieśmiertelności, a przez Niego objawił nam prawdę i niebieskie życie, Jemu chwała na wieki wieków. Niech tak się stanie .


 

 

 

http://www.earlychristianwritings.com/text/2clement-roberts.html

2 Clement

THE SECOND EPISTLE OF CLEMENT

CHAP. I.–WE OUGHT TO THINK HIGHLY OF CHRIST.

BRETHREN, it is fitting that you should think of Jesus Christ as of God,–as the Judge of the living and the dead. And it does not become us to think lightly of our salvation; for if we think little of Him, we shall also hope but to obtain little [from Him]. And those of us who hear carelessly of these things, as if they were of small importance, commit sin, not knowing whence we have been called, and by whom, and to what place, and how much Jesus Christ submitted to suffer for our sakes. What return, then, shall we make to Him, or what fruit that shall be worthy of that which tie has given to us? For, indeed, how great are the benefits which we owe to Him! He has graciously given us light; as a Father, He has called us sons; He has saved us when we were ready to perish. What praise, then, shall we give to Him, or what return shall we make for the things which we have received? We were deficient in understanding, worshipping stones and wood, and gold, and silver, and brass, the works of men’s hands; and our whole life was nothing else than death. Involved in blindness, and with such darkness before our eyes, we have received sight, and through His will have laid aside that cloud by which we were enveloped. For He had compassion on us, and mercifully saved us, observing the many errors in which we were entangled, as well as the destruction to which we were exposed, and that we had no hope of salvation except it came to us from Him. For He called us when we were not, and willed that out of nothing we should attain a real existence.

CHAP. II.–THE CHURCH, FORMERLY BARREN, IS NOW FRUITFUL.

„Rejoice, thou barren that bearest not; break forth and cry, thou that travailest not; for she that is desolate hath many more children than she that hath an husband.” In that He said, „Rejoice, thou barren that bearest not,” He referred to us, for our church was barren before that children were given to her. But when He said, „Cry out, thou that travailest not,” He means this, that we should sincerely offer up our prayers to God, and should not, like women m travail, show signs of weakness. And in that He said, „For she that is desolate hath many more children than she that hath an husband,” [He means] that our people seemed to be outcast from God, but now, through believing, have become more numerous than those who are reckoned to possess God. And another Scripture saith, „I came not to call the righteous, but sinners.” This means that those who are perishing must be saved. For it is indeed a great and admirable thing to establish not the things which are standing, but those that are falling. Thus also did Christ desire to save the things which were perishing, and has saved many by coming and calling us when hastening to destruction.

CHAP. III.–THE DUTY OF CONFESSING CHRIST.

Since, then, He has displayed so great mercy towards us, and especially in this respect, that we who are living should not offer sacrifices to gods that are dead, or pay them worship, but should attain through Him to the knowledge of the true Father, whereby shall we show that we do indeed know Him, but by not denying Him through whom this knowledge has been attained? For He himself declares, „Whosoever shall confess me before men, him will I confess before my Father.” This, then, is our reward if we shall confess Him by whom we have been saved. But in what way shall we confess Him? By doing what He says, and not transgressing His commandments, and by honouring Him not with our lips only, but with all our heart and all our mind. For He says in Isaiah, „This people honoureth me with their lips, but their heart is far from me.”

CHAP. IV.–TRUE CONFESSION OF CHRIST.

Let us, then, not only call Him Lord, for that will not save us. For He saith, „Not every one that saith to me, Lord, Lord, shall be saved, but he that worketh righteousness.” Wherefore, brethren, let us confess Him by our works, by loving one another, by not committing adultery, or speaking evil of one another, or cherishing envy; but by being continent, compassionate, and good. We ought also to sympathize with one another, and not be avaricious. By such works let us confess Him, and not by those that are of an opposite kind. And it is not fitting that we should fear men, but rather God. For this reason, if we should do such [wicked] things, the Lord hath said, „Even though ye were gathered together to me in my very bosom, yet if ye were not to keep my commandments, I would cast you off, and say unto you, Depart from me; I know you not whence ye are, ye workers of iniquity.”

CHAP. V.–THIS WORLD SHOULD BE DESPISED.

Wherefore, brethren, leaving [willingly] our sojourn in this present world, let us do the will of Him that called us, and not fear to depart out of this world. For the Lord saith, „Ye shall be as lambs in the midst of wolves.” And Peter answered and said unto Him, „What, then, if the wolves shall tear in pieces the lambs?” Jesus said unto Peter, „The lambs have no cause after they are dead to fear the wolves; and in like manner, fear not ye them that kill you, and can do nothing more unto you; but fear Him who, after you are dead, has power over both soul and body to cast them into hell-fire.” And consider, brethren, that the sojourning in the flesh in this world is but brief and transient, but the promise of Christ is great and wonderful, even the rest of the kingdom to come, and of life everlasting. By what course of conduct, then, shall we attain these things, but by leading a holy and righteous life, and by deeming these worldly things as not belonging to us, and not fixing our desires upon them? For if we desire to possess them, we fall away from the path of righteousness.

CHAP. VI.–THE PRESENT AND FUTURE WORLDS ARE ENEMIES TO EACH OTHER.

Now the Lord declares, „No servant can serve two masters.” If we desire, then, to serve both God and mammon, it will be unprofitable for us. „For what will it profit if a man gain the whole world, and lose his own soul?” This world and the next are two enemies. The one urges to adultery and corruption, avarice and deceit; the other bids farewell to these things. We cannot, therefore, be the friends of both; and it behoves us, by renouncing the one, to make sure of the other. Let us reckon that it is better to hate the things present, since they are trifling, and transient, and corruptible; and to love those [which are to come,] as being good and incorruptible. For if we do the will of Christ, we shall find rest; otherwise, nothing shall deliver us from eternal punishment, if we disobey His commandments. For thus also saith the Scripture in Ezekiel, „If Noah, Job, and Daniel should rise up, they should not deliver their children in captivity.” Now, if men so eminently righteous are not able by their righteousness to deliver their children, how can we hope to enter into the royal residence of God unless we keep our baptism holy and undefiled? Or who shall be our advocate, unless we be found possessed of works of holiness and righteousness?

CHAP. VII.–WE MUST STRIVE IN ORDER TO BE CROWNED.

Wherefore, then, my brethren, let us struggle with all earnestness, knowing that the contest is [in our case] close at hand, and that many undertake long voyages to strive for a corruptible reward; yet all are not crowned, but those only that have laboured hard and striven gloriously. Let us therefore so strive, that we may all be crowned. Let us run the straight course, even the race that is incorruptible; and let us m great numbers set out for it, and strive that we may be crowned. And should we not all be able to obtain the crown, let us at least come near to it. We must remember that he who strives in the corruptible contest, if he be found acting unfairly, is taken away and scourged, and cast forth from the lists. What then think ye? If one does anything unseemly in the incorruptible contest, what shall he have to bear? For of those who do not preserve the seal [unbroken], [the Scripture] saith, „Their worm shall not die, and their fire shall not be quenched, and they shall be a spectacle to all flesh.”

CHAP. VIII.–THE NECESSITY OF REPENTANCE WHILE WE ARE ON EARTH.

As long, therefore, as we are upon earth, let us practise repentance, for we are as clay in the hand of the artificer. For as the potter, if he make a vessel, and it be distorted or broken in his hands, fashions it over again; but if he have before this cast it into the furnace of fire, can no longer find any help for it: so let us also, while we are in this world, repent with our whole heart of the evil deeds we have done in the flesh, that we may be saved by the Lord, while we have yet an opportunity of repentance. For after we have gone out of the world, no further power of confessing or repenting will there belong to us. Wherefore, brethren, by doing the will of the Father, and keeping the flesh holy, and observing the commandments of the Lord, we shall obtain eternal life. For the Lord saith in the Gospel, „If ye have not kept that which was small, who will commit to you the great? For I say unto you, that he that is faithful in that which is least, is faithful also in much.” This, then, is what He means: „Keep the flesh holy and the seal undefiled, that ye may receive eternal life.”

CHAP. IX.–WE SHALL RE JUDGED IN THE FLESH.

And let no one of you say that this very flesh shall not be judged, nor rise again. Consider ye in what [state] ye were saved, in what ye received sight, if not while ye were in this flesh. We must therefore preserve the flesh as the temple of God. For as ye were called in the flesh, ye shall also come [to be judged] in the flesh. As Christ the Lord who saved us, though He was first a Spirit became flesh, and thus called us, so shall we also receive the reward in this flesh. Let us therefore love one another, that we may all attain to the kingdom of God. While we have an opportunity of being healed, let us yield ourselves to God that healeth us, and give to Him a recompense. Of what sort? Repentance out of a sincere heart; for He knows all things beforehand, and is acquainted with what is in our hearts. Let us therefore give Him praise, not with the mouth only, but also with the heart, that tie may accept us as sons. For the Lord has said, „Those are my brethren who do the will of my Father.”

CHAP. X.–VICE IS TO BE FORSAKEN, AND VIRTUE FOLLOWED.

Wherefore, my brethren, let us do the will of the Father who called us, that we may live; and let us earnestly follow after virtue, but forsake every wicked tendency which would lead us into transgression; and flee from ungodliness, lest evils overtake us. For if we are diligent in doing good, peace will follow us. On this account, such men cannot find it [i.e. peace] as are influenced by human terrors, and prefer rather present enjoyment to the promise which shall afterwards be fulfilled. For they know not what torment present enjoyment recurs, or what felicity is involved in the future promise. And if, indeed, they themselves only aid such things, it would be [the more] tolerable; but now they persist in imbuing innocent souls with their pernicious doctrines, not knowing that they shall receive a double condemnation, both they and those that hear them.

CHAP. XI.–WE OUGHT TO SERVE GOD, TRUSTING IN HIS PROMISES.

Let us therefore serve God with a pure heart, and we shall be righteous; but if we do not serve Him, because we believe not the promise of God, we shall be miserable. For the prophetic word also declares, „Wretched are those of a double mind, and who doubt in their heart, who say, All these things have we heard even in the times of our fathers; but though we have waited day by day, we have seen none of them [accomplished]. Ye fools! compare yourselves to a tree; take, for instance, the vine. First of all it sheds its leaves, then the bud appears; after that the sour grape, and then the fully-ripened fruit. So, likewise, my people have borne disturbances and afflictions, but afterwards shall they receive their good things.” Wherefore, my brethren, let us not be of a double mind, but let us hope and endure, that we also may obtain the reward. For He is faithful who has promised that He will bestow on every one a reward according to his works. If, therefore, we shall do righteousness in the sight of God, we shall enter into His kingdom, and shall receive the promises, which „ear hath not heard, nor eye seen, neither have entered into the heart of man.”

CHAP. XII.–WE ARE CONSTANTLY TO LOOK FOR THE KINGDOM OF GOD.

Let us expect, therefore, hour by hour, the kingdom of God in love and righteousness, since we know not the day of the appearing of God. For the Lord Himself, being asked by one when His kingdom would come, replied, „When two shall be one, that which is without as that which is within, and the male with the female, neither male nor female.” Now, two are one when we speak the truth one to another, and there is unfeignedly one soul in two bodies. And „that which is without as” that which is within meaneth this: He calls the soul „that which is within,” and the body „that which is without.” As, then, thy body is visible to sight, so also let thy soul be manifest by good works. And „the male, with the female, neither male nor female, this He saith, that brother seeing sister may have no thought concerning her as female, and that she may have no thought concerning him as male. „If ye do these things, saith He, „the kingdom of my Father shall come.”

CHAP. XIII.–GOD’S NAME NOT TO BE BLASPHEMED.

Brethren, then, let us now at length repent, let us soberly turn to that which is good; for we are full of abundant folly and wickedness. Let us wipe out from us our former sins, and repenting from the heart be saved; and let us not be men-pleasers, nor be willing to please one another only, but also the men without, for righteousness sake, that the name may not be, because of us, blasphemed. For the Lord saith, „Continually my name is blasphemed among all nations,” and „Wherefore my name is blasphemed; blasphemed in what? In your not doing the things which I wish.” For the nations, hearing from our mouth the oracles of God, marvel at their excellence and worth; thereafter learning that our deeds are not worthy of the words which we speak,–receiving this occasion they turn to blasphemy, saying that they are a fable and a delusion. For, whenever they hear from us that God saith, „No thank have ye, if ye love them which love you, but ye have thank, if ye love your enemies and them which hate you ” –whenever they hear these words, they marvel at the surpassing measure of their goodness; but when they see, that not only do we not love those who hate, but that we love not even those who love, they laugh us to scorn, and the name is blasphemed.

CHAP. XIV.–THE CHURCH SPIRITUAL.

So, then, brethren, if we do the will of our Father God, we shall be members of the first church, the spiritual,–that which was created before sun and moon; but if we shall not do the will of the Lord, we shall come under the Scripture which saith, „My house became a den of robbers.” So, then, let us elect to belong to the church of life, that we may be saved. I think not that ye are ignorant that the living church is the body of Christ (for the Scripture, saith, „God created man male and female;” the male is Christ, the female the church,) and that the Books and the Apostles teach that the church is not of the present, but from the beginning. For it was spiritual, as was also our Jesus, and was made manifest at the end of the days in order to save us. The church being spiritual, was made manifest in the flesh of Christ, signifying to us that if any one of us shall preserve it in the flesh and corrupt it not, he shall receive it in the Holy Spirit. For this flesh is the type of the spirit; no one, therefore, having corrupted the type, will receive afterwards the antitype. Therefore is it, then, that He saith, brethren, „Preserve ye the flesh, that ye may become partakers of the spirit.” If we say that the flesh is the church and the spirit Christ, then it follows that he who shall offer outrage to the flesh is guilty of outrage on the church. Such an one, therefore, will not partake of the spirit, which is Christ. Such is the life and immortality, which this flesh may afterwards receive, the Holy Spirit cleaving to it; and no one can either express or utter what things the Lord hath prepared for His elect.

CHAP. XV.–HE WHO SAVES AND HE WHO IS SAVED.

I think not that I counted trivial counsel concerning continence; following it, a man will not repent thereof, but will save both himself and me who counselled. For it is no small reward to turn back a wandering and perishing soul for its salvation. For this recompense we are able to render to the God who created us, if he who speaks and hears beth speak and hear with faith and love. Let us, therefore, continue in that course in which we, righteous and holy, believed, that with confidence we may ask God who saith, „Whilst thou art still speaking, I will say, Here I am.” For these words are a token of a great promise, for the Lord saith that He is more ready to give than he who asks. So great, then, being the goodness of which we are partakers, let us not grudge one another the attainment of so great blessings.

For in proportion to the pleasure with which these words are fraught to those who shall follow them, in that proportion is the condemnation with which they are fraught to those who shall refuse to hear.

CHAP. XVI–PREPARATION FOR THE DAY OF JUDGMENT.

So, then, brethren, having received no small occasion to repent, while we have opportunity, let us turn to God who called us, while yet we have One to receive us. For if we renounce these indulgences and conquer the soul by not fulfilling its wicked desires, we shall be partakers of the mercy of Jesus. Know ye that the day of judgment draweth nigh like a burning oven, and certain of the heavens and all the earth will melt, like lead melting in fire; and then will appear the hidden and manifest deeds of men. Good, then, is alms as repentance from sin; better is fasting than prayer, and alms than both; „charity covereth a multitude of sins,” and prayer out of a good conscience delivereth from death. Blessed is every one that shall be found complete in these; for alms lightens the burden of sin.

CHAP. XVII.–SAME SUBJECT CONTINUED.

Let us, then, repent with our whole heart, that no one of us may perish amiss. For if we have commands and engage in withdrawing from idols and instructing others, how much more ought a soul already knowing God not to perish. Rendering, therefore, mutual help, let us raise the weak also in that which is good, that all of us may be saved and convert one another and admonish. And not only now let us seem to believe and give heed, when we are admonished by the elders; but also when we take our departure home, let us remember the commandments of the Lord, and not be allured back by worldly lusts, but let us often and often draw near and try to make progress in the Lord’s commands, that we all having the same mind may be gathered together for life. For the Lord said, „I come to gather all nations [kindreds] and tongues.” This means the day of His appearing, when He will come and redeem us–each one according to his works. And the unbelievers will see His glory and might, and, when they see the empire of the world in Jesus, they will be surprise, saying, „Woe to us, because Thou wast, and we knew not and believed not and obeyed not the elders who show us plainly of our salvation.” And „their worm shall not die, neither shall their fire be quenched; and they shall be a spectacle unto all flesh.” It is of the great day of judgment He speaks, when they shall see those among us who were guilty of ungodliness and erred in their estimate of the commands of Jesus Christ. The righteous, having succeeded both in enduring the trials and hating the indulgences of the soul, whenever they witness how those who have swerved and denied Jesus by words or deeds are punished with grievous torments in fire unquenchable, will give glory to their God and say, „There will be hope for him who has served God with his whole heart.”

CHAP. XVIII.–THE AUTHOR SINFUL, YET PURSUING.

And let us, then, be of the number of those who give thanks, who have served God, and not of the ungodly who are judged. For I myself, though a sinner every whir and not yet fleeing temptation but continuing in the midst of the tools of the devil, study to follow after righteousness, that I may make, be it only some, approach to it, fearing the judgment to come.

CHAP. XIX.–REWARD OF THE RIGHTEOUS, ALTHOUGH THEY MAY SUFFER.

So then, brothers and sisters, after the God of truth I address to you an appeal that ye may give heed to the words written, that ye may save both yourselves and him who reads an address in your midst. For as a reward I ask of you repentance with the whole heart, while ye bestow upon yourselves salvation and life. For by so doing we shall set a mark for all the young who wish to be diligent in godliness and the goodness of God. And let not us, in our folly, feel displeasure and indignation, whenever any one admonishes us and turns us from unrighteousness to righteousness. For there are some wicked deeds which we commit, and know it not, because of the double-mindedness and unbelief present in our breasts, and our understanding is darkened by vain desires. Let us, therefore, work righteousness, that we may be saved to the end. Blessed are they who obey these commandments, even if for a brief space they suffer in this world, and they will gather the imperishable fruit of the resurrection. Let not the godly man, therefore, grieve; if for the present he suffer affliction, blessed is the time that awaits him there; rising up to life again with the fathers he will rejoice for ever without a grief.

CHAP. XX.–GODLINESS, NOT GAIN, THE TRUE RICHES.

But let it not even trouble your mind, that we see the unrighteous possessed of riches and the servants of God straitened. Let us, therefore, brothers and sisters, believe; in a trial of the living God we strive and are exercised in the present life, that we may obtain the crown in that which is to come. No one of the righteous received fruit speedily, but waiteth for it. For if God tendered the reward of the righteous in a trice, straightway were it commerce that we practised, and not godliness. For it were as if we were righteous by following after not godliness but gain; and for this reason the divine judgment baffled the spirit that is unrighteous and heavily weighed the fetter. To the only God, invisible, Father of truth, who sent forth to us the Saviour and Author of immortality, through whom He also manifested to us the truth and the heavenly life, to Him be glory for ever and ever. Amen.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.