Henoch

2 Księga Henocha (2 Hen)

Księga Tajemnic Henocha / Słowiańska Księga Henocha

Uwagi:

  1. W tej 2 Henocha, występują ”Hebrajskie” nazwy
    I pytanie czy są to rzeczywiste Hebrajskie nazwy jak w Objawieniu Jana: Harmageddon Wątpie żeby Jan nie widział różnicy pomiędzy Starohebrajskim a Nowożytnym Hebrajskim (Edomskim-Aramejskim) Ale te nazwy muszę traktować jako dobre. Polegam na Septuagincie i z tego powodu zmieniłem imiona na te które występują w LXX (Ambakum, Isus, Angajos).  Tannaici, Amoraici (ci od Talmudu) i Masoreci zmanipulowali znaczenie np. Tetragramu. Ze Starohebrajskiego wyrazu Jewe/Iaue czyli Bóg zrobili cztery literki JotHaWuHa i oni to uznają za imię Boga
  2. W tej księdze praktycznie sam Bóg tłumaczy się ze swoich czynów, czyli na plus.
  3. Kiedy czytałem tę księgę za pierwszym razem to miałem odczucie jakby Henoch w tym dziele był bliżej niż w 1 tak zwanej Etiopskiej  Przeszkadzał mi wówczas 42 i 10 rozdział o piekle. Ale jeżeli piekło nieistnieje ale jest Szeol, Hades, Tartar i Gehenna: Pochłonięcie przez ziemię/Gehenna – idiom oznaczający annihilację, całkowite zniszczenie Szeol/Hades – miejsce przebywania dusz o zabarwieniu neutralnym Tartar – i to jest piekło i użyto ten wyraz w Biblii tylko raz chociaż nie jest to słowo Boga a Piotra. Tartar jako pojęcie został zastosowany w stosunku do zbuntowanych aniołów (Grigori) którzy świadomie zbuntowali się. Ale i ten rodzaj piekła nie jest dosłownie na wieczność bo nie ma niczego poza Bogiem na wieki.Biblia wyrażą się precyzyjnie na temat miejsc które tłumaczy się jako piekło:- Szeol/Hades – miejsce dusz po śmierci, znaczenie neutralne- Gehenna – idiom oznaczający wieczną śmierć w zapomnieniu- Tartar – piekło, i ten termin został użyty w Biblii tylko raz (2 List Piotra) w stosunku do zbuntowany aniołów. Inaczej mówiąc kara piekła czyli Tartaru nas ludzi nie dotyczy!

    Piekło czyli zastąpienie kary śmierci wiecznej na wieczne tortury. Biblijne potępienie (damnation) nie jest utożsamiane z wiecznym cierpieniem. http://www.jesuschrist.com/torment-or-annihilation/

  4. Wątek astronomiczny – znana nam astronomia opiera i opierała się na Heliocentryzmie. Ogólnie jest to lucyferyzm i kult Grigori. Nie jestem w stanie polemizować z wizją świata jaką nam przedstawia Henoch bowiem na tym się… nie zmam.
  5. Jest także na temat dziwięciu niebios, hmmm.. To w końcu jest 7 czy 9 niebios. Nazwy może prawidłowe ale pytanie ile mamy poziomów w niebie do którego nie mamy dostępu
  6. 12 Zodiaków w 2 Henocha, albo dopisek jakiegoś Lehuity albo 12 Zodiaków to prawda tylko nas ci Grigori zachęcili abyśmy się zajmowali kultem gwiazd. Astro-Nomia… Prawo Gwiazd ? 12 Zwierząt czyli 12 zodiaków to jest 12 miesięcy…. i cała magia znika
  7. Lucyfer, albo jest to zmasakrowany fragment przez jakiegoś Lehuitę (perioratywne określenie Lechity) albo Henoch pisał po łacinie.. Ten wyraz nie może istnieć w Biblii a na pewno nie w dziele zapisanym w języku Staro-Hebrajskim. Zmienię to słowo na ”szatan” albo ”diabeł” albo ”Jutrzenka”. Pomyślę.
  8. Pozytywna opinia wobec Teonomii, to oczywiście na plus
  9. Nie występuje imię Mesjasza, na plus ponieważ wskazuje na brak interwencji katolickiej. W tym dziele widzę raczej interpol-acje Lehuitów Ruskich
  10. Feniks, ta księga jest w jakiś sposób powiązana z 3 Barucha. Także znajduje się u mnie schowana i przepisana.
  11. Datowanie na II wiek przed Chrystusem i podobnie jak w przypadku pierwszej księgi Henocha podejrzewam że jest to autentyczna data kiedy przetłumaczono oba dzieła z języka Starohebrajskiego na język Grecki
  12. Stosunek wobec zwierząt. Pierwsza księga która określa satanizm
  13. Ta ksiega mówi na temat 10 niebios: http://books-of-enoch.wikia.com/wiki/Ten_heavens
    • Pierwsze niebo , utrzymuje wielkie Morze trzymane nad okropnym skarbem, jak magazyny oparte na chmurach.
    • Drugie niebo , ma miejsce wielkiej ciemności, trzymające anielskich więźniów, którzy oczekują sądu.
    • Czwarte niebo , zawiera dynamikę słońca przechodzącego przez zestawy dwunastu bram Słońca , które mają wpływ na ziemię i księżyc.
    • Dziewiąte niebo , zwane Kuchavim , to miejsce, w którym znajdują się niebiańskie domy dwunastu konstelacji, z kręgu firmamentu.
  14. Satanael czyli przeciwnik Boga, szatan. http://demonology.enacademic.com/490/Satanael ”SamaelAnioł Śmierci (hebr. סמאל; Samaël, Samiel, Siegel, Satanael, Samuel, Sammael) – anioł śmierci: dostarczyciel wyroków śmierci ale i powstrzymujący egzekucję (por. akeda), kontrowersyjny anioł, oskarżyciel, uwodziciel, duch zniszczenia.”Według jednej z legend Samael wywołał drugą wojnę w Niebie (pierwszą wojnę wywołał Lucyfer, który okazał Bogu nieposłuszeństwo odmawiając złożenia hołdu Adamowi, twierdząc że on – zrodzony ze światłości – nie będzie kłaniał się istocie ulepionej z błota).””W Targumie Samael utożsamiany jest z Lucyferem (Targ. ad. Job 28, 7)[5].” Samael jest także patronem aniołem Edomu oraz Rzymu tak jak Dubiel anioł jest patronem Persji i Babilonii
  15. Rozdział 22, Vrevoil=Pravuil https://en.wikipedia.org/wiki/Pravuil
  16. Astronomia w tych księgach jest i wyjaśnia jak działa Niebo, ziemia oraz gwiazdy itp.
    Astrologia jaką dzisiaj znamy jest oddawaniem boskiej czci nie Bogu a dziełom stworzonym przez Boga – bałwochwalstwo na wyższym poziomie
    12 Znaków zodiaku istnieje ale aniołowie przerobili je na obiekt kultu
    Taki krzyż albo trójkąt, przecież to jest tylko kształt ale zaprogramowano ludzi aby tak reagowali a nie inaczej. Aby kojarzyli krzyż jako symbol Heliosa albo śmierci Isusa. Chrześcijaństwo nie czci życia Mesjasza a jego śmierć…
  17. 40 Rozdział i sezony. Season to jest pora roku
  18. Jakże błogosławiony jest człowiek, który nie narodził się, który nie zgrzeszył przed obliczem Pana, aby nie przyszedł na to miejsce, nie niosąc jarzma tego miejsca. ” Powtarza się w 2 Ks Barucha
  19. Melchizedek, czyli król sprawiedliwości (Melchi=król, Sedek=sprawiedliwy) i pierwowzór Isusa. Kapłan Boga Najwyższego (El-Elyon to jest Bóg Najwyższy znaczy się nie ma nikogo potężniejszego od Boga) i władca Salemu czyli Pokoju (porównaj sobie Salomon, Salome, szalom, Sala). Później do nazwy miasta dodano początek Ieru albo inną nazwę łacińską – Hierosolima/Ierosolima. Próbuje się powiązać  nazwę miasta z bożkiem Szalim https://en.wikipedia.org/wiki/Shalim. Tak więc król Sprawiedliwości i Pokoju a Sulejman był tylko Salomonem czyli człowiekiem pokoju. Jak się okazuje
    Nir i Sopanim mieli dziecko – Melchizeka, |

    Księga Psalmów (Dla) Dawida) 110:(1) Psalm Dawidowy. Rzekł Pan Panu memu: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek pod stopy twoje. (2) Pan wyśle tobie berło mocy z Syjonu: panuj pomiędzy swymi nieprzyjaciółmi. (3) Z tobą jest panowanie w dniu twojej mocy, we wspaniałości twych świętych; zrodziłem cię w łonie matki przed porankiem. (4) Przysiągł Pan i nie pożałuje: Tyś kapłanem na wieki według porządku Melchizedeka. (5) Pan po prawicy twojej zetrze na proch królów w dniu swego gniewu. (6) Będzie sądził pomiędzy narodami, wypełni zwłokami, roztrzaska głowy wielu na ziemi. (7) Będzie pił w strumieniu po drodze: dlatego podniesie swoją głowę.

    1 Księga Mojżeszowa 14: (14) Gdy Abram usłyszał, że bratanka jego wzięto do niewoli, uzbroił swoich trzystu osiemnastu wypróbowanych ludzi, urodzonych w jego domu i ruszył w pościg aż do Dan. (15) Potem podzieliwszy swój oddział, napadł na nich w nocy ze sługami swymi, pobił ich i ścigał aż do Choby, na północ od Damaszku. (16) Tak odzyskał cały dobytek. Również przyprowadził na powrót Lota, bratanka swego, i jego dobytek, a także kobiety i ludzi. (17) A gdy wracał po zwycięstwie nad Chodollogomorem i królami, którzy z nim byli, wyszedł mu na spotkanie król Sodomy do doliny Saby, doliny królewskiej. (18) Melchizedek zaś, król Salemu, wyniósł chleb i wino. A był on kapłanem Boga Najwyższego. (19) I błogosławił mu, mówiąc: Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, stworzyciela nieba i ziemi! (20) I niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który wydał nieprzyjaciół twoich w ręce twoje! A Abram dał mu dziesięcinę ze wszystkiego.

    Autor listu do Hebrajczyków (moja teoria że był to Zeus-Barnaba) zmanipulował ten cytat aby dowieść nowego przymierza:                                                                    Hbr 7:(1) Ten to Melchizedek, król Salemu, kapłan Boga Najwyższego, który wyszedł na spotkanie Abrahama, gdy wracał po rozgromieniu królów, pobłogosławił mu, (2) Abraham zaś dał mu dziesięcinę ze wszystkiego. Imię jego znaczy najpierw król sprawiedliwości, następnie zaś król Salemu, to jest król pokoju. (3) Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie mający ani początku dni, ani końca życia, lecz podobny do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze.

    (5) Wprawdzie i ci, którzy są z synów Lewiego, a otrzymują urząd kapłański, mają nakaz zgodnie z zakonem pobierać dziesięcinę od ludu, to jest od braci swoich, chociaż i oni wywodzą się z rodu Abrahama; (6) Ale tamten, który nie wywodził od nich swego rodu, otrzymał dziesięcinę od Abrahama i pobłogosławił temu, który miał obietnicę. (12) Skoro bowiem zmienia się kapłaństwo, musi też nastąpić zmiana zakonu. (13) Bo ten, do którego odnosi się ta mowa, należał do innego plemienia, z którego nikt nie służył ołtarzowi. (14) Wiadomo bowiem, że Pan nasz pochodził z plemienia Judy, o którym Mojżesz nic nie powiedział, co się tyczy kapłanów.

    (15) A staje się to jeszcze bardziej rzeczą oczywistą, jeśli na podobieństwo Melchisedeka powstaje inny kapłan,

    (16) Który stał się nim nie według przepisów prawa, dotyczących cielesnego pochodzenia, ale według mocy niezniszczalnego życia.

    (17) Bo świadectwo opiewa: Tyś kapłanem na wieki Według porządku Melchizedeka.

    (18) A przeto poprzednie przykazanie zostaje usunięte z powodu jego słabości i nieużyteczności,

    (19) Gdyż zakon nie przywiódł niczego do doskonałości, z drugiej zaś strony wzbudzona zostaje lepsza nadzieja, przez którą zbliżamy się do Boga. (20) A stało się to nie bez złożenia przysięgi. Tamci bowiem zostali kapłanami bez przysięgi, (21) Natomiast Ten został nim na podstawie przysięgi tego, który do niego mówi : Przysiągł Pan i nie pożałuje, Tyś kapłanem na wieki. (22) O ileż lepszego przymierza stał się Isus poręczycielem! (24) Ale Ten sprawuje kapłaństwo nieprzechodnie, ponieważ trwa na wieki. (25) Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.

    (26) Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa; (27) Który nie musi codziennie, jak inni arcykapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, następnie za grzechy ludu; uczynił to bowiem raz na zawsze, gdy ofiarował samego siebie. (28) Albowiem zakon ustanawia arcykapłanami ludzi, którzy podlegają słabościom, lecz słowo przysięgi, która przyszła później niż zakon, ustanowiło Syna doskonałego na wieki.

  20. Nawet Paweł i jego ekipa… oni te proroctwa znali
    http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=7262Łukasz 1:
    (16) Wielu też spośród synów izraelskich nawróci do Pana, Boga ich.
    (25) A był wtedy w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon; człowiek ten był sprawiedliwy i bogobojny i oczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty był nad nim.
    (31) I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu imię Isus.
    (32) Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida.
    (33) I będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca.Łukasz, poganin wie więcej od Mateusza który przebywał z Isusem przez 3 lata ?
    W dodatku Łuki nie pisze z pozycji natchnionego a tak jakby opowiadał bajkę na dobranocA kolega podobno Barnaba ?
    Hbr 11:
    (4) Przez wiarę złożył Abel Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain, dzięki czemu otrzymał świadectwo, że jest sprawiedliwy, gdy Bóg przyznał się do jego darów, i przez nią jeszcze po śmierci przemawia.
    (5) Przez wiarę zabrany został Henoch, aby nie oglądał śmierci i nie znaleziono go, gdyż zabrał go Bóg. Zanim jednak został zabrany, otrzymał świadectwo, że się podobał Bogu.
    Cały rozdział jest jak mantra, wiara wiara wiara
    http://www.bibliamesjanska.com/Hbr/11.htmlAutor manipuluje cytatami z Septuaginty
    Porównuje Isusa do Melchi-zedeka aby dowieść nowego przymierza za czasów Mesjasza, zmiany zakonu. Opis trzeciego nieba u Pawła miał jakiś cel
    I KRK ten fragment wykorzystał
    https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2014/12/30/satanista-pawel-z-tarsu-cz-7-apokalipsa-pawla-apokryf-kompromitacja-jako-dowod-historyczny/ Mam ten apokryf w całości, Kościół prał tego typu dziełami mózgi, jak ten:
    https://basileia785.wordpress.com/2017/02/21/opowiadanie-jozefa-z-arymatei/
    Jzf 5:4 (4) Spisałem te rzeczy, które widziałem, aby wszyscy uwierzyli w Isusa Chrystusa ukrzyżowanego, Pana naszego; i żeby nikt nie zachowywał Prawa Mojżeszowego, ale aby wierzono w znaki i czyny, których dokonał, a wierząc otrzymali w dziedzictwie życie wieczne, byśmy znaleźli się w królestwie niebios. List Jakuba do Kwadratusa
    http://digital.fides.org.pl/Content/98/Witakowskii.pdf

    (13) Kopię listu, który będziesz słał do mnie, wyślij do kościoła w Efezie, do kościoła Antiochii, do Marka ewangelisty, (oraz do) Saula zwanego Pawłem, który teraz jest w Tessalonikach.
    (18) Oto poprzez tajemnicę Jego ciała i krwi, które nam ofiarował (opuszczone zostały) ołtarze, ustały ofiary Judejczyków, i nie ma już ich kapłanów ani Lewitów, którzy(by) składali ofiary na ołtarzach wedle dawnych zwyczajów. (Bóg) bowiem odebrał im kapłaństwo i nam je dał. | Najwyraźniej obie księgi Henocha znajdowały się w kanonie LXX i te oficjalne datowanie tych ksiąg to okres kiedy przetłumaczono te dzieła na język grecki – i to ma nawet sens
  21. Ta księga wymienia znane nam plane-ty również pod nazwami w następującej kolejności: Kruno, Afrodit, Aris, Zoues, Ermis,
  22. https://biblebrisket.com/2014/03/17/adoilandarkhas/

 

Religie, mam takie wrażenie jakby zrezygnowały całkowicie z używania Biblii.
I nie tylko religie, a także wrogowie Biblii bazują na ludzkiej niewiedzy. Dlatego im się udaje dymać tych którzy wiedzy nie posiadają, czytają źródeł i główkują z powodu braku czasu (dom, praca, rodzina, szkoła)

 


2 Księga Henocha 

(określana też jako „Słowiańska Księga Henocha”)

Rozdziały 1-68

Historia Henocha: Jak Pan zabrał go do Nieba. Był mądry człowiek i wielki rzemieślnik, którego Pan zabrał. I On (Pan) kochał go, aby ten mógł zobaczyć najwyższe królestwa najmądrzejszego, wielkiego i niepojętego i niezmiennego Królestwa Boga Wszechmogącego. Także aby widział najbardziej cudowną i chwalebną i lśniącą i wielooką pozycję sług Pana i niewzruszonego Tronu Pana, szeregi i organizacje bezcielesnych armii, nieopisaną kompozycję wielości elementów, różnorodny wygląd i nieopisany śpiew armii cherubinów i światła bez miary, aby być tego naocznym świadkiem.

 

Rozdział 1 (2 Hen 1)

W tym czasie powiedział: „Gdy minęło sto sześćdziesiąt pięć lat, spłodziłem mojego syna, Matuzalema; a potem żyłem dwieście lat. Ukończyłem wszystkie lata mojego życia, trzysta sześćdziesiąt pięć lat. W pierwszym miesiącu, w wyznaczonym dniu pierwszego miesiąca, byłem w moim domu sam. I leżałem na łóżku w śnie. Kiedy spałem, wielka udręka weszła do mego serca i płakałem oczami we śnie. Nie mogłem pojąć, co to może być ani co może się ze mną dziać. Potem pojawili się dwaj olbrzymi mężowie, których nigdy nie widziałem na ziemi. Ich twarze były jak świecące słońce; ich oczy były jak płonące lampy; z ich ust wychodził ogień; ich ubrania były różne; ich skrzydła były bardziej lśniące niż złoto; ich ręce były bielsze niż śnieg. I stali u szczytu mojego łóżka i wołali mnie po imieniu. Wtedy obudziłem się z mego snu i zobaczyłem tych mężów stojących przede mną w rzeczywistości. Potem pokłoniłem się im i byłem przerażony; a wygląd mojej twarzy zmienił się ze strachu. Wtedy ci mężowie powiedzieli mi: „Bądź odważny, Henochu! zaprawdę, nie lękaj się! Odwieczny Bóg posłał nas do ciebie dzisiaj: Oto dziś wstąpisz z nami dzisiaj do nieba. Oznajmij swoim synom i wszystkim członkom twego domu wszystko, co muszą robić w twoim domu, gdyż ciebie nie będzie na ziemi. Niech nikt cię nie szuka, zanim Pan cię do nich nie zwróci.” Pośpieszyłem i byłem im posłuszny; Wyszedłem z domu i zamknąłem drzwi, tak jak mi kazano. Wezwałem moich synów: Matuzalema, Regimiego i Gaidada i ogłosiłem im wszystkie cuda, które mi powiedzieli ci mężowie.

Rozdział 2 (2 Hen 2) 

Henoch powiedział: „Słuchajcie, moje dzieci, nie wiem, dokąd zmierzam, ani co się ze mną stanie. Teraz moje dzieci mówię do was: Nie odwracajcie się od Boga. Chodźcie przed Jego Obliczem i dotrzymujcie Jego Przykazań. Nie brzydźcie się modlitwami waszego zbawienia, aby Pan nie ograniczył pracy waszych rąk. Nie bądźcie samolubni wobec darów Pana, a i Pan nie będzie wam nieżyczliwy, dzięki Jego darom i darom miłosierdzia w waszych spichlerzach. Błogosławcie Panu pierworodnymi z waszych stad i pierworodnymi z waszych dzieci, a błogosławieństwo będzie dla was na zawsze. Nie odwracajcie się od Pana i nie czcijcie czczych bogów, bogów, którzy nie stworzyli nieba i ziemi ani żadnej innej stworzonej rzeczy; bo oni zginą podobnie jak i ci, którzy je wielbią. I niech Bóg sprawi, aby wasze serca były prawdziwe w wielbieniu Jego. A teraz, moje dzieci, nikt nie musi mnie szukać, dopóki Pan mnie wam nie odda”

Rozdział 3 (2 Hen 3)

Zdarzyło się, że kiedy mówiłem do swych synów, ci mężowie zawołali mnie. I wzięli mnie oni do góry na swych skrzydłach i zanieśli mnie aż do pierwszego nieba i umieścili mnie na chmurach. I oto one się poruszali. Wtedy widziałem powietrze jeszcze wyżej i nadal wyżej, aż zobaczyłem najwyższe przestworza. Oni umieścili mnie w pierwszym niebie i pokazali mi wielki ocean, dużo większy niż ziemski ocean.

Rozdział 4 (2 Hen 4)

Pokazali mi dwustu aniołów, którzy rządzą gwiazdami oraz niebieskimi połączeniami. Oni latają na swych skrzydłach i krążą wokół wszystkich planet.

Rozdział 5 (2  Hen 5)

Tutaj spostrzegłem skarby śniegu i lodu, i aniołów, którzy strzegą tę straszną składnicę, także skarby chmur, skąd wychodzą i dokąd przychodzą.

Rozdział 6 (2 Hen 6)

Pokazywali mi skarbiec rosy, jak olej z oliwek. Wygląd tego obrazu był jak wszystkie rodzaje ziemskiego kwiatu, ale bardziej liczny i aniołowie strzegący ich skarbców, jak oni zamykają je i otwierają.

Rozdział 7 (2 Hen 7)

Ci mężczyźni wzięli mnie i przyprowadzili mnie na górę do drugiego nieba. Pokazali mi i widziałem ciemność większą niż ciemność ziemska. Tam widziałem więźniów pod strażą, wiszących w oczekiwaniu na niezmierzalny sąd.  Aniołowie mieli ciemny wygląd, ciemniejszy niż ziemska ciemność. Bezustannie płakali przez całe dni. Zapytałem mężczyzn, którzy byli ze mną: „Dlaczego oni są nieustannie torturowani?” Ci mężczyźni odpowiedzieli mi: „To są ci, którzy odwrócili się Boga, którzy nie byli posłuszni przykazaniom Boga, lecz z swej własnej woli spiskowali razem i odwrócili się wraz ze swym księciem i tymi, którzy uwięzieni w piątym niebie.” Miałem wielkie współczucie dla nich a ci aniołowie pokłonili się mnie i powiedzieli do mnie: „Mężu Boży, módl się za nas do Pana”. Odpowiedziałem im i rzekłem: „Kim ja jestem, śmiertelnym człowiekiem, żebym modlił się za aniołów? Któż wie dokąd zmierzam lub co mnie spotka? Albo któż będzie modlić się za mnie?”

Rozdział 8 (2 Hen 8) 

Tamci mężowie zabrali mnie stamtąd i zaprowadzili mnie na górę do trzeciego nieba i posadzili mnie tam. Kiedy patrzyłem na dół widziałem Raj. I to miejsce było niewyobrażalnie przyjemne. Widziałem drzewa w pełnych kwiatach. Ich owoce były dojrzałe i pięknie pachnące z każdym pokarmem na polu i wydzielające obficie przyjemny zapach. Pomiędzy nimi było drzewo życia, w miejscu, gdzie Pan odpoczywa, kiedy udaje się do Raju. To drzewo jest niewypowiedzianie przyjemne i pięknego zapachu, bardziej piękne niż jakakolwiek inna stworzona rzecz, która istnieje. Ze wszystkich stron wygląda jak złoto i karmazyn w formie ognia. Ono pokrywa cały Raj i posiada coś z każdego drzewa sadu i każdego owocu. Jego korzeń jest w Raju przy wyjściu, które prowadzi ku Ziemi. Raj istnieje pomiędzy zepsuciem i niezniszczalnym. Wychodzą dwa strumienie, jeden wydaje miód i mleko, a drugi jest źródłem wydającym olej i wino i jest podzielony na cztery części. One krążą dookoła w cichym ruchu wychodzą do Raju Edenu, między zepsuciem i  niezniszczalnością. Stamtąd razem dzielą się na czterdzieści części i postępują w skromnej ziemi. Mają obroty w swym cyklu, podobnie jak inne elementy atmosferyczne. Nie ma tam bezowocnego drzewa, każde drzewo jest dobrze owocujące i każde miejsce jest błogosławione. Jest 300 aniołów, bardzo jasnych, którzy opiekują się rajem i z nieustającym głosem i przyjemnym śpiewem wielbią Pana codziennie i w każdej godzinie. I powiedziałem: „Jak bardzo przyjemne jest to miejsce!” I ci mężowie powiedzieli do mnie:

Rozdział 9 (2 Hen 9)

O Henochu, to miejsce jest przygotowane dla prawych, którzy cierpią wszelkiego rodzaju nieszczęścia w swoim życiu, oraz tych, którzy smucą swe dusze, którzy odwracają swe oczy od niesprawiedliwości i którzy sądzą sprawiedliwie i rozdają chleb głodującym i okrywają odzieżą nagich oraz podnoszą upadłych i pomagają zranionym i sierotom, który chodzą bez wad przed obliczem Pana i służą tylko Jemu. To dla nich jest przygotowane to miejsce jako wieczne dziedzictwo.

Rozdział 10 (2 Hen 10)

Ci mężczyźni zaprowadzili mnie w stronę północy i pokazali mi tam bardzo straszne miejsce, a tam były wszelkiego rodzaju tortury i udręki, okrutna ciemność i nie oświetlona ciemność. Nie ma tam jasności, lecz czarny ogień świeci wiecznie wraz z rzeką ognia, której płomienie unoszą się nad całym miejscem. Ogień tutaj, zamarznięty lód tutaj wysycha i się zamraża. Jest to bardzo okrutne miejsce uwięzienia, ciemni i bezlitośni aniołowie niosący narzędzia okrucieństwa i torturujący bez litości. I powiedziałem: „Biada, biada! Jak bardzo straszne jest to miejsce.” Ci mężowie mówili do mnie: „Henochu, to miejsce zostało przygotowane dla tych, którzy nie wielbią Boga, którzy na Ziemi praktykują grzechy przeciwko naturze. Ci, którzy praktykują z dziećmi sodomiczne zepsucie. Ci, którzy uprawiają zaklęcia i czary, wróżby, czynią handel z demonami i którzy chwalą się swymi niegodziwymi czynami – kradzieżą, kłamstwem, oszczerstwami,  pożądaniem, urazą, cudzołóstwem i morderstwem. Dla tych, którzy potajemnie kradną dusze ludzi, którzy chwytają ubogich za gardło zabierając ich dobytek sami się bogacą na nich kradnąc ich majętności, ci, którzy są w stanie zapewnić pożywienie. Dla tych, którzy powodują śmierć z głodu i kiedy są wstanie zapewnić im odzienie, są oni w stanie odebrać im ostatnią odzież powodując ich nagość. Dla tych, którzy nie szanują ich Stwórcy lecz kłaniają się bezdusznym bożkom, które nie mają duszy, nie mogą ani widzieć ani słyszeć, próżnych bożkom, tworzących obrazy i oddają pokłony podstępnym dziełom rąk – dla tych wszystkich jest przygotowane to miejsce pośród tych, jako ich wieczna nagroda.”

Rozdział 11 (2 Hen 11) 

Ci mężowie zabrali mnie i zaprowadzili mnie na górę do czwartego nieba. Pokazali mi wszystkie ruchy i sekwencje  oraz wszystkie promienie światła słonecznego i księżycowego. I widziałem, że Słońce ma siedmiokrotnie większe światło niż Księżyc i widziałem jego okrąg i jego koła, na których zawsze porusza się, tak jak wiatr idący cudowną szybkością z jego nadejściem, jego droga nie daje żadnego odpoczynku; dzień i noc. Widziałem cztery wielkie gwiazdy, a każda gwiazda ma pod sobą tysiąc gwiazd, po prawej stronie rydwanu Słońca, oraz cztery po lewej stronie, każda ma pod sobą tysiąc gwiazd – razem osiem tysięcy wychodzi ze słońcem nieustannie. 150 000 aniołów towarzyszy Słońcu  podczas dnia, a w nocy jest ich tysiąc. 100 aniołów idzie na przedzie słonecznego rydwanu, sześcioskrzydlatych w płonącym ogniu;  Słońce płonie i ustawia 100 aniołów w ogniu.

Rozdział 12 (2 Hen 12)

Patrzałem i widziałem latające duchy, elementy Słońca, cudowne nazywane Feniks i Chalkydri [sucha kreda], dziwne i wspaniałe. Ich forma to lew a ich głowa jest krokodyla. Ich wygląd jest wielokolorowy, jak tęcza. Ich rozmiar – dziewięćset miar. Ich skrzydła są jak tych aniołów, ale każdy ma ich dwanaście. Oni towarzyszą słońcu i biegną z nim, niosąc ciepło i rosę, w zależności od poleceń Boga. Tak słońce przechodzi przez cykl, ono schodzi w dół i ono wznosi się po niebie i poniżej ziemi ze światłem jego promieni. A słońce jest nieustannie na torze.

Rozdział 13 (2 Hen 13) 

Tamci mężowie wynieśli mnie na wschód od tego nieba i pokazali mi bramy słoneczne, przez które wychodzi słońce zgodnie z porą roku i według faz księżyca przez cały rok i według liczby czasomierza, w dzień i w nocy. Widziałem sześć otwartych bram, a każda z bram miała sześćdziesiąt jeden i ćwierć stadia. Zmierzyłem je dokładnie i zrozumiałem ich rozmiar – był taki duży, przez który słońce wychodzi i zmierza na zachód. Staje się wyrównane a przechodzi przez wszystkie miesiące. Pierwsza brama, słońce wychodzi na 42 dni, druga na 35 dni, trzecia na 35 dni, czwarta na 35 dni, piąta na 35 dni a szósta na 42 dni. A potem jeszcze raz, słońce wykonuje zwrot i wraca w drugą stronę z szóstej bramy, zgodnie z rundą sezonu: i słońce przechodzi przez piątą bramę przez 35 dni, czwartą 35 dni, trzecią 35 dni, drugą 35 dni. I tak kończą się dni całego roku, zgodnie z cyklem czterech pór roku.

Rozdział 14 (2 Hen 14)

Wtedy ci mężowie zanieśli mnie do zachodu niebios i pokazywali mi sześć wielkich otwartych bram, odpowiednich dla wschodnich  bram, naprzeciwko nich, gdzie słońce ustawia się stosownie do liczby trzystu sześćdziesięciu pięciu i jednej czwartej dnia. Tak więc słońce ponownie idzie wschodnich bram, pod ziemię. I kiedy słońce wychodzi z zachodnich bram powstrzymuje swoje światło, piękno promieniowania i 400 aniołów bierze jego koronę i niesie ją do Pana. Ponieważ jego błyszcząca korona jest z Bogiem i jest chroniona przez czterystu aniołów, słońce obraca swym rydwanem i wraca pod ziemię na kołach, bez wielkiego światła, które jest jego wielkim blaskiem i ornamentem. Słońce pozostaje przez 7 wielkich godzin w nocy, a rydwan spędza połowę czasu pod ziemią; a gdy dojdzie do wschodnich podejść w ósmej godzinie nocy, 400 aniołów przyniesie z powrotem koronę i ukoronuje je. A jego jasność i lśnienie jego korony są widoczne przed wschodem słońca; a słońce świeci bardziej niż ogień.

Rozdział 15 (2 Hen 15)

Wtedy elementy słoneczne zwane Feniks i Chalkydri tryskają w pieśń. Dlatego każdy ptak macha skrzydłami, radując się dawcą światła. Wytrysnęli pieśnią na rozkaz Pana. Nadchodzi dawca światła aby dać blask całemu światu i pojawia się poranna zorza, którą są promienie słoneczne. Słońce wychodzi na oblicze ziemi i odzyskuje swój blask aby dać światło wszystkim na obliczu ziemi. Oni pokazali mi obliczenia ruchu słońca oraz bram, przez które ono wchodzi i wychodzi; ponieważ są to wielkie bramy, które Bóg stworzył, aby były coroczną miarą. Dlatego słońce ma więcej ciepła; a cykl jego trwa dwadzieścia osiem lat i zaczyna się ponownie od początku.

Rozdział 16 (2 Hen 16)

I jeszcze jedna kalkulacja, którą ci mężowie mi pokazali,  ta księżycowa i wszystkie ruchy i fazy oraz 12 wielkich bram, zwieńczonych od zachodu na wschód, przez które księżyc wchodzi i wychodzi, zgodnie z regularnymi porami roku. On idzie przez pierwszą zachodnią bramę, w miejsce słońca. Przez pierwszą bramę dokładnie przez 31 dni, przez druga dokładnie przez 35 dni, trzecią dokładnie przez 31 dni, czwartą dokładnie przez 30 dni, piątą wyjątkowo przez 31 dni, szóstą dokładnie przez 31 dni, siódmą przez dokładnie 30 dni, ósmą przez 31 dni wyjątkowo, dziewiątą na dokładnie trzydzieści jeden dni, dziesiątą przez dokładnie 30 dni, jedenasta dokładnie przez 31 dni, dwunasta dokładnie przez 22 dni. Tak samo przez zachodnie bramy zgodnie z cyklem i zgodnie z liczbą wschodnich bram. W ten sposób on wchodzi również przez zachodnie bramy,a on kończy rok, 364 dni. Księżyc przechodzi przez ćwiartki przez trzy lata, a czwarty rok kończy go dokładnie. Z tego powodu są zabrani poza niebem przez trzy lata; i nie są dodawani do liczby dni, ponieważ te zmieniają pory roku – dwa nowe księżyce rosną, a dwa inne maleją. A kiedy zachodnie bramy są zakończone, on zawraca i idzie do bram wschodnich ze swoim światłem. Tak on idzie dzień i noc, zgodnie z niebiańskim cyklem, niższymi niż wszystkie cykle, szybszym niż niebiańskie wiatry, duchy, żywioły i latające anioły, z 6 skrzydłami na każdym aniele. Księżyc ma siedmiokrotne ułożenie, okres okrążeń 19 lat i on zaczyna się od nowa od początku.

Rozdział 17 (2 Hen 17)

Pośrodku nieba widziałem uzbrojone oddziały, oddające cześć Panu z tympanami, fletami, nieustającymi i przyjemnymi głosami, którym towarzyszyły przyjemne, nieustające i różnorodne pieśni, których nie sposób opisać. Każdy umysł byłby całkowicie zdumiony, tak cudowny i wspaniały jest śpiew tych aniołów. I byłem zachwycony słuchając ich.


Rozdział 18 (2 Hen 18)

A ci mężowie wzięli mnie na swoje skrzydła i umieścili mnie na piątym niebie, a widziałem tam niezliczone armie zwane Obserwatorami. Ich wygląd był podobny do wyglądu istoty ludzkiej, a ich rozmiar był większy niż dużych gigantów. Ich twarze były przygnębione, a cisza ich ust była wieczna. I nie było wielbienia w piątym Niebie. Następnie powiedziałem do mężczyzn, którzy byli ze mną: „Jakie jest wytłumaczenie, że ci są tak bardzo przygnębieni, a ich twarze posępne, a ich usta milczące? Dlaczego nie ma wielbienia w tym Niebie?” A ci mężowie odpowiedzieli mi: „To są Obserwatorzy, którzy odwrócili się od Pana, dwieście miriadów wraz z ich księciem Satanaelem. I podobni do tych są ci, którzy zeszli jako więźniowie w szeregu, którzy są w drugim niebie, uwięzieni w wielkiej ciemności. A trzech z nich zstąpiło na ziemię z Tronu Pana na miejsce Hermon i złamali obietnicę na ramieniu góry Hermon. I ujrzeli córki ludzkie, jakże piękne były; i wzięli je sobie za żony, a ziemia była skalana ich uczynkami. Oni i żony człowiecze stworzyli wielkie zło w całym czasie tego wieku, działali bezprawnie i ćwiczyli mieszanie się i one rodziły olbrzymów, wielkich potworów i wielką wrogość. Oto dlaczego Bóg osądził ich wielkim sądem; i opłakują oni swoich braci, i będą zagniewani Wielkim Dniem Pana. ” Powiedziałem do Obserwatora: „Widziałem waszych braci i ich czyny, ich udręki i ich wielkie modlitwy i modliłem się za nich. Ale Pan skazał ich pod ziemią, aż niebo i ziemia zostaną na zawsze zakończone”. A ja powiedziałem: „Dlaczego czekacie na swoich braci? I dlaczego nie odprawiacie wielbienia  przed Obliczem Pana? Rozpocznijcie swoje wielbienie i odprawiajcie liturgię przed Obliczem Pana, abyście nie rozgniewali waszego Pana Boga do granic.” A oni zareagowali na moje zalecenie, i stali w czterech pułkach w tym niebie. A oto, gdy stałem z tymi mężami, cztery trąby trąbiły zgodnie z wielkim dźwiękiem, a Obserwatorzy zaczęli w jedności śpiewać.  Ich głos urósł przed Obliczem Pana, żałośnie i wzruszająco.

Rozdział 19 (2 Hen 19)

Ci mężowie zabrali mnie wtedy stamtąd i przenieśli mnie do szóstego nieba. Tam widziałem siedmiu grup aniołów, wspaniałych i bardzo chwalebnych. Ich twarze były bardziej promienne niż blask słońca i nie było różnicy między ich twarzami, rozmiarami lub stylem ich ubioru. Te grupy aniołów śledzą i starannie badają ruchy gwiazd, obroty słońca i fazy księżyca oraz dobre samopoczucie kosmosu. Kiedy widzą jakąkolwiek złą działalność, umieszczają przykazania i instrukcje dla porządku i słodki śpiew chóralny i wszelkiego rodzaju chwalebne pochwały. To są archaniołowie, którzy są ponad aniołami. Ci archaniołowie harmonizują wszelką egzystencję, niebiańską i ziemską, aniołów które są ponad porami roku i latami, aniołowie, którzy przewodzą rzekom i oceanom, i aniołowie, którzy nadzorują owoce ziemi i wszelką trawę, które dają każdy rodzaj pożywienia dla wszelkiego rodzaju żywych istot. Są także aniołowie, którzy rejestrują wszystkie ludzkie dusze, wszystkie ich uczynki i ich życie przed obliczem Pana. A wśród nich jest siedem feniksów i siedem cherubinów i siedem sześcioskrzydłych istot, mających jeden głos i śpiewających jednogłośnie. Ich pieśni nie można krytykować; a Pan jest zachwycony u swego podnóżka.

Rozdział 20 (2 Hen 20)

Ci ludzie podnieśli mnie stamtąd i przenieśli mnie do siódmego nieba. I ujrzałem tam wyjątkowe wspaniałe światło i wszystkie ogniste armie wielkich archaniołów, niematerialne siły i królestwa i pochodzenie władz, cheruby i serafini oraz wielooczne trony, pułki i lśniące stacje strażnic. Byłem przerażony i drżałem z wielkiego strachu. Ci mężowie podnieśli mnie i poprowadzili do środka, mówiąc do mnie: „Bądź odważny, Henochu! Nie lękaj się!” Pokazali mi Pana z daleka, siedzącego na Jego nadzwyczaj wysokim tronie. A co jest na dziesiątym niebie, skoro Pan jest tam obecny? A na dziesiątym niebie jest Bóg i nazywa się go w języku hebrajskim Aravoth. Wszystkie niebiańskie armie przyszły i stanęły na dziesięciu stopniach odpowiadających ich stopniom i oddały pokłon Panu. Następnie udali się na swoje miejsca z radością, uciechą i niezmierzonym światłem, śpiewając pieśni łagodnymi delikatnymi głosami, podczas wielbienia oddając Mu chwałę.

Rozdział 21 (2 Hen 21)

Nie opuszczają w nocy ani nie odchodzą w ciągu dnia, stojąc przed Obliczem Pana i wypełniając Jego wolę – cherubini i serafini stojący wokół Jego Tronu, sześcioszkrzydlaci z wieloma oczami. Zakrywają cały Jego Tron, śpiewając łagodnym głosem przed Obliczem Pana. „Święty, Święty, Święty jest Bóg, Suwerenny Pan! Niebo i ziemia są pełne Jego Chwały! ”  Kiedy zobaczyłem to wszystko, ci mężowe powiedzieli do mnie: „Henochu, do tej pory kazano nam podróżować z tobą”. Mężowie odeszli ode mnie i odtąd już ich nie widziałem. Ale ja pozostałem sam na krawędzi siódmego nieba. Stałem się przerażony i upadłem na twarz i powiedziałem sobie: „Biada mi, cóż mnie się przytrafiło?” Pan posłał jednego z Jego chwalebnych, archanioła Gabriela. A on powiedział mi: „Bądź mężny, Henochu! Nie lękaj się! Wstań, chodź ze mną i stań przed Obliczem Pana na wieczność.” Odpowiedziałem mu i rzekłem: „Biada mi, panie mój, dusza moja odeszła ode mnie ze strachu i przerażenia, przywołaj dwóch mężów, którzy mnie przynieśli na to miejsce, bo zaufałem im, a wraz z nimi pójdę przed Oblicze Pana ”  Gabriel uniósł mnie jak liść porwany przez wiatr. Przeniósł mnie i postawił mnie przed obliczem Pana. I ujrzałem ósme niebo, które jest nazwane w języku hebrajskim Muzaloth, zmiennikiem pór roku, suchym i mokrym, i 12 zodiakami, które są nad siódmym niebem. Widziałem dziewiąte niebo, które w języku hebrajskim nazywa się Kuchavim, gdzie znajdują się niebiańskie domy 12 zodiaków.

Rozdział 22 (2 Hen 22)

A na dziesiątym niebie, Avaroth, ujrzałem obraz oblicza Pana, jak żelazo płonące w ogniu i wyjęte, i emitujące iskry i żarzące się. Tak więc nawet ja widziałem oblicze Pana, ale o obliczu Pana nie powinno się mówić. Jest tak cudowny, niezwykłe wspaniałe niezwykle przejmujące strachem. Kimże jestem, abym mógł opisać Niepojętą Istotę Pana i Jego Oblicza, tak wyjątkowo dziwną i niemożliwą do opisania? Ile jest Jego przykazań, Jego wielokrotny głos, Tron Pana, nadzwyczaj wielki i nie uczyniony rękami, chór krążący wokół Niego, cherubini z armiami serafinów, i ich nie milknącym śpiewem. Któż może opisać Jego piękny wygląd nigdy się nie zmieniający i nie do opisania i Jego wielką chwałę? Upadłem nisko i oddałem pokłon Panu. A Pan, mówiąc swymi ustami rzekł do mnie: „Bądź odważny, Henochu! Nie bój się! Wstań i stój przed moją twarzą na zawsze. ”  Michał, arcydzieło Pana, podniósł mnie i postawił mnie przed obliczem Pana. I rzekł Pan do swoich sług: „Niech Henoch przyłączy się i stanie przed Moją twarzą na wieki!” A chwalebni Pańscy oddali pokłon i powiedzieli: „Niech Henoch postąpi zgodnie z twoim Słowem, o Panie!” I Pan rzekł do Michała: „Idź i wyciągnij Henocha jego ziemskiego stroju. Namaść go Moim rozkosznym olejem i załóż na niego ubiór Mojej Chwały”. Tak zrobił Michał jak powiedział do niego Pan. Namaścił mnie i przyodział mnie. Wygląd tego oleju jest większy niż największe światło, a jego maść jest jak słodka rosa, a jego woń mirra; to jest jak promienie lśniącego słońca. Spojrzałem na siebie i stałem się jak jeden z jego wspaniałych i nie było żadnej widocznej różnicy. Pan przywołał jednego ze swych archaniołów, Vrevoila po imieniu, który był bystrzejszy w mądrości niż inni archaniołowie, i który zapisuje wszystkie czyny Pana. Pan powiedział do Vrevoila: „Przynieś księgi z moich magazynów i przynieś pióro do szybkiego pisania, daj je Henochowi i czytaj mu księgi”. Vrevoil pośpieszył i przyniósł mi księgi, nóż i atrament. Dał mi ze swej ręki pióro do szybkiego pisania.

Rozdział 23 (2 Hen 23)

O każdym rodzaju ludzkim, każdym języku, śpiewie, ludzkim życiu, instrukcji reguł, słodko-dźwięcznym śpiewie i wszystkiego, czego potrzeba się nauczyć. Vrevoil instruował mnie przez trzydzieści dni i trzydzieści nocy, jego usta nigdy nie przestały mówić. A jeśli chodzi o mnie, nie spocząłem pisząc wszystkie symbole i wszystkie twory.  Kiedy skończyłem trzydzieści dni i trzydzieści nocy, Vrevoil powiedział do mnie: „Te rzeczy, czegokolwiek cię nauczyłem, czegokolwiek się nauczyłeś, cokolwiek zapisałeś, usiądziesz i napiszesz – wszystkie dusze ludzi, cokolwiek nie narodzili się jeszcze, a ich miejsca przygotowane są na wieczność, gdyż wszystkie dusze przygotowane są na wieczność, zanim powstała ziemia „. Usiadłem i przez drugi okres trzydziestu dni i trzydziestu nocy zapisałem to wszystko dokładnie. Napisałem trzysta sześćdziesiąt sześć ksiąg.

Rozdział 24 (2 Hen 24)

Pan wezwał mnie i rzekł do mnie: „Henochu, usiądź po mojej lewej stronie z Gabrielem”. I złożyłem pokłon Panu. I Pan powiedział do mnie: „Henochu, umiłowany, wszystko, cokolwiek widzisz i wszystko, co stoi w miejscu lub porusza się, zostało doprowadzone do doskonałości przeze Mnie, Ja, Sam, wyjaśnię ci to. Zanim cokolwiek w ogóle istniało, od samego początku, cokolwiek istnieje, Ja stworzyłem z nieistniejącego i z niewidzialnego w widzialne. Posłuchaj, Henochu, zwróć uwagę na te moje słowa! Albowiem nawet moim aniołom nie wyjaśniłem moich Tajemnic, ani nie odnosiłem się do ich pochodzenia, ani Mojej nieskończoności i niepojętności, kiedy projektuję stworzenia, tak jak ja czynię je tobie znane dzisiaj.

Rozdział 25 (2 Hen 25)

„Dowodziłem najwyższymi rzeczami:” ‚Niech jedna z niewidzialnych rzeczy zstąpi w widoczny sposób! ” I zstąpił Adoil [światło tworzenia], niezwykle duży. Spojrzałem na niego, a oto w jego brzuchu miał on wielkie światło. Powiedziałem mu: „Zdezintegruj się, Adoil, i niech stanie się widoczne to, co się narodzi z ciebie.” I on się zdezintegrował i wtedy wyszło bardzo wielkie światło. Byłem pośrodku wielkiego światła i światła ze światła  to się niesie i wyszedł wielki wiek, i objawiło się w nim całe stworzenie, które przemyślałem aby je stworzyć. I widziałem, jakie to było dobre. Umieściłem dla siebie tron i usiadłem na nim. Wtedy przemówiłem do światła: „Wstąpisz wyżej niż tron i umocnisz się znacznie wyżej niż tron, i staniesz się fundamentem najwyższych rzeczy”. Nie było niczego powyżej światła, oprócz samej nicości. I znowu skłoniłem się i spojrzałem w górę z mojego tronu.

Rozdział 26 (2 Hen 26)

„Zawołałem po raz drugi do najniższych rzeczy i powiedziałem: ‚Niech jedna z niewidzialnych rzeczy wyjdzie jako solidna”. I wynurzył się Archas [duch tworzenia], solidny, ciężki i bardzo czarny Powiedziałem: „Zdezintegruj się, Archasie, i niech stanie się widoczne to, co się narodziło z ciebie!” I on się zdezintegrował, wyszedł wiek, mroczny, bardzo wielki, niosący stworzenie wszystkich niższych rzeczy. I widziałem, jakie to było dobre. Powiedziałem do niego: „Zejdź nisko i stań się solidnym! I stań się fundamentem najniższych rzeczy! I on powstał i przyszedł i stał się solidny, i stał się fundamentem rzeczy najniższych, i nie ma nic niższego od ciemności, z wyjątkiem samej nicości.

Rozdział 27 (2 Hen 27)

„Wydałem rozkaz: ‚Niech się zbierze część światła i część ciemności i niech staną się bardziej zgęszczone. To stało się wodą i ją rozpostarłem. W ten sposób stworzyłem wody, mówiąc – bez dna. I widziałem, jakie to było dobre. Zrobiłem podział na światło i ciemność. Powiedziałem do światła, że powinno być dniem i do ciemności rozkazałem, aby była nocą. I nastał wieczór i nadszedł znowu ranek, to znaczy pierwszy dzień.

Rozdział 28 (2 Hen 28)

I powiedziałem: „Niech niższa woda, która jest poniżej nieba, zbierze się w jedno miejsce i niech jej fale wyschną”. I tak się właśnie stało. Z fal stworzyłem skały, solidne i duże. Ze skał złożyłem suchy ląd i nazwałem suchy ląd ziemi. Co było w środku ziemi, nazwałem otchłanią. Morze zebrałem w jedno miejsce i związałem je jarzmem. I rzekłem do morza: „Oto daję ci wieczną granicę. Nie przełamiesz swoich wód. Ustaliłem solidną strukturę. Pierwszy stworzony dzień nazwałem dla samego siebie. Wtedy nadszedł wieczór i znowu poranek i był to drugi dzień.

Rozdział 29 (2 Hen 29) 

Dla wszystkich moich niebios ukształtowałem kształt z ognistej substancji. Moje Oko spojrzało na solidną i twardą skałę, W przebłysku mego oka wziąłem cudowną substancję błyskawicy, obie – ogień w wodzie i wodza w ogniu – ani ten nie gasi tego, ani ten nie wysusza tego. Oto dlaczego błyskawica jest ostrzejsza i jaśniejsza niż lśnienie słońca i jest bardziej miękka niż woda, bardziej solidna niż najtwardsza skała. Ze skały odciąłem wielki ogień i od ognia stworzyłem szeregi bezcielesnych armii – dziesiątki miriadów aniołów – ich bronie są ogniste a ich ubrania płonącymi płomieniami. Wydałem rozkazy, aby każdy stanął w jego własnej randze. Diabeł, jeden z rzędu archaniołów, odłączył się wraz z dywizją, która była pod jego władzą. Wymyślił niemożliwy pomysł, aby postawić swój tron wyżej niż chmury, które są nad ziemią i aby on stał się równy Mojej Mocy. Wyrzuciłem go z wysokości wraz z jego aniołami. I latał on w powietrzu w koło bez ustanku ponad otchłanią. W ten sposób stworzyłem całe niebo i nadszedł trzeci dzień.

Rozdział 30 (2 Hen 30)

Trzeciego dnia rozkazałem ziemi, aby uczyniła drzewa, duże i owocujące oraz góry – wszelkiego rodzaju słodką trawę i wszelkiego rodzaju siane ziarno. Rozłożyłem raj jako ogród i zamknąłem go. W ten sposób stworzyłem odnowienie ziemi, a nastał wieczór i nadszedł ranek – czwarty dzień. Czwartego dnia rozkazałem: „Niech będą wielkie lampy na niebiańskich kręgach”. Stworzyłem siedem wielkich okręgów i nadałem im wygląd kryształu, mokrego i suchego, aby był to obwód dla wody i innych elementów. Wskazałem każdemu z nich jego ścieżkę, do siedmiu gwiazd, każda z nich w jej własnym niebie, aby mogły odpowiednio podróżować. W ten sposób utwierdziłem niebiańskie kręgi. Na pierwszym, najwyższym kręgu umieściłem gwiazdę Saturna; w drugim, nieco niżej w dół umieściłem Jowisza; na trzecim Marsa; na czwartym Słońce; na piątym Wenus; na szóstym Merkury; a na siódmym, najniższym Księżyc. Przy najniższych gwiazdach ozdobiłem powietrze poniżej. Wyznaczyłem słońce nad oświetleniem dnia, ale księżyc i gwiazdy ponad oświetleniem nocy. Słońce idzie zgodnie z każdym zwierzęciem, a dwanaście zwierząt jest następstwem miesięcy. Przydzieliłem im imiona, zwierzęta ich pór, ich połączenie z nowonarodzonymi i jak się oni obracają. Potem nastał wieczór i nadszedł ranek – piątego dnia. Szóstego dnia nakazałem Mojej Mądrości stworzyć człowieka z siedmió składników: Po pierwsze: jego ciało z ziemi; po drugie: jego krew z rosy i słońca; po trzecie: jego oczy z bezdennego morza; po czwarte: jego kości z kamienia; piąty: jego rozum z wolności aniołów i chmur; szósty: jego żyły i włosy z trawy ziemi; siódmy: jego duch od Mojego Ducha i od wiatru. Dałem mu siedem właściwości: Słuchanie dla ciała; widok dla oczu; zapach dla ducha; dotyk dla żył; smak dla krwi; kości do wytrzymałości; do zrozumienia słodycz. Oto pomyślałem o wierszu do recytowania: Z niewidzialnych i widzialnych substancji tworzę człowieka. Z obu jego natur pochodzi zarówno życie, jak i śmierć. Jako mój obraz zna Słowo jak żadne inne stworzenie. Ale nawet w swoim największym jest mały, Ponownie, w jego najmniejszym on jest wielki. Na ziemi wyznaczyłem go na drugiego anioła, czczonego, wielkiego i chwalebnego. Wyznaczyłem go na króla, aby królował na ziemi i posiadał Moją Mądrość. Nie było nic podobnego do niego na ziemi, nawet pośród moich kreacji, które istnieją. Przydzieliłem mu imię z czterech komponentów: ze Wschodu – A, z Zachodu – D, z północy – A, z południa – M. Przydzieliłem mu cztery specjalne gwiazdy i nadałem mu imię Adam. Dałem mu jego wolną wolę; Wskazałem mu dwie drogi – światłość i ciemność. Powiedziałem mu: „To jest dobre dla ciebie, ale to jest złe”. Abym mógł się dowiedzieć, czy posiada miłość do Mnie, czy też odrazę, aby stało się oczywiste, kto z jego rasy mnie miłuje. Podczas gdy poznałem jego naturę, on nie zna swej własnej natury. Dlatego ignorancja jest bardziej godna pożałowania niż grzech, tak jak jest w nim aby grzeszyć. I powiedziałem: „Po grzechu nie ma nic więcej niż śmierć”. Przydzieliłem mu cień, sprowadziłem na niego sen i zasnął. Kiedy spał, wziąłem od niego żebro i stworzyłem dla niego żonę, aby ŻYCIE mogło przyjść do niego przez jego żonę. Nazwałem ją „Matka”, to znaczy Ewa.

Rozdział 31 (2 Hen 31)

Adam – Matka, ziemskie i żyjące Stworzyłem ogród w Edenie na wschodzie, aby mógł stosować porozumienie i zachować przykazanie. I stworzyłem dla niego otwarte niebo, aby mógł patrzeć na anioły śpiewające triumfalną pieśń. Światło, które nigdy nie jest zaciemnione było wiecznie w raju. Diabeł rozumiał jak pragnąłem stworzyć inny świat, aby wszystko mogło być poddane Adamowi na ziemi, aby panował i rządził nad nią. Diabeł jest z najniższych miejsc. Diabeł stał się demonem ponieważ uciekł z nieba. W ten sposób stał się inny od aniołów. Jego natura się nie zmieniła, ale jego myśli, ponieważ zmieniła się świadomość prawości i grzesznych rzeczy. Diabeł zdał sobie sprawę ze swego potępienia i grzechu, którym wcześniej zgrzeszył. Oto dlaczego przemyślał spisek przeciwko Adamowi. W takiej formie wszedł do raju i skorumpował Ewę. Ale z Adamem on się nie kontaktował. Z powodu jej ignorancji przekląłem ziemię i węża. NIE PRZEKLĄŁEM LUDZKOŚCI, ani żadnego innego stworzenia, ale tylko złe owoce ludzkości. Dlatego owocem czynienia dobra jest pot i wysiłek.

Rozdział 32 (2 Hen 32)

Powiedziałem mu: „Jesteś ziemią i na ziemię raz jeszcze pójdziesz z której cię wziąłem, nie zniszczę cię, ale poślę cię do tego, z czego ciebie wziąłem. Wtedy będę mogę cię znów zabrać podczas mego ponownego przyjścia.’ I pobłogosławiłem wszystkie moje stworzenia widzialne i niewidzialne i pobłogosławiłem dzień siódmy, którym jest sabat, w którym odpocząłem od wszystkich moich poczynań.”

Rozdział 33 (2 Hen 33)

„W ósmym dniu podobnie wyznaczyłem, aby ósmy dzień był pierwszym, pierwszym stworzonym w tym tygodniu, i że powinien się on obracać w obrotach 7000 tak, żeby 8000 mógł być na początku czasu nie liczonego i nie kończonego, nie lat, nie miesięcy, nie tygodni, nie dni, nie godzin, jako pierwszy dzień tygodnia, a więc ósmy dzień tygodnia może nieustannie powracać. Otóż Henochu, cokolwiek tobie powiedziałem, cokolwiek zrozumiałeś, cokolwiek widziałeś w niebiosach, cokolwiek widziałeś na ziemi, i cokolwiek napisałem w księgach – poprzez Moją Najwyższą Mądrość to wszystko planowałem osiągnąć. Stworzyłem je od najwyższego fundamentu do najniższego oraz do końca. Nie ma doradcy i nie ma następcy dla mojego stworzenia. Jestem Wieczny nie uczyniony rękami. Moja myśl jest niezmienna. Moja mądrość jest moim doradcą, a moje dzieło to moje słowo. Moje oczy patrzą na wszystkie rzeczy. Jeśli patrzę na wszystkie rzeczy, stoją spokojnie i drżą z przerażenia; ale gdybym odwrócił moje Oblicze, wszystkie rzeczy by zginęły. Użyj swego rozumu, Henochu i uznaj Tego, który mówi do ciebie. Zabierz księgi, które sam napisałeś. Daję ci Samoilę i Raguilę, którzy przynieśli cię do mnie. Zejdź na ziemię, opowiedz swoim synom wszystko, co ci powiedziałem, i wszystko, co widziałeś, od najniższych niebios aż do mego tronu. Ponieważ Ja stworzyłem wszystkie armie i wszystkie siły. Nie ma nikogo, kto by się Mnie przeciwstawiał, czy też był Mi nieposłuszny; wszyscy poddali się mojej władzy i pracują pod moim panowaniem. Daj im książki z twoim pismem, oni je przeczytają i uznają mnie za Stwórcę wszystkiego. Zrozumieją, że nie ma innego Boga poza Mną. Pozwól im rozpowszechniać książki spod twego pióra, dzieci dzieciom, rodziny rodzinom i krewni do krewnych. Dam ci Henochu obrońcę – mój archistrateg – Michał, ze względu na twe pisma ręczne i pisma twoich ojców – Adama i Seta. One nie zostaną zniszczone aż do ostatniego wieku. Przykazałem Moim aniołom, Ariokowi i Marokowi, których wyznaczyłem na ziemi, aby ich strzegli i aby zarządzali rzeczami czasu, aby zachować pisma waszych ojców, aby nie zginęły w nadchodzącym potopie, który stworzę za waszego pokolenia.”

Rozdział 34 (2 Hen 34) 

„Albowiem ja znam niegodziwość ludzkości, jak odrzucili moje przykazania i nie niosą jarzma, które na nich umieściłem. Oni odrzucą moje jarzmo i przyjmą inne jarzmo. Także nie sieją ziarna, które im dałem, ale będą siać bezwartościowe nasienie nie bojąc się Boga i nie wielbiąc Mnie, ale zaczęli czcić próżnych bogów i wyrzekli się Mojej unikalności. Oni odrzucą moje jedyne rządy i cały świat będzie grzeszył z powodu niesprawiedliwości, zbrodni, cudzołóstwa i bałwochwalstwa. Cały świat zostanie zredukowany do zamieszania przez niegodziwości, zło i odrażające rozpusty, czyli przyjaciel z przyjacielem w odbycie i każdą inną niegodziwą nieczystość, która jest zbyt obrzydliwa aby o niej wspominać, oraz wielbienie złego. Oto dlaczego sprowadzę potop na ziemię, wszystko zniszczę, a ziemia zapadnie się w wielką ciemność.”


Rozdział 35 (2 Hen 35)

„Pozostawię sprawiedliwego człowieka z waszego plemienia wraz z całym jego domem, który będzie postępował zgodnie z Moją Wolą Z jego nasienia powstanie inne pokolenie, ostatnie z wielu, ale nawet z tych większość będzie bardzo nienasycona . Wychowam dla tego pokolenia kogoś, kto wyjawi im księgi w pismach twoich i twoich ojców. Będzie musiał wskazać im wieżę strażniczą ziemi, prawych ludzi i tych, którzy wypełniają Moją Wolę, którzy nie wzywają Mojego imienia aby w błąd wprowadzać. Powiesz temu pokoleniu; a oni, gdy je przeczytają, będą bardziej chwaleni na końcu niż na początku.”

Rozdział 36 (2 Hen 36)

„Teraz Henochu daję tobie trzydziestodniowy okres wytchnienia, aby uporządkować twój dom, aby pouczyć twoich synów i wszystkich członków twojego domu, o wszystkim ode mnie, osobiście, aby mogli być posłuszni temu, co jest przez ciebie im przekazane. Przeczytają i zrozumieją, że nie ma innego Boga oprócz mnie samego, aby mogli wykonywać wszystkie twoje instrukcje i studiować książki twego pióra, dokładnie i uważnie. Po trzydziestu dniach poślę po ciebie, mego anioła, a on zabierze cię z ziemi i od twoich synów do mnie. ”

Rozdział 37 (2 Hen 37)

Pan przywołał jednego ze starszych aniołów, przerażającego i groźnego i postawił go przy mnie. Wygląd tego anioła był biały jak śnieg, jego dłonie jak lód, wyglądał bardzo oziębłe. Schłodził mi twarz, ponieważ nie mogłem znieść grozy Pana, tak jak nie można znieść ognia pieca i żaru słońca i mrozu śmierci. Pan powiedział do mnie: „Henochu, gdyby twoja twarz nie była odmarznięta, żadna ludzka istota nie byłaby w stanie spojrzeć ci w twarz”.

Rozdział 38 (2 Hen 38)

Pan powiedział do tych mężów, którzy wnieśli mnie na początku na górę „Niech Henoch zstąpi z wami na ziemię. Czekajcie na niego aż do wyznaczonego dnia”. Umieścili mnie w nocy w moim łóżku. Matuzalem przewidywał moje przybycie, ustawiając ścisłą straż przy moim łóżku. Był przerażony, gdy usłyszał moje przybycie. Powiedziałem do niego: „Niech zbiorą się wszyscy członkowie mego domu”. Wtedy powiedziałem im:

Rozdział 39 (2 Hen 39)

„O moje dzieci moje umiłowani! Podnieście głowy, moje dzieci na napomnienie waszego ojca na wszystko, co jest zgodne z wolą Pana. Zostałem dzisiaj wysłany do was, aby mówić do was z ust samego Pana, cokolwiek było, cokolwiek jest, i cokolwiek będzie aż do dnia sądu. Słuchajcie, moje dzieci, ponieważ nie jest to z moich własnych ust które wam dziś opowiadam, ale z ust Pana zostałem do was wysłany. Dlatego słyszycie moje słowa z moich ust – mówi stworzona ludzka istota identyczna jak wy, ale mówię to, co ja słyszałem z ognistych warg Pana. Albowiem usta Pańskie są ogniem pieca, a Jego aniołowie są płomieniami, które wychodzą. Ale wy moje dzieci widzicie moją twarz, istotę ludzką stworzoną dokładnie tak jak wy; ale ja jestem tym, który widział oblicze Pana, które jest jak żelazo, które płonęło w ogniu i zostało wypuszczone i emituje iskry i jest rozżarzone. Wpatrujcie się w moje oczy istoty ludzkiej równie ważnej jak i wy; ale ja patrzyłem w oczy Pana, lśniące jak promienie słońca i budzące strach w oczach ludzkiej istoty. Ale wy, moje dzieci, widzicie prawą rękę tego, który wam pomaga, człowieka stworzonego identycznie jak i wy ale ja widziałem sprawiedliwą rękę Pana, pomagającą mnie i wypełniającą niebo. Wy widzicie zasięg mojej działalności, taki sam, jak i waszej; ale ja widziałem zasięg Pana, bez ograniczeń i bez porównania, dla którego nie ma limitu. Słyszycie słowa z moich ust, ale ja słyszałem mówiącego Pana jak głośny grzmot, gdy istnieją w chmurach nieustające zakłócenia. A teraz moje dzieci, słuchajcie mów waszego ziemskiego ojca. Przerażająco i niebezpiecznie jest stanąć przed obliczem ziemskiego króla, jest to przerażające i bardzo niebezpieczne, ponieważ wolą króla jest śmierć oraz wolą króla jest życie. O wiele bardziej przerażające i niebezpieczne jest stanięcie przed obliczem Króla ziemskich królów i niebiańskich wojsk, panującym nad żywymi i umarłymi. Któż może znieść owo niekończące się udręczenie?”

Rozdział 40 (2 Hen 40)

„Teraz więc moje dzieci, wiem wszystko; albo z ust Pana, albo moje oczy widziały od początku aż do końca i od końca do początku. Wiem wszystko i wszystko to zapisałem w księgach, niebiosa, ich granice i ich zawartości. Wszystkie armie i ich ruchy zmierzyłem. Zapisałem gwiazdy, niezliczone, niezliczone ich mnóstwo. Jakiż człowiek może widzieć ich cykle i fazy? Bo nawet aniołowie nie znają ich liczby. Ale ja zapisałem wszystkie ich imiona. Krąg słoneczny, zmierzyłem jego promienie, policzyłem godziny, policzyłem jego wejścia we wszystkich miesiącach, jego odejścia i jego wszystkie ruchy – ich imiona zapisałem. Zmierzyłem cykl księżycowy,  jego ruch, który jest zgodny z każdym dniem, zmniejszanie się, któremu podlega każdego dnia i nocy w zależności od godzin. Zostały wyznaczone cztery sezony, z sezonów zostały stworzone cztery cykle, a w cyklach wyznaczono rok. Miesiące zostały wyznaczone, a od miesięcy policzyłem dni, a od dni mierzyłem godziny, policzyłem je i zapisałem. Wszystko, co karmi się na ziemi, zbadałem i spisałem, każde nasienie, zasiane i nie zasiane, które wyrasta z ziemi, wszystkie rośliny ogrodowe, wszystkie trawy, wszystkie kwiaty, ich rozkoszne zapachy i imiona. Miejsca zamieszkania chmur, ich organizacja i skrzydła; jak niosą one deszcz i krople wody – wszystko to zbadałem. Zapisałem dudnienie grzmotu i błyskawice; i oni pokazali mi klucze swoich opiekunów, miejsca gdzie idą, dokąd idą i skąd wychodzą, według miary. Są one podnoszone za pomocą łańcucha i są opuszczane za pomocą łańcucha, tak aby nie odciągały chmur i nie powodowały zguby tego, co jest na ziemi. Zapisałem skarby śniegu, magazyny chłodu i mroźny wiatr. Obserwowałem, jak w zależności od sezonu ich opiekunowie wypełniają je, a ich skarby nie są opróżniane. Zapisałem komory sypialne wiatrów, obserwowałem i widziałem, jak ich opiekunowie noszą skale i miary. Najpierw umieszczają je szalach, następnie w miarach, tak, że uwalniają je zręcznie na całą ziemię, aby ziemia nie była kołysana gwałtownymi podmuchami. Zmierzyłem całą ziemię, jej góry, wzgórza, pola, lasy, kamienie, rzeki i wszystko, co istnieje. Zapisałem wysokość z ziemi do siódmego nieba, głębokości najniższej otchłani, miejsca potępienia i wyjątkowo wielkiej otchłani, otwartego i płaczącego. Widziałem więźniów w bólach, patrzących na niekończącą się karę; Zapisałem wszystkich tych, którzy zostali skazani przez sędziego, wszystkie wyroki i wszystkie ich odpowiednie czyny.”

Rozdział 41 (2 Hen 41)

I widziałem tych wszystkich, z epoki moich przodków, z Adamem i Ewą. Westchnąłem i zalałem się łzami. Powiedziałem o ich podłym zepsuciu: „Och, jakże nieszczęśliwy jest dla mnie brak moich możliwości i moich przodków!” I pomyślałem w moim sercu i powiedziałem: „Jakże błogosławiony jest człowiek, który nie narodził się, który nie zgrzeszył przed obliczem Pana, aby nie przyszedł na to miejsce, nie niosąc jarzma tego miejsca. ”

Rozdział 42 (2 Hen 42) 

Zobaczyłem kluczników i strażników bram otchłani stojących, tak dużych jak węże, z ich twarzami jak wygasła lampa, a ich oczy płonęły a ich zęby nagie aż do piersi. Powiedziałem im w twarz: „Byłoby dla mnie lepiej, gdybym was nie zobaczył i nie usłyszał o waszych działaniach, ani że ktoś z mej rodziny zostałby przyniesiony do was. Do pewnego stopnia zgrzeszyli w tym życiu, ale w życiu wiecznym będą cierpieć na zawsze „. Wstąpiłem na wschód, do raju Eden, gdzie odpoczynek jest przygotowany dla sprawiedliwych. Jest otwarty aż do trzeciego nieba, ale jest zamknięty od tego świata. Strażnicy są wyznaczani przy bardzo wielkiej bramie na wschód od słońca, aniołowie ognia śpiewający pieśni zwycięstwa, nigdy nie milczą, radując się z przybycia sprawiedliwych. Kiedy nadejdzie ostatni, przyprowadzi on Adama wraz z przodkami; wprowadzi ich tam, aby napełnieni byli radością; tak jak osoba zaprasza swoich najlepszych przyjaciół na kolację z nim i przybywają z radością i rozmawiają razem przed pałacem mężczyzny, czekając w radosnym oczekiwaniu na kolację ze wspaniałymi radościami i bogactwami, których nie można zmierzyć, radości i szczęścia w wieczne światło i życie. Mówię wam, moje dzieci: Szczęśliwy jest ten, kto szanuje imię Pana, który zawsze służy Mu przed Jego Obliczem, który organizuje dary ze strachem, ofiarami życia i tym, którzy w tym życiu żyją i umierają prawi! Szczęśliwy jest ten, który dokonuje sprawiedliwego osądu, nie ze względu na zapłatę, lecz dla sprawiedliwości, nie oczekując niczego w rezultacie; rezultatem tego będzie to, że sąd bez faworytyzmu będzie szedł za nim. Szczęśliwy jest ten, który przyodział nagiego swoją szatą, a głodnym daje swój chleb! Szczęśliwy jest ten, który osądza sprawiedliwie sierotę i wdowę i pomaga każdemu, kto został potraktowany niesprawiedliwie! Szczęśliwy jest ten, kto odwraca się od krótkiej wzoru tego próżnego świata i kroczy prawymi drogami, i który żyje życiem, które jest bez końca! Szczęśliwy jest ten, który sieje właściwe nasienie, bo zbierze siedmiokrotnie! Szczęśliwy jest ten, w którym jest prawda, aby mówił prawdę swojemu bliźniemu! Szczęśliwy jest ten, kto ma współczucie na ustach i łagodność w sercu! Szczęśliwy jest ten, kto rozumie wszystkie dzieła Pana, dokonane przez Pana i wielbi Go! Albowiem Dzieła Pańskie są dobre, ale dzieła ludzkości – niektóre są dobre, ale inne złe; przez ich dzieła rozpoznaje się tych, którzy mówią kłamliwe bluźnierstwa.”

Rozdział 43 (2 Hen 43)

„Ja, moje dzieci, każdy sprawiedliwy czyn, każdy sprawiedliwy przepis, każdą słuszną decyzję, sprawdziłem i zapisałem, tak jak mi Pan nakazał. We wszystkich tych rzeczach odkryłem różnice. Ponieważ tak, jak jeden rok jest bardziej zaszczytny niż kolejny rok, więc jedna osoba jest bardziej honorowana niż inna osoba. Niektóre z powodu dużych posiadłości; inni z powodu mądrości serca; inni z powodu niezwykłej inteligencji; inni znowu z powodu przebiegłości; inni z powodu ciszy ust; niektórzy znowu z powodu czystości; niektórzy z powodu siły; niektórzy z powodu przystojnego wyglądu; inni z powodu młodości; niektórzy z powodu przenikliwego umysłu; niektórzy z powodu wyglądu cielesnego; niektórzy znowu z powodu obfitych uczuć. Mimo że te rzeczy są słyszane z każdej strony, nie ma nikogo lepszego od tego, kto boi się Boga (ma mądrość). On będzie najwspanialszym z tego pokolenia.”

Rozdział 44 (2 Hen 44)

„Pan swoimi własnymi rękoma stworzył ludzkość, w kopię swojej własnej twarzy, zarówno małych, jak i wielkich, Pan ich stworzył: kto obraża twarz człowieka, obraża oblicze Króla i traktuje oblicze Pana ze wstrętem. Ten, kto traktuje z pogardą twarz jakiejkolwiek osoby, traktuje oblicze Pana z pogardą. Ten, kto wyraża gniew wobec każdej osoby bez powodu, będzie zbierał gniew w wielkim sądzie. Ten, który pluje w twarz jakiegokolwiek człowieka, obrażając go, zbierze to samo na Wielkim Sądzie Pańskim. Szczęśliwy jest ten, kto nie kieruje swym sercem złośliwością ku jakiejkolwiek osobie, ale kto pomaga obrażonym i potępionym i podnosi tych, którzy zostali zmiażdżeni i okazuje współczucie potrzebującym. Ponieważ w Dniu Wielkiego Sądu każda waga, każda miara i każdy zestaw skal będzie taki sam, jak na rynku. Oznacza to, że każdy z nich zostanie zważony w równowadze, a każdy stanie na rynku, a każdy znajdzie swoją własną miarę i zgodnie z tą miarą każdy otrzyma swoją własną nagrodę.”

Rozdział 45 (2 Hen 45)

„Jeśli ktoś jest nieugięty w wypełnianiu dobrej ofiary przed obliczem Pana, wówczas Pan będzie również skłonny przyjąć ją na swoje konto, a On będzie szybki w swych nagrodach. Jeśli ktokolwiek sprawi, że lampy staną przed obliczem Pana, to Pan sprawi, że jego skarbnica będzie niezliczona w najwyższym królestwie. Czy Pan żąda chleba, lamp, owiec, wołów lub jakiegokolwiek rodzaju ofiary? To jest nicością, ale Bóg żąda czystych serc za pomocą tych wszystkich rzeczy i On w ten sposób bada serca ludzi.”

Rozdział 46 (2 Hen 46)

„Słuchaj, mój ludu, i zrozum wypowiedź moich warg: Jeśli do ziemskiego króla ktoś przyniesie jakieś dary, ale myśli o zdradzie w swoim sercu, a król to postrzega, czyż król nie będzie zagniewany na niego?  Czyż nie odrzuci jego darów i król nie poda go na sąd? Jeśli jakaś osoba sprowadza na manowce inną osobę w nieprawdę przez uczciwą mowę, ale jej serce jest złe, czy nie będzie świadomy zdrady swego serca i nie osądzi siebie w sobie, niezależnie od tego, czy jego sąd jest prawdziwy, czy jego nieprawdomówność jest oczywista dla wszystkich? Kiedy Pan posyła wielkie światło, w tym świetle będzie prawdziwy osąd, bez faworyzowania, tak dla prawdziwego jak i nieprawdziwego; i wtedy nikt się nie ukryje.

Rozdział 47 (2 Hen 47)

„A teraz, moje dzieci, złóżcie myśli w waszych sercach i zważajcie na słowa waszego ojca, które oznajmię wam z ust Pana: Przyjmijcie te księgi pisane ręką waszego ojca i czytajcie je. Ksiąg jest wiele i z nich nauczycie się wszystkich dzieł Pana. Od początku stworzenia było wiele książek i będzie do końca wieku, ale żadna z nich nie uczyni rzeczy tak zrozumiałymi dla was, jak księgi spisane moją ręką. Jeśli będziecie mocno się ich trzymać, nie będziecie grzeszyć przeciwko Panu. Albowiem nie ma innego oprócz Pana, ani w niebie, ani na ziemi, ani w najgłębszych miejscach, ani na żadnym fundamencie. Pan jest Tym, który położył fundamenty na nieznanych rzeczach i On jest Tym, który rozciąga niebiosa ponad rzeczy widzialne i niewidzialne. Ziemia, On umocnił ją nad wodami, a wody oparł On na nieumocnionych rzeczach; On sam stworzył niezliczone stworzenia. Czy jest ktoś, kto policzył pył ziemi, piasek morski, krople deszczu, rosę chmur albo wiatr?

Rozdział 48 (2 Hen 48)

Któż jest tym, który splótł ziemię i morze razem nierozerwalnymi więzami. Kto sprawił, że nieznane piękno gwiazd wyłoniło się z ognia, a wraz z nimi przyozdobił niebo i umieścił pośród nich słońce, aby mogło podróżować wzdłuż siedmiu niebiańskich kręgów, które są wyznaczone na 182 trony, że może zejść do najkrótszego dnia, a raz jeszcze 182, aby mógł zstąpić do najdłuższego dnia. Ma również dwa wielkie trony, w których zatrzymuje się, kiedy odwraca się w tym kierunku, a w przeciwnym kierunku, wyżej niż trony księżycowe. Od miesiąca Tsiwan, od 17 dnia, ono schodzi do miesiąca Tewet; a od siedemnastego dnia Tredego powstaje.   W ten sposób słońce porusza się po wszystkich okręgach niebieskich. Kiedy podchodzi blisko ziemi, wtedy ziemia jest wesoła i sprawia, że jej owoce rosną. Ale kiedy odchodzi, ziemia lamentuje, a drzewa i wszystkie owoce nie mają wydajności. Wszystko to dzięki pomiarowi i najdokładniejszemu pomiarowi godzin. On uczynił to miarą poprzez własną mądrość, czyli wszystkim, co jest widoczne i niewidzialne. Z niewidzialnych rzeczy i rzeczy widzialnych stworzył wszystkie widoczne rzeczy; ale On sam jest niewidzialny. Tak więc objawiam to wam, moje dzieci; a wy musicie przekazać wszystkie księgi swoim dzieciom, poprzez wszystkie pokolenia swoim krewnym, a także wszystkim narodom, które rozważają bojaźń Boga aby je zaakceptowali. Będą one bardziej przyjemne niż jakakolwiek smaczna żywność na ziemi. Oni będą je czytać i stosować się do nich. Ale ci, którzy są nierozumni, a którzy nie rozumieją Pana, także nie boją się Boga, przyjmą je, lecz wyrzekną się ich i będą uważać je za obciążenie – czeka ich straszliwy sąd. Szczęśliwy jest ten, kto wkłada swe jarzmo i niesie je; bo orać będzie w dniu sądu wielkiego.”

Rozdział 49 (2 Hen 49)

„Przysięgam wam, moje dzieci – Ale spójrzcie! Nie składam żadnej przysięgi ani na niebo, ani na ziemię, ani przez żadne inne stworzenie, które Pan stworzył. Ponieważ Pan powiedział: ‚Nie ma przysięgi w Mnie, ani żadnej niesprawiedliwości, ale tylko jest Prawda.’ Tak więc, jeśli nie ma prawdy w ludziach, niech złożą przysięgę za pomocą słów: „Tak, tak!”, albo jeżeli jest odwrotnie powinno być, „Nie, nie!” Składam wam przysięgę – „Tak, tak!” – że nawet zanim ktoś był w łonie matki, Ja indywidualnie przygotowałem miejsce dla każdej duszy, a także zestaw skal i miar tego, jak długo On postanowił mu żyć w tym świecie, aby każda osoba mogła być w ten sposób zbadana. Tak, dzieci, nie oszukujcie się;  ponieważ na przyszłość przygotowywano miejsce dla każdej ludzkiej duszy.”

Rozdział 50 (2 Hen 50)

„Ustaliłem osiągnięcia każdej osoby w pismach i nikt nie może się ukrywać, kto narodził się na ziemi, ani też jego osiągnięcia nie będą utrzymywane w tajemnicy. Widzę wszystko tak, jak w lustrze. Teraz więc moje dzieci, w cierpliwości i łagodności trwajcie w liczbie swych dni, abyście mogli odziedziczyć końcowy niekończący się wiek, który nadchodzi. Każdy atak, każde prześladowanie i każde złe słowo wycierpiane dla dobra Pana. Jeśli doznasz urazu i prześladowania z powodu Pana, to wytrwaj w nich wszystko ze względu na Pana. Jeśli potrafisz zemścić się ze stukrotną zemstą, nie mścij się ani na tym, który jest blisko ciebie, ani na odległym od ciebie. Albowiem Pan jest tym, który się pomści, a on będzie Mścicielem dla was w dniu wielkiego sądu, aby nie było tutaj żadnych aktów odpłaty od ludzi, ale tylko od Pana. Niech każdy z was pogodzi się ze stratą swego złota i srebra ze względu na brata, aby mógł otrzymać pełny skarbiec w przyszłym wieku.”

Rozdział 51 (2 Hen 51)

Wyciągnij ręce do potrzebujących, zgodnie ze swoimi możliwościami. Nie ukrywaj swojego srebra w ziemi. Pomóż wierzącemu w utrapieniu, a wtedy utrapienie cię nie znajdzie, w twoich skarbach i w czasie twojej pracy. Wszelkiego rodzaju uciążliwe i trudne jarzmo, jeśli przychodzi na ciebie ze względu na Pana, znoś wszystko.  W ten sposób odnajdziesz swoją nagrodę w dniu sądu. O poranku dnia, w środku dnia i wieczorem tego dnia, dobrze jest iść do świątyni Pana ze względu na Chwałę Twego Stwórcy. Albowiem każdy rodzaj ducha uwielbia Go i wszelkiego rodzaju stworzenie, widzialne i niewidzialne chwali Go.”

Rozdział 52 (2 Hen 52)

„Szczęśliwy jest ten, kto otwiera usta aby sławić Pana i sławi Go z całego serca. Ale przeklętą jest każda osoba, która otwiera swoje serce na obrazę, obraża ubogich, oczernia bliźniego, ponieważ ta osoba oczernia Boga. Szczęśliwy jest ten, kto otwiera usta błogosławiąc i chwaląc Boga. Przeklętą jest osoba, która otwiera usta ku przekleństwu i bluźnierstwu przed obliczem Pana przez wszystkie dni. Szczęśliwą jest osoba, która błogosławi wszystkie dzieła Pana. Przeklęta jest osoba, która gardzi każdym ze stworzeń Pana. Szczęśliwa jest osoba, która uważnie przygląda się podniesieniu dzieł swojej własnej ręki. Przeklętą jest osoba, która patrzy, jest zazdrosna i działa, aby zniszczyć dzieło innego. Szczęśliwy jest człowiek, który zachowuje fundamenty swoich najstarszych ojców, od początku mocno ugruntowany. Przeklęta jest osoba, która rozbija instytucje swoich przodków i ojców. Szczęśliwy jest ten, kto kultywuje miłość do pokoju. Przeklęty jest człowiek, który przeszkadza tym, którzy są pokojowi za pomocą miłości. Szczęśliwy jest on, chociaż nie mówi językiem pokoju, ale w jego sercu jest pokój dla wszystkich. Przeklęty to człowiek, który swoim językiem mówi o pokoju, ale w jego sercu nie ma pokoju, ale miecz. Wszystkie te rzeczy zostaną zważone na wagach i ujawnione w księgach dnia wielkiego sądu.”


 

Rozdział 53 (2 Hen 53) 

„Tak więc, moje dzieci, nie mówcie: ‚Nasz ojciec jest z Bogiem i on stanie przed Bogiem za nami i będzie się modlił za nas o nasze grzechy’. Bo tam nie ma pomocnika – nawet dla jednej osoby, która zgrzeszyła. Spójrzcie, jak zapisałem wszystkie czyny każdej osoby przed stworzeniem, i piszę, co jest zrobione między wszystkimi ludźmi na zawsze. Nikt nie może zaprzeczyć memu pismu; ponieważ Pan widzi wszystkie złe myśli ludzkości, jak są one próżne, gdzie one leżą w skarbcach serca. Tak więc moje dzieci, zważajcie na wszystkie wypowiedzi waszego ojca, cokolwiek wam powiem, abyście nie żałowali, mówiąc: ‚Nasz ojciec ostrzegał nas wtedy o naszej ignorancji’. Aby mógł istnieć dla was pokój w waszym dziedzictwie.”

Rozdział 54 (2 Hen 54)

„Księgi, które wam dałem, nie ukrywajcie ich. Wszystkim, którzy tego chcą, odczytujcie je, aby wiedzieli o nadzwyczajnych cudownych dziełach Pana.”

Rozdział 55 (2 Hen 55)

„Oto moje dzieci, wyznaczony dzień nadszedł, wyznaczony czas stanął przede mną. Ponagla mnie do odejścia od was; aniołowie, którzy chcą iść ze mną, stoją na ziemi, czekając na to, co było im powiedziane. Gdyż jutro rano wstąpię do najwyższego Jeruzalem, do mego wiecznego dziedzictwa. Dlatego daję wam polecenie, moje dzieci, abyście mogli czynić wszystko, co jest bardzo przyjemne przed obliczem Pana „.

Rozdział 56 (2 Hen 56) 

Matuzalem odpowiedział ojcu i rzekł: „Co jest miłe dla twoich oczu, ojcze, abyśmy mogli przygotować posiłek przed twoją twarzą, abyś mógł pobłogosławić nasze domy, twoje dzieci i wszystkie twoje domostwa i twój lud zostanie uwielbiony przez ciebie. Wtedy po tym odejdziesz, zgodnie z wolą Pana.” Henoch odpowiedział swojemu synowi, Matuzalemowi i rzekł: „Słuchaj, dziecko! Od czasu, gdy Pan namaścił mnie maścią Jego chwały, pokarm nie przyszedł do mnie, a ziemskiej przyjemności moja dusza nie pamięta, ani nie pragnę czegokolwiek ziemskiego.”

Rozdział 57 (2 Hen 57)

„Lecz me dziecko, Matuzalemie, wezwij wszystkich twoich braci, wszystkich członków twoich domostw i starszych z ludzi, abym mógł z nimi porozmawiać i odejść, jak to było wcześniej zadecydowane dla mnie”. Matuzalem pośpieszył i wezwał swoich braci: Regima, Rimana, Ukhana, Khermiona, Gaidada i starszych całego ludu. Wezwał ich przed oblicze swego ojca, Henocha, i padli na twarz, a Henoch spojrzał na nich. I pobłogosławił ich i przemówił do nich, mówiąc:”

Rozdział 58 (2 Hen 58)

„Słuchajcie mnie dzisiaj moje dzieci. W dniach naszego ojca Adama Pan zstąpił na ziemię z powodu Adama. On skontrolował wszystkie swoje stworzenia, które on Sam stworzył na początku tysiąclecia i kiedy po tych wszystkich stworzył Adama. Pan wezwał wszystkie zwierzęta na ziemi, wszystkie gady na ziemi i wszystkie ptaki, które latają w powietrzu i przyniósł je wszystkie przed oblicze naszego ojca Adama, aby mógł wymawiać imiona dla wszystkich czworonogów; i Adam nazwał wszystko, co żyje na ziemi. Pan wyznaczył go nad wszystkimi jako króla. On podporządkował mu wszystko w posłuszeństwie pod jego ręką, zarówno głupiego, jak i głuchego, aby panować i poddawać się w każdą niewolę. Tak samo dotyczyło to każdego człowieka. Pan stworzył ludzkość, aby była panem wszystkich Jego posiadłości. I Pan nie osądzi ani jednej zwierzęcej duszy ze względu na człowieka; za wyjątkiem dusz ludzkich. Będzie on sądził ze względu na dusze swoich zwierząt. Dla duszy wszystkich zwierząt istnieje w wielkim wieku jedno miejsce, jedna kłódka i jedno pastwisko. Tak jak każda ludzka dusza jest według liczby, tak samo jest z duszami zwierząt. Ani jedna dusza, którą stworzył Pan, nie zginie, aż do sądu wielkiego. I każdy rodzaj zwierzęcej duszy oskarży ludzi, którzy źle ich karmili.”

Rozdział 59 (2 Hen 59)

„Kto postępuje bezprawnie z duszą zwierzęcia, działa bezprawnie ze swą własną duszą, ponieważ człowiek przynosi jedno z czystych zwierząt, aby dokonać ofiary z powodu grzechu, aby mógł uzdrowić swoją duszę. Jeśli przyniesie na ofiarę czyste zwierzęta, ptaki i zboża, wtedy jest uzdrowienie dla tej osoby i ona uzdrowi swą duszę. Wszystko, co zostało wam dane jako pokarm, związać czterema nogami, aby właściwie wykonać uzdrowienia.  To jest uzdrowienie i uzdrowi jego duszę. Ten, który skazuje na śmierć wszelkiego rodzaju zwierzę bez więzów, poddaje swą własną duszę na śmierć i działa bezprawnie przeciwko własnemu ciału. Ten, który wyrządza jakąkolwiek krzywdę wszelkiemu zwierzęciu w tajemnicy, jest to złym zwyczajem i taki działa bezprawnie z przeciwko własnej duszy.”

Rozdział 60 (2 Hen 60)

Ten, który krzywdzi duszę ludzką, szkodzi swojej własnej duszy i nie ma dla niego żadnego uzdrowienia w ciele ani przebaczenia na wieki. Ten, kto dokonuje morderstwa ludzkiej duszy, powoduje śmierć własnej duszy i morduje własne ciało; i nie ma dla niego uzdrowienia na wieki. Ten, który czeka na osobę z jakąkolwiek pułapką, on sam zostanie w nią uwikłany; i nie ma dla niego uzdrowienia na wieki. Ten, kto kłamie na człowieka w sądzie, jego kara nie zostanie rozluźniona w Wielkim Sądzie na wieki. Ten, kto działa przewrotnie, lub mówi cokolwiek przeciw jakiejkolwiek duszy, sprawiedliwość nie zostanie mu dana na wieki.”

Rozdział 61 (2 Hen 61)

„Tak więc, moje dzieci, zachowajcie wasze serca od każdego niesprawiedliwego czynu, którego Pan nienawidzi. Tak jak człowiek zwraca się do Boga o swoją własną duszę, w taki sam sposób niech zachowuje się wobec każdej żywej duszy, ponieważ w wielkim wieku wszystko będzie jawne. Wiele schronisk przygotowano dla ludzi, dobre dla dobrych, ale złe dla złych, wielu niezliczonych. Szczęśliwy jest ten, kto wchodzi do błogosławionych domów; dla złych nie ma ani odpoczynku, ani powrotu. Słuchajcie moje dzieci, stare i młodsze! Osoba składająca przysięgę na sercu, aby przynosić dary przed obliczem Pana ze swoich dzieł, ale jego ręce nie uczyniły tego, wtedy Pan odwróci swoją twarz od dzieł jego rąk i nie znajdzie dzieł jego rękach. Ale nawet jeśli zrobiły to jego ręce, ale jego serce narzeka, choroba jego serca nie ustanie; składając skargę bez ustanku nie będzie miał nawet jednej korzyści.”

Rozdział 62 (2 Hen 62)

„Szczęśliwy jest ten, kto w swoim cierpieniu przynosi swe dary z wiarą przed obliczem Pana, poświęca je i otrzymuje odpuszczenie grzechów. Ale jeśli przed czasem wycofa on swoje ślubowania, nie ma u niego żalu za grzechy. Jeśli upłynie określony czas, a następnie on to zrobi, nie zostanie przyjęty, ponieważ każde opóźnienie powoduje obrazę.”

Rozdział 63 (2 Hen 63)

„Osoba, gdy ubiera nagiego lub daje chleb głodnym, otrzyma od Boga nagrodę. Jeśli jego serce szemra, to jest podwójne zło, które stwarza dla siebie. To jest strata do tego, co on daje i nie uzyska on żadnego wynagrodzenia z tego tytułu. Biedny człowiek, gdy jego serce jest usatysfakcjonowane lub jego ciało jest ubrane, a on dokonuje aktu pogardy, wtedy rujnuje całą swoją wytrzymałość biedy, nie dostanie on nagrody za swoje dobre uczynki. Gdyż Pan brzydzi się każdego rodzaju pogardliwą osobą i każdego, kto czyni się wielkim i każdym kłamliwym słowem, pobudzanym przez niesprawiedliwość; zostanie wycięty ostrzem miecza na śmierć i wrzucony do ognia. Będzie się palił i jego odcięcie nie ma uzdrowienia na wieczność.”

Rozdział 64 (2 Hen 64)

Kiedy Henoch wypowiadał te słowa do swoich synów, do książąt ludu i całego jego ludu, blisko i daleko, słysząc, że Pan powołuje Henocha, porozumieli się ze sobą, mówiąc: „Pójdźmy i ucałujmy Henocha.” I przyszli razem, aż do 2000 mężczyzn, i przybyli do miejsca Akhuzan, gdzie był Henoch i jego synowie. Starszyzna ludzi i cała społeczność, przyszli i upadli na twarz i pocałowali Henocha. Rzekli do niego: „O, ojcze nasz, Henochu, bądź błogosławiony przez Pana, Odwiecznego Króla. Teraz pobłogosławcie waszych synów i cały lud, abyśmy dzisiaj mogli być uwielbieni przed waszym obliczem. Będziesz uwielbiony przed obliczem Pana na wieki, ponieważ ty jesteś tym, którego Pan wybrał ponad cały lud na ziemi i On ustanowił ciebie, abyś był tym, którzy spisuje zapis całego Jego stworzenia, widzialnego i niewidzialnego. Pomocnik twego własnego domu.”

Rozdział 65 (2 Hen 65)

I Henoch odpowiedział swemu ludowi, mówiąc do wszystkich: „Słuchajcie, moje dzieci! Zanim cokolwiek istniało i zanim kiedykolwiek stworzono jakąkolwiek stworzoną rzecz, Pan stworzył całe stworzenie, widoczne i niewidzialne.

Bez względu na to ile czasu minęło. Rozumiem, że z tego powodu On ustanowił człowieka w swojej własnej formie, zgodnie z podobieństwem. On dał jemu: oczy, aby widział, uszy, aby słyszał, serce, aby myślał, powód aby go rozważać.

Pan ustanowił wszystko ze względu na człowieka i stworzył całe stworzenie ze względu na niego. I On podzielił to na okresy: Z czasu On ustanowił lata; Z lat On ustanowił miesiące; z miesięcy On ustanowił dni; z dni On ustanowił siedem; i w nich ustalił On godziny; i godziny On dokładnie zmierzył.

Aby człowiek mógł myśleć o czasie, aby mógł liczyć lata, miesiące, dni, godziny, zamieszania, początki, zakończenia i to, że może liczyć swoje życie od początku aż do śmierci, aby myślał o swoich grzechach, aby zapisał swoje osiągnięcia, zarówno dobre, jak i złe. Żadne osiągnięcie nie jest ukryte przed Panem, aby każdy mógł poznać swoje własne osiągnięcia, aby nie przekroczył któregokolwiek z Jego przykazań, aby mógł trzymać się tego, co moja ręka napisała z pokolenia na pokolenie.

Kiedy całe stworzenie, widoczne i niewidzialne, które Pan stworzył, dobiegnie końca, wtedy każda osoba pójdzie na Wielki Sąd Pana. Wtedy cały czas zginie, potem nie będzie ani lat, ani miesięcy, ani dni, ani godzin.

Oni zostaną rozproszeni, po tym nie zostaną liczeni. Będą stanowić jeden wiek. Wszyscy sprawiedliwi, którzy przejdą przed Najwyższym Sądem Pana, zostaną zebrani razem w wielkim wieku. Wielki wiek nadejdzie dla sprawiedliwych i będzie wieczny.

Potem nie będzie wśród nich ani znużenia, ani choroby, ani ucisku, ani zmartwienia, ani pragnienia, ani osłabienia, ani nocy, ani ciemności. Ale będą mieli wspaniałe światło, wielkie niezniszczalne światło, raj, wielki i nieprzekupny. Gdyż wszystko, co skorumpowane, przeminie, a powstanie nieskorumpowane i będzie schronieniem wiecznych mieszkań.”

Rozdział 66 (2 Hen 66)

„Przeto teraz synowie, strzeżcie waszych dusz przed wszelkiego rodzaju niesprawiedliwością, której Pan nienawidzi: chodźcie przed Jego obliczem ze strachem, drżąc i wielbiąc tylko Jego. Kłaniajcie się tylko do prawdziwego Boga; nie do bożków, które nie mają głosu. Wszelkiego rodzaju ofiarę, składajcie sprawiedliwie przed obliczem Pana; ale co jest niesprawiedliwe, Pan się tym brzydzi. Gdyż Pan wie o wszystkim, o czym człowiek myśli w swoim sercu. Wtedy powód doradza Mu. Każda bowiem myśl przedstawiona jest przed Panem, który ziemię uczynił stałą oraz umieścił na niej swe stworzenia. Jeśli spojrzysz w niebo, oto Pan jest tam; bo Pan stworzył niebo. Jeśli spojrzysz na ziemię, to Pan jest tam; ponieważ Pan założył ziemię i umieścił na niej wszystkie swoje stworzenia. Jeśli rozważasz głębiny oceanu i wszystko, co jest pod ziemią, wtedy Pan jest tam. Ponieważ Pan stworzył wszystko. Nie kłaniajcie się niczemu, co jest uczynione przez człowieka, ani niczemu stworzonemu przez Boga, a więc nie popełniajcie odstępstwa przeciwko Panu wszelkiego stworzenia. Żaden rodzaj czynu nie jest ukryty przed obliczem Pana. Chodźcie moi dzieci, w długiej cierpliwości, w łagodności, w uczciwości, w ucisku, w niedoli, w wierności, w prawdzie, w nadziei, w słabości, w szyderstwie, w atakach, w pokusie, w deprawacji. Miłujcie się nawzajem, aż wyjdziecie z tego wieku cierpienia, abyście stali się spadkobiercami niekończącego się wieku. Jakże szczęśliwi są sprawiedliwi, którzy ujdą przed wielkim sądem Pańskim; będą bowiem świecić siedmiokrotnie jaśniej niż słońce. W tym wieku wszystko szacuje się siedmiokrotnie – światło, ciemność, jedzenie, przyjemność, nędza, raj, tortury, ogień, mróz itd. Wszystko to zapisałem na piśmie, abyście mogli je przeczytać i pomyśleć o nich.

Rozdział 67 (2 Hen 67)

I kiedy Henoch przemówił do swego ludu, Pan posłał mrok na ziemię, zrobiło się ciemno i okrył ludzi, którzy stali i rozmawiali z Henochem. Aniołowie pośpieszyli, wzięli Henocha i zanieśli go do najwyższego nieba, gdzie Pan przyjął go i sprawił, że stanął przed Jego obliczem na całą wieczność. Wtedy ciemność odeszła od ziemi i stała się światłem. Ludzie rozejrzeli się i zrozumieli, jak zabrano Henocha. Chwalili Boga i odeszli do swoich domów.

Rozdział 68 (2 Hen 68)

Matuzalem i jego bracia, synowie Henocha, pośpieszyli i skonstruowali ołtarz w miejscu Akhuzan, skąd Henoch  był wzięty. Oni wzięli owce i woły i złożyli ofiary przed obliczem Pana. Zwołali wszystkich ludzi, aby przyszli z nimi na święto; ludzie przynieśli dary dla synów Henocha. Zrobili święto i radowali się przez trzy dni.


 

Rozdziały 69-73 (Wychwalanie Melchizedeka) | 2 Hen 5 

Rozdział 69 (2 Hen 69)

Trzeciego dnia, w godzinach wieczornych, starsi ludu przemówili do Matuzalema, mówiąc: „Stań przed obliczem Pana, przed twarzą wszystkich ludzi i przed obliczem ołtarza Pana, a zostaniesz uwielbiony przez twój lud. „.

Matuzalem odpowiedział swojemu ludowi: „Zaczekajcie, mężowie, aż Pan, Bóg mego ojca, Henocha, sam sobie wybierze dla siebie kapłana nad swoim własnym ludem”. Ludzie na próżno czekali w miejscu Achuzan.

Matuzalem pozostawał przy ołtarzu i modlił się do Pana i rzekł: „O Panie, jedyny z całego świata, który zabrał mego ojca, Henocha, wzbudź kapłana dla swojego ludu, daj do ich serc zrozumienie, aby obawiano się twojej chwały i wszystko wykonywano zgodnie z Twoją wolą. ”

Matuzalem zasnął, a Pan ukazał mu się w nocnym widzeniu i rzekł do niego: „Słuchaj, Matuzalemie, jestem Panem, Bogiem twojego ojca, Henocha.

Zważ na głos twych ludzi i stań przed moim Ołtarzem a ja wyniosę cię przed obliczem całego ludu, a będziesz wyniesiony przez wszystkie dni twego życia, i będę ci błogosławił „.

Matuzalem wstał ze swego snu i pobłogosławił Pana, który mu się ukazał. Starsi ludu pośpieszyli do Matuzalema, a Pan polecił Matuzalemowi sercu, aby zwrócił uwagę na głos ludu. I rzekł do nich: „Pan Bóg jest Tym, który dał mi dziś łaskę przed mymi oczami”.

A Sarkhasan, Kharmis i Zaras, starsi ludu, pośpieszyli i wybrali dla Matuzalema szaty i umieścili na jego głowie błyszczącą koronę.

Ludzie pośpieszyli i przyprowadzili owce, woły i niektóre ptaki, wszystkie przeszły inspekcję, aby Matuzalem poświęcił je w Imieniu Pana i w imieniu ludu.

Matuzalem zbliżył się do ołtarza Pana, a jego twarz była promienna niczym słońce w południe, a cały lud w procesji (stał) za nim. Matuzalem stał przed ołtarzem Pana, ze wszystkimi ludźmi stojącymi wokół miejsca ofiarowania.

A gdy starsi ludu wzięli owce i woły, związali ich cztery nogi i położyli je na froncie ołtarza. Powiedzieli Matuzalemowi: „Weź nóż! Zabij ich w wymagany sposób przed obliczem Pana.”

Matuzalem wyciągnął ręce do nieba i zawołał do Pana w ten sposób, mówiąc: „Przyjmijcie mnie, o Panie! Kimże jestem, aby stanąć na czele waszego miejsca ofiary i nad głowami tych ludzi?

Panie, spójrz na swojego sługę oraz na tych ludzi: Daj błogosławieństwo Twemu słudze przed obliczem tych ludzi, aby przekonali się, że Ty jesteś Tym, który wyznaczył mnie, abym był kapłanem nad twoim ludem.”

I wydarzyło się, podczas gdy Matuzalem się modlił, że ołtarz został wstrząśnięty, nóż podniósł się z ołtarza i wpadł w rękę Matuzalema przed twarzą całego ludu. Ludzie drżeli i wielbili Boga.

Matuzalem był uczczony przed obliczem Pana i przed obliczem wszystkich ludzi tego dnia. Matuzalem wziął nóż i zabił wszystko, co przyniósł lud. Ludzie wielce się radowali, byli szczęśliwi przed obliczem Pana i przed obliczem Matuzalema tego dnia. Potem ludzie poszli do swoich własnych domów.

Rozdział 70 (2 Hen 70)

Matuzalem zaczął stawać przed ołtarzem i przed obliczem Pana i całego ludu od tego dnia przez 10 lat, mając nadzieję na wieczne dziedzictwo i dokładne nauczanie całej ziemi i całego ludu. Nie znaleziono ani jednej osoby, która odwróciłaby się w próżności od Pana podczas wszystkich dni życia Matuzalema. Pan błogosławił Matuzalemowi i był wdzięczny z Jego ofiar i darów oraz wszelkiego rodzaju posług, które wykonywał on przed obliczem Pana.

Kiedy nadszedł czas odejścia Matuzalema, Pan ukazał mu się w nocnym widzeniu i rzekł do niego: „Słuchaj, Matuzalemie, jestem Panem, Bogiem twojego ojca, Henocha, chcę, abyś wiedział, że dni twego życie dobiegły końca, a dzień twego odpoczynku się zbliżył.  Zawołaj Nira, drugiego syna Lamecha, i ubierz go w szaty waszego uświęcenia.

Spraw, aby stał przy moim ołtarzu i powiedz mu wszystko, co się stanie w jego dniach, ponieważ czas zniszczenia całej ziemi, każdej ludzkiej istoty i wszystkiego, co żyje na ziemi, jest coraz bliższy. Gdyż za jego dni nastanie wielkie zamieszanie na ziemi, bo każdy zazna zazdrościć bliźniemu, a ludzie będą grzeszyć przeciwko ludziom.

Naród będzie prowadził wojnę przeciwko narodowi. Cała ziemia będzie wypełniona krwią i wielce złym zamieszaniem. Co więcej, oni porzucą swego Stwórcę i będą kłaniać się temu, co jest umocowane na niebie, temu, co porusza się na ziemi i falom morza. A przeciwnik uczyni się wielkim i będzie zachwycony ich uczynkami, które Mnie prowokują.

Cała ziemia zmieni porządek, każdy owoc i każde ziele zmieni swe nasiona, ponieważ przewidują czas zniszczenia. Wszystkie narody zmienią się na ziemi z powodu mego płomienia. Wtedy wydam rozkaz. Otchłań wyleje się na ziemię, a wielkie magazyny wody z nieba spadną na ziemię w wielkiej masie, zgodnie z pierwszą masą. Cały układ ziemi zginie i ziemia będzie trzęsła się i od tego dnia zostanie pozbawiona swej siły.

Wówczas zachowam syna twojego syna Lamecha, jego pierwszego syna, Noego. Z jego nasienia wzbudzę inny świat, a jego nasienie będzie istniało na zawsze, aż do drugiego zniszczenia, kiedy ponownie ludzkość popełni grzech przed moim obliczem „. Matuzalem nagle przebudził się ze snu. Jego sen był bardzo niepokojący. Wezwał wszystkich starszych ludu i opowiedział im wszystko, co Pan mu powiedział; całą wizję, którą mu objawił Pan. Wszyscy ludzie byli przejęci jego wizją. Odpowiedzieli mu: „Pan jest Panem, On będzie działał zgodnie ze Jego wolą.” Teraz, Matuzalemie zrób wszystko tak, jak Pan ci powiedział.” Matuzalem wezwał Nira, syna Lamecha, młodszego brata Noego, i ubrał go w szaty kapłańskie przed obliczem całego ludu i sprawił, że stanął on na przedzie ołtarza Pana. I nauczył go wszystkiego, co musiał robić pomiędzy ludźmi. Matuzalem przemówił do ludu: „Oto Nir, który stanie przed waszym obliczem od czasów obecnych jako książę i przywódca.” Ludzie powiedzieli do Matuzalem: „Niech tak się stanie zgodnie z twoim słowem. Ty będziesz głosem Pana, tak jak on ci powiedział.” Kiedy Matuzalem przemówił do ludu przed ołtarzem, jego duch był wstrząśnięty, a klęcząc na kolanach wyciągnął ręce do nieba i modlił się do Pana. Kiedy modlił się do Niego, jego duch wyszedł z niego zgodnie z Wolą Pana. Nir i wszyscy ludzie pośpieszyli i zbudowali grób, który zrobili dla Matuzalema w miejscu Akhuzan, bardzo starannie ozdobionym, z trzcinami i wieloma świętymi rzeczami. Nir przyszedł z wieloma pochwałami, a ludzie podnieśli ciało Matuzalema wielbiąc Boga; wykonali dla niego służbę przy grobie, który dla niego zrobili i okryli go. Powiedzieli: „Jakże błogosławiony był Matuzalem przed obliczem Pana i przed obliczem wszystkich ludzi!” Kiedy chcieli odejść do swoich miejsc, Nir rzekł do ludzi: „Pośpieszcie się dzisiaj i przyprowadźcie owce, byki, turkawki i gołębie, abyście dzisiaj mogli złożyć ofiarę przed obliczem Pana. Wtedy odejdźcie do swoich domów. ” Ludzie wysłuchali Nira, kapłana i pospieszyli się i przyprowadzili je, związali je na czele ołtarza. Nir wziął nóż ofiary i zabił wszystko, co miało być ofiarowane przed obliczem Pana. Wszyscy ludzie weselili się przed obliczem Pana, a tego dnia uwielbili Pana, Boga Nieba i Ziemi, Boga Nira. Od tego dnia panował pokój i porządek na całej ziemi w dniach Nira – 202 lata. Potem ludzie odmienili się i odwrócili się od Pana. Zaczęli zazdrościć sobie nawzajem, ludzie wyruszyli na wojnę z ludźmi, rasa wyniosła się przeciw rasie, walczyli i obrażali się nawzajem. Nawet jeśli słowa były takie same, serce wybierało różne rzeczy. Ponieważ diabeł stał się władcą po raz trzeci. Pierwszy raz był przed rajem; po raz drugi był w raju; trzeci raz był po raju i kontynuował aż do samego potopu. Nastał wielki konflikt i wielki niepokój. Kapłan Nir słyszał o tymi i był bardzo zasmucony. Powiedział w swoim sercu: „Prawdę mówiąc, zrozumiałem, kiedy nadszedł czas i słowa, które Pan powiedział do Matuzalema, ojca mojego ojca, Lamecha”.

Rozdział 71 (2 Hen 72)

Oto żona Nira, której imię brzmiało Sopanim, jest bezpłodna i nigdy nie urodziła Nirowi dziecka. Sopanim była w podeszłym wieku i w dniach swej śmierci. Poczęła w swoim łonie, ale Nir kapłan nie spał z nią od dnia, w którym Pan wyznaczył go do prowadzenia wielbienia przed obliczem ludu. Kiedy Sopanim ujrzała swą ciążę, była zawstydzona i zażenowana, i ona ukrywała się przez wszystkie dni, aż urodziła. Nikt z ludu o tym nie wiedział. Kiedy minęło dwieście osiemdziesiąt dwa dni, a dzień urodzenia zaczął się zbliżać, Nir przypomniał sobie o swojej żonie, wezwał ją do siebie w swoim domu, aby mógł z nią porozmawiać. Sopanim przybyła do Nira, jej męża; a oto ona była w ciąży i zbliżał się dzień przeznaczony na poród. Nir ją zobaczył i bardzo się wstydził. Powiedział do niej: „Cóż takiego uczyniłeś, żono, dlaczego zhańbiłaś mnie przed obliczem tych ludzi? Teraz odejdź ode mnie i idź tam, gdzie rozpoczęłaś hańbę swojego łona, tak że ja nie mogę zbezcześcić mojej ręki z powodu ciebie i zgrzeszyć przed obliczem Pana ” Sopanim przemówiła do swego męża Nira, mówiąc: „O mój panie, oto czas mojej starości, nadszedł dzień mojej śmierci, nie rozumiem, jak odwróciła się moja menopauza i bezpłodność mego łona.” Nir nie uwierzył swojej żonie i po raz drugi powiedział do niej: „Odejdź ode mnie, bo inaczej mógłbym cię zaatakować i popełnić grzech przed obliczem Pana”. I gdy Nir rozmawiał z żoną, Sopanim, że Sopanim upadła u Nira i umarła. Nir był bardzo strapiony i powiedział w swoim sercu: „Czy mogło to się stać z powodu mojego słowa? A teraz miłosierny jest Wieczny Pan, ponieważ moja ręka nie była nad nią. ” Archanioł Gabriel ukazał się Nirowi i rzekł do niego: „Nie myśl, że twoja żona Sopanim umarła z powodu twojego błędu, ale to dziecko, które ma narodzić się z niej jest owocem prawości i które odbiorę w raju, abyś nie był ojcem daru Bożego „.

Nir pospieszył się i zamknął drzwi swojego domu. Poszedł do Noego, jego brata, i zrelacjonował mu wszystko, co wydarzyło się w związku z jego żoną.

Noe pospieszył do pokoju swojego brata. Wygląd żony jego brata wskazywał na śmierci, ale jej łono było w momencie porodu.

Noe rzekł do Nira: „Nie bądź zasmucony, Nirze, mój bracie, bo dzisiaj Pan ukrył nasz skandal, ponieważ nikt z ludu o tym nie wie. Teraz chodźmy szybko i pogrzebmy ją, a Pan ukryje skandal naszej hańby. ”

I umieścili Sopanim na łóżku, owinęli ją czarnymi szatami i zamknęli drzwi. W tajemnicy wykopali grób.

Kiedy wyruszyli w stronę grobu, z martwej Sopanim wyszło dziecko i usiadło na łóżku u jej boku. Noe i Nir przybyli, by pochować Sopanim, a oni zobaczyli dziecko siedzące obok zmarłej Sopanim, wycierające swoje ubranie.

Noe i Nir byli przerażeni wielkim strachem, ponieważ dziecko było w pełni rozwinięte fizycznie, ono mówiło ustami i błogosławiło Pana. Noe i Nir spojrzeli na niego uważnie, mówiąc: „To pochodzi od Pana, mój bracie”. A oto na piersiach jego była odznaka kapłaństwa i wyglądała chwalebnie. Noe powiedział do Nira: „Oto Bóg odnawia kapłaństwo z krwi związanej z nami, tak, jak Mu się upodobało”.

Noe i Nir spieszyli się i umyli dziecko i ubrali go w szaty kapłańskie i dali mu chleb do zjedzenia, a on zjadł. I nazwali go Melchizedek. Noe i Nir podnieśli ciało Sopanim, zdjęli z niej czarne szaty i umyli ją. Ubrali ją w wyjątkowo jaskrawe szaty i zbudowali dla niej grób. Noe, Nir i Melchizedek przyszli i pochowali ją publicznie. Noe powiedział do swojego brata Nira: „Opiekuj się tym dzieckiem w tajemnicy aż do czasu, ponieważ ludzie staną się zdradzieccy na całej ziemi, zaczną odwracać się od Boga i staną się całkowicie ignoranccy, i w pewien sposób, gdy oni zobaczą jego, oni go zabiją „. Wtedy Noe odszedł na swoje miejsce, a oto wielkie bezprawie zaczęło stawać się obfite na całej ziemi w dniach Nira. A Nir zaczął się niepokoić nadmiernie o dziecko, mówiąc: „Co mam z nim zrobić?” I wyciągając ręce ku niebu, Nir zawołał do Pana, mówiąc: „Jakże nieszczęśliwy teraz jestem, Wieczny Panie, że całe bezprawie zaczęło obfitować na całej ziemi w moich dniach! I uświadamiam sobie, jak o wiele bliżej jest nasz koniec, z powodu bezprawia ludu. A teraz, Panie, jaka jest wizja tego dziecka i jakie jest jego przeznaczenie, albo co uczynię dla niego, aby on także nie dołączył do nas w tym zniszczeniu? ” Pan posłuchał Nira i ukazał mu się w nocnej wizji i rzekł do niego: „Oto już Nirze wielkie bezprawie, które zaszło na ziemi, którego nie będę już dłużej tolerował: Oto, nie zamierzam zsyłać wielkiego zniszczenia na ziemię. Ale w odniesieniu do dziecka nie martw się, Nirze, ponieważ w krótkim czasie wyślę mojego archanioła Gabriela, a on weźmie dziecko i umieści go w raju w Edenie. On nie zginie wraz z tymi, którzy muszą zginąć. Jak to już objawiłem, Melchizedek będzie Moim kapłanem dla wszystkich świętych kapłanów, Ja go uświęcę i ustanowię go, aby był on głową kapłanów przyszłości „. Nir powstał ze swego snu i pobłogosławił Pana, który ukazał mu się, mówiąc: Niech będzie błogosławiony Pan, Bóg moich ojców, który nie potępił mojego kapłaństwa i kapłaństwa moich ojców, ponieważ przez swoje Słowo stworzył wielkiego kapłana w łonie Sopanim, mojej żony. Albowiem nie mam potomków. Niech to dziecko zastąpi moich potomków i stanie się jak mój własny syn, a Ty wliczysz go w liczbę twoich sług. ” „Dlatego oddajcie mu cześć razem z waszymi sługami i wspaniałymi kapłanami, a także ze sługą waszym, Nirem. A oto Melchizedek będzie głową kapłanów innego pokolenia, wiem, że przyszło wielkie zamieszanie i w zamieszaniu to pokolenie się skończy, i wszyscy zginą, z wyjątkiem Noego, mojego brata, który zostanie zachowany dla prokreacji. Z jego plemienia powstanie wielu ludzi, a Melchizedek stanie się głową kapłanów panujących nad królewskim ludem, który służy Tobie, Panie „.

Rozdział 72 (2 Hen 72)

Stało się to, gdy dziecko przeżyło czterdzieści dni w namiocie Nira, Pan powiedział do archanioła Gabriela: „Zejdź na ziemię do kapłana Nira i weź dziecko Melchizedeka, który jest z nim. Umieść go w raju Edenu na przechowanie. Czas już się zbliża i wyleję całą wodę na ziemię i wszystko, co jest na ziemi, zginie, a Ja je odbuduję, a Melchizedek będzie głową kapłanów w tym pokoleniu. I wzbudzę go jeszcze raz i Melchizedek będzie głową kapłanów w tym pokoleniu.” Gabriel pośpieszył i przyleciał na dół, gdy była noc. A Nir spał tej nocy na swoim łóżku, Gabriel ukazał mu się i rzekł do niego: „Tak mówi Pan: Nirze! Przyprowadź mi dziecko, które ci powierzyłem. ” Nir nie zdawał sobie sprawy, kto do niego mówi, a jego serce było zmieszane. I powiedział: „Kiedy ludzie dowiedzą się o dziecku, wtedy go pojmą i zabiją, ponieważ serce tych ludzi jest zwodnicze przed obliczem Pana”. Wtedy odpowiedział Gabrielowi i powiedział: „Dziecko nie jest ze mną i nie wiem, kto do mnie mówi”. Gabriel odpowiedział mu: „Nie lękaj się, Nirze, jestem archaniołem Gabrielem, Pan posłał mnie, i oto, wezmę dziś twoje dziecko, pójdę z nim i umieszczę go w raju Edenie„. Nir przypomniał sobie pierwszy sen i uwierzył w to. Odpowiedział Gabrielowi: „Niech będzie błogosławiony Pan, który cię dzisiaj posłał do mnie! Pobłogosław teraz swego sługę Nira! Weź dziecko i zrób z nim wszystko, co ci powiedziano”. I Gabriel wziął dziecko Melchizedeka na to samo miejsce na skrzydłach i umieścił go w raju w Edenie. Nir wstał rano i wszedł do namiotu i nie znalazł dziecka. Dla Nira była to wielka radość i smutek, ponieważ dziecko to było w miejsce jego syna.

Rozdział 73 (2 Hen 73) 

Pan rzekł do Noego: „Uczyń arkę o długości trzystu łokci, szerokości piećdziesięciu łokci i wysokości trzydziestu łokci. Uczyń wejście do arki w jej boku i uczyń ją na dwa piętra pośrodku” Pan Bóg otworzył drzwi do nieba. Deszcz spadł na ziemię i wszelkie ciało zmarło. Noe był ojcem trzech synów: Sema, Chama i Jafeta. Wszedł do arki w swoim sześćsetnym roku. Po potopie żył trzysta pięćdziesiąt lat. Żył razem dziewięćset pięćdziesiąt lat, według Pana, naszego Boga. Niech zawsze będzie chwała Naszemu Bogu, teraz i na wieki wieków. Niech tak się stanie.


 

 

https://rejectedscriptures.weebly.com/old-testament-pseudepigrapha-i.html

The Book of the Secrets of Enoch
Also known as Slavonic Enoch or 2 Enoch

Chapter 1, I1 There was a wise man, a great artificer, and the Lord conceived love for him and received him, that he should behold the uppermost dwellings and be an eye-witness of the wise and great and inconceivable and immutable realm of God Almighty, of the very wonderful and glorious and bright and many-eyed station of the Lord’s servants, and of the inaccessible throne of the Lord, and of the degrees and manifestations of the incorporeal hosts, and of the ineffable ministration of the multitude of the elements, and of the various apparition and inexpressible singing of the host of Cherubim, and of the boundless light.

2 At that time, he said, when my one hundred and sixty-fifth year was completed, I begat my son Mathusal (Methuselah).

3 After this too I lived two hundred years and completed of all the years of my life three hundred and sixty-five years.

4 On the first day of the month I was in my house alone and was resting on my bed and slept.

5 And when I was asleep, great distress came up into my heart, and I was weeping with my eyes in sleep, and I could not understand what this distress was, or what would happen to me.

6 And there appeared to me two men, exceeding big, so that I never saw such on earth; their faces were shining like the sun, their eyes too (were) like a burning light, and from their lips was fire coming forth with clothing and singing of various kinds in appearance purple, their wings (were )brighter than gold, their hands whiter than snow.

7 They were standing at the head of my bed and began to call me by my name.

8 And I arose from my sleep and saw clearly those two men standing in front of me.

9 And I saluted them and was seized with fear and the appearance of my face was changed from terror, and those men said to me:

10 Have courage, Enoch, do not fear; the eternal God sent us to you, and lo! You shalt to-day ascend with us into heaven, and you shall tell your sons and all your household all that they shall do without you on earth in your house, and let no one seek you till the Lord return you to them.

11 And I made haste to obey them and went out from my house, and made to the doors, as it was ordered me, and summoned my sons Mathusal (Methuselah) and Regim and Gaidad and made known to them all the marvels those (men) had told me.

Chapter 2, II

1 Listen to me, my children, I know not whither I go, or what will befall me; now therefore, my children, I tell you: turn not from God before the face of the vain, who made not Heaven and earth, for these shall perish and those who worship them, and may the Lord make confident your hearts in the fear of him. And now, my children, let no one think to seek me, until the Lord return me to you.

Chapter 3, III

1 It came to pass, when Enoch had told his sons, that the angels took him on to their wings and bore him up on to the first heaven and placed him on the clouds. And there I looked, and again I looked higher, and saw the ether, and they placed me on the first heaven and showed me a very great Sea, greater than the earthly sea.

Chapter 4, IV

1 They brought before my face the elders and rulers of the stellar orders, and showed me two hundred angels, who rule the stars and (their) services to the heavens, and fly with their wings and come round all those who sail.

Chapter 5, V

1 And here I looked down and saw the treasure-houses of the snow, and the angels who keep their terrible store-houses, and the clouds whence they come out and into which they go.

Chapter 6, VI

1 They showed me the treasure-house of the dew, like oil of the olive, and the appearance of its form, as of all the flowers of the earth; further many angels guarding the treasure-houses of these (things), and how they are made to shut and open.

Chapter 7, VII

1 And those men took me and led me up on to the second heaven, and showed me darkness, greater than earthly darkness, and there I saw prisoners hanging, watched, awaiting the great and boundless judgment, and these angels (spirits) were dark-looking, more than earthly darkness, and incessantly making weeping through all hours.

2 And I said to the men who were with me: Wherefore are these incessantly tortured? They answered me: These are God’s apostates, who obeyed not God’s commands, but took counsel with their own will, and turned away with their prince, who also (is) fastened on the fifth heaven.

3 And I felt great pity for them, and they saluted me, and said to me: Man of God, pray for us to the Lord; and I answered to them: Who am I, a mortal man, that I should pray for angels (spirits)? Who knows whither I go, or what will befall me? Or who will pray for me?

Chapter 8, VIII

1 And those men took me thence, and led me up on to the third heaven, and placed me there; and I looked downwards, and saw the produce of these places, such as has never been known for goodness.

2 And I saw all the sweet-flowering trees and beheld their fruits, which were sweet-smelling, and all the foods borne (by them) bubbling with fragrant exhalation.

3 And in the midst of the trees that of life, in that place whereon the Lord rests, when he goes up into paradise; and this tree is of ineffable goodness and fragrance, and adorned more than every existing thing; and on all sides (it is) in form gold-looking and vermilion and fire-like and covers all, and it has produce from all fruits.

4 Its root is in the garden at the earth’s end.

5 And paradise is between corruptibility and incorruptibility.

6 And two springs come out which send forth honey and milk, and their springs send forth oil and wine, and they separate into four parts, and go round with quiet course, and go down into the PARADISE OF EDEN, between corruptibility and incorruptibility.

7 And thence they go forth along the earth, and have a revolution to their circle even as other elements.

8 And here there is no unfruitful tree, and every place is blessed.

9 And (there are) three hundred angels very bright, who keep the garden, and with incessant sweet singing and never-silent voices serve the Lord throughout all days and hours.

10 And I said: How very sweet is this place, and those men said to me:

Chapter 9, IX

1 This place, O Enoch, is prepared for the righteous, who endure all manner of offence from those that exasperate their souls, who avert their eyes from iniquity, and make righteous judgment, and give bread to the hungering, and cover the naked with clothing, and raise up the fallen, and help injured orphans, and who walk without fault before the face of the Lord, and serve him alone, and for them is prepared this place for eternal inheritance.

Chapter 10, X

1 And those two men led me up on to the Northern side, and showed me there a very terrible place, and (there were) all manner of tortures in that place: cruel darkness and unillumined gloom, and there is no light there, but murky fire constantly flaming aloft, and (there is) a fiery river coming forth, and that whole place is everywhere fire, and everywhere (there is) frost and ice, thirst and shivering, while the bonds are very cruel, and the angels (spirits) fearful and merciless, bearing angry weapons, merciless torture, and I said:

2 Woe, woe, how very terrible is this place.

3 And those men said to me: This place, O Enoch, is prepared for those who dishonour God, who on earth practice sin against nature, which is child-corruption after the sodomitic fashion, magic-making, enchantments and devilish witchcrafts, and who boast of their wicked deeds, stealing, lies, calumnies, envy, rancour, fornication, murder, and who, accursed, steal the souls of men, who, seeing the poor take away their goods and themselves wax rich, injuring them for other men’s goods; who being able to satisfy the empty, made the hungering to die; being able to clothe, stripped the naked; and who knew not their creator, and bowed to the soulless (and lifeless) gods, who cannot see nor hear, vain gods, (who also) built hewn images and bow down to unclean handiwork, for all these is prepared this place among these, for eternal inheritance.

Chapter 11, XI

1 Those men took me, and led me up on to the fourth heaven, and showed me all the successive goings, and all the rays of the light of sun and moon.

2 And I measure their goings, and compared their light, and saw that the sun’s light is greater than the moon’s.

3 Its circle and the wheels on which it goes always, like the wind going past with very marvellous speed, and day and night it has no rest.

4 Its passage and return (are accompanied by) four great stars, (and) each star has under it a thousand stars, to the right of the sun’s wheel, (and by) four to the left, each having under it a thousand stars, altogether eight thousand, issuing with the sun continually.

5 And by day fifteen myriads of angels attend it, and by night A thousand.

6 And six-winged ones issue with the angels before the sun’s wheel into the fiery flames, and a hundred angels kindle the sun and set it alight.

Chapter 12, XII

1 And I looked and saw other flying elements of the sun, whose names (are) Phoenixes and Chalkydri, marvellous and wonderful, with feet and tails in the form of a lion, and a crocodile’s head, their appearance (is) empurpled, like the rainbow; their size (is) nine hundred measures, their wings (are like) those of angels, each (has) twelve, and they attend and accompany the sun, bearing heat and dew, as it is ordered them from God.

2 Thus (the sun) revolves and goes, and rises under the heaven, and its course goes under the earth with the light of its rays incessantly.

Chapter 13, XIII
1 Those men bore me away to the east, and placed me at the sun’s gates, where the sun goes forth according to the regulation of the seasons and the circuit of the months of the whole year, and the number of the hours day and night.

2 And I saw six gates open, each gate having sixty-one stadia and A quarter of one stadium, and I measured (them) truly, and understood their size (to be) so much, through which the sun goes forth, and goes to the west, and is made even, and rises throughout all the months, and turns back again from the six gates according to the succession of the seasons; thus (the period) of the whole year is finished after the returns of the four seasons.

Chapter 14, XIV

1 And again those men led me away to the western parts, and showed me six great gates open corresponding to the eastern gates, opposite to where the sun sets, according to the number of the days three hundred and sixty-five and A quarter.

2 Thus again it goes down to the western gates, (and) draws away its light, the greatness of its brightness, under the earth; for since the crown of its shining is in heaven with the Lord, and guarded by four hundred angels, while the sun goes round on wheel under the earth, and stands seven great hours in night, and spends half (its course) under the earth, when it comes to the eastern approach in the eighth hour of the night, it brings its lights, and the crown of shining, and the sun flames forth more than fire.

Chapter 15, XV

1 Then the elements of the sun, called Phoenixes and Chalkydri break into song, therefore every bird flutters with its wings, rejoicing at the giver of light, and they broke into song at the command of the Lord.

2 The giver of light comes to give brightness to the whole world, and the morning guard takes shape, which is the rays of the sun, and the sun of the earth goes out, and receives its brightness to light up the whole face of the earth, and they showed me this calculation of the sun’s going.

3 And the gates which it enters, these are the great gates of the calculation of the hours of the year; for this reason the sun is a great creation, whose circuit (lasts) twenty-eight years, and begins again from the beginning.

Chapter 16, XVI

1 Those men showed me the other course, that of the moon, twelve great gates, crowned from west to east, by which the moon goes in and out of the customary times.

2 It goes in at the first gate to the western places of the sun, by the first gates with (thirty)-one (days) exactly, by the second gates with thirty-one days exactly, by the third with thirty days exactly, by the fourth with thirty days exactly, by the fifth with thirty-one days exactly, by the sixth with thirty-one days exactly, by the seventh with thirty days exactly, by the eighth with thirty-one days perfectly, by the ninth with thirty-one days exactly, by the tenth with thirty days perfectly, by the eleventh with thirty-one days exactly, by the twelfth with twenty-eight days exactly.

3 And it goes through the western gates in the order and number of the eastern, and accomplishes the three hundred and sixty-five and a quarter days of the solar year, while the lunar year has three hundred fifty-four, and there are wanting (to it) twelve days of the solar circle, which are the lunar epacts of the whole year.

4 Thus, too, the great circle contains five hundred and thirty-two years.

5 The quarter (of a day) is omitted for three years, the fourth fulfills it exactly.

6 Therefore they are taken outside of heaven for three years and are not added to the number of days, because they change the time of the years to two new months towards completion, to two others towards diminution.

7 And when the western gates are finished, it returns and goes to the eastern to the lights, and goes thus day and night about the heavenly circles, lower than all circles, swifter than the heavenly winds, and spirits and elements and angels flying; each angel has six wings.

8 It has a sevenfold course in nineteen years.

Chapter 17, XVII

1 In the midst of the heavens I saw armed soldiers, serving the Lord, with tympana and organs, with incessant voice, with sweet voice, with sweet and incessant (voice) and various singing, which it is impossible to describe, and (which) astonishes every mind, so wonderful and marvellous is the singing of those angels, and I was delighted listening to it.

Chapter 18, XVIII

1 The men took me on to the fifth heaven and placed me, and there I saw many and countless soldiers, called Grigori, of human appearance, and their size (was) greater than that of great giants and their faces withered, and the silence of their mouths perpetual, and their was no service on the fifth heaven, and I said to the men who were with me:

2 Wherefore are these very withered and their faces melancholy, and their mouths silent, and (wherefore) is there no service on this heaven?

3 And they said to me: These are the Grigori, who with their prince Satanail (Satan) rejected the Lord of light, and after them are those who are held in great darkness on the second heaven, and three of them went down on to earth from the Lord’s throne, to the place Ermon, and broke through their vows on the shoulder of the hill Ermon and saw the daughters of men how good they are, and took to themselves wives, and befouled the earth with their deeds, who in all times of their age made lawlessness and mixing, and giants are born and marvellous big men and great enmity.

4 And therefore God judged them with great judgment, and they weep for their brethren and they will be punished on the Lord’s great day.

5 And I said to the Grigori: I saw your brethren and their works, and their great torments, and I prayed for them, but the Lord has condemned them (to be) under earth till (the existing) heaven and earth shall end for ever.

6 And I said: Wherefore do you wait, brethren, and do not serve before the Lord’s face, and have not put your services before the Lord’s face, lest you anger your Lord utterly?

7 And they listened to my admonition, and spoke to the four ranks in heaven, and lo! As I stood with those two men four trumpets trumpeted together with great voice, and the Grigori broke into song with one voice, and their voice went up before the Lord pitifully and affectingly.

Chapter 19, XIX

1 And thence those men took me and bore me up on to the sixth heaven, and there I saw seven bands of angels, very bright and very glorious, and their faces shining more than the sun’s shining, glistening, and there is no difference in their faces, or behaviour, or manner of dress; and these make the orders, and learn the goings of the stars, and the alteration of the moon, or revolution of the sun, and the good government of the world.

2 And when they see evildoing they make commandments and instruction, and sweet and loud singing, and all (songs) of praise.

3 These are the archangels who are above angels, measure all life in heaven and on earth, and the angels who are (appointed) over seasons and years, the angels who are over rivers and sea, and who are over the fruits of the earth, and the angels who are over every grass, giving food to all, to every living thing, and the angels who write all the souls of men, and all their deeds, and their lives before the Lord’s face; in their midst are six Phoenixes and six Cherubim and six six-winged ones continually with one voice singing one voice, and it is not possible to describe their singing, and they rejoice before the Lord at his footstool.

Chapter 20, XX

1 And those two men lifted me up thence on to the seventh heaven, and I saw there a very great light, and fiery troops of great archangels, incorporeal forces, and dominions, orders and governments, Cherubim and seraphim, thrones and many-eyed ones, nine regiments, the Ioanit stations of light, and I became afraid, and began to tremble with great terror, and those men took me, and led me after them, and said to me:

2 Have courage, Enoch, do not fear, and showed me the Lord from afar, sitting on His very high throne. For what is there on the tenth heaven, since the Lord dwells there?

3 On the tenth heaven is God, in the Hebrew tongue he is called Aravat.

4 And all the heavenly troops would come and stand on the ten steps according to their rank, and would bow down to the Lord, and would again go to their places in joy and felicity, singing songs in the boundless light with small and tender voices, gloriously serving him.

Chapter 21, XXI

1 And the Cherubim and seraphim standing about the throne, the six-winged and many-eyed ones do not depart, standing before the Lord’s face doing his will, and cover his whole throne, singing with gentle voice before the Lord’s face: Holy, holy, holy, Lord Ruler of Sabaoth, heavens and earth are full of Your glory.

2 When I saw all these things, those men said to me: Enoch, thus far is it commanded us to journey with you, and those men went away from me and thereupon I saw them not.

3 And I remained alone at the end of the seventh heaven and became afraid, and fell on my face and said to myself: Woe is me, what has befallen me?

4 And the Lord sent one of his glorious ones, the archangel Gabriel, and (he) said to me: Have courage, Enoch, do not fear, arise before the Lord’s face into eternity, arise, come with me.

5 And I answered him, and said in myself: My Lord, my soul is departed from me, from terror and trembling, and I called to the men who led me up to this place, on them I relied, and (it is) with them I go before the Lord’s face.

6 And Gabriel caught me up, as a leaf caught up by the wind, and placed me before the Lord’s face.

7 And I saw the eighth heaven, which is called in the Hebrew tongue Muzaloth, changer of the seasons, of drought, and of wet, and of the twelve constellations of the circle of the firmament, which are above the seventh heaven.

8 And I saw the ninth heaven, which is called in Hebrew Kuchavim, where are the heavenly homes of the twelve constellations of the circle of the firmament.

Chapter 22, XXII

1 On the tenth heaven, (which is called) Aravoth, I saw the appearance of the Lord’s face, like iron made to glow in fire, and brought out, emitting sparks, and it burns.

2 Thus (in a moment of eternity) I saw the Lord’s face, but the Lord’s face is ineffable, marvellous and very awful, and very, very terrible.

3 And who am I to tell of the Lord’s unspeakable being, and of his very wonderful face? And I cannot tell the quantity of his many instructions, and various voices, the Lord’s throne (is) very great and not made with hands, nor the quantity of those standing round him, troops of Cherubim and seraphim, nor their incessant singing, nor his immutable beauty, and who shall tell of the ineffable greatness of his glory.

4 And I fell prone and bowed down to the Lord, and the Lord with his lips said to me:

5 Have courage, Enoch, do not fear, arise and stand before my face into eternity.

6 And the archistratege Michael lifted me up, and led me to before the Lord’s face.

7 And the Lord said to his servants tempting them: Let Enoch stand before my face into eternity, and the glorious ones bowed down to the Lord, and said: Let Enoch go according to Your word.

8 And the Lord said to Michael: Go and take Enoch from out (of) his earthly garments, and anoint him with my sweet ointment, and put him into the garments of My glory.

9 And Michael did thus, as the Lord told him. He anointed me, and dressed me, and the appearance of that ointment is more than the great light, and his ointment is like sweet dew, and its smell mild, shining like the sun’s ray, and I looked at myself, and (I) was like (transfigured) one of his glorious ones.

10 And the Lord summoned one of his archangels by name Pravuil, whose knowledge was quicker in wisdom than the other archangels, who wrote all the deeds of the Lord; and the Lord said to Pravuil: Bring out the books from my store-houses, and a reed of quick-writing, and give (it) to Enoch, and deliver to him the choice and comforting books out of your hand.

Chapter 23, XXIII

1 And he was telling me all the works of heaven, earth and sea, and all the elements, their passages and goings, and the thunderings of the thunders, the sun and moon, the goings and changes of the stars, the seasons, years, days, and hours, the risings of the wind, the numbers of the angels, and the formation of their songs, and all human things, the tongue of every human song and life, the commandments, instructions, and sweet-voiced singings, and all things that it is fitting to learn.

2 And Pravuil told me: All the things that I have told you, we have written. Sit and write all the souls of mankind, however many of them are born, and the places prepared for them to eternity; for all souls are prepared to eternity, before the formation of the world.

3 And all double thirty days and thirty nights, and I wrote out all things exactly, and wrote three hundred and sixty-six books.

Chapter 24, XXIV

1 And the Lord summoned me, and said to me: Enoch, sit down on my left with Gabriel.

2 And I bowed down to the Lord, and the Lord spoke to me: Enoch, beloved, all (that) you see, all things that are standing finished I tell to you even before the very beginning, all that I created from non-being, and visible (physical) things from invisible (spiritual).

3 Hear, Enoch, and take in these my words, for not to My angels have I told my secret, and I have not told them their rise, nor my endless realm, nor have they understood my creating, which I tell you to-day.

4 For before all things were visible (physical), I alone used to go about in the invisible (spiritual) things, like the sun from east to west, and from west to east.

5 But even the sun has peace in itself, while I found no peace, because I was creating all things, and I conceived the thought of placing foundations, and of creating visible (physical) creation.

Chapter 25, XXV

1 I commanded in the very lowest (parts), that visible (physical) things should come down from invisible (spiritual), and Adoil came down very great, and I beheld him, and lo! He had a belly of great light.

2 And I said to him: Become undone, Adoil, and let the visible (physical) (come) out of you.

3 And he came undone, and a great light came out. And I (was) in the midst of the great light, and as there is born light from light, there came forth a great age, and showed all creation, which I had thought to create.

4 And I saw that (it was) good.

5 And I placed for myself a throne, and took my seat on it, and said to the light: Go thence up higher and fix yourself high above the throne, and be A foundation to the highest things.

6 And above the light there is nothing else, and then I bent up and looked up from my throne.

Chapter 26, XXVI

1 And I summoned the very lowest a second time, and said: Let Archas come forth hard, and he came forth hard from the invisible (spiritual).

2 And Archas came forth, hard, heavy, and very red.

3 And I said: Be opened, Archas, and let there be born from you, and he came undone, an age came forth, very great and very dark, bearing the creation of all lower things, and I saw that (it was) good and said to him:

4 Go thence down below, and make yourself firm, and be a foundation for the lower things, and it happened and he went down and fixed himself, and became the foundation for the lower things, and below the darkness there is nothing else.

Chapter 27, XXVII

1 And I commanded that there should be taken from light and darkness, and I said: Be thick, and it became thus, and I spread it out with the light, and it became water, and I spread it out over the darkness, below the light, and then I made firm the waters, that is to say the bottomless, and I made foundation of light around the water, and created seven circles from inside, and imaged (the water) like crystal wet and dry, that is to say like glass, (and) the circumcession of the waters and the other elements, and I showed each one of them its road, and the seven stars each one of them in its heaven, that they go thus, and I saw that it was good.

2 And I separated between light and between darkness, that is to say in the midst of the water hither and thither, and I said to the light, that it should be the day, and to the darkness, that it should be the night, and there was evening and there was morning the first day.

Chapter 28, XXVIII

1 And then I made firm the heavenly circle, and (made) that the lower water which is under heaven collect itself together, into one whole, and that the chaos become dry, and it became so.

2 Out of the waves I created rock hard and big, and from the rock I piled up the dry, and the dry I called earth, and the midst of the earth I called abyss, that is to say the bottomless, I collected the sea in one place and bound it together with a yoke.

3 And I said to the sea: Behold I give you (your) eternal limits, and you shalt not break loose from your component parts.

4 Thus I made fast the firmament. This day I called me the first-created [Sunday].

Chapter 29, XXIX

1 And for all the heavenly troops I imaged the image and essence of fire, and my eye looked at the very hard, firm rock, and from the gleam of my eye the lightning received its wonderful nature, (which) is both fire in water and water in fire, and one does not put out the other, nor does the one dry up the other, therefore the lightning is brighter than the sun, softer than water and firmer than hard rock.

2 And from the rock I cut off a great fire, and from the fire I created the orders of the incorporeal ten troops of angels, and their weapons are fiery and their raiment a burning flame, and I commanded that each one should stand in his order.

3 And one from out the order of angels, having turned away with the order that was under him, conceived an impossible thought, to place his throne higher than the clouds above the earth, that he might become equal in rank to my power.

4 And I threw him out from the height with his angels, and he was flying in the air continuously above the bottomless.

Chapter 30, XXX

1 On the third day I commanded the earth to make grow great and fruitful trees, and hills, and seed to sow, and I planted Paradise, and enclosed it, and placed as armed (guardians) flaming angels, and thus I created renewal.

2 Then came evening, and came morning the fourth day.

3 [Wednesday]. On the fourth day I commanded that there should be great lights on the heavenly circles.

4 On the first uppermost circle I placed the stars, Kruno, and on the second Aphrodit, on the third Aris, on the fifth Zoues, on the sixth Ermis, on the seventh lesser the moon, and adorned it with the lesser stars.

5 And on the lower I placed the sun for the illumination of day, and the moon and stars for the illumination of night.

6 The sun that it should go according to each constellation, twelve, and I appointed the succession of the months and their names and lives, their thunderings, and their hour-markings, how they should succeed.

7 Then evening came and morning came the fifth day.

8 [Thursday]. On the fifth day I commanded the sea, that it should bring forth fishes, and feathered birds of many varieties, and all animals creeping over the earth, going forth over the earth on four legs, and soaring in the air, male sex and female, and every soul breathing the spirit of life.

9 And there came evening, and there came morning the sixth day.

10 [Friday]. On the sixth day I commanded my wisdom to create man from seven consistencies: one, his flesh from the earth; two, his blood from the dew; three, his eyes from the sun; four, his bones from stone; five, his intelligence from the swiftness of the angels and from cloud; six, his veins and his hair from the grass of the earth; seven, his soul from my breath and from the wind.

11 And I gave him seven natures: to the flesh hearing, the eyes for sight, to the soul smell, the veins for touch, the blood for taste, the bones for endurance, to the intelligence sweetness [enjoyment].

12 I conceived a cunning saying to say, I created man from invisible (spiritual) and from visible (physical) nature, of both are his death and life and image, he knows speech like some created thing, small in greatness and again great in smallness, and I placed him on earth, a second angel, honourable, great and glorious, and I appointed him as ruler to rule on earth and to have my wisdom, and there was none like him of earth of all my existing creatures.

13 And I appointed him a name, from the four component parts, from east, from west, from south, from north, and I appointed for him four special stars, and I called his name Adam, and showed him the two ways, the light and the darkness, and I told him:

14 This is good, and that bad, that I should learn whether he has love towards me, or hatred, that it be clear which in his race love me.

15 For I have seen his nature, but he has not seen his own nature, therefore (through) not seeing he will sin worse, and I said After sin (what is there) but death?

16 And I put sleep into him and he fell asleep. And I took from him A rib, and created him a wife, that death should come to him by his wife, and I took his last word and called her name mother, that is to say, Eva (Eve).

Chapter 31, XXXI

1 Adam has life on earth, and I created a garden in Eden in the east, that he should observe the testament and keep the command.

2 I made the heavens open to him, that he should see the angels singing the song of victory, and the gloomless light.

3 And he was continuously in paradise, and the devil understood that I wanted to create another world, because Adam was lord on earth, to rule and control it.

4 The devil is the evil spirit of the lower places, as a fugitive he made Sotona from the heavens as his name was Satanail (Satan), thus he became different from the angels, (but his nature) did not change (his) intelligence as far as (his) understanding of righteous and sinful (things).

5 And he understood his condemnation and the sin which he had sinned before, therefore he conceived thought against Adam, in such form he entered and seduced Eva (Eve), but did not touch Adam.

6 But I cursed ignorance, but what I had blessed previously, those I did not curse, I cursed not man, nor the earth, nor other creatures, but man’s evil fruit, and his works.

Chapter 32, XXXII

1 I said to him: Earth you are, and into the earth whence I took you you shalt go, and I will not ruin you, but send you whence I took you.

2 Then I can again receive you at My second presence.

3 And I blessed all my creatures visible (physical) and invisible (spiritual). And Adam was five and half hours in paradise.

4 And I blessed the seventh day, which is the Sabbath, on which he rested from all his works.

Chapter 33, XXXIII
1 And I appointed the eighth day also, that the eighth day should be the first-created after my work, and that (the first seven) revolve in the form of the seventh thousand, and that at the beginning of the eighth thousand there should be a time of not-counting, endless, with neither years nor months nor weeks nor days nor hours.

2 And now, Enoch, all that I have told you, all that you have understood, all that you have seen of heavenly things, all that you have seen on earth, and all that I have written in books by my great wisdom, all these things I have devised and created from the uppermost foundation to the lower and to the end, and there is no counsellor nor inheritor to my creations.

3 I am self-eternal, not made with hands, and without change.

4 My thought is my counsellor, my wisdom and my word are made, and my eyes observe all things how they stand here and tremble with terror.

5 If I turn away my face, then all things will be destroyed.

6 And apply your mind, Enoch, and know him who is speaking to you, and take thence the books which you yourself have written.

7 And I give you Samuil and Raguil, who led you up, and the books, and go down to earth, and tell your sons all that I have told you, and all that you have seen, from the lower heaven up to my throne, and all the troops.

8 For I created all forces, and there is none that resists me or that does not subject himself to me. For all subject themselves to my monarchy, and labour for my sole rule.

9 Give them the books of the handwriting, and they will read (them) and will know me for the creator of all things, and will understand how there is no other God but me.

10 And let them distribute the books of your handwriting–children to children, generation to generation, nations to nations.

11 And I will give you, Enoch, my intercessor, the archistratege Michael, for the handwritings of your fathers Adam, Seth, Enos, Cainan, Mahaleleel, and Jared your father.

Chapter 34, XXXIV

1 They have rejected my commandments and my yoke, worthless seed has come up, not fearing God, and they would not bow down to me, but have begun to bow down to vain gods, and denied my unity, and have laden the whole earth with untruths, offences, abominable lecheries, namely one with another, and all manner of other unclean wickedness, which are disgusting to relate.

2 And therefore I will bring down a deluge upon the earth and will destroy all men, and the whole earth will crumble together into great darkness.

Chapter 35, XXXV
1 Behold from their seed shall arise another generation, much afterwards, but of them many will be very insatiate.

2 He who raises that generation, (shall) reveal to them the books of your handwriting, of your fathers, (to them) to whom he must point out the guardianship of the world, to the faithful men and workers of my pleasure, who do not acknowledge my name in vain.

3 And they shall tell another generation, and those (others) having read shall be glorified thereafter, more than the first.

Chapter 36, XXXVI

1 Now, Enoch, I give you the term of thirty days to spend in your house, and tell your sons and all your household, that all may hear from my face what is told them by you, that they may read and understand, how there is no other God but me.

2 And that they may always keep my commandments, and begin to read and take in the books of your handwriting.

3 And after thirty days I shall send my angel for you, and he will take you from earth and from your sons to me.

Chapter 37, XXXVII

1 And the Lord called upon one of the older angels, terrible and menacing, and placed him by me, in appearance white as snow, and his hands like ice, having the appearance of great frost, and he froze my face, because I could not endure the terror of the Lord, just as it is not possible to endure A stove’s fire and the sun’s heat, and the frost of the air.

2 And the Lord said to me: Enoch, if your face be not frozen here, no man will be able to behold your face.

Chapter 38, XXXVIII

1 And the Lord said to those men who first led me up: Let Enoch go down on to earth with you, and await him till the determined day.

2 And they placed me by night on my bed.

3 And Mathusal (Methuselah) expecting my coming, keeping watch by day and by night at my bed, was filled with awe when he heard my coming, and I told him, Let all my household come together, that I tell them everything.

Chapter 39, XXXIX

1 Oh my children, my beloved ones, hear the admonition of your father, as much as is according to the Lord’s will.

2 I have been let come to you to-day, and announce to you, not from my lips, but from the Lord’s lips, all that is and was and all that is now, and all that will be till judgment-day.

3 For the Lord has let me come to you, you hear therefore the words of my lips, of a man made big for you, but I am one who has seen the Lord’s face, like iron made to glow from fire it sends forth sparks and burns.

4 You look now upon my eyes, (the eyes) of a man big with meaning for you, but I have seen the Lord’s eyes, shining like the sun’s rays and filling the eyes of man with awe.

5 You see now, my children, the right hand of a man that helps you, but I have seen the Lord’s right hand filling heaven as he helped me.

6 You see the compass of my work like your own, but I have seen the Lord’s limitless and perfect compass, which has no end.

7 You hear the words of my lips, as I heard the words of the Lord, like great thunder incessantly with hurling of clouds.

8 And now, my children, hear the discourses of the father of the earth, how fearful and awful it is to come before the face of the ruler of the earth, how much more terrible and awful it is to come before the face of the ruler of heaven, the controller (judge) of quick and dead, and of the heavenly troops. Who can endure that endless pain?

Chapter 40, XL

1 And now, my children, I know all things, for this (is) from the Lord’s lips, and this my eyes have seen, from beginning to end.

2 I know all things, and have written all things into books, the heavens and their end, and their plenitude, and all the armies and their marchings.

3 I have measured and described the stars, the great countless multitude (of them).

4 What man has seen their revolutions, and their entrances? For not even the angels see their number, while I have written all their names.

5 And I measured the sun’s circle, and measured its rays, counted the hours, I wrote down too all things that go over the earth, I have written the things that are nourished, and all seed sown and unsown, which the earth produces and all plants, and every grass and every flower, and their sweet smells, and their names, and the dwelling-places of the clouds, and their composition, and their wings, and how they bear rain and raindrops.

6 And I investigated all things, and wrote the road of the thunder and of the lightning, and they showed me the keys and their guardians, their rise, the way they go; it is let out (gently) in measure by a chain, lest by A heavy chain and violence it hurl down the angry clouds and destroy all things on earth.

7 I wrote the treasure-houses of the snow, and the store-houses of the cold and the frosty airs, and I observed their season’s key-holder, he fills the clouds with them, and does not exhaust the treasure-houses.

8 And I wrote the resting-places of the winds and observed and saw how their key-holders bear weighing-scales and measures; first, they put them in (one) weighing-scale, then in the other the weights and let them out according to measure cunningly over the whole earth, lest by heavy breathing they make the earth to rock.

9 And I measured out the whole earth, its mountains, and all hills, fields, trees, stones, rivers, all existing things I wrote down, the height from earth to the seventh heaven, and downwards to the very lowest hell, and the judgment-place, and the very great, open and weeping hell.

10 And I saw how the prisoners are in pain, expecting the limitless judgment.

11 And I wrote down all those being judged by the judge, and all their judgment (and sentences) and all their works.

Chapter 41, XLI

1 And I saw all forefathers from (all) time with Adam and Eva (Eve), and I sighed and broke into tears and said of the ruin of their dishonour:

2 Woe is me for my infirmity and (for that) of my forefathers, and thought in my heart and said:

3 Blessed (is) the man who has not been born or who has been born and shall not sin before the Lord’s face, that he come not into this place, nor bring the yoke of this place.

Chapter 42, XLII

1 I saw the key-holders and guards of the gates of hell standing, like great serpents, and their faces like extinguishing lamps, and their eyes of fire, their sharp teeth, and I saw all the Lord’s works, how they are right, while the works of man are some (good), and others bad, and in their works are known those who lie evilly.

Chapter 43, XLIII

1 I, my children, measured and wrote out every work and every measure and every righteous judgment.

2 As (one) year is more honourable than another, so is (one) man more honourable than another, some for great possessions, some for wisdom of heart, some for particular intellect, some for cunning, one for silence of lip, another for cleanliness, one for strength, another for comeliness, one for youth, another for sharp wit, one for shape of body, another for sensibility, let it be heard everywhere, but there is none better than he who fears God, he shall be more glorious in time to come.

Chapter 44, XLIV

1 The Lord with his hands having created man, in the likeness of his own face, the Lord made him small and great.

2 Whoever reviles the ruler’s face, and abhors the Lord’s face, has despised the Lord’s face, and he who vents anger on any man without injury, the Lord’s great anger will cut him down, he who spits on the face of man reproachfully, will be cut down at the Lord’s great judgment.

3 Blessed is the man who does not direct his heart with malice against any man, and helps the injured and condemned, and raises the broken down, and shall do charity to the needy, because on the day of the great judgment every weight, every measure and every makeweight (will be) as in the market, that is to say (they are) hung on scales and stand in the market, (and every one) shall learn his own measure, and according to his measure shall take his reward.

Chapter 45, XLV

1 Whoever hastens to make offerings before the Lord’s face, the Lord for his part will hasten that offering by granting of his work.

2 But whoever increases his lamp before the Lord’s face and make not true judgment, the Lord will (not) increase his treasure in the realm of the highest.

3 When the Lord demands bread, or candles, or (the )flesh (of beasts), or any other sacrifice, then that is nothing; but God demands pure hearts, and with all that (only) tests the heart of man.

Chapter 46, XLVI

1 Hear, my people, and take in the words of my lips.

2 If any one bring any gifts to an earthly ruler, and have disloyal thoughts in his heart, and the ruler know this, will he not be angry with him, and not refuse his gifts, and not give him over to judgment?

3 Or (if) one man make himself appear good to another by deceit of tongue, but (have) evil in his heart, then will not (the other) understand the treachery of his heart, and himself be condemned, since his untruth was plain to all?

4 And when the Lord shall send a great light, then there will be judgment for the just and the unjust, and there no one shall escape notice.

Chapter 47, XLVII

1 And now, my children, lay thought on your hearts, mark well the words of your father, which are all (come) to you from the Lord’s lips.

2 Take these books of your father’s handwriting and read them.

3 For the books are many, and in them you will learn all the Lord’s works, all that has been from the beginning of creation, and will be till the end of time.

4 And if you will observe my handwriting, you will not sin against the Lord; because there is no other except the Lord, neither in heaven, nor in earth, nor in the very lowest (places), nor in the (one) foundation.

5 The Lord has placed the foundations in the unknown, and has spread forth heavens visible (physical) and invisible (spiritual); he fixed the earth on the waters, and created countless creatures, and who has counted the water and the foundation of the unfixed, or the dust of the earth, or the sand of the sea, or the drops of the rain, or the morning dew, or the wind’s breathings? Who has filled earth and sea, and the indissoluble winter?

6 I cut the stars out of fire, and decorated heaven, and put it in their midst.

Chapter 48, XLVIII

1 That the sun go along the seven heavenly circles, which are the appointment of one hundred and eighty-two thrones, that it go down on a short day, and again one hundred and eighty-two, that it go down on a big day, and he has two thrones on which he rests, revolving hither and thither above the thrones of the months, from the seventeenth day of the month Tsivan it goes down to the month Thevan, from the seventeenth of Thevan it goes up.

2 And thus it goes close to the earth, then the earth is glad and makes grow its fruits, and when it goes away, then the earth is sad, and trees and all fruits have no florescence.

3 All this he measured, with good measurement of hours, and fixed A measure by his wisdom, of the visible (physical) and the invisible (spiritual).

4 From the invisible (spiritual) he made all things visible (physical), himself being invisible (spiritual).

5 Thus I make known to you, my children, and distribute the books to your children, into all your generations, and amongst the nations who shall have the sense to fear God, let them receive them, and may they come to love them more than any food or earthly sweets, and read them and apply themselves to them.

6 And those who understand not the Lord, who fear not God, who accept not, but reject, who do not receive the (books), a terrible judgment awaits these.

7 Blessed is the man who shall bear their yoke and shall drag them along, for he shall be released on the day of the great judgment.

Chapter 49, XLIX

1 I swear to you, my children, but I swear not by any oath, neither by heaven nor by earth, nor by any other creature which God created.

2 The Lord said: There is no oath in me, nor injustice, but truth.

3 If there is no truth in men, let them swear by the words, Yea, yea, or else, Nay, nay.

4 And I swear to you, yea, yea, that there has been no man in his mother’s womb, (but that) already before, even to each one there is a place prepared for the repose of that soul, and a measure fixed how much it is intended that a man be tried in this world.

5 Yea, children, deceive not yourselves, for there has been previously prepared a place for every soul of man.

Chapter 50, L

1 I have put every man’s work in writing and none born on earth can remain hidden nor his works remain concealed.

2 I see all things.

3 Now therefore, my children, in patience and meekness spend the number of your days, that you inherit endless life.

4 Endure for the sake of the Lord every wound, every injury, every evil word and attack.

5 If ill-requitals befall you, return (them) not either to neighbour or enemy, because the Lord will return (them) for you and be your avenger on the day of great judgment, that there be no avenging here among men.

6 Whoever of you spends gold or silver for his brother’s sake, he will receive ample treasure in the world to come.

7 Injure not widows nor orphans nor strangers, lest God’s wrath come upon you.

Chapter 51, LI

1 Stretch out your hands to the poor according to your strength.

2 Hide not your silver in the earth.

3 Help the faithful man in affliction, and affliction will not find you in the time of your trouble.

4 And every grievous and cruel yoke that come upon you bear all for the sake of the Lord, and thus you will find your reward in the day of judgment.

5 It is good to go morning, midday, and evening into the Lord’s dwelling, for the glory of your creator.

6 Because every breathing (thing) glorifies him, and every creature visible (physical) and invisible (spiritual) returns him praise.

Chapter 52, LII

1 Blessed is the man who opens his lips in praise of God of Sabaoth and praises the Lord with his heart.

2 Cursed every man who opens his lips for the bringing into contempt and calumny of his neighbour, because he brings God into contempt.

3 Blessed is he who opens his lips blessing and praising God.

4 Cursed is he before the Lord all the days of his life, who opens his lips to curse and abuse.

5 Blessed is he who blesses all the Lord’s works.

6 Cursed is he who brings the Lord’s creation into contempt.

7 Blessed is he who looks down and raises the fallen.

8 Cursed is he who looks to and is eager for the destruction of what is not his.

9 Blessed is he who keeps the foundations of his fathers made firm from the beginning.

10 Cursed is he who perverts the decrees of his forefathers.

11 Blessed is he who imparts peace and love.

12 Cursed is he who disturbs those that love their neighbours.

13 Blessed is he who speaks with humble tongue and heart to all.

14 Cursed is he who speaks peace with his tongue, while in his heart there is no peace but a sword.

15 For all these things will be laid bare in the weighing-scales and in the books, on the day of the great judgment.

Chapter 53, LIII

1 And now, my children, do not say: Our father is standing before God, and is praying for our sins, for there is there no helper of any man who has sinned.

2 You see how I wrote all works of every man, before his creation, (all) that is done amongst all men for all time, and none can tell or relate my handwriting, because the Lord see all imaginings of man, how they are vain, where they lie in the treasure-houses of the heart.

3 And now, my children, mark well all the words of your father, that I tell you, lest you regret, saying: Why did our father not tell us?

Chapter 54, LIV

1 At that time, not understanding this let these books which I have given you be for an inheritance of your peace.

2 Hand them to all who want them, and instruct them, that they may see the Lord’s very great and marvellous works.

Chapter 55, LV

1 My children, behold, the day of my term and time have approached.

2 For the angels who shall go with me are standing before me and urge me to my departure from you; they are standing here on earth, awaiting what has been told them.

3 For to-morrow I shall go up on to heaven, to the uppermost Jerusalem to my eternal inheritance.

4 Therefore I bid you do before the Lord’s face all (his) good pleasure.

Chapter 56, LVI

1 Mathosalam having answered his father Enoch, said: What is agreeable to your eyes, father, that I may make before your face, that you may bless our dwellings, and your sons, and that your people may be made glorious through you, and then (that) you may depart thus, as the Lord said?

2 Enoch answered to his son Mathosalam (and) said: Hear, child, from the time when the Lord anointed me with the ointment of his glory, (there has been no) food in me, and my soul remembers not earthly enjoyment, neither do I want anything earthly.

Chapter 57, LVII

1 My child Methosalam, summon all your brethren and all your household and the elders of the people, that I may talk to them and depart, as is planned for me.

2 And Methosalam made haste, and summoned his brethren, Regim, Riman, Uchan, Chermion, Gaidad, and all the elders of the people before the face of his father Enoch; and he blessed them, (and) said to them:

Chapter 58, LVIII

1 Listen to me, my children, to-day.

2 In those days when the Lord came down on to earth for Adam’s sake, and visited all his creatures, which he created himself, after all these he created Adam, and the Lord called all the beasts of the earth, all the reptiles, and all the birds that soar in the air, and brought them all before the face of our father Adam.

3 And Adam gave the names to all things living on earth.

4 And the Lord appointed him ruler over all, and subjected to him all things under his hands, and made them dumb and made them dull that they be commanded of man, and be in subjection and obedience to him.

5 Thus also the Lord created every man lord over all his possessions.

6 The Lord will not judge a single soul of beast for man’s sake, but adjudges the souls of men to their beasts in this world; for men have a special place.

7 And as every soul of man is according to number, similarly beasts will not perish, nor all souls of beasts which the Lord created, till the great judgment, and they will accuse man, if he feed them ill.

Chapter 59, LIX

1 Whoever defiles the soul of beasts, defiles his own soul.

2 For man brings clean animals to make sacrifice for sin, that he may have cure of his soul.

3 And if they bring for sacrifice clean animals, and birds, man has cure, he cures his soul.

4 All is given you for food, bind it by the four feet, that is to make good the cure, he cures his soul.

5 But whoever kills beast without wounds, kills his own souls and defiles his own flesh.

6 And he who does any beast any injury whatsoever, in secret, it is evil practice, and he defiles his own soul.

Chapter 60, LX

1 He who works the killing of a man’s soul, kills his own soul, and kills his own body, and there is no cure for him for all time.

2 He who puts a man in any snare, shall stick in it himself, and there is no cure for him for all time.

3 He who puts a man in any vessel, his retribution will not be wanting at the great judgment for all time.

4 He who works crookedly or speaks evil against any soul, will not make justice for himself for all time.

Chapter 61, LXI

1 And now, my children, keep your hearts from every injustice, which the Lord hates. Just as a man asks something for his own soul from God, so let him do to every living soul, because I know all things, how in the great time to come there is much inheritance prepared for men, good for the good, and bad for the bad, without number many.

2 Blessed are those who enter the good houses, for in the bad houses there is no peace nor return from them.

3 Hear, my children, small and great! When man puts a good thought in his heart, brings gifts from his labours before the Lord’s face and his hands made them not, then the Lord will turn away his face from the labour of his hand, and (that) man cannot find the labour of his hands.

4 And if his hands made it, but his heart murmur, and his heart cease not making murmur incessantly, he has not any advantage.

Chapter 62, LXII

1 Blessed is the man who in his patience brings his gifts with faith before the Lord’s face, because he will find forgiveness of sins.

2 But if he take back his words before the time, there is no repentance for him; and if the time pass and he do not of his own will what is promised, there is no repentance after death.

3 Because every work which man does before the time, is all deceit before men, and sin before God.

Chapter 63, LXIII

1 When man clothes the naked and fills the hungry, he will find reward from God.

2 But if his heart murmur, he commits a double evil; ruin of himself and of that which he gives; and for him there will be no finding of reward on account of that.

3 And if his own heart is filled with his food and his own flesh, clothed with his own clothing, he commits contempt, and will forfeit all his endurance of poverty, and will not find reward of his good deeds.

4 Every proud and magniloquent man is hateful to the Lord, and every false speech, clothed in untruth; it will be cut with the blade of the sword of death, and thrown into the fire, and shall burn for all time.

Chapter 64, LXIV

1 When Enoch had spoken these words to his sons, all people far and near heard how the Lord was calling Enoch. They took counsel together:

2 Let us go and kiss Enoch, and two thousand men came together and came to the place Achuzan where Enoch was, and his sons.

3 And the elders of the people, the whole assembly, came and bowed down and began to kiss Enoch and said to him:

4 Our father Enoch, (may) you (be) blessed of the Lord, the eternal ruler, and now bless your sons and all the people, that we may be glorified to-day before your face.

5 For you shalt be glorified before the Lord’s face for all time, since the Lord chose you, rather than all men on earth, and designated you writer of all his creation, visible (physical) and invisible (spiritual), and redeemed of the sins of man, and helper of your household.

Chapter 65, LXV

1 And Enoch answered all his people saying: Hear, my children, before that all creatures were created, the Lord created the visible (physical) and invisible (spiritual) things.

2 And as much time as there was and went past, understand that after all that he created man in the likeness of his own form, and put into him eyes to see, and ears to hear, and heart to reflect, and intellect wherewith to deliberate.

3 And the Lord saw all man’s works, and created all his creatures, and divided time, from time he fixed the years, and from the years he appointed the months, and from the months he appointed the days, and of days he appointed seven.

4 And in those he appointed the hours, measured them out exactly, that man might reflect on time and count years, months, and hours, (their) alternation, beginning, and end, and that he might count his own life, from the beginning until death, and reflect on his sin and write his work bad and good; because no work is hidden before the Lord, that every man might know his works and never transgress all his commandments, and keep my handwriting from generation to generation.

5 When all creation visible (physical) and invisible (spiritual), as the Lord created it, shall end, then every man goes to the great judgment, and then all time shall perish, and the years, and thenceforward there will be neither months nor days nor hours, they will be adhered together and will not be counted.

6 There will be one aeon, and all the righteous who shall escape the Lord’s great judgment, shall be collected in the great aeon, for the righteous the great aeon will begin, and they will live eternally, and then too there will be amongst them neither labour, nor sickness, nor humiliation, nor anxiety, nor need, nor brutality, nor night, nor darkness, but great light.

7 And they shall have a great indestructible wall, and a paradise bright and incorruptible (eternal), for all corruptible (mortal) things shall pass away, and there will be eternal life.

Chapter 66, LXVI

1 And now, my children, keep your souls from all injustice, such as the Lord hates.

2 Walk before his face with terror and trembling and serve him alone.

3 Bow down to the true God, not to dumb idols, but bow down to his similitude, and bring all just offerings before the Lord’s face. The Lord hates what is unjust.

4 For the Lord sees all things; when man takes thought in his heart, then he counsels the intellects, and every thought is always before the Lord, who made firm the earth and put all creatures on it.

5 If you look to heaven, the Lord is there; if you take thought of the sea’s deep and all the under-earth, the Lord is there.

6 For the Lord created all things. Bow not down to things made by man, leaving the Lord of all creation, because no work can remain hidden before the Lord’s face.

7 Walk, my children, in long-suffering, in meekness, honesty, in provocation, in grief, in faith and in truth, in (reliance on) promises, in illness, in abuse, in wounds, in temptation, in nakedness, in privation, loving one another, till you go out from this age of ills, that you become inheritors of endless time.

8 Blessed are the just who shall escape the great judgment, for they shall shine forth more than the sun sevenfold, for in this world the seventh part is taken off from all, light, darkness, food, enjoyment, sorrow, paradise, torture, fire, frost, and other things; he put all down in writing, that you might read and understand.

Chapter 67, LXVII

1 When Enoch had talked to the people, the Lord sent out darkness on to the earth, and there was darkness, and it covered those men standing with Enoch, and they took Enoch up on to the highest heaven, where the Lord (is); and he received him and placed him before his face, and the darkness went off from the earth, and light came again.

2 And the people saw and understood not how Enoch had been taken, and glorified God, and found a roll in which was traced The Invisible (spiritual) God; and all went to their dwelling places.

Chapter 68, LXVIII

1 Enoch was born on the sixth day of the month Tsivan, and lived three hundred and sixty-five years.

2 He was taken up to heaven on the first day of the month Tsivan and remained in heaven sixty days.

3 He wrote all these signs of all creation, which the Lord created, and wrote three hundred and sixty-six books, and handed them over to his sons and remained on earth thirty days, and was again taken up to heaven on the sixth day of the month Tsivan, on the very day and hour when he was born.

4 As every man’s nature in this life is dark, so are also his conception, birth, and departure from this life.

5 At what hour he was conceived, at that hour he was born, and at that hour too he died.

6 Methosalam and his brethren, all the sons of Enoch, made haste, and erected an altar at that place called Achuzan, whence and where Enoch had been taken up to heaven.

7 And they took sacrificial oxen and summoned all people and sacrificed the sacrifice before the Lord’s face.

8 All people, the elders of the people and the whole assembly came to the feast and brought gifts to the sons of Enoch.

9 And they made a great feast, rejoicing and making merry three days, praising God, who had given them such a sign through Enoch, who had found favour with him, and that they should hand it on to their sons from generation to generation, from age to age.

10 Amen.

The Exaltation of Melchizedek

Originally II Enoch 69-73 

CHAPTER ONE

1 On the third day, in the time of the evening, the elders of the people spoke to Methuselah, saying, „Stand in front of the Face of The Lord, in front the face of all the people, and in front of the face of the altar of The Lord; and you will be glorified in your people.”

2 Methuselah answered his people: „Wait, O men, until The Lord, The God of my father Enoch, shall Himself raise up for Himself a priest over His Own People.” The people waited until that night in vain at the place Akhuzan. Methuselah remained near the altar and prayed to The Lord and said, „O Lord, the only One of the whole world, Who has taken away my father Enoch. You raise up a priest for your people, give their heart understanding to fear Your Glory and to perform everything in accordance to Your Will.”

3 Methuselah fell asleep, and The Lord appeared to him in a night vision and said to him, „Listen, Methuselah! I am The Lord, The God of your father Enoch. Give heed to the voice of these people and stand in front of My Altar, and I shall glorify you in front of the face of all the people, and you will be glorified all the days of your life, and I shall bless you.” Methuselah got up from his sleep and blessed The Lord, Who has appeared to him.

4 The elders of the people hurried to Methuselah and The Lord directed Methuselah’s heart to give heed to the voice of the people. And he said to them, „The Lord God is The One who have given Grace to these people in front of my eyes today.” And Sarkhasan, Kharmis, and Zaras, the elders of the people, hurried and attired Methuselah in the designated garments and placed a blazing crown on his head.

5 The people hurried and they brought sheep, oxen and some birds, all of them having passed inspection, for Methuselah to sacrifice in The Name of The Lord and in the name of the people. Methuselah came up to The Lord’s Altar, and his face was radiant like the sun at midday, with all the people in procession behind him. Methuselah stood in front of the altar of The Lord, with all the people standing around the place of sacrifice. And when the elders of the people had taken sheep and oxen, they tied their four legs together, and placed them at the head of the altar.

6 They said to Methuselah, „Pick up the knife! Slaughter them in the required manner in The Face of The Lord.” Methuselah stretched out his hands to heaven and he called out to The Lord thus, saying, „Accept me, O Lord! Who am I, to stand at the head of Your Place of Sacrifice and over the head of these people? And now, Lord, look upon Your servant and upon these people. Give A Blessing to Your servant in front of the face of these people, so that they may realize that You are The One Who has appointed me to be priest over your people.”

7 It happened, while Methuselah was praying, that the altar was shaken, the knife rose up from the altar and leaped into Methuselah’s hand in front of the face of all the people. The people trembled and glorified God. Methuselah was honored in front of the face of The Lord and in front of the face of all the people from that day.

8 Methuselah took the knife and slaughtered all that had been brought by the people. The people rejoiced greatly, they made merry in front of The Face of The Lord, and in front of the face of Methuselah on that day. Then the people went off to their own houses.

CHAPTER TWO

1 Methuselah began to stand at the altar in front of The Face of The Lord and all the people from that day for 10 years, hoping in an eternal inheritance, and having thoroughly taught all the earth and all the people.

2 There was not found one single person turning himself away in vanity from The Lord during all the days that Methuselah lived. The Lord Blessed Methuselah and was gratified by his sacrifices and by his gifts and by every kind of service which he performed in front of The Face of The Lord.

3 When the time of the departure days of Methuselah arrived, The Lord appeared to him in a night vision and said to him, „Listen, Methuselah! I am The Lord, The God of your father Enoch. I want you to know that the days of your life have come to an end, and the day of your rest has come close. Call Nir, second son of Lamech, and invest him in the garments of your consecration. Make him stand at My Altar and tell him everything that will happen in his days, for the time of the destruction of all the earth, and of every human being and of every thing that lives on the earth, is drawing near.

4 For in his days, there will be a great confusion on the earth, for each one has begun to envy his neighbor, and people will sin against people. Nation will wage war against nation. All the earth will be filled with blood and with very evil confusion. Even more than that, they have abandoned their Creator and they will do obeisance to that which is fixed in the sky, to what moves on the earth, and the waves of the sea. And the adversary will make himself great and will be delighted in their deeds to My provocation.

5 All the earth will change its order, every fruit and every herb will change their seeds, for they will anticipate the time of destruction. All the nations will change on the earth by My conflagration.

6 Then I shall give the command. The bottomless will be poured out over the earth and the great storages of the waters of heaven will come down on the earth in a great substance, in accordance with the first substance.

7 The whole constitution of the earth will perish, all the earth will quake, and it will be deprived of its strength from that day. Then I will preserve the son of your son Lamech, his first son, Noah. From his seed, I will raise up another world, and his seed will exist forever, until the second destruction, when once again, mankind will have committed sin in front of My Face.”

8 Methuselah, leaped up from his sleep, his dream was very disturbing. He summoned all the elders of the people, and recounted to them all that The Lord had said to him; all the vision that had been revealed to him by The Lord. All the people were disturbed by his vision. They answered him, „The Lord is Lord, He will Act in accordance with His Own Will. Now, Methuselah, you do everything just as The Lord has told you.”

9 Methuselah summoned Nir, the son of Lamech, Noah’s younger brother, and he invested him with the vestments of priesthood in front of the face of all the people, and made him stand at the head of the altar of The Lord. And he taught him everything that he would have to do among the people.

10 Methuselah spoke to the people: „Here is Nir. He will be in front of your face from the present day as a prince and a leader.” The people said to Methuselah, „Let it be so for us in accordance with your word. You will be The Voice of The Lord, just as He said to you.” When Methuselah had spoke to the people in front of the altar, his spirit was convulsed, and, having knelt on his knees, he stretched out his hands to heaven, and prayed to The Lord. As he was praying to Him, his spirit went out in accordance with The Will of The Lord.

11 Nir and all the people hurried and constructed a grave which they made for Methuselah in the place of Akhuzan, very thoughtfully adorned, with reeds and many holy things. Nir came with many praises, and the people lifted up Methuselah’s body, glorifying God; they performed the service for him at the grave which they had made for him and they covered him over.

12 They said, „How blessed was Methuselah in front of The Face of The Lord and in front of the face of all the people!” When they wanted to go away to their own places, Nir said to the people, „Hurry up today and bring sheep, bulls, turtle doves, and pigeons, so that you may make a sacrifice in front of The Face of The Lord today. Then go away to your houses.”

13 The people gave heed to Nir, the priest, they hurried and brought them, tied them up at the head of the altar. Nir took the knife of sacrifice and slaughtered all that had been brought to be sacrificed in front of The Face of The Lord. All the people made merry in front of The Face of The Lord, and on that day, they glorified The Lord, The God of Heaven and Earth, The God of Nir. From that day, there was peace and order over all the earth in the days of Nir – 202 years.

14 After that, the people changed and turned away from The Lord. They began to envy one another, people went to war against people, race rose up against race, struggled and insulted one another.Even if the lip were the same, nevertheless, the heart chose different things. For the devil became ruler for the third time. The first was before paradise; the second time was in paradise; the third time was after paradise, and continuing right up to The Flood.

15 There arose great strife and great turbulence. Nir the priest heard and was greatly aggrieved. He said in his heart, „In truth, I have come to understand how the time has arrived and the sayings which The Lord said to Methuselah, the father of my father Lamech.”

CHAPTER THREE

1 Behold, the wife of Nir, whose name was Sopanim, being sterile and never having at any time given birth to a child by Nir.

2 Sopanim was in the time of her old age and in the day of her death. She conceived in her womb, but Nir the priest had not slept with her. From the day that that The Lord had appointed him to conduct the liturgy in front of the face of the people.

3 When Sopanim saw her pregnancy, she was ashamed and embarrassed, and she hid herself during all the days until she gave birth. Not one of the people knew about it. When 282 days had been completed, and the day of birth had begun to approach, Nir remembered his wife, he called her to himself in his house, so that he might converse with her.

4 Sopanim came to Nir, her husband; and, behold, she was pregnant, and the day appointed for giving birth was drawing near. Nir saw her and became very ashamed. He said to her, „What is this that you have done, O wife? Why have you disgraced me in front of the face of these people? Now, depart from me and go where you began the disgrace of your womb, so that I might not defile my hand on account of you, and sin in front of The Face of The Lord.”

5 Sopanim spoke to her husband, Nir, saying, „O my lord! Behold, it is the time of my old age, the day of my death has arrived. I do not understand how my menopause and the barrenness of my womb have been reversed.” . Nir did not believe his wife, and for the second time he said to her, „Depart from me, or else I might assault you, and commit a sin in front of the face of The Lord.”

6 And it came to pass, when Nir had spoken to his wife, Sopanim, that Sopanim fell down at Nir’s feet and died. Nir was extremely distressed and said in his heart, „Could this have happened because of my word? And now, merciful is The Eternal Lord, because my hand was not upon her.”

7 The archangel Gabriel appeared to Nir, and said to him, „Do not think that your wife Sopanim has died because of your error, but this child, which is to be born of her is a righteous fruit, and one whom I shall receive into paradise, so that you will not be the father of a gift of God.”

8 Nir hurried and shut the door of his house. He went to Noah, his brother, and he reported to him everything that had happened in connection with his wife. Noah hurried to the room of his brother. The appearance of his brother’s wife was in death and her womb was at the time of giving birth.

9 Noah said to Nir, „Don’t let yourself be sorrowful, Nir, my brother! For The Lord today has covered up our scandal, in that nobody from the people knows this. Now let us go quickly and bury her, and The Lord will cover up the scandal of our shame.” They placed Sopanim on the bed, wrapped her around with black garments, and shut the door. They dug a grave in secret.

10 When they had gone out toward the grave, a child came out from the dead Sopanim and sat on the bed at her side. Noah and Nir came in to bury Sopanim and they saw the child sitting beside the dead Sopanim, wiping his clothing. Noah and Nir were very terrified with a great fear, because the child was fully developed physically, he spoke with his lips and blessed The Lord.

11 Noah and Nir looked at him closely, saying, „This is from The Lord, my brother.” And behold the badge of priesthood was on his chest, and it was glorious in appearance. Noah said to Nir, „Behold, God is renewing the priesthood from blood related to us, just as He pleases..”

12 Noah and Nir hurried and washed the child, they dressed him in the garments of the priesthood, and they gave him bread to eat and he ate it. And they called him Melchizedek .

13 Noah and Nir lifted up the body of Sopanim, divested her of the black garments, and washed her. They clothed her in exceptionally bright garments and built a grave for her. Noah, Nir, and Melchizedek came and they buried her publicly. Noah said to his brother Nir, „Look after this child in secret until the time, because people will become treacherous in all the earth, they will begin to turn away from God, and having become totally ignorant, and in some way when they see him, they will put him to death.”

14 Then Noah went away to his own place, and behold, great lawlessness began to become abundant over all the earth in the days of Nir. And Nir began to worry excessively about the child saying, „What will I do with him?” And stretching out his hands toward heaven, Nir called out to The Lord, saying, „How miserable it is for me, Eternal Lord, that all lawlessness has begun to become abundant over all the earth in my days! And I realize how much nearer our end is, on account of the lawlessness of the people. And now, Lord, what is the vision about this child, and what is his destiny, or what will I do for him, so that he too will not be joined with us in this destruction?”

15 The Lord heeded Nir and appeared to him in a night vision. And He said to him, „Behold already, Nir, the great lawlessness which has come about on the earth, which I shall not tolerate anymore. Behold, I plan not to send down a great destruction onto the earth. But, concerning the child, do not worry, Nir; because I, in a short while, will send My archangel Gabriel. And he will take the child and put him in the paradise of Eden.

16 He will not perish along with those who must perish. As I have revealed it, Melchizedek will be My priest to all holy priests, I will sanctify him and I will establish him so that he will be the head of the priests of the future.”

17 Nir arose from his sleep and blessed The Lord, Who had appeared to him saying: Blessed be The Lord, The God of my fathers who has not condemned my priesthood and the priesthood of my fathers because by His Word, He has created a great priest in the womb of Sopanim, my wife. For I have no descendants. So let this child take the place of my descendants and become as my own son, and You will count him in the number of your servants.”

18 „Therefore honor him together with your servants and great priests and me your servant, Nir. And behold, Melchizedek will be the head of priests in another generation. I know that great confusion has come and in confusion this generation will come to an end, and everyone will perish, except that Noah, my brother, will be preserved for procreation. From his tribe, there will arise numerous people, and Melchizedek will become the head of priests reigning over a royal people who serve You, O Lord.”

CHAPTER FOUR

1 It happened when the child had completed 40 days in Nir’s tent, The Lord said to the archangel Gabriel, „Go down onto the earth to Nir the priest, and take the child Melchizedek, who is with him. Place him in the paradise of Eden for preservation. For the time is already approaching, and I will pour out all the water onto the earth, and everything that is on the earth will perish. And I will raise it up again, and Melchizedek will be the head of the priests in that generation.” And Gabriel hurried, and came flying down when it was night, and Nir was sleeping on his bed that night. Gabriel appeared to him and said to him, „Thus says The Lord: ‚Nir! Restore the child to me whom I entrusted to you.’ ”

2 Nir did not realize who was speaking to him and his heart was confused. And he said, „When the people find out about the child, then they will seize him and kill him, because the heart of these people are deceitful in front of The Face of The Lord.” And he answered Gabriel and said, „The child is not with me, and I don’t know who is speaking to me.”

3 Gabriel answered him, „Do not be frightened, Nir! I am the archangel Gabriel. The Lord sent me and behold, I shall take your child today. I will go with him and I will place him in the paradise of Eden.”

4 Nir remembered the first dream and believed it. He answered Gabriel, „Blessed be The Lord, who has sent you to me today! Now bless your servant Nir! Take the child and do to him all that has been said to you.” And Gabriel took the child, Melchizedek on the same night on his wings, and he placed him in the paradise of Eden. Nir got up in the morning, and he went into his tent and did not find the child. There was great joy and grief for Nir because had the child in place of a son.

CHAPTER FIVE

1 The Lord said to Noah, „Make an ark with 300 cubits in length, in width 50 cubits and in height 30 cubits. Put the entrance to the ark in its side; and make it with two stories in the middle” The Lord God opened the doors of heaven. Rain came onto the earth and all flesh died.

2 Noah fathered 3 sons: Shem, Ham and Japheth. He went into the ark in his six hundredth year. After the flood, he lived 350 years. He lived in all 950 years, according to The Lord our God.

3 To our God be Glory always, now and in the ages of the ages. AMEN.

 

9 comments

  1. Miałem napisać coś tam w odpowiedzi pewnego inteligentnego pana ale postanowiłem przejść na dział Apokryfy czyli księgi ukryte
    Nie licząc 1 Henocha i 2/4 Ezdrasza jest jeszcze kilka ciekawych dzieł.
    Jakieś kilka miesięcy temu przeczytałem 2 Księgę Henocha tzw. Słowiańska Ks Henocha i… nie znalazłem rażących błędów.
    Nie podobało mi się użyte słowo ”rewolucja” oraz sugestia piekła, nie wiem może chodzi o odpłatę dla aniolów.
    Jest ogólnie 68 rozdziałów oraz dodatek tzw. Wychwalanie Melchizdeka (Exaltation Of Melchisedec)
    https://www.christianforums.com/threads/exaltation-of-melchizedek.7362004/
    https://en.wikipedia.org/wiki/Second_Book_of_Enoch
    Przez jakiś czas szukałem tego dodatku aż znalazłem i.. nie wygląda on na gnostyckie wychwalanie króla Salemu.
    Zastanawiałem się czy aby nie przetłumaczyć tego fragmentu gdyż całą księgę nie musiałem tłumaczyć bo zrobił to ktoś inny
    http://members.upcpoczta.pl/s.nagorski/henoch/henslowian.pdf

    Podtytuły nie są natchnione jakby co
    Ta księga jest jakby dopełnieniem 1 Henocha tyle że więcej jest na temat samej postaci proroka. Podobał mnie się w niej stosunek do zwierząt z tego co pamiętam

    Od 3 Księgi Henocha odtrąca mnie wielokrotnie użyty Tetragram jako imię.

    Podsumowując dzieła które można sprawdzić:
    – Testamenty 12 Patriarchów | znalazłem dwie polskie wersje, jedna niepełna a drugą jeszcze nie przepisałem w calości
    – 2 Księga Barucha | Ta księga łączy się z 1 Henocha i 4 Ezdrasza
    – Wniebowzięcie Mojżesza |
    – Koptyjska Apokalipsa Eliasza
    – 1/3 Księga Ezdrasza | Znalazłem ze trzy polskie wersje
    – Księga Jubileuszów
    – Psalmy Salomona | Znalazłem ze cztery polskie wersje

    Dzieła ”Deuterokaniczne” uznaje za kanoniczne ponieważ znajdowały się w Septuagincie zresztą dużo z nich jest sprzeczna z… listami Pawła

    Jakiś czas temu przypadkiem znalazłem cudowną stronę gdzie znajduje się większość Apokryfów oraz ksiąg pozabiblijnych – kopalnia ksiąg
    Oczywiście ksiąg pochodzących bezpośrednio (księgi prorockie) oraz bezpośrednio (mądrościowe) jest niewiele w porównaniu z śmieciami pokroju ”Ewangelia” Judasza

    https://rejectedscriptures.weebly.com/contents.html

    I tak radzę gdyby Henryk lub inny chętny zawodowiec chciałby zając się pismami które w obecnym kanonie (Biblia Mesjańska na przykład) nie to polecam zabrać się za:
    – Księga Jubileuszów, 2 Księga Barucha, Wychwalanie Melchizdeka,

    Księgę Eliasza, Żywoty Proroków, Nauczanie Sylwana (pozabiblijne) i Listy Ignacego zostawiam dla siebie
    Prawdę mówiąc to w całości jedynie Koptyjska Eliasza jest moim tłumaczeniem.

    Taka ciekawostka, więcej tłumaczeń znalazłem w języku Węgierskim niż… w Polskim.
    I tak jak piszę największe zaufanie wzbudziły we mnie: Ks Jubileuszów, 2 Barucha, 2 Henocha i Koptyjska Eliasza

    Znalazłem ostatnio polskie tłumaczenie: 3 Barucha i 4 Barucha – przy Syryjskiej (2) Księdze Barucha wyglądają nieco blado

    ——
    Stare:
    * Powróciłem do kilku interesujących dzieł:
    Starałem przywrócić kilka wersetów według LXX, np. z zażydzonego pomazańca wymazańca oddałem prawidło w wielu miejscach wyraz Chrystus albo namaszczony w zależności od kontekstu

    3 Henocha przerobiłem i nadal mocno śmierci rabinizmem,
    Pozytywne wrażenie wywarło na mnie Wniebowzięcie/Testament Mojżesza, miałem głównie problem z 2 i 7 rozdziałem.
    Najciekawsze księgi jakie do tej pory znalazłem (nie licząc 3 i 4 Edrasza oraz 1 Henocha) to:
    Wniebowzięcie Mojżesza
    2 Księga Barucha
    Koptyjska APokalipsa Eliasza

    ——-
    Istnieją trzy księgi Henocha: Etiopska, Słowiańska, Hebrajska.Ta trzecia mocno mi podpada, śmierdzi Talmudyzmem na kilometr Pierwszą stawiam wyżej nawet od kilka ksiąg ST Druga księga skupia się więcej na osobie Henocha, mówi  że środek ziemi jest nazwany otchłanią bezdenną (rozdział 28). Planety w następującej kolejności jako gwiazdy czyli Kruno, Afrodit, Aris, Zoues, Ermis oraz siódmy Ksieżyc został ozdobiony mniejszymi gwiazdami – Opis ”Układu Solarnego” w wiarygodniejszej wersji. Według tej księgi Słońce oświeca za dnia a Księżyc i gwiazdy nocą.

    03.20.2018

    * Przez cały czas mam identyczne zdanie na temat kanonu biblijnego:
    – Nie jestem za kultem Biblii jako ksiązki a za kultem słów Boga
    – Nie trakuję dzieł pozabiblijnych i apokryfów (księgi ukryte) ponad Ew Mateusza i Księgę Ezechiela.
    – Wszystkie księgi mądrościowe uznaję za drugokanoniczne to znaczy się są wartościowe ale nie można nimi tworzyć programu nauczania – one tylko mają wpierać.
    – Nie trakuje kanonu Biblijnego jako coś sztywnego, coś czego nie można modyfikować.
    – Uznaję jednak księgi kanonu Greckiego, Syryjskiego i Ormianskiego – nie wszystkie dzieła z kanonu Etiopskiego mi pasują.
    – Do tej pory czuje że w Księdze Jubileuszów i 2 Barucha jest coś.
    – Nie wszystkie księgi które zamieszczam uważam za dzieło Boga. List Diognetusa, Klemensa, Pawła, Barnaby, Ignacego…. mam wymieniać dalej ?

    * Jak dla mnie aby księga była godna umieszczenia w Biblii Słowiańskiej to musi spełniać kilka kryteriów:
    – Nie powinna się powtarzać chociaż nie jest to tak ważne-
    – Nie powinna mówić o Idumejczykach jako Izraelitach, jak mówi o 12 plemionach to dobrze
    – Nie powinna zawierać rażących błędów sprzecznych z resztą ksiąg
    – Powinna uzupełniać pozostałe dzieła

    Od 2/4 Księgi Ezdrasza odtrącały mnie komentarze katolickie, dziwne że niewielu podejmowało się analizy tego dzieła.
    1/3 Księga Ezdrasza powiela Księgę Ezdrasza i Nehemiasza, kilka nowości tam jest ale z jakiegoś powodu wykreślono z LXX

    2/4 Ezdrasza, tam Ezdrasz jawi się jako altruista który chciałby uratować ludzkość (żałował stworzenia Adama itd). Taki pogląd wynika z braku rozumienia, ale intencje Ezdrasz miał dobre. Dodatkowo rozdział dotyczący 10 plemion + zakaz bałwochwalstwa + powielanie Objawienia Jana, Księgi Daniela i chyba 1 Henocha… wyjaśnia dlaczego mamy to dzieło wykreślone nawet z Septuaginty. Owszem w Wulgacie jest, w kanonie Etiopskim jest ale w powrzechnych wydaniach niema po za wyjątkami
    Biblia Króla Jakuba (KJV). znalazłem ostatnio link do strony w której autor ukazywał dlaczego jest to przekład używany przez masonów i ten przekład posiada wiele przekręconych wersetów.
    Link podałem gdzieś indziej, znalazłem za to link do innej strony
    https://sites.google.com/site/freemasonryajesuitfront/home/freemasonry-and-the-king-james-bible

    Zobaczmy na 1 Księgę Henocha tzw. Etiopską ponieważ znajduje się w kanonie Etiopskim.
    Bardzo dużo ujawnia na temat grigori, neandertali i demonów… rozwija wątek z 1 Mojżeszowej.
    Owszem wiele stron jest przeciwnych tej księge bo rzekomo ufo, czary itd.

    Co do Henochów:
    Wstawię tutaj większość moich starych komentów dotyczących tych dzieł, prawdopodobnie wymienie 1 Henocha, te tłumaczenie na najbardziej znane.
    Tamto tłumaczenie nie jest moje choć znalazłem tam trochę błędów które wskazywały na słabą jakość tłumaczenia, sorry.
    Podzieliłem jednak 1 Księgę Henocha na 6 rozdziałów – oryginalnie powinno być pięc ale Księgę Noego zrobiłem odzielnie. Nie mogę jednak wrzucić spakowanego plika na bloga w formacie Html albo Mht. Mogę jednak wrzucać pliki PDF, DOC, JPG,

    2 Księgę Henocha przeczytałem parę miesięcy temu. Za pierwszym razem wydała się być neutralna choć odrzucał mnie fragment wskazujący na piekło, z pewnością Bóg nie ma na celu karać piekłem w religijnym znaczeniu kogoś tam bo nie dał na tacę ale aniołów zbuntowanych do Tartaru ? Oczywiście nie na wieczność dosłownie i największych zbrodniarzy także nie wiecznośc ale na pewien okres czasu – Prawo Karmy w Biblijnym wydaniu, jeśli krzywdzili to muszą za to odpowiedzieć.
    Nie jestem autorem tego tłumaczenia które musiałem kiedyś poprawiać z powodu literówek – niedokładne tłumaczenie albo na szybko w google tłumacz. Obecnie Google tłumacz działa o wiele sprawniej i uznaje nawet imię Isus bo wcześniej to tłumaczyło jako ISUS.

    3 Księga Henocha – nie trzeba jej czytać aby wiedzieć o co chodzi – mało o Bogu, dużo za to na temat Rabiego Iszmaela, Metatrona jako Henocha i Jothawuha.
    Przy korygowaniu jej niestety przeczytałem ją i… nie wiem czy miałem przez co małe ataki demoniczne czy przypadek ale niewiele dowiedziałem się z tej księgi. Kabalistyczny śmietnik.

    Ogólnie 2 Henocha:
    Ja mam podzielone dzieło na 5 części – 68 podzielone na 4 + Wychwalanie Melchizedeka
    – Bóg jest nazywany Panem Wieczności albo Jasnym Panem (Lord Of Light)
    – Jest o królestwie Boga
    – Jest o siedmiu niebach
    – Jest pochwała Prawa Bożego (Teonomii)
    – Jest o Feniksie,
    – Jest o mechanice funkcjonowania Słońca, gwiazd, księżyca i ”planet”
    – Ładnie się księga wyraża o zwierzętach (rozdział 58 i 59) i trochę potwierdza moje obawy że każdy kto krzywdzi zwierzęta pracuje wiernie jako satanista. Oczywiście nie popieram ideologicznego wegetarianizmu czy Darwinizu ale… krzywdzenie zwierząt to satanizm. Cieżko jest miłować człowieka jeśli ktoś nie miłuje zwierząt.. tych niejadalnych głównie.
    Trzeba zauważyć różnicę pomiędzy spożywaniem mięsa a krzywdzeniem zwierzęta tak jak się krzywdzi człowieka.

    Piękny werset że aż musze zacytować z tego co posiadam:
    Rozdział 59:

    Ktokolwiek dotyka duszy zwierząt, dotyka swej własnej duszy . Człowiek przynosząc czyste zwierzęta na ofiarę za grzechy, może mieć kurację jego duszy. Gdy przynoszą na ofiarę czyste zwierzęta i ptaki, człowiek ma kurację, leczy swą duszę. Wszystko co przeznaczysz na żywność, należy wiązać za cztery stopy, żeby zrobić dobrą kuracja leczącą jego duszę. Lecz kto zabija zwierzę bez ran, zabija własną swą duszę i dotyka własnego ciała. Ten kto czyni jakąkolwiek szkodę, jakiekolwiek zwierzęciu, nawet w tajemnicy, to jest zła praktyka i kala swą własną duszę.

    – Rozdział 45 potwierdza moje tezy że Bóg człowieka testuje zgodnie z Pater Imon (modlitwą pańską)

    Jedno co mnie się nie podobało to sprzeczność (być może pozorna) z 1 Henocha. Chodzi o rozdział 31.
    Bo 1 Henocha nie robi takiego katolickiego myku i mówi o Grigori jak Semjaza, Azazel itd. Być może

    ————————————–
    Inne wersety dotyczące zwierząt,

    Księga Kaznodzie 3:
    (19) Bo los synów ludzkich jest taki, jak los zwierząt, jednaki jest los obojga. Jak one umierają, tak umierają tamci; i wszyscy mają to samo tchnienie. Człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzęciem. Bo wszystko jest marnością.

    (20) Wszystko idzie na jedno miejsce; wszystko powstało z prochu i wszystko znowu w proch się obraca.

    Księga Izajasza 11:
    (6) I będzie wilk gościem jagnięcia, a lampart będzie leżał obok koźlęcia. Cielę i lwiątko, i tuczne bydło będą razem, a mały chłopiec je poprowadzi.
    (7) Krowa będzie się pasła z niedźwiedzicą, ich młode będą leżeć razem, a lew będzie karmił się słomą jak wół.
    (8) Niemowlę bawić się będzie nad jamą żmii, a do nory węża wyciągnie dziecię swoją rączkę.
    (9) Nie będą krzywdzić ani szkodzić na całej mojej świętej górze, bo ziemia będzie pełna poznania Pana jakby wód, które wypełniają morze.

    Księga Przysłów 12:
    (10) Sprawiedliwy dba o życie swojego bydła, lecz serce bezbożnych jest okrutne.

    Księga Przysłów 27:
    (23) Doglądaj pilnie stanu swoich owiec, zwracaj uwagę na swoje trzody,

    Polubione przez 1 osoba

  2. Poniżej wklejam mój z innego materiału
    Z 17 Grudnia 2017 na podstawie tego z 5 Maja 2017
    * Z 2 Księgi Henocha wynika iż autor spisał 366 ksiąg praktycznie o wszyskim. Polskie tłumaczenie jest niezbyt precyzyjne i musiałem nieco poprawić. Według tej księgi Henoch widział Tron i rozmawiał z samym Stwórcą, podobno face-to-face jak Mojżesz albo i jeszcze bliżej. Apostoł Jan napisał że Boga nikt nigdy nie widział, może Henoch nie widział Boga tak jak człowiek widzi się z człowiekiem.
    Według tego tzw. planety to gwiazdy – Kruno, Afrodit, Aris, Zoues, Hermis czyli Saturn, Wenus, Mars, Jowisz, Hermes.
    Być może ta księga jest bardziej zmasakrowana niż pierwsza, w jakim stopniu została skażona Bibia.
    W tym dziele Bóg mówi o sobie jako wieczny, autorytarny i nieomylny.
    W 45 rozdziale jest mowa że nawet jeśli Bog żąda od nas ofiary itp a nie jesteśmy czystego serca to nici z ofiary. Inaczej mówiąc liczy się postępowanie a nie wierzenia.
    Jest tam również (rozdział 51) pochwalana jałmużna, znowu o dobrych czynach. Jest tam również zachęta w postaci znoszenia równych bolesnych przeżyć.
    Możliwe że dużo rzeczy to interpolacje Słowiańskich chrześcijan.
    W 58 rozdziale znalazłem coś co mnie mocno uspokoiło, otóż według tej księgi Bóg zamierza sądzić nie tylko ludzi czy rzeczy ale i ZWIERZĘTA, z którymi Bóg ma stały kontakt (przykład wejścia zwierząt do arki).
    Pawłościanie nie za bardzo lubią zwierząt. Za znęcanie się nad zwierzętami powinny być takie kary jak za człowieka, a nawet gorsze bo człowiek może nam oddać.
    Rozdział 59:
    ‚Ktokolwiek dotyka duszy zwierząt, dotyka swej własnej duszy . Człowiek przynosząc czyste zwierzęta na ofiarę za grzechy, może mieć kurację jego duszy. Gdy przynoszą na ofiarę czyste zwierzęta i ptaki, człowiek ma kurację, leczy swą duszę. Wszystko co przeznaczysz na żywność, należy wiązać za cztery stopy, żeby zrobić dobrą kuracja leczącą jego duszę.

    Lecz kto zabija zwierzę bez ran, zabija własną swą duszę i dotyka własnego ciała.

    Ten kto czyni jakąkolwiek szkodę, jakiekolwiek zwierzęciu, nawet w tajemnicy, to jest zła praktyka i kala swą własną duszę.”

    Polubione przez 1 osoba

  3. To co mnie zachwyciło w 2 Henocha to jak Bóg mówi sam o Sobie co robił nim stworzył widzialne z niewidzialnego jak podróżował nie mając miejsca odpoczynku …
    I jak zaczął stwarzać potem wszystko od początku. …Jest tam cala historia Stworzenia i nakreslony ostateczny cel stworzenia – Bóg mieszkający z Człowiekiem na Ziemi…i opozycja do tego zamierzenia Bunt Szatana i nagle rozumiemy Świat dzisiejszy Czym jest
    A o zwierzętach …Nie muszę nic dodawać. . Piękne Slowa☺

    W apokalipsie Abrahama tez jest mowa o 7 niebach i Ten TRON Boga z oczami. …. w Ezechiela tez jest o nim mowa .

    Polubienie

  4. Tak widzę że jest w tym dziele parę elementów z Testamentu Abrahama – archistrateg Michał.

    Tak sądzę że wpierw próbowano zniekształcić treść tych ksiąg ale kiedy zdali sobie sprawę że za dużo z tym roboty postanowili powiedzieć że jest to dzieło heretyckie i astrologiczne
    1 Henocha jest często posądzana o magię, astrologię i kontakty z kusmitami. Ezekiel podobnie, on to nawet o szerzenie fałszywych proroctw był oskarżany na Loży [bez] Tajemnic.
    Większośc witryn atakuje te dzieła
    https://kimolsen.net/2011/11/15/the-heresies-of-enoch-1/
    https://www.jesus-is-savior.com/Wolves/book_of_enoch.htm
    http://www.refuteit.com/the-book-of-enoch-debunked.html

    Zazwyczaj stawia się na Mesjasza ponad Boga i na Pawła wraz z jego ekipą – Barnaba, Łukasz, Marek

    W tej 2 księdzę nazwy uznaję, nieuznaję jedynie Lucyfera że demon jedyny – zalatuje kościołem który straszy piekłem i diabłem kusicielem
    Astronomia w tych księgach jest i wyjaśnia jak działa Niebo, ziemia oraz gwiazdy itp.
    Astrologia jaką dzisiaj znamy jest oddawaniem boskiej czci nie Bogu a dziełom stworzonym przez Boga – bałwochwalstwo na wyższym poziomie
    12 Znaków zodiaku (12 miesięcy) istnieje ale aniołowie przerobili je na obiekt kultu
    Taki krzyż albo trójkąt, przecież to jest tylko kształt ale zaprogramowano ludzi aby tak reagowali a nie inaczej. Aby kojarzyli krzyż jako symbol Heliosa albo śmierci Isusa. Chrześcijaństwo nie czci życia Mesjasza a jego śmierć…

    W większości tłumaczeniach zamiast słowa zodiak używa się słowa ”konstelacja/gwiazdozbiór’
    2 Hen 21:
    7 And I saw the eighth heaven, which is called in the Hebrew tongue Muzaloth, changer of the seasons, of drought, and of wet, and of the twelve constellations of the circle of the firmament, which are above the seventh heaven.
    8 And I saw the ninth heaven, which is called in Hebrew Kuchavim, where are the heavenly homes of the twelve constellations of the circle of the firmament.

    Gdzie znajdują się niebiańskie domu dwunastu konstelacji okręgu firmamentu
    Aravoth to jest nazwa dziesiątego nieba gdzie znajduje się sam Bóg. Nawet Henoch miał problem z opisaniem majestatu tronu bożego, podobne problemy miał Jezekiel

    Pisma Henocha pokazują jak ważne jest miłowanie nieprzyjaciół którzy po poznaniu prawdy i pracy nad sobą mogą stać się przyjaciółmi Boga i człowieka.

    W tej księdze a także w 2 Barucha jest wyjaśniony cel stworzenia świata,

    2 Hen 65:
    ”Pan ustanowił wszystko ze względu na człowieka i stworzył całe stworzenie ze względu na niego”

    Polubione przez 1 osoba

    • Cudowna jest , sposób w jaki pokazuje Boga który jest taki bliski zresztą zawiera Słowa Samego Stwórcy który OSOBIŚCIE objaśnia Henochowi wszystko .

      Szatan moim zdaniem jest wyjaśniony dobrze w paru zdaniach i więcej nie trzeba .Bóg go wyjaśnił znakomicie kim jest i o co mu chodzi .

      Księgi Henocha są objęte ochroną Boża (2 aniolow ich stezeze)dlatego przetrwały do naszych czasów -Czasów końca … Jest ich o wiele więcej aż serce mocniej bije jakby się „znalazly” w najbliższej przyszłości. ..
      Wszystkie prawa tzw. natury to są Prawa Boże i wyznaczeni Aniołowie są odpowiedzialni za wszystko na ziemi i w przestworzach a nie jakiś tam HAARP jak wmawiają nam ..tak do mnie doszło ze Oni są bezsilni a ich jedyna bronia jest trzymanie nas w klamstwie i z dala od Prawdy …

      Ostatnia część o Melhizedeku ze ma on być zwierzchnikiem przyszłych kapłanów w nowym wieku …u Boga nic nie jest przypadkowe wszytsko ma swój porządek a czasami pewne zdarzenia są tworzone przez Boga jako znak by po wielu latach nadszedł czas ich miejsca .

      Wskazówki Henocha przed odejściem. …Podobnie mówił Isus juz nie mowie o tym ze duszę zwierzat oskarza ludzkie duszę nawet za złe karmienie -Nie wolno głodzić zwierząt gdyż jesteśmy ich Opiekunami i Władcami mamy się nimi opiekować ☺

      Polubione przez 1 osoba

      • Ta księga jest zbyt dobra, i to wyjaśnia dlaczego zrezygnowano z jej dalszego masakrowania – Herodki pomyślały sobie że lepiej będzie wyrzucić Henocha niż go przerabiać bo i tak nic by to nie dało.
        Bunt aniołów został po części wyjaśniony że było trzech aniołów i jeden z nich to Lucyperek
        Powodzie, huragany do tej pory były działaniem dobrych aniołów, dzisiaj źli aniołowie i ludzie potrafią wywołać sztuczny deszcz itp. ale w Boga bawić się nie potrafią!

        Melchizdek jako kapłan przyszłego pokolenia, może dotyczyć potomstwa Noego oraz potomstwa Nowego Przymierza zawartego z owym potomstwem Noego w czasach końca – o tym pisał Jeremiasz.

        Z rozdziałem 58 2 Henocha nie tylko chodzi o niedawanie jedzenia, o nie wypuszczaniu na dwór także – ogólnie o złe traktowanie 🙂
        Ponieważ człowiek stoi ponad zwierzętami itd. więc powinien panować mądrze tak jak Bóg panuje nad człowiekiem

        Polubione przez 1 osoba

  5. Rozdział 18 (2 Hen 18)

    A ci mężowie wzięli mnie na swoje skrzydła i umieścili mnie na piątym niebie, a widziałem tam niezliczone armie zwane Obserwatorami. Ich wygląd był podobny do wyglądu istoty ludzkiej, a ich rozmiar był większy niż dużych gigantów. Ich twarze były przygnębione, a cisza ich ust była wieczna. I nie było wielbienia w piątym Niebie. Następnie powiedziałem do mężczyzn, którzy byli ze mną: „Jakie jest wytłumaczenie, że ci są tak bardzo przygnębieni, a ich twarze posępne, a ich usta milczące? Dlaczego nie ma wielbienia w tym Niebie?” A ci mężowie odpowiedzieli mi: „To są Obserwatorzy, którzy odwrócili się od Pana, dwieście miriadów wraz z ich księciem Satanaelem. I podobni do tych są ci, którzy zeszli jako więźniowie w szeregu, którzy są w drugim niebie, uwięzieni w wielkiej ciemności. A trzech z nich zstąpiło na ziemię z Tronu Pana na miejsce Hermon i złamali obietnicę na ramieniu góry Hermon. I ujrzeli córki ludzkie, jakże piękne były; i wzięli je sobie za żony, a ziemia była skalana ich uczynkami. Oni i żony człowiecze stworzyli wielkie zło w całym czasie tego wieku, działali bezprawnie i ćwiczyli mieszanie się i one rodziły olbrzymów, wielkich potworów i wielką wrogość. Oto dlaczego Bóg osądził ich wielkim sądem; i opłakują oni swoich braci, i będą zagniewani Wielkim Dniem Pana. ” Powiedziałem do Obserwatora: „Widziałem waszych braci i ich czyny, ich udręki i ich wielkie modlitwy i modliłem się za nich. Ale Pan skazał ich pod ziemią, aż niebo i ziemia zostaną na zawsze zakończone”. A ja powiedziałem: „Dlaczego czekacie na swoich braci? I dlaczego nie odprawiacie wielbienia przed Obliczem Pana? Rozpocznijcie swoje wielbienie i odprawiajcie liturgię przed Obliczem Pana, abyście nie rozgniewali waszego Pana Boga do granic.” A oni zareagowali na moje zalecenie, i stali w czterech pułkach w tym niebie. A oto, gdy stałem z tymi mężami, cztery trąby trąbiły zgodnie z wielkim dźwiękiem, a Obserwatorzy zaczęli w jedności śpiewać. Ich głos urósł przed Obliczem Pana, żałośnie i wzruszająco.

    Rodzaj anioła miał wpływ na rozmiar nefilima.

    Przed potopem ludzie byli silniejsi ,żyli dłużej. 2 Baruha mówi nawet że ludzie byli wyżsi (jest taki fragment)
    Teraz nasze życie jest ograniczone i jesteśmy coraz słabsi.

    Wąż, szatan był archaniołem stąd też Kain nie musiał być gigantem .

    Czuwajacy schodząc na ziemię przybrali ludzkie kształty, stworzyli krew i ciało jak mówi 1 Hen .

    4 Byliście duchowymi, świętymi, żyjącymi Życiem wiecznym, a staliście się nieczyści z powodu kobiet. Zrodziliście [dzieci] poprzez krew ciała. Zapałaliście ludzkim pożądaniem i stworzyliście ciało i krew tak, jak czynią to ludzie, którzy umierają i ulegają zniszczeniu.

    Przybrali ludzki kształt i posture lecz DNA pozostało anielskie i narodzilisię giganci-synowie zatracenia .

    Bóg wiedział że ten proceder nie zniknie dlatego po potopie osłabił człowieka by giganci już się nie rodzili,tak przynajmniej można wywnioskować .

    Polubione przez 1 osoba

    • Jest różnica pomiędzy archaniołami, serafinami, tronami itd.
      Większość tego co wiemy o aniołach (posłańcach) wiemy właśnie od Henocha i Dionizego Areopagity (w tym dzieła mu przypisywane)

      Dzisiaj nie miałem siły na sprawdzenie czegokolwiek, mam do przerobienia około 10 dzieł w tym Ks Jubileuszów 1 rozdział dziennie ale dopiero kiedy skończę te mniej ciekawe materiały do których nie chcę się tak przykładać.

      Ps. info z ostatniej chwili, jak mi miło kolejny przebiegł szybcie

      Już wcześniej widziałem tego typu newsy, dla mnie to było oczywiste. Facet zyskał u mnie sporo, postawił się kiedy gnom chciał rozdzielić z dziećmi w przeciwieństwie do tego drugiego frajera. Facet który porzuca dzieci gdzie nie doszło do zdrady itd nie jest odpowiedzialny, nie jest facetem. Facet nie pozwala aby jego dzieci wychowywały się bez ojca.
      To musi być czyste złoto od Sarumana wielu barwy (znaczy się kameleon)
      Cały czas to powtarzam że w branży uduchawiaczy każdy przejaw buntu, krytyki, empatii jest przedstawiona jako atak, zamach i tym podobne do tego dochodzi egomaniactwo lidera czego to nie dokonał czego to nie wie, Henryk podobnie robi od ponad pół roku… w mniejszym stopniu bo nie sprzedaje leku na raka.

      A Mirdusz pewnie albo za szybko biegał albo nie wykonał zadania porzucając rodziny, czyli muszę cofnąć wcześniejsze słowa. Jak wyniesie z tej demonicznej sekty bieganie oraz kilka pozytywnych nauk to wyjdzie na plus. Tak wyglądają sekty, jeden wyniesie miód a drugi smród a zwykle wcześniejsi przyjaciele po opuszczeniu sekty/religii zrywają kontakty a lider obarcza poczuciem winy, stąd tyle samobójstw.
      Dlatego tak tych parchów nie znoszę, tylko zniewolić, zarobić, wydoić a później wypluć wyrzucić na śmietnik.

      A z innej beczki, przedwczoraj bodajże pisałem że Sanja nie ma szans na zbudowania większej sekty, od początku stawia takie warunki że przyciąga już albo zdesperowanych albo pokręconych bez osobowości. Ekipa nie upadnie, na miejsce Mariusza wskoczy trzech za dwa miechy znowu czystki i tak biznes będzie się kręcić.
      Z Eterem długo nie trwała współpraca bo Eter ma za silną psychikę a i też ma swoje za uszami, grunt że nie bawi się w guru.

      Śmiechu warte, Sanja na punkcie biegu ma obsesję każdy ko biegnie szybciej w mig staje się agentem czyli jednak nie taki najlepszy biegacz w tym wieku nie ma po prostu konkurencji.
      Buehehehe, należy się po prostu musiałem to wydusić z siebie.

      Edit: Przetrwałem przewijając do 15 minut, ale masturbacja Bredziaji mocno zaczadzony umysł znajdzie wyjaśnienie na wszystko bez oglądania wiadomo co będzie ale musiałem się przemęczyć te 5 minut, w zasadzie nic nowego bardzo wygodne wyjaśnienie – kolega krytykuje to najwyraźniej jest opętany, nie słuchajcie go wariat!! spotka go piekło!
      Nie dziwię się że coraz więcej osób odchodzi od żywej parodii, Bredziaja jest tak toksyczny i opętany megalomaństwem że nie da się dłużej wytrzymać będąc sobą, ja nie dałbym rady stać obok takiego udawać powagę nazywać chodzącą antyreklamę ruchu szczepionkosceptyków którzy domagają się wyjaśnień, antyklerykałów i tak dalej, kogoś takiego komplementować…. za co ? Że biega ?
      Tylko czemu ci którzy lepiej biegają jakoś dziwnym trafem wylatują ze strefy 51.
      Do tego cechy charakterystyczne jak mania prześladowcza, podstawa każdej religii/sekty lider jest ponad prawami tylko on zna prawdę.
      Z tego co słyszę facet którego wydymali nie może się z tym pogodzić, próbuje się skontaktować nadal przesyłać produkcje Bredziaka no ale wiadomo to jest wariat, chce nas zniszczyć, opętany, my z podludźmi nie rozmawiamy…..

      Tego właśnie nie znoszę w tych religiach, obłudy, cenzury i wybielania tylko jednej strony każdy ruch jest tłumaczony u lidera jako akt miłosierdzia u pozostałych jako zło wcielone.
      Mimo to cieszę się kiedy choć jedna osoba odchodzi cała i zdrowa od tych sekt, które zawsze przynoszą ze sobą ”flaszkę” na przynętę a potem zniewalają.

      Śmieszy mnie mitomania tych ludzi, lecz z drugiej strony wiem że przez nich cierpią inni i to mnie uderza jak są upadlani, przerabiani na bezwolne miniony do przetwarzania informacji.
      A Jajaka wyjątkowo nie lubie, prywatnie bo kradnie ode mnie a publicznie bo zabiera dzieciom ojca, tak tylko gnidy postępują bez sumienia no ale…. takie geny, takie geny parchackie żadnego szacunku, żadnej godności, żadnego honoru, żadnej świętości, opluć i przejść dalej bowiem z tym pokrojem osobników zawsze są problemy w pracy, w szkole a nie mają oporów żeby przejść po trupach do celu.
      Jest wiele wywiadów z psychopatami i nie tylko którzy chwalą się tym co robią, dla nich jest to wspaniała zabawa rozwalać psychiki, kablować, manipulować, prześladować, krzywdzić kiedy nikt nie patrzy albo grupowo znęcać się nad słabszymi.

      Ps.
      Takie coś otrzymałem podesłane, nie zamierzam omawiać więc krótko

      1. Jajcownik promuje się już chyba na największym frajerze JSM (bez obrazy ale zostawić rodzinę zrujnować dzieciństwo dzieciom na powtarzanie bezmyślne formułek i plucie jadem)
      2. No cóż, wszystkie osiągnięcia Mirdusza poszły w niepamięć pewnie znikną wszystkie te rzeczy jak to było z Assanem, przecież obłuda i dwulicowość to ich drugie imię.
      3. Czasem taki wstrząs przydaje się ex-członkom, wyzwiska, groźby śmierci, lincz, efekt lustra, kłamstwa i tak dalej. Jest to ohydne lecz im to chyba pomoże,ważne żeby zaczęli myśleć.
      4. Jotesemy, Kowalskie, Chrabje to wszystko miało swoje 15 minut atencjusze już przynudzają ludzi w kółko wałkują jedno i to samo za pieniądze.
      5. Sanja jak powyżej ośmiesza wszystko co poważne i normalne, z każdej fajnej rzeczy zrobi czysty debilizm, straszne nawet Jihad ode mnie ośmieszył.
      6. Sanja wiadomo strasznie przewidywalny, miała być nowa wiedza nieznana hihi tylko wszyscy o tym wiedzą 🙂 a kolejny raz na kogoś ujada, ujawnia swoje kompleksy, fetysze on na serio ma jakieś problemy z dupą i dupami i ten hejt na Mariusza, bo za szybko biegł i nie dał tak do końca się złamać.
      7. Jak mówiłem, mam mało wyświetleń i empatię lecz gdy taki cham wspomina o znanych osobach, chce się na nich po prostu wybić. Sanjego może tylko wyciągnąć z dołka kolejny Adamowicz albo Dauny czy inna drama nie na tym co mówi tylko z kił się pokłócił albo kogo atakuje choć wcześniej zachwalał. Taki Bednarz gdyby odniósł się do bredni Podleckiego czy Sandziego, daje im tylko amunicje. Walcząc z wariatem zniżasz się do jego poziomu, nie ważne czy schizofrenicy, psychopaci, socjopaci i tak dalej. Te osobniki (Podlecki to wyjątek) im zależy na własnym żłobie nie na dobrze ogółu zresztą jaki hejt na pajaca był za konkrety. Cały czas ubliża każdemu kto jest lepszy w czymkolwiek od gnoma czyli jakieś 99% populacji a gdy raz mówi to wprost wtedy jest uznawany za ultragnidę.
      W temacie Sandziego jestem zdecydowanie za Podleckim, że jest to godne pożałowania.

      Około 1:54:50
      I każda menda będzie musiała swoje odpracować 🙂

      Prawdę mówiąc to wystarczy przeczytać dowolne opracowanie dot sekt bądź pójść kościoła, te same metody (dojenie z kasy, dawanie wrażenia bycia ważnym, oddzielanie od rodziny)
      A to że pękła pajacowi kukla na pół, kolejny dowód żeby powiedzieć a nie mówiłem. Cała aktywność poszła w zapomnienie i w zależności od tego co ci ludzie wyniosą tyle dostaną, jedni wynoszą miód a drudzy smród. Ciekawe kto kolejny do wypadnięcia, kto ukończy biegi w przeciwieństwie do tego napinacza-fikacza. Dużo słów mało konkretów

      – Groźby karalne w stronę ex-członka, jeśli dziś tak został potraktowany młody to co dopiero kolejna ofiara, martwi mnie ponieważ może dojść do tragedii dzięki dobrotliwemu skurczybykowi który ma na koncie takie akcje. Dla przykładu wielu byłych Świadków Rutherforda/Jehowy popełnia samobójstwo ponieważ pozostali członkowie mają zakaz kontaktowania się ponadto ofiary tracąc grunt pod nogami tracą również sens życia, uwierz w święte posłannictwo i nieomylność danej organizacji która potem okazuje się być opanowana przez chwasty działające z premedytacją. Serio dziwię się że nikt z rodziny Assanowskiej nie przyszedł nie zmiótł Lehjah z powierzchni ziemi

      No ale wiadomo, są ludzie w pewnym momencie podatni na wpływy albo po prostu pokręceni dojeni przez cwaniaczków którzy rzucają w bitewny wir bez przygotowania, odbierają to co ważne i dają w porównaniu jakieś okruchy.

      I tak jak wspominam, Jajaki nabijają sobie popularność na kontrowersjach argumenty w stylu żyd, mason, Mar-iusz, dupcyngier, i generalne projektowanie swoich przywar na innych Jest róznica pomiedzy promowaniem kogoś a podzielaniem czyjejś opinii bo u tego zboka jak ktoś z kimś się zgadza to jest heretykiem, agentem, morderca Słowian… na stos i w ogóle cenzura.

      I zobacz jaki ten człowiek obłudny, najpierw kogoś zaprasza a kiedy ta osoba przestaje być potrzeba pozbywa się jej wymyśla na szybko argument co nie oznacza że jestem fanem tylko jak kogoś nie lubię to mówię o tym wprost a nie oczerniam za plecami i wyjaśniam co mi się nie podoba. Jeśli ukradł moją własność publiczność to o tym informuje, jeśli uważam że nie lubię go za to że przekręca czyjeś słowa oraz grozi w dodatku niszczy młodych ludzi w celu łatania swoich niewyleczonych kompleksów…
      Ale też nie warto użerać się z tymi typami, bo urojenia robią swoje coś przekręci przekłamie ocenzuruje…. nie warto

      Czy kiedykolwiek ten kapuś umówił się z jakimkolwiek ”agentem” na rozmowę w celu przedyskutowania pewnych spraw, tak robią ludzie z jajami mówią wprost co im leży na wątrobie a nie cichaczem i straszą jaka to niedobra osoba chce zmącić nam spokój dokonać zamachu na naszą wolność już wystarczy jaka była ezo-drama, najpierw śmieszki heheszki ale kiedy do akcji wkroczyły pieniądze…. pojechali po sobie niby taki uduchowiony a do tej pory dał się wydymać niemalże każdemu i co nie wiedział kogo, nauka Bezjajeczna jak masz jakiś problem przyjaciel potrzebuje pomocy to wyrzeknij się go….

      Ps.
      01.12.2019

      Dotarła do mnie bomba informacyjna, podejrzewałem to wcześniej ale nie miałem 100% dowodów
      https://poranny.pl/byly-kandydat-na-prezydenta-bialegostoku-krzysztof-k-znecal-sie-nad-psem-trafil-do-aresztu-nero-jest-juz-bezpieczny-sprawe-bada/ar/13987265

      Ludzie uznają tą ekipę za niegroźnych błaznów, tymczasem oni mając tony żarcia o mało nie zagłodzili Nera.
      Jak wiadomo nie są to ludzie ani mądrzy ani inteligentni, na swój sposób sprytni…. czy raczej zwłaszcza Konon wyczaił jak działa ten system a jest osobowością wielce zaburzoną, na granicy psychopatii (moim zdaniem) zajął się pasożytnictwem na koszt państwa i podatników.
      Pieniądze się należą tylko i wyłącznie za rozśmieszanie ludzi, lecz za takie wybryki powinni głodować (nie dostawać paczek).
      To jest straszne, ponieważ zaburzony człowiek składa masowo fałszywe donosy a także przejawia sadystyczne tendencje w stosunku do słabszych.
      Po tym można rozpoznać ludzi, jak odnoszą się słabszych czy się nad nimi znęcają czy bezinteresownie pomagają.

      Sandzia to samo, tylko jest cwańszy i nastawiony na zysk już kiedyś podliczałem że nie tylko Sandzia ale zawód alternatywnego wieszcza albo księża jest bardzo dochodowy. Żyć nie umierać a wierni zawsze się znajdą

      Już wielokrotnie wychodziło z Sandziego mitomaństwo, sofistyczne argumentacje, wredota, kłamstwa, niewdzięczność, parchactwo i tak dalej
      Jak wiadomo Sandziu również dostaje kieszononkowe od państwa i rodziców, no dobrze ale tak opowiada jakby był jakimś bogiem
      Sprawność na poziomie A1 a pozuje na omnibusa, po prostu egomaniak.

      Cytat z postu który mną strząsnął, wiedziałem że podły (przecież syna zbluzgał od satanistów bo ma zainteresowania, taki monarcha)

      Sanjaya miał kiedyś psa. Nazwał go Arek, bo do tego cmentarnego imienia ma akurat sentyment, ale do tego wrócę kiedy indziej. Mówiąc oszczędnie pies „nie był przejedzony”. Taki wychudzony miał być szybki w reakcji, gotowy żeby swojego pożal się Boże pana bronić, reagować. Swoje ego stawiał ponad dobro kogokolwiek, wiadomo. Sam przyznał, że przydawał mu się do „czyszczenia terenu z padliny”, coś zdechło to pies w końcu mógł się najeść do syta. Z resztą teraz ludzi traktuje dalej jak psa Arka – każe im mieć sporą niedowagę, głodzi, karze, niszczy ich zdrowie fizyczne i psychiczne, niszczy im zwyczajnie życie, robi to wszystko, żeby ich sobie podporządkować.

      Po prostu te osobniki nie mają sumienia, mają niedorozwinięte dusze są puści, tępi i pyszni. Unikać tego typu pasożytów, wampirów energetycznych jak dżumy. Tacy osobnicy zadają w życiu najwięcej cierpień. Przychodzą zostawiając po sobie rozwalone psychiki, związki i kariery.
      Nie można jeszcze zapomnieć że ”seks z 16-tką to nie pedofilia”
      Parchy nie ludzie, ludzie przynajmniej mają uczucia

      Polubione przez 1 osoba

      • Mam coś lepszego, staram się nie używać nazwy apokryfy a Pseudoepigrafy czyli z fałszywym tytułem (1 List Piotra, Ewangelia Barnaby, Judasza, Marii itd)
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Pseudoepigrafy

        Nieustalone autorstwo ksiąg nie przeczy ich natchnionemu charakterowi. Protestanci pseudoepigrafami określają te dzieła, które katolicy często opisują mianem apokryfów. Za pseudoepigrafy niektórzy bibliści uznają fragmenty Księgi Daniela, Drugi List Piotra, List Jakuba i List Judy.

        List Jakuba i Judy jest nielubiany ponieważ stanowią zagrożenie dla listów Pawła.

        Hmmm,
        Istnieje wiele listów Pawła, takich jak Listy Pawła i Seneki , które są oczywiście pseudograficzne i dlatego nie są uwzględnione w kanonie Nowego Testamentu. W kanonie znajduje się 13 listów przypisywanych Pawłowi i chrześcijanie nadal uważają je za autorytet Pawła. Listy te są częścią chrześcijańskiej Biblii i stanowią fundament Kościoła chrześcijańskiego. Dlatego te litery, które niektórzy uważają za pseudograficzne, nie są uważane za mniej cenne dla chrześcijan. [11]Niektóre z tych listów nazywane są literami „spornymi” lub „pseudepigraficznymi”, ponieważ wydaje się, że nie zostały napisane przez Pawła. Zamiast tego wydają się pochodzić od wyznawców piszących w imieniu Pawła, często wykorzystujących materiały z jego ocalałych listów. Niektórzy decydują się wierzyć, że ci wyznawcy mogli mieć dostęp do listów napisanych przez Pawła, które już nie przetrwały, chociaż teoria ta nadal zależy od kogoś innego niż Paweł piszący te książki. [12] Niektórzy teolodzy wolą po prostu rozróżniać litery „niekwestionowane” od „spornych”, unikając w ten sposób terminu „pseudepigraficzny”. [11]

        Autorstwo 6 z 13 listów kanonicznych Pawła zostało zakwestionowane zarówno przez chrześcijańskich, jak i niechrześcijańskich badaczy biblijnych. [12] Należą do nich List do Efezjan , List do Kolosan , Drugi List do Tesaloniczan , Pierwszy List do Tymoteusza , Drugi List do Tymoteusza i List do Tytusa . Te sześć ksiąg nazywane są „literami deutero-paulińskimi”, co oznacza „wtórne” stojące w korpusie pism Pawła. Wewnętrznie twierdzą, że zostały napisane przez Pawła, ale niektórzy biblijni uczeni przedstawiają mocne dowody, że nie mogliby być napisani przez Pawła. [8]Wszyscy znani jako „Listy pasterskie” (Tymoteusz, 2 Tymoteusz i Tytus) są tak podobni, że uważa się, że zostały napisane przez tego samego nieznanego autora w imieniu Pawła. [8] Przy ustalaniu, które litery NT są autentycznymi listami Paula, inne źródła są następujące: M. Eugene Boring i Fred B. Craddock, The People’s New Testament Commentary (Westminster John Knox Press), (Wprowadzenie do każdej książki NT) ; Dennis E. Smith (redaktor), Chalice Introduction to the New Testament (Chalice Press), rozdziały 2-5 i 12; oraz J. Christian Beker, Nowy Testament: wprowadzenie tematyczne (Fortress Press), rozdziały 2-7.

        Zatem autorstwo listów Pawła jest także kwestionowane, możliwe że te listy pisało więcej niż jeden czarownik, przychylam się do tej opcji że w tamtym czasie istniała grupa czarowników a ten którego znamy jako Paweł, Szymon Mag, Apoloniusz…. to był ich szef najwyraźniej nie człowiek skoro otwarcie zwalczał apostołów umiejętnie kłamał, Łukasz to samo opracował ”proroctwa” o zniszczeniu Jerozolimy, znam Ewangelię Mateusza a Chrystusa już nie znał, lekarz z spoza okręgu Faryzeuszy, Esseńczyków i naśladowców Chrystusa ? Śmierdzi na kilometr fałszem,

        Polubienie

Odpowiedz na NathanieLysandeR Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.