7 Księga Machabejska (7 Mch)

7 Book Of Maccabees –

 

 

 

6 Księga Machabejska (albo Marta Shamoni: Judejsko-Syryjski rymowany wiersz liturgiczny dotyczący męczeństwa Machabeuszy) jest syryjskim wierszem, który Sigrid Petersen twierdzi, że podzielił utracone źródło z 4 Księga Machabejska. 7 Księga Machabejska to kolejne dzieło Syriaków, które koncentruje się na przemówieniach matki, siedmiu męczenników, Marty Shamoni i jej synów. I 8 Księga Machabejska jest krótką relacją z powstania buntu na temat źródeł Seleucydów, a teraz zachowane w Kronice Johna Malalasa, §§ 206-207. Szósta Księga Judejskiej Wojny Józefa nosi również tytuł „Księga Machabejska”, którą teraz nazwiemy Pseudo-piątą księgą Machabejskich

 

 

 

 

SIÓDMA KSIĘGA MACKABEZÓW

OPOWIEŚĆ MARTAMA (SHAMONE) I JEJ SIEDMIU SYNA MARTYRED W PIERWSZYM AB

Od Syryjski

(1) Moi umiłowani, w Antiochii Syryjskiej była pewna niewiasta z Synów Izraela, która miała na imię Maria i jej siedmiu synów w czasach profanowanego i niegodziwego Antiocha.

(2) Wtedy czciciele bożków powiedzieli mu o tej kobiecie: „Ona jest wierzącą”, a o jej synach: „Są wierzącymi i świętymi, ponieważ boją się i czczą Chrystusa Zbawiciela wszystkich oraz bogów. , nawet obrazy gardzą i oczerniają ”.

(3) Wtedy zły król nakazał, aby wszyscy zostali pojmani i stanęli przed nim.

(4) Potem braci tych zabrano siódemkę z nich i ich matkę, aby uwolnić wielu od grzechu.

(5) A gdy Dawid został wysłany, aby wybawił Izraela z Goliatu, tak Bóg posłał tę kobietę za poprzednimi, aby mogła zawstydzić niegodziwca i uwolnić wielu z jego sideł.

(6) Bóg jest przyzwyczajony do mieszania potężnych mężczyzn rękami młodzieńców i poniżania wzniosłych rękami kobiet; jak ręką Gedeona z nielicznymi ludźmi zniszczył, spalił i zabił wielu Madianitów ; a jeśli chodzi o Siserę, zło, które sławiło rydwany i jeźdźców, zwyciężyła je ręka Anaela , na którego Bóg odpowiedział.

(7) Podobnie Olipherna, szef zastępów Nabuchodonozora, króla Babel, z ręki Judyty, abyśmy mogli przejść do historii Maryi, czyli Szamone , i jej synów – zwycięzców.

(8) Gdy więc weszła i stanęła w środku bitwy i uzbroiła swoich synów w zbroję dawnych mężów, którzy zwyciężyli w bitwie, bowiem matka zgromadziła swoich synów i zaczęła im mówić:

(9) „Oto, moi synowie, czas wojny; nie walczcie i nie lękajcie się, bo gdy osiągniecie stopień honoru, będzie wam dane. Nie drżcie przed zimą prześladowań, ponieważ zimą znani są zyskowni hodowcy.

(10) Nie przerażajcie się, moi synowie, na tym morzu, którego fale są unoszone wysoko, ponieważ kupcy z niego są wzbogaceni duchowo. Nie zwlekajcie, szybcy łowcy, aby skoczyć, by spotkać tego lwa, gdy on ryczy przeciwko wam.

(11) Nie gaście, moje jasne lampy, przez burzę tego aroganckiego. Nie dajcie się zburzyć, moje mocne wieże, aby zamieszać waszą matkę. Nie dajcie się przekonać, moje latające orły, przez lśniące łuski bolenia, które schodzą do Szeolu . Nie bójcie się, moje piękne gołębie, tego niszczącego jastrzębia.

(12) Strzeżcie się, moje grona pełne słodkiego wina, ohydnego lisa, aby nie rozgoryczał waszej słodyczy. Nie bój się, nienaganni żniwiarze, upał tego ciężkiego dnia. Niech nie znajdziesz w tobie kłamstwa w tym świecącym piecu.

(13) Jeśli cię pochlebia, nie lękaj się, jeśli cię straszy, nie lękaj się. Ale postępujcie z nim rzemieślniczo i strzeżcie się go.

(14) Jeśli się na ciebie gniewa , śmiej się z niego i wyśmiewaj go. Pamiętajcie o swoich dawnych ojcach i przewadze, jaką pozostawili wam w Piśmie Świętym.

(15) Jeśli pokaże wam miecze bez osłony, pamiętajcie o nożu, który był ostrzony na szyi waszego brata Izaaka.

(16) Nie nienawidzę was, moi synowie, każę wam umrzeć, tak jak wasz ojciec Abraham nie nienawidził swego jedynego syna, gdy związał go na ołtarzu na rzeź.

(17) Ale jeśli każę wam żyć w tym ulotnym czasie, powinienem zostać znienawidzony i okradziony z życia na wieki .

(18) Ale jak Abraham, nie poprzez nienawiść, ale kochając go chwilowo, związał swego syna i był posłuszny jego Bogu, więc ja, moi synowie, kocham was i waszego Boga; i radzę wam, abyście nie odłączali się od Jego miłości.

(19) „Jeśli ten wulgarny okaże wam ostry ogień, pamiętajcie o trzech młodzieńcach, waszych towarzyszach, o tym, jak oddali swe ciała ogniu i nie zmienili kultu Boga na obrazy, i nie uszanowali Jego groźby i pochlebstwa, ale odpowiedzieli i powiedzieli do niego.

(20) Bogom twoim nie będziemy służyć, a obrazów, które stworzyłeś, nie będziemy czcić.

(21) I nawet teraz, moi synowie, błagam was, bądźcie podobni do swoich braci i sprawcie mi radość.

(22) „A jeśli wam powie: Rzucę was na bestie, pamiętajcie o Danielu, który wydał się lwom, aby nie był towarzyszem takich lęków.

(23) „A jeśli powie: Uczynię was drugimi w moim królestwie, pamiętajcie o Mojżeszu, waszym nauczycielu, który został synem córki faraona, a on postanowił być w zadumie z Bogiem i nie cieszyć się grzechem przez krótki czas.

(24) „A jeśli obiecuje wam bogactwa, pamiętajcie o Józefie, który gardził bogactwami kobiety egipskiej. A jeśli on powie: Nie bójcie się mnie, pamiętam proroka Eliasza, jak się nie bał Achaba, króla złego.

(25) „Oto macie, moi synowie, pociechę i pociechę od waszych dawnych ojców, a przede wszystkim pomogła wam łaska waszego Pana.

(26) „Ale błagam cię, Habibie, najstarszy ze wszystkich jego braci, spłac mi pożyczki, które ci pożyczyłem; a gdy wychowałem młodość twoją, wspieraj moją starość. Ty, mój synu, walcz pierwszy w bitwie i zwyciężcie, aby wasi bracia mogli cię zobaczyć i naśladować.

(27) A gdy wyjdziesz przed nimi na ten świat, wejdź przed nimi do królestwa, które jest na wieki .

(28) Czego ja, mój synu, jeszcze więcej, aby dać tobie jako dziedzictwo, a mianowicie, aby miłować Pana, Boga twego, z całej siły i z całej duszy? Zbliżcie się zatem i twierdzcie, że możecie być pierworodnymi spośród braci swoich w obu światach.

(29) „Gdyby, mój synu, zaręczyłem was z żonami, wasza byłaby pierwszą ozdobioną komnatą ślubną, a teraz otrzymalibyście duchową komnatę ślubną, która nigdy nie zostanie zniszczona”.

(30) I znowu powiedziała wszystkim swoim synom: „Cieszę się, ja, moi synowie, gdy widzę, jak tracicie zwycięstwo.

(31) Jestem szczęśliwy, moi synowie, gdy widzę, że minęliście morze tonące. Jestem szczęśliwy, gdy wasze winogrona wejdą do tłoczni wina. Jestem szczęśliwy, gdy widzę cię w owczarni prawdziwego Pana. ”

(32) Wzięli więc świętych i matkę do króla profanującego Antiocha, i stanęli przed nim bez strachu i bez drżenia.

(33) A gdy tyran ujrzał piękno ich form, chwałę ich twarzy i szlachetność ich umysłów, był zdumiony i powiedział do nich. Który z was jest najstarszy?

(34) Tedy odpowiedział zwycięzca, szef braci swoich, i rzekł: Jam jest. Czego potrzebujesz? Niegodziwy odpowiedział i rzekł: Zobacz przed kim stoisz. Święty odpowiedział i rzekł: Przed morderczą bestią.

35 Antioch powiedział: W moich rękach są życie twoje i śmierć twoja, a ja mam władzę nad obiema.

(36) Święty powiedział: Błędny jesteś, nieszczęśniku; nad ciałem masz tylko władzę do zniszczenia, ale nad duszą Bóg ma władzę.

(37) Król powiedział: Słuchajcie mnie, a ja was ubogacę i uhonoruję jak tych, którzy przede mną stoją.

(38) Zwycięski powiedział. Ale czyby nawet oni byliby mi posłuszni i odrzucili twoje bogactwa, które niszczą tych, którzy je posiadają! Tyran powiedział. Dlaczego zali nienawidzić twąduszę i starać się sprowadzić na ciebie gorzki tortury?

(38) Znakomity powiedział: Nie nienawidzę własnej duszy, ale ją kocham i kupuję za nią życie ulotne, życie, które nie przemija.

(39) Ale nienawidzisz swego życia, bo przez te ulotne przyjemności odziedziczyłeś od dawna cierpienia.

(40) Antioch powiedział: Miejcie współczucie, nieszczęsne, wobec swojej młodości i nie niszczcie jej.

(41) Sportowiec powiedział: Nawet jeśli go nie zniszczysz, śmierć nadejdzie i go zniszczy; dlatego z własnej woli ofiaruję moją krew Bogu.

(42) Potem tyran się rozgniewał i rozkazał bić go ścięgnami byka, aż całe jego ciało zostanie zranione. I zrobił mu to.

(43) A zły odpowiedział i rzekł mu; Oto dałem ci pierwszą z tortur do posmakowania; czyńcie moją wolę, zanim odetnę wasze kończyny.

(44) Święty powiedział: Jeśli tortury są cięższe, to przyprowadź je na mnie szybko.

(45) Wtedy bazyliszek nakazał, aby patelnia była wypełniona olejem i doprowadzona do wrzenia, i aby był smażony jak żywa ryba.

(46) A gdy rozszedł się zapach płonącego oleju, wtedy święty podniósł się z radością i wszedł na patelnię, a gdy jego ciało płonęło, oddał duszę w ręce swego Pana.

(47) Lecz Shamone powiedział radując się: Oto jedno ziarno pszenicy weszło do skarbca życia.

(48) I rzekła drugiemu synowi: Wchodź, synu mój, jak drugiego dnia, gdy rozpostarł się na trzcinach firmament, i rozdzielił się między wodami, które są powyżej, a wodami, które są poniżej. Ty także, mój synu, oddziel się od grzeszników i przyłącz się do brata swego w dobrych sprawach.

(49) I Antioch nakazał, aby zbliżyli się do drugiego, i rzekł do niego: Przyjmij, mój synu, moją radę, jak ci pomagam, i patrz na twarz twego brata i nie mów wiele słów.

(50) Błogosławiony rzekł do niego; Oto chwała mego brata i nie chwalcie się wielkimi, ale szybko miejcie mnie, abym przyłączył się do niego.

(51) Antioch powiedział: Nie ma nic z chwały twego brata, tylko ciało smażone na oleju.

(52) Święty powiedział: Ponieważ serce twoje jest ciemne z splugawienie ty beholdest nie chwałą mojego brata, ale jego wyrzutem.

(53) Antioch powiedział: Oszczędź swoją duszę, zanim zainteresujesz się patelnią. Święty powiedział: Oszczędź swoją duszę, zanim wpadniesz do Gehenny, która nie jest ugaszona .

(54) Antioch powiedział: I nie boisz się mnie, bezczelny? Zwycięska jeden mówi: Ja cię nie obawiać, bo ty boisz nie Bóg.

(55) Antioch powiedział: A gdzie jest twój Bóg? Pozwól mu przyjść i walczyć ze mną i wyrzucić cię z moich rąk.

(56) Znakomity powiedział: On mnie teraz nie wybawi, abyś mógł ogłosić swoje szaleństwo i że mogę wyznawać swoją wiarę oraz aby okazywał swoją łaskę, a mianowicie, jak jest cierpliwy wobec ciebie; ale w końcu zemści się na tobie w sprawiedliwości, a ja i mój brat ukoronujemy dzięki naszej spowiedzi.

(57) Antioch powiedział: Mówicie tylko słowa, a ja czynię uczynki. Zbliż się i obedrzyj skórę jego głowy jak owcę i usmaż na oleju jak jego brat.

(58) Święty powiedział: Na głowie sportowiec zasługuje na koronę, gdy pokonuje swoich wrogów.

(59) Antioch powiedział: Tak jak ja uczyniłem twojemu bratu, mam zamiar uczynić tobie, ponieważ tak jak on mnie znieważyłeś.

(60) Święty powiedział: „Woła przystało na szyję równą z szyją bliźniego, gdy pracują równo z pługiem. Ja i moi bracia, podobnie jak woły, siać będziemy na polu naszych kończyn przez twoje tortury, aw dniu Zmartwychwstania będziemy czerpać z niego życie wieczne.

(61) A gdy to powiedział, oddał swą duszę Bogu pośrodku patelni.

(62) A Shamone powiedział: Oto dwa gołębie uciekły od niegodziwego jastrzębia i weszły wysoko do swych gniazd.

(63) Czy i ty, mój trzeci synu, spiesz się, aby pójść do braci swoich, którzy na ciebie czekają. A Antioch odpowiedział i rzekł mu: Chodź, synu mój, bądź ze mną w tym królestwie i nie bądź podobny do tych nieszczęsnych braci, którzy próżno zniszczyli swe ciała, ale czyńcie wolę moją i wielbcie moich bogów.

(64) Święty odpowiedział: To królestwo twoje, którym się chełpisz, wkrótce się rozpadnie i przyjdzie do niczego, podobnie jak bogowie, których czcisz. I lubię, jak moi bracia wydadzą moje ciało na tortury, abym mógł odziedziczyć z nimi życie wieczne.

(65) Wtedy Antioch rozgniewał się i rozkazał mu odciąć język, palce i palce u nóg. A gdy mu to uczynił, wydał swą duszę z radością swojemu Panu.

(66) A jego matka zbliżyła się do czwartego i powiedziała mu: Oto, mój synu, forma czwartego, nawet tego, który pojawił się w piecu trzech młodzieńców, jest wygrawerowana na tobie.

(67) I wy, synu mój, uśmierzaj gniew złego, pośpiesz się i odejdź do braci swoich, którzy na ciebie czekają.

(68) Wtedy Antioch odpowiedział i rzekł mu: Czcijcie jak ja, mój synu, litościwi bogowie i nie gińcie jak bracia twoi.

(69) Święty powiedział: Wielbię Boga, Stwórcę nieba i ziemi i wszystkiego, co w nich jest. Kamienie i kolby, które uczynił cieśla, nie słyszę ani nie czczę.

(70) Nie opuszczę Stwórcy, aby wielbić stworzonych. Nie zmienię Boga, Sędziego wszystkich, na bożków głuchych i ślepych. Pośpieszcie jednak posłać mnie do moich umiłowanych braci, bo oto oni na mnie czekają.

(71) Wtedy zły rozzłościł się przeciwko niemu i rozkazał mu wytrzeć oczy, aby nie widział światła bogów niebieskich.

(72) Święty powiedział: Cóż, oślepiłeś moje oczy, abym nie widział twej twarzy, niegodziwy! A gdy go zahartował wieloma strzałami słów, tyran nakazał mu skosztować śmierci jak jego bracia.

(73) A gdy przyniósł w nim przed piątą, Święty mówił najpierw do niego: Co chciałeś ty mnie zapytać?

(74) Zamknij buzię, a ja ci powiem: Jeśli obłupiesz mi głowę i zaślepisz moje oczy, i odetniesz uszy moje, a także język mój, nie uczynię tego, a diabłów nie będę czcić.

(75) Lecz szybko okaż swoje niegodziwości i poślij mnie do moich braci, bo oni mnie szukają.

(76) Wtedy uczeń Szatana nakazał im odciąć jego kończyny i wrzucić je na patelnię. Kto mógłby zobaczyć ten gorzki sąd, z którego połowa żyje, a połowa jest smażona?

(77) Ale jego matka i bracia stali jak nieugięci i patrzyli na niego.

(78) A on odpowiedział i rzekł do niegodziwca: Nawet jeśli odetniesz wszystkie moje kończyny, Bóg, jak powiedział Ezechiel, zaraz zgromadzi je i podniesie je w chwale, ale twoje ciało i dusza będą torturować bez litości . A kiedy to powiedział, jego dusza poleciała do jego braci i jego ukochanych.

79 A odpowiadając Shamone, rzekła szóstemu synowi: Oto syn mój, piątek, w którym człowiek został stworzony, jest przedstawiony w tobie.

(80) Nie tak, jak pierwszy człowiek, który chciał być wywyższony ponad swój stopień i utracić chwałę. Strzeżcie się też, abyście nie zostali pozbawieni braci swoich i sprowadzili moje siwe włosy z nędzą do grobu.

(81) Ale on odpowiedział i rzekł do niej. Nie obawiaj się, moja błogosławiona matko, bardziej niż myślisz, że mam zamiar walczyć z tym wrogiem Boga.

(82) Potem zbliżył się i stanął przed Antiochiem i rzekł do niego: Po co zatrzymujesz się, przeklęty rzeźnik? Wynieś swój ostry miecz i zakryj swoje ręce moją niewinną krwią.

(83) Antioch odpowiedział i powiedział: Zjedz, synu mój, ofiary, a uczynię cię drugim w moim królestwie.

(84) Wtedy święty roześmiał się i rzekł do niego: Dlaczego mi doradzasz, co mi się nie przyda? Nie odwrócę się od drogi moich braci i moich umiłowanych; ale szybko wyślij mnie, abym mógł do nich pójść.

(85) Antioch powiedział: Podnieście ręce swoje, aby zostali obcięci. I wystawił je. I rzekł: Podnieś język swój, aby został obcięty.

(86) I wyłożył to. A gdy odcięto mu ręce i język, natychmiast oddał swoją duszę z radością.

(87) Ale przez to, że popełniliśmy wielką niesprawiedliwość w walce świętych, nad którą szybko przeszliśmy przez krótki czas, jak powiedział święty apostoł: Czas jest za krótki, abym mógł opowiedzieć o triumfach sprawiedliwych, więc mówimy pokrótce historię tych siedmiu braci, a my dochodzimy z kilkoma słowami do tego siódmego świętego. Bo przeciwnik nie był gorszy od Hioba, niż Antioch był wyśmiewany przez tych znakomitych.

(88) A gdy ujrzał siódmego przygotowanego do bitwy, tak jak jego bracia, zostawił go w spokoju i zwrócił się do Szamone i powiedział do niej: Przekonaj tego młodzieńca, aby porzucił szaleństwo i oszczędził twoich siwych włosów, i zostaw sobie ten laskę za twoje siwe włosy, abyś mógł pozostać nad nim.

(89) Dlaczego nie masz serca? Dlaczego nie masz trzewi współczucia jak inne kobiety? Pozostaw sobie jedną lampę, aby mogła dać ci światło. Pozostaw sobie jedno ziarno pszenicy na swoim polu. Sam bardzo współczuję twoim siwym włosom.

(90) Oto ukazałeś tych sześciu, którzy odeszli, że kochasz Boga twego; oszczędź tego, który ci pozostaje i wypełniaj moją wolę. czy masz kamienne serce, a nie czujesz?

(91) Idźcie i przekonajcie tego, że wykonuje moją wolę; i przysięgam na wszystkich bogów, że będzie drugi w moim królestwie. Wiem, że spełni wolę twoją i nie pogardzi twoją radą.

(92) A zły nie wiedział, że Shamone jest inna niż jej matka, Ewa słaba. A kiedy usłyszała przepowiednię tego wróżbicie Balaama, powiedziała mu: Przekonam go.

(93) Zwróciła się do swego syna, wyśmiewając niegodziwego, i powiedziała mu w języku ojców, ale zły nie wiedział, co mówi, ale usłyszał tylko melodię przekonujących słów i powiedziała do swojego syna : Proszę cię, synu mój, o litość nade mną.

(94) Dziewięć miesięcy urodziłem cię w moim łonie i spotkałem się z niebezpieczeństwem przy urodzeniu, obnażyłem cię na ramionach i karmiłem cię przez trzy lata, a wychowałem cię aż do teraz.

(95) Nie zwracaj mi odwróconych pożyczek, które ci pożyczyłem pionowo „.

(96) Boże, zabraniaj koronie twojej zginięcia w twoich rękach! Boże, zabraniaj baranku, abyś oddzielił się od trzody swoich braci i stał się pokarmem dla wilków! Boże, broń, gwiazdo światła, abyś zgasł i spadł z firmamentu!

(97) Boże broń, wojownik, żeś shouldst spadek w walce! Boże, zabraniaj, dnia siódmego, abyś został uwiedziony przez liczbę swoich braci!

(98) Albowiem na tobie ogłoszono odpocznienie Stwórcy, który się nie nosi . Albowiem dnia siódmego skończyły się niebiosa i ziemia i wszystkie ich zastępy.

(99) W tobie mój siódmy syn zakończył moją pracę i walkę, a moje łono przestało rodzić dzieci. Po twoim porodzie ból porodowy mnie nie dotknął. Bądź pieczęcią korony swoich braci w królestwie niebieskim.

(100) Tedy odpowiedział święty, i rzekł matce swojej: Odejdź ode mnie, szaleńcze; dlaczego mnie powstrzymujesz przed towarzyszami moich braci gotowych kupców?

(101) Bo oto ich statki weszły do schronienia odpoczynku, a ja wciąż stoję wśród burz.

(102) Nie wystarczyło, że wyszedłem z łona po wszystkich z nich, ale do królestwa niebieskiego oto wszedłem za nimi wszystkimi.

(103) Mimo to mam wielką pociechę, że nawet jeśli jestem najmłodszy w spadku, nasz dobry Bóg nie pragnie pełnoletności ani młodości, lecz wierności i dobrych uczynków.

(104) Potem odpowiedział i powiedział prześladowcom: Po co stoicie bezczynni? Szybko wyślijcie mnie, abym poszedł do braci moich, bo nie szukam życia, które umrze, i wzrostu, który maleje .

(105) Ale teraz opuśćcie przeciwko mnie kołczan twoich strzał i wszystkie twoje groźby i roześlij mnie, abym poszedł i ujrzał Tego, którego kocham.

(106) Wyposaż mnie w udręki, w jakie kupuje się korony w tym miejscu. Nie róbcie mniej mych tortur, aby moja zapłata nie była mniejsza niż moich braci.

(107) Potem drapieżny wilk zaatakował nienaganną jagnię w swojej furii i rozkazał swym sługom torturować go tak, jak chcieli.

(108) I przywiązali się do niego jak złe zwierzęta; jeden wydobywał oczy; jeden odciął mu uszy, jeden oderwał ręce od boków, a drugi oderwał język.

(109) A gdy odcięto mu kończyny, dusza jego poleciała z radością do braci.

(110) A Samone zasługuje na dobrą pamięć. Kiedy ujrzała, jak siedmiu synów zostaje koronowanych w jeden dzień, podziękowała Bogu i wysławiła go, ponieważ ufała, że jej ofiara została przyjęta przed Stwórcą.

(111) Lecz zły Antioch nie szanował jej siwych włosów, lecz torturował ją wieloma torturami. Ale radowała się niezmiernie z tego, że nie tylko w młodości służyła Bogu, ale także swoimi siwymi włosami. A po wielu torturach jej dusza poleciała, by być z jej ukochanymi.

(112) Wkrótce opowiedzieliśmy historię tych świętych, nie dlatego, że Bóg odwrócił od nich oczy, ale po to, aby poznać ich radość i wiarę.

(113) I przez to wybawił innych, aby głosił wielkość swojej łaski. Trzej, którzy zostali uwolnieni, nie byli bardziej prawi ani lepsi od siedmiu.

(114) Ich sprawiedliwość była godna, ponieważ ich wyznanie było godne nagrody, ale Bóg odwrócił oczy od swoich sług, aby ich prawda mogła zostać ogłoszona.

(115) Święci zostali koronowani pierwszego dnia miesiąca Ab , przez którego modlitwy wszyscy możemy uważać się za godnych, aby stać się ich towarzyszami! Niech będzie. Historia Lady Samone i jej siedmiu synów jest skończona.

 

 

 


 

SIÓDMA KSIĘGA MACKABEZÓW

OPOWIEŚĆ MARTAMA (SHAMONE) I JEJ SIEDMIU SYNÓW UMĘCZONYCH W PIERWSZYM AB

Od Syryjski

[1] Mój umiłowany, był w Antiochii Syrii pewna kobieta z Synów Izraela, która na imię miała Maria i jej siedmiu synów w czasach bluźnierczego i niegodziwego Antiochusa. Następnie zostało mu powiedziane przez czcicieli bożków dotyczących tej kobiety: „Ona jest wierząca”, a odnośnie jej synów: „Oni są wierzący i święci, bo boją się i czczą Chrystusa, Zbawiciela wszystkich; a bogowie, nawet obrazy, gardzą i kłaniają się. ”

[2] Wtedy zły król nakazał, aby wszyscy zostali zatrzymani i stanęli przed nim. Wtedy braci tych pojmano siedmiu z nich i ich matkę, aby uwolnić wielu od grzechu. A gdy posłano Dawida, aby wybawił Izraela z Goliata, tak Bóg wysłał tę kobietę za poprzednie, aby mogła zawstydzić niegodziwca i uwolnić wielu z jego sideł.

[3] Bóg jest przyzwyczajony do mącenia potężnych ludzi rękami młodzieńców i porywania wzniosłych rąk kobiet; jak ręką Gedeona z kilkoma ludźmi zniszczył, spalił i zabił wielu Madianitów; A co do Sarery, złego, który chlubił się rydwanami i jeźdźcami, został pokonany przez rękę Anaela, tego, na co odpowiedział Bóg.

4 Także i Okupherna, gospodarz Nabuchodonozor, król Babel, ręką Judyty, abyśmy przyszli do historii Maryi, czyli Szamone, i jej synów, zwycięzców.

5 Gdy przyszła, stanęła w środku bitwy i uzbroiła swoich synów zbroją starców, którzy zwyciężyli w bitwie, bo matka zebrała synów i zaczęła im mówić:

[6] „Oto moi synowie, czas wojny; walczcie i nie lękajcie się, ponieważ gdy obejdziecie stopnie honoru, będzie wam dane. Drżyjcie nie przed zimą prześladowań, ponieważ zimą znani są zyskalni rolnicy. Nie przerażajcie się, moi synowie, na tym morzu, którego fale są podniesione wysoko, ponieważ od niego kupcy są duchowo wzbogaceni. Nie bądźcie zwariowanymi, szybkimi łowcami, skaczcie, by spotkać tego lwa, gdy on ryczy przeciwko wam. Nie gasnijcie, moje jasne lampy, przez burzę tej aroganckiej.

[7] Nie bójcie się, moje mocne wieże, aby zawstydzić waszą matkę. Nie daj się przekonać, moje latające orły, przez lśniące łuski boleni, aby zejść do Szeolu. Nie bój się, moje piękne gołębie, tego niszczącego jastrzębia. Uważajcie, moje gromady pełne słodkiego wina, o podły lis, bo nie sprawi, że wasza słodycz będzie gorzka. Nie bój się, nienaganne żniwiarze, upał tego ciężkiego dnia. Niech nie znajdziesz w tobie kłamstwa w tym rozżarzonym piecu. Jeśli cię pochlebia, nie zwlekaj, jeśli cię przestraszy, nie przerażaj się. Ale poradzaj sobie z nim i uważaj na niego. Jeśli się gniewa na ciebie, śmiej się z niego i wyśmiewaj go. Pamiętajcie o waszych dawnych przodkach io przewadze, którą zostawili wam w Piśmie Świętym. Jeśli pokaże ci miecze pochowane, pamiętaj o nożu, który został naostrzony na szyi twojego brata Izaaka. Nie nienawidzę was, moi synowie, że każę ci umrzeć, tak jak twój ojciec Abraham nie znienawidził swojego jedynego syna, gdy związał go na ołtarzu na rzeź. Ale jeśli dam ci żyć w tym przelotnym czasie, powinienem znaleźć cię nienawidzącego cię i okradającego cię z życia, które trwa wiecznie. Ale jak Abraham, nie z powodu nienawiści, lecz miłowania go przez ten czas, związał swego syna i był posłuszny swojemu Bogu, tak i ja, moi synowie, kochamy was i waszego Boga; i radzę wam, abyście nie odłączali się od Jego miłości.

„Jeśli ten bluźnierczy pokazuje ostry ogień, pamiętajcie o trzech młodzieńcach, waszych towarzyszach, o tym, jak oddali swoje ciała do ognia i nie zmienili czci Boga za obrazy, nie uszanowali jego groźby i pochlebstw, ale odpowiedzieli mu i powiedzieli. Twoi bogowie, których nie będziemy służyć, i obrazy, które stworzyłeś, nie będziemy czcić. Nawet teraz, moi synowie, błagam was, bądźcie podobni do swoich braci i dajcie mi radość.

„A jeśli ci powie, rzucę cię na zwierzęta, pamiętaj o Danielu, który oddał się lwom, aby nie był towarzyszem takich lękowych obrazów.

„A jeśli on powie: sprawię, byś był drugi w moim królestwie, pamiętaj o Mojżeszu, twoim nauczycielu, który stał się synem córki faraona, i wybrał bycie w niedoli z Bogiem i nie cieszenie się z grzechu przez krótki czas.

„A jeśli obiecuje ci bogactwa, pamiętaj o Józefie, który gardził bogactwem egipskiej kobiety. A jeśli on powie: „Nie bójcie się mnie!” 1 wspomnijcie proroka Eliasza, jak nie bał się Achaba, złego króla.

„Oto macie, synowie moi, pociechę i pociechę od waszych przodków starych, a bardziej niż jakakolwiek łaska waszego Pana wam pomaga.

„Błagam cię, Habib, najstarszy ze wszystkich jego braci, spłacaj mi pożyczki, które ci pożyczyłem; a gdy wychowywałem młodość twoję, wspomóż mi starość. Ty, mój synu, stań pierwszy w bitwie i pokonaj, aby bracia twoi ujrzeli cię i naśladowali. A gdy wychodzisz przed nimi na ten świat, wejdź przed nimi do królestwa, które jest na wieki. Co ja, mój syn, bardziej niż to, aby dać ci dziedzictwo, a mianowicie, aby kochać Pana, Boga twego, ze wszystkich sił twoich i całej duszy twojej? Zbliżcie się zatem i twierdz, że możesz być pierworodnym z twoich braci w obu światach.

„Gdybym, mój syn, zaręczył z tobą żony, byłaby to twoja pierwsza suita ślubna, a teraz otrzymasz duchową komnatę dla nowożeńców, która nigdy nie zostanie zniszczona”.

I znów powiedziała do wszystkich swoich synów: „Szczęśliwi, ja, moi synowie, kiedy widzę, że zwyciężasz zwycięstwo. Jestem szczęśliwy, moi synowie, gdy widzę, że minęliście tonące morze. Jestem szczęśliwy, kiedy twoje winogrona wejdą do prasy winnej. Jestem szczęśliwy, gdy widzę cię w owczarni prawdziwego Pana. ”

Potem wzięli świętych i ich matkę przed Antiochusem, królem profanum, i stanęli przed nim bez lęku i bez drżenia. A gdy tyran zobaczył piękno ich form i chwałę ich twarzy i szlachetność ich umysłów, był zdumiony i powiedział im. Który z was jest najstarszy? Tedy odpowiedział zwycięzcy, jeden z wodzów swoich braci, i rzekł: Jam jest. Czego potrzebujesz? Niegodziwy odpowiedział i rzekł: Patrz, przed kim stoisz. Święty odpowiedział i rzekł: Przed morderczą bestią. Antiochus powiedział: W moich rękach jest twoje życie i twoja śmierć i mam władzę nad oboma. Święty powiedział: Ty jesteś w błędzie, biedaku; nad ciałem tylko masz upoważnienie do zniszczenia, ale nad duszą Bóg ma autorytet. Król powiedział:

Zwycięski powiedział. Lecz gdyby nawet oni byli mi posłuszni i odmówiliby bogactw, które niszczą tych, którzy je posiadają! Powiedział tyran. Dlaczego nienawidzisz swojej duszy i starasz się sprowadzić na ciebie gorzkie tortury?

Znakomity powiedział: Nie nienawidzę swojej duszy, ale kocham ją i kupuję za nią z przelotnym życiem, życiem, które nie mija. Ale nienawidzisz swojego życia, ponieważ dzięki tym ulotnym przyjemnościom odziedziczyłeś długotrwałe bóle.

Antiochus powiedział: „Miejcie współczucie, biedaku, na swojej młodości i nie niszczcie go.

Sportowiec powiedział: Nawet jeśli go nie zniszczysz, śmierć przyjdzie i zniszczy ją; przeto z własnej woli ofiarowuję swoją krew Bogu. Wtedy tyran poczuł się gniewem i rozkazał go bić ścięgnami byka, aż całe jego ciało zostało zranione. I on mu to zrobił.

A ten zły odpowiedział i rzekł do niego; Oto dałem ci pierwszą z tortur do smaku; wykonuj moją wolę, zanim odetnę twoje kończyny.

Święty powiedział: Jeśli masz tortury bardziej ciężkie niż te, sprowadź je szybko na mnie.

Potem bazyliszek nakazał, aby patelnia była napełniona olejem i gotowana do wrzenia, i że powinien być smażony jak żywa ryba. Kiedy wyszedł zapach płonącej oliwy, święty podszedł z dobrą radością i wszedł na środek patelni, a gdy jego ciało płonęło, oddał swą duszę w ręce swego Pana.

Ale Shamone powiedział z radością: Oto jedno ziarno pszenicy weszło do skarbca życia.

I rzekła do swego drugiego syna: „Wejdź, mój synu”, podobnie jak drugi dzień, w którym firmament został rozciągnięty na trzcinach, i rozdzielił się pomiędzy wodami, które są powyżej, a wodami, które są poniżej. Ty też, mój synu, odłącz się od grzeszników i połącz się z bratem twoim w dobrych rzeczach.

I Antioch kazał im przyprowadzić drugiego, i rzekł do niego: Przyjmij, mój synu, moja rada jako pomocna tobie, a oto twarz twego brata i nie mów zbyt wiele słów. Błogosławiony rzekł do niego; Oto chwała mego brata i nie chlub się, ale szybko posłuchaj mnie, abym mógł być z Nim złączony. Antiochus powiedział: Nie ma nic do zobaczenia od chwały twego brata, ale ciało smażone na oleju. Święty powiedział: Ponieważ twoje serce jest ciemne z wulgaryzmów, nie dostrzegaj chwały mego brata, ale jego hańbę. Antiochus powiedział: Zapasuj duszy, zanim zechcesz popatrzeć na patelnię. Święty powiedział: Zapamiętaj swoją duszę, zanim wejdziesz do Gehenny, która nie gaśnie. Antioch powiedział: „Nie boisz się mnie, bezczelny? Zwycięski rzekł: Nie boję się ciebie, bo nie czujesz Boga. Antiochus powiedział: A gdzie jest twój Bóg? Pozwól mu przyjść i walczyć ze mną i wydać cię z moich rąk. Znakomity powiedział: Nie wybawi mnie teraz, abyś ogłosił swoje szaleństwo i mógłbym wyrazić moją wiarę, i aby objawił swą łaskę, a mianowicie, jak jest cierpliwy wobec ciebie; ale w końcu on zemści się w tobie w sprawiedliwości, a ja i mój brat ukoronujemy z powodu naszej spowiedzi.

Antiochus powiedział: Wy mówicie tylko słowa i ja uczynki. Zbliż się i oswobodź skórę głowy jak owcę i usmaż go w oleju jak jego brat. Święty powiedział: Na głowie sportowiec zasługuje na koronację, gdy podbija swoich wrogów. Antiochus powiedział: Tak jak uczyniłem twemu bratu, zamierzam uczynić dla ciebie, ponieważ jak ty mnie pokrzyżowałeś. Święty powiedział: „Na wężu przystoi, aby jego szyja była na poziomie jego szyi, gdy pracują równo z pługiem. Ja i moi bracia także lubimy woły siekać w polu naszych kończyn przez twoje tortury, a w dniu Zmartwychwstania otrzymamy od Niego życie wieczne. A kiedy to powiedział, oddał swoją duszę Bogu na środku patelni.

I rzekł Shamone: Oto dwa gołębie uciekły od złego jastrzębia i poszły na wysokie gniazda.

Ty też, mój trzeci syn, pospiesz się, aby iść do twoich braci, którzy na ciebie czekają. Odpowiedział Antiochowi i rzekł mu: Pójdź, mój synu, bądź ze mną w tym królestwie i nie bądź podobny do tych twoich nędznych braci, którzy niszczyli swoje ciała na próżno, lecz szybko czyń moją wolę i czcij moich bogów. Święty odpowiedział: To królestwo twoje, którego chlubisz, wkrótce się rozpadnie, a pójdzie na marne i tak samo z bogami, których ty oddajesz czci. I podoba mi się, że moi bracia oddadzą moje ciało na tortury, aby odziedziczyć z nimi życie wieczne.

Wtedy Antioch był rozgniewany i rozkazał mu uciąć język, palce i palce u nóg. A gdy mu to uczynił, oddał swą duszę z radością swojemu Panu.

A matka jego zbliżyła się do czwartej i rzekła mu: Oto mój syn, forma czwartego, nawet tego, który pojawił się w piecu dla trzech młodzieńców, jest wyryty na tobie. Ty też, mój synu, zgaś gniew złego, spiesz się i odejdź do swoich braci, którzy na ciebie czekają.

Wtedy Antiochus odpowiedział i rzekł do niego: Czcijcie się jak ja, mój synu, współczujący bogowie i nie gińcie jak bracia.

Święty powiedział: czczę Boga Stwórcę nieba i ziemi oraz wszystko, co w nich jest. Kamienie i zapasy, które stworzył, nie słyszę ani nie czczę. Nie opuszczę Stwórcy, aby czcić stworzonego. Nie zmienię Boga, Sędziego ze wszystkich, za bożków głuchych i ślepych. Pośpieszcie się jednak z moimi umiłowanymi braćmi, bo oni czekają na mnie. Wtedy zły człowiek był rozgoryczony przeciwko niemu i kazał mu wydobyć oczy, aby nie ujrzał światła Bogów nieba. Święty powiedział: „Otóż, oślepiłeś moje oczy, aby nie ujrzeć twej twarzy, niegodziwy! A gdy go przewrócił wieloma strzępami słów, tyran kazał skosztować śmierci jak bracia.

A gdy przyniósł przed sobą piątą, Święty rzekł do niego pierwszy: Cóż byś mnie pytał? Zamknij się w twoich ustach, gdy mówię do ciebie: Jeśli oblejesz moją głowę i oślepisz moje oczy, i odetniesz moje uszy tak samo jak mój język, twoja wola, której nie będę czynił i diabły, nie będę wielbić. Ale szybko przejaw swoją niegodziwość i wyślij mnie do moich braci, bo oto oni mnie szukają.

Wtedy uczeń szatana rozkazał, aby odciąć mu kończyny i wrzucić je na patelnię. Któż mógłby dostrzec ten gorzki osąd, połowę jego żywych i na wpół usmażonych? Ale jego matka i jego bracia stali jak nieugięci i patrzyli na niego.

A on odpowiedział i rzekł do niegodziwca: Nawet jeśli odetniesz wszystkie moje kończyny, Bóg, jak powiedział Ezechiel, wkrótce zgromadzi i podniesie je z chwałą, ale twoje ciało i twoja dusza będzie torturował bez litości. A kiedy to powiedział, jego dusza poleciała swoim braciom i ukochanym.

Shamone odpowiedział jej szóstemu synowi: Oto mój synu, piątek, w którym człowiek został stworzony, jest przedstawiony w tobie. Nie jest tak, jak pierwszy człowiek, który dążył do wyniesienia ponad swój stopień i stracił swoją chwałę. Ty też strzeż się, abyś nie został pozbawiony swoich braci i nie sprowadził moich siwych włosów z nędzą do grobu. Ale on odpowiedział i powiedział jej. Nie bój się, moja błogosławiona matko, bardziej niż myślisz, że będę walczył z tym wrogiem Boga.

Potem zbliżył się i stanął przed Antiochiem i rzekł mu: „Dlaczego zatrzymujesz się, przeklęty rzeźnik? Wyciągnij swój ostry miecz i zakryj swoje ręce w mojej niewinnej krwi.

Antiochus odpowiedział i rzekł: Zjedz, mój synu, z ofiary, a ja uczynię cię drugim w moim królestwie.

Święty zaś zaśmiał się i rzekł do niego: Dlaczego mi doradzasz, co mi nie pomoże? Nie będę odsunięty na bok od drogi moich braci i moich umiłowanych; ale szybko mnie wyrzeknij, że mogę do nich pójść.

Antiochus powiedział: Wyciągnij swoje ręce, aby je odciąć. I wypuścił ich. I rzekł: Podaj język twój, aby go ucięto. I on to wyłożył. A gdy jego ręce i język zostały odcięte, natychmiast oddał swoją duszę z radością.

W tym jednak doznaliśmy wielkiej niesprawiedliwości w zmaganiach świętych, nad którymi szybko przechodziliśmy przez krótki czas, jak powiedział święty apostoł: Czas jest zbyt krótki, abym mógł opowiedzieć o triumfach sprawiedliwych, więc opowiadamy pokrótce historię z tych siedmiu braci, a my przychodzimy z kilkoma słowami do tego siódmego świętego. Bo przeciwnik nie był gorszy pobity przez Hioba, niż Antioch był wyszydzany przez tych znamienitych.

A gdy ujrzał siódmego, przygotowanego do bitwy, jak jego bracia, zostawił go samego i zwrócił się do Shamone i rzekł do niej: Przekonaj tego młodzieńca, aby opuścił tę głupotę i oszczędził twoje własne siwe włosy, i zostaw sobie tę laskę dla twojej szarości. włosy, abyś został na nim. Dlaczego nie masz serca? Dlaczego nie masz wnętrzności współczucia, jak inne kobiety? Odłóż sobie jedną lampę, aby dać ci światło. Pozostaw sobie ziarno pszenicy na polu. Sam bardzo żałuję twoich siwe włosy. Oto, co ukazałeś w tych sześciu, którzy odeszli, że kochasz swojego Boga; oszczędźcie tego, który pozostaje w tobie i spełniajcie moją wolę. Czy masz serce z kamienia i nie czujesz? Idź, przekonaj tego, że spełnia moją wolę; i przysięgam na wszystkich bogów, że będzie drugi w moim królestwie. Wiem, że spełni twoją wolę i nie pogardzi twoją radą. A ten zły nie wiedział, że Shamone jest inny niż jej matka, Ewa słaba. A gdy usłyszała proroctwo tego wróżbity Balaama, powiedziała mu: Ja go przekonam.

Odwróciła się do syna, wyśmiewała niegodziwca i powiedziała mu w języku ojców, ale zły nie wiedział, co mówi, ale usłyszał tylko melodię przekonujących słów, i powiedziała do syna: Pytam z tobą, mój synu, współczucie dla mnie. Dziewięć miesięcy odsłoniłam cię w moim łonie, a ja naraziłam się na twoje narodziny, a ja odsłoniłam cię na moich rękach i karmiłam cię przez trzy lata, a ja doprowadziłam cię do teraz. Nie wracajcie do mnie odwrócili pożyczki, które pożyczałem tobie „.

Niech Bóg broni, że twoja korona powinna zginąć w twoich rękach! Nie daj Boże, baranku, abyś oddzielił się od trzody swoich braci i stał się pokarmem dla wilków! Nie daj Boże, Gwiazdo światła, że ​​powinieneś zgasić i spaść z firmamentu! Nie daj Boże, wojowniku, abyś wpadł w bitwę! Nie daj Boże, siódmy dzień, abyś został uwiedziony od liczby twoich braci! Albowiem na tobie został ogłoszony odpoczynek dla Stwórcy, który nie jest zmęczony. Bo dnia siódmego skończyły się niebiosa, i ziemia, i wszystek gospodarz ich. A w tobie siódmy syn skończył mi pracę i zmagania, a moje łono przestało rodzić. Po twoich narodzinach bóle porodowe nie zaatakowały mnie. Bądź pieczęcią do korony swoich braci w królestwie niebieskim.

Wówczas odpowiedział święty i rzekł do matki: Odejdź ode mnie, zaniepokojony; dlaczego zatrzymujesz mnie od towarzystwa moich braci, gotowych kupców? Bo oto ich okręty weszły w morze spokoju, a ja wciąż stoję wśród burz. Nie wystarczyło, że wyszedłem z łona po nich wszystkich, ale do królestwa niebieskiego, oto wchodzę za nimi wszystkimi. Ale w tym mam wielką pociechę, że nawet jeśli jestem najmłodszy w dziedzictwie, nasz dobry Bóg pragnie nie pełnego wieku i młodości, ale wierności i dobrych uczynków.

Potem odpowiedział i rzekł do prześladowców: Dlaczego stoicie bezczynnie? Odpraw mnie szybko, abym mógł pójść do moich braci, ponieważ nie szukam życia, które umiera, i wzrostu, który maleje. A teraz opróżnij mi kołczan ze swoich strzały i wszystkich twoich gróźb i wyślij mnie, abym mógł iść i zobaczyć Tego, którego kocham. Wyposażcie mnie w udręki, z którymi korony są kupowane w tym miejscu. Nie pomniejszajcie moich tortur, aby moja rekompensata nie była mniejsza od moich braci.

Wtedy wilk drapieżny zaatakował bezlitosnego baranka w jego furii i kazał swym sługom torturować go tak, jak chcieli. I przywiązali się do niego jak złe zwierzęta; jeden zgasił oczy; jeden uciął mu uszy, a jeden oderwał ramiona od jego boków, a jeden uciął mu język. A kiedy jego kończyny zostały odcięte, jego dusza poleciała radośnie swoim braciom.

A Shamone jest godny dobrej pamięci. Gdy pewnego dnia ujrzała siedmiu synów, których ukoronowała, podziękowała i chwaliła Boga, ponieważ ufała, że ​​jej ofiara została przyjęta przed Stwórcą.

Ale Antiochus zło nie szanowało jej siwych włosów, ale torturowało ją wieloma torturami. Bardzo się z tego cieszyła, że ​​nie tylko w młodości służyła Bogu, ale także siwymi włosami. I po tym, jak poniosła wiele tortur, jej dusza poleciała, by być z ukochanymi.

Wkrótce opowiedzieliśmy historię tych świętych, nie ze względu na ich grzechy Bóg odwrócił od nich swoje oczy, ale że ich radość i wiara mogą być znane. W ten sposób wydał innych, aby mógł ogłosić wielkość swojej łaski. Trzej, którzy zostali wydani, nie byli sprawiedliwsi ani lepsi od siódemki. Ich sprawiedliwość była godna, ponieważ ich spowiedź była godna nagrody, ale Bóg odwrócił wzrok od swoich sług, aby głosić prawdę.

Święci zostali ukoronowani pierwszego dnia miesiąca Ab, przez którego modlitwę wszyscy możemy uważać za godnych stania się ich towarzyszami! Amen.

Historia Lady Shamone i jej siedmiu synów dobiegła końca.

 

 

 


 

6 Maccabees (or, Martha Shamoni: A Jewish Syriac Rhymed Liturgical Poem about the Maccabean Martyrdoms) is a Syriac poem which Sigrid Petersen argues shared a lost source with 4 Maccabees. 7 Maccabees is another Syriac work that focuses on the speeches of the mother the seven martyrs, Martha Shamoni, and her sons. And 8 Maccabees is a brief account of the revolt drawing on Seleucid sources and now preserved in the Chronicle of John Malalas, §§206-207. The Sixth Book of Josephus’ Jewish War is also titled 5 Maccabees, which we will now callThe Pseudo-Fifth Book of the Maccabees

.

THE SEVENTH BOOK OF MACCABEES

THE STORY OF MARTAM (SHAMONE) AND HER SEVEN  SONS MARTYRED ON THE FIRST OF AB

From the Syriac

(1) My beloved, there was in Antioch of Syria a certain woman of the Sons of Israel whose name was Mary and her seven sons in the days of the profane and wicked Antiochus.

(2) Then was it told him by the worshipers of idols concerning this woman, ” She is a believer,” and concerning her sons, „They are believers and holy, for they fear and honor Christ the Saviour of all; and the gods, even the images, they despise and revile.”

(3) Then the evil king commanded that they should all be apprehended and stand before him.

(4) Then these brethren were taken the seven of them and their mother, so that they might release many from sin.

(5) And as David was sent that he might deliver Israel from Goliath, so God sent this woman behind the former ones that she might confound the wicked one and deliver many from his snares.

(6) God is accustomed to confound mighty men by the hands of youths and bring down the lofty by the hands of women; as by the hand of Gideon with few people he destroyed and burnt up and slew a multitude of the Midianites; and as for Sisera the evil who gloried in chariots and horsemen he was overcome by the hand of Anael, her whom God answered.

(7) So also Olipherna chief of the hosts of Nebuchadnezzar King of Babel by the hand of Judith, that we may come to the history of Mary, that is Shamone, and of her sons the victors.

(8) When therefore she came in and stood in the midst of the battle and had armed her sons with the armor of the men of old who overcame in battle, — for the mother gathered her sons and began to say to them:

(9) „Behold, my sons, the time of war; contend and fear not, since when ye have overcome degrees of honor shall be given you. Tremble not before the winter of persecutions, since in the winter the profitable husbandmen are known.

(10) Be not terrified, my sons, at this sea whose waves are lifted high, since from it merchants are spiritually enriched. Be not slack, swift hunters, to leap to meet this lion when he roareth against you.

(11) Be not quenched, my bright lamps, by the storm of this arrogant one. Be not beaten down, my strong towers, to confound your mother. Be not persuaded, my flying eagles, by the glittering scales of the asp to go down living into Sheol. Be not afraid, my beautiful doves, of this destroying hawk.

(12) Beware, my clusters full of sweet wine, of the vile fox lest he make your sweetness bitter. Fear not, blameless reapers, the heat of this hard day. Let there not be found in you a lie in this glowing furnace.

(13) If he flatter you, be not slack, if he frighten you, be not terrified. But deal craftily with him and beware of him.

(14) If he be wroth with you, laugh at him and deride him. Remember your fathers of old and the advantage which they left you in the Scriptures.

(15) If he shows you swords unsheathed, remember that knife which was sharpened against the neck of your brother Isaac.

(16) It is not that I hate you, my sons, that I bid you die, even as your father Abraham hated not his only son when he bound him upon the altar for slaughter.

(17) But if I bid you live in this fleeting time, I should be found hating you and robbing you of the life which is for ever.

(18) But as Abraham, not through hatred but loving him the while, bound his son and obeyed his God, so I also, my sons, love you and your God; and I counsel you not to separate yourselves from his love.

(19) „If this profane one shows you fierce fire, remember the three youths your companions, how they delivered their bodies to the fire and changed not their worship of God for images, and respected not his threatening and his flattery but answered and said to him.

(20)Thy gods we will not serve and the images which thou hast set up we will not worship.

(21) And even now, my sons, I beseech you, be ye like these your brethren, and give me joy.

(22) „And if he say to you, I will cast you to the beasts, remember Daniel who delivered himself to the lions, that he might not be a companion to such as feared images.

(23) „And if he say, I will make you second in my kingdom, remember Moses your teacher who was made son to Pharaoh’s daughter, and he chose to be in affliction with God and not to enjoy sin a short time.

(24) „And if he promises you riches, remember Joseph who despised the riches of the Egyptian woman. And if he say, Do ye not fear me I remember Elijah the prophet how he feared not Ahab the evil king.

(25) „Behold ye have, my sons, consolation and comfort from your fathers of old, and more than anything the grace of your Lord helped you.

(26) „But I beseech thee, Habib the eldest of all his brothers, repay me the loans which I lent thee; and as I brought up thy youth, support thou my old age. Thou, my son, contend first in the battle and overcome, that thy brethren may see thee and imitate thee.

(27) And as thou camest forth before them into this world, enter in before them into the kingdom which is for ever.

(28) What have I, my son, more than this to give thee as an inheritance, namely, to love the Lord thy God with all thy strength and with all thy soul? Draw near therefore and contend that thou mayest be the firstborn of thy brethren in both worlds.

(29) „If, my son, I had betrothed you wives, thine would have been the first bridal chamber adorned, and now you received a spiritual bridal chamber which shall never be destroyed.”

(30) And she said again to all her sons, „Happy am I, my sons, when I see you bearing off victory.

(31) Happy I am, my sons, when I see that ye have passed the drowning sea. Happy am I when your grapes shall enter the wine-press. Happy am I when I see you in the fold of the true Lord.”

(32) Then they took in the holy ones and their mother before Antiochus the profane king, and they stood before him without fear and without trembling.

(33) And when the tyrant saw the beauty of their forms and the glory of their faces and the nobleness of their minds, he was astonished and said to them. Which is the eldest of you all?

(34) Then answered the victorious one the chief of his brethren and said, I am he. What dost thou require? The wicked one answered and said, See before whom thou art standing. The holy one answered and said, Before a murderous beast.

(35 Antiochus said, In my hands are thy life and thy death and I have authority over both.

(36) The holy one said, Thou art in error, poor wretch; over the body only hast thou authority to destroy, but over the soul God has authority.

(37) The king said, Hearken to me and I will enrich thee and honor thee as those who stand before me.

(38) The victorious one said. But would that even they would obey me and refuse thy riches, which destroy those who possess them! The tyrant said. Why dost thou hate thine own soul and seek to bring upon thee bitter tortures?

(38) The illustrious one said, I hate not my own soul but I love it and I purchase for it with the fleeting life, a life which passes not away.

(39) But thou hatest thy life for through these fleeting pleasures thou inheritest long-drawn pains.

(40) Antiochus said: Have compassion, poor wretch, on thy youth and destroy it not.

(41) The athlete said: Even if thou destroy it not, death comes and destroys it; therefore of my own will I offer my blood to God.

(42) Then the tyrant was wroth and commanded to beat him with the tendons of a bull until all his body was lacerated. And he did so to him.

(43) And the evil one answered and said to him; Behold I have given thee the first of the tortures to taste; do my will before I cut off thy limbs.

(44) The holy one said: If thou hast tortures more grievous than these bring them quickly upon me.

(45) Then the basilisk commanded that the frying pan should be filled with oil and made to boil, and that he should be fried like a fish alive.

(46) And when the smell of the burning oil went forth, then the holy one went up with good cheer and entered into the midst of the frying pan and when his body was flaming he gave up his soul into the hands of his Lord.

(47) But Shamone said rejoicing: Behold one grain of wheat has entered into the treasury of life.

(48) And she said to her second son, Enter, my son, like the second day on which the firmament was stretched out upon reeds, and it separated between the waters which are above and the waters which are below. Thou also, my son, be separate from sinners and be joined with thy brother in good things.

(49) And Antiochus commanded that they should bring near the second and he said to him: Receive, my son, my counsel as helping thee, and behold the face of thy brother and speak not many words.

(50) The blessed one said to him; Behold thou the glory of my brother and boast not greatly but quickly dispatch me that I may be joined with him.

(51) Antiochus said, There is nothing to be seen of the glory of thy brother but the body fried in oil.

(52) The holy one said: Because thy heart is dark with profaneness, thou beholdest not the glory of my brother, but his reproach.

(53) Antiochus said, Spare thy soul before thou enterest the frying pan. The holy one said, Spare thou thy soul before thou fallest into the Gehenna which is not quenched.

(54) Antiochus said: And dost thou not fear me, insolent one? The victorious one said: I fear not thee because thou fearest not God.

(55) Antiochus said: And where is thy God? Let him come and contend with me and deliver thee out of my hands.

(56) The illustrious one said: He will not deliver me now, that thou mayest declare thy madness and that I may declare my faith, and that he may shew his grace, namely, how he is patient with thee; but in the end he will take vengeance of thee in righteousness, and me and my brother he will crown because of our confession.

(57) Antiochus said: Ye speak words only and I shew deeds. Draw near and flay the skin of his head like a sheep and fry him in oil like his brother.

(58) The holy one said: On his head the athlete deserves to be crowned when he conquers his enemies.

(59) Antiochus said: As I did to thy brother I am about to do to thee because like him thou didst revile me.

(60) The holy one said: It befits the ox that his neck should be level with that of his fellow when they labor equally with the plough. I and my brethren also like oxen shall sow in the field of our limbs through thy tortures, and in the day of the Resurrection we shall reap from it life everlasting.

(61) And when he had said these things he yielded up his soul to God in the midst of the frying pan.

(62) And Shamone said: Behold two doves have escaped from the wicked hawk and have gone up to their nests on high.

(63) Do thou also, my third son, hasten to go to thy brethren who wait for thee. And Antiochus answered and said to him, Come, my son, be with me in this kingdom, and be not like to these thy wretched brethren who destroyed their bodies in vain, but do my will quickly and worship my gods.

(64) The holy one answered: This thy kingdom of which thou boastest is about to be dissolved and to come to nought and so with the gods whom thou dost worship. And I like my brethren will deliver my body to tortures that I may inherit with them eternal life.

(65) Then Antiochus was wroth and commanded to cut off his tongue and his fingers and his toes. And when he had done thus to him he delivered up his soul with joy to his Lord.

(66) And his mother drew near to the fourth and said to him: Behold, my son, the form of the fourth, even of him who appeared in the furnace to the three youths is engraved on thee.

(67) Do thou also, my son, quench the wrath of the evil one, and make haste and depart to thy brethren who wait for thee.

(68) Then Antiochus answered and said to him: Worship like me, my son, compassionate gods and perish not like thy brethren.

(69) The holy one said: I worship God the Creator of heaven and earth and all that is in them. Stones and stocks which the carpenter hath made I hear not, nor worship.

(70) I will not leave the Maker to worship the made. I will not change God the Judge of all for idols deaf and blind. But hasten dispatch me to my beloved brethren, for behold they wait for me.

(71) Then the evil one was embittered against him and commanded to put out his eyes that he might not see the light of the Gods of heaven.

(72) The holy one said : Well hast thou blinded my eyes that I may not see thy face, wicked one ! And when he had transfixed him with many arrows of words, the tyrant commanded that he should taste death like his brethren.

(73) And when he brought in before him the fifth, the holy one spake first to him: What wouldest thou ask me?

(74) Shut thy mouth while I say to thee: If thou flayest my head and blindest my eyes, and cuttest off my ears as well as my tongue, thy will I will not do and devils I will not worship.

(75) But manifest thy wickedness quickly and send me to my brethren, for behold they look for me.

(76) Then the disciple of Satan commanded that they should cut off his limbs and cast them into the frying pan. Who could behold this bitter judgment, half of him alive and half being fried?

(77) But his mother and his brethren stood like adamant and looked upon him.

(78) And he answered and said to the wicked one: Even if thou cut off all my limbs, God, as Ezekiel said, is about to gather and raise them up with glory, but thy body and thy soul he will torture without mercy. And when he had said these things his soul flew to his brothers and his beloved ones.

(79) And Shamone answered and said to her sixth son, Behold, my son, Friday on which man was created is portrayed in thee.

(80) Err not like the first man who sought to be exalted above his degree and lost his glory. Thou also beware lest thou be deprived of thy brethren and bring down my gray hairs with wretchedness to the grave.

(81) But he answered and said to her. Fear not, my blessed mother, more than thou thinkest I am about to contend with this enemy of God.

(82) Then he drew near and stood before Antiochus and said to him: Why dost thou pause, accursed butcher? Bring forth thy sharp sword and cover thy hands in my innocent blood.

(83) Antiochus answered and said: Eat, my son, of the sacrifice and I will make thee second in my kingdom.

(84) Then the holy one laughed and said to him, Wherefore dost thou counsel me that which will not profit me? I will not be turned aside from the path of my brethren and my beloved ones; but quickly despatch me that I may go to them.

(85) Antiochus said: Put forth thy hands that they be cut off. And he put them forth. And he said: Put forth thy tongue that it may be cut off.

(86) And he put it forth. And when his hands and his tongue were cut off, immediately he gave up his soul with joy.

(87) But in that we did great injustice to the struggles of the saints over which we passed quickly through shortness of time as the holy apostle said: The time is too short for me to tell of the triumphs of the righteous, so we tell briefly the history of these seven brethren, and we come with few words to this seventh saint. For the adversary was not worse beaten by Job than Antiochus was derided by these illustrious ones.

(88) And when he saw the seventh prepared for battle like his brethren, he let him alone and turned to Shamone and said to her: Persuade this youth to leave this folly, and spare thy own gray hairs, and leave for thyself this staff for thy gray hairs, that thou mayest stay thyself upon him.

(89) Why hast thou not a heart? Why hast thou no bowels of compassion like other women? Leave thyself one lamp that he may give light to thee. Leave thyself one grain of wheat in thy field. I myself greatly pity thy gray hairs.

(90) Behold thou hast shewn in these six who are gone that thou lovest thy God; spare this one who remains to thee and do my will. hast thou a heart of stone, and dost thou not feel?

(91) Go persuade this one that he do my will; and I swear by all the gods that he shall be second in my kingdom. I know that he will do thy will and not despise thy counsel.

(92) And the evil one knew not that Shamone was unlike her mother, Eve the weak. And when she heard the prophecy of this Balaam-diviner, she said to him, I will persuade him.

(93) She turned to her son, deriding the wicked one and said to him in the tongue of the fathers, but the evil one knew not what she was saying but heard only the melody of the persuasive words, and she said to her son: I ask of thee, my son, to have compassion upon me.

(94) Nine months I bare thee in my womb and I encountered danger at thy birth and I bare thee upon mine arms and suckled thee three years and I brought thee up until now.

(95) Do not return to me inverted the loans which I lent to thee upright”.

(96) God forbid that thy crown should perish in thy hands! God forbid, lamb, that thou shouldst separate from the flock of thy brethren and become food for wolves! God forbid, O star of light, that thou shouldst be extinguished and fall from the firmament!

(97) God forbid, warrior, that thou shouldst fall in the battle! God forbid, seventh day, that thou shouldst be seduced from the number of thy brethren!

(98) For on thee was proclaimed rest for the Creator who wearieth not. For on the seventh day were finished the heavens and the earth and all the host of them.

(99) And in thee my seventh son were finished my labor and struggles, and my womb ceased from child-bearing. After thy birth the pains of birth assailed me not. Be thou the seal to the crown of thy brethren in the kingdom of heaven.

(100) Then answered the holy one and said to his mother: Get thee from me, disturber; why ‚dost thou withhold me from the company of my brethren the ready merchants?

(101) For behold their ships have entered the haven of rest, and I am still standing among the storms.

(102) It was not enough that I came forth from the womb after all of them, but into the kingdom of heaven behold I enter after all of them.

(103) Howbeit in this I have great comfort that even if I am the youngest in the inheritance, our good God desireth not full age or youth but faithfulness and good works.

(104) Then he answered and said to the persecutors: Why stand ye idle? Despatch me quickly that I may go to my brethren, because I seek not the life that dieth and the growth that diminisheth.

(105) But now empty against me the quiver of thy arrows and all thy threats and dispatch me that I may go and see Him whom I love.

(106) Furnish me with the afflictions with which crowns are bought in that place. Make not my tortures less, lest my recompense be less than that of my brethren.

(107) Then the ravening wolf attacked the blameless lamb in his fury, and commanded his servants to torture him as they would.

(108) And they fastened upon him like evil beasts; one put out his eyes; one cut off his ears, and one tore off his arms from his sides, and one cut off his tongue.

(109) And when his limbs were cut off his soul flew with joy to his brethren.

(110) And Shamone is worthy of good remembrance. When she saw her seven sons crowned in one day she gave thanks and praised God, because she trusted that her offering was accepted before her Maker.

(111) But Antiochus the evil did not reverence her gray hairs, but tortured her with many tortures. But she rejoiced exceedingly in this, that not only in her youth she had served God but also with her gray hairs. And after she had borne many tortures her soul flew to be with her beloved ones.

(112) Shortly have we told the story of these holy ones, not on account of their sins did God avert his eyes from them, but that their joy and faith might be known.

(113) And in that he delivered others in order that he might declare the greatness of his grace. The three who were delivered were not more righteous or better than the seven.

(114) Their righteousness was worthy as their confession was worthy of reward, but God averted his eyes from his servants that their truth might be proclaimed.

(115) And the holy ones were crowned on the first day of the month Ab, through whose prayers may we all be thought worthy to become their companions! Let it be. The story of Lady Shamone and her seven sons is finished.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.