Testamenty Dwunastu Patriarchów (Pat)

Pierwsza połowa z nieznanego (przeze mnie) polskiego źródła. | Druga połowa z książki ”Apokryfy Starego Testamentu, tłumacz ks. Antoni Paciorek”. | Wersety ustawione losowo. Jedynie przybliżyłem imiona według greckiej Septuaginty

  • Ruben ostrzega przed kobietami ponieważ sam dał się jednej omotać, na szczęście są to tylko jego uwagi aby nie dać  się ”opętać demonem seksu”

 

  1. Testament Rubena 
  2. Testament Symeona
  3. Testament Lewiego
  4. Testament Judy
  5. Testament Issahara
  6. Testament Zabulon
  7. Testament Dana
  8. Testament Neftalego
  9. Testament Gada 
  10. Testament Asera
  11. Testament Józefa
  12. Testament Beniamina

Testamenty 12 Patriarchów

(określana  przeze mnie również jako „Księga Synów Izraela”)


Rozdział 1 (Testament Rubena) Rbn 1 / Pat 1

Testament Rubena,  pierwszego syna Jakuba i Lei , o rozwadze

(1) Odpis testamentu Rubena. Zanim umarł mając sto dwadzieścia pięć lat, takie zalecenia przekazał swym synom.

(2) Kiedy w dwa lata po śmierci Józefa zachorował, i kiedy zebrali się na czuwaniu przy nim jego synowie oraz synowie synów, powiedział do nich: „Dzieci moje, oto umieram i wyruszam drogą moich ojców”.

(3) A ujrzawszy obok siebie Judę, Asera i Gada, swych braci, rzekł: „Podtrzymajcie mnie, bracia, abym mógł przekazać braciom moim i dzieciom moim wszystko, co zachowuję głęboko w moim sercu. Oto już bowiem odchodzę”.

(3) Podniósłszy się zatem, ucałował ich i powiedział ze smutkiem: „Posłuchajcie mnie, bracia moi. Słuchajcie wskazań Rubena, waszego ojca. Oto zaprzysięgam was dzisiaj w obliczu Boga niebios, abyście nie ulegali szaleństwu młodości i rozpuście, której ja uległem, kiedy splamiłem loże mego ojca, Jakuba. Mówię wam: Pan dotknął mych lędźwi wielką boleścią na okres siedmiu miesięcy,

(4) I gdyby Jakub, nasz ojciec, nie wstawiał się za mną u Pana! Pan bowiem chciał mnie zgładzić. Trzydzieści lat miałem, gdy popełniłem zło przed obliczem Pana. Potem przez siedem miesięcy ciężko chorowałem i przez siedem łat w skrusze serca pokutowałem przed Panem. Wina i sycery nie piłem, a mięso nie dotknęło moich warg. Nie kosztowałem też wykwintnych potraw umartwiając się z powodu mego grzechu, który był wielki. Nigdy coś podobnego nie przydarzyło się w Izraelu.

(5) A teraz, dzieci, posłuchajcie o widzeniu, jakie miałem w dniach mojej pokuty. O widzeniu dotyczącym siedmiu duchów fałszu. Siedem duchów zostało przydzielonych człowiekowi przez Beliara. Od nich wywodzą się czyny młodości. I siedem innych duchów zostało danych człowiekowi przy stworzeniu, aby miały udział w każdym czynie ludzkim.

(6) Pierwszym jest duch życia, z którego pomocą powstało wszystko, co żyje. Drugim jest duch oglądu, za którego sprawą rodzi się pożądanie.

(7) Trzecim jest duch słuchu, który pomocny jest w nauczaniu. Czwartym jest duch powonienia, dzięki któremu przyjemnością staje się zaczerpnięcie powietrza i oddech.

(8) Piątym jest duch przemawiania, z którego udziałem rodzi się wiedza. Szóstym jest duch smaku, który pomaga w przyjmowaniu pokarmów i napojów stanowiących źródło siły; albowiem w pożywieniu zawiera się podstawa siły.

(9) Siódmym jest duch rodzenia i obcowania cielesnego. Za jego sprawą poprzez pragnienie rozkoszy dołącza się grzech.

(10) Dlatego ostatnim jest przy stwarzaniu, ale pierwszym w młodości. Ta bowiem pełna jest niewiedzy. Prowadzi młodzieńca jak ślepego w przepaść, jak bydlę na urwisko.

(11) Do tych wszystkich jako ósmy dochodzi duch snu. Pozwala przekroczyć granice świata i daje wyobrażenie śmierci. Do wymienionych duchów przyłączają sic; duchy fałszu. Pierwszym jest duch rozwiązłości, tkwiący w samej naturze oraz w zmysłach.

(12) Drugi objawia się w nieumiarkowanym przyjmowaniu pokarmów. Trzeci jest duchem niezgody zamieszkującym żółć i wątrobę.

(13) Czwartym jest duch upiększania i okłamywania służący zabiegom o korzystny wygląd. Piąty jest duchem wyniosłości prowadzącym do wynoszenia się i pychy. Szósty jest duchem fałszu zmierzającym do niszczenia oraz do ukrywania własnych myśli wobec krewnych i domowników.

(14) Siódmy to duch niesprawiedliwości prowadzący do kradzieży i rozbojów w celu zaspokojenia pożądań serca. Niesprawiedliwość współdziała z innymi duchami za pomocą przekupstwa. Do tych wszystkich dochodzi duch ósmy, duch snu, bliski błędom i zmyśleniom.

(15) Pośrodku tego wszystkiego zagładzie ulega każdy młodzieniec, jeśli swój umysł zakrywa przed prawdą, nie wnika w Prawo Boże, nie zważa na zalecenia swych przodków jak to i mnie zdarzyło się w latach młodości. A zatem, dzieci moje, umiłujcie prawdę, a ona was ocali. Oto daję wskazania, posłuchajcie Rubena, waszego ojca.

(16) Nie zwracajcie uwagi na spojrzenie kobiety, nie przebywajcie z kobietą zamężną na osobności, nie zajmujcie się przesadnie sprawami kobiet. Gdybym był nie zobaczył Ballę kąpiącej się na miejscu osobnym, nie popełniłbym tak wielkiej niegodziwości. Umysł mój owładnięty kobiecą nagością nie pozwolił mi zasnąć, dopóki nie dopuściłem się haniebnego czynu.

(17) Kiedy bowiem Jakub, ojciec nasz, udał się do Izaaka, ojca swego, a my przebywaliśmy w Gader, w pobliżu Efrata, w Betlejem, Balla odurzona winem spoczywała odkryta na swoim posłaniu. Gdy wszedłem i zobaczyłem jej nagość, dopuściłem się niegodziwości, a pozostawiwszy ją we śnie odszedłem.

(18) I natychmiast anioł Boży powiadomił ojca mego Jakuba o mej niegodziwości. Kiedy przyszedł, bolał nade mną i nigdy już jej nie dotknął.

(19) Nie zwracajcie uwagi na piękno kobiet i nie zajmujcie swych myśli ich sprawami, ale postępujcie w prostocie serca, w bojaźni Pańskiej, utrudzeni pracą, oddani nauce oraz swym trzodom, aż do czasu, kiedy Pan przydzieli wam towarzyszkę zgodnie ze swoją wolą, abyście nie musieli cierpieć, jak ja cierpiałem. Do śmierci ojca naszego nie miałem odwagi spojrzeć na jego twarz ani rozmawiać z którymkolwiek z braci moich z powodu hańby.

(20) Aż dotąd sumienie dręczy mnie z powodu mego grzechu. Wprawdzie pocieszył mnie ojciec mój, ponieważ wstawiał się za mną do Pana, aby ominął mnie gniew Pański, jak to Pan mi objawił. Od tamtego czasu byłem czujny i nie zgrzeszyłem. Dlatego, dzieci moje, przestrzegajcie wszystkiego, co wam przykazuję, a nie zgrzeszycie.

(21) Zgubą dla duszy jest rozwiązłość odrywająca od Boga i prowadząca do bałwochwalstwa. Mąci rozum i myślenie prowadząc przed czasem młodych ludzi w podziemie. Rozwiązłość zgubiła wielu. Czy ktoś jest w starszym wieku, czy szlachetnie urodzony, każdemu przynosi hańbę i czyni pośmiewiskiem Beliara i ludzi.

(22) Natomiast kiedy Józef potrafił ustrzec się od kobiety i swoje myśli oczyścił z wszelkiej rozwiązłości, znalazł łaskę u Pana i ludzi. Egipcjanka podejmowała wiele wysił ków, wzywała magów, podawała odpowiedni napój. Jednakże dusza pełna rozwagi nie zezwoliła na grzeszne pragnienia.

(23) Dlatego Bóg ojców moich wybawił go od wszelkiej jawnej i skrytej śmierci. Tak więc jeśli rozwiązłość nie zawładnie umysłem, również Beliar nie zdoła zapanować nad wami.

(24) Złe są kobiety, dzieci moje, albowiem nie mając władzy nad mężczyzną ani siły, podstępnie posługują się powabem, aby go do siebie przywiązać. Tak więc ten, kto siłą nie może być zwyciężony, pokonywany bywa podstępem.

(25) O nich to powiedział mi anioł Boży i pouczył mnie, że niewiasty łatwiej ulegają duchowi rozwiązłości niż mężczyźni i w sercu przeciwko nim spiskują. Najpierw ozdobami uwodzą ich umysł, spojrzeniem wsączają truciznę, w końcu czynem biorą w niewolę. Inaczej bowiem kobieta nie może przemóc mężczyzny.

(26) Unikajcie więc rozwiązłości, dzieci moje, zabraniajcie swym żonom i córkom upiększania głowy i całego wyglądu, albowiem każda kobieta podstępnie działająca w tych sprawach podlega karze wiecznej.

(27) W taki to sposób zwabiły one Strażników przed potopem. Ci bowiem stale na nie patrząc, zaczęli ich pożądać, a przechodząc do czynu przybrali wygląd mężczyzn. I kiedy one obcowały ze swymi mężami, ukazywali się im.

(28) One zaś w myśli pożądając zjawiających się mężczyzn, rodziły gigantów. Strażnicy ukazywali się bowiem w postaci sięgających nieba olbrzymów.

(29) Strzeżcie się rozwiązłości. Jeśli chcecie pozostać czystymi w myślach, chrońcie zmysły przed każdą kobietą. Także i je same zachęcajcie, aby nie łączyły się z mężczyznami, ale pozostały czyste w myślach.

(30) Częste bowiem spotkania, nawet jeśli nie dokonała się niegodziwość, dla nich stają się nieuleczalną chorobą, dla nas zaś – wieczną hańbą wobec Beliara. W rozwiązłości nie ma miejsca na rozum ani pobożność i wszelka zazdrość zawiera się w jej pożądliwości. Dlatego będziecie współzawodniczyć z synami Lewiego, lecz bez powodzenia.

(31) Bóg odbierze za nich pomstę i pomrzecie śmiercią haniebną. Pan bowiem dał władzę Lewiemu i Judzie, i mnie wraz z nimi, również Danowi i Józefowi, aby byli władcami.

(32) Dlatego nakazuję wam słuchać Lewiego, ponieważ on będzie znał Prawo Pana i będzie sprawował sądy i ofiary w całym Izraelu aż do wypełnienia się czasów nadejścia arcykapłana – namaszczonego, którego zapowiedział Pan.

(33) Zaprzysięgam was na Boga niebios, aby każdy z was postępował w prawdzie wobec bliźniego swego. W pokorze serca przychodźcie do Lewiego dla otrzymania błogosławieństwa z jego ust.

(34) On to błogosławić Izraela i Judę, ponieważ za jego pośrednictwem Bóg postanowił zakrólować nad wszystkimi ludami. Oddajcie pokłon jego potomkowi, ponieważ za was poniesie śmierć w walkach widzialnych i niewidzialnych.

(35) I stanie się królem pośrodku was na wieki”.

(36) Umarł przeto Ruben przekazawszy polecenia swym synom. Ci zaś złożyli go w trumnie, do czasu kiedy zabrawszy go z Egiptu pochowali w Hebronie, w grocie podwójnej, gdzie spoczywali już jego ojcowie.

 

 

Rozdział 2 (Testament Symeona) Sym 1 / Pat 2

Testament Symeona, drugiego syna Jakuba i Lei, o zawiści

(1) Odpis słów, które Symeon wypowiedział do synów przed swoją śmiercią w sto dwudziestym roku życia, w tym samym roku, w którym umarł Józef. Kiedy przybyli, aby odwiedzić chorego, Symeon zebrawszy siły usiadł, ucałował ich i powiedział: „Posłuchajcie, dzieci, Symeona, ojca waszego, posłuchajcie, co przechowuję w moim sercu.

(2) Urodziłem się jako drugi syn Jakuba, ojca mego. Moja matka, Lea, nazwała mnie Symeonem, ponieważ Pan wysłuchał jej modlitwy. Stałem się bardzo silny, nie unikałem trudu i nie lękałem się niczego. Serce moje było mężne, odwaga niezłomna, uczucie stałe. Albowiem także męstwa udziela Najwyższy duszy i ciału człowieka. W tym czasie zazdrościłem Józefowi, ponieważ miłował go ojciec nasz.

(3) Toteż powziąłem postanowienie przeciw niemu, aby go zgładzić, ponieważ książę fałszu posławszy ducha zawiści zaślepił mój umysł, abym nie uważał Józefa za brata i nie oszczędzał Jakuba, ojca mojego. Jednakże Bóg jego i Bóg jego ojców posławszy anioła wyrwał go z rąk moich.

(4) Gdy bowiem udałem się do Sychem, aby zanieść lekarstwo dla owiec, a Ruben do Dotaim, gdzie znajdowały się nasze zapasy i główne schronisko, Juda, brat nasz, sprzedał go Izmaelitom. Kiedy Ruben przybył, zasmucił się. Zamierzał go bowiem odesłać do ojca. Ja zaś gniewałem się na Judę, ponieważ wypuścił go żywym. I przez pięć miesięcy byłem oburzony na niego.

(5) Wtedy to Pan odjął władzę mym nogom i ręce pozbawił możliwości działania, tak że prawa moja ręka stała się na wpółumarła przez siedem dni. I zrozumiałem, dzieci, że spotkało mnie to z powodu Józefa. Nawróciwszy się przeto płakałem i błagałem Pana, aby przywrócił władzę mej ręce, abym uwolniony został od wszelkiej skazy, od zawiści i od wszelkiej nierozwagi. Poznałem bowiem, że dopuściłem się złego czynu wobec Pana i wobec ojca mego Jakuba z powodu Józefa, któremu zazdrościłem.

(6) Tak więc, dzieci, strzeżcie się duchów fałszu i zawiści. Zawiść bowiem opanowuje wszystkie myśli człowieka. Nie pozwala jeść ani pić, ani zajmować się czymś szlachetnym. Nieustannie zachęca do usunięcia tego, komu się zazdrości. Ten wszakże, komu się zazdrości, rozkwita, zazdroszczący zaś marnieje. Przez dwa lata w lęku przed Panem postem udręczałem moją duszę. I zrozumiałem, że bojaźń Boża uwalnia od zawiści.

(7) Jeśli ktoś ucieka się do Pana, zły duch odchodzi od niego, a jego myśl staje się swobodna. W końcu współczuje temu, kto stał się ofiarą zawiści, i nie potępia tych, którzy jego miłują. W ten sposób uwalnia się od zawiści.

(8) Ojciec mój rozpytywał o mnie, ponieważ widział moje przygnębienie. Odpowiedziałem, że cierpię wewnętrznie. Cierpiałem zaś bardziej niż inni, ponieważ winien byłem sprzedania Józefa. Gdy więc zstąpiliśmy do Egiptu, a on polecił mnie związać jak szpiega, zrozumiałem, że sprawiedliwie cierpię, i wcale nie narzekałem. Józef jednak był mężem szlachetnym, mającym ducha Bożego.

(9) Współczujący i miłosierny, nie pamiętał zła, które mu wyrządziłem, ale miłował mnie jak innych braci. Strzeżcie się zatem, dzieci moje, wszelkiej zazdrości i zawiści, a postępujcie w prostocie duszy i szlachetności serca mając na pamięci brata waszego ojca, aby Bóg zechciał was obdarzyć łaską i chwałą oraz zesłać błogosławieństwo na głowy wasze, jak to widzieliście w Józefie.

(10) Przez wszystkie dni nie czynił nam wyrzutów z powodu tamtego wydarzenia, ale miłował nas jak siebie samego i więcej niż swoich synów. Okazał nam szacunek, obdarzył bogactwem, dobytkiem i wszelką żywnością.

(11) Wy zatem, dzieci moje umiłowane, miłujcie każdy z was swego brata sercem szlachetnym i od. suńcie od siebie ducha zawiści. On złością napełnia duszę, niszczy ciało, wywołuje gniew i walki wewnętrzne, burzy krew, pozbawia rozumu, ludziom nie zezwala postępować roztropnie, a nawet sen odbiera, powoduje zamęt duszy i drżenie ciała.

(12) Także we śnie pragnienie zła wypełniające wyobraźnię niszczy człowieka i niepokoi złymi duchami jego duszę, ciało napełnia przestrachem, umysł pogrąża w zamęcie i objawia się ludziom jako duch zła rozsiewający truciznę.

(13) Józef był ujmujący w postawie i o pięknym obliczu, ponieważ nie było w nim żadnego zła. Na twarzy bowiem ujawnia się niepokój ducha. A zatem, dzieci moje, uczyńcie swe serca szlachetnymi przed Panem, prostujcie drogi wasze wobec łudzi, a znajdziecie łaskę u Boga i u ludzi. Strzeżcie się rozwiązłości. Ona jest matką wszelkiego zła, oddalająca od Boga i prowadząca do Beliara.

(14) Czytałem bowiem w odpisie Księgi Henocha, że synowie wasi zginą wraz z wami z powodu rozwiązłości i przeciw Lewiemu wyciągną miecz. Ale nie przemogą Lewiego, ponieważ ten walczyć będzie z pomocą Pana i pokona wasze szeregi.

(15) Nieliczni zostaną rozdzieleni pomiędzy Lewiego i Judę, i nikt z was nie zostanie powołany do tego, aby rządzić, jak to prorokował Jakub, ojciec mój, w błogosławieństwach.

(16) Oto zapowiedziałem wam wszystko, abym nie był winien waszych grzechów. Jeśli jednak usuniecie spośród siebie zawiść i wszelką hardość, kości me zakwitną jak róża w Izraelu, me ciało jak lilia w Jakubie. I będzie zapach mój jak zapach Libanu. Święci rozmnożą się ze mnie jak cedry na wieki, a ich gałęzie sięgać będą daleko.

(17) Wtedy potomstwo Kananejczyków wyginie i nic nie pozostanie z Amaleka. Wszyscy Kapadoczycy przepadną i wszyscy Hetyci zostaną zgładzeni. Wtedy zniknie ziemia Chama i każdy naród zaginie.

(18) Na całej ziemi ustanie zamęt, a wszystko, co jest pod niebem, odetchnie od wojny. Sem wtedy dostąpi chwały, ponieważ Pan Bóg, Wielki Izraela ukaże się na ziemi jako człowiek i sam da zbawienie Adamowi. Wszystkie duchy fałszu zostaną zdeptane, a ludzie nad złymi duchami panować będą.

(19) Wówczas to powstanę w radości i błogosławić będę zdumiewające dzieła Najwyższego. Oto bowiem Bóg przyjąwszy ciało i przebywając z ludźmi dokonał ich zbawienia.

(20) A zatem, dzieci moje, bądźcie posłuszni Lewiemu, a znajdziecie ocalenie w Judzie. Nie wynoście się ponad owe dwa pokolenia, bo z nich powstanie dla was zbawienie Boże. Pan bowiem sprawi, że z Lewiego powstanie jakby arcykapłan i z Judy jakby król, Bóg i człowiek.

(21) W ten sposób zbawi wszystkie ludy i naród Izraela, To wszystko wam przekazuję, abyście i wy przekazali dzieciom waszym i aby strzeżono tego we wszystkich ich pokoleniach” .

(22) Tak zakończył Symeon polecenia dla swoich synów i zasnął z ojcami swymi mając sto dwadzieścia lat. Złożono go do trumny z trwałego drewna, aby można było przenieść jego kości do Hebronu. Zabrano go po kryjomu w czasie wojny egipskiej.

(23) Kości zaś Józefa Egipcjanie strzegli w grobowcach królów. Wróżbici zapowiedzieli im bowiem, że wraz z zabraniem kości Józefa w całym Egipcie nastanie ciemność i mrok oraz plaga tak wielka spadnie na Egipcjan, że nawet przy świetle lampy nikt nie będzie mógł rozpoznać brata swego.

(24) Synowie Symeona odprawili żałobę po śmierci ojca zgodnie z obyczajem. I pozostali w Egipcie aż do czasu wyjścia stamtąd pod wodzą Mojżesza.

 

Rozdział 3 (Testament Lewiego ) Lew 1 / Pat 3

Testament Lewiego, O kapłaństwie i wyniesieniu

(1) Odpis słów Lewiego. Polecenia, jakie pozostawił swoim synom, dotyczące wszystkiego, co będą czynić i co im się przydarzy aż do dnia sądu. Był jeszcze w dobrym zdrowiu, kiedy przywołał ich do siebie. Zostało mu jednak oznajmione, że wkrótce umrze. Kiedy więc zebrali się, rzekł do nich:

(2) Ja, Lewi, zostałem poczęty w Karanie i tam przyszedłem na świat. Potem wraz z ojcem przybyłem do Sychem. Byłem młodzieńcem około dwudziestoletnim, kiedy wraz z Symeonem pomściłem na Hemorze krzywdę naszej siostry Dyny.

(3) Kiedy paśliśmy trzodę w Abelmaul, zstąpił na mnie duch rozumienia od Pana i zobaczyłem, jak wszyscy ludzie gubili swą drogę, ponieważ niesprawiedliwość zbudowała sobie mury, a nieprawość usiadła na wieżach. I smuciłem się z powodu rodzaju ludzkiego i błaga­łem Pana o wybawienie.

(4) Wtedy popadłem w sen i zobaczyłem górę wysoką. Była to góra Aspidos w Abelmaul. A oto otwarły się niebiosa i anioł Boga powiedział do mnie: Lewi, wejdź! I wszedłem z pierwszego nieba do drugiego i zobaczyłem tam wodę wiszącą pomiędzy jednym a drugim.

(5) I trzecie niebo ujrzałem, jaśniejsze od dwóch pozostałych, w bezkresnej wysokości. I rzekłem do anioła: Na co to? Anioł zaś powie­dział do mnie: Nie dziw się temu, zobaczysz jeszcze cztery inne nieba jaśniejsze, nie­porównywalne, kiedy tam wejdziesz, Staniesz w pobliżu Pana, będziesz Jego liturgiem. Jego misteria ludziom opowiesz, będziesz zapowiadał

Tego, który wybawi Izraela.

(6) Poprzez ciebie i Judę Pan objawi się ludziom dokonując w ten sposób zbawienia rodzaju ludzkiego. Ty zaś z działu Pana żyć będziesz. On sam będzie twą rolą, twoją winnicą, pionem, złotem i srebrem.

(7) Posłuchaj zatem o siedmiu niebiosach. To, które jest najniżej, z powodu swego położenia jest najbardziej mroczne, ponieważ znajduje się najbliżej wszelkiej niego- dziwości ludzkiej. W drugim jest ogień, śnieg i lód przygotowane na wyznaczony przez Pana dzień sprawiedliwego sądu. Tutaj znajdują się wszystkie duchy sprowadzone dla ukarania bezbożnych. W trzecim znajdują się zastępy wojsk uszykowane na dzień sądu dla ukarania duchów fałszu oraz Beliara.

(8) W czwartym, powyżej tamtych, znajdują się święci. Powyżej wszystkich przebywa Wielka Chwała w Świętym Świętych ponad wszel­ką świętością. Tuż obok znajdują się aniołowie oblicza Pana, którzy usługują i zanoszą przebłagania za wszelkie nieświadome grzechy łudzi sprawiedliwych.

(9) Przynoszą Panu woń przyjemną, ofiarę rozumną i bezkrwawą. Poniżej są aniołowie zanoszący prośby aniołom sprzed Oblicza Pana. Tuż obok znajdują się Trony i Moce; tutaj nieustannie zanoszone są Bogu hymny uwielbienia. Kiedy Pan na nas spogląda, ogarnia nas drże­nie. Niebo, ziemia i otchłań drżą przed Majestatem Jego Oblicza. Jedynie synowie ludz­cy nie zwracając na to uwagi grzeszą i pobudzają do gniewu Najwyższego.

(10) Teraz już wiecie, że Pan dokona sądu nad synami ludzkimi, albowiem skały się rozerwą, słońce zagaśnie, wody wyschną, ogień zamarznie, wszelkie stworzenie dozna łęku, duchy niewidzialne przepadną, otchłań zgromadzi łupy z powodu gniewu Naj­wyższego, a ludzie niewierni trwać będą w swych nieprawościach. Dlatego osądzeni poniosą karę. Najwyższy wysłuchał twej modlitwy, aby cię oddzielić od nieprawości i uczynić swym synem, sługą i liturgiem przed swoim obliczem.

(11) Jak jasne światło poznania rozbłyśniesz w Jakubie i jako słońce staniesz się dla całego potomstwa w Izra­elu. Otrzymasz błogosławieństwo ty i całe twoje potomstwo, aż Pan w swoim miłosier­dziu spojrzy na wszystkie narody czyniąc je dziećmi swymi na wieki. Jednakże syno­wie twoi wyciągną przeciw Niemu swe ręce, aby Go zgładzić. Dlatego otrzymasz roz­tropność i rozumienie, aby pouczyć synów swoich o Nim. Albowiem ten, który będzie Go błogosławił, będzie błogosławiony, ci zaś, co będą Mu złorzeczyć, wyginą.

(12) Anioł otworzył mi bramy nieba i zobaczyłem Świątynię i Najwyższego zasiada­jącego na tronie chwały. I rzekł do mnie: Lewi, tobie powierzyłem błogosławieństwa urzędu kapłańskiego do czasu, kiedy nadejdę i zamieszkam pośrodku Izraela. Wtedy anioł sprowadził mnie na ziemię, dał mi tarczę i miecz, i powiedział: Pomścij krzyw­dę Dyny na Sychemie, a ja będę z tobą, bo Pan mnie posłał. Wtedy to zgładziłem sy­nów Hemora zgodnie z wyrokiem zapisanym na tablicach niebieskich.

(13) Rzekłem do niego: Proszę, panie, powiedz mi twoje imię, abym mógł cię wezwać w dniu utrapienia. Odpowiedział: Jestem aniołem orędującym za ludem Izraela, aby nie został do­szczętnie zgładzony, ponieważ wszystkie złe duchy występują przeciw niemu. Po tym wszystkim, jakby przebudzony ze snu, błogosławiłem Najwyższego oraz anioła wsta­wiającego się za naród Izraela i wszystkich sprawiedliwych.

(14) A kiedy szedłem do mojego ojca, znalazłem tarczę spiżową. Z tego powodu nazwa góry brzmi: Tarcza, leży blisko Gebal z prawej strony Abila. I roztrząsałem usłyszane słowa w moim sercu. Następnie poradziłem ojcu memu i Rubenowi, bratu, aby zobowiązali synów Hemora do obrzezania. Gniewałem się bowiem z powodu haniebnego czynu, którego dopuścili się w Izraelu. I zgładziłem najpierw Sychema, a Symeon Hemora. Następnie nadeszli bracia i pobili miasto ostrzem miecza.

(15) Kiedy usłyszał ojciec, rozgniewa! się i smucił, ponieważ przyjęli obrzezanie, a następnie zginęli. Toteż pominął nas przy błogosławieństwach. Zgrzeszyliśmy bowiem, ponie­waż uczyniliśmy to bez jego wiedzy. I zachorował tego dnia Ja jednak wiedziałem, że Bóg wyznaczył karę dla Sychema.

(16) To samo bowiem, co uczynili Dynie, siostrze na­szej, chcieli uczynić Sarze, ale Pan im przeszkodził. Podobnie też prześladowali Abra­hama, ojca naszego, gdy był przechodniem. Przeganiali jego owce brzemienne, a tak­że Jebie, domownika jego, skrzywdzili haniebnie. Tak zachowywali się wobec wszyst­kich obcych porywając ich żony i wyganiając. W końcu przyszedł na nich gniew Pana.

(17) I powiedziałem do ojca: Nie gniewaj się, panie, ponieważ przez ciebie Pan wy­gubi Kananejczyków i da ich ziemię tobie oraz twemu potomstwu po tobie. A Sy- chem będzie odtąd nazywane „miastem nierozumnych”. Ponieważ jak ktoś zwykł szy­dzić z nierozumnego, tak my wystawiliśmy ich na szyderstwo. Uczynili bowiem rzecz nierozumną w Izraelu znieważywszy naszą siostrę. I zabrawszy stamtąd siostrę naszą wyruszyliśmy i doszliśmy do Betel.

(18) Po siedemdziesięciu dniach przebywania w Betel miałem znowu widzenie jak poprzednio. Zobaczyłem siedmiu mężów w białych szatach mówiących do mnie: Wstań, przywdziej szatę kapłaństwa, wieniec sprawiedliwości, słowo rozumienia, suknię prawdy, pancerz wiary, mitrę znaku oraz efod proroctwa. A każdy z nich nio­sąc jeden z wymienionych przedmiotów przekazywał mi go mówiąc: Od tej chwili bądź kapłanem Pana, ty i potomstwo twoje na zawsze.

(19) Pierwszy namaścił mnie świę­tym olejem i dał mi laskę sędziowską. Drugi obmył mnie wodą czystą, nakarmił świę­tym Chlebem i winem oraz przyodział mnie szatą świętą i czcigodną. Trzeci podał mi suknię lnianą podobną do efodu.

(20) Czwarty opasał mnie pasem o kolorze purpury. Piąty dał mi gałązkę szlachetnego drzewa oliwnego. Szósty nałożył mi na głowę wie­niec. Siódmy złożył mi na głowie diadem kapłaństwa. Następnie napełnili moje ręce kadzidłem, abym był kapłanem dla Pana. I powiedzieli do mnie: Lewi, trzy urzędy otrzyma twoje potomstwu jako znak chwały Pana, który przybędzie. Urząd pierwszy będzie wielkim.

(21) Żaden inny nie będzie od niego większym. Drugi wyrażać się będzie w posługiwaniu kapłańskim. Trzeciemu nadadzą imię nowe, ponieważ z judy po­wstanie król i ustanowi nowe kapłaństwo na wzór tego, które jest pośród narodów i dla. wszystkich narodów. Jego pojawienie się będzie niezauważalne jak pojawienie się proroka Najwyższego z potomstwa Abrahama, naszego ojca. Wszystko, co upra­gnione w Izraelu, należeć będzie do ciebie i twego potomstwa.

(22) Spożywać będziecie to, co godne, a stół Pana będzie udziałem twoich potomków. Z nich powstaną arcyka­płani, sędziowie i uczeni w Piśmie. Dzięki ich rozstrzygnięciom trwać będzie świąty­nia. Przebudziwszy się zrozumiałem, że widzenie to było podobne do poprzednich. Również to ukryłem w mym sercu i nie wyjawiłem żadnemu człowiekowi na ziemi.

(23) Po dwóch dniach ja i Juda udaliśmy się do Izaaka razem z naszym ojcem, I pobło­gosławił mnie ojciec ojca mego zgodnie z wszystkimi słowami widzenia, którego do­stąpiłem. Ale nie chciał iść z nami do Betel Kiedy przybyliśmy do Betel, ojciec mój, Jakub, miał widzenie, które mnie dotyczyło, a mianowicie że stanę się dla nich kapła­nem przed Bogiem. Powstawszy zatem wcześnie złożył dziesięcinę Panu za mym po­średnictwem.

(24) I przybyliśmy do Hebronu, aby się tam zatrzymać. Izaak zaś napominał mnie ustawicznie, abym pamiętał o Prawie Pana, jak to zalecił mi anioł Boży. I nauczył mnie prawa odnoszącego się do posługi kapłańskiej: do ofiar, całopaleń, pierwocin, ofiar dowolnych i ofiar błagalnych o wybawienie. Każdego dnia udzielał mi pouczeń trudząc się dla mnie przed Panem. I rzekł: Synu, unikaj ducha rozwiązłości; on bowiem ciągle działa i poprzez twe potomstwo zamierza znieważyć rzeczy święte.

(25) Weź sobie, dopóki jesteś miody, żonę bez skazy i wady nie pochodzącą z narodu obcego i pogań­skiego. Obmyj się, zanim wejdziesz do świątyni, oczyść się, gdy będziesz składał ofiarę kadzenia, oczyść się także, gdy będziesz na nowo przygotowywał ofiarę. Z dwunastu drzew zatrzymujących liście składaj ofiarę Panu, jak to i mnie pouczył Abraham. Z każdego zwierzęcia czystego i z czystego ptactwa złóż ofiarę Panu. Z wszystkiego, co pierworodne, a także z wina, złóż pierwociny. A każdą ofiarę posolisz.

(26) Teraz więc, dzieci, zachowujcie to, co wam nakazałem, albowiem oznajmiłem wam, co usłyszałem od ojców moich. Nie jestem winien całej bezbożności waszej, i: występku, którego dopuścicie się przy końcu wieków wobec Zbawcy świata, postępując niegodziwie i zwodząc Izraela oraz ściągając na niego wielkie zło od Pana.

(27) Nie­godziwie zachowacie się wobec Izraela, tak iż Jerozolima nie udźwignie dłużej ogromu grzechów waszych, ale zasłona świątyni rozerwie się i nie będzie dłużej skrywać : waszej hańby I rozproszycie się pośród narodów jako niewolnicy będziecie wydani na wzgardę i podeptanie. Dom zaś, który Pan sobie obierze, będzie nazwany Jeruza­lem, jak powiedziano w Księdze Henocha Sprawiedliwego.

(28) Kiedy pojąłem żonę, miałem dwadzieścia osiem lat. Żonie było na imię Meleha. Poczęła i porodziła syna, i nazwała go imieniem Gersam, ponieważ byliśmy mieszkańcami ziemi, która nazywała się Gersam. Zrozumiałem, że nie stanie on w pierw- y szym szeregu.

(29) Kaat zaś urodził się w trzydziestym piątym roku mego życia, w czasie wschodu słońca. Zobaczyłem w widzeniu, że stał na podwyższeniu pośrodku całego zgromadzenia. Dlatego nazwałem go imieniem Kaat, to jest początek rzeczy wielkiej 1 pojednania.

(30) W czterdziestym, roku mego życia żona porodziła mi jako trzeciego Merari. A ponieważ matka jego cierpiała podczas porodu, nazwała go Merari, to jest „moja gorycz”; on zresztą umarł. Jochabed natomiast urodziła mi się w sześćdziesiątym czwartym roku życia, kiedy przebywaliśmy w Egipcie. Wtedy cieszyłem się wiel­kim szacunkiem wśród braci moich.

(31) Gersam pojął żonę, ta zaś urodziła mu Lomniego i Semeja. Synami Kaata byli: .Ambram, Isaar, Hebro, Odzel. Synami Merariego – Mooli oraz Homuzi Kiedy miałem dziewięćdziesiąt cztery lata, Ambram wziął za żonę córkę moją Jochabed, jako że on i moja córka urodzili się w tym samym dniu. Miałem osiem lat, gdy wszedłem do ziemi Kanaan, osiemnaście, kiedy zabiłem Sychema. W dziewiętnastym roku życia zostałem kapłanem, w dwudziestym ósmym pojąłem żonę, w czterdziestym roku udałem się do Egiptu. Wy zaś, dzieci, jesteście trzecim pokoleniem. Józef zaś umarł, gdy miałem sto osiemnaście lat.

(32) A teraz, dzieci moje, nakazuję wam, abyście całym sercem trwali w bojaźni przed Panem i postępowali w prostocie według wszystkich nakazów waszego Pra­wa. Nauczajcie też dzieci wasze, aby były rozumne w całym swym życiu zgłębiając ustawicznie Prawo Boże. Każdy bowiem, kto pozna Prawo Boga, dozna szacunku i nie będzie obcym, gdziekolwiek się uda. Będzie miał więcej przyjaciół niż krew­nych. Wielu będzie chciało mu służyć i słuchać Prawa z ust jego.

(33) Czyńcie sprawiedli­wość na ziemi, dzieci moje, abyście mogli odnaleźć ją w niebie. Siejcie dobro w du­szach waszych, abyście odnajdywali je w waszym życiu. Jeśli bowiem posiejecie zło, zbierzecie wszelkie utrapienie i udrękę.

(34) Zabiegajcie usilnie o mądrość w bojaźni Bożej. Jeśli nawet przyjdzie niewola, choć zginą miasta i pola uprawne, choć złoto i srebro oraz dobytek wszelki przepadnie, mędrcowi nikt nie odbierze mądrości, chyba że zaślepienie bezbożności i zatwardziałość w grzechu.

(35) Jego mądrość nawet u wrogów stanie się sławna, na obcej ziemi będzie mu ojczyzną, pośrodku wrogów okaże się przyjacielem. Kto tak naucza i tak postępuje, zasiądzie na tronie z królami, podobnie jak Józef, nasz brat.

(36) A teraz, moje dzieci, dowiedziałem się z księgi Henocha, że w ostatecznych cza­sach dopuścicie się nieprawości względem Panu przykładając ręce do każdego złego czynu. Z waszego powodu zawstydzą się bracia wasi i staniecie się pośmiewiskiem dla wszystkich narodów.

(37) Lecz Izrael, ojciec nasz, będzie wolny od bezbożności arcykapła­nów, którzy wyciągną swe ręce przeciw Zbawicielowi świata. Niebo jest czystsze niż ziemia, wy zaś jesteście światłami nieba, jak słońce i księżyc.

(38) Cóż uczynią wszystkie narody, jeśli wy pogrążycie się w mrokach bezbożności i ściągniecie przekleństwo na nasz naród, z powodu którego światło świata zostało wam dane dla oświecenia każde­go człowieka? Światło to chcecie zagasić ucząc przepisów przeciwnych Bożym rozpo­rządzeniom.

(39) Ofiary Pana splądrujecie, jego dział będziecie okradać, najlepsze części zamiast ofiarować Panu zagarniecie spożywając je bezwstydnie z nierządnicami. Dla zysku uczyć będziecie przykazań Pana, kobiety zamężne znieważać, dziewice jerozo­limskie hańbić; połączycie się z nierządnicami i cudzołożnicami, córki pogan weźmie­cie sobie za żony dokonując ich oczyszczenia w sposób niezgodny z Prawem, a wasze związki w bezbożności dorównają Sodomie i Gomorze.

(40) Kapłaństwem chełpić się bę­dziecie i nie tylko przeciw ludziom występować, ale nawet przeciw przykazaniom Bożym. Rzeczy święte podepczecie wydając je na szyderstwo i pogardę.

(41) Dlatego też świątynia, którą wybierze Pan, opustoszeje na skutek nieczysto­ści, wy zaś będziecie jeńcami pośród wszystkich narodów. Staniecie się dla nich od­razą, doznacie skarcenia i wiecznej hańby na sprawiedliwym sądzie Boga. Wszyscy patrzący będą stronić od was. I gdyby nie Abraham, Izaak i Jakub, wasi ojcowie, nie pozostałby nikt z mego potomstwa na ziemi.

(42) A teraz dowiedziałem się z księgi Henocha, że przez siedemdziesiąt tygodni będziecie błądzić, kapłaństwo zbezcześcicie, a ofiary uczynicie nieczystymi. Prawo usuniecie, słowami proroków wzgardzicie, w przewrotności prześladować będzie­cie mężów sprawiedliwych, znienawidzicie pobożnych, słowa ludzi wiarygodnych będziecie mieć w odrazie. Człowieka, który mocą Najwyższego odnowi Prawo, na­zwiecie zwodzicielem, a w końcu – według waszego mniemania – zabijecie, nie do­strzegając Jego rzeczywistej godności, ale wylewając w złości krew niewinną na swoje głowy.

(43) Z tego powodu wasze święte miejsca opustoszeją, aż do fundamentów zosta­ną zbezczeszczone. I nie będzie u was żadnego miejsca czystego, ale staniecie się dla narodów znakiem przekleństwa i rozproszenia, dopóki Pan nie spojrzy na was zno­wu i okazując nad wami miłosierdzie przyjmie was przez wiarę i wodę.

(44) Ponieważ usłyszeliście o siedemdziesięciu tygodniach, posłuchajcie też o kapłaństwie. Każdy jubileusz otrzyma własne kapłaństwo. W pierwszym jubileuszu namaszczony dla sprawowania kapłaństwa będzie wielki i będzie przemawiał do Boga jak do ojca. Kapłaństwo jego będzie pełne bojaźni Pańskiej.

(45) W dniu swojej radości powstanie dla zbawienia świata. W drugim jubileuszu namaszczony będzie cierpiał z powodu umiłowanych, a kapłaństwo jego będzie czcigodne i przez wszyst­kich sławione. Kapłan trzeci dozna smutku. Czwarty będzie cierpiał, ponieważ cała niesprawiedliwość zwróci się przeciwko niemu i wszyscy w Izraelu nienawidzić będą, każdy swego bliźniego. Piąty zostanie ogarnięty ciemnością. Podobnie szó­sty i siódmy.

(46) W siódmym nastąpi zbezczeszczenie wobec Pana i ludzi, którego nie jestem w stanie wypowiedzieć. Jednak ci, co to czynią, będą wiedzieć. Dlatego pójdą w niewolę i zostaną ograbieni. Ich ziemia oraz dobytek zostaną zniszczone. A w siódmym tygodniu pojawią się kapłani bałwochwalcy, kłótliwi, chciwi, pyszni, bezbożni, rozpustni, hańbiący dzieci i zwierzęta.

(47) A kiedy dotknie ich pomsta Pana, kapłaństwo ustanie. Wtedy Pan wzbudzi kapłana nowego, któremu wszystkie słowa Pana zostaną objawione, a On sam spra­wować będzie na ziemi sąd sprawiedliwy przez wiele dni. Jego gwiazda pojawi się na niebie jak król, światło poznania będzie świecić jak słońce za dnia, Na całym okręgu ziemskim będzie sławiony aż do Jego powrotu.

(48) Zajaśnieje jak słońce nad ziemią, usu­nie wszelką ciemność pod niebem i pokój nastanie na całej ziemi. Niebiosa rozradują się w dniach Jego i ziemia cieszyć się będzie, chmury napełnią się weselem, a pozna­nie Pana spłynie jak woda morska na ziemię.

(49) Aniołowie chwały oblicza Pana radować się w Nim będą. Otworzą się niebiosa i ze świątyni chwały zstąpi na Niego uświęce­nie z głosem ojcowskim jak od Abrahama ojca Izaaka. Chwała Najwyższego zostanie Mu przekazana, a duch rozumienia i uświęcenia spocznie na Nim w wodzie. On sam obdarzy chwałą Pana prawdziwych synów jego na wieki. I nie będzie miał następcy przez wszystkie pokolenia na wieki.

(50) Za Jego kapłaństwa zniknie wszelki grzech, bez­bożni przestaną czynić zło, sprawiedliwi zaś w Nim odpoczną. On bramy raju otwo­rzy, powstrzyma miecz skierowany przeciw Adamowi, dozwoli świętym spożywać z drzewa życia, a duch świętości nad nimi będzie.

(51) On zwiąże Beliara i swym dzie­ciom da moc deptania złych duchów. Wtedy Pan rozraduje się swymi dziećmi i znaj­dzie upodobanie w swych umiłowanych na wieki. Wtedy to uraduje się Abraham, Izaak i Jakub. Ja także cieszyć się będę i wszyscy święci odzieją się weselem.

(52) Oto, dzieci moje, usłyszeliście wszystko. Wybierajcie zatem światło albo ciem­ność, Prawo Pana albo uczynki Beliara. I odpowiedzieliśmy ojcu: Będziemy postępo­wać przed Panem według Jego Prawa.

(53) A ojciec rzekł: Świadkiem jest Pan, świadkami są aniołowie Jego, świadkiem jestem ja i wy także świadkami jesteście słów, które wypowiedzieliście. I odpowiedzieliśmy: Jesteśmy świadkami. W ten sposób zakoń­czył Lewi pouczenia dla swoich synów.

(54) Umarł i dołączony został do ojców jego prze­żywszy sto trzydzieści siedem lat. I złożono go do trumny. Potem pogrzebano w He­bronie obok Abrahama, Izaaka i Jakuba.

 

Rozdział 4 (Testament Judy ) Jd 1 / Pat 4

Testament Judy, czwartego syna Jakuba i Lei, o odwadze, chciwości i rozwiązłości

(1) Odpis słów Judy, które wypowiedział przed śmiercią do swych synów. Kiedy zebrali się i przyszli do niego, rzekł do nich: Jako czwarty syn urodziłem się memu ojcu, i matka nazwała mnie Judą mówiąc: Dziękuję Panu, że dał mi czwartego syna.

(2) W młodości byłem bystry i pilny, posłuszny ojcu memu na każde jego skinienie. Szanowałem matkę moją i siostrę matki mojej. Kiedy dorosłem, ojciec mój zapowiedział mi: Staniesz się królem pomyślnie prowadzącym wszystkie sprawy.

(3) Pan okazywał, mi łaskawość we wszystkich moich dziełach, w polu i w domu. Kiedy stwierdziłem, że biegnę równie szybko jak jeleń, schwyciłem go i przyrządziłem posiłek memu ojcu. W biegu pokonywałem gazele i wszystko, co znalazło się na równinie, umiałem pochwycić. Złapałem dziką świnię i ujarzmiłem. Lwa zabiłem i wydarłem jagnię z jego paszczy. Niedźwiedzia pochwyciwszy za lapy strąciłem z urwiska.

(4) I każde zwierzę, jeśli zwróciło się przeciwko mnie, rozrywałem jak psa. Z dzikim odyńcem biegłem i pokonawszy go w biegu rozdarłem na części.

(5) W Hebronie pantera napadła na psa. Schwyciwszy za ogon odrzuciłem ją i rozbiłem w pobliżu Gazy. Dzikiego byka pasącego na polu schwyciłem za rogi i obracając ogłuszyłem go, przewróciłem i zabiłem.

(6) Kiedy zaś nadciągnęli dwaj uzbrojeni królowie kananejscy, aby zagrabić nasze trzody, a było z nimi liczne wojsko, ja sam wystąpiłem przeciwko królowi Sur. Pochwyciłem go i uderzeniem w nagolenice powaliłem na ziemię, i w ten sposób zabiłem , także drugiego króla Tafue siedzącego na koniu zabiłem i tak rozproszyłem cały tłum.

(7) Król Achor, wywodzący się z gigantów, siedział na koniu, miotając pociski do przodu i do tyłu. Porwawszy kamień ważący sześćdziesiąt funtów rzuciłem w konia i zabiłem. Walcząc z Achorem około dwóch godzin zabiłem go; przełamawszy na wpół jego tarczę, połamałem mu nogi, kiedy ściągałem z niego pancerz, oto ośmiu jego towarzyszy zaczęło walczyć ze mną.

(8) Owinąwszy rękę kawałkiem płótna rzucałem w nich kamieniami zabijając czterech spośród nich. Pozostali zaś uciekli. Jakub zaś, nasz ojciec, zabił Beeliza, króla wszystkich królów, o sile giganta, wysokiego na dwanaście łokci.

(9) Strach wielki padł na nich i przestali walczyć przeciw nam. Toteż ojciec mój był spokojny o wynik wojen, kiedy ja towarzyszyłem moim braciom. Dowiedział się bowiem dzięki widzeniu, że anioł mocy jest przy mnie zawsze, abym nie został pokonany.

(10) Bardziej zaciekła walka niż w Sychem rozgorzała przeciwko nam na południu. Stanąwszy do walki wspólnie z moimi braćmi ścigałem tysiąc mężów; spośród nich zabiłem dwustu i czterech królów. Wdarłem się też na mury wrogów zabijając dwóch innych królów. W ten sposób oswobodziliśmy Hebron i przejęliśmy wszystkich jeńców królewskich.

(11) Następnego dnia przybyliśmy do Aretan, miasta silnego, obwarowanego i niedostępnego, grożącego nam zniszczeniem. Wraz z Gadem podszedłem do miasta od strony wschodniej, Ruben natomiast i Lewi – od strony zachodniej i od północy. Ci na murach sądząc, że sami tylko jesteśmy, zwrócili się przeciwko nam.

(12) W ten sposób bracia ukryci z obydwóch stron wdarli się na mury po drabinie i wkroczyli do miasta, podczas gdy obrońcy nie wiedzieli o niczym. zdobyliśmy miasto ostrzem miecza; tych zaś, którzy schronili się na wieży, ujęliśmy podpaliwszy wieżę.

(13) Kiedy odchodziliśmy, ludzie z Tafua zgarnęli naszych jeńców. Odbiwszy ich wraz z naszymi synami ścigaliśmy wrogów aż do Tafua. Tam ich zabiliśmy, miasto podpaliliśmy plądrując wszystko, co w nim się znajdowało.

(14) Kiedy znajdowałem się przy wodach Chozeba, mieszkańcy Jabel wystąpili przeciwko nam, aby walczyć. Uderzyliśmy na nich i zabiliśmy ich sprzymierzeńców z Syloe. I nie daliśmy im możliwości wystąpienia przeciw nam.

(15) Piątego dnia wyszli przeciwko  nam ludzie z Machir dla zdobycia jeńców. Stanąwszy przeciwko nim zwyciężyliśmy w bardzo ciężkiej walce, ponieważ wśród nich było wielu siłaczy. Zabiliśmy ich, zanim zdążyli nam przeciwstawić całą swoją siłę.

(16) Kiedy zbliżyliśmy się do miasta, niewiasty ich zrzucały na nas kamienie ze szczytu góry, na której było położone miasto. Wtedy ja i Symeon ukrywając się z tyłu zdobyliśmy wzgórze i całe miasto zburzyliśmy.

(17) Następnego dnia doniesiono nam, że wojska dwóch królów w wielkiej liczbie ciągną przeciwko nam. Ja przeto i Dan udając Amorejczyków weszliśmy jako sprzymierzeńcy do ich miasta.

(18) Kiedy bracia nadeszli późną nocą, otworzyliśmy bramy i wszystkich mieszkańców wraz z dobytkiem wytraciliśmy, a splądrowawszy wszystko, co posiadali, zburzyliśmy ich trzy obwarowania. Następnie skierowaliśmy się do Tamna, gdzie przebywali wszyscy uciekinierzy wrogich królów.

(19) Kiedy nas lżyli, rozgniewałem się i uderzyłem na tych, co byli na szczycie, Oni zaś obrzucali mnie kamie niami i pociskami. I gdyby Dan, mój brat, nie walczył przy mnie, byłbym zginął. Stanęliśmy przeto mężnie przeciwko nim, a wszyscy uciekli.

(20) Odchodząc inną drogą prosili mego ojca i zawarł z nimi pokój. nie uczyniliśmy im żadnej krzywdy, jedynie nałożyliśmy na nich zobowiązania i zwróciliśmy wszystkich ich jeńców.

(21) Zbudowałem wtedy Tamna, a ojciec mój Rambael. Miałem lat dwadzieścia, kiedy toczyła się ta wojna. Kananejczycy bali się mnie i moich braci.

(22) Miałem wtedy wiele bydła. Przełożonym pasterzy był u mnie Iran z Adullam. Kiedyś przyszedłszy do niego zobaczyłem Barsana, króla Adullam. Rozmawiał z nami i przygotował nam przyjęcie. Zachęciwszy, dał mi córkę swoją Bessue za żonę. Ona porodziła mi Era, Anana i Siloma. Dwóch spośród nich, bezdzietnych, zgładził Pan. Silom przeżył, a wy jesteście jego dziećmi.

(23) Po naszym przybyciu z Mezopotamii od Labana, Jakub, ojciec nasz, i my także zachowywaliśmv pokój z Ezawem, bratem i synowie jego z nami przez lat osiemnaście. Po osiemnastu latach, w czterdziestym roku mego życia Ezaw, brat naszego ojca, wystąpił przeciw nam z licznym i potężnym wojskiem.

(24) Ugodzony strzałą Jakuba upadł i śmiertelnie rannego poniesiono na górę Seir. Zmarł w drodze ku górom w Eirramna. My zaś ścigaliśmy synów Ezawa.

(25) Mieli oni miasto o murach z brązu i bramach z żelaza. I nie mogliśmy wejść do niego, toteż otoczywszy oblegaliśmy ich. Kiedy przez dwadzieścia dni nie otworzyli nam, na ich oczach stawiam drabinę i trzymam tarczę nad głową.

(26) Wdarłem się obrzucany kamieniami o ciężarze trzech talentów. Wszedłszy zatem zabiłem czterech ich siłaczy. Wdzierający się kolejno Ruben i Gad zabili innych sześciu.

(27) Wtedy poprosili nas o warunki pokoju. Poszliśmy więc za radą naszego ojca i zobowiązaliśmy ich do daniny, Dawali nam dwieście miar pszenicy, pięćset litrów oliwy i pięćset miar wina, dopóki nie udaliśmy się do Egiptu.

(28) Po tym wszystkim Er, mój syn, wziął za żonę Tamar, córkę Arama z Mezopotamii. Er jednak był złym człowiekiem, a popadł w niedostatek z powodu Tamar, ponieważ nie pochodziła z Kanaanu.

(29) Jego to anioł Pański zgładził trzeciej nocy. nie poznał jej na skutek podstępu swej matki; nie chciał bowiem mieć z niej dzieci. W dniach zaślubin dałem ją Onanowi, aby wypełnił wobec niej obowiązki brata.

(30) Ale i on w swej przewrotności nie poznał jej, chociaż żył z nią jeden rok. Kiedy mu zagroziłem, zbliżył się wprawdzie do niej wyrzucając nasienie na ziemię zgodnie z poleceniem swej matki. Również i on umarł z powodu tego zła.

(31) Chciałem ją dać Silomowi, ale żona moja Bessue sprzeciwiła się. Była źle usposobiona wobec Tamar, ponieważ Tamar nie była jak ona Kananejką.

(32) Wiedziałem dobrze, że złe jest plemię Kananejczyków, ale nierozwaga młodości zaślepiła me serce. Gdy zobaczyłem ją nalewającą wino, odurzony winem uległem i obcowałem z nią. Ona to pod moją nieobecność poszła i wzięła Silomowi żonę z ziemi Kanaan.

(33) Dowiedziawszy się o tym, co uczyniła, złorzeczyłem jej w goryczy mej duszy. Również ona umarła z powodu złości synów swoich.

(34) W dwa lata po tych wydarzeniach Tamar, już jako wdowa, usłyszawszy, że przyszedłem do strzyżenia owiec, włożyła strój oblubienicy i usiadła przed miastem przy bramie. Istniało bowiem prawo u Amorejczyków, aby nowo zaślubiona kobieta zasiadała przez pięć dni przy bramie jako nierządnica.

(35) Ponieważ u wód Chozeb upiłem się winem, nie rozpoznałem jej z powodu owego wina. Uwiodła mnie jej piękność podkreślona strojem.

(36) Nachyliwszy się do niej rzekłem: Przyjdę do ciebie. Odpowiedziała mi: Co mi dasz? Dałem jej moją laskę, pas i diadem królewski. poszedłem do niej, a ona poczęła. Potem, nieświadom własnego czynu, chciałem ją zgładzić.

(37) Ona jednak posławszy mi po kryjomu zastaw zawstydziła mnie. Przywoławszy ją, usłyszałem słowa, które nietrzeźwy wypowiedziałem w tajemnicy obcując z nią. nie mogłem jej zgładzić, stało się to bowiem od Pana.

(38) Zapytałem jednak, czy nie działa podstępnie innej zabrawszy zastaw. I nie zbliżyłem się do niej aż do mej śmierci, ponieważ rzecz haniebną uczyniłem w całym Izraelu.

(39) Mieszkańcy zaś miasta powiedzieli, że w mieście nie ma żadnej nierządnicy. Tamta bowiem skądinąd przyszedłszy przez krótki czas zasiadała u bramy.

(40) Dlatego uznałem, że nikt nie dowiedział się o moim przyjściu do niej. Po tym wszystkim udaliśmy się do Egiptu, do Józefa, z powodu głodu. Miałem wtedy czterdzieści sześć lat, a w Egipcie żyłem lat siedemdziesiąt trzy.

(41) A teraz, dzieci, słuchajcie tego, co wam przykazuję, słuchajcie ojca waszego i strzeżcie wszystkich słów moich pełniąc zalecenia Pana i będąc posłuszni przykazaniom Pana Boga.

(42) Nie idźcie za pożądliwościami waszymi ani też za skłonnościami waszego umysłu w pysze serc waszych i nie chlubcie się mężnymi czynami waszej młodości.

(43) Wszystko to bowiem jest złem w oczach Pana. Ponieważ i ja sam chełpiłem się, że podczas wojen nie uwiodła mnie twarz pięknej niewiasty, wyśmiewałem się z Rubena, brata mego, z powodu Balli, żony ojca mego, dlatego duch pożądania i rozwiązłości uderzył we mnie i uległem Bessue, Kananejce, i Tamar, poślubionej moim synom.

(44) I powiedziałem do mego teścia: Zasięgnę rady ojca i tak wezmę twoją córkę za żonę. On zaś pokazał mi z myślą o córce bardzo wiele złota.

(45) Był bowiem królem. Przyozdobiwszy ją złotem i perłami sprawił, że nalewała nam wino podczas uczty z całym wdziękiem kobiecym. Wino oszukało moje oczy i rozkosz zaciemniła serce.

(46) Zapragnąwszy jej, obcowałem, i przekroczyłem przykazanie Pana oraz przykazanie ojców moich i wziąłem ją za żonę. I ukarał mnie Pan z powodu nierozwagi mego serca, tak że nie miałem radości z jej dzieci.

(47) Dzieci moje! nie upijajcie się winem, ponieważ wino odwraca umysł od prawdy, wywołuje poryw pożądania i oczy prowadzi na bezdroża. Duch rozwiązłości posługuje się winem jakby swym sługą dla rozkoszy umysłu. Jedno i drugie odbiera moc człowiekowi.

(48) Jeśli bowiem ktoś pije wino, tak iż staje się nietrzeźwy, poprzez nieczyste myśli zwraca umysł ku rozwiązłości. Ciało rozgrzewa przygotowując je do uczynku nieczystego, a jeśli znajdzie się przedmiot pożądliwości, dopuszcza się grzechu i nie wstydzi się.

(49) Wino ma taką właściwość, dzieci moje, że odurzony nim człowiek nie uszanuje niczego. Również i mnie ono uwiodło i nie wstydziłem się wobec wielu w mieście. Albowiem na oczach wszystkich skierowałem się do Tamar i popełniłem wielki grzech odsłaniając zasłonę nieczystości moich synów.

(50) Po wypiciu wina nie zważałem na przykazanie Boga i wziąłem kobietę kananejską za żonę. Dzieci moje, kto pije wino, potrzebuje wiele roztropności. Taka zaś jest roztropność w piciu wina: pić tak długo, dopóki zachowuje się przyzwoitość.

(51) Kiedy przekroczy się tę granicę, duch fałszu wdziera się do umysłu i panuje nad nim. On to sprawia, że nietrzeźwy prowadzi wstrętne rozmowy, postępuje niegodnie i nie wstydzi się, ale chełpi się bezwstydem uznając to za coś pięknego.

(52) Człowiek rozwiązły i bezwstydny królestwa nie zdobędzie, staje się bowiem niewolnikiem rozwiązłości, jak to było ze mną. Dałem bowiem moją laskę, to jest trwałość mego rodu, mój pas, to jest silę, oraz diadem, to jest chwałę mego królestwa.

(53) Odwróciwszy się jednak od tego wszystkiego, aż do starości nie spożywałem wina i mięsa, i nie znałem wesołych biesiad. I pokazał mi anioł Boga, który trwa na wieki, że kobiety panują zarówno nad królem jak i nad nędzarzem. Królowi odbierają sławę, walecznemu – siłę, ubogiemu – ostatnie oparcie w ubóstwie.

(54) Zachowujcie zatem, dzieci moje, miarę w piciu wina. W nim bowiem mieszkają cztery złe duchy: pożądliwości, gwałtowności, nieumiarkowania, brudnego zysku. Jeśli pijecie wino w radości z bojaźnią Bożą i umiarem, będziecie żyli.

(55) Jeśli zaś pijecie bez umiaru, bojaźń Boża odejdzie, pozostanie nietrzeźwość, a wtargnie bezwstyd. Jeśli jednak chcecie żyć godnie, w ogóle powstrzymujcie się od wina, aby nie zgrzeszyć słowami pychy, kłótliwością, obmową, przekroczeniem przykazań Bożych i nie zginąć przed czasem.

(56) Wino odsłania tajemnice Boga i ludzi, jak i ja odsłoniłem przykazania Boże i tajemnice ojca mego Jakuba niewieście kananejskiej Bessue, chociaż Bóg zabronił je odsłaniać. Wino staje się także powodem wojny i zamętu.

(57) Nakazuję wam, dzieci moje, nie miłować pieniędzy ani nie przyglądać się pięknu kobiet. Albowiem pieniądzem i pięknością uwiodła mnie Bessue, Kananejka. Wiem także, że z powodu podwójnego owego zła mój ród pogrąży się w grzechu.

(58) Nawet roztropni spośród synów moich pobłądzą i osłabią królestwo Judy, które dał mi Pan ze względu na moje posłuszeństwo ojcu. Nigdy bowiem nie zasmuciłem Jakuba, ojca mego, ale pełniłem wszystko, co mi polecił.

(59) Abraham, ojciec mego ojca, błogosławił mi życząc, abym był królem w Izraelu. Także Izaak błogosławił mi w podobnych słowach. Dlatego wiem, że ze mnie powstanie ród królewski.

(60) W księdze Henocha Sprawiedliwego przeczytałem, jakich to grzechów dopuścicie się w czasach ostatnich. Strzeżcie się przeto, dzieci moje, rozwiązłości i chciwości, słuchajcie Judy, waszego ojca.

(61) Te bowiem rzeczy oddalają od Prawa Bożego, zaślepiają rozeznanie duszy, uczą pychy, nie zezwalają, aby człowiek okazywał miłosierdzie drugiemu człowiekowi.

(62) One to pozbawiają duszę wszelkiej szlachetności, sprowadzają cierpienia i udręki, odbierają sen i osłabiają ciało.

(63) Przeszkodą stają się przy składaniu ofiary, sprawiają, że człowiek zapomina o dziękczynieniu, nie słucha poleceń proroka, a słowu pobożności jest niechętny.

(64) Jako niewolnik dwóch namiętności sprzeciwiających się Bożym przykazaniom, nie potrafi być posłusznym Bogu, ponieważ zaślepiają one jego duszę tak dalece, że za dnia postępuje jak w nocy

(65) Dzieci moje, chciwość prowadzi ludzi do bałwochwalstwa, ponieważ zmyleni bogactwem, za bogów uznają to, co nie istnieje. Chciwość pieniędzy sprawia, że ten kto jej służy, popada w szaleństwo.

(66) Przez pieniądze straciłem moich synów, i gdyby nie pokuta ciała, uniżenie duszy oraz modlitwy Jakuba ojca mego, umarłbym bezdzietny. Ale Bóg ojców moich, miłosierny i łaskawy, wiedział, że uczyniłem to w nie świadomości.

(67) Zaślepił mnie bowiem duch fałszu i stałem się nierozumny jak człowiek, jak ciało pogrążone w grzechach. I poznałem własną słabość, ja, który uważałem się za niezwyciężonego.

(68) Wiecie już, dzieci moje, że dwa duchy zajmują się człowiekiem, duch prawdy i duch fałszu. Pośrodku znajduje się duch rozeznania umysłu, który zwraca się tam, gdzie chce. Czyny prawdy i fałszu wypisane są w sercu człowieka.

(69) Pan zna jedne i drugie. Nie ma takiej chwili, w której mogłyby się ukryć czyny ludzi, ponieważ człowiek sam wypisuje je w głębi serca przed Panem.

(70) Duch zaś prawdy poświadcza wszystko i oskarża ze wszystkiego. I rumieni się grzesznik wobec własnego swego serca i nie może podnieść swego oblicza ku Sędziemu.

(72) A teraz, dzieci, umiłujcie Lewiego, abyście przetrwali. Nie wynoście się ponad niego, abyście nie zostali wygubieni. Mnie bowiem Pan dał królestwo, jemu zaś kapłaństwo i podporządkował królestwo kapłaństwu. Mnie przekazał to, co na ziemi, jemu to, co w niebie.

(73) Jak niebo przewyższa ziemi#, tak kapłaństwo Boga przewyższa ziemskie królestwo. Jego ponad ciebie wybrał Pan, aby był w Jego bliskości, aby spożywał ofiary z Jego stołu oraz pierwociny, wyborny posiłek synów Izraela.

(74) I staniesz się dla nich jak morze. Jak bowiem na morzu sprawiedliwi i niesprawiedliwi miotani wichrem, jedni wzbogacają się, drudzy idą w niewolę, tak również w tobie znajduje się cały rodzaj ludzki.

(75) Jedni zagarnięci w niewolę znajdują się w niebezpieczeństwie, inni zabierając stają się bogatymi. Ci, którzy mają władzę, są niby potwory morskie pochłaniające ludzi jak ryby. Wolnych synów i córki uczynią niewolnikami; domy, pola, trzody, dobytek zagrabią.

(76) Ciałami wielu niegodziwie karmić będą kruki i sępy; postąpią w złym wyróżniając się chciwością. Fałszywi prorocy staną się jak wiry niebezpieczne i wszystkich sprawiedliwych prześladować będą.

(77) Pan dopuści na nich rozłamy, i walki nieustanne trwać będą w Izraelu. Królestwo moje przypadnie obcym, dopóki nie przyjdzie zbawienie dla Izraela, dopóki nie objawi się sprawiedliwość Boga, aby Jakub mógł zamieszkać w pokoju, a z nim wszystkie narody.

(78) On zachowa potęgę królestwa mego na wieki. Uroczyście bowiem zaprzysiągł Pan, że królestwo moje i mego potomstwa nie ustanie po wszystkie dni aż na wieki.

(79) Wielki jest mój smutek, dzieci, z powodu rozwiązłości, magii i bałwochwalstwa, których dopuścicie się na szkodę królestwa podążając za brzuchomówcami, wróżbiarzami i demonami fałszu. Córki wasze uczynicie tancerkami i nierządnicami i przyłączycie się do czynów haniebnych pogan.

(80) Dlatego Pan sprowadzi na was głód i zarazę, śmierć i miecz karzący, oblężenie, psy dla rozszarpania, szyderstwa przyjaciół i wrogów, chorobę i utratę oczu, zabójstwo dzieci, uprowadzenie kobiet, grabież majątku, spalenie świątyni Boga, spustoszenie kraju i niewolę pośród narodów. Niektórych z was okaleczą jako eunuchów dla swoich niewiast.

(81) Kiedy jednak nawrócicie się do Pana w czystości serca, skruszeni i postępujący według wszystkich przykazań Boga, wówczas Pan spojrzy na was w miłosierdziu i w miłości, wybawiając was z niewoli wrogów waszych.

(82) Po tym wszystkim wzejdzie dla was gwiazda z Jakuba w pokoju i powstanie człowiek z mego potomstwa jakby słońce sprawiedliwości, postępujący z synami ludzkimi w łagodności i sprawiedliwości, a żaden grzech w nim się nie znajdzie.

(83) I otworzą się nad nim niebiosa wylewające błogosławieństwo ducha świętego Ojca. On ześle na was ducha miłości. staniecie się dla Niego dziećmi w prawdzie i postępować będziecie według jego pierwszych i ostatnich przykazań.

(84) On jest latoroślą Boga Najwyższego i prawdziwym źródłem życia dla każdego stworzenia. Wtedy to zabłyśnie berło mego królestwa i z korzenia waszego wyrośnie pień. Z niego powstanie berło sprawiedliwości dla narodów, aby osądzić i zbawić wszystkich, którzy wzywają Pana.

(85) A potem Abraham, Izaak i Jakub powstaną do życia, także ja i bracia moi będziemy sprawować władzę w pokoleniach Izraela.

(86) Pierwszy Lewi, ja drugi, trzeci Józef, czwarty Beniamin, piąty Symeon, szósty Isachar i w ten sposób kolejno wszyscy.

(87) I Pan pobłogosławił Lewiego, anioł oblicza – mnie, moce chwały – Symeona, Rubena pobłogosławiły niebiosa, Isachara ziemia, Zabulona morze, Józefa góry, Beniamina namiot, Dana gwiazdy, Neftalego obfitość, Gada słońce, Asera oliwa.

(88) I będzie jeden lud Pana i jeden język. I nie będzie ducha fałszu Beliara, albowiem zostanie wrzucony do ognia na wieki.

(89) Ci, którzy umarli w smutku, powstaną w radości, ci zaś, którzy w ubóstwie, zostaną wzbogaceni przez Pana, którzy w niedostatku – będą nasyceni, którzy w słabości – staną się mocni, ci, którzy umierali dla Pana, przebudzą się do życia.

(90) A jelenie Jakuba biec będą w radości, orły Izraela lecieć będą z weselem.

(91) Bezbożni zaś cierpieć będą, grzesznicy narzekać, a wszystkie narody chwalić będą Pana na wieki.

(92) Zachowujcie zatem, dzieci moje, w całości Prawo Pana, ponieważ jest ono nadzieją dla wszystkich postępujących Jego drogą.

(93) I rzekł im: W wieku stu dziewiętnastu lat umieram dzisiaj w waszej obecności. Nie chowajcie mnie w bogatej szacie i nie rozcinajcie moich wnętrzności dla balsamowania; tak bowiem zwykło się czynić królującym.

(94) Ale zabierzcie mnie ze sobą do Hebronu. To powiedziawszy Juda umarł. Synowie wykonali wszystko, co im polecił, i pochowali go w Hebronie wraz z jego ojcami.

 

Rozdział 5 (Testament Issachara) Isr 1 / Pat 5

Testament Issahara, piątego syna Jakuba i Lei, o prostocie

(1) Odpis słów Isachara. Przywoławszy swoich synów powiedział do nich: Słuchajcie dzieci Isachara, waszego ojca, przyjmijcie polecenia umiłowani przez Pana.

(2) Urodziłem się jako piąty syn Jakubowi, jako zapłata za mandragory. Gdy bowiem Jakub niósł mandragory z pola, Rachel wyszedłszy naprzeciw zabrała je.

(3) Ruben płakał i na jego głos pojawiła się Lea, matka moja. A były to wonne owoce, które rodzi ziemia Haran na wyżynie powyżej wodospadu. Powiedziała Rachel: „Nie dam ci ich, ponieważ będą one dla mnie zamiast dzieci”. A były to dwa owoce. I powiedziała Lea: „Niech ci wystarczy, że zabrałaś mi męża mego panieństwa!

(4) Czy i te masz zabrać?” Rachel odpowiedziała: „Oto niech będzie Jakub tej nocy z tobą w zamian za mandragory twego syna”. Powiedziała do niej Lea: „Nie chwal się i nie wynoś; mój bowiem jest Jakub, a ja jestem żoną jego młodości”.

(5) Rachel odpowiedziała: „Cóż z tego? Mnie pierwszej został obiecany, ze względu na mnie służył u ojca mego czternaście lat. Cóż mam zrobić z tobą, skoro podstęp i oszukaństwo ludzkie rozmnożyło się, kiedy podstęp rozprzestrzenia się po całej ziemi.

(6) Gdyby nie to, nie zobaczyłabyś oblicza Jakuba. Nie jesteś bowiem jego żoną, ale podstępnie zamiast mnie zostałaś wprowadzona. Ojciec mój oszukał mnie zabierając mnie owej nocy i nie zezwalając Jakubowi mnie zobaczyć.

(7) Albowiem gdybym była wtedy obecna, nie stałoby się to wszystko”. I rzekła Rachel: „Weź jedną mandragorę i w zamian za tę jedną niech pozostanie z tobą jednej nocv”. Jakub poznał więc Leę, ona zaś poczęła mnie i porodziła. Z powodu owej zapłaty otrzymałem imię Issachar.

(8) Wtedy ukazał się Jakubowi anioł Pana mówiąc: „Dwoje dzieci wyda Rachel na świat, ponieważ wyrzekła się współżycia z mężem i wybrała wstrzemięźliwość” . Jeśliby Lea, matka moja, nie oddała obydwóch mandragor w zamian za obcowanie z mężem, zrodziłaby ośmiu synów. A tak zrodziła sześciu, Rachel zaś dwóch, ponieważ z powodu mandragor wejrzał na nią Pan.

(8) Wiedział bowiem, że z powodu dzieci pragnęła współżycia z Jakubem, nie zaś dla rozkoszy. Nazajutrz również dała Jakuba, aby móc otrzymać drugą mandragorę. Dlatego z powodu owych mandragor wysłuchał Pan Racheli. Choć bowiem pragnęła ich, to jednak nie zjadła, ale zaniosła je do świątyni Pana przekazując je ówczesnemu Najwyższemu Kapłanowi.

(9) Kiedy dorosłem, dzieci moje, postępowałem w prawości serca. Stałem się rolnikiem pośród ojców moich i braci dostarczając płody pól w stosownym czasie. Ojciec błogosławił mi widząc, że postępuję w prostocie.

(10) W moich czynach nie byłem podstępny ani złośliwy, ani zawistny wobec bliźniego. Nikogo nie wyśmiewałem, nie mówiłem źle o postępowaniu zachowując szczerość spojrzenia. W wieku lat trzydziestu pojąłem żonę,• jako że ciężka praca nadwątliła me siły. A nie myślałem o przyjemnościach z kobietą, ale z powodu zmęczenia zasypiałem.

(11) Ojciec mój radował się zawsze z powodu mojej prostoty. Cokolwiek wypracowałem, każdorazowy zbiór i wszystko, co pierworodne, ofiarowałem przez kapłana najpierw Panu, potem ojcu, potem korzystałem ja sam. A Pan podwajał dobra w moich rękach, Jakub zaś wiedział, że Pan wspomaga mnie z powodu mojej prostoty. Każdemu bowiem potrzebującemu i każdemu uciśnionemu udzielałem płodów ziemi w szczerości serca.

(12) Teraz więc posłuchajcie mnie, dzieci. Postępujcie w prostocie serca, ponieważ wiem dobrze, że całe w niej upodobanie Pana. Człowiek szczery nie pożąda złota, nie oszukuje bliźniego, nie zabiega o wyszukane pokarmy, nie pragnie kosztownych strojów, nie planuje żyć długo, ale przyjmuje wolę Boga, i duchy fałszu nie mają nad nim żadnej mocy.

(13) Nie ulega urokowi kobiety, aby przez rozproszenia nie zbrukać swego umysłu. Zawiść nie wejdzie w jego myśli ani złość nie osłabi jego duszy, nie jest nienasyconym w zdobywaniu bogactw.

(14) Postępuje w prawości życia, na wszystko patrzy w prostocie nie ulegając złu pochodzącemu z błędów świata, aby przypadkiem żadnego spośród Bożych przykazań w fałszywym świetle nie zobaczyć.

(15) Zachowujcie zatem, dzieci moje, Prawo Boże, dążcie do prostoty i postępujcie w uczciwości nie zafałszowując przykazań Pana ani czynów bliźniego, ale miłujcie Pana i bliźniego okazując miłosierdzie ubogiemu i słabemu. Zegnijcie grzbiet do prac na roli, dokładajcie trudu przy każdej uprawie ofiarując Panu dary z dziękczynieniem, ponieważ w pierwocinach owoców błogosławi Pan, podobnie jak błogosławił wszystkich świętych od Abla aż dotąd.

(16) Żaden bowiem inny dział nie został ci wyznaczony, jak żyzność ziemi, która pracujących obdarowuje owocami. Ojciec nasz, Jakub, błogosławił mnie błogosławieństwem ziemi i błogosławieństwem pierwszych owoców.

(17) Jednakże Lewi i Juda zostali wyróżnieni przez Pana spośród synów Jakuba. Pan bowiem taki wyznaczył im dział: jednemu dał kapłaństwo, drugiemu królestwo.

(18) Słuchajcie ich przeto postępując w prostocie waszego ojca. Gadowi zaś zostało dane wygubić rozbójników morskich występujących przeciw Izraelowi.

(19) Wiecie, dzieci moje, że w ostatecznych czasach synowie wasi porzucą prostotę i zwrócą się ku chciwości. Porzuciwszy uczciwość skierują się ku złym czynom i zaniedbując przykazania Boże przylgną do Beliara.

(20) Porzuciwszy uprawę roli ulegną zgubnym swoim pomysłom i zostaną rozproszeni pośród narodów i służyć będą swym wrogom. Wy przeto powiedzcie to wszystko swoim dzieciom, aby, jeśli zgrzeszą, jak najrychlej nawrócili się do Pana.

(21) Jest bowiem miłosierny i zlituje się nad nimi sprowadzając ich z powrotem do ich ziemi.

(22) Mam teraz sto dwadzieścia dwa lata, a nie jestem świadom popełnienia grzechu śmiertelnego, Oprócz mej żony nie poznałem żadnej innej kobiety. Nie byłem rozwiązły w spojrzeniach oczu. Wina wywołującego zamęt nie piłem.

(23) Własności bliźnie go żadnej nie pożądałem i nie było nigdy podstępu w mym sercu. Kłamstwo nie pojawiło się na moich wargach. Każdemu udręczonemu współczułem i chlebem dzieliłem się z ubogim. Posiłków nie spożywałem osobno.

(24) Postępowałem w pobożności i prawdzie po wszystkie dni moje. Pana miłowałem z całej mej siły, każdego zaś człowieka jak własne swe dzieci. Tak postępujcie i wy, dzieci moje, a wszelki duch Beliara odstąpi od was i żaden czyn złych ludzi nie zapanuje nad wami, Każde dzikie zwierzę ujarzmicie, jak długo będzie z wami Bóg niebios towarzyszący ludziom prostego serca.”

(25) Nakazał im też zabrać go do Hebronu i pochować tam w grocie wraz z jego ojcami.

(26) Potem wyprostowawszy nogi, umarł w pięknej starości jako piąty. Mając wszystkie członki zdrowe i czując się silnym, zasnął snem wiecznym.

 

 

Rozdział 6 (Testament Zabulona ) Zbl 1 / Pat 6

Testament Zabulona, szóstego syna Jakuba i Lei, o współczuciu i miłosierdziu

(1) Odpis słów Zabulona, które przekazał swym synom w sto czterdziestym roku życia, w dwa lata po śmierci Józefa.

(2) Powiedział im: Słuchajcie mnie, synowie Zabulona, przyjmijcie słowa waszego ojca. Jam jest Zabulon, szlachetny dar dla mych rodziców.

(3) Kiedy się urodziłem, mój ojciec był wielce zasobny w owce i woły, i rozmaite berła należały do niego. Nie pamiętam, dzieci moje, abym zgrzeszył w moim życiu z wyjątkiem grzechów myśli. I nie przypominam sobie, abym dopuścił się występku z wyjątkiem zła, które uczyniłem Józefowi, ponieważ przyrzekłem braciom moim nie wyjawić ojcu memu tego, co się wydarzyło.

(4) Jednakże w skrytości bardzo płakałem. Bałem się braci moich, ponieważ wszyscy razem zobowiązali się zgładzić mieczem tego, kto wyjawiłby tajemnicę. Kiedy jednak chcieli go zgładzić, zaklinałem ich ze łzami, aby nie dopuszczali się tak wielkiej nieprawości.

(5) Przyszli więc Symeon i Gad do Józefa, aby go zgładzić. Upadłszy na twarz Józef przemówił do nich: „Zmiłujcie się nade mną, bracia moi, okażcie współczucie Jakubowi, ojcu naszemu, Nie wyciągajcie przeciwko mnie rąk waszych przelewając krew niewinną, albowiem nie zgrzeszyłem przeciwko wam. A jeśli zgrzeszyłem, karcąc wymierzcie sprawiedliwość, ale rąk waszych nie wyciągajcie przeciw mnie ze względu na Jakuba, ojca waszego”.

(5) Gdy więc wypowiedział te słowa, odczułem litość, zacząłem płakać i wzruszyłem się do głębi, a całe to przeżycie wprawiło w omdlenie moją duszę. Płakał więc Józef, a ja wraz z nim, setce uderzało mi mocno i członki mego ciała drżały tak bardzo, że nie mogłem ustać. Józef więc zobaczywszy, że płakałem, kiedy tamci przyszli, aby go zabić, schronił się za mnie błagając.

(6) Wtedy wstał Ruben i rzekł: „Bracia, nie zabijajmy go, ale wrzućmy go do jednej z wysychających studni, które wykopali nasi ojcowie, a nie znaleźli wody”. Pan bowiem nie zezwolił wodzie pojawić się w owych studniach po to, aby się stały ocaleniem dla Józefa. Tak właśnie uczynił Pan, dopóki nie sprzedali go Izmaelitom.

(7) W zapłacie otrzymanej za Jozefa nie miałem udziału. Ale Symeon, Gad i inni bracia spośród nas wziąwszy pieniądze za Józefa, zakupili sandały dla siebie, dla swoich żon i dzieci mówiąc: „Nie przeznaczymy ich na żywność, ponieważ są zapłatą za krew naszego brata, ale zadepczemy je dając w ten sposób odpowiedź na jego słowa, że królować będzie nad nami.

(8) Zobaczymy, co pozostanie z jego snów. ” Tak też napisane jest w Księdze Prawa Henocha, że każdemu, kto nie chce wzbudzić bratu swemu potomstwa, należy zdjąć sandały i plunąć w twarz. Bracia Józefa nie chcieli pozostawić przy życiu brata swego, dlatego Pan rozwiązał ich sandały, te pochodzące z zapłaty za Józefa.

(9) Kiedy bowiem przybyli do Egiptu, sandały ich zostały rozwiązane przez sługi Józefa u wejścia do bramy i w taki właśnie sposób oddali pokłon Józefowi jak faraonowi. I nie tylko oddali pokłon, ale opluci zostali padając przed nim na twarz.

(10) I w ten sposób upokorzeni zostali wobec Egipcjan. Egipcjanie bowiem dowiedzieli się później o całym złu, jakie wyrządziliśmy Józefowi.

(11) Następnie usiedli, aby spożyć posiłek. Ja zaś nie jadłem dwa dni i dwie noce współczując Józefowi. Także Juda nie jadł z nimi. Pilnował studni, ponieważ obawiał się, aby Symeon i Gad zszedłszy nie zabili Józefa. Widząc, że ja również nie jadłem, polecili mi go strzec, dopóki nie zostanie sprzedany.

(12) Pozostawał więc trzy dni i trzy noce w studni i tak o głodzie został sprzedany. Kiedy Ruben usłyszał, że został sprzedany pod jego nieobecność, rozdarłszy szaty zapłakał mówiąc: ,Jak spojrzę w oczy Jakuba, ojca mego’ . I wziąwszy pieniądze pobiegł za kupcami, ale nikogo nie znalazł. Ci bowiem porzuciwszy główną drogę, podążyli krótszą poprzez ziemię troglodytów.

(13) Tego dnia Ruben nie przyjął posiłku. Podszedłszy więc Dan rzekł do niego: „Nie płacz i nie smuć się. Wiem już, co powiemy ojcu naszemu, Jakubowi. Zabijemy koźlątko, zwilżymy suknię Józefa krwią i powiemy: Zobacz, czy nie jest to suknia syna twego”.

(14) Gdy bowiem mieli go sprzedać, zdjęli z Józefa suknię sprawioną przez naszego ojca, a narzucili na niego starą suknię niewolnika. Suknię tę miał jednak Symeon chcący go zabić mieczem.

(15) I nie chciał jej dać rozgniewany, że żyje i że nie mógł go zabić. Wtedy wystąpili wszyscy razem przeciw niemu: Jeśli nie dasz, powiemy, że to ty właśnie uczyniłeś haniebną rzecz w Izraelu. Tak więc dał im, a oni uczynili tak, jak powiedział Dan.

(16) A teraz, dzieci moje, zobowiązuję was, abyście zachowywali przykazania Pana i okazywali miłosierdzie bliźniemu, i dla wszystkich mieli współczucie. Nie tylko dla ludzi, ale także dla zwierząt. Dlatego błogosławił mi Pan i chociaż wszyscy bracia moi chorowali, ja sam unikałem choroby.

(17) Pan bowiem zna postawę każdego. Miejcie wiec miłosierdzie w sercu swoim, bracia, albowiem jak ktoś czyni bliźniemu swemu, tak Pan uczyni i jemu. Również synowie moich braci chorowali i umierali z powodu Józefa, ponieważ nie mieli miłosierdzia w swym sercu.

(18) Moi zaś synowie pozostawali zdrowi, jak sami wiecie. A kiedy byłem w Kanaan, złowiłem na brzegu morskim rybę dla Jakuba, mego ojca. Na morzu wielu doznało nieszczęść, ja zaś żadnej nie doznałem tam szkody.

(19) Ja pierwszy sporządziłem łódź, aby wypłynąć na morze, ponieważ Pan dał mi taką mądrość i umiejętność. Z tyłu łodzi umieściłem ster, pośrodku na maszcie rozciągnąłem płótno. W takiej łodzi opływając wybrzeże łowiłem ryby dla domu mego ojca aż do czasu, kiedy udaliśmy się do Egiptu.

(20) Z tego, co złowiłem, dawałem każdemu człowiekowi obcemu okazując współczucie, A jeśli ów obcy był chory albo podeszłym wiekiem, złowiwszy ryby i przygotowawszy odpowiednio zanosiłem według potrzeby wszystkim okazując życzliwość i współczucie.

(21) Dlatego Pan dawał mi obfity połów. Kto bowiem dzieli się z bliźnim, jeszcze więcej otrzymuje od Pana. Pięć lat łowiłem ryby dzieląc się z każdym człowiekiem, którego zobaczyłem, zapewniając dostawę całemu domowi mego ojca. W lecie łowiłem ryby, a w zimie wraz z moimi braćmi zajmowałem się trzodą.

(22) A teraz opowiem, co czyniłem. Kiedy zobaczyłem cierpiącego z powodu zimna, litowałem się nad nim, a zabrawszy po kryjomu odzienie z domu mego, dawałem potrzebującemu. I wy także, dzieci moje, z tego, co otrzymaliście od Boga, okazujcie wszystkim miłosierdzie bez różnicy i obdarowujcie szlachetnym sercem każdego człowieka.

(23) Jeśli zaś chwilowo nie macie niczego, co moglibyście ofiarować, okazujcie współczucie z serdecznym miłosierdziem. Pamiętam, że kiedy moja ręka nie znalazła, co mógłbym ofiarować potrzebującemu, wtedy szedłem wraz z nim w smutku przynajmniej siedem stadiów. Moja dusza zwracała się ku niemu z całym współczuciem.

(24) Wy zatem, dzieci moje, bądźcie współczujący każdemu człowiekowi, i miłosierni, aby i Pan okazując wam współczucie zmiłował się nad wami. W dniach ostatecznych Pan ześle swe zmiłowanie na ziemię, i jeśli znajdzie serce miłosierne, zamieszka w nim. Jak bowiem ktoś okazuje miłosierdzie wobec bliźniego, tak i Bóg wobec niego samego.

(25) Kiedy przybyliśmy do Egiptu, Józef nie pamiętał nam wyrządzonego zła, zobaczywszy zaś mnie, okazał miłosierdzie. Na niego zapatrujcie się i wy, nie pamiętajcie zła, dzieci moje, miłujcie się nawzajem i nie zamierzajcie zła przeciw bratu swemu.

(26) To bowiem rozrywa jedność, rozdziera każdą więź pokrewieństwa i wprowadza zamęt do duszy. Ten, kto pamięta na wyrządzone zło, nie ma miłosiernego serca.

(27) Popatrzcie na wodę; jeśli biegnie w jednym kierunku, unosi kamienie, drewno i piasek. Jeśli zaś dziehi się na wiele strumieni, wsiąka w ziemię i staje się niezauważalna. Podobnie będzie z wami, jeśli się rozdzielicie.

(27) Nie rozdzielajcie się pomiędzy dwie głowy, ponieważ wszystko, co Pan uczynił, posiada jedną głowę. Dał dwoje ramion, rąk, nóg, ale wszystkie te członki poddane są jednej głowie. Dowiedziałem się z pism ojców moich, że w ostatecznych dniach oddalicie się od Pana i dokonacie rozłamu w Izraelu podążając za dwoma królami.

(28) Dopuścicie się wielkiej obrzydliwości i każdemu bożkowi będziecie się kłaniać. Dlatego poprowadzą was w niewolę wrogowie wasi i osiądziecie pośród narodów pogrążeni we wszystkich grzechach, w udręce i w żalu duszy. A po tym wszystkim wspomnicie Pana, nawrócicie się, a Pan spojrzy na was, ponieważ jest miłosierny i współczujący, nie zamierzający zła przeciw synom ludzkim.

(29) Ci bowiem są ciałem, i duchy fałszu zwodzą ich we wszystkich ich czynach. A po tym wszystkim, sam Pan powstanie dla was, światło sprawiedliwości, uzdrowienie i zmiłowanie w Jego skrzydłach.

(30) On oddali wszelką niewolę synów ludzkich spod władzy Beliara i każdy duch błędu zostanie zdeptany. On skłoni wszystkie narody do gorliwej służby Jemu i zobaczycie Boga w postaci człowieka, którego wybierze Pan. Jeruzalem jest jego imię. znowu rozgniewacie Go złym postępowaniem waszym i odrzuceni będziecie, aż do wypełnienia się czasu.

(31) A teraz, dzieci moje, nie smućcie się dlatego, że umieram, ani nie bądźcie przygnębieni, że was opuszczam.

(32) Powstanę bowiem znowu pośrodku was jako wódz pośrodku swych synów, i rozraduję się pośrodku mego pokolenia, pośrodku tych, którzy strzegli Prawa Pana i przykazań Zabulona, ojca swego.

(33) Natomiast na bezbożnych Pan spuści ogień wieczny i wyniszczy ich w najdalsze pokolenia, Ja oto zmierzam do spoczynku jak moi ojcowie. Wy zaś bójcie się Pana i Boga waszego z całej siły przez wszystkie dni waszego życia.

(34) To powiedziawszy zasnął spokojnym snem, a synowie jego złożyli go do trumny. Potem zabrawszy go do Hebronu, pochowali go obok jego ojców.

 

Rozdział 7 (Testament Dana ) Dn 1 / Pat 7

Testament Dana, siódmego syna Jakuba i Balli, o gniewie i kłamstwie.

(1) Odpis słów Dana, które wypowiedział do swych synów w pod koniec dni swoich.

(2) W roku sto dwudziestym piątym roku swego życia przywołał swoich krewnych i rzekł:

(3) Posłuchajcie, synowie Dana, słów moich, przyjmijcie słowa ust ojca waszego. Doświadczyłem w swym sercu i w całym mym życiu że miła Bogu i drogocenna jest prawda połączona ze szlachetnym postępowaniem i że niedobre jest kłamstwo i gniew, ponieważ uczą człowieka wszelkiego zła.

(4) Wyznaję wam dzisiaj dzieci moje,

(5) Że z serca cieszyłem się z powodu śmierci Józefa, męża prawdomównego i szlachetnego.

(6) Cieszyłem się ze sprzedania Józefa, ponieważ ojciec miłował go bardziej niż nas.

(7) Duch bowiem zawiści i pychy powiedział do mnie: Ty również jesteś jego synem! A jeden z duchów Beliara przystąpił do mnie mówiąc: Weź ten oto miecz i zabij nim Józefa, a umiłuje cię twój ojciec, kiedy tamtem umrze.

(8) To właśnie był duch gniewu namawiający, bym jak pantera zabija jagnię, tak zabił Józefa.

(9) Ale Bóg Jakuba, ojca naszego, nie dał go w moje ręce, abym spotkał go osobno, ani też nie pozwolił na dokonanie tej bezbożności, aby nie zniknęły dwa pokolenia w Izraelu.

(10) A teraz dzieci moje, ja umieram. I mówię wam zupełnie otwarcie: Jeśli nie ustrzeżenie się ducha kłamstwa i gniewu, jeśli nie umiłuje się prawdy i wielkoduszności, zginiecie.

(11) Gniew zaślepia dzieci moje, i nikt zagniewany nie widzi prawdziwej twa­rzy bliźniego.

(12) Nawet jeśli to ojciec lub matka, patrzy na nich jak na wrogów. Jeśli to brat – nie zna, jeśli prorok Pański – nie słucha, jeśli człowiek sprawiedliwy – nie dostrzega, jeśli przyjaciel – nie rozpoznaje.

(13) Duch gniewu usidla go siecią fałszu, zaślepia oczy, kłamstwem zaciemnia umysł. Czym zaciemnia oczy? – przez nienawiść serca dając człowiekowi osobliwą zdolność nienawidzenia brata.

(14) Niegodziwością jest gniew, dzieci moje, i dla duszy staje się duszą. Ciałem czło­wieka gniewliwego rozporządza jak swoją własnością, panuje nad duszą i daje ciału siłę do pełnienia wszelkiej nieprawości.

(15) Kiedy dusza dopuszcza się takiego czynu, gniew usprawiedliwia czyn, ponieważ brak mu zdolności widzenia. Dlatego też czło­wiek zagniewany, jeśli jest potężny, rozporządza potrójną siłą w gniewie.

(16) Pierwsza wyraża się w sile i współdziałaniu jego poddanych. Druga wynika z bogactwa, któ­rym nakłania i niesprawiedliwie zwycięża.

(17) Trzecią jest siła fizyczna ciała, przy pomo­cy której popełnia zło. Jeśli natomiast człowiek gniewliwy jest słaby, z natury posiada siłę podwójną. Gniew bowiem zawsze pomaga ludziom postępować niegodziwie.

(18) Albowiem duch gniewu wraz z duchem kłamstwa zawsze znajduje się po prawicy Szatana, aby jego czyny dokonywały się w dzikości i kłamstwie.

(19) Pojmujecie zatem, że bezrozumna jest moc gniewu. Najpierw rani słowem. Następnie wzmacnia działanie pobudzonego i przykrymi doznaniami osłabia umysł. W ten sposób popycha duszę człowieka do wielkiej złości.

(20) Kiedy więc ktoś wypowia­da się przeciwko wam, wpadacie w złość. A kiedy ktoś chwali was jako ludzi szlachet­nych, nie wynoście się i nie popadajcie ani w zadowolenie, ani w smutek.

(21) Najpierw bowiem pochlebia słuchowi i w ten sposób zaostrza zmysł w odbieraniu bodźców. Wówczas zaś gniewający się sądzi, że oburza się słusznie.

(22) Jeśli ktoś doznaje uszczerb­ku albo straty, dzieci moje, niech nie narzeka. Duch bowiem złości wzbudza pragnie­nie rzeczy utraconej, aby człowiek gniewał się z powodu utraty tego, czego pragnął. Jeśli doznajecie straty, którą sami spowodowaliście, nie smućcie się.

(23) Że smutku bo­wiem rodzi się gniew i kłamstwo. Podwójnym złem jest złość połączona z kłamstwem. Pomagają sobie nawzajem, aby zadręczać umysł. Kiedy zaś dusza odczuwa ciągły nie­pokój, Pan oddala się od niej i władzę przejmuje Beliar.

(24) Strzeżcie więc, dzieci moje, przykazań Pana i zachowujcie Jego Prawo. Unikajcie złości i miejcie w nienawiści kłamstwo, aby Pan zamieszkał pośród was i aby uciekł od was Beliar.

(25) Każdy niech mówi prawdę bliźniemu swemu i nie pogrążajcie się w roz­koszy ani w zamęcie, ale zachowujcie pokój trzymając się Boga pokoju, a nie zwycię­ży was jakakolwiek przeciwność.

(26) Miłujcie Pana w całym waszym życiu i siebie nawza­jem prawdziwym sercem. Wiem, że w ostatecznych czasach odstąpicie od Pana, znie­ważycie Lewiego i wystąpicie przeciw Judzie, ale ich nie przezwyciężycie.

(27) Anioł Pań­ski będzie ich prowadził, ponieważ w nich ostanie się Izrael. Kiedy więc odstąpicie od Pana, dopuścicie się wszelkiego zła pełniąc obrzydliwości pogan, przestając z żo­nami bezbożnych i trwając we wszelkiej niegodziwości działających w was duchów fałszu.

(28) Dowiedziałem się z Księgi Henocha Sprawiedliwego, że władcą waszym jest szatan i że wszystkie duchy rozwiązłości i pychy zwrócą się ku Lewiemu, aby skłonić jego synów do pełnienia zła w obliczu Pana.

(29) Również moi synowie przyłączą się do synów Lewiego i będą uczestniczyć we wszystkich ich grzechach.

(30) Synowie Judy sta­ną się chciwi wydzierając – jak lwy – cudzą własność. Dlatego wraz z nimi pójdziecie w niewolę i tam doznacie wszystkich plag Egiptu i wszelkiego zła pogan.

(31) Jednakże nawracając się do Pana, dostąpicie miłosierdzia, a On poprowadzi was do swego miejsca świętego ogłaszając wam pokój.

(32) Z pokolenia Lewiego i Judy powstanie dla was zbawienie Pana. On sam poprowadzi walkę przeciw Beliarowi i zwycięską po­mstę uczyni waszym ocaleniem. Odbierze Beliarowi z niewoli dusze świętych i na­wróci serca nieposłuszne do Pana i udzieli wzywającym Jego wiecznego pokoju.

(33) I od­poczną w Edenie święci, a sprawiedliwi rozradują się nową Jerozolimą, która stano­wić będzie chwalę Boga na wieki.

(34) Jerozolima nie będzie już wydawana spustoszeniu ani Izrael nie pójdzie w niewolę, ponieważ pośrodku niego będzie Pan przebywają­cy z ludźmi, a Święty Izraela będzie królem nad nimi w uniżeniu i ubóstwie. Ten, kto w Niego wierzy, będzie prawdziwie królowa! w niebie.

(35) A teraz bójcie się Pana, dzieci moje, i miejcie się na baczności wobec Szatana i jego duchów. Zbliżcie się do Boga i anioła wstawiającego się za wami. On bowiem jest pośrednikiem Boga i ludzi dla pokoju Izraela.

(36) Powstanie on przeciwko królestwu wro­ga. Dlatego wróg stara się doprowadzić do upadku wszystkich wzywających imienia Pana. Wie bowiem, że w dniu, w którym Izrael uwierzy, skończy się królestwo wroga.

(37) Sam bowiem anioł pokoju umocni Izraela, aby nie popadł w ostateczne nieszczęście. Wczasach bezbożności synów Izraela Pan odsunie się od nich zwracając się ku każde­mu, kto czyni Jego wolę, ponieważ żaden z aniołów nie jest Jemu równy.

(38) Na każdym miejscu Izraela będzie Jego imię, a pośród narodów Zbawiciel. Strzeżcie więc samych siebie, dzieci moje, przed wszelkim złym czynem, odrzućcie gniew i wszelkie kłam­stwo, a umiłujcie prawdę oraz wielkoduszność.

(39) Cokolwiek usłyszeliście od waszego ojca, przekażcie i wy dzieciom waszym, aby przyjął was Ojciec narodów.

(40) Jest bowiem wierny i wielkoduszny, łagodny i pokorny, czynami nauczający Bożego Prawa. Odstąpcie więc od wszelkiej niesprawiedliwości i przylgnijcie do sprawiedliwości Prawa Pań­skiego. A pochowajcie mnie w pobliżu moich ojców.

(41) To powiedziawszy, ucałował ich i zasnął snem wiecznym. Jego synowie złożyli go w grobie.

(42) Później przenieśli jego kości obok Abrahama, Izaaka i Jakuba. Dan zapo­wiedział, że odstąpią od Prawa Boga, że zostaną uprowadzeni z ziemi swego dzie­dzictwa, z rodu Izraela i ojczyzny. Tak się też stało.

 

Rozdział 8 (Testament Neftalego ) Nft 1 / Pat 8

Testament Neftalego, ósmego syna Jakuba I Balli, o naturalnej dobroci

(1) Odpis testamentu Neftalego.

(2) Przekazał go przy końcu swych dni, w sto trzydziestym drugim roku życia. Kiedy w czwartym dniu siódmego miesiąca zebrali się jego syno­wie, był jeszcze zupełnie zdrów. Sam przygotował posiłek i napoje.

(3) Po przebudzeniu się następnego dnia rankiem, oświadczył, że umiera. Ale mu nie uwierzono. On jednak błogosławiąc Pana ponownie stwierdził, że po wczorajszej uczcie umrze.

(4) Zaczął więc mówić do swoich synów: Posłuchajcie, dzieci moje, synowie Neftalego, słuchajcie słów waszego ojca. Matką moją była Balla. Rachel bowiem działając podstępnie, zamiast sie­bie dała Ballę Jakubowi, ta zaś urodziła mnie na kolanach Rachel.

(5) Z tego powodu zostałem nazwany Neftali. Rachel kochała mnie, ponieważ urodziłem się na Jej kolanach, A ponieważ byłem miły z wyglądu, ucałowała mnie mówiąc: „Obym mogła zobaczyć brata twego z mego łona podobnego do ciebie”.

(6) Dlatego Józef był podobny do mnie we wszystkim zgodnie z prośbą Racheli, Tak więc matką moją jest Balla, córka Rotheusa, brata Debory piastunki Rebeki, Urodziła się w tym samym dniu, co Rachel. Rotheus Chaldejczyk, wielbiący Boga, wolny i szlachetnie urodzony, pochodził z pokolenia Abra­hama, Zabrany do niewoli, kupiony został przez Labana. Laban dał mu Ainę, swoją słu­żebnicę, za żonę.

(7) Porodziła ona córkę i nazwała ją Zelfa, od imienia osady, z której zo­stała zabrana w niewolę.

(8) Następnie urodziła Balla mówiąc: „Moja córka jest bardzo ciekawa nowości”. Albowiem skoro tylko się narodziła, zaczęła pilnie ssać.

(9) Ponieważ w biegu byłem szybki jak jeleń, Jakub, ojciec mój, przeznaczył mnie do wszelkiego rodzaju posłannictw i przekazywania wiadomości oraz udzielił mi sto­sownego błogosławieństwa.

(10) Podobnie bowiem jak garncarz zna naczynie, jego po­jemność i stosownie do tego wykorzystuje glinę, tak i Pan stwarza ciało odpowiednie dla ducha, i stosownie do siły ciała przydziela ducha, i nie ma pomiędzy jednym a dru­gim różnicy większej niż trzecia część włosa.

(11) Każde bowiem stworzenie Najwyższe­go posiada swój ciężar, wielkość i jakość. I tak jak garncarz wie, do czego nadaje się poszczególne naczynie, podobnie Pan znając ciało wie, jak dalece sięgnie w dobrym i kiedy zacznie się zło.

(12) Albowiem nie istnieje żaden kształt cielesny ani żadna myśl, których by Pan nie znał. Każdego bowiem człowieka uczynił na swój obraz.

(13) Toteż jak siła człowieka tak i jego czyn, jak umysł tak i jego dzieło, jak zamiar tak też i wykona­nie, jak serce tak i usta, jak oczy tak i sen, jak dusza człowieka tak i jego słowo podda­ne są albo Prawu Pana albo prawu Beliara.

(14) Jak zatem istnieje różnica pomiędzy światłem i ciemnością, pomiędzy wzrokiem, a słuchem, tak też istnieje różnica pomiędzy mężczyzną a mężczyzną, pomiędzy kobietą a kobietą, i nie można powiedzieć, że są tym samym co do wyglądu albo przynależności Wszystkiemu bowiem Bóg nadał odpowiedni porządek:

(15) W głowie umieści! pięć zmysłów, do głowy dołączył szyję, włosy przydzielił dla upiększenia, serce dla rozwagi, brzuch dla opróżniania żołądka, krtań dla zdrowia, wątrobę dla gniewu, żółć dla goryczy, śledzionę dla uśmiechu, nerki dla podstępu, lędźwie dla tężyzny płuca dla oddychania, biodra dla siły i tak dalej.

(16) Tak więc, dzieci moje, zwracajcie się ku szlachetnym czynom w bojaźni Bożej i niczego nie czyńcie, co byłoby poza porządkiem, co byłoby i lekkomyślne lub też w nieodpo­wiednim czasie.

(17) Jeśli bowiem powiesz oku, by słuchało, nie potrafi. Podobnie też nie możecie w ciemności pełnić czynów światła.

(18) Nie chciejcie poprzez chciwość niszczyć waszych czynów ani pustymi słowami zwodzić dusz waszych, ponieważ w milczeniu i czystości serca będziecie zdolni przyj­mować wolę Bożą, a odrzucać wolę przeciwnika.

(19) Słońce i księżyc nie odmieniają swego porządku, podobnie i wy nie możecie zmieniać Prawa Bożego przez nieład waszych czynów.

(20) Narody, które zbłądziły i opuściły Pana, odmieniły porządek i oddawały cześć kamieniom i drzewom postępując za duchami fałszu.

(21) Wy zaś, dzieci moje, nie postępujcie w ten sposób. Pana, Stwórcę wszystkiego, rozpoznawajcie na firma­mencie nieba, na ziemi i na morzu, i we wszystkich wielkich dziełach Pańskich, aby­ście nie stali się jak Sodoma odmieniająca naturalny porządek.

(22) Podobnie Strażnicy zmienili porządek swej natury, dlatego ściągnęli na siebie przekleństwo Pana w czasie potopu .

(23) Z ich powodu Pan, pozbawił ziemię mieszkańców i plonów.

(24) Mówię to, dzieci moje, ponieważ dowiedziałem się ze świętej Księgi Henocha, że i wy również odstąpicie od Pana postępując według wszystkich grzechów pogan i dopuszczając się wszelkiej bezbożności Sodomy.

(25) Pan ześle na was niewolę i będzie­cie tam służyć wrogom waszym, dotknięci wszelkim ziem i udręczeniem, aż Pan wy­gubi was wszystkich, A kiedy staniecie się nieliczni i słabi, nawrócicie się do Pana i uznacie Pana Boga waszego.

(26) On sprowadzi was do ziemi waszej według swego mi­łosierdzia. I stanie się tak, że kiedy powrócą do ziemi ich ojców, znowu opuszczą Pana i postępować będą bezbożnie.

(27) I rozproszy ich Pan. po całej ziemi, dopóki nie pojawi się miłosierdzie Pana, człowiek czyniący sprawiedliwość i miłosierdzie wo­bec wszystkich, tych z bliska i tych z daleka,

(28) W czterdziestym roku tycia zobaczyłem na wzgórzach oliwnych, na wschód od Jerozolimy jak stanęło słońce oraz księżyc, A oto Izaak, ojciec mego ojca, mówi do nas; Biegnijcie, niech każdy pochwyci według swych sil; słońce i księżyc należeć będą do tego, kto je pochwyci.

(29) Biegliśmy więc wszyscy razem. Lewi pochwycił sion­ce, a juda pośpieszywszy się pochwyci! księżyc.

(30) I obydwaj wraz z nimi uniesieni zostali ku górze. A kiedy Lewi byt podobny do słońca, jakiś młodzieniec dał mu dwanaście gałązek palmowych.

(31) Juda także zajaśniał jak księżyc, a pod jego stopami pojawiło się dwanaście promieni. Biegnąc naprzeciw siebie Lewi i juda pochwyci­li się nawzajem.

(32) A oto na ziemi pojawi! się byk mający dwa wielkie rogi oraz skrzy­dła orła na swym grzbiecie.

(33) Chcieliśmy go pochwycić, ale nie mogliśmy, Józef zaś pośpieszywszy się pochwycił go, i wraz z nim został uniesiony wysoko.

(34) I zobaczy­łem, ponieważ znalazłem się tam jakoś, a oto pojawił się święty napis następującej treści; Asyryjczycy, Medowie, Persowie, Elamici, Gedachajczycy, Chaldejczycy, Syryjczycy otrzymają jako dziedzictwo dwanaście pokoleń Izraela w niewoli.

(35) I znowu po siedmiu miesiącach zobaczyłem ojca naszego Jakuba stojącego nad morzem w pobliżu jamnii, my zaś jego synowie byliśmy wraz z nim.

(36) A oto okręt z roz­winiętym żaglem, pełen solonych ryb, bez marynarzy i sternika, zbliżył się do nas. Na okręcie było napisane: okręt Jakuba.

(37) Powiedział do nas nasz ojciec: „Wejdźmy na nasz okręt”. Kiedy już weszliśmy, zerwała się wielka burza z uderzeniem gwałtownego wi­chru, a ojciec nasz trzymający ster oddalił się od nas.

(38) My zaś miotani burzą płynęliśmy. Okręt napełniał się wodą i ściśnięty potężnymi falami, rozpadł się. Józef uciekł w czół­nie. My zaś oddaliliśmy się na dziewięciu tratwach. Lewi i juda byli razem.

(39) Rozproszyli­śmy się wszyscy, aż do najdalszych granic. Lewi, przywdziawszy wór, wstawiał się za nas wszystkich do Pana.

(40) Skoro zaś burza ustała, tratwa przybiła spokojnie do brzegu. A oto przyszedł Jakub nasz ojciec, i wszyscy radowaliśmy się wspólnie.

(41) Obydwa te sny opowiedziałem ojcu memu, a on rzekł do mnie: „Trzeba, aby wypełniło się to w swoim czasie, kiedy Izrael wiele wycierpi”.

(42) A potem powiada mi mój ojciec: „Ufam, że Józef żyje. Widzę bowiem ciągle, że Pan zalicza go do was”.

(43) I płacząc powiedział: Józefie, dziecko moje, ty żyjesz, a ja nie widzę ciebie, a i ty nie widzisz Jakuba, który cię zrodził”. Tymi słowami poruszył nas do łez.

(44) Paliłem się, aby powiedzieć, że został sprzedany, ale balem się moich braci.

(45) I oto, dzieci moje, ukazałem wam czasy ostateczne, wszystko, co dokona się w Izra­elu. Wy zaś przykażcie waszym dzieciom, aby zachowali jedność z Lewi i Judą.

(46) Albo­wiem za pośrednictwem Judy pojawi się zbawienie w Izraelu, i w nim Jakub będzie błogosławiony. W jego pokoleniu Bóg ukaże się przebywając z ludźmi na ziemi dla ocalenia ludu Izraela i zgromadzenia sprawiedliwych spośród narodów.

(47) Jeśli będziecie postępować godnie, dzieci moje, błogosławić was będą ludzie i aniołowie. Bóg będzie uwielbiony przez was wśród narodów, a przeciwnik odstąpi od was.

(48) Jeśli ktoś dobrze wychowa dziecko, pozostawia dobre wspomnienie. Podobnie też w dobrej pamięci u Boga pozostaje każdy piękny czyn. Temu zaś, kto nie postępuje szlachetnie, złorze­czyć będą ludzie i aniołowie.

(49) Bóg z jego powodu będzie znieważany pośród narodów, przeciwnik zaś zamieszka w nim jak w swoim domu.

(50) Wszelkie dzikie zwierzę będzie nad nim panowało i Pan będzie go miał w obrzydzeniu. Przykazania zaś Prawa są dwo­jakie i z roztropnością należy je wypełniać. Jest czas współżycia z niewiastą i czas po­wstrzymywania się ze względu na modlitwę. Są przeto dwa nakazy. Jeśli nie są zacho­wywane według porządku, pociągają za sobą grzech.

(51) Podobnie jest również z innymi przykazaniami. Bądźcie przeto mądrzy i roztropni przed Bogiem znając porządek Jego przykazań oraz prawidła każdego czynu, aby Pan was umiłował.

(52) Pozostawiwszy wiele takich zaleceń, nakazał, aby przenieśli jego kości do He­bronu i pogrzebali obok jego ojców.

(53) Następnie jedząc i pijąc w radości duszy zakrył swoją twarz i umarł.

(54) A synowie jego wykonali wszystko, co polecił im Neftali, ich ojciec.

 

Rozdział 9 (Testament Gada ) Gd 1 / Pat 9

Testament Gada, dziewiątego syna Jakuba i Zelfy, o nienawiści

(1) Odpis testamentu Gada.

(2) W sto dwudziestym siódmym roku życia przedstawił go swoim synom mówiąc: „Urodziłem się jako siódmy syn Jakuba.

(3) Przy pilnowaniu sta­da okazywałem się dzielny Strzegłem trzody w nocy, a kiedy zbliżył się do niej lew albo wilk, albo pantera, albo niedźwiedź, albo jakiekolwiek inne dzikie zwierzę, ści­gałem je i pochwyciwszy za nogę zakręcałem i ogłuszałem, Potem ciskałem je na od­ległość dwóch stadiów i w ten sposób pozbawiałem życia.

(4) Józef pasł z nami około trzydziestu dni. Będąc delikatnym zachorował od wielkiego upału. Powrócił więc do Hebronu, do swego ojca.

(5) Ten polecił mu położyć się w pobliżu, ponieważ go miło­wał. Wtedy józef powiedział naszemu ojcu, że synowie Zelfy i Balli zabijają najlepsze zwierzęta i zjadają je bez wiedzy Judy i Rubena.

(6) Wiedział bowiem, że wydarliśmy jagnię z paszczy niedźwiedzicy zabiwszy ją. Zabiłem także owo jagnię, ponieważ stwierdziłem ze smutkiem, że nie będzie mogło żyć.

(7) I zjedliśmy je. To właśnie Józef powie­dział naszemu ojcu. Dlatego gniewałem się na Józefa do czasu jego sprzedania do Egiptu.

(8) Duch nienawiści był we mnie i nie chciałem widzieć ani słyszeć Józefa.

(9) Otwar­cie nas bowiem skarcił, że bez wiedzy Judy jedliśmy zwierzęta trzody. A ojciec wie­rzył wszystkiemu, co powiedział mu Józef.

(10) Wyznaję więc teraz mój grzech, dzieci: wielekroć chciałem go zabić, z głębi duszy nienawidziłem go i w ogóle nie miałem względem niego miłosierdzia, Z powo­du snów jeszcze bardziej go znienawidziłem i chciałem wyrwać go spośród żyjących, podobnie jak kozica wydziera trawę z ziemi.

(11) Dlatego właśnie ja i Juda sprzedaliśmy go Izmaełitom za trzydzieści złotych monet.

(12) Dziesięć ukryliśmy, a dwadzieścia prze­kazaliśmy naszym braciom. W ten sposób powodowany chciwością byłem skłonny go zabić.

(13) Ale Bóg ojców moich wyrwał go z moich rąk, abym nie popełni! niegodziwości w Izraelu.

(14) A teraz, dzieci, słuchajcie słów prawdy, abyście postępowali sprawiedliwie i wy­pełniali całe Prawo Najwyższego, abyście nie dali się uwieść duchowi nienawiści, ponieważ ze wszystkich czynów ludzkich nienawiść jest najgorsza.

(15) Człowiek niena­widzący ma w odrazie każdy czyn bliźniego. Tego, co pełni Prawo Pana, nie pochwa­li, tego, co boi się Pana i dąży do sprawiedliwości, nie miłuje, prawdę lekceważy, pomyślnie prowadzącemu swe sprawy zazdrości, obmów chętnie słucha, pychę miłuje.

(16) Nienawiść bowiem zaślepia duszę człowieka, podobnie jak ja zaślepiony byłem wobec Józefa.

(17) Strzeżcie się zatem, dzieci moje, przed nienawiścią, ponieważ występuje ona przeciw samemu Panu, Nie chce słuchać Jego przykazań o miłości bliźniego i w ten sposób grzeszy przeciw Bogu, Jeśli brat potknie się, natychmiast chce to ogłosić wszystkim i zabiega, aby został osądzony i ukarany śmiercią.

(18) Jeśli jest niewolnikiem, podburza przeciw jego panu i w każdym ucisku podsuwa, w jaki sposób mógłby go zabić.

(19) Nienawiść bowiem współdziała z zazdrością i słysząc lub widząc pomyślność dobrze czyniących jest zupełnie chora, Podobnie bowiem jak miłość nawet umar­łych pragnie ożywić i tych, którzy znaleźli się we władzy śmierci, pragnie przywołać, tak nienawiść żyjących pragnie zabić, a tym, którzy nieznacznie zgrzeszyli, żyć dłużej nie dozwala.

(20) Duch nienawiści poprzez małoduszność współdziała z Szatanem we wszystkim dla zabijania łudzi, duch zaś miłości współdziała wielkodusznie we wszyst­kim z Prawem Boga dla ratowania ludzi.

(21) Nienawiść jest złem; towarzyszy nieustannie kłamstwu przeciwstawiając się praw­dzie.

(22) Małe czyny czyni wielkimi, ciemność uważa za światłość, to, co słodkie, nazywa gorzkim, uczy oszczerstw, napełnia serce kłótnią i pychą, wszelką obfitością zła i dia­belskiej trucizny. Mówię wam o tym, dzieci, z doświadczenia, po to, abyście stronili od nienawiści, a przylgnęli do miłości Pana.

(23) Sprawiedliwość wypędza nienawiść, pokora nienawiść zabija. Sprawiedliwy bowiem i pokorny wstydzi się postępować niegodnie, nie ze względu na kogoś patrzącego, ale ze względu na własne swe serce, ponieważ Pan widzi jego myśli.

(24) Nie oczernia drugiego, ponieważ bojaźń Najwyższego zwycięża nienawiść. Ten, co lęka się obrazić Pana, nie chce nawet myślą skrzywdzić człowieka. Wszystko to zrozumiałem przy końcu, kiedy pokutowałem z powodu Józefa.

(25) Prawdzi­wa bowiem i według Boga pokuta usuwa nieposłuszeństwo i przepędza ciemność, oświeca oczy, daje poznanie duszy i myśli kieruje ku zbawieniu. Czego człowiek nie nauczył się od ludzi, tego dowiaduje się poprzez pokutę.

(26) Bóg zesłał na mnie chorobę wątroby i gdyby nie modlitwyjakuba, ojca mego, rychło wyzionąłbym ducha. Przez co bowiem człowiek uchybia, tym właśnie zostaje ukarany.

(27) Ponieważ wątroba moja nie­miłosiernie występowała przeciw Józefowi, dlatego niemiłosiernie cierpiałem na wą­trobę.

(28) Przez jedenaście miesięcy podlegałem karceniu, to jest tak długo, jak długo od­czuwałem nienawiść do Józefa, dopóki nie został sprzedany.

(29)„ A teraz, dzieci, miłujcie każdy swego brata. Wykorzeńcie nienawiść z waszych serc miłując się nawzajem czynem, słowem i myślą.

(30) Ja bowiem w obecności ojca na­szego przyjaźnie rozmawiałem z Józefem, gdy jednak oddaliłem się, duch nienawiści zaciemniał mi umysł i pobudzał moją duszę, aby go zabić.

(31) Miłujcie się nawzajem szcze­rym sercem, a jeśli zgrzeszy ktoś przeciw tobie, przemów do niego spokojnie wyry­wając truciznę nienawiści. I nie dozwól, aby podstęp zakradł się do twej duszy.

(32) Jeśli zaś wyznawszy swój błąd nawróci się, przebacz mu. Jeśli zaś zaprzecza winie, nie spieraj się z nim, aby, gdy będzie przysięgał, podwójnie nie zgrzeszył.

(33) Podczas sporu niechaj nikt obcy nie usłyszy waszej tajemnicy, aby przypadkiem znienawidziwszy ciebie nie stal się wrogiem i nie dopuścił się większego zła względem ciebie.

(34) Wielekroć bowiem rozmawiał będzie podstępnie, albo zajmował się tobą w złym zamiarze, przyjąwszy od ciebie truciznę, jeśli zaprzecza, ale skarcony wstydzi się i zaprzestaje, nie strofuj go, Zaprzeczający bowiem nawraca się, aby nigdy nie zawinić wobec cie­bie; raczej uszanuje ciebie, zachowa szacunek i pokój, jeśli jednak jest bezwstydny i trwa w złości, również wtedy daruj mu z serca i pomstę pozostaw Bogu.

(35) Jeśli komuś powodzi się lepiej niż wam, nie smućcie się, ale nawet módlcie się, aby osiągnął szczęście pełne. Wtedy również i wam wyjdzie to na dobre.

(36) A jeśli jeszcze bardziej zostanie wyniesiony, nie bądźcie zazdrośni pamiętając, że wszelkie ciało umiera. Hymnami uwielbiajcie Pana, który wszystkim ludziom daje to, co piękne i pożyteczne.

(37) Zastanawiaj się nad wyrokami Pana, a wtedy zachowasz swój umysł w pokoju i ufności. Jeśli zaś ktoś wzbogaci się w zły sposób jak Ezaw, brat mego ojca, nie bądźcie zazdrośni.

(38) Raczej oczekujcie wyroku końcowego od Pana. On bowiem odbiera dobra źle nabyte, nawracającym się udziela przebaczenia, temu zaś, kto nie pokutuje, wyznacza wieczną karę.

(49) Ubogi i niezawistny, ten, kto Panu wdzięczny jest za wszystko, stanie się bogatszy niż inni, ponieważ wolny jest od szkodliwych udręczeń ludzkich.

(50) Usuńcie zatem nie­nawiść z dusz waszych i miłujcie się nawzajem w prawości serca.

(51) Nakażcie dzieciom waszym, aby we czci miały Judę i Lewiego.

(52) Z nich bowiem Pan wyprowadzi Izraelowi Zbawiciela.

(53) Wiem, że przy końcu odstąpią od nich dzieci wasze dopuszczając się wszelkiej niegodziwości, złości i zepsucia przed Panem.

(54) A od­począwszy nieco powiedział do nich znowu: Dzieci moje, posłuchajcie waszego ojca i pochowajcie mnie obok ojców moich”.

(55) A wyprostowawszy nogi zasnął w pokoju.

(56) Po pięciu latach zabrano go i pogrzebano w Hebronie obok jego ojców.

 

 

Rozdział 10 (Testament Asera) Asr 1 / Pat 10

Testament Asera, dziesiątego syna Jakuba I Zelfy, o podwójnym obliczu i dobra

(1) Odpis testamentu Asera.

(2) Słowa, które wypowiedział do swych synów w sto dwu­dziestym roku życia.

(3) Kiedy był jeszcze zdrowy, rzekł do nich: „Posłuchajcie, dzieci, Asera, ojca waszego, a ukażę wam wszystko, co prawe w oczach Boga.

(4) Dwie drogi dał Bóg synom ludzkim, dwa myślenia, dwa działania, dwa sposoby i dwa cele. Z tego powodu wszystko jest podwójne, jedno przeciwne drugiemu.

(5) Istnieją dwie drogi: ku dobremu i ku złemu. Odpowiednio też istnieją dwa myślenia w naszym wnętrzu osą­dzające owe drogi.

(6) Jeśli bowiem dusza pragnie postępować drogą szlachetną, wszyst­kie jej czyny dokonują się w sprawiedliwości, a jeśli nawet zgrzeszy, natychmiast się nawraca.

(7) Ten, kto myśli sprawiedliwie i odrzuca zło, łatwo zwycięża zło i wykorzenia grzech. Gdy jednak człowiek zwraca się ku złu, wszystkie jego czyny są złe; odrzuca­jąc dobro przyjmuje zło i podporządkowany Beliarowi nawet jeśli co dobrego uczy­ni, zamienia na zło.

(8) Kiedy bowiem początek jest dobry, koniec ujawnia zło całego działania.

(9) Skarbiec bowiem przeciwnika wypełniony jest trucizną złego ducha.

(10) Bywa człowiek – powiadają – który w słowach stawia dobro ponad zło, ale ko­niec jego działania jest zły. Oto mąż, który nie lituje się nad tym, kto mu pomaga w złym.

(11) To również posiada dwa oblicza, ale całość jest zła. A oto znowu mąż, który miłując złoczyńcę tak samo trwa w złu, ponieważ nawet umrzeć jest gotów dla takiego.

(12) Także i to posiada najwyraźniej dwa oblicza, ale całość jest zła. Nawet sama miłość jest złem, kiedy zataja nieprawość.

(13) Z nazwy uchodzi za coś dobrego, kres jednak działania poka­zuje zło. Ktoś inny kradnie, krzywdzi, rabuje, oszukuje, ale lituje się nad ubogim.

(14) Także i to ma dwa oblicza, całość jednak jest zła. Ktoś oszukuje bliźniego, pobudza Boga do gniewu, fałszywie przysięga wobec Najwyższego, ale pomaga ubogiemu.

(15) Pana, który jest nauczycielem Prawa, znieważa i pobudza do gniewu, ale lituje się nad ubogim. Duszę pogrąża w ciemności, ale oświeca ciało. Zabija wielu, nielicznym okazuje miłosierdzie.

(16) To także ma dwa oblicza. Ktoś inny cudzołoży, jest rozwiązły, ale powstrzymu­je .się od określonych pokarmów i poszcząc dokonuje złych czynów.

(17) Przemocą i bogac­twem niszczy wielu, wśród wielości popełnianego zła zachowuje przykazanie.

(18) Rów­nież i to ma dwa oblicza, całość jednak jest zła. Tacy ludzie podobni są do zwierząt o rozwidlonych stopach, ponieważ w połowie są czyste, w rzeczywistości zaś nieczy­ste.

(19) Tak właśnie powiedział Bóg na tablicach niebieskich.

(20) Wy zaś, dzieci, nie bądźcie ludźmi o dwóch obliczach, dobrym i złym, ale przy­lgnijcie wyłącznie do dobra, aby Bóg w nim odpoczął:, a ludzie go zapragnęli.

(21) Unikaj­cie zła pokonując przeciwnika waszymi szlachetnymi czynami, ponieważ ludzie o dwóch obliczach służą nie Bogu, ale własnym pożądliwościom, aby podobać się Beliarowi oraz ludziom do nich podobnym,

(22) Natomiast ludzie szlachetni mający zawsze jedno oblicze, nawet jeśli przez dwu­licowych uważani są za grzeszników, wobec Boga są sprawiedliwi.

(23) Wielu takich, któ­rzy, zabijają złoczyńców, dokonuje dwóch czynów; złego ze względu na dobry. Całość jest jednak dobra, jako że zło zostało wykorzenione i usunięte.

(24) Ktoś nienawidzi miło­siernego, dopuszczającego się niesprawiedliwości oraz cudzołożnika zachowującego posty.

(25) To również ma dwa oblicza. Całość jest jednak dobra, ponieważ człowiek taki za przykładem Pana nie przyjmuje tego, co pozornie piękne, w miejsce tego, co piękne jest naprawdę.

(26) Ktoś inny nie chce spędzać przyjemnego dnia pośród ucztujących, aby nie uczynić swych ust nieczystymi i nie zbrukać duszy.

(27) To również ma dwa oblicza, całość jest jednak dobra. Tacy ludzie podobni są do jeleni i saren. Jako dzikie zwierzęta wydają się nieczyste, w rzeczywistości są czyste.

(28) Postępują bowiem w gorliwości wo­bec Boga trzymając się z dala od tego, czego sam Bóg nienawidzi, jak to powiedział w przykazaniach oddzielając zło od dobra.

(29) Widzicie więc, dzieci, że w każdej rzeczy są dwie strony, jedna przeciwna dru­giej, jedna ukryta w drugiej.

(30) Po życiu następuje śmierć, po sławie – niesława, po dniu – noc, po świetle – ciemność. Wszystko to poddane jest dniowi, życiu – to, co spra­wiedliwe.

(31) Dlatego życie wieczne stawia czoła śmierci. I nie można prawdy nazwać kłamstwem ani tego, co sprawiedliwe, niesprawiedliwym, ponieważ wszelka praw­da należy do światłą podobnie jak w ogóle wszystko do Boga.

(32) Wszystkiego tego do­świadczyłem w moim życiu i nie odstąpiłem od prawdy Pana, a przykazania Najwyż­szego zgłębiałem ze wszystkich moich sił postępując jednoznacznie w dobrym.

(33) Wy również, dzieci, zachowujcie przykazania Pana podążając jednoznacznie za prawdą, albowiem dwulicowi podwójnie zostaną skarceni.

(34) Miejcie w nienawiści duchy błędu walczące przeciw człowiekowi.

(35) Prawa Pańskiego strzeżcie i nie uważaj­cie zła za dobro.

(36) Wpatrujcie się w to, co naprawdę dobre i zachowujcie je we wszyst­kich przykazaniach Pana. Do Niego się zwracajcie i w Nim odnajdujcie pokój.

(37) Koniec bowiem ludzi ujawnia ich sprawiedliwość, rozpoznają wówczas aniołów Pań­skich oraz aniołów szatana.

(38) Kiedy bowiem dusza odchodzi niespokojna, dręczona jest przez złego ducha, któremu służyła w pożądliwosciach i złych czynach.

(39) Jeśli zaś spokojnie i w radości – rozpoznaje anioła pokoju, który wezwie do życia.

(40) Nie bądźcie, dzieci, jak Sodoma, która nie rozpoznała aniołów Pana i doznała wiecznej zagłady. Wiem bowiem, że zgrzeszycie i będziecie wydani w ręce waszych wrogów.

(41) Ziemia wasza opustoszeje, wy zaś rozproszycie się na cztery strony świata.

(42) I staniecie się bezsilni w rozproszeniu jak rozlana woda, dopóki Najwyższy nie spojrzy na ziemię i sam przyszedłszy jako człowiek jedząc i pijąc z ludźmi, nie skruszy z łatwo­ścią głowy smoka przez wodę. On zbawi Izraela i wszystkie narody – Bóg przemawiający przez człowieka. Powiedzcie to dzieciom waszym, aby Mu były posłuszne.

(43) Poznałem bowiem z tablic niebieskich, że nie będziecie Mu posłuszni i że niegodziwie postępo­wać z Nim będziecie nie przyjmując Prawa Bożego, ale ludzkie przepisy.

(44) Z tego powo­du zostaniecie rozproszeni jak Gad i Dan, bracia moi, którzy nie znają swej ziemi ani swego pokolenia, ani swojej mowy.

(45) Ale Pan zgromadzi was w wierze ze względu na nadzieję swego miłosierdzia, ze względu na Abrahama, Izaaka i Jakuba”.

(46) To powiedziawszy dał im następujące polecenie: „Pochowajcie mnie w Hebro­nie”.

(47) Tak umarł zapadając w łagodny sen. A synowie jego uczynili, jak im nakazał.

(48) Zabrawszy jego kości pogrzebali obok jego ojców.

 

Rozdział 11 (Testament Józefa ) Jzf 1 / Pat 11

Testament Józefa, jedenastego syna Jakuba i Racheli, o roztropności

(1) Odpis testamentu Józefa.

(2) Kiedy był bliski śmierci, przywoławszy swych synów i bra­ci powiedział do nich: „Dzieci moje i bracia! Posłuchajcie Józefa, którego miłował Izrael.

(3) Nakłońcie uszu, synowie, ku słowom ojca waszego. Widziałem w życiu swoim zawiść i śmierć, a nie oddaliłem się od prawdy Pana. Bracia moi nienawidzili mnie, Pan natomiast mnie umiłował. Zamierzali mnie zabić, ale Bóg ojców moich ustrzegł mnie.  Wtrącili mnie do studni, ale Najwyższy wyprowadził mnie. Sprzedali w niewo­lę, a Pan mnie wyzwolił. Pozostawałem w niewoli, ale wspomogła mnie potężna ręka Pana.

(4) Odczuwałem głód, ale sam Pan udzielił mi pożywienia. Byłem w opuszczeniu, ale Pan pocieszył mnie. Byłem chory, a Najwyższy nawiedził mnie. Byłem w więzieniu, a Zbawca okazał mi łaskę. Byłem w kajdanach – uwolnił mnie, obciążony zarzutami – wstawił się za mną, osaczony kłamstwami Egipcjan – wyrwał mnie, pośród zazdrości i podstępów – wywyższył mnie.

(5) Tak więc Petefres, przełożony w kuchni faraona, powierzył mi cały swój dom. Walczyłem wtedy przeciwko bezwstydnej niewieście nakłaniającej mnie do grzechu.

(6) Jednakże Bóg Izraela, ojca mego, ustrzegł mnie od ognistych płomieni.

(7) Zostałem uwięziony, wychłostany, wyszydzony, ale Pan sprawił, że przełożony więzienia ulito­wał się nade mną.

(8) Albowiem nie opuszcza On tych, którzy się Go boją, ani w ciemno­ściach, ani w kajdanach, ani w ucisku, ani w potrzebie. Bóg bowiem nie wstydzi się jak człowiek ani nie lęka się jak syn człowieczy, ani nie jest jak śmiertelnik słaby i lek­ceważony.

(9) Na wszystkich miejscach jest obecny i na różne sposoby udziela pomocy. Na krótko oddala się, aby wybadać zachowanie duszy.

(10) W dziesięciu próbach znalazł mnie bez zarzutu. We wszystkim okazałem wytrwałość. Wielkim bowiem lekarstwem jest wytrwałość i wiele dóbr przynosi cierpliwość

(11) Ileż to razy Egipcjanka groziła mi śmiercią! Ileż to razy poddawszy mnie chłoście przywoływała mnie i groziła, gdy nie zgadzałem się na jej zamiary! Mówiła: Będziesz panował nade mną i wszystkim, co do mnie należy, jeśli oddasz mi siebie; staniesz się jako nasz pan.

(12) Ja jednak wspominałem słowa ojców Jakuba, ojca mego, a wszedłszy do mieszkania modliłem się do Pana. W ciągu tych siedmiu lat pościłem, Egipcjaninowi zaś wydawałem się, jak gdybym żył w dostatkach. Ci bowiem, co poszczą ze względu na Pana, odznaczają się miłym wyglądem.

(13) Kiedy dawał mi wino, nie piłem. Mój tygo­dniowy posiłek brałem i dawałem biednym i chorym. Wstawałem wcześnie i zwraca­jąc się do Pana płakałem z powodu Egipcjanki z Memfis, ponieważ narzucała mi się nieustannie.

(14) Pod pozorem odwiedzin przychodziła do mnie nocą. Na początku okazy­wała, że pragnie mnie mieć za syna, ponieważ dotąd nie miała syna. Prosiłem więc Pana i porodziła syna.

(16) Do jakiegoś czasu obejmowała mnie jak syna, ja jednak nie domy­ślałem się. W końcu nakłaniała mnie do cudzołóstwa. Gdy to spostrzegłem, zasmuci­łem się śmiertelnie.

(17) Kiedy odeszła, przyszedłem do siebie i wiele dni dręczyłem się z jej powodu, ponieważ poznałem jej podstęp i oszustwo.

(18) I przekazywałem jej słowa Naj­wyższego licząc na to, że może odwróci się od swojej złej pożądliwości.

(19) Ileż to razy schlebiała mi nazywając człowiekiem świętym oraz podstępnie wy­chwalała moją roztropność wobec męża usiłując na osobności doprowadzić mnie do upadku.

(20) Otwarcie sławiła mnie jako człowieka roztropnego, w skrytości zaś mówiła: Nie obawiaj się mego męża. jest bowiem tak przekonany o twej roztropności, że nawet jeśliby ktoś powiedział o nas, nie uwierzy. W związku z tym wszystkim spałem na ziemi w worze i prosiłem Boga, aby wybawił mnie Pan od Egipcjanki.

(20) Kiedy więc nic nie mogła osiągnąć, przyszła do mnie pod pozorem pobierania nauk, aby poznać słowa Pana.

(28) Wtedy powiedziała do mne: jeśli chcesz, abym porzuciła bożków, speł­nij moje życzenie. Egipcjanina również nakłonię do odstąpienia od bożków, abyśmy postępowali według Prawa Pana twego. Powiedziałem do niej: Pan zabrania swym czcicielom żyć w nieczystości i nie znajduje upodobania w cudzołożnikach.

(21) Ona zaś zamilkła i zażądała, abym zaspokoił jej pożądliwość. Wtedy pościłem i modliłem się jeszcze bardziej, aby Pan zechciał wybawić mnie od niej,

(22) I znowu, przy innej okazji, powiada mi: Skoro nie chcesz popełnić cudzołóstwa, to ja zgładzę Egipcjanina i w ten sposób zgodnie z prawem, wezmę ciebie za męża.

(23) Kiedy to usłyszałem, rozdarłem swą szatę i powiedziałem: Kobieto, lękaj się Pana i nie dopuść się takiej niegodziwości, abyś nie zginęła.

(24) Ja bowiem ujawnię wszystkim twój bezbożny zamiar. Ona zaś przestraszywszy się prosiła mnie, abym nikomu nie wyjawił jej niegodziwości.

(25) Odeszła więc i starała się zjednać mnie podarunkami przysyłając wszystko, w czym ludzie zazwyczaj znajdują upodobanie.

(26) Wtedy to przysłała mi jedzenie zmieszane z czarami. Kiedy przyszedł eunuch, który mi je przekazał, miałem widzenie męża wzbudzającego lęk, podającego mi wraz z misą miecz. I zrozumiałem, że jej zabiegi zmierzają do oszukania duszy. Kiedy więc odszedł posłaniec, płakałem i nie skosztowałem ani tego, ani czegokolwiek innego spośród jej potraw.

(27) Następnego dnia przyszedłszy do mnie zauważyła potrawę i mówi do mnie: Dla­czego nie spożyłeś potrawy?

(28) Odpowiedziałem jej: Ponieważ napełniłaś ją śmiercią. Dla­czego więc powiedziałaś: Nie będę służyć bożkom, ale tylko Panu?

(29) Teraz więc poznaj, że Bóg ojca mego objawił mi przez anioła twoją złość, a zachowałem jedzenie dla twego napomnienia, abyś zobaczywszy mogła się nawrócić.

(30) Abyś przeto wiedziała, że tym, któ­rzy w roztropności oddają cześć Bogu, żadna przewrotność bezbożnych nie może szko­dzić – wziąłem w jej obecności potrawę i jadłem mówiąc: Bóg ojców moich i anioł Abra­hama będzie ze mną. Ona zaś upadła na twarz do mych stóp i zapłakała.

(31) Podniósłszy ją upomniałem, a ona obiecała nigdy więcej nie popełnić takiej niegodziwości jednakże jej serce zwrócone było do mnie w zamiarze rozpusty; toteż wydala jęk i upadla.

(32) Egipcjanin, kiedy ją zobaczył, zapytał: Dlaczego przygnębione jest twoje obli­cze? Ona zaś odpowiedziała: Odczuwam cierpienie serca i ogarnęły mnie udręki mego ducha. Polecił ją zatem leczyć, choć w rzeczywistości nie była chora.

(33) I znowu przypadła do innie, kiedy jej mąż był nieobecny, i mówi: Powieszę się lub rzucę się do studni albo do przepaści, jeśli mnie nie posłuchasz. Spostrzegłszy, że dręczy ją duch Beliara, modli­łem się do Pana i rzekłem: Dlaczego niepokoisz siebie i udręczasz zaślepiona grzechami?

(34) Pomyśl, że jeśli odbierzesz sobie tycie, wówczas Leto, draga żona twojego męża i twa rywalka, będzie prześladować twoje dzieci i pamięć o tobie z ziemi usunie.

(35) Wtedy powiedziała do mnie: A więc kochasz mnie! Już to samo mi wystarcza, że obchodzi cię życie moje i dzieci moich. Spodziewam się zatem, że zaspokoisz moją pożądliwość.

(36) Nie zrozu­miała, że powiedziałem tak ze względu na Boga, a nie ze względu na nią. Jeśli bowiem ktoś ulega uczuciu zlej pożądliwości i służy jemu jak ona, to jeśli nawet usłyszy coś dobre­go na temat uczucia, któremu ulega, odnosi zawsze do owej zlej pożądliwości,

(37) Powiadam wam, dzieci, była godzina prawie siódma, kiedy odeszła ode mnie Ja zaś pozostawałem na kolanach przed Panem, cały dzień i całą noc.

(38) Rankiem podniosłem się błagając ze Izami o wybawienie od Egipcjanki. Na koniec pochwyciła moje szaty silą chcąc mnie nakłonić do grzechu. Gdy więc zobaczyłem, że w swoim szaleństwie prze­mocą uchwyciła się moich szat, uciekłem nagi. Wtedy oczerniła mnie przed swoim mę­żem.

(39) Egipcjanin wtrącił mnie do więzienia w swoim domu. Nazajutrz poddawszy mnie chłoście odesłał do domowego więzienia. Gdy znajdowałem się w kajdanach, Egipcjan­ka zachorowała ze smutku.

(40) Słyszała, jak w lochu śpiewałem hymny Panu i radosnym gło­sem wielbiłem Boga, ponieważ w ten sposób zostałem uwolniony od Egipcjanki.

(41) Wielokrotnie posyłała do mnie mówiąc: Uczyń zadość mej pożądliwości, a wydo- będę cię z więzienia i uwolnię od ciemności.  Ale nawet ani w myśli nie zwróciłem się ku niej. Bóg bowiem bardziej miłuje tego, kto w ciemnym lochu w roztropności odpra­wia posty, niż tego, kto w komnatach ucztując oddaje się rozpuście.

(42) Ten wszakże, kto prowadzi życie roztropne, również pragnie sławy i jeśli Najwyższy wie, że jest mu ona potrzebna, udziela mu jej tak jak i mnie.

(43) Ileż to razy, choć chora, przychodziła do mnie późną nocą i słuchała mego głosu, gdy się modliłem. Kiedy więc słyszałem jej wes­tchnienia, milkłem.

(44) Kiedy jeszcze byłem w jej domu, odsłaniała swoje ramiona, piersi oraz nogi, abym jej uległ. Była bardzo piękna, wspaniale przystrojona, po to, aby mnie uwieść. Ale Pan zachował mnie od jej zakusów.

(45) Widzicie zatem, dzieci moje, jak wielkich rzeczy dokonuje wytrwałość oraz modlitwa połączona z postem.

(46) Wy zatem jeśli zachowacie roztropność i czystość w cierpliwości oraz pokorze serca, wówczas Pan zamieszka pośród was, ponieważ miłuje roztropność.

(47) Kiedy zaś Najwyższy mieszka w człowieku, to choćby ów czło­wiek popadł w zazdrość, w niewolę albo oszczerstwo, Pan, który w nim mieszka ze względu na roztropność, nie tylko wybawi go od zła, ale wywyższy go i otoczy sławą jako i mnie.

(48) W ogóle człowiek bywa dręczony albo słowem, albo czynem, albo myślą. Bracia moi wiedzieli, jak bardzo miłował mnie ojciec mój, ale ja nie wywyższałem się w moim sercu.

(49) Choć bytem dzieckiem, zachowywałem bojaźń Bożą w myśleniu. Wie­działem bowiem, że wszystko przemija.

(50) Znałem swoją miarę i szanowałem moich braci. Z obawy o nich sprzedany zamilkłem, aby nie powiedzieć Izmaelitom, że jestem synem Jakuba, człowieka bogatego i możnego

(51) Wy zaś w swoim działaniu zachowujcie bojaźń Boga i szanujcie braci waszych. Kto bowiem zachowuje Prawo Pana, będzie przez Niego miłowany.

(52) Kiedy przybyłem z Izmaełitami do Indokolpitów, pytano mnie o pochodzenie, a ja odpowiedziałem, że jestem niewolnikiem od urodzenia, aby nie rzucać hańby na moich braci.

(53) Mówi mi jednak starszy spośród nich: Ty nie jesteś niewolnikiem, ponieważ twój wygląd cię zdradza. I zagroził mi nawet śmiercią. Ja jednak mówiłem, że jestem niewolnildem. Kiedy przybyliśmy do Egiptu, spierali się między sobą, który z nich ma dać pieniądze i zabrać mnie.

(54) Ostatecznie postanowili, że pozostanę w Egipcie u ich sprzedawcy, dopóki nie powrócą przynosząc towary.

(55) A Pan sprawił, że znalazłem łaskę w oczach sprzedawcy, który powierzył mi cały swój dom. I błogosławił mu Pan przez moje ręce dając mu wiele złota i srebra. A byłem u niego trzy miesiące i pięć dni.

(56) W tym czasie przybyła mieszkanka Memfis, żona Petefres, ze swym dworem i zwróciła na mnie uwagę, ponieważ eunuchowie powiedzieli jej o mnie.

(57) Rzekła więc do męża o sprzedawcy: Wzbogacił się przez ręce młodzieńca hebrajskiego, Powiadają jednak, że został porwany z ziemi Kanaan.

(58) Teraz więc przeprowadź sąd w jego sprawie i zabierz młodzieńca do swego domu, a Bóg Hebrajczyków będzie ci błogosławił, po­nieważ laska nieba jest nad chłopcem.

(59) Uwierzywszy jej słowom Petefres polecił przyprowadzić sprzedawcę i powiedział do niego: Co ja słyszę! Porywasz ludzi z ziemi Hebrajczyków sprzedając ich jako niewol­ników!

(60) Sprzedawca zaś upadłszy na twarz poprosił mówiąc: Proszę cię, panie, nie wiem o czym mówisz? Rzecze zatem Petefres: Skąd wziął się u ciebie niewolnik Hebrajczyk? Odpowiedział: Izmaełici zostawili mi go do czasu, aż powrócą.

(61) Petefres nie uwierzył mu jednak i kazał wychłostać go nagiego. Gdy tamten obstawał przy swoim, powiedział Petefres: Przyprowadźcie chłopca. Kiedy mnie wprowadzono, pokłoniłem się przełożone­mu eunuchów.

(62) Był bowiem trzeci godnością u faraona, zarządcą wszystkich eunuchów, mającym żonę, dzieci i żony drugorzędne.

(63) I oddzieliwszy mnie od sprzedawcy, zapyta! mnie: Jesteś niewolnikiem czy wolnym? Odpowiedziałem: Niewolnikiem.

(64) Mówi do mnie: Czyim niewolnikiem? Odpowiedziałem mu: Izmaelitów. I znowu mnie zapytał: W jaki sposób stałeś się niewolnikiem? Odpowiedziałem, że kupili mnie w Kanaanie.

(65) On jed­nak nie uwierzył utrzymując, że kłamię, 1 kazał mnie wychhłostać nagiego,

(66) Mieszkanka Memfis zobaczyła przez drzwi, jak byłem chłostany, i posłała do męża mówiąc: Niesprawiedliwy jest twój wyrok, skoro porwanego, wolnego człowie­ka karcisz jak złoczyńcę.

(67) Ponieważ jednak mimo chłosty nie zmieniłem zdania, nakazał trzymać mnie w więzieniu, dopóki nie przyjdą – jak mówił – właściciele chłopca. A żo­na jego powiedziała do niego: Dlaczego zatrzymałeś zabranego w niewolę, szlachetnie urodzonego chłopca, którego należałoby raczej uwolnić, aby ci usługiwał?

(68) Chciała mnie bowiem widzieć powodowana grzesznym pragnieniem. Ja jednak byłem nieświadom tego wszystkiego.

(69) On zaś rzekł do kobiety: Nie ma zwyczaju w Egipcie zabierać czyjąś własność, zanim się sprawa wyjaśni. Mówił to o sprzedawcy i o mnie, że mam pozostać w więzieniu.

(70) Po dwudziestu czterech dniach przyszli Izmaelici. Oni to usłyszawszy że Ja­kub, ojciec mój, jest w żałobie z powodu mnie, powiedzieli mi: Dlaczego mówiłeś, że jesteś niewolnikiem?

(71) Bo oto dowiedzieliśmy się, że jesteś synem możnego człowieka w Kanaanie i że ojciec twój w worze odprawia żałobę. I znowu chciało mi się płakać.

(72) Powstrzymywałem się jednak, aby nie zniesławiać moich braci. I powiedziałem: Ja nie wiem, jestem niewolnikiem. Wtedy postanowili mnie sprzedać, aby nie odnale­ziono mnie w ich rękach. Lękali się bowiem Jakuba, aby nie pomścił się na nich suro­wo.

(73) Słyszało się bowiem, że jest możny u Pana i u ludzi. Wtedy powiada do nich sprzedawca: Uwolnijcie mnie od sądu Petefres.

(74) Przyszedłszy więc prosili mnie mówiąc: Powiedz, że kupiliśmy cię za pieniądze, a zostawi nas w pokoju.

(75) Tymczasem kobieta z Memfis oznajmiła swemu mężowi, że chce mnie kupić. Słyszę bowiem – mówiła – że wystawiają go na sprzedaż.

(76) Postała więc eunucha do Izmaelitów i zażądała zakupu. Putyfar zaś nie chcąc mieć z nimi do czynienia oddalił się.

(77) Eunuch rozpytawszy ich oznajmił swej pani, że żądają wielkiej zapłaty za niewol­nika. Posłała więc znowu eunucha mówiąc: Nawet jeśliby zażądali dwie miary złota, pamiętaj nie skąpić złota, ale kupiwszy chłopca przyprowadźcie.

(78) On zaś dał im za mnie osiemdziesiąt sztuk złota, Egipcjance natomiast powiedział, że zapłacił za mnie sto. Wiedząc o tym milczałem, aby eunuch nie poniósł kary.

(79) Widzicie, dzieci, jak wiele wycierpiałem, aby nie zniesławić moich braci. Wy przeto miłujcie się wzajemnie i będąc wielkoduszni nie odsłaniajcie wzajemnych swych braków.

(80) Bóg bowiem raduje się zgodą braci i postawą serca znajdującego upodobanie w miłości. A kiedy bracia moi przybyli do Egiptu i dowiedzieli się, że zwróciłem im ich pieniądze, że nie czyniłem im wyrzutów, ale pocieszałem, a po śmierci Jakuba jeszcze bardziej ich miłowałem i wszystko, co polecił, wykonywałem z nadmiarem, dziwili się.

(81) Nie dopuściłem, aby doznawali ucisku nawet w najmniejszej sprawie, a wszystko, co należało do mnie, dawałem im. Ich synowie byli moimi synami, a synowie moi jakby sługami ich. Ich życie było moim życiem i wszelkie ich cierpienie moim.

(82) Każda ich choroba była moja słabością, ziemia moja była ich ziemią, ich życzenie moim życze­niem. I nie wynosiłem się ponad nich ani pyszniłem z powodu czci, jaką cieszyłem się w świecie, ale byłem pośród nich jako jeden z najmniejszych.

(83) Jeśli więc i wy, dzieci moje, postępować będziecie według przykazań Pana, wte­dy was wywyższy i pobłogosławi dobrami na wieki.

(84) A jeśliby ktoś chciał wyrządzić wam zło, wspaniałomyślnie módlcie się za niego, a od wszelkiego zła Pan was wybawi.

(85) Oto widzicie, że dzięki cierpliwości córkę mego pana wziąłem za żonę, a wraz nią otrzymałem sto talentów złota, ponieważ Pan mi je dał, aby mi służyły.

(86) Obdarzył mnie również piękną urodą, jak piękno kwiatu ponad piękno Izraela.

(87) Zachował mnie aż do starości silnym i pięknym, ponieważ we wszystkim podobny byłem do Jakuba.

(88) Posłuchajcie, dzieci moje, również o widzeniach sennych, które miałem. Dwa­naście jeleni pasło się, a dziewięć zostało odłączonych i rozproszonych po całej ziemi.

(89) Podobnie stało się z pozostałymi trzema. I zobaczyłem, że z Judy narodziła się Dziewica mająca szatę z bisioru. Z niej pojawił się Baranek bez skazy, a po lewej Jego stronię jakby lew.

(90) I wszystkie dzikie zwierzęta uderzyły na niego, ale zwyciężył je Baranek, zniszczył je i zostały zdeptane. I radowali się Nim aniołowie, ludzie i cała ziemia.

(91) Wszystko to spełni się w swoim czasie, w ostatnich dniach. Wy zaś, dzieci moje, strzeżcie przyka­zań Pana i szanujcie Judę i Lewiego, ponieważ z nich powstanie dla was Baranek Boga ofiarujący łaskawie zbawienie wszystkim narodom oraz Izraelowi.

(92) Królestwo Jego jest królestwem wiecznym, które nie przeminie. Moje zaś królestwo zakończy się pośród was, jak szałas pośród winnicy; wraz z zakończeniem żniw nie będzie go już więcej.

(93) Wiem, że po mojej śmierci Egipcjanie będą was uciskać, ale Bóg pomści was i wprowadzi do obietnicy waszych ojców. Ale zabierzcie moje kości z sobą. Gdy za­bierzecie je z sobą, Pan będzie dla was światłem, zaś Beliar ciemnością dla Egipcjan.

(94) Również Zelfę, matkę waszą, zabierzcie i pochowajcie blisko Balli w pobliżu hipodromu, obok Rachel”.

(95) To powiedziawszy wyprostował nogi i zasnął snem wiecznym.

(96) I żałowali go wszyscy w Izraelu, również cały Egipt ogarnięty był wielkim smutkiem. Albowiem również Egipcjanom okazywał współczucie jak swym własnym członkom i czynił dobrze wspierając w każdym dziele radą i czynem.

 

Rozdział 12 (Testament Beniamina ) Ben 1 / Pat 12

Testament Beniamina, dwunastego syna Jakuba i Racheli, o prawym myśleniu.

(1) Odpis slow Beniamina, które przekazał swym synom przeżywszy sto dwadzieścia lat.

(2) Ucałowawszy ich powiedział: Podobnie jak Izaak urodził się Abrahamowi w set­nym roku jego życia, tak i ja Jakubowi.

(3) Ponieważ Rachel po urodzeniu mnie umarła, nie miałem mleka, Dlatego karmiła mnie Balla, jej służebnica.

(4) Rachel bowiem porodziwszy Józefa przez dwanaście lat była niepłodna. I błagała Pana poszcząc dwanaście dni.

(5) Wtedy poczęła mnie i porodziła. Ojciec nasz bardzo miłował Rachelę i pro­sił Boga, aby mógł zobaczyć z niej dwóch synów.

(6) Z tego powodu zostałem nazwany „synem dni” to jest Beniaminem.

(7) Kiedy przybyłem do Egiptu, Józef, mój brat, rozpoznawszy mnie zapytał; „Co powiedziano ojcu memu, kiedy mnie sprzedali?”

(8) Odpowiedziałem; „Poplamili twoją suknię krwią i postawszy rzekli; Zobacz, czy nie jest to suknia syna twego?” Rzecze mi: „Tak jest, bracie.

(9) Gdy bowiem zabrali mnie Izmaelici, jeden z nich zdarłszy ze mnie szatę, dal mi przepaskę na biodra i uderzywszy kazał biec.

(10) Kiedy oddali! się, aby ukryć moją suknię, napadł na niego lew i rozdarł. Wtedy jego towarzysze przestra­szywszy się, sprzedali mnie innym”.

(11) Wy przeto, dzieci moje, miłujcie Pana Boga niebios i zachowujcie Jego przykaza­nia naśladując szlachetnego i świętego męża Józefa.

(12) Niech wasze myśli kierują się ku dobremu, jak to zobaczyliście u mnie. Ten, którego myślenie jest szlachetne, wszystko ogląda we właściwym świetle.

(13) Lękajcie się Pana i miłujcie bliźniego; a jeśli nawet du­chy Beliara kierować będą na was wszelką złość ucisku, nie zapanuje nad wami, podob­nie jak nie zapanowała nad Józefem bratem moim.

(14) Jakże wielu ludzi pragnęło go zgła­dzić, ale Pan go osłonił. Kto bowiem boi się Boga i miłuje swego bliźniego, nie może być zraniony przez ducha Beliara w powietrzu, jako że osłoniony jest bojaźnią Bożą.

(15) Także zasadzki ludzi i zwierząt nie mogą mu szkodzić, ponieważ wspomagany jest przez miłość Pana, jaką żywi względem bliźniego, Tak też Józef prosił ojca naszego Jakuba o wstawiennictwo za braci naszych, aby Pan nie policzył im, jeśliby coś złego zamierzy­li przeciw niemu.

(16) Wtedy Jakub zawołał: „O synu, Józefie, przezwyciężyłeś serce Jaku­ba, twego ojca”. I objąwszy go przez dwie godziny całował mówiąc: „Na tobie spełni się proroctwo o Baranku Bożym i Zbawicielu świata; niewinny zostanie wydany za bez­bożnych, sam bez grzechu umrze we krwi przymierza za grzeszników dla zbawienia narodów oraz Izraela i zniszczy Beliara oraz tych, którzy mu służą”.

(17) Patrzycie oto, dzieci, na koniec człowieka szlachetnego. Naśladujcie jego wielko­duszność poprzez szlachetne myślenie, abyście i wy otrzymali wieniec chwały.

(18) Czło­wiek szlachetny nie ma zasłony na oczach. Wszystkim okazuje miłosierdzie, nawet gdy­by byli grzesznikami, nawet gdyby zamierzali zło przeciw niemu.

(19) Postępujący szlachet­nie zwycięża zło, chroniony przez szlachetność. Ludzi sprawiedliwych miłuje jak sie­bie samego.

(20) Jeśli kogoś chwalą, nie zazdrości, jeśli się wzbogaca, nie jest zawistny, jeśli jest dzielny, pochwała.

(21) Tego, kogo uważa za roztropnego, wysławia, ubogiemu okazuje miłosierdzie, z chorym współcierpi, Boga wielbi. Tego, kto boi się Boga, osłania.

(22) Tego, kto Boga miłuje, wspomaga, natomiast tego, kto Boga znieważa, napominając wzywa do nawrócenia. Tego, kto ma ducha dobrego, miłuje jak siebie samego.

(23) Jeśli będziecie myśleć szlachetnie, dzieci, to nawet źli ludzie pozostawać będą z wami w pokoju, zepsuci zawstydziwszy się wobec was skierują się ku dobremu, chciwi zaś nie tylko odstąpią od swej pożądliwości, ale cały owoc swojej chciwości zwrócą uciśnionym.

(24) Jeśli będziecie postępować szlachetnie, wtedy i duchy nieczyste uciekną od was i same nawet dzikie zwierzęta lękając się od was odstąpią.

(25) Jeśli bo­wiem w myśleniu człowieka jest miejsce na szacunek dla szlachetnych czynów, ciem­ność oddala się od niego. Jeśliby ktoś szydził z męża pobożnego, nawróci się.

(26) Czło­wiek pobożny lituje się bowiem nad szydercą i milczy.

(27) A jeśliby ktoś człowieka spra­wiedliwego zdradził i sprawiedliwy zanosząc modlitwy przez krótki czas doznał uniżenią, rychło daleko bardziej zostanie wsławiony, jak to się stało z Józefem, moim bratem,

(28) Nad myśleniem człowieka szlachetnego nie ma władzy duch fałszu Bełiara, po­nieważ anioł pokoju prowadzi jego duszę.

(29) Nie patrzy w smutku na to, co minęło, ani też nie gromadzi bogactw dla rozkoszy. Nie ubóstwia przyjemności, nie zasmuca bliź­niego, nie jest nieumiarkowany w jedzeniu ani nie daje się oszukać unoszeniem oczu.

(30) Pan bowiem jest jego działem. Myślenie szlachetne nie przejmuje się sławą lub niesła­wą u ludzi, wszelkim podstępem i fałszem, nie zna kłótni ani sporów. Pan bowiem miesz­ka w nim, oświeca jego duszę, on zaś raduje się wszystkim w każdym czasie.

(31) Myślenie szlachetne nie ma dwóch języków; błogosławieństwa i złorzeczenia, pychy i szacunku, smutku i wesela, pokoju i zamętu, obłudy i prawdy, ubóstwa i bogactwa, ale dla wszyst­kich pogodne i czyste usposobienie. Nie ma także podwójnego wzroku ani słuchu.

(32) Cokolwiek bowiem czyni albo mówi, albo ogląda, wie, że Pan patrzy w jego duszę. Oczyszcza zatem swe myślenie, aby nie doznać skarcenia ze strony Boga i łudzi.

(33) Nato­miast wszelkie dzieło Bełiara jest dwulicowe i nie ma w nim prostoty.

(34) Dlatego, dzieci moje, strzeżcie się złości Bełiara, ponieważ tym, którzy mu słu­żą, podaje miecz. Miecz ten jest matką siedmiu niegodziwości.

(35) Za sprawą Bełiara poczynają się najpierw w myśleniu. Pierwszą jest zawiść, drugą zagłada, trzecią – ucisk, czwartą – niewola, piątą – niedostatek, szóstą – zamęt, siódmą – opuszczenie.

(36) Z tego powodu Kain siedmioma karami został dotknięty przez Boga. Na każde sto lat Pan zsyłał na niego jedną karę.

(37) Zaczął cierpieć mając dwieście lat, a w dziewięćsetnym roku został uwolniony od udręki ze względu na Abla, swego sprawiedliwego brata.

(38) Przez siedemset lat Kain podlegał karze, Lamech zaś przez siedemdziesiąt razy po siedem lat. Ci bowiem, co podobni są do Kaina w zawiści i nienawiści braterskiej, zawsze taką samą karę będą ponosić.

(39) Wy zaś, dzieci moje, uciekajcie przed złością, zawiścią, nienawiścią braterską, a przylgnijcie do szlachetności i miłości.

(40) Ten, którego myślenie jest prawe i pełne miłości, nie spogląda na kobietę w sposób rozwiązły. W jego sercu nie ma skazy, po­nieważ duch Boży w nim mieszka.

(41) Podobnie jak słońce nie doznaje skażenia posyła­jąc swe promienie na śmieci i brud, ale raczej jedno i drugie osusza oraz uwalnia od przykrego zapachu, tak również czysty umysł pośród nieczystości ziemskich raczej umacnia się niż ulega zepsuciu.

(42) Ze słów Henocha Sprawiedliwego wnoszę, że postępowanie wasze nie będzie szlachetne. Dopuścicie się bowiem rozwiązłości na wzór Sodomy i w większości swej wyginiecie.

(43) W kobietach obudzicie pożądliwość, a królestwo Pana nie utrzyma się pośród was; (Pan) zabierze je wkrótce.

(44) Ale w części spośród was powstanie świąty­nia Boga i stanie się sławna wśród was. Zgromadzi się tam dwanaście pokoleń oraz wszystkie narody.

(45) Wtedy to Najwyższy ześle swoje zbawienie poprzez przyjście Jednorodzonego. Wejdzie On do pierwszej świątyni, ale tam Pan zostanie wyszydzony, znieważony i powieszony na drzewie.

(46) Zasłona świątyni rozerwie się i duch Boga zstąpi na ludy jak rozprzestrzeniający się ogień. Powróciwszy z otchłani wstąpi z zie­mi do nieba.

(47) Poznałem też, że jak bardzo uniżony będzie na ziemi, tak bardzo wynie­siony zostanie w niebie.

(48) Kiedy Józef przebywał w Egipcie, bardzo pragnąłem widzieć jego zewnętrzny wygląd i rysy twarzy. Dzięki modlitwom Jakuba, ojca mego, zobaczyłem go za dnia, na jawie, dokładnie tak jak wyglądał. Oto wiecie, dzieci moje, że umieram.

(49) Czyńcie więc prawdę i sprawiedliwość, każdy wobec bliźniego swego; sprawujcie też wyroki godne zatwierdzenia, a Prawo Pana i przykazania Jego zachowujcie.

(50) W miejsce całego dzie­dzictwa, to tylko wam przekazuję. A i wy przekażcie to dzieciom waszym na wieczne posiadanie.

(51) Tak bowiem czynili Abraham, Izaak i Jakub. Wszystko to przekazali nam w dziedzictwie mówiąc: Zachowujcie przykazania Boga, dopóki Pan nie objawi zba­wienia swego wszystkim narodom.

(52) Wtedy ujrzycie Henocha, Noego, Sema, Abrahama Izaaka i Jakuba powstających po prawicy w radości.

(53) Wtedy i my także powstaniemy każdy w swym pokoleniu wielbiąc Króla niebios, który objawił się na ziemi w postaci człowieka uniżenia.

(54) Ci, co uwierzyli w Niego na ziemi, będą radować się z Nim wspól­nie. Wtedy też wszyscy zmartwychwstaną, jedni do chwały, drudzy ku pohańbieniu.

(55) A Pan osądzi najpierw Izraela z powodu niegodziwości popełnionych wobec Niego, Nie uwierzyli bowiem w Boga przychodzącego w ciele jako Zbawiciela.

(56) Następnie osą­dzi wszystkie narody, które nie uwierzyły w Niego objawiającego się na ziemi. Poprzez wybranych spośród narodów skarci Izraela, jak skarcił Ezawa przez Madianitów, którzy doprowadzili braci swoich do rozwiązłości oraz bałwochwalstwa.

(57) Zostali oddzieleni od Boga przestawszy być dziećmi pośród tych, którzy boją się Boga. Wy natomiast jeśli postępować będziecie w świętości przed obliczem Pana, na nowo zamieszkacie we mnie bezpiecznie.

(58) I cały Izrael zgromadzi się przed Panem.

(59) I już nie będę nazywany wilkiem drapieżnym z powodu waszej drapieżności, ale robotnikiem Pana rozdzielającym żywność tym, co dobrze pracują.

(60) W później­szych czasach z mego potomstwa powstanie umiłowany Pana słuchający na ziemi Jego głosu, który poznaniem nowym oświeci wszystkie narody, który powstanie w Izraelu jak światło poznania dla zbawienia, który jak wilk będzie porywał Izraelo­wi i dawał zgromadzeniu pogan.

(61) Aż do skończenia świata pozostanie w zgromadze­niach narodów i pośród ich przywódców jak piękna melodia na ustach wielu.

(62) W księ­gach świętych będzie zapisany, zarówno jego czyny jak i słowa.

(63) I będzie wybranym przez Boga na wieki. O nim to pouczył mnie Jakub, ojciec mój, mówiąc: „On wypełni, czego zabrakło twemu pokoleniu”.

(64) Kiedy dokończył tych słów, powiedział: „Nakazuje wam, dzieci moje, zabierz­cie kości moje z Egiptu i pochowajcie mnie w Hebronie, w pobliżu mych ojców”.

(65) I umarł Beniamin w sto dwudziestym piątym roku życia, w pięknej starości.

(66) I złożo­no go do trumny. A w dziewięćdziesiątyin pierwszym roku przed wyjściem synów Izraela z Egiptu oni sami oraz ich bracia zabrali kości swych ojców po kryjomu na oznaczone miejsce w Kanaan i pogrzebali je w Hebronie u stóp ich ojców.

(67) I powróci­li z ziemi Kanaan i mieszkali w Egipcie aż do dnia ich wyjścia z Egiptu.


 

 

http://summascriptura.thebookofenoch.info/html/T12P_RHC.html

The Testaments of the Twelve Patriarchs.

The Testaments of the Twelve Patriarchs


I.— The Testament of Reuben Concerning Thoughts.1. The copy of the Testament of Reuben, what things he charged his sons before he died in the hundred and twenty-fifth year of his life. When he was sick two years after the death of Joseph, his sons and his sons’ sons were gathered together to visit him. And he said to them, My children, I am dying, and go the way of my fathers. And when he saw there Judah and Gad and Asher, his brethren, he said to them, Raise me up, my brethren, that I may tell to my brethren and to my children what things I have hidden in my heart, for from henceforth my strength fails me. And he arose and kissed them, and said, weeping: Hear, my brethren, give ear to Reuben your father, what things I command you. And, behold, I call to witness against you this day the God of heaven, that you walk not in the ignorance of youth and fornication wherein I ran greedily, and I defiled the bed of Jacob my father. For I tell you that He smote me with a sore plague in my loins for seven months; and had not Jacob our father prayed for me to the Lord, surely the Lord would have destroyed me. For I was thirty years old when I did this evil in the sight of the Lord, and for seven months I was sick even unto death; and I repented for seven years in the set purpose of my soul before the Lord. Wine and strong drink I drank not, and flesh entered not into my mouth, and I tasted not pleasant food, mourning over my sin, for it was great. And it shall not so be done in Israel.

2. And now hear me, my children, what things I saw in my repentance concerning the seven spirits of error. Seven spirits are given against man from Beliar, and they are chief of the works of youth; and seven spirits are given to him at his creation, that in them should be done every work of man. The first (1) spirit is of life, with which man’s whole being is created. The second (2) spirit is of sight, with which arises desire. The third (3) spirit is of hearing, with which comes teaching. The fourth (4) spirit is of smelling, with which taste is given to draw air and breath. The fifth (5) spirit is of speech, with which comes knowledge. The sixth (6) spirit is of taste, with which comes the eating of meats and drinks; and by them strength is produced, for in food is the foundation of strength. The seventh (7) spirit is of begetting and sexual intercourse, with which through love of pleasure sin also enters in: wherefore it is the last in order of creation, and the first of youth, because it is filled with ignorance, which leads the young as a blind man to a pit, and as cattle to a precipice.

3. Besides all these, there is an eighth (8) spirit of sleep, with which is created entrancement of man’s nature, and the image of death. With these spirits are mingled the spirits of error. The first (1), the spirit of fornication, dwells in the nature and in the senses; the second (2) spirit of insatiateness in the belly; the third (3) spirit of fighting in the liver and the gall. The fourth (4) is the spirit of fawning and trickery, that through over-officiousness a man may be fair in seeming. The fifth (5) is the spirit of arrogance, that a man may be stirred up and become high-minded. The sixth (6) is the spirit of lying, in perdition and in jealousy to feign words, and to conceal words from kindred and friends. The seventh (7) is the spirit of injustice, with which are theft and pilferings, that a man may work the desire of his heart; for injustice works together with the other spirits by means of craft. Besides all these, the spirit of sleep, the eighth (8) spirit, is conjoined with error and fantasy. And so perishes every young man, darkening his mind from the truth, and not understanding the law of God, nor obeying the admonitions of his fathers, as befell me also in my youth.

And now, children, love the truth, and it shall preserve you. I counsel you, hear ye Reuben your father. Pay no heed to the sight of a woman, nor yet associate privately with a female under the authority of a husband, nor meddle with affairs of womankind. For had I not seen Bilhah bathing in a covered place, I had not fallen into this great iniquity. For my mind, dwelling on the woman’s nakedness, suffered me not to sleep until I had done the abominable deed. For while Jacob our father was absent with Isaac his father, when we were in Gader, near to Ephratha in Bethlehem, Bilhah was drunk, and lay asleep uncovered in her chamber; and when I went in and beheld her nakedness, I wrought that impiety, and leaving her sleeping I departed. And forthwith an angel of God revealed to my father Jacob concerning my impiety, and he came and mourned over me, and touched her no more.

4. Pay no heed, therefore, to the beauty of women, and muse not upon their doings; but walk in singleness of heart in the fear of the Lord, and be labouring in works, and roaming in study and among your flocks, until the Lord give to you a wife whom He will, that you suffer not as I did. Until my father’s death I had not boldness to look steadfastly into the face of Jacob, or to speak to any of my brethren, because of my reproach; and even until now my conscience afflicts me by reason of my sin. And my father comforted me; for he prayed for me unto the Lord, that the anger of the Lord might pass away from me, even as the Lord showed me. From henceforth, then, I was protected, and I sinned not. Therefore, my children, observe all things whatsoever I command you, and you shall not sin. For fornication is the destruction of the soul, separating it from God, and bringing it near to idols, because it deceives the mind and understanding, and brings down young men into hell before their time. For many has fornication destroyed; because, though a man be old or noble, it makes him a reproach and a laughing-stock with Beliar and the sons of men. For in that Joseph kept himself from every woman, and purged his thoughts from all fornication, he found favour before the Lord and men. For the Egyptian woman did many things unto him, and called for magicians, and offered him love potions, and the purpose of his soul admitted no evil desire. Therefore the God of my fathers delivered him from every visible and hidden death. For if fornication overcome not the mind, neither shall Beliar overcome you.

5. Hurtful are women, my children; because, since they have no power or strength over the man, they act subtly through outward guise how they may draw him to themselves; and whom they cannot overcome by strength, him they overcome by craft. For moreover the angel of God told me concerning them, and taught me that women are overcome by the spirit of fornication more than men, and they devise in their heart against men; and by means of their adornment they deceive first their minds, and instil the poison by the glance of their eye, and then they take them captive by their doings, for a woman cannot overcome a man by force.

Therefore flee fornication, my children, and command your wives and your daughters that they adorn not their heads and their faces; because every woman who acts deceitfully in these things has been reserved to everlasting punishment. For thus they allured the Watchers before the flood; and as these continually beheld them, they fell into desire each of the other, and they conceived the act in their mind, and changed themselves into the shape of men, and appeared to them in their congress with their husbands; and the women, having in their minds desire toward their apparitions, gave birth to giants, for the Watchers appeared to them as reaching even unto heaven.

6. Beware, therefore, of fornication; and if you wish to be pure in your mind, guard your senses against every woman. And command them likewise not to company with men, that they also be pure in their mind. For constant meetings, even though the ungodly deed be not wrought, are to them an irremediable disease, and to us an everlasting reproach of Beliar; for fornication has neither understanding nor godliness in itself, and all jealousy dwells in the desire thereof. Therefore ye will be jealous against the sons of Levi, and will seek to be exalted over them; but you shall not be able, for God will work their avenging, and you shall die by an evil death. For to Levi the Lord gave the sovereignty, and to Judah, and to me also with them, and to Dan and Joseph, that we should be for rulers. Therefore I command you to hearken to Levi, because he shall know the law of the Lord, and shall give ordinances for judgment and sacrifice for all Israel until the completion of the times of Christ, the High Priest whom the Lord has declared. I adjure you by the God of heaven to work truth each one with his neighbour; and draw ye near to Levi in humbleness of heart, that you may receive a blessing from his mouth. For he shall bless Israel; and specially Judah, because him has the Lord chosen to rule over all the peoples. And worship we his Seed, because He shall die for us in wars visible and invisible, and shall be among you an everlasting king.

7. And Reuben died after that he had given command to his sons; and they placed him in a coffin until they bore him up from Egypt, and buried him in Hebron in the double cave where his fathers were.

II.— The Testament of Simeon Concerning Envy.
1. The copy of the words of Simeon, what things he spoke to his sons before he died, in the hundred and twentieth year of his life, in the year in which Joseph died. For they came to visit him when he was sick, and he strengthened himself and sat up and kissed them, and said to them:—

2. Hear, O my children, hear Simeon your father, what things I have in my heart. I was born of Jacob my father, his second son; and my mother Leah called me Simeon, because the Lord heard her prayer. Genesis 29:33 I became strong exceedingly; I shrank from no deed, nor was I afraid of anything. For my heart was hard, and my mind was unmoveable, and my bowels unfeeling: because valour also has been given from the Most High to men in soul and in body. And at that time I was jealous of Joseph because our father loved him; and I set my mind against him to destroy him, because the prince of deceit sent forth the spirit of jealousy and blinded my mind, that I regarded him not as a brother, and spared not Jacob my father. But his God and the God of his fathers sent forth His angel, and delivered him out of my hands. For when I went into Shechem to bring ointment for the flocks, and Reuben to Dotham, where were our necessaries and all our stores, Judah our brother sold him to the Ishmaelites. And when Reuben came he was grieved, for he wished to have restored him safe to his father. But I was angry against Judah in that he let him go away alive, and for five months I continued wrathful against him; but God restrained me, and withheld from me all working of my hands, for my right hand was half withered for seven days. And I knew, my children, that because of Joseph this happened to me, and I repented and wept; and I besought the Lord that He would restore my hand unto me, and that I might be kept from all pollution and envy, and from all folly. For I knew that I had devised an evil deed before the Lord and Jacob my father, on account of Joseph my brother, in that I envied him.

3. And now, children, take heed of the spirit of deceit and of envy. For envy rules over the whole mind of a man, and suffers him neither to eat, nor to drink, nor to do any good thing: it ever suggests to him to destroy him that he envies; and he that is envied ever flourishes, but he that envies fades away. Two years of days I afflicted my soul with fasting in the fear of the Lord, and I learned that deliverance from envy comes by the fear of God. If a man flee to the Lord, the evil spirit runs away from him, and his mind becomes easy. And henceforward he sympathizes with him whom he envied, and condemns not those who love him, and so ceases from his envy.

4. And my father asked concerning me, because he saw that I was sad; and I said, I am pained in my liver. For I mourned more than they all, because I was guilty of the selling of Joseph. And when we went down into Egypt, and he bound me as a spy, I knew that I was suffering justly, and I grieved not. Now Joseph was a good man, and had the Spirit of God within him: compassionate and pitiful, he bore not malice against me; nay, he loved me even as the rest of his brothers. Take heed, therefore, my children, of all jealousy and envy, and walk in singleness of soul and with good heart, keeping in mind the brother of your father, that God may give to you also grace and glory, and blessing upon your heads, even as you saw in him. All his days he reproached us not concerning this thing, but loved us as his own soul, and beyond his own sons; and he glorified us, and gave riches, and cattle, and fruits freely to us all. Then also, my beloved children, love each one his brother with a good heart, and remove from you the spirit of envy, for this makes savage the soul and destroys the body; it turns his purposes into anger and war, and stirs up unto blood, and leads the mind into frenzy, and suffers not prudence to act in men: moreover, it takes away sleep, and causes tumult to the soul and trembling to the body. For even in sleep some malicious jealousy, deluding him, gnaws at his soul, and with wicked spirits disturbs it, and causes the body to be troubled, and the mind to awake from sleep in confusion; and as though having a wicked and poisonous spirit, so appears it to men.

5. Therefore was Joseph fair in appearance, and goodly to look upon, because there dwelt not in him any wickedness; for in trouble of the spirit the face declares it. And now, my children, make your hearts good before the Lord, and your ways straight before men, and you shall find grace before God and men. And take heed not to commit fornication, for fornication is mother of all evils, separating from God, and bringing near to Beliar. For I have seen it inscribed in the writing of Enoch that your sons shall with you be corrupted in fornication, and shall do wrong against Levi with the sword. But they shall not prevail against Levi, for he shall wage the war of the Lord, and shall conquer all your hosts; and there shall be a few divided in Levi and Judah, and there shall be none of you for sovereignty, even as also my father Jacob prophesied in his blessings.

6. Behold, I have foretold you all things, that I may be clear from the sin of your souls. Now, if you remove from you your envy, and all your stiffneckedness, as a rose shall my bones flourish in Israel, and as a lily my flesh in Jacob, and my odour shall be as the odour of Libanus; and as cedars shall holy ones be multiplied from me for ever, and their branches shall stretch afar off. Then shall perish the seed of Canaan, and a remnant shall not be to Amalek, and all the Cappadocians shall perish, and all the Hittites shall be utterly destroyed. Then shall fail the land of Ham, and every people shall perish. Then shall all the earth rest from trouble, and all the world under heaven from war. Then shall Shem be glorified, because the Lord God, the Mighty One of Israel, shall appear upon earth as man, and saved by Him Adam. Then shall all the spirits of deceit be given to be trampled under foot, and men shall rule over the wicked spirits. Then will I arise in joy, and will bless the Most High because of His marvellous works, because God has taken a body and eaten with men and saved men.

7. And now, my children, obey Levi, and in Judah shall you be redeemed: and be not lifted up against these two tribes, for from them shall arise to you the salvation of God. For the Lord shall raise up from Levi as it were a Priest, and from Judah as it were a King, God and man. So shall He save all the Gentiles and the race of Israel. Therefore I command you all things, in order that you also may command your children, that they may observe them throughout their generations.

8. And Simeon made an end of commanding his sons, and slept with his fathers, being an hundred and twenty years old. And they laid him in a coffin of incorruptible wood, to take up his bones to Hebron. And they carried them up in a war of the Egyptians secretly: for the bones of Joseph the Egyptians guarded in the treasure-house of the palace; for the sorcerers told them that at the departure of the bones of Joseph there should be throughout the whole of Egypt darkness and gloom, and an exceeding great plague to the Egyptians, so that even with a lamp a man should not recognise his brother.

9. And the sons of Simeon bewailed their father according to the law of mourning, and they were in Egypt until the day of their departure from Egypt by the hand of Moses.

III.— The Testament of Levi Concerning the Priesthood and Arrogance.
1. The copy of the words of Levi, what things he appointed to his sons, according to all that they should do, and what things should befall them until the day of judgment. He was in sound health when he called them to him, for it had been shown to him that he should die. And when they were gathered together he said to them:—

2. I Levi was conceived in Haran and born there, and after that I came with my father to Shechem. And I was young, about twenty years of age, when with Simeon I wrought the vengeance on Hamor for our sister Dinah. And when we were feeding our flocks in Abel-Maul, a spirit of understanding of the Lord came upon me, and I saw all men corrupting their way, and that unrighteousness had built to itself walls, and iniquity sat upon towers; and I grieved for the race of men, and I prayed to the Lord that I might be saved. Then there fell upon me a sleep, and I beheld a high mountain: this is the mountain of Aspis in Abel-Maul. And behold, the heavens were opened, and an angel of God said to me, Levi, enter. And I entered from the first heaven into the second, and I saw there water hanging between the one and the other. And I saw a third heaven far brighter than those two, for there was in it a height without bounds. And I said to the angel, Wherefore is this? And the angel said to me, Marvel not at these, for you shall see four other heavens brighter than these, and without comparison, when you shall have ascended thither: because you shall stand near the Lord, and shall be His minister, and shall declare His mysteries to men, and shall proclaim concerning Him who shall redeem Israel; Luke 24:21 and by you and Judah shall the Lord appear among men, saving in them every race of men; and of the portion of the Lord shall be your life, and He shall be your field and vineyard, fruits, gold, silver.

3. Hear, then, concerning the seven heavens. The lowest is for this cause more gloomy, in that it is near all the iniquities of men. The second has fire, snow, ice, ready for the day of the ordinance of the Lord, in the righteous judgment of God: in it are all the spirits of the retributions for vengeance on the wicked. In the third are the hosts of the armies which are ordained for the day of judgment, to work vengeance on the spirits of deceit and of Beliar. And the heavens up to the fourth above these are holy, for in the highest of all dwells the Great Glory, in the holy of holies, far above all holiness. In the heaven next to it are the angels of the presence of the Lord, who minister and make propitiation to the Lord for all the ignorances of the righteous; and they offer to the Lord a reasonable sweet-smelling savour, and a bloodless offering. And in the heaven below this are the angels who bear the answers to the angels of the presence of the Lord. And in the heaven next to this are thrones, dominions, in which hymns are ever offered to God. Therefore, whenever the Lord looks upon us, all of us are shaken; yea, the heavens, and the earth, and the abysses, are shaken at the presence of His majesty; but the sons of men, regarding not these things, sin, and provoke the Most High.

4. Now, therefore, know that the Lord will execute judgment upon the sons of men; because when the rocks are rent, and the sun quenched, and the waters dried up, and the fire trembling, and all creation troubled, and the invisible spirits melting away, and the grave spoiled in the suffering of the Most High, men unbelieving will abide in their iniquity, therefore with punishment shall they be judged. Therefore the Most High has heard your prayer, to separate you from iniquity, and that you should become to Him a son, and a servant, and a minister of His presence. A shining light of knowledge shall you shine in Jacob, and as the sun shall you be to all the seed of Israel. And a blessing shall be given to you, and to all your seed, until the Lord shall visit all the heathen in the tender mercies of His Son, even for ever. Nevertheless your sons shall lay hands upon Him to crucify Him; and therefore have counsel and understanding been given you, that you might instruct your sons concerning Him, because he that blesses Him shall be blessed, but they that curse Him shall perish.

5. And the angel opened to me the gates of heaven, and I saw the holy temple, and the Most High upon a throne of glory. And He said to me, Levi, I have given you the blessings of the priesthood until that I shall come and sojourn in the midst of Israel. Then the angel brought me to the earth, and gave me a shield and a sword, and said, Work vengeance on Shechem because of Dinah, and I will be with you, because the Lord has sent me. And I destroyed at that time the sons of Hamor, as it is written in the heavenly tablets. And I said to Him, I pray You, O Lord, tell me Your name, that I may call upon You in a day of tribulation. And He said, I am the angel who intercedes for the race of Israel, that He smite them not utterly, because every evil spirit attacks it. And after these things I was as it were awaked, and blessed the Most High, and the angel that intercedes for the race of Israel, and for all the righteous.

6. And when I came to my father I found a brazen shield; wherefore also the name of the mountain is Aspis, which is near Gebal, on the right side of Abila; and I kept these words in my heart. I took counsel with my father, and with Reuben my brother, that he should bid the sons of Hamor that they should be circumcised; for I was jealous because of the abomination which they had wrought in Israel. And I slew Shechem at the first, and Simeon slew Hamor. And after this our brethren came and smote the city with the edge of the sword; and our father heard it and was angry, and he was grieved in that they had received the circumcision, and after that had been put to death, and in his blessings he dealt otherwise with us. For we sinned because we had done this thing against his will, and he was sick upon that day. But I knew that the sentence of God was for evil upon Shechem; for they sought to do to Sarah as they did to Dinah our sister, and the Lord hindered them. And so they persecuted Abraham our father when he was a stranger, and they harried his flocks when they were multiplied upon him; and Jeblae his servant, born in his house, they shamefully handled. And thus they did to all strangers, taking away their wives by force, and the men themselves driving into exile. But the wrath of the Lord came suddenly upon them to the uttermost.

7. And I said to my father, Be not angry, sir, because by you will the Lord bring to nought the Canaanites, and will give their land to you, and to your seed after you. For from this day forward shall Shechem be called a city of them that are without understanding; for as a man mocks at a fool, so did we mock them, because they wrought folly in Israel to defile our sister. And we took our sister from thence, and departed, and came to Bethel.

8. And there I saw a thing again even as the former, after we had passed seventy days. And I saw seven men in white raiment saying to me, Arise, put on the robe of the priesthood, and the crown of righteousness, and the breastplate of understanding, and the garment of truth, and the diadem of faith, and the tiara of miracle, and the ephod of prophecy. And each one of them bearing each of these things put them on me, and said, From henceforth become a priest of the Lord, you and your seed for ever. And the first anointed me with holy oil, and gave to me the rod of judgment. The second washed me with pure water, and fed me with bread and wine, the most holy things, and clad me with a holy and glorious robe. The third clothed me with a linen vestment like to an ephod. The fourth put round me a girdle like purple. The fifth gave to me a branch of rich olive. The sixth placed a crown on my head. The seventh placed on my head a diadem of priesthood, and filled my hands with incense, so that I served as a priest to the Lord. And they said to me, Levi, your seed shall be divided into three branches, for a sign of the glory of the Lord who is to come; and first shall he be that has been faithful; no portion shall be greater than his. The second shall be in the priesthood. The third— a new name shall be called over Him, because He shall arise as King from Judah, and shall establish a new priesthood, after the fashion of the Gentiles, to all the Gentiles. And His appearing shall be unutterable, as of an exalted prophet of the seed of Abraham our father. Every desirable thing in Israel shall be for you and for your seed, and everything fair to look upon shall you eat, and the table of the Lord shall your seed apportion, and some of them shall be high priests, and judges, and scribes; for by their mouth shall the holy place be guarded. And when I awoke, I understood that this thing was like the former. And I hid this also in my heart, and told it not to any man upon the earth.

9. And after two days I and Judah went up to Isaac after our father; and the father of my father blessed me according to all the words of the visions which I had seen: and he would not come with us to Bethel. And when we came to Bethel, my father Jacob saw in a vision concerning me, that I should be to them for a priest unto the Lord; and he rose up early in the morning, and paid tithes of all to the Lord through me. And we came to Hebron to dwell there, and Isaac called me continually to put me in remembrance of the law of the Lord, even as the angel of God showed to me. And he taught me the law of the priesthood, of sacrifices, whole burnt-offerings, first-fruits, free-will offerings, thank-offerings. And each day he was instructing me, and was busied for me before the Lord. And he said to me, Take heed, my child, of the spirit of fornication; for this shall continue, and shall by your seed pollute the holy things. Take therefore to yourself, while yet you are young, a wife, not having blemish, nor yet polluted, nor of the race of the Philistines or Gentiles. And before entering into the holy place, bathe; and when you offer the sacrifice, wash; and again when you finish the sacrifice, wash. Of twelve trees ever having leaves, offer up the fruits to the Lord, as also Abraham taught me; and of every clean beast and clean bird offer a sacrifice to the Lord, and of every firstling and of wine offer first-fruits; and every sacrifice you shall salt with salt.

10. Now, therefore, observe whatsoever I command you, children; for whatsoever things I have heard from my fathers I have made known to you. I am clear from all your ungodliness and transgression which you will do in the end of the ages against the Saviour of the world, acting ungodly, deceiving Israel, and raising up against it great evils from the Lord. And ye will deal lawlessly with Israel, so that Jerusalem shall not endure your wickedness; but the veil of the temple shall be rent, so as not to cover your shame. And you shall be scattered as captives among the heathen, and shall be for a reproach and for a curse, and for a trampling under foot. For the house which the Lord shall choose shall be called Jerusalem, as is contained in the boo of Enoch the righteous.

11. Therefore, when I took a wife I was twenty-eight years old, and her name was Melcha. And she conceived and bare a son, and she called his name Gersham, for we were sojourners in our land: for Gersham is interpreted sojourning. And I saw concerning him that he would not be in the first rank. And Kohath was born in my thirty-fifth year, towards the east. And I saw in a vision that he was standing on high in the midst of all the congregation. Therefore I called his name Kohath, which means, beginning of majesty and instruction. And thirdly, she bare to me Merari, in the fortieth year of my life; and since his mother bare him with difficulty, she called him Merari, which means my bitterness, because he also died. And Jochebed was born in my sixty-fourth year, in Egypt, for I was renowned then in the midst of my brethren.

12. And Gersham took a wife, and she bare to him Lomni and Semei. And the sons of Kohath, Ambram, Isaar, Chebro, and Ozel. And the sons of Merari, Mooli and Homusi. And in my ninety-fourth year Ambram took Jochebed my daughter to him to wife, for they were born in one day, he and my daughter. Eight years old was I when I went into the land of Canaan, and eighteen years when I slew Shechem, and at nineteen years I became priest, and at twenty-eight years I took a wife, and at forty years I went into Egypt. And behold, you are my children, my children even of a third generation. In my hundred and eighteenth year Joseph died.

13. And now, my children, I command you that you fear our Lord with your whole heart, and walk in simplicity according to all His law. And do ye also teach your children learning, that they may have understanding in all their life, reading unceasingly the law of God; for every one who shall know the law of God shall be honoured, and shall not be a stranger wheresoever he goes. Yea, many friends shall he gain more than his forefathers; and many men shall desire to serve him, and to hear the law from his mouth. Work righteousness, my children, upon the earth, that you may find treasure in the heavens, and sow good things in your souls, that you may find them in your life. For if you sow evil things, you shall reap all trouble and affliction. Get wisdom in the fear of God with diligence; for though there shall be a leading into captivity, and cities be destroyed, and lands and gold and silver and every possession shall perish, the wisdom of the wise none can take away, save the blindness of ungodliness and the palsy of sin: for even among his enemies shall it be to him glorious, and in a strange country a home, and in the midst of foes shall it be found a friend. If a man teach these things and do them, he shall be enthroned with kings, as was also Joseph our brother.

14. And now, my children, I have learned from the writing of Enoch that at the last ye will deal ungodly, laying your hands upon the Lord in all malice; and your brethren shall be ashamed because of you, and to all the Gentiles shall it become a mocking. For our father Israel shall be pure from the ungodliness of the chief priests who shall lay their hands upon the Saviour of the world. Pure is the heaven above the earth, and you are the lights of the heaven as the sun and the moon. What shall all the Gentiles do if you be darkened in ungodliness? So shall you bring a curse upon our race for whom came the light of the world, which was given among you for the lighting up of every man. Him will you desire to slay, teaching commandments contrary to the ordinances of God. The offerings of the Lord will you rob, and from His portion will you steal; and before ye sacrifice to the Lord, you will take the choicest parts, in despitefulness eating them with harlots. Amid excesses will you teach the commandments of the Lord, the women that have husbands will you pollute, and the virgins of Jerusalem will you defile; and with harlots and adulteresses will you be joined. The daughters of the Gentiles will you take for wives, purifying them with an unlawful purification; and your union shall be like Sodom and Gomorrha in ungodliness. And ye will be puffed up because of the priesthood lifting yourselves up against men. And not only so, but being puffed up also against the commands of God, you will scoff at the holy things, mocking in despitefulness.

15. Therefore the temple which the Lord shall choose shall be desolate in uncleanness, and you shall be captives throughout all nations, and you shall be an abomination among them, and you shall receive reproach and everlasting shame from the righteous judgment of God; and all who see you shall flee from you. And were it not for Abraham, Isaac, and Jacob our fathers, not one from my seed should be left upon the earth.

16. And now I have learned in the boo of Enoch that for seventy weeks will you go astray, and will profane the priesthood, and pollute the sacrifices, and corrupt the law, and set at nought the words of the prophets. In perverseness ye will persecute righteous men, and hate the godly; the words of the faithful will you abhor, and the man who renews the law in the power of the Most High will you call a deceiver; and at last, as you suppose, you will slay Him, not understanding His resurrection, wickedly taking upon your own heads the innocent blood. Because of Him shall your holy places be desolate, polluted even to the ground, and you shall have no place that is clean; but you shall be among the Gentiles a curse and a dispersion, until He shall again look upon you, and in pity shall take you to Himself through faith and water.

17. And because you have heard concerning the seventy weeks, hear also concerning the priesthood; for in each jubilee there shall be a priesthood. In the first jubilee, the first who is anointed into the priesthood shall be great, and shall speak to God as to a Father; and his priesthood shall be filled with the fear of the Lord, and in the day of his gladness shall he arise for the salvation of the world. In the second jubilee, he that is anointed shall be conceived in the sorrow of beloved ones; and his priesthood shall be honoured, and shall be glorified among all. And the third priest shall be held fast in sorrow; and the fourth shall be in grief, because unrighteousness shall be laid upon him exceedingly, and all Israel shall hate each one his neighbour. The fifth shall be held fast in darkness, likewise also the sixth and the seventh. And in the seventh there shall be such pollution as I am not able to express, before the Lord and men, for they shall know it who do these things. Therefore shall they be in captivity and for a prey, and their land and their substance shall be destroyed. And in the fifth week they shall return into their desolate country, and shall renew the house of the Lord. And in the seventh week shall come the priests, worshippers of idols, contentious, lovers of money, proud, lawless, lascivious, abusers of children and beasts.

18. And after their punishment shall have come from the Lord, then will the Lord raise up to the priesthood a new Priest, to whom all the words of the Lord shall be revealed; and He shall execute a judgment of truth upon the earth, in the fulness of days. And His star shall arise in heaven, as a king shedding forth the light of knowledge in the sunshine of day, and He shall be magnified in the world until His ascension. He shall shine forth as the sun in the earth, and shall drive away all darkness from the world under heaven, and there shall be peace in all the earth. The heavens shall rejoice in His days, and the earth shall be glad, and the clouds shall be joyful, and the knowledge of the Lord shall be poured forth upon the earth, as the water of seas; and the angels of the glory of the presence of the Lord shall be glad in Him. The heavens shall be opened, and from the temple of glory shall the sanctification come upon Him with the Father’s voice, as from Abraham the father of Isaac. And the glory of the Most High shall be uttered over Him, and the spirit of understanding and of sanctification shall rest upon Him in the water. He shall give the majesty of the Lord to His sons in truth for evermore; and there shall none succeed Him for all generations, even for ever. And in His priesthood shall all sin come to an end, and the lawless shall rest from evil, and the just shall rest in Him. And He shall open the gates of paradise, and shall remove the threatening sword against Adam; and He shall give to His saints to eat from the tree of life, and the spirit of holiness shall be on them. And Beliar shall be bound by Him, and He shall give power to His children to tread upon the evil spirits. And the Lord shall rejoice in His children, and the Lord shall be well pleased in His beloved for ever. Then shall Abraham and Isaac and Jacob be joyful, and I will be glad, and all the saints shall put on gladness.

19. And now, my children, you have heard all; choose therefore for yourselves either the darkness or the light, either the law of the Lord or the works of Beliar. And we answered our father, saying, Before the Lord will we walk according to His law. And our father said, The Lord is witness, and His angels are witnesses, and I am witness, and you are witnesses, concerning the word of your mouth. And we said, We are witnesses. And thus Levi ceased giving charge to his sons; and he stretched out his feet, and was gathered to his fathers, after he had lived a hundred and thirty-seven years. And they laid him in a coffin, and afterwards they buried him in Hebron, by the side of Abraham, and Isaac, and Jacob.

IV.— The Testament of Judah Concerning Fortitude, and Love of Money, and Fornication.
1. The copy of the words of Judah, what things he spoke to his sons before he died. They gathered themselves together, and came to him, and he said to them: I was the fourth son born to my father, and my mother called me Judah, saying, I give thanks to the Lord, because He has given to me even a fourth son. I was swift and active in my youth, and obedient to my father in everything. And I honoured my mother and my mother’s sister. And it came to pass, when I became a man, that my father Jacob prayed over me, saying, You shall be a king, and prosperous in all things.

2. And the Lord showed me favour in all my works both in the field and at home. When I saw that I could run with the hind, then I caught it, and prepared meat for my father. I seized upon the roes in the chase, and all that was in the plains I outran. A wild mare I outran, and I caught it and tamed it; and I slew a lion, and plucked a kid out of its mouth. I took a bear by its paw, and rolled it over a cliff; and if any beast turned upon me, I rent it like a dog. I encountered the wild boar, and overtaking it in the chase, I tore it. A leopard in Hebron leaped upon the dog, and I caught it by the tail, and flung it from me, and it was dashed to pieces in the coasts of Gaza. A wild ox feeding in the field I seized by the horns; and whirling it round and stunning it, I cast it from me, and slew it.

3. And when the two kings of the Canaanites came in warlike array against our flocks, and much people with them, I by myself rushed upon King Sur and seized him; and I beat him upon the legs, and dragged him down, and so I slew him. And the other king, Taphue, I slew as he sat upon his horse, and so I scattered all the people. Achor the king, a man of giant stature, hurling darts before and behind as he sat on horseback, I slew; for I hurled a stone of sixty pounds weight, and cast it upon his horse, and killed him. And I fought with Achor for two hours, and I killed him; and I clave his shield into two parts, and I chopped off his feet. And as I stripped off his breastplate, behold, eight men his companions began to fight with me. I wound round therefore my garment in my hand; and I slang stones at them, and killed four of them, and the rest fled. And Jacob my father slew Beelisa, king of all the kings, a giant in strength, twelve cubits high; and fear fell upon them, and they ceased from making war with us. Therefore my father had no care in the wars when I was among my brethren. For he saw in a vision concerning me, that an angel of might followed me everywhere, that I should not be overcome.

4. And in the south there befell us a greater war than that in Shechem; and I joined in battle array with my brethren, and pursued a thousand men, and slew of them two hundred men and four kings. And I went up against them upon the wall, and two other kings I slew; and so we freed Hebron, and took all the captives of the kings.

5. On the next day we departed to Areta, a city strong and walled and inaccessible, threatening us with death. Therefore I and Gad approached on the east side of the city, and Reuben and Levi on the west and south. And they that were upon the wall, thinking that we were alone, charged down upon us; and so our brethren secretly climbed up the wall on both sides by ladders, and entered into the city, while the men knew it not. And we took it with the edge of the sword; and those who had taken refuge in the tower—we set fire to the tower, and took both it and them. And as we were departing the men of Thaffu set upon our captives, and we took it with our sons, and fought with them even to Thaffu; and we slew them, and burnt their city, and spoiled all the things that were therein.

6. And when I was at the waters of Chuzeba, the men of Jobel came against us to battle, and we fought with them; and their allies from Selom we slew, and we allowed them no means of escaping, and of coming against us. And the men of Machir came upon us on the fifth day, to carry away our captives; and we attacked them, and overcame them in fierce battle: for they were a host and mighty in themselves, and we slew them before they had gone up the ascent of the hill. And when we came to their city, their women rolled upon us stones from the brow of the hill on which the city stood. And I and Simeon hid ourselves behind the town, and seized upon the heights, and utterly destroyed the whole city.

7. And the next day it was told us that the cities of the two kings with a great host were coming against us. I therefore and Dan feigned ourselves to be Amorites, and went as allies into their city. And in the depth of night our brethren came, and we opened to them the gates; and we destroyed all the men and their substance, and we took for a prey all that was theirs, and their three walls we cast down. And we drew near to Thamna, where was all the refuge of the hostile kings. Then having received hurt I was angry, and charged upon them to the brow of the hill; and they slang at me with stones and darts; and had not Dan my brother aided me, they would have been able to slay me. We came upon them therefore with wrath, and they all fled; and passing by another way, they besought my father, and he made peace with them, and we did to them no hurt, but made a truce with them, and restored to them all the captives. And I built Thamna, and my father built Rhambael. I was twenty years old when this war befell, and the Canaanites feared me and my brethren.

8. Moreover, I had much cattle, and I had for the chief of my herdsmen Iran Genesis 38:1 the Adullamite. And when I went to him I saw Barsan, king of Adullam, and he made us a feast; and he entreated me, and gave me his daughter Bathshua to wife. She bare me Er, and Onan, and Shelah; and the two of them the Lord smote that they died childless: for Shelah lived, and his children are you.

9. Eighteen years we abode at peace, our father and we, with his brother Esau, and his sons with us, after that we came from Mesopotamia, from Laban. And when eighteen years were fulfilled, in the fortieth year of my life, Esau, the brother of my father, came upon us with much people and strong; and he fell by the bow of Jacob, and was taken up dead in Mount Seir: even as he went above Iramna was he slain. And we pursued after the sons of Esau. Now they had a city with walls of iron and gates of brass; and we could not enter into it, and we encamped around, and besieged them. And when they opened not to us after twenty days, I set up a ladder in the sight of all, and with my shield upon my head I climbed up, assailed with stones of three talents’ weight; and I climbed up, and slew four who were mighty among them. And the next day Reuben and Gad entered in and slew sixty others. Then they asked from us terms of peace; and being aware of our father’s purpose, we received them as tributaries. And they gave us two hundred cors of wheat, five hundred baths of oil, fifteen hundred measures of wine, until we went down into Egypt.

10. After these things, my son Er took to wife Tamar, from Mesopotamia, a daughter of Aram. Now Er was wicked, and he doubted concerning Tamar, because she was not of the land of Canaan. And on the third day an angel of the Lord smote him in the night, and he had not known her, according to the evil craftiness of his mother, for he did not wish to have children from her. In the days of the wedding-feast I espoused Onan to her; and he also in wickedness knew her not, though he lived with her a year. And when I threatened him, he lay with her, …according to the command of his mother, and he also died in his wickedness. And I wished to give Shelah also to her, but my wife Bathshua suffered it not; for she bore a spite against Tamar, because she was not of the daughters of Canaan, as she herself was.

11. And I knew that the race of Canaan was wicked, but the thoughts of youth blinded my heart. And when I saw her pouring out wine, in the drunkenness of wine was I deceived, and I fell before her. And while I was away, she went and took for Shelah a wife from the land of Caanan. And when I knew what she had done, I cursed her in the anguish of my soul, and she also died in the wickedness of her sons.

12. And after these things, while Tamar was a widow, she heard after two years that I was going up to shear my sheep; then she decked herself in bridal array, and sat over against the city by the gate. For it is a law of the Amorites, that she who is about to marry sit in fornication seven days by the gate. I therefore, being drunk at the waters of Chozeb, recognised her not by reason of wine; and her beauty deceived me, through the fashion of her adorning. And I turned aside to her, and said, I would enter in to you. And she said to me, What will you give me? And I gave her my staff, and my girdle, and my royal crown; and I lay with her, and she conceived. I then, not knowing what she had done, wished to slay her; but she privily sent my pledges, and put me to shame. And when I called her, I heard also the secret words which I spoke when lying with her in my drunkenness; and I could not slay her, because it was from the Lord. For I said, Lest haply she did it in subtlety, and received the pledge from another woman: but I came near her no more till my death, because I had done this abomination in all Israel. Moreover, they who were in the city said that there was no bride in the city, because she came from another place, and sat for awhile in the gate, and she thought that no one knew that I had gone in to her. And after this we came into Egypt to Joseph, because of the famine. Forty and six years old was I, and seventy and three years lived I there.

13. And now, my children, in what things so ever I command you hearken to your father, and keep all my sayings to perform the ordinances of the Lord, and to obey the command of the Lord God. And walk not after your lusts, nor in the thoughts of your imaginations in the haughtiness of your heart; and glory not in the works of the strength of youth, for this also is evil in the eyes of the Lord. For since I also gloried that in wars the face of no woman of goodly form ever deceived me, and upbraided Reuben my brother concerning Bilhah, the wife of my father, the spirits of jealousy and of fornication arrayed themselves within me, until I fell before Bathshua the Canaanite, and Tamar who was espoused to my sons. And I said to my father-in-law, I will counsel with my father, and so will I take your daughter. And he showed me a boundless store of gold in his daughter’s behalf, for he was a king. And he decked her with gold and pearls, and caused her to pour out wine for us at the feast in womanly beauty. And the wine led my eyes astray, and pleasure blinded my heart; and I loved her, and I fell, and transgressed the commandment of the Lord and the commandment of my fathers, and I took her to wife. And the Lord rewarded me according to the thought of my heart, insomuch that I had no joy in her children.

14. And now, my children, be not drunk with wine; for wine turns the mind away from the truth, and kindles in it the passion of lust, and leads the eyes into error. For the spirit of fornication has wine as a minister to give pleasures to the mind; for these two take away the power from a man. For if a man drink wine to drunkenness, he disturbs his mind with filthy thoughts to fornication, and excites his body to carnal union; and if the cause of the desire be present, he works the sin, and is not ashamed. Such is wine, my children; for he who is drunken reverences no man. For, lo, it made me also to err, so that I was not ashamed of the multitude in the city, because before the eyes of all I turned aside unto Tamar, and I worked a great sin, and I uncovered the covering of the shame of my sons. After that I drank wine I reverenced not the commandment of God, and I took a woman of Canaan to wife. Wherefore, my children, he who drinks wine needs discretion; and herein is discretion in drinking wine, that a man should drink as long as he keeps decency; but if he go beyond this bound, the spirit of deceit attacks his mind and works his will; and it makes the drunkard to talk filthily, and to transgress and not to be ashamed, but even to exult in his dishonour, accounting himself to do well.

15. He that commits fornication, and uncovers his nakedness, has become the servant of fornication, and escapes not from the power thereof, even as I also was uncovered. For I gave my staff, that is, the stay of my tribe; and my girdle, that is, my power; and my diadem, that is, the glory of my kingdom. Then I repented for these things, and took no wine or flesh until my old age, nor did I behold any joy. And the angel of God showed me that for ever do women bear rule over king and beggar alike; and from the king they take away his glory, and from the valiant man his strength, and from the beggar even that little which is the stay of his poverty.

16. Observe therefore, my children, moderation in wine; for there are in it four evil spirits— of (1) lust, of (2) wrath, of (3) riot, of (4) filthy lucre. If you drink wine in gladness, with shamefacedness, with the fear of God, you shall live. For if you drink not with shamefacedness, and the fear of God departs from you, then comes drunkenness, and shamelessness steals in. But even if you drink not at all, take heed lest ye sin in words of outrage, and fighting, and slander, and transgression of the commandments of God; so shall you perish before your time. Moreover, wine reveals the mysteries of God and men to aliens, even as I also revealed the commandments of God and the mysteries of Jacob my father to the Canaanitish Bathshua, to whom God forbade to declare them. And wine also is a cause of war and confusion.

17. I charge you, therefore, my children, not to love money, nor to gaze upon the beauty of women; because for the sake of money and beauty I was led astray to Bathshua the Canaanite. For I know that because of these two things shall you who are my race fall into wickedness; for even wise men among my sons shall they mar, and shall cause the kingdom of Judah to be diminished, which the Lord gave me because of my obedience to my father. For I never disobeyed a word of Jacob my father, for all things whatsoever he commanded I did. And Abraham, the father of my father, blessed me that I should be king in Israel, and Isaac further blessed me in like manner. And I know that from me shall the kingdom be established.

18. For I have read also in the books of Enoch the righteous what evils you shall do in the last days. Take heed, therefore, my children, of fornication and the love of money; hearken to Judah your father, for these things do withdraw you from the law of God, and blind the understanding of the soul, and teach arrogance, and suffer not a man to have compassion upon his neighbour: they rob his soul of all goodness, and bind him in toils and troubles, and take away his sleep and devour his flesh, and hinder the sacrifices of God; and he remembers not blessing, and he hearkens not to a prophet when he speaks, and is vexed at the word of godliness. For one who serves two passions contrary to the commandments of God cannot obey God, because they have blinded his soul, and he walks in the day-time as in the night.

19. My children, the love of money leads to idols; because, when led astray through money, men make mention of those who are no gods, and it causes him who has it to fall into madness. For the sake of money I lost my children, and but for the repentance of my flesh, and the humbling of my soul, and the prayers of Jacob my father, I should have died childless. But the God of my fathers, who is pitiful and merciful, pardoned me, because I did it in ignorance. For the prince of deceit blinded me, and I was ignorant as a man and as flesh, being corrupted in sins; and I learned my own weakness while thinking myself unconquerable.

20. Learn therefore, my children, that two spirits wait upon man— the spirit of truth and the spirit of error; and in the midst is the spirit of the understanding of the mind, to which it belongs to turn whithersoever it will. And the works of truth and the works of error are written upon the breast of men, and each one of them the Lord knows. And there is no time at which the works of men can be hid from Him; for on the bones of his breast has he been written down before the Lord. And the spirit of truth testifies all things, and accuses all; and he who sins is burnt up by his own heart, and cannot raise his face unto the Judge.

21. And now, my children, love Levi, that you may abide, and exalt not yourselves against him, lest ye be utterly destroyed. For to me the Lord gave the kingdom, and to him the priesthood, and He set the kingdom beneath the priesthood. To me He gave the things upon the earth; to him the things in the heavens. As the heaven is higher than the earth, so is the priesthood of God higher than the kingdom upon the earth. For the Lord chose him above you, to draw near to Him, and to eat of His table and first-fruits, even the choice things of the sons of Israel, and you shall be to them as a sea. For as, on the sea, just and unjust are tossed about, some taken into captivity while others are enriched, so also shall every race of men be in you, some are in jeopardy and taken captive, and others shall grow rich by means of plunder. For they who rule will be as great sea-monsters, swallowing up men like fishes: free sons and daughters do they enslave; houses, lands, flocks, money, will they plunder; and with the flesh of many will they wrongfully feed the ravens and the cranes; and they will go on further in evil, advancing on still in covetousness. And there shall be false prophets like tempests, and they shall persecute all righteous men.

22. And the Lord shall bring upon them divisions one against another, and there shall be continual wars in Israel; and among men of other race shall my kingdom be brought to an end, until the salvation of Israel shall come, until the appearing of the God of righteousness, that Jacob and all the Gentiles may rest in peace. And he shall guard the might of my kingdom for ever: for the Lord sware to me with an oath that the kingdom should never fail from me, and from my seed for all days, even for ever.

23. Now I have much grief, my children, because of your lewdness, and witchcrafts, and idolatries, which you will work against the kingdom, following them that have familiar spirits; you will make your daughters singing girls and harlots for divinations and demons of error, and you will be mingled in the pollutions of the Gentiles: for which things’ sake the Lord shall bring upon you famine and pestilence, death and the sword, avenging siege, and dogs for the rending in pieces of enemies, and revilings of friends, destruction and blighting of eyes, children slaughtered, wives carried off, possessions plundered, temple of God in flames, your land desolated, your own selves enslaved among the Gentiles, and they shall make some of you eunuchs for their wives; and whenever ye will return to the Lord with humility of heart, repenting and walking in all the commandments of God, then will the Lord visit you in mercy and in love, bringing you from out of the bondage of your enemies.

24. And after these things shall a Star arise to you from Jacob in peace, and a Man shall rise from my seed, like the Sun of righteousness, walking with the sons of men in meekness and righteousness, and no sin shall be found in Him. And the heavens shall be opened above Him, to shed forth the blessing of the Spirit from the Holy Father; and He shall shed forth a spirit of grace upon you, and you shall be unto Him sons in truth, and you shall walk in His commandments, the first and the last. This is the Branch of God Most High, and this the Well-spring unto life for all flesh. Then shall the sceptre of my kingdom shine forth, and from your root shall arise a stem; and in it shall arise a rod of righteousness to the Gentiles, to judge and to save all that call upon the Lord.

25. And after these things shall Abraham and Isaac and Jacob arise unto life, and I and my brethren will be chiefs, even your sceptre in Israel: Levi first, I the second, Joseph third, Benjamin fourth, Simeon fifth, Issachar sixth, and so all in order. And the Lord blessed Levi; the Angel of the Presence, me; the powers of glory, Simeon; the heaven, Reuben; the earth, Issachar; the sea, Zebulun; the mountains, Joseph; the tabernacle, Benjamin; the lights of heaven, Dan; the fatness of earth, Naphtali; the sun, Gad; the olive, Asher: and there shall be one people of the Lord, and one tongue; and there shall no more be a spirit of deceit of Beliar, for he shall be cast into the fire for ever. And they who have died in grief shall arise in joy, and they who have lived in poverty for the Lord’s sake shall be made rich, and they who have been in want shall be filled, and they who have been weak shall be made strong, and they who have been put to death for the Lord’s sake shall awake in life. And the harts of Jacob shall run in joyfulness, and the eagles of Israel shall fly in gladness; but the ungodly shall lament, and sinners all weep, and all the people shall glorify the Lord for ever.

26. Observe, therefore, my children, all the law of the Lord, for there is hope for all them who follow His way aright. And he said to them: I die before your eyes this day, a hundred and nineteen years old. Let no one bury me in costly apparel, nor tear open my bowels, for this shall they who are kings do: and carry me up to Hebron with you. And Judah, when he had said these things, fell asleep; and his sons did according to all whatsoever he commanded them, and they buried him in Hebron with his fathers.

V.— The Testament of Issachar Concerning Simplicity.
1. The record of the words of Issachar. He called his sons, and said to them: Hearken, my children, to Issachar your father; give ear to my words, you who are beloved of the Lord. I was the fifth son born to Jacob, even the hire of the mandrakes. For Reuben brought in mandrakes from the field, and Rachel met him and took them. And Reuben wept, and at his voice Leah my mother came forth. Now these mandrakes were sweet-smelling apples which the land of Aram produced on high ground below a ravine of water. And Rachel said, I will not give them to you, for they shall be to me instead of children. Now there were two apples; and Leah said, Let it suffice you that you have taken the husband of my virginity: will you also take these? And she said, Behold, let Jacob be to you this night instead of the mandrakes of your son. And Leah said to her, Boast not, and vaunt not yourself; for Jacob is mine, and I am the wife of his youth. But Rachel said, How so? for to me was he first espoused, and for my sake he served our father fourteen years. What shall I do to you, because the craft and the subtlety of men are increased, and craft prospers upon the earth? And were it not so, you would not now see the face of Jacob. For you are not his wife, but in craft were taken to him in my stead. And my father deceived me, and removed me on that night, and suffered me not to see him; for had I been there, it had not happened thus. And Rachel said, Take one mandrake, and for the other you shall hire him from me for one night. And Jacob knew Leah, and she conceived and bare me, and on account of the hire I was called Issachar.

2. Then appeared to Jacob an angel of the Lord, saying, Two children shall Rachel bear; for she has refused company with her husband, and has chosen continency. And had not Leah my mother given up the two apples for the sake of his company, she would have borne eight sons; and for this thing she bare six, and Rachel two: because on account of the mandrakes the Lord visited her. For He knew that for the sake of children she wished to company with Jacob, and not for lust of pleasure. For she went further, and on the morrow too gave up Jacob that she might receive also the other mandrake. Therefore the Lord hearkened to Rachel because of the mandrakes: for though she desired them, she ate them not, but brought them to the priest of the Most High who was at that time, and offered them up in the house of the Lord.

3. When, therefore, I grew up, my children, I walked in uprightness of heart, and I became a husbandman for my parents and my brethren, and I brought in fruits from the field according to their season; and my father blessed me, for he saw that I walked in simplicity. And I was not a busybody in my doings, nor malicious and slanderous against my neighbour. I never spoke against any one, nor did I censure the life of any man, but walked in the simplicity of my eyes. Therefore when I was thirty years old I took to myself a wife, for my labour wore away my strength, and I never thought upon pleasure with women; but through my labour my sleep sufficed me, and my father always rejoiced in my simplicity. For on whatever I laboured I offered first to the Lord, by the hands of the priests, of all my produce and all first-fruits; then to my father, and then took for myself. And the Lord increased twofold His benefits in my hands; and Jacob also knew that God aided my simplicity, for on every poor man and every one in distress I bestowed the good things of the earth in simplicity of heart.

4. And now hearken to me, my children, and walk in simplicity of heart, for I have seen in it all that is well-pleasing to the Lord. The simple coveteth not gold, defrauds not his neighbour, longs not after manifold dainties, delights not in varied apparel, does not picture to himself to live a long life, but only waits for the will of God, and the spirits of error have no power against him. For he cannot allow within his mind a thought of female beauty, that he should not pollute his mind in corruption. No envy can enter into his thoughts, no jealousy melts away his soul, nor does he brood over gain with insatiate desire; for he walks in uprightness of life, and beholds all things in simplicity, not admitting in his eyes malice from the error of the world, lest he should see the perversion of any of the commandments of the Lord.

5. Keep therefore the law of God, my children, and get simplicity, and walk in guilelessness, not prying over-curiously into the commands of God and the business of your neighbour; but love the Lord and your neighbour, have compassion on the poor and weak. Bow down your back unto husbandry, and labour in tillage of the ground in all manner of husbandry, offering gifts unto the Lord with thanksgiving; for with the first-fruits of the earth did the Lord bless me, even as He blessed all the saints from Abel even until now. For no other portion is given to you than of the fatness of the earth, whose fruits are raised by toil; for our father Jacob blessed me with blessings of the earth and of first-fruits. And Levi and Judah were glorified by the Lord among the sons of Jacob; for the Lord made choice of them, and to the one He gave the priesthood, to the other the kingdom. Them therefore obey, and walk in the simplicity of your father; for unto Gad has it been given to destroy the temptations that are coming upon Israel.

6. I know, my children, that in the last times your sons will forsake simplicity, and will cleave unto avarice, and leaving guilelessness will draw near to malice, and forsaking the commandments of the Lord will cleave unto Beliar, and leaving husbandry will follow after their wicked devices, and shall be dispersed among the Gentiles, and shall serve their enemies. And do you therefore command these things to your children, that if they sin they may the more quickly return to the Lord; for He is merciful, and will deliver them even to bring them back into their land.

7. I am a hundred and twenty-two years old, and I know not against myself a sin unto death. Except my wife, I have not known any woman. I never committed fornication in the haughtiness of my eyes; I drank not wine, to be led astray thereby; I coveted not any desirable thing that was my neighbour’s; guile never entered in my heart; a lie never passed through my lips; if any man grieved, I wept with him, and I shared my bread with the poor. I never ate alone; I moved no landmark; in all my days I wrought godliness and truth. I loved the Lord with all my strength; likewise also did I love every man even as my own children. So ye also do these things, my children, and every spirit of Beliar shall flee from you, and no deed of malicious men shall rule over you; and every wild beast shall you subdue, having with yourselves the God of heaven walking with men in simplicity of heart.

And he commanded them that they should carry him up to Hebron, and bury him there in the cave with his fathers. And he stretched out his feet and died, the fifth son of Jacob, in a good old age; and with every limb sound, and with strength unabated, he slept the eternal sleep.

VI.— The Testament of Zebulun Concerning Compassion and Mercy.
1. The record of Zebulun, which he enjoined his children in the hundred and fourteenth year of his life, thirty-two years after the death of Joseph. And he said to them: Hearken to me sons of Zebulun, attend to the words of your father. I am Zebulun, a good gift to my parents. For when I was born our father was increased very exceedingly, both in flocks and herds, when with the streaked rods he had his portion. I know not, my children, that in all my days I have sinned, save only in thought. Nor do I remember that I have done any iniquity, except the sin of ignorance which I committed against Joseph; for I screened my brethren, not telling to my father what had been done. And I wept sore in secret, for I feared my brethren, because they had all agreed together, that if any one should declare the secret, he should be slain with the sword. But when they wished to kill him, I adjured them much with tears not to be guilty of this iniquity.

2. For Simeon and Gad came against Joseph to kill him. And Joseph fell upon his face, and said unto them, Pity me, my brethren, have compassion upon the bowels of Jacob our father: lay not upon me your hands to shed innocent blood, for I have not sinned against you; yea, if I have sinned, with chastening chastise me, but lay not upon me your hand, for the sake of Jacob our father. And as he spoke these words, I pitied him and began to weep, and my heart melted within me, and all the substance of my bowels was loosened within my soul. And Joseph also wept, and I too wept with him; and my heart throbbed fast, and the joints of my body trembled, and I was not able to stand. And when he saw me weeping with him, and them coming against him to slay him, he fled behind me, beseeching them. And Reuben rose and said, My brethren, let us not slay him, but let us cast him into one of these dry pits which our fathers dug and found no water. For for this cause the Lord forbade that water should rise up in them, in order that Joseph might be preserved; and the Lord appointed it so, until they sold him to the Ishmaelites.

3. For in the price of Joseph, my children, I had no share; but Simeon and Gad and six other of our brethren took the price of Joseph, and bought sandals for themselves, their wives, and their children, saying, We will not eat of it, for it is the price of our brother’s blood, but will tread it down under foot, because he said that he was king over us, and so let us see what his dreams mean. Therefore is it written in the writing of the law of Enoch, that whosoever will not raise up seed to his brother, his sandal shall be unloosed, and they shall spit into his face. And the brethren of Joseph wished not that their brother should live, and the Lord loosed unto them the sandal of Joseph. For when they came into Egypt they were unloosed by the servants of Joseph before the gate, and so made obeisance to Joseph after the fashion of Pharaoh. And not only did they make obeisance to him, but were spit upon also, falling down before him forthwith, and so they were put to shame before the Egyptians; for after this the Egyptians heard all the evils which we had done to Joseph.

4. After these things they brought forth food; for I through two days and two nights tasted nothing, through pity for Joseph. And Judah ate not with them, but watched the pit; for he feared lest Simeon and Gad should run back and slay him. And when they saw that I also ate not, they set me to watch him until he was sold. And he remained in the pit three days and three nights, and so was sold famishing. And when Reuben heard that while he was away Joseph had been sold, he rent his clothes about him, and mourned, saying, How shall I look in the face of Jacob my father? And he took the money, and ran after the merchants, and found no one; for they had left the main road, and journeyed hastily through rugged byways. And Reuben ate no food on that day. Dan therefore came to him, and said, Weep not, neither grieve; for I have found what we can say to our father Jacob. Let us slay a kid of the goats, and dip in it the coat of Joseph; and we will say, Look, if this is the coat of your son: for they stripped off from Joseph the coat of our father when they were about to sell him, and put upon him an old garment of a slave. Now Simeon had the coat, and would not give it up, wishing to rend it with his sword; for he was angry that Joseph lived, and that he had not slain him. Then we all rose up together against him, and said, If you give it not up, we will say that you alone did this wickedness in Israel; and so he gave it up, and they did even as Dan had said.

5. And now, my children, I bid you to keep the commands of the Lord, and to show mercy upon your neighbour, and to have compassion towards all, not towards men only, but also towards beasts. For for this thing’s sake the Lord blessed me; and when all my brethren were sick I escaped without sickness, for the Lord knows the purposes of each. Have therefore compassion in your hearts, my children, because even as a man does to his neighbour, even so also will the Lord do to him. For the sons of my brethren were sickening, were dying on account of Joseph, because they showed not mercy in their hearts; but my sons were preserved without sickness, as you know. And when I was in Canaan, by the sea-coast, I caught spoil of fish for Jacob my father; and when many were choked in the sea, I abode unhurt.

6. I was the first who made a boat to sail upon the sea, for the Lord gave me understanding and wisdom therein; and I let down a rudder behind it, and I stretched a sail on an upright mast in the midst; and sailing therein along the shores, I caught fish for the house of my father until we went into Egypt; and through compassion, I gave of my fish to every stranger. And if any man were a stranger, or sick, or aged, I boiled the fish and dressed them well, and offered them to all men as every man had need, bringing them together and having compassion upon them. Wherefore also the Lord granted me to take much fish: for he that imparts unto his neighbour, receives manifold more from the Lord. For five years I caught fish, and gave thereof to every man whom I saw, and brought sufficient for all the house of my father. In the summer I caught fish, and in the winter I kept sheep with my brethren.

7. Now I will declare unto you what I did, I saw a man in distress and nakedness in wintertime, and had compassion upon him, and stole away a garment secretly from my house, and gave it to him who was in distress. Do you therefore, my children, from that which God bestows upon you, show compassion and mercy impartially to all men, and give to every man with a good heart. And if you have not at the time wherewith to give to him that asks you, have compassion for him in bowels of mercy. I know that my hand found not at the time wherewith to give to him that asked me, and I walked with him weeping for more than seven furlongs, and my bowels yearned towards him unto compassion.

8. Have therefore yourselves also, my children, compassion towards every man with mercy, that the Lord also may have compassion upon you, and have mercy upon you; because also in the last days God sends His compassion on the earth, and wheresoever He finds bowels of mercy, He dwells in him. For how much compassion a man has upon his neighbours, so much also has the Lord upon him. For when we went down into Egypt, Joseph bore no malice against us, and when he saw me he was filled with compassion. And looking towards him, do ye also, my children, approve yourselves without malice, and love one another; and reckon not each one the evil of his brother, for this breaks unity, and divides all kindred, and troubles the soul: for he who bears malice has not bowels of mercy.

9. Mark the waters, that they flow together, and sweep along stones, trees, sand; but if they are divided into many streams, the earth sucks them up, and they become of no account. So also shall you be if you be divided. Divide not yourselves into two heads, for everything which the Lord made has but one head; He gave two shoulders, hands, feet, but all the members are subject unto the one head. I have learned by the writing of my fathers, that in the last days ye will depart from the Lord, and be divided in Israel, and you will follow two kings, and will work every abomination, and every idol will you worship, and your enemies shall lead you captive, and you shall dwell among the nations with all infirmities and tribulations and anguish of soul. And after these things ye will remember the Lord, and will repent, and He will lead you back; for He is merciful and full of compassion, not imputing evil to the sons of men, because they are flesh, and the spirits of error deceive them in all their doings. And after these things shall the Lord Himself arise to you, Malachi 4:2 the Light of righteousness, and healing and compassion shall be upon His wings. He shall redeem all captivity of the sons of men from Beliar, and every spirit of error shall be trodden down. And He shall bring back all the nations to zeal for Him, and you shall see God in the fashion of a man whom the Lord shall choose, Jerusalem is His name. And again with the wickedness of your words will you provoke Him to anger, and you shall be cast away, even unto the time of consummation.

10. And now, my children, grieve not that I am dying, nor be troubled in that I am passing away from you. For I shall arise once more in the midst of you, as a ruler in the midst of his sons; and I will rejoice in the midst of my tribe, as many as have kept the law of the Lord, and the commandments of Zebulun their father. But upon the ungodly shall the Lord bring everlasting fire, and will destroy them throughout all generations. I am hastening away unto my rest, as did my fathers; but do ye fear the Lord your God with all your strength all the days of your life. And when he had said these things he fell calmly asleep, and his sons laid him in a coffin; and afterwards they carried him up to Hebron, and buried him with his fathers.

VII.— The Testament of Dan Concerning Anger and Lying.
1. The record of the words of Dan, which he spoke to his sons in his last days. In the hundred and twenty-fifth year of his life he called together his family, and said: Hearken to my words, you sons of Dan; give heed to the words of the mouth of your father. I have proved in my heart, and in my whole life, that truth with just dealing is good and well-pleasing to God, and that lying and anger are evil, because they teach man all wickedness. I confess this day to you, my children, that in my heart I rejoiced concerning the death of Joseph, a true and good man; and I rejoiced at the selling of Joseph, because his father loved him more than us. For the spirit of jealousy and of vainglory said to me, You also are his son. And one of the spirits of Beliar wrought with me, saying, Take this sword, and with it slay Joseph; so shall your father love you when he is slain. This is the spirit of anger that counselled me, that even as a leopard devours a kid, so should I devour Joseph. But the God of Jacob our father gave him not over into my hands that I should find him alone, nor suffered me to work this iniquity, that two tribes should be destroyed in Israel.

2. And now, my children, I am dying, and I tell you of a truth, that unless ye keep yourselves from the spirit of lying and of anger, and love truth and long-suffering, you shall perish. There is blindness in anger, my children, and no wrathful man regards any person with truth: for though it be a father or a mother, he behaves towards them as enemies; though it be a brother, he knows him not; though it be a prophet of the Lord, he disobeys him; though a righteous man, he regards him not; a friend he does not acknowledge. For the spirit of anger encompasses him with the nets of deceit, and blinds his natural eyes, and through lying darkens his mind, and gives him a sight of his own making. And wherewith encompasses he his eyes? In hatred of heart; and he gives him a heart of his own against his brother unto envy.

3. My children, mischievous is anger, for it becomes as a soul to the soul itself; and the body of the angry man it makes its own, and over his soul it gets the mastery, and it bestows upon the body its own power, that it may work all iniquity; and whenever the soul does anything, it justifies what has been done, since it sees not. Therefore he who is wrathful, if he be a mighty man, has a treble might in his anger; one by the might and aid of his servants, and a second by his wrath, whereby he persuades and overcomes in injustice: and having a third of the nature of his own body, and of his own self working the evil. And though the wrathful man be weak, yet has he a might twofold of that which is by nature; for wrath ever aids such in mischief. This spirit goes always with lying at the right hand of Satan, that his works may be wrought with cruelty and lying.

4. Understand ye therefore the might of wrath, that it is vain. For it first of all stings him in word: then by deeds it strengthens him who is angry, and with bitter punishments disturbs his mind, and so stirs up with great wrath his soul. Therefore, when any one speaks against you, be not ye moved unto anger. And if any man praises you as good, be not lifted up nor elated, either to the feeling or showing of pleasure. For first it pleases the hearing, and so stirs up the understanding to understand the grounds for anger; and then, being wrathful, he thinks that he is justly angry. If you fall into any loss or ruin, my children, be not troubled; for this very spirit makes men desire that which has perished, in order that they may be inflamed by the desire. If you suffer loss willingly, be not vexed, for from vexation he raises up wrath with lying. And wrath with lying is a twofold mischief; and they speak one with another that they may disturb the mind; and when the soul is continually disturbed, the Lord departs from it, and Beliar rules over it.

5. Observe, therefore, my children, the commandments of the Lord, and keep His law; and depart from wrath, and hate lying, that the Lord may dwell among you, and Beliar may flee from you. Speak truth each one with his neighbour, so shall you not fall into lust and confusion; but you shall be in peace, having the God of peace, so shall no war prevail over you. Love the Lord through all your life, and one another with a true heart. For I know that in the last days ye will depart from the Lord, and will provoke Levi unto anger, and will fight against Judah; but you shall not prevail against them. For an angel of the Lord shall guide them both; for by them shall Israel stand. And whensoever ye depart from the Lord, you will walk in all evil, working the abominations of the Gentiles, going astray with women of them that are ungodly; and the spirits of error shall work in you with all malice. For I have read in the boo of Enoch the righteous, that your prince is Satan, and that all the spirits of fornication and pride shall be subject unto Levi, to lay a snare for the sons of Levi, to cause them to sin before the Lord. And my sons will draw near unto Levi, and sin with them in all things; and the sons of Judah will be covetous, plundering other men’s goods like lions. Therefore shall you be led away with them in captivity, and there shall you receive all the plagues of Egypt, and all the malice of the Gentiles: and so, when you return to the Lord, you shall obtain mercy, and He shall bring you into His sanctuary, calling peace upon you; and there shall arise unto you from the tribe of Judah and of Levi the salvation of the Lord; and He shall make war against Beliar, and He shall give the vengeance of victory to our coasts. And the captivity shall He take from Beliar, even the souls of the saints, and shall turn disobedient hearts unto the Lord, and shall give to them who call upon Him everlasting peace; and the saints shall rest in Eden, and the righteous shall rejoice in the new Jerusalem, which shall be unto the glory of God for ever and ever. And no longer shall Jerusalem endure desolation, nor Israel be led captive; for the Lord shall be in the midst of her, dwelling among men, even the Holy One of Israel reigning over them in humility and in poverty; and he who believes in Him shall reign in truth in the heavens.

6. And now, my children, fear the Lord, and take heed unto yourselves of Satan and his spirits; and draw near unto God, and to the Angel that intercedes for you, for He is a Mediator between God and man for the peace of Israel. He shall stand up against the kingdom of the enemy; therefore is the enemy eager to destroy all that call upon the Lord. For he knows that in the day on which Israel shall believe, the kingdom of the enemy shall be brought to an end; and the very angel of peace shall strengthen Israel, that it fall not into the extremity of evil. And it shall be in the time of the iniquity of Israel, that the Lord will depart from them, and will go after him that does His will, for unto none of His angels shall it be as unto him. And His name shall be in every place of Israel, and among the Gentiles— Saviour. Keep therefore yourselves, my children, from every evil work, and cast away wrath and all lying, and love truth and long-suffering; and the things which you have heard from your father, do ye also impart to your children, that the Father of the Gentiles may receive you: for He is true and long-suffering, meek and lowly, and teaches by His works the law of God. Depart, therefore, from all unrighteousness, and cleave unto the righteousness of the law of the Lord: and bury me near my fathers.

7. And when he had said these things he kissed them, and slept the long sleep. And his sons buried him, and after that they carried up his bones to the side of Abraham, and Isaac, and Jacob. Nevertheless, as Dan had prophesied unto them that they should forget the law of their God, and should be alienated from the land of their inheritance, and from the race of Israel, and from their kindred, so also it came to pass.

VIII.— The Testament of Naphtali Concerning Natural Goodness.
1. The record of the testament of Naphtali, what things he ordained at the time of his death in the hundred and thirty-second year of his life. When his sons were gathered together in the seventh month, the fourth day of the month, he, being yet in good health, made them a feast and good cheer. And after he was awake in the morning, he said to them, I am dying; and they believed him not. And he blessed the Lord; and affirmed that after yesterday’s feast he should die. He began then to say to his sons: Hear, my children; ye sons of Naphtali, hear the words of your father. I was born from Bilhah; and because Rachel dealt craftily, and gave Bilhah in place of herself to Jacob, and she bore me upon Rachel’s lap, therefore was I called Naphtali. And Rachel loved me because I was born upon her lap; and when I was of young and tender form, she was wont to kiss me, and say, Would that I might see a brother of yours from my own womb, like you: whence also Joseph was like me in all things, according to the prayers of Rachel. Now my mother was Bilhah, daughter of Rotheus the brother of Deborah, Rebecca’s nurse, and she was born on one and the self-same day with Rachel. And Rotheus was of the family of Abraham, a Chaldean, fearing God, free-born and noble; and he was taken captive, and was bought by Laban; and he gave him Aena his handmaid to wife, and she bore a daughter, and called her Zilpah, after the name of the village in which he had been taken captive. And next she bore Bilhah, saying, My daughter is eager after what is new, for immediately that she was born she was eager for the breast.

2. And since I was swift on my feet like a deer, my father Jacob appointed me for all errands and messages, and as a deer Genesis 49:21 did he give me his blessing. For as the potter knows the vessel, what it contains, and brings clay thereto, so also does the Lord make the body in accordance with the spirit, and according to the capacity of the body does He implant the spirit, and the one is not deficient from the other by a third part of a hair; for by weight, and measure, and rule is every creature of the Most High. And as the potter knows the use of each vessel, whereto it suffices, so also does the Lord know the body, how far it is capable for goodness, and when it begins in evil; for there is no created thing and no thought which the Lord knows not, for He created every man after His own image. As man’s strength, so also is his work; and as his mind, so also is his work; and as his purpose, so also is his doing; as his heart, so also is his mouth; as his eye, so also is his sleep; as his soul, so also is his word, either in the law of the Lord or in the law of Beliar. And as there is a division between light and darkness, between seeing and hearing, so also is there a division between man and man, and between woman and woman; neither is it to be said that there is any superiority in anything, either of the face or of other like things. For God made all things good in their order, the five senses in the head, and He joins on the neck to the head, the hair also for comeliness, the heart moreover for understanding, the belly for the dividing of the stomach, the calamus for health, the liver for wrath, the gall for bitterness. the spleen for laughter, the reins for craftiness, the loins for power, the ribs for containing, the back for strength, and so forth. So then, my children, be ye orderly unto good things in the fear of God, and do nothing disorderly in scorn or out of its due season. For if you bid the eye to hear, it cannot; so neither in darkness can you do the works of light.

3. Be not therefore eager to corrupt your doings through excess, or with empty words to deceive your souls; because if you keep silence in purity of heart, you shall be able to hold fast the will of God, and to cast away the will of the devil. Sun and moon and stars change not their order; so also you shall not change the law of God in the disorderliness of your doings. Nations went astray, and forsook the Lord, and changed their order, and followed stones and stocks, following after spirits of error. But you shall not be so, my children, recognising in the firmament, in the earth, and in the sea, and in all created things, the Lord who made them all, that you become not as Sodom, which changed the order of its nature, in like manner also the Watchers changed the order of their nature, whom also the Lord cursed at the flood, and for their sakes made desolate the earth, that it should be uninhabited and fruitless.

4. These things I say, my children, for I have read in the holy writing of Enoch that you yourselves also will depart from the Lord, walking according to all wickedness of the Gentiles, and ye will do according to all the iniquity of Sodom. And the Lord will bring captivity upon you, and there shall you serve your enemies, and you shall be covered with all affliction and tribulation, until the Lord shall have consumed you all. And after that you shall have been diminished and made few, you will return and acknowledge the Lord your God; and He will bring you back into your own land, according to His abundant mercy. And it shall be, after that they shall come into the land of their fathers, they will again forget the Lord and deal wickedly; and the Lord shall scatter them upon the face of all the earth, until the compassion of the Lord shall come, a Man working righteousness and showing mercy unto all them that are afar off, and them that are near.

5. For in the fortieth year of my life, I saw in a vision that the sun and the moon were standing still on the Mount of Olives, at the east of Jerusalem. And behold Isaac, the father of my father, says to us, Run and lay hold of them, each one according to his strength; and he that seizes them, his shall be the sun and the moon. And we all of us ran together, and Levi laid hold of the sun, and Judah outstripped the others and seized the moon, and they were both of them lifted up with them. And when Levi became as a sun, a certain young man gave to him twelve branches of palm; and Judah was bright as the moon, and under his feet were twelve rays. And Levi and Judah ran, and laid hold each of the other. And, lo, a bull upon the earth, having two great horns, and an eagle’s wings upon his back; and we wished to seize him, but could not. For Joseph outstripped us, and took him, and ascended up with him on high. And I saw, for I was there, and behold a holy writing appeared to us saying: Assyrians, Medes, Persians, Elamites, Gelachæans, Chaldeans, Syrians, shall possess in captivity the twelve tribes of Israel.

6. And again, after seven months, I saw our father Jacob standing by the sea of Jamnia, and we his sons were with him. And, behold, there came a ship sailing by, full of dried flesh, without sailors or pilot: and there was written upon the ship, Jacob. And our father says to us, Let us embark on our ship. And when we had gone on board, there arose a vehement storm, and a tempest of mighty wind; and our father, who was holding the helm, flew away from us. And we, being tost with the tempest, were borne along over the sea; and the ship was filled with water and beaten about with a mighty wave, so that it was well-nigh broken in pieces. And Joseph fled away upon a little boat, and we all were divided upon twelve boards, and Levi and Judah were together. We therefore all were scattered even unto afar off. Then Levi, girt about with sackcloth, prayed for us all unto the Lord. And when the storm ceased, immediately the ship reached the land, as though in peace. And, lo, Jacob our father came, and we rejoiced with one accord.

7. These two dreams I told to my father; and he said to me, These things must be fulfilled in their season, after that Israel has endured many things. Then my father says unto me, I believe that Joseph lives, for I see always that the Lord numbers him with you. And he said, weeping, You live, Joseph, my child, and I behold you not, and you see not Jacob that begat you. And he caused us also to weep at these words of his, and I burned in my heart to declare that he had been sold, but I feared my brethren.

8. Behold, my children, I have shown unto you the last times, that all shall come to pass in Israel. Do ye also therefore charge your children that they be united to Levi and to Judah. For through Judah shall salvation arise unto Israel, and in Him shall Jacob be blessed. For through his tribe shall God be seen dwelling among men on the earth, to save the race of Israel, and He shall gather together the righteous from the Gentiles. If you work that which is good, my children, both men and angels will bless you; and God will be glorified through you among the Gentiles, and the devil will flee from you, and the wild beasts will fear you, and the angels will cleave to you. For as if a man rear up a child well, he has a kindly remembrance thereof; so also for a good work there is a good remembrance with God. But him who does not that which is good, men and angels shall curse and God will be dishonoured among the heathen through him, and the devil makes him his own as his peculiar instrument, and every wild beast shall master him, and the Lord will hate him. For the commandments of the law are twofold, and through prudence must they be fulfilled. For there is a season for a man to embrace his wife, and a season to abstain therefrom for his prayer So then there are two commandments; and unless they be done in due order, they bring about sin. So also is it with the other commandments. Be therefore wise in God, and prudent, understanding the order of the commandments, and the laws of every work, that the Lord may love you.

9. And when he had charged them with many such words, he exhorted them that they should remove his bones to Hebron, and should bury him with his fathers. And when he had eaten and drunken with a merry heart, he covered his face and died. And his sons did according to all things whatsoever Naphtali their father had charged them.

IX.— The Testament of Gad Concerning Hatred.
1. The record of the testament of Gad, what things he spoke unto his sons, in the hundred and twenty-seventh year of his life, saying: I was the seventh son born to Jacob, and I was valiant in keeping the flocks. I guarded at night the flock; and whenever the lion came, or wolf, or leopard, or bear, or any wild beast against the fold, I pursued it, and with my hand seizing its foot, and whirling it round, I stunned it, and hurled it over two furlongs, and so killed it. Now Joseph was feeding the flock with us for about thirty days, and being tender, he fell sick by reason of the heat. And he returned to Hebron to his father, who made him lie down near him, because he loved him. And Joseph told our father that the sons of Zilpah and Bilhah were slaying the best of the beasts, and devouring them without the knowledge of Judah and Reuben. For he saw that I delivered a lamb out of the mouth of the bear, and I put the bear to death; and the lamb I slew, being grieved concerning it that it could not live, and we ate it, and he told our father. And I was angry with Joseph for that thing until the day that he was sold into Egypt. And the spirit of hatred was in me, and I wished not either to see Joseph or to hear him. And he rebuked us to our faces for having eaten of the flock without Judah. And whatsoever things he told our father, he believed him.

2. I confess now my sin, my children, that oftentimes I wished to kill him, because I hated him to the death, and there were in no wise in me bowels of mercy towards him. Moreover, I hated him yet more because of his dreams; and I would have devoured him out of the land of the living, even as a calf devours the grass from the earth. Therefore I and Judah sold him to the Ishmaelites for thirty pieces of gold, and ten of them we hid, and showed the twenty to our brethren: and so through my covetousness I was fully bent on his destruction. And the God of my fathers delivered him from my hands, that I should not work iniquity in Israel.

3. And now, my children, hearken to the words of truth to work righteousness, and all the law of the Most High, and not go astray through the spirit of hatred, for it is evil in all the doings of men. Whatsoever a man does, that does the hater abhor: though he works the law of the Lord, he praises him not; though he fears the Lord, and takes pleasure in that which is righteous, he loves him not: he dispraises the truth, he envies him that orders his way aright, he delights in evil-speaking, he loves arrogance, for hatred has blinded his soul; even as I also looked on Joseph.

4. Take heed therefore, my children, of hatred; for it works iniquity against the Lord Himself: for it will not hear the words of His commandments concerning the loving of one’s neighbour, and it sins against God. For if a brother stumble, immediately it wishes to proclaim it to all men, and is urgent that he should be judged for it, and be punished and slain. And if it be a servant, it accuses him to his master, and with all affliction it devises against him, if it be possible to slay him. For hatred works in envy, and it ever sickens with envy against them that prosper in well-doing, when it sees or hears thereof. For as love would even restore to life the dead, and would call back them that are condemned to die, so hatred would slay the living, and those that have offended in a small matter it would not suffer to live. For the spirit of hatred works together with Satan through hastiness of spirit in all things unto men’s death; but the spirit of love works together with the law of God in long-suffering unto the salvation of men.

5. Hatred is evil, because it continually abides with lying, speaking against the truth; and it makes small things to be great, and gives heed to darkness as to light, and calls the sweet bitter, and teaches slander, and war, and violence, and every excess of evil; and it fills the heart with devilish poison. And these things I say to you from experience, my children, that you may flee hatred, and cleave to the love of the Lord. Righteousness casts out hatred, humility destroys hatred. For he that is just and humble is ashamed to do wrong, being reproved not of another, but of his own heart, because the Lord views his intent: he speaks not against any man, because the fear of the Most High overcomes hatred. For, fearing lest he should offend the Lord, he will not do any wrong to any man, no, not even in thought. These things I learned at last, after that I had repented concerning Joseph. For true repentance after a godly sort destroys unbelief, and drives away the darkness, and enlightens the eyes, and gives knowledge to the soul, and guides the mind to salvation; and those things which it has not learned from man, it knows through repentance. For God brought upon me a disease of the heart; and had not the prayers of Jacob my father intervened, it had hardly failed that my spirit had departed. For by what things a man transgresses, by the same also is he punished. For in that my heart was set mercilessly against Joseph, in my heart too I suffered mercilessly, and was judged for eleven months, for so long a time as I had been envious against Joseph until he was sold.

6. And now, my children, love ye each one his brother, and put away hatred from your hearts, loving one another in deed, and in word, and in thought of the soul. For in the presence of our father I spoke peaceably with Joseph; and when I had gone out, the spirit of hatred darkened my mind, and moved my soul to slay him. Love ye therefore one another from your hearts; and if a man sin against you, tell him of it gently, and drive out the poison of hatred, and foster not guile in your soul. And if he confess and repent, forgive him; and if he deny it, strive not with him, lest he swear, and you sin doubly. Let not a stranger hear your secrets amid your striving, lest he hate and become your enemy, and work great sin against you; for ofttimes he will talk guilefully with you, or evilly overreach you, taking his poison from himself. Therefore, if he deny it, and is convicted and put to shame, and is silenced, do not tempt him on. For he who denies repents, so that he no more does wrong against you; yea also, he will honour you, and fear you, and be at peace with you. But if he be shameless, and abides in his wrongdoing, even then forgive him from the heart, and give the vengeance to God.

7. If a man prospers more than you, be not grieved, but pray also for him, that he may have perfect prosperity. For perchance it is expedient for you thus; and if he be further exalted, be not envious, remembering that all flesh shall die: and offer praise to God, who gives things good and profitable to all men. Seek out the judgments of the Lord, and so shall your mind rest and be at peace. And though a man become rich by evil means, even as Esau the brother of my father, be not jealous; but wait for the end of the Lord. For either He takes His benefits away from the wicked, or leaves them still to the repentant, or to the unrepentant reserves punishment for ever. For the poor man who is free from envy, giving thanks to the Lord in all things, is rich among all men, because he has not evil jealousy of men. Put away, therefore, hatred from your souls, and love one another with uprightness of heart.

8. And do ye also tell these things to your children, that they honour Judah and Levi, for from them shall the Lord raise up a Saviour to Israel. For I know that at the last your children shall depart from them, and shall walk in all wickedness, and mischief, and corruption before the Lord. And when he had rested for a little while, he said again to them, My children, obey your father, and bury me near to my fathers. And he drew up his feet, and fell asleep in peace. And after five years they carried him up, and laid him in Hebron with his fathers.

X.— The Testament of Asher Concerning Two Faces of Vice and Virtue.
1. The record of the testament of Asher, what things he spoke to his sons in the hundred and twentieth year of his life. While he was still in health, he said to them: Hearken, you children of Asher, to your father, and I will declare to you all that is right in the sight of God. Two ways has God given to the sons of men, and two minds, and two doings, and two places, and two ends. Therefore all things are by twos, one corresponding to the other. There are two ways of good and evil, with which are the two minds in our breasts distinguishing them. Therefore if the soul take pleasure in good, all its actions are in righteousness; and though it sin, it straightway repents. For, having his mind set upon righteousness, and casting away maliciousness, he straightway overthrows the evil, and uproots the sin. But if his mind turn aside in evil, all his doings are in maliciousness, and he drives away the good, and takes unto him the evil, and is ruled by Beliar; and even though he work what is good, he perverts it in evil. For whenever he begins as though to do good, he brings the end of his doing to work evil, seeing that the treasure of the devil is filled with the poison of an evil spirit.

2. There is then, he says, a soul which speaks the good for the sake of the evil, and the end of the doing leads to mischief. There is a man who shows no compassion upon him who serves his turn in evil; and this thing has two aspects, but the whole is evil. And there is a man that loves him that works evil; he likewise dwells in evil, because he chooses even to die in an evil cause for his sake: and concerning this it is clear that it has two aspects, but the whole is an evil work. And though there is love, it is but wickedness concealing the evil, even as it bears a name that seems good, but the end of the doing tends unto evil. Another steals, works unjustly, plunders, defrauds, and withal pities the poor: this, too, has a twofold aspect, but the whole is evil. Defrauding his neighbour he provokes God, and swears falsely against the Most High, and yet pities the poor: the Lord who commands the law he sets at nought and provokes, and refreshes the poor; he defiles the soul, and makes gay the body; he kills many, and he pities a few: and this, too, has a twofold aspect. Another commits adultery and fornication, and abstains from meats; yet in his fasting he works evil, and by his power and his wealth perverts many, and out of his excessive wickedness works the commandments: this, too, has a twofold aspect, but the whole is evil. Such men are as swine or hares; for they are half clean, but in very deed are unclean. For God in the Heavenly Tablets has thus declared.

3. Do not ye therefore, my children, wear two faces like them, of goodness and of wickedness; but cleave unto goodness only, for in goodness does God rest, and men desire it. From wickedness flee away, destroying the devil by your good works; for they that are double-faced serve not God, but their own lusts, so that they may please Beliar and men like themselves.

4. For good men, even they that are single of face, though they be thought by them that are double-faced to err, are just before God. For many in killing the wicked do two works, an evil by a good; but the whole is good, because he has uprooted and destroyed that which is evil. One man hates him that shows mercy, and does wrong to the adulterer and the thief: this, too, is double-faced, but the whole work is good, because he follows the Lord’s example, in that he receives not that which seems good with that which is really bad. Another desires not to see good days with them that riot, lest he defile his mouth and pollute his soul: this, too, is double-faced, but the whole is good, for such men are like to stags and to hinds, because in a wild condition they seem to be unclean, but they are altogether clean; because they walk in a zeal for God, and abstain from what God also hates and forbids by His commandments, and they ward off the evil from the good.

5. You see therefore, my children, how that there are two in all things, one against the other, and the one is hidden by the other. Death succeeds to life, dishonour to glory, night to day, and darkness to light; and all things are under the day, and just things under life: wherefore also everlasting life awaits death. Nor may it be said that truth is a lie, nor right wrong; for all truth is under the light, even as all things are under God. All these things I proved in my life, and I wandered not from the truth of the Lord, and I searched out the commandments of the Most High, walking with singleness of face according to all my strength unto that which is good.

6. Take heed therefore ye also, my children, to the commandments of the Lord, following the truth with singleness of face, for they that are double-faced receive twofold punishment. Hate the spirits of error, which strive against men. Keep the law of the Lord, and give not heed unto evil as unto good; but look unto the thing that is good indeed, and keep it in all commandments of the Lord, having your conversation unto Him, and resting in Him: for the ends at which men aim do show their righteousness, and know the angels of the Lord from the angels of Satan. For if the soul depart troubled, it is tormented by the evil spirit which also it served in lusts and evil works; but if quietly and with joy it has known the angel of peace, it shall comfort him in life.

7. Become not, my children, as Sodom, which knew not the angels of the Lord, and perished for ever. For I know that you will sin, and you shall be delivered into the hands of your enemies, and your land shall be made desolate, and you shall be scattered unto the four corners of the earth. And you shall be set at nought in the Dispersion as useless water, until the Most High shall visit the earth; and He shall come as man, with men eating and drinking, and in peace breaking the head of the dragon through water. He shall save Israel and all nations, God speaking in the person of man. Therefore tell ye these things to your children, that they disobey Him not. For I have read in the Heavenly Tablets that in very deed ye will disobey Him, and act ungodly against Him, not giving heed to the law of God, but to the commandments of men. Therefore shall you be scattered as Gad and as Dan my brethren, who shall know not their own lands, tribe, and tongue. But the Lord will gather you together in faith through the hope of His tender mercy, for the sake of Abraham, and Isaac, and Jacob.

8. And when he had said these things unto them, he charged them, saying: Bury me in Hebron. And he fell into a peaceful sleep, and died; and after this his sons did as he had charged them, and they carried him up and buried him with his fathers.

XI.— The Testament of Joseph Concerning Sobriety.
1. The record of the testament of Joseph. When he was about to die he called his sons and his brethren together, and said to them: My children and brethren, hearken to Joseph the beloved of Israel; give ear, my sons, unto your father. I have seen in my life envy and death, and I wandered not in the truth of the Lord. These my brethren hated me, and the Lord loved me: they wished to slay me, and the God of my fathers guarded me: they let me down into a pit, and the Most High brought me up again: I was sold for a slave, and the Lord made me free: I was taken into captivity, and His strong hand succoured me: I was kept in hunger, and the Lord Himself nourished me: I was alone, and God comforted me: I was sick, and the Most High visited me: I was in prison, and the Saviour showed favour unto me; in bonds, and He released me; amid slanders, and He pleaded my cause; amid bitter words of the Egyptians, and He rescued me; amid envy and guile, and He exalted me.

2. And thus Potiphar the chief cook of Pharaoh entrusted to me his house, and I struggled against a shameless woman, urging me to transgress with her; but the God of Israel my father guarded me from the burning flame. I was cast into prison, I was beaten, I was mocked; and the Lord granted me to find pity in the sight of the keeper of the prison. For He will in no wise forsake them that fear Him, neither in darkness, nor in bonds, nor in tribulations, nor in necessities. For not as man is God ashamed, nor as the son of man is He afraid, nor as one that is earth-born is He weak, or can He be thrust aside; but in all places is He at hand, and in various ways does He comfort, departing for a little to try the purpose of the soul. In ten temptations He showed me approved, and in all of them I endured; for endurance is a mighty charm, and patience gives many good things.

3. How often did the Egyptian threaten me with death! How often did she give me over to punishment, and then call me back, and threaten me when I would not company with her! And she said to me, You shall be lord of me, and all that is mine, if you will give yourself unto me, and you shall be as our master. Therefore I remembered the words of the fathers of my father Jacob, and I entered into my chamber and prayed unto the Lord; and I fasted in those seven years, and I appeared to my master as one living delicately, for they that fast for God’s sake receive beauty of face. And if one gave me wine, I drank it not; and I fasted for three days, and took my food and gave it to the poor and sick. And I sought the Lord early, and wept for the Egyptian woman of Memphis, for very unceasingly did she trouble me, and at night she came to me under the pretence of visiting me; and at first, because she had no male child, she feigned to count me as a son. And I prayed unto the Lord, and she bare a male child; therefore for a time she embraced me as a son, and I knew it not. Last of all, she sought to draw me into fornication. And when I perceived it, I sorrowed even unto death; and when she had gone out I came to myself, and I lamented for her many days, because I saw her guile and her deceit. And I declared unto her the words of the Most High, if haply she would turn from her evil lust.

4. How often has she fawned upon me with words as a holy man, with guile in her talk, praising my chastity before her husband, while desiring to destroy me when we were alone. She lauded me openly as chaste, and in secret she said unto me, Fear not my husband; for he is persuaded concerning your chastity, so that even should one tell him concerning us he would in no wise believe. For all these things I lay upon the ground in sackcloth, and I besought God that the Lord would deliver me from the Egyptian. And when she prevailed nothing, she came again to me under the plea of instruction, that she might know the word of the Lord. And she said unto me, If you will that I should leave my idols, be persuaded by me, and I will persuade my husband to depart from his idols, and we will walk in the law of your Lord. And I said unto her, The Lord wills not that those who reverence Him should be in uncleanness, nor does He take pleasure in them that commit adultery. And she held her peace, longing to accomplish her evil desire. And I gave myself yet more to fasting and prayer, that the Lord should deliver me from her.

5. And again at another time she said unto me, If you will not commit adultery, I will kill my husband, and so will I lawfully take you to be my husband. I therefore, when I heard this, rent my garment, and said, Woman, reverence the Lord, and do not this evil deed, lest you be utterly destroyed; for I will declare your ungodly thought unto all men. She therefore, being afraid, besought that I would declare to no one her wickedness. And she departed, soothing me with gifts, and sending to me every delight of the sons of men.

6. And she sends to me food sprinkled with enchantments. And when the eunuch who brought it came, I looked up and beheld a terrible man giving me with the dish a sword, and I perceived that her scheme was for the deception of my soul. And when he had gone out I wept, nor did I taste that or any other of her food. So then after one day she came to me and observed the food, and said unto me, What is this, that you have not eaten of the food? And I said unto her, It is because you filled it with death; and how did you say, I come not near to idols but to the Lord alone? Now therefore know that the God of my father has revealed unto me by an angel your wickedness, and I have kept it to convict you, if haply you may see it and repent. But that you may learn that the wickedness of the ungodly has no power over them that reverence God in chastity, I took it and ate it before her, saying, The God of my fathers and the Angel of Abraham shall be with me. And she fell upon her face at my feet, and wept; and I raised her up and admonished her, and she promised to do this iniquity no more.

7. But because her heart was set upon me to commit lewdness, she sighed, and her countenance fell. And when her husband saw her, he said unto her, Why is your countenance fallen? And she said, I have a pain at my heart, and the groanings of my spirit do oppress me; and so he comforted her who was not sick. Then she rushed in to me while her husband was yet without, and said unto me, I will hang myself, or cast myself into a well or over a cliff, if you will not consent unto me. And when I saw the spirit of Beliar was troubling her, I prayed unto the Lord, and said unto her, Why are you troubled and disturbed, blinded in sins? Remember that if you kill yourself, Sethon, the concubine of your husband, your rival, will beat your children, and will destroy your memorial from off the earth. And she said unto me, Lo then you love me; this alone is sufficient for me, that you care for my life and my children: I have expectation that I shall enjoy my desire. And she knew not that because of my God I spoke thus, and not because of her. For if a man has fallen before the passion of a wicked desire, then by that has he become enslaved, even as also was she. And if he hear any good thing with regard to the passion whereby he is vanquished, he receives it unto his wicked desire.

8. I declare unto you, my children, that it was about the sixth hour when she departed from me; and I knelt before the Lord all that day, and continued all the night; and about dawn I rose up weeping, and praying for a release from the Egyptian. At last, then, she laid hold of my garments, forcibly dragging me to have connection with her. When, therefore, I saw that in her madness she was forcibly holding my garments, I fled away naked. And she falsely accused me to her husband, and the Egyptian cast me into the prison in his house; and on the morrow, having scourged me, the Egyptian sent me into the prison in his house. When, therefore, I was in fetters, the Egyptian woman fell sick from her vexation, and listened to me how I sang praises unto the Lord while I was in the abode of darkness, and with glad voice rejoiced and glorified my God only because by a pretext I had been rid of the Egyptian woman.

9. How often has she sent unto me, saying, Consent to fulfil my desire, and I will release you from your bonds, and I will free time from the darkness! And not even in thoughts did I incline unto her. For God loves him who in a den of darkness fasts with chastity, rather than him who in secret chambers lives delicately without restraint. And whosoever lives in chastity, and desires also glory, and if the Most High knows that it is expedient for him, He bestows this also upon him, even as upon me. How often, though she were sick, did she come down to me at unlooked-for times, and listened to my voice as I prayed! And when I heard her groanings I held my peace. For when I was in her house she was wont to bare her arms, and breasts, and legs, that I might fall before her; for she was very beautiful, splendidly adorned for my deception. And the Lord guarded me from her devices.

10. You see therefore, my children, how great things patience works, and prayer with fasting. And if you therefore follow after sobriety and purity in patience and humility of heart, the Lord will dwell among you, because He loves sobriety. And wheresoever the Most High dwells, even though a man fall into envy, or slavery, or slander, the Lord who dwells in him, for his sobriety’s sake not only delivers him from evil, but also exalts and glorifies him, even as me. For in every way the man is guarded, whether in deed, or in word, or in thought. My brethren know how my father loved me, and I was not exalted in my heart; although I was a child, I had the fear of God in my thoughts. For I knew that all things should pass away, and I kept myself within bounds, and I honoured my brethren; and through fear of them I held my peace when I was sold, and revealed not my family to the Ishmaelites, that I was the son of Jacob, a great man and a mighty.

11. Do ye also, therefore, have the fear of God in your works, and honour your brethren. For every one who works the law of the Lord shall be loved by Him. And when I came to the Indocolpitæ with the Ishmaelites, they asked me, and I said that I was a slave from their house, that I might not put my brethren to shame. And the eldest of them said unto me, You are not a slave, for even your appearance does make it manifest concerning you. And he threatened me even unto death. But I said that I was their slave. Now when we came into Egypt, they strove concerning me, which of them should buy me and take me. Therefore it seemed good to all that I should remain in Egypt with a merchant of their trade, until they should return bringing merchandise. And the Lord gave me favour in the eyes of the merchant, and he entrusted unto me his house. And the Lord blessed him by my means, and increased him in silver and gold, and I was with him three months and five days.

12. About that time the Memphian wife of Potiphar passed by with great pomp, and cast her eyes upon me, because her eunuchs told her concerning me. And she told her husband concerning the merchant, that he had become rich by means of a young Hebrew, saying, And they say that men have indeed stolen him out of the land of Canaan. Now therefore execute judgment with him, and take away the youth to be your steward; so shall the God of the Hebrews bless you, for grace from heaven is upon him.

13. And Potiphar was persuaded by her words, and commanded the merchant to be brought, and said unto him, What is this that I hear, that you steal souls out of the land of the Hebrews, and sellest them for slaves? The merchant therefore fell upon his face, and besought him, saying, I beseech you, my lord, I know not what you say. And he said, Whence then is your Hebrew servant? And he said, The Ishmaelites entrusted him to me until they should return. And he believed him not, but commanded him to be stripped and beaten. And when he persisted, Potiphar said, Let the youth be brought. And when I was brought in, I did obeisance to the chief of the eunuchs— for he was third in rank with Pharaoh, being chief of all the eunuchs, and having wives and children and concubines. And he took me apart from him, and said unto me, Are you a slave or free? And I said, A slave. And he said unto me, Whose slave are you? And I said unto him, The Ishmaelites’. And again he said unto me, How did you become their slave? And I said, They bought me out of the land of Canaan. And he believed me not, and said, You are lying: and he commanded me to be stripped and beaten.

14. Now the Memphian woman was looking through a window while I was being beaten, and she sent unto her husband, saying, Your judgment is unjust; for you even punish a free man who has been stolen, as though he were a transgressor. And when I gave no other answer though I was beaten, he commanded that we should be kept in guard, until, said he, the owners of the boy shall come. And his wife said unto him, Wherefore do you detain in captivity this noble child, who ought rather to be set at liberty, and wait upon you? For she wished to see me in desire of sin, and I was ignorant concerning all these things. Then said he to his wife, It is not the custom of the Egyptians to take away that which belongs to others before proof is given. This he said concerning the merchant, and concerning me, that I must be imprisoned.

15. Now, after four and twenty days came the Ishmaelites; and having heard that Jacob my father was mourning because of me, they said unto me, How is it that you said that you were a slave? And lo, we have learned that you are the son of a mighty man in the land of Canaan, and your father grieves for you in sackcloth. And again I would have wept, but I restrained myself, that I should not put my brethren to shame. And I said, I know not, I am a slave. Then they take counsel to sell me, that I should not be found in their hands. For they feared Jacob, lest he should work upon them a deadly vengeance. For it had been heard that he was mighty with the Lord and with men. Then said the merchant unto them, Release me from the judgment of Potiphar. They therefore came and asked for me, saying, He was bought by us with money. And he sent us away.

16. Now the Memphian woman pointed me out to her husband, that he should buy me; for I hear, said she, that they are selling him. And she sent a eunuch to the Ishmaelites, and asked them to sell me; and since he was not willing to traffic with them, he returned. So when the eunuch had made trial of them, he made known to his mistress that they asked a large price for their slave. And she sent another eunuch, saying, Even though they demand two minæ of gold, take heed not to spare the gold; only buy the boy, and bring him hither. And he gave them eighty pieces of gold for me, and told his mistress that a hundred had been given for me. And when I saw it I held my peace, that the eunuch should not be punished.

17. You see, my children, what great things I endured that I should not put my brethren to shame. Do ye also love one another, and with long-suffering hide ye one another’s faults. For God delights in the unity of brethren, and in the purpose of a heart approved unto love. And when my brethren came into Egypt, and learned that I returned their money unto them, and upbraided them not, yea, that I even comforted them, and after the death of Jacob I loved them more abundantly, and all things whatsoever he commanded I did very abundantly, then they marvelled. For I suffered them not to be afflicted even unto the smallest matter; and all that was in my hand I gave unto them. Their children were my children, and my children were as their servants; their life was my life, and all their suffering was my suffering, and all their sickness was my infirmity. My land was their land, my counsel their counsel, and I exalted not myself among them in arrogance because of my worldly glory, but I was among them as one of the least.

18. If you also therefore walk in the commandments of the Lord, my children, He will exalt you there, and will bless you with good things for ever and ever. And if any one seeks to do evil unto you, by well-doing pray for him, and you shall be redeemed of the Lord from all evil. For, behold, you see that through long-suffering I took unto wife even the daughter of my master. And a hundred talents of gold were given me with her; for the Lord made them to serve me. And He gave me also beauty as a flower above the beautiful ones of Israel; and He preserved me unto old age in strength and in beauty, because I was like in all things to Jacob.

19. Hear ye also, my children, the visions which I saw. There were twelve deer feeding, and the nine were divided and scattered in the land, likewise also the three. And I saw that from Judah was born a virgin wearing a linen garment, and from her went forth a Lamb, without spot, and on His left hand there was as it were a lion; and all the beasts rushed against Him, and the lamb overcame them, and destroyed them, and trod them under foot. And because of Him the angels rejoiced, and men, and all the earth. And these things shall take place in their season, in the last days. Do ye therefore, my children, observe the commandments of the Lord, and honour Judah and Levi; for from them shall arise unto you the Lamb of God, by grace saving all the Gentiles and Israel. For His kingdom is an everlasting kingdom, which shall not be shaken; but my kingdom among you shall come to an end as a watcher’s hammock, which after the summer will not appear.

20. I know that after my death the Egyptians will afflict you, but God will undertake your cause, and will bring you into that which He promised to your fathers. But carry ye up my bones with you; for when my bones are taken up, the Lord will be with you in light, and Beliar shall be in darkness with the Egyptians. And carry ye up Zilpah your mother, and lay her near Bilhah, by the hippodrome, by the side of Rachel. And when he had said these things, he stretched out his feet, and slept the long sleep. And all Israel bewailed him, and all Egypt, with a great lamentation. For he felt even for the Egyptians even as his own members, and showed them kindness, aiding them in every work, and counsel, and matter.

XII.— The Testament of Benjamin Concerning a Pure Mind.
1. The record of the words of Benjamin, which he set forth to his sons, after he had lived a hundred and twenty years. And he kissed them, and said: As Isaac was born to Abraham in his hundredth year, so also was I to Jacob. Now since Rachel died in giving me birth, I had no milk; therefore I was suckled by Bilhah her handmaid. For Rachel remained barren for twelve years after that she had borne Joseph: and she prayed the Lord with fasting twelve days, and she conceived and bare me. For our father loved Rachel dearly, and prayed that he might see two sons born from her: therefore was I called the son of days, which is Benjamin.

2. When therefore I went into Egypt, and Joseph my brother recognised me, he said unto me, What did they tell my father in that they sold me? And I said unto him, They dabbled your coat with blood and sent it, and said, Look if this is the coat of your son. And he said to me, Even so, brother; for when the Ishmaelites took me, one of them stripped off my coat, and gave me a girdle, and scourged me, and bade me run. And as he went away to hide my garment, a lion met him, and slew him; and so his fellows were afraid, and sold me to their companions.

3. Do ye also therefore, my children, love the Lord God of heaven, and keep His commandments, and be followers of the good and holy man Joseph; and let your mind be unto good, even as you know me. He that has his mind good sees all things rightly. Fear ye the Lord, and love your neighbour; and even though the spirits of Beliar allure you into all troublous wickedness, yet shall no troublous wickedness have dominion over you, even as it had not over Joseph my brother. How many men wished to slay him, and God shielded him! For he that fears God and loves his neighbour cannot be smitten by Beliar’s spirit of the air, being shielded by the fear of God; nor can he be ruled over by the device of men or of beasts, for he is aided by the love of the Lord which he has towards his neighbour. For he even besought our father Jacob that he would pray for our brethren, that the Lord would not impute to them the evil that they devised concerning Joseph. And thus Jacob cried out, My child Joseph, you have prevailed over the bowels of your father Jacob. And he embraced him, and kissed him for two hours, saying, In you shall be fulfilled the prophecy of heaven concerning the Lamb of God, even the Saviour of the world, that spotless shall He be delivered up for transgressors, and sinless shall He be put to death for ungodly men in the blood of the covenant, for the salvation of the Gentiles and of Israel, and shall destroy Beliar, and them that serve him.

4. Know ye, my children, the end of the good man? Be followers of his compassion in a good mind, that you also may wear crowns of glory. The good man has not a dark eye; for he shows mercy to all men, even though they be sinners, even though they devise evil concerning him. So he that does good overcomes the evil, being shielded by Him that is good; and he loves the righteous as his own soul. If any one is glorified, he envies him not; if any one is enriched, he is not jealous; if any one is valiant, he praises him; he trusts and lauds him that is sober-minded; he shows mercy to the poor; he is kindly disposed toward the weak; he sings the praises of God; as for him who has the fear of God, he protects him as with a shield; him that loves God he aids; him that rejects the Most High he admonishes and turns back; and him that has the grace of a good spirit, he loves even as his own soul.

5. If you have a good mind, my children, then will both wicked men be at peace with you, and the profligate will reverence you and turn unto good; and the covetous shall not only cease from their inordinate desire, but shall even give the fruits of their covetousness to them that are afflicted. If you do well, even the unclean spirits shall flee from you; yea, the very beasts shall flee from you in dread. For where the reverence for good works is present unto the mind, darkness flees away from him. For if any one is injurious to a holy man, he repents; for the holy man shows pity on his reviler, and holds his peace. And if any one betray a righteous soul, and the righteous man, though praying, be humbled for a little while, yet not long after he appears far more glorious, even as was Joseph my brother.

6. The mind of the good man is not in the power of the deceit of the spirit of Beliar, for the angel of peace guides his soul. He gazes not passionately on corruptible things, nor gathers together riches unto desire of pleasure; he delights not in pleasure, he hurts not his neighbour, he pampers not himself with food, he errs not in the pride of his eyes, for the Lord is his portion. The good mind admits not the glory and dishonour of men, neither knows it any guile or lie, fighting or reviling; for the Lord dwells in him and lights up his soul, and he rejoices towards all men at every time. The good mind has not two tongues, of blessing and of cursing, of insult and of honour, of sorrow and of joy, of quietness and of trouble, of hypocrisy and of truth, of poverty and of wealth; but it has one disposition, pure and uncorrupt, concerning all men. It has no double sight, nor double hearing; for in everything which he does, or speaks, or sees, he knows that the Lord watches his soul, and he cleanses his mind that he be not condemned by God and men. But of Beliar every work is twofold, and has no singleness.

7. Flee ye therefore, my children, the evil-doing of Beliar; for it gives a sword to them that obeys, and the sword is the mother of seven evils. First the mind conceives through Beliar, and first there is envy; secondly, desperation; thirdly, tribulation; fourthly, captivity; fifthly, neediness; sixthly, trouble; seventhly, desolation. Therefore also Cain is delivered over to seven vengeances by God, for in every hundred years the Lord brought one plague upon him. Two hundred years he suffered, and in the nine hundredth year he was brought to desolation at the flood, for Abel his righteous brother’s sake. In seven hundred years was Cain judged, and Lamech in seventy times seven; because for ever those who are likened unto Cain in envy unto hatred of brethren shall be judged with the same punishment.

8. Do ye also therefore, my children, flee ill-doing, envy, and hatred of brethren, and cleave to goodness and love. He that has a pure mind in love, looks not after a woman unto fornication; for he has no defilement in his heart, because the Spirit of God rests in him. For as the sun is not defiled by shining over dung and mire, but rather dries up both and drives away the ill smell: so also the pure mind, constrained among the defilements of the earth, rather edifies, and itself suffers no defilement.

9. Now I suppose, from the words of the righteous Enoch, that there will be also evil-doings among you: for you will commit fornication with the fornication of Sodom, and shall perish all save a few, and will multiply inordinate lusts with women; and the kingdom of the Lord shall not be among you, for forthwith He will take it away. Nevertheless the temple of God shall be built in your portion, and shall be glorious among you. For He shall take it, and the twelve tribes shall be gathered together there, and all the Gentiles, until the Most High shall send forth His salvation in the visitation of His only-begotten one. And He shall enter into the front of the temple, and there shall the Lord be treated with outrage, and He shall be lifted up upon a tree. And the veil of the temple shall be rent, and the Spirit of God shall descend upon the Gentiles as fire poured forth. And He shall arise from the grave, and shall ascend from earth into heaven: and I know how lowly He shall be upon the earth, and how glorious in the heaven.

10. Now when Joseph was in Egypt, I longed to see his visage and the form of his countenance; and through the prayers of Jacob my father I saw him, while awake in the daytime, in his full and perfect shape. Know ye therefore, my children, that I am dying. Work therefore truth and righteousness each one with his neighbour, and judgment unto faithful doing, and keep the law of the Lord and His commandments; for these things do I teach you instead of all inheritance. Do ye also therefore give them to your children for an everlasting possession; for so did both Abraham, and Isaac, and Jacob. All these things they gave us for an inheritance, saying, Keep the commandments of God until the Lord shall reveal His salvation to all nations. Then shall you see Enoch, Noah, and Shem, and Abraham, and Isaac, and Jacob, arising on the right hand in gladness. Then shall we also arise, each one over our tribe, worshipping the King of heaven, who appeared upon the earth in the form of a man of humility. And as many as believed on Him on the earth shall rejoice with Him; and then shall all men arise, some unto glory and some unto shame. And the Lord shall judge Israel first, even for the wrong they did unto Him; for when He appeared as a deliverer, God in the flesh, they believed Him not. And then shall He judge all the Gentiles, as many as believed Him not when He appeared upon earth. And He shall reprove Israel among the chosen ones of the Gentiles, even as He reproved Esau among the Midianites, who deceived their brethren, so that they fell into fornication and idolatry; and they were alienated from God, and became as they that were no children in the portion of them that fear the Lord. But if you walk in holiness in the presence of the Lord, you shall dwell in hope again in me, and all Israel shall be gathered unto the Lord.

11. And I shall no longer be called a ravening wolf on account of your ravages, but a worker of the Lord, distributing food to them that work what is good. And one shall rise up from my seed in the latter times, beloved of the Lord, hearing upon the earth His voice, enlightening with new knowledge all the Gentiles, bursting in upon Israel for salvation with the light of knowledge, and tearing it away from it like a wolf, and giving it to the synagogue of the Gentiles. And until the consummation of the ages shall he be in the synagogues of the Gentiles, and among their rulers, as a strain of music in the mouth of all; and he shall be inscribed in the holy books, both his work and his word, and he shall be a chosen one of God for ever; and because of him my father Jacob instructed me, saying, He shall fill up that which lacks of your tribe.

12. And when he finished his words, he said: I charge you, my children, carry up my bones out of Egypt, and bury me at Hebron, near my fathers. So Benjamin died a hundred and twenty-five years old, in a good old age, and they placed him in a coffin. And in the ninety-first year of the departure of the children of Israel from Egypt, they and their brethren brought up the bones of their fathers secretly in a place which is called Canaan; and they buried them in Hebron, by the feet of their fathers. And they returned from the land of Canaan, and dwelt in Egypt until the day of their departing from the land of Egypt.

 

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.