Księga Mormona 11 – 3 Księga Nefiego (3 Ne)

 

 

 

Trzecia Księga Nefiego 
Syn Nefiego, który był synem Helamana

ROZDZIAŁ 1

A Helaman był synem Helamana, który był synem Almy, który był synem Almy, będącym potomkiem Nefiego, który był synem Lehiego, który wyszedł z Jerozolimy w pierwszym roku panowania Sedekiasza, króla Judy.

1 I stało się, że minęło dziewięćdziesiąt lat i rok pierwszy; a było sześćset lat od czasu, gdy Lehi opuścił Jerozolimę; w tym roku Lachoneus był naczelnym sędzią i gubernatorem nad ziemią.

2 A Nefi, syn Helamana, opuścił ziemię Zarahemla, podając zarzut swemu synowi Nefiemu, który był jego najstarszym synem, na tablicach z mosiądzu i wszystkich zapisach, które były przechowywane, i wszystkie te rzeczy który był święty, od wyjazdu Lehi z Jerozolimy;

3 I wyszedł z ziemi, a dokąd idzie, nikt nie wie; a jego syn Nefi zachowywał w jego imieniu zapis, tak, zapis tego ludu.

4 I stało się, że na początku dziewięćdziesiątego i drugiego roku, proroctwa proroków zaczęły się pełniej wypełniać; bo zaczęły się pojawiać większe znaki i większe cuda dokonane wśród ludzi.

5 Ale byli tacy, którzy zaczęli mówić, że czas minął, aby słowa się spełniły, o których mówił Samuel, Lamanit.

6 I poczęli się radować nad braćmi ich, mówiąc: Oto czas minął, a słowa Samuela nie są spełnione; dlatego wasza radość i wasza wiara w tę rzecz była daremna.

7 I stało się, że rozszalały się na ziemi; a ludzie, którzy uwierzyli, zaczęli bardzo się smucić, aby w żaden sposób te rzeczy, które zostały wypowiedziane, nie spełniły się.

8 Ale oto oni pilnie strzegli się tego dnia i tej nocy, i tego dnia, który miał być jak jeden dzień, jakby nie było nocy, aby wiedzieli, że ich wiara nie była daremna.

9 I stało się, że był dzień rozdzielony przez niewiernych, aby wszyscy, którzy uwierzyli w tę tradycję, zostali skazani na śmierć, gdyby nie znak, który został dany przez Samuela proroka.

10 A gdy Nefi, syn Nefiego, ujrzał tę niegodziwość swego ludu, jego serce było pełne smutku.

11 I wyszedłszy, skłonił się na ziemi, i zawołał potężnie do Boga swego, w imieniu ludu swego; tak, ci, którzy mieli zostać zniszczeni z powodu ich wiary w tradycję ich ojców.

12 I stało się, że przez cały dzień płakał potężnie przed Panem; a oto przyszedł do niego głos Pański, mówiąc: Podnieś głowę swoją, a błagam cię, bo oto czas jest bliski, a tej nocy znak będzie dany,

13 A jutro przyjdę na świat, aby ukazać światu, że spełnię wszystko, czego dokonałem przez usta mych świętych proroków.

14 Oto przychodzę do mego, aby wypełnić wszystko, co objawiłem synom ludzkim, od założenia świata i spełnić wolę zarówno Ojca, jak i Syna Ojca, przeze Mnie i przez Syna, przez moje Ciało.

15 A oto czas jest bliski, a tej nocy znak będzie dany.

16 I stało się, że słowa, które przyszły do ​​Nefiego, spełniły się, tak jak im powiedziano:

17 Albowiem ujrzawszy zachodu słońca, nie było ciemności; a lud zaczął się dziwić, bo nie było ciemności, gdy nadeszła noc.

18 A było wielu, którzy nie uwierzyli słowom proroków, upadli na ziemię i stali się tak, jakby byli martwi, albowiem oni wiedzieli, że wielki plan zniszczenia, który złożyli dla tych, którzy uwierzyli w słowa prorocy byli sfrustrowani, ponieważ znak, który został dany, był już bliski; i zaczęli wiedzieć, że Syn Boży wkrótce się pojawi;

19 Tak, wszyscy ludzie na całej ziemi, z zachodu na wschód, zarówno w kraju północnym, jak i południowym, byli tak bardzo zdumieni, że upadli na ziemię;

20 Albowiem wiedzieli, że prorocy świadczyli o tych rzeczach przez wiele lat i że znak, który był dany, był już bliski; i zaczęli się bać z powodu swojej niegodziwości i niewiary.

21 I stało się, że przez całą noc ciemności nie było, ale było tak jasno, jakby było południe.

22 I stało się, że słońce wschodziło rano, według właściwego porządku; i wiedzieli, że jest to dzień, w którym Pan powinien się narodzić, z powodu znaku, który został dany.

23 I stało się, i wszystkie rzeczy, każda odrobina, według słów prorockich.

24 I stało się, że się stała nowa gwiazda według słowa.

25 I stało się, że od tego czasu zaczęły się lejki posłane przez lud przez szatana, aby zatwardzić serca ich, aby nie uwierzyły w znaki i cuda, które widzieli;

26 Lecz pomimo tych liry i oszukiwań, im więcej ludzi wierzyło i nawrócili się do Pana.

27 I stało się, że Nefi wyszedł między lud, i wiele innych, chrzcząc ku pokucie, w której było wielkie odpuszczenie grzechów.

28 I tak lud zaczął znowu mieć pokój na ziemi; i nie było żadnych sporów, poza tym, że kilka zaczęło głosić, starając się udowodnić w pismach świętych, że nie było celowe przestrzeganie Prawa Mojżeszowego.

29 A w tym rzecze błądzili, nie rozumiejąc pism świętych.

30 I stało się, że prędko się nawrócili, i byli przekonani o błędzie, w którym byli; albowiem oznajmiono im, że zakon jeszcze się nie dopełnił, i że musi się wypełnić każdemu.

31 I stało się słowo ich, aby się wypełniło; tak, ta jedna jota lub kreska nie powinna przeminąć, aż wszystko się spełni; dlatego w tym samym roku, gdy dowiedzieli się o swoim błędzie i wyznali swoje wady.

32 I tak minął dziewięćdziesiąt i drugi rok, przynosząc radosną nowinę ludowi z powodu znaków, które się spełniły, zgodnie ze słowami proroctwa wszystkich świętych proroków.

33 I stało się, że dziewięćdziesiąt i trzeci rok również przeminęły w pokoju, gdyby nie złoczyńcy Gadianton, którzy mieszkali w górach, którzy nawiedzili ziemię;

34 Bo tak silne były ich twierdze i tajemne miejsca, których lud nie mógł ich pokonać; dlatego popełnili wiele morderstw i dokonali wielu mordów wśród ludzi.

35 I stało się, że w dziewięćdziesiątym i czwartym roku zaczęli wzrastać w wielkim stopniu, ponieważ było wielu dysydentów z Nefitów, którzy uciekali do nich, co spowodowało wiele smutku tym Nefitom, którzy pozostali w wylądować;

36 I był też powód wielkiego smutku wśród Lamanitów, gdyż oto mieli wiele dzieci, które wyrosły i zaczęły się silnie latami, że stały się dla nich i zostały wyprowadzone przez niektórych, którzy byli Zoramitami, przez ich liry i pochlebne słowa, aby dołączyć do tych złoczyńców Gadiantonów;

37 I tak też dotknęli się Lamanici i zaczęli zmniejszać swoją wiarę i sprawiedliwość z powodu niegodziwości wzrastającego pokolenia.

38 I stało się tak, iż minęło dziewięćdziesiąt i pięć lat, i lud zaczął zapomnieć o tych znakach i cudach, które słyszeli, i zaczął coraz mniej zadziwiać się znakiem lub cudem z nieba,

39 O tyle, że poczęli być twardymi w swoich sercach i ślepi w swoich umysłach, i zaczęli nie wierzyć wszystkim, co słyszeli i widzieli, wyobrażając sobie w ich sercach jakąś próżną rzecz, że było to dziełem ludzi i mocy od diabła, aby odciągnąć i zwieść serca ludzi;

40 I tak Szatan ponownie opanował serca ludu, tak że oślepł ich oczom i poprowadził ich, aby uwierzyli, że doktryna Chrystusa jest głupstwem i daremnym.

41 I stało się, że lud zaczął się wstydzić w złości i obrzydliwościach; i nie wierzyli, że powinno być więcej znaków i cudów;

42 I szedł Szatan, niosąc serca ludu, kusząc ich i powodując, aby czynili wielkie nieprawości na ziemi.

43 I tak odszedł dziewięćdziesiąt i szósty rok; a także dziewięćdziesiąt i siedemdziesiąt lat; a także dziewięćdziesiątego i ósmego roku; a także dziewięćdziesiątego i dziewiątego roku; a także przeminęło sto lat od czasów Mosjasza, króla nad ludem Nefitów.

44 I minęło sześćset dziewięciu lat, odkąd Lehi opuścił Jeruzalem; i minęło dziewięć lat, od czasu, kiedy został dany znak, o którym prorocy mówili, że Chrystus powinien przyjść na świat.

45 Nefici zaczęli liczyć swój czas od tego okresu, kiedy dany znak został dany lub od przyjścia Chrystusa;

46 Dlatego też minęło dziewięć lat, a Nefi, który był ojcem Nefiego, który był odpowiedzialny za rejestry, nie powrócił do ziemi Zarahemli i nigdzie nie można było go znaleźć w całej ziemi.

47 I stało się, że lud nadal pozostawał w bezbożności, pomimo wielkiego kaznodziejstwa i prorokowania, które było posłane pośród nich; iw ten sposób odszedł także dziesiąty rok; a rok jedenasty przeminął w niegodziwości.

48 I stało się w trzynastym roku, i zaczęły się wojny i spory na całej ziemi; Gadianton bowiem stał się tak liczny i zabił tak wielu ludzi, i spustoszył tak wiele miast, i rozprzestrzenił na ziemi tyle śmierci i rzezi, że stało się celowe, że wszyscy ludzie, obaj Nefici i Lamanici, powinni wziąć broń przeciwko nim;

49 Przetoż wszyscy Lamanici, którzy się nawrócili do Pana, zjednoczyli się z braćmi swoimi, Nefitami, i zostali zmuszeni, aby dla bezpieczeństwa swego życia, i dla ich kobiet i dla ich dzieci, wzięli broń przeciwko tym Gadiantonom;

50 Tak, a także do zachowania ich rytuałów i przywilejów ich kościoła, ich kultu, wolności i wolności.

51 A gdy minęło trzynaście lat, Nefici byli zagrożeni całkowitym zniszczeniem z powodu tej wojny, która stała się nadaremna.

52 I stało się, że ci Lamanici, którzy zjednoczyli się z Nefitami, byli zaliczani do Nefitów, a ich przekleństwo zostało im odebrane, a ich skóra stała się biała jak u Nefitów;

53 A młodzieńcy ich i córki ich stały się sprawiedliwe, a policzeni byli między Nefitami, a nazwani byli Nefitami. I tak skończył się trzynasty rok.

54 I stało się, gdy się zaczęło czternasty rok, wojna między zbójcami i ludem Nefim trwała i stała się straszna;

55 Niemniej jednak lud Nefiego zyskał przewagę rabusiów, na tyle, że wypędzili ich z ich ziemi w góry i do ich tajnych miejsc. I tak skończył się czternasty rok.

56 W piętnastym roku przyszli znowu przeciwko ludowi Nefi; a z powodu nikczemności ludu Nefiego, a także ich licznych sporów i niezgody, rabusie Gadianton zyskiwali nad nimi wiele korzyści.

57 I tak skończył się piętnasty rok, i tak byli ludzie w stanie wielu ucisków; a miecz zbezczeszczenia wisiał nad nimi, tak iż oni byli przez niego porażeni, a to z powodu ich nieprawości.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 2

1 I stało się, że szesnastego roku od przyjścia Chrystusa Lachonos, namiestnik ziemi, otrzymał list od przywódcy i namiestnika tej bandy zbójców;

2 A oto słowa, które napisano, mówiąc: Lachonosie, najszlachetniejszy i naczelny namiestnik ziemi, oto Ja piszę ten list do was i daję wam wielką chwałę za waszą niewzruszoność, a także stanowczość waszych ludzie, zachowując to, co wy uważacie za wasze prawo i wolność;

3 Tak, wy dobrze stoicie, jakbyście byli wspierani przez rękę Boga w obronie waszej wolności, i waszą własność, i wasz kraj, lub to, co wy nazywacie.

4 I wydaje mi się, że jest mi litość, najszlachetniejszy Lachonos, abyście byli tak nierozsądni i próżni, abyście przypuszczali, że możecie stanąć przeciwko tylu odważnym ludziom, którzy są pod moją komendą, którzy teraz stoją w ich ramionach. I oczekujcie, z wielkim niepokojem, na słowo: Zstąpcie do Nefitów i zniszczcie ich.

5 A ja, wiedząc o ich niepokonanym duchu, udowodniłem ich na polu bitwy i poznając ich wieczną nienawiść do was z powodu wielu krzywd, któreście im wyrządzili, dlatego jeśli oni zstąpią przeciwko wam, odwiedziłbym cię z całkowitym zniszczeniem;

6 Dlatego napisałem ten list, pieczętując go własnymi rękami, czując dobro dla was, z powodu waszej stanowczości w tym, w co wierzysz, że masz rację, i twojego szlachetnego ducha na polu bitwy;

7 Dlatego piszę wam, chcąc, abyście oddali się temu mojemu ludowi, waszym miastom, waszym ziemiom i waszym dobrom, niż aby nawiedzili was mieczem, a to zniszczenie przyjdzie na was;

8 Albo innymi słowy, poddajcie się nam, połączcie się z nami i poznajcie nasze tajne dzieła, stańcie się naszymi braćmi, abyście byli tacy jak my; nie nasi niewolnicy, ale nasi bracia i partnerzy całej naszej substancji.

9 A oto, przysięgam wam: Jeśli to zrobicie, przysięgą, nie zostaniecie zniszczeni; ale jeśli tego nie uczynicie, przysięgam wam przysięgą, że w najbliższy dzień rozkażę, aby moje armie padły przeciwko wam,

10 I nie pozostaną z nimi, a nie oszczędzą, ale będą was zabijać, i niech spadną na was mieczem, aż do czasu, gdy wyginą.

11 A oto ja jestem Giddianhi; a ja jestem gubernatorem tego tajnego stowarzyszenia Gadianton; które społeczeństwo i jego dzieła wiem, że jestem dobry; i oni są z dawnej daty, a oni zostali nam przekazani.

12 Piszę ten list do ciebie, Lachonosie, i mam nadzieję, że wydasz swoje ziemie i swoje posiadłości, bez rozlewu krwi, aby mój lud odzyskał ich prawa i rząd, którzy odstąpili od ciebie, ponieważ o waszej niegodziwości w zachowaniu od nich prawa do rządu; a jeśli to nie uczynicie, pomszczę ich krzywdy. Jestem Giddianhi.

13 I stało się, gdy Lachonos przyjął ten list, był niezmiernie zdumiony, z powodu śmiałości Giddianjiego, domagając się posiadania ziemi Nefitów,

14 A także grożąc ludowi i pomściwszy złe rzeczy tych, którzy nie doznali krzywdy, gdyby nie wyrządzili sobie niesprawiedliwości, sprzeciwiając się tym niegodziwym i wstrętnym zbójcom.

15 A oto ten Lachoniusz, namiestnik, był sprawiedliwym i nie mógł się wystraszyć żądaniami i grozą zbójcy;

16 Dlatego nie usłuchał listu Giddianjiego, namiestnika zbójców, ale spowodował, że lud jego powinien wołać do Pana o moc przeciwko czasowi, jaki złoczyńcy mieli zejść przeciwko nim;

17 Tak, posłał od wszystkich ludów proklamację, aby zebrali razem swoje niewiasty, ich dzieci, ich stada i ich stada, i całą ich substancję, gdyby nie ich ziemia, w jedno miejsce.

18 I sprawił, że wokół nich zbudowano fortyfikacje, a ich siła powinna być ogromna.

19 I sprawił, że będą wojska, i Nefici, i Lamanici, albo wszyscy policzeni wśród Nefitów, niech będą otoczeni strażami, aby ich pilnowali i chronili przed zbójcami. dzień i noc;

20 Tak rzekł do nich: Jako żywy Pan, jeśli tylko nie nawrócicie się ze wszystkich nieprawości waszych i nie wołajcie do Pana, aby w żaden sposób nie zostali uwolnieni z rąk złoczyńców Gadiantonów.

21 I tak wielkie i cudowne były słowa i proroctwa Lachoniosa, że ​​sprawili, że strach wszedł na cały lud, i wywiedli się w swojej mocy, aby postępować zgodnie ze słowami Lachoneusa.

22 I stało się, że Lachonos mianował naczelnych wodzów nad wszystkimi wojskami Nefitów, aby im rozkazał, aby zbójcy zstąpili przeciwko nim z puszczy.

23 A mianowani byli przełożeni spośród wszystkich naczelnych dowódców i wielki dowódca wszystkich wojsk Nefitów, a on nazywał się Gidgiddoni.

24 A zwyczajem wszystkich Nefitów było mianowanie ich nad naczelnymi dowódcami, gdyby nie czas niegodziwości, ktoś, kto miał ducha objawienia, a także proroctwo; dlatego ten Gidgiddoni był wielkim prorokiem wśród nich, a także był naczelnym sędzią.

25 I rzekł lud do Gidgiddonii: Módlcie się do Pana, a wstąpmy na góry i na pustynię, abyśmy wpadli na zbójców i zniszczyli ich na własnych ziemiach.

26 Lecz Gidgiddoni rzekł do nich: Nie daj Boże; albowiem gdybyśmy mieli iść przeciwko nim, Pan wyda nas w ich ręce;

27 Przetoż przygotujemy się w pośrodku naszych ziem, i zgromadzimy wszystkie nasze wojska, i nie pójdziemy przeciwko nim, ale będziemy czekać, aż przyjdą przeciwko nam;

28 Przetoż jak żyje Pan, jeśli to uczynimy, wyda je w nasze ręce.

29 I stało się w siedemnastym roku, w drugim końcu roku proklamacja Lachoniosa wyszła na wszystkie oblicze ziemi,

30 I wzięli konie ich, i wozy ich, i bydła ich, i wszystkie trzody ich, i stada ich, i zboża ich, i wszelką majętność ich;

31 I przemaszerowali przez tysiące; i przez dziesiątki tysięcy, aż wszyscy wyruszyli na miejsce, które zostało wyznaczone, aby się zgromadzili, aby bronić się przed wrogami.

32 A ziemię, którą obwołano, była ziemia Zarahemla, i ziemia, która była między ziemią Zaryfelową a ziemią obfitą; tak, do linii, która była między ziemią Obfitą a ziemską Desolacją;

33 I było wielu tysięcy ludzi, którzy zostali nazwani Nefitami, którzy zgromadzili się w tej ziemi.

34 A tak uczynił Lachonos, aby się zgromadzili w ziemi na południe, z powodu wielkiego przeklęstwa, które było na ziemi na północ; i umocnili się przeciwko swoim wrogom;

35 I mieszkali w jednej ziemi, iw jednym ciele, i bali się słów, które wypowiedział Lachonos, tak, że pokutowali ze wszystkich grzechów;

36 I złożyli swoje modlitwy Panu, Bogu swemu, że wybawi ich w czasie, gdy ich wrogowie zejdą przeciwko nim, aby walczyć.

37 I byli bardzo smutni z powodu swego wroga.

38 I Gidgiddoni uczynił, że powinni wytwarzać broń wszelkiego rodzaju, aby byli silni zbroją, tarczami i tarczami, zgodnie ze wskazówkami.

39 I stało się, że pod koniec osiemnastego roku te wojska zbrojne przygotowały się do bitwy, i zaczęły zstępować, i wyruszać ze wzgórz, z gór i na pustynię, i ich twierdze i ich tajne miejsca,

40 I poczęli władać ziemami, które były w ziemi na południe, a które były w ziemi północnej, i zaczęły zajmować wszystkie ziemie, które zostały opuszczone przez Nefitów, i miasta, które zostały opuszczone .

41 Ale oto nie było dzikiej zwierzyny ani dziczy na tych ziemiach, które zostały opuszczone przez Nefitów, i nie było żadnej zabawy dla zbójców, gdyby nie było na pustyni.

42 I zbójcy nie mogli istnieć, gdyby nie na pustyni, na brak jedzenia; albowiem Nefici pozostawili spustoszone ziemie i zgromadzili swoje trzody, ich stada i całą ich substancję, i byli w jednym ciele;

43 Nie było więc miejsca dla rabusiów, którzy mogliby ograbić i zdobyć żywność, gdyby nie przyszli w otwartej bitwie z Nefitami;

44 A Nefici będąc w jednym ciele i mając tak wielką liczbę, i zaopatrując dla siebie zaopatrzenie, konie, bydło i trzodę wszelkiego rodzaju, aby mogli żyć przez siedem lat,

45 W tym czasie mieli nadzieję zniszczyć zbójców z powierzchni ziemi. I tak minął osiemnasty rok.

46 I stało się, że w dziewiętnastym roku Giddianhi uznał, że celowe jest, aby wyruszyć na bitwę z Nefitami, bo nie było sposobu, aby mogli przetrwać, gdyby nie łupić, rabować i mordować .

47 I nie dotknęli się tak bardzo na obliczu ziemi, aby mogli zboże podnieść, aby Nefici nie przyszli na nich i nie zabili ich;

48 Dlatego Giddianhi dał rozkaz swym wojskom, aby w tym roku przystąpili do bitwy przeciwko Nefitom.

49 I stało się, że przystąpili do bitwy; i to było w szóstym miesiącu; a oto wielki i straszny był dzień, w którym przystąpili do bitwy;

50 A byli przepasani według rodzaju zbójców; i mieli skórę jagnię na biodrach swoich, i byli ufarbowani krwią; a ich głowy były ścięte; i mieli na nich głowy;

51 A wielki i straszny był wygląd wojsk Giddianich, z powodu ich zbroi i z powodu ich zabarwienia we krwi.

52 I stało się, że armie Nefitów, kiedy ujrzeli pojawienie się armii Giddianich, upadły na ziemię i podniosły swoje wołania do Pana, Boga swego, aby ich oszczędził i ich z rąk wrogów.

53 I stało się, gdy widzieli to wojska Giddianiego, zaczęli krzyczeć donośnym głosem, z powodu ich radości; albowiem przypuszczali, że Nefici upadli ze strachu, z powodu przerażenia ich armii;

54 Lecz w tym byli rozczarowani, gdyż Nefici się ich nie bali, ale bali się Boga swego i prosili go o ochronę;

55 Gdy więc armie Giddianhi spieszyły na nich, byli gotowi spotkać się z nimi; tak, w mocy Pana, oni je przyjęli; a bitwa rozpoczęła się w tym szóstym miesiącu;

56 I była wielka i straszna bitwa; tak, wielka i straszna była ich rzezią, tak że nigdy nie było tak wielkiego zabójstwa wśród całego ludu Lehi, odkąd opuścił Jerozolimę.

57 I pomimo gróźb i przysięgi, które uczynił Giddianhi, oto, Nefici ich pobili, tak że oni wrócili z powrotem przed nimi.

58 I stało się, że Gidgidononi rozkazał, aby wojska jego ścigały ich aż do granic puszczy, i aby nie szczędzili tych, którzy wpadną im w ręce;

59 W ten sposób ścigali ich i zabijali ich, aż do granic pustyni, dopóki nie wypełnili przykazania Gidgiddoni.

60 I stało się, że Giddianhi, który stał i walczył z odwagą, gonił, gdy uciekał; i będąc znużonym z powodu jego wielu walk, został wyprzedzony i zabity. I tak zakończył się Giddianhi, złodziej.

61 I stało się, że armie Nefitów powróciły znowu do swego miejsca bezpieczeństwa.

62 I stało się, że dziewiętnaście lat przeminęło, a zbójcy nie przyszli na wojnę; nie przybyli też w dwudziestym roku;

63 A w dwudziestym i pierwszym roku nie przyszli na wojnę, ale przyszli ze wszystkich stron, aby oblegać lud Nefiego;

64 Gdyż oni przypuszczali, że gdyby odcięli lud Nefiego od swoich ziem, i aby ich obalili ze wszystkich stron, i gdyby oderwali ich od wszystkich swoich zewnętrznych przywilejów, mogliby spowodować, że się poddadzą. zgodnie z ich życzeniami.

65 Potem ustanowili sobie innego przywódcę, którego imieniem był Zemnarihah; dlatego to Zemnarihah spowodował, że to oblężenie powinno się odbyć.

66 Ale oto była korzyść dla Nefitów; nie było bowiem możliwe, by rabusie oblegali wystarczająco długo, aby wywierać wpływ na Nefitów, z powodu ich ogromnego zaopatrzenia, które złożyli w zapasie, a także z powodu niedostatku zapasów wśród złodziei;

67 Bo oto oni nie mieli nic prócz mięsa, aby otrzymać pokarm, które otrzymali na pustyni.

68 I stało się, że dzikie zwierza stały się rzadkością na pustyni, na tyle, że rabusie wkrótce zginęli z głodu.

69 A Nefici bezustannie maszerowali w dzień iw nocy, spadając na swoje armie, i odcinając ich tysiące i dziesiątki tysięcy.

70 I tak stało się pragnieniem ludu Zemnarihah, aby odstąpić od ich projektu, z powodu wielkiego zniszczenia, które nadeszło w nocy i po dniu.

71 I stało się, że Zemnarihah rozkazał ludowi swemu, aby się wycofali z oblężenia i pomaszerowali w dalsze części kraju, na północ.

72 A teraz, Gidgiddoni, zdając sobie sprawę z ich projektu i wiedząc o ich słabości z powodu braku jedzenia i wielkiej rzezi, która została dokonana wśród nich, dlatego wysłał swoje armie w porze nocnej i uciął z drogi ich odwrotu, i umieściły jego armie na drodze ich odwrotu;

73 I zrobili to w porze nocnej, i ruszyli w ślad za zbójcami, tak że nazajutrz, gdy rabusie rozpoczęli marsz, napotkali ich armie Nefitów, zarówno na ich froncie, jak iw ich tylny.

74 I rabusie, którzy byli na południu, również zostali odcięci na swoich miejscach odosobnienia. Wszystkie te rzeczy zostały wykonane przez Gidgiddoni.

75 I było wiele tysięcy, którzy oddali się w niewolę Nefitom; a pozostali z nich zostali zabici; a ich dowódca, Zemnarihah, został wzięty i powiesił się na drzewie, nawet na jego szczycie, aż umarł.

76 A gdy go powiesili, póki nie umarł, zrzucili drzewo na ziemię, i zawołali donośnym głosem, mówiąc: Niech Pan zachowuje swój lud w sprawiedliwości iw świętości serca, aby mogli być powalonymi na ziemię wszystkich, którzy będą starać się ich zabić z powodu mocy i sekretnych połączeń, tak jak ten człowiek został powalony na ziemię.

77 I radowali się i wołali jednym głosem, mówiąc: Niech Bóg Abrahama, i Bóg Izaaka, i Bóg Jakuba, ochraniają ten lud w sprawiedliwości, tak długo, jak będą wzywać imienia swego Boga dla ochrony.

78 I stało się, że oni rozbili, wszyscy jak jeden, śpiewając i chwaląc Boga swego, za wielką rzecz, którą uczynił dla nich, zachowując ich od wpadnięcia w ręce nieprzyjaciół;

79 Tak, oni wołali, Hosanna do Najwyższego Boga; i wołali: Błogosławieni przez imię Pana Boga Wszechmogącego, Boga najwyższego.

80 I napełniły się serca ich z radości, aż do tryskającej z wielu łez, z powodu wielkiej dobroci Bożej, która wybawiła je z rąk nieprzyjaciół;

81 I wiedzieli, że to z powodu ich pokuty i pokory zostali uwolnieni od wiecznej zagłady.

82 A oto teraz nie było żywej duszy pośród całego ludu Nefitów, którzy wątpili przynajmniej w słowa wszystkich świętych proroków, którzy mówili;

83 Bo wiedzieli, że muszą być spełnione, aby się wypełniali; i wiedzieli, że musi być wskazane, że Chrystus przyszedł z powodu wielu znaków, które zostały dane, zgodnie ze słowami proroków,

84 A z powodu tego, co się już stało, wiedzieli, że musi się stać, aby wszystko stało się według tego, co zostało powiedziane;

85 Dlatego porzucili wszystkie swoje grzechy i obrzydliwości oraz swoje nierządnice i służyli Bogu z całą pilnością dniem i nocą.

86 I stało się, że gdy zabrali wszystkich zbójców, tak iż nikt nie uciekł, którzy nie byli zabici, wrzucili swoich więźniów do więzienia i głosili im Słowo Boże;

87 A tak wielu, którzy żałowali swoich grzechów i zawarli przymierze, że nie będą już mordować, zostali uwolnieni;

88 Lecz było tych, którzy nie zawarli przymierza, a którzy nadal mieli te tajemne morderstwa w swoich sercach; tak; tak wielu, jak znaleziono, odrzucając groźby wobec swoich braci, zostało potępionych i ukaranych zgodnie z prawem.

89 I w ten sposób położyli kres tym niegodziwym, tajnym i obrzydliwym połączeniom, w których było tyle niegodziwości i tylu morderstw popełnianych.

90 I tak przeminęło dwadzieścia i drugi rok, i rok dwudziesty trzeci, i dwadzieścia i czwarty, i dwadzieścia i pięć;

91 I tak upłynęło dwadzieścia pięć lat, i wydarzyło się wiele rzeczy, które w oczach niektórych byłyby wielkie i cudowne;

92 Niemniej jednak nie wszystkie mogą być zapisane w tej książce; tak, ta książka nie może zawierać nawet setnej części tego, co zostało zrobione wśród tak wielu ludzi, w ciągu dwudziestu pięciu lat;

93 Ale oto są zapiski, które zawierają wszystkie postępowania tego ludu; i krótszy, ale prawdziwy rachunek został podany przez Nefiego;

94 Dlatego dokonałem mojego zapisu tych rzeczy zgodnie z zapisem Nefiego, który został wygrawerowany na talerzach, które nazywane były płytkami Nefiego.

95 I oto zrobię tę płytę na płytach, które wykonałem własnymi rękami.

96 I oto nazywam się Mormonem, wezwanym po ziemi Mormona, kraju, w którym Alma ustanowił kościół wśród tego ludu; tak, pierwszy kościół, który został ustanowiony wśród nich po ich przestępstwie.

97 Oto uczę Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Zostałem powołany do niego, aby głosić Jego słowo pośród swego ludu, aby mogli mieć życie wieczne.

98 I stało się celowe, abym, zgodnie z wolą Bożą, aby modlitwy tych, którzy odeszli stąd, którzy byli świętymi, wypełniali się według ich wiary, powinni zanotować te rzeczy, które miały zostało zrobione;

99 Tak, mały zapis tego, co miało miejsce od czasu, gdy Lehi opuścił Jerozolimę, aż do dzisiejszego czasu;

100 Przetoż sporządzam zapiski moje z rachunków, które zostały dane przez tych, którzy byli przede mną, aż do rozpoczęcia mych dni; a następnie czynię zapis rzeczy, które widziałem na własne oczy.

101 I wiem, że zapis, który tworzę, jest sprawiedliwym i prawdziwym zapisem; niemniej jednak istnieje wiele rzeczy, które według naszego języka nie są w stanie pisać.

102 A teraz kończę moje przysłowie, które pochodzi ode mnie, i przystępuję do przedstawienia mojego rachunku rzeczy, które były przede mną. Jestem Mormonem i czystym potomkiem Lehiego.

103 Mam powód, aby błogosławić mego Boga i mego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, że ​​wyprowadził On naszych przodków z ziemi Jerozolimskiej (i nikt o tym nie wiedział, gdyby nie on i ci, których wyprowadził z tego kraju) i że Dał mi i memu ludowi tyle wiedzy ku zbawieniu naszych dusz.

104 Boć pobłogosławił dom Jakóbowi, i był miłosierny potomstwu Józefowemu.

105 I tak jak dzieci Lehiego przestrzegają jego przykazań, pobłogosławił je i powodzi im zgodnie z Jego słowem;

106 Tak, i na pewno przywiodą ostatek nasienia Józefa do poznania Pana, Boga swego;

107 I na pewno, jako żywy Pan, zbierze się z czterech stron świata, wszystkie resztki nasienia Jakuba, rozproszone po całej ziemi;

108 A tak jak on zawarł przymierze z całym domem Jakuba, tak i przymierze, które zawarł z domem Jakuba, wypełniło się we właściwym czasie, aż do przywrócenia całego domu Jakuba do poznania przymierza że zawarł z nimi przymierze;

109 Wtedy poznacie ich Odkupiciela, którym jest Jezus Chrystus, Syn Boży; a potem zgromadzą się od czterech stron ziemi, do swoich ziem, skąd zostali rozproszeni; tak, jak żyje Pan, tak będzie. Amen.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 3

1 I stało się, że lud Nefitów wszyscy wrócili na swoje ziemie, w dwudziestym i szóstym roku, każdy, wraz z rodziną, trzodą i stadami, swymi końmi i bydłem, i wszystkim. cokolwiek należało do nich.

2 I stało się, że nie zżarły się wszystkie pokarmy; dlatego zabrali ze sobą wszystko, czego nie pochłonęli, ze wszystkich rodzajów ich zboża, ze złota, srebra i wszystkich cennych rzeczy,

3 I wrócili się do ziemi swojej, i do ziemi ich, zarówno na północy, jak i na południu, zarówno na ziemiach północnych, jak i na ziemiach południowych.

4 I dali łaskę tym złoczyńcom, którzy zawarli przymierze, aby zachować pokój w kraju, którzy pragnęli pozostać Lamanitami, ziemie, według ich liczby, aby mogli, mając swoją pracę, przetrwać; w ten sposób ustanowili pokój na całej ziemi.

5 I zaczęli znowu prosperować i wić się wielkimi; i przeminęło dwadzieścia i szósty, i siódmy rok, i na ziemi był porządek wielki; i stworzyli swoje prawa zgodnie z sprawiedliwością i sprawiedliwością.

6 A teraz nie było nic we wszystkiem krainie, aby przeszkodzić ludowi w ciągłym powodzeniu, gdyby nie popadli w przestępstwa.

7 A teraz to było Gidgiddoni i sędzia Lachonos, i ci, którzy zostali przywódcami, którzy ustanowili ten wielki pokój na ziemi.

8 I stało się, że na nowo powstało wiele miast, i naprawiono wiele starych miast, a wiele autostrad było podrzuconych, i wiele dróg stało się, które wiodły z miasta do miasta, iz ziemi do ziemi, iz z miejsca na miejsce.

9 I tak odszedł dwudziestego i ósmego roku, i lud miał pokój ciągły.

10 A gdy się stało dwadzieścia i dziewiąty rok, zaczęły się kłótnie między ludem;

11 I niektórzy byli wzniośli aż do pychy i upokorzenia, z powodu ich wielkich bogactw, aż do wielkich prześladowań, bo było wielu kupców na ziemi, a także wielu prawników i wielu oficerów.

12 A lud zaczął się wyróżniać według rang, według ich bogactwa i szans na naukę;

13 Tak, niektórzy byli nieświadomi z powodu ubóstwa, a inni otrzymali wielką naukę z powodu swego bogactwa;

14 Niektórzy byli dumni, a inni byli pokorni; niektórzy wrócili do balustrady, a inni do balustrady, prześladowań i wszelkiego rodzaju udręk, i nie odwrócili się, ani pokornie, ale byli pokorni i pokorni przed Bogiem;

15 I tak stała się wielka nierówność na całej ziemi, tak iż kościół zaczął się rozpadać; tak, że w trzydziestym roku kościół został rozbity na całej ziemi, z wyjątkiem kilku spośród Lamanitów, którzy nawrócili się do prawdziwej wiary;

16 I nie odstąpią od niego, bo byli stanowczy, wytrwali i nieporuszeni, gotowi z całą pilnością przestrzegać przykazań Pana.

17 Przyczyną tej niegodziwości ludu było: Szatan miał wielką moc, aż do wzburzenia ludu, aby czynił wszelkiego rodzaju nieprawości, i do nadymania ich pychą, kusząc ich, by szukali mocy i władza i bogactwo, i próżne rzeczy tego świata.

18 I tak szatan odciągnął serca ludu, aby czynił wszelką nieprawość; dlatego nie cieszyli się pokojem, ale kilka lat.

19 I tak na początku trzydziestego roku, lud został wydany na przestrzeni długiego czasu, aby być prowadzonym przez pokusy diabła, gdziekolwiek chciał ich nieść, i aby czynić wszystko, czego pożądał, powinien; a więc w początku tego, trzydziestego roku, byli w stanie okropnej niegodziwości.

20 A nie grzeszyli w nieumiejętności, bo poznali wolę Bożą względem nich, gdyż im to uczyli; dlatego świadomie buntowali się przeciwko Bogu.

21 I stało się za dni Lachoniosa, syna Lachoniuszowego, albowiem Lachonos napełnił miejsce swego ojca, i rządził ludem w tym roku.

22 I zaczęli być ludzie natchnieni z nieba, i posławszy, stojąc pośród ludu we wszystkich ziemiach, głosząc i świadcząc odważnie o grzechach i niegodziwościach ludu,

23 I świadczył im o odkupieniu, które Pan uczynił dla swego ludu; lub innymi słowy, zmartwychwstanie Chrystusa; i odważnie świadczyli o Jego śmierci i cierpieniach.

24 A było wielu ludzi, którzy byli rozgniewani, z powodu tych, którzy zeznawali z tych rzeczy.

25 A rozgniewawszy się, byli przede wszystkim sędziowie główni, i ci, którzy byli arcykapłanami i prawnikami;

26 Tak, wszyscy ci, którzy byli prawnikami, rozgniewali się na tych, którzy zeznawali z tych rzeczy.

27 Nie było już prawnika, sędziego ani arcykapłana, który mógłby potępić kogokolwiek na śmierć, gdyby ich potępienie nie zostało podpisane przez gubernatora ziemi.

28 A było wielu z tych, co świadczyli o rzeczach dotyczących Chrystusa, którzy świadczyli odważnie, którzy zostali pojmani i skazani przez sędziów potajemnie, a wiedza o ich śmierci nie przyszła do gubernatora tej ziemi, aż do ich śmierć.

29 A oto to było sprzeczne z prawami ziemi, aby każdy człowiek został skazany na śmierć, gdyby nie władza od namiestnika ziemi;

30 Przetoż przyszedł do ziemi Zaryhemelowej, do namiestnika ziemi, skargę przeciwko tym sędziom, którzy skazywali proroków Pańskich na śmierć, a nie według prawa.

31 I stało się, że zostali pojmani i wychowani przed sędzią, aby byli sądzeni o zbrodni, którą uczynili, zgodnie z prawem, które zostało wydane przez lud.

32 I stało się, że sędziowie mieli wielu przyjaciół i krewnych; a pozostali, a nawet prawie wszyscy prawnicy i arcykapłani, gromadzili się i jednoczyli z rodzinami tych sędziów, którzy mieli być sądzeni zgodnie z prawem;

33 I przystąpili do przymierza jedni z drugimi, aż do tego przymierza, które dawano im przez dawne, które przymierze zostało dane diabłu i którym zarządził, aby się łączyć ze wszelką prawością;

34 Tedy połączeni byli przeciwko ludowi Pańskiemu, i zawarli przymierze, aby je zgładzić, i wybawić winnych morderstwa od sprawiedliwości, która miała być udzielona zgodnie z prawem.

35 I postawili na przekór zakonowi i prawom ich kraju; i zawarli jedno przymierze, aby zniszczyć namiestnika, i ustanowić króla nad ziemią, aby ziemia już nie była na wolności, ale powinna być poddana królom.

36 Oto wam oznajmię, że nie ustanowili króla nad ziemią; ale w tymże roku, tak, trzydziesty rok, zniszczyli na sądzie, tak, zabili głównego sędziego ziemi.

37 A lud był rozdzielony jeden przeciwko drugiemu; i rozdzielili jedno od drugiego, na plemiona, każdego według rodziny, rodziny i przyjaciół; iw ten sposób zniszczyli rząd kraju.

38 I każde plemię wyznaczyło naczelnika lub przywódcę nad nimi; w ten sposób stali się plemionami i przywódcami plemion.

39 Otóż, nie było wśród nich człowieka, gdyby miał wiele rodzin i wielu krewnych i przyjaciół; dlatego ich plemiona stały się wielkie.

40 I stało się to wszystko, a nie było jeszcze między nimi wojen; a wszystka ta nieprawość przyszła na lud, bo się poddali mocom szatana;

41 A przepisy rządu zostały zniszczone, z powodu sekretnej kombinacji przyjaciół i krewnych tych, którzy zamordowali proroków.

42 I wzbudzili wielki spór na ziemi, tak że sprawiedliwsza część ludu, chociaż prawie wszyscy stali się niegodziwcami; tak, było wśród nich tylko niewielu sprawiedliwych.

43 I tak nie minęło sześć lat, ponieważ większa część ludu odwróciła się od ich sprawiedliwości, jak pies do swoich wymiocin, lub jak locha do tarzania się w błocie.

44 A ta tajemna kombinacja, która wyrządziła ludowi tak wielką niegodziwość, zebrała się i umieściła u ich głowy człowieka, którego nazywali Jakubem; i nazwali go swoim królem;

45 Stał się królem nad tym nikczemnym zespołem; i był jednym z głównych, którzy głosili przeciwko prorokom, którzy zeznawali o Jezusie.

46 I stało się, że nie były tak silne jak w liczbie pokoleń ludzi, którzy byli zjednoczeni razem, zapisz go było ich przywódcy wykazała swoje prawa, każdy według swego plemienia;

47 Lecz oni byli nieprzyjaciółmi, chociaż nie byli ludem sprawiedliwym; jednak zjednoczyli się w nienawiści tych, którzy zawarli przymierze, aby zniszczyć rząd;

48 Przetoż widząc Jakób, iż wrogów ich było więcej, nad nimi, będąc królem opaski, rozkazał ludowi swemu, aby uciekli do najbardziej wysuniętej na północ części ziemi,

49 I tam budować królestwo do siebie, dopóki nie zostały połączone przez innowierców, (bo im schlebia, że ​​nie będzie wiele odszczepieńcy,) i stają się wystarczająco silne, aby walczyć z pokolenia ludzi.

50 I uczynili tak; a tak szybki był ich marsz, że nie można było mu przeszkodzić, dopóki nie wyszli poza zasięg ludu.

51 I tak skończył się trzydziesty rok; i tak były sprawy ludu Nefiego.

52 I stało się w roku trzydziestym i pierwszym, że byli podzieleni na plemiona, każdy według rodziny, krewni i przyjaciele;

53 Oni jednak doszli do porozumienia, że ​​nie pójdą na wojnę jeden na drugiego; ale nie byli zjednoczeni co do swoich praw i sposobu ich rządów, ponieważ zostali ustanowieni według umysłów tych, którzy byli ich wodzami i ich przywódcami.

54 Lecz oni ustanowili bardzo surowe prawa, że ​​jedno plemię nie powinno naruszać przeciw innemu, tak że w pewnym stopniu mieli pokój na ziemi;

55 Lecz oni odwrócili się od Pana, Boga swego, i kamienowali proroków, i wyrzucali ich spośród nich.

56 I stało się, że Nefi odwiedzili aniołowie, a także głos Pana, widząc aniołów i będąc naocznym świadkiem, i mając moc, którą dał mu, aby mógł wiedzieć o posłudze Chrystusa a także będąc naocznym świadkiem ich szybkiego powrotu ze sprawiedliwości do ich niegodziwości i obrzydliwości;

57 Dlatego też, zasmuceni trudem serca i ślepotą umysłów, wyruszyli między nimi w tym samym roku i zaczęli śmiało zeznawać, pokutować i odpuszczać grzechy przez wiarę na Pana Jezusa Chrystusa.

58 I wiele im sprawował; i nie można ich wszystkich napisać, a część z nich nie wystarczy: dlatego nie są one zapisane w tej książce. A Nefi posługiwał mocą i wielkim autorytetem.

59 I stało się, że rozgniewali się na niego, chociaż miał większą moc od nich, albowiem nie byli w stanie, aby oni nie uwierzyli w jego słowa, bo tak wielka była jego wiara w Pana Jezusa Chrystusa, że ​​aniołowie ministrowie dla niego codziennie;

60 I w imieniu Jezusa wyrzucił dyjabły i duchy nieczyste; a nawet brat jego wzbudził z martwych, po tym, jak został ukamienowany i doznał śmierci przez lud;

61 A widząc lud, świadczył o nim, i rozgniewał się na niego z powodu mocy jego; i uczynił także wiele innych cudów w oczach ludzi, w imię Jezusa.

62 I stało się, że minął trzydzieści i pierwszy rok, a było niewielu nawróconych do Pana;

63 Ale wszyscy, którzy się nawrócili, prawdziwie oznaczyli ludziom, że zostali nawiedzeni mocą i Duchem Boga, który był w Jezusie Chrystusie, w którego uwierzyli.

64 A tak wielu, jak diabli wyrzucali z nich, a byli uzdrowieni z chorób swoich i ułomności, prawdziwie uczynili ludowi, że zostali uzdrowieni przez Ducha Bożego i zostali uzdrowieni;

65 I czynili znaki, i czynić cuda między ludem.

66 W ten sposób odszedł także rok trzydziesty i drugi.

67 A Nefi zawołał do ludu w początku trzydziestego i trzeciego roku; i głosił im pokutę i odpuszczenie grzechów.

68 A tobie też będę przypominał, że nie było nikogo, kto by przyszedł do pokuty, którzy nie byli ochrzczeni wodą;

69 Dlatego też ustanowiono Nefów, ludzi do tej posługi, aby wszyscy, którzy do nich przychodzili, zostali ochrzczeni wodą, a to jako świadectwo i świadectwo przed Bogiem, i dla ludu, że pokutowali i przyjęli umorzenie ich grzechów.

70 A było wielu na początku tego roku, którzy zostali ochrzczeni ku pokutowaniu; i tak minęła część roku.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 4

1 I stało się, że według świadectwa naszego, i wiemy, że nasz zapis jest prawdziwy, bo oto był sprawiedliwy, który zachowywał zapis; bo naprawdę dokonał wielu cudów w imieniu Jezusa;

2 I nie było człowieka, który by czynił cuda w imieniu Jezusa, gdyby nie był oczyszczony od nieprawości swojej.

3 A teraz, gdy nie popełniono błędu przez tego człowieka w obliczeniach naszych czasów, trzydzieści i trzeci rok minęły, a lud zaczął z wielką gorliwością patrzeć na znak, który został nadany przez prorok Samuel, Lamanit;

4 Tak, na czas ciemności na przestrzeni trzech dni, na powierzchni ziemi.

5 I zaczęło się wielkie podwojenie i spory między ludem, pomimo tego, że dano tyle znaków.

6 I stało się w roku trzydziestym i czwartym, w pierwszym miesiącu, w czwartym dniu tego miesiąca, nastała wielka burza, taka, której nie znano na całej ziemi;

7 I była i wielka, i straszna burza; i był straszny grzmot, o tyle, że wstrząsnęło całą ziemią, jakby miało się rozdzielić; i były tam ostre błyskawice, które nigdy nie były znane na całej ziemi.

8 I miasto Zarahemla rozpaliło się; a miasto Moroni zatonęło w głębinach morskich, a jego mieszkańcy utonęli;

9 I ziemia została przeniesiona na miasto Moroniha, które na miejscu tego miasta stało się wielką górą; i było wielkie i straszne zniszczenie na ziemi na południe.

10 Ale oto było większe i straszniejsze zniszczenie w ziemi na północy; bo oto całe oblicze ziemi zostało zmienione, z powodu burz i wichur, i grzmotów, i błyskawic, i przewyższenia wielkiego. trzęsienie całej ziemi;

11 Autostrady zostały rozbite, a nierówne drogi zostały zepsute, a wiele gładkich miejsc stało się wyboistych, a wiele wielkich i godnych uwagi miast zostało zatopionych, a wiele zostało spalonych, a wielu zostało zatrzęsionych, aż budynki upadły na ziemię, a jego mieszkańcy zostali zabici, a miejsca spustoszone;

12 I pozostały jeszcze miasta; ale jego obrażenia były wielkie, a wielu z nich było zabitych;

13 I byli niektórzy, którzy zostali porwani w wichrze; I dokąd poszli, nikt nie wie; ale oni wiedzą, że ich pojmano;

14 I tak twarz całej ziemi stała się zdeformowana z powodu burz, grzmotów, błyskawic i trzęsienia ziemi.

15 A oto, kamienie były rozdarte na dwoje; rozbito ich na oblicze całej ziemi, tak że znaleziono ich w popękanych fragmentach, w szwach iw pęknięciach na całej powierzchni ziemi.

16 I stało się, gdy ustały grzmoty, błyskawice, burza, i nawałnica, i trzęsienia ziemi, bo oto one trwały około trzech godzin; niektórzy twierdzili, że czas był większy;

17 Niemniej wszystkie te wielkie i straszne rzeczy zostały dokonane w ciągu trzech godzin; a potem oto była ciemność na obliczu ziemi.

18 I stało się, że na wszystkich obliczach ziemi była gęsta ciemność, tak że jej mieszkańcy, którzy nie upadli, nie mogli poczuć oparów ciemności;

19 I nie może być światłości z powodu ciemności; ani świece, ani pochodnie; nie można też było zapłonąć ogniem z ich pięknego i przewyższającego suchego drewna, aby nie było żadnego światła;

20 I nie było widać żadnego światła, ani ognia, ani światła, ani słońca, ani księżyca, ani gwiazd, bo tak wielkie były mgły ciemności, które były na ziemi.

21 I stało się, że trwało przez trzy dni, że nie było widać światła; i był wielki żałoba, i wyjąc, i płakać stale między wszystkimi ludźmi;

22 Tak, wielkie były jęki ludu, z powodu ciemności i wielkiego zniszczenia, które na nich spadło.

23 I na jednym miejscu usłyszeli wołanie, mówiąc: O żeśmy się nawrócili przed tym wielkim i strasznym dniem, a potem bracia nas oszczędzili, i nie spaliliby się w tym wielkim mieście Zarahemla.

24 I usłyszeli na drugim miejscu, aby płakali i opłakiwali, mówiąc: Żeś się żałował przed tym wielkim i strasznym dniem, a nie zabiłeś, nie ukamionowałeś proroków i nie wyrzuciłsz ich;

25 Wtedy nasze matki, nasze piękne córki i nasze dzieci zostały oszczędzone i nie zostały pochowane w tym wielkim mieście Moronihah; i tak były wyjące ludy wielkie i straszne.

26 I stało się, że usłyszano głos wszystkich mieszkańców ziemi na wszystkie oblicze tej ziemi, wołając, wo, wo, do tego ludu; przeciw mieszkańcom całej ziemi, chyba że pokutują,

27 Bo się śmieje diabeł, a aniołowie jego radują się z powodu zabitych sprawiedliwych synów i córek ludu mego; i to z powodu ich niegodziwości i obrzydliwości oni upadli.

28 Oto, wielkie miasto, które Zarahemla spaliłem ogniem, i jego mieszkańcy.

29 A oto, miasto wielkie, Moroniego, zapadłem zatopionym w głębinach morskich, a jego mieszkańcy utopieni.

30 I oto, to wielkie miasto, Moronisza, okryłem ziemią i jej mieszkańcami, aby ukryć swe nieprawości i obrzydliwości przed moimi twarzami, że krew Proroków i świętych już więcej nie wyjdzie mi przeciwko im.

31 A oto miasto Gilgalowe zatonęłem, a mieszkańcy jego pogrzebano w ziemi;

32 Tak, i miasto Onihah, i jego mieszkańcy, i miasto Mocum, i jego mieszkańcy, i miasto Jeruzalem, i jego mieszkańcy, i wody, których wzbudziłem w jego miejsce,

33 Aby ukryć swą niegodziwość i obrzydliwość przed obliczem mojem, aby krew proroków i świętych nie przyszła już do mnie przeciwko nim.

34 A oto miasto Gadiandi, i miasto Gadiomny, i miasto Jakuba, i miasto Gimgimno, wszystko to sprawił, że zatonąłem, i utworzyłem pagórki i doliny w jego miejscach,

35 I mieszkańcy jego pogrzebani są w głębinach ziemi, aby ukryć przed obliczem mojem nieczystość i obrzydliwości, aby krew proroków i świętych nie przyszła już przeciwko mnie.

36 A oto miasto wielkie, Jakób, które było zamieszkane przez lud króla Jakóbowego, spłonęło z powodu grzechów ich i niegodziwości ich, które były nade wszystko bezbożnością całej ziemi, ich tajnych morderstw i kombinacji;

37 Bo to oni zniszczyli pokój ludu mego i rząd ziemi, dlatego spowodowałem, że oni zostali spaleni, aby ich zniszczyć z moich oblicze, aby krew proroków i świętych nie pojawiła się. dla mnie więcej przeciwko nim.

38 A oto miasto Laman i miasto Josha, i miasto Gad, i miasto Kiszynów, spłonęło spalone, i jego mieszkańcy, z powodu ich niegodziwości w rzucaniu proroków. I kamienować tych, których posłałem, aby im oznajmili o ich niegodziwości i ich obrzydliwościach;

39 A ponieważ ich wszystkich wyrzucili, że nie ma wśród nich sprawiedliwego, spuściłem ogień i zniszczyłem ich, aby ich niegodziwość i obrzydliwość zostały ukryte przed obliczem moim, aby krew proroków i świętych, których Posłałem pośród nich, aby nie wołali do mnie z ziemi przeciwko nim;

40 I dokonałem wielu wielkich zniszczeń na tej ziemi i na ten lud, z powodu ich niegodziwości i obrzydliwości.

41 O wy wszyscy, którzy zostaliście oszczędzeni, bo byliście sprawiedliwszymi od nich, nie wrócicie się teraz do Mnie i nie nawrócicie się ze swoich grzechów, i nie nawrócicie się, abym was uzdrowił?

42 Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli przyjdziesz do mnie, będziesz miał życie wieczne.

43 Oto moje ramię miłosierdzia rozciąga się ku tobie i każdy, kto przyjdzie, otrzyma; i błogosławieni są ci, którzy przychodzą do mnie.

44 Oto Ja, Jezus Chrystus, syn Boży. Stworzyłem niebiosa i ziemię, i wszystkie rzeczy, które w nich są.

45 Byłem z Ojcem od początku. Jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie; a we mnie Ojciec uwielbił imię swoje.

46 Przyszedłem do siebie, a nie przyjęli mnie moi. Pisma święte, dotyczące mojego przyjścia, spełniły się.

47 A tak wielu, którzy mię przyjęli, dałem im stać się synami Bożymi; a tak się stanie tym, którzy uwierzą w imię moje, gdyż oto ode mnie odkupienie nadejdzie, a we mnie jest wypełnione Prawo Mojżeszowe.

48 Ja ​​jestem światłem i życiem świata. Jestem Alfą i Omegą, początkiem i końcem.

49 I nie ofiarujcie mi więcej przelewu krwi; tak, wasze ofiary i wasze całopalenia zostaną usunięte, bo nie przyjmę żadnej waszej ofiary ani waszych całopalnych ofiar; a złożysz mi ofiarę za złamane serce i skruszonego ducha.

50 I kto do mnie przyjdzie ze złamanym sercem i skruszonym duchem, ja będę chrzcił ogniem i Duchem Świętym, tak jak Lamanici, z powodu ich wiary we Mnie, w czasie nawrócenia, zostali ochrzczeni ogniem i z Duchem Świętym, a oni tego nie wiedzieli.

51 Oto Ja przyszedłem na świat, aby przynieść światu odkupienie, aby świat zbawił od grzechu; przeto, abym żałował i przyszedł do mnie jako małe dziecko, ten ja otrzymam; takie bowiem jest Królestwo Boże.

52 Oto Ja położyłem swoje życie i wziąłem je na nowo; dlatego żałujcie i przyjdźcie do mnie, wykoń- czenia ziemi, i bądźcie zbawieni.

53 A oto oto stało się, że wszystek lud ziemi usłyszał te słowa; i świadczyli o tym.

54 A po tych słowach zapanowała cisza na ziemi przez wiele godzin; tak wielkie było zdziwienie ludu, że przestali lamentować i wyjąc z powodu utraconej rodziny, która została zabita, dlatego we wszystkich krajach panowała cisza przez wiele godzin.

55 I stało się, że znowu przyszedł głos do ludu, i cały lud usłyszał, i świadczył o nim, mówiąc: O wy, mieszkańcy tych wielkich miast, którzy upadli, potomkowie Jakuba; Tak, którzy z domu Izraela, wy, z domu izraelskiego, jak często was zgromadziłem jako kąkol, zbieram jej kurczaki pod jej skrzydłami i karmię was.

56 I znowu, jakże bym cię zebrał, jak kura zbiera swoje kurczęta pod skrzydłami; Tak, wy, mieszkańcy domu Izraela, którzy upadliście;

57 Tak, wy, ludu domu izraelskiego; wy, którzy mieszkasz w Jeruzalemie, jako wy, którzy upadliście; tak, jak często bym cię zgromadził jako kura zbierająca swoje kury, a wy nie chcieliście.

58 O domu Izraela, którego oszczędziłem, jak często będę cię zbierał jako kura, zbierając kurczaki pod jej skrzydłami, jeśli będziesz żałował i powróci do mnie z pełnym zamiarem serca.

59 A jeśli nie, o domie Izraela, miejsca waszych mieszkań będą spustoszone, aż do czasu spełnienia przymierza z waszymi przodkami.

60 I stało się, że gdy ludzie usłyszeli te słowa, oto zaczęli płakać i wyć z powodu utraty rodziny i przyjaciół.

61 I stało się tak, że trzy dni przeminęły.

62 I stało się rano, i ciemność rozproszyła się z powierzchni ziemi, a ziemia przestała drżeć, a skały przestały się rozdzierać, a straszliwe jęki ustały i wszystkie zgiełkliwe dźwięki minęły. z dala,

63 A ziemia znowu się splotła, i stała, a ustały lament i płacz, i płacz ludu, który był żywy;

64 A ich żałoba przemieniła się w radość, a ich lamentowanie w uwielbieniu i dziękczynieniu dla Pana Jezusa Chrystusa, ich Odkupiciela.

65 I do tej pory wypełniły się Pisma, które zostały wypowiedziane przez proroków.

66 I była to sprawiedliwsza część ludu, który został zbawiony; i to oni przyjęli proroków, a nie ukamionowali ich; i to oni nie przelali krwi świętych, których oszczędzono;

67 I zostali oszczędzeni, a nie zostali zatopieni i pochowani na ziemi; i nie tonęli w głębinach morskich; i nie zostali spaleni przez ogień, ani nie upadli na nie i nie zostali zmiażdżeni na śmierć;

68 I nie zostali porwani w wichrze; nie były też obezwładnione parą dymu i ciemności.

69 A teraz, kto czyta, niech rozumie; Ten, kto ma pisma święte, niech szuka ich, a zobaczy i ogląda, jeśli wszystkie te śmierci i zniszczenia przez ogień, przez dym i przez burze, przez wichry i przez otwarcie ziemi, aby je przyjąć, i wszystkie te rzeczy, nie są spełnieniem proroctw wielu świętych proroków.

70 Oto wam powiadam: Tak, wielu świadczy o tych rzeczach w czasie przyjścia Chrystusa i zostali zabici, ponieważ zeznawali z tych rzeczy;

71 Tak, prorok Zenos zeznał o tych rzeczach, a także Zenock o tych rzeczach, ponieważ świadczyli o nas konkretnie, którzy są pozostałością ich nasienia.

72 Oto nasz ojciec, Jakób, także zeznawał o resztce nasienia Józefa. A oto czyż nie jesteśmy ostatkiem nasienia Józefa?

73 A te rzeczy, które świadczą o nas, nie są zapisane na tablicach z brązu, które nasz ojciec Lehi wydał z Jerozolimy?

74 I stało się, że na koniec trzydziestego i czwartego roku, oto wam oznajmię, że lud Nefiego, którego oszczędzono, a także tych, których zwano Lamanitami, którzy zostali oszczędzeni, mieli wielkie łaski. On im wylał i wielkie błogosławieństwa wylewały się na ich głowy, tak iż wkrótce po wniebowstąpieniu Chrystusa w niebie objawił się im prawdziwie, ukazując im swoje ciało i służąc im;

75 A rachunek jego posługi będzie przedstawiony poniżej. Dlatego na ten czas kończę moje słowa.


3 Nefi, rozdział 5

Jezus Chrystus przedstawia się ludowi Nefi, gdy zebrano się na ziemi w obfitości, i służyli im; i w ten sposób on sam im się ukazał.

1 I stało się, że zebrał się wielki lud ludu Nefiego wokół świątyni, która była na ziemi;

2 I dziwowali się, i dziwowali sobie nawzajem, i mówili jedni drugim, o wielkiej i cudownej zmianie, która się dokonała;

3 Rozmawiali także o tym Jezusie Chrystusie, któremu dano znak o jego śmierci.

4 I stało się, że gdy tak rozmawiali ze sobą, usłyszeli głos, jakby wyszedł z nieba; I obrócili oczy swoje, bo nie zrozumieli głosu, który słyszeli;

5 I nie był to szorstki głos, nie był też głosem głośnym, a pomimo tego, że był to mały głos, przebijał tych, którzy słyszeli, do centrum, tak że nie było części ich kadru, nie powodować trzęsień; tak, przeszył je do samej duszy i spowodował spalenie ich serc.

6 I znowu usłyszeli głos, a oni tego nie zrozumieli; i po raz trzeci usłyszeli głos, i otworzyli uszy, aby je usłyszeć;

7 A oczy ich były na dźwięk jego; i wyglądali niezłomnie ku niebu, skąd dochodził dźwięk; a oto, po trzecie, zrozumieli głos, który usłyszeli;

8 I rzekł im: Oto, mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, w którym uwielbiłem moje imię, słuchajcie Go.

9 I stało się, gdy to zrozumieli, i spojrzeli ku niebu; a oto ujrzeli człowieka zstępującego z nieba;

10 I był ubrany w białą szatę, a on zstąpił i stanął pośrodku nich, a oczy całego tłumu były zwrócone ku niemu, i nie otwierają ust, nawet jeden na drugiego, i nie chcą co to znaczy, ponieważ myśleli, że to był anioł, który się im ukazał.

11 I wyciągnął rękę swą, i rzekł do ludu, mówiąc: Oto Ja, Jezus Chrystus, o którym prorocy świadczyli, przyszli na świat;

12 A oto Ja jestem światłością i życiem świata, i wypiłem z tego gorzkiego kielicha, który mi dał Ojciec, i uwielbię Ojca, biorąc na mnie grzechy świata, w którem ja mam cierpiał wolę Ojca we wszystkich rzeczach, od samego początku.

13 I stało się, gdy Jezus przemówił tymi słowami, padł cały tłum na ziemię, bo przypomnieli sobie, że między nimi prorokowano, że Chrystus objawi im się po wniebowstąpieniu do nieba.

14 I rzekł Pan do nich, mówiąc: Wstańcie, a przyszliście do mnie, abyście wsadzili ręce wasze w bok mój, a także abyście poczuli odciski paznokci w rękach moich iw stopy, abyście wiedzieli, że Ja jestem Bogiem Izraela i Bogiem całej ziemi, i zostaliście zabici za grzechy świata.

15 I stało się, że się lud wyszedł, i włożyli ręce swoje w bok jego, i poczuli ślady gwoździ w jego rękach i nogach;

16 A tak uczynili, idąc jeden za drugim, aż wszyscy wyszli, i ujrzeli własnymi oczami, i poczuli rękami, i dowiedzieli się o poręczeniu, i dali świadectwo, że to on , o którym napisali prorocy, powinien przyjść.

17 A gdy oni wszyscy wyszli i świadczyli o sobie, zawołali jednomyślnie, mówiąc: Hosanna! Niech będzie błogosławione Imię Najwyższego Boga! Upadli u stóp Jezusa i oddali Mu pokłon.

18 I stało się, że przemawiał do Nefiego, (gdyż Nefi był wśród tłumu) i rozkazał mu, aby wyszedł.

19 Wstał Nefi i wyszedłszy, skłonił się przed Panem, a on ucałował nogi jego.

20 I rozkazał mu Pan, aby powstał. A on wstał i stanął przed nim.

21 I rzekł mu Pan: Daję wam moc, abyście ochrzcić ten lud, gdy ponownie wstąpię do nieba.

22 I znowu Pan powołał innych i rzekł do nich; i dał im moc do chrztu.

23 A on im rzekł: Na to mądry będziecie chrzcić; i nie będzie żadnych sporów między wami.

24 Zaprawdę, powiadam wam, iż przez słowa wasze żałujecie grzechów jego, i chcecie być ochrzczeni w imię moje, na tych mądrych chrzcicie ich: Oto upadniecie i stanęcie w wodzie, w moim imieniu ochrzcisz ich.

25 A oto teraz są te słowa, które wy powiadacie, wzywając ich po imieniu, mówiąc: Mając władzę daną mi od Jezusa Chrystusa, Ja was chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

26 Wtedy zanurzycie ich w wodzie i wyjdą ponownie z wody.

27 I w ten sposób wy będziecie chrzcić w imię moje, bo oto naprawdę wam powiadam, że Ojciec i Syn, i Duch Święty są jednym; a Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie, a Ojciec i ja jedno.

28 I według rozkazania waszego chrzcić będziecie.

29 I nie będzie między wami sporów, jak dotąd nie było; nie będzie też żadnych sporów między wami odnośnie do punktów mojej doktryny, jak to miało miejsce dotychczas;

30 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto ma ducha niezgody, nie jest ode mnie, ale jest z dyjabła, który jest ojcem niezgody, i wzrusza serca ludzi, aby walczyć z gniewem inne;

31 Oto nie jest moja nauka, aby wzbudzić serca ludzi gniewem jeden na drugiego; ale to jest moja doktryna, że ​​takie rzeczy powinny zostać usunięte.

32 Oto, zaprawdę, zaprawdę wam powiadam: ogłoszę wam moją naukę. I to jest moja doktryna, i to jest doktryna, którą Ojciec mi dał;

33 I ja noszę świadectwo o Ojcu, a Ojciec zapisuje o mnie, a Duch Święty spisuje świadectwo o Ojcu i Mnie i świadczę o tym, że Ojciec nakazuje wszystkim ludziom wszędzie, aby pokutowali i uwierzyli we Mnie;

34 A kto we Mnie wierzy i ochrzczony, ten będzie zbawiony; i oni są tymi, którzy odziedziczą królestwo Boże.

35 A kto nie wierzy we mnie, a nie jest ochrzczony, potępiony będzie.

36 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że to jest moja nauka; i noszę o tym świadectwo od Ojca; a kto we Mnie wierzy, wierzy w Ojca;

37 A do Niego zapisnie mnie Ojciec; bo nawiedzi go ogniem i Duchem Świętym;

38 W ten sposób Ojciec będzie o mnie pamiętał; a Duch Święty zaniesie mu świadectwo o Ojcu i Mnie; albowiem Ojciec, ja i Duch Święty jesteśmy jednym.

39 I powiadam wam: Musicie się nawrócić i stać się jak małe dziecko, i przyjąć chrzest w imię moje, inaczej nie możecie tego otrzymać.

40 I powiadam wam: Musicie się nawrócić i ochrzcić w imię moje, i stać się małym dzieckiem, albo możecie w królestwie odziedziczyć królestwo Boże.

41 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że to jest moja doktryna; a kto na nim buduje, buduje na mojej skale; a bramy piekielne nie przemogą je.

42 Kto więcej niż to oznajmi i utwierdzi go dla mojej nauki, ten sam przyjdzie ze złego, i nie jest zbudowany na mojej opoce, ale buduje na piaszczystym fundamencie, a bramy piekielne stoją otworem, aby je przyjąć. kiedy nadejdą powodzie, a wiatry uderzą w nich.

43 Przetoż idźcie do tego ludu, a oznajmijcie słowa, którem powiedział, aż po krańce ziemi.

44 I stało się, gdy Jezus wypowiedział te słowa do Nefiego i do tych, którzy zostali powołani (teraz liczba tych, którzy zostali wezwani i przyjęli moc i upoważnienie do chrztu, mieli dwanaście)

45 A oto wyciągnął rękę swoją do tłumu, i zawołał do nich, mówiąc: Błogosławieni jesteście, jeśli będziecie słuchać słów tych dwunastu, których wybrałem spośród was, aby wam służyć i być waszymi sługami. ;

46 I dałem im moc, aby was chrzcić wodą, a potem zostaliście ochrzczeni wodą; oto Ja was chrzczę ogniem i Duchem Świętym;

47 Dlatego wy jesteście błogosławieni, jeśli uwierzycie we Mnie i zostaniecie ochrzczeni, po tym zobaczycie Mnie i poznajecie, że Ja jestem.

48 I znowu, bardziej błogosławieni są ci, którzy uwierzą w twoje słowa, ponieważ będziecie świadczyć, że Mnie zobaczyliście i że wiecie, że Ja jestem.

49 Tak, błogosławieni, którzy uwierzą w twoje słowa i zstąpią w głąb pokory, i będą ochrzczeni; albowiem oni będą nawiedzeni ogniem i Duchem Świętym, a otrzymają odpuszczenie grzechów ich.

50 Błogosławieni ubodzy w duchu, którzy przychodzą do mnie, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

51 I znowu błogosławieni wszyscy, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni;

52 Błogosławieni cisi, albowiem oni odziedziczą ziemię.

53 Błogosławieni wszyscy, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą napełnieni Duchem Świętym.

54 Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

55 Błogosławieni wszyscy, którzy są czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

56 Błogosławieni wszyscy, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

57 Błogosławieni wszyscy, którzy cierpią prześladowanie dla imienia mego, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

58 Błogosławieni jesteście, gdy ludzie będą was złorzeczyć, i prześladować będą, i będą mówić kłamliwie wszystko złe przeciwko wam, dla mnie,

59 Będziecie bowiem cieszyć się wielką radością i radowaćcie się, bo wielka będzie wasza nagroda w niebie; bo tak prześladowali oni proroków, którzy byli przed wami.

60 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: daję wam, abyście byli solą ziemi; ale jeśli sól utraci smak, w którym będzie posolona ziemia? Sól będzie odtąd dobra na nic, ale zostanie wyrzucona i będzie deptana przez ludzi.

61 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: daję wam, abyście byli światłem tego ludu. Miasto położone na wzgórzu nie może być ukryte.

62 Widzicie, czy ludzie zapalają świecę i kładą ją pod korcem? Nie, ale na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu;

63 Niech więc świeci wasze światło przed tym ludem, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.

64 Nie sądźcie, że przyszedłem zniszczyć Prawo lub Proroków. Nie przyszedłem zniszczyć, ale wypełnić;

65 Zaprawdę, powiadam wam: Jedna jota, ani jedna kreska nie odeszły od zakonu, ale we mnie wszystko się wypełniło.

66 A oto dałem wam zakon i przykazania Ojca mego, abyście we mnie uwierzyli i abyście pokutowali z grzechów swoich, a przyszli do mnie ze złamanym sercem i skruszonym duchem.

67 Oto macie przykazania przed sobą, a prawo się wypełniło; przyjdźcie więc do mnie i bądźcie zbawieni;

68 Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli nie zachowasz mych przykazań, które wam teraz przykazałem, w żadnym razie nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

69 Słyszeliście, że powiedziano im o nich dawno temu, i to jest napisane przed wami, abyście nie zabijali; a każdy, kto zabije, będzie w niebezpieczeństwie sądu Bożego.

70 Lecz powiadam wam, że każdy, kto jest rozgniewany na brata swego, będzie w niebezpieczeństwie sądu. Każdy, kto powie swojemu bratu, Raca, znajdzie się w niebezpieczeństwie rady; a każdy, kto powie: Głupi, będziecie w niebezpieczeństwie ognia piekielnego;

71 Dlatego, jeśli przyjdziecie do mnie lub pragniecie przyjść do Mnie, i pamiętajcie, że twój brat ma cokolwiek przeciwko tobie,

72 Idź swoją drogą do brata twego, a najpierw pogódź się z bratem twoim, a potem przyjdź do mnie z pełnym zamysłem serca, a przyjmie cię.

73 Zgódź się szybko ze swym przeciwnikiem, gdy jesteś z nim w drodze, bo inaczej cię nie złapie, a zostaniesz wtrącony do więzienia.

74 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, póki nie zapłacisz najdostojniejszego senine.

75 A kiedy jesteście w więzieniu, czy możecie zapłacić choćby jednemu senine? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie.

76 Oto jest napisane przez nich dawno, że nie będziesz cudzołóstwem;

77 Ale powiadam wam, że każdy, kto patrzy na kobietę, aby pożądał jej, już popełnił cudzołóstwo w swoim sercu.

78 Oto wam daję przykazanie, abyście nie weszli w serce żadne z tych rzeczy; albowiem lepiej jest, abyście się wyrzybili z tych rzeczy, w które weźmijcie krzyż swój, niżeli wy wrzuceni do piekła.

79 Zostało napisane, że każdy, kto odrzuci swoją żonę, niech da jej list rozwodowy.

80 Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, że każdy, kto odkłada swoją żonę, oszczędzając na rozpustę, powoduje cudzołóstwo; a kto poślubi rozwiedzioną, dopuszcza się cudzołóstwa.

81 I znowu jest napisane. Nie opuścisz siebie, ale wykonasz dla Pana przysięgi.

82 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Przysięgnijcie wcale; ani przez Niebo, bo jest to tron ​​Boga; ani przez ziemię, bo to jest jego podnóżek; nie przysięgaj też na głowę twoją, albowiem nie możesz sprawić, by włosy były czarne lub białe;

83 Lecz niech się stanie twoja mowa, tak, tak; Nie, nie; bo cokolwiek przyjdzie więcej, niżeli złe.

84 A oto napisano: Oko za oko i ząb za ząb.

85 Ale powiadam wam, abyście nie sprzeciwiali się złemu, ale ktokolwiek by cię uderzył w prawy policzek, zwróćcie się do niego także i drugiego.

86 A jeźliby kto za tobą zakrył sąd, a weźmie płaszcz twój, niech też ma płaszcz twój.

87 A kto by cię zmusił, abyś szedł milę, idź z nim twain.

88 Oddajcie temu, kto cię prosi, i temu, który by pożyczył od ciebie, nie odwracaj się.

89 A oto napisano też, abyś miłował bliźniego swego, a nienawidził wroga swego;

90 Lecz oto wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tych, którzy was przeklinają, czyńcie dobrze tym, którzy was nienawidzą, i módlcie się za tych, którzy cię źle wykorzystują i prześladują,

91 Abyście byli dziećmi Ojca waszego, który jest w niebie; bo on sprawia, że ​​słońce jego wschodzi nad złem i nad dobrem; dlatego wszystkie rzeczy dawne, które były pod Prawem, we mnie wszystkie się spełniły.

92 Stare rzeczy zostały usunięte, a wszystkie rzeczy stały się nowe; dlatego chciałbym, abyście byli doskonali, tak jak ja lub wasz Ojciec, który jest w niebie, jest doskonały.

93 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam, że chciałbym, abyście czynili jałmużnę ubogim; ale uważajcie, abyście nie robili jałmużny przed ludźmi, aby ich nie widziano; w przeciwnym razie nie otrzymacie nagrody od swego Ojca, który jest w niebie.

94 Przetoż, kiedy czynić będziecie jałmużnę wasze, nie trąbcie przed wami, jak czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby mieli chwałę ludzką. Zaprawdę, powiadam wam: oni mają nagrodę.

95 Lecz gdy czynisz jałmużnę, niech twoja lewica nie wie, co robi twoja prawica;

96 Że twoje jałmużny mogą być tajne; a twój Ojciec, który widzi w sekrecie, sam cię wynagrodzi otwarcie.

97 A gdy się modlicie, nie czyńcie, jako obłudnicy, albowiem oni uwielbiają modlić się stojąc w bóżnicach i na rogach ulic, aby widzieli ludzi. Zaprawdę, powiadam wam: oni mają nagrodę.

98 Ale ty, gdy się modlisz, wejdź do swojej szafy, a kiedy zamkniesz drzwi swoje, módl się do Ojca twego, który jest w tajemnicy; a Ojciec twój, który widzi w sekrecie, wynagrodzi cię otwarcie.

99 Lecz kiedy się modlicie, nie używajcie bezużytecznych powtórzeń, jak poganie, bo myślą, że będą słyszani za ich dużo mówienia.

100 Nie bądźcie więc do nich podobni, bo Ojciec wasz wie, czego potrzebujecie, zanim go poprosicie.

101 Po tym sposobem módlcie się,

102 Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imienia twego.

103 Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.

104 I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym dłużnikom.

105 I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

106 Albowiem twoje jest królestwo, i moc, i chwała na wieki. Amen.

107 Albowiem jeźli odpuścicie ludziom ich przewroty, wasz Ojciec niebieski przebaczy wam; ale jeśli nie przebaczycie ludziom ich przewinień, ani Ojciec wasz nie przebaczy waszych grzechów.

108 Ponadto, gdy pościcie, nie bądźcie jak obłudnicy, smutnego oblicza, bo szpecą swe twarze, aby ukazali się ludziom, aby pościć. Zaprawdę, powiadam wam: oni mają nagrodę.

109 Ale ty, gdy najszybciej, namaść głowę swoją i obmyj twarz; abyś nie ukazał ludziom ludzi pościć, ale Ojcu twemu, który jest w tajemnicy; a Ojciec twój, który widzi w sekrecie, wynagrodzi cię otwarcie.

110 Nie składajcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza są zepsute, a złodzieje przedrzeć się i ukraść,

111 Ale połóżcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie są zepsute, a złodzieje nie przerywają ani nie kradną.

112 Albowiem gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje.

113 Światło ciała jest okiem, jeśli więc twoje oko jest czyste, całe twoje ciało będzie pełne światła.

114 Lecz jeśli twoje oko będzie złe, całe twoje ciało będzie pełne ciemności. Jeśli zatem światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jak wielka jest ta ciemność!

115 Nikt nie może dwom panom służyć, bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo też jednego będzie trzymał, a drugiego będzie pogardzał. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 6

1 I stało się, że gdy Jezus wypowiedział te słowa, spojrzał na dwunastu, których wybrał, i rzekł do nich: Pamiętajcie słowa, które wypowiedziałem.

2 Bo oto wy, których postanowiłem służyć temu ludowi.

3 Dlatego powiadam wam: Nie myślcie o życiu, co będziecie jeść, ani co będziecie pić; ani też dla waszego ciała, co będziecie wkładać. Czy życie nie jest czymś więcej niż mięsem, a ciało niż szatą?

4 Oto ptactwo niebieskie, bo nie sieją, ani zbierają, ani zbierają do stodół; a jednak Ojciec wasz niebieski karmi je. Czy nie jesteście o wiele lepsi od nich?

5 Który z was, myśląc, może dodać jeden łokieć do swojej postawy?

6 A po cóż byście wzięli do szat? Rozważ lilie polne, jak rosną; nie pracują, ani się nie obracają;

7 A Ja wam powiadam, że ani Salomon w całej chwale swej nie był podobny do jednego z nich.

8 Dlatego, jeśli Bóg tak przyodzi trawy pola, które dziś jest, a jutro jest wrzucone do pieca, tak i on was ubierze, jeśli nie macie małej wiary.

9 Dlatego nie myślcie, mówiąc: Cóż będziemy jeść? lub, co powinniśmy pić? lub, czy będziemy mieli na sobie odzienie?

10 Albowiem wasz Ojciec w niebie wie, że potrzebujecie tych wszystkich rzeczy.

11 Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane.

12 Nie troszczcie się o jutro, bo jutro weźmie przemyślenia dla rzeczy z siebie. Wystarczający jest dzień dla zła tego.

13 I stało się, że gdy Jezus wypowiedział te słowa, zwrócił się znowu do tłumu, i znowu otworzył im usta, mówiąc: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni .

14 Bo jakim osądem sądzicie, będziecie osądzeni; i z jaką miarą macie mete, to będzie wam ponownie zmierzone.

15 A czemu zwrócisz się ku czci brata twego, ale nie patrz na belkę, która jest w twym oku?

16 Albo jakże powiesz swojemu bratu: Pozwól mi wyciągnąć czapkę z twego oka; a oto belka jest w twym oku?

17 Obłudniku! Najpierw wyrzuć snop z twego własnego oka, a potem wyraźnie ujrzysz, by odrzucić oko z oka brata twego.

18 Nie dawajcie tego, co święte dla psów, ani nie rzucajcie swoich pereł przed świnie, aby ich nie deptali pod nogami, i nie odwrócili się i nie rozszarpali was.

19 Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; zapukajcie, a będzie wam otworzone,

20 Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; a kto szuka, znajdzie; a temu, który puka, otworzą się.

21 Albo co jest z tobą człowiek, który jeźli syn jego poprosi o chleb, da mu kamień?

22 Albo jeśli poprosi rybę, da mu węża?

23 Jeśli więc wy jesteście źli, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy Go proszą?

24 Dlatego wszystko, co chcecie, aby ludzie wam czynili, i wy tak im czyńcie, albowiem to jest prawo i prorocy.

25 Wejdźcie do wąskiej bramy; albowiem szeroka jest brama, a szeroka droga, która prowadzi do zguby, a wielu tam jest, którzy tam wchodzą:

26 Bo brama jest bramą, a droga wąska jest droga, która prowadzi do żywota, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

27 Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami.

28 Poznacie ich po ich owocach. Czyż ludzie zbierają winogrona z cierni lub figi osetów?

29 A tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce; ale zepsute drzewo wydaje owoc zły.

30 Dobre drzewo nie może wydać złego owocu, ani zepsute drzewo nie przyniesie dobrego owocu.

31 Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, jest wycięte i wrzucone do ognia.

32 Przetoż według ich owoców poznacie ich.

33 Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego; ale kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

34 Wielu powie mi w owym dniu: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim? aw imię Twoje wyrzucili diabły? aw twoim imieniu wykonało wiele cudownych dzieł?

35 Tedy im wyznam: Nigdy was nie znałem, odstąpcie ode mnie, wy czyńcie nieprawości.

36 Przetoż kto słucha tych słów moich i czyni je, przyrównam go do mędrca, który zbudował swój dom na skale, a deszcz zstąpił, a powódź przyszła, a wiatry powiały i uderzyły w to. dom; i nie padło; ponieważ została założona na skale.

37 Każdy zaś, kto słucha tych słów moich, i nie czyni ich, będzie podobny do człowieka głupiego, który zbudował swój dom na piasku, a deszcz zstąpił, a powódź przyszła, a wiatry powiały i uderzyły tamten dom; i upadł, a wielki był upadek tego.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 7

1 I stało się, gdy Jezus skończył te słowa, spojrzał oczyma na tłum i rzekł do nich: Oto słyszeliście to, czego uczyłem, zanim wstąpiłem do Ojca mego;

2 Przeto, którzy pamiętają te słowa moje, i czynicie je, wzbudzę go w dniu ostatecznym.

3 I stało się, gdy Jezus wypowiedział te słowa, i domyślił się, że niektórzy z nich się dziwili, i zastanawiał się, co by uczynił z zakonem Mojżeszowym; nie rozumieli bowiem, że stare rzeczy przeminęły i że wszystko stało się nowe.

4 I rzekł do nich: Nie dziwcie się, że wam powiedziałem, że stare rzeczy przeminęły, i że wszystko stało się nowe.

5 Oto wam powiadam, że się wypełniło Prawo dane Mojżeszowi.

6 Oto Ja, który dał zakon, a Ja jestem ten, który był przymierzem z moim ludem izraelskim; przeto zakon we mnie się wypełnił, bo przyszedłem wypełnić prawo; dlatego ma on koniec.

7 Oto Ja nie niszczę proroków, albowiem kto się we Mnie nie dopełnił, zaprawdę, powiadam wam, wszystko się wypełni.

8 I dlatego, że wam powiedziałem, że stare rzeczy przeminęły, nie niszczę tego, co zostało powiedziane o rzeczach, które mają nadejść.

9 Albowiem oto przymierze, które zawarłem z moim ludem, nie wszystko się spełniło; ale prawo, które zostało dane Mojżeszowi, ma we mnie kres.

10 Oto Ja jestem zakonem i światłem; spójrzcie na mnie i trwajcie do końca, a będziecie żyć, bo temu, który trwa aż do końca, dam życie wieczne.

11 Oto dałem wam przykazania; dlatego zachowujcie moje przykazania.

12 A to jest zakon i prorocy, bo prawdziwie o mnie świadczyli.

13 A gdy Jezus wypowiedział te słowa, rzekł do tych dwunastu, których wybrał: Wy jesteście moimi uczniami; a wy jesteście światłem dla tego ludu, który jest pozostałością domu Józefa.

14 A oto jest ziemia waszego dziedzictwa; a Ojciec wam to dał.

15 Ani w żadnym momencie Ojciec nie dał mi przykazania, abym to oznajmił waszym braciom w Jerozolimie; Ani w żadnym momencie Ojciec nie dał mi przykazania, abym im powiedział o innych pokoleniach domu Izraela, którego Ojciec wyprowadził z ziemi.

16 Tyle mi uczynił Ojciec, abym im oznajmił, że mam inne owce, które nie są z tej owczarni; oni też muszę przynieść, a oni usłyszą mój głos; i będzie jeden krotnie, i jeden pasterz.

17 A teraz, ze względu na sztywną szyję i niewiarę, nie zrozumieli mojego słowa; dlatego rozkazano mi nie mówić już o tym Ojcu odnośnie tego.

18 Zaprawdę, powiadam wam: Ojciec mi rozkazał, a Ja wam powiadam, żeście wytraceni spośród nich z powodu nieprawości ich; dlatego z powodu swojej niegodziwości nie wiedzą o was.

19 Zaprawdę, powiadam wam znowu, że oddzieliły się od nich inne plemiona Ojca; i to z powodu ich niegodziwości, że oni nie znają ich.

20 Zaprawdę, powiadam wam, żeście wy, o których mówiłem: Innych owiec, które nie są z tej owczarni; oni także muszę przyprowadzić, a oni usłyszą głos mój, a tam będzie jeden krotnie i jeden pasterz.

21 I nie zrozumieli mnie, albowiem przypuszczali, że to byli poganie; nie zrozumieli bowiem, że poganie powinni zostać nawróceni przez głoszenie ich;

22 I nie zrozumieli mnie, żem Ja rzekł, że usłyszą głos mój; i nie zrozumieli mnie, że poganie nigdy nie powinni słuchać mego głosu; że nie powinienem się im objawiać, gdyby nie Duch Święty.

23 Ale obojeście usłyszeli głos mój, i ujrzeli Mnie, a wyście moje owce, a policzeni jesteście między tymi, których mi dał Ojciec.

24 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że mam inne owce, które nie są z tej ziemi; ani kraj Jeruzalem; ani w żadnej części tej ziemi dookoła, do której byłam, aby służyć.

25 Albowiem tych, o których mówię, tych, którzy jeszcze nie słyszeli głosu mego; nigdy też nie objawiłem się im.

26 Ale otrzymałem przykazanie Ojca, że ​​pójdę do nich, i będą słuchać głosu mego, i policzone będą między owcami moimi, aby jeden był pasterz, i jeden pasterz; dlatego idę do nich, aby im pokazać.

27 I rozkażę wam, abyście napisali te słowa, po moim odejściu, aby, jeśli mój lud w Jerozolimie, którzy mnie widzieli i byli ze mną w mojej służbie, nie prosili Ojca w moim imieniu , aby mogli otrzymać wiedzę o was od Ducha Świętego, a także od innych plemion, o których nie wiedzą,

28 Aby te słowa, które napisacie, będą zachowane i objawione poganom, aby przez pełnię pogan, resztę ich nasienia, rozproszeni na ziemi, z powodu ich niewiary , mogą być sprowadzeni lub mogą zostać doprowadzeni do poznania mnie, ich Odkupiciela.

29 A potem zgromadzę ich od czterech stron świata; i wtedy spełnię przymierze, które Ojciec uczynił dla całego narodu z domu Izraela.

30 A błogosławieni poganie, z powodu wiary we Mnie, w Ducha Świętego, który świadczy o nich o mnie io Ojcu.

31 Oto, przez wiarę we mnie, mówi Ojciec, i przez niewiarę was, domu Izraela, w dniu ostatecznym przyjdzie prawda do pogan, aby poznana została pełnia tych rzeczy. im.

32 Ale wo, mówi Ojciec, niewierzącym poganom, bo choć przyszli na oblicze tej ziemi, rozproszyli lud mój, który jest z domu Izraelskiego; a lud mój, który jest z domu Izraelskiego, został wyrzucony spośród nich i przez nie deptany pod nogami;

33 A z powodu miłosierdzia Ojca dla pogan, a także sądów Ojca na mój lud, którzy są z domu Izraela, zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że po tym wszystkim, i spowodowałem ludu mój, który jest z domu Izraela, aby został pobity i doznał udręki, i aby został zabity, i aby został wyrzucony spośród nich, i aby się ich znienawidzili, a stał się syczeniem i przysłowiem wśród nich .

34 I w ten sposób rozkazuje Ojcu, abym wam powiedział: W dniu, w którym poganie będą grzeszyć przeciwko mojej ewangelii i odrzucą pełnię mej ewangelii, i zostaną wyniesieni w pychę ich serc ponad wszystkie narody, ponad wszystkim ludziom na całej ziemi, i będą napełnieni wszelkimi sposobami lichwami, oszustwami, psotami i wszelkimi rodzajami obłudy, morderstw, kapłaństwa i nierządności, i tajemnych obrzydliwości;

35 A jeźliby to wszystko czynili, i odrzuciją pełnię mej ewangelii, oto mówi Ojciec: Ja przyniosę pełnię mej ewangelii spośród nich;

36 I wtedy wspomnę na przymierze moje, którem uczynił z ludem moim, domu Izraela, i przyniosę im Ewangelię;

37 I ukażę wam, o Izraelu, aby poganie nie mieli nad wami władzy, ale zapamiętam moje przymierze z wami, domem Izraela, a dojdziecie do poznania pełni mojej ewangelii. .

38 A jeśli poganie będą pokutować i powrócą do mnie, to mówi Ojciec: oto policzeni będą między moim ludem, domu Izraela;

39 I nie będę cierpiał ludu mego, który jest z domu Izraelskiego, aby przechodził między nimi i deptał ich, mówi Ojciec.

40 Lecz jeźli mi nie zawrócą się, i usłuchają głosu mego, będę je cierpiał, tak, będę cierpieć lud mój, domem Izraelski, aby przeszli między nimi, i depczą je,

41 Będą oni jak sól, która utraciła smak, który odtąd nie jest dobry za nic, ale za to, że zostanie wyrzucony i deptany pod mym ludem moim, domu Izraela.

42 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Tak mi nakazał Ojciec, abym dał tej ziemi tę ziemię dla ich dziedzictwa.

43 A gdy się wypełnią słowa proroka Izajasza, które mówią: Twoi strażnicy podniosą głos; razem z głosem śpiewać będą, bo ujrzą oni oko w oko, gdy Pan przyniesie Syjon ponownie.

44 Wyrwijcie się w radość, śpiewajcie razem, marnujcie miejsca w Jerozolimie, bo Pan pocieszył swój lud, odkupił Jerozolimę.

45 Pan obnażył swoje święte ramię w oczach wszystkich narodów; i wszystkie krańce ziemi ujrzą zbawienie Boga.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 8

1 Oto teraz stało się, gdy Jezus przemówił tymi słowami, rozejrzał się znowu po tłumie, i rzekł do nich: Oto, czas mój jest bliski.

2 Widzę, że jesteście słabi, że nie możecie zrozumieć wszystkich moich słów, które mam od Ojca, aby mówić do was w tym czasie;

3 Przetoż idźcie do domów waszych i rozważcie sprawy, które powiedziałem, i proście Ojca w imieniu moim, abyście zrozumieli; i przygotujcie swoje umysły na jutro, a Ja przyjdę do was ponownie.

4 A teraz idę do Ojca, a także do samych siebie, do utraconych plemion Izraela, bo nie są zgubieni Ojcu, bo on wie, dokąd ich wziął.

5 I stało się, gdy Jezus to powiedział, znów spojrzał na tłum, i ujrzał, że płakali, i spoglądali na niego wytrwale, jakby prosili go, aby się trochę oddalił im.

6 I rzekł do nich: Otom wasze wnętrzności są pełne miłosierdzia względem was: wy wszyscy, którzy jesteście chorzy między wami, przyprowadźcie ich tutaj.

7 Wy wszyscy, którzy jesteście chromi, ślepi, zatrzymani, okaleczeni, trędowaci, zwiędnięci, głusi lub dotknięci w jakikolwiek sposób, przyprowadźcie ich tutaj, a Ja ich uzdrowię. okażcie współczucie;

8 Moje wnętrzności są pełne miłosierdzia; albowiem widzę, że chcecie, abym wam oznajmił, co uczyniłem waszym braciom w Jerozolimie, gdyż widzę, że wasza wiara jest wystarczająca, abym was uzdrowił.

9 I stało się, gdy on to rzekł: wszyscy ludem jednomyślnym wyruszyli z chorymi i ułomnymi, z chromych, ze ślepymi iz głupim iz wszystkimi. ci, którzy byli dotknięci w jakikolwiek sposób; i uzdrowił ich wszystkich, tak jak oni zostali przyprowadzeni do Niego;

10 I uczynili wszyscy, obaj, którzy zostali uzdrowieni, i ci, którzy byli całością, pokłonili się u jego nóg i oddali mu pokłon;

11 A tak wielu, którzy przyszli, całymi nogami ucałowali nogi jego, tak iż łzy ich obmywali.

12 I stało się, że rozkazał, aby przywiedli dzieci ich.

13 Przynieśli więc swoje małe dzieci i usiedli na ziemi wokół niego, a Jezus stanął pośrodku; i tłum ustąpił, aż wszyscy zostali przyprowadzeni do Niego.

14 I stało się, gdy wszystkich przywiedli, a Jezus stanął pośrodku, rozkazał ludowi, aby uklękli na ziemi.

15 I stało się, że gdy uklękli na ziemi, Jezus jęknął w sobie i rzekł: Ojcze, jestem zatrwożony z powodu niegodziwości ludu domu Izraelskiego.

16 A gdy te słowa wypowiedział, sam też ukląkł na ziemi, a oto on modlił się do Ojca, a tego, o co się modlił, nie można napisać, a tłum przynosił zapis, który go słuchał.

17 A po tym sposobie mają świadectwo; oko nigdy nie widziało, ani ucho nie słyszało przedtem tak wielkich i cudownych rzeczy, jak widzieliśmy i słyszeliśmy, jak Jezus mówił do Ojca;

18 I żaden język nie może mówić, ani nie może być napisany przez żadnego człowieka, ani serca ludzkie nie mogą począć tak wielkich i cudownych rzeczy, jak obaj widzieliśmy i słyszeliśmy, jak Jezus mówił;

19 I nikt nie może zrozumieć radości, która napełniła nasze dusze w czasie, gdyśmy słyszeli, jak się modli za nas do Ojca.

20 I stało się, gdy Jezus położył kres modlitwie do Ojca, i powstał; ale tak wielka była radość tłumów, że zostali pokonani.

21 I stało się, że Jezus im rzekł, i kazał im wstać.

22 I powstali z ziemi, i rzekł im: Błogosławieni jesteście z powodu wiary waszej. A teraz oto moja radość jest pełna.

23 A gdy te słowa wypowiedział, rozpłakał się, a tłum opowiadał o nim, i wziął ich małe dzieci, jeden po drugim, i pobłogosławił je, i modlił się za nich za Ojca.

24 A gdy to uczynił, znów zapłakał, i przemówił do tłumu, i rzekł do nich: Oto dzieci twoje.

25 A gdy spojrzeli, aby oto ujrzeli, rzucają swe oczy ku niebu, i ujrzeli niebiosa otwarte, i ujrzeli anioły zstępujące z nieba, jak gdyby w pośrodku ognia; a oni zeszli i otoczyli tych małych;

26 I otoczeni byli ogniem; I aniołowie służyli im, a tłum widział i słyszał, i dawał świadectwo; i oni wiedzą, że ich zapis jest prawdziwy, ponieważ oni wszyscy widzieli i słyszeli, każdy dla siebie;

27 A było ich około dwa tysiące i pięć set dusz; i składali się z mężczyzn, kobiet i dzieci.

28 I stało się, że Jezus rozkazał uczniom swoim, aby mu przynieśli chleb i wino.

29 A gdy odeszli po chleb i wino, rozkazał tłumowi, aby usiedli na ziemi.

30 A gdy uczniowie przyszedł z chlebem i winem, wziął chleb, a łamiąc go i błogosławiąc; i dał uczniom, i rozkazał, aby jedli.

31 A gdy oni jedli i nasycili się, rozkazał, aby dali rzeszom.

32 A gdy lud jadł i napełnił się, rzekł do uczniów: Oto będzie wyświęcony między wami, i mu dam władzę, aby łamał chleb, i błogosławił go, i dawał ludowi. z mojego Kościoła, dla wszystkich, którzy uwierzą i będą ochrzczeni w moim imieniu.

33 I to będziecie zawsze przestrzegać, aby czynić, tak jak ja uczyniłem, tak jak łamałem chleb, błogosławiłem i dawałem wam.

34 I to uczynicie na pamiątkę mego ciała, które wam pokazałem.

35 I będzie świadectwo Ojcu, abyście zawsze Mnie wspominali.

36 A jeśli będziecie Mnie zawsze wspominać, będziecie mieli mojego Ducha, aby był z wami.

37 A gdy on to powiedział, rozkazał uczniom swoim, aby wzięli wino z kielicha, i pili z niego, i aby i oni dali rzeszom, aby pili z niego. .

38 I stało się, że uczynili tak, i pili z niego, i byli nasyceni; i dali ludowi, i pili, i nasycili się.

39 A gdy uczniowie to uczynili, rzekł do nich Jezus: Błogosławieni jesteście za to, co uczynicie, bo to wypełnia moje przykazania, i to jest świadectwo Ojcu, że chcecie uczynić to, co nakazałem ty.

40 A to uczynicie zawsze tym, którzy pokutują i ochrzczeni są w imię moje; I uczynicie to na pamiątkę mojej krwi, którą przelałem za was, abyście świadczyli Ojcu, że zawsze mnie wspominacie.

41 A jeśli będziecie zawsze Mnie pamiętać, będziecie mieli mojego Ducha, aby był z wami.

42 I daję wam przykazanie, abyście to uczynili.

43 A jeśli zawsze będziecie to czynić, błogosławieni jesteście, bo jesteście zbudowani na mojej skale.

44 Ale kto z was czynić będzie więcej, czy mniej niż ten, nie jest zbudowany na mojej opoce, ale zbudowany jest na piaszczystym fundamencie;

45 A gdy spadnie deszcz i nadejdą powodzie, i wiatry uderzą i uderzą w nie, upadną, a bramy piekielne już są otwarte, aby je przyjąć:

46 Dlatego jesteście błogosławieni, jeśli zachowacie moje przykazania, które Ojciec mi nakazał, żebym wam dał.

47 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Musicie zawsze czuwać i się modlić, abyście nie byli kuszeni przez diabła, a wy przez niego prowadzeni jesteście w niewoli.

48 Tak jak ja modliłem się pośród was, tak będziecie się modlić w moim zborze, pośród mojego ludu, którzy się nawracają i ochrzczeni są w imię moje.

49 Oto Ja jestem światłem; Podałem dla ciebie przykład.

50 I stało się, gdy Jezus wypowiedział te słowa uczniom swoim, zwrócił się znowu do tłumu i rzekł do nich: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Musicie czuwać i modlić się zawsze, abyście nie weszli w pokuszenie;

51 Bo pragnie was szatan, aby was przesiać jak pszenicę; dlatego zawsze módlcie się do Ojca w moim imieniu; a cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, które jest słuszne, wierząc, że weźmiecie, oto wam będzie dane.

52 Módlcie się w swoich rodzinach do Ojca, zawsze w moim imieniu, aby wasze żony i dzieci były błogosławione.

53 A oto spotkacie się razem, a nie zabronicie temu, aby kto do was przychodził, gdy się spotkacie, lecz dopuściliście, aby do was przyszli, a nie zabrania im;

54 Ale będziecie się za nie modlić i nie wyrzucą; a jeśliby tak było, aby przyszli do was, módlcie się za nich do Ojca, w imię moje; Dlatego podtrzymujcie swoje światło, aby świeciło światu.

55 Oto Ja jestem światłem, które wy będziecie trzymać – to, co widzieliście, jak Ja czynię.

56 Oto widzicie, że się modliłem do Ojca, a wy wszyscy byliście świadkami; i widzicie, że rozkazałem, aby nikt z was nie odszedł, ale raczej rozkazaliście, abyście przyszli do Mnie, abyście czuli i widzieli;

57 Tak uczynicie światu; a kto łamie to przykazanie, musi się poddać pokusie.

58 I stało się, że gdy Jezus wypowiedział te słowa, spojrzał ponownie na uczniów, których wybrał, i rzekł do nich:

59 Oto, zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Daję wam inne przykazanie, a potem muszę iść do mojego Ojca, abym wypełniał inne przykazania, które mi dał.

60 A oto oto jest to przykazanie, które Ja wam daję, abyście nikogo świadomie nie cierpieli, aby nie spożywać z krwi i mego ciała, gdy będziecie go usługiwali, bo kto je i pije moje ciało i krew niegodnie, spożywa i pije potępienie swojej duszy;

61 Dlatego, jeśli wiecie, że człowiek nie jest godzien jeść i pić z mego ciała i krwi, będziecie go zabronić; nie wyrzucecie go jednak spośród was, ale będziecie mu służyć i będziecie modlić się za niego do Ojca, w imię moje,

62 A jeźliby się stało, aby się nawrócił i był ochrzczony w imię moje, tedy go weźmiecie, a będzie mu służyć z mego ciała i krwi;

63 Lecz jeśli się nie nawróci, nie będzie zaliczony do mego ludu, aby nie niszczył mego ludu, bo oto znam moje owce i są policzone;

64 Nie wyrzucajcie go jednak z bóżnic waszych, ani waszych miejsc kultu, albowiem dalej będziecie służyć.

65 Albowiem nie wiecie, ale po co powrócą i pokutują, i przyjdą do Mnie z pełnym zamysłem serca, a Ja ich uzdrowię, a wy będziecie środkiem do przynoszenia im zbawienia.

66 Przeto strzeżcie tych słów, którem wam przykazał, abyście nie podlegali potępieniu, bo temu, którego Ojciec potępia.

67 I daję ci te przykazania, z powodu sporów, które były między wami.

68 Błogosławieni jesteście, jeśli nie macie między wami sporu.

69 A teraz idę do Ojca, ponieważ celowe jest, abym udał się do Ojca dla was.

70 I stało się, gdy Jezus położył kres tym słowom, dotknął ręką uczniami, których wybrał, jednego po drugim, aż ich dotknął, i przemówił do nich, gdy ich dotknął;

71 I tłum nie słyszał słów, które wypowiadał, dlatego nie dawali świadectwa; ale uczniowie mówią o tym, że dał im moc, by dać Ducha Świętego.

72 A potem wam oznajmię, że ta zapowiedź jest prawdziwa.

73 I stało się, gdy Jezus dotknął się ich wszystkich, przyszedł obłok i przyćmił tłum, aby nie mogli ujrzeć Jezusa.

74 A gdy byli w cieniu, odszedł od nich i wstąpił do nieba.

75 A uczniowie zobaczyli i zanotowali, że wstąpił ponownie do nieba.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 9

1 I stało się, że gdy Jezus wstąpił do nieba, lud się rozproszył, a każdy weźmie żonę i synów swoich, i wrócił się do domu swego.

2 I stało się głośno w pośrodku ludu, zaraz przed ciemnością, że lud zobaczył Jezusa, i że mu usługował, i że on sam objawi się nazajutrzowi;

3 I stało się, i przez całą noc, co mówiono o Jezusie; I tak posłali lud, że wielu było, tak bardzo wiele pracowało niezmiernie przez całą noc, aby mogli być jutro na miejscu, gdzie Jezus objawił się tłumowi.

4 I stało się nazajutrz, gdy zebrały się ludy, oto Nefi i brat jego, którego wzbudził od umarłych, którego imię było Tymoteusz, i syn jego, imieniem Jonas, i Mathoni, i Mathoniha, jego brat, i Kumen, i Kumenonhi, i Jeremiasz, i Shemnon, i Jonas, i Sedekiasz, i Izajasz: oto imiona uczniów, których Jezus wybrał.

5 I stało się, że wyszły i stanęły w pośrodku tłumu.

6 A oto, tłum był tak wielki, że oni sprawili, że oni mieli być rozdzieleni na dwanaście ciał.

7 A dwunastu nauczało tłumów, a oto czynili, aby lud klęknął na oblicze ziemi i modlił się do Ojca w imieniu Jezusa.

8 A uczniowie też modlili się do Ojca, w imię Jezusa.

9 I stało się, że powstali i służyli ludowi.

10 A gdy oni służyli tym słowom, które Jezus powiedział – nic się nie zmieniło od słów, które Jezus powiedział – oto oni znowu uklękli i modlili się do Ojca w imieniu Jezusa, i modlili się za to, co oni najbardziej pożądany; i pragnęli, aby im Duch Święty był dany.

11 A gdy się oni modlili, zeszli aż do brzegu, a lud szedł za nimi.

12 I stało się, że Nefi wszedł do wody i został ochrzczony.

13 A wyszedłszy z wody, począł chrzcić. I ochrzcił wszystkich tych, których wybrał Jezus.

14 I stało się, gdy wszyscy byli ochrzczeni, i wyszli z wody, Duch Święty upadł na nich, a oni byli napełnieni Duchem Świętym i ogniem.

15 A oto oni byli otoczeni, jakby byli ogniem; i zstąpił z nieba, a lud ten był świadkiem tego, i czynił świadectwo; A aniołowie zstąpili z nieba i służyli im.

16 I stało się, że gdy aniołowie służyli uczniom, oto Jezus przyszedł i stanął w pośrodku, i służył im.

17 I stało się, że przemówił do tłumu, i rozkazał im, aby znowu uklękli na ziemi, a także, aby uczniowie jego uklękli na ziemi.

18 I stało się, gdy wszyscy uklękli na ziemi, rozkazał uczniom swoim, aby się modlili.

19 A oto oni zaczęli się modlić; i modlili się do Jezusa, nazywając go swoim Panem i ich Bogiem.

20 I stało się, że Jezus wyszedł z pośrodku nich, odszedł trochę od nich i skłonił się na ziemi, i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, że dałeś Ducha Świętego tym, którzy Wybrałem; i to ze względu na ich wiarę we mnie wybrałem ich ze świata.

21 Ojcze, modlę się, abyś dał Ducha Świętego wszystkim, którzy uwierzą w ich słowa.

22 Ojcze, Ty dałeś im Ducha Świętego, ponieważ oni we Mnie wierzą, i Ty widzisz, że oni we Mnie wierzą, albowiem ich wysłuchujesz i modlą się do Mnie; i modlą się do mnie, ponieważ jestem z nimi.

23 A teraz Ojcze, modlę się do ciebie za nich, a także za wszystkich tych, którzy uwierzą w ich słowa, aby uwierzyli we Mnie, abym w nich był, jak Ty, Ojcze, we mnie, abyśmy mogli być jeden.

24 I stało się, gdy się modlił Jezus do Ojca, przyszedł do uczniów swoich, a oto oni jeszcze nie ustawali, modląc się do niego; i nie rozmnażali się wiele słów, bo im dano im to, o czym powinni się modlić, i byli pełni pożądania.

25 I stało się, że Jezus spojrzał na nich, tak jak oni się do niego modlili, a jego oblicze uśmiechało się do nich, a światło jego oblicza oświecało ich, a oni byli tak białymi jak oblicze, a także szaty Jezusa;

26 A oto biel jego przekroczyła wszelką biel, tak i na ziemi nie było nic tak białego, jak biel jego.

27 A Jezus im rzekł: Módlcie się; mimo to nie przestali się modlić.

28 A on zasię odwrócił się od nich, i odszedł trochę, i skłonił się na ziemi; i modlił się ponownie do Ojca, mówiąc: Ojcze, dziękuję Ci, że oczyściłeś tych, których wybrałem, z powodu ich wiary.

29 I modlę się za nich, i za tych, którzy uwierzą w ich słowa, aby przeze mnie oczyścili się przez wiarę, tak jak oni są oczyszczeni we mnie.

30 Ojcze, nie modlę się za świat, ale za tych, których mi dałeś ze świata, przez wiarę, aby się we mnie oczyszczili, abym w nich był, jak Ty, Ojcze, we mnie. abyśmy byli jednością, abym mógł być w nich uwielbiony.

31 A gdy Jezus wypowiedział te słowa, przyszedł znowu do uczniów swoich, a oto oni modlili się wytrwale, nie przestając o nim; i znów się do nich uśmiechnął; a oto oni byli biali, jak Jezus.

32 I stało się, że odszedł trochę odejść, i modlił się do Ojca, a język nie może mówić słów, na które się modlił, nie może też być napisane przez człowieka słów, które on modlił.

33 I usłyszały tłumy, i czynią świadectwo, i otworzyły się ich serca, i zrozumieli w swoich sercach słowa, które on modlił.

34 A jednak tak wielkie i wspaniałe były słowa, na które się modlił, że nie można ich napisać, ani też nie mogą być wypowiedziane przez człowieka.

35 I stało się, gdy Jezus przestał modlić się, przyszedł do uczniów i rzekł do nich: Tak wielkiej wiary nie widziałem wśród wszystkich Żydów; dlatego nie mogłem im ukazać tak wielkich cudów z powodu ich niewiary.

36 Zaprawdę, powiadam wam: Nie ma żadnego z tych, którzy widzieli tak wielkie rzeczy, jakoście widzieli; nie słyszeli tak wielkich rzeczy, jak słyszeliście.

37 I rozkazał tłumowi, aby przestali się modlić, i uczniowie jego.

38 I rozkazał im, aby nie zaprzestali modlić się w swoich sercach.

39 I rozkazał im, aby powstali i stanęli na nogach. Powstali i stanęli na nogach.

40 I stało się, że znowu łamał chleb, i błogosławił go, i dawał uczniom jeść.

41 A gdy oni jedli, rozkazał im, aby łamali chleb, i dawali go mnóstwu.

42 A gdy oddali tłumowi, dał im też wino do picia, i rozkazał im, aby dali rzeszom.

43 A nie było chleba ani wina, przynoszonego przez uczniów ani przez tłum; ale prawdziwie dał im chleb do jedzenia, a także wino do picia;

44 A on im rzekł: Kto je chleb ten, je ciało moje duszy swojej, a ten, który pije z tego wina, pije mą krew moję, a duszy swojej nie zazna głodu ani pragnienia, ale napełni się. .

45 A gdy wszystkie ludy jedli i pijali, oto napełnieni byli Duchem, i zawołali jednym głosem, i oddali chwałę Jezusowi, którego oboje ujrzeli i usłyszeli.

46 I stało się, gdy wszyscy oddali chwałę Jezusowi, rzekł do nich: Oto teraz kończę przykazanie, które Mi przykazał Ojciec, dotyczące ludu, który jest ostatkiem domu Izraela.

47 Pamiętajcie, że wam powiedziałem i mówiłem, że gdy wypełnią się słowa Izajasza, oto napisano: macie ich przed sobą; dlatego szukaj ich.

48 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że gdy się wypełnią, wypełni się przymierze, które Ojciec uczynił swemu ludowi.

49 O domu Izraela, a potem resztki, które będą rozproszone na ziemi, zgromadzone od wschodu, od zachodu, od południa i od północy; i będą sprowadzeni do poznania Pana, Boga swego, który ich odkupił.

50 I rozkazał mi Ojciec, abym wam dał tę ziemię za dziedzictwo wasze.

51 I powiadam wam: Jeśli poganie nie pokutują, po błogosławieństwie, które oni otrzymają, po tym, jak rozproszą mój lud, to wy, którzy jesteście resztką domu Jakuba, idźcie między nimi;

52 I będziecie w pośrodku nich, którzy będą liczni; i będziecie wśród nich, jako lew wśród zwierząt leśnych, i jako młody lew wśród stada owiec, którzy, jeśli przejdzie, obaj depczą i rozrywają na kawałki, a nikt nie może tego uczynić.

53 Ręka twoja będzie wywyższona na twoich przeciwników, a wszyscy twoi wrogowie zostaną odcięci.

54 I zgromadzę lud mój, jako człowieka, który zgromadzi swoje snopki na podłodze, bo Ja uczynię mój lud, z którym Ojciec zawarł przymierze, tak uczynię żelazny róg twój, a uczynię twoje miedziane kopyta.

55 I bijesz w kawałkach wielu ludzi; i poświęcę ich korzyść dla Pana, a ich istotę Panu całej ziemi. I oto Ja jestem tym, który to czyni.

56 I stanie się, mówi Ojciec, że miecz sprawiedliwości mojej zawisnie nad nimi w on dzień; a jeśli się nie nawrócą, spadnie na nich, mówi Ojciec, tak i na wszystkie narody pogan.

57 I stanie się, że ustanowię mój lud, domu Izraela.

58 A oto naród ten utwierdzę w tej ziemi, aż do wypełnienia przymierza, które zawarłem z waszym ojcem Jakobem; i będzie nowym Jeruzalem.

59 A moce niebieskie będą w pośrodku tego ludu; tak, nawet Ja będę pośród was.

60 Oto Ja, o którym mówił Mojżesz, mówiąc: Proroka, Pan, Bóg wasz, wzbudzi wam braci waszych, tak jak i mnie, słuchać będziecie we wszystkim, cokolwiek wam powie.

61 I stanie się, że każda dusza, która nie będzie słuchać tego proroka, zostanie odcięta od ludu.

62 Zaprawdę, powiadam wam: Tak; i wszyscy prorocy Samuela, i ci, którzy idą za nimi, ilekroć rozmawiali, świadczyli o mnie.

63 A oto wy jesteście dziećmi proroków; a wy jesteście z domu Izraelskiego; i wy jesteście z przymierza, które Ojciec uczynił z waszymi przodkami, mówiąc do Abrahama: I w swoim nasieniu zostaną pobłogosławione wszystkie rodzaje ziemi;

64 Najpierw Ojciec pierwszy was wzbudził i posłał, abym wam błogosławił, odwracając każdego z was od nieprawości; a to dlatego, że wy jesteście dziećmi przymierza.

65 A potem zostaliście pobłogosławieni, a następnie wypełni Ojciec przymierze, które zawarł z Abrahamem, mówiąc: W twoim nasieniu błogosławią wszystkie narody ziemi, aż do wylania Ducha Świętego przeze Mnie na pogan, błogosławiąc pogan, uczynią ich możnymi ponad wszystko, aż do rozproszenia ludu mego, domu Izraela, i będą plagą dla ludu tego kraju.

66 Lecz gdy otrzymają pełnię mej ewangelii, jeśli zatwardzą swe serca przeciwko mnie, zwrócę winę na ich własne głowy, mówi Ojciec.

67 I zapamiętam przymierze, które zawarłem z moim ludem, i zawarłem z nimi przymierze, że zgromadzę je razem we właściwym czasie;

68 I dał im znowu ziemię ojców ich według dziedzictwa ich, które jest ziemia Jeruzalemska, która jest im za obietnicę na wieki, mówi Ojciec.

69 I stanie się, że przyjdzie czas, gdy im opowiedziana będzie pełnia mej ewangelii i oni uwierzą we mnie, że Ja jestem Jezusem Chrystusem, Synem Bożym, i będę się modlił do Ojca w moim Nazwa.

70 Wtedy ich strażnicy podniosą głos; i razem z głosem będą śpiewać; bo ujrzą oni oko w oko.

71 Wtedy Ojciec zbierze ich razem i da im Jerozolimę za ziemię ich dziedzictwa.

72 Wtedy wybuchną w radości – śpiewajcie razem, marnujcie miejsca Jerozolimy, bo Ojciec pocieszył swój lud, odkupił Jerozolimę.

73 Ojciec obnażył swoje święte ramię w oczach wszystkich narodów; i wszystkie krańce ziemi ujrzą zbawienie Ojca; a Ojciec i ja jesteśmy jednym.

74 A potem zostanie rozwiązany to, co jest napisane: Przebudźcie się, obudźcie się znowu i przywiążcie moce swoje, Syjonie; Załóżcie swoje piękne szaty, o Jeruzalem, święte miasto, bo odtąd już nie przyjdzie do ciebie nieobrzezany i nieczysty.

75 Otrząśnij się z prochu; powstańcie, usiądźcie, o Jeruzalemie; uwolnij się z pasm szyi twojej, o niewolnico córko Syjonu.

76 Bo tak mówi Pan: Zaprzedaliście się za nic; a wy zostaniecie odkupieni bez pieniędzy.

77 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że lud mój pozna moje imię; w tym dniu poznają, że Ja jestem tym, który mówi.

78 I wtedy powiedzą: Jak piękne na górach są nogi tego, który przynosi im dobrą nowinę, która ogłasza pokój, który przynosi im dobrą nowinę, która ogłasza zbawienie; to mówi Syjonowi: Bóg twój króluje!

79 Wtedy rozlegnie się wołanie: Odejdźcie, odejdźcie, wyjdźcie stamtąd, nie dotykajcie tego, co nieczyste; Wynijdźcie z pośrodku jej; bądźcie czyści, którzy nosicie naczynia Pana.

80 Albowiem nie wynijdziecie z pośpiechem, ani nie uciekniecie, bo Pan pójdzie przed wami; a Bóg Izraela będzie twoim tyłem.

81 Oto, postępuje roztropnie sługa mój, wywyższony, wywyższony i bardzo wysoki.

82 Tyle zdziwiło się ciebie; (jego oblicze było tak zniekształcone bardziej niż jakikolwiek człowiek, a jego forma była większa od synów ludzkich)

83 I pokropi wiele narodów; królowie zamkną przed nim usta, bo to, czego im nie powiedziano, oni zobaczą; i to, czego nie usłyszeli, rozważą.

84 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wszystko to przyjdzie na pewno, tak jak mi rozkazał Ojciec.

85 A będzie się wypełniło to przymierze, które Ojciec zawarł z ludem swoim; wtedy Jeruzalem będzie zamieszkane ponownie wraz z moim ludem, a to będzie ziemia ich dziedzictwa.

86 Zaprawdę, powiadam wam: Daję wam znak, abyście poznali czas, kiedy to się stanie, i zbiorę się z ich rozproszenia, mój ludu, domu Izraela, i ustanowić ponownie między nimi mój Syjon.

87 A oto to, co wam dam za znak, bo zaprawdę powiadam wam, gdy wam oznajmiam to, co wam oznajmię wam teraz, i mocą. Ducha Świętego, który będzie wam dany od Ojca, oznajmiona będzie poganom,

88 Aby wiedzieli o tym ludie, który jest ostatkiem domu Jakuba, i o tym ludu moim, który będzie rozproszony przez nich;

89 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kiedy im to oznajmiono o Ojcu, i wyjdzie od Ojca, od nich do was, bo to jest mądrość w Ojcu, że powinni oni zostać ustanowieni w tym wylądować,

90 I ustanowiony jako lud wolny przez moc Ojca, aby te rzeczy wyszły od nich aż do reszty nasienia twego, aby się wypełniło przymierze Ojca, które On zawarł z ludem swoim, domem domowym. Izraela;

91 Dlatego, gdy te dzieła i dzieło, które będzie dokonane między wami w przyszłości, wyjdą od pogan do waszego nasienia, które zmniejszy się w niewiarach z powodu nieprawości;

92 Bo tak postąpił Ojciec, aby wyszedł od pogan, aby dał potęgę poganom z tego powodu, aby poganie, jeśli nie zatwardzają serc swoich, aby się nawrócili i przyszli do ziemi. Mnie, i bądźcie ochrzczeni w imię moje, i poznajcie prawdziwe punkty mojej nauki, aby byli zaliczeni do mojego ludu, domu Izraela:

93 A gdy się to stanie, poczniecie to poznać nasienie twoje, które będzie znakiem dla nich, aby wiedzieli, że dzieło Ojca już się rozpoczęło aż do spełnienia przymierza, które On uczynił. do ludu, który jest z domu Izraela.

94 A gdy nadejdzie ten dzień, stanie się, że królowie zamkną swe usta; za to, czego im nie powiedziano, oni zobaczą; i to, czego nie usłyszeli, rozważą.

95 Albowiem w owym dniu z powodu Mnie uczyni Ojciec dzieło, które będzie między nimi wielkim i cudownym dziełem; Będą wśród nich tacy, którzy nie uwierzą, chociaż będzie im to oznajmiał człowiek.

96 A oto życie mego sługi będzie w mojej ręce; przetoż nie skrzywdzą go, chociaż będzie zepsuty przez nich.

97 Lecz Ja go uzdrowię, bo ukażę im, że moja mądrość jest większa od przebiegłości diabła.

98 Dlatego każdy, kto nie uwierzy w moje słowa, będzie Jezusem Chrystusem, którego Ojciec sprawi, że wyda go poganom i da mu moc, że wyprowadzi ich do pogan. (stanie się tak, jak powiedział Mojżesz), zostaną odcięci z mego ludu, który jest z przymierza;

99 A lud mój, który jest ostatkiem Jakuba, będzie między poganami, tak wśród nich, jako lew wśród zwierząt leśnych, jako młody lew wśród stada owiec, który, jeśli pójdzie, przez oba bieżniki w dół i rozerwanie w kawałkach, i żaden nie może dostarczyć.

100 Ich ręka zostanie podniesiona na ich przeciwników, a wszyscy ich wrogowie zostaną odcięci.

101 Zaiste, bądźcie poganami, tylko że się nawrócą, bo stanie się dnia onego, mówi Ojciec, że odetnę konie twoje z pośrodku ciebie, a wyniszczę rydwany twoje, odetnie miasta twego kraju i zrzuci wszystkie twoje warownie;

102 I odetnę czary z ręki twojej, a nie będziesz miał więcej wróżbitów:

103 Twoje grobowe obrazy również odetnę, a twoje obrazy stoją z twojego wnętrza; a ty już więcej nie będziesz czcił dzieł rąk twoich;

104 I podniosę twoje lasy z pośrodku ciebie; więc zniszczę miasta twoje.

105 I stanie się, że wszystkie liry, oszukaństwa, zawiść i spory, i kapłaństwo i nierządnice zostaną usunięte.

106 Gdyż stanie się, mówi Ojciec, że w owym dniu, ktokolwiek nie będzie żałował i nie przyjdzie do mojego umiłowanego Syna, odtrwonię ich spośród mego ludu, domu Izraela, a ja wykonam zemstę i furię na nich, jak na pogan, których nie słyszeli.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 10

1 Ale jeśli się nawrócą i będą słuchać mych słów, i nie zatwardzą serc ich, ustanowię między nimi Kościół mój, i wejdą do przymierza, i będą zaliczeni do tego ostatka Jakuba, do którego mam oddałem tę ziemię dla ich dziedzictwa, a oni będą pomagać mojemu ludowi, resztce Jakuba;

2 A także, jako wielu z domu Izraelskiego, którzy nadejdą, aby zbudowali miasto, które będzie nazwane Nowym Jeruzalem;

3 Wtedy będą pomagać mojemu ludowi, aby się zgromadzili, rozproszeni po całej ziemi, w nowe Jeruzalem.

4 Wtedy moc niebios spadnie między nich; Ja też będę w środku, a wtedy rozpocznie się dzieło Ojca, w dniu, w którym ta Ewangelia będzie głoszona pośród resztek tego ludu.

5 Zaprawdę, powiadam wam: W owym dniu dzieło Ojca rozpocznie się wśród wszystkich rozproszonych mego ludu; tak, nawet te plemiona, które zginęły, które Ojciec wyprowadził z Jerozolimy.

6 A tak rozpocznie się dzieło między wszystkimi rozproszonymi z mego ludu, z Ojcem, aby przygotowali drogę, do której przyszli do mnie, aby mogli wzywać Ojca w imię moje;

7 Tak, a potem dzieło rozpocznie się wraz z Ojcem między wszystkimi narodami, przygotowując sposób, w jaki jego lud może być zebrany do domu, do ziemi swego dziedzictwa.

8 I wyjdą ze wszystkich narodów; i nie pójdą w pośpiechu ani nie uciekną; bo pójdę przed nimi, mówi Ojciec, a ja będę ich tyłem. I wtedy to, co jest zapisane, stanie się rzeczywistością.

9 Śpiewaj, o jałowym, ty, który nie nosiłeś; Wyrwijcie się do śpiewania i głośno wołajcie, który nie rodził z dzieckiem; albowiem więcej jest synów osamotnionych od synów żony, mówi Pan.

10 Powiększ miejsce twego namiotu i niech rozciągną zasłony twych siedzib; nie oszczędzajcie, przedłużajcie sznurów swoich i wzmacniajcie kołki;

11 Albowiem rozerwiesz się po prawicy i po lewej; a potomstwo twoje odziedziczy pogan i sprawi, że opustoszałe miasta będą zamieszkane.

12 Nie bój się; albowiem nie będziesz się wstydził; ani nie będziesz zawstydzony; bo nie będziesz zawstydzony; albowiem zapomnisz o hańbie młodości swojej i nie będziesz więcej pamiętać hańby twego wdowieństwa.

13 Albowiem imię twego twego stróża, męża twego, Pana zastępów; i twój Odkupiciel, Święty Izraela; Bóg całej ziemi będzie powołany.

14 Bo cię nazwał Pan kobietą opuszczoną i zasmuconą w duchu, i żoną młodości, gdyś się nie zgodził, mówi twój Bóg.

15 Na krótką chwilę porzuciłem cię; ale z wielkim miłosierdziem zgromadzę cię.

16 W małym gniewie ukryłem twarz przed tobą przez chwilę; ale z wieczną życzliwością zmiłuję się nad tobą, mówi Pan, twój Odkupiciel.

17 Do tego wody Noego do mnie, bo jak przysiągłem, że wody Noego nie powinny już chodzić po ziemi, tak i przysiągłem, że nie będę się gniewał na ciebie.

18 Albowiem góry odejdą, a pagórki zostaną usunięte; ale moja uprzejmość nie odstąpi od ciebie, ani przymierze mego pokoju nie zostaną usunięte, mówi Pan, który ma miłosierdzie nad tobą.

19 Utracony, wleczony nawałnicą, a nie pocieszony; oto, rzucę twoje kamienie w uczciwe kolory i położę twoje fundamenty w szafirach.

20 Uczynię też okna wasze od bram, i bram twoich z karbunkułów, i wszystkie granice waszych miłych kamieni.

21 Wszystkie dzieci twoje będą uczone od Pana; i wielki będzie spokój twoich dzieci.

22 W sprawiedliwości będziesz utwierdzony; będziesz daleko od ucisku, bo się nie lękasz; i z przerażenia, bo nie zbliży się do ciebie.

23 Oto zgromadzą się przeciwko tobie, nie przeze mnie; Każdy, kto zgromadzi się przeciwko tobie, upadnie dla ciebie.

24 Oto Ja stworzyłem kowala, który rozpala węgle w ogniu; i który wydaje narzędzie do swojej pracy; i stworzyłem niszczyciel, aby zniszczyć.

25 Żadna broń, która się przeciwko tobie utworzyła, nie będzie się rozwijać; a wszelki język, który w oczach waszych przekręci przeciw tobie, potępisz. Takie jest dziedzictwo sług Pana, a ich sprawiedliwość jest ode mnie, mówi Pan.

26 A teraz oto powiadam wam, że wy powinniście szukać tych rzeczy.

27 Tak, przykazanie, które wam daję, abyście pilnie szukali tych rzeczy; wielkie są słowa Izajasza.

28 Na pewno mówił tak, jak wszystko, co dotyczy ludu mojego, który pochodzi z domu Izraela; dlatego musi być konieczne, aby mówił również do pogan.

29 I wszystko, co mówił, było i będzie, według słów, które on mówił.

30 Przetoż strzeżcie słów moich; piszcie to, co wam powiedziałem, i według czasu i woli Ojca, oni pójdą do pogan.

31 A kto by usłuchał mych słów, i pokutował, i był ochrzczony, ten będzie zbawiony.

32 Szukajcie proroków, bo wielu z nich świadczy o tych rzeczach.

33 I stało się, gdy Jezus powiedział te słowa, rzekł do nich ponownie, po tym, jak objaśnił wszystkie pisma te, które przyjęli, rzekł do nich: Oto inne pisma, które chciałbym napisać. , że nie macie.

34 I stało się, że rzekł do Nefiego: Wyprowadźcie zapis, który zachowaliście.

35 A gdy Nefi wydał te zapiski i położył je przed nim, rzucił na nich oczy i rzekł:

36 Zaprawdę, powiadam wam: nakazałem sługi mego Samuelowi, Lamanitowi, aby świadczył temu ludowi, że w dniu, w którym Ojciec uwielbił swoje imię we mnie, że było wielu świętych, którzy powinni powstać z martwych i powinno się ukazać wielu i służyć im.

37 A on im rzekł: Czyż nie tak było?

38 Odpowiedzieli mu uczniowie jego i rzekli: Tak, Panie, prorokował Samuel według słów twoich, i wszystkie się wypełniły.

39 I rzekł im Jezus: Jakoż nie napisaliście tego, że powstało wielu świętych, którzy ukazali się wielu, i służyli im?

40 I stało się, że Nefi przypomniał sobie, że ta rzecz nie została napisana.

41 I stało się, że Jezus rozkazał, aby napisano; przetoż napisane było według rozkazania jego.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 11

1 I stało się, że gdy Jezus objaśnił wszystkie pisma w jednym, które napisali, rozkazał im, aby nauczali rzeczy, które im objaśnił.

2 I stało się, że rozkazał im, aby napisali słowa, które Ojciec dał Malachiaszowi, a on im rzekł.

3 I stało się, że po spisaniu wyłożył je.

4 A te są słowa, które im powiedział, mówiąc: Tak powiedział Ojciec do Malachiasza: Oto Ja poślę mego posłańca, a on przygotuje drogę przede mną, a Pan, którego szukacie, przyjdzie nagle. do jego świątyni, nawet posłańca przymierza, którego rozkoszujecie; oto przyjdzie, mówi Pan zastępów.

5 Lecz kto może trwać w dniu przyjścia? i kto się ostoi, kiedy się pojawi? bo jest jak ogień rafinerii i jak mydło pełne.

6 I usiądzie jako oczyszczacz i oczyszczacz srebra; i oczyści synów Lewiego i oczyści ich jak złoto i srebro, aby ofiarować Panu ofiarę w sprawiedliwości.

7 Wtedy ofiara Judy i Jeruzalem będzie miła dla Pana, jak za dni dawnych i jak dawniej.

8 I podejdę do was przed sądem; a będę prędkim świadkiem przeciwko czarownikom i przeciw cudzołożnikom, i przeciw fałszywym swarogom, i przeciwko tym, którzy uciskali najemnika w jego zapłacie, wdowie i sierocie, i którzy odwracają się od nieznajomego, i nie lękajcie się mnie mówi Pan Zastępów.

9 Albowiem ja jestem Pan, nie zmieniam; dlatego synowie Jakuba nie są pochłonięci.

10 Nawet od dni ojców waszych odeszliście od obrzędów moich i nie zachowaliście ich. Wróćcie do Mnie, a Ja powrócę do was, mówi Pan Zastępów. Ale wy powiedzieliście: „Gdzie powinniśmy powrócić?

11 Czy człowiek okradnie Boga? A jednak mnie okradliście. Ale wy powiadacie: Skądże was okradliśmy? W dziesięciny i ofiary.

12 Przeklęci jesteście przeklęstwem, boście okradli mnie, i cały naród.

13 Przyprowadźcie wszystkie dziesięciny do spichlerza, aby w moim domu było mięso, a teraz udowodnijcie mi to, mówi Pan Zastępów, jeśli nie otworzę wam okien niebios i nie wyleję wam błogosławieństwa, nie będzie wystarczająco dużo miejsca, aby go otrzymać.

14 I zgromcę pożerającego dla was, i nie zniszczy owoców waszej ziemi; a winna latorośl wasza nie wyda owocu swego przed czasem na polu, mówi Pan zastępów.

15 Wszystkie narody wezmą was błogosławionymi, bo staniecie się krajem rozkosznym, mówi Pan Zastępów.

16 Twoje słowa były przeciwko mnie tępe, mówi Pan. A wy mówicie: Cóż wam mówiliśmy przeciw tobie?

17 Powiedzieliście: próżno jest służyć Bogu, a cóż to za korzyść, że zachowaliśmy jego obrzędy i że chodziliśmy żałośnie przed Panem Zastępów?

18 A teraz nazywamy pysznych szczęśliwymi, tak, ci, którzy działają, czyni niegodziwość; tak, ci, którzy kuszą Boga, są nawet wyzwoleni.

19 A ci, którzy się boją Pana, często rozmawiają jeden po drugim, a Pan słucha i słyszy; i napisano przed Nim księgę pamięci dla tych, którzy bali się Pana, i tę myśl na Jego imię.

20 I będą należeć do mnie, mówi Pan Zastępów, w owym dniu, kiedy stworzę moje klejnoty; i oszczędzę ich, jako człowiek, który oszczędza własnego syna, który mu służy.

21 Wrócisz i rozeznasz między sprawiedliwym a niegodziwym, między tym, który służy Bogu, a tym, który mu nie służy.

22 Bo oto nadchodzi dzień, który będzie płonął jak piec; a wszyscy dumni, tak i wszyscy, którzy postępują niegodziwie, będą ścierniskiem; a nadejdzie dzień, który je spali, mówi Pan Zastępów, aby nie zostawił im ani korzenia, ani gałęzi.

23 A wy, którzy boicie się imienia mego, powstanie Syn sprawiedliwości, uzdrawiając na skrzydłach swoich; a wynijdziecie i dorośniecie jako cielęta ze straganu.

24 I deptacie bezbożnych; albowiem popioły będą pod stopami stóp waszych w dniu, kiedy to uczynię, mówi Pan zastępów.

25 Pamiętajcie o zakonie Mojżesza, sługi mego, którem rozkazałem mu w Horebie dla całego Izraela, według ustaw i sądów.

26 Oto Ja poślę wam Eliasza, proroka, przed przyjściem wielkiego i strasznego dnia Pańskiego;

27 I obróci serce ojców ku synom, i serce synów ich ojcom, abym nie przyszedł i nie uderzył ziemi przekleństwem.

28 I stało się, gdy im to oznajmił Jezus, objaśnił je mnóstwu, i objaśnił im wszystko, wielkie i małe.

29 A on mówi: Te Pisma, któreście nie mieli z sobą, Ojciec rozkazał, abym wam dał; albowiem była w nim mądrość, którą mieli dać przyszłym pokoleniom.

30 I wyłożył wszystko, od początku aż do czasu, kiedy przyjdzie w chwale swojej;

31 Nawet wszystkie rzeczy, które mają przyjść na oblicze ziemi, aż żywioły rozpłyną się żarem, a ziemia będzie owinięta razem jako zwój, a niebiosa i ziemia przeminą;

32 Aż do dnia wielkiego i ostatecznego, gdy wszystek lud, i wszystkie pokolenia, i wszystkie narody i języki staną przed Bogiem, aby sądzony był z ich uczynków, bez względu na to, czy są dobre, czy złe;

33 Jeśli są dobrzy, do zmartwychwstania życia wiecznego; a jeśli są złe, do zmartwychwstania potępienia, bycia równoległym, z jednej strony, a drugim z drugiej strony, według miłosierdzia i sprawiedliwości, i świętości, która jest w Chrystusie, który było zanim świat się zaczął.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 12

1 A teraz nie można napisać w tej książce nawet setnej części rzeczy, które Jezus naprawdę nauczał ludowi; ale oto tablice Nefiego zawierają więcej części rzeczy, których uczył lud;

2 Te rzeczy napisałem, które są mniejszą częścią rzeczy, których uczył lud; i napisałem je do zamysłu, aby byli znowu sprowadzeni do tego narodu, od pogan, według słów, które Jezus powiedział.

3 A gdy oni otrzymają to, co jest celowe, aby oni pierwsi poczęli, aby spróbowali swojej wiary, a jeśli tak będzie, to oni uwierzą w te rzeczy, wtedy większe rzeczy staną się dla nich oczywiste.

4 A jeźliby się tak nie stało, nie uwierzyliby temu, przeto odrzucone będą większe rzeczy aż do potępienia ich.

5 Oto, że miałem zamiar napisać je wszystkie, które zostały wyryte na talerzach Nefiego, ale Pan tego zabrania, mówiąc: Spróbuję wiary mego ludu; dlatego ja, Mormon, piszę to, co mi rozkazano od Pana.

6 A teraz, ja, Mormon, zakończ moje słowa i pisz dalej te rzeczy, które mi rozkazano; dlatego chciałbym, abyście ujrzeli, że Pan naprawdę nauczał ludzi przez trzy dni; a potem sam im się okazał, a łamał chleb, i błogosławił, i dawał im.

7 I stało się, że nauczał i usługował dzieciom, o których mowa, i rozwiązał ich języki, i mówili ojcom rzeczy wielkie i cudowne, nawet większe niż to, które objawił ludzie, i wypuścili języki, które mogli wypowiedzieć.

8 I stało się, że po drugiej stronie wstąpił do nieba, że ​​objawił się im i poszedł do Ojca, po uzdrowieniu wszystkich swoich chorych i ich chromych, i otworzył oczy ich niewidomym, i ułapią uszy głuchego, a nawet uczynili między nimi wszelkiego rodzaju uzdrowienia, i wskrzesili człowieka z martwych, i obdarzyli ich mocą, i wstąpili do Ojca,

9 Oto, nazajutrz, zebrały się tłumy i oboje ujrzeli i usłyszeli te dzieci; tak, nawet niemowlęta otworzyły usta i wydały cudowne rzeczy; a rzeczy, które wypowiadali, były zakazane, aby nikt ich nie zapisywał.

10 I stało się, że uczniowie, których wybrał Jezus, zaczęli od tego czasu chrzcić i uczyć, ilu ich było, a wszyscy, którzy byli ochrzczeni w imię Jezusa, byli napełnieni Duchem Świętym.

11 I wielu z nich widziało i słyszało niewypowiedziane rzeczy, których nie wolno pisać, a oni nauczali i służyli jeden drugiemu; i mieli między sobą wszystkie rzeczy, każdy człowiek sprawiedliwie postępujący, jeden z drugim.

12 I stało się, że czynili wszystko, jako im rozkazał Jezus.

13 A ci, którzy byli ochrzczeni w imię Jezusa, nazywani byli Kościołem Chrystusowym.

14 I stało się, gdy uczniowie Jezusa chodzili i głosili to, co oni słyszeli i widzieli, i chrzcili w imieniu Jezusa, gdy się uczniowie zgromadzili i połączyli się. w wielkiej modlitwie i poście.

15 I ukazał im się znowu Jezus, bo modlili się do Ojca, w imię jego; a przyszedł Jezus i stanął w pośrodku nich, i rzekł im: Cóż chcecie, co wam dam?

16 I rzekli do niego: Panie, spraw, abyś nam powiedział, jak nazwiemy ten kościół; ponieważ w tej sprawie są spory między ludźmi.

17 I rzekł im Pan: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Czemuż by lud szemrał i spierał się z tego powodu?

18 Czyż oni nie czytali pism świętych, które mówią: „Wy musicie wziąć na siebie imię Chrystusa, które jest moje imię? ponieważ z tego imienia będziecie wzywani w dniu ostatecznym; a kto weźmie nań imię moje, i będzie trwał aż do końca, ten będzie zbawiony w dniu ostatecznym;

19 Dlatego cokolwiek uczynicie, uczynicie to w imię moje; dlatego nazwiecie kościół w moim imieniu; a wzywać będziecie Ojca w imię moje, aby pobłogosławił kościół ze względu na mnie; i jak to jest mój kościół, skoro nazywa się to w moim imieniu?

20 Bo jeśli w imieniu Mojżesza wezwą kościół, to będzie to kościół Mojżesza; albo jeśli zostanie powołany w imieniu człowieka, to będzie to kościół człowieka; ale jeśli nazywa się to w moim imieniu, to jest to mój Kościół, jeśli tak się składa, że ​​są one zbudowane na mojej ewangelii.

21 Zaprawdę, powiadam wam, że jesteście zbudowani na mojej ewangelii; dlatego nazwiecie wszystko, co wy nazywacie w imieniu moim; dlatego jeśli wzywać będziecie Ojca, do kościoła, jeśli będzie to w moim imieniu, Ojciec was wysłucha;

22 A jeśli tak jest, że kościół jest zbudowany na mojej ewangelii, to wtedy Ojciec przedstawi w nim swoje dzieła;

23 Lecz jeźli nie jest zbudowana na ewangelii mojej, i jest zbudowana na uczynkach ludzkich, albo na uczynkach diabelskich, zaprawdę powiadam wam: mają radość w swoich uczynkach przez pewien czas, i przez koniec. Przyjdź, a oni są wyciosani i wrzucani do ognia, skąd nie ma powrotu;

24 Bo ich uczynki idą za nimi, bo z powodu ich uczynków są wyciosane; dlatego pamiętajcie o rzeczach, które wam powiedziałem.

25 Oto dałem wam moją ewangelię, i to jest ta ewangelia, którą wam dałem, że przyszedłem na świat, aby wypełnić wolę mojego Ojca, bo Ojciec Mnie posłał;

26 I posłał mnie Ojciec mój, abym został wywyższony na krzyżu; a potem zostałem wyniesiony na krzyż, aby przyciągnąć wszystkich ludzi do mnie:

27 Tak jak Ja zostałem wywyższony przez ludzi, tak i wy, ludzie powinni być podnoszeni przez Ojca, aby stanąć przede Mną, aby być sądzeni z ich uczynków, bez względu na to, czy są dobrzy, czy źli;

28 I z tego powodu zostałem wywyższony; dlatego, zgodnie z mocą Ojca, przyciągnę wszystkich do mnie, aby zostali osądzeni według ich uczynków.

29 I stanie się, że kto się upamięta i przyjmie chrzest w imię moje, będzie napełniony; a jeźliby wytrwał do końca, oto go bez winy pozostawię przed moim Ojcem, w dniu, w którym stanę, aby sądzić świat.

30 A kto nie wytrwa aż do końca, tenci jest ten, który jest wyciosany i wrzucony do ognia, od którego nie mogą już powrócić ze względu na sprawiedliwość Ojca; i to jest słowo, które dał dla dzieci ludzkich.

31 Z tego powodu wypełnia słowa, które dał, a nie kłamie, ale wypełnia wszystkie słowa jego; i żadna nieczysta rzecz nie może wejść do jego królestwa;

32 Dlatego nic nie wchodzi do jego odpocznienia, oprócz tych, którzy obmyli swe szaty we krwi mojej z powodu swojej wiary i pokuty wszystkich grzechów, i wierności aż do końca.

33 A oto przykazanie: upamiętajcie się, wy wszystkie krańce ziemi, przyjdźcie do mnie i zostańcie ochrzczeni w imię moje, abyście byli uświęceni przez przyjęcie Ducha Świętego, abyście na początku stali przedemną bez skazy. dzień.

34 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: To jest moja ewangelia; i wiecie, co musicie uczynić w moim zborze; albowiem uczynki, któreście widzieli, czyńcie, to i wy czynić będziecie;

35 Bo to, co ujrzeliście Mnie, uczyńcie, tak i wy czynić będziecie; przetoż jeźli to czynicie, błogosławieni jesteście, albowiem wy zostaniecie wywyższeni w dniu ostatecznym.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 13

1 Napiszcie rzeczy, które widzieliście i słyszeliście, oprócz tych, którzy są zabronieni; piszcie dzieła tego ludu, który będzie tak jak napisano o tym, co było;

2 Albowiem oto z książek, które napisano, i które będą napisane, lud ten będzie sądzony, bo przez nich poznane będą ich uczynki.

3 A oto wszystko napisane jest przez Ojca; dlatego z książek, które będą spisane, świat będzie sądzony.

4 I wiedzcie, że będziecie sędziami tego ludu według sądu, który Ja wam dam, który będzie sprawiedliwy;

5 Jakiż więc człowiek powinien być? Zaprawdę, powiadam wam, jako i ja. A teraz idę do Ojca.

6 Zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, w imieniu mojem będzie wam dane; dlatego proście, a otrzymacie; zapukajcie, a będzie wam otworzone; bo kto prosi, przyjmuje i ten, który puka, otworzą się.

7 A oto teraz radość moja jest wielka, aż do pełni, przez ciebie i przez to pokolenie; tak, a nawet Ojciec raduje się, a także wszyscy święci aniołowie, z powodu ciebie i tego pokolenia; bo żaden z nich nie jest stracony.

8 Oto Ja chcę, abyście zrozumieli; bo mam na myśli tych, którzy teraz żyją, tego pokolenia; i żaden z nich nie jest stracony; i w nich mam pełnię radości.

9 Ale oto mnie ono smuci z powodu czwartego pokolenia z tego pokolenia, bo oni zostali przez niego pochwyceni, tak jak i syn zatracenia; bo sprzedadzą mnie za srebro i za złoto, i za to, które mole są skorumpowane, a które złodzieje mogą przedrzeć się i ukraść.

10 W owym dniu odwiedzę ich, nawet obracając ich dzieła na własnych głowach.

11 I stało się, gdy Jezus skończył te słowa, rzekł do uczniów swoich: Wejdźcie do wąskiej bramy; Albowiem cieśnina jest bramą, a wąska droga, która prowadzi do życia, a niewielu jest takich, którzy ją znajdują, ale szeroka jest brama i szeroka droga, która prowadzi do śmierci, i wiele tam jest tamtych podróży, aż nadejdzie noc. , w którym żaden człowiek nie może pracować.

12 I stało się, gdy Jezus to powiedział, jeden po drugim mówił do uczniów swoich, mówiąc: Cóż chcecie ode mnie, abym poszedł do Ojca?

13 I wszyscy oni mówili, gdyby nie trzy, mówiąc: Pragniemy, abyśmy żyli aż do wieku ludzkiego, aby nasza posługa, do której nas powołałeś, mogła mieć koniec, abyśmy mogli szybko do ciebie dotrzeć, twoje królestwo.

14 A on im rzekł: Błogosławieni jesteście, albowiem tego chcecie ode mnie; dlatego po upływie siedemdziesięciu i dwóch lat przyjdziecie do Mnie w moim królestwie, a razem ze Mną odnajdziecie odpoczynek.

15 A gdy do nich przemówił, zwrócił się do nich i rzekł do nich: Cóż chcecie, abym wam uczynił, gdy odejdę do Ojca?

16 I zasnęli w sercu swoim, bo nie chcieli mu mówić tego, czego chcieli.

17 I rzekł do nich: Oto ja znam twoje myśli i pożądałeś tego, co Jan, mój umiłowany, który był ze mną w mojej służbie, zanim zostałem wywyższony przez Żydów, pożądany ode mnie;

18 Dlatego więcej błogosławieni jesteście, albowiem nie nasycicie się śmiercią, ale będziecie żyć, aby oglądać wszystkie czyny Ojca, dla synów ludzkich, aż do spełnienia się wszystkiego, zgodnie z wolą Ojca, kiedy przyjdę w mojej chwale z mocami nieba;

19 I nie będziecie znosić bólów śmierci; ale gdy przyjdę w mojej chwale, przemienicie się w mgnieniu oka, od śmiertelności do nieśmiertelności; a wtedy zostaniecie pobłogosławieni w królestwie mojego Ojca.

20 I znowu nie będziecie cierpieć, dopóki nie będziecie mieszkać w ciele, ani smutku, chyba że będzie to dla grzechów świata;

21 I wszystko to uczynię ze względu na to, czegoście ode mnie pożądali, albowiem pożądaliście, abyście mi przynieśli dusze ludzkie, podczas gdy świat stanie; dlatego otrzymacie pełnię radości; a usiądziesz w królestwie Ojca mego;

22 Tak, radość wasza będzie pełna, tak jak Ojciec dał mi pełnię radości; i będziecie tacy jak ja, a ja jestem jak Ojciec; a Ojciec i ja jesteśmy jednym;

23 A Duch Święty nosił zapis Ojca i mnie; a Ojciec darzy Ducha świętego synom ludzkim, przeze mnie.

24 I stało się, gdy Jezus przemówił tymi słowami, dotknął się każdego z nich swym palcem, oprócz tych trzech, którzy mieli spóźnić się, a potem odszedł.

25 A oto niebiosa otwarły się, i zostały wzięte do nieba, i widziały i słyszały niewypowiedziane rzeczy.

26 I było im zabronione, aby mówili: i nie dano im mocy, aby mogli mówić rzeczy, które widzieli i słyszeli;

27 I nie byli w stanie stwierdzić, czy byli w ciele, czy w ciele; albowiem im się wydawało jak przemienienie ich, że zostali przemienieni z tego ciała w nieśmiertelny stan, aby mogli ujrzeć rzeczy Boże.

28 I stało się, że znowu służyli na ziemi; nie służyli jednak temu, co słyszeli i widzieli, z powodu przykazania, które im dano w niebie.

29 A teraz, czy oni byli śmiertelni, czy nieśmiertelni, od dnia ich przemienienia, nie wiem; ale o ile wiem, zgodnie z zapisem, który został dany, wyruszyli na oblicze ziemi i służyli całemu ludowi, jednocząc aż tyle kościołów, ile uwierzyłoby w ich zwiastowanie; udzielając im chrztu;

30 A wszyscy, którzy byli ochrzczeni, przyjęli Ducha Świętego; i zostali wrzuceni do więzienia przez tych, którzy nie należeli do kościoła.

31 Więzienia nie mogły ich zatrzymać, ponieważ były rozdarte na dwoje, i zostały zrzucone na ziemię.

32 Ale oni uderzyli ziemię Słowem Bożym, tak iż przez moc jego wyrwali się z głębin ziemi; i dlatego nie mogli kopać dołów wystarczających do ich utrzymania.

33 I po trzykroć zostali wrzuceni do pieca i nie otrzymali żadnej krzywdy.

34 I dwa razy zostali wrzuceni do jaskini dzikich zwierząt; a oto oni bawili się z bestiami, jako dziecko z jagnięciem karmionym i nie otrzymali żadnej krzywdy.

35 I stało się tak, że poszli między wszystek lud Nefiego, i głosili Ewangelię Chrystusową wszystkiemu ludowi na obliczu ziemi;

36 I nawrócili się do Pana, i byli zjednoczeni w kościele Chrystusowym, i dlatego lud tego pokolenia został pobłogosławiony według słowa Jezusa.

37 A teraz ja, Mormon, kończę mówić o tych rzeczach przez jakiś czas.

38 Oto miałem zamiar napisać imiona tych, którzy nigdy nie mieli ochoty na śmierć; ale Pan zakazał, dlatego nie piszę ich, ponieważ oni są ukryci przed światem.

39 Ale oto widziałem ich, a służyli mi; a oto oni będą między poganami, a poganie ich nie znają.

40 Będą też między Żydami, a Żydzi ich nie poznają.

41 I stanie się, gdy wejdzie Pan w mądrość swoją, aby służyli wszystkim rozproszonym pokoleniom Izraelskim, i wszystkim narodom, członkom, językom i ludziom, i wyprowadził z nich do Jezusa wiele dusz. , aby spełniło się ich pragnienie, a także dzięki przekonującej mocy Boga, która jest w nich;

42 I oni są jak aniołowie Boga, i jeśli oni będą się modlić do Ojca w imieniu Jezusa, mogą sami sobie pokazać wszystko, co wydaje im się dobre;

43 Dlatego będą dzieło wielkie i cudowne dzieła przed wielkim i nadchodzącym dniem, gdy wszyscy ludzie z pewnością staną przed sądem Chrystusowym;

44 Tak, nawet między poganami, stanie się wielkie i cudowne dzieło dokonane przez nich przed tym dniem sądu.

45 A gdybyście mieli wszystkie pisma, które opisują wszystkie cudowne dzieła Chrystusa, to zgodnie ze słowami Chrystusa, wiecie, że te rzeczy na pewno nadejdą.

46 A będzieci temu, który nie usłucha słów Jezusa, a także tym, których wybrał i posłał między nich,

47 Bo kto nie przyjmuje słów Jezusa, i słów tych, których posłał, nie przyjmuje go; dlatego nie otrzyma ich w ostatnim dniu; i byłoby lepiej dla nich, gdyby się nie narodzili.

48 Czyż bowiem przypuszczacie, że możecie pozbyć się sprawiedliwości urażonego Boga, który został deptany pod stopy ludzi, aby zbawienie mogło nadejść?

49 A oto teraz, gdy mówiłem o tych, których wybrał Pan, a nawet o trzech, którzy zostali złapani w niebiosach, żebym nie wiedział, czy zostali oczyszczeni ze śmiertelności ku nieśmiertelności.

50 Lecz oto, odkąd napisałem, dowiadywałem się o Pana i objawił mi, że musi nastąpić przemiana na ich ciele, albo musi skończyć się śmiercią;

51 Aby się nie skosztowali śmierci, nastąpiła zmiana na ich ciałach, aby nie doznali cierpienia ani smutku, gdyby nie grzechy świata.

52 Teraz ta zmiana nie była równa tej, która powinna nastąpić w ostatnim dniu; ale nastąpiła na nich zmiana, tak że Szatan nie mógł mieć nad nimi władzy, że nie mógł ich kusić, i oni byli uświęceni w ciele, że byli święci i że moce ziemi nie mogły ich utrzymać ;

53 I w tym stanie mieli pozostać aż do dnia sądu Chrystusowego; I w tym dniu mieli otrzymać większą zmianę i zostać przyjęci do królestwa Ojca, aby już więcej nie iść, ale aby zamieszkać z Bogiem na wieki w niebiosach.

54 A oto teraz, powiadam wam, że gdy Pan uzna za stosowne, w swojej mądrości, że te słowa przyjdą do pogan, zgodnie z Jego słowem, to możecie wiedzieć, że przymierze, które Ojciec uczynił z Izraelici, którzy przywrócili ziemię ojcom, już zaczynają się wypełniać;

55 I dowiecie się, że wszystkie słowa Pana, które zostały wypowiedziane przez świętych proroków, spełnią się wszyscy; i nie musicie mówić, że Pan zwleka z przyjścieciem do Izraelitów;

56 A wy nie musicie sobie wyobrażać w swoich sercach, że słowa, które zostały wypowiedziane, są próżne, bo oto Pan zapamięta swoje przymierze, które uczynił swemu ludowi z domu Izraela.

57 A gdy ujrzycie te słowa, które idą między wami, nie musicie już dłużej odrzucać czynów Pańskich, bo miecz jego sprawiedliwości jest w jego prawej ręce, a oto w tym dniu, jeśli będziecie się bić jego czyny, sprawi, że wkrótce was wyprzedzą.

58 Wołowi temu, kto się spieszy z uczynków Pana; owszem, temu, który zaprze się Chrystusa i jego uczynków;

59 Tak, temu, który zaprzeczy objawieniom Pana, a to powie: Pan już nie działa przez objawienie, przez proroctwo, przez dary, przez języki, przez uzdrowienia, czy przez moc Duch Święty;

60 Owszem, i temu, który mówi tego dnia, nie może być cudu dokonanego przez Jezusa Chrystusa, aby uzyskać korzyść; bo kto to czyni, podobny będzie do syna zatracenia, dla którego nie było miłosierdzia według słowa Chrystusowego.

61 Tak, i nie musicie już dłużej syczeć, nie odtrącać, ani robić gierki z Żydami, ani z resztą domu Izraela, bo oto Pan pamięta o swoim przymierzu z nimi, a On uczyni im według to, co przysiągł;

62 Przetoż nie musicie przypuszczać, abyście lewą rękę Pańską obrócili na lewo, aby nie dokonał sądu nad wypełnieniem przymierza, które uczynił domowi Izraelskiemu.


3 NEFI, ROZDZIAŁ 14

1 Słuchajcie, o, wy, poganie, i słuchajcie słów Jezusa Chrystusa, Syna Boga żywego, który mi rozkazał, abym mówił o was, bo oto przykazał mi, abym pisał, mówiąc:

2 Odwróćcie wszystkich pogan z waszych złych dróg i pokutujcie z waszych złych uczynków, waszych liry i złudzeń, waszych nierządnych prawd i waszych sekretnych obrzydliwości, waszych bałwochwalstw, waszych morderstw, waszych kapłanów i waszych zawiści i wasze walki, i od wszelkiej niegodziwości i obrzydliwości,

3 Przyjdźcie do mnie i zostańcie ochrzczeni w imię moje, abyście otrzymali przebaczenie grzechów waszych i napełnieni Duchem Świętym, abyście byli policzeni z moim ludem, który jest z domu Izraela.


 

 

The Third Book of Nephi
The Son of Nephi, Who Was the Son of Helaman

Chapter 1

And Helaman was the son of Helaman, who was the son of Alma, who was the son of Alma, being a descendant of Nephi who was the son of Lehi, who came out of Jerusalem in the first year of the reign of Zedekiah, the king of Judah.

1 Now it came to pass that the ninety and first year had passed away; and it was six hundred years from the time that Lehi left Jerusalem; and it was in the year that Lachoneus was the chief judge and the governor over the land.

2 And Nephi, the son of Helaman, had departed out of the land of Zarahemla, giving charge unto his son Nephi, who was his eldest son, concerning the plates of brass, and all the records which had been kept, and all those things which had been kept sacred, from the departure of Lehi out of Jerusalem;

3 Then he departed out of the land, and whither he went, no man knoweth; and his son Nephi did keep the record in his stead, yea, the record of this people.

4 And it came to pass that in the commencement of the ninety and second year, behold the prophecies of the prophets began to be fulfilled more fully; for there began to be greater signs and greater miracles wrought among the people.

5 But there were some who began to say that the time was past for the words to be fulfilled, which were spoken by Samuel, the Lamanite.

6 And they began to rejoice over their brethren, saying, Behold, the time is past, and the words of Samuel are not fulfilled; therefore, your joy and your faith concerning this thing hath been vain.

7 And it came to pass that they did make a great uproar throughout the land; and the people who believed, began to be very sorrowful, lest by any means those things which had been spoken, might not come to pass.

8 But behold, they did watch steadfastly for that day, and that night, and that day, which should be as one day, as if there were no night, that they might know that their faith had not been vain.

9 Now it came to pass that there was a day set apart by the unbelievers, that all those who believed in those traditions should be put to death, except the sign should come to pass which had been given by Samuel the prophet.

10 Now it came to pass that when Nephi, the son of Nephi, saw this wickedness of his people, his heart was exceeding sorrowful.

11 And it came to pass that he went out and bowed himself down upon the earth, and cried mightily to his God, in behalf of his people; yea, those who were about to be destroyed because of their faith in the tradition of their fathers.

12 And it came to pass that he cried mightily unto the Lord, all that day; and behold, the voice of the Lord came unto him, saying, Lift up your head and be of good cheer, for behold, the time is at hand, and on this night shall the sign be given,

13 And on the morrow come I into the world, to shew unto the world that I will fulfill all that which I have caused to be spoken by the mouth of my holy prophets.

14 Behold, I come unto my own, to fulfill all things which I have made known unto the children of men, from the foundation of the world, and to do the will, both of the Father, and of the Son of the Father, because of me, and of the Son, because of my flesh.

15 And behold, the time is at hand, and this night shall the sign be given.

16 And it came to pass that the words which came unto Nephi were fulfilled, according as they had been spoken:

17 For behold at the going down of the sun, there was no darkness; and the people began to be astonished, because there was no darkness when the night came.

18 And there were many who had not believed the words of the prophets, fell to the earth, and became as if they were dead, for they knew that the great plan of destruction which they had laid for those who believed in the words of the prophets, had been frustrated, for the sign which had been given was already at hand; and they began to know that the Son of God must shortly appear;

19 Yea, in fine, all the people upon the face of the whole earth, from the west to the east, both in the land north and in the land south, were so exceedingly astonished, that they fell to the earth;

20 For they knew that the prophets had testified of these things for many years, and that the sign which had been given, was already at hand; and they began to fear because of their iniquity and their unbelief.

21 And it came to pass that there was no darkness in all that night, but it was as light as though it was midday.

22 And it came to pass that the sun did rise in the morning again, according to its proper order; and they knew that it was the day that the Lord should be born, because of the sign which had been given.

23 And it had come to pass, yea, all things, every whit, according to the words of the prophets.

24 And it came to pass also, that a new star did appear, according to the word.

25 And it came to pass that from this time forth, there began to be lyings sent forth among the people by Satan, to harden their hearts, to the intent that they might not believe in those signs and wonders which they had seen;

26 But notwithstanding those lyings and deceivings, the more part of the people did believe, and were converted unto the Lord.

27 And it came to pass that Nephi went forth among the people, and also many others, baptizing unto repentance, in the which, there were a great remission of sins.

28 And thus the people began again to have peace in the land; and there were no contentions, save it were a few that began to preach, endeavoring to prove by the scriptures, that it was no more expedient to observe the Law of Moses.

29 Now in this thing they did err, having not understood the scriptures.

30 But it came to pass that they soon became converted, and were convinced of the error which they were in, for it was made known unto them that the law was not yet fulfilled, and that it must be fulfilled in every whit;

31 Yea, the word came unto them that it must be fulfilled; yea, that one jot or tittle should not pass away, till it should all be fulfilled; therefore in this same year, were they brought to a knowledge of their error, and did confess their faults.

32 And thus the ninety and second year did pass away, bringing glad tidings unto the people because of the signs which did come to pass, according to the words of the prophecy of all the holy prophets.

33 And it came to pass that the ninety and third year did also pass away in peace, save it were for the Gadianton robbers, who dwelt upon the mountains, who did infest the land;

34 For so strong were their holds and their secret places that the people could not overpower them; therefore they did commit many murders, and did do much slaughter among the people.

35 And it came to pass that in the ninety and fourth year, they began to increase in a great degree, because there were many dissenters of the Nephites who did flee unto them, which did cause much sorrow unto those Nephites who did remain in the land;

36 And there was also a cause of much sorrow among the Lamanites, for behold, they had many children who did grow up and began to wax strong in years, that they became for themselves, and were led away by some who were Zoramites, by their lyings and their flattering words, to join those Gadianton robbers;

37 And thus were the Lamanites afflicted also, and began to decrease as to their faith and righteousness, because of the wickedness of the rising generation.

38 And it came to pass that thus passed away the ninety and fifth year also, and the people began to forget those signs and wonders which they had heard, and began to be less and less astonished at a sign or a wonder from heaven,

39 Insomuch that they began to be hard in their hearts, and blind in their minds, and began to disbelieve all which they had heard and seen, imagining up some vain thing in their hearts, that it was wrought by men, and by the power of the devil, to lead away and deceive the hearts of the people;

40 And thus did Satan get possession of the hearts of the people again, insomuch that he did blind their eyes, and lead them away to believe that the doctrine of Christ was a foolish and a vain thing.

41 And it came to pass that the people began to wax strong in wickedness and abominations; and they did not believe that there should be any more signs or wonders given;

42 And Satan did go about, leading away the hearts of the people, tempting them and causing them that they should do great wickedness in the land.

43 And thus did pass away the ninety and sixth year; and also the ninety and seventy year; and also the ninety and eighth year; and also the ninety and ninth year; and also an hundred years had passed away, since the days of Mosiah, who was king over the people of the Nephites.

44 And six hundred and nine years had passed away, since Lehi left Jerusalem; and nine years had passed away, from the time when the sign was given, which was spoken of by the prophets, that Christ should come into the world.

45 Now the Nephites began to reckon their time from this period when the sign was given or from the coming of Christ;

46 Therefore, nine years had passed away, and Nephi, who was the father of Nephi, who had the charge of the records, did not return to the land of Zarahemla, and could nowhere be found in all the land.

47 And it came to pass that the people did still remain in wickedness, notwithstanding the much preaching and prophesying which was sent among them; and thus passed away the tenth year also; and the eleventh year also passed away in iniquity.

48 And it came to pass in thirteenth year, there began to be wars and contentions throughout all the land; for the Gadianton robbers had become so numerous, and did slay so many of the people, and did lay waste so many cities, and did spread so much death and carnage throughout the land, that it became expedient that all the people, both the Nephites, and the Lamanites, should take up arms against them;

49 Therefore all the Lamanites, who had become converted unto the Lord, did unite with their brethren, the Nephites, and were compelled, for the safety of their lives, and their women and their children, to take up arms against those Gadianton robbers;

50 Yea, and also to maintain their rites, and their privileges of their church, and of their worship, and their freedom, and their liberty.

51 And it came to pass that before this thirteenth year had passed away, the Nephites were threatened with utter destruction, because of this war, which had become exceeding sore.

52 And it came to pass that those Lamanites who had united with the Nephites, were numbered among the Nephites: and their curse was taken from them, and their skin became white like unto the Nephites;

53 And their young men and their daughters became exceeding fair, and they were numbered among the Nephites, and were called Nephites. And thus ended the thirteenth year.

54 And it came to pass in the commencement of the fourteenth year, the war between the robbers and the people of Nephi did continue, and did become exceeding sore;

55 Nevertheless, the people of Nephi did gain some advantage of the robbers, insomuch that they did drive them back out of their lands into the mountains, and into their secret places. And thus ended the fourteenth year.

56 And in the fifteenth year they did come forth again against the people of Nephi; and because of the wickedness of the people of Nephi, and their many contentions and dissensions, the Gadianton robbers did gain many advantages over them.

57 And thus ended the fifteenth year, and thus were the people in a state of many afflictions; and the sword of destruction did hang over them, insomuch that they were about to be smitten down by it, and this because of their iniquity.


3 Nephi, Chapter 2

1 And now it came to pass that in the sixteenth year from the coming of Christ, Lachoneus, the governor of the land, received an epistle from the leader and the governor of this band of robbers;

2 And these are the words which were written, saying, Lachoneus, most noble and chief governor of the land, behold I write this epistle unto you, and do give unto you exceeding great praise because of your firmness, and also the firmness of your people, in maintaining that which ye suppose to be your right and liberty;

3 Yea, ye do stand well, as if ye were supported by the hand of a God in the defense of your liberty, and your property, and your country, or that which ye do call so.

4 And it seemeth a pity unto me, most noble Lachoneus, that ye should be so foolish and vain as to suppose that ye can stand against so many brave men, who are at my command, who do now at this time stand in their arms, and do await, with great anxiety, for the word, Go down upon the Nephites and destroy them.

5 And I, knowing of their unconquerable spirit, having proved them in the field of battle, and knowing of their everlasting hatred towards you, because of the many wrongs which ye have done unto them, therefore if they should come down against you, they would visit you with utter destruction;

6 Therefore I have written this epistle, sealing it with mine own hand, feeling for your welfare, because of your firmness in that which ye believe to be right, and your noble spirit in the field of battle;

7 Therefore I write unto you desiring that ye would yield up unto this my people, your cities, your lands, and your possessions, rather than that they should visit you with the sword, and that destruction should come upon you;

8 Or in other words, yield yourselves up unto us, and unite with us, and become acquainted with our secret works, and become our brethren, that ye may be like unto us; not our slaves, but our brethren, and partners of all our substance.

9 And behold, I swear unto you, If ye will do this, with an oath, ye shall not be destroyed; but if ye will not do this, I swear unto you, with an oath, that on the morrow month, I will command that my armies shall come down against you,

10 And they shall not stay their hand, and shall spare not, but shall slay you, and shall let fall the sword upon you, yea, even until ye shall become extinct.

11 And behold, I am Giddianhi; and I am the governor of this the secret society of Gadianton; which society, and the works thereof, I know to be good; and they are of ancient date, and they have been handed down unto us.

12 And I write this epistle unto you, Lachoneus, and I hope that ye will deliver up your lands, and your possessions, without the shedding of blood, that this my people may recover their rights and government who have dissented away from you, because of your wickedness in retaining from them their rights of government; and except ye do this, I will avenge their wrongs. I am Giddianhi.

13 And now it came to pass when Lachoneus received this epistle, he was exceedingly astonished, because of the boldness of Giddianhi, in demanding the possession of the land of the Nephites,

14 And also of threatening the people and avenging the wrongs of those that had received no wrong, save it were they had wronged themselves, by dissenting away unto those wicked and abominable robbers.

15 Now behold, this Lachoneus, the governor, was a just man, and could not be frightened by the demands and the threatenings of a robber;

16 Therefore he did not hearken to the epistle of Giddianhi, the governor of the robbers, but he did cause that his people should cry unto the Lord for strength against the time that the robbers should come down against them;

17 Yea, he sent a proclamation among all the people that they should gather together their women, and their children, their flocks and their herds, and all their substance, save it were their land, unto one place.

18 And he caused that fortifications should be built round about them, and the strength thereof should be exceeding great.

19 And he caused that there should be armies, both of the Nephites and of the Lamanites, or of all them who were numbered among the Nephites, should be placed as guards round about, to watch them, and to guard them from the robbers, day and night;

20 Yea, he said unto them, As the Lord liveth, except ye repent of all your iniquities, and cry unto the Lord, that they could in no wise be delivered out of the hands of those Gadianton robbers.

21 And so great and marvelous were the words and prophecies of Lachoneus, that they did cause fear to come upon all the people, and they did exert themselves in their might, to do according to the words of Lachoneus.

22 And it came to pass that Lachoneus did appoint chief captains over all the armies of the Nephites, to command them at the time that the robbers should come down out of the wilderness against them.

23 Now the chiefest among all the chief captains, and the great commander of all the armies of the Nephites, was appointed, and his name was Gidgiddoni.

24 Now it was the custom among all the Nephites, to appoint for their chief captains, save it were in their times of wickedness, some one that had the spirit of revelation, and also prophecy; therefore this Gidgiddoni was a great prophet among them, and also was the chief judge.

25 Now the people said unto Gidgiddoni, Pray unto the Lord, and let us go up upon the mountains, and into the wilderness, that we may fall upon the robbers and destroy them, in their own lands.

26 But Gidgiddoni saith unto them, The Lord forbid; for if we should go up against them, the Lord would deliver us into their hands;

27 Therefore we will prepare ourselves in the center of our lands, and we will gather all our armies together, and we will not go against them, but we will wait till they shall come against us;

28 Therefore as the Lord liveth, if we do this, he will deliver them into our hands.

29 And it came to pass in the seventeenth year, in the latter end of the year, the proclamation of Lachoneus had gone forth throughout all the face of the land,

30 And they had taken their horses, and their chariots, and their cattle, and all their flocks, and their herds, and their grain, and all their substance,

31 And did march forth by thousands; and by tens of thousands, until they had all gone forth to the place which had been appointed, that they should gather themselves together, to defend themselves against their enemies.

32 And the land which was appointed was the land of Zarahemla and the land which was between the land of Zarahemla and the land Bountiful; yea, to the line which was between the land Bountiful and the land Desolation;

33 And there were a great many thousand people who were called Nephites, who did gather themselves together in this land.

34 Now Lachoneus did cause that they should gather themselves together in the land southward, because of the great curse which was upon the land northward; and they did fortify themselves against their enemies;

35 And they did dwell in one land, and in one body, and they did fear the words which had been spoken by Lachoneus, insomuch that they did repent of all their sins;

36 And they did put up their prayers unto the Lord their God, that he would deliver them in the time that their enemies should come down against them to battle.

37 And they were exceeding sorrowful because of their enemy.

38 And Gidgiddoni did cause that they should make weapons of war, of every kind, that they should be strong with armor, and with shields, and with bucklers, after the manner of his instructions.

39 And it came to pass that in the latter end of the eighteenth year, those armies of robbers had prepared for battle, and began to come down, and to sally forth from the hills, and out of the mountains, and the wilderness, and their strongholds, and their secret places,

40 And began to take possession of the lands both which was in the land south, and which was in the land north, and began to take possession of all the lands which had been deserted by the Nephites, and the cities which had been left desolate.

41 But behold there were no wild beasts nor game in those lands which had been deserted by the Nephites, and there was no game for the robbers save it were in the wilderness.

42 And the robbers could not exist save it were in the wilderness, for the want of food; for the Nephites had left their lands desolate, and had gathered their flocks, and their herds and all their substance, and they were in one body;

43 Therefore there was no chance for the robbers to plunder and to obtain food, save it were to come up in open battle against the Nephites;

44 And the Nephites being in one body, and having so great a number, and having reserved for themselves provisions, and horses, and cattle, and flocks of every kind, that they might subsist for the space of seven years,

45 In the which time they did hope to destroy the robbers from off the face of the land. And thus the eighteenth year did pass away.

46 And it came to pass that in the nineteenth year, Giddianhi found that it was expedient that he should go up to battle against the Nephites, for there was no way that they could subsist, save it were to plunder, and rob, and murder.

47 And they durst not spread themselves upon the face of the land, insomuch that they could raise grain, lest the Nephites should come upon them and slay them;

48 Therefore Giddianhi gave commandment unto his armies, that in this year they should go up to battle against the Nephites.

49 And it came to pass that they did come up to battle; and it was in the sixth month; and behold, great and terrible was the day that they did come up to battle;

50 And they were girded about after the manner of robbers; and they had a lamb-skin about their loins, and they were dyed in blood; and their heads were shorn; and they had head-plates upon them;

51 And great and terrible was the appearance of the armies of Giddianhi, because of their armor, and because of their being dyed in blood.

52 And it came to pass that the armies of the Nephites, when they saw the appearance of the army of Giddianhi, had all fallen to the earth, and did lift their cries to the Lord their God, that he would spare them, and deliver them out of the hands of their enemies.

53 And it came to pass that when the armies of Giddianhi saw this, they began to shout with a loud voice, because of their joy; for they had supposed that the Nephites had fallen with fear, because of the terror of their armies;

54 But in this thing they were disappointed, for the Nephites did not fear them, but they did fear their God, and did supplicate him for protection;

55 Therefore when the armies of Giddianhi did rush upon them, they were prepared to meet them; yea, in the strength of the Lord they did receive them; and the battle commenced in this the sixth month;

56 And great and terrible was the battle thereof; yea, great and terrible was the slaughter thereof, insomuch that there never was known so great a slaughter among all the people of Lehi since he left Jerusalem.

57 And notwithstanding the threatenings and the oaths which Giddianhi had made, behold, the Nephites did beat them, insomuch that they did fall back from before them.

58 And it came to pass that Gidgiddoni commanded that his armies should pursue them as far as the borders of the wilderness, and that they should not spare any that should fall into their hands by the way;

59 And thus they did pursue them, and did slay them, to the borders of the wilderness, even until they had fulfilled the commandment of Gidgiddoni.

60 And it came to pass that Giddianhi, who had stood and fought with boldness, was pursued as he fled; and being weary because of his much fighting, he was overtaken and slain. And thus was the end of Giddianhi, the robber.

61 And it came to pass that the armies of the Nephites did return again to their place of security.

62 And it came to pass that this nineteenth year did pass away, and the robbers did not come again to battle; neither did they come in the twentieth year;

63 And in the twenty and first year they did not come up to battle, but they came up on all sides to lay siege round about the people of Nephi;

64 For they did suppose that if they should cut off the people of Nephi from their lands, and should hem them in on every side, and if they should cut them off from all their outward privileges, that they could cause them to yield themselves up according to their wishes.

65 Now they had appointed unto themselves another leader, whose name was Zemnarihah; therefore it was Zemnarihah that did cause that this siege should take place.

66 But behold this was an advantage to the Nephites; for it was impossible for the robbers to lay siege sufficiently long to have any effect upon the Nephites, because of their much provision which they had laid up in store, and because of the scantiness of provisions among the robbers;

67 For behold they had nothing save it were meat for their subsistence, which meat they did obtain in the wilderness.

68 And it came to pass that the wild game became scarce in the wilderness, insomuch that the robbers were about to perish with hunger.

69 And the Nephites were continually marching out by day and by night, and falling upon their armies, and cutting them off by thousands and by tens of thousands.

70 And thus it became the desire of the people of Zemnarihah, to withdraw from their design, because of the great destruction which came upon them by night and by day.

71 And it came to pass that Zemnarihah did give command unto his people, that they should withdraw themselves from the siege, and march into the furthermost parts of the land, northward.

72 And now, Gidgiddoni, being aware of their design, and knowing of their weakness because of the want of food, and the great slaughter which had been made among them, therefore he did send out his armies in the night time, and did cut off the way of their retreat, and did place his armies in the way of their retreat;

73 And this did they do in the night time, and got on their march beyond the robbers, so that on the morrow, when the robbers began their march, they were met by the armies of the Nephites, both in their front and in their rear.

74 And the robbers who were on the south, were also cut of in their places of retreat. And all these things were done by command of Gidgiddoni.

75 And there were many thousands who did yield themselves up prisoners unto the Nephites; and the remainder of them were slain; and their leader, Zemnarihah, was taken, and hanged upon a tree, yea, even upon the top thereof, until he was dead.

76 And when they had hanged him until he was dead, they did fell the tree to the earth, and did cry with a loud voice, saying, May the Lord preserve his people in righteousness and in holiness of heart, that they may cause to be felled to the earth all who shall seek to slay them because of power and secret combinations, even as this man hath been felled to the earth.

77 And they did rejoice and cry again with one voice, saying, May the God of Abraham, and the God of Isaac, and the God of Jacob, protect this people in righteousness, so long as they shall call on the name of their God for protection.

78 And it came to pass that they did break forth, all as one, in singing and praising their God, for the great thing which he had done for them, in preserving them from falling into the hands of their enemies;

79 Yea, they did cry, Hosanna to the Most High God; and they did cry, Blessed by the name of the Lord God Almighty, the Most High God.

80 And their hearts were swollen with joy, unto the gushing out of many tears, because of the great goodness of God in delivering them out of the hands of their enemies;

81 And they knew it was because of their repentance and their humility that they had been delivered from an everlasting destruction.

82 And now behold there was not a living soul among all the people of the Nephites, who did doubt in the least the words of all the holy prophets who had spoken;

83 For they knew that it must needs be that they must be fulfilled; and they knew that it must be expedient that Christ had come, because of the many signs which had been given, according to the words of the prophets,

84 And because of the things which had come to pass already, they knew that it must needs be that all things should come to pass according to that which had been spoken;

85 Therefore they did forsake all their sins and their abominations, and their whoredoms, and did serve God with all diligence day and night.

86 And now it came to pass that when they had taken all the robbers prisoners, insomuch that none did escape who were not slain, they did cast their prisoners into prison, and did cause the word of God to be preached unto them;

87 And as many as would repent of their sins and enter into a covenant that they would murder no more, were set at liberty;

88 But as many as there were who did not enter into a covenant, and who did still continue to have those secret murders in their hearts; yea; as many as were found breathing out threatenings against their brethren, were condemned and punished according to the law.

89 And thus they did put an end to all those wicked, and secret, and abominable combinations, in the which there was so much wickedness, and so many murders committed.

90 And thus had the twenty and second year passed away, and the twenty and third year also, and the twenty and fourth, and the twenty and fifth;

91 And thus had twenty and five years passed away, and there had many things transpired which, in the eyes of some, would be great and marvelous;

92 Nevertheless, they can not all be written in this book; yea, this book can not contain even a hundredth part of what was done among so many people, in the space of twenty and five years;

93 But behold there are records which do contain all the proceedings of this people; and a more short but a true account was given by Nephi;

94 Therefore I have made my record of these things according to the record of Nephi, which was engraven on the plates which were called the plates of Nephi.

95 And behold I do make this record on plates which I have made with mine own hands.

96 And behold, I am called Mormon, being called after the land of Mormon, the land in the which Alma did establish the church among this people; yea, the first church which was established among them after their transgression.

97 Behold I am a disciple of Jesus Christ, the Son of God. I have been called of him to declare his word among his people, that they might have everlasting life.

98 And it hath become expedient that I, according to the will of God, that the prayers of those who have gone hence, who were the holy ones, should be fulfilled according to their faith, should make a record of these things, which have been done;

99 Yea, a small record of that which hath taken place from the time that Lehi left Jerusalem, even down until the present time;

100 Therefore I do make my record from the accounts which have been given by those who were before me, until the commencement of my day; and then do I make a record of the things which I have seen with mine own eyes.

101 And I know the record which I make to be a just and a true record; nevertheless there are many things which, according to our language, we are not able to write.

102 And now I make an end of my saying which is of myself, and proceed to give my account of the things which have been before me. I am Mormon, and a pure descendant of Lehi.

103 I have reason to bless my God and my Savior Jesus Christ, that he brought our fathers out of the land of Jerusalem, (and no one knew it save it were himself and those whom he brought out of that land,) and that he hath given me and my people so much knowledge unto the salvation of our souls.

104 Surely he hath blessed the house of Jacob, and hath been merciful unto the seed of Joseph.

105 And insomuch as the children of Lehi have kept his commandments, he hath blessed them and prospered them according to his word;

106 Yea, and surely shall he again bring a remnant of the seed of Joseph to the knowledge of the Lord their God;

107 And as surely as the Lord liveth will he gather in from the four quarters of the earth, all the remnant of the seed of Jacob, who are scattered abroad upon all the face of the earth;

108 And as he hath covenanted with all the house of Jacob, even so shall the covenant wherewith he hath covenanted with the house of Jacob, be fulfilled in his own due time, unto the restoring all the house of Jacob unto the knowledge of the covenant that he hath covenanted with them;

109 And then shall they know their Redeemer, who is Jesus Christ, the Son of God; and then shall they be gathered in from the four quarters of the earth, unto their own lands, from whence they have been dispersed: yea, as the Lord liveth, so shall it be. Amen.


3 Nephi, Chapter 3

1 And now it came to pass that the people of the Nephites did all return to their own lands, in the twenty and sixth year, every man, with his family, his flocks and his herds, his horses and his cattle, and all things whatsoever did belong unto them.

2 And it came to pass that they had not eaten up all their provisions; therefore they did take with them all that they had not devoured, of all their grain of every kind, and their gold, and their silver, and all their precious things,

3 And they did return to their own lands and their possessions, both on the north and on the south, both on the land northward and on the land southward.

4 And they granted unto those robbers who had entered into a covenant to keep the peace of the land, who were desirous to remain Lamanites, lands, according to their numbers, that they might have, with their labors, wherewith to subsist upon; and thus they did establish peace in all the land.

5 And they began again to prosper and to wax great; and the twenty and sixth and seventh years passed away, and there was great order in the land; and they had formed their laws according to equity and justice.

6 And now there was nothing in all the land, to hinder the people from prospering continually, except they should fall into transgressions.

7 And now it was Gidgiddoni, and the judge Lachoneus, and those who had been appointed leaders, who had established this great peace in the land.

8 And it came to pass that there were many cities built anew, and there were many old cities repaired, and there were many highways cast up, and many roads made, which led from city to city, and from land to land, and from place to place.

9 And thus passed away the twenty and eighth year, and the people had continual peace.

10 But it came to pass in the twenty and ninth year, there began to be some disputings among the people;

11 And some were lifted up unto pride and boastings, because of their exceeding great riches, yea, even unto great persecutions: for there were many merchants in the land, and also many lawyers, and many officers.

12 And the people began to be distinguished by ranks, according to their riches, and their chances for learning;

13 Yea, some were ignorant because of their poverty, and others did receive great learning because of their riches;

14 Some were lifted up in pride, and others were exceeding humble; some did return railing for railing, while others would receive railing, and persecution, and all manner of afflictions, and would not turn and revile again, but were humble and penitent before God;

15 And thus there became a great inequality in all the land, insomuch that the church began to be broken up; yea, insomuch that in the thirtieth year the church was broken up in all the land, save it were among a few of the Lamanites, who were converted unto the true faith;

16 And they would not depart from it, for they were firm, and steadfast, and immovable, willing with all diligence to keep the commandments of the Lord.

17 Now the cause of this iniquity of the people, was this: Satan had great power, unto the stirring up of the people to do all manner of iniquity, and to the puffing them up with pride, tempting them to seek for power, and authority, and riches, and the vain things of the world.

18 And thus Satan did lead away the hearts of the people, to do all manner of iniquity; therefore they had not enjoyed peace but a few years.

19 And thus in the commencement of the thirtieth year, the people having been delivered up for the space of a long time, to be carried about by the temptations of the devil whithersoever he desired to carry them, and to do whatsoever iniquity he desired they should; and thus in the commencement of this, the thirtieth year, they were in a state of awful wickedness.

20 Now they did not sin ignorantly, for they knew the will of God concerning them, for it had been taught unto them; therefore they did willfully rebel against God.

21 And now it was in the days of Lachoneus, the son of Lachoneus, for Lachoneus did fill the seat of his father and did govern the people that year.

22 And there began to be men inspired from heaven, and sent forth, standing among the people in all the land, preaching and testifying boldly of the sins and iniquities of the people,

23 And testifying unto them concerning the redemption which the Lord would make for his people; or in other words, the resurrection of Christ; and they did testify boldly of his death and sufferings.

24 Now there were many of the people who were exceeding angry, because of those who testified of these things:

25 And those who were angry, were chiefly the chief judges, and they who had been high priests and lawyers;

26 Yea, all those who were lawyers, were angry with those who testified of these things.

27 Now there was no lawyer, nor judge, nor high priest, that could have power to condemn any one to death, save their condemnation was signed by the governor of the land.

28 Now there were many of those who testified of the things pertaining to Christ, who testified boldly, who were taken and put to death secretly by the judges, and the knowledge of their death came not unto the governor of the land, until after their death.

29 Now behold this was contrary to the laws of the land, that any man should be put to death, except they had power from the governor of the land;

30 Therefore a complaint came unto the land of Zarahemla, to the governor of the land, against these judges who had condemned the prophets of the Lord unto death, not according to the law.

31 Now it came to pass that they were taken and brought up before the judge, to be judged of the crime which they had done, according to the law which had been given by the people.

32 Now it came to pass that those judges had many friends and kindreds; and the remainder, yea, even almost all the lawyers and the high priests, did gather themselves together, and unite with the kindreds of those judges who were to be tried according to the law;

33 And they did enter into a covenant one with another, yea, even into that covenant which was given by them of old, which covenant was given and administered by the devil, to combine against all righteousness;

34 Therefore they did combine against the people of the Lord, and enter into a covenant to destroy them, and to deliver those who were guilty of murder from the grasp of justice, which was about to be administered according to the law.

35 And they did set at defiance the law and the rights of their country; and they did covenant, one with another, to destroy the governor, and to establish a king over the land, that the land should no more be at liberty, but should be subject unto kings.

36 Now behold, I will shew unto you that they did not establish a king over the land; but in this same year, yea, the thirtieth year, they did destroy upon the judgment seat, yea, did murder the chief judge of the land.

37 And the people were divided one against another; and they did separate one from another, into tribes, every man according to his family, and his kindred and friends; and thus they did destroy the government of the land.

38 And every tribe did appoint a chief, or a leader over them; and thus they became tribes, and leaders of tribes.

39 Now behold, there was no man among them, save he had much family and many kindreds and friends; therefore their tribes became exceeding great.

40 Now all this was done and there were no wars as yet among them: and all this iniquity had come upon the people, because they did yield themselves unto the power of Satan;

41 And the regulations of the government were destroyed, because of the secret combination of the friends and kindreds of those who murdered the prophets.

42 And they did cause a great contention in the land, insomuch that the more righteous part of the people, although they had nearly all become wicked; yea, there were but few righteous men among them.

43 And thus six years had not passed away, since the more part of the people had turned from their righteousness, like the dog to his vomit, or like the sow to her wallowing in the mire.

44 Now this secret combination which had brought so great iniquity upon the people, did gather themselves together, and did place at their head a man whom they did call Jacob; and they did call him their king;

45 Therefore he became a king over this wicked band; and he was one of the chiefest who had given his voice against the prophets who testified of Jesus.

46 And it came to pass that they were not so strong in number as the tribes of the people who were united together, save it were their leaders did establish their laws, every one according to his tribe;

47 Nevertheless they were enemies, notwithstanding they were not a righteous people; yet they were united in the hatred of those who had entered into a covenant to destroy the government;

48 Therefore Jacob seeing that their enemies were more numerous than they, he being the king of the band, therefore he commanded his people that they should take their flight into the northernmost part of the land,

49 And there build up unto themselves a kingdom, until they were joined by dissenters, (for he flattered them that there would be many dissenters,) and they become sufficiently strong to contend with the tribes of the people.

50 And they did so; and so speedy was their march, that it could not be impeded, until they had gone forth out of the reach of the people.

51 And thus ended the thirtieth year; and thus were the affairs of the people of Nephi.

52 And it came to pass in the thirty and first year, that they were divided into tribes, every man according to his family, kindred and friends;

53 Nevertheless they had come to an agreement that they would not go to war one with another; but they were not united as to their laws, and their manner of government, for they were established according to the minds of those who were their chiefs and their leaders.

54 But they did establish very strict laws that one tribe should not trespass against another, insomuch that in some degree they had peace in the land;

55 Nevertheless, their hearts were turned from the Lord their God, and they did stone the prophets, and did cast them out from among them.

56 And it came to pass that Nephi, having been visited by angels, and also by the voice of the Lord, therefore having seen angels, and being eye witness, and having had power given unto him that he might know concerning the ministry of Christ, and also being eye witness to their quick return from righteousness unto their wickedness and abominations;

57 Therefore, being grieved for the hardness of their hearts, and the blindness of their minds, went forth among them in that same year, and began to testify boldly, repentance and remission of sins through faith on the Lord Jesus Christ.

58 And he did minister many things unto them; and all of them can not be written, and a part of them would not suffice: therefore they are not written in this book. And Nephi did minister with power and with great authority.

59 And it came to pass that they were angry with him, even because he had greater power than they, for it were not possible that they could disbelieve his words, for so great was his faith on the Lord Jesus Christ, that angels did minister unto him daily;

60 And in the name of Jesus did he cast out devils and unclean spirits; and even his brother did he raise from the dead, after he had been stoned and suffered death by the people;

61 And the people saw it, and did witness of it, and were angry with him, because of his power; and he did also do many more miracles, in the sight of the people, in the name of Jesus.

62 And it came to pass that the thirty and first year did pass away, and there were but few who were converted unto the Lord;

63 But as many as were converted, did truly signify unto the people that they had been visited by the power and Spirit of God, which was in Jesus Christ, in whom they believed.

64 And as many as had devils cast out from them, and were healed of their sicknesses and their infirmities, did truly manifest unto the people that they had been wrought upon by the Spirit of God, and had been healed;

65 And they did shew forth signs also, and did do some miracles among the people.

66 Thus passed away the thirty and second year also.

67 And Nephi did cry unto the people in the commencement of the thirty and third year; and he did preach unto them repentance and remission of sins.

68 Now I would have you remember also, that there were none who were brought unto repentance, who were not baptized with water;

69 Therefore there were ordained of Nephi, men unto this ministry, that all such as should come unto them, should be baptized with water, and this as a witness and a testimony before God, and unto the people, that they had repented and received a remission of their sins.

70 And there were many in the commencement of this year, that were baptized unto repentance: and thus the more part of the year did pass away.


3 Nephi, Chapter 4

1 And now it came to pass that according to our record, and we know our record to be true, for behold, it was a just man who did keep the record; for he truly did many miracles in the name of Jesus;

2 And there was not any man who could do a miracle in the name of Jesus, save he were cleansed every whit from his iniquity.

3 And now it came to pass, if there was no mistake made by this man in the reckoning of our time, the thirty and third year had passed away, and the people began to look with great earnestness for the sign which had been given by the prophet Samuel, the Lamanite;

4 Yea, for the time that there should be darkness for the space of three days, over the face of the land.

5 And there began to be great doubtings and disputations among the people, notwithstanding so many signs had been given.

6 And it came to pass in the thirty and fourth year, in the first month, in the fourth day of the month, there arose a great storm, such an one as never had been known in all the land;

7 And there was also a great and terrible tempest; and there was terrible thunder, insomuch that it did shake the whole earth as if it was about to divide asunder; and there were exceeding sharp lightnings, such as never had been known in all the land.

8 And the city of Zarahemla did take fire; and the city of Moroni did sink into the depths of the sea, and the inhabitants thereof were drowned;

9 And the earth was carried up upon the city of Moronihah, that in the place of the city thereof, there became a great mountain; and there was a great and terrible destruction in the land southward.

10 But behold, there was a more great and terrible destruction in the land northward: for behold, the whole face of the land was changed, because of the tempests, and the whirlwinds, and the thunderings, and the lightnings, and the exceeding great quaking of the whole earth;

11 And the highways were broken up, and the level roads were spoiled, and many smooth places became rough, and many great and notable cities were sunk, and many were burned, and many were shook till the buildings thereof had fallen to the earth, and the inhabitants thereof were slain, and the places were left desolate;

12 And there were some cities which remained; but the damage thereof was exceeding great, and there were many in them who were slain;

13 And there were some who were carried away in the whirlwind; and whither they went, no man knoweth, save they know that they were carried away;

14 And thus the face of the whole earth became deformed, because of the tempests, and the thunderings, and the lightnings, and the quaking of the earth.

15 And behold, the rocks were rent in twain; yea, they were broken up upon the face of the whole earth, insomuch that they were found in broken fragments, and in seams, and in cracks, upon all the face of the land.

16 And it came to pass that when the thunderings, and the lightnings, and the storm, and the tempest, and the quakings of the earth did cease–for behold, they did last for about the space of three hours; and it was said by some that the time was greater;

17 Nevertheless, all these great and terrible things were done in about the space of three hours; and then behold, there was darkness upon the face of the land.

18 And it came to pass that there was thick darkness upon all the face of the land, insomuch that the inhabitants thereof who had not fallen, could feel the vapor of darkness;

19 And there could be no light, because of the darkness; neither candles, neither torches; neither could there be fire kindled with their fine and exceeding dry wood, so that there could not be any light at all;

20 And there was not any light seen, neither fire, nor glimmer, neither the sun, nor the moon, nor the stars, for so great were the mists of darkness which were upon the face of the land.

21 And it came to pass that it did last for the space of three days, that there was no light seen; and there was great mourning, and howling, and weeping among all the people continually;

22 Yea, great were the groanings of the people, because of the darkness and the great destruction which had come upon them.

23 And in one place they were heard to cry, saying, O that we had repented before this great and terrible day, and then would our brethren have been spared, and they would not have been burned in that great city Zarahemla.

24 And in another place they were heard to cry and mourn, saying, O that we had repented before this great and terrible day, and had not killed and stoned the prophets, and cast them out;

25 Then would our mothers, and our fair daughters, and our children have been spared, and not have been buried up in that great city Moronihah; and thus were the howlings of the people great and terrible.

26 And it came to pass that there was a voice heard among all the inhabitants of the earth upon all the face of this land, crying, Wo, wo, wo unto this people; wo unto the inhabitants of the whole earth, except they shall repent,

27 For the devil laugheth, and his angels rejoice, because of the slain of the fair sons and daughters of my people; and it is because of their iniquity and abominations that they are fallen.

28 Behold, that great city Zarahemla have I burned with fire, and the inhabitants thereof.

29 And behold, that great city Moroni have I caused to be sunk in the depths of the sea, and the inhabitants thereof to be drowned.

30 And behold, that great city Moronihah have I covered with earth, and the inhabitants thereof, to hide their iniquities and their abominations from before my face, that the blood of the prophets and of the saints shall not come up any more unto me against them.

31 And behold, the city of Gilgal have I caused to be sunk, and the inhabitants thereof to be buried up in the depths of the earth;

32 Yea, and the city of Onihah, and the inhabitants thereof, and the city of Mocum, and the inhabitants thereof, and the city of Jerusalem, and the inhabitants thereof, and waters have I caused to come up in the stead thereof,

33 To hide their wickedness and abominations from before my face, that the blood of the prophets and the saints shall not come up any more unto me against them.

34 And behold, the city of Gadiandi, and the city of Gadiomnah, and the city of Jacob, and the city Gimgimno, all these have I caused to be sunk, and made hills and valleys in the places thereof,

35 And the inhabitants thereof have I buried up in the depths of the earth, to hide their wickedness and abominations from before my face, that the blood of the prophets and the saints should not come up any more unto me against them.

36 And behold, that great city Jacobugath, which was inhabited by the people of the king of Jacob, have I caused to be burned with fire, because of their sins and their wickedness, which was above all the wickedness of the whole earth, because of their secret murders and combinations;

37 For it was they that did destroy the peace of my people and the government of the land: therefore I did cause them to be burned, to destroy them from before my face, that the blood of the prophets and the saints should not come up unto me any more against them.

38 And behold, the city of Laman, and the city of Josh, and the city of Gad, and the city of Kishkumen, have I caused to be burned with fire, and the inhabitants thereof, because of their wickedness in casting out the prophets, and stoning those whom I did send to declare unto them concerning their wickedness and their abominations;

39 And because they did cast them all out, that there were none righteous among them, I did send down fire and destroy them, that their wickedness and abominations might be hid from before my face, that the blood of the prophets and the saints whom I sent among them, might not cry unto me from the ground against them;

40 And many great destructions have I caused to come upon this land, and upon this people, because of their wickedness and their abominations.

41 O all ye that are spared, because ye were more righteous than they, will ye not now return unto me, and repent of your sins, and be converted, that I may heal you?

42 Yea, verily I say unto you, If ye will come unto me, ye shall have eternal life.

43 Behold, mine arm of mercy is extended towards you, and whosoever will come, him will I receive; and blessed are those who come unto me.

44 Behold I am Jesus Christ, the son of God. I created the heavens and the earth, and all things that in them are.

45 I was with the Father from the beginning. I am in the Father, and the Father in me; and in me hath the Father glorified his name.

46 I came unto my own, and my own received me not. And the scriptures, concerning my coming, are fulfilled.

47 And as many as have received me, to them have I given to become the sons of God; and even so will I to as many as shall believe on my name, for behold, by me redemption cometh, and in me is the Law of Moses fulfilled.

48 I am the light and the life of the world. I am Alpha and Omega, the beginning and the end.

49 And ye shall offer up unto me no more the shedding of blood; yea, your sacrifices and your burnt offerings shall be done away, for I will accept none of your sacrifices and your burnt offerings; and ye shall offer for a sacrifice unto me a broken heart and a contrite spirit.

50 And whoso cometh unto me with a broken heart and a contrite spirit, him will I baptize with fire and with the Holy Ghost, even as the Lamanites, because of their faith in me, at the time of their conversion, were baptized with fire and with the Holy Ghost, and they knew it not.

51 Behold, I have come unto the world to bring redemption unto the world, to save the world from sin: therefore whoso repenteth and cometh unto me as a little child, him will I receive; for of such is the kingdom of God.

52 Behold, for such I have laid down my life, and have taken it up again; therefore repent, and come unto me ye ends of the earth, and be saved.

53 And now behold, it came to pass that all the people of the land did hear these sayings; and did witness of it.

54 And after these sayings there was silence in the land for the space of many hours; for so great was the astonishment of the people that they did cease lamenting and howling for the loss of their kindred which had been slain, therefore there was silence in all the land for the space of many hours.

55 And it came to pass that there came a voice again unto the people, and all the people did hear, and did witness of it saying, O ye people of these great cities which have fallen, who are descendants of Jacob; yea, who are of the house of Israel, O, ye people of the house of Israel, how oft have I gathered you as a hen gathereth her chickens under her wings, and have nourished you.

56 And again, how oft would I have gathered you, as a hen gathereth her chickens under her wings; yea, O ye people of the house of Israel, who have fallen;

57 Yea, O ye people of the house of Israel; ye that dwell at Jerusalem, as ye that have fallen; yea, how oft would I have gathered you as a hen gathereth her chickens, and ye would not.

58 O ye house of Israel, whom I have spared, how oft will I gather you as a hen gathereth her chickens under her wings, if ye will repent and return unto me with full purpose of heart.

59 But if not, O house of Israel, the places of your dwellings shall become desolate, until the time of the fulfilling of the covenant to your fathers.

60 And now it came to pass that after the people had heard these words, behold they began to weep and howl again, because of the loss of their kindred and friends.

61 And it came to pass that thus did the three days pass away.

62 And it was in the morning, and the darkness dispersed from off the face of the land, and the earth did cease to tremble, and the rocks did cease to rend, and the dreadful groanings did cease, and all the tumultuous noises did pass away,

63 And the earth did cleave together again, that it stood, and the mourning and the weeping, and the wailing of the people who were spared alive, did cease;

64 And their mourning was turned into joy, and their lamentations into the praise and thanksgiving unto the Lord Jesus Christ, their Redeemer.

65 And thus far were the scriptures fulfilled, which had been spoken by the prophets.

66 And it was the more righteous part of the people who were saved, and it was they who received the prophets, and stoned them not; and it was they who had not shed the blood of the saints, who were spared;

67 And they were spared, and were not sunk and buried up in the earth; and they were not drowned in the depths of the sea; and they were not burned by fire, neither were they fallen upon and crushed to death;

68 And they were not carried away in the whirlwind; neither were they overpowered by the vapor of smoke and of darkness.

69 And now whoso readeth, let him understand; he that hath the scriptures, let him search them, and see and behold if all these deaths and destructions by fire, and by smoke, and by tempests, and by whirlwinds, and by the opening of the earth to receive them, and all these things, are not unto the fulfilling of the prophecies of many of the holy prophets.

70 Behold, I say unto you, Yea, many have testified of these things at the coming of Christ, and were slain because they testified of these things;

71 Yea, the prophet Zenos did testify of these things, and also Zenock spake concerning these things, because they testified particular concerning us, who are the remnant of their seed.

72 Behold our father Jacob also testified concerning a remnant of the seed of Joseph. And behold, are not we a remnant of the seed of Joseph?

73 And these things which testify of us, are they not written upon the plates of brass which our father Lehi brought out of Jerusalem?

74 And it came to pass that in the ending of the thirty and fourth year, behold I will shew unto you that the people of Nephi who were spared, and also those who had been called Lamanites, who had been spared, did have great favors shewn unto them, and great blessings poured out upon their heads, insomuch that soon after the ascension of Christ into heaven, he did truly manifest himself unto them, shewing his body unto them, and ministering unto them;

75 And an account of his ministry shall be given hereafter. Therefore for this time I make an end of my sayings.


3 Nephi, Chapter 5

Jesus Christ sheweth himself unto the people of Nephi, as the multitude were gathered together in the land Bountiful, and did minister unto them; and on this wise did he shew himself unto them.

1 And now it came to pass that there were a great multitude gathered together, of the people of Nephi, round about the temple which was in the land Bountiful;

2 And they were marveling and wondering one with another, and were shewing one to another the great and marvelous change which had taken place;

3 And they were also conversing about this Jesus Christ, of whom the sign had been given, concerning his death.

4 And it came to pass that while they were thus conversing one with another, they heard a voice, as if it came out of heaven; and they cast their eyes round about, for they understood not the voice which they heard;

5 And it was not a harsh voice, neither was it a loud voice, nevertheless, and notwithstanding it being a small voice, it did pierce them that did hear, to the center, insomuch that there was no part of their frame that it did not cause to quake; yea, it did pierce them to the very soul, and did cause their hearts to burn.

6 And it came to pass that again they heard the voice, and they understood it not; and again the third time they did hear the voice, and did open their ears to hear it;

7 And their eyes were towards the sound thereof; and they did look steadfastly towards heaven, from whence the sound came; and behold, the third time they did understand the voice which they heard;

8 And it said unto them, Behold, my beloved Son, in whom I am well pleased, in whom I have glorified my name, hear ye him.

9 And it came to pass as they understood, they cast their eyes up again towards heaven; and behold, they saw a man descending out of heaven;

10 And he was clothed in a white robe, and he came down and stood in the midst of them, and the eyes of the whole multitude were turned upon him, and they durst not open their mouths, even one to another, and wist not what it meant, for they thought it was an angel that had appeared unto them.

11 And it came to pass that he stretched forth his hand, and spake unto the people, saying, Behold I am Jesus Christ, of whom the prophets testified should come into the world:

12 And behold I am the light and the life of the world, and I have drunk out of that bitter cup which the Father hath given me, and have glorified the Father in taking upon me the sins of the world, in the which I have suffered the will of the Father in all things, from the beginning.

13 And it came to pass that when Jesus had spoken these words, the whole multitude fell to the earth, for they remembered that it had been prophesied among them that Christ should shew himself unto them after his ascension into heaven.

14 And it came to pass that the Lord spake unto them, saying, Arise and come forth unto me, that ye may thrust your hands into my side, and also that ye may feel the prints of the nails in my hands, and in my feet, that ye may know that I am the God of Israel, and the God of the whole earth, and have been slain for the sins of the world.

15 And it came to pass that the multitude went forth, and thrust their hands into his side, and did feel the prints of the nails in his hands and in his feet;

16 And this they did do, going forth one by one, until they had all gone forth, and did see with their eyes, and did feel with their hands, and did know of a surety, and did bear record, that it was he, of whom it was written by the prophets, should come.

17 And when they had all gone forth, and had witnessed for themselves, they did cry out with one accord, saying, Hosanna! Blessed be the name of the Most High God! And they did fall down at the feet of Jesus, and did worship him.

18 And it came to pass that he spake unto Nephi, (for Nephi was among the multitude,) and he commanded him that he should come forth.

19 And Nephi arose and went forth, and bowed himself before the Lord, and he did kiss his feet.

20 And the Lord commanded him that he should arise. And he arose and stood before him.

21 And the Lord said unto him, I give unto you power that ye shall baptize this people, when I am again ascended into heaven.

22 And again the Lord called others, and said unto them likewise; and he gave unto them power to baptize.

23 And he said unto them, On this wise shall ye baptize; and there shall be no disputations among you.

24 Verily I say unto you, that whoso repenteth of his sins through your words, and desireth to be baptized in my name, on this wise shall ye baptize them: Behold, ye shall go down and stand in the water, and in my name shall ye baptize them.

25 And now behold, these are the words which ye shall say, calling them by name, saying: Having authority given me of Jesus Christ, I baptize you in the name of the Father, and of the Son, and of the Holy Ghost. Amen.

26 And then shall ye immerse them in the water, and come forth again out of the water.

27 And after this manner shall ye baptize in my name, for behold, verily I say unto you, that the Father, and the Son, and the Holy Ghost are one; and I am in the Father, and the Father in me, and the Father and I are one.

28 And according as I have commanded you, thus shall ye baptize.

29 And there shall be no disputations among you, as there hath hitherto been; neither shall there be disputations among you concerning the points of my doctrine, as there hath hitherto been;

30 For verily, verily I say unto you, He that hath the spirit of contention, is not of me, but is of the devil, who is the father of contention, and he stirreth up the hearts of men to contend with anger one with another;

31 Behold, this is not my doctrine, to stir up the hearts of men with anger one against another; but this is my doctrine, that such things should be done away.

32 Behold, verily, verily I say unto you, I will declare unto you my doctrine. And this is my doctrine, and it is the doctrine which the Father hath given unto me;

33 And I bear record of the Father, and the Father beareth record of me, and the Holy Ghost beareth record of the Father and me, and I bear record that the Father commandeth all men, everywhere, to repent and believe in me;

34 And whoso believeth in me, and is baptized, the same shall be saved; and they are they who shall inherit the kingdom of God.

35 And whoso believeth not in me, and is not baptized, shall be damned.

36 Verily, verily I say unto you, that this is my doctrine; and I bear record of it from the Father; and whoso believeth in me, believeth in the Father also;

37 And unto him will the Father bear record of me; for he will visit him with fire and with the Holy Ghost;

38 And thus will the Father bear record of me; and the Holy Ghost will bear record unto him of the Father and me; for the Father, and I, and the Holy Ghost, are one.

39 And again I say unto you, Ye must repent, and become as a little child, and be baptized in my name, or ye can in no wise receive these things.

40 And again I say unto you, Ye must repent, and be baptized in my name, and become as a little child, or ye can in nowise inherit the kingdom of God.

41 Verily, verily I say unto you, that this is my doctrine; and whoso buildeth upon this, buildeth upon my rock; and the gates of hell shall not prevail against them.

42 And whoso shall declare more or less than this, and establish it for my doctrine, the same cometh of evil, and is not built upon my rock, but he buildeth upon a sandy foundation, and the gates of hell standeth open to receive such, when the floods come, and the winds beat upon them.

43 Therefore go forth unto this people, and declare the words which I have spoken, unto the ends of the earth.

44 And it came to pass that when Jesus had spoken these words unto Nephi, and to those who had been called, (now the number of them who had been called and received power and authority to baptize, were twelve,)

45 And behold he stretched forth his hand unto the multitude, and cried unto them, saying, Blessed are ye if ye shall give heed unto the words of these twelve whom I have chosen from among you to minister unto you, and to be your servants;

46 And unto them I have given power, that they may baptize you with water, and after that ye are baptized with water, behold I will baptize you with fire and with the Holy Ghost;

47 Therefore blessed are ye, if ye shall believe in me, and be baptized, after that ye have seen me, and know that I am.

48 And again, more blessed are they who shall believe in your words, because that ye shall testify that ye have seen me, and that ye know that I am.

49 Yea, blessed are they who shall believe in your words, and come down into the depths of humility, and be baptized; for they shall be visited with fire and with the Holy Ghost, and shall receive a remission of their sins.

50 Yea, blessed are the poor in spirit who come unto me, for theirs is the kingdom of heaven.

51 And again, blessed are all they that mourn, for they shall be comforted;

52 And blessed are the meek, for they shall inherit the earth.

53 And blessed are all they who do hunger and thirst after righteousness, for they shall be filled with the Holy Ghost.

54 And blessed are the merciful, for they shall obtain mercy.

55 And blessed are all the pure in heart, for they shall see God.

56 And blessed are all the peacemakers, for they shall be called the children of God.

57 And blessed are all they who are persecuted for my name’s sake, for theirs is the kingdom of heaven.

58 And blessed are ye when men shall revile you, and persecute, and shall say all manner of evil against you falsely, for my sake,

59 For ye shall have great joy and be exceeding glad, for great shall be your reward in heaven; for so persecuted they the prophets who were before you.

60 Verily, verily I say unto you, I give unto you to be the salt of the earth; but if the salt shall lose its savor, wherewith shall the earth be salted? The salt shall be thenceforth good for nothing, but to be cast out, and to be trodden under foot of men.

61 Verily, verily I say unto you, I give unto you to be the light of this people. A city that is set on a hill can not be hid.

62 Behold, do men light a candle and put it under a bushel? Nay, but on a candlestick, and it giveth light to all that are in the house;

63 Therefore let your light so shine before this people, that they may see your good works and glorify your Father who is in heaven.

64 Think not that I am come to destroy the law or the prophets. I am not come to destroy but to fulfill;

65 For verily I say unto you, One jot nor one tittle hath not passed away from the law, but in me it hath all been fulfilled.

66 And behold I have given you the law and the commandments of my Father, that ye shall believe in me, and that ye shall repent of your sins, and come unto me with a broken heart and a contrite spirit.

67 Behold, ye have the commandments before you, and the law is fulfilled; therefore come unto me and be ye saved;

68 For verily I say unto you, that except ye shall keep my commandments, which I have commanded you at this time, ye shall in no case enter into the kingdom of heaven.

69 Ye have heard that it hath been said by them of old time, and it is also written before you, that thou shalt not kill; and whosoever shall kill shall be in danger of the judgment of God.

70 But I say unto you, that whosoever is angry with his brother, shall be in danger of his judgment. And whosoever shall say to his brother, Raca, shall be in danger of the council; and whosoever shall say, Thou fool, shall be in danger of hell fire;

71 Therefore, if ye shall come unto me, or shall desire to come unto me, and rememberest that thy brother hath aught against thee,

72 Go thy way unto thy brother, and first be reconciled to thy brother, and then come unto me with full purpose of heart, and I will receive you.

73 Agree with thine adversary quickly, while thou art in the way with him, lest at any time he shall get thee, and thou shalt be cast into prison.

74 Verily, verily I say unto thee, Thou shalt by no means come out thence, until thou hast paid the uttermost senine.

75 And while ye are in prison, can ye pay even one senine? Verily, verily I say unto you, Nay.

76 Behold, it is written by them of old time, that thou shalt not commit adultery;

77 But I say unto you, that whosoever looketh on a woman to lust after her, hath committed adultery already in his heart.

78 Behold, I give you a commandment, that ye suffer none of these things to enter into your heart; for it is better that ye should deny yourselves of these things, wherein ye will take up your cross, than that ye should be cast into hell.

79 It hath been written, that whosoever shall put away his wife, let him give her a writing of divorcement.

80 Verily, verily I say unto you, that whosoever shall put away his wife, saving for the cause of fornication, causeth her to commit adultery; and whoso shall marry her who is divorced, committeth adultery.

81 And again it is written. Thou shalt not forswear thyself, but shalt perform unto the Lord thine oaths.

82 But verily, verily, I say unto you, Swear not at all; neither by heaven, for it is God’s throne; nor by the earth, for it is his footstool; neither shalt thou swear by thy head, because thou canst not make one hair black or white;

83 But let your communication be, Yea, yea; Nay, nay; for whatsoever cometh of more than these are evil.

84 And behold, it is written, An eye for an eye, and a tooth for a tooth.

85 But I say unto you, that ye shall not resist evil, but whosoever shall smite thee on thy right cheek, turn to him the other also.

86 And if any man will sue thee at the law, and take away thy coat, let him have thy cloak also.

87 And whosoever shall compel thee to go a mile, go with him twain.

88 Give to him that asketh thee, and to him that would borrow of thee, turn thou not away.

89 And behold, it is written also, that thou shalt love thy neighbor, and hate thine enemy;

90 But behold I say unto you, Love your enemies, bless them that curse you, do good to them that hate you, and pray for them who despitefully use you and persecute you,

91 That ye may be the children of your Father who is in heaven; for he maketh his sun to rise on the evil and on the good; therefore those things which were of old time, which were under the law, in me are all fulfilled.

92 Old things are done away, and all things have become new; therefore I would that ye should be perfect even as I, or your Father who is in heaven is perfect.

93 Verily, verily, I say that I would that ye should do alms unto the poor; but take heed that ye do not your alms before men to be seen of them; otherwise ye have no reward of your Father who is in heaven.

94 Therefore when ye shall do your alms, do not sound a trumpet before you, as will hypocrites do in the synagogues, and in the streets, that they may have glory of men. Verily, I say unto you, They have their reward.

95 But when thou doest alms, let not thy left hand know what thy right hand doeth;

96 That thine alms may be in secret; and thy Father who seeth in secret, himself shall reward thee openly.

97 And when thou prayest, thou shalt not do as the hypocrites, for they love to pray standing in the synagogues, and in the corners of the streets, that they may be seen of men. Verily, I say unto you, They have their reward.

98 But thou, when thou prayest, enter into thy closet, and when thou hast shut thy door, pray to thy Father who is in secret; and thy Father, who seeth in secret, shall reward thee openly.

99 But when ye pray, use not vain repetitions, as the heathen, for they think that they shall be heard for their much speaking.

100 Be not ye therefore like unto them, for your Father knoweth what things ye have need of before ye ask him.

101 After this manner therefore pray ye,

102 Our Father who art in heaven, hallowed by thy name.

103 Thy will be done on earth as it is in heaven.

104 And forgive us our debts, as we forgive our debtors.

105 And lead us not into temptation, but deliver us from evil.

106 For thine is the kingdom, and the power, and the glory, for ever. Amen.

107 For, if ye forgive men their trespasses, your heavenly Father will also forgive you; but if ye forgive not men their trespasses, neither will your Father forgive your trespasses.

108 Moreover, when ye fast, be not as the hypocrites, of a sad countenance, for they disfigure their faces, that they may appear unto men to fast. Verily, I say unto you, They have their reward.

109 But thou, when thou fastest, anoint thy head and wash thy face; that thou appear not unto men to fast, but unto thy Father, who is in secret; and thy Father who seeth in secret, shall reward thee openly.

110 Lay not up for yourselves treasures upon earth, where moth and rust doth corrupt, and thieves break through and steal,

111 But lay up for yourselves treasures in heaven, where neither moth nor rust doth corrupt, and where thieves do not break through nor steal.

112 For where your treasure is, there will your heart be also.

113 The light of the body is the eye, if therefore thine eye be single, thy whole body shall be full of light.

114 But if thine eye be evil, thy whole body shall be full of darkness. If therefore the light that is in thee be darkness, how great is that darkness!

115 No man can serve two masters, for either he will hate the one, and love the other: or else he will hold to the one, and despise the other. Ye can not serve God and Mammon.


3 Nephi, Chapter 6

1 And now it came to pass that when Jesus had spoken these words, he looked upon the twelve whom he had chosen, and said unto them, Remember the words which I have spoken.

2 For behold, ye are they whom I have chosen to minister unto this people.

3 Therefore I say unto you, Take no thought for your life, what ye shall eat, or what ye shall drink; nor yet for your body, what ye shall put on. Is not the life more than meat, and the body than raiment?

4 Behold the fowls of the air, for they sow not, neither do they reap, nor gather into barns; yet your heavenly Father feedeth them. Are ye not much better than they?

5 Which of you by taking thought can add one cubit unto his stature?

6 And why take ye thought for raiment? Consider the lilies of the field how they grow; they toil not, neither do they spin;

7 And yet I say unto you, that even Solomon, in all his glory, was not arrayed like one of these.

8 Wherefore, if God so clothe the grass of the field, which today is, and tomorrow is cast into the oven, even so will he clothe you, if ye are not of little faith.

9 Therefore take no thought, saying, What shall we eat? or, What shall we drink? or, Wherewithal shall we be clothed?

10 For your heavenly Father knoweth that ye have need of all these things.

11 But seek ye first the kingdom of God, and his righteousness, and all these things shall be added unto you.

12 Take therefore no thought for the morrow, for the morrow shall take thought for the things of itself. Sufficient is the day unto the evil thereof.

13 And now it came to pass that when Jesus had spoken these words, he turned again to the multitude, and did open his mouth unto them again, saying, Verily, verily, I say unto you, Judge not, that ye be not judged.

14 For with what judgment ye judge, ye shall be judged; and with what measure ye mete, it shall be measured to you again.

15 And why beholdest thou the mote that is in thy brother’s eye, but considerest not the beam that is in thine own eye?

16 Or how wilt thou say to thy brother, Let me pull the mote out of thine eye; and behold, a beam is in thine own eye?

17 Thou hypocrite, first cast the beam out of thine own eye: and then shalt thou see clearly to cast the mote out of thy brother’s eye.

18 Give not that which is holy unto the dogs, neither cast ye your pearls before swine, lest they trample them under their feet, and turn again and rend you.

19 Ask, and it shall be given unto you; seek, and ye shall find; knock, and it shall be opened unto you,

20 For every one that asketh, receiveth; and he that seeketh, findeth; and to him that knocketh, it shall be opened.

21 Or what man is there of you, who, if his son ask bread, will he give him a stone?

22 Or if he ask a fish, will he give him a serpent?

23 If ye then being evil know how to give good gifts unto your children, how much more shall your Father who is in heaven give good things to them that ask him?

24 Therefore all things whatsoever ye would that men should do to you, do ye even so to them, for this is the law and the prophets.

25 Enter ye in at the strait gate; for wide is the gate, and broad is the way, that leadeth to destruction, and many there be who go in thereat:

26 Because stait is the gate, and narrow is the way, which leadeth unto life, and few there be that find it.

27 Beware of false prophets, who come to you in sheep’s clothing, but inwardly they are ravening wolves.

28 Ye shall know them by their fruits. Do men gather grapes of thorns, or figs of thistles?

29 Even so every good tree bringeth forth good fruit; but a corrupt tree bringeth forth evil fruit.

30 A good tree can not bring forth evil fruit, neither a corrupt tree bring forth good fruit.

31 Every tree that bringeth not forth good fruit, is hewn down, and cast into the fire.

32 Wherefore, by their fruits ye shall know them.

33 Not every one that saith unto me, Lord, Lord, shall enter into the kingdom of heaven; but he that doeth the will of my Father who is in heaven.

34 Many will say to me in that day, Lord, Lord, have we not prophesied in thy name? and in thy name have cast out devils? and in thy name done many wonderful works?

35 And then will I profess unto them, I never knew you, depart from me, ye that work iniquity.

36 Therefore, whoso heareth these sayings of mine, and doeth them, I will liken him unto a wise man, who built his house upon a rock, and the rain descended, and the floods came, and the winds blew, and beat upon that house; and it fell not; for it was founded upon a rock.

37 And every one that heareth these sayings of mine, and doeth them not, shall be likened unto a foolish man, who built his house upon the sand, and the rain descended, and the floods came, and the winds blew, and beat upon that house; and it fell, and great was the fall of it.


3 Nephi, Chapter 7

1 And now it came to pass that when Jesus had ended these sayings, he cast his eyes round about on the multitude, and said unto them, Behold, ye have heard the things which I have taught before I ascended to my Father;

2 Therefore whoso remembereth these sayings of mine, and doeth them, him will I raise up at the last day.

3 And it came to pass that when Jesus had said these words, he perceived that there were some among them who marveled, and wondered what he would concerning the Law of Moses; for they understood not the saying, that old things had passed away, and that all things had become new.

4 And he said unto them, Marvel not that I said unto you, that old things had passed away, and that all things had become new.

5 Behold, I say unto you, that the law is fulfilled that was given unto Moses.

6 Behold, I am he that gave the law, and I am he who covenanted with my people Israel; therefore, the law in me is fulfilled, for I have come to fulfill the law; therefore, it hath an end.

7 Behold, I do not destroy the prophets, for as many as have not been fulfilled in me, verily, I say unto you, shall all be fulfilled.

8 And because I said unto you, that old things hath passed away, I do not destroy that which hath been spoken concerning things which are to come.

9 For behold, the covenant which I have made with my people, is not all fulfilled; but the law which was given unto Moses, hath an end in me.

10 Behold, I am the law, and the light; look unto me, and endure to the end, and ye shall live, for unto him that endureth to the end will I give eternal life.

11 Behold, I have given unto you the commandments; therefore keep my commandments.

12 And this is the law and the prophets, for they truly testified of me.

13 And now it came to pass that when Jesus had spoken these words, he said unto those twelve whom he had chosen, Ye are my disciples; and ye are a light unto this people, who are a remnant of the house of Joseph.

14 And behold, this is the land of your inheritance; and the Father hath given it unto you.

15 And not at any time hath the Father given me commandment that I should tell it unto your brethren at Jerusalem; neither at any time hath the Father given me commandment, that I should tell unto them concerning the other tribes of the house of Israel, whom the Father hath led away out of the land.

16 This much did the Father command me, that I should tell unto them, that other sheep I have, which are not of this fold; them also I must bring, and they shall hear my voice; and there shall be one fold, and one shepherd.

17 And now because of stiff-neckedness and unbelief, they understood not my word; therefore I was commanded to say no more of the Father concerning this thing unto them.

18 But, verily, I say unto you, that the Father hath commanded me, and I tell it unto you, that ye were separated from among them because of their iniquity; therefore it is because of their iniquity, that they know not of you.

19 And verily, I say unto you again, that the other tribes hath the Father separated from them; and it is because of their iniquity, that they know not of them.

20 And verily, I say unto you, that ye are they of whom I said, Other sheep I have which are not of this fold; them also I must bring, and they shall hear my voice, and there shall be one fold, and one shepherd.

21 And they understood me not, for they supposed it had been the Gentiles; for they understood not that the Gentiles should be converted through their preaching;

22 And they understood me not that I said they shall hear my voice; and they understood me not that the Gentiles should not at any time hear my voice; that I should not manifest myself unto them, save it were by the Holy Ghost.

23 But behold, ye have both heard my voice, and seen me, and ye are my sheep, and ye are numbered among those whom the Father hath given me.

24 And verily, verily, I say unto you, that I have other sheep, which are not of this land; neither of the land of Jerusalem; neither in any parts of that land round about, whither I have been to minister.

25 For they of whom I speak, are they who have not as yet heard my voice; neither have I at any time manifested myself unto them.

26 But I have received a commandment of the Father, that I shall go unto them, and that they shall hear my voice, and shall be numbered among my sheep, that there may be one fold, and one shepherd; therefore I go to shew myself unto them.

27 And I command you that ye shall write these sayings, after I am gone, that if it so be that my people at Jerusalem, they who have seen me, and been with me in my ministry, do not ask the Father in my name, that they may receive a knowledge of you by the Holy Ghost, and also of the other tribes whom they know not of,

28 That these sayings which ye shall write, shall be kept, and shall be manifested unto the Gentiles, that through the fullness of the Gentiles, the remnant of their seed who shall be scattered forth upon the face of the earth, because of their unbelief, may be brought in, or may be brought to a knowledge of me, their Redeemer.

29 And then will I gather them in from the four quarters of the earth; and then will I fulfill the covenant which the Father hath made unto all the people of the house of Israel.

30 And blessed are the Gentiles, because of their belief in me, in and of the Holy Ghost, which witness unto them of me and of the Father.

31 Behold, because of their belief in me, saith the Father, and because of the unbelief of you, O house of Israel, in the latter day shall the truth come unto the Gentiles, that the fullness of these things shall be made known unto them.

32 But wo, saith the Father, unto the unbelieving of the Gentiles, for notwithstanding they have come forth upon the face of this land, and have scattered my people, who are of the house of Israel; and my people who are of the house of Israel, have been cast out from among them, and have been trodden under feet by them;

33 And because of the mercies of the Father unto the Gentiles, and also the judgments of the Father upon my people, who are of the house of Israel, verily, verily, I say unto you, that after all this, and I have caused my people who are of the house of Israel, to be smitten, and to be afflicted, and to be slain, and to be cast out from among them, and to become hated by them, and to become a hiss and a byword among them.

34 And thus commandeth the Father that I should say unto you, At that day when the Gentiles shall sin against my gospel, and shall reject the fullness of my gospel, and shall be lifted up in the pride of their hearts above all nations, and above all the people of the whole earth, and shall be filled with all manner of lyings, and of deceits, and of mischiefs, and all manner of hypocrisy, and murders, and priestcrafts, and whoredoms, and of secret abominations;

35 And if they shall do all these things, and shall reject the fullness of my gospel, behold, saith the Father, I will bring the fullness of my gospel from among them;

36 And then will I remember my covenant which I have made unto my people, O house of Israel, and I will bring my gospel unto them;

37 And I will shew unto thee, O house of Israel, that the Gentiles shall not have power over you, but I will remember my covenant unto you, O house of Israel, and ye shall come unto the knowledge of the fullness of my gospel.

38 But if the Gentiles will repent, and return unto me, saith the Father, behold, they shall be numbered among my people, O house of Israel;

39 And I will not suffer my people, who are of the house of Israel, to go through among them, and tread them down, saith the Father.

40 But if they will not turn unto me, and hearken unto my voice, I will suffer them, yea, I will suffer my people, O house of Israel, that they shall go through among them, and shall tread them down,

41 And they shall be as salt that hath lost its savor, which is thenceforth good for nothing, but to be cast out, and to be trodden under foot of my people, O house of Israel.

42 Verily, verily, I say unto you, Thus hath the Father commanded me, that I should give unto this people this land for their inheritance.

43 And when the words of the prophet Isaiah shall be fulfilled, which say, Thy watchmen shall lift up the voice; with the voice together shall they sing, for they shall see eye to eye, when the Lord shall bring again Zion.

44 Break forth into joy, sing together, ye waste places of Jerusalem, for the Lord hath comforted his people, he hath redeemed Jerusalem.

45 The Lord hath made bare his holy arm in the eyes of all the nations; and all the ends of the earth shall see the salvation of God.


3 Nephi, Chapter 8

1 Behold, now it came to pass that when Jesus had spoken these words, he looked round about again on the multitude, and he said unto them, Behold, my time is at hand.

2 I perceive that ye are weak, that ye can not understand all my words which I am commanded of the Father to speak unto you at this time;

3 Therefore, go ye unto your homes, and ponder upon the things which I have said, and ask of the Father, in my name, that ye may understand; and prepare your minds for the morrow, and I come unto you again.

4 But now I go unto the Father, and also to shew myself unto the lost tribes of Israel, for they are not lost unto the Father, for he knoweth whither he hath taken them.

5 And it came to pass that when Jesus had thus spoken, he cast his eyes round about again on the multitude, and beheld they were in tears, and did look steadfastly upon him, as if they would ask him to tarry a little longer with them.

6 And he said unto them, Behold, my bowels are filled with compassion towards you: Have ye any that are sick among you, bring them hither.

7 Have ye any that are lame, or blind, or halt, or maimed, or leprous, or that are withered, or that are deaf, or that are afflicted in any manner, bring them hither, and I will heal them, for I have compassion upon you;

8 My bowels are filled with mercy; for I perceive that ye desire that I should shew unto you what I have done unto your brethren at Jerusalem, for I see that your faith is sufficient, that I should heal you.

9 And it came to pass that when he had thus spoken, all the multitude, with one accord, did go forth, with their sick, and their afflicted, and their lame, and with their blind, and with their dumb, and with all they that were afflicted in any manner; and he did heal them every one as they were brought forth unto him;

10 And they did all, both they who had been healed, and they who were whole, bow down at his feet, and did worship him;

11 And as many as could come, for the multitude, did kiss his feet, insomuch that they did bathe his feet with their tears.

12 And it came to pass that he commanded that their little children should be brought.

13 So they brought their little children and sat them down upon the ground round about him, and Jesus stood in the midst; and the multitude gave way till they had all been brought unto him.

14 And it came to pass that when they had all been brought, and Jesus stood in the midst, he commanded the multitude that they should kneel down upon the ground.

15 And it came to pass that when they had knelt upon the ground, Jesus groaned within himself, and saith, Father, I am troubled because of the wickedness of the people of the house of Israel.

16 And when he had said these words, he himself also knelt upon the earth, and behold he prayed unto the Father, and the things which he prayed, can not be written, and the multitude did bear record who heard him.

17 And after this manner do they bear record; the eye hath never seen, neither hath the ear heard, before, so great and marvelous things as we saw and heard Jesus speak unto the Father;

18 And no tongue can speak, neither can there be written by any man, neither can the hearts of men conceive so great and marvelous things as we both saw and heard Jesus speak;

19 And no one can conceive of the joy which filled our souls at the time we heard him pray for us unto the Father.

20 And it came to pass that when Jesus had made an end of praying unto the Father, he arose; but so great was the joy of the multitude, that they were overcome.

21 And it came to pass that Jesus spake unto them, and bade them arise.

22 And they arose from the earth, and he said unto them, Blessed are ye because of your faith. And now behold my joy is full.

23 And when he had said these words, he wept, and the multitude bear record of it, and he took their little children, one by one, and blessed them, and prayed unto the Father for them.

24 And when he had done this he wept again, and he spake unto the multitude, and saith unto them, Behold your little ones.

25 And as they looked to behold, they cast their eyes towards heaven, and they saw the heavens open, and they saw angels descending out of heaven as it were, in the midst of fire; and they came down and encircled those little ones about;

26 And they were encircled about with fire; and the angels did minister unto them, and the multitude did see and hear, and bear record; and they know that their record is true, for they all of them did see and hear, every man for himself;

27 And they were in number about two thousand and five hundred souls; and they did consist of men, women and children.

28 And it came to pass that Jesus commanded his disciples that they should bring forth some bread and wine unto him.

29 And while they were gone for bread and wine, he commanded the multitude that they should sit themselves down upon the earth.

30 And when the disciples had come with bread and wine, he took of the bread, and break and blessed it; and he gave unto the disciples, and commanded that they should eat.

31 And when they had eaten, and were filled, he commanded that they should give unto the multitude.

32 And when the multitude had eaten and were filled, he said unto the disciples, Behold, there shall one be ordained among you, and to him will I give power that he shall break bread, and bless it, and give it unto the people of my church, unto all those who shall believe and be baptized in my name.

33 And this shall ye always observe to do, even as I have done, even as I have broken bread, and blessed it, and gave it unto you.

34 And this shall ye do in remembrance of my body, which I have shewn unto you.

35 And it shall be a testimony unto the Father, that ye do always remember me.

36 And if ye do always remember me, ye shall have my Spirit to be with you.

37 And it came to pass that when he had said these words, he commanded his disciples that they should take of the wine of the cup, and drink of it, and that they should also give unto the multitude, that they might drink of it.

38 And it came to pass that they did so, and did drink of it, and were filled; and they gave unto the multitude, and they did drink, and they were filled.

39 And when the disciples had done this, Jesus said unto them, Blessed are ye for this thing which ye have done, for this is fulfilling my commandments, and this doth witness unto the Father that ye are willing to do that which I have commanded you.

40 And this shall ye always do unto those who repent and are baptized in my name; and ye shall do it in remembrance of my blood, which I have shed for you, that ye may witness unto the Father that ye do always remember me.

41 And if ye do always remember me, ye shall have my Spirit to be with you.

42 And I give unto you a commandment that ye shall do these things.

43 And if ye shall always do these things, blessed are ye, for ye are built upon my rock.

44 But whoso among you shall do more or less than these, are not built upon my rock, but are built upon a sandy foundation;

45 And when the rain descends, and the floods come, and the winds blow, and beat upon them, they shall fall, and the gates of hell are already open to receive them:

46 Therefore blessed are ye if ye shall keep my commandments, which the Father hath commanded me that I should give unto you.

47 Verily, verily, I say unto you, Ye must watch and pray always, lest ye be tempted by the devil, and ye are led away captive by him.

48 And as I have prayed among you, even so shall ye pray in my church, among my people who do repent and are baptized in my name.

49 Behold I am the light; I have set an example for you.

50 And it came to pass that when Jesus had spoken these words unto his disciples, he turned again unto the multitude, and said unto them, Behold, verily, verily, I say unto you, Ye must watch and pray always, lest ye enter into temptation;

51 For Satan desireth to have you, that he may sift you as wheat; therefore ye must always pray unto the Father in my name; and whatsoever ye shall ask the Father in my name, which is right, believing that ye shall receive, behold it shall be given unto you.

52 Pray in your families unto the Father, always in my name, that your wives and your children may be blessed.

53 And behold, ye shall meet together oft, and ye shall not forbid any man from coming unto you when ye shall meet together, but suffer them that they may come unto you, and forbid them not;

54 But ye shall pray for them, and shall not cast them out; and if it so be that they come unto you oft, ye shall pray for them unto the Father, in my name; therefore hold up your light that it may shine unto the world.

55 Behold I am the light which ye shall hold up–that which ye have seen me do.

56 Behold ye see that I have prayed unto the Father, and ye all have witnessed; and ye see that I have commanded that none of you should go away, but rather have commanded that ye should come unto me, that ye might feel and see;

57 Even so shall ye do unto the world; and whosoever breaketh this commandment, suffereth himself to be led into temptation.

58 And now it came to pass that when Jesus had spoken these words, he turned his eyes again upon the disciples whom he had chosen, and said unto them,

59 Behold, verily, verily, I say unto you, I give unto you another commandment, and then I must go unto my Father, that I may fulfill other commandments which he hath given me.

60 And now behold, this is the commandment which I give unto you, that ye shall not suffer any one knowingly, to partake of my flesh and blood unworthily, when ye shall minister it, for whoso eateth and drinketh my flesh and blood unworthily, eateth and drinketh damnation to his soul;

61 Therefore if ye know that a man is unworthy to eat and drink of my flesh and blood, ye shall forbid him; nevertheless ye shall not cast him out from among you, but ye shall minister unto him, and shall pray for him unto the Father, in my name,

62 And if it so be that he repenteth, and is baptized in my name, then shall ye receive him, and shall minister unto him of my flesh and blood;

63 But if he repent not, he shall not be numbered among my people, that he may not destroy my people, for behold I know my sheep, and they are numbered;

64 Nevertheless ye shall not cast him out of your synagogues, or your places of worship, for unto such shall ye continue to minister;

65 For ye know not but what they will return and repent, and come unto me with full purpose of heart, and I shall heal them, and ye shall be the means of bringing salvation unto them.

66 Therefore keep these sayings which I have commanded you, that ye come not under condemnation, for wo unto him whom the Father condemneth.

67 And I give you these commandments, because of the disputations which have been among you.

68 And blessed are ye if ye have no disputations among you.

69 And now I go unto the Father, because it is expedient that I should go unto the Father, for your sakes.

70 And it came to pass that when Jesus had made an end of these sayings, he touched with his hand the disciples whom he had chosen, one by one, even until he had touched them all, and spake unto them as he touched them;

71 And the multitude heard not the words which he spake, therefore they did not bear record; but the disciples bear record that he gave them power to give the Holy Ghost.

72 And I will shew unto you hereafter that this record is true.

73 And it came to pass that when Jesus had touched them all, there came a cloud and overshadowed the multitude, that they could not see Jesus.

74 And while they were overshadowed, he departed from them, and ascended into heaven.

75 And the disciples saw and did bear record that he ascended again into heaven.


3 Nephi, Chapter 9

1 And now it came to pass that when Jesus had ascended into heaven, the multitude did disperse, and every man did take his wife and his children, and did return to his own home.

2 And it was noised abroad among the people immediately, before it was yet dark, that the multitude had seen Jesus, and that he had ministered unto them, and that he would also shew himself on the morrow unto the multitude;

3 Yea, and even all the night it was noised abroad concerning Jesus; and insomuch did they send forth unto the people, that there were many, yea, an exceeding great number did labor exceedingly all that night, that they might be on the morrow in the place where Jesus should shew himself unto the multitude.

4 And it came to pass that on the morrow, when the multitude was gathered together, behold Nephi and his brother whom he had raised from the dead, whose name was Timothy, and also his son, whose name was Jonas, and also Mathoni, and Mathonihah, his brother, and Kumen, and Kumenonhi, and Jeremiah, and Shemnon, and Jonas, and Zedekiah, and Isaiah: now these were the names of the disciples whom Jesus had chosen.

5 And it came to pass that they went forth and stood in the midst of the multitude.

6 And behold, the multitude was so great, that they did cause that they should be separated into twelve bodies.

7 And the twelve did teach the multitude, and behold, they did cause that the multitude should kneel down upon the face of the earth, and should pray unto the Father, in the name of Jesus.

8 And the disciples did pray unto the Father also, in the name of Jesus.

9 And it came to pass that they arose and ministered unto the people.

10 And when they had ministered those same words which Jesus had spoken-nothing varying from the words which Jesus had spoken–behold, they knelt again, and prayed to the Father in the name of Jesus, and they did pray for that which they most desired; and they desired that the Holy Ghost should be given unto them.

11 And when they had thus prayed, they went down unto the water’s edge, and the multitude followed them.

12 And it came to pass that Nephi went down into the water, and was baptized.

13 And he came up out of the water, and began to baptize. And he baptized all those whom Jesus had chosen.

14 And it came to pass when they were all baptized, and had come up out of the water, the Holy Ghost did fall upon them, and they were filled with the Holy Ghost, and with fire.

15 And behold, they were encircled about as if it were fire; and it came down from heaven, and the multitude did witness it, and do bear record; and angels did come down out of heaven, and did minister unto them.

16 And it came to pass that while the angels were ministering unto the disciples, behold, Jesus came and stood in the midst, and ministered unto them.

17 And it came to pass that he spake unto the multitude, and commanded them that they should kneel down again upon the earth, and also that his disciples should kneel down upon the earth.

18 And it came to pass that when they had all knelt down upon the earth, he commanded his disciples that they should pray.

19 And behold they began to pray; and they did pray unto Jesus, calling him their Lord and their God.

20 And it came to pass that Jesus departed out of the midst of them, and went a little way off from them and bowed himself to the earth, and he said, Father, I thank thee that thou hast given the Holy Ghost unto these whom I have chosen; and it is because of their belief in me, that I have chosen them out of the world.

21 Father, I pray thee that thou wilt give the Holy Ghost unto all them that shall believe in their words.

22 Father, thou hast given them the Holy Ghost, because they believe in me, and thou seest that they believe in me, because thou hearest them, and they pray unto me; and they pray unto me because I am with them.

23 And now Father, I pray unto thee for them, and also for all those who shall believe on their words, that they may believe in me, that I may be in them as thou, Father, art in me, that we may be one.

24 And it came to pass, that when Jesus had thus prayed unto the Father, he came unto his disciples, and behold, they did still continue, without ceasing, to pray unto him; and they did not multiply many words, for it was given unto them what they should pray, and they were filled with desire.

25 And it came to pass that Jesus beheld them, as they did pray unto him, and his countenance did smile upon them, and the light of his countenance did shine upon them, and behold they were as white as the countenance, and also the garments of Jesus;

26 And behold the whiteness thereof did exceed all the whiteness, yea, even there could be nothing upon earth so white as the whiteness thereof.

27 And Jesus said unto them, Pray on; nevertheless they did not cease to pray.

28 And he turned from them again, and went a little way off, and bowed himself to the earth; and he prayed again unto the Father, saying, Father, I thank thee that thou hast purified these whom I have chosen, because of their faith.

29 And I pray for them, and also for them who shall believe on their words, that they may be purified in me, through faith on their words, even as they are purified in me.

30 Father, I pray not for the world, but for those whom thou hast given me out of the world, because of their faith, that they may be purified in me, that I may be in them as thou, Father, art in me, that we may be one, that I may be glorified in them.

31 And when Jesus had spoken these words, he came again unto his disciples, and behold they did pray steadfastly, without ceasing, unto him; and he did smile upon them again; and behold they were white, even as Jesus.

32 And it came to pass that he went again a little way off, and prayed unto the Father: and tongue can not speak the words which he prayed, neither can be written by man the words which he prayed.

33 And the multitude did hear, and do bear record, and their hearts were open, and they did understand in their hearts the words which he prayed.

34 Nevertheless, so great and marvelous were the words which he prayed, that they can not be written, neither can they be uttered by man.

35 And it came to pass that when Jesus had made an end of praying, he came again to the disciples, and said unto them, So great faith have I never seen among all the Jews; wherefore I could not shew unto them so great miracles, because of their unbelief.

36 Verily I say unto you, There are none of them that have seen so great things as ye have seen; neither have they heard so great things as ye have heard.

37 And it came to pass that he commanded the multitude that they should cease to pray, and also his disciples.

38 And he commanded them that they should not cease to pray in their hearts.

39 And he commanded them that they should arise and stand upon their feet. And they arose up and stood upon their feet.

40 And it came to pass that he break bread again, and blessed it, and gave to the disciples to eat.

41 And when they had eaten he commanded them that they should break bread, and give it unto the multitude.

42 And when they had given unto the multitude, he also gave them wine to drink, and commanded them that they should give unto the multitude.

43 Now there had been no bread, neither wine, brought by the disciples, neither by the multitude; but he truly gave unto them bread to eat, and also wine to drink;

44 And he said unto them, He that eateth this bread, eateth of my body to his soul, and he that drinketh of this wine, drinketh of my blood to his soul, and his soul shall never hunger nor thirst, but shall be filled.

45 Now when the multitude had all eaten and drunk, behold they were filled with the Spirit, and they did cry out with one voice, and gave glory to Jesus, whom they both saw and heard.

46 And it came to pass that when they had all given glory unto Jesus, he said unto them, Behold, now I finish the commandment which the Father hath commanded me concerning this people who are a remnant of the house of Israel.

47 Ye remember that I spake unto you, and said that when the words of Isaiah should be fulfilled, behold they are written, ye have them before you; therefore search them.

48 And verily, verily I say unto you, that when they shall be fulfilled, then is the fulfilling of the covenant which the Father hath made unto his people.

49 O house of Israel, and then shall the remnants which shall be scattered abroad upon the face of the earth, be gathered in from the east, and from the west, and from the south, and from the north; and they shall be brought to the knowledge of the Lord their God, who hath redeemed them.

50 And the Father hath commanded me that I should give unto you this land, for your inheritance.

51 And I say unto you, that if the Gentiles do not repent, after the blessing which they shall receive, after they have scattered my people, then shall ye who are a remnant of the house of Jacob, go forth among them;

52 And ye shall be in the midst of them, who shall be many; and ye shall be among them, as a lion among the beasts of the forests, and as a young lion among the flocks of sheep, who, if he goeth through, both treadeth down and teareth in pieces, and none can deliver.

53 Thy hand shall be lifted up upon thine adversaries, and all thine enemies shall be cut off.

54 And I will gather my people together, as a man gathereth his sheaves into the floor, for I will make my people with whom the Father hath covenanted, yea, I will make thy horn iron, and I will make thy hoofs brass.

55 And thou shalt beat in pieces many people; and I will consecrate their gain unto the Lord, and their substance unto the Lord of the whole earth. And behold, I am he who doeth it.

56 And it shall come to pass, saith the Father, that the sword of my justice shall hang over them at that day; and except they repent, it shall fall upon them, saith the Father, yea, even upon all the nations of the Gentiles.

57 And it shall come to pass that I will establish my people, O house of Israel.

58 And behold, this people will I establish in this land, unto the fulfilling of the covenant which I made with your father Jacob; and it shall be a new Jerusalem.

59 And the powers of heaven shall be in the midst of this people; yea, even I will be in the midst of you.

60 Behold, I am he of whom Moses spake, saying, A prophet shall the Lord your God raise up unto you of your brethren, like unto me, him shall ye hear in all things whatsoever he shall say unto you.

61 And it shall come to pass that every soul who will not hear that prophet, shall be cut off from among the people.

62 Verily, I say unto you, Yea; and all the prophets from Samuel, and those that follow after, as many as have spoken, have testified of me.

63 And behold ye are the children of the prophets; and ye are of the house of Israel; and ye are of the covenant which the Father made with your fathers, saying unto Abraham, And in thy seed, shall all the kindreds of the earth be blessed;

64 The Father having raised me up unto you first, and sent me to bless you, in turning away every one of you from his iniquities; and this because ye are the children of the covenant.

65 And after that ye were blessed, then fulfilleth the Father the covenant which he made with Abraham, saying, In thy seed shall all the kindreds of the earth be blessed, unto the pouring out of the Holy Ghost through me upon the Gentiles, which blessing upon the Gentiles, shall make them mighty above all, unto the scattering of my people, O house of Israel: and they shall be a scourge unto the people of this land.

66 Nevertheless, when they shall have received the fullness of my gospel, then if they shall harden their hearts against me, I will return their iniquities upon their own heads, saith the Father.

67 And I will remember the covenant which I have made with my people, and I have covenanted with them, that I would gather them together in mine own due time;

68 That I would give unto them again the land of their fathers, for their inheritance, which is the land of Jerusalem, which is the promised land unto them for ever, saith the Father.

69 And it shall come to pass that the time cometh, when the fullness of my gospel shall be preached unto them, and they shall believe in me, that I am Jesus Christ, the Son of God, and shall pray unto the Father in my name.

70 Then shall their watchmen lift up their voices; and with the voice together shall they sing; for they shall see eye to eye.

71 Then will the Father gather them together again, and give unto them Jerusalem for the land of their inheritance.

72 Then shall they break forth into joy–sing together ye waste places of Jerusalem: for the Father hath comforted his people, he hath redeemed Jerusalem.

73 The Father hath made bare his holy arm in the eyes of all the nations; and all the ends of the earth shall see the salvation of the Father; and the Father and I are one.

74 And then shall be brought to pass that which is written, Awake, awake again, and put on thy strength, O Zion; put on thy beautiful garments, O Jerusalem, the holy city, for henceforth there shall no more come into thee the uncircumcised and the unclean.

75 Shake thyself from the dust; arise, sit down, O Jerusalem; loose thyself from the bands of thy neck, O captive daughter of Zion.

76 For thus saith the Lord, Ye have sold yourselves for naught; and ye shall be redeemed without money.

77 Verily, verily, I say unto you, that my people shall know my name; yea, in that day they shall know that I am he that doth speak.

78 And then shall they say, How beautiful upon the mountains are the feet of him that bringeth good tidings unto them, that publisheth peace: that bringeth good tidings unto them of good, that publisheth salvation; that saith unto Zion, Thy God reigneth!

79 And then shall a cry go forth, Depart ye, depart ye, go ye out from thence, touch not that which is unclean; go ye out of the midst of her; be ye clean, that bear the vessels of the Lord.

80 For ye shall not go out with haste, nor go by flight: for the Lord will go before you; and the God of Israel shall be your rearward.

81 Behold, my servant shall deal prudently, he shall be exalted and extolled, and be very high.

82 As many were astonished at thee; (his visage was so marred more than any man, and his form more than the sons of men,)

83 So shall he sprinkle many nations; the kings shall shut their mouths at him: for that which had not been told them shall they see; and that which they had not heard shall they consider.

84 Verily, verily, I say unto you, All these things shall surely come, even as the Father hath commanded me.

85 Then shall this covenant which the Father hath covenanted with his people, be fulfilled; and then shall Jerusalem be inhabited again with my people, and it shall be the land of their inheritance.

86 And verily, I say unto you, I give unto you a sign, that ye may know the time when these things shall be about to take place, that I shall gather in from their long dispersion, my people, O house of Israel, and shall establish again among them my Zion.

87 And behold, this is the thing which I will give unto you for a sign, for verily I say unto you, that when these things which I declare unto you, and which I shall declare unto you hereafter of myself, and by the power of the Holy Ghost, which shall be given unto you of the Father, shall be made known unto the Gentiles,

88 That they may know concerning this people who are a remnant of the house of Jacob, and concerning this my people who shall be scattered by them;

89 Verily, verily, I say unto you, When these things shall be made known unto them of the Father, and shall come forth of the Father, from them unto you, for it is wisdom in the Father that they should be established in this land,

90 And be set up as a free people by the power of the Father, that these things might come forth from them unto a remnant of your seed, that the covenant of the Father may be fulfilled which he hath covenanted with his people, O house of Israel;

91 Therefore, when these works, and the work which shall be wrought among you hereafter, shall come forth from the Gentiles unto your seed, which shall dwindle in unbelief because of iniquity;

92 For thus it behooveth the Father that it should come forth from the Gentiles, that he may shew forth his power unto the Gentiles, for this cause, that the Gentiles, if they will not harden their hearts, that they may repent and come unto me, and be baptized in my name, and know of the true points of my doctrine, that they may be numbered among my people, O house of Israel:

93 And when these things come to pass, that thy seed shall begin to know these things, it shall be a sign unto them, that they may know that the work of the Father hath already commenced unto the fulfilling of the covenant which he hath made unto the people who are of the house of Israel.

94 And when that day shall come, it shall come to pass that kings shall shut their mouths; for that which had not been told them shall they see; and that which they had not heard shall they consider.

95 For in that day, for my sake shall the Father work a work, which shall be a great and a marvelous work among them; and there shall be among them who will not believe it, although a man shall declare it unto them.

96 But behold, the life of my servant shall be in my hand; therefore they shall not hurt him, although he shall be marred because of them.

97 Yet I will heal him, for I will shew unto them that my wisdom is greater than the cunning of the devil.

98 Therefore it shall come to pass, that whosoever will not believe in my words, who am Jesus Christ, whom the Father shall cause him to bring forth unto the Gentiles, and shall give unto him power that he shall bring them forth unto the Gentiles, (it shall be done even as Moses said,) they shall be cut off from among my people who are of the covenant;

99 And my people who are a remnant of Jacob, shall be among the Gentiles, yea, in the midst of them, as a lion among the beasts of the forest, as a young lion among the flocks of sheep, who, if he go through both treadeth down and teareth in pieces, and none can deliver.

100 Their hand shall be lifted up upon their adversaries, and all their enemies shall be cut off.

101 Yea, wo be unto the Gentiles, except they repent, for it shall come to pass in that day, saith the Father, that I will cut off thy horses out of the midst of thee, and I will destroy thy chariots, and I will cut off the cities of thy land and throw down all thy strongholds;

102 And I will cut off witchcrafts out of thy hand, and thou shalt have no more soothsayers:

103 Thy graven images I will also cut off, and thy standing images out of the midst of thee; and thou shalt no more worship the works of thy hands;

104 And I will pluck up thy groves out of the midst of thee; so will I destroy thy cities.

105 And it shall come to pass that all lyings, and deceivings, and envyings, and strifes, and priestcrafts and whoredoms, shall be done away.

106 For it shall come to pass, saith the Father, that at that day, whosoever will not repent and come unto my beloved Son, them will I cut off from among my people, O house of Israel, and I will execute vengeance and fury upon them, even as upon the heathen, such as they have not heard.


3 Nephi, Chapter 10

1 But if they will repent, and hearken unto my words, and harden not their hearts, I will establish my church among them, and they shall come in unto the covenant, and be numbered among this the remnant of Jacob, unto whom I have given this land for their inheritance, and they shall assist my people, the remnant of Jacob;

2 And also, as many of the house of Israel as shall come, that they may build a city, which shall be called the New Jerusalem;

3 And then shall they assist my people that they may be gathered in, who are scattered upon all the face of the land, in unto the New Jerusalem.

4 And then shall the power of heaven come down among them; and I also will be in the midst, and then shall the work of the Father commence, at that day even when this gospel shall be preached among the remnant of this people.

5 Verily, I say unto you, At that day shall the work of the Father commence among all the dispersed of my people; yea, even the tribes which have been lost, which the Father hath led away out of Jerusalem.

6 Yea, the work shall commence among all the dispersed of my people, with the Father, to prepare the way whereby they may come unto me, that they may call on the Father in my name;

7 Yea, and then shall the work commence, with the Father, among all nations, in preparing the way whereby his people may be gathered home to the land of their inheritance.

8 And they shall go out from all nations; and they shall not go out in haste, nor go by flight; for I will go before them, saith the Father, and I will be their rearward. And then shall that which is written come to pass.

9 Sing, O barren, thou that didst not bear; break forth into singing, and cry aloud, thou that didst not travail with child; for more are the children of the desolate than the children of the married wife, saith the Lord.

10 Enlarge the place of thy tent, and let them stretch forth the curtains of thy habitations; spare not, lengthen thy cords, and strengthen thy stakes;

11 For thou shalt break forth on the right hand and on the left; and thy seed shall inherit the Gentiles, and make the desolate cities to be inhabited.

12 Fear not; for thou shalt not be ashamed; neither be thou confounded; for thou shalt not be put to shame; for thou shalt forget the shame of thy youth, and shalt not remember the reproach of thy widowhood any more.

13 For thy maker, thy husband, the Lord of hosts is his name; and thy Redeemer, the Holy One of Israel; the God of the whole earth shall he be called.

14 For the Lord hath called thee as a woman forsaken and grieved in spirit, and a wife of youth, when thou wast refused, saith thy God.

15 For a small moment have I forsaken thee; but with great mercies will I gather thee.

16 In a little wrath I hid my face from thee for a moment; but with everlasting kindness will I have mercy on thee, saith the Lord thy Redeemer.

17 For this, the waters of Noah unto me, for as I have sworn that the waters of Noah should no more go over the earth, so have I sworn that I would not be wroth with thee.

18 For the mountains shall depart and the hills be removed; but my kindness shall not depart from thee, neither shall the covenant of my peace be removed, saith the Lord that hath mercy on thee.

19 O thou afflicted, tossed with tempest, and not comforted; behold, I will lay thy stones with fair colors, and lay thy foundations with sapphires.

20 And I will make thy windows of agates, and thy gates of carbuncles, and all thy borders of pleasant stones.

21 And all thy children shall be taught of the Lord; and great shall be the peace of thy children.

22 In righteousness shalt thou be established; thou shalt be far from oppression, for thou shalt not fear; and from terror, for it shall not come near thee.

23 Behold, they shall surely gather together against thee, not by me; whosoever shall gather together against thee shall fall for thy sake.

24 Behold, I have created the smith that bloweth the coals in the fire; and that bringeth forth an instrument for his work; and I have created the waster to destroy.

25 No weapon that is formed against thee shall prosper; and every tongue that shall revile against thee in judgment thou shalt condemn. This is the heritage of the servants of the Lord, and their righteousness is of me, saith the Lord.

26 And now behold I say unto you, that ye ought to search these things.

27 Yea, a commandment I give unto you, that ye search these things diligently; for great are the words of Isaiah.

28 For surely he spake as touching all things concerning my people which are of the house of Israel; therefore it must needs be that he must speak also to the Gentiles.

29 And all things that he spake, hath been, and shall be, even according to the words which he spake.

30 Therefore give heed to my words; write the things which I have told you, and according to the times and the will of the Father, they shall go forth unto the Gentiles.

31 And whosoever will hearken unto my words, and repenteth, and is baptized, the same shall be saved.

32 Search the prophets, for many there be that testify of these things.

33 And now it came to pass that when Jesus had said these words, he said unto them again, after he had expounded all the scriptures unto them which they had received, he said unto them, Behold, other scriptures I would that ye should write, that ye have not.

34 And it came to pass that he said unto Nephi, Bring forth the record which ye have kept.

35 And when Nephi had brought forth the records, and laid them before him, he cast his eyes upon them, and said,

36 Verily, I say unto you, I commanded my servant Samuel, the Lamanite, that he should testify unto this people, that at the day that the Father should glorify his name in me, that there were many saints who should arise from the dead, and should appear unto many, and should minister unto them.

37 And he said unto them, Were it not so?

38 And his disciples answered him and said, Yea, Lord, Samuel did prophesy according to thy words, and they were all fulfilled.

39 And Jesus said unto them, How be it that ye have not written this thing, that many saints did arise and appear unto many, and did minister unto them?

40 And it came to pass that Nephi remembered that this thing had not been written.

41 And it came to pass that Jesus commanded that it should be written, therefore it was written according as he commanded.


3 Nephi, Chapter 11

1 And now it came to pass that when Jesus had expounded all the scriptures in one, which they had written, he commanded them that they should teach the things which he had expounded unto them.

2 And it came to pass that he commanded them that they should write the words which the Father had given unto Malachi, which he should tell unto them.

3 And it came to pass that after they were written, he expounded them.

4 And these are the words which he did tell unto them, saying, Thus said the Father unto Malachi, Behold, I will send my messenger, and he shall prepare the way before me, and the Lord, whom ye seek, shall suddenly come to his temple, even the messenger of the covenant, whom ye delight in; behold, he shall come, saith the Lord of hosts.

5 But who may abide the day of his coming? and who shall stand when he appeareth? for he is like a refiner’s fire, and like fuller’s soap.

6 And he shall sit as a refiner and purifier of silver; and he shall purify the sons of Levi, and purge them as gold and silver, that they may offer unto the Lord an offering in righteousness.

7 Then shall the offering of Judah and Jerusalem be pleasant unto the Lord, as in the days of old, and as in former years.

8 And I will come near to you to judgment; and I will be a swift witness against the sorcerers, and against the adulterers, and against false swearers, and against those that oppress the hireling in his wages, the widow, and the fatherless, and that turn aside the stranger, and fear not me saith the Lord of hosts.

9 For I am the Lord, I change not; therefore ye sons of Jacob are not consumed.

10 Even from the days of your fathers ye are gone away from mine ordinances, and have not kept them. Return unto me, and I will return unto you, saith the Lord of hosts. But ye said, Wherein shall we return?

11 Will a man rob God? Yet ye have robbed me. But ye say, Wherein have we robbed thee? In tithes and offerings.

12 Ye are cursed with a curse, for ye have robbed me, even this whole nation.

13 Bring ye all the tithes into the storehouse, that there may be meat in my house, and prove me now herewith, saith the Lord of hosts, if I will not open you the windows of heaven, and pour you out a blessing, that there shall not be room enough to receive it.

14 And I will rebuke the devourer for your sakes, and he shall not destroy the fruits of your ground; neither shall your vine cast her fruit before the time in the fields, saith the Lord of hosts.

15 And all nations shall call you blessed, for ye shall be a delightsome land, saith the Lord of hosts.

16 Your words have been stout against me, saith the Lord. Yet ye say, What have we spoken against thee?

17 Ye have said, It is vain to serve God, and what doth it profit that we have kept his ordinances, and that we have walked mournfully before the Lord of hosts?

18 And now we call the proud happy, yea, they that work wickedness are set up; yea, them that tempt God are even delivered.

19 Then they that feared the Lord spake often one to another, and the Lord hearkened, and heard; and a book of remembrance was written before him for them that feared the Lord, and that thought upon his name.

20 And they shall be mine, saith the Lord of hosts, in that day when I make up my jewels; and I will spare them, as a man spareth his own son that serveth him.

21 Then shall ye return and discern between the righteous and the wicked, between him that serveth God, and him that serveth him not.

22 For behold, the day cometh, that shall burn as an oven; and all the proud, yea, and all that do wickedly, shall be stubble; and the day that cometh shall burn them up, saith the Lord of hosts, that it shall leave them neither root nor branch.

23 But unto you that fear my name, shall the Son of righteousness arise with healing in his wings; and ye shall go forth and grow up as calves of the stall.

24 And ye shall tread down the wicked; for they shall be ashes under the soles of your feet in the day that I shall do this, saith the Lord of hosts.

25 Remember ye the Law of Moses my servant, which I commanded unto him in Horeb for all Israel, with the statutes and judgments.

26 Behold, I will send you Elijah, the prophet, before the coming of the great and dreadful day of the Lord;

27 And he shall turn the heart of the fathers to the children, and the heart of the children to their fathers, lest I come and smite the earth with a curse.

28 And now it came to pass that when Jesus had told these things, he expounded them unto the multitude, and he did expound all things unto them, both great and small.

29 And he saith, These scriptures which ye had not with you, the Father commanded that I should give unto you, for it was wisdom in him that they should be given unto future generations.

30 And he did expound all things, even from the beginning until the time that he should come in his glory;

31 Yea, even all things which should come upon the face of the earth, even until the elements should melt with fervent heat, and the earth should be wrapped together as a scroll, and the heavens and the earth should pass away;

32 And even unto the great and last day, when all people, and all kindreds, and all nations and tongues shall stand before God, to be judged of their works, whether they be good or whether they be evil;

33 If they be good, to the resurrection of everlasting life; and if they be evil, to the resurrection of damnation, being on a parallel, the one on the one hand, and the other on the other hand, according to the mercy, and the justice, and the holiness which is in Christ, who was before the world began.


3 Nephi, Chapter 12

1 And now there can not be written in this book, even a hundredth part of the things which Jesus did truly teach unto the people; but behold the plates of Nephi do contain the more part of the things which he taught the people;

2 And these things have I written, which are a lesser part of the things which he taught the people; and I have written them to the intent that they may be brought again unto this people, from the Gentiles, according to the words which Jesus hath spoken.

3 And when they shall have received this, which is expedient that they should have first, to try their faith, and if it shall so be that they shall believe these things, then shall the greater things be made manifest unto them.

4 And if it so be that they will not believe these things, then shall the greater things be withheld from them, unto their condemnation.

5 Behold I was about to write them all which were engraven upon the plates of Nephi, but the Lord forbid it, saying, I will try the faith of my people; therefore I, Mormon, do write the things which have been commanded me of the Lord.

6 And now I, Mormon, make an end of my sayings, and proceed to write the things which have been commanded me; therefore I would that ye should behold that the Lord truly did teach the people, for the space of three days; and after that he did shew himself unto them oft, and did break bread oft, and bless it, and give it unto them.

7 And it came to pass that he did teach and minister unto the children of the multitude of whom hath been spoken, and he did loose their tongues, and they did speak unto their fathers great and marvelous things, even greater than he had revealed unto the people, and loosed their tongues that they could utter.

8 And it came to pass that after he had ascended into heaven the second time, that he shewed himself unto them, and had gone unto the Father, after having healed all their sick, and their lame, and opened the eyes of their blind, and unstopped the ears of the deaf, and even had done all manner of cures among them, and raised a man from the dead, and had shewn forth his power unto them, and had ascended unto the Father,

9 Behold, it came to pass on the morrow, that the multitude gathered themselves together, and they both saw and heard these children; yea, even babes did open their mouths, and utter marvelous things; and the things which they did utter were forbidden that there should not any man write them.

10 And it came to pass that the disciples whom Jesus had chosen, began from that time forth to baptize and to teach as many as did come unto them: and as many as were baptized in the name of Jesus were filled with the Holy Ghost.

11 And many of them saw and heard unspeakable things, which are not lawful to be written: and they taught, and did minister one to another; and they had all things common among them, every man dealing justly, one with another.

12 And it came to pass that they did do all things, even as Jesus had commanded them.

13 And they who were baptized in the name of Jesus, were called the church of Christ.

14 And it came to pass that as the disciples of Jesus were journeying and were preaching the things which they had both heard and seen, and were baptizing in the name of Jesus, it came to pass that the disciples were gathered together, and were united in mighty prayer and fasting.

15 And Jesus again shewed himself unto them, for they were praying unto the Father, in his name; and Jesus came and stood in the midst of them, and said unto them, What will ye that I shall give unto you?

16 And they said unto him, Lord, we will that thou wouldst tell us the name whereby we shall call this church; for there are disputations among the people concerning this matter.

17 And the Lord said unto them, Verily, verily I say unto you, Why is it that the people should murmur and dispute because of this thing?

18 Have they not read the scriptures, which say, Ye must take upon you the name of Christ, which is my name? for by this name shall ye be called at the last day; and whoso taketh upon him my name, and endureth to the end, the same shall be saved at the last day;

19 Therefore, whatsoever ye shall do, ye shall do it in my name; therefore ye shall call the church in my name; and ye shall call upon the Father in my name, that he will bless the church for my sake; and how be it my church, save it be called in my name?

20 For if a church be called in Moses’ name, then it be Moses’ church; or if it be called in the name of a man, then it be the church of a man; but if it be called in my name, then it is my church, if it so be that they are built upon my gospel.

21 Verily I say unto you, that ye are built upon my gospel; therefore ye shall call whatsoever things ye do call in my name; therefore if ye call upon the Father, for the church, if it be in my name, the Father will hear you;

22 And if it so be that the church is built upon my gospel, then will the Father shew forth his own works in it;

23 But if it be not built upon my gospel, and is built upon the works of men, or upon the works of the devil, verily I say unto you, They have joy in their works for a season, and by and by the end cometh, and they are hewn down and cast into the fire, from whence there is no return;

24 For their works do follow them, for it is because of their works that they are hewn down; therefore remember the things that I have told you.

25 Behold I have given unto you my gospel, and this is the gospel which I have given unto you, that I came into the world to do the will of my Father, because my Father sent me;

26 And my Father sent me that I might be lifted up upon the cross; and after that I had been lifted up upon the cross, I might draw all men unto me:

27 That as I have been lifted up by men, even so should men be lifted up by the Father, to stand before me, to be judged of their works, whether they be good or whether they be evil;

28 And for this cause have I been lifted up; therefore, according to the power of the Father, I will draw all men unto me, that they may be judged according to their works.

29 And it shall come to pass, that whoso repenteth and is baptized in my name, shall be filled; and if he endureth to the end, behold, him will I hold guiltless before my Father, at that day when I shall stand to judge the world.

30 And he that endureth not unto the end, the same is he that is also hewn down and cast into the fire, from whence they can no more return, because of the justice of the Father: and this is the word which he hath given unto the children of men.

31 And for this cause he fulfilleth the words which he hath given, and he lieth not, but fulfilleth all his words; and no unclean thing can enter into his kingdom;

32 Therefore nothing entereth into his rest, save it be those who have washed their garments in my blood, because of their faith, and the repentance of all their sins, and their faithfulness unto the end.

33 Now this is the commandment, Repent, all ye ends of the earth, and come unto me and be baptized in my name, that ye may be sanctified by the reception of the Holy Ghost, that ye may stand spotless before me at the last day.

34 Verily, verily I say unto you, This is my gospel; and ye know the things that ye must do in my church; for the works which ye have seen me do, that shall ye also do;

35 For that which ye have seen me do, even that shall ye do; therefore if ye do these things, blessed are ye, for ye shall be lifted up at the last day.


3 Nephi, Chapter 13

1 Write the things which ye have seen and heard, save it be those which are forbidden; write the works of this people, which shall be even as hath been written of that which hath been;

2 For behold, out of the books which have been written, and which shall be written, shall this people be judged, for by them shall their works be known unto men.

3 And behold, all things are written by the Father; therefore out of the books which shall be written, shall the world be judged.

4 And know ye that ye shall be judges of this people, according to the judgment which I shall give unto you, which shall be just;

5 Therefore what manner of men ought ye to be? Verily I say unto you, Even as I am. And now I go unto the Father.

6 And verily I say unto you, Whatsoever things ye shall ask the Father, in my name, it shall be given unto you; therefore ask, and ye shall receive; knock, and it shall be opened unto you; for he that asketh, receiveth, and unto him that knocketh, it shall be opened.

7 And now behold, my joy is great, even unto fullness, because of you, and also this generation; yea, and even the Father rejoiceth, and also all the holy angels, because of you and this generation; for none of them are lost.

8 Behold, I would that ye should understand; for I mean them who are now alive, of this generation; and none of them are lost; and in them I have fullness of joy.

9 But behold, it sorroweth me because of the fourth generation from this generation, for they are led away captive by him, even as was the son of perdition; for they will sell me for silver, and for gold, and for that which moth doth corrupt, and which thieves can break through and steal.

10 And in that day will I visit them, even in turning their works upon their own heads.

11 And it came to pass that when Jesus had ended these sayings, he saith unto his disciples, Enter ye in at the strait gate; for strait is the gate and narrow is the way that leads to life, and few there be that find it, but wide is the gate, and broad the way which leads to death, and many there be that travel therein, until the night cometh, wherein no man can work.

12 And it came to pass when Jesus had said these words, he spake unto his disciples, one by one, saying unto them, What is it that ye desire of me after that I am gone to the Father?

13 And they all spake, save it were three, saying, We desire that after we have lived unto the age of man, that our ministry, wherein thou hast called us, may have an end, that we may speedily come unto thee, in thy kingdom.

14 And he said unto them, Blessed are ye, because ye desire this thing of me; therefore after that ye are seventy and two years old, ye shall come unto me in my kingdom, and with me ye shall find rest.

15 And when he had spoken unto them, he turned himself unto the three, and said unto them, What will ye that I should do unto you, when I am gone unto the Father?

16 And they sorrowed in their hearts, for they durst not speak unto him the thing which they desired.

17 And he said unto them, Behold, I know your thoughts, and ye have desired the thing which John, my beloved, who was with me in my ministry, before that I was lifted up by the Jews, desired of me;

18 Therefore more blessed are ye, for ye shall never taste of death, but ye shall live to behold all the doings of the Father, unto the children of men, even until all things shall be fulfilled, according to the will of the Father, when I shall come in my glory, with the powers of heaven;

19 And ye shall never endure the pains of death; but when I shall come in my glory, ye shall be changed in the twinkling of an eye, from mortality to immortality; and then shall ye be blessed in the kingdom of my Father.

20 And again, ye shall not have pain while ye shall dwell in the flesh, neither sorrow, save it be for the sins of the world;

21 And all this will I do because of the thing which ye have desired of me, for ye have desired that ye might bring the souls of men unto me, while the world shall stand; and for this cause ye shall have fullness of joy; and ye shall sit down in the kingdom of my Father;

22 Yea, your joy shall be full, even as the Father hath given me fullness of joy; and ye shall be even as I am, and I am even as the Father; and the Father and I are one;

23 And the Holy Ghost beareth record of the Father and me; and the Father giveth the Holy Ghost unto the children of men, because of me.

24 And it came to pass that when Jesus had spoken these words, he touched every one of them with his finger, save it were the three who were to tarry, and then he departed.

25 And behold, the heavens were opened, and they were caught up into heaven, and saw and heard unspeakable things.

26 And it was forbidden them that they should utter: neither was it given unto them power that they could utter the things which they saw and heard;

27 And whether they were in the body or out of the body, they could not tell; for it did seem unto them like a transfiguration of them, that they were changed from this body of flesh, into an immortal state, that they could behold the things of God.

28 But it came to pass that they did again minister upon the face of the earth; nevertheless they did not minister of the things which they had heard and seen, because of the commandment which was given them in heaven.

29 And now whether they were mortal or immortal, from the day of their transfiguration, I know not; but this much I know, according to the record which hath been given, they did go forth upon the face of the land, and did minister unto all the people, uniting as many to the church as would believe in their preaching; baptizing them;

30 And as many as were baptized, did receive the Holy Ghost; and they were cast into prison by them who did not belong to the church.

31 And the prisons could not hold them, for they were rent in twain, and they were cast down into the earth.

32 But they did smite the earth with the word of God, insomuch that by his power they were delivered out of the depths of the earth; and therefore they could not dig pits sufficient to hold them.

33 And thrice they were cast into a furnace, and received no harm.

34 And twice they were cast into a den of wild beasts; and behold they did play with the beasts, as a child with a suckling lamb, and received no harm.

35 And it came to pass that thus they did go forth among all the people of Nephi, and did preach the gospel of Christ unto all people upon the face of the land;

36 And they were converted unto the Lord, and were united unto the church of Christ, and thus the people of that generation were blessed, according to the word of Jesus.

37 And now I, Mormon, make an end of speaking concerning these things, for a time.

38 Behold, I was about to write the names of those who were never to taste of death; but the Lord forbade, therefore I write them not for they are hid from the world.

39 But behold I have seen them, and they have ministered unto me; and behold they will be among the Gentiles, and the Gentiles knoweth them not.

40 They will also be among the Jews, and the Jews shall know them not.

41 And it shall come to pass, when the Lord seeth fit in his wisdom, that they shall minister unto all the scattered tribes of Israel, and unto all nations, kindreds, tongues and people, and shall bring out of them unto Jesus many souls, that their desire may be fulfilled, and also because of the convincing power of God which is in them;

42 And they are as the angels of God, and if they shall pray unto the Father in the name of Jesus, they can shew themselves unto whatsoever man it seemeth them good;

43 Therefore great and marvelous works shall be wrought by them, before the great and coming day, when all people must surely stand before the judgment seat of Christ;

44 Yea, even among the Gentiles shall there be a great and marvelous work wrought by them, before that judgment day.

45 And if ye had all the scriptures which give an account of all the marvelous works of Christ, ye would according to the words of Christ, know that these things must surely come.

46 And wo be unto him that will not hearken unto the words of Jesus, and also to them whom he hath chosen and sent among them,

47 For whoso receiveth not the words of Jesus, and the words of those whom he hath sent, receiveth not him; and therefore he will not receive them at the last day; and it would be better for them if they had not been born.

48 For do ye suppose that ye can get rid of the justice of an offended God, who hath been trampled under feet of men, that thereby salvation might come?

49 And now behold, as I spake concerning those whom the Lord had chosen, yea, even three who were caught up into the heavens, that I knew not whether they were cleansed from mortality to immortality.

50 But behold, since I wrote, I have inquired of the Lord, and he hath made it manifest unto me, that there must needs be a change wrought upon their bodies, or else it needs be that they must taste of death;

51 Therefore that they might not taste of death, there was a change wrought upon their bodies, that they might not suffer pain nor sorrow, save it were for the sins of the world.

52 Now this change was not equal to that which should take place at the last day; but there was a change wrought upon them, insomuch that Satan could have no power over them, that he could not tempt them, and they were sanctified in the flesh, that they were holy, and that the powers of the earth could not hold them;

53 And in this state they were to remain until the judgment day of Christ; and at that day they were to receive a greater change, and to be received into the kingdom of the Father to go no more out, but to dwell with God eternally in the heavens.

54 And now behold, I say unto you, that when the Lord shall see fit, in his wisdom, that these sayings shall come unto the Gentiles, according to his word, then ye may know that the covenant which the Father hath made with the children of Israel, concerning their restoration to the lands of their inheritance, is already beginning to be fulfilled;

55 And ye may know that the words of the Lord, which have been spoken by the holy prophets, shall all be fulfilled; and ye need not say that the Lord delays his coming unto the children of Israel;

56 And ye need not imagine in your hearts that the words which have been spoken are vain, for behold, the Lord will remember his covenant which he hath made unto his people of the house of Israel.

57 And when ye shall see these sayings coming forth among you, then ye need not any longer spurn at the doings of the Lord, for the sword of his justice is in his right hand, and behold at that day, if ye shall spurn at his doings, he will cause that it shall soon overtake you.

58 Wo unto him that spurneth at the doings of the Lord; yea, wo unto him that shall deny the Christ and his works;

59 Yea, wo unto him that shall deny the revelations of the Lord, and that shall say, The Lord no longer worketh by revelation, or by prophecy, or by gifts, or by tongues, or by healings, or by the power of the Holy Ghost;

60 Yea, and wo unto him that shall say at that day, that there can be no miracle wrought by Jesus Christ, to get gain; for he that doeth this, shall become like unto the son of perdition, for whom there was no mercy, according to the word of Christ.

61 Yea, and ye need not any longer hiss, nor spurn, nor make game of the Jews, nor any of the remnant of the house of Israel, for behold the Lord remembereth his covenant unto them, and he will do unto them according to that which he hath sworn;

62 Therefore ye need not suppose that ye can turn the right hand of the Lord unto the left, that he may not execute judgment unto the fulfilling of the covenant which he hath made unto the house of Israel.


3 Nephi, Chapter 14

1 Hearken, O, ye Gentiles, and hear the words of Jesus Christ, the Son of the living God, which he hath commanded me that I should speak concerning you, for, behold he commandeth me that I should write, saying,

2 Turn all ye Gentiles, from your wicked ways, and repent of your evil doings, of your lyings and deceivings, and of your whoredoms, and of your secret abominations, and your idolatries, and of your murders, and your priestcrafts, and your envyings, and your strifes, and from all your wickedness and abominations,

3 And come unto me, and be baptized in my name, that ye may receive a remission of your sins, and be filled with the Holy Ghost, that ye may be numbered with my people, who are of the house of Israel.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.